Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wyświetlam najnowsze 50 komentarzy
nati napisał(a): Raz zdarzyło mi się coś dziwnego. Mieszkam na wsi i wokul sa pola i czasem jakiś mały lasek. Ja z koleżankami chodziłyśmy do takiego jednego w wakacje i troche w roku szkolnym. Ostatnio byłyśmy tam w weekend i zaczeły się dziać dziwne rzeczy. Słyszałyśmy pogiąg i głosy conajmniej 10 ludzi! Widziałyśmy cień takjakby chmury ale niebo było idealnie czyste. Uciekłyśmy z tamtąd. A kilka dni poźniej koleżanka z którą tam byłam powiedziała mi że widziała jaką postać a potem zachowywałam sie dziwnie a ja przypomniałam sobie jak prawie trafiła mnie w głowę jabłkiem twierdząc że chciałam żeby mi je podała. Opowiedziała mi o tym moim dziwnym zachowaniu i błyskawiczną zmianą stroju. To było bardzo dziwne! Chętnie opowiem szczegóły jeśli ktoś będzie chciał. A jeśli ktoś wie co to mogło być poroszę o odpowiedz.
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)




Konwestionałowie napisał(a): Demon to dosłownie ten, który coś rozdziela lub ten, który coś przydziela, także: nadprzyrodzona potęga, dola; łac. demon) istoty występujące w wielu wierzeniach ludowych, mitologiach i religiach, które zajmują pozycję pośrednią między bogami a ludźmi, między sferą ziemsko-ludzką, materialną, a sferą boską, czysto duchową; istoty o cechach na wpół ludzkich, na wpół boskich; najczęściej są to nieprzyjazne człowiekowi duchy, związane pierwotnie z pojęciem nieczystości sakralnej. Dostaliśmy ostatnio informacje o demonach, które co Halloween napadają na pomniki na cmentarzu odkopują groby, wyciągają ludzi z trumny. Także w dziwnych okolicznościach po wsi w Chesterfield giną czarne koty z informacji wynika że właśnie te koty służą Demonom do ożywiania ludzi poprzez ocieranie krwi o twarz w ten sposób powstaje demon w postaci ducha inaczej zmory która powstrzymuje chrześcijan przed np.: wstawaniem z łóżka trzyma osoby aby nie wstały itp. Demony najczęściej są ubrane w czarne ciuchy przerażające kolczatki z ostrzami na szyi, znakiem gwiazdy pogańskiej.
(komentarz do artykułu Czy demony naprawdę istnieją?)




diego napisał(a): bedac w strazy granicznej w1992 roku okolo godz 3 rano siedzac w szalasie z kumplem byla zima zaczelo cos chodzic poza szalasem wyszlismy trzymajac odbezpieczona bron zaswiecilismy latarkami i nic tam nie bylo ani sladow na sniegu z powrotem weszlismy do szalasu bo lo zimno i znow z tego miejsca gdzie stanelo cos ruszylo i zatrzymalo sie przy wejsciu wlaczylem naprawde duza latarke i nic opuscilismy to miejsce nie odzywajac sie nic do siebie to jest autentyk to nie byl pierwszy taki przypadek wtym miejscu w latacch 60 tych gdy suzbe pelniono pjedynczo na straznice przybiegl stamtad zolnierz siwy i bez karabinu przewozniki nad nysa luzycka
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)




nie napisał(a): nie rozumiesz .ta istota wkomponowala sie moim zdaniem zupelnie w otoczenie ktore go otaczalo i to potwierdza umiejetnosci i "talenty" plazow
(komentarz do artykułu Żywe skamieliny)




Chya napisał(a): Ludzie, którzy kpią powinni się otrząsnąć. Nie życzę nikomu doświadczeń na własnej skórze, NIE! Ale zrozumcie, że istnieją "rzeczy", o jakich Wam się nie śniło... A jeżeli już - oby na śnie się skończyło.
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)




vegas napisał(a): mieszkam w Olsztynie, dziadostwo męczy od jakiegoś czasu. Myślałem początkowo że to wysokie ciśnienie powodowane kawą i papierosami. Ale czasem aż podłoga drży w pokoju. Buczy jak sprzężenie głośnika basowego. Powietrze się elektryzuje i powoduje uczucie niepokoju. Kot zaczął chorować, teraz dostaje na uspokojenie.
Lepiej słychać to na strychu. występuje wieczorami o różnych porach , rzadko z rana. Może demonizuję ale na niebie nieustannie pozostają dziwne światła wielkości gwiazd widocznych z ziemi (może udają gwiazdy), jednak widać że wyrównują pozycję podczas wiatru jak drony wyraźnie zakołyszą się i lekko się poruszają. Może to zjawisko jest związane np. kontrola umysłu falami elektromagnetycznymi generowanymi z takich dronów ;-). Przyjrzyjcie się niebu najlepiej za pomocą kamwidu na statywie który widzi większe pasmo niż ludzkie oko.
(komentarz do artykułu Taos Hum - uporczywe, bezustanne buczenie)




radar200399 napisał(a): "Czarna Dziura" jest określeniem bardzo prymitywnym... człowiek zobaczył we wszechświecie czarny obiekt przypominający dziurę i nie mogąc zbadać ani zrozumieć co to jest nazwał to "Czarną Dziurą"... A to wygląda dla człowieka jak "Czarna Dziura", ponieważ człowiek od początku swojego istnienia wymyślał formy porozumiewania się aż do teraz kiedy używamy (my Polacy) prostego języka. Pojęcie "czarny" oraz "dziura" pochodzi z głowy człowieka... może wielki dla ludzi czarny obiekt pochłaniający wszystko jest tylko małym błędem występującym w rozbudowanym systemie wszechświata? Takim błędem jaki występuje w skomplikowanych dla ludzi systemach operacyjnych komputerów czy innych urządzeń? Tego nie da się zrozumieć, żaden człowiek ani inna inteligenta istota nie zrozumie gdzie się kończy, zaczyna i czym jest wszechświat.
(komentarz do artykułu Amerykańscy astronomowie negują istnienie czarnych dziur!)




19limak39 napisał(a): To nie był Michio Kaku tylko Kardaszew. Kaku zastosował tylko jego skalę ;)

(komentarz do artykułu Debata Bóg kontra kosmici)




AzAzAzAzAz napisał(a): A mi to przypomina rasę psów - psy faraona. Nie jestem pewna, czy do dziś istnieją, ale jeśli tak, to prawdopodobnie uciekł kiedyś właścicielowi i skrzyżował się na dziko z kojotami lub lisami.
(komentarz do artykułu Na polach Północnej Karoliny widywane jest tajemnicze zwierzę podobne do lisa)




AzAzAzAzAz napisał(a): To zwierzę prawdopodobnie jest hybrydą międzygatunkową jakichś wielkich kotów, obstawiam lwa i tygrysa, choć mogli coś kombinować z dalszymi pokoleniami (na obrazku ta sierść na karku jest podobna do tej, jaka miał wilk grzywiasty). Najprawdopodobniej uciekła ona z jakiegoś laboratorium, bądź ją wypuszczono celowo - naukowcy to najbardziej niezrównoważone zwierzaczki świata :)
(komentarz do artykułu Mngwa)




AzAzAzAzAz napisał(a): To możliwe, ze wodne dinusie przetrwały, tak jak przetrwały inne wielkie gady dzisiejszych czasów - krokodaile i aligatory. Tylko najbardziej ciekawią mnie rozmiary tych wszystkich nessipodobnych istot. Jak są duże, to nie ma szans, żeby udało im się przetrwać, a przynajmniej mówię o Nessie - za mało żarcia.
(komentarz do artykułu Champ)




AzAzAzAzAz napisał(a): Zniknęło samo :) Dostało nóżek/ skrzydełek i uciekło, wcześniej wyzionąwszy ducha. Buahahaha. Zwierzęta nie gardzą padliną, nawet (a może zwłaszcza) tak dużą, jak ten dziesięciometrowy jesiotr. Poza tym rozmiar - długowieczne rybki zwyczajnie tak mają. A ludzie lubią sobie koloryzować wszystko "Stachu, taaaaaaaaaaaakie bydlę widziałem, ale mi uciekło" :)
(komentarz do artykułu Bessie)




gigii napisał(a): w sokołowie podlaskim woj.mazowieckie jest cmentarz na ul. fryderyka chopina obok stoją 2 stare domy, myślę,że są nawiedzone...
(komentarz do artykułu Nawiedzone miejsca w Polsce)




maniek napisał(a): hmmm jednak najpierw musiał byc umysł a nie ,materia cos w tym jest
(komentarz do artykułu Czy żyjemy wewnątrz wielkiego mózgu?)




AzAzAzAz napisał(a): Nawet bez czytania mi się skojarzyło z pudu - maleńkim jelonkiem żyjącym w Ameryce Południowej, jednak po przyjrzeniu się stwierdzam, że to bardziej coś z łasicowatych. Na łasicę i kunę to mi nie wygląda, zbyt krępa budowa ciała. Obstawiam mangustę pręgowaną, pałaszującą coś z radością, tylko że one żyją w Ameryce Południowej.
(komentarz do artykułu Tajemnicze zwierzę sfotografowane w New Jersey)




Ivellios napisał(a): Nic się nie "wyjaśniło", sprawdzałem informacje podane w jednym z artykułów na stronie CBUFOiZA i okazało się, że wspomniany tam instytut mający rzekomo działać w Szwajcarii nie istnieje, a naukowiec wymieniony z nazwiska (Cloud Schelling) albo nie istnieje albo jego nazwisko przekręcono... patrzyłem jeszcze na dorobek Claude Schellinga (ten już istnieje :P ), ale w jego pracach nic nie znalazłem o jakichś rosomakach a już tym bardziej o badaniu próbek zagadkowego zwierzęcia z Polski...
(komentarz do artykułu Pomórnik)




maniek napisał(a): ta sprawa juz sie wyjasniła Rosomak zawędrował w nasze strony. smiac mi się chciało jak czytałem o tym w fakcie pare lat temu.Pamietam ten nagłówek "Bestia z pod Goleniowa" hehe
(komentarz do artykułu Pomórnik)




maniek napisał(a): Dobry artykuł,naukowcy tak samo nie chcą słyszec o nowej biologi Roberta Bruca ,która tez jest faktem , Jospeh Murphy miał racje wszyscy jestesmy Podświadomością:d
(komentarz do artykułu Czaszka Gwiezdnego Dziecka. Wykład Lloyda Pye cz. 3)




Skarabeusz napisał(a): Wygląda na to, że"Filipek" się nie pomylił...W 1975 roku, 22 lata przed powodzią oznajmił o trzech siódemkach(07.07.1997)...
Dodajmy do daty powodzi 22 lata i we wrzesniu pojawią nam się trzy dziewiątki
09.09.2019...W dacie jego śmierci było trzy dwójki 02.02.1992...I te trzy dwójki się wypełnią...A jednak "Filipek" nie pomylił się...
(komentarz do artykułu Filip Fediuk, dolnośląski jasnowidz)




cursed clown napisał(a): Płaczące dziecko... niepokojące? nie wydaje mi się. jego wzrok nie jest pełen wyrzutu, jest jedynie pełen bólu, ale i i współczucia... wydaje mi się ,że powodem wpływu na ludzi tego obrazu jest autosugestia. bardzo ciekawy jest swoisty dualizm, dostrzegalny na tym obrazie - lewe oko jest zaciemnione, agresywne, jakby niezależne, suwerenne, niezwiązane z prawym, czuć w nim ZUO. prawe zaś jest... ciepłe. smutne ale chwytające za serce, nie przerażające. całość wydaje się rzucać nam wyzwanie
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)




alice22222 napisał(a): Mi czesto śni sie przyszłośc która sie sprawdza , czasami nawet pół roku wczesniej przed danym zdarzeniem,wszystkie emocje odczucia itd. sa zgodne z tymi które przezywam poźniej . . Mam tez bardzo czesto i bardzo łatwo jest mi wejsc w swiadomy sen . Często tez wiem , że cos sie zdarzy nawet kilka minut przed. Ludzie mówią ze to zbieg okolicznosci ja mysle , ze to coś więcej .Widze tez co jakiś czas duchy , czasem one ostrzsegaja mnie przed negatywnymi zdarzeniami mojego zycia , cy innych osób z kórymi zyje na codzień . Czesto też wiem co ktos powie całe zdania , w szkole bardzo mi sie to przydaje bo jak np. nauczyciel cos dyktóje ja mam zawsze kilka zdań do przodu i to dosłownie to co on mówi...
(komentarz do artykułu Jak zwiększyć swoje zdolności parapsychiczne?)




