[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Taos Hum - uporczywe, bezustanne buczenie


Dodano: 2006-06-16 23:00:00 | Wyświetleń: 29087 | Przeczytam później
Taos Hum


"Taos Hum" to niskie dźwięki słyszalne w licznych miejscach na całym świecie, szczególnie w USA, Wielkiej Brytanii i na obszarze północnej Europy. Są słyszane zazwyczaj tylko w cichych rejonach. Ciche brzęczenie - o częstotliwości od 30 do 80 Hz - opisywane jest jako dźwięk dieslowskiego silnika pracującego w dużej odległości. Odkąd udowodniono jego niewykrywalność przy pomocy mikrofonów bądź anteny VLF, jego źródło i natura pozostają tajemnicą. Nie każdy może usłyszeć niskie brzęczenie, a ci, którzy słyszeli, mówią, że wydaje się ono sztuczne z natury - i doprowadza ich do szału.

W 1977 roku brytyjska gazeta otrzymała prawie 800 listów od ludzi narzekających na problemy ze snem, zawroty głowy, płytkość oddechu, bóle głowy, niepokój, drażliwość, pogorszenie stanu zdrowia, niezdolność do czytania wywołaną nieustającym brzęczeniem.

Najbardziej znanym obszarem występowania brzęczenia w Stanach Zjednoczonych jest miasto Taos w stanie Nowy Meksyk, gdzie hałas często doprowadza ludzi do obłędu.

Większość słuchaczy mówi, że hałas nie zaczyna się nagle, nigdy nie słabnie, zakłóca sen i jest bardziej odczuwalny w domu lub w samochodzie, niż na zewnątrz.

Taos Hum
Wykresy wykonane w czasie badania zjawiska Taos Hum w latach dziewięćdziesiątych


W 1997 roku amerykański Kongres polecił naukowcom i obserwatorom z niektórych najbardziej renomowanych instytutów badawczych w kraju obserwację hałasu o dziwnie niskiej częstotliwości, słyszanego przez mieszkańców małej miejscowości Taos i okolic w stanie Nowy Meksyk. Przez wiele lat ci, którzy słyszeli hałas, często opisywany przez nich jako "brzęczenie", szukali odpowiedzi. Nikt nie był pewny, gdzie te hałasy się zaczęły, ale ich wytrwałość doprowadziła po raz pierwszy paru, a później wielu z nich (nazwijmy ich umownie "słuchaczami") do stworzenia zespołu. W 1993 roku udali się do Kongresu.

W śledztwie, które zlecił Kongres, brało udział około tuzina badaczy z kilku instytucji naukowych. Joe Mullins z Nowego Meksyku i Horace Poteet z Narodowego Laboratorium w Sandii napisali końcowe sprawozdanie z pracy zespołu. Inne organizacje badawcze z Nowego Meksyku włączyły siły powietrzne z Phillips Air Force Laboratory i The Los Alamos National Laboratory. Niepokój słuchaczy, według których brzęczenie mogło być sprawką departamentu obrony, powiększył fakt, że śledztwo było prowadzone na otwartej przestrzeni i duża liczba osób kontaktowała się w tej sprawie.

Pierwszym celem zespołu badawczego było przeprowadzenie rozmów ze słuchaczami oraz próba ustalenia natury brzęczenia, co go wywołuje, jego częstotliwości, czas i konsekwencje dla tych, którzy go słyszeli. Następnie zespół planował zbadanie mieszkańców Taos i okolicznej ludności w celu ustalenia, na jak dużym obszarze występuje brzęczenie. W końcu zespół miał dokonać próby wyizolowania i ustalenia przyczyny buczenia. W staraniach grupy ważne było wyraźne ustalenie przyczyny występowania zjawiska, a nie tylko przysłuchiwanie się brzęczeniu. Ogólnie dla badaczy było jasne, że coś się tutaj działo, przeciwstawiało się to jednak wszelkiej definicji.

Początkowo śledztwo skupiało się na dziesięciu słuchaczach i ustaliło pewne kluczowe fakty otaczające buczenie. Było ono bardzo uporczywe. Słyszała je niewielka liczba osób. Dźwięk był niezwykle cichy, na skali w częstotliwości między 30 Hz a 80 Hz. Istniały różnice w sposobie postrzegania dźwięku przez różnych słuchaczy. Jedni odbierali go jak huczenie ciężarówki, inni słyszeli mocniejszy, pulsujący, lecz nadal niski dźwięk. Co jest interesujące, badacze dowiedzieli się, że występowanie dźwięku nie było ograniczone tylko do obszaru Taos, ale był on słyszalny w innych miejscach w kraju i na całym świecie.

Słuchacze opisywali wzrastające problemy wynikające z brzęczenia. Zgodnie z raportami i skargami, które Kongres otrzymał jako pierwsze, słuchacze opisywali brzęczenie jako powód nie tylko irytacji, ale także zawrotów głowy, bezsenności lub problemów ze snem, ciśnienie w uszach, bóle głowy i nawet krwotoki z nosa. Słuchacze obawiali się również niepokojącej naturzy tego zjawiska: nie wyglądało to ich zdaniem na zjawisko przyrodnicze.

Według "Nieoficjalnego sprawozdania z badań nad Taos Hum" z 23 sierpnia 1993 roku większość słuchaczy zaczęła doświadczać zjawiska "nagle, jak gdyby włączyło się jakieś urządzenie". Większość słuchaczy sądziła, że istnieje związek między buczeniem, działaniami militarnymi wewnątrz i wokół stanu Nowy Meksyk oraz działaniami departamentu obrony lub też że brzęczenie było wywoływane przez ELF stacji Marynarki Wojennej w północnym Michigan (ELF - extremaly low frequency - niezwykle niska częstotliwość). Te podejrzenia uczyniły konieczną obecność zespołu cywilnego.

Po przebadaniu dziesięciu słuchaczy zespół (w skład którego wchodził teraz James Kelly, badacz zjawisk słuchowych z New Mexico's Health Sciences Center) rozpoczął badania na wielką skalę mieszkańców Taos. Badanie 1440 osób wykazało, że ponad 2% mieszkańców było słuchaczami.

Neurofon
Tak wygląda opracowany przez doktora Flannagana neurofon


Przy tak dużej liczbie słuchaczy poszukiwanie źródła buczenia początkowo skupiło się na zewnętrznych możliwościach generowania brzęczenia o niskich częstotliwościach. W chwili, gdy odizolowane przykłady słyszenia niskich częstotliwości były identyfikowane przez słuchaczy, testy nie wykryły żadnego stałego środowiska hałasu, które mogłoby wywoływać buczenie. Jak wnioskowali Mullins i Kelly, były to "nie były to znane sygnały akustyczne, które mogłyby tłumaczyć brzęczenie, nie było też jakiejkolwiek aktywności sejsmicznej, która mogłaby to wyjaśnić".

Wykluczywszy zewnętrzne źródła, zespół skupił się na badaniu wewnętrznych uszu słuchaczy i zbieraniu informacji na temat ich wrażliwości na różne częstotliwości. Gdy badania nie zostały jeszcze ukończone, było mało prawdopodobne, żeby brzęczenie było spowodowane przez niskich częstotliwości szum w uszach, jak wcześniej zakładano. Mullins i Kelly skłaniają się ku temu, że słuchacze mają rozwiniętą wrażliwość na dźwięki o częstotliwości od 20 Hz do 100 Hz i dlatego określili cel badań na określenie, jak ludzkie ucho może wychwytywać drgania o niskiej częstotliwości.

Podczas gdy to podejście może pomóc odpowiedzieć na bezustanne pytania o pochodzenie buczenia, doktor Nick Begich i Patrick Flanagan (wynalazca i naukowiec) zbadali inną możliwość. Doktor Begich odnalazł interesujące tropy w komentarzach Mullinsa, które mogłyby prowadzić do innego źródła będącego unikalną zdolnością słuchaczy i, być może po dłuższym czasie, rozwiązania denerwującego ich problemu.

Aby poprzeć przyszły kierunek jego badań, Mullins wskazał, że "jako naród kreujemy powoli tło elektronicznego hałasu... podążamy do tego, by budować coraz więcej bezprzewodowych rzeczy korzystających z elektromagnetycznych nadajników. Czy to jest powód brzęczenia, nie wiemy, ale nie możemy tego wykluczyć".

