[01:04] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Rozpoczynamy kolejną debatę ufologiczną online, sześćdziesiątą dziewiątą już. Numerek bardzo gorący i takąż gorący, mam nadzieję, będzie dzisiejszy temat, a będą nim kosmici jako istoty astralne. Przy mikrofonie Marek Sęk „Ivellios”. Dzisiaj po drugiej stronie Skype'a i Google Hangouts są z nami współprowadzący nasze debaty: współpracownik „Nieznanego Świata” Piotr Cielebiaś. Dobry wieczór, Piotrze.
[01:36] - Witam wszystkich jak zwykle.
[01:38] - A po drugiej stronie naszego Skype'a mocna ekipa onejronautów, głównie Leszek Ostoja-Owsiany, artysta malarz, pasjonat tematów ufologicznych. Witaj Leszku.
[01:50] - Witam wszystkich.
[01:51] - Grzesiek Jubin, założyciel Radia Dreamtime oraz autor audycji „Czas snu”. Witaj, Grzesiu.
[01:59] - Witam serdecznie.
[02:01] - Rafał Nieradzik, autor książki „Poza ciałem fizycznym. Przebudzenie”, znany już również słuchaczom Radia Paranormalium. Dobry wieczór, Rafale.
[02:09] - Dobry wieczór wszystkim.
[02:11] - Oraz Marcin, znany szerzej jako Jason, znany między innymi z audycji Zbyszka Mrugały „Rozmowy poza ciałem”. Dobry wieczór, Jasonie.
[02:20] - Witam was bardzo serdecznie. Cieszę się, że udało nam się połączyć.
[02:25] - Audycja oczywiście, jak prawie zawsze, realizowana jest w całości na żywo. Będzie można do nas dzwonić, wyjątkowo dzisiaj troszeczkę później, koło godziny 21:30, ale otworzymy naszą linię telefoniczną. Już teraz jednak podam kontakty do Radia Paranormalium. Warto sobie zapisać szczególnie nasze dwa numery telefonów stacjonarne 32 746 00 08. Numer komórkowy 530 620 493. Można oczywiście również kontaktować się przez Skype'a radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na czatach Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl oraz na naszym czacie towarzyszącym naszej transmisji na YouTube. Można nas także znaleźć na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i portalu Infra, na grupach Radia Paranormalium i czytelników „Nieznanego Świata”. Jeżeli ktoś woli, to może nam również przesyłać pytania, komentarze oraz relacje z obserwacji UFO na nasz adres e-mail radio@paranormalium.pl.
W debatach ufologicznych staramy się patrzeć na problem UFO i obcej inteligencji z różnych punktów widzenia. Jeden z nich uznaje, że obcy to istoty niematerialne, postrzegane przez świadków w zmienionych stanach świadomości. W dzisiejszym programie o tym zagadnieniu porozmawiamy z ludźmi znającymi problem patrzenia na świat od innej strony. Panowie, wiele mówi się o tym, że kosmici mogą być istotami międzywymiarowymi, które w jakiś sposób trafiają do naszej rzeczywistości. Wiele spotkań z UFO ma tak naprawdę dość trudny do ustalenia charakter, balansując na krawędzi między objawieniem a oświeceniem. Czy panowie podzielacie pogląd, że jakaś część zjawiska UFO i spotkań z rzekomymi obcymi może odnosić się do spotkań z mieszkańcami świata, który ezoterycy nazywają astralnym? Może pierwszy-
[04:36] - Mi się wydaje, że większość takich przypadków się odnosi do spotkań tego typu, o których właśnie wspomniałeś. Nie wiem, 90% to są spotkania na płaszczyźnie fizycznej, moim zdaniem. Oczywiście spotkania fizyczne biorę pod uwagę, bo moim zdaniem są takie spotkania. Natomiast 80, 90% to są spotkania w sferze niefizycznej, astralnej, mentalnej i tak dalej. Nie wiem, czy reszta się ze mną zgadza, ale moim zdaniem tak to wygląda.
[05:09] - Właśnie, sprecyzujmy może, o co chodzi. Wiele osób może być zaskoczonych faktem, że zadajemy w ogóle takie pytanie o to, że kosmici mogą być mieszkańcami jakiegoś tam świata astralnego, kiedy w czasie poprzednich dyskusji mówiliśmy, że o UFO można się poparzyć, że ono może człowieka postrzelić, że kosmici porywają i tak dalej. Natomiast duża część tych przypadków, często nieomawianych, dotyczy już istot na zupełnie innym poziomie. Istot, które mają możliwość ingerencji w czas i przestrzeń i które tak naprawdę czasami bardzo trudno odróżnić od, to będzie kontrowersyjne, ale zjaw, postaci, które się pojawiają w objawieniach i tym podobnych.
[05:52] - Tego się nie da odróżnić. Wiesz, o co chodzi.
[05:55] - Rafał, czy możesz nam powiedzieć, jak to jest twoim zdaniem? Czy możliwe, że ufonauci to w jakiejś części przedstawiciele inteligencji, która jest niematerialna, jest mieszkańcem naszej rzeczywistości, ale zupełnie innym niż my?
[06:13] - Tak. Jeśli chodzi w ogóle o poglądy UFO, to wydaje mi się, że dosyć mocnym i stereotypowym poglądem dotyczącym
[06:21] - Obcych cywilizacji, powiedzmy zaawansowanych obcych cywilizacji, czy to fizycznych czy nie fizycznych. Jest właśnie taki stereotyp na Ziemi wśród ludzi, że te istoty są złe, że te istoty są z natury złe, że te istoty mają złe zamiary względem ludzi i że po części kierują czy bodaj nawet zniewalają ludzkość. Te stereotypy biorą się właśnie z takiego przekonania od osób, które uczestniczyły lub mówią, że uczestniczyły w porwaniach przez UFO i miały tam różne rzeczy wszczepiane i operowane były i tak dalej. I stąd bierze się ten stereotyp. Jest moim zdaniem ten stereotyp dosyć mylny. Jeśli chodzi o zjawisko UFO, to zajmuje się tym też Instytut Roberta Monroe. Warto tutaj przytoczyć trzy książki, które temat UFO poruszają względem podróży pozacielesnych. To jest: Ingo Swann, Joseph McMoneagle i Courtney Brown. Wszyscy oni mieli do czynienia z Instytutem Roberta Monroe. Tam szkolili się w zakresie zdalnego widzenia, teleobserwacji, a potem wykorzystywali tą umiejętność do zdobywania informacji dotyczących cywilizacji pozaziemskich.
Z ich informacji oraz z relacji też i moich, bo po części też parokrotnie spotykałem istoty poza ciałem, wynika, że istoty te bardziej mają tutaj na nas wpływ w zakresie badawczym i obserwacyjnym. Może tutaj troszeczkę za bardzo odbiegłem od pytania.
[08:17] - Tak, to ciekawe.
[08:20] - Bo pytanie dotyczyło, czy te istoty są astralne czy fizyczne. To znaczy chodziło o ich naturę. Wydaje mi się, że odpowiedź na to jest niełatwa, bo na pewno mamy do czynienia z wieloma rodzajami istot, stworzeń. Nie wiem, jak to określić do końca, dlatego, że niektóre wydają się stworzeniami z krwi i kości, a niektóre wydają się bytami pozbawionymi tak naprawdę swojej formy cielesnej, które przybierają postać w zasadzie dowolną, taką, jaką chcą. Także czy wśród tych istot, które się tam przejawiają wśród relacji UFO, mogą być także mieszkańcy tej domeny bytu, której wy dotykacie, doświadczacie?
[09:05] - To jeszcze dokończę.
[09:07] - Jeszcze jedno pytanie, czy oni się mogą manifestować w sposób taki, w jaki chcą i czy mogą to robić z każdym? Każdemu mogą się przedstawiać.
[09:16] - Czy to mogą robić z każdym? Nie wiem. Mają preferencje seksualne, ale to po kolei rozmawiajmy.
[09:24] - Doszli do wniosku, że wszystkie cywilizacje posiadają nie fizyczną sferę bytu. I tak jak my posiadamy swój nie fizyczny świat, strukturę, w której dusze, że tak powiem, przechodzą ze stanu fizycznego w nie fizyczny, tak i inne wszystkie cywilizacje, które istnieją, posiadają swój nie fizyczny i tak tutaj można wywnioskować odnośnie tego pytania, że tak, że wszyscy, którzy żyją zarówno fizycznie, istnieją także nie fizycznie i niezależnie, czy to jest człowiek, czy istota pozaziemska.
[10:16] - Dziękujemy. Leszku, jak byś zdefiniował ten problem z perspektywy bardziej ufologicznej, bo to jest mocna strona twoja. Bo rzeczywiście, kiedy się przyglądamy relacjom na przykład osób uprowadzonych, to te ich doświadczenia w zasadzie są gdzieś tak na pograniczu świata realnego a OOBE, prawda?
[10:38] - Prawda. Zgadza się. To zjawisko możemy zaliczyć i do jednej grupy, i do drugiej grupy. To wszystko razem się tak przenika dla nas, że nie jesteśmy w stanie w zasadzie rozgraniczyć tego dokładnie. I to zjawisko będzie się nachodziło. Mamy doświadczenie bardzo fizyczne, takie, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. W zasadzie wdrukowane to nam jest, że interesuje nas w zasadzie fizyczność i nie oddziałuje na nas fizycznie. W takim razie może to nie istnieć. Może być to halucynacja, może być to coś, co niekoniecznie musi istnieć, ale tak naprawdę to my poruszamy się jako forma energii wśród energii i ta energia przejawia się w bardzo różny sposób. I to, co dla nas jest nie fizyczne, to może być fizyczne w innych wymiarach, które na siebie nachodzą.
Także ten problem jest bardzo ciężki do rozgraniczenia. Przypuszczam, że zjawisko UFO może nam się mieszać z tymi astralami i z tymi-
[11:46] - Często jest ciężko stwierdzić, czy śpisz, czy nie śpisz, czy jesteś po tamtej stronie, czy widzisz to czy tamto. Ciężko jest to zauważyć zawsze, w każdym momencie.
[11:57] - Zgadza się. Ciężko.
[11:58] - Jubi. Słuchamy cię, Leszku.
[12:01] - Tak, jestem tutaj. Jestem.
[12:03] - Leszku, dokończyłeś?
[12:05] - Tak. Przekazuję pałeczkę jak najbardziej.
[12:07] - Jubi, czy twoim zdaniem wśród tego morza energii, morza myślących istot, bytów potencjalnych mogą istnieć takie, które my bierzemy za UFO? I czy podczas tych swoich podróży natknąłeś się, otarłeś się o coś takiego?
[12:25] - Tak. Po pierwsze każdy Obehnauta ma swoje doświadczenia i taką ma przedstawę w swój sposób. Także tutaj też w tej kwestii są pewne różnice. Ja uważam jedno i zresztą to mi zostaje przekazywane również po drugiej stronie i mówię tutaj już o tych dalekich podróżach, że jest coś takiego jak wokół Ziemi jakaś taka siatka, która powoduje to, że Ziemia jest pod jakąś tam kontrolą. Natomiast jeżeli wychodzimy poza tą siatkę, to jesteśmy w tej sferze kosmicznej i w tym momencie nas nie ograniczają żadne tak naprawdę prawa, decydujemy właściwie za siebie. Po tej drugiej stronie spotykamy również byty. Przynajmniej ja mam taką możliwość, że spotykam te dobre byty.
[13:08] - A wiesz co? Przepraszam, że ci przerwę, ale ta siatka, powiem ci, że to jest prawda z tą siatką, bo ona też mi się pokazała.
[13:16] - Tak. Wiesz co, to jest jeszcze takie coś, że na przykład ja to obserwuję, że na przykład jeżeli wracam z dalekiej podróży, to jest coś takiego, jakbyś zwalniasz przed Ziemią i przechodzisz przez takie warstwy, niewidzialne warstwy i na każdej warstwie jesteś w stanie się zamanifestować. To znaczy widzisz te struktury ciała, czyli są te różne ciała i najpierw jesteś po prostu świadomością, czyli myślą. Tak podróżujesz mentalnie. Później przechodzisz kolejną warstwę i na każdej warstwie zwracasz... Przepraszam, na każdej warstwie tak jakbyś przybierał inną formę i tak jakbyś się zagęszczał. Wręcz wchodzisz na siłę w tą Ziemię. I tutaj tak wygląda. Ja pamiętam jedną ze swoich podróży, kiedy wracałem na przykład, zatrzymałem się nad Ziemią, bo ja przeważnie w grupie podróżuję. Natomiast jeżeli już wchodzę takie naprawdę dalekie, to zawsze zostaję zostawiony sam.
Czyli po prostu ja w tym momencie kreuję, podejmuję decyzje, ale na te dalsze odległości to czasami mam podróżników i to takich podróżników, którzy wręcz sobie robią po prostu żarty ze mnie. Na przykład jeżeli wychodzę poza ciało, to gdy już całkowicie wyjdę, jestem już w tym kosmosie, poza tym systemem ziemskim, to na przykład często się nabijają ze mnie: „No co tak ci długo zeszło?” Na takiej zasadzie. Ale pamiętam jedną z takich podróży, kiedy zatrzymałem się przed samą Ziemią i było coś takiego, że to była jedna z takich podróży, gdzie na przykład zadałem pytanie: „Czy dalej chcesz wracać i bawić się w tą zabawę?”. I to było takie jedno dziwne pytanie, które dość długo się później zastanawiałem, co tam chodziło. Ale drugie pytanie było też, bo chciałem, że tak powiem, może nie rozpracować, ale po prostu dowiedzieć się tak naprawdę właśnie, czy po prostu jest jedna świadomość, czy jest też tylko właśnie tych kilka świadomości. I wtedy otrzymywałem odpowiedź, że właśnie to, co Piotr wcześniej mówił, że jest po prostu tak, jakby kilka, nie wiem, ras czy rodzajów tej świadomości. Jest dobra i ta zła świadomość, która po prostu robi sobie taki właśnie eksperyment. I na przykład została mi udzielona taka odpowiedź, że na Ziemi istnieje technologia i jest to ludzka technologia, która jest w 90% kontrolowana przez właśnie te wyższe sfery i brakuje im właśnie czegoś tam, czego nie mogą, że tak powiem, sfinalizować. Czyli ciągle im tam czegoś brakuje. No i tak à propos jeszcze to mogę powiedzieć to, że dzisiaj wezmę w debacie również dwa miesiące temu mi to zostało powiedziane, więc to nie była absolutnie żadna dla mnie nowość, że zostanę zaproszony.
To była tylko kwestia czasu, kiedy po prostu dostanę zaproszenie. Także tak to tutaj z mojej strony wygląda. Czy udzieliłem wystarczających?
[16:02] - A możesz nam powiedzieć o tej barierze? Bo to ciekawe, bo wiele osób zajmujących się ezoteryką szeroko pojętą oraz tą ezoteryczną ufologią wspomina o czymś takim, że Ziemia jest takim padołem łez naprawdę, bo już w średniowieczu zauważono taką rzecz, że człowiek znajduje się na tragicznej pozycji między zwierzętami a aniołami tak naprawdę. I cały czas nam się wydaje, że coś nas tutaj ogranicza. Mimo że postęp techniczny trwa, mimo że wszystko wydaje się być dobrze i fajnie, to cały czas ta ludzkość jakoś nie jest w stanie się wygramolić z tego wszystkiego. Jak ty się odnosisz do tej ciekawej koncepcji bariery, o której powiedziałeś i o którą zaraz zapytam Jasona?
[16:51] - To znaczy nie za bardzo wiem, jak to w taki sposób, bo dla mnie byłoby to łatwiej narysować na przykład. Natomiast jak to określić? Chodzi o to, że po prostu jest kilka warstw takich. Każdą tą warstwę, którą wlatujemy, bo trzeba pamiętać, że po kosmosie się poruszasz bardzo szybko. Czasami wręcz jest tak, że — oczywiście mówię tu ze swojego doświadczenia — czasami jest tak, że możesz się wręcz teleportować, czyli możesz być jednocześnie w jednym miejscu, ale też i w kilku miejscach. Ale jeżeli chodzi o tą sferę ziemską, zawsze jest tak, że jak lecisz z bardzo szybką prędkością, tworzysz taki tunel. Można sobie to wyobrazić na zasadzie tornada, jakbyś był w środku tornada. I to tornado, co najciekawsze, ono też błyska różnymi światłami, coś jakby wyładowania.
[17:39] - Tak, tak.
[17:43] - No nie ma problemu. W każdym razie lecisz takim czym i w momencie, kiedy... Inaczej: pojawia ci się w pewnym momencie jakieś takie okienko, światełko i tak jakbyś widział koniec tego tunelu i lecisz do tego końca tunelu i wylatujesz z tego tunelu. I w tym momencie przynajmniej u mnie się pojawia na przykład Ziemia, kiedy już wracam z takiej podróży i w tym momencie lecę, lecę. Jeszcze bym taki był rozpędzony. Czasami mam na przykład pomocnika jakiegoś, który mnie ciągnie za kark albo z tyłu na przykład na plecach mi siedzi, tak jakby on mnie pchał do przodu. Halo, halo.
[18:13] - Jesteśmy, jesteśmy.
[18:14] - Okej. I tak jakby mnie pchał do przodu i lecę tak jakby jeszcze z takim rozpędem i zaczynam zwalniać. Zaczyna mną szarpać i im bardziej właśnie bliżej się Ziemi, przybliżam do Ziemi, to po prostu coraz większe mam takie jakby szarpania.W pewnym momencie, gdy już powiedzmy do 30, 40 kilometrów izolorycznie mówię, zbliżam się, to w tym momencie już tak jakbym był w tej sferze. Ale przeważnie za każdym razem, kiedy się zbliżam przez tę warstwę przechodzę, to bardzo często widać jakieś wyładowania energetyczne, błyski, coś tego typu. Nie zawsze tak jest, ale często mam tak, że widzę dosłownie tak jak statek kosmiczny, który wlatuje w strefę ziemską i zaczyna się ten ogień palić od spodu. Bo to jest to tarcie atmosferyczne, coś podobnego też u mnie się zdarza.
[19:15] - Jason, jak sądzisz, czy podczas tych podróży w innych stanach świadomości rzeczywiście można zetknąć się z inną inteligencją, którą niektóre osoby mogą brać za przedstawicieli pozaziemian?
[19:32] - W ten sposób naprawdę jest kontakt na bardzo wysokim poziomie, zarówno jeżeli chodzi o poziom treści, które są przekazywane między mną a tymi istotami, jak i zarówno o częstotliwość tych spotkań. Powiem wam szczerze, oni przede wszystkim mają parę sposobów komunikacji z nami. Przede wszystkim robią na nas eksperymenty, na naszych ciałach energetycznych, astralnych. Często też możemy ich spotykać na ich statkach energetycznych. To, co mówił mój przedmówca przede wszystkim wyloty poza Ziemię. Również się spotykałem z tym, co mówił przedmówca.
[20:15] - I u mnie.
[20:17] - Przechodzenie ze stref do stref, gubienie ciał kolejnych i tak dalej. Teraz musimy się skupić na tym. Są tacy, którzy są tacy. Ciężko mi jest dokładnie powiedzieć, kto ma jakie zamiary w naszą stronę. Natomiast na pewno nie każdy jest dobry, ponieważ eksperymenty są często bardzo bolesne. Przynajmniej na mnie to, co robili. Odczuwałem to praktycznie tak, jakbym był w fizycznym ciele, a to było na ciele astralnym albo eterycznym. Przeprowadzane zabiegi były. W każdym razie na tym planie nefizycznym bardzo często się spotykamy i to jest bardzo częsty kontakt. Różnoraki i w ich laboratoriach, i gdzieś na przykład w kosmosie, czy w takich kopułach.
Też nie wiem, czy się spotkaliście z takimi kopułami naziemnymi.
[21:08] - Tak, byłem w takich kopułach.
[21:13] - Ale w każdym razie nie mamy co rozpaczać, bo naprawdę oczywiście jakieś grupy tych istot chcą trochę z nas skorzystać, trochę nas wykorzystać w tej całej sytuacji. Natomiast to nie jest na takim poziomie, żebyśmy się bali, że oni nas zabiją czy zniszczą. Po prostu coś od nas chcą zabrać, coś chcą od nas pozyskać, ale też są w stanie nam dużo dać. Jest rozkład tych istot na trzy części: na złe, neutralne i dobre. Bo i z Predatorami się spotykałem, i z Jaszczurami, i z Szarakami. Po prostu mam taki przedział wrażeń wszelakich. Chcą coś uzyskać, ale nie powiedziałbym, żeby oni byli w stanie nam zrobić jakąś poważną krzywdę. Chociażby dlatego, że tych, co najbardziej chcą szkodzić, jest najmniej. W ten sposób bym to powiedział.
[22:08] - Z panów rozważań wyłania się bardzo ciekawy wniosek, taki ogólny, że kontakt z inną inteligencją, co według większości ufologów dzieje się tylko na płaszczyźnie materialnej, że przylatuje człowieczek z kosmosu, uprowadza człowieczka z Ziemi, robi coś z nim i to koniec. Natomiast z waszych wypowiedzi wynika coś bardzo istotnego, bardzo ciekawego i nowatorskiego wręcz w naszych debatach, że kontakt nie tylko ogranicza się do tych sfer cielesnych, ale ogranicza się też do sfery, w której obcy mogą funkcjonować na co dzień, posiadając jakąś rozszerzoną formę świadomości, do której ludzie dostają się okazjonalnie, ewentualnie dostają się ludzie po odpowiednim treningu mentalnym. Ale poruszyłeś, Jason, bardzo ciekawą koncepcję związaną z tym, że te istoty czegoś od nas chcą. My zastanawialiśmy się w ciągu debat ufologicznych, szczególnie w tym sezonie. Rzeczywiście wygląda to tak, że tak zwani nieludźcy panowie Ziemi pasożytują tutaj, ale tak naprawdę nie dostrzegliśmy sfer bytu, sfer ich wpływu, gdzie mogliby te korzyści odnosić. Wydaje mi się i wydaje się też wielu, że tym istotom chodzi tak naprawdę o emocje albo coś w rodzaju sił, które są dla nas może niezauważalne, są niematerialne. I teraz pytanie, Jason, do ciebie i do innych panów za chwilę: czego oni tu szukają tak naprawdę? Dlaczego człowiek jest dla nich taki ważny? Jason?
[23:46] - Przede wszystkim chodzi o to, że oni naprawdę czerpią dużo z naszych emocji. Ja mam czasem wrażenie, że im te emocje są trochę obce. Oni jakoś to badają. Oni to sprawdzają i się zastanawiają nad tym. To jest dla mnie dziwne troszkę i niezrozumiałe. To nie znaczy, że oni są w opóźnieniu w rozwoju psychicznym czy emocjonalnym, ale dla nich to jest coś trochę nowego. Oni potrafią zrobić coś takiego, że wchodzą w głowę i na przykład dają ci instrukcję, co masz robić i badają twoje reakcje. Ale dla mnie jest jedna rzecz niezrozumiała. Oni myślą w inny sposób od nas. Nawet oni się od nas uczą i przez to chcą jakoś od nas uzyskać wiedzę.
To są istoty, które trochę inaczej myślą, które może coś trochę zatraciły albo też weszły na wyższy poziom.I po prostu zastanawiają się, co my myślimy. Oni potrafią dawać nam instrukcje. Oni potrafią nam w odpowiedniej częstotliwości szumy wywołać w głowie. Oni są trochę inni. Nie wiem, ile osób się do tego odniosło. Natomiast dla mnie oni bardzo lubią wywołać w nas poza ciałem skrajne emocje: strach, miłość, gniew, zawód i to jakoś badają, mierząc.
[25:08] - To może ja teraz bym coś powiedział, dobrze? Według mnie, ja bym się nie do końca zgodził tu z kolegą, ale po to jest właśnie debata, żebyśmy tutaj debatowali. Ja się raczej nie spotykam z takimi rzeczami jak strach poza. Wręcz przeciwnie, zawsze jestem przyjmowany w pozytywnym aspekcie. Ponieważ wiele razy miałem możliwość kontaktu, zresztą zrobiłem też audycję o channelingach i zawsze w takich kontaktach jest przedstawiana mi pewna forma, żebym do czegoś doszedł i w jakiś sposób, powiedzmy w 50, 60% jest mi to pokazywane, a resztę muszę ja do czegoś tam dojść. Jest takie coś, że przynajmniej ja mam z tych przekazów i zawsze jak spotykam, to właśnie spotykam tę przyjazną stronę mocy, że tak nazwę to. Zawsze jest szczególna uwaga kładziona w moich spotkaniach na ten aspekt, abym zwrócił się do siebie, abym patrzył w głąb siebie. Zawsze jest mi to przedstawiane, że jest bardzo potężna manipulacja na wielu płaszczyznach, poziomach, ale tak naprawdę źródłem jestem ja tutaj. Zawsze też tak mam, że na przykład jeżeli jakaś sytuacja jest mi przedstawiana, to na koniec zawsze i tak zostaję ja sam. Nie mam żadnych bytów przy sobie, nie czuję żadnej presji, żadnego nacisku i mam możliwość wyboru, że ja decyduję, czy ja pójdę tu, czy ja pójdę tam, czy ja zrobię to, czy ja zrobię tamto, czy ja polecę tam, czy ja polecę tam.
Zawsze w każdych takich przekazach jest mi to podkreślane wręcz nałogowo, żebym nie bał się, nie czuł strachu. A kiedy zawsze jakiś strach czuję czy coś, to żebym się zwrócił do swojego wnętrza, do swojej prawdziwej duszy. Ja to w ten sposób widzę. Dziękuję.
[27:08] - Dziękujemy. Rafale, jak sądzisz, czego oni od nas chcą? Czego te byty pływające w morzu rzeczywistości albo inaczej co te byty pływające w morzu rzeczywistości tak bardzo ciągnie do ludzi, że zdają się być bardzo zainteresowane tym, co czujemy, jakie są nasze emocje?
[27:29] - Ja tutaj odbieram kolegów, którzy przede mną podejmowali głos. Odbieram to jako bardzo negatywne konotacje, bo oboje koledzy uważają, że my jesteśmy tutaj uwięzieni, zniewoleni, a ktoś sprawuje nad nami totalną kontrolę.
[27:54] - Nie, Rafale, ja nie uważam, że jesteśmy. Jesteśmy w pewnym sensie zniewoleni, ale mamy tutaj możliwość wyjścia z tego.
[28:02] - Jest możliwość wyjścia. Ja też tak uważam, że jest możliwość wyjścia. Wydaje mi się, że w całej naszej dyskusji trzeba tutaj rozdzielić dwie kwestie, bo wydaje mi się, że albo rozmawiamy tutaj na tematy istot, które są bardziej rozwinięte od naszej cywilizacyjnie, technologicznie i fizycznie, które już osiągnęły ten poziom ewolucji, że potrafią zjednoczyć zarówno strefę materialną, jak i niematerialną, potrafią na tych dwóch płaszczyznach symultanicznie współdziałać ze sobą i określać swoją przyszłość. Albo rozmawiamy tutaj o istotach, które bezpośrednio są wokół Ziemi, które są tak zwanymi nadzorcami systemu życia ziemskiego. Bo właśnie tutaj troszeczkę nie rozumiem, dokąd zmierzamy. Rozmawiamy o tych istotach czy o po prostu tych szarakach czy o Marsjanach?
[28:58] - Już nie wiadomo, kto przyjdzie. W ten sposób ja bym to rozpatrywał. Rafał zwrócił uwagę na coś bardzo interesującego. Dzisiaj mówimy o, tak jak powiedziałem przed chwilą, można postrzegać UFO przez pryzmat kontaktu istoty z istotą, ale tak naprawdę większość tych incydentów to spotkanie inteligencji z inteligencją. Przy czym ta inteligencja druga, nieludzka jest często niematerialna albo ma taką formę, że my jej nie poznajemy. I Rafał zwrócił uwagę na coś bardzo ważnego. Albo jest to inteligencja, która zrosła się na poziomie mentalnym ze swoją sferą techniczną, albo jest to inteligencja na tak wysokim poziomie, albo świadomość raczej na tak wysokim poziomie, że wykracza i postrzeganie rzeczywistości jest szersze niż nasze, ma wgląd w inne sfery bytu. Dlatego też nam się wydaje czymś na pograniczu zjawy ducha a kosmity, bo takie przypadki są. Rafał, czy miałeś to na myśli?
[30:04] - Tak, po części mam na myśli tutaj dwojakie istoty. Te, które w świecie fizycznym koegzystują razem ze światem niefizycznym, niematerialnym i te istoty, które właśnie spotykamy po śmierci, które spotykamy po wyjściu poza ciało fizyczne. Konotacja jest właśnie taka tutaj po tym, o czym mówili koledzy, że te istoty, które właśnie spotykamy, są w gruncie rzeczy negatywne. Mają jakieś niecne zamiary wobec nas, czerpią coś w rodzaju emocji, nie dając niczego w zamian. Tutaj z tym się nie zgadzam.
[30:49] - Nie zazwyczaj, to jest różnie. Dobra, kontynuuj. Przepraszam.
[30:54] - Chcę powiedzieć, będę tutaj takim kontynuatorem i protegowanym tego, o czym pisał Robert Monroeee i cały Instytut Roberta Monroe, o czym mówi też Bruce Moen, bo idę właśnie tą drogą i wydaje mi się, że trzeba rozgraniczyć sprawę, czy my czujemy się ludźmi, czy my jesteśmy duszami, które w tej chwili są ludźmi. Posługujemy się ciałem fizycznym jak skafandrem, aby doświadczać fizycznego świata. Ale nie zapominajmy, że nie możemy utożsamiać się totalnie z byciem człowiekiem, bo jesteśmy czymś więcej niż człowiek. A to jest tylko pewien okres doświadczenia bycia człowiekiem, więc nie powinniśmy tak bardzo stawać w obronie w ogóle cywilizacji ludzkiej, utożsamiać się z nią aż tak bardzo, żeby bronić ją przed tym, co jest nieosiągalne dla niej samej. Moim zdaniem my wszyscy zyskujemy na tym, że jesteśmy tutaj, w tym systemie życia ziemskiego. Zarówno te istoty w sferze niefizycznej zyskują nasze doświadczenie, a my zyskujemy rozumienie tego, czym jesteśmy. Jeśli tu jesteśmy teraz jako ludzie, znaczy, że jesteśmy na takim poziomie, że nie zrozumiemy na przykład do końca, jakie są intencje tej inteligencji planującej, która trzyma pieczę na przykład nad całym systemem życia na Ziemi. Tak to rozumiem.
[32:37] - Leszku, co byś ty powiedział w tej gorącej dyskusji o tym, czego chcą? Trudno ich nazwać przybyszami, bo oni mogą być wszędzie. Ale o co chodzi tej inteligencji, która dla nas jest niewidoczna i która jest od nas wyższa, a którą my uznajemy, może niesłusznie, za kosmitów?
[32:57] - Raczej słusznie, bo to są dla nas kosmity, są z innego świata, tak że kosmitami możemy ich określić. A czego chcą? Czegoś, co tutaj zastają. Coś ich przyciąga. Jeśli przyjmiemy, że kontaktują się z nami w zasadzie zawsze, bo mamy przekazy najstarsze, tak jak sięga nasza pamięć, jak tylko możemy sięgnąć, to oni byli poprzez sferę duchową, poprzez szamaństwo i wszystkie kontakty, które przewijają się od samego początku i które w zasadzie kształtują nas. Staliśmy się człowiekiem dzięki w zasadzie światu duchowemu, który istniał od zawsze. Było to permanentną cząstką nas samych. I te istoty, jeśli są, to muszą być bardzo zainteresowane tym, żeby się z nami kontaktować. Może to być na zasadzie tego doświadczenia, że chcą sprawdzić, jak to jest, będąc niefizycznym, jak to się żyje w ciele fizycznym, tutaj, w takich realiach, jakie są, w jakich uwarunkowaniach mamy do czynienia, żyć. Cholera wie.
Jest to nasze gdybanie i ciężko powiedzieć jednoznacznie, czego oni tak naprawdę chcą.
[34:20] - Wiem, to zależy od sektorów, od grup. To jest bardzo ciężki temat.
[34:26] - Może to tyle.
[34:27] - No.
[34:29] - Panowie, w naszej rozmowie nie padło coś bardzo ważnego. Otóż niektórzy mogą mieć z naszych wypowiedzi małą burzę mózgów, bo mówimy o temacie, który rzeczywiście jest trudny do ujęcia z naszej perspektywy. Jak określilibyście miejsce pochodzenia tych inteligencji? Bo już powiedzieliśmy, że nie mówimy dzisiaj o obcych astronautach, którzy przylatują tutaj w swoich cudownych statkach. Mówimy o tej formie zjawiska UFO, która stoi gdzieś na pograniczu materialności i niematerialności, która bytuje sobie w czymś, co możemy nazwać inną rzeczywistością. Rafale, czy twoim zdaniem istoty zamieszkujące świat niewidzialny, mogące przybierać dowolną formę, mogące się kontaktować z ludźmi, czy to są rzeczywiście kosmici w astronautycznym wydaniu? Czy oni potrzebują podróży? Czy oni potrzebują podróżować, by znaleźć się na Ziemi? Jak określiłbyś ich pochodzenie? Czy to są mieszkańcy innego wymiaru, innej rzeczywistości, czy po prostu szerszej rzeczywistości, tej części naszej rzeczywistości, której my nie widzimy?
[35:44] - Tak jak tutaj wspomniał Jason, są pewne rodzaje istot, które spotykamy poza ciałem fizycznym. Jedne to są właśnie te fizyczne istoty, które mają gdzieś swoją cywilizację, ale osiągnęły ten próg ewolucyjnego rozwoju, że potrafią już współegzystować z tym swoim niefizycznym światem. Potrafią tutaj być niefizycznie, odwiedzać nas niefizycznie. Stąd właśnie te porwania przez tak zwanych szaraków i tak dalej. To wszystko dzieje się w sferze niefizycznej, stąd ta pamięć tych osób, które tego doświadczyły jako sen i tak dalej, po prostu zostały spreparowane w trakcie snu, po wyjściu z ciała fizycznego i tak dalej. Te istoty nad nami nie sprawują kontroli. One tylko wykorzystują świat niefizyczny w jakimś swoim celu. A te istoty, które po prostu sprawują kontrolę nad naszym światem. Trzeba powiedzieć, że my sami jesteśmy też kosmitami. To, o czym mówi Leszek, że oni są kosmitami.
Istoty niefizyczne są kosmitami. A więc, Leszku, kim my jesteśmy zatem, jeśli po śmierci fizycznej jako świadomość poruszamy się w świecie niefizycznym, porzucamy swoje ciałoTo wtedy nadal jesteśmy ludźmi. Jesteśmy tak uwiązani do bycia człowiekiem, że nigdy z tego nie zrezygnujemy. Czy jesteśmy też tymi gospodami, które przybierają dowolną formę, mają świadomość na różnych poziomach i te poziomy warunkują to, kim jesteśmy po śmierci. Jeśli chodzi o te istoty, które sprawują nad nami kontrolę, tak zwani nadzorcy. To określenie może się kojarzyć dosyć źle, bo już określa ich jako kogoś, kto sprawuje władzę. Ale mimo wszystko ten system musi działać. Musi dostarczać ten tak zwany lusz, czyli energię, która jest wytwarzana podczas życia ludzi na Ziemi. Czyli energia emocji, uczuć. Ona jest niezbędna gdzieś w niefizycznych światach, które istnieją tak samo, jak istnieje nasza niefizyczna strefa życia ziemskiego.
A gdybyś musiał określić? To jest trudno określić. Tak jak Kuby stwierdził, że są też dalekie podróże. Trzeba powiedzieć jedno: doświadczyć dalekiej podróży nie jest łatwo posiadając ciało fizyczne. Ciało fizyczne uniemożliwia dostrojenie się takiej częstotliwości, aby gdzieś poza sferę życia ziemskiego wyruszyć dalej. W moim przypadku takie podróże odbywają się za pomocą przewodnika, którego proszę o dostarczenie mnie do jakiegoś miejsca, które wyrażę w swojej intencji. Ale myślę, że takie podróże są trochę nierealne do innych światów.
[38:58] - Potwierdzam, też mając takie podróże. To chyba jest w pierwszej części „Czasu snów”, kiedyś opowiadałem. Właśnie znajdywałem się na takich obrzeżach, czyli to były już dyski. Widząc ten dysk przed sobą, również miałem obok siebie przewodnika. Kiedy spoglądałem w lewo za siebie, to widziałem, że była kolejna bąbla i tam przekały różne iskierki, jakby było przejście do kolejnej takiej sfery. Ale zawsze było coś takiego, że jakbym był na gumce, choćbym darł w tamtą stronę, to nie byłem w stanie tam po prostu iść. Zresztą ten przewodnik też mnie trzymał. Powiedział, że nie mogę teraz.
[39:42] - Wiesz, guma to jest już słynny motyw.
[39:45] - Nie, tej gumy nie widziałem, ja ją tylko poczułem.
[39:51] - Rafał, gdybyś sprecyzował tutaj jedną rzecz, która jest bardzo ważna. Czy twoim zdaniem istoty, które są spotykane, są przybyszami spoza naszej rzeczywistości? Czy raczej to wszystko jest osadzone w naszej rzeczywistości tylko w tej części, której nie dostrzegamy? Moim zdaniem to jest wszystko nasza rzeczywistość, która nas otacza. I te istoty są tak samo z nami związane od tych, powiedzmy, że czas istnieje, więc od milionów lat, odkąd istnieje Ziemia, są z nami tak samo, jak my jesteśmy z nimi. Oczywiście można powiedzieć też, że czas nie istnieje, więc de facto jesteśmy i w przeszłości, i w przyszłości jednocześnie. Wszystko dzieje się jednocześnie. To jest tak zwany symultaniczny czas. Jeśli chodzi ogólnie o to, jakie istoty tam spotykamy, możemy spotkać też po drugiej stronie istoty negatywne, które najczęściej są byłymi ludźmi, którzy byli po prostu źli i jeszcze nie trafili w odpowiedni obszar i wyrządzają krzywdę tym, którzy jeszcze istnieją na Ziemi jako ludzie. Straszą ich czy wpływają na fizyczną rzeczywistość, jeśli potrafią to robić.
Albo straszą tych, którzy wychodzą poza ciało, którzy mają w sobie jeszcze odruch strachu, którzy jeszcze go nie przezwyciężyli albo jeszcze nie opanowali do końca i wykorzystują ich właśnie w takich celach. A potem ktoś, kto właśnie czegoś takiego doświadcza, opowiada, że spotkał diabła, spotkał istotę, która na pewno nie jest z tego świata i tak dalej. Stąd biorą się przeróżne historie. Oczywiście istnieją też istoty na poziomie dużo wyższym niż istoty, które były ludźmi, tak zwane istoty demoniczne, które przeważnie nigdy ludźmi nie byli, a mają zamiary bardzo ciekawe. W sensie przejmowania, doświadczania naszego fizycznego świata, przejmując na przykład kontrolę nad danym fizycznym ciałem, tak zwane opętania. Z naszego punktu widzenia jest to coś złego. A z ich punktu widzenia trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że oni po prostu eksperymentują, nie zważając na to, co czuje królik doświadczalny. I tak to wygląda. Takie jest moje zdanie.
Dziękujemy.
[42:30] - Jeżeli bym mógł, pytanie do Rafała. Czy spotykał się z takimi sytuacjami, że jest na przykład przez kogoś atakowany i odczuwa to wręcz fizycznie, ale w momencie, kiedy sobie uświadomi albo miał tą świadomość, że tak naprawdę nie są w stanie nic im zrobić. Jak to wtedy u niego wyglądało? Nie wiem, czy dobrze sprecyzowałem pytanie.
[42:57] - Pytasz mnie, czy znałem takiego rodzaju paraliżu?
[43:03] - Nie. Chodzi mi o to, że na przykład idziesz sobie jakąś ulicą w poza i ktoś cię nagle atakuje. I wiadomo, że w pierwszym momencie to jest strach.Czy odczuwałeś wręcz fizyczny strach, czy miałeś świadomość tego, że on mi nic nie jest w stanie zrobić? Jak to u ciebie wygląda?
[43:22] - To jest tak, że wszystko zależy od rodzaju podróży, bo jeśli to jest OOBE, to wtedy to jest wszystko bardzo namacalne i odczuwalne, tak samo jak jest odczuwalny fizyczny świat. Na początku był strach. Strach wydaje mi się nieodłącznym etapem w ogóle uczenia się.
[43:44] - Bo tak, jak się strachu nie pozbędziesz, to dalej nie polecisz.
[43:47] - Wydaje mi się, że my się go nawet do końca nie pozbywamy, bo on czasami właśnie służy. On zawsze jest, tylko jest kontrola nad strachem i ona jest albo większa, albo mniejsza. I to, o czym ty mówisz, doświadczałem takich sytuacji, ale przeważnie potrafiłem w jakiś sposób ten strach skontrolować. Raczej nie miałem takich podróży, w których przez strach na przykład musiałem wrócić do ciała albo w jakiś sposób odebrać źle, negatywnie tamten świat. Ale przyznaję, że strach jest taką emocją, która wydaje mi się, że w niektórych rękach tych istot może zrobić wielkie przetrzebienie właśnie wśród podróżników niefizycznych, ponieważ potrafi sparaliżować, potrafi odebrać całkowicie świadomość myślenia i racjonalnego postępowania w świecie niefizycznym. Także strach to jest ich jedyna broń, którą mogą się posługiwać względem osób, które wychodzą poza ciało. Mówię tutaj o istotach, które mają jakieś negatywne zamiary. Nie mówię, że wszystkie i to są ułamki procentowe tych istot, które mają jakieś negatywne zamiary względem nas poza ciałem.
[45:06] - Czy zgodzisz się ze mną z takim stwierdzeniem, że tak naprawdę ten największy strach jest na początkach? Bo później, nie wiem jak wy panowie, ale na przykład ja rzadko kiedy spotykam jakieś negatywne emocje. Ja właściwie po tej drugiej stronie ciągle dostaję pomocną rękę.
[45:22] - Ja też.
[45:24] - I powiem dokładnie, nawet się cieszą. Ja przecież ile mam takich sytuacji, że na przykład lecę od punktu A do punktu B. Zresztą często jest tak w moich przypadkach, że na przykład kiedy lecę naprawdę daleko, to zanim dolecę do tego miejsca, to jest coś takiego jak perony przesiadkowe wręcz nazwałbym to, że lecę od punktu A do punktu B. Na przykład ląduję na jakiejś małej skałce czy coś. Jest tam taka na przykład mała chatka. Wychodzi tam dwóch, trzech pomocników. Oni mi biorą za pachy, lecimy dalej. Później znowu. Także to są naprawdę dalekie podróże. Ale w każdym razie na każdym kroku z tamtej strony ja mam pomoc wręcz.
Ale jeszcze wrócę do tego, co wcześniej, bo nie chciałem się tutaj panom wtrącać, bo bardzo mądre rzeczy mówicie. Ja też wszystkiego nie wiem. Ale wrócę jeszcze do tego wcześniejszego, bo na przykład ja miałem też takie sytuacje przedstawiane, że na przykład kiedyś wracałem z dalekiej podróży i też przedstawiona mi została Ziemia. I zatrzymałem się. Przepraszam. W każdym razie zmienił mi się wtedy ekran na przykład śnienia i widziałem na przykład, zresztą ja to określiłem w części pierwszej „Czasów snu”, ja nazwałem to „efekt motyla”. Czyli na przykład podróżując po tych dalekich ciemnościach, gdzie nie było żadnych gwiazd, kompletna, całkowita ciemność. Na przykład zawsze miałem gdzieś dwóch współtowarzyszy i to była już taka podróż nie energetyczna, nie wiem, duchowa, coś w tym sensie, ale w każdym razie wyglądało to w ten sposób, jakbym był po prostu tylko światłem i energią. Nie było żadnych wyładowań, kompletnie nic. I w momencie, kiedy wlatywałem w przestrzeń już na tym ekranie śnienia widziałem Ziemię, to właśnie te byty, które ze mną leciały, na przykład przedstawiałem im, że twoim celem jest podróż, jesteś podróżnikiem kosmicznym.
I to jest ta odpowiedź, o którą wcześniej pytał pan Piotr, gdzie po prostu zostało mi to jasno określone, że jestem świadomością, która podróżuje i na chwilkę się tylko zatrzymała w tej przestrzeni ziemskiej, aby właśnie zdobyć jakieś doświadczenie i tak dalej. Dziękuję.
[47:35] - A gdybyś miał określić, skąd te istoty pochodzą, to powiedziałbyś, że to jest inny wymiar, inna rzeczywistość czy nasza rzeczywistość tylko szersza?
[47:45] - Wiesz co? One mi się zawsze pojawiały. Czasami było to, że wychodziły na przykład z mgły, ale czasami były to na przykład głosy i stały na przykład za mną z prawej czy z lewej strony. Bo to czasami jest tak, że nie jest tylko jedna istota, tylko to jest kilka istot.
[48:01] - Drayton, jak ty definiujesz pochodzenie tych bytów? Czy jak mówiłem, oni pochodzą gdzieś spoza naszej rzeczywistości, czy po prostu to jest taki wielki ocean inteligencji, który sobie pływa, a nam się wydaje, że to my jesteśmy w nim największym wielorybem?
[48:21] - Przede wszystkim dla mnie to nie są inne planety, tylko dla mnie to są inne częstotliwości. Coś, czego my na co dzień nie widzimy, a sfery, w których one ciągle żyją, to są istoty, które żyją na innych częstotliwościach. My tego na co dzień nie widzimy, ale możemy oczywiście na przykład właśnie podczas OOBE.
[48:41] - Ja na to mówię po prostu dostrojenie się gałką radia. Jesteśmy taką jakby anteną, którą po prostu trzeba dostroić pokrętłem.
[48:48] - Dokładnie. A oni są tutaj ciągle. Oni bardziej podróżują między wymiarami, między częstotliwościami niż między planetami. My tego nie jesteśmy teraz w stanie zobaczyć dobrze.
[49:00] - Czy oni mają ciała, czy składają się z samej inteligencji?
[49:05] - Moim zdaniem mają też ciała, ale bazują, przynajmniej w przypadku tych wszystkich naszych spotkań
[49:13] - Głównie tych ciał niefizycznych. W ten sposób bym to ujął. Ale mają ciała fizyczne, jak najbardziej.
[49:19] - Leszku.
[49:20] - Ja jeszcze tutaj mogę napomnieć, bo też swego czasu miałem takie wizje, gdzie wlatywałem w pewne przestrzenie i znajdowałem się w laboratoriach. I w tych laboratoriach były umieszczone pewne kapsuły. I w tych kapsułach były energie w postaci chmur czy coś tego typu. Ja zrobiłem ten rysunek. U mnie jest również ten rysunek dostępny na stronie czasnu.com. I co ciekawe, dwa dni później bodajże chyba na Porozmawiajmy TV też rozmawiam i tam występowała Beata Waszczykowska, która również mówiła o dokładnie takich samych maszynach. Także przypadek? Nie wiem. Dziękuję.
[49:57] - Czyli twoim zdaniem to, czego doświadczyłeś, mogło być jakąś formą abdukcji i mogło być spokrewnione z tym, czego doświadczają pewnie tysiące innych osób spotykających szaraki i mówiących o implantach. Tylko że oni może nie wiedzą tego, że potrafią podróżować poza ciało.
[50:16] - Ja się tutaj odniosłem do wypowiedzi Jasona, który wcześniej mówił, że niektóre są istotami fizycznymi. To jest prawda, ale po prostu mając określoną technologię, czyli na przykład w postaci tych kapsuł, potrafią jakoś skondensować się po prostu, że podróżują właśnie też niefizycznie.
[50:40] - Leszku, a jak ty się do tego odniesiesz? Gdzie byś szukał korzeni tych inteligencji spotykanych w czasie zmienionych stanów świadomości?
[50:48] - Jesteśmy połączeni ze światem, który określamy nadświadomym i podświadomym. Podświadomy może być reprezentowany przez zaświaty, te odwieczne podziemne sfery. Jest świat, w którym jesteśmy teraz obecnie. To jest ta mafia, która nas otacza, która nam się jawi, która jest realna, rzeczywista, jedna jedyna słuszna i jest to coś nad nami, co jest przyciągającym światłem, które zawsze będzie pobudzało do działania. Są to takie trzy poziomy, które od zawsze się przenikały. Jesteśmy istotkami, które zamieszkują środek. Ten środek na pewno jest ciekawym miejscem, w którym można uczynić wiele. Jest to taki tygiel, w którym można ugotować smaczną zupkę. Te minusy, które są, są nam w zasadzie narzucone. Jesteśmy istotkami zniewolonymi, niestety.
Czy to przez współmieszkańców tej planety, czy też nadzorców, którzy szczególną troską nas otaczają. Ciężko tutaj się wypowiedzieć, skąd oni przybywają. Na pewno skądś przybyli. Podobno żyliśmy kiedyś w takim sielskim nastroju z Ziemią współżyjąc. Był to ten okres złoty, kiedy byliśmy częścią prawdziwą natury, kiedy potrafiliśmy rozmawiać z roślinami, ze zwierzętami. Później pojawili się bogowie, właśnie ci nadzorcy, którzy nas zmienili w jakiś sposób. I od tamtej pory wiedziemy ten żywot takich hybryd, które są zawieszone między tym, co tutaj mieliśmy w tym świecie złotym, anielskim i tym, co przyleciało do nas. Chcę ich poszukiwać wszędzie dookoła. A do Rafała. Uważam tak jak ty, że jesteśmy tutaj w tej powłoce nie jako ludzie, tylko jako istoty.
Jesteśmy w tej chwili ludźmi, bo akurat mamy możliwość doświadczać tych realiów w taki sposób. Cieszymy się z tego i korzystajmy. Dziękuję bardzo.
[53:13] - Dziękujemy. Przejdźmy do chyba, z mojej perspektywy, najciekawszego pytania w dzisiejszej audycji odnośnie waszych osobistych doznań i spotkań z innymi inteligencjami, z przedstawicielami innych inteligencji w zmienionych stanach świadomości. Rafał tutaj już napomniał o Ingo Swannie, czyli słynnym psychotroniku dysponującym zdolnością widzenia na odległość, który był też tak zwanym psi-szpiegiem. Był wykorzystywany przez służby specjalne do tego, żeby podglądać Rosjan na przykład co sobie tam gdzieś budują. On twierdził, że jest w stanie wprowadzić się w inny stan umysłu, świadomości i wyeksportować swoją świadomość gdzieś tam do Związku Radzieckiego. Ale kiedyś zrobiono ciekawy eksperyment i wyeksportowano świadomość Ingo Swanna do wnętrza UFO. I to, co on zobaczył, to go troszeczkę zaskoczyło, bo spotkał tam rzeczywiście jakąś istotę. Ale główną rzeczą, która tam się pojawiła, to była olbrzymia blokada, że on w zasadzie nie mógł przeniknąć swoim umysłem poza pewną granicę, tak jakby tam była umyślnie postawiona pewna bariera sugerująca, że ludzie jednak poza pewne rejony nie powinni się zapuszczać. Jason, czy ty podczas swoich podróży zetknąłeś się z przedstawicielami takich innych inteligencji? Już niezależnie od tego, jak je definiujemy.
[54:40] - Oczywiście, że tak. Notorycznie. I w jakichś laboratoriach, i jakieś badania robili na mnie, i poza ziemską sferą, i w takich miejscach nasłonecznionych, gdzie było białe niebo, plaże, klify, domki takie białe. Wszędzie ich spotykałem notorycznie. I naprawdę oni wykorzystują to, że my to potrafimy i oni właśnie przez to chcą z nami wejść w kontakt. I oni wiedzą, że tak jak dla nich to kiedyś była droga do rozwoju, tak jest teraz dla nas. Oni chcą trochę pomóc. Ale kontaktują się strasznie mocno, bardzo mocno.Miałem wrażenie, że częściej się z nimi spotykam niż z przewodnikami albo ze znajomymi. Tak że słuchajcie, uważajcie, bardzo często można się z nimi spotkać.
[55:38] - Czyli sugerujesz, że OOBE może być taką formą kontaktu, do której nie potrzebujesz języka?
[55:50] - Ja bym nazwał to kanał. Jedna z metod kanałów umożliwiających wyjścia poza.
[55:56] - Jason, dokończysz jeszcze?
[55:59] - Przede wszystkim naprawdę można przez ten kanał się z nimi dogadać, można z nimi porozmawiać, tylko nie można panikować. Nie można emocjom dawać wodzy, żeby nie było tak, że my spanikujemy. Trzeba na spokojnie z nimi pogadać, bo naprawdę mają wiele do powiedzenia.
[56:18] - To znaczy widziałeś je? Widziałeś na przykład jak wyglądają?
[56:21] - Powiem, że tak. Byli i szaraki i byli jeszcze ludzie i zjadanie i jakieś takie formy, których nie jestem w stanie opisać. Słuchajcie, tył wężowy, głowa kobiety i takie bardzo jedyne ciała, ale takie wężowe. To też kiedyś widziałem.
[56:41] - Czy ja mogę zadać pytanie do ciebie, Jason jeden? Czy jeżeli widzisz takich szaraków, czy oni przybierają zawsze pełną formę, czy zawsze są jakieś zniekształcenia w twoim przypadku?
[56:52] - Nie, żadnych zniekształceń.
[56:54] - Chodzi mi bardziej o to, czy na przykład zawsze widzisz ogon albo na przykład nogi czy oczy. Tego typu rzeczy.
[57:00] - Powiem, że tak.
[57:01] - Chodzi o dostrojenie po prostu. Czy zawsze się dobrze dostrajają?
[57:04] - Zawsze widzę pełną formę albo po prostu ich czuję i ich nie widzę. A jak już widzę to pełną formę. Albo cały szarak, albo taki wąs z ogonem. Bo ty widzisz jakoś inaczej?
[57:17] - U mnie właśnie nie zawsze jest. Ja właśnie, że tak powiem, poznaję właśnie po tym niepełnym dostrojeniu, że to jest maska po prostu. Bo wiadomo, że maski są. Czy oni zakładają sobie maski?
[57:29] - No właśnie, Jubi bardzo ważną rzecz poruszyłeś tutaj. Maski. Czy to, co widzicie, może być jakimś rodzajem mimikry?
[57:40] - Oczywiście.
[57:42] - Ja na przykład od tego czasu zacząłem głośno mówić, że tak naprawdę ci wszyscy przewodnicy nie są... To jest ciężko do rozróżnienia. Trzeba by było długo rozmawiać. Bo na przykład u mnie się taki mój przewodnik pojawia i na przykład często jest tak, że on ma sześć czy siedem, czy nawet osiem masek czy 10 masek, które po prostu się ciągle zmieniają.
[58:07] - Z każdego miejsca.
[58:10] - Tak. Ale wtedy, kiedy właśnie te maski mi się zmieniają, to najczęściej ja właśnie mam takie przekazy kanałowe, te channelingi. Właśnie o to mi chodziło w tym pytaniu. Czy się dostrajają? U mnie się na przykład nie dostraja. Przepraszam, się w ogóle wtrąciłem w rozmowę. Może inaczej. Jason, niech skończę, a będę później kontynuował, dobrze?
[58:30] - O jezu! Cześć.
[58:39] - Chyba się nam impreza szykuje.
[58:41] - Tak. Jubi, a jakbyś miał opowiedzieć o takim doświadczeniu swoim, które wywarło na tobie największe wrażenie, związanym z tym kontaktem, powiedzmy innym.
[58:55] - Dobra, tutaj widziałem było też pytanie o jakichś eksperymentach z wykorzystaniem OOBE-em, postrzegania poza ciałowego lub innych stanów świadomości, których celem było skontaktowanie się z obcymi, niematerialnymi bytami. Do swojego doświadczenia, które na obecną chwilę pamiętam. Miałem pewnego czasu taką wizję, gdzie była jakaś inwazja, takie zombiaki czy coś tego typu na ziemi. No i wiedziałem jakieś podziemia, miałem jakiegoś współtowarzysza. Stanęliśmy w takim laboratorium. To były dwa pomieszczenia. W jednym pomieszczeniu było łóżko szpitalne, a w drugim pomieszczeniu były fiolki, nie fiolki, różne substancje i tak dalej. I w pewnym momencie patrzyłem na tego swojego współtowarzysza i on w pewnym momencie zaczął się trząść, skóra mu zaczęła fałdować i robaki miał pod skórą czy coś takiego. Podał mi taką maść, taką zielonkawą maść i poprosił mnie, żebym go posmarował tą maścią, bo będzie miał problem, bo gdzieś ma jakiegoś intruza w sobie, który przejmie nad nim kontrolę. Coś tego typu.
Słuchajcie, ja go posmarowałem, ale coś mu to nie pomagało i zacząłem się go pytać, czy to raz wystarczy, może drugi raz go natrę tą maścią i tak dalej. I on mówi, że powinno wystarczyć. Zazwyczaj wystarcza jedna taka dawka. Ale czasami trzeba dwie nałożyć. Ja go wtedy położyłem na takim łóżku szpitalnym, on sobie tam leżał, a ja wyszedłem z tego pomieszczenia, zacząłem obserwować to całe pomieszczenie. I w pewnym momencie zobaczyłem, że gościu dostaje drgawek. Podeszłem do niego, dostałem tak jakby takiego, nie wiem, przepiknięcia czy coś tego typu. Tak że go wtedy nie było na tym łóżku. Odwróciłem się, patrzę, on stoi na wprost mnie. I oczy miał takie pionowe, żółtawe, jak te gary.
A co ciekawe, nie był całkowicie zmaterializowany, to znaczy poniżej kolan, gdzieś mniej więcej do połowy. Stóp w ogóle nie było widać, ręce też nie były w pełni uformowane. I po prostu zaczął, tak jakby mnie chciał zahipnotyzować. I w pewnym momencie ja się tam do jakiegoś stopnia dałem zhipnotyzować, ale w pewnym momencie poczułem tak na ciele, taki impuls energetyczny czy coś tego typu. Tak jakby uderzyło w moje serce i serce nagle zrobiło się takie ciepłe. Ciepła energia się zrobiła. Ja tak jakbym dostał takiego turbo doładowania czy coś tego typu i podniosłem rękę do przodu i tak jak ludzie mają stygmaty na dłoniach, z mojej ręki jakby wyszła takaPromień światła, który uderzył go w tak zwane trzecie oko i w tym momencie gościu dostał drgawek. On był w kapturze jeszcze i dostał drgawek i zaczął się cały trząść i w pewnym momencie z jego ucha wyszedł taki mały robaczek. Spłynął centralnie. Gościu jeszcze stał, stał i w pewnym momencie te drgawki przestały i przestawił się, przemienił się w inną istotę.
Miał już wtedy oczy niebieskie. Ja wtedy popatrzyłem na niego telepatycznie i poczułem komunikację z nią, pełną więź. I było tak, że zebrałem się do takiego jakby susa i w to trzecie jego oko wleciałem i się w tym momencie wybudziłem. To jeden z takich kontaktów, który miałem dwa lata temu, może trzy.
[01:02:36] - Leszku?
[01:02:37] - Ja nie mam takiego bogatego doświadczenia z kontaktami z obcymi cywilizacjami, także ciężko mi tutaj cokolwiek powiedzieć. Może niech koledzy-
[01:02:47] - Ale czy twoim zdaniem osoby, które czegoś takiego doświadczają, mogą nawiązywać ten upragniony kontakt z inną inteligencją tylko na poziomie, którego w zasadzie nikt nie bierze w świecie naukowym pod rozwagę?
[01:03:02] - Kontakty zawsze istniały. Ci wielcy naukowcy niejednokrotnie z czasem przyznawali, że jednak te wielkie myśli, te wielkie osiągnięcia czasami były poprzez te podszepty innych wymiarów, tych przekazów wszelkiego rodzaju. Niejednokrotnie pod koniec życia naukowiec przyznaje się, że istotne rzeczy, nad którymi się tak głowił, na którym się tak skupiał przez długi okres, nie mógł przeskoczyć, były właśnie poprzez ten podszept innych cywilizacji można było powiedzieć, bo niejednokrotnie są określane jako jakieś konsylia naukowe, które po drugiej stronie stały i podszepnęły rozwiązanie. Na pewno mamy kontakt z czymś, co wykracza poza nasze rozumienie i korzystamy z tego. Korzystaliśmy przez wszystkie swoje etapy rozwoju i pewnie korzystać jeszcze będziemy, chociaż bardzo szczelnie cywilizacja nasza odpycha nas od tej sfery takiej niedopowiedzianej. Zresztą może być to związane z tymi układami, które istnieją, że Kościół, czyli instytucja, nakłada taką pieczęć na to, trzyma to w swojej gestii. Państwo świeckie zarabia z tą instytucją duże pieniądze. Także to jest rączka w rączkę. Rząd światowy prowadzi nas.
[01:04:33] - Ja tutaj jeszcze może napomnę, bo na przykład kiedyś swego czasu miałem taką wizję, że na wszystkich kontynentach, bo to obserwowałem na wszystkich kontynentach i były połączone autostrady świetlne. Dopiero sobie później zdałem sprawę i też zostało mi to w jakiś sposób przedstawione już w innej wizji, że właśnie te wszystkie kościoły znajdują się na tych autostradach. To nie jest chyba jakiś przypadek, bo wiemy już z różnych opisów relacji, że są takie centra energetyczne, które są połączone takimi liniami. Tylko tak chciałem napomnieć.
[01:05:15] - Zaraz wrócimy do tej kwestii, ale najpierw zapytam Rafała, czy on podczas swoich doświadczeń zetknął się z przedstawicielami innej inteligencji albo inaczej nieziemskiej inteligencji, czyli takimi, którzy nigdy nie byli ludźmi, a mogli pochodzić z innej ziemi?
[01:05:36] - Jeszcze tylko wrócę do tego, co powiedział Leszek, bo powiedział bardzo ciekawą i fajną rzecz. Dziękuję ci Leszku za to, że to powiedziałeś, bo powiedziałeś, że ewolucja zachodzi poprzez informacje płynące spoza jako myśli. Na przykład myśli pojawiające się u osób, które są akurat jakimiś naukowcami, politykami czy istotami ludzkimi, które mają jakiś wpływ na rozwój, że tak powiem, ukierunkowanie myśli cywilizacji ludzkiej. Zgadzam się z tym całkowicie. Ewolucja ludzkiej cywilizacji zachodzi właśnie przy udziale i przy określonym kierunku istot, które nadzorują system życia ziemskiego. To jest fakt. A jeśli chodzi o spotkanie moje z istotami, które są inteligentne, a które nie pochodzą z systemu naszego życia ziemskiego, to będąc na warsztatach Bruce'a Moena dwa razy spotkałem tam istoty szare, czyli tych tak zwanych szaraków. Akurat coś tam sprawdzali, coś próbowali ogarnąć czy w jakiś sposób przeprowadzić jakiś eksperyment. Był to taki rodzaj ich obserwacji tego, co zachodzi na tych warsztatach. Nie wiem dlaczego, ale zaraz po tym, jak ich zobaczyłem, odniosłem wrażenie, że powinienem ich przegonić i uderzyłem w nich mocą takiej czystej energii miłości, co kompletnie ich rozbiło.
I właściwie jeszcze następnego dnia też się pojawili, ale jak mnie zobaczyli, to zaczęli uciekać. Także to spotkania związane z jakimś wydarzeniem tutaj w moim życiu, w fizycznej rzeczywistości. A jeśli chodzi oJeśli chodzi o spotkania istot pozaziemskich, innych cywilizacji, to poza ciałem mam miejsce, które nazywam moim miejscem. To jest miejsce w strefie nie fizycznej, w którym jest mój start. To jest miejsce, do którego udaję się w podróży mentalnej, z którego startuję. Tam zawsze spotykam się z przewodnikiem, tam przewodnik zawsze przychodzi po mnie i dopiero stamtąd idziemy na eskapady. Powiedzmy, że skontaktować się z kimś zmarłym czy sprawdzić sprawę, która mnie ciekawi. Odkryłem w tym moim miejscu dziurę. To jest taka dziura jak te dziury w ziemi, które są czasami pokazywane w programach dokumentalnych, gdzie woda spływa do środka. To miejsce w moim miejscu jest taką dziurą, tylko nie ma tam wody, a jest przestrzeń.
Widzę gwiazdy za tą dziurą, przestrzeń kosmiczną. Ilekroć lecę w tą dziurę, ląduję zawsze w jakiejś przestrzeni kosmicznej i często spotykam tam różne statki kosmiczne, w których są różne istoty o różnych wyglądach. Wygląd często jest taki, jak nam podpowiada interpretator. Trudno mi powiedzieć, czy na 100% te istoty tak wyglądają, jak ja je odbieram, bo wiadomo, że nasz umysł ubiera to, co widzimy w poza we wszystko to, co może ubrać z naszego ludzkiego doświadczenia. Jak one w rzeczywistości wyglądają nie wiem, ale w każdym razie te istoty podróżują w celach badawczych po kosmosie, sprawdzają niektóre rzeczy, które akurat je w danej sytuacji interesują. Nie zauważyłem istot, które byłyby negatywne albo które prowadziłyby wojnę galaktyczną czy coś w tym rodzaju. Ogólnie widzę, że tam z nimi impreza jakaś.
[01:09:56] - Proszę nie pić na antenie. Taki żart.
[01:10:02] - Bardzo napij się wody.
[01:10:03] - Bardzo mnie to teraz rozbawiło i muszę się troszeczkę pośmiać w samotności.
[01:10:11] - Rafale, jeżeli będziesz się wyśmiewał, to ja ci zadam pytanie. Poruszyłeś bardzo ważną kwestię. To muzyka teraz?
[01:10:23] - Wąż z ogonem.
[01:10:30] - Powiedziałeś, że to, jak postrzegana jest tamta rzeczywistość, zależy od naszego doświadczenia tutaj. Juli wspominała o maskach. Czy możliwe jest, że formy, które te istoty przybierają, to tylko, nie chcę powiedzieć maska, ale swego rodzaju symbolika. Innymi słowy, nie musi to być prawdziwe.
[01:10:52] - Nie musi to być prawdziwe, ale jeśli każdy, kto spotyka po tamtej stronie istotę, która przypomina w jakiś sposób stereotypowego szaraka, jest to forma weryfikacji, że rzeczywiście te istoty muszą w jakiś sposób do tego szaraka być podobne, skoro tyle osób widzi je w takiej formie. Tak mi się wydaje. Świat poza, rzeczywistość poza ciałem. Uważam, że dużo ważniejsze jest to, jak odczuwamy to przez pryzmat uczuć, przez pryzmat tego, co słyszymy albo w jaki sposób otrzymujemy informacje, przez pryzmat tych informacji, które otrzymujemy, niż przez to, co widzimy. Bo to, co widzimy tam, to jest w książkach na temat na przykład zdalnego widzenia bardzo dobrze rozpisane i opisane, że wszystko jest ubrane przez naszego interpretatora, który czerpie to, w co może ubierać, z doświadczenia życia ludzkiego. Czyli poszukuje najbardziej odpowiednich rzeczy, które najbardziej mu przypominają daną rzecz, którą widzi w poza i ubierają w tą daną rzecz. Dlatego tak często na przykład jak kontakt następuje z kimś zmarłym, często ten wygląd nie jest w 100% identyczny z wyglądem, jaki dana osoba miała za życia. Tak to wygląda, jeśli chodzi o sprawę widzenia w poza. Warto też nie mieć wszystkich przekonań religijnych, politycznych i nawet można powiedzieć, że przekonań dotyczących UFO, bo wtedy czyściej widzimy to, co tam jest. Bez tych wszystkich otoczek, w które wierzymy.
To też jest dosyć specyficzne.
[01:12:48] - Też zgodzę się z tym, że jesteśmy obserwatorem tak naprawdę. Natomiast w momencie, kiedy musimy jakąś decyzję podjąć, musimy czegoś doświadczyć, wtedy wchodzimy w ciało, które możemy sobie wykreować albo zostanie nam to przedstawione. Ja też bym tak to widział. A co jeszcze do tego wcześniejszego? Piotr wspominał o istotach. W moim przypadku jest tak, że jeżeli się wybieram w daleką podróż, a takie dalekie podróże to nie jest codzienność, ona się odbywa raz na dwa, trzy miesiące, taka naprawdę konkretna, daleka podróż, to zawsze od Ziemi do sfery kosmicznej, gdzie jestem już w kosmosie, towarzyszy mi istotaKtóra ma kształt gadoidalny i jest to piękna istota, przynajmniej ja ją tak odbieram i nigdy nie czuję lęku, strachu do tej istoty. Jest ona płci żeńskiej. Natomiast w momencie, kiedy przekroczę właśnie tę barierę, tę warstwę, o której wcześniej mówiliśmy, gdy już jestem sam, to właśnie spotykam kosmicznych braci. Ja na to tak mówię. Podróżników kosmicznych, z którymi na przykład gdzieś lecę albo gdzieś mnie podrzucają, ale zawsze później, na koniec zostaję sam.
Ja podejmuję decyzje. To tak tylko nawiązuję do tego wcześniejszego fragmentu.
[01:14:14] - Wspomniałeś tutaj, Jubi, o takiej koncepcji otrzymywania jakichś informacji z tej drugiej strony. I teraz pytanie, czy podczas tych podróży, podczas spotkań z tymi istotami, które są przedstawicielami nieludzkiej inteligencji, można odebrać od nich jakieś informacje? Na przykład o losie Ziemi, o tym, co jest dla nas najważniejsze. Czy odebrałeś kiedyś coś takiego?
[01:14:44] - Tak, są to pakiety informacji, bo to nie jest tak, że ciągle to napływa. Dostaje się pewien pakiet informacyjny. Albo inaczej, dostaję na przykład jakieś pakiety informacyjne i podejmuję decyzję: „OK, dobra, to w tym wyjściu w takim razie idę tym kierunkiem”. I na przykład najczęściej, kiedy obserwuję Ziemię i statki kosmiczne, które stoją nad nią i obserwują, bo to też ciekawe, jest na każdych płaszczyznach. Są większe te statki. Im bliżej Ziemi są takie mniejsze jednostki, a przechodząc przez kolejną płaszczyznę, są większe. Ale zawsze, kiedy czegoś się chciałem dowiedzieć, to zawsze zwracałem się w kierunku tak zwanych Kronik Akaszy. U mnie to jest najczęściej przedstawiane jako biblioteka. Idę sobie takim długim korytarzem, widzę światełko, podchodzę do tego korytarza i żółtawe światło. Przechodzę przez to światło, wchodzę do środka i najczęściej jestem obserwatorem w tym wypadku.
Na przykład podchodzę do jakichś ksiąg. Właściwie to jestem kierowany. To nie jest tak, że sobie oglądam jakąkolwiek książkę, tylko wiem, że muszę na przykład tą i tą konkretną książkę, ale zawsze ktoś tam w rogu stoi i obserwuje mnie. Takie pakiety informacyjne dostaję i wtedy na przykład jak mam jakieś zagadnienia, albo jakbym się chciał czegoś dowiedzieć, to właśnie w takich miejscach dostaję takie informacje.
[01:16:18] - Czy tam były jakieś konkrety? Powiedzmy sobie szczerze. Mówisz o czymś w rodzaju trochę innego channelingu. Channeling to jest coś, co jest spotykane w ufologii bardzo często. Ty to odbierasz w sposób bezpośredni. Innymi słowy, jakbyś wiedział, skąd to pochodzi. Ale czy tam zdarzyły się jakieś informacje na temat na przykład przyszłości naszej planety?
[01:16:40] - Na temat przyszłości to były inne sytuacje. Na przykład były takie sytuacje, że leciałem w kosmosie i widziałem takie jakby wstęgi energetyczne, chmury w różnych kolorach. Najczęściej są to złotwawe kolory, ale też czasami srebrne, w które wlatywałem, jakbym przechodził przez lustro w pewnym sensie. Wchodziłem głową i byłem w stanie obserwować na przykład siebie z przyszłości albo mogłem obserwować siebie w trzech, czterech, pięciu miejscach naraz i takich stanów doświadczanych. Ale to już nie były biblioteki, tylko to były właśnie jakieś takie wstęgi informacyjne objawiające się w formie jakichś takich mgieł, coś tego typu.
[01:17:26] - Rafale, czy ty kiedykolwiek spotkałeś się z takim właśnie zjawiskiem jak przekaz informacyjny? Jak tłumaczyłem przed chwilą, to jest powszechne zarówno wśród osób, które twierdzą, że padły ofiarą prowadzenia, jak i osób, które spotkały kosmitę. One zawsze po pewnym czasie otrzymują takie, jak powiedział Jubi, pakiety informacji, w których najczęściej podkreślane są takie zasadnicze bardzo kwestie jak przyszłość Ziemi, sens ochrony przyrody i tak dalej. Jak podchodzisz do tego tematu? Jak to wygląda w świetle twoich podróży?
[01:18:02] - Tak, jeśli chodzi o przekazy dotyczące przyszłości ludzkości i przyszłości Ziemi, to tutaj otrzymuję jednoznaczny przekaz dotyczący kolei rzeczy, które będą miały miejsce na Ziemi. Z punktu widzenia ludzkości i powiedzmy, że z punktu widzenia życia samego w sobie nie jest to przekaz jakiś bardzo przyjemny, bo dotyczy to bardzo dużego ograniczenia populacji na Ziemi i upadku ekosystemu, a ewolucja, tak zwane to wielkie wydarzenie, które rozpocznie, ukierunkuje naszą cywilizację w rozwoju zrównoważonego i rozwoju duchowego i technologicznego, nastąpi dopiero po tym wydarzeniu, po upadku tej cywilizacji. Niestety tak to wygląda. Widziałem, miałem taki przekaz, chyba już wspominałem nawet na antenie o tym przekazie. W wieku XXIII już ludzkość jest zupełnie na innym poziomie i zachodzą tam kontakty z fizycznymi cywilizacjami nieziemskimi, a co ważne, to ludzkość już w ogóle nie pamięta jakichś kwestii historycznych. Takie sprawy, historia, polityka i tak dalej nie są dla niej aż tak istotne i jest zjednoczona jako jedna całość. Także to jest właśnie już ten etap, który nastąpi po upadku tego, co jest teraz. Niestety, ale ciągły konsumpcjonizm, to, do czego zmierza ludzkość, nie prowadzi do niczego dobrego. Już tu też wspominał chyba któryś z nas, że niby zachodzi na Ziemi rozwój technologiczny. Moim zdaniem ten rozwój jest na jednym poziomie w tej chwili.
My się nie rozwijamy tak naprawdę technologicznie.Zatrzymaliśmy się na poziomie tylko i wyłącznie takim, ażeby móc konsumować. Już dawno wydaje mi się, że niektórzy ludzie opracowali pewne systemy, które mogłyby na przykład pozwolić odrzucić w ogóle kwestię pieniędzy albo energii dla wszystkich. Nie jest to rozwijane świadomie przez tych, którzy w tej chwili mają władzę na Ziemi i nie chcą tej władzy oddać. To w konsekwencji doprowadzi do upadku, do obniżenia właśnie tej populacji i wtedy dopiero nastąpi ten zwrot. Takie jest moje zdanie, taki jest też przekaz, jaki otrzymywałem.
[01:20:45] - Leszku, czy twoim zdaniem z tej drugiej strony rzeczywiście można odbierać przekazy mogące mieć wpływ na los naszej planety? Czy też trzeba czasami uważać, słuchając tych inteligencji spotykanych na planie astralnym?
[01:21:07] - Na pewno możemy skorzystać z tego, że będziemy słuchać uważnie tego, co do nas płynie. Jest to głos, który niejednokrotnie wykazał, że słusznie czynił ostrzegając nas. Koleje losu nasze były niejednokrotnie usiane objawieniami, wielkimi odezwami różnych wieszczek, które mówiły nam, że nie powinniśmy kroczyć tą drogą, którą kroczymy. W tej chwili mamy również tego przykłady. Jest wiele głosów, które wieszczą nam upadek. W zasadzie odczuwamy jako ludzie tę presję, która się zbliża. Badania Forsarów w Berlinie wykazały, że wydarzenia, które są bardzo mocne, oddziałują w drugą stronę, czyli jasnowidzenie jest odczuwalne. Jeśli duże wydarzenie, a zanosi się, że może być to duże wydarzenie, to będzie duża fala, która będzie niosła się wstecz i my tę falę już odbieramy. Im bardziej sensoryczny człowiek, czyli wyczulony na tego rodzaju zmysły, będzie odbierał szybciej niż ten, który jest bardziej uodporniony na nie. Także głosy, które płyną do nas były, są i pewnie będą jeszcze.
Będą te głosy nadzorców i będą te głosy przychylnych nam osób, które będą nam podszeptywały, że coś należałoby robić. A tutaj odnosząc się do głosu jednego z dyskutantów: jesteśmy trzymani za mordy bardzo mocno. Starają się nas stłamsić na wielu poziomach. Na wielu przykładach możemy powiedzieć, że jesteśmy utrzymywani w takim dziwnym stanie, w stanie uciśnienia, abyśmy się przebudzić jak najszybciej. Dziękuję.
[01:23:00] - Dziękujemy. Jason, a ty w czasie swoich podróży odebrałeś jakieś ostrzeżenia?
[01:23:07] - Oczywiście, że tak. Zawsze coś interesuje, wiecie.
[01:23:12] - Nas interesuje to, co jest najciekawsze, czyli na przykład coś, co odnosiło się do przyszłości.
[01:23:18] - Będzie ciężko. Nie będzie na węgiel, nie będzie na rachunki, nie będzie na stan i powiem wam, że w ogóle ciężko będzie. Ale jeszcze nie jest najgorzej. Naprawdę.
[01:23:33] - Dziękujemy. No cóż, tutaj widzę, że pojawiają nam się nowi słuchacze. Słucha nas teraz pewnie ponad 400 osób. Tak, Marku?
[01:23:45] - Lekko ponad 400.
[01:23:48] - Także to dobra pora na przedstawienie tym, którzy nie słuchają nas od początku, o czym dzisiaj mówimy. Mówimy dzisiaj o tym, czy obcy to tylko przybysze z latających talerzy, czy także istoty, które są żywą inteligencją. Prosimy też naszych słuchaczy o to, żeby zadawali pytania naszym gościom. Prosimy o to, żeby wstrzymali się jeszcze troszeczkę z telefonami. Ja chciałem tylko oczywiście tradycyjnie zareklamować „Nieznany Świat”. Otóż pojawił się numer marcowy i są tam przynajmniej dwie dobre rzeczy, na które chciałbym zwrócić uwagę czytelników, słuchaczy Radia Paranormalium. Jest tam mój dość spory artykuł o zaginięciach w Stanach Zjednoczonych, o pracach Paulidesa. Kiedyś zrobiliśmy na ten temat audycję. Ja w tym artykule zawarłem najciekawsze przypadki, także powinno was to zainteresować także w kontekście ufologicznym. Jest też bardzo ciekawy artykuł pana Romana Rzepki poświęcony poniekąd nadzorcom Ziemi.
Nazywa się „Czy ktoś naprawia Ziemię?”. Są tam przedstawione kontrowersyjne odkrycia doktora Wainwrighta. Także jeżeli ktoś byłby zainteresowany, polecam nowy „Nieznany Świat” marcowy nr 3/2017 już w kioskach. Panowie, przejdźmy do kolejnego pytania. Zdaniem jednego z ufologów Johna Keela może być tak, że nasza planeta sama zawiera na swojej powierzchni coś w rodzaju myślącego żywiołu, czegoś w rodzaju superinteligencji. Może być to pokrewne nieco filozofii Gaii, koncepcji Gaii, myślącej Ziemi, ale Keel uważa, że żyje gdzieś tutaj między nami pewna energia, być może o charakterze elektromagnetycznym, która ma zdolność do wpływania na ludzi, ma dostęp do ludzkich mózgów. Może się przedstawiać nam, jak tylko chce. Być może jest to połączona siła naszych mózgów. Rafale, czy kiedykolwiek spotkałeś się z czymś takim? To trochę koresponduje z tym, o czym Jubi chyba mówił na początku.
Z taką jakąś szczególną atmosferą energetyczną naszej planety.Czy spotkałeś się kiedyś z czymś, co możemy nazwać umysłem Ziemi albo dodatkowym, myślącym żywiołem, który tutaj jest, działa, być może nas jakoś ogranicza?
[01:26:20] - Według mojego doświadczenia Ziemia sama w sobie jako planeta jest też istotą, która jest inkarnowana tak samo jak inkarnowane są różnego rodzaju zjawiska pogodowe czy każdy mały element jądra atomowego. Także wydaje mi się, że chodzi tutaj bardziej o tą inteligencję, która ewentualnie może nie jest sama sobą Ziemią, ale jest wokół Ziemi lub ewentualnie ma wpływ na to, co się dzieje na Ziemi poprzez tak zwanych nadzorców i te wszystkie istoty, które są w tych wszystkich strefach przy Ziemi, nie fizycznych strefach. Tak, uważam, że taka inteligencja istnieje, że ona jest też inteligencją pośrednią, ponieważ ona jest połączona z inteligencją jeszcze wyższą i jeszcze wyższą, aż do tej głównej inteligencji, w której wszystko się zaczęło, tak zwanego stwórcy stwórcy. Można tak to nazwać. Takie jest moje zdanie, takie jest moje doświadczenie. My natomiast jako istoty takie doświadczalne tutaj, w tym świecie fizycznym, w tej chwili jako istoty ludzkie jesteśmy połączeni z taką istotą nadrzędną, którą ja określam właśnie też takim terminem jak Robert Monroeee z tak zwanym Ja Tam. To jest taki nasz mały, można powiedzieć cudzysłowie, Bóg, do którego my zmierzamy, a który jest potem połączony z tym większym Bogiem, do którego należą już z kolei te wszystkie Ja Tam nas wszystkich na Ziemi, a który dopiero jak się połączy, wtedy będzie mógł ruszyć dalej w poszukiwaniu jakiegoś innego świata, w którym znów będziemy mogli doświadczać jako istoty już obdarzone większą inteligencją, większym zrozumieniem i doświadczeniem właśnie poprzez to, że już to życie ludzkie jest za nami. A co się stanie wtedy z Ziemią? Według mojego odczucia przyjdą następni, którzy będą mogli na niej zasiewać swoje siewy, swoje dusze i dzięki temu korzystać z dobrodziejstw świata, w którym może rozwijać się życie węglowo-tlenowe. Takie jest moje zdanie na ten temat.
Myślę, że podzielają je również osoby, które doświadczają bycia poza ciałem. Nie mówiąc już tutaj o tych bardziej znanych, jak właśnie Robert Monroeee czy Bruce Moen, ale właśnie tak wydaje mi się, że jest. I tyle chyba w tym temacie. Jeszcze wspomnę, że osoba, o której wspominałeś w pytaniu, bodajże swoją tezę na temat inteligencji ziemskiej zawarła w książce z 1997 roku. Warto wspomnieć, że takie tezy były już zdecydowanie wcześniej, że choćby sam Robert Monroeee o inteligencji, która sprawuje tutaj pieczę i chroni, że tak powiem, system życia ziemskiego już o niej wspominał. I to w latach 70. Więc to wszystko.
[01:29:34] - Może teraz oddajmy głos Ziobemu.
[01:29:38] - Dobrze, to ja się w takim razie zgadzam. To, co powiedział również tutaj Rafał. Rzeczywiście Ziemia może nie to, że jest istotą, ale jest pewnego rodzaju świadomością i ma świadomość tego, że jest Ziemią i że jest odpowiedzialna tutaj za tą ludzkość. Natomiast jeżeli chodzi o tą wyższą istotę, ja na to mówię źródło i ja to odbieram w ten sposób, że tak naprawdę my tutaj wszyscy jesteśmy pewnego rodzaju takimi sondami, które zostają po prostu przez to źródło wypuszczone. Zresztą pamiętam, miałem nie raz takie rozmowy, gdzie pytałem się świadomości pozacielesne, kim jest Bóg albo ta najwyższa istota. I one też tak naprawdę nie wiedziały, kto to jest. Może inaczej. Nie do końca chciały mi też powiedzieć czym to jest. Natomiast z rozmów, z którymi rozmawiałem z takimi bytami, dostawałem informację, że tak naprawdę ta istota to źródło, to my jesteśmy właśnie my, że zostaliśmy kiedyś tam wypuszczeni po prostu w przestrzeń kosmiczną i mamy po prostu pewne informacje zdobywać, doświadczać innych stanów typu emocje czy jeszcze jakieś inne rzeczy. Zresztą jedną z takich informacji też na przykład ja osobiście dostałem i tu już powiem takie osobiste doświadczenie, że pogodziłem się tak naprawdę z tym, że właśnie jestem takim podróżnikiem kosmicznym.
I tak naprawdę to, że teraz to, co doświadczam, co mnie teraz tutaj w tym życiu spotyka, to jest po prostu związane z tym, że doszedłem do pewnego poziomu swojego rozwoju osobistego, które już w tym momencie jest na takim poziomie, że jestem w stanie po prostu lecieć dalej. Dostawałem takie pakiety informacyjne na przykład, że właściwie to ja już jestem tutaj ostatni raz na tej Ziemi i po prostu po tym okresie ziemskim, kiedy mi się tutaj skończy, lecę dalej. Lecę zdobywać kolejne doświadczenia. Jeżeli chodzi o to, co Piotr wcześniej mówił o Ziemi, czy jest to istota żywa i tak dalej. Ja mogę powiedzieć, że nie tylko Ziemia jest istotą żywą, bo również spotykałem inne planety, które również miały swoją świadomość. Zresztą z Jeżem to tak samo. Można normalnie spokojnie poza nimi rozmawiać, oczywiście telepatycznie i tak naprawdęW kosmosie właściwie wiesz wszystko. Nawet nie musisz pytać. Inaczej: wystarczy, że wyrazisz myśl i otrzymujesz odpowiedź. Ale to też nie wszystko zostaje nam udzielone.
Kwestia, czy jest nam to przyzwolone, dane czy nie.
[01:32:21] - To może teraz w takim razie Leszek Ostoja-Owsiany. Leszku?
[01:32:24] - Jeśli chodzi o pytanie, czy zgadzam się z koncepcją Keela, jak najbardziej przemawia do mnie i podpisuję się pod wieloma jego konceptami. Ziemia jest istotą żywą, która oddziałuje na nas, będąc dziećmi jej, będąc korzeniami, które jest w zasadzie w większości stworzone z pierwiastków, które tutaj są. Musi jakoś oddziaływać na nas. Najstarsze formy wierzeń mówią o tym, że jest to matka, nasza rodzicielka. Jest to istota żywa, która oddziałuje na nas. Patrząc na te skamieniałości, które są odkopywane, odkrywane, można powiedzieć, że jest to ciągłość życia, która sięga bardzo daleko. I przyjmując, że energia, która wchodzi w żywe tkanki, jest już wyższą formą, przypuszczam, że na tak długi okres tyle żywej tkanki wytworzyło jakąś zbiorową świadomość. Żyjemy na świętej, żywej planecie. Kochajmy ją. To wszystko.
[01:33:33] - Dokładnie się z tym zgadzam i proponuję jeszcze osobom, które doświadczają bycia poza ciałem, być takim przekaźnikiem energetycznym dla naszej matki Ziemi, bo to tak naprawdę dzięki niej tutaj jesteśmy i możemy się tu zamanifestować.
[01:33:48] - Słuchacie państwo kolejnej, 69. już „Debaty Ufologicznej Online”. Dzisiaj, jak numerek nakazuje, temat jest bardzo gorący: kosmici, istoty astralne. Koło godziny 21.30 będziemy otwierać naszą linię telefoniczną dla słuchaczy, dlatego podam już może teraz kontakty. Właściwie przypomnę. Nasze numery telefonów to 32 746 00 08, 32 746 00 08. Numer komórkowy 530 620 493, 530 620 493. Będzie można również dzwonić na Skype'ie, a pisać można już teraz. Skype: radio.paranormalium.pl, radio.paranormalium.pl. Czekamy również na państwa komentarze i pytania na naszym Gadu-Gadu 36 08 80 02.
Jesteśmy również na czatach Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Armor Gage pyta, czy można już dzwonić. Jeszcze nie można. Linię, tak jak mówiłem, otwieramy o 21.30. Może chwilę wcześniej, może chwilę później. Raczej gdzieś koło tej godziny. Pytania odbieramy również na czatach Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl oraz na czacie towarzyszącym naszej transmisji na YouTube. Można nas także znaleźć na kontach Radia Paranormalium na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium oraz portalu Infra, na grupach Radia Paranormalium i czytelników „Niesanego Świata”. A jeżeli ktoś woli, to może nam również wysyłać pytania, komentarze i naturalnie relacje z obserwacji UFO na nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl. Przechodzimy do kolejnego pytania.
Brzmi ono tak: znany ufolog hiszpański Salvador Freixedo wysnuł wniosek, że owi mieszkańcy świata niematerialnego lub materialnego inaczej od zawsze byli widywani na Ziemi i przyjmowali różne formy. Kiedyś uważano ich za duchy, demony bądź istoty magiczne. Dziś uznajemy ich za kosmitów. Oni tymczasem pochodzą z innej sfery bytu. Czy zgadzacie się z jeszcze jednym stwierdzeniem Freixedo, że mieszkańcy tamtego nadprzyrodzonego świata odpowiadają za stworzenie religii? Ponieważ Rafał ma tutaj troszkę ograniczony czas, jemu właśnie oddamy pierwszemu głos. Rafale?
[01:36:14] - Dziękuję. Powiem tak: nie zgadzam się w ogóle z tą teorią ze względu na to, że... Jak nazywa się ten pan, który tą teorię wysnuł?
[01:36:25] - Salvador Freixedo.
[01:36:27] - Aha, pan Salvador. Ponieważ pan Salvador mówi, że wszystkie istoty, które są w sferze bytu niefizycznego, są kosmitami, które po prostu przybrały taką formę, ale ogólnie są fizyczne. Tak to rozumiem. Zgadzam się z kolei do tej drugiej tezy, że mają one wpływ i miały one wpływ na kwestie kształtowania się religii, ale nie w pełnym tego słowa znaczeniu, wymiarze, bo główne motywy, jakie religie ze sobą niosą, są według moich przekazów i tego, czym się interesuję i zajmuję, przekazem istot z sfery niefizycznej, które współpracują, pomagają nam, z którymi współpracujemy po śmierci, które nam przekazują za pomocą snów, za pomocą myśli pewne role, pewne informacje dotyczące naszego życia i również życia innych osób. Także nie zgadzam się, że są to kosmici, którzy po prostu przybierają taką formę, aby na nas wpływać.Według teorii, że nie jestem człowiekiem, a jestem świadomą energią, już to wyklucza kwestię, że ci, którzy są niefizyczni, są kosmitami dla mnie, bo ja również jestem niefizyczny, a w tej chwili tylko jestem osobą doświadczającą życia ludzkiego w ciele fizycznym. To jest jedyna różnica. Ja posiadam ciało, oni w tej chwili nie posiadają. Tak jak Juby powiedział, że dostał przekaz, że jest to jego ostatnie życie na Ziemi. Po tym życiu ma zająć się czymś innym. Zgadzam się z tym.
Takie są również cele po fizycznym życiu. My dalej doświadczamy tylko już w tej sferze niefizycznej, na przykład pomagając innym istotom, ażeby doświadczyły więcej w swoim fizycznym życiu, ażeby skierowały swój tok myślenia, rozumowania w jakieś dziedziny bardziej duchowe, rozwijające się, samorealizujące nas samych. To jest nasze zadanie po skończeniu, po osiągnięciu pułapu bycia absolwentem życia fizycznego, bo jest jeszcze też doświadczenie niefizyczne w tych wszystkich pierścieniach, w tych wszystkich strefach niefizycznych, do których trafiają dusze, które też wymagają pewnego rodzaju pomocy pracowników, którymi my sami jesteśmy właśnie po śmierci. Oczywiście nie wszyscy, bo niektórzy od razu przyjmą kolejną inkarnację na Ziemi w formie fizycznej, ale ci, którzy są bardziej świadomi, mają możliwość wyboru. Ci, którzy są niecierpliwi, chcą szybko wrócić do tej formie fizycznej i wracają. A ci, którzy osiągają pewien etap świadomości, mogą wybrać. Także to jest ta dygresja na temat teorii pana Salvadora w moim odczuciu. I to chyba już na tyle, bo ja już muszę kończyć. Także ja bardzo dziękuję rozmówcom Jubiemu, Leszkowi, Markowi i Piotrowi za współudział i wszystkim słuchaczom za zasłuchanie. Dziękuję również Jasonowi, który już niestety odleciał w inny stan świadomości.
Także dziękuję i miłego wieczoru.
[01:40:08] - Ja również.
[01:40:08] - Dzięki, miłej nocy.
[01:40:10] - Dziękujemy również Rafale. Do usłyszenia w kolejnych audycjach. A tymczasem oddajemy głos Jubiemu.
[01:40:19] - Ja nie do końca słyszałem, o czym tutaj koledzy rozmawiali. Kolega rozmawiał, bo mnie niestety zerwało przez jakiś kawałek.
[01:40:27] - Życie działa niestety. Bardzo nim nastąpiliśmy na-
[01:40:32] - Tym bardziej że o takich dziwnych rozmowach mówimy, prawda? Nie dla każdego do zaakceptowania. Przeglądnąłem koncepcję tego pana i w pewnym sensie można tak uważać. Religie zostały stworzone po to, żeby kontrolować nas tutaj, trzymać nas w ryzach. Właściwie nie wiem, co mam tu za bardzo powiedzieć, bo nie dosłyszałem w ogóle, jak panowie wcześniej mówili. Może później troszkę odpowiem na to pytanie, bo nie wiem za bardzo, jak się odnieść do tego.
[01:41:04] - Zbyt wiele nie mówiono. Salvador Treijchio. Jego koncept jest fajny. Można się ustosunkować pozytywnie do niego. To, że system religijny został stworzony przez istoty wyższe, czyli tych naszych nadzorców, kochanych kosmitów, może być i tak. Jest to naprawdę dobrze zorganizowana instytucja, która potrafi przedzierzgać się z jednej szaty w drugą po to, żeby stać właśnie po tej jednej słusznej stronie, czyli po stronie władzy, bycia nadzorcą, przynajmniej bycia pośrednikiem między nadzorcami a nami, szarakami. Przewijali się od dawien dawna. Mamy przekazy wielokrotnie. Tutaj podczas debat była o tym mowa, że kontakty z tymi cywilizacjami obcymi są permanentne, są zawsze. Także to wszystko może mówić za tym, że rzeczywiście starają się na wszelkie możliwe sposoby być obecni w naszym życiu, a że mamy również i aspekt ten duchowy, potrzebę bycia energetyczną istotą, to i oni przejawiają się w tej dziedzinie.
Na pewno jesteśmy też pod pewną kontrolą istot, które są czysto energetyczne, czysto duchowo. Nazywamy je, określamy je mianem bogowie, aniołowie, duszki, elementale. Nazw mamy bez liku. Określenia te obejmowały istoty, których nie potrafiliśmy określić, a jednak były, w jakiś sposób przejawiały się permanentnie w naszej historii i odcisnęły swój ślad poprzez chociażby te mity, przekazy, legendy, że są cały czas aktywne i cały czas przejawiają swoją moc. To jest nasze doświadczenie z tym, co mamy dookoła, a że jest to tak lotna dziedzina, to jest też zamieszanie. Tyle z mojej strony.
[01:43:12] - Przejdziemy może do kolejnego z naszej ściśle tajnej listy pytań. Z tematyką ufologiczną wiąże się też kwestia channelingów. Tu chyba pierwszy się Grzesiek wypowie, bo miałeś ostatnio audycję właśnie o channelingach, czyli przekazów z drugiej strony. Jak do nich podchodzicie? Czy można wierzyć w słowa, które przekazuje druga strona? Wielu twierdzi, że nie.
[01:43:40] - Ja powiem w ten sposób: większość przekazów, które dostaję z channelingu mi się potwierdza i nawet często wchodzę w takie kanały channelingowe, żeby się czegoś dowiedzieć, zajrzeć trochę do przyszłości. Czyli jak coś będzie wyglądało. Większość tych channelingu się sprawdza. Ja podchodzę do tego dość poważnie tak naprawdę, bo właśnie doświadczenie moje mówi, że prawdopodobnie tak będzie. Ale też biorę trochę taką dozę bezpieczeństwa. Natomiast nie wiem, jak to odbierać i kto te przekazy tak naprawdę robi. Czy są to byty, istoty, czy kosmici, czy jeszcze jakieś inne magiczne rzeczy. W każdym razie u mnie się takie channelingi sprawdzają. Na przykład jeżeli ostatnio opowiadałem właśnie o tej księdze Ranta, gdzie miałem takie wahania w sobie, bo tak naprawdę nie wiedziałem już, czego doświadczam, w którą stronę iść i tak dalej. I właśnie dostałem taki przekaz, że z tym mnichem, postacią, która zmieniała twarze, abym przyglądnął się białej księdze.
Na początku oczywiście tego nie wiedziałem, ale jak już pogrzebałem trochę po internecie, robiłem sobie jeszcze tak zwane cofki, ja na to mówię, czyli po prostu odświeżanie snu albo wchodzenie jeszcze raz w ten sam sen, tylko z innej perspektywy. I wtedy dowiadywałem się na przykład, w którą stronę mam iść. Także ja do tych channelingu podchodzę dość poważnie, ale też mam taką lekką dozę bezpieczeństwa. To tyle.
[01:45:35] - Leszku?
[01:45:36] - Channelingi niosą ze sobą duże niebezpieczeństwo. Mogą zwieść nas na manowce. Wielokrotnie dały nam przykład tego, że przekazy z drugiej strony były nieaktualne, można dla nas odnieść wrażenie, że bezsensowne wręcz. Były to przekazy chociażby wykonywania pewnych ćwiczeń fizycznych, które osoby miały wykonywać, żeby osiągnąć przeświadczenie ducha i przekazów, które nie niosły ze sobą niczego. Wręcz przeciwnie, zafałszowanie, zawirowanie jest takie mrowie, że trzeba być naprawdę przygotowanym na to, że jesteśmy wystawieni na nie wiadomo co, nie wiadomo kogo, nie wiadomo dlaczego. Stykamy się z czymś, co jest w dużej mierze nieznane. Nie możemy wychodzić z założenia, że to, co przychodzi, jest pozytywne. Nie wszystko jest pozytywne. Mamy takie doświadczenia, które mówią nam, że to, co przychodzi, może być złe. Były formy opętań, były formy zniewoleń, były ciężkie sytuacje psychiczne poprzez różnego rodzaju praktyki.
Historia bogata jest w tego rodzaju przykłady, które kończyły się źle dla danej jednostki. Osoby, które praktykują tego rodzaju działalność, muszą być świadome tego, że narażają się, że ponoszą pewne konsekwencje swoich działań. Ludzie czasami podchodzą do tego bardzo trywialnie, z uśmiechem na twarzy idą do przodu, wchodzą w to nieznane i spotykają się z istotami, które wykorzystują to, co jest w nas. Czytają nas jak książkę czasami. Nasze potrzeby, co byśmy chcieli, co byśmy przyjęli z rozkoszą. I otwierają nam te karty. To jest fajne, zabawne. Wchodzimy głębiej i głębiej. I w końcu okazuje się, że jesteśmy osobami albo zniewolonymi, albo na krawędzi nie wiadomo czego. Doprowadziło nas to do szaleństwa i ruiny.
Trzeba być ostrożnym. Należy też wysłuchiwać tych głosów, bo czasami niosą ze sobą jakiś przekaz. Wysłuchujmy bacznie te głosy, ale też z dozą takiego zdrowego sceptycyzmu. Nie za wiele.
[01:48:02] - Tak.
[01:48:02] - Pytam. Wrócimy. Po krótkiej nieobecności pozwólcie, że poruszę pewien temat. Będziemy kontynuować myśl rozpoczętą przez Leszka. W międzyczasie, kiedy zniknąłem, rozłączył się Rafał, któremu serdecznie dziękujemy i z pewnością jeszcze się usłyszymy w tych debatach czy innych. Ale jeżeli mówimy o channelingach, przychodzą tutaj pytania. Jedno z pytań od pani Ani Antoniewskiej brzmi tak: „Dzień dobry panowie. Czy istoty o odmiennych od naszych umysłach i żyjące w innych światach są w stanie przekazać naprawdę coś konkretnego? Co jest prawdą, a co nie? I czy jest w tym coś użytecznego?” Nim odpowiemy na to pytanie, tutaj kilka uwag, bo tutaj okazuje się, że nie wszystkim temat dzisiejszej audycji się podoba.
Ja myślę, że my do tej pory w debatach ufologicznych unikaliśmy trochę tych tematów związanych z tak zwaną ezoteryką czy duchowością, a to z takiego powodu, że mieliśmy dużo do powiedzenia o tej materialnej stronie UFO. Ale niestety od czegoś takiego jak UFO a świadomość, UFO a duchowość, UFO a ezoteryka nie da się uciec, dlatego że każde bliskie spotkanie koniec końców zawsze się kończy tym, że świadek przewartościowuje swoje życie w stronę bardziej ezoteryczną. Na pewno odchodzi od religii, na pewno odchodzi od takiego dotychczasowego widzenia świata. I teraz pytanie, może inaczej, zagadnienie, o którym wiele osób nie wie albo nie chce mówić, że UFO to tak naprawdę zjawiskoPrzekraczające pewne bariery. Jest to zarówno zjawisko materialne, jak i niematerialne. Wpływa na dwie sfery życia. W naszej rzeczywistości fizycznej jest to coś niespotykanego, żeby ktoś funkcjonował na dwóch światach, z których jeden może być dla nas niedostępny. Ale powróćmy do channelingu, tematu, który również od zawsze był obecny w ufologii, przedtem w spirytyzmie. Teraz przeżywamy pewien renesans różnego rodzaju channelingów. Mieliśmy, jak pamiętamy, przekaz od Plejadan, mieliśmy przekazy od mieszkańców innych planet.
Jest teraz popularny autor w Polsce, który wydaje serię książek, w których analizuje tego typu przekazy. Ale w świetle tego, co powiedział Leszek, mnie wydaje się, że ludzie nie wiedzą podstawowej rzeczy. W zasadzie nie wiem, czemu nie zauważają podstawowej rzeczy, że channelingi, przekazy uzyskiwane ze strony bytów, które podają się za pozaziemian, to tak naprawdę są informacje bardzo ziemskie, bardzo przyziemne. Lepiej to zabrzmi. Takie, które nie wnoszą w zasadzie w nasze życie nic nowego. Jeżeli rozbierzemy channelingi na czynniki pierwsze, okaże się, że tak naprawdę jest to taka filozofia bardzo eklektyczna, złożona, zazwyczaj składająca się z elementów chrześcijańskich, jakieś tam wątki starożytne. Innymi słowy, w tych przekazach od istot pozaziemskich nie ma nic takiego, co by nas mogło zaskoczyć swoją oryginalnością, egzotyką, czy też wiedzą. To w tym wszystkim wydaje mi się najbardziej podejrzane. Ja nie twierdzę w ogóle, że channelingi pochodzą na 100% od istot pozaziemskich. Jestem daleki od tego sformułowania.
Bardziej stawiałbym na to, że są to wytwory umysłów mediów, które to podają. Ale mimo wszystko nie zamykam się na taką możliwość, o której mówili dzisiaj nasi goście, że jednak może tkwić w tym jakiś element parapsychiczny. Także Leszku, odpowiadając na pytanie pani Antoniewskiej, naszej słuchaczki, czy w channelingach w ogóle można znaleźć coś wartościowego? To jest takie pytanie trudne, bo channelingi są uniwersalne, mówią o wartościach uniwersalnych, ale nie zaskakują, nie wnoszą nic nowego, a z drugiej strony chwytają nas w pewną pułapkę. A ta pułapka wiąże się zazwyczaj z tymi, którzy podają się za nadawców tych channelingów. Jak myślisz, kto nas próbuje wprowadzić w błąd? Czy ktoś znowu próbuje, stosując stare metody, o których pisał Freixedo, zaprowadzić na Ziemi kolejny raz nową religię, tym razem opartą o rasę z kosmosu?
[01:52:34] - Ciężko powiedzieć, kto dokładnie, ale ktoś to czyni na pewno, bo te przekazy są niespójne, są bez sensu wielokrotnie. Weźmy taki przykład ze Związku Radzieckiego. Kobieta w pewnym momencie, pracując w biurze, nagle zaczyna pisać pismem automatycznym, którego nie rozumie. Jest to zbiór jakichś rysunków, kreseczek, kropeczek, po czym dostaje właśnie taki przekaz, żeby wykonywać pewne ćwiczenia. Ona je wykonuje do końca życia i umiera normalnie, będąc matką, żoną. Dożywa swojego wieku i to jej nic nie wnosi. Nie było nic wymiernego w tym, że dostała taki przekaz. Takich przekazów sporo jest i można z tego wynosić, że albo jest to jakieś badanie socjologiczne na różnego rodzaju bodźce, które są nam podsuwane i jedno wielkie laboratorium, w którym ktoś jest zainteresowany doznaniami tego rodzaju, a nie innymi, dlatego stymuluje dane jednostki na dane czynniki. Ciężko tutaj wyrokować. Te przekazy channelingowe mają niektóre w sobie jakiś przekaz, bo odkrywamy, że jednak są jakoś spójne z tą rzeczywistością, która nas spotyka, ale w większości są tym bełkotem, który jest jakimś takim żartem kosmicznym, w którym bierzemy udział.
Nie mam pojęcia, ciężko określić. Z channelingami jest naprawdę niebezpiecznie, bo zwiodły niejednego. Ja z własnego doświadczenia wiem, że wskazane, żeby dmuchać na zimne. Może tyle.
[01:54:22] - Ja się zgodzę z tym, co Piotr wcześniej powiedział, że rzeczywiście te channelingi mają taką bardziej naturę przyziemną, ale chciałem też sprostować, bo tutaj widzę na czacie nie do końca chyba zrozumieli ludzie moją intencję. Chodzi mi o to, że po prostu ja wierzę w channelingi, ale to nie jest tak, że we wszystko wierzę. Także mam rozum analityczny i też analizuję te channelingi. Tak czy inaczej, rzeczywiście jest to sfera bardziej materialna, ludzka. Ja nie dostaję jakichś takich przekazów z innych planet albo Plejadan, czy jakichś tam innych, tylko bardziej jest to wszystko tutaj związane ze sferą bytowania u nas na Ziemi. Także tutaj u mnie tak to wygląda. Także tu prostuję.
[01:55:08] - No i możemy już chyba spokojnie otworzyć naszą linię telefoniczną dla słuchaczy, telefoniczną i skype'ową. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. 32 746 00 08. Numer telefonu komórkowego to 530 620 493. 530 620 493. Można oczywiście również dzwonić na Skype radio.paranormalium.pl. Czekamy także na komentarze na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. 36 08 80 02.Jesteśmy również na czatach Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl oraz na czacie towarzyszącym naszej transmisji na YouTube. Można nas również znaleźć na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i portalu Infor, na grupach Radia Paranormalium i czytelników Nieznanego Świata. A jeżeli ktoś woli, to może nam również wysyłać pytania i komentarze.
Oczywiście relacje z obserwacji UFO na nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl. Armageddon dzwoni, ale musi zmienić status.
[01:56:20] - Ja tylko przypomnę, że wszystkich, którzy nie zasubskrybowali jeszcze naszego kanału na YouTube, to zachęcamy do zrobienia tego. Zachęcamy też tych, którzy będą słuchali naszej audycji z archiwum do komentowania między innymi na YouTubie, na stronie Radia Paranormalium, do dyskutowania o swoich doświadczeniach i wnioskach. A przypominam, że dzisiaj mówimy o tym, czy inne zmienione stany świadomości mogą być ukrytą formą kontaktu z obcymi, bo obcy przecież mogą być istotami zupełnie innymi niż my i zupełnie inaczej pojmującymi czas i przestrzeń. Myślę, że w dzisiejszej debacie nie powiedzieliśmy o wnioskach kogoś bardzo ważnego. Chodzi mi o Terrence'a McKennę, botanika, badacza UFO, który miał bardzo zbliżone poglądy do tego, o czym dzisiaj mówimy. On twierdził, że ta inteligencja jest tam gdzieś zawsze w tle i ona niekoniecznie jest kosmiczna. Takim dobrym cytatem z Terrence'a McKenny jest jego takie zdanie, że jesteśmy w symbiotycznym związku z czymś, co udaje inwazję z kosmosu tylko po to, by nas nie niepokoić. Ale do Terrence'a McKenny kiedyś wrócimy. Czekamy na państwa telefony. Przypominamy, że dzisiaj mówimy o tym, czy zmienione stany świadomości, czy podróże astralne mogą w jakiś sposób odnosić się do kwestii ufologicznych, do kwestii kontaktu.
Jubi, powiedziałaś na początku, twoja wypowiedź trochę dała do myślenia Rafałowi, że podczas swoich wypraw niejednokrotnie spotyka się istoty negatywnie nastawione.
[01:58:11] - Dodzwonił się do nas słuchacz telefoniczny na smartfonie. Witamy, jesteśmy już na antenie.
[01:58:17] - Halo, witam wszystkich serdecznie.
[01:58:18] - Witamy.
[01:58:20] - Ja mam właściwie takie dwa pytania, które chciałem jakoś wprowadzić i chciałbym też usłyszeć od kogoś, jak się rozłączę, bo nie chcę też zajmować audycji za bardzo przez długi czas. Miałem taką sytuację, że kiedyś też słyszałem o tym, że jak śnimy, to warto szukać jakichś szczegółów i tak dalej, na przykład książki i próbować ją przeczytać. Kiedyś tak miałem, że śniłem. Nie wiedziałem właściwie, czy to jest sen, czy nie. Widziałem książkę, śmiałem po prostu ze śmiechu, aż obudziłem. Ale to nie zawsze działa. zdarzyło mi się tak, że po prostu widziałem jakąś książkę i zacząłem czytać. Tam były litery, wyrazy, konkretne zdania. Dlatego moje pierwsze pytanie jest takie: czy macie jakieś sposoby, takie konkretne, sprawdzone, jak rozróżnić sen od jawy i żeby sprawdzić, czy to jest ta podróż astralna, czy na przykład w zwykłym śnie nam się wydaje, że jest? To pierwsze pytanie.
A drugie: miałem taką też sytuację kiedyś na zielonej szkole. Teraz jestem stary chłop, ale na zielonej szkole, że na przykład spaliśmy w pokoju nowym i miałem takie wrażenie, że poszedłem spać i byłem w tym pokoju. Tak się uniosłem z ciała, było jasno i ja tam zobaczyłem drzwiczki takie przy ścianie do strychku. Tam próbowałem wejść i nagle coś na mnie wyskoczyło. Taka morda czarna w białe pasy, warcząca i aż mnie zepchała. Ja się unosiłem wtedy, zepchnęła mnie aż w stronę ciała. Ja się obudziłem z zamkniętymi oczami. Bałem się je otworzyć, bo bałem się, że to coś na mnie siedzi. Chcę oczywiście pominąć różne rzeczy, gdy opowiadam tę historię, ale na przykład rano jak wstałem, to okazało się, że za szafą w tym samym miejscu są drzwiczki małe, tak jakby w strychku zamalowane na taki sam kolor jak ściana, a nie otwierałem tego i tak dalej, bo się bałem. Wiadomo, co było w nocy.
Teraz takie pytanie, czy istnieją takie zastraszenia astralne i jak sobie z nimi radzić? Czy ono jest dlatego, że jakiś człowiek nie jest przygotowany na te podróże i ono się pojawia? Czy może są jakieś inne powody? Także to właściwie wszystko. Dwa pytania: jak rozróżnić sen od jawy, jakie są sprawdzone sposoby i zastraszenia astralne. Dziękuję.
[02:00:24] - Dziękujemy. To może pierwszemu oddajmy głos w tym temacie, Jubiemu.
[02:00:29] - To znaczy ja stosuję tutaj zasadę, na przykład robienia sobie testów w trakcie rzeczywistości. Czyli na przykład bardzo często spoglądam na zegarek, na przykład na ludzi w ogóle na rzeczywistość, która mnie tutaj na jawie spotyka. I jakoś tak pewnie to automatycznie mam już wyrobione, bo jednak to lata już praktykuję, więc po prostu tak naprawdę automatycznie, że tak powiem, po tej drugiej stronie już wiem, że jestem po prostu we śnie. Jeżeli chodzi o tą naturę demoniczną, to tak jak wspominaliśmy wcześniej, po prostu są takie momenty i jest to raczej w fazach początkowych. Natomiast później, jeżeli człowiek się już rozwija bardziej duchowo i działa tutaj energią serca, bo jednak to jest najpotężniejsze narzędzie tutaj, które nam pozwala przezwyciężać pewne stany rzeczy, strach po tej drugiej stronie, to właściwie ja osobiście mało kiedy mam w ogóle jakieś koszmary czy coś. Wydaje mi się, że to jest wszystko związane z tym tak naprawdę co kto ma w głowie. Bo jak będziesz miał tutaj w głowie poukładane i to wszystko się będzie przenosić na te wszystkie stany. Jeżeli chodzi o to, co Piotr mówił o tych drzwiczkach
[02:01:52] - O tym swoim doświadczeniu. To jest normalne już dla OBeNauty, że będąc w pokoju, wszystko właściwie prawie że jest identyczną kopią tego świata realnego. Owszem, zawsze się tam coś zmienia, na przykład zegarek do tyłu idzie, kolor na przykład na lampie może się obracać w drugą stronę. Szafa na przykład może rzucać cień i co ciekawe, cień może rzucać cień. Także tak, to są właśnie takie te szczególne elementy, które pozwalają nam odróżnić to właściwie, że coś tutaj nam nie pasuje i po prostu jest trochę inaczej, niż znamy to, że powinno wyglądać tak, a nie inaczej. I tak ja bym powiedział na to pytanie Piotrowi. Dziękuję.
[02:02:36] - To może teraz Leszek Ostania Owsiany. Leszku?
[02:02:41] - Ja tak o sprawdzeniu, zweryfikowaniu świadomego śnienia to nie jestem specjalistą. Miałem takie odczucia w pewnym momencie, że czegoś takiego doznaję, ale to było odległe i w tej kwestii na pewno nie będę podejmował dzisiaj dyskusji. Natomiast co do tej wizji wychodzenia z ciała, to polecam poprosić o przewodnika. Polecam podejść z pokorą do tego i możesz za przewodnika poprosić jakiegoś swojego przodka, który poprowadzi cię w tym innym realu. W tradycji szamańskiej jest tak, że wskazane jest mieć kogoś, kto cię wprowadza. Jeśli stykasz się, bo takie kontakty z tym nierealnym światem, z tą nierzeczywistością są czasami bardzo spontaniczne i ludzie doznają to w bardzo dziwnych sytuacjach, to ten astral, jeżeli się otwiera w niewłaściwym momencie dla człowieka, to czasami jest tak, że straszy nas, że pokazuje nam tą swoją taką ostrą, drapieżną formę. I w takim momencie to należy mieć swojego przewodnika, który wspomoże nas w dziele eksploracji tej nierzeczywistości. Dziękuję.
[02:04:02] - No tak, ale wcześniej żeśmy tu wspominali. Przewodnik też jest do pewnego momentu. Natomiast jeżeli już mówimy o takich dalszych podróżach, to jest po prostu-
[02:04:10] - Tak, ale tutaj jest mowa dla człowieka, który jest świeżym adeptem-
[02:04:15] - Rozumiem.
[02:04:16] - Styka się na początku swojej drogi.
[02:04:18] - No tak, to na początku zawsze będzie ten strach. Ja mówię, proponuję tutaj jednak pracę nad energiami i nad sercem, nad swoją świadomością, nad próbą podjęcia zrozumienia tego, kim jestem tak naprawdę, niejaką istotą ja jestem osobiście. Bo ja do wszystkiego jednak podchodzę w sposób indywidualny, czyli bardziej patrzę na siebie. I tak samo jak wcześniej w channelingach mówiłem, nie pamiętam, czy mówiłem, czy nie mówiłem. W każdym razie channelingi raczej jeżeli ja na przykład dostaję też, to one bardziej do mnie się odnoszą, a nie przyszłości ziemi i tak dalej. Dlatego powiedziałem wcześniej, że po prostu dostaję channelingi takie przyziemne, bardziej dotyczące mojej osoby, a nie na przykład co będzie z Ziemią za 100, 200, 300 lat, nie? Ale tu właśnie wracając do tych... No dobrą metodą jest też na przykład, żeby sobie uświadomić to, że czy śnię, czy nie śnię. Na przykład gdzieś to nawet kiedyś czytałem, czy w jakiejś audycji nawet radiowej ktoś to też polecał. Po prostu zapytać się na przykład swojego kolegi z pracy czy coś, czy będzie dzisiaj moim na przykład przewodnikiem we śnie, prawda?
I powtarzanie takiego czegoś to trwa mniej więcej dwa, trzy dni i to się jakby nam zakotwicza, utwierdza w naszym umyśle i nam to po prostu pozwala później, że tak powiem, zorientować się we śnie. Ale na przykład też patrzenie na dłonie, przypatrywanie sobie na przykład siebie, na przykład w lustrze swoje oczy. Takie rzeczy. Po prostu koncentracja na jakichś przedmiotach kilka razy w ciągu dnia i dwa, trzy dni. Prawdopodobnie uzyskamy ten efekt, który nam pozwoli po prostu poznać to, że jesteśmy poza ciałem. Problem jest tutaj tylko taki jeszcze, że właśnie ja miałem taki problem, ponieważ ja doświadczałem tych wyjść poza ciało, natomiast nie doświadczałem właśnie tych nieszczęsnych paraliżów, o których bardzo często jest mowa i ludzie mają strach przed tym. Natomiast właśnie ja musiałem się niestety uczyć tego paraliżu i tak naprawdę w momencie, kiedy uczyłem, znaczy kiedy słuchałem bardziej, czytałem o tym paraliżu, dopiero ten paraliż tak naprawdę dostawałem. I to jest też naprawdę świetne doświadczenie, bo pozwala mi właśnie w orientacji. Ja już wiem, kiedy jest, że tak powiem, ta granica. I teraz kwestia tylko po prostu już całkowitego się oderwania i wskoczenia w inną rzeczywistość.
Także to też jest takie... Nie bać się tego tak za bardzo paraliżu, po prostu doświadczać i wyjmować wnioski i analizować sobie to wszystko i to też w jakiś sposób nam pomoże po prostu w osiągnięciu po prostu takich może nie bojaźliwych stanów poza. Dziękuję.
[02:07:07] - Dziękujemy. Przyszło super pytanie moim zdaniem na nie wiem, chyba na czacie czy gdzieś tam. Pan Mateusz Waraczewski pyta: „Zastanawialiście się dlaczego zaczęli częściej się pojawiać?” Chodzi chyba o obcych. Dlaczego? Albo inaczej pan Mateusz sugeruje, że częstsze pojawianie się obiektów UFO, częstsze relacje o bliskich spotkaniach są efektem tego, że ktoś pomaga im w przesiąkaniu do naszej rzeczywistości. Im, czyli obcym. Tutaj pan Mateusz sugeruje, tak czytam między wierszami, że chyba chodzi mu o to, że tego rodzaju-Spotkania zarówno w świecie astralnym, jak i nie, mogą jakoś tę bramę otwierać. Czy to możliwe, by taka brama w ogóle istniała, Yubi?
[02:08:07] - Nie wiem, jak się odnieść do tego tak naprawdę. Wydaje mi się, że tak, bo po 2012 roku mogę powiedzieć o sobie, że zacząłem doświadczać pewnych stanów. Inaczej: nastąpiło zwiększenie ilości doświadczeń pozacielesnych. Taką bramę też widziałem w swoich wizjach i to była potężna brama, kiedy miałem lęki przed pójściem dalej, przed dalszym zgłębianiem tego zjawiska i w momencie, kiedy podjąłem decyzję, że jestem podróżnikiem kosmicznym, astralnym i że idę w tamtą stronę, w momencie, kiedy taką decyzję podjąłem, taka brama po prostu się mi uniosła do góry i właściwie już w tym momencie zacząłem doświadczać tej mocy kreacji. Nie wiem, ciężko mi jest na to, Piotrze, pytanie odpowiedzieć tak na live'ie. Musiałbym się troszkę zastanowić.
[02:09:02] - Tak, to jest takie pytanie o zjawiska raczej, o których nie mamy żadnej wiedzy i nad którymi nie mamy żadnej kontroli. Niemniej jednak coś w tym jest, bo zauważmy, kiedy się zaczęło zjawisko UFO. Chyba mówiłem z 50 razy o tym, że kiedy się zaczęło w 1947 roku, w tej naszej współczesnej fali, nagle wysypały się latające spodki. Było mnóstwo latających spodków. Uważano, że to inwazja. Potem coraz mniej, mniej, mniej, ale i tak dużo. W latach 50. i 60. Potem przerwa, potem lata 70. w naszej części świata, czyli w Europie Wschodniej, znowu wysyp obserwacji, a potem tak naprawdę tego UFO było coraz mniej, mniej, rzadziej się pojawiało.
I w Polsce, teraz mogę to powiedzieć z czystym sercem, nie dzieje się prawie pod tym względem nic albo dzieje się bardzo mało. Także zauważamy, że charakter tego zjawiska jest falowy. Cokolwiek się dzieje, czymkolwiek ono jest, ono się zmienia, ale też występuje takimi rzutami, co jest bardzo interesujące i co przecież zostało zauważone przez wielu badaczy.
[02:10:06] - Ja bym to jeszcze tak, Piotrze. Piotrze, masz rację. Wiesz, ja nie jestem historykiem, więc ja nie mam takiej wiedzy jak ty masz. Natomiast jak sobie tak teraz myślę i analizuję, to rzeczywiście takie zjawisko pojawiało się i to w takich właśnie dziwnych zawrotach historycznych Ziemi, prawda? Na przykład przypomnijmy sobie 2000 lat temu, kiedy chodził Jezus po ziemi, również na obrazach można znaleźć jakieś dziwne atrybuty. Przynajmniej kiedyś gdzieś tam przeglądałem w internecie i były rzeczywiście widać na tej ostatniej wieczerzy nawet, ale przypuszczam, że pewnie masz taką wiedzę, a może i nie masz, że kiedykolwiek jakieś większe zawirowania wojenne były, to też właśnie było takie wzmożone. Wydaje mi się, że to ma jakiś wpływ. To jest po prostu chyba jakaś taka inteligencja, która również chyba też pewnie wpływa na to, że pewne zjawiska zachodzą albo które muszą się wydarzyć, bo na przykład ludzi pewien poziom zrozumienia, może trochę się podwyższa ta świadomość, może za mądrzy się robimy po prostu i trzeba nas po prostu ukrócić i trzymać nas dalej na tych łańcuchach. Nie wiem, ale jest to naprawdę ciekawe zagadnienie. Dziękuję.
[02:11:18] - Coś w tym jest, bo można na to patrzeć z dwóch stron. Wiadomo, historia cywilizacji, historia kultury pełna jest symboliki. My dzisiaj sobie nie zdajemy sprawy z tego, że na przykład język ludzi średniowiecza, język ówczesnej kultury był językiem symboli i na przykład bardzo łatwo doszukać się w dziełach literackich tamtej epoki, w malowidłach tamtej epoki czegoś, co my dzisiaj możemy wziąć za UFO, zupełnie nie rozumiejąc kontekstu tamtych czasów. Do tego analizowanie na przykład dzieł średniowiecznych obarczone jest bardzo dużą skalą błędu dla osób, które nie wiedzą, o co chodzi i mogą to odczytać dosłownie. Natomiast w późniejszych epokach było trochę inaczej. To też zależy, kto był autorem danej relacji, ale kiedy przyjrzymy się historiom o różnego rodzaju dziwnych zjawiskach poprzedzających bitwy, wojny i tak dalej, i rzeczywiście coś w tym było. Przecież możemy sięgnąć na przykład do 1939 roku i zobaczyć, jak dużo było relacji o ludziach, którzy twierdzili, że w sierpniu 1939 roku widzieli na niebie jakieś dziwne zjawiska, jakieś dziwne formacje. Nie było to zjawisko UFO oczywiście, ale były to jakieś cuda, które zapowiadały nadejście wojny. Czasem relacje te pochodziły od dość wiarygodnych ludzi, także nie były to jakieś zabobony, wielkie ekrany, na którym odgrywały się różnego rodzaju nadzieje, obawy.
[02:12:55] - Takim pradawnym telewizorem.
[02:12:57] - Tak. Natomiast jest to sprawa kontrowersyjna, bo to wszystko zależy od przypadku, jak to oceniamy. Ale wróćmy do tego świata astralnego. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę tutaj bardzo ciekawy przypadek, który mógł być najciekawszym przypadkiem w dziejach polskiej ufologii, ale z tych czy innych przyczyn nie został nagłośniony, głównie ze względu na świat. Bo chodziło o wydarzenia w Słocinie, o których pisał Arek Miazga i które były bez precedensu, dlatego że tam obok takich zwyczajnych spotkań z UFO, zupełnie materialnych, jak by się wydawało, dwie główne bohaterki tych zdarzeń miały doznania, które można określić jako skoki w zmienione stany świadomości. Szczególnie dotyczyło to młodszej ze świadków, która doznawała wizji, które wręcz utrudniały jej życie i one były jej zdaniem połączone z tym, co działo się już na tej zupełnie innej płaszczyźnie. Żeby to tak wytłumaczyć bardziej przyziemnie: niektóre osoby, istnieją takie osoby sensytywne, któreMają bardzo szerokie spektrum doświadczeń. Na przykład ufologia zwraca uwagę tylko na ludzi, którzy twierdzą, że zobaczyli latający spodek i mieli jakieś tam ufoludki i mieli jakieś doznania. Ale tak naprawdę szerokie spektrum zdarzeń odnosi się do przypadków, kiedy świadek miał bardzo różnego rodzaju spotkania. Tu widział UFO, tam widział jakieś potworki, potem miał dziwne stany świadomości, jakieś wizje.
Wiadomo, że jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do takiej wersji, że UFO to przybysze z kosmosu, takie istoty jak my z krwi i kości, nie ma w tym żadnej duchowości, ezoteryki, to wiadomo, że takie tematy nie zostaną podjęte. Ale w większości spraw ufologicznych obserwacje były tak głęboko związane ze sferą świadomości, że nie sposób tego pominąć. Coś się dzieje. Dotknięcie UFO, nomen omen, to jak otarcie się o zupełnie inny świat, to otwarcie sobie tego przysłowiowego okna, o które pytał jeden z naszych słuchaczy. Także niebezpodstawne jest odwoływanie się do opinii ludzi, którzy poza tą zwykłą rzeczywistość jakoś podróżują. Dlatego, że Jubi powiedział dzisiaj o tak wielu rzeczach, które są charakterystyczne dla ufologii, a które występują w OBE, że jestem tym, szczerze mówiąc, zaskoczony. Powiedziałeś na przykład o tych maskach, za których skrywają się te istoty, a przecież niejednokrotnie o tych maskach mówiliśmy w przypadkach abdukcji. Jest to niezwykle ciekawe. Ale panowie, przejdźmy do kolejnego problemu, który jest bardzo ważny, a chodzi o-
[02:15:48] - To jeszcze, Piotrze, jeżeli mogę się odnieść do tego, co tutaj powiedziałeś, bo nakreśliłeś, wejdę bardziej na taką ziemską sferę. Ja jestem miłośnikiem gór, bardzo dużo po górach chodzę od ponad 20 lat. Bardzo dużo chodzę po górach. Jak tylko jestem w Polsce, właściwie cały urlop spędzam w górach. Ale mam masę takich swoich prywatnych obserwacji, gdzie również widziałem UFO. I teraz jest to pytanie. I to nie było oczywiście wyjście poza ciało, ani OBE, ani inne, ale jestem taką osobą, że na przykład, kiedy wieczorem się spotykaliśmy na kolacji po zejściu z gór i na przykład znajomi pili browara i tak dalej. Ja jestem przeciwnikiem absolutnie alkoholu, dlatego wolałem gdzieś wyjść i bardzo często chodziłem po swoich ścieżkach i idąc sobie w totalnej ciemnicy, na przykład w Cisnej, gdzie wszedłem sobie pod górę. Bardzo często, nie raz, nie dwa, a wiele razy widziałem po prostu statki kosmiczne. I teraz pytanie jest, czy ja jestem taką osobą sensytywną, która po prostu w jakiś sposób się dostroiła, że zobaczyła to?
Albo może mi się coś w głowie dzieje. Ale mam też inne doświadczenia, na przykład ze znajomym, bo jak się jedzie z Cisnej bodajże do Ustrzyk Górnych, tam jest taka fajna serpentynka i tam jest takie fajne miejsce, gdzie jak jest bezchmurne niebo, można sobie zatrzymać samochód. Jest troszeczkę miejsca, żeby go tam postawić i można się na ziemi położyć i obserwować te wszystkie gwiazdy. Przepiękny widok jest. I też pamiętam, swego czasu jechałem ze swoim znajomym na parę dni, żeby sobie na jakąś górkę wejść. I tak jedziemy. Ja w pewnym momencie mówię: „Wiesz co? Chodź, zatrzymam tutaj auto”, bo zawsze jak przyjeżdżam, to tu zatrzymujemy auto. Zatrzymałem auto, zgasiłem silnik, wszystko. Mówię: „Połóż się teraz na ziemi i obserwuj mnie”.
Znajomy zafascynowany tym widokiem. Mówię: „Siedź chwilę, bo zaraz pewnie coś będzie leciało”. Nie wiem, ile to trwało, może 10 minut. I rzeczywiście były jakieś takie kaskady i okej, jestem w stanie je rozróżnić, bo też astrologią się od dziecka praktycznie zajmuję i też mam teleskop swój, którym czasami obserwuję, jak tylko jestem w Polsce. Natomiast asteroidy sobie leciały, ale też w pewnym momencie zaczęły się pojawiać takie dziwne światła. I to jest to, co było kiedyś, jak ten gościu się nazywał, który prowadził taki projekt w 2012 roku. Chodziło o to, że zbierała się pewna grupka ludzi i swoją świadomością byli w stanie wywołać efekt UFO. I teraz pytanie, co to było? Czy my żeśmy w dwójkę po prostu albo ja może swoim umysłem spowodowałem to, że coś dziwnego na tym niebie się zaczęło pojawiać? Bo kolega też to widział.
To nie tylko, że ja widziałem to w głowie. Nie wiem, jak to wytłumaczyć. W każdym razie takie również doświadczenia miałem i to były absolutnie doświadczenia niezwiązane z UFO, tylko właśnie z czym? Niewiadomo z czym. I do twojej rozmowy, o której powiedziałeś wcześniej, czy tu chodzi tylko o dostrojenie, czy o co? Nie wiem sam.
[02:18:56] - Może jest tak, że te obiekty to w ogóle nie są obiekty, jak twierdzi John, tylko to są okna w wyższą rzeczywistość, że dotknięcie UFO w zasadzie jest dotknięciem tej wyższej rzeczywistości. Bo to nie jest przypadek, że ludzie się nagle zmieniają po bliskim spotkaniu. To nie chodzi o spotkanie, jakąś obserwację z daleka, ale po bliskim spotkaniu zawsze jest tak, że świadek przewartościowuje swoje życie, czasami doznałem kopa. Czasami różnica między objawieniem a bliskim spotkaniem z UFO jest tak cienka, że trudno powiedzieć w zasadzie, co się stało, bo świadek nagle nie dość, że przewartościowuje swoje życie, to jeszcze dostaje jakąś informację. Weźmiemy to zdarzenie z Ruwa w Zimbabwe, gdzie dzieci zobaczyły z bliska jakiś obiekt. Właściwie chyba dwa obiekty. Potem skakał po polu jakiś stworek. Ale te dzieci potem oczywiście, kiedy panika opadła, stwierdziły, że dostały jakiś przekaz, tylko one tak nie za bardzo jeszcze go skumały, mówiąc szczerze. Jedna mówiła coś o Ziemi, że coś się zmieni, że będzie jakiś tam kataklizm.
[02:20:02] - Jeżeli chodzi o tych stanach, jest tak przeważnie, że to jest w ogóle dziwne, bo to nie tylko ja tego doświadczam, ale mam tutaj też w Londynie, pod Londynem znajomych, którzy po prostu ja widzę, obserwuję też, ale to jest coś takiego, że to jest odmienne od tych stanów wyjścia poza ciało. Konkretnie wygląda to w ten sposób, że idę z kimś ulicą, ze znajomym, z koleżanką i tak dalej, którzy tych stanów doświadczają.I jest w pewnym momencie takie wypiknięcie i takie sekundowo, dwu-, trzysekundowo zawieszenie. Tak bym to nazwał. I w tym momencie właśnie zaczynają się takie dziwne rzeczy, tak jakby ktoś wpływał z zewnątrz na umysł mój czy kolegi i dostawał taki właśnie pakiet informacyjny. Popatrz się na prawą stronę. Ty się patrzysz, a ty tam widzisz na przykład coś. Takich zjawisk UFO to naprawdę dużo widziałem. Kwestia tylko, jakiej to jest to natury.
[02:20:57] - No właśnie, jeżeli to jest to okno do innej rzeczywistości, fruwające okno do innej rzeczywistości. Jeżeli UFO łączy w sobie cechy zarówno świata materialnego, jak i tego świata, do którego zyskuje się dostęp w czasie snu, w czasie OBE i tak dalej. Jeżeli jest to połączenie fizyki dwóch odmiennych ze sobą światów. Przecież niewykluczone, że tak jest, bo jak przed chwilą mówiłem, coś się dzieje. Spotkanie z UFO to nie tylko doznanie czysto materialne, ale też doznanie wręcz religijne.
[02:21:32] - Może w kwestii małego uzupełnienia.
[02:21:38] - Tak.
[02:21:38] - Przywołany do tablicy Janusz Zagórski z pewnym eksperymentem w Ratowie, w którym brałem udział. Chodzi o wspólną medytację w kręgach w celu przywołania czegoś obcego. To się działo. Widzieli to ludzie, co ciekawe, w niektórych miejscach tylko. Niektórzy ludzie, którzy byli w innej pozycji, widzieli. Także to było bardzo ciekawe zdarzenie. Taka nasza wspólna medytacja, wspólne medytacje, wspólne jakieś takie spotkanie, które odbywa się w jednym celu, może wywołać. Jesteśmy na tyle sprawną maszynką, która generuje w sobie energię, która może być właśnie taką bramą. Może być czymś, co aktywuje pewnego rodzaju doświadczenia. Także tutaj blisko był kolega.
[02:22:31] - No właśnie. Mieliśmy z Ivariusem taki pomysł w grudniu, żeby podczas Wielkiej Medytacji Nieznanego Świata poprosić te osoby, które będą uczestnikami, żeby jakoś pozostały po tej medytacji i spróbowały tą swoją energią mentalną poruszyć te tematy, o których mówimy. To by przyniosło jakiś efekt. Niestety nam to nie wyszło w tym roku. Może wyjdzie za rok, ale fakt faktem tak jest. Kiln, o którym mówiliśmy tutaj dzisiaj, o którym mówimy nieraz, twierdził wprost, że UFO to obiekty składające się głównie z energii. Inny badacz twierdził, że UFO to wielka energia skupiona w małym punkcie. Także część na pewno z tych obiektów, z tych stworów nie ma wspólnego nic z maszynami latającymi. Są to jakieś stwory energetyczne, które pochodzą nie wiadomo skąd, ale mają ogromny w sobie potencjał. Ja tutaj panom zostawiam już na razie z dalszymi rozważaniami.
Ja będę się powoli żegnał.
[02:23:33] - Ja też zadawałem pytania właśnie, jak to jest. I już w pierwszej godzinie naszej audycji powiedziałem, że dostawałem takie przekazy, że część po prostu technologii jest ziemska, część technologii jest pozaziemska, natomiast w większej sferze, większej ilości jednak to wszystko, co widzimy i tak dalej, to jest to związane z manipulacją po prostu na bardzo wielu poziomach. Ale mówię to, co otrzymywałem w poza, więc jak jest tak naprawdę, też nie jestem w stanie tego powiedzieć i przypuszczam, że się chyba nigdy nie dowiemy. Przynajmniej nie na tej płaszczyźnie.
[02:24:10] - Dostaję wiadomość, że mamy słuchacza.
[02:24:13] - Właśnie próbujemy się ze słuchaczem połączyć, bo niestety znowu coś w Skypie się popsuło i nie pozwala nam dodawać słuchaczy do rozmowy, więc podejmuję tutaj próby dodania słuchacza przez smartfona naszego radiowego. Tak więc jeżeli komuś nie udało się dodzwonić na numer stacjonarny, to prosimy próbować na nasz numer komórkowy. Tutaj dzwoni ktoś na Skype. Niestety, tak jak mówiłem, Skype nie pozwala nam dodawać nowych użytkowników do rozmowy grupowej. Tak więc prosimy korzystać z telefonu naszego komórkowego. 530 620 493. To jest numer, pod którym właściwie teraz jedyną drogą można się dodzwonić do Radia Paranormalium. Awaria tutaj w Skypie cały czas trwa. To jest najbardziej chyba nieprzewidywalny komunikator głosowy. Także jeżeli ktoś chce dzwonić, to prosimy robić to pod naszym numerem komórkowym.
[02:25:27] - No właśnie, a w międzyczasie ja będę się żegnał. W imię Ojca i Syna. Także do usłyszenia za tydzień.
[02:25:38] - Dziękuję za rozmowę, bardzo było mi miło.
[02:25:40] - Dziękujemy również.
[02:25:42] - Ja również dziękuję wszystkim dzisiejszym gościom. Pozdrawiam Jubiego, pozdrawiam Leszka oraz naszych kolegów, którzy się rozłączyli. Marku, a co planujemy za tydzień?
[02:25:54] - Za tydzień chyba jeszcze nie mamy jakichś konkretnych planów.
[02:25:57] - Ale na pewno będzie ciekawie i kontrowersyjnie. Także zapraszamy do słuchania debat ufologicznych już za tydzień. Naświetlimy wam kolejną stronę zjawiska UFO, które jak się okazuje ma bardzo wiele twarzy i jest ogólnie rzecz biorąc tajemnicze i ciekawe. Pozdrawiam wszystkich. Słuchajcie „Nieznany Świat”. Pozdrawiam, Piotr Cielęk.
[02:26:19] - I subskrybujcie Radio Paranormalium na YouTubie i gdzie się jeszcze indziej da.
[02:26:25] - I dyskutujcie i polecajcie znajomym. Cześć, trzymajcie się.
[02:26:29] - Dziękujemy jeszcze raz Piotrze. My się jeszcze nie żegnamy. Tutaj próbuję cały czas podłączyć tego słuchacza z zagranicy, który do nas próbuje się dodzwonić. Może tym razem się uda. Tam jakiś błąd był w numerze telefonu chyba z tego, co kojarzę.Halo, chyba udało się w końcu połączyć. Jesteśmy już na antenie. Witamy, Radio Paranormalium.
[02:26:50] - Witam, dziękuję bardzo za telefon. Dziękuję, panowie, znowu. Bardzo fajna audycja dzisiaj, a może nawet przełomowa. Bo właśnie, jak już panowie mówili, że nie wszystkim słuchaczom ta audycja dzisiaj pasuje. Dlaczego ona nie pasuje? A to dlatego, że bardzo dużo osób jest w ten sposób zaprogramowanych, że tak jak ktoś kiedyś wielokrotnie mówił: „Musimy mieć mierniczki, musimy mieć cykawki, żeby wszystko zmierzyć, zbadać i sprawdzić, bo jeśli tego nie można zrobić, to tego nie ma”. Tam wychodzi ten paradygmat naukowy i dopóki to się nie zmieni, to daleko nie zajdziemy. Będziemy cały czas w tym materialistycznym światopoglądzie i więcej już nic nie odkryjemy. Ten gościu, co tutaj bodajże Jubuś wspominał. Ten gościu, który próbuje osiągnąć w jakiś sposób te kontakty na drodze mentalnej.
To tam chodziło o doktora Greera, mi się wydaje. Nawiasem mówiąc, ostatnio dostałem zaproszenie od doktora Greera do udziału w takim spotkaniu kilkudniowym w Stanach Zjednoczonych. Niestety nie będę mógł brać w tym udziału, bo nie mam paszportu, a też jest to dosyć kosztowna impreza. Ale to potwierdza, że doktor Greer ma całkiem obiecujące efekty, bo na każdym takim spotkaniu udaje mu się nawiązać kontakt w taki czy inny sposób z jakimiś istotami.
[02:28:48] - Z jednym z takich spotkań jest związana ciekawa historia. Jak zaproszono telewizję ze Stanów Zjednoczonych, telewizja zarejestrowała kupę materiału. I jak już przyszło co do czego, to zaczęły się problemiki z emisją tego i w końcu materiał nie został wyemitowany. Ekipa doktora Greera na początku lat 90. nie otrzymała w ogóle żadnej kopii tego zapisu. Nic. Zostało to tylko w archiwach telewizyjnych.
[02:29:18] - Tak.
[02:29:20] - Musi być coś na rzeczy albo po prostu chcą ukryć, schować, żeby ludzie się nie dowiedzieli.
[02:29:24] - Zresztą ja tłumaczyłem artykuł na ten temat. Jest on dostępny na stronie Radia Paranormalium. To jest tytuł: „Historia zaginionych 48 godzin” od nazwy audycji, w której to nagranie miało zostać wyemitowane.
[02:29:40] - Tak, dokładnie. I nie będzie to wyemitowane. Nie ma szans. A dlaczego? Dlatego, że-
[02:29:49] - Skoro te nagrania tam już ponad ćwierć wieku w tych szafach, w archiwach telewizyjnych leżą, to raczej nie ma co się spodziewać.
[02:29:58] - Greer mówi o tym, że ci, którzy trzymają na tym łapę, doskonale sobie zdają z tego sprawę, że pewne technologie, jak najbardziej fizyczne i materialne, takie jak na przykład napędy grawitacyjne, takie jak możliwość przemieszczania się w czasoprzestrzeni nie z prędkością światła, ale z prędkością jakąś nadświetlną. To jest możliwe, że są dostępne dla nich technologie przesyłu myśli, kontaktów telepatycznych i to jest wszystko dla nich dostępne i będą to ukrywać. Jednym z powodów, dla których będą to ukrywać, jest to, że musiałby się zmienić cały paradygmat naukowy, że już wtedy wszyscy by zobaczyli, że nie tylko mierniczki i cykawki, ale też coś innego jest tutaj, że możemy oddziaływać na nasze otoczenie za pomocą świadomości. Można odesłać do artykułów i wykładów doktor Adamskiej-Rutkowskiej, która też o tym wspomina. I ona też mówi o pewnych czy nauce, czy badaniach wyprzedzających, które potwierdzają to wszystko. W Polsce o tym się nie mówi, o tym się nie słyszy. Na Zachodzie to jest troszeczkę bardziej dostrzegane, ale też, tak jak mówię, to jest ukrywane i będzie ukrywane. Wyobraźmy sobie, gdyby to zostało upublicznione, to wszystkie koncerny by traciły pieniądze. Nagle okazałoby się, że możemy po pewnym treningu zapanować nad paroma fajnymi rzeczami. Przestalibyśmy być zwykłymi, którzy płacą podatki.
To jest wszystko ukrywane. I ta druga strona UFO, również niematerialna, też jest możliwa, też jest obecna. Tyle chciałem powiedzieć. Dziękuję.
[02:32:24] - Dziękujemy bardzo. Panowie, chcielibyście się jakoś ustosunkować do słuchacza?
[02:32:30] - Nie, ja myślę, że słuchacz dobrze to określił, więc nie ma sensu. Zgadzam się absolutnie z tym, co słuchacz powiedział. Oczywiście też jeżeli chodzi o fizykę kwantową, ciężko. W każdym razie mądrze powiedział i z tymi wszystkimi aspektami, które tutaj słuchacz powiedział, zgadzam się.Także dziękujemy bardzo.
[02:32:52] - Świadomy człowiek jest, także tutaj nic dodawać, nic ujmować. Jesteśmy prowadzeni na krótkiej smyczy i pocieszające jest to, że dużo ludzi się budzi, dużo ludzi się dowiaduje, dużo ludzi chce tej wiedzy. Także przyszłość może jest w jakimś tam zaróżowionym kolorze.
[02:33:12] - Dlatego są teraz takie działania przeprowadzone. Przepraszam, może dajmy dokończyć tutaj słuchaczowi.
[02:33:22] - Przepraszam, jeszcze tylko chciałem wtrącić. Ja czytam, subskrybuję sobie taką stronkę, która się nazywa Freebord. Tam jest sporo takich informacji z działu paranormalium, UFO, akademickiej nauki i tego typu rzeczy. I się okazuje, że badacze na świecie notują coraz większą aktywność UFO. Właśnie tych fizycznych spotkań czy trójkątów i tak dalej. Coraz większa jest aktywność notowana w tej chwili. A druga sprawa jest taka, że nie wiem, jaki to jest procent, ale bardzo duża część tych szczególnie latających trójkątów, latających bumerangów to są technologie ziemskie. Właśnie to jest to, o czym mówi doktor Greer, że to są technologie ziemskie. To są technologie wykorzystywane właśnie przez te tajne czarne projekty i tak dalej, które są testowane na całym świecie. I to są właśnie technologie ziemskie.
Mówi o tym, jak je odróżnić. Jeśli taki pojazd czy UFO, coś w tym rodzaju, jeśli widzimy tam jakieś, powiedzmy, nity, jakieś łączenia i tak dalej, to jest właśnie technologia ziemska. Jeśli to jest całkowicie beznitowe, całkiem gładkie, nie ma tam jakichś łączeń i tak dalej, to jest to wtedy pojazd ewidentnie nie z Ziemi. Dziękuję bardzo.
[02:35:08] - Dziękujemy również. Żeby do tego przykładu się odnieść, to ja bardzo chętnie powiem na przykład, że wszystkie lotniska w Polsce, które się znajdują, nie ma problemu, żeby je w ciągu pół godziny przekształcić na przykład na obiekty wojskowe, bo są tak skonstruowane i tak samo może być również z tymi pojazdami. Ja również otrzymywałem, już to podkreślałem dwa albo trzy razy dzisiaj, że część technologii jest oczywiście kosmiczna, czyli pochodząca gdzieś z innych wymiarów, ale część technologii jest po prostu ziemska. Także jeżeli biorąc na przykład polskie lotniska, jesteśmy w stanie w ciągu pół godziny przekształcić te lotniska na wojskowe, a nie na pasażerskie, to dlaczego właściciel, który posiada, a tych satelit jest sporo wokół Ziemi, nie byłby w stanie przekształcić tych satelit na zupełnie inną sferę? Na przykład wyświetlanie hologramów czy czegokolwiek innego. Kto kontroluje telewizję, kto ma władzę, ten tak naprawdę tworzy rzeczywistość. Dziękuję.
[02:36:05] - Tak. I tutaj można powiedzieć też o niektórych channelingu. Może się wydawać, że niektóre z tych channelingu, panowie wspominali, że niektóre są kompletnie bez sensu i nie trzymają się kupy. Że niektóre z tych channelingu to są też po prostu wykorzystywania jakichś tajnych technologii z czarnych projektów, żeby przetestować, sprawdzić, jak będą oddziaływać na jednostki.
[02:36:31] - Wcześniej sprostowałem, bo zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego sprostowałem to w późniejszej wypowiedzi, że właśnie w jakiś sposób podchodzę do tych channelingu. Także też sobie zdaję sprawę, że to może być wykorzystywane właśnie z tych projektów czarnych, o których mówisz.
[02:36:47] - Tak. Nie zarzucam tutaj, że ma pan jakieś tutaj nieciekawe konotacje albo źle je interpretuję. To po prostu taka moja była luźna uwaga, że to może być właśnie niektóre z tych channelingu mogą być testowaniem właśnie tych czarnych technologii czy czarnych projektów.
[02:37:09] - Jasne, rozumiem, nie ma problemu.
[02:37:11] - Może też nie chodzi o samo testowanie, bo tutaj te rzeczy są już przetestowane, są wykorzystywane. Mam ostatnio doniesienia z zachodniopomorskiego, gdzie widywane są obiekty, które można przyrównać z tych opisów, które docierają, do UFO. Rzeczy, które wykraczają trochę poza szeroko rozumiane możliwości nasze w powietrzu. I te obiekty są widywane, ale co ciekawe, zaczęły się pojawiać w momentach, kiedy zaczęły być instalowane wojska amerykańskie na tych terenach. Dokładnie widać w miejscu, gdzie jednostka w tej chwili stacjonuje. Obiekt taki już był widywany gdzieś na około rok, pół roku wcześniej, gdzie manifestował się i był widoczny wielokrotnie. W tej chwili jest w zasadzie widywany bardzo często, także można to przypisać do armii naszych sojuszników, którzy się wprowadzili do nas całym swoim szeroko rozpiętym arsenałem.
[02:38:21] - Zgodzę się z tobą, Leszku, ale tutaj trzeba by też zwrócić uwagę na to, że tak naprawdę zjawisko UFO przybiera formę odpowiednią do danego okresu historycznego, ziemskiego, tu i teraz na przykład. Bo jak sobie popatrzymy, to UFO, ok, było podobne, ale też zmieniało formę. Było to zależne od wieku, w jakim się to ukazywało. Jeszcze na przykład 100 lat temu UFO nie było tak precyzyjnie opracowywane, pokazywane, opisywane.Dzisiaj już większymi szczegółami, że tak powiem. Fakt, że może więcej tych ludzi doświadcza, to jest to, co powiedziałeś wcześniej, że dziwnym trafem to UFO zawsze podąża za armią Stanów Zjednoczonych. Podkreślając to jeszcze w pierwszej części Czasu 01 opisywałem sytuację, kiedy byłem poza ciałem w sferze kosmicznej, gdzie widziałem cały nasz wszechświat, czyli wszystkie planety układu naszego i na obrzeżach tego, pomiędzy mną, wyjściem w kolejną fazę, sferę a dyskiem wszechświata znajdowało się parę statków kosmicznych. Jeden był naprawdę potężnych rozmiarów i w momencie, kiedy to wszystko obserwowałem z tego największego statku kosmicznego, szedł laser w stronę tego układu. Laser wyświetlał cały dysk, cały nasz hologram, nasz wszechświat. W pewnym momencie, kiedy tam się zorientowali, że obserwuję z pewnej odległości, podleciał do mnie statek, ale tylko do pewnej odległości i nie był w stanie dalej polecieć. Podleciał, zrobił kilka zygzaków, fraglesów i zawrócił, bo wiedział, że nie jest w stanie mi zrobić krzywdy.
Jeżeli chodzi o sferę pozacielesną, to w takiej wizji miałem. Dziwne się rzeczy dzieją i nie jesteśmy w stanie, przypuszczam, sobie tu nie odpowiemy. Chciałem podziękować słuchaczowi, bo bardzo mądrze mówił i trafne wypowiedzi. Także dziękuję bardzo i przełączam się.
[02:40:39] - Będziemy dzwonić do drugiego z naszych słuchaczy, który próbował się dodzwonić na Skypie. Niestety wynalazek przejęty przez Microsoft zawiódł na całej linii, ale mamy jeszcze smartfona i z niego korzystamy. Halo, Radio Paranormalium, jesteśmy już na antenie.
[02:41:00] - Halo, dobry wieczór.
[02:41:02] - Dobry wieczór.
[02:41:02] - Nie spodziewałem się, że się dodzwonię, bo tutaj was słucham. Dla mnie jedna konkluzja z tego wszystkiego, co tu dzisiaj płynie jest następująca: nie ma możliwości przeskoczenia pewnego etapu rozwoju, jeżeli nie przeskoczymy kontaktu z UFO. Takiego czy innego, czy w sferze astralnej, czy w wyjściach poza ciałem, czy tutaj fizycznie. Jeżeli tego nie dokonamy, to znaczy, że nie będziemy w stanie przeskoczyć pewnej rzeczywistości.
[02:41:37] - Też tak uważam.
[02:41:38] - Nie mam pytań, tylko chciałem powiedzieć, takie jest moje spostrzeżenie, że dalej jest bariera. Jeżeli nie przekroczymy tej bariery w sposób mentalny, to nie rozwiniemy się dalej jako ludzkość.
[02:41:53] - Panowie, jakieś parę słów komentarza?
[02:41:56] - To tylko tyle. Nic mi się nie nasuwa.
[02:42:02] - W jednej z audycji swoich na samym początku przedstawiam sytuację, kiedy gościu wpada do Tamizy. W momencie, kiedy spada, jest tak zwane zimne przebudzenie. To jest właśnie ten moment. Jeżeli sobie nie uświadomisz tego, że rzeczywistość troszkę inaczej może wyglądać albo przynajmniej w jednym procencie chociaż uświadomisz sobie, że może być jednak coś innego, a tylko będziesz się trzymał tych sztywnych ram, jak nas zaprogramowano od samego początku, od przedszkola po studia i tak dalej, to będziesz materialistą i twoje życie tak naprawdę zmarnowane będzie. Ja mam takie podejście.
[02:42:46] - Ja miałem też w tym świecie rzeczywistym, w tej jawie, że widziałem to UFO, zupełnie na luzie obserwowałem gwiazdy. Często sobie patrzę, jak przelatują satelity sztuczne, bo najłatwiej je obserwować. I w pewnym momencie zobaczyłem, mówię: „leci następny”. Tylko że on leciał wprawdzie prosto, ale się nagle zatrzymał i taka smuga światła tylko poszła. Później stałem i mówię: „Na ile to jest realne? Na ile realność jest realna, a na ile nie? Czy to jest manipulacja mojego umysłu, czy ja to widziałem fizycznie? Ale czy ta fizyczność, którą widzę, jest naprawdę na tyle fizyczna, na ile mi się wydaje?” I tutaj jest następne przejście do głębszych rozważań.
[02:43:42] - Po drugiej stronie jest Grzegorz. Grzegorz?
[02:43:44] - Tak, Grzegorz.
[02:43:45] - Tak mi się zdaje, że kiedyś żeśmy rozmawiali już chyba w radiu, na fali.
[02:43:49] - Tak.
[02:43:50] - Masz rację. Absolutnie. Ja już powiedziałem wcześniej, że po 2012 roku rzeczywiście widać, że coś się przekształciło, coś się zmieniło w percepcji pojmowania ludzi. Tak jakby był jakiś impuls kosmiczny, może coś innego, że zwiększyła się liczba osób bardziej świadomych. I jest to parte, dlatego że widać-
[02:44:21] - Bo widzisz zmianę w sobie, że w sobie się zmieniłeś w jakiś sposób. Ale teraz zaczynasz inaczej patrzeć na rzeczywistość, która cię otacza. Na ludzi w inny sposób patrzysz, na to wszystko, czego doświadczasz na co dzień, zaczyna się zmieniać, bo zmienia się paradygmat w głowie. Przeskakuje klapka i otwierają ci się oczy, że to nie do końca jest tak, jak mi się wydaje. Zawsze to czułem w sobie. Zawsze nosiłem w sobie, że w jakiś sposób jestem tu oszukiwanyNo i zaczynasz szukać pewnej prawdy.
[02:44:56] - Ale to dobrze, bo to jest wyraz pojmowania i zrozumienia, bo ja też od dziecka dość ostro obserwuję i od zawsze uważałem, że coś jest nie tak z tym światem. Coś jest nie tak. Ciągle mi coś nie pasowało. Kiedy wszyscy szli do przodu, pchali się do przodu, ja byłem raczej od tyłu. Nie lubiłem, żeby ktoś się mną interesował i tak dalej. Zawsze obserwowałem i tak się zastanawiałem, po co ci ludzie tak biegną? O co im tutaj kamam?
[02:45:24] - O co chodzi?
[02:45:28] - Zawsze mam takie pytanie.
[02:45:31] - Zaistnieć w tym świecie i zacząć zdania za nimi i z nimi i złapać w tą grę rzeczywistości i zapomnieć na moment o tym, co jest tam najgłębiej. Ale przychodzi taki moment, że jest takie walnięcie, śmierć kliniczną przeżyjesz, tak jak ja miałem to na przykład.
[02:45:53] - Wiem, właśnie do tego chciałem nawiązać, bo Grzegorz pamiętam, że ty kiedyś swego czasu opowiadałeś sytuację o jakimś wypadku. Miałeś tak?
[02:46:01] - Miałem wypadek.
[02:46:03] - Okej, a widziałbyś tu może jakąś zależność? Albo czy byłbyś w stanie powiedzieć nam, bo nie pamiętam dokładnie już tej całej sytuacji, ale opowiadałeś, że widziałeś siebie z innej perspektywy. Czy tam w tym twoim doświadczeniu czułeś się, jakbyś był kierowany przez kogoś? Może kogoś widziałeś, może jakieś byty astralne, czy tylko byłeś ty, sytuacja, wypadek i obserwator?
[02:46:34] - Sytuacja jest na tyle nowa, w której się znajdujesz, po takim przeżyciu, że pojawia się tyle nowych doświadczeń, że nie skupiasz się po prostu na pewnych rzeczach. Dlatego później nie można tego tak dokładnie opowiedzieć, bo wtedy następuje jakby przeskok w umyśle. Bo jesteś faktycznie w sytuacji, którą w jakiś sposób bierzesz przez całe życie pod uwagę, ale ty dokładnie wiesz, że to jest to.
[02:47:13] - Czyli jesteś w stanie stwierdzić, że tak naprawdę ta sytuacja, którą miałeś, spowodowała to, że znalazłeś się w tym punkcie, w tym miejscu i tak naprawdę odmieniło to całkowite spostrzeżenie twojej percepcji?
[02:47:25] - Tak. Od takiego momentu nie bierzesz wszystkiego na poważnie, bo zaczynasz sobie zdawać sprawę, że to faktycznie istnieje, że jesteś bytem, który nigdy nie umiera. Jesteś czystą świadomością, która podróżuje cały czas i zbiera nowe informacje i nowe doświadczenia. I tylko tyle.
[02:47:50] - I dokładnie ja takie same spostrzeżenia mam i to samo myślę co ty. Także to jest to, że właśnie większość ludzi, którzy doświadczają tych stanów, czy wyjścia poza ciało, świadomego śnienia, czy jeszcze jakichś innych, czy nawet śmierć kliniczna, której ja również doświadczyłem, powoduje to, że po prostu całkowicie coś się w naszym mózgu przestawia. Mało tego, że przestawia się myślenie oraz pojmowanie percepcji, również powoduje to, że w pewnym sensie wracamy stamtąd już z jakimiś zdolnościami. Być może to, że ja dzisiaj na przykład doświadczam OOBE, wyjścia poza ciało albo tych wszystkich innych rzeczy, to jest też wynikiem tego, że 32 lata temu mi się takie coś przytrafiło. I może łatwiej mi jest pewne rzeczy osiągać, bo tak naprawdę ja się nigdy nie uczyłem świadomego śnienia czy wyjścia poza ciało. Ja zawsze tego doświadczałem, odkąd pamiętam. Być może to jest też wynik tego, że-
[02:48:44] - Zdaję sobie sprawę, że większość snów w zasadzie jestem w jakiś sposób świadomy. Tylko że akurat ten sen jest mi potrzebny do przerobienia tego w taki sposób.
[02:48:55] - Albo po prostu ci przedstawienia w taki sposób, żebyś ty to mógł inaczej pojąć, zrozumieć, tak?
[02:49:00] - Tak, ale też trzeba wiedzieć, że to są projekcje naszej podświadomości, której do końca tutaj z poziomu umysłu nie kontrolujemy, ale możemy z tą podświadomością mieć kontakt poprzez obrazy. I te obrazy senne są czasem koszmarne, przerażające. Mówisz: „Jezu, co mi się śniło?” Nasza podświadomość wywala nam takie obrazy. I mówisz: „O kurczę!”
[02:49:28] - Ale to też jest bardzo często przedstawiane nam w formie klatkowej, tak?
[02:49:32] - Proszę? Jak?
[02:49:33] - Ale to też właśnie specjalnie jest nam przedstawiane w takiej formie klatkowej, abyśmy mogli to jak najprościej zrozumieć, bo mózg też. Ja twierdzę, że mózg jest po prostu takim interpretatorem, czyli taką maszynką, która pozwoli nam przerobić te pakiety informacyjne w formie obrazów i jest to nam łatwiej po prostu odebrać.
[02:49:51] - No właśnie, to trzeba odebrać w przełożeniu do tej fizyczności, z którą na co dzień nam przychodzi się zmagać. Z kolei się zmagać to musi być program w umyśle, że ty się zmagasz tutaj z tą rzeczywistością.
[02:50:06] - No tak.
[02:50:10] - No i dla mnie takim-
[02:50:12] - Nawiązując do tego pytania, z którym się pojawiłeś w naszej rozmowie, że żeby przejść dalej, to musisz zważyć UFO. Niekoniecznie musisz.
[02:50:25] - No właśnie tak.
[02:50:25] - Musisz być w jakimś-
[02:50:25] - Ja podałem taki przykład, że tak-
[02:50:29] - Tego charu, którym żyjemy.
[02:50:31] - No tak.
[02:50:33] - Także to bodźcem takim może być równie dobrze wypadek, może być to wszelkiego rodzaju zdarzenie, które właśnie wyrwie nas z tego kontekstu, w którym trwamy. I ten moment, kiedy jesteśmy poza, może być tym takim kluczowym momentem dla nas. To zależy też od świadomości danej, która to doznaje.
[02:50:53] - Bo jeśli zazna to człowiek, który nie jest przygotowany w żadnym wypadku do tego doznania, to on z tego nie wyciągnie żadnej lekcji poza tą, że należy się bać, bo to jest coś innego, coś obcego. I stąd się dużo strachu w nas bierze przed doświadczaniem tego rodzaju zdarzeń. Gdy nie jesteśmy przygotowani na tego rodzaju doświadczenie, to może być to dla nas na tyle wstrząsające, że później będziemy się wzdragać przed innym światem, inną rzeczywistością, innym pojmowaniem świata, który nas otacza. Dobra myśl, że musi być ten incydent, który nas wypchnie.
[02:51:33] - Dlatego taki ważny jest nasz rozwój wewnętrzny tak zwany, czyli skierowanie uwagi na siebie i zobaczenia, jak wiele lęków sami w sobie nosimy. Ograniczeń, które nam nie pozwalają przejść dalej mentalnie. Na poziomie mentalnym mamy takie wstawione zastawki zapieczętowane lękiem, że mentalnie nie jesteśmy w stanie tego przeskoczyć, jeżeli nie osiągniemy pewnego poziomu zrozumienia, rozwoju. Nie wiem, jak to nazwać. Oświecenia, że przecież ja mogę iść dalej, a tu mnie ogranicza tylko ten lęk. Myślę, że największym problemem dla wszystkich jest to, że jest tak, jak jest. Jest taka rzeczywistość, w której właśnie teraz uczestniczymy i to jest pewnym lękiem dla niektórych.
[02:52:28] - Kilka lat temu, kiedy na nowo powróciłem do praktykowania tych wyjść poza ciało i kiedy się znalazłem już w sferze kosmicznej i czekały tam na mnie już świadomości. Nie byty, tylko świadomości bezcielesne. To pierwsze zdanie, które padło. Przepraszam, może to drugie było, ale pierwsze zdanie to było: „Pospiesz się, co się tak gramolisz?” A drugie zdanie było takie: „Boże, jaki on ma śmietnik w głowie”.
[02:52:54] - Myślę, że tak. Jak ktoś przystępuje w ogóle do pracy nad sobą, to musi zauważyć, że jakiś śmietnik w głowie nosi.
[02:53:02] - Chodziło o te przekonania wszystkie.
[02:53:04] - Tak, ja tak to widzę.
[02:53:13] - A jeszcze jak ktoś za te tematy-
[02:53:16] - Czas zabieram, a myślę, że ktoś może jeszcze też by się chciał dodzwonić i swoją uwagę podać.
[02:53:21] - Jeszcze jeden słuchacz chciałby wziąć udział w audycji. Stoi w kolejce, grzecznie czeka.
[02:53:27] - Grzegorz, dziękujemy ci bardzo za twój głos w audycji „Świadomy i Kolorowy”. Trzymaj się.
[02:53:34] - Dziękuję bardzo.
[02:53:35] - Dziękujemy bardzo.
[02:53:36] - Ja również dziękuję.
[02:53:38] - I będziemy się próbowali połączyć z naszym słuchaczem z Wałbrzycha już za chwilę. Prosimy wziąć telefon w dłoń, bo oto dzwoni Radio Paranormalium z radiowego smartfona. Właśnie teraz próbujemy się połączyć. 530 620 493. Halo, Radio Paranormalium. Jesteśmy już na antenie. Dobry wieczór.
[02:54:03] - Dobry wieczór. Dziękuję, że zadzwoniliście. Ja jestem taki, że zadam pytanie i będę was słuchał, co odpowiecie. Tak pokrótce. Ja akurat jestem osobą wierzącą i do tych wszystkich doświadczeń OOBE, które tu panowie omawiacie i tak dalej, to podchodzę raczej w takiej formie, że to raczej są kontakty z postaciami demonicznymi. Natomiast sporadycznie mogą tam się pojawiać jakieś duchowe, dobre istoty. I teraz tak, mam takie pytanie do tych panów, którzy mają doświadczenia OOBE, bo ja miałem sąsiadkę, która była normalną osobą, była nauczycielką i tak dalej. W pewnym momencie zaczęło jej odbijać. Po prostu, że tak powiem, zwariowała. I zastanawiam się, bo w przypadku osób, które trafiają do wariatkowa, jest jakiś moment, który o tym decyduje.
Oczywiście one mogą być fizyczne na podstawie jakichś bodźców. Ale zastanawiam się, na ile takie doświadczenia OOBE mogą powodować, że osoba ze względu na strach albo jakąś istotę, która ma z nią kontakt, może w taki stan wpaść trwale albo nietrwale, albo na przykład czy OOBE jest w stanie spowodować opętanie? I teraz zakładając, że panowie odpowiedzą, że tak, to mam pytanie, czy jest na świecie jakiś mistrz, o którym oni wiedzą, który na przykład jest w stanie wyprowadzić takie osoby chore psychicznie lub opętane właśnie z takich stanów poprzez właśnie te doświadczenia OOBE? To jest jedno pytanie. Drugie. Właściwie taki mam wniosek dla tych panów, bo tu rozmawialiście o tym, że zjawiska zła się nasilają. Znaczy zjawiska fizycznego i niefizycznego działania załóżmy UFO czy jakichś istot pozaziemskich, czy jak by je tam nazwać. Moim zdaniem to nasilenie, to otwarcie bramy, też ktoś użył takiego sformułowania, może być związane z tym, że w mojej ocenie na świecie coraz bardziej widoczne jest działanie sił złych po prostu tak naprawdę i one mogą determinować nasilenie tych zjawisk. Oczywiście mogę się mylić, to jest moje zdanie. Żeby dalej nie przedłużać.
Dobrze, zmiana stanu wiedzy. Aha, jeszcze jedna, bo tutaj panowie mówicie, że często przy zjawiskach OOBE ludzie, zwłaszcza na początku, piją strach. Ja się z tym nie jestem w stanie zgodzić, bo coś tam miałem, też zaraz do tego wrócę, ale wydaje mi się, że strach jest formą obrony, że to nie jest jakieś złe doświadczenie. Po prostu organizm, nasz duch to jest po prostu, w ten sposób pokazuje nam, że ta forma, z którą mamy kontakt, jest czymś złym. I ten strach powinien spowodować, że my z tym, załóżmy, zerwiemy kontakt. Taki jest mój wniosek. Też mogę się mylić, ale tak mówię. Tutaj jestem ciekaw zdania tych panów zaproszonych dzisiaj.I teraz mam do nich jeszcze inne pytanie. Kiedyś rozmawiałem prywatnie z jednym z panów z Radia Paranormalium, ale jako dziecko miałem takie dwa doświadczenia. Jedno to chcę powiedzieć, czy mieli kontakt albo mogą coś mi powiedzieć, bo obudziłem się jako dzieciak.
Spałem w kuchni, obudziłem się i w kuchni nie było żadnych przedmiotów. To znaczy jak wstałem z łóżka, chciałem włączyć światło, żeby pójść w najzwyczajniej świecie do toalety. Nie było tego włącznika. Chciałem wrócić do łóżka i zaczęła się taka podróż po kuchni dookoła. Nie było ani okna, ani drzwi. To było za komuny, więc tam był zlew żeliwny, przedmioty, które w kuchni wszyscy wiemy. I dopiero jak zrobiłem rundę dookoła tej kuchni, macając ściany zimne i już naprawdę mając to z dużego piętra, trafiłem na włącznik światła. Po włączeniu oczywiście wszystko było na miejscu. A drugą sytuację miałem taką. Ciekaw jestem, czy któryś z panów widział taką istotę.
Ja widziałem za szybą też jako dziecko. To nie była postać, to była głowa, kształt głowy, żadnych z rysów twarzy, głowa, z której biło światło, ale takie światło, które nie razi, bardzo intensywne. I to jest wszystko, co tutaj chciałem panom przekazać. Jak mówię, muszę się rozłączyć, bo jestem w pracy, ale z przyjemnością będę słuchał tego, co panowie do tego będą w stanie powiedzieć. Pozdrawiam i dobranoc.
[02:58:21] - Dziękujemy za tę relację od pana. Tę relację wtedy rejestrowałem ja, a potem przekazałem je z tego, co pamiętam Damianowi Treli i on chyba artykuł jakiś-
[02:58:29] - Pan Damian i pan coś mi tam nasunęliście. Natomiast ci panowie od doświadczeń OOBE mogą na to mieć, w szczególności na tę istotę, o której mówiłem, bo tam był pewien szerszy kontekst, ale nie mam czasu na teraz omawianie tego. W tej kuchni na przykład zginęła moja matka, a zginęła dokładnie na łóżku, na którym ja spałem raz w życiu dosłownie. Więc tak mówię, to było dosyć szersze. Natomiast ten ciemny pokój nie daje mi do tej pory spokoju, a ta istota, gdzieś tam była wskazówka przez jednego z panów na to, że na Kaszubach w legendach jest taka postać, która się pojawia. Ale to była starsza pani, staruszka, która puka w okna i tam później ludzie umierają. No u mnie był ten efekt budynku. Rzeczywiście ludzie umierali, natomiast to nie była staruszka, tylko mówię: kula światła, która też pukała do okna, ale to było takie światło nie rażące. Nie będę przedłużał, z przyjemnością posłucham tego, co panowie powiecie teraz.
[02:59:25] - Dziękujemy bardzo.
[02:59:26] - Również dobranoc.
[02:59:27] - Dobranoc. Panowie.
[02:59:31] - Pytanie długie i skomplikowane, więc na pewno wszystkiego nie zapamiętałem, co ten pan powiedział. Zacznę może od tyłu, czyli od najnowszego. Jeżeli chodzi o te istoty czy to światło, które było widywalne za oknem, również miałem takie istoty, spotykałem, ale to były raczej momenty, kiedy bardzo intensywnie pracowałem, właściwie próbowałem pracować nad odprowadzaniami. I rzeczywiście takie momenty były, że pojawiały mi się za oknem. Natomiast był to moment, kiedy właśnie byłem jeszcze na takim rozdrożu, gdzie nie do końca wiedziałem, w którą stronę iść tak naprawdę. Ponieważ pochodzę z rodziny katolickiej również, kłóciło się to z moimi poglądami religijnymi. Miałem problem, czy to akceptować, czy nie, czy się zajmować, czy nie. Choć moją wolą było to, że chciałbym właśnie pomagać. I takie zjawiska w momencie, kiedy wyraziłem taką zgodę, jakbym otworzył się na pewien kanał właśnie, zaczęły się pojawiać i na początku czułem strach, później przestawałem, ale zaczęło się to robić takie za bardzo nachalne. To znaczy, że za dużo tych wszystkich odpraw zaczęło się robić.
I ja to odbierałem w sposób, że krytycznie nie byłem też na takie ilości przygotowany, dlatego po prostu odstąpiłem od tego. Poprosiłem, żeby takich zjawisk nie mieć i po prostu te zjawiska zanikły. Ale raz na jakiś czas mi się takie rzeczy pojawiają i raczej nie odbieram tego, że . Ale wiem, że ktoś potrzebuje, ale jeżeli na przykład nie czuję gotowości albo na przykład dwa, trzy dni wcześniej dostaję taki przekaz, coś czuję w swojej postawie, że coś się dzieje albo coś będzie, to ja w tym momencie wyczuwam, że tak powiem, jakby potrzebne było mi dwa, trzy dni, żeby się do pewnych stanów dostroić. I szczególnie kiedy są wypadki, nie wiem, trzęsienie ziemi czy coś, to właśnie takie rzeczy mi się zdarzają. Jeżeli chodzi o ten stan, który pan mówił o domu, kuchni, co wygląda inaczej, to właśnie to jest to, że to jest pewnego rodzaju stan astralny, jest pewnego rodzaju kopią, ale ta kopia nigdy nie jest do końca taka sama. Ja na przykład też, pomimo że struktura mojego mieszkania w Polsce wygląda zupełnie inaczej, to mimo wszystko bardzo często w swoich snach podróżuję czy spotykam się albo widzę świadomości w poza, ale to dalej wygląda tak jak dwadzieścia parę lat temu, pomimo tego, że zupełnie inaczej to miejsce wygląda. Więc czy jest to jakaś informacja, kopia zachowana w naszym umyśle i nie wiem, nie została przekształcona albo zmieniona? Ciężko jest na to odpowiedzieć, dlaczego tak jest, ale takie stany też mam i tak to u mnie wygląda. Nie wiem, za długie pytanie było, więc Marku albo może kolega Leszek nakieruje mnie na kolejną rzecz, bo już zapomniałem.
[03:02:37] - Tam była mowa o tym, czy znasz jakichś fachowców, którzy potrafią wyciągnąć ludzi zasęplonych.Na pewno jest taką osobą Bruce Moen, którego można było-
[03:02:54] - Tak, Bruce Moen, którego też...
[03:02:56] - On, jak i jego cały zespół, który skupił w zasadzie specjalistów z całego świata wokół siebie w tej dziedzinie. Także jeżeli już-
[03:03:05] - Bruce'a Moena bardzo dużo studiowałem kiedyś. To było chyba 2013, 2012 rok, coś takiego. Kiedyś dość ostro zajmowałem się takimi prowadzeniami, także absolutnie. Bruce Moen to jest uczeń Monroe'a, z tego, co ja dobrze pamiętam i rzeczywiście wywarł na mnie też duże wrażenie. Natomiast ja tutaj troszkę w inną stronę piłem, bo ja raczej używałem technik Charlesa De Longa i to były właśnie związane techniki z Kościołem katolickim. Natomiast czy znam osoby? W pewnym sensie znam, ale to są raczej osoby, które nie ujawnią się absolutnie. Natomiast jeżeli chodzi o... Albo inaczej. Dużo księży katolickich tak naprawdę korzysta z pomocy właśnie tych świeckich egzorcystów.
To nie jest tak, że Kościół sobie tylko tak wmawia, że ma przyzwolenie na odprowadzania, egzorcyzmy i tak dalej, ale tak naprawdę w dużej mierze, nawet jeżeli przeprowadzane są egzorcyzmy, to również wśród takich księży, którzy to przeprowadzają, również przebywają świeccy egzorcyści. Także tak tu widzę tą odpowiedź na to pytanie. Jaki tam kolejny był aspekt?
[03:04:23] - Chodziło o to, czy przejawia się też demonizm w tym samym aspekcie. Moim zdaniem się pojawia. Niestety jest dużo przykładów, które mówią nam, że zostały nawiedzone, w jakiś sposób doznały uszczerbku na swoim stanie psychicznym albo nawet fizycznym. Także tutaj ten aspekt też się zdarza.
[03:04:44] - Pewnie, że się zdarza. Ale wiesz, ja to cały czas podkreślam. Kwestia jest tego, co ty masz tak naprawdę w sobie.
[03:04:51] - Zgadza się.
[03:04:53] - Ja tyle lat to robię i byłem w stanie się wykształcić i normalnie pracuję, funkcjonuję i się tym zajmuję. I wiesz, są pewne rzeczy, jeżeli widzę, że czegoś nie jestem w stanie, albo w daną stronę iść, albo czegoś kontynuować, to po prostu tego nie robię. Też używam mózgu i rozumu.
[03:05:14] - Jak najbardziej. Trzeba jakimś tam krytycznym-
[03:05:17] - Są to kanały, które nam tutaj pozwalają patrzeć za tą kurtynę, obserwować, być takim obserwatorem. Ale też trzeba myśleć trochę logicznie, że tak powiem, nie odlecieć za bardzo, bo jednak mimo wszystko tutaj dalej jesteśmy, jeszcze musimy tu funkcjonować i póki co coś tu nas trzyma. Każdy ma tutaj swój jakiś cel życia. Ja uważam, że moim celem życia jest po prostu zbieranie doświadczenia. I staram się obserwować i jak najwięcej uczyć. I cały czas chłonę wszystko jak gąbka, dosłownie, żeby po prostu jak najwięcej zbierać tych informacji. A czy będzie mi to kiedyś potrzebne, czy nie, to do pewnych sfer nawet poza nie mamy wstępu i póki nie dostaniemy tego pozwolenia, żeby po prostu w jakiś sposób podpatrzeć, to nie zostaniemy wpuszczeni. A tutaj też trzeba niestety mieć intencje swoje, czyste intencje. I niestety ta bezwarunkowa miłość. Dziękuję.
Nie wiem, czy na wszystko odpowiedziałem. Po prostu za długie pytanie było, a nie wiem, czy na wszystko odpowiedziałem.
[03:06:26] - Słuchacz niewątpliwie nas tutaj pytaniami zasypał dosłownie. Leszku, chciałeś coś jeszcze dodać?
[03:06:31] - Nie. W zasadzie to chyba po kolei od tyłu pojechał wszystkie zagadnienia, które zostały wypunktowane przez słuchacza, także to chyba było wyczerpująca odpowiedź na jego telefon.
[03:06:44] - My w takim razie połączymy się jeszcze z jednym słuchaczem, który tutaj chciał się dodzwonić, ale niestety Skype mu nie pozwolił. Uruchomimy naszego smartfona. Chwila niepewności, chwila prawdy. 530 624 193 to jest nasz numer. Halo? Radio Paranormalium. Jesteśmy już na antenie. Dobry wieczór.
[03:07:04] - Witam. Rozumiem, że mnie słychać.
[03:07:08] - Tak, bardzo dobrze.
[03:07:09] - Maciek z tej strony. Ja chciałem potwierdzić takie doznania, które przedmówca mówił, który dzwonił do państwa. Ja też w wieku nastoletnim, może 18 lat, gdy obudziłem się w nocy i obudziłem się w moim mieszkaniu w dżungli. Ze ścian zwisały liany. Po prostu otoczenie było dżunglą. Ja się poruszałem, poruszałem się, że tak powiem, po przedpokoju zalesionym. I rano byłem pewien, że to nie był sen. Poza tym ja mam taką teorię swoją, że w pewnym wieku to organizm dostarcza nam takich substancji, które powodują takie doznania. I to jest taka moja teoria do tej pory, którą mam na ten temat. Takie zdarzenie miałem jedyny raz w życiu i to było bardzo ciekawe doznanie.
To wszystko, co chciałem powiedzieć. Halo?
[03:08:38] - Tak, słyszymy się cały czas.
[03:08:39] - To może ja się odniosę do tego. Jeżeli chodzi o tą dżunglę, tak. Wiesz, ja mam bardzo dużo prywatnych wszechświatów w swoim pokoju, więc to nie jest absolutnie chyba nic nowego dla obonauty, że leżąc w łóżku widzi kosmos.
[03:08:53] - Oczywiście interesuję sięTymi zagadnieniami. Dlatego słucham też waszej audycji od pewnego czasu. Ale takie doznanie miałem jeden jedyny raz i uważam, że właśnie to nasz organizm-
[03:09:11] - Mogłeś mieć po prostu spontaniczne OOBE. Mogło być takie po prostu zwykłe, spontaniczne OOBE.
[03:09:18] - Być może, ale do tej pory nie sądzę, żeby był to sen. Po prostu było. Nie wiem, jak to nazwać.
[03:09:29] - Właśnie, bo ciągle jest mowa o OOBE.
[03:09:33] - Do tej pory mam wrażenie, że ja w rzeczywistości chodziłem po pomieszczeniu, w którym była ta dżungla.
[03:09:48] - Nawiązując do tego, co wcześniej powiedziałeś. Nie wiem, czy to jest związane z wiekiem, że po pewnym czasie... Chociaż ja ci powiem, że też po przekroczeniu tak zwanego wieku Chrystusowego rzeczywiście u mnie się to wszystko zwiększyło. Ale to trochę dziwne jest, bo tak jak wiemy-
[03:10:06] - Ja mówię tu o wieku 19 lat mniej więcej.
[03:10:14] - Aha, rozumiem.
[03:10:16] - Ja mówię o tym wieku, bo to zdarzenie miało miejsce gdzieś w tym wieku.
[03:10:21] - Ale wiesz, u mnie to też było dziwne, bo u mnie to też właśnie w okresie dojrzewania. Mówię od 8 roku gdzieś tak do 16, 18. Właśnie tak też praktykowałem te wyjścia poza ciało z nieco większą ilością. Później, kiedy byłem bardziej materialnie zajęty robieniem kariery i tak dalej, studiów, tego wszystkiego, to wszystko tak jakbym przygasił. Ucichło. Ale w pewnym momencie, kiedy sobie zdałem sprawę, że kurczę, o co w tym wszystkim chodzi, cały czas tylko jest zapieprzanie, a tak naprawdę ciągle brakuje. I ciągłe wiązanie się z kredytem i z tym wszystkim. I w pewnym momencie, kiedy zacząłem znowu myśleć nie tak materialistycznie, ale bardziej właśnie tak już duchowo, wgląd w siebie i te wszystkie sprawy, to tak jakby na nowo wróciły te wszystkie rzeczy. Wychodzi na to, że to jest wszystko związane z naszą osobowością, spojrzeniem. A co jeszcze do tego nawiążę, do tego wcześniejszego, co mówiłem.
To jest tak, że wiemy, że szyszynka jest rozmiarów mniej więcej ryżu. I ta szyszynka z wiekiem się po prostu zmniejsza. I też z wiekiem, czyli im jesteśmy starsi, to tak naprawdę zaczyna się coraz więcej tego DMT produkować w naszym mózgu. Więc przygotowanie do odejścia. Tak to można określić.
[03:11:46] - Ja akurat zacząłem się w pewnym momencie interesować nie tylko tymi sprawami, ale też całym spektrum zjawisk. I dlatego mam taką teorię na ten temat. Bo widziałem też parę filmów na YouTubie pewnego pana z Hamburga, który jest, można powiedzieć, Niemcem polskiego pochodzenia. Być może panowie też znają go z YouTube'a, który też porusza te tematy i dlatego utwierdził mnie w tej mojej teorii. Bo on akurat też opisał w swoim jednym filmie i to mnie bardzo zainteresowało, metodę przechodzenia do innych wymiarów. Ja nie interesowałem się tym do tej pory, ale on mnie uświadomił, jak można to robić.
[03:13:06] - Nie znam tego pana niestety, więc nie mogę się wypowiedzieć.
[03:13:11] - Jeżeli chcecie państwo, to mogę jego pseudonim wymienić tutaj. Jeżeli macie ochotę, to powiedzcie, to podam.
[03:13:22] - Oczywiście prosimy bardzo.
[03:13:24] - To wystarczy.
[03:13:25] - To jest tak zwany Calvit. Jeśli was to zainteresuje, to zapoznajcie się z jego filmikami.
[03:13:38] - Okej, dobrze. Dziękuję. Zapisałem sobie tutaj.
[03:13:42] - Myślę, że jego poglądy są dosyć ciekawe i spektrum wiedzy jest też dosyć ciekawe. Myślę, że to wszystko, co chciałem powiedzieć. Czy mógłbym jeszcze coś dodać do poprzedniej audycji?
[03:13:59] - Oczywiście prosimy bardzo.
[03:14:02] - Chciałem poruszyć temat statku kosmicznego XB-31. Chyba dobrze wymieniam tutaj jego nazwę. Tutaj chodzi mi o tak zwane tajne bazy w kosmosie. Ten statek jest już w przestrzeni kosmicznej około dwóch lat. Teraz będzie jego lądowanie niedługo i to jest dosyć zastanawiające. To właśnie tak poza tematem chciałem coś dodać do poprzedniej audycji i to by było wszystko. Pozdrawiam panów. Bardzo fajnie się słucha waszej audycji.
[03:14:49] - Dziękujemy bardzo.
[03:14:50] - Dziękuję bardzo.
[03:14:51] - I do usłyszenia.
[03:14:52] - To wszystko. Dziękuję. Do widzenia.
[03:14:56] - Dziękujemy. Do usłyszenia. To był nasz słuchacz telefoniczny.
[03:14:59] - Ja jeszcze wam tutaj mogę napomniećTo ja jeszcze wam mogę napomnieć, że są legendy o tak zwanym czarnym słońcu. A wiecie, jak słońce wygląda w poza?
[03:15:07] - Nie bardzo.
[03:15:08] - Czarne.
[03:15:09] - No tak.
[03:15:12] - Dobra, bo dostałem tutaj pytanie jeszcze odnośnie szyszynki.
[03:15:15] - Tak, tutaj słuchacz Select na czacie zapytał właśnie o tą szyszynkę, jakbyś się mógł jakoś krótko odnieść.
[03:15:23] - Fluor oraz szyszynka. Szyszynka jest odpowiedzialna za produkcję melatoniny, tak zwanego hormonu wzrostu. Nakreślę tak mniej więcej słowami.
[03:15:34] - Hormonu wzrostu czy hormonu snu?
[03:15:36] - Tak, hormonu snu. Dokładnie. I chodzi generalnie o to, że dzisiaj jest teraz taka polityka, że właśnie to jest to, co mówiłem wcześniej, że jeżeli coś system boli, to po prostu on to pokazuje. I to, że teraz było takie wzmożone działania systemu, które powodowały to, żeby ludzie myli nawet zęby, nawet choćby w tych perfumach i tak dalej. To wszystko jest powodowane tym, że ten, który trzyma w łapie wszystko albo ludzie, którzy trzymają pewną technologię po prostu zobaczyli, że ludzie za bardzo robią się mądrzy i tak dalej. Trzeba ten tłum ogłupić. Dlatego zostały wprowadzone fluory. Nieprawda jest to, że ludzie piszą na forach, że nie używaj fluoru, bo ci zwapnieje szyszynka i tak dalej. Przecież jakby ci szyszynka zwapniała, to by cię tu nie było. Więc to tak nie do końca jest.
Natomiast jest bardzo mocno zanieczyszczona i po prostu powoduje to, że rzeczywiście robi się bardziej materialny. Odchodzisz od tej strony duchowej. Ja sam nie używam past fluorowych już od siedmiu, ośmiu lat. Płacę dwa, trzy razy drożej niż za zwykłą pastę, ale bardzo dokładnie czytam skład, jaki ma ta pasta i używam tylko past właściwie naturalnych, roślinnych. I rzeczywiście, kiedy odrzuciłem te pasty fluorowe, to po tym nie dość, że się lepiej czułem, ale również miałem większość tych snów, dłuższe te sny były i tak dalej. Także widzę tutaj wpływ absolutnie na to, jeżeli chodzi o ten fluor. Myślę, że tyle.
[03:17:26] - Takie sprostowanie na czacie się pojawiło do wypowiedzi słuchacza. Oczywiście chodziło o statek X37B. Także tyle jeżeli chodzi o sprostowanie. Mamy tu jeszcze jedno pytanie od słuchacza z gadu-gadu i dwa pytania z naszej ściśle tajnej listy pytań. Może zaczniemy od pytania słuchacza: „Witam, może te wszystkie doznania OOBE czy z innymi istotami astralnymi jest wytworem jednej siły, która manifestuje swoje dobre i złe strony. Można spotkać tam szatana i Chrystusa. Nie wiemy, jaka siła stoi za takimi istotami. Może ich manifestacja jest próbą dla naszej duszy, czy uwierzymy którejś ze stron? Może nie trzeba iść za radą tamtych istot, ale je ignorować i wewnętrznie szukać prawdziwego źródła?” Takie pytanie troszkę chyba mało ufologiczne, ale jednak padło. Może pierwszy niech się wypowie Jobi w tym temacie.
[03:18:20] - Tak jak podkreślałem wcześniej, my wszyscy wychodzimy z jednego źródła, jesteśmy pewnego rodzaju sądami, ale te sądy też się mogą dzielić, mieć swoje własne prywatne wszechświaty i do tego doświadczać swoich stanów. Ja na przykład wiele razy widziałem manipulacje na płaszczyźnie astralnej i mogę to opisać w ten sposób, że w jednej wizji na przykład jednoczyłem się ze wszystkimi swoimi aspektami, gdzie widziałem wszystkie swoje wcześniejsze czy też przyszłe nawet wcielenia. I co najlepsze, wszystkie te aspekty, kiedy je objąłem, to wszystkie je po prostu rozumiałem. Nawet wystarczy, że się popatrzyłem, to ja każdy ten aspekt, czyli każdy byt, osobę widziałem i znałem dokładnie jego życie. To była kwestia tylko spojrzenia, ale tak samo było na przykład w kolejnej, innej wizji. Miałem dokładnie te same aspekty, ale były już one przedstawiane mi w formie mrocznej, gdzie szedłem korytarzem i też w pewnym momencie była jakaś szyba i za tą szybą normalnie demoniczne tego, ale to też były moje aspekty, więc prawa i lewa strona. Tak jak powiedziałem, jest to jakaś forma manipulacji i wprowadzania nas w tą i w tą stronę. Kwestia jest tego, co masz w głowie i w sobie, w środku i po prostu będziesz szedł do przodu. To nie jest tak, że po tej drugiej stronie są tylko te, jak powiedział to wcześniej z przedmówców Rafał czy Jason, on podzielił to na trzy kategorie: na tych złych, dobrych i tych takich uniwersalnych. I tak samo masz tam.
Poza możesz również nawiązywać relacje przyjacielskie, jeżeli chodzi o tych podróżników kosmicznych, również między grupami, także możesz nawet brać udział w innych grupach. Wcale ja się nie dziwię, kiedy dowiadywałem się pewnych rzeczy, aspektów, że osoby, które na przykład spotykam tutaj w moim życiu realnym, to tak naprawdę to są tylko aktorzy, którzy po prostu byli mi tam wcześniej zaplanowani i mieli po prostu odegrać rolę życia, że mieli mnie w pewnym momencie nakierunkować. Zawsze jest tak, że kiedy człowiek ma jakiś problem, nie wie za bardzo, w którą stronę iść i tak dalej, to jeżeli ma dobry kontakt z sobą i swoim wnętrzem, to tak naprawdę zawsze wystarczy tylko o to poprosić. I to strasznie dużo razy mówiły te istoty astralne, że wystarczy tylko poprosić. Wystarczy tylko poprosić, ale wiesz, w sensie takim, że gdybyś nie czuł tego nacisku, żeby to było od ciebie wewnętrznie, że ty tego tak naprawdę chcesz. Nie wiem, źle się czujesz czy coś alboMasz problemy materialne, wystarczy tylko poprosić. Mogę podać świetny przykład. W Polsce toczy mi się już siedem lat proces sądowy, ponieważ staram się zadać uczynienie w wyniku wypadku i nie może się to skończyć. To się ciągnie i ciągnie. Ale w tamtym roku się poddałem.
Powiedziałem, że ja dalej tego nie będę ciągnął. Robiłem sobie przed procesem, dwa, trzy miesiące przed procesem, bo miałem już termin podany, że będzie wtedy rozprawa i bardzo dużo medytowałem i zwracałem się do mojego wnętrza. Nie mówiłem: „zróbcie tak, żeby mi się to zakończyło, że chcę być sławnym, dostać duże pieniądze” i tak dalej. Tylko robiłem to w taki sposób, że prosiłem te istoty po tej dobrej stronie, żeby wpłynęły w jakiś sposób na tą całą sytuację, która ma się wydarzyć. Przyjechałem, bo miesiąc temu byłem w Polsce na rozprawie i okazało się, że wszystko rewelacyjnie się rozegrało. I mimo tego, że nie przyłożyłem do tego absolutnie żadnej tej i nie oddałem swojej energii, swojej duszy szatanowi, diabłowi czy czemukolwiek, tylko wystarczyła taka rozmowa z innymi świadomościami. Po tej drugiej stronie są byty, które zawsze nam pomogą. Kwestia tylko, jak my podejdziemy do tego i o co poprosimy. Nie wiem, czy odpowiedziałem na pytanie dobrze.
[03:22:24] - To już słuchacz osądzi. Może teraz jeszcze Leszek. Leszku, chciałbyś coś dodać?
[03:22:31] - Można tutaj dodać to, że to jest stara metoda prośby, czyli modlitwa. Jest to zawierzenie drugiej stronie, że wspomoże nas. Im większa moc tej modlitwy, więcej się energii zawrze w niej, tym większy efekt będzie uzyskany.
[03:22:49] - Jest to pewnego rodzaju modlitwa, tylko że widzisz, ja tutaj nie modlę się do jakiejś instytucji, do jakiejś religii i tak dalej, tylko ja sięgam w głąb siebie.
[03:22:58] - Nikt ci tego nie zarzuca i nie mówi, że zwracasz się do Maryi Boskiej i innych jezusków. Chodzi o modlitwę. Chodzi tu o prośbę, naszą prośbę do tego świata astralnego, tego niematerialnego objawienia, które jest niedaleko. My zwracamy się z uprzejmą prośbą o pomoc i im lepszych będziemy mieli stawienników po drugiej stronie, tym lepiej sprawa będzie rozpatrzona.
[03:23:26] - Dokładnie. Dlatego ja cały czas mówię, podkreślam w różnych swoich audycjach czy w innych radiach mówiłem zawsze, że to ty kreujesz. Mam masę przykładów, nie powiem wam z czapki, ale mam masę rzeczy, które rzeczywiście. Chciałem na przykład, żeby mi się coś zrealizowało kiedyś w przyszłości. Miałem jakiś problem, nie wiedziałem, co rozwiązać. Nie trzeba było dużo czasu, żeby to się tak naprawdę urealniło. Zresztą teraz jest bardzo dużo doniesień też i w moim środowisku, i w środowisku, w którym się obracam, Radia Nafali na przykład. Bardzo dużo jest relacji osób, które twierdzą, że coś się takiego dziwnego od jakiegoś czasu stało, że wszystkie nasze myśli tak naprawdę bardzo szybko się urzeczywistniają ostatnimi czasy. I to nie jest tylko moja opinia, ale to jest opinia wielu ludzi, z którymi ja się komunikuję, rozmawiam i wymieniam opiniami różnymi na ten temat. Dziękuję.
[03:24:26] - Żyjemy w takim momencie kluczowym w świecie, gdzie energia albo wzrasta, zmaga się, nie wiadomo w zasadzie, o co chodzi. Te wszystkie przekazy mówią o tym, że następuje zmiana. Jesteśmy w przededniu zmiany ery. To za każdym razem niosło ze sobą jakąś zmianę i w świecie naszym fizycznym. Każda taka zmiana dokonywana w niebie oddziaływała na to, co się dzieje na Ziemi. Jesteśmy w przededniu takich zmian, także nie dziwię się, że są jakieś zawirowania, jakieś wzmożone ruchy również i w tym aspekcie naszego życia. Jak nie z Astra.
[03:25:05] - Tak. Ja się jeszcze odniosę do tego, co wcześniej, jeszcze jak Piotr był na audycji, było tam mówione coś o wejściu w czyjeś ciało, jak ja dobrze pamiętam. Było coś takiego nawiązane i nie miałem okazji, żeby się tam wypowiedzieć, ale ja na przykład przeprowadzałem takie eksperymenty i to był chyba 2014 albo 2015 rok. I to było na przykład w trakcie grupy Bilderberg, kiedy Michał Klot z Teorii Chaosu prowadził. Ja się tam zadeklarowałem, że będę takie coś próbował i rzeczywiście takie coś robiłem, wejść w czyjąś istotę, ale istotę ludzką. Udawało mi się takie coś zrobić, tylko że zawsze to była kwestia chwili. To znaczy, że wszedłem, ta osoba jakby się zorientowała, nie wiem, czy ciałem fizycznym, czy ciałem astralnym, albo świadomością, czy czymkolwiek innym i po prostu byłem wywalany. Także jest takie coś możliwe. Robiłem to, ale na ludziach mi się to pojawiało tylko na chwilę, czyli na parę sekund i mnie coś wywalało. Natomiast inaczej to wygląda, jeżeli chodzi o psy, zwierzęta, mrówki, koty i tak dalej.
Tam już troszkę inaczej to wygląda. To tyle.
[03:26:13] - I teraz przyszedł czas poszukać odpowiedzi na dwa ostatnie pytania z naszej ściśle tajnej listy pytań. Pierwsze z tych pytań brzmi następująco: co sądzicie panowie o teorii demonicznej, o demonicznej naturze UFO? Innymi słowy, jeśli popatrzymy na charakter kosmitów i ufonautów, okazuje się, że wyglądają i zachowują się jak chochliki z dawnych opowieści. Może tym razem pierwszy niech się wypowie Leszek Ostoja-Owsiany. Leszku?
[03:26:43] - Jak najbardziej. Częściowo jest i aspekt demoniczny w całym zagadnieniu, w tym worku pojemnym, którym jest podpisany UFO. Jest i taka działka, która jest zła, która jest mroczna, która jest bardzo brzydka. Polecam ją omijać szerokim łukiem. Niestety, macając na oślep, nie wiedząc, co po tej stronie drugiej jest do końca, często gęsto wtykamy paluchy nie tam, gdzie trzeba. Ten aspekt demonologicznyStrachu, złych mocy jest obecny i przypuszczam, że dopóki nie wzrośniemy duchem, to będziemy narażeni na kontakt. Zresztą chyba nasz świat jest odzwierciedleniem. Mamy dookoła siebie i dobro, i zło. Mamy ludzi, którzy są do rany przyłóż i są tacy, których jem za ścianę wygonić i tak dalej. Mamy do czynienia z całym spektrum i z tym dobrym i z tym złym, także w aspekcie UFO na pewno się przejawia i ten fragment demonologiczny.
Nie jestem Krisem Krasomówcą, także niestety, drodzy słuchacze, wybaczcie, nie zarzucę was nowością relacji, ale z tego, co się orientuję, ten aspekt się przejawia i trzeba bardzo ostrożnie i z wielką uwagą podchodzić do tematu. Tyle w tej kwestii.
[03:28:13] - Jubi?
[03:28:14] - Tak jak żeśmy podkreślali wcześniej, są dwie energie: dobre i złe. Jason uważał jeszcze, że jest trzecia neutralna. Też bym się z tym zgodził. Wydaje mi się, że po tej drugiej stronie tak naprawdę są dwa typy takich istot, kosmitów, które jedne z nich próbują przejąć kontrolę nad nami tutaj, w jakiś sposób sobie uporządkować, ale druga strona próbuje nas przygotować na pewne zmiany. Może zmiany ewolucyjne, a może zmiany osobowościowe, może zmiany duchowe albo jeszcze jakieś inne kosmiczne, których nie znamy. Nie wiem. Wygląda to na to, że mogą się one również maskować, przybierać różne formy masek, twarzy, żeby nas albo zmylać, albo też i ukierunkowywać. Byłem również poza i w piekle, ale byłem też w piekle takim, nazwijmy to piekle-piekle, ale byłem też w takich formach, na przykład w piekle, ale w takiej lżejszej formie. Kwestia była taka, jaką miałem świadomość i pojęcie tego, kim jestem, jaką istotą jestem, jakie mam warunki i możliwości. Jeżeli dojdziemy do tych wszystkich aspektów świadomościowo, jako jedna świadomość, kiedy zrozumiemy, skąd pochodzimy i w jaki sposób się do tego ukierunkowujemy i dojdziemy do tego, że musimy ewoluować w inną jakąś formę, to wydaje mi się, że w pewnym sensie odejdziemy od tej strony demonicznej, bo w którymś momencie ta energia będzie musiała przeciążyć albo w jedną, albo w drugą stronę.
Bez wątpienia na pewno nie da się tego ukryć, że jest to też forma demoniczna, bo mamy przypadki, mamy zapiski, mamy relacje ludzi, mamy wideo z tych relacji, prawda? Więc nie da się tego jakoś wymazać, bo tak było. A w którą stronę pójdziemy, to przyszłość nam pokaże. Dziękuję.
[03:30:29] - I ostatnie pytanie z naszej ściśle tajnej listy: czy kontakt z niematerialnymi inteligencjami może w jakiś sposób sprzyjać rozwojowi świadomości człowieka? Może tym razem pierwszy niech się wypowie Grzesiek Jubi.
[03:30:46] - Ja cały czas o tym mówię, że ja dostaję pomoc z tej drugiej strony. A więc wiele rzeczy, których ja doświadczam i widzę i też mówię. Nie wszystko oczywiście, bo nie mogę wszystkiego i też część sobie zatrzymuję, bo muszę jeszcze to jakoś przeanalizować i po swojemu ułożyć w swoim umyśle, ale większą część dostaję od takich istot czy też świadomości. Ja na nich mówię też „kumple z kosmosu”. Czasami to jest naprawdę śmieszne, wesołe i czuję się, jakbym był w cyrku. Pamiętam kiedyś swój powrót, tak samo jak z tamtej przedziemią i któryś mnie się tam pyta: „Ty naprawdę tam chcesz wracać do tej zabawy?” A ja mówię: „No tak”. Także wiecie, to tak wygląda. Dostajemy podpowiedzi, dostajemy kierunki, a jak cały czas podkreślam, my podejmujemy decyzje. My podejmujemy, w którą stronę pójdziemy. Czy idziemy w stronę materializmu i dalej się budzimy w kolejnej reinkarnacji i jesteśmy ciągle w tym samym kółku jak ten chomik, który tak biega do przodu?
Czy podejmujemy, ja na to mówię, drogę powrotu do domu? Dziękuję.
[03:31:58] - Teszku?
[03:31:59] - Ja też jestem za powrotem do tego domu, do tej wspaniałej, cudownej energii, która nas wyspokaja, rozwesela, bawi, niesie nam ten pozytywny aspekt. Też jestem za tą drogą. Spotykamy na swojej drodze i te negatywne. Dziś słyszałem o badaniach, które były przeprowadzone na pewnych grupach, które miały skupiać się na pozytywnym aspekcie życia i na negatywnym aspekcie i miały to przekazywać innym osobom. Statystyka pokazała, że potrafimy przekazać tą złą energię, tą negatywną dużo skuteczniej niż tę pozytywną. Ten pozytyw jest ciężej do zdobycia, ciężej do wypracowania w tej materii, w której żyjemy, w tym świecie, który nas otacza i ciężej wypracować te wzniosłe idee i przypuszczam, że są lepiej nagradzane, lepiej dotowane przez tą drugą stronę niż te negatywy. Te negatywy mogą nas sprowadzić na manowce, jak wielokrotnie tutaj mówiliśmy, a ten pozytywKtóry niesie ze sobą aspekt UFO, fenomen UFO, którym się sam je jak obecny, bo mamy przykłady na to, że budowało nas to, wzmacniało. Także ten inny dotyk innego świata, tego, co Astra niesie ze sobą dla nas i wzniosłą energię. Ten wybór, o którym Yobi mówi wielokrotnie, jest istotny. To, co mamy w sobie, to będziemy mieli dostęp do tego.
Jeśli my się będziemy na zewnątrz i w sobie samym kumulować w złym sensie, to zło będzie do nas przychodzić. To zło będzie wszechobecne, będzie nas otaczać i będziemy w każdym momencie tłamszeni przez nie. Natomiast kiedy zaczniemy się wyzwalać, to ta wolność, ta energia, ta radość, która płynie z tego światła, napełni nas na tyle mocno, że będziemy w stanie powiedzieć stanowcze „nie” temu mrokowi, temu złu. Także wszystkim nam życzę wzrostu w tym świetle i znalezienia się w tym domu, do którego tak dążymy.
[03:34:21] - To ja jeszcze tutaj ze swojej strony dodam, bo zawsze to robię. Chodzi tutaj przede wszystkim o to, żeby mieć pełną świadomość siebie. Pełną świadomość tego, że się tutaj żyje, kreuje tą rzeczywistość, a przede wszystkim pamiętać, że to ty słuchaczu czy ty Marku, czy ty Leszku masz tego pilota w ręku i trzymasz palca na przyciskach. To ty w każdym momencie możesz przełączyć ten kanał i zadecydować, czy idziesz w tą stronę, czy w tą i zawsze jest to tylko twój wybór. Dziękuję bardzo.
[03:34:57] - I myślę, że tym akcentem możemy zakończyć 69. już debatę ufologiczną online. Temat numer był gorący, temat również był bardzo gorący, także możemy już powolutku zmierzać do zakończenia.
[03:35:14] - To ja jeszcze sobie pozwolę tutaj przeczytać w takim razie komunikat, dobrze?
[03:35:18] - Oczywiście.
[03:35:20] - W czwartek, jeżeli ktoś jest zainteresowany, to zapraszam na audycję z Ruchem Oneiro. Nie wiem jeszcze, która będzie godzina, ale temat jest już mniej więcej ustalony i będzie to związane z Carlosem Castanedą oraz Don Juanem, naukami Don Juana. Audycja stricte związana ze snami. Tutaj zapraszam w swoim imieniu oraz w imieniu ruchu oneironautycznego. Natomiast jak dobrze pamiętam, to będzie teraz w ten czwartek, drugiego. Natomiast szóstego, w poniedziałek prawdopodobnie będzie audycja live u mnie na www.czasnu.com w radiu Dream Time i będę tam podejmował audycję związaną ze snami z punktu widzenia buddyzmu albo szamanizmu. Prawdopodobnie zrobię to z szamanizmu, bo tą kwestię bardziej znam. Natomiast o której godzinie to jeszcze nie wiem, ale jakby co to zapraszam tam do zakładek news i tam będą wszelkie informacje udzielane. Myślę, że to tyle. Dziękuję bardzo.
[03:36:29] - Dziękujemy. Oczywiście ta audycja szóstego marca również będzie retransmitowana na antenie Radia Paranormalium.
[03:36:36] - Tak, obydwie audycje będą w Paranormalium. Tak.
[03:36:39] - Tak. I oczywiście będzie też transmisja, jakżeby inaczej, na naszym kanale na YouTube. Tutaj przy okazji taka prośba gorąca do słuchaczy słuchających nas na YouTube o zasubskrybowanie kanału Radia Paranormalium, bo subskrybując nas zawsze dowiecie się pierwsi o tym, czy w danym dniu coś ciekawego nadajemy. I oczywiście zachęcamy do subskrybowania również naszych audycji, naszego archiwum w aplikacjach do pobierania podcastów. Jeżeli ktoś korzysta na przykład z iTunes czy z Podcast Addict, to można nas tam znaleźć w katalogu podcastów iTunes i sobie zasubskrybować i być na bieżąco ze wszystkimi audycjami, które udostępniamy w naszym radiowym archiwum. A w dzisiejszej 69. debacie ufologicznej online udział wzięli nieobecni już na Skypie Rafał Nieradzik, obenauta, autor książki „Poza ciałem fizycznym. Przebudzenie”, Marcin Jason, również obenauta, jeden z gości audycji „Rozmowy poza ciałem”, współprowadzący nasze debaty, współpracownik Nieznanego Świata Piotr Cielebiaś oraz obecny jeszcze na Skypie Leszek Ostoja Owsiany, artysta malarz, pasjonat tematów ufologicznych. Dzięki jeszcze raz Leszku.
[03:37:59] - Dziękuję bardzo wszystkim za uwagę. Pozdrawiam. Życzę wszystkiego dobrego.
[03:38:05] - I Grzegorz Yobi, założyciel Radia Dream Time oraz autor audycji „Czas snu i nie tylko”. Dzięki jeszcze raz Grzesiu.
[03:38:14] - Dziękuję. Dziękuję bardzo wszystkim słuchającym, dzwoniącym oraz pozostałym panom, którzy się udzielali. Świadomych i kolorowych snów. Hej, hej. Pa.
[03:38:23] - Audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk „Ivellios”. Tak jak mówił Piotr Cielebiaś przed zejściem z anteny, temat kolejnej debaty ufologicznej online podamy w ciągu najbliższych paru dni. A na razie żegnamy się z państwem. Życzymy wam wszystkim pięknych, zdrowych, paranormalnych, a przede wszystkim świadomych snów. I oczywiście do usłyszenia w kolejnej debacie ufologicznej online. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia. Byłeś świadkiem zagadkowego zjawiska? Jeśli tak, poinformuj nas o tym już dziś. Czekamy na relacje współczesne oraz z lat ubiegłych.
Nasze kontakty to numer Gadu-Gadu 36 08 80 02. 36 08 80 02.Numer telefonu 32 746 00 08. 32 746 00 08. E-mail: radio@paranormalium.pl radio@paranormalium.pl oraz Skype: radio.paranormalium.pl. Czekamy na Twoją relację. Na życzenie świadka zapewniamy pełną anonimowość.