sesje ciążowe katowice







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Zdjęcia z Maslin Beach


Dodano: 2015-04-12 16:12:06 | Wyświetleń: 3360 | Przeczytam później


Gdy Eric Thomason, będąc na plaży w Maslin Beach w Australii, spojrzał na ocean, ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu zobaczył unoszący się nad falami obiekt, który zaczął lecieć w jego kierunku. Gdy przedmiot zbliżył się, Eric wyjął swój aparat i zaczął robić zdjęcia.

"Czułem jak z tego pojazdu kapie woda" - powiedział szwedzkiemu czasopismu UFO-Aktuellt.

Fotografie są dość sensacyjne i istnieją tu tylko dwie możliwości: albo są to do tej pory najbardziej zdumiewające zdjęcia UFO, albo są po prostu sfałszowane.

Eric Thomason (lat 69) to starszy człowiek mieszkający w Maslin Beach w południowej Australii. Niedaleko jego domu znajduje się opuszczona kopalnia Maslin Old Quarry, gdzie czasami udaje się na spacery ze swoim psem.

W marcu 1993 roku Eric podjął próbę udokumentowania starej kopalni, używając należącego do jego syna aparatu fotograficznego Kodak S50 z filmem Fuji 100 ASA. Choć nigdy nie posiadał własnego aparatu i nie miał żadnego doświadczenia w fotografowaniu, Eric wybrał się aby uchwycić piękne kolory otwartej kopalni ze wszystkich możliwych miejsc. W podjęciu decyzji pomógł mu również konkurs fotograficzny na najlepsze zdjęcie wschodu słońca, organizowany przez gazetę "Southern Times-Messenger". Myślał, że uda mu się uchwycić wschód słońca z Ochre Point - sześćdziesięciometrowego klifu z którego zwykle startowali lotniarze - słonce jednak było schowane za gęstą warstwą chmur.



Słońce się skryło

Środa 10 marca nie wyglądała wiele lepiej. Ranek był chłodny, temperatura wynosiła zaledwie 14 stopni Celsjusza, a z zachodu wiał uporczywy wiatr. Stojąc na szczycie trawiastego klifu, Eric zdał sobie sprawę, że i tym razem nie zobaczy wschodu słońca. Uporczywa warstwa chmur całkowicie zasłoniła słońce, a równo o szóstej rano Eric zwrócił wzrok na zachód w stronę oceanu.

"To właśnie wtedy zauważyłem, że na powierzchni wody coś się porusza - coś, co wyglądało jak wynurzająca się wieżyczka atomowego okrętu podwodnego", powiedział Eric w wywiadzie dla UFO-Sweden. "Gdy obiekt wynurzył się z wody, zobaczyłem wystające z korpusu trzy nóżki. Widziałem też że się obracał i że te trzy nóżki się schowały".

Zanim nóżki się schowały, Ericowi udało się wykonać pierwsze zdjęcie obiektu - szacuje, że znajdował się on wówczas jakieś 400 metrów od niego. Wówczas dotarło do niego, w jak bardzo widocznym miejscu sam się znajdował. Stojąc na samym szczycie Ochre Point tuż przed słońcem, był łatwy do zauważenia dla możliwej załogi obiektu.

"Słyszałem o ludziach branych na pokład UFO, zszedłem więc na pobliskie zbocze. Stamtąd zauważyłem, ze jasnoszary obiekt zaczął lecieć nieco na południe ode mnie i zatrzymał się nad kopalnią. Dokładnie w tej chwili zauważyłem drugi obiekt, na północ od pierwszego. Wtedy wykonałem moje drugie zdjęcie, ponieważ jednak światło ze słońca świeciło prosto do mojego wizjera, przesunąłem się nieco w lewo".

W chwili gdy wykonywał zdjęcia z ukrycia pięć metrów poniżej szczytu klifu, nowy obiekt zbliżył się nieco do pierwszego, zatrzymał się, a następnie począł się unosić w stronę wgłębienia w większym obiekcie.

"Na powierzchni większego obiektu zauważyłem trzy światła, widziałem też jak świecił wokół otwarcia. Krótko po tym jak zrobiłem czwarte i ostatnie zdjęcie, większy z obiektów uniósł się prostopadle i zniknął tuż nade mną. Gdy to się stało, poczułem kapiącą wodę spadającą z obiektu na mnie".

W raporcie sporządzonym dla australijskiego zespołu badającego UFO, Australian Flying Saucer Research Society, Eric ocenia rozmiary obiektu na 40 metrów, a odległość (w momencie gdy po raz pierwszy zauważył obiekt wynurzający się z oceanu) na 2 kilometry. Podczas rozmowy telefonicznej Eric powiedział mi, że ani razu obiekt nie zbliżył się do niego bliżej niż na 400 metrów.

Gdy incydent dobiegł końca, Eric wrócił do domu. Pomimo całej niezwykłości jego spotkania, postanowił jednak nikomu o nim nie mówić - nawet swojej żonie. Najpierw chciał wywołać film by dowiedzieć się, czy rzeczywiście zawierał on jakieś zdjęcia pojazdu. Nie spieszył się z tym jednak. Nim przekazał film do wywołania, chciał się upewnić że zużył go w całości. Dopiero więc w maju 1994 roku, oglądając program o UFO w telewizji, przypomniał sobie o fotografiach.

"Początkowo nic mi o tym nie mówił, ponieważ nie czułam się wówczas najlepiej, później zaś uważał że fotografie nie będą ukazywały niczego", powiedziała pani Thomason w rozmowie z UFO-Sweden. "Gdy już jednak wywołał film, pokazał mi zdjęcia. Jestem pewna, że to statek kosmiczny. Eric nie jest typem kłamcy, i ja mu wierzę".



Szybka przechadzka

W historii Erica wciąż jest kilka szczegółów wartych rozważenia. Aby uchwycić wschód słońca o 6:00 rano, Eric Thomason ustawił swój budzik na godzinę 5:45. W ciągu tych piętnastu minut pan Thomason zdążył wstać z łóżka, założyć na siebie kilka warstw ciepłej odzieży, zabrać aparat, pójść na tyły domu po psa, pójść na Ochre Point (co według pani Thomason zajmuje 5 minut), wspiąć się na sześćdziesięciometrowy klif, zaczekać na niedoszły wschód słońca, a następnie udać się w inne pobliskie miejsce, aby rozejrzeć się po oceanie. Punktualnie o szóstej wykonał pierwsze zdjęcie obiektu. Jasnobłękitne niebo widoczne na pierwszej fotografii sugeruje, że zdjęcia zostały wykonane później tego samego dnia.

W swoim liście, Eric opisuje, co się stało gdy zdjęcia wróciły z zakładu fotograficznego: "gdy film został wywołany, na pierwszym zdjęciu zauważyłem jeszcze jeden obiekt, którego nie widziałem podczas samego zajścia. Czarna kropka w dużej odległości, w połowie odległości między obiektem a krawędzią fotografii, która mogła być samolotem lecącym kilka kilometrów dalej, a równie dobrze mniejszym obiektem, który miał wejść w interakcję z większym obiektem".



Tani aparat

Według Erica, negatywy zostały przeanalizowane przez laboratorium Kodaka w Adelaide, nic jednak nie wie o wynikach analizy. "Negatywy przesłał tam Mark Tarrot, "UFO-fanatyk". On jeden wie, co z tych badań wyszło", pisał Eric.

Użyty przez Erica aparat fotograficzny to tani Kodak S50 kupiony w hurtowni za 40 dolarów. S50 wykorzystuje zwykły 35-milimetrowy film. Jego ogniskowa jest stała i nie można jej zmienić. Poza spustem migawki nie ma na nim żadnych innych przycisków. Tego typu aparaty zawsze mają ostrość ustawioną na nieskończoność i posiadają dużą głębię pola. Tutaj oczywista staje się pewna nieścisłość. Jeśli przyjrzeć się pierwszemu ze zdjęć, obiekt znajdujący się przypuszczalnie w odległości 400 metrów jest ostry, podczas gdy horyzont jest rozmyty. Zarówno obiekt jak i horyzont powinny być ostre.

Poza tym zdjęcia zgadzają się z historią Erica i podczas całej konwersacji odpowiadał na wszystkie moje pytania poprawnie, nawet gdy próbowałem złapać go w pułapkę.

Fotografie pana Thomasona spotkały się z dużym zainteresowaniem na całym świecie, a nawet zostały wydrukowane w amerykańskim czasopiśmie ufologicznym.

Miejsce, w którym stał świadek podczas wykonywania zdjęć


"W tej sprawie kontaktuje się ze mną tak wiele osób, że zaczynam mieć już tego dość", mówił Eric, wspominając jak bardzo jest krytyczny wobec innych zdjęć NOL-i. "Zacząłem jednak wypatrywać tych obiektów wieczorami podczas spacerów z psem. Wiem, że przybywają obiekty UFO z różnych planet we wszechświecie. Do tej pory jednak widziałem tylko meteoryty".

Na koniec zadałem Ericowi Thomasonowi najważniejsze pytanie: czy te zdjęcia naprawdę są autentyczne? Czy rzeczywiście przedstawiają obiekt, który - jak mówił - wynurzył się z oceanu?

"Tak, absolutnie", odpowiedział, po czym dodał: "OK?"

Claus Svahn, UFO Sweden
Wersja angielska: Stefan Isaksson dla ufoevidence.org
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Nota: Świadek zmarł na początku 2012 roku. Skany zdjęć w wysokiej rozdzielczości zostały udostępnione na łamach serwisu UFO Casebook. Po publikacji oryginalnego artykułu na łamach UFO Aktuellt, podejrzliwi czytelnicy nadesłali do redakcji zdjęcia części wentylatora produkowanego na potrzeby prywatnych łodzi, więc opcji z fałszerstwem nie można całkowicie wykluczyć.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium