System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: Teoria Chaosu Live 2011-09-02
Zagrożenia nowych technologii - infoanarchista Krzysztof (gość)

Streszczenie odcinka

Rozmowa z Krzysztofem, informatykiem i elektronikiem przedstawiającym się jako infoanarchista, dotyczy zagrożeń związanych z nowoczesnymi technologiami, prywatnością oraz rosnącymi możliwościami nadzoru. Punktem wyjścia są przykłady gromadzenia danych przez urządzenia i korporacje: iPhone miał zapisywać współrzędne i czas przebywania urządzenia w określonych miejscach, a samochody Google Street View oprócz fotografowania ulic zbierały również informacje z wykrywanych sieci Wi-Fi. Rozmówcy wskazują, że użytkownicy często nie wiedzą, jakie dane są rejestrowane i przesyłane przez sprzęt, którym się posługują. W pierwszej części omawiany jest problem cenzury internetu. Gość podkreśla, że internet jest jedynie medium, więc przepisy dotyczące nawoływania do przemocy mogą być stosowane niezależnie od tego, czy wypowiedź pojawia się w sieci, na ulotce czy przez megafon. Zwraca jednak uwagę na różnice między brytyjską a kontynentalną tradycją prawną. Jako przykład polskich praktyk przywołana zostaje sprawa Jacka Sierpińskiego, którego mieszkanie przeszukano po publikacji satyrycznych tekstów dotyczących przepisów o pornografii. Choć nie znaleziono podstaw do postawienia zarzutów, dostawca internetu miał otrzymać telefoniczne polecenie wyłączenia strony. Po przeniesieniu serwisu na serwer w Stanach Zjednoczonych stał się on ponownie dostępny. W ocenie rozmówców pokazuje to, że ograniczanie treści może odbywać się bez przejrzystej procedury sądowej. Gość twierdzi, że wszystkie główne partie polityczne obawiają się internetu jako niezależnego kanału informacji, którego nie kontrolują w takim stopniu jak tradycyjnych mediów. Jednocześnie zaznacza, że anonimowość w sieci jest pozorna dla większości użytkowników, choć osoby dysponujące odpowiednimi umiejętnościami i narzędziami mogą znacznie utrudnić identyfikację. Rozmowa dotyczy także przypadków ścigania osób za wpisy w mediach społecznościowych. Gość zwraca uwagę, że w Wielkiej Brytanii nawoływanie do zamieszek od dawna jest odrębną kategorią prawną, dlatego nie każde skazanie za internetową wypowiedź należy automatycznie uznawać za nową formę cenzury. Wątek bezpieczeństwa kryptograficznego rozpoczyna się od sprostowania internetowego „testu”, który miał rzekomo wykazywać, że zaszyfrowane wiadomości są opóźniane przez deszyfrowanie ich przez serwery pocztowe. Krzysztof wyjaśnia, że różnica czasu wynika raczej z działania filtrów antyspamowych. Zaszyfrowany tekst wygląda jak długi, losowy ciąg znaków, który może wymagać bardziej czasochłonnej analizy niż krótka wiadomość napisana językiem naturalnym. Samo opóźnienie nie świadczy więc o łamaniu szyfru. Kryptografię należy, zdaniem gościa, rozumieć jako kwestię kosztu i czasu potrzebnego do złamania zabezpieczenia. Każdą wiadomość można teoretycznie odszyfrować, lecz przy odpowiednio silnym algorytmie i kluczu operacja może być nieopłacalna. Nawet wiadomości zaszyfrowane przed dziesięcioleciami mogą być dziś analizowane przez komputery, a służby mogą przechowywać stare dane z nadzieją, że w przyszłości technologia pozwoli je odczytać. Rozmówcy wspominają również o komputerach kwantowych, zaznaczając, że ich użycie byłoby kosztowne i wymagałoby wybierania konkretnych celów, a nie bieżącego łamania wszystkich komunikatów w czasie rzeczywistym. Gość rozróżnia bezpieczeństwo algorytmu od bezpieczeństwa całego systemu. RSA służy zazwyczaj do uzgodnienia klucza dla szyfru symetrycznego, a faktyczna komunikacja jest następnie szyfrowana innym algorytmem. Nawet silny algorytm może zostać osłabiony przez błędnie zaprojektowany protokół, niebezpieczne oprogramowanie albo niewiarygodny system certyfikatów. W przypadku HTTPS zaufanie zależy nie tylko od matematycznej poprawności szyfrowania, lecz także od urzędów certyfikacyjnych, których jest na świecie kilkaset i które mogą podlegać naciskom państw. Bezpieczeństwo nie jest więc cechą jednego programu, ale całego łańcucha zależności. Szczególnie krytycznie oceniony zostaje Skype. Krzysztof przypomina, że firma stojąca za komunikatorem wywodziła się z projektu Kazaa, który był krytykowany za obecność oprogramowania szpiegującego i reklamowego. Ponieważ Skype jest oprogramowaniem zamkniętym, użytkownicy nie mogą samodzielnie sprawdzić jego kodu ani wykluczyć istnienia mechanizmów umożliwiających dostęp do rozmów. Gość uważa, że nie należy traktować ani rozmów głosowych, ani czatu w Skype jako w pełni prywatnych. Jako bezpieczniejszą alternatywę wskazuje komunikację SIP zabezpieczoną SSL-em, choć także w tym przypadku bezpieczeństwo zależy od właściwej konfiguracji i urządzeń po obu stronach. Wśród narzędzi zwiększających prywatność wymienione są sieci Tor i I2P. Tor został pierwotnie opracowany na potrzeby amerykańskiej marynarki wojennej, a następnie udostępniony szerszej społeczności, między innymi z myślą o dysydentach omijających cenzurę. Działa poprzez wielokrotne przekazywanie połączenia między węzłami, co utrudnia ustalenie źródła komunikacji. Może służyć do anonimowego przeglądania zwykłych stron, korzystania z czatu Tor Chat oraz przesyłania zaszyfrowanych wiadomości, jednak kosztem szybkości i wygody. I2P przedstawiono jako rozwijającą się sieć przeznaczoną przede wszystkim do komunikacji wewnętrznej, w tym poczty działającej w modelu, w którym wiadomość może zostać odczytana później, a nie podczas rozmowy na żywo. Freenet uznano za rozwiązanie starsze i mniej przydatne dla przeciętnego użytkownika. Gość prostuje również popularne doniesienia o „złamaniu Tora” przez policję. Według jego wyjaśnienia nie musiało dojść do złamania samej sieci, lecz do włamania na konkretny serwer lub hosting, z którego pobrano bazę danych i jawne wiadomości użytkowników. Bezpieczeństwo anonimowej sieci nie chroni bowiem przed przejęciem serwisu, błędami administratorów, złośliwym oprogramowaniem ani ujawnieniem informacji przez samych użytkowników. Przykład wykorzystania Tora przez osoby zajmujące się przestępczością seksualną służy tu przede wszystkim pokazaniu, że narzędzie może być używane zarówno przez osoby broniące wolności słowa, jak i przez przestępców. Dużo miejsca zajmują telefony komórkowe. Krzysztof wyjaśnia, że telefon musi utrzymywać kontakt ze stacjami bazowymi, aby sieć wiedziała, gdzie można dostarczyć połączenie. W efekcie operator posiada informacje o przybliżonej lokalizacji urządzenia, nawet jeśli nie ma ono GPS-u. Charakterystyczne trzaski słyszane czasem w głośnikach nie są jednak dowodem na przesyłanie internetu ani na podsłuchiwanie, lecz mogą wynikać z zakłóceń powodowanych przez transmisję radiową. Aplikacje zainstalowane na telefonie mogą natomiast samodzielnie łączyć się z siecią, wysyłać dane, wykonywać połączenia, korzystać z mikrofonu lub aparatu, jeśli otrzymają odpowiednie uprawnienia albo wykorzystają lukę w systemie. Rozmówcy podkreślają, że wyłączenie telefonu nie zawsze musi oznaczać całkowite odcięcie urządzenia od możliwości technicznych, dlatego w sytuacjach wymagających prywatności najpewniejszym rozwiązaniem ma być wyjęcie baterii. Umieszczenie telefonu w metalowym pojemniku może osłabić sygnał, ale jednocześnie skłonić urządzenie do zwiększenia mocy nadawania i szybszego rozładowania akumulatora. Gość zastrzega, że bez znajomości konkretnego modelu nie można rozstrzygnąć, czy telefon bez karty SIM i z pozornie rozładowaną baterią byłby zdolny do transmisji, ale ogólna zasada pozostaje taka, że każde zasilane urządzenie, nad którym użytkownik nie ma pełnej kontroli, stanowi potencjalne zagrożenie. W audycji pojawiają się niepotwierdzone opowieści o ukrytych funkcjach telefonów i urządzeń sieciowych. Gość twierdzi, że producenci mogą udostępniać służbom kody serwisowe oraz pozostawiać w oprogramowaniu furtki, jednak nie przedstawia dowodów dotyczących konkretnych modeli. Krytycznie ocenione zostają zamknięte systemy, ponieważ użytkownik nie może zweryfikować, co naprawdę robi oprogramowanie. Android uznano za trudniejszy do wykorzystania do prostego podsłuchu przez złośliwą aplikację niż starsze, bardziej zamknięte platformy, ale nie za całkowicie bezpieczny. Wspomniany zostaje projekt OpenMoko, który miał zapewnić pełną kontrolę nad oprogramowaniem telefonu, lecz nie zdobył trwałej pozycji rynkowej. Rozmówcy omawiają też możliwość przechwytywania rozmów przez operatorów i służby. Pada twierdzenie, że firmy telekomunikacyjne w Polsce mają obowiązek przechowywać przez określony czas bilingi, a także dane dotyczące wiadomości SMS. Gość przypomina, że podobne systemy retencji i monitorowania istnieją w wielu krajach zachodnich, między innymi w związku z przepisami antyterrorystycznymi. Jego zdaniem zakres nadzoru nie ogranicza się do Polski, lecz obejmuje całą cywilizację zachodnią. Jednocześnie zaznacza, że dostęp do danych nie oznacza automatycznego śledzenia każdej osoby w czasie rzeczywistym. Rozmowa przedstawia również bardzo krytyczne, oparte częściowo na osobistych relacjach, oceny praktyk policji: wykorzystywania podsłuchów do gromadzenia materiałów na ludzi, przeszukiwania urządzeń bez wystarczającej kontroli sądowej oraz stosowania nacisku i prowokacji. Te opowieści pozostają relacjami uczestników i opiniami rozmówców, a nie udokumentowanymi ustaleniami. Wątek ekonomicznej wolności obejmuje Bitcoin i system hawala. Krzysztof uważa Bitcoina za pierwszą kryptowalutę, która zdobyła większą skalę, ale wskazuje, że dopiero rozwój rynku pokaże, czy będzie przydatnym narzędziem niezależnych transakcji. Zwraca uwagę na możliwość omijania podatków oraz wykorzystania kryptowaluty w handlu poza oficjalnym systemem, choć nie ocenia szczegółowo legalności poszczególnych zastosowań. Za ważniejszy dla idei infoanarchizmu uznaje model hawala, oparty na sieci pośredników i zaufaniu, dzięki któremu pieniądze mogą być przekazywane bez udziału banków, formalności i wysokich prowizji. Bitcoin mógłby przejąć podobne funkcje, jeśli stanie się powszechnie akceptowany. Następnie omawiane są urządzenia biurowe i możliwości identyfikacji dokumentów. Niektóre drukarki laserowe mają nanosić na wydrukach niewidoczne gołym okiem żółte kropki, zawierające informacje o modelu urządzenia, dacie i godzinie wydruku. Rozmówcy interpretują to jako sposób identyfikowania źródła dokumentów, choć nie rozważają zakresu stosowania tej technologii w konkretnych modelach. Jeszcze większe zastrzeżenia budzą wielofunkcyjne drukarki i kopiarki podłączone do internetu. Krzysztof twierdzi, że mogą komunikować się z zewnętrznymi serwerami oraz przekazywać informacje o wykonywanych operacjach, dlatego zaleca odłączanie ich od internetu i pozostawienie wyłącznie w sieci lokalnej. Podobny problem ma dotyczyć aparatów fotograficznych. Usunięcie metadanych EXIF nie musi całkowicie usunąć śladów wskazujących na konkretny egzemplarz aparatu, ponieważ każda matryca ma charakterystyczne wady produkcyjne. Tak zwany odcisk matrycy może potencjalnie pozwolić na powiązanie zdjęcia z urządzeniem, którym je wykonano. Gość zauważa, że techniki usuwania takich śladów są opisywane w internecie, także w środowiskach przestępczych. W jego ocenie problem polega na tym, że zwykły obywatel chcący zachować prywatność musi korzystać z metod kojarzonych wcześniej głównie z działalnością przestępczą, ponieważ podobne narzędzia nadzoru stosuje się wobec wszystkich użytkowników. System Echelon zostaje przedstawiony jako globalna sieć wywiadu elektronicznego, zdolna do przechwytywania komunikacji. Jednocześnie sam gość przyznaje, że nie ma wystarczającej wiedzy, aby opisać jej faktyczne działanie, a informacje o konkretnych instalacjach w Polsce pozostają spekulacjami. Rozmowa podkreśla, że istnienie tajnych systemów nie oznacza, iż dostępne są szczegółowe informacje o ich wyposażeniu, a teza, że przy dużej liczbie pracowników żadna tajemnica nie może przetrwać, nie musi być prawdziwa. W dalszej części prowadzący odtwarza fragment książki Jana Udo Holeya, publikującego jako Jan van Helsing, przedstawiony jako rozmowa autora z wysoko postawionym członkiem loży. Fragment zawiera twierdzenia o Nowym Porządku Świata, współpracy elit z pozaziemskimi cywilizacjami, planowanym globalnym rządzie, kontrolowaniu mediów, likwidacji gotówki, „darmowej energii” pozostającej pod kontrolą władz oraz obowiązkowym wszczepianiu ludziom chipów. Prowadzący wyraźnie zaznacza, że nie wiadomo, czy opisywana rozmowa rzeczywiście się odbyła, a odtworzony materiał jest jedynie udźwiękowionym fragmentem książki. Nie zostaje on potwierdzony żadnymi niezależnymi dowodami. Najwięcej emocji wywołuje technologia RFID. Krzysztof wyjaśnia, że jest to szeroka grupa rozwiązań: od prostych, pasywnych znaczników stosowanych w sklepach i identyfikacji towarów po bardziej zaawansowane urządzenia z własnym zasilaniem, wykorzystywane w systemach lokalizacyjnych. RFID może służyć do odnajdywania górników po katastrofach, lokalizowania ludzi w sytuacjach wojskowych, identyfikowania zwierząt, zabezpieczania towarów albo wspomagania akcji ratunkowych, na przykład po zejściu lawiny. Nie wszystkie znaczniki mają taki sam zasięg, sposób zasilania czy wpływ na zdrowie. Gość rozróżnia małe, pasywne chipy oparte na krzemie i antenie od większych urządzeń zawierających baterię, akumulator lub kondensator. Te pierwsze nie mają własnego zasilania i są aktywowane przez zewnętrzny skaner; w jego ocenie nie powinny być bardziej szkodliwe niż obojętne cząstki krzemu. Urządzenia zawierające źródło energii, lit albo elektrolit mogłyby natomiast stanowić zagrożenie w razie uszkodzenia, ale należą do innej kategorii technologicznej. Krzysztof nie potwierdza zasłyszanych informacji o dodawaniu chipów RFID do produktów spożywczych. Zwraca uwagę, że sam znacznik byłby bezużyteczny bez systemu skanerów i procedur pozwalających wykorzystać odczytane dane. W rozmowie przywołane zostają również twierdzenia o biochipach wszczepianych w czoło lub dłoń i zasilanych ciepłem ludzkiego ciała. Jeden ze słuchaczy interpretuje takie rozwiązania jako realizację biblijnej wizji znamienia bestii oraz wskazuje na rzekome związki słowa „Visa” z liczbą 666. Krzysztof odpowiada, że podobne interpretacje są przykładem dopasowywania dawnych, niejednoznacznych tekstów do współczesnych technologii. Zaznacza, że to samo proroctwo można było w przeszłości odnosić do zupełnie innych zjawisk. Prowadzący przytacza relację Williama Paweleca, przedstawianego jako były specjalista wojskowy i informator, który miał opowiedzieć Stevenowi Greerowi o tajnych projektach związanych z produkcją miliardów biochipów dla amerykańskich agencji. Według tej relacji chipy miały mieć zasięg około półtora kilometra i pozwalać nie tylko na identyfikację, lecz także na wpływanie na organizm człowieka. Rozmówcy spierają się o wiarygodność tych informacji. Prowadzący uważa, że technologie rozwijane w tajnych projektach mogą być dziesięciolecia przed rozwiązaniami dostępnymi publicznie, natomiast Krzysztof podkreśla, że tak wielka produkcja musiałaby pozostawić ślady, a starsze urządzenia szybko stałyby się technologicznie przestarzałe. Ostatecznie nie zostaje przedstawiony dowód potwierdzający tę opowieść. Zdaniem prowadzącego największe zagrożenie RFID nie polega na samym śledzeniu, lecz na możliwości połączenia identyfikacji człowieka z bezgotówkowym systemem finansowym. W takim scenariuszu chip miałby być powiązany z kontem bankowym, a władza mogłaby blokować lub zerować środki, uniemożliwiając określonym osobom normalne funkcjonowanie. Pojawia się również spekulacja, że zaawansowane chipy mogłyby wpływać na samopoczucie i fizjologię człowieka. Krzysztof dystansuje się od tych tez i podkreśla, że technologia sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła; zagrożenie wynika z tego, kto i w jakim systemie jej używa. Nie uważa za prawdopodobne przymusowego, globalnego chipowania ludzi, wskazując, że do identyfikacji można już wykorzystywać telefony, dane biometryczne i bazy DNA. Obaj rozmówcy zgadzają się natomiast, że dobrowolność i kontrola użytkownika mają kluczowe znaczenie. RFID, podobnie jak pieniądz, szyfrowanie czy internet, może służyć pożytecznym celom, ale staje się niebezpieczny, gdy zostaje narzucony i połączony z przymusem ekonomicznym. Prowadzący uważa, że ludzie mogą zostać skłonieni do przyjmowania chipów nie przez bezpośredni nakaz, lecz przez obietnicę wygody, bezpieczeństwa i łatwiejszych płatności. Gość odpowiada, że skuteczność systemów kontroli nigdy nie jest absolutna, ponieważ użytkownicy mogą wymieniać się informacjami, korzystać z alternatywnych technologii, sieci anonimowych, barteru i innych sposobów obchodzenia ograniczeń. Końcowa refleksja dotyczy relacji między wolnością, świadomością społeczną i trwałością systemów politycznych. Prowadzący uważa, że internet pozostaje najpoważniejszym narzędziem niezależnego działania, dlatego władze będą próbowały go kontrolować. Krzysztof podkreśla, że nawet silne państwa i imperia ostatecznie upadają, a żaden system nie może bez końca objąć pełną kontrolą całej rzeczywistości. Zamiast koncentrować się wyłącznie na lęku przed technologią, zaleca popularyzowanie praktyk utrudniających nadzór i zwiększających samodzielność użytkowników. Audycja pozostawia nierozstrzygnięte pytanie, czy rozwój nowych technologii doprowadzi do powszechnej kontroli, czy też społeczeństwa wypracują sposoby ograniczania jej skuteczności.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).