System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 107
W tym odcinku dyskusja toczyła się wokół co najmniej wysoce osobliwej twórczości zmarłego niedawno Guya N. Smith`a. Mordercze kraby, dzwon śmierci, itd., a to wszystko okraszone agonalnymi jękami i skąpane w niekończących się hektolitrach krwi - krótko mówiąc, groza trzeciej klasy. Groza, która mimo to - niczym bagno - wciągnęła po wieki już niejednego...

Streszczenie odcinka

Audycja była poświęcona twórczości Guya N. Smitha, brytyjskiego autora horrorów popularnych, w Polsce szczególnie mocno obecnego na początku lat 90. Rozmówcy podkreślali, że jego książki nie należały do literatury wybitnej, ale stały się ważnym zjawiskiem czytelniczym i kulturowym. Wspominali, że w warunkach PRL-u nowoczesna groza praktycznie nie była dostępna, a po 1989 roku rynek nagle otworzył się na tego typu powieści, co stworzyło ogromny głód i ciekawość czytelników. Dużo miejsca poświęcono wydawnictwom Amber i Phantom Press, które wprowadzały na polski rynek horrory z Zachodu. Wskazywano, że Amber zaczął od Grahama Mastertona, a Phantom Press szybko stał się jednym z głównych dostawców taniej, masowej grozy, wydając między innymi Briana Lumleya, Harry’ego Adama Knighta i właśnie Guya N. Smitha. Omówiono też charakter tej produkcji: szybkie tempo przekładów, nieraz nierówne redakcje, rozdzielanie tłumaczeń między kilku tłumaczy, a także bardzo krzykliwe okładki, które miały przyciągać uwagę czytelników. Rozmowa dotyczyła również tego, czym właściwie była ta literatura. Z jednej strony wskazywano na jej schematyczność, epatowanie krwią, seksem i sensacyjnymi katastrofami, z drugiej jednak broniło się jej jako pełnoprawnej części kultury popularnej. Pojawił się ważny wątek, że tandeta i szmira nie są czymś całkowicie zewnętrznym wobec kultury, lecz jej stałym elementem, a granica między literaturą słabą i naprawdę udaną bywa bardzo cienka. Podkreślano, że niektóre książki Smitha, choć nierówne, miały dobrze zaprojektowany pomysł fabularny i potrafiły budować napięcie. Sporo uwagi poświęcono konkretnym tytułom i cyklom. Wspominano między innymi Dzwon śmierci, Kraby, Trzęsawisko, Pragnienie, Węże, Obóz, Przyczajeni, Śmiertelny lot, Odraza czy Pan ciemności. Przywoływano także okładkowe notki reklamowe, które dziś brzmią pretensjonalnie albo wręcz zabawnie, lecz wówczas skutecznie działały na wyobraźnię. Szczególnie ważny był cykl Kraby, który dla wielu polskich czytelników stał się pierwszym kontaktem z Guyem N. Smithem i punktem odniesienia dla późniejszej lektury innych horrorów. W rozmowie padły też przykłady tego, jak rynek wymuszał produkcję konkretnych książek. Omawiano zależność między popytem a powstawaniem kolejnych tomów oraz to, że Smith pisał bardzo dużo, utrzymując się z literatury popularnej. W tym kontekście porównywano go ze Stephenem Kingiem, Bruno Schulzem czy Ireną Levinem, pokazując, że sukces literacki może mieć różne źródła i nie zawsze wynika wyłącznie z „wielkości” tekstu. Zaznaczono też, że niektóre utwory Smitha były dla polskich czytelników ważne nie dlatego, że były wybitne, lecz dlatego, że trafiały w odpowiedni moment historyczny i czytelniczy. Istotnym tematem była kwestia tłumaczeń i ich wpływu na odbiór. Zwracano uwagę, że nieporadne lub pośpieszne przekłady mogły dodatkowo osłabiać książki Smitha, a w skrajnych przypadkach wprowadzać zamieszanie w treści i ciągłości serii. Pojawił się też szerszy wątek nieuczciwych praktyk wydawniczych, takich jak skracanie klasycznych dzieł, wycinanie opisów czy mechaniczne dostosowywanie tekstów do formatu. Te uwagi służyły pokazaniu, jak bardzo książka zależy nie tylko od autora, ale również od obiegu wydawniczego i redakcyjnego. W końcowej części audycji rozmówcy rozszerzyli refleksję na samą naturę literatury. Podkreślali, że nie da się jej uczciwie redukować do prostych ocen: dobre, złe, głębokie, płytkie. Każda książka działa w określonej niszy, dla określonych odbiorców i w konkretnym momencie życia czytelnika. W tym sensie Guy N. Smith stał się przykładem autora, który niekoniecznie należał do literatury wysokiej, ale odegrał realną rolę w kształtowaniu gustów, wspomnień i punktów odniesienia całego pokolenia czytelników. Rozmowa kończyła się więc nie tyle oceną jego twórczości, ile szerszą refleksją o pamięci czytelniczej, rynku książki i przemijaniu popularności.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).