[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:12] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest Teoria chaosu. Audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Niewyjaśnionych, gdyż może niektórzy nie chcą ich wyjaśnić. Dzisiaj bardziej będzie coś tak pomiędzy teorią spiskową a rzeczą niewyjaśnioną. Możecie słuchać audycji Teoria chaosu w dwóch radiach: zawsze w piątek po 24.00 w Radiu Kontestacja i Radiu Na Fali, także jeszcze w innych radiach. Dzisiaj tematem jest dawno oczekiwany przez wielu. Niektórzy nawet, mogę tak powiedzieć, dowiedzieli się o tym temacie z Teorii chaosu, co jest bardzo miłe dla mnie, że także czegoś ta Teoria chaosu uczy. Może dla niektórych są to głupoty i bzdury, ale to już kwestia tych osób. Dzisiaj będziemy rozmawiali o Układzie Słonecznym, planetach, NASA, Saturnie.
Saturn to jest planeta bardzo mistyczna, znana w starożytności. Może zacytuję Georges'a Dantona: „Rewolucja jak Saturn pożera własne dzieci”. Tak, to jest to. Co tam się dzieje na tym Saturnie? Kto tam jest? Czy to są nasze statki? Tak, już zdradziłem, ale to już większość z was wie, o co chodzi. Tak, tam są kosmici. Podejrzewa się, że są kosmici. I to nie tak, że ktoś sobie wyobraża, że tam są.
Ktoś ma channelingi, ci kosmici przyjeżdżają do niego, odwiedzają go i mówią mu: „Tak, my tutaj mamy statki, tu zbieramy coś tam i tutaj robimy”. Nie, to nie tak. To wszystko jest na stronach NASA, w archiwach NASA, ale nie tylko. Także innych agencji kosmicznych, a także niektórzy astronomowie, którzy posiadają potężne teleskopy, a nawet niepotężne, potrafią zobaczyć tego typu rzeczy, które tam się dzieją. Natomiast NASA posiada największe tego typu archiwum na świecie i już jest udowodnione, że nie mówi prawdy. Także tematem dzisiaj, tak żeby już tu powiedzieć do końca, to jest Ring Makers of Saturn. Twórcy tych pierścieni Saturna. Co tam się dzieje tuż przed Pasem Kuipera, do cholery? Co tam się dzieje przed tym pasem? Pas Kuipera jest to pas za Neptunem.
A przed tym pasem dzieje się dużo. Także nie tylko koło Saturna, być może i koło Urana, Neptuna też dzieją się niesamowite rzeczy. Nie wiem, czy wiecie, że planeta Jowisz ma także pierścienie. Oczywiście one są dużo słabiej widoczne. Zresztą chyba zostały odkryte, z tego, co pamiętam, przez sondy kosmiczne. Nie wiem, czy przez Voyagery. Ale zanim przejdę dalej do następnych części tej audycji, będę po kolei omawiał, czym jest Saturn w ogóle, co i jak. Różne szczegóły i ciekawostki, o których możecie nawet nie wiedzieć. Zapraszam do dzwonienia. Dzisiaj niestety znowuż mam tylko jeden telefon do Radia Kontestacja.
Jest to kontestacja.com albo telefon 222 195 321. Jeszcze przypominam: +48 można dodać, jeśli dzwonicie z zagranicy, czyli 222 195 321. Możecie także wejść na strony radii, to jest radionafali.com albo kontestacja.com i tam są czaty. Możecie sobie rozmawiać w tym temacie, a także w zupełnie innych. Tutaj właśnie zarzucają, że nie wiedzą, o co chodzi ludzie, że nieskładnie mówię. Mówimy o Saturnie. Aha, Saturn to jest planeta w naszym Układzie Słonecznym. Niech dobrze przeliczę. Ziemia jest trzecia, Mars czwarty, Jowisz piąty. Saturn szósty wychodzi.
Jest to szósta planeta w Układzie Słonecznym. Nawet wiem, że jeden z najbogatszych ludzi na świecie, niejaki Rothschild, oczywiście ten, który zajmuje się ekologią i wprowadzaniem tych limitów CO2 i tak dalej, nie wiedział, że Ziemia jest trzecią planetą i też nie potrafił przeliczyć do Saturna. Czyli mówimy o planecie Saturn i okolicach. Co tam się dzieje ciekawego? Kto tam jest? Ludzie, statki. Co tam się dzieje? Tam były przecież sondy niedawno. Niedawno chyba była sonda, która badała Tytana, nawet chyba na Tytana zleciała. To znaczy uderzyła w Tytana.
Z jednym astronomem rozmawiałem na ten temat i sam był tak podekscytowany jak dziecko, ale niestety żadnej wiedzy na temat jakichś obiektów nie miał. Żadnej wiedzy na temat tego, co tam się dzieje. Bo jeżeli tak naprawdę są tam kosmici, to jaki sens jest badanie takiego Tytana? Może i jest, ale wtedy naprawdę jesteśmy jak mrowisko w stosunku do nich. Okej, czyli możecie jeszcze raz przypominam dzwonić 22 295 321, kontestacje.com. W przyszłości obiecuję, że będę miał już też dla radia Na Fali kontakt. W tym momencie mam troszeczkę słaby komputer, jeszcze z Polski nadaję, także sprzęt nie jest wypasiony, jakby mógł być, ale chyba dobrze słychać wszystko. Okej, to chyba zaczynamy, bo nie widzę, żeby ktoś dzwonił. Tak, nie widzę. Przeglądam tylko tak czata.
Saturn, szósta planeta, czyli się zgadza. Tutaj pisze Dorota już tak bardziej od starożytności. Pochodzi od rzymskiego boga Saturna utożsamianego z greckim Kronosem, ojcem Zeusa. Zeus był utożsamiany w Rzymie z Jowiszem. Jeżeli z Kronosem, to o czas chyba chodzi, tak? Czyli coś tam z czasem. Saturn był jednym z ważniejszych chyba też bóstw w starożytnym Rzymie. Były Saturnalia, o czym też wspominałem wcześniej. Zresztą teraz zalegam ponad miesiąc z audycjami, które możecie zobaczyć, więc tam była mowa, że Saturnalia się kończyły 23 grudnia. Ale to jest nieważne tak naprawdę.
To chyba dobrze powiedziałem. A, Kronos. A tu Kronos przez ch, a tu przez k. Dobrze, wszystko jedno, zostawmy tych bogów, bo to są mitologie, mało istotne rzeczy. Dzisiaj przechodzimy do bardziej istotnych rzeczy. O Saturnie porozmawiamy troszkę. Żeby zacząć rozmowę o Saturnie i co tam się dzieje, bo też chciałbym jeszcze powiedzieć o innych rzeczach, które się dzieją tutaj w układzie, to co to jest ten Saturn? Co to jest za planeta? Bo mieszkamy na Ziemi, prawda? Nikt nie myśli w ogóle o kosmosie.
Każdy myśli tutaj o jakimś swoim skrawku ziemi, o jakichś biznesach, o jakichś sprawach. Jeżeli popatrzymy na to wszystko z troszeczkę większej oddali, wyobraźmy sobie, że jesteśmy kosmitą, który spogląda na Ziemię, to to są po prostu śmieszne problemy. To jest tak wszystko śmieszne, że aż żenujące. I tak to się może wydawać tym, którzy tam są. A może to Ziemianie są? Może to my jesteśmy? Może jakieś tajne technologie? Może Rothschildowie tam są, a może Rockefellerowie? Mniejsza z tym. Saturn to jest gazowy olbrzym, szósta planeta Układu Słonecznego, jak już mówiłem, pod względem oddalenia od Słońca.
Druga po Jowiszu pod względem masy i wielkości. Czyli bardzo duża to jest planeta. Charakterystyczną jego cechą są pierścienie, o których sobie zaraz powiemy. Właśnie Ringmakers, czyli twórcy pierścieni. Składają się te pierścienie z lodu i w mniejszej części z odłamków skalnych. Inne planety olbrzymy, do których należy także Jowisz, Uran, Neptun też mają pierścienie, ale żadne z nich nie są aż tak rozległe ani jasne jak pierścienie Saturna. Mamy 62 naturalne satelity Saturna. Ziemia ma jednego. Promień Saturna jest dziewięć razy większy od promienia Ziemi. Promień Ziemi to jest chyba 11 tysięcy.
Promień, nie średnica. Promień jest chyba 6 tysięcy czy 5600, coś takiego. Pi razy drzwi 6 tysięcy kilometrów, czyli Saturna musi być, powiedzmy 6 tysięcy. To musi być 54, jeśli dobrze liczę. 54 tysiące kilometrów około. Jego gęstość jedna ósma średniej gęstości Ziemi, czyli jest bardzo rzadka to planeta, ze względu, że to jest taka gazowo-cieczowa, niby oficjalnie przyjęta planeta. Czyli po prostu jego objętość jest 95 razy większa niż masa Ziemi. Oczywiście nie policzyłem tego w pamięci, tylko wziąłem sobie to ze strony internetowej. Tutaj jeszcze o pierścieniach. Wyobraźcie sobie, że średnica pierścieni Saturna wynosi ponad 250 000 kilometrów.
Czyli światło potrzebuje 45 sekund, jeśli dobrze liczę, na osiągnięcie od jednego końca do drugiego. To jest odległość z Ziemi do Księżyca. Trochę większa z Ziemi do Księżyca, ale powiedzmy zbliżona. Jaka jest wielkość pierścieni? Sobie wyobraźcie: widzicie Księżyc, to te pierścienie by sięgały aż do tego naszego Księżyca. Niesamowite, nie? A mają tylko albo aż 30 kilometrów grubości. Wyobraźcie sobie, co to jest 30 kilometrów grubości. Niezłe, nie? To jest tak, jakbyście wzięli tam, gdzie mieszkacie i możecie do swojej babci dojechać.
Oczywiście to nie jest zawsze tak, ale może być, że to jest naprawdę spora odległość. Musicie poświęcić, powiedzmy, 30 minut na to, jeżeli byście się poruszali z prędkością 60 kilometrów na godzinę. Tak. Kolejna sprawa. Miejscami grubość tych pierścieni jest tylko 10 metrów. Można sobie już to wyobrazić z łatwością. I tutaj jest jeszcze ciekawostka: co 14-15 lat pierścienie Saturna ustawiają się pod takim kątem, że przestają być widoczne z Ziemi. Dobrze, więcej tych tu już nie będę czytał, bo oczywiście do końca nie wiedzą, jak powstały pierścienie, skąd się to bierze, jak one tam się kręcą i tak dalej. Naukowcy się mieszają w tych wszystkich sprawach, więc to już może zostawmy te sprawy pierścieni. Chciałbym przejść może, skąd to się wzięło w ogóle.
Oczywiście pierścienie Saturna zostały odkryte chyba przez Galileusza po raz pierwszy. On miał bardzo słabą lunetę. Te obserwacje nie były takie ewidentne. Natomiast on podejrzewał, że coś jest. Późniejsi astronomowie potwierdzili, a bardziej powiedzieli, bo on nie był pewny tego wszystkiego, co widzi. A nas bardziej interesuje XX wiek i to XX wiek już po misjach sond kosmicznych. Czyli tak naprawdę sondy zostały wystrzelone w latach 60. i 70., a dotarły w latach 80. do planet zewnętrznych naszego Układu Słonecznego. I właśnie to, że mamy te dane NASA, przede wszystkim NASA, bo to były sondy NASA, w późniejszych czasach też rosyjskie sondy, jeśli dobrze pamiętam oczywiście, bo mogę coś przekręcić.
Badało to mnóstwo osób w tej organizacji NASA, państwowej, podkreślam. To jest państwowa organizacja powiązana z wojskiem bardzo bezpośrednio, o czym wielu zapomina. I wielu ludzi zauważyło, że jest tutaj spisek, że tak naprawdę ludzie zupełnie co innego dostają, zupełnie inne informacje niż oni mają. To im się nie podobało, bo nie każdy jest taki, że wystarczają mu odpowiednia pensja, emerytura obiecana i tak dalej. Chcą po prostu być w zgodzie ze swoim sumieniem, żeby nie wyjść na kłamcę, bo jak zwykle tak jest, że historia zawsze wszystko wyprostuje. I tak zrobili właśnie, że ujawnili. Takim z największych whistleblowerów, który o tym Saturnie mówił, to był Norman Bergrun. Napisał książkę w 1986 roku. Wydał książkę „Ringmakers of Saturn”, właśnie tak jak tytuł tej audycji. Od jego książki generalnie zaczerpnąłem tytuł do audycji, a także cały pomysł na audycję, bo jest niesamowita.
Oczywiście nie tylko, bo o tym mówi wielu innych ludzi. On także na różnych prelekcjach występuje. Żyje do dzisiaj. Ma 91 lat pan Bergrun i napisał tę fenomenalną książkę, ale fenomenalną w sensie takim, że raczej jest dla naukowców i ludzi, którzy się znają na astronomii i chcą to głębiej badać, bo jest naprawdę dobrze udokumentowana. Jest mnóstwo faktów w tej książce, mnóstwo rzeczy. I tytuł jest taki amerykański. Oczywiście on jest troszeczkę taki, ja bym powiedział, na wyrost zrobiony, żeby troszeczkę lepiej się sprzedać. I się ta książka świetnie sprzedała w taki sposób, że dzisiaj ceny tej książki osiągają setki euro. Tak, jeżeli wejdziecie sobie na Amazona, wpiszecie „Ringmakers of Saturn”, zobaczcie, jakie są ceny tej książki. A dlatego, bo każdy się boi wydać tę książkę.
Ale pytanie, dlaczego nikt nie wydaje tej książki? Przecież na wszystkim można zarobić. Nikt nie wydaje tej książki, nikt nie chce pociągnąć tego tematu za bardzo. To jest bardzo dziwne. I dzięki temu ten, kto kupił w latach 70., 10 razy tyle zarobił dzięki takiej jednej książce. Bo nie wiem, czy one były wznawiane później. Na pewno w latach 80. było pierwsze wydanie. Chyba było jeszcze parę późniejszych, ale po 2000 roku nie słyszałem, żeby coś wydało się. Można pirackie wersje znaleźć oczywiście w internecie.
I jak tutaj to ACTA zablokuje też tą wiedzę, że nie będzie niczego, nie będzie tych książek. Bardzo ciekawa książka, polecam wam do przeczytania, szczególnie tym, którzy lubią astronomię i dużo faktów, dużo różnych danych. Pan Norman nie mówi ogólnie, że to są twórcy tych pierścieni, ale sugeruje pewne rzeczy, że to jest sztuczny twór. Może nie do końca sztuczny, ale że są tam różne obiekty, które nie są naturalne i podejrzewa, że mogą być to kosmici w dużej mierze. Tak, to jest „Ringmakers of Saturn”. Wszystko będzie jak zwykle potem po audycji, z pewnym opóźnieniem. Tak jak tytuł audycji jest, jak możecie sobie znaleźć, to jest „Ringmakers of Saturn”. Książka Bergruna. Jeszcze chciałbym podać takie dwie ciekawe książki. Jeszcze zapomniałem, kim pan Norman Bergrun jest, że pracował w NASA mnóstwo lat.
Pracował w takich korporacjach, tutaj mam, zaraz się pogubię w tych wszystkich papierach. Pracował w takich korporacjach jak oczywiście w Marynarce Stanów Zjednoczonych, oczywiście Douglas Aircraft Company, także ARS, znana firma też, Lockheed Missile and Space Company, wszystkich tych jeszcze takich związanych z przemysłem lotniczym i przemysłem kosmicznym. Oczywiście wiele lat w NASA przepracował. Także ten facet zna się na rzeczy. To nie jest jakiś gość z ulicy, to nie jest jakiś tam Claude Monet, co się nie zna na rzeczach. Także jak ktoś uważa, że to jakieś bzdury są, mieszanie i tak dalej. Nie, możecie sobie zobaczyć, że to istnieje. Taki człowiek istnieje, tak się nazywa. Co on mówi. Oczywiście można mówić, że zwariował.
Jak wielu ludzi, którzy uważają, że mówi prawdę, ale boją się mówić o tym, bo to jest niebezpieczna sprawa. Ale ciekawa. I dzięki odwadze pana Bergruna możemy o tym sobie poczytać. Kolejną książką jest książka, którą chciałbym wam polecić. Też bardzo droga na Amazonie, więc nawet nie patrzcie tych cen, bo też powyżej setki chyba kosztują za jedną sztukę i to jeszcze podniszczone książki. „Somebody Else Is on the Moon”. To jest książka George'a Leonarda z 1976 roku, czyli starsza i też jest bardzo dobrze udokumentowana i niesamowite rzeczy opisuje. Natomiast pan George Leonard nie jest naukowcem. To znaczy jest chyba naukowcem, ale z innej dziedziny, bo nie jest z astronomii, tylko z psychologii, jakichś tego typu spraw. Ale miał swoją przygodę z wojskiem, także trochę też znał te relacje, tajności, różne rzeczy, ale miał wielu też whistleblowerów, którzy mówili o różnych rzeczach i dlatego napisał tą książkę „Somebody Else Is on the Moon”.
Fenomenalna książka, też bardzo ciekawa, aczkolwiek dotycząca już bardziej Księżyca, a nie Saturna. I też jest taka książka Freda Stecklinga „We Discovered Alien Base on the Moon”. Oczywiście żadna z tych książek nie została wydana w Polsce, chyba że czegoś nie wiem, ale jeżeli ktoś wie, to niech napisze na czacie, a raczej nie sądzę. Z 1981 roku to była. Powstało dużo książek później o Saturnie, o różnych innych, o Marsie, bazach na Marsie. Wielu mówi w tej chwili o różnych innych rzeczach, natomiast te książki są bardziej udokumentowane, troszeczkę ciekawsze w sensie, że można sprawdzić te rzeczy. Natomiast jeżeli ktoś mówi, że był w bazie na Marsie, ale nie przedstawia żadnych dowodów, tylko najwyżej pokazuje jakieś plakietki, że w tajnych służbach był i tak dalej, to troszeczkę za mało. Jednak potrzeba to, co ci panowie przedstawiają: dowody, zdjęcia, dowody naukowców, różne analizy, tego typu rzeczy. I przedstawiają oni zdjęcia oficjalne, z NASA pochodzące, czasami nieoficjalnymi kanałami z NASA wzięte. I to można sobie zobaczyć, poczytać, posprawdzać.
I to są tego typu właśnie książki. Jakie analizy wykonali, to już musicie sobie poczytać tą książkę. Ja przyznam się, nie przeczytałem ani jednej do końca, tylko po łebkach. Tego jest po prostu mnóstwo. Mnóstwo jest tych wszystkich innych książek, ale tyle, co przeczytałem, są naprawdę ciekawe dla tych ludzi, którzy lubią fakty. Bo może nie czyta się ich tak fajnie jak jakąś prozę, tylko że fajnie się czyta jak typowe książki naukowe. Jak chcecie, możecie dzwonić. Nie wiem, czy nie są jakieś kłopoty. Widzę, że ktoś dzwonił, ale to może ja zadzwonię w takim wypadku. Mam jakieś kłopoty straszne, że nie można dzwonić do mnie.
Chyba tutaj jest kontestacja.com 222 195 321 i dajcie znać, jeśli nie możecie się połączyć, to wtedy będę do was dzwonił. Są pewne problemy z połączeniami. Ten Skype coś tam miesza, ale to się nie przejmujcie. Okej, tak tutaj sprawdzam na czacie. Tutaj mówisz, 150 dolców jedynie książka ta kosztuje. Niedrogo. Może by się opłacało wydać w Polsce? Może jest ktoś odważny, że chciałby wydać? Bo chyba niestety w Polsce tych książek nie ma. Tych książek, jak mówiłem, jest więcej o innych rzeczach, przede wszystkim Marsie, też o Księżycu, o Saturnie, o Jowiszu, o dalszych rzeczach, ale także i o bliższych rzeczach Ziemi.
Merkury. Tam ostatnio, nie wiem, czy wiecie, koło Merkurego też była pewna anomalia. Oczywiście to tam się film źle nagrał, niby to na żywo było, NASA się tłumaczyła, ale wszyscy naukowcy, którzy mają łeb, wiedzą, o co chodzi. Doskonale wiedzą, że to był, może nie mówię, że był statek kosmiczny, ale niektórzy podejrzewają, że był, który miał wielkość kilkuset kilometrów. Chyba nawet koło tysiąca czy coś. Bliżej tysiąca chyba niż stu kilometrów. Także niesamowitej wielkości obiekt koło Merkurego. I to ostatnio mogliście sobie zobaczyć. Chyba z tego, co pamiętam, albo grudzień to był, albo styczeń. Ale chyba jeszcze to było w grudniu.
Wszystko jedno. Wracamy do Saturna. Co tam takiego tak naprawdę jest na tym Saturnie? Jak wejdziecie, zawsze zapominam powiedzieć o mojej stronie internetowej czy audycji teoriachosu.com.pl i tam jest taka zakładka „Co nowego” i tam macie linka. Może ja sobie wezmę na czata wam wkleję od razu. Właśnie w tym linku „Co nowego” jest informacja o tym, że NASA fałszuje zdjęcia. Przyznali się do tego, bo tam było omówienie, była afera. Zresztą mówiłem też już we wcześniejszych audycjach o tym. Właśnie teraz czekam, aż mi się tutaj załaduje i jest. Tak, wrzucam wam tutaj na czata, bo ludzie są leniwi i nie wejdą i tak na tą stronę audycji, więc wrzucam i możecie sobie zobaczyć, że NASA fałszuje zdjęcia.
Tak, ale co tam są za obiekty? Jak oni fałszują to? To nie są obiekty wielkości kilometra, 10, 100 kilometrów. To są powyżej tysiąca kilometrów obiekty. I to nie są jakieś błędy w transmisji danych, jakieś bajerki. To ewidentne retuszowanie. Retuszowanie. Oczywiście NASA mówi, że to brushing, że to retuszuje. To nie jest retuszowanie, to jest fałszerstwo. Robią fałszerstwa.
Zresztą tutaj wam przeczytam, zaraz do niej przejdę, ale to jest w budynku ósmym. Fałszuje się. Jest wielki cały budynek, który się zajmuje tylko i wyłącznie fałszowaniem zdjęć i robieniem sobie różnych żartów ze społeczności międzynarodowej. Niestety tak to wygląda wszystko. Ale się tym nikt nie przejmuje, prawda? To potrzeba, bo przecież źle będzie wyglądało zdjęcie, bo przecież ludzie mogą sobie coś pomyśleć. No jak to pomyśleć? Więc musi być wszystko tak podane, żeby było dobrze, żeby nikt nie stwierdził, że coś moglibyśmy ukrywać. Niestety nie wyszło. Używali Painta czy jakiś program prostszy zamiast Photoshopa i wyszła niestety afera, którą możecie sobie podziwiać na czacie.
Tak. Dlatego tu już nie ma dyskusji. Retuszują zdjęcia, retuszują. I teraz tylko kwestia, co to są za obiekty. A NASA nie komentuje tego, co to za obiekty. Czasami tylko mówi, jak się coś takiego pojawi, błędne, kompresja danych, błędna transmisja danych i tak dalej. Różne bajeczki opowiadają, ale tak naprawdę my wiemy, co tam jest, bo to nie są jedyne zdjęcia. Tych zdjęć są tysiące, gdzie są obiekty różnej wielkości koło tych pierścieni Saturna. To jest niesamowite. I to są obiekty, mówię, czasami ponad tysiąc kilometrów, które mają czy średnicy, czy długości, bo czasami są obiekty cygar.
Wyobraźcie sobie obiekt wielkości kilometra. Obiekt wielkości kilometra. Nie ma takich obiektów na Ziemi, żeby miał wielkość. Nie mówię o blokach, bo zdarzają się, ale o takich, które jeżdżą, latają, nie ma. Mamy pierwszego słuchacza. Skubany dzwoni.
[30:27] - Tak. Witam cię, Claude.
[30:28] - Witaj.
[30:30] - Nie wiem, czy wiesz, ale NASA udostępniła dokładnie 3 lutego zdjęcia, na których widać tak zwaną ciemną stronę Księżyca sfilmowaną od północnego do południowego bieguna. Czy uważasz, że te zdjęcia też są wyretuszowane przez NASA?
[30:47] - Na 100%. Oni w tej chwili nie podają żadnych zdjęć, żadnych filmów, nic, jeśli nie jest wyretuszowane. Po to mają ten cały budynek ósmy. Oni się przyznali. Oczywiście nie przyznają się do wszystkiego, tylko w tym wypadku akurat się przyznali. Bo to z oficjalnych stron NASA te zdjęcia były wzięte i to wykryli sami internauci, że to zostało wyretuszowane. NASA się przyznało, więc to jest na 100%. Dlaczego tak mówię? Bo są whistleblowerzy. Bo można by faktycznie tam przypadkiem coś tam.
Okej. Jest niejaka Donna Hare, która spędziła większość swojego życia na pracy dla NASA. Ponad 15 lat pracowała dla NASA i w tym budynku osiem. Retuszowała zdjęcia. Ona jest grafikiem z wykształcenia i nie ma żadnego pojęcia o astronomii i tak dalej, o tych rzeczach. Ona jest grafikiem z wykształcenia i miała jedno zadanie: retuszować zdjęcia. I mówiła właśnie o tym, co widziała. Nie wszystko jej pozwalano retuszować oczywiście, bo niektóre były dla bardziej zaawansowanych ludzi. Natomiast ona widziała wielokrotnie UFO, obiekty i mówiła, że to, co dostaje publika, to jest wielkie oszustwo. Dostają rzeczy wyretuszowane, oszukane, wyczyszczone z różnych obiektów, z różnych rzeczy, których nie powinno być.
To jest coś takiego jak robienie filmu animowanego dla dzieci w stosunku do filmu, który kręcimy na zewnątrz. Albo kręcimy jakiś film na zewnątrz i robimy tak, że na przykład musimy usunąć. Tak chyba hitlerowcy kręcili zawsze. Kręcili film i zawsze usuwali różne elementy, dogrywali różne elementy i tak dalej. Czy komuniści. Wszystkie kraje, które były totalitarne, posługiwały się tego typu propagandą. I tutaj to jest niemal pewne. Jest pewne, bo też José Escamilla udowodnił te retuszowania, jeśli chodzi o Księżyc i tak dalej.
[32:51] - Właśnie, jeśli chodzi o tego José Escamillę, widziałeś jego film dokumentalny o tym, że Księżyc wcale nie jest biało-czarny, tak jak przedstawia to NASA na swoich zdjęciach, tylko że jest kolorowy. Czy ty się z tym zgadzasz?
[33:05] - Nie wiem. Za mało się na tym znam. Natomiast on też nie mówi wprost, podejrzewa, sugeruje coś, że są retuszowane. Po prostu jest taki problem z Księżycem, że jeżeli jest takie albedo, odbija światło bardzo jasne, to nie widzimy kolorów tego, po prostu świeci. Taka zasada jest. Nie wiem, nie znam się na tym, ale podobno tak jest. I on oczywiście nie ma kolorów jak na Ziemi, tej zieleni całej, tego wszystkiego, ale nie jest czarno-biały. To jest po prostu mit. Podejrzewa się, że może mieć atmosferę, że woda tam może być i tak dalej. Takie różne rzeczy, które zaprzeczają temu wszystkiemu, o czym się mówi dzisiaj.
Nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Musimy tam wysłać sondy własne. Różne kraje wysyłają, ale tak samo nie podadzą nic do wiadomości, bo też uczestniczą w tym spisku, bo nie chcą stracić władzy. Bo każdy rząd nie może ujawnić kosmitów, bo by stracili władzę. Czy nie może ujawnić tego wszystkiego, co się dzieje. Ale w końcu ktoś pęknie, w końcu ktoś powie coś. Na razie wszyscy czekają na Stany. Stany nic nie będą mówili, więc w końcu ktoś zacznie coś mówić. Może Chińczycy, może Indie, bo te kraje wysyłały też sondy na Księżyc. Orbitować.
Te sondy orbitowały. Także nie wiem. A co sądzisz o tym Saturnie? Bo dzisiaj raczej temat właśnie o Saturnie, mniej o Księżycu będzie. Trochę jeszcze powiem o Księżycu, ale właśnie więcej o Saturnie. Co sądzisz, co tam się dzieje? Bo to jest ciekawsze.
[34:48] - Wiesz co, Saturnie, właściwie to zaskoczyłeś mnie z tym, bo wcześniej o tym nie słyszałem. Dopiero się dowiedziałem o tym na twojej audycji. Wcześniej raczej się Księżycem interesowałem, a o Saturnie to taka ciekawostka jest dla mnie i właśnie z ciekawością słucham tej audycji, co ciekawego się na ten temat dowiem. Także jestem ciekaw, co powiesz dalej na ten temat.
[35:16] - O Saturnie, tak?
[35:18] - Tak, o Saturnie.
[35:19] - Wiele więcej już nie wiadomo. Wiadomo to, że są te obiekty, one coś robią tam. Nie są bez sensu. Mają jakieś cele. To są inteligentne jakieś obiekty, nie wiadomo przez kogo wysłane, co robią tam dokładnie i czym się zajmują. Podejrzewa się właśnie, że coś manipulują przy pierścieniach. Nawet ten pan Berglund mówił o tym, że podejrzewa, że mogą tworzyć nawet te pierścienie. A może zbierają coś z tych pierścieni? Trudno powiedzieć, bo w jakim celu by też tworzyły te pierścienie, prawda?
[36:02] - Tak. Czyli uważasz, że te pierścienie są tworem sztucznym?
[36:06] - Nie wiem. To są tylko hipotezy, ale może być coś takiego, że robią te pierścienie, aby się tam tworzyły jakieś rzeczy. To taka hipoteza luźna, czyli powiedzmy tworzą się tam różne pierwiastki, różne rzeczy, które wymagają jakiegoś tego pola grawitacyjnego od planety i energii od Słońca, i coś się po prostu wtedy, w jakimś czasie coś się robi. Jakieś, nie wiem, złoto czy coś. No nie złoto, ale Ale coś tam się wytwarza. Być może wrzucają coś i to się przekształca. Nie wiem. Tak rzucam sobie taki temat. Bo jakiś sens musi być w tym wszystkim. Tutaj oczywiście odrzucamy nauki NASA, co tam się dzieje, bo trzeba dalej sięgać.
Jeżeli są tego typu rzeczy, są zdjęcia, są filmy, które to potwierdzają, to trzeba dalej wysuwać różne hipotezy.
[37:06] - Tak, są zdjęcia, są filmy, ale tak jak sam powiedziałeś, są retuszowane w głównej większości.
[37:13] - Nieumiejętnie retuszowane. Jeżeli nawet to zdjęcie było ukryte, że normalnie nie widać było retuszowania, ale jak się wzięło pewne filtry, to od razu wyszło. Szydło z worka. Nie da się w 100% wszystkiego zrobić, bo zawsze jest błąd człowieka. Zawsze jest tak zwany błąd pilota. I tutaj też był błąd pilota. NASA się już przyznała, więc mamy już na 100%. Już przynajmniej się przyznają, już są na tyle odważni, więc to mamy z głowy. Teraz czekamy na potwierdzenie tych rzeczy. Co to jest?
Coraz więcej naukowców, żeby o tym mówiło. Też czekamy na to. Oczywiście to nie jest jedyny, bo tak możecie pomyśleć, że to jedyny pracownik NASA. Nie, są już setki ludzi pracujących na NASA, którzy sypią. Oczywiście byłych z reguły, bo jak ktoś tam pracuje, to nie chce nawet stracić pracy albo mieć jakichś większych problemów. Nie sypie wtedy. To jest normalne, prawda?
[38:16] - To tyle ode mnie. Ja przechodzę na odsłuch. Dziękuję, pozdrawiam.
[38:20] - Dobrze, dzięki za ten telefon. Cześć.
[38:24] - Cześć.
[38:28] - Mogliście słyszeć, że słuchacz się dowiedział właśnie teraz o tych obiektach, statkach, nie wiadomo czym, co tam się dzieje koło Saturna. I czy oni mogą być twórcami tych pierścieni. Ringmakers of Saturn. To jest bardzo ciekawe. I pomyślmy, czy ludzie mogą wysyłać tam, to mogą być ludzie tajnych jakichś projektów. Ja to wykluczam ze względu na to, że to jest zbyt duża różnica pomiędzy tą cywilizacją, która gdzieś tam siedzi i ma tego typu obiekty. Wyobraźcie sobie 100 kilometrów obiekt wyprodukowany, który gdzieś lata w kosmosie, a naszą cywilizacją, gdzie problemem jest wyprodukowanie lotniskowca, który ma 500 metrów, bo chyba nie ma takiego. Tylko największe mają chyba 350 metrów lotniskowce, które w ogóle nawet nie potrafią się wznieść na milimetr. One po prostu pływają po wodzie. Gdyby nie było wody, one by po prostu stały i nic nie robiły.
Wyobraźcie sobie latający obiekt, który ma 100 kilometrów, a tam są jeszcze większe obiekty. Nie ma o czym mówić. To jest zupełnie inna cywilizacja, na znacznie wyższym poziomie niż nasza. Tak jak kiedyś wspominałem o skali Kardaszewa. To jest bardzo mądra skala porównawcza do cywilizacji i gdyby ludzie mieli świadomość tego, co się dzieje, to Kardaszew by Nobla dostał. Ale niestety nikt się tym nie interesuje. Kardaszew jest zwykłym astronomem, sobie gdzieś tam pracuje w Rosji. To jest skala, która operuje na energii. Energii, jaką może wytworzyć dana cywilizacja. My jesteśmy cywilizacją zerowego typu.
Dążymy do pierwszego typu. Zajmie nam to około 100 lat według profesora Michio Kaku. Ale jesteśmy zerowego typu, która już prawie jest pierwszego typu. Natomiast cywilizacja, która buduje tego typu obiekty, sądzę, że musi być cywilizacją drugiego typu. Jeżeli sobie wyobrazicie na przykład Indian, kulturę zbieracko-łowiecką, to porównanie nas, naszej cywilizacji do tej kultury zbieracko-łowieckiej to jest jeszcze mniej niż porównanie nas do cywilizacji drugiego typu. Raczej bliżej to by było, jakbyśmy porównali małpy do nas. Małpy nie tworzą cywilizacji, ale jeszcze jest stopień niżej niż kultury zbieracko-łowieckie do naszej cywilizacji. Może tak byłoby trafniej. Więc to jest naprawdę potężna cywilizacja. Oni potrafią na przykład z całej gwiazdy, z takiego całego słońca potrafiliby energię ściągać.
To jest coś niesamowitego. Miliony razy więcej niż my moglibyśmy za ileś lat zbierać. Myślę, że to jest tego typu cywilizacja. A my myślę, że możemy mieć jakieś bazy, może na Księżycu, może na Marsie, ale tam nie sądzę, żebyśmy docierali. Jesteśmy troszeczkę za prymitywni. Możecie dzwonić cały czas. Kontestacje.com, 22 195 321. Nawet na inne tematy, jeżeli chcielibyście o czymś innym. Tutaj na czacie sprawdzam. Tu oczywiście jest Saturn widziany przez ostatnie sześć lat.
Także też tu nieretuszowane zdjęcia, filmy NASA na stronie NASA. Teraz może, bo jeszcze mam parę ciekawych wątków, żeby trochę o NASA porozmawiać. Bo tutaj trudno powiedzieć, czy są te statki, czy nie ma. Pan Norman Bergrun twierdzi, że są i to udowodnił w swojej książce, że są inteligentne obiekty, które operują koło Saturna. Podam też linka do tego PDF-a. Zresztą jest na stronie, ktoś wrzucił na stronie Teorie Chaosu pod ostatnią audycją jest link do niego, ale też tam postaram się wrzucić. Oczywiście to jest wersja piracka, natomiast oryginalnej, jak macie 300 dolców w kieszeni, to kupicie tą książkę. Tam 150 dolców, bo niestety oryginały są bardzo drogie, nikt tego nie wydaje. Pytanie czemu? Czemu nikt nie chce wydać tej książki?
Mniejsza z tym. Ona jest. I teraz wracamy do NASA. NASA jest to Never Straight Answer. Jak to tam było? Mniejsza z tym, nie pamiętam, jak ten skrót się rozwijało, że nigdy nie udzielają takich odpowiedzi wprost. Czy nie ma takiej agencji? Jakoś tak te skróty były. NASA to jest państwowa agencja, w pełni kontrolowana nie tylko przez rząd, ale i przez wojsko. Jest powiązana z zarówno FBI, ale bardziej wojskowymi różnymi organizacjami DARPA.
W samym wojsku jest mnóstwo różnych agend, a także, co jest bardzo istotne z NSA, de facto z National Security Agency. One się bardzo przenikają. Też podobna nazwa, tylko wykreślone „a”. I mamy też NSA. Ale NASA od wielu lat nie ujawnia swoich archiwów. Mówicie „Bzdury i tak dalej, że to niemożliwe. Jak to nie ujawniają? Przecież to jest publiczna”. Ja nie mówię, że Polakom mają ujawniać, ale Amerykanom powinni. To jest publiczna organizacja, za publiczne pieniądze.
Amerykanie na to płacą, więc mają prawa do tego, aby mieć dostęp do tych archiwów. Ale nie, te archiwa są tajne. Co one skrywają? Mieliśmy tak, pamiętacie, w 1969 roku, 20 lipca co nastąpiło? Było lądowanie na Księżycu. Po raz pierwszy w historii człowiek wylądował na Księżycu. Było oczywiście wcześniej, bo tak naprawdę Rosjanie byli pierwsi. Pierwszy obiekt ziemski, który uderzył, sztucznie wyprodukowany, w Księżyc to był radziecki. Oczywiście być może były starsze cywilizacje ludzkie, to już nie mówię, ale o tej naszej aktualnej, to tak naprawdę Rosjanie pierwsi uderzyli w Księżyc. Ale tutaj ważniejsze jest to, co Amerykanie dokonali na Księżycu.
Ja wiem, że niektórzy twierdzą, że nie wylądowali i tak dalej. Na razie to wszystko zostawmy, to będzie kiedy indziej. Będziemy omawiali dokładnie Księżyc. Na razie dzisiaj chciałem się skupić na NASA i o tym, co się dzieje. Co oni robią? I mamy tak: od właśnie tego pamiętnego 20 lipca do 1972 roku 11 grudnia, a właściwie 14 grudnia, kiedy ostatni raz człowiek był na Księżycu. I mija prawie 40 lat. 39 lat, trochę ponad. I nic. Nikt tam nie lata, tam się nic nie dzieje.
Na Marsa chcą lecieć, a nie na Księżyc. I zaraz powiem, ile nagrali i czego brakuje. Dobrze, mamy telefon, mamy słuchacza kolejnego. Halo, halo.
[47:09] - Tak, witam.
[47:11] - Jesteś w antenie.
[47:13] - Tak, witam.
[47:15] - Tak, możesz mówić. Witaj.
[47:18] - Witam, Rysiek mówi z Warszawy.
[47:21] - Miło mi.
[47:23] - Mi również. Ja się chciałem zapytać o taką jedną rzecz. Mówisz o tym, że NASA w jakiś sposób retuszuje zdjęcia.
[47:35] - Tak, przyznali się do tego. Jak się sami przyznali, to ja nie będę z tym dyskutował, prawda?
[47:44] - No tak, ale jednak je w jakiś sposób udostępniają i każdy ma, że tak powiem, wgląd w to.
[47:53] - Wszystkie?
[47:56] - Myślę, że większość.
[47:59] - Znaczną mniejszość, to ci od razu mówię. I zaraz właśnie powiem o Księżycu, ile materiałów jest mniej więcej, bo to się szacuje, a ile zostało nagranych i jak to sięga. Zresztą potem dokończę, co się dzieje teraz z tymi materiałami.
[48:19] - Aha. Czyli co się dzieje z tymi materiałami?
[48:24] - Zostały skasowane. Ich nie ma po prostu de facto. Zresztą tutaj mam zapisane. W 2009 roku oświadczenie dla Reutersa: „Moon landing tapes got erased NASA admits”. Tak, zostały skasowane. Potem mówili, że nie, że się odnalazły. Zaczęli mieszać, ale tak de facto nie ma tych materiałów, prawda? Musieli skasować te materiały. Jedne z najważniejszych nagrań na świecie, które zostały dokonane, zostało tak o sobie wykasowane. Oczywiście one zostały zniszczone według whistleblowerów, bo są whistleblowerzy, którzy nawet widzieli, jak one były niszczone.
Także to jest ciekawe. Być może zostały zrobione jakieś kopie czy coś, ale pytanie, mnóstwo godzin zostało nagranych, gdzie są te nagrania? Dlaczego one nie są emitowane? Jeżeli nie wierzycie mi, to wejdźcie sobie na stronę NASA, wyślijcie do nich maile, że byście chcieli zobaczyć sobie nie te wszystkie, które w telewizji leciały różne nagrania, tylko tych nagrań było w sumie, jeśli dobrze pamiętam, to było kilkadziesiąt. Co ja mówię kilkadziesiąt, parę dni było chyba nagrań w sumie z tych wszystkich lądowań. Tutaj mam na przykład zapisane, że lądowania były na powierzchni.
[49:51] - Aha.
[49:53] - Było w sumie, tak by się z tydzień chyba zebrał na powierzchni Księżyca, tych badań różnych i tak dalej. A nagrań było mnóstwo, bo zabrali te ilości filmów do nagrania, przecież olbrzymie ilości. Także na pewno troszkę mniej, ale powiedzmy ileś dni nagrań myślę, że było, by się zebrało tam. Więc gdzie to wszystko jest? Przecież my widzieliśmy jakieś urywki tylko w internecie. Przecież to wszystko powinno kwitnąć, żeby sobie zobaczyć. To się w głowie nie mieści, nie?
[50:24] - Nie no, ale wiesz, z drugiej strony w internecie to jest jedna sprawa.
[50:28] - No ale u nich na stronach dlaczego tego wszystkiego nie ma? Przecież to jest dziwne.
[50:34] - Myślę, że jeślibyś się zwrócił do-
[50:36] - A to zwróć się, zobaczysz. Powiedz, że płacisz pół miliona, płacisz pięć milionów. Zobaczysz co ci odpowiedzą.
[50:43] - Nie zwracałem się, także trudno mi powiedzieć.
[50:48] - Ale się niektórzy zwracali.
[50:51] - Być może. Ja akurat mam w rodzinie osobę, która jest filmowcem, produkuje filmy między innymi dla Telewizji Polskiej i nie było żadnego problemu z tym, żeby udostępnić materiały właśnie z wszelkich misji załogowych na Księżyc.
[51:15] - Zawsze te same widzę, zawsze te same parominutowe urywki. W sumie z godzina może by się zebrała z tego wszystkiego.
[51:22] - Ja w tym nie siedziałem, także trudno mi powiedzieć.
[51:26] - Ja też słabo siedziałem. Ja też nie jestem jakimś tam wiesz, że dokładnie. Ale są ludzie, którzy tam siedzieli, sprawdzali to dokładnie i można sobie ich drogę prześledzić. I to jest niestety smutna prawda, bo to jest oświadczenie na przykład z Reutersa, z różnych oświadczeń. Potem oni z tego niby tam, że to jest wszystko, ale tak naprawdę jak ktoś chce uzyskać, jakaś telewizja, tego nie ma. To jest właśnie fenomenalne. Przecież to jest za publiczne pieniądze wszystko robione, tak? I oni nie udostępniają nic.
[51:58] - Niby tak, tylko tak jak ci mówię, kiedy jeden z członków mojej rodziny robił film właśnie o Księżycu, o badaniach Księżyca, to nie było żadnego problemu. Nie wiem, czy to były te same powtarzane kawałki, bym musiał to prześledzić dokładnie, ale wydaje mi się, że jednak są te materiały udostępniane bez większego problemu.
[52:30] - Tylko pytanie właśnie, które? Ja w to nie wierzę, bo wielu Amerykanom, którzy chcieli robić programy, nie udało się to. Masz dostęp do tych, które już zostały wcześniej udostępnione, to one są oczywiście na wideo gdzieś tam nagrane, bo ja mówiłem o zniszczeniu nie wszystkiego, tylko zniszczeniu oryginalnych taśm, prawda? Natomiast na wideo, na jakichś tam CD to wszystko funkcjonuje, ale nie te wszystkie nagrania, które są, tylko jakiś ułamek tego, godzina, dwie. Dokładnie nie wiem ile, ale to jest ułamek tego, co nagrali. Także to jest przykre. Zdjęć przecież ile oni zdjęć zrobili. Przecież cały czas te same zdjęcia krążą.
[53:15] - Tych zdjęć jest dosyć dużo i one są udostępniane na bazie-
[53:22] - Zdjęć z tego, co tak przeglądałem tam na NASA, to są tysiące, a powinny być miliony, więc trochę jest kiepsko, bo to chodzi o wszystkie, Voyagery, te, tamte. Spokojnie są miliony zdjęć, mają w swoich archiwach, ale udostępniają tylko bardzo małą część tego tak naprawdę.
[53:43] - W każdym razie ja tylko chciałem zapytać. Ty lansujesz teorię taką, że oni ukrywają coś, tak? Że coś tam jest być może na Księżycu, a być może i na Marsie. Jeśli dobrze rozumiem.
[53:57] - W dzisiejszej audycji raczej właśnie mówię o Saturnie. To jest ciekawe, bo do tego się przyznali. Tu retuszujemy, jest pokazane Dione, jest pokazany Tytan i tam linki rzuciłem, prawda? Zresztą też na stronie teoriachaosu.com.pl jest w „Co nowego” link do tego, jak oni fałszują te zdjęcia. I jest tam tak chamsko po prostu wykasowany jakiś świecący obiekt, który tam jest obok. Bardzo duży. To nie jest obiekt wielkości 10, 50 czy 100 kilometrów, tylko jeszcze więcej. I zadajmy pytania, co to jest, co tam siedzi?
[54:38] - Oczywiście, że to wszelkim astronomom i tak dalej, obserwatorom tego, co się dzieje, to tak po prostu umknęło, że jakiś wielki obiekt porusza się gdzieś tam W pobliżu Ziemi. W pobliżu Saturna.
[54:59] - Saturna, tak. Oczywiście, że umyka, bo musisz mieć bardzo dobrą aparaturę do tego, żeby zobaczyć. To akurat było zrobione zdjęcie z sond, które zostały wysłane w okolice Saturna, więc nie wystarczy ci nawet bardzo duży teleskop, bo po pierwsze ten teleskop musi być w tym miejscu w danym czasie ustawiony. To nie jest takie proste, żeby to uzyskać w tych obiektach. Prawdopodobnie też te obiekty się potrafią maskować, tak jak widzieliśmy, co się działo koło Merkurego, że jak był wyrzut koronalny ze Słońca, to ten wyrzut tak jakby oblał jakiś dziwny obiekt, bardzo duże cygaro. To można było obserwować właśnie w grudniu. Oczywiście powiedzieli, że to błędy kompresji filmu, ale to dla mnie jako lejka takie tłumaczenie jest po prostu śmieszne, bo ewidentnie widać, że coś po prostu opływa, że coś wtedy traci swoje maskowanie. Można zobaczyć na YouTube te filmy oryginalnie z NASA, bo akurat to leciało na żywo i nie mogli zafałszować tego.
[56:11] - Jasne. Dobra, to ja już nie będę zabierać czasu, bo ktoś tam jeszcze chce zabrać głos.
[56:18] - Jak mógłbyś mi maila wysłać do tego, ja bym z chęcią, jak będę o Księżycu, to bym właśnie z twojej rodziny czy znajomym, który robił filmy dotyczące Księżyca, chciał się skontaktować, jak on miał tam dostęp i co on tam widział. Bardzo bym był wdzięczny.
[56:37] - Dobrze, w każdym razie ja tylko powiem, że sceptycznie podchodzę do tych obiektów w pobliżu Saturna, dlatego że mi się wydaje, że jednak mamy dosyć potężną aparaturę ziemską, że tak powiem. Tysiące albo nawet dziesiątki tysięcy ludzi, którzy tym się zajmują, a tymczasem wypływa jedna wiadomość, która mówi o-
[57:05] - Nie, to nie jest jedna. Tych jest naprawdę mnóstwo. To nie jest jedno zdjęcie. Tych zdjęć jest całe mnóstwo. Chociażby w tej książce „Ringmakers of Saturn” masz też dziesiątki zdjęć z różnymi obiektami koło Saturna. To była książka z lat 80. Tych książek coraz więcej wychodzi, tylko po prostu do Polski nic nie dociera tak naprawdę. Nawet nie wiem, czy jakaś jedna książka w Polsce. Chyba była „Penetracja” z tego, co pamiętam, ale to o Księżycu trochę od innej strony. „Remote Viewing” była książka zahaczająca.
To jest bardzo nośny temat i ludzie inaczej trochę na to patrzą.
[57:47] - Dobra, nie zabieram czasu. Dziękuję bardzo.
[57:50] - Dobrze, dzięki.
[57:50] - Pozdrawiam.
[57:51] - Też pozdrawiam.
[57:52] - Cześć.
[57:53] - Cześć. Także mieliśmy tutaj głos sceptyczny, że to wszystko to są bujdy i NASA nic nie ukrywa. Tutaj wszyscy chcą linki. Nie mam przy sobie linków. To wszystko, mówię, będzie, jak będzie uploadowana audycja. A wy poszukajcie. Wystarczy wpisać „Merkury” przez C pisane i „UFO” czy coś takiego i „2011” wpisać. Proszę was, wysilcie się chociaż troszkę. To nie jest naprawdę trudne znaleźć wszystko w internecie i na stronach NASA. Oczywiście na stronach NASA tego nie znajdziecie.
Znaczy znajdziecie, ale nieprosto. Trzeba będzie trochę od tyłu do nich zajść. Więc wszystko można znaleźć. To naprawdę nie jest nic trudnego. I tak jak mówiłem, wracamy tu do Księżyca. Dlaczego fałszują? Mieliśmy tyle godzin nagrań, tyle wszystkiego i z tego zostaje niewiele. Tak naprawdę na stronach NASA sobie zobaczycie zdjęcia, ile oni wykonali tych różnych filmów. Czemu to wszystko jest utajniane? Czemu to wszystko nie jest upubliczniane, nieudostępniane nawet za opłatą?
Przecież to jest tak trudno dzisiaj zrobić? Może społeczeństwo amerykańskie uważają, że jest za głupie, że po co mają oglądać jakieś filmy. Widzą, tu jest Saturn, wiedzą, jak wygląda to wszystko. Wiedzą, jak Księżyc wygląda. Po co im większa wiedza na ten temat? Po co im te filmy? Nic nie było na tych filmach. My widzieliśmy. Na tych filmach nic nie ma. Tu nie ma co oglądać, więc do widzenia.
Mamy kolejny telefon. Z nami jest Mapet.
[59:57] - Witam, Kodziu. Dobry wieczór wszystkim. W ogóle o Saturnie mówisz. To jest bardzo ciekawa planeta à propos. Na przykład to jest planeta, którą portretowali Sumerowie na tabliczkach, na tych pieczątkach, które są takie okrągłe cylindry, które się odciska w glinie mokrej i w taki sposób się drukuje.
[01:00:14] - Tak, bo oni chyba znali. To Saturn chyba.
[01:00:16] - Można zobaczyć w British Museum. Jest Saturn. Jest ewidentnie Saturn i Saturn był liczony jako planeta Układu Słonecznego przez Sumerów. Tylko że Sumerowie liczyli z drugiej strony, nie tak jak ty, Kodziu, powiedziałeś, że my jesteśmy trzecią planetą. Sumerowie mówili, że jesteśmy siódmą planetą, czyli liczą od zewnątrz galaktyki, od zewnątrz naszego Układu Słonecznego, nie od Słońca. Liczą do środka. Taka różnica w podawaniu. Są ciekawe legendy Sumerów. To są wszystkie te tabliczki, historie spisane z glianych tabliczek, cała kosmologia I tam jest bardzo ciekawa historia. Jeżeli śledzisz rynek muzyki pop, to kojarzysz postać o ksywce Gaga.
Gaga tak naprawdę jest to zapożyczenie z mitologii sumeryjskiej, bo jest to postać posłannika, który przyniósł wiadomość, że planeta zostanie zniszczona. Jakiemuś bodajże Anukowi, nie pamiętam dokładnie całej tej kosmogoni w tym momencie. I to był jeden posłaniec. Przybywał z jednego z pierścieni Saturna.
[01:01:34] - Ciekawe.
[01:01:35] - To jest taka ciekawostka.
[01:01:37] - Ale zaraz, bo przecież Sumerowie nie znali pierścieni.
[01:01:41] - Znali.
[01:01:41] - Nie znali.
[01:01:42] - Podawali masę Saturna razem z pierścieniami dokładnie. To jest najzabawniejsze.
[01:01:46] - Nie wiem. Nie będę się kłócił, bo nie znam się aż tak, ale z tego, co mi wiadomo-
[01:01:50] - Natomiast Jowisza podawali jako planetę. Właśnie te dwie planety. Ale to zaraz ci wytłumaczę, o co chodzi, bo podawano, że u Sumerów Jowisz był zawsze liczony z pierścieniami razem jako całość. Taka na przykład ciekawostka. A Jowisz już obok, który też ma coś tam, Saturna dookoła, był liczony jako osobna planeta. I to jest ciekawa rzecz. Jest długa tradycja. To zostało troszeczkę w takiej hermetycznej tradycji alchemicznej zachowane w Europie. Historia z Saturnem. I Saturn na przykład jest niejako bratem Słońca w naszym Układzie Słonecznym.
Czyli jeżeli Słońce reprezentuje złoto w alchemii, Saturn reprezentuje dokładnie ołów w alchemii. W alchemii też występuje ciekawa rzecz. To jest taka podstawa. Są stany stworzenia i pierwszą taką graficzną reprezentacją, to jest mocno związane z Jowiszem, jest trójkąt, który znajduje się w kole, a w tym trójkącie jest jeszcze jedno koło. I to jest taka fajna formuła, że tak powiem, nazywa się The Creation of Heaven, czyli powstanie nieba. To jest powstanie wszystkiego. A druga taka figura, która różni się dokładnie tym, że w środku jest po prostu ciemne, że to koło jest wycięte w środku, ale dokładnie ta sama struktura narysowana, to jest reprezentacja tego, że duch się rusza, że nasza dusza wędruje. I to jest takie alchemiczne podejście do sprawy. Co jest ciekawe, jeżeli spojrzysz na rysunki różne, takie średniowieczne sztychy i tak dalej, często są takie chmurki, obwalowania dookoła na przykład imion królów, tudzież ważnych postaci, tudzież instytucji tego typu miejsc. Czasami te takie ładne, jak to się po angielsku mówi fancy, czyli dekoracyjne ramki dookoła na przykład herbarza często są związane z czymś takim.
To są wyrysowane orbity planet. To jest taka zakodowana troszkę informacja. Jeżeli o tym nie wiesz, to nigdy na to nie wpadniesz. I Saturn należy do takich ciekawostek, bo Saturn jest planetą, która idealnie pasuje, pokazuje z Ziemi idealny złoty podział. Saturn z Jowiszem tworzą idealny złoty podział. Jeżeli połączysz wszystkie punkty na przykład, jeżeli rozrysujesz sobie niebo na kartce papieru i gwiazdy i podzielisz na 12 sekcji i połączysz punkty, które symbolizują ekliptykę Saturna dookoła na swojej orbicie razem z Jowiszem, to wyjdzie ci Gwiazda Dawida na przykład. Wyjdą dwa trójkąty wchodzące w siebie, czyli taka Gwiazda Dawida na przykład. To jest ciekawostka. Poza tym, że możesz sobie oczywiście wyliczyć złoty podział z orbit tych planet.
[01:04:59] - To ciekawe. Muszę sprawdzić, mi się nie wydaje.
[01:05:03] - Z dokładnością 99,99% dokładnością.
[01:05:06] - Że orbity tych planet w stosunku do siebie, tak?
[01:05:09] - W stosunku do Ziemi. Tak, dokładnie. I to jest w takiej ogólnej kosmologii, w sensie astrofizyki już w dzisiejszych czasach. Dawniej się to nazywało kosmologia, dziś się nazywa astrofizyka. To dotyczy trzech planet. Ustawienia Ziemi, Jowisza, bo chodzi o długości orbit i to, ile dni zajmuje na przykład okrążenie. Bo nie wiem, czy mówiłeś, ale jeden rok na Saturnie to jest 29,5 ziemskich lat.
[01:05:45] - Tak, dłużej obiekt trwa wokół Słońca.
[01:05:48] - Na przykład dzień, długość dnia dla nas, widziałem, to jest jakieś 10 godzin i 39 minut, czy jakoś tak. Jest kilka ciekawych rzeczy, jak na przykład zdjęcia z NASA na temat heksagonalnej struktury na Saturnie. Na Saturnie są na przykład zorze polarne. Obserwowane, można sobie na zdjęciach NASA nawet zobaczyć. Też z europejskiego teleskopu, nie wiem, jak się nazywa. Francuzi mają. To jest francuska agencja kosmiczna.
[01:06:20] - Czy europejska raczej chyba.
[01:06:21] - Europejska tak. To Francuzi generalnie trzymają łapę.
[01:06:24] - No tak, Francuzi.
[01:06:26] - I są świetne zdjęcia biegunów i na biegunie Saturna tworzy się właśnie taka struktura heksagonalna. Jeżeli weźmiesz, połączysz ze sobą wszystkie rogi Gwiazdy Dawida, to wyjdzie ci dokładnie heksagonalna struktura. Wyjdzie ci heksagon. Dokładnie to, co wychodzi, kiedy wyliczysz orbitę Jupitera i Saturna, bo to właśnie o Jupitera chodzi. Jupiter i Saturn. One reprezentują niejako taką opozycję w kosmosie. Komunikację, połączenie i opozycję. Jest jeszcze jedna ciekawostka z tym związana. Nie wiem, czy nie przeciągam. Zamknę temat.
Jeżeli rozrysujesz sobie to na oktawy, bo takie rzeczy liczy się używając oktaw, czyli dzielisz odcinek na pół, później ten odcinek dzielisz jeszcze na pół i tak dalej. To są oktawy, oryginalne, jeszcze średniowieczne nazewnictwo alchemiczne. Jeżeli podzielisz to na oktawy, to pomiędzy Jupiterm, Saturnem i Uranem na orbitach i zbudujesz to sobie, wyrysujesz i połączysz te punkty na kartce papieru, to dokładnie otrzymujesz symbolikę, która jest związana bardzo mocno z alchemią, z tak zwanym szukaniem kamienia filozoficznego, czyli reprezentacji największej mądrości, która może nas oświecić i tak dalej. Czyli kamienia filozoficznego. To są dwa stany, które warunkują powstanie kamienia filozoficznego. Bez tych rzeczy kamień filozoficzny nie powstanie. Taka jest legenda w alchemii na temat kształtów, które prezentuje Saturn z kilkoma planetami, takimi jak Jowisz i tak dalej.
[01:08:17] - Bo to może być powiązane z twórcami. Tak samo w „Jowdziszu” Jowisz, jak wszystkie gazowe planety, mają pierścienie. I może być właśnie w taki sposób, że tam kamień filozoficzny się tworzy w tych pierścieniach.
[01:08:38] - To się nazywa też złoty zegar. Właśnie ta orbita, to połączenie, wyliczanie czasu i ten pattern, który się wyrysowuje, kiedy śledzisz ruch tych trzech planet, czyli Ziemi, Jowisza, przepraszam Jupitera i Saturna, bo to chodzi o ten pierwszy, czyli Jupiter, to się nazywa złoty zegar w alchemii. A druga rzecz, czyli liczenie na przykład oktaw. Gowci powiedział, że to jest fenomenalne, bo z połączenia planet Jupitera, Saturna i Urana wychodzą ci trzy oktawy i na bazie tych trzech odległości, czyli oktaw, czy jak to będziesz zwał, budujesz sobie tą strukturę, że tworzysz kółko. W kółku masz idealną piramidę, taką jak praktycznie ta w Gizie, czyli pełny pi. W tej piramidzie masz drugie kółko, które ma takie promyki wychodzące i tych promyków jest tak, jakbyś podzielił na osiem. Osiem dokładnie, czyli podzielone na cztery. Czyli trzy wchodzące w cztery. Czyli taki symbol powstawania życia. Jeżeli sobie na przykład wyrysujesz wszystkie starożytne symbole typu tree of life i tak dalej, wszystkie opierały się na tej samej zasadzie kreślenia, że się łączy podzielne rzeczy na trzy z rzeczami, które są podzielne na dwa.
Fascynujące jest to, że jak ogląda się nawet zdjęcia NASA, to się widzi ten gigantyczny heksagonalny kształt na dole Saturna. Jest to doskonale widoczne. Pojawił się w ostatnich latach.
[01:10:22] - Ciekawe, ale to trzeba być tak jak ty grafikiem, żeby to wszystko widzieć.
[01:10:27] - To nawet NASA udostępnia na swoich stronach. Tego nie maskują. Trudno chyba było to zamaskować.
[01:10:34] - Tak, bo to nie ma potrzeby, bo mało kto i tak do tego dochodzi. Do tego typu rzeczy.
[01:10:40] - Ja jako że mam to pod ręką, także szybko wklejam na czata Radio Na Fali. Przepraszam Radio Kontestacja, ale ja słucham tego z Radia Na Fali. Pozdrawiam skład Radia Na Fali.
[01:10:51] - Okej, dobra to wkleję, ja zaraz też sobie uruchomię. Dobra, a co ty myślisz o kosmitach? Bo mówiłeś ezoterycznie trochę, a ja mówię: zejdźmy na ziemię. I co myślisz o tych statkach? Czy tam są te statki, te zdjęcia? Bo widziałeś, tu wklejałem te linki, jak to wygląda wszystko.
[01:11:11] - Słuchaj, to ja teraz połączę punkty mojej opowieści. Zacznijmy od starożytnych Sumerów, czyli boga Anuki, czyli przybyszów z kosmosu, którzy stworzyli ludzi, stworzyli nas i tchnęli swoje myślenie i swoją świadomość w nasze cielesne ciała. Dzięki temu powstali ludzie. Cała legenda o stworzeniu człowieka ma chyba 12 000 czy 15 000 lat nawet, sumeryjskie legendy. Legendy, opowieści. Są właściwie takie dosyć konkretne opowieści, bo ciężko nazwać legendą wiedzę o astrofizyce, której my nawet jeszcze nie mamy chyba do końca. Wygląda na to, że właściwie w tych legendach Sumerów planeta, która wybuchła, którą sobie wysadzili w powietrze i musieli przylecieć na Ziemię i tak dalej, znajdowała się właśnie pomiędzy tymi dwoma gigantycznymi olbrzymami, bo są nazywane jako największe planety w naszym Układzie Słonecznym. Dwa olbrzymy. I że pierścienie Saturna tak naprawdę są czymś w rodzaju chyba statków kosmicznych, bo w opowieści jest jasno napisane, że czyta się „kaka”, ale pisze się „gaga”, czyli kaka, czyli ten posłaniec. Ten posłaniec wyruszył z pierścienia Saturna, uprzedził, że kultura zostanie zmieciona, że nastąpi wybuch i tak dalej.
Tego typu rzeczy. Pierwszą rzeczą, którą mamy, to mamy kosmitów, którzy ponoć zamieszkują obszary pierścieni Saturna, bo w legendach Sumerów właśnie stamtąd przylecieli kosmici, którzy mówili, że nadchodzi katastrofa. Stamtąd przybył posłaniec z kosmosu. Które należą do tych kosmitów. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, którą mamy, to bardzo ciekawą symbolikę, która jest w alchemii, a tak naprawdę alchemicy jej nie wymyślili. To jest troszkę o wiele starsza tradycja. Jeszcze właściwie przed platońskimi bryłami, bo to jest związane dosyć mocno z bryłami platońskimi. Platon podobne rzeczy kreślił, a przed Platonem takie rzeczy kreślono na przykład w Anglii jakieś 2500 lat przed Platonem, bo wykopano wyrzeźbione te bryły platońskie, tylko że starsze o 2500 lat od Platona. Także były znane dosyć powszechnie, na to wygląda.
Jeżeli sobie połączysz ten symbol, czyli te alchemiczne symbole powstawania życia i utrzymywania tego życia, bo to reprezentują te symbole, to tak naprawdę wyglądają dokładnie jak orbity tych trzech planet, które są w naszym Układzie Słonecznym, które oddziałują na Ziemię. Na przykład mamy takie inne drganie, na przykład pole częstotliwości Schumanna, bo mamy takie inne planety w Układzie Słonecznym, które mają taki, a nie inny rezonans elektromagnetyczny. To jest bardzo takie na Ziemi, bym powiedział. Rezonans elektromagnetyczny, tak to się nazywa. I to wygląda, że właściwie z tymi kosmitami bym się bardzo mocno z tobą zgodził, bo właściwie wszystko wygląda na to, że być może są tam kosmici. Zresztą widziałem fantastyczne zdjęcia, które NASA zresztą właśnie udostępniła. Naprawdę gigantyczny statek kosmiczny stamtąd się wyłonił i zniknął na chwilę. To było naprawdę szokujące.
[01:14:43] - Tych zdjęć czy nawet filmów jest więcej. Nie to, że jeden tutaj przesłałem. Jest tego mnóstwo. Oczywiście zawsze zwalają, że coś tam nie tak i tak dalej. Albo ukrywają przez retusz, żeby nie było tego normalnie widać, że trzeba jakieś triki graficzne stosować, żeby zobaczyć, że to było retuszowane.
[01:15:05] - To prawda. Zdjęcia z NASA są mocno czyszczone. Nie widziałem jeszcze ani jednego, które nie było czyszczone.
[01:15:12] - Po co to robić? Przecież co oni chcą ukrywać? Czego się boją?
[01:15:17] - Zdjęcia z lądowania jako profesjonaliście. Zdjęcia z lądowania na Księżycu pierwszego NASA dla mnie wyglądają na trefne. Jest masa elementarnych błędów. Jako grafik sam pracuję przy zdjęciach, także ja tam widzę błędy, takie dosyć poważne.
[01:15:36] - Tak, tam było więcej. Jak będzie audycja o Księżycu, dużo opowiem o tym. Ja mam swoją teorię na ten temat, ale tak, tam jest mnóstwo rzeczy, które nie pasują, które są nie takie, jakie być powinny.
[01:15:57] - Właśnie, ja jeszcze jedną rzecz tak na koniec właśnie o Saturnie, bo Saturn jeszcze ma jedną taką ciekawą rzecz. To, że tak powiem, chrześcijanie przyjęli, w średniowieczu wykorzystywali ten niejako. Bo Saturn w takiej klasycznej, takiej pradawnej wierze reprezentuje, każda planeta reprezentuje konkretny interwał od czasów Sumerów, czyli konkretną odległość, konkretne drganie, konkretną częstotliwość, coś konkretnego. Taki bardzo wymierny, paradokument taki po prostu, że ta odległość reprezentuje dokładnie taką cechę, na przykład charakteru albo coś w tym stylu. I każda z planet ma, jeżeli zaczniesz wyliczać proporcje tych wszystkich planet w Układzie Słonecznym i tak dalej, zamienisz to na muzykę, otrzymasz interwały muzyczne. Bardzo łatwo jest to przetłumaczyć na nuty, tylko że musimy wrócić troszkę do średniowiecznych nut, czyli troszkę do niższego strojenia. Czyli na przykład jeżeli na dzisiejsze A używamy 440 herców, średniowieczne strojenie, tak jak chór w klasztorze benedyktynów czy jakoś tak, używał strojenia 432 herchy, czyli o osiem herców niżej. I dokładnie tego tyczy się taki klasyczny opis na przykład planet, czyli między innymi Saturna, że to jest częstotliwość dokładnie D. To jest nuta D. Saturn jest D.
Czyli jeżeli śpiewasz coś w D, robisz muzykę w D, to bardzo saturnową, że tak powiem.
[01:17:31] - Okej. No dobrze. To ja dziękuję ci. Dziękuję ci, Mapiecie za te wyjaśnienia, te takie troszkę bardziej ezoteryczne, starożytne. Złoty podział i tak dalej.
[01:17:41] - Po prostu historia taka używana do dzisiaj, bo jak chcesz wybudować rakietę, to właściwie też lepiej, żebyś użyła złotego podziału, bo inaczej może nie wytrzymać naprężeń na przykład, bo to tak wszystko troszkę lepiej działa.
[01:17:52] - Jasne. To znane także jest w budownictwie, w architekturze.
[01:17:56] - Jeszcze taka ciekawostka à propos, taką naprawdę już ostatnią. Sorry, że tak zagaduję, bo to jest akurat dla mnie najistotniejsze, że słyszalna dla nas częstotliwość, bo częstotliwość D, którą emituje na przykład w ogóle jak masz radar, bo ty nazywasz to ezoteryką, ja bym to nazwał bardzo poważną nauką, bo jak masz na przykład taki radiowy radar, to tak naprawdę nie masz obrazu, tylko dostajesz częstotliwości, spektrum częstotliwości. I Saturn, częstotliwość Saturna jest 147,85 herców. To jest częstotliwość drgania. Czyli jeżeli na radarze widzisz coś takiego ustawionym w niebo, to znaczy, że to prawdopodobnie jest Saturn. Czyli że to jest numer oktawy czy tego podziału od Ziemi numer 37. Czyli dostępna dla nas dźwiękowa reprezentacja to jest nuta, czyli D. I ciekawą rzeczą tak naprawdę słyszalna częstotliwość dla nas, czyli to, co do nas dociera, to cię być może naprowadzi trochę na ślad i to jest dokładnie jakieś tam sześć herców. To jest 6,502 herca, czyli pomiędzy częstotliwością theta i alfa. To jest moment, gdzie w naszym mózgu zachodzi niesamowita reakcja elektrochemiczna.
To jest moment, kiedy zasypiamy. To jest moment, kiedy wchodzimy w fazę najgłębszego snu. To jest moment, kiedy wchodzimy w stany wizyjne. Jeżeli umieramy, to nasz mózg przechodzi przez tą częstotliwość pracy. Jeżeli się rodzimy, to dokładnie przechodzi przez tą samą częstotliwość i dwa razy na dobę, kiedy zasypiamy i kiedy się budzimy, nasz mózg przechodzi przez tą częstotliwość. Dlatego ta planeta była przez starożytnych uważana za dosyć istotną dla zrozumienia świata, który nas otacza.
[01:19:53] - Okej, dobrze. Dziękuję ci, Muppecie, za te wyjaśnienia o historii powiązanej z Saturnem, ale także można to odnieść do nowoczesnej wiedzy, tak jak o rezonansie Schumanna chociażby, bo to jest przecież XX wiek.
[01:20:11] - Dokładnie.
[01:20:12] - I tym podobnych rzeczach.
[01:20:14] - Siedem częstotliwości bodajże na rezonans Schumanna wpływa. Nie pamiętam już.
[01:20:18] - Nie wiem, nie znam się aż tak, ale koreluje to z ludzkim mózgiem na 100%.
[01:20:24] - Dokładnie.
[01:20:25] - To jest rezonans Ziemi.
[01:20:27] - I rezonans elektromagnetyczny pracy ludzkiego mózgu i praktycznie każdej żywej komórki, bo każda żywa komórka rezonuje na tej planecie, wibruje w tej samej częstotliwości. I to jest właśnie taka częstotliwość, która się składa z tych.
[01:20:44] - Tak. Okej, dobrze. Dzięki za ten telefon. Trzymaj się.
[01:20:48] - To ja dziękuję bardzo. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy i zostaję w nasłuchu.
[01:20:52] - Cześć. To był Muppet. Dosyć długo rozmawialiśmy, ale bardzo ciekawie. Nie wiem, czy wszystko jest prawdą, co mówił, ale mówił bardzo ciekawie. Ciężko sprawdzić. Te rzeczy, które ja mówię, to ja je sprawdziłem na tyle, na ile mogłem, i też możecie sobie sprawdzić, ale nie oczekujcie ode mnie, że będę podawał wam wszystko jak na tacy. Że będę dokładnie pokazywał, w którym momencie filmu będziecie mogli zobaczyć ten efekt, albo gdzie dokładnie, na którym zdjęciu będzie ten i ten obiekt. Po prostu wystarczy szukać. Potem wejść na strony NASA, na strony oficjalnych agend i sobie wyszukać. To wszystko jest, tylko trzeba sobie znaleźć samemu, wziąć.
Wracając jeszcze do Księżyca, o których mówiłem o tych filmach, to zrobię na pewno audycję o Księżycu, bo to jest fenomenalna sprawa, jak to się wszystko ukrywa. Jeszcze powiem wam dwa nazwiska, bo mówiliście o konkrety, że tutaj mówię głupoty. Konkrety. Sprawdźcie sobie, co mówił David Williams. To jest archiwista NASA. Doktor David Williams pracował w Goddard Space Flight Center i szef Apollo 11, znaczy tej wyprawy Apollo 11, Eugene Kranz. Oni właśnie stwierdzili, że taśmy pomiarowe czy taśmy zapisujące różne rzeczy, bardzo szczegółowe, lotu zginęły. Dotyczące księżycowych różnych wypraw. Fenomenalne rzeczy. Ich oświadczenie można sobie na stronach znaleźć.
Oczywiście potem to odkręcano, że się znalazły, że to, że tamto i tak dalej. To jest wielki spisek, a specjalnie to robią, bo być może było tak, że te taśmy to były fałszywe, a tak naprawdę na Księżycu zupełnie co innego było. Zupełnie co innego. Tam zupełnie co innego sfilmowali, a nam przedstawiono wersję filmową. Czyli de facto my oglądaliśmy film przez Kubricka. Nie mówię, że przez Kubricka sfilmowany, a de facto zupełnie co innego filmowali. Totalnie inne filmy mają. Dlatego nie mogli zbyt długo kręcić różnych rzeczy w różnych studiach i tak dalej, bo by wyszło wtedy szydło z worka, więc dlatego musieli to skrócić. A te oryginalne rzeczy, oczywiście także i oryginalną upublicznili. Ja nie mówię, że wszystko, co upublicznili, co mogliśmy oglądać w telewizjach i gdzieś w internecie możemy oglądać, że to wszystko jest fałszerstwem.
Natomiast duża część tego, co nam podawali, to jest fałszerstwo, a oryginały gdzieś na pewno są i nie powiedzą. Na pewno w jakichś tajnych laboratoriach. Tego nie ma tutaj w budynkach NASA już. Zostało to oczyszczone, bo przypadkiem mogłoby się wydostać i byłaby tragedia. Ale o tym będziemy mówili, jak będziemy rozmawiali o Księżycu. To są bardzo ciekawe rzeczy o Saturnie i innych planetach. Jeżeli faktycznie tworzą, to po co tworzą? To jest pytanie numer jeden teraz, bo że są obiekty, to już dla mnie to jest oczywiste, że te obiekty są inteligentne, które coś robią. To trzeba być naprawdę naiwniakiem, żeby wierzyć w to, co mówi NASA i inne organizacje. Nie ma co, oni już nawet się nie wypierają tego.
To jest nie wiadomo co. Jeżeli nie UFO, to co? Można dalej brnąć w różne bajki i tak dalej, ale dobranocka się skończyła. Jest godzina 24:00 i rozmawiamy tutaj poważnie. Naprawdę poważnie na różne tematy. Zadajemy pytania, których nikt nie zadaje. Dlaczego chociażby ostatni raz na Księżycu byliśmy 40 lat temu? Tam jest blisko, 300 000 km. Dlaczego chcemy teraz na Marsa lecieć, gdzie jest 300 milionów kilometrów? Może mniej niż 300 milionów, ale mniejsza z tym.
W każdym razie, jak jest najbardziej oddalony Mars od Ziemi, czyli Ziemia jest po przeciwległej stronie, to chyba może być ze 300 milionów. Nawet więcej chyba będzie wtedy. Do Słońca będzie 300, 160. Tak, wtedy może być nawet chyba 400 milionów. Mniejsza z tym. W każdym razie to jest naprawdę niepoważne, że Księżyc odpuściliśmy kompletnie. Ale jak będzie o Księżycu, będzie wiadome, dlaczego to odpuściliśmy i musieliśmy odpuścić Księżyc, bo tak naprawdę nie należy do nas. Myślę, że w tej chwili zrobię przerwę. Możecie dzwonić. Widzę, że mamy telefon.
Dzwoni Hubert. Witaj, Hubert. Jesteś na antenie.
[01:26:19] - Cześć. Tak chciałem się ciebie zapytać. Powiedz mi, czemu używasz słów „pewne”, że ktoś jest idiotą, jeśli w to nie wierzy?
[01:26:32] - Jeżeli zobaczysz sobie te filmy NASA, jak próbują oszukiwać ludzi, to możesz lubić być oszukiwany i się cieszyć z tego, ale dla mnie to jest idiotyczne podejście.
[01:26:45] - Ja ci powiem tak: z reguły jest tak, że jeśli większość ludzi w coś wierzy, to z reguły jest to nieprawda. I to z reguły tak jest. I tu nie ma co zaprzeczać, jeśli chodzi o poglądy polityczne, o wszystko.
[01:26:55] - Ja wiem, ale to nie jest kwestia wiary. NASA sama mówi, że retuszuje te zdjęcia. Możesz sobie zobaczyć te filmy.
[01:27:01] - Ja rozumiem, tylko daj mi skończyć, bo chcę ci coś wytłumaczyć.
[01:27:03] - Dobra.
[01:27:05] - Ja na przykład wielu rzeczy nie jestem pewien, wielu rzeczy nie rozumiem albo podaję je w wątpliwość, ale nie jestem niczego pewien tak jak ty. Ale ty mówisz to w ten sposób, jakbyś miał na to namacalne, niepodważalne dowody. Tak naprawdę jedyne, co wiesz, to to, że tamtej stronie argumenty się nie kleją i na tej podstawie budujesz przypuszczenia. Ale nie masz na to żadnych dowodów. Masz dowody podważające ich słowa. Ja rozumiem, zgadzam się z tobą i co więcej, uważam, że to, co robisz, jest dobre. Ale wielokrotnie, kiedy zapraszasz gości czy poruszasz tematy, nie trzymasz się faktów, tylko zaczynasz robić sugestie, a potem, jak już masz te swoje koncepcje, to mówisz, że ktoś, kto nie dostrzega tego, jest idiotą. A ja tak nie uważam, bo ja nie jestem tak samo pewien tego, co ty mówisz, tak samo, jak nie jestem pewien tego, co mówi NASA. Nikomu nie wierzę, ale mówienie, że ktoś jest idiotą, ponieważ nie popiera twojej strony, jest ignorancją, bo ty też się przecież możesz mylić.
[01:28:19] - Oczywiście, że mogę się mylić, ale to nie jest moja strona. Bo ja nie trzymam czyjejś strony, że ja wierzę w coś i tak dalej. Przedstawiam twarde dowody, chociażby w tej książce, którą można sobie na stronie teoriachspiskowe.com.pl — jest tam w jednym linku, ale będzie też — to jest piracka wersja, bo oryginalne są drogie — ściągnąć. „Ringmakers of Saturn”. I tam są naprawdę porażające rzeczy. I to napisał człowiek, który spędził całe życie, pracując dla NASA i różnych tajnych projektów. Ja muszę uznać wtedy, że on jest kłamcą. Jeżeli uważam, że to, co dzisiaj powiedziałem, jest naciągane i tak dalej, to muszę się zgodzić.
[01:29:03] - Czy jest to możliwe, że jest kłamcą?
[01:29:10] - Możliwe, ale przedstawia zdjęcia, które są oficjalne tak de facto i z których wynika jednoznacznie to, co właśnie wynika.
[01:29:19] - Czy NASA przedstawiła zdjęcia na przykład z lądowania na Księżycu? Też. I wtedy też mogliśmy powiedzieć, że to jest fake.
[01:29:24] - Tak, ale teraz o Saturnie mówimy, prawda? Bo faktycznie z Księżycem jest nawet więcej dowodów na to, co i jak, ale to zostawmy, bo to będzie na audycję z Księżycem. Natomiast o Saturnie, to była nowa rzecz. On przedstawił z lat 80. zdjęcia. Różne zdjęcia, materiały, dane, bo on opiera się na danych. Natomiast to zdjęcie, które ja wam w linku przedstawiłem, to jest w ostatnich latach z tych sond. I znowu jest to samo fałszowanie, znowu są te same różne dziwne obiekty. Także to nie jest przypadkiem, że różne rzeczy wychodzą i to też nie jest jedno zdjęcie, bo pojawiają się i inne.
[01:30:07] - No dobra, ale wiesz, o co mi chodzi, bo ty postawiłeś tezę: UFO istnieje.
[01:30:13] - Znaczy, że UFO istnieje, o czym mówimy? Mówimy o kosmitach, prawda? Bo jeżeli mówimy o UFO, to jest na 100%, bo to są obiekty.
[01:30:22] - Nie mówimy o UFO, tylko o obiektach, bo to na pewno istnieje, bo jest ich dużo. Ale mówisz o UFO, czyli o kosmitach, załóżmy, że o obcej cywilizacji, że ona istnieje. I ty to założyłeś. I teraz wszyscy, którzy się z tym nie zgadzają, są przez ciebie krytykowani.
[01:30:35] - To znaczy krytykowani. Nie mówię, że są idiotami, bo to nie. Ja mówię idiotami w sensie takim, że wierzą NASA, bo nie chodziło mi o to, że-
[01:30:42] - Ale ja nie wierzę na przykład NASA, ale nie wierzę też w obcą cywilizację, która odwiedza nas.
[01:30:45] - Okej, to się zgodzę. Bo jeżeli ktoś wierzy w to, co oni przedstawiają, że to jest ich wersja prawidłowa. Nie jest, bo tutaj właśnie staram się udowadnić, że nie jest. Ja nie mówię, że akurat to wszystko, co mówię, jest pewne. Natomiast że kosmici istnieją, to dla mnie jest niemal pewne, bo nie wyobrażam sobie, żeby te obiekty inteligentnie się poruszające — sam widziałem taki obiekt, byłem świadkiem tego typu manifestacji — że to jakieś duchy operują tym albo jakieś byty, jakieś diabły, anioły. Dla mnie to jest bardziej absurdalne niż byty, które mogą istnieć tak jak my. Bo my istniejemy jako ludzie. To mogą inne byty istnieć na wyższym poziomie technologicznym, mogą docierać. Natomiast jakieś anioły, diabły, jakieś różne inne byty to jest takie-
[01:31:34] - Ale jak możesz w to nie uwierzyć, powiedz mi, skoro żaden organizm Który my przynajmniej znamy, nie jest w stanie przebyć takiej podróży jeśli chodzi nam o sam czas.
[01:31:41] - A skąd to wiemy? Jeżeli my w kosmos latamy i jakoś ludzie żyją w kosmosie.
[01:31:46] - Chodzi mi tutaj o przemierzenie tak wielkiej odległości.
[01:31:48] - A to tego nie wiemy.
[01:31:49] - Musieliby podróżować z prędkością ponad świetlną, żeby tutaj dotrzeć w krótkim czasie.
[01:31:55] - Bakterie na pewno dadzą radę, bo to było testowane w NASA wielokrotnie, więc nawet impact. Jeżeli na przykład mamy bakterię na asteroidzie, która zderza się z Ziemią, to one potrafią przeżyć. Więc człowiek z odpowiednią techniką bez problemu by przeżył cokolwiek.
[01:32:14] - Ale czas podróży byłby przeogromny.
[01:32:17] - Tego nie wiemy. Jeżeli mamy jakieś tunele nadprzestrzenne czy podprzestrzenne, to jakoś tak się nazywa. Technika nie znana nam jest.
[01:32:25] - Cały czas obracamy w kręgu domysłów. Dlatego ja nie mówię, ja tego nie wykluczam.
[01:32:30] - Ale jakich domysłów? 100 lat temu myśleliśmy, w science fiction było, że będziemy na Księżycu, a wystarczyło 50 lat i jesteśmy na Księżycu.
[01:32:41] - To nie jest takie oczywiste, jak to przedstawiasz. Zdajesz sobie z tego sprawę.
[01:32:45] - Jest oczywiste dla kogoś, kto ma pojęcie o tym, jak się rozwijaliśmy w historii, jak to wszystko się zmieniało, że nie ma rzeczy tak naprawdę niemożliwych w dzisiejszych już czasach.
[01:32:56] - Nie chodzi o to, że jest niemożliwe podróżowanie na przykład z jakąś tam prędkością olbrzymią, czy na przykład zahibernowania tych istot i przetransportowania tutaj. Tylko nie wierzę w to, że jakieś istoty nas odwiedzają. I nie mówię, że obca cywilizacja nie istnieje, ale opieram to na wierze. Dlatego, że tak mi się wydaje. Ale ja nie jestem tego pewien. Tak samo jak ty tego nie jesteś pewien, że na pewno nas odwiedzają. I krytykowanie kogoś tylko i wyłącznie dlatego, że ma inne poglądy, średnio.
[01:33:27] - Mam prawo, jak krytykują mnie, że jestem idiotą, bo w coś takiego wierzę.
[01:33:32] - Ale ktoś tak powiedział? Ja tak nie mówię.
[01:33:34] - Ja wiem, że ty nie, ale większość ludzi tak uważa.
[01:33:37] - Też mógłbym powiedzieć: „Nie zgadzam się z tobą, bo gadasz głupoty”.
[01:33:42] - Inaczej podchodzę, nie uważam, że ktoś, kto nie wierzy, że jest idiotą, tylko ktoś, kto uważa kogoś, że ma inny pogląd, to jest idiotą. Człowiek zamknięty jest według mnie idiotą, który nie dopuszcza, że może jednak się mylić. Ja też mogę się mylić. Oczywiście, ale widziałem UFO, widziałem jak to się porusza.
[01:34:00] - Ale UFO to nie kosmici od razu.
[01:34:05] - Zgadzam się, ale to co wtedy? Musimy coś wymyślić. Co to może być? Są relacje pilotów. O tym wiele razy robiłem już też o UFO odcinki. Musimy postawić jakąś hipotezę, co to jest. Bo jeżeli nie idziemy dalej, to się cofamy. Więc musimy dalej stawiać pytania.
[01:34:24] - Niedawno nie wiedzieli ludzie, co to są skrzaty. Chodzi mi o zjawisko atmosferyczne, czyli wyładowanie bardzo krótkie na bardzo dużą skalę. I ludzie nie wiedzieli, co to jest. Do tej pory nie wiemy, co to jest piorun kulisty. Nie umiemy tego zbadać, więc jest dużo takich rzeczy, których jeszcze nie znamy.
[01:34:41] - Proponowałbym ci pogadać z wojskowymi. Ja gadałem z pułkownikiem, który zbierał tego typu dane. Z pułkownikiem Grudmannem. Musisz porozmawiać z ludźmi, którzy spotykali się z tym zjawiskiem. W sensie takim, że oni bezpośrednio albo ich bardzo dobrzy znajomi bezpośrednio. Albo nawet uczestniczyli w spisku, bo są tacy whistleblowerzy, którzy uczestniczyli w spisku. Może świadomie czy nieświadomie, w sensie takim, że musieli.
[01:35:17] - Zawsze zastanawiam się nad motywacją, bo o ile na przykład u ciebie motywacja-
[01:35:23] - Albo motywacj kogoś.
[01:35:24] - Ciężko mi ją określić, ale na przykład u takiej osoby, która już jest bardziej znana, ona czerpie z tego jakieś korzyści. Nie mówię tutaj nawet o korzyściach finansowych, ponieważ to jest mało istotne u ludzi, tylko bardziej o poczuciu bycia ważnym, że oni coś znaczą. Ktoś to może robić dla szacunku.
[01:35:44] - Nie, szacunku raczej nie zdobywają. Zapytaj się Zagórskiego na przykład. Ale ja jestem mniejszością. Zapytaj się kogokolwiek, kto się zajmował UFO na poważnie. Jakie on miał korzyści z tego? Miał same minusy. Wyśmianie. Jego dzieci były wyśmiewane kompletnie w szkole. On był wyśmiewany.
[01:36:06] - A niektórzy lubią.
[01:36:06] - Nie, nie lubią. Mówię ci, że nie lubią.
[01:36:07] - Ja na przykład lubię.
[01:36:10] - Wierz mi, że nikt z nich akurat nie lubi, z którymi rozmawiałem.
[01:36:13] - To mi nie przeszkadza specjalnie, jeśli ktoś mnie na przykład krytykuje za moje poglądy.
[01:36:17] - Jak będziesz miał dzieci, nie wiem, czy masz dzieci już.
[01:36:20] - Mam psa, ale on się nie przejmuje krytyką.
[01:36:21] - Okej, jak będziesz miał dzieci, to zobaczysz, co to oznacza, jak będą twoje dzieci wytykane i wyśmiewane za to, co robi ich tato. Nie jest to przyjemne i sądzę, że też nie byłoby to przyjemne. To po prostu są same minusy pieniędzy w Polsce. Może za granicą trochę.
[01:36:40] - A dlaczego to robisz na przykład?
[01:36:41] - Ja? Ze względu na to, że kocham dochodzić do prawdy i nie lubię, jak kłamstwo się szerzy. To jest dla mnie najbardziej przykra rzecz. Trzeba niszczyć mity, które są w świecie. To mnie pasjonuje, bo z tego ani pieniędzy nie ma, praktycznie niewiele co jest. Ale z drugiej strony jest jednak to, że prostuje się pewne rzeczy, że nie żyjemy w kłamstwie takim. Wiadomo, telewizja, radio, te wszystkie mainstreamowe media, kłamstwo się z tego wydobywa non stop. To przynajmniej w jakiś jeden temat próbować gdzieś odkłamać. To jest myślę bardzo istotna sprawa. I to mnie pasjonuje w tym, a nie cokolwiek innego.
Nie mam dzieci na szczęście i też raczej nie planuję, bo wtedy wiadomo, będzie trzeba troszkę zmienić.
[01:37:43] - Powiem ci tak: słuchałem jakiejś audycji Teorii Chaosu. Kiedyś była naprawdę super. Teraz mam takie zastrzeżenie: nie możesz tak krytykować innych za ich poglądy, bo to ci nie przysparza sympatii ludzi, a robić dobrą robotę. Ja wiem, że ci na niej może nie zależy. Wtedy, jak słuchałem cię wcześniej, uważałem, że masz dobrą postawę. A teraz informacje, które podajesz, muszę filtrować i to bardzo, muszę uważać, co sobie wkładam do głowy. To jest właśnie to, że ty wiele rzeczy podajesz za pewnik i potem, pomimo tego, że powinienem sprawdzić źródła.
[01:38:24] - Nie, nie podaję za pewnik. Nie ma 100% wiedzy tutaj.
[01:38:28] - Tak, tylko jak coś słyszę, potem to zapamiętuję i mam w głowie. Jak nie zadałem sobie trudu, żeby to zweryfikować.
[01:38:37] - Ale to twój błąd. Ja nie mogę za ciebie.
[01:38:41] - Sobie siedzę dzisiaj wieczorem, słucham czegoś i w momencie, kiedy dzwoni na przykład gość i mówi, że są jakieś wibracje i tak dalej. Ja go słucham, ale on to mówi z taką pewnością, jakby to było coś oczywistego. To też jest teoria. To jest tak jak z teorią ewolucji. Ludzie mówią, że to jest już nauka. To już nie jest teoria, to już jest fakt. Tak samo to są tylko i wyłącznie wasze teorie. I tylko o to mi chodzi.
[01:39:08] - Ale to nie są nasze. Nie ma naszych, waszych teorii. Są po prostu teorie. Czy teoria Einsteina jest Einsteina teorią? Nie. On po prostu po raz pierwszy ją zakomunikował. To jest po prostu prawo fizyczne. I tak samo tutaj. Czy Darwin, czy ktoś inny różne rzeczy wymyśla, wpada na coś, czy ma dowody na to. Tutaj mamy dowody.
Oczywiście nie może takie jasne jak na teorię Einsteina, bo nie, ale są. I to nie są nasze, wasze, czy tak jak socjalizm, kapitalizm za waszą, naszą wolność walczą. Nie, tu nie ma czegoś takiego. Odkrywamy po prostu prawdę. Ja nie mówię, że jest taka czy inna, ale staramy się odkryć to.
[01:39:53] - Okej, dobra, rozumiem. To po prostu jestem przewrażliwiony.
[01:39:57] - Ale odeszliśmy od tematu Saturna. A co ty sądzisz w tym temacie?
[01:40:02] - Co ja sądzę w tym temacie? Taka moja prywatna opinia jest taka, że ja mam problem z ewolucją. Ja w nią po prostu nie wierzę. I w momencie, kiedy ewolucja nie mogła zajść na tej planecie, to moim zdaniem nie zaszła też na innej. Dlatego po prostu nie wierzę w kosmitów.
[01:40:25] - Okej, ale my powstaliśmy, czyli skąd jesteśmy?
[01:40:30] - Ktoś nas zaprojektował.
[01:40:33] - Okej, to jest bardziej odjechana teoria według mnie niż kosmici.
[01:40:37] - Słucham?
[01:40:38] - Według mnie jest to bardziej odjechana teoria niż kosmici.
[01:40:42] - Wydaje mi się mniej odjechana, bo mogę ją zweryfikować.
[01:40:44] - Jak? Musisz mieć jakiegoś stwórcę. To skąd się wziął?
[01:40:50] - To jest bardzo proste. Nie mogę dowieść tego, że jest stwórca ani nie mogę dowieść tego, że są kosmici.
[01:40:56] - Kosmitów możesz, bo są relacje ludzi, zdjęcia.
[01:40:59] - Okej, też mamy relacje, ale czy to oznacza, że muszę uwierzyć?
[01:41:04] - Ale są zdjęcia wojskowych. Nie spotkałem jeszcze wojskowego, który by zrobił zdjęcie Boga czy Jezusa.
[01:41:11] - Okej, ale odrzućmy to na chwilę. Ja nie mogę sprawdzić, czy jest stwórca w naukowy sposób. Mówię o naukowym. Czyli jedyne, co mogę zrobić, to zająć się zgłębianiem jedynej naukowej teorii tłumaczącej, w jaki sposób powstał nasz gatunek. I tak zrobiłem. Moim zdaniem ta teoria się nie klei i nie działa. Moje zdanie jest takie, że skoro teoria ewolucji nie działa, to musiał to ktoś zaprojektować. Pytanie, kto jest projektantem? Na to pytanie już sobie sam musisz odpowiedzieć.
[01:41:50] - Ja już sobie odpowiedziałem, bo ja jestem zwolennikiem teorii ewolucji. Oczywiście są tam niedopowiedzenia, ale jest najlepiej opisująca rzeczywistość. To jest moje zdanie z tego, co ja czytałem różne książki i Dawkinsa. Ma to logiczne uzasadnienie. Są te formy przejściowe w różnych gatunkach. Można sobie to prześledzić. To nie jest tak, że jesteśmy oderwani od tego wszystkiego. Chociażby DNA. Zobaczmy DNA. Nawet bakteria ma DNA.
Jesteśmy w jakiś sposób powiązani, a nie zupełnie oderwani od wszystkiego.
[01:42:29] - Ty zajmujesz się programowaniem chyba, tak?
[01:42:32] - Nie, ja się niczym nie zajmuję. Radiem się zajmuję generalnie, audycjami.
[01:42:37] - To zobacz, jeśli na przykład stworzyłeś jeden portal internetowy Teoria Chaosu. Teraz tworzycie portal Radio w Sieci, tak? Dobrze mówię? Na sieci? W sieci?
[01:42:51] - Radionafali.com.
[01:42:52] - Na fali. Tworzycie Radio na Fali. Wiele schematów jest tam bardzo podobnych. Wręcz można powiedzieć, że 90% tej i tej strony zawiera ten sam schemat budowy. Chcesz mi powiedzieć, że-
[01:43:06] - Schemat budowy? Przecież to było zupełnie co innego. Teorię Chaosu ja stworzyłem. Graficznie ja tam nic nie zrobiłem w Radionafali.com. Nic. Graficznie nic nie zrobiłem.
[01:43:19] - Tak, ale szkielet jest taki sam. Nie mówię tutaj o tym, jak to wygląda na zewnątrz. Wewnątrz wygląda to tak samo. Jest to oparte pewnie na HTML5 albo na Flashu.
[01:43:30] - Aha, w tym sensie, okej, ale odbiegliśmy od tematu, bo musimy lecieć, bo też odbiegłeś trochę od Saturna.
[01:43:36] - Chcę ci wytłumaczyć, że po prostu bardzo mówisz, że koc DNA. To ci podaję analogiczny przykład z twoją stroną internetową. Twoja strona internetowa, teraz nowa, że teraz stworzyłeś, nie było równało się starej strony.
[01:43:48] - Ale co innego jest ewolucja, co innego jest strona internetowa, co innego jest kostka Rubika. Widziałem Martina obracającego kostką. Nie można tego porównać. To jest zupełnie co innego.
[01:43:58] - Martin ma swoje przykłady.
[01:43:59] - Ja proponuję audycję zrobić o teorii ewolucji. Może kreacjonistę jakiegoś zaproszę, będzie wtedy wesoło.
[01:44:07] - Widzisz, to jest ta informacja, o której ja mówię. Będzie wtedy wesoło. Ja ci powiem tak: wtedy, kiedy zaprosisz swojego kolejnego gościa, który będzie mówił o gęstościach, wtedy dopiero było wesoło.
[01:44:19] - Dla mnie też było wesoło, ale to nie o to chodzi.
[01:44:23] - To było zabawne.
[01:44:24] - Słucham?
[01:44:25] - To było zabawne. Wydaje mi się, że moja teoria jest dużo mniej zabawna od teorii gęstości.
[01:44:31] - Nie wiem, ja na równi to traktuję. Okej.
[01:44:38] - Aż tak źle ze mną? To ja.
[01:44:41] - Nie, to nie jest twoja teoria. To jest teoria kreacjonistów, trochę inaczej, że człowiek jest kreowany przez jakieś wyższe istoty. Może też przez kosmitów. Nie mówię, że nie.
[01:44:53] - A ja tego nie wykluczyłem na początku. Teraz już wiem, że jest inaczej, ale na początku tego nie wykluczałem. Mówiłem, że to jest całkiem prawdopodobne. Nawet uważałem, że to jest najbardziej prawdopodobne.
[01:45:02] - Dobra, ale zamiecanie pod dywan problemu, ktoś musiał kosmitów stworzyć.
[01:45:06] - Potem zrozumiałem, że jest troszeczkę inaczej. Ale to faktycznie może temat na inną rozmowę.
[01:45:11] - Na pewno.
[01:45:12] - Okej, powodzenia życzę w takim razie.
[01:45:13] - Dobrze. Dzięki za ten głos. Trzymaj się. Cześć. To już tak mamy krytycznych trochę głosów. Tutaj jeszcze widzę napisał ktoś: „Ale co z Saturnem chłopaki?” Tak, właśnie zboczyliśmy z tego tematu. Coś tam piszą jakieś dziwne rzeczy, ale na czacie nie widzę nic zdrożnego, więc niedługo będziemy kończyli. Jeszcze mam o jednej rzeczy ciekawej do powiedzenia, ale posłuchajcie może najpierw muzyki, która będzie troszeczkę pasowała do tego całego klimatu. Ja sobie jeszcze prześledzę czata i najwyżej się odniosę. Mamy jeszcze jeden telefon.
Dobrze, to jeszcze jeden telefon przed przerwą odbiorę. Halo słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:46:10] - Cześć, witam.
[01:46:11] - Witaj.
[01:46:14] - Chciałbym się dobić do Clouda.
[01:46:20] - Jesteś na antenie w tej chwili. Rozmawiasz ze mną. Tak, Claude Monet to ty.
[01:46:25] - Witam. Przepraszam, bo widocznie mam opóźnienie.
[01:46:29] - Nie słuchaj w radiu, tylko w Skype. Musisz wyłączyć radio. Będzie problem wtedy.
[01:46:36] - Aha, dobra, już wyłączyłem. Przepraszam za kłopot. W każdym razie chciałem powiedzieć, że po części się zgadzam z tym, co mówił poprzednik mój. Hubert chyba.
[01:46:52] - Tak.
[01:46:54] - Że troszkę narzucasz temat odgórnie. Mówisz, że coś jest takie i takie, i właśnie ono takie jest.
[01:47:09] - Taka audycja jest. Niestety. To nie jest naukowa audycja, bo ktoś mi zarzucał, że to powinno być jak w jedynce naukowo. Ale jak widać naukowo jest, że od 40 lat na Księżyc nie latamy. Nauka błądzi w dużej mierze, więc to jest zupełnie inna audycja. To jest pseudonauka. Nie wiem, co chcecie sobie mówcie, ale to jest zupełnie co innego i nie ma tutaj demokracji, że musi być jak lewą nogę wspomagać, to i prawą. Nie ma czegoś takiego.
[01:47:41] - Aha, rozumiem, okej. Ja jeszcze chciałem się odnieść do Saturna, ale już do tego nie będę się odnosić.
[01:47:49] - Nie, proszę bardzo, to jest najlepsze. O Saturnie mieliśmy rozmawiać, a nie jak ma wyglądać teoria chaosu albo o ewolucji. Zupełnie inne tematy. Najlepiej o Saturnie pogadać. Co sądzisz w tym temacie?
[01:48:05] - Ja bardziej chciałbym się odnieść do tego, bo żeście zahaczyli o temat UFO i bardziej o tym chciałbym powiedzieć, że to jest cała saga, to, co wiąże się z tematem UFO. I tutaj poprzednik dobrze powiedział o tym, że w pewien sposób niepotrzebnie wiążesz to z teoriami spiskowymi, bo być może mamy do czynienia zupełnie z czymś innym.
[01:48:54] - Nie. UFO jest ewidentnie powiązane ze spiskami. Ja siedzę w tym już jakiś czas. Jeżeli się prześledzi wojska, te dokumenty, które od wojska pochodzą, nawet oficjalne whistleblowerów wszystkich. Naprawdę tylu wojskowych jest sypiących, takich whistleblowerów, że to się w głowie nie mieści. Trzeba było zanegować, że nie ma spisku, że to nie istnieje.
[01:49:24] - Tak, ale jest tyle samo sypiących wojskowych, którzy działają w obie strony. Oni starają się w jeden sposób że tak powiem, zaprzeczyć, jak i potwierdzić. Także to działa w obie strony.
[01:49:51] - Nie, nie działa w obie strony, bo jeżeli mamy na przykład dokumenty, które świadczą o tym, że armia się zajmowała, a armia mówi, że się nie zajmowała, to ktoś kłamie. Albo dokument kłamie, że taki raport był fikcyjny. Tak jak SB w Polsce dopisywało różne rzeczy, że całe archiwa były zfałszowane albo kłamała armia.
[01:50:19] - Przepraszam, że ci przerwę. Bo mówiłeś, że rozmawiałeś z Grunmannem, tak?
[01:50:25] - Tak.
[01:50:27] - Znaczy bezpośrednio?
[01:50:28] - Bezpośrednio.
[01:50:30] - I co ci powiedział?
[01:50:32] - On mówił, że nie widział UFO z tego, co wiem, ale z tych wszystkich raportów. On nie mówił wprost, że to są kosmici, ale mówił, że to warte jest badania dalej. Tak trochę sugerował, że coś inteligentnego za tym stoi, ale raczej nie mówił o Bogu. Po prostu był dyplomatyczny i nie chciał też, bo go bardzo zjechano za to w środowisku i tak dalej. On za bardzo też nie chce się wypowiadać w tych tematach.
[01:51:08] - Ale przekazał ci jakieś dokumenty czy nie?
[01:51:10] - Nie, pokazywał tylko te rzeczy, które miał od tych swoich znajomych pilotów. On zbierał w wojsku całą dokumentację. I okazuje się, że był spisek też w polskim wojsku, co Janusz Zagórski udowodnił wiele razy, że pomimo że pułkownik Grunmann był szefem ruchu lotniczego przez wiele lat, to nie miał pojęcia o różnych rzeczach, które się wydarzały w sprawach UFO w Polsce. I to zostało udowodnione. Chociażby sprawa majora Makieły.
[01:51:48] - No tak.
[01:51:50] - O których on donosił. I udało mu się uzyskać te dokumenty, gdzie na przykład pułkownik Grunmann nie dotarł do nich i w ogóle nawet nie wiedział, że coś takiego jest, bo powinien był zostać poinformowany o tym, a nie został. Więc to tak naprawdę wszystko było robione dwukanałowo. To jeszcze za czasów komunistycznych.
[01:52:14] - Tak.
[01:52:17] - Polskie wojsko faktycznie nie miało. Być może miało, być może nie. Wiem, że Igor Witkowski mówił, że prawdopodobnie była komórka dotycząca UFO, do spraw UFO i być może jest. Co prawda to jest bardzo mała, niewielka, która coś tam zbiera, robi. Natomiast generalnie jeżeli mówimy o UFO, to są Stany Zjednoczone. Tam to wszystko się rozgrywa i tam oni mają pieniądze. Tam ten spisek jest bardzo szeroki, bo mają na to pieniądze. W Polsce nawet samolotów nie mamy specjalnych samolotów, żeby gonić. W tej chwili to już chyba nawet nie ganiają, bo nie ma pieniędzy na to, żeby ganiać tego typu obiekty. Natomiast kiedyś ganiano różnymi MIG-ami.
O tym mówił Apoloniusz Czernow, generał w tej chwili, że ganiał tego typu obiekty w Polsce.
[01:53:13] - Tak, te historie są rzeczywiście różne, ciekawe, bardzo znane. Ale z tego, co ty mówisz, to wydaje mi się, że skłaniasz się ku teorii, że są to jakieś obce pojazdy. Można tak to określić?
[01:53:37] - To znaczy jakby były tylko pojazdy, to nie byłoby problemu. Ale są relacje ludzi, spotkań z kosmitami.
[01:53:47] - No właśnie, ale określasz ich jako kosmici?
[01:53:51] - Nie wiem, może są i roboty, trudno powiedzieć, ale nie wydaje mi się. Pewna część być może wojskowi się bawią, ale to jest tylko pewna część. Natomiast raczej wojskowi próbują uzyskać informacje od tych, którzy już byli porwani. Powiedzmy, że to jest jakaś gra taka podwójna, ale są porwani nawet. O tym, co Janusz Zagórski powiedział, nawet w Polsce są przypadki takie bardzo dobrze udokumentowane tego typu spraw. I tu już nie trzeba nawet do Stanów wyjeżdżać. W każdym kraju na świecie tego typu rzeczy się zdarzają. Nawet gdzieś w Afryce, na jakichś wyspach, Sri Lance, zupełnie kosmicznych w sensie takim, że w bardzo odległych krajach i takich nietypowych. Wszędzie to się wydarza.
[01:54:43] - Ale nie myślałeś o tym, że to wcale nie ma żadnego pochodzenia pozaziemskiego?
[01:54:51] - Nie no, jeżeli piloci widzą na niebie taką ekwilibrystykę, tak zwany U-turn albo te takie 90-stopniowe skręty, to niemożliwe. Można uznać, że to są, tak jak niektórzy ufolodzy mówią, że z innych wymiarów, coś tam, wyświetlanie, hologramy i tak dalej. Można się bawić w tego typu rzeczy, ale za dużo jest po prostu tego wszystkiego. Są ludzie, którzy brali udział w spisku i o tym mówią, co się dzieje, jak to wygląda wszystko. I trzeba by powiedzieć, że wszyscy ci ludzie kłamią, że nie ma nic w tym prawdy.
[01:55:36] - Ale dlaczego wykluczasz coś, co wcale nie ma że tak powiem, fizycznego wymiaru.
[01:55:47] - Nie wykluczam. Ja nie mówię o wszystkich. Mówię o części, że za częścią stoją kosmici. Nie wiem, być może są inne wymiary, roboty, jakieś kosmosy, anioły, szatany i tak dalej. Może są. To mnie nie obchodzi. Tak jak mówił Stanton Friedman, też z nim gadałem trochę. To też jego nie obchodzi, jak on mówił. Jego obchodzą te rzeczy, nad którymi może się skoncentrować i zbadać je. I te, które zbadał, wychodzi na to, że są kosmici i ich statki kosmiczne, którymi tutaj docierają.
[01:56:22] - Ja nie wiem nic o tym, aby Stanton Friedman stwierdził, żeby to byli kosmici. Sorry. Może różne rzeczy żeśmy czytali.
[01:56:37] - Może. Ja z nim gadałem i on skłania się. Oczywiście nie ma na 100% pewności na to, ale coś musi za tym stać. On wprost mówi, przecież na wykładach czy coś. Wiem, że tutaj w Polsce był rok temu, to przecież mówił, używał słowa „alien”. To kto to jest ten alien?
[01:56:58] - To jest problematyczne słowo w języku angielskim.
[01:57:03] - Już nie przesadzajmy. On wprost mówił. Stanton mówił, że to niemożliwe, żeby to byli ludzie. Powiedzmy jakieś tajne projekty czy coś. On sam w tajnych projektach uczestniczył, także wie, jak to wszystko wygląda. To jest niemożliwe. Mówi, że to są obcy. Nie mówił, czy to roboty są, czy to są anioły, szatany i tak dalej, ale raczej on nie wierzy w takie sprawy. W jakieś tam niebo, piekło i tak dalej. Bardziej się skłania w tym, że to są tacy jak my tylko czy z innego wymiaru, czy z innego planet.
On uważa, że to z innych planet są istoty i on zawsze zresztą tak mówił. Nie wiem, może inne książki czytałeś Stantona Friedmana czy filmy.
[01:57:47] - Nie, ja wiem. Jasne.
[01:57:50] - On jeszcze daleko idzie. Że dwa spotki się w Roswell. Jeden w Roswell, drugi w Coronie i tak dalej, gdzie na ten drugi nie ma takiej dużej dokumentacji. Natomiast byli też świadkowie, na przykład Indianie, którzy tego kosmitę jednego przyjęli. Takie ciekawe różne rzeczy są. Jeżeli ktoś się spotkał z kosmitą i mówi o tych rzeczach. Nawet są ludzie, którzy mają zdjęcia kosmitów. Są upublicznione zdjęcia, które wyszły do internetu. Można sobie zobaczyć, gdzie potem gościu został zatrzymany. Chyba nawet potem zniknął.
Nie wiem, czy on jeszcze żyje. W każdym razie zostało wszystko skonfiskowane. Te zdjęcia, jakieś filmy, bo film nawet zrobił. Wiem, że tylko zdjęcia przeniknęły do internetu. Można mówić oczywiście, że to kukły, że coś tam i tak dalej. Można w nieskończoność tak chodzić, ale jednak jest coś na rzeczy i tutaj nie da się wszystkiego zakłamać i utajnić.
[01:58:47] - Nie da się, oczywiście. Tylko wiesz, mi zależy na tym, żeby te badania ufologiczne nad tymi przypadkami wszelkimi były jakoś rzetelnie prowadzone, aby nie robiono z tego nadmiernej sensacji i aby rzetelnie to przedstawiano. I mam nadzieję, że w twojej audycji będziemy.
[01:59:21] - Nie da się dziś rzetelnie przedstawiać, bo i tak media to wyśmieją.
[01:59:27] - Nie, ale właśnie są niezależne media, na przykład takie jak twoje.
[01:59:33] - Są, ale one mają małe znaczenie. Media generalnie mainstreamowe docierają do milionów i to jest ten temat wyśmiany. Nieważne, jak byś to przedstawiał. Nawet jakbyś super dokładnie badał, to nawet jeszcze gorzej to wyśmieją, że niby poważnie ktoś podchodzi, a i tak to głupota jest. Więc lepiej wtedy nawet szokować ludzi i nie przejmować się, bo i tak prawda zwycięży. Ja uważam, że nieważne jak to robimy, ważne, że i tak prawda wypłynie. Nieważne, co oni będą robili.
[02:00:06] - Ja mam nadzieję, że jednak jest sposób na to, aby się dostać do mainstreamowych mediów.
[02:00:16] - Mówić o takich rzeczach mocnych, bo jeżeli będziemy mówili o tym, że tam światełko zabłysło gdzieś, to nie ma o czym mówić. Ale jeżeli będziemy mówili o tym, że kobieta ma jakiegoś implanta w mózgu czy coś i na zdjęciach coś wychodzi, to jest coś na rzeczy. Albo będziemy mówili, że zdjęcia NASA są retuszowane, to też jest coś na rzeczy. Gdzie są filmy z Księżyca? Co się dzieje od 40 lat? Dlaczego na Księżyc nie latamy, tylko myślimy o Marsie i nic się nie dzieje? To są rzeczy medialne, które mogą się przebić, bo nie można mówić o światełkach, że tam jakiś rolnik coś zobaczył. Muszą być materialne dowody, które możemy zobaczyć, prawda? Stwierdzić.
[02:00:57] - Masz rację.
[02:00:58] - A jakieś zdjęcie, światełka wojskowych na przykład. Wychodzi taki wojskowy i on jest 50 razy bardziej wiarygodny. Taki generał Czernow, który ganiał UFO niż 50 czy 100 ludzi, którzy zobaczą naraz UFO. To wtedy i tak będzie wszystko wyśmiane, pomimo że 100 ludzi widziało obiekt. Nawet kosmita by wyszedł. Czy ktoś by im uwierzył? Nawet jakby film nakręcili to też nie.
[02:01:24] - To jest problem wszystkich osób, które się zajmują tym. I tu jest kwestia właśnie tego, w jaki sposób jest to odbierane przez odbiorców, czytelników czy słuchaczy.
[02:01:43] - To już inne czasy.
[02:01:45] - Przepraszam, tylko dokończę.
[02:01:47] - No oczywiście. Halo? Coś się rozłączyło. Teraz będzie na mnie, że cenzuruję. Niestety nie cenzurowałem. Zadzwoń jeszcze raz, jeśli chcesz, a w tej chwili zrobię przerwę. Długo się przedłużyła rozmowa o UFO, a dzisiaj nie o UFO. Ja mówię nie o UFO dzisiaj, dzisiaj o kosmitach koło Saturna gadamy, nie o UFO. Będziemy, jak to się mówi, półśrodkami jechali. Nie wiadomo co jest na tych zdjęciach, jakaś dekompresja się zrobiła i się jakieś światło pojawiło gdzieś za Dionę, czyli tym księżycem Saturna.
Posłuchajcie, może zaraz będziemy kończyli. Jeszcze możecie dzwonić 222-195-321 albo kondystacja.com. A w tej chwili posłuchajcie takiego utworu w klimacie kosmicznym. Tak. Jesteśmy z powrotem. Jest kolejny telefon. Halo, słuchaczu?
[02:09:13] - Dzień dobry.
[02:09:14] - Myślałem, że będzie ten słuchacz wcześniej, co przerywało rozmowę. Dzisiaj temat Saturna. Co sądzisz o Saturnie i co tam się dzieje?
[02:09:25] - Wiedziałem tylko, w jakimś niedawnym programie było o tych statkach. Tajemnice Świata na Discovery, to starszy program powtarzali. Było dość fajnie, pokazane były zdjęcia. To było dokładnie koło Słońca. One prawdopodobnie pobierały energię stamtąd, tak komentowali te zdjęcia. I też miały wymiary około pół kilometra te statki.
[02:09:52] - Nie, tamte miały dużo więcej, tamte miały około tysiąca nawet, setki kilometrów, a te to pół.
[02:09:57] - To tylko koło tego. Ale chciałem też jeszcze powiedzieć o najnowszym NEPS. Czytałem, że odkryli astronomowie w odległości około 20 paru lat świetlnych planetę wielkości prawie Ziemi i są pewni na 55%, że na tej planecie jest ciepła woda, w stanie ciekłym.
[02:10:18] - Dobre.
[02:10:21] - I coraz więcej astronomów mówi, że na planetach jest. Nie mówią na razie o inteligentnym życiu, tylko że życie jest na planetach.
[02:10:32] - Oczywiście, że bakterie są.
[02:10:34] - Życie jest, woda to jest życie. I coraz więcej to mówi. To tylko kwestia czasu, jak będą mówić o bardziej rozwiniętych formach życia.
[02:10:42] - Boją się o tym mówić, bo to wtedy my będziemy tak jakby mrówkami w stosunku do takich na przykład bardzo wysoko rozwiniętych cywilizacji. To my będziemy takimi robakami czy czymś.
[02:10:53] - Jeszcze jedno, co już przeszedł program po „Starożytnych Kosmitach”, co idzie na History, to już jest druga seria. Był program dwuczęściowy „Nauka i kosmici”. To było super. Z 2008 był program. Na przykład była opowieść świadków i się naukowcy zastanowili, jak to działa. I to, co ja sugerowałem w swoich rozważaniach, że statek musi mieć kontrolę grawitacji, napęd nadświetlny, czyli napęd warp. To już było w kilku programach, nawet w „Astronomach”. W „Astronomii” było trzech. Był omawiany wzór, według którego jest to wykonalne. Prawa fizyki tego nie zakazują.
I to w kilku programach było. W „Astronomii” było o podróżach kosmicznych. Zawsze na końcu był jakiś statek kształtu jak w filmie „Star Trek”. Do tego wzoru on musi być okrągły. Z tego wzoru wychodzi. I nawet powstały nowe wyliczenia wykorzystujące tachiony. Według tych wyliczeń znacznie mniej potrzeba energii, żeby napędzać statek. Nazwali to niskoenergetycznym napędem nadświetlnym. To w innym programie było fajnie powiedziane. Albo w tym programie, co był.
Halo?
[02:12:20] - Tak, jesteśmy.
[02:12:21] - W tym programie, co był dwuczęściowy, był tak: napęd, osłony były omówione, maskowanie statku było omówione, teleportacja była omówiona. Bardzo ciekawe. To jak mówią od strony technicznej. W ogóle takiego programu nie było od ilu lat w programach popularnonaukowych czy filmie dokumentalnym pod względem technicznym, jakby ten statek mógł działać. To było po prostu super. Dla mnie to było super. 2008 roku był program. Czy on wcale się długo docierał do Polski?
[02:12:59] - Super sprawa.
[02:13:00] - To było bardzo fajne. Od strony technicznej mówione. Mi zawsze tego brakowało. „Zabawmy się w taką” — typu było — „pozytyw wyobraźni. Zabawmy się po prostu w taką symulację, jakby ten statek miał działać i jakby miał wyglądać”.
[02:13:14] - Ale to hipotezy, zupełne hipotezy.
[02:13:16] - I to było bardzo fajne. I nawet zrobiło kilku. Dlaczego on jest okrągły? Że kształt dysku w atmosferze nie jest zbyt aerodynamiczny. Według wyliczeń to jest kompensowane dużą mocą napędu. Ten kształt spodka nie jest zbyt aerodynamiczny po prostu w atmosferze. Jest to kompensowane dużą mocą napędu. Tylko dzięki temu, że mają dużą nadwyżkę mocy, ten kształt nie przeszkadza. Było o osłonach plazmowych, maskowaniu. Bardzo fajnie było wszystko omówione od strony technicznej.
W tym programie na początku było dane. Kilku tych fizyków, co pan wymieniał, brało udział Bardzo dużo fizyków było konsultantami w tym programie. Podam nazwiska: Michio Kaku, ci wszyscy fizycy z górnej półki brali udział w tworzeniu tego programu.
[02:14:23] - Tak, to bardzo ciekawe.
[02:14:24] - Nawet były pokazane jakieś eksperymenty podstawowe na modelach. W 2006 roku prace trwały i mówili: „To wojsko amerykańskie finansuje, to finansuje, to finansuje”. To finansuje było podane. Bardzo ciekawy był program. Mam nadzieję, że za pięć, sześć lat zrobią kolejny.
[02:14:49] - Na pewno. Dzięki za telefon. A w tej chwili chciałem poruszyć ostatnią kwestię, bo cały czas dzisiaj bardzo dużo słuchaczy jest. Temat bardzo nośny. Saturn, kosmici. Zawsze się kojarzą kosmici, Ziemia, tutaj UFO porywają, tutaj biorą promieniem do spodka i już niestety człowiek ma chipa gdzieś w ciele i jest już kontrolowany, i jest już wcięcie, tak jak mówi ksiądz Natanek, jest już wejście. A tu nie. A tu daleko od Ziemi. Saturn. I to jeszcze jakaś planeta masońska.
Saturnalia, te wszystkie. Kult Saturna, który wyznaje na przykład rodzina królewska Wielkiej Brytanii. Jak sobie prześledzicie. Ale to już zupełnie na inny temat. Chciałbym powiedzieć o jednym takim nietypowym człowieku. John Leonard Wilson. Kto z was wie? Ale zanim do niego przejdę, to jeszcze telefon jest. Odbiorę Oskara. Witaj, Oskarze.
Jesteś na antenie. Wyłącz proszę radio.
[02:16:05] - Ja wyłączyłem, tylko muszę trochę ściszyć, bo jeszcze mam głośniki tutaj.
[02:16:08] - Proszę wyłączyć, żeby nic nie było słychać. Jak w Radiu Maryja musi być. Cisza.
[02:16:12] - Cisza. Tak jest.
[02:16:14] - Ale słyszę niestety. Okej.
[02:16:17] - Dobrze jest czy jeszcze źle?
[02:16:19] - Test. Raz, dwa, trzy. Powiedzmy. Może być. Ujdzie.
[02:16:25] - Ja chciałem powiedzieć, że oczywiście jest spisek. Zgadzam się z tym. Choć ten spisek niekoniecznie musi zapaść o UFO, które zresztą też może być, ale ja myślę, że spisek tutaj to są machloje finansowe, niestety. Przypuszczam, że NASA wypompowuje ogromne pieniądze z budżetu Stanów Zjednoczonych pod pretekstem tego, że wysyłają gdzieś tam statki kosmiczne, a robią mistyfikacje, filmy na komputerach czy fotomontaże.
[02:17:01] - To już daleko idziesz.
[02:17:02] - Że w ogóle te pieniądze zostały wykorzystane realnie, a tak naprawdę gdzieś zostały tylko wyprowadzone. Przy tym wszystkim im całkiem na rękę jest to, że się pojawiają jakieś wycieki niby, że coś tam gdzieś zostało zauważone w kosmosie, kiedy coś chodził w kosmosie, że jakaś sonda coś zaobserwowała, podczas gdy pewnie te zdjęcia z tych sond tak naprawdę są sfabrykowane i ta sonda tak naprawdę nigdzie nie poleciała. Może spadła gdzieś do oceanu, pudełko jakieś wystrzelili. I to jest odnośnie tego. Natomiast co do tego, czy na Saturnie może być na przykład jakaś fabryka złota czy też kamień filozoficzny. Oczywiście, że może być i jest to całkiem prawdopodobne. Myślę, że w ogóle Saturn może być w całości ogólnie kamieniem filozoficznym, a złoto może tam powstawać w naturalny jakiś sposób. Może też działać UFO oczywiście, które jest możliwe, że istnieje. Tak mi się wydaje. Co do tego, czy fruwają spodki gdzieś tu po ziemi, pewnie, że fruwają.
Ja kiedyś dzwoniłem do siebie w tej sprawie, że znam kilka osób, które widziały takie dziwne zdarzenia. Myślę, że dlaczego mieliby kłamać, że coś tam zobaczyli, nie?
[02:18:31] - Tak.
[02:18:32] - Nie wiem, jak się zapatrujesz na takie moje spojrzenie na tą całą sytuację. Może żyjemy w świecie iluzji.
[02:18:38] - Z połową się zgodzę.
[02:18:39] - A NASA jest instytucją państwową. Jak wiadomo, w urzędniczych i państwowych instytucjach jest pełno takich sytuacji, kiedy chodzi o wypompowanie pieniędzy właśnie z budżetu i zrobienie czegoś, co wydaje się bardzo potrzebne, a tak naprawdę jest to zupełnie zbędna tylko gra na to, żeby gdzieś tam... To jest tak jak walka z globalnym ociepleniem, prawda? Handel CO2 i takie rzeczy. Mi się wydaje, że to jest całkiem analogiczne.
[02:19:13] - Tak, na pewno wypompowują kasę, ale nie sądzę, że robią mistyfikację, bo to by wypłynęło jakoś tam.
[02:19:20] - Nie wszystko jest mistyfikacją. Oczywiście nie wszystko, ale myślę, że wiadomo, że ci ludzie, którzy pracują w NASA, to nie są ludzie z ulicy. To są ludzie, którzy mają wielkie zaufanie wewnętrzne. Tę pozycję budowali przez lata, żeby dojść do tej ścisłej czołówki wtajemniczonych. I oni tak samo są wynagradzani z tego tytułu. Przecież właśnie to oni zarabiają na tym, że ta NASA działa, nie?
[02:19:55] - Tak i niedopuszczani, bo tam są prawa dostępu do różnych rzeczy, że jak twoja plakietka nie ma odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, czyli tego dostępu, to cię nie wpuszczą nigdzie i możesz na przykład pracować w jednym budynku, ale do innych czy nawet na wyższe piętra cię nie wpuszczą. Bo to nie jest tak jak wyobrażacie sobie w waszej firmie czy w szkole. Tam jest wszystko pod kontrolą. Tam są ludzie, strażnicy wszędzie w takim NASA i nie wejdziesz, bo jest gość z bronią. I co zrobisz? Nic nie zrobisz, po prostu nie wejdziesz.
[02:20:34] - Ci goście z bronią sami w sobie też nie są zwykłymi ludźmi, bo oni też muszą mieć odpowiednie uprawnienia.
[02:20:43] - Oczywiście, tak.
[02:20:44] - W zależności od tego, czego pilnują, na którym poziomie. Wiadomo, że strażnik, który pilnuje najwyższego poziomu, sam musi mieć dostęp do tego poziomu, bo nie wpuszczą kogoś z niższego poziomu, żeby pilnował najwyższego, nie?
[02:20:58] - Tak, to znaczy strażnik pilnuje poziomu, są tam różne te poziomy, także to się tak robi. Zobaczymy. To chyba raczej o NASA myślę, że połączymy z audycją o Księżycu i o tym, co tam się dzieje.
[02:21:20] - Księżyc tutaj jest dobrym przykładem.
[02:21:25] - Na Saturna to tylko sondy gdzieś tam wysyłają raz na ile.
[02:21:29] - Ale z tym zdobyciem Księżyca przecież cała afera była ładnych parę lat temu, nawet w „Focusie” chyba z 10, 12 lat temu było zdjęcie z Księżyca pokazane, co na tym zdjęciu jest sfałszowane i dowody na to, że to zdjęcie jest tak naprawdę wykonane w studio i że tak naprawdę nie wiadomo, czy oni byli na tym Księżycu.
[02:21:58] - Ale to nie przesądza, że nie byli, bo mogli być, a sfałszowali po prostu zdjęcia.
[02:22:02] - Oczywiście, że nie przesądza. Jednakowo zdjęcie ma masę nieścisłości, które świadczą o tym, że to zdjęcie może być wykonane właśnie w studio. A to z kolei znowu też byłoby świetnym przykładem tego, że NASA tak naprawdę wzięła pieniądze od Kennedy'ego wtedy na projekt kosmiczny, żeby polecieć niby na Księżyc, a tak naprawdę zrobili parę zdjęć tajnych w studio, pokazali światu, że zdobyli Księżyc, a kasa wypłynęła gdzieś na tajne konta ludzi z NASA.
[02:22:43] - Nie, ale jednak rakietę robili.
[02:22:46] - Gdzieś tam w atmosferę wystrzelić rakietę, która wyleci tylko do stratosfery czy coś i sobie gdzieś tam słońce odleci.
[02:22:57] - Troposfery.
[02:23:00] - A co innego jest zrobić faktycznie rakietę, która by doleciała na Księżyc.
[02:23:05] - Egzosfery bardziej chyba. To już musi powyżej 100 kilometrów być chyba jednak, żeby już tam nie przesadzać, bo jak jest poniżej 100 kilometrów, to szybko spadnie wtedy. Więc muszą trochę dalej. Ale nie 300 tysięcy kilometrów, bo Księżyc jest 300 tysięcy z tego, co pamiętam.
[02:23:22] - Zgadza się, to są zupełnie inne. Dla mnie w ogóle lot na Księżyc w tamtych czasach to było niesamowite. Jeżeli faktycznie coś takiego miało miejsce, to jest to niesamowita rzecz, dlatego że technologia, która wtedy była, przecież komputerów praktycznie nie było, to te komputery, które oni wtedy mieli, miały śmieszne moce obliczeniowe.
[02:23:48] - Najsłabsze te 486. Tak jak 486 było, czyli dużo wolniejsze od komórki dzisiejszej.
[02:23:55] - Tak, ale one nie miały przecież ani ekranu. One służyły do prostych obliczeń nawigacyjnych i do niczego więcej. Nie miały w zasadzie żadnego połączenia bezpośredniego z silnikami nawigacyjnymi. Silniki się ustawiało według wskazań komputera. Człowiek je ustawiał i programował. To nie tak, że komputer sterował silnikami, tylko trzeba było przepisywać te dane wyliczone komputerem.
[02:24:25] - Ale wiesz, z drugiej strony oni się latami przygotowywali do tego tak naprawdę, bo to nie było wysłanie w jeden rok kogoś, tylko to już było od początku lat 60. projektowane i ci ludzie się uczyli, oni się non stop uczyli, to byli doborowi ludzie z tytułami doktorskimi. Także oni naprawdę mieli wiedzę dużą i umiejętności, sprawni fizycznie bardzo byli, także to byli naprawdę dobrani idealnie ludzie.
[02:24:49] - Ja się zgadzam, ja się z tym zgadzam w zupełności. Tylko że jednak sterowanie puszką po konserwie na takiej odległości za pomocą prostych przyrządów nawigacyjnych to nawet nie można porównywać tego w żadnym wypadku do podróży Kolumba w celu odkrycia nowego lądu.
[02:25:12] - Kolumba chyba była trudniejsza, wydaje mi się.
[02:25:16] - Oczywiście, że łatwiejsza.
[02:25:17] - Nie, wydaje mi się, że była trudniejsza Kolumba jednak.
[02:25:20] - Że Kolumb gdziekolwiek by z kursu nie zboczył, to by do celu dopłynął jakiegoś, prawda? Bo Ziemia jest okrągła i jak to się mówi, wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Natomiast kosmos rozchodzi się we wszystkich kierunkach, a Księżyc jest tylko jeden gdzieś tam w pobliżu Ziemi. I żeby akurat na ten Księżyc trafić, który jest odległy o ileś tam tysięcy, gdzie milionów pewnie razy odleglejszy niż wielkość tego statku, proporcjonalnie nawet możliwości nawigacji sterowania statkiem na morzu są znacznie prostsze technicznie Niż takim statkiem kosmicznym. I to, że ten cel jest tak bardzo skupiony w jednym miejscu, a jednak Kolumb jechał na nawigacyjnych przyrządach, może bardzo prostych, ale mimo wszystko skutecznych i używanych przez setki lat. Ale jego cel, gdyby go zwiało w którąś stronę, to i tak by gdzieś tam dopłynął. A tutaj nie ma czegoś takiego. Zboczysz z kursu troszkę dalej, to cię wyrzuci gdzieś w głęboki kosmos i nie wrócisz. Do widzenia.
[02:26:45] - U Kolumba też było podobnie.
[02:26:47] - Było 16 czy 18 tych statków i praktycznie każdy-
[02:26:52] - Nie, u Kolumba chyba były cztery, tak? Czy trzy u Kolumba.
[02:26:57] - Nie, u Kolumba to cztery, ale ja mówię o kosmosie. Przecież tych misji Apollo to było chyba z 18 albo i lepiej.
[02:27:04] - Nie. Apollo, te, które na Księżyc dotarły, było sześć. Oficjalnych sześć oczywiście, bo kiedyś powiemy sobie o nieoficjalnych i dużo ciekawszych też Apollo.
[02:27:16] - Wiadomo, że to projekt. Tam im się zapalały kabiny, bo mieli nie mieszankę, tylko czysty tlen.
[02:27:23] - Tak, było więcej oczywiście tych Apollo, ale było sześć, które dotarły na Księżyc. Trzynasta nie dotarła, to pechowa, to jej nie wliczam.
[02:27:33] - Dotarli, tylko nie wylądowali. To jest różnica. Oni dotarli do Księżyca.
[02:27:40] - Dotarli. Ja myślałem, że zawrócili wcześniej.
[02:27:44] - Na orbitę Księżyca, ale na orbitę Księżyca weszli.
[02:27:47] - Tak? Jesteś pewny? Mi się wydaje, że byśmy musieli zawracać. Ale może, nie wiem.
[02:27:52] - Oni nie mogli zawrócić, bo nie mieli jak wyhamować, energii nie mieli. Musieli dolecieć do Księżyca. Oblecieć Księżyc dookoła, wykorzystać grawitację Księżyca i się wrócić z powrotem.
[02:28:04] - Muszę doczytać to. Okej, dobra, bo tutaj będziemy kończyli zaraz. Chciałbym się zapytać. John Leonard Wilson. Czy wiesz, kto to jest? Co to jest za pan?
[02:28:15] - Nie mam zielonego pojęcia.
[02:28:17] - Nic nie widziałeś zdjęć, jakie udostępnił w internecie, filmów, które udostępnił? Nie oglądałeś nigdy.
[02:28:23] - Ja to jeszcze w zasadzie takimi rzeczami z doskoku interesuję.
[02:28:27] - Okej, dobra. To ja dziękuję ci, Oskarze. To posłuchaj, teraz o nim trochę opowiem bardzo ciekawych rzeczy.
[02:28:34] - Okej.
[02:28:35] - Dzięki. To był Oskar, który nie wierzy w sukcesy, nie wierzył w sukcesy i chyba nie wierzy w sukcesy NASA, że to jest socjalistyczna organizacja, która przeżera jak rak społeczeństwo amerykańskie, że wyczerpuje, bierze te soki, wszystkie pieniądze. „Pieniądze, dawajcie więcej pieniędzy, więcej pieniędzy” i robią filmy za duże pieniądze. Bo na Księżyc nie polecieli, tylko zrobili filmy i to kosztowało podatnika dużo więcej niż „Avatar”, niż 100 „Avatarów” razem wziętych. Także najdroższy film świata ten na Księżycu. Okej, wszystko jedno. Wracamy do Johna Leonarda Wilsona, który jest osobą, jak on o sobie twierdzi, że dostał przekaz od kosmitów. Czy tam kosmici mu powiedzieli, jak ma skonstruować teleskop. Skonstruował teleskop z podłączeniem do CCD kamery, czyli cyfrowej kamery i dzięki temu kosmici mu poradzili jakieś tam soczewkowanie, grawitacyjne cuda-niewidy, nie wiadomo, nie ujawnił dokładnie jak, może obserwować różne rzeczy, które są na orbicie ziemskiej, Księżycu i innych planetach, ale przede wszystkim różnych statków. Czasami jak satelity widzicie, że po niebie taka satelita leci gdzieś, taka gwiazdka, to wiemy, że to jest satelita.
Okazuje się, że może niekoniecznie zawsze to być satelita. Może to być jakiś statek. Oficjalnie tylko jedna jest taka gwiazdka, która jest statkiem ziemskim. Jest to stacja Alfa, ISS Alfa czy tam AIS Alfa, jak to tam określają. International Space Shuttle, czyli Międzynarodowa Stacja Kosmiczna Alfa. Okej, a ten pan, John Leonard Wilson, filmował mnóstwo innych różnych obiektów, które są z jakiejś innej bajki. Niby podobnie wyglądają do tej ISS Alfa, ale zupełnie to jest co innego. Także filmował tą Alfę, też udawało mu się filmować w niesamowitej rozdzielczości, jakiejś kosmicznej po prostu. Tak jakby wziąć teleskop Hubble'a. Przesadzam, bo teleskop Hubble'a niby nie może tego filmować, bo on tylko do dalekich obiektów bardziej.
Jakiś bardzo dobry teleskop wielkości kilkudziesięciometrowy. Przesadzam, ale pięciometrowy teleskop jakiś naprawdę optyczny, mocny. On to używa zwykłych domowych teleskopów przerobionych i uzyskuje tego typu efekty. Czy to jest prawda? José Scamilia, ten reżyser, który zajmował się różnymi spiskami, twierdzi, że ten człowiek istnieje naprawdę i wierzy, że zdjęcia i filmy tych statków są prawdziwe. Wielu ludzi w internecie wątpi, to, że taki człowiek może istnieć. Może inne nazwisko nosi, ale że jest oszustem i przerabia jakieś rzeczy. Trudno powiedzieć tutaj dokładnie, jaka jest prawda, czy jest, czy nie. Fakt faktem jest, że te obiekty robi. Ma te zdjęcia i ma te filmy.
A czy nie robi jak w Photoshopie, to już musiałby grafik ocenić, czy faktycznie on to sfilmował, czy to żart jakiś, czy może chciał zarobić. Nie sądzę, żeby zarobił, bo nie ma na czym zarobić nawet. To może jest taki problem, że tutaj nie ma pieniędzy, więc mógłby tylko dla żartu zrobić, dla sławy czy dla jaj, żeby było wesoło. A może być to prawdą. I wtedy jest coś ciekawego. Jest też taki znany whistleblower, haker. Chyba jeden z niewielu hakerów, który jest whistleblowerem, bo większość hakerów nie dociera do niczego. On miał chyba wyjątkowego farta, że dotarł do tego albo miał dotrzeć. Gary McKinnon w tej chwili walczy z deportacją do Stanów Zjednoczonych. Jest Brytyjczykiem, Szkotem i był hakerem o pseudonimie Solo, który dotarł do różnych rzeczy na początku 2000 lat, w 2001, 2002 roku.
W 2000, 2001 roku. I dotarł do informacji różnych, różnych ciekawych opowiada i tam dotarł do dokumentu Excela, w którym były informacje o różnych statkach i takie hasło było non terrestrial officers, czyli nieziemscy oficerowie. Nie w sensie, że kosmici, tylko w sensie, którzy przebywali poza Ziemią. Przecież takich oficerów nie ma. Więc albo to była jakaś gra, jakaś zabawa, albo faktycznie ten dokument istnieje. Zakładając oczywiście, że Gary McKinnon mówi prawdę. Na pewno się włamał. To wiemy na 100%, że się włamał. Dokonał największego włamania w historii do NASA, serwerów wojskowych i tak dalej. Możecie sobie o tym przeczytać.
Grozi mu 30 lat w Guantanamo czy w różnych więzieniach w Stanach. Będzie deportowany chyba niedługo, chyba w tym roku już. I teraz czy mówi prawdę? Czy widział taki dokument? Bo że się włamał na serwery NASA, to jest pewne. Nie wiadomo. Ja wierzę temu Gary'emu McKinnonowi. Sprawia wrażenie bardzo uczciwego człowieka, w sensie takim, że nie oszukuje. Taki trochę jest naiwny i myślę, że mówi prawdę. Tak że tak żeby się to składało, że są te statki, które są gdzieś na orbitach, może na Marsa latają, może gdzieś właśnie tam na Saturna, ale nawet jak latają na Saturna, to nie są te statki, bo to są dużo mniejsze.
Są wielkości takiej bazy, tej stacji Alfa. Stacja Alfa ma ile? Kilkaset metrów. Nawet nie wiem, czy 100 metrów ma. Nawet chyba 100 metrów nie ma. Przesadzam, gdzie tam 100 metrów. Kilkadziesiąt metrów ma stacja Alfa. Tak że są dużo mniejsze. I tego typu właśnie statki są na orbicie i być może tam są ci oficerowie, siedzą gdzieś zaszyci, nieziemscy oficerowie. Ciekawe.
Tak że polecam się zapoznać z Johnem Leonardem Olsenem. Ja dodam wszystkie linki co i jak. W tej chwili widzę, że nikt nie dzwoni. To będę już kończył. Polecam wam się zapoznać z tym wszystkim, z tymi materiałami, o których mówiłem. Będą linki, jak już wspominałem. Naprawdę jest to szalenie ciekawy temat. Tych książek mnóstwo jest, w ogóle o astronomii takiej ukrytej, bo tutaj tylko podałem takie książki dotyczące Saturna i tych takich spisków od strony takiej ewidentnej może, niezagłębiającej się w to wszystko. Natomiast jest na przykład Richard Hoagland, który też współpracował z NASA wiele lat i bardzo dużo mówi o tych rzeczach różnych. Niesamowicie ciekawe rzeczy.
Mnóstwo jeszcze innych ludzi, którzy się zajmują. Są naprawdę setki ludzi, którzy badają to wszystko. Jest szeroki bardzo temat. Na pewno powrócimy do tego, bo UFO na Ziemi jest bardzo ciekawe. UFO porywające ludzi też jest bardzo ciekawe, ale najmniej właśnie w Polsce jest o UFO, które jest poza Ziemią. Za granicą o tym się mówi, ale w Polsce prawie że nie. Dobrze. Dziękuję wam bardzo za tą audycję. Trzymajcie się ciepło. Co chciałbym powiedzieć?
Oczywiście, że nie wiemy na 100%, czy są kosmici, czy nie ma, ale należy badać ten temat. Nie można go skwitować, że to niemożliwe, tego nie ma, to jest bez sensu badać i tak dalej. Trzeba dążyć do prawdy, uzyskiwać coraz więcej danych na ten temat i interesować się tym, bo prawda jest bardzo ciekawa. Trzymajcie się. Cześć, pa.
[02:38:17] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined gleaned? Did you play with the piper when he came for his fee?
Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far?
Do you know the story?