Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 25
Tym razem wysłuchamy kolejnej już w historii tej audycji paranormalnej spowiedzi, w trakcie której słuchacz podzielił się całą serią historii o spotkaniach z UFO i zjawiskami paranormalnymi. Dużo z tej rozmowy wyciągną zarówno osoby interesujące się tematyką ufologiczną (w tym spotkaniami z bedroom visitors), jak również pasjonaci tematyki duchów, nawiedzeń, kontaktów ze zmarłymi, OOBE, itd.

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono długiej rozmowie z słuchaczem, który od dzieciństwa doświadczał licznych zjawisk uznawanych przez niego za paranormalne. Najpierw opisał problemy ze snem, częste stany półjawy i półsnu oraz epizody tzw. zmory nocnej. W dzieciństwie i później czuł, jak coś go przygniata, dusi i „łapie od tyłu”, a czasem budził się z wrażeniem obecności kogoś w pokoju. Wspominał też, że w takich stanach słyszał dziwne dźwięki, jakby radio albo znajome głosy, a po przebudzeniu długo dochodził do siebie. Dużo miejsca poświęcił wydarzeniom w domu, który kupił w okolicach Zawiercia. Budynek należał wcześniej do starszego małżeństwa; po śmierci kobiety i mężczyzny zaczęły dziać się tam według niego dziwne rzeczy. Najczęściej chodziło o awarie żarówek i niepokojące nocne odczucia obecności. Opowiadał, że w domu regularnie przepalały się żarówki, mimo nowej instalacji elektrycznej, a próby żartobliwego prowokowania „demona” kończyły się kolejnymi przepaleniami. Z czasem zaczął traktować te zjawiska jako coś realnego, choć nadal próbował je racjonalizować. W tym samym domu miał też bardzo wyraźne doświadczenie nocne, które interpretował jako spotkanie z istotą przypominającą humanoida. W półśnie zobaczył postać w kapturze lub czymś podobnym, z ledwo widocznymi, błyszczącymi oczami. Za nią, jego zdaniem, pojawiło się kilka małych postaci, które przelatywały przez pokój, jakby wbiegając albo przeskakując przez łóżko i znikając za ścianą. Nie potrafił jednoznacznie określić ich wyglądu, ale opisywał je jako małe, dziecięce sylwetki w pelerynach lub czymś podobnym, przypominające „małych żołnierzyków”. Twierdził, że w tym doświadczeniu był obecny rodzaj komunikacji telepatycznej lub przynajmniej wrażenie, że ma leżeć spokojnie i się nie ruszać. Rozmówca wielokrotnie wracał do przekonania, że jego stany psychiczne, bezsenność i wcześniejsze nadużywanie alkoholu mogły nasilać takie przeżycia, ale nie wykluczał, że część z nich miała realny charakter. Przyznał, że przez długi czas pił bardzo dużo mocnego alkoholu, nawet codziennie w dużych ilościach, a to z kolei prowadziło do zaburzeń snu, odurzenia i trudności z odróżnieniem snu od jawy. Jednocześnie podkreślał, że niektóre obserwacje były dla niego zbyt konsekwentne i powtarzalne, by uznać je wyłącznie za omamy. Obok doświadczeń „domowych” opowiadał też o obserwacjach na niebie. Często mieszkał blisko lotniska w Pyrzowicach i dobrze znał ruch samolotów, dlatego uważał, że potrafi odróżnić zwykły przelot od czegoś nietypowego. Najbardziej zapamiętał obserwację pojedynczego, jasnego, okrągłego światła, które poruszało się po bardzo dziwnej trajektorii, jakby leciało ukośnie, obniżało lot, a następnie znikało za domem i drzewami. Zaskoczyło go to, że światło długo utrzymywało tę samą wielkość i jasność, choć powinno się oddalać albo zmieniać wygląd jak samolot. Obiekt widział podobno dwukrotnie. Wcześniej, lata temu, obserwował też nad lasem czerwone, kuliste zjawisko przypominające kulę ognia lub bolid; obiekt zniknął za lasem bez huku czy eksplozji, a po chwili pojawił się drugi, podobny. Wspominał również o wcześniejszym epizodzie nad jeziorem w Bukownie, gdzie obserwował czerwony, ognisty obiekt leżący nisko nad horyzontem. Zjawisko poruszało się w kierunku piaskowni i znikło za lasem, nie wywołując żadnego uderzenia ani dźwięku. Rozmówca kojarzył ten widok z meteorytem, ale jednocześnie podkreślał jego bliskość i niezwykłość. Takie obserwacje wzmacniały jego zainteresowanie UFO, choć po jednym z późniejszych doświadczeń telepatycznych bardzo ochłonął z ufologicznych fascynacji. Istotną część rozmowy stanowiły także jego przekonania o intuicji i przeczućiach. Twierdził, że często potrafi wyczuć nadchodzące zdarzenia, zwłaszcza złe, choć nie potrafi ich zatrzymać. Przywoływał przykłady sytuacji rodzinnych, nagłych telefonów czy nieprzyjemnych zdarzeń drogowych, które wcześniej przeczuwał. Opowiadał też o chwilach silnego „rozjaśnienia umysłu”, podczas których potrafił trafnie rozpoznać kłamstwo lub ukrywane sprawy. Uważał, że ma rodzaj niekontrolowanej, silnej intuicji, którą trudno mu opanować. W jego relacji powracał też motyw świadomego snu i doświadczeń na granicy ciała i świadomości. Opowiadał o dawnych próbach wywoływania stanu przypominającego wyjście z ciała poprzez świadome zwalnianie oddechu, niemal do granic fizjologii. Z młodości pamiętał także eksperymenty związane z bezdechem i długim przebywaniem pod wodą, które wiązał z poczuciem odmiennych stanów świadomości. Nie twierdził jednak, że umie wyjścia z ciała faktycznie kontrolować; podchodził do takich opowieści z dużym sceptycyzmem wobec deklaracji innych osób, choć sam przyznawał, że przeżywał stany trudne do racjonalnego wyjaśnienia. Wątek duchów, demonów i nawiedzeń traktował jako mieszankę osobistych doświadczeń, lęków i przekonań wyniesionych z dzieciństwa. Mówił, że wychował się przy opowieściach o duchach, wodnikach, lesie i miejscach niebezpiecznych, a jednocześnie spędzał dużo czasu sam w lasach i na terenach wokół ośrodka w Bukownie. Zdarzyło mu się tam błądzić przez kilka godzin i nie móc znaleźć wyjścia, mimo że dobrze znał teren. To, wraz z nocnymi odczuciami i dziwnymi snami, przekonało go, że istnieje coś więcej niż zwykłe przypadki. Jednocześnie zaznaczał, że nie wie, czy są to duchy, demony, czy może coś bardziej „kosmicznego”. W końcowej części rozmowy powrócił temat jego trudności zdrowotnych i psychicznych, w tym lęku przed utratą wzroku, sprawności umysłowej i całkowitym pogorszeniem stanu. Opowiadał o życiu z przewlekłą bezsennością, epizodami odrealnienia i poczuciem zawieszenia między jawą a snem. Mimo wszystkiego podkreślał, że stara się nie bać, bo lęk – jak wierzy – nasila niepożądane zjawiska. Całość rozmowy układa się w obraz osoby, która łączy doświadczenia z pogranicza snu i jawy, obserwacje na niebie, intuicyjne przeczućia oraz domowe „nawiedzenia” w jedną, spójną, choć bardzo niejednoznaczną opowieść o kontakcie z nieznanym.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).