System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wyświetlam najnowsze 50 komentarzy
Pisaq napisał(a): Na to wygląda. Ale gdyby każdy szanujący się katolik przeczytał chociażby biblię znalazłby tam wiele hipokryzji w stosunku do dzisiejszego kościoła. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną? Módlmy się do JPII, albo lepiej jedźmy do Częstochowy pomodlić się do Matki Boskiej. Nie będziesz oddawał hołdu żadnym posągom? Krzyż, wszelkie obrazy święte, 'ryba' w Lednicy. To nie ma poparcia. Nie twierdzę, że każdy jest taki. Ale to jest ten sam kościół do którego należycie (odnośnie tych którzy należą). Gdyby był Jeden Bóg to wyprowadzając Izraelitów z Egiptu nie zostawiłby Azjatów w Tybecie, bądź Wikingów w Skandynawii, aby ślepo wierzyli w swoich bogów. Dlaczego uratował tylko tę gromadę, a innym nie dał nawet szansy poznania tejże "jedynej i słusznej" drogi? Dlatego, że KAŻDA religia jest w swoim mniemaniu JEDYNĄ i SŁUSZNĄ drogą do zbawienia, raju i innych tożsamych i domniemanych miejsc nagrody, bądź kary za życie doczesne. Na koniec dodam, że w KK istnieje coś takiego jak 'chrzest pragnienia". Jeśli jakiś członek plemienia aborygenów nie słyszał nigdy o kościele, nie miał szansy przyjęcia chrztu, ale żył dobrze to pójdzie do nieba ponieważ żył dobrze. Według kościoła każdy człowiek ma wpisany dekalog w serce (podświadomość). Skoro istnieje chrzest pragnienia to dlaczego obowiązkiem chrześcijanina jest przyjmowanie go? By KK miał kasę? Skoro NAPRAWDĘ nie jest on (w formie rytuału) konieczny do zbawienia to dlaczego dzieci są chrzczone przez rodziców nie posiadając jeszcze ukształtowanej woli i nie bardzo mogą się sprzeciwić (a podobno człowiek przechodzący sakramenty MUSI być tego świadomy i robić to DOBROWOLNIE z własnej woli, a nie pod wpływem presji/otoczenia). Być może powinniśmy dążyć do w/w neutralności, ale jeśli tak to powinniśmy zrobić to sami. Bez pomocy religii, nauki, wychowania i autorytetów.

Nie chcę przekonywać, nie twierdzę, że jestem świadomy tak jak powinienem wg. w/w artykułu. Jestem tak samo ograniczony jak większość przez co nie mogę osiągnąć tejże neutralności.
(komentarz do artykułu Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?)




dajmont napisał(a): co do ewolucji nie mam wiedzy,ale teoria pola morfogenetycznego doskonale wspolbrzmi z naukami buddyzmu,gdzie jest powiedziane krotko a tresciwie,ze informacja jest funkcja przestrzeni.
(komentarz do artykułu Pole morfogenetyczne i inteligentny projekt)




gość napisał(a): zauwazcie, ze takie zdarzenie zdarzaja sie prawie tylko dzieciom. Mnie rowniez zdarzylo sie to w dziecinstwie. Dobry artykul
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie)




fantasmagoria napisał(a): pawelek to się działo ze 3 tys. lat temu to nie musiało vyć zboczone, w prawie każdej religii jest jakiś symbol, coś w ten deseń, też symbolizuje, np. płodność czy coś
(komentarz do artykułu Krzyż Ankh)




TyphoN napisał(a): Ja nie widzialem ducha i panicznie sie tego boje... Rozumiem zobaczyc go w dzien, ale w nocy albo bym zemdlal albo nie wiem. Wszyscy mi mowia ze nic mi nie moga zrobic ale to... podobno dziwne przezycie i to samo pytanie [cytat="ja"]ALE JAK SIE ICH POZBYC[/cytat]
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)




Rokuyu napisał(a): OmA ma całkowitą rację....
Od dłuższego czasu widziałem duchy, słyszałem głosy i inne takie, ale dopiero niedawno dowiedziałem się, że mam umiejętności medium.Potem wszystko się nasiliło te wszystkie dusze/duchy nie zawsze są dobre i potrzebują pomocy....Czasem to może być naprawde okropne i przerażające.Gdybyście wiedzieli jak to jest napewno odechciałoby wam się "mediowania".....
(komentarz do artykułu Życie medium)




sokratek napisał(a): Witam! Piękne zdjecia do tekstu.Pomysł doskonały!
Proponuję się nie denerwować zadnym tekstem, jedynie wybrać
to co jest mu znane!.Nalezy również wejść w pierwsze "dzieła"
świetych ksiag i wyciągnąc proste wnioski. Dziś rozpatrując jedną,
z którą się identyfikuję i uznaję za prawdę- jest zadnym dowodem
na istnienie Boga czy innych świetych. Wystarczy zapoznać się
z pierwszymi wzmiankami o bibli i wystepujacy w nim Bóg. Wiara
czyni obecnie cuda - ludzie przestają myśleć-wnioskować.
Wiara jest przecież zaprzeczeniem myslenia.To dwa bieguny tego
samego działania. Jedno pobudza do szukania potwierdzeń,
druga zaciekle broni wierzenia. Nigdy nie były sobie przyjazne.
Historia Ziemi wskazuje jednak, że w pierwszych cywilizacjach na
Ziemi - instytucji religijnych nie było. Proponuję również sięgnać
do historii Pra-Słowian, ludu spokojnego a tak trudny do skolonizowania religijnego! Czy nie zastanawiajace jest fakt,że
wokół tego prostego ludu istniały "cywilizacje zorganizowane",
posiadające siły zbrojne a nie mogące pokonać tych "pogan"?
Jaka siła albo raczej Wiedza nie pozwalała tą grupę istot zniszczyć? Kto i w jakim celu wymazał nam historię narodu, który
nie ma swych korzeni? To nawała armii zakonników i innej masci
kapłanów , zniewoliła w końcu ten lud. W jakim celu wszelkie informacje na temat dawnych słowian, celowo były likwidowane?
Dlaczego środkowa część Europy była celem Watykanu?
Dziś wszystko rozpatrujemy z aktualnych informacji, zgodnie ze stosowaną Analizą. A gdzie Synteza? Każda analiza uruchamia się
zgodnie z wpisem do podswiadomości. Intelekt jest od tego aby
tego bronić! A gdzie samodzielne myslenie ? Łatwo dziś kogoś
skrytykować, dokopać, ublizyć! Ale to niczego , ani nikomy nie
wniesie nic nowego. Uzupełniajmy sobie doswiadczenia, które wczesniej zostały sprawdzone w rzeczywistości w której zyjemy.
To przecież nic trudnego. Ale trzeba mieć wolę, a to wymaga trudu
myślowego. W szeregu art.podawałem swoje doświadczenie, wnioski , które zawsze sprawdzałem z rzeczywistością. Nie sa to
tylko moje własne ale wielu istnień ludzkich ,tu na tej zbolałej
Naszej Matki Ziemi. Znajdujemy się obecnie jak wedkarze łowiacy
ryby na dużej krze. Zajęci swoimi swarami, obroną teorii itp, a kra
oddala się od stałego ladu. Ląd to człowiek jako całość i do niego
dązyć należy. Do siebie , nie oznacza samolubstwa. Poznasz siebie , poznasz człowieka jako całośc przejawy myśli ludzkiej.
Z książką nie dojdziesz do człowieka lecz jego oceny. Ocena to
twój przeciwnik. Komu zależało na stworzeniu tak wielu teorii, np
o Bogu, piekle, nirwanie? Dlaczego one nie łaczą a dzielą?
Ateizm jest też swojego rodzaju religią. Tez nie widzi człowieka,
lecz tworzy opozycję do wierzących. I co z tego dziś wynika? Mamy
jeszcze jedno pojęcie, teorię która również dzieli człowieka od człowieka. Jedność rozerwana na Ziemi, obecnie powraca do tzw.
Pierwowzoru, i bez względu na to czy ktoś chce czy nie ,egzekwuje się samoczynnie. To odwieczne prawa Uniwersalne, które należało wczesniej poznać, a wszelkie zakusy cwaniaków tworzących religie-
dziś nie miało by swego bytu. Doskonale opisał Prawa Uniwersalne
Michał Anioł w Obrazie Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej.
Tylko w tym obrazie zakodował podstawy bytu i isnienie człowieka
i Wszechświata.Głowne zasady i 12 praw. Jak wprowadzenie praw
religijnych "odbiło" się na życiu zwykłego człowieka. Opisał tu całą naszą obecną cywilizację i jej zakończenie.

(komentarz do artykułu Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?)




kondi napisał(a): Ja właśnie wróciłem z bunkru w Konewce. Po przejżeniu zdjec, poczytalem o bunkrze w necie i natknolem sie na artykul o tym zjawisku. Wrócilem do zdjec i zauwazylem to samo, ale w jednym miejscu gdzie zrobila mi zdjecia dziewczyna. Zdjecia zrobione zostalo juz na zewnątrz przy schronie kompleksu energetycznego i widac podobne rzeczy.
(komentarz do artykułu Tajemnicze zjawiska w bunkrze w Konewce)




Muminek1962 napisał(a): Autor artykułu chcąc pozostać bezstronnym w ocenie religii czy może raczej religijność, popełnił błąd - zresztą już wychwycony wcześniej w komentarzu - a dotyczący sprzeciwu wobec oceniania innych. "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni." Autor stanowczo myli tutaj pojęcia instytucji religijnej, religii i wiary. To nie religia jest autorką wynaturzeń swojej roli, tylko jej interpretatorzy, czyli ... ludzie, a ściślej: kapłani. Wiara nie jest wiedzą, zastępuje wiedzę tam, gdzie nie ma zgody na to, w jaki sposób udowodnić, że odczuwa, widzi, przeżywa się to samo, czyli udowodnić, że istnieje coś obiektywnego wobec wszystkich istnień. Wiara zatem jako forma poznawania rzeczywistości i jej opisywania, nie jest źródłem konfliktów. Jest nim atawizm ludzki, każący dzielić świat na swoje i obce plemię, bo to on ma swój udział w wykorzystaniu wiary jako argumentu do takiego podziału. Wiara jest protezą wiedzy, bowiem ustanawia paradygmaty tam, gdzie wiedza nie ma się na czym oprzeć, a uczeni widzą, że jednak jest tam Coś, co warto by także zbadać. Ideałem była by religia bez wyznawców lub wiedza zamiast wiary, ale skoro są to byty filozoficzne i idealne, trzeba akceptować odmienności w oglądzie świata i wybierać z nich to, co wspólne, aby wiedzieć, gdzie jest granica naszego poznania. Zatem nie trzeba nam idealnej wiary, odzwierciedlającej to, co jest Prawdą Absolutną, ale pilnie potrzebujemy idealnego wyznawcy, który zaakceptuje to, co jest dla wszystkich wiar wspólne. Moim skromnym zdaniem to tylko taki wyznawca jest w stanie odkryć Prawdę. Autor dąży do takiego ideału, ale ...troszkę Mu to tutaj nie wyszło. Mnie chyba zresztą też nie wychodzi. Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?)




Martu$ napisał(a): Pietras. (2008-05-09 20:01:37)
Artykuł nawet ciekawy, ale totalna bajka. Co do tych duchów, to jeszcze tak z przymrużeniem oka. Ale prawda jest taka że powinni po prostu porobić zdjęcia w tej chatce, i wtedy wszystko by się okazało (orby itp. itd.) A tak, to tylko naciągają biednych gimnazjalistów i małe dzieci na te ich bajki i wizje. Nie pochwalam.

hmmm.... kiedyś słyszałam że podobno nie da się zrobić zdjęcia ducha... jeśli o to ci chodziło... ;)
(komentarz do artykułu Przeklęta wieś)




Krystek napisał(a): Po prostu żal niby kto to pisał pewnie jakiś jaśnie oświecony sekciarz z new age który chyba na dobrą sprawę sam nie wie o czym pisze, wymyślił sobie filozofie tak to sobie każdy może wymyślić coś innego tylko kto ma racje.
(komentarz do artykułu Religia i nauka)




ct napisał(a): świetny artykuł i pobudza wyobraźnię. Dinozaury mogły przeżyć i to nawet do dzisiaj, mamy w końcu potwora z loch ness, który o ile dobrze pamiętam przypomina plesjosaura. To tak jak z innymi niby bezpowrotnie wymarłymi gatunkami np. diabeł tasmański, którego ostatni okaz padł podobno jakieś 70 lat temu, a widywany jest ciągle.
(komentarz do artykułu Czy gady przeżyły zagładę?)




Aji napisał(a): Mam kilka pytań:
-Czy OOBE jest grzechem?
-Czy jest bezpieczne, jeśli mam 15 lat?
-I czy długo trzeba się tego uczyć/przyzwyczajać się do tego?
Bardzo proszę o odpowiedź.
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)




smok98pl napisał(a): a więc tak to zdjęcie jest w kryptozoologi w podzdiale kuzyni Chupacabry i taM PISZE że jest to pies który się już rozkłada
(komentarz do artykułu Kanguronożna istota z Chile)




mak5iu napisał(a): W noc z 14-15 maja byłem na 3dniowej wycieczce w Zakopanem stałem sobie spokojnie na balkonie i patrzyłem w niebo i nagle kiedy bliżej się przyjrzałem zauważyłem na niebie dziwne światła które przemykały po sobie w odstępach około 5 sekund jak myślicie co to mogło być??? Były jasne nie było słychać żadnego dźwięku nie przemieszczały się równomiernie tylko każde w małych odstępach oddalone od siebie. Pomóżcie
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)




Ivellios napisał(a): Paulina3, jakbyś przeczytała komentarze, to wiedziałabyś, że ten chłopak już od dawna nie żyje...
(komentarz do artykułu Chłopak, który widzi, nasłuchując)




VulcanRaven napisał(a): Dziwi mnie, że są ludzie, którzy mówią że to są pierdoły, że nie ma takich obrazów, które są nawiedzane, pomyślcie, cała historia, którą przeczytałem o owym malarzu i plączącym dziecku, ma motyw ducha. Malarz po skończeniu obrazu ginie w pożarze, jedyną rzeczą która świeża została w pamięci jest to , że pożar nie zniszczył obrazu. wydaje mi się, obraz jest nawiedzany przez malarza który nie może się pogodzić ze swoja śmiercią, i cały czas pokazuje to w swych nawiedzeniach i podpala domu w których się znajduje. nie umiem rozgryźć jeszcze powiązania ze śmiercią dziecka, może to zbieg okoliczności. Musze jeszcze trochę poszperać w necie o ile coś bedzie :D:D
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)




slawek361 napisał(a): ja na tym niby tym ET
zauważyłem zboku wklejone do trawy po lewej i prawej stronie na tej płaskiej twarzy tak na brzegach takie jasno zielone oczy
czy mi sie wydaje ;/ ale dziwna sprawa baardzo
(komentarz do artykułu Co nowego w Google?)




ROMAN napisał(a): Ufo na bank istnieje bo myslenie ze tylko my jestesmy w tak wielkim wszechświecie jest egoistyczne i nielogiczne
(komentarz do artykułu UFO sfilmowane nad Ukrainą przez członków ukraińskiego Centrum Badań Zjawisk Anomalnych)




reynevan napisał(a): poczytajcie sobie książke "Ręce precz od tej książki" jana van helsinga. niektore książki tego autora zostały wycofane, bo zawierały tajne informacje obciążające rząd i takie tam. światem rzadzi 300 najbogatszych rodzin- żydzi i masoni. słyszeliście o iluminatach bawarskich? kontrolują oni bank federalny usa, a cała ameryka jest zadłużona w ich banku. oni założyli unię europejsk, każdy prezydent oprocz eisenhoovera do nich nalezal ;) wywolali 1 i 2 wojne swiatowa.
(komentarz do artykułu Tajny Klub Bilderberg Rządzi Światem)




bo napisał(a): nie wiadomo dokładnie jakie geny są przyczyną choroby. To raczej nie przypadek, bo zrozumiałm z artykułu że zarówno jedna jak i druga para są rodzeństwem, więc niemozliwe jest takie prawdobodobieństwo. Na pewno rodzice są nosicielami, więc nie dziwne że rodzeństwo ma tę samą chorobę
(komentarz do artykułu Płód Arlekina)




napisał(a): A co do bunkrów to na nic się zdadzą ponieważ promieniowanie w takich przypadkach przenika ziemię o parę kilometrów w głąb! a dlaczego jak twierdzi Geryl tylko afryka ma pozostać taka sama? wszystko bedzie zniszczoone tylko jeden jedyny kontynent zostanie nienaruszony? dobrze powiedział ze nie chce nagród bo zbija fortune na ludziach którzy kupują akcje u niego, jesli jest takim dobrym samarytaninem dlaczego nie umiesci tam ludzi za darmo? dlaczego nie zbierze pieniedzy w inny sposob a ratuje tylko tych ktorych stac? żalosne, chociaz musze przyznac ze jak wysluchalam w radio tego to nie moglam spac a nastepny dzien przeplakalam, mam 23 lata i nie chcialabym umrzec za 3...:(
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)




PoPkEnZ napisał(a): A mi się wydaje że koleś z jakiś przyczyn był w letargu.
Poprawcie mnie jak coś przeoczyłem ;)
(komentarz do artykułu Sai Baba wskrzesza zmarłego)




Paulina napisał(a): Ten chłopak jest cudowny ..! jak on to robi.??
(komentarz do artykułu Chłopak, który widzi, nasłuchując)




Drax napisał(a): Świetny artykuł. Dokładnie ukazuje ułudę w jakiej żyje olbrzymia większość ludzi na Ziemi, pomimo, że żyjemy w XXI w. Jednak nie rozumiem kilku rzeczy i tu do autora lub osoby zorientowanej:
- O jakie dowody istnienia życia pozaziemskiego chodzi?
- Czy rzeczywiście wynaleziono lekarstwo na raka?
(komentarz do artykułu Religia i nauka)




ceunori napisał(a): Ivellios a twoim zdaniem czym jest przebywanie w niebie lub piekle po życiu? To jest właśnie życie poza grobowe według katolików i chrześcijan. Pisaq piszesz jak byś tylko ty jedyny chciał się dowiedzieć dlaczego tylko Izraelitów wyprowadził z Egiptu Bóg a innych z innych miejsc nie. Tu raczej trzeba powiedzieć to że każdy ma własny krzyż a ty Bogiem nie jesteś więc nie znasz "boskich" przyczyn tego jak jest. Jedyne co mnie w ateistach wkurza to to że zawsze najeżdżają na różne wiary. A co do tego że trzeba być ochrzczonym żeby być zbawionym to założę się jest jeszcze z średniowiecza i nikt tego nie sprostował (to oczywiście tylko moje założenie). I wypraszam sobie że nie myślę bo wierze w Boga. Bo akurat dużo myślę na takie tematy i sądzę że jakbym przeszedł na islam to Bóg by się nie pogniewał bo dla niego jest ważne że w ogóle w niego wierzę a nie jak.
(komentarz do artykułu Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?)




Karen napisał(a): Mam piętnaście lat i od kilkunastu miesięcy noc w noc śnią mi się wizje mojej śmierci ,nigdy w tych snach nie umieram śmiercią naturalną ,co noc sen jest inny ,kolejna możliwość nieszczęśliwego wypadku ,samobójstwa czy morderstwa. Dlaczego tak się dzieje? czy to ma jakiś związek z moją podświadomością? jeżeli tak ,to jak to zinterpretować? Sny te kończą się zawsze tak samo ,pojawia się biała ćma i oślepiające światło ,a potem ciemność . Zawsze dokładnie pamiętam te sny ,czy można się tego jakoś pozbyć?
(komentarz do artykułu W poszukiwaniu znaczenia snów)




Edek napisał(a): A ja miałem takie coś ze:
siedziałem z kolegą na komputerze w pokoju i nagle w kuchni spadła pokrywka z garnka na ziemie i miotła z drugiego konca kuchni sie przewruciła czy to poltergeista ??
(komentarz do artykułu Poltergeisty)




Yuko napisał(a): To ludzie przywłaszczyli sobie tą możliwość. Czemu chcemy upodobnić jakieś stworzenia do nas? A jeśli one wolą swoje - zwane przez nas często prymitywnym - życie? Poza tym, na każdym kroku spotykamy wrednych cyników i wyzyskiwaczy. To niemożliwe, aby ludzie zaakceptowali chimery.
(komentarz do artykułu Chimery - kontrowersyjne krzyżówki ludzi i zwierząt)




Misza. napisał(a): Demony, Szatan, ani żadne istoty pozamaterialne NIE opętują i NIE nawiedzają żywych ludzi z takimi skutkami. Każda z owych istot musi najpierw zostać przywołana, a następnie trzeba się jej dobrowolnie oddać pod kontrolę, aby mogła cokolwiek zrobić.
(komentarz do artykułu Niewidzialne kły)




KaTaRzYn napisał(a): ja wierzę w duchy zwierząt, ponieważ sama widziałam takiego ducha mojej tchórzofretki. Nudziło mi się, byłam sama w domu i bawiłam się aparatem cyfrowym. No i tak se włączyłam kamerę i postawiłam na stole w kierunku schodów na piętro. No i tak se siedzę, minęły 2-3 minuty. Wyłączyłam kamerę. O nagraniu nawet zapomniałam. Potem moja mama oglądała se co jest w aparacie i ten film znalazła. Tak go ogląda, ogląda i się pyta, kto go nakręcił. Pokazała go wszystkim i powiedziałam że to moje "dzieło". Powiedziała żebym przypatrzyła się uważnie schodom na nagraniu. Patrzę, patrzę, i możecie wierzyć lub nie, na górę "wbiegała" w sposób charakterystyczny dla fretek smuga... :| zwierzak ten zginął śmiercią dość tragiczną poprzez złamanie żeber i kręgosłupa przez moją małą wtedy siostrę (niańka nie upilnowała...). Jeszcze inny przypadek z tą fretką. Moja mama obudziła się nad ranem i nie mogła zasnąć. Nagle spojrzała w stronę okna, a tam w powietrzu "sunęła" również biała smuga w sposób poruszania się fretki... Co o tym myślicie?
(komentarz do artykułu Duchy zwierząt)




Pokrzywek napisał(a): Fajne jest, dobrze swiadczy o kims, kto po przeczytaniu całego dużego postu cytuje jedno zdanie, małe tego nie ma pojecie o czym pisze:)

ceunori (2009-05-18 14:17:05)
W tekście jest napisane że świadomość neutralizuje.

Taki komentarz w opawić i za szkło i dodać tytuł ,,Nieczytaty i Niekumaty" :)

Ręce opadają



(komentarz do artykułu Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?)




Drax napisał(a): ROMAN - "UFO" nie koniecznie musi istnieć. Ty raczej myślisz że przy tak olbrzymim wszechświecie istnienie tylko nas jest wysoce nie prawdopodobne i tu się z Tobą w pełni zgadzam (gdyby każda galaktyka była by tak duża jak nasza, a są przecież większe, to miałyby one od 200 do 400 miliardów gwiazd a samych galaktyk są kolejne setki miliardów więc przy takiej liczbie gwiazd jest mało prawdopodobne by we wszechświecie nie istniało żadne życia poza naszym), ale to nie znaczy że "oni" przylatują do nas bo jeśli nawet żyją to najpewniej w innej galaktyce i raczej nie przybędą tutaj nawet jeśli podróżowaliby z prędkością światła (Z Wielkiej Mgławicy w Andromedzie lecieli by 2 mld lat)
(komentarz do artykułu UFO sfilmowane nad Ukrainą przez członków ukraińskiego Centrum Badań Zjawisk Anomalnych)




Drax napisał(a): Jeśli czytałeś bardzo uważnie ten artykuł to teraz pomyśl równie dokładnie nad tym co przed chwilą napisałeś. Zachowujesz się dokładnie tak jak jest to opisane w tekście - bez względu na to ile będzie nie jasności Ty i tak nie będziesz bronił swojego - i kto ma rację ?
(komentarz do artykułu Religia i nauka)




ceunori napisał(a): Przepraszam cie Pokrzywek ale ty sam nic nie napisałeś na temat artykułu. Faktycznie zdanie źle zbudowałem miałem przed "a" wstawić przecinek, ale każdemu się może zdarzyć. A skomentowałem tylko jedno zdanie bo tylko ono według mnie było kłóciło się z artykułem (z jego sensem). Ale dzięki za "konstruktywną" krytykę :)
(komentarz do artykułu Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?)




Krystek napisał(a): Tak ja będę bronił swojego a dla zainteresowanych podobnymi do powyższej filozofii życiowej polecam program jarmark cudów, o ludziach, którzy też zaczęli wierzyć w podobne rzeczy i praktykować jeszcze gorsze mające rzekomo spowodować ich wielki duchowy rozwój jednak bardzo się na tym sparzyli.
(komentarz do artykułu Religia i nauka)




.mike napisał(a): bardzo fajny tekst. ale na koncu bym dopisal. ale to wszystko co jest napisane powyzej to moze byc nieprawda wiec idz i sam sprawdz :)
(komentarz do artykułu Religia i nauka)




cukierek napisał(a): Ja wierze Filozofowi. Ba jestem pewna,że jest realne to iż z nimi rozmawiał. Podziwiam Jego odwagę i wyznam szczerze,że sama chciałabym również mieć możliwość spotkania tak fascynującej istoty. Są oni zapewne bardzo mądrzy. Gdybym tylko miała taką okazję nie zawahałabym się i chętnie skorzystała. Filozof jeśli można byłoby Ciebie prosić o osobisty kontakt... może początkowo na maila( jeśli oczywiście wyrazisz zgodę na to) 19cukiereczek88 [małpecząteczko] wp.pl
Pozdrawiam serdecznie
Cuks
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)




Kronikarz napisał(a): Spaidi, nie chcę cię martwić, ale tekst murdocka jest najbardziej zbliżonym do tego jak to rzeczywiście wygląda, zwłaszcza z dodatkiem "Inne blakajace sie dusze to prawdopodobnie te,ktore nie zauwazyly ze nie zyja na ziemi,lub tego nie chca przyjac do wiadomosci."
Rozumiem, że wiary nie przyjmujesz do siebie, zapewne i to jest zrozumiałe, w końcu każdy wierzy w co wierzy, spox, ale w mojej rodzinie było nie kilka, ale naprawdę sporo przypadków, które potwierdzają to, co mówi murdock, a biorąc pod uwagę, że z tych przypadków, to tylko trzy osoby wierzące, jedna średnio, pozostałe to ateiści, ale osoby, które do wiary się nie przyznawały, stały z boku, coś daje do przemyślenia..
Na łożu śmierci - ich przekazy, i już pośmiertne sny z nimi związane, które miewam regularnie (to są jedyne sny jakie zapamiętuje z wszystkich) jasno mi nakreśliły, że właśnie tak to wygląda jak opisuje murdock.
Nawet moja żona, która do wiary podchodzi obojętnie, przyznaje, że coś w tym jest, że rzeczywiście to nie jest takie nic. (swego czasu obrażona na BOGA za niewinną śmierć swojego dobrego kolegi), dziś nadal podchodzi jeszcze z rezerwą, ale tego typu przekazy (jeden przypadek i z jej rodziny) sprawiły, że zaczęła przesunęła się w kierunku bardziej za, aniżeli przeciw...

No cóż.., wszystkim się zmieniało na łożu śmierci kiedy wiedzieli że już jadą na oparach.., trochę dziwne, bo jak ateista, to do końca, ale jednak, każdego można jakoś złamać..

I co ciekawe każdy z nich, już po śmierci, prosi mnie co pewien czas o przekazanie naszej rodzinie o modlitwy za nich, bo jak twierdzą, to jedynew co możemy dla nich jeszcze zrobić.

Są rzeczy, które wydają się nam, ale kiedy przypadki się powtarzają, i brzmią zastanawiająco podobnie, a do tego kiedy przekazują je co raz to inne osoby, osoby, które znamy bardzo dobrze, i wiemy kiedy kłamią, a kiedy mówią śmiertelnie poważnie, zdajemy sobie sprawę, że to co nam się wydawało, faktycznie jest jakimś odbiciem rzeczywistości takiej jaka zapewne ma miejsce tam, po drugiej stronie.