sceptyk napisał(a): dobra bajka :) znalezli i nikt o tym nie mowil i niby cenzura aale tutaj to zostawili. to zwykle bajeczki bo jaki chronometr pokazuje czas gdzie sie niby znajduje?? nawet nie mamy takich urzadzen. odmierzyc czas potrafimy ale nie zeby wlaczyc i nam powie w jakim czasie i roku sie znajdujemy. i nie mowcie ze mamy cos takiego w telefonach itp bo to wszystko jest ustawiane jak nie sieciowo to radiowo. tak wiec cala ta opowiesc to bajka co oczywiscie nie wyklucza istnienia tunelu czaso-przestrzennego.
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)




sebastianos1233 napisał(a): naprawde wielka tragedia jak czytałem wcale się nie boję szczerze ale film przedewszystkim dokumentany jak i film Emily rose daje mocna w kość bać się nietrzeba takie coś dopada mioim zdaniem osoby króry stawiają boga na pierwzzym miejscu i są bardzo wrażliwe i wogóle... naprawdę daje wiele do myślenia może każdy z nas owinien zmienić swoje nastawienie do innego człowieka jak i do samej religii...
(komentarz do artykułu Egzorcyzmy Anneliese Michel)




Wierząca... napisał(a): Gdy nie wiecie czemu i komu wierzyć, idźcie za głosem serca, nie rozumu!
(komentarz do artykułu Życie medium)




Emil napisał(a): To straszne, ja także jestem nękany przez sekty, i to w dodatku moja mama chodzi co niedziele do jednej z siedzib sekciarzy, a nawet jeszcze gorzej ! Moi rodzice raz w roku w ramach sekciarskiego rytuału zapalają świeczkę i wpuszczają obcego mężczyznę w czarnej szacie do domu. Ludzie strzeżcie się przed sektami
(komentarz do artykułu Historia dziewczyny, która znalazła się w toksycznej grupie)




longer napisał(a): jesli wierzyrz w koniec swiata i jestes w stanie temu zapobiec , to sie odezwij . 999
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)




almos napisał(a): Metoda opracowana przez magiczną organizację Ordo Aurum Solis - w DUŻYM uproszczeniu:

1.zbuduj astrosom (ciało astralne) przez regularną praktykę Clavis Rei Primae: zacznij od rytmicznego oddechu, a następnie zwizualizuj kulę światła nad czubkiem głowy. W rytmie oddechu ściągaj wyobrażone światło przez następujące punkty:
a) Uncia Coeli - wyobrażona jako kula światła znajdująca się na środku ciała, w połowie wewnątrz ciała, w połowie na zewnątrz.
b) Flos Abysmi - na wysokości podstawy szyi, na zewnątrz ciała.
c) Orbis Solis - na wysokości klatki piersiowej, połowa wewnątrz ciała, połowa na zewnątrz
d) Cornua Lunae - na wysokości genitaliów, w połowie wewnątrz, w połowie na zewnątrz ciała
e) Instita Splendens - na wysokości podeszw stóp, w połowie nad poziomem gruntu, w połowie pod
2.wciągnij wyobrażone światło od stóp do czubka głowy, po czym wyobraź sobie, że po przejściu przez czubek głowy światło rozdziela się na dwa
strumienie, płynące w niewielkiej odległości od ramion w dół, żeby połączyć się u stóp w jeden promień, który wędruje do czubka głowy, gdzie ponownie rodziela się etc. Powtórz do 5 razy.
3. Powtarzaj 1. i 2. codziennie przez co najmniej 2 tygodnie.
4. Gdy będziesz gotowy(a), zbudź się nad ranem (3-4 rano), po czym leżąc w stanie półsnu wyobraź sobie przewód wychodzący ze splotu słonecznego, przez który siła życiowa (nephesh, ta sama, którą manipulowaliśmy przy pomocy wizualizacji w punktach 1 i 2) wydostaje się na zewnątrz i tworzy podobiznę twojego ciała, unoszącego się w powietrzu. Następnie ...
5. ... skup uwagę na środku czoła albo u podstawy szyi, aż poczujesz, że cała twoja świadomość skupiła się w tym punkcie, po czym wypchnij skoncentrowaną w tym punkcie świadomość w stronę stworzonego z nephesh simulacrum unoszącego się nad twoim ciałem.

Use on your own discretion. Tested by yours truly.
(komentarz do artykułu 23 sposoby na OOBE)




MediumSzatanaXD napisał(a): duchy jak sie ukazują ?
(komentarz do artykułu Poltergeisty)




sputnik262 napisał(a): Witajcie ja mam prawie codziennie takie deja wu jak gdzieś idę to ja tu już byłem ja się dowiedziałem od znajomej która która się zajmuję takimi zjawiskami i ona mi powiedziała że już wiele razy byłem w tym miejscu no powiedziała ze to reinkarnacja pozdrawiam Piotrek z Krakowa sorki za błędy
(komentarz do artykułu Deja vú "odtworzone w laboratorium")




AnorexiaNervosa napisał(a): Podejscie, zeby spozywac krew, bo tam sa witaminki i skl.odzywcze to jakas totalna bzdura. ludzie bardzo czesto maja niedomiar roznych skladnikow, ale spozywaja albo suplementy, albo pokarm, ktory jest obfity w interesujace nas skladniki i dodatkowo sa one latwo przyswajalne. krew moze miec wiele mikro i makroelementow, ale jej spozywanie to niemal kanibalizm, stad slabsze przyswajanie skladnikow. nasz organizm glupi nie jest i sam wie co jest dobre, a co nie. i tak wlasnie nie odczuwa potrzeb spozywania (miesa i plynow ustrojowych) drugiego osobnika tego samego gatunku, wiec az sie prosi o stwierdzenie, ze czlowiek, ktory spozywa krew innego czlowieka (bo energia, smak, cenne skladniki...) to jest po prostu albo jakis bezsens i wymysl nastolatkow chcacych zwrocic na siebie uwage, albo schorzenie psychiczne.
(komentarz do artykułu Krew a cukier i żelazo czyli polemika z artykułem "O wampiryzmie Sang słów kilka")




iza napisał(a): zdarzylo mie sie to 2razy moze z 1,5roku temu,ni stąd ni z owąd znalazlam sie pod sufitem...to bylo straszne!najgorszy byl paraliz.z całych sil prubowałam wrocic do ciała ale nie moglam,wszystko mnie bolało,cale cialo,miesni...
Myslalam ze to demon chce mi cos zrobic,wtedy nawet nie wiedzialam ze cos takiego istnieje jak obbe. Teraz jak juz wiem ze to nie demon to chcialabym przezyc to jeszcze raz ale nie moge,nie udaje sie..
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)




lolz napisał(a): stanie się zbyt potężny, i nie wykona rytuału dedykacji (Szatanowi oczywiście) to stanie się zbyt dużym zagrożeniem dla aniołów i go zabiją. Proste jak 2+2
OMG diabeł trans jaki żal niema nic 3
(komentarz do artykułu Księga zaklęć)




Melpheus napisał(a): Magia nie istnieje!
to wszystko jedynie proste kłamstwa spisane przez opętanych idiotów!
Końca świata nie będzie w grudniu 2012.
Sami się przekonacie kiedy to np. w styczniu wejdziecie na tą dziwna str. i przyznacie mi rację.
Teraz w 2012 kończy się tylko kalendarz majów, a owy koniec świata może być nawet jutro.
Chociaż osobiście twierdzę, że koniec świata już dawno nastąpił kiedy opętani ludzie piszą takie rzeczy i tworzą tego typu strony.
(komentarz do artykułu Księga zaklęć)




kresowianka napisał(a): A co wy na to,ze przejdziemy do Duzowymiarowosci,a trzechwymirowy swiat,ktory na razie jest czescia duzowymirowosci przestanie istniec.To jakie lodzie czy rowery moga w tym pomoc? Moze uratowac wiara,chec do zycia,medytacja i Joga Swiatla.Jeszcze mamy szanse.
kresowianka
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)




Stella189 napisał(a): Naprawdę pogryziona Clarita uroiła sobie te ataki?W takim razie ślady ugryzień także powinny być urojone,a nie były.
(komentarz do artykułu Niewidzialne kły)




patk napisał(a): Z żoną pozwoliliśmy sobie na małe poszukiwania zjawy. Choć nie mieliśmy przyjemności żadnej spotkać, przyznać muszę, miejsce swój mroczny urok ma :-) Dla zainteresowanych "dokumentacja": www.patrykkosin.pl/fotografia-galerie/201 2/09/03/tempelberg/
(komentarz do artykułu Duch z Tempelbergu - artykuł z "Kuriera Krapkowickiego")




sowa215 napisał(a): Praca nad sobą wymaga od nas bardzo dużo wysiłku. Nie należy oceniać metody przez "mistrzów". A swoją drogą, jak myślisz, dlaczego właśnie tacy "mistrzowie" staneli na Twojej drodze? Poszukaj odpowiedzi w sobie!!! Powtarzam często, że nawet źródlana, krystalicznie czysta woda przepływająca przez brudną rurę wypłynie zanieczyszczona. Od Ciebie zależy czy spotkasz wogóle tych właściwych (czystych) mistrzów. Pozdrawiam i życzę sukcesów.
(komentarz do artykułu Jeśli chcesz przejść inicjację reiki, przeczytaj najpierw ten artykuł)




Dawid napisał(a): Wpisz na youtube UFO triangle...

Coś podobnego widziałem wczoraj wieczorem około godziny 21:20 kiedy szedłem do pracy.
Na początku myślałem że gwiazdy, satelita albo coś podobnego.
Jeszcze się trzęsę. Też nie wierzyłem w UFO i w ogóle się tym nie interesowałem.
Teraz patrzę na to wszystko inaczej. W razie pytań email zostawiam wyżej
(komentarz do artykułu Latające trójkąty nad Warszawą)




Kamil Kusztykiewicz napisał(a): Witam szukam w okolicach Lublina kogoś kto zna się na Lemegetonie czytałem właśnie, że część z tych demonów może nam ułatwić nauczenie się czegoś, wiadomo musimy się wcześniej przygotować do takiego spotkania. Chciałbym właśnie znaleźć kogoś w rodzaju mistrza który nauczyłby mnie tej sztuki ponieważ doskonale rozumiem, że samemu mógłbym wpaść przez to w kłopoty albo mogłoby mi się coś nie udać z myślą tą wahałem się od 3 lat więc doskonale przemyślałem czy chce ją na pewno zrealizować i tak chce. Osoby które chcą mi pomóc proszę o kontakt pod emailem nie zamierzam ukrywać się pod żadnymi pseudonimami.
(komentarz do artykułu Jak stać się geniuszem?)




Strielok napisał(a): Ludzie, skąd u Was tyle naiwności? Diabły, demony, czarownice... Babka odpędziła potwora. Proszę Was! To robota dla kryptozoologów i myśliwych. Pierwsza rzecz - wykluczyć dzikie zwierzę, nawet te nietutejsze. Ot, skąd piranie paku w Rybniku? Ano, ktoś kupił, sprawa go przerosła, a że było mu żal... to wypuścił do wody.
Druga rzecz - może to być gatunek, który nie został jeszcze zbadany. Wartałoby go dopaść i sprawdzić. Zastawić pułapkę, poprosić o pomoc myśliwych, a nie z widłami do lasu. Co to jest, pospolite ruszenie? :x
(komentarz do artykułu Pomórnik)




Agiq napisał(a): A ja w tej całej historii i nie rozumiem jednego.. dziewczynka nie mówi, w zasadzie nie chodzi, a oni jednak ocenili jej wiek umysłowy na 6 miesięcy? Na jakiej podstawie? A może ona jest znacznie inteligentniejsza, niż im się wydaje? Dziwię się trochę rodzicom, że nie próbowali złamać bariery oddzielającej Brookie od świata.. Skoro podstawowych znaków z języka migowego nauczono szymapnsa [Nim Chimpsky] to przy odpowiedniej cierpliwości, Brookie też by się pewnie dało nauczyć.. A tak w ogóle to ta historia przypomina mi "Blaszany bębenek" Güntera Grassa..
(komentarz do artykułu Zatrzymana w czasie. Nastolatka, która wciąż jest dzieckiem)




stainA napisał(a): gary zwierzęta kochaj.ą mają dusze.czy gdyby nie miały duszy potrafiłyby kochać?...
(komentarz do artykułu Duchy zwierząt)




Wierząca... napisał(a): Duchy, które się nas trzymają i się objawiają, zazwyczaj chcą, aby się za nie modlić. Ich pobyt na ziemi to czyściec. Trzymają je tu materializm oraz osoby, do których się przywiązały i nie chcą od nich odejść. Często też zdarza się tak, że nie wiedzą że umarły i próbują wieść normalne życie, po jakimś czasie uświadamiają sobie że już nie mają ciała. Jest to jeden z etapów odejścia do nieba (dusza ma kilka sfer, są one potrzebne do przejścia do Królestwa Niebieskiego ), te przyziemne są najgorsze. Więc trzeba się za nie modlić, ponieważ jeśli nie będziemy się za nie wstawiać, to będą się na zawsze błąkały po ziemi.
I to nie są duchy! Tylko dusze!
Mam nadzieję że pomogłam
(komentarz do artykułu Życie medium)




gość napisał(a): Przecież oni nie wylądowali na księżycu
(komentarz do artykułu Czy Apollo 11 spotkał Nol-e na Księżycu?)




czarek324 napisał(a): mam zdjecia ktore ukazują samolot który zabiera pracowników do strefy51 - jedyne oznaczenie to czerwony pasek i numer identyfikacyjny ktorego nie moge rozczytac ;/.
(komentarz do artykułu Strefa 51)




wercia xd napisał(a): oni kłamią z tym końcem świata ... ja słyszałam że mówią że w 2012 roku ma być koniec świata ... mówią tak poniewaaż sie skończył kalendarz majów ... przynajmniej ja tak słyszałam ... dużo tych historyjek o tych końcach świata jest .. ja sie połapać nie moge w tych historyjkach
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)




asia244 napisał(a): Dzisiejszego poranka o godzinie 4:15, gdy było jeszcze ciemno obudziłam się gdy zadzwonił budzik, popatrzyłam się przed siebie, a naprzeciwko okna stała dziwna biała postać, z założonymi rękoma. Patrzyła się za okno i co chwile spoglądała na mnie. Myślałam, że to człowiek, na którego pada blask księżyca. Postacią była starsza pani. Gdy spoglądałam na nią otwierałam szeroko oczy bo nie mogłam uwierzyć. Panicznie się bałam.. Gdy w pewnym momencie odwróciła wzrok jak najszybciej uciekłam do pokoju rodziców, do rana nie mogłam zasnąć.. Myślałam, że to człowiek, lecz gdy weszłam spowrotem do pokoju nikogo tam nie było. Bardzo się teraz boję, mam 16 lat i nie wyobrażam sobie spać z rodzicami, ale tak strasznie się boje być sama..
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)




Sobii napisał(a): Jak by ktoś chciał iść na tempelberg niech pisze, zaprowadzę. Mieszkam w Otmęcie jbc.

A co do tego, to raz poszedłem tam z kumplem, zanim doszliśmy na miejsce była godzina ok.1 w nocy.
Weszliśmy do lasu. zrobiliśmy kółko a wyszliśmy w ogóle w innym miejscu niż weszliśmy. Wyjście zajeło nam z 40 min.
Miejsce jest mroczne, trzeba przyznać.
Trzeba się tam wybrać jeszcze raz, tyle że w dzień.
(komentarz do artykułu Duch z Tempelbergu - artykuł z "Kuriera Krapkowickiego")




Bartek napisał(a): Mam takie pytanie jak się obudzić?
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)




Działkowiec napisał(a): Pieląc grządki z malutkich chwastów odczuwałem często uczucie gorąca na rękach, tak intensywnego, że odruchowo wycofywałem ręce. Dzięki temu artykułowi już wiem, że to EPS. Efekt struktury jamy wynikał z tego, że na grządce zagnieździły mi się mrówki drążące rurkowate pionowe tunele a od góry gdy pieliłem działały rurkowate stuktury kwiatów, które zresztą wykorzystują EPS do wabienia owadów w celu zapylania, co opisał Grabinnikow. Wcześniej podejrzewałem o te fale gorąca stojącego o parę metrów rozpalonego grilla i podmuchy wiatru, które zawiewały mi na ręce gorąco. Uczucie gorąca na rękach były jednak odczuwalne także wtedy gdy nie byo obok rozpalonego grilla.
(komentarz do artykułu Niezwykły wynalazek Wiktora Grebiennikowa)




Wszystkich komentarzy: 18023, liczba stron: 361