[00:01] - Teoria chaosu. Witajcie bardzo gorąco serdecznie w ten piątkowy wieczór. To jest audycja Teoria chaosu w Radiu Kontestacja w każdy piątek po północy. Dzisiaj mamy temat, generalnie rozpoczęcie drugiego sezonu. Jak wiecie trzy tygodnie przerwy, wakacji, można by to tak określić. Za co nie będę przepraszał, bo każdy człowiek musi mieć odpoczynek, żeby przemyśleć różne kwestie. Szczególnie, że jest to jako hobby ta audycja. Ale dobrze, skończmy to użalanie się nad sobą i dzisiaj powiemy o różnych rzeczach, a porozmawiam także ogólnie o audycji Teorii chaosu. Co się wam podoba, co nie, co można by było zmienić. Ale najpierw o tych ostatnich wydarzeniach.
Zanim do nich przejdę, chciałbym taką tutaj przytoczyć sentencję. Zapewne większość z was zna autora tej sentencji, a ona brzmi tak: „W Polsce nie brak ludzi myślących tak jak Behring Breivik, który strzelał do rodaków, bo bać rząd. Internet to kloaka, w której różni frustraci wylewają swoją żółć. Internet wymaga regulacji tak samo jak inne media.” Tak, tą sentencję powiedział nasz czcigodny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Użył tych słów w Londynie. Tak jak widać wyraźnie kompromitując może nie tyle Polaków, może Polaków też, ale przede wszystkim siebie. I myślę, że dobrze określił, że faktycznie nie brakuje nie tyle tych Breivików czy rodaków nie brakuje w Polsce, a brakuje buraków w stylu Sikorskiego i nakreślił też kloakę. Tak, że to jest kloaka. Bym przyrównał to do pana Radosława. To słowo bardzo pasuje, ale przejdźmy do sensowniejszych rzeczy i sensowniejszych problemów, które są rzeczywiste, a nie jakieś urojone problemy pana ministra.
Pierwszą sprawą, o której chciałem powiedzieć, to jest ten nijaki Anders Behring Breivik i wydarzenia w Norwegii, które miały miejsce trzy tygodnie temu około. Cóż się wtedy... Przepraszam, dwa tygodnie temu. Wypadły mi. Tak, dwa tygodnie temu zginęło 77 osób, które ten morderca Anders Behring Breivik zamordował z zimną krwią. Użył do tego pistoletu, karabinu oraz przez siebie skonstruowanych bomb. Było także 30 osób rannych. I tutaj mam takie dwa pytania chyba najbardziej istotne. Czy działał sam? Czy jest tylko pojedynczym jakimś wariatem?
I drugie pytanie: czy może był to lone gunman, czy też może to jest realizacja jakichś czarnych projektów w Europie, na przykład Gladio? Sądzę, że to jest to drugie. W drugim pytaniu od razu odpowiem, że być może jest to jakaś operacja, bo może i też jest wariatem. Trudno powiedzieć, ale z reguły w takich sytuacjach ci ludzie popełniają samobójstwo w większości. Tak jak Timothy McVeigh ze Stanów Zjednoczonych. Pamiętacie, podłożył ładunki pod budynek Oklahoma City. Także myślę, że to była po prostu jakaś robota wewnętrzna służb. Tak jak Gladio. Właśnie Gladio. Są to operacje służb specjalnych, które służą głównie jednemu celowi zastraszeniu społeczeństwa w jakimś konkretnym celu.
I tutaj myślę, że cele były dwa dla służb specjalnych Norwegii, czy też szerzej mówiąc ogólnie jakiegoś nowego porządku świata czy rządu światowego, który się jakoś tam kształtuje To była przede wszystkim cenzura Internetu i jeszcze większa restrykcja w dostępie do broni, bo jak wiemy w Norwegii jest dosyć luźny dostęp do broni. Może nie aż tak luźny jak w Szwajcarii czy Finlandii, ale jest dużo bardziej liberalne podejście niż w jakimkolwiek innym kraju europejskim. Za wyjątkiem jakichś zupełnych wyjątków jak Szwajcaria. Także to ma na celu rozbrojenie społeczeństwa. To też dziwne, że dostęp do broni jest liberalny i dużo osób posiada, a na tym obozowisku, bo to było obozowisko socjaldemokratów, jakiejś politycznej młodzieżówki, partii nikt, absolutnie nikt nie miał broni oprócz Andersa Behringa Breivika. I tu jeszcze taki prztyczek dla policji, że to mogła być właśnie operacja wewnętrzna Gladio, że dopiero przyjechała po godzinie wiedząc, że nastąpiły wybuchy. Policja wiedziała, że nastąpiły jakieś ataki terrorystyczne i nie zareagowały po prostu na telefony rodziców tych dzieci. Jest to bardzo dziwne i należy się nad tym głębiej zastanowić. Jeżeli ktoś mieszka w Norwegii albo chciałby zbadać tą sytuację to myślę, że powinien się tym zająć. Czy to nie była jakaś operacja wewnętrzna, żeby zastraszyć społeczeństwo?
Ja bym się do niej mocno skłaniał, bo nie wydaje mi się, żeby aż tak głupi ludzie pracowali w policji w Norwegii. Chociaż kto wie, jak jest. Może faktycznie policja norweska nie należy do najsprawniejszych na świecie. Kolejną taką sprawą, o której chciałem powiedzieć teraz na szybko, ale zanim do tego przejdę powiem, że możecie dzwonić numer 222 195 321 lub Skype contestacja.com. I teraz przejdę do smutniejszych, bardziej smutnych rzeczy dla nas, szczególnie dla poszukiwaczy spisków, rzeczy niewyjaśnionych. W ostatnim czasie zmarły dwie wybitne postacie, tacy antyspiskowcy, czyli zwalczający spiski. Pierwszą osobą jest osoba, która zwalczała w energetyce, czyli promowała free energy. Zresztą sama widziała nawet tego typu urządzenia. Drugą osobą była osoba, która bardziej zwalczała NWO, Nowy Porządek Świata, rząd światowy. Do tej drugiej zaraz wrócę.
Natomiast pierwszą był Brian O'Leary. Był to astronauta, autor wielu książek, można powiedzieć spiker na wielu różnych sympozjach i główny głos, jeśli chodzi o nowe sposoby pozyskiwania energii oraz zachowania Ziemi dla przyszłych pokoleń, żeby nasza planeta została niezbyt zniszczona. Był bardzo sympatyczną osobą, taką bardzo ciepłą. Jak możecie zobaczyć sobie wykłady jego na YouTube czy w Internecie, poczytać troszkę jak pisał w ogóle. Przede wszystkim najlepiej po prostu posłuchać jak mówił. Był założycielem takiego New Energy Movement, który się przyczynił do powstawania różnych kongresów energetycznych, na których problem free energy był poruszany. Zmarł 29 lipca 2011 roku w wieku 71 lat. Była to bardzo dziwna śmierć. Sześć dni po tym, jak odkryto u niego raka, umarł. Miało to miejsce w Vilcabambie w Ekwadorze, gdyż tam mieszkał w ostatnimi czasy.
Podejrzewam, że nie była to naturalna śmierć, że został w jakiś sposób otruty. Wystarczy przypomnieć to, co się działo z Litwinienką w Londynie, który został bezpardonowo otruty przez prawdopodobnie agentów FSB. Trudno powiedzieć w tej chwili, bo jest to trudne powiedzieć kto, co i jak, ale wszystkie tropy prowadzą właśnie do Moskwy. Głównie. Nie mówię, że w 100%. Natomiast na pewno FSB czy też władza rosyjska chciała śmierci Litwinienki. Ale w tym przypadku kto chciał? W tym wypadku jeszcze więcej różnych organizacji chciałoby śmierci pana Briana O'Leary. Kto to mógł być? Trudno powiedzieć konkretnie.