Jak dla mnie sprawa jest oczywista, tak wiele miałem już dowodów, że nie potrzebuję ich więcej.
Dlatego to, co pisze murdock jak dla mnie jest najbardziej zbliżone do stanu faktycznego.
(komentarz do artykułu (nie)Straszne duchy)




Czarny napisał(a): W takim razie czym są czarne dziury??
(komentarz do artykułu Amerykańscy astronomowie negują istnienie czarnych dziur!)




zoe napisał(a): Mam podobnie jak CaRgO23PL. Prawie identyczna sytuacja. W mieszkaniu słuchawka od domofonu źle odwiesza się. Jeśli spodziewam się gości muszę zawsze sprawdzić, czy jest dobrze zawieszona. Ostatnio słuchawkę poprawiłam sekundę przed dzwonkiem domofonu. Miewam prorocze sny. Jest, też tak, że nie noszę zegarka i czas sprawdzam w komórce. Bardzo, bardzo często widzę godziny:08:08, 12:12. 21:12, 13:13. 11:11, 17:17 itp. To jest wręcz nagminne. Może ktoś to skomentuje.
(komentarz do artykułu ESP - poszerzone postrzeganie zmysłowe?)




zvi napisał(a): Zoe, no nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć: MAM TO SAMO.
Dodam tylko, że mam jeszcze przeboje z sms'ami. Czasem od niechcenia zerkam na telefon i dosłownie w tej samej chwili przychodzi sms. Mało tego. Sms od osoby o której np. myślałam jakiś czas wcześniej. Podam porzykład z życia wzięty (parę dni temu):
Rozmawiałam z koleżankami o jednej takiej naszej znajomej, której nikt nie widział od lat - bo wyjechała. Po prostu "przypomniała mi się" - podczas rozmowy.
Dwa dni później ta osoba do mnie ZADZWONIŁA.
Ja czuję, że ktoś do mnie zadzwoni, że zaraz dostanę sms'a, że ktoś się odezwie... ja to po prostu jakby odbieram szybciej - przed dojściem smsa i przed samym połączeniem.
Dziwne ale tak mam.
I mam też sny prorocze. Mogę przysiąc, że spełniają się niemalże w 80%.
Kolejny przykład.
Rozmawiam z kolegą o pożarach. opowiadamy sobie różne historie związane z pożarami.
Następnego dnia w telewizji komunikat, że spłonął DPS... :-/ przecież my o tym rozmawialiśmy, byłam w szoku..
Mogłabym mnożyć i mnożyć. Sama tego nie rozumiem..
(komentarz do artykułu ESP - poszerzone postrzeganie zmysłowe?)




teteo napisał(a): Ja może zacznę od trochę innej sprawy, ale równie ważnej i związanej z orbami... Nie starajcie sie wyjaśniać tego co widzicie na zdjęciach tylko zwróćcie uwage na okoliczności w jakich zostały zrobione. Nie tłumaczcie tego kurzem czy płatkami śniegu... Owszem, to się zdarza i to dość często... ALE... robiliście kiedyś zdjęcie psu? Mnie się jeszcze nie zdarzylo zeby pies nie okazal zainteresowania przy robieniu zdjecia, a tutaj wyraznie pies widzi cos o wiele ciekawszego... Moj np potrafil wstac niczym nie sprowokowany, usiasc i wpatrywac sie w sciane albo patrzec w kierunku drzwi.. Czasem bylo to przerazajace ale i dosc ciekawe... Orby sa energia, kanadyjscy naukowcy z tego co czytalem w new scientist usiluja udowodnic ze ich pojawianie sie na zdjeciach jest czyms "dosc" naturalnym... I jest mozliwe ich odróżnienie od kurzu, wilgoci, czy wad kliszy... Pozdrawiam
(komentarz do artykułu Zagadkowe orby - próba wyjaśnienia zjawiska)




Dawid Klimaszewski napisał(a): Musze się postarać a może spotkam moją rodzine w niebie boga i marie
(komentarz do artykułu Życie po śmierci - czy to prawda?)




NIOBE napisał(a): My juz teraz możemy podróżowac w czasie.Możemy cofac się w przeszłość, zyć w teraźniejszości i możemy tak zaplanować coś żeby poskutkowało w przyszłości.Wiec jest to jakis sposob
(komentarz do artykułu Brytyjski naukowiec prowadzi badania nad podróżowaniem w czasie)




Heaven napisał(a): Mowienie ze cos jest , bo nie mozna udowodnic ze tego nie ma jest debilne... tak wlasnie udowodniono religie i teraz ludzie wierza w pieklo , niebo , czysciec bo "nikt nie moze udowodnic ze to nie istnieje" ... tak samo nikt nie moze tego potwierdzic, ale o tym sie mniej mowi... taka logika do niczego nas nie zaprowadzi... sceptycyzm to nie odrzucanie wszystkiego co dziwne tylko zmuszenie do zastanowienia sie nad tym , a nie przyjmowanie wszystkiego na "hura!" ... jakby nie sceptycy to kazdy moglby sobie wlasne koncepcje przepychac bo nikt nie udowodni ze tak nie jest... np. ze na plutonie nie znajduja sie tak naprawde niebieskie łąki po ktorych biegaja zielone koniki i skubia sobie trawke... ktos udowodni ze tak nie jest??? -.-

(komentarz do artykułu Gdzie się podziali wszyscy sceptycy?)




IteratorZX81 napisał(a): Prawdopodobnie jest to jedna z tych mutacji, która ujawnia się, tylko jak oboje rodziców ma dany gen (nie pamiętam jak to się nazywa - przeciwieństwo mutacji dominującej), skoro jest "rzadka"
(komentarz do artykułu Liam Hoekstra - trzyletni Herkules)




Wiolaaa napisał(a): Czy jest mozliwe ze człowiek "PRZEJDZIE" 500m w przeciągu niecałej pól minuty.? to chyba nie mozliwee . ; //
w sobete o 23.00 wyszłsm z psem zobaczyłam mężczyzne w garniturze ktory spacerował po ulicy poszedł jakies 500m i za nie cale pól minuty obracam sie a on stoi za mna .. bardzo sie wystraszyłam i zaczelam pomału biedz podknełam sie o smycz psa i ten meżczyzna stanol obrucił sie patrząc na mnie i poszedł . Czy to był dych.?
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)




sardelka1208 napisał(a): filmu jeszcze niestety nie oglądałam ale z checia to zrobie. slyszalam o tym przypadku juz dawno dopiero teraz mnie zainteresowal. kazdy ma swoje zdanie w tej sprawie ja nikomu nie bede narzucala swojego. ale naoisze co mysle. czytajac tan i innne artykuly zaczelam wierzyc ze annelise byla opeatan i cierpiala za nasze grzechy.a sad nie winnie oskarzyl tych ludzi!!! wiele faktow wskzywalo na to ze ma doczynienia z szatanem. jest bog i szatan nie ma dobra bez zla. jezeli to sprawka boga chcial nam na pewno cos przez to przekazac.... nie wiem czy reigia mi tego zabrania ale wieze w opentanie szatan moze zapanowac nad naszym cialem chcac przez to pokonac boga
(komentarz do artykułu Egzorcyzmy Anneliese Michel)




Rafał B. napisał(a): Ja muszę się podzielić z wami moim doświadczeniem z przed lat. Kiedy miałem z 8 góra 10 lat często jeździłem do babci na wieś. Z resztą później też, ale nie o tym chce napisać. Więc będąc któregoś pięknego dnia w odwiedzinach u babci, wspólnie z dwiema siostrami stryjecznymi bawiliśmy się na podwórku. Mój ojciec z ich (czyli moim wujem) rąbali drzewo na podwórzu trochę dalej. Z siostrami postanowiliśmy iść bawić się w miejsce bardzo często odwiedzane przez nas (to było miejsce wspólnych zabaw wszystkich dzieci z mojej rodziny, podczas zjazdów rodzinnych), które było na początku lasu blisko domu babci. Gdy zbliżaliśmy się już do tego miejsca w troje usłyszeliśmy jak ktoś do nas krzyknął cześć, lub coś w tym stylu, bo wyraźnie nie usłyszeliśmy. Jednocześni spojrzeliśmy przed siebie w kierunku dochodzącego wołania i wszystko trwało z 5 sekund. Zdebialiśmy, dziewczyny wrzasnęły i na pięcie się odwróciliśmy i w nogi z powrotem na podwórko. Dobiegliśmy do ojca i wuja, zaczęliśmy im opowiadać co usłyszeliśmy i co widzieliśmy w lesie (na samym początku lasu) Nie rozmawialiśmy podczas biegu, więc nie mogliśmy wpłynąć jedno na drugie co widzieliśmy. To raz siostry mówiły, to raz ja i wszystko się zgadzało, widzieliśmy to samo. A więc tak....postać którą widzieliśmy znajdowała się od nas z 15 metrów miała z metr wysokości, ale mogła mieć więcej ponieważ była w pozycji nie stojącej, tylko jak to się mówi na kuckach. Miała na sobie ubranie białe, białą bluzkę na długi rękaw i białe długie spodnie. Spodnie i bluzka miały na sobie delikatne wzorki niby kwiatów, nie jestem pewien, bo jak już mówiłem wszystko działo się bardzo szybko. Buty nie wiem, czy ta postać miała, nie zwróciliśmy uwagi. Miała biały kolor skóry tak jak my biali ludzie. Włosy obcięte krótko, tak jak obcinali się starożytni grecy z czasów faraonów. Równiutko grzywka itd. Twarzy nie pamiętałem za szybko to się działo. Gdy tylko to opowiedzieliśmy to naszym ojcom, przestali natychmiast ciąć drzewo i poszli z nami w tamto miejsce. Już nikogo tam nie było. Ojciec z wujem nam za bardzo nie uwierzyli, mówili że mogło być to jakieś zwierze, łasiczka czy coś w tym stylu. Po latach próbowałem przypomnieć to zajście siostrom, ale mówiły że za bardzo nie pamiętają tego zdarzenia. Nie wiem czemu, ale ja pamiętam. Nie mówię że było to od razu Elf, no ale jakiś może skrzat lub coś w typ stylu. Mam teraz 21 lat i nie raz wspominam tamto zajście w rozmowach z bliskimi i znajomymi. Żałuje tylko że nie przyjrzałem się bardziej tamtej postaci. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających strone PARANORMALIUM.
(komentarz do artykułu Elfy - czy istniały?)




Wszystkich komentarzy: 18052, liczba stron: 362