Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty Ufologiczne Online

Debaty Ufologiczne Online

Odcinek: 70. Debata Ufologiczna Online: Filmy o Obcych: Ukryty Przekaz
Czy w filmach i serialach o UFO kryje się jakiś zawoalowany przekaz? Teoria spiskowa mówi, że CIA nadzoruje tego typu produkcje, by przygotować ludzi na spotkanie z kosmitami. Czy tkwi w tym przysłowiowe ziarno prawdy?

Część filmów podejmujących tematykę UFO i Obcych odnosi się do kwestii kontaktu, choć przedstawiany jest on zwykle dość sztampowo. Obcy w większości produkcji przylatują, by nawiązać oficjalny kontakt. Czy tak rzeczywiście będzie wyglądało nasze zetknięcie z Obcymi?

W serii filmów o "Obcym", w "Prometeuszu" oraz "Coś" Johna Carpentera pojawia się zupełnie inna wizja Obcych istot niż ta, do której przyzwyczaja nas ufologia. Obcy zaprezentowani są jako krwiożercze, cudowne zwierzęta mogące zagrażać istnieniu rodzaju ludzkiego. Czy to gra na odwiecznym strachu ludzi przed potworami, czy może potencjalnie realny scenariusz, z jakim zmierzą się astronauci w dalekiej przyszłości?

Jednym z filmów, który wzbudził najwięcej dyskusji był "Czwarty stopień". Do dziś wiele osób uznaje, że został on nakręcony na podstawie realnych wydarzeń. Czy przedstawia on problem uprowadzeń przez UFO w sposób realistyczny?

Do tej pory mówiliśmy o filmach, które przedstawiają spotkania z Obcymi w nieco krzywym zwierciadle. A czy istnieją obrazy próbujące odzwierciedlić, jak wygląda ufologiczna rzeczywistość widziana oczami świadków?

Wiele filmów, jak choćby "Kręgi", "Arrival" czy "Interstellar" odwołują się do koncepcji, o której mówiliśmy tydzień temu, a więc zdolności do przenikania umysłów obcych przez czas i przestrzeń. Jak podchodzić do koncepcji, która mówi, że kosmici to stworzenia, których mózgi operują na różnych poziomach świadomości?

Najpopularniejszym serialen odnoszącym się do Obcych było "Z Archiwum X", ale niejednokrotnie padały w naszych debatach oskarżenia, że film ten utrwalił wiele mitów, które pokutują do dziś. Czy serial rzeczywiście był (kolejną) próbą odgórnego uformowania odbioru zjawiska UFO w społeczeństwie?

W większości filmów Obcy przedstawiani są jako istoty wrogie. Czy rzeczywiście tak będzie, czy po prostu dobrzy kosmici są zbyt nudni, by pokazywać ich w kinie?

W debacie udział wzięli:
Arkadiusz Kocik, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Marek Żelkowski, pisarz science-fiction, publicysta, współpracownik "Nieznanego Świata", współgospodarz audycji "Bibliotekarium"
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była szeroką debatą o tym, jak kino i seriale przedstawiają obcych, kontakt z nimi oraz możliwy sens takich obrazów w kulturze i ufologii. Uczestnicy rozważali, czy filmy o UFO są jedynie rozrywką, czy też w jakiś sposób kształtują społeczne wyobrażenia o kosmitach, pierwszym kontakcie i potencjalnym zagrożeniu z kosmosu. Pojawiła się też teza, że niektóre produkcje mogły być wykorzystywane do oswajania odbiorców z samą ideą kontaktu, a nawet do sterowania społecznym odbiorem zjawiska UFO. W pierwszej części rozmowy skupiono się na pytaniu, czy w filmach o UFO może istnieć ukryty przekaz oraz czy służby specjalne, zwłaszcza CIA, mogły wpływać na sposób przedstawiania obcych w hollywoodzkich produkcjach. Wskazano, że choć brak twardych dowodów na bezpośrednią kontrolę scenariuszy, to już w latach 50. pojawiały się próby ośmieszania tematu UFO poprzez kino. Przywołano pomysł filmu Disneya mającego pokazać ufologię w krzywym zwierciadle oraz ogólny mechanizm oswajania ludzi z motywem „latających talerzy” przez popkulturę. Podkreślano, że wiele filmów powiela podobny schemat: obcy przylatują, dochodzi do kontaktu, ale zwykle kończy się on napięciem, paniką albo konfliktem. Dużo miejsca poświęcono „Bliskim spotkaniom trzeciego stopnia”. Film ten uznano za wyjątkowy, bo mimo hollywoodzkiej formy wydaje się mniej sztampowy i bardziej „prawdziwy” niż wiele późniejszych produkcji. Zwrócono uwagę na współpracę Spielberga z Jacques’em Vallée oraz na to, że sam reżyser miał powiedzieć, iż musi pokazywać widzom to, w co chcą wierzyć. Uczestnicy dyskusji podkreślali, że obraz kontaktu w tym filmie mógł odpowiadać społecznym oczekiwaniom, ale jednocześnie zawierał elementy bardziej subtelne: wpływ obcych na świadomość, symboliczny przekaz, irracjonalne przeczucia i zjawiska trudne do racjonalnego uchwycenia. Wspominano też o tym, że film mógł mieć znaczenie „przygotowawcze”, wpisując się w atmosferę lat 70., gdy w USA miały krążyć plotki o możliwym ujawnieniu kontaktu. W rozmowie powracał motyw tego, że pierwszy kontakt w kinie jest zwykle zbyt antropocentryczny. Goście zwracali uwagę, że filmy pokazują go najczęściej jako sytuację, w której obcy przylatują, próbują się porozumieć, a ludzie z pomocą wojska i naukowców próbują zrozumieć ich język. Uznano to za wizję wygodną dla scenarzystów i atrakcyjną dla widzów, ale mało prawdopodobną z punktu widzenia rzeczywistego kontaktu. Zastanawiano się, czy istoty inteligentne, bardziej zaawansowane od człowieka, w ogóle musiałyby chcieć prowadzić z nami dialog na zasadach znanych z filmów. Pojawiła się myśl, że prawdziwy kontakt mógłby być cichy, kameralny i zupełnie nieefektowny, a przez to łatwy do przeoczenia przez odbiorców przyzwyczajonych do widowiska. W tym kontekście szeroko omawiano także „Nowy początek” i „Kontakt”. Zwracano uwagę, że w takich filmach kontakt bywa przedstawiony jako proces oparty nie tyle na rozmowie, ile na przekazie obrazów, intuicji, pamięci i zmienionych stanów świadomości. Jedna z osi dyskusji dotyczyła tego, że obcy mogą komunikować się nie wprost, lecz poprzez symbole, sny, przeczucia albo oddziaływanie na umysł. Wskazywano, że ten model kontaktu występuje także w „Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia”, „Znakach”, „Nowym początku” czy w filmach odwołujących się do telepatii i czasoprzestrzeni. Zaznaczano przy tym, że taka forma kontaktu wydaje się bardziej prawdopodobna niż klasyczne „przybycie statku i powitanie przez delegację ludzkości”. Dużą część audycji poświęcono filmom, w których obcy są przedstawiani jako istoty wrogie, drapieżne lub wręcz potworne. Omawiano serię „Obcy”, „Coś” Johna Carpentera, „Predatora” oraz „Prometeusza”. W tych produkcjach obcy nie są podobni do ludzi, lecz funkcjonują jak idealne maszyny do zabijania, pasożyty albo całkowicie obojętne wobec ludzkiego życia organizmy. Uczestnicy zauważali, że takie filmy są przede wszystkim widowiskowe, ale też dobrze oddają lęki człowieka przed czymś radykalnie innym. Jednocześnie zaznaczano, że w rzeczywistości obce formy życia, jeśli istnieją, mogą być jeszcze bardziej odległe od ludzkich wyobrażeń, niż pokazuje to kino. W kontekście biologicznym przywołano też możliwość, że groźne nie muszą być tylko wielkie, humanoidalne istoty, lecz także mikroorganizmy, pasożyty czy formy życia nieuchwytne gołym okiem. W tym sensie wspominano o filmach takich jak „Apollo 18” czy „Żona astronauty”, gdzie zagrożenie przychodzi z poziomu zakażenia lub psychicznego wpływu, a nie bezpośredniej walki. Rozmówcy podkreślali, że takie scenariusze są często bardziej wiarygodne niż militarne inwazje z kosmosu, które w gruncie rzeczy wydają się mało racjonalne, biorąc pod uwagę ogrom odległości międzygwiezdnych. Istotnym wątkiem była także różnica między kinem amerykańskim a produkcjami z bloku wschodniego. Filmy radzieckie, polskie czy czechosłowackie uznano za bardziej mroczne, refleksyjne i skłaniające do namysłu. Wspominano „Stalkera” Tarkowskiego, adaptację „Pikniku na skraju drogi” braci Strugackich, a także polskie „Wróble galaktyki” Konrada Fijałkowskiego. Podkreślano, że w tych utworach obcy niekoniecznie chcą się kontaktować z człowiekiem; czasem są po prostu tak odlegli, że ludzkość okazuje się dla nich nieistotna, jak zwykłe wróble w przestrzeni kosmicznej. Taka perspektywa była uznawana za głębszą i bardziej intelektualną niż hollywoodzka „nawalanka”. W audycji wiele razy wracano do „Czwartego stopnia”, który uczestnicy uznali za film zrobiony tak, by sprawiać wrażenie dokumentu. Jednocześnie zgodnie stwierdzono, że obraz ten nie jest oparty na faktach, a jego wartość ufologiczna jest ograniczona. Podkreślano, że film miesza temat abdukcji z sumeryjską mitologią i teoriami Zecharii Sitchina, a jego siłą jest raczej atmosfera niż zgodność z relacjami świadków. Zwracano uwagę, że wizerunek wydarzeń na Alasce i postać psycholog są skonstruowane tak, by widzowi łatwo było uwierzyć w paradokumentalny charakter opowieści. Mimo to film oceniono jako sugestywny i skuteczny w budowaniu lęku. Istotnym wątkiem była również kwestia wpływu takich filmów na społeczną percepcję UFO. Rozmówcy mówili, że „Archiwum X” w ogromnym stopniu ukształtowało sposób myślenia o zjawisku UFO, teoriach spiskowych i „grupie trzymającej władzę”. Serial ten pokazano jako dzieło kulturotwórcze, które skupiło uwagę widzów na ideałach ukrywania prawdy, kontroli informacji i tajnych eksperymentów. Jednocześnie zaznaczano, że z czasem serial zaczął się komplikować, gubić pierwotną ideę i popadać w udziwnienia, przez co część widzów uznała go za męczący. Mimo to jego rola w otwieraniu odbiorców na tematykę UFO została uznana za bardzo znaczącą. W końcowych partiach debaty pojawił się też wątek parastronautyki i obrazu monolitu z „Odysei kosmicznej 2001”. Prowadzący i goście omawiali koncepcję, że tajemniczy monolit może symbolizować pozaziemski impuls rozwojowy, który stymuluje ludzkość do kolejnych etapów ewolucji i przygotowuje ją do kontaktu. Wskazywano, że film Kubricka i książka Arthura C. Clarke’a pokazują nie tylko rozwój techniczny, lecz także stopniowe przemienianie świadomości człowieka przez coś spoza niego. Uznano tę wizję za jedną z najbardziej wpływowych w historii kina science fiction, choć jednocześnie zbyt powolną i nieefektowną dla widzów przyzwyczajonych do szybkiej akcji. Całą debatę spinała myśl, że kino i literatura nie tyle przewidują przyszłość, ile odzwierciedlają społeczne oczekiwania, lęki i wyobrażenia o obcych. Filmy tworzą prostą, rozpoznawalną logikę: obcy są wrodzy, kontakt jest widowiskowy, a zagrożenie ma charakter militarny lub biologiczny. Uczestnicy wielokrotnie podkreślali jednak, że rzeczywistość może być zupełnie inna, mniej filmowa, bardziej subtelna i trudniejsza do uchwycenia. W tym sensie audycja była próbą uporządkowania całego wachlarza filmowych i ufologicznych wyobrażeń o obcych, od groźnych potworów po istoty oddziałujące na świadomość, oraz zastanowienia się, na ile te obrazy mówią o samych kosmitach, a na ile o ludziach, którzy ich sobie wyobrażają.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).