Są miliony, a przynajmniej dziesiątki tysięcy możliwości. Chociażby państwo, rząd Stanów Zjednoczonych czy służby specjalne, które nie chciałyby odcinać dużego dofinansowania budżetu ze strony firm energetycznych, firm bazujących na ropie. To nie są miliardy. To są biliony dolarów. To już są biliony dolarów po prostu wchodzą w grę. Jeśli chodzi o free energy i nowe sposoby pozyskiwania energii. Dlatego to jest tak niebezpieczna gra, jeśli ktoś się tym zajmuje. Zresztą wiele osób zginęło w dziwnych okolicznościach. Osób, wynalazców i propagatorów tej nowej energii. Natomiast Bryan O'Leary był osobą naprawdę przekonującą i mocno osadzoną w technice czy też nauce inżynierii.
Był astronautą, ale był też doktorem. Miał wiele tytułów naukowych, bo jak wiecie astronauci muszą być dobrze wykształconymi ludźmi, jeśli mogą otrzymać możliwość badania kosmosu czy badania różnych rzeczy w kosmosie, bo to jest elitarny bardzo zawód. Trudno. Myślę, że to i tak nic nie da. Jeśli był nawet zabity, nic to nie da. Prędzej czy później nowa energia po prostu zaistnieje. To jest już przesądzone. Teraz pytanie tylko kiedy. Coraz więcej zapewne ludzi się będzie tą sprawą zajmowało i coraz mniej czasu zostało elitom na męczenie społeczeństwa światowego poprzez zniewalanie nas przez system energetyczny, który mamy pochodzący rodem z XIX wieku. Tu się nic nie zmieniło, jeśli chodzi o energię czy energetykę.
Drugą taką osobą był Ted Gunderson. Jest to osoba już szerzej znana, jeśli chodzi o ludzi, którzy się interesują spiskami. Był on szefem CIA w Los Angeles. Zmarł 31 lipca tego roku. Miał 82 lata. Podobno był w dobrym zdrowiu, także być może nie była to śmierć naturalna, ale nie chcę tutaj się zagłębiać, czy tak, czy nie. W każdym razie był wielkim przeciwnikiem NWO. Mówił o tym, mówił o nowych ludziach, mówił o nowym porządku świata, mówił o fałszywej fladze, czy że 9/11 to była robota wewnętrzna, a przynajmniej było wielu ludzi odpowiedzialnych za ten atak. To nie było tylko tak, jak się mówi w mediach. Mógł na ten temat dużo powiedzieć.
Mówił także o amerykańskich światowych elitach wyznających kult Lucyfera, co się wydaje dosyć śmieszne. Natomiast on naprawdę widział to od wewnątrz, pracując też jako szef FBI. Jakie rzeczy się robiły w tamtych latach. Dzisiaj jest to na dużo większym poziomie i dużo szerzej zakrojone. Różne rzeczy, które się w głowie nam nie mieszczą. O tym kiedyś jeszcze obiecuję, że postaram się zrobić program. Ostatnio też mówił dużo o chemtrails, o tym problemie rozpylania różnych substancji chemicznych nad nami. Mocno to działało, bo on był bardzo rozpoznawalną postacią w Stanach Zjednoczonych, ale także wiem, że chyba w Polsce nawet coraz bardziej, szczególnie na tych portalach, które zajmują się spiskami ta osoba była rozpoznawalna. Także lipiec nie był najszczęśliwszym miesiącem, jeśli chodzi o wydarzenia pokojowe. Natomiast dużo dziwnych rzeczy się wydarzyło przez ten czas.
Były także dwie inne śmierci, o których chciałbym powiedzieć. To już bardziej dotyczące Polski. Pierwszą, jak wiecie, zmarł dzisiaj Andrzej Lepper. Oficjalnie popełnił samobójstwo. Policja twierdzi, że od razu, po godzinie od przybycia chyba nawet, praktycznie nie badali żadnych śladów. Stwierdziła, że nie było udziału osób trzecich. Lekarz stwierdził, że było to samobójstwo. Lekarz, podkreślam jeszcze raz. Lekarz się nie powinien zajmować tego typu sprawami. Lekarz powinien orzec, co było przyczyną zgonu czy jak nastąpił zgon.
Poprzez uduszenie czy zmiażdżenie krtani, czy atak serca. Natomiast lekarz wpisał samobójstwo w raporcie. Samo to już przekreśla rzetelność badań, które robili, bo to się w głowie nie mieści. Lekarz wykonuje jakieś nie do niego należące czynności. Ale pomijam to. Jakkolwiek by mówili, według mnie to jest afera, sprawa grubymi nićmi szyta. Nie trzeba się dużo zastanawiać. Tak jak się poczyta w internecie dużo rzeczy świadczą o tym, że nie było to samobójstwo, a przynajmniej nie było to samobójstwo w afekcie popełnione. Raczej albo zabójstwo, albo przymuszenie do samobójstwa. Ja bym się ku temu skłaniał.
W każdym razie zostawiam to na razie, bo faktycznie trzeba przebadać jeszcze tą sytuację. Następne dni na pewno pokażą nam kolejne odsłony tej całej sprawy. Natomiast chciałbym powiedzieć, jak ja widzę, co prawdopodobnie mogło być przyczyną, jeśli było to zabójstwo czy przymuszone samobójstwo, ale bym się tu skłaniał jednak do zabójstwa. Wydaje mi się, że tutaj jest ważna osoba niejakiego Rudolfa Skowrońskiego, znanego biznesmena jakiś czas temu. Był na liście najbogatszych Polaków, na liście 100 najbogatszych Polaków. Związana jest też jego osoba, Rudolfa Skowrońskiego, z Talibami w klepkach. Oczywiście nie chodzi o Talibów, którzy tutaj byli zabierani z Afganistanu i torturowani, bo to jest zasłona dymna. Jeżeli ktoś tak mówi, to kompletnie nie wie, o czym mówi. Nie, przepraszam, wie, o czym mówi. Ma zamazać obraz, bo w spiskach polega to na tym, że kłamstwo podane od razu widzimy i odrzucimy.
Tak, jak kiedyś było w „Prawdzie” czy w PRL-u, w mediach PRL-owskich. Od razu widzieliśmy, że to kłamstwo, co nam podają. Natomiast dzisiaj się robi tak, jak uczył Goebbels swoich różnych popleczników. Tak dzisiaj właśnie ci wszyscy medialni bonzowie i te tuzy medialne, medialni ludzie, którzy pracują w mediach, przyjęli tą naukę doskonale, że aby zamieszać obraz ludziom, żeby kompletnie nie wiedzieli, o co chodzi, musisz podać prawdę z kłamstwem. I tak tutaj podano właśnie, że Talibowie byli w klepkach, byli torturowani. Nie, nieprawda. To nie o to chodzi. Oczywiście byli torturowani, ale to nie o tych Talibów chodzi. Chodzi generalnie o Afgańczyków, niekoniecznie Talibów, z którymi robił interesy Rudolf Skowroński. I ci Talibowie nie przyjeżdżali w kajdankach, tylko przyjeżdżali jako biznesmeni do niego jeszcze przed 2001 rokiem, a także po, ale na pewno przed.
Jak wiecie, w 2001 roku nastąpił 11 września w Stanach Zjednoczonych, a potem atak Stanów Zjednoczonych na Afganistan, ale na pewno przed pan Rudolf Skowroński robił interesy. Oczywiście to nie były tylko interesy. Dobrze, może więcej nic nie będę mówił, o co chodzi, bo to jest może opowieść na cały odcinek, teoria chaosu. Obiecuję, że kiedyś o tym zrobię program. Na razie zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie, bo odpukać, może będzie więcej samobójstw, ale wolałbym oczywiście, żeby nie było. Natomiast nie zdziwiłbym się, jak się pojawią jakieś kolejne samobójstwa. O tym sobie na pewno jeszcze kiedyś powiemy, bo to jest temat rzeka i zahacza nawet o NWO, naprawdę. NWO, szczepionki i tak dalej. Dobrze, zostawmy to. Teraz chciałbym przejść do takiej smutnej dla nas szczególnie rzeczy.
Szczególnie smutnej śmierci. Zmarł Jacek ThunderaX Major, kontestator, z którym się widziałem na Contest Campie ostatnim, na którym byłem. Zginął w wypadku samochodowym. Tragicznie. Tak za bardzo go nie poznałem, przywitałem się tylko z nim. Natomiast na Contest Campie było dużo osób. Trudno było ze wszystkimi wymienić dużo zdań i rozmawiać. Zawsze trzeba było wybierać, z kim się rozmawia. Natomiast chciałbym powiedzieć, że będzie na pewno w naszej pamięci jako niezłomny wojownik wolności. W naszej, mojej i kontestatorów, was na pewno.
Być może także osób, które znały Jacka. Chciałbym tu może zadedykować mu ten utwór, który za chwilę poleci. I ważne po prostu jest, żebyśmy zaczęli coś robić, działać, bo jak widzimy, życie może być naprawdę krótkie i najlepiej wykorzystywać każdą chwilę. Nie czekać, że zrobię to w przyszłości różne rzeczy, bo w przyszłości może być już za późno na różne rzeczy. Może się nie udać zrealizować nam tego, co chcemy. Także jeszcze raz chciałbym dedykować ten utwór, który zaraz puszczę Jackowi ThunderaXowi właściwie, kontestatorowi, który walczył o wolność, żeby po prostu moglibyśmy żyć w końcu w jakimś wolnym kraju. Posłuchajcie, proszę utworu. Jesteśmy z powrotem. Mamy już pierwszego słuchacza i jest nim Kaukmen. Witaj, Kaukmenie.
[29:34] - Witam wszystkich, pozdrawiam. Dobry wieczór.
[29:38] - Masz coś do powiedzenia w sprawie tych przyszłych zamachów w Polsce?
[29:45] - Jeszcze nie kupiłem materiałów wybuchowych, ale jest taki wywiad, nazwijmy go na czas, z Alefem. Jak on się wabi? Alef Stern. To może ty, Klo, o nim więcej powiesz, bo ja widzę, że jest taki koleś i on mówi, że będą zamachy. Słuchajcie wszyscy, 6 października 2011 roku w metrze oraz na Dworcu Centralnym w Warszawie, trzy dni przed wyborami. Ma być wariant hiszpański i zwalą na PiS albo na jakichś prawaków.
[30:19] - Na atak prawicy w rozumieniu takim mainstreamowym, czyli Romana Giertycha, ale przede wszystkim zrzucą na PiS i Radio Maryja. Podejrzewam, że tak zrobią. To będzie operacja Gladio. Oczywiście tego nie będą przeprowadzały służby polskie, tylko przy porozumieniu, przy cichym przyzwoleniu służb polskich. To będą służby natowskie czy wywodzące się z tajnych grup natowskich. Jak pewnie wiecie, w Polsce są żołnierze natowscy, którzy nie podlegają pod polskie wojsko, tylko podlegają pod wojska NATO. Czy to będzie? Nie wiem. On też nie wie. On nie ma żadnych jakichś wejść, wtyków, jakiś wtyk nie ma w służby specjalne.
Ten Aleph Stern to jest pisarz. Natomiast on ma jakieś wizje. Przynajmniej tak on sam mówi. Może ma te wtyki, a mówi, że ma wizje. Trudno powiedzieć. W każdym razie jak była audycja o Smoleńsku, to wspominałem tą osobę. On napisał prawie na rok przed Smoleńskiem. Właśnie opisał tą katastrofę smoleńską, czyli że się rozbije samolot z polskim prezydentem właśnie na terenie byłego Związku Radzieckiego.
[31:47] - Ale powiedz mi, mówisz jak NATO. Przecież NATO to jest sojusz tych państw wszystkich i każdy żołnierz jest żołnierzem NATO, bo jednocześnie jest żołnierzem, powiedzmy amerykańskim czy kanadyjskim, brytyjskim albo polskim. Jak może być żołnierz natowski niebędący obywatelem żadnego innego państwa?
[32:06] - No właśnie widzisz. To bym porównał do filmu "Stawka większa niż życie". I on też był oficerem zarówno niemieckim, jak i oficerem radzieckim. Nie wiem, czy pamiętasz.
[32:21] - No tak, ale on był fałszywym oficerem niemieckim.
[32:23] - Właśnie. I tak tutaj on jest fałszywym oficerem polskim, a jest tak naprawdę prawdziwym oficerem natowskim, bo niektórzy ludzie po prostu idą tam, gdzie więcej pieniędzy dostają.
[32:36] - Dobrze, że tak idą. Przecież na tym rynek.
[32:40] - Tak. No i o to chodzi właśnie. I to jest to.
[32:44] - Trudno. Przecież to jest radio takie wolnorynkowe. No to idziemy tam, gdzie więcej płacą, prawda?
[32:50] - Nie, ja uważam, że pewne rzeczy są nieprzeliczalne na pieniądze, jak honor czy bycie dobrym człowiekiem. Bo można niby kupić życie i tak dalej, jakieś takie rzeczy, ale to zajdziemy po prostu donikąd. Uważam, że na pierwszym miejscu są wartości, dopiero później są pieniądze, bo to jest tylko pewna wymiana, jeśli chodzi o pieniądze. Coś za coś, pracę za te pieniądze dostajemy. Natomiast są rzeczy nieprzeliczalne, prawda?
[33:27] - Już bez filozofii. Nie chcę filozofii o tej porze. Ale wiesz co? To ma służyć kontroli całkowitej, nie?
[33:35] - Tak. Zresztą kontrola już niemalże jest. To już idzie bardzo mocnymi krokami. Chociażby ostatnio, nie wiem, czy słyszeliście, że na lotniskach europejskich zostaną wprowadzone te prześwietlacze niedługo, bo Unia Europejska czy tam parlament zaakceptował, że można to robić w Europie.
[34:02] - W Stanach już miałem, jak wylatywałem z Chicago chyba rok czy dwa lata temu, to mnie prześwietlali. Ja nie mam się czego wstydzić, to mogą mnie prześwietlać.
[34:12] - A wiesz, że to jest bardzo niekorzystne zdrowotnie? Ci ludzie, którzy tam pracują, nie są prześwietlani, tylko pracują przy tych skanerach, chorują na raka.
[34:28] - To podobnie jak rehabilitanci. Szewc bez butów chodzi, nie?
[34:32] - Ale zaraz. Ja nie po to latam samolotem, żeby raka dostać, nie? To jest absurd.
[34:38] - Powiedziałeś o pracownikach, nie o pasażerach.
[34:41] - Tak, ale jesteś pasażerem, to przechodzisz przez to i jeszcze większe dawki wciągasz. Chyba że podróżujesz tam często.
[34:47] - Wciągasz i gaz wciągasz.
[34:50] - To są za duże dawki. I poza tym Hitler nawet tego nie robił. To już powiem za Korwinem-Mikke. To robi się w Ameryce. Może nie było lepiej.
[35:00] - Właśnie. Wiesz co, powiem ci tak. Zamachy na tych prawicowców. Zrzucą winę na tych prawicowców. Ale zobacz w Polsce, jak to wygląda. Jaka to jest prawica? Ostatnio ci z ONR-u piszą, że faszyzm jest zajebisty. No oszołomy, prawda? To tak. Ja jeszcze potem nawiążę do Leppera.
Korwin gada, że powstanie było złe i wniosek jak na Korwina pewnie: za Hitlera było lepiej. Po co powstanie? Za Hitlera było lepiej. Kaczyński to już w ogóle robi spot wyborczy, nie mówiąc, jak ma być. Ja widzę spot Kaczyńskiego przedstawiający zmarłą parę prezydencką. Cholera, co mnie to interesuje? Co ja mam zagłosować tylko po to, żeby usłyszeć prawdę o Kaczyńskim? To ja się mogę jakoś dostać do Macierewicza, jak będzie miał jakieś wykłady i sobie go posłuchać. Ale ja nie po to głosuję na partię, żeby jakieś tam przeszłości rozdrapywać, prawda? I cała ta prawica po prostu jest śmieszna.
I co zrobi na przykład- teraz nawiążę do Leppera. Lepper miał tam jakieś haki. Część z nich wyrzucił wtedy na mównicę sejmową w 2001 roku. To potem robili z niego idiotę, bo tak to jest. Dla mnie to od razu zabijano. A tak najpierw robią idiotę z człowieka i na większości to działa, prawda? I jest człowiek praktycznie nieszkodliwy. Taki Korwin. Potem gościa uciszają, bo jak jest idiotą, nadal idiotieje wszędzie, to trzeba go wyciszyć. I o Lepperze nie było praktycznie już słychać tak od 2008 roku.
Ale on nadal coś wiedział. No to dobra, to już trzeba ostatecznie go wtedy zlikwidować. Tak mi się wydaje było. Natomiast cała reszta takiej niby tej prawicy, to nie są poważni ludzie, którzy mogą cokolwiek zrobić. Czy będą te zamachy? Możliwe, że będą. I żeby tam jeszcze resztki wykończyć, bo może są tam jacyś konkretni, prawda? Ale jak nie, to To po co?
[36:57] - Ja się właśnie obawiam tak zwanych uśpionych agentów. Trudno to nazwać agentami, bo agent jest z reguły świadomy swoich działań. Natomiast to jest taki zdalny morderca czy zdalny człowiek, który wykonuje pewne czynności. Podejrzewam, że właśnie Breivik może być jednym z tego typu ludzi. Jak będzie, zobaczymy. Nie znamy przyszłości, natomiast może być nieciekawie, że ten rok, tak mi się wydaje i tak jak obserwuję jak to idzie, że może być takim największym dołkiem i potem w zależności albo pójdzie w stronę wojny, jeszcze większych napięć, albo pójdzie w stronę luzowania i niszczenia elit, że ludzie się obudzą wreszcie i te elity wysadzą, że przyjdzie standard złota, przyjdzie rzeczywista ekonomia, taka jak powinna być.
[37:53] - Nie. Ludzie się nie obudzą, nigdy się nie obudzą.
[37:56] - Dlaczego nie? W Egipcie się obudzili.
[37:57] - Ja też kiedyś wierzyłem, że w rewolucji amerykańskiej się może trochę obudzili. Gdzie tam, nikt się nigdy nie obudził. Chyba że żarcia zabraknie, to może ci z południa się obudzą. Trochę mi wyleciało z głowy. Powiedz mi o tych zdalnych. Jak zdalny może być Breivik? To co, mają jakąś płytkę w głowie metalową, tak jak w „Chłopakach nie płaczą”, robocopy czy co?
[38:27] - Nie. Stosuje się pewne metody. Można sobie poczytać, bo zostało dużo odtajnionych informacji. Były takie programy jak Artichoke, MK-Ultra, taki jeszcze znany Monarch, czyli taki motyl. To są projekty, które bazowały na robieniu prania mózgów ludziom.
[38:54] - Wiem. To jak w „Call of Duty Black Ops” było.
[38:56] - Nie jesteś daleki od prawdy, bo wszczepiają chipy różne do ucha na przykład i łączą system słuchowy z mózgiem, wszczepiają tam chipa i ty słyszysz głosy. I to ma miejsce też w Polsce. Ludzie sobie z tego nie zdają sprawy.
[39:15] - Grałeś ostatnio w „Call of Duty: Dzień wojny”?
[39:17] - Nie. W gry takie w ogóle nie gram. Nie wiem co tam jest.
[39:21] - To ja ci powiem, co tam jest. To powiedz mi, czy to jest to. Bo tam gościu był właśnie taki, gdzie trafił do obozu, do Gułagu trafił i jemu zrobiono pranie mózgu i miał niby zabić Kennedy'ego. Praktycznie zdalnie sterowany, ale takie pranie mu zrobili z mózgu, że praktycznie miał coś takiego jak John Nash z „Pięknego umysłu”. Schizofrenię. Schizofrenię miał i do tego jeszcze był zdalnym agentem, miał zabić Kennedy'ego w 63. To oczywiście fikcja z gry komputerowej, ale praktycznie zdalny agent. Myślał, że to zrobił czy miał to zrobić? Miał to zrobić, ale nie wiem dlaczego on tego nie zrobił. To pranie mózgu i gościu praktycznie aż schizofrenię od tego dostał.
[40:09] - Widzę w tej grze jest dużo przekłamań, ale specjalnie podejrzewam, że robią tą grę, bo z tego co słyszałem, to dużo gier jest sponsorowanych przez armię amerykańską i służby specjalne.
[40:20] - To oni tam wyjawiają swoje metody? Bez sensu.
[40:22] - Tak, bo metody są jawne. Na zasadzie Freedom of Information Act zostały ujawnione te informacje. Tysiąc stron ujawniono albo więcej w tej chwili, trudno mi powiedzieć, nie sprawdziłem tego projektu MK-Ultra. Zostało ujawnione mnóstwo, ludzie dostali odszkodowania od rządu za tajne badania nad nimi. To nie jest tak, że nie ma ofiar. Ci ludzie żyją do dzisiaj, którym zostało zrobione pranie mózgu. I to byli zwykli ludzie. To nie byli ludzie, tak jak wam się wydaje, więźniowie. Więźniowie nagminnie są robieni. To byli po prostu ludzie wybierani, specyficzni ludzie, którzy zostali ze społeczeństwa wybrani i w ramach różnych zabiegów na przykład podjeżdżała furgonetka wojskowa i porywała taką osobę, robiła różne eksperymenty i wypuszczała następnego po iluś dniach, a potem dalej robiła.
I nie można było z tym nic zrobić, bo nikt im nawet nie uwierzył w to w tamtych czasach, w latach 70. i 80., w 60. też to było, to już zostało odtajnione. Natomiast dzisiaj to się dalej to wszystko dzieje, nawet podejrzewam, że dużo mocniej niż kiedyś, ale o tym się w ogóle nie mówi. Zresztą czy byś uwierzył komuś, jak ktoś by powiedział, że jest porywany i coś mu robią jakieś służby specjalne i tak dalej, że stosują mu jakieś pranie mózgu i tak dalej?
[41:52] - Nie. Najpierw bym wolał się z nim napić, to uwierzę bym mu po pijaku.
[41:57] - A jakby nie chciał pić, to byś nie uwierzył, nie?
[42:00] - Nie, to wtedy rzeczywiście by go musieli porwać wcześniej.
[42:05] - To są takie właśnie problematyczne sprawy, jeśli chodzi o to, co może być, bo najistotniejsze to było, prawda? To wiemy, to są fakty, te pranie mózgu.
[42:16] - Powiedz, Claude, tak szczerze, czy ciebie to przeraża, że może być rzeczywiście taki niby terror? Orwella odrzucam, bo to jest system trochę bardzo niestabilny, ale na przykład taki Huxley'owy system, że wszyscy są happy, że są uwarunkowani i są szczęśliwi i jest okej. Taka nietypowa inżynieria, ale w oparciu o zasady naturalne, biologiczne, psychologiczne.
[42:41] - Dzisiaj to mamy akurat.
[42:43] - Tak. I przeraża cię to? Co tu złego?
[42:47] - Bardzo złego ze względu na to, że cywilizacja się nie rozwija
[42:51] - Ale po co ma się rozwijać, jak masz co żreć?
[42:54] - Człowiek ma swoje cele, tak jak mówił Korwin. Tu ma rację. Z nim się zgadzam. Jak się nauczyłem, po to człowiek żyje, żeby się uczyć i żeby wymieniać się uczuciami z innymi ludźmi, a nie po to, żeby jeść. Są ludzie, którzy nie jedzą. Nie wiem, jak to jest prawdą.
[43:17] - Ale ty z uczuciami też możesz. Patrz, ja gadam z tobą, ty ze mną. Jest fajnie, prawda? Na CosCup też było fajnie. Jest co jeść, jest zabawa, jest fun. Czego jeszcze więcej chcieć?
[43:27] - Niektórzy oczekują jeszcze więcej.
[43:29] - Jest jedzenie, są kobitki, jest impreza, jest browarek, jest stabilnie w miarę i może być później. O co chodzi?
[43:36] - Dobrze, a jeżeli urodzisz się ponownie, to co zostawisz sobie w przyszłości?
[43:41] - Ale jak się urodzę ponownie? Nie rozumiem. Po co mam? Jak?
[43:45] - Na przykład jeżeli założymy, że istnieje reinkarnacja. Załóżmy teraz, że istnieje coś takiego jak reinkarnacja. To co sobie zostawisz po twojej śmierci? Niewiele. A jeżeli zaczniesz działać, żeby świat ten był lepszy, a nie gorszy, bo w tej chwili świat idzie w dół kompletnie. Niedługo to będzie ruina i elity o tym wiedzą i się na to przygotowują, żeby oczyścić sobie tę planetę z robactwa, które określają zwykłych ludzi jak nas robakami. Może nie robakami, ale określają nas jako „cattle”, czyli krowy, konie, świnki i tak dalej.
[44:20] - Nie, oni nas potrzebują, bo my będziemy siłą roboczą. A z kolei my też obdarowani nie wiadomo jak wielką władzą, wolnością i byśmy nie wiedzieli nawet, co z tym zrobić. Załóż, że nawet masz $3 miliardy teraz i co z tym zrobisz? Będziesz żył tak samo. Przez chwilę ci odbije, a potem będziesz żył tak samo, bo jesteś normalny, zwykły facet. Jesteś sobą i nie uciekniesz od tożsamości. Tak mi się wydaje, że wchodzi wariant Huxleya i jest okej. A postęp będzie też w miarę kontrolowany. Co z tego, że mogą być jakieś większe nowe wynalazki, jak i tak ludzie się będą powoli przyzwyczajać?
[45:01] - Co z tego będzie? Chociażby, że sięgniemy gwiazd. Faktycznie w dzisiejszym świecie morale jest tak niskie, że też bym się obawiał pójścia w stronę lepszej technologii.
[45:15] - To nie sztuka mieć technologię, sztuka ją użyć. Co z tego, że masz łącze 50 megabitów i możesz ściągać nie wiadomo ile, jak tak naprawdę wystarczyło by ci 10. Taki głupi przykład. A tak to więcej. Powiedzmy 100, 500 gigabit byś miał. I co?
[45:36] - I nie wiedziałbyś, do czego tego użyć.
[45:40] - No.
[45:42] - Zgadzam się, jest tak. Tylko że dzisiaj mamy odwrotnie. Te technologie są ukrywane i nie mamy tych technologii, żebyśmy wiedzieli, do czego ich użyć. Tak jak z tym free energy, że mogłoby to oczyścić bardzo środowisko i te zanieczyszczenia, które są powodowane, ten cały bajzel, który jest związany z czerpaniem energii z surowców nieodnawialnych. Zobaczymy, jak będzie w przyszłości. Ja myślę, że niekoniecznie się może sprawdzić ten scenariusz Alefa Sterna, ale też nie wykluczam, że takie coś mogłoby mieć miejsce ze względu na to, że Platforma Obywatelska to jest partia założona i kontrolowana przez służby specjalne. Generalnie to, co się zdarzyło z Platformą, SLD już chyba nawet mniej jest kontrolowane przez służby, to jest porażka dla Polski. Jeżeli ktoś wyznaje teorię narodową, jest patriotą. Bo jak ktoś nie jest patriotą, to raczej mu wsio ryba. Dobrze, Kochmanie, do ciebie zrzucam, bo mamy kolejny telefon.
Okej? Dzięki za telefon.
[46:55] - Dobra, pozdrawiam. Dobranoc. Na razie. Może się później.
[46:59] - Halo, halo, Albercie, jesteś na antenie?
[47:01] - Halo? A witam. Ja się przywitać głównie chciałem.
[47:05] - Witaj po długiej przerwie.
[47:08] - Właśnie, w połowie właściwie się włączyłem dzisiaj i chciałem zobaczyć, co znowu za jakieś dziwne historie będą dzisiaj o północy. I tu nagle niespodzianka. Patrz, słucham, a tu ty.
[47:23] - No tak.
[47:25] - Posłuchałem was przez chwilę i tu jakiś człowiek. Nie wiem, z kim rozmawiasz akurat. Tak na Kochmana mi chyba trochę z głosu, nie?
[47:34] - Tak, z Kochmanem rozmawiałem.
[47:36] - Właśnie. Nie bardzo mu się chce rozwijać z tego, co słyszałem.
[47:41] - Tak, nie ma potrzeby zwiększania łącza do gigabajta.
[47:51] - To jak w takim powiedzeniu: „Czemu się nie rozwijasz? A co ja jestem? Rozmaryn? O mój?” Znasz tą pioseneczkę „O mój rozmarynie”, tak? Rozwijaj się. Generalnie jak posłuchałem tego, to większość świata dzisiaj chyba tak podchodzi do tematu. Mamy ciepło, mamy fajnie, mamy podusie, to po co się wychylać? Rzeczywiście myślę, że masz rację w tym, że brak otwartości, wolności i poddawanie się temu wszystkiemu sprowadza cywilizację do tego, że stoi w miejscu albo przynajmniej rozwija się bardzo powoli. A jak to zwykle bywa, stagnacja oznacza regres, więc się pojawiają dziwne ideologie, które jeszcze bardziej wstrzymują ten rozwój. I jest to samonapędzający się wiatraczek.
[48:46] - Ja chciałbym zmienić temat, bo Kalkman zarzucił temat i daleko wybiegł w przód o przyszłości dla całego świata. Dzisiaj rozmawialiśmy i mówiłem o Breiviku, o tym, co się wydarzyło. Nie wiem, czy słyszałeś, jak rozmawialiśmy o zdalnych mordercach, którzy mogą być także i w Polsce, o zamachach planowanych być może w Polsce. To nie jest takie głupie ze względu na to, że są już ruchy. Władza się przygotowała, zrobiła urządzenia, powstawiała w różnych miastach. W Warszawie to na 100%. W innych miastach dopiero zaczynają. Zakupiła specjalne wozy nie z armatkami wodnymi, tylko z armatkami, które uszkadzają słuch ludzi. To jest nie do wytrzymania. Nawet nie uchronią cię zatyczki do uszu.
Generalnie wprowadzili też zmiany w uchwalaniu stanu wojennego czy wyjątkowego, stanu wojennego przede wszystkim. To właśnie w tej chwili przechodzi wszystko przez prezydenta i zobaczymy, jak to się rozegra. Także się na coś szykują. To nie jest wszystko robione otako.
[50:01] - Ale czekaj, skąd ty masz takie informacje?
[50:03] - Wszystko oficjalne, w internecie można znaleźć. Na stronie Sejmu nawet było parę miesięcy temu.
[50:12] - Odnośnie zasad wprowadzenia stanu wojennego?
[50:13] - Tak. To przez Sejm przeszło chyba. Nie pamiętam, czy to przegłosowali, ale chyba tak. I teraz u prezydenta to siedzi. Nie śledziłem tego do końca, ale wiem, że to już było, przechodziło.
[50:25] - To ciekawe. Ja muszę pogrzebać za tym, bo to jest dość interesująca sprawa i warta nagłośnienia przede wszystkim.
[50:31] - Żadne media o tym nie wspominały, bo wiadomo, co to są media w Polsce. Służby specjalne rządzą mediami.
[50:38] - Nie wspominały. Pewnie coś bym o tym słyszał. Natomiast co do zdalnych morderców, to przecież to nie jest jakiś nowy patent. To jest historia, która jest od wieków praktykowana i nie ma znaczenia, czy ty komuś wszczepisz chipa, czy zrobisz mu pranie mózgu, czy będziesz go od dziecka tak indoktrynował, żeby chodził jako robocik danej ideologii. Takich morderców mieli i Sowieci, mieli i faszyści, miała inkwizycja i mieli i Rzymianie wcześniej jeszcze. Także to nie jest żaden nowy wynalazek. Może technologicznie troszeczkę poszło do przodu, ale na pewno nie pod względem pomysłu. A że stare pomysły są dalej rozwijane i się używa tego, co było sprawdzone i wedle tych, którzy tego używali, dobre, to nic dziwnego. Wiadomo, jak coś jest sprawdzone, to się to rozwija i używa nadal.
[51:37] - No tak. Chciałem jeszcze powiedzieć, bo rozmawiałem też o tych śmierciach. Słyszałeś, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo? Oficjalnie oczywiście dzisiaj.
[51:49] - O, żartujesz. Kiedy taka informacja wyszła?
[51:53] - Dzisiaj przed audycją się przygotowałem, trochę mówiłem o tym chwilę. Oczywiście według mnie to nie było żadne samobójstwo. To jest przygotowanie, bo on miał sporą wiedzę na temat różnych rzeczy i zacząłby ostro mówić o tym wszystkim, jeżeli oni by wprowadzili. Oni, służby specjalne razem z Tuskiem i tym antyrządem polskim, bo to jest antyrząd, który chce nas zniewolić maksymalnie, nazywając się liberalnym. To jest taka bezczelność, że w głowie się nie mieści. A jeszcze ludzie to kupują w Polsce. Mniejsza z tym. W każdym razie Lepper przeszkadzałby, jeżeli faktycznie tego 6 października to się wydarzy, co się ma wydarzyć. Zobaczymy. Już jest data nawet.
Co prawda data wyśniona jednemu gościowi, który ma wizje różne i przewidział na przykład Smoleńsk. Książkę napisał Aleph Stern.
[52:51] - 6 października, tak? A co się ma wydarzyć? Bo ja jakoś do tyłu jestem w takim razie, kurczę.
[52:56] - Ma się wydarzyć operacja Gladio. Wewnętrzna operacja. To, co było w Hiszpanii na przykład. Kojarzysz z tymi pociągami tuż przed wyborami. To samo ma się wydarzyć w Polsce, też tuż przed wyborami ma być przeprowadzona operacja wewnętrzna.
[53:12] - To dziwne, bo ja ostatnio czytałem tutaj w gazetach w Austrii, że podobno Austria jest pierwsza na liście, na celowniku terrorystów w najbliższym czasie i że będą w ciągu najbliższych kilku miesięcy wzmocnione siły antyterrorystyczne tutaj, szczególnie na terenie Wiednia, dworców, lotnisk i tak dalej. Nie wiem, co Austria ma z międzynarodowym terroryzmem wspólnego, ale okej, może nakład się lepiej sprzedawać.
[53:39] - Wiesz, międzynarodowy terror to nie jest tak, jak nam się wydaje, że to są w turbanach ludzie. To jest nieprawda, za przeproszeniem. Już nie będę rozwijał przekleństwa. To są służby specjalne. To jest wszystko. To są służby specjalne i to wszystko robią po to, żeby mieć więcej pieniędzy i większe wpływy. To samo jest w Polsce i w innych krajach. Niczym one się nie różnią. Doskonale na przykład o 9/11 wszystkie służby wiedzą, nawet polskie, jak to dokładnie wyglądało i o co chodziło. O tym nawet był prezydent Cossiga, już nie żyje, mówił, że włoskie służby absolutnie wiedziały o 9/11, kto to robił i kto za tym stoi, ale nikt o tym otwarcie nie powie, bo o tym się nie mówi, o operacjach wewnętrznych określanych mianem Gladio, bo w Europie były stosowane tego typu operacje od lat 60.
Są stosowane do dzisiaj. Czy nawet wcześniej. Nie chcę daty palnąć, bo w każdym razie było już od dawna stosowane. Czyli po prostu, żeby zastraszać społeczeństwo, żeby zabrać im jeszcze resztki wolności, które mają. A ludzie chętnie oddają tą swoją wolność, nie walczą o nią.
[55:01] - Ale wiesz co? Nasuwa mi się samo i chyba nawet powinienem to powiedzieć, że patrząc w historię, to Egipcjanie kombinowali, nic im z tego nie wyszło. Babilończycy kombinowali, nic im z tego nie wyszło. Grecy też. Rzymianie. Potem Kościół, inkwizycja. Kościół do dziś kombinuje. Inkwizycja kombinowała. Wszyscy na jakieś tam kopyto kombinowali. Caraty, nie caraty.
Później te kolejne kraje, które powstały, typu Stany Zjednoczone, Sowieci, Niemcy faszystowskie. Wszyscy kombinowali, wszystkim gówno z tego wyszło, za przeproszeniem, a ludzie istnieją nadal. I ja myślę, że z tym wszystkim, co się dzieje na ziemi w tej chwili, z tymi wszystkimi brudnymi sprawami, kombinacjami, będzie dokładnie tak samo. Wszystkie te państwa popadają w cholerę, a ludzie nadal przetrwają.
[55:56] - Oni kiedyś nie mieli takich broni, jak mamy dzisiaj.
[56:01] - Dzisiaj też tak naprawdę nie mamy żadnej broni. To wszystko, co mamy, to jest drobinka w porównaniu do tego, co jeszcze może nam zaoferować wszechświat. My jesteśmy po prostu pełni pychy jako gatunek ludzki i to mnie najbardziej w ludziach obrzydza, za przeproszeniem. Jesteśmy tak naprawdę niczym, a uważamy się za nie wiadomo jak wyedukowaną i jak wyewoluowaną rasę.
[56:27] - No tak.
[56:28] - Jakbyśmy posiadali wszystkie rozumy dosłownie.
[56:31] - Chodzi mi o to, że mamy broń taką, że możemy wyginąć jako ludzie, jako cała cywilizacja. Naprawdę do ostatniego człowieka. Możemy wypuścić, bo przyrody nie zabijemy, bo nie mamy takiej broni. Ale człowieka możemy zniszczyć, naszą cywilizację możemy zniszczyć, żeby wyparowała. Mamy ładunki nuklearne, broń geofizyczną.
[56:52] - Nawet nie musimy tej broni używać. Wystarczy poczekać jeszcze chwilę i albo się przeprowadzimy z tej planety, którą po prostu zasramy i zaśmiecimy, albo ktoś się puknie w czaskę wreszcie i zastanowi, co robi. Bo jak się podcina gałąź, na której się siedzi, tym bardziej jak nie ma się innej gałęzi, na którą można się przesiąść jak na razie, to ciężko przetrwać takiemu gatunkowi. A dziś tak to wygląda, że blokuje się technologie, które mogłyby trochę o planetę zadbać, a nie wiem, czy dla kasy, czy celowo uskutecznia się technologie, które coraz większe zanieczyszczenia wprowadzają, które wprowadzają coraz więcej gazów cieplarnianych i tak dalej. Człowiek sam przeciwko sobie działa czasami nie wiem, czy świadomie, czy nie, ale nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że taka krowa przodem wypuszcza pięć albo sześć razy więcej gazów cieplarnianych niż produkują wszystkie samochody i fabryki na świecie. Słyszałeś o tym?
[57:58] - Słyszałem, tak. I słyszałem nawet, że Australia zaplanowała zabicie wielbłądów, żeby zmniejszyć efekt cieplarniany. To są już takie idiotyczne pomysły.
[58:07] - Prowadzi się poważne badania nad bakteriami lub grzybami, które można by było zaszczepić w pyski krowie i w przewody pokarmowe krowie.
[58:17] - Ale słuchaj, to jest walczenie z czymś głupim.
[58:21] - Nie, to nie jest walczenie z czymś głupim. Dlatego, że kiedyś, kiedy równowaga w przyrodzie istniała, to człowiek nie hodował setek milionów sztuk bydła na całym świecie. Nie tylko krowy to produkują, ale krowy są hodowane masowo. Kiedyś było jakieś plemię, było stado, które te krowy sobie na własne potrzeby hodowało. Te krowy były naturalnie przez przyrodę eliminowane, co słabsze jednostki i tak dalej. A dzisiaj masz potężne stada krów, potężne stada zwierząt, które są nienaturalne zwyczajnie i coś, co produkowało kiedyś powiedzmy 10 000 litrów metanu dziennie, to dziś produkuje 10 000 milionów na przykład tego metanu, prawda? To jest tylko jeden element. A weź inne elementy, które nie mają nic wspólnego z przemysłem ciężkim, tylko zwykłym egzystowaniem człowieka na planecie, po to, żeby człowiek miał co jeść, to hoduje tam kolejne jakieś owce, coś tam jeszcze. Ja już nie mówię o nawozach sztucznych, o tego typu historiach. Mówię o zwykłych rzeczach.
[59:38] - Dobrze, to zostawmy może ten temat globalnego ocieplenia. Tylko dodam, że były okresy w historii świata, że dużo więcej dwutlenku węgla i dużo cieplej było niż teraz, a nie było nawet człowieka. Więc to nie jest jakiś tam problem wielki, o którym się mówi.
[59:55] - Ale dla człowieka jest to problem.
[59:58] - Nie. To jest dla nas problem ze względu, że ten podatek, który jest od CO2, to jest podatek NWO. Oni właśnie tak uzyskują bardzo dużo pieniędzy. Ale nie, to generalnie o to chodzi.
[01:00:12] - Przewiduje się, że do roku 2022 prawdopodobnie znikną pokrywy lodowe z biegunów. Zupełnie.
[01:00:19] - Ja słyszałem, że rosną teraz.
[01:00:24] - Nie, poziom w oceanach się podnosi, nie maleje. Wszystkie te tereny, które są terenami nadmorskimi, są cholernie zagrożone. Zmiana klimatu powoduje tsunami i tak dalej. Więc jak możesz mówić, że to nie jest problem człowieka? Jest problem, bo jakbyś mieszkał na przykład w Niderlandach, to miałbyś spory problem Proszę?
[01:00:45] - Nie mieszkam, więc nie mam tego problemu. Przeniosą się.
[01:00:49] - Miałbyś spory problem. Nie warto inwestować, nie warto przekazywać domu wnukom, bo ten dom za 15 lat będzie pod wodą na przykład. Teraz moi znajomi lecą na Malediwy na wakacje i okazuje się, że to są cztery czy pięć ostatnich sezonów, które są wyprzedawane do przodu, bo tak naprawdę za pięć lat Malediwy mogą się znaleźć pod wodą albo mogą już być tak zagrożone przez ocean, że już nikt o zdrowym umyśle nie pojedzie tam zwyczajnie.
[01:01:21] - Zgadzam się.
[01:01:22] - Czy słyszałeś o posiedzeniu rządu Malediw kilka lat temu, które było specjalnym manifestem dla całego świata, które było jako jedyne i pierwsze na świecie wykonane pod wodą? Panowie założyli maski tlenowe i zrobili posiedzenie rządu pod wodą po to, żeby zamanifestować światu, co się dzieje z ich wyspami.
[01:01:49] - Rozumiem. Dobra, zostawmy temat globalnego ocieplenia. Kiedyś zrobię audycję o tym. Może jedną audycję zrobię ze zwolennikiem, drugą audycję z przeciwnikiem, żeby nie tracić czasu na dyskusje podczas programu i wtedy sobie pogadamy, bo nie jestem przygotowany na ten temat i lepiej nie. Słuchaj, bo jeszcze chciałem przejść teraz do tej części audycji, żeby porozmawiać o „Teorii chaosu”. Masz może jakieś uwagi do tej audycji, żeby na przykład rzadziej się pojawiała czy może jakoś zmienić tematykę?
[01:02:26] - Absolutnie rzadziej. Jeżeli już, to byłoby fajnie, gdyby była godzinkę wcześniej. Ja nie mam specjalnie zastrzeżeń do „Teorii chaosu”, tyle że „Teoria chaosu” ma swój specyficzny klimat. Mnie osobiście teorie spiskowe nie bardzo leżą. Pewne sprawy wolę najpierw sobie starać się wytłumaczyć racjonalnie, a potem ewentualnie szukać jakichś teorii spiskowych. Ale okej, ja nie jestem jedynym słuchaczem. Zawsze mogę zadzwonić i wyrazić swoje zdanie. Ta audycja ma taki styl i taką formę i nie mam do tego żadnych zastrzeżeń.
[01:03:19] - Dobrze.
[01:03:21] - Natomiast fajnie by było chyba, gdyby trochę częściej pojawiały się tematy bardziej przyziemne, czyli nowe technologie, jakieś wolne energie, nawet jakieś takie instruktażowe. Jak coś wykonać samemu dla siebie, czy to dla ogrzewania, czy dla zaoszczędzenia wody, prądu czy czegokolwiek. Są fajne historie, bo to czasem ludzi naprawdę może wciągnąć i jest kupa ludzi, którzy się na tym znają, tak że warto by wykorzystać taką wiedzę. Ciężko trafić gdziekolwiek w mediach na audycje, które by były takimi audycjami doradczymi. Tylko trzeba po internecie grzebać samemu, do czego co chodzi.
[01:04:11] - Problem jest z tym, że jednak w radiu troszeczkę ciężko zrobić taką audycję instruktażową, bo potrzebne są różne schematy, pokazać komuś coś. Natomiast przez radio bardziej można klimat zrobić audycji, żeby podać jakieś linki czy też żeby ludzie sobie znaleźli pewne rzeczy do robienia. A poza tym takie instrukcje à la spryciarze.pl czy instructables.com każdy może sobie znaleźć i zobaczyć, bo są tam filmiki. A to w radiu raczej mogłoby zanudzić ludzi, że tutaj jak pogadamy troszkę o UFO, o jakichś tam kosmitach, o jakichś narkotykach czasem kosmicznych czy też jakichś zupełnie odjechanych rzeczach, jak na przykład ludzie delfiny z głowy czy reptilianie, to… Ojej, coś ten. Dobrze, będę ciebie zrzucał. Dzięki ci, bo niedługo będę musiał kończyć. Chyba że jeszcze słuchacze będą chcieli zdzwonić, bo jeszcze parę rzeczy mam do opowiedzenia. Dzięki ci. Życzę miłych wakacji, bo jeszcze mamy wakacje.
Tobie, Albercie.
[01:05:33] - Ja też się cieszę, że już jesteś na antenie i mam nadzieję, że to już będzie co tydzień. Czy jakieś niespodzianki jeszcze przewidujesz?
[01:05:44] - Na razie tak, co tydzień. Na razie nie planuję nic. Zobaczymy, jak to się rozegra, bo są pewne zmiany w „Kontestacji”, tak że jeszcze do końca nie zostałem poinformowany o tych zmianach wszystkich. Dlatego czekam co i jak i wtedy poinformuję słuchaczy.
[01:06:01] - Ja nie wiem, czy to kwestia wieku, może to z wiekiem przychodzi, ale lubię taki ustalony rytm życia, że 12:00 w piątek włączam radio, jesteś ty. A tak jak ostatnio przez te trzy tygodnie.
[01:06:16] - Trzy tygodnie, tak. Ale o tym informowałem, to było napisane.
[01:06:20] - Ale z wszystkimi audycjami tak było. Nie było ani czwartkowych „Prawniczków”, ani martinowych. Wszystko było tak poplątane, pomieszane, że nie wiadomo, czy będzie, czy nie będzie. Trochę się bałaganu strasznego narobiło w „Kontestacji”.
[01:06:35] - Tak.
[01:06:35] - Mam nadzieję, że to się ustabilizuje teraz.
[01:06:37] - Myślę, że tak, że Hugo czuwa i to wszystko pójdzie w jakąś tam… Wiadomo, wakacje, prawda? Po wakacjach to ostro ruszy tam z kłoda. Dobrze, dziękuję ci. Do zobaczenia.
[01:06:49] - Ja również dziękuję.
[01:06:50] - Cześć. Także zapraszam was jeszcze do dzwonienia. Numer 222 195 321 lub Skype: kontestacja.com. Teraz jeszcze chciałem powiedzieć tak już przed końcem o planach na przyszłość. I chciałbym się was zapytać. Jeżeli nawet nie będziecie chcieli dzwonić, bo nie widzę, żeby ktoś dzwonił, to wyślijcie mi po prostu maile, który jest dostępny na stronie audycji. To jest www.teoriachaosu.com.pl, a mail jest info@teoriachaosu.com.pl. Jak wejdziecie na stronę jest kontakt, żeby się ze mną skontaktować. Nawet nie potrzebujecie maila, bo można sobie wysłać po prostu przez stronę bez maila. Natomiast chciałbym tutaj powiedzieć o tym, czego oczekujecie od tego programu.
Może chcielibyście współpracować, jakieś informacje wyszukiwać, ciekawe tematy, propozycje tematów, czy też macie znajomych, którzy chcieliby wystąpić, mają coś ciekawego do powiedzenia, znają się na jakimś temacie dobrze, są może też naukowcami, bo przecież teoria chaosu nie jest zamknięta dla nikogo. Co prawda w ostatnim odcinku trochę krytykowałem naukę, szczególnie polską i naukowców, natomiast ja nie mówiłem o wszystkich naukowcach, bo jest naprawdę wielu bardzo zdolnych, młodych, a nawet i starszych naukowców, którzy naprawdę mają wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, ale ich głos się po prostu nie przebija przez mainstream, w którym zasiadają te gremia. Po prostu od lat te same nazwiska. Chciałbym tu jeszcze powiedzieć o Kontestcampie, na którym byłem. Spotkałem wielu słuchaczy, także pozdrawiam wszystkich ludzi, których poznałem. Było bardzo ciekawie, bardzo fajnie, dużo się dowiedziałem, jak wyglądają chociażby ludzie, prawda? Bo też to jest zupełnie inaczej, jak się słyszy kogoś, a nie widzi. I taka była właśnie sytuacja, to mogę powiedzieć na Kontestcampie dotycząca teorii chaosu, która troszeczkę zamieszała mnie, ale zazwyczaj tak jest, że niektórym po prostu nie pasował temat New Age, żeby się nie znajdował absolutnie temat New Age w teorii chaosu. Czyli wiecie, to co ksiądz Natanek mówi. Tutaj nie będę wymieniał nawet sztuki walki Wschodu i tak dalej, Harry Potter, ale OOBE na przykład, o którym audycję robiłem i generalnie chyba tylko o jednej audycji takiej, jeśli chodzi o New Age.
Taka typowo New Age to była chyba tylko jedna audycja właśnie o OOBE, czyli wychodzeniu z ciała. Natomiast to nie było tak do końca New Age ze względu na to, że OOBE było stosowane przez służby specjalne. To jest udokumentowane wszystko. To nie jest, że sobie tam ktoś wymyśla. To na 100% się zajmowały służby specjalne. Co innego, jakie wyniki miały, to już tu są spekulacje. Natomiast że tym się zajmowały i sponsorowały te projekty tego typu, wykorzystując OOBE i różne tego typu techniki, to jest fakt. I właśnie mówili ci ludzie, żeby tego nie robić dalej, że nie powinno się tego robić, szczególnie w Polsce, kraju katolickim i chrześcijańskim. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam, bo uważam, że nawet jakbym robił jakąś audycję taką typowo, to nie oznacza, że ja wyznaję tego typu rzeczy, prawda? Ale warto się z czymś takim zapoznać.
Ja na przykład nie mam jakichś oporów, żeby zaprosić satanistę, powiedzmy. Chociaż nie jestem satanistą. Uważam, że to jest bardzo głupie i złe bycie satanistą. Natomiast nie zaproszę, bo taki człowiek nie ma nic ciekawego do powiedzenia, prawda? Bo to nie jest podcast o religii czy jakichś tam różnych wierzeniach, tylko o rzeczach, które są ciekawe, które są niewyjaśnione. Czyli na przykład jakiś tam satanista jakby zaczął mówić o magii, że zajmuje się magią, prawda? To byłoby ciekawe posłuchać relacji, jak on widział, może stosował magię i mówił trochę na ten temat. Albo też mogę na przykład zaprosić kogoś, kto jest wyznawcą Huny. To też się, powiedzmy, do New Age zakwalifikuje, aczkolwiek Huna ma tysiące lat. Pochodzi z Hawajów, więc trudno to powiedzieć, czy to New Age jest, czy jeszcze New Age.
Także zapoznać się po prostu z tego typu wierzeniami religijnymi. Natomiast też raczej tu nie będę zapraszał kogoś, kto będzie promował jakąś religię, bo to jest nudne po prostu z jednej strony, a z drugiej to nie jest podcast religijny. Natomiast jeśli ma coś ciekawego do powiedzenia o magii, o egzorcyzmach, o jakichś rzeczach właśnie niewyjaśnionych, wychodzenie z ciała, o lewitacji, że człowiek się tam, jakiś mnich buddyjski unosi, czy tam jakiś szaman afrykański też lewituje i tak dalej. Tego typu rzeczy. To są ciekawe opowieści i warte wysłuchania chociażby, bo powinniśmy być bardziej otwarci na różne kultury. Ale wracając do Kontestcampu, bo strasznie tak naokoło powiedziałem. Z drugiej strony godzinę później właśnie po tej rozmowie, że nie powinienem w ogóle brać się za New Age Z innymi ludźmi powiedzieli właśnie, że powinienem więcej robić o świadomym śnieniu, lucid dreams czy o OBE, czy jeszcze jakichś tego typu rzeczach, które są niewyjaśnione. O duchach, o takich rzeczach, już spirytyzm jakiś. Także troszkę się zamieszałem, bo jestem w kropce i tym się to nie podoba, tym się to nie podoba i zawsze trudno jest się gdzieś tam zmieścić. Druga sprawa to jest też tak, niektórzy słuchacze na Konteskampie zarzucali mi, że nie hamuję gości.
Powiedzmy, że gadają jakieś, tak jak mówią, głupoty. Z czasem owszem, też nie zgadzam się bardzo często z gośćmi, nawet bardzo mocno. Natomiast dlaczego ja nie hamuję gości, którzy przychodzą i występują w Teorii Chaosu, jeśli nawet się nie zgadzam? Po pierwsze mogę nie mieć racji, mogę się sam mylić, a po drugie nawet jeśli gość by się mylił mocno i tak dalej, to jeżeli już, to mogę jakoś delikatnie coś zaznaczyć, że tam się z czymś nie zgadzam, ze względu na to, że ta audycja ma charakter bardziej taki amerykański, nie polski, żeby tam kogoś obsmiać, żeby zrobić jakieś piekiełko. Nie o to chodzi. Zapraszamy kogoś, żeby się dowiedzieć ciekawych rzeczy tutaj i uważam, że nie powinno się zniechęcać ludzi, wyśmiewać za coś. Powinien być bardzo przyjazny klimat, szczególnie właśnie dla gości, bo po prostu nie będą przychodzić ci goście różni. A naprawdę uważam, że wielu gości, których poznaliście, to wydaje mi się, że mogliście nie znać ich, zanim nie wysłuchaliście danej audycji. Nie wiem. Napiszcie mi też na czacie, jeśli możecie, czy też w mailu jak uważacie.
Co sądzicie, jak powinno być to prowadzone? Jak uważacie, że było lepiej? Ale jednak ja wolałbym się trzymać tego, że nie będę prostował wypowiedzi gości, bo chciałbym, żeby to wszystko było na takim przyjaznym, dosyć fajnym, takiej fajnej stopie, takiej luźnej i nie zniechęcającej gościa, a wręcz przeciwnie, zachęcającej go do przyjścia może nawet ponownego. Bo to jest bardzo istotne, żeby nie zamykać sobie jakichś tam drzwi do kogoś, bo to nie o to chodzi, żeby się śmiać ze wszystkiego i robić z siebie Bóg wie kogo. Także to o to chodzi. I tu potwierdzam, że nie zgadzam się często z gośćmi w różnych rzeczach, ale tego nie okazuję na antenie. Jakoś tego nie informuję. To musicie sami jakoś tam wyczuć, