Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 41 - Paranormalna spowiedź
W dzisiejszym odcinku wysłuchamy zapisu rozmowy z jednym z naszych słuchaczy, który postanowił podzielić się licznymi zagadkowymi zdarzeniami z całego swojego życia. Będzie to zarazem kolejna w historii tej audycji niezwykła paranormalna spowiedź.

W rozmowie nasz słuchacz z Nowego Jorku wspomina między innymi o sytuacji przywodzącej na myśl znaki z zaświatów od jego zmarłej matki, zwracają też uwagę sytuacje, w których jakiś niewiadomy czynnik uratował go w ostatniej chwili przed utratą życia. Różnie to można nazywać - może to być zwykłe przeczucie, może to być jakaś nieuchwytna ochronna siła, rodzaj inteligencji... interpretację tych zdarzeń i możliwe ich wytłumaczenie pozostawiam Państwu. Bez względu na wszystko, już same opisy tych zdarzeń wywołują ciarki na plecach.

Zdarzenia, jakich opisy tym razem Państwo usłyszycie, nie będą być może tak grubego kalibru jak to, do czego przyzwyczaiło Was kilka wcześniejszych odcinków. Sądzimy jednak, że warto tych relacji wysłuchać, ponieważ w przynajmniej części z nich wielu z Was znajdzie podobieństwa do trudnych do wytłumaczenia zdarzeń ze swojego życia - jak choćby sytuacje, w których jakiś nieznany nam czynnik w ostatniej chwili, a nieraz dosłownie w ostatniej sekundzie spowodował podjęcie przez nas jakiegoś działania, które uratowało nam zdrowie a nawet życie...
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono rozmowie z wieloletnim słuchaczem z Nowego Jorku, który opowiedział o serii niewytłumaczalnych zdarzeń z własnego życia. Najmocniej wybrzmiewały wątki związane z poczuciem obecności zmarłych bliskich, nagłymi ostrzeżeniami przed niebezpieczeństwem oraz epizodami, które – według rozmówcy – trudno wytłumaczyć zwykłym przypadkiem. Pierwsza historia dotyczyła prostego portfela noszonego na sznurku przypiętym do szlufki spodni. Rozmówca twierdził, że po wielu latach użytkowania dwa razy doszło do samoczynnego odczepienia się sznurka od mocowania, mimo że nie było żadnej ingerencji z jego strony, a sama konstrukcja nie dawała – jego zdaniem – realnej możliwości przypadkowego odpięcia. Pierwszy taki epizod zbiegł się w czasie z intensywnym wspomnieniem zmarłej matki. Mężczyzna siedząc w parku, krótko po jej śmierci, miał nawet odnieść wrażenie, że matka siedzi obok niego na ławce. Potem, już w sklepie, zauważył, że sznurek portfela odpiął się od mocowania, choć wcześniej tego samego dnia korzystał z portfela wielokrotnie i nie dostrzegł żadnych uszkodzeń. Całość zinterpretował jako możliwy znak od matki, ale podkreślał, że nie ma pewności i nie potrafi tego racjonalnie wyjaśnić. Drugi podobny epizod wydarzył się później, gdy po wizycie w sklepie i zaparkowaniu samochodu zauważył to samo odpięcie sznurka od portfela. Towarzyszyło temu poczucie dziwnego, krótkiego lęku przed kradzieżą, mimo że wokół nie widział nikogo podejrzanego. Rozmówca uznał, że skoro portfel był używany przez cały dzień i nic nie wskazywało na uszkodzenie, to nie mogło chodzić o zwykłe niedopatrzenie. Jako możliwe wyjaśnienie podawał ingerencję jakiejś siły wyższej, a nawet – z braku lepszego wytłumaczenia – traktował to jako rodzaj „psikusa”. Najważniejszą część rozmowy stanowiły jednak relacje z dwóch sytuacji, w których – jak twierdził – został ocalony przed śmiercią. W pierwszym przypadku jechał nocą taxi na skrzyżowanie i poczuł narastającą falę strachu, która nie była zwykłym przeczuciem, lecz niemal fizycznym doświadczeniem. Strach narastał wraz ze zbliżaniem się do skrzyżowania i zmusił go do zatrzymania auta mimo zielonego światła. Chwilę później przez skrzyżowanie przejechał z ogromną prędkością tir, który w razie kontynuowania jazdy z jego strony najpewniej uderzyłby w samochód kierowcy. Po przejeździe ciężarówki mężczyzna miał poczuć nad samochodem coś w rodzaju energii, którą skojarzył z obecnością zmarłego ojca albo anioła stróża. Opisywał to jako wyczuwalne, kondensujące się „coś”, które po kilku sekundach jakby spłynęło po przedniej szybie, po czym napięcie i lęk nagle ustąpiły. Druga historia była podobna, ale dotyczyła jazdy nad ranem po pracy, gdy był skrajnie zmęczony i wracał z nocnej zmiany taksówką. W drodze do domu pojawił się w jego głowie obraz samochodu wjeżdżającego w poprzek innego auta. Traktował to początkowo jak mgliste wyobrażenie, ale w reakcji na nie postanowił zwolnić, zapiąć pasy i uważniej prowadzić. Na autostradzie, na środku jednego z pasów, zobaczył samochód ustawiony w poprzek jezdni. Twierdził, że gdyby jechał tak jak zwykle, bez pasów i z większą prędkością, doszłoby do śmiertelnego wypadku. Dzięki ostrzeżeniu zdążył wyhamować i ominąć przeszkodę. Był przekonany, że auto nie było po prostu zepsute, lecz ustawione tam celowo, co uznał za wydarzenie graniczące z absurdem, a zarazem za kolejne potwierdzenie, że nad jego życiem „coś czuwa”. Rozmówca przywołał też kilka mniejszych epizodów, które według niego wpisują się w podobny wzór. Jednym z nich było nagłe skojarzenie z żelazkiem, kiedy przebywał poza domem; niedługo potem sąsiadka przyszła pożyczyć właśnie żelazko. W innym przypadku, podczas przechodzenia przez jezdnię, nagle poczuł jakby coś fizycznie cofnęło go o krok, a sekundę później w miejsce, na które miał wejść, wjechał rozpędzony samochód. Takie doświadczenia interpretował jako powtarzające się sygnały ostrzegawcze, którym – jak podkreślał – nie zawsze da się nadać racjonalny sens. Osobny wątek stanowiła opowieść z Ukrainy. Podczas nocnej jazdy służbową taksówką doświadczył gwałtownej, narastającej fali lęku, która nie wiązała się z żadnym konkretnym zagrożeniem, ale stopniowo paraliżowała go coraz bardziej. Gdy zbliżał się do skrzyżowania, strach był tak silny, że sam nacisnął hamulec. W tym samym momencie przez skrzyżowanie przejechał rozpędzony tir, który nie zatrzymałby się przed czerwonym światłem. Rozmówca był przekonany, że bez tego odruchu zginąłby na miejscu. Po zdarzeniu ponownie poczuł nad samochodem coś jak energię, która – w jego odczuciu – mogła mieć związek z ojcem albo aniołem stróżem. Opisywał ją jako niewidzialną, ale bardzo wyraźnie odczuwaną, spływającą po szybie jak gęsta ciecz. Z Ukrainą wiązał też jeszcze jedną, dłuższą historię. Po przekroczeniu granicy i przyjeździe do Lwowa ogarnął go niezrozumiały, nieustający lęk, który narastał z każdym dniem pobytu. Nie towarzyszyło mu żadne konkretne wspomnienie, poczucie deja vu ani świadomość realnego zagrożenia; wręcz przeciwnie, rozum podpowiadał mu, że wszystko jest bezpieczne. Mimo to czuł się coraz gorzej, aż ostatniego dnia prawie nie wychodził z domu, czekając tylko na wyjazd. Dopiero po powrocie do Polski lęk zaczął stopniowo ustępować. Sam nie potrafił ustalić, czy było to związane z samą Ukrainą, z jakimś ostrzeżeniem na przyszłość, czy z czymś zupełnie innym. Rozważał nawet, czy nie chodziło o problem zdrowotny lub psychiczny, ale ostatecznie nie znalazł wyjaśnienia. W rozmowie wielokrotnie wracał do myśli, że człowiek instynktownie próbuje wszystko racjonalizować, lecz nie wszystkie doświadczenia dają się łatwo zamknąć w znanych kategoriach. Przywoływał też porównanie z kotem obserwującym czerwony laser, sugerując, że podobnie jak zwierzę nie rozumie mechanizmu zjawiska, tak i ludzie mogą nie pojmować natury sił, które czasem wpływają na ich zachowanie czy percepcję. Sam nie upierał się przy jednej interpretacji: dopuszczał zarówno obecność zmarłych bliskich, działanie anioła stróża, jak i bliżej nieokreśloną inteligencję lub siłę wyższą. Najważniejsze było dla niego to, że opisywane zdarzenia naprawdę się wydarzyły i że przynajmniej w dwóch przypadkach uratowały mu życie.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).