System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 24
Tym razem zapraszamy na pewnego rodzaju paranormalny misz-masz, z którego coś ciekawego wyłowią zarówno fascynaci tematyki ufologicznej, jak też osoby interesujące się żywym folklorem. Będzie bowiem o odwiedzinach tzw. sypialnianych gości (bedroom visitors), zdarzeniach którym towarzyszyło spontaniczne wyjście z ciała, będzie także opis pojawienia się dziwnego obiektu z jednonogą istotą w środku w okolicach Łomży w latach 50-tych XX wieku.
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono relacjom słuchaczy o zjawiskach uznawanych za paranormalne, z wyraźnym akcentem na doświadczenia graniczne, nocne wizyty tajemniczych istot, spontaniczne wyjścia z ciała oraz opowieści mieszające ufologię z ludowym rozumieniem świata duchów. Pierwsza, bardzo obszerna korespondencja dotyczyła mężczyzny, który od dzieciństwa miał doświadczenia interpretowane przez niego jako paraliże senne, OOBE, kontakty z „niefizycznymi przyjaciółmi” i obecność niewidzialnych istot. Autor relacji wspominał także dziecięce doświadczenie śmierci klinicznej przy epilepsji, a później kolejne epizody, w których miał odczuwać oddzielenie świadomości od ciała, podróż przez przestrzeń pełną świateł i pisków oraz różne formy oddziaływania przez niewidzialną obecność. W tej samej relacji pojawiały się opisy nocnych wizyt związanych ze snem i przebudzeniem: szarpnięcie za rękę, obecność twarzy w ciemności, smugi i plastyczne formy światła w pokoju, a także wrażenie, że obce istoty obserwują śpiącego człowieka, skanują go lub poruszają jego ciałem. Świadek interpretował te zdarzenia duchowo, modlił się, dziękował Bogu i jednocześnie próbował je konfrontować z wiedzą o epilepsji, paraliżu sennym i literaturze na temat doświadczeń z pogranicza snu i jawy. W relacji pojawiały się też bardzo intensywne doznania somatyczne: uczucie prądu przepływającego przez ciało, wykręcanie tułowia, przygniatanie do łóżka, niemożność oddychania, wrażenie obecności drobnej istoty o cienkich dłoniach, a także odczucie „borowania” w głowie bez bólu. Po takich epizodach świadek opisywał ulgę, ale i narastające poczucie, że zjawiska stają się coraz bardziej złożone. W końcowej części tej relacji opisał jeszcze spotkanie z istotą o osobliwej, „pół ludzkiej, pół jaszczurzej” głowie, którą mógł oglądać przez chwilę bez przeszkód. Całość utrzymana była w tonie osobistego wyznania, silnie nasyconego religijną interpretacją i próbą pogodzenia doświadczeń z racjonalnym oglądem. Druga korespondencja pochodziła od dziewiętnastoletniego słuchacza z Lublińca, który opowiadał o wieloletnich wizjach i niezwykłych obserwacjach. Wspominał, że od dzieciństwa widział postacie i cienie, a także oczy w oknie, które patrzyły na niego martwym wzrokiem. Opisywał też wizyty białej kobiety, od której miał odczuwać skrajne zimno, oraz powracający sen rozgrywający się w ciemnym, przypominającym gotycki kościół pomieszczeniu, gdzie siadanie na krześle powodowało wrażenie odpływania życia i utraty sił. W tej samej historii pojawia się czerwony mężczyzna obserwujący dziecko zza drzwi, później znikający, oraz biała kobieta w ślubnej sukni, mokra, wirująca po pokoju. W miarę upływu lat świadek zaczął widzieć kolejne obrazy: nauczycielkę matematyki zarastającą trawą, zieloną postać, dziewczynkę stojącą pod drzewem oraz przepołowioną postać czołgającą się po ziemi. Relacja miała charakter bardzo osobisty i była opatrzona informacją o badaniach neurologicznych, podejrzeniu padaczki skroniowej, pobycie u egzorcysty i w szpitalu psychiatrycznym. Świadek prosił o modlitwę, wyraźnie wiążąc swoje przeżycia z cierpieniem i lękiem. Najbardziej konkretną relacją z rozmów telefonicznych była historia mężczyzny z Katowic, który opowiedział o jednorazowym, ale bardzo wyrazistym doświadczeniu z 1 lipca 2006 roku. Po powrocie z wycieczki turystycznej, zmęczony i próbujący zasnąć w swoim mieszkaniu, nagle został – jak twierdził – poderwany z pozycji leżącej do siedzącej przez coś, co odczuł jako zewnętrzną siłę. Przed tym miało nastąpić wrażenie, że nad jego głową z oparcia wersalki zerwało się coś dużego i przeleciało w kierunku ściany z oknem. Zjawisku temu towarzyszyły dwa krótkie, czyste, bardzo głośne grzmoty dochodzące z wnętrza mieszkania, spod sufitu i z przeciwległych stron pokoju. Świadek podkreślał, że był to dźwięk wyraźnie odróżnialny od trzasków mebli czy odgłosów z zewnątrz, a sam, jako osoba związana zawodowo z techniką dźwięku i wibracji, był pewien, że nie da się tego wyjaśnić zwykłymi przyczynami mechanicznymi. Nie widział żadnego obiektu ani światła, ale po zdarzeniu skojarzył całą sytuację z nieuchronną śmiercią swojego ojca, który zmarł kilka dni później. Rozmowa prowadziła też do interpretacji ufologicznej: prowadzący zasugerował podobieństwo do spontanicznego wyjścia z ciała i doznania dźwiękowe typowe dla OOBE. Sam świadek nie był pewien, ale przyznał, że zjawisko miało dla niego charakter wyjątkowo realny i trudny do zaklasyfikowania. Ostatnia relacja, przekazana jako historia rodzinna z Łomży z lat pięćdziesiątych, była opowieścią o dziwnej, świetlistej formie i siedzącej w niej humanoidalnej postaci o jednej nodze. Według świadectwa babci rozmówcy zdarzenie miało miejsce w gorącą noc, przy otwartych oknach. Najpierw słychać było narastający hałas przypominający zrzucanie węgla z ciężarówki albo gromkie dudnienie dochodzące z sąsiedniego podwórka. Potem z ogrodu lub zagrody miała wypłynąć wielka, świetlista kula, w której znajdowała się istota o ludzkiej sylwetce. Postać miała sięgać jedną ręką do własnego wnętrza i wyciągać z niego coś opisywanego jako wnętrzności, rzucając je na dno świecącej kuli. Rozmówca podkreślał, że babcia widziała istotę jako ludzką, nie utożsamiała jej z UFO, lecz raczej z czymś, co ksiądz później określił jako duszę czyśćcową. Kula miała zwrócić się w stronę okien, jakby wyposażona w reflektor, po czym wywołała popłoch w kamienicy. Z opowieści wynikało, że ktoś mógł to jeszcze widzieć, a matka rozmówcy pamiętała samą atmosferę wielkiego poruszenia. W interpretacji tej historii prowadzący zwrócił uwagę na jej pograniczny charakter: z jednej strony przypominała relację o obiekcie z istotą wewnątrz, z drugiej bardziej pasowała do wyobrażeń o zjawisku duchowym niż do klasycznego UFO. Cały odcinek był więc zbiorem świadectw, w których przenikały się motywy paraliżu sennego, wyjść z ciała, niewidzialnych obecności, wizji i ludowych interpretacji nocnych zjawisk. W komentarzu prowadzący i konsultujący relacje ufolog wskazywali, że przynajmniej część opisów można rozumieć jako spontaniczne OOBE, choć niektóre wątki – zwłaszcza historia z Łomży – pozostają bliższe opowieściom o zaświatach niż klasycznej ufologii.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).