System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 77 - Uzbrojeni ochroniarze i dziwna obecność
W tym odcinku wysłuchamy dwóch całkiem niezwykłych historii przekazanych przez świadków wykonujących zawody wymagającego szczególnego zaufania, związane z ochroną dużych obiektów. Będą to dwie historie, w których podczas pełnienia obowiązków uzbrojonym ochroniarzom towarzyszył ktoś jeszcze - tajemnicza obecność, która manifestowała się na różne sposoby, zarówno dźwiękowo jak i wizualnie.

START 00:00:00
Wstęp 01:00:00
Pewnego razu w Krakowie 00:02:05
Co nawiedziło mury obronne w Zamościu? 00:25:52
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

W odcinku przedstawiono dwie relacje osób pracujących w ochronie dużych obiektów, które podczas nocnych dyżurów doświadczyły zjawisk trudnych do wyjaśnienia. Oba opisy łączy motyw obecności czegoś, co nie dawało się łatwo przypisać ani zwykłej pomyłce, ani żartowi, a świadkowie podkreślali, że ze względu na specyfikę pracy i odpowiedzialność zawodową nie byli skłonni do fantazjowania. Pierwsza historia dotyczy nocnego dyżuru w starym, murowanym budynku w Krakowie, związanym najpewniej z dawną austriacką zabudową wojskową lub koszarową. Świadek siedział sam w zamkniętym pomieszczeniu, przy przygaszonym świetle, podczas weekendowej służby telefonicznej. W pewnym momencie, po krótkiej drzemce lub stanie między snem a jawą, spojrzał na szybę pod kątem i zobaczył własne odbicie, a jednocześnie dostrzegł za oknem swojego kolegę, który miał tam nie przebywać i został rozpoznany z dużą pewnością. Obraz był na tyle wyraźny i zarazem niemożliwy fizycznie, że świadek w pierwszej chwili uznał go za coś zupełnie niepojętego. Po kilkudziesięciu sekundach, a według jego szacunku po jednej do dwóch minutach, scena zaczęła stopniowo blednąć i zniknęła, ustępując zwykłemu widokowi za oknem. Mężczyzna podkreślał, że nie był to sen ani klasyczna hipnagogia, bo obraz pojawił się nagle i utrzymał się zbyt długo, a on sam był w stanie rozpoznać zarówno własne odbicie, jak i twarz kolegi. Dopiero później dowiedział się, że w tym budynku zdarzały się także inne niepokojące sytuacje, takie jak wrażenie obecności kogoś na korytarzu, pojedyncze stuki czy poczucie, że ktoś stoi nad śpiącą osobą, choć były to relacje bardziej mgliste i niepewne. Sam świadek uznał swoje doświadczenie za jedyne naprawdę mocne i zapadające w pamięć zdarzenie tego rodzaju. Druga opowieść została osadzona w Zamościu, na przełomie sierpnia i września 1994 roku, w rejonie murów obronnych i przyległego obiektu strzeżonego nocą przez uzbrojonych ochroniarzy. Świadek, pełniący funkcję dowódcy zmiany i pracujący z kolegą również uzbrojonym, opisał obchód terenu w ciemnej części ogrodu przy murach. Wtedy usłyszeli najpierw bardzo cichy, delikatny dźwięk małego dzwoneczka, porównywalnego do dzwonków używanych podczas procesji, ale o wyjątkowo czystym, kryształowym brzmieniu. Dźwięk nie był stały: w ciągu kilku lub kilkunastu sekund narastał, stawał się coraz silniejszy, aż wręcz rezonował i zdawał się zmierzać w ich stronę. Obaj zatrzymali się, zaniepokojeni i z rękami przy kaburach, po czym wycofali do wartowni. Rankiem sprawdzili teren, nie znajdując żadnych śladów obecności intruza ani źródła dźwięku. Miejsce było ogrodzone, częściowo zabezpieczone drutem kolczastym, a poruszanie się po wąskiej ścieżce nad skarpą i murami było w nocy skrajnie trudne, co wykluczało prosty żart albo przypadkowe przejście kogoś z zewnątrz. Świadek podkreślał, że dźwięk wydawał się wychodzić z ciemności ogrodu, a nie z oddali, i miał charakter tak intensywny oraz nienaturalny, że do dziś nie potrafi go racjonalnie wyjaśnić. Zdarzenie trwało krótko, po czym dźwięk nagle ustał, a po ponownym wyjściu i otwarciu okna nie było już nic słychać. Obie relacje zostały przedstawione przez osoby wykonujące odpowiedzialną służbę nocną, przy zachowaniu dyscypliny i bez większej skłonności do opowiadania o podobnych doświadczeniach z obawy przed podważeniem wiarygodności. W pierwszym przypadku zagadką było niewytłumaczalne, niemal „przesunięte” odbicie oraz pojawienie się kolegi w miejscu, w którym nie mógł się znajdować. W drugim – czysty, narastający dźwięk dzwoneczka, wyłaniający się z ciemności i znikający bez śladu. W obu historii przewija się motyw krótkiego, ale silnego doświadczenia, które pozostawiło u świadków poczucie obcowania z czymś nieznanym i niepasującym do zwykłego porządku rzeczy.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).