[00:01] - Teoria chaosu.
[00:22] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam cię bardzo gorąco i serdecznie w Teorii chaosu. Jak co piątek w Radiu Kontestacja na żywo jest audycja, która dotyczy spisków i zjawisk niewyjaśnionych. Dzisiaj, jak mogliście przeczytać na stronie w zajawce, będziemy rozmawiali o czym? Ci, którzy nie przeczytali, proszę, żeby chwilę się wstrzymali, a ja zacytuję — już troszeczkę zdradziłem, że naszego, ale może nie jest tak nasz, jak się nam wydaje ta osoba. Cytuję: „Europa jest dziś w niebezpieczeństwie, a jeśli rozpadnie się strefa euro, to Unia Europejska tego szoku długo nie przetrwa. Po takich wstrząsach rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej”. Oczywiście niecałe dwa tygodnie temu powiedział to Jacek Rostowski, a właściwie Jan Antoni Vincent Rostowski, minister finansów trzeciej RP, który nie ma dowodu. Nie wiem, czy do dzisiaj ma dowód, ale nie miał, co mu jest na plus tego wszystkiego, że jednak próbował uciec od tej biurokracji. Czyli dzisiaj będziemy generalnie rozmawiali o stanie wojennym w Unii Europejskiej, a także talibowie w klepkach i śmierć byłego wicepremiera. Mogę powiedzieć tutaj, że będziemy rozmawiali, tak już trochę uszczegółowić to, o czym powiemy sobie.
Na początku powiemy o europejskim państwie policyjnym, które się nam szykuje, bo widać to wyraźnie, jak ktoś obserwuje scenę europejską. Dalej porozmawiamy o możliwym stanie wojennym w Anno Domini 2011 w Polsce, czyli w tym roku może jeszcze. Porozmawiamy także o Andrzeju Lepperze. Czy był to może mord polityczny, czy może specjalny? A może właśnie coś innego, to, o czym mówią media. Dobrze. Troszkę dzisiaj znowu niewyspany jestem. Nie spałem, przygotowywałem mnóstwo materiałów. Także to, że troszeczkę audycja będzie taka niemrawa, to przygotowałem 30 minut różnych materiałów dźwiękowych podzielonych na pewne bloki. Także na pewno nie będziecie się nudzić.
I ostatnim punktem, który poruszymy, to będą talibowie w klepkach. O co tu w ogóle chodzi? Bo nie spotkałem się nawet w blogach żadnych wytłumaczenia tego tematu. To po prostu jest tak zamieszane wszystko, że normalny człowiek nie jest w stanie sobie powiedzieć, o co tam naprawdę chodzi i jaka może być prawda. Także jeżeli chcecie się dowiedzieć, o co chodziło z talibami w klepkach, to musicie zaczekać aż do końca audycji. A w tej chwili zaczniemy, jak już mówiłem, od europejskiego państwa policyjnego. Może posłuchacie jeszcze muzyki chwilkę, a ja tak troszkę jeszcze sobie łyknę herbatki i zaraz wracamy. Tak, jesteśmy z powrotem. Zapomniałem o najważniejszym, że jest to interaktywna audycja. Możecie wejść na czata kontestacja.com, jest tam link czat, podyskutować na wszelakie tematy.
Najlepiej właśnie w temacie audycji, ale też na pewno się ja nie obrażę ani nikt tutaj z uczestników czata, żeby rozmawiać o czymkolwiek. Jest też telefon 22 2105 321, +48 jeśli ktoś dzwoni z zagranicy. Skype: kontestacja.com. Czyli zaczynamy. Europejskie państwo policyjne. Jak to możliwe? Czy w ogóle można coś takiego zrobić, zrealizować pod egidą Unii Europejskiej? To już nie wspólnoty, a już jest państwo Unia Europejska, jak wiecie od zeszłego roku. Pomyłka. Ten czas szybko idzie, prawda?
Już jesteśmy dwa lata niemalże w państwie unijnym. Żeby tak zacząć, to myślę tak, że zanim zacznę opowiadać na temat tego europejskiego państwa policyjnego, chciałbym wam może przedstawić, czego też w Europie już nie będzie można puszczać. Bo w Polsce pewnych reklam nie można puszczać, że chcemy zapłacić jakieś pieniądze, chcemy jakąś reklamę puścić, a mamy pieniądze, żeby ją puścić. Nie, nie możecie. W Polsce nie możecie, natomiast za granicą póki co jeszcze można, ale obawiam się, że już w przyszłym roku też będzie to samo i za granicą, w krajach bardziej cywilizowanych niż Polska. Mamy pierwszy telefon. Dobrze, skuszę się do odebrania słuchacza. Halo, halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[07:25] - Halo?
[07:25] - Tak, jesteś na antenie.
[07:27] - Dzień dobry, ja słucham właśnie audycji Teoria chaosu i było kilka audycji o zimnej fuzji reaktora Rossi'ego. Chciałem jedną rzecz sprostować, bo pogrzebałem w internecie, a pan tego nie powtarzał. Pan mówił, że ten reaktor wytwarza prąd. On nie wytwarza prądu, tylko gorącą parę lub gorącą wodę.
[07:51] - No tak, ale można to w prosty sposób-
[07:53] - To chciałem po prostu sprostowanie, bo kilka razy podawał pan, że on wytwarza prąd. Żeby mieć prąd, to trzeba do niego podłączyć turbinę parową.
[08:02] - Nie śledziłem tego tematu.
[08:06] - Znaleźłem w internecie właśnie jest blog-
[08:09] - Ale docelowo.
[08:10] - I tam jest prototyp już skręcony takiej małej elektrowni. Jeszcze turbina nie jest dołączona o mocy trzech megawatów cieplnej i będzie jeden megawat robił prądu. Są zdjęcia, jest filmik, jest po prostu zmontowana w kontenerze taka przenośna i on generuje tylko prąd, tylko gorącą parę lub wodę.
[08:32] - Tak, jak zwykła elektrownia. To tak samo działa.
[08:35] - To tylko demonstracyjne z takimi małymi reaktorami, 25 kilowatów jeden, tam będzie 35 tych reaktorów, więc na razie będzie to tylko demonstracja, żeby pokazać, żeby dostali dofinansowanie na dalsze badania, że to działa.
[08:51] - Okej, przepraszam pana czy ciebie. Nie wiem jak-
[08:58] - Nazywam się Piotrek.
[09:00] - Piotrku, będzie audycja za dwa tygodnie w tym temacie. Prawdopodobnie uda mi się, jeszcze nie na 100%, ale myślę, że będzie fizyk na antenie, tak że będzie można bardziej fachowo o tym porozmawiać. Ja nie jestem specjalistą, nie znam się na tym, ale z tego, co czytałem, to Andrea Rossi planował właśnie wytwarzać prąd, prawda? Nie wiem, czy-
[09:23] - To będzie normalna, tak jak jest elektrownia w Polsce na węgiel. Tylko zamiast węgla będzie ten reaktor.
[09:30] - Tak jest.
[09:30] - Będzie normalna elektrownia parowa. To się nie nadaje ani do zasilania, jak pan mówił, że można sobie w domku założyć. To by ci całą piwnicę zajął i generator pracował cały czas. Byłby to ciągły hałas. Do domku to się nie nadaje, bo byłby ciągły hałas tak jak agregat spalinowy na budowie pan słyszał.
[09:51] - Oczywiście, tak jak kiedyś.
[09:52] - To by mu hałasowało cały czas. Oprócz tego trzeba by na polu mieć chłodnicę. Co pan zrobi z tą nadwyżką ciepła?
[09:58] - Dobrze, ale dzisiaj, przepraszam, inny temat. Nie chciałbym tego-
[10:01] - Tylko chciałem to, bo już kilka razy było.
[10:03] - Za dwa tygodnie o tym porozmawiamy naprawdę, o wszystkim. Wszystkim, ale teraz-
[10:08] - Dlatego chciałem i mam numer wreszcie do was, bo się było ciężko dodzwonić.
[10:13] - Aha.
[10:13] - Tak. Chciałem tylko ten i że jest już zmontowany prototyp tej elektrowni. Są zdjęcia na stronie i można sobie obejrzeć.
[10:21] - Tak, zgadzam się, ale nie wiadomo jeszcze, czy działa. To po prostu jeszcze musi być przetestowane.
[10:26] - Muszą do niej dostawić turbinę parową i ją odpalić.
[10:29] - No tak. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Pod koniec października ma to ruszyć.
[10:32] - Tak, mam nadzieję. Jeszcze jedną rzecz powiem. Żeby to miało wpływ na światową energetykę, to muszą powstać reaktory o dużej mocy kilkanaście megawatów jedną sztukę, a nie takie malutkie 24-kilowatowe małe agregaciki.
[10:46] - Docelowo właśnie Andrea Rossi mówi, że każdy w domu będzie to miał. Oczywiście to nie od razu w przyszłym roku.
[10:53] - To po prostu od strony fizycznej jest to bardzo kłopotliwe. Koszty konserwacji, tak jakby pan miał agregat spalinowy.
[11:01] - Ja wolę mieć, niż nie mieć prądu. Po prostu wolę mieć taki agregat, niż nie mieć prądu.
[11:04] - Agregat spalinowy, gaz tańszy ziemny od miastka sieci, ale hałas i koszty konserwacji to zabijają.
[11:12] - Rozumiem. Dobrze, to zapraszam, za dwa tygodnie porozmawiamy na ten temat, bo dzisiaj-
[11:17] - Tak, to będę słuchał.
[11:19] - Dobrze, za dwa tygodnie będziemy o tym rozmawiali, bo dzisiaj naprawdę nie ma na to czasu. Tak że dobrze, że sprostowałeś to. Okej, dobrze.
[11:27] - Jeszcze jedną rzecz chciałem o Unii Europejskiej. 90% mówi, że oni się po prostu jakoś uda się to poskładać, że ona się tak nie rozleci. A wojny to nie wierzę, że nie będzie wojny, bo kraje są tak ze sobą połączone teraz fizycznie, gospodarczo, ludzie między sobą przepływają, to nagle się bierzemy za łby i się będziemy wyrzynać. O co? Tak jakby Niemcy mieli przyjechać do Polski i nas zabijać. Po co? W jakim celu?
[11:56] - A po co są wojny? Też nie mają celu, prawda?
[11:58] - Ale co by to dało ludziom, żeby się teraz wziąć i zabijać? Zabijać dla samego zabijania i rozwalania sobie krajów.
[12:10] - Nie wiem, czy będzie wojna. Nie chcę korzystać-
[12:13] - Ja w to nie wierzę. Będą problemy gospodarcze. Będzie ciężko, ale jakoś to będzie. Może będziemy biedni, ale jakoś to będzie. Nie uważam, żeby z tego powodu była wojna w Europie.
[12:29] - Dobrze. Dziękuję ci za głos, bo musimy wracać do tematu.
[12:32] - Jeszcze jedną rzecz chciałem.
[12:34] - Następnym razem. Przepraszam, bo mam kolejny telefon. Dzięki ci.
[12:37] - Dobrze, już się rozłączam.
[12:39] - Mamy kolejnego słuchacza.
[12:41] - Nie wiem, czy będzie wojna po prostu.
[12:42] - Witaj Iblisimusie. Radioodbiornik trzeba wyłączyć przede wszystkim.
[12:51] - Czy coś mnie ominęło przez ostatnie pół minuty? Bo wiem, że jest opóźnienie.
[12:56] - Raczej nie. Tam o reaktorach rozmawialiśmy, ale dzisiaj nie ten temat. Miałem zacząć mówić o Unii Europejskiej, ale jeszcze chciałem zacząć od jednego klipu, który jest bardzo ważny i chciałem go potem skomentować. Ale proszę, może masz pytanie jakieś, Iblisimusie.
[13:14] - Właśnie chciałem zadzwonić w tej kwestii, żebyś przeszedł do tematu, bo temat jest dzisiaj nadzwyczaj interesujący. Zwłaszcza w kontekście wydarzeń, jakie się ostatnio działy, czyli samobójstwo Leppera, wjazd na dom człowieka od antykomor, próby ograniczenia wolności słowa dwa lata temu czy wprowadzenie ustawy, dzięki której można trzymać teraz każdego za jaja, czyli o porywaniu dzieci przez urzędników. Urzędnik ma prawo bez żadnego wyroku sądu zabrać dziecko rodzicom. Są też nowe syreny montowane.
[14:02] - Tak. O tym zaraz powiem. Różne prezentacje będą, także to będzie interaktywna bardzo audycja. Także o tym prawie wszystkim będzie. Ja raczej o takich poważniejszych rzeczach. Ja wiem, że porywanie dzieci to jest poważne, ale jednak to się dzieje stosunkowo rzadko. To nie jest Szwecja, to nie jest Norwegia. W Polsce naprawdę jest to stosowane rzadko i tu na razie nie ma takiego zagrożenia. Ja uważam, że zagrożenie jest w innym temacie i zaraz o tym opowiem, ale do Polski zaraz przejdę. Na razie jeszcze jesteśmy przy Unii Europejskiej.
Wiesz co? Ja po prostu puszczę fragment takiej reklamy Gazety Polskiej, która nie została wyemitowana przez żadną telewizję. Nie wiadomo ze względu na co. Po prostu się czegoś bali. Bali się prawdy, bo w tej reklamie jest po prostu prawda i nic więcej. Oczywiście ostro powiedziane, ale i gorsze reklamy słyszałem w zagranicznych stacjach. Także nie wiem, może puszczę i zaraz wrócimy do rozmowy. Uwaga, posłuchajcie.
[15:20] - Samobójstwo przez powieszenie. Szef kancelarii Donalda Tuska, Grzegorz Michniewicz. Samobójstwo przez powieszenie. Wicepremier Andrzej Lepper. Samobójstwo przez powieszenie. Ani jednego śledztwa dziennikarskiego. Samobójstwa osób publicznych popełnionych w dziwnych okolicznościach. Przedstawiciele władzy nawołujący do mordu za pomocą słów dorżnąć i wypatroszyć. Były członek PO morduje pracownika PiS-u. Przyjrzyj się bliżej rządom miłości Donalda Tuska.
Chcesz żyć w demokracji? Patrz na ręce władzy.
[15:51] - Dobrze. Jesteśmy z powrotem. Iblisimusie, jesteś z nami? Halo?
[15:55] - Jestem.
[15:56] - Dobrze. Co sądzisz na temat tej reklamówki? Nie wiem, czy słyszałeś. Chyba trochę za cicho, prawda?
[16:01] - Tak. Słyszałem tą reklamówkę wcześniej. Tutaj trochę było ciężko słychać, ale pamiętam ją. Wrażenie, jakie na mnie wywarła, było naprawdę ogromne. Świetna robota pod względem hasła, formy i treści. I nic, co by było podejrzane, co by miało spowodować odrzucenie tej reklamy do puszczenia. Nie wiem, jakim prawem zostało to zablokowane.
[16:36] - Wszystkie telewizje prywatne mają taką możliwość, ale publiczna telewizja może tak właśnie ten Sakiewicz, redaktor naczelny Gazety Polskiej mówi: „Może nie chcą po prostu pieniędzy. Jest tak dobrze, że lepiej być nie może. Nie potrzeba im pieniędzy Telewizji Polskiej za reklamy, bo mają wystarczającą liczbę reklam, wystarczającą ilość pieniędzy”. Więc może o to chodzi po prostu, że jest zbyt dobrze w Polsce.
[17:03] - Zdaje się, że oni wzięli pieniądze za puszczenie tej reklamy, ale w końcu tuż przed emisją wzięli i się obrazili. Powiedzieli, że o takiego wała.
[17:15] - Ale chyba oddali pieniądze z tego, co wiem.
[17:16] - Tego jeszcze nie wiem.
[17:18] - To jest po prostu skandaliczna sprawa, bo widzimy. Wystarczy zobaczyć, co się dzieje w Polsce, jak to jest łamane, ale zaraz do tego dojdziemy. Może chciałbyś coś o Unii powiedzieć? Bo teraz o Unii będę mówił. Czy chciałbyś właśnie na temat Unii coś powiedzieć? Europejskie państwo policyjne. Jak to sobie wyobrażasz? Czy to jest możliwe w ogóle według ciebie?
[17:40] - Zasadniczo to wszystko jest możliwe. Historia przypomina, że zwłaszcza do tego etapu, do którego doszliśmy, bardzo dobrą analogią jest historia Rzymu starożytnego. I trzeba pamiętać, że tam republika została obalona bardzo łatwo. Argumentami, że to w obronie wolności się republikę obala, czyli zgniły system demokratyczny Który wtedy gnił, został zamieniony na zgniłą dyktaturę. Tutaj też nas to może czekać i też będą piękne argumenty. Na zachód od Europy, czyli w Stanach też widać przecież proces faszyzacji. Być może on zostanie zahamowany, bo tam każda akcja wywołuje reakcję wszędzie, więc tam ze względu na to, że ograniczano prawa ludzi, wzrósł ruch libertariański, więc są szanse, że tam jeszcze ten proces może być odwrócony. U nas Europa stała się bardzo potulna. Wychowano tutaj sporo homo sovieticus. I chyba tylko Polacy zostali takim narodem, który ma szarą strefę i podziemie we krwi.
[19:19] - Ja tu tylko przytoczę słowa przecież nieodżałowanego naszego wspaniałego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który mówił, że tu są miliony Brevików w Polsce. Z taką armią nikt nie ma szans. Ale to nieprawda?
[19:40] - Jest to jakieś rozwiązanie, tylko w wypadku wojny. Jeszcze jest czas pokoju, więc do przemocy się nie posuwajmy, bo to jest złe.
[19:55] - Ale wiesz, jak wprowadzą stan wojenny, to ja nie wiem, czy wtedy trzeba dalej siedzieć w domach, bo to już nie ma sensu, bo zrobią z nami co chcą. Po prostu rozdepczą nas jak robactwo. Zrobią obozy jakieś faszystowskie. Wiadomo, co zrobią z nami. Będą mogli zrobić, co chcieli. A jeżeli razem się pójdzie, to żadna władza się nie utrzyma. Nawet mogą mieć miliony zabawek różnych super hiper nie wiadomo jakich, to im i tak nie pomoże, bo w końcu ich służby się odwrócą od nich i nie dadzą rady.
[20:30] - Miejmy nadzieję.
[20:31] - Miejmy nadzieję. Dobrze, to dziękuję ci za telefon, Ivelliosie.
[20:35] - Ja się rozłączę w takim wypadku, żebyś mógł swobodnie prowadzić audycję i w razie czego będę dzwonić.
[20:42] - Dzwoń dalej, bo dużo różnych tematów. Dużo będzie też materiałów muzycznych. Dobrze, dzięki ci, Ivelliosie. Wracamy do tematu. O europejskim państwie policyjnym dużo nie chciałbym mówić, ale jak już zacząłem tą reklamówką, jak słyszeliście, tam nie było kłamstwa w tej reklamówce. Tam wszystko to jest prawdą. Nie było żadnego śledztwa. Zauważcie, nikt się nie odważył nawet zrobić śledztwa dziennikarskiego w sprawie Andrzeja Leppera. A już minął ponad miesiąc. Ponad miesiąc, prawie dwa miesiące zaraz, za niedługo będą już.
Ja uważam tak co do Europy, że póki co nie ma Europolu, nie ma armii europejskiej, więc to nie będzie proste. Nie będzie proste wprowadzić stanu wojennego na całym terytorium Unii Europejskiej. Jest natomiast zalążek armii europejskiej i Europolu czy czegoś takiego. Bardziej armii europejskiej jest to NATO, struktury NATO. W Polsce na przykład też działają struktury NATO i pomimo, że jest ktoś oficerem Wojska Polskiego, to jest też często w strukturach natowskich. I w tej chwili on na przykład, jeśli dostaje większe pieniądze w strukturach natowskich, to będzie pilnował tego interesu unijnego czy tego globalnego, bo tam będzie miał większe pieniądze. Natomiast to jeszcze jest dosyć marginalna sprawa i oni sobie zdają z tego sprawę, że Związek Radziecki miał o niebo ileś razy dużo lepsze możliwości działania, a i tak upadł, nie poradził sobie, niż ma Unia Europejska w tym momencie. Propaganda już nie działa. Media to już jest za mało. Dzięki internetowi propaganda przestała działać.
Ludzie odchodzą od telewizji, zaczynają słuchać radia, wchodzą do internetu. Ja byłem zszokowany, że zwiększyła się na przykład słuchalność radia. Się zwiększa z roku na rok, a spada telewizji. Coś jest po prostu na rzeczy. Ludzie się budzą w jakiś sposób, więc propaganda ma ograniczone działanie. Tak samo nawet w systemie faszystowskim. Po prostu trzeba eliminować te jednostki, które mogą burzyć jakiś układ i dlatego zostają same owce, a wyłapuje się najcenniejsze jednostki i je się eliminuje, zabija po prostu. Natomiast dzisiaj nie mogą tego dokonać, bo nie ma państwa faszystowskiego, żeby społeczeństwo popierało coś takiego. W Stanach Zjednoczonych bardziej jest to widoczne, że się nazywa na przykład tych, którzy poszukują spisków różnych czy chcą zwiększać wolność ludzi, nazywa się terrorystami teraz w Stanach Zjednoczonych, w Europie póki co jeszcze nie. Więc nie jest tak źle.
Myślę, że żeby wprowadzić taki stan, że najpierw wprowadzą pojedyncze państwa, a potem one ze sobą będą współpracowały i początkowo będzie to działało, ale później doprowadzi nawet takie coś do gorszego czegoś niż w zamierzeniach oni mieli. Czyli po prostu państwa się bardziej podzielą, będą się ścierały ze sobą, bo jeżeli się wprowadza państwo policyjne, to państwa ze sobą starają się walczyć, tak jak państwo faszystowskie, komunistyczne. Państwo musi walczyć z innymi państwami. Nie toleruje inności, nie toleruje sąsiadów. Po prostu zawsze tutaj jakieś rozgrywki są straszne. I wydaje mi się, że jak będą wprowadzały te różne europejskie państwa policyjne, to one ze sobą będą walczyły w końcu. I faktycznie wtedy może to doprowadzić do jakichś rozruchów wojennych. Kto wie. Oby się to nie wydarzyło i myślę, że to jest raczej scenariusz mniej prawdopodobny, bo nie uda im się to zrobić, bo wydaje mi się nawet, że jakby chcieli w jakimś kraju, to będzie dosyć duży opór, dosyć duży bunt. Teraz przejdźmy do ważniejszej dla nas kwestii, czyli stan wojenny w Polsce w tym roku, 2011.
Może w przyszłym roku, kto wie, ale powiedzmy, że w tym roku jeszcze będzie, prawda? Co na to wskazuje, że się rząd już jako tako przygotował? Bo to nie są te ustawy, czyli jak wolność w internecie. Nie da się zakazać, nie da się wyłączyć internetu. Można to zrobić, ale gospodarka padnie w końcu. To można tylko na krótką metę robić: wyłączanie internetu, komórek i tak dalej, bo w gospodarce, jaką jest Polska, to by po prostu wszystko stanęło. Jeszcze w Egipcie, gdzie gospodarka jest na dużo niższym poziomie niż polska gospodarka, można było to zrobić. Natomiast w Polsce to jest katastrofa po prostu. Więc oni się tak za bardzo nie odważą tego zrobić, podejrzewam. Być może częściowo, że niektórym ludziom odetną internet czy zrobią jakieś ograniczenia, limity ściągania różnych rzeczy i tak dalej.
Cenzura jakaś taka prewencyjna. Da się wszystko, wiadomo, ominąć różnymi metodami. Dobrze, ja powiem takie konkrety, które są, możecie znaleźć sobie. Ja podam po audycji linki, gdzie można sobie to wszystko wyszukać i sprawdzić samemu, że tutaj nie konfabuluję, nie wymyślam różnych rzeczy. Pierwsza sprawa to są nowe uprawnienia dla policji, które ostatnio, dosyć niedawno przeszły w tym roku do strzelania bez ostrzeżenia. Do każdego. Podejrzewa się kogoś o terroryzm, to strzelamy bez zastanowienia. Nawet do kobiet w ciąży. Nie ma znaczenia. Czyli faktycznie przyznają tutaj policjanci i ustawodawcy, że mamy miliony Breivików w Polsce, terrorystów.
Czyli boją się nas. Generalnie się boją społeczeństwa. To świadczy o tym. I bardzo dobrze, niech się boją, bo wiedzą, że Polacy sobie tak łatwo na głowę wejść nie dadzą. Druga sprawa: zakup urządzeń ogłuszających, tak zwanych LRAD-ów do rozpraszania tłumów. To jest nowoczesna technologia. Tam są zastosowane między innymi też rzeczy, które były zaprojektowane w tajnych laboratoriach, między innymi projekty jak MK-Ultra czy projekty wojskowe DARPA, które nie tylko chodzi o natężenie dźwięku, bo to takie byłoby dosyć prymitywne, ale specyficzne fale, które mogą uszkodzić twój organizm. Zresztą to mnisi tybetańscy znali. Były takie przypadki, jak Chińczycy napadli Tybet w latach 50., jeśli dobrze pamiętam, czy w 40., ale chyba w 50. to było.
Dobrze, mniejsza z tym. Tybetańczycy potrafili tak wprowadzić wibracje, że potrafili uśmiercać załogi czołgów. Ja wiem, że to brzmi jak science fiction jakieś, ale na to są pewne dokumenty. Oczywiście to próbowali komuniści wszystko utajnić, natomiast takie wydarzenia miały miejsce, że używali po prostu dźwięku do wytwarzania fali, która mogła zabijać. I generalnie właśnie te urządzenia opierają się na tym, że jeżeli zbyt blisko jesteśmy przy modulacji danej częstotliwości, to może nas to nawet zabić. Taka fala. Także to jest bardzo groźne urządzenie. To nie jest tylko, że odstrasza, to po prostu naprawdę może zabijać to urządzenie. Powiem wam, jakie jest natężenie dźwięku: wynosi 109 decybeli w odległości 30 metrów od tego urządzenia. Natomiast natężenie dźwięku w bezpośrednim sąsiedztwie anteny przekracza 130 decybeli.
To jest chyba tyle, co samolot odrzutowy albo i więcej. Nie wiem, ale w każdym razie to jest nie do przeżycia. To jest śmierć na miejscu. A plus do tego to jest nie tylko jeszcze natężenie dźwięku, tylko te specjalne właśnie modulacje, te specjalne częstotliwości. Ja wiem, że to śmiesznie brzmi, ale jak porozmawiacie z fizykiem nawet jakimś, to on powie, że są jakieś infradźwięki, które też mogą zabijać, ale tutaj są stosowane nie te niskie dźwięki, tylko specjalna modulacja. Jeszcze do tego za chwilkę wrócimy. Trzecim punktem są nowe syreny w miastach. Na 100% są zainstalowane w Warszawie, być może w różnych innych miastach są instalowane. Trzeba sprawdzać. Sprawdzajcie, w jakich miastach są zainstalowane te głośniki.
Ja podam link. W linkach będzie pokazane, jak one wyglądają. One podobnie działają jak właśnie te LRAD-y. To nie są oczywiście głośniki takie jak za komuny, żeby nawoływać ludzi: „Proszę rozejść, uspokójcie się” i tak dalej, tylko właśnie do tego, żeby zabijać ludzi przy odpowiedniej właśnie częstotliwości. Oczywiście ten LRAD jest dużo skuteczniejszy, bo to jest dużo bardziej złożone urządzenie, ale takie te głośniczki naprawdę mogą przynajmniej słuch uszkodzić. Także to nie są zabawki. To nie są zabawki, to nie są zwykłe głośniki takie, że tam sobie na demonstrację weźmiemy. To są specjalne głośniki właśnie do radzenia sobie z demonstracjami. To jest montowane w Warszawie. Możecie sobie je obejrzeć.
Nie wiem, czy w tym, czy w zeszłym roku, ale chyba w tym nawet były montowane. Mniejsza z tym. Dodatkowo jeszcze systemy, które były montowane w zeszłym roku, bo to śledziłem. MONiuszko tak zwany. MON i uszko. To jest wzięty system wykorzystywany. Całą tam technologię izraelskiej firmy, o której już wspominałem w zeszłym odcinku chyba, o 9/11 mówiłem, ale już nie będę do tego wracał, bo to jest dłuższy temat. Można sobie też poczytać w internecie o tym. Ustalono też niedawno nowe przepisy co do wprowadzania stanu wojennego wyjątkowego. Nowe przepisy, że nawet może być pretekstem internet, że coś tam się dzieje, jakiś Breivik w internecie się pojawia i koniec.
I jedziemy, prawda? A czy mamy pewność, że na przykład taki Bredich nie jest nasłany przez służby specjalne poprzez programy jak MK-Ultra, Monarch i tym podobne? Czy nawet te wcześniejsze. Nie będę ich wymieniał tutaj. Artichoke czy tym podobne. Ale ten MK-Ultra projekt był naprawdę bardzo zaawansowany, także razem z wszczepianiem różnych chipów do mózgu czy różnych układów, że się po prostu słyszało różne głosy, jakieś myśli się miało i tak dalej. Wiem, że to jest science fiction, ale to już są dokumenty na to, można sobie o tym poczytać. Są książki wydane i odtajniono 10 000 stron dokumentów. To jeszcze nie wszystko jest oczywiście. Dotyczącej właśnie programu MK-Ultra.
Początkowo to chyba było 100 stron, ale mówili, że nic więcej nie ma. Potem znowu wyciągano i wyszło ponad 10 000 stron w tym momencie. Także to jest ciekawa sprawa z tymi nowymi przepisami. Można też sobie doczytać, jakie to przepisy. Jeśli ktoś jest prawnikiem, bo jak nie, to ciężko w ogóle zrozumieć, o co tam chodzi. Ja przynajmniej nie rozumiem, ale może wy jesteście bardziej bystrzy, bo dla mnie ten język to jest chory język. To nie jest norma, to jest po prostu jakiś absurd i od tego cywilizacja będzie musiała uciec, od tego idiotycznego języka, że coraz bardziej się komplikuje. Prawo powinno być proste, tak jak konstytucja Stanów Zjednoczonych. I jeszcze ciekawostka. Pewnie wiecie, kto to jest generał Wojciech Jaruzelski.
To był szef WRON i generalnie to był, jak to można określić? Nie wiem, czy był szefem partii, ale w każdym razie stał na czele państwa PRL w latach 80. Wprowadził stan wojenny perfekcyjnie. Niemalże perfekcyjnie wprowadził. Mało ofiar było, natomiast zrealizował swoje cele. Plus do tego zrujnował kompletnie gospodarkę, ale to już inna sprawa. Ale jeśli chodzi o militarne cele i zastraszenie społeczeństwa, rozbicie „Solidarności”, rozbicie tych struktur opozycyjnych, to mu się naprawdę udało perfekcyjnie. Był szkolony w Związku Radzieckim, także miał dobrych nauczycieli. Też dużo zdziałało to, że po prostu inteligencja była przetrzebiona w Polsce. Z drugiej strony była cenzura kompletna, nie było dostępu, nie było tej technologii jak internet dzisiaj, żeby można było poczytać sobie różne rzeczy.
Ale wracając do tematu. Co takiego zrobił Wojciech Jaruzelski? Nic nie zrobił. Ale obecny prezydent Komorowski wybrał pana Wojciecha Jaruzelskiego na swojego doradcę. Pytanie: w czym ma pan Wojciech Jaruzelski doradzać? W gospodarce? Jak ma Polska gospodarczo funkcjonować dobrze, gdzie sam doprowadził do największej chyba zapaści gospodarczej, jeśli chodzi o PRL. On myślał, Jaruzelski, że można wojskowymi sterować gospodarką. I to doprowadziło do ruiny kompletnej, do pustych półek i załamania się kompletnego przemysłu. I po prostu byliśmy na skraju.
Ja pamiętam, żyłem też w PRL-u, że nie było nic w sklepach, niemalże nic nie było, więc jeszcze trochę przegięcia było w stronę tej wojskowej dyktatury, że nie popuściliby ludziom, to po prostu zabrakłoby chleba w sklepach. I on wiedział, że jeżeli by zabrakło chleba, to by po prostu powieszono Jaruzelskiego z całą ekipą. Wojsko by się przeciwko nim zwróciło i wtedy by się Związek Radziecki dogadał z „Solidarnością”, już bez Jaruzelskiego. Jaruzelski by nie żył wtedy. Ale na tyle był rozsądny Jaruzelski, że wiedział, że ma dwa możliwości: albo tak jak Ceaușescu zrobić i umrzeć, zostać powieszonym albo rozstrzelanym. Pewnie powieszonym, bo wtedy by się traktowało jako zdrajcę, a nie honorowo, bo śmierć wojskowego, rozstrzelanie to jest taka honorowa bardziej. Ale dobrze, wracając do tematu, już pomijając te wszystkie różne dywagacje i tak dalej, to już sobie sami możecie dopisać różne scenariusze. W czym ma doradzać pan generał Jaruzelski? Towarzysz generał, jak to się go teraz dziś określa. Dobrze.
W tej chwili uwaga, proszę was, żeby tylko zostali przy odbiornikach i tutaj przy komputerach czy przy komórkach, przy czymkolwiek słuchacie. Użytkownicy o stalowych nerwach, bo pewnie się zastanawiacie: LRAD, jak to brzmi? Jak brzmi ten LRAD? Dlaczego to jest takie straszne? Dlaczego mogę się w ogóle tego bać? Dobrze, jak jesteście odważni i macie stalowe nerwy, to zaraz wam zapuszczę minutę zapętloną tego LRAD-a. Oczywiście nie wytworzę tam 120 czy 100 decybeli u was, natomiast będą te częstotliwości i sami zobaczycie, jakie będziecie mieli odczucia. Ale ostrzegam, ja na przykład po minucie mam naprawdę ciężko i ja nie będę słuchał, bo już tego słuchałem. Także niech zostaną. Dobrze, odbiorę jeszcze Krawca.
Albo nie, Krawca odbiorę później. A teraz posłuchajcie tego LRAD-a. To będzie coś strasznego. Okej, wystarczy tej broni, którą mogliście tutaj posłuchać, bo to jest broń. To jest po prostu broń, niby niezaczepna czy coś takiego, to jest określane w wojskowej nomenklaturze. Miejmy nadzieję, że tam nie będzie groziło, bo bardzo łatwo pokonać takie LRAD-y, jak zaczną to stosować przeciwko społeczeństwu. Zresztą chyba nie muszę tłumaczyć, jak je pokonać, bo to jest przecież banalne. Mamy Krawcza na antenie. Halo, Krawcze? Halo, halo?
[37:31] - Witam, dobry wieczór.
[37:33] - Słuchałeś LRAD-a?
[37:36] - Tak. I mój prawnik skontaktuje się z tobą, gdyż doznałem licznych urazów wewnętrznych ucha wewnętrznego tak zwanego i tak dalej i będę się domagał przynajmniej banki odszkodowania. Więc proś słuchaczy, żeby ci wpłacali na audycję już lepiej, bo ja cię puszczę z torbami. Oczywiście sobie tak żartujemy, a Wojciech Jaruzelski doradcą gospodarczym to jest dopiero żarcik fajny. Ciekawe jak doradzałby, nie?
[38:07] - To jakim jest doradcą? Jakimś jest przecież, ale jakim?
[38:11] - Pewnie mówi na przykład, że gospodarka powinna być sterowana centralnie w razie, kiedy system zbankrutuje. Buntownikom należy skrępować ręce i to będzie mniejsze zło. Coś w tym stylu może.
[38:29] - No dobra. Tak naprawdę to nie jest śmieszne, bo ja uważam, że się naprawdę do czegoś przygotowują, ale czy to jest przygotowywanie się teraz do wprowadzenia w tym roku jakiegoś stanu wyjątkowego, czy czegoś takiego? Nie wiem. Natomiast jeszcze chciałbym, za chwilę przeczytam, będzie dużo czytania, także jeszcze zapraszam do dzwonienia. Możecie dzwonić: kontestacja.com lub telefon 22 105 321, bo potem przeczytam rozmowę, wywiad z takim człowiekiem, który pisał książki, ale on ma jakieś wizje niby, czy może ma kontakty w służbach specjalnych. Przewidział Smoleńsk, przewidział parę innych rzeczy i nazywa się, to jest jego pseudonim Aleph Stern. Przewiduje także zamachy, ale na kiedy je przewiduje to dowiecie się, jak przeczytam z nim wywiad. Natomiast Krawcze, może masz jakieś pytanie, wnioski płynące z tego, może jakieś zauważasz zależności co tu się dzieje, co jest grane?
[39:54] - Coś się dzieje. Wiedz, że coś się dzieje, a myślę, na pocieszenie może powiem, że Polak poradzi sobie na pewno, bo my w takich sytuacjach, kiedy trzeba ominąć jakąś czy technologię, która nas tutaj krępuje, czy zniewala, czy poradzić sobie w różnych takich kryzysowych sytuacjach, to myślę, że dobrze sobie wtedy radzimy. To jest taka cecha u Polaka, myślę, spryt w omijaniu różnych rzeczy, właśnie także od strony technicznej. Przypomnę tutaj takie urządzenie za PRL-u, które służyło do zakłócania sygnału nadawanego przez telewizję i do tego był używany komputer Spectrum, jakiś tam nadajnik, trochę elektroniki. Efekt końcowy był taki, że na ekranie telewizorów oprócz obrazu telewizyjnego normalnego pojawiało się jeszcze logo Solidarności.
[40:47] - Dobre.
[40:49] - Też polscy krakerzy, którzy jakieś wielkie zabezpieczenia, w które zainwestowano miliony dolarów, łamią na giełdzie w pierwszy dzień za pomocą flamastra, czegoś tam. Też były takie przypadki. Koloryzuję trochę, ale pamiętam, że właśnie w jakiś taki zabawny sposób sobie zaraz z tym poradzili ci polscy krakerzy. Polacy słyną też na świecie z takiego majsterkowiczostwa, nie? Że można ich wynająć do zadań różnych, czy naprawienia czegoś, czy konserwacji, bo się znają na wielu różnych sprawach i poradzimy sobie z tymi nadajnikami tego uciążliwego dźwięku.
[41:38] - Właśnie, jak chcesz sobie poradzić? Ty jesteś taki cwaniak, tak mówisz, że wszystko hehehe. No dobrze, podjeżdża taki ten. No i co robisz? Podjeżdża taki, uszkadza ludziom słuch, uciekają w popłochu. Niektórzy giną nawet pod wpływem tych olbrzymich częstotliwości i natężenia. No i co robisz?
[41:55] - Z tymi dźwiękami to jest czasami tak. Nie wiem, nie jestem tego pewien na 100%. Może ktoś sprostuje w razie czego, kto się zna lepiej na dźwięku, ale wydaje mi się, że jest tak, że niektóre dźwięki można niwelować innymi dźwiękami. Może ktoś po prostu wynajdzie jakiś sposób zaraz na to, albo po prostu rozpierdzieli te urządzenia, rozwali je kamieniami i nie będzie ich pierwszy dzień już. To też jakoś sobie poradzimy.
[42:20] - Troszkę trzeba użyć, Krawcze, wyobraźni. Ja tam nie kamieniem rzucam, tylko butelką z benzyną i po prostu nie ma problemu.
[42:28] - Sam widzisz, że poradzimy sobie jakoś, nie?
[42:30] - Myślę, że tak, ale jednak ktoś wtedy zginie. Ale uważam, że jeżeli taką bronią wyjeżdżają w społeczeństwo i będą ofiary śmiertelne, to już nie ma wyjścia. Po prostu jest albo w tą, albo w tą. Albo będziesz owcą i pójdziesz jak ci każą, albo po prostu będziesz walczył o swoją wolność. Bo jeżeli oni już zabijają ludzi, nie mówię, że teraz zabijają, ale jeżeli wprowadzą stan wyjątkowy, wojenny, wiadomo co. Ten już mówi, że będzie uciekał, Rostowski. O tym nie powiedziałem, ale do tej mówił, że tam wojna, to mówi, że jego dzieci z nim wyjadą do Stanów Zjednoczonych. Jakieś absurdy kompletne gość wygaduje Nie wiem. Dla mnie to jest coś nienormalnego. Powinien być zdymisjonowany.
To pośmiewisko na całą Europę było. Jak taki człowiek może w ogóle tak mówić i prowadzić? Nie wiem. To jest dla mnie niewyobrażalne, bo sam do tej sytuacji doprowadził przecież też między innymi. Myślę, że sobie jakoś poradzimy z tym wszystkim, ale ofiary na pewno będą przy takim stanie wojennym.
[43:35] - Zawsze są.
[43:36] - Ludzie teraz nie popuszczą po prostu. Jest internet i mnóstwo ludzi jest obudzonych. Nie tak jak za komuny. Za komuny naprawdę mało kto miał świadomość tego, że na Zachodzie jest lepiej się żyje. Naprawdę wielu ludzi myślało, że wcale nie jest tam tak różowo na Zachodzie, bo wielu nawet nie mogło wyjechać na Zachód, bo trzeba było dużo się starać, żeby paszport dostać i tak dalej. Byli przestraszeni ludzie. Teraz się mniej trochę boją, ja uważam. Mniej boją, tylko nie chce im się robić. Ale jak zobaczą, że mogę zginąć czy gdzieś zaraz mogą po mnie przyjść, to ludzie zaczną działać wtedy i już nie zatrzymają tego.
[44:13] - Ale wiesz co? Jest tutaj na tej szerokości geograficznej taka jedna zasada, która zawsze się sprawdza i zawsze działa. O tym mówi takie powiedzonko znane: „miało być dobrze, a wyszło jak zwykle”. I tak tutaj jest ze wszystkim. Tutaj nic nigdy nie działa tak, jak trzeba do końca. I myślę, że jeśli pojawi się coś takiego jak stan wojenny czy coś, co będzie go przypominało, to też to wyjdzie tak jak zwykle. To będzie taki stan wojenny według kiepskich trochę. A poza tym ja gotowy już jestem.
[44:49] - A co, masz broń? Chyba nie.
[44:51] - Mam.
[44:53] - Masz broń.
[44:54] - Nie wiem, czy było słychać moją broń. Nie, nie było słychać. Za daleko mikrofonu trzymałem. Teraz będzie chyba słychać. Jak teraz?
[45:06] - Dobrze było słychać.
[45:08] - To dobrze. A to na co bardziej upierliwych szabrowników.
[45:20] - Dobre, naprawdę.
[45:21] - To ja zmykam. Słucham dalej.
[45:24] - Dzięki, Trafiu. Trzymaj się. Cześć.
[45:26] - Cześć. Nie wiem, czy było słychać moją broń.
[45:31] - Halo, Jabolicimusie? Jesteśmy na antenie. Znowu nie wyłączyłeś radia. Będę cię musiał zrzucić jak w znanym radiu z Torunia.
[45:41] - Ale już wyłączyłem.
[45:43] - Proszę. Telepatycznie.
[45:48] - Nie słychać?
[45:49] - Nie, teraz wszystko dobrze. Nie, ja sobie żartuję po prostu, że przede wszystkim radio trzeba wyłączyć. Tylko że jak wyłączysz radio, jak słuchasz w komputerze?
[45:58] - Właśnie. Przypomnij mi, jak się nazywa ten dźwięk, to urządzenie do generowania tego dziw-
[46:05] - To jest angielski skrót. Nie pamiętam, jak to się po angielsku mówi, jaki skrót. To się pewnie wymawia LRAD. Skrót od czegoś tam.
[46:19] - To ja chciałem powiedzieć, jakie miałem wrażenia, ale zanim wrażenia, to ciekawostka taka, że w Skype mi się pokazała taka chmurka, że z głośników dochodzi głośny dźwięk.
[46:33] - Tak, na początku za głośno chyba trochę puściłem, a potem tak wyciszyłem, że już nie było chyba tak źle.
[46:39] - Ale taki zabawny przypadek. A wrażenia. Na początku to chciałem powiedzieć, zadzwonić i stwierdzić, że dlatego właśnie nie słucham techno. Po chwili zacząłem mieć wrażenie, że to jest jakieś nierytmiczne i że zwalnia. I po kolejnej chwili naprawdę zaczęła mnie głowa boleć, więc kręcić mi się-
[47:06] - Zasugerowałeś się po prostu.
[47:10] - Być może. Nie wiem, ale zaczęło mi się lekko kręcić we łbie. A po co Jaruzelski został wynajęty przez naszego-
[47:19] - Właśnie, bo ja nie dotarłem do wiadomości dlaczego.
[47:22] - A ja wiem, mam własną teorię. On został dobrany jako stylista. Pamiętasz jego takie-
[47:32] - Okulary.
[47:33] - Te czarne okularki.
[47:34] - Pinoczetówki, bo chyba Pinoczet miał podobne. Nie, inne chyba troszkę.
[47:38] - Ale tylko Jaruzel miał ksywę Spawacz.
[47:44] - A czekaj, od czego? Bo ja nie kojarzę.
[47:47] - Od tych czarnych okularków.
[47:49] - No tak.
[47:51] - Właśnie. Dlatego twierdzę, że to właśnie to może być to. Cóż, taki wtręt humorystyczny. Dziękuję, zadzwonię za chwilę. Chyba że chcesz-
[48:02] - Czekaj, to teraz się ciebie jeszcze zapytam, jak już jesteś, bo znasz się na tych sprawach. Co sądzisz właśnie o stanie wojennym w Polsce w tym roku? Czy jest w ogóle możliwe coś takiego?
[48:13] - W tym roku myślę, że jest to możliwe. Jest to możliwe, gdyż sobie wyobraźmy teraz taką sytuację. Otóż Korwin nie został dopuszczony do wyborów i po wyborach odwołuje się. Wyobraźmy sobie scenariusz: PO wygrywa wybory i nagle są odwołane. Jest awantura wielka. Wyobraźmy sobie, że PiS wygrywa wybory i wynik wyborów jest odwołany. Jest burdel ogólny. Jedna frakcja przeciw drugiej stoi okoniem i jest podział w narodzie bardzo ostry.
[49:00] - PiS, PO.
[49:02] - PiS, PO. I to jest wyraźne wśród ludzi. Jeżeli się rozmawia z ludźmi, to nie można mówić obiektywnie, że tutaj
[49:11] - PiS to to, a PO to tamto. Bo jeżeli trafi się na pisiora, to jest pełen fanatyzm, że Jaro to jest święty, a Donald to jest niedobry. Jeżeli się trafi na peowiaka, to Donald jest wspaniały, a Jaro to jest najgorsze zło i nie ma żadnego obiektywizmu, jest tylko spór emocjonalny. Jeżeli są tylko emocje, to wystarczy jeszcze coś dodać, jakąś iskrę zapalną. I dlatego się znowu zastanawiam, czy to nie jest kolejna poszlaka na to, co mówiliśmy, się zastanawialiśmy dwie konserwy temu. Czy JKM nie jest ABW agentem?
[49:59] - Jest taka fajna strona. Ja przytoczę, bo jeszcze JKM się będzie wypowiadał potem fragment zupełnie innej kwestii, ale trudno bardzo powiedzieć, czy ktoś jest agentem, czy nie jest, bo tylko wiemy o sobie. Czy jesteśmy, czy nie jesteśmy, a o innych to nie wiemy. Po prostu może być, może nie być, trzeba dokumenty sprawdzić. To jest bardzo skomplikowana sprawa, szczególnie jeśli ktoś jest agentem do dzisiaj, to nic nie zostało ujawnione, wszystko jest utajnione. Jeśli chodzi o służby specjalne, ale też chyba tych esbeckich, którzy dalej są pod jakimś WSI czy ABW, to przeniesiono ich i oni są dalej utajnieni. Wiem, że anarchiści są dalej utajnieni i nie mogą na przykład teczek swoich zobaczyć. Z tego, co się orientuję. Także są pewne grupy społeczne, które są dalej utajniane. Takie już najbardziej wrogie wobec państwa.
Z tego, co się dowiadywałem. Ale to mogło się zmienić, bo to było pod koniec lat 90. sytuacja, teraz już nie wiem, jak to jest. Nie wiem, czy jest, czy nie jest, ale naprawdę dziwnie się zachowuje. To jest wszystko jakieś takie udziwnione. Jeszcze teraz go TVN promował i tak dalej. Jest to jakaś gra, tylko nie wiadomo, czy on jest agentem tym, czy nie jest. Przecież on jest strasznie inteligentnym człowiekiem. Ja nie rozumiem tego. Dla mnie to jest jakieś niepojęte.
Jeżeli jest się tak inteligentnym człowiekiem, to powinien wiedzieć, o co chodzi. Poza tym jeszcze jest taki jeden fakt, o którym nie wspomnieliście na antenie w konserwie. Skąd on wziął pieniądze na „Najwyższy Czas”? Przecież to były olbrzymie pieniądze, żeby zacząć. Przecież on nie miał takich pieniędzy. Przynajmniej on nigdy nie odpowiedział na ten temat. Zawsze unikał tego pytania. To jest, myślę, bardzo kluczowe pytanie, bo zawsze pytanie o agenta to jest pytanie o pieniądze. Skąd on ma pieniądze? Jak agenci działają w różnych strukturach, na przykład u anarchistów dużo jest, u jakichś ekologów i tak dalej, u tych organizacji wywrotowych, troszkę mocniejszych, komunistów też.
Policja czy służby specjalne wprowadzają swoich agentów. I ci agenci zawsze mają pieniądze. I tak można rozpoznać agenta. Skąd ty masz pieniądze? Pracujesz? Pokaż gdzie pracujesz, co robisz i tak dalej. I wtedy będziemy wiedzieli, czy ten człowiek ma pieniądze, czy nie ma pieniędzy. Że on na przykład całymi dniami nic nie robi, a ma pieniądze. To jest bardzo wtedy podejrzane. Zawsze się tak agentów rozpoznaje.
Ale to już taka kwestia kontrwywiadowcza w organizacjach społecznych, ale to można spokojnie zostawić. To jest ciekawe pytanie właśnie z gazetą „Najwyższy Czas”. I kto drukował Korwina? Może wiesz. „Najwyższy Czas” na początku kto drukował? Jaka?
[53:12] - Drukarnia wojskowa.
[53:14] - Widzę, że wszystko wiesz.
[53:18] - Pamiętam z tego, co przygotowywałem.
[53:21] - Może źle słuchałem, bo może coś przeinaczam z waszej audycji, ale nie wyłapałem tego w waszej audycji, żeby padło właśnie skąd miał pieniądze na tą gazetę.
[53:33] - O tym nie pisaliśmy. Po prostu oparliśmy się o plik krążący w internecie i ktoś wypisał te poszlaki.
[53:43] - Ale tam nie było tych poszlak najważniejszej tak naprawdę.
[53:47] - Tak, właśnie.
[53:49] - Kiedyś Macierewicz zadał Korwinowi to pytanie, ale nie odpowiedział jakoś przypadkiem. Coś sobie tam... Cicho.
[53:56] - Jutro być może będę mieć okazję zadać mu to pytanie. Wezmę aparat fotograficzny, jeżeli zdążę pójść na spotkanie. Zobaczymy co to będzie.
[54:10] - To jest bardzo ciekawe, bo wiesz, Jabolicymusie, że w tej chwili jest łatwiej zdobyć pieniądze na wydawanie gazety niż kiedyś.
[54:22] - Tak.
[54:23] - I to właśnie jest zastanawiające, bo ja pamiętam tamte czasy jeszcze, końcówka lat 80., jak ludzie się dorabiali, że po prostu nie miałeś szans. Jak nie miałeś koneksji, nie miałeś szans na jakieś kredyty i tak dalej. Musiałeś jakichś ludzi znać, a ewentualnie być z Zachodu. Jak miałeś kapitał z Zachodu albo kogoś znajomego na Zachodzie. Też tak mogło być. Może Korwin zapewne, podejrzewam, powie, że od ciotki dostał. W spadku. Takie rzeczy jakieś różne i miał pieniądze.
[54:55] - Zasadniczo jakbym był prokuratorem, to najlepsza odpowiedź to by było: miałem i mam. Ale przed wyborcami czy potencjalnymi ludźmi, którzy mieliby go popierać, to trzeba prawdę powiedzieć, a to już
[55:14] - Ale powiem ci tak, z dwójki złego ja uważam, że ja zrobił, bo nie wiem, czy będę mógł głosować, bo niestety Korwin nie zebrał wszystkich podpisów i w Warszawie nie zebrał. To jest jakiś dla mnie sabotaż. Podstawowa rzecz, którą trzeba zrobić, czyli warszawski pierwszy okręg, bo to za granicą mogą ludzie wtedy głosować, a tak nie mogą. Zamiast na tym się skoncentrować, to zawalił tą podstawową sprawę. I ja myślę tak, że tutaj apel do wszystkich słuchaczy: jak chcecie głosować na kogoś, to zamknijcie oczy, zatkajcie uszy i ugryźcie się w wargę i zagłosujcie na Nową Prawicę. Oczywiście nie zgadzacie się w wielu miejscach z nimi. Ja też się nie zgadzam, ale taki ktoś jest potrzebny w Sejmie, żeby było przynajmniej 5%, żeby mieli, żeby ten Korwin występował i kłuł tych wszystkich polityków, bo faktycznie to było źle, żeby ta partia wygrała, bo to jest niepoważna partia, ale 5% żeby zdobyli, to naprawdę warto. Także warto. Jeżeli macie na kogoś głosować, to głosujcie na nich, bo naprawdę innych partii uważam, że nie ma sensu popierać, bo inne to są jeszcze większe jakieś krzaki niewiadome. Tak jak na przykład UPR, się mówi na UPR głosować.
Tam to po prostu się roi od agentów dopiero.
[56:33] - To jest bardzo ciekawe, że właśnie te skrajne ruchy są bardzo przeżarte, bardzo kontrolowane.
[56:45] - Ze względu na to, kto kontroluje. Przecież nie kontroluje prezydent, premier i tak dalej. Oni się nie liczą, to są pionki. W Polsce rządzą służby specjalne i o tym na koniec będę mówił. Znaczy w drugiej części audycji. Mam materiały porażające. Zresztą nigdzie się nie spotkałem w internecie. To znaczy wszystko jest w internecie, ale nie spotkałem się, żeby to tak jak powiem, jak to wszystko widzę. To trochę niebezpieczna gra jest, ale ja tam się nie boję, bo jak coś mi się stanie, to inni przyjdą na moje miejsce. Zresztą to i tak przecież każdy może wiedzieć o tym, bo to w internecie jest praktycznie wszystko, czy w jakichś podstawowych książkach.
Tylko że się ludzie boją w Polsce, jak dziennikarze na przykład nie tykają tego tematu, bo dziennikarze też ginęli w Polsce. Także to już też nie ma żartów. Zientara na przykład to przecież nie mówię, że ewidentna robota kogoś czy czegoś, ale wiadomo, czym się on zajmował i tak dalej. Do dzisiaj w ogóle wszystko umorzone zostało, nikt tego nie kontynuuje, żaden dziennikarz, nawet oprócz Latkowskiego się tym nie zajmuje praktycznie.
[57:52] - Przyszedł mi taki pomysł do głowy, żeby zrobić w najbliższym czasie, bo w najbliższym czasie można się spodziewać postępującej dynamizacji sytuacji. Zwłaszcza spodziewam się czegoś po wyborach w tym kontekście, co teraz wiemy, że te wybory mogą być unieważnione, więc może być ciekawie. Żeby w najbliższym czasie zrobić jakąś konserwę chaosu wspólną z instrukcją obsługi, jak się przygotować na ewentualny kryzys.
[58:29] - Super.
[58:30] - I skontaktuję się z tobą w najbliższym czasie. Może do tego dojdzie. Byłoby wesoło.
[58:37] - Tylko że ja nie jestem ekspertem od tego, bo warto by było zaprosić jakiegoś elektronika też, informatyka, bo to są bardzo skomplikowane rzeczy, bo w dzisiejszych czasach to nie jest tak jak w czasach Solidarności, że ktoś miał jakiś nadajnik FM mono czy coś i żadnego internetu, żadnych komórek, telefony poblokowane wszystkie, bo to jedna firma wszystko obsługiwała. Dzisiaj są dużo większe możliwości dla nas. Naprawdę to są tak olbrzymie możliwości, że wydaje się, że system może wszystko skontrolować. Właśnie guzik prawda, bo my mamy dużo większe możliwości, tylko trzeba wiedzieć, jak je wykorzystać. I tutaj ja tyle, co mogę powiedzieć, to tyle, co wiem, ale nie chcę być jakimś ekspertem, bo generalnie się nie konspirowałem nigdy w jakiś sposób.
[59:24] - W każdym razie wspólnie łatwiej będzie opracować taką instrukcję, łatwiej będzie zebrać ekspertów, popytać.
[59:33] - Ja myślę, że jeżeli byś chciał być organizatorem tej audycji i zebrania ludzi różnych, to myślę, że przed wyborami jeszcze, żeby to było, bo to już potem może być za późno, bo po prostu mogą odciąć internet i nie pogadamy.
[59:51] - Przed wyborami zdradzę, że w konserwie to już są ustawieni ludzie, kolejni kandydaci z różnych frakcji do przepytania, żebyście mogli sobie posłuchać, porównać, co mają do powiedzenia różni, którzy nie trafiają do mainstreamu. Jakiś nietypowy termin byłby fajny, żeby zrobić coś takiego. Skontaktuję się z tobą, a tymczasem jestem bardzo ciekawy, jakie materiały przygotowałeś i już zwalniam antenę.
[01:00:25] - Dobrze, dziękuję ci, Abelisimus. Na pewno coś uzgodnimy, mailowo się najlepiej wymienić, czy po prostu na Skypie sobie pogadamy, także wymienimy się. Tylko że obawiam się, że znowu zainteresowanie społeczne będzie bardzo niewielkie w tym temacie, ale obym się mylił i będzie zainteresowanie, bo to ważne, żeby ludzie byli tym zainteresowani, żeby to chcieli po prostu wdrożyć u siebie.
[01:00:47] - Ważne przygotować bibułę. Jeżeli będzie instrukcja, to nawet w warunkach improwizowanych będzie można ją wykorzystać.
[01:00:56] - Tak jest, jak twój ostatni gość mówił, że mieli też instrukcję, jak rozpoznawać tych agentów, jak zabezpieczać się, jak konspirować i tak dalej. Były takie poradniki dla wszystkich. Solidarność drukowała to. Także myślę, że to jest bardzo cenna rzecz.
[01:01:18] - Dobrze, słucham dalej. Co tam przygotowała tymczasem?
[01:01:22] - Dzięki Diabolissimusie. Do usłyszenia. Zatem przechodzimy do kolejnego punktu, czyli Alepha Sterna. To jest jego pseudonim. On udzielił wywiadu dla Nowego Ekranu. Grupa Fiatowiec, chyba tak to określane było. Fiatowiec to chyba jest taki bloger, któremu właśnie udzielił wywiadu Aleph Stern. I tu jeszcze tylko nadmienię, że Krzysztof Jackowski też mówił o tych wydarzeniach na jesieni. Już od dawna mówił o tym, że coś się źle to widzi. I teraz ostatnio też o Polsce mówił.
Natomiast ten wywiad, który możecie znaleźć w Super Expressie, to wiem, że Krzysztof Jackowski mówił, że to było zmanipulowane trochę, że on troszeczkę inaczej chciał to powiedzieć, a wiadomo, Super Express manipuluje wypowiedziami i potem wiem, że Krzysztof Jackowski żałował, że to się ukazało, ale tak czasem bywa. Część prawdy może być. Ale wracając do Alepha Sterna. On napisał taką serię książek: „Pola Laska”, „Ostatni lot” i tak dalej. Tam jeszcze parę innych w serii i tam możecie znaleźć rzeczy, które wydarzyły się po wydrukowaniu książki. Czyli tak jakby na przykład służby specjalne czytały i specjalnie dopasowywały rzeczywistość do tej książki. Ale wiadomo, że to tak na pewno nie było. Nie mówię, że na pewno, ale raczej nie było, więc raczej wydaje mi się, że on ma jakieś zdolności albo ma wtyki w służby specjalne. To też może tak być, że może nie mieć żadnych ponadnaturalnych zdolności. Dobrze, ja może wam przeczytam troszkę ten wywiad, bo nie każdy też ma czas, żeby sobie samemu to przeczytać, znaleźć i tak dalej.
Potem i tak będą linki do tych rzeczy, ale postaram się tutaj przeczytać, bo jest bardzo ważny i bardzo ciekawe rzeczy, na które zwrócił uwagę właśnie Aleph Stern. Postaram się intonować głos, żebyście potrafili rozróżnić dziennikarza, który zadaje pytanie od Alepha Sterna. Tutaj dziennikarz: „Co nas czeka w najbliższej przyszłości?” Aleph Stern: „Zamachy w Polsce”. „Wiesz kiedy?” „Tak.” „To powiedz kiedy. Podaj daty. Może to pozwoli udaremnić plany zwykłych ludzi.” „W październiku. Choć obawiam się, że możemy tym samym je przyspieszyć albo przełożyć, tylko przełożyć.” „Możesz dokładnie określić miejsce i daty?” „Te zamachy już są zaplanowane. U nas też odbywają się ćwiczenia, a nawet serie fałszywych alarmów, by ludzi przyzwyczaić, że nic się nie stanie.” „O czym ty znowu mówisz?” „O fali alarmów bombowych w Polsce od 17 lipca do 22 lipca tego roku.” Czyli 2011. „Wrocław Sądy, Kraków Zakopiańska, Poznań Stary Browar, Gdańsk Galeria Bałtycka, Lublin Kuprum Arena, Opole Sawia, Łódź CH Ptak, Zielona Góra Focus Mall, Warszawa siedziba SLD.” „No nieźle. Kto zostanie oskarżony?” „Prawicowi katolicy najprawdopodobniej.
Wcale mnie to nie zdziwi. Chodzi o to, by zniszczyć wszystko to, co ma w sobie pierwiastek narodowy, katolicki, polski, patriotyczny. I to nie jest tylko problem Polski, ale całej Europy. Europy, gdzie partie prawicowe mają szansę wrócić do władzy.” „No dobra, kiedy i gdzie planowane są te ataki terrorystyczne w Polsce?” „Pseudoterrorystyczne.” „Niech ci będzie. Kiedy?” „Wiesz, to jest zapisane w książkach. Dzieje się raz jeszcze. Kiedyś ktoś trafnie zauważył i powiedział mi, że cała historia Pola Laski — czyli tej serii książek Alepha Sterna — dzieje się raz jeszcze, a moja rola w książce też dzieje się w życiu. To samo zaczyna się dziać z ostatnim lotem. Wiem, że to trochę wariactwo. Sam tego do końca nie rozumiem, ale wiem, że to ten moment.
Będą zamachy w metrze i apeluję za pośrednictwem tego wywiadu do służb: by pilnowały metra oraz Dworca Centralnego w Warszawie oraz linii średnicowej.” „Myślisz, że w Polsce też dojdzie do takich wydarzeń jak w Norwegii?” „Tak, przed wyborami.” „Winę zwalą na PiS-owców?” „Tak, to bardzo prawdopodobne. Nie pamiętasz, że taka próba już była przed wyborami w 2005 roku? Wtedy też były ładunki na przystankach i w metrze, ale nie wybuchły. Zostały usunięte.” „Taki był wtedy plan czy coś nie wyszło?” „Cholera to wie.” „To ty tego nie wiesz?” „Ja wszystkiego nie wiem.” „Jesteś pewny, że się do tego posuną?” „Tak zwany Smoleńsk już został zapomniany, więc czas umocnić swoją władzę. Przygotowania do stanu wojennego zakończono, więc można uderzać.” „Są już gotowi? Jak mieliby wprowadzić stan wojenny w państwie w samym środku Europy?” „Pamiętasz nasze wywiady? Oni są gotowi już od dawna.” „Pamiętam, ale czy ludzie zgodzą się na wprowadzenie stanu wojennego czy wyjątkowego?” „A czy ich ktoś będzie pytał? Tak jak w Stanach zgodzili się na Patriot Act po ataku na World Trade Center.” „Dobra, ale Patriot Act to jeszcze nie stan wojenny, a Polska to nie Stany. U nich jeszcze jest inaczej. Musieliby zrobić coś dużego u nas, jak World Trade Center.” „Wbrew pozorom USA bardzo przypomina ZSRR i nie trzeba u nich stanu wojennego wprowadzać, bo u nich trwa cały czas.
W Polsce nietrudno będzie o zamieszki. Ludzie są nabuzowani. Jedni nienawidzą drugich. Po to był podział społeczeństwa potrzebny. Ta cała wojna polsko-polska.” „Zastanów się, po co ten stan wojenny. Co on da?” „Można będzie zrobić porządek i dorżnąć watahy, wprowadzić kontrolę i cenzurę, do tego spowodować, że część Polaków wyjedzie z kraju. Wtedy tu się zrobi miejsce dla nowych ludzi. Takie są procesy globalne.” „Myślisz, że to przejdzie, że będzie światowe przyzwolenie?” „Nadchodzi czas żniw, a światowe przyzwolenie jest.” „O żniwach pisałeś na swoim blogu. Myślisz, że przed wyborami będą chcieli go wprowadzić? Skoro wprowadzą stan wojenny, to co z wyborami?
Równie dobrze mogliby zlikwidować cały PiS.” Przypomnij sobie zamach w Hiszpanii 11 marca 2004 roku. Ja wtedy 10 marca opuściłem Madryt. Ten w pociągu w Madrycie. Nie jednym. To była głośna sprawa, pamiętam. Mam na ten temat prawie złożoną książkę. Zamachy były trzy dni przed wyborami. Myślisz, że u nas ma być podobnie? Tak. Trzy dni przed wyborami.
Pamiętasz Tarasa? Jego chciano wrobić w rozruchy. Pamiętasz zamach w Łodzi? Taras też się chyba fotografował z bronią, tak jak spec ABB z Norwegii. Przypomnij sobie też panów z takiej prawicowej gazety, co łażą za profesorem Henrykiem Pająkiem. Nie wiem, czy on jest profesorem. Henrykiem Pająkiem w mundurach. Nie pamiętam nazwisk i nazwy zgrupowania. Taka paramilitarna organizacja prawicowa. Łatwo jest z tego zbudować odpowiednią narrację, znaleźć oszołoma i go do tego podpuścić.
Co z tymi datami? Mamy rocznicę 11 września i mamy 6 października. Wtedy są planowane zamachy w Polsce. Skoro ty wiesz, to czemu tego nie powstrzymasz? Możemy to powstrzymać, choć ze Smoleńskiem się nie udało. Zresztą taką wedę ma sporo osób na całym świecie. W Polsce znam przynajmniej dwie takie osoby, które mają przekazy. Pewne rzeczy są nieuniknione, mają się dziać. W jednej z naszych prywatnych rozmów powiedziałeś mi, że jednym ze starych wywiadów uratowaliśmy życie Kaczyńskiemu i Komorowskiemu. Tak, bo były plany, by zdestabilizować sytuację przez zabicie jednego z nich.
Brzmi to znów jak science fiction i spiskowa teoria dziejów, ale skoro twoje książki, science fiction, political fiction o tak zwanych spiskowych teoriach stały się rzeczywistością, to znaczy, że trzeba uważać i brać za dobrą monetę to, co mówisz. Tak. 6 październik 2011 roku. Metro. Dworzec Centralny w Warszawie i linia średnicowa. Dobrze, to tyle. Tyle tego czytania o panu Aleph Western i tego, co on wie na ten temat. To zresztą w internecie było opublikowane. Natomiast mainstream się nie zająknął nawet, że taka osoba istnieje w ogóle. To ciekawe.
Można sobie sprawdzić, że faktycznie przewidział Smoleńsk. Tam jest dziwnie pisana ta książka, także tak trochę można było powiedzieć, że to przypadek był po prostu. Ale wydaje mi się, że jednak coś jest na rzeczy. Dobrze, to teraz może już wystarczy o tych tutaj wszystkich rzeczach, zamachach, jak to się mówi, stanach różnych wojennych, państwach policyjnych i tak dalej, bo to zobaczymy, jak będzie. Myślę, że to nie będzie tak proste, żeby to zrobili. Natomiast teraz może puszczę wam to, co chciałem powiedzieć. To znaczy inaczej. Przejdź do sprawy Andrzeja Leppera. Właśnie, czy to był mord polityczny? Specjalne może samobójstwo?
Bez cudzysłowów, chociaż to jest... No dobrze, jak jest, to jest wersja mainstreamowa oczywiście samobójstwo, prawda? Nikt tego nie badał. Tak, badali. Lekarz wiem, że stwierdził samobójstwo. Po pierwsze, jak lekarz może stwierdzić samobójstwo? Nikt w mainstreamie się nie zapytał. Jakiś absurd. Jak może lekarz stwierdzić samobójstwo? Lekarz nie jest od tego.
Lekarz może zgon stwierdzić. Samobójstwo może stwierdzić policjant, detektyw, który bada miejsce zbrodni. To nie jest takie proste. Jak lekarz może stwierdzić samobójstwo? Przecież się na tym nie zna. No chyba, że nóż w plecach, prawda? To ewidentne samobójstwo wtedy, to tak. Ale to jedna sprawa. Druga sprawa. Ostatnio właśnie wykryto, że sznurek pochodził z gospodarstwa Andrzeja Leppera, na którym się powiesił.
Także zostało to zbadane. Nie wiem jak to od razu zostało stwierdzone. Oczywiście nie ma żadnych jakichś tam dowodów, nie przedstawiają tak jak z 9/11. Po prostu tak jest. Trzeba założyć, że tak jest i oczywiście sznurek pochodził stamtąd. Nawet jeśli, to coś to zmienia w wyniku, prawda? Wiadomo, że jeżeli chcemy coś upozorować, to dosyć staramy się robić różne rzeczy. Ale dobrze, to zostawmy. Teraz wam przytoczę trzy takie wypowiedzi. Z pierwszą się nie zgadzam, z drugą się zgadzam, natomiast z trzecią nie wiem, bo za mało danych jest.
Ale posłuchajcie. Pierwsza wypowiedź to będzie rzecznika policji. Czy wychwycicie tam ciekawą rzecz w tym fragmencie? Druga wypowiedź będzie majora Frydrycha, założyciela Pomarańczowej Alternatywy w latach 80. w Polsce. Trzecia wypowiedź będzie redaktora Sakiewicza. Pewnie większość z was zna te wypowiedzi i śledziliście to, ale dla tych, co nie znają, to ci, którzy to znają, to muszą się przemęczyć. Dobrze. Może posłuchajcie po prostu tych wypowiedzi.
[01:12:42] - Mogę państwu potwierdzić tylko, że nastąpiła śmierć Andrzeja Leppera. Lekarz potwierdził zgon przed przybyciem. Prawdopodobnie była to śmierć samobójcza.
[01:12:51] - Na trzecim piętrze jest biuro samoobrony, przez które można było przejść na korytarz, a z korytarza można było wejść do sekretariatu, a z sekretariatu do pomieszczeń Andrzeja Leppera. I jest bardzo dziwne, że poza obywatelskim dziennikarstwem te rusztowania nie znalazły się w żadnej gazecie ani w żadnych newsach. Czyli że ogólnie biorąc dziennikarzom czy mediom bardziej zależy, żeby propagować, że przyczyną było samobójstwo, niż że przyczyna mogła być inna, że Andrzej Lepper został zamordowany.
[01:13:35] - Ja nie wiem jak było, natomiast dziwi mnie, że to rusztowanie nie zostało pokazane w żadnej telewizji, mimo że tutaj dużo ludzi przychodziło z kamerami.
[01:13:46] - Na godzinę dziesiątą zostałem wezwany do prokuratury w związku z dowodami w sprawie śmierci Andrzeja Leppera. Andrzej Lepper tuż przed śmiercią, nie tuż, kilka miesięcy przed śmiercią udzielił mi rozmowy, w czasie której wydał: ktoś jest źródłem przecieku. Bardzo bał się o swoje życie, chciał to ujawnić prokuraturze. Jak widzimy, nie zdążył. Chcę przekazać tą wiedzę, którą mam również na temat innych dowodów w tej sprawie, które Andrzej Lepper ukrył na wypadek swojej śmierci.
[01:14:17] - Tak. Także takie ciekawostki, których w mainstreamie to tylko można było właśnie tego policjanta i pana Sakiewicza posłuchać. Natomiast tej sprawy z tą instalacją, tym rusztowaniem, które było dokładnie tak zrobione, jakby specjalnie. Nie wiem, to bardzo podejrzane. Generalnie nikt się nad tym nawet nie zająknął, szczególnie że po prostu stoi tam, a odnawiane były tylko te niższe jakieś tam partie, wyższe pozostawione. Ale dobrze, to jest może jakoś takie mniej ważne. Co jest bardzo ważne tutaj, w tej kwestii, w tych wypowiedziach. O policjancie to pewnie większość z was zauważyła, że albo się przejęzyczył, albo faktycznie lekarz orzekł zgon zanim jeszcze przybył. Nie wiem, może lekarze też mogą być jasnowidzami czy jakimiś zdolnościach telepatycznych, czy coś takiego odczuwać różne rzeczy. Nie mówię, że nie.
To jest możliwe. Ale dobrze, to powiedzmy, że było przejęzyczenie pana policjanta. Kolejna sprawa to majora Friedrycha. Tutaj nie ma o czym mówić, o tym rusztowaniu. Natomiast z redaktorem Sakiewiczem jest bardzo ciekawa sprawa, bo myślę, że jeżeli to jest prawdą, co on mówi z tymi nagraniami, to jeżeli oni będą dążyli do tego, o czym mówi Alef Stern, to na miejscu pana Sakiewicza bym zaczął dbać o bezpieczeństwo. Bo on ma wiedzę bardzo dużą i tej wiedzy jeszcze nie upublicznił. To jest, myślę, w tym momencie trochę niedobre, bo wiadomo, że prokuratura, w czyich rękach siedzi to wszystko, w czyichś rękach siedzi, to wszystko zostanie umorzone, więc nawet nie ma sensu liczyć, że ktoś cokolwiek wyjaśni. To po prostu trzeba już publicznie o tym mówić. Zresztą sam chyba widzi, jak jest cenzurowana Gazeta Polska wszędzie. Nie może się nawet reklamować, bo można tylko mówić politycznie poprawne rzeczy.
A jeżeli jest robiony zamach na wolność słowa, zamach na wolność przekonań różnych, wolność zgromadzeń i tak dalej, to trzeba głośno o tym mówić. I nie można zasłaniać się polityczną poprawnością, jak robi to Gazeta Wyborcza i miliony innych gazet, które naśladują ją. Ale dobrze, tu już odchodzimy trochę od tematu. Teraz może bym chciał przedstawić tutaj właśnie media trochę Andrzeja Leppera i media, szczególnie taką osobę, która dla mnie jest po prostu chamem bez honoru i ręki mu nie podam. To jest pan Jacek Żakowski. Zresztą to jest ta sama osoba, która chciała zlikwidować spadek. Czyli jeżeli na przykład my mamy majątek, to w spadku nasze dzieci nie mogą tego otrzymać, tylko przechodzi na Skarb Państwa. Tak, także to już myślę, że taki jest socjalizm pełną gębą i świetny pomysł. Panu Żakowskiemu, bo nie jestem po imieniu i nie chcę być nigdy z tym człowiekiem. On jest dla mnie bez krzty honoru i godności.
A dlaczego jest bez krzty honoru i godności? To kolejny filmik będzie o tym. Filmik, przepraszam, fragment dźwiękowy. Tutaj oczywiście z filmiku to powycinałem. Jest to po prostu bezczelność maksymalna. To, co pan Żakowski robił, robi w telewizji, bo to był program telewizyjny, gdzie oglądają to miliony telewidzów. Jest to po prostu coś najgorszego. To jest taki iście stalinowski po prostu dziennik. On by idealnie się wpasował w system stalinowski. To jest typowy tego typu gość.
Ja nie wierzę w reptilian, ale jeżeli jest to prawdą, to Żakowski musi być reptilianinem, bo on nie jest godzien nosić imię człowieka. Dobrze, to tyle epitetów ku niemu, bo to po prostu co zrobił, mi ręce opadły. Posłuchajcie Andrzeja Leppera w tej wypowiedzi i potem Jacka Żakowskiego, a potem jeszcze Andrzej Lepper powie na trzy dni przed swoją śmiercią dla Super Expressu udzielił wywiadu. Posłuchajcie, proszę.
[01:18:55] - Półtora miliona chamów to nic nie znaczy dla was, bo jeszcze jest prawie 26 milionów wyborców nie chamów. To tych chamów gdzie? Do komór! Zagazować, wygonić. A jeszcze chamy w sejmie siedzą teraz. To już wam się w głowach nie mieści. Ale zmieści się. Zmieści się. Wielka dziennikarka straszy. Nie zaprosi do swojego programu.
Prywatną telewizję ma. Brak jej profesjonalizmu. Nie tylko pani Olejnik jest w telewizji TVN-u. Nie wzruszyło wami to, że to nie ja namawiam do mordu, do metod hitlerowskich. Tylko jeden z dziennikarzy. Pan Żakowski w audycji wczoraj rano mówi, że Leppera, że takiego człowieka puścić do dołu z wapnem. Nie wiem, jaka jego przeszłość, czy ktoś z jego rodziny to robił, ale do dołu z wapnem wpuszczano ludzi, żeby się ich pozbyć. To są fakty. Ja niczego tu nie zmyślam. Fakty bolesne, to prawda.
[01:20:02] - Ale jak do mnie dotarła informacja o jego tragicznej śmierci, to nie pomyślałem o Andrzeju Lepperze, tylko o Andrzeju Czumie. Jak się czuje Andrzej Czuma, który zaproponował raport zaprzeczający istnieniu nacisków? A tu odchodzi człowiek, który był ofiarą tych nacisków, brutalnej prowokacji zmontowanej od początku do końca właśnie z wymuszaniem na funkcjonariuszach publicznych różnych działań, delikatnie mówiąc, na pograniczu prawa. Zastanawiałem się, jak dziś czuje się autor tej propozycji, kiedy jest ofiara śmiertelna. Bo załamanie się kariery Andrzeja Leppera, jego pogrążenie jest w dużej mierze związane z aferą w Ministerstwie Rolnictwa zmontowaną przez CBA. Jak pan myśli, co może poseł Czuma czuć teraz?
[01:20:59] - Nie wzruszyło wami to, że to nie ja namawiam do mordu, do metod hitlerowskich, tylko jeden z dziennikarzy. Pan Żakowski w audycji wczoraj rano mówi, że Leppera, że takiego człowieka puścić do dołu z wapnem.
[01:21:22] - Wicepremierem nie tak dawno, sześć lat w Sejmie przewodniczącym partii. Przecież to nie problem dzisiaj, skorzystając z tej sztuki wojny, na końcu to trzeba zbić nóż i koniec. Przecież to żaden problem i może to zostanie dla potomnych, chociażby, że ja o pewnych sprawach jednak wiedziałem. Nie mówiłem nawet najbliższym współpracownikom, bo ktoś mógłby uznać mnie, że już mi tam coś się w głowie miesza, wszędzie widzi wroga. Bo ja zawsze byłem taki w tych działaniach. Nieraz jeździłem z ludźmi. Okazuje się, że oni mieli dużo racji. Mówią: „Patrz, ten niepewny, czy ten samochód za nami jedzie, ten tu”. Ci ludzie, którzy przychodzili do mnie do biura czy tu, czy na Marszałkowskiej. „Oni pana wykończą, oni panu nie podarują.
Niech pan uważa”.
[01:22:18] - Tak, jesteśmy z powrotem, jak słyszycie. Jest to bardzo przykre. Ja nie przepraszam za te słowa, których dzisiaj użyłem. Mogę do więzienia za nie trafić, prawda? Nie boję się żadnego Żakowskiego, żadnego Michnika i innych naprawdę niegodnych ludzi, bo to, co oni robią, to jest już nieludzkie. To są typowe stalinowskie, faszystowskie metody, które robią. I tu słuchaliście w tym fragmencie, jak ten Żakowski zaszczuł Leppera i jeżeli nawet samobójstwo popełnił, to tym odpowiedzialnym za to zaszczucie jest właśnie ten pan Żakowski, a nie poseł Czuma czy Bóg wie kto z PiS-u, z CBA i tak dalej. Zresztą Lepper chciał się skontaktować z Kaczyńskim. Tak jak Sakiewicz mówi, z Sakiewiczem rozmawiał. Redaktor Sakiewicz ma nagraną tą rozmowę, że Lepper szukał po prostu pomocy w PiS-ie.
I jeżeli to nagranie jest prawdziwe i tak dalej, tam jest nagrane też nazwisko, pada i tak dalej, to jest obciążające służby specjalne, PO i ci ludzie, którzy rządzą Polską, czyli po prostu generalnie III RP. Czyli śmierć Leppera to jest po prostu śmierć wykonana przez III RP, czy to było samobójstwo, czy zabójstwo, czy morderstwo. Abstrahujemy od tego. Dobrze, nie chcę tutaj się wypowiadać, bo tej sprawy tak dokładnie nie zbadałem, jak to było. Tam telewizor był jakiś zatrzymany, dużo okna otwarte, gdzie on nigdy nie otwierał okien, nie zostawił listu pożegnalnego. Ale to nie było aż takie istotne. Natomiast ja chciałbym przedstawić teraz wypowiedzi ludzi, którzy znali Andrzeja Leppera, którzy nawet nie tyle, że byli mu przychylni w jakiś tam sposób czy go lubili, ale po prostu starają się mówić prawdę o Andrzeju Lepperze i o tym, jak po prostu odebrali te osoby pana Andrzeja Leppera. Dobrze, to posłuchajcie może właśnie wypowiedzi. Pierwsza wypowiedź będzie Alfreda Budnera. To jest poseł Samobrony, były poseł Samobrony w Sejmie, no to wiadomo.
Czyli były poseł Samobrony oraz wypowiedź Janusza Korwin-Mikkego. Także tam jest troszeczkę w wypowiedzi pana Janusza Korwin-Mikkego wypowiedź bardziej też o nim trochę. Wiadomo, że pan Janusz Korwin-Mikke lubi też dużo o sobie mówić, ale jest bardzo ciekawy gość. Także posłuchajcie w tej chwili tych dwóch wypowiedzi.
[01:25:14] - Był to człowiek bardzo mocny, stanowczy. Cały czas żeśmy ramię w ramię walczyli o sprawy polskiej wsi, polskiego rolnictwa. Ja po prostu w to samobójstwo tak szczerze nie wierzę. Jest to dla mnie niemożliwe. Ale fakty są takie, jakie są i jeżeli organy ścigania udowodnią, że tak było, to trudno się z tym nie zgodzić. Pogodny Żartobliwy i poza tym był normalnym człowiekiem. Miał swoje wady, jak każdy z nas, ale miał i zalety. Miał dużo wiadomości.
[01:25:50] - Ludzie się pytają, czy ja się nie boję, że spotka mnie los, który spotkał siedemdziesiąt pięć tysięcy Leppera. Odpowiadam: nie. Bezpieka jaka jest, taka jest, ale umie liczyć i doskonale wie, że martwy męczennik jest znacznie gorszy niż żywy człowiek, więc nie ma zamiaru produkować męczenników. A przypominam, że ja bym zostawił po sobie paręset tysięcy ludzi, którzy znają doktrynę, wiedzą, o co chodzi w tym wszystkim i ktoś, kto przejmie po mnie tę pałeczkę. A Lepper zostawił po sobie gromadkę, może nawet większą, ale niewiedzącą dokładnie jak Lepperować, bo pan Lepper jest bardzo dobry w rozwijaniu i rozwalaniu, natomiast do budowy czegokolwiek się nie nadawał. Także bez pana Leppera Samoobrona nie istnieje. Ktoś mnie pyta, czy on popełnił samobójstwo. Niewiele bym postawił na to. Jeden do stu może. Jak w ogóle znałem pana Leppera, nie wyobrażam sobie, żeby popełnił samobójstwo.
Absolutnie. Ale gdyby nawet, to tego się nie robi, jak się ma chore dziecko. Człowiek dorosły ma chore dziecko, walczy o jego życie, ma swój majątek, może coś robić. Na pewno nie popełnia samobójstwa. Coś takiego jest psychologicznie nie do wyjaśnienia. Sprawa musiała być prawie na pewno w ten sposób się potoczyć, że pan Lepper coś o kimś wiedział. Nieopacznie się wygadał, że wiedział, jakieś rozmowy. Nieopacznie się być może wygadał, że wie, gdzie są materiały schowane, o czym mówił w Sejmie. Jak się wygadał, to ci, co się o tym dowiedzieli, a przecież podsłuch na pewno był w jego lokalu, ci, co się o tym dowiedzieli, musieli go natychmiast sprzątnąć, żeby tego gdzieś nie wyniósł. Bo by narobiono, że mu gdzieś zniknęło i tak dalej.
Więc myślę, że to jest najprostsze wyjaśnienie. Oczywiście nie można samobójstwa wykluczyć, ale po teraz jest to wyjątkowo mało prawdopodobne.
[01:27:50] - Tak. Tutaj na czacie właśnie mówiłem, czy pisałem, nie mówiłem, że niezły kabareciarz z JKM-a. Nie w sensie... Bo ta analiza jest bardzo sensowna i ją kupuję. Natomiast setki tysięcy, które przyjdą po Korwinie-Mikkę i tak dalej, to raczej bym powiedział, że między bajki włożyć. Albo kabaret robi JKM, po prostu wie, że to są takie przechwałki, albo po prostu naprawdę żyje w jakimś innym świecie, trochę równoleżnikowym, tak jak było w Kiepskich. W świecie równoleżnikowym żyje, tak. Dobrze. Chciałbym tutaj jeszcze jedną analizę podać. Jest to bardzo ciekawa analiza pana Stanisława Michalkiewicza z 9 sierpnia tego roku i jest to analiza, która była na stronie asme.pl.
Mam nadzieję, że się nie obrażą, bo nie zdążyłem po prostu się zapytać, czy mogę, ale odważę się po prostu to puścić, a potem się ich zapytam. Jak będzie nie tak, to po prostu usunę to z pliku. Ale posłuchajcie, bo naprawdę bardzo ciekawa analiza takiego umysłu analitycznego pana Stanisława i oczywiście ubrana w bardzo takie może nie poetyckie, ale bardzo literackie słowa. Posłuchajcie pana Stanisława Michalkiewicza, który mówi właśnie o samobójstwie Andrzeja Leppera.
[01:29:31] - Proszę państwa, kiedy umarł Talleyrand, znajomi, widząc go na marach, zastanawiali się, co on teraz znowu kombinuje. Pan Andrzej Lepper może aż takiego wrażenia nie wywiera, ale też ponieważ jeszcze w dodatku nie zostawił listu pożegnalnego, to wszyscy zachodzą w głowę, co też mogło się stać, że został znaleziony niby to powieszony własnoręcznie, ale coraz większe wątpliwości się nawarstwiają wokół tej hipotezy, bo jak wiadomo nic nie wiemy, tylko różne hipotezy. Ja lansuję hipotezę, że przyczyną śmierci pana Andrzeja Leppera, jak zresztą wszystkiego, co się dzieje ostatnio w naszym nieszczęśliwym kraju, był błąd pilota. Ale ta hipoteza też pewnie zostanie wzięta pod uwagę podczas energicznego śledztwa, które prowadzi prokuratura. Tak prima vista nasuwają się następujące możliwości. Pan Andrzej prowadził rozliczne interesy na Białorusi i w Rosji, a wiadomo, że tam różni kontrahenci bywają często bezwzględni i jak ktoś się nie rozliczy, to wtedy go kasują. Na trop takiej możliwości naprowadza nas fakt, że sześć tygodni wcześniej podobną śmiercią zginął współpracownik pana Andrzeja Leppera, który na pewno też jakieś interesy z nim tam robił. Więc to jest ta pierwsza możliwość. Inna rzecz, że niezależnie od tego, czy ta możliwość jest prawdziwa, czy nie, to śmierć pana Leppera już wywoła rezonans międzynarodowy. Ale zanim do tego przejdziemy, to jeszcze spróbujmy następne możliwości przedstawić.
Otóż druga możliwość jest taka, że pan Andrzej Lepper planował powrót do polityki, ale ten powrót był możliwy pod warunkiem jakiegoś wejścia smoka. Takim wejściem smoka mogła być jedna rzecz, której media tutejsze głównego nurtu nie potrafiłyby wyciszyć. Mianowicie ogłoszenie, ujawnienie jakichś rewelacji na temat tajnych więzień CIA w Polsce. Jak wiadomo, niedawno Prokuratura Apelacyjna w Warszawie przedłużyła, po raz kolejny chyba, śledztwo w sprawie tych więzień. Podejrzani są zamieszani w tę sprawę: były prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Leszek Miller. Wszystko wskazuje na to, że prokuratura będzie przedłużać te śledztwa i przedłużać, aż do momentu przedawnienia ścigania. A tymczasem ogłoszenie jakichś rewelacji przez pana Andrzeja wywołałoby z pewnością reperkusje międzynarodowe i media głównego nurtu w Polsce, nawet gdyby bardzo chciały, to nie mogłyby tego ukryć. I właśnie z tego powodu, gdyby pan Lepper nieostrożnie dał komuś do zrozumienia, że jest w przededniu ujawnienia takiej rewelacji, to mogłoby stać się to przyczyną jego zguby. W jakiś sposób zatarto ślady ingerencji osób trzecich, bo pan Dariusz Ślepokura, rzecznik prokuratury, wykluczył ingerencję osób trzecich. Ale oprócz osób trzecich są jeszcze osoby drugie, zwłaszcza z drugiego oddziału, które mogły takie rzeczy robić, umieją takie rzeczy robić, są w tym kierunku szkoleni.
W związku z tym wszystko, jak powiadam, jest możliwe.
[01:33:23] - Tak. Tutaj zgadzam się z większością analizy pana Stanisława Michalkiewicza, natomiast odrzuciłbym jednak wątek rosyjski, białoruski. Dlaczego? Jak wiadomo, jeżeli powiemy, mówiąc słowami pana Stanisława Michalkiewicza, że mamy w Polsce kapitalizm kompradorski, to w Rosji czy Białorusi mamy już kapitalizm turbo kompradorski. Tam po prostu nawet nie możesz wyjść z bloku, jak nie znasz kogoś. Przesadzam może, ale może i tak jest. Także nie ma czegoś takiego, że tam mafia może sobie coś zrobić. Jeżeli na przykład taki Łukaszenko lubi Leppera, to tam mafia nie ma prawa tykać Leppera. Tak samo jak Putin na przykład. Putin na pewno lubi Leppera, bo generalnie Lepper był podejrzewany o bycie agentem na pasku Moskwy.
Przecież o Smoleńsku jak się wypowiadał, o Rosjanach, taką wazelinę walił w stronę Rosji, że to aż po prostu oczy bolały. Więc zarówno ten wątek smoleński i rosyjski należy odrzucić. Bardzo mało prawdopodobne jest. To jest jak samobójstwo, czyli jeden do stu. A raczej tutaj ten drugi wątek, czyli służb specjalnych, że miał jakieś haki, miał jakieś dokumenty takie, że rzuciłby i po prostu już nawet Wybiórcza musiałaby przynajmniej spojrzeć na ten dokument. To już po prostu nawet Michnik by zapłakał. Także te dokumenty zapewne gdzieś są, być może są zdublowane. Przecież nie był głupim człowiekiem Andrzej Lepper, także gdzieś to może funkcjonuje, ale kto ma te dokumenty, niech wie, że coś się dzieje, prawda? Że jak masz te dokumenty, to wiedz, że dookoła ciebie się coś dzieje. Ja wolałbym nie mieć tych dokumentów, nawet w sumie nie widzieć, bo wolę się rzeczami bardziej odjechanymi zajmować, nie takimi spiskami poważnymi.
Znaczy UFO, free energy, rząd światowy też są poważne. Natomiast oni wolą zrobić z człowieka wariata, jeżeli ktoś bada taki spisek, niż go zabijać. Natomiast jeżeli ktoś depcze służbom specjalnym po piętach, to taka osoba najczęściej jest eliminowana. Wiemy to z doświadczeń chociażby związanych ze Stanami Zjednoczonymi. Chociażby Gary Webb, taki człowiek, który się zajmował, odkrywał właśnie powiązania CIA i handlem narkotyków. Ale do tego dojdziemy. Natomiast teraz chciałbym zaproponować wam, żebyście dzwonili: Skype kontestacja.com i telefon 22 195 321 i powiedzieli, co wy myślicie na temat śmierci Andrzeja Leppera. Samobójstwo? Morderstwo? Jeżeli morderstwo, to przez kogo?
Bo co, że morderstwo? Mógł być zamordowany przypadkiem, że chcieli go okraść w jego biurze, że miał tam tysiąc złotych czy coś. Też mogło być, prawda? Więc jak macie jakieś przemyślenia, dzwońcie i porozmawiamy na ten temat. A ja, żeby nie tracić już czasu tutaj, bo widzę, że nikt nie dzwoni, to puszczę wam to, co on powiedział na mównicy sejmowej. Zaraz, mam tu zapisane, przepraszam was, sobie ściągawkę wezmę. Tak. To, co on powiedział 29 listopada 2001 roku, kiedy chciano go odwołać ze stanowiska wicemarszałka Sejmu. Jest to długi fragment. Przepraszam was, że tam są podkłady w tym.
To od razu może potraktujcie to jako zwykły przerywnik muzyczny. Przepraszam was od razu, bo nie mogłem znaleźć wersji oryginalnych. Być może gdzieś bym się doszukał, ale naprawdę dużo czasu zajmują te wszystkie poszukiwania. Jakby były w przyszłości na przykład możliwości wykupienia od Telewizji Polskiej jakichś takich materiałów, bo to od Telewizji Polskiej było czy tam TVN, już nie pamiętam, to z chęcią by się takie rzeczy robiło, wykupowało od nich. Ale oni nie są chętni publikowaniu niewygodnych materiałów. Te materiały są tylko dla służb specjalnych, żeby oni preparowali różne rzeczy i tak dalej, robili różne szutki. A zwykłym śmiertelnikom zostaje tylko to, co przedostanie się do Internetu. Bo jak wiecie, archiwa Telewizji Polskiej są niemalże zamknięte na trzy spusty. Jakbyś chciał na przykład wydać taką sondę, mnóstwo sond jest, które są nieupublicznione, nie ma ich na kasetach wideo, nie ma ich nigdzie. Telewizja Polska powiedziała, że nie będzie ich, bo nie.
Nie wiadomo dlaczego. Teraz niby emituje w kanale Historia, który jest oglądany przez 0,00001% ludzi w Polsce, więc te programy trafiają do takich kanałów, że mało kto ogląda. Na szczęście to się potem dostaje do Internetu. Ale są pewne takie rzeczy, których nigdy nie wyemitują. To są tak zwane pułkowniki, jest parę takich pułkowników, czyli filmów, które są nacenzurowane. Nie możesz nic z nimi zrobić. Nie możesz ich upublicznić, a jak upublicznisz, to będą ciebie po sądach ganiać. Chociażby takim z ostatnich lat filmem jest „Narkobiznes”. Mało kto o tym słyszał, a jest pułkownikiem. Nie wolno tego w Polsce ani wydawać, ani nic z tym robić.
Dobrze, odbiegłem od tematu. To może posłuchajcie. To jest aż 10 minut. Przepraszam was jeszcze raz za ten podkład, także wsłuchajcie się w podkład i po prostu to, co mówi Lepper jednym uchem, drugim uchem wyrzućcie, bo to jest takie preludium do tego, co zaczniemy mówić, o co tak naprawdę chodzi z talibami w klewkach, bo tego nigdzie nie znajdziecie w jednym miejscu. Tylko w Teorii Chaosu. Zapraszam do wysłuchania wystąpienia Andrzeja Leppera, a potem będziemy to omawiali.
[01:39:42] - Teraz chciałbym się zwrócić do poszczególnych klubów. Krótko do klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ja mam serce z lewej strony. Zastanówcie się, czy wasi przywódcy mają serce czy puszki blaszane z lewej strony. Zastanówcie się. Zastanówcie się bardzo głęboko. No i oczywiście bohaterowie Platforma Obywatelska. To są mistrzowie w niszczeniu kraju. Lepszych nie ma mistrzów jak ci panowie. Ci panowie wiedzą wszystko najlepiej.
Ci panowie, jak im nie pasuje jedna partia, idą do drugiej, tworzą następną. Nie odpowiadają za Unię Wolności. Jakim prawem mają odpowiadać? Przecież to nie oni są. Oni są Platforma teraz Obywatelska. Za AWS? Nie. Jakim prawem? Przecież oni są Platforma teraz Obywatelska. I tak myślicie, że będziecie dalej ludzi oszukiwać?
Że będziecie tak dalej ciągnąć? Panowie, wy się nie boicie tego, że mówi Lepper takie słowa. Wy się boicie Leppera i Samoobrony. I taka jest prawda. Nic innego. No i koledzy z Polskiego Stronnictwa Ludowego. W tym wszystkim, co zaraz przedstawię, to wy jesteście najmniej winni. Ja myślałem, że więcej jesteście winni. Wy też macie winę, ale nie tak dużą, jak ja myślałem przedtem. Ja nie zabiegam o wasze głosy, bo wy i tak albo stchórzycie i wstrzymacie się, albo zagłosujecie jak SLD.
To jest normalne u was. To chciałbym powiedzieć tak: może przejdźmy teraz do konkretnych spraw, które musi Polska usłyszeć i my zażądamy odpowiedzi na to. Kto odpowiada za prywatyzację PZU SA i PZU Życie? Strata 37 do 40 miliardów złotych. Pan Wąsacz. Nie ma go, to już nie od was jest. Chyba z Samoobrony on jest. Kto odpowiada za prywatyzację PZU SA i PZU Życie? Strata 37 do 40 miliardów złotych. Pan Wąsacz.
Nie ma go. To już nie od was jest. Chyba z Samoobrony on jest. Kto sprzedał PKO SA? 10 miliardów straty. TPS SA, pani Sowińska, 4 miliardy straty. Stocznia Gdańska panie marszałku Płażyński, pana sprawa. Jak już powiedziałem, kolebki nie potrafiliście uratować, a wy Polskę chcecie ratować? Zakłady w Kwidzyniu. Pan Lewandowski.
I co? Półtora miliarda złotych w tamtych latach. To dzisiaj razy dwa pomnożyć trzeba. Siedzi podparty, spokojny. A jakże. Dobrze się żyje. Następnie Gerber Alima Polkolor. Strata miliard. Pan Lewandowski. Szczęście, że trybunał wczoraj uchwalił, że immunitet przestępców chronić nie będzie.
Wy ich szukacie w Samoobronie? My ich znajdziemy. Czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że nie chcę sądzony być? Chcę. Pisma składałem do sądu, a wy jakoś nie składaliście przedtem. Nie wiem, czego się baliście, ale wiadomo, jak nie wiemy, o co chodzi, to wiemy, o co chodzi. I teraz ja chciałbym, powiem to, co miałem-- nie, więcej jest, ale to tak tylko przykłady rzucamy. Ale panie pośle, nie polemizujmy, bo nie o to chodzi, żebym tu polemizował z panem. Sprawa tych bogaczy polskich. Ja chciałbym spytać, bo jestem w posiadaniu dokumentów.
Dokumentów i świadków. Powtarzam, jestem w posiadaniu. Ja nie jestem tutaj sędzią, żebym mówił, że są winni. Panie pośle Piskorski, czy prawdą jest, że w hotelu Victoria spotykał się pan czterokrotnie z niejakim panem S.? Było to 7 marca 1998 roku i wtedy wręczył panu 50 tysięcy dolarów. Drugi raz 16 lipca 1999 roku wręczył panu 120 tysięcy dolarów. Trzeci raz 23 październik — 110. I czwarty raz 17 kwiecień 2000 rok — 150.
[01:44:34] - Panie marszałku Lepper, przepraszam bardzo. Czy pan marszałek jest pewien, że pan chce to wszystko powiedzieć, co pan mówi?
[01:44:40] - Tak.
[01:44:41] - Jest pan pewien? Tak. Jest pan także świadom odpowiedzialności za te słowa.
[01:44:44] - Oczywiście. Ja pytam. Ja jestem w posiadaniu dokumentów, które ujawnię prokuraturze.
[01:44:49] - Panie pośle, pan przecież nie pyta, pan stwierdza.
[01:44:51] - Ja pytam, panie marszałku. Pan, przepraszam, pan marszałek nie słuchał.
[01:44:55] - Nie, słucham.
[01:44:56] - Zapytałem. Zapytałem, czy jest prawdą. Tak było, czy nie było tak? Tak było dokładnie. Chyba nagrane też jest.
[01:45:02] - Panie marszałku, pan dobrze wie, że są pytania, które są stwierdzeniami i to właśnie pan w tej chwili robi. Może pan to robić dalej. Ja panu przecież głosu nie odbieram. Ja pana tylko przestrzegam, że to, co pan w tej chwili robi, jest zagrożone także sankcją karną i nie wiem, czy warto to czynić.
[01:45:23] - Proszę. Dziękuję. Zrozumiałem. Że pan Olechowski 17 listopada 2000 roku o godzinie 18:00 w kawiarni czy restauracji u Grosslera przyjął- Dresslera. Tak, przepraszam. Obojętnie jak, wiemy, o co chodzi. To wiecie, o co chodzi. To dobrze, że wiecie o co chodzi. Myślałem, że nie wiecie. Wiecie, o co chodzi.
Niech odpowie po prostu, bo prokurator spyta o to. Ja zwrócę się do prokuratora, bo ja, powtarzam, sędzią nie jestem. Przyjął kwotę około dwóch milionów dolarów na kampanię wyborczą. Wam nie trzeba pieniędzy na partię, wam na kampanię nie trzeba pieniędzy. No po co wam? Te billboardy to wam z nieba spadają, aniołki płacą za to, tak? Te kampanie to też ciekawa sprawa z waszej strony. Po co wam pieniądze? Wam nic nie trzeba. A czy jest prawdą, że również, niestety, posłowie Sojuszu Lewicy — też zapytam prokuratora — pan minister Cimoszewicz w hotelu Victoria 4 marca 2001 roku.
Tak. Kiwajcie głowami. Ja wiem, co mówię. Zapuszkujecie mnie. pchajcie, znajdziecie dyspozycyjnych sędziów. Tylko wysłuchajcie. 120 tysięcy dolarów. Następnie pan minister Szmajdziński. Carringtona pan zna. 50 tysięcy.
Ja pytam, czy tak było? I do sądu, do prokuratury te dokumenty trafią. Co zrobi prokuratura? Zobaczymy. A może byście panowie tak pojechali razem — pan Szmajdziński, pan Tusk i pan Cimoszewicz — na mecz do Wrocławia. Śląsk-Wrocław. Pojedźcie tam na ten mecz. Tam w hotelu Wrocław między 21:00 a 21:30, 20 kwietnia 2001 roku jeden z was — nie wiecie który, to porozmawiajcie ze sobą — podobno, ja nie twierdzę, że tak było, podobno otrzymał kwotę 350 tysięcy dolarów od niejakiego pana S. Jeszcze pan Schetyna też widział to. Na mecz do Wrocławia.
Śląsk-Wrocław. Pojedźcie tam na ten mecz. Tam w hotelu Wrocław między 21:00 a 21:30, 20 kwietnia 2001 roku jeden z was — nie wiecie który, to porozmawiajcie ze sobą — podobno, ja nie twierdzę, że tak było, podobno otrzymał kwotę 350 tysięcy dolarów od niejakiego pana S. Jeszcze pan Schetyna też widział to. Panie Tusk, sprawa spotkania pana z nieżyjącym Pershingiem. Nie wiem, czy miała miejsce. Może pan zaprzeczycie na pewno temu. 10 lipca 1998 roku, gdzie podobno pożyczył panu 300 tysięcy złotych. Ja kończę. Odpowiecie na to, że to nieprawda, że to jest niczym.
To jest nieprawda. Co ten Lepper opowiada? No pewnie, że tak odpowiecie. Natomiast te dokumenty na ten temat istnieją i mówię wam, że są zdeponowane w odpowiednich miejscach. Obojętnie co by mnie się stało, bo pogróżki już były, to te dokumenty ujrzą światło dzienne, ujrzą światło dzienne i zobaczymy, co wtedy powiecie. Co wtedy powiecie? Pięć miliardów dolarów. Co to jest? Co to jest? Czy ktoś się tym zajął?
Czy ktoś odpowiedział na pytanie, czyje to były pieniądze? A może Super Express kłamał? Może i kłamał. Wobec mnie też kłamią nieraz, ale tak poważną sprawę należało wyjaśnić i to bardzo szybko. Tego nie zrobiono. Co do pana Cimoszewicza, który obraził się na mnie. Ja swoje wykonałem. Przeprosiłem. Powtarzać tego nie będę. Natomiast chciałbym powiedzieć, czy zna artykuły z Naszej Polski i z Gazety Polskiej, która oczywiście dużo bzdur pisze, ale czy w tej sprawie prestiżowej swojego ojca założył sprawę?
Czy założył sprawę? Bo jeżeli nie, to marny syn, że nie broni ojca o takie pomówienia. Marny syn. Czy zna decyzję? Decyzję. Czy zna decyzję? Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. 7 październik 1992 rok. I to by było na tyle.
[01:50:30] - Tak. Słuchaliście Andrzeja Leppera, jego wypowiedź 10 lat temu przed parlamentem. Dzisiaj wiemy dużo więcej na ten temat i nie jest to już takie śmieszne jak w tamtym momencie, bo wiemy, że Platforma Obywatelska to jest partia zakładana przez kogo? Przez służby specjalne. Zostało to też potwierdzone przez ludzi ze służb specjalnych. Już się oni nie kryją. Po prostu oni się nie kryją, otwarcie to się przyznaje wszędzie. Oczywiście ludzie tego nie kupują, bo w ogóle nawet nie wierzą, że służby specjalne istnieją w Polsce. Tak przeciętny człowiek na ulicy wierzy, że nie ma służb specjalnych w Polsce. Ale przeciętna jest naprawdę niska, więc nie mamy się czego tutaj spodziewać po nich.
Ale wierzcie mi, że istnieją. I ja się skłaniam właśnie do tego, co uważa czy Korwin-Mikke, czy Stanisław Michalkiewicz, że służby specjalne rządzą w Polsce. Nie Platforma, nie jakieś tam media, nie Michnik. Generalnie służby specjalne. Oczywiście jest jeszcze rząd światowy. Tworzy się, bo on nie istnieje generalnie, ale do którego na przykład Michnik należy, bo ważniejszą instytucją jest na przykład Council on Foreign Relations, do której należy i Palikot i Michnik, a mniej ważna jest jakaś tam ABW czy WSI, czy jakieś CBS i tym podobne różne organizacje. I są pewne rzeczy, że te służby specjalne muszą wykonywać to, co na przykład taka rada mówi, bo w tej radzie zasiadają różni ludzie, jak Kissinger, jak Brzeziński, elity światowe. I te elity mają dużo potężniejszą władzę i siłę niż jakiekolwiek służby specjalne jakiegokolwiek kraju, nawet Stanów Zjednoczonych. Więc taka Polska musi się liczyć, bo jeżeli nie, to na przykład ktoś zginie. Zginiesz ty, jak będziesz się przeciwstawiał, bo zawsze ktoś ma decyzję jakąś w takich służbach specjalnych i ktoś taki wie, że jak coś będzie nie tak robił, to po prostu go odstrzelą, bo dla nich na przykład zabicie prezydenta Polski czy kogoś to dla nich jest pestka.
Dla takich właśnie ludzi związanych z Rockefellerami, z Rothschildami, którzy zasiadają w Radzie Stosunków Międzynarodowych chociażby, czy Komisji Trójstronnej, czy w Okrągłym Stole i tak dalej. Ale dobrze, tutaj już za bardzo wchodzę w te rzeczy, które są nie na dzisiejszy temat, ale chciałem tylko wam powiedzieć, że w pewnych rzeczach Michnik po prostu wyżej stoi czy Palikot niż takie zwykłe służby, niż Gromosław Czempiński. Ja tu nie wymieniam Gromosława, że oskarżam go o coś, bo szanuję go. Uważam, że jest może nie do końca ze wszystkim w porządku, ale generalnie bardziej wydaje mi się pozytywną postacią niż negatywną. A że mają sposobność rządzić służby specjalne, to rządzą, wykorzystują niewiedzę, tępotę społeczeństwa i niemożność polityków, klasy politycznej, która nie może wziąć tych służb, tak kolokwialnie mówiąc, za mordę i żeby w końcu służyły krajowi, Polakom, a nie swoim jakimś własnym partykularnym interesom. Dobrze, to tyle. Może jeszcze do służb wrócimy. Ale teraz: pan S. Kto to jest ten pan S.? Panów S.
w tym materiale podejrzewam, że nie był jeden to pan S., ale na pewno to był z części tych S., które tam wymieniał Lepper. To był pan Rudolf Skowroński. Teraz wam powiem trochę o panu Rudolfie Skowrońskim, bo mało kto wie w ogóle, co to jest za osoba. Rok w rok był na liście najbogatszych stu ludzi w Polsce. Jego majątek szacowano. Może tak przeczytam: właściciel kilkudziesięciu firm, z których najbardziej znana jest pośrednicząca niegdyś w zakupie gruntów pod hipermarkety spółka Intercommerce. Od 1993 roku do 2005 na liście najbogatszych Polaków. W 2005 roku czy w 2000 roku, już nie pamiętam w którym, w każdym razie wyceniano na 160 milionów złotych, czyli tak jak teraz gdzieś pewnie 200 coś milionów złotych na dzisiejsze pieniądze. Inflacja jest. Zaraz do tego dojdziemy.
Zaginął. Można się tego dowiedzieć nawet w takim znanym filmie, do którego jeszcze dojdziemy, bo fragmenty z tego filmu będę puszczał, bo są bardzo ważne, żeby zrozumieć w ogóle, co Lepper mówił. O co tu chodzi? Po prostu to jest jakieś absurdalne. Brali pieniądze od tego, ale przecież to normalne, że można brać, bo był, to się mówi, lobbystą. Taki Rudolf Skowroński wręczał pieniądze. Tylko pytanie: skąd ten pan Rudolf Skowroński miał tak naprawdę pieniądze na start swojego biznesu? Na to, że dostawał tereny bardzo tanio od miasta, że wygrywały spółki. A generalnie te spółki pod hipermarkety wcale nie przynosiły największego zysku. On największy zysk miał na czymś innym.
Wystarczyło to prześledzić, ale to już dla tych naprawdę hardkorów. Jak ktoś jest hardkorem, to niech sobie to prześledzi i spróbuje zrobić śledztwo. Ale ostrzegam, że to jest naprawdę Wiernikowska poległa. Maria Wiernikowska powiedziała, że za to się już nie bierze, bo wie, czym to grozi. Jak ktoś jest odważny, chce być dziennikarzem takim naprawdę ostrym, to może to robić. Ale to już jest wyższy poziom jazdy, wyższy poziom dziennikarstwa, którego w Polsce nie ma póki co, bo wszyscy ci, którzy najodważniejsi wymiękli, bo to są już po prostu rzeczy, jak się ma na przykład rodzinę czy coś, to już wtedy jest większe ryzyko, bo nie tylko za siebie odpowiadamy. W każdym razie opierając się na zeznaniach Bogdana Agasińskiego, do Bogdana Agasińskiego wrócimy i nawet sam się jeszcze wypowie, a ja też o nim trochę opowiem. Prokuratura w Olsztynie chciała w 2005 roku postawić Skowrońskiemu zarzut wyłudzenia dopłat do przechowywania zboża i preferencyjnych kredytów łącznie na 823 000 zł. Tu nie zadziwia was fakt, że gość, który ma 200 milionów jest oskarżany o wyłudzenie 823 000 zł, niby. A z tamtych różnych dokumentów wynikały takie porażające rzeczy, że prokuratura tylko wzięła, żeby się czegoś przyczepić, żeby się nikt nie czepiał prokuratury, że nie oskarżyła Skowrońskiego, więc musieli dać jakąś głupotę.
Także tu widzicie 823 000 zł, a Tam Lepper powiedział o pięciu miliardach dolarów chyba. Tu chodziło chyba o dolary nawet. Suma olbrzymia, ale zaraz do niej wrócimy. Tam było jeszcze, tutaj dokończę, że nie można było ustalić, gdzie jest, bo w 2005 zaginął czy w 2006 już nie pamiętam, chyba w 2005. Wydano za nim list gończy za Rudolfem Skowrońskim. We wrześniu 2006 roku warszawski sąd wydał nakaz jego aresztowania w związku z tą samą aferą korupcyjną w Ministerstwie Finansów. Natomiast w tej chwili jest poszukiwany przez Interpol, Europol na terenie Europy, bo jest europejski list gończy za nim wydany za Rudolfem Skowrońskim. Zaszył się. Podejrzewa się, że może być... Właśnie nie wiadomo, gdzie może być.
Ma prawdopodobnie zmienione imię, nazwisko i tak dalej. A dlaczego ma zmienione? To myślę, że dowiecie się za chwilę, bo on miał przeszłość bardzo bogatą. To może ja opowiem trochę. On był w enerdowskich Niemczech. Pracował, coś tam robił wcześniej. Jak się interesujecie historią, wiecie co to są enerdowskie Niemcy. To był najbardziej totalitarny kraj z całego bloku wschodniego. Nie mówię o stalinowskich czasach, ale generalnie był dosyć zbliżony. Taka wesoła Korea Północna to było, można powiedzieć.
Jeżeli ktoś był w NRD w czasach komuny, to widział, co to jest za kraj. Tam po prostu mogli cię na rok aresztować i siedziałeś w więzieniu i nic nie mogłeś zrobić. Tam nikt nie protestował, bo po prostu były wielkie kary. Tam zabijano ludzi. Jeżeli ktoś uciekał do Berlina Zachodniego, to po prostu strzelano do ludzi, zabijano ich. Nie patyczkowano się z nikim kompletnie. Księży więziono. Robiono naprawdę niesamowite, straszne rzeczy w tamtym systemie i jeśli ktoś tam z Polski pracował, to było niemożliwością niemalże, żeby tam robić. Tam turysta na przykład z Polski nie mógł zatrzymać się w miasteczku, bo od razu groził mu rok więzienia za to. To są jakieś absurdalne rzeczy, ale naprawdę tak było.
Natomiast Rudolf Skowroński pracował już w latach 60. czy 70. w tym NRD. Prawdopodobnie, nie jest prawdopodobnie, musiał mieć kontakty ze Stasi, jeżeli był obcokrajowcem w Niemczech i tam sobie działał. Ja mówię o wschodnich Niemczech, nie zachodnich cały czas. Także to jest ciekawa sprawa. Jeszcze o tym Andrzej Lepper opowie troszkę, bo on znał Rudolfa Skowrońskiego. Także to są takie mity, że on tam Bogdana Agasińskiego miał dane i tak dalej Lepper i to Bogdan Agasiński jest osobą niepoważną. Ja jeszcze może tak tutaj powiem wam, żeby od razu powiedzieć o kolejnej osobie, która jest związana, bo osoba Rudolfa Skowrońskiego wiąże się z aferą FOZZ. Jak studiowaliście początki lat 90., to FOZZ był chyba stworzony do transferowania pieniędzy z państwa do prywatnych kieszeni.
To samo zresztą w Rosji się działo, tylko w Rosji na masową skalę, natomiast w Polsce tak troszeczkę bardziej kulturalnie. I Rudolf Skowroński brał udział w tej aferze. Oczywiście był kryty i na przykład brał też w tej aferze taki człowiek, który się nazywa Dariusz Tytus Przewierczewski. Żyje ten pan prawdopodobnie, bo też się ukrywał. Uciekł z Polski też. Oczywiście są za nim nakazy aresztowania, listy gończe wysłane już ponad 10 lat. Miał takie firmy Universal, Electrim. Oszukał bardzo dużo ludzi, zrobił olbrzymie przekręty. Także działał z niejaką Janiną Him. To można sobie poczytać.
To jest cała taka epopeja, jakby można powiedzieć, wzięta z Harlequina wręcz Tych dwóch panów generalnie połączył niejaki Grzegorz Żemek. A jak orientujecie się kim jest Grzegorz Żemek? Czy był, przepraszam, był, bo siedział też długo w więzieniu, ale kim był? Był prezesem FOZZ z tego, co pamiętam. Mogę się mylić, bo sobie nie zapisałem tego, ale wydaje mi się, że był właśnie prezesem, który siedział w więzieniu. To był taki jełopek, nie boję się tego użyć. Taki głupek wiejski, który był osobą do bicia. Czyli po prostu wzbogacili się wszyscy, tylko nie on. To można porównać do takiej gry karcianej. Czarny, jak to się nazywa?
Czarny Jasiu? Nie. Choroba. Blackjack. Nie, no nie blackjack. Jest taka gra, że jak ktoś wyciągnie czarnego Jasia czy coś takiego, to po prostu przegrywa. No i takim właśnie czarnym Jasiem był Grzegorz Żemek. I on siedział w więzieniu razem z tą właśnie jakąś Janiną Him. Reszta się wzbogaciła na tej aferze niesamowicie. Właśnie między innymi też Skowroński miał olbrzymie pieniądze z tego.
Oczywiście każdy, kto śledził tą aferę, to była afera stworzona przez służby specjalne, żeby wytransferować pieniądze. To były olbrzymie pieniądze, które zasiliły zarówno służby specjalne, jak i prywatne osoby. Grzegorzowi Żemkowi się nie udało, ale z własnej głupoty po prostu, że był zbyt głupi. On nie był uczciwy, po prostu, że go wrobiono, tylko był zbyt głupi, żeby się wzbogacić. Teraz pewnie mnie pozwie, ale się go nie boję także. Zresztą z chęcią bym z nim wywiad zrobił, ale uważam, że jest po prostu takim człowiekiem, bo inni jakoś potrafili się wzbogacić i sobie jakoś tam dziś żyją. Dariusz Tytus Szewczewski prawdopodobnie jest w Stanach Zjednoczonych, a sądzę, że raczej, że w Izraelu jest, a nie w Stanach. Ale generalnie w Stanach Zjednoczonych się mówi, że jest. Ale już takie osoby najlepiej się czują w Izraelu. Nic nie mam na myśli tutaj, że jakieś tam ma pochodzenie czy coś.
Nic na ten temat nie mówię, tylko Izrael jest bardzo chętny do przyjmowania ludzi z gotówką, nie golasów, tylko takich właśnie, co mają pieniądze. Nieważne skąd. Izrael się nie pyta. Chodźcie, my się wami zaopiekujemy. Może być nawet z narkotyków, z czegokolwiek, aby przywieźć pieniądze. To Izrael każdego przywita. Dobrze, to te dwie osoby. O Bogdanie Gasińskim ja myślę, że najpierw lepiej, żebyście wysłuchali, co on sam powie o sobie i trochę wam przedstawię różnych informacji z tego filmu „Zwariowałam". To był taki reportaż Marii Wiernikowskiej, której zresztą przerwano na wniosek Szmajdzińskiego, który był oskarżony przez Leppera. Na wniosek właśnie Szmajdzińskiego, znaczy na wniosek nieformalny, telefoniczny, na wniosek, który zadzwonił do prezesa, żeby ukrócić tą sprawę.
No wiadomo, Szmajdziński nie żyje. Zginął w Smoleńsku czy pod Smoleńskiem, ale on był odpowiedzialny za to, że przerwano Wiernikowskiej możliwość kręcenia i to ileś lat po prostu musiała czekać, żeby dokończyć ten reportaż o talibach w Klewkach. I wszędzie na stronach widzicie różne rzeczy o jakichś tam szmaragdach, prawda? Że tak dalej o talibach. Ale może tak, może w tej chwili jeszcze wam przedstawię, jak media manipulują i jak Lepper ładnie obronną ręką wyszedł, bo dziennikarka była marna, to trzeba przyznać. Jak ona tam, Werner się nazywa chyba, nie? Ona modelką kiedyś była i troszkę jako dziennikarka się nie sprawdza. No uroda jedno, ale jednak troszkę warsztatu trzeba mieć, prawda? I nawet żeby Leppera pokonać, to trzeba mieć pewną przynajmniej wiedzę. Nie mówię już elokwencji.
Dobrze, to może posłuchajcie jak po prostu pan Lepper załatwił panią Werner, dziennikarkę, a potem posłuchacie, co Lepper powie o panu Skowrońskim, bo to jest też bardzo ciekawe co on mówi. Posłuchajcie może właśnie tych dwóch fragmentów. Potem jeszcze wrócimy do pana Bogdana Gasińskiego i innych wątków w tej sprawie.
[02:07:16] - To wszystko to, co powiedziałem, to są fakty, to jest prawda. My pojechaliśmy tam z kamerą, nagraliśmy też-
[02:07:23] - To, co pan powiedział, to jest prawda. Czyli to, co Bogdan Gasiński powiedział, to też jest prawda?
[02:07:27] - Nie Gasiński, bo informacje, pani redaktor, te, które ja otrzymałem pierwsze, one nie pochodziły od pana Gasińskiego, tylko od pana Rudolfa Skowrońskiego.
[02:07:36] - Które informacje pan otrzymał?
[02:07:37] - Informacje odnośnie łapówek, odnośnie współpracy pana Skowrońskiego z talibami. Tak, to było na stronach internetowych nawet pana senatora Smoktunowicza, który współpracował ze Skowrońskim. I robienie ze mnie tutaj człowieka niezrównoważonego, człowieka, który uwierzył w jakieś brednie, bzdury, jest po prostu niepoważne.
[02:08:00] - Ma pan jakąś teorię, co się stało ze Skowrońskim?
[02:08:03] - Myślę, że wykonuje jakieś zadanie specjalne. Skowroński przecież wiadomo, że w sześćdziesiątych latach był w Niemczech bardzo dużo, w Niemczech Wschodnich. Ja w sądzie też zapytałem. Sąd przerwał to, ale Skowroński zaczął odpowiadać i nie powiedział, że nie. Spytałem go, czy jest prawdą, że on współpracował ze służbami specjalnymi i w Niemczech ze Stasi. Skowroński zaczął swój wywód i sąd przerwał to. A byłby ciekawy jego wywód na pewno.
[02:08:36] - Jakie miało być to zadanie specjalne, które on wykonuje?
[02:08:38] - Właśnie ma zadanie ukryć się z tym wszystkim, bo na pewno to, co się dzieje wokół Al-Kaidy, wokół tych wszystkich
[02:08:46] - Tych samolotów, które miały niby lądować w Rzymanach. Przez to jakiś taki ciąg jest i to, że on współpracował z Afganistanem, to są fakty. Przecież nawet senator Westachowicz nie mówi, że nie. Że był z nim kilka razy. Spotykali się z Talibami. Nie ma człowieka. Nie był oficjalnie przekaz. Nikt go oficjalnie nie poszukuje. Ministerstwo nie odpowiada na pisma w tej sprawie. To jest nienormalna sytuacja.
[02:09:17] - Tak, to już troszeczkę się wam wyjaśniło, kim pan Rudolf Skowroński może być. Ja tutaj teraz, zanim do pana Gasińskiego dojdziemy, chciałbym może tutaj powiedzieć jeszcze o wypowiedziach znanych ludzi, którzy zostali pomówieni przez Andrzeja Leppera. Oczywiście to są gnidy dużej maści, tak jak Andrzej Olechowski. To jest człowiek, który nie będę mówił brzydko, ale tak uważam. On każdego by sprzedał, zeszmaciłby się zawsze. On kiedyś służył aparatowi komunistycznemu, a potem, po przemianach powiedziałby, że on i jego dzieci będą za Amerykę umierały. Przecież to jest człowiek naprawdę, który zmienia swoje poglądy jak rękawiczki. Zresztą jak możecie zobaczyć, jakie ma przeszkolenie dobre agenturalne. Jest dobrym, bardzo tajnym współpracownikiem, może nawet oficerem służb specjalnych. Wystarczy sobie zobaczyć jego aparycję, jak on się zachowuje, jak on gestykuluje, jak on oczami rusza i tak dalej.
To jest wszystko piękne, po prostu sztandarowe takie wyuczenie zawodu takiego tajnego współpracownika bardziej. No właśnie, bo oficer służb specjalnych to jest taki Zacharski, to jest Rasowy, czy też oficer służb specjalnych to jest na przykład Czempiński. To są wysokiej klasy ludzie. Natomiast Olechowski to jest taka gnidziorka, taki geremek typowy. Nie bójcie się, to wszystko publikuję. Nie ma żadnej cenzury. Ja się nie boję tych rzeczy, bo po prostu uważam, że mówię prawdę i tak czuję. Tu nie okłamuję nikogo. On był w trzystu chyba radach nadzorczych, czyli w iluś jak był ministrem spraw zagranicznych. I co?
I myślicie, że był na tych radach nadzorczych? Po co był w tych radach nadzorczych? Po prostu miał informację, kiedy jakie cło się wprowadza, kiedy jakie różne prawa przechodzą i dzięki temu te firmy zyskiwały i on dlatego zyskiwał te pieniądze. Natomiast nie było to zbyt uczciwe, prawda? To było takie granie, po prostu ten kompradorski kapitalizm. On interes żaden by w życiu nie wypalił, gdyby nie przekręty, które robił razem ze służbami specjalnymi. Bo jak wiecie, jako jeden z niewielu się przyznał, że współpracował ze służbami specjalnymi. Oczywiście nikomu nie szkodził, bo nikt nikomu nie szkodzi. Ale dobrze, to już zmieńmy temat, bo to historia. Ale w każdym razie Andrzej Olechowski dalej szkodzi nam Polakom, Polsce, wszystkim, bo dalej gdzieś zakulisowo tam coś działa, prawda?
Knuje i tak dalej. Rozwala wszystko. Także jak przyjdzie wam zagłosować na niego, to wiedzcie, że lepiej już Palikota poprzeć niż Andrzeja. Zresztą to są dobrzy przyjaciele. To jest trójka taka trochę przekętasów: Andrzej Olechowski, Janusz Palikot i Paweł Piskorski. Ten Paweł Piskorski, który był prezydentem Warszawy. Piskorski zresztą jest najgorszy z nich wszystkich, bo nawet chyba mógłby zamordować za pieniądze i tak dalej. Tam się ciągnął za nim. Oczywiście to gdzieś obronną ręką wyszedł, ale naprawdę są tam bardzo poważne poszlaki, że mógł brać udział w jakichś zleceniach na kogoś. Także to już zahacza o mafię, jeśli chodzi o Piskorskiego.
Nie boję się tych słów, bo tyle, co przeczytałem, tyle wiem. I wiem, że są poszlaki ku temu i wiem, że ten człowiek nawet wygląda na takiego, który by się nie zawahał pociągnąć za cyngiel. Raczej może zlecić komuś, bo on nie będzie chciał się pochlapać krwią gdzieś jakoś. Ja apeluję tutaj do służb, tutaj na antenie teraz taki apel, żebyście dobierali ludzi w porządku. Nawet jak działacie jakoś, to nie wybierać takich gnid po prostu, bo to naprawdę źle o was świadczy, że dobieracie sobie do współpracy takich marnych ludzi i bardzo wątpliwych moralnie, już totalnie wątpliwych, prawda? W stylu Żakowskiego. To jest ten sam pokrój ludzi bez honoru, godności, bez niczego. Reptilianie po prostu. O tak można określić. Czyli sataniści czy jakoś inaczej.
Diabły jakieś. Nie wiem. Tylko że nie mają tych mocy diabłów, ale wiecie, o co mi chodzi, że są tacy źli. Tak, tutaj pytacie, że wyjadę za granicę. Oczywiście, że za granicę, ale w październiku prawie cały październik będę w Polsce, więc mogą ze mną zrobić co chcą. Także ja się naprawdę nie boję, bo nie mam już nic do stracenia. Bo jest wóz albo przewóz. Albo po prostu wygramy, albo przegramy. Nie ma remisu. Remis był kiedyś, teraz po prostu zacznie się już walka.
Zero albo jeden. Mamy telefon Krawca. To jeszcze odbiorę. Widzę, że Iabolus Simus i Krawiec teraz dzwoni, to Krawca odbiorę. Witaj Krawcze, jesteś na antenie.
[02:14:42] - No cześć, no chciałem się pożegnać. Bardzo miło było mi cię znać
[02:14:48] - Jeszcze wszystkiego nie powiedziałem, dopiero rozkręcam się. Chciałem teraz powiedzieć, że dopiero do służb dojdę, bo w tej chwili mówię o tych tajnych współpracownikach. To są takie małe bolki, którzy są bardzo wątpliwi moralnie i generalnie na nich się nie chciałbym już skupiać, tylko chciałem po prostu przeczytać. To poczekaj może, ja tylko przeczytam tutaj, bo już miałem przeczytać to, co Andrzej Olechowski powiedział po wyroku w 2005 roku na Andrzeju Lepperze. Obecny w sądzie Andrzej Olechowski powiedział: „Ten wyrok jest dość surowy, dotkliwy finansowo dla pana Leppera, ale pokazuje granice debaty publicznej”. To powiedział on. A jeszcze Donald Tusk powiedział coś ciekawego właśnie po tym wyroku, tylko już w innym miejscu: „Nawet przez chwilę nie miałem wątpliwości, jaki będzie werdykt sądu w tej sprawie”. I tu jest pytanie, co takie stwierdzenie określa? Tutaj sam Donald Tusk się zdradził, bo jeżeli prześledzimy to zdanie: „Nawet przez chwilę nie miałem wątpliwości, jaki będzie werdykt sądu w tej sprawie”, to co on podejrzewał? Że sądy są przekupione z jednej strony, czy sądy są za Lepperem i tak dalej, że to jest jakiś spisek, kto knuje?
Czy z drugiej strony, że może być też tak, że po prostu wiedział, że to nasi wszystko tutaj rządzą i są, więc jak to są nasi, to mi nic nie grozi. Też można tak interpretować.
[02:16:17] - Interpretujesz chyba.
[02:16:20] - Tak? „Nawet przez chwilę nie miałem wątpliwości”. Czy ktoś by się tak wypowiadał? Że nie miałby wątpliwości.
[02:16:26] - Ale on to mówi w innym kontekście. Na zasadzie, że wiedziałem, że sprawiedliwość zatriumfuje. To jest coś w tym stylu, a nie, że wiedział.
[02:16:36] - Nawet sprawiedliwość. Zawsze powinien mówić, że prawda taka była, jaka była i tu nie było z niczym dyskutować. Natomiast on mówi tak jak typowy agent. To jest mowa agenta tego typu. Ale dobrze, może to jest moja nadinterpretacja.
[02:16:50] - Myślisz, że taki bystry i mądry agent-
[02:16:54] - On nie jest bystry. On nie jest elokwentny. Tusek nie jest bystry.
[02:16:57] - Nawet głupi by się chyba w ten sposób nie odsłaniał, żeby sobie coś zaszyfrować czy pokazać, czy do kogoś mrugnąć okiem czy coś w tym stylu. Bez sensu. Nie rozumiem.
[02:17:09] - Zawsze czasem morale gdzieś wychodzi i jesteś zestresowany i coś palniesz czasem. Czasem tak bywa. Także jest dużo różnych takich ciekawych wypowiedzi. Dobrze, to tyle o Andrzeju Lepperze. Jeszcze Rudolf Skowroński co powie, to jeszcze później. I jeszcze inkasenta Jana Klewek. Aha, jeszcze Olechowskim powiem, dobrze? Jeszcze tylko daj mi Olechowskim. Jan, inkasent od opłat za wodę w Klewkach. Bardzo trzeźwo patrzący człowiek, który tam w Klewkach wie wszystko niemalże.
I co powiedział? „Wierzyć można. Weźmy takiego Olechowskiego”. Znaczy wierzyć w sensie Lepperowi można. „Weźmy takiego Olechowskiego. Jaki był czujny. Lepper podał daty, kiedy brał łapówki Olechowski, a ten pokazał paszport z pieczątkami, bilety na samoloty, że go w Polsce niby nie było. Kto by trzymał w pogotowiu bilety? Chyba ten, kto szuka alibi”. To taka ciekawostka.
Dużo jest takich różnych innych rzeczy, które są, tylko że tego nikt nie bada. Żaden dziennikarz tego nie bada, bo jeżeli wszyscy się zatrzymują na Talibach w Klewkach. Talibowie w Klewkach, powiem wam, to jest to samo, co powiedzenie, że UFO to są spodki Hitlera. Wszystkie UFO to są spodki Hitlera, a inne to są pioruny kuliste. Nie ma dyskusji więcej. To jest to samo. To jest właśnie ten typ dialektyki dyskusji.
[02:18:31] - To jest temat, który łatwo jest wyszydzić.
[02:18:35] - I o to chodzi. Bo tu jest głębsze dno, za które grozi nawet czapa, bo wielu ludzi zginęło, tak jak Gary Webb na przykład. Tylko że on walczył z CIA. Ja tutaj z nikim nie walczę, bo tutaj nawet nie ma z kim walczyć. To jest po prostu na razie póki co według mnie śmieszne polskie służby. Natomiast CIA tak, to bym się bał, czy NSA nawet bardziej. Dobrze, a miałeś pytanie jakieś? Co sądzisz o Lepperze na przykład? Czy samobójstwo, zabójstwo? Co tam może jeszcze coś innego?
[02:19:04] - Nie wiem, ale jak się zastanowić, to upozorowanie powieszenia się to jest dosyć prosta sprawa chyba. Nie wiem, przynajmniej tak to wynikało z filmów jakichś sensacyjnych, gdzie tego typu sceny były pokazane. Zresztą można się domyślić: dajesz komuś w brzuch, w ryja i kopiesz, potem wiążesz.
[02:19:28] - Nie. Poczekaj. Widzę, że nie czytasz książek, Krawcze, takich kryminalnych.
[02:19:31] - Nie czytam kryminałów.
[02:19:33] - Tak jest, widać. Po pierwsze musisz zneutralizować mięśnie. Czy tam pawulon, ale to chyba nie wykrywa się tak pawulonu szybko. Ale lepsze są metody już teraz, tak zwane tabletki gwałtu tego typu i one wyłączają ci mięśnie. Nawet możesz obserwować wszystko, ale jesteś bezwładny. Twoje ciało jest po prostu nie możesz ruszać niczym. I w sekcji zwłok wiem, że wykryto siniaka. Wyczytałem gdzieś na stronie, nie wiem, czy to jest pewne. Siniaka na nodze. Także dziwna bardzo sprawa, więc po prostu też jakoś nieudolnie to robili, że siniaka sobie nabił Lepper.
[02:20:11] - Nie wiadomo. A powiedz mi, czy po takim pawulonie zostają jakieś ślady, które może potem stwierdzić ten, kto bada zwłoki, że była w organizmie obecność tej substancji?
[02:20:24] - Raczej chyba nie, dlatego to stosowano. Raczej nie do końca, bo to stosowano w Łodzi. Właśnie jak pisałem o tym filmie „Nekrobiznes”.
[02:20:33] - Tak, „Łowcy skór”.
[02:20:34] - „Łowcy skór”, tak. Ten film w ogóle jest z pułkownikiem, o czym też już wspominałem. Także wydaje mi się, że nie tak łatwo go wykryć. Zależy od jakiego czasu, ale to trzeba ze specjalistą pogadać. Natomiast myślę, że to nie jest istotne, bo i tak to będzie zafałszowane, bo ktoś by na to pomyślał. Nie chcę porównywać Leppera do Johna Fitzgeralda Kennedyego, JFK, ale Ale to jest ten sam mechanizm. Jeżeli służby specjalne kogoś wykańczają, to policja nic, nikt, nawet zauważ, że dziennikarze, nikt nie ruszył tego tematu. Dlaczego nie ruszyli? Bo wiedzieli, kto za tym stoi. Tak samo za mordercami Olewnika też służby specjalne stały.
I co? I ktoś ruszył ten temat? Badał to wszystko? Nikt nie badał. W książce Latkowskiego i Pytlakowskiego jest jedynie opisane mgliste, natomiast nikt nie badał dogłębniej, żeby zrobić porządne śledztwo, bo każdy też się boi tego, żeby ruszyć głębiej. Można tak mówić: „Talibowie w klepkach”, pośmiać się, ale już nie możesz mówić tego, o czym będę mówił na koniec. Takich rzeczy mówić nigdzie, bo nigdzie się z tym nie spotkałem. Nie wiem, czemu tym się nikt nie zajmuje. Przecież to są rzeczy oczywiste dla każdego, kto przeczytał parę książek o CIA, o ich metodach działania, o służbach specjalnych. To są jasne sprawy.
Zawsze podąża się za pieniędzmi. To jest najważniejszy trop i za tym nikt nie idzie, gdzie chodzi o pieniądze. Dobrze, przerwałem ci. Może jeszcze chciałbyś powiedzieć, bo monologi wygłaszam.
[02:22:15] - Chyba nie mam nic już do powiedzenia, tylko chciałbym powiedzieć, że fajnie by było, gdyby media niezależne zaczęły się jakoś łączyć w większą siłę i stawiły opór tej dezinformacji, bo ona jest dość mocna, wydaje się.
[02:22:32] - W Polsce jest mocna, natomiast na Zachodzie jest dużo mniejsza i słabnie ta dezinformacja, bo ludzie po prostu już nie kupują tych bajek. To są już bajki, co w tej chwili opowiada się. Może w Polsce to jeszcze ze śmiercią na przykład Bin Ladena. Na Zachodzie rozmawiam z ludźmi i nikt nie kupuje tego. Natomiast w Polsce to wiem, że kupują te bajki. Otwarte media są na Zachodzie, dopuszczają różne nurty.
[02:23:07] - Tak, jak oglądam jakieś fragmenty zachodnich nagrań z dzienników czy przeglądam prasę, to też tak się wydaje, że większy jest obiektywizm. Nie ma takiej jednostronności jak u nas, że każde medium szarpie w swoją stronę, tylko po swojej linii, na zasadzie, że trzeba zgnębić oponenta, ośmieszyć go. Chociaż teraz mniej już tego trochę jest. Może mainstream też stara się jakoś.
[02:23:34] - Źle mówisz, bo to nie jest oponenta telewizji, tylko oponenta służb specjalnych, bo wszystkie telewizje są na pasku służb specjalnych. Nie znajdziesz w Polsce ani jednej telewizji, która nie jest na pasku służb specjalnych. Może telewizja Puls jako jedyna. Natomiast reszta to są agenci tajnych służb. Ja tu nie chcę rzucać nazwiskami, bo chyba wiecie, kto jest właścicielami Telewizji Polskiej. Wiadomo, że to są służby specjalne, jeżeli służby specjalne rządzą Polską. Natomiast inne telewizje prywatne to trzeba pogrzebać w życiorysach i to wszystko jest jasne wtedy. Tu nie ma żadnych filozofii wielkich.
[02:24:11] - Mi się wydaje, że ten wzrost świadomości wiąże się z wieloma różnymi czynnikami: powszechniejszy dostęp do wiedzy, masa różnych filmów o takiej tematyce, wolne media, prasa obywatelska, dziennikarstwo obywatelskie. Wiele się rzeczy pewnie na to składa. Może człowiek po prostu zrozumiał, że w zasadzie jest tylko taką biomasą i trybikiem, który tak naprawdę nie jest traktowany jako wyjątkowy człowiek, że trzeba go szanować, że władza tak go kocha, nas. Władza wydaje mi się, że uważa się za kogoś lepszego od nas. Przede wszystkim, że są naszymi panami, a w najlepszym wypadku takimi ojczulkami i że zrobią dla nas.
[02:25:06] - Tylko do czasu. Wyobraź sobie, ja już mówiłem o tym w różnych podcastach i zawsze to powtarzałem, że są dwie rzeczy, które po prostu obalą automatycznie niemalże z automatu każdą władzę i te elity, które mamy dzisiaj. I one najbardziej walczą właśnie z tym. To jest ujawnienie kosmitów, UFO, tego spisku z jednej strony, a z drugiej strony to jest właśnie free energy, czyli wolna, darmowa energia. I którykolwiek z tych spisków zostanie ujawniony, UFO to wiadomo — ujawnione, a free energy to produkowane te urządzenia, to oni tracą to, czym mogą nas kontrolować najbardziej. Bo najbardziej mogą nas kontrolować na zasadzie zasobów i energii. Przede wszystkim energii, żeby ogrzać dom, żeby mieć prąd.
[02:25:57] - Zgodzę się z tobą, ale tu może chodzi po prostu o to, że są to dwie najważniejsze sprawy. Jedna sprawa, czyli UFO reguluje całą naszą wizję naszej obecności na Ziemi. To są takie najbardziej fundamentalne problemy, które nas dręczą. Czy jesteśmy sami, czy nie jesteśmy sami i tak dalej. To ma związek i z religią, i polityką. Na przykład jakby napadł nas jakiś kosmita z dzidą laserową, to wszyscy się zjednoczą przeciw niemu i mogą tu przestać się ludzie...
[02:26:36] - Myślisz bardzo po ziemsku. Tak nie można. Oni traktują nas jak zwierzęta. Czy my na przykład wybijamy wszystkie zwierzęta co do jednego? Oczywiście jeszcze póki co, bo jesteśmy na dosyć prymitywnym poziomie, to staramy się, ale są jakieś programy ochrony zwierząt i tak dalej. Także z drugiej strony trochę staramy się już chronić te zwierzęta, faunę, florę. Natomiast kosmici muszą być na dużo wyższym poziomie, niekoniecznie duchowym, ale moralnym. Nie powybijali się sami, nie zabili się. Przecież oni mają bronie o olbrzymiej sile, że jedna bomba całą planetę wyparowuje za pomocą broni super hiper. Oni jakby chcieli, to dawno by nas zniszczyli, zrobili z nas niewolników czy baterie, czy cokolwiek.
Dlatego uważam, że to jest błędne założenie. Uważam, że oni są być może neutralni, niektórzy może dobrzy, ale nie są tacy źli jak my, że wszystko niszczymy dookoła. Taki człowiek jest i dlatego oni póki co nas, podejrzewam, chcą izolować. Badają nasze arsenały nuklearne, bo jedyną rzeczą, którą możemy im zagrozić, to jest pewnie broń jądrowa i o tym mnóstwo jest w telewizjach amerykańskich, że UFO blokuje broń jądrową. Że były próby odpalenia jakiejś rzeczy czy najczęściej blokowania. Była gotowość w pełni w latach 70., powiedzmy 60., tej broni nuklearnej, podlatywało UFO i wszystko wyłączało się. Były niesprawne wszystkie głowice. Nie można było nawet odpalić wtedy. Czyli jakby Związek Radziecki zaatakował, to Ameryka z tych baz nie mogłaby odpowiedzieć. Mają taką technologię i jakby chcieli, to mogliby nas zniszczyć, ale tego nie robią, bo to jest na innym poziomie.
Oni traktują nas jak zagubione zwierzęta, żeby nas próbować szkolić w czymś. Nie wiem. To jest bardzo złożony temat. Może nie na teraz.
[02:28:41] - Ja wierzę, że kosmici mogą być też źli. Takie rasy, które rozwijały sobie broń i technologię do podróży międzygwiezdnej, a we krwi mają wojnę i zdobywanie nowych planet. Coś w tym stylu. Czemu nie? Czemu miałoby nie być takiej rasy? Ale też myślę, że może istnieć coś na wzór organizacji w kosmosie. Coś.
[02:29:12] - Cywilizacji w naszym Układzie Słonecznym.
[02:29:14] - Unia Kosmiczna. Może nad tymi planetami, które są mniej rozwinięte, ktoś czuwa i pilnuje w ramach jakiegoś planu. Ale nie wiem. Nie znam się. Nie latałem w kosmosie, nie mam anal probe zaaplikowanego ani nic.
[02:29:39] - Ja też nie. Może w przyszłości się uda. Zobaczymy, jak to się rozwinie wszystko. Dlatego teraz nie możemy się przejmować służbami śmiesznymi, służbami specjalnymi, bo można zwariować. Dla mnie oni są naprawdę śmieszni. Jeżeli tutaj docierają jakieś cywilizacje pozaziemskie, tutaj zaraz będzie rewolucja energetyczna, lada dzień, a oni tu będą się zajmować jakimiś przewierczewskimi, skowrońskimi, Lepperami czy innymi. To jest śmieszne. To śmiechu warte jest wszystko. Nie mówię, że śmierć Leppera jest śmiechu warta, tylko że to są sprawy naprawdę małostkowe, to są mało ważne. Ale chciałem dzisiaj przedstawić trochę taką interludę, przerywnik, że to nie są aż takie ważne sprawy.
Bo czy oni będą mieli pieniądze jakieś tam i co? I tak umrą. I co potem zostawią swoim dzieciom? Faszystowski kraj? I będą zadowoleni, że dzieci będą w klatkach żyły?
[02:30:34] - Może niektórzy lubią taki faszyzm.
[02:30:36] - Jeżeli lubią. Takie świadomości.
[02:30:37] - Spięta dupa, oficerki. Jawoll! Może niektórzy lubią takie filmy.
[02:30:43] - Tylko że później oni będą w Afryce żyli, w Rwandzie czy gdzieś i będą musieli to wszystko przeżyć, co gotują tutaj całemu światu. To nie ma tak, że możemy uciec od czegoś. Będą musieli to wszystko przeżyć. Jeżeli oni nie odrobią lekcji tej, że są ważniejsze rzeczy od pieniędzy czy od rzeczy typowo materialnych, żeby się najeść, żeby się napić, żeby z kobietami. To są oczywiście rzeczy do przeżycia też ważne, ale są ważniejsze od tego rzeczy. Żeby dzielić się uczuciami z innymi istotami, żeby rozwiać swoją duchowość w jakimś sensie. Ale to mówię, to są już na inne tematy rozmowy. A teraz zejdźmy na ziemię, do Polski tutaj i wracajmy do programu pani Marii Wiernikowskiej, jeśli dobrze pamiętam. Maria Wiernikowska chyba, tak? Ona tak się chyba nazywa, prawda?
[02:31:52] - Chyba tak.
[02:31:54] - To jest zacna osoba, bardzo lubię jej dziennikarstwo. Jest taka fajna. Dopytuje się i na luzie robi tę audycję. Ale ona też już nie dała rady. Zresztą teraz chyba sklepik prowadzi czy coś, bo usunęli ją zewsząd. Profesjonalna dziennikarka, a usunęli ją. Bo za dużo wiedziała. Ona nie wiedziała, z kim gra. Jeżeli ona zabrała się za służby specjalne, myślała, że to jest zabawa. Niestety.
Powinna przeczytać parę książek wcześniej, żeby wiedzieć, że to nie jest zabawa. Jest zabawa jak wszystko, tylko że powinna być przygotowana na to, żeby miała pieniądze, z czego żyć, bo wtedy wszystkie prace nagle nie ma nic. Jeżeli nawet ktoś chce ją zatrudnić, to przychodzi kontrola skarbowa, jakaś inna kontrola, ktoś nachodzi z policji i przecież jej nikt nie zatrudni.
[02:32:46] - Jak podpadnie się katolikom, to można mieć też czasami trochę przerąbane, jak na przykład jedna taka pani, która jakiś czas temu chodziła po rynku z transparentem, na którym było napisane o ukrytym Podatku na Kościół i do dzisiaj ją tam gnębią, coś jej tam rozwalają i pobicia już były chyba trzy. Cały czas coś.
[02:33:16] - To prawicowcy jacyś, oni są mniej groźni. A dlaczego są mniej groźni, to też zaraz będzie o tym, bo mam takie trzy filmy dla was już tak na koniec, żeby potem je skomentować. Pana Bogdana Gasińskiego nie znasz?
[02:33:30] - Nie.
[02:33:33] - Świadek hazardu. Ten świadek taki pseudo. To ma wypowiedź. Też nie znam jego nazwiska, tego gościa, który opowie o Skowrońskim i ogólnie o Intercommerce i tak dalej. A Grzegorza Rzemka?
[02:33:47] - Też nie.
[02:33:48] - Z afery FOZZ. On był prezesem FOZZ. To była jedna z najpotężniejszych firm obracających największymi pieniędzmi w Polsce w latach 90. Nie było tak potężnej firmy, bo to był Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Po prostu to były pieniądze, żeby wyprowadzić z Polski pieniądze do prywatnych kieszeni. Ale to jest na zupełnie inny temat, bo to jest temat rzeka. A Bogdan Gasiński to właśnie była prawa ręka Rudolfa Skowrońskiego. Bardzo dziwna osoba, ale z drugiej strony dosyć ciekawa. To może posłuchamy teraz tych rzeczy. Posłuchajcie Bogdana Gasińskiego, niech się sam wypowie na ten temat.
Potem ze świadka tego hazardowego o Rudolfie Skowrońskim się wypowiada jeden właśnie ten taki nie mafioso, ale taki człowiek, który w półświatku jest trochę. I potem Grzegorz Żemek co opowie. Posłuchajmy teraz Bogdana Gasińskiego. Zaczniemy.
[02:34:54] - Rzeczywiście miał kontakty z generałem Masudem. Generał Masud był szefem Paktu Północnego, a ten pakt kontrolował 80% upraw opium w Afganistanie i to było główne źródło utrzymania akurat tego paktu. Mamy dowody na to, że pan Skowroński także utrzymywał kontakty nie tylko akurat z panem Masudem, tylko z innymi ludźmi. Jeden z ministrów byłego Afganistanu jest przyjacielem także pana Skowrońskiego. Pan Skowroński nie przyznał się do tej znajomości. My znamy nazwisko tego człowieka i mamy zdjęcia z pobytu tego człowieka w Polsce, akurat i spotkanie się z panem Skowrońskim.
[02:35:29] - Stąd pan znał telefon do Osamy ben Ladena?
[02:35:31] - Nie, to są bzdury. Trybuna, że tak powiem, podaje bzdury spreparowane można powiedzieć rzeczy, bo to jest-
[02:35:38] - Ten dziennik pana jest czy go nie ma?
[02:35:39] - Nie ma tego dziennika. On jest spreparowany.
[02:35:42] - Czy pan ma jakieś dowody, jakieś papiery, jakieś zdjęcia?
[02:35:44] - Oczywiście, że mam dowody. Proszę panią, tak, mamy dowody. Przypominają sobie celnicy firmy Intercommerce na lotnisku na Okęciu ile szmaragdów, oczywiście w cudzysłowie, bo to nie były szmaragdy, tylko narkotyki pan Skowroński w kontenerach przemycał do Polski.
[02:35:59] - Jakie narkotyki? Gdzie przemycał? Jakieś dane? Skąd pan to bierze?
[02:36:03] - Ja jako dyrektor firmy Intercommerce byłem wtajemniczony w pewne rzeczy.
[02:36:06] - Znaczy pan też przemycał te narkotyki?
[02:36:07] - Nie, ja nie przemycałem, ale o tym wiedziałem.
[02:36:09] - Z Afganistanu do Polski?
[02:36:10] - Z Afganistanu do Europy, czyli do Polski i w Polsce te narkotyki były odbierane przez rezydentów mafii pruszkowskiej, mafii wołomińskiej. Były rozprowadzane po kraju i dalej po prostu swoimi kanałami przez przejścia graniczne w Bezledach, Jakuszycach, w Kołbaskowie i w innych były rozprowadzane na teren dalszy.
[02:36:28] - Czym płacił?
[02:36:29] - Płacił przede wszystkim bronią.
[02:36:31] - A skąd?
[02:36:31] - Rosja. Przede wszystkim były kraje Związku Radzieckiego. Pan Skowroński ma tam liczne delegatury przedstawicielstwa firmy Intercommerce.
[02:36:39] - Jest to jedna z firm, która jest bardzo ciekawa co do źródeł finansowania, bo się pojawiła na rynku nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak. Wiem, ale nie powiem. Stamtąd się biorą jakieś pieniądze, tylko nie wiem jakie. Przecież wiadomo, kto właścicielem Intercommerce w ogóle jest. To jeden z szefów wywiadu.
[02:36:57] - Jakim szefem?
[02:37:00] - A pani nie wie, kto jest udziałowcem w Intercommerce głównym? Naprawdę pani nie wie?
[02:37:05] - No główny jest Skowroński, a on ma kasę skąd?
[02:37:10] - Nie mogę pewnych rzeczy powiedzieć, bo jeśli mi powiedział mój klient, w stosunku do którego jestem zobowiązany tajemnicą zawodową, to ja nie mogę sobie pozwolić na powiedzenie niektórych rzeczy. To u początków Intercommerce, a ja się pani zapytam, w Aktorem czy w Elektrynie?
[02:37:28] - Ten sam?
[02:37:29] - Prawie. A przynajmniej to samo środowisko. Ja jestem przekonany, że jest to Rosjanin.
[02:37:36] - Ale Rosjanin kto? Marcin Eks?
[02:37:39] - Ja się boję, że jest gorzej wbrew pozorom i to mnie bardziej boli.
[02:37:43] - To mafiozi jacyś?
[02:37:45] - Nie.
[02:37:46] - Nawet?
[02:37:46] - Małe piwo.
[02:37:47] - A czego?
[02:37:48] - My też małe piwo.
[02:37:50] - Czego?
[02:37:50] - Służby specjalne. To są wszędzie i w małym, i w średnim, i w dużym. Jak pan się nauczy rozpoznawać mały zamiar, no i duży. Harry Potter się kłania.
[02:38:06] - To znaczy pan, Dochnal, Skowroński i pułkownik, generał. A nie, to cywilny pewien.
[02:38:18] - No dobrze, zostawmy to. W ogóle cały pomysł to był pomysł pana Skowrońskiego, więc zetknąłem się z nim. Kto mi przedstawił, to już pani powiedziałem.
[02:38:32] - A może pan powiedzieć, kto z czyjak?
[02:38:35] - No powiedzmy, że służby cywilne, a ja jestem z wojskowych, więc konkurenci, ale zaprzyjaźnieni.
[02:38:45] - Przedstawili go jako kogo?
[02:38:47] - Jako swojego człowieka, który po prostu jest godny zaufania, jeśli chodzi o inwestycje finansowe. Pamiętam, że był jakiś pan Grauso, który usiłował kupić, przenieść jakieś duże pieniądze. Chodziło o łączenie tego z TWN-em, z IPA-em.
[02:39:07] - Było mnóstwo ludzi ze służb rzeczywiście, którzy się wokół tego kręcili, którzy mieli nazwiska operacyjne, więc to i tak nic nie da. Nawet pewnie ich nie pamiętam, bo się pojawiali. To ja jestem od tego czy tam ktoś przedstawiał ten jest, to może być, ale trochę się zacząłem bać tego wszystkiego.
[02:39:28] - Pan?
[02:39:29] - A ja.
[02:39:30] - Pan wojskowy wywiad boi się cywilnego?
[02:39:34] - Wojskowy wywiad to jest jedna sprawa. Człowiek, który w tym wywiadzie pracuje, to jest druga sprawa. Przecież ja nie robiłem tego dla wywiadu wojskowego, tylko po to, żeby się odbić ode dna. No ale się nie odbiłem, jak widać.
[02:39:51] - Tak, jesteśmy z powrotem. Krawiec jest razem z nami. Halo, Krawcze, jesteś z nami?
[02:39:57] - Jestem, jestem.
[02:39:58] - Brawo. Słyszałeś te filmiki, tak?
[02:40:02] - Słuchałem, tak.
[02:40:03] - Po raz pierwszy czy już słyszałeś ten „Zwariowałam”, ten reportaż kiedyś?
[02:40:10] - Po raz pierwszy.
[02:40:11] - Aha. A on chyba był emitowany nawet kiedyś w telewizji, ale w internecie jest dostępny. Na szczęście jest dostępny i skorzystałem z tego i mogłem wyemitować także jeszcze raz przypomnę pierwszy to był Bogdan Gasiński, czyli ten mitoman i tak dalej. Oczywiście ja nie mówię, że wszystko, co on mówi, to jest prawdą, bo to on oczywiście sporo też konfabuluje, ale pewne rzeczy, o których zaraz powiem, będą bardzo istotne i są prawdziwe, przynajmniej według mnie. Nie mam takich stuprocentowych dowodów, bo jakbym miał, to by mnie tu nie było już, bo bym nawet nie mógł wyjechać za granicę, bo by mnie też nie było. Po prostu bym był gdzieś pięć metrów pod ziemią. Potem był właśnie ten, który mówił o kluczach. Fan Harry'ego Pottera wie, że coś się dzieje z półświatka, a ostatni był Grzegorz Żemek, czyli prezes FOZZ, który się przyznał, że był tajnym współpracownikiem służb wojskowych. Czy mówił prawdę? Myślę, że tak, bo on jest na tyle po prostu nierozgarniętą osobą, że po prostu mówi, co myśli, że coś go uratuje i tak dalej.
Zresztą to nawet nie trzeba wiedzieć, że tam wszyscy byli umoczeni w FOZZ-ie. Tam się na Kaczyńskiego generalnie spuszczało wszystko, a to tak naprawdę było od drugiej strony. To nie Kaczyński zyskiwał na FOZZ-ie. Oczywiście może jakieś tam pieniądze wyciągnęli, nie mówię, że nie, bo FOZZ wszystkich opłacał, ale przede wszystkim wyciągnęły te partie, które miały scementować porozumienie okrągłostołowe, czyli przede wszystkim Kongres Liberalno-Demokratyczny. Ani z demokracją nie miał nic wspólnego, ani z liberalizmem, ale to do dzisiaj Platformie zostało, że zarówno faszystowskie metody z jednej strony promują, a z drugiej antyliberalne, socjalistyczne rozwiązania, zwiększanie podatków, urzędników i tak dalej.
[02:42:21] - A wszystko ładne i kolorowe.
[02:42:25] - Tak, bo tak ma być.
[02:42:27] - Jak cukierasek wręcz.
[02:42:28] - Ale mnie przeraża po prostu taka tempota ludzi, że nie zauważają tego, że idą za Platformą, że to wspaniały tuhsek jest i tak dalej, a nie widzą, że to, że mają mniej w portfelu, to nie zależy tak naprawdę, oczywiście zależy też od nich, ale nie wiem, jeżeliby podwyższyli strasznie podatki, to nawet mogliby być super inteligentni, super się starać, a po prostu ledwo by mogli koniec z końcem wiązać. No chociażby przypadek podczas wojny jak był i tak dalej. Są bardzo wysokie podatki, bardzo mało produktów na rynku i tak dalej. Także oni zabierają nam, w sensie elity, władza takie pieniądze, że to się w głowie nie mieściło, nie mieści, do tej pory się nie mieści. Ale dobrze, zostawmy ten temat. W każdym razie masz jakieś wnioski płynące z tych wypowiedzi, które generalnie tylko chyba raz w telewizji poleciały, a tak to się gdzieś lecą, po prostu w internecie, gdzieś tam w kasetach VHS przegrywane.
[02:43:29] - Mam wnioski, ale nie powiem, gdyż obawiam się.
[02:43:34] - Aha, dobrze. Ty się obawiasz.
[02:43:36] - O bezpieczeństwo swoje.
[02:43:38] - Ja się o swoje nie boję. Dzieci nie mam póki co, więc się też o ich bezpieczeństwo nie boję, bo jak będę miał, to będę już miał w wolnym świecie dzieci. Tak sobie poprzysiągłem, więc robię wszystko, żeby one były wolne. Jeżeli ja nie będę mógł być.
[02:43:56] - Nie no, w sumie to żartuję. Nie boję się, tylko nie mam wniosków.
[02:44:00] - Powiem tak co powiedział Rudolf Skowroński, żeby trochę zweryfikować to, co mówił Gasiński. Ten oszust, łobuz. Z niego się robi wariata. On w wariatkowie dużo siedział cały czas. Oczywiście on ma dużo za plecami, tylko że jego chronią służby specjalne, o czym jeszcze na koniec powiem. Dlaczego on wychodzi ze szwanku, ze wszystkiego? On robi przekręty, non stop robi przekręty. A dlaczego robi te przekręty? Bo wie, że jest chroniony przez służby. Jeżeli ktoś jest chroniony przez służby, no to, że tak powiem, zlewa prawo, bo wszystko mu wolno i podaje się za jakichś innych ludzi i tak dalej.
W hotelach mieszka sobie na koszt czyjś inny i tak dalej. To jest stały motyw, ale dobrze. Zresztą też jakimiś tam pieniędzmi dysponuje. A skąd, jakiś zwykły zootechnik czy ktoś, gdzie jakimiś tam pieniędzmi dysponuje? Dobrze, mniejsza z tym. W każdym razie co powiedział Rudolf Skowroński? Przyznał, że znał osobiście zabitego w zamachu przywódcę afgańskiej zbrojnej opozycji Ahmeda Szacha Masuda i był u niego sześć razy w Afganistanie. To powiedział Rudolf Skowroński, podkreślam. Jeszcze powiedział tak: „Cieszyłem się jego przyjaźnią. Planowaliśmy nawet wspólne interesy.
Chodziło o kamienie szlachetne”. Czyli szmaragdy. Oczywiście musimy zawierzyć Rudolfowi Skowrońskiemu, że mówi prawdę, a ja uważam, że nie mówi prawdy. Częściowo. Oczywiście znał Masuda. To są moje wnioski. Być może był te sześć razy w Afganistanie. Pytanie po co aż tyle razy, żeby oglądać tamte kamienie i tak dalej? Raczej nie wydaje mi się, bo to jest w miarę legalny biznes. Można to zalegalizować, czyli nie ma sensu aż nie wiadomo ile razy.
No ale dobrze, powiedzmy. Kamienie szlachetne. Niech będzie. Gasiński mówił, że to nie były kamienie szlachetne, tylko narkotyki. Wydaje się to absurdalne, ale jak poczytamy trochę o CIA na przykład, to już nie jest aż tak absurdalne. Mnóstwo książek wyszło na ten temat. Dam linki, jak potem umieszczę na audycji będą linki do tego, jak to mogło być i dlaczego służby specjalne mają dodatkowy dochód. Przede wszystkim głównym dochodem są narkotyki. Drugim takim dochodem jest broń. To są dwie dochodowości, które służby specjalne mają największy zysk z nich.
[02:46:26] - Już wiemy, czemu jest wojna z narkotykami.
[02:46:33] - Tak, bo nie możesz zalegalizować, bo skończy się źródełko pieniędzy. To jest oczywiste.
[02:46:39] - Wiele osób straci pracę.
[02:46:40] - Ale o tym nie można mówić głośno, to znaczy w mediach. Ja się nie dziwię, bo taki dziennikarz straci pracę, będzie miał problemy i tak dalej. My to sobie możemy mówić, bo to jest medium niszowe. Umówmy się, jednak jest niszowe. Słuchane maksymalnie przez tysiąc osób w porywach. Ja sądzę, że dużo mniej w tej mojej audycji, ale w takich lepszych audycji to powiedzmy ponad tysiąc, może 10 tysięcy nawet być, ale to też mogą być statystyki przekłamane. Jednak jak się zapytamy na ulicy, co to jest Kontestacja, to nikt nie będzie wiedział. To sobie musimy uświadomić, że to jest medium niszowe i można to mówić, bo nikt nic nie zrobi za to. To jest medium niszowe, ale jak już będzie mainstream, to już się wtedy zaczynają problemy.
[02:47:24] - Ale myślę, że to dobrze działa. Ci ludzie, którzy słuchają Kontestacji, być może sporo z nich już też myśli tak jak my, ale potrzebuje się na przykład utwierdzić w tym i głosić dalej to po ludziach. Zapatrywanie się na rzeczywistość. Więc niech słucha sobie tyle akurat osób, ale niech reklamują to radio i wklejają, wpisują, dodają do ulubionych i tak dalej. I będzie dobrze.
[02:48:03] - Tak. Ja właśnie tu jeszcze chciałem powiedzieć, bo już powiedziałem o Rudolfie Skowrońskim, który mówił, że znał Masuda. Zaraz będę prostował to, o co chodzi, ale jeszcze chciałem powiedzieć o Gasińskim. Polityka. Znalazłem artykuł Polityki z 21 grudnia 2002 roku. Tutaj oni cytowali, że Gasiński z nieznanych powodów powrócił do łask Rudolfa Skowrońskiego po tym, jak wcześniej obrzucał byłego pryncypała obelgami i donosił, że ten handluje z Talibami. Rok po tym, jak go Gasiński obrzucał Skowrońskiego, to Skowroński go potem przywrócił. To jest bardzo zastanawiający fakt. Nad tym się nikt nie zastanawia i to przechodzi jako coś normalnego. On robił jakieś takie naprawdę...
W prasie jak poczytacie sobie, co on tam robił, jakie rzeczy, to się w głowie nie mieści. Według prasy oczywiście, jeżeli to jest prawdą. Ale tu chciałem teraz sprostować, bo to się nam przyda ten fakt, który podałem o Gasińskim jeszcze na koniec omówienia. I teraz tak. Co to znaczy Talibowie w Klewkach? Po pierwsze tutaj uważnie wszyscy słuchajcie, bo tego nie ma nigdzie. Jako jeden z pierwszych mówię to, co mówię. To może każdy znaleźć i to przeanalizować, o co tu chodzi. Tak. W Klewkach byli nie Talibowie.
W Klewkach i tam w okolicach, gdzie ich oprowadzał Skowroński nie byli Talibowie, a mudżahedini pod przywództwem Ahmeda Szacha Masuda, którzy z Talibami walczyli i przybyli między innymi właśnie do Klewek jako wolni ludzie. Biznesmeni bym rzekł, czyli tacy, którzy chcieli robić z nimi interesy. Powiedzmy na razie umówmy się, że to były szmaragdy. To były szmaragdy. Zielone, ładne kamienie. Tak, bo w Pakistanie, tam na granicy z Afganistanem są kopalnie szmaragdów w wysokich górach. Co prawda nie wiem, jak one są tam sprawne te kopalnie, bo tam technika wiadomo, że to jest jeszcze 50 lat do tyłu w stosunku do tego, co w Polsce. Może się naśmiewam, nie wiem, nie byłem tam, ale podejrzewam, że troszeczkę mogą być zacofani w tym wydobyciu. Ale pomijając to. A Talibowie faktycznie byli w Polsce, ale jako więźniowie w tajnych więzieniach CIA.
Szymany, Klejkuty, które są w innym miejscu niż Klewki. I tam oni byli też torturowani. Ci właśnie niewolnicy, więźniowie, Talibowie przez Amerykanów, a może też byli przez Polaków torturowani. Tutaj takie potwierdzenie tego właśnie faktu, że Lepperowi nie mogło chodzić o Talibów. Przecież to jest absurd. Nie wiem, dlaczego taką łatkę zawsze służby specjalne i media na pasku służb specjalnych właśnie o tym mówiły, że z książki lotów na lotnisku w Szymanach, tam, gdzie właśnie te tajne samoloty CIA lądowały z Talibami. Pierwsze tajne samoloty CIA lądowały 5 grudnia 2002 roku, a informacje podane przez Andrzeja Leppera pochodzą przecież z 29 listopada 2001 roku, a nawet wcześniej. Podejrzewam, że miał te informacje jeszcze przed 11 września od Gasińskiego. Tutaj nie jestem pewien. To trudno też zweryfikować, bo to wie Andrzej Lepper.
Nie wiem, jak długo trzymał te dokumenty Dużo rzeczy zostanie niewyjaśnionych. Być może jakieś pojawią się dodatkowe dokumenty w przyszłości i to się troszeczkę powyjaśnia, ale na pewno 29 lipca 2001 roku, gdzie Talibów w Polsce nie było. Byli rok później, podejrzewam najwcześniej, bo jednak można wszystko fałszować, ale tego się nie robi. Służby specjalne też nie fałszują czy wojskowe, bo by się pogubiły w tym wszystkim. Tak samo jak mówisz, że esbecja wszystko fałszowała. Nie mogła fałszować esbecja wszystkiego, bo by się pogubiła w swoich zapisach. A esbecja nie wiedziała, że upadnie PRL, bo przecież nie była aż tak mądra. O tym naprawdę nikt nie wiedział. Podejrzewam, że nawet Jaruzelski nie wiedział, że to tylko mógł Andropow wiedzieć i nawet Breżniew nie wiedział, bo był też na lekach chyba jechał czy na czymś tam. Mniejsza z tym.
Dobra, wracamy do tematu. A teraz wracając coś z innej beczki, czyli wracając do tematu 9/11. To można powiedzieć, że do Talibów, do Szymana. Kiedy został zabity Masud, z którym się widywał przecież, tak jak mówił sam Skowroński. Masud został zabity 9 września, czyli dwa dni przed 9/11. Więc tu już to przekreśla kompletnie jakichkolwiek Talibów, bo przecież musiał się widywać z nim znacznie wcześniej Skowroński. Jak jeszcze do Afganistanu latał, to były lata 90. Musiały być, a może jeszcze jakieś wcześniejsze, ale raczej nie sądzę. Na pewno po '90 roku, bo nie odważyłby się przeciwstawić swoim mocodawcom ze Stasi czy Moskwie, gdzie wtedy wszyscy z Moskwą współpracowali. Wiadomo, że Moskwa była skonfliktowana z Afgańczykami, z Masudem, bo Masud walczył o wolność Afganistanu.
Czyli wynika z tego, że tu chodziło o mudżahedinów. Ewidentnie od Masuda. Kolejna sprawa: szmaragdy. To jest ciekawa rzecz. Dlaczego ja uważam, że szmaragdy to była przykrywka i chodziło tak naprawdę o narkotyki, opium, heroinę? Po pierwsze opium, heroinę jest znacznie łatwiej sprzedać, upłynnić niż szmaragdy. Weźmy narkotyki o wartości powiedzmy miliarda dolarów, a weźmy szmaragdy o takiej samej wartości miliarda dolarów. Nie wiem, czy będziemy w stanie wydobyć takie szmaragdy z tych gór, bo to przecież jest bardzo trudne wydobycie takich szmaragdów. Dlatego one są tak drogie, bo trudno je pozyskać. Natomiast pozyskać makówki czy heroinę, opium z makówek to przecież jest banał, bo to nawet już kilka tysięcy lat temu ludzie potrafili robić.
Nie potrzebowali wyrafinowanych urządzeń. Teraz mamy nawozy jakieś cuda niewidy, opryski różne, także to naprawdę może być nie dość, że dobre też jakościowo w miarę, bo chemicznie to się przetwarza, to też po prostu możemy uzyskać bardzo dużo tego narkotyku z jednego hektara. A tam przecież hektarów w Afganistanie mamy multum. Wiadomo, że nie będą produkowali żywności, tylko wyprodukują makówki i za te makówki będą mieli ileś więcej ton zboża, niż by wyprodukowali samo zboże na tym polu. To jest oczywiste. Wystarczy tylko użyć głowy. Faktycznie szmaragdy są droższe. Za jeden gram szmaragdu więcej dostaniemy niż za jeden gram heroiny czy opium. Ale szmaragdy są nierówne. Jedne szmaragdy potrafią kosztować na przykład 10 zł za gram, powiedzmy 20 zł za gram, a niektóre potrafią kosztować 5 000 za gram.
Po prostu jest taka dysproporcja. Natomiast dysproporcja w heroinie, opium nie występuje. Są oczywiście różne, ale nie aż takie dysproporcje, które też utrudniają handel i to wszystko utrudnia. Więc te 5 miliardów, o których Super Express pisał, którymi pieniędzmi dysponował Skowroński, to nie były jego pieniądze. Podejrzewam, że mógł w tym udział brać Kulczyk, ale to tylko takie moje przypuszczenia. Nie chcę tutaj się narazić komuś, bo jeszcze mnie wykończą, ale to jest przypuszczenie. Może ktoś inny, ale wydaje mi się, że po prostu ludzie z wielkimi pieniędzmi, którzy też robią interesy czy robili kiedyś ze służbami specjalnymi. Aha, jeszcze tylko taką ciekawostkę dodam. To, że te góry nazywają się Hindukusz, w których się wydobywa te szmaragdy. Chętnie bym się tam wybrał kiedyś, jak się trochę może uspokoi.
Zobaczyłbym, ocenił, jak to tam te szmaragdy się wydobywa i wtedy można zbadać tą hipotezę, ile potrzeba na 5 miliardów szmaragdów. Czy jest się w stanie po prostu wydobyć te szmaragdy za 5 miliardów? Z narkotykami wiemy, że nie ma problemu, jeśli chodzi o 5 miliardów, bo rynek narkotykowy to są setki miliardów. Na przykład w Europie to są setki miliardów, jak nie więcej euro czy dolarów. No dobrze, to tyle chciałem powiedzieć od siebie dotyczącej tej sprawy. Krawcze, czy chciałbyś coś dodać? Jeszcze się zapytać może czegoś? Może coś tam zgubiłem tutaj, ale nie pamiętam. Halo, jesteś z nami? Wyrzuciło cię chyba.
Dobrze, będę już kończył. Widzę, że już wyrzuca tu słuchaczy. Wy nie dzwonicie, tylko Krawiec dzwoni i Abellissimus. Może Abellissimusie chcesz coś dodać? To dzwoń. Ostatnia szansa 22 195 321 contestacja.com i każdy, kto chciałby jeszcze pogadać na ten temat. Może być ostatnia szansa, bo następnej audycji może nie być. Jak wiecie, służbom specjalnym zależy tam na jakichś pieniądzach marnych, a nie na jakimś złączeniu się z wszechświatem. Oni nie sięgają psychodelików chociażby. A co już mówić o kosmosie?
Dobrze. O, mamy telefon Alenia Krawca. Witaj Krawcze jeszcze raz. Jesteś z nami.
[02:57:39] - Witaj ponownie. Zniknąłem, bo chciałem sobie posłuchać czegoś interesującego, a nie gadać. A teraz powiem tylko, że już jest trzecia godzina, jak nadajesz. Nie wiem, czy ty patrzysz w ogóle na zegarek, czy się nie rozglądałeś.
[02:57:55] - Po prostu chciałem siebie wyrzucić, bo w tej chwili orientujecie się. Stoimy przed wyborem. Wychodzi na mównicę w Unii Europejskiej ten idiota, jak on tam się nazywa? Rostowski Jacek Vincent i tak dalej. I co? Kompromituje się. Ale może faktycznie wie, że już rząd przygotowuje się do tego i będzie uciekał, bo nie będzie chciał w wojnie brać udziału, bo będzie wiedział, że to może się skończyć powieszeniem na drzewach i on z dziećmi ucieknie. Więc coś może być w tej rzeczy, musimy walczyć o swoją wolność. Nie mówię, że przemocą, bo przemocą się nigdy. Oni czekają na to tylko, żebyśmy przemocą.
Ale jeżeli zaczną nas mordować, na przykład wkładać do obozów koncentracyjnych różnych, to nie ma wyjścia, bo zginiemy tak jak Żydzi. I wtedy jest wóz przewóz. Ale to moja tylko taka dygresja.
[02:58:50] - W Radiu Maryja kiedyś słuchałem sobie i był jakiś taki gość zaproszony, który mówił właśnie też o tych urządzeniach emitujących dźwięk i o zmianie prawa, że można strzelać do kobiet w ciąży.
[02:59:11] - To można sobie znaleźć na stronach sejmowych nawet o tych rzeczach, ale tego nikt nie czyta, żadne medium się o tym nie zająknęło nawet. W internecie nie.
[02:59:21] - Radio Maryja się zająknęło.
[02:59:22] - Radio Maryja tak, to są jeszcze takie media, ale oni się też zająknęli w tym, żeby swoje jakieś cele realizować. Ale zgodziłbym się z ojcem dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem, że faktycznie Polska już — on mówił, że jest — ja mówię, że już prawie jest. Jeszcze obozów brakuje, trochę rzeczy jeszcze brakuje w infrastrukturze chociażby Tuskowi. Bo to nie tylko Tusek, to jest szara masa tych wszystkich Misiaków nie-Misiaków, tych Piskorskich, tych Olechowskich i tak dalej, że to wszystko kotłuje się. To jest straszne. To jest po prostu przerażające.
[02:59:56] - Tymczasem witamy Jabolisimusa. Przepraszamy Jabolu, ale się zagadaliśmy strasznie.
[03:00:04] - Proszę bardzo, to jest wasza jedna z ostatnich szans. Bardzo mi przykro, że planujemy zbiorowe samobójstwo.
[03:00:18] - Zabicie się, tak? Radio Żelaza.
[03:00:20] - Nie zbiorowe, ale jakaś forma samobójstwa może nas czekać, więc nie wiem. Mam nadzieję, że będę mieć wybór. Z łuku.
[03:00:31] - To jeszcze zrobię zdjęcie sznurka jakiegoś zobaczę i po prostu przekażę od razu służbom specjalnym, żeby się nie musieli gdzieś tam szukać. Przygotuję dla nich.
[03:00:42] - Noś zawsze przy sobie.
[03:00:43] - Noś zawsze przy sobie, żeby już nie było problemów, nie tak gdzieś coś kombinowali, grzebali w moich rzeczach czy coś. Już tam będzie wszystko przygotowane dla nich, żeby tam weszli już gotowe.
[03:00:56] - Żeby przynajmniej zawsze być przygotowanym. Panowie, dobrze, okej, ja rozumiem całą sytuację. Dajcie przynajmniej umrzeć z godnością, popełnić samobójstwo z godnością.
[03:01:09] - Harakiri i wyciągasz miecz wtedy i ceremonia cała. Albo tak szybko i kulturalnie: „Przepraszam, mam tu cyjanek swój”. Cyk i fik. I nie ma.
[03:01:21] - Albo tak jak popełnili w Bader-Meinhof. Wiecie, jak samobójstwo popełnili w Bader-Meinhof wszyscy w jednym czasie w więzieniu w RFN. Bo nie było kary śmierci oczywiście, a to oczywiście też było samobójstwo. Już też bajkę chyba łyknęli. Większość chyba ludzi łyknęła, ale ludzie, którzy trochę coś czytali o służbach, to wiedzą, że to przecież było morderstwo. Także uważam, że lepiej, żeby była kara śmierci i było według prawa wszystko, a nie skrytobójstwa, bo w tej chwili właśnie żyjemy w systemie, że się wszystko dzieje na zasadzie skrytobójstw. Jest po prostu system do cna zły. Wszystko idzie w złą stronę, bo nie ma prawa. Jeszcze za czasów rzymskich, tak jak Jabolisimusie mówiłeś, to ja już o tej sprawie chyba w zeszłym tygodniu mówiłem, albo i gdzieś tam, że w Rzymie było takie prawo, że jak Hannibal odesłał posłańców, których wysłał cesarz do Hannibala. To chyba Cezar, już nie pamiętam jaki tam był.
Nie znam się na tym. Ale w każdym razie, że oddaje ich, że nie zabił ich, że oddaje tych posłańców, ale pokój musi zapanować, że nie będzie wojny. A co zrobił Rzym? Odesłał z powrotem tych posłańców. W Rzymie było takie prawo, że jak...
[03:02:45] - Co się dzieje? Coś u kogoś słychać.
[03:02:48] - Hannibal, tak? Odesłał posłańców.
[03:02:50] - Zakłócenia, ale nie u mnie.
[03:02:52] - Służby się podłączyły. Aha, dobra, wszystko wiadomo.
[03:02:55] - Coś się zduplikowało, jakby się znowu odtworzył dźwięk, który wcześniej był.
[03:02:59] - Jesteś Jabolisimusie?
[03:03:01] - Jestem, jestem. Być może to u mnie było.
[03:03:04] - Tak. Musisz wyłączyć. Słuchaj tylko w Skype'ie.
[03:03:09] - Tylko właśnie dziwne, bo miałem wyłączone.
[03:03:12] - Aha, coś się włączyło. Ktoś włączył. Tak czasem bywa.
[03:03:17] - Nam się dziwne rzeczy dzieją ze Skype'em ostatnio mi i Claude'owi.
[03:03:23] - Nie, to jest typowy program właśnie do inwigilacji, bo to jest właśnie dla służb specjalnych. On ma takie wtyki fajne, także polecam. Ale ja się nie boję. Coś mamy do ukrycia? Przecież to wszystko będzie upublicznione. To co tutaj coś kryjemy?
[03:03:37] - Ja nic nie mam.
[03:03:37] - No właśnie.
[03:03:40] - Rozmawiamy na żywo
[03:03:41] - Na żywo. Tak, słuchają wszyscy.
[03:03:42] - W radiu.
[03:03:44] - Ja oficjalnie przecież zapowiedziałem, że planujemy samobójstwo, więc wszystko w porządku.
[03:03:49] - Tak jest. A słuchaj, Iabolisimusie, może masz jakieś uwagi? Co uważasz na temat śmierci Andrzeja Leppera, na temat właśnie tego, że to mogły być narkotyki? On był po prostu taką wtyczką służb specjalnych, Rudowski, Wroński. Oczywiście te 5 miliardów to były pieniądze służb specjalnych, a Skowroński tylko obracał tymi pieniędzmi służb specjalnych i innych ludzi, którzy pracowali dla służb specjalnych, czyli oligarchów polskich. Co sądzisz na ten temat? Jak ty się zapatrujesz na to wszystko?
[03:04:20] - Pierwsze wrażenie to było takie: za dużo wiedział, już załatwione i tak dalej. Nic to nowego nie jest i raczej można się było takiej opinii po mnie spodziewać. Aczkolwiek nie badam tego tak szczegółowo, tak jak ty to zbadałeś świetnie i przedstawiłeś dzisiaj, gdyż ja trochę jeszcze krótko żyję i jeszcze parę latek bym chętnie sobie pooglądał. Jeszcze będzie się działo tutaj, a mogę być przecież przydatny.
[03:05:02] - Ja ci powiem tak: słowa Władimira Bukowskiego, że w końcu musi się znaleźć jedna osoba, która się temu przeciwstawi. Tak jak on się przeciwstawił jako niemalże jedyny, bo naprawdę niewielu miało tak jak on. Całe życie przecież przesiedział w wariatkowach, w więzieniach. Zresztą na skraju śmierci był wiele razy.
[03:05:24] - W razie czego ja bym chciał powiedzieć, że jeżeliby była możliwość, że zamiast samobójstwa wariatkowo, to ewentualnie bym się pisał.
[03:05:32] - Gasiński wiem, że tak wybrał chyba. On tam siedział też w wariatkowie i mówił, że jego lekarze rozumieją, o co chodzi, że chcą go pomóc i tak dalej. Tak się robi z niektórymi ludźmi, którzy za dużo wiedzą. Bo tak jak Lepper by wygadywał to, co wszystko wie, to faktycznie też jego by tam zamknęli. Już chcieli chyba Kaczyńskiego zamykać w wariatkowie. To już jakiś powrót ZSSR jest niemalże.
[03:05:58] - Cały czas go chcą badać, a on cały czas nie chce.
[03:06:03] - Ale dokończę tylko, że musi się znaleźć osoba. Ja nie mówię, że to ja jestem, ale że trzeba po prostu walczyć, bo jeżeli nie będziesz walczył, no to kto? Potem będzie taka sytuacja, że i tak zniewolą wszystkich i już nie będzie o co walczyć, bo już nie będzie. Będziemy w klatkach siedzieć i co zrobisz wtedy? Nie będziesz miał nic, internetu.
[03:06:21] - Tak sobie przypominam, że jakiś czas temu doszliśmy podczas którejś rozmowy do wniosku, że humor jest taką bronią, która bardzo dobrze się sprawdza.
[03:06:29] - Dlatego ja humoru jak najmniej.
[03:06:31] - Proty propaganda od władzy i tak dalej. Ta, która wychodzi.
[03:06:38] - Ale oni są często zabijani właśnie, komicy. Tacy, którzy gdzieś wychodzą poza system, robią już takie rzeczy straszne dla systemu. Po prostu obśmiewają go w taki prześmiewczy sposób, że każdy to zrozumie, w jakim idiotycznym świecie żyjemy, jakie media są idiotyczne. To wszystko jest po prostu kreowane.
[03:06:59] - Czy ja mógłbym puścić dżingla?
[03:07:01] - Dawaj.
[03:07:02] - Pewnie.
[03:07:04] - Złapali Bujaka.
[03:07:06] - Kogoś ważniejszego.
[03:07:09] - Boże święty!
[03:07:11] - Ojca Świętego złapali.
[03:07:15] - Słyszała pani? Jaruzelski porwał papieża.
[03:07:20] - Nie. Kiedy?
[03:07:22] - Dzisiaj z samego rana.
[03:07:24] - Reagana aresztowali.
[03:07:27] - Koniec dżingla.
[03:07:30] - A to może taka aluzja do programu, że my tu właśnie tak z plotki robimy wielkie halo. Reagan zabił Jana Pawła II właśnie nam wychodzi na końcu.
[03:07:49] - Nie, tak na serio chcę powiedzieć, że z narkotykami to nie jest śmieszna sprawa, bo tak naprawdę służby specjalne zarabiają. To nie jest żart i polskie służby tak samo robią. Niczym się nie różnią od innych służb specjalnych. CIA to jest ewidentne. Tyle książek już powstało na ten temat. Tylu ludzi już poginęło, a tyle ludzi nie poginęło, bo sobie jakoś żyją, radzą. Więc tutaj to nie jest żadna nowość.
[03:08:12] - I się zastanawiają czemu Afganistan, przecież tam nie ma ropy. No nie ma ropy, jest mak.
[03:08:21] - Ale czemu właśnie? Ja nie doczytałem, dlaczego tam jest tyle tego maku, przecież wszędzie może chyba mak rosnąć. Mak może wszędzie rosnąć. Czemu Afganistan akurat? Nie rozumiem tego.
[03:08:31] - Akurat tam jest taka klima.
[03:08:32] - Wszędzie pozwolenie trzeba mieć, żeby siać mak.
[03:08:37] - Może w Polsce.
[03:08:39] - Przynajmniej w Polsce. Nie wiem, jak jest w innych krajach, ale w innych pewnie też jest.
[03:08:43] - Pewnie tak.
[03:08:45] - Myślę, że tutaj znaczenie może mieć po prostu ulokowanie na mapie świata. Z jednej strony jest to jakaś baza przeciwko Iranowi, czy raczej nie przeciwko, tylko szachuje Iran, co akurat szachowanie kraju szachów to nawet wesoło brzmi. Z drugiej strony są Chiny i też to w jakiś sposób szachuje tę stronę.
[03:09:23] - Myślę, że bardziej chodzi o Chiny. Kto by się tam Iranem przejmował? Z tego, co rozmawiałem z panem Igorem Witkowskim, on się zna trochę na uzbrojeniach. Pracował wiele lat, był też redaktorem naczelnych różnych wojskowych czasopism i on mówił, że Iran najprawdopodobniej nie ma broni nuklearnej, Izrael ma. Także to jest nierówna walka, więc Iran na razie się nie będzie mógł jakoś obronić. Pakistan ma. Jedynie z tych krajów to Pakistan. Może bardziej przed Pakistanem wydaje mi się niż Iranem. Tak mi się wydaje.
[03:09:53] - Iran nie jest wrogiem militarnym równorzędnym, ale jest
[03:10:02] - Krajem, który może być wrogiem ideologicznym. I to takim realnym, gdyż w Iranie jest jedno z centrów ideologii agresywnego islamu. W tym sensie to może być też asekuracja, aczkolwiek interesy w przypadku Stanów są pierwszorzędne.
[03:10:36] - To jest ciekawe. Ja głęboko w politykę nie wnikam, bo to trzeba faktycznie siedzieć w tym i wiedzieć, jak to jest poukładane. Ale wiem, że na pewno na tych produkcjach maku zyskują i wiem, że z Talibami walczą, a to o dziwo właśnie Talibowie walczyli z makiem najbardziej. To jest też zadziwiająca sprawa. Antynarkomani. Nie wiem, jak to określić. Amerykanie zwalczali tych, którzy palili pola makowe. Bardzo słusznie.
[03:11:08] - Siała baba mak i dostała pięć lat.
[03:11:11] - Proste. Ale słyszałem wypowiedzi polskich rolników. „Panie, chciałem trochę zrobić makowca jakiegoś” Pół hektara miał maku czy hektar. „Panie władzo, trochę coś na makowca. Wrzody mam jakieś, żeby to dobrze działało wszystko”. Niech pan będzie człowiekiem. To się tak kończy niewiedza, że mak też służy do wyrobu narkotyków, bo jak wiecie, prezes Kaczyński nie wiedział, z czego jest konopie, znaczy z czego marihuana się składa, z czego się wyrabia.
[03:11:57] - Ale prezes Kaczyński ostatnio był u kogoś w odwiedzinach, u zwykłego obywatela, skromnie żyjącego na obiedzie i jadł żurek, pamiętam, schabowego na pewno i nie wiem, czy makowca nie było tam przypadkiem.
[03:12:17] - Ale wszystko naraz?
[03:12:20] - Tak, do jednej szklanki mu dali i tak wstrząchnął naraz.
[03:12:24] - Wesoło kończymy. Dobrze, bo zaraz zamkną i nas, i jego w jednym wariatkowie. Ja z Kaczyńskim nie wytrzymam w jednym. Może już trochę zbaczamy z tematu. Proponuję już zakończyć audycję. Już strasznie długa wyszła. Planowałem dwie godziny, trochę ponad, a wyszło ponad trzy.
[03:12:42] - A tu już jest 3:15. Czy mógłbym pożegnać dżinglem?
[03:12:47] - Proszę bardzo. Proszę dżinglem. Dawaj.
[03:12:50] - Dżingiel taki na pożegnanie. On jest żartobliwy, nieadekwatny do powagi audycji, ale niech to będzie takie humorystyczne.
[03:13:00] - Bez przekleństw, bo nam koncesję zabiorą.
[03:13:03] - Dobrze, to już dżingiel.
[03:13:06] - A ty nie jesteś agentem? Co ty myślisz, że co?
[03:13:08] - Mi nie płacą.
[03:13:09] - A, to nie jesteś.
[03:13:13] - Dobre.
[03:13:15] - Dobranoc.
[03:13:17] - To trzymajcie się. Żegnam was.
[03:13:20] - Cześć.
[03:13:21] - Cześć Krawcze też. Dzięki, że byliście. Szkoda. Dzisiaj byli stali słuchacze. Przepraszam, pierwszy telefon był trochę nie w temacie, ale obiecuję, że do tego tematu za dwa tygodnie, jak mówię, że wrócimy, to wrócimy. I proponuję w temacie free energy, zimnej fuzji, LENR, jakkolwiek to zwał, bo niektórzy nie rozumieją, że to jest wolna energia, ta zimna fuzja, ale dalej to tłuką, że to nie jest żadna wolna energia, to nie jest free energy. Właśnie odpowiada definicji free energy, bo wystarcza paliwa nam na całe życie. Takie wlanie wody do czegoś takiego czy wrzucenia niklu, bo teraz są niklowe, praktycznie na całe życie nam wystarczy parę kilo niklu. Czego nie jesteśmy w stanie sobie zapewnić, używając benzyny czy innych gazów, węgla i tak dalej. Także generalnie uniezależniamy się od tego całego systemu.
I faktycznie może jakieś błędy popewniłem, ja się nie znam na tym aż tak, ale prąd był wytwarzany z tego, co gdzieś czytałem. Być może to było przeliczane na równowartość prądową. Nie wiem, jak to tam jest, to trzeba by się specjalistę. Będzie prawdopodobnie fizyk czy naukowiec, który zna się na tych rzeczach, także trochę porozmawiamy. Oczywiście to są nienaukowe rzeczy, bo to są nieakceptowane przez naukę, odrzucane, ale o takich rzeczach właśnie tu rozmawiamy, bo rozmawiamy o przyszłości, nie przeszłości. Ile można rozmawiać o tym, że cząstka może być falą lub cząstką? Jak to się mówi? Falą i cząstką. Dualizm korpuskularno-falowy. Korpuskułą.
Przecież nie można o tym dyskutować nie wiadomo ile razy, bo mamy iść do przodu. I to owszem, można sobie gdzieś powiedzieć w jakimś programie, ale należy iść do przodu, badać te rzeczy, które zaprzeczają naszej nauce, są niewytłumaczalne. Na przykład piorun kulisty. Wiemy, że istnieje, już nauka akceptuje, ale nikt nie bada albo mało kto to bada. Dlaczego? Przecież to jest podstawa, żeby coś osiągnąć, jakiś przełom. Ale to już pytanie do naukowców, które za tydzień będziemy sobie zadawać. Za tydzień będziemy mówili o żywności, jedzeniu, zagrożeniach z tym związanych, GMO trochę pogadamy i tego typu różnych sprawach. A teraz chciałbym już się pożegnać. A może jeszcze nie.
Jeszcze tylko na sam koniec takie podsumowanie afery w Klewkach tak ode mnie. Bo pewnie nie wszyscy z was zgadniecie, co ja uważam właśnie, że w tej sprawie ujawnienia tych tajemnic, które Gasiński niby gdzieś ujawnia. Co jest tutaj ważnego? Ja zakładam, że zarówno Gasiński, jak i Skowroński są tajnymi współpracownikami cywilnych służb specjalnych. Ja nie uważam, że to jest jakoś prawdopodobne. Ja sądzę, że to jest niemal pewne po tym, co się widzi. Przecież w normalnej sytuacji taki Gasiński z więzienia by nie wychodził, prawda? A coraz gdzieś wychodzi, znowu robi jakieś przekręty, znowu żyje na koszt kogoś innego, znowu plecie różne rzeczy. To jest nieusuwalny człowiek, który zawsze gdzieś tam będzie funkcjonował. Ewidentnie ma jakieś konszachty.
Skowroński to ewidentna sprawa. Teraz zniknął. Zawsze gdzieś tam człowiek by wypłynął, że gdzieś jest. Podejrzewam nową tożsamość. Nawet jakby miał te pieniądze, to by wyprowadził jakoś te pieniądze i gdzieś sobie mieszkał na Kajmanach, ściągnął rodzinę czy gdzieś tam. Nic takiego się nie wydarzyło z tego, co wiem, że dalej firma jest prowadzona w Polsce, a on po prostu zniknął. Nie ma go. Dlaczego tak sądzę? To niby ujawnienie polegało na tym, że służby specjalne chciały sprawdzić, jak daleko można manipulować społeczeństwem i chciały zobaczyć też, czy w ogóle ktoś zajmie się tą sprawą na poważnie, a nawet czy ktokolwiek w to uwierzy. Ja w to po części uwierzyłem.
Nie we wszystko, ale w dużą część. Narkotyki oczywiście nie, jakieś tam szmaragdy. Szmaragdy to była przykrywka. Oczywiście szmaragdy jakieś sprowadzali, ale to była przykrywka. Natomiast chodziło o narkotyki i uważam, że to była prawda. Po prostu chcieli zobaczyć, czy społeczeństwo w ogóle jest w stanie zaakceptować prawdę i nie zdało tego egzaminu. Nie zaakceptowało prawdy. Został Lepper wyśmiany, wszyscy zostali wyśmiani, te dokumenty zostały wyśmiane. Prokuratura w ogóle nic nie zaakceptowała z tego, tylko taką aferę na 800 000, co robił Machlojek. Tak jest.
Co robił pan Skowroński Machlojek na 800 000. To było najważniejszą sprawą, a nie 823 000 zł preferencyjne kredyty w zborze. To było najważniejszą sprawą, a nie sprawa narkotyków i handlu bronią. Bo to jeszcze zapomniałem powiedzieć, że w drugą stronę samolot też nie może pusty lecieć. Po prostu broń się dostarcza czy Talibom, czy komukolwiek tam. Wiadomo, że mudżahedini też z Talibami współpracowali. To nie był jednostronny konflikt, że czarni, biali i tak dalej, tylko to było bardziej skomplikowane wszystko. Nie tak, jak się nam tutaj wydaje. Myślę, że to po prostu służby specjalne chciały sprawdzić i okazało się, że faktycznie mogą każdą bajkę powiedzieć, wszystko mogą wcisnąć, a prawda i tak nikt w tą prawdę nie uwierzy. Co jeszcze mógłbym powiedzieć?
Uważam, że polskie służby specjalne mają znacznie więcej na sumieniu niż właśnie te transporty narkotyków z Afganistanu. I pamiętajmy nie od żadnych Talibów, tylko właśnie od Masuda, od mudżahedinów. Także większe mają rzeczy, chociażby trzymanie w niewoli społeczeństwa polskiego, które nie może się rozwinąć. Żeby żyło nam się tak, jak w Europie Zachodniej się żyje ludziom. Może nawet lepiej. Jesteśmy bardzo pracowici, inteligentnym narodem, także jest to najgorszą rzeczą, a nie tam, że narkotyki. W sumie nie ma co też żałować ludzi, którzy sobie heroinę wstrzykują. To jest takie działanie trochę niemoralne, że potem nie dbają już o tych ludzi w jakiś sposób przynajmniej starać się jakąś część pieniędzy dawać z tych służb specjalnych na tych narkomanów czy coś. Nie wiem, bo jednak trochę pieniędzy zarabiają służby specjalne od tych narkomanów, ale to mówię, to już jest taka sprawa poboczna. Ja uważam, że jeszcze tak na koniec tutaj podsumowując klefki, że do dziś nic się od PRL-u nie zmieniło.
Nie, zmieniło się na gorsze, bo w PRL-u to wszyscy wiedzieli, że telewizja kłamie. Natomiast dzisiaj wszyscy wiedzą, że internet kłamie, a media mainstreamowe mówią prawdę, więc to się troszeczkę zmieniło, bo są kolorowe, piękne, dobrze zrobione. Tam pan, co ma ładną dykcję mówi i w ogóle jest wszystko happy. Wiadomo, że cały czas tylko coś się wydarza, mordują, zabijają i tak dalej. Taki właśnie był, do tego jeszcze zmierzam już na sam koniec Bill Hicks, taki świetny komik. Podoba mi się jeden z jego sketch. Zresztą też zmarł w '93 roku w wieku 33 lat czy 34 lat. Bardzo młodo. On właśnie uderzał w rząd światowy, w ogóle rząd. Niesamowite rzeczy mówił, bardzo przebudzony umysł i mówił o telewizji, że sucha telewizja.
Co jest w telewizji? W telewizji, w radiu mainstreamowym? Że jest tylko tak: zabójstwa, gwałty, kradzieże, bezrobocie, głód, kryzysy, deflacja, jakieś tam inflacje dalej potem zabójstwa, głód i tak dalej. Samo tylko to. A on mówi tak: idziesz, otwierasz okno, a tam tu-tu, tu-tu. Jakiś ktoś tam jedzie. Gdzie, do kurwy nędzy, to się wszystko dzieje? Przepraszam za przekleństwa, ale tak po prostu jest z mediami mainstreamowymi, że one utrzymują nas w złym, stłaczają nas do tego, co jest złe. Zło nas otacza. Pokazują nam, że nic tu dobrego nie ma.
Czasami są jakieś wyjątki, ale tak nie powinno być. Media powinny być bardziej wyważone, żeby ludzie mogli sobie wybrać, czy chcą w ogóle oglądać takie media czy takie media. Ale myślę, że to się zmieni dzięki właśnie internetowi. A tak na koniec myślę, że nasze społeczeństwo dalej kupuje kolejne bajki elit, a prawdę wyśmiewa. I tutaj się niestety zmieniło tyle od PRL-u, że kiedyś wiedzieli, że to są kłamstwa, ale bali się prawdy. Natomiast dzisiaj nawet nie wiedzą, gdzie tej prawdy szukać. I to jest ten problem. Dobrze. Na koniec zawsze ten sam utwór Maxa Wavesa. Przytoczę często przeze mnie cytowanego w dżinglach noblistę, bo jego słowa pasują do obecnej sytuacji tak Unii Europejskiej, jak i Polski.
A więc: trampolina nie wytrzyma jeszcze jednego skoku i trzaśnie. Póki kasa w budżecie jest, zabawa elit będzie trwała. Jak się skończy, elity podniosą rękę na społeczeństwo. Przeciwstawimy się tej tyranii, bo jeśli nie, to tylko stracimy resztki wolności, ale i nasze bezpieczeństwo. Trzymajcie się. Do za tydzień. Cześć.