[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Cieniści ludzie


Dodano: 2007-06-25 19:27:05 | Wyświetleń: 60972 | Przeczytam później
Cienisty człowiekTak długo, jak istnieją poszukiwania i zjawiska związane z duchami, tak długo pojawiają się także relacje o "cienistych ludziach". Owi cieniści ludzie są opisywani jako niewyraźni, podobni do cieni, a ich pojawieniu się towarzyszy dziwne uczucie. Prawie zawsze przybierają męskie kształty, są wysocy i posiadają obszerną sylwetkę, zaś być może najdziwniejszą ich cechą jest to, że prawie zawsze są widywani z kapeluszami na głowach. Niekiedy mają czerwone oczy, które wydają się przeszywać cię na wskroś. Czy są to "zwykłe" duchy? Ludzie w większości odpowiadają przecząco. Cieniści ludzie zwykle wydają się nie mieć jakiegoś konkretnego celu swoich wizyt, nie emitują również negatywnych uczuć, wydaje się jednak, iż są oni na swój sposób nieżyczliwi. Ważnym elementem obserwacji cienistych ludzi jest to, że, inaczej niż w przypadku "konwencjonalnych" duchów, wydają się oni być świadomi naszej obecności. Często manifestacje odbywają się z udziałem bytów, które wydają się zajmować się swoimi codziennymi sprawami, rzadko bywają one zauważane, rzadko też próbują porozumiewać się z ludźmi. Cieniści ludzie wydają się być świadomymi naszej obecności i faktycznie wydaje się, że chcą, abyśmy czuli do nich niechęć lub strach.

Czy cieniści ludzie są źli? Skłaniam się ku stwierdzeniu, że tak, szczególnie z powodu negatywnej atmosfery, jaką wokół siebie tworzą. Jednakże dokumentacja negatywnych wydarzeń wywołanych przez cienistych ludzi jest dość skromna. Tak naprawdę w większości przypadków nawiedzeń zjawy pojawiają się stopniowo lub znikają, gdy tylko zostaną zauważone. Cieniści ludzie wydają się nie wypowiadać żadnych słów ani też nie zbliżają się do świadka, za to stoją przy wejściach i w kątach pomieszczeń.



Niektórzy mówią, że cieniści ludzie są obcymi lub istotami przemieszczającymi się w czasie. Jest to interesująca teoria, ponieważ sugeruje ona, że te byty nie tylko istnieją, ale też są częstymi gośćmi w naszym życiu. Dlaczego tak bardzo się przy nas kręcą? Czy jesteśmy przez nich badani? Czy to dlatego jest tak dużo relacji o "uczuciu zła" pochodzącym od tych stworzeń?

Tym, co czyni cienistych ludzi zjawiskiem interesującym, jest zgodność obserwacji. Obojętnie, czy obserwacji dokona starsza osoba czy dziecko, lub ktokolwiek inny, świadkowie zawsze widzą to samo. Relacje ludzi mieszkających na przeciwnych końcach świata i ich wspomnienia są do siebie uderzająco podobne. Jakkolwiek cieniści ludzie stanowią regularny element życia wielu osób.

Shaan Russell, Unexplained-Mysteries.com
Tłumaczenie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Marcin (2008-04-02 03:40:09) #60 | RAPORT
    Przypomina mi się opowiadanie mojego kolegi z czasów dzieciństwa. Kiedy byliśmy dziećmi opowiedział mi kiedyś taką historię , miało to miejsce po śmierci ich ojca, wracał pewnego wieczora do domu , na progu swojego budynku spotkał postać (mężczyznę) , nie mógł rozpoznać twarzy bo była tak jak by zasłonięta lub w cieniu (w mroku) (dokładnie już dzisiaj nie pamiętam ) i opisywał chyba właśnie że miała na głowie kapelusz w każdym bądź razie gdy pytałem go jak wyglądała ta postać to mówił że nie potrafi jej do końca opisać . Kiedy chciał przejść obok i wejść do bramy postać starała się mu przeszkodzić żeby nie wszedł .

    Mówił że bardzo się bał tej postaci a spotkanie to opisywał jako wyjątkowo negatywne . Nie pamiętam jak brzmiała dalsza część tej opowieści , słyszałem ją 20 lat temu .

    Od tamtej pory o czymś takim słyszałem lub czytałem kilka razy .

    Mam nadzieję że mi się to nie przydaży

    Odpowiedz
  • Ja (2008-04-05 12:00:23) #68 | RAPORT
    Jestem w szoku.... moja babcia opowiadala kiedys ze jak usypiala dziecko swiatlo z pobliskiej latarni oswietlalo mieszkanie i w pewnym momencie zauwazyla w drzwiach postac mezczyzny w kapeluszu i czerwonych oczach. Nie bala sie go. Nastepnego dnia dowiedziala sie o smierci swojego ojca. Uwazalam to za bajke.

    To nie pierwszy dziwny przypadek ( pozostale byly w innym temacie) o ktorym slyszalam. UWAZALAM TO ZA BAJKI. Teraz nie wiem co mam o tym myslec. Przeciez jestem osoba po studiach! !! Pisze to bedac w panice! Nie moge tego powiedziec mezowi bo pomysli, ze jestem nienormalna !!!

    Odpowiedz
  • tomi (2008-04-23 23:36:32) #106 | RAPORT
    pamietam z dzieciństwa-miałm jakies 8 lat że widziałem właśnie taką postać - człoweka w kapeluszu i płaszczu ,zbaczyłem go po przebudzeniu w środku nocy - patrzyłem na niego a on na mnie(twarzy też nie widziałem-jakby jej nie miał) był na drugim końcu pokoju obok okna przez które wpadało światło księżyca , po chwili obrócił sie poszedł w kierunku ściany ,szedł po niej potem po suficie - do góry nogami w moim kierunku i w połowie drogi do mnie zniknoł....

    Pamiętam to do dziś a minęło jakieś 25 lat...

    i do tej pory ciarki mnie przechodza jak o tym sobie przypomnę..

    Według mnie to coś było złe ale za słabe by zrobić krzywdę nawet dziecku w środku nocy - ale co to bylo??

    Odpowiedz
  • B (2008-05-09 15:56:48) #157 | RAPORT
    Po przeczytaniu tego artykułu rozjaśniła mi się pewna sprawa dosyć wyraźnie .Nigdy nie słyszałam o cienistych ludziach,jedynie o "zwykłych duszach ludzi zmarłych".Aż dreszcze mnie przeszły,czytając uwiarygodniłam swą wizję!! myślę,że osoby,które widziały takie zjawisko przyznają rację autorowi iż dokładnie w takiej formie widzi się i czuje tzw.cienistych ludzi Jestem w szoku !!! widziałam i mogę Wam powiedzieć,że wszystko sie zgadza za wyjątkiem kapelusza i czerwonych oczów!!!

    Odpowiedz
  • Pietras (2008-05-13 09:46:15) #172 | RAPORT
    Świetny artykuł, przyznamże widziałem coś takiego w swoim domu! Rano miałem jakieś 6 lat i szukałem sobie ubrań do przedszkola, nie mogłem nic znaleźć, wiedz chciałem zawołać mamę, która była w kuchni, parę pokoi dalej, gdy się odwróciłem, zobaczyłem cimną postać opierającą się o próg drzwi wejściowych do mojego pokoju, szybko odwróciłem głowę, a gdy chciałem jeszcze raz spojżeć na tę istotę, już jej nie było. Chodz za pierwszym razem ją widziałem, bardzo dokładnie, miała na sobie czarne buty, ciemnozielony płaszcz z jakąś czarną narzutą czy chustą zwisającą z ramion, ciemny kapelusz z ogromnym rondem, spod którego wystawał tylko ciemno brązowy nos. Moja matka (lekarz) stwierdziła że to najprawdopodobniej mi się poprostu przewidziało, i że małe dzieci tak poprostu mają, z medycznego punktu widzenia tak właśnie to wygląda, ale teraz to ja już sam nie wiem co mam o tym myśleć.....

    Odpowiedz
  • Marcin - autor pierwszego wątku (2008-05-16 21:25:40) #182 | RAPORT
    Witam , chciałem dodać jeszcze co nieco na ten temat.

    O czymś takim o czym tutaj jest napisane , opowiadał także o.Pio - stygmatyk .

    W dzieciństwie prześladowały go takie postaci , a to zagradzał mu wejście do kościoła , lub starał się przestraszyć młodego o.Pio, lub odwodzić go od modlitwy.

    Pio uważał że ta postać jest rodem z piekła.

    Także "czarne psy" opisywał Pio, na przykład - o Pio jako młody zakonnik przebywając w swej celi usłyszał nienaturalny hałas za oknem , wyjrzał i zobaczył kilka "czarnych psów" na dachu swego klasztoru , jeden z nich spostrzegł go i zaczął wołać "To ten ! To Ten!" , "czarne psy" najwyraźniej poszukiwały o.Pio wtedy o.Pio zrozumiał że znalazł się w samym środku walki dobra ze złem.

    Tak to mniej więcej opisywał bł o.Pio.

    Jeżeli ktoś chciałby się więcej na ten temat dowiedzieć powinien poczytać o o.Pio , zaznaczam że nie we wszystkich książkach o o.Pio się o tym wspomina.

    Osobiście uważam że "cieniści ludzie" czy "czarne psy" są wysłannikami (lub gorzej) z piekła.

    Nie życzę sobie czegoś podobnego przeżyć.



    Odpowiedz
  • wejder (2008-05-24 14:49:12) #215 | RAPORT
    W 2006 gdy pracowałem w piekarni kątem oka ale za to kilka razy widziałem właśnie wysoką czarną postac w płaszczu i kapeluszu o jasnej twarzy przechodzącą w innej sali piekarni a wtedy jeszcze nie słyszałem o nich. Nie wiem czemu tylko nazywają ich "cienistymi" dla mnie to oni lub on byli materialni, kumpel pracujący ze mną wtedy nic nie widział, zjawisko powtarzało sie gdzieś tak 2 razy dziennie, ale nie czułem żadnej negatywnej energii raczej świadomośc istnienia tych istot, istoty.

    Odpowiedz
  • Tomek (2008-05-25 13:56:32) #219 | RAPORT
    Ja widziałem taka postać w pokoju rodziców. Gdy tylko mnie zobaczyła(było to cos jakby obróciła głowę w moja stronę) przebiegła przez pokój i rozpłynęła się.

    Odpowiedz
  • NightShadow (2008-06-28 17:35:08) #390 | RAPORT
    Czytajac ten artykuł przypomniałam sobie kilka moich przeżyć związanych z tymi oto istotami. Otóż kiedyś, jak miałam może 10,11 lat, spałam na łóżku obok mojego brata. Był środek nocy, a ja obudziłam się za sprawą krzyku mojego brata. krzyczał on bardzo głośno, i plakal tak, az sąsiedzi sie obudzili. Pamietam ze mowil cos takiego" kim jestes, odejdz stąd! Mamo!!" i tak w kólko. Bardzo sie przestraszylam, bo nie wiedzialam co mu jest. Patrzal sie tylko na sciane i zaslanial sie kołdrą. Bylam przerażona, ale on chyba bardziej. Trwało to jakies 2,3min. aż obudzila sie moja babcia i wpadla do pokoju nie wiedząc co sie stalo. Brat byl roztrzęsiony, nie chcial nic mowic. Przez 2 lata spal z moja mamą, az tak sie bal spac sam. Powiedzial co to bylo dopiero 2 miesiace po calym zajściu. Mowil, ze widzialm wysoką, ciemna postac. w plaszczu i w kapeluszu. Nie wiedzial czy to meżczyzna czy kobieta. ale twierdzil ze patrzalo sie na niego i nie ruszalo. On byl maly i dlatego tak zareagowal, ale mowil ze ta postac nic nie chciala mu zrobic.
    Taka sytuacja zdarzyła sie również u mojej cioci. Jej syn tez po wyjsciu mojej cioci widzial podobna postac w plaszczu i kapeluszu. Ciocia wezwala ksiedza by ten poswiecil dom.
    Ja tez widzialam cos podobnego, ale nie postac w plaszczu, tylko mala dziewczynke siedzącą na kszesle. Byla skulona, i jakby samotna, spojrzalam sie na nia, i po chwili znikła. Nie balam sie jej, i szczerze mówiąc, smucilam sie ze tak szybko znikła.
    Mam nadzieje ze spotkanie tej postaci, ani mnie, ani mojemu bratu sie juz nigdy wiecej nie przydarzy.

    Artykuł bardzo ciekawy

    Odpowiedz
  • ZAURON1 (2008-07-10 15:45:11) #488 | RAPORT
    ja widzialem taka postac gdy sie obudzilem poszlem sie na pic i w progu pokoju stala ciemna postac ale moglem zobaczyc jej twarz wygladala jak mloda dziewczyna gdy podeszlem troche blizej jej twar zmienila sie na twarz starego faceta widzialam ja 2 razy

    Odpowiedz
  • Qwertyou (2008-07-15 13:41:24) #534 | RAPORT
    Rzeczywiście cieniści ludzie mogą sprawiać wrażenie że są źli bo tak naprawdę są zdegenerowani moralnie do granic możliwości, cieniści ludzie są tak naprawdę zwykłymi ludźmi tyle że agentami z UFO z okupującej nas konfederacji, odwiedzają nas żeby z nas wyssać energię życiową (tylko tym się żywią, w Biblii zostało napisane że szatan będzie żywił się prochem) ale nie w jakiś magiczny sposób tylko za pomocą diabelsko zaawanasowanych urządzeń. Mogą być całkowicie niewidoczni dzięki urządzeniom które generują nierytmicznie pulsujące bardzo silne pole magnetyczne przełączając ich ciała w stan z materialnego na materialny z częstotliwością około 15-18 kHz. Tutaj widać że puls magnetyczny przełączający ciało we wzór magnetyczny został skrócony dzięki czemu wyglądają właśnie jak cieniści ludzie. Warto też dodać że podczas ciągłego przełączania mogą uzyskać przenikanie prze ściany niczym duchy. I latanie dzięki napędom działającym na zasadzie pulsującego pola magnetycznego (pulsujące pole magnetyczne nie przyciąga przedmiotów ferromagnetycznych ponieważ indukuje w nich prądy wirowe które odpychają owe przedmioty od żródła pola) w starszej wersji lub napędów telekinetycznych (z różnice w technalogii wynikają z tego że bardziej zasłużeni agenci dostają lepsze technalogie.) Warto dodać że nienaturalny wygląd gałek ocznych lub zębów może wynikać z ich fosforyzowania po poddaniu silnym polem magnetycznym. Ciekaw jestem również u ilu tych cienistych ludzi włosy stały dęba z powodu naelektryzowania (to może dlatego te kapelusze).

    Odpowiedz
  • Qwertyou (2008-07-15 14:07:43) #535 | RAPORT
    Zapomniałem dodać, że wrażenie przeszywającego wzroku tych postaci wynika z nadajników telepatycznych i kamer telepatycznych które dają im możliwość czytania w myślach i widzenia przez ściany. Zdaje mi się jednak że ludzie cienie jest to kolejna szopka odstawiana przez agentów z UFO mająca na celu spowodowanie zamieszania w badaniu istot nadprzyrodzonych, to wszystko ma zmniejszyć wiarygodność relacji ludzi którzy widzieli różne zjawiska. Agentom z UFO zależy na tym ponieważ wiedzą że jeżeli ziemska nauka nie zacznie badać poważnie zjawisk paranormalnych nie rozpoczną się badania świata duchowego (przeciwświata) a to cofnie w czasie możliwość odkrycia statków teleportacyjnych będących w stanie latać z prędkościami miliardy razy większa niż światła i pobierających energię z otaczającej nas przestrzeni, no i dalej wszyscy będą wierzyć naszym zabetonowanym naukowcom że prędkości światła nie da się przekroczyć i że żadne UFO nigdy by do nas nie doleciało.

    Odpowiedz
  • Łukasz (2008-08-08 13:26:39) #559 | RAPORT
    Ja też byłem świadkiem cienistych ludzi, chciałbym opowiedzieć to dogłębniej:

    Było to mniej więcej 6 lat temu czyli jak miałem 8, 9 lat (spałem wtedy z mamą, bo byłem mały brzdąc). Obudziłem się pewnego dnia bardzo wcześnie, to był chyba koniec lata było jeszcze ciemnawo o 6, 7 rano jak po przebudzeniu się zacząłem trzeć oczy i ujrzałem obok mojego okna za biurkiem dziwną postać wydawała się być w kremowym płaszczu właśnie z tym kapeluszem. W panice zacząłem krzyczeć "MAMO!!, POMOCY!!", a ten (nie iwem coto dokładnie było) jakiś, że tak powiem pan w kapeluszu i z płaszczem zaczął do mnie podchodzić, gdy już minął biurko zaczął iśc po prostej w moją strone i tak na oko metr przede mną znikł i wtedy wbiegła moja mama, którą z radością uściskałem... (mama wtedy nie chciała mi uwierzyć, więc sprawa ucichła :()

    Odpowiedz
  • Mariner (2008-08-08 06:56:11) #560 | RAPORT
    ~ZAURON1 nie bałeś się podejść do tej postaci ?

    Odpowiedz
  • FunF33l (2008-08-12 06:48:08) #585 | RAPORT
    Miałem jakieś 5, 6 lat. Była jesienna wietrzna noc, siedziałem w domu, ulica na zewnątrz oświetlona latarniami. Poczułem dziwną chęć otwarcia drzwi wyjściowych. Ze strachem delikatnie je uchyliłem wystawiłem samą głowę. Za sobą słyszałem rozmowę mojej rodziny. Po ulicy szedł mężczyzna w płaszczu i kapeluszu, był ocieniony mimo padającego na niego światła latarni, widziałem go przez pozbawiony liści żywopłot, wydawał się mnie nie zauważać, aż do czasu gdy doszedł do furtki prowadzącej do naszej posesji. Wtedy stanął i nagle odwrócił głowę w moją stronę. Stał w bezruchu patrzył na mnie a ja na niego. Poczułem przerażenie. Cofnąłem głowę i zatrzasnąłem drzwi. Od tamtego czasu już więcej go nie spotkałem.

    Odpowiedz
  • RM (2008-08-19 23:59:53) #660 | RAPORT
    Ten cienisty na fotkach to zwykły robal, mucha lub inne latajace paskudztwo. Każdy widzi to co chce zobaczyć...

    Odpowiedz
  • dziwne zdarzenia... (2008-08-24 13:10:50) #695 | RAPORT
    Słyszałem od dziadków kilka historii o dziwnych ludziach i zjawiskach.
    - kiedyś mój śp. dzidek wracał se szkoły mając ok 10/11 lat (rok ok.1920?) Rozstał się z kolegami ok 500 m przed swoim domem i musiał pokonać tą odległość przechodząc obok rzeki i starych zabudowań. Była zima. zero oświetlenia godz. ok 16/17 - padał gęsty snieg. Idąc, zauważył przed sobą postać, kobietę pochyloną i niosącą na plecach chrust. Dogonił ją myśląc że to sąsiadka i że wróci z nią pod dom. Gdy był obok niej powiedział dobry wieczór, ale nie odpowiedziała. Zainteresowany kto to naprawde jest, nachylił się chcąc spojrzeć jej na twarz i ją rozpoznać - twarzy nie było widać - wszystko czarne. Pokonał tak jeszcze obok niej jakieś 200 m i usłyszał jakiś hałas w zabudowaniach. Spojrzał w tamtym kierunku a gdy odwrócił głowę w stronę "kobiety" nikogo nie było. - Historia autenetyczna

    Będąc na wakacjach na wsi, wróciliśmy do domu ok.2:30 z dwoma braćmi. Spaliśmy w pokoju z dziadkami, ja najbliżej balkonu. Usnęliśmy szybko. Po jakimś czasie usłyszałem kilka uderzeń w szybę od balkonu, obudziłem się i jeszcze po moim przbudzeniu było pare uderzeń więc napewno nic się nie przyśniło. Trochę wystraszony chciałem obudzić brata - nic z tego, a w takich sytuacjach gdy nawet się człowiek wstał załatwić dziadkowie się zawsze budzili - teraz nikt. Brat wstał po kilku minutach, powiedziałem mu o tym fakcie i wyszliśmy na balkon - cisza... nawet wietru nie było. Psy (szt 3:)) spały - a szczekały zawsze gdy był nawet najmniejszy hałas. Na dugi dzień zmarł na wujek.
    ................
    Noc , wakacje. Godz 2/3. Ciotka z aparatem słuchowym ledwo słysząca śpi u siebie w pokoju najdalej od drzwi wejściowych - my bardzo blisko wejścia. Słyszy pukanie, które bardzo się nasila. Psy nie szczekają więc myśli że to któryś z nas wrtaca więc psy nas znają. Udaje się do drzwi i z tym swoim słabym słuchem nie może wytrzymać od huku stukania w szybę w drzwiach. Otwiera ganet i wychyla się zobaczyć kto to - pukanie ustało - my juz dawno spaliśmy i nikt oprócz niej nic nie słyszał. Poszła spać. Ranop babcia wstała przed 6. Siadła i zrobiła sobie herbatę. Dnie widziała się jeszcze z ciotka bo ona spała. Drzwi od kuchni zawsze same się zamykały bo były źle ustawione. Teraz też były otwarte - jak zawsze. Nagle się zamykają i zatrzaskują. Babcie wychodzi zobaczyć kto je zamknał i kto już wstał - nikogo tam nie ma - a wszyscy spią. O 6:20 telefon - zmarła ciotka. Póżniej dopiero spotkały sie z ciotką i opowiedziały sobie te zdarzenia.

    Odpowiedz
  • Pazuzu (2008-08-25 21:17:09) #714 | RAPORT
    Spotkania z tymi ludźmi zdarzają mi się bardzo często. Gdy byłem mały i wieczorem szedłem do łazienki, w ciemnościach na korytarzu widywałem jakąś postać. Tłumaczyłem to sobie że to mój pijany wujek pomylił piętra lub że obserwuje mnie zmarły dziadek


    Odpowiedz
  • Pazuzu (2008-08-25 21:29:47) #715 | RAPORT
    Późno w nocy poszedłem do kuchni zrobić herbatę.To co zauważyłem to co prawda nie był człowiek tylko kot.Pogłaskałem go i wróciłem do pokoju. Wtedy zauważyłem mojego kota śpiącego na fotelu i zdałem sobie sprawę że był tu jak wychodziłem. Co głaskałem?


    Odpowiedz
  • X (2008-09-06 11:19:12) #814 | RAPORT
    Miałem coś podobnego tylko postać była biała. Zobaczyłem ją zaraz po przebudzeniu w środku nocy. Brat wchodził do naszego pokoju z oświetlonego przedpokoju i tuż przed nim spostrzegłem wybiegającą postać. Była zbudowana jakby z białych cząsteczek. Przebiegła przez niego i znikła w świetle. To były ułamki sekundy ale wydaje mi się że miała wygląd dojrzałej kobiety. Rok może dwa lata później, również gdy się zbudziłem i również na ułamek sekundy ujrzałem podobną postać. Wisiała w powietrzu z kolanami podkulonymi pod prodę. Tym razem nie wyglądało mi to na ludzką postać. Tak jak w poprzednim przypadku zniknęła zaraz gdy ją zobaczyłem tym razem lecąc w moją stronę i znikając tuż przede mną.

    Odpowiedz
  • 17-latek (2008-09-17 11:13:55) #907 | RAPORT
    Ja nic takiego nie widziałem ale mój ojciec opowiedział mi taką Historie.
    że jemu opowiadała mama {czyli moja babcia} że gdy jej siostra zachorowała na jakąś chorobę i zmarła, {a ta jej siostra była młoda nie wiem ile miała lat ale napewno nie powyżej 10} to gdy zmarła to jej matka prawie co dzień chodziła na cmentarz i płakała, i pewnego razu jak poszła na cmentarz i płakała przed jej grobem to podszedł do niej taki facet w ciemnym płaszczu i w ciemnym kapeluszu i powiedział żeby już więcej nie płakała bo te łzy które ona wylewa idą do dwóch wiader które jej córka musi w niebie nośić. i ona szybko z tego cmentarza uciekła i nie przychodziła tam już więcej płakać.
    A mój ojciec jak był w wojsku to często przyjezdżał na przepustki i raz przejeżdzał koło tego cmentarza to zgasł mu motór i sie wtedy bardzo przestraszył bo myślał że specjalnie bedą go straszyc jakieś duchy ale szybko podprowadził ten motor za ten cmentarz i nic go nie straszyło i od tamtej pory zaczął troche mmniej wierzyć w duchy. i o takich zjawiskach wypowiada sie sceptycznie i mówi że ludzie często mogą panikować i dlatego odrazu wyobrażają sobie że to mogą być jakieś duchy a tak naprawde to jest to coś innego.
    Jakby co to wierze w duchy choć nigdy ich nie wiedziałem i mam nadzieje że nie zobacze.

    Odpowiedz
  • Mistical_Angelus (2008-09-21 17:02:29) #948 | RAPORT
    Miałam chyba z 6 lat kiedy widziałam to coś. Było dość widno w pokoju, bo latarnia uliczna oświetlała pokój. Obudziłam sie w środku nocy, bo miałam zły sen. Zobaczyłam to coś, było niczym cień, ale taki... trójwymiarowy. Nie miał kapelusza ani czerwonych oczu. Szedł, a właściwie sunął w moim kierunku powoli. Jednak gdy już był blisko łóżka, zniknął. Chwilę później do pokoju weszła moja mama i powiedziała, że miała zły sen, w którym ktoś jej mówił, że coś mi się dzieje. Może gdyby nie przyszła to rzeczywiście by mi się coś stało. Nie wiem. Ale wolę o tym nie pamiętać.

    Odpowiedz
  • JA (2008-10-10 17:32:54) #1082 | RAPORT
    Widziałem coś podobnego jakiś czas po śmierci mojego wujka. Spałem i nagle poczułem tak jakby mnie ktoś budził. Podniosłem szybko głowę i zobaczyłem mężczyznę, w jakimś płaszczu nie mogłem dojrzeć dokładnie twarzy ale widziałem ze sie uśmiecha. Jak krzyknąłem do niego "Co!!?" to nagle zaczął się "rozpływać" po czym zniknął.

    Odpowiedz
  • Ola (2008-10-11 14:36:18) #1095 | RAPORT
    Pamiętam na zielonej szkole jak miałam jakieś 8 lat. Byłyśmy w jednym pokoju we trzy (ja, kasia i asia). w środku nocy najprawdopodobniej obudziłam się. ZObaczyłam małą, białą (rozświetloną tak jakby) kobiete, o złowrogim spojrzeniu na moją koleżanke(asie). Bałam się, że zauważy jak na nią patrze więc schowałam sie pod kołdre. Po jakimś czasie wyjżałam. Kobiety nie było. Wstałam zapaliłam lampke. Zobaczyłam że Kasia też nie śpi. WIdziała ową kobiete tak jak ja. więc to nie był sen.. Pamiętam to do tej pory.

    Odpowiedz
  • Diane (2008-10-31 19:29:27) #1244 | RAPORT
    teraz to mnie zabiliście..kiedyś widziałam coś takiego przy drzwiach mojego domu..w nocy wyszłam do łazienki i kiedy wracałam, zobaczyłam czarną postać, o kształtach mężczyzny, z czerwonymi oczami i kapeluszem, który opiekał się o klamkę, nie przyglądałam mu się tylko zwiałam do łóżka...wtedy miałam dopiero 11 lat. Ale nigdy nie zapomnę tej postaci, kiedy go zobaczyłam serce zaczęło mi walić jak szalone i poczułam okropny strach. Do dziś myślałam, że to przez horrory których oglądam na tony, ale teraz to się naprawdę przestraszyłam D:

    Odpowiedz
  • (2008-11-07 22:18:52) #1295 | RAPORT
    Ja myślę że to są osoby, które umarły i są lub buły nieszczęśliwe. To opowieści o.Pio zaliczyłabym postać z piekła a to tego kawałka opowieści:

    "Ja tez widzialam cos podobnego, ale nie postac w plaszczu, tylko mala dziewczynke siedzącą na kszesle. Byla skulona, i jakby samotna, spojrzalam sie na nia, i po chwili znikła. Nie balam sie jej, i szczerze mówiąc, smucilam sie ze tak szybko znikła."

    Do tej opowieści zdecydowanie zaliczyłabym małą dziewczynkę z piekła lub nieba, która zmarła w młodym wieku, była nieszczęśliwa i nadal jest.

    Jednym słowem są to osoby zdecydowanie nieszczęśliwe. Albo były nieszczęśliwe, albo nadal są.

    To od razu przyszło mi na myśl, a mam tylko 11 lat i jestem zszokowana, że aż tyle osób widziało te postaci.

    Odpowiedz
  • Karol (2008-11-22 17:17:51) #1413 | RAPORT
    przypomnialo mi się, jak bylem maly, (jeszcze spalem z mama) dziwne postaci przychodzily do mnie do lozka... moja mama nigdy ich nie widziala, bo spala.Nachodzily mnie tak pare razy, za kazdym razem gdy je widzialem, widzialem jakby, owalna postac z niewyraznymi rysami.za kazdym razem gdy je zobacyzlem... Usypialo mnie to i slyszalem dziwny glos, tak dziwny ze nie moge go opisac... brzmialo ... jak glos ciszy... jak jakis pisk... jakby swiat krzyczal...
    Teraz gdy sobie to przypomnialem, boje sie odwrocic... lub isc przez korytaz.. to straszne! ;(

    Odpowiedz
  • Piotr (2008-11-26 19:08:48) #1467 | RAPORT
    Ja także miałem spotkanie z ową postacią, miało to miejsce tego roku jakoś w Marcu ok godz. 2 w nocy. Owa osoba nie miała na sobie żadnego kapeluszu, wyglądała raczej jak duch, stara za rogiem mojej szafy, po chwili zaczęła się do mnie zbliżać.Byłem bardzo wystraszony po chwili ta Czarna Postać chciała we mnie wejść, starałem się ją odepchnąć rękoma ale to nie pomagało... rzeczą która mi pomogła to modlitwa pamiętam, że dwa razy odmówiłem "Ojcze nasz..." Niby mogło by mi się wydawać, że to był sen, jednak pamiętam, iż po odejściu tej Postaci wmawiałem sobie "To nie był sen, to nie był sen, to nie był sen..." Pamiętam jeszcze, że po tym wszystkim byłem bardzo spocony, tak jakby ktoś wylał na mnie wiadro wody...

    Odpowiedz
  • Wilczek (2008-11-30 17:11:02) #1474 | RAPORT
    Kiedyś koleżanka mi powiedziała, że jak była mała(miała około 5-6lat) to często jak siedziała przy telewizorze to towarzyszył jej (stał za telewizorem) pewien mężczyzna w ciemnym płaszczu i kapeluszu i spod kapelusza nie wystawały żadne włosy co świadczy o tym że był łysy, i temu mężczyźnie towarzyszył pies-jamnik. Do momentu przeczytania tego artykułu to myslałem że coś z nią było nie tak, ale skoro więcej ludzi widziało te 'cienie'. To teraz zupełnie innaczej na to patrze.

    Odpowiedz
  • kubczan (2008-12-12 16:28:07) #1561 | RAPORT
    Czytając wasze komentarze przypomniala mi sie sytulacja w domu jak wieczorem szedlem do ubikacji a drzwi do piwnicy byly odwarte i zalonczone swiatlo zdziwilem sie bo moi rodzice spali i nie byli w piwnicy wiec gasilem swiatlo i zamknąłem piwnice jak wracałem do luzka to znowu byla piwnica odwarta i włączone swiatło wtedy sie bardzo zdziwilem zawołałem do piwnicy czy kogos niema i znowu zgasilem swiatlo i zamknolem drzwi nie zrobilem trzech kroków gdy uslyszalem jak sie odwieraja dzwi i swiatlo sie zapala w tedy czulem jakby coś mnie tam ciągło i tak zrobilem bedac w piwnicy czulem czyjas obecnoc jak by ktos przedemną stał w tedy zaczolem krzyczec i uciekac ale tego nie moglem czulem jak by ktos mnie czymal za usta i nie moglem uciec

    Odpowiedz
  • Historyk (2008-12-13 15:27:03) #1632 | RAPORT
    Wielu ludzi widuje nie wyjaśnione zjawiska. ja sam tego doświadczyłem nie jeden raz. Tyle, że zachowujemy to dla siebie, bo boimy się, że wezmą nas za wariatów, albo nam nie uwierzą i powiedzą, że to brednie. Moim zdaniem prawidłowość z jaką mają sie pojawiać cieniści ludzie jest błędna i nie zawsze są to cienie. ja mam na sobie jeszcze świeży przypadek. Na początku października wybrałem się na przejażdżkę rowerem. Nachodziła już szarówka, jechałem poboczem, a za mną jechał samochód, była dość gęsta mgła. Jechałem drogą przez las. Gdy samochód oświetlił drogę przede mną zobaczyłem stojącą przy drzewie postać. Była jasna, nie wykonywała żadnych ruchów, ale odczułem pozytywne uczucie jakie wywoływała swą obecnością, postać nie wywoływała lęku jak cieniści ludzie. Widziałem go tylko kilka sekund. Po czym auto przejechało i nastał tak jak poprzednio - mrok. Postaci już nie było przy drzewie, gdy skierowałem na nie światło z latarki przy rowerze.


    Postać była jasna nie ciemna czy cienista, więc czy istnieją dwa rodzaje postaci, przy czym jedne z nich są dobre, a drugi e nie???

    Odpowiedz
  • Qrsheider (2008-12-14 14:29:48) #1650 | RAPORT
    to co tu przeczytalem bardzo mnie zaszokowalo... ja tez widzialem cos w podobie. Jakies 2 lata temu w okresie Bozego Narodzenia obudzilem sie w srodku nocy. Gdy odwrocilem wzrok w strone choinki ktora stala jakies 2 m od sciany pomiedzy nia a sciana stala jakas postac. Przypominala dziecko poniewaz byla niewysoka i miala czerwone oczy. Przestraszylem sie i patrzylem na nia przez jakis czas, a gdy przetarlem oczy zeby sie upewnic czy to co widze to prawda zniknelo... ale jestem pewien ze to widzialem.

    Odpowiedz
  • saintsmager (2008-12-15 17:01:43) #1657 | RAPORT
    Po przeczytaniu tego artykułu przypomniała mi się historia, która przydarzyła mi się w tym roku, dokładnie w lipcu na obozie harcerskim :)
    Miałem wtedy nocną wartę z kumplem i usłyszałem czy poczułem (już nie pamiętam dokładnie) coś co zmusiło mnie do sprawdzenia czy nie ma kogoś, kto chciałby się podkraść pod obóz w krzakach za jednym z namiotów...z racji, że było nas dwóch ja poszedłem z latarką za namiot, a kumpel został przy bramie na "czatach". Podchodząc do krzaków coraz głośniej słyszałem jakby dwie dorosłe osoby się między sobą porozumiewały, odwróciłem się w stronę kolegi co dodało mi odrobinę otuchy i odsłoniłem połę od namiotu...w środku wszyscy spali, oczywiście nie było zapalonej żadnej latarki co od razu wcześniej bym zauważył...wyszedłem więc z namiotu i nadal nie dawały mi spokoju te "ciche, niezrozumiałe" rozmowy, więc zrobiłem kilka następnych kroków za namiot i ukazała mi się ciemna postać mojego wzrostu odwrócona do mnie plecami...od razu krzyknąłem "stój, kto idzie?!" czy coś w tym stylu, ale osoba ta nie zareagowała i ruszyła naprzód cały czas będąc odwrócona do mnie plecami, więc nie widziałem twarzy, ani czy coś trzyma w ręku czy nie...postanowiłem, bez większego namysłu, wręcz odruchowo pobiec w jej kierunku i ją "złapać", "dotknąć" zobaczyć kto czy co to jest...niestety, gdy byłem już blisko tej osoby, w odległości ok. 2 metrów postać ta zniknęła, a ja osiągnąłem stan osłupienia...świeciłem latarką jeszcze kilka sekund po okolicznych krzakach i drzewach, ale już nic nie zauważyłem, ani nie usłyszałem...postać znikła - cały czas to mi się w głowie kręciło i nie mogłem sobie wytłumaczyć jak to możliwe...po chwili wróciłem szybkim, zdecydowanym krokiem do kumpla i mu opowiedziałem o całej sytuacji, oczywiście to strach nie dał mi rady dalej przeszukać obozu, gdyż słyszałem wtedy rozmowę dwóch postaci, z czego widziałem jedną i ta druga ciągle mogła przebywać w moim pobliżu...
    Mogę dodać, że na tej warcie ani razu nie zmrużyłem oka i każdy podejrzany szmer liści na wietrze od razu wprawiał mnie w stan gotowości do sprawdzenia wszystkich namiotów i włączenia latarki :)
    Piszę tę opowieść w komentarzy akurat do tego tekstu, gdyż dopiero po przeczytaniu powyższego artykułu skojarzyłem "tamtą postać" z cienistymi ludźmi...pozdrawiam jak zawsze wszystkich fanatyków zjawisk paranormalnych ;)

    Odpowiedz
  • (2008-12-31 22:22:11) #1837 | RAPORT
    Możecie mnie wyśmiać itp, ale gdzieś tak w grudniu 2002 roku, miałem wtedy 10 lat. Było ciemno koło godziny 22:00. Ja jako 10latek szykowałem się spać. Spałem w jednym pokoju z babcią, ona jak zwykle po 21, po modlitwie szła spać tak mniej więcej 21:30 no i jak po 22 przyszedłem to spała. Przeżegnałem się, położyłem, przykryłem się kołdrą, przeciągnąłem się (z zamkniętymi oczami) i gdy na chwilę je otworzyłem zobaczyłem całą czarną postać jakby kucała na poręczy balkonu! (9 piętro !) wślepiała we mnie te swoje czerwone ślipia... 1/3 balkonu zajęła ta postać taka była szeroka, za bardzo zesrany byłem by patrzeć jak jest ubrania, wielkie czerwone ślepia tylko widziałem, znów zamknąłem oczy i ponownie otworzyłem to to coś zniknęło. Tłumaczyłem to sobie ciężkim dniem a czerwone oczy - po prostu kominem elektrociepłowni... Co prawda jako 10 latek nie robiłem nic ciężkiego a po drugie elektrociepłownia znajduje się 8 km od mojego bloku i po trzecie komin znajduje się po drugiej stronie wieżowca.
    W grudniu 2007 mój ojciec został zamordowany...

    Te je**ne stworzenia zza światów przynoszą tylko śmierć ;(

    Odpowiedz
  • Arcano (2009-01-13 22:32:50) #1967 | RAPORT
    Ja kiedyś spałem, nagle sie obudziłem, chwilke leżałem z otwartymi oczyma. Nagle patrze, a za ściany po lewej stronie wyrasta niebieska rozświetlona ręka, wydawało mi się, jakby cały pokój zaczął sie rozświetlać od tego światła. Z całej siły sie instynktownie zamachnąłem i odepchnąłem ręke, która wydawała sie chcieć mnie zaatakować, po tym znikła, a ja zemdlałem.

    Odpowiedz
  • Cfanny (2009-01-15 21:01:14) #1990 | RAPORT
    To jest 70 shadow priest w formie cienia. Taki zarcik. Moja teoria jest taka: Jezeli ktos widzi cienistego ludzia, a potem dowiaduje sie o utracie bliskiej osoby, to znaczy ze ten cienisty czlowiek jest duchem jego bliskiego, ktory odwiedza go, aby go po raz ostatni (hm.. moze i nie ostatni) zobaczyc. Atmosfera zla, oraz to, ze owe postacie sa spowite cieniem, moze swiadczyc o tym, ze smierc tej osoby nie byla przyjemna i ta osoba bedzie przez jakis czas emanowac zla energia. PS. Jestem katolikiem ;p A teraz pytanie poza tematem: zawsze kiedy mam kiepski dzien, widze czerwony ksiezyc. Co to moze byc?

    Odpowiedz
  • mike (2009-01-23 23:58:53) #2071 | RAPORT
    Wszystkie opisane wyżej zjawiska dają się wyjaśnić w sposób naturalny-są to błędy wynikające z niedokładnego czyszczenia matrycy w aparacie cyfrowym. Tylko w cyfrówkach z najwyższej półki , a więc i b. drogich udało się go rozwiązać.

    Odpowiedz
  • Ivellios (2009-01-24 16:41:09) #2085 | PW | RAPORT
    mike, to w takim razie teraz nam pięknie wyjaśnij, w jaki sposób powstało to zdjęcie zrobione kamerką...

    Odpowiedz
  • Staś (2009-01-30 10:43:34) #2130 | RAPORT
    99 % komentarzy tutaj, opisujących "spotkania z cienistymi ludźmi" to tak naprawdę bzdury .

    Cieniści Ludzie nie ukazują się przecież dokładnie w postaci ludzi, a w postaci cienia w kształcie człowieka w kapeluszu. Mi się często zdarza coś podobnego, ale zwalam to na karb przywidzenia. Czasem kątem oka dostrzegam przez ułamek sekundy czarny kształt, ale zanim mój mózg zdąży zareagować na to i zanim odwrócę głowę żeby się temu przyjrzeć, to już tego nie ma. Wtedy przez chwilę jestem dziwnie niespokojny, ale może to tylko przywidzenia.

    Artykuł bardzo ciekawy. Gratuluję autorowi.

    Odpowiedz
  • Ainasarniel (2009-02-12 16:39:55) #2288 | RAPORT
    O rany! Jestem w nielichym szoku! Jako dziecko też takiego widziałam, ale do tej pory nie wiedziałam, że to ma swoją nazwę. Myślałam później, że to może był po prostu duch, albo halucynacje (małe dzieci mają halucynacje, bo im się DMT do mózgu uwalnia). A tu proszę ja Ciebie cienisty człowiek jak żywy!
    Leżałam wtedy w łóżeczku ze szczebelkami, takie wiecie, dziecięce łóżeczko, kiedy ten drań się wziął i nachylił nade mną od strony nóg. I się, za przeproszeniem, GAPIŁ. Nie miał twarzy, cały był właśnie jakby zrobiony z cienia, ale czułam że się nachalnie gapi. I miał kapelusz. I czułam, że nie zrobi mi nic złego, bo nie może, ale jakby mógł to ohoho! Takie uczucie jakby był ciekawy "a co się stanie, jak temu dziecku by urwać rączkę..."
    A co ma zrobić jakieś, dajmy na to dwuletnie dziecko w takiej sytuacji? Otóż rozwyłam się jak dzika przywołując tym do pokoju babcię z mamą. Wówczas cień zniknął, a one zaczęły mnie uspokajać. Powiedziałam im od razu, że ktoś tu był, duch, pan w kapeluszu, ale już nie pamiętam czy mnie nie zrozumiały, bo nie umiałam jeszcze mówić tylko im "wygaworzyłam" swą obawę, czy może to olały na zasadzie "przyśniło ci się".

    Nadal jestem w niezłym szoku i Postanawiam Sprawę Zbadać!
    Dzięki za artykuł :)

    Odpowiedz
  • Eryk Wszechwiedzący (2009-02-24 20:10:33) #2428 | PW | RAPORT
    Mam na ten temat dość odmienne zdanie i uważam że wszystkie te zdjęcia to falsyfikaty... Według mnie prawdziwych duchów nie da sie zarejestrować na taśmie , zdjęciu czy też na komórce. Są to prawdopodobnie byty niematerialne . Zdjęcie zamieszczone w artykule jest Z PEWNOŚCIĄ zwykłym fałszerstwem.

    Pozdrawiam - ciekawy artykuł

    Proszę administratora Ivelliosa o kontakt gdyż właśnie piszę książkę na temat UFO i PALEOASTRONAUTYKI.

    Jeszcze raz bardzo proszę o kontakt.

    Odpowiedz
  • Maggie (2009-03-08 14:55:51) #2526 | RAPORT
    A czy przypadkiem nie nakręcono o tym filmu "Przepowiednia"? Tylko tam ta istota nie nazywa się tak, jak jest tu podane, a mówia na nią "człowiek ćma". Ciekawy film, polecam

    Odpowiedz
  • Rafał (2009-03-07 19:58:57) #2559 | RAPORT
    Miałem taką sytuacje około 8lat temu, pamiętam jak dziś szedłem do pokoju na górze, było już około północy kiedy ustałem na ostatnim stopniu i podniosłem głowę na drugim końcu korytarza jakieś 5metrów ode mnie w progu drzwi kucała postać widać było tylko jej kształty mimo że było dość ciemno postać wyróżniała się z mrok (była jakby ciemniejsza od ciemności), miała zielone oczy i w przeciwieństwie do opowiadań innych osób, postać nie miała kapelusza. Na początku wryło mnie, stałem osłupiały potem przeszły mnie dreszcze i poczułem strach, dałem nura do sypialni rodziców, była tam mama, kiedy wyjrzałem za jakieś 5 min z pokoju, postaci już nie było. Teraz nawet jak to pisze przechodzą mnie dreszcze, nie chciał bym przeżyć tego jeszcze raz

    Odpowiedz
  • Banano (2009-04-21 16:39:00) #2786 | RAPORT
    To sa tak zwane zjawy.zle ale nieszkodliwe byty ,nie wiadomo czy sa duchami ale mysle ze nie

    Odpowiedz
  • gość (2009-05-22 17:34:59) #3053 | RAPORT
    zauwazcie, ze takie zdarzenie zdarzaja sie prawie tylko dzieciom. Mnie rowniez zdarzylo sie to w dziecinstwie. Dobry artykul

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • Rafał B. (2009-05-28 14:54:32) #3057 | RAPORT
    Ja też słyszałem o czymś takim. Rodzice mi opowiadali. Ojciec opowiadał że jako dziecko kiedy leżąc w łóżku w nocy obudził się i gdy otworzył oczy koło jego łóżka stała jakaś czarna postać ze złożonymi rękami jak do modlitwy, widział tylko obrys tej postaci. Schował się pod kołdrę i tak został do rana. Spocił się jak mysz, ale nie wyjrzał po raz drugi.To, to jeszcze jest pryszcz w porównaniu z opowieścią mojej mamy. Gdy jako mała dziewczynka wracała w nocy z mamą (czyli moją babcią) od jej znajomych z miejscowości oddalonej od ich wsi gdzie mieszkały o 3km, szedł za nimi mężczyzna. Ale po kolei. Wracając musiały przejść przez most. Będąc przed tym mostem podszedł do nich czarny kot, który miałkał i łasił się do babci nóg, babcia go odganiała i kleła na niego, a kiedy mama chciała go pogłaskać uciekał,ale to jeszcze nic. Kiedy nareścię znalazły się na moście kot został na jego początku i zamilkł. Kiedy były na środku mostu usłyszały kroki które dochodziły za nimi, kawałek od mostu w tym miejscu gdzie zniknął kot. W tamtych czasach, gdy moja mama była dzieckiem jeździło mało samochodów, nie to co teraz przewala się przez ten most, samochodów:) Babcia powiedziała do mamy żeby szły szybciej, gdy słyszały że ten ktoś się szybko zbliża. Mama mówiła że słyszały kroki i uderzenia oficerek (butów które byly często noszone przez starszych mężczyzn z tamtego okresu, lata 70) Gdy już zeszły z mostu ta postać była już za nimi, mama miała latarkę, ale bała się zaświecić na tamtą postać. Babcia z mamą szły za rękę,a ta postać szła za mamą i to szła krok w krok, kiedy mama stawiała lewą nogę tamto stawiało za nią, doslownie krok w krok. Babcia ścisnęła mamę za rękę i podała jej dyskretnie porponetkę z pieniędzmi. Nie odzywały się do siebie ani słowem, tak się bały. Mama mówiła że jak świeciła latarką koło swoich nóg i do okoła nich, poświata z latarki oświecała tamtej postaci nogi, ale mama nie widziała butów tylko koniec ciemnego płaszcza tej postaci,a i odwróciła się mama raz tak, że kontem oka widziała tylko zarys kapelusza na głowie tej osoby, ktora zdawała się być mężczyzną. Tamtędy którędy szły nie ma do dzisiaj świateł i do okoła jest las. Nareście gdy zaczeły uciekać jak najszybciej mogly, postać zostawała z tyłu. Gdy był już dość daleko od tego "mężczyzny" postanowily skręcić i schować sie w las. Gdy już się schowały wypatrywały na ulicy tego typka ale słyszały tylko jego kroki, uderzenia oficerek o asfalt. Babcia powiedziała do mamy aby ta biegła dalej sama i wezwała kogoś na pomoc, bo babcia już dalej biec nie mogła. Ale mama nie chciała jaj zostawić. W pewnym momęcie gdy zdawało im się że był już tak blisko że powinny go widzieć na drodze, babcia sapneła po cichu "o Bożę" czy "o Jezu" i po tych słowach na ulicy zobaczyly tylko tuman jakiegoś dymu. Gdy wróciły do domu były bladziutke jak ściana i nic nie mówiły, chociaż domownicy zaraz zorjętowali się że coś się stalo. Dopiero po kilku minutach opowiedziały co zaszło. I jeszce żeby było tego mało znam jeszcze jedną podobną historię. Było to z 3 lata temu, gdy moja siostra z swoim chłopakiem (aktulanie już swoim mężem) jechali do niego do domu, podczas zbliżania się do zakrętu na drodze prowadzącej do jego miejscowości zamieszkania zobaczyli dwie postacie, które stały na przeciwko siebie po dwóch stronach ulicy na poboczu. Siostra i jej wtedy jeszcze chlopak przestali rozmwiać ze sobą, coś ich sparaliżowało. Światło z lamp samochodu nie oświetlało tych postaci tak jak to powinno być normalnie. TE postacie jak by pochłaniały światło bo nadal były czarne jak noc, a normalnie jak ktoś stoi na poboczy to widać nawet słabo kolor spodni, bluzki itp. A u tych postaci nie, tylko miały na sobie długie płaszcze i całe były czarne, a czy miały coś na głowach, to nie pamiętam czy mówili mi że mały, czy też nie. A kiedy juz mineli te postacie to przez około 5 min nic do siebie nie mówili. Przypomniała mi się jeszcze jedna podobna historia. Siostra mojego szwagraa wymienionego wyżej wraz z mężem widzieli tęż jakąś czarną postać u siebie w domu. Raz w nocy siostra mojego szwagra wstała się czegoś napić i gdy wstała z łóżka z drzwiach pokoju zobaczyla ciemną postać, wystraszyła się i obudziła swojego męza, ale już nikogo nie było jak zapalili lampkę. Drugim razem to jej mąż się obudził i wstawał do łazienki, i koło akwarim dla rybek w pokoju którym śpią też zobaczył czarną postać, oświetlaną przez słabe światło z akwarium, nie wystraszyl się tylko powiedział do tamtej postaci coś w stylu ....zaraz ci pokarze cholero....czy..... zaraz zobaczymy cholero..... i chciał zapalić światło, ale się nie zapaliło. Wtedy się wystraszył i podbiegl do łazienki i tam zapalił światło ale gdy się spojrzał jeszcze raz w pobliże akwarium, nikogo nie było. Potem normalnie zapalił światło w pokoju i działało!!!!
    Dla mnie to trochę straszne i osobiście nie chciał bym zobczyć czegoś, kogoś takiego, chociaż mam 21 lat, nie całe.

    Odpowiedz
  • konwalia714 (2009-06-13 20:02:41) #3188 | RAPORT
    Dziesięć lat temu nocowaliśmy w mieszkaniu moich rodziców . Obok łóżka w wózku spał nasz roczny syn . Nagle obudził mnie bardzo wystraszony mąż i zaczął mi opowiadać co zobaczył . Powiedział , że gdy stanął przy wózku nie mógł podnieść dziecka gdyż było całe wysztywnione a on sam odruchowo spojrzał w stronę przedpokoju . W drzwiach od kuchni zobaczył wysoką szarą postać bez twarzy w świetlistej poświacie . Wydawało mu się , że postać ta patrzy prosto na niego , choć nie było widać jej oczu . czuł wtedy ogromny niepokój i nie mógł się ruszyć ani krzyknąć . Jakby go zamurowało . Postać bardzo szybko znikła , syn zaczął płakać a mąż nerwowo zaczął mnie budzić . Nie wiemy co to było i dlaczego faktem jest jednak to , że dokładnie za tydzień i o tej samej godzinie zmarł mój dziadzia .

    Odpowiedz
  • (2009-06-15 21:59:02) #3208 | RAPORT
    Ja osoba nastawiona bardzo czule na wszelkie zjawiska paranormalne, rówież przypominam sobie jak mój szczery przyjaciel- MonomagnuM opowiadał mi nie dawno pewną historię:

    Jego mama razem ze swoimi siostrami szła drogą z cmentarza gdy nagle zobaczyła wysokiego mężczyznę w kapeluszu który oddalony był od nich o mniej więcej sto metrów... raptem mężczyzna zniknął i pojawiła się czarna limuzyna która wyjechała z zakrętu jak szalona mało co nie potrącając siostry jego mamy (był to rok 1957 więc rzadko kiedy jeździły samochody a zwłaszcza limuzyny). Do niedawna nie wierzyłem w tą historię ale później pomyślałem że wcale nie musiała być wyssana z palca... Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Paula:) (2009-08-22 01:58:47) #3716 | RAPORT
    Nigdy nie wracalam do tego wydarzenia, ale po przeczytaniu tego artykulu ulzylo mi!
    Gdy bylam malym dzieckiem -8 lat w wejsciu swojego pokoju ,ktory mama zostawiala zawsze otawrty ujrzalam czarna postac dosc wysoka nie miala ona na sobie czarnego kapelusza ani czerwonych oczu , ale okalala ja czarna plachta , nie widzilam twarzy tylko czrny punkt zas widzilam dokladnie zarys sylwetki (wydawac by sie moglo ze to mezczyzna dos wysoki) Nie balam sie wstalam z lozka i przygladalam sie tej postaci jednak za wszelka cene nie moglam dojrzec twarzy...
    Postac wycofala sie- poszlam za nia w pewnym momencie wycignela w moja strone dlonie i nagle poczulam ogarniajacy mnie strach ,
    zaczelam glosno krzyczec -postac natychmiast zniknela zas mama ktora zoabczyla mnie cala roztrzesiona probowala tlumaczyc to cale zajscie moja dziecienca wyobraznia...Od tego zajscia minelo prawie 13 lat zas ja z perspektywy czasu jestem pewna ze to nie dziecieca wyobraznia!
    Wiem co widzilam i pamietam to jak dzis...

    Odpowiedz
  • (2009-08-28 13:13:02) #3757 | RAPORT
    Hmm... Raz gdy się obudziam zobaczyłam czarną niewyraźną postać, poczułam ogromny niepokój i się wystrzazyłam po chwili znikła. Ciężko mi określić jej wygląd wiem, że była dobrze zbudowana, wysoka odziana w czarny ubiór.

    Odpowiedz
  • PABLOO (2009-09-10 15:06:06) #3805 | RAPORT

    Wczoraj obejrzałem 1 odcinek serialu "Naznaczony"
    Film jak film ale jak zobaczyłem ubranego na czarno faceta w kapeluszu
    to mi się zimno zrobiło.Coś w tym musi być bo okazuje się że nie tylko ja go widziałem.....
    Jakieś 10 lat temu w moim życiu żle się działo. Żona,dziecko,praca,choroba....wszystko się waliło.Popadłem w jakąś taką depresję czy coś w tym stylu. Nie widziałem sposobu żeby to wszystko poukładać,nie chciało mi się dalej żyć. Wymyśliłem sobie że jak umrę to będzie najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Ta myśl trwała jakiś czas i byłem pewien że to się stanie.
    Którejś letniej nocy obudziłem się ,było bardzo zimno i w odległości 2 metrów ode mnie w drzwiach stała wielka czarna postać w kapeluszu.Nie słyszałem głosu, raczej myśl w mojej głowie "Chciałeś umrzeć to chodz,przyszedłem po ciebie" wyciągnął do mnie rękę i poczułem jakby przyciągał mnie do siebie. Czułem że muszę się czegoś złapać .Chwyciłem śpiącą obok żonę tak mocno że krzyknęła. Wtedy postać znikła.Nigdy wcześniej ani po tym zdarzeniu nie doświadczyłem takiego strachu. To było totalne, paraliżujące od środka odczucie.Głupio przyznać ale posikałem się na łóżko:)
    Nie wiem kim,czym była ta postać -czy to był kosmita,diabeł,anioł...
    Ale jestem przekonany że gdybym wtedy z nim poszedł to bym umarł.
    Od tamtej pory nie szukam śmierci:)))
    Przyjdzie w swoim czasie


    Odpowiedz
  • Aderinio (2009-09-27 22:38:42) #3873 | RAPORT
    Ja osobiście widziałem tylko białego ducha (normalnego).
    Jechałem sobie do kolegi w wakacje z lekcjami, była już szarówka bo wcześniej nie miałem czasu. Gdy przejeżdżałem przez las zobaczyłem białą postać, średniego wzrostu i bez kapelusza, była bardzo jasna jak na tą porę, szła z tą samą prędkością co ja jechałem na rowerze, więc przyspieszyłem, ona tak samo, wrzuciłem na najwyższe przerzutki i już szybciej nie można było pedałować (lekko se kręciło i nie dodawało to prędkości, było to kilka lat temu, a mam teraz prawie 17). Pomimo tak szybkiej jazdy postać ta bez problemu i bez wydawania jakichkolwiek dźwięków poruszała się równo ze mną. Pod koniec tej części lasu postać znikła nie zwalniając za drzewem które miało 1/3 szerokości tej postaci. Serce waliło jak młot i za każdym razem jak nawet z kimś idę lub jadę przez ten las to się rozglądam i mam lekkiego stracha.
    Tą czarną postać w kapeluszu to widzieli moi rodzice kiedyś jak wracali skądś. Nagle zgasł im samochód, nawet rozrusznik nie reagował a za samochodem stawa postać w czarnym płaszczu i kapeluszu, strasznie się bali gdyż ta postać zaczęła iść w ich stronę, tata odwrócił się i kilka krotnie próbował zapalić samochód, 0 reakcji aż w końcu normalnie zapalił, a kiedy się odwrócił tej osoby nie było już. Bardzo mnie to ciekawi i chętnie bym jeszcze o tym pogadał.
    Podobno widziałem jeszcze jednego ducha, lale byłem za mały aby pamiętać, rodzice mi opowiadali.
    Nocowałem u babci, moja prababcia leżała chora w domu tam gdzie mieszkałem, miała taką chorobę że jej ciało zaczynało się w końcowym etapie rozkładać za życia, dlatego bym jakieś choroby nie złapał nocowałem u babci. Podobno jak byłem sam w pokoju zacząłem nagle głośno krzyczeć, a jak babcia weszła to mówiłem że "baba przyszła" czy coś w tym stylu. A po chwili zadzwonił telefon od mamy że prababcia umarła, a babcia powiedziała że już wie i że przyszła się ze mną pożegnać.

    Odpowiedz
  • puter (2009-09-23 21:55:58) #3874 | RAPORT
    Ciekawa sprawa z tą zjawą w czarnym płaszczu i w czarnym kapeluszu kiedyś też mi się pojawił podczas paraliżu sennego akurat nie mogłem się ruszać i miałem ucisk na klatkę jak go zobaczyłem bardzo się w tedy zdziwiłem ale uznałem to za sen. W sumie zawsze się zastanawiałem czy to sen ale... po 4 latach około trafił się temat w domu i okazało się ze mojam mama też miała taki sen ale ona zobaczyła u tego czarnego jeszcze czerwony krawat. Po jakimś czasie znów nasunoł się temat i okazało się ze paru ludzi też widzało tego typa teraz po ok 2 latach zacząłem szukać w necie co to za zjawa i się okazało że nie tylko ja to widuję hymmmm co o tym myśleć.... jeśli macie jakieś swoje spostrzeżenia piszcie do mnie ciekawi mnie to bardzo i często o tym myślę....

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 17:57:23) #4039 | RAPORT
    Banshee w przypadkach z śmiercią kogoś z rodziny. W przypadkach, kiedy istota zmierza w stronę obserwatora i znika wraz z pojawieniem się jakiegoś członka rodziny, nie jestem pewien ale brzmi wystarczająco strasznie na złe duchy. W Niezidentyfikowane Obiekty Latające, czyli tzw. UFO nie wierzę. Sytuacje ze zmianą kształtu i ciemnością w miejsce twarzy - strach się bać!

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 18:09:13) #4040 | RAPORT
    Przypomina mi się, że mój kuzyn widział kiedyś kobietę w białej szacie, kiedy był w toalecie. Mówił, że była ruda, ale po kilku latach jak mu o tym przypomniałem, to powiedział, że to akurat mógł zmyślić bo wtedy podobały mu się rude dziewczyny. W każdym razie postać szybko znikła. Kuzyn nie mówił jednak o negatywnych uczuciach, raczej o zawstydzeniu (załatwiał wtedy potrzebę fizjologiczną).

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 18:24:44) #4042 | RAPORT
    Zdjęcie nr 1 (to z chłopcem) - typowe zdjęcie artystycne, sam często prubowałem takie robić.
    Zdjęcia nr 2 (w pokoju) - czy ktoś zauważył, że są zrobione w negatywie? oznaczałoby to, że postać była biała z czerwoną poświatą. nie pasuje to do "cienistych".

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 18:32:47) #4043 | RAPORT
    Zdjęcie nr 1 (to z chłopcem) - typowe zdjęcie artystycne, sam często prubowałem takie robić.
    Zdjęcia nr 2 (w pokoju) - czy ktoś zauważył, że są zrobione w negatywie? oznaczałoby to, że postać była biała z czerwoną poświatą. nie pasuje to do "cienistych".

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 18:34:40) #4044 | RAPORT
    Kiedy tak czytałem te posty to o okno obijała mi się gałązka bluszczu. Ale jak zgasiłem światło to zobaczyłem, że nawet wiatr nie mógł podnieść jej na taką wysokość. O cholera!

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 18:43:51) #4045 | RAPORT
    Wydaje mi się, że jeżeli się boimy te postacie mogą zyskiwać nad nami pewną moc. Ratunkiem jak wyczytałem z postów jest modlitwa, imię zbawiciela. Światło nie jest bronią, bo cień jest szybszy od światła (bo niby jak może przed nim uciekać?).
    z tą pprędkością to żartowałem.
    ale ktoś napisał, że widział postać modlącą się. moim zdaniem mogła to być dusza czyśćcowa, prosząca o modlitwę za nią, ale niekoniecznie.

    Odpowiedz
  • Nihil (2009-11-03 18:53:01) #4046 | RAPORT
    Duchy zmarłych bliskich wraz z ich śmiercią, demony, śmierć, dusze cierpiąe w czyśćcu, może również jakieś półanioły.

    Odpowiedz
  • Michał (2009-11-30 23:42:27) #4232 | RAPORT
    Tych swoich "cienistych ludzi" widzicie w mroku, w nocy. To zwykłe maraczki ;D lub wymysł dziecięcej wyobraźni ;p widziałem pełno takich cienistych ludzi jak nie spałem kilka dni pod rząd ;D nasz mózg po prostu czasem nie wyrabia

    Odpowiedz
  • venomous_edge (2009-12-22 23:55:44) #4320 | RAPORT
    o cholercia. kiedyś na wspólnych wagarach z kumplem postanowiliśmy się udać do opuszczonego domu gotowego do rozbiórki. wtedy on poszedł się odlać w krzaki, a ja postanowiłem wejść sam. wtem zobaczyłem na końcu ganku postać, męską, "cienistą"... możecie sobie wyobrazić jak szybko biegłem z powrotem. dodam, że owa postać unosiła ręce trzymając w nich coś, co przypominało nóż. i jakby wymierzała cios w powietrze...

    Odpowiedz
  • proszeczekac (2009-12-23 10:41:04) #4327 | RAPORT
    tego kolesia w kapeluszu to widziałem kilka razy w życiu i nie powiem żeby mi sie to podobało, na początku muszę wspomnieć ze nie wierze w takie zjawiska paranormalne a zajrzalem na tą stronę bo to co stało się dziś w nocy serio mnie wystraszyło, otóż musze także nadmienić fakt ze mając ponad 20 lat jestem dość duzy i trenuje kickboxing i brazylijskie ju-jitsu (wiec do słabeuszy nie należe). A więc do opowieści... Zasnołem dosyć szybko, sniło mi się ze jestem na jakiejś imprezie gdy nagle musiałem wyjść, tam było kilku ochroniarzy którzy chcieli mnie przeszukać, w pewnym momencie jeden z nich zaczoł wykręcać mi rękę, no to ja daje kontre i staram sie założyć mu klucz na rękę siłuję się chwilę i nagle coś (już nie sprecyzowane) zaczyna mnie dusic za szyję... prubuje to uderzyc i wtedy sie budze, i naprzeciwko mnie w oświetlonym światłem z ulicy kącie pokoju widzę dość wysoką postać w czarnym płaszczu i kapeluszu, nie widziałem jej oczu ale zdawało mi się ze patrzy na mnie ( czułem jeszcze duszenie), w tym momencie krzyknąłem, i starałem się wstać ... gdy mrugnąłem postać znikł . (PS. Miałem juz klika razy paraliz senny, czułem czyjąś obeność, raz widzałem staruszkę siędzącą w nogach mojego łóżka (wszystko do teraz zrzucałem na sen i koszmary do teraz...)

    Odpowiedz
  • monique666 (2009-12-27 17:38:23) #4333 | RAPORT
    To Strażnicy Sumienia heheh tak jak ten z "Naznaczonego" ;)
    Ja osobiscie wierzę w duchy, ale cienistego bytu nie spotkałam do tej pory...

    Odpowiedz
  • mala22 (2010-01-04 20:37:28) #4403 | RAPORT
    walnięci jestescie i tyle nie ma czegos takiego jak cienisci ludzie to wasze urojenia ktos sie bardzo boi to widzisz takie rzeczy ale to zjego wyobrazni powstaja ze strachu

    Odpowiedz
  • Alien (2010-03-07 20:39:51) #4659 | RAPORT
    Cieniści ludzie widziałem takiego!Na prawde pare lat temu.Był to cień człowieka(kobiety)z suknią.Było to w nocy kiedy wszyscy w domu spali z wyjątkiem mnie.Nie miał czerwonych oczu ale miał jakby narośl na plecach przypominającą skrzydła.Jako chsześcijanin jestem skłonny twierdzić że był to anioł ale opis w tym artykule jest zadziwiająco podobny do mojej relacji.Jeśli chodzi o uczucia to strach poczułem dopiero jak cieńisty człowiek uciekł widząc że obserwując go wstałem.A więc poczułem strach gdy mnie opuścił.Puźniej jak się rozglądałem widziałem jak umykał i dokładnie to w tedy poczułem strach.Jestem pewien że mi się nie przywidziało.


    Odpowiedz
  • nitria@op.pl (2010-03-24 19:51:36) #4712 | RAPORT
    Hmm.. widziałam coś takiego. Byłam w kuchni. Ojciec spał w pokoju, popołudniowa drzemka. To trwało ułamki sekund, ale pamiętam dokładnie. Kiedy wychodziłam z kuchni zobaczyłam postać stojącą w progu wejścia do pokoju. Początkowo pomyślałam, że to mój ojciec wstał i idzie do kuchni. I minęłabym postać bez zastanowienia. Kiedy wychodziłam z kuchni miałam ją dokładnie naprzeciwko siebie. Skręcałam do pokoju, kiedy usłyszałam chrapnięcie co oznaczało, że mój ojciec nadal śpi, a to co widzę to nie on. To trwało naprawdę chwilę. Przeszyło mnie dziwne uczucie i znieruchomiałam. To był mężczyzna, miał ciemno szary płaszcz za kolana, chyba lekko dłuższe włosy i kapelusz, albo kaptur, coś co zasłaniało mu twarz. Twarzy nie wiedziałam. Coś mieniło się na jego brzuchu. Patrzyłam na niego znieruchomiała. To mogło chwile trwać 2 lub 3 sekundy, a potem zniknął. Nie wiem jak to opisać. Wyblakł.
    Przestraszyłam się, ale nie mogłam iść obudzić ojca, bo ta postać wcześniej stała w progu i ja musiałabym przejść przez ten próg.
    Ale strach przyszedł dopiero później. Poszłam do swojego pokoju czując się... hmm.. po prostu dziwnie. Powtarzałam sobie w myśli: widziałam mężczyznę.

    Odpowiedz
  • :LEn (2010-05-03 08:46:12) #4895 | RAPORT
    ja miałem też do czynienie z człowiekiem cienia/to coś mnie za atakowało ,nad ranem od widziałem te coś.,.,nawet wcześniej "ale jak mnie to za atakowało nad ranem o 7-00 jak spałem jeszcze to tragedia "złością i nienawiścią do mnie postać nie była duża ale gruba się wkurzyłem się że mi do snu wlazła ,.nie będę przeklinać"pamiętam że złapałem jakiś koc ciemna osoba była jak cień człowieka "i chciałem pokazać to mamie to co złapałem nie wiem jak to zrobiłem że po moim śnie u mamy sen się podobny ujawnił ale trochę inny jak mama mi opowiadała że była w szpitalu jak by ze mną w pokoju i w takim jak by łóżku leżał mały chłopak miał zamknięte oczy jak mama do mnie powiedziała ........ zobacz taki mały chłopak i nie żyje ;/a on otworzył oczy i mojej mamie przerwał się sen "

    Odpowiedz
  • Mikia93 (2010-06-02 08:48:42) #5033 | RAPORT
    To troche swirowate ale mozna by powiedziec ze to smierc,Taka zjawa kturaw sprowadza smierc na czlonka rodziny (A po paru postach kture tu przeczytalem to bardzo prawdo podobne)wieenc moze to byc MR.Dead(Pan.Smierc)Czesto miewam sny na jawie (Nie uznajcie mnie za swira tylko dlatego bo prawie kazdy je ma czasami a niekture sie spelniaja) i w niekturych tych snach byla wzmianka o wlasnie takich zjawach wiec to bardzo prawdo bodobne ze to Pan.Smierc.Gdy takiego spotkacie to lepiej pilnujcie swojej rodziny i pytajcie jak sie czuja.Wiem ze historia brzmi jak z palca wyssana ale wszystko moze byc true(tlu:Prawda)wiec ostrzegam to tylko UWAGA tak samo ja 2012 ruwnie dorze moze niebyc konica World(tlu:Swiata)zrozumiano mam nadzieje ze tak z usznowaniem


    Mikia93

    Odpowiedz
  • Ifffę? (2010-06-16 20:25:04) #5108 | RAPORT
    No pięknie, bardzo pięknie to musi wyglądać.. a kapelusz i czerwone oczy są dla efektu holywood, w panormach też obowiązuje.
    Ja wole tego jednak nie spotykać bo z miejsca dostane zawału, i tak teraz bedę się bać wejść wieczorem do łazienki, znowu....
    Przytocze poniekąd co mówił egzorcysta, że demony, ogólnie złe duchy, nic nie mogą zrobić bez dopuszczenia przez boga, i robią RESPEKT, strach, itd. mogą tylko no... straszyć.. patrzeć się pewnie też.. mogą tylko zgasić światło chyba że człowiek jast odpowiedni na to i nie dostaje zawału..\ mówię że poniekąd przytocze, tak dla wyjaśnienia

    Odpowiedz
  • zielonka (2010-06-21 19:38:52) #5144 | RAPORT
    nie wiem czy na pewno chodzi mi o "cienistych ludzi" ale od jakiegoś czasu zdarza mi się widzieć postać mężczyzny ubranego na czarno w długim płaszczu i kapeluszu.. pierwszy raz jak go zobaczyłam szłam na przystanek nikogo nie było oprócz jednego faceta, no ok przeszłam za wiatą i chciałam zapytać się go czy jechał już jakiś tramwaj, ale nikogo nie było.. z początku wzięłam to za przewidzenie, ale jak usiadłam na ławce poczułam żę trochę się unosi jakby ktoś właśnie wstał.. byłam tak przerażona. nie wiem doradźcie mi co robić, bo dzisiaj np też ją widziałam tym razem na schodach, gdy wychodziłam z rehabilitacji ze szpitala. myślałam że to zwykły mężczyzna więc skierowałam się na dół ( a było to tylko pół piętra) i znowu nikogo nie było, prawie pobiegłam do wyjścia by zobaczyć czy ten człowiek przypadkiem nie pokonał tak szybko tego odcinka, ale nie wiedziałam go. nie wiem co to ma oznaczać, ale się boję, bo nie wiem czy nic mi nie grozi..

    Odpowiedz
  • Vault boy (2010-07-25 18:29:07) #5323 | RAPORT
    Dopiero teraz skojarzyłem fakty.Gdy byłem mały może 5 lat mialem pojawiła sie u mnie w pokoju czarna istota z czerwonymi oczami i kapeluszem stała pod ścianą i wpatrywała sie we mnie krótką chwile po czym znikneła. Pamietam to wydarzenie gdyż była to swego rodzaju trauma z dzieciństwa .

    Odpowiedz
  • antygona (2010-08-04 21:29:33) #5390 | RAPORT
    moja 4 letnia córka twerdzi że widziała szrą postać bez twarzy w łazience, ja na początku zbaatelizowałam jej słowa, ale ona zaczęła drążyć temat i coraz częściej o tym wspomina, wczorajmój wuj po rozmowie z nią powiedział że na pewno musiała coś zobaczyć, bo nie jest możliwe żeby to wszystko wymyśliła nie wiem co o tym sądzić?

    Odpowiedz
  • AW (2010-08-16 19:28:45) #5444 | RAPORT
    AW,

    opowiem swoją krótką historię z roku 2000. Byłem wtedy na 5 roku studiów (Politechnika Łódzka), mieszkałem na stancji w przedwojennym domu u pewnej wdowy. Pamiętam, jak w nocy z wtorku na środę coś mnie obudziło o godz. 3.35 (miałem radio z elektronicznym zegarem przy łóżku). Byłem i jestem strasznym śpiochem, generalnie nie ma siły żebym się sam obudził nad ranem, ale wtedy poczułem, że ktoś jest w moim pokoju, w którym sam mieszkałem. Na środku pokoju, przy stole siedział na krześle jakiś człowiek i mi się przyglądał. Widziałem to dokładnie, bo wnętrze pokoju oświetlała latarnia znajdująca się za oknem. Dosłownie mnie zamurowało ze strachu jak go zobaczyłem. Jakąś chwilę mu się przyglądałem, po czym się odwróciłem na bok i odmówiłem Ojcze Nasz. Potem zapaliłem lampkę przy łóżku. Nikogo już nie było. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem był telefon do taty, bałem się że komuś z mojej rodziny coś się stało, na szczęście nic nikomu się nie stało.
    Oczywiście do rana już nie usnąłem, za dwa dni znalazłem nową kwaterę. Zaznaczam, że nie piłem wcześniej alkoholu i nic nie zażywałem.
    Tylko raz w życiu się tak bałem, pewnie do końca życia tego nie zapomnę. Moje odczucia są zbieżne z tezami zamieszczonymi w artykule - osoba, która była w pokoju na pewno była świadoma mojej obecności, czułem jak mnie obserwuje. Nic nie mówiła, ale wyczuwałem emanujące od niej zło lub złą energię (jak zwał tak zwał). Nie wiem do końca co to było, ale wiem że było to coś bardzo złego.
    Kto chce niech wierzy, kto nie chce ten wierzyć nie musi.

    Odpowiedz
  • wiewiór (2010-09-28 11:38:08) #5636 | RAPORT
    Przypomniala mi sie historia z wakacji gry z kolegami bylej w obcej mi miejscowosci. Byla pozna noc gdy podszedl do nas mezczyzna ubrany w plaszcz i kapeklusz. Co ciekawe wygladalo na to ze pod plaszczem nie mial spodni gdyz jego nogi byly od kolan gole. Podszedl i przywital sie z nami. Bylem pewien ze byl to jakis znajomy moich kolegow wiec nie robilem zadnych uwag. Po jego odejsciu dowiedzialem sie ze moi koledzy wcale go nie znali i mysleli ze byl moim znajomym. Rzecza ktora najbardziej mnie niepokoi jest fakt ze nit go nigdy wicej nie widzial. Czy mozecie mi jakos pomoc? Po przeczytaniu waszych historii bardzo sie teraz boje;/ To jest straszne!

    Odpowiedz
  • AntavaGANus (2010-10-27 15:03:00) #5740 | RAPORT
    Chociaż nie wierze, nie wierzyłem i mam nadzieję, że nie będę wierzyć w życie pozagrobowe to słyszałem kilka Historii, opowiadanych przez moich bliskich znajomych, rodzinę - z tych opowieści wynika, że "cieniści ludzie" pojawiają się najczęściej przez/po śmierci bliskiej osoby, dla jednych są one widoczne a dla drugich nie, lecz na pewno nie są żadnym kłamstwem. Wg. mnie są rodzajem "pracowników", którzy kilka dni przed i po śmierci człowieka obserwują ją.

    Odpowiedz
  • JakubxXx (2011-01-05 15:07:11) #6019 | RAPORT
    Ja jakieś 3 lub 4 lata temu dokładnie nie pamiętam , miałem przygodę z "cienistymi ludźmi" niedaleko starej kotłowni już ,już nie stojącej . Kiedy Bawiłem się z kolegą do późnej godziny mignęła mi wysoką dość szczupłą osobę w kapeluszu w pierwszej chwili myślałem że mi się przewidziało lecz, mój kolega spytał mi się czy to lub go widziałem odpowiedziałem że tak w tedy szybko opuściliśmy to miejsce .W pewnej chwili (nie daleko domu) zauważyłem że zostawiłem tam kluczę (po pomyśleniu że muszę tam wrócić miałem nasrane jak nigdy ,lecz poszedłem tam) więc po dojściu tam nie pacząc zbytnio w tamtą stronę (jedynie kontem oka zauważyłem że go nie ma) po biegłem po kluczę .
    Nie myśląc nad tym , ochłonąłem i spostrzegłem że go już tam go nie było pierwszy i ostatni raz tak długo byliśmy w tym miejscu ... nie wiem czemu się ujawnił , może dla tego że byliśmy w jego miejscu ,a może to tylko zwidy . Nie wiem i nie mam zamiaru tego odkryć.

    Odpowiedz
  • Kansjella (2011-01-05 18:52:43) #6020 | RAPORT
    No to już wiem:)
    Widziałam, ale postac białą, a nie czarna. Mało tego miała nawet fryzurę. Miała postawione do góry włosy, dość długie takie nie wiem może z 15cm. Było to w szpitalu jak miałam 5 lat. Czekałam na operacje, robiono mi badania i takie tam. W nocy wstałam (a byłam sama na sali) żeby się załatwić. I zobaczyłam postać leżącą (!) na łóżku obok. Zdziwiłam się bardzo, bo przecież jeszcze wieczorem byłam sama na sali. Zerknęłam tylko na tą postać i skierowałam sie ku ubikacji. A ten mężczyzna się do mnie odezwał! Wyglądał jak młody mężczyzna, bez kapelusza, ale z wspomnianą wcześniej dziwną fryzurą. Był biały i lekko hmm jakby świecił. Powiedział do mnie: "Kasia, gdzie idziesz?" Ja, nie myśląc, odpowiedziałam, że "Siku" :P. Gdy wróciłam z toalety już go nie było. Ale gdy podeszłam i usiadłam na łóżku na którym leżał było ono ciepłe, a poduszka była pognieciona jakby ktoś na niej leżał. Wyjrzałam na korytarz, ale nikogo nigdzie nie było. Położyłam się spać, a gdy rano, opowiedziałam wszystko pielęgniarce, która mnie właśnie czesała, powiedziała mi, że na tej sali umarł wcześniej chłopiec, dzięki czemu myślałam, że widziałam ducha tego własnie chłopca. Tylko dziwne, że postać która widziałam miała raczej koło 20 lat. A było to w Centrum Zdrowia Dziecka w roku 1997. Nigdy poźniej już do nie widziałam.

    Odpowiedz
  • Wiecio (2011-01-11 15:44:40) #6043 | RAPORT
    Witam. Ja też się kiedyś spotkałem z takim czymś Jak byłem dzieckiem miałem z 6-8 lat teraz mam 19 ale do dzisiaj to pamiętam . Pamiętam że spałem z Ojcem w nocy się przebudziłem i obok siebie zobaczyłem bardzo wysokiego faceta.Stał nieruchomo . Przestraszyłem się i położyłem poduszkę na głowę po kilku minutach poczułem na włosach i w ogóle na głowie dziwny chłód jak by mi ktoś po niej przejechał palcem . Potem podniosłem głowę i tej postaci już nie było. A mój tata dzień wcześniej wrócił od znajomej która kontaktuje się z duszami zmarłych i poprzez nią Tata skontaktował się z zmarłym ojcem (moim dziadkiem) odpowiadał że dziadek dużo mówił na mój temat. Myślę Czy to nie był może dziadek. Piszę to co widziałem być może też ktoś tak miał lub mi nie wierzy mnie to nie interesuje , ja tego chyba nigdy nie zapomnę.

    Odpowiedz
  • Drago (2011-01-20 12:34:11) #6085 | RAPORT
    Ja kogoś takiego widziałem w dzieciństwie
    Tylko pojawiał się za oknem za firanka postać człowieka od pasa w górę
    jak to coś zauważyłem po kilku sekundach się chowało
    w tym czasie jak go widywałem wyjechałem do ciotki kilkaset kilometrów dalej
    2-3 dni go nie widywałem potem się zaczął pojawiać " tak samo jak wróciłem
    czułem się śledzony a on , nie wiem szedł na piechotę za mną i dlatego go zgubiłem na trochę ....

    Ja osobiście wierze .. bo sam się spotkałem z tamta strona kilka razy

    Ostatni raz mię coś nawiedziło
    obudziłem się w ciele ,jak ktoś kto omdlał[nie wiem dokładnie nigdy nie omdlałem:D]
    czułem ze coś złego nadejdzie i nadeszło
    mówiło to dominie w nieznanym języku
    Mieszanka Izraelski,grecki-coś w tym stylu
    wiem jedno jak powiedział 2 zdanie odpowiedziałem mu " Ok a teraz Wypier....'':D
    i odeszło
    Nie wiem czy to demon czy duch
    Ja się nie boje bo życie jest dla mnie jak książka która znam na pamięć i muszę czytać jeszcze raz
    (z tego powodu mam depresje niewyleczalna:D
    Bo życie mię nudzi a się nie zabije ale to inna historia)
    Dlatego niczego takiego się nie boje BO to znam:D
    a człowiek boi się nieznanego, nieodkrytego
    Wiem o istnieniu drugiej strony i się tego nie boje

    Odpowiedz
  • Qlas (2011-01-22 11:24:30) #6090 | RAPORT
    Była noc mając około 7 lat spałem wraz z rodzicami w jednym pokoju. Nie wiem która mogła być godzina ale obudziły mnie szmery na klatce schodowej w moim domu. Zaznaczę że mieszkam w domku jednorodzinnym. Z włazu na poddaszu zaczęły schodzić bardzo powoli jakby w zwolnionym tempie czarne postacie jedna za drugą. Pierwsza z nich gdy zeszła rozglądnęła się w koło i wtedy ujrzałem jej przeraźliwe czerwone oczy. Obudziłem mamę i powiedziałem jej że beboki idą nie wiem skąd wzięła mi się ta nazwa. Mama odparła mi bym położył się razem z nimi w łóżku. Byłem taki przestraszony że nakryłem się kołdrą wtedy poczułem uciskanie mojego podbrzusza i dalej nie pamiętam gdyż obudziłem się nad ranem. Gdy opowiedziałem to rodzicom nie uwierzyli mi i powiedzieli że to był tylko zły sen. Od tego zdarzenia nic już nie było takie jak powinno. Te postacie nie były ani dobre ani złe nie potrafię określić ich zamiary. Zaznaczę jeszcze że w moim życiu przeszedłem śmierć kliniczną i dar który po tych dwóch zdarzeniach otrzymałem pozwala mi pomagać innym i cieszyć się życiem każdego dnia.

    Odpowiedz
  • karcia12345 (2011-04-10 15:56:38) #6430 | RAPORT | E-mail
    według mnie to interesujące ale czy naprawdę ?
    skoro każdy człowiek może to zobaczyć to czemu np. ja albo ktoś kogo znam tego nie widział a może po prostu ci ludzie którzy są wybrani przez duchy tylko je widzą !?!?!? XD


    Odpowiedz
  • tajemniczy (2011-06-23 15:10:17) #6678 | RAPORT | E-mail
    tez cos podobnego mi sie zdarzyło w czasie szkoły na lekcjach, nasze gimnazjum było podzielone na trzy budynki abc byłem w budynku a , z okna obok mnie mogłem zabaczyć drugie okno z budynku b i była tam biała postac bez żadnego wyrazu twarzy patrzałem sie i widziałem jak sie porusza ..,az sie najezyłem dokładnie pamietam ..nikomu nie powiedziałem o tym

    ale gdy poszłem sprawdzic co to było ..to nik a nic nie stało juz ..mozliwe ,ze mi sie wydawało :)

    Odpowiedz
  • lordskass (2011-07-10 21:57:57) #6745 | RAPORT
    Według mnie to o czym mowa w artykule i komentarzach (np. komentarz dziwne zdarzenia... )chciałbym powiedzieć wam że "cieniści ludzie" to tak naprawdę Ankou uosobienie śmierci w mitologii Bretanii. W legendzie jego opis wygląda następująco Ankou jest wysoki, nosi kapelusz z szerokim rondem oraz długi płaszcz. Zbiera dusze do swojego powozu i zabiera je do krainy umarłych. A te zdarzenia np. śmierć w rodzinie po ujrzeniu go to jego dzieło.

    Odpowiedz
  • Marta (2011-08-25 14:28:20) #6911 | RAPORT
    ja również spotkałam "cienistego człowieka" dwa razy w swoim życiu raz stał w progu mojego pokoju i nic więcej, a innym razem obudziłam się w środku nocy czując jakiś ciężar na nogach, kiedy się obudziłam zobaczyłam wysoką, męską postać w płaszczu i kapeluszu, twarzy nie było widać po prostu mi się przyglądał czułam to pomimo braku (?) twarzy. kiedy mrugnęłam jeszcze raz i chciałam wstać on zniknął.

    Odpowiedz
  • Paweł (2011-09-13 05:39:26) #6953 | RAPORT
    Trafiłem przypadkiem na tą stronkę ponieważ właśnie poszukiwałem informacji o gusłach zabobonach i wzmiance o postaciach czy też sylwetce meżczyzny w płaszczu i kapeluszu chociażbardziej bymokreślił jako postaci. Mam dwie infoirmacjie o dwóch różnych osobach mieszkających na dwóch różnych końcach polski które widziały właśnie taką sylwetke mężyczyzny sunącego po polu,postać cała czarna w kapeluszu płaszczu sięgającym do ziemi,i bez widocznych nóg tak jak by płaszcz stykał nie naturalnie z ziemią, Obie osoby obie kobiety,opisały to zdarzenie jako bardzo nie przyjemne oraz odczuwały jak by osaczenie przez ten byt.

    Odpowiedz
  • mimi (2011-10-22 20:26:26) #7012 | RAPORT
    dwa razy widzialam postać w czarnym kapeluszu i pelerynie w odstępie siedmiu lat raz w nocy raz w dzień czy ktoś miał podobne doświadczenia

    Odpowiedz
  • miki15 (2011-11-11 18:40:59) #7034 | RAPORT | E-mail
    kurde,niespodziewałem się że tyle ludzi ich widziało serio.Ja też miałem z nim spotkanie:
    otóż gdy byłem ze znajomymi na podwórku[rodziców nie było] gadaliśmy sobie itp ale nagle klamka od zamkniętych drzwi zeszła na i koło nich pszeleciał dziwny cień .
    Wszyscy przestraszeni wybiegliśmy na ulicę
    Karzdy biegł przed siebie ale ja zatrzymałem się na chwile i zauważyłem wyprostowaną cienistą postać człowieka[nie wiem czy miała kapelusz] która odsłaniała firankę na piętrze ,kiedy na mnie patrzyła dopadł mnie zimny dreszcz,trwało to 1 sekunde a pużniej zaczołem biec przed siebie.Skręciliśmy do koleżanki[rónieżbyła sama w domu ] kiedy biegliśmy po schodach zauważyłem przez okno na jej podwórku TE SAMĄ POSTAĆ ,która po chwili znikneła,
    To moja prawdziwa historia.


    Odpowiedz
  • mar232 (2011-12-01 00:21:47) #7068 | RAPORT
    przeczytajcie ksiazke Jana Van Helsinga "Rozmowy ze śmiercią" Jest tam wiele na ten temat

    Odpowiedz
  • Widziana (2011-12-17 17:29:08) #7100 | RAPORT
    Ja tez widziałam takiego człowieka w moim oknie, to było straszne, a teraz czytając siedzę sama w domu ;_;

    Odpowiedz
  • Strah0BDG (2012-02-07 20:05:53) #7206 | RAPORT
    Jako dzieciak, gdy mieszkałem jeszcze w starym mieszkaniu na śląsku; pewnej nocy na skraju mojego łóżka zobaczyłem postać jak wyżej z opisów. Czarna, w kapeluszu, postawna i jak dobrze pamiętam wyglądała jakby była w płaszczu. Sparaliżował mnie strach, nie ruszałem się wcale i spociłem się z przerażenia. Dodam, że w owym mieszkaniu towarzyszyły mi często dziwne obrazki, przez które nie mogłem spać i do dziś je dokładnie pamiętam. Były to powtarzające się, nocami, unieruchamiające mnie ( wydawało mi sie ze gdy sie nie poruszam to one mnie nie dostrzegą, jako dziecko ) jakieś małe czarne, chodzące ciągle w kółko po parapecie coś. Dzięki Bogu w nowym mieszkaniu w kujawsko-pomorskiem juz mi sie to nie przytrafia...

    Odpowiedz
  • Archeolog (2012-03-16 20:26:57) #7312 | RAPORT
    Troszkę czasu minęło od tego wpisu, ale mam nadzieję, że jeszcze ktoś to czyta.
    Moim zdaniem ludzie w bardzo bardzo dalekiej przyszłości odkryją sposób na cofanie się w czasie i to właśnie są Ci ludzie. Chowają się i nie chcą się ujawniać, gdyż nie chcą zaburzać naszego dotychczasowego życia (bo co by było jak byśmy odkryli ten sposób) i po prostu badają to, jak kiedyś wyglądało życie ludzi, także w naszych czasach.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • lola (2012-04-22 08:37:17) #7387 | RAPORT | E-mail
    Tez widuje to co noc kazdego wieczora przychodzi james w kapeluszu i niewiem czego chce ,a z czasem nawet go pokochalam co mam z tym zrobic?pomóżcie

    Odpowiedz
  • Contact (2012-06-10 12:06:40) #7463 | RAPORT
    Nareszcie trafilem na artykul z ktorego cos sie dowiedzialem, jestem troche w szoku...

    Opisze troche moich sytuaci.
    Pierwszy raz prawodopodobnie cienistego widzialem okolo 2 lata temu, pamietam jak dzisiaj ze obudzilem sie przerazony w srodku nocy, rozejrzalem sie po pokoju a nastepnie popatrzylem na okno, ktos mnie obserowowal, cnienista postac w kapturze, zamglone ciemna twarz, nagle zaczela oddalac sie w kierunku ksiezyca, powiem szczerze ze bylem tak wystraszony ze schowalem sie pod koldre...

    Kolejny raz jak szedlem do domu ze szkoly, czulem sie obserwowany, ale nie tak ze ktos na mnie patrzy, czulem sie jakby ktos szedl ze mna krok w krok, az zatrzymalem sie i obrocilem aby sie rozejrzec, katem oka dostrzeglem smuge ktora znikla.

    Czasami siedzac w domu dojrze cos kolo siebie, odwroce sie a tam nic nie ma. I to przy normalnych czynnosciach jak gotowanie, sprzatanie, albo gladanie tv.
    Ostatnio ogladajac tv okolo 2/3 w nocy cos mignelo w kacie mojego pokoju, odwrocilem sie od razu, pozostala ciemna smuga.

    Nie wiem czy to cienisci, ale czasami sie tego boje.

    PS Przepraszam za bledy ale pisze bez polskich znakow aby nie bylo dziwnych znaczkow zamiast liater.

    Odpowiedz
  • Anpo (2012-06-15 08:27:32) #7473 | RAPORT | E-mail
    Pozwolę sobie opisać moje spotkanie z cieniem. Było to około 40 lat temu. Słoneczny jasny, dzień koniec lipca lub początek sierpnia. Byłem wtedy u babci na wakacjach na wsi woj podkarpackie. Na tle starej lipy, rosnącej samotnie zobaczyłem coś w rodzaju cienia a raczej czarnej nie prześwitującej postaci człowieka, w lekko pochylonej pozycji szybko przeszedł i znikł za (w) wysokim zbożem. Było około południa widziałem tą postać wyrażnie, nie kątem oka i na pewno nie był to cień, Była to postać o wyrażnych, ostrych nie konturach, nie prześwitująca.
    Pomimo strachu jaki wtedy odczułem pamiętam to zdażenie bardzo dokładnie. Postać miała coś w rodzaju kapelusza, nie odczułem prócz strachu jakiś innych negatywnych energii.

    Odpowiedz
  • Julia (2012-06-15 15:23:55) #7475 | RAPORT
    Ci "cienisci ludzie" mi przypomina inne stworzenia paranormalne które przez przypadek przeczytałam w jednej dziwnej książce jak byłam mała,niby nazywają się Deva,demony bardzo stare które własnie jak tu pisze ten artykuł są jak cienie z czerwonymi oczami i zawsze są złowrogie dla człowieka.Więcej niestety nie pamiętam co jeszcze pisało w tej książce.


    Odpowiedz
  • soman (2012-06-26 12:18:00) #7476 | RAPORT
    Kiedy byłem dzieckiem (trudno mi powiedzieć w jakim wieku 3..5 lat) to podobno ciągle powtarzałem "Bojem Pana w czarnym kapalusiu". Nie pamiętam tego za dobrze. Mama opowiedziała mi to kiedy byłem już dorosły.

    Odpowiedz
  • łamacz (2012-08-07 12:49:16) #7547 | RAPORT
    ja nie miałem tyle "szczęścia" co wy i ich nie widziałem ale za to słyszałem
    no slyszalem go wlazl mi do łba bo mi takie dziwne myśli chodzily jedną z nich pamiętam to szło jakoś tak
    słuchaj sie mie... a bogowie będą ci zazdrośni wiedzy
    albo żebym sie na jednym takim zemścił za coś czego nie pamiętam
    ignorowałem to aż w końcu przyśnił mi sie taki mały szkielecik następnego dnia już nie slyszałem tych głosów

    Odpowiedz
  • janusz (2012-12-12 10:42:43) #7718 | RAPORT
    dzisiaj w nocy po 12-tej w przedpokoju ukazała mi się postać człowieka bez twarzy zanim obudziłem żonę postać ta znikneła nie wiem co na ten temat sądzić.
    Kidyś na innym mieszkaniu też było coś podobnego i wtedy widzieliśmy obydwoje jak do mieszkania wchodzi postać kieruje się do łazienki i znika. cuda czy co?

    Odpowiedz
  • pablozzz (2013-01-16 21:42:50) #7722 | RAPORT | E-mail
    Kiedy mialem 5-6 lat pojawial sie w progu mojego pokoju czarna postac z jakby rogami na czubku glowy, jakby kapelusz bez obowdki. Coc postac nie miala twarzy wiedzialemz e na mnie patrzy. Czulem strach i chłód. Pewnego razu wezbralem sie w sobie i przeszedlem przez ta postac. Bylem w czernej przestrzeni ktora mierzyla kilka metrow przez kilka sekund. Kiedy sie obejrzalem juz jej nie bylo i sie nie pojawiala. Mam wrazenie ze byty te karmia sie naszym strachem kiedy sie ich nie boisz i chcesz je nawet zaatakowac uciekaja.Tak tez sobie pozniej radzilem ze zmorami.

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (2)
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"