[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Duchy zwierząt


Dodano: 2007-06-11 22:51:10 | Wyświetleń: 30544 | Przeczytam później
Wyjący wilkCzęsto ludzie zadają mi pytanie "Czy zwierzęta wracają czasami jako duchy, tak jak robią to niektórzy ludzie?" Mam dowody, aby odpowiedzieć: tak! Wielu ludzi miało doświadczenia z powracającymi zwierzętami, na przykład tak prostymi jak piłka tocząca się samoczynnie po podłodze, uczucie czegoś ocierającego się o nogę w chwili gdy przy nodze nic nie ma, a także czasami wizualne pojawienie się ukochanego zwierzaka.

Wydaje się, że najwięcej jest doniesień o spotkaniach kolejno z duchami psów, kotów i koni. Jedna kwestia wydaje się jednak być zastanawiająca. Czy WSZYSTKIE zwierzęta mogą się ukazywać lub powracać jako duchy? Czy może istnieją ograniczenia określające, które ze zwierząt mogą powracać? Dlaczego nie ma więcej doniesień i relacji o obserwacjach duchów zwierząt?

O ile wiem, nie istnieją żadne opisy spotkań z duchami komarów, much i innych owadów, czy więc tylko inteligentne zwierzęta posiadają dusze? Te i inne pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi. Człowiek jest jedynym gatunkiem, który pewnego dnia uświadamia sobie, że wkrótce dokona żywota i opuści ten świat. Wszystkie inne gatunki zwierząt po prostu istnieją od dnia do dnia i umierają, nie mogąc poinformować nas o swojej śmierci.

Badam wiele sprawozdań dotyczących duchów zwierząt i chciałbym tutaj przedstawić pewne interesujące scenariusze takich przypadków. Pamiętaj, że tak jak w przypadku ludzi, nie wszystkie zwierzęta będą widywane jako duchy tylko z powodu sposobu, w jaki umarło dane zwierzę. Scenariusz w przypadku "ludzkich" duchów wynika zwykle z gwałtownej lub tragicznej śmierci i "nie uświadomieniem sobie", że się umarło. Wielka miłość do zwierzęcia lub nieustępujący smutek po stracie ukochanego pupilka może mieć jednak podobny skutek, jak nagła, gwałtowna lub tragiczna śmierć; to znaczy, że Twoje zwierzę może przez jakiś czas powracać.

W podmiejskich dzielnicach Chicago (USA) przy granicy dzielącej zabudowania od terenów leśnych rezerwatu Cook County Forest znajduje się dość niebezpieczne skrzyżowanie. W pobliżu znajdują się stajnie dla koni, a przez bujną zieleń wiedzie trasa przeznaczona do jazdy konno. Jedna z tras krzyżuje się z niebezpiecznym skrzyżowaniem i ciągnie się dalej po drugiej stronie jezdni.

Duch konia - ilustracjaNie było tam żadnego urządzenia kontrolującego ruch, które pozwoliłoby koniom bezpiecznie przechodzić przez drogę, przez co kilku ludzi odniosło obrażenia, a kilku zginęło w wypadkach, w których śmierć ponosiły czasem także konie. Są dwa powody, które czynią to skrzyżowanie niebezpiecznym. Po pierwsze, istnieje tutaj ograniczenie prędkości do 45 mil na godzinę, jednak wielu kierowców jeździ z prędkością 50 mil lub nawet szybciej, chąc jak najszybciej wydostać się z lasu i dotrzeć do miasta, po drugie zaś, wysoka roślinność uniemożliwia kierowcom dostrzeżenie w porę pieszych chcących przejść przez jezdnię. Przy tej szybkości, gdy kierowca spostrzeże osobę na drodze, bywa już za późno.

Często, szczególnie w nocy lub nad ranem, kierowcy skarżyli się, że widzą coś, co wydaje się być koniem z siedzącym na nim dżokejem, usiłującym przejść na drugą stronę jezdni. Kiedy jednak kierowcy zwalniali, aby przyjrzeć się okolicy, nie znajdywali w tym miejscu niczego. Te postaci nie znikają po jednej lub drugiej stronie ulicy, ale często dopiero na samym środku drogi!

Postaci są najczęściej opisywane jako szare sylwetki nie posiadające jakichś rozpoznawalnych cech, często są jednak widoczne już z daleka.

Widoczne były nawet upiorne sceny przedstawiające wydarzenia, które kiedyś naprawdę miały tutaj miejsce. Pewnego razu kierowca widział coś, co wyglądało jak koń zrzucający jeźdźca z siodła na samym środku drogi, tuż przed zniknięciem. Ktoś inny widział konia ciągniętego po jezdni, jak gdyby uderzył w niego samochód i ciągnął zwierzę przez krótki czas, zanim się zatrzymał.

Na cmentarzu Hollywood Cementery w Richmond (stan Virginia, USA) stoi duży nagrobek pisarki Ellen Glasgow, która była dobrze znana w Richmond i mieszkała tam przez większą część życia. Gdy umierała, poprosiła, aby jej dwa ulubione psy, które umarły wcześniej, zostały ekshumowane z jej przydomowego podwórka i pochowane wraz z nią w Hollywood. Istnieje wiele relacji od ludzi, którzy słyszeli te psy, będąc w pobliżu późno w nocy.

Na Zwierzęcym Cmentarzu w Hinsdale w południowo-zachodnim przedmieściu Chicago żyje inna tajemnica. Przechodnie często widują czarne postaci psów i innych zwierząt przelatujących przed światłami samochodów, co skłania niektórych kierowców do wciśnięcia hamulca, po chwili jednak okazuje się, że nic tam nie ma. Może jakieś prawdziwe zwierzęta buszują tutaj w poszukiwaniu szczątków innych zwierząt? Być może.

Sam zdecyduj, czy wierzysz w historie o duchach zwierząt. Dobrą, godną uwagi książką, jest "Ghostly Animals of America" autorstwa Patricii Edwards Clyne.

Dale Kaczmarek, ghostresearch.org
Tłumaczenie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • kari (2008-08-25 06:32:38) #703 | RAPORT
    Hejka!Ja nie weim jak wy,ale ja wieże w duchy ludzkie i zwierząt.Mój pies miał 20 lat(!)kiedy poszedł do uspania.po prostu się męczył.kiedy byłam już w łóżku usłyszałam szczekanie Sawy (mojego psa,którego dałam do uspania)ale na szczęście to było tylko 3 szczeknięcia i więcej tego nie słyszałam.:)

    Odpowiedz
  • madan21 (2008-09-14 08:10:38) #875 | RAPORT

    hej,ja wierze w duchy zwierząt bo w lesie obok starego dębu niedalek mojego domu często ludzie widują ducha bialego konia, a jedna z galęzi na tym drzewie ma ksztalt końskiej głowy. Podobno tam spalił się jakiś koń razem z powozem i od tej pory widać go w nocy jak galopuje po lesie,albo zachodzi droge samochodom i ludziom...ja widziałem tylko ślady kopyt na leśnych drogach,ale i tak wierze w tego ducha.

    Odpowiedz
  • Ivellios (2008-09-14 14:32:27) #879 | PW | RAPORT
    Ja znam podobne miejsce, znajduje się ono w tarnowskich Górach niedaleko Rept Śląskich. W pobliskim parku znajduje się (lub znajdowało - dawno tam nie byłem i nie wiem, czy to drzewo jeszcze tam jest) duże drzewo, bodajże dąb, którego gałęzie przypominają wyglądem sylwetki zwierząt. Podobno w tamtym miejscu do jakiejś rzezi zwierząt doszło, czy coś w tym typie. Tylko mam wątpliwości czy to nie jest czasem jakaś ludowa bujda i czy nie działa w tym przypadku pareidolia...

    O duchach zwierząt nic tam niestety nie słyszałem.

    Odpowiedz
  • PontusMS (2008-09-27 11:04:28) #1000 | RAPORT
    Pewnego zimowego dnia, brzęczący nad uchem komar obudził mnie o 6 rano. Psy za oknem szczekały. Było ciemno. Rozejrzałem się wokoło po jakimś czasie, spostrzegłem na ścianie coś dziwnego, jakby biały zarys psa (coś w stylu owczarka niemieckiego)! Pies chwilę poruszał pyskiem, a potem zniknął. Od razu wstałem i wyszedłem z pokoju.
    Było to jakieś 2 lata temu. Nigdy więcej nie widziałem tego psa.

    Odpowiedz
  • hunter22 (2008-11-17 02:17:28) #1363 | RAPORT
    Aris mylisz się każda forma żywa posiada dusze ojciec wszechrzeczy trzowy iskre w wielkości atomu. ta iskra wciela sie w bakterie potem w owady i później w inne gatunki zwierząt doskonaląc się aż w końcu ta iskara staje się duszą ludzką dochodząc z wcielenia do wcielenia do doskonałości. tak więc zwierzęta mają dusze i zasługują na szacunek to watykan wmówił nam ludzią że zwierzęta nie posiadają duszy. wkrótce zwierzęta oddzyskają ten szacunek jaki powinien się im należeć.

    Odpowiedz
  • Ktoś (2008-11-16 23:21:59) #1366 | RAPORT
    Człowiek uważa, że zwierzęta duszy nie mają. Nie możemy być tego pewni. Ja wierze w duchy ludzi i zwierząt

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • Aris (2008-11-16 21:04:42) #1385 | RAPORT
    Wierzę w ludzkie duchy, ponieważ one mają dusze. Ale nie wierzę w duchy zwierząt, ponieważ oni duszy nie posiadają ...

    Odpowiedz
  • Gary (2008-12-23 20:43:06) #1517 | RAPORT
    hunter22-co ty za herezje szerzysz?Jaki Watykan?Gdyby Bóg dał zwierzętom dusze,to czy by pozwolił ludziom na żywienie się nimi?Z tego co widzę nie jesteś raczej katolikiem,ale jeżeli przypadkiem byś nim był,to powinieneś co najmniej zawstydzić się pisząc takie rzeczy...Gdyby się jednak okazało,że jesteś wyznawcą innej religii,to proszę;nie zabieraj zdania w dyskusji o religii,której nie znasz nawet podstaw.I tylko mi nie mów,że nawet nie znasz smaku mięsa...

    Odpowiedz
  • Astoret (2008-12-29 20:01:50) #1805 | RAPORT
    Chciałam się nie zgodzić z jednym zdaniem w tym tekście, że tylko ludzie wiedzą, kiedy skończy się ich żywot. Ludzie właśnie rzadko kiedy zdają sobie z tego sprawę. Słyszałam historię o pewnym starym psie. Pewnego wieczora przyczłapał do swojego właściciela, pożegnał się i poszedł położyć się do kąta. Zdezorientowany właściciel poszedł sprawdzić, co robi pies. Zwierze już nie żyło. Albo czołowy przykład- owcom idącym na rzeź kapią z oczu łzy.

    Sama doświadczyłam też odwiedzin ducha zwierzęcia, a konkretnie mojej papugi, która zdechła nagłą śmiercią.

    Nie będę się spierać, czy zwierze ma duszę, czy też nie ma. Ja osobiście uważam, że zwierzęta, może nie wszystkie, posiadają duszę.

    Odpowiedz
  • m. (2009-02-08 16:01:30) #2243 | RAPORT
    kilka lat temu oddałam mojego psa rasy husky do ludzi poza miasto. kilka tygodni później gdy siedziałam sama w domu, przy komputerze, usłyszałam tuż obok siebie skomlenie charakterystyczne dla psów tej rasy. po około minucie dźwięk ucichł. przeraziło mnie to. było to kilka lat temu ale nadal o tym myślę.


    Odpowiedz
  • Ola (2009-02-12 22:36:32) #2255 | RAPORT
    Ja w to wierze.. Mój kochany kot mniał 8 lat i musiał byc uspany bo był strasznie chory czasami jak siedze czuje ze mi sie o ciera o noge , wiem ze jest przy mnie i dlatego go kocham!!!

    Odpowiedz
  • RICKY (2009-02-14 16:47:04) #2312 | RAPORT
    To co zostało opisane w tym artykule jest prawdą.Sama mam często związane z tym przeżycia...czasem zdarza mi się zobaczyć jakąś rozmazana sylwetkę psa lub kota,które nie koniecznie były ze mną w jakis sposób związane...

    Odpowiedz
  • skowron (2009-02-22 12:00:24) #2395 | RAPORT
    Gary obejrzyj sobie film w drodze na rzeż zobacz co ludzie wyprawiają ze zwierzętami zobacz jak krowy płaczą jak koń popoełnia samobójstwo i wiele innych okropnych scen to wtedy może uwierzysz że zwierzęta mają duszę

    Odpowiedz
  • cat (2009-03-19 14:08:32) #2532 | RAPORT
    Ja rok temu z moją przyjaciółką wyszłam na dwór była ok.22.30.
    Musiałam coś przynieś z komórki.No to sobie idziemy przez ogród strasznie ciemno i nagle przed nami biła sylwetka ,bardzo rozmazana przypominała kota.Przestraszone stanieliśmy .To coś popatrzyło się na nas i uciekło znikając w krzakach.Nic jednak nie było słychać.Zaczęliśmy zwiewać do domu. Póxniej słyszałam że tam ktoś kiedyś dwa koty zabił.


    Odpowiedz
  • ktoś .. (2009-09-12 20:18:31) #2748 | RAPORT
    aha spoko . ale moglibyście dodać cos lepszego wierzę w to ponieważ mojej koleżanki zdechł pies . i czasem go widzi to nie sa zadne schizy czy cos poprostu widzi swojego psa ktory chowa sie za krzakami widzi go NAPRAWDE . a gdy zawsze podejcie to sprawdzic to tej postaci juz niemam a wieżcie mi ja o takich sprawach nie zmyślam

    Odpowiedz
  • gość (2009-05-01 14:07:38) #2910 | RAPORT
    Zgadzam si,e z hunter22

    Gary, żal mi ciebie

    Watykan KIEDYŚ twierdził, owszem, że zwierzęta duszy nie mają. Do twojej wiadomości Watykonowi sie potem to odwidziło i teraz Watykan twierdzi, że zwierzeta duszę MAJĄ! Tylko, że Watykan twierdzi, że zwierzęta mają te ową duszę śmiertelna. Konczą zywot, umiera ich ciało razem z duszą. To oczywiście kompletna bzdura. Zwierzęce dusze żyją i po śmierci ciała, no może nie wszystkich zwierząt, ale takich psów, kotów, koni czy małp napewno. Watykan miał i tak naprawde ma do dzisiaj za przeproszeniem gdzieś los zwierząt, ich obchodził i obchodzi tylko człowiek.

    Do twojej wiadomości Watykan kiedyś uważał, ze kobiety duszy nie mają więc nie będę tego komentować. Potem zmienił zdanie, ze mają ale dusze kobiet są "gorsze". Po 2000 latach Watykan zmienił zdanie i stwierdził, ze dusze kobiet i mężczyzn są równe.

    Kościół katolicki jest zakłamany, nietolerancyjny.

    Kto propagował w Europie niewolnictwo? Kościół Katolicki! Kto propagował i tak naprawdę propaguje do dzisiaj w Europie rasizm, antysemityzm, mizogonizm, patriarchat, homofobię? Kościół Katolicki!

    Watykan kiedyś uważał, że ziemia jest płaska. Ten kto twierdził ,że jest okragła miał krótko mówiąć od papieża pzechlapane. Watykan kiedyś zakazał wydobywania ropy bo twierdził, że tam w głebi ziemi w tej ropie diabły dusze potepionych ludzi smażą! Bez komentarza.

    Watykan twierdził kiedyś, że dusze zmarłych dzieci, które nie zostały jeszcze ochrzczone trafiają do piekła. Teraz twierdzi, że dusze dzieci nieochrzczonych trafiają jednak do nieba. Watykan twierdził kiedyś, że dusze samobójców do piekła idą, a teraz twierdzi, że do piekła wcale dużo samobójców nie trafia bo naukowcy udowodnili, że najcześciej popełnia się samobójstwo w stanie niepoczytalnym. Watykan potepiał kiedyś teorię ewolucji Darwina, a teraz twierdzi, że się z nią może zgodzic. Watykan twierdził, że Bóg nie kocha lesbijek i gejów,a jak badania naukowe dowiodły ,że orientacji psychoseksualnej sie nie wybiera, to nie jest wina homoseksualistów, że tacy sa to Watykan teraz twierdzi, że Bóg kocha lesbijki i gejów i ich akceptuje, ale oni seksu nie moga uprawiać. Watykan twierdził, że jezeli człowiek nie nalezy do Kościoła Rzymskokatolickiego to po śmierci trafia do piekła, teraz Watykan twierdzi, że ktoś kto nie jest katolikiem, a nawet jesli nie jest chrześcijaninem może trafic do nieba. Co, Bóg zdanie zmienił?

    Kościół Katolicki to istny manipulator. Jest fałszywy, zakłamany i nietolerancyjny!

    Za parę lat pewnie uzna, że zwierzęta, przynajmniej niektóre mają niesmiertelną dusze, lesbijki i geje moga uprawiac seks, bo przeciez seks to 1/3 wyrażania uczuć do kochającej osoby, a w Biblii potepione były stosunki płciowe ludzi, którzy są heteroseksualni, a chca wypróbowac jakby to było z osoba tej samej płci, antykoncepcja to nie grzech, bo przeciez tyle ludzi w Afryce umiera na HIV, bo nie używa prezerwatyw. Mam nadzieję, że za parę lat właśnie tak się stanie, że Watykan zmieni poglądy na te rzeczy.

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • eliane (2009-05-19 08:47:38) #2989 | RAPORT
    gdy mialam 6 lat, moj pies ( 2 lata) zdechl z niewiadomych powodow. Ciagle zastanawiam sie, dlaczego zawsze przed snem wyciagalam reke przed siebie, i tak jakby glaskalam powietrze.

    Odpowiedz
  • KaTaRzYn (2009-05-25 19:02:19) #3025 | RAPORT
    ja wierzę w duchy zwierząt, ponieważ sama widziałam takiego ducha mojej tchórzofretki. Nudziło mi się, byłam sama w domu i bawiłam się aparatem cyfrowym. No i tak se włączyłam kamerę i postawiłam na stole w kierunku schodów na piętro. No i tak se siedzę, minęły 2-3 minuty. Wyłączyłam kamerę. O nagraniu nawet zapomniałam. Potem moja mama oglądała se co jest w aparacie i ten film znalazła. Tak go ogląda, ogląda i się pyta, kto go nakręcił. Pokazała go wszystkim i powiedziałam że to moje "dzieło". Powiedziała żebym przypatrzyła się uważnie schodom na nagraniu. Patrzę, patrzę, i możecie wierzyć lub nie, na górę "wbiegała" w sposób charakterystyczny dla fretek smuga... :| zwierzak ten zginął śmiercią dość tragiczną poprzez złamanie żeber i kręgosłupa przez moją małą wtedy siostrę (niańka nie upilnowała...). Jeszcze inny przypadek z tą fretką. Moja mama obudziła się nad ranem i nie mogła zasnąć. Nagle spojrzała w stronę okna, a tam w powietrzu "sunęła" również biała smuga w sposób poruszania się fretki... Co o tym myślicie?

    Odpowiedz
  • Gość (2009-07-28 15:44:18) #3423 | RAPORT
    A ja wam powiem, ze pewnego dnia obudzilo mnie tajemncze brzeczenie. Okazało sie, ze to byl krwiozerczy komar którego z zimną krwią zamordowałem. Od tamtej pory latem kiedy zasypiam słysze to tajemnicze brzęczenie i dziwne ukłucia, jakby ktos wysysał ze mnie krew!!! Dziekuje za uwage teraz mozecie wymyslac nastepne brednie...

    Odpowiedz
  • a.b (2009-07-15 12:17:42) #3509 | RAPORT
    Miałam kiedys szynszlyle, niestety zginela bardzo szybko i tragicznie (zostala nadepnięta w tym momencie pekl jej kregoslup i polamany uklad szkieletowy ktory podziurawil narzedzia wewnetrzne). Natomiast w ciagu miesiąca pare razy słyszalam dzwieki obgryzania mojej szafy- to byla ulubiona zabawa Lusi. Nieważne jaka była pora dnia słyszałam nad ranem, w ciągu dnia oraz i nocy. Niewiem co to było ustalo po miesiącu od jej śmierci do teraz sie nie ukazuje :)

    Odpowiedz
  • gość (2009-07-30 15:02:28) #3559 | RAPORT
    Zwierzęta nie posiadają duszy ,robili kiedyś eksperyment i tak po śmierci człowiek staje sie lżejszy o jakieś ułamki liczb tzw.dusze zato na zwierzętach głównie psach niewyszło nic masa została taka jak była. To że widujecie duchy zwierząt to chodzi o energie elektromagnetyczną kturą zostawiają po śmierci wszystkie albo prawie wszystkie stworzenia ,czy to człowiek czy zwierze .

    Odpowiedz
  • fantasmagoria (2009-08-03 17:54:40) #3610 | RAPORT
    No to ja powiem tak.
    1. Zwierzę "przelatujące" przez jezdnię-no cóż... Biegnący kot raczej nie będzie się zatrzymywał tylko po to, żeby go ktoś zobaczył, jak już przebiegnie.
    2. Szczekanie na cmentarzu-w jaki sposób można określi, czy to szczekał zwykly buszujący pies, czy duch??
    3.No a co do ciągniętych koni... Można by dyskutowac;)

    Odpowiedz
  • sonczo (2009-09-12 13:14:05) #3815 | RAPORT
    Ja w duchy zwierząt wierzę ponieważ sam już parę razy je widziałem lecz mój przyjaciel uważa że każdy z nas posiada duchy zwierząt w sobie co o tym myślicie

    Odpowiedz
  • ktoś .. (2009-09-12 20:18:58) #3817 | RAPORT
    aha spoko . ale moglibyście dodać cos lepszego wierzę w to ponieważ mojej koleżanki zdechł pies . i czasem go widzi to nie sa zadne schizy czy cos poprostu widzi swojego psa ktory chowa sie za krzakami widzi go NAPRAWDE . a gdy zawsze podejcie to sprawdzic to tej postaci juz niemam a wieżcie mi ja o takich sprawach nie zmyślam

    Odpowiedz
  • Monika (2009-10-20 20:46:26) #3942 | RAPORT
    Nie wiem co powiedzieć... to wspaniały artykuł. Kiedy zobaczyłam ten artykuł od razu w niego kliknęłam, dlatego że sama przeżyam coś takiego. Jeszcze z dwa miesiące temu miałam moją trzykolorową koteczkę... Miała na imię Maskotka. To był pierwszy zwierzak, który był mi aż tak blizki. Mieszkam na wsi. Któregoś dnia Maskotka wróciła strasznie poraniona do domu. Opiekowałam się nią jak mogłam, ale i tak zdechła. To był dla mnie szok, ciągle płakałam, tak jak po stracie prawdziwego członka rodziny... Pochowałam ją w moim ulubionym miejscu, wciąż płacząc pocałowałam ją w nosek po raz ostatni... I własnie to spotkało mnie kilka dni po tym jak ją pochowałam. Szłam do swojego pokoju korytarzem. Kiedy byłam obok schodów poczułam nagle ostry zapach padliny, pierwsze co mi przyszło do glowy to to że to Maskotka. Dodam że często śni mi się że jest cała i zdrowa, lub że zdrowieje. I teraz jeszcze takie moje zdanie. Jeżeli po ludziach są duchy to i po zwierzęciach też. Dlaczego? bo należymy tak jak np. koty czy psy do ssaków, mamy podobne organizmy, krew, odruchy takie jak zwierzęta! a ten artykuł szczegulnie przykół moją uwagę, jest świetny, brawo:)

    Odpowiedz
  • Mimi (2009-10-21 09:11:25) #3955 | RAPORT
    A czym różnią się zwierzęta od ludzi?! takie komentarze jak komentarze aris, gary... ech... dobijają mnie;/ nie wypisujcie mi bujd o bogu bo już większość ludzi przestaje wieżyć w te zabobony;/ Człowiek ma ciało, krew, instynkt. Zwierzę ma to samo. Więc jeżeli są duchy to i zwierząt też. Bo dusz oczywiście nie tworzył żaden zmyślony bóg;/

    Odpowiedz
  • ślązaczka (2009-11-02 11:38:00) #4023 | RAPORT
    Ja też wierzę w duchy zwierząt. Kiedy odszedł nasz Rottweiler, kiedy pewnego dnia wieczorem byłam sama w domu i juz przygotowywałam się do snu, usłyszałam jego szczekanie. I wiecie co?Poczułam się bezpieczniej kiedy go usłyszałam, bo zrozumiałam ze on po prostu mnie pilnuje. W inne noce słyszałam jak szura miską, co często robił. I wiecie co? To wszystko dawało mi poczucie bezpieczenstwa, bo był dobrym , spokojnym psem,ale i dobrym stróżem.

    Odpowiedz
  • Anita~~ (2009-11-10 12:44:54) #4115 | RAPORT
    05.11.2009r odszedł od nas nasz najwierniejszy przyjaciel rasy jamnik Ferduś do ostanich chwil udowodnił jakim kochanym i wiernym był przyjacielem , jego pozegnale spojrzenie do dzis mam przed oczami zawrócił sie i wszedl do sypialni gdzie po chwili juz nie zył. Wiedział , jak cierpią dzieci i nie chciał na ich oczach i moich odchodzic .
    wczoraj słyszałam odgłos chrupiącej karmy w kuchni gdzie stała jego miska, ciągle mam wrazenie ze jest w domu ....
    Wiem , ze tęsknota i żal i ta narastajaca chęc by znów mnie witał jak wracam z pracy :( może tworzyc to wszystko w mojej wyobraźni......
    Szczerze mówiąc wole myslec ze nadal jest wród nas """
    A osoby twierdzące ze zwierze nie ma DUSZY ; mylicie się moi drodzy
    Dusza – w większości religii oraz w wielu poglądach filozoficznych i
    --------
    kulturowych: substancja ulotna, eteryczna, zjawisko siły ożywiającej ciało, a trwającej nawet po jego śmierci (zależnie od religii przyjmuje się jego występowanie u człowieka i ew. zwierząt).
    -------------------------------
    Pojęcie to jest ściśle związane z kwestiami wiary i religii.

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Sasanka (2009-11-22 23:58:04) #4189 | RAPORT
    Ja Nie miałam psa .Chociaż moi rodzice mieli nigdy go nie widziałam. Raz jak leżałam w łóżku ( jest dosyć duża szpara pomiędzy łóżkiem a ścianą ) zobaczyłam psa , myślałam że to ich zdechły pies ale to nie był on . Wcześniej jak wchodziłam po schodach na klatce schodowej zobaczyłam znajomego psa ( niepewna ) zamknęłam oczy i zniknął.
    miałam papugę ( częściowo moja wina że zdechła ) ale nigdy jej ducha nie widziałam

    Odpowiedz
  • Elzbeth (2010-01-31 15:58:30) #4521 | RAPORT
    Znam sporo ludzi,których spotkały różne niewytłumaczalne zajścia ze zwierzętami...nawet takich,co usilnie nie chcą uwierzyć w swoim zmysłom,a ich "logiczne" wyjaśnienia nijak nie trzymają się kupy.

    Odpowiedz
  • lordskass (2010-04-27 16:41:19) #4856 | RAPORT
    Cóż ja tak samo jak większość ludzi wierze że duchy istnieją
    i to bez wyjątku czy to dychy zwierząt czy ludzi .
    Możliwe że dychy zwierząt otaczają nas cały czas, ale
    dychy naszych pupili np. kota lub psa
    którego posiadaliśmy mogą się nam ukazać,gdyż wiedzą gdzie było im najlepiej a my to odczuwamy bo były nam bliskie.

    Odpowiedz
  • siwa (2010-05-01 05:04:01) #4874 | RAPORT
    ja wierze w to bo sama tego doswiadczylam ze swoim psem gdy musialam juz uspic ... to bylo straszne czułam ja i słyszalam jej obecnosc

    Odpowiedz
  • D. (2010-05-01 16:49:10) #4875 | RAPORT
    Też kiedyś widziałam psa w moim domu. Było to już pare dobrych lat temu. Wychodziłam z łazienki i nagle zobaczyłam psa, wydaję mi się, że to był owczarek niemiecki. Wyglądał całkiem normalnie, jakby był żywy. Po tym jak go zobaczyłam przetarłam oczy a pies zniknął. Potem nigdy więcej go nie widziałam. Wcześniej też nie miałam takiego psa.

    Odpowiedz
  • Ktośśś tam jest? (2010-07-04 13:06:32) #5208 | RAPORT
    ja miałęm chomika nazwalem go funia,
    pewnego dnia zdechł niestety,
    jak jechalem na rowerze zobaczyłem Funie na ulicy podjechalem i okazalo sei ze to byla papla blota niewiem czy to był duch...
    jak ktos wie cos na ten temat niech napisze i powie czy to byl dcuh czy przywidzenie (chociaż t o chyba to samo :P


    Odpowiedz
  • Ida (2010-08-12 23:24:25) #5426 | RAPORT
    Ja jak byłam mała widziałam w nocy ducha czarnego kota. Obudziło mnie coś w środku nocy..wstałam z łóżka, by sprawdzić co to i zobaczyłam sylwetkę tego zwierzęcia koło mojego łóżka. Zdziwiłam się, gdyż nie miałam wtedy w domu zwierząt, a okna były zamknięte. Wyciągnęłam rękę, by pogłaskać kotka, ale okazało się, że nie mogę go dotknąć - moja ręka po prostu przez niego przelatywała. Wybiegłam na chwilę przestraszona z pokoju i gdy po paru minutach wróciłam, zwierzęcia już nie było. Ktoś mi później powiedział, że duchy zwierząt czasem wracają w dawne miejsca zamieszkania w poszukiwaniu właścicieli.. Możliwe, że i to był taki zagubiony koci duszek.

    Odpowiedz
  • mac (2010-08-30 15:40:00) #5534 | RAPORT
    Ja wierze w duchy w grudni zmarł mi mój chomik. Trochę mi było smutno ale. 1stycznia zrobiłem zdjęcie, a na nim pojawił się orb. Przybliżyłem to zdjęcie i na maxymalnym przybliżeniu widziałem twarz swojego chomika. Drugi raz oglądałem zdjęcie bez przybliżenia ta kulka była taka duża jak mój chomik.

    Odpowiedz
  • mac (2010-08-31 12:54:39) #5544 | RAPORT
    Wierze w duchy zwierząt ponieważ kiedyś u mojej babci pojawił się duch mojego chomika. Wiedziałem że to on bo zrobiłem zdjęcie. Duch śmiesznie jakby pozował jakby mój chomik.


    Odpowiedz
  • mac (2010-09-05 13:37:00) #5562 | RAPORT
    Wierze w duchy zwierząt ponieważ gdy mój chomik zmarł jego kółko się kręciło samo.

    Odpowiedz
  • Ada (2010-12-04 22:33:46) #5860 | RAPORT
    Nie wierzę, aby zwierzęta po śmierci hmm...znikały. Czy pies, który uratował swoją właścicielkę przed śmiercią może tak po prostu przestać istnieć? Przecież jest lepszy od wielu brutalnych ludzi!
    Mam nadzieję, że zwierzęta, choćby tylko te najwspanialsze i heroiczne, wracają na Ziemię pod postacią szczęśliwych ludzi.
    Takie jest moje zdanie :)

    Odpowiedz
  • Marchewka (2010-12-12 19:02:28) #5883 | RAPORT
    Jeśli to prawda a na pewno chciała bym spotkać moje psy z dzieciństwa które tak bardzo kochałam i nadal kocham.

    Odpowiedz
  • Marchewka (2010-12-27 10:43:30) #5947 | RAPORT
    Gdy byłam mała miałam suczkę Pysie.Zmarła gdy miałam 7lat.Pewnego letniego dnia zajmowała się mną babcia.Wyjrzałam przez okno i koło mojego taty samochodu zobaczyłam jak by Pysie.!!!!!!.
    Zawołałam babcie.Gdy babcia zapytała się o co chodzi powiedziałam na podwórku jest Pysia.!Babcia powiedziała że Pysia dawno nie żyje.I co ja wygaduje.Pobiegłam na dwór popatrzyłam się na nią.Gdy podeszłam bliżej Pysia zniknęła.Następnego dnia o 6:20 rano usłyszałam kota.Choć w okolicy nie było kotów nikt ich nie miał w okolicach domu.Ale ja też go nie miałam.Było tak wyraznie go słychać że miałam wrażenie że jest w pokoju.Wstałam i na komodzie siedział kot.Był bardzo dziwny bałam się ruszyć.Nagle znikną tak nagle jak się pojawił.Nadal bałam się ruszyć. Ale gdy kot znikał narobił chałasu.I moja mama wbiegła do pokoju.Zapypała co to za chałasy!

    .Powiedziałam jej co się stało.Mama stwierdziła że mam przewidzenia.Najpierw Pysia a teraz kot.Położyła mnie w łuszku i nie widziałam ich dalej.

    Odpowiedz
  • Sancho (2011-01-22 11:39:41) #6092 | RAPORT
    A nie daleko mojego domu są zarośla i podobno w tych zaroślach podobno spalił się żywcem jakiś kremowy koń.No tak naprawdę znam osobę której był ten koń.To mój sąsiad.Ale to nie jego wina że koń się spalił tylko jakiś wandal rozpalił ognisko na jego pastwisku koń podszedł za blisko i poleciała na niego iskra.Taka jest moja wersja.I Karol mój sąsiad powiedział mi że ten koń nie żyje a szkoda bo był piękny. Dwa dni potem zobaczyłem na łące tego samego konia! Powracał przez pół roku.Gdy wreszcie Karol to zobaczył wtedy zniknoł.

    Odpowiedz
  • Taki ktoś (2011-02-03 18:11:40) #6144 | RAPORT
    Ja raz jakby widziałam na dworze ducha mojego chomika, tam był pochowany, właściwie to było takie coś, malutkie, białe i mgliste na dworze, nagle znikło, jeśli by to było żywe zwierze, nie mogło zniknąć tak nagle.

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • D-E (2011-02-18 12:39:17) #6202 | RAPORT
    Witam mialam rotke którą musiałam uspac poniewaz zachorowala a leczenie nie dawalo efektow, mialam straszne wyrzuty sumienia, ze to ja musialam podjąc tę decyzje i teraz czesto sni mi sie ona jak widzac nas strasznie piszczy za nami nie wiem czy to cos moze znaczyc..albo sen ze widze ją za szklanymi drzwiami a ja chce do niej isc a przejsc przez te drzwi nie moge i widze ja jak ona cieszy sie i znow te piszczenie jej ..moze ktos wie jak sobie to wytlumaczyc dlaczego ona piszczy..teskni?

    Odpowiedz
  • kacper112 (2011-04-24 14:14:29) #6478 | RAPORT
    myślę, że duchy zwierząt i ludzi powracają na ziemie tylko jeżeli miały coś jeszcze do zrobienia i czego nie zrobiły lub wyrwały sie z jakiejś odchłani by nawiedzać (tu mówie o zwierzętach)swoich właścicieli którzy znęcali sie nad nimi.

    Odpowiedz
  • joanna. (2011-06-26 20:20:58) #6688 | RAPORT | E-mail
    W piątek (24.06.2011r.) zmarł mój ukochany pies (strasznie płakałam gdy się dowiedziałam o jego śmierci). Tego samego dnia miałam omamy (jak to wtedy nazwałam). Przewidziało mi się, że on siedzi obok mnie. Zdawało mi się, że go słyszę jak piszczy, oraz on zawsze sam otwierał sobie drzwi gdy nie były zamknięte, lecz przymknięte lekko i mi się wydawało, że ktoś próbuje te drzwi otworzyć. To wszystko mi się zdawało czy to był duch mojego pieska?

    Odpowiedz
  • wierze (2011-07-10 23:17:21) #6729 | RAPORT | E-mail
    Moj piesek wiedzial ze odchodzi,cala noc przesiedzial w lazience,gdy ja wstalem unikal mnie,nie chcial na mnie patrzec,szukal miejsca,chcial zebym tego nie widzial....I tak odszedl na moich rekach,w nocy slysze dziwne odglosy jakby chodzil po podlodze...

    Odpowiedz
  • nati122000 (2011-07-16 18:09:44) #6775 | RAPORT | E-mail
    kiedyś miałam suczke o imieniu cyganka strasznie ją kochałam gdy była mała zrobiłam jej w domy łużko strasznie wygodne lecz gdy dorosła zgineła śmiercią tragiczną przebiegała przez ulice akurat wtedy kiedy przejeżdżał samochód i roztrzaskał jej głowe w swoim łóżku miała swoje zabawki piszczące i czasem gdy odlądam telewizje widze jej sylwetke i piszczącą kość

    Odpowiedz
  • Heman (2011-07-27 13:18:27) #6801 | RAPORT
    4 dni temu zaginął mi kot podczas pobytu w domku na wsi. Szukaliśmy go wszędzie ale na marne zapadł się jak kamień w wode. Gdy wróciliśmy do domu moja mama przy rozpakowywaniu poczuła jak kot przechodzi jej między nogami ale go tam nie było a ojciec słyszał w nocy miauczenie u nas w mieszkaniu. strasznie za nim tęsknie mam nadzieje, że żyje!

    Odpowiedz
  • lipton (2011-12-02 23:52:57) #7073 | RAPORT
    ja popieram wszystkich którzy wieża w duchy zwierzat np podczas wigili u babci kiedy wyjzalem przez okno widzialem duzo psow wiekszasc rozpoznalem gdzyz obok sa pochowane wszystkie zwierzeta z naszej rodziny gdyz uwazane sa za czlonkow rodziny a wiec biegly w moja strone niemoglem w to uwierzyc bo chwili zaczely sie jakby rozwiewac nic tam potem nieznalazlem (obce psy niemogly tam wejsc)

    Odpowiedz
  • Stella189 (2012-01-13 13:44:22) #7162 | RAPORT | E-mail
    Skoro ludzie posiadają astrale,to czemu zwierzęta mają nie mieć?Niedawno odszedł mój Rafik,nastąpiło to w domu,ale nie miałabym nic przeciwko temu,aby chociaż raz się pokazał.

    Odpowiedz
  • Beata (2012-03-17 05:46:26) #7313 | RAPORT | E-mail
    Proszę o pomoc! Mam w domu dwa yorki, które oczywiście kocham. Suczka spi za mną w lóżku w moim pokoju a pies w pokoju córki. Od pewnego czasu zauważyłam cichtkie mlaskanie, stukot łapek po panelach, cichtkie skomlenie pod łóżkiem oraz co sprawia mi kłopot to chodzenie po kołdrze tak jakby chciało to zwierzątko ze mną spać. Utrudnia mi życie bo wszystko zaczyna się około 2 w nocy a kończy gdy robi się jasno. Proszę o pomoc czy mozna temu jakoś zapobiec?
    Mam 44 lata, córk i wnuczkę, jestem powazną osobą, prowadzę własną firme.
    podaje e-mail

    Odpowiedz
  • jk (2012-03-27 12:55:20) #7338 | RAPORT
    Dnia 20 marca 2012 odszedł mój ukochany Borysek nie mogę się pozbierać. Co spojrzę na puste miejsce kiedy leżał koło mnie nie mogę pohamować łez. Nie wstydzę się tego przez 10 lat był z nami. Dawał mam radość i szczęście. Teraz go nie ma. Może to,że napiszę o nim pomoże mi jakoś przetrwać ten trudny okres. W niedzielę 25 marca byliśmy się trochę przejść jak wróciliśmy do domu usiadłem na tapczanie w pewnym momencie poczułem wyraźnie jego zapach tak intensywny jak wtedy gdy wracaliśmy do domu i był zmęczony. Wiem dlatego, że mój kochany Borysek jest z nami jest ze mną.

    Odpowiedz
  • Megi (2012-05-05 13:58:19) #7416 | RAPORT
    ja wierze w duchy zwierząt i ludzi...niektórzy uważają ze zwierzęta nie mają duszy ale tak nie jest...bo skoro człowiek ma dusze, czuje ma umysł i jest inteligentny to niby dlaczego inteligentne i czujące zwierze jak pies czy koń mają nie mieć duszy? :)

    Odpowiedz
  • edek ze wschodu (2012-07-02 19:59:24) #7481 | RAPORT
    Niestety obawiam się, że Gość z 2009-07-30 15:02:28 ma częściowo rację. To jakiś zapis z przeszłości, a nie dusze. Sam tego doświadczyłem po śmierci mojej suńki. Przeszła jak zawsze koło kanapy, mimo że od kilku dni już była pochowana w ogrodzie. Tyle, że nie zwróciła uwagi na mnie, ani na mojego kolegę, z którym uwielbiała się bawić. Za życia byłoby to niemożliwe. Moim zdaniem zobaczyłem jakieś "nagranie", które występuje w przyrodzie, a którego nie potrafimy wyjaśnić.
    P.S. Sądzę że ludzie też duszy nie mają.

    Sorry za off top.

    Odpowiedz
  • sai (2012-07-02 23:35:09) #7482 | RAPORT
    Przejeżdzając przez lasek, do dziewczyny o 22:50 zobaczyłem dziwny cień psa odbijający się w oddali, świecąc w niego długimi światłami zniknął po czym w powietrzu uniósł się zapach moczu i jakby siarki. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale od dzis zaprzestaję tamtędy przejeżdzać.

    Odpowiedz
  • stainA (2012-09-05 16:41:50) #7585 | RAPORT
    gary zwierzęta kochaj.ą mają dusze.czy gdyby nie miały duszy potrafiłyby kochać?...

    Odpowiedz
  • Jasminulka (2012-09-13 15:31:19) #7641 | RAPORT | E-mail
    Kiedyś uspałam mojego ukochanego kotka po kilku dniach gdy leżałam w łóżku czułam jakby mi się Czaruś położył (mój kotek) myślałam, że to drugi kot ale nie gdy popatrzyłam na moje kolana nic tam nie było.

    Odpowiedz
  • Niki (2013-02-16 19:28:47) #7699 | RAPORT
    Wczoraj z ciężkim sercem musiałam dać uśpić moją ukochaną suczkę była bardzo chora ( owczarek Niemiecki) miała osteoporozę bardzo chory kręgosłup i paraliż tylnych łapek po przeczytaniu tego artykułu jest mi troszkę lepiej i mam nadzieję że moja ukochana Sandrunia przyjdzie się ze mną pożegnać :((( Chciała bym bardzo ją jeszcze raz zobaczyć :(((((

    Odpowiedz
  • DUCH (2013-06-19 10:02:50) #7837 | RAPORT | E-mail
    Witam ja często miewam że widzę psa lub tak jak dzisiejszej nocy widzialem Dużego kota z 2 małymi kotkami . Co może to oznaczać?


    Odpowiedz
  • trista (2014-05-16 15:50:47) #7915 | RAPORT
    Kilkanaście lat temu miałam świnkę morską, która odeszła w nieciekawych okolicznościach 9 lat temu (żeby weselej - równo w 14 rocznicę śmierci mojego dziadka). Bardzo świniaka kochaliśmy i przez długie lata nie zdecydowaliśmy się na kolejnego. W zeszłym roku kupiłam pod wpływem impulsu małą świneczkę. Nie minęło dużo czasu, a zaczęłam dostrzegać "cień". Mały, szary, rozmyty, wielkości świnki morskiej. Nieraz wydawało mi się, że to obecna świnka leci np. przez korytarz, a to był... cień. W chwili obecnej mam już 3 świnki. I cień. Czasami np. wstaję od komputera, idę i muszę raptownie przystawać, bo wydaje mi się, że któraś świnka wyskoczyła mi prosto pod nogi. A to był cień. Czy się boję? Nie. Jeżeli to mój pierwszy świniak, to nie mam czego. Był kochany ponad wszystko i gdyby nie głupota weterynarza, żyłby jeszcze dobre kilka lat. Może po prostu obecne świnki "przyciągnęły" go stamtąd, dokąd odszedł? Nie wierzę specjalnie w duchy, ale tutaj COŚ jest. I dodam, że mam prawie 30 lat, to nie wymysły znudzonego dzieciaka.

    Odpowiedz
  • Roland (2015-05-15 11:37:27) #12178 | RAPORT | E-mail
    Pismo święte mówi nam ,że wszyscy mamy dusze ludzie i zwierzęta

    księga hioba 12 10.
    "w którego okręgu jest dusza wszelkiej rzeczy żywej i duch wszelkiego ciała ludzkiego"

    Księga Kaznodziei 3: 19 21
    "bo los synów ludzkich jest taki jak los zwierząt,
    jednaki jest los obojga,jak one umierają tak umierają tamci I wszyscy maja to samo tchnienie,człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem.....

    Czytajcie Pismo Sw.tam wszystko pisze.


    Odpowiedz
  • Gaga1858 (2015-07-04 23:56:47) #12388 | RAPORT
    Wiem ze duchy zwierzat istnieja i nawiedzaja nas poniewaz dusza mojego ukochanego pieska przychodzi do mnie. Kilerek mial 15 lat kiedy zachorowal na raka nerek i lekarz wetwrynarz zalecil eutanazje poniewaz choroba byla tak zaawansowana ze on wlasciwie powoli umieral. Z wielkim bolem zdecydowalam sie na to by zaoszczedzic mu cierpien. Bylo to 2 wrzesnia 2014 roku. Pochowalismy go w pieknym parku krajobrazowym. Az do maja nic konkretnego sie nie dzialo, chociaz czesto zdawalo mi sie ze slysze stukanie jego lap po parkiecie i drapniecia w drzwi tak jak to robil Kilus kiedy chcial wrocic z podworka do domu. Pod koniec maja zaczely przydarzac sie dziwne rzeczy. W nocy budzilo mnie uczucie ze wchodzi na lozko tak jak on to robil i przytula sie. Takie sytuacje maja miejsce dosc czesto. Jestem pewna ze on teskni za mna tak samo jak ja za nim.

    Odpowiedz
  • polak83 (2015-10-23 15:22:37) #12970 | RAPORT | E-mail
    Witam gdy miałem 10/11 lat wieczorem ok godz.18;0018;30 gdy mama wołała mnie na kolacje,szedłem do kuchni,przechodziłem kolo drzwi wejściowych od domu przez chwile pojawił mi się przed oczami czarny kot,pamiętam cały pysk do tej pory,zamknąłem oczy otworzyłem a on nadal tam był,wiec udałem się na kolacje,po kolacji gdy znów przechodziłem nie widziałem już tego zjawiska.zjawiska. Byc może to mi się przewidziało,ale było to tak realne ze do dziś pamiętam ta sytuacje i strasznie mnie to ciekawi.Chce dodać ze posiadaliśmy w owym czasie owczarka niemieckiego.niemieckiego. Mowilem o tym mamie ale nie przyłożyła większego zainteresowania w to co mowilem.

    Odpowiedz
  • cezbaz3004 (2016-01-27 8:26:25) #13958 | RAPORT
    mi zmarł chomik i jak kładłem się spać popaczyłem do środka kaladki pod koło wrotek i go widziałem jakby jeszcze żył


    Odpowiedz
  • Anna (2016-11-23 19:52:59) #34755 | RAPORT | E-mail
    Witam
    Witam was
    mam pytanie do kogoś z was , czy ktoś interesuje się "paranormal" pare dni temu oglądałam Google moje stare śmieci zdjęcia i trafiłam na film raczej nagranie z kwietnia z tego roku , gdy włączyłam go zlękłam się i uwierzcie mi moi przyjaciele ,zbladli na twarzy przerażeni , potym bardzo krótkim filmie mój znajomy 45 latek nie mógł spać w noc słyszał to w głowie mówił że nigdy nic takiego nie słyszał ... A chodzi oto że nagrywał w nocy jak śpię bo pare dni przed nagraniem filmu w noc drzwi otworzyły mi sie w sypialni o 1:35 . Wstałam z łóżka i podeszłam na korytarz i nikogo nie był tylko gdy obróciłam się za siebie zobaczyłam twarz odbitą na oknie i zrobiłam zdjęcie, ale jedna wada ze stylu od podwórka a ja byłam na pierwszym piętrze i nie ma opcji by ktoś to zrobił bo włamał by mi się na posesje a zresztą musiał by przynieś drabinę i właśnie przez to nagrałam jak śpię a miałam taką aplikacje że gdy był dziwię odrzucało w kawałkach ten odcinek no i to jeden z nich , co wcześniej pisał...A czemu teraz bo telefon mi rozbił się i byłam pewna ze straciłam film bo nigdy go nie odsłuchałam , dopiero w goglach zobaczyłam to ze uchowały się coś .., Jednak bardzo bym prosił kogoś kto , coś może doradzić mi , skoro jestem sama w domu i śpię i to jest nagrane a okna kwietniu zamknięte bo zima pora to skąd to jest , to zdjęcie twarzy szyby odbitej z tamtej strony ogrodu ?
    Prisze o pomoc 😔🎩


    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • Sławek (2017-12-04 1:36:56) #37777 | RAPORT | E-mail
    Powiem tak... Nie tylko ze sie interesuje.. Wrecz wiem to i pasjonuje sie tym czego nie widza zwykli ludzie... Wczorajsza fotografia mojego brata ktora robila szwagierka roz***ala nasz mozg ...widzac internetowe. Dowody zdjecia itp owszem wierzylem lecz msjac dystsns czy to nie fotoshop. Gdy odpiszesz na emalil wysle ci dwa zdjecia ktore mi i mojej rodzinie. Daly ciarki. I szok. Na pierwszym jest postac głowy. Bialego kota prsy głowie. Brata a na drugiej jest masskra w rogu zdjecia dopiero gdy sie powiekszy....widac bezczelnie twarze jak by demonow itp. Hmm jestem ponad przecietna odoba zyje w swiecie bez manipulowania. Ktory daje system. Rządów. Świata. I wiele. Moge powiedziec lecz jesli nie. Jestes osoba która jesr odlaczona od systemu. I ma. Wybitną. Wuedze oraz pasje setki myśli. O czymś. Co teoretycznie. Nie ma prawa fizycznego. Bytu. A zarazem istnieje. .to nie mamy o czym. Rozmawiać. Lecz. Jesli wiesz o czym. Mowie i rowniez nie widzisz. Końca. Tematu i posiadasz wiedze nie ograniczona. To odpisz to na tyle pozdrawiam

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"