[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Niewidzialne kły


Dodano: 0000-00-00 00:00:00 | Wyświetleń: 26365 | Przeczytam później
Niewidzialne kły
Ilustracja ukazująca wydarzenia z przedmieścia Manili


Raz po raz coś zatapiało kły w ciało krzyczącej dziewczyny, nawet wtedy, gdy trzymał ją policjant. Ale nikt nie wiedział, co to było. I nikt tego nie wie do dziś.
Noc 10 maja 1951 roku w Manili była ciepła i spokojna aż do momentu, gdy policja przywiozła do swego głównego biura tę histeryzującą dziewczynę.
Lekarz sądowy wciągnął kapelusz na głowę i sapnął: Nonsens! Nonsens! Wyciągacie mnie z łóżka w środku nocy, żebym obejrzał dziewczynę w ataku epilepsji.
Burmistrz Manili nic nie powiedział. Patrzył zaskoczony to na rozdrażnionego lekarza, to na krzyczącą dziewczynę. Na jej ramieniu widział pręgi i ślady zębów. Czy naprawdę sama się tak okaleczyła w paroksyzmie ataku epilepsji, czy też zostały one okrutnie zrobione na jej ciele przez coś... lub kogoś, kto zaatakował ją w zamkniętej celi, jak twierdziła?
Burmistrz Arsenie Lacson nie wiedział, co o tym myśleć, jednakże sprawa była tak dziwna, że wezwano naczelnika policji, a on z kolei wezwał lekarza sądowego. Razem poszli do więzienia, aby zbadać przyczynę zdenerwowania osiemnastoletniej Clarity Villaneuva - jednej z niezliczonych bezdomnych, młodych dziewcząt, które wojna zostawiła na bruku. Policja znalazła ją w centrum małego zbiegowiska ludzi na rogu ulicy: krzyczała, że jest atakowana i gryziona. Gapie, w większości męty z okolicznych szynków, dodawali jej otuchy i porozumiewawczo mrugali do siebie, dając do zrozumienia, że dziewczyna jest obłąkana.
Może narkotyki? Albo absynt? Cokolwiek to było, policjanci zostawili to komu innemu do ustalenia. Chwycili szamoczącą się dziewczynę i zabrali ją do celi.
Szlochając, Clarita upadła na podłogę, gdy drzwi się za nią zatrzasnęły. Policja zignorowała jej prośby, aby obejrzeć osiem śladów zębów, gdzie, jak twierdziła, to Coś ją ugryzło. Coś? Ale co? Clarita potrafiła powiedzieć tylko, że to Coś przypominało człowieka, który miał wyłupiaste oczy i nosił czarną pelerynę, a także wydawał się unosić w powietrzu, gdy tego chciał.
Po chwili znów zaczęła krzyczeć, że to Coś nadchodzi przez kraty.
Zirytowany policjant otworzył drzwi celi i wprowadził do sali wrzeszczącą nieludzko dziewczynę. Jego oczom ukazały się nowe ślady zębów na jej ramionach i barkach... sine ślady otoczone czymś, co przypominało ślinę. Oficer pobiegł po kapitana,.. a kapitan wezwał naczelnika.
Kiedy lekarz poszedł już do domu, burmistrz i naczelnik policji osobiście obejrzeli ślady na ciele dziewczyny. Sama je sobie zrobiła? Śmieszne, stwierdzili obaj: nikt nie byłby w stanie ugryźć się samemu w kark lub w barki z tyłu na plecach. Było w tym naprawdę coś dziwnego!
Clarita Villaneuva spędziła resztą nocy na ławce we frontowym pomieszczeniu komisariatu policji w Manili, gdzie w końcu szlochając, usnęła.
Następnego dnia rano, gdy policja przygotowywała się, aby ją doprowadzić do sądu w celu oskarżenia o włóczęgostwo, dziewczyna znów zaczęła krzyczeć. To Coś wróciło i gryzło ją. Dwóch silnych policjantów chwyciło ją mocno - każdy za jedną rękę - i na ich zdziwionych oczach oraz na oczach dziennikarzy i lekarza sądowego głębokie ślady zębów pojawiły się na jej ramionach, dłoniach i szyi. Atak ten trwał co najmniej pięć minut, aż dziewczyna zemdlała i osunęła się na podłogę. Lekarz sądowy, Mariana Lara, zbadała ją ponownie i zmieniła swe orzeczenie. Ta dziewczyna wcale nie miała ataku epilepsji. Ugryzienia były prawdziwe, ale to nie ona sama się pogryzła. Lekarz poprosił o natychmiastowe wezwanie burmistrza i arcybiskupa.
Upłynęło około pół godziny, zanim przybył burmistrz. Do tego czasu Clarita odzyskała przytomność. Ugryzienia na jej ramionach spuchły, a dłoń jednej ręki zgrubiała i pośmiała w miejscu, gdzie ślady zębów były bardzo głębokie. Gdy burmistrz i lekarz sądowy towarzyszyli jej w drodze do szpitala więziennego, Ciarita zaczęła ponownie krzyczeć, że to Coś znów ją goni: tym razem ma pomocnika - długie stworzenie o oczach robaka.
Burmistrz Lacson zeznał później, że na jego oczach nagryzienia pojawiły się na jej karku i na palcu wskazującym, zaś na ręce dziewczyny, nawet w chwili, gdy sam ją trzymał, także pojawiły się głębokie ślady zębów.
Trwająca kwadrans droga do szpitala więziennego była koszmarem dla burmistrza Manili, lekarza sądowego, dziewczyny i kierowcy samochodu. Gdy już się tam znaleźli, ataki skończyły się i stan Clarity zaczął się poprawiać. Już nigdy więcej nie przeżyła czegoś podobnego. To jest coś, czego nie da się wyjaśnić - powiedział burmistrz Lacson, zaś lekarz sądowy, dr Mariana Lara, stwierdziła: Byłam po prostu śmiertelnie przerażona.
Powyższy przypadek nie jest bynajmniej odosobniony. Kroniki medyczne notują podobne wypadki, kiedy to na ciele pojawiają się różnego rodzaju ślady lub rany. Jednym z bardziej znanych jest historia kobiety o nazwisku Chris Sizemore, która będąc małą dziewczynką, przeżyła silny wstrząs na skutek zapalenia się na niej ubrania. To koszmarne przeżycie pozostawiło w jej psychice tak silny uraz, że jeszcze w wieku pięćdziesięciu lat doznała ataku, podczas którego na jej ciele wystąpiły ślady poparzeń, a stara blizna zaczerwieniła się krwawo. Poparzone niegdyś ramię zrobiło się tak gorące, że wprost parował przyłożony doń mokry ręcznik.
Inny wypadek dotyczy pewnego oficera armii brytyjskiej i opisany został w fachowym czasopiśmie medycznym "Lancet" w 1946 roku przez londyńskiego psychiatrę dr. Roberta Moody'ego. Jego pacjent przebywał w swoim czasie w szpitalu w Indiach, gdzie leczony był z powodu drobnego zakażenia, a ponieważ był lunatykiem, pielęgniarki wiązały go podczas snu.
Z powodu lunatyzmu i agresywnego zachowania po kilku latach leczenie kontynuowano w Woodside Hospital w Londynie. Pewnej nocy zauważono, jak miotał się, próbując rozerwać nieistniejące więzy. Kiedy dr Moody zapalił światło, na obu przedramionach chorego widniały wyraźne pręgi po sznurach, a po krótkim czasie zaczęła sączyć się z nich krew.
W obu ostatnich przypadkach ślady na ciele wystąpiły na skutek autentycznych przeżyć. Prawdziwość przeżyć nie jest jednak niezbędnym warunkiem wystąpienia śladów lub ran. Możliwe jest pojawianie się śladów także na skutek przeżyć urojonych, jak zdarzyło się to Ciaricie -dziewczynie, w której ciele zatapiał kły ktoś będący jedynie produktem jej wyobraźni.

Thomas De Jean, Księga tajemnic i rzeczy niezwykłych

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Black (2008-04-19 09:58:34) #78 | RAPORT
    Ciekawe ale tą dziewczyne tak poprostu przestalo nawiedzać "to coś" ?

    Odpowiedz
  • joka (2008-04-19 23:27:09) #85 | RAPORT
    Ale beka. Przeczytałem ten artykuł i myślę że dziewczyna była po prostu opętana bo co innego mogło ją atakować???? co nie??

    Odpowiedz
  • ...Tajemnicza (2008-06-10 16:25:58) #263 | RAPORT
    mysle ze joka ma racje...to musialo byc opetanie... te rany przeciez same z siebie sie nie pojawily...

    Odpowiedz
  • Aneirol (2008-06-24 17:25:37) #329 | RAPORT
    nie musiała być opętana, opętanie to wejście do ciała, przejęcie nad nim kontroli i wypędzenie na pewien czas jego duszy. A ta dziewczyna po prostu mogła być nawiedzana przez demona który urządził sobie ucztę z jej duszy, a kiedy dusza nie miała sił którymi żywią się demony odeszła.

    Odpowiedz
  • Navi (2008-06-27 13:43:44) #378 | RAPORT
    Ech co tu powiedziec... Nie wierze w to. Coś co nie ma ciała czyli jest nie widzialne dla świata i tylko ona to widziała nie moze ugrysć a tymbardziej nie ma prawa zostawić śliny a jeślij biskup odprawił egzorcyzmy wszystko było w porządku ech...

    Odpowiedz
  • Smoczasta (2008-07-11 00:47:22) #493 | RAPORT
    Niewidzialne ale materialne? A może to coslowatego mogło zmaterializowac tylko zębya te wszystkie inne uczucia mogła czuc na duszy(wszak dusza jest niczym gaz-dodtosowywuje sie do kształtu naczynia, w którym się znajduje)

    Odpowiedz
  • Monomagnum (2008-11-22 15:41:02) #1427 | PW | RAPORT
    Widzę że nie doczytaliście artykułu do końca. W ostatnich słowach autor zaznacza: "Możliwe jest pojawianie się śladów także na skutek przeżyć urojonych, jak zdarzyło się to Ciaricie -dziewczynie, w której ciele zatapiał kły ktoś będący jedynie produktem jej wyobraźni." No ok powiecie- ale jak wytłumaczyć inne opisane wyżej przypadki? Odpowiem krótko; ci ludzie byli opętani...

    Odpowiedz
  • tomek (2009-01-24 10:29:09) #2080 | RAPORT
    to mogło być moc podświadomości na świadomość, dziewczyna wmówiła sobie że ją nagadbuje demon i nawet ślady zębów zaczeły się pojawiać

    kurde jakoś mi prostacko wyszła ten koment :) jak co to co napisałem mówię poważnie

    Odpowiedz
  • IceMann (2009-02-05 14:13:01) #2204 | RAPORT
    Dosyc ciekawa sytuacja. Nalezy tu dodac ze tylko ona widziala ta postac przez ktora byla atakowana, natomiast skutki ataku byly widziane przez szersze grono. Co moge powiedziec na ten temat; napewno nie bylo to opetanie, gdyz opetanie to jak juz ktos zauwazyl to przejecie kontroli nad cialem czlowieka przez demona, natomiat byl to klasyczny przypadek nawiedzenia, tudziez przypadek nekania czlowieka przez demona. Sam osobiscie znam przypadki fizycznego nekania ludzi przez demony, duchy jak wola inni ludzie, takze po przeanalizowaniu dostepnych informacji na ten temat konkluzja jest taka: dziewczyna zostala nawiedzona z fizycznymi oznakami...

    Odpowiedz
  • Nicolas (2009-02-11 10:31:05) #2270 | RAPORT
    Zgodzę się opętanie to nie było na pewno ale czytałem według pewnych legend ,że występują ''demoniczne psy''. Są one oznaką sprzedania duszy demoną czy zawarciu jakiegoś kontraktu z nimi.
    Według tekstu wszystko by się zgadzało ale nie można mieć pewności ,żę coś takiego istnieje.

    Odpowiedz
  • Oliwier (2009-02-19 14:28:02) #2378 | RAPORT
    Demony poważna sprawa gdyby nie istniały to nie było by egzorcystów tzw.Opętanie to nic innego jak atakowanie umysłu przez demona.Gdyby Dzis takie cos sie stało i to na oczach innych ludzie to od razu by zbadano ślinę stworzenie miało by powiązania z wszystkimi stworzeniami na świecie.

    Odpowiedz
  • mks (2009-04-29 15:01:03) #2895 | RAPORT
    Opisany przypadek Clarity nie jest kompletny. Kompletny opis znajduje sie w ksiazce pastora dr Sumrall'a pt. "Egzorcyzm. Realność zła... i twoja moc do zwycięstwa!".

    Clarita byla opetana, jednak zostala uwolniona z tego nie przez zadnego egzorcyste czy kogos w tym stylu. To zywy Pan, Jezus Chrystus uwolnil ta dziewczyne. Jezus uwalnial od opresji demonicznych 2000 lat temu i dzis rowniez to robi przez swoich wyznawcow - chrzescjan, ktorzy odwrocili sie od grzechu i oddali Jezusowi swoje zycie. Swiat duchowy jest realny, ale tylko Jeden moze zwyciezyc te wszystkie demony - Bog. Lepiej wiec spedzic wiecznosc z tymi demonami, czy z dobrym Bogiem?

    P.S.: Nie jestem swiadkiem jehowy, tylko narodzonym na nowo chrzescijaninem.

    Odpowiedz
  • Misza. (2009-05-26 21:35:49) #3026 | RAPORT
    Demony, Szatan, ani żadne istoty pozamaterialne NIE opętują i NIE nawiedzają żywych ludzi z takimi skutkami. Każda z owych istot musi najpierw zostać przywołana, a następnie trzeba się jej dobrowolnie oddać pod kontrolę, aby mogła cokolwiek zrobić.

    Odpowiedz
  • Rooster (2009-05-30 18:05:03) #3078 | RAPORT
    Chciałbym dodać historię dziewczynki która wołała "Mamo! Mamo! Anioł" a tuż potem została przejechana przez samochód.
    Według mnie to istoty które bawi wyrządzanie krzywdy bezbronnym.
    Tak się żywią.

    Odpowiedz
  • ZlyCzart (2009-06-10 10:02:06) #3126 | RAPORT
    czy niematerialna istota mogla pogrysc te dziewczyne? nie znamy wszystkich praw rzadzacych Swiatem jesli tak bylo to znaczy ze to mozliwe szkoda ze nigdy nie bedziemy miec pewnosci co tak naprawde okaleczylo te biedna dziewczyne

    Odpowiedz
  • Ruskof (2009-11-17 22:11:11) #4168 | PW | RAPORT
    Czort z wami (ci ktorzy w to nie wierza).Czytalem o tym na innej stronie internetowej,o innym przypadku tez przeczytalem.Nie pamietam go dokladnie,ale we wloszech,kobiety cos niosmy na glowach,wtedy nic paradziwnego nie bylo,az w koncu...Jedna z kobiet zaczela wrzeszczec jak opetana,jej kosci wychodzily z ciala,pojawialy sie zaczerwienienia,since,krew,wyraznie miejsca atakow,az kobieta umarla.
    Ciarki mnie przechodza gdy to czytam,tym bardziej,ze w kazdej chwili kazdy moze byc zaatakowany przez taka istote.Cos w tym jest,i to bardzo ciekawego.

    Odpowiedz
  • Bartez (2010-08-16 20:47:01) #5446 | RAPORT
    mks właśnie się z tobą całkowicie zgadzam. Jest chociaż jeden normalny koleś na tej stronie wierzący w Boga. Inni to by powiedzieli, że przecież niemożliwe że to Jezus ocalił tą dziewczynę, bo nie ma na to naukowego wyjaśnienia i dowodów.

    ZWYKLI IDIOCI I POGANIE!!!

    PS. - Też jestem normalnym, patrzącym realnie i religijnie na świat chrześcijaninem.

    Odpowiedz
  • Pani Kira (2010-10-24 02:16:41) #5728 | RAPORT
    @Bartez Realnie i religijnie? Toż to istny oksymoron,sam sobie zaprzeczasz.

    Odpowiedz
  • Księżniczka Ciemności (2010-12-31 11:31:33) #5979 | RAPORT
    I do teraz nikt nie wie co raniło tych ludzi?

    Odpowiedz
  • Al390 (2011-02-19 18:43:49) #6214 | RAPORT
    Przeczytałem ten artykuł 2 razy i moje spostrzeżenia są następujące: jeżeli to coś (demon, duch) było niewidzialne, aczkolwiek materialne, to czemu żaden z "dwóch silnych policjantów trzymających ją za ręce" nie odczuł, że coś wgryza się w ciało kobiety, a co dopiero zaatakować strefę, w której ów demon mógł się znajdować? Dodatkowo, jak wynika z tekstu, owy byt nie był materialny, cytuję "Po chwili znów zaczęła krzyczeć, że to Coś nadchodzi przez kraty" więc niemożliwym jest zostać ugryzionym przez byt niematerialny ( wszakże byt materialny, wielkości człowieka nie może przejść przez kraty, zaprojektowane do więzienia stworzeń [ludzi] tej samej wielkości co on sam) . A może stawał się materialny jedynie, gdy tego chciał? Niestety, zbyt dużo tu niewiadomych (jak zwykle), zaś cały fakt ratuje jedynie opinia świadków i rany na ciele kobiety. Kolejne pytanie, czy pani Clarita jeszcze żyje? 2011-(1951-18)=78 (przyjmijmy że 77), to nie tak długo jak na wiek XX i XXI (mój dziadek ma 85 lat i nie ma większych problemów ze sprzątaniem, gotowaniem czy pracą przy samochodach itd.). Jeżeli nie, to najprawdopodobniej straciliśmy możliwość zbadania tej sprawy z pierwszego źródła (wszyscy świadkowie musieli (Clarita- 18 lat, żule, policjanci, lekarz sąd., arcybiskup i burmistrz byliby niepełnoletni?) od niej starsi. A szkoda, bo demony raczej nie chodzą po ulicy atakując losowe ofiary, powinnyśmy przyjąć, że są inteligentne i wszystko robią z i dla określonej przyczyny/celu. Do tego nie mam pojęcia, dlaczego przypadek Clarity i Chris oraz oficera armii brytyjskiej wrzucono do jednego worka. Co do dwóch pozostałych najprawdopodobniejszy wydaje się fakt, iż przeżyli jakiś wstrząs, niekoniecznie spowodowany działaniem sił wyższych, jak demony (nie piszę tu nigdzie, że pani Chris zapaliła się z powodu demona, a Oficer był opętany czy w inny sposób zmuszony do lunatykowania, obcy byt mógłby robić to celowo, a nieświadoma służba medyczna, ku uciesze prześladowcy, przywiązywać go do łózka), natomiast Clarity niewątpliwie została przez coś zaatakowana, chyba że w przeszłości została np, brutalnie pogryziona przez psa, co spowodowało ten sam szok co u pozostałej dwójki. Podsumowując- pani Clarity- atak demona, pani Chris- wstrząs na wskutek ciężkiego przeżycia, Oficer armii bryt.- ta sama przyczyna co u pani Chris.

    Odpowiedz
  • wiedzmin (2012-02-08 14:26:34) #7213 | RAPORT
    joka nie wiem czy odwiedzasz tom stronie , ale chce ciebie zapytać czemu uważasz że ona była opętana .
    A jak być może zauwazył osobe ktura ma swieżom rane i nie może się jej zagoić a nadodatek tworzyły się nowe to byś powiedział że jest opętana ,A może to choroba [kiła , piła itp].
    I mam odpowieść na twoijom odpowiedz.

    Odpowiedz
  • Stella189 (2012-09-04 00:19:56) #7592 | RAPORT | E-mail
    Naprawdę pogryziona Clarita uroiła sobie te ataki?W takim razie ślady ugryzień także powinny być urojone,a nie były.

    Odpowiedz
  • Teo (2012-12-03 19:03:11) #7664 | RAPORT
    ZDECYDOWANIE TO BYŁO OPĘTANIE...

    Dziewczyna musiała jakieś czarne praktyki odprawiać lub wywoływać ducha.
    Nie wykluczone że dziewczyna była na początku ZAAWANSOWANĄ SATANISTKĄ i być może chciała z tym skończyć raz na zawsze no i demon się wtedy pojawił.
    Zawsze te demony lub duchy pojawiają się w najmniej nieoczekiwanym czasie.
    DLATEGO UWIERZCIE ŻE NIE WARTO TEGO ROBIĆ.

    Odpowiedz
  • Teo (2012-12-03 19:07:12) #7665 | RAPORT
    WIEDZIAŁEM OD RAZU ŻE ONA MIAŁA JAKIŚ KONTAKT Z DUCHAMI PATRZCIE TO CO ZNALAZŁEM :

    Jej matka była spirytystką i profesjonalną wróżbitką. Dziewczyna dorastała, oglądając seanse prowadzone przez matkę, komunikującą się z demonami, które wmawiały jej, że są duchami zmarłych. Wychowana została na jasnowidza, przepowiadającego przyszłość swoim klientom. Kiedy Clarita miała około dwunastu lat, straciła matkę. Stała się dzieckiem ulicy, wkrótce prostytutką w stolicy Filipin, Manili. Lokalne wszetecznice były jej nauczycielkami. W takiej atmosferze wzrastała do siedemnastego roku życia, będąc stałym bywalcem barów i tawern Manili. Pewnej nocy o godzinie 2.00 na jednej z dolnych ulic Manili popełniła błąd, oferując swe usługi policjantowi w cywilnym ubraniu i została umieszczona w więzieniu Bilibid.

    Odpowiedz
  • Nagato (2013-10-09 22:47:25) #7914 | RAPORT
    A może po prostu był niewidoczny... w sensie że był materialny ale widoczny tylko dla tej kobiety. Kiedyś czytałem że to ma coś wspólnego z jakimiś wymiarami.


    Odpowiedz
  • True (2014-12-01 17:47:51) #10487 | RAPORT | E-mail
    Nie, to nie opętanie, nawiedzenie, demony czy coś w tym stylu, bo takie coś nie istnieje. Wyobraziła to sobie, uroiła. Mózg potrafi naprawde silnie działać i u niej zadziałał na ciało, wytwarzało się coś co sobie uroiła. Poprostu to ślina z jej ciała, skóra się rozeszła i już. UROJENIE, zrozumcie!!!

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"