Begich teoretyzuje, że powód brzęczenia może tkwić w historycznym nagromadzeniu elektromagnetyczności. Sądzi on, że istnieje mechanizm transdukcji dźwięku mogący wyjaśnić powstawanie buczenia. Klucz może byc ukryty w technice wynalezionej przez doktora Patricka Flanagana. Rozwinięta technologia dźwięku NeurophonicTM bazuje na zrozumieniu sposobu przeniesienia dźwięku do mózgu przy pomocy innego "słuchu". Typowe mierzenie dźwięku i sprzęt diagnostyczny byłby nieskuteczny w lokalizowaniu źródła "dźwięku".

NeurophoneTM Patricka Flanagana, opracowany przez niego w wieku 14 lat, jest niskonapięciowym, wysokoczęstotliwościowym, modulowanym amplitudowo oscylatorem radiowym. W prostszym pojęciu NeurophoneTM postępuje tak, jak skóra słuchacza, przetwarzając "modulowane fale radiowe na modulowany sygnał nerwowy, który omija ósmy czaszkowy nerw słuchu i przenosi informacje bezpośrednio uczących się części mózgu". Innymi słowy, NeurophoneTM pozwala słuchaczowi "słyszeć" bez używania kanału słuchowego lub kości i nerwów związanych z narządem słuchu.

Patent Flanagana został przyjęty po sześcioletniej walce z biurem patentowym w teście urządzenia, które osłabiło zdrowie pracownika biura. Demonstracja przekonała upartego inspektora, że NeurophoneTM pracuje, choć wydawało się wyzywać tradycyjne, znane nam pojęcie słyszenia. Nowatorskim pomysłem związanym z NeurophoneTM jest użycie samej skóry jako nadajnika nerwowego.

To pojęcie w rzeczywistości jest bardzo proste. Gdy płód w okresie ciąży znajduje się w macicy, skóra służy jako podstawowy organ czuciowy. Z tego rozwijają się oczy, nos i uszy. Podczas gdy uszy specjalizują się w słyszeniu, Flanagan zdał sobie sprawę, że skóra również jest organem. Wobec tego gdyby wynaleziony został sposób przekazywania mózgowi informacji poprzez skórę, mogłyby one być przekazywane bezpośrednio, z pominięciem uszu. NeurophoneTM przesyła fale radiowe przez dwie niewielkie elektrody umieszczone na skórze i używające istniejących ścieżek nerwowych bezpośrednio połączonych z mózgiem.

Badanie nad NeurophoneTM może dać wyjaśnienie dla buczenia słyszanego w Taos. Jak wskazał Mullins, jesteśmy otaczani przez dużą liczbę urządzeń generujących częstotliwości około 60 Hz. Jak wykazuje koncept NeurophoneTM Flanagana, istnieje możliwość, że ta koncentracja częstotliwości może być przekazywana bezpośrednio przez nerwy łączące skórę z mózgiem. Jak NeurophoneTM, niektóre osoby są bardziej wyczulone od innych. Wskutek tego skóra niektórych ludzi może być bardziej niż u innych wyczulona na działanie otaczających nas częstotliwości elektromagnetycznych.

Flanagan i Begich spekulują, że NeurophoneTM może pulsować na częstotliwościach identyfikowanych przez słuchaczy przepytanych przez Mullinsa i zespół badawczy. Jeśli brzęczenie okazałoby się być spowodowanym przez otaczające pole elektromagnetyczne, wówczas technologia NeurophoneTM mogłaby zostać użyta do jego złagodzenia. W chwili, gdy Mullins bada kanał uszny i ludzki aparat słuchu, Flanagan i Begich wierzą, że odpowiedzi należy szukać w drogach założonych przez NeurophoneTM, które całkowicie omijają ucho.

Udowodnienie, czy ich teoria jest poprawna czy nie, zależy od sprawdzenia słuchaczy. Jeśli teoria Begicha i Flanagana okaże się poprawna, technologia NeurophonicTM i nauka o słuchu mogą zostać użyte przy złagodzeniu cierpienia słuchaczy, jeśli będą kontynuowane poszukiwania źródła buczenia.

Thomas Begich, The Earthpulse Press, 2000
Tłumaczenie: Ivellios

Jeżeli chcesz posłuchać, jak wygląda zjawisko Taos Hum, kliknij tutaj

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Ivellios (2008-06-17 14:21:47) #294 | PW | RAPORT
    To masz do kitu głośniki... wyraźnie przecież słychać buczenie.

    Odpowiedz
  • Egzystencjalna (2008-06-17 11:23:51) #295 | RAPORT
    Siedziałam w ciszy i miałam głośnik na najwyższą głośność.

    Na nagraniu NIC nie było słuchać.

    Odpowiedz
  • Cashpoint (2008-06-29 19:45:02) #404 | RAPORT
    Rzeczywiście musisz mieć słabe głośniki. Buczenie słychać lepiej gdy ma się chociaż mały wzmacniacz.

    www.wrzuta.pl/audio/4uwo42XvTA/taos_hum

    Odpowiedz
  • Julia (2008-07-12 23:28:31) #507 | RAPORT
    mam wrażenie jakby to był stłumiony dźwięk, gdy nadaje sie alfabet morse'a. albo jakby byl to szum wody... slychać buczenie i ciekawa jestem skad pochodzi owy dziwek

    Odpowiedz
  • Daisy (2008-08-19 01:18:02) #647 | RAPORT
    No co Wy chcecie,ja też nie słysze a głośniki mam bardzo dobre, na full było

    Odpowiedz
  • Radomiak (2009-01-01 01:01:32) #1841 | RAPORT
    słychać jakby szmer i jakiś przestój czy coś na początku 6 sekundy... Słucham tego od 20 minut, niby nie zauważalne ale mam już problemy z koncentracją i skupieniem... :\
    Gdy wziąłem na Oscyloskop w WMP wyraźnie widać jedno stałe miejsce na prawo od środka linii oscyloskopu

    Odpowiedz
  • Damn (2009-01-14 15:54:20) #1931 | RAPORT
    Buczy,buczy i to porządnie bo jak podgłośniłem subwoofer to w całym domu było słychac,ale musi być subwoofer bo jak wyłączyłem to słabo słychac było.

    Odpowiedz
  • gość (2009-01-13 23:43:39) #1969 | RAPORT
    żeby to uslyszec trzeba miec dobry subwoofer a nie głosniczki typu 2.0:d rzeczywiscie okropnie denerwujące.. dźwiek taj częstotliwosci jest bardzo donosny. jesli glosnik ma duzą membrane a wzmacniacz odpowiedniio niskie pasmo przenoszenia to już przy bardzo małej głosnosci słychac dzwięk w całym bloku..

    Odpowiedz
  • Neela (2009-02-17 21:00:06) #2340 | RAPORT
    Ja słyszę identyczny dźwięk w swoim pokoju. Na początku myślałam, że to lodówka lub pompa w piwnicy, ale coraz bardziej w to wątpie. Dziwny dźwięk jest słyszalny przez około 10 minut potem przez 20 minut jest cisza, następnie znowu słychać dziwny dźwięk przez 10 minut i tak na okrągło. Nigdy się to nie kończy. Dźwięk ma częstotliwość ok. 60-80 hZ

    Odpowiedz
  • Lex (2009-03-26 20:30:42) #2683 | RAPORT
    Jak dla mnie, to w tamtych miejscach są jakieś działania wojskowe. Trzeci raz leci to nagranie, a już się parę razy pomyliłam w tym, co chcę napisać i czuję pulsujący, uciskający ból nad uszami. Dziwne

    Odpowiedz
  • Mózg (2009-06-21 10:42:18) #3217 | RAPORT
    Odsłuchajcie ten dżwięk w zwolnionym tempie.
    Słychać jakieś dziwne stukanie jakby pękanie bąbelków
    Na prędkości odtwarzania NIE BYŁO TEGO SŁYCHAĆ.

    Odpowiedz
  • Gość (2009-06-21 13:57:01) #3251 | RAPORT
    I wasz blad byl w tym ze bylo na fulla wlaczone ... POZDRO

    Odpowiedz
  • Gardi (2010-06-20 22:54:18) #5138 | RAPORT
    o ludzie jakie wkurzające buczenie... jestem słuchowcem i dźwięk ten zaczął mnie drażnic po...minucie!! Współczuję bardzo tym, którzy mieszkają na obszarze gdzie to występuje

    Odpowiedz
  • Kuźdapyr (2010-08-11 02:32:14) #5414 | RAPORT
    Też pare lat temu słyszałem coś podobnego w swoim mieszkaniu, myślałem że to jakieś urządzenie, odkurzacz u sąsiada bo dźwięk był statyczny i nie zmieniał się ale to było bardzo ciche i miało gdzieś 40 Hz. Teraz albo tego nie ma albo tego nie słyszę.

    Odpowiedz
  • Admirał A. (2010-08-21 11:32:11) #5472 | PW | RAPORT
    Moim zdaniem odpowiedzi trzeba szukać w ziemi to może być szybko płynąca rzeka lub tak jak pisało w artykule działanie pola magnetycznego na jakieś przedmioty, niewykluczone że to może być jakieś urządzenie ukryte pod ziemią lub w pobliskiej górze, jeśli jakaś tam jest.

    Odpowiedz
  • Shadows Hunter (2010-12-17 20:12:48) #5910 | RAPORT
    Można oszaleć! Wyłączyłem to i nadal mi bębni w uszach. A odsłuchałem tylko 2 razy! ;( Wszystkim, których to męczy wpółczuję...

    Odpowiedz
  • słuchacz (2011-04-05 22:41:19) #6405 | RAPORT
    Pisząc ten tekst słucham tego dzwięku. Nie pamiętam czy wcześniej był, ale od kilku miesięcy nie ustaje;/ Myślałem, że mam problem z narządem słuchu i szukałem w internecie przyczyny buczenia w uszach. Teraz znalazłem...poniekąd ucieszyłem się, że jestem zdrowy, no ale z drugiej strony ilez można tego słuchać;((

    Odpowiedz
  • V. (2011-07-12 12:04:29) #6752 | RAPORT
    A to niespodzianka. Czytałem ten artykuł i bardzo mnie zainteresował, ale nie spodziewałem się, że mnie to też dotyczy! Zrozumiałem to gdy odsłuchałem nagranie. Dźwięk jest bardzo podobny, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że identyczny, i nie tylko ja go słyszę. Słychać to tylko w nocy, ale na szczęście nie każdej. W gruncie rzeczy, pojawia się dosyć rzadko, najczęściej latem. Aż do dziś myślałem, że to efekt działania pobliskiej oczyszczalni ścieków. Znacznie utrudnia zaśnięcie, ale nie uniemożliwia go. Zdecydowanie irytujące, pulsujące buczenie. Stargard pozdrawia i zaprasza chętnych ;D

    Odpowiedz
  • mdessss (2011-07-13 17:10:29) #6760 | RAPORT
    To mi przypomina buczącą lodówke albo coś takiego.

    Odpowiedz
  • Sarothiel (2011-07-18 20:53:39) #6787 | RAPORT
    Ja tez to slyszalem, ale nie w nocy, tylko za dnia. I to o roznych porach. Dziwne.

    Odpowiedz
  • vegas (2012-11-15 09:36:35) #7621 | RAPORT
    mieszkam w Olsztynie, dziadostwo męczy od jakiegoś czasu. Myślałem początkowo że to wysokie ciśnienie powodowane kawą i papierosami. Ale czasem aż podłoga drży w pokoju. Buczy jak sprzężenie głośnika basowego. Powietrze się elektryzuje i powoduje uczucie niepokoju. Kot zaczął chorować, teraz dostaje na uspokojenie.
    Lepiej słychać to na strychu. występuje wieczorami o różnych porach , rzadko z rana. Może demonizuję ale na niebie nieustannie pozostają dziwne światła wielkości gwiazd widocznych z ziemi (może udają gwiazdy), jednak widać że wyrównują pozycję podczas wiatru jak drony wyraźnie zakołyszą się i lekko się poruszają. Może to zjawisko jest związane np. kontrola umysłu falami elektromagnetycznymi generowanymi z takich dronów ;-). Przyjrzyjcie się niebu najlepiej za pomocą kamwidu na statywie który widzi większe pasmo niż ludzkie oko.

    Odpowiedz
  • Zdzich (2012-12-31 10:02:54) #7737 | RAPORT
    Ja też to słyszę. Mieszkam w domu jednorodzinnym w woj. Mazowieckim w spokojnej okolicy. Słysze w dzień i w nocy. Wieczorem jakby słabiej.

    Odpowiedz
  • tom (2012-12-13 09:23:40) #7766 | RAPORT
    słyszę to dzisiaj doprowadza mnie ten dźwięk do szału, szczególnie kiedy chce zasnąć i powiem wam jedno, jestem racjonalistą ale tego nie potrafię wytłumaczyć a zjawisko to napawa mnie niepokojem, jest to jak gdyby jednostajny niskiej częstotliwości dźwięk ale poprzerywany tak jakby buczało coś i łopaty śmigła powodowały by dodatkowo przerywanie tego dźwięku z również dość znaczną częstotliwością ale te przerwy wytwarzają jak gdyby inny dźwięk to znaczy jest to składowa dźwięku i powoduje to buczenie i efekt nakładania się dwóch albo może więcej jakby fal w środku głowy powstaje jakby "akord" ale ten "akord" jest tylko słyszany kiedy jest naprawdę cicho, nie wiem co to jest proszę jeżeli ktoś słyszy coś podobnego albo ma to nagrane niech wyśle jakiegoś linka

    Odpowiedz
  • Panna Brzoza (2013-04-20 18:15:56) #7790 | RAPORT
    A to interesujące, u mnie też jest coś takiego, w nocy i chyba pochodzi spod ziemi, ponieważ nie słyszę tego, albo słyszę bardzo słabo, kiedy podnoszę głowę z poduszki. To takie jednostajne buczenie, nie wiem, jakiej częstotliwości, ale bardzo dokuczliwe. Zaczyna się zwykle koło 3-4 w nocy, czasem wcześniej. Ciężko przy tym zasnąć i powoduje zaniepokojenie. Mieszkam w małej miejscowości pod Warszawą, wcześniej mieszkałam w Warszawie i czegoś takiego nie było, a tutaj jest od samego początku.

    Odpowiedz
  • qubek (2013-11-03 18:41:06) #7816 | RAPORT
    Gdybym małym chłopcem często to słyszałem w woj. mazowieckim pod warszawą.Nigdy nie potrafiłem sobie wytłumaczyć tego zjawiska nie były to samoloty,samochody czy pociągi.
    Jednostajny dźwięk,który się ciegnął przez nieokreśloy czas.Dziwne ale dziś tegno nie słyszę może mi sie tylko zdaje,że nie słyszę. :)

    Odpowiedz
  • Regonos (2014-06-11 17:14:19) #8040 | RAPORT | E-mail
    A czy ktoś brał pod uwagę działalność oka moskwy... ;> ?

    Odpowiedz
  • Adam (2014-12-03 22:28:12) #10503 | RAPORT
    Słyszałem takie dźwięki rok temu w okresie jesienno-zimowym do wiosny później ustały. Doszukiwałem się teorii spiskowych, brałem pod uwagę linię średniego napięcia, która przebiega obok mojego mieszkania, zaczynałem się nawet bać, że z moją głową lub uszami jest coś nie tak, było to przerażające.
    W tym roku dźwięki te dopadły mnie ponownie, zacząłem mocno główkować i analizować:
    1. Słyszałem dźwięki tylko w domu, czasami w samochodzie obok mieszkania.
    2. Na podwórku tego nie słyszałem.
    3. Odczucia były takie, że dźwięk jest bardziej intensywny jak jest pochmurno.
    4. Żona tego nie słyszy, czasami jej się coś wydaje ale może to być moja sugestia.
    5. Dwuletnie dziecko, czasami rano jak się przebudzi to pokazuje na sufit palcem i mówi, że komar leci. A w pokoju nie ma żadnych komarów szczególnie w zimę.
    6. Pierwsze oznaki tego zjawiska pojawiały się już 2-3 lata temu na etapie wykańczania mieszkania jak siedziało się na budowie do późnych godzin nocnych.

    Wczoraj udało mi się się ustalić, że dźwięki ustają lub zmniejszają znacznie intensywność jak wyłączę pompę od ogrzewania podłogowego. Prawdopodobnie przepływająca w rurkach woda powoduje jakieś wibracje, zjawisko najbardziej odczuwalne w kuchni i łazience tam gdzie jest największa powierzchnia podłogówki.
    Kolejne urządzenie, które w znacząco wpływa na moje samopoczucie to lodówka w zabudowie, która nie należy do najcichszych i powoduje podobne odgłosy.
    Teraz zastanawiam się co może powodować takie zjawisko w ogrzewaniu podłogowych czy jest szansa na jego minimalizację.
    3. Pod uwagę była brana linia średniego napiecia

    Odpowiedz
  • Patrick04 (2014-12-29 22:50:59) #10911 | RAPORT | E-mail
    Osobiście nie muszę słuchać utworu. Co jesień-zimę od około 8 lat słyszę te dźwięki. Na szczęście raczej nie codziennie. Zauważyłem, że prawie zawsze gdy jest mróz. Mieszkam na wsi i okolica jest bardzo cicha. Miejscowość między Toruniem a Gniewkowem. Wychodząc na dwór nic nie słychać. Przed laty - w czasie zasp często się nabieraliśmy, gdyż mieliśmy wrażenie, że ktoś utknął w zaspie koło naszego domu lecz po wyjściu na dwór było pusto i cicho. Później znalazłem ten artykuł i przestałem się przejmować.

    Odpowiedz
  • Ilua (2015-02-01 10:14:09) #11378 | RAPORT
    Skad te nagranie skoro buczenie to nie jest wykrywane przez mikrofon?

    Odpowiedz
  • seweryn (2015-07-30 4:03:45) #12481 | RAPORT | E-mail
    Od dłuższego czasu staram się spać w małym pokoiku, ale spać nie mogę gdyż
    w pokoiku słychać bezustanne odczuwalne ciche buczenie-w***iające.Nie mogłem
    dłuższy czas zlokalizować źródła buczenia
    i domniemałem że to powodem są siły nadprzyrodzone, jednak ostatecznie udało
    się zlokalizować źródło buczenia i pochodzi ono od sąsiada piętro niżej.
    Buczenie jest silniejsze gdy głowę kładę na poduszkę i bliżej ścian.
    Cudów nie ma i według mojego pojęcia
    buczenie pochodzi od urządzeń elektromagnetycznych zamontowanych na ścianach u sąsiada.Jak temu zaradzić?
    Policja nie może pomóc,urzędnicy też
    a u sąsiada brak zrozumienia-obawiam się konfliktu.



    Odpowiedz
  • Drom (2015-08-23 4:17:36) #12535 | RAPORT
    sluchajcie a moze , a cyz po tych dzwieach zdarzaly sie jakies katastrofy ? ??


    Odpowiedz
  • Świadomy (2016-05-08 1:55:29) #14813 | RAPORT | E-mail
    Witam!
    Od ponad pół.roku jest taki dźwięk w bloku i mnie. Mam słuch doskonały poparty badaniami co może wpływać na to.że słyczę. Dźwięk jest modulowany i czasem ciągły, nie jest jak silnik tylko właśnie.huczący zbliżony do tzw."hum". Jak jest dlamnie uciążliwy zakładam słuchawki i słucham cichej muzyki i wtedy zasypiam. Wyatępuje on w godzinach późnowieczoenych ibw nocy, nad ranem jak jadę so pracy to znika. Jak wystawiam głowę przez okno to nie słychać, w mieszkaniu słychać, leżąc obracam głowę ro znika ale za chwilę w innej pozycji znów się pojawia.
    Wiem co mówię. Nie zwariowałem.Być może testują meduse. A może to coś innego.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (2)
  • Grzeg (2017-09-26 1:44:39) #37259 | RAPORT | E-mail
    Mieszkam aktualnie w Anglii, i od roku słyszę to buczenie, tylko w domu, jak jest cicho. przeprowadzałem się, i dalej to samo, nawet u lekarza byłem, myślałem że coś ze mną jest nie tak. Da się trochę do tego przyzwyczaić, ale co wieczór czuję dyskomfort. Dla osób, które nie słyszą nagrania, dźwięk podobny do złapania palcami za wtyczkę od kabla, który jest podpięty do wzmacniacza.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"