System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 113
W tym odcinku dyskusja toczyła się wokół świeżo wydanego zbioru opowiadań znanego naszym Słuchaczom Jurjana, zatytułowanego "Ojcowie Nowej Ziemi". Jak to ujęła Kamila Ciołko-Borkowska: "Atmosfera fantastyki i poczucie, że oto uczestniczymy w czymś niemożliwym, czymś ponadnaturalnym, dziwnym i niepojętym, przenosi nas bezpośrednio w świat imaginacji Jurjana, przy czym bohaterowie, jakich poznajemy, mierzą się z problemami dobrze nam znanymi i odczuwają te same, co my, emocje".
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była przede wszystkim długą rozmową o literaturze fantastycznonaukowej, o samym pisaniu i o miejscu fantastyki w kulturze. Punktem wyjścia stał się świeżo wydany zbiór opowiadań Jurjana „Ojcowie Nowej Ziemi”, ale szybko rozmowa zeszła także na szersze tło: ulubionych autorów uczestników, zwłaszcza Juliusza Verne’a, Stanisława Lema, Philipa K. Dicka, Asimova, Strugackich, Bułyczowa, Silverberga, Simaka, Van Vogta, a z polskich twórców między innymi Janusza Zajdla, Marka Oramusa, Marka Baranieckiego i Wiktora Żwikiewicza. Wiele miejsca poświęcono też temu, jak czytelnicy i twórcy wchodzą w fantastykę oraz dlaczego część odbiorców uznaje ją za gatunek trudniejszy albo mniej „poważny” niż literatura głównego nurtu. Dużo czasu zajęła dyskusja o tym, czym właściwie jest science fiction i czy granice tego gatunku da się jasno wyznaczyć. Uczestnicy podkreślali, że literatura fantastyczna od zawsze korzysta z pomysłów naukowych, ale równie ważne są w niej wyobraźnia, zdziwienie światem i przełamywanie intelektualnych ograniczeń. Zwracano uwagę, że nauka nie jest czymś raz na zawsze domkniętym: to, co dziś uchodzi za pewne, za kilkadziesiąt czy kilkaset lat może wyglądać zupełnie inaczej. Padały przykłady z historii fizyki, kosmologii i filozofii, a także odwołania do Lema, który w swoich książkach potrafił wyprzedzać późniejsze idee naukowe i filozoficzne. W tym kontekście padała teza, że fantastyka często działa jak laboratorium myślowe, przesuwa granice tego, co uznajemy za możliwe, i prowokuje do zadawania pytań, których sama nauka jeszcze nie potrafi rozstrzygnąć. Rozmówcy szeroko omawiali także relację między techniką, postępem a kondycją człowieka. Jedna z głównych myśli brzmiała, że rozwój technologiczny nie pociąga automatycznie za sobą rozwoju moralnego czy duchowego. Człowiek, choć dysponuje coraz potężniejszymi narzędziami, wciąż pozostaje tym samym gatunkiem, z tymi samymi lękami, ambicjami, skłonnością do przemocy, egoizmu i zacietrzewienia. Z tego powodu fantastyka bywa ważna nie tylko jako ucieczka do innych światów, ale też jako sposób przyglądania się człowiekowi z dystansu. W rozmowie wielokrotnie wracał motyw, że nawet jeśli akcja dzieje się na innych planetach, w alternatywnych rzeczywistościach czy w przyszłości, to ludzie pozostają podobni, a ich konflikty i emocje są nadal rozpoznawalne. Pojawił się też rozległy wątek o nauce jako swoistej „wierze” w to, co da się na dziś wyjaśnić i zmierzyć, przy jednoczesnym uznaniu, że nasza percepcja świata jest ograniczona. Rozmówcy mówili o tym, że człowiek nie ma bezpośredniego dostępu do rzeczywistości, lecz do jej obrazu tworzonego przez mózg, który zawsze działa z opóźnieniem i filtruje bodźce. Na tym tle padły rozważania o religii, transcendencji, płyciźnie sporów o naukę i wierzenia, a także o niebezpieczeństwie dogmatyzmu po obu stronach. Zwrócono uwagę, że zamykanie umysłu, niezależnie od tego, czy chodzi o naukę, religię, politykę czy ideologię, zawsze prowadzi do zubożenia myślenia. W tym duchu padła również obrona pytań „niewygodnych”, bo to one popychają poznanie naprzód. Wiele miejsca poświęcono sytuacji współczesnego rynku wydawniczego, zwłaszcza w obszarze fantastyki. Uczestnicy mówili o tym, że debiutantowi bardzo trudno przebić się do szerszej publiczności, a sukces komercyjny pierwszej książki jest rzadki i zwykle przychodzi dopiero po czasie. Porównywano los nowych autorów do długiego marszu, w którym najważniejsze jest nie natychmiastowe wejście na listy bestsellerów, lecz konsekwentne budowanie nazwiska, stylu i relacji z czytelnikami. W tym kontekście przywołano Bruno Schulza jako przykład autora, którego znaczenie okazało się dużo większe niż skromna skala sprzedaży za życia. Podkreślano też rolę redakcji, krytyki, rozmów z innymi twórcami i sporów wokół tekstu jako elementów, które pomagają książkom dojrzewać. Najważniejszą częścią audycji była prezentacja i omówienie tomu „Ojcowie Nowej Ziemi”. Jurjan opowiadał o swojej drodze pisarskiej, o fascynacji Lemem i Dickiem, o tym, że jego wyobraźnia działa najlepiej, gdy ma do czynienia z tematami fantastycznymi, a nie z fantasy. Zdradził, że opowiadania rodzą się u niego zarówno z pojedynczego zdania, jak i z silnego obrazu czy sytuacji, do której później dopisuje cały początek i środek. Wspomniał też o pracy nad tekstami, o konieczności robienia notatek, o roli podświadomości i o tym, że pisanie bywa dla niego emocjonalnie intensywne. W rozmowie wybrzmiała również refleksja, że książka nie musi być wielkim sukcesem finansowym, aby miała sens. Dla autora ważne są satysfakcja, rozwój, prestiż, możliwość kontaktu z czytelnikami i świadomość, że tekst może gdzieś dalej żyć. Wskazywano, że nawet niewielki nakład może mieć znaczenie, jeśli książka trafi do właściwych odbiorców i zostawi w nich ślad. Pojawił się też wątek małych wydawnictw i niszowych pism, które pełnią funkcję organicznej pracy u podstaw, tworząc przestrzeń dla autorów, których nie wspierają duże media. Na koniec dużą część audycji zajęło czytanie i omówienie fragmentu opowiadania „Stopa słonia”. Tekst przenosił słuchaczy do Czarnobyla i Prypeci, gdzie dwóch przyjaciół eksploruje strefę zamkniętą. Opowiadanie mieszało klimat przygody, grozy i katastrofy: pojawiały się zrujnowane budynki, opustoszałe miejsca, wspinaczka na diabelski młyn, nocne wędrówki po Prypeci, zejście do piwnicy i narastający lęk przed niewidzialnym zagrożeniem. Najpierw sugerowano promieniowanie, później okazało się, że licznik był uszkodzony, a śmierć jednego z bohaterów była wynikiem wstrząsu anafilaktycznego po zjedzeniu batonika. Narracja opowiadała jednak przede wszystkim o psychologicznym ciężarze wyprawy, o winie, strachu i o tym, jak łatwo człowiek może dać się zwieść własnym interpretacjom. Tytułowa „stopa słonia” okazała się nazwą zastygłej masy z wnętrza reaktora, a finał podkreślał tragiczny splot przypadku, ignorancji i ludzkich błędów.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).