[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:14] - Witajcie bardzo gorąco, serdecznie w Teorii chaosu. Jest to audycja o rzeczach niewyjaśnionych oraz spiskach. Dzisiaj zajmiemy się wychodzeniem z ciała. Co to jest właśnie wychodzenie z ciała? Po angielsku OOBE — Out of Body Experience. Powiemy sobie także o remote viewing, czyli szpiegostwie psychicznym i wszystkich rzeczach związanych z tym. Będzie z nami również gość, ale zanim do tego dojdziemy, chciałbym jeszcze powiedzieć o paru kwestiach. Pierwsza sprawa to jest nowa, taka ciekawa akcja Kontestacji. Jak widzicie na stronie głównej. Aha, zawsze zapominam, że jest czat na stronie głównej Kontestacji.
Kontestacja.com jest czat. Jeżeli klikniecie na niego, możecie się zalogować i podyskutować w tym temacie albo w jakimkolwiek innym na czacie z innymi słuchaczami. Jest taka akcja, chyba przez ojca dyrektora Hugo, ojca założyciela antysłowo.pl. Przepraszam, nie jestem pewien kto to założył, ale jest ciekawa akcja. Właśnie takie nietypowe cytaty. Ja może dzisiaj przeczytam, bo ostatnio była taka akcja MEN-u w sprawie, że nie wolno prywatyzować edukacji, że absolutnie musi być to wszystko państwowe i przymusowe. Akcja ZNP oczywiście związku zawodowego socjalistycznego znanego z PRL-u dobrze. Do dzisiaj się ma też dobrze ten związek. I ten cytat na dzisiaj brzmi tak: „Jedyną rzeczą, która ogłupia ludzi bardziej niż państwowa telewizja, jest państwowa szkoła.” I niestety wydaje mi się, że jest to bardzo, bardzo, ale to bardzo prawdziwy cytat, bo zawsze jestem za prywatną, nieprzymuszoną edukacją. Kto chce, niech się uczy, kto nie chce, niech się nie uczy.
To jest kwestia rodziców i dzieci. Po prostu czy poślą swoje dzieci do szkoły, czy kochają je na tyle, że opłacą szkołę, a nie że dla każdego. Bo wtedy wciskają nam te wszystkie głupoty w państwowych szkołach unijne, prawda? Że dzieci wierszyki unijne, prounijne recytują i tak dalej. To jest po prostu taka propaganda się teraz dzieje, że państwo daje nam pracę. Tak już niektórzy politycy mówią, jak niejaka Elżbieta Jakubiak. Dobrze, zostawmy tą politykę, te cytaty. Czyli dzisiaj będziemy mówili o wychodzeniu z ciała. Co to w ogóle jest? Co to też jest to remote viewing, czyli szpiegostwo psychiczne.
Do tego dojdziemy. Natomiast chciałbym zacząć od tych rzeczy, od kiedy się to zaczęło. Może nie w sensie takim badania. W średniowieczu czy we wcześniejszych latach też tego typu doznania ludzie mieli. To nie jest jakąś tam nowością. Natomiast w XX wieku rozpopularyzowana ta sprawa została za sprawą niejakiego Roberta Monroe, który urodził się w 1915 roku. Niestety już nie żyje. W 1995 zmarł. Natomiast on był takim człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Był biznesmenem, natomiast przydarzyły mu się tego typu historie i zaczął opisywać je w książkach.
Zaczął sam po prostu testować, bawić się właśnie tym wychodzeniem z ciała, a także może jakoś rozwijać się w tego typu przeżyciach. Kolejną taką osobą też jest Bruce Moen. Bruce Moen wielokrotnie był w Polsce, chyba nawet nie wiem, czy nie w tym roku albo w zeszłym. Nie chcę palnąć jakiejś głupoty. W każdym razie jest bardzo znaną też osobą w świecie popularyzującą OOBE, czyli to wychodzenie z ciała. W Polsce najbardziej znanym popularyzatorem tej sprawy pod względem praktycznym, bo tak samo i Bruce Moen, Robert Monroee, jak i właśnie Polak Dariusz Sugier potrafią wychodzić z ciała. Tak twierdzą i opisują to w swoich książkach czy też stronach internetowych, czy w swoich różnych tam opisach. Chciałbym tutaj wam przeczytać w ogóle, bo to trudno powiedzieć, co to jest. Ja może wam powiem o takim przykładowym wyjściu z ciała, które dokonywał Robert Monroee i opisał w swoich książkach. W swojej właśnie książce najbardziej znanej i pierwszej książce „Podróże poza ciałem”.
Oczywiście dużo więcej ich było, natomiast to jest podstawowa książka, od której się praktycznie wszystko zaczyna. Przeczytam wam fragment z tej książki. Przepraszam, że troszeczkę się to przedłuży, dwie minuty to zajmie, natomiast pokażę wam, jak ta osoba widzi, czym jest OOBE. „5 marca 1959 roku, rano. Motel w Winston-Salem. Obudziłem się wcześnie i wyszedłem na śniadanie o 7.30. Do pokoju wróciłem o 8.30 i położyłem się. Kiedy się odprężyłem, nadeszły wibracje i wrażenie ruchu. Wkrótce potem zobaczyłem idącego chłopca, który podrzucał piłkę do baseballa. Szybkie przemieszczanie i ujrzałem mężczyznę usiłującego włożyć coś na tylne siedzenie samochodu, dużego sedana.
Ów pakunek oszacowałem jako dziecięcy samochodzik z elektrycznym napędem. Mężczyzna kręcił i obracał paczką, aż w końcu wcisnął ją na tylne siedzenie i zatrzasnął drzwi. Kolejne szybkie przemieszczenie i znalazłem się w pobliżu nakrytego stołu. Wokół siedzieli ludzie. Jedna z osób rozdawała pozostałym coś, co wyglądało jak duże białe karty do gry. Pomyślałem, że to raczej dziwne, by grać w karty na stole zastawionym talerzami. Zaciekawiła mnie także wielkość kart i ich nienaturalna biel. Jeszcze jedno szybkie przemieszczenie i znalazłem się nad ulicą miasta na wysokości około 150 metrów, szukając drogi do domu. Nagle spostrzegłem wieżę radiową i przypomniałem sobie, że przecież motel znajduje się bardzo blisko tej wieży. Prawie natychmiast znów znalazłem się w ciele.
Usiadłem i rozejrzałem się dookoła. Wszystko wyglądało zwyczajnie i normalnie. Po doświadczeniu tego samego wieczora odwiedziłem przyjaciół, państwa Bahson, w ich domu. Wiedzieli co nieco o mojej aktywności, a ja w nagłym przebłysku zrozumienia uświadomiłem sobie, iż poranne zdarzenie miało z nimi jakiś związek. Zapytałem ich o syna, a oni zawołali go do pokoju i zapytali, co robił dziś rano pomiędzy 8.30 a 9.00. Odpowiedział, że szedł do szkoły. Kiedy poproszono go, określił to dokładniej i odparł, że idąc, podrzucał piłkę do baseballa. Chociaż znałem go dobrze, to nie wiedziałem, że interesuje się baseballem, ale tego akurat można się było domyśleć. Potem postanowiłem zapytać o wkładany do samochodu przedmiot. Pan Bahson był tym wrażeniem zaskoczony.
Powiedział mi, że wkładał właśnie na tylne siedzenie samochodu generator Van de Graaffa. Była to duża, nieporęczna platforma z kołami i elektrycznym silnikiem. Pokazał mi to urządzenie. Było to niesamowite oglądać coś, co wcześniej obserwowało się, będąc w drugim ciele. Następnie opowiedziałem o stole i dużych kartach. Tym razem zaskoczona była żona pana Bahsona, ponieważ tego ranka wszyscy wstali późno, więc chyba po raz pierwszy od dwóch lat przyniosła pocztę do stołu, przy którym jedli śniadanie. Duże białe karty do gry. Oboje byli bardzo podnieceni tym zdarzeniem i jestem pewny, że nie był to kawał z ich strony”. Dobrze. To tyle w tym prowadzeniu.
Już mniej więcej wiecie co jest. A my mamy dzisiaj gościa. Halo, halo, jesteś z nami?
[09:15] - Jestem, jestem. Witaj, cześć.
[09:18] - Witaj gościu. Podobno potrafisz wychodzić z ciała.
[09:26] - Robiłem to kiedyś, trzy lata temu. Teraz już tego od dłuższego czasu nie robię w ogóle.
[09:34] - Dobrze, to ja może pierwsze pytanie, ale zanim je zadam, możecie dzwonić pod numer 222 195 321, a także Skype contestacja.com z dowolnymi pytaniami, najlepiej w temacie OOBE, wychodzenia z ciała. A ja mam do ciebie pierwsze pytanie, od razu mi się nasuwa pierwsza sprawa. Czy urodziłeś się z tymi zdolnościami do OOBE, czy może to jest twoja ciężka praca? Reasumując, czy można się w ogóle nauczyć wychodzenia z ciała? Czy każdy może się tego nauczyć?
[10:14] - Powiem ci tak, że to nie jest wrodzone, przynajmniej tak mi się wydaje i tak było na moim przykładzie, że ja się tego nauczyłem. Zobaczyłem sobie kiedyś taki program, nie pamiętam, jak to się nazywało. „Ale nie to wiary”, tak?
[10:36] - Aha.
[10:38] - I w każdym razie tam się o nim dowiedziałem. Zaciekawiło mnie to i zacząłem sobie przeglądać różne artykuły na ten temat. Na początku nie dowierzałem i zacząłem próbować. Powiem ci, że mi to wyszło za którymś już razem z kolei, więc nie było to aż takie trudne. Dla mnie przynajmniej.
[11:02] - Ja muszę powiedzieć, że próbowałem wielokrotnie wychodzić, natomiast sporadycznie, jak chwilę wolnego mam, próbowałem opuszczać ciało, ale nigdy mi się to nie udało. Może tak w sumie z osiem razy próbowałem, stosując różne metody, które mi znajomi mówili, którzy może nie tyle potrafili wychodzić, ale zdarzały im się tego typu przeżycia, ale mi się kompletnie nie udało. Rozmawiałem też z ludźmi, którzy też próbowali. Nie udało im się nawet dosyć długo. Także wydaje mi się, że chyba masz jakieś zdolności, że jednak chyba różni ludzie różnie. Niektórzy muszą więcej pracy wykonać, inni mniej do tego. Nie jest to takie proste.
[11:43] - Szczerze ci powiem, że nie wiem, jak to działa. Czy to jest wrodzone, czy nie. Mi się wydaje, że przypadek. Czy jakieś większe skupienie, coś w tym stylu.
[11:57] - No dobrze, czyli generalnie według ciebie raczej każdy może tego spróbować i to chodzi o pracę włożoną w to i praktykę, prawda?
[12:09] - Na 100% nie wiem. Tak mi się wydaje tylko.
[12:15] - Dobrze, a teraz troszeczkę w advocatus diaboli się wcielę i powiem tak: dobrze, wierzę ci, że miałeś tego typu doświadczenia, ale te twoje doświadczenia to po prostu był sen. To był może jakiś taki lucid dream, czyli sen świadomy, świadome śnienie, czyli coś takiego, a nie prawdziwe zjawisko, że naprawdę opuszczałeś ciało. Po prostu tobie się wydawało. Szczególnie, że tego typu reakcje, tego typu doznania ludzie mają także po narkotykach. Mają także w śmierci klinicznej podobne. Jak ty uważasz? Co byś powiedział takiemu sceptykowi, który uważa, że to po prostu tylko sen?
[13:07] - Powiem ci tak, że ja próbowałem i wychodzenia z ciała, i świadomych snów. Powiem ci, że wiem, że to się bardzo różni od siebie. W OOBE masz bardzo duży realizm. Po prostu to wygląda w ten sposób, że ty masz stuprocentową pewność, że to jest naprawdę i czujesz się tak, jakbyś po prostu nie śnił, tylko masz taką stuprocentową, nie wiem, jak to nazwać, ostrość obrazu. W ten sposób ci powiem.
[13:57] - Ja pamiętam sny. Wiem, jak jest podczas snu. To nie jest aż tak wyraźne. Nigdy nie byłem poza ciałem, więc nie wiem.
[14:07] - A jeżeli chodzi o odróżnienie od świadomego snu, to przede wszystkim istoty różne, które się spotyka. W świadomym śnie ja bardzo często robiłem taki test, że wszystko, co chciałem, czy to na przykład telewizor, czy jabłko, czy piwo, miało stać się na przykład arbuzem. I się stawało wtedy. A w OOBE już to nie przechodziło niestety. Tam były takie istoty z krwi i kości.
[14:53] - Rozumiem. Czyli te istoty z krwi i kości. Czyli co? Mogłeś je dotknąć, przewrócić? Tak jak w rzeczywistym świecie? Na jakiej to zasadzie?
[15:07] - Wiesz co? Ja tylko i wyłącznie z nimi rozmawiałem.
[15:12] - Aha, rozumiem. To też podczas snu. Ja też miałem tak, że sobie wyobrażałem ludzi i rozmawiałem z nimi.
[15:17] - Tak. Ale słuchaj, jest jeszcze jedna kwestia, czyli widzisz 360 stopni koło siebie. Możesz widzieć i do przodu, i do tyłu, i na boki. Wszędzie. A w realnym świecie czy też w śnie widzisz tylko przed siebie, prawda?
[15:40] - Nie, różnie. Ja czasami podczas snu też miewałem tego typu rzeczy, że pod różnymi kątami widziałem.
[15:47] - Powiem ci, że mi się to nigdy nie zdarzyło poza OOBE.
[15:51] - Widziałem na przykład też podczas snu, bo często mam podczas snów, że latam sobie gdzieś i widzę wtedy z góry coś, całą sytuację z różnych kątów. Aczkolwiek nie jest to takie wyraźne jak rzeczywistość, więc można to bez problemu odróżnić. Natomiast trudno mi się odnieść do tego, bo to trzeba przeżyć samemu. Trudno się o czymś mówi, jeśli się tego nie doznało. Trzeba po prostu uwierzyć. Nauka tego nie bada kompletnie. Tutaj od razu kolejny minusik dla nauki, naukowców. Ja mówię, taka nauka standardowa, bo niestandardowa, jak później będę mówił o szpiegostwie i tak dalej, czy nauka, czy też wywiad, służby specjalne to stosują. Natomiast prawdziwi naukowcy, ci mainstreamowi kompletnie się tym nie zajmują, jako głupotę to traktują czy jako sen. Jest to przerażające, że nie bada się tych najważniejszych zjawisk, które mogą dać jakieś możliwości pójścia do przodu cywilizacji, a bada się tylko to, co już wiemy.
Powinno się badać to, czego nie wiemy. Dobrze, to jeszcze raz zachęcę was do dzwonienia 22 195 321 lub Skype kontestacja.com. A ja mam kolejne pytanie. Słyszałem, że to może być niebezpieczne. Załóżmy, że to jest prawdą, co mówisz, że się naprawdę wychodzi, że to nie jest sen. Jeżeli założymy, że wychodzi się z ciała, czyli jakaś, powiedzmy, dusza istnieje czy coś takiego w ciele ludzkim, czy jest to niebezpieczne? Na przykład nie można powrócić do ciała fizycznego, może jakieś inne zagrożenia. Czy może być coś takiego, że jakaś inna istota może wejdzie w nasze ciało? Nie wiem, jakieś już można wymyślać dziwne rzeczy. Czyli czy nie powrócimy do ciała, czy coś takiego może zajść?
[17:52] - Dobra, jeżeli chodzi o tą kwestię, że nie wracasz, to jest jak najbardziej bezpieczne. Masz zawsze przy sobie, jakby ci to powiedzieć, taki czerwony guzik „come back”.
[18:12] - Na jakiej zasadzie?
[18:14] - Po prostu myślisz sobie, że chcesz wracać i wracasz. A poza tym też masz tam ograniczony czas. Jak sam nie wrócisz, to Co w końcu się z tego stanu zbudzisz sam. Czyli powrócisz do swojego ciała. A ty możesz sobie powracać w każdej chwili, w jakiej chcesz i wystarczy tylko pomyśleć „że chcę wracać”.
[18:49] - A czy słyszałeś u kogoś, rozmawiałeś z kimś, kto też wychodził z ciała, że to może być groźne? Może się komuś zdarzyło, że nie mógł wrócić i miał problemy, że ileś dni był w stanie zawieszenia.
[19:04] - Nie.
[19:06] - Nie słyszałeś o czymś takim?
[19:08] - Z takim czymś się nie spotkałem. Ale jeżeli chodzi o twoją drugą część pytania, czy można coś takiego spotkać, co w ciebie wejdzie i cię opęta w jakiś sposób, to tutaj już nie dam gwarancji.
[19:30] - Czyli może być to niebezpieczne w jakiś tam sposób. Ale wtedy musimy założyć, że istnieją jakieś inne byty. Czyli musimy założyć istnienie duszy i innych wymiarów. Jakichś rzeczy dla nas zupełnie niepojętych. Jeżeli uznajemy, że OOBE jest faktem, że naprawdę się wychodzi z ciała, a nie, że to sen tylko.
[19:51] - Trzeba spróbować i samemu stwierdzić. Jak ci się uda, to jestem pewien, że będziesz miał 100% pewności, że to jest realne doznanie, a nie sen.
[20:06] - Ale katolicy chyba nie powinni tego robić z tego, co wydaje mi się, bo słyszałem księdza Natanka. Ale nie tylko. Chyba on mówi, że to jest satanizm czy coś takiego. Nie wiem, jak w terminologii katolickiej jest.
[20:21] - Że to jest New Age.
[20:23] - New Age. A New Age to już satanizm.
[20:26] - New Age to jest, z tego, co mi się wydaje w przekonaniu katolików, okultyzm.
[20:33] - Okultyzm, tak. Czyli pierwszy krok do satanizmu.
[20:35] - Wszystkie praktyki co do jednej.
[20:37] - No tak, w „Teorii Chaosu” się zajmujemy tego typu sprawami, tak że posłuchać można, ale jak ktoś jest wierzący, to nie polecam oczywiście. To tylko dla tych, którzy są otwarci na tego typu doznania. Dobrze, zostawmy już katolicyzm. Teraz mam pytanie bardziej konkretne. Czy mogę dzięki wychodzeniu z ciała dowiedzieć się czegoś konkretnego z naszego świata? Bo mówiłeś, że to podróże, jakieś istoty. Ale czy można z naszego świata, na przykład co robią sąsiedzi, jak jesteśmy w tym. Czyli przejść, tak jak Robert Monroee opowiadał, do ich mieszkania i tak dalej. Czy coś takiego jest możliwe?
[21:33] - I podglądać koleżanki pod prysznicem. Nie wiem, nie próbowałem tego.
[21:41] - Aha. A zdarzyło ci się kiedyś, że na przykład widziałeś?
[21:46] - Nie, ja byłem w innym świecie zupełnie.
[21:49] - Aha. Bo ja tylko słyszałem, że niektórym coś takiego się udawało. O tym jeszcze sobie porozmawiamy, ale mamy słuchacza. Mieliśmy chyba, niestety zrezygnował.
[22:02] - Ja przepraszam, ale jestem trochę przeziębiony i będę kaszleć niestety.
[22:08] - Nic nie szkodzi. Jeszcze ci bardzo dziękuję, że się zgodziłeś w takim stanie chorobowym wystąpić. Dobrze, ja tylko powiem, że słyszałem, że jest to jak najbardziej możliwe, ale to jest dużo trudniejsze, że trzeba dużo więcej pracować nad tym, bo od razu się przechodzi do innych wymiarów. Ci tacy, przepraszam, że tak powiem, bardziej zaawansowani niż ty, którzy już ileś lat, tak jak na przykład Dariusz Sugier, bardzo długo dokonują takich podróży, mówią, że to nie jest takie proste. Ale mamy pierwszego słuchacza. Halo, słuchaczu? Krawiec. Jest z nami Krawiec.
[22:51] - Cześć, znowu jestem.
[22:52] - Witaj. Super.
[22:54] - Witam was. Pierwsza sprawa, jeśli chodzi o powrót do ciała, to słyszałem, że czasem bardzo rzadko bywa tak, że jednak są jakieś problemy, ale to już w przypadku doświadczonych bardzo podróżników, którzy zabrną na peryferia jakieś. Zdarza się. A co do niebezpieczeństw jeszcze, to myślę, że są te same niebezpieczeństwa co w przypadku planu astralnego, jak w przypadku magii i tak dalej. Mogą się przyplątać jakieś byty złe lub dobre. Duchy, demony, jakieś inne istoty. To nie zawsze są złe istoty. Czasami się spotyka też i sympatyczne i to raczej mają częściej dzieci. Też pamiętam ze swojej młodości, że te sny były zupełnie inne niż teraz. Teraz mam raczej w większości koszmary.
[24:04] - Ojej. Ale jak dzieci? Duchy dzieci? Nie rozumiem.
[24:10] - Nie. Chodziło mi o to, że dzieci częściej spotykają te pozytywne istoty.
[24:15] - Aha, rozumiem. Myślałem, że duchy mają jakieś z dziećmi. Że się spotykasz na przykład matkę z dzieckiem.
[24:20] - Ja też tak zrozumiałem.
[24:22] - Nie.
[24:24] - Dzieci. Rozumiem.
[24:26] - Ja mam bardzo słabe doświadczenia z samym OOBE, bo to raczej było tak, że testowałem różne techniki, które są zwykle podawane, czyli na przykład ta, że nastawiasz sobie zegarek na 4:00, potem robisz sobie przerwę i nie śpisz przez jakiś czas i potem kładziesz się znowu i kontrolujesz swoją świadomość tak, aby doprowadzić swój organizm do tego tak zwanego paraliżu sennego, ale nie utracić całkowicie świadomości. I w moim przypadku dużym problemem było przejście sam ten moment kulminacyjny, w którym w głowie następują takie bardzo silne wibracje. W moim przypadku były naprawdę bardzo silne i czułem, jakby miała mi głowa eksplodować, więc ciężko było przez to przejść. A dopiero tuż po tym momencie, kiedy to pojawia się, trzeba to wytrzymać i wtedy nagle jest pyk i zmienia się faktycznie to widzenie na takie, jak opisywał gość i jak je opisuje wiele osób, bo właściwie sporo osób się tym zajmuje i zajmowało i powszechnie znane to w tej chwili jest. Więc trochę też się dziwię, że nie mówi się o tym powszechnie w telewizji.
[25:59] - Powszechnie się o tym mówi? Pójdź na ulicę, to dziewięćdziesiąt parę procent ludzi w ogóle nie będzie wiedziało, że coś takiego istnieje. To nie jest powszechna wiedza. Przynajmniej tak mi się wydaje.
[26:10] - Nie chodzi mi o to, że jest to jakieś mega popularne jak Doda czy coś, ale w internecie jest masa materiałów, wiele osób opisuje swoje doświadczenia, są jakieś fora i całe strony, gdzie ludzie się tymi informacjami wymieniają. Tutaj na czacie Kontestacji pojawiają się od czasu do czasu osoby, które o tych sprawach też rozmawiają i opisują jakieś doświadczenia znajomych czy swoje. Nie jest to coś niezwykłego już dzisiaj. Są takie nagrania, powiem jeszcze na przykład brain wave, które w pewien sposób programują mózg. To są takie dźwięki na dziwnych częstotliwościach, bo to właściwie jest wszystko kwestia częstotliwości, na której pracują fale mózgowe. Przy pewnych częstotliwościach uzyskujemy zupełnie inne właściwości, w inny sposób działamy. Potrafimy na przykład przemieszczać naszą świadomość, samą świadomość. To nie chodzi o to, że przemieszczamy duszę czy tam coś, bo dusza to jest jeszcze coś innego. Duszę bym bardziej uznawał za zbiór naszej nie tyle wiedzy, wszystkich tych rzeczy psychiczno-psychologicznych, ale też karmicznych. Można to ująć tak.
Tego, jakich wyborów dokonaliśmy, to jest zupełnie co innego. A świadomość to jest taka rzecz, którą da się naukowo wytłumaczyć. Kwestia tego, czy ona może się przenieść z ciała, czy nie, czy jest ściśle związana z naszą fizycznością. Jeśli ktoś jest na przykład osobą wierzącą, to dla niego to powinno być oczywiste, że takie rzeczy są możliwe, prawda?
[28:10] - Ale jeżeli mówimy o świecie nauki, to nie jest to możliwe. Nauka po prostu mówi, że bez mózgu człowiek umiera. Mózg jest najistotniejszym elementem odpowiedzialnym za rozumienie, za świadomość. Nie można po prostu rozłączyć świadomości z mózgiem. Według nauki, tych wszystkich badań, które robią. Mówię o oficjalnej nauki, mainstreamowej.
[28:35] - Nie wiem, czy można się z tym zgodzić, bo jeśli naukowcy zwykle rozmawiają o czymś takim jak OOBE, to wymieniają jakieś takie schorzenie, które powoduje, że człowiek doznaje właśnie takiego stanu, że widzi siebie, że może widzieć siebie z zewnątrz, jakby wisieć nad ciałem.
[28:59] - Nie, ja to rozumiem, ale naukowcy nie potrafią pewnych faktów wytłumaczyć, że można tak, jak tu rozmawialiśmy. Rozmawiałem z gościem, że można widzieć, co sąsiad robi. To już nie jest wtedy możliwe.
[29:15] - To tak, ale skoro istnieją naukowo wyjaśnione takie stany, przy których opuszczamy swoje ciało, to oczywiste jest, że możemy to ciało opuszczać. A skoro możemy je opuszczać, to możemy zobaczyć, co sąsiad robi.
[29:32] - Ale nauka generalnie twierdzi, że to jest po prostu tylko wyobraźnia, że to jest sen, że przypadek, że coś nam się potwierdziło. To jest przypadek. Wszystko jest przypadkiem.
[29:45] - Są cały czas dwie płaszczyzny, ale one też się pojawiają u tych, którzy wierzą w te rzeczy, uznają ich istnienie, że OOBE się dzieli na te dwa stany. Ten, podczas którego znajdujemy się na linii czasowej tej naszej podstawowej rzeczywistości i taki, w którym poruszamy się już na obszarach jak astral i tak dalej. Myślę, że jest to zupełnie co innego i to drugie można też przejść przez to świadome śnienie do stanu OOBE. Być może kiedyś jeszcze sam spróbuję tego. Generalnie moim zdaniem te różne rzeczywistości, płaszczyzny i wymiary są na siebie nałożone i I tyle. I wzajemnie się przenikają i to wszystko. A my opuszczając naszą świadomość zyskujemy nowe możliwości poruszania się po tych obszarach, do których nie mamy dostępu, będąc tu, w tej podstawowej rzeczywistości.
[30:52] - Rozumiem. Czyli reasumując, bo zapomniałem powiedzieć, że ciało astralne, bo troszeczkę miesza mi się to wszystko, że w tym stanie OOBE tak jakby bylibyśmy w stanie ciała astralnego, tak? Coś takiego. Nie wiem, czy to jest równoważne.
[31:09] - Tak, dokładnie tak jest.
[31:11] - Czyli to drugie ciało.
[31:13] - Spotyka się nawet te same byty. To też mówi wiele. Mogą się pojawiać nawet te same byty co przy śmierci. Moim zdaniem te wszystkie miejsca dziwne, o których tu mówimy, składają się na większy świat i są przejściem między tymi światami. Te światy mają różne właściwości, nie tyle fizyczne. Nasza rzeczywistość jest jedyną taką rzeczywistością, gdzie fizyczność ma takie duże znaczenie. W innych obszarach możemy już decydować o tym, jak wyglądamy. Być może słuchacze Kontestacji znają coś takiego jak „Second Life”. Taki świat 3D multi massive online, po którym userzy mogą się poruszać w bardzo wolny sposób, bo tam się lata. Możesz też budować sobie ten świat, rozmawiać z innymi postaciami.
Organizowane są różne wydarzenia. Taki świat, w którym nie obowiązują nas praktycznie żadne normy oprócz tych na wyższym poziomie ważności, czyli nasza śmierć, nasza psychika, to, w jakim jesteśmy stanie psychicznym. Stąd właśnie jest to niebezpieczeństwo, że przyplącze się coś.
[32:45] - Czyli lepiej grać w „Second Life”, bo tam się nic nie przyplącze. Może to też satanizm? Nie wiem, bo tam jakieś gry też wymieniał ksiądz Natanek.
[32:54] - Z tego Natanka ja bym się do końca nie śmiał, bo to, o czym on mówi, robi za bardzo z igły widły, przejaskrawia.
[33:04] - To jest bardzo zła robota.
[33:05] - Tak, dokładnie. On wrzuca wszystko do jednego worka i kompromituje temat troszeczkę, ale też nie zupełnie bym powiedział, że nie ma racji. Może na przykładzie. Ktoś zaczyna się interesować Harrym Potterem. Tu od razu się uśmiechamy, bo my nie wierzymy, że może to spowodować, że komuś się coś stanie, dzieciakowi krzywda. Ale niekoniecznie, bo to faktycznie w pewnym sensie jest takie przedszkole okultyzmu. Oni tak to nazywają. Ja tego nie nazwę. Ja bym to nazwał przedszkole mistycyzmu, magii, coś takiego. To jest po prostu zainteresowanie się tematem, wniknięcie w to.
A też ja wierzę akurat w taką rzeczywistość, w której słowa, symbole, obrazy, wszystko to, co jest dookoła nas, na co nie zwracamy tak bardzo uwagi, ma bardzo duże znaczenie na życie nasze, na naszą psychikę, na to nawet, jak toczą się nasze dalsze wypadki, kogo poznajemy na swojej drodze. Ja, krótko mówiąc, wierzę w to, że te inne rzeczywistości, po których można się poruszać poprzez to, że są nałożone na naszą, mają na nią wpływ. To wszystko.
[34:29] - Ja bym się zgodził, ale tylko z tym, że faktycznie istnieją rzeczy, których nie wiemy, nie znamy. Nie można powiedzieć, że wiemy już wszystko, ale też nie można z drugiej strony wszystkiego uważać za zło i za szatana, i za okultyzm w tym sensie równoznacznym z szatanem. Bo co innego jest Lucifer, co innego jest szatan. Ale ja nie jestem fachowcem w tej sprawie. To trzeba Jordana Maxwella zapytać na przykład. Chodzi o to, że kiedyś też dla nas prąd elektryczny to był szatan czy magnetyzm to była siła szatana. Dzięki temu w każdym domu pali się żarówka, czy też komputer pracuje, czy możemy radio nadawać. Nie możemy wszystkiego, czego nie znamy, uważać, że jedyne wytłumaczenie to jest szatan. To jest bardzo prymitywne rozumowanie, typowo religijne. Ja szanuję duchowość i religię o tyle, o ile one szanują wolność innych ludzi.
I z tym się tutaj zgadzam, że jest dużo zagrożeń, bo jeżeli nie wiemy, co to jest to OOBE, to nie możemy stwierdzić, że to jest coś dobrego. Ale też nie możemy od razu mówić, że to już jest zło wcielone. Co Gościu myślisz na ten temat?
[35:46] - Ja myślę tak, że przede wszystkim powinny się tym zajmować tylko i wyłącznie ludzie, którzy mają silną psychikę. Ponieważ te całe praktyki potem sprawiły, że miałem różne dziwne schizy i przywidzenia, koszmary nocne, paraliże senne i tak dalej. Także przede wszystkim trzeba mieć silną psychikę, żeby się w to bawić dłuższy czas. A jeżeli chodzi o te szatany, to słuchaj, jak powiedział krawiec, nie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora. Nie podzielałbym tutaj zdania księdza Naktanka, że już zło straszne.
[36:52] - Rozumiem. Dobrze.
[36:55] - Jestem jeszcze? Przepraszam bardzo, bo się trochę zaczytałem na czacie kontestacyjnym. Tutaj jeden ze słuchaczy na przykład. Słuchacze różne tematy poruszają, jak to bywa w Teorii Chaosu. Jest też nawet o D&D, czyli o grach RPG. I tutaj znowu to zahacza o Harry'ego Pottera trochę też, bo to gry i tak dalej.
[37:18] - Ale przepraszam, Harry Potter. Ja takie rzeczy magiczne w wieku dziewięciu, nawet dziesięciu lat oglądałem i jakoś nigdy mnie nic nie opętało. Czytałem nawet różne okultystyczne książki. „Biblii Szatana” nie czytałem, fragmenty tylko, ale to stek bzdur jest, więc generalnie to mnie nie zachęciło. Ale różne książki takie naprawdę zajmujące się magią na poważnie, jak byłem nastolatkiem. I wiem, że jest możliwe opętanie przez jakieś istoty, ale niekoniecznie. Ja nie wierzę w to, że to jest takie rozumienie, jak my dzisiaj rozumujemy, że są diabły i tak dalej. To są po prostu pewne metafory, coś, czego jeszcze my nie rozumiemy, jakieś byty wielowymiarowe zupełnie. I niekoniecznie muszą być złe. Mogą być neutralne, mogą być dobre.
Bo też jest mowa nawet w Biblii o aniołach i że też one tu mogą być na ziemi w jakiejś tam formie.
[38:15] - Wiesz co? Zwróć uwagę na to, że raz, że zajmowałeś się tym, kiedy jeszcze byłeś młody. Wtedy się zupełnie inaczej patrzy. Myślę, że te rzeczy po prostu nie działają na zbyt młode osoby, bo do tego trzeba mieć już psychikę ukształtowaną i rozwiniętą tak dosyć mocno, żeby się zajmować tymi sprawami.
[38:39] - Ja się do końca nie zgodzę, bo znam przypadki dosyć młodych ludzi, takich nastoletnich, kilkunastoletnich, powyżej powiedzmy 15. roku życia. I miały pewne problemy, dosyć poważne.
[38:53] - Mają i to dokładnie. Też takie osoby znam. To znaczy bardziej znałem. Które doprowadziły się do stanu takiego, że już ta rzeczywistość nasza zaczynała być taka demoniczna, trochę jak w horrorach. To już jest mało przyjemne, bo tracisz w ogóle kontrolę nad życiem swoim już trochę. To wszystko cię zaczyna tak przenikać, że pojawiają się w ogóle dziwne rzeczy. Ja też doświadczam dziwnych rzeczy cały czas, tylko że to są rzeczy fajne po prostu teraz. Też tak jak ty czytałem te różne książki okultystyczne i próbowałem się jakoś tym zajmować i myślę, że się to źle skończyło dla mnie ostatecznie bardzo też. W ogóle kiedyś był taki czas, jak już se gadamy, tak to powiem wam, że byłem w dość takim stanie psychicznym już naprawdę złym. Już takie się rzeczy zaczynają przykre.
Może nie będę tego rozwijał.
[40:08] - A tak, ja znałem ludzi opętanych właśnie młodych dosyć poprzez właśnie te takie okultystyczne zabawy. Niekoniecznie zabawy, bo znałem takich, co już poważnie w to wchodzili pomimo młodego wieku. I zazwyczaj właśnie to się kończy źle, bo jeżeli nie rozumiemy czegoś, to nie powinniśmy w to wchodzić. Tak samo jak Ouija board to jest taki stolik z duchami. Nie wiem, czy kojarzycie. To jest bardzo znane na Zachodzie i to jest podobno niebezpieczna sprawa. Od tego to się zaczyna, ale później już życzenia, czyli uzyskiwanie jakichś korzyści za wstawiennictwo. To się niekoniecznie do szatana modli, ale do jakichś mocy takich, nie wiem, na jakiej zasadzie, ale po prostu oddaje się pewną część swojej duszy czy swojego życia komuś tam, jakimś tym demonom. Przyjmijmy już, że to są demony w terminologii katolickiej za pewne rzeczy, które uzyskujemy dzięki temu. Czyli możemy na przykład majątek uzyskać, możemy uzyskać jakąś miłość innej osoby i tak dalej, właśnie dzięki oddaniu siebie, części siebie czy podpisania paktu, tak jak się mówi pakt z diabłem.
Ale dobrze, zmieniamy troszeczkę, odchodzimy od tematu. Czy jeszcze chciałbyś coś dodać, Krawcze?
[41:38] - Nie, dziękuję.
[41:39] - Dobrze. To ja dziękuję ci bardzo za ten cenny głos tutaj w dyskusji i zapraszam też innych. Dzwońcie 222 195 321 kontestacja.com.
[41:50] - Dzwońcie, dzwońcie. Też zachęcam.
[41:53] - A my powracamy do dalszych pytań i tutaj z gościem. Dobrze. Jesteś z nami?
[42:03] - Jestem, jestem.
[42:04] - Dobrze. Powiedz mi, czy też poznałeś innych ludzi w trakcie OOBE na przykład. Jeżeli oni też wyszli i spotkały się jakieś inne takie istoty. Istoty. Nie wiem, jak to określić. Te ciała astralne, tak to się umówmy. I potem okazało się, że gdzieś poznałeś się w realu z nimi. To znaczy, że stwierdziliście, że się spotkaliście. Czy miałeś taką tego typu sytuację?
[42:33] - Nie wiem, czy dobrze rozumiem. Chodzi ci o to, że spotykam kogoś w OOBE, a potem on się pojawia w realu, tak?
[42:42] - Tak. Że po prostu stwierdzacie: „O, no to my się spotkaliśmy już” i tak dalej.
[42:47] - Nie, tak nie miałem nigdy.
[42:50] - Czegoś takiego nie. Czyli spotykałeś zupełnie z innych wymiarów czy innych wszechświatów istoty. Nigdy z naszego.
[43:00] - Nigdy z naszego. Co jest jeszcze bardzo ciekawe, to można zauważyć, że te istoty, które się spotyka, mają ogromną, bardzo dużą wręcz wiedzę na temat na przykład ciebie samego.
[43:19] - No tak, ale na przykład na temat innych ludzi?
[43:26] - Na temat innych ludzi. Powiem ci w ten sposób, że na temat innych ludzi, którzy w jakiś sposób dotyczą ciebie.
[43:40] - Ale mogłeś to jakoś zweryfikować?
[43:42] - Przynajmniej z tego, co rozmawiałem z nimi.
[43:45] - A mogłeś zweryfikować tą wiedzę, że to nie była projekcja twojej głowy, czyli na przykład, że to nie był sen? Przepraszam, że ja tak wchodzę, że ci nie dowierzam, ale to jest wtedy ciekawsze, prawda? Że atmosfera narasta, żeby troszkę nie było jednostronnie, że tutaj wszyscy wierzymy w to i tak dalej. Muszę być troszeczkę adwokatem diabła. Czy mogłeś to sprawdzić w jakiś sposób?
[44:14] - Jakbyś mógł jeszcze raz mi zadać pytanie.
[44:17] - Czy mogłeś jakoś sprawdzić tą wiedzę na temat innych osób, które przekazywały ci te istoty i tej wiedzy wcześniej ty nie miałeś sam? Czyli na przykład, że ktoś coś zrobił, potem się dowiedziałeś, że ta osoba faktycznie taka i taka jest i uzyskałeś tą wiedzę od tych bytów z innych wymiarów.
[44:37] - U mnie to było w ten sposób, że mnie te inne byty przenosiły w stan retrospekcji, że pokazywały mi, co by się zdarzyło, gdybym zrobił w danym momencie coś innego. A jeżeli chodzi o przyszłość, to nie, czegoś takiego nie miałem.
[45:08] - Rozumiem. A czy spotkałeś innych ludzi? To już mówiłeś o tym, ale żeby jeszcze przypomnieć. Innych ludzi, którzy też wychodzą. Ja nie mówię, że spotkałeś ich tam, w świecie, tylko spotkałeś ich w tym realnym świecie, którzy mówią też, że mieli doznania OOBE.
[45:26] - W internecie.
[45:27] - W internecie. Rozumiem. Uważasz, że dużo takich ludzi jest na przykład w Polsce, którzy zajmują się tego typu sprawami i wychodzą z ciała?
[45:37] - Jak przeglądałem sobie różne fora temu poświęcone, to tam sporo osób się tym zajmuje.
[45:47] - Na tych forach na pewno, takich których jest. Ale to są setki, uważasz? Tysiące? Dziesiątki tysięcy osób?
[45:56] - W Polsce z 1% może.
[46:01] - 1%? To dużo.
[46:03] - Czy z 0,5%.
[46:05] - To bardzo dużo osób. Pewnie tak, bo na pewno nie wszyscy się przyznają do tego i nie wszyscy są w internecie, prawda? Bo nie chcą. Powiedzmy, ktoś jest biznesmenem jakimś czy człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, nauczycielem może, czy nauczycielem akademickkim, naukowcem i tego typu sprawami się zajmuje w wolnym czasie, to przecież o tym nie może mówić, bo go koledzy wyśmieją. Naukowiec czy biznesmen i tak dalej. Szczególnie w Polsce.
[46:39] - Jak najbardziej.
[46:41] - Dobrze, to przejdźmy jeszcze do kolejnego pytania.
[46:47] - No.
[46:49] - Za chwilę będziemy mówili o tak zwanych szpiegach psychicznych. Psi spies, jak to tam się mawia. Czy słyszałeś o czymś takim? Że wykorzystują umiejętności między innymi, bo to też chodzi o remote viewing, czyli zdalne postrzeganie, zdalne widzenie. Czy słyszałeś o tego typu sprawach, że to też służby specjalne czy wojsko interesuje się tego typu sprawami wychodzenia z ciała? I bardzo dobrze płacą ludziom, którzy potrafią wychodzić do naszego realnego świata.
[47:33] - Słyszałem. Czytałem sobie na ten temat parę artykułów różnych. Aczkolwiek nie powiem ci na 100%, czy można za pomocą tego stanu OOBE na przykład przejść do innego mieszkania kogoś innego i zobaczyć, co robi, prawda? To tak samo z tymi służbami specjalnymi.
[48:04] - Raczej to oni nie chcieliby sąsiadów podsłuchiwać, tylko bardziej jakieś inne służby, inne władze innych krajów. Dobrze, mamy kolejnego słuchacza. Halo, halo, słuchaczu, witaj. Jesteś w eterze.
[48:20] - Ja nie powiem ci na 100%, czy można.
[48:24] - Musisz wyciszyć radio. Przepraszam, słuchaczu, radio wycisz.
[48:28] - OOBE. Na przykład przejść do-
[48:32] - Halo? Ale nie, chyba puścił nas. Dobrze.
[48:37] - Retrospekcja.
[48:39] - Retrospekcja. Chyba nie wyłączył radia. I tak to bywa, że przede wszystkim trzeba radioodbiornik wyłączyć. Co prawda w tym radiu to komputer, ale nie komputera nie trzeba wyłączyć, przepraszam. Trzeba przycisk wyłączyć, głośniki tylko. Nie, zaraz, jak to się mówi, WinAMPa wyłączyć. To ten program, co nadaje. Dobrze, czyli mówisz, że słyszałeś. A czy słyszałeś, to takie pytanie trochę już odjechane, ale pewnie nikt do ciebie nie przyszedł ze służb specjalnych czy polskich?
[49:13] - Nie.
[49:14] - Dobrze. Mamy jeszcze raz tego samego słuchacza. Miejmy nadzieję, że wyłączył teraz radioodbiornik. Halo, halo, słuchaczu, wyłączyłeś odbiornik już?
[49:22] - Tak. Sorry, miałem jakieś problemy z okienkami.
[49:26] - Dobrze. Teraz dobrze.
[49:27] - Chciałbym właściwie trochę wrócić, bo tak właściwie skaczecie wokół tego tematu OOBE.
[49:32] - Tak, bo nie chciałem przedłużać za bardzo audycji, bo gość akurat jest, tak jak słyszysz, chory i tak dalej.
[49:39] - To szybkie dwa pytania. Po pierwsze chciałbym się trochę dowiedzieć o tym, jak wyglądały na przykład postacie, które gość spotykał. A po drugie coś na temat technik. Jak w ogóle się zabrać za takie wychodzenie z ciała i jak się to ma do świadomego śnienia?
[50:00] - Jeżeli chodzi o techniki, to masz ich mnóstwo w internecie i wystarczy sobie wpisać w wyszukiwarce i wyskoczy ci tego naprawdę mnóstwo.
[50:12] - Nie. Wiesz co, mi chodzi bardziej z punktu widzenia praktyka. Bo ja również miałem styczność ze świadomymi snami i znam techniki, jak to się wywołuje. Natomiast jak to się ma do technik wywoływania OOBE? Czyli na przykład długość, okres, zanim pojawiają się pierwsze rezultaty i tak dalej.
[50:40] - W zasadzie odpowiem ci tak, że ja miałem świadome sny dopiero po tym, jak zacząłem się bawić w OOBE.
[50:53] - To z drugiej strony.
[50:54] - Tak. Bo w większości z tego, co czytam w internecie, to ludzie mieli właśnie na odwrót.
[51:07] - Też się właśnie z tym spotkałem.
[51:10] - Ze świadomych snów do wychodzenia z ciała.
[51:17] - Dobra, odnośnie tych postaci, bo tak właściwie traktujecie to trochę jak taką oczywistość, a mnie właściwie ciekawi, jak wyglądały te postacie, które spotykałeś. Bo tutaj mówimy trochę taka otoczka demoniczna, ale jak te postacie się prezentowały?
[51:35] - Mogę ci powiedzieć, jak prezentowały się przeważnie.
[51:39] - No.
[51:41] - Najczęściej spotykałem gościa, który sobie siedział z fajką na krzesełku.
[51:54] - Okej.
[51:58] - Z brodą był.
[52:02] - I co? I to była jakaś kreacja twojego umysłu, czy to jednak nie wiem.
[52:07] - Ja jestem na 100% pewien, że to był jakiś byt niezależny, że jakaś inna osoba.
[52:20] - Ale te postacie, rozumiem, ogólnie miały wygląd ludzi, tak? To nie były jakieś totalnie-
[52:27] - Przeważnie.
[52:32] - Coś szczególnego, co nie przypominało człowieka.
[52:35] - Miałem raz właśnie taką historię, po której już w ogóle przestałem się bawić w OOBE i już się od tego odciąłem tak na amen, kiedy spotkałem takie coś dziwnego, kudłatego i ja straszliwie czułem, że to jest złe. Nie wiem, jak ci to opisać. Było takie małe i przekarbione w sumie i koloru takiego bardziej brązowego, coś takiego.
[53:26] - Halo, słuchaczu, jesteś z nami?
[53:28] - Tak. Właściwie nie wiem, jak mam się do tego odnieść. Ja jestem bardziej ciekawy, niż chcę to komentować.
[53:34] - Trudno tutaj powiedzieć, bo to musisz sam doświadczyć tego, żeby wiedzieć, jak to jest. Bo trudno przekazać. Przekaż, powiedz niewidomemu, jaki to jest kolor zielony. Trudne jest to, prawda? Albo jakiego koloru jest słońce. On się może nauczyć, że jest żółte, ale nie poczuje tego, nie zobaczy. Niewidomi uważają, że słońce jest ciepłe, że grzeje mocno, bo czują inaczej niż my.
[54:09] - A ja czułem, że jest złe.
[54:12] - Mówisz o tych postaciach, prawda?
[54:14] - O tej jednej postaci.
[54:17] - To jest trudne, to trzeba przeżyć. Ale mamy czasami też takie nawet w rzeczywistości, w realnym życiu, że czujemy, że ten człowiek jest zły. Nie chcemy z nim nic wspólnego. Są też odczucia takie w naszym świecie.
[54:29] - Intuicja taka zwykła.
[54:31] - Intuicja, tak.
[54:33] - Spoko, tu właściwie o odczucia mi bardziej chodziło, o to, jak te postacie wyglądały. Dobra, odpowiedziałeś mi. I co? Kontynuuję słuchanie. Dzięki za rozmowę.
[54:44] - Dobrze. Dzięki bardzo.
[54:46] - Dzięki wielkie.
[54:50] - Okej, dobrze. To przechodzimy dalej do szpiegostwa pozazmysłowego. Czyli mówisz, że nikt ze służb do ciebie nie przyszedł?
[55:08] - Nie.
[55:09] - Nie przyszedł, żeby cię namówić.
[55:11] - Przynajmniej o tym nie wiem do tej pory.
[55:13] - Oczywiście to nie znaczy-
[55:14] - Chyba że przyszedł, jak spałem. Nie wiem
[55:15] - ... że polskie służby tego nie stosują, ale wydaje mi się, że niestety nie stosują, bo mamy bardzo słabe służby polskie, więc tego typu rzeczy nie stosują. To tylko naprawdę na najwyższym poziomie służby się zajmują tego typu sprawami. I tak jak mówiłeś, nigdy nie udało ci się wyjść na przykład, żeby zobaczyć swój pokój, czy przejść przez ścianę jakiegoś budynku czy coś takiego, to nigdy ci się to nie zdarzyło.
[55:45] - To znaczy niekoniecznie, bo miałem tak w tym świecie, że bawiłem się po prostu wkładając rękę przez ścianę i wyjmując, i wkładając, i wyjmując. I tak w kółko.
[55:57] - Dobrze, to zaraz o tym opowiesz nam, ale w tej chwili mamy kolejnego słuchacza. Jest bardzo dużo słuchaczy dzisiaj. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Feliksa mamy. Halo?
[56:07] - Tak, witajcie.
[56:09] - Witaj.
[56:09] - Mam nadzieję, że za bardzo nie zmieniam tematu. Mam pytanie do gościa. Czy próbowałeś rozmawiać z innymi ludźmi, ale nie z jakimiś istotami duchowymi, tylko ze zwykłymi ludźmi, będąc w OOBE?
[56:28] - Gadam z tobą. Aha, w OOBE nie. Nie próbowałem, bo byłem w innym świecie, gdzie były tylko te istoty, o których mówię.
[56:44] - Ale to nie byli ludzie. Te istoty to na pewno. Bo mówiłeś, że jakiś brodaty facet. To nie był człowiek czy mógł być?
[56:51] - Wyglądał jak człowiek.
[56:53] - Aha.
[56:55] - Ale miał strasznie dużą wiedzę. To się nawet wyczuwało. I potrafił tam różne rzeczy ciekawe robić.
[57:05] - To znaczy jakie? Żonglować na przykład piłeczkami?
[57:11] - Nie, potrafił mnie przenosić w różne dziwne stany, jak na przykład ta retrospekcja.
[57:22] - Czy jakiś taki film puszczał ci, czy coś takiego? Holograficzny holodeck ze „Star Treka”, coś takiego?
[57:29] - Przenosił mnie do przeszłości w ten sposób i pokazywał mi inny scenariusz tego, co ja robiłem.
[57:37] - Rozumiem. Dobrze, Feliksie. Nie wiem, bo wypadłam z rozmowy.
[57:42] - Czy pytałeś tę istotę, kim są?
[57:49] - Nie. Nie pytałem.
[57:53] - I trzecie pytanie, które jeszcze mam: czy podczas OOBE myśli się tak jak na jawie, czy ma się problem z dostępem do tej pamięci?
[58:09] - Myśli się tak jak na jawie kompletnie.
[58:15] - Aha, dziękuję.
[58:17] - Tylko tyle, że jesteś pod ogromnym wrażeniem, jak tam wchodzisz i strasznie cię interesuje po prostu, co jest dookoła ciebie.
[58:30] - Przyzwyczaiłeś się w jakimś czasie, czy ciągle jesteś...?
[58:36] - Ja nie robiłem tego jakoś strasznie długo. Ja to robiłem kilka, kilkanaście razy. I za każdym razem, jak wchodziłem, czułem, że jest ostra jazda, że tak powiem.
[59:02] - Tak. Jeszcze masz, Feliksie, jakieś pytanie?
[59:05] - Ja po dziewięciu miesiącach ćwiczenia miałem nie OOBE, tylko świadomy sen, ale może ćwiczę za mało intensywnie.
[59:20] - Dziewięć miesięcy? To długo.
[59:25] - Tak.
[59:27] - Jak ciągle.
[59:27] - Ale to było dawno. Jak ciągle.
[59:30] - Czyli nie jest to takie łatwe, prawda? Żeby do tego dojść.
[59:37] - Przynajmniej dla mnie nie. Dobra, nie będę zajmował anteny.
[59:41] - Dzięki ci za głos. Dobrze.
[59:45] - Na razie.
[59:46] - Cześć. To powiedzmy sobie może teraz właśnie o tym, że niezupełnie, prawda? Czyli jednak coś tam wkładałeś rękę w ścianę. I co? Nie wiem. Coś się czuje wtedy? Bo to jest dziwne.
[01:00:05] - Podniecenie. Ja czułem bardzo duże podniecenie.
[01:00:10] - A bólu żadnego nie czułeś czy czegoś takiego? Wkładać rękę w ścianę. A jakby została ci ta ręka w ścianie, co wtedy?
[01:00:18] - Nie, nie czułem, słuchaj, żadnego bólu i też nie obawiałem się, że mi ta ręka tam zostanie.
[01:00:24] - Aha. Nie bałeś się w ogóle niczego. Czyli na przykład mógłbyś z budynku skoczyć. Jakby taka była sytuacja, to byś się nie bał.
[01:00:33] - Nie wiem, bo nie skakałem z budynku, słuchaj.
[01:00:36] - Bo słyszałem o czymś takim, że to jest tak intensywne, że to można pomylić z prawdziwym życiem. To znaczy, że to jest tak Popraw mnie, jeśli się mylę, ale czujesz się tak, jakbyś był na jawie. To jest tak intensywne.
[01:00:51] - Już mówiłem wcześniej, to jest w 100%. 100% świadomości. Nie jest to takie rozmazane wszystko jak we śnie.
[01:01:03] - A w świadomym śnie? Słyszałem, że też jest rozmazane wszystko w świadomym śnie. Czy jednak nie?
[01:01:11] - W świadomym śnie, jakby ci to przedstawić procentowo, może w porównaniu do zwykłego snu to jest dwa razy bardziej intensywne. Tak powiem.
[01:01:28] - Aha, jeszcze bardziej.
[01:01:29] - Ale nie jest to tak dokładne jak w OOBE czy jak na jawie.
[01:01:36] - To jest bardzo ciekawe. Jak już mówiłeś, że nikt do ciebie nie przyszedł, żeby wykorzystać twoje umiejętności.
[01:01:45] - Nie chwaliłem się nimi.
[01:01:49] - Może tak, może już po tym przyjdą do ciebie.
[01:01:51] - Nie robię już tego w ogóle.
[01:01:54] - Ale przyjdą, zaproponują ci dobre pieniądze i kto wie.
[01:01:58] - Występuję anonimowo. Mam nadzieję, że mi nic takiego nie grozi.
[01:02:04] - Tydzień temu, co tu się działo? Ja się nie mogłem ze słuchaczami połączyć. Miałem gościa, badacza zjawisk paranormalnych czy też zjawisk niewyjaśnionych oraz propagatora nowej ery różnych wydarzeń. Dobrze, że sobie przypomniałem o Januszu Zagórskim. Przepraszam, że na chwilę zrobię taką interludę. W tej chwili zaczęła się Harmonia Kosmosu. Jak mówił w zeszłym tygodniu Janusz Zagórski, organizator właśnie Harmonii Kosmosu. Ona jest niedaleko Wrocławia. Chyba Sobótka. Przepraszam, nie jestem pewien, ale chyba tak.
Blisko Sobótki albo na Sobótce. Jeżeli jesteście chętni, jeszcze będzie jutro. Także dużo różnych wydarzeń. Kosztuje wejście chyba na pole namiotowe pięć złotych czy wejście na tę imprezę pięć złotych. Także naprawdę symboliczna kwota. W niedzielę się kończy Harmonia Kosmosu, ale jutro jeszcze dużo atrakcji. Także jak chcecie, pojedźcie, zobaczcie. Koło Wrocławia. Linki będą podane, ale linki macie podane wcześniej pod wcześniejszą audycją lub po prostu jak wpiszecie Harmonia Kosmosu, to w internecie znajdziecie sobie, jak tam dotrzeć i na pewno są miejsca. To jest plenerowa impreza.
Bardzo polecam, chociaż niektórzy mówią, że to New Age czy coś. Ja nie wiem, nie byłem. Ja zawsze wychodzę, jak nie byłem gdzieś, to nie krytykuję od razu, tylko najpierw trzeba zobaczyć, jak to wygląda, poznać ludzi. Ja poznałem ludzi, którzy uczestniczą w tym i naprawdę są to porządni ludzie, więc warto zobaczyć, jak to wygląda. Dobrze, tutaj tylko wrócę do tego, że tydzień temu mieliśmy problem, że nie mogłem się połączyć ze słuchaczami. Kompletnie konferencja się zmieniła na zupełnie inną. Cuda niewidy się działy tydzień temu. Ja musiałem do słuchaczy dzwonić, bo telefonów żadnych nie mogłem odebrać z numerów telefonicznych. Także naprawdę ciekawie, bo dzisiaj, jak widzisz, służby się tobą mniej interesują. Wszystko powróciło do normy.
[01:04:34] - Dobra, słuchaj, ja trochę wprowadziłem słuchaczy w błąd. Tutaj się muszę przyznać. Jeżeli chodzi o to wkładanie ręki w ścianie, bo to było w świadomym śnie. Przepraszam bardzo za pomyłkę.
[01:04:49] - Czyli w świadomym śnie. Czyli w tym OOBE nigdy czegoś takiego nie doświadczyłeś?
[01:04:53] - Nie. To było w świadomym śnie.
[01:04:56] - To się chyba nie liczy, prawda? Czyli to nie był twój pokój jakiś czy coś realnego, tylko zupełnie wyobrażone.
[01:05:04] - To było w świadomym śnie. Bardzo przepraszam.
[01:05:08] - Czyli jednak nie.
[01:05:10] - Pomyłka po prostu.
[01:05:11] - Ale wiem, że niektórzy ludzie twierdzą, tak jak Robert Monroee. Zresztą tak jak przytoczyłem wam ten fragment książki, nie miałby jakiegoś interesu w oszukiwaniu nas w tego typu opisach, prawda? Bo generalnie on zarabiał na zupełnie czymś innym. On miał dużo pieniędzy, był biznesmenem i wręcz przeciwnie, on na tym, że pisał tę książkę stracił, że odwracali się od niego klienci. Uważali go za psychicznie chorego, do psychiatry go wysyłali. On dorobił się na zupełnie innych rzeczach, a nie na tym, bo tak się mówi, że na ufologii się zarabia i tak dalej. To są kompletne bzdury. Zarabia się na zupełnie standardowych rzeczach, a to można robić przy okazji, chyba że się już jest na najwyższym poziomie na świecie w danej dziedzinie. Natomiast podejrzewam, że Robert Monroee na tym może zaczął zarabiać pod koniec życia. Stało się to popularne, czyli w latach 80.
czy 70., czy w 90., kiedy się tym wojsko zaczęło interesować, a w latach 90., kiedy zostało to ujawnione opinii publicznej, że wojsko i służby specjalne się tego typu sprawami zajmowały. Widzę, że ktoś nas-
[01:06:24] - To ciekawe to, co mówisz.
[01:06:26] - O, jesteś Krawcze. Nie odebrałem. Sam się
[01:06:29] - Czekam sobie trochę w tle, bo mam teraz tak, że jak się łączę znowu, to po prostu się przyłączam do konferencji, bo jeśli już się było raz, to potem już tak jest. Jakoś tak.
[01:06:42] - Aha, czyli trzeba usuwać ludzi z konferencji. Dobrze wiedzieć.
[01:06:46] - Chyba tak. Nie tylko w twojej audycji tak jest, bo też dzisiaj jak dzwoniłem do Kompasu, to też tak było i w sumie to zawsze tak jest, więc nie wiem, czy w ogóle się da coś z tym zrobić.
[01:07:00] - Dzisiaj jest dobrze, bo można się połączyć bez problemu. Tydzień temu zresztą chyba też byłeś, prawda? Sam chyba wiesz, że były pewne problemy, że musiałem do ciebie dzwonić. Nie mogłem po prostu odebrać nikogo. Dobrze, jakie masz pytanie czy uwagi jeszcze?
[01:07:17] - Chciałem się jeszcze wypowiedzieć w kwestii spotkań z ludźmi, bo jeden ze słuchaczy poprzednich o tym mówił. Z tego, co wiem, to wygląda tak, że faktycznie jest tu taka trochę dziura i ci ludzie, którzy opisują te doznania i którzy o tym dyskutują, często nie potrafią wskazać takich przykładów. Mi się wydaje, że tu może być problem komunikacji w tym OOBE z żywym człowiekiem, ponieważ on nie jest w tym stanie i nie potrafi się z nami w żaden sposób porozumiewać. Ale są takie przypadki, że ktoś opisuje, że widział jakąś dziwną sylwetkę czy osobę. I też tutaj mogę powiedzieć, że kiedy ćwiczyłem to, to potem mi kolega, do którego przenosiłem się, tyle że to było wszystko takie jeszcze kiepskie, mało zaawansowane. Ja nie byłem do końca pewien, czy to działa, czy nie działa. Powiedział, że faktycznie widział w swoim pokoju wieczorem jakąś taką dziwną sylwetkę i wystraszył się. Mi się wydaje, że tutaj też dużo zależy od umiejętności osoby, która się tym zajmuje. Jeśli ktoś ma większe doświadczenie i predyspozycje, być może lepiej sobie radzi z przybieraniem jakiegoś kształtu. Trzeba mieć wprawę, jak ze wszystkim i różny może być też stopień.
[01:08:52] - Trzeba mieć silną psychikę przede wszystkim.
[01:08:55] - Zgadza się.
[01:08:57] - Bo można zwariować potem.
[01:09:00] - Można. Właśnie tutaj zauważyłem, że przy tego typu audycjach czy tematach zawsze w młodych ludziach się budzi takie zainteresowanie tym. I myślę, że trzeba jednak uważać przy zajmowaniu się tego typu rzeczami, żeby sobie nie zrobić krzywdy, bo to jest rzecz odpowiedzialna. To nie jest jakaś zabawa.
[01:09:25] - Jak wszystko, prawda? Samo życie i używki, i seks, rock'n'roll. Wszystko jest dla odpowiedzialnych ludzi, prawda? Nie można tego robić tak, jak się chce, na zawołanie.
[01:09:42] - Na pewno jest bezpieczny sen. Prawie że w 100%. Po prostu nie wiem, czy może coś faktycznie złego spotkać kogoś, czy można popaść w jakiś obłęd, czy spotkać ducha. Ducha tak, ale coś tutaj jest takiego, że cały czas jest to zabezpieczenie. Wydaje mi się, że to wynika z tego, że sen to jest jednak poruszanie się po jeszcze innym obszarze czy wymiarze, który tak jest zaprojektowany, że bezpieczny jest, że jakiś inny byt czy zła siła nie ma takiego dużego dostępu do nas, jakby chciała.
[01:10:26] - Ale też zauważ, że w takim zwykłym śnie, ty nie masz nad niczym kontroli.
[01:10:31] - Jak to nie?
[01:10:33] - No nie.
[01:10:35] - Słuchaj, ja mam kontrolę praktycznie stuprocentową już teraz.
[01:10:43] - Śnię?
[01:10:43] - Tak. Już dawno nie mam takich efektów jak na przykład poruszanie się, bieg po bagnie, że chcesz biec, ale nie możesz.
[01:10:55] - Albo cios pięścią, tak? Strasznie spowolniony.
[01:11:00] - Tak. Nie można walczyć. Ja mam to, że mogę spokojnie walczyć, mogę się poruszać z szybkością nie jakąś tam nadprzyrodzoną, ale po prostu bardzo szybko i sprawnie i płynnie mogę prowadzić dialog z postaciami, które się pojawiają w tym śnie. Nie taki bardzo abstrakcyjny i taki, z którego nic nie wynika, takie bla, bla, bla, tylko mogę już konkretnie porozmawiać i zapamiętać te odpowiedzi, które dostawałem i pamiętać je jeszcze po przebudzeniu.
[01:11:37] - A ćwiczysz dalej te świadome sny?
[01:11:41] - Wiesz co, to przyszło jakoś tak samo, bo sen był zawsze bardzo ważną dla mnie rzeczą. Bardzo to lubiłem i dobrze się w tym czułem.
[01:11:54] - Oprócz koszmarów.
[01:11:58] - Ja koszmary w tej chwili już traktuję jako po prostu dobry horror, który oglądam, ale w którym jestem trochę bardziej na zasadzie już wirtualnej rzeczywistości. Też nie boję się tak bardzo już koszmarów, ponieważ mam bardzo dużą kontrolę nad tym, co mi się śni, nad tym, co się dzieje. Mogę w dowolnej chwili nawet zmieniać treść snu na taką, która mi bardziej odpowiada. Oczywiście w dość ograniczonym stopniu, ale to się robi przy pomocy takich pewnych trików. Zmieniasz po prostu tylko i wyłącznie małą część tego snu i wtedy się da. Nie możesz zmienić nagle całego snu.
[01:12:43] - Albo po prostu sobie uświadamiasz, że śnisz w tej chwili i tam coś sobie zmieniasz wtedy.
[01:12:51] - Wiesz, ja cały czas wiem, że już teraz rzęśnie. Nie mam już tak, że-
[01:12:55] - Dobra. Ja tak miałem właśnie, jak się tym bawiłem i jakiś jeszcze czas potem. Ale powiem ci, że od dłuższego czasu mi to już przeszło i śnię tak w ten sam sposób, co śniłem przed zabawą w to.
[01:13:18] - Aha. Ale to wynika z tego chyba, że świadomy sen jest taką cechą dzieci. Nie mówię, że ty jesteś dzieckiem. Tylko chodzi mi o to, im jesteś młodszy, tym to jest bardziej rozwinięte i stopniowo z wiekiem znika. I teraz musisz znowu sobie to od nowa wykształcać, bo to się traci bezpowrotnie.
[01:13:48] - Przepraszam, że się wtrącę, ale ja się nie zgodzę, bo jako dziecko miałem mniej świadome sny niż teraz. Teraz jakoś potrafię w miarę sny kontrolować. To znaczy na przykład, jeżeli jakieś mam zagrożenie, to po prostu tak jakby opuszczam ciało w śnie. To dziwnie brzmi, ale może nie tyle ciało opuszczam, co jestem obserwatorem generalnie w większości rzeczy, tak jakbym był nietykalnym obserwatorem w moim śnie. Jeżeli jakieś mi zagrożenie grozi czy coś się nie po mojej myśli, że sobie tak jakby oglądam wszystko z trzeciej osoby.
[01:14:24] - Ja miałem bardzo często tak, że po prostu w momencie zagrożenia chciałem się obudzić i się budziłem w tej chwili. Dokładnie w tej samej chwili, co sobie pomyślałem, że już mi się nie chce spać, że się budzę.
[01:14:42] - Tak. Też mam podobnie. Także to chyba nie zależy, Krawcze, od dzieci czy nie dzieci. To po prostu różnie. Każdy ma inne te sny, inaczej.
[01:14:53] - Zależy, tylko wydaje mi się, że nie potraficie tego ocenić właściwie. To chodzi o to, że ty się po prostu nauczyłeś, Claude, tego. Jako dziecko też to miałeś, ale potem się nauczyłeś lepiej. Ale jestem tego pewien, że dzieci mają to bardziej rozwinięte.
[01:15:13] - Sny może są wyraźniejsze troszkę. Nie wiem.
[01:15:16] - Oczywiście, że tak. Są bardziej kolorowe.
[01:15:19] - Więcej się zapamiętuje też.
[01:15:21] - Tak.
[01:15:22] - Ja jako dziecko.
[01:15:23] - Dokładnie. To wszystko mocniej działa. Może dlatego, że człowiek nie jest tak jeszcze zamieniony w cyborga. To jest to, co teraz się dzieje. Ludzie tracą duchowość, przestają marzyć, znika w nich kreatywność, marzenia i różne takie fajne cechy jak odwaga, honor.
[01:15:47] - Są trochę niedorozwinięci.
[01:15:49] - Są, oczywiście. Myślę, że to jest normalna robota, że tak powiem, jak ojciec dyrektor pewnych sił po prostu.
[01:16:00] - No tak.
[01:16:00] - Nawet jestem tego pewien.
[01:16:04] - Dobrze, Krawcze, jeszcze masz coś do dodania?
[01:16:06] - Nie.
[01:16:07] - Dobrze, bo telefony mieliśmy, ale niestety nie mogłem ich odebrać. Dobrze, to ciebie tutaj wyłączam.
[01:16:19] - Spróbuj mnie tym razem wykasować. Dobre.
[01:16:21] - Dobrze. O.
[01:16:25] - Udało się.
[01:16:26] - Udało się. Chyba jeszcze nie ma „dobre”.
[01:16:28] - Wykasować Krawca, dobra.
[01:16:31] - Dobra, teraz chyba tak. Jest już na stałe. Już nam nie przeszkodzi. Oczywiście dziękuję bardzo Krawcowi, bo zawsze ma ciekawe pytania. Jest tutaj dla nas krynicą wiedzy, tak jak on to mówił w swoich dżinglach. Dobrze, ja do ciebie jeszcze będę miał potem trochę pytań, ale chciałbym jeszcze o tym powiedzieć remote viewing. To na razie może zróbmy sobie małą przerwę i posłuchajcie muzyki po prostu. Jesteśmy z powrotem. W tej chwili powiemy sobie chwilkę o remote viewing, czyli zdalnym postrzeganiu. Co to jest za sprawa?
Czy w ogóle to istnieje i dlaczego tym się interesują służby specjalne? To jest wykorzystywanie między innymi, nie tylko, ale między innymi wykorzystywanie właśnie tego OOBE, wychodzenia z ciała do szpiegostwa. Bo jeśli możemy na przykład pójść do czyjegoś domu, zobaczyć co się dzieje, to równie dobrze możemy pójść, jak jesteśmy Amerykanami na Kreml i zobaczyć, co tam się dzieje, prawda? Chwilkę wam po prostu opowiem o tym i zaraz z gościem się ponownie połączymy. To było generalnie stosowane w latach 70. Ja może później, jeszcze pod koniec wam powiem dokładnie o co i jak. Po audycji będą odnośniki do konkretnych stron, bo naprawdę to jest tak potężny materiał. Jest on ujawniony. Nie wszystko oczywiście, ale częściowo jest ujawniony, bo w Stanach jest tak zwane, to mogę wam tutaj powiedzieć FOIA po polsku, przepraszam, muszę notatkę znaleźć. Jest.
Nie mam tego skrótu zapisanego. W każdym razie to są przepisy prawne. FOIA files to są ujawniane różne dokumenty na zasadzie wolności informacji, przepływu informacji, ale o tym za chwilę powiem. Natomiast dlaczego służby się tym interesują? To jest oczywiste. Jeżeli jest to prawdą, to się będą interesowały. Interesują się do dzisiaj. Do dzisiaj zatrudniają ludzi, tych, którzy mają zdolności w tym temacie. Są ludzie, którzy do dzisiaj mówią o tym tylko, że tego nie usłyszycie w telewizji, w radiu. O tych rzeczach się nie mówi.
To jest po prostu już above top secret. Przesadzam, above top secret to jest UFO free energy. To jest, powiedzmy top secret i secret poziom, ale generalnie bardziej top secret. Służby specjalne dzięki osobie Ingo Swana to jest najsłynniejsze medium. Czy ta osoba, która posługuje się tym właśnie wychodzeniem z ciała, wynalazła tak zwane coordinate remote viewing, czyli kontrolowane zdalne postrzeganie, czy też za pomocą koordynantów, za pomocą współrzędnych. Jeszcze to jest inaczej zwane controlled remote viewing. Było to wynalezione w latach 80., pod koniec lat 70. na potrzeby wojska, między innymi CIA. Wynalezione zostało w siedzibie NSA. To już o tej organizacji wspominałem.
To jest National Security Agency, Fort Meade to jest siedziba NSA. To jest największa, najbardziej tajna szpiegowska organizacja, która zajmuje się szpiegowaniem ludzi zwykłych przede wszystkim raczej nie tyle rządów, co przede wszystkim ludzi i takich rzeczy właśnie. Ludzi, którzy zajmują się above top secret. Polega, tak jak mówiłem, na podaniu współrzędnych i to medium właśnie się przesyła do tych miejsc. Jest jeszcze taka ciekawostka. Hollywoodzki film powstał oparty właśnie na tego typu projektach. Luźno oparty. „The Man Who Stared at Goats”, czyli człowiek, który się wpatrywał na kozy. Nie wiem, jak to było przetłumaczone po polsku. W 2009 roku ten film ze znaną gwiazdorską obsadą.
Za chwilę jeszcze potem o tym powiem, ale wróćmy do audycji i gościa. Halo, gościu, jesteś z nami?
[01:24:22] - Jestem, jestem.
[01:24:22] - Jesteś. Super. Co ty sądzisz? Czy to jest możliwe, że służby specjalne rekrutują do dziś ludzi właśnie ze zdolnościami, którzy potrafią wyjść z ciała, ale podglądać sąsiada?
[01:24:36] - Powiem ci, że nie wiem, bo ja tego nigdy nie robiłem i mi się to nigdy nie udało, ale mimo wszystko wydaje mi się, że jest to jak najbardziej możliwe. Jak się potrafi.
[01:24:53] - Czyli nie negujesz tego. Ja ci powiem, że do dzisiaj-
[01:24:56] - Nie neguję, jak najbardziej.
[01:24:58] - Nawet w Europie, bo to generalnie Stany Zjednoczone się tym zajmują. Także służby specjalne rosyjskie też korzystają z tego. Zresztą chyba jako pierwsi to Rosjanie zastosowali, dopiero później Amerykanie po nich. To są fakty, że takie organizacje robione przez CIA, NSA, jeszcze tam parę innych organizacji, takich służb specjalnych Amerykańskich. Są na to dokumenty. Można sobie poczytać te dokumenty. To są fakty. To nie jest tak, że sobie coś tam wymyślam. Jeśli oni się tym zajmowali, to coś musi w tym być. Jeżeli byłbyś bardzo dobry w tym, to zarobki są rzędu luźno 100 tysięcy dolarów rocznie.
Dostajesz zakwaterowanie i jeszcze dużo różnych plusów.
[01:25:49] - A potem czeka mnie psychiatryk.
[01:25:51] - Nie. Powiem ci, że ci ludzie, którzy się bawili w sensie uczestniczyli w tych projektach, wcale nie psychiatryk. Dalej żyją, funkcjonują i mają bardzo fajne doświadczenia.
[01:26:04] - Bo mieli bardzo silną psychikę po prostu. A ja jej nie mam, niestety.
[01:26:08] - Aha, rozumiem. Nie mówię, że nie mieli. Dobrze. Jak chcecie, dzwońcie, bo jeszcze chwilę jesteśmy. 222 195 321. Mogę was odebrać. Przepraszam, że wcześniej nie odbierałem, bo chciałem, żeby jakoś to zamknąć. O, mamy kolejny telefon. Dzisiaj dużo telefonów jest. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:26:35] - Ja chciałem wrócić do tego pytania.
[01:26:39] - Możesz podgłośnić się? Przepraszam, bo słabo bardzo ciebie słychać. Wiesz co? Halo?
[01:26:54] - Nic nie słyszę.
[01:26:55] - Ja też nic nie słyszę. Dobrze, to słuchacza zrzucamy, bo niestety nic nie słyszałem. Też chyba nie słyszałeś, prawda?
[01:27:05] - Tak.
[01:27:06] - Dobrze. To kolejnego odbieramy słuchacza. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:27:12] - Witam wszystkich. Ogólnie chciałem powiedzieć, że ja już się spotkałem z OOBE dwa razy w życiu.
[01:27:19] - Osobiście? Wychodziłeś z ciała?
[01:27:21] - Tak, osobiście. Sam. To przez przypadek, nie wiem jak. Wtedy nie wiedziałem, że coś takiego istnieje praktycznie. Pierwszy raz jak wszedłem w OOBE, to byłem w miejscu, które było tak jakby miejscem duchów. Szedłem prostą drogą i w którymś momencie zostałem wrzucony w ciało. Białe światło, obudziłem się i wrażenie, jakby mnie ktoś zara naładował i bym miał chęć przebiec z 200 kilometrów.
[01:27:53] - Ja też tak miałem. Słuchaj, że jak wychodziłem z tego, to byłem strasznie naładowany energią.
[01:28:03] - I właśnie wtedy jeszcze nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Kumplowi kiedyś opowiedziałem, to on mnie wysłał, żebym sobie poczytał o tym i zdziwiony. Pasuje wszystko.
[01:28:15] - Witaj w klubie, którzy wiedzą.
[01:28:18] - Drugi raz był ciekawszy, bo za drugim razem też nie wiem, jak wszedłem. Byłem w miejscu, gdzie były dwa duchy, ale stamtąd już wyszedłem sam.
[01:28:30] - No dobrze, dziękujemy ci. Mamy kolejny telefon. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:28:38] - Halo, halo.
[01:28:39] - Witaj, jesteś na antenie.
[01:28:41] - Przepraszam. Czekaj, wyłączę radio. Słychać mnie?
[01:28:44] - Tak, słychać ciebie.
[01:28:47] - Cześć. Michał się nazywam, miło mi bardzo. Pierwszy raz dzwonię do was. Jeśli tutaj mówiliście o tym, że Rosjanie zaczęli się interesować tym, to najpierw to wyszło w Ameryce. To było właśnie takie boom. Było dużo mediów w tych czasach.
[01:29:08] - Nie, najpierw to w Rosji wyszło.
[01:29:14] - Z tego, co czytałem, bardzo chciałbym wszystkim słuchaczom polecić książkę Stanley B. Patarroyo „Kim jesteś naprawdę”. Dorwałem tę książkę ostatnio na Allegro, bo nigdzie jej nie ma, ani w PDF-ach. I on tam opisuje pełno takich przypadków na odległość, jak to mówiliście.
[01:29:43] - Remote viewing, czyli takie zdalne podglądanie.
[01:29:47] - Był nawet taki pan, nazywał się Edgar Cayce i on tam-
[01:29:52] - Edgar Cayce.
[01:29:53] - Dokładnie. Edgar Cayce.
[01:29:55] - W Ameryce.
[01:29:56] - Ponad tysiąc przypadków zostało opisanych, jakie on tam diagnozy stawiał lekarskie.
[01:30:02] - Tak, ale to jest troszeczkę inny problem, bo Edgar Cayce nie był zatrudniony przez służby specjalne, tylko po prostu był takim jasnowidzem, medium.
[01:30:11] - Właśnie, dokładnie. A później służby specjalne zaczęły się zajmować i wiecie co? Mnie po prostu cholera bierze, jak widzę czy czytam wypowiedzi sceptyków, którzy uważają, że to nie zostało udowodnione naukowo, to jest jednak nieprawda. Z jednej strony to są rzeczy, których naukowo nie da się nagrać na kamerę i tak dalej, nie da się udowodnić do końca. A z drugiej strony, jeśli służby specjalne zaczęły się tym interesować, to jednak to jest prawda, nie? Ja taką tematyką od około roku zacząłem się interesować i na dzień dzisiejszy jestem pewien, że coś takiego jak remote view Takie rzeczy czy nawet reinkarnacja to jest po prostu fakt.
[01:31:02] - A nie wiem, czy wiesz, że do dzisiaj zatrudniają ludzi, którzy mają zdolności do wychodzenia z ciała. Można zostać zatrudnionym. Są ludzie w Europie, którzy bawili się w to. Nie tylko w Europie, z całego świata. Można się skontaktować z różnymi wywiadami. Oczywiście nie z polskim, bo to by było śmieszne. Natomiast z prawdziwymi wywiadami, na poziomie. Oni sprawdzają oczywiście twoje umiejętności. Jeżeli przejdziesz test, dostajesz dobrą pensję i zatrudnienie. Oczywiście to jest inna sprawa, czy w tym momencie praca dla wywiadu w dzisiejszych czasach jest moralna.
Czy chcesz po prostu się sprzedać. Dlatego też nie polecam.
[01:31:48] - To jest nic więcej jak po prostu sprzedawanie siebie dla wywiadu.
[01:31:51] - Dla zysku i niszczenia dalej wolności, bo teraz państwa strasznie niszczą wolność.
[01:31:59] - Wojsko to jest jedna z najgorszych instytucji, jaka istnieje. Na dzień dzisiejszy nie jest niestety do zlikwidowania.
[01:32:08] - Ja bym oddzielił trochę wojsko od służb specjalnych, bo służby specjalne to jest troszeczkę inna dziedzina. Tak samo można porównać wojsko i policję. To też są dwie zupełnie inne instytucje.
[01:32:21] - Wojsko to bardziej takie dyplomatyczne rzeczy i tak dalej. Tu chodzi bardziej o powiązania różnych państw i tak dalej. Szpiegowanie, takie rzeczy. To ja pod to podciągam trochę wojsko. Nie oczywiście pachołków, żołnierzy, którzy zabijają dla chorych idei, właściwie nieprawdziwych. Robią ich w chuja, za przeproszeniem, bo mówią: „Państwo, ojczyzna” i tak dalej, a tak naprawdę umierają za chorych dyktatorów. Teraz to się ładniej nazywa. Prezydent, premier, państwo, rząd. Kurczę, wojny w Iraku.
[01:33:07] - Co zrobisz? Taki jest świat. Tu nic nie poradzimy. Trzeba było protestować, jak była szansa. Ja akurat aktywnie uczestniczyłem w Polsce w protestach. Tyle mogę zrobić. Nie jesteśmy w stanie zbyt dużo zrobić przeciwko temu. Można pójść, pod czołg się rzucić, ale to chyba nie ma sensu.
[01:33:29] - Janek Wiśniewski padł.
[01:33:33] - Dobrze, ale nie zmieniajmy tematu. Czy masz jeszcze jakieś pytanie może do gościa?
[01:33:37] - Przepraszam, bo tak się wbijam na audycję. Dopiero wróciłem do domu, a mógłbym zapytać, kto jest gościem? Przepraszam bardzo.
[01:33:48] - Dzisiaj jest tajemniczy pan X.
[01:33:54] - Pradek. Dobra.
[01:33:57] - Dobrze, niech będzie. Jak się sam wbijam.
[01:34:00] - A tematy poruszane, ja rozumiem OOBE?
[01:34:02] - Tak. Wychodzenie z ciała, OOBE, ciała astralne, bo gość właśnie wychodził z ciała.
[01:34:09] - Aha. Chciałbym zapytać gościa, czy podczas wychodzenia z ciała miał jakieś poprzednie wcielenia i tak dalej? Bo ja oczywiście interesowałem się czymś takim. Jak wyjście z ciała próbowałem i tak dalej, ale miałem pewne blokady, które na dzień dzisiejszy już pewnie pokonałem i myślę, że niedługo będę mógł to osiągnąć.
[01:34:39] - Rozumiem. Czyli chodzi o reinkarnację, prawda? Generalnie.
[01:34:42] - Tak, dokładnie. Jakieś poprzednie wcielenia, przebicia poprzednich wcieleń, jakieś wspomnienia.
[01:34:51] - Czy spotkałem jakieś swoje poprzednie wcielenie?
[01:34:57] - Dokładnie. Czy widziałeś jakieś obrazy w jakiejkolwiek formie?
[01:35:03] - Nie, nic z tych rzeczy.
[01:35:06] - Dobrze, to będę ciebie zrzucał. Dzięki ci.
[01:35:11] - Jeszcze chciałem słuchaczom polecić książkę. Jeśli gdziekolwiek dopadną, to ja mówię: jest to najlepsza książka, jaką przeczytałem w życiu, napisana przez Polaka. Nie wiem, czy ten pan jeszcze żyje. Gdyby żył, to dzisiaj by miał 94 lata ostatnio widziałem. Stanley Balthazar Werling, „Kim jesteś naprawdę”. Naprawdę polecam książkę pisaną przez Polaka takim językiem Polaków, że tak powiem. Super książka dla kogoś wtajemniczonego. Poruszane są takie tematy jak parapsychologia, wyjście z ciała, doświadczenia pozacielesne i tak dalej. Poruszany jest też temat pogranicza śmierci, duchy i tak dalej. Duchy, te zjawy, które dzisiaj są, ukazują się nieraz, bo są po prostu dusze, które utknęły po śmierci między naszym wymiarem a tym wymiarem, gdzie już idą dalej sądzić siebie tak naprawdę i kolejne wcielenia przyjmować.
Naprawdę potężne informacje. Polecam książkę. Dziękuję bardzo.
[01:36:22] - Polecamy książkę i dzięki za wystąpienie. Cześć. Dobra. Jak ty się odnosisz jeszcze do tego remote viewing i współpracy z wywiadem? Czy na przykład jakbyś miał te możliwości i nie bał się, uważałbyś, że to byłoby jakieś wyzwanie dla ciebie? Że chciałbyś na przykład pracować dla służb? Pratku, jak to by było u ciebie?
[01:36:50] - Wiesz co, mi się wydaje, że poczułbym się jak dziwka po prostu. Bo to, co ja przeżyłem, to jest rzecz bardzo osobista. Na pewno nie chciałbym tego wykorzystywać dla kogoś. To jest moja osobista rzecz. Tylko i wyłącznie. Ja mam taki stosunek.
[01:37:29] - Rozumiem. Dobrze. To ja jeszcze tylko opowiem, bo będziemy już powoli kończyli. Tylko jeszcze o tym remote viewing. Ja przygotowałem się, żeby powiedzieć dużo szczegółów, natomiast nie będę dzisiaj opowiadał o tych wszystkich szczegółach, bo tego jest stanowczo za dużo. Powiem o tym, co to był za projekt. To był tak zwany projekt CIA Stargate Project. To jest ujawnione na podstawie prawa do informacji publicznej, do konieczności ujawniania tajnych rzeczy. I zostało to, nie mówię, że w całości, ale po części ujawnione. Czyli wiemy, że taki projekt miał miejsce.
Zaczął się w latach 70. Trwa do dzisiaj. Oficjalnie zakończył się w 1995 roku, natomiast dalej trwa. Stargate to szersze określenie takich sześciu programów, które teraz przeczytam wam. Były to programy organizowane przez trzy instytucje: CIA, NSA i DIA. Pierwszy to był Gondola Wish. To był 1977-1979. Grill Flame. Wcześniej nie były nazwane jako konkretne projekty od początku lat 70., tylko jako powiązane naukowo-wojskowe projekty. Natomiast już od 1977 roku to były konkretne, szpiegowskie projekty.
Czyli Gondola Wish. Kolejny to był Grill Flame, potem był Center Lane, potem był Dragon Absorb, potem był Sand Streak i na koniec był Stargate. Stargate określony jest jako te wszystkie projekty. Czyli od 1977 do 1995. Z tego, co zostało ujawnione. Ale wierzcie mi, bo są ludzie, którzy dalej ujawniają, którzy dalej pracują dla tych projektów lub armia chciała ich zatrudnić. Czy służby specjalne amerykańskie chciały ich zatrudnić, ale oni się nie zgodzili. Dobrze, to jeszcze tylko opowiem o naukowcach, bo są naukowcy, którzy się tym zajmowali i można z nimi mailować. Jak chcecie, podam maila. Czy nazwisko tylko podam, maila możecie sobie do nich znaleźć.
Czy telefon. Możecie zadzwonić i zapytać co i jak. Jak wam będą chcieli udzielić informacji, to macie szczęście. Natomiast oni uczestniczyli w tych projektach. To jest Hal Puthoff, dyrektor Institute for Advanced Studies w Austin. Takie miasto w Teksasie. I drugi naukowiec, który brał udział w tym i generalnie oni to zapoczątkowali. Zaczęli badać to sami, a potem zostali wynajęci przez służby specjalne jako naukowy nadzór nad tymi projektami. To był Russell Targ. Od 1986 roku pracuje jako starszy naukowiec w Lockheed Martin, Missile and Space, czyli w kosmicznych laboratoriach Lockheed Martin.
Lockheed Martin to jak ktoś się orientuje, to wie, co to jest za firma. W Polsce praktycznie nie ma fachowców, poza małymi wyjątkami, na takim poziomie, którzy mają taką wiedzę, która jest potrzebna, żeby tam pracować. Nikogo nie obrażając oczywiście, bo są wyjątki w Polsce. Ludzie, którzy i dla NASA pracowali, ale to nie są ludzie, którzy gdzieś tam pójdziecie na uczelnię i możecie pogadać, bo to jest zupełnie inny poziom, to jest inna nauka. Taka wielka różnica jest dzisiaj w tym, co nauka w tych tajnych laboratoriach, w tajnych projektach ma, a co mamy na uczelniach w Polsce chociażby. To jest przepaść. Nawet pójdziecie z tymi dokumentami wydrukowanymi z internetu, że takie projekty były badane, to was wyśmieją i powiedzą, że to bzdury. Ale służby specjalne bzdurami się przez 23 lata zajmowały. Oficjalnie przez 23 lata, bo to jeszcze do dzisiaj bez problemu trwa wszystko i jest dalej. Dlatego nie ma sensu gadać z naukowcami, którzy są zamknięci na pewne sprawy.
Dobrze, to jeszcze wracając do tematu. Do ciebie. Halo? Jesteś? Chyba gościa nie ma w tej chwili. Halo?
[01:42:35] - Jestem.
[01:42:35] - Jesteś cały czas. Dobrze, słychać nas. Będziemy już powoli kończyli, bo telefonów nie widzę, a słyszę, że ciebie mocno wytargałem w audycji zdrowotnie. To jeszcze ciebie zapytam. Możesz potwierdzić, jeszcze raz, ostatni, z uporem maniaka pytam się, że to nie jest sen to OBE, wyjście z ciała? To działo się naprawdę.
[01:43:07] - Absolutnie.
[01:43:11] - Czyli słyszycie, że tutaj osoba potwierdza. Jesteś normalnym człowiekiem, prawda? Normalnie pracującym. Nie jakimś mistykiem, świętym.
[01:43:23] - Nie płacę podatków.
[01:43:26] - To może lepiej się nie chwalić na antenie. Ale nie jesteś jakimś mistykiem, prawda? Jakimś świętym katolickim i tak dalej, który gdzieś tam się modli non stop. Czyli po prostu zwykłym człowiekiem, który się nauczył wychodzić z ciała.
[01:43:40] - Tak.
[01:43:43] - Dobrze, czy chciałbyś jeszcze coś słuchaczom powiedzieć?
[01:43:47] - Chciałem bardzo podziękować za telefony, bo naprawdę były fajne w dzisiejszej audycji.
[01:43:55] - A ja chciałem podziękować służbom specjalnym, że umożliwiły nam tutaj rozmowę. Dobrze, mamy jeszcze ostatni telefon Krawca. Chcesz, żebym go odebrał, czy już następnym razem?
[01:44:10] - Odbieraj.
[01:44:10] - Dobrze. No to odbieramy Krawca. Witaj Krawcze jeszcze raz.
[01:44:14] - Jak już się dorwałem, to nie odpuszczę. Więc chciałem jeszcze wspomnieć o paraliżach sennych, bo o tym było na czacie przez jakiś czas. To chodzi o to, że jest pewne niebezpieczeństwo. Jak się ktoś zajmuje tym OOBE przez dłuższy czas, to potem ma niekontrolowane paraliże senne.
[01:44:35] - No ja tak miałem.
[01:44:37] - Dokładnie. Każdy to ma i to jest bardzo nieprzyjemne, ponieważ leżymy sobie i nagle samoistnie nachodzi nas ten stan wibracji w głowie i bardzo szybko tracimy kontrolę nad swoim ciałem. Nie możemy się poruszać ani ręką, ani nogą. Jest to bardzo nieprzyjemny stan, ponieważ nawet osoby, które podczas chirurgii czegoś takiego doświadczają czasem. Mój dziadek takie coś na przykład przeżył, że był w ciele, był świadomy, ale nie mógł się poruszać w ogóle i opisywał to jako bardzo traumatyczne przeżycie. I takie coś się ma, coś w tym stylu. Jak się długo zajmujemy OOBE, nachodzą nas paraliże senne, tracimy kontrolę i żeby z tego wyjść, w moim przypadku trwało to około dwa lata. Tak mi się wydaje.
[01:45:42] - W moim z pół roku.
[01:45:45] - Dobrze.
[01:45:47] - Także nie tak długo też.
[01:45:49] - Jeszcze Krawcze coś masz do dodania?
[01:45:54] - Do dodania? Chyba nie. Widzę, że dużo osób się zainteresowało tym i to tak pasjonuje trochę.
[01:46:00] - Właśnie widzę, że dzwonią cały czas. Na sam koniec coraz więcej osób dzwoni.
[01:46:04] - To może odbierz kogoś.
[01:46:05] - A akurat teraz nikt nie dzwoni. Właśnie dzwonił przez chwilę, bo zawsze ludzie rezygnują, że dzwonią. No to próbujcie jeszcze dzwonić. Dobrze, nie wiem Radku, jak jeszcze chcesz.
[01:46:18] - No dobra, to ja się już rozłączę, co?
[01:46:20] - Aha. Znaczy nie, już nie chcesz rozmawiać? Już jesteś zmęczony, tak?
[01:46:26] - No troszkę tak.
[01:46:27] - Dobra. No to na dzisiaj po prostu już kończymy. Dziękuję ci Krawcze za telefon.
[01:46:32] - Dziękujemy.
[01:46:33] - I dziękuję tobie Radku jeszcze raz za to, że się zgodziłeś wystąpić i nie ma się co przejmować, jak mówisz, że to twój debiut w radiu. Radio jest jak dopiero rozwijająca się kontestacja. Ale mówiłeś mi, że słuchałeś troszkę tego radia wcześniej, także byłeś słuchaczem. No dobrze, to ja jeszcze raz ci dziękuję. Trzymaj się. Wszystkiego dobrego. Miłego weekendu ci życzę.
[01:47:06] - Dzięki. Trzymaj się również i na razie.
[01:47:10] - To cześć. Hej, cześć.
[01:47:12] - Na razie.
[01:47:14] - Dobrze, my będziemy kończyć też tutaj to dzisiejsze spotkanie. Jak zwykle tym standardowym utworem kończymy. Dziękuję wam, że byliście dzisiaj w tym programie „Teoria Chaosu”. Dzisiaj taki luźniejszy temat troszkę. Dla niektórych luźniejszy, dla niektórych nie. Dla niektórych to jest w ogóle satanizm, ale myślę, że faktycznie warto zachować troszeczkę roztropności i nie wchodzić w coś, czego nie rozumiemy butami do końca, prawda? Ewentualnie jedynie spróbować, ale z głową. Chciałbym wam powiedzieć tutaj, że za tydzień będzie rewelacja. Będzie niesamowita sprawa. Będziemy rozmawiali o faszystowskim UFO z człowiekiem, który wie na ten temat najwięcej na świecie.
I nie mówię tutaj, nie rzucam słów na wiatr, nie mówię tego jakoś tak z przekorą. Jest to naprawdę człowiek z fenomenalną wiedzą. Będzie za tydzień Igor Witkowski. Zapraszam was, żebyście byli, przesyłali pytania i dzwonili podczas audycji, bo będzie to niesamowita przygoda. A dlaczego jest tym fachowcem właśnie od tego? Mało kogo w Polsce przyjeżdża Discovery, History Channel czy jakieś różne inne ekipy, które Chcą się dowiedzieć nie tylko o tym faszystowskim UFO, w uproszczeniu to nazwijmy, czy też innych tego typu tajemnicach, ale też o broniach Trzeciej Rzeszy, bo pan Igor Witkowski jest specjalistą także od broni. Natomiast za tydzień chciałbym, żebyśmy pogadali tylko i wyłącznie o tym UFO, o napędzie na przykład. Was interesuje, jak ten napęd wyglądał, bo jest też ten opis. Jak ten napęd wyglądał, jak można go zrobić, bo to można zrobić. Trzeba troszeczkę mieć na inwestycje oczywiście.
Tam wchodzą w grę też prawdopodobnie nadprzewodniki różne, ale nie to jest istotne. Istotne, czy w ogóle mogło mieć to miejsce. Także za tydzień bądźcie, to będzie podsumowanie sezonu maksymalne. Za tydzień Igor Witkowski. A dzisiaj już wam dziękuję bardzo, że byliście. Do zobaczenia, do usłyszenia. Miłego weekendu wam życzę. Cześć.