http://blogkobiet.pl/kupujemy-parasol-ogrodowy/

parapety marmurowe



http://glowno.szamba.info

Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Wzięcia w Allagash


Dodano: 2015-08-24 02:32:34 | Wyświetleń: 3211 | Przeczytam później
Ofiary wzięcia z Allagash na zdjęciu wykonanym w 1993 roku. Od lewej: Jack Weiner, Jim Weiner, Charles Foltz i Chuck Rak


W piątek 20 sierpnia 1976 roku wieczorem czworo dwudziestoletnich studentów sztuki wyjechało z Bostonu w stanie Massachussetts (USA) na wycieczkę canoe i kemping pośród leśnej dziczy Północnego Maine, wzdłuż rzeki Allagash. W grupie znajdowali się bliźniaki Jack i Jim Weinerowie, Charlie Foltz oraz Chuck Rak. Dojechawszy do miejsca postoju, wynajęli amfibię, która przetransportowała ich wraz z łodziami do Jeziora Telos na Szlaku Wodnym Allagash.

Przez kilka kolejnych dni pływali łodziami i obozowali wzdłuż Szlaku Wodnego. Wieczorem w czwartek 26 sierpnia dotarli do jeziora Eagle Lake, rozbili obóz i postanowili udać się na nocne łowienie pstrągów. Z powodu panujących w tej okolicy ciemności musieli rozpalić duże ognisko, aby oznaczyć sobie miejsce obozowania, tak by móc później znaleźć drogę powrotną. Krótko po tym jak rozpoczęli połów, Chuck zdał sobie sprawę, że ktoś ich obserwuje. Powiedział nam, że:

"Odwróciłem się w stronę tego, co czułem, i zobaczyłem dużą jaskrawą kulę kolorowego światła, wiszącą nieruchomo i bezdźwięcznie jakieś 200-300 stóp nad południowo-wschodnią częścią zatoki".

Charles Foltz i Chuck Rak


Chuck krzyknął do pozostałych, aby spojrzeli za siebie. Nad drzewami unosił się duży, owalny, świecący obiekt. Gdy ich oczy dostroiły się do jego intensywnej jasności, zauważyli żyroskopowy ruch, jak gdyby wzdłuż i wszerz obiektu przepływała energia. Dzieliła ona kulę na cztery obracające się ćwiartki jasnego kolorowego światła. Zmiany barwy były płynne i całkowite, jak gdyby cały obiekt wykazywał ruch plazmatyczny, tak jak to się dzieje z grubym talerzykiem gdy zaczyna się obracać.

Charlie chwycił latarkę i skierował ją na obiekt. Wielki, unoszący się świecący obiekt natychmiast się zatrzymał i począł z wolna zbliżać się do łodzi. Nagle z obiektu wystrzelił promień światła w kształcie rury i trafił w wodę. Na powierzchni wody odbijał się świecący pierścień z czarnym środkiem, co wskazywało że promień był pusty. Obiekt oraz promień światła zaczęły zbliżać się do łodzi. Przerażeni obozowicze zaczęli szybko wiosłować w kierunku ogniska i obozu, gdy promień przeszedł przez całe jezioro i skierował się bezpośrednio w ich stronę i otoczył ich.

Bracia Jack i Jim Weinerowie


W tym momencie świadome wspomnienia wszystkich czterech świadków zaczynają się różnić. Następną rzeczą, jaką zapamiętał Charlie, było wiosłowanie do brzegu i stanie ze wszystkimi w obozie, skąd świadkowie obserwowali jak obiekt się oddala.

Chuck Rak pamięta, że pozostał w łodzi po tym, jak pozostali wybiegli w panice na brzeg. Sparaliżowany, cały czas trzymał w ręce swoje wiosło, nie mogąc oderwać wzroku od obiektu.

Jack i Jim świadomie zapamiętali nieco więcej. Jack powiedział, że "Obiekt znajdował się tuż za nami, a ja widziałem, że nigdy nie uda nam się uciec przed Promieniem. Przemieszczał się zbyt szybko, a ja myślałem "Cholera jasna! To jest to! Nigdy nie uciekniemy". Następną rzeczą, jaką zapamiętałem, było to jak wyszliśmy z łodzi na brzeg i spoglądaliśmy bezpośrednio na ten obiekt, który w tym momencie znajdował się około 20 lub 30 stóp nad powierzchnią wody. Promień wychodził z jego dolnej części, tak jakby obiekt spoczywał na tym promieniu. Wisiał tam, tuż przed nami, całkowicie cichy, przez jakieś pięć minut".

"Nagle promień skierował się w stronę nieba. Obiekt począł się unosić i oddalać w kierunku południowo-wschodniej części nieba, po czym wystrzelił w stronę gwiazd i zniknął w ciągu zaledwie sekundy".

Wizja artystyczna wzięcia na pokład UFO


Jim Weiner stwierdził, że "Bez wątpienia obiekt kierował się bezpośrednio w naszą stronę. Później zapamiętałem, że stałem na brzegu jeziora, obserwując jak obiekt wisi nad jeziorem tuż przed nami w odległości 50 do 75 jardów... następnie promień poszukiwawczy skierował się w stronę nieba i widzieliśmy, jak obiekt odlatuje z ogromną prędkością. Wszyscy chyba byliśmy w szoku... po prostu staliśmy tam, nie mogąc się ruszyć ani wydusić z siebie ani słowa".

Gdy dziwne znieczulenie ustąpiło, Chuck wyszedł z łodzi i dołączył do pozostałych, którzy z trudem sennie szli przez plażę w kierunku obozowiska. Nawet w tym stanie, byli wprawieni w osłupienie gdy zorientowali się, co się stało z wielkim ogniskiem, które płonęło jeszcze kilka minut temu...

"Gdy poszliśmy na ryby", powiedział Jim, "wrzuciliśmy do ognia bardzo duże kłody, by paliły się przez dobre dwie lub trzy godziny. Całe doświadczenie mogło trwać najdalej 15 do 20 minut. Mimo to, ognisko całkowicie się wypaliło, tak że zostały same czerwone grudki". Wówczas jeszcze świadkowie nie pamiętali, co się działo w czasie gdy ich ognisko wygasało. Przez wiele lat stanowiło to dla nich zagadkę.

Kilka lat później Jim doznał urazu głowy, który spowodował u niego epilepsję skroniowo-limbiczną. W czasie leczenia, lekarze poprosili Jima by zgłaszał każde nietypowe doświadczenie, które mogłoby stanowić objaw jego choroby. Jim opisał dziwne doświadczenia, które on i jego przyjaciele przeszli od chwili spotkania z UFO. Było wśród nich budzenie się w nocy i obserwowanie dziwnych stworzeń, lewitacja nad łóżkiem i tymczasowy paraliż, podczas którego robiono coś z genitaliami. Opisał również ich spotkanie z UFO oraz okres zagubionego czasu (missing time). Lekarze Jima poradzili mu, aby skontaktował się z badaczem UFO, ponieważ czuli że Jim i jego przyjaciele mogli doświadczyć wzięcia przez UFO. Jim skontaktował się ze mną podczas jednego z moich wykładów poświęconych UFO w okolicy Bostonu.

W styczniu 1989, wraz ze śledczym MUFON-u oraz specjalistą ds. CE-III/IV, Davidem Webbem (fizyk słoneczny), oraz konsultantem MUFON-u, Anthonym Constantino (profesjonalny hipnotyzer), zainicjowałem formalne dochodzenie w tej sprawie. Było ono prowadzone w sposób dokładny i drobiazgowy przez 24 miesiące.

Szkic przedstawiający wygląd twarzy obcej istoty, wykonany przez Jima Weinera


Oczywistym było dla nas, że okres zagubionego czasu musiał nastąpić między zaobserwowaniem obiektu a dotarciem do brzegu. Uderzenie promienia światła w łódź wydawało się punktem rozdzielającym wspomnienia i amnezję. W trakcie pierwszej z długich sesji hipnotycznych, postanowiliśmy skupić się właśnie na tej części wstrząsającego spotkania.

W stanie hipnozy wszyscy czterej świadkowie ze szczegółami opowiedzieli traumatyczne doświadczenia z wzięciem na pokład NOL-a, jakie nastąpiły w okresie zagubionego czasu. Wszyscy zostali zabrani z łodzi do UFO przez pusty w środku promień światła. Na pokładzie spotkali dziwne humanoidalne istoty które zastosowały wobec nich jakiegoś rodzaju kontrolę umysłu, tak że nie byli w stanie przeciwstawić się ich żądaniom.

Świadków rozebrano i posadzono na ławce wykonanej z materiału przypominającego plastik, w miejscu oświetlonym przez rozproszone białe światło. Po obejrzeniu ich oczu i ust przy pomocy pręta o rozmiarach ołówka ze światłem na końcu, kosmici nałożyli im uprzęże i zawiązali im ręce oraz nogi. Następnie świadków, jeden po drugim, położono na stole, na którym każdy był badany przez wiele dziwnych mniejszych i większych przyrządów wyglądających jak maszyny, które umieszczone były nad ich ciałami. W czasie tej części badania, od każdego ze świadków obce istoty pobrały próbki śliny, skóry, krwi, kału, moczu i spermy.

Po przeprowadzeniu badań, świadkom kazano ubrać się i przejść do innego pomieszczenia, które w jednej ze ścian posiadało okrągłą bramę. Świadków ustawiono w szeregu i kazano im przejść przez bramę. Świadkowie doznali dziwnych odczuć, gdy zjeżdżali w pustym w środku promieniu światła do swojej łodzi, która teraz dryfowała po płytkiej wodzie nieopodal ich obozowiska. Rurowaty promień wydawał się stabilnie utrzymywać łódź, gdy każdy ze świadków trafiał do niej w tej samej siedzącej pozycji, co przed wzięciem.

Gdy sesje hipnotyczne były kontynuowane, odzyskano wiele szczegółów dotyczących ich doświadczeń na pokładzie. Odkryto również, że bliźniacy już od wczesnego dzieciństwa doświadczali odwiedzin w sypialni (tzw. bedroom visitors) oraz wzięć przez obce istoty. Te doświadczenia zostały szczegółowo zrelacjonowane w trakcie hipnozy.

W czasie dochodzenia miało miejsce nietypowe zdarzenie. Jack i jego żona Mary doświadczyli wzięcia w swoim domu daleko w górach w Townshend z stanie Vermont.

Jezioro Eagle na Szlaku Wodnym Allagash, gdzie czworo świadków rozbiło obóz w nocy, w której doszło do abdukcji


Nocą 20 maja 1988 roku Jacka zbudził jego pies, który chciał wyjść na dwór i zaczął drapać po drzwiach. Gdy Jack go wypuścił, doznał szoku, zauważywszy błękitne światło świecące przez okno w kuchni. Wyszedł na zewnątrz i zobaczył świecący obiekt wiszący w powietrzu nad polem przylegającym do domu. Postanowił sprowadzić psa z powrotem do środka. Rankiem wydawało mu się, że całe zajście tylko mu się śniło. W stanie hipnozy jednak w najmniejszych detalach przytoczył doświadczenie wzięcia, które przeżył wraz ze swoją żoną. Mary śnił się jedynie jeleń z dużymi oczami, podchodzący do ich łóżka. Nie zgodziła się na hipnozę. Poniżej przytaczamy wyciąg z sesji hipnotycznych Jacka:

"Jest błękitne. Błękitne światło. I myślę sobie - to zabawne, to nie jest księżyc. Potem podchodzę do okna, spoglądam przez okno i to, co widzę, jest zdumiewające. Widzę duże, jaskrawe światło, które znajduje się tuż nad ciężarówką na polu na zewnątrz domu. I myślę sobie - O mój Boże! Nie mogę w to uwierzyć! I mówię: Mary, obudź się, wstawaj i patrz! I biegnę do drzwi, i wychodzę, i biegnę w kierunku światła na polu... potem widzę psa, który biegnie razem ze mną... więc podnoszę go i biegnę z powrotem do domu... światło wciąż tam jest i się przemieszcza... następnie kładę psa z powrotem na łóżku i myślę sobie - nie chcę tego robić, nie chcę tego teraz robić! Nie chcę patrzeć w to światło... więc idę z powrotem do łóżka... i myślę - nie chcę się tym teraz zajmować. Dlaczego oni teraz tutaj są? I jestem przerażony... więc zakładam kołdrę na głowę... Mary leży tuż obok. I nagle wiem, wiem że w domu jest coś. Po prostu wiem, że oni tutaj są, a ja jestem pod kołdrą i myślę - O mój Boże, o mój Boże! Dlaczego oni teraz tutaj są? Nie chcę, żeby to się stało. (sapie) Potem kołdra zaczyna się ruszać, a ja czuję że coś na nią weszło... kołdra spadła, a ja patrzę i miałem rację. Oni tutaj są! O Boże! Są właśnie tutaj, tuż obok łóżka... to ma wielkie oczy i dużą głowę i jest ciemno, a z drzwi dochodzi światło. To coś po prostu zdejmuje kołdrę, a ja nie chcę na to patrzeć... spoglądam na Mary... jest tam jeszcze druga istota i jest tuż obok Mary. Chciałbym coś z tym zrobić, ale nie jestem w stanie. Muszę robić to, co oni każą. Na zewnątrz jest światło, a oni chcą abym wyszedł... podnoszą mnie. Mary stoi, a oni każą nam iść w stronę światła... pies nic nie robi. Wychodzimy przez drzwi... odzimy na trawnik, a ja czuję jak gdybym płynął... nasze stopy są na ziemi, ale moje stopy nie robią tego czego ja chcę".

Wizja artystyczna incydentu z Allagash


Jack i Mary stali przed wielkim świecącym obiektem o rozmiarach domu, stojącym na błękitnym świetle, które wychodziło z jego dolnej części. Łuna wokół samego obiektu zmieniała kolory z białego w żółty, pomarańczowy, purpurowy, a na koniec znów w biały. Z obiektu nie dochodził żaden odgłos, jednak powietrze było wypełnione gryzącym zapachem ozonu. Potem Jackowi i Mary kazano wejść w błękitne światło pod obiektem. Natychmiast zostali przeniesieni do środka świecącego obiektu. Mary została oddzielona od Jacka, który przeszedł badanie podobne do tego, jakie przeżył razem z przyjaciółmi dwanaście lat wcześniej. Po badaniu Mary ponownie dołączyła do Jacka i dosłownie przepłynęli z obiektu nad trawnikiem do swojego domu, przez zamknięte drzwi wejściowe i do swojej sypialni, gdzie wrócili do łóżka w dziwnym letargicznym stanie umysłu.

To przeżycie pozostawiło dowód fizyczny w postaci oparzeń w dolnych częściach stóp Jacka. Jack otrzymał również przypominający zeskrobanie ślad jak po biopsji nad kostką w trakcie innej abdukcji. Ślad znajdował się tuż nad blizną pozostałą po operacji ogromnego guza, który pojawił się na nodze Jacka w nocy kilka lat wcześniej. Miejscowy lekarz Jacka sądził, że to torbiel, nie mógł jej jednak odsączyć, skierował więc Jacka do chirurga, który to usunął. Poinformowano Jacka, że miejscowi patolodzy nie wiedzieli co to jest i że zostało to przesłane do dalszej analizy do Centrum Kontroli Chorób w Atlanta w stanie Georgia. Gdy jednak sprawdziliśmy kartotekę medyczną Jacka, odkryliśmy że to coś zostało przekazane patologom wojskowym w Waszyngtonie, gdzie zostało zbadane przez Pułkownika Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Próby zdobycia dalszych informacji na temat anomalnego guza okazały się daremne, gdyż chirurg odmówił współpracy w naszym dochodzeniu.

W czasie trwania dochodzenia sprawdziliśmy tło świadków, kartoteki medyczne i dzienniki, porównaliśmy zeznania świadków, nadzorowaliśmy testy profili psychologicznych świadków, odnieśliśmy ich zeznania do innych raportów i przeprowadziliśmy piętnaście sesji hipnotycznych, które trwały przez 14 miesięcy. Dziesięciotomowy raport końcowy przekroczył 700 stron. Został on udostępniony badaczom UFO i stał się podstawą dla książki poświęconej wzięciom przez NOL-e, opublikowanej przez wydawnictwo Time-Life oraz kilka telewizyjnych programów dokumentalnych.

Szlak Wodny Allagash


Podsumowując, ten przypadek wzięcia przez UFO jest pod wieloma względami unikalny. W sprawę były zamieszane cztery wiarygodne osoby, z czego wszystkie świadomie przeżyły to samo bliskie spotkanie z UFO w 1976 roku w trakcie wycieczki łodzią wzdłuż Szlaku Wodnego Allagash w Północnym Maine. Wszyscy uczestnicy doświadczyli zagubionego czasu i przypomnieli sobie w stanie hipnozy inne traumatyczne doświadczenia, związane z abdukcjami dokonanymi przez UFO. Dwaj spośród świadków to bliźnięta jednojajowe, co okazało się bardzo interesujące dla ich obcych abduktorów. Nasze śledztwo ujawniło, że każdy ze świadków wykazywał typowe kryteria charakterystyczne dla innych wziętych. Wreszcie, wszyscy świadkowie byli artystami i potrafili sporządzić szczegółowe szkice różnych aspektów ich doświadczeń. To dostarczyło społeczności ufologicznej pewnych świetnych odniesień dotyczących wyglądu obcych istot, ich przyrządów oraz pojazdu.

Wielowątkowe i intrygujące elementy wzięć z Allagash stanowiły również katalizator dla szczególnych związków doświadczeń świadków ze śladami ujawnionymi w przypadku innych doniesień o wzięciach, które zostały sprawdzone i zbadane. Zostały one zgromadzone w oparciu o wyczerpującą ankietę, opartą na 270 zgłoszonych wzięciach przez UFO w Stanach Zjednoczonych i za granicą, zebranych przez doktora Thomasa E. Bullarda z Uniwersytetu Stanu Indiana. Pewne główne podobieństwa zawierały: zainteresowanie obcych istot układem rozrodczym i pobranie spermy od każdego ze świadków, serie doświadczeń związanych z UFO i zjawiskami paranormalnymi które sięgały czasów wczesnego dzieciństwa, ślady fizyczne na ciałach uczestników typowe dla tych znajdowanych na ciałach innych osób wziętych przez UFO, oraz nocne pojawienie się guza nad piszczelą u jednego z bliźniaków.

Co więcej, wszyscy świadkowie zostali poddani szczegółowemu przesłuchaniu, rygorystycznym testom charakteru, dwunastu zarejestrowanym spisanym sesjom regresji hipnotycznej oraz licznym testom profilu psychologicznego. Sprawdziliśmy również wiele alternatywnych teorii wysuniętych w celu wyjaśnienia wzięć przez UFO: fałszywki, osobowości skłonne do fantazjowania, psychozy, traumatyczne wspomnienia z momentu narodzin oraz archetypowe obrazy ze zbiorowej nieświadomości. Każda z tych teorii została krytycznie sprawdzona i wyeliminowana w świetle dowodów zebranych w trakcie naszego śledztwa.

Śledztwo wykazało, że charakter moralny świadków, graficzne przywołanie ich doświadczeń pod hipnozą oraz nietypowe korelacje pomiędzy ich przeżyciami a doświadczeniami innych osób dostarczyły miażdżącego dowodu na to, że ich doświadczenia były z natury obiektywne. Taki dowód, w połączeniu z typowymi efektami fizycznymi na ciałach świadków, przekonał mnie do zaliczenia tego przypadku do kategorii o wysokim znaczeniu.

Raymond E. Fowler
Przedruk: ufoevidence.org
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Ivellios (2015-08-24 17:07:23) #12556 | PW | RAPORT | E-mail
    Mnie zastanawia jeszcze jedno - jak to jest, że takie wspomnienia pozostają zapisane w pamięci nieświadomej (przepraszam jeśli pomyliłem nazwy, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie). Czy one są tam pozostawiane celowo, czy też może proces wymazywania działa nie do końca tak jak powinien? A może chodzi o coś jeszcze innego?

    Odpowiedz
  • am (2015-08-25 2:29:39) #12562 | RAPORT
    Być może 'oni' nie są w stanie usunąć całkowicie wspomnień z mózgu człowieka w sposób, który nie pozostawiałby widocznych uszkodzeń fizycznych u porwanego przez UFO. Decydują się więc na mniej inwazyjne usuwanie wspomnień, ale kosztem pozostawienia śladu w podświadomości nieszczęśnika. Chociaż, jeśli wierzyć w opowiadania z regresji hipnotycznej, kiedy to badany oznajmia iż obcy są w stanie przenosić ludzi przez ściany itp. to moja teoria jest dość niedorzeczna biorąc pod uwagę ich potencjał technologiczny :). Pozdrawiam.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium