[00:01] - Teoria chaosu. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w kolejnym odcinku audycji Teoria Chaosu. Dziś jest 21 października, a właściwie już 22, bo mamy sobotę, aczkolwiek to jest audycja piątkowa, jak się zwykło w radiu mówić. Dzisiaj będzie typowa audycja o spiskach, ale technologicznych. Zanim przejdziemy do tematu, chciałbym jak zwykle zacząć od cytatu. Ale zanim zacznę od cytatu, to jeszcze powiem, o czym jest ta audycja. Jest o spiskach i teoriach niewyjaśnionych, jeśli ktoś by nie wiedział, ale chyba większość z was już wie. „Początkiem wszechrzeczy jest woda” — powiedział to Tales z Miletu. Pewnie znacie ze szkoły podstawowej znane twierdzenie Talesa. Dzisiaj nie będę przytaczał, co to jest za twierdzenie, bo bym się pogubił.
Ale powinniście sprawdzić, o co chodzi w tym twierdzeniu, bo jest bardzo istotne, jeśli chodzi o geometrię. A dlaczego o wodzie właśnie, że początkiem wszechrzeczy jest woda? Bo dzisiaj będziemy korzystali z paliwa, jakim jest woda. Czyli zajmiemy się drugi raz technologiami HHO. To jest właśnie gaz Browna czy, powiedzmy, wodór z tlenem w mieszance z parą wodną i tak dalej, która trafia do silnika i ma za zadanie wspomagać spalanie benzyny. Dużo się wydarzyło od tego czasu, także dzisiaj wiele wam opowiem na ten temat. Mamy też gościa praktyka, który jest jednym z lepiej poinformowanych w tym temacie osób w Polsce. Jeszcze tylko chciałem powiedzieć o tych sprawach, dlaczego tak długo trzeba czekać na audycję offline. Nie robię tego z premedytacją, jak niektórzy pewnie uważają, że specjalnie nie chce mi się tam wrzucać i tak dalej. Jak jeszcze byłem u siebie w domu, to mam limity na internet, natomiast tutaj jak w Polsce, to już będzie ostatnia audycja z Polski.
Ale dzisiaj jeszcze tak z Polski nadaję, także mogą być jeszcze pewne problemy techniczne, ale raczej chyba już niespowodowane przeze mnie, a reptilian jak zwykle. Tutaj w Polsce też mam pracę, pracuję na działce w szkółce roślin. I to powoduje, że nie mam czasu się tym wszystkim zająć. Jeszcze mam problemy z dyskiem. Przerzucanie tego wszystkiego zajmuje mnóstwo czasu. Także na razie jedną audycję wrzuciłem. Teraz jeszcze za niedługo się pojawią dwie audycje, ale jak mówię zawsze najlepiej słuchać online, bo na pewno się audycja online ukazuje. Online, po prostu on air, czyli na falach eteru czy raczej falach internetu. Zawsze można słuchać tej audycji. Ale dobrze, to może przejdźmy do tematu dzisiejszego.
Mówimy dzisiaj o HHO, o tym gazie Browna, czyli paliwie z wody. Jak już wspominałem, nauka uważa to za kompletną bzdurę, ale być może, z chłopskiego nawet podejścia do tego wydaje się, że ma prawo to działać, nawet nie łamiąc żadnych zasad fizyki, które dzisiaj znamy, nie łamiąc żadnych zasad kosmosu. Po prostu tak jak mi się wydaje, może to powodować zwiększanie temperatury silnika. Sprawność silnika się zwiększa na przykład z tych 30%, które mają silniki do, powiedzmy, 45 czy 40%. I to powoduje, że mamy, pomimo zwiększonego wydatku na rozbicie wody na wodór i tlen, odzyskanie energii z większej sprawności silnika. Czyli pomimo że wydatkujemy tą energię z akumulatora, to więcej energii uzyskamy poprzez lepszą pracę silnika. Czy tak jest? Nie wiem. Dzisiaj z nami jest gość Alfred, który bada to, robi różne instalacje, testuje to od strony praktycznej. To jest najistotniejsze.
Najistotniejsze jest praktyka, nie teoria, żeby coś tam opisać, tylko praktyka, żeby zobaczyć, że faktycznie są jakieś oszczędności. Ale czy on akurat miał jakieś oszczędności, czy nie, to za chwilę o tym opowie. Posłuchajmy, czy jest pan Alfred na antenie. Halo, halo, panie Alfredzie, jest pan na antenie?
[06:40] - Tak, słucham. Dobry wieczór państwu, dobry wieczór panu, panie doktorze.
[06:47] - Wspaniale.
[06:47] - Czy mnie słychać?
[06:48] - Tak, słychać. Troszeczkę głośniej, jeżeli może pan mówić. Dzisiaj nie mogę pana podgłośnić. Jest już na maksa pan.
[06:57] - Dobrze, postaram się głośniej mówić.
[06:59] - Dobrze, super. Czy chciałby pan o sobie opowiedzieć? Bo tak na dobrą sprawę to o panu niedużo wiem. Wiem tylko tyle, że pan zajmuje się profesjonalnie. Po pana komentarzach pod audycją HHO można było zaznajomić się, że pan ma wiedzę w tym temacie, orientuje się pan doskonale. Czy chciałby pan coś o sobie opowiedzieć tak pokrótce?
[07:28] - Jeżeli tak pokrótce mówiąc, to w ogóle zacząłem się bawiać z gazami. To znaczy pracować od 1990 roku nie z wodorem, a z propanem-butanem, zasilaniem na LPG. Co się okazało, początki były bardzo trudne. Bardzo dużo mi kłód rzucano pod nogi. Nie było stacji, to pierwszą sam zrobiłem taką stację. Kupiłem zbiornik na Białorusi, duży i pompę. Takie były duże początki. Ludzie w ogóle nie mieli przekonania. Mówili, że to bomba, że „ach, co ja tu się nasłuchałem, coś strasznego, nie do opowiedzenia tak w krótkim czasie”. Ale ci wszyscy sceptycy, jak teraz patrzę, jeżdżą sami na LPG.
W obecnej chwili zainteresowała mnie sprawa również wodorowa do samochodu. I drążę mocno ten temat, jak tylko mi się udaje. To tak pokrótce, co mogę powiedzieć, bo żeby opowiadać wszystko, to naprawdę wymaga to dużo czasu i skupienia mocnego.
[08:55] - Jasne. To może takie od razu pierwsze pytanie miałbym do pana, bo już pan wspominał, że już panu kłody pod nogi z tym LPG. Do tego wrócimy oczywiście, bo to jest też bardzo ciekawa sprawa. Natomiast jak pan rozumie tą technologię HHO? Czy mógłby pan opowiedzieć, jak to jest z pana punktu widzenia? Bo w ostatnim odcinku pan Jerzy występował, opowiadał. Jak pan interpretuje tą technologię i jak to się w ogóle instaluje, te urządzenia? Czy to jest proste w ogóle według pana?
[09:42] - Proszę państwa, żeby to zacząć w ogóle od początku, to trzeba sobie zdać sprawę w ogóle, jak to się wytwarza. To może ja zacznę od tego. Zacząć mówić, jak została zbudowana wieża Eiffla, ewentualnie coś takiego, to lepiej zacząć od początku, żeby było zrozumienie pewne co, jak, gdzie, kiedy i w takim sensie może zaczniemy. Aby wytworzyć wodór, niestety są potrzebne jakieś urządzenia. W naszym przypadku to są generatory różnego rodzaju i w tych generatorach wytwarza się wodór. Aby te generatory wytworzyły wodór, muszą być dwie elektrody: katoda i anoda. Katoda wytwarza wodór, a anoda wytwarza tlen. Te elektrody mogą być różne: z blaszek, z prętów, z drucików. Najlepiej, jeżeli są one, anoda i katoda, o tej samej powierzchni, ale może być to inaczej. Druga rzecz.
Czysta woda bardzo słabo przewodzi prąd elektryczny, ponieważ zawiera bardzo mało jonów wodorowych i wodorotlenków. Dlatego do wody dodajemy pewne substancje i wytwarza się roztwór elektrolitu, który przyspiesza przenikanie cząsteczek jonów i kationów. Aby elektrolit był dobry, to dodajemy jakieś sole, wodorotlenki, kwasy, różnego rodzaju substancje. Aby uzyskać na przykład podczas elektrolizy wodnych roztworów zawierających kationy metale ciężkie na elektrodzie Połączonej z ujemnym biegunem źródła prądu może wydzielić się metal. Dlatego elektroliza wody musi następować wówczas, gdy elektrolit będzie zawierał kationy metalów lekkich. W tym momencie można powiedzieć, że do tego używa się sody. Co tam jeszcze? Nie chciałem poprzednio mówić, ale najprostszym właśnie jest soda, wodorotlenki azotu i inne rzeczy. Później jeszcze opowiem. Prąd elektryczny, mam na uwadze prąd stały, to jest ruch cząsteczek obdarzonych ładunkami elektrycznymi.
Poruszają się one od jonów do kationów. To znaczy źle mówię. Od katody do anody. Ujemnie naładowana katoda przyciąga do siebie jony dodatnie zwane kationami, a dodatnio naładowana anoda przyciąga jony ujemne, zwane anionami. Po zderzeniu się tych kationów z katodą jon ten przyłącza elektron lub elektrony, które stałe do katody odpływają ze źródła prądu. Ten proces cały czas się powtarza i wytwarza się na katodzie wodór, na anodzie tlen. To powstaje po prostu. To trochę jest zawiłe chemicznie, ale tak to wychodzi. Aby uzyskać ten elektrolit, stosujemy kwas octowy. Octet biały, może być soda oczyszczana, wodorotlenek sodu, wodorotlenek potasu lub węglan potasu.
Jeżeli byśmy stosowali odporne elektrody na kwasy, to możemy zastosować kwas siarkowy i inne związki kwasu siarkowego też.
[15:00] - Rozumiem. Ja tylko tutaj chciałem zapytać, bo to jest oczywiście poznany proces, ta elektroliza i to jest przez naukę akceptowane. Ale nauka z tego, co wiem, uważa, że nie można mieć oszczędności dzięki zastosowaniu HHO, bo musimy przecież pobrać energię z akumulatora czy z alternatora i wtedy powinien bilans energetyczny być ujemny. Powinniśmy więcej energii wydatkować niż uzyskać, bo energia z tego spalonego wodoru w silniku nie pokryje nam wytworzenia z pobranej energii z akumulatora. Czy się mylę, czy nauka tak podchodzi do tego?
[15:50] - Sprawa jest tego rodzaju, że są sprzeczne opinie. Naukowcy mówią, że tak jest, jak pan przed chwilą przedstawił. Ale to było dawno opowiadane, bo pierwszym fizykiem, który wytworzył wodór, był w 1839 roku. W obecnej chwili mamy rok 2011. Jakiś tam postęp nastąpił. Rzeczywiście, żeby uzyskać większą ilość wodoru, musimy trochę tej energii włożyć. Natomiast jeżeli byśmy brali pod uwagę biorąc energię z sieci, to rzeczywiście ona wyjdzie nam drogo. Natomiast jeżeli mamy z alternatora, to silnik i tak obraca alternator, prąd się wytwarza i ten bilans wcale nie jest ujemny, bo przyjąć można, że 12 wolt razy te ampery, jakie włożymy, to 10–15 amper, to daje nam ileś tam wat, 200 czy ile wat. Zamieniając to na konie mechaniczne, to nie jest dużo, jeżeli obciążony będzie alternator do produkcji tego wodoru. Natomiast wytworzony wodór, niestety on jest wysokokaloryczny.
W rzeczywistości wodór ma więcej kalorii. Najwięcej w zasadzie ze wszystkich gazów. Kaloryczność przykładowo wodoru wynosi 119,93 kilodżula na gram, przy czym benzyna ma 44,5 kilodżula na gram. Także jest bardzo duża różnica. Rozpiętość można powiedzieć nawet więcej jak dwa razy tyle. Wytworzona energia zamieniona na mechaniczną daje oszczędności trochę.
[18:04] - Rozumiem, do tych oszczędności jeszcze dojdziemy. A teraz mamy słuchacza. Halo, słuchaczu, jesteś na antenie.
[18:12] - Dzień dobry. Do starej audycji, bo rozmawialiśmy w zeszłym tygodniu, pan mówił o Łągiewce, czyli jest jeden temat, a ja się dowiedziałem, że Łągiewka dostał w ciągu tego roku dziesięć nagród i ostatnio dostał nagrodę na największych targach wynalazków.
[18:40] - Tak, w Szwecji. Tak, słyszałem.
[18:41] - Najwyższa nagroda i leżak Łągiewki będzie wykorzystany w barierach. To są na autostradzie, żeby samochody nie wypadły na drugi pas. Będą montowane w tych barierach w najniebezpieczniejszych miejscach w Polsce. Umowa już jest podpisana z drogowcami i jako hamulec dla statków w porcie.
[19:09] - W Kuwejcie. Tak, słyszałem o tym.
[19:12] - W wiadomościach to było podane i były pokazane nagrody, jakie dostali za ten leżak Łągiewki na targach. Już dziesięć nagród dostali.
[19:25] - Tak, ja słyszałem właśnie w Genewie parę lat temu.
[19:29] - Tak. I firmy już ustawiają w kolejce, żeby podpisać umowy na wykorzystanie tego wynalazku.
[19:33] - Miejmy nadzieję, że coś ruszy się.
[19:35] - A fizycy powiedzieli, że się głowią nad tym, jak to działa. Wzór po prostu trzeba zrobić pod to urządzenie, żeby matematycznie opisać. Tak po prostu w wiadomościach i to już pilotuje firma założona, która patent odpowiedni, żeby właściciel odpowiednie tantiemy za to dostawał. I jeszcze jedna rzecz o tym gazie HHO.
[20:00] - Właśnie.
[20:00] - Dawno już widziałem. Dokładnie nie pamiętam, ale nie wykorzystuje prądu elektrycznego do rozkładania wody w samochodzie, tylko wykorzystuje ciepło odpadowe z spalin. To był wymiennik na kolektorze spalin i woda jest rozkładana, bo są wysokie temperatury. Potem w internecie znalazłem gdzieś około pół roku od tej prezentacji w telewizji, że ktoś po prostu zrobił profesjonalny wymiennik, co wykorzystuje temperaturę spalin i to montowali w tirach, w ciężarówkach, a w komentarzach pisano, że spadło zużycie paliwa około 20, 30%. Nie wykorzystujemy energii silnika mechanicznej, czyli nie zabieramy sobie koni mechanicznych, tylko wyszukujemy ciepło odpadowe ze spalin.
[20:52] - Rozumiem, dobrze.
[20:52] - To byłoby lepsze niż pobieranie prądu z akumulatora, a raczej z alternatora i obciążenie silnika, bo nawet to widziałem, jak kiedyś samochodem w nocy jechałem. Jak tata puścił, jechał na luzie, to światło przygasło. Jak dodał gazu, to światła się rozjaśniły. Jak obciążymy alternator, to będzie większe obciążenie dla silnika. A jak wykorzystamy ciepło odpadowe ze spalin, to uzyskamy więcej wodoru, nie obciążając silnika.
[21:22] - Dobrze. Posłuchajmy, co ma do powiedzenia panie Alfredzie?
[21:34] - Tak, jestem.
[21:35] - Jesteś. Słuchacz właśnie mówił chyba o tym rozwiązaniu. Pan Gulak, jeśli dobrze pamiętam nazwisko. On stosował właśnie tą metodę.
[21:48] - Profesor Gulak.
[21:49] - Tak. I co pan sądzi o tym? Czy to jest lepsza metoda, czy lepsza ta HHO?
[21:57] - Tutaj jest sprawa tego rodzaju, że przy HHO wodór jest bardzo niebezpiecznym gazem, bo najbardziej wybuchowym. Natomiast to, co zrobił pan Gulak, to on zrobił coś takiego, że na kolektorze wydechowym owinął rurkę miedzianą, przez którą przepływa. Tylko z tym, że ten silnik musi być rozgrzany co najmniej do 80 stopni, może 60. I wówczas puszcza wodę przez rurkę, wytwarza się tak zwana para mokra i idzie do kolektora ssącego i w czasie zapłonu, bo to też nie może się odbywać na samej wodzie, tylko ta para sucha jest dostarczana do cylindra w czasie zapłonu. To nie ma znaczenia, czy to jest LPG, czy benzyna, czy diesel i wówczas wytwarza się tak zwana para sucha, która ma bardzo dużą siłę. Między innymi lokomotywy i inne silniki parowe były uruchamiane właśnie przez parę suchą. I to zwiększa moc, ale przy rozgrzanym silniku. Tylko z tym tam jeszcze jest jakiś niuans. Ja jeszcze dokładnie nie wiem, ale ja sam to też tam wertuję. Musi być dodany do wody jakiś składnik.
Nie ma tak, że sama para, tylko coś musi być jeszcze dodane z tego względu, że zwiększa się moc tego wszystkiego. Rozprężanie i szybkość spalania również musi być przyspieszona. Nie może być wydłużona, bo po prostu on by był mułowaty ten silnik, a on jednak przyspiesza swoją pracę, zwiększa moc lekko.
[24:09] - Rozumiem. Jeszcze mam taką ciekawostkę dla pana. Sobie przypomniałem teraz, bo w środę dowiedziałem się ciekawiej rzeczy właśnie w związku z ciekawostkami, które były stosowane w polskiej motoryzacji, też zagranicznej. Ale chciałbym przypomnieć wszystkim słuchaczom, że możecie dzwonić. Kontestacja.com to jest Skype albo 22 195 321. Też możecie wejść na czata. Na stronie kontestacja.com jest czat. Możecie sobie wejść na niego i podyskutować w tym lub innym temacie. A w tej chwili dla pana mam taką ciekawostkę. Nie wiem, czy pan wie o ozonie.
Słyszałem, że podobno ozon też poprawia spalanie w samochodzie. Tylko żeby go wytworzyć trzeba mieć lampę ultrafioletową i jakieś, nie wiem, nie znam się na tym, ale magnesy czy coś takiego. W każdym razie jakieś bardziej zaawansowane urządzenia. Wytwarza się ozon i ten ozon się wpuszcza zamiast tego wodoru i tlenu. Czy słyszał pan o czymś takim?
[25:16] - To znaczy, słyszeć słyszałem, ale nie powiem, że znam ten temat od razu. Po prostu tam jest sprawa wyzwolenia eteru czy coś podobnego. Jonizacja, coś tam takiego jest. W każdym razie dokładnie tak szczegółowo nie znam tego tematu, którym w obecnej chwili się zajmuję, ale to nie jest powiedziane. Wie pan, wszędzie jest sprawa rozwojowa, we wszystkich dziedzinach. Tak samo i tu będzie coraz więcej tego tematu i będzie można łatwiej to zrozumieć i zastosować w swoich urządzeniach lub czyichś innych.
[26:02] - Rozumiem.
[26:02] - Tak mi się wydaje.
[26:04] - Ja też nic na ten temat nie wiem, tylko dowiedziałem się takiej ciekawostki. Wiem, że w Polsce różne politechniki próbowały robić tego typu i wiem, że miały jakieś efekty, bo akurat od jednego inżyniera dowiedziałem się o tym. Ale dobrze, przejdźmy do konkretów i konkretnie do pańskich osiągnięć. Bo tak mogę powiedzieć, że to są jednak osiągnięcia. Bada pan te wszystkie rzeczy. To jest bardzo chwalebne i budujące, że w Polsce się bada te rzeczy. Jakie oszczędności udało się panu uzyskać po instalacji tego HHO? I jakby pan mógł porównać, od czego to zależy i w jakich silnikach pan to stosował, i czy ma znaczenie właśnie benzyna, diesel, LPG generalnie, prawda? Nie wiem, wielkość silnika może ma znaczenie, moc silnika czy coś takiego.
[26:58] - To znaczy tak: moc silnika tutaj nie ma, ani pojemność, żadnego wpływu. Po prostu do większej mocy silnika należy więcej tego wodoru dostarczyć niż do silnika przykładowo o pojemności 1200 a 3200. To wiadomo, że ten silnik, który jest mniejszy, będzie mniej zużywał paliwa i potrzebował, a większy silnik będzie potrzebował więcej. Tu jest tylko kwestia, aby dobrać prawidłową proporcję dostarczonego wodoru. Tak dla ciekawostki powiem, zaraz, tutaj gdzieś miałem to zanotowane, żeby tutaj nikogo w błąd nie wprowadzić, to gramowo, bo tak: do benzyny trzeba zastosować 14,7 grama powietrza na gram benzyny. Przy wodorze trzeba dostarczyć na jeden gram 34 gramy powietrza. I wówczas jest najlepsze stechiometryczne spalanie. Jeżeli będziemy, panie redaktorze i słuchacze, dostarczać nie wiadomo sobie takie ilości jakie chcący i tak dalej, albo będziemy mieli oszczędność, albo nie będziemy mieli oszczędności. I tutaj należy zawsze obliczyć tę pojemność silnika, możliwość wytworzenia z generatora tego wodoru i dostarczenia do silnika. Jeżeli będziemy jeździć w sposób zdyscyplinowany, że tak powiem, bez szalonych przyspieszeń i tak dalej, to będziemy mieli oszczędność.
Przy jak najmniejszym manewrowaniu pedału gazu tę oszczędność można uzyskać. Ja w swoim samochodzie uzyskałem między 40 a 50%.
[29:22] - To niesamowite, to są wielkie oszczędności.
[29:27] - Są oszczędności, tylko metoda prób i błędów była stosowana. Tak że uzyskałem. Jestem zadowolony z tego tytułu. Nie wiem, jak długo to się na silniku odbije ujemnie czy dodatnio. Trudno mi jest powiedzieć, ale tu chciałem jeszcze może teraz, jak jestem przy tym temacie.
[29:52] - Tak.
[29:53] - Ja stosuję jeszcze ceramizer tak zwany. To jest taki środek, który dolewa się do oleju i on uzupełnia właśnie, tak można powiedzieć, smaruje wszystkie części samochodowe, które zwiększają poślizg. On był kiedyś stosowany w Związku Radzieckim do wiercenia podkrywkowego, to znaczy głębinowego na wiertła. I co się okazało, bardzo dobrze zdaje egzamin ten środek ceramizer do silników. I silniki nawet przy mniejszej ilości oleju, można tak powiedzieć. Były próby robione bez oleju w ogóle, przejeżdżały ponad 500 kilometrów, gdzie bez oleju silnik przejedzie może z 500 metrów, może i mniej. To taka rzecz. Dlaczego ja to stosuję? Żeby wzmocnić między innymi wszystkie ścianki cienne, między innymi panewki, bo panewki są bardzo delikatne i on taką powłokę robi. I dlatego każdemu, kto poza tym ma chęć czy sam montuje takie generatory, lepiej niech sobie wleje, bo nie wiadomo, jakie są skutki tego.
Z tego względu, że nie ma opracowań naukowych ani nic w tej dziedzinie, tylko każdy robi to na własną rękę, bo tak to się przedstawia. Ja zastosowałem bezpośrednie dawkowanie wodoru do LPG, ale nie przez kolektor ssący, a przez wtryskiwacze. Także dawkowanie jest kontrolowane przez komputer. Nigdzie, jak interesuję się tymi metodami, nigdzie nie słyszałem, żeby ktoś takie coś zastosował. Ja zastosowałem i mam efekty. Zamontowałem również w ciągniku rolniczym, który jeździ sobie po polu i tam orze. Ten pan powiedział, że mniej pali jemu w czasie prac polowych ropy. Gdzieś mówi, że na dzień jak lał 20 litrów ropy, to w obecnej chwili wlewa 15 litrów na dzień. To są też jakieś oszczędności.
[32:32] - 25%, prawda? Także całkiem dużo.
[32:34] - Gdzieś około tego. Halo?
[32:37] - Tak. Słychać pana.
[32:39] - Coś pykło . I jeszcze u znajomego takiego, który też ma taki starszy samochód, zamontowałem. Ale tutaj znowu dałem zasilanie wodoru przez mieszanki wodorowo-tlenowe, bo sam wodór się nie wydziela przecież. Można by było, gdyby oddzielić samą anodę i katodę i wówczas odprowadzić, to wtedy można by było oddzielić tlen i wodór. Ale tu jest mieszanka, to znaczy tam 66,6%, a tlenu jest 33,33. To tak matematycznie już. To doprowadziłem przez kolektor ssący i co się okazało? Że przy raptownym dodaniu gazu silnik wcale nie zwiększa mocy. Nie zwiększa z tego względu, że jest większy automatycznie pobór powietrza i nie zdąży generator wytworzyć tyle wodoru, żeby zwiększył moc. I bierze po prostu paliwo w to miejsce.
Natomiast przy normalnej jeździe bez szaleństwa samochód zaczyna oszczędzać, bo wtedy odpuszczamy pedał gazu z tego względu, że ten wodór daje znać o sobie w silniku. Następuje zwiększenie mocy, jednym słowem mówiąc. W zupełności wystarcza nadawkowanie tego wodoru i ta mieszanina powoduje to, że zwiększa się jego moc. Przy raptownym przyciśnięciu nie mamy oszczędności, a wręcz stratę, bo tracimy energię na wytworzenie tego. A druga sprawa, przy przyciśnięciu pedału bierzemy więcej paliwa. Silnik po prostu bierze.
[34:45] - Rozumiem. A tak jak pan wspominał, że ma pan tą instalację HHO do LPG. Czy to jest bardzo trudne, żeby zrobić? Bo na benzynę i diesel zwykły to chyba też nie jest takie proste, ale tak jak myślę z tym LPG, to musi być już bardzo skomplikowane, bo to jest chyba też pod ciśnieniem ten gaz LPG. Nie wiem.
[35:14] - To są dwa rozwiązania, bo LPG to też jest na podstawie tylko zasysania. To jest drugiej generacji, takie urządzenia są. To można było zastosować do wielopunktów, jednopunktów i gaźnikowych. Ale są teraz już czwartej generacji instalacje, które są dawkowane pod ciśnieniem. To nie jest duże ciśnienie, rzędu półtorej atmosfery lub półtorej bara, bo bar i atmosfera to są jednostki równe sobie. I on po prostu jest tak jak ja zrobiłem, dawkowany do wtryskiwaczy. I przez wtryskiwacze, bez względu na wynik, czy ja dodam mocniej gazu, czy ja słabiej dodam gazu, to automatycznie ta mieszanina propanu-butanu wraz z dostarczonym wodorem jest dawana do silnika przez wtryskiwacze. Chyba ktoś dzwoni.
[36:20] - Tak jest.
[36:21] - Dobry wieczór.
[36:23] - Dobry wieczór.
[36:24] - Już mnie słychać, tak?
[36:25] - Tak.
[36:25] - Ja się Marcin może przedstawię, z Krakowa. Nie mogę się zgodzić z takim podejściem, że jest jakieś lobby albo spisek naukowców, że jest coś ukrywane. Jeżeli chodzi o ten system HHO i ten zderzak koło Łąkiewki, o którym była mowa. Po prostu zasada zachowania energii jest sprawdzona na tak wielu poziomach i to nie jest tak, że tutaj są takie rozważania, jak my prowadzimy na antenie stacji. Tylko naprawdę naukowcy uwzględniają bardzo dużo różnych skomplikowanych zależności ze sobą To wszystko jest sprawdzane przez rzesze ludzi i się przewija, jeżeli chodzi o takie sprawy jak serial „Kłamstewki” i paliwa czy nawet ocieplenie klimatu. To wszystko, do czego my, szarzy ludzie przeciętni, możemy dojść podczas takich rozważań, oni biorą pod uwagę. To wszystko jest sprawdzone i jeżeli w którymś momencie by było tak, że da się skądś uzyskać trochę więcej energii w takim cyklu, że ten wodór sobie oddzielamy, później go znowu spalamy, to jednocześnie dałoby się już tej energii uzyskać dowolną ilość i byśmy mieli wszystko za darmo. To może działać, ale nie na takiej zasadzie, jak tutaj pan proponuje.
[37:40] - Niekoniecznie tak musi być. Tak ja uważam i-
[37:43] - Proszę pana, przepraszam, że przerwę.
[37:45] - Tak. Proszę.
[37:47] - My dopiero uczymy się wszystkiego, także proszę nie mówić i nie negować tego z tego względu, że dzisiaj może być tak, a jutro inaczej. Przecież naukowcy już doszli, że coś jest szybszego od światła chyba. Czy pan słyszał o tym, czy nie?
[38:03] - Słyszałem. Słyszałem też wyjaśnienia. Ja wiem, rozumiem takie podejście. Tylko że widzi pan, to jest tak, że oni stwierdzili, że są takie wyniki. Nawet ci, którym najbardziej zależało na tym, żeby to uznać, nie powiedzieli wprost, że jest coś szybszego niż światło. Już się pojawili jacyś inni, którzy znaleźli, czego tamci nie uwzględnili w tych obliczeniach. Także wszystko się zgadza co do tych nanosekund. Nauka się rozwija, to jest prawda, ale to jest na takiej zasadzie, że mamy coraz dokładniej. To jest tak, jak ja bym mierzył jakąś odległość i mógł powiedzieć, że dzisiaj ona wynosi kilometr. Za kilka lat stwierdzam, że kilometr i 20 metrów, później jeszcze kilometr, 20 metrów i ileś centymetrów.
I tak się rozwija nauka, ale nie mogę nagle stwierdzić na podstawie tego, że pomyliłem się o te 20 metrów czy parę centymetrów, że ona ma 100 kilometrów. Mamy coraz dokładniejsze wyniki i to wszystko jest po prostu coraz bardziej szczegółowe, a nie ma takich przewrotów.
[39:10] - Nie mogę się zgodzić. Chociażby doświadczenie Michelsona, to, z czego Einstein czerpał, że światło ma stałą prędkość, niezależnie od ośrodka. Zresztą chyba on samobójstwo popełnił, tak? Michelson. To była jednak rewolucja i było wiele takich rewolucji. Mechanika kwantowa chociażby w fizyce i mnóstwo zupełnie innych rzeczy.
[39:38] - Tak, ale to jest wszystko na zasadzie tych coraz dokładniejszych-
[39:41] - Także są rewolucje w nauce i w tej chwili jesteśmy właśnie u progu tej rewolucji, ale zostawmy naukę, bo to nie jest naukowe czy popularnonaukowe, to jest o spiskach i o rzeczach niewyjaśnionych, czyli o rzeczach, czym się nauka nie zajmuje. Ja sam badałem kiedyś, jeszcze tutaj tobie Marcinie powiem, że badałem piramidkę i się mi żyletki zaostrzyły. Zresztą został taki proszek metalowy na dnie tej piramidki i miałem na to też świadków. Zresztą nie potrzebuję mieć świadków, bo sam widziałem, ale byli świadkowie tego, którzy też stwierdzili, że się naostrzyły tak wyraźnie, że nie potrzeba było mikroskopu elektronowego, bo naukowiec mówi, że potrzebuje mikroskop elektronowy, żeby sprawdzić. Nie, wystarczy kartka i cięcie kartki. Widać, która jest żyletka tępa, która jest ostra.
[40:28] - Tak, ale tutaj nie ma sensu armaty wyciągać na muchy, bo równie dobrze można powiedzieć, że zasada zachowania energii jest spełniona w tym systemie, a bardziej chodzi o to, że odzyskujemy jakąś część tej energii, która nam wylatuje przez wydech tego.
[40:43] - Oczywiście nie wiemy tego. Nie mówimy, że to jest urządzenie free energy, że energię z kosmosu pobieramy, tylko że po prostu jest jakaś oszczędność. Skądś ta energia musi być, może sprawność silnika, może coś, ale proponuję może zostawić ten problem. Dziękuję ci.
[41:03] - To tyle z mojej strony. Dziękuję.
[41:05] - Dzięki, cześć. Dobrze, panie Alfredzie, nie wiem, czy pan chciałby jeszcze coś dodać jako komentarz słuchacza?
[41:16] - Drodzy państwo, rozwiązania dawkowania gazu do silników są różne. Między innymi do turba inaczej trzeba zamontować, do wolnossących inaczej. Tutaj, jak wcześniej wspomniałem, u siebie w samochodzie przez wtryski zastosowałem dawkowanie. Także energia wodorowa, powiedzmy sobie uczciwie i szczerze, to jest przyszłość. To nie tak, że od razu trzeba to wszystko negować, bo ja przykładowo wiem, że uczelnia, wydział fizyki i informatyki tym też się zajmuje odnośnie jazdy samochodami. Wiem, że Japończycy Hondę opracowali na samą wodę, zużycie jest tam pięciu litrów wody na 100 kilometrów. Ja wiem, są sceptycy, którzy nie będą uważali, że takie coś można sobie zastosować. Biorąc pod uwagę w obecnej chwili ceny, jakie posiadamy na rynku paliw i zastosowanie się do tych cen kupowania czy benzyny, czy oleju napędowego, czy LPG spowoduje jednak oszczędności dla ludzi prywatnych. Może będą koncerny walczyły z tym, ale zobaczymy. Jak na razie nie ma przepisów prawnych zabraniających montażu takich instalacji.
Odnośnie LPG jest to już opracowane i unormowany system prawny. Odnośnie wodoru jeszcze nie. Halo?
[43:28] - Dobry wieczór. Przepraszam, ja jestem na antenie, ale Clouda nie słychać. Nie wiem dlaczego. Jesteś Cloud?
[43:36] - Aha, przepraszam. Jest Krawiec na antenie. Tak. Halo? Krawcze, nie było mnie słychać. Przepraszam, mój błąd.
[43:43] - Dobry wieczór. Krawiec się kłania. Dobry wieczór słuchaczom. Witam szanownego gościa oraz ciebie Cloud. Bardzo ciekawy temat. Dzisiaj słucham z dużym zainteresowaniem, tyle że mnie spotkało nieszczęście straszliwe. Dzwoniłem już w tej sprawie do raportu Martina dzisiaj. Ja zwykle dzwonię do „Teorii” z jakąś anegdotką, z żarcikiem, żeby wprowadzić element humorystyczny, ale dzisiaj poważna sprawa. Mianowicie siedziałem sobie ostatnio przy komputerze i nagle jakaś tajemnicza zielona mgła z kosmosu przyleciała, wpadła przez okno. Zaczęło mi się wszystko rozmywać, błysnęło i obudziłem się w alternatywnej rzeczywistości.
Spotkałem tam wpierw Krawca Geeka, który pomógł mi się przenieść. Chciałem go prosić, żeby mi pomógł tu wrócić, to się przenieśliśmy z kolei do postnuklearnej rzeczywistości i tam spotkaliśmy z kolei postnuklearnego Krawca Mięśniaka. I tak się składa, że oni teraz wszyscy tutaj są i chyba idą.
[45:00] - Ilu reptilian trzeba do wygięcia łyżki?
[45:03] - No ilu?
[45:04] - To niewykonalne, bo łyżka w przeciwieństwie do reptilian nie istnieje.
[45:09] - Cześć panowie.
[45:10] - Siema, Krawiec bez jaj jest.
[45:11] - Serwus.
[45:12] - To żarty są, tak? Żarty.
[45:14] - Poczekaj, ja coś chcę powiedzieć. Cześć Cloud, witaj.
[45:19] - Witaj.
[45:19] - Tu Krawiec Geek. W mojej rzeczywistości byłeś trochę bardziej geekowaty. Tutaj chyba zacząłeś za szybko jeździć samochodem i uganiać się za dziewczynami. Podróże, te sprawy.
[45:30] - Jakiś kawał może? Jakieś opowieść?
[45:35] - Jest bardziej geekowata. Słucham ogólnie Geek Clouda i Clouda. Właśnie Geeka.
[45:41] - O co tu chodzi?
[45:42] - Geeka Clouda.
[45:44] - A u mnie nie ma niczego, bo imperatorem jest Krzysztof Kononowicz. Tak się złożyło.
[45:50] - Zajebiście. Pewnie dlatego nakupowałeś na moją kartę całą paczkę słodyczy i browarów i się cieszysz jak dziecko, co dostało paczkę z RFN-u za PRL-u.
[46:00] - Ty, Krawiec bez jajec, bo cię tyrknę znowu.
[46:03] - Dobrze, skończmy może te artystyczne występy. Jakieś pytanie Krawcze. Albo Krawcze drugi, albo Krawcze trzeci, bo nie wiem, jak się do was zwracać.
[46:16] - Ja już tu jestem. Przepraszam za chłopaków, ale-
[46:21] - No właśnie, pytanie raz, dwa.
[46:22] - Sam widzisz, jaki to problem jest. Pytanie mianowicie mam takie do wszystkich, i do ciebie, i do gościa też: jak pozbyć się tych alternatywnych „ja”?
[46:37] - Nie wiem. Zamontować tą instalację HHO w swoim samochodzie i dać im się przejechać.
[46:45] - Dobra myśl.
[46:49] - Nie wiem. Panie Albercie, co pan sądzi na ten temat?
[46:53] - Ja jestem takiego zdania, że nikogo do niczego nie wolno zmuszać. Jeżeli ktoś jest przekonany i przeświadczony, to po prostu idzie tą drogą. Jeżeli nie, to idzie w innym kierunku, jest sceptyczny czy jakimś. Realizuje swoje dążenia.
[47:18] - To jest bardzo ciekawe, co pan powiedział. Jest to jakaś rada na pewno. Ja w każdym razie zauważyłem, że chyba nie szanuję samego siebie, bo już mi ten drugi nabił guza, a tamtego drugiego też nie lubię, czyli też nie lubię samego siebie, więc jakieś tu problemy też wyszły.
[47:41] - Niedobrze nie lubić siebie. Siebie trzeba kochać.
[47:47] - Też tak uważam.
[47:49] - A później innych szanować.
[47:49] - Oczywiście.
[47:50] - Innych szanować.
[47:52] - Zgadzam się z panem w zupełności. Dziękuję. Już nie będę zabierał anteny innym słuchaczom.
[48:01] - Dobrze.
[48:02] - Do widzenia.
[48:02] - Dzięki Krawcze za te artystyczne pokazy. To może przejdę tutaj. Dzwonią jeszcze ludzie, ale chciałbym tutaj jeszcze pytanie. Albo dobrze, odbiorę jeszcze może jeden telefon. Halo? Albert jest na antenie. Halo, Albercie.
[48:23] - Witam.
[48:24] - Witaj, Albercie.
[48:25] - Wszystkich. Dobry wieczór gościowi. Ja mam taką dygresję tylko, bo słucham oczywiście z dużym zainteresowaniem. Nie wiem tylko, skąd takie ciągłe zastanawianie się nad tym, skąd ta energia się bierze i dywagacje nad tym, czy ona się bierze z kosmosu, czy skąd. Przecież to jest oczywiste, skąd ta energia się bierze. W samochodach seryjnie montuje się alternatory, które mają wyższą moc niż zapotrzebowanie silnika i całego układu elektrycznego na energię elektryczną. I jeśli taki alternator W pełni zapotrzebowanie instalacji elektrycznej, łącznie z światłami, z wszystkim co tam mamy, radiem i innymi historiami typu klima, jeśli jest elektryczna, jeśli nie, to jeszcze jakieś inne historie, to nadwyżka prądu jest zwyczajnie w świecie marnowana. Tak samo jak nadwyżka prądu z elektrowni jakiejkolwiek, która jest posyłana raz w sieć, jest albo wykorzystana przez jakiś odbiornik, albo jest marnowana na wieki wieków, amen i koniec. Jeśli montujemy taki agregat HHO i on jest jednym z odbiorników, on odbiera nam prawdopodobnie stale nadmiar energii, który produkuje alternator. To znaczy inaczej, on odbiera stale stałą ilość energii, którą alternator produkuje i jeśli zapotrzebowanie instalacji elektrycznej samochodu jest zaspokojone, a alternator daje nam nadwyżkę, to przejmuje tę nadwyżkę właśnie agregat.
A jeśli tego agregatu w samochodzie nie mamy, ta nadwyżka jest marnowana. Tak czy siak alternator kręci się na okrągło non stop. Czy my dodamy gazu do silnika, czy zwiększymy obroty silnika, czy ich nie zwiększymy. Oczywiście ma to wpływ na ilość produkowanego prądu, ale przecież w czasie jazdy raczej rzadko się zdarza, żeby ktoś wyłączył silnik i tulał się z górki na luzie. Alternator pracuje non stop i cały czas się obraca.
[50:25] - Zgadza się. Jak pan zauważył dobrze, że energia jest tracona. Tutaj dodatkowo, jeżeli zastosujemy generator, to ona jest wykorzystywana. Dla silnika i tak to jest bardzo mała strata przez obciążenie alternatora. Tak samo jak cały czas jeździmy ze światłami, bo wysiadł prąd, że musimy włączyć.
[50:52] - Bardzo prosty eksperyment możemy wykonać. Wystarczy podłączyć sobie na kablach drugi akumulator. Jeżeli ten akumulator się nam naładuje, to znaczy, że nadwyżka energii jest na tyle wysoka, że jesteśmy w stanie naładować i odłożyć tą energię w drugim akumulatorze i w takim układzie ta nadwyżka jest wykorzystywana przez generator, a nie tracona.
[51:16] - Nie tracona i jest później wykorzystywana. Jeżeli się wytworzy ten wodór z tlenem, to jest wykorzystywana, dawkowana do samochodu i jest zwiększona jego siła, moc. Bo energia cieplna przy spalaniu, energia kinetyczna jest zamieniana na mechaniczną.
[51:38] - Dobrze. Z mojej strony tyle. Nie chcę zajmować czasu.
[51:41] - Poczekaj Albercie, bo jeszcze mam ja do ciebie pytanie, bo pamiętam, że też dzwoniłeś, jak była audycja z panem Jerzym i mówiłeś, że coś zaczniesz się tym bawić. Czy próbowałeś coś robić w temacie HHO?
[51:57] - Tak, spróbowałem to zrobić, namówiłem dwóch znajomych, którzy mają bardziej jeżdżące samochody niż ja na dzień dzisiejszy, którzy sobie założyli i bardzo sobie chwalą temat.
[52:07] - Ale co? Że mają oszczędności?
[52:10] - Tak. Zamontowali zwyczajnie, kupili na Allegro.
[52:14] - Tę instalację, tak?
[52:16] - Instalację całą gotową przysłali tutaj do Austrii. Zamontowali to w swoim samochodzie i jak ktoś jeździ codziennie do pracy w korkach samochodem i z powrotem, to z tego paliwa jednak w jeździe po wyniu trochę schodzi, prawda?
[52:34] - Mhm.
[52:35] - I ktoś, kto jeździ codziennie samochodem, dokładnie wie, jeśli robi codziennie tą samą trasę tam i z powrotem wie, ile kosztuje go to miesięcznie, tygodniowo i tak dalej. Więc jeśli ktoś odczuje różnicę na własnej kieszeni, to żaden naukowiec go nie przekona, że to nie ma sensu.
[52:49] - Tak jak mi jest z piramidką. Żaden naukowiec nie przekona, że nie działa.
[52:52] - Jak działa, to działa. Jeżeli naukowiec nie może znaleźć wytłumaczenia, to jest problem naukowca. To znaczy, że po prostu nie jest na tyle wyedukowany. Może nie wyedukowany, ale nie ma takiego poziomu wiedzy, żeby to zrozumieć. Jeśli ktoś czegoś nie rozumie, to nie znaczy jeszcze, że to nie istnieje.
[53:13] - Jasne. Dobrze, dziękuję ci za telefon, Albercie.
[53:18] - Ty przytoczyłeś historię z prędkością światła gdzieś tam.
[53:23] - To pan Alfred.
[53:26] - Właśnie. Ja ostatnio gdzieś widziałem, podobno teoria względności, jeżeli chodzi o fizykę kwantową, przystaje jak pięść do oka. Kompletnie do niej nie pasuje i nic się nie zgadza. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa, jeżeli chodzi o stałą prędkości światła, również teoria została już podważona, dlatego, że istnieje kontrteoria, która bardzo prawdopodobnie opisuje to, że w wewnętrznym horyzoncie zdarzeń czarnej dziury fotony przekraczają prędkość światła i to znacznie, więc przekroczenie jest możliwe. Nie wiadomo, jakie konsekwencje tego są, bo ciężko to zbadać. To jest środowisko, które raczej długo albo nigdy nie będzie dostępne. Halo? Przepraszam.
[54:18] - Halo?
[54:19] - Tak, przepraszam. Włączyła mi się tu Iwona, która opowiedziała mi, która jest godzina i jaka data. Taki automat. Dlatego nic nie słyszałem.
[54:26] - Tak. Rozmawiasz z automatem. Dobrze, dziękujemy ci Albercie.
[54:31] - Dzięki.
[54:31] - Musimy lecieć dalej z tematem.
[54:38] - Przykładowo jeszcze w obecnej chwili to ja robię taki generator, aby ogrzewać warsztat.
[54:45] - Tak, właśnie tu miałem przejść do pytania kolejnego. Panie Albercie, pan mnie ubiegł trochę. Czy możemy tę instalację zastosować nie tylko w samochodzie, ale i w generatorach prądotwórczych, takich spalinowych? Nie będę wymieniał marek, bo są znane. Czy udało się panu coś takiego zbudować? I tu usłyszałem, że tak.
[55:06] - Ja będę uczciwy. Ja osobiście do żadnych agregatów jeszcze nie montowałem, bo po prostu nic mi takiego się nie przytrafiło, ale bardzo często jestem na stronie ogniwa wodorowe. Jeżeli chętni są, to proszę bardzo wejść. Tam mnie podoba się człowiek, który ma nick Homal. Bardzo inteligentny człowiek. Raz, że robi i powiem jedno, że jest autorytetem na całą Polskę odnośnie wykonywania swoich prac. Jak zauważyłem, on między innymi teraz zamontował do agregatów, bodajże dwóch o dużej mocy, te generatory. I co się okazuje? Że one pracują. Pracują i mają oszczędność.
Żeby zamontować takie coś, to naprawdę trzeba być profesjonalistą w tej dziedzinie, bo tam jeszcze należy zastosować zbiorniki wyrównawcze, zabezpieczenia i tak dalej. Tak się zdaje, że to jest prosta sprawa, ale biorąc pod uwagę mniejsze agregaty, można zamontować i co się okazuje? Że tą energię, którą wytworzy agregat można wykorzystać przez prostownik, bo agregat będzie ładował prostownik. Prostownik będzie wytwarzał prąd stały, który może wytwarzać wodór. Oprócz tego z agregatu można podłączyć jakieś urządzenia elektryczne, które też będą wytwarzać energię elektryczną. Także te zastosowania tego HHO są wszędzie. Ja teraz w obecnej chwili robię taki generator o dużej mocy. Chcę uzyskać co najmniej 16 litrów na minutę, żeby mi wytwarzał tyle wodoru i tlenu, aby ogrzać warsztat. Jeżeli to mi się uda, to będę niezmiernie zadowolony, bo na ogrzewanie to idzie krocie. Gdy ogrzewałem w tamtym roku warsztat, to 11-kilogramowa butla szła na osiem godzin.
A dzisiaj butla kosztuje około 60 złotych. Także to są kolosalne pieniądze.
[57:45] - Tak, oczywiście.
[57:47] - Jeżeli mi się uda wykonać taki generator, a już wiem, że się uda, bo już takie wstępne próby prowadziłem. W obecnej chwili wykonuję jeszcze zbiorniki wyrównawcze, które będą robiły obieg grawitacyjny, żeby ten generator się studził sam, bo wytwarza się jednak temperatura. I przy 15 amperach myślę uzyskać taką wydajność z tego generatora mojego.
[58:22] - Do ogrzewania mieszkania. Jeżeli pan uzyska, bo w tej chwili dopiero pan pracuje nad tym, tak? Jeszcze nie ma tak wdrożonego.
[58:35] - Nie ma jeszcze wdrożonego, ale to będzie raczej bliżej niż dalej już jest.
[58:42] - To chyba jest trochę bardziej skomplikowane niż do silnika tylko dodawanie. Tutaj już trzeba troszkę pokombinować.
[58:52] - Tutaj jest kwestia zrobienia dodatkowego chłodzenia generatora, zabezpieczeń typu bezpieczniki przedwybuchowe, antywybuchowe. Żeby nie rozsadziło, iskra jakaś nie przeszła, cofnięcie nie nastąpiło do generatora, to należy zastosować jakiś separator, ewentualnie bubbler. Coś takiego, żeby to było bezpieczne. Niestety musi być bezpieczne, bo w pomieszczeniu zamkniętym można sobie się bawić, ale przy małych pojemnościach. Bo jeżeli będziemy wytwarzać już dużą ilość wodoru i ma to być niebezpieczne, to pójdą ściany, okna i wszystko, bo może dojść do tego. Nastąpi wybuch, może i sufit podnieść. W ogóle do wodoru trzeba podchodzić z wielkim respektem, po prostu go kochać, ale i szanować. Jak zarówno i siebie szanować i swoje zdrowie i życie, tak samo i z wodorem należy podchodzić z wielkim respektem i ostrożnością, zachować wszelkie kanony bezpieczeństwa i to wszystko jest do ujrzenia.
[01:00:20] - Jasne. Wielu astronautów czy kosmonautów spłonęło żywcem przez wodór. Paliwo rakietowe.
[01:00:28] - Błąd ludzki. Oni tam nie lekceważyli, bo ten start rakiety doprowadził lub jak rakieta wchodziła w atmosferę, to spaliła się przez jedną płytkę.
[01:00:42] - Różne były te katastrofy, bo to wiadomo, tych katastrof było mnóstwo.
[01:00:45] - Mnóstwo też.
[01:00:47] - Ale dobrze, przejdźmy może do tematu. I mam takie nietypowe pytanie od słuchacza, co prawda na czacie, bo nie chce jakoś zadzwonić, się boi, a może po prostu ma coś innego do roboty. W każdym razie jest pytanie: jak pan myśli, czy mieszanka tlenu i wodoru wytworzona przez generator HHO nadawałaby się do zasilania broni bezłuskowej?
[01:01:09] - Jeszcze takiego czegoś. Jeżeli bezłuskowa, to mam na myśli ciśnieniowa jakaś. Coś takiego jak wiatrówka czy coś podobnego. Myślę, że Można by było to wykorzystać, tylko trzeba by było popracować nad tym. Raczej tak, bo to jest duża siła wybuchowa bądź co bądź.
[01:01:37] - Tak. To poboczne pytanie. Ja tu mam jeszcze do pana pytanie ciekawe, bo niektórzy słuchacze zarzucali mi, że to nieprawda i sam nie wiem, jak jest. Jak jest z gwarancją? Na przykład mamy samochód na gwarancji i jeżeli przerobimy taki samochód na HHO, to stracimy tę gwarancję czy nie?
[01:02:01] - Z tym to można powiedzieć, dwuznaczna sprawa jest. Ja swojego czasu kupiłem kiedyś renówkę. I co się okazało? Powiedziałem, że od razu będę montował LPG do niego. Automatycznie powiedzieli, że nie, bo stracę gwarancję. Ja powiedziałem: „To ja dziękuję bardzo. Idę do drugiego salonu gdzieś i kupię sobie drugi samochód”. „Bo my tylko zakładamy”. Ja mówię: „Ja, ponieważ montuję i znam się na tym, chcę sam sobie zamontować”. O co się rozchodziło?
Wiadomo, że salony bardzo dużo biorą, prawie półtora raza tyle za instalację niż co ja montuję. Jak zobaczyli, że ja wiem i rezygnuję z ich kupna, to powiedzieli: „Proszę bardzo” i gwarancji nie stracę. Teraz biorąc pod uwagę HHO, jeżeli oni nie będą wiedzieli, to jak się straci gwarancję? Gwarancja i tak tylko obejmuje przez dwa lata i koniec.
[01:03:11] - Czasem siedem niektóre marki już dają.
[01:03:13] - Nie przesadzajmy, siedem lat oni dają na lakier.
[01:03:18] - Chyba jakieś marki dają tak bardzo z górą.
[01:03:21] - Nie, siedem lat to daje Kia, ale tylko na lakier, a nie na żadne części, przykładowo na łożyska czy coś podobnego. Absolutnie. Oni tylko dają tam, że wiedzą, że tam nic się nie stanie.
[01:03:36] - Tak. Sprawa dwuznaczna. Musi się bardziej rozwinąć ten temat, tak jak LPG się rozwinął, wtedy się jakoś to ułoży z tym wszystkim, czy się będzie traciło, czy nie. To wszystko jest sprawa rozwojowa. I jeszcze ta kwestia, o której pan mówił, której troszeczkę nie pociągnąłem, ale żeby nie przedłużać audycji, to teraz o niej powiem. Czy ta instalacja HHO jest bezpieczna dla silnika? To znaczy czy się szybciej wtedy zużywa silnik, czy może na przykład spowodować jakiś wybuch i po prostu rozwali nam cały silnik i tak dalej?
[01:04:21] - Panie redaktorze, biorąc pod uwagę te moje doświadczenia z LPG, to jeżeli — jak wcześniej tutaj powiedziałem — trzeba z miłością i serdecznością podchodzić do każdego gazu, bo gaz LPG też potrafi strzelać w samochodach i rozrywa kolektory, rozrywa filtry powietrza i tak dalej, pomimo że tam stosuje się zabezpieczenia. Zespoły techniczne produkujące LPG próbowały w różny sposób wyeliminować te wybuchy i wystrzały. Może to również nastąpić przy HHO. I tutaj trzeba zwrócić uwagę, jeżeli ktoś będzie chciał sobie zamontować, że wodór wybucha od 4,5% w stężeniu do powietrza do 75%. Natomiast przykładowo benzyna palność wynosi od 1% do 7,6%. A biorąc pod uwagę propan-butan od 2,2% w stężeniu do powietrza do 9,6%. I w tym przypadku ile wodoru byśmy nie dostarczyli, to wodór może strzelić. Tutaj należy zwrócić szczególną uwagę na układ zapłonowy: przewody, świece. Dlaczego? Dlatego, że świece, jeżeli są stare, porcelanki się żarzą i dostarczając wodór przez kolektor ssący może nastąpić cofnięcie, bo w czasie ssania mieszanina wybuchowa dojdzie na taką świecę rozżarzoną i niestety mamy cofnięcie się płomienia i wybuch gotowy.
Natomiast odnośnie zużycia się silników, jak na razie kilka lat już niektórzy — ja trochę później zacząłem — ale wiem, że w innych krajach były i są stosowane instalacje i ludzie jeżdżą i na razie nic się nie dzieje, tylko to dostarczanie wodoru jest w mniejszej ilości. Natomiast jeżeli chcąc zwiększyć ilość wodoru, a całkowicie zmniejszyć, jeździć na samym wodorze niestety wówczas trzeba będzie przestawić zapłon. Ewentualnie, jeżeli byłaby to jazda Do diesla nie ma możliwości jeżdżenia na samym wodorze, bo pompa wtryskowa musi być smarowana, ale przy zwiększonej dawce wodoru niestety będziemy musieli opóźnić zapłon na pompie. A poza tym, jak już wcześniej wspomniałem odnośnie tego ceramizera, to lepiej wziąć sobie wlać z tego względu, żeby była lepsza smarowalność i poślizg na wszystkich częściach współpracujących w silniku. Taki ceramizer kosztuje w granicach 70 zł. Niedużo, ale lepiej wziąć zabezpieczyć, jeżeli ma się rozlecieć silnik, szczerze powiedziawszy.
[01:08:21] - Tak. Przejdę może do kolejnej kwestii, żeby się zmieścić w czasie. Chciałem się zapytać, co sądzi pan o środowisku ludzi, którzy się zajmują HHO? Czy według pana współpraca jest możliwa z innymi konstruktorami? Jak pan ocenia? W komentarzach widziałem, że jest pewna wojna. Wszyscy na wszystkich, ludzie troszeczkę ze sobą żrą. Może to po prostu konkurencja, że niektórzy już produkują dla innych różne urządzenia i tak dalej. Jak pan widzi to wszystko?
[01:09:12] - Wie pan, są różni ludzie. Są sceptycy i są tacy, którzy są za tym. Tak samo, jak pan wspomniał o piramidach. Jedni wierzą w to, drudzy nie.
[01:09:24] - Tak. Jeszcze powiemy sobie o tych naukowcach. Natomiast tutaj o tych ludziach, którzy wierzą, badają i widzą, że coś działa, mają inne zdanie na przykład niż pan, ale wiedzą, że HHO też mają, instalują, produkują i tak dalej, ale gdzieś tam inaczej to robią, czy może tak jak pan. Nie wiem, różnie. Jak pan ocenia tą sytuację pomiędzy tymi konstruktorami? Czy pan ma też jakieś wojny może? Czy pan może coś powiedzieć w tym temacie?
[01:10:00] - Ja jestem takiego usposobienia, że ja nie lubię się kłócić. Ja nie wchodzę w dyskusje zaawansowane typu nóż czy siekiera. Jeżeli widzę jakiś błąd, bo swoich błędów człowiek, zacznijmy od tego, nie potrafi zauważyć i czasami tkwi mocno w swoim błędzie, a ktoś z boku patrząc powie: „Czy nie lepiej coś takiego zrobić inaczej? A może tak, czy tak?” Trzeba umieć spojrzeć na to. Między innymi ja jestem na stronie, jak tutaj wcześniej wspomniałem, Ogniwa Wodorowe. Warto wejść na tą stronę, bo tam, jak zauważyłem, nikt się nie kłóci. Każdy się wypowiada na temat co zrobił, jak zrobił, co myśli, jak to robić i żeby było lepiej. Nikt nikomu tam do oczu nie skacze. Ale są strony takie też, bo często chodzę po internecie, jak patrzę, to za głowę się biorę, co ci ludzie wypisują. Udowadniają swoje racje, które trudno określić, że tam jest racja.
Także trzeba być takiego zdania, jak pan tutaj porusza niektóre kwestie, umieć z tego wybrnąć w sposób bardziej kulturalny, niż zawadiacko podchodzić do tego i „ja tylko jestem najmądrzejszy” i tak dalej, i tym podobne. Wcale nie, bo dobra rada przez kogoś podsunięta tak z boku jest może bardziej wartościowa niż moje zapatrywanie. Przykładowo przez rok czasu ja nie mogę dojść do czegoś, a ktoś patrząc z boku coś podpowie i rzeczywiście cały problem się rozwiązuje samoistnie. Także trzeba umieć spojrzeć przed siebie, za siebie i obok siebie.
[01:12:07] - Tak jest.
[01:12:08] - Jestem takiego zdania.
[01:12:09] - Czyli po prostu konstruktywnie, alleluja i do przodu, jak mawiają w pewnym znanym radiu z Torunia. Dobrze, jest pytanie od słuchacza znowu z czata. Na razie nikt. Boją się ludzie dzwonić. Pyta się: co to jest separator i co to jest bubbler?
[01:12:31] - Bubbler. Separator to można powiedzieć, jak wcześniej żeśmy wspomnieli odnośnie agregatów o większej mocy, że on oddziela, rozbija cząsteczki wodoru, które wychodzą w dużych ilościach, żeby nie szły duże bąbelki, tylko, można powiedzieć, jak w akwarium przez gąbkę idzie powietrze tłoczone. Jeżeli ten pan, który tutaj zadaje takie pytanie to widzi, że wówczas to powietrze jest rozbijane i w separatorze wodór jest rozdrabniany na drobne bąbelki, które idą do góry. Oprócz tego separator ma zazwyczaj jeszcze zabezpieczenie przeciwwybuchowe, że gdyby ogień się cofnął, to bezpiecznik zadziała, a ten płomień nie przejdzie przez separator do zbiorniczka wyrównawczego czy do zbiorniczka ciśnieniowego. A bubbler stosuje się między innymi w samochodzie. To też jest pewnego rodzaju separator, można tak powiedzieć. Tylko bubbler nie ma zabezpieczenia antywybuchowego.
[01:13:59] - Rozumiem. Chciałbym jeszcze przejść do kontrowersyjnej trochę części. Wiem, że pan może jest niechętny, tak jak mówił, żeby się sprzeczać z kimś, bo w pierwszej audycji wystąpił pan Jerzy, który robi właśnie instalacje HHO dla ludzi. Zanim zadam panu pytanie, żeby pan opowiedział o tym bubblerze czy właśnie tej instalacji HHO, ja może troszkę o niej opowiem, bo pan Jerzy przesłał mi do testów tego typu urządzenie. Może pokrótce wam, słuchaczom, opowiem, jak to wygląda. Tutaj biorę z pudełka tą całą instalację, którą dostałem. Niektórzy to określają termosem, ale jeżeli powiedzieć, że to jest termos, to jest taki porządnie zrobiony. Według mnie, mogę się mylić oczywiście. Ze zbrojonym kawałkiem węża, którym się dostarcza ten gaz Browna, wodór i tlen. W środku są takie dwie elektrody.
Niektórzy mówią, że zrobione z pralki, wszystko jedno z czego, ale wyglądają dosyć porządnie. I w środku faktycznie jest taki szklany pojemnik. Wszystko jest w obudowie metalowej. Szkoda, że nie mogę wam pokazać, ale zrobię zdjęcie, potem umieszczę. Natomiast najważniejszy jest opis tego. To jest wielkości może takiego, jak to określić? Takie na przykład opakowania do wódki, jak macie zero siódemkę czy zero półlitrową, to czasami są takie opakowania do tej wódki. To jest takiej wielkości pojemnik. Do tego są jeszcze oczywiście w tym zestawie amperomierz. Co tu jeszcze mamy?
I parę takich drobiazgów. Tutaj właśnie w tej chwili widzę przełącznik i uchwyt do zamontowania. Generalnie to wszystko, co mogę powiedzieć. Także wydaje się to dosyć proste, ale bym powiedział, że porządnie. Natomiast pan ma pewne zastrzeżenia do tej instalacji pana Jerzego, tego bubblera.
[01:16:43] - Panie redaktorze, ja nie mam zastrzeżeń co do producentów generatorów. Ja mam zastrzeżenia tylko do spraw poglądowych. Co ja mam na myśli? Nie tylko na myśli, tylko i z własnego doświadczenia wiem, że stosowanie szkła na masę produkcyjną, to znaczy, żeby to dawać ludziom, to jest raczej nie do przyjęcia. Jako sprawa poglądowa, laboratoryjna, przez szkło, żeby było widać, co się dzieje, jak się wytwarza to i tak dalej, i tym podobne, to się zgodzę. Jeżeli natomiast stosować to do samochodu, gdzie jest szkło, raczej mi przez głowę nie przechodzi z tego względu, że szkło nie jest żadnym materiałem odpornym na jakiekolwiek detonacje, uderzenia czy coś podobnego. Proszę zauważyć, że szkło pędzące z prędkością 25 metrów na sekundę o średnicy igły przebija człowieka na wylot w ułamku sekundy. Także my nie możemy zapewnić w 100%, że coś nie może stać. I przykładowo stoimy przy samochodzie i nastąpi cofnięcie płomienia czy coś takiego. Szkło pęknie, bo jest kruche.
I co? Jesteśmy poranieni. To jest po prostu innego rodzaju bomba, jak Al-Kaida czy kto inny tam produkowali, ci zamachowcy. Także proszę się zastanowić nad użytkowaniem takich urządzeń. Ja nie mam przekonania. Wiem, że wszystkie urządzenia, które pracują z gazami wybuchowymi i nie tylko, żrącymi, muszą mieć odpowiednie zabezpieczenia, że wytrzymują nawet dwukrotnie siłę wybuchu, żeby to nie rozerwało. Szkło w sprawach laboratoryjnych zdaje egzamin, bo wówczas widzimy, co się dzieje, jak się dzieje i możemy zastosować jakieś udoskonalenie. W sprawach takich montażu do samochodów ja tego nie widzę.
[01:19:24] - Rozumiem. Wiadomo, to są początki. Tak jak pan Jerzy produkuje, może też pan będzie produkował czy jacyś inni ludzie będą dochodzili, produkowali różne urządzenia.
[01:19:34] - Ze szkłem na pewno nic nie będę robił.
[01:19:38] - Rozumiem.
[01:19:39] - Aha, jeszcze jedną rzecz chciałem powiedzieć. Jak tutaj zauważyłem, wiele osób robi z tymi przewodami przezroczystymi. One są zbrojone, odporne na ciśnienie i tak dalej. Ale co ja zauważyłem? Przy niższych temperaturach, a właśnie w tym regionie, gdzie ja mieszkam, nie boję się powiedzieć, bo w Suwałkach mieszkam-
[01:20:07] - Najchłodniej w Polsce.
[01:20:10] - Najchłodniej, tak. Niestety one twardnieją. I co się okazuje? Że pomimo, że opaski są założone, przepuszczają między opaskami. Także jeżeli ktoś będzie montował, to lepiej nie takie przewody stosować, te silikonowe i zbrojone, a lepiej niestety gumowe przewody wziąć olejoodporne, kupić sobie i założyć. Wiadomo, że guma wówczas nie przepuści. Nie przepuści i guma jest cały czas elastyczna, a te przewody niestety twardnieją i przepuszczają.
[01:20:50] - Rozumiem. Czyli trochę tego wodoru przepuszczają, co może być niebezpieczne.
[01:20:56] - Właśnie. To wszystko reasumując, to trzeba lepiej zachować tą ostrożność na każdym kroku.
[01:21:04] - Tak, rozumiem. Dobrze. Czy pan chciałby jeszcze coś dodać na temat tego, czy już tutaj zakończyliśmy ten temat urządzenia pana Jerzego? Czy może innych urządzeń? Bo czy pan się spotkał na przykład z innymi producentami w Polsce czy za granicą? Bo to chyba pan Jerzy nie jest jedyny.
[01:21:26] - W Polsce ja ze szkłem się nie spotkałam, kto robi generatory. Na forach tych amerykańskich i angielskich spotkałem się, że robią ze słoików po ogórkach czy tam może jakichś innych koncentratach. Ale to naprawdę dla mnie osobiście nie jest to profesjonalizm. Powiem tak. Wiadomo, że szkło jest szkłem. Ono jest kruche, nie jest odporne na detonację żadnego rodzaju. Poza tym szkło nawet w samochodzie, może jakiś mechanik naprawia coś takiego, klucz mu się omsknie, uderzy i wiadomo już, co będzie. Się pobije takie szkło. Niestety są materiały inne, które można stosować. Coś pan wspomniał, że te elektrody i tak dalej w środku jakieś.
[01:22:27] - Tak, są takie.
[01:22:29] - To nie ma znaczenia z czego, aby to było odporne na działanie związków zasadowych i kwasowych. Przykładowo jak związek wodorotlenek potasu, bo to jest ług żrący, żeby go nie zżerał. To może być czy tam z pralki, czy nie z pralki to nie ma znaczenia, bo jeżeli w pralce jest zastosowana stal kwasoodporna, to ja nie widzę żadnych przeszkód, tylko jeden mankament, te szkło.
[01:23:05] - Rozumiem. Dobrze, to może tu zamknijmy ten temat, bo tak jak pan już wspominał, że nie chce pan krytykować kogoś za bardzo czy wszczynać jakieś spory i tak dalej. Ale myślę, że to jest dosyć istotna sprawa, żeby ludziom też uświadamiać, że tutaj to jest sprawa dopiero rozwojowa. Że każdy też, kto kupuje, to powinien mieć świadomość, że to nie jest taki produkt, który kupujemy w sklepie i on już jest gotowy i już jest najlepszy, jaki może być. Że też warto na przykład coś ulepszyć samemu czy coś zrobić, bo tego generalnie w sklepie nie można kupić. To jedynie gdzieś na aukcjach, tak jak pan Jerzy sprzedaje różne rzeczy czy inni producenci, którzy są generalnie amatorami, którzy próbują coś robić. Może w przyszłości powstanie taka dziedzina, która się tym będzie na poważnie zajmowała, tym HHO, ale póki co to jednak też jest wymagana podstawowa wiedza i manualna. Także chyba nie wiem, czy się pan ze mną zgodzi, że jednak warto po prostu samemu troszeczkę coś ulepszyć, doczytać. Że nie tak na hurra optymistycznie to wszystko montować, tylko jednak sprawdzić, bo to jest jednak wodór. Czasami mogą być pewne problemy.
To jest niebezpieczny gaz w dużych ilościach.
[01:24:44] - Zgadza się. Właśnie ja mówię w ogóle z gazami wybuchowymi, czy to będzie metan, czy propan, czy propan-butan, trzeba podchodzić z lekkim respektem. Wiadomą rzeczą, że wodór ma największą siłę. I tutaj też trzeba zachować największe środki ostrożności, pomimo że niektórzy, przykładowo ja to robię pod ciśnieniem, bo próbowałem. Niektórzy będą też to wykonywać, na pewno będą dochodzić do pewnych spraw, udoskonaleń i tak dalej, i tym podobnych. I mówię, nie należy żartować z niczym, co jest niebezpieczne. Tak samo jak i z prądem. Też jeżeli założymy sobie instalację elektryczną w domu w sposób uczciwy i solidny, to będziemy mieli bezpieczeństwo, że nam nie nastąpi pożar. Jeżeli zlekceważymy i sobie będziemy skręcać kombinerkami przewody elektryczne, to wiadomo, czego będzie można się spodziewać. Także do każdej sytuacji należy podejść z większą dozą i rozwagą.
[01:25:57] - Tak. O, mamy kolejny telefon, to może odbierzemy. Bartek jest. Halo, halo?
[01:26:06] - Witam.
[01:26:06] - Witaj.
[01:26:07] - Dobry wieczór. Mam pytanie do gościa. Czy gość mógłby udostępnić naszemu redaktorowi model do testów, żebyśmy mogli przetestować, czy to naprawdę działa? Bo jest pełno sceptyków, którzy się nie zgadzają z panem.
[01:26:25] - To znaczy, ja nie rozumiem pana pytania. Jak to model udostępnić?
[01:26:32] - Pan Alfred nie produkuje, nie sprzedaje tych urządzeń. Ja po prostu mam ten model od pana Jerzego, który wystąpił w pierwszym odcinku dotyczącym HHO i to będę testował w przyszłości. Ale o tym pod koniec powiem.
[01:26:50] - Proszę, niech rozwinie swoje pytanie.
[01:26:56] - Tak. Słuchaczu, proszę, powiedz może konkretniej.
[01:27:04] - Rozumiem, że nie produkuje, ale rozwija te generatory, tak?
[01:27:10] - Ja robię sam sobie na razie. Zrobiłem, nie wiem, czy pan słyszał, czy nie, ale już w ciągniku chodzą i u znajomego też. W obecnej chwili robię też generator do ogrzewania warsztatu. Ja jeszcze na razie uważam, że moje wykonywanie nie jest na tyle dostateczne, abym mógł je sprzedawać na jakąś skalę. Halo?
[01:27:46] - Tak. Dość słabo słychać pana Alfreda.
[01:27:50] - Tak, troszkę mam pewne problemy.
[01:27:54] - To znaczy, czego pan nie słyszał, to ja powtórzę.
[01:27:59] - Praktycznie całości.
[01:28:01] - Całości nie słychać. A teraz słychać?
[01:28:03] - O, teraz lepiej.
[01:28:05] - Teraz aż przysunąłem mikrofon do ust. Proszę pana, ja w obecnej chwili wykonuję tylko tyle, co do testowania, sprawdzania i udoskonalania swoje reduktory. Nie prowadzę na dzień dzisiejszy żadnej sprzedaży z tego względu, że uważam, że trzeba jeszcze wprowadzić pewne udoskonalenia, żeby można było śmiało spojrzeć ludziom w oczy. Jeżeli ja sprzedam swój produkt, to żeby był klient w 100% zadowolony.
[01:28:45] - Rozumiem, ale prototypów także pan nie udostępnia w takim razie?
[01:28:51] - Jeżeli ktoś do mnie się zwróci, spyta jak to robić czy coś takiego, ja z miłą chęcią powiem, na jakiej zasadzie to ja robię. Jeżeli pan by chciał dobre urządzenia kupić, to mówię, proszę wejść na stronę „ogniwa wodorowe”, bez niczego wpisać sobie i wejdzie pan na stronę, i tam jest sklep pana Homela. On sprzedaje urządzenia naprawdę solidne, uczciwe i nie będzie pan niezadowolony. O, tak powiem.
[01:29:28] - Rozumiem. Można odłączyć to urządzenie, kiedy się chce, rozumiem?
[01:29:33] - Tak. Można zamontować sobie w samochodzie. Jeżeli pan będzie chciał sprzedać ten samochód, to można to zdemontować i po prostu sprzedać samochód bez tej instalacji i sobie do drugiego założyć. To żaden problem.
[01:29:47] - Aha, dziękuję.
[01:29:48] - Proszę uprzejmie.
[01:29:49] - Dzięki. Dobrze, ja mam do pana w tej chwili, bo tutaj właśnie wyjaśnił tą sprawę słuchaczowi. Natomiast ja już zmieniam temat tutaj o naukowcach. Tak jak rozmawialiśmy wcześniej trochę o naukowcach. Czy pan w ogóle wdawał się w dyskusje z naukowcami, takimi sceptykami twardogłowymi? Najwięcej takich jest też na Elektrodzie, w internecie i ogólnie też na uczelniach i tak dalej. Czy pan w ogóle dyskutował z nimi? Jakie ma pan wnioski, jakieś obserwacje z tych rozmów? Jeśli miał pan takie rozmowy.
[01:30:36] - Wie pan, ja lubię czytać niektóre rzeczy i z samego początku nie wiedziałem, co to jest. Kupiłem sobie ten generator i ponieważ jestem człowiekiem drobiazgowym, zauważyłem, że był nieszczelny. Chciałem to uszczelnić, nie udało mi się. Wziąłem poprzerabiałem wszystko. Ale chodząc po tych stronach zauważyłem jeden taki absurd i to człowiek, który tam się podawał za jakiegoś znawcę spraw nie tylko wodorowych, ale i benzynowych i tak dalej. Tutaj sobie zanotowałem, że 791 gram wodoru wagowo równa się 11,5 litrowi ciekłego wodoru, co odpowiada ośmiu litrom benzyny. I teraz chciałbym tego pana się zapytać, jak można 11,5 litra wodoru ciekłego zmieścić w ośmiu litrach benzyny. Przecież litr litrowi jest równy. Jakim cudem? I to takie właśnie między innymi absurdy są na stronach internetowych, do których trzeba podejść nie wiem jak.
Czytać to z uśmiechem i puszczać to luzem. Nie dyskutuję z żadnymi naukowcami. Ponieważ wolę wziąć jakieś materiały, a korzystałem, jak wcześniej powiedziałem, z pracy magisterskiej z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Oprócz tego mam książki na temat gazów i tak dalej. Ostatnio nabyłem taką bardzo dobrą książkę: „Egzamin kwalifikacyjny osób zajmujących się eksploatacją sieci i urządzeń instalacji gazowych”. Dużo też tutaj jest bardzo mądrych informacji. Raczej staram się opierać na jakichś opracowanych tematach, niż wchodzić w dyskusje z jakimiś ludźmi z internetu, którzy mogą się podawać za profesorów, a rzeczywistość jest inna. Także jestem takim odbiorcą raczej wesołym.
[01:33:16] - Rozumiem, a czy jakieś na żywo, to znaczy spotkania z naukowcami czy jakimiś sceptykami pan odbywał?
[01:33:28] - Nie, ja proponowałem kilku osobom spotkanie, bo to wiadomo, że nawet lekarze czy jakieś inne dziedziny spotykają się, są sympozja, zawsze ktoś coś nowego wniesie. Ale nikt nie odezwał się, że chciałby spotkać się czy coś podobnego. Także niestety na razie drążę sam wszystko od A do Z i staram się robić to w sposób profesjonalny. Ale niebawem myślę, że dojdę, bo w obecnej chwili mam już rozrysowany projekt generatora, że w pojemności właściwie półtora litra chcę uzyskać powierzchnię wytwarzającą wodór 1300 centymetrów kwadratowych. Także jeżeli ktoś myśli, że to jest proste, to niech robi. Ale wiem, że to nie jest proste. Między innymi wykonuję coś podobnego, ale to nie jest tak, to Joy, czy jak on tam się nazywa w Stanach. On już trzeci rodzaj generatorów robi.
[01:34:54] - Joycel?
[01:34:56] - Tak, Joycel. Nie znam dobrze angielskiego, także nie będę tutaj się popisywał, bo jestem bardzo słaby z tego. To właśnie on opracował pierwszy generator, bardzo ładnie wstawiając tuleje, tuleje w tuleje, tuleje w tuleje coraz mniejszej średnicy. I uzyskał z niezbyt dużej powierzchni dużą ilość wytwarzającego się wodoru z tlenem. I on teraz już bodajże wykonuje trzeci generator swojej produkcji, ale coś z jonizacją. Dokładnie nie znam jeszcze tego tematu, więc nie będę się wypisywał. Ale uzyskał większą ilość już wodoru z małej pojemności.
[01:35:55] - Tak, to słyszałem. Przodujące rozwiązania. I teraz tutaj pan znowu wyprzedził ten temat. Jak pan się zapatruje na takie pomysły, niektórzy deklarowali, że taki samochód zbudowali czy też jeździli takim samochodem tylko i wyłącznie na wodę. Nie mówię na wodór, tylko na wodę. Czy jest to możliwe? Tak jak był silnik Stana Meyera. Właśnie Joycel też chyba o tym mówił. Czy Daniel Dingel, taki człowiek na Filipinach też twierdził, że taki samochód posiadali czy posiadają. Jak pan sądzi w tym temacie?
[01:36:40] - W tym temacie, wie pan, panie redaktorze, trudno jest zaprzeczyć naprawdę, bo w obecnej chwili jest taki postęp techniczny, że ludzie ukrywają niektóre sfery swoich działań, a niektórzy opisują to jak Łągiewka czy kto inny. Przykładowo pan profesor Gulak tylko podał, opatentował swój wynalazek i koniec. I nic więcej tam się nie rozpisuje. A wszystkie informacje, które podaje, są tak skąpe i ścisłe, że nic tam w zasadzie nie można wywnioskować, na jakiej to zasadzie działa. Także ja, o ile mi wiadomo i z pewnych źródeł, to wiem, że Honda w Japonii już opracowała taki model samochodu, że jeździ. Leją wodę i jeżdżą na wodzie. Jak to jest rozwiązane, trudno jest coś powiedzieć na ten temat, bo trzymają w ścisłej tajemnicy te informacje.
[01:37:55] - Rozumiem. Dobrze, to tak na koniec chciałbym jeszcze się upewnić, pan twierdzi, że rozkładając w tym urządzeniu, które pan buduje, wodę na wodór i tlen, wkładając z powrotem to do silnika, czyli tą instalację generalnie nazywaną HHO, uzyskuje pan do 50 nawet procent oszczędności na paliwie?
[01:38:26] - Uzyskałem. Wie pan, panie redaktorze, to nie jest tak w stu procentach powiedziane, bo to w zależności od jazdy. W jeździe miejskiej ja tyle nie uzyskam, bo automatycznie przestawiam na mniejszy amperaż potencjometr i już mniej gazu wówczas produkuję. Bo w jeździe miejskiej nie będę tam zarzynał tego alternatora, skoro są skrzyżowania i tak dalej, trzeba zwalniać. Ale w jeździe poza terenem miasta się uzyskuje tą właśnie jakość 50%. Z tego względu, że mówię, ja u siebie to dawkowanie wprowadziłem przez listwę wtryskową.
[01:39:19] - Rozumiem.
[01:39:20] - Wówczas to jest dawane pod ciśnieniem, tak samo jak LPG jest dawane pod ciśnieniem. Te ciśnienia się wyrównują i wówczas reduktor nie daje więcej gazu z tego względu, że te ciśnienia są wyrównane i kompensacja jest. I to idzie razem z LPG. I przez to się uzyskuje oszczędność. Bo ten gaz jest cały czas produkowany i musi gdzieś ujść. I on uchodzi właśnie przez wtryski sterowane przez komputer.
[01:40:03] - Dobrze, czyli reasumując można powiedzieć, że to niemożliwe by było, że to jest efekt psychologiczny, aż takie oszczędności. Czy na przykład pan lżej gaz daje, czy coś tam, że to musi coś w tym być.
[01:40:19] - To znaczy, jest. Bo jeżeli ja przykładowo jeździłem do Białegostoku i z powrotem i tankowałem i mi wychodziło 10, 11 litrów, to w zależności jak na ten gaz się naciskało. A w obecnej chwili robiąc tą trasę tankuję po przeleceniu, bo widzę, że mniej litrów wchodzi tego gazu, to znaczy, że są oszczędności. To już bez cudowania i obiecywania, że ja takie coś zrobiłem. Nie, po prostu ja mam oszczędności i jestem z tego zadowolony, że udało mi się coś takiego właśnie uzyskać. Wiem, że przy normalnych zasilaniach, jak przez kolektor ssący, to te 30% jest możliwe do uzyskania, ale przy normalnej eksploatacji, bez dodawania raptownego gazu jest to możliwe.
[01:41:18] - To i tak bardzo duże oszczędności w dobie kryzysu, czy w zwiększającej się cenie paliw. To jest bardzo ważna sprawa dla ludzi mieszkających w Polsce. Większość ludzi się z tego śmieje, ale myślę, że ci, którzy się śmieją i nigdy nie spróbują tego, będą po prostu płacili drożej za paliwo. A ci, którzy to sobie wdrożą, to będą mieli, powiedzmy do 40, jak ktoś super zrobi, to do 50% nawet oszczędności, co będzie dosyć sporą sumą w przyszłości.
[01:41:53] - Ja mam oszczędność do LPG, proszę zauważyć, nie do benzyny ani do diesla.
[01:42:00] - To tak.
[01:42:00] - Ja mam już w rzeczywistości do benzyny około 75% oszczędności.
[01:42:06] - Razem z LPG. Tak.
[01:42:09] - Także to jest duża suma.
[01:42:13] - Tak.
[01:42:15] - Ja mogę jeszcze powiedzieć, że ci, którzy się śmieli kiedyś na LPG, to teraz już się nie śmieją i przyjeżdżają między innymi.
[01:42:23] - Montują sobie, tak.
[01:42:24] - I montują właśnie, bo zrozumieli swój błąd.
[01:42:28] - Tak. Ja myślę, że tak właśnie, żeby ludzie, którzy się śmieją, spróbowali to zamontować u siebie. Bo żeby się śmiać, to trzeba coś sprawdzić. Natomiast jeżeli ktoś nie sprawdza, się śmieje, to jest to takie dziecięce bardzo. Dziecięce zachowanie naukowców też w dzisiejszym świecie, to są teoretycy, oni praktycznie mało co robią, nawet niektórzy śrubokręt ledwo trzymają w ręku. To jak można mówić, że ci ludzie cokolwiek wiedzą, że ledwo potrafią olej wymienić w samochodzie.
[01:43:02] - Może i tego nie potrafią.
[01:43:04] - A może i nawet tego. To po prostu wstyd jest. Bo ja to umiem wymienić olej, zmienić koła i tak dalej. Wymienić koła. Takie rzeczy tak. Co prawda ze świecami już miałem problem i za takie rzeczy się już nie biorę. Wymiana świec czy tam jakichś filtrów, takich jak filtr powietrza, czy tam paliwa. Przepraszam, filtr powietrza też potrafię, filtru paliwa i tak dalej to już za takie rzeczy się nie biorę. Ale mówię, nie ma co się śmiać, tylko trzeba po prostu w praktykę wejść i spróbować samemu. Tak na koniec może, panie Alfredzie, może pan chciałby coś powiedzieć słuchaczom?
Może zareklamować swoje jakieś inicjatywy? Może ma pan warsztat jakiś, żeby zareklamować, żeby przyjeżdżali do pana?
[01:43:54] - Ja mam warsztat swój, który się trudni już od dłuższego czasu właśnie instalacjami gazowymi w Suwałkach na ulicy Łanowej 3. Nie boję się powiedzieć, bo jestem znany po prostu w swojej okolicy i nie tylko w Suwałkach, ale i w okręgu całym. No co? Nie ma co się bać. Proszę państwa, jeżeli chodzi o instalacje wodorowe, można je naprawdę montować, tylko podchodzić z dużą rozwagą do tego, stosować bardzo dobre materiały do montażu, porobić sobie zabezpieczenia. Bo jak sprzedają, jak zauważyłem na Allegro, to piszą, że kompletna instalacja, a w rzeczywistości ona nie jest kompletna, bo to tylko tak, aby zbyć. Tak szczerze mówiąc, za 300 zł czy tam 300 parę kompletnej instalacji nigdzie się nie kupi, nawet i gazową, bo reduktor sam kosztuje około 200 zł LPG. A tutaj stosuje się stale naprawdę wysokiej jakości, które są drogie. Poza tym trzeba zastosować zabezpieczenia. Takiej dobrej klasy bezpiecznik kosztuje już około 90 zł.
Poza tym PWM. Później wziąć amperomierz, zastosować przewody elektryczne grube. Nie tak, że dają po 20 centymetrów przewodu elektrycznego i to ma rozwiązać całą sytuację. Absolutnie. To są tylko ludzie, którzy bazują na uczciwości ludzkiej, nie patrząc na nic, aby tylko nabić swoją kieszeń i tak dalej. Także nie wiem, ale jeżeli ktoś chce coś dobrego kupić, to lepiej trochę dołożyć i zapłacić trochę tych pieniążków i mieć coś pewnego, niż kupować byle co. A z tego byle co później wychodzą rzeczy niespodziewane i przykre, bo to nie funkcjonuje tak, jak powinno funkcjonować.
[01:46:24] - Dobrze, dziękuję. Będziemy już kończyli tę audycję. Dziękuję panu, panie Alfredzie, że zgodził się pan w ogóle wystąpić w tej audycji i troszeczkę prostować pewne rzeczy. Może z innej strony troszeczkę powiedzieć o tych instalacjach HHO, które podstawowo będą rzeczą przyszłości. Nie pan jedyny ma oszczędności na tym HHO. Mnóstwo ludzi już dzisiaj jeździ na tym w Polsce także i generalnie się nie ujawniają, ale są oni. Także jeszcze raz panu-
[01:47:04] - Jeżdżą i jest coraz więcej takich osób, które właśnie będą jeździć. Niestety rynek paliwowy zaczyna być drogi, tych surowców kopalnianych i niestety każdy będzie szukał tańszych możliwości jeżdżenia, bo dzisiaj bez samochodu jak bez ręki.
[01:47:29] - Tak jest. Dobrze. Dziękuję panu jeszcze raz serdecznie i życzę powodzenia w odkrywaniu i badaniu tych wszystkich urządzeń w przyszłości.
[01:47:40] - Dziękuję bardzo. Dobranoc panu, panie redaktorze.
[01:47:44] - Dziękuję.
[01:47:44] - Dobranoc państwu i życzę miłych i przyjemnych snów.
[01:47:48] - Dziękuję. Dobranoc.
[01:47:50] - Dobranoc.
[01:47:53] - Dobrze, to dzisiaj będziemy już kończyli znanym wam utworem. Chciałbym tak powiedzieć od siebie tutaj, że w listopadzie przetestuję urządzenie HHO, które dostałem od pana Jerzego i opowiem wam po tych testach wszystkich, jak duże są oszczędności w zużyciu paliwa. Zapraszam was za tydzień. Za tydzień będzie niespodzianka. Bardziej troszeczkę w new age wejdziemy. Życzę wam miłego weekendu. I co jeszcze mogę powiedzieć? Do usłyszenia za tydzień. Cześć.
[01:50:31] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?