[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Dobry wieczór. Dzisiaj jest pierwszy kwietnia i nie jest to żart. To jest „Teoria chaosu" w Radiu Kontestacja w każdy piątek po północy. Witajcie bardzo serdecznie. Dzisiejszy temat audycji to są psychodeliki. Pewnie część z was już wie, co to za substancje. Jak nie wiecie, to się dowiecie. Dzisiaj pogadamy troszkę o narkotykach, ale od strony użytkownika czy ludzi, którzy spożywali tego typu substancje i nadal to robią. Poruszymy bardzo dużo kwestii dotyczących psychodelików, ale raczej nie od strony społeczeństwa, tylko od strony indywidualnej osoby. Od strony, tak jak już mówiłem, użytkownika.
Dzisiaj z nami będzie gość o pseudonimie Muppec, ale zgodził się ujawnić. Na imię ma Tomek. Trochę on o sobie za chwilkę opowie. Mogę powiedzieć o nim, jak z nim sobie czasami rozmawiałem, że jest praktykiem w tej dziedzinie, ale także jest człowiekiem renesansowym. Zajmuje się wieloma rzeczami i jest bardzo kreatywny. Dzięki psychodelikom czy pomimo? Zaraz się tego wszystkiego dowiemy. Witaj Muppecie, jesteś z nami. Halo, halo?
[02:59] - Dobry wieczór. Halo, halo. Dobry wieczór.
[03:04] - Czy to prawda? Czyli dzięki psychodelikom czy pomimo psychodelików jesteś tak kreatywny?
[03:17] - Dobre pytanie. Myślę, że to bardzo indywidualna kwestia dla każdego z nas. Ja się czuję z tym o wiele lepiej. Myślę, że tak. Nie będę kombinował. Muszę powiedzieć, że tak. Zdecydowanie, że tak.
[03:34] - Dobra, jeszcze do tej kwestii wrócimy. Natomiast teraz może chciałbyś powiedzieć o sobie parę rzeczy?
[03:46] - Aha, bardzo chętnie. Na imię mam Tomek. Zajmuję się zawodowo projektowaniem obrazków, grafiki generalnie na różne potrzeby, różne zastosowania. To chyba właściwie wszystko. Po prostu jestem normalnie żyjącym, funkcjonującym człowiekiem, który wykonuje swoją pracę, bardzo lubi swoją pracę. Realizującym się w pełni w swoim własnym życiu.
[04:18] - To tyle? Czy jeszcze chciałbyś coś dodać?
[04:19] - Doskonale.
[04:20] - Dobra.
[04:20] - Myślę, że to wszystko. Myślę, że jakby co-
[04:23] - Wyjdzie w trakcie. Wszystko po prostu wyjdzie w trakcie. Dobra. To w tej chwili dzwońcie pod Skype'a kontestacja.com lub telefon 22 210 53 21. Oczekujemy na wasze telefony, bo dzisiaj macie okazję porozmawiać z człowiekiem, który jest praktykiem, bo tak mogę powiedzieć o tobie, że jesteś praktykiem, jeśli chodzi o psychodeliki.
[04:51] - Zdecydowanie.
[04:54] - I nie masz 20 lat, tak?
[04:56] - Nie, absolutnie nie mam 20 lat. Jutro mam urodziny w ogóle.
[05:02] - Wszystkiego dobrego. Jutro czy dzisiaj?
[05:05] - Dziękuję bardzo.
[05:05] - Chyba już dzisiaj. A nie, jutro. Dobra.
[05:08] - Jutro.
[05:09] - Tak, jutro tego czasu.
[05:11] - Już jutro. Do usłyszenia.
[05:12] - Dobrze.
[05:15] - Z pytaniem, czy psychodeliki pomagają w życiu zawodowym, w pracy, czy wręcz odwrotnie, prawda? Bo to chodziło w pytaniu. I tak sobie myślę, że w sumie myślę, że pomagają. Myślę, że musielibyśmy sięgnąć do takiej prostej rzeczy jak natura psychodeliku. Czym jest substancja psychoaktywna i co tak naprawdę robi z twoją głową? To jest punkt, z którego powinniśmy wyjść. W tym momencie możemy się zastanowić, czy komuś pomagają, czy komuś przeszkadzają. W jaki sposób używane, w jakich sytuacjach i w jakim kontekście.
[05:54] - No tak, bo narkotyki przecież były używane od tysięcy lat, jeśli nie dziesiątek tysięcy. Na pewno pięć tysięcy lat temu były używane. Jeżeli chodzi na przykład o muchomor czerwony czy tego typu różne substancje. Nie wiem, czy dobrze kojarzę.
[06:12] - To prawda. Jest dosyć sporo archeologicznych znalezisk.
[06:16] - Czyli starsze są niż alkohol?
[06:20] - Tak. Wiesz co, tego ci nie powiem. Tego nie jestem pewien. Ciężko byłoby mi wziąć odpowiedzialność, ale tak długo, jak funkcjonuje człowiek. Tak mi się wydaje.
[06:35] - Dobrze. To może teraz posłuchamy sobie muzyki i zaraz wracamy z pytaniami. Dzwońcie, jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś o poszerzeniu swojej świadomości. Aha, ja zapomniałem, jaki temat dzisiaj jest. Tematem są właśnie psychodeliki, czyli dlaczego zakaz narkotyków zwiększa siłę Matrixa. Żeby troszeczkę było spiskowo. Żeby nie dzisiaj tylko tak sobie troszeczkę pogadać o używaniu, o tym, jak to jest, jakie światy się otwierają, ale też, że jednak nas w jakiś sposób zniewala ten zakaz używania narkotyków. Dobrze.
[11:26] - Wojtek Krawcejrowski się kłania. Chciałem tylko powiedzieć, że Martinowi już teraz ręki raczej nie podam po tym, jak się dowiedziałem, że grał koncert w tej całej dupie Mariana, bo się po prostu boję, że przejdzie na mnie jakaś pchła z syfilisem. Ale Kontestacji słucham dalej.
[11:46] - Okej, jesteśmy z powrotem.
[11:52] - Dzień dobry. Z powrotem.
[11:54] - Z powrotem. I teraz przechodzimy do pytań. Nikt nie dzwoni. Nie widzę, żeby ktoś dzwonił. Także pytania są ode mnie w tym momencie. Czyli pierwsze pytanie, które już na początku powiedziałem, ale jeszcze nie do końca zostało to wyjaśnione Czy psychodeliki pomagają ci w życiu zawodowym, w pracy, czy wręcz odwrotnie? A może nie mają w ogóle wpływu?
[12:28] - Bardzo pomagają. Tak sobie myślę. Z prostego powodu. Zmienia sposób myślenia, percepcji i ogólne pojmowanie rzeczywistości. Najzwyczajniej ujmując. Nie wiem, czy miałeś do czynienia, Kidko, z psychodelikami, z substancjami psychodelicznymi.
[12:52] - To znaczy, o mnie mówisz?
[12:53] - To pytanie do ciebie, Claude Monet. To pytanie do ciebie.
[12:57] - Ja oczywiście. Claude Monet. Sam pseudonim świadczy. Chociaż artystą nie jestem.
[13:06] - Może tak. Podam przykład, bo jest to, myślę, najlepszym rozwiązaniem. To w ogóle będzie przykład substancji niekoniecznie psychodelicznej. Po prostu substancji bardzo słabej, psychoaktywnej. Po prostu marihuana. Zwykła marihuana. Pewnego dnia coś projektowałem, był to projekt dosyć długi, była już końcówka. I w ogóle był taki moment, że było tam ileś obrazków przy tym wszystkim. Wszystkie wyglądały bardzo podobnie. Wszystko było okej, ale brakowało jakiegoś dodatkowego pomysłu.
Nie wiem. Chodzisz dookoła i czujesz, że czegoś tam brakuje. Po prostu. W doskonałym momencie znajomy wpadł. Usiedliśmy. Strasznie się konkretnie spaliliśmy i nagle się pojawiło rozwiązanie. Proste rozwiązanie. Co zrobić? Wszystko zostało zrobione, wszystko zostało bardzo pochwalone i bardzo fajnie wyglądało. I okazało się, że cały ten pomysł to był najlepszy pomysł z tego wszystkiego.
Samo zwykłe palenie marihuany. Jeżeli chcesz coś zrobić, to i tak to zrobisz. A z psychodelikami myślę, że na przykład percepcja kształtów, percepcja innej przestrzeni. Tego, że lądujesz w innym miejscu, w innym czasie czy jesteś w miejscu bez czasu. To jest jak wyprawa do bardzo innego świata, chyba najprościej rzecz ujmując. I po tej wyprawie, kiedy wracasz do normalnego świata i część tej informacji zostaje i starasz się zamienić w kawałek obrazka. Cokolwiek robisz. I dużo rzeczy, które gdzieś tam się pojawiają, które widzę u siebie, są flashami takich sytuacji, które gdzieś tam, wiesz: „Wow, taki kolor. Wow, takie fajne połączenie koloru albo takie nietypowe połączenie kształtu z kolorem”. Po prostu drobiazgi.
Większa świadomość siatki geometrycznej, większa świadomość jakiejkolwiek większej struktury myślenia koncepcyjnego. Myślę, że dosyć mocno. Jak wyprawa do innego miejsca. Jeżeli przejedziesz się przez kawałek świata i wrócisz z powrotem w to samo miejsce, masz zupełnie inną perspektywę, niż gdybyś tam siedział przez całe życie i nogi stamtąd nie wystawił. Myślę, że to o to chodzi.
[15:45] - Rozumiem. A może tylko pomagają te psychodeliki ludziom, którzy są artystami czy mają zawód związany jednak z artyzmem pewnym? Czyli muzycy, graficy. To nieprawda?
[16:07] - Nie wiem, Kodziu. Wydaje mi się, że jest to taka mocna przesada z tym. To zawód jak każdy inny. Troszeczkę bardzo mistycznie brzmi, że grafik albo muzyk, albo ktokolwiek jest jakimś mistycznym zawodem. Tak naprawdę jest dokładnie taką samą pracą, często dokładnie taką samą harówą jak każda inna. Po prostu może nie fizyczną, bo niczego fizycznie nie robisz. Poza tym, że musisz wytrzymać przy narzędziach do malowania, do rysowania albo przy komputerze w dzisiejszych czasach i zrobić jakieś tam obrazki. Dalej jest to samo rzemiosło, dalej się niewiele zmieniło. Po prostu musisz usiąść i zrobić konkretnie rzeczy od początku do końca jakieś tam.
[16:51] - Tak, oczywiście.
[16:52] - Także nie wiem, czy ma jakikolwiek wpływ na to. Okej, stary, po prostu nie wybierałem sobie prowadzenia samochodu ani takich sytuacji. Nie mówię o tym. Mówię o tym, że bierzesz sobie substancję psychodeliczną, jedziesz w góry, jedziesz do lasu, jedziesz daleko od miejsca. Masz te parę dni, żeby potem jeszcze spokojnie sobie usiąść, pomyśleć nad tym, gdzie się wybrałeś i skąd wróciłeś. Mówię o czymś takim. Szaleństwem. Wyprawa w takie miejsca i szukanie modnego klubu to jest troszkę inne. Nie mówię o czymś takim.
[17:36] - Rozumiem ciebie. Dobrze, to może przejdziemy tutaj do takiego pytania – trzęsienia ziemi. Bo wiesz, że to, co dzisiaj mówimy, to jest w publicznym radiu czy telewizji, czy w ogóle w mediach mainstreamowych zakazane. O takich rzeczach nie wolno mówić pozytywnie, pomimo że może być to prawdą albo jak słyszymy, że jest prawdą. I tu mam takie pytanie tytułowe: czy uważasz, że powszechny zakaz psychodelików rządzący wprowadzają, bo obawiają się obudzenia świadomości ludzi, czy na przykład z zupełnie przypadkowych powodów lub innych, na przykład łapówki pochodzące od mafii? Jak ty to uważasz?
[18:27] - Dobre pytanie. Wydaje mi się, że wszystkie warianty są dopuszczalne. Na pewno znajdziesz polityków, którzy dostają policjantów niskiego szczebla czy wyższego, czy prokuratorów czy adwokatów, którzy żyją doskonale, dlatego że ktoś sprzedał kilogram nielegalnej kokainy w lewo albo w prawo. I podobne sytuacje. To jest potężny biznes. To jest na bank. To jest pierwsza rzecz. Prawo robienia z ludzi niewolników konkretnej wizji świata. Na przykład możesz kupić sobie butelkę szampana albo stonować się tym szampanem, tudzież możesz sobie po prostu zjeść grzyby tudzież zażyć LSD, tudzież zapalić jointa, tudzież haszysz. Cokolwiek innego.
[19:25] - Dobrze, zaraz może do tej kwestii wrócimy, bo mamy pierwszy telefon. Halo, halo, Hubercie, jesteś?
[19:33] - No cześć. Ja mam takie pytanie do ciebie i do twojego gościa. Mianowicie chodzi mi o zabrudzenie narkotyków. Bo wiadomo, że one nie są legalne i dealerzy, którzy to sprzedają, dodają tam dużo substancji, które nie powiedzie mi w żaden sposób, nie wmówicie mi, że nie szkodzą. Nie macie dostępu do czystych narkotyków, na przykład do marihuany, o której mówiliście, tylko kupujecie syf, który naprawdę jest podlewany nie wiadomo czym. I tutaj jestem ciekaw waszej opinii na ten temat, bo to, że marihuana nie robi nic złego, to nie musicie mnie przekonywać, ale nie ma do niej dostępu tak naprawdę. Kupujecie w tym momencie skuna. To jest straszny syf, a nie narkotyk ten pierwotny. Więc jestem ciekaw waszej opinii.
[20:21] - Dobrze, to może Mapiecie jako ekspert. Halo? Słyszałeś pytanie? O kurczę.
[20:30] - To ja powtórzę, to poczekam.
[20:31] - To zrzucę ciebie, bo muszę połączyć się z Mapetem. Choroba. Znowu zapomniałem, że to jest tak. Halo? Słucham ciebie. Pytanie do ciebie.
[20:44] - Właśnie słyszę pytanie.
[20:46] - Tak, słyszałeś pytanie. Ja przepraszam, bo znowu nie dodałem do konferencji. Mój błąd. Jeżeli słyszałeś pytanie, to do ciebie odpowiedź raczej jako eksperta. Przepraszam, słyszałeś pytanie?
[20:58] - Okej, właśnie dosłuchuję do końca, bo mam opóźnienie lekkie. Okej, już słyszałem. Słuchaj, przede wszystkim nie podoba mi się twoje założenie. Skąd wiesz, co ja palę? Skąd wiesz, co ja palę? Jeżeli chcesz być zdecydowany, jeżeli chcesz wiedzieć, co palisz, to polecam ci, żebyś sobie kupił dużą doniczkę i sobie sam po prostu posadził. To jest odpowiedź. Nie będę nic reklamował, tym bardziej w takich sytuacji. A to, że jest to nielegalne, jest to bardzo dochodowe zajęcie, dochodowa inwestycja i mafia na tym zarabia pieniądze, czasami dzieli się z politykami albo...
[21:54] - Halo?
[21:54] - Halo?
[21:56] - Teraz jest problem, ponieważ nie słyszałem tego, co mówiłeś. Słyszałem tylko o doniczce i nie wiem co dalej, więc musisz powtórzyć od momentu z doniczką.
[22:07] - Halo, Tomku, jesteś? Mapiecie? Nie ma. Kurczę, nie wiem, co jest. Jest rozmowa grupowa.
[22:15] - Musisz zadzwonić chyba ty do mnie i do Mapeta i wtedy na pewno zadziała.
[22:19] - Dobra.
[22:21] - No to ja poczekam.
[22:24] - Dzisiaj właśnie.
[22:25] - Halo, halo.
[22:26] - Halo. Teraz jesteśmy, tak? Słyszycie się?
[22:28] - Tak, słyszę. Także wracając do pytania. Nie wiem. Nigdy nie byłem za robieniem czegoś nielegalnie. Zawsze podobało mi się, żeby było legalne. Nie miałem innych konkluzji. Wtedy, kiedy wszystko jest legalne, nie mam problemu, że ktoś ma trochę nutowa, mówiąc brutalnie. Tyle. Słuchaj, dla mnie jest to dosyć banalna, trywialna rzecz, bo to jest troszkę tak, jakby wszyscy zapomnieli, skąd w ogóle przyszli, co było wcześniej. Nikt sobie nie zadał w ogóle ani grama trudu, żeby sprawdzić, jak wyglądało życie trzy pokolenia do tyłu.
Po prostu wszyscy kupują jakiś zabawny kit i zabawne historyjki posypywane przez adwokatów ludzi, którzy żyją z kryminalizacji wszystkiego praktycznie. Z kryminalizacji nawet tego, że nie zapniesz sobie pasów w samochodzie. Możesz pójść do więzienia we współczesnym świecie. Trzy pokolenia, cztery pokolenia temu, na początku poprzedniego stulecia jeszcze można było kupić wszystko legalnie w aptece. Jakoś plagi narkomaniactwa nie było. W owych czasach ludzie tacy jak Nikola Tesla wymyślali swoje urządzenia. W owych czasach działy się bardzo ciekawe rzeczy. Startowała dosyć mocno podwalina troszkę dzisiaj nazywana fizyki kwantowej. Działy się wiele rzeczy. DNA zostało odkryte, w latach 50.
była właściwie wizja po LSD. Też były czasy, kiedy to było legalne, także nie było problemu.
[24:18] - Słuchacza nie mamy, ale kurczę no.
[24:22] - Nie wiem. Jeżeli takie było pytanie, to ja jestem za legalnym. Nic legalne nigdy nie robiło nic złego, wręcz odwrotnie. Wszystko było okej.
[24:33] - Nie wiem. Niestety znowu się jakoś pogubiłem. Nie mam opcji „dodaj do rozmowy konwersacyjnej”. Jest coś innego. O, jest. Dobra, teraz chyba już dodam. Dobrze, powinniśmy już się słyszeć teraz.
[24:46] - Okej, tylko że ja teraz czekam na dokończenie. Okej, to może od początku. Powtórzę pytanie i chciałbym, żebyś tak w miarę zwięźle, żeby słuchacze nie musieli słuchać dwa razy tego samego. Chodzi mi o zabrudzenie narkotyków. Jeśli kupujesz je, załóżmy, od tak zwanego dealera. Co tutaj z tym byś zrobił? Powiedziałeś, że zasadziłbyś własną roślinę. Ale to masz częściowe rozwiązanie problemu.
[25:11] - Słuchaj, nie wiem, czego szukasz. Moim rozwiązaniem jest-
[25:16] - Nie chodzi mi o to, czego ja szukam. Chodzi mi o problem, który jest obecny. Ludzie na przykład, którzy słuchają tego radia-
[25:22] - Słucham.
[25:24] - Okej. Więc ludzie, którzy słuchają tego radia, są przekonani. To, co mówisz, oni teraz się utwierdzają w przekonaniu, że na przykład zioło jest okej. Może i ono jest okej, ale nie w tej postaci, którą mają dostępną na rynku. Więc mówiąc coś takiego, przynajmniej musicie wziąć odpowiedzialność za to, że oni kupią to od dealera. Oni tego nie wyhodują w doniczce, bo nie mają takich możliwości. Więc musicie też powiedzieć, że to, co kupują na rynku, to jest syf. Definitywnie.
[25:50] - Sorry, ja ci przerwę. Dlaczego nie mają opcji? Co to jest za problem? Nawet do niedawna nasiona można było kupić w Polsce marihuany, tylko trzeba wiedzieć gdzie.
[26:00] - Masz tylko marihuanę. Mówicie jeszcze o innych rzeczach.
[26:03] - Ale słuchaj, może ja po prostu powiem tak-
[26:06] - LSD nie możesz oszukać. Sorry. LSD jest ciężko oszukać na przykład.
[26:11] - To jest inna sprawa. Nie da się. Grzyby rosną, a o kokainie wszyscy wiedzą, o jakiej porze roku i gdzie. Także też można sobie z tym poradzić.
[26:22] - Okej, no to całe zabrudzenia, powiedzmy-
[26:25] - Ale moje kompleksowe rozwiązanie, jeśli o to chodzi. Nigdy nie miałem złudzeń. Zawsze twierdzę, że powinno być legalne. Wszystko powinno być legalne.
[26:34] - Ja też bym bardzo chciał. Dla mnie to wszystko powinno być legalne. Tylko tak nie jest.
[26:39] - No to nie jest. No to możesz wtedy-
[26:40] - Przecież nie jestem winny temu. Trzeba zapytać się grupy ludzi, która oddała głos w wyborach. Zapytać się ludzi, którzy tak naprawdę odpowiadają za to, że to nie jest legalne.
[26:56] - Halo?
[26:57] - Halo? Zerwało nas.
[27:00] - To musisz z konferencji teraz zadzwonić do niego.
[27:05] - Widzę. Dobrze. Coś zerwało nagle. Ale to chyba nie są jakieś służby specjalne. Ale go chyba nie ma. Nie ma niestety Tomka chyba. Kurczę.
[27:22] - To jemu zerwało całkowicie. Trzeba poczekać, aż się włączy.
[27:24] - Poczekamy. No dobrze. Chodzi o to, że najlepiej zawsze samemu sobie robić różne rzeczy. Po co masz wspomagać te mafie, które ręka w rękę z politykami żyją właśnie z narkotyków i z trucia ludzi? Przesadzam, że z trucia, ale jak tak mówisz, że dodają, to o tym wiadomo. Do marihuany opium czy co tam dodają. Co powoduje pewne problemy ze zdrowiem ludzi. Nawet zdarzały się wypadki śmiertelne, czy to w Polsce, czy w innych krajach. Zanieczyszczona kokaina na przykład.
[28:06] - Problem jest duży.
[28:07] - Ale dzisiaj o psychodelikach rozmawiamy. Nie rozmawiamy o kokainie, o innych.
[28:11] - Drugi temat jest to konsekwencje samego brania narkotyków. Jakby nie było, przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia. Ja szanuję swoją czaszkę i zależy mi na tych szarych komórkach, które tam mam. A jakby nie było, to dość negatywnie wpływa na ludzi. Chodzi mi o samo branie narkotyków, bo widzę to po moich znajomych, którzy biorą od paru lat ładnych. I to już nie są te same osoby. W sumie palili tylko i wyłącznie zioło i to też wyhodowane przez siebie, można powiedzieć. To są cienie ludzi tych, co byli.
[28:47] - A ja powiem ci tak: ja znam ludzi, którzy w tej chwili rozwijają się mocno, są koło pięćdziesiątki, biorą. Znam profesorów, którzy biorą zioło. Po prostu trzeba mieć głowę do tego. Jak ktoś ma 16 lat, fiu-bździu, to nic nie będzie miał, dalej będzie miał fiu-bździu. Ale jeżeli człowiek do tego podchodzi jak dorosły człowiek, to naprawdę nie pogorszy ci życia, a wręcz przeciwnie. Ja znam wielu ludzi, którzy może nie tyle dzięki, ale pomimo że biorą, to są na wysokim poziomie. Można powiedzieć, że są elitą w Polsce, jeśli chodzi o profesorów, doktorów habilitowanych. Dziekanów wydziałów też znam, którzy biorą. Także nie możesz tak mówić, że to tylko jakiś plebs czy ludzie, którzy są na niskim poziomie. Po prostu nie znasz tych ludzi.
[29:37] - Ja nie mówię teraz o ludziach na niskim poziomie. Osoby, które ja znałem, były bardzo inteligentne. Teraz rozmawiam z nimi i widzę, że to już nie jest to co kiedyś.
[29:48] - Dobrze, a ja znam ludzi, którzy kiedyś-
[29:52] - Teraz poczuć ten przekomarzasz.
[29:53] - Nadal są po prostu inteligentni, nawet może bardziej. Mają jeszcze większą wiedzę niż mieli, niż kiedy ich znałem. Także nie można tak jednoznacznie mówić. Po prostu znasz takie przykłady, bo podejrzewam, masz dwadzieścia parę lat, więc jeszcze nie masz kontaktu z tymi starszymi osobami.
[30:11] - No nie mam.
[30:12] - Żeby sobie razem na przykład wypalić z pięćdziesięciolatkiem. Nie wiem, czy się zdarzyło. Mi dosyć często się kiedyś zdarzało. Dobrze. To wiesz co? Zrzucę cię i teraz spróbuję się połączyć z gościem. Spróbuj potem jeszcze raz. Nie wiem, dlaczego coś wyrzuca. Pierwszy raz coś takiego się dzieje. Jeszcze raz spróbujemy.
Dobra, dzięki ci. Jeszcze jakieś miałbyś pytanie?
[30:35] - Na razie nie, chyba wszystko. Chciałbym taki konkretny argument, który po prostu przekona. Żeby bez przekomarzania się, przebijania argumentami, tylko coś sensownego, jakieś rozwiązanie.
[30:47] - Nie, ja rozumiem. Tu nie będzie rozwiązań w tym programie. Tu w tym programie dowiemy się, jak indywidualnie Ktoś odbiera to. Ja nie mówię, że dla wszystkich to jest dobre. Każdy musi za siebie decydować. Ja nie decyduję za kogoś innego.
[31:03] - Zdaję sobie świetnie sprawę, że jedynie legalizacja rozwiązałaby ten problem. Bo jeśli ktoś chce brać, to ja mu nie bronię. Tylko żeby nie brał tego syfu, który jest na rynku teraz, bo zrobi sobie krzywdę i tyle. Takie przesłanie moje do słuchaczy. Jak będzie legalne, to walczcie o to jak najbardziej. Walczcie. Ja nie mam nic przeciwko, ale to, co jest teraz, to jest dramat.
[31:23] - My nie walczymy. Walczymy tyle o ile, o swoją wolność. Ale każdy musi walczyć kto chce. Bo jedna osoba to jest za mało. Podejrzewam musiałyby być setki tysięcy osób. Także na razie to jest niewykonalne, bo większość ma tak zryte mózgi, że nie jest się w stanie nic zrobić. To nie ten czas jeszcze. Muszą być pewne zmiany, które teraz nadchodzą i po tych zmianach to w przeciągu pięciu lat podejrzewam, że się wszystko zawali i od nowa się odbuduje. Dobra, to zrzucam się. Na razie.
Cześć. To był Hubert. Nie wiem dlaczego mam problem z połączeniem z gościem, z Tomkiem. Wyrzuciło go i nadal go wyrzuca. Dziwna sprawa. Spróbujcie jeszcze raz kto chce zadzwonić. Ja będę próbował się połączyć. A na razie może posłuchajcie muzyki.
[38:40] - Halo, halo.
[38:42] - Halo. Jesteśmy na antenie.
[38:44] - Uff. Już działa.
[38:46] - Już działa, ale mam problem z dodawaniem do konferencji. Nie wiem, co jest. Rozłącza cię non stop. Nie wiem, co jest.
[38:56] - Ale teraz działa. Wszystko jest w porządku. Póki działa, póki działa.
[39:03] - Że tak powiem, teraz działa, ale jak kogoś dodam znowu do konferencji, to ciebie wyrzuci.
[39:09] - Może nie wyrzuci.
[39:12] - Wyrzuci. Mówię ci, że wyrzuci. Dobra, będziemy próbowali. Może jeszcze raz odpowiedz na pytanie, zanim kogoś odbiorę, bo dzisiaj są dziwne rzeczy. Już tyle programów zrobiłem, nigdy nie było problemu, a teraz jest coś nie tak. Słuchaj Tomku, odpowiedz na ten zarzut, że są zanieczyszczone narkotyki.
[39:36] - Pierwsza rzecz, chciałem przede wszystkim zacząć od tego, że rozmawiamy o psychodelikach, a nie o ziołach, o marihuanie, która psychodelikiem nie jest. To jest różnica.
[39:49] - Nie jest? Marihuana psychodelikiem chyba jest.
[39:51] - Nie jest.
[39:53] - Nie jest?
[39:53] - Jest THC. Nie jest psychodelikiem. To nie jest DMT, to nie jest LSD, to nie jest psylocybina, to nie jest meskalina. To nie jest neurotransmiter przede wszystkim. Produkuje większą ilość dopaminy i tak dalej. Mózg produkuje inną chemię niż w przypadku psychodelików, które produkują troszkę inny składnik, pobudzają mózg w zupełnie inny sposób. Podobny, aczkolwiek nie wiem, czy to jest dobre słowo, że to jest w ogóle podobne. Może powinniśmy postawić taką granicę. Nie rozumiem ludzi. Żeby nie kluczyć, nie rozumiem takiego problemu.
To jest bardzo indywidualna sprawa. Jeżeli ktoś decyduje się nie pić wódki, to powinien sobie zdawać sprawę z tego, że na przykład po wypiciu iluś tam kieliszków wódki będzie się czuł w taki, a nie inny sposób. W podobny sposób uważam, że każdy dorosły człowiek powinien sobie zdawać sprawę z tego, co się z nim stanie, kiedy na przykład postanowi spotkać w swoim życiu taką, a nie inną substancję. Nie chciałbym ponosić odpowiedzialności. Nie zajmuję się sprzedawaniem, nie zajmuję się dystrybucją. Interesuje mnie to z mojego prywatnego, indywidualnego punktu widzenia. Mam swoją własną kosmologię. Nie obchodzi mnie aspekt komercyjny tego. Uważam, że każdy dorosły człowiek doskonale wie, o czym decyduje. A jeżeli czuje się na tyle dorosły, to jest indywidualna sprawa.
Nie dam naszemu słuchaczowi żadnej odpowiedzi na żadne z jego pytań, ponieważ sam bardzo chętnie chciałbym, żeby było wszystko legalne, żeby było normalne i tak dalej. Mam dobrych przyjaciół w Holandii. Z tego też powodu zdarza się mi tam bywać. Powiem ci szczerze, wracając do marihuany, abstrahując, widziałem miejsce, gdzie jest nielegalna i gdzie jest bardzo niebezpiecznie wieczorem, ponieważ jest dużo ludzi i są to centra jakichś miast, a w miejscu gdzie są substancje, które możesz legalnie kupić w piątkowe wieczory, nie ma takiej rzezi na ulicach.
[42:24] - Jest to oczywista sprawa.
[42:26] - Jest spokojnie. Jak widzę tam pijanych, rozrabiających ludzi, zarzyganych, zachowujących się w bardzo dziwny sposób, to są to albo ludzie z Francji, albo z Anglii głównie, którzy przyjeżdżają na weekend i ładują w siebie wszystko, co spotkają na swojej drodze. Ja się nie zajmuję czymś takim. Nie będę brał za nikogo odpowiedzialności. To, że ktoś ładuje w siebie wszystko, co spotka na swojej drodze, cokolwiek to jest, to nie jest mój problem. To nie jest istota moich poszukiwań duchowych i mojej własnej prywatnej kosmologii.
[43:03] - Dobrze. O tych duchowych przeżyciach, o tej mistyce zażywania psychodelików jeszcze dojdziemy. Natomiast teraz powróćmy do pytania o ten Matrix czy to tytułowe pytanie tego odcinka. Czy uważasz, że zakaz psychodelików nie tylko zmniejsza naszą wolność w jakiś sposób, ale zmniejsza wielokrotnie naszą wolność poprzez blokowanie nam pewnych obszarów mózgu, które mogłyby nas uczynić naprawdę wolnymi ludźmi?
[43:34] - W ogóle ostatnio przeglądałem jakieś rzeczy, sporo staram się czytać wszystko na ten temat, jeżeli mi wpadnie w ręce. Bardzo ciekawa opinia. Nie jestem autorem tej opinii, ale nie pamiętam, kto ją napisał. Nieważne. Bardzo ciekawy, rozszerzający temat impulsów, które przyjmuje lewa część mózgu i impulsów, które przyjmuje prawa część ludzkiego mózgu. Jeżeli na przykład poddasz terrorowi i sterroryzujesz swoją prawą półkulę, to będziesz współczynnik zachowań takich, a nie innych jest większy niż współczynnik zachowań takich, a nie innych. Prawdopodobnie. Z dalej prawdopodobieństwa. Aczkolwiek jest zmierzalne, coś tam się dzieje. Jest jakiś sposób na sprowokowanie swojej własnej głowy z zewnątrz za pomocą telewizji, gazet, radia, tego, o czym myślimy.
Myślę, że może nie tyle sobie zdają sprawę z tego konkretnie, ale myślę, że jest to bardzo dochodowa działalność. Kontrolowanie, próba wpływu na racjonalną część mózgu reklamami i tak dalej. Myślę, że może ludzie nie zdają sobie do końca sprawy. Myślę, że to jest świat, który ich troszkę prze-- jest to zupełnie inne podejście do rzeczywistości. To jest bardziej korzystanie z drugiej części, tak naprawdę z prawej półkuli, a nie z lewej. Kompletne przełączenie się na troszkę inną percepcję rzeczywistości. Są zupełnie inne priorytety w życiu, gdzie liczy się szczęście, bezwarunkowa miłość, poczucie abstrakcji. Liczy się po prostu natura człowieka. Liczy się świadomość tego, że wszyscy dookoła są takimi samymi ludźmi jak ty i mają te same prawa. Takie bardzo humanitarne odkrycie swojej własnej natury, bym powiedział.
[45:39] - Tak, to jest prawda.
[45:42] - Tylko tak zamknę, bo może strasznie odbiegam. Myślę, że jest to przerażająca wizja dla faceta, który siedzi z wielkim cygarem w zębach, jest kompletnie nawalony bourbonem, jest wściekły na cały świat, ma miliony i zarządza jakąś wojną gdzieś na drugim końcu świata, bo chce coś wygrać jeszcze więcej. Rozumiesz? To jest troszkę inna percepcja rzeczywistości, że ten facet nigdy w życiu nie brał żadnego psychodelika ani nie ma bladego pojęcia, co to jest, ale się podświadomie po prostu boi, bo jest to zupełnie inna percepcja rzeczywistości. To widać.
[46:19] - Ja myślę, że na najwyższych poziomach znają to. Trzeba przekroczyć pewien poziom świadomości i ci ludzie naprawdę na tych najwyższych poziomach władzy i wiedzy podejrzewam, że korzystają z psychodelików. Tylko że w złym sensie, bo chyba też w złym można korzystać.
[46:42] - Absolutnie się nie zgodzę z tobą. Absolutnie mi się nie wydaje. Nie wyobrażam sobie na przykład, żeby jeszcze panująca królowa spożywała psylocybinę. Nie wyobrażam sobie tego. Słuchaj, nikt jej nie każe tak naprawdę. To jest zawsze prywatny wybór. Czy wolisz robić rzeczy, czy wybierasz życie, które było w taki sposób, czy życie, które było w taki sposób? Czy też percepcję życia, percepcję siebie taką albo inną. Myślisz sobie, że jesteś tym albo czymś innym. Zastanowiłem się po prostu nad królową na grzybowym tripie.
Wydawało mi się to dosyć zabawne, tak się zagubiłem. Przepraszam słuchaczy.
[47:38] - Ja bym się nie zdziwił, jakby ona używała. Ale królowa to jednak nie jest, podejrzewam, najwyższy poziom. Najwyższy poziom to są jeszcze inni ludzie.
[47:47] - Ale posłuchaj, wyobrażasz sobie zamożnego adwokata, którego zajęciem jest kłamanie przez 24 godziny na dobę wszystkich, bo dostaje pieniądze za to, że sporządzi wiarygodne kłamstwo? To jest jakiś podkład dla kłamstwa w nieistniejącej sytuacji, że w ogóle wymyśli coś nieistotnego, bo na tym polega ten zawód. Wyobrażasz sobie kogoś takiego, kto nagle musi stanąć twarzą w twarz ze swoim człowieczeństwem? Ciężko by mu się zebrać do takiej pracy następnego dnia. Nie wierzę w to, że ludzie na wysokich poziomach są aż tacy. Myślę, że bardziej się boją tego. To jest coś, czego nie ogarniają. Myślę, że to bardziej na tym polega.
[48:35] - Możliwe.
[48:35] - Podświadomie bardziej.
[48:36] - I generalnie przez to wydaje mi się, że zakazują tego typu substancji. To jest to główne, że ludzie mogliby zacząć się budzić, zacząć budzić pokłady. Nawet prości ludzie, którzy nie mają wyższego wykształcenia czy w ogóle jakiegokolwiek wykształcenia, mogliby naprawdę obudzić w sobie takie rzeczy. Posłuchajcie sobie wywiadu Jimiego Hendrixa. On podstawówki nie skończył. To naprawdę jest superinteligentny człowiek, elokwentny. Naprawdę ze świecą szukać w Polsce tego typu ludzi. Ja byłem pod wrażeniem tego, jak on widział całą rzeczywistość, jak to opisywał. Dobrze. Dzwoni krawiec Dodam Krawca do konferencji.
Może się uda. Trzymajmy kciuki. Halo, halo?
[49:27] - Halo, halo. Jestem, jestem. Krawiec, słyszę cię. Dzień dobry, Krawce. Dobry wieczór.
[49:32] - No strzałka, Mon.
[49:34] - Dobranoc.
[49:36] - No strzałka, Mon. Witam ciebie i witam też Claude'a. Cześć, Claude.
[49:41] - Cześć, cześć.
[49:42] - Witam.
[49:44] - Cóż, psychodeliki a Matrix i zagłębianie nas w tym Matrixie poprzez blokowanie różne.
[50:00] - Sprawa.
[50:00] - Akurat dzisiaj odbyła się debata na temat złagodzenia prawa narkotykowego w Polsce. I oczywiście było o dzieciach, bo jakżeby o kimś innym. Donald i dzieci to jest stały temat.
[50:17] - Tak. A teraz dzieci nie mogą zażywać. Kiedyś w Gdańsku mieszkałem, sześciolatkowie sprzedawali marihuanę. Wysyłali ich starsi dealerzy, bo dzieciom nic nie można zrobić, sprzedającym narkotyki. Niesamowite.
[50:32] - Niestety musimy sobie tu radzić jakoś w Polsce, obchodzić to prawo. Pamiętam, że Beata Kempa takim wzruszonym głosem zarzucała komuś z polityków, który akurat był za złagodzeniem tego prawa: „A co pan powie o dzieciach? A co pan powie w oczy moim dzieciom?”
[51:00] - Czy ta pani ma dzieci? Ale ona ma naprawdę dzieci?
[51:05] - Właśnie nie wiem. Nie chcę się tutaj zachować nie dżentelmeńsko, ale ciężko mi sobie to wyobrazić, że ktoś to zrobił. A jeśli już, są te dzieci.
[51:16] - Z jednej strony byłem przerażony.
[51:20] - Niech robią, co chcą. To jest ich życie.
[51:23] - Ale gorzej jest, jak dzieci są w college'u, bo to jest taki wiek, że każdy wtedy — wiadomo, zakazane — chce sięgnąć najbardziej. I w ogóle przez taką mamę nikt im jointa nie sprzeda, bo wszyscy będą bekali. To jest: jak matka zniszczyła dzieciństwo własnym dzieciom. Przez nadopiekuńczość.
[51:46] - Ten serial mi się przypomina troszeczkę teraz. Nie wiem, ilu ze słuchaczy zna ten serial. Jeśli ktoś nie widział, to polecam, ponieważ jest to trochę inna percepcja na te sprawy. Uciekamy trochę od tego: „Nie będzie narkomaństwa, nie będzie niczego” i tak dalej. Patrzymy trochę z boku, nie?
[52:09] - Dokładnie. Troszkę bardziej jasne okulary. Bym powiedział: zmienić nas na różową. Nawet paznokcie, wiesz. Odkryć swoją kobiecą część osobowości.
[52:20] - A tu w ogóle ciekawa sytuacja się zrobiła, bo znowu się spotykają ojcowie założyciele. Tylko tu nie chodzi oczywiście ani o kontestację, ani o teorię chaosu, tylko o coś innego.
[52:35] - Chciałem słuchaczom od razu powiedzieć, że Krawiec jest świadkiem moich, oczywiście także obfitych sukcesów zawodowych i może zaświadczyć, że sukcesy zawodowe miałem.
[52:47] - Tak? Jakie? Nie przypominam sobie żadnych.
[52:51] - Wiedziałem, że wbije mi nóż w plecy. Wiedziałem.
[52:59] - Z Donaldem w kieszeni.
[53:02] - Raz, dwa raz. Czy mnie słychać w ogóle?
[53:04] - Słychać cię. Witam serdecznie.
[53:09] - Chciałem serdecznie pozdrowić prowadzącego audycję, Claude'a. Dzięki niemu powstała bardzo kosmiczna sytuacja tutaj.
[53:15] - Dziękuję bardzo. Kosmiczna.
[53:18] - Wszyscy tutaj na antenie dzwoniący w tej chwili znamy się dobrze.
[53:24] - Dokładnie.
[53:25] - Jest to naprawdę mega surrealne i abstrakcyjne spotkanie na antenie. Na pewno mamy wszyscy doświadczenia jakieś w temacie, co ciekawe, więc myślę, że sytuacja może być bardzo interesująca.
[53:41] - Jestem za. Dzień dobry, Edku.
[53:45] - Witam serdecznie.
[53:47] - Może jakieś macie pytanie do swojego wieloletniego kolegi? Takie moje pytanie.
[53:53] - Ja nie mam pytań. Przeżyliśmy ostatni trip chyba, jaki miał miejsce, przeżyliśmy wspólnie.
[54:00] - Dokładnie. Całkiem niedawno zresztą, także siła wspomnień jest potężna jeszcze.
[54:07] - Może Comments coś tutaj zagaje.
[54:11] - W sensie, że nie mamy w zasadzie pytań do Mapeta. Chętnie posłuchamy może, jeśli są jakieś pytania od słuchaczy. Co ja może mógłbym dodać od siebie na temat audycji w ogóle, to to, że w temacie legalizacji i tak dalej nie mam absolutnie jakiegoś... Wolałbym, żeby to było legalne oczywiście, natomiast cała kwestia regulacji tego jest dla mnie nie do ogarnięcia. Nie wyobrażam sobie, jak można by biedne dzieci przed tym i tak dalej. Ja swoją przygodę na pewno zacząłem później niż w wieku dziecięcym czy nastoletnim, ale z wysokiego C, myślę. Odbyłem po prostu grzybowy trip w wieku 25 lat i od tego momentu dopiero zaczyna się przygoda tak naprawdę. Natomiast nie jestem absolutnie zwolennikiem tego, żeby brały to dzieciaki jakieś. Słuchacz, który dzwonił i mówił o zanieczyszczonym towarze, poruszał w jakimś sensie ważny temat. Myślę, że istotą audycji jest zupełnie co innego.
Myślę, pozostańmy bliżej tego tematu. Bo za chwilę zaczniemy dyskusję polityczną na temat marihuany jako drzwi do ciężkich narkotyków, a myślę, że to nie jest- Ja rozumiem.
[55:24] - Jest meritum sprawy.
[55:26] - Zgadza się. Też właśnie chciałem powiedzieć o indywidualnym podejściu do sprawy psychodelików. Chciałbym oddzielić, że kwestia legalizacji to są inne zupełnie programy. Tu jest program kosmiczny.
[55:40] - Tak. To jest osobny temat. Jeżeli mamy porozmawiać o praktyce, to porozmawiajmy o praktyce. Wydaje mi się, że Cloud jest również w temacie zorientowany.
[55:52] - W porównaniu do was jestem zupełnym amatorem.
[55:56] - Ale jak już żyjemy, prawda?
[55:58] - Ja jestem glamourem całkowitym. Krawiec miał przygodę w Amsterdamie.
[56:07] - W Amsterdamie działo się ciekawie, ale zaskoczyło mnie to miejsce, ponieważ wydało mi się bardzo surrealistyczne. Bo te wszystkie laski to wszystko jest wskoczeniem w zupełnie inny świat i to otwiera też inne postrzeganie świata. Jak zmieniamy nagle otoczenie nasze, to zaczynamy patrzeć inaczej na świat. Tyle.
[56:45] - Powiem wam chłopaki, że mam tutaj, nie wiem, czy czujecie przez mikrofon, mam tutaj coś. Co prawda nie wiem, czy dla was, bo tak na odległość trudno wypalić. Ale ładnie pachnie.
[56:56] - Ale to każdy pali.
[56:58] - Ale to nie jest psychodelik. Mówicie o tym.
[57:02] - Porozmawiajmy o poważnych tematach. Porozmawiajmy o tym, czym zabawiali się chłopcy z The Doors i tak dalej.
[57:12] - Porozmawiajmy o tym, czym zabawiali się różni znani naukowcy.
[57:16] - Chociażby. Dokładnie. Mapet wspominał o tym i to jest istotna sprawa. Wielu naukowców nieoficjalnymi kanałami przyznaje się do tego, że psychodeliki miały ogromne znaczenie w ogarnięciu tematu, którym się aktualnie zajmowali.
[57:32] - Słuchajcie, ja dorzucę kolejną historyjkę na marginesie. Wszyscy używamy w tym momencie siedzimy każdy przy komputerze albo przy paru. W każdym z tych urządzeń jest mikroprocesor i koleś, który wymyślił ten mikroprocesor, to był sen. To była wizja po LSD. To był znajomy Timothy Leary'ego, który wtedy prowadził badania na Stanfordzie czy jakimś uniwersytecie lokalnym w Kalifornii. I to był koleżka z jego grupy testowej LSD. Oni się spotykali, brali LSD. Koleś miał taki pomysł i pierwszy procesor dostał w prezencie wyprodukowany do płyty głównej dostał Timothy Leary w prezencie. Także wszyscy używamy tego urządzenia. Ja się pochwalę, że na swojej maszynie, ponieważ mam taką opcję, że mogłem zamówić, żebym miał napis.
Mam hasło Timothy Leary'ego o tym, żeby się wyluzować i generalnie wrzucić fason.
[58:25] - Timothy Leary znana postać. Jeśli ktoś nie wie, to jest taki skwaszony profesorek, który snuł różne dziwne teorie. Z innych znanych postaci można powiedzieć o Terence'ie McKenna, który twierdzi na przykład, że grzyby, które są na ziemi, to są inne cywilizacje. To są jak obcy.
[58:50] - Zesłane z kosmosu.
[58:51] - Zesłane z kosmosu i że one mają taką misję, żeby na nas jakoś wpływać. Trip grzybowy na pewno jest jednym z takich mocniejszych. Ten, który ja przeżyłem, to jest takie doświadczenie, które sprawia, że dowiadujemy się o sobie czegoś nowego, czego nie wiedzieliśmy. Takie różne przeżycia, nie wiem, jak to nazwać. Transcendentalne, mistyczne.
[59:20] - Dobre określenie.
[59:21] - Może nie szukajmy czegoś innego.
[59:25] - Doskonałe określenie. Bo co? Szukamy samych siebie od momentu do końca, gdzie jesteśmy sami sobą. I to jest to działanie.
[59:37] - Dokładnie tak to wygląda i ten, kto to zrozumie, to myślę, będzie to dla niego jakaś nowa wiedza. Padło też takie stwierdzenie, że narkotyki nie są dla wszystkich. My myślę się tutaj zgadzamy całkowicie.
[59:58] - W pewnym sensie tak, ale kto miałby w zasadzie o tym decydować, dla kogo są narkotyki, dla kogo nie?
[01:00:02] - Właśnie. Sam musisz zadecydować, co jest dla ciebie. Musisz sobie, drogi słuchaczu, rozważyć wszystkie, jak to się mówi, zady i walety i rozsądzić, czy jest to dla ciebie. Tutaj mogę to podsumować, że coś będzie cię to kosztowało na pewno, ale może i zyskasz coś. Ale może jesteś akurat taką osobą, którą będzie to kosztowało zbyt wiele i który nie poradzi sobie z tym. Nie jest to zabawka. Na pewno nie jest to coś dla każdego i trzeba to robić z głową i tyle.
[01:00:36] - Myślę, że tak jak wszystko, tak jak i alkohol. Dla mnie najistotniejsza sprawa w kwestii narkotyków, szczególnie tych tak zwanych miękkich, to taka nowomowa jest dzisiejsza. Ale jeśli chodzi o psychodeliki czy marihuanę, bo mówią, że narkotyki to jest najgorsza trucizna, umrzesz od tego i tak dalej. Taka propaganda się sączy z masowych mediów. Niech się zdarzy, że jakiś młody człowiek, 16-latek weźmie tą marihuanę, zapali, nic się nie stanie. Będzie się bardzo dobrze po tym czuł, lepiej niż po alkoholu i generalnie nie będzie miał tego typu rzeczy. I generalnie może się wciągnąć w narkotyki, także i te tak zwane twardsze, czyli jak heroina, kokaina i tak dalej, bo stwierdzi, że jeżeli media kłamią-
[01:01:23] - Przepraszam, ale mówimy o psychodelikach, czy mówimy o jakichś środkach, które podtrzymują pewną iluzję?
[01:01:33] - Nawet o grzybach. Że grzyby weźmie i nie umrze od tych grzybów i stwierdzi, że jednak media kłamią. Że to jest wielkie oszustwo, co jest zresztą prawdą, bo nie mówi się prawdy.
[01:01:48] - Ja żyję, panie, także wszystko jest okej.
[01:01:51] - Ja też.
[01:01:51] - Jednakowoż można wspomnieć o historii delegalizacji grzybów w Irlandii, gdzie stało się to praktycznie w ciągu jednego dnia i naprawdę był to jeden wypadek, który został rozdmuchany i rozgłośniony.
[01:02:03] - Tak się to robi.
[01:02:04] - I doprowadził w rezultacie do tego, że-
[01:02:06] - Ktoś wyskoczył przez okno
[01:02:07] - ... zamiast kupić sobie grzybki elegancko w sklepie jak zwykle-
[01:02:13] - Nasączone czymś
[01:02:14] - ... trzeba go szukać po łąkach. Była historia, gdzie podobno na jakiejś imprezie ktoś wyskoczył z dachu i znaleziono na imprezie opakowania po grzybach i tak dalej. Natomiast nikt nie wspomniał o tym, ile tak naprawdę butelek wina poszło przy tej okazji.
[01:02:31] - Właśnie o tym chciałem powiedzieć. Te wszystkie statystyki. Słuchajcie, jakiś czas temu, teraz próbuję to znaleźć, całkiem niedawno, było to chyba ponad rok temu, w rządzie brytyjskim wyleciał doradca. Został z hukiem wyrzucony człowiek, który był w jakiejś komisji rządowej zajmującej się lekami, chemią i wszystkim, co związane ze zdrowiem. Farmaceuta. Ponieważ ogłosił, że cała zabawa w delegalizacji i robienie nielegalnych tych substancji. Opublikował oficjalny raport naukowy, wyniki iluś tam 30 badań, listę substancji, które są najbardziej toksyczne dla ludzkiego organizmu i niszczą go de facto. I okazało się, że marihuana i wszystkie te rzeczy, o których mówiono nam, że są najgorsze i nas niszczą, są na samym końcu listy, a te, które są dostępne wszędzie, w każdym sklepie na rogu są na samym początku listy. Alkohol jest chyba na trzecim miejscu po heroinie, a za nim jest syntetyczna heroina. To jest alkohol.
[01:03:36] - Tak, to prawda.
[01:03:38] - Z końcu historii facet, który opublikował tę listę powiedział, że to jest kwestia tylko polityczna. Został wywalony z pracy. On sam podał do dymisji. Osoba, on i cały jego zespół, przepraszam, podali się do dymisji. Wszyscy praktycznie ludzie, którzy pracowali w tej części rządu jej królewskiej mości, podali się do dymisji oficjalnie. Podali powód, że to jest polityka. To nie ma nic wspólnego ani ze zdrowiem ludzi, ani z prawdą na ten temat, ani z niczym. To jest polityka. Wiadomo, że są duże-
[01:04:09] - Ja mam wrażenie, że narkotyki są tak jak aborcja czy nie wiem-
[01:04:15] - Tak, to jest ta sama kategoria
[01:04:16] - ... czy cena cukru i benzyny. Nie mam pojęcia, ale wydaje się to wszystko jest próbą kontrolowania pewnej historii, która pozwala ludziom naprawdę odkryć nowe horyzonty. Niektórym być może nie pozwala, ale wylewa się w pewnym sensie dziecko z kąpielą, próbując karać ludzi, którzy próbują zgłębić tę tematykę, wrzucać ich do jednego worka z czymkolwiek źle kojarzącym się.
[01:04:46] - I pedofilami, tak. Rząd się tego bardzo boi, bo myślę, że zdaje sobie sprawę z tego, co może się stać, jeśli ludzie zaczną myśleć i postrzegać inaczej trochę rzeczywistość. Nie przez pryzmat Gazety Wyborczej i TVN-u tylko, tylko nagle na przykład nabiorą ochoty, aby samemu formułować sobie swoje przekonania, poglądy, ideologie, a nie tylko brać to, co jest, prawda?
[01:05:13] - Ludzie mają tendencję naprawdę do powtarzania tego, co słyszą. Pamiętam swoje doświadczenia z pracy w takim mniej więcej korporacyjnym środowisku, gdzie dojeżdżałem tramwajem i wystarczyło spojrzeć w darmową gazetkę, która tam zwykle była rozdawana, żeby wiedzieć o czym będzie rozmowa na przerwie na herbatkę. I naprawdę ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo opiniotwórcze jest to wszystko, co dookoła się nich dzieje i jak wybory ich w temacie tego, jakich kanałów słuchają, mogą wpłynąć na ich opinię, na ich percepcję wszystkiego, co się dzieje dookoła.
[01:05:49] - I tu mam do was pytanie, chłopaki. Jak to uważacie, że rządy chcą utrzymać tego matrixa? Ja mówię o tej elicie, tej nieznanej nam, którzy sterują tymi Tuskami i innymi małymi Bolkami, którzy są naprawdę nieistotni. Ale mówię o tych wielkich szychach zakulisowych. I oni świadomie to robią czy nie ma żadnego spisku i to jest wynik przypadku, chaosu jakiegoś.
[01:06:21] - Właśnie à propos temat audycji jeszcze o chaosie. To bardzo ciekawie brzmiący motyw na tytuł audycji. Mamy do czynienia z pewnym chaosem, to prawda, ale jest to chaos, w którym występują pewne lokalne porządki. Wydaje mi się, że najlepszym dowodem na to jest to, że pomimo wszelkich nakazów i zakazów my tu wszyscy, którzy w tej chwili rozmawiamy, zetknęliśmy się z tym tematem. Nie mieliśmy z tym najmniejszych problemów. Nie poszliśmy za to do więzienia, nie zwariowaliśmy, nie straciliśmy pracy.
[01:06:58] - Ja mam wyrok.
[01:06:59] - No ty masz wyrok. Okej.
[01:07:01] - Dokładnie.
[01:07:01] - W Gapciu.
[01:07:02] - Ale nikt z nas nie siedzi ze strzykawką heroiny, jeżeli o to chodzi.
[01:07:06] - Dokładnie. Nikt z nas nie zepcze pod kasą dworca.
[01:07:11] - Utrzymujemy. Prawda jest taka, że utrzymujemy tych nierobów, którzy sprzedają te kłamstwa. Taka jest prawda. To my ich utrzymujemy.
[01:07:18] - Poniekąd tak.
[01:07:20] - Ale to machina cała jest. Był nawet film na jednej stacji, mówił Jack Cole o tym i polecam wszystkim. Wpiszcie sobie na YouTubie Jack Cole i posłuchajcie co on na ten temat. Był dziennikarzem, który się tym zajmował. O wojnie antynarkotykowej i tak dalej.
[01:07:34] - Panowie, zapytam wam w ogóle-
[01:07:37] - Powiem wam ciekawostkę. Jak miałem generalnie zmienić firmę byłem na rozmowie rekrutacyjnej w jednej z firm w Londynie. Firma wyglądała jak znikąd. Jedna siedziba schowana w takim miejscu, w samym centrum, ale tak schowana, żadnych oznaczeń. Z reguły firma ma jakieś napisy, bo to jest część reklamy. To się zawsze reklamuje. To jest normalne dla biznesu, ale chłopaki unikali kompletnie tego, żeby ktokolwiek zauważył, co tam się dzieje. Piękne, rewelacyjne biuro i tak dalej. Okazuje się, że jest to firma, która produkuje reklamówki dla korporacji farmaceutycznych. Że tak naprawdę wszystkie korporacje farmaceutyczne to jest tak naprawdę jedna firma i to są gigantyczne pieniądze, które zarabiają ludziom coś jak syntetyczne morfiny czy jakiekolwiek znieczulacze na raka i tak dalej.
To się tak wydaje, ale to są gigantyczne kwoty. I nagle marihuana legalna i gdy ktoś sobie zapali marihuanę albo cokolwiek innego i jeszcze zacznie coś tam, to jest tak: ci ludzie zdają sobie z tego sprawę i wydają gigantyczne pieniądze na specjalne programy lojalnościowe. Ja widziałem grafiki do tych programów, specjalne oprogramowanie do prowadzenia takich programów dla firm farmaceutycznych, które zajmują się tym, żeby prowadzić lekarza tak, żeby kupował ich dragi. A ich dragi zachowują się w ludzkim mózgu tak, a nie inaczej i powstaje taka, a nie inna generacja. Wszyscy mają to głęboko w dupcu generalnie. Chodzi tylko o pieniądze. Także i takie sytuacje. Jest coś takiego. Zgodzę się z tym, że jest może nie tyle spisek, ile po prostu to są pieniądze. Dla wielu ludzi to są pieniądze, których chcę sobie nie odpuszczają i nie zamierzają odpuścić.
To prawda.
[01:09:28] - Ale tutaj właśnie jest ta kwestia, bo w sumie my wszyscy nie mieliśmy wglądu w ten najgłębszy świat polityki czy zakulisowych mechanizmów.
[01:09:39] - Bogu dzięki.
[01:09:41] - Więc też nie możemy być tutaj jednoznaczni.
[01:09:43] - Nie zatrudnili mnie chłopaki. Nie zatrudnili mnie tam.
[01:09:47] - Ale to chyba lepiej, bo wykonywać taką-
[01:09:51] - Byłem przerażony po rozmowie
[01:09:52] - ... szatańską pracę dla koncernu farmaceutycznego to chyba też byś nie był zadowolony, nie?
[01:10:00] - Nie byłbym. Nie pracuję tam. Jeszcze nigdy tam nie pracowałem. Spoko.
[01:10:06] - Dobrze, to co?
[01:10:06] - Chłopaki, to jak?
[01:10:09] - Mów, mów Kraczę.
[01:10:11] - Śmiało.
[01:10:13] - Tak się wstydzę trochę.
[01:10:15] - Śmiało.
[01:10:16] - Zapal sobie.
[01:10:18] - Nie chlasnij się na złość. Chciałem się zapytać. Nie wiem, co myślicie.
[01:10:22] - Jak chcecie się zapalić, to blisko.
[01:10:25] - Słuchajcie, czy Tusk to jest waszym zdaniem reptilianin na przykład?
[01:10:32] - Tak, wszyscy są reptilianie. Ci, którzy tam coś robią. Nie przesadzajmy. Dla mnie to jest teoria taka... Niedługo zaproszę człowieka, który wyjaśni dokładnie, o co chodzi z tymi reptilianami. On jest najlepiej w Polsce znany.
[01:10:47] - Ja myślę, że bez konkretnego podłoża merytorycznego to ja się nie czuję w ogóle zdolny do tej dyskusji.
[01:10:53] - Jest coś takiego jak matrioszki.
[01:10:54] - Ja jestem przekonany, że on jest reptilianinem.
[01:10:56] - Słyszeliście o matrioszkach?
[01:10:59] - Nikt mnie nie przekona, że ten pal jest biały.
[01:11:01] - Matrioszka.
[01:11:02] - Może wróćmy do tematu rozmowy, bo my już tutaj wchodzimy na Davida Icke. Rozumiem.
[01:11:10] - Właśnie! Tak mi się David Icke przypomniał i wiem, że jesteś jego fanem.
[01:11:16] - Wróćmy do naszej rozmowy.
[01:11:18] - Tak. 95% rzeczy, które głosi, to się zgadzam, ale 5% to tak nie bardzo.
[01:11:25] - Słuchajcie, to może po prostu to jest człowiek, który przesadził z psychodelikami i Matrix go ogłupił. Też może tak być.
[01:11:37] - Oglądałem wywiad z nim. Wywiad chyba z tamtego roku, taki dosyć świeży, nawet z tego roku. Przepraszam, ale to jest w ogóle koleś, który miał do czynienia z ayahuasca i robi to systematycznie. Zaczął to w pewnym momencie robić i od tego momentu zaczęło mnie interesować jego zdanie, bo bardzo ciekawie o tym mówił. A to jest rzecz mi znajoma, ponieważ też miałem z tym do czynienia, także też się zainteresowałem i powiem szczerze, że bardzo ciekawe rzeczy mówi. Bardzo to pozytywne tak naprawdę. Nie jest to też takie szaleństwo jak z reptilianami i tak dalej, tylko bardzo ciekawe bym powiedział od tej strony. Od rozumienia świadomości człowieka i tego, w jaki sposób psychodeliki cię wystawiają troszeczkę, przynajmniej mnie wystawiają troszeczkę za moje ciało, przesuwają taki punkt, w którym normalnie stoję, to przesunie itd. Mam do tego własną kosmologię, tak bym to określił jako bardzo pożyteczną rzecz.
[01:12:41] - Pytanie teraz, czy rozumiemy Matrixa bardziej dosłownie czy metaforycznie? Bo można to rozumieć jako jakiś tam spisek mediów i sam sposób działania tego mechanizmu, poprzez którego władza zaczyna współpracować w pewien sposób z mediami. Tworzy się armia urzędników, którzy są też z tym wszystkim związani. Nagle zaczynamy widzieć, że ta armia urzędników jest tak wielka, że może samodzielnie wybierać tych, którzy będą zwiększali ilość tych urzędników. I zaczynamy w pewnej chwili patrzeć na to wszystko jako na raka, który drąży ten kraj. I wydaje mi się, że w ten sposób myśli wiele osób, które słuchają Kontestacji i coś w tym jest. Po prostu coś w tym jest. I tyle.
[01:13:40] - Mhm.
[01:13:43] - Ja bym zdecydował Edka w tym momencie. Wybieram bramkę numer trzy.
[01:13:48] - Dzięki .
[01:13:50] - Zmieńmy temat. Nie rozumiem, dlaczego wciąż mieszamy w to polityków biednych, którzy są bardziej chyba zainteresowani wąchaniem koksu-
[01:14:01] - Albo Edek. Dokładnie.
[01:14:04] - Niż samorozwojem, krótko mówiąc.
[01:14:09] - Otóż to.
[01:14:11] - Myślę, że jest to temat utrzymywania pewnej iluzji. Natomiast nie jestem zwolennikiem teorii, że jest to jakiś ogólnoświatowy spisek w sytuacji, kiedy trudno utrzymać coś w tajemnicy pomiędzy dwojgiem ludzi. Jak możemy mówić o spisku na skalę światową?
[01:14:29] - Tutaj się nie zgodzę. Rozmawiałem ostatnio ze Stantonem Friedmanem. To jest fizyk nuklearny, który zajmował się w latach 50. i 60. To taka dygresja, ale istotna.
[01:14:39] - Chętnie słyszę.
[01:14:41] - Zajmował się samolotami nuklearnymi, rakietami nuklearnymi. Jak pójdziecie na politechnikę i zapytacie się o to fizyka jakiegoś — może fizycy nuklearni znają ten temat — ale zwykłego fizyka, który na dobrych uczelniach wykłada na przykład w Warszawie czy we Wrocławiu, czy gdzieś indziej, to on nie będzie miał pojęcia, że coś takiego istniało w ogóle i że tego typu projekty działały. Dużo jest utajnionych do tej pory rzeczy. W tej chwili Stanton Friedman ma 76 lat około i mówi o tym, że sam zachowuje sekrety, o których nie przeczytacie w żadnej książce dotyczącej tego tematu z lat 50. i 60.
[01:15:27] - A mówimy tutaj o pewnych systemach, typu polityka, gospodarka i tak dalej. Związek mediów z polityką. Mi się wydaje, że to są naprawdę tematy takie, że tam pracują tacy sami ludzie jak my i ich robotą jest po prostu tylko coś innego i coś bardziej bezsensownego niż to, co my robimy. Nie sądzę, żeby byli zdolni w ogóle do tego, żeby zawiązać jakikolwiek spisek. Myślę, że jest to oparte na mniej mitycznych sprawach.
[01:15:55] - Grupie Bilderberg. Czy kiedyś w jakiejś gazecie przeczytałeś cokolwiek o tym? Co roku-
[01:16:00] - Słyszałem o tym. Tak, jak najbardziej.
[01:16:02] - Tam się spotykają dziennikarze.
[01:16:03] - Słyszałem o projekcie 250 milionów ludzi na świecie, że jest to optymalna liczba. Oczywiście, jak najbardziej.
[01:16:10] - Bez przesady.
[01:16:12] - To rozumiesz, Edek chyba, że mogą być takie spiski, skoro możesz sobie pójść pod obelisk i przeczytać, że jest taki plan, prawda? Zredukować liczbę ludności na ziemi do określonej. To jest wyryte na kamieniu.
[01:16:25] - To są czyjeś życzenia. Naprawdę. Posłuchajcie.
[01:16:27] - Dokładnie. Otóż to.
[01:16:29] - Zgadzam się. Zgadzam się, że to życzenia. To są pewne takie lokalne zawirowania, lokalne grawitacje, które ktoś próbuje w jakiś sposób utrzymywać. Natomiast w ogólnoświatowej nie może mieć tym, ponieważ to jest chaos. Ale co roku spotykają się ci znani dziennikarze, szefowie mediów.
[01:16:49] - Ale wszyscy o tym wiedzą, że się spotykają.
[01:16:50] - No tak, ale gdzie możecie przeczytać, o czym mówią na tych spotkaniach? Nigdzie.
[01:16:56] - Jak wygląda to spotkanie, prawda? Że wygląda jak jakaś czarna msza z anime, jakieś tam głowy kozła. No daj spokój. Nie zaufam nikomu, kto się bawi w takie zabawy. Po prostu nie ufam takim osobom.
[01:17:09] - No to jak możesz nie ufać, jak to 90% polityków tam siedzi. Chociażby ze Stanów Zjednoczonych. Może z Polski niekoniecznie.
[01:17:15] - Mam odpowiedź na to. Jeśli mnie pytasz prywatnie, to cokolwiek by mi robili, mogliby po prostu nago, stary, biegać dookoła drzewa przez najbliższy miesiąc. Zrobić cokolwiek. Jeść własną kupę. Nie wiem. Cokolwiek by chcieli. Mnie naprawdę nie obchodzi, ponieważ wiem, czego się spodziewać po tych ludziach. Nie zaskoczą mnie. Tym, że chcą mi krzywdę zrobić, że chcą więcej zarobić, że potrzebują więcej rzeczy, że potrzebują więcej kontroli.
[01:17:47] - Dokładnie. Każdy z nas ma w sobie taką moc, żeby móc pewien lokalny porządek w tym chaosie zaprowadzić.
[01:17:55] - Ja mnie to nie bierze. Niech sobie robią, co chcą. Wiem, że są niebezpiecznymi szaleńcami.
[01:18:04] - Dokładnie. Ale myślę, że w historii ludzkości zawsze istniał podobny przekrój społeczeństwa. Zawsze było miejsce dla ludzi wolno myślących, pomimo naprawdę bardzo rygorystycznych różnych ograniczeń. Każdy mógł sobie stworzyć własną przestrzeń, jeśli tylko miał ku temu chęć i odrobinę oleju w głowie.
[01:18:24] - No dobrze, jeszcze macie jakieś pytania?
[01:18:27] - Nie wiem, może słuchacze mają jakieś pytania. My tu między sobą w zasadzie nie mamy pytań.
[01:18:31] - A mogę puścić dżingla na koniec?
[01:18:35] - To puszczaj.
[01:18:37] - Uwaga, puszczam.
[01:18:45] - Lordzie Yardon, audycja prawniczek poświęcona jest jedynie poradom prawnym.
[01:18:50] - To kłamstwo, księżniczko. Jesteś oskarżona o pomaganie kontestatorom. Zabrać ją! Hugo Skywalker jest twój, Lordzie Yardon. Ale obiecałeś mi Martina Solo. Zmieniam plan i módl się, abym jeszcze bardziej go nie zmienił. Dopiero kiedy poczujesz teorię chaosu, wtedy prawdziwym kontestatorem ty się staniesz. Tak, Imperatorze Redemptorusie. Przybędę niezwłocznie na Toruń 14. Witaj, nazywam się Hugo Skywalker.
Przybyłem tu po Martina Solo i księżniczkę Becię. Uwolnij ich albo odstrzelę ci laserem dupę. He, he, he. Kontestator. Twoje kontest sztuczki na mnie nie podziałają. Związać go.
[01:19:58] - Przygotować się do przejścia na ZUSOR 1. Prędkość nadmobilna. Orły skrzydła w pozycji bojowej. Kamilus i Fijurian pokierują tematem głównym, a generał Marius pokieruje bojowym skrzydłem. Opak Kompas, generał Kreator i Jabol z Konserwą poprowadzą contest kluby. Generał Martin Solo w Orlem Irenium będzie osłaniał. Niech teoria chaosu będzie z wami. Skrzydło bojowe i contest kluby meldować się w gotowości! Zielony Orzeł urzęda z polerej. Słyszę cię, Czarny Orzeł.
Dwie biurwy za tobą. Generale Hugo, jak wygląda sytuacja? Niemożliwe. Teoria chaosu jest nim. Co to było? Dowalili nam podatkiem. Drugiego uderzenia możemy nie wytrzymać. Poczuj teorię chaosu, Hugo. Użyj jej. Generale Hugo, jesteś tam?
Wyrzuciło cię ze Skype'a. Nie, nie, wszystko w porządku. Oh my goodness. Teraz was mam contestatorskie wypierdki. I lawatywka. Co? Dawaj, Albert, contestuj i wychodzimy.
[01:21:25] - No i koniec.
[01:21:29] - Mocne było. Super.
[01:21:31] - Mocne. Dobra, my się tu rozłączamy i słuchamy.
[01:21:37] - Ostatnie pytanie do Krawca. Krawiec, ostatnie pytanie do ciebie. Czy ty to robiłeś na trzeźwo, czy używałeś jakichś niedozwolonych środków?
[01:21:50] - Właśnie, tutaj ciekawa kwestia. Robiłem to na trzeźwo. Może kogoś to zaskoczy. Po prostu takie mam jazdy, że wymyślam takie głupoty sobie.
[01:22:07] - Słyszałem, że LSD i inne substancje zostają w organizmie, w rdzeniu kręgowym czy gdzieś tam i wydzielane są.
[01:22:15] - To prawda. Ja nie próbowałem.
[01:22:17] - Super naprawdę sprawa, ale oczywiście nie chodzi o program „Teoria chaosu”, tylko teoria chaosu to jest opis. To jest matematyczna sprawa, prawda?
[01:22:33] - Tak. To bardzo ciekawe zagadnienia. Trafiłem ostatnio na program na BBC, 40-minutowy program, który przemieszał naprawdę tyle zagadnień i ujął lata moich wewnętrznych obserwacji na ten temat. I było to nazwane teorią chaosu. To jest to, o czym mówiłem, że tak naprawdę mamy do czynienia z chaosem, w którym występują pewne lokalne porządki, ale powstają one na zasadzie pewnej spontaniczności. Moim zdaniem, według mojej prywatnej kosmologii nie ma miejsca na jakieś bardzo zorganizowane spiski.
[01:23:08] - Nie filozofuj, Eryk.
[01:23:12] - Ja się nie zgodzę, ale to wiadomo, że tutaj się nie przekonamy.
[01:23:17] - Mieliśmy do czynienia z wieloma imperiami w historii ludzkości, nawet tej ostatniej, o której troszkę mamy pojęcie. Świat naprawdę wyglądał w ciągu ostatnich tysiącleci w przeróżny sposób i każdemu się wydawało, że ma monopol na prawdę i na opis tego wszystkiego, co jest dookoła i po niektórych został nawet ślad.
[01:23:41] - A niektórzy mówią, że 1000 lat będzie trwało.
[01:23:43] - Dokładnie. Także bardzo fajny temat. My się faktycznie może rozłączymy, pozwolimy prowadzącemu troszkę porozmawiać z gościem dalej i go posłuchamy.
[01:23:55] - Dzięki bardzo jeszcze raz za odwiedziny, Krawcze, i za telefon. Dobra.
[01:24:00] - Dziękuję bardzo.
[01:24:02] - Pozdrowienia.
[01:24:04] - To na razie.
[01:24:05] - Poczekajcie jeszcze, bo już czas, żeby złożyć mi życzenia. Już mam urodziny.
[01:24:11] - Wszystkiego dobrego.
[01:24:12] - Fantastycznie. 1 kwietnia?
[01:24:16] - Drugiego.
[01:24:17] - Drugi.
[01:24:20] - Tym bardziej naprawdę kosmiczne spotkanie. Bardzo pozdrawiam prowadzącego. Dzięki niemu niebywałą okazję, żeby się spotkać. W ogóle dostarczyciel contestacji. Prima aprilis. Dokładnie. To się w ogóle nie wydarzyło. Tej audycji nie było. Ona jest iluzją. Pozdrawiamy serdecznie.
[01:24:41] - Pozdrawiam serdecznie. Ciao.
[01:24:43] - Cześć. Dobra, kolejne pytania mamy tutaj, bo słuchacze teraz już nie dzwonią, widzę. Dzwońcie, może jeszcze przypomnę, to jest Skype contestace.com 2215321. Przepraszam, że niektórych nie odebrałem wcześniej, bo, jak już wspominałem, były problemy z połączeniem, że ciebie, Tomku, wyrzucało cały czas, aczkolwiek wszystko w porządku robiłem. Po prostu ciebie wyrzucało. Nie wiem, co się działo. Teraz na razie działa. Zostawmy to pytanie o Matrixa, bo jest trudne. Te pytania mistyczne zostawmy na koniec, ale teraz może chcesz opowiedzieć, kiedy się wszystko zaczęło? Kiedy był twój pierwszy raz z psychodelikami?
[01:25:46] - W moim przypadku były to dosyć szczęśliwie grzyby, bo bardzo podobnie jak u Edka, który mówił przed chwilą. Podobna historia, ale troszkę wcześniej. Tak jak to wszystko. Po prostu w górach doskonała miejscówka, doskonały klimat, przyjaciele, dobre grzyby.
[01:26:05] - Bardzo ciekawa rzecz. Jakbyś miała punkty widzenia, poczucie percepcji czasu, poczucie samego siebie. Bardzo niesamowite doświadczenie, tak bym to określił.
[01:26:21] - Dobra. Jeszcze coś dodać chcesz? Przepraszam.
[01:26:26] - Tak, bo coś sobie przypomniałem. Jeszcze bym kwas osobno potraktował, bo jednak jest to troszkę coś innego za każdym razem. To też była zupełnie inna sytuacja. Była też łąka, też las. Było jeszcze DMT, ale to jest zupełnie inna historia i dość późno. To nie są substancje, które bierzesz, kiedy jesteś nastolatkiem, kiedy myślisz o czymś takim. Kiedy to się pojawia w okolicy, to nie jest nic takiego.
[01:27:06] - Rozumiem. A jeśli chodzi o marihuanę czy tak zwane lekkie narkotyki: marihuana, haszysz, pewnie wcześniej, prawda? Przed tymi psychodelikami.
[01:27:18] - Trochę wcześniej. Muszę się przyznać, w czasach, kiedy ja dorastałem w Polsce, jak na ironię, wszystko było legalne. Z perspektywy dzisiejszej brzmi to jak szaleństwo, jak niesamowita historia. Niemniej prawda jest taka, że kiedy ja dorastałem, wszystko było po prostu legalne. Prawo było tak skonstruowane, była luka w prawie. Nie mogłeś nic sprzedawać, nic kupować i tak dalej, ale mogłeś mieć przy sobie cokolwiek i cokolwiek miałeś przy sobie do 30 gramów. Była luka w prawie, że dopiero powyżej pół kilograma czy coś takiego. Tak że cokolwiek miałeś na swój własny użytek, milicja wtedy mogła cię co najwyżej prewencyjnie spisać.
[01:27:59] - Czyli jeszcze za PRL-u? To jeszcze wtedy. Jeszcze za PRL-u, czyli tylko zamordyzm.
[01:28:03] - To już była końcówka PRL-u. Stary ludzie mówią, że w czasach PRL-u mieli w miastach szklarnie zioła w Polsce i nie było problemu.
[01:28:13] - O tym się nie mówi teraz, że teraz jest dwa razy większy zamordyzm w stosunku do narkotyków.
[01:28:17] - Jak na ironię, ja nie pamiętam, Claude, żeby w czasach, kiedy ja chodziłem do podstawówki, by ktokolwiek w ogóle stary widział narkotyka. A wszystko było legalne, wyobrażasz sobie? Łącznie z amfetaminą, która w Polsce była do końca lat 70. legalna. Jeśli kupował w aptece, to pod inną nazwą. To nie było żadne halo. Ja dorastałem w samej końcówce tego momentu, gdzie jeszcze właściwie mogłeś wszystko kupić, ponieważ dużo ludzi robiło w tym interes, ponieważ mogłeś mieć przy sobie wszystko. Nie jestem człowiekiem, który specjalnie wypije wódkę na przykład. Nie specjalnie. Tak że tego problemu nie widzę.
Mam troszkę inną percepcję tego. To jest dla mnie zastanawiające, że ktoś mówi o takich czasach jako o jakimś szaleństwie, podając za przykład dzisiejsze czasy, które są kompletnym szaleństwem stary. Gdzie mieć własną świadomość i móc sobie ją zmienić za pomocą roślin jest po prostu legalne. Natomiast zakupienie butelki wódki i zmienianie świadomości w ten sposób jest legalne.
[01:29:40] - Cóż zrobić? Ja jeszcze tylko takie pytanie zadam osobiste do ciebie. Czy spotkałeś w życiu jakąś osobę, której psychodeliki zaszkodziły? Na przykład stoczył się, wpadł w jakiś nałóg, który go pociągnął w dół, czy może na przykład wylądował w wariatkowie? Bo słyszałem, że też to się zdarza po psychodelikach czasem.
[01:30:02] - Tylko słyszałem legendy o jednym przypadku. Ludzie, których znałem, to byli ludzie, którzy po prostu rzucali wszystko, co stanęło im na drodze. Tak że psychodeliki były pierwszą i ostatnią rzeczą akurat. To były te momenty, które ich zatrzymały na chwilę w ich szaleństwie, jeżeli już. A tak to byli to ludzie, którzy po prostu mieli swoje własne szaleństwo i wtedy tak czy siak było destrukcyjne. A to, co spotkali, to wszystko by ich zabiło. Wpuściłbyś ich do kasyna, zrobiliby to w kasynie. Dałbyś szybki samochód, zabiliby się na drodze. Tak że cokolwiek było pod ręką. A że mieli to, to już zupełnie inna sprawa.
Nie kategoryzowałbym w taki sposób.
[01:30:41] - Rozumiem. To takie osobiste trochę, ale czy popełnili samobójstwo, czy po prostu zabili się w jakiś głupi sposób?
[01:30:50] - Znam historię jednego samobójstwa. Bardzo dużo alkoholu było przy tym. Jak na ironię ani grama substancji, o których dzisiaj rozmawiamy. Oczywiście jako urban legend gdzieś tam może słyszałem tysiące razy, ale z okazji urocin mogę powiedzieć, że w moim wieku jeszcze innych nie słyszałem. Nie spotkałem czegoś takiego. Tak że nie.
[01:31:24] - Tak. To jeszcze takie pytanie systemowe. To już ostatnie systemowe, żeby ciebie już tak nie męczyć strasznie tym całym systemem. Jak myślisz, w którym roku czy kiedy możemy się spodziewać masowego odejścia od penalizacji środków psychodelicznych? Czy też ogólnie tych narkotyków miękkich, lekkich? A może nie nastąpi z naszego życia to? Jak myślisz?
[01:31:53] - Ja myślę, że powinniśmy myśleć, że nastąpi już jutro. Myślę, że taki sposób myślenia każdy z nas powinien przyjąć. Myślę, że to jest dobra mantra dla każdego. Tak bym to określił. Jeżeli wszyscy będziemy myśleć w ten sposób, to po prostu tak się stanie. Taki mam na to pomysł.
[01:32:12] - Bardzo dobry uważam.
[01:32:15] - Wiesz, że to się bardzo szybko stanie. Naprawdę. Wiesz, że to się stanie szybciej niż się komukolwiek wydaje. Z drugiej strony mogę powiedzieć, że jestem niejako dzieckiem momentu, gdzie runął mur berliński, którego się nikt nie spodziewał. Także zmieniło się wiele rzeczy, których się nikt nie spodziewał. Były rzeczy, które kompletnie zaskoczyły wszystkich. Także mam troszkę inną percepcję zaskoczenia, bycia zaskoczonym.
[01:32:45] - Tak.
[01:32:45] - Coś się dzieje. Szaleństwem jest oczekiwanie tego, że ten porządek będzie funkcjonował wieczność. To jest bardziej dla mnie szaleństwo.
[01:32:55] - Dzisiejszy świat jest szaleństwem kompletnym. To tylko ślepi ludzie nie widzą, że jest coś nie tak ze światem. Ja uważam, że w tym momencie, nie oceniam pod względem technologicznego, ale poziom mentalny cywilizacji ludzkiej jest-
[01:33:10] - Wiesz co, Klaudiu? Ja myślę, że ze światem jest wszystko jak najbardziej w porządku. Jest jeszcze paru szaleńców gotowych przystawić tobie jakieś niebezpieczne urządzenie do głowy i zrobić ci po prostu fizycznie krzywdę. Są zdesperowani, żeby to zrobić za pieniądze. I tak długo, jak są ludzie, którzy widzą w tym interes, żeby to robić, bo jest jakiś interes, to wbrew tobie ta sytuacja będzie funkcjonowała. Natomiast świat jako taki jest całkiem w porządku. Tylko dlatego to wszystko funkcjonuje, że świat jest taki normalny.
[01:33:43] - Mi się nie wydaje, że jest w porządku. Jest chorobliwie w dole, jeśli chodzi o mentalne.
[01:33:55] - Nie do końca. Przyznam szczerze nie mieszkam w Polsce, ale tak czy siak jestem mentalnie częścią tego świata.
[01:34:02] - W Wielkiej Brytanii też masz więcej kamer niż gdziekolwiek na świecie na 1000 mieszkańców. W Wielkiej Brytanii jest to czujnik.
[01:34:11] - Mieszkam w takim mieście, o którym wszyscy żartują, że jest największe otwarte publiczne więzienie, bo ma więcej kamer niż jakiekolwiek więzienie na obywatela. Ale słuchaj, to też nie jest powód, dla którego miałbym mieć siwe włosy na głowie w jakikolwiek sposób.
[01:34:30] - Ale jest to chore. To jest objawa choroby. Wielkiej choroby.
[01:34:34] - Słuchaj, ale pod tymi kamerami chodzą normalni ludzie, którzy są bardzo normalni i chodzą normalne pary, które są w sobie zakochane.
[01:34:44] - Teoretycznie normalni.
[01:34:46] - Dzieje się życie stary, biegają dzieci. Te kamery tam. To się wszystko działo, zanim były te kamery i to się będzie tam działo po tym, jak kamer tam dawno nie będzie. Także jestem bardzo pozytywnie nastawiony do przyszłości.
[01:35:00] - Wiesz, jak się rozpoznaje cywilizację? To właśnie zezwierzęcenie nasze. Jeżeli zdarzy się kataklizm jakiś, trzęsienie ziemi czy coś i wtedy zobacz, jak ludzie reagują. Zaczynają się zachowywać jak zwierzęta. Po Katrinie to było widać. To było widać na przykład w powodzi w Polsce, że przejmują nas instynkty po prostu, żeby tylko przeżyć za wszelką cenę po trupach. Już nas nic nie obchodzi.
[01:35:28] - Nie wiem. Nie do końca chce mi się w to wierzyć, bo jak najironiczniej, wczoraj chyba o tym z kimś rozmawiałem. Tydzień temu czy jakoś tak była naprawdę była atak zimy, że po prostu całe miasto stanęło, nic się nie działo. Nagle się okazało, że w momencie, kiedy ten cały system jest po prostu doskonale odłączony i tylko to, że mamy prąd w miastach, wszystkie sklepy są zamknięte, nic nie jeździ. Przecież jak? Nagle się okazało, że po prostu ludzie wyszli przed domy bawić się z dzieciakami na piachowały. Sąsiedzi zaczęli ze sobą rozmawiać, bo normalnie się nie widują, bo nikt nie poszedł do pracy, więc wszyscy zostali w domach. A że wszyscy są w pracy, to się nie widują, bo po pracy zwykle mają mało czasu i tak dalej. Także nagle wszyscy wyszli do ogródków albo przed domy pooglądać śnieg. Zaczęli się obgadywać i nagle okazało się, że ludzie są kompletnie normalni.
Rozumiesz? Że ludzie starają się budować po prostu bardzo konstruktywne rzeczy. To, że gdzieś tam się zdarzy patologia i że tylko o tym słychać, to spektakularna rzecz. Łatwo napisać o tym, że ktoś kogoś zabił niż o tym, że ktoś się w kimś zakochał. Tak mi się wydaje.
[01:36:41] - Ja chciałbym wierzyć tak jak ty.
[01:36:43] - Ja szaleństwa tego świata nie podzielam. Ja jestem częścią tego świata i wcale nie czuję się jakimś marginesem. Powiedziałbym ci szczerze. Jestem częścią tej rzeczywistości. Bardziej za margines bym uznawał takie szaleństwo.
[01:37:02] - Przykro mi to stwierdzić, ale jesteś marginesem. Tak jak ja też uważam, że trochę podobnie do ciebie myślę, to też jestem marginesem.
[01:37:10] - Są bardzo krótkie konsekwencje, bo bardzo szybko ściąga konsekwencje swojego działania. Także nie należy się nigdy martwić. Szaleństwo po prostu bardzo szybko umiera samo z siebie.
[01:37:20] - Ja nie martwię się o siebie, czy tam rodzinę, czy cokolwiek, tylko po prostu mówię. Stwierdzam, że ten świat to nie jest wysoki poziom rozwoju mentalnego. Naprawdę jesteśmy w dole, jeśli o to chodzi. Chociażby porównajmy. Mówi się tak źle na przykład o kulturze Majów, ale wiele aspektów tej kultury było na dużo wyższym poziomie, jeśli chodzi o mentalność, o kalendarz, o tą całą świadomość cywilizacji na wyższym poziomie niż teraz jesteśmy. I chciałem jeszcze powiedzieć taki przykład z Warszawy chociażby. W Warszawie nie kupisz normalnego mieszkania bez monitoringu i bez ogrodzenia jakiegoś tam bloku czy coś. Czy to jest normalna sprawa? Kogo my się boimy? Swoich sąsiadów?
[01:37:58] - Może wniosek jest po prostu prosty. Nie kupować mieszkania w Warszawie tak zwyczajnie.
[01:38:04] - Tak, oczywiście.
[01:38:05] - Ciężko byłoby znaleźć spisek, którego byśmy nie widzieli gołym okiem.
[01:38:14] - Ale tu nie ma spisku, to jest po prostu świadomość. Świadomość ludzi jest bardzo niska i tacy ludzie oni będą wariowali przy tych zmianach, które nadchodzą, o których tam mówiłem też we wcześniejszych programach i o których będziemy jeszcze wielokrotnie mówili. Wiem, że ty w te zmiany nie wierzysz zupełnie, ale ja sądzę, że coś jest na rzeczy i po prostu ci ludzie albo zwariują, albo będą musieli się zmienić, bo fizyczność wymusi to od tego, co będzie się działo w ciągu tych najbliższych lat.
[01:38:44] - Akurat tu się absolutnie z tobą zgadzam. Myślę, że coś takiego. Nie będę się rozgadywał na ten temat, ale punkt przesilenia nadchodzi. Tak, absolutnie się zgadzam. Jest dosyć wyczuwalny. Tak mi się wydaje. Ale nie martwiłbym się zupełnie. Nie traciłbym swojej własnej energii życiowej na zastanawianie się na przykład, z jakich powodów ktoś w coś nie wierzy. Z jakich powodów ktoś robi coś, co nie jest do końca czymś, co miało być. Wolałbym skupić energię na pomyśleniu o tym, że tak jak się zapytałeś, kiedy myślę będzie legalne, to wiesz, choćby nawet jutro.
Rozumiesz? Wolę w tym momencie pomyśleć dwa razy o tym. Myślę, że to jest dosyć istotne. Myślę, że to jest przewaga pewnej świadomości umysłu, żeby mieć świadomość tego, o czym myślisz w danym momencie. Myślę, że to jest dosyć istotne. Myślę, że to jest rzecz, której nauczyły mnie na przykład substancje psychodeliczne.
[01:39:49] - Dobrze, to zakończmy tym właśnie tą część i potem przejdziemy do pytań mistycznych.