Audycja poświęcona była dezinformacji w ufologii, ze szczególnym uwzględnieniem polskich przykładów i sporów wokół ich interpretacji. Rozmówcy definiowali dezinformację szeroko: jako celowe przekazywanie fałszywych informacji, ale też ukrywanie danych, mieszanie prawdy z fałszem, utrudnianie dostępu do materiałów czy budowanie całych historii na potrzeby wywołania sensacji. Zwracano uwagę, że takie działania mogą służyć nie tylko ukrywaniu niewygodnych faktów, lecz także odciąganiu uwagi opinii publicznej od spraw ważniejszych, np. politycznych czy gospodarczych.
Dużą część rozmowy poświęcono głośnym przypadkom amerykańskim. Omówiono historię Boba Lazara jako przykład opowieści uznanej za niewiarygodną z powodu licznych nieścisłości dotyczących jego rzekomego wykształcenia, pracy w Los Alamos i zatrudnienia przy tajnych projektach związanych ze Strefą 51. Zwracano uwagę, że nie figurował na listach studentów Caltech i MIT, nie potrafił wskazać nazwisk wykładowców ani kolegów, a część jego relacji nie zgadzała się z ustaleniami badaczy. W tym kontekście Lazar został przedstawiony jako przykład szeroko rozpowszechnianej, lecz słabo ugruntowanej narracji ufologicznej.
Następnie omawiano sprawę dokumentów Majestic 12, jedną z najgłośniejszych ufologicznych mistyfikacji lub kontrowersji. Przypomniano historię tajemniczej rolki filmu z dokumentami dotyczącymi rzekomej grupy powołanej przez Trumana do badania UFO, późniejsze związki tej sprawy z Jaime Shanderą, Williamem Moorem i Paulem Bennewitzem, a także działania Richarda Doty’ego, który miał prowadzić wobec Bennewitza celową dezinformację, doprowadzając go do załamania psychicznego. Podkreślano, że część dokumentów wydaje się mieć cechy pozorowanej autentyczności, ale ich pochodzenie, obieg i treść budzą poważne wątpliwości. Wskazywano również na późniejsze epizody z „odnajdywaniem” kolejnych materiałów i na trudność oddzielenia autentycznego ujawniania od mistyfikacji.
Rozmowa zeszła także na polskie przykłady dezinformacji i nadinterpretacji. Jednym z nich była katastrofa UFO w Gdyni z 1959 roku. Przywołano dawną wersję mówiącą o obiekcie, który miał wpaść do Bałtyku, wzbudzając zainteresowanie świadków i służb. Omówiono późniejsze próby wyjaśnienia tej historii jako upadku meteoroidu, a następnie hipotezę, że mogły to być szczątki amerykańskiego satelity SCORE. Zwracano uwagę, że brak odnalezionych szczątków, rozbieżności w relacjach oraz podatność tej opowieści na kolejne medialne przekształcenia czynią z niej raczej legendę niż pewny przypadek obserwacyjny. Podkreślano też, że na kształtowanie narracji mogły wpływać działania służb i powielane przez media sensacyjne wersje wydarzeń.
Kolejnym omawianym wątkiem były obserwacje UFO z udziałem Wojska Polskiego, zwłaszcza sprawa Nadarzyc z 1994 roku i Węgorzewa z 1997 roku. Rozmówcy sugerowali, że w takich przypadkach pojawiały się zarówno próby wyciszania informacji, jak i dezinformowania opinii publicznej przez rozpowszechnianie sprzecznych relacji. Wskazywano, że szum informacyjny i wzajemnie wykluczające się wersje wydarzeń prowadzą do utraty wiarygodności sprawy, nawet jeśli początkowo wydaje się ona interesująca.
Najwięcej czasu poświęcono jednak sprawie UFO w Zdanach, przedstawianej jako jedno z najgłośniejszych polskich „udokumentowanych” spotkań z niezidentyfikowanym obiektem. Rozmówcy omówili chronologię publikacji prasowych z „Faktu”, późniejszego zainteresowania Fundacji Nautilus oraz rolę Roberta Bernatowicza, Rafała Nowickiego i Macieja Talachy. Podnoszono szereg wątpliwości: niejasne pochodzenie informacji, różne wersje tej samej historii, zmiany w relacjach świadków, niekonsekwencje w opisie przebiegu zdarzenia, a także charakter samych fotografii. Szczególną uwagę zwracano na to, że obiekt na zdjęciach wyglądał jak sklejone miski, że zdjęcia wykonano z jednego miejsca i jednego kierunku, że część ujęć nosi ślady obróbki graficznej, a dane EXIF wskazują na ingerencję w pliki. W audycji przywołano też eksperymenty z rzucanymi miskami, które miały reprodukować podobny efekt wizualny.
Rozmowa krytycznie oceniała wiarygodność świadka i późniejszych interpretatorów zdarzenia. Zwracano uwagę, że Talacha podawał różne wersje wydarzeń, a przedstawiane przez niego szczegóły nie składały się w spójną całość. Wskazywano na brak innych świadków, mimo rzekomo długiego czasu obserwacji przy ruchliwej drodze, nieprawdopodobne zachowanie osób obecnych na miejscu oraz sprzeczności dotyczące auta, warunków pogodowych i położenia obiektu względem drzew oraz linii energetycznej. Podkreślano też, że niektóre elementy zdjęć sugerują manipulację, np. nienaturalne zasłanianie gałęzi przez obiekt, brak cienia czy lustrzane odbicie samochodu na powierzchni rzekomego UFO.
Audycja poruszyła również kwestię postawy Fundacji Nautilus wobec krytyki. Rozmówcy przywołali reakcje na pytania zadawane na forum i podczas czatu głosowego, w tym unikanie odpowiedzi, odsyłanie dyskusji na maila oraz odwoływanie się do argumentu, że krytykujący „nie byli na miejscu”. W ocenie prowadzących taka retoryka nie wyjaśnia wątpliwości, lecz je pogłębia. Jednocześnie przypomniano, że wokół Zdanów planowano książkę i materiał filmowy, co miało dodatkowo utrwalić tę narrację.
W dalszej części rozmowy wspomniano inne publikacje i działania Fundacji Nautilus, które prowadzący uznawali za przykłady nadinterpretacji: historię opuszczonego szpitala w Oleśnie, przypadek rzekomej chupacabry z Sochaczewa, a także niektóre sensacyjne wpisy publikowane bez wystarczającej weryfikacji. Przywołano też przykład wpisu po śmierci Whitney Houston, w którym na stronie Fundacji zestawiono to wydarzenie z występem Ewy Farnej, oraz anegdotę o znajomym, który przesłał spreparowane zdjęcie krajobrazu z domalowaną kropką i zostało ono opublikowane jako UFO. Wszystko to służyło pokazaniu, że mechanizm sensacyjnego nagłaśniania i brak krytycznej weryfikacji mogą prowadzić do rozpowszechniania materiałów bardzo wątpliwych.
W końcowej części audycji rozmówcy zastanawiali się nad psychologicznymi źródłami nadinterpretacji zjawisk niewyjaśnionych. Jako możliwe przyczyny wskazano niewiedzę, potrzebę obcowania z tajemnicą, wyobraźnię, strach oraz chęć zdobycia uwagi mediów. Padła też myśl, że świadkowie po pierwszym kontakcie z taką sprawą często zaczynają dopisywać szczegóły pod wpływem lektur i otoczenia. Całość audycji miała wyraźnie sceptyczny charakter: była próbą pokazania, że w ufologii, zarówno światowej, jak i polskiej, obok autentycznych pytań pojawia się wiele narracji konstruowanych, wzmacnianych lub utrzymywanych przez dezinformację, błędną interpretację i medialną sensację.