[00:01] - Teoria chaosu.
[00:11] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco, serdecznie. To jest Teoria chaosu. Jak w każdy piątek o godzinie 12:00, a właściwie sobotę. Dzisiaj mamy 18 listopada, a właściwie już 19. Jak już mówiłem, dzisiaj mamy sobotę. Jest to audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Dzisiaj chyba nam reptilianie nie będą przeszkadzali. Jak słyszeliście w dżinglu. Te dżingle w większości pochodzą od Krawca. Tutaj bardzo dziękuję mu za tego typu prezenty.
Nie wiem, czy coś nie jest źle. U mnie wszystko jest okej, ale donoszą mi, że jest jakieś pasmo obcięte czy coś. Nie wiem. Może coś w internecie się dzieje. Mam tylko niestety odsłuch u siebie, także podajcie na czacie, jeżeli coś jest nie tak. Słabo słychać. Nie wiem, co jest naprawdę. Nie mam zielonego pojęcia. U mnie jest wszystko okej. O rany.
No nic, będę kontynuował. A w przerwie jak będę miał chwilę, to zobaczę, co jest nie tak. Dobrze. To zaczniemy może nie od tematu, który już wiecie jaki jest, ale od takiej ciekawostki. Ale zanim tą ciekawostkę przedstawię, to może zacytuję słowa Mahatma Gandhiego: „Twoje przekonania stają się twoimi myślami. Twoje myśli stają się twoimi słowami. Twoje słowa stają się twoimi czynami. Twoje czyny stają się twoimi zwyczajami. Twoje zwyczaje stają się twoimi wartościami, a twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem”. I właśnie tak dzisiaj zapytajmy.
Każdy niech w sercu zapyta, jakie jest twoje przeznaczenie w tym tutaj świecie? Możecie dzwonić do kontestacji, do audycji. Skype: kontestacja.com. Telefon 22 295 321. I już pewnie wiecie, czy większość z was wie, że dzisiejszym tematem właśnie jest to, o co chodzi właśnie w tym, że większość ludzkości śpi. Nie ma pojęcia w ogóle, co się dzieje na świecie. Pracuje od pierwszego do pierwszego, gromadzi jakieś pieniądze, które potem i tak wyparują. Może rodzinie zostanie, ale tej osobie, która całe życie pracuje na te pieniądze, do grobu nawet nie zabierze chyba laptopa. Powiedzmy do trumny można włożyć, ale raczej na drugą stronę tego wszystkiego się raczej nie przeniesie. Dobrze.
Mamy już, słyszę pierwszy telefon. No to dobrze, to postaram się go odebrać. Halo słuchaczu?
[04:08] - Halo?
[04:09] - Tak, jesteś na antenie w tym momencie.
[04:10] - Dzień dobry. Ja w sprawie informacji. Wiem, że śledzicie sprawę zderzacza Łągiewki. Mam nowe informacje.
[04:18] - Proszę bardzo.
[04:18] - Jaki uniwersytet w Wielkiej Brytanii opatentował urządzenie działające na identycznej zasadzie jak zderzak Łągiewki. I teraz zaczęła się batalia w sądzie o to, że Polacy byli pierwsi, bo oni chcą ukraść po prostu nam ten wynalazek jako swój sprzedawać. I kolejne firmy się zgłosiły do syna pana Łągiewki o wykorzystanie tego wynalazku w różnych aplikacjach technicznych. To podali dwa tygodnie temu w Wiadomościach w TVP. Oni to pilotują i co miesiąc udają informację, co się dzieje z tym wynalazkiem.
[04:52] - Tak, słyszałem.
[04:54] - Coraz więcej firm jest chętnych wykorzystania tego wynalazku.
[04:58] - To jest bardzo ciekawe właśnie.
[05:00] - A pan kiedyś mówił, bo słuchałem, że w ogóle nikt się tym nie interesuje, a firmy walą drzwiami i oknami, żeby wykorzystać tą technologię.
[05:07] - Tak, ale to w tym roku dopiero się zaczęło. Od niedawna, bo generalnie jeszcze w zeszłym roku.
[05:11] - Podali, że ta firma, która promuje ten wynalazek, działa już od dwóch lat i ona działa po prostu. Plebs nie był informowany do pół świń wiadomości.
[05:20] - No tak, pewnie specjalnie, żeby od razu nie zaczęły się te procesy sądowe, prawda? Że ukradli jakiś tam patent, bo chyba wiem, że w Stanach Zjednoczonych czy gdzieś tam ma Lucjan Łągiewka ten patent.
[05:34] - Ma dwa patenty, ale ktoś po prostu podobny, działający zgłosił, że on to wynalazł. I teraz jest do sądu wniosek w Wielkiej Brytanii złożony i w Polsce, że oni ukradli ten patent, jakie patenty były, żeby unieważnić ten patent na ich urządzenie, które działa w identyczny sposób.
[05:53] - No tak, to jest trudna sprawa.
[05:55] - Jedynie co się różniło to z niewielkim laserem.
[05:58] - Z tym niebieskim laserem to było trochę inaczej chyba z tego, co pamiętam, bo to chodziło o produkcję kryształów tylko i wyłącznie.
[06:04] - O produkcję kryształów.
[06:05] - Tak, ale Polska to jest kraj dziki i to jest kraj upadły i tutaj po prostu niszczą nową myśl techniczną.
[06:16] - Nowy materiał to są te nie nanorurki, tylko drugi materiał. Tu opracowali technologię taniej produkcji. Właśnie mi wyleciało z głowy, jak on się nazywa. Też ma super wytrzymałość i żeby uniknąć tego, to są te wszystkie patenty złożone. Jest firma w Polsce założona, która pilnuje, żeby nikt nam tego nie zwinął i oni po prostu pilnują, żeby tylko było przeciśnięte, produkowane w Polsce. To jest grafen. Te płytki grafenowe. Polska zautomatyzowała technologię produkcji, że jest bardzo tania w produkcji na masową skalę.
[06:52] - Dobrze. Potem kiedyś myślę, że zrobimy sobie też o Nikoli Tesli, bo to chyba jeden z największych wynalazców przełomu XIX i XX wieku. I bardzo ciekawe rzeczy, które się wiązały z patentem, chociażby z radiem, że został patent przyznany Marconiemu, a de facto Marconi był po Tesli. Ale to chyba na inną audycję.
[07:14] - Na Discovery był taki fajny program o tej walce. Bardzo dokładnie było opisane. To był Tesla i ten, co wynalazł żarówkę. Gdyby oni razem pracowali, a nie bili się w sądzie o wynalazki, o patenty, to by świat inaczej wyglądał.
[07:33] - Niestety świat wygląda tak, jak wygląda. Niektórzy są po prostu na tak.
[07:38] - Oni się nie lubili, bo Edison go oszukał, on unowocześnił mu generator, a on mu nie zapłacił. Powiedział, że mu zapłaci, a nie dał mu nic, tylko go wyrzucił. Dlatego się po prostu oni się nienawidzili.
[07:51] - Dobrze, dziękuję ci bardzo za ten telefon.
[07:54] - Jeszcze jedną rzecz. Firma, która wykupiła ten reaktor zimnej fuzji to jest potężna korporacja energetyczna. Oni go unowocześnią, przerobią na wysokie parametry i może zapawać gotowe elektrownie.
[08:16] - Zobaczymy jak to się rozwinie.
[08:16] - Oni na start z laboratorium go unowocześnią.
[08:20] - Ciekawe. Jeszcze tak tylko tutaj dodam, że też o tych cząstkach znowu potwierdzono. Jeszcze raz zrobiono eksperyment z neutrynami, że faktycznie one szybciej od prędkości światła się poruszają. Zobaczymy. Ten rok 2021 jest bardzo ciekawy, ale to myślę, że na zupełnie inną audycję, bo dzisiaj jest bardziej o tym, co nas dotyczy po prostu, jak jesteśmy zniewalani. Także dziękuję ci bardzo za telefon. Już niestety przepraszam.
[08:45] - Ostatnia rzecz.
[08:46] - Dobrze, już ostatnia.
[08:48] - Parę lat temu był program na Discovery, że też naukowcy jakieś przesyłanie informacji, że coś szybciej niż światło. To było pięć lat temu ten program. Już były potwierdzone z tego instytutu i naukowcy powtarzali te badania. Pięć lat temu był program.
[09:05] - Dobrze, to dziękuję ci. Cześć.
[09:07] - Do widzenia. Jak będę miał jakieś informacje na ten temat, to będę dzwonił.
[09:10] - Dobrze. Zapraszam.
[09:12] - Jeszcze jeden problem, żeby się do was dodzwonić. Bardzo długo sygnał jest niepodnoszony i wielokrotnie muszę dzwonić, żeby się dodzwonić.
[09:20] - Tak, czasami mamy właśnie problemy z połączeniami. Tak mieliśmy tydzień temu, było strasznie.
[09:25] - Automatycznie odbieranie.
[09:26] - Nie, nie ma automatycznego, ale są straszne problemy czasami po prostu mamy, ale nie będę teraz o tym. Dziękuję. Dobrze. Także troszkę techniki dzisiaj było. Bardzo cenna uwaga do problemu pana Lucjana Łągiewki. Na pewno powrócimy, bo to jest fenomenalna sprawa. Natomiast najlepiej właśnie gdzieś zaprosić go tutaj albo jego syna, bo jego syn się zajmuje generalnie rozpropagowywaniem tego i biznesową całą stroną tego przedsięwzięcia. Także to jest ciekawe, że coś się ruszyło w tym temacie, że już niestety nikt się nie śmieje. Został chyba ogłoszony jednym z najważniejszych wynalazków XX wieku ten zderzak Łągiewki. Po prostu coś niesamowitego.
Przełomu XX i XXI wieku. A dobrze, proponuję zamknąć ten temat, bo dzisiaj jest zupełnie o czym innym, więc chciałbym tak tutaj powiedzieć wam o jednej ciekawej kwestii dotyczącej właśnie zniewolenia, bo dzisiaj będziemy rozmawiali tak właśnie o tym spaniu, że ludzie po prostu śpią. Nie w sensie dosłownym śpią, bo są jak najbardziej przytomni, ale ich świadomość jest zamknięta w pewnych ramach i to takich dosyć prymitywnych ramach, przez które ludzkość nie może powiedzmy w kosmos wylecieć czy rozwinąć skrzydeł. Jesteśmy po prostu cały czas zamknięci w jakimś takim pudełku. Także o tym zaraz powiem, bo mamy jeszcze jeden telefon. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie? Karol jest z nami, tak?
[11:09] - Tak. Dzień dobry, witam wszystkich. Ja chciałem tylko powiedzieć, że ten radiosłuchacz, który dzwonił przed chwilą ma fenomenalną wiedzę. Ja chciałbym go gorąco zachęcić, żeby może zrobił swoją audycję na przykład. To tak tylko tyle z mojej strony. Dziękuję.
[11:27] - Tak, ale to raczej tak, to trzeba tutaj do szefostwa Radia Kontestacja. Myślę, że byłoby to... To już mówię. To nie moja tutaj decyzja jest.
[11:40] - Ja tylko tak do tego radiosłuchacza. Dziękuję bardzo.
[11:43] - Tak, dobrze. Dzięki ci za uwagę. Czyli wracając do tej sprawy, co się takiego wydarzyło? W ostatnich kilku miesiącach tyle rzeczy się wydarzyło, a w ostatnich kilku tygodniach ileś razy jeszcze więcej tego, co w przeciągu ostatnich miesięcy proporcjonalnie, że aż niewiarygodne. Nie wiem, czy wiecie, że jakiś czas temu, ale nie tak dawno temu, taksówkarze w uniwersyteckim mieście Oxford... To chyba każdy z was wie, że Oxford jest w Wielkiej Brytanii. Jest to miasto uniwersyteckie, jeden z najlepszych uniwersytetów świata tam ma swoją siedzibę i niedaleko tego miasta inne znane uniwersytety też mają swoją siedzibę. Taksówkarze powiedzieli, że kazano im zainstalować urządzenia, które mają rejestrować dźwięk wraz z obrazem. Taksówce. Jakieś kompletne absurdy.
Te urządzenia były warte około 460 funtów i muszą to zainstalować do 2015 roku, bo inaczej mogą stracić licencję. Te urządzenia to, jak już mówię, mikrofony wraz z kamerą CCTV w samochodzie. Aktywują się wraz z zapaleniem silnika i będą nagrywały do 30 minut po wyłączeniu silnika. Rada Miejska twierdzi, że urządzenie rejestrujące jest niezbędne do ochrony kierowców i pasażerów. Niezbędne. Jest niezbędne. To jest podobne słowo, tak jak ze szczepionkami, ze wszystkim. Jest niezbędne dodawanie fluoru do wody, bo co by to było, jakby się nie dodawało? To by ludzie pomarli. Jak również zajmie się ta rada miejska rozstrzyganiem sporów za opłaty.
Nagrane informacje będą dostępne wyłącznie dla policji lub rady urzędników miejskich. Myślę, że powstanie dużo takich nielegalnych taksówek. Oby było jak najwięcej ich. Myślę, że to się przeniesie do innych krajów, bo ludzie śpią. Śpią po prostu, nic nie chcą robić. Część jedynie gdzieś coś już w mózgach im zaskakuje w umysłach i wychodzą na ulicę. Nie wiedzą jeszcze, dlaczego protestują. Dlaczego? Może trochę się domyślają, ale jak to naprawić? Może jeszcze nie mają pewnych rozwiązań, nie doczytali pewnych rzeczy.
Natomiast wiedzą, że jest coś nie tak z tym całym światem. Idziemy w kierunku faszyzmu bardzo szybkimi krokami i jak widzicie Wielka Brytania też, to się niczym nie różni. Czy inne kraje europejskie. Stany Zjednoczone, jak zaraz wam powiem, już chyba przegoniły nas. Faktycznie może łatwiej jest faszystowską książkę wydać, na przykład „Mein Kampf” czy nazistowską książkę „Mein Kampf” Adolfa Hitlera w Stanach łatwo wydać. U nas jest to zakazane. Ale inne rzeczy... Oni już dużo dalej są niż na przykład w Polsce. Technologicznie jest to wszystko... Inwigilacja jest naprawdę na wyjątkowym poziomie.
A dlaczego tak jest? Powiem o tym za jakiś czas. W tej chwili chciałbym wam puścić... Może pamiętacie taką sprawę z Andrzejem Lepperem? To powiązane było też, ale puszczałem wtedy reklamówkę Gazety Polskiej, której nikt nie chciał puścić. Żadna firma medialna, ani telewizja, ani jakieś inne gazety. A wtedy nie była jakaś taka niewiadomo jak ostra. Za granicą dużo ostrzejsze rzeczy lecą i jakoś puszczają, bo każdy liczy kasę. W tej chwili, jak spada słuchalność, oglądalność, wpływy z reklam i tak dalej, to chyba każda złotówka jest na wagę złota. Ale jednak nie szanuje się tego, bo pieniądze od Gazety Polskiej śmierdzą najwyraźniej.
Dzisiaj chciałbym puścić fragment reklamówki Gazety Polskiej, która to reklamówka o dziwo, pierwsza rzecz w mainstreamie, gdzie ktoś zaczął informować o tym, o czym mówiliśmy w teorii chaosu już jakiś czas temu. O tych montowanych urządzeniach dźwiękowych do obezwładnienia tłumu. One są montowane w Warszawie. Nie widziałem ich w innych miastach, tylko na zdjęciach co prawda, bo byłem ostatnio w Warszawie, ale zapomniałem o tym, żeby sprawdzić, na których to słupach jest. Ale na zdjęciach widziałem, także ufam, że zdjęcia są nieprzekłamane. To jest taka reklamówka telewizyjna. Natomiast posłuchajcie, tutaj puszczę tylko oczywiście sam dźwięk, że to się jednak przebija do mainstreamu, co mówiliśmy. I to jest jednak niestety smutna prawda. Posłuchajcie proszę.
[17:03] - Syrena DSE aktualnie montowana na ulicach polskich miast. Natężenie w bezpośrednim sąsiedztwie do 130 decybeli. Użyta jako broń dźwiękowa może wywołać pęknięcie bębenków usznych, krwawienie ucha wewnętrznego, powstanie tętniaków i śmierć.
[17:16] - Chcesz żyć w demokracji? Patrz na ręce władzy. Tak właśnie brzmi ta reklamówka. Oczywiście nikt jej nie chciał puścić, tym bardziej, bo przecież to jest niemożliwe, żeby montowane były tego typu urządzenia. Zresztą tak na dobrą sprawę, nawet jakby było to wyemitowane, czy ktoś by w to uwierzył? Czy ktoś by uwierzył, że Donald Tusk może przemienić się w tyrana przez miesiąc? Wielu już pozapominało te bardzo ładne wypowiedzi ze starszych epok, gdzie, już nie pamiętam, kto to powiedział, ale jeżeli rządowi skończą się pieniądze, wtedy nawet najbardziej liberalny rząd staje się tyranią. Niestety w Polsce wydaje mi się, że dożyjemy, bo ludzie śpią. Zapytajcie kogokolwiek z waszych znajomych, z waszej rodziny, czy ktoś w ogóle słyszał o czymś takim jak urządzenia bezwładniące, czy ktoś słyszał o dodawaniu trucizn do wody, czy ktoś słyszał o szczepionkach prawdę, czy chociażby o innych rzeczach, o których tutaj mówimy. O zabieraniu dzieci rodzicom i wielu innych sprawach, o których się w ogóle totalnie nie mówi.
Już o inwigilacji, cenzurze, cenzurze w internecie i tak dalej. Na to wszystko ludzie przyklaskują, bo po prostu śpią. Ich świadomość jest na poziomie bizona. Może troszeczkę wyżej, przesadzam, ale niewiele wyżej pod tym względem, jakie ma możliwości. Trzeba zawsze liczyć miarę na możliwości. Umysł bizona nie jest w stanie pewnych rzeczy przeskoczyć, natomiast umysł człowieka powinien jednak sięgać wyżej. Nie możemy się porównywać do bizonów, żeby być na takim poziomie intelektualnym, na takim poziomie świadomości czy nawet małpy. Jednak troszeczkę powinniśmy wyżej sięgać i większość ludzi jednak nie sięga. To jest poziom małpy, a nierzadko nawet niżej podejrzewam, bo małpy też mają dosyć bogate życie rodzinne, społeczne. O tym się też mało mówi.
Polecam książki i filmy Jane Goodall. Ona badała szympansy. Zżyła zresztą z nimi się też. To jest ciekawa sprawa, ale dobrze. Do tematu wróćmy. O taksówkach sobie już powiedzieliśmy, a w tej chwili chciałbym porozmawiać na temat telewizji, radia. Co się ostatnio wydarzyło w Stanach Zjednoczonych, to przejdzie na cały świat. W ogóle mało kto o tym słyszał, co się ostatnio stało w Stanach Zjednoczonych. Ja myślałem, że to żart był, ale niestety to jest smutna prawda. Jesteśmy inwigilowani już w tej chwili na maksymalnym poziomie niemalże, bo Orwella już naprawdę niewiele brakuje.
Wyobraźcie sobie, że jakiś czas temu, dosłownie tydzień temu było, czy dosyć bardzo bliski termin, w Stanach Zjednoczonych uruchomiono specjalny system, że nadawcy są zobowiązani do emisji różnych rządowych reklam. W cudzysłowie reklam. To nie są żadne reklamy, tylko zupełne jakieś absurdalne rzeczy, które przypominają Wielkiego Brata. Także w każdym domu Wielki Brat patrzy. W przyszłości może jeszcze internet dojdzie czy inne rzeczy, bo nie każdy jest w stanie ogarnąć internet, żeby wiedzieć, jak ominąć pewne rzeczy. Może wam przeczytam fragment, o co chodziło tutaj, żebyście zrozumieli właśnie w tej całej sprawie. Federalni urzędnicy zaczęli w środę test narodowego systemu alarmowego powiadamiania. Tak się nazywa ten test Emergency Alert System, EAS. Jest to krajowy system ostrzegania, który wymaga od nadawców systemów telewizji kablowej, satelitarnej, radia i dostawców usług, aby umożliwili prezydentowi i innym upoważnionym urzędnikom do przekazywania wiadomości alarmowej do publicznej wiadomości w czasie katastrof i kryzysów. Chociaż nie było żadnych prezydenckich aktywacji tego systemu, system zapewnia możliwość przekazywania nazwy do narodu.
Państwo i władze lokalne mogą również korzystać z systemu, dostarczając ważne informacje dotyczące katastrof, alarmów typu Amber i informacje o nagłych, złych warunkach pogodowych skierowanych do konkretnego obszaru. Podczas testu 30-sekundowego sygnału, za chwilkę go wam puszczę, bo mam tutaj nagranego przygotowanego dla was, żebyście posłuchali, bo to w Stanach Zjednoczonych oczywiście było wszystko, więc my tego nie mogliśmy słyszeć. Także to 30-sekundowy sygnał puszczę. Wielu widzów telewizji kablowych widziało jedynie czarny ekran. Mówi się, że stacje radiowe doświadczyły przerywania sygnału, podczas gdy klienci DIRECTV słuchali w tle muzykę zamiast komunikatów. Abonenci Comcast, to jest taka największa sieć internetowa w internecie czy internetowo-kablowa coś takiego, poinformowali, że ich telewizory automatycznie przełączyły się do sieci domowych zakupów QVC. Także na szczęście nie we wszystkich, nie w całych Stanach to się jeszcze włączyło, ale ten system działa. W większości domów ludzi, którzy słuchali mainstreamowych mediów i normalnych mediów, zobaczyli na ekranie swoich telewizorów rządową informację, a ci, którzy słuchali radia poprzez radioodbiorniki, usłyszeli sygnał, który zaraz wam puszczę. Ale co ciekawe, jest coś takiego jak radio satelitarne w Stanach Zjednoczonych i z tego, co widziałem, to radio satelitarne nie musiało emitować tego, co czytałem, ale nie jestem pewien. Także radio satelitarne to jest przyszłość.
Będą musieli zniszczyć tę satelitę albo zająć te systemy przekaźnikowe, ale to można podejrzewam w różnych miejscach, więc nie będzie im tak łatwo. Internet i satelita to tylko to nas ratuje w tym momencie. Posłuchajcie może, jak brzmi ten sygnał.
[24:43] - The alert system participants, including broadcast, cable, satellite, and wireline participants in your area. Had this been an actual emergency, the attention signal you just heard would have been followed by emergency information, news, or instructions. This is only a- This is a test of the emergency- Information, news, or instructions. This is only a test. We now return you to regular programming.
[25:25] - Tak. Słyszeliście, dla ludzi to była rozrywka. To jest kwestia braku świadomości. Polscy też by raczej traktowali jako rozrywkę. To nie jest już niestety rozrywka. To było w większości radiach samochodowych. Kto jechał samochodem i sobie radiówka słuchał, coś takiego właśnie nagle mu się przerwało. Także tutaj, tak jak teraz słyszycie, czytam komentarze i ten że jakość jest słabsza. Nie wiem, co się dzieje. To też znowu chyba reptilianie nie posłuchali zakazu.
Niestety troszkę trup będzie się słał gęsto w przyszłości. Oczywiście nie trup ludzki, tylko takich reptilian. Także słyszeliście, jak to brzmiało. Wyobraźcie sobie teraz w Polsce coś takiego. I zamiast tego będzie mówił Wielki Brat, a Wielkim Bratem będzie Tusk, Obama, Merkel, a może Rompuj? Von Rompuj to szmatka jest. Nie szmatka, bo to jest złe przetłumaczenie. Po prostu osła ma. Charyzmę osła ten człowiek. Ale może mówić łamaną angielszczyzną czy czymś.
I będziecie sobie słuchali z lektorem wypowiedzi Rompuja w jakimś radyjku w samochodzie jadącym na przykład tylko minutkę na dzień będzie czy coś takiego. Także polecam nic nie robić i dalej funkcjonować, jak funkcjonujemy zazwyczaj na co dzień, to dojdziemy do tego samego poziomu, jaki jest w Stanach. To już nie są żarty. Także nawet jak ktoś myśli, że to się różni jakoś bardzo od Orwella, jest w błędzie, bo w Orwella też to samo było, że w domu był obraz wysyłany. Nie był wysyłany z kamerą obraz, że się obserwowało człowieka, tylko też on był wysyłany, żeby człowiek myślał, że jest non stop inwigilowany. I tu będzie to samo przeświadczenie. Mamy kolejnego słuchacza. Jest z nami Paweł. Halo? Halo, Pawle, jesteś?
[27:51] - Co jest kurde grane? O czym wy gad-
[27:54] - Czekaj, wiesz co, jeszcze raz, jeśli możesz powtórzyć. Nie było ciebie słychać. Przepraszam, moja wina.
[28:00] - Aha, dobra. Chciałem zapytać, co jest kurde grane? O czym wy w ogóle gadacie? O jakichś sygnałach, trąbkach i tak dalej. Co to ma być w ogóle? Co to jest ta audycja o tych ludziach, którzy są uśpieni? Ja rozumiem, że to miało być o tym, ale nie ma.
[28:18] - Właśnie o tym rozmawiamy cały czas.
[28:21] - Właśnie nie za bardzo.
[28:22] - No jak? Jeżeli człowiek się śmieje.
[28:23] - O reptilianach tutaj słyszałem.
[28:25] - Nie, no dobrze, ale bądźmy poważni. Słyszałeś śmiech tych ludzi, tak? Oni się z tego śmieją. To niczym się nie różni niż rok 84. Orwella, że w ich radiu nie mogą sobie słuchać czego chcą, tylko idzie jakiś skurwysyński, za przeproszeniem, sygnał i będziesz słuchał jakiegoś jednego z drugim skurwysyna polityka, któremu płacisz i który butem cię przyciska kompletnie do ziemi. I to nas czeka. To czeka nas przyszłość. Wyłączysz i co? Nie będziesz niczego słuchał, tak?
[29:01] - Chyba to jest lepsze rozwiązanie. Po co ogłuchnąć?
[29:04] - Nie, zaraz. Ja uważam, że nie. Nie mamy niczego, tylko po prostu trzeba tych, którzy nas przydeptują do ziemi, wyrzucić.
[29:12] - Siłą?
[29:13] - A czym?
[29:15] - Nie wiem, siłą to raczej nie damy rady, tak?
[29:18] - Nie, damy. Kwestia właśnie obudzenia ludzi. Jeżeli 95% ludzi będzie spało tak, jak śpią dzisiaj, to nic nie zrobimy. To ja się zgodzę. Przecież ja tam nie będę nic wychodził. Mogę się najwyżej przyłączyć do kogoś, bo nie mam warunków nawet fizycznych, żeby coś zrobić.
[29:33] - No właśnie i wszyscy tak samo mówią jak ty, że najwyżej mogą się przyłączyć, jak coś będzie się działo. Wstaną wtedy, gdy oni się obudzą, wtedy coś zrobią, wtedy coś zauważą. Ja ci powiem, jaka jest rzeczywistość. Leciała audycja wczoraj. Z Becią gadaliśmy i ja tutaj poruszałem poważne tematy i tak dalej, a Becia wyskoczyła z takim bardzo interesującym oskarżeniem Martina, co w ogóle ani do tematu, ani do niczego tego podpiąć nie można. Ludzie właśnie tak myślą. To jest właśnie taki, kurde, brak przebudzenia.
[30:18] - Tak, ale ja powiem ci tak: ja nie znam się na innych rzeczach. Znam się trochę na mediach i wykorzystuję to, co mogę, przekazując ludziom różne rzeczy, wykonując mnóstwo pracy, za którą też póki co nie mam żadnych profitów, a wręcz przeciwnie, muszę dużo inwestować swoich pieniędzy do tego i na tym się znam i to robię. I uważam, że jeżeli- Ja pójdę i na ulicę, zgarną mnie. Nie będę już mógł nagrywać tej audycji z więzienia czy z innego miejsca.
[30:49] - Nie proponuję, żebyś ty szedł na ulicę. Proponuję, żeby wasi ludzie zaczęli myśleć. Obudzić się i przestać o tych głupotach, reptilianach gadać, o faszystach.
[31:02] - Ale też chyba orientuję, że to żarty.
[31:06] - Martin mówił nawet, że to są żarty. Martin też wspominał na ten temat, że do wszystkiego trzeba podchodzić mniej poważnie, z takim dystansem.
[31:26] - Tak. I to jest racja.
[31:28] - On ma rację. Tylko że trzeba też pewnego dnia się obudzić i pomyśleć: ile jeszcze można z tym dystansem podchodzić? Kiedy wreszcie się obudzimy? Czy będziemy tak cały czas podchodzić z tym dystansem i cały czas o głupotach gadać?
[31:45] - Jeżeli masz audycję radiową, to ta, która jest z dystansem, ironicznie, może bardziej nie tyle ironicznie, co jednak w bardzo wesoły sposób, kabaretowy. Coś może bardziej jak „Monty Python”.
[32:01] - Przyczyni się do tego, że nie zwariujesz, tak?
[32:03] - Nie. Przyczyni się do tego, że więcej ludzi się obudzi. I to jest prawda. System, o czym powiem w drugiej części audycji o tych ludziach, którzy próbują nas obudzić. System najbardziej się właśnie takich ludzi boi. System takich ludzi nienawidzi i zabija. Szczególnie jeszcze takich, którzy robią taką robotę jak Martin i są nie do kupienia. To oni są najgroźniejsi dla systemu, a nie jakiś tam Tomasz Lis. Ci ludzie to się kompletnie nie liczą, bo każdy wie, że to są kłamcy i chamy i tak dalej, ludzie nie na poziomie. Natomiast jeżeli pojawiają się ludzie honorowi, którzy mają też weseli humor, sposób bycia dosyć ciekawy, to myślę, że oni są największym zagrożeniem.
I takich ludzi powinno być coraz więcej. Myślę, że jak się ludzie zaczną budzić, to będzie coraz więcej właśnie takich ludzi.
[33:01] - Też jestem za, tylko żeby trochę bardziej ciekawi byli ci ludzie, nie żeby gadali o reptilianach cały czas, bo to jest naprawdę o niczym.
[33:09] - To znaczy wiesz, zależy jak to gadają.
[33:11] - Żeby jakiś temat mieli, żeby pokazali, że coś da się zrobić w śmieszny sposób. Coś da się zrobić, że coś robią, a nie że siedzą i o reptilianach, i o Żydach, i o faszystach gadają.
[33:26] - Ale to nic złego, bo sobie gadają, ale w głowie myślą o czymś innym i wiedzą doskonale, o co chodzi.
[33:33] - Niekoniecznie. Jeżeli wyskakuje ta Beata z oskarżeniami Martina, to ja się zastanawiam, czy ona to robiła po to, żeby się ludzie pośmiali. Bo to jest możliwe. I czy ona tylko udaje, czy to jest po prostu ją rzeczywiście zachwyciło to, co ona tam stworzyła? Bo ona była bardzo zachwycona swoim stworzonym oskarżeniem. Właśnie zatem zastanawia, czy ona rzeczywiście się tym cieszy.
[34:06] - Nie wiem, to są sprawy prywatne bardziej. Tutaj powinniśmy się zajmować tym, co faktycznie nam zagraża. Tak jak tutaj mówię o tym wielkim bracie medialnym, który w Stanach już jest faktem. To nie są żarty, że to były ćwiczenia czy coś. Oni po prostu przetestowali, że w każdym momencie mogą sobie robić przekazy, jakie chcą. Że słuchajcie teraz nas, zagrożenie, atak terrorystyczny. W każdej chwili mogą.
[34:37] - Ale człowiek w każdej chwili może przestać słuchać ich. Wolny człowiek. Ja na przykład wcale nie oglądam telewizji.
[34:45] - To dlaczego słuchasz tej audycji?
[34:48] - Dlaczego? Bo ja robię statystyki, robię oprogramowanie i do tego oprogramowania potrzebuję danych. To jest oprogramowanie typu artificial intelligence i po prostu są potrzebne takie zwykłe, typowe zdania, o czym ludzie rozmawiają do tego oprogramowania. Ja wykorzystuję to, co się dzieje na czacie, to, o czym ludzie rozmawiają. Dlatego tutaj jestem.
[35:16] - Okej, to widzę, że też chyba nie przebudzony jesteś za bardzo.
[35:21] - Ja jestem bardzo przebudzony.
[35:22] - I pewnie jeszcze system robisz, który będzie współpracował z tym Echelonem czy jakimś innym.
[35:33] - Nie. Nawet tego nie znam.
[35:35] - Tak, nie znasz, ale komuś to sprzedasz, bo przecież nie robisz dla siebie tego.
[35:39] - Nie, nie ruszają mnie pieniądze kompletnie.
[35:42] - To nie wiem. To dla siebie robisz tak, żeby robić, tak?
[35:46] - Tak sobie dla zabawy.
[35:48] - A potem nie sprzedasz komuś, jakimś złym ludziom albo reptilianom. Bo to niekoniecznie wiadomo, komu się to sprzedaje.
[35:56] - Nie sądzę, żebym to sprzedawał.
[36:01] - Dobra, to trzymam cię za słowo, że nie będzie nas bardziej zniewalała ta technika. Pozytywną, że tak powiem, stronę.
[36:09] - Ktoś tam nawet na czacie napisał, że jestem Bushmenem. A nie, że płaszcznik Bushmana napisał.
[36:15] - Możecie wchodzić na czata. Zapomniałem, że możecie wchodzić na czata. Konstatacja.com jest tam link do czata i też możecie sobie znać na każdy tematy. Dzisiaj bardzo dużo ludzi jest, także dyskusja jest dosyć konkretna. Dobrze, dziękuję ci.
[36:29] - Po prostu chciałem jeszcze tylko coś dodać. Ludzie, obudźcie się do cholery!
[36:35] - To chyba jest za mało. Trzeba jednak wstrząsnąć człowiekiem. Najlepiej właśnie za pomocą radia, bo to jest tak, jak tydzień temu było powiedziane, to jest teatr wyobraźni. Wyobraźnia najbardziej oddziałuje na człowieka. Ciężko obudzić za pomocą telewizji, bo telewizja hipnotyzuje. To jest taki Fałszywe obudzenie nawet gdyby ktoś chciał zrobić. Natomiast myślę, że najwięcej można-
[36:55] - Może być to powód, nikt nie zrozumie.
[37:00] - Ja myślę, że poniekąd siebie rozumiemy. Też nie do końca, ale musimy się obudzić w sensie takim, że nie dawać siebie, bo to nie jest istotne w tej chwili już, że pójdziemy na demonstrację, żeby VAT-u nie podnosić. Bo to jest tak, że na przykład ktoś cię kopnie dwa razy, a ty powiesz: „Już mnie nie kopnie. Kopnie mnie raz, a już mnie kopnął dwa razy”. Tak nie można. Teraz już się te rzeczy skończyły. Trzeba pójść po prostu za głosem serca i nie śmiać się na przykład z tych, którzy teraz protestują. Nie rozumiem. Mainstreamowe media się śmieją. Ja rozumiem, bo to jest zagrożenie wielkie dla nich.
Natomiast wszyscy się śmieją z tych oburzonych, że oni protestują. Ale oni widzą to wszystko. Widzą, że jest źle po prostu. Niektórzy oczywiście chyba widzą, że nie mają pracy.
[37:50] - Że was rusza ten temat w ogóle. Wy zarzucacie sobie gitarę takimi bzdurami.
[37:56] - Ale jakimi bzdurami? Nie rozumiem.
[37:59] - Czy ktoś poszedł na protest, czy nie poszedł. Co to nas w ogóle obchodzi? Nas powinno obchodzić teraz to, co niedługo włożymy do garnka, bo już niedługo nie będzie co jeść.
[38:10] - Tak. A jak chcesz to ominąć, jeśli właśnie to, że nie możesz czegoś do garnka włożyć, to jest przez to, że ludzie po prostu akceptują rzeczywistość. To jest to. Wyobraź sobie 100 000 ludzi na Sejm by poszło. Wiesz, co by się działo? 100 000 ludzi na Sejm polski by teraz poszło albo milion. Po prostu oni by sami się podali do dymisji. Rozumiesz? To jest taka siła. To nie ma siły w tym, że złożysz 100 000 podpisów, bo ty grasz w ich grę.
Jeżeli grasz w tą grę zaprojektowaną przez nich, nie wygrasz. Natomiast jeśli pokażesz im siłę, to oni sami się przestraszą tej siły. Chyba że będą Ceaușescu, ale to już w bardzo odważnym czasie.
[38:51] - W ten sposób będzie.
[38:52] - Nie, nie będą Ceaușescu, bo wiesz jak Ceaușescu skończył przecież. Więc bardzo źle go potraktowano jego proces.
[39:02] - I dlatego też skończył. A teraz są inne czasy i będzie inny rodzaj zacofania kryzysu.
[39:12] - Nie, ja myślę, że ludzie są bardziej świadomi niż kiedyś. Są bardziej świadomi.
[39:17] - Świadczy o tym, że ludzie są mniej świadomi.
[39:22] - Bardziej są świadomi. To mi się wydaje. Za komuny mieli naprawdę bardzo małą świadomość tego wszystkiego, co się dzieje. Bardzo małą.
[39:31] - Nie wiem, za komuny jakoś to zaczynali, strajkowali.
[39:35] - Ale strajkowali o co? Żeby mieć chleb.
[39:37] - Właśnie o to, co trzeba. Bo przecież teraz to strajkują o to, czy powinien być krzyż, czy nie powinien, albo czy powinni ludzie flagę nosić, czy nie powinni.
[39:50] - Nie, nieprawda. Były protesty przeciwko zabieraniu dzieci, przeciwko cenzurze w internecie. Były protesty przeciwko podnoszeniu kolejnych podatków w Polsce. Ja mówię o Polsce cały czas. Także nie tylko. I przeciwko biurokracji tej, która jest wokół nas. Oczywiście to były niszowe protesty, ale były. Także nie możesz powiedzieć, że ktoś, kto jest przeciwko cenzurze w internecie, to poszedł za chlebem. To nie tak. Dobrze.
Ja dziękuję ci, bo są koniec telefony. Jeszcze z tematem muszę pojechać. Tak z ciekawości, czy słyszałeś o tym, że coś takiego było w Stanach Zjednoczonych? Chyba to nawet w tą środę czy w zeszłą środę, już nie pamiętam. Jakoś właśnie niedawno.
[40:37] - A co konkretnie?
[40:38] - To, co słyszałeś. Ten klip dźwiękowy taki, który był puszczony. Czyli po prostu Wielki Brat wchodzi w radio, do telewizji i wszędzie.
[40:49] - Nie, nie słyszałem.
[40:51] - To nigdzie praktycznie oprócz internetu tego nie można znaleźć. To jest przerażające, że to jest numer jeden powinien być. News numer jeden, a tego nie ma nigdzie. Ale dobra, to jest.
[41:01] - Ja myślę, że to tak wchodzi i nie będzie.
[41:08] - Od myślenia to raczej trzeba robić teraz. Zobaczymy. Obyśmy się obudzili, bo tylko to nas może obudzić. Dobrze. Dziękuję ci. Nie chwyć padle. Trzymaj się. Cześć. Tak że słyszeliście świadomego człowieka, który nie będzie sprzedawał swojego systemu sztucznej inteligencji HAL 9000 albo jakoś inne nazwy. W każdym razie sztuczna inteligencja raczej może nas jeszcze bardziej zniewolić, ale to już zupełnie na inną audycję temat.
Dobrze, chciałbym jeszcze porozmawiać trochę o tej telewizji i radiu. Jak to jest w tej chwili blokowane wszystko. Czyli nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie koncesje są dużo bardziej liberalne niż w Polsce, można było coś takiego zrobić. Zmusić tych nadawców do tego, żeby po prostu oni puszczali rzeczy, które rząd chce, żeby puszczali. To jest coś niebywałego. Jeszcze można było zrozumieć po wojnie, gdzie ta świadomość społeczna była bardzo niska, gdzie ludzie się podniecali tą wojną, że wygraliśmy, że coś tam, że tak naprawdę nie wiedzieli, że strzelają sobie w tą samą bramkę cały czas. I dzisiaj ludzie są już bardziej świadomi, a jednak ich to cieszy. Po prostu jest fajna rozrywka, że coś wchodzi nam na antenę. W Stanach Zjednoczonych i u nas w Polsce. W Polsce to też by było uważane za coś normalnego.
Podejrzewam. Nawet nikt by pewnie nie zwrócił uwagi. „Nie, to sobie niech tam mówią. Co to przeszkadza? I tak orędzia do narodu są, i tak gdzieś tam w telewizji coś tam, i tak z Sejmu są obrady. Co za problem? Niech sobie tam brada będą na wszystkich kanałach. Po prostu będzie jeden człowiek”. Na szczęście, jak już podkreślałem, nie można w dwóch miejscach: w satelitach jest to bardzo ciężko zrobić, w internecie i pirackich rozgłośniach, bo też są pirackie rozgłośnie telewizyjne, jak i radiowe. O tym nie należy zapominać, tylko ludzie nawet nie wiedzą jak ich szukać.
A z drugiej strony też ludzie się boją. Boją się, za przeproszeniem, pierdnąć w Polsce i pierwsze co człowiek robi w Polsce, to pyta się, czy coś jest legalne, czy ja mogę w ogóle coś robić. Ludzie, jeżeli ktoś chce coś robić, to najpierw powinien coś robić, a potem sobie doczytać przy okazji właśnie, ile może za coś grozić. Jeśli czujesz sercem, że coś musisz zrobić takiego a takiego, to co cię wtedy obchodzą przepisy? Jeśli chcesz po prostu obudzić chociażby innych ludzi, to nie jest wtedy istotne, bo za parę lat może być taka sytuacja, że ty będziesz w więzieniu za to, że nie chcesz słuchać Wielkiego Brata czy innej głupoty. Dobrze, mamy kolejny telefon. Halo, słuchaczu?
[44:19] - Dzień dobry.
[44:24] - Okej, coś nie tak jest. Halo?
[44:26] - Już, tylko wyłączę radio. Dzień dobry, chciałbym tylko pytać.
[44:31] - Tak, już słyszymy się perfekt.
[44:32] - Czy podanie przez państwo systemu powiadomienia to jest przeciwko czy jego wykorzystanie w złym celu jest złe? W Polsce parę lat temu były powodzie. System zawiódł ludzi, którzy nie szła fala, nie wiedzieli, że się muszą ewakuować. O to chodzi, że powiadomienie systemu, że idzie trąba powietrzna na miasteczko to jest pożyteczna rzecz, ale nadawanie złych komunikatów drogowych i wpływu na ludzi to jest złe. Ale to nie jest po to, żeby w ogóle domyślić się, że jakaś jest taka sytuacja, jakiś wypadek, na przykład wykolił się pociąg chemii i trzeba uciekać.
[45:12] - No ale po co tak robić? Ja nie rozumiem. Same radia, samym radiom zależy na tym, żeby informować ludzi, więc nie potrzeba blokować całego systemu wszystkich radi i telewizji, żeby rząd mógł sobie informować.
[45:22] - Ale to ma być natychmiast. Natychmiast musi być system. Wciskam przycisk, wydaję komunikat. To musi natychmiast, a nie że przełączenie trwa. To musi być w tym momencie automatycznie.
[45:33] - Zaraz. A jeżeli rząd oszuka nas, że powie, że ma być trąba powietrzna, a nie będzie trąby powietrznej i zrobi się chaos, to kto za to odpowie?
[45:45] - Ale jakoś się według mnie sobie z tym poradzi.
[45:46] - No ale zaraz. Czy ludzie są głupkami? Czy ludzie są jakimiś tępakami, że nie interesują się sytuacją, która jest? Każdy chyba słucha telewizji, radia, internetu, czyta internet i wie, co się dzieje.
[45:59] - Mi chodzi o system, który automatycznie komunikat nadany trzeba przełączyć w stacji radiowej, żeby nalać ten komunikat. Mówimy o urządzeniach, system, żeby przełączyć w radiostacji, a przecież przekaźniki są automatyczne. Musi być system przekaźników automatyczny, żeby nadał ten sygnał. To musi być automatyka zainstalowana.
[46:22] - Nie może być tego systemu. Nie, każdy decyduje o sobie. Dlaczego jak ja mam radio, ja mam mówić na przykład, ostrzegać ludzi o czymś tam? Na przykład ja sobie puszczam muzykę i nie chcę, żeby nikt mi przeszkadzał w tej muzyce. To jest wybór ludzi. Dlaczego ma ktoś po prostu mi narzucać, co ja mam puszczać? Dlaczego ja mam akurat informować ludzi, którzy nic nie robili, nie interesują się swoim życiem? Ja im mam na siłę ratować ich jeszcze. Jeszcze może pojechać i ich ratować.
[46:56] - Ja mówię o głównych stacjach radiowych, które obejmują dany kraj.
[47:00] - Państwowe to się zgodzę. Okej, państwowe tak.
[47:03] - Powinien sygnał być nadany automatycznie, bo przekaźniki są automatyczne. Tam jest tylko jeden pan, który pilnuje, żeby przekaźnik działał.
[47:14] - Dobrze, rozumiem. Okej.
[47:18] - Ja mówię o całym systemie automatycznego powiadomienia, a nie o jego-
[47:22] - Ja wiem, ja rozumiem. Ja się z tym nie zgadzam, ale tak, słuchaczu.
[47:26] - W Polsce zrobili system jak była fala, trzeba było ludzi zawiadomić, że idzie na nich fala. System nie działał, a potem ludzie narzekali, że nie byli powiadomieni o tym, że na nich była fala.
[47:38] - Ale co to, że ludzie mają powiadomienie? To oni są głupkami, że muszą czekać po prostu, modlić się, żeby ktoś ich informował? Sami muszą się dowiedzieć.
[47:49] - System nie działał, ludzie w gminach nie wiedzieli, że jest zagrożenie. Potem były kłótnie, dlaczego ten system nie zadziałał, bo nie został przetestowany wcześniej.
[48:03] - Dobrze, ale to jest rządowy system. To jak rządowy system budują, to nie będzie.
[48:06] - System powiadomienia powinien działać, ale nie powinien stosowany być w złym celu.
[48:12] - Dobrze, rozumiem.
[48:13] - Po to, żeby ratować ludziom zdrowie, tak, ale nie żeby używać go w złym celu.
[48:17] - Dobrze, nie zgadzamy się w tym. Dziękuję ci, bo mamy kolejnych słuchaczy.
[48:21] - Ja się zgadzam, że system był użyty nie w katastrofie.
[48:25] - Dobra. Dziękuję ci, słuchaczu. Tak, nie wszyscy się zgadzają z tym. Jak słyszycie, że dla niektórych taki system to byłoby dobre, świetne rozwiązanie, żeby informować ludzi właśnie o tych różnych katastrofach. Ja uważam, że jeżeli są państwowe radia, telewizje, niech sobie puszczają co chcą. Może rząd nawet nadawać Tuska 24 godziny na dobę. I tak płacimy za to i tak, to co tam za różnica? Z podatków to wszystko idzie. Natomiast jeżeli są prywatne, dlaczego ktoś ma mi nakazywać puszczanie czegokolwiek? Ja jego po prostu muzykę puszczam.
I ja powinienem wtedy zdecydować jako właściciel, czy puszczać te sygnały do informacji, bo z drugiej strony nie jestem pewien, czy te sygnały są prawidłowe. Ja sądzę, że jakbym coś takiego miał, to bym poinformował ludzi w okolicy, że coś takiego może być, ale też nie z pewnością tak stuprocentową, że na pewno będzie. Oni się przygotują, zrobią jakieś przygotowania, wydadzą pieniądze i tak dalej, a potem będą mieli pretensje, że się nie wydarzyło nic i że ich nastraszyłem. Bo też z drugiej strony trzeba uważać, że nie wolno straszyć ludzi nieuzasadnionymi różnymi rzeczami, że atak terrorystyczny. Ktoś pozostawił motocykl na Okęciu i atak terrorystyczny. Zabrali motocykl, wysadzili go i co? Zatrzymać całą Warszawę, bo ktoś motocykl zostawił w złym miejscu na lotnisku? Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? To jest brak słów. Ale co zrobić?
Dobrze, to myślę, że w tym streamie może przejdziemy do następnej części, czyli internetu. Bo jak już mówiłem o telewizji i radiu można rozmawiać długo. Tutaj mamy, jak słyszycie, radio internetowe, gdzie tego radia nie mogą nakazać nam co puszczać. Póki co, bo za chwilę przejdziemy do internetu i jednak są pewne możliwości, które mogą umożliwić im pewne działania. Dzisiaj nie mogą tego zrobić. W tym internecie, który znamy dzisiaj jest to niemożliwe. Jesteśmy wolni, internet jest wolny od wszystkiego, nawet satelity. Ale w Polsce akurat nie ma radia satelitarnego, jest telewizja, więc jest koncesjonowane, wszystko dosyć drogie w Europie, także raczej to nie przejdzie i nie ma takich małych odbiorników satelitarnych radiowych. Jest Sirius XM Radio, jest Stany Zjednoczone, obejmuje Kanadę. W Azji też są te radia satelitarne.
Bardzo ciekawa sprawa, ale to też na inną zupełnie audycję. Posłuchajcie, może zacznę mówić o internecie drugim. Co to jest Internet 2? Kiedyś o tym coś słyszałem, ale w ogóle mnie to za bardzo nie interesowało. Myślałem, że to jakiś wewnętrzny internet, taki korporacyjny internet. Tak się to różnie określa. Natomiast ten Internet 2 to może przeczytam wam tutaj z Wikipedii, co to jest Internet 2. Wielu z was może nie słyszało, co to jest Internet 2, bo przecież jest tylko internet. A tu jakiś Internet 2. Co to jest?
Jest to niedochodowe konsorcjum rozwijające i wdrażające technologie sieciowe wykorzystujące głównie szybki transfer danych. Zostało założone w październiku 1996 roku i zrzesza 207 uniwersytetów ze Stanów Zjednoczonych, agencji rządowych oraz partnerów ze świata przemysłu informatycznego, takich jak Comcast, Sun Microsystems i Cisco Systems. Celem organizacji jest opracowanie szybszej wersji internetu. Szybszej. Tu w Wikipedii w cudzysłowie oczywiście szybszej, bo to zupełnie o co mi chodzi, ale dobra, szybszej. Zakłada się w niej przesyłanie danych z szybkością do 1000 razy większą niż obecnie. Członkowie Internet 2 współtworzą szybką sieć szkieletową Abilene, którą często myli się z samym Internet 2. Mają duży wkład w projekt National LambdaRail. Nie wiem, o co chodzi kompletnie, ale dobrze, zostawmy to. To oczywiście z Wikipedii.
Jak ktoś czyta Wikipedię daleko zajdzie. Na pewno swojej świadomości nie obudzi. Tam jest mnóstwo agentów, mnóstwo jakichś nieciekawych person. Także kiedyś współtworzyłem tą Wikipedię, bawiłem się tym, ale póki zostało to przejęte przez system, ta Wikipedia to trzeba naprawdę dzielić przez dwa, przez cztery i tak dalej, bo tam pewne rzeczy nie przechodzą, pewnych rzeczy nie można po prostu pisać. Dobrze, posłuchajcie może takiego poszukiwacza spisku w Ameryce najbardziej znanego, Alexa Jonesa, który tą sprawę bada już od siedmiu lat. Tego Internetu drugiego i on o tym non stop mówi. Ale w tym roku już jest coś na rzeczy i to, co mówi jest niestety, chyba niestety, jest to prawdą. Co tu dużo mówić, ten internet za parę lat może zupełnie inaczej wyglądać. Posłuchajcie, co ma do powiedzenia Alex Jones na temat Internetu drugiego.
[53:39] - W Internecie 2 to oni zdecydują, jakie strony będziesz mógł odwiedzać, a pozwolą na działanie tylko kilku tysiącom z nich. Twój komputer stanie się ulepszonym systemem telewizji kablowej z jedynie kilkoma tysiącami stron internetowych, które będziesz mógł odwiedzić. Mówiliśmy wam lata temu, że to się wszystko wydarzy, ponieważ czytaliśmy transkrypty spotkań konsorcjum Internet 2, które odbyły się w Londynie, Tokio, Austin w Teksasie, Chicago, San Francisco. Rok temu było w Austin i oni zawsze ogłaszają na początku spotkań, że oni, czyli konsorcjum prywatnych firm, uniwersytetów, rządu i DARPA oraz innych rządów ogłaszają, że internet jest trupem, że nie będą reperować starych hubów. Pozwolą, aby się zużyły. Mówią, że jest to ich prawo, aby to zrobić. Również oni chcą autoryzacji od rządu federalnego i Federalnej Komisji Łączności, w skrócie FCC. Comcast właśnie ogłosił w piątek, że przestaną robić to, co robią, w tym filtrowanie większości sieci. Mówią, że nie będą patrzyli na ustalenia FCC, że oni nie mają prawa do regulacji. Tak więc sieć została stworzona z zamiarem, że powinna być wolna i otwarta.
Zapłaciliśmy za nią swoimi rachunkami, wykupując strony i serwisy internetowe. Mamy coraz więcej możliwości połączeń, większą przepustowość, nie mniejszą. Słuchający muszą zrozumieć, że to, co nadchodzi, dzieje się właśnie w tym momencie. To zostało zadeklarowane. Paul Watson pojechał do Chin. Paul rok temu odwiedził Tybet i mógł wejść na nasze strony prisonplanet.com z komunistycznych Chin, ale nie z Anglii. Dostajemy na ten temat raporty i maile od słuchaczy. Przesyłają nam zrzuty ekranu tego, jak to wygląda. Atakują nas też w inny sposób. Rząd oferuje darmowy internet poprzez Wi-Fi w zachodniej Europie, USA, Korei Południowej, Singapurze i innych krajach pierwszego świata.
W cudzysłowie za darmo, bo oczywiście płacisz za to w podatkach, ale rząd wymaga, aby wszyscy z zasięgu tej sieci, którzy korzystają z tego internetu, akceptowali licencję na to, że będą śledzeni i kontrolowani w sieci. Tak więc stworzą nowy internet, gdzie ty będziesz mógł mieć swoją stronę tylko jako podstronę głównej strony danej firmy, których będzie w internecie jedynie kilka setek. Nie będzie już infowars.com tylko myspace infowars.com, gdzie będą mogli ograniczać informacje, wyłączać lub kasować strony, a nawet kompletnie ciebie blokować. Jeszcze inaczej robią to, cytuję: „W darmowych rządowych miejscach dostępu do internetu, gdzie infowars.com jest kompletnie niedostępne, zablokowane”. O 60% spadła sprzedaż gazet. Telewizja traci widzów. Media głównego nurtu są w pełni zdyskredytowane. Rozpadają się. Oni muszą to zrobić. Muszą zniszczyć internet.
On nadchodzi. Właśnie rozczłonkowywują, dzielą internet. Konsorcjum Internet2 napisało o tym siedem lat temu. Czy rozumiecie to? Wszystko, co my robimy, to przekazujemy wam informację z ich oficjalnego planu. Dick Cheney powiedział, że potrzebują ataków terrorystycznych dla celów stworzenia wojny. I to dokładnie zrobili. Oni są aroganckimi łajdakami. To samo dotyczy wszystkich innych rzeczy. My wam mówimy jedynie to, co zostało potwierdzone.
Czy to rozumiecie? Jeśli będą mogli zmusić was do akceptacji takiego stanu rzeczy, zamkną internet, tnąc go kawałek po kawałku. A teraz właśnie wprowadzają najbardziej poważne formy cenzury. A my to akceptujemy, mówiąc: „Okej, takie jest życie”. Przeszukaliśmy sieć, YouTube, rubryki, komentarze, gdzie ludzie pisali, że my to wymyślamy albo że Jones ma rację, ale nic z tym nie możemy zrobić. Możemy wspólnie zrobić bardzo dużo w tej kwestii, panie i panowie. Musimy bojkotować, protestować i mówić na ten temat wcześniej, zanim stanie się to faktem. Teraz jest na to czas. Tak, jesteśmy z powrotem. Okej, dobrze.
Wiem już, co było nie tak. Niestety to był mój błąd. Żadnych reptilian, to problemy z komputerem po prostu. Jedna opcja się odznaczyła i zbierał mikrofon dodatkowy. Dziwne to jest, bo było to zaznaczone. Nie chcę się tu usprawiedliwiać, ale ten mikrofon się odznaczył w dziwny sposób. Powinno być tylko line in, a włączył się mikrofon, który jest w laptopie. Teraz chyba już powinno być okej. Dajcie znak na czacie, czy jest okej. Dobrze.
Także słyszeliście, o co chodzi w tym Internet2. Nie wiem do końca, czy to jest prawda w 100%. Natomiast w dużej części tak. Rozmawiałem z informatykami i mówią, że da się to ominąć, tylko że trzeba zbudować swój własny internet po tym, jak mówią, że rozczłonkują. Dobrze, ale mamy kolejny telefon. Mamy Krawca na antenie, stałego słuchacza. Witaj, Krawcze.
[59:04] - Witaj, Claude. Poprawiła się jakość.
[59:07] - Wiem, co było nie tak. Bardzo dziwna sprawa. Odznaczyła się opcja mikrofonu, ale dobra, mniejsza z tym.
[59:17] - Mnie bardziej interesuje, kto to pisał na klawiaturze, jak nie ty. To jest ciekawostka.
[59:22] - Nie, to wtedy ja. Myślałem, że jest niewłączony ten mikrofon. Ja mam trochę problemy ostatnio z komputerem, ze wszystkim, jak sam wiesz zresztą. Widziałeś, byłeś świadkiem tego wszystkiego. Także jak jest Skype włączony, jak są różne programy włączone, to cuda niewidy się dzieją. To jest wewnętrzny mikrofon w laptopie i on był wyłączony, a jak się włączył, to wszystko zaczęło być dublowane. Niestety zdarza się, trudno. A masz może jakieś uwagi? Słyszałeś o tych problemach z Internetem2, który jest? Bo to są konferencje międzynarodowe.
To nie jest, że to sobie jacyś ludzie, tylko to są największe korporacje świata. Uczestniczą w tym rząd DARPA, rząd Stanów Zjednoczonych i innych rządów też. I z tym problemem, też z telewizją, które były. Czy o tym wszystkim słyszałeś?
[01:00:20] - Czy ta sprawa, o której było mówione teraz, to chodzi o to, o czym kiedyś rozmawialiśmy, o podzieleniu internetu na dwie części?
[01:00:31] - Nie.
[01:00:32] - Czy to jest jeszcze coś innego?
[01:00:34] - Nie, to jest zupełnie co innego. To jest zrobienie nowego internetu bez domen, czyli tak jak mówił Alex Jones. Nie będziesz miał, tak jak tutaj jest teoriachaosu.com.pl, nie będziesz miał kontestacja.com, tylko będziesz się musiał podpiąć do jakiejś dużej domeny, czyli będziesz pod domeną, tak jak teraz masz na przykład stronę krawiec.myspace.com, czyli coś takiego będzie. Nie wiem, czy to tak będzie, czy jakoś inaczej i będziesz wybierał sobie, przez którą stronę wchodzisz. Nie wiem, jak to będzie rozwiązane, ale Alex Jones o tym mówi, że oni do tego dążą, żeby zrobić nowy internet. Domeny, nowy internet znacznie szybszy, nie będzie się nic zawieszało. Taki super hiper, ale nie będzie domen.
[01:01:20] - Czyli nie będziesz mógł sobie zrobić krawiec.com tylko będzie krawiec łamane myspace.com czy coś tam, cholera wie co jeszcze. Także domeny chcą zabrać nam.
[01:01:32] - No tak, a domeny są bardzo istotne, bo praktycznie kiedy te domeny znikają na przykład, to zostajemy tylko z tymi adresami serwera i łączymy się po prostu z konkretnym IP czy DNS-em. Ja tam się dokładnie nie znam na tych technicznych sprawach, ale wtedy też jest to możliwe i takiego adresu twojego własnego serwera nikt ci nie zablokuje. Tyle, że niewiele osób może stawiać łatwo własny serwer. Nawet już pomijając fakt, że trzeba się na tym dobrze znać, to jednak trzeba mieć stałe IP, tak? Żeby to robić. Żeby postawić sobie zwykłego FTPa.
[01:02:12] - Tak, ale IP będą zmienione. To będzie inny system, chyba aż sześciobajtowy. To będzie zupełnie pozmieniany system. Także to będzie tak przemyślane, żebyś tam nie kombinował za bardzo, nie mógł dorobić domen za bardzo.
[01:02:26] - Tak. I jak zwykle wszystko pod przykrywką wygody.
[01:02:29] - Szybkości bez zawieszania się, tak.
[01:02:32] - Tak, teraz to będzie dwa razy lepsze i wszyscy się od razu rzucą. I to jest moim zdaniem największe zagrożenie, bo na dobrą sprawę, jeśli zapytasz dowolnego psychologa, to każdy stwierdzi, że nasze reakcje, może akurat nie nasze, ale takich zwyczajnych ludzi, statystycznych, po prostu masy. Masy reagują w 90% na podstawie swoich wcześniejszych doświadczeń, na podstawie wpływu środowiska, na podstawie skalkulowania sobie jakiegoś zysku i strat. I to wszystko sprawia, że można ludźmi bardzo łatwo sterować przez propagandę na przykład, przez media, przez kreowanie opinii. Bo same jakieś tam przekazy podprogowe to jest mit taki trochę. To nie działa tak naprawdę. Tym można sprawić, że ktoś sięgnie po jakiś proszek na półce odruchowo, bo będzie miał, powiedzmy, zakodowane miłe odczucia związane z tym produktem, ale tak na większą skalę to nie działa. A propaganda to jest bardzo niebezpieczna rzecz i moim zdaniem największa walka, jeśli chodzi właśnie o wolność, o zabieranie obywatelom wolności rozegra się właśnie na płaszczyźnie internetu, bo to jest jakby narzędzie do tego, aby tą wolność zyskiwać, aby iść wbrew jakimś powszechnym trendom, aby mówić rzeczy niepopularne i tak dalej. I widać zresztą chyba też to widzisz, że władza strasznie się boi w ogóle tego internetu, nawet taki Tusk. On cały czas robi zakusy na ten internet.
Patrzy, z której to strony, czy z Unią Europejską jakoś tam w parze, czy sam. On już w sumie trzeci raz się brał za ten internet jakoś tak.
[01:04:30] - Tak, to jest największe dla nich zagrożenie, tak jak słyszałeś, jak mówił Alex Jones. Słuchałeś, co mówił Alex Jones?
[01:04:38] - Tak.
[01:04:40] - To w każdym razie on mówił, że telewizja czy co tam 60% gazety spadły, prawda? Telewizja, wszystko na web spada, a internet tak rośnie szybko, że tego się nie da zatrzymać. Oni muszą po prostu wyłączyć internet, ale nie w sensie tak, bo nie da się wyłączyć internetu, tylko w sposób inteligentny. Masz te główne huby. Ja się aż tak nie znam na tej budowie internetu, ale tyle co się znam, to się znam, że masz główne węzły w internecie, huby czy jak tam ich nazywać i jeżeli te węzły zaczną się psuć, to internet zacznie ci się psuć. Zacznie ci się strony nie wchodzić, wolno, będzie się zawieszał i tak dalej. I wszyscy wtedy szybciutko przejdą do tego internetu drugiego, który będzie równolegle tworzony z tym internetem pierwszym. Po prostu tak jak Alex Jones mówił, nie będą wymieniane urządzenia, więc to wszystko będzie działało tak na włosku. Ale myślę, że im się to nie uda, że jednak ludzie się wezmą w garść i sami po prostu zrobią ten internet. Na początku powiedzmy pół roku pierwsze będą problemy, ale potem zrobimy taki internet, że będzie super.
[01:05:45] - Też mam taką nadzieję. Bardzo bym chciał, ale też jestem przekonany, że nawet jeśli będzie bardzo źle, to zawsze znajdzie się masa ludzi, różnych buntowników, hakerów, którzy będą to wszystko rozpieprzali cały czas, psuli. Chodzi mi o walkę z systemem po prostu, żeby się nie dać, bo ludzie nie mają zazwyczaj w sobie tej potrzeby buntu za bardzo. Szczególnie jakoś tak teraz to zauważam strasznie. Raz, że nie mają potrzeby buntu, a dwa, że są strasznie przewidywalni. Praktycznie jak gadam z kimś, to zawsze wiem, jaka będzie reakcja na to, co powiem, na to co robię. Wyjątkiem są ludzie, którzy są z natury buntownikami i lubią się sprzeciwiać, lubią zaskakiwać. I moim zdaniem tacy ludzie są najlepszymi kandydatami na liderów, którzy też mają bardzo dużą moc i potrafią ludzi do jakiejś sprawy przekonać, zmobilizować, zaktywizować. Myślę, że potrzeba nam dużo liderów na ciężkie czasy.
[01:06:56] - Tak. Zgadzam się z tobą Krawcze, że tak jest, ale nie ze wszystkim. Właśnie z tym się nie zgodzę, że mówiłeś o tych liderach, że muszą być buntowniczy. Ja uważam, że bardziej muszą być nieprzewidywalni w sensie takim, że ta nieprzewidywalność to tworzy świadomy człowiek, jest nieprzewidywalny. Nie w sensie świadomy, że taki inteligentny, mądry czy coś tam, że on po prostu idzie przez życie tak, jak tam mu Bozia nakazała czy rodzice, tylko po prostu świadomy w tym, jak wygląda cały wszechświat. Bo jeśli Świadomość tworzy różne rzeczy. Leonardo da Vinci był bardzo świadomym człowiekiem i jakbyś się o jakąś rzecz jego spytał z zasobu słów, które ty miałeś w średniowieczu, to on by ci tak to wyjaśnił, że by nawet otworzył by ci umysł. Czyli jeżeli taki świadomy człowiek otwiera umysł innemu człowiekowi, to on musi go zaskoczyć i musi być nieprzewidywalny. Natomiast buntowniczy niekoniecznie, bo buntownicy tak trochę mi się z anarchistami kojarzą i koktajlami Mołotowa najbardziej, bo uważam, że najbardziej trzeba budować. Oczywiście na pierwszej linii pójdą ci buntownicy, którzy będą bili się z systemem, walczyli, ale potem należy pomyśleć, jak zbudować ten lepszy świat.
W sensie bardziej wolny świat, nie w sensie prędkości, tylko wolny w sensie słowa angielskiego freedom. Free world, prawda? To jest właśnie dwuznaczne w Polsce, że jest wolny, w sensie powolny. Wolny świat, do którego musimy dążyć. I na każdym kroku widzimy, że nam wolności zabierają coraz szybciej. I teraz się najbardziej już internetu boją, bo nie bali się internetu, jak do internetu mało kto wchodził. Natomiast im coraz więcej ludzi wchodzi, widzi, że tam jest prawda. Oczywiście też są i kłamstwa, i przeinaczenia, ale tej prawdy jest mnóstwo w internecie. Tego nie ma w mainstreamie, nie ma w radiu, nie ma w telewizji. I ludzie wchodzą i tam są.
I prawda zawsze wygra z kłamstwem. Nieważne, co byś robił, możesz nawet do więzienia połowę internautów włożyć i tak prawda wygra. Musisz po prostu wyłączyć to narzędzie całe. Nie da się tego zrobić, więc muszą zrobić to trochę od drugiej strony. I już od 1996 roku takie przekręty próbują zrobić. Mam nadzieję, że im się nie uda, ale kto wie w przyszłości, jak będzie.
[01:09:47] - Zobaczymy. To ja spadam. Dziękuję.
[01:09:50] - Ja tobie dziękuję jeszcze raz za dżingle, które stworzyłeś.
[01:09:56] - Proszę bardzo. Jak ci się tak podobają, to puść je jeszcze raz, bo była słaba jakość.
[01:10:01] - Na pewno. Kurczę, przepraszam was za tą słabą jakość. Czasem tak bywa, ale zwracajcie uwagę na treść. Ja spróbuję potem obrobić, bo jednak to się też mi nagra. Ja mam w odsłuchach wszystko okej, ale to w odsłuchu mam okej. Natomiast to, co zostało nagrane niestety i u mnie też i do was poszło faktycznie to było coś makabrycznego. Przepraszam od razu.
[01:10:23] - Wybaczam ci.
[01:10:24] - Nieprofesjonalnie się zachowuję, bo tak nie powinno się robić, ale ja uważam, że to jest błędne podejście. To jest podejście XX-wieczne. To, żeby nie mówić o błędach, nie mówić, że jest się nieomylnym, że robić radio mainstreamowe ma być nieomylne. Jesteśmy bogami tutaj. Nie, jesteśmy tylko ludźmi. I szczególnie jak Martin Lechowicz robi te swoje programy telewizyjne za jakiś ułamek tego, ile kosztuje mikrofon w studiu TVP. Tak samo my tutaj robimy naprawdę wszystko po kosztach, jak najmniejszej linii oporu. Ale oczywiście staramy się, żeby to miało ręce i nogi, żeby była jakaś jakość. Natomiast zdarzają się pomyłki, bo wszystko samemu się robi. Zdarzają się też różne rzeczy, bo też utrudniają nam ludzie.
Ja mam na to już dowody. Ludzie. Nie wiem, może są jakieś automaty, które chodzą i tak dalej, ale to po prostu, co się dzieje z pewnymi rozmowami, tylko pewne rozmowy skypowe, pewne rzeczy gdzieś tam na Skypie coś tam nie gra, a czasami nie ma żadnych problemów, jak temat jest mniej istotny, powiedzmy w cudzysłowie mniej istotny. A jak jest temat jakiś ciekawszy, istotniejszy, który poruszyć, to wtedy się zaczynają pewne problemy. Jest to naprawdę bardzo dziwne. Dobrze.
[01:11:38] - Niestety jak włazi agent na Skype'a, to transfer się dzieli na pół i masz wtedy słabą jakość.
[01:11:46] - Tak. Agent do Skype'a wchodzi. Tak chyba nie ma niestety, bo by się dało łatwiej to zauważyć. Natomiast to jest robione w dużo bardziej przemyślany sposób tak jak podsłuchiwanie komórek czy śledzenie za pomocą komórki. To nie jest tak, jak gdzieś na filmach pokazują i tak dalej. Dobrze.
[01:12:06] - To trzymaj się.
[01:12:07] - To trzymaj się Krawcz. Cześć.
[01:12:09] - Cześć, cześć.
[01:12:12] - Dobrze, że się przynajmniej ta sprawa wyjaśniła z jakością. Teraz mamy już dużo lepszą jakość, więc możemy się lepiej słyszeć. Co jeszcze chciałbym powiedzieć o tym internecie drugim? To już generalnie jak z Krawcem rozmawiałem, to chciałem to, co przekazać, to przekazałem, czyli jak oni wprowadzą ten internet drugi, że ludzie sami przejdą do tego internetu i potem właśnie zrobią z nami, co zechcą. Potem będą mogli faktycznie nakazać nam emisję pewnych rzeczy, bo wtedy takie koncesje będą rozgrywane znowu przez rząd. Rząd będzie dawał koncesje tym wielkim korporacjom. To jest jeszcze bardziej przemyślany system niż dzisiaj mamy z telewizją czy radiem. Bo dzisiaj to wiadomo, kto rozdaje rząd i nie ma dyskusji. Natomiast w przyszłości będzie tak, że rząd będzie dawał tym korporacjom, powiedzmy, ileś tysięcy korporacji dostanie te koncesje i będą trzymali je jak złoto, bo każda taka domena, taka koncesja będzie warta miliony. I te korporacje będą stały na straży prawa.
Coś jak w obozach koncentracyjnych, że mamy hitlerowców i mają kapo. Te korporacje będą takimi kapo, które będą wykonywały rozkazy i będą wiedziały, że muszą wykonywać te rozkazy góry, żeby utrzymać tą pozycję. I tak samo kapo to robili, że mieli lepiej dużo niż zwykli więźniowie. Także tak to będzie w przyszłości rozegrane. I dalej napuszczanie jednych na drugich za pomocą tego, co znamy pod frazą „dziel i rządź”. Divide et conquer. Chyba tak to się po łacinie, ale zawsze coś chyba poprzestawiam. Dobra, w każdym razie rozumiecie, wiecie, o co chodzi w tej chwili z tym Internetem drugim. Dlaczego to może być tak groźne? Bo jeżeli już ten system stworzymy, to będzie naprawdę trudno, żeby stworzyć coś nowego.
Zobaczcie, dzisiaj jest możliwość, żeby stworzyć system domenowy nowy, bo jak wiecie, już zamykają domeny w Stanach Zjednoczonych na przykład pedofilia dziecięca, hazard, piractwo. Piractwo to jest dobry problem, który zaraz też tutaj wam przedstawię, ale za chwilę do niego powrócimy. Problem piractwa i w ogóle własności intelektualnej tak zwanej w cudzysłowie, którego nie jestem absolutnie zwolennikiem, natomiast też nie jestem absolutnym przeciwnikiem, jak większość libertarianów z otwartym umysłem. Z Internetem może być taki problem, że jak to im się uda zbudować, to będzie naprawdę ciężko walczyć z nimi, bo dzisiaj nie powstał ten system domen dodatkowych. Takich domen, żeby nie można było tego systemu domenowego wyłączyć. Dzisiaj ten system domen można wyłączyć. Można ludziom wyłączyć domeny. Mamy na przykład domenę kontestacja.com i jak zagrozimy systemowi amerykańskiemu, bo to jest amerykańska domena, to wyłączą tą domenę i trzeba sobie kupić kontestacja2.com. I oczywiście nie ma problemu niby, ale ile słuchaczy się straci? Ile ludzi nie będzie mogło wejść?
Nie każdy wie, jak to znaleźć. To w czasie się rozpropagowuje. Ktoś pójdzie do innego radia, a potem będą kontestacja2 wyłączyli. To będzie trzeba kontestacja-kontestacja5 i tak dalej. Granie w kotka i myszkę, ale to z niekorzyścią nie dla rządu. Rządowi to jest i tak wsio ryba. On będzie robić, co zechce, ale takiej kontestacji to zaszkodzi coś takiego, bo będzie ciężko znaleźć to radio. Tego wielu ludzi w Polsce i w ogóle, którzy znają się na tym Internecie nie rozumie, że nie można robić zmian nagłych. To są bardzo duże straty. Dlatego gospodarka też nie może działać, jeżeli non stop zmieniamy prawo czy cokolwiek zmieniamy z lewej na prawą, z dołu do góry wszystko zmieniamy, to tak nie można funkcjonować.
Muszą być pewne stałe rzeczy, do których się możemy przygotować. Można zrobić jakąś rewolucję czy jakieś ostre różne zmiany, ale chaos będzie trwał ileś miesięcy i się już ustabilizuje. A nie może być ustawiczny chaos, że będzie walka, wymiana stron. Dlatego myślę, że do tej pory nie powstał ten system domen bezpiecznych, gdzie miał powstać, gdzie ludzie sami mieli go stworzyć. Nie stworzono. To dlaczego akurat mają w przyszłości stworzyć? Jak nie będzie tych domen, tylko będą systemy korporacyjne. Kto to stworzy? Jak dzisiaj nie mogą stworzyć, gdzie jest otwarty Internet i łatwe to jest. Natomiast w przyszłości będzie dużo to trudniejsze i nie widzę tego po prostu.
Będzie faszystowski klimat wszędzie. Do czego się też, to muszę otwarcie powiedzieć, jako nie jestem takim zagorzałym przeciwnikiem własności intelektualnej i patentów, chociaż na pewno tak nie może trwać. Ja uważam, że siedem lat to i tak byłoby długo na to wszystko. 25 lat to też jest jakiś kosmos. Dzisiaj na utwory mamy 100 lat prawie, 90 lat od 75 do 90 lat, a na patenty gospodarcze, które dla mnie się bardzo nie różnią od tego, co prezentuje sztuka. No dobrze, są trochę gorsze faktycznie. Patenty takie w produkcji są gorsze niż prawa autorskie. Zgodzę się z tym, ale 20 lat chyba na patenty zwykłe. Przecież to zabija gospodarkę i rozwój kompletnie. Wszystko leży.
My pod koniec lat 60. na Księżycu ludzie byliśmy. A dzisiaj gdzie jesteśmy? Ja już abstrahuję od spisków. Może jesteśmy, ale zakładając, że nie ma tych spisków, to gdzie jesteśmy? Jesteśmy w jakiejś ciemnej dziurze, nie powiem u kogo i gdzie. Po prostu jesteśmy do tyłu, kompletnie do tyłu. W '74 roku, jeśli dobrze pamiętam, ostatni raz byliśmy na Księżycu. Później były lądowania na Księżycu, w większości nieudane. Jakieś sondy malutkie, takie rzeczy, które w '60 roku, '61.
Na początku lat 60. Rosjanie wysyłali tego typu rzeczy na Księżyc teraz wysyłamy. Przecież 50 lat do tyłu jesteśmy. Ludzie! To bym musiał chyba noblistę naszego znanego Bolesława puścić, żeby powiedział: „Ludzie, co wy myślicie? Gdzie jesteśmy w ogóle? Japonia tu miała być, a jest gorzej niż Polska, Rwanda albo jeszcze gorzej mamy dzisiaj pod względem technologicznym”. Mówimy, że jaki rozwój? O czym my w ogóle mówimy? Ktoś mówi mi rozwój.
To jest po prostu śmiech na sali. Jeździmy samochodami, którymi jeździliśmy i elektrycznymi 100 lat temu. Tylko że troszeczkę lepiej wyglądają, że jest masowa produkcja rozwinięta. Ale czym to się różni? W ogóle nawet nie latamy praktycznie. Bo kto lata? To jest tylko jakiś ułamek procenta. No dobra, rozgadałem się, że to wszystko stoi i myślę, że wracając już do tego tematu, bo się za bardzo już zapętliłem z kosmosem, z tym całym rozwojem. Po prostu stoimy. Ten rozwój blokowany jest przede wszystkim przez własność intelektualną, że nic nie możemy zrobić bez jakiegoś pozwolenia.
Po prostu każdy tylko myśli, co zrobić. Wiadomo, te wielkie korporacje robią, co chcą, bo one łamią patenty. Zresztą też są przykłady na to, jak łatwo można patenty czy prawa autorskie łamać. Duzi mogą więcej, duzi mogą to robić. Mają prawników. Ty nie masz pieniędzy na prawników, na inne rzeczy. Co możesz zrobić? Nic. Dlatego takich Leonardów da Vinci jest mało. Byłoby bardzo dużo, ale jest mało, bo każdy się boi cokolwiek zrobić, pomyśleć nawet się boi o czymkolwiek w dzisiejszych czasach.
Gdzie kto myśli o jakimś Marsie, jakichś innych rzeczach? A ludzie, którzy myślą i coś rozwijają, to też od razu widzicie. Jednemu, Łągiewce, nie uznali patentu w Polsce, nie chcieli opatentować w Europie, nigdzie. Gdzieś w Stanach ktoś próbował, a potem ludzie z Wielkiej Brytanii sobie poczytali, o co chodzi, zrobili patent i jeszcze będzie tak, że nie będzie mógł rozwijać swoich rzeczy Łągiewka. Tak jak z Teslą był ten problem z patentami. Tesla nie po to patentował, żeby zarabiać na tym nie wiadomo ile. On w biedzie i tak umarł. On wszystko wydawał na rozwój, na nowe wynalazki, na odkrywanie rzeczy. Tylko żeby inni mu nie zabrali. Tak jak Marconi zabrał mu radio, a on potem musiał płacić Marconiemu za rozwijanie radia.
Ludzie! To jest to samo dzisiaj, tylko że jeszcze gorzej, bo kiedyś te patenty krócej obowiązywały, natomiast dzisiaj jest to rozbudowane do granic możliwości. W jakim my świecie żyjemy? Dzisiaj to powinno być maksymalnie skrócone, rozwój powinien być szybki, takie zmiany są społeczne, gospodarcze, że nie można nauki trzymać, nauki, techniki, inżynierii uwięzić. Ale to jest temat na zupełnie inną rozmowę. Natomiast dlaczego uważam, że własność intelektualna spowoduje, że powstanie faszyzm? Wymaga własność intelektualna, żeby u każdego w domu stał policjant. Tak, u każdego będzie musiał być policjant i sprawdzał, czy ty masz wszystko oryginalne. Ja nie znam ani jednej osoby, która miałaby wszystko oryginalne. Zawsze wszyscy, których znam, przyznam się, ja też piraciłem rzeczy.
W tej chwili już staram się nie piracić, ale i tak czasami zdarzy mi się coś zrobić nie tak, jak powinienem. Nie znam nikogo, kto by nie piracił rzeczy. Żyjemy w rozdwojonym świecie, że ludzie, którzy są za własnością intelektualną, za ściganiem policyjnym i tak dalej, sami są piratami. Ludzie, o czym my tu mówimy? O jakim honorze, o jakim podejściu do tego wszystkiego? Tak też nie można funkcjonować. To jest postawione na głowie wszystko. Jeżeli jesteś za tą własnością intelektualną, to przynajmniej nie kradnij, tylko płać za wszystko, bo tak nie może być. Dogaduj się z każdym, bierz pozwolenia, żeby coś puszczać. Nie wolno, że jestem za czymś, a robię co innego w życiu, bo to jest niehonorowe, nieładne i hipokryzja z tego aż kipi.
Ja może tak puszczę, żeby wesoło tutaj zakończyć ten temat własności intelektualnej, bo to raczej nie na ten program. Może kiedyś sobie jeszcze porozmawiamy na ten temat, dlaczego każdy policjant będzie musiał stanąć. Bo korporacje tego wymuszą. W tej chwili 90 parę procent wszystkich utworów, które zostały napisane na Ziemi, wszystkich takich popularnych, są wykupione przez największe korporacje świata, właścicielami których są jeszcze większe korporacje. I tak naprawdę można wszystko sprowadzić do, niektórzy mówią, do czterech korporacji, niektórzy mówią do sześciu, ośmiu, co najwyżej 10 różnych korporacji, które są własnością kolejnych kilku rodzin, kilku do 10 rodzin i mniejszościowego udziałowców różnych. Ale ja mówię, że w dzisiejszym świecie korporacje są własnością korporacji. To jest nawet ciężko dojść, co kto ma, ale niektórym ludziom się udało pewne rzeczy. Myślę, że o własności intelektualnej i korporacjonizmie i tych korporacjach warto by było kiedyś zrobić program, bo to jest bardzo ciekawy temat i że tak naprawdę świat cały niemalże jest zarządzany tak naprawdę przez kilkuset ludzi. Jeżeli się wgłębimy w to wszystko. A reszta, taki rozproszony akcjonariat się nie liczy.
Oni się nie liczą. Te korporacje wymuszą, że u każdego będzie wielki brat w domu, telewizor czy coś tam, CCTV camera, te inne rzeczy jakieś nagrywanie. To, co w taksówkach teraz umieszczają, to u każdego w domu będzie niedługo. Bo to jest krok po kroku wchodzi do ciebie faszyzm. Faszyzm, nazizm – jedna ryma. System totalitarny, jakkolwiek to nazywać. Niektórzy mówią, że faszyzm nie jest systemem totalitarnym. Oczywiście, że jest systemem totalitarnym, tylko nie mieli wtedy takich możliwości technicznych. Dzisiaj mają, więc dzisiaj mogą zrobić z nami, co chcą i nie będziemy mogli nawet mrugnąć bez ich pozwolenia czy oddychać. Żeby do tego nie dopuścić, musimy walczyć, coś zrobić.
Ja obiecuję, że wyjdę na ulicę, kupię nawet broń. Będę terrorystą, jeśli zaczną robić ten system, jeśli każą w domach montować rzeczy. W taksówkach może nie, ale taksówkarzom pomogę w proteście, jeżeli będą chcieli protestować. A jak nie, to będę wspomagał, mówił: „Nie korzystajcie z taksówek, tylko z innych samochodów, bo oni są razem z faszystami, chcą systemu faszystowskiego”. Także trzeba piętnować wszystkich. Nie tylko system, ale ludzi, którzy są z systemem razem. Ale przede wszystkim system. Trzeba się skupić na systemie, bo ludzie są zagubieni, nie rozumieją pewnych rzeczy. Ci taksówkarze, którzy popierają tego typu, podejrzewam, że w mniejszości, oni są zagubieni. Oni nie wiedzą, o co chodzi w życiu tak naprawdę.
Nie czytali książek. To jak mają wiedzieć, jak przeczytali w życiu pięć książek? Jak mają wiedzieć, o co chodzi w życiu? Można nie czytać też, ale trzeba przynajmniej kogoś słuchać, mieć mentorów, nauczycieli. Trzeba coś robić. Dobrze. Rozbiegłem się w tym temacie strasznie. Możecie dzwonić 222 195 321 kontestacja.com i troszkę powiedzieć, czy się nie zgadzacie, czy zgadzacie się z tym, jakie wasze jest podejście do tego. A w tej chwili puszczę ten utwór, ale zanim go puszczę, to proponuję wam wejść na stronę, jeżeli chcecie, bo niestety nie dodałem tłumaczenia do tego, bo to jest piosenka. To jest taka trochę poezja, trzeba się znać na tym, jak tłumaczyć.
Ja to tłumaczyłem po chłopsku. To tłumaczenie takie chłopskie, żeby zrozumieć, o co chodzi, jest na stronie teoriachaosu.com.pl i jest tam nowy odnośnik „Nowy odcinek” czy coś takiego. I tam jak klikniecie, to będzie informacja o tym klipie. To jest klip Niny Paley, takiej zwolenniczki czy przeciwniczki własności intelektualnej. Także wejdźcie tam i sobie uruchomcie to. A ja w tej chwili odbiorę telefon ostatni przed puszczeniem tego. Halo? Witaj, Bartoszu. Jesteś na antenie.
[01:27:22] - Witam, witam.
[01:27:25] - Jakie refleksje?
[01:27:26] - Słychać mnie dobrze?
[01:27:26] - Tak, bardzo dobrze.
[01:27:29] - Zastanawia mnie, czemu chcesz wyjść na ulicę z bronią.
[01:27:34] - Nie no, żartuję. To jest oczywiście głupota, ale jeżeli masz system taki, że każą ci przyjąć czipa, to masz wóz przewóz. I ja to już moim znajomym anarchisto powiedziałem. Oni się tam śmieli ze mnie, ale jeżeli jakikolwiek rząd będzie to robił, to niestety zamieniam się w terrorystę, więc lepiej niech mnie teraz zamkną, bo jeżeli zaczną ludzi czipować, to już nie ma odwrotu. Wtedy będziemy pod pełną kontrolą zarówno finansową, jak i emocjonalną — niektórzy mówią — ze spisków i kontrolą doraźną, społeczną. I nie masz wtedy wyjścia, bo jeżeli się zrobisz w tym systemie, będziesz już kompletnym niewolnikiem. Zresztą chrześcijanie powinni wiedzieć, bo w Biblii jest napisane, że jak ktoś przyjmie znamię bestii... Ale ja mówię, raczej w takie rzeczy nie zagłębiam się, zdroworozsądkowo do tego podchodzę zupełnie. O to mi chodzi. Nie wychodzenie na ulicę, tylko sprzeciwię się systemowi fizycznie wtedy.
Dzisiaj jeszcze mamy możliwości działania, więc nie ma sensu.
[01:28:44] - Jeśli nie wyjdziesz na ulicę, to w jaki sposób chcesz się sprzeciwstawić fizycznie systemowi?
[01:28:51] - Nie będę ci tłumaczył. Wystarczy książek poczytać trochę takich anarchistycznych.
[01:28:59] - Nie interesuje mnie forma ataku, a bardziej cel tego ataku. Radio? Nie wiem, co chcesz zaatakować.
[01:29:11] - Wszystko. Jak chcesz radiem, jak nie będziesz miał radia albo będzie to bardzo ograniczone. Nie będzie internetu, nie będzie niczego, tak jak mawia znany polityk polski.
[01:29:23] - Polityk z Białegostoku.
[01:29:25] - Tak jest. Nie będzie niczego i co chcesz wtedy zrobić? Wtedy jest naprawdę bardzo trudno i możesz jedynie działać jak masoni. Na takiej zasadzie właśnie. A masoni wiesz, jak działają. Czyli stosują spiski tajne, działanie niehonorowe często, skrytobójstwa, zamachy terrorystyczne. Masoni działają, uskuteczniają i niestety wtedy ty musisz działać jak oni. Starać się oczywiście minimalizować tego typu sprawy. Ale jeżeli każą ci przyjąć czipa, każą ci w domu uruchomić kamery CCTV, będzie dokładnie rok '84, to jak mamy żyć?
[01:30:10] - Nie musimy tego robić.
[01:30:13] - Znaczy jak nie musimy robić? Ale jak ci każą. Powiedzą: „Albo to robisz, albo do więzienia trafisz”.
[01:30:20] - To pójdę do więzienia.
[01:30:21] - I co? I będziesz siedział w więzieniu i po roku umrzesz. I co zrobisz? Nic. Trzeba walczyć. Nie można po prostu poddać się. „Przepraszam, że żyję” i do więzienia pójść. To jest najgłupsze, co można zrobić.
[01:30:31] - Jest też możliwość. Należy brać przykłady z natury, jak zwierzęta sobie radzą z ochroną przed silniejszym drapieżnikiem. Na przykład stają się trujące. Dlatego można zaminować swój dom.
[01:30:51] - Też się zabiję. Nie, już taki próbowałem antysystemowy.
[01:30:55] - I po prostu ultimatum zrobić na podstawie doktryny mutual assured destruction, że każdy atak spotkałby się z odpowiedzią odpowiednią.
[01:31:07] - Znam tę historię. Nie wiem, czy słyszałeś historię — nie pamiętam teraz nazwiska tego człowieka — któremu zniszczono interes poprzez zbudowanie autostrady czy zabudowali jego warsztat mechaniczny. Rozwalił całe miasto. Oczywiście nie niszczył prywatnych własności, tylko niszczył urzędy różne. Zrównał z ziemią. 20 milionów strat chyba było, a rozchodziło się chyba o kilkaset tysięcy dolarów czy coś takiego. Także mi się bardzo to podoba. Z tym że to jest tragiczne. Nie wiem, czy samobójstwo popełnił, czy go zabili. Chyba go zabili.
Teoretycznie samobójstwo, ale faktycznie podejrzewam, że go zabili.
[01:31:45] - Ciężko go zabić, bo nie mogli by łatwo odtworzyć.
[01:31:51] - Armia chyba tam podjechała.
[01:31:53] - Łatwo nie mogli odtworzyć.
[01:31:54] - Mogli go. Wystarczy przecież koktajle Mołotowa i usmażyliby go. Trzeba by było zbadać tą sprawę. Nie bądźmy tak pewni wszystkiego. Ja tutaj przestrzegam, żeby nie być takim wszystkim pewnym, czytając mainstreamową prasę, jak to było. Czy on się zabił, czy go zabito. Ale wiem, o co chodzi. Tego typu postawa, że jeżeli wszyscy są przeciwko tobie, nie masz wyjścia, żeby walczyć i bronić się. Możesz być wtedy Hiobem z Biblii, czego ja nie popieram, przyjmować to wszystko i potem mieć zbawienie, ale dalej ludzie żyją w tym dziadowskim systemie, który był. I nic nie zrobiłeś tak naprawdę dla swoich bliźnich.
Trzeba walczyć. Ale to mówię, to nie jest popularne dzisiaj. Wszyscy najlepiej po prostu nadstawić drugi policzek.
[01:32:43] - A myślisz, że reptilianie pozwolą na stworzenie tego systemu?
[01:32:48] - Żartowniś. A czy ja będę się pytał reptilian? Sam sobie wezmę po prostu. Będę przeciwstawiał się nim. Bo jeżeli wierzymy w reptilian, to reptilianie robią to wszystko.
[01:33:00] - Reptilianie ze swoją techniką, teoretycznie dopuszczam możliwość ich istnienia. Mało prawdopodobne, ale dopuszczam możliwość, jako że dowodów nie mam na ich nieistnienie. Ze swoją techniką już dawno mogliby to wprowadzić u nas.
[01:33:30] - Nie sądzę, ze względu na to, że jeżeli to jest prawdziwa teoria reptilian, to nie tylko reptilianie istnieją. Jest ta Federacja Galaktyczna. Ale dobra, nie zmieniajmy tematu, bo dzisiaj nie jest o reptilianach. Nie chcę tego mieszać wszystkiego, więc na razie ten temat reptilian zostawmy. Ale z drugiej strony, jeżeli ktoś wierzy w reptilian, to łatwiej mu zabijać polityków. To też może być na przykład stworzona teoria przez wojskowych czy jakieś struktury, nawet nie tyle wojskowych, co bardziej służby specjalne, aby zabijać niewygodnych przeciwników politycznych. Że wtedy mogą powiedzieć: „A to był reptilianin”. Jak już będziemy wiedzieli więcej o UFO, jak zaczną ujawniać te rzeczy, które są w archiwach, powiedzą, że to byli reptilianie. Dlatego na przykład Obamę musieli zabić czy kogoś, że to byli reptilianie i tak dalej. To może temu też służyć, żeby rozpropagowywać tego typu historie.
Ale mówię, to jest tylko domysł. Ja nie wiem, jak jest, więc to tylko może też tak być. Dobrze. A co myślisz o tym wszystkim w Polsce? Czy w ogóle słyszałeś? Może tak zapytam się, czy słyszałeś o tych rzeczach, o tych taksówkach w Wielkiej Brytanii, o internecie drugim, o tej telewizji, które są w Stanach wprowadzane rządowych?
[01:34:51] - O taksówkach słyszałem, a telewizją się nie interesuję, jako że telewizora nie mam, nie oglądam od paru lat.
[01:35:01] - Ale radia słuchasz, co prawda internetowego, ale można podciągnąć pod radio.
[01:35:05] - Tam te stacje słucham.
[01:35:07] - Więc radio tak samo było, bo to, co ja puściłem, to był klip z radia. To, co po prostu ludzie słyszeli w radiach. Jeszcze tylko dopowiem, że ten człowiek przełączał stacje i słyszeliście na wszystkich stacjach jakieś różne dziwne dźwięki były. Także to nie to, że na jednej stacji. On tam wszystkie miał, z 15, bo w Stanach jest więcej stacji niż w Polsce do wysłuchania. Tak to jest. Dobrze, dziękuję ci. Czy chciałbyś jeszcze coś dodać? Bo chciałbym ten klip puścić.
[01:35:41] - Nie, to wszystko.
[01:35:42] - Dobrze. Dziękuję ci. Trzymaj się. Cześć. Tak. Także w tej chwili puszczę wam Ninę Paley z, kurczę, zapomniałem, w jakiej aranżacji. Muzyka. Proszę, wybacz mi, muzyku. Na pewno w komentarzach będzie napisane, co to za muzyk napisał muzykę do tych słów Niny Paley. Ona zresztą śpiewa to.
Jak macie stronę, czyli teoriachaosu.com.pl, jest link, nowy odcinek i tam sobie jak macie tekst, to będziecie, jak nie znacie angielskiego, bo jak znacie angielski to nie ma potrzeby, bo to jest po angielsku. Związany ten klip jest z własnością intelektualną. Skupcie się teraz i posłuchajcie, proszę.
[01:36:34] - Copying is not theft. Stealing a thing leaves one less left. Copying it makes one thing more. That's what copying's for. Copying is not theft. If I copy yours you have it too. One for me and one for you. That's what copies can do. If I steal your bicycle you have to take the bus. But if I just copy it there's one for each of us.
Making more of a thing, that is what we call copying. Sharing ideas with everyone. That's why copying is fun.
[01:37:21] - Bardzo krótki, ale treściwy klipik. A ja chciałbym tutaj tylko podziękować libertarianom, bo generalnie dzięki nim zrozumiałem dużo na temat własności intelektualnej, tych wszystkich rzeczy. Zaczytuję się. Szczególnie polecam wam dwa takie blogi, na których cały czas siedzę i czytam. To jest blog Jacka Sierpińskiego, a drugi jest Macieja Miąsika. Maciej Miąsik zresztą chyba parę tygodni temu wystąpił w Radiu Kontestacja W wydaniu głównym mogliście posłuchać sobie w temacie własności intelektualnych. Także ja do końca może rozumiem ten problem, że trzeba jakoś wynagradzać artystę, ale nie w taki sposób, że stworzymy faszystowskie państwo. Tak po prostu nie można. Powinniśmy uświadamiać ludzi. Ja na przykład nie jestem zwolennikiem własności intelektualnej.
Łamałem kiedyś bardzo często, teraz dużo rzadziej i kupuję oryginalne płyty. Oryginalnych filmów w ogóle nie oglądam prawie. To jest świadomość tego, że się to smoga, ale dobrze, zostawmy ten temat. Mamy słuchacza, bo tak można rozmawiać godzinami, a dzisiaj jest zupełnie inny temat. Nie o własnościach intelektualnych. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:38:51] - Witam, dobry wieczór. Dzwonię w sprawie pierwszej, jeżeli nie będziesz zły.
[01:39:00] - Proszę bardzo. Czyli taxi, tak?
[01:39:05] - Tych nadajników radiowych, tej relacji radiowej, transmisji radiowej.
[01:39:11] - Tak.
[01:39:12] - Ja rozumiem, że troszkę oburzony jesteś. Natomiast ja nie widzę zagrożenia z tej strony. Okej, propaganda z jednej strony, co mówił.
[01:39:27] - Tak.
[01:39:27] - Co mówił. Rozmawiałeś z-
[01:39:34] - Słuchaczem.
[01:39:35] - Halo, słychać mnie?
[01:39:38] - Tak, bardzo źle, ale słychać.
[01:39:41] - Aha. Rzecz jest taka, nie do końca widzę te zagrożenia oprócz propagandy. Dodatkowo chciałem powiedzieć o chipach przed klipem, który puściłeś. Jakbyś czytał w moich myślach. Też właśnie w tym samym momencie myślałem o chipach. Mieszkam obecnie w Anglii i sposób, w jaki te chipy są wprowadzane na wyspach tutaj. Obecnie wszystkie psy na wyspach muszą być chipowane i jak ten system jest tutaj rozpowszechniony.
[01:40:16] - Ale nie jestem psem, nie jesteśmy psami, więc na razie nie jest to zagrożeniem. Póki co.
[01:40:21] - Zagrożeniem na razie to nie jest, natomiast zdecydowanie musisz przyznać, że jest to system testowany. I z tego, co wiem, jeżeli jesteś kierowcą, potrącisz psa, masz obowiązek tego psa, nawet martwego, zabrać ze sobą i dowieźć go do policji, ewentualnie do najbliższego weterynarza. To jest to. Nie masz takiego obowiązku zrobić z kotem. Natomiast z psem jest taki obowiązek. Dodatkowo chciałem jeszcze powiedzieć na temat systemów identyfikacji twarzy, który jest wprowadzany na lotniskach i ten system już działa na przykład na lotnisku w Abu Dhabi i w Dubaju, gdzie jest około 300 punktów na twarzy rozpoznawanych, gdzie jest praktycznie ten system nieomylny, dużo trafniejszy od odcisku palca.
[01:41:25] - Tak, ale nie musisz latać samolotem. Ja na przykład nie będę latał samolotem i co mi zrobią?
[01:41:31] - Jasne. Natomiast ja to mówię w nawiązaniu do kamer, o których ty mówisz w taksówkach, bo te kamery w taksówkach funkcjonują już w wielu miastach. Ja na przykład mieszkam w Manchesterze. W Manchesterze ten system w taksówkach działa już odkąd tu jestem, od siedmiu lat.
[01:41:47] - Ale to tylko chyba kamery. Czy też rozmowy nagrywa? Bo ten system ma też rozmowy nagrywać wszystkie.
[01:41:52] - Właśnie to mnie zaskoczyło, jak powiedziałeś, że on jest z rozmowami. To mnie zaskoczyło. Natomiast w tym momencie powiązanie identyfikacji twarzy z kamerą w taksówce i jeszcze głos do tego nagrany i nie daj Boże, niech dojdzie do tego, że na przykład będą rozpoznawane chipy. Nie musisz mieć zainstalowanego go na sobie, ale wystarczy, że masz kartę kredytową z chipem, gdzie są te karty kredytowe już zbliżeniowe.
[01:42:20] - Są chipowane.
[01:42:20] - To wystarczy, że wsiadasz do taksówki i jak to mówią, cię mają. I ty nie musisz nawet wsiąść do taksówki, gdzie teraz bardzo dużo ludzi ma telefony komórkowe. Nie musisz mieć karty kredytowej, masz zwykłą komórkę. Jesteś jak w potrzasku. I ludzie tego nie rozumieją. Ludzie tego nie rozumieją i cieszą się, że to są wynalazki i ludzie tego nie rozumieją, a wielkość tej inwigilacji jest po prostu przytłaczająca. A to właśnie tu na wyspach widać. Tak widać jak właśnie w Orwella „84. rok” i to widać i to jest niesamowite.
[01:42:54] - Tak, ale to jest tylko inwigilacja. To jest tylko inwigilacja, ale nie są w stanie sprawdzić te kamery, bo tu jednak jest troszeczkę inny problem. Jeszcze wrócę do RFID-ów, bo chciałem tutaj tylko ci powiedzieć i słuchaczom, bo kiedyś tylko o tym mówiłem, że ludzie się już chipują. Już od dawna na przykład dzieci są od razu w szpitalach w Japonii chipowane. Są chipowani ludzie starsi, na przykład przez dzieci czy coś tam. Dzieci są chipowane przez ludzi w klubach, na przykład w Ibizie, hiszpańskich gdzieś tam na wyspach. Chipują się ludzie, żeby portfela nie nosić. Także to już od dawna jest wszystko, tylko że do ludzi to jeszcze nie dociera, że już ludzie są zaczipowani. W tej chwili podejrzewam, że mamy zaczipowanych około parę milionów osób. Tylko że oni nie przymusowo, a jednak jakoś dobrowolnie się chipują.
Więc to nie jest tak, że już ludzi się nie chipuje. Chipuje się, ale na razie póki co jeszcze nieobowiązkowo. I tak jak mówię, co innego jest też przymus, przymus.
[01:44:02] - Ja myślę, że ludzie to robią dobrowolnie.
[01:44:05] - Ja znałem takich świetnych fachowców w różnych dziedzinach, szczególnie komputerowców, którzy są zafascynowani tymi technologiami i mówili, że jako pierwsi się w Polsce chcieli zaszczepić. Zaszczepić w sensie, że przyjąć chipa i tak dalej. Ale o inteligentnych kretynach to też nie ma co rozmawiać. Bo jeżeli ktoś sobie kaganiec sam na szyję chce wrzucić i się z tego jeszcze cieszy, to jest jego sprawa. Natomiast ja będę walczył wtedy fizycznie, kiedy po prostu mnie zmuszą do tego. Jeżeli mnie zmuszą, to nie ma wyjścia, bo będzie się albo już niewolnikiem totalnym i do więzienia się trafi, albo będzie się po prostu zombie, albo będzie się walczyło o swoje. W zupełnie inny sposób niż to robimy dzisiaj, bo dzisiaj pokojowo i w sposób demokratyczny. Póki możemy jeszcze. Dobrze, dziękuję ci, bo bardzo szumisz.
[01:44:59] - Ja zaraz jestem w pracy, jadę samochodem. Sorry, że to tak wychodzi. Jeszcze raz pozdrawiam cię i rób dobrą robotę, bo mi się to podoba.
[01:45:13] - Dzięki, że się podoba. Dobrze. Bądź świadomy i uświadamiaj innych. Trzeba koniecznie innych uświadamiać.
[01:45:20] - Jasne. Na razie pozdrawiam.
[01:45:23] - Cześć. Dobrze. To był słuchacz z Wielkiej Brytanii. Troszkę tam szumy jakieś było słychać. To nie byli raczej reptilianie, tylko podmuch powietrza, może coś innego. Tak to z tym wszystkim bywa. Patrzę, że można by było zrobić w tej chwili przerwę. Myślę, że pięciominutową przerwę zrobię z taką muzyką world music, troszeczkę zahaczającą o new age, jak się ktoś dobrze wsłucha. To jest zespół, troszkę ciężko mi go wymówić, Saragama. Bardzo trudno wymówić to, ale świetna muzyka.
Polecam także, jak chcecie. Mamy kolejny telefon, ale myślę, że w tej chwili zrobimy tutaj przerwę na kawę.
[01:51:15] - Proszę, nie zabierajcie mi syna.
[01:51:18] - Weź pan te łapy. To dziecko należy teraz do państwa. Chodź mały, w domu dziecka będziesz miał przynajmniej czysto.
[01:51:29] - W roku 2011 państwo polskie rości sobie prawa do cudzych dzieci. Armia polityków i urzędasów krępuje obywateli coraz to nowymi bzdurnymi przepisami. Grupa konserwatystów, nie godząc się na taki stan rzeczy, zaczyna prowadzić własną audycję wolnościową o nazwie Konserwa, ale znani są też jako Drużyna K. Marduk Kreator i Abolissimum Barakus w audycji Konserwa. Środa, godzina 22:30 w Kontestacji.
[01:52:07] - Tak, jesteśmy po przerwie. Troszkę dżingli dzisiaj więcej, żeby było weselej i ku pokrzepieniu serc, jak mawiali poeci. Tak właśnie mawia ojciec dyrektor. Słuchajcie. Dobrze, przechodzimy do spraw poważnych. W tej chwili chciałbym wam zaprezentować takich antyspiskowców, teoretyków spisku. Ludzi, którzy poszukują różnych rzeczy, którzy są naprawdę na wysokim poziomie świadomości i bardzo wysokim poziomie przedstawiania tych faktów, które znajdują. Przedstawiania różnych rzeczy, dyskusji z różnymi ludźmi, z różnymi środowiskami, nie bojący się ośmieszenia i mówiący wszystko pod swoim imieniem i nazwiskiem, czego ja na przykład nie robię. Nie dlatego, że się boję, tylko przede wszystkim bardziej boję się o swoją rodzinę, która jest w Polsce. Po drugie w tym roku chyba już nastąpi coming out.
Tak mi się wydaje. Zresztą połowa z was i tak wie, jak się nazywam czy zna mnie osobiście, więc tutaj nie ma jakichś strasznych niedopowiedzeń. Ale będzie odpowiedni czas, także wszystko się wyjaśni. Ci ludzie są znani pod imieniem i nazwiskiem, którzy walczą z systemem. Walczą z systemem póki co nie zbrojnie, a za pomocą wykładów, za pomocą swoich mediów. W tej chwili już się przebijają do mainstreamu. Kto by przypuszczał, że tacy ludzie, których chciałem puścić, jak David Icke, Jordan Maxwell, Michael Sarian, Alex Jones przebijają się już do mediów mainstreamowych. Nie mówię w Polsce, bo w Polsce to się mało co przebija, ale do zachodnich. Także jest coś ciekawego w tym względzie. Coś się rusza, ludzie zaczynają się budzić powoli.
Chciałbym zacząć od Alexa Jonesa. On jest taki najbardziej twardo stąpający po ziemi, raczej mówiący o tym, co widzi i co widział. To od tego zaczniemy. Ale zanim wam puszczę Alexa Jonesa w akcji, bo to naprawdę ostro jest, w Polsce to nawet Kontestacja nie wiem, czy by puściła Alexa Jonesa. Mam nadzieję, że by puścili, ale w tej audycji na pewno posłuchacie Alexa Jonesa, bo co innego jest puścić go jako klip dźwiękowy, a co innego posłuchać, co on na żywo mówi i opowiada. To było na żywo. Oczywiście to jest zgrane z internetu na żywo. Mamy telefon, mamy Karola. Halo, Karolu, jesteś na antenie?
[01:55:24] - Witam ponownie.
[01:55:25] - Witaj.
[01:55:26] - Chciałbym taką swoją refleksję tutaj wrzucić.
[01:55:31] - Proszę bardzo.
[01:55:31] - Chodzi mi tutaj na przykład o te nowe technologie typu czipowanie czy też zastąpienie pieniądza papierowego pieniądzem wirtualnym. Mogłoby się wydawać, że to jest idealny sposób na inwigilację, na sprawdzenie człowieka, bo jak już wprowadzą pieniądz wirtualny, to nie będzie można robić żadnych machlojek, nie będzie można robić nic na czarno. Być może powstanie jakaś nowa waluta, ale na pewno to w znacznym stopniu ograniczy.
[01:56:04] - Ograniczy tak, ale będzie można. Tylko ograniczy. Tak, zgadzam się.
[01:56:08] - Tak. Natomiast ja chcę powiedzieć, że nie ma innej możliwości i dla mnie to jest śmieszne, że jeszcze dzisiaj ludzie używają pieniądza papierowego, prawda? To moim zdaniem ogranicza dużo bardziej naszą wolność.
[01:56:22] - Nie zgodzę się, bo nie rozumiesz idei systemu. Ja uważam, że w ogóle pieniędzy mogłoby nie być. Nie w dzisiejszych czasach, absolutnie nie, ale w czasach, gdzie będziemy mieli tak zwaną maszynkę życzeń, czyli nanoroboty. Ale dobra, to jest na inny temat.
[01:56:40] - Wracając do tych, to przecież tutaj nie chodzi o to, żeby walczyć w taki sposób, żeby nie wprowadzać tych chipów.
[01:56:52] - Nie, ja nie mówiłem. Nie zrozumiałeś mnie. Ja mówię, że jak mnie przymuszą do tego, że nie będę mógł kupić bułki albo czegokolwiek bez tego systemu, że po prostu wyrzucą mnie z systemu. Bo jeżeli będę mógł barterowo robić i nie zmuszą mnie do wszczepienia chipu, to nie ma problemu. Ja sobie poradzę, pole kupię czy coś tam i będę żył skromnie, ale sobie poradzę. Natomiast oni nie dopuszczą do tej sytuacji. Jak już pójdzie razem, to potem będą przymuszali wszystkich albo będą zabijali ludzi, którzy nie przyjmą. Na tym ten system polega, bo to nie polega na inwigilacji. Właśnie ja walczę z każdym, kto mówi, że ten system chipów to ma inwigilować ludzi. Nie.
Inwigilować można na sto innych sposobów. To jest system, który ma ubezwłasnowolnić wszystkich, że oni będą sterowali twoim kontem, twoimi pieniędzmi.
[01:57:37] - Z jednej strony to rzeczywiście dużo łatwiej im będzie wpłynąć na twoje życie. Mamy komórki, mogą cię śledzić teraz. Wcześniej nie mogli. Jak jest wirtualne konto, mogą w każdej chwili odciąć ci pieniądze. Ale z drugiej strony zobacz, ile to wolności nam daje.
[01:57:54] - Nie odciąć pieniądze, to nie chodzi o odcięcie pieniędzy. Mogą ci zrobić debet. Będziesz potem udowadniał po sądach, że ci na przykład minus milion zrobili.
[01:58:01] - Debet czy ci odetną z pieniędzy.
[01:58:02] - I zabiorą ci mieszkanie.
[01:58:04] - Ale zobacz, ile to wolności daje. Poza tym ja też wierzę w coś takiego, że nowe technologie, chociażby coś takiego jak zimna fuzja, to przyniesie rewolucję i da nam ogromną wolność. Już nie będziemy uzależnieni w takim stopniu od państwa i być może takie wynalazki jak zimna fuzja przyczynią się w znacznym stopniu do tego, że państwo jako tako upadnie. Nie będzie już ogromnego państwa.
[01:58:32] - Zbyt optymistycznie patrzysz na to. Tak nie będzie niestety.
[01:58:36] - Tak myślisz?
[01:58:37] - Oczywiście zwiększy nam się wolność bardzo, to niepodważalne, ale państwo nie upadnie, po prostu opodatkuje te urządzenia i tyle. I się skończy.
[01:58:47] - Właśnie na to nie możemy pozwolić, bo jeżeli pozwolimy na-
[01:58:50] - Nie, nie ma szans. Nie ma jak tu dyskusji, bo z kim chcesz dyskutować?
[01:58:56] - Posłuchaj, jeżeli ja sobie kupię jakąś skrzynkę i włożę sobie ją do domu i jeżeli państwo narzuci mi ogromne podatki, bo chcę powiedzieć, że na przykład ta energia będzie sto razy tańsza, to ja się na to nie zgodzę po prostu. I tyle.
[01:59:16] - To jest trudne. Tak jak dzisiaj możesz robić, co chcesz. Nie zgadzasz się, żeby ci pobierali 60 czy 70% pensji. I co zrobiłeś w tym celu, żeby ci nie zabierali? To nie jest takie proste, jak ci się wydaje. Albo benzyna. Kup benzynę teraz na przykład bez akcyzy.
[01:59:34] - Moim zdaniem teraz ludzie, którzy są mniej świadomi, myślą w ten sposób, że państwo jest jakimś gwarantem. A jeżeli na przykład już państwo nie będzie gwarantem tego, że będziemy mieli wolną energię, że jest internet i nie trzeba będzie się już kształcić w państwowych szkołach, tylko na przykład będziemy mogli się przez internet kształcić, czy też na przykład zdrowie. Chodzi tutaj o to, że ludzie też się boją, że nie będą mieli opieki medycznej, ale coraz częściej już są prywatne kliniki. To tak naprawdę w końcu ludzie myślę, że zrozumieją, że państwo nam nie jest do niczego potrzebne. A jak zlikwidujemy urzędników i państwo, to nie będzie siły, która będzie mogła nas kontrolować.
[02:00:18] - Ale to jest nierealne. Ja tego nie widzę. W odwrotną stronę idziemy, idziemy w kierunku faszyzmu. Coraz więcej państwa, coraz mniej prywatnego, coraz mniej możemy o sobie stanowić. Nawet sami o sobie możemy coraz mniej stanowić, tak jak tu ten dżingiel był o dzieciach, że dzieci są zabierane za to, że lodówki nie ma w domu. I ja rozmawiam z ludźmi i ludzie mówią: „To dobrze, że zabierają, bo co to za rodzice, co lodówki nie mają?”. Ludzie, jak ja mam dyskutować z tymi ludźmi? To jest po prostu niewyobrażalne. Jeszcze 50 lat temu to jak ktoś miał lodówkę, to jakiś burżuj był straszny. Kto miał lodówkę wtedy?
Ludziom się w głowach poprzewracało, że musi nie wiadomo co, jeszcze telewizor może niech będzie dla dzieci. To ja uważam, że chyba powinno się zabierać dzieci, jak telewizję dają do oglądania, bo to jest najgorsze, a nie, że lodówki nie ma.
[02:01:15] - Ja trochę inaczej na to patrzę. Powiem ci szczerze, że wiążę naprawdę tutaj rewolucję z tą zimną fuzją, która wejdzie w przeciągu roku, powiedzmy, i zobaczymy, jak to pójdzie dalej.
[02:01:26] - Nie wiem, czy tak wejdzie szybko. To będzie obłożone. Mam nadzieję, że nie zabiją tego Rossiego, bo to chyba już tak poszło daleko, że już nic to nie da.
[02:01:34] - Też mi się tak wydaje, że za daleko poszło.
[02:01:37] - Tak, za daleko poszło. Śmiano się z tego wszyscy. W 1989 roku tak naprawdę mogliśmy pójść. Nie mówię, że od razu byśmy zrobili, abyśmy mieli 10 lat wcześniej, że w 2000 roku już by ta rewolucja była, ale oni blokowali to wszystko, bo to chodziło o specyficzne elektrody musisz mieć. Jak to się mówi, specyficzne ułożenie atomów to jest już taka nanotechnologia trochę i tak dalej, że to przypadkiem trochę wyszło w 1989 roku. Ale dobra, o tym był już odcinek, a jeszcze będzie taki odcinek podcastowy, o którym już obiecywałem i on się kiedyś pojawi. Muszę go dokończyć. Co chciałem powiedzieć? Myślę, że pójdzie w końcu, ale to nie uratuje nas, bo dalej możemy mieć faszystowski kraj z urządzeniami free energy. To nie ratuje nas.
Wszystkiego nam nie załatwia
[02:02:26] - Ale wszystko jest w rękach ludzi, prawda? Zejdę trochę może na nasze życie codzienne i na politykę, ale ja na przykład upatruję sobie sukces Palikota w tym, że on wreszcie zaczął merytorycznie mówić. Dlatego tak dużo ludzi na niego głosowało. Jeżeli ludzie na przykład 20 lat temu głosowali na Polską Partię Piwa, to świadczyło o tym, że w ogóle nie są świadomi, jak wielką odpowiedzialność rodzi władza, prawda? Teraz już-
[02:02:57] - Dlaczego? To była bardzo dobra partia.
[02:02:58] - Przepraszam cię bardzo. Jaka bardzo dobra?
[02:03:02] - Partia Przeciw Piwa. Oni wspierali przedsiębiorczość. To była jedna z bardziej przedsiębiorczych partii.
[02:03:08] - Nie, to była partia założona przez jakichś tam kabareciarzy, którzy mieli na przykład-
[02:03:14] - Nie, ja troszeczkę może nie chcę atakować, ale chyba mam troszkę więcej lat niż ty i pamiętam te czasy.
[02:03:21] - Ale słuchaj, nieistotne, kto ma więcej lat, tylko kto ma lepszą wiedzę.
[02:03:24] - Dobrze, a oglądałeś klipy? Oglądałeś, jakie poglądy ma Rywiński? Jakie poglądy mieli ci ludzie, którzy byli z tej partii w sejmie?
[02:03:32] - Posłuchaj, nie chodzi o poglądy, tylko popatrz na to, co ta partia robiła w czasie swojego urzędowania, jakie postulaty wnosiła, jak po prostu śmiali się z demokracji.
[02:03:43] - Nie, nie śmiali się.
[02:03:44] - Jaja sobie robili, prawda?
[02:03:45] - Nie zawsze. W dużej części sobie robili i bardzo dobrze. Co mamy być tacy smutni, radiomaryjni, świętojebliwi, za przeproszeniem.
[02:03:54] - Ja się od tego odcinam.
[02:03:56] - Ja uważam, że to była najwspanialsza partia.
[02:03:57] - Jeśli ktoś idzie do sejmu i robi sobie jaja, to tam nie powinien być.
[02:04:01] - Ale zaraz, tam byli przedsiębiorcy też w tej partii. To nie była partia tylko i wyłącznie kabareciarzy.
[02:04:06] - Właśnie nie.
[02:04:08] - To sobie obejrzyj na przykład ich klipy, zobacz program ich partii i pogadaj z Rywińskim. Ja zapraszam, może jak się kiedyś w przyszłości uda, to posłuchasz, co on miałby do powiedzenia.
[02:04:22] - Słuchaj, dobrze, już tutaj może nie będziemy tego rozstrzygać.
[02:04:25] - To jest inny temat zupełnie, w ogóle na inną audycję, bo tutaj nie o polityce, tylko o szerszym spojrzeniu w ogóle na życie.
[02:04:37] - Ja generalnie widzę taką tendencję, że ludzie są coraz bardziej świadomi. Bardzo mi się podobała zeszłotygodniowa audycja, czy dwa tygodnie temu, w której pani powiedziała, że idzie jakaś fala, która przyniesie nam wolność. Ja rzeczywiście myślę, że będą jakieś takie zmiany.
[02:05:00] - Tak, ale to chyba pobożne życzenie. Mi się nie wydaje. Ja się z tym nie zgadzam, bo samo się nie stanie. Musimy troszkę temu pomóc wszystkiemu.
[02:05:09] - Samo się oczywiście nie stanie. Ale zobacz na przykład, przecież te wszystkie systemy socjalne typu Unia Europejska zaczynają bankrutować i to jest zawsze impuls do tego, żeby wprowadzić tą wolność, prawda? To nie jest tak, że wszystko wychodzi.
[02:05:24] - Mogą wprowadzić faszyzm, jedną walutę, jedno państwo, jeden język, wszystko jedno. Na siłę.
[02:05:31] - Właśnie to próbują robić i to zaczyna bankrutować. Wygląda na to, że-
[02:05:34] - Nie wiem, nie do końca. To nie jest tak jednoznaczne, jak się wydaje, bo oni chcą zbankrutować Unię, żeby stworzyć większy blok jakiś z większą walutą jeszcze.
[02:05:47] - Okej, to już, że tak powiem, nie mój poziom.
[02:05:50] - Także to nie jest tak, że oni tam planują najpierw okraść nas. Okraść z pieniędzy. Także uważajcie na pieniądze. Inwestujcie teraz mocno w jakieś pewne czy interesy, czy w siebie, czy w mieszkania. Oni chcą okraść po prostu nas wszystkich, wyzerują nam konta niemalże. Chcą to zrobić i te pieniądze oni przejmą. W domyśle rządzące elity, bo każdy się pyta: „A kto to są ci oni?” To ja mówię: włącz telewizor i będziesz widział, kto to są oni z jednej strony, a z drugiej jeszcze za nimi stoją jeszcze wyżej, których nie widać na co dzień.
[02:06:23] - Reptilianie.
[02:06:23] - Nie tam reptilianie. Chociażby te korporacje wielkie. Ci ludzie. Brzeziński jest bardzo wysoko postawiony. Wystarczy zobaczyć sobie CFR, czyli ten Council on Foreign Relations.
[02:06:36] - Brzeziński podobno jest hybrydą z tego, co ja coś tam słyszałem.
[02:06:40] - Tak, ale kto wierzy w reptilian? Bo to reptilianie są hybrydy, jak było w odcinku. Ale zostawmy ten temat. Proszę ciebie, już nie rozmawiajmy na ten temat.
[02:06:48] - Ja już przechodzę na osłuch. Dzięki za czas.
[02:06:51] - Dobra, dzięki za ten głos. Okej, na razie tutaj reptilian zostawmy w spokoju. Jeszcze tak jak tutaj słyszeliście dżingla, będzie spotkanie z reptilianami, jak obiecałem trzecie, najbardziej straszne, bo będzie dotyczyło teraźniejszości, a także przeszłości, takiej bliskiej dosyć przeszłości i teraźniejszości na temat reptilian. To jest bardzo ciekawa sprawa i tych tajnych stowarzyszeń, jak to jest wszystko połączone. To specjalista się wypowie, jak już obiecywałem wcześniej. A w tej chwili, tak jak już obiecywałem puścić Alexa Jonesa. Według niektórych oczywiście też poszukiwaczy, antyspiskowców, teoretyków spisku i tak dalej jest on agentem. Oczywiście każdy się obrzuca błotem. Ten jest agentem, ten jest agentem, ten jest agentem. Ja uważam, tu akurat się zgodzę z Biblią, że po owocach ich poznacie.
Trzeba każdego oceniać po owocach. Co on robi? Czy on budzi świadomość ludzi, czy nie? W jaki sposób kieruje tą świadomość, na jakie poziomy, na jaką walkę i tak dalej. Także jeśli chodzi o tą ocenę, ja uważam, że Alex Jones obronną ręką wychodzi i fenomenalną robotę robi. A tak naprawdę czy jest agentem, czy nie, to jest drugorzędna sprawa, bo ważne po prostu jaką robotę robisz, jakie owoce z tego, co ty siejesz, zbierasz. Posłuchajcie, nie będę przedłużał, bo audycja już długo dosyć trwa. Posłuchajcie, jest ostre. On tak prowadzi na co dzień, codzienny program ma, miliony ludzi go słucha w Stanach Zjednoczonych. W Polsce to by chyba umarła Krajowa Rada Radiofonii, ta Kruk, czy ta Wanik, czy inna Staniek, Wstaniek, Baniek, Staniek i tak dalej.
By umarła chyba, jakby coś takiego usłyszała i strzeliła sobie w łeb od razu. Z korzyścią oczywiście dla całej ludzkości, a przede wszystkim dla Polaków. Dobra, to się wytnie, bo nas słuchają różni ludzie. Posłuchajcie Alexa Jonesa w moim nieudolnym tłumaczeniu oczywiście.
[02:08:58] - Kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, jakie to wszystko jest fałszywe: piłka nożna, koszykówka, Lady Gaga, Justin Bieber, który zachęca cię do podatku emisji dwutlenku węgla. Mawiają naszym dzieciom, że muszą wielbić Justina Biebera. I wtedy Bieber powie: „Oddajcie swoją broń, poprzyjcie cenzurę w internecie i państwo policyjne jest dobre." A nasze dzieci staną się bezmózgimi smułgusami wzorującymi się na jakimś idiocie, zamiast wzorować się na Thomasie Jeffersonie czy wzorować się na Nikoli Tesli lub Magellanie. Dzieci, Magellan jest dużo fajniejszy od Justina Biebera. Opłynął dookoła całą ziemię jednym statkiem. Został zabity przez dzikusów, zanim zdążył wrócić do Portugalii. A wrócił na rozpadającym się statku, w którym z 11 ludzi z ponad 200-osobowej załogi. To jest przeznaczenie, to jest wola, to jest przezwyciężanie trudności i zaznaczanie nowych szlaków. Odkrywanie, podróże w kosmos, matematyka, mechanika kwantowa, tajemnice wszechświata. To wszystko tam jest.
Świat jest pełen piękna, skomplikowany, dopracowany w najmniejszych szczegółach po łkini bakcyla. A oni chcą zniszczyć swój umysł, gadając o Justinie Bieberze. To czyste zło. Zabierają ci twój intelekt i duszę, a w zamian dają Michaela Jordana i Biebera. Odkryj swój potencjał. Pokonaj globalistów chcących zniszczyć twój umysł, twoje narzędzie postrzegania świata. Chcę zobaczyć, jak żyjesz prawdziwie. Chcę zobaczyć, jak jesteś sobą. Nie chcę, aby moje spodziewane potomstwo i moje nienarodzone jeszcze wnuki i prawnuki żyły w tym koszmarnym systemie stworzonym przez ludzie pętanych władzą. Ci chorzy globaliści tak bardzo boją się ludzkiego potencjału, że zatruwają wodę, szczepionki, jedzenie, żeby zrobić z nas bandę bezmózgich ślimaków, by móc nas kontrolować.
To zbrodnia. To jedna z najgorszych, najbrzydszych rzeczy, jakie robi Nowy Porządek Świata. Dlatego czuję się tak dumny z tego, że z nimi walczę. Dlatego też nie troszczę się o swoje życie. Chcę żyć, by z nimi walczyć. Nigdy nie boję się. Boję się jedynie o swoją fizyczną stronę, swoje ciało i o to, że mogę nie podołać wyzwaniu. Proszę ciebie, spójrz w lustro i zapytaj sam siebie: co robię w czasie tej wielkiej próby? Co robisz, żeby odblokowywać umysły? Kiedy odblokowujesz komuś umysł, wtedy ta osoba może uwolnić swoją duszę.
My nie możemy uwolnić naszych dusz, jedynie Bóg może, ale możemy uświadamiać. A kiedy umysł jest otwarty, intelekt włączony, wtedy przychodzi roztropność i przebudzenie duszy. Wtedy przychodzi prawdziwe oświecenie i prawdziwa siła. Globaliści chcą, abyście byli bandą zazdrosnych, niedorozwiniętych, słabych, zdradzieckich i wiecznie drwiących demonów. Wszyscy mamy wyższe i niższe cele. Wybierajmy te wyższe.
[02:12:07] - Tak, jesteśmy z powrotem. Jak słyszeliście, jaki poziom prezentuje Alex Jones. Jest to naprawdę fenomen. W Stanach jest sporo takich osób. To nie jest jedyny. Tak się po prostu prowadzi radio. W Polsce to jest ściek. Ja nie mówię o kontestacji, bo to jest naprawdę wyjątkowe radio, ale to, co te radia prezentują, porównując do innych krajów europejskich, to jest ściek. A inne kraje europejskie do Stanów to jest ściek. Tam jeszcze w Stanach jest póki co wolne radio, wolni ludzie, bo tam można sobie wykupić czas antenowy w jakimś radiu.
W Polsce baliby się puścić kogoś takiego jak ja. Zarówno i technicznym, bo tu jest słaby dosyć poziom, ale i tego, co mówię. To są rzeczy, których nigdy nie usłyszycie w mainstreamie polskim. Póki co, póki oni rządzą, te elity, które dzisiaj znamy. Natomiast to, co Alex Jonesa miliony ludzi słuchają, to nie jest nic dziwnego w Stanach Zjednoczonych. To, o czym on mówi, to bardzo rozsądne i bardzo mądre rzeczy tak naprawdę, jeżeli się wsłuchać w to wszystko. Ja go bardzo cenię i dużo mądrych rzeczy przekazuje, dużo się uczę od niego, dużo informacji dostarcza. Bo on ma całą ekipę, on codziennie pracuje nad tym wszystkim. To jest jego zawód, powołanie wręcz. To od niego mamy na przykład te filmy z jakiegoś tam Bohemian Grove, z tego lasku Bohemian, gdzie się spotykali.
On tam się wkręcał. On jako jeden z pierwszych jeździł na spotkania Bilderbergu, żeby ich filmować. Nie jeden z pierwszych, bo to już filmowali w latach 70., ale on to rozpropagowywał. Jeździł, pokazywał te twarze, spisywał listy, umieszczał na stronach internetowych. On już od lat 90. walczył z tym wszystkim. Jest zresztą z przekonania libertarianinem, także mocno walczy o prawa nie człowieka, tylko prawa jednostki. Bo co to prawa człowieka są? Co to oznacza? To nie wiadomo, co oznacza.
Natomiast prawa jednostki, prawa każdego człowieka. Nie człowieka, bo może niedługo małpa będzie człowiekiem, to też może mieć jakieś prawa niesamowite. Dobrze. Chciałbym jeszcze tu puścić innych poszukiwacz. Dzisiaj tak naprawdę skrótowo ten temat chciałbym potraktować. Zrobię kiedyś jeszcze audycję tylko i wyłącznie o tych ludziach, mistrzach, antyspiskowcach, teoretykach spisku, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia. Bardzo dobrze to potrafią wyartykułować i ciekawie, że to naprawdę fascynująco się tego wszystkiego słucha i można nawet słuchać tego godzinami. Także w tej chwili puszczę wam Davida Icke'a. Wszyscy się pewnie śmieją o reptilianie, reptilianie. Ja uważam tak, jak skreślicie tych reptilian, to jest może 5% tego, czym on się zajmuje.
To 95% jest naprawdę fascynujące. A w tym klipie nie będzie nic o reptilianach. To jest prawie 7-minutowy klip, gdzie nie mówi w ogóle o reptilianach, tylko mówi o zupełnie innych rzeczach. Właśnie on jest takim głównym przebudzaczem tutaj w Europie, bo on w Wielkiej Brytanii siedzi. Tych ludzi, żeby się otrząsnęli z tego snu, bo ma wielką charyzmę. On zresztą jest dziennikarzem z zawodu i pracował w mainstreamowych mediach, był rzecznikiem partii, a dopiero później niektórzy mówią: odbiło mu. A tak naprawdę nie odbiło. Tylko on po prostu stał się świadomym człowiekiem. Zaczął walczyć z tym całym systemem. Został wyśmiany, jak wiecie, w 1993 roku kompletnie.
Zrobiono z niego wariata i tak dalej, a dzisiaj po prostu tłumy walą do niego, bo to, co on mówił, to wszystko się niemalże sprawdziło. Jak słyszycie, tu też jakieś duchy chyba tutaj w moim mieszkaniu są, bo jakieś były dźwięki dziwne. To nie ja. Nie wiem, co to się działo. Posłuchajcie może teraz Davida Icke'a i wczujcie się właśnie w zrozumienie tego. Znowu moje nieudolne tłumaczenia. Bardziej z tłumaczenia korzystałem różnych takich już gotowych, troszkę jedynie je poprawiałem. Natomiast sam zrobiłem dubbing. Nie jest super, ale posłuchajcie, jak to brzmi. Nie oceniajcie technicznie, tylko po prostu wsłuchajcie się w to, co mówi do was David Icke.
Chyba po raz pierwszy niektórzy usłyszą, jak David Icke brzmi, bo wariata przecież nie można słuchać, nie? Ale posłuchajcie pierwszy raz, posłuchajcie wariata.
[02:17:05] - Dobry wieczór. A teraz wiadomości wieczorne. To, czym jesteśmy dotknięci, to masowa hipnoza. Podążamy tylko za tym na przedzie, trzymając się norm i nigdy nie przekraczając linii. Nasze umysły zostały zamknięte na pole percepcji, która daje nam wrażenie, że jesteśmy ograniczeni, że jesteśmy małymi, biednymi Jasiami Kowalskimi bez mocy sprawczej i tak dalej. I dokładnie tym ludzie manipulujący masami ludzi chcą, żebyśmy byli. Ideą jest zamknięcie nas w systemie wierzeń, zamknięcie nas w stłumionej i zamkniętej rzeczywistości. Nazywają to strachem. I strach trzyma cię w skorupie. Matrix jest wszędzie wokół nas, nawet teraz, w tym pokoju.
Możesz go zobaczyć, wyglądając przez okno albo włączając swój telewizor. Możesz go poczuć, kiedy jedziesz do pracy, do kościoła albo kiedy płacisz swoje podatki. Jest to świat, który rozciągnął się przed twoimi oczami, by zasłonić ci prawdę. Jaką prawdę? Że jesteś niewolnikiem, Neo. Jak wszyscy inni urodziłeś się w więzieniu, którego nie możesz powąchać, posmakować czy dotknąć. W więzieniu dla twojego umysłu, jak ujął to Michael Ellner. Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami. Lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność.
Główne media niszczą informację, religie niszczą duchowość. Największą władzę masz nad ludźmi, gdy mówisz im to, co chcieliby usłyszeć. Jeśli rodzisz się u kochających rodziców i mówią ci, że 2 plus 2 równa się 5, potem idziesz do miłych nauczycieli, którzy mówią ci, że 2 plus 2 równa się 5. Potem idziesz na uniwersytet i profesorowie z tytułami przed nazwiskiem mówią ci, że 2 plus 2 równa się 5. Wszyscy dookoła mówią ci to samo, bo przeszli przez ten sam system. Media mówią ci stale, że 2 plus 2 równa się 5. Nic w tym dziwnego, że duża większość ludzi idzie przez życie, wierząc, że 2 plus 2 równa się 5. Uwarunkowanie. Uwarunkowanie przez wiarę, która odłącza nas od tego, kim naprawdę jesteśmy. Często to rodzice programują dzieci w tych normach.
O, nie możesz tego zrobić. Co powiedzą sąsiedzi? Nie możesz tego zrobić. Chcą, żebyś pracował w banku. Rozczarujesz mnie, jeśli będziesz chciał podróżować po Indiach. Więc bądź rozczarowany i się odwal. Ty idź pracować w banku. Ja będę podróżował po Indiach. I budzimy się. I kiedy się to dzieje, budzimy się i teraz to widzę.
Dlaczego nie widziałem tego wcześniej? Tak wiele razy ludzie mówią. Teraz to widzę. To cholernie oczywiste. Dlaczego nie mogłem tego zobaczyć wcześniej? Bo to byłeś wcześniej. I nagle bum, bum. Punkt obserwacji. O mój Boże, to jest oczywiste. I to się dzieje teraz.
To przebudzenie. Dlaczego wszystko jest do góry nogami? Wszystko jest tyłem na przód. Dlaczego są miliardy zagubionych ludzi, którzy nie rozumieją, kim są, gdzie są i o co w tym całym interesie zwanym życiem chodzi? Uwolnij swój umysł. Nie pozwól niczemu i nikomu go zniewolić. Jak to powiedział Orwell: „Wojna jest pokojem, wolność jest niewolą, ignorancja jest siłą”. Uwolnij swój umysł, uwolnij swój umysł. Prawdziwą trójcą nie jest jakiś ojciec z synem i Duchem Świętym. Prawdziwą trójcą jest prawa półkula, lewa półkula i serce.
Co moja matka powie? Albo co powiedzą kumple z pracy? Co jeśli? Powiem ci coś. To tylko mój punkt widzenia. Jeśli oni, matka, ojciec, rodzina, ludzie z pracy, koleś z pubu nie mogą szanować twojego prawa do wyrażenia swojego pełnego ja, tego, kim jesteś, to pieprzyć ich. W tym całym świecie musimy mieć edukację. Tak, spróbujmy stworzyć edukację zamiast indoktrynacji systemu wierzeń. Myślimy, że jest w porządku, by dzieci pisały swoje imiona na bombach, które kończą na dzieciach zupełnie takich jak one. Społeczeństwo ukształtowane jest tak, abyśmy byli ciągle zajęci.
W ruchu. Czujemy się, o mój Boże, praca, o mój Boże, kryzys finansowy, o mój Boże, rosnące ceny żywnościowe. Żyję prawdziwym życiem. Wiesz, muszę iść do pracy, by zarobić na życie. Tak, ale kim jesteś? Bzdury. Cieszę się, że żyjemy. Muszę zdać ten egzamin. Co się stanie? Musisz mieć dobre stopnie.
Hej, zamiast tego pobawcie się trochę, pośmiejcie się trochę, do cholery. Jak powiedział Albert Einstein: „Pionierami świata bez wojen są młodzi ludzie, którzy odmawiają służby wojskowej”. I wiecie co? Mówią nam: „Wspierajcie nasze oddziały zbrojne”. Ludzie, którzy to mówią w ciemnych garniturach, wysyłają młode dzieciaki na rzeź, tylko by służyły ich cholernej agendzie. Tak bardzo chcą wspierać nasze oddziały. Chcemy powstrzymać wojnę, więc w niej nie walcz. Jeśli oni nie walczą i oni nie walczą, to gdzie jest wojna? I to jest kolejny sposób, w jaki jesteśmy więzieni w tej zewnętrznej, holograficznej rzeczywistości, która jest przywiązana do rzeczy, które nie mają znaczenia. Słyszałeś, co on o mnie powiedział?
Jestem zdegustowany i bardzo urażony. Gówno mnie to obchodzi, koleś. To nie ma znaczenia. To się nie liczy. Wiesz, dlaczego ma znaczenie? Ponieważ sprawiłeś, że się liczyło. Myślą, że ten David Icke to szaleniec, wariat i idiota. Dziękuję, że podzieliłeś się tym ze mną. Koniec cholernej historii. Masz prawo do swojej opinii, a ja by się nią nie przejmować.
To nie ma znaczenia. Myśli, że jestem wariatem. Życzę mu powodzenia. Idealnie. Ja nie myślę, że jestem wariatem i nie wpływa to na mnie. I nie jest. Jak możesz mi to mówić? Nie jestem przez to zestresowany. Nie wchodzę w niskowibrujący stan. Dlaczego?
Ponieważ to nie ma znaczenia. Jak powiedział Gandhi: „Dziś jest jutrem, o które martwiłeś się wczoraj”. Czy było warto? Bardzo sprytne jest skonstruowanie bomby atomowej, ale niezbyt mądre jest jej zrobienie. Jak powiedział Martin Luther King: „Tchórzliwi zapytają, czy jest to bezpieczne. Oportuniści spytają, czy jest to politycznie poprawne. Różni zapytają, czy jest to popularne, ale świadomi zapytają, czy jest to słuszne”. I nadejdzie czas, gdy ktoś musi zająć pozycję, która nie jest ani bezpieczna, ani polityczna, ani popularna. Ale ktoś musi ją zająć, bo jest słuszna. Dziękuję wam bardzo.
I teraz chcą, żebyśmy donosili na siebie nawzajem. Zgłaszaj podejrzane zachowanie twoich przyjaciół. Mam cynk. Zajrzyjcie na tą cholerną stronę Davida Icke. Tak, to był David Icke. Mogliście sobie wyrobić opinię. To była kompilacja z różnych jego wykładów, z ciekawych rzeczy, o których on mówi. W skrócie, bo on potrafi trzy godziny albo cztery godziny gadać podczas jednego wykładu z przerwami. Jak widzę, że czas dobiega końca, ja niestety mam problemy z miejscem na dysku i będę musiał już niedługo kończyć, bo to wszystko niestety kosztuje miejsca na dysku. Także chciałbym jeszcze powiedzieć o jednym takim człowieku, który wywarł na mnie olbrzymie piętno.
Ale zanim do niego przejdę, to mamy telefon. Halo, halo, słuchaczu.
[02:24:56] - Cześć. Za chwilę muszę przejść do drugiego pokoju, bo tu wszyscy śpią.
[02:25:00] - Dobra.
[02:25:00] - Moment, sekunda. Mówi Sasa z czatu. Radek31 podniósł takie pytanie: czy dopuszczasz myśl w ogóle, że to poszukiwanie przez ciebie spisków i, nie wiem, jak to nazwać, to jest też sposób kontroli pewnej grupy ludzi?
[02:25:32] - Raczej nie.
[02:25:32] - Że to jest sposób na kontrolowanie pewnego rodzaju ludzi szukających wiedzy.
[02:25:42] - No dobrze, ale przed czym? Żeby kontrolować kogoś, musisz chronić siebie czy jakiś system przed nimi. Ale w jaki sposób?
[02:25:53] - No dobrze. W taki sposób, że tak jak klasyczne działanie służb specjalnych, dostajesz wyrzutki, szczątki informacji, które ciebie kierują w jakąś stronę. Wiele rzeczy, o których rozmawiamy na Teorii Chaosu, one są wewnętrznie sprzeczne.
[02:26:18] - To znaczy? Konkretnie, mówmy konkretnie. Mówić, że coś tam, że ten, to konkretami mówmy.
[02:26:26] - Ciężko mi.
[02:26:27] - No ale jak ciężko? Jeżeli zarzucasz coś, to trzeba wiedzieć, jakiś konkret rzucić, bo tak mówić, że tu coś nie gra, to nie w porządku.
[02:26:36] - To nie ma sensu. Oczywiście, jasne. Ja dobrze rozumiem. W każdym razie chciałem o to zapytać. Mówisz, że nie uważasz tego.
[02:26:52] - Rozmawiajmy konkretami. Jeżeli zarzucisz mi coś i stwierdzisz, że jest sprzeczność w tym, co mówię, to okej, przyznam ci rację. Ale powiedz mi właśnie, jaka to rzecz jest, bo ja nie widzę.
[02:27:05] - Wiesz co, nie przygotowałem się na tyle dobrze do tej rozmowy. Musiałbym sobie przypomnieć. Może za tydzień zadzwonię.
[02:27:11] - No dobrze. Oczywiście.
[02:27:13] - Na pewno będziemy mogli porozmawiać.
[02:27:15] - Dobrze.
[02:27:17] - Dobra. Tyle miałem w każdym razie do przekazania.
[02:27:20] - Okej, to wtedy pogadamy, bo wiesz, to konkrety tutaj muszą być.
[02:27:25] - Jasne. Tak.
[02:27:27] - Dobra.
[02:27:28] - To nie podlega wątpliwości na razie.
[02:27:30] - Okej, dzięki za telefon. No dobrze, to będzie jakaś tam rozróba w przyszłości. Słyszeliście, że jakieś tam manipulacje tu robię. Agentem jestem, reptilianinem. Mieliśmy o reptilianach nie gadać. Oczywiście, że mogą być agenci, tak jak ktoś zauważył, Charlie Veitch. Nie wiem, jak się wymawia, ale wiecie, o kogo chodzi. Ten, który zaczął mówić, że organizował na ulicy różne happeningi. Ludzi zachęcał, zaczepiał i tak dalej. Robił takie trochę show, a potem nagle przeszedł na tamtą w cudzysłowie stronę, mówiąc o spiskach 9/11, że to jednak faktycznie terroryści dokonali, rząd o niczym nie wiedział, że to wszystko tak, jak rząd mówił.
Pytanie: jakie on owoce przyniósł? Dosyć marne, bo kto go znał w ogóle? Na ulicach gdzieś tam zaczepiał ludzi, bardziej denerwował chyba ludzi. Ja generalnie poznałem go bliżej po tym, jak dowiedziałem się, że on przeszedł po 9/11. Trochę posłuchałem sobie, co on ma. Kompletnie nic nie ma gość do powiedzenia. Dla mnie to jest taki Illuminati puppet kolejny. To jest człowiek, który jest taką pacynką w rękach Illuminati, w rękach systemu całego. Coś jak Palikot. Bo Palikot też nie jest wpływowym człowiekiem w systemie.
Jest taką pacynką po prostu. Ma pewne zadania do wykonania. Czy jest on agentem? To trudno powiedzieć, bo można być nieświadomym agentem, że po prostu inni ludzie na niego wpływają w taki sposób, że się tak, a nie inaczej zachowuje. Bardziej według mnie większym agentem jest Tymochowicz, z którym wiem, że Palikot chyba współpracuje i tak dalej. On jest takim gościem, który może być wyżej trochę postawionym w tej strukturze całej. Ale dobra, zostawmy tą polską sprawę. Oczywiście, możecie mnie traktować jako agenta i tak dalej. Ja się nie obrażam zupełnie, tak jak niektórzy. Co niektórzy od razu jakieś już, że coś.
Ja mogę, jak ktoś przyjedzie tutaj do mnie czy coś chciałby, to może zobaczyć, jak żyję, gdzie pracuję, ile mam pieniędzy i tak dalej. Zawsze trzeba na pieniądze patrzeć. Już się ktoś śmieje właśnie, jakimi pieniędzmi dysponuję i tak dalej. Zawsze jeżeli się chce agenta rozpoznać, to się idzie szlakiem pieniędzy. To zapamiętajcie zawsze. Tylko i wyłącznie. Bo jak chcecie inaczej rozpoznać go? Że co, że dokument jakiś zobaczycie? To nie jest takie proste. Jeżeli ktoś miesza coś, tłumaczy źle jakoś tam albo też często jest tak w ruchu na przykład.
Wiem, że anarchistyczny ruch jest najbardziej atakowany przez agentów. To jest tak, że ktoś ma zawsze pieniądze. Zawsze jest. W ogóle nie wiadomo, gdzie pracuje, nie wiadomo, co robi, nie wiadomo, jak żyje normalnie, a ma zawsze na wszystko pieniądze jakieś. Organizuje różne rzeczy, przejazdy, tu jeździ, tam jeździ. Ale na to trzeba wszystko mieć pieniądze. Czy to od rodziny, czy to ze spadku, czy to od kogokolwiek. Ale trzeba mieć na to pieniądze albo zarabiać w jakiejś pracy. A jeżeli zarabiasz w pracy, to nie masz czasu na jeżdżenie nie wiadomo jakie, gdzieś tam organizowanie i robienie różnych rzeczy. Także zawsze jak chcecie agenta wyśledzić, to pamiętajcie o tym.
Zawsze idź szlakiem pieniędzy, bo to jest najłatwiej zbadać i wyśledzić. No dobra, myślę, że temat zakończony ten agentów. Polecam wam, możecie mnie wyśledzić. Jak ktoś mnie tam wyśledzi i tak dalej w przyszłości, jak się ujawnię, zobaczy, że nie mam żadnych jakichś ukrytych dochodowości. Nawet jeżeli by były jakieś ukryte, to tak niewielkie, że to raczej trudno, żeby były to jakieś pieniądze agenturalne, bo to naprawdę duże pieniądze i zawsze to się da w jakiś sposób rozpoznać. Tak najczęściej właśnie anarchiści rozpoznają różnych agentów. Nie tylko, bo też zachowanie pewne. Nie da się w 100% udawać pewnych rzeczy. Także łatwiej w te środowiska takie bardziej, może nie dla anarchistów, co bardziej takich komunistów, tego typu ludzi. W nich się łatwo wejść, bo to nie są zbyt intelektualnie dobrze rozbudowane struktury mają mózgowe.
Ale dobra, to już nie będę nikogo obrażał. Chciałem teraz powiedzieć o jednej osobie, bardzo dla mnie ważnej, jednej z najważniejszych. I chciałbym zrobić taką paralelę do tego, co mówiłem wcześniej o tym, że najlepiej przekazywać coś za pomocą śmiechu, ale inteligentnego śmiechu. Nie prymitywnego, jaki reprezentuje Strasburger, Innyburger, kabarety w telewizji. To jest żenada po prostu to wszystko. Jak uważacie, że tamte kabarety są fajne, to trudno. To uważacie. A ja uważam, że może być inteligentny humor. Istnieje coś takiego. Chociażby Monty Python.
Chociażby nawet w pewnym zakresie też Benny Hill. To jest na dużo wyższym poziomie niż jakieś polskie kabarety. Niektóre polskie są dobre, nie chcę oceniać wszystkich, ale duża część tych kabaretów polskich, szczególnie stand-uperów, to oni mnie wkurzają. Powie słowo gówno i jeszcze jakieś inne zacznie wygłaszać słowa i się wszyscy cieszą. Można przeklnąć. Oczywiście, że można przeklnąć, tylko w odpowiednim momencie. Widzę, że Łukasz czyta w moich myślach i wpisał Bill Hicks. Oczywiście tak, o niego chodzi. Natomiast ja odkryłem go może rok temu, coś takiego, bo nie znałem go wcześniej zupełnie. On jest przemilczany.
Zresztą został zabity przez iluminatów, ale kiedyś o tym powiem, bo zmarł na raka. Jak możesz twierdzić, że został zabity, jak zmarł na raka? No właśnie, jak możesz twierdzić? Ale o tym kiedyś sobie już mówiliśmy. Natomiast bez problemu. Chodzi o tego właśnie człowieka, Billa Hicksa. Może żeby nie przedłużać już, posłuchajcie fragmentu wystąpienia kabaretowego Billa Hicksa. Jak ktoś jest bardzo wrażliwy, niech nie słucha, bo to naprawdę rozbija mózg totalnie. Uwaga. Jeśli robisz reklamy, wylatujesz z artystycznej listy obecności.
Każde twoje słowo jest podejrzane. Jesteś korporacyjną kurwą po prostu. Koniec tematu. I tak, oferowano mi udział w reklamach, więc nie jestem zazdrosny. Wszystko odrzuciłem, bo nie jestem sprzedawcą. I nie potrzebuję pieniędzy pomalowanych krwią. Kto ci je oferował? W Anglii dostałem klasyczną propozycję. Oto produkt. Jesteście gotowi?
Napój pomarańczowy. Ja na to: jak się nazywa? Napój pomarańczowy. To klasyczna Anglia, nie? Pierdolony socjalistyczny koszmar. To jest napój. Napój pomarańczowy. Mówię: tak, naprawdę chwytacie mój materiał, ludzie. To byłoby świetne. Wiecie, kiedy kończę swoją tyradę o elicie rządzącej światem, totalitarnym ustrojem wykorzystującym media, by podtrzymywać ludzką głupotę, zasycha mi w gardle.
Dlatego piję napój pomarańczowy. Teraz widzicie, jak to by pasowało i jak każde moje słowo byłoby nieszczere i wypełnione pustką. Tak, to był wielki Bill Hicks. Może tak, już pod koniec, bo możecie przez ostatnie jeszcze chwile dzwonić 222 195 321 lub Skype kontestacja.com. On był po prostu wielki, zbyt wielki na tamte czasy. Zmarł w chyba 1994 roku, dosyć już dawno temu. To wszystko dopiero jest na nowo odkrywane. Jest dla mnie numerem jeden, jeśli chodzi o przekaz świadomości tego, co on mówi i innych rzeczy. On mówi o wszystkim, o narkotykach i o społeczeństwie. Dużo mówił o NWO, gdzie jeszcze o NWO za bardzo nie było mówione.
Parę lat wcześniej jeszcze proklamował to George Bush, zaczął mówić o NWO. On był największy z tych wszystkich, bo niektórzy też mówią o NWO, ale on w niesamowicie lekki sposób, taki bezpretensjonalny to wszystko przedstawiał. System tego nie znosi. On był nieprzekupny. Do końca życia nie zmusił się nawet do tak niewinnej sprawy jak sok pomarańczowy czy napój pomarańczowy. Nawet tego nie mogli go kupić. Po prostu system nienawidzi ludzi, których nie możesz kupić. To jest najgorsze dla systemu, bo system uważa, że każdego można kupić. Damy mu tam pięć milionów, 10 milionów i zamknij mordę, synu. Są ludzie, których nie da się kupić.
Właśnie takim człowiekiem był Bill Hicks i za to go najbardziej cenię. Nie za tę jego kabaretową stronę. Też oczywiście to jest bardzo cenne, ale najbardziej za to, że był nieprzekupny, niezłomny. Wyrzucano go z telewizji, po jakichś knajpach grywał bardzo speluniastych, bo po prostu blokowano go, utrudniano mu, robiono mu wszystkie rzeczy, zła świata. Tak, Karlina też widziałem, ale dla mnie to jest ileś klas niżej. Bez obrazy oczywiście, jak ktoś woli jego. Natomiast dla mnie Bill Hicks, jak mogliście słyszeć, jest numerem jeden. System nienawidzi takich ludzi i takich ludzi po prostu, jeżeli nie chcą współpracować z systemem, nie chcą albo zamknąć, albo przyjąć pieniędzy, to jak system widzi, że on już do telewizji wchodzi, już telewizja nie mogła się zamknąć przed nim, bo ludzie go bardzo cenili, to musieli go zabić. No dobrze. Na raka zmarł, prawda?
Jest dużo też takich komików. Brytyjski humor jest bardzo fajny. Też Johna Atkinsona lubię. Zresztą to nieważne, co ja lubię, ale najlepsi są ci komicy, którzy potrafią mieć jeszcze przekaz. Oprócz tego, co mówią, jeszcze większy przekaz i głębszy niż na przykład Monty Python, bo Monty Python też oczywiście ma przekaz, ale Bill Hicks miał ten przekaz niesamowity. Po prostu walił obuchem w głowę bez walenia tym obuchem. Człowiek wychodził z takiego przedstawienia, które prezentował, bardzo zmieszany. I o to właśnie chodzi. Pokazywanie życia takie, jakie jest, a nie takie, jakie kreują je media i ludzie. To jest niesamowite.
Dobrze. Jak widzę, że nikt z was nie dzwoni, to będziemy powoli kończyli. Co chciałem wam na koniec powiedzieć o przedstawicielach, których puściłem, walczących z NWO na różny sposób. Alex Jones, David Icke, Bill Hicks to dla mnie święta trójca tych, którzy walczą z systemem. Nie wiem, które to jest lewa półkula, prawa półkula i serce. Nie wiem, które z nich jest czym. Chyba lewa półkula to Alex Jones. Prawa półkula to chyba David Icke, a serce to chyba Bill Hicks. Tak bym to powiedział. Dobra, w każdym razie dzisiaj proponuję już zamknąć audycję.
Przepraszam, mamy jeszcze telefon. Dobrze, odbiorę ostatni telefon. Halo, słuchaczu, ostatni telefon. Jesteś.
[02:39:38] - Jeszcze raz z czatu. Ja chcę à propos jeszcze służb dodać i pocieszyć.
[02:39:45] - Pracujesz w służbach.
[02:39:49] - Nie. Wystąpienie było profesora Zybertowicza o czwartej RP i tych sprawach. On się zajmuje analizą służb i w Polsce grup wpływu. I on powiedział takie zdanie, dla mnie bardzo budujące, że nie ma mowy o czymś takim, żeby jedna służba opanowała wszystkie aspekty w państwie albo na świecie z tego powodu, że tych służb jest taka mnogość i one mają sprzeczne ze sobą interesy. I to jest jedyna nadzieja dla nas tutaj na dole, że jeszcze troszeczkę wolności będziemy mieli.
[02:40:30] - I są tajne. Dlatego to jest największy dla nas sukces, że one są tajne.
[02:40:35] - One są tajne, ale-
[02:40:37] - I to jest nasz sukces.
[02:40:38] - ... jak mają sprzeczne interesy, one się-
[02:40:40] - Tak, ale to mogą się dogadać. Jak potrzebują czegoś, to się dogadują. Zobacz w Stanach jak się dogadują. Równo faszyzm idzie krok za krokiem. I co? W Stanach jest służb więcej niż w Polsce różnych. Tam jest 50 albo i więcej różnych.
[02:40:53] - Agendy rządowe się między sobą dogadują. Dogadują się potem jeszcze jakieś rzeczy związane z finansjerstwem. Ale są pewne ruchy, które są przeciwne temu i między sobą walczą.
[02:41:04] - Nie widzę za bardzo przeciwnych, oprócz takich ludzi jak David Icke, Alex Jones i tym podobnych ludzi, którzy walczą. Nie bardzo widzę.
[02:41:12] - Służbą specjalną mówiłeś, że one są tajne.
[02:41:16] - Tak, to jest nasz sukces. Ale nie widzę tego, żeby ludzie się ruszyli, bo to ludzie muszą zastopować. Same służby się nie zastopują, one będą się rozwijały w nieskończoność.
[02:41:28] - Oczywiście, że będą się rozwijały.
[02:41:30] - A że są tajne, są słabe. Jak każdy, kto jest tajny, jest słaby.
[02:41:33] - Jeśli chodzi o konkurencję na Zachodzie, to mają inne cele, rozwijają się. Każdy szarpie kołdrę w swoją stronę.
[02:41:43] - To w Polsce.
[02:41:46] - W Stanach też, na świecie też.
[02:41:47] - Właśnie nie, na świecie nie bardzo. W Polsce tak, tu się zgodzę. Polska to kraj upadły, więc tu nawet służby tak działają, że pożal się Boże, tu nie ma o czym mówić nawet. Mamy wielki sukces w Polsce, że możemy to łatwo przezwyciężyć.
[02:42:02] - Taka książka teraz wyszła Cenckiewicza. On opowiada o służbach.
[02:42:05] - Tak, słyszałem. O PRL-u i wojskowych też.
[02:42:09] - O tych naszych wojskowych. Wmawiali nam, że to profesjonalne służby, nie trzeba było tego w ogóle zmieniać i tak dalej. A jak gość opisuje jakie głupoty ci tam robili, to jest niesamowite.
[02:42:19] - A dzisiaj się nic nie zmieniło, bo niby mieli przejść weryfikację, ale to było tak, że w końcu prezydent zginął w dziwnych okolicznościach.
[02:42:29] - Prezydent przyjął wszystkich starych nie esbeków, tylko ludzi z WOŚ i tyle.
[02:42:37] - Niby rozwiązał, ale potem chyba się od nowa stworzyły, te służby odnowiły.
[02:42:42] - To nic nieistotne, bo to wszyscy wiemy, to żadna wiedza tajna.
[02:42:51] - Ja powiem wam tylko tak, jeśli mogę, że faszyzm. Kiedy następuje faszyzm? Kiedy służby specjalne działają otwarcie. W Polsce czy na świecie jeszcze tego brakuje, jeszcze jednego kroku. I jeżeli służby zaczną działać otwarcie, tak jak w faszystowskich Niemczech, w Związku Radzieckim, to znaczy, że mamy system faszystowski. Faszystowski, komunistyczny, jakkolwiek nazywamy totalitarny, nazwijmy go właśnie w uproszczeniu totalitarnym systemem. I póki one są tajne, więc na razie jeszcze jest okej. Ale jest jeden krok i one mogą zacząć działać już otwarcie. Na zasadzie tak jak tutaj w Stanach próbują z tą telewizją orwellowską, że będą już komunikaty leciały i tak dalej. Także pociągnął już mocno do przodu.
Zobaczymy.
[02:43:35] - Może u nas wprowadzenie i spróbowanie czegoś takiego był nasz 11 listopada. Tam też byli ludzie związani, jacyś prowokatorzy i tak dalej.
[02:43:47] - Nie, ale to chodziło „dziel i rządź”. To tutaj nawet nie tyle służby, co władza zleciła policji. Tu nawet służby nie musiały działać. Władza zleciła policji, żeby zrobili porządek z hołotą jedną i drugą. W cudzysłowie mówię hołotą, bo to po prostu jednych na drugich napuścić. I ci, którzy się napuścili na siebie, to władza ich zrobiła jak dzieciaków w piaskownicy.
[02:44:11] - Były też jakieś audycje na ten temat, gdzie ludzie związani z byłymi służbami akurat analizowali to, że to jest klasyczne zagranie.
[02:44:19] - Ale to nie tyle służb. Bo co służby mają do tego? To najbardziej Donaldowi Tuskowi zależy.
[02:44:26] - Nie. Tylko ja mówię, że osoba związana ze służbami, czyli praktyk związany z czymś takim analizował to.
[02:44:33] - Szkoli tam policjantów. Ja rozumiem ciebie.
[02:44:36] - To była zasługa Donalda, policji i Urzędu Miasta w Warszawie.
[02:44:45] - Tak. Nie trzeba w służbach pracować, to jest jak na dłoni. Ja przecież nie mam żadnego wykształcenia ku temu. W ogóle w policji nie pracowałem, w wojsku nie byłem, nic. Nie mam nic z tym absolutnie wspólnego. Jeżeli już, to dymiłem, byłem zadymiarzem pod koniec lat 90., początek 2000. Nie mam nic z tym wspólnego. Z anarchistami jedynie miałem trochę wspólnego. To jest oczywiste. Nie potrzeba żadnej inteligencji do tego.
To przecież było widać, ewidentne: dziel i rządź. To, co już Rzymianie stosowali.
[02:45:20] - Wiesz co, nie możesz o sobie tak mówić, bo jesteś osobą otwartą na różne nurty, różne dziwne rzeczy. Ciekawe czy nieciekawe czytasz i masz inną percepcję niż reszta społeczeństwa. Ale ja to mówię w prosty sposób, udowadniając to ludziom, którzy nie wierzą w to, co ty mówisz. Tylko przedstawiamy specjalistę, gościa, który się tym zajmował całe życie na przykład. I on powiedział, że tak jest. Jego wiedza ekspercka.
[02:45:53] - Dobrze, ale co to zmieni? Co to zmieni, że ludzie się dowiedzą tego?
[02:45:56] - To był tylko taki przykład.
[02:45:58] - To nie ma znaczenia. Po prostu musimy wiedzieć tylko to, żeby walczyć i znać swojego wroga. Naszym wrogiem jest państwo, są rządzący, elity dzisiejsze, a nie narodowcy, Antifa, jacyś komuniści. To jest szczegół.
[02:46:18] - To pożyteczni idioci. To jest ktoś podpuszczony.
[02:46:28] - Nie wiem, czy tak można pożytecznych idiotów. Niskiej świadomości ludzie. Bo nie możemy tak nazywać pożyteczni idioci. Jeżeli ktoś ma niską świadomość, to nie wie, że jest w więzieniu. Jeżeli dać mu na przykład zamknąć miasto całe i zrobić w tym mieście więzienie i ktoś, kto nie dojdzie do granicy miasta, nie wie, że jest w tym więzieniu. A większość Nowojorczyków nie wyjeżdża nigdy poza Nowy Jork. Nie wiem, czy większość. Przesadzam może, ale duża część Nowojorczyków w ogóle poza Nowy Jork nie wyjeżdża, więc oni nawet nie wiedzą. Jeżeli nie dotrzesz do jakiejś granicy, nie zobaczysz tej granicy, że jesteś jednak w więzieniu.
[02:47:05] - Ja mówiłem o pożytecznych idiotach, bo wczoraj słuchałem takich wykładów byłego rosyjskiego specjalisty do spraw propagandy Dazinowa. Chyba bodajże tak się nazywa.
[02:47:16] - Tak, chyba coś takiego widziałem w internecie.
[02:47:18] - Wiesz, facet opowiadał to w latach 70. czy 80. Jak sobie przerzucisz to na czasy dzisiejsze.
[02:47:29] - Ja to słyszałem, ale według mnie on, za przeproszeniem, pieprzył dużo. Przeceniał swoje umiejętności, bo ten ruch nie był inspirowany przez komunistów. Komuniści próbowali się podpiąć do tego ruchu hipisowskiego i próbowali na swoją stronę go przełączyć, ale nie, że oni inspirowali ten ruch tak, jak on mówi, że to oni to wszystko zrobili. To jest takie mówienie jak Wałęsa, że on tu komunizm obalił. To jest dla mnie śmieszne.
[02:47:56] - On nie mówił o tym, że oni inspirowali, tworzyli ten ruch, tylko oni wzmacniali, próbowali wzmacniać jego siłę. Tak samo ruchy związane z ekologami. On nie twierdzi, że oni je kreowali do końca.
[02:48:11] - Trochę twierdził, że ich agentem był w Indiach znany jakiś guru czy ktoś. Ale dobrze. Ja chciałem tylko porównać to do sytuacji dzisiejszej, bo dzisiaj mamy identyczną sytuację w mediach. Pewnie znasz i wielu słuchaczy zna taką telewizję RT, rosyjską telewizję sponsorowaną przez Putina. To jest mainstreamowa telewizja moskiewska. Tylko że ona idzie za granicę. I wyobraź sobie, że tam bardzo często zapraszani są libertarianie i mówią prawdę. To jest jedyna praktycznie telewizja, która mówi prawdę o tym, co się dzieje na Zachodzie. Mainstreamowa telewizja. Czy my możemy mówić, że libertarianie są na pasku Putina?
[02:48:57] - Nie bardzo.
[02:48:59] - Taka sama sytuacja była właśnie wtedy. To nie jest tak. Oczywiście Putin chce wykorzystać libertarian, a libertarianie się nie dają i korzystają. Jeden drugiego wykorzystuje. To tak działa w dwie strony. Tylko że w tej chwili struktury putinowskie są dosyć prymitywne i słabe, więc libertarianie chyba na tym dużo więcej wygrywają niż Putin.
[02:49:21] - Akurat o tym nie słyszałem. To ciekawe.
[02:49:24] - Nie słyszałeś, że libertarian tam jest dużo w RT i po prostu mają swój program? Na przykład Adam and Men na przykład. Tam często libertarianie występują, jeszcze w innych programach i tak dalej. Niesamowite. Tam takie rzeczy, że po prostu ja mówię: „Kurczę, jeszcze bardziej dogłębnie różne rzeczy analizują niż kontestacje i mocniej atakują system niż kontestacja w mainstreamowych mediach, które miliony oglądają”.
[02:49:51] - O ten ruch libertarian to ja jestem bardziej nastawiony do Schiffa.
[02:49:57] - Też tam występował nie raz.
[02:49:59] - Związanych z nim, tych ludzi głoszących tego typu przekonania i poglądy. I ten ruch, który uważam akurat, że jest dość słuszny albo przynajmniej najbardziej realny, bo wiesz, to jest tak jak z socjalizmem — nie jest dobrze, bo nie ma tego jeszcze całkowitego socjalizmu. Tak samo można powiedzieć z drugiej strony: nie jest dobrze, bo jest kapitalizm, ale nie ma całkowitego kapitalizmu.
[02:50:27] - Nie, to są błędne podejścia. Ja na przykład nie zgadzam się z kontestacją. To jest kompletne złe podejście, bo nie ma czegoś takiego jak kapitalizm, socjalizm, bo to można robić dyskusji miliony. Tylko jaką ty wolność masz w kraju? Czy mamy faszyzm, czy mamy wolny kraj? A my mamy teraz bardziej faszyzm niż wolny kraj. Niestety. Co mi z tego, że kapitalizm będzie? Za Hitlera też był kapitalizm, można było robić interesy w cudzysłowie, że było więcej kapitalizmu niż jest dzisiaj.
[02:50:56] - Wiesz, jak Piłsudski zamykał przeciwników politycznych u nas w Polsce, to mój pradziadek robił wtedy najlepsze pieniądze. Jakieś pole miał, dwa sklepy warzywne, kilka sklepów po całej Polsce i robił super pieniądze. Super wolność była.
[02:51:19] - Nie, nie była. W porównaniu do Niemiec była mniejsza wolność w Polsce.
[02:51:25] - Może. W każdym razie ja wiem, jak było u mnie w rodzinie, że oni nie mieli żadnych problemów z prowadzeniem działalności.
[02:51:33] - Jasne. Ale czy to były dobre czasy sanacji? Wcale nie były dobre. Z dziadkiem rozmawiałem, on żył w tamtych latach, w drugiej RP i opowiadał mi, że to nie było rewelacji. Bieda była tak straszna, że za czasów komuny, jak nawet były lata 50., to mówił, że ludzie odetchnęli w stosunku do lat 30.
[02:51:56] - Zależy, z której strony.
[02:51:59] - Zależy. Jak ktoś miał dużo pieniędzy, to tak. Jak ktoś był zwykłym mieszczanem, to nie było rewelacji. Polska jeszcze nie miała czasu się rozwinąć. Jakby może dłużej poszła, to może tak, ale to wszystko zostało potem zrujnowane. Wszyscy narzekają na komunę, ale to wcale nie był system sowiecki. Było prywatne rolnictwo, rzemieślnictwo, potem troszeczkę otworzyli w latach 70. Można było więcej robić i szklarnie, i różne inne, handel z Zachodem. Z Zachodem może mniej, ale handel na demoludy czy gdzieś jeździć. Ale dobrze, to jest zupełnie inny temat.
Nie można oceniać, że to jest czarne i białe. Na zasadzie, że komuna to jest czarne, a druga RP to jest białe. To jest ideał. To tak nie było. Oczywiście faszystowskie Niemcy to były czarne. Rosja Sowiecka to też było czarne, ale PRL to nie było aż tak czarne, jak nam to przedstawiają dzisiaj w mediach czy w wielu różnych programach.
[02:53:04] - Zależy które media, bo część mediów-
[02:53:09] - Mainstreamowe mówią, że to było najgorsze, co mogło być. W mediach mainstreamowych. PRL.
[02:53:19] - Jakbyś posłuchał, poczytał Wyborczą, to by się okazało, że-
[02:53:23] - Nie czytuję gówna wyborczego, sorry.
[02:53:28] - Żeby zbudować obraz świata, czasami trzeba sięgnąć po różne.
[02:53:32] - Nie, zakłamanych rzeczy nie czytam. Z definicji. Tu, gdzie jestem w kraju na Zachodzie, dlaczego w radiu mogę słyszeć normalne debaty? Dlaczego to jest normalne wszystko? A jak do Polski przyjeżdżam, to ja słyszę, jakbym był w PRL-u. Tu się nic nie zmieniło. Media w Polsce działają jak w PRL-u. To się nic nie zmieniło, tylko mamy pięć stacji różnych. Ja nie mówię o internecie, tylko o tych mainstreamowych mediach. Po prostu nie da się słuchać.
[02:53:59] - Jak już się tak rozgadałem, to mogę jeszcze chwilę dodać, że mało oglądam teraz telewizji i czasem mi się uda Jedynkę albo Wiadomości włączyć. Jak to się włączy, to człowiek doznaje szoku. To jest niesamowity szok, co oni pieprzą, że jakaś tam pani Stasia podnosi ciężary i to jest temat pięciominutowy.
[02:54:24] - To nie jest złe, ale jeżeli dziennikarz jest dziennikarzem rządowym i we wszystkich stacjach, czy TVN-ie, czy TVP, czy nawet już teraz Polsacie i tych innych, bo kiedyś zdarza mi się oglądać poprzez satelitę, to wszyscy bronią rządu. Jak w ogóle może dziennikarz zachowywać się na zasadzie rzecznika prasowego rządu? To jest obraza dla słuchacza każdego. Na przykład na Zachodzie to by takiego na zbity pysk na drugi dzień wypalili.
[02:54:56] - Z tych ludzi, których puszczałeś, sprzedajne kurwy czy coś tam.
[02:55:04] - Gorzej. Sprzedajna kurwa to jest Marek Konrad, który o artystach mówił, a ci to są gorsi. To są ludzie niegodni życia w Polsce.
[02:55:15] - Taki wywiad przeprowadził ostatnio Piotr Kraśko w „Tym tygodniu” z Markiem Belką.
[02:55:23] - Tego pana to w ogóle nie chcę nazwiska słyszeć, bo na wymioty mi się zbiera, jak słyszę Kraśko.
[02:55:30] - Ale było coś takiego, że Piotr Kraśko mówi do Belki, że niech premier przetłumaczy ludziom, dlaczego są takie podwyżki. Ludziom to trzeba wytłumaczyć. Nie dosyć, że nie było tam żadnego ani premiera, ani nikogo, to dziennikarz stał się adwokatem premiera, szefa rządu i to w rozmowie z szefem NBP, który powinien być totalnie niezależny.
[02:56:01] - Nie ma tak, że jest totalnie niezależny. Zawsze są zależności. Ale dobra, zostawmy te polskie media, proszę cię, bo mi się na wymioty już zbiera i ja nie trawię tego. Dlatego ja chcę zaorać Polskę przede wszystkim, żeby media odzyskać. To jest pierwsza rzecz, którą powinniśmy. Szkół nie damy rady, dzieci nie damy rady, bo już to wszystko pozabierali, ale jesteśmy w stanie media odzyskać dzięki internetowi między innymi, że da się połączyć to wszystko. Jeżeli jeszcze dojdzie satelita, radio satelitarne, które będzie osiągalne dla nas, to jesteśmy wtedy w domu. Wygramy z nimi w przeciągu dosłownie roku czasu, nawet szybciej. Wszyscy przejdą tutaj. Problemem internet ma tylko skalę, że jednak jak jest tysiąc osób, to jest okej, ale milion osób, żeby obsłużyć to już jest kosmos.
Więc skala w internecie jest bardzo skomplikowana, natomiast skala w satelicie to nie ma problemu.
[02:56:55] - Natomiast jaki jest głód wiedzy innej jest, różnie ludzie oceniają. Uważam, że na przykład czy Gazetę Polską tą codziennie czy coś, ale nie oceniając treści, ona jest po prostu inna niż reszta mainstreamu. To też jest mainstream, ale jest totalnie inna. I jakie kosmiczne sukcesy sprzedaży.
[02:57:17] - Dlatego tak.
[02:57:19] - To jest polityka czysto i wyłącznie.
[02:57:22] - Nie oszukujmy się, do poziomu gazet w Europie Zachodniej to im bardzo daleko jeszcze, bo to, co oni piszą, to oni się boją w ogóle. Piszą tylko jedną stronę, że są za PiSem. To też jest dla mnie gazeta, która prezentuje zupełnie jeden tylko pogląd spraw. To też nie jest w porządku, tylko że na bezrybiu i rak ryba. Powiedzmy takim rakiem jest.
[02:57:44] - Jest jakiś sukces i jest odzew. Jednak ktoś tam myśli. Jest mały wybór, bo jest mały wybór, ale są jakieś nadzieje. Dobra, dzięki za rozmowę.
[02:57:56] - Dobrze. Dziękuję ci. Trzymaj się. Cześć. Tak. Ale słuchacza naciągnęliśmy, bo przez telefon rozmawiał. Ale bardzo ciekawa rozmowa była i dużo mogliśmy się wymienić informacji, bo na tym to polega. Radio to jest przede wszystkim po pierwsze najlepsze radia, za które słuchacze sami płacą, to są najlepsze radia. Tak że wpłacajcie na Kontestację. A po drugie, że mogą uczestniczyć słuchacze aktywnie w tworzeniu tego radia i w dyskusjach.
Mamy kolejny telefon. Dobrze. Przepraszam, że skłamałem. Ostatni telefon teraz odbiorę. Najwyżej zawiesi mi się komputer. Trudno. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[02:58:43] - Halo, słychać mnie?
[02:58:44] - Tak jest.
[02:58:46] - Cześć, ja nie jestem specjalnym zwolennikiem spisków, ale jeżeli mówimy o tajnych służbach, to ja bym chciał polecić wszystkim rewelacyjny wykład Juriego Bezmienowa.
[02:58:59] - Tak jest, była już o tym mowa.
[02:59:02] - Nie słuchałem dokładnie, bo sobie grałem przy okazji, ale to jest naprawdę świetny facet, który pokazuje, jak zniszczyć państwo.
[02:59:10] - Ale tam też jest manipulacja. Słuchaj, ja tam wykryłem manipulację, tak że to nie jest takie jednoznaczne. Stosują ci wszystkie służby, bo to nie jest tak, że ktoś ze służby wyszedł. Mógł wyjść, ale dalej pracuje dla innych służb i tak dalej. Dalej on w tym systemie siedzi, więc takim ludziom powinniśmy jak najmniej ufać.
[02:59:31] - Do wszystkiego trzeba mieć podejście jakieś. Nie na 100% wierzyć, a na pewno nie agentom.
[02:59:39] - I dlatego on robi swoje, co ma robić teraz w drugą stronę, żeby dalej mamić, że nie ma społecznych ruchów, bo on takie było jego przesłanie, że wszystko jest kontrolowane, a to jest gówno prawda. To jest gówno prawda, bo ja tworzyłem ruchy może na przełomie lat 90. i 2000. I kto mnie wtedy kontrolował? Nikt nas nie kontrolował, robiliśmy, co chcieliśmy. Może byli jacyś agenci. Ja nie wiem, nie wykryłem żadnych w tym środowisku, w którym działałem. I co? To nie jest tak. Tam ruchy się tworzą same.
Dlatego trzeba było stan wojenny zrobić, żeby Solidarność zaorać. Nie była ona sterowana na zasadzie, powkładali agentów, Bolka, Bolesława i innych różnych Bolków, ale nie dali rady tego wszystkiego, więc musieli za mordę złapać w stanie wojennym wszystkich i wtedy dopiero zniszczyli ruch, a wcześniej nie udałoby im się bez stanu wojennego. Po to był przede wszystkim stan wojenny, żeby wziąć Solidarność za łeb.
[03:00:39] - Ludzie muszą zrozumieć, że jeżeli się nie postawią, że to tak naprawdę na nich cały system stoi. To nie jest tak, że ktoś sobie zbudował na kilku ludziach i to oni to podtrzymują, tylko ludzie to podtrzymują.
[03:00:51] - Tak jest. W ilości jest siła. Wyobraźcie sobie, jak się komuniści bali, cały Związek Radziecki stał za komunistami, oni się bali takiego ruchu Solidarności, że Moskwa się bała tego ruchu i straszyli Jaruzelskiego, że dogadają się z Solidarnością, podzielą się władzą z Solidarnością, bo to też był związek socjalistyczny, trzeba pamiętać. Kwazisocjalistyczny, może nie do końca, ale po części tak. I że dogadają się, postraszyli Jaruzelskiego i powiedzieli mu, że nie pomogą, chociaż tam na granicy stały. Ale to jest jeszcze niewyjaśniona sprawa do końca, bo to też nie można tak jednoznacznie mówić jak Bukowski na przykład z tych archiwów, co wyciągnął, że to jednoznacznie wynikało, że nie wejdą Ruscy. Ale ja bym nie był taki pewien, bo polscy historycy mówią, że to nie taki był Paweł Wiorczkiewicz. Bardzo szanuję tego człowieka, ale też podejrzewam, zmarł. Ja tu nie chcę nic mówić, ale dobrze. Szkoda ta sprawa.
Tu nie będę o tych rzeczach mówił. Kiedy indziej może powiem w innym zupełnie programie, może w przyszłości się pojawi. Taki bardzo ostry będzie program. Tak już może tylko tutaj nadmienię, że to będzie program o III RP, ale na razie jeszcze się waham, bo nie tylko ja żyję na świecie. Mam też i swoją rodzinę i różne osoby są, tak że to jest bardzo niebezpieczny temat. Zresztą zauważcie, nikt się FOZZ-em nie zajął. Nikt. Zrobiono tylko kozła ofiarnego. Kaczyńskich zrobiono kozłami, gdzie oni najmniej tak naprawdę ukradli z tych wszystkich. Tam szły na dzisiejsze pieniądze setki miliardy złotych, gdzie Kaczyńscy wyciągnęli parę milionów złotych.
Ludzie, i zrobiono filmy o tym. Gdzie my żyjemy? Dobrze. Przepraszam, że się unoszę, bo to jest robienie ludziom wody z mózgu, ale nikt się tym nie zajął, bo się nikt zająć nie może, bo to grozi przeciągnięciem sznurem od snopowiązałki przez swoją szyję.
[03:02:55] - Tak, morał powinien być taki, że trzeba informować ludzi, bo bez informacji nikt się o tym nie dowie. Trzeba jakoś rozgłaszać.
[03:03:02] - Tak, ale samemu czy ja, czy nawet tak jak ty dzwonisz, występujesz w audycji, to dotrzemy do ilu? Do tysiąca osób? Natomiast każdy to musi we własnym zakresie robić i każdy też. Nie mówię swoje radio, ale audycje chociażby. Twórzcie swoje audycje, róbcie coś, rozgłaszajcie to, jak macie zdolności, nauczcie się.
[03:03:24] - Mam konto na YouTube, mam 70 słuchaczy. To już jest zawsze coś, że ktoś mnie słucha czy ogląda filmiki, które polecam.
[03:03:31] - Tak, ale możesz na przykład z Kontestacją się dogadać. Myślę, że miałbyś możliwość na antenie tutaj na żywo, gdzie tych słuchaczy byłoby dużo więcej i potem jeszcze odsłuchiwali, mogłoby być ileś tysięcy już.
[03:03:48] - Ja tam się jakoś do radia nie rwę, nie jestem jakiś przygotowany. Super ekstra mówca też nie jestem.
[03:03:54] - To można się nauczyć. Ja też kiedyś nie byłem i jest się w stanie tego nauczyć człowiek, tylko trzeba chcieć. Pirackie kiedyś radio miałem, to tak audycje mi wychodziły, że dobrze, że się chyba żadna nie nagrała, bo to był wstyd.
[03:04:12] - To pirackie radio w internecie czy...?
[03:04:14] - Nie, no jakim internecie?
[03:04:15] - CB radio?
[03:04:16] - Nie, no jakim CB radio? Widzicie, jak wy myślicie w ogóle? Normalnie na FM. Teraz przedawniło się, już od dawna się przedawniło, więc mogę o tym gadać. Na FM. Jakie radio możesz robić w internecie pirackie? Po co? Przecież wszystkie prawie są pirackie w internecie, więc dzisiaj nawet pierdnięcie już może być pirackie, bo ktoś mógł to opatentować, więc w internecie nie ma sensu się nawet zajmować czymś takim. A w CB radio to kto by się bawił? Powiem wam, że chyba raz w ręku tylko miałem CB radio.
Kto by cię słuchał? Jacyś kierowcy?
[03:04:53] - Ja bym nawet przez CB radio nie poleciał się bawić. U mnie w mieście facet zrobił sobie 200-watowe, czy jakoś tak, a maks można mieć cztery w Polsce. Zrobił sobie te 200-watowe i to było tak silne, że jak to włączał, to światło w klatce się zapalało.
[03:05:10] - 200 watów, za przeproszeniem, nie chcę tam nikogo obrażać, ale był idiotą w cudzysłowie mówię, po prostu nieświadomym zupełnie.
[03:05:17] - Prawie by siedział w więzieniu przez to.
[03:05:20] - Ja powiem wam tak: ja miałem radio FM, gdzie jest to mniej energetyczne niż CB. Czyli w CB co prawda trzeba większą trochę moc niż to, co my mieliśmy, ale my mieliśmy na FM 1,5 wata chyba. Mieliśmy zasięg jednej dzielnicy w dużym mieście. Słuchało nas około tysiąca osób, bo tak robiliśmy wywiad. Wszyscy nas potem słuchali, bo to w akademikach było i w ogóle tam.
[03:05:43] - On rosyjskie rozmowy wojskowe zagłuszał.
[03:05:46] - Nie dziwię się. 200 watów, ja miałem 1,5 wata i miałem powiedzmy jedną dziesiątą czy jedną piątą miasta, jakąś sporą część miasta mieliśmy. Także po prostu źle dopasował antenę do nadajnika. To jakiś naprawdę mega mózg w cudzysłowie oczywiście.
[03:06:03] - To była taka wielka, nie wiem jaką to miało średnicę, kilkanaście centymetrów?
[03:06:06] - Po prostu nie znał się gościu, wziął nadajnik 200 watów, pacnął. Bo to chodzi o to, że jeżeli źle dopasujesz antenę do nadajnika, to potrzebujesz wielkiej mocy, żeby cię słyszano. A jeżeli dopasujesz dobrze, to zrobisz to na 20, 30 watach, czyli 10 razy mniejszej mocy. Tylko trzeba dobrze dopasować, bo antena musi być dopasowana do nadajnika bardzo dobrze. Ale dobrze, nie chcę wchodzić w te tematy, bo też się znam tylko tyle, na tyle wiedzę mam, na tyle było mi potrzebne, żeby radio zrobić. I też mieliśmy fachowców, którzy nam pomagali, bo ja raczej zajmowałem się od strony komputera i dźwięków, jakichś tam dżingli. Dobra, nie chcę schodzić z tego tematu, po prostu róbcie radia pirackie, bo oczywiście jest power. Szczególnie jak mieszkacie Kraków, tam, gdzie góry są, tam was nie znajdą, bo sygnał się odbija i bardzo ciężko was znaleźć. Zresztą są inne sposoby. Jest sposób na samochód, w samochodzie można nadawać.
„Więcej czadu” taki film. „Radio na fali” chociażby taki film też ostatnio parę lat temu wyszedł, „Radio na fali”. Fenomenalny film, też polecam. Na statku i to na faktach, bo to radio na fali faktycznie nadawało koło Wielkiej Brytanii, że piracki. W końcu chyba musieli zająć ten statek. Nie wiem, jak to się tam skończyło, już nie pamiętam. Ale im utrudniali życie, pomimo że prawnie wszystko robili pirackie radio. Ale niektórzy się nie boją. Do tej pory pirackie rozgłośnie działają. Także tu jest wyjście.
Natomiast im więcej będzie tego. Jeżeli zamkną internet czy zablokują nam możliwość działania, to trzeba będzie wtedy uderzać w te pirackie radia. To nie jest trudne. To jest bardzo proste. To jest dużo tańsze niż radio internetowe. Dużo. To jest jakiś ułamek tego kosztuje po prostu. Zupełny ułamek. To są grosze. Kilkaset złotych i możesz mieć radyjko na całe miasto.
[03:07:54] - No tak.
[03:07:56] - Na całe miasto kilkaset złotych.
[03:07:59] - 150 złotych można już mieć takie, ja mieszkam 25 kilometrów od Wrocławia i za 150 złotych CB radio sobie słucham wszystko.
[03:08:09] - Ale nie CB radio, na FM. Bo to CB radio to jest kanał, w ogóle w to nie wchodźcie, to nie ma sensu. Na FM normalnie znaleźć wolne gdzieś częstotliwości, znaczy wolne, że nie ma pasmo, dobrze dopasować antenę i jedziecie. Oczywiście to teraz chyba grożą mi jakieś tam odsiadka w Polsce za to co mówię, ale nic, jak nie ma innego.
[03:08:29] - Nasłuchiwać to sobie można wszystkiego.
[03:08:32] - Oczywiście, mi chodzi o nadawanie. Po co nasłuchiwać? Nasłuchiwanie to sobie możemy teraz robić. Chodzi o nadawanie oczywiście. Dobra, dzięki ci, bo mi zaraz się system zawiesi. Przepraszam ciebie, jestem wypełniony. Dobra, trzymaj się. Cześć. Także będę się z wami żegnał. Przedłużyłem, jak tylko mogłem tą audycję.
Strasznie była długa, ale bardzo ważna myślę. Jedna z ważniejszych ze względu na to, że musimy zacząć działać. Jeżeli nie zaczniemy działać dzisiaj, to po prostu po nas Przejadą jak walcem. Dziękuję wam, że byliście podczas tej audycji. Myślę, że obudziła przynajmniej część z was. Część z was była na pewno obudzona. Trzymajmy się razem, razem działajmy, ruszmy się z kanapy i naprawdę będzie dobrze. Nie uda się im nas zatrzymać w ogóle. Za tydzień zapraszam was do Teorii Chaosu o tej samej porze. Trzymajcie się.
Cześć.