Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:09] - Para radio. Poznajemy nieznane. Jedyna taka audycja w łódzkim radiu internetowym i Radiu Paranormalium. Serdecznie zapraszam. Arek Paterek. Para radio poznajemy nieznane. Arek Paterek z tej strony. Witam serdecznie wszystkich słuchaczy. Witam po przerwie, podczas której ogłosiłem, że program jest na czas nieokreślony zawieszony. Był zawieszony.
Wiadomo, każdy ma jakieś tam swoje zobowiązania, czy to zawodowe, czy to naukowe, a czasem i takie i takie. Czasu malutko. Ja tego czasu miałem bardzo mało, aczkolwiek niedawno sprawiłem sobie mały prezent. Dzisiejsza audycja, o której też za chwilkę parę słów powiem jeszcze, jest audycją premierową pod tym względem, że po raz pierwszy nagrywam z domu, z mojego bardzo wygodnego fotela przy moim biurku. I bardzo się z tego powodu cieszę, że mogę nagrywać nie ruszając się z domu. A w mojej sytuacji, kiedy czasu nie mam zbyt wiele, to jest naprawdę błogosławieństwo. Wracając do dzisiejszej audycji. Audycja, że tak powiem comebackowa troszeczkę. Będziemy dzisiaj w tej audycji mówili za chwilkę się dowiemy o czym, bo cały czas trzymałem was, drodzy słuchacze, w niepewności, o czym będzie ta audycja. Zdradziłem tylko, że moim gościem będzie osoba na pewno wam znana.
Będzie to, mogę chyba powiedzieć, mój kolega po fachu, aczkolwiek kolega, który jest, powiedzmy, radiowym wyjadaczem i naprawdę daleko mi jeszcze do niego, jeżeli chodzi o staż w nagrywaniu. Chciałbym przywitać ciebie. Witaj Claudzie, bo naszym gościem jest dzisiaj Claude Monet z Teorii Chaosu. Witaj.
[01:59] - Witaj Arku. Ale wstęp zrobiłeś. Uważam, że troszeczkę przesadzasz. Ja absolutnie czuję się amatorem, nie jestem żadnym jakimś wyjadaczem i tak dalej. Po prostu robię to, co mnie interesuje.
[02:14] - Robisz to-
[02:16] - A ty prowadzisz uważam bardzo dobrze audycje w radiu. Także nie wiem, czemu uważasz, że jestem jakimś można powiedzieć wyjadaczem, jak to określiłeś.
[02:33] - Wydaje mi się, że troszeczkę dłużej nagrywasz niż ja. Nie wypominając się oczywiście wieku, ale masz tych audycji zdecydowanie więcej na koncie niż mam ja. I powiem ci szczerze, od razu muszę się przyznać, bo jakiś czas temu na Radiu Paranormalium przy okazji jednej z twoich audycji troszeczkę pojechałem. Powiedziałem, że kurde, słuchajcie, chcę tej Teorii Chaosu posłuchać, ale nie mogę, bo Claude mnie usypia albo po prostu zasypiam jak on tam mówi i tak dalej. Ale wiesz co się okazało? Że ja po prostu źle do tego podchodzę. Bo ja zacząłem słuchać twoich audycji wtedy, kiedy ty ich nagrywasz, czyli po nocach. A ja zazwyczaj po nocach to wiesz, chodzę nie za bardzo dospany i odlatuję. A zrobiłem taki troszeczkę wybieg sprytniejszy i zgrałem sobie twoje audycje na telefon i wiesz, jak jadę do pracy czy z pracy wracam, to włączam Teorię Chaosu i teraz słuchaj, nie chcę, żeby to zabrzmiało wazeliniarsko, ale dzień bez Teorii Chaosu to dla mnie dzień stracony, mimo że nie zawsze się z tym wszystkim, co tam mówisz, zgadzam, o czym będziemy później mówili. Ale tak to wyszło.
[03:37] - Dzięki, że się podobają te audycje, ale myślę, że daleko mi jeszcze. W Polsce nie ma się tak naprawdę do kogo porównywać za bardzo, bo nie ma takich audycji. Tak naprawdę w profesjonalnych, tak nazwijmy mainstreamowych radiach czy telewizjach nie ma tego typu audycji, natomiast są oczywiście za granicą i tam te audycje. Ja tak powiem, że się troszeczkę wzoruję na tych audycjach, szczególnie ze Stanów Zjednoczonych. Chociażby taka audycja Coast to Coast AM, bardzo znana, a także audycjach różnych teoretyków spiskowych jak Alex Jones, ale także i William Milton Cooper, który jest w ogóle chyba w Polsce nieznany, a bardzo bliska to jest mi osoba. Ale myślę, że do tego jeszcze możemy wrócić. Czy od razu opowiedzieć o Williamie Miltonie Cooperze?
[04:37] - Wiesz co, będziemy tak powoli, swobodnie przechodzili do tych tematów. Tak żartując już troszeczkę i wracając do tego, co przed chwilą powiedziałeś, to możemy do siebie siebie nawzajem porównywać. Jest jeszcze parę osób. Jest przecież Ivellios z Radia Paranormalium, którego pozdrawiam z tego miejsca.
[04:55] - Także pozdrawiam.
[04:56] - Który przedłuża nasze życie w eterze tym internetowym.
[05:01] - Muszę powiedzieć taką ważną sprawę tutaj, bo jeśli chodzi o tego typu audycje w Polsce, to ja pamiętam, zaczął tego typu audycje Robert Bernatowicz w Radiu Zet, ale to było generalnie mainstreamowa sprawa i w takim ogólnopolskim rozumieniu następcą Bernatowicza, jeśli chodzi o audycje, podcasty, to był właśnie Ivellios i tak naprawdę on mnie zainspirował do tego, żeby zacząć nagrywać, bo robił naprawdę fenomenalne podcasty, nawet jako młody człowiek, bo nie wiem, dwadzieścia parę lat chyba wtedy miał.
[05:39] - Tak, on cały czas ma dwadzieścia parę lat. To jest chyba chłopak, on ma dwadzieścia kilka.
[05:42] - Może nawet dwudziestu lat wtedy nie miał, bo to był 2007 rok czy 2006 coś takiego bardzo dawno temu, kiedy się w ogóle podcasting zaczynał w Polsce. I pomimo że czytali, bo nie tylko on nagrywał, ale czytali z kartki jakieś różne artykuły, a robili to dobrze, z fajnymi podkładami, z- Z uczuciem. Robili to od serca i to się bardzo mi podobało. Nawet wiele razy słuchałem tych podcastów. Widzę, że Ivellios do dzisiaj nagrywa. Założył Radio Paranormalium. Także się rozwija i można powiedzieć on jest takim ojcem audycji spiskowych czy o rzeczach niewyjaśnionych w Polsce. Oprócz dziadka Bernatowicza, który miał możliwości i został wyznaczony do audycji, nie on sam wybrał ten temat w Nautilusie Radia Zet, tylko on został wyznaczony do kogoś, kto ma taką audycję poprowadzić. On kompletnie się nie znał na tych rzeczach, także przypadkiem wprowadził się w ten świat, a później został i wkręcił się w to wszystko, bo wiedział, że tam jest prawda.
[06:49] - Skutecznie się zaraził. Ja ci powiem, że ja tak samo zaczynałem od słuchania audycji pana Bernatowicza. Cokolwiek by o nim nie mówić, te audycje mu wychodziły. Mniej lub bardziej się z nimi zgadzałem, ale to był taki przełom. Później Ivellios. Ivelliosa też sobie nosiłem na słuchawkach często, bo zazwyczaj to tego wszystkiego słuchałem w biegu, w locie. Stwierdziłem, że sam też mogę coś takiego nagrać. Tym bardziej, że mój kolega z Grudziądzkiego Radia Internetowego mnie namawiał, żebym przyszedł. Co prawda namawiał mnie, żebym nagrał audycję w innym temacie, bo na co dzień się zajmuję też czymś innym, ale stwierdziłem, że to taki mały ukłon. Może zrobię, może sam coś nagram.
W ten sposób, bardzo podobnie jak to u ciebie wyglądało, zająłem się amatorskim dziennikarstwem radiowym.
[07:40] - Ja swoją historię w trzech minutach spróbuję zmieścić, bo tak naprawdę moja przygoda z radiem i nadawaniem nie zaczęła się od przygotowania audycji czy wcześniej podcastu „Teoria chaosu", ale jeszcze w latach licealnych, czy jeszcze w latach 90. byłem zainteresowany ogólnie radiem, tak jak właśnie Nautilusem Radia Zet. Od samego początku słuchałem tej audycji. Później byłem zainteresowany bardzo muzyką rockową, lata 70. przede wszystkim. Po prostu kochałem radio, bo w radiach lokalnych bardzo często jeszcze w latach 90. fenomenalnej muzyki można było posłuchać. Już po roku 2000 było to coraz gorzej, jeśli chodzi o rozgłośnie ogólnopolskie. Do dzisiaj chyba jeszcze rozgłośnie lokalne nawet całkiem fajną muzykę puszczają. Tak wkręciłem się w radio w latach 90.
Przychodziłem, były takie spotkania w radiach lokalnych, w radiu lokalnym, studenckim, Radiu Centrum akurat w Lublinie. Pozdrawiam oczywiście ekipę. Ekipa się na pewno zmieniła tam, ale z lat 90. ekipę. Później postanowiłem zrobić swoje radio. Oczywiście było to niemożliwe, bo już koncesje były rozdane FM.
[09:03] - No tak.
[09:03] - Czy też na falach średnich, ale przede wszystkim FM były rozdane. To zrobiliśmy po prostu pirackie radio. Akurat to wtedy było w Trójmieście, w Gdańsku. Niedługo dosyć to trwało. Trwała ta przygoda, bo wiadomo, była to nielegalna kwestia.
[09:23] - A pozwól Michale, że ci na chwilkę przerwę, bo się tak rozgadaliśmy i już popłynęliśmy, a tak właściwie to jeszcze nawet nie powiedziałem naszym słuchaczom, o czym dzisiaj będzie mowa. Ci, którzy cię znają, a ufam, że większość tych, którzy nas dzisiaj tutaj włączyli, znają ciebie doskonale z „Teorii chaosu", to wiedzą, że ty się zajmujesz teoriami spiskowymi i rzeczami niewyjaśnionymi, ale bardziej od tej strony rzekomo namacalnej, bo niektórych rzeczy to wydaje mi się, że namacać nie będziemy mogli, o czym też sobie później powiemy.
[09:53] - Oczywiście, że będziemy mogli. Teorie spiskowe to są rzeczy dużo bliższe życiu niż rzeczy niewyjaśnione, tak jak właśnie-
[10:00] - To na pewno.
[10:01] - UFO, duchy, jakieś ezoteryczne kwestie.
[10:04] - To zdecydowanie.
[10:05] - Teorie spiskowe są absolutnie rzeczami, które można doświadczyć. Ja to zrobiłem na sobie. Zawsze eksperymentuję różne rzeczy i wiedzę, o których później powiem. Na sobie też będziecie mogli to przetestować, wiedzę ze spisków i ocenić, czy ta wiedza jest może nawet nie tyle przydatna, czy dobrze opisuje rzeczywistość. Bo to tak naprawdę temu tylko służy. Czy dobrze tłumaczy rzeczy, które występują w tej chwili na świecie.
[10:36] - No właśnie. Słuchaj, tak troszeczkę już zostawiamy ten nasz swobodny flow. Pewnie jeszcze do niego dzisiaj podczas tej audycji wrócimy, bo będzie to luźniejsza rozmowa. Co nie znaczy, że wcale nic nie będzie wnosiła, będzie bardzo interesująca. Ale jak już jesteśmy przy tym głównym temacie, przy teoriach spiskowych, to wiesz, ja bym się pokusił, bo to nie jest oczywiście encyklopedyczna wiedza, jeżeli chodzi o teorie spiskowe, ta moja. Ja bym się pokusił o taki podział teorii spiskowych na dwie podkategorie: soft i hard. Jeżeli chodzi o te soft teorie spiskowe, to według mnie są to takie teorie, którym bliżej do legend miejskich, z którymi też troszeczkę kiedyś działałem i o których sporo czytałem. Mi się wydaje, że to są teorie spiskowe a la legendy miejskie. Na przykład Bill Clinton jest robotem. I są te twarde teorie spiskowe, te, którymi się raczej ty zajmujesz.
O NWO, o free energy czy o UFO. Nie wiem, czy się zgodzisz z takim podziałem.
[11:44] - Ja się kompletnie nie zgodzę. Ja uważam, że jeśli ja bym się zgodził na jakiś podział, to tylko i wyłącznie jeśli chodzi o duże i małe teorie spiskowe. Bo Tak naprawdę te legendy miejskie, wrzucanie różnych rzeczy to jest dezinformacja według mnie. Po prostu wrzucanie różnych rzeczy, żeby ośmieszyć te prawdziwe rzeczy, które występują, które ludzie badają.
[12:06] - A tu się z tobą nie zgodzę, bo niektóre rzeczy, które były legendami miejskimi, okazywały się po jakimś czasie, że naprawdę coś takiego się wydarzyło. Więc wydaje mi się, że granica tutaj jest dosyć cienka i bardzo łatwo ją przekroczyć.
[12:20] - Może. Ale jeżeli pamiętam teorię spiskową o LSD, że dzieciom rozdają znaczki nasączone LSD, to jest to dla mnie śmieszne. Człowieka, który troszeczkę się na rzeczach tych właśnie nielegalnych zna.
[12:38] - To już raczej legenda miejska.
[12:40] - Legenda miejska ze względu na to, że nie można uzależnić się od LSD. To jest raz, a dwa jest to bardzo trudno dostępny narkotyk, najtrudniej ze wszystkich tak naprawdę. Więc nikt w latach 90. nie dawałby dziecku tego typu rzeczy. Po prostu ktoś wymyśla różne rzeczy, żeby politycznie coś ugrać. Czyli żeby zaostrzyć tę politykę wobec narkotyków. A to jest robione w celu. I to są fakty, na to są książki. W Polsce absolutnie żadna książka w tym temacie nie wyszła, ale za granicą, szczególnie w języku angielskim, mnóstwo jest tych książek. Wielu ludzi straciło życie.
Tych ludzi, którzy napisali te książki. Narkotyki to jest największy zarobek dla służb specjalnych. Wszystkich służb specjalnych, także i polskich. Ja to zresztą w audycjach swoich podkreślałem, ale może nie będziemy o tym dzisiaj mówili, bo nie chciałbym, żebyś miał problemy.
[13:40] - Ja twoich audycji słucham z chęcią i wiem, że masz wierne grono słuchaczy. Ja po prostu chciałbym zrobić takie wprowadzenie do teorii spiskowych dla tych, którzy być może jeszcze nie za bardzo się nimi interesowali. Więc mówisz, że nie godzisz się na taki podział, że są soft i hard teorie?
[13:58] - Nie. Są po prostu tylko spiski i tyle.
[14:01] - Ale szczerze mówiąc, czy spotkałeś się kiedyś z taką teorią, że Bill Clinton jest robotem?
[14:06] - Nie.
[14:07] - A widzisz, a ja się spotkałem.
[14:09] - Teorie można mnożyć. Mnożenie bytów. Akurat zgadzam się tu z sceptykami, z brzytwą Ockhama, że rzeczy, które są absurdalne, na które nie ma kompletnie dowodów, powinno się odrzucać i muszą być przynajmniej jakieś poszlaki tego. Nie ma żadnych. Nie ma ani jednego świadka, który twierdzi, że Bill Clinton jest robotem. Chyba że jakiś ze szpitala psychiatrycznego się urwał. Ale na przykład z otoczenia Clintona nikt nie mówi o tym. Ale z otoczenia Clintona mówią o tym, że Clinton wie doskonale o UFO i o różnych sprawach, które dotyczą UFO.
[14:42] - Mi się wydaje, że prezydenci USA wiedzą.
[14:47] - Nie wszyscy. Carter na przykład nie wiedział, ale wczoraj na konferencji współpracownik Clintona powiedział o tym, że Clinton jest bardzo zainteresowany UFO i był, ale niestety nie dopuszczono go do większości rzeczy. Clinton zresztą chciał ujawnienia. Między innymi dlatego też być może podłożyli mu izraelską agentkę Monikę Lewinsky pochodzenia polskiego.
[15:11] - Słuchaj, mam tutaj wikipedyczną formułkę, jeżeli chodzi o teorię spiskową.
[15:17] - A, poproszę.
[15:17] - I Wikipedia mówi tak: „Teoria spiskowa jest to twierdzenie, według którego w utajeniu ktoś działa na szkodę innych osób lub na własną korzyść”. Z tym się możesz zgodzić?
[15:29] - Nie do końca. Ja mam lepszą teorię.
[15:31] - Słuchamy.
[15:33] - Oczywiście to nie jest moja. Ja ją tylko przeczytam. Jest to definicja teorii spiskowych według Samuela Clemensa, bardzo znanego, chyba jednego z największych intelektualistów przełomu XIX i XX wieku. Jeśli powiem, że to jest Mark Twain, to już wam więcej ta osoba mówi. Czyli: „Konspiracja to nic innego jak sekretna zmowa wielu ludzi, aby ukryć ich plany, o których nie odważą się mówić publicznie”. To jest po prostu najlepsza definicja, jaką w życiu słyszałem. Zresztą ona nigdy chyba nie została przetłumaczona na język polski, bo w Wikicytatach czy w języku polskim nie mogłem tej frazy znaleźć. Musiałem niestety sam przetłumaczyć. Właśnie wiele takich fajnych rzeczy, które znajduje się za granicą, w zagranicznych różnych materiałach do Polski nie docierają. Ale może to kiedyś się zmienia przez takie audycje.
[16:36] - Wiesz co, ja ci powiem tak. Ostatnio dostałem w księgarni książkę „Najsłynniejsze teorie spiskowe”. W księgarni to wiadomo, jeżeli chodzi o taką tematykę, to ciężko dostać coś wartościowego.
[16:49] - Chyba w Polsce nic nie wyszło takiego naprawdę na poziomie.
[16:51] - Słuchaj, to jest książka niejakiego Jamiego Kinga. Szczerze mówiąc pierwszy raz o faciecie słyszałem.
[16:57] - Też nic nie słyszałem.
[16:58] - Ja tę książkę czytam troszeczkę z przymrużeniem oka. Ja na wszystko patrzę z przymrużeniem oka. Natomiast tutaj on opisał w swojej książce między innymi tego Billa Clintona, którego przed chwilą przytoczyłem, że jest uważany za robota. I słuchaj, on ma na okładce, na tej stronie, która może robić za zakładkę, napisane: „Wiara w teorie spiskowe to coś więcej niż wiara w ten czy inny niecny plan. Jest to raczej system wierzeń, u którego podstaw leży założenie, iż świat jest potajemnie sterowany przez grupę szalenie wpływowych jednostek, władców marionetek ukrytych za kotarą. Niewiele można poradzić na ten okropny stan rzeczy, ale przynajmniej możemy zaznać satysfakcji, próbując rozgryźć to, co się dzieje”.
[17:41] - A według mnie to już typowa dezinformacja ta książka. Jeżeli ktoś mówi, że teorie spiskowe to jest wiara, to jest taka sama wiara. Oczywiście to jest wiara. Jest coś takiego jak fizyka kwantowa. Na początku XX wieku Max Planck odkrył zjawisko, które nie dawało się umieścić w fizyce XIX-wiecznej. Okazało się, że nie da się przewidzieć. Później kolejni badacze tej nowej teorii, którą dzisiaj znamy jako mechanika kwantowa, odkryli, że nic nie da się przewidzieć na 100%. Nie ma czegoś takiego na 100%. Wszystko jest opisywane w prawdopodobieństwach. Oczywiście w naszym dzisiejszym świecie.
[18:26] - Czyli krótko mówiąc teoria chaosu.
[18:28] - Tak. Z bardzo wysokim, prawie 100-procentowym prawdopodobieństwem, że piłka, którą położymy na podłodze, nie spadnie do piwnicy. To jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że to się nie stanie. Że żeby ta piłka spadła do piwnicy, przeszła przez mur sama z siebie, jest tak małe, że praktycznie potrzeba byłoby tryliardów lat na to, żeby to się wydarzyło. Więc to jest nierealne. Ale jednak fizycy do tego podchodzą. To są sprawdzone teorie. Mechanika kwantowa jest sprawdzoną rzeczą. Tak samo tutaj nie ma mowy o wierze. Po prostu mamy prawdopodobieństwa w teoriach spiskowych, tak samo jak w życiu.
To, że piłka nie spada nam do piwnicy z pokoju, nie oznacza, że nie może się to wydarzyć. Tylko oznacza, że prawdopodobieństwo tego wydarzenia, żeby spadła, jest tak małe. I tutaj w teoriach spiskowych nie dysponujemy tak pewnymi rzeczami jak to, że piłka cały czas będzie w tym pokoju. Nie ma takich prawdopodobieństw. Ale mamy. Możemy się zbliżyć nawet do 100%, do 99% w różnych rzeczach, a nawet jeszcze bardziej, będąc niemal pewnymi. Tak naprawdę to jest dziwne, bo jesteśmy przekonani o rzeczach pewnych, które zaszły. Ja myślę, że rzeczy pewne to tylko matematyka. To jest tylko to, że na przykład dwa plus dwa jest równe cztery. Jeżeli ktoś temu zaprzecza, to jest albo choroba psychiczna, albo kompletny nieuk.
[20:09] - Albo geniusz, bo może wyjaśni, że jednak się nie równa cztery.
[20:12] - Nie. Akurat takie rzeczy są sprawdzone i tutaj nie ma dyskusji z tym. Chyba że weźmie jakąś inną matematykę wyjaśni, ale to już będzie zupełnie inna matematyka. Mówimy o tej matematyce, którą mamy. Dlatego ja bardzo się obrażam na to, że mówi się o wierze. Także wiem, że się obrażają ufolodzy, jak mówi się, że on wierzy w to, że jest UFO. Ja sam osobiście widziałem obiekt niezidentyfikowany, który był może parę kilometrów ode mnie i wiem, że takie rzeczy istnieją. Co to jest? Nie wiem, ale jeżeli badając to uważa się, że osoba wierzy w to, że coś widziała albo wierzy w to, że inni ludzie coś widzieli, to ja nie mogę tego przyjąć, bo ja to widziałem i to nie widziałem sam. Więc mam na to świadka drugiego.
Więc to jest kwestia wiedzy, badania tego, a nie wiary.
[21:10] - Słuchaj, a powiedz mi, czy zgodziłbyś się z takim określeniem, że ty jako Claude Bonnet jesteś badaczem teorii spiskowych? Bo wielu tak o tobie mówi.
[21:21] - Poniekąd tak, ale bardziej to jest połączona funkcja dziennikarza, radiowca, publicysty też czasami. I troszeczkę z nauki można by coś przyjąć. Takiego badacza, który coś tam bada. Zdarzyło mi się zbudować na przykład piramidkę. Sprawdziłem, żyletki się naostrzyły, więc nikt mi nie powie, że to nie działa. Ale nie mam wiedzy naukowej, żeby zająć się tym w 100% i zacząć to badać. Od tego są naukowcy, którzy się tylko i wyłącznie nauką zajmują.
[21:56] - A powiedz mi, skąd się wzięło u ciebie zainteresowanie taką tematyką? Bo każda historia ma swój początek i wydaje mi się, że musiał być jakiś taki turning point, w którym ty stwierdziłeś, że będziesz się tym zajmował.
[22:09] - Tak, pewnie lata 80. Oczywiście literatura, która masowo wychodziła w tamtym czasie. Końcówka lat 80. oczywiście i początek lat 90., czyli na przykład książki Lucjana Znicza, które uważam za bardzo dobre. Wtedy bardziej się interesowałem, może niekoniecznie UFO, ale także i na przykład Trójkątem Bermudzkim, czy też tą katastrofą tunguską. Takimi różnymi ciekawostkami, które były opisywane w literaturze. Też Alfred Mostowicz dużo książek pisał w tym temacie i one wychodziły masowo, bo jeszcze za czasów komuny, końcówki komuny ciężko było te książki uzyskać, bo ich brakowało. Ale były w bibliotekach, one wychodziły później. Niestety gdzieś tak do połowy lat 90. wychodziły czasopisma ufologiczne, mnóstwo książek.
Później od połowy lat 90. zaczęło się to wszystko zmniejszać. Dzisiaj myślę, że dużo mniej wychodzi. Zainteresowanie tymi rzeczami zmalało, ale moje się właśnie tak zaczęło od literatury. Później było oczywiście „Archiwum X”, które w '94 chyba czy '93, już nie pamiętam.
[23:23] - W '93 chyba w Polsce wystartowało.
[23:26] - Wtedy właśnie zainteresowałem się tymi tematami, bo interesowałem się science fiction zawsze wcześniej i czytałem sporo literatury science fiction, właśnie nie fantasy, tylko science fiction, czyli taki właśnie Arthur C. Clarke, Isaac Asimov, ale bardziej Arthur C. Clarke. Tego typu autorzy, która bardzo mnie ta literatura pochłaniała. I tak potem się zaczęło właśnie od „Archiwum X” myślę. Później przyszedł „Nautilus” Radia Zet, bo on chyba przyszedł później po „Archiwum X”.
[23:58] - Tak mi się wydaje, że koło '95, '96 roku to było chyba.
[24:02] - Tak. I wtedy się w to bardziej wkręciłem, aczkolwiek byłem bardzo sceptyczny. Ale interesowałem się tymi rzeczami, tak powiem.
[24:11] - Ja też jestem sceptyczny. Daję oczywiście pewne przyzwolenie.
[24:19] - Ale ciężko być sceptycznym, jak się zbuduje piramidę i się żyletki naostrzą.
[24:23] - Z tego, co pamiętam, to chyba nawet z papieru ją zbudowałeś.
[24:27] - Tak, z papieru. I miałem na to świadków. Zresztą mam do dzisiaj. Nie utrzymuję oczywiście z tymi osobami kontaktu, aczkolwiek może kiedyś się spotkam, powspominamy stare dzieje. Po prostu widzieliśmy to, że one się naostrzyły. Naukowcy powiedzą: „A czy miałeś mikroskop elektronowy, żeby sprawdzić te krawędzie?”. Nie trzeba do tego, wystarczy prosty eksperyment.
[24:54] - Wystarczy ogolić.
[24:58] - Wtedy jeszcze chyba nie pamiętam, czy już miałem zarost, bo to był koniec podstawówki, początek liceum. Ale wystarczy wziąć kartkę papieru i zobaczyć, jak ta żyletka papier tnie i porównać krawędzie ciętej przed naostrzeniem i po naostrzeniu. Bardzo prosty eksperyment. Naukowcy są trochę jak komuniści. Utrudniają wszystkie rzeczy, które można prosto załatwić. No i lupa, żeby sprawdzić krawędzie cięcia lupą. Naprawdę więcej nie potrzeba.
[25:31] - Powiedziałeś o tych telewizyjnych i radiowych programach, a w latach 90. też był duży boom na magazyny ufologiczne, czy też właśnie ezoteryczno-nieznane.
[25:44] - To mnie odrzucało. Fajne opowiastki były, ale nigdy nie traktowałem ich na serio. Po prostu tam nie było sceptycyzmu kompletnie w tych czasopismach, na przykład „UFO”. Oczywiście darzę dużym szacunkiem pana Leśniakiewicza czy Zagórskiego, wtedy dopiero początkującego ufologa i innych. Bronisław Rzepecki też pamiętam, udzielał się tam i innych. Natomiast tam strasznie dużo było takich opowiastek, które nie miały ręce i nóg. Ludzie fałszywki przesyłali masowo. Widać było te fałszywki, pomimo że nie byłem grafikiem, ale trochę zdjęć robiłem w tamtym czasie. Nie trzeba byłoby być nawet fotografem, żeby było widać, że to są po prostu fałszerstwa ewidentne. I to ośmieszało trochę temat.
Ja wiem, że oni musieli to robić niestety, żeby sprzedawać to czasopismo, bo jeżeli się pojawiają takie właśnie niestworzone historie. Może taką dygresję zrobię, to jest też związane z finansowaniem teorii spiskowych i badań nad poważnymi rzeczami jak UFO, wolna energia, że tutaj pieniędzy za bardzo nie ma niestety. Jeszcze w wolnej energii może trochę jest, ale jeśli chodzi o badanie UFO czy teorii spiskowych, pieniędzy kompletnie nie ma i ludzie muszą wchodzić w ezoterykę, w której pieniędzy jest bardzo dużo. Ludzie po prostu chętniej zapłacą wróżce, chętniej zapłacą za jakąś niestworzoną historią z Księżyca, świetnie opisaną, jakieś channelingi, tego typu rzeczy niż na realne badania. I dlatego właśnie w tamtych czasopismach musieli to wrzucać. Ale pamiętam, że były rewelacyjne programy na Discovery. Wtedy właśnie ruszyła telewizja Discovery i to nie była taka jak dzisiaj telewizja, taka typowo mainstreamowa, naukowa, wyśmiewająca wszystko, czego nie można zbadać. Dzisiaj jest już po stronie NWO, ale kiedyś ona była naprawdę niezależna i mnóstwo programów leciało właśnie w związku z rzeczami niewyjaśnionymi i teoriami spiskowymi. Ale takie programy, których dzisiaj na pewno nikt by się nie odważył puścić. Po prostu byłyby kompletnie nacenzurowane.
[27:55] - Wspomniałeś właśnie o tym Discovery i teraz mi się nasunęła dygresja, bo ciągle odchodzimy od tematu, ale na pewno do niego jeszcze wrócimy. Wracając do twoich audycji, twoje audycje mają zupełnie inną formułę niż ta moja, bo ta moja to jest raczej podcast, mimo że ja to nagrywam na żywo i nigdy tego nie obcinam, chyba że mam jakieś awarie. To nie leci 100% na żywo, leci 99% na żywo, bo jest puszczane w innym terminie. A ty dajesz całkowicie na żywo i bardzo fajnie. Podoba mi się to, że dajesz dojść swoim słuchaczom do głosu. Oni mogą do ciebie zadzwonić, mogą powiedzieć, co chcą. No i z twoim programem jest związany człowiek legenda polskiego internetu, stały słuchacz. Ja jestem związany nieco z edukacją, ale powiem ci, że ja nie wiem, czy ja bym ogarnął takiego stałego słuchacza, jakiego masz ty. Bo człowiek ma zawsze milion rzeczy do powiedzenia, bo właśnie ogląda te Discovery czy Planet czy History i on wszystko wie. I po prostu czasami wydaje mi się, że on ciebie przytłacza w tym programie, że to on wyrasta na gwiazdę.
[28:58] - Trochę tak, ale jedna rzecz, która jest wielce na plus stałego słuchacza, co przyćmi wszystkie jego minusy, jeśli jakieś są. Wiedza. On ma niesamowitą wiedzę, jeśli chodzi o energetykę. Może free energy troszeczkę mniej, czyli o tych spiskowych rzeczach, ale o tej mainstreamowej energetyce dużo wie, co ja wiem bardzo niewiele w tych tematach. I to się bardzo chwali, że jest ktoś, kto dzwoni, pomimo że nawet dużo czasu występuje w audycji, ale informuje ludzi o bardzo ciekawych rzeczach. Czasami są nieprawidłowe informacje, które podaje w innych dziedzinach, bo w energetyce nie jestem w stanie nawet go sprawdzić, więc to jest zbyt skomplikowane już, żeby każdą gdzieś frazę sprawdzać. Ale wierzę w to, że mówi z sensem, bo różni ludzie też słuchali, którzy znają się na energetyce, na różnych sprawach i też nie zarzucili stałemu słuchaczowi jakichś przeinaczeń. Więc naprawdę w tych tematach dużo wie. I to jest ciekawe, że stały słuchacz przekazuje mnóstwo informacji dotyczących energii, co jest tak naprawdę najważniejszym tematem na dzień dzisiejszy. I to jest naprawdę chwalebne, że dzwoni, chce dzwonić i dzielić się tymi informacjami.
[30:21] - Oczywiście stałego słuchacza z tego miejsca pozdrawiamy serdecznie.
[30:25] - Także pozdrawiam.
[30:26] - Tak, mam nadzieję, że mojej audycji też kiedyś posłucha i liczę na jakiś feedback z jego strony. Może mnie trochę ochrzani, że coś tam gadam nie tak. Zobaczymy. Ale właśnie chodzi mi o ten aspekt twojej audycji. Czy zdarzyło ci się kiedyś, że miałeś takiego jakiegoś bardzo nieprzyjemnego słuchacza, który cię próbował utrudniać? Czy od razu takich kasujesz?
[30:48] - Miałem, ale staram się nie usuwać słuchacza z audycji. Kiedyś zdarzały się różne żarty, ale zazwyczaj próbuję jakoś wybrnąć z tego. Jest zjawisko trollingu, także w audycjach internetowych, ale ono się pojawia wszędzie. Jest w takim bardzo znanym Radiu Maryja bardzo dużo trollingu. Chyba najwięcej ze wszystkich rozgłośni.
[31:15] - To jest król radiowego trollingu, mi się wydaje. A raczej słuchacze, którzy tam dzwonią, to królowie radiowego trollingu.
[31:22] - Tak, ale zdarzają się i w innych radiach, i w Radiu Tok FM, i w różnych innych, szczególnie tych gadanych radiach. Jeżeli jest radio muzyczne, rozrywkowe, może mniej. Po prostu trzeba sobie umieć radzić, umieć rozmawiać z ludźmi. Jeżeli ktoś już przesadza, widać, że chce sobie tylko żart zrobić, to można go wyłączyć, bo nie można sobie pozwolić na to, żeby ktoś sterował audycją i przeszkadzał. Jeśli jest audycja rozrywkowa, można wciągnąć w jakiś dialog takie osoby. Ale generalnie nie. Ostatnio praktycznie zostałem już tylko przy dwóch radiach. Inne albo mnie usuwały, albo ja sam musiałem się usunąć z tamtych radiów. W Radiu Nafali w tej chwili nadaję i Radio Paranormalium. Słuchacze myślę, że są na bardzo wysokim poziomie i w tej chwili się absolutnie nic nie zdarza takiego, że ktoś chce sobie jakieś żarty porobić czy po prostu zaszkodzić audycji.
Więc nie ma czegoś takiego. Chcą ludzie po prostu pogadać. Czasami mają duże problemy. Miałem akurat nie w mojej audycji, ale wiem, że w Radiu Nafali mieliśmy takiego słuchacza, nadal jest on oczywiście, który ma problemy z porwaniami przez kosmitów i on opowiada całą swoją historię. I trudno tu na przykład wtedy odrzucić tego człowieka, że jest psychicznie chory. Bo nie, takie rzeczy się zdarzają i to jest chyba właśnie Radio Paranormalium, Radio Nafali to są dwie rozgłośnie, gdzie takich ludzi myślę, można wysłuchać. Oni mogą po prostu powiedzieć o czymś. O, i jeszcze dodam, że powstała telewizja bardzo fajna, Niezależna TV Janusza Zagórskiego i tam też bardzo jest sympatycznie i bardzo mnóstwo ciekawych rzeczy, gdzie w żadnej innej telewizji takich rzeczy praktycznie nie ma.
[33:23] - Słuchaj, pół godziny już praktycznie za nami, a my właściwie oscylujemy wokół tych teorii spiskowych i jeszcze tak mi się wydaje, że nawet kijem ich nie ruszyliśmy. Słuchaj, takie pytanie. Wiem, że ono jest strasznie ogólne i że nie da się na nie odpowiedzieć jednym zdaniem. Co to są te teorie i kto za nimi stoi? Bo kiedyś nagrywałem program z Adamem Borowskim, nagrywaliśmy o New World Order i tam padło takie właśnie porównanie, że w NWO to wszystko jest taka pajęczyna, a na środku tej pajęczyny jest jeden pająk, ale nikt nie wie, co to jest za pająk.
[33:56] - Nie ma żadnego jednego pająka. Absolutnie nie ma żadnego jednego pająka. Z tym się nie zgodzę. To są tysiące osób, które uczestniczą w tym. Więcej, w tym uczestniczymy my wszyscy. W spiskach my uczestniczymy wszyscy. Po prostu jeżeli my nie mamy świadomości, że uczestniczymy w spisku, ale pomagamy temu spiskowi, to uczestniczymy w tym spisku. Niestety jest tak dzisiaj, że niestety wszyscy przyczyniamy się do tego, że dalej te spiski mogą funkcjonować. Zawsze będą te spiski, będą one funkcjonowały.
[34:33] - A czy wziąłeś kiedyś pod uwagę to, że spisek, bo kiedy słyszymy słowo spisek, to myślimy sobie: „Aha, to jest coś w ogóle takiego odległego, ale to nas dotyczy, to nas dotyka i tak dalej”. A nie myślałeś kiedyś, że to jest po prostu rzecz naturalna, że spiskowanie leży w ludzkiej naturze i to było od zawsze?
[34:54] - Tak, leży. Tylko że ludzie, których dotyczy ten spisek, powinni mieć świadomość tego, że nie powinno tak być. Dzisiaj nie ma absolutnie tej świadomości. Może weźmy pierwszy spisek, który jest najbliższy, może nie tutaj sytuacji w Polsce, ale który w mediach wszyscy widzieliście w ostatnim czasie. Absolutnie wszyscy wy znacie to i widzieliście, chyba że w ogóle mieszkacie gdzieś na pustelni. Mówię o zamachu w Bostonie.
[35:25] - Oczywiście.
[35:25] - Mam kilka takich faktów, które podam, dlaczego ludzie chcą być owcami i absolutnie nie chcą być wolnymi ludźmi. Są zdjęcia prawdziwych zamachowców, które można znaleźć w internecie, o których mówił bardzo dużo Alex Jones. W wielu audycjach pokazywał te wszystkie rzeczy.
[35:50] - Mówisz o pani Sherach?
[35:52] - To są żołnierze prywatnej armii Craft. Oni kiedyś byli prawdziwymi żołnierzami w Nevis, bo w CRAFT zatrudnia się byłych wojskowych, takich ze służb specjalnych, czyli tych najlepszych. I oni są właśnie zamachowcami. Jest jedno zdjęcie, które pokazuje, że jest jeden bez plecaka, tego dużego, czarnego. Oni mają takie wielkie czarne plecaki. Jeden jest, po pierwsze, właśnie z tych ludzi z tego Craft, jest bez plecaka i ten plecak, który wybuchł, dokładnie pasuje na zdjęciu, bo mamy zdjęcie tego plecaka, który wybuchł. Wszystko, nie byłoby problemu. To oryginalne zdjęcie z tych mainstreamowych, tych dziadowskich telewizji. Czyli to nie jest moja manipulacja czy Alexa Jonesa. I są zdjęcia właśnie w internecie z tymi ludźmi, właśnie w takich plecakach, w takiej formie tak wyglądających tych plecakach.
I jeden jest właśnie bez tego plecaka. Tych ludzi było tam mnóstwo. Mało tego, pokazuje się ludziom te rzeczy I ludzie tak jakby są zaprogramowani. Oni w ogóle to odrzucają. To jest jakaś teoria spiskowa. Widzą, mają kawa na ławę po prostu. Jaka jest odpowiedź tych zamachów?
[37:15] - Michale, ale ktoś ci zaraz powie: ten młody Czeczen się przyznał.
[37:20] - Oczywiście, że się przyznał. Każdy by się przyznał, jeśli nafaszerować człowieka narkotykami. Jeżeli nafaszerować człowieka propagandą, zastraszeniem, że zabijemy tam kogoś, twoje rodziny, twojego rodzica, matkę, brata. Znaczy siostrę, bo jeszcze siostry są w Stanach, więc siostry zgwałcimy je, a później zabijemy brutalnie. To każdy się załamie. Szczególnie dziewiętnastolatek. To po pierwsze. Po drugie on nie może mówić. Nie było żadnego przesłuchania oficjalnego, tylko na zasadzie, że nam media mówią, że się przyznał, a on to niby na kartce napisał. Także nawet nie wiemy, czy on się przyznał.
Więc to jest po prostu tak wyreżyserowane, że dla mnie jest to oczywiste. Dla człowieka, który się zajmuje spiskami i to widzi. Dla człowieka, który nie widzi, musiałby Barack Obama wyjść i powiedzieć: przepraszamy, to my zrobiliśmy ten zamach. I dopiero wtedy być może ten człowiek by uwierzył. Ale to nigdy nie nastąpi, bo Barack Obama tak samo jest manipulowany i doskonale wie, jak ta polityka wygląda. Też nie Barack Obama steruje tym wszystkim. On po prostu jest tylko marionetką, tak samo jak Donald Tusk. Donald Tusk wprost powiedział, że jest podsłuchiwany do swojego syna i nie może ze swoim synem rozmawiać. Czy ktoś zwrócił na to uwagę w Polsce? Absolutnie nikt.
Zero. Nie było żadnego odzewu medialnego o tego, że jego syn zeznał, że premier Tusk nie może z nim rozmawiać, bo jest telefon na podsłuchu.
[38:53] - Ale wiesz, wydaje mi się, że większość polityków jest podsłuchiwana.
[38:56] - Ale zaraz, to jest prezydent kraju, to jest szef państwa. Jak on może być podsłuchany? Przez kogo? Przecież to jest jakiś absurd. To jest Orwell. Może nie Orwell, Monty Python powiedzmy, bo Orwell jeszcze mamy jakąś tam wolność. Nie jest aż tak źle.
[39:12] - Orwell spotyka Monty Pythona. Może tak.
[39:14] - Dokładnie.
[39:15] - Bo wiesz, powiem ci szczerze, gdzieś tam wyczytałem na twojej stronie głos jakiegoś twojego słuchacza, że on by chciał, żebyś się w jednej audycji spotkał z kimś, kto stanowi dla ciebie opozycję. Jeżeli słuchasz moich audycji, to wiesz, że ja tu miałem i faceta, którego mi przedstawiono jako szamana i z nim rozmawiałem i też go troszeczkę podpuszczałem. Tutaj innych gości też czasami stawiałem, tak brałem w krzyżowy ogień pytań. No i ciebie też tak chcę troszeczkę wziąć na hak i oczywiście-
[39:49] - Ale czy to ciebie przekonuje, że są te zdjęcia? Ja planuję podcast nagrać w temacie zamachów z Bostonu.
[39:55] - Nie, no ja też te zdjęcia oczywiście widziałem. Słuchaj, oni to nawet na Demotymonsterze rozmontowali, że internauci to wszystko widzieli i to nawet na Demotymonsterze. Czyli to taki raczej satyryczno-szokujący jest ten serwis i oni tam te zdjęcia pokazali, ale nie o to chodzi. Wiesz, ja to wszystko rozumiem, okej, ja to przetwarzam.
[40:15] - A widziałeś łódkę, która była? Był ostatni świadek. Być może nie wiedzieliśmy, czy nie ma tam większej grupy tych terrorystów. Przyjmujmy oficjalną wersję. Dlaczego zrobiono z tej łodzi, w której ten młody dziewiętnastolatek, ostatni świadek, o którym wiemy, tych zamachów została podziurawiona jak ser szwajcarski z helikoptera i chcieli po prostu go zabić. Fartem przeżył. Na ich nieszczęście niestety media tam były i po prostu musieli przerwać ogień, bo chcieli go zabić po prostu. Dlatego to jest wiadomo, kiedy świadek nigdy nic nie powie? Kiedy nie żyje.
[40:50] - Właśnie. Słuchaj, powiem ci tak, bo wcześniej wspomniałeś o „Z archiwum X". Jak ja wcześniej wspomniałem, ja tych twoich audycji teraz słucham prawie że codziennie, jak gdzieś tam jadę. Bo to jest właściwie jedyny okres, kiedy mam chwilkę, że mogę coś przyswoić do siebie, to albo biorę książkę, albo biorę słuchawki, zakładam na uszy, albo i to, i to. I słuchaj, kiedy ja włączam twoje audycje, wiadomo, ja je słucham prawie że codziennie, a czasem jedną kończę, drugą zaczynam. To jest tak, że ja się czuję, jak ja bym cały czas miał „Z archiwum X", ale na uszach, bo w „Archiwum X" też był spisek na spisku. Tam był rozmontowany zabójca Kennedy'ego i Martina Luthera Kinga. Tam było wszystko. I ja się czuję czasami tak, jakbym po prostu żył w świecie, który jest całkowicie zdominowany przez spisek. A też mi się nie chce wierzyć, że wszystko jest spiskem.
Przynajmniej takie jest moje odczucie. Bo słuchaj, inaczej zadam ci takie pytanie: czy według ciebie w XXI wieku był jakiś atak terrorystyczny, który nie był spowodowany przez spisek?
[41:54] - Oczywiście, że tak.
[41:55] - Na przykład jaki?
[41:56] - Były takie. Myślę, że na przykład Dorner, ten, który był tym policjantem, który mordował innych, to nie był spisek, tylko się wymknął spod kontroli. To znaczy on być może brał udział w jakichś tam różnych specjalnych akcjach, ale miał dosyć i po prostu mu szajba strzeliła do głowy. Wiele rzeczy jest faktycznie. Są ludzie, którzy mają rozchwianą osobowość i nie są przez nikogo sterowani, tylko sami po prostu wykonują różne rzeczy. Natomiast w ostatnim czasie jest tego zbyt dużo. Szczególnie w Stanach, bo w Polsce na przykład nie było żadnego ataku.
[42:34] - Stany Zjednoczone są po prostu skażone jakimiś strzelaninami w szkołach czy jakimiś właśnie atakami.
[42:39] - Tak, ale większość z nich właśnie to jest robota. Większość. Nie mówię, że wszystkie. Na przykład uważam, że Breivik to nie była osoba wypuszczona przez kogoś. Być może tak, ale za mało na ten temat wiemy. Niektórzy twierdzą, że było dwóch zabójców i że to była też jakaś akcja, ale tu akurat za mało danych jest. Ja uważam tak: akty terroru odbywają się codziennie, tylko o nich się nie mówi. To, że Polska morduje cywilów w Afganistanie, to, co robił Hitler, jest to na tym samym poziomie. Tylko że Hitler wnosił tutaj do nas nie demokrację, tylko wolność, pokój. Pokój w Polsce zaprowadzał.
To my teraz demokrację zaprowadzamy w Afganistanie i Iraku. Zaprowadziliśmy, dopóki nas Amerykanie nie wyrzucili z Iraku. Tam są setki tysięcy ofiar terroryzmu polskiego, amerykańskiego, brytyjskiego i innych krajów, które uczestniczą w tych akcjach.
[43:43] - Wydaje mi się, że powiedzenie-
[43:44] - Osama Bin Laden nie żyje. Już oficjalnie nawet przyznali się do tego. Nie żyje prawdopodobnie od 2006 roku.
[43:50] - Wydaje mi się, że mówienie, że jest coś takiego jak polski terroryzm, to jest troszeczkę nadużycie. Nie uważasz?
[43:57] - Dlaczego nadużycie?
[43:58] - Wydaje mi się, że to jest nadużycie.
[44:00] - A jak mówimy amerykański terroryzm, możemy mówić, a polski już nie.
[44:05] - Ale widzisz, to jest nie nasza wojna, że tak powiem.
[44:08] - Ale uczestniczymy w tym. Jeżeli hitlerowcy ukraińscy UPA zamordowali w dziesiątkach tysięcy Polaków, to były to ataki terroru i to oni byli odpowiedzialni za to. To nie było tak, że to Hitler za wszystko był odpowiedzialny. Absolutnie nie. Ci Ukraińcy, Litwini też mieli swoje terrorystyczne brygady i byli w równym stopniu odpowiedzialni jak Hitler. Tak samo my jesteśmy. Oczywiście może w mniejszej skali, na miarę naszych możliwości. Miś na naszych możliwości to mamy terroryzm na naszych możliwości. Oczywiście dużo mniejszy, ale jednak.
[44:47] - Ja bym się z tym terroryzmem, bo to słowo tutaj troszeczkę... Dla mnie terroryzm to jest taki troszeczkę akt agresji przeprowadzony z ukrycia. A Stany Zjednoczone tak dosyć oficjalnie wjechały i do Afganistanu i do Iraku.
[45:03] - Były akcje niestety też robione w tym rozumieniu potocznym, takim nie szerszym, o którym ja mówię, że też wojsko robi akcje terrorystyczne zastraszania przecież ludności, bo na tym polega wojna. Ale już zawęźmy do tych akcji takich lonely gunmans, tych teorii, że są ci ludzie, którzy powodują wielkie szkody, którzy robią w jakimś niewiadomym, czasami wiadomym celu akcje terrorystyczne zastraszania społeczeństwa, aby zyskać coś tam dla siebie. Takie rzeczy się oczywiście też zdarzają. Tak jak mówiłem, oczywiście są ludzie szaleni. Zresztą był ten człowiek z Platformy Obywatelskiej jakiś, który zabił posła PiS czy jakiegoś kogoś tam, nie pamiętam. Kilka lat temu była ta sytuacja. Zdarzają się takie historie. Codziennie ludzie są zabijani. Ktoś idzie ulicą i także może zostać zabity. To są sprawy kryminalne.
Jeżeli jest akt terroru, to po prostu ktoś stosuje przypadkowe ofiary. Na przykład przypadkowe ofiary w dużej liczbie, tak jak było w Bostonie. Trzy osoby zginęły i 200 ponad rannych. I są oczywiście takie rzeczy, ale mnóstwo z tych akcji to są akcje wewnętrzne, aby państwo, władza państwowa coś wywalczyła. Chociażby operacje Gladio, które zalewały Europę w drugiej połowie XX wieku. Do dzisiaj zresztą one są, odbywają się. O tym mówił zresztą prezydent Włoch, nie byle kto, pan Cossiga. Nie żyje już niestety, ale o tym bardzo szeroko i głośno mówił. Być może go zabili później, że był wiekowym człowiekiem, to mogli go po prostu też odpalić. Przepraszam za kolokwializm, to służby tak mówią „odpalić" zawsze.
To jest wiedza powszechna. Ale o tym się nigdzie nie mówi. Nie można mówić o Gladio w mediach w Polsce czy w ogóle europejskich mediach. Jest pewna linia demarkacyjna, że troszeczkę nie bardzo o tym można mówić. Nie może na przykład historyk zaproszony przyjść i rozmawiać.
[47:25] - Wracając do jednego z poprzednich pytań, czy uważasz, że jest coś takiego jak grupa trzymająca władzę, ale tak globalnie?
[47:33] - Tak, oczywiście, że tak.
[47:34] - Na przykład kto to by był według ciebie?
[47:37] - Ja myślę, że tych na samej górze nie wiemy, kim oni są. To jest normalne. Jeżeli chcemy utrzymać spisek, nie możemy znać ich nazwisk. Natomiast z tego lekko niższego piętra, nie tego najwyższego, ale troszeczkę niższego, to znamy nazwiska. Dwa mogę wam podać dzisiaj, bo są bardzo popularne. David Rockefeller. To chyba każdy z was zna, bo kto się interesuje spiskami, to musi znać. I Evelyn Rothschild też czasami się pojawia w mediach, ale bardzo rzadko.
[48:09] - Czyli multimilionerzy Rothschildowie.
[48:11] - To są bilionerzy. Ci ludzie mają biliony dolarów. To jest mit, że oni mają oficjalnie David Rockefeller ma 2 miliardy. Zrobiono ostatnio, w ostatnich dwóch latach badania, kto jest właścicielem korporacji. I okazuje się, że właścicielami korporacji są korporacje. No dobrze, ale przecież to jest absurd. Korporacja nie istnieje. Nie ma czegoś takiego, że stół może być właścicielem czegoś. Nie może być. Więc to jest tak sprytnie zrobione, że by dowiedzieć się, kto stoi za tymi korporacjami korporacji, tymi połączeniami, nie jest się w stanie.
Jest to wszystko utajniane. Natomiast można się mniej więcej dowiedzieć, że to wszystko jest w rękach około kilkuset ludzi. Wszystko. 90% wszystkiego, co nas otacza.
[49:04] - Ale o tym się mówi dosyć głośno, to nawet nie wykracza poza-
[49:09] - To są badania. To nie jest, że sobie ktoś powiedział.
[49:12] - Tak, oczywiście.
[49:13] - Są badania zrobione, żeby prześledzić, do kogo należą korporacje. Część znanych nazwisk, które się ujawnia, to są biedaki jak Gates, jak Buffett, którzy mają kilkadziesiąt miliardów dolarów.
[49:27] - Chciałbym być takim biedakiem, Michale.
[49:29] - Tak, ale Evelyn Rothschild czy David Rockefeller to są bilionerzy. Oni mają biliony. Oczywiście to nie mają biliony w kieszeni, bo to są pieniądze zamrożone w korporacjach.
[49:41] - Tak, oczywiście.
[49:43] - Ale oni nie potrzebują tak naprawdę pieniędzy. Oni potrzebują mieć ziemię dla siebie. Powiedzmy od początku, jaki cel jest NWO. Bo od tego się wszystko zaczyna.
[49:59] - Rządzić i dzielić.
[50:01] - Nie. Oni chcą mieć ziemię dla siebie. Nie chcą rządzić. Oni mają technologię, robotykę rozwiniętą na 50 lat do przodu. Niewyobrażalne rzeczy, które dopiero czasami gdzieś wypływają, zupełnie jakieś odpady od tego, co naprawdę istnieje z tych tajnych projektów. Oni potrzebują opróżnić ziemię z robactwa. Robactwem oczywiście jesteśmy my, ludzie, bo oni uważają, że jak się my obudzimy, to oni stracą to wszystko, co mają. I mają rację, bo stracą to, co mają. Zwierzęta im niczego nie zabiorą. Owady im niczego nie zabiorą, bo nie mają inteligencji.
Zwierzęta mają inteligencję zbyt kiepską, żeby cokolwiek rozumieć. To są po prostu owce. Zwierzęta to są owce. Ale czy my musimy być takimi owcami? Nie. Więc żeby to zrobić, musicie wiedzieć, że wasza przyszłość nie tylko jest w grobie, bo i tak umrzecie, ale być może wasze dzieci czy wnuki nie dożyją już starości. Po prostu zostaną zlikwidowane przez tych psychopatycznych globalistów. Oni chcą zostawić, oficjalnie mówi się o 500 milionach. Trudno powiedzieć, być może oscyluje ta liczba około miliarda. Czyli jeżeli policzycie dobrze, zakładając ciemniejszy scenariusz na 500 milionów, to 95% ludzi będzie musiało być zabitych.
Czyli co 11. osoba przeżyje. A wiedzcie, że to naprawdę mała szansa. Jeżeli nie macie odłożonego miliarda czy przynajmniej kilkuset milionów, 100 milionów, to nie znajdziecie się na łodzi ratunkowej.
[51:50] - Słuchaj, chciałem cię zapytać o jedną ważną rzecz. Nie chcę podważyć tego, co robisz, o czym mówisz, ale nie masz tak czasem, że w trakcie kiedy coś nagrywasz albo budzisz się rano, mówisz: „Kurde, chyba za dużo tego wszystkiego widzę naokoło”?
[52:10] - Niestety jest tak, że cierpi na tym moje życie trochę, muszę powiedzieć, ale nie przejmuję się, bo cel jest ważniejszy. Jeżeli się za daleko wybiegnie gdzieś, to nie można powiedzieć: „Dosyć, chcę to zastopować i chcę żyć normalnie, jak zwykły człowiek”. To jest tak jak w „Matrixie” masz. To już nie jest nawet, czy masz niebieską, czy czerwoną pigułkę, bo już ma się tą świadomość. To jest tak jak był Cypher, taka postać, który miał już dosyć tego dziadowskiego jedzenia, tej walki z tym Matrixem i postanowił sprzedać swoich kolegów, sprzedać wszystkich, żeby ten Matrix zabił, zlikwidował za to, żeby mógł być oszukiwany, żeby mógł mieć wirtualnie wszystko.
[52:57] - To może zapytam inaczej. Nie uważasz czasem, że widzisz spiski tam, gdzie ich nie ma?
[53:05] - Czasem może i tak, ale dla mnie jest to już oczywiste. To jest po prostu kwestia wiedzy. Porozmawiamy może chwilkę o ekonomii. Podam kilka faktów, których się właśnie też między innymi dzięki spiskom dowiedziałem, bo o tym nie miałem pojęcia żadnego. Finansowe rzeczy. Kiedyś w audycji, niedawno, parę miesięcy temu to było, mówiłem o mitach ekonomicznych, które są rozpowiadane. Pierwszym mitem jest o korporacjach, że korporacje mogą płacić podatki. Ludzie myślą, że korporacje to są jakieś twory mityczne, że to jest jakaś hydra, potwór, chimera, że ona może płacić podatki. I tu muszę zmartwić wszystkich. Korporacje nigdy nie płacą podatków.
Korporacje nie istnieją. Istnieją tylko ludzie i ludzie mogą płacić podatki. Mogą płacić korporacje poprzez pracowników, poprzez właścicieli korporacji albo poprzez klientów korporacji i tylko te trzy możliwości są do płacenia podatków. Nie ma czegoś takiego, że korporacja sama z siebie płaci podatki, bo korporacja nie istnieje de facto. Ludzie tego nie rozumieją i na szczęście za sobą mam noblistów ekonomicznych, którzy o tym mówią i którzy tą wiedzę — niestety nie żyją już, ale filmy są. Na przykład Milton Friedman, noblista, profesor ekonomiczny, który o tym mówi. To jest oczywiste, ale to nie jest oczywiste, bo tego nikt nie rozumie. Nawet w telewizji dziennikarze, politycy tego nie rozumieją. To jest absurdalne. To jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz, skąd się bierze inflacja. To jest ważna rzecz. Jeżeli zobaczymy inflację i zaczniemy drążyć temat-
[54:53] - Po prostu trzeba byłoby pójść do tej pierwszej pożyczki, gdzie było ileś tam pieniędzy i od tych pieniędzy, które istniały na świecie, dorzucono odsetki, czyli pieniądze, których nie było. I od tego się zaczęło. To jest proste jak włos Indianina.
[55:09] - Nie, to nie tak działa. Jeżelibyśmy nie drukowali pieniędzy, to inflacja by malała, bo by się ilość pieniądza na rynku zmniejszała. Więc inflacja musiała być coraz mniejsza, zakładając produkcję na tym samym poziomie jak była. To jeszcze jest związane z produkcją, że powinna być tak naprawdę deflacja, bo elektronika jest coraz tańsza, różne rzeczy są coraz tańsze. I to, że inflację mamy na poziomie 4% to jest fikcja, bo tak naprawdę inflacja wynosi 50% ze względu na to, że jest nadprodukcja, coraz więcej rzeczy się produkuje i one są coraz tańsze. Ale tak naprawdę nie ma tego zmniejszenia, bo jest rekompensowane przez dodruk pieniądza. Żeby dojść do tego, dlaczego tak się dzieje, trzeba zająć się już spiskami, bo to, jak wygląda dzisiaj ekonomia, jest kwestią spisku. W 1913 roku było spotkanie w Nowym Jorku, założenie FED-u. Od tego się wszystko zaczęło i tam wiemy na 100%, że był spisek. Za tym stali ludzie, którzy stali za korporacjami, rodziny Rothschildów, Rockefellerów i innych rodzin, Warburgów, rodzin królewskich też.
Ten schemat jest bardzo prosty. My pracujemy do końca życia na tych, którzy nic nie muszą robić. Oni po prostu żyją z odsetek samego pieniądza. Każda rzecz, jeżeli się posługujemy pieniądzem, każda wymiana transakcji, oni z tego czerpią zyski. Nie oczywiście wprost, ale w to, że posługujemy się tym pieniądzem. Produkcja pieniędzy polega dzisiaj na tym, że bank produkuje pieniądze z niczego. Po prostu wymyśla sobie, że zabezpieczenie oczywiście jest.
[57:03] - Odsetki przecież nie istnieją.
[57:05] - Tak, nasze odsetki istnieją. Niby nie istnieją, ale realnie trzeba je spłacać.
[57:09] - Ale musimy je spłacać. Właśnie o to chodzi.
[57:11] - Dobra. Nie w pieniądzach oczywiście, w naszej pracy. Bo praca jest najpierw, pieniądze są później. Ludzie tego nie rozumieją. Ludzie myślą, że najpierw są pieniądze, a później praca. Nie. Najpierw jest praca, a pieniądze służą tylko wymianie.
[57:24] - To jest praca podstaw.
[57:27] - Naszą pracą spłacamy kredyty wirtualne, które nie istnieją, które niby wzięliśmy, ale to nie my, tylko politycy. A te kredyty są brane z powietrza. Ale wyjaśnię, dosłownie zajmie mi dwie minuty. To jest bardzo ważne. Ludzie tego nie rozumieją, pomimo że oglądają Zeitgeista, oglądają różne filmy, ale nie rozumieją do końca, na czym polega drukowanie pieniędzy. Jeżeli ja idę do banku, mam jakieś oszczędności, mam powiedzmy 1000 zł. Idę do banku komercyjnego, zwykłego banku, wpłacam te 1000 zł. To ten komercyjny bank jest bardzo cwany. On nie pożyczy tego 1000 zł. Nam się wydaje: wpłacam 1000, ten bank 1000 zł, które ma, które my wpłaciliśmy, pożycza komuś.
Nie, to nie jest tak. W Polsce jest ten sam schemat, ale chyba nawet jeszcze więcej można. Ja powiem na Stanach Zjednoczonych jak to wygląda, ale Polska jest bardzo zbliżona. Wszystkie kraje są bardzo zbliżone do tego. Ten bank komercyjny idzie do banku centralnego. Mówię w uproszczeniu, jak to wygląda. Idzie do banku centralnego i mówi, że ma 1000 zł na koncie. Okej, to bank centralny, który drukuje pieniądze czy FED, czy ten bank do FED-u idzie, to też jest bank centralny, tylko że prywatny. U nas jest na szczęście państwowy. O tyle lepiej.
Idzie do FED-u czy do banku centralnego i mówi, że ma 1000 zł ten bank. No dobra, to FED mówi: „Ty masz 1000 zł, to my ci tu dajemy 9000 zł. Masz już 10 000 zł” i bank ma 10 000 zł z niczego. Ty nam spłacisz po bardzo niskim procencie. W niektórych krajach jest 0% czy bardzo niski procent, a ty sobie weźmiesz na procent, jaki będziesz chciał. W zależności od stóp procentowych, które sobie ten FED czy bank centralny ustala, które wynoszą powiedzmy 10% od tej sumy. Czyli ma bardzo niski, 0,1% czy coś w tym banku, w FED-zie czy nawet zero jest ze względu na to, że oni te 9000 wprowadzają do systemu z niczego. Rozumiesz, Arku? 10 000 potem bank ma, 1000 realnych pieniędzy wypracowanych przez człowieka, a 9000 z powietrza. 9000 zarobił FED.
Rozumiesz, że 9000 wziął sobie z niczego i ten FED ma o 9000 zł więcej.
[59:57] - I wartość naszego pieniądza spada w ten sposób.
[01:00:00] - Dokładnie. A bank pożyczkę daje na 10 000. A przecież miał tylko realnych pieniędzy pokrytych w pracy czyjejś 1000. I to jest proste jak but, żeby zrozumieć. To jest oczywiście spisek. Ludzie tego nie rozumieją. Henry Ford powiedział kiedyś, że ludzie gdyby to zrozumieli, to następnego dnia byłaby rewolucja. Gdyby zrozumieli schemat tego oszustwa, które się dzieje. Naprawdę nie trzeba robić rewolucji. Wystarczy własne pieniądze wprowadzić do obiegu.
Wystarczy nie bać się. Nie będziemy pierwszymi, którzy to zrobią. W Stanach Zjednoczonych był taki człowiek, który na tym się nawet dorobił całkiem, który zrobił Liberty Dollars. Były srebrne, złote dolary. Oczywiście mu zrobili wjazd. FED wszystko zablokował. Zabrali mu złoto i srebro, gdzie świetnie się rozwijał człowiek, ta jego inicjatywa, ale 10 lat powalczył z nimi. 10 lat drukował sobie tą walutę. Niestety później mu wszystko prawie skonfiskowali. Tak wygląda ta ekonomia.
To jest po prostu czysty spisek i nie ma dyskusji na to, że jestem teoretykiem spisku. Po prostu to są fakty. To, że spisek to opisuje jako jedyny, to jest inna sprawa. Tego nigdzie nie uczą.
[01:01:18] - Bardzo fajnie, że dałeś nam krótką lekcję ekonomii. Bardzo fajnie, naprawdę, bo to jest prosto wyjaśnione i wydaje mi się, że niektórym ludziom mogą się oczy otworzyć, ale i tak pewnie wiele z tym nie zrobią. Ale ja ciebie troszeczkę podpuściłem, czy nie widzisz spisków tam, gdzie nie widzisz i tak dalej. Powiem ci szczerze, ja twoich audycji naprawdę słucham z zapartym tchem. Bardzo chętnie je słucham przed snem, w drodze do pracy, kiedy się da. Ale czasami po prostu nie mogę się zgodzić z tym, co u ciebie w audycji jest mówione, bo na przykład dla mnie kwestia reptilian, jakkolwiek by tutaj nie mówić nawet o metaforycznym podejściu do reptilian czy kontakty z istotami wyższymi duchowo z którejś tam gęstości, to dla mnie to jest po prostu wiesz, no-
[01:02:09] - To są rzeczy niewyjaśnione. Ja podkreślałem zawsze w każdej audycji-
[01:02:11] - Ja rozumiem, że są niewyjaśnione.
[01:02:13] - I rzeczy niewyjaśnione.
[01:02:14] - Oczywiście, ja wiem, że to są rzeczy niewyjaśnione, ale ja czasami też mam gości, którzy mówią o rzeczach niewyjaśnionych, o rzeczach, które są dla mnie totalnie abstrakcyjne. Mimo wszystko z nimi rozmawiam tak jak ty rozmawiałeś. Nie będziemy tutaj nazwiskami rzucali, bo jeszcze ktoś mnie zacznie ścigać, że mówię tutaj nazwiskami, ale na przykład kiedy jest u ciebie mowa o kontaktach z istotami z wyższej gęstości, z siódmej czy z którejś gęstości, to ja tych audycji nawet nie włączam, szczerze mówiąc, bo nie trafia do mnie mówienie, że czyjaś córka jest serwerem i ma w pamięci ileś tam cywilizacji. Nie wiem, jak ty do tego się odnosisz. Odnosisz się do tego jako do ciekawostki niewyjaśnionej, czy tylko do takiego-
[01:03:05] - Dla mnie to naprawdę mało się różni od tego, że są jakieś channelingi, przekazy. Może jest, może nie. Tego po prostu nie możemy sprawdzić do końca. Można sobie różne rzeczy twierdzić, nie ma na to dowodów, więc każdy może sobie sam ocenić. Moim zadaniem jest zrobić fajną audycję, ciekawą. Jeżeli ktoś się zgodzi porozmawiać, trzeba się zachować normalnie. Nawet jeżeli się nie zgadzamy z czymś, to trzeba rozmawiać.
[01:03:32] - Oczywiście.
[01:03:32] - Więc nie wyśmiewać czy coś, bo tak właśnie jest z reguły w mediach mainstreamowych. Ja myślę, że media alternatywne są o tyle lepsze. Ja też nie chcę się wypowiadać na takie sprawy, czy ja jestem za czy przeciw i tak dalej, bo ja chciałbym właśnie się skoncentrować na rzeczach sprawdzalnych. I tu mam jeszcze przygotowanych sporo rzeczy na temat teorii spiskowych i tego, jak skorzystałem z teorii spiskowych.
[01:04:03] - To może właśnie parę słów na ten temat powiedz.
[01:04:05] - Bo to jest, myślę, ważniejsze, bo rozmowy o reptilianach, siódmej gęstości. Ja naprawdę też za bardzo w tych tematach jestem niezorientowany. Tylko tyle, co do audycji się musiałem przygotować. Więc to są rzeczy, które warto było przedyskutować z ludźmi, którzy się zajmują tymi sprawami tak naprawdę, bo ja bardziej staram się spiskami, takimi rzeczami, które mogę chwycić. UFO mogę chwycić, w sensie, że mogę zdjęcie zrobić. Widziałem to UFO. Rzeczy realne. NWO, pieniądze. Przecież to są realne rzeczy. Codziennie na tych rzeczach opieramy swoje życie.
Jeszcze ciekawą rzecz opowiem o pieniądzach. O NWO więcej nie będę mówił. Że każde pieniądze euro, banknoty euro mają w sobie RFID chip. Mają chipa RFID, czyli taki mikroprocesorek mały.
[01:05:01] - A jest to potwierdzone czy jest to tylko jedna z teorii?
[01:05:02] - Oczywiście, że potwierdzone w 100% przeze mnie. Nie ma czegoś takiego w 100% potwierdzonego, ale ja wykorzystywałem do tego kuchenkę mikrofalową i sprawdzałem, co się po prostu wypala. Czyli w środku musi być coś zrobione z przewodnika lub półprzewodnika. Wiadomo, pieniądze są papierem, więc nic nie powinno się dziać. I tam antena się wypala, kawałeczek anteny się wypala i wypala się w jednym miejscu taki prostokącik mały. Tam, gdzie był ten właśnie mikro. To jest micro RFID, czyli micro RFID. Bardzo malutki, bo te RFID-y są z reguły większe, natomiast tam w tych pieniądzach są. Po co to robią? Po co każdy pieniądz musi być znakowany?
[01:05:46] - Ale powiem ci, że teraz-
[01:05:47] - W taki sposób i nie mówić o tym nikomu, prawda?
[01:05:49] - Powiem ci, że teraz dla mnie to zabrzmiało trochę, z mojej strony to może zabrzmi prześmiewczo, ale tu chodzi o robienie sobie z folii aluminiowej czapeczek, żeby cię rząd nie podsłuchiwał. Naprawdę, pierwszy raz słyszę o tych chipach w euro.
[01:06:05] - A właśnie, a to już jest od pięciu chyba lat co najmniej.
[01:06:09] - No proszę.
[01:06:09] - Ja to sprawdziłem w 2010 i w tym roku, w 2013 też sprawdzałem i wszystko się potwierdza, że tak jest. Banknot wytrzymuje od roku do dwóch, więc to są już nowe banknoty i dalej jest to samo w tych banknotach.
[01:06:27] - Nie wiedziałem.
[01:06:28] - We wszystkich nominałach, ale to w euro. W złotówkach nie wiem, jak jest. Nie testowałem, także trudno mi powiedzieć. Dobra, to już zostawię ten temat. Temat, który... Aha, tylko jeszcze dokończę, że właśnie tak się bierze kryzys finansowy, bo tu jeszcze zdradzę ostatnią rzecz o tym NWO. Ostatnią, ale chyba jako pierwszy w Polsce o tym powiem, że w tej chwili już globaliści, czyli ci z najwyższej półki, był przeciek — oczywiście to nie ja wymyśliłem, tylko w internecie jest, w anglojęzycznym oczywiście o tym huczy — że ustalili już w tej chwili termin obalenia walut. Wirtualnych. Nie wiem, czym chcą to zastąpić. Może właśnie RFID, jakimiś wirtualnymi chipami czy coś?
Trudno mi powiedzieć. Na przykład w paszporcie. Każdy teraz w paszportach ma RFID, więc być może właśnie paszportem będziemy płacili czy coś. Trudno mi powiedzieć. W każdym razie jest już zaplanowana data i prawdopodobnie to będzie 2030. Nie wiem dokładnie. Niektórzy mówią, że może 5 maja, bo 5.5. Nie ma podanej konkretnej daty, ale że już po prostu się naradzili i w tej chwili planują obalenie walut tych wirtualnych, które mamy, czyli fiducjarnego pieniądza. Nie wiem, czym chcą to zastąpić, jakie mają dalsze plany i nie wiem, jakie waluty, bo też nie wyobrażam sobie, jak mogliby złotówkę obalić.
[01:07:48] - Czyli co? Czyli wypłacamy pieniądze z banku i wkładamy do skarpety?
[01:07:54] - To nam niewiele da, bo jeżeli będzie wymiana pieniądza, to będziesz musiał i tak potem zanieść te pieniądze, a to i tak będzie strata. Tak jak komuniści to robili pięknie. Właśnie, że jedną trzecią pieniędzy od razu ci zabierali. Bo oczywiście jest wymiana, jeden do jednego nawet, ale na tej wymianie od razu 30% pieniędzy stracisz. Czyli nie ma znaczenia, czy będziesz w skarpecie trzymał, czy w banku. W skarpecie jest o tyle, że nie mogą od razu nałożyć podatku tak jak na Cyprze.
[01:08:22] - Na Cyprze, tak.
[01:08:24] - Więc jeżeli w skarpecie się trzyma, ale tylko tyle. Natomiast wymianę pieniędzy, bo jak będą na przykład dolara wymieniali na amero czy też złotówkę na euro, czy złotówkę na coś jeszcze innego wymieniali, to tutaj będzie strata. Także wiem, że chcą jakoś to zrobić. To jest wiedza ze spisków czystych. Nie mam żadnych na to dowodów, to tylko ludzie mówią, którzy byli wysoko postawieni czy mają wysoko postawionych przyjaciół, którzy nie zgadzają się na te rzeczy, którzy są w mniejszości jednak na tym szczeblu, którzy chcą jakoś inaczej to zrobić.
[01:08:56] - Bo bardzo fajnie, że tak teraz powiedziałeś o tym, że sam coś próbujesz robić, że coś tam sam próbujesz badać. Powiedz mi, czy jest jakaś teoria spiskowa, w której istnieje stuprocentowy dowód na to, że to rzeczywiście się dzieje? Oprócz tej kwestii bankowej, bo o tym powiedziałeś i to jest bardzo jasne.
[01:09:14] - Tak. To jest nasze zdrowie. Nasze zdrowie i rzeczy, które chemicyzacja jedzenia, GMO, walka z ziołolecznictwem, wyrugowywanie witamin z pożywienia oraz staranie się, aby witaminy były na receptę, aby były ciężej dostępne i gorszej jakości te witaminy. To niestety wszystko się potwierdza, co widać, co możecie po sobie też obserwować. Woda jest coraz gorsza w kranach. Może akurat nie w Polsce, bo chyba fluoru z tego, co mnie stały słuchacz mówił, że absolutnie nie dodają fluoru. Natomiast w Irlandii na 100% dodają, bo są w danych. W Wielkiej Brytanii na 100% dodają i w Stanach Zjednoczonych na 100% dodają. W innych krajach jest różnie. Z reguły w krajach europejskich albo się nie przyznają, albo mało dodają gdzieś tam, albo w ogóle jest zabronione.
Zakaz. Ale to od niedawna, od 5-10 lat maksymalnie zakazy są. Natomiast w Polsce dodawali na pewno za komuny i w latach 90. Tylko może mniej i w pewnych tylko miejscach. Ale okej, to jest jedna sprawa. Druga sprawa właśnie witaminy i zioła. Z witamin sobie przetestowałem jedną witaminę. Nie znałem się na tych sprawach za bardzo. Wiedziałem, że witaminy są niezbędne. To chyba każdy wie, że to jest coś jak jedzenie.
Jeżeli w jedzeniu brakuje pożywienia, przepraszam, w jedzeniu brakuje witamin, to trzeba je po prostu spożywać jakoś dodatkowo. Czyli więcej owoców spożywać, suplementy diety. Później się dowiedziałem, że suplementy nie są zbyt dobre, bo nie są zbyt zdrowe, bo zawierają witaminy niezgodne z naturalnymi witaminami. I to powoduje, że to są chyba enancjomery tych witamin. Nie jestem w 100% pewny, ale to chodzi o skręcanie światła tych cząsteczek, że po prostu niektóre są lewoskrętne, niektóre prawoskrętne. Pomimo że mają tą samą budowę cząsteczkową, to są inne cząsteczki. I to chemicy znają i wiedzą, że niektóre witaminy te syntetyczne oczywiście one w jakiś tam sposób działają i są dobre, jeżeli mamy już kompletną awitaminozę. Natomiast jeżeli nie, to warto się zastanowić, czy nie lepiej wydać więcej na owoce po prostu. Cytryny, cytrusy mają dużo witamin, warzywa też, tylko najlepiej surowe. Surowe jeść.
[01:11:30] - Bo jak się wygotuje, to traci najwięcej.
[01:11:32] - Wygotuje się w zupie, to traci te witaminy, więc to nie jest już tak dobre. Ewentualnie tak jak Chińczycy gotują, czyli tak bardzo szybko, tak na parze. Jak ktoś z was próbował chińskie jedzenie to są właśnie te warzywka takie bardzo ciepłe, ugotowane, ale nietracące tych witamin. Dlatego Chińczycy są tak zdrowi. Wystarczy popatrzeć na nich, że tam otyłych ludzi nie ma zbyt wiele.
[01:11:53] - To tak jak w Korei. Tam jest chyba tylko jeden.
[01:12:00] - Tam jest jeden tylko otyły. Dokładnie. Ja przetestowałem na sobie witaminę D3. Nigdy nie wiedziałem, co to jest. Kiedyś nie wiedziałem nawet, że jest witamina D3. Myślałem, że tylko jest witamina D. A później właśnie wiedziałem, że witamina D dzieli się na D2, chyba D3. Mówię, nie jestem żadnym lekarzem, nie mam o tym pojęcia zielonego, ale ze spisków. To jest wiedza ze spisków, którą odkryłem w 2009, 2010 roku. Mniej więcej tak.
Gdzie usłyszałem, że ta witamina załatwia wszystkie problemy i człowiek jest dużo bardziej odporny na jakiekolwiek choroby.
[01:12:32] - I co? Sprawdziło się?
[01:12:33] - Mnóstwo chorowałem, ale gdzieś już od około myślę, że już trzy lata w tej chwili mija. Od trzech lat biorę tą witaminę od czasu do czasu, bo też nieczęsto wychodzę na słońce, bo to jest witamina słoneczna. To jeszcze tylko tak dopowiem, że ona powstaje, jeśli skórę damy na słońce.
[01:12:54] - Aha.
[01:12:55] - Natomiast dzięki chemtrails, tym smugom chemicznym. Czy one istnieją, czy nie istnieją? Na 100% istnieją.
[01:13:01] - Kolejna teoria spiskowa.
[01:13:02] - Nie, nie. 100% istnieją jako smugi. Że chmury są tworzone przez samoloty. To na 100%.
[01:13:08] - Ale co w tych smugach jest?
[01:13:10] - To jest inna sprawa. Natomiast słońce przykrywają tak czy inaczej, więc słońca tego nie ma. Więc o to tu chodzi. A to, że świństwa w tym mogą być, to już jest inna sprawa. To dodatkowo może nas po prostu rozwalać. Ale nawet zakładając, że to są czyste smugi chemiczne, gdzie po prostu nie ma słońca, więc ta D3 jest wymagana teraz w 100% do przyjmowania. Chyba że pojedziecie gdzieś do kraju, gdzie tych smug chemicznych czy kondensacyjnych, jakkolwiek nazywać, nie ma i słońce w miarę dobrze świeci.
[01:13:38] - Na przykład do Claude'a na piknik.
[01:13:41] - Nie, akurat tutaj w Irlandii jest absolutnie bardzo kiepsko ze słońcem.
[01:13:47] - Ale nie ma tych smug.
[01:13:49] - Nie. Są smugi, ale mniej, sporo mniej. Natomiast Irlandia to jest kraj pochmurny. Pada non stop.
[01:13:56] - Niestety tak.
[01:13:57] - Słońca nie ma, więc i tak tu trzeba przyjmować. Sprawdziłem na sobie. Biorę od trzech lat i ani razu nie zachorowałem, że musiałem się do łóżka położyć. Ani razu. A kiedyś co miesiąc, co dwa miesiące po prostu coś mi wyskakiwało.
[01:14:13] - Czyli polecasz witaminę D3?
[01:14:15] - Absolutnie i to w rzeczach większych, niż zalecają lekarze czy federacje różne globalistyczne. Aha, i to jeszcze ważna sprawa, że musi być odpowiednia witamina D3. Najlepsza jest dla noworodków, dla małych dzieci witamina D3. Niestety ona jest na receptę, więc musicie się z jakimś lekarzem dogadać. To jest właśnie! Witamina D3 najlepsza jest na receptę. Kto to wymyślił w ogóle? Ale mniejsza z tym. W każdym razie ja taką mam, na szczęście. Bardzo dużo tej witaminy jest.
Dzieciom się, wiadomo, podaje. Lekarze wiedzą, że dzieciom się podaje. Nie wiedzą tylko, że dorośli powinni też witaminę suplementować. Natomiast dzieciom się podaje, bo inaczej dziecko po prostu ma problemy z kręgosłupem. Odporność się dzieciom zmniejsza. Ktoś jak nie wie, to potem dziecko jest kaleką, jeżeli ktoś nie daje witaminy D3. Nie zawsze jest, bo w pożywieniu też jest, na przykład w wątrobie, w rybach jest sporo. Dlatego kiedyś tran się podawało, bo w tranie jest dużo D3.
[01:15:15] - Tak, zgadza się.
[01:15:16] - Ale to tylko mówię. Możecie sobie na sobie to sprawdzić, jeżeli dużo chorujecie. Także nie można przesadzać z tą witaminą D3. Warto się z jakimś lekarzem o otwartym umyśle skonsultować, czy nie macie jakichś przeciwwskazań, bo ja wam nie mogę polecić, bo nie jestem lekarzem. Ja na sobie tylko robiłem eksperymenty i są skuteczne. Nie tylko, że nie choruję, ale człowiek się lepiej czuje też. Jak człowiek jest schorowany, gdzieś tam go łapie, a ja naprawdę nie dbam kompletnie o zdrowie, nie super się odżywiam wcale. Ze sportem też nie bardzo mam dużo wspólnego i cały czas źle się ubieram. Czyli powinienem non stop być chory, bo wychodzę, deszcz pada, jestem słabo odziany, później w samochodzie siedzę długo, gdzie jest bardzo ciepło, czyli zmiany temperatur i w ogóle nic mnie nie rusza kompletnie. Także wam polecam.
To jest wiedza ze spisków w 100%. Nie miałbym o tym zielonego pojęcia, gdyby nie ty.
[01:16:11] - Proszę.
[01:16:13] - Miałem jeszcze kilka faktów powiedzieć, ale już chyba nie będziemy mieli czasu, prawda?
[01:16:20] - Jakieś tam jeden, dwa fakty możesz jeszcze rzucić, bo nie bawimy się.
[01:16:23] - Kiedy byliśmy ostatni raz na Księżycu? Każdemu, komu mówię o tym, to się zastanawia, że faktycznie coś może w tym być. Już minęło 40 lat, od kiedy ostatni raz człowiek był na Księżycu. W 1972, 7 grudnia była ostatnia misja i ostatni raz ludzie byli na Księżycu. Właśnie Cernan, Evans i Schmitt. Trzech astronautów. Niektórzy twierdzą, że rzeczywiście nie byliśmy, ale to też myślę, że jest dezinformacja. Więc to też zastanawia, dlaczego nie byliśmy. A może byliśmy, tylko o tym nie wiemy.
[01:17:00] - I tu się kłania audycja Claude'a właśnie o misjach Apollo, którą też słuchałem z mieszanymi uczuciami co prawda, ale naprawdę jest bardzo ciekawa i to wszystko odsyłam do-
[01:17:12] - Trudne, bo akurat przedstawić audycję o kosmosie w telewizja jest nie do zastąpienia, bo tam akurat są filmy te takie, które gdzieś wypływają, te zdjęcia. Mnóstwo zdjęć jest, na których można coś pokazać. Radio jest do tego trudnym medium, ale myślę, że człowiek wtedy sobie wyobraża pewne rzeczy i też jest pewien plus.
[01:17:32] - Ale dajemy radę w tym radiu.
[01:17:35] - Tak. I z takich jeszcze ciekawych faktów jest, że w tym momencie trwa czterodniowa konferencja, która się wczoraj zaczęła. Citizen Hearing on Disclosure.
[01:17:45] - Wczoraj, czyli dodajmy, że w poniedziałek, bo audycja będzie nadawana w niedzielę.
[01:17:50] - Aha, przepraszam, tak. Czyli 29.
[01:17:51] - Ale bez żadnych emisji, bez żadnych cięć.
[01:17:54] - Do 2 maja ma potrwać. Zorganizował ją Steven Basset. Naprawdę fenomenalne rzeczy. Mnóstwo, setki ludzi, którzy wypowiadają się, fachowców. Mało tego, urzędników państwowych, którzy właśnie współpracowali z Clintonem, na przykład ujawniają rzeczy, które po raz pierwszy ujawniają w ogóle w historii. Także rewelacyjna sprawa.
[01:18:18] - Poczekamy na efekty, zobaczymy, coś tam wyjaśnimy.
[01:18:20] - Zobaczymy, zobaczymy, coś będzie działo.
[01:18:22] - Bo wydaje mi się, że UFO nie ma nawet sensu negować, bo niezależnie od tego, czym jest UFO, czy są to statki wojskowe, czy rzeczywiście coś spoza naszego układu planetarnego, gwiezdnego, to UFO jest i powinniśmy się chyba z tym pogodzić. Bo UFO to może być chociażby ptak, którego na niebie nie zidentyfikujemy. Ja już to kiedyś tak tłumaczyłem w swojej audycji, że chyba każdy kiedyś widział na niebie UFO, bo nie wiedział, co właściwie widział. Pewnie każdemu się coś takiego zdarzyło.
[01:18:50] - Tak, ale jak przechodzimy już do obserwacji, tych nawet, których dokonują polscy wojskowi, to już nie ma mowy o ptakach.
[01:19:00] - Nie, oczywiście.
[01:19:01] - Po prostu muszą być inteligentne jakieś postacie za tym stać. Szczególnie, że są jeszcze trzeciego i czwartego stopnia. ... spotkania i tego jest za dużo, żeby zanegować. Oczywiście nie wiemy, kim są te inteligentne istoty i tutaj możemy dyskutować. Natomiast to nie jest na zasadzie pioruna kulistego, co wiem, że wielu próbuje sprowadzić.
[01:19:24] - Albo lampion chiński.
[01:19:27] - Dokładnie i te rzeczy wychodzą. A myślę, że najważniejszą rzeczą, dlaczego to nie mogą być wojskowe. Mogą być oczywiście jakieś wojskowe. Nie neguję, że są pewne. Ale czy, po pierwsze, człowiek by opanował taką zaawansowaną technikę? A po drugie wiemy ze spisków, z tych informacji ze spisków, że oczywiście człowiek budował, Amerykanie budowali, Rosjanie też, Amerykanie bardziej różne obiekty, które przypominały spodki, ale niestety nie latały tak jak spodki. Spodki potrafią zrobić przyspieszanie, które zmiażdżyłoby każdego człowieka.
[01:20:03] - Nie tylko przyspieszanie. Zwroty.
[01:20:06] - Zwroty są nierealne. Więc tutaj mogą zachodzić jakieś rzeczy. Ja to wiążę na przykład z Lucjanem Łongiewką, że on wpadł na zmniejszanie inercji. Czyli być może tamte cywilizacje opanowały technologie nie tylko antygrawitacyjne, ale także właśnie zmniejszania inercji układów, co dziś jest nierealne. Wszyscy fizycy mówią, że to jest absurd. Nie można zmniejszać inercji układu. Natomiast na przykład Lucjan Łongiewka twierdzi, że może i pokazuje doświadczenia. Nie wiem, jaka jest prawda. To trzeba być już fizykiem, myślę, żeby to bawić.
[01:20:44] - Michale, wiesz co, powiem ci tak. Byśmy mogli jeszcze rozmawiać i rozmawiać i byśmy twoją audycję z Marcinem Dachterem po prostu przebili, tą, która trwała ponad cztery godziny. Ale nie będziemy dzisiaj się już dłużej tutaj rozwijali. Pewnie jeszcze sobie poza anteną chwileczkę porozmawiamy, bo nie chcemy tutaj Ivelliosowi ramówki całkowicie zniszczyć w Radiu Paranormalium na niedzielny wieczór. Słuchaj, powiem ci jeszcze tak. W tej książce, o której już wspomniałem, tej według mnie troszeczkę parodiującej teorie spiskowe, na ostatniej stronie jest taka głowa aliena, która się pojawia właściwie przy każdej teorii i jest tak napisane ładnie pod spodem: „Pamiętaj”. Ja się tak z tego troszeczkę śmieję oczywiście w tym momencie. „Pamiętaj. To, że cierpisz na paranoję, wcale nie oznacza, że oni cię nie obserwują”. Ja tutaj w zupełności nie biję do ciebie, broń Boże, nic z tych rzeczy, ale jeżeli chodzi o ciebie, przynajmniej ja mam taki obraz ciebie jako osoby, która się zajmuje tymi spiskami, która tych spisków naprawdę widzi bardzo dużo, nawet w miejscach, w których ja bym nie pomyślał o spiskach, na przykład o Titanicu, o którym miałeś świetną audycję, muszę powiedzieć.
Naprawdę była bardzo fajna, aczkolwiek ja bym o tym nie pomyślał. Ty jesteś dla mnie taką osobą jak ci trzej pomocnicy Foxa Muldera, którzy pojawiali się w wielu odcinkach. Ci Lone Riders, jak oni się tam nazywali? Lone Shooters? Jakoś tak. Oni przyjęli taką nazwę. Wiesz, o kogo chodziło, prawda? Lone Gunners, właśnie. Lone Gunners.
[01:22:23] - Tak.
[01:22:24] - Właśnie ja widzę ciebie jako taką osobę, która wie wszystko o tym.
[01:22:27] - Dzięki, ale bez przesady.
[01:22:29] - Nie, słuchaj, nie żebym się teraz w jakikolwiek z ciebie nabijał, ale dla mnie to były postaci strasznie przerysowane. I nie mówię, że jesteś przerysowany, ale że twoje wyobrażenie o spiskach czasami po prostu przekracza moje kompetencje i moją wyobraźnię nawet, że tak powiem. Bo ja naprawdę tych spisków czasami nie potrafię dostrzec tam, gdzie ty je widzisz. Co nie znaczy, że to jest złe, co robisz. Ja naprawdę z chęcią słucham i będę słuchał twoich audycji, aczkolwiek nie zawsze się z nimi mogę zgodzić. Ale to chyba dobrze, bo taka rozmowa nam się wywiązała.
[01:23:03] - Byłoby nudno. A co do paranoi, to wojskowi mawiają, że paranoja to wyższy stan świadomości, także coś w tym jest.
[01:23:11] - A wojskowi coś o tym wiedzą. Słuchaj, ty zawsze zaczynasz swoje audycje cytatem, a kończysz piękną piosenką. Ja nie mam przerywników muzycznych, nie kończę żadną piosenką, ale zakończę takim cytatem, który się pojawia. Mówi się, że to stare góralskie przysłowie, że są trzy rodzaje prawdy: że jest cała prawda albo święta prawda, też prawda i g. prawda. I myślę, że tym cytatem możemy się obaj podzielić, że cała prawda dla ciebie jest zupełnie inna niż ta cała prawda dla mnie i dla innych słuchaczy.
[01:23:50] - Może, chociaż wolałbym, żeby była jedna prawda.
[01:23:52] - O, i to by było bardzo-
[01:23:53] - Bo tylko jest jedna prawda.
[01:23:54] - The truth is out there, tak?
[01:23:57] - Dokładnie.
[01:23:58] - Słuchaj, wydaje mi się, że audycja nam wyszła bardzo fajna. Długa, bo słuchaj, ja się czuję, jak byśmy rozmawiali 20 minut, a my rozmawiamy godzinę 20 minut. Moglibyśmy chyba jeszcze długo rozmawiać. Mam nadzieję, że jeszcze się tutaj kiedyś w eterze spotkamy. Może u ciebie, może u mnie jeszcze, zobaczymy, bo myślę, że możemy tutaj rozmawiać. Rozmawia się całkiem przyjemnie, przyzwoicie. Nie wiem, jak ty to odbierasz.
[01:24:22] - Myślę, że byłoby niezłym wyzwaniem zaprosić sceptyka takiego jak ty.
[01:24:28] - Może by to troszeczkę rozkręciło i twoją publiczność i może by mi się trochę dostało od twoich kolegów po uszach. Nie wiem. Zobaczymy. Może coś takiego jeszcze nam się uda kiedyś stworzyć.
[01:24:44] - Jasne, z miłą chęcią.
[01:24:45] - Mi się dzisiejsza audycja bardzo podobała. Szczególnie, że jest to audycja taka na comeback, jak wcześniej powiedziałem i pierwsza audycja, którą nagrywam w takim domowym zaciszu. A, jeszcze ostatnie pytanie. Patrz, nie zadałem ci najważniejszego pytania. Czy nie masz tak, że nie obawiasz się, że czasami się obudzisz i przyjdą do ciebie jacyś smutni panowie i powiedzą: „Panie Michale, zapraszamy z nami”?
[01:25:11] - Bardzo bym chciał, ale niestety się to nigdy nie zdarzyło.
[01:25:13] - Bardzo byś chciał?
[01:25:15] - Tak, bo byłoby to potwierdzeniem, że jestem na dobrym tropie.
[01:25:19] - Chyba.
[01:25:19] - Na 100%. Wtedy miałbym już pewność stuprocentową.
[01:25:22] - Ty miałbyś pewność. A co z nami słuchaczami „Teorii chaosu”?
[01:25:26] - Trudno, musielibyście sobie jakoś poradzić.
[01:25:29] - Dobra, fajnie.
[01:25:31] - Następni będą. Myślę, że jest miejsce dla wielu ludzi. Ja tak naprawdę wolę słuchać niż prowadzić, bo uwielbiam dobrych audycji słuchać.
[01:25:41] - Powiem ci, że ja mam tak samo. Dlatego teraz zalega mi parę gigabajtów twoich audycji na dysku i z chęcią ładuję je na telefon, jak mi się skończy dana porcja. Bardzo mi było miło i przyjemnie, że z tobą mogłem porozmawiać w takiej audycji, w której troszeczkę te nasze poglądy się w niektórych miejscach ścierały, ale wydaje mi się, że zgadzamy się co do jednego. Z tym, że nie zgadzamy się co do rozmiaru tego faktu, bo ty podchodzisz do tego, wydaje mi się, bardzo globalnie, ja z mniejszym entuzjazmem do tego podchodzę, ale jeszcze żaden się nie urodził, co by wszystkim dogodził. Kolejny cytat.
[01:26:27] - Dokładnie. Też dziękuję za zaproszenie i pozdrawiam wszystkich słuchaczy ParaRadia i ciebie, Arku.
[01:26:33] - Tak, ja również ciebie pozdrawiam. Pozdrawiam słuchaczy. Dziękuję, że czekaliście. Nie wiem jeszcze, jak tam słuchalność, ale mam nadzieję, że na takim poziomie, do którego przyzwyczailiście i mnie i Ivelliosa z Radia Paranormalium, bo ta audycja będzie w tym tygodniu tylko w Radiu Paranormalium. Cóż, jeszcze raz tobie dziękuję bardzo. A z naszymi widzami będę się powoli żegnał. Życzę wszystkim dobrej nocy i tego, żebyście byli na drodze do prawdy, jak to przed chwilką jeszcze Michał powiedział. Ja się żegnam. Z tobą się pożegnam teraz w eterze, ale jeszcze na pewno chwileczkę porozmawiamy po rozłączeniu się. I z naszymi słuchaczami żegnam się, pozdrawiam.
ParaRadio „Poznajemy Nieznane”. Dobranoc.