[00:01] - Teoria chaosu. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest Teoria chaosu. W każdy piątek w Radiu Kontestacja i Radiu Nafali. Audycja poświęcona teoriom spiskowym i rzeczom niewyjaśnionym. Dzisiejszy temat jest związany z... Dzisiaj już Wigilia jest, 24 praktycznie, z 23 na 24 grudnia, czyli mamy dzisiaj Wigilię w tym momencie. Zatem temat musi być troszkę powiązany, więc porozmawiamy dzisiaj o śladach obcych cywilizacji w Biblii, reptilianach, jakichś innych stworach, Annunaki. Wszystkiego po trochu. To dlatego, że dzisiaj mamy gościa, który dużo na ten temat wie i może wam opowiedzieć.
Na wstępie chciałbym może jak zwykle przedstawić cytat dotyczący tematu. Jest to, mógłbym powiedzieć, cytat z książki. Kurcze, niestety wpadka jest. Nie mam tego cytatu teraz pod ręką, gdzieś mi uciekł, ale to jest temat bardzo kontrowersyjny i tutaj absolutnie nie mamy na celu gdzieś szkalować kogokolwiek czy coś przeinaczać. Po prostu mamy swoją wizję, o której dzisiaj powiemy. A każdy z was może zrobić z tym, co uważa za słuszne. Zresztą to święto, generalnie święta Bożego Narodzenia są obchodzone także przez nie tylko chrześcijan, ale ogólnie przyjęło się obchodzić to przez wszystkich ludzi, którzy mieszkają w zachodniej Europie, a także to są święta, które były obchodzone jeszcze wcześniej, w pogańskich czasach. Ale o tym mogliście słuchać na przykład w audycji Hiperprzestrzeń w Radiu Nafali. To Maped o tym dużo wie i dużo opowiadał. Natomiast dzisiaj będziemy mówili konkretnie o Biblii i o tych śladach, które tam są.
Dzisiejszym gościem będzie Krzysztof Rogala. Uważam, że chyba najlepiej poinformowana osoba w temacie reptilian, czy też temacie kosmitów, śladów kosmitów w przeszłości, w różnych świadectwach i ogólnie tego typu sprawach. Zaraz się połączymy z Krzysztofem. Halo, Krzysztofie, jesteś z nami?
[04:34] - Tak, jestem. Witam.
[04:35] - Witaj, witam cię bardzo serdecznie. Dzisiaj jest temat, nie o reptilianach dzisiaj porozmawiamy, ale ogólnie o śladach w Biblii, w starożytnej księdze można powiedzieć. I chyba jesteś właśnie osobą najlepiej w Polsce poinformowaną na ten temat. Czy chciałbyś może o sobie opowiedzieć troszkę? Bo nie wszyscy wiesz, nadajemy po prostu teraz, audycja Teoria chaosu nadawana jest w wielu radiach i nie każdy może ciebie kojarzyć.
[05:08] - Okej. Stworzyłem portal davidicke.pl. Zajmujemy się tutaj propagowaniem teorii Davida Icke i generalnie próbą udowodnienia tego, czy ma rację, czy nie. Tego portalu, można powiedzieć, nie zakładałem dla zabawy, tylko po prostu w dosyć poważnym celu. Aby sprawdzić i wiadomo, że ten temat jest dla wielu osób bardzo śmieszny. Jednak ostatnio postanowiliśmy, jak to się mówi, podnieść bardzo wysoko poziom, najwyżej, jak tylko jesteśmy w stanie to zrobić z naszym tutaj, powiedzmy, skromnym doświadczeniem, aby ponad wszelką wątpliwość zacząć udowadniać, że David Icke ma rację. Który jest oczywiście tutaj prekursorem. Znaczy, nie jest prekursorem pewnej teorii, tylko bardziej jest popularyzatorem, można powiedzieć. O czym będzie więcej niedługo w jego książce po polsku „Największy sekret”. W Polsce praktycznie w dziedzinie Biblii i w dziedzinie starożytnych istot, starożytnych tekstów nie ma jakichkolwiek specjalistów, nie ma wykładowców, nie ma uczelni, które uczą tych języków.
Nie ma niczego. Także jesteśmy zdani na zachodnie źródła. Oczywiście jest niewielu fachowców wysokiej klasy, którzy uczą tych języków starożytnych, którzy są w stanie się na ten temat wypowiedzieć. Mamy kontakt z doktorem Mike'iem Heiserem, pomimo tego, że jest bardzo zajętą osobą, który wykłada aktualnie na Uniwersytecie w Madison, w Wisconsin. Oprócz tego jeszcze prowadzi cztery inne katedry, więc jest człowiekiem bardzo zajętym. Można powiedzieć, że jest on specjalistą najwyższej klasy, jaka tylko może być w tej chwili dostępna, która udostępnia swoje badania całkowicie za darmo. Ma w pełni udokumentowaną umiejętność operowania językami takimi jak: egipskie hieroglify, fenicki, aramejski, starosyryjski, moabicki, ugarycki, klinowy, starohebrajski, grecki, grecki aleksandryjski, akadyjski, sumeryjski i drugi okres żydowskiego monoteizmu. To wszystko połączył w jedną niesamowitą umiejętność odcyfrowywania i umiejętności lingwistyczne, które są naprawdę imponujące. Potrafi do 20 manipulacji na słowie rozszyfrować. To, co on mówi, jest tak niezwykłe, tak niesamowite, że postanowiliśmy zacząć tłumaczyć jego wykłady.
Jeden wykład możecie już obejrzeć w sieci od jakiegoś czasu. Zakwestionowanie prac Zecharia Sitchina, który do tej pory był największym, jak się okazało, pseudoekspertem w dziedzinie języków starożytnych. W tej chwili, na dniach, ponieważ kończę synchronizację, ukaże się kolejny jego wykład, który nigdzie nie był dostępny jak do tej pory w internecie, w sieci. Heiser nam przysłał płytę z tym wykładem. Tytuł tego będzie: „Wężowe istoty, obserwatorzy, świat zmarłych w religiach starożytnego Izraelu, judeizmie i Mezopotamii. Czego Zecharia Sitchin nie mówi nam o Anunnakich”. Taki jest tytuł tego wykładu i o tym bym chciał troszkę powiedzieć.
[09:16] - Okej, dobrze. Mamy pierwszego słuchacza, to może odbiorę numer telefonu. Halo? Witaj słuchaczu. Proszę radio wyłączyć przede wszystkim.
[09:29] - Halo?
[09:30] - Tak, jesteś na antenie. No niestety. Przede wszystkim trzeba wyłączyć radio, jak w znanym radiu z Torunia mówią. I to niestety tutaj też obowiązuje, bo robią się sprzężenia. Nie można słuchać w radiu, bo jest opóźnienie sygnału i trzeba słuchać przez Skype w zasadzie. Przypomnę jeszcze telefon, bo dzisiaj mamy Skype'a tylko Kontestacji. Kontestacja.com i telefon 222 195 321. To jest numer z Warszawą. Dobrze, to ja może na początek ciebie się dopytam. Na razie jeszcze nie będę ruszał tematu doktora Heisera i tych bardzo szczegółowych kwestii Biblii.
Natomiast co sądzisz, tak zupełnie z innej beczki, troszkę na rozluźnienie może, o świętach Bożego Narodzenia? Tutaj chyba nie ma miejsca w tych świętach na jakichś kosmitów czy jakieś inspiracje. To po prostu wynika z kultury, z tego przynajmniej, co ja wiem.
[10:45] - Jest taki fajny film, który któryś z forumowiczów opracował jakiś czas temu. „Prawdziwa historia świętego Mikołaja”. Bardzo polecam go obejrzeć. Jest to takie zestawienie śmieszne różnych pocztówek z różnych lat, które przedstawiają rozwój świąt Bożego Narodzenia. Jak to się zaczęło. A zaczęło się od grzybków holocybków, od muchomorów, od wizji i tak dalej. Bardzo śmieszny, bardzo niesamowity filmik pokazujący, w jaki sposób ta historia się przekształcała, w jaki sposób ludzie zaczęli widzieć świętego Mikołaja, krasnoludki i skąd się wziął czerwony kolor, muchomory i inne sprawy. Bardzo sympatyczny filmik. Polecam go bardzo.
[11:29] - Dużo się wyjaśnia, jak to wszystko było, bo mamy strasznie zakłamaną historię religii. To jest po prostu potworne. Ja też kiedyś byłem chrześcijaninem, chyba jak większość z nas, bo indoktrynacja jest olbrzymia, szczególnie w Polsce. To jest po prostu tak zakłamany temat. Oczywiście księża, ci wyżej postawieni hierarchowie o tym wszystkim wiedzą, jak to wygląda. Natomiast zwykli chrześcijanie po prostu tak naprawdę nie znają ani Biblii, ani nie znają historii religii. Po prostu wierzą ślepo w to, co im ksiądz powiedział czy gdzieś na religii usłyszeli. To jest przerażające, że ludzie nie chcą się dowiedzieć tego, w co wierzą.
[12:15] - To jest teraz święto ludzi, święto rodzinne i każdy spędza jak chce, więc nie ma nic w tym złego. Ludzie mają tą niesamowitą właściwość, że z każdej złej, zakłamanej rzeczy potrafią coś wydobyć dobrego i zrobić coś Jak to się mówi, lepszego. I tak moim zdaniem się stało. Chociaż teraz to jest bardziej handel, teraz komercja czysta wchodzi, ale jak się pomija tą komercję, to myślę, że ludzie jeszcze mogą sympatycznie czas ze sobą oczywiście spędzić.
[12:47] - Tak. Jeszcze raz damy szansę temu samemu słuchaczowi. Miejmy nadzieję, że odłączył radio. Halo, słuchaczu, wyłącz radio!
[12:53] - Już właśnie odłączam.
[12:55] - Dobrze.
[12:56] - Już odłączyłem. Dzień dobry. Pierwsza informacja: czy dotarł mój e-mail z adresami na książki o energii?
[13:07] - Tak. Dostałem go. Dzięki. Z tym że jeszcze nie ukazała się audycja, nie jest opublikowana. Te informacje dodam, jak będzie dodana audycja.
[13:16] - Audycja, która była dwa tygodnie temu, niestety nie wysłuchałem, bo była awaria w radiu.
[13:21] - Jeszcze nie jest dodana. Ja zalegam niestety jeszcze miesiąc w tył. Na razie są dodane wersje pirackie audycji na stronie. Można znaleźć. Jest link na stronie teoriachaosu.com.pl. Jest link do audycji pirackich i tam ludzie sami nagrywają i wrzucają, słuchacze. Tam można znaleźć aktualne odcinki.
[13:39] - Jeszcze jedna rzecz. Do gościa mam prośbę. W dalszej części audycji o piramidach, Cheopsie, tego typu rzeczy. To mnie interesuje.
[13:52] - Może nie dzisiaj. Zobaczymy, jak będzie czas, to porozmawiamy, bo naprawdę dzisiaj raczej o chrześcijaństwie, Biblii, o doktorze Heiserze i jego rzeczach.
[14:01] - Jeszcze jedna rzecz. Pół roku temu na kanale History był 12-odcinkowy film „Starożytni kosmici” taki tytuł ma.
[14:16] - Ancient aliens. Tak, bardzo fajny.
[14:19] - Dwie godziny. Bardzo ciekawe i ktoś to wrzucił na YouTube wszystko.
[14:24] - Bardzo proszę.
[14:24] - Potrafiłem to i zarejestrowałem, a oni powtarzają co pewien czas i zachęcam do oglądania. Bardzo ciekawe.
[14:32] - Dobrze. Dziękujemy. Dzięki.
[14:35] - Jeszcze jeden program będzie w środę o 20:00 na Geographic. Symulacja. Zaprosili kilku bardzo dobrych inżynierów. Jak by dzisiaj zbudować piramidę Cheopsa, wykorzystując dzisiejszą technologię?
[14:51] - Bardzo ciekawe.
[14:52] - Będzie ciekawie, bo rok temu zrobili, jak by dzisiaj zbudować tamę Hoovera. Zrobili prawdziwe rysunki, prawdziwe wyliczenia. Nie z kapelusza, tylko biuro zatrudnili i zrobili prawdziwe obliczenia. Ile by to kosztowało, jak by to zrobić dzisiaj.
[15:09] - Zobaczymy, jak to tam przedstawią.
[15:11] - Ciekawe rzeczy. A teraz na Geographic kłócą różne programy o Jezusie, świętach, tego typu rzeczach.
[15:18] - Tak, ja mam swoją teorię na ten temat, bo to jest raczej takie pro... Nie będę tutaj mówił, bo będzie, że antysemityzm, że to, że tamto, ale takie prożydowskie jest chyba dosyć National Geographic.
[15:30] - Różne tematy, bo oni mają tam chyba z 20 różnych odcinków na ten temat. To jest większość powtarzane co roku. Jeden jest zawsze dodawany, jeden nowy na ten temat. Część nie oglądałem, część oglądałem, ale mówię, sygnalizuję.
[15:43] - Dobrze.
[15:43] - I życzę wszystkim wesołych świąt.
[15:44] - Wesołych świąt nawzajem.
[15:46] - Czekam na audycję i najlepiej, jakby była kiedyś audycja o samych piramidach Cheopsa.
[15:51] - Na 100% będzie, ale tematów jest mnóstwo. Na 100% będzie.
[15:56] - W tej puszce nie ma żadnych nowych informacji.
[15:59] - Będzie i z ciekawym gościem, obiecuję. Także do usłyszenia.
[16:04] - I zróbcie coś z tym telefonem, bo ciężko się dodzwonić. Numer, jakby nikt nie podnosił. Automat, który podnosi telefon i nie reaguje. Czekam, czekam i ciągle nikt nie odbiera, a audycja idzie.
[16:18] - Tak, postaramy się, bo są spore problemy z tym wszystkim w Skype.
[16:23] - Co pół godziny dzwonię do was i się dodzwonić nie mogę.
[16:27] - Dobrze. Jeszcze raz wszystkiego dobrego i do usłyszenia. Okej, dobrze. To był wierny słuchacz audycji. Także o piramidach chyba raczej będzie ciężko porozmawiać, bo to trzeba by było też przygotować się na ten temat.
[16:48] - Tak, osobny temat.
[16:49] - Osobny temat zupełnie. Także przejdźmy może do tematu dzisiejszego, czyli w skrócie powiedzmy kosmici w religii chrześcijańskiej, a tak naprawdę w Biblii, bo wiara chrześcijańska się na Biblii opiera. Może jeszcze takie pytanie do ciebie ogólnie o Biblii, bo z tego, co wiem, to Biblia była chyba przekazywana ustnie, przynajmniej Stary Testament i dopiero spisana już wiele wieków później, a nawet chyba tysięcy lat później. Czyli to tak naprawdę mogło być zmieniane mocno, mogło być manipulowane.
[17:31] - Powiem może w ten sposób. Wracając jeszcze do poprzednich słuchaczy, aktualnie też bym prosił o zwiększenie pewnych wymogów co do niektórych ludzi, którzy zaczynają rozpowszechniać pewne informacje, jak to mówi David Icke, z czystego, cholernego powietrza. Po prostu biorą te informacje znikąd i przekazują jako swoje, udając, że są źródłem informacji, wprowadzając tym samym zamieszanie, co po jakichś ładnych paru latach okazuje się rzeczywiście ewidentnym kłamstwem. My staramy się... Dopiero po zajęciu się materiałem doktora Heisera, patrząc, w jak niesamowicie dokładny i precyzyjny sposób zagłębia się w temat, jak to wszystko jest zagmatwane, jak to wszystko jest skomplikowane, jaką trzeba mieć niewiarygodną cierpliwość, dokładność i samozaparcie, żeby z dokumentów starożytnych, z tych pism wydobyć i przetłumaczyć to naprawdę prawidłowo. Tu potrzeba ogromnej wiedzy. Musi nastąpić koniec wszelkich niedomówień. Jeżeli ktoś wam mówi takie bzdury, na przykład, że jaszczurów nie ma, to się pytajcie dlaczego, skąd to wie. Wymagajcie poziomu, ponieważ takie sianie zamętu sieczką informacyjną musi się skończyć, bo inaczej nigdy do niczego nie dojdziemy. Ja już dawno stwierdziłem, tak jak jest na każdym filmie fantastycznym, że żeby wyjaśnić przyczynę tego wszystkiego, co się dzieje, należy cofnąć się wstecz do samego źródła powstania całej historii tego problemu.
Jak to się stało, dlaczego to się stało i kto to zrobił? Tu się kończą spekulacje. Tu wymagane jest naprawdę niewiarygodnie precyzyjne podejście, uczciwe i bardzo sumienne. Tutaj będziemy się starać wprowadzać najwyższy poziom, na jaki stać. My jesteśmy jedynymi w Polsce, co oczywiście doktor Heiser docenił, którzy tłumaczą jego wykłady. Nikt w Europie tego nie robił z niewiadomych przyczyn, bo to, co on mówi, jest naprawdę niezwykłe. Tak słowem wstępu. Patrząc na pracę Heisera, to, co on zrobił, uświadamiając nam poziom trudności w tłumaczeniu słów, że to wszystko są praktycznie, jak to się mówi, dziewicze tereny. To nie jest tak, że są ludzie, którzy rzekomo znają Biblię, którzy sypią cytatami z rękawa na każde, za przepraszaniem, otwarcie rozporka czy na każde wydarzenie w ich życiu. To nie ma nic wspólnego ze znajomością Biblii, która została w jakiś sposób przetłumaczona.
Jest to czysta fikcja. Poziom trudności, poziom zagmatwania niektórych rzeczy jest niebywały wręcz. Będę tutaj podawał oczywiście w międzyczasie przykłady i resztę zobaczycie w wykładzie wideo, który jest, jak na Heisera, to zaledwie wstępem do tego, co on potrafi robić na wykładach. Stosuje tak zwane paralere, czyli porównania. To nie jest tak, że kiedyś Biblia powstała w jakimś języku. Nie. Jest to pewne wydarzenie historyczne w pewnym okresie czasu, gdzieś na świecie, Bliskim Wschodzie, w innych rejonach, jak się okazuje na całym świecie, nastąpiło i było opisywane przez różne kultury. I jak się okazuje, te same zwroty możemy znaleźć, co się udało nam w jednym przypadku, w Afryce. O dziwo, identyczne zdanie jest na przykład w Biblii, jakie jest na przykład w legendach Zulusów. Podobnie Enuma elisz, Atrachasis czy zwoje z Qumran, czy na przykład inne, jak zwoje z Nag Hammadi.
Stosując pewne paralere, możemy zacząć prawidłowo zestawiać słowa i tłumaczyć to na nowo prawidłowo. Także jest to robota niezwykle trudna i jest to tak jak składanie historii z różnych kawałków do kupy. Tak to można określić i jest to niebywałe wyzwanie. Jeżeli obejrzycie ten wykład, przekonacie się, że poziom trudności jest niewiarygodny, ponieważ jedno słowo w hebrajskim, które dotyczy podstaw tego, co jest w Biblii, które zostało przetłumaczone nieprawidłowo jako wąż, może być jednocześnie rzeczownikiem, czasownikiem i przymiotnikiem. Więc w jaki sposób to przetłumaczyć, żeby to było prawidłowe, prawda?
[22:49] - No tak, nie jest to prosta sprawa, bo szczególnie w tych starszych językach, o czym powiedziałeś. Zresztą nawet z angielskiego na polski nie jest czasem łatwo. Po polsku możemy rozróżnić osobę, która mówi w pierwszej osobie, że ja.
[23:13] - Tak.
[23:14] - Po odmianach. Natomiast w angielskim nie można tego zrobić, więc jeżeli gdzieś jest w opisie, to nie jest takie proste. A w tych starszych językach jeszcze więcej jest tych wszystkich różnych udziwnień, które ciężko przełożyć.
[23:28] - Tam są gry słów, tam są homonimy, tam są na przykład rzeczy takie jak hapax legomena, czyli słowa, które występują tylko jeden raz. Tam są rzeczy pozbawione samogłosek, język hebrajski. Mało tego, język się zmieniał. Dopiero wiele tekstów można przetłumaczyć prawidłowo. Ci starożytni tłumacze nie byli w stanie tego zrobić, ponieważ dopiero teraz, kiedy odkryliśmy kulturę ugarycką, język ugarycki, który jest najbardziej zbliżony do hebrajskiego, dzięki tak zwanym paralelom jesteśmy w stanie zobaczyć, jak pewne słowa były tłumaczone i przetłumaczyć je rzeczywiście prawidłowo. Także dopiero dzięki współczesnym wykopaliskom możemy wiele rzeczy sprawdzić, jak powinny być złożone do kupy. Mało tego, największe zamieszanie zrobili starożytni Grecy. Jak to mówi Asterix i Obelix: „Ale i głupi ci Grecy”. Tak dosłownie było, ponieważ Grecy nie umieli wymawiać dwudźwięcznych spółgłosek hebrajskich, potem podam przykład. I żeby miało to jakiś sens, transliterowali i wprowadzali swoje, z czego wychodziły słowa, które nigdy nie istniały.
Które wszyscy traktują jako święte. Do tego stopnia, jak potem przejdziemy, że na przykład słowo, które wszyscy doskonale znają, całe religie się na nim opierają. Tysiące sekt, tysiące różnych chrześcijańskich odłamów. Armagedon. To słowo nie istnieje. Chociażby do tego stopnia.
[25:16] - Ciekawe. Jest właśnie dużo rzeczy, o których nawet chrześcijanie, którzy posługują się tymi słowami różnymi, nie mają zielonego pojęcia. I to właśnie mnie śmieszy czasem, że nawet sami chrześcijanie chyba na Heisera się powołują, bo on jest chyba też chrześcijaninem, prawda?
[25:36] - On jest z tak zwanego kościoła chrześcijańskiego wyzwolonego. To jest jego prywatna sprawa. On sam mówi, to jest ich wiara widziałowa, ale sam podchodzi do tematu, który dotyczy Biblii, żeby zrobić to najlepiej, jak tylko potrafi. Przekazać i przetłumaczyć to tak, jak było naprawdę. Tak jak wynika z jego wiedzy, a nie tak, jak wynika z jego wiary.
[26:01] - Ale to jest niesamowite. Przecież to, jak się czyta Heisera, bo niektórzy chrześcijanie powołują się na niego, ale tylko na to, co im wygodne. Natomiast Heiser idzie dalej i o takich rzeczach opowiada, że Sitchin chyba by się bał. Podejrzewam.
[26:19] - Heiser jest ufologiem przede wszystkim, od tego też.
[26:22] - Tak. I to po prostu już jest pomijane, że na Heisera się wszyscy powołują, że Sitchin to głupoty gadał. Ale Heiser idzie dalej wręcz.
[26:30] - Tak, on całkowicie praktycznie obala współczesne mity do tego stopnia, że on wie, czym to grozi i wiele rzeczy mówi bardzo ostrożnie na wykładzie. W swoim stylu trochę dowcipnie, tak jak mówił na temat Apokalipsy, o czym wszyscy doskonale wiedzą. Mówiąc o Apokalipsie, wielka rzecz, czeka nas wielka przepowiednia. Całe religie, ogromne odłamy, wielka nagonka. Amerykańscy chrześcijanie opierają się na Apokalipsie. Wszyscy ci fanatycy. A tak naprawdę Apokalipsa to jest coś, co — mam tutaj oczywiście pozaznaczane fragmenty na wykładzie — opisuje rzeczy, które już dawno były. To jest bitwa o górę Zion bodajże. Bitwa o górę świątynną, która już dawno była. To wszystko.
Te rzeczy już się wydarzyły i to zostało opisane w tak zwanych zwojach wojennych z Qumran. I Heiser tak delikatnie sugeruje: przeczytajcie zwoje wojenne z Qumran i przeczytajcie Apokalipsę. To może być trochę szokujące. I tak jest.
[27:46] - To chyba nawet nie tylko to, bo w zwojach z Qumran jest opisana generalnie duża część Nowego Testamentu, gdzie to było chyba kilkaset lat wcześniej. Te zwoje były pisane.
[27:59] - Tak, ja czytałem całą historię, w jaki sposób Kościół położył łapę na zwojach z Qumran, w jaki sposób zrobił z tego wielką parodię tłumaczeń i wiarygodności, że to się w głowie nie mieści. Na początku była to piękna idea. Mogli się za to ładnie naukowcy zabrać. W momencie, kiedy Kościół położył na to łapę, to tak cyka, za przeproszeniem, po kropelce rzeczy, które przejdą przez ich sieczkarnię, udostępniając fragmenty, które za bardzo im nie zaszkodzą. Tak to mniej więcej wygląda.
[28:37] - Tak. Ja uważam, że chyba lepiej, żeby nawet chrześcijanie nie czytali zwojów z Qumran, bo to może być naprawdę dla wielu szokiem i ja nie jestem przekonany, żeby na siłę kogoś przekonywać do czegokolwiek. Po prostu człowiek świadomy powinien gdzieś dążyć dalej, szukać różnych rzeczy, bo dla niektórych to może się naprawdę źle skończyć. Mogą nawet zwariować, więc lepiej po prostu też dozować wiedzę.
[29:05] - Tutaj mówimy o tym, że nie są to żadne spekulacje, nie są to żadne teorie wyssane z palca. Są to rzeczy naprawdę doskonale udokumentowane. Tutaj nie ma jakichś wątpliwości. Jeśli są oczywiście wątpliwości, to o nich mówi. Ale główna idea jest taka, że to, o czym tutaj będę mówił, o czym mówi doktor Heiser, to nie są rzeczy wyssane z palca. Są to naprawdę bardzo poważne, bardzo trudne, bardzo wieloletnie badania. I to, o czym on mówi, zostało udokumentowane, sprawdzone, udostępnione za darmo na jego stronie wszystko.
[29:42] - Tak. To może proponuję przejść w tej chwili do... Ja mam takie pierwsze pytanie. Pierwsza rzecz, która jest opisana, przynajmniej z tego, co wiem, to jest opis stworzenia świata. Ale pomijając te według mnie bajki, a według niektórych prawdziwe historie, to dochodzimy do stworzenia człowieka, które jest najbardziej znaczącą rzeczą w Biblii, bo jest to ciekawie opisane. I czy ten opis stworzenia Adama i Ewy, że Ewa jest z żebra Adama stworzona, że Adam jest stworzony na podobieństwo Boga, jest to historia trochę przypominająca to, co pisał Sitchin, że to jest tak jakby manipulacja genami, czyli manipulacja DNA. Trochę to przypomina jednak w ten sposób robienie. I czy nie jest to prawda według Heisera na przykład, czy według twojej wiedzy? Ma logiczne ręce i nogi ta teoria Sitchina, że był po prostu człowiek stworzony. I ten opis w Biblii to jest stworzenie człowieka nie poprzez bogów, tylko czy kosmitów?
Czy tutaj Heiser właśnie inaczej to interpretuje?
[31:05] - Tak jak mówiłem, to nie jest już w tym momencie kwestia interpretacji, tylko precyzyjnego czytania i dobrego tłumaczenia. Ja wam powiem, o co w tym wszystkim chodziło, w tym stworzeniu. Oczywiście to, co napisał Sitchin, żeby nie było żadnych niedomówień i trzeba z tym raz na zawsze skończyć, jest to czysta fikcja. Wszystko, cokolwiek na ten temat napisał, nie trzyma się kupy od samego początku. Porównując oryginalne teksty, za wyjątkiem tylko i wyłącznie jego własnych teorii, jego własnych rzeczy, które są całkowicie zmyślone, które nie mają absolutnie jakiegokolwiek pokrycia w tekstach starożytnych w różnych kulturach. Po prostu jest to jego własna historia. W ogóle idea stworzenia ludzi po to, żeby pracowali w kopalni. Oczywiście zrobił to z 30 lat temu, prawda? Kiedy, Heiser? Z 30 lat temu.
Więc kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. Wielu badaczy przyjęło te bzdury jako rzecz prawdziwą, ale niewielu się zastanawiało nad ideą, sensem postępowania tych istot. Pomijając głupotę ich przybycia w rakietach, to już w ogóle absurd. Ale sam fakt, na czystą logikę, z taktycznego punktu widzenia każdego wielbiciela fantastyki. Bo te pytania trzeba sobie zadać. Też je zadaje Heiser. Każda cywilizacja, która jest w stanie tutaj przybyć, dysponuje potężną technologią. Nie da się tego ukryć. Nie da się przylecieć na jakichś skorupach, prawda?
[33:10] - Nawet podejrzewam, że jakby pochodzili z naszego Układu Słonecznego, powiedzmy gdzieś nawet z Saturna, gdzieś tam z Księżyca, to i tak musieliby mieć potężniejszą technologię niż my mamy.
[33:20] - Tak. Więc podstawowa sprawa. Nawet my współcześnie mamy coś takiego jak roboty, mamy maszyny górnicze, mamy urządzenia, więc taka cywilizacja powinna stworzyć bez problemu roboty, które nie sprawiają żadnych problemów. Czy jakieś mechy, tak jak w „Matrixie”, czyli maszyny, które wykonują dużo większą pracę. My już tworzymy pewne egzoszkielety, prawda? Więc dlaczego ta cywilizacja nie była w stanie stworzyć zwykłych robotów i maszyn, które są w stanie wydobywać za nich te rzeczy? Tylko musieli się bawić w jakąś genetykę, robić różne cuda niewidy z manipulacją, które wcale nie są takie proste, wymagają wielu prób i błędów, nie dają jakichkolwiek efektów i stworzyć tak kiepskie narzędzie pracy, jakim jest człowiek, po to tylko, żeby potem go niszczyć potopem. To jest po prostu czysty absurd. Logiczne według mnie i chyba nie tylko. Historia tego jest zupełnie inna.
Przeczytam wam jeden fragment i zadecydujecie, co jest nie tak. Jeden fragment z innego pisma dotyczący akurat zwoje z Nag Hammadi. Te istoty są tam opisywane jako archoni. Potem powiem coś na temat ich wyglądu. „Archoni przyszli do Adama. Kiedy zobaczyli, jak Ewa z nimi rozmawia, powiedzieli do siebie: »Co to za stworzenie, ta świetlista kobieta? Posłuchajcie, pochwyćmy ją i wprowadźmy w nią nasze nasienie, tak aby stała się skalana i niezdolna do sięgnięcia do swojego wewnętrznego światła. Potem ci, których zrodzi, pozostaną w naszej mocy«. Jednak Ewa, mając wolną wolę, wyśmiała ich zamiary, wprowadziła mgłę na ich oczy i uciekła im”. Jak to się ma do mitu stworzenia Ewy, która była od nich znacznie lepsza, która po prostu ich oszukała, sprowadziła jakąś mgłę na ich umysły i po prostu zwiała.
To są tylko zwoje z Nag Hammadi. Inny przykład. Epos Gilgamesza. Tu oczywiście już wchodzimy w tłumaczenia bardziej szczegółowe. O co w tym wszystkim chodziło tak naprawdę, w tym rzekomym stworzeniu? Nie chodziło o stworzenia nowego gatunku ludzkiego, tylko według Heisera o odebranie czegoś ludziom. Osoby, które znają tę terminologię ICA, wiedzą, o co chodzi. W tablicy 11. wąż kradnie nieśmiertelność ludzkości. Dokładnie jest to wers 283.
Po czym Gilgamesz lamentuje, że to bardzo dziwne wyrażenie w Gilgameszu. Gilgamesz mówi, że lew ziemi, w akadyjskim Nusu Sa Quari, skradł jego szansę na wieczne życie. Więc o co tutaj chodzi? Oczywiście dotyczyło to bezpośrednio stworzenia. Historia oczywiście ma węża, jak się mówi, ukrytego w swojej historii. Tylko że ten wąż jest tam ukryty, odnosi się do tak zwanego lwa ziemi. Co to, kurde, jest? Nikt nie ma praktycznie pojęcia. Okazuje się, że lew ziemi jest tym samym sposobem, w jaki Grecy wyrażali słowo kameleon. Chamaeleon.
Na gruncie Leon to lew. Inaczej kameleon, czyli zmiennokształtnego gada. To było oczywiście troszkę zagmatwane pojęcie, że zmiennokształtne gady, lew później w ikonografii lew też jest symbolem gadów jako lew ziemi. Lew odebrał nieśmiertelność ludzkości i o to dokładnie chodziło. Dalej oczywiście inny badacz forum klinowych, niejaki Ake Sjöberg sugerował, że jak się połączy to tłumaczenie źródłosłów, jak to się mówi, Nesu znacharz, mamy w tym momencie już bliższe wężowe hebrajskie połączenie właśnie z tymi samymi istotami, które stworzyły Ewę. Tutaj trzeba wejść w bardzo szczegółowe tłumaczenia Chaisera, ponieważ jest wiele wersetów w Biblii mówiących o tym, że te istoty mogą się oczywiście zmieniać, transformować i tak dalej. Jest wiele takich fragmentów dotyczących Ewy. Przede wszystkim Ewa ma do czynienia z istotami, które się nazywają nachash. Nachash, którego, tak jak mówiłem na początku, nie można tłumaczyć ot tak sobie po prostu jako wąż, ponieważ to słowo nigdy tam nie występuje. W skrócie mogę powiedzieć, że jeśli przetłumaczymy to jako rzeczownik, będzie to przetłumaczone jako wąż, ale kontekst tego jest zupełnie inny.
Jeśli to przetłumaczymy na przykład w czasownikowym znaczeniu, będzie to zwodzący, jako różdżkarz, różdżkarstwo, akt oszustwa i tak dalej. A jeżeli jako przymiotnik, będzie to inaczej lśniący. Prawda?
[39:33] - Przepraszam ciebie, Krzysztofie, bo chyba słuchacz reptilianin nie wyłączył radia.
[39:41] - Siebie w pogłosie.
[39:43] - Ja też siebie słyszę. Halo, słuchaczu reptilianinie, wyłącz radio!
[39:49] - Jest wyłączone. Nie wiem, o co chodzi.
[39:54] - To na głośnikach można słuchać.
[39:57] - Nie, słucham na słuchawkach.
[39:58] - Dziwne.
[40:01] - A teraz lepiej?
[40:04] - Teraz chyba lepiej. Tak, zdecydowanie. Coś musiałeś zmienić. Witamy Krawca. Nie reptilianie, jednak tylko Krawiec.
[40:13] - Tu jeszcze raz księciunio Krawiec. Jako chrześcijanin pytam, a kto skusił Ewę w raju, jak nie wąż jaszczurowaty? Albo popularna ostatnio gra komputerowa „Skyrim”, gdzie wcielamy się w zrodzonego ze smoka, czyli wykluł się z jajka. Albo „Secret World”, gdzie jedną ze stron są smoki. A Bruce'a Lee to kto zabił, jak nie reptile? Śmieszą mnie te bzdury pokazywane w serialu „V”. Dobry reptilianin. Ja nie ufam niczemu, co wykluło się z jajka i ma łuski. Dla mnie gadzina to gadzina. Żadnej nie podaruję.
I pytanie do gościa: jakie są ich słabe punkty? Przechodzę na odbiór.
[40:56] - Dobrze. To chyba był żart, tak, Krawcze? Aha, przeszedł na odbiór. Tak. Nie ma go niestety. Puścił dżingla i się zmył. Dobrze, to wracamy do tematu.
[41:09] - Jeszcze wracając do tematu Ewy, bo nie jest to prosty wykład, trzeba się naprawdę w niego wsłuchać. Ale można powiedzieć, że gdzieś do I wieku naszej ery wydarzenia w Genesis były niepowiązane przez żydowskich pisarzy. Właściwie wielu pisarzy widziało Genesis 6, a nie 3 jako opis wstąpienia zła w człowieka. Nie było wtedy idei upadku. Oczywiście jeśli zna się Stary Testament, jest to, myślę, że dosyć niegodne stwierdzić, że ponosimy za to moralną winę. Ale ten pomysł praktycznie rozwinął się w żydowskich kręgach. Bo tutaj chodzi praktycznie o radzenie sobie z utratą nieśmiertelności, co jest raczej przeciwieństwem winy. Można powiedzieć w skrócie. Zaraz przeczytam wam fragment, jak to było, żeby wam przypomnieć tę historię. Lśniący, bo tak powinniśmy nazywać tę istotę, jak to się mówi, był najsprytniejszy ze wszystkich dzikich bestii, które Pan Bóg uczynił.
Powiedział do kobiety, czy Bóg naprawdę powiedział: „Nie będziesz spożywać z żadnego drzewa w ogrodzie”. Kobieta powiedziała Nachaszowi: „Możemy jeść owoce z innych drzew z ogrodu, choć nie tylko owoce z drzewa pośrodku ogrodu, w którym Bóg powiedział: »Nie możecie z niego jeść lub dotykać, inaczej umrzecie«”. Dobra. Co jest dosyć ironiczne, ponieważ nigdzie indziej w Starym Testamencie nie jest o tym mowa. Bóg chce, żeby ludzkość miała wieczne życie, ale tutaj wyraźnie nie chce tego i żeby narobiła pewne rzeczy. Nachasz powiedział do kobiety: „Nie umrzesz, ale Bóg wie, że jak tylko zjesz, otworzą ci się oczy i będziesz jak boskie istoty, które znają dobro i zło. Pan Bóg powiedział do kobiety: Co uczyniłaś po tym, jak to zjadłaś? Odpowiedziała Panu: Nachasz zwiódł mnie i zjadłam. Wtedy Pan Bóg powiedział do Nachasz: Ponieważ zrobiłeś to, będziesz bardziej przeklęty niż całe bydło i dzikie bestie. Umieścił wrogość pomiędzy nią.
Tam był jeszcze tekst o piętach.
[43:47] - I o pozbawieniu nóg.
[43:49] - Tak. Co jest przenośnią całkowicie, ponieważ nie tłumaczy się tego jako wąż, tylko boska, lśniąca istota. Dokładnie lśniący. Nie będę tutaj wchodził w dalsze szczegóły, jak to się tłumaczy, ale nie ma żadnych wskazań. Zwierzę miało dar mowy. Ewa nie jest tym specjalnie zaskoczona, że Nachasz do niej przemówił. Zdaje sobie sprawę, że jakieś dziwne zwierzę, które było wtedy, już go nie ma, które ma nogi, stoi wyprostowane i mówi. Czy zwierzęta wtedy mogły mówić? Raczej chyba nie. Tekst nigdy nie mówi tego.
Są dwa równoległe ustępy, które mówią o upadku w ogrodzie Edenu i oczywiście wymagają, by Nachasz był widziany jako boska istota, a nie wąż. Jest dalej tłumaczenie. Będę pomijał te fakty. Cofając się jeszcze do innych spraw. Niektórzy twierdzą, że ten wąż miał imię, co nie pojawia się nigdzie w żadnych tekstach biblijnych, ponieważ jest to księga księdza Enocha, że nazywał się on rzekomo Azazel. Co ciekawe, w innych tekstach występuje zupełnie inne imię i dotyczyło troszkę innych spraw. Prawdę mówiąc, na sam pomysł, że dotyczyło to aktów seksualnych czy coś w tym stylu, innych spraw, wpadli raczej późniejsi rabini, jeśli chodzi o upadek Ewy, dyskredytację kobiety. Wiadomo, jest ona w idealnym środowisku, bez grzechu, ponosi klęskę, popełnia błąd. Wprowadzają tam wiele różnych, dosyć ciekawych idei, żeby wyszło na to, że jest temu winna Ewa. Grzech pierworodny.
Cała idea, która nie ma nic wspólnego z pierwotną koncepcją, ponieważ pierwotnym założeniem było to, że ludzkość coś straciła. Straciła nieśmiertelność, swoje uzdolnienia, swoje możliwości. Z całych teorii Huissera, skracając to, co chciałem powiedzieć, wynika, że nie był to grzech ludzi, tylko grzech ich. To był tak zwany grzech hybrydyzacji. Tak to można w skrócie określić. Powstał nowy człowiek w sensie ograniczenia genetycznego, z ograniczonym limitem życia, rozwojem, zdolnościami umysłowymi. To nie było raczej stworzenie, ale zniewolenie. Tak można skrócić teorię Huissera do sedna. To jest raczej różna wersja od Sethina, prawda?
[47:34] - Tak. To jest zdecydowanie inna wersja. Ale czy bardziej prawdziwa?
[47:43] - Zdecydowanie, bo to jest zapisane.
[47:44] - To znaczy prawdziwa, ale czy to, co w Biblii jest zapisane, jest prawdą? Ja bym z tym troszkę polemizował, ale to zostawiam dla siebie.
[47:51] - To nie jest kwestia Biblii. Nie mówmy teraz o Biblii, ponieważ to będzie też widoczne na planszach w wykładzie, tylko o tekstach napisanych, znalezionych, które zostały przyjęte do Biblii, lub te, które nie zostały przyjęte, bo są niewygodne.
[48:12] - Tak, ale to jednak teksty. Dowody na to, że tak było, są trochę śliskie, jeżeli są zapisane różne rzeczy, bo ludziom mogły się też różne rzeczy wydawać.
[48:24] - Inaczej. Trzeba przyjąć pewne założenia dotyczące starożytności. Dawniej pismo było dosłownie święte i to, co było napisane, ludzie nie mieli tak jak dzisiaj, że to, co napiszemy, może być kłamstwem. Tam to było karane śmiercią. Tak miało być zapisane i koniec. Inne czasy.
[48:47] - Ale też różne rzeczy były zapisane. Tak jak wiemy o kapłanach w Egipcie, że wiedzieli o tym, jaka jest prawda, a zapisywali kłamstwa, jeśli dotyczyły różnych astronomicznych rzeczy czy innych spraw. Na przykład, że faraon jest bogiem. Oni wiedzieli o tym, że nie jest, ale zapisywali to, bo dzięki temu mieli władzę. Ja bym trochę polemizował z tym.
[49:15] - To były późniejsze czasy znacznie niż te dotyczące tych historii.
[49:22] - Niby tak. Dobrze, ale przejdźmy może jeszcze o innych opisach z Biblii, bo na przykład taki najbardziej znany opis kosmitów w Biblii. Chciałbym troszeczkę jednak na Biblii się skoncentrować, bo dzisiaj jest Wigilia, święto chrześcijańskie, żeby podejść troszeczkę z innej strony. Bo gdzie, jak nie w Teorii Chaosu, możecie słyszeć tego typu rzeczy dotyczące Biblii? Zawsze wszędzie analizuje się zupełnie inne rzeczy od innej strony. Natomiast tutaj każdy zna fragment o Ezechielu, który był na latającym rydwanie czy płonącym rydwanie. Nie pamiętam dokładnie, jak to było, ale wiem, że wszyscy ufolodzy się na to powołują, że być może został wzięty na pokład statku i ktoś opisywał, jak to wszystko wyglądało. Czy są jeszcze jakieś inne fragmenty, które polecałbyś słuchaczom do przejrzenia, które świadczą o tym, że coś nie tak jest z Biblią, że faktycznie to są jakieś ślady zapisane kontaktów cywilizacji ludzkiej z cywilizacjami pozaziemskimi?
[50:34] - Okej, to jest właśnie takie wielkie zamieszanie, którego prostowanie naprawdę jest bardzo trudne. Heiser poświęcił temu jeden wykład. Też go przetłumaczymy. Na temat wizji Ezechiela. To, co się mówi na temat tego, że widział statek kosmiczny, to jest oczywiście wizja jakiegoś inżyniera, który stworzył własną wizję statku. Dosyć, mówiąc szczerze, dziwnego, raczej mało efektywnego, co zresztą sam przyznał. Konstrukcja według mnie jest idiotyczna, ale to jest tylko moje zdanie. Stworzył to na podstawie opisu. To, co tam było napisane w języku literackim, bo jest to literatura środkowej epoki judaizmu. Trzeba znać tą terminologię i ten język.
Nie był to opis, według Heisera, jakiegokolwiek statku kosmicznego. Jest to totalne, całkowite nieporozumienie i to dosyć śmieszne. Heiser przetłumaczył rzeczywiście, prawidłowo zinterpretował dokładnie tak, jak jest napisane, co może to przedstawiać i okazało się, że to nie jest żaden statek kosmiczny, tylko rodzaj tronu. Po prostu rodzaj mebla, na którym siedziała jedna z istot tak zwanych lśniących, z wężowych istot. Nie ma to nic wspólnego ze statkiem kosmicznym. Kompletnie.
[52:11] - Ale kosmitami jednak jest, prawda?
[52:14] - Tak, pośrednio. Tylko że nie jest to opis i do tego opisu swojego tłumaczenia nie ma żadnych wątpliwości. Potem jeszcze na forum interpretacje tego, co zobaczył. Jest to bardzo prosta konstrukcja, nie wymaga żadnych cudów specjalnych. Problem jest tylko z tym, kto na tym siedział.
[52:34] - Mamy telefon od Bajtitera, który jest biblistą. Zna się na Biblii. Witaj, Bajtiterze.
[52:45] - Witam cię, Klaudzie, witam gościa i słuchaczy. Jestem chrześcijaninem, w związku z czym o Biblii mam pojęcie i mam takie pytanie do gościa jedno, bo tutaj mowa jest przede wszystkim o Starym Testamencie, a jest też w Nowym Testamencie taki fajny kawałek w Ewangelii świętego Jana 10, 16, gdzie Jezus mówi: „Mam też inne owce, które nie są z tej owczarni i te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego. I nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz”. Czy można by interpretować według ciebie, że te inne owce to są mieszkańcy innych światów w kosmosie gdzieś?
[53:24] - Każdy może to interpretować, jak zechce, prawda? To tylko tyle, co mogę na ten temat powiedzieć. My w tej chwili skupiamy się na Starym Testamencie. Kwestie Nowego Testamentu na razie pozostawiamy całkowicie otwarte. Jeszcze do tego nie doszliśmy. Można to interpretować tak, jak każdy chce i nie widzę w tym nic złego, ale też nie widzę, że ma to inne kwestie. Trzeba najpierw udowodnić, jak to zostało przetłumaczone i jak to zostało powiedziane naprawdę, w jakim kontekście. Bo kontekst jest bardzo ważny. Ale trzeba też, co tu dużo mówić, otwartość umysłu jest w tym pewna zawarta. Ale czy interpretując to w ten sposób, też jest to prawdą, ale też mogło to dotyczyć na przykład innych kultur, prawda?
[54:18] - Tak mi się właśnie wydaje, że tutaj Jezus w tym znaczeniu był Palikotem, bo nie wiem, czy słyszeliście, tak troszeczkę tutaj wtrącę, że ostatnio Palikot był za rządem światowym. Zawsze był globalistą, natomiast ostatnio już w wywiadach publicznie twierdzi, że trzeba rząd Polski zlikwidować, w ogóle wszystko, co polskie, zlikwidować i wszystko przenieść do Brukseli. Że ma być na razie jedno państwo europejskie, ale on chciałby właśnie mieć rząd światowy. Tu tak troszeczkę Chrystus tak mówi, że będzie jeden rząd światowy. Ein Reich, ein Volk, ein Euro. Coś takiego. Po niemiecku.
[54:58] - Tak, ale to mówi o świecie przyszłym, czyli po końcu świata. Ja nawet mam otwarte to w zakładce, jak Palikot to mówi, chociaż jeszcze nie oglądałem. Wrzucę link tutaj na czacie, bo akurat mam pod ręką, to wrzucę. I w związku z tym to o Nowym Testamencie będzie po Starym, czyli pod koniec audycji, tak?
[55:16] - Nie, o Nowym Testamencie będzie, kiedy do tego dojdziemy, przekopując się przez gigantyczną ilość materiałów i jego koszmarny sześciogodzinny wykład.
[55:28] - Bytitere, w tej audycji jest tylko naszkicowanie. Później będą linki podane do rzeczy, które Krzysztof robi, tłumaczy i zmienia, bo to jest w oryginale w tej chwili i też chyba nie do końca jest to wszystko upublicznione. Więc wtedy będzie można dyskutować na tamtych stronach, na YouTube czy na stronach Krzysztofa, bo tutaj to jest tylko taka luźniejsza rozmowa, żeby naszkicować ludziom.
[55:59] - Jest genialny wykład doktora Heisera, pięciogodzinny przynajmniej, dotyczący tego filmu, który był. „Kod Da Vinci”.
[56:11] - „Kod Da Vinci” chyba, tak.
[56:15] - Nie, film był.
[56:17] - Ale mówisz o fabularnym filmie hollywoodzkim? To był „Kod Da Vinci” chyba.
[56:26] - Tak, wtedy. To był „Kod Da Vinci”, tak?
[56:28] - Tak.
[56:29] - A druga część była „Anioły i demony”. Dobra, czyli dotyczący „Kodu Da Vinci”, tego, czy jest to prawdziwe, czy nie.
[56:33] - Dana Browna, na podstawie.
[56:35] - Tak. Właśnie. I Heiser tam bardzo szczegółowo wchodzi, jeśli chodzi o Jezusa, w te sprawy, czy był, czy nie był, czy miał potomków, całą resztę. Wszystko jest po angielsku. Oczywiście w jego stylu jest to przebrność, przez to będzie problem. Jest to wszystko dostępne na Vimeo. Cała gigantyczna konferencja była przede wszystkim temu poświęcona, tuż po filmie, prowadzona przez Heisera. I tam naprawdę wchodzi w niesamowite szczegóły. Warto obejrzeć. Ale mówię, tylko i wyłącznie po angielsku.
Nie wiem, kiedy znajdziemy na to czas. Kiedy Heiser zaczyna wchodzić w szczegóły, to naprawdę lepiej usiąść, bo można się po prostu załamać. Także polecam. Mówię, po angielsku na razie. Postaramy się to przetłumaczyć, tylko nie wiem kiedy, bo tu mamy inne rzeczy jeszcze.
[57:26] - Nie mam problemu z językiem angielskim, więc dobra, czuję się odezwany przez Heisera. Dzięki.
[57:32] - Doktor Heiser. Na kanale Vimeo trzeba posłuchać, bo to jest na Vimeo. Nie na YouTube, tylko na Vimeo.
[57:39] - Dzięki. Dzięki za telefon, Bytiterze. Dobrze, jak już tu wytłumaczyliśmy sobie, że na Starym Testamencie operujemy, to mam tu takie pytanie. Bo wydaje mi się, że to było nawet chyba trochę wcześniej, chociaż nie sprawdziłem tego do końca, ale to w tych czasach, kiedy jeszcze na pewno Biblia nie była spisana. Czasy jeszcze, kiedy Żydzi byli w Egipcie albo już nie byli. Kurczę, przepraszam, nie znam się aż tak. Ale faraon Echnaton, który był generalnie prekursorem dla chrześcijaństwa. Tak jest uważany. Nie wiem, czy chrześcijaństwa, może bardziej dla monoteistycznych religii, że proponował jednego Boga, że tych wszystkich bogów, których Egipcjanie mieli, sprowadzić do jednego Boga. Niektórzy twierdzą, że to był kosmita, ale jakoś mało przekonujące są te dowody.
[58:45] - Tu raczej chodziło tylko i wyłącznie, sądzę, o politykę, nic więcej. Utrzymania państwa w jednym kawałku, bo różni bogowie, różne wpływy. Tu raczej bardziej o to chodziło. Nie o to, że chciał jakiegoś jednego Boga. Żydzi mieli kompletnie inną koncepcję, zupełnie inną, która nie miała nic wspólnego z ideą jednego Boga. Oni też z przyczyn, jak to się mówi, politycznych zrobili swoje, bo troszkę to było u nich inaczej. W całej Biblii, można powiedzieć w Starym Testamencie, jest tak zwana Boska Rada. Teraz nie będę tutaj wchodził w szczegóły. Praktycznie oczywiście wszyscy myślą, że Izraelici mieli, można powiedzieć, jednego Boga, Jahwe i tak dalej. Nieprawda.
Kompletna bzdura. Mieli wielu bogów, między innymi jedno z imion boga Izraela miało nazwę El. Wiceregentem Ela był oczywiście jeden z władców bogów, tak zwany Baal. Oczywiście też był jeszcze Jahwe. To byli bogowie, którzy uczestniczyli w tej, powiedzmy, radzie bogów na górze Syjon bodajże. Eden też był oczywiście górą. Nie będę się też tutaj wdawał w szczegóły tłumaczenia, bo będzie to po prostu na filmie. Tym, co się stało w tej izraelskiej religii, w izraelskiej wersji rady, że możemy mieć Jahwe i innego boga oddzielnego od Jahwe i rządzącego kosmosem. Więc tym, co Izraelici zrobili, to było całkiem cwane, bo oni wprowadzili tak zwaną esencję. Pewną bardzo ciekawą filozofię, która kompletnie nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.
Była to tylko i wyłącznie żydowska myśl, żeby połączyć to wszystko w jedno i operowali czymś takim, że Jahwe nie ma nikogo konkurującego z innymi bogami, ponieważ mamy Jahwe, jego esencję manifestującą się inaczej. ... imion, którymi wtedy posługiwano. Na przykład Aszaret była żoną Jahwe. Mówiono o tym, że ten ma esencję Jahwe i tak dalej. To są podstawy żydowskiej myśli, podstawy trynitaryzmu i tak dalej. To jest oczywiście już żydowskie. Na przykład Moloch, Adonai, anioł Pana. Są oczywiście cytaty. Ten anioł jest inny niż wszystkie, ponieważ moje imię jest z nim, moja esencja jest z nim i tak dalej.
Ale jest pewne i całkowicie udokumentowane, że był jeszcze El. Był oczywiście potem jeszcze inny Nachash, inny lśniący. Ten oczywiście, który został strącony, czyli słynny, ten, który stał się Szatanem czy Lucyferem, który też był w tej radzie, był boską istotą. Inaczej Nachash w tłumaczeniu. Mniej więcej tak to wyglądało. Koncepcja raczej nie mająca nic wspólnego z tym, co wymyślił. Podobne elementy były zastosowane w Egipcie, raczej do celów politycznych czy utrzymania większej kontroli nad całym systemem. Tak to można określić według mnie i według Heisera.
[01:03:18] - Tak.
[01:03:20] - Święty Piotr był prekursorem dla chrześcijaństwa.
[01:03:24] - Ja mówię, to tylko tak wziąłem sobie mniej więcej z tego, co gdzieś tam przeczytałem czy usłyszałem na tych sprawach naprawdę religijnych.
[01:03:36] - Po prostu to daje takie pojęcie, jak to jest cholernie skomplikowane. To nie jest takie proste.
[01:03:41] - Faktycznie, ale był jednak wyjątkiem ten Echnaton, bo chyba był w historii udokumentowanym jedynym takim faraonem, który propagował, nieważne, jakie były jego motywacje, monoteizm w stosunku do tego, co proponowali inni faraonowie. Więc to jednak było dosyć dziwne, przełomowe można by było powiedzieć. Dobrze.
[01:04:07] - Ale podobny był numer w Rzymie, kiedy bodajże Konstantyn też wprowadził monoteizm tylko z jednej przyczyny. Utrzymania tego wszystkiego w politycznej całości. Więc to jest identyczny motyw. Tu tylko i wyłącznie o to chodziło. Nie o ideę religijną. Kiedy przejdziemy do kosmitów, opowiem pokrótce historię, jak to wyglądało z punktu widzenia tłumaczeń Heisera.
[01:04:29] - Tak. Tutaj mam takie pytanie jeszcze, tak trochę może ciebie zdenerwuję, że znowu do Sitchina wrócić i do Anunaki, bo on to zaproponował.
[01:04:41] - Właśnie nie denerwuje.
[01:04:43] - To wspaniale. Niektórzy ludzie się denerwują na tego typu rzeczy, ale słyszę, że nie pierwszy raz chyba ci ktoś zadał to pytanie. Jak to jest, jeśli jeszcze raz można by było to odnieść do Biblii. Czy w ogóle Anunaki mają swój ślad w Biblii? Bo Anunaki to jednak byli bogowie opisywani przez Sumer. To nie wymyślił Sitchin, tylko po prostu przeinaczył, jeśli dobrze pamiętam. On przeinaczył to. I czy w Biblii w ogóle coś jest na ten temat i czy można ich interpretować z wężowymi tymi istotami?
[01:05:20] - Owszem jest i nie można. Chociaż jest jedna wzmianka, która sugeruje, że tak mogłoby być, ale tak nie jest. Tak to w skrócie wygląda. Dobrze, teraz mogę przejść do sedna, jeśli chodzi o samych Anunaki, bo dokładnie jest tutaj o nim mowa. Też się oczywiście na tym skupię, będzie to szczegółowo w wykładzie. Jest wpis dotyczący Anunaki, jak to się tłumaczy. Bo opisów tych istot, ich określeń troszkę jest w Biblii, więc skupimy się. Mówiąc konkretnie Anunaki, mamy na myśli tylko i wyłącznie słowo Anunaki. I nie łączmy tego z niczym innym. Dobra?
I prawidłowe tłumaczenie, w przeciwieństwie do tego, co powiedział Sitchin, słowo Anunaki wcale nie oznacza „ci, którzy przybyli z nieba”. Znaczenie jest podobne, ale on chciał, żeby oczywiście znalazło się tam „przybyli”, ponieważ widzi on Anunaki jako kosmicznych bogów z innej planety, Nibiru. Też całkowitej fikcji wyssanej z palca. To słowo oznacza tak naprawdę bogowie z wysoka lub książęce potomstwo lub nasienie. Dokładnie. I to jest w sumeryjskich słownikach tak, można powiedzieć, zostało to wydane. Heiser o tym będzie mówił. Jest oczywiście ten wpis. To słowo prawidłowo powinno być tłumaczone „książęce potomstwo, nasienie”. Odnosi się ono do osób, powiedzmy, szlachetne nasienie, potomstwo.
Ktoś, kto jest królem, władcą. Może też oznaczać grupę bogów. Może znaczyć jedno i drugie, ale nie można tego tłumaczyć jako „ci, którzy przybyli z nieba” w sensie statkami kosmicznymi. Nie ma z tym żadnego powiązania. W nawiązaniu do Biblii Mówi o tym Heiser w wykładzie o Nephilim. Synowie bogów są również nazywani synami Najwyższego, czyli tym określeniem. Biblijni synowie bogów byli nadzorcami narodów i nazywano ich książętami. To są właśnie Anunnaki. W swoim wyższym stanie Anunnaki działali jako sędziowie. Orzekali los, jak zapisano w „Atra-Hasis”, dyktowali przeznaczenie.
Anunnaki są boskimi sędziami. Podobnie napisane jest w Psalmie 82, gdzie synowie bogów byli krytykowani za bycie niesprawiedliwymi sędziami. Ta sama rola. Istnieje tutaj powiązanie. Oczywiście dalej jeszcze w babilońskim starożytnym tekście „Atra-Hasis” wszyscy bogowie boskiej rady są opisywani jako synowie Anu. Synowie Anu, czyli Anunnaki. Anu był wysokim bogiem. Istnieją tutaj zatem synowie wysokiego boga, synowie Najwyższego. Widać tutaj związek pomiędzy biblijnymi synami boga i Anunnaki. Na marginesie, skoro Anunnaki są synami Anu, wysokiego boga, są całkowicie boscy w religii mezopotamii i nie są żadnymi hybrydami ani gigantami.
Nie wiadomo dlaczego Sitchin to przetłumaczył. To jest wielka plątanina. On chciał takiego cytatu, a nie nic innego. To są po prostu sędziowie, najprawdopodobniej ludzcy i nie ma to kompletnie nic wspólnego z kosmitami. To jest dokładne tłumaczenie słowa Anunnaki. Szefowie pozostałych, nadzorcy, ale ziemscy. Synowie kogoś wyższego rangą, będącego w boskiej radzie. Tak to można określić.
[01:09:34] - Nieźle to było zamieszane i zakłamane ze strony Sitchina. Bo to on chyba jako pierwszy o tym zaczął opowiadać. Nie wiem, czy ktoś jeszcze o tym mówił wcześniej.
[01:09:46] - Mówiono o tym wcześniej, tylko to kręgi zamknięte, uczelniane i tak dalej. On to spopularyzował. Z tego się wzięła cała mitologia, ale tak naprawdę Sitchin okradł wszystkich z tego, co jest najważniejsze, co dotyczyło Anunnaki. Okradł ludzi z kompletnego obrazu tego, jak całość się odbyła, jacy byli ci bogowie, jaki mieli kształt, jaki mieli wygląd. Oczywiście Sitchin sobie zdawał z tego sprawę, co zrobił. Jak najbardziej był tego świadomy.
[01:10:25] - Szczególnie, że nie chciał podjąć rękawicy z Heiserem, prawda?
[01:10:28] - Dokładnie. On miał na to osiem lat.
[01:10:30] - Tak, osiem lat miał i absolutnie w ogóle traktował tak, jak się traktuje kogoś, kogo się boisz. Zawsze to jest w teorii gier, że jeżeli boisz się kogoś, to lepiej w ogóle nawet nie wspominać o nim. Tak, jakby nie istniał. Nie atakować z drugiej strony, tylko właśnie ignorować. To jest najlepsza broń. Zresztą w science fiction też pamiętam, Arthur C. Clarke o tym ładnie pisał.
[01:10:58] - „Aż do śmierci”.
[01:10:59] - Ignorancja jest najlepszą bronią wobec osób, które mogą pokazać prawdę. Dobrze, to teraz przechodzimy do Nephilim i Biblii, bo Nephilim to chyba oznacza olbrzym, jeśli dobrze pamiętam z wcześniejszych rozmów.
[01:11:20] - Tak. I to też jest całkowita fikcja. Nephilim nigdy nie znaczyło olbrzym. To jest znacznie bardziej skomplikowane, niż jestem w stanie to powiedzieć pokrótce. Jest to przetłumaczone w pierwszym wykładzie. O czym nie mówi nam Sitchin? Kim są właśnie Nephilim? To ma więcej wspólnego z obserwatorami, z czuwającymi niż z samymi olbrzymami. To jest kompletnie inna historia. Jeżeli tutaj znajdę ten odpowiedni fragment, to się do niego odwołam.
W tej chwili nie mogę go znaleźć. Może przejdziemy do następnego pytania, najwyżej do tego wrócimy, dobrze?
[01:12:18] - Dobrze. To ja tylko jeszcze może do tego pytania zadam ci takie konkretniejsze już, z taką paralelą do dzisiejszych czasów. Są takie informacje w internecie, można znaleźć gdzieś w różnych czasopismach, że znajduje się od czasu do czasu takie szkielety wielkoludów. Czy według ciebie w ogóle jakikolwiek taki znaleziony szkielet ma podstawy realne? Czy miało coś takiego miejsce, czy to wszystko jest fotomontaż tych zdjęć, które możemy od czasu do czasu zobaczyć?
[01:12:57] - Powiem w ten sposób. Ktoś nawet u nas na forum dał taką fajną zbieraninę, że są to fotomontaże niektóre. I faktycznie wychodzi na to, że są to fotomontaże. To dosyć popularne zdjęcia. Ale nie wszystkie. Jak najbardziej są te szkielety znajdowane. Są rzeczywiście kości dużych istot, gigantów, które jak najbardziej istniały. Jest to bardzo zagmatwane. Jakbym wam przeczytał tutaj to, kim oni byli, w jaki sposób powstali, to jest dosyć trudne. Do szybkiego powiedzenia.
Jak najbardziej są to prawdziwe. Dalej mam problem.
[01:13:50] - Tak. Nefilim, o których mowa.
[01:13:53] - Dotyczy troszkę innych spraw. Musiałbym do tego podejrzeć troszkę osobny wykład dotyczący pierwszej części Heisera, bo teraz jestem przygotowany tylko i wyłącznie na Stary Testament, na Biblię. O Nefilim nie mogę tego znaleźć, ale mam inne fragmenty. Dobra. Jeśli chodzi o gigantów, to nie jest to tylko sprawa Biblii, ponieważ te same historie też są opisane w Afryce. Niesamowita jest taka fajna strona pokazująca gigantów w Afryce czy w innych kulturach. Jest to dosyć powszechne, można powiedzieć, na całym świecie. To nie dotyczy tylko i wyłącznie Biblii, więc takie istoty jak giganci jak najbardziej funkcjonują w dowolnej kulturze. Tak to można w skrócie powiedzieć. I te szkielety są rzeczywiście, bo widać na zdjęciach tych przechwyconych.
Te, które są przechwycone oczywiście przez Instytut Smithsoniana, prawda?
[01:15:00] - W Stanach Zjednoczonych. Wojsko amerykańskie wszystko wywozi.
[01:15:04] - Ten Instytut Smithsoniana zajmuje się fałszowaniem tych znalezisk. Można powiedzieć zatajaniem, ale są to znaleziska rzeczywiście.
[01:15:14] - Okropna funkcja. To jest po prostu to, co faszyści robili czy talibowie robią. Fałszowanie historii Ziemi dla jakichś zysków to jest coś okropnego. To jest gorzej niż bogoojczyźniane piosenki. To jest coś najgorszego.
[01:15:33] - Żeby jeszcze wyjaśnić, kim byli giganci, jak jest to piekielnie skomplikowane.
[01:15:43] - Domyślam się.
[01:15:47] - Trzeba obejrzeć do tego wykład. Zajęło nam naprawdę sporo czasu przetłumaczenie tego. To spróbuję jeszcze bardziej zamieszać. Giganci byli zrodzeni ze związku ciała i ducha. Oczywiście będą zwani złymi duchami, ponieważ ich miejsce bytu będzie na ziemi i wewnątrz ziemi. Tak jest napisane. Inaczej. Dobra. Mamy obserwatorów, wężowe istoty. Pójdźmy wcześniej.
Przepraszam, tak się motam. Mówimy o tym oczywiście, że obserwatorzy obserwowali, znaczy przyglądali się córkom ludzkim i tak dalej. Z tego związku powstali właśnie giganci, prawda? A sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ oni za ten swój wyczyn zostali strąceni do Tartaru, do otchłani, do piekła. I okazuje się, że nie wszyscy. Tak to mniej więcej wygląda, że mamy obserwatorów uwięzionych w otchłani. Mamy duchy obserwatorów, które są wciąż wolne, by chodzić po ziemi. Tak jest napisane w Biblii. I te duchy mogą zmieniać formę. Mamy gigantów spłodzonych przez duchy obserwatorów, najwyraźniej odnoszące się do oryginalnych sprawców genesis, którzy zostali uwięzieni.
I mamy tych samych gigantów zwanych obserwatorami lub złymi duchami. I wtedy mamy ich na ziemi oraz w ziemi. To jest po prostu już dowcip, jak tutaj jest to zamieszane, bo wychodzi na to, że część z tych istot została ukarana, strącona i jednocześnie nadal się poruszała i została tam niby zamknięta na wieczność, a jednocześnie nadal tu byli. Więc jest totalne pomieszanie. W mitologii hebrajskiej mówi się, że kiedy został zabity jeden z gigantów, jego duch był w połowie obserwatorem, a w połowie forma giganta ludzka umierała. Duch stawał się w tym momencie demonem i mógł opętywać innych ludzi. Jest to bardzo skomplikowane. Proponuję obejrzeć wykład. Nie jest to wcale takie proste do wytłumaczenia, bo wychodzi na to, że było kilka grup obserwatorów, kilka grup tych istot. Część została uwięziona, a część nadal mogła chodzić po ziemi.
I do tego jeszcze zabicie takiego giganta stwarzało jeszcze więcej problemów niż pozwolenie mu, żeby żył. To nie jest wcale takie proste do określenia, kim oni byli tak naprawdę. Wiadomo, że ma to coś wspólnego z szaddim, z demonami w historii Izraela.
[01:19:03] - To jest właśnie ciekawe, bo też chyba w Starym Testamencie była historia Goliata i Dawida. I ten Goliat mógł być takim olbrzymem niby. Chociaż nie wiem.
[01:19:12] - Tak.
[01:19:16] - Halo? Niestety. Jesteśmy. Halo, słyszysz Krzysztofie? Słyszymy się? Niestety nie. Zerwało połączenie. Zaraz spróbujemy się usłyszeć. Halo, Krzysztofie, jesteśmy. Nie, jeszcze nas nie ma.
Nie słychać. Dobrze. Ja się łączę w tej chwili. Oczywiście mogło być tak, że był zwykłym człowiekiem, który był potężny, taki dwumetrowiec czy coś. Ale może ten Goliat był faktycznie takim gigantem. Podejrzewam, że ci giganci, którzy się znajdują. Jeszcze się zapytam właśnie o wzrost, bo to jest ciekawe. Też mnie ciekawi, jaki wzrost ci giganci mieli. I czy w ogóle? Mamy połączenie z Krzysztofem.
Halo, Krzysztofie, jesteś? Coś urwało.
[01:20:10] - Tak, jestem.
[01:20:10] - Niestety coś urwało. Ktoś, nie powiem tu brzydko kto urwał.
[01:20:16] - Ja się nie rozłączyłem.
[01:20:17] - Ja też nie, ale się rozłączyliśmy. Nie mówię o tobie oczywiście. Wiesz, o co chodzi. Przecież wiadomo, co to Skype co to za komunikator. Dobrze, jak już troszeczkę wątek straciliśmy, to tak na wstępie, na rozluźnienie. Jaki oni mieli wzrost? Ci giganci, których się znajduje. Są zdjęcia takie, że mają na przykład 15 metrów. To pewnie fałszywki są. A są zdjęcia, że mają trzy, trzy i pół, cztery metry.
Takie normalniejsze.
[01:20:51] - Ja bym optował za tą drugą wersją, kilkumetrową. Trzy, cztery metry. Oczywiście były też ciekawe znaleziska. Nie wiem, czy słyszeliście o takim znalezisku z Syberii. Ten film zniknął bardzo szybko. Gdzie tam był gigant zamrożony w lodzie, w pełnym rynsztunku, uzbrojony. Miał dosyć ogromne rozmiary. Tylko pozostaje kwestia. Trudno określić, ponieważ są to czasy bardzo zagmatwane, jaką mieli wielkość, ale nie sądzę, że to była wielkość nastu metrów. Tak można powiedzieć.
Nie wynika to z zapisów.
[01:21:34] - To jest niesamowite. Jeżeli tylko wystarczy takiego jednego człowieka znaleźć i całość historii ziemi się sypie, którą my znamy dzisiaj, w szkołach jest uczona. To się wszystko po prostu sypie jak domek z kart i musimy od nowa wszystko pisać.
[01:21:49] - Tak.
[01:21:50] - To jest niesamowite i dlatego w tej chwili oni muszą to fałszować. Muszą, bo po prostu doktoraty pozabierają, wyjdą na idiotów ci wszyscy, którzy mają doktoraty i profesorskie tytuły. Ale to jest potworne, bo niektórzy muszą sobie zdawać z tego sprawę. I to jest potworne, co oni robią. To jest taki faszyzm, nazizm w czystej postaci, że nie dopuszcza się ludzi do wiedzy. Do zdobywania, żeby ludzkość do przodu jakoś szła. Ale myślę, że to jest na inną audycję. Wiem, że ktoś tutaj zarzucał na czacie, bo boją się trochę ludzie dzwonić. Nie wiem czemu. Jeszcze może przypomnę.
Kontestacja.com, 22 195 321. Dzwońcie w temacie Biblii, chrześcijaństwa, kosmitów, reptilian i tak dalej. Czego uważacie. Co jest dzisiejszym tematem, a może jakiś inny. Jak macie coś do zaproponowania. Nefilim. Kurczę, już mi się pomieszało. Że to jest liczba pojedyncza czy mnoga? Nefilim to słowo. Problem z przetłumaczeniem tego jest na język polski czy angielski.
[01:23:01] - Nefilim to jest liczba mnoga. Nefila to jest pojedyncza bodajże, o ile dobrze pamiętam z hebrajskiego.
[01:23:07] - Czyli generalnie cały czas występuje w liczbie mnogiej w Biblii?
[01:23:12] - Tak.
[01:23:13] - Z reguły.
[01:23:13] - Nie dotyczy to jednego giganta, ale całego klanu. Których nie było aż tak dużo, jak się okazuje, mówiąc szczerze, bo są różne liczby. Od 300 do 20. I są to całkowicie sprzeczne informacje. Nie mówię tylko o Biblii, zapisach biblijnych, ale też o innych księgach.
[01:23:37] - Dobrze, to może proponuję zamknąć ten temat. Odsyłam do wykładów Heisera i do waszych wykładów. To wszystko będzie podane. To teraz jeszcze kolejne pytanie o reptilian. Bo się ludzie domagają tych reptilian. Czy można interpretować reptilian w Biblii jako diabły, jako szatana, przywódcę reptiliańskiego jako szatana? Czy to w ogóle ma ręce i nogi tego typu interpretacja?
[01:24:06] - I tak, i nie. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy: i Jahwe, i El, i Baal, i wszystkie te bóstwa łącznie z cherubami, łącznie z serafinami, to była jedna i ta sama rodzina zwana lśniącymi wężowymi istotami. Wszyscy są oni gadoidalnym typem. Wszyscy. Także nie można mówić, że dotyczy to tylko jednego lśniącego konkretnie, bo takie powinno być określenie, który został nazwany szatanem, Lucyferem. Jest to oczywiście całkowicie błędne tłumaczenie. Prawidłowe tłumaczenie dotyczące serafinów i cherubinów, które są, można powiedzieć, dwoma gatunkami gadoidalnych istot. Cherubini są bodajże latającymi draco ze skrzydłami, a serafini są dwunożnymi drakonianami. Te dwa gatunki niejako zawsze występują obok siebie.
Nawet w mitologii naszej własnej, naszej kultury słowiańskiej występują w postaci tak zwanych żmijów. Były dwa gatunki żmijów. Żmijowie latający i żmijowie dwunożni, którzy między sobą zawsze walczyli o wpływy.
[01:25:50] - To jest bardzo ciekawe. I czy można interpretować te gatunki żmijów czy, jak jest mówione, diabłów z Biblii jako reptilian? Tych, o których rozmawialiśmy w dwóch poprzednich odcinkach.
[01:26:06] - Tak. Wszystkie zapisy mówią zdecydowanie o typie wężowym. Wężowy typ, gadoidalny typ zmiennokształtny. Do tego jest to też ujęte oczywiście w różnych typach, a prawidłowe tłumaczenie z tego słowa „lśniący” to jest „Helel ben Szachar”, co znaczy od lśniący. I stąd się wzięło słowo. Powinno się tłumaczyć nie „niosący światło” Lucifera, tylko z Helel od lśniącego, co nie ma nic wspólnego z całą tą egzegezą, bo samo tłumaczenie słowa „nahas” oznacza też wężowaty, zwodzący i tak dalej. Konkretnie lśniące wężowe istoty. Tak to się tłumaczy. Wszyscy oni należeli do lśniących wężowych istot. Wszyscy.
[01:27:06] - Tak. Wyjaśniło się to. Z tym, że jeszcze mam jedno pytanie, ale zanim je zadam w tym temacie, to chciałbym tu wyjaśnić, bo już zarzuty jakieś były, że żmijów źle odmieniam. Nie, dobrze odmieniam, bo to chodzi właśnie o żmijów. Nie żmije, tylko żmijów.
[01:27:23] - Żmijów.
[01:27:24] - Którzy byli, jak mówiłeś, w słowiańskiej kulturze, tak?
[01:27:28] - Tak.
[01:27:29] - Właśnie to jest dziwne, że wszędzie na świecie ten wąż taki zły jest. A przecież to nie jest jakieś najgroźniejsze zwierzę z panteonu tych wszystkich zwierząt, które nam zagrażały kiedyś. Generalnie węże się boją. Węże się generalnie ludzi boją, one atakują tylko w ostateczności. Wąż generalnie ucieka od człowieka. To jest dla mnie bardzo dziwne.
[01:27:50] - Dokładnie. I to jest w każdej kulturze na świecie, nawet tam, gdzie węże nie są w ogóle żadnym albo w ogóle nie występują.
[01:27:56] - Nikt nie zadaje tych pytań. Wiem, że kiedyś Cejrowski pokazywał, że wąż mniejszy od człowieka jest. Nie mówię o tych wielkich wężach, ale generalnie wszędzie w Europie występowały małe węże i one się bały człowieka. One uciekały, tylko atakował w ostateczności, kiedy już czuł, że nie ma wyjścia.
[01:28:15] - Zauważ, że tylko niektórzy wprowadzają pojęcie jaszczury. Co jest dosyć śmieszne, ponieważ my nie szukamy jaszczurów, tylko węży. Wężowych istot, a nie jaszczurowatych istot, ponieważ jest typ gadoidalny, a nie typ jaszczurowaty, mówiąc po polsku. To tak nawiasem mówiąc odnośnie pewnych grup niosących światło, że się tak wyrażę.
[01:28:39] - Dobrze, to do tego pytanie mam ciekawe. Jeśli ludzie opisywali, to musieli widzieć te istoty. Musiały te istoty tu być fizycznie, tak jak w dzisiejszym świecie są. Czyli one de facto były kiedyś, tak? Ci reptilianie, tak ich nazwijmy, tych wszystkich grup. A może są gdzieś pod ziemią? Nie wiem, gdzieś się kryją przynajmniej.
[01:29:02] - Tak, tu jest prawidłowe tłumaczenie. Są to całości wężowe istoty żyjące w głębi ziemi. Tak to można powiedzieć. Doszło do takiego rozpadu. Inaczej. Na początku całej tej historii, która nie zaczyna się od przybycia statków kosmicznych, tylko zaczyna się od tak zwanej Rady Bogów. Ta Rada Bogów, rada wężowych, lśniących istot. Oni mieszkali między ludźmi, mieszkali w świątyniach, można powiedzieć w zamkach. Tyle zamków nie budowano. W świątyniach, w namiotach, na górze, na górach Syjon, Synaju i na górze Eden.
Tam te istoty urzędowały, tworzyły właśnie Radę Bogów. Jedna z tych istot, która można powiedzieć w takim żartobliwym tonie została stamtąd, jak to też śmiesznie Chajzer mówi, po prostu wykopana. Można powiedzieć, został wyrzucony z pracy na bruk, z góry na ziemię najzwyczajniej w świecie. Ten, który skończył jako Lucyfer. Po prostu za oszustwa został stamtąd wyrzucony. Wielki upadek z nieba. Wtedy zaczęła się tam oczywiście manipulacja na ludzkości. Także te istoty towarzyszyły, można powiedzieć, ludzkości od zawsze. Ale jeśli mówimy o Biblii, to zaczyna się to od czegoś, co opisuje właśnie tą Radę Bogów, że one już były na ziemi. Te gadoidalne istoty.
Inne kultury mówią dokładnie, ponieważ sięgają starszych czasów i ten przekaz był inny, tak jak na przykład przekazy Afryki mówią o przybyciu konkretnych statków, konkretnych istot i tak dalej. Znamy opowieści Credo Mutwy, znamy opowieści Indian, które mówią o przybyciu istot. Jak one się nazywały? Bhakti. Także to jest oczywiście w naszej kulturze. Ale jeśli chodzi o teksty hebrajskie, zaczynają się one od pewnego konkretnego momentu, kiedy dochodzi do manipulacji, można powiedzieć genetycznej, ale nie w sensie stworzenia, tylko w sensie zniewolenia całej ludzkości, odebrania nam naszych uzdolnień. Można powiedzieć mocy. Po prostu długiego życia odebrania. Nieśmiertelności, tak to można powiedzieć. I nie był to nasz Grzech, ale ich grzech.
Tak to można określić.
[01:32:08] - Ja też słyszałem, że nie tylko nieśmiertelności, ale były takie też w wojskowych kręgach Pentagonu, bardzo wysokich, czy służb specjalnych amerykańskich wątki, że naukowcy doszli do tego, że poprzez obudzenie, poprzez DNA, czy poprzez pewne treningi można uzyskać bardzo wielkie możliwości telepatyczne, na przykład rozpalać ogień za pomocą umysłu. Na przykład Dynamo Jack. Możecie sobie zobaczyć filmy Dynamo Jack po polsku mówione. Możecie zobaczyć sobie filmy, że gościu rozpalał ogień siłą woli. Oczywiście można powiedzieć, że oszustwo. Nie wiem, czy widziałeś Dynamo Jacka. Dynamo Jack, Krzysztof.
[01:33:00] - Nie, jeszcze nie.
[01:33:01] - Taki człowiek, który był gdzieś w Chinach czy w tamtych rejonach w Azji, potrafił prąd wytwarzać w organizmie. To znaczy jakby się z tobą przywitał. To są takie zabawki, które rażą prądem. On potrafił to robić na zawołanie. Potrafił też na przykład rozpalić ogień za pomocą siły woli, umysłu. Tego typu rzeczy robił. On teraz gdzieś zniknął. Nie ma go. Ale jak żył, to BBC robiło program o tym i ci dziennikarze do tej pory mówili, że mnie nie oszukiwaliśmy. To naprawdę on miał te zdolności.
To nie było żadne oszustwo. I że każdy człowiek może tego typu zdolności wykształcić u siebie. Z tym, że jest to blokowane u nas, bo świat by się zawalił, bo ludzie nie są przygotowani na to. Wyobraźcie sobie jakiegoś dresiarza, który ma takie zdolności. Nie jest to może możliwe, bo on nie ma takiego umysłu, bo trzeba mieć świadomość najpierw, żeby czegoś użyć. Natomiast jednak jest dużo złych ludzi, dużo ludzi, którzy by wykorzystywali to w złym celu, dla których się liczy tu i teraz. Że pieniądze się liczą. Tylko ci ludzie nie są gotowi, żeby przyjąć wyższą świadomość, bo oni najpierw muszą mieć tą świadomość, żeby przyjąć te większe możliwości, które daje nam umysł. Czyli to też coś takiego może być, że po prostu zostaliśmy pozbawieni tych takich.
[01:34:19] - Zdecydowanie. Duncan O'Finioan. Jego wywiady, które przetłumaczyliśmy, wystarczy obejrzeć. Po prostu przeszedł przez ścianę najzwyczajniej w świecie.
[01:34:25] - Tak, ten super żołnierz, który został wyszkolony właśnie przez tych naukowców, którzy o tym wiedzą, o tych umiejętnościach.
[01:34:30] - Oprawców, można powiedzieć niż naukowców bardziej.
[01:34:33] - Oprawców, tak. Kontynuacja doktora Mengele, prawda?
[01:34:36] - Tak, dokładnie. To jest tylko początek. Żołnierz pierwszej generacji, a w tej chwili są żołnierze siódmej generacji.
[01:34:43] - Tak. Ale to nie jest tak, bo oni wariują, prawda? Bo też nie są na to przygotowani, bo najpierw musi być człowiek świadomy.
[01:34:49] - Oni wcale nie są normalnymi ludźmi.
[01:34:50] - Tak, nie są normalnymi ludźmi. To jest wszystko. Wiemy, o co chodzi. Dobrze, to proponuję może ten temat tutaj zakończyć. I jeszcze tylko na koniec na temat Sitchina. Nie wiem, czy „Siczina”, czy „Sitchina”. Niektórzy mówią chyba Sitchin poprawnie. Czy właśnie Sitchin pracował dla rządu światowego poprzez Fundację Rockefellera, od której otrzymywał pieniądze? Bo to już jest znany fakt, że jeden Rockefeller ufologów wspomagał. Nie wszystkich, tylko odpowiednich.
Czy ludzi, którzy badali te stare cywilizacje. Czy uważasz, że mógł być po prostu jakimś kretem? To znaczy kimś, kto podkopywał, starał się rozpropagować NWO na wszystkie rejony.
[01:35:35] - Czy NWO akurat rozpropagować to jest troszkę nadinterpretacja, moim zdaniem. Akurat jeśli to dotyczy NWO, on był raczej takim pionkiem, który miał na celu zafałszować historię. I robił to bardzo skutecznie, ponieważ całe środowisko alternatywne przyjęło te bzdury, które on po prostu zmyślił najzwyczajniej w świecie, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Był tego świadom, ponieważ też podszedł kiedyś do Icke i powiedział mu, żeby się przestał zajmować tymi gadoidalnymi istotami, gacimi sprawami, bo sobie narobi kłopotów. A sam Sitchin miał biuro w Rockefeller Center, więc po sąsiedzku po prostu.
[01:36:16] - Ja tylko jeszcze tak tutaj dodam, bo też przecież mógł on być zainspirowany przez kogoś innego. Że ktoś po prostu mu podrzucił to wszystko, żeby on to zrobił. Bo często tak się też robi, że się zleca komuś innemu, żeby się zajął czymś tam, a przygotowuje mu się wszystkie materiały, które ma tam opublikować.
[01:36:33] - Już nie znam. Nie mam dostępu do tych informacji kompletnie. Także ciężko mi powiedzieć, jaka była tam historia tego, jak się zajął. Znamy efekty jego pracy. Wiemy doskonale, że to, co stworzył, zostało zmyślone. Zmyślił cały mit Nibiru, której nadal nie ma i nie będzie nigdy. I cały czas wszyscy szukają czegoś, czego nie ma i różnych innych dziwnych tutaj spraw, które on namieszał tylko po to, żeby ukryć obecność wężowych istot w historii ludzkości najzwyczajniej w świecie. Takie było jego zadanie.
[01:37:12] - Tak. To może to zostawmy. I tu chciałbym się zapytać tak już kończąc, bo będziemy się chyba zbliżali do końca, o Jezusie. Tak troszkę luźniej może. Kim był Jezus według ciebie? Człowiekiem, kosmitą, a może faktycznie Bogiem?
[01:37:34] - Szczerze mówiąc, to nie wiem. Nie mam pojęcia. Jeszcze do tego etapu nie dotarłem. Zbieram informacje i jeśli chodzi o mnie, o te informacje, które ja posiadam, wiele sprzecznych rzeczy mam. Jeśli chodzi o informacje historyczne, dokładne, takie precyzyjne, to wszystkie wskazują na to, że nic takiego nie miało miejsca, że jest to czysta fikcja. Bo nie ma praktycznie żadnych informacji, żadnych dokumentów, żadnych relacji i sprawozdań prawdziwych, bezpośrednich, które mówiły, żeby taka osoba istniała. Kronikarze rzymscy całkowicie go pomijali. To są fakty. Pomijam całą resztę dotyczącą tego, czy był kosmitą i tak dalej. Samo słowo Mesjasz pochodzi z hebrajskiego mashiah, to znaczy też „namaszczony”, ale hebrajskie mashash oznacza też „lśnić”, jako lśniący.
Więc mamy bardzo ciekawe połączenie tego wszystkiego. Co tutaj jeszcze można powiedzieć? Są też relacje mówiące, że był gdzieś w Indiach i tak dalej. Ciężko mi się do tego ustosunkować realnie. Wiadomo z historii, jeżeli ktoś się temu tematowi przyjrzy, na przykład zobaczy, jak wyglądały rzeźby czy posągi Apolla, czy płaskorzeźby. Przyjrzy się im współcześnie. Jeśli ktoś powiedziałby, że jest to Jezus, to każdy powiedziałby: „Tak, to jest Jezus”. Nie, to jest Apollo. Do tego stopnia. Są niewiarygodne powiązania z Mitrą i są to fakty.
Z całą resztą kultów opartych na astrologicznych powiązaniach. Święta, które obchodzimy, mają więcej wspólnego z astrologią niż z poszczególnymi kulturami, które następowały jedna po drugiej, z różnymi przesunięciami. Może kiedyś o tym zrobimy osobną audycję, jeżeli uda mi się to pozbierać jakoś sensownie do kupy, jeszcze przyglądając się też materiałom Heisera, żeby powiedzieć coś konkretnego na temat zapisów historycznych. Także temat jest dla mnie otwarty.
[01:40:13] - Tak. I wtedy chyba dużo trzeba by było o apokryfach pogadać, o zwojach z Qumran dotyczących Nowego Testamentu, bo tam dużo rzeczy jest.
[01:40:22] - Dokładnie. To jest dla mnie temat otwarty. A jeśli chodzi o całą ideologię, to mówię o tym oczywiście na swoich wykładach, patrząc, jak mógł być odbierany Jezus współcześnie w swojej ideologii. Jeśli ktoś widział kiedyś film o Bruno Gröningu, o tym, jak traktował ludzi, to mniej więcej mógł o tym tak... Jeśli Jezus kiedykolwiek mógł być na ziemi, to mógł być nim. Tak moim zdaniem, bo ten film widziałem w pełnym wydaniu. Niesamowita postać, niesamowita osoba, mówiąc prostym językiem. Też proponuję komuś temu obejrzeć. Jeżeli taki był Jezus, to ja to kupuję. Tak to mogę określić.
[01:41:12] - Nie wiem, czy się tego dowiemy. Chyba że będziemy mieli maszynę do podróżowania w czasie, ale wtedy to też może być do innych wymiarów, a nie w czasie, więc to też nie jest takie proste.
[01:41:21] - Niektórzy mówią, że był to implant, że był to jakiś rzut, jak to się mówi hologram wszczepiony. Też jest taka możliwość, ale nie mam na ten temat jakichkolwiek informacji i muszę po prostu do tego dojść. Nie będę się wypowiadał na tematy, na których jeszcze nie przerabiałem najzwyczajniej w świecie.
[01:41:40] - Tym bardziej ja też nie wiem, jak to mogło być. Wszystko jedno. Dla wierzących wiadomo, że był Bogiem. Dla nas mógł istnieć czy nie istnieć. To naprawdę ma mniejsze już zupełnie znaczenie. Dobrze, to może proponuję krótką przerwę zrobić i zaraz wracamy na podsumowanie, na jeszcze parę pytań i podsumowanie. Okej? Dobrze. Posłuchajcie, proszę, utworu i zaraz wracamy. Tak, jesteśmy po przerwie.
Z nami jest Krzysztof Rogala. Halo, Krzysztofie, jesteś?
[01:47:10] - Tak, jestem.
[01:47:11] - Bardzo dobrze. Rozmawialiśmy we wcześniejszej godzinie na temat Biblii, chrześcijaństwa, a także judaistycznej, bo o Starym Testamencie przede wszystkim mówiliśmy, czyli generalnie o judaizmie i chrześcijaństwie. Natomiast teraz będą luźniejsze pytania na sam koniec. Mam takie pytanie o rok 2012, bo już praktycznie niedużo czasu zostało do tego roku. Ostatnio też gościłem lightworkerów, ale to może później trochę o nich powiem. Co uważasz, co będzie w 2012? Czy reptilianie tu są? Czy coś się stanie? Czy Ziemia wyparuje? Już się śmieję, ale co będzie w 2012 według ciebie?
[01:48:06] - Nie mam pojęcia, ale nie boję się tego, cokolwiek będzie. To wiem na pewno i po prostu bez lęku patrzę w przyszłość. Bardziej się obawiam tego, co będzie, zanim nastąpi 2012. To jest moim zdaniem bardziej ważne, bo ten rok może być nieciekawy, jeśli chodzi o przyczynianie się do trzeciej wojny światowej i kryzysu ekonomicznego i tak dalej. Więc jeżeli dotrwamy do tego 2012, to będzie też bardzo ciekawe przeżycie. Są też oczywiście na naszym forum różne teorie rozpatrywane. Do czego ja się najbardziej zapatruję, osobne spotkanie musiałoby być na ten temat. Też czuję, bo są to tematy bardzo rozległe, dotyczące rozpadu linii czasowych i kompresji czasowej. To jest takie moje zdanie, ponieważ czas zapada się od pewnego punktu osobliwości. Janusz Zagórski mówił o tym na konferencji w Zurychu.
Bardzo ciekawe informacje dotyczące rozpadu na różne linie, różne wersje czasowe i to wszystko skłania się ku tej matematycznej teorii, że coś z czasem się stanie. Ale osobne spotkanie musiałoby być na temat 2012. I wtedy byśmy tutaj przedstawili, być może z kolegą jeszcze jednym, teorie naukowe, które mówią o pewnych rzeczach. Nie jakieś wybujałe rzeczy wyssane z palca, teorii jakichś tam-
[01:49:42] - Siódmej wystawy tych gości.
[01:49:43] - Tak. Innych rzeczy, ale podejść do sprawy naprawdę poważnie z naukowego punktu widzenia, z tych szerszych horyzontów. Ale coś, co można przynajmniej w jakiś sposób sprawdzić, czy coś jest potwierdzone odnośnie różnych dziwnych cząstek, reakcji Słońca, które potrafi wyłączyć swoje pole magnetyczne czy inne dziwne rzeczy. Więc na to musiałaby być osobna historia i wtedy bym bardziej przedstawił tutaj swoje teorie. I jeszcze przy pomocy jednego kolegi z naukowego punktu widzenia, bo ma to wiele wspólnego z polem magnetycznym. Są to fakty. Jeśli na przykład pole magnetyczne zaniknie w pewnym momencie, prawda? Tuż przy przebiegunowaniu, bo będzie taki moment, że pole zniknie zupełnie, dojdzie do takiego efektu jak rozszerzenie ludzkiej świadomości. Ponieważ nasza świadomość, umysł jest generalnie trzymany w zamknięciu poprzez to pole magnetyczne. Kiedy to pole zniknie, dojdzie do jego ekspansji, rozszerzenia, co rosyjscy naukowcy udowodnili eksperymentem fizycznym, najzwyczajniej w świecie zamykając ludzi w klatkach Faradaya i potem przekazując im informacje.
Bardzo ciekawy eksperyment, też o tym może powiemy. Więc jeżeli to będzie dotyczyło magnetyzmu i czasu, można z tego bardzo ciekawą teorię wyjaśnić, która nie zakłada tak absurdalnych, bzdurnych rzeczy jak zamienianie ludzi w zombie czy inne tego typu śmieszne rzeczy.
[01:51:12] - O to miałem cię zapytać. Wiem, że gdzieś chyba w „Nautilusie” Radia Zet słyszałem czy u Bernatowicza, czy u kogoś, w internecie też można poczytać, że wielu rosyjskich naukowców, którzy byli ateistami, nawet niekoniecznie się nawróciło, ale zaczęli mieć życie duchowe, więcej niż tylko materię. Oni byli kompletnymi ateistami wychowanymi w drygu komunistycznym, a później, jeżeli oni opuścili, przynajmniej po części, wiadomo, że trochę byli w tym polu, ale w kosmosie długo przebywali, to pole na nich dużo słabiej działało. Przynajmniej tak mi się wydaje z fizyki.
[01:51:56] - Tak, dokładnie. To jest ta izolacja i ta ekspansja.
[01:51:59] - Obudziło ich inne pokłady. Zresztą to samo działo się z amerykańskimi astronautami.
[01:52:04] - Tak, dokładnie.
[01:52:06] - Jeden chyba nawet został ostatni. Ten, który był na Księżycu. Charles Duke chyba został pastorem. Wcześniej był chyba niewierzącym, a potem został pastorem chrześcijańskim. Także takie różne ciekawostki. To jest bardzo ciekawa sprawa. Mówiłeś jeszcze Janusz Zagórski, ale to chyba chodziło o Nassima Harameina.
[01:52:31] - Nie, mówiłem o innym zupełnie wydarzeniu, o konferencji w Zurychu, kiedy pojawił się pewien człowiek uczestniczący w czarnych projektach. Janusz to ma gdzieś na swoim kanale, muszę znaleźć tę relację z Zurychu jego. Mówił, że skontaktowali się z nimi dwie grupy istot z różnych linii czasowych. Jedna zdegenerowana, druga rozwinięta i cofnęły się w czasie, żeby ostrzec ludzi przed tym rozpadem linii czasowych. Jeżeli jedna część ludzi pójdzie w technologię, bo to ma dużo wspólnego z DNA, też cały czas o to DNA się rozwija wszystko, albo pójdzie w stronę degeneracji, a druga, która pójdzie w stronę duchowości i technologii, nie odwrotnie, będzie się rozwijać. Bardzo ciekawa tutaj była relacja. Mówię to jako ciekawostkę, ale to potwierdzenie pewnych teorii dotyczących DNA i właśnie linii czasowych, bo Janusz akurat wtedy był, więc to opisuje bardzo ciekawie, więc ja mogę tylko przekazać te informacje jako ciekawostkę.
[01:53:43] - Tak, bardzo dużo relacji jest czy w audycjach, czy w programach Janusza Zagórskiego. Zresztą też tu już gościliśmy w Story House dwa razy Janusza Zagórskiego. Mogliście posłuchać, co wie o UFO, o różnych innych dziwnych zjawiskach. Dobrze, a teraz przejdę do tematu lightworkerów, bo oni chyba tak bardzo straszą ludzi, że będą fale zombie w 2012, że będą mózgi jeść. Żartuję, nie będą mózgów jeść, ale generalnie część ludzi się przemieni w zombie. Ja się zgadzam w pewnym stopniu tylko z nimi, że faktycznie może dojść do obudzenia świadomości. Jeżeli ludzie nie są przygotowani do obudzenia swojej świadomości, to wtedy mogą zwariować. Mogą naprawdę być takimi zombie. Nie w sensie, że będą mózgi jeść, ale że będą zasilali szpitale psychiatryczne czy po prostu będzie z nimi ciężko się skomunikować.
[01:54:40] - To jest tylko i wyłącznie ich teoria oparta na informacjach zaczerpniętych z czystego powietrza, o której możemy powiedzieć tylko tyle, że oni są jedynym źródłem tych informacji.
[01:54:57] - Raczej nie. Tak jak NASA mówi, że ostrzega przed falą dziwnych chorób, dziwnych zachowań ludzi, żeby się zabezpieczać, bo to czytałem na stronach oficjalnych NASA. W internecie można zobaczyć, więc trochę coś jest na rzeczy, tylko akurat może nie to, co oni mówią.
[01:55:15] - To ma raczej wspólnego z różnymi cząstkami dziwnymi, egzotycznymi, które do nas docierają, ale to nie ma nic z tym wspólnego. To, co oni mówią, według mnie można całkowicie odpuścić, między bajki włożyć. Bo jeśli chodzi o świadomość, jeśli dojdzie, już patrząc na pewne inne teorie, o których Michael Tsarion wspomina, dotyczących na przykład zakończenia żywota pewnych części naszej świadomości, jak na przykład teoria astrologiczna, że dojdzie do śmierci pewnego cyklu świadomości, na przykład śmierci ego czy tego operacyjnego ego najniższego poziomu, to może dojść do częściowej utraty pamięci, zagubienia, ale moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z tym. To jest jedyna rzecz, którą znalazłem, która dotyczyła śmierci czy wyłączenia pewnych funkcji świadomości, które raczej będą powodowały to, że ci ludzie nie będą mogli być źli w tym sensie. Nie będą mogli pracować na szkodę. Nie wiem, jak to określić. Więc jeśli już dojdzie do pewnych zakłóceń w świadomości Według tych informacji, które aktualnie posiadam, to wyłączenia i częściowej amnezji co najwyżej.
[01:56:45] - Okej, dobrze. Ten temat zamykam. W tej chwili, jeszcze przed końcem takie pytanie, które już trochę padło w sumie w dżinglu: jak zabić reptilianina? Znasz jakieś sposoby może?
[01:57:05] - Trudne pytanie. Zależy jakiego.
[01:57:08] - No tak, bo są dwie wersje. Jeden ze skrzydłami, drugi bez.
[01:57:12] - Nie, jest troszkę więcej wersji. Są wersje mówiące o oryginalnych istotach ze swojego macierzystego gwiazdozbioru, które są praktycznie nie do pokonania niczym. Które są, można powiedzieć, jak na nasze warunki niezniszczalne. Można powiedzieć też, że nie jesteśmy w stanie pokonać istot zwanych, jak mówi Credo Mutwa, wojownikami Chitauri, które przypominają właśnie obcych z filmu „V.R.I.D.” z „Stargate Atlantis” nazywanych V.R.I.D., czyli ludźmi-cieniami, którzy mają siłę kilku mężczyzn. Jeden, więc walka ich bezpośrednia wręcz jest w naszym wypadku niewykonalna, ponieważ nie jesteśmy w stanie ich pokonać. Hybrydy typowo ludzkie jak najbardziej są do pokonania. Jest też inna grupa, ta żyjąca najprawdopodobniej pod ziemią, tych wężowych istot, która jest na skraju wyginięcia czy ma problemy zdrowotne poważne. Także raczej też są dosyć łatwi do załatwienia, więc tych wersji jest dosyć sporo. Zależnie z którą mamy do czynienia, więc ciężko powiedzieć, jak można pokonać. Na dobrą sprawę sądzę, że te wężowe istoty oryginalne, które tutaj były, z którymi jesteśmy najbardziej kompatybilni, można w tradycyjny sposób pokonać walką wręcz czy zwykłą normalną bronią.
Jak każdą istotę, która ma krew, można ją zabić. Oczywiście, jeśli są silniejsi, to będzie większy problem. Tym bardziej że niektóre mogą być-
[01:59:10] - Ale jakieś piły użyć na przykład mechanicznej, spalinowej czy coś.
[01:59:15] - Nie potrzeba. Nawet rzadko używamy.
[01:59:15] - Rąk już dzisiaj się nie używa. Pistolety są, karabiny. Dużo jest możliwe. Lasery już, jakieś inne rzeczy.
[01:59:22] - Tak. Ciężko określić, tym bardziej że jeszcze tego dokładnie wroga nie poznaliśmy. Wiadomo, że z niektórymi niestety nie mamy szans. Jeśli te opisy są prawdziwe, to z niektórymi nie mamy żadnych szans. Nikt nie ma żadnych szans.
[01:59:38] - No tak, bo i technologicznie też stoją. Mają pancerze, jakieś pola siłowe i tak dalej, to wiadome. No dobrze, a teraz tak może o tobie chciałbym się zapytać, bo mówiłeś wcześniej też o książce, którą planujesz wydać. Czy jest już znany termin wydania? Planujesz może w 2012 rok, a może jeszcze w 2011?
[02:00:05] - To znaczy zależy, o jakiej książce mówimy.
[02:00:09] - To chyba twojej. Twojej czy jesteś współautorem tej książki. Już tak wydaje mi się, że wspominałeś.
[02:00:17] - Mówiłem tak: książkę „Największy sekret” David'a Icke skończyliśmy w sumie tłumaczenie, także większość rozdziałów, znaczy 80%. Jeszcze trzy rozdziały zostały do przekazania. Już przekazałem wydawcy.
[02:00:28] - Tak.
[02:00:28] - Więc to już idzie do korekty, więc nie wiem, jak szybko się z tym uporają. Do końca roku obiecaliśmy całą resztę, że dostanie trzy rozdziały, to już dostanie w sumie bez żadnych problemów, więc z początkiem roku rozpoczną się prace nad składaniem do kupy całej książki „Największy sekret”, żeby to już poszło na maszynę. To już sprawa z tym skończona. Nie wiem, ile to idzie. Wydruk trwał króciutko, więc skład więcej zajmie. A jeśli chodzi o moją książkę, którą już tyle tych materiałów się nazbierało, że rzeczywiście z tego powstanie książka solidna. Znaczy jakbym chciał ją pisać tak, jak bym chciał ją pisać, czyli tak dokładnie i precyzyjnie, jak widzę, jak to powinno być napisane. Teraz przyglądając się poziomowi, jaki powinienem osiągnąć, bo można coś takiego stworzyć, książkę napisać w miesiąc, która będzie bezwartościowa w sumie, ponieważ nie będzie żadnym dokumentem. A jeśli mam podejść do sprawy bardzo poważnie i zebrać dokumenty, te informacje, ponieważ ja nie jestem osobą, która kiedy coś mówi, to zmyśla, ponieważ to jest całkowicie niepoważne. Wszystkie rzeczy, które staram się przedstawić, mają swoje źródła, które jestem w stanie przedstawić.
To nie są rzeczy wyssane z palca czy wzięte z powietrza. Jeśli chcę podejść do tematu tak jak Heiser, to troszkę może zejść napisanie jej. Mam pewien szkielet, mam pewien plan, więc sądzę, że zdamy książkę „Największy sekret”. Wtedy zacznę na spokojnie opracowywać swoją wersję. Na wstępie miałem też plany. Wysłałem oczywiście zapytania, pewne ruchy już do magazynu „Nexus”, żeby tam napisać artykuł właśnie na temat prac Heisera, na które oczywiście mamy zgodę od Heisera na upublicznienie jego materiałów i tak dalej. Czekam tylko jeszcze na jedną rzecz od niego. To prędzej się ukaże oczywiście wstępnie coś takiego w „Nexucie”, a potem zaczynam pracę już taką naprawdę konkretną na temat tych śladów historycznych. Tylko mówię Poważne podejście do sprawy wymaga czasu. Nie wiem, ile mi to zajmie.
Chciałbym napisać ją w przyszłym roku.
[02:02:52] - Rozumiem. Ta książka „Największy sekret” to jest Davida Icke, prawda?
[02:02:56] - Tak. Tytuł mojej książki to byłby, wstępnie mówię oczywiście, „Kulisy okultyzmu elit”.
[02:03:06] - Bardzo ryzykowny temat. Ja się trochę boję takich tematów ruszać, bo to są bardzo groźne tematy, szczególnie na przykład pedofilia elit. To jest groźny temat, który jest prawdziwy w 100%, tylko wiesz, jakie oni mają wpływy, nawet w Polsce. Oni mogą na przykład wziąć cię tak jak Dariusza kwietnia wzięli niby polscy policjanci i przesłuchują cię o jakieś rzeczy w ogóle z kosmosu wzięte, jak w „Matrixie”. Jesteś wtedy w „Matrixie”, bo ty myślisz, że to jakieś zwykłe, że broń masz w domu czy coś, a oni zadają ci pytanie o jakiś Lebensborn. Przepraszam. Już wiem, że nie mówi się Lebens, tylko Lebensborn. To są niebezpieczne sprawy i tu naprawdę nie ma żartów. Do tej pory te satanistyczne elity funkcjonują i mają się bardzo dobrze, wbrew pozorom. Tak jak niektórzy uważają, że to są jakieś bujdy.
Proponuję się zająć na poważnie tematem. Zobaczycie, czy to są bujdy. Nawet o pedofilii wystarczy daleko nie szukać. Latkowski robił film i nie dokończył „Pedofile 2” filmu, bo niestety wiedział, że to się może skończyć śmiercią jego. W Polsce mówiono o polskich, on nawet nie tykał europejskich elit. Nic. Nawet nie dotknął tego tematu. Mało tego, nawet oni potrafią wrzucić ofiary tych sadystów do szpitali psychiatrycznych. To jeżeli oni ofiary potrafią tak zniszczyć, gdzie społeczeństwo jest za nimi, to zwykły badacz ewidentnie zostanie pedofilem albo jakimś człowiekiem, którego chcą zniszczyć. Zresztą na Litwie była też taka historia, ale o tym jak będzie program o pedofilii elit, to szerzej powiemy.
[02:04:51] - Wystarczy polecić ten film, który zrobiliśmy, przetłumaczyliśmy. 17 lat nikt go nie ruszył w Polsce. 17 lat od początku, kiedy został tutaj zablokowany. „Konspiracja milczenia”. Polecam. Właśnie o pedofilii w Białym Domu. Także wszystko na ten temat, jak to się odbywało. Film, którego nikt nie miał nigdy zobaczyć.
[02:05:12] - Większość ludzi nawet nie wie, że takie rzeczy są i że to jest obok nas. Tylko że żadne media tego nie wydrukują, bo wszystko jest pod kontrolą. Ludzie mówią, że to niemożliwe. Nie można wszystkiego kontrolować. Można jak najbardziej, bo pedofilia do tego służy. Pedofilia przede wszystkim służy do kontroli. Nie do tego, żeby tam męczyć. Oczywiście te satanistyczne rytuały też. Ja nie mówię, że nie, ale jeżeli wciąga się zwykłych ludzi, zwykłych polityków w to, to ty uczestniczysz w tym i oni mogą ci nakazać, co chcesz robić. Ale dobrze, proponuję zejść z tego tematu, bo to jest niebezpieczna sprawa.
Dobrze. Powiedziałeś właśnie o książkach. To jeszcze o Davidzie Icke się zapytam. Czy będzie w 2012 roku David Icke w Polsce? Bo chyba nigdy nie był.
[02:05:51] - Nie. Warunkiem zaproszenia go było ukazanie się książki, więc jeżeli skończymy tę książkę, dopiero wtedy z wydawcą zaczniemy robić ruchy, żeby miał co podpisywać, jak ktoś przyjedzie.
[02:06:04] - Rozumiem. Ale była jakaś wcześniej książka. „Poradnik dla robotów”.
[02:06:08] - Była.
[02:06:08] - Piracka.
[02:06:09] - Nie. „Ja jestem sobą, jestem wolny” to coś innego. Coś tam było też dla robotów, zgadza się, ale to było inne wydawnictwo. A „Największy sekret” jest takim przekrojem wszystkich teorii.
[02:06:23] - Bo to były stare książki.
[02:06:24] - To już jest konkret. Tamto były sprawy bardziej, powiedzmy, duchowe, a tu jest konkret historyczny. Tło tych elit. Naprawdę bardzo dobra książka. To jest w sumie podstawa, moim zdaniem, żeby tutaj przedstawić teorię Icke'a. Pióro ma niesamowite, bardzo fajnie to wszystko zebrał do kupy. My ten temat bardziej rozwijamy. Mogę powiedzieć tutaj z dumą, że poszliśmy dalej niż David Icke, bo zajęliśmy się właśnie tymi sprawami, których on nie sięga, próbując podejść do sprawy naprawdę bardzo poważnie. Jeśli chodzi o tłumaczenia czy opracowania Mike'a Heisera czy legendy innych kultur. Także pierwotnym założeniem moim było takim, aby zakładając tą stronę szukać informacji, które potwierdzą lub obalą jego tezę, bo to nie jest jakaś moja obsesja, tylko uważam ten temat za bardzo ważny i jeśli się do tego podchodzi poważnie, to moim zdaniem trzeba to przedstawić ludziom w najbardziej rozsądny, najbardziej udokumentowany sposób, jak to jest możliwe, a nie przedstawiać ludziom teorie z powietrza i mówić na przykład, że GADów nie ma.
Tego typu rzeczy to jest absurdalne moim zdaniem.
[02:07:43] - Tak. Myślę, że to może być duży sukces, bo ludzie się budzą. Kiedyś po prostu wszyscy się śmiali z tego wszystkiego, ale jak się ktoś zagłębia w temat, to widzi, że tak naprawdę większość z tego, nie mówię, że wszystko, bo różni ludzie występują, o różnych rzeczach rozmawiamy, ale większość z tych wszystkich rzeczy to są fakty i prawda. Nawet wiem, że już teraz zwykli ludzie, którzy w ogóle odrzucali, że nie można nic kontrolować, że wszystko jest chaosem, w tej chwili zauważają, że faktycznie coś w tym jest, że są jakieś pewne plany do zrobienia tego i w tym uczestniczą polscy politycy, jak na przykład Andrzej Olechowski czy Palikot. Teraz ostatnio przejął ich rolę, bo jest wiarygodną osobą dla ludzi w Polsce. Natomiast Olechowski jest kompletnie skompromitowany, więc on musi z tyłu gdzieś tam siedzieć. I oni mają na celu właśnie tylko i wyłącznie, są w tej chwili czy w polityce, czy działają, tylko działają, żeby stworzyć rząd światowy, żeby zniewolić ludzkość. Dziwnie to brzmi, ale Jak ktoś poczyta trochę więcej, dowie się, jak elity funkcjonują. Co to są te komisje, ta trójstronna komisja, Trilateral Commission czy CFR, Council on Foreign Relations i tak dalej. To są ważne rzeczy, a nie jakieś ONZ czy jakaś Unia Europejska.
To się nie liczy, bo decyzje zapadają zupełnie gdzie indziej, chociażby na takim klubie Bilderberg, a nie na posiedzeniach Unii. To śmieszne jest.
[02:09:17] - Idąc dalej tropem, tak jak idzie David Icke, bo z tego się najbardziej śmieją, który mówi, że to należy do pewnych rodzin. Tym wyrządzam pewne rodziny, które mają swoje korzenie bardzo głęboko w przeszłości, a my idziemy jeszcze dalej, głęboko w przeszłość, żeby pokazać, skąd to się wzięło. To jest historia znacznie starsza niż te elity jeszcze istniały i od kiedy się zaczęła kontrola. Jest bardzo fajna książka „Bogowie Edenu”, którą też polecam wszystkim, która zaczęła się od historii wojen i ekonomii, która też porusza pewne tematy. My to tylko rozwijamy o dodatkowy materiał, udowadniając, że Biblia od tego wcale nie jest i ta kultura absolutnie wolna i że ta historia sięga wszędzie i nie można jej lekceważyć moim zdaniem. Ponieważ, żeby wyjaśnić to, jaką mamy przyszłość, decyduje o tym to, co było w przeszłości i dlatego tak się w tym babramy. Nie siedzimy tutaj teraz aktualnie w sprawach politycznych, chociaż teraz wrzucimy film na dniach taki krótki Jonesa „Genetyczny Armagedon”. Ale wyjaśnienie tego, co się dzieje.
[02:10:26] - To Bogowie Edenu, prawda?
[02:10:27] - Tak. To dotyczy wyłącznie według mnie przeszłości. To są sprawy ważne i to nada pojęcie i ewentualnie możliwość wybrnięcia z tego, kiedy dowiemy się, o co tak naprawdę chodzi. I tutaj dochodzimy do spraw związanych z odebraniem nieśmiertelności i z pewnymi istotami, których ślady rzeczywiście są i trzeba ich zacząć szukać. Chociaż trudno powiedzieć, bo najprawdopodobniej one mają zamiar się ujawnić. To też jest teoria. Znaczy bardzo prawdopodobna.
[02:11:03] - A ja powiem ci, że myślę, że oprócz tych reptilian jest mnóstwo pozytywnych istot, które są też równie potężne. Istot nie w sensie duchowych nawet, może też, ale które jednak chronią jakoś ich wpływ nad nami.
[02:11:20] - Tak, dokładnie.
[02:11:21] - Że oni mogą się oczywiście ingerować, tak jak to widzimy w science fiction. Niektóre filmy, że tu przyjeżdżają i robią, bo wiedzą, co to za konsekwencje są tego, że my musimy jednak sami do pewnych rzeczy dojść. I wyobraź sobie, że mam taką książkę „Encyklopedia wiedzy o UFO” i miałem akurat otwarte, nie wiem dlaczego, ale przypadkiem było otwarte właśnie na „Bogach Edenu” Williama Bramleya, omówieniu tej książki. Jakiś taki zbieg okoliczności. Może telepatia jakaś taka. Niesamowite rzeczy. Zresztą Sitchin w tle słychać. Nie wiem, czy słyszałeś, że ktoś się podłączył. Nie wiem, czy słyszałeś, bo trochę inną linię mam, ale potem w nagraniu będzie można to wszystko odsłuchać, że to będzie. I to nie ja robiłem.
Mówię wam, to nie ja. Nie wiem skąd one pochodzą. Jakiś przypadek, chaos. Tak jak się mówi chaos i wszystko. Ci, którzy nie mają wiedzy, to wierzą w chaos i wierzą, że nic nie można zaplanować, nic nie można zrobić, nie można sterować ludźmi, bo najlepszym niewolnikiem nie jest ten, który ma świadomość, że jest niewolnikiem, tylko który nie ma świadomości niewolnika. I elity o tym wiedzą, że to jest najdoskonalszy niewolnik, którym my jesteśmy. De facto my jesteśmy takimi niewolnikami do dzisiaj. No dobrze, to chyba będziemy kończyli. Czy chciałbyś może jakoś podsumować cały dzisiejszy temat? Zareklamować może davidicke.pl, twoje strony, które założyłeś i forum.
[02:12:42] - Oczywiście do audycji, która będzie potem do odsłuchania dołożę linki do tego wykładu, którego kończę synchronizację.
[02:12:51] - Tak jest.
[02:12:52] - Warto się na nim skupić i zobaczyć, na jakim poziomie powinniśmy operować, co powinniśmy wymagać od innych, żeby zadawać pytania ludziom, którzy twierdzą, że mają jakieś informacje. Wiadomo, prawda się obroni sama. Jeżeli ktoś kombinuje, ktoś wymyśla różne niestworzone rzeczy, z których nie może coś wybrnąć, bo łatwo wymyślić science fiction na poczekaniu, tak jak to robił Sitchin i stworzyć z tego historię, która kompletnie ma się nijak do rzeczywistości, do tego, co jest zapisane. To właśnie był odwieczny problem, że co innego było u Sitchina, co innego mówią wszyscy ci channelingowcy, a co innego jest zapisane w historii. To musi się zgadzać. Nie może być coś takiego, że ktoś z powietrza bierze teorię i wymyśla sobie różne rzeczy. Potem bierze się dowolny fragment, na przykład zwoja Snakht-Amadi i kompletnie inne rzeczy są napisane. Więc albo ci ludzie mają do czynienia z wiedzą. Dlaczego ci ludzie nie potrafią odczytać tych starożytnych rzeczy, które kiedyś się zdarzyły? Dlaczego od nich nie można nic takiego usłyszeć?
Z prostej przyczyny. Oni nie mają do tego dostępu i to zmyślają najzwyczajniej w świecie. Spróbujcie się zapytać o jakiś konkret. Nic ci nie powiedzą. Oni nie mają dostępu do tej wiedzy. Czerpią ją z pola. Jeżeli coś nie zostało odkryte czy przez kogoś opracowane, oni nie mogą albo tego przetworzyć, albo błądzą w jakichś dziwnych zakamarkach umysłu i przedstawiają nam to jako wiedzę. Także wymagajmy konkretów od ludzi, którzy twierdzą, że coś wiedzą.
[02:14:23] - To słychać wyraźnie, jak ktoś wymyśla różne rzeczy niestworzone, jak mówisz science fiction, bo tutaj słuchaczami teorii chaosu są ludzie bardzo świadomi, więc wychwytują te wszystkie różne niuanse, różne niedopowiedzenia, różne nawet kłamstwa, które ktoś propaguje, czy też jakieś wymyśladztwo. Bo nawet ktoś może wierzyć w to wymyśladztwo. Też tak może być.
[02:14:47] - Tak. Może mieć jakąś spójność wewnętrzną, jak najbardziej, bo na tym to polega. Często takie zmyślone rzeczy mają spójność wewnętrzną.
[02:14:55] - Ale zawsze się wykolejają na pewnych dziwnych pytaniach, bardziej drążących temat, to wtedy one się zaczynają wykolejać.
[02:15:04] - I próby konfrontacji z innymi. To jest podstawowa sprawa.
[02:15:08] - Tak, to jest też szczególnie słuchaczami, którzy zadają różne ciekawe pytania. Trochę dzisiaj telefonów zabrakło, dużo na czacie komentowali. Ja niestety nie mogłem czytać tego wszystkiego, ale tak jest z odwagą ludzi, że jednak W tekście, w pisaniu każdy jest mocny. Natomiast żeby się zmierzyć na antenie, to już troszeczkę brakuje. Ale dziękuję wszystkim tym, którzy się odważyli zadzwonić i skonfrontować się w tym temacie.
[02:15:37] - Zapraszam do obejrzenia wykładu, bo jest to wykład nowy, nigdy nie był publikowany w internecie, nie można go znaleźć, a u was postaram się, żeby pojawił się jak najszybciej. Podesślę ci tutaj linka od razu.
[02:15:50] - Okej, dobrze. Ja dziękuję ci, Krzysztofie. Polecam wam zapoznać się z tymi filmikami wszystkimi, tymi materiałami. W przyszłym roku czekamy na Davida Icke. Kupcie też książkę. Będzie po polsku wreszcie, a nie tylko po angielsku.
[02:16:06] - Zrobimy audycję, mam nadzieję jakąś.
[02:16:08] - Na pewno. Sam z chęcią się wybiorę, chociaż bliżej mam do Wielkiej Brytanii, żeby polecieć niż do Polski.
[02:16:15] - Tak.
[02:16:17] - Jednak nie wszystko się połapuję. Poziom angielskiego mam w miarę. Nie jest to super poziom, ale jednak po polsku. Chociaż wolałbym jednak po angielsku, bo on wymaga symultanicznego tłumacza. To wszystko zależy od tłumacza. Nawet do Polski bym się wybrał. Zawsze dobry pretekst, żeby się wybrać. Trzymam kciuki, żeby przyjechał i sobie z nim pogadać. Fajna sprawa. Naprawdę bardzo ciekawa postać.
Davida Icke też polecam wszystkim. Nie oceniać go tak z góry, zapoznać się trochę z nim, co on mówi, jak prowadzi to wszystko. Też są oskarżenia oczywiście, że on bierze udział, że jest w tym NWO i w ogóle.
[02:17:03] - Wszyscy bierzemy udział.
[02:17:04] - Tak. Ale że on jest kretem, świadomym kretem, który zarabia na tym i takie bezpodstawne oskarżenia. Tak samo i o Alexie Jonesie można mówić różne rzeczy. Według mnie liczą się owoce.
[02:17:20] - Poczekajmy na efekty. Zobaczymy.
[02:17:21] - Poczekajmy na efekty, bo nawet już teraz jakie są efekty, widać, że jednak na plus ja bym to ocenił. Zarówno Davida Icke, jak i Alexa Jonesa. Dobrze. Dziękuję ci jeszcze raz, Krzysztofie i do usłyszenia w przyszłości.
[02:17:38] - Też do usłyszenia i wesołych świąt.
[02:17:40] - Też wesołych świąt.
[02:17:41] - Nawzajem.
[02:17:42] - I szczęśliwego Nowego Roku też, bo nie wiem, czy się też nie usłyszymy. Cześć.
[02:17:45] - Też dziękuję.
[02:17:47] - Cześć. Dobrze, będziemy kończyli. Jak zwykle dzisiaj znanym utworem Maxa Wavesa. Co mogę wam powiedzieć? Polecam wam zapoznać się z literaturą, z wykładami doktora Heisera. Doktor Heiser jest chyba jednym z najlepszych specjalistów, jeśli chodzi o Biblię, o języki starożytne. A od siebie dodam, życzę wam wesołych, radosnych świąt, imprezowych też, żeby nie smucić się, bo to jest okropne. Do usłyszenia za tydzień. Za tydzień będziemy podsumowywali rok ten i będziemy mówili, co się wydarzy w 2022. Do usłyszenia za tydzień.
Cześć.
[02:21:52] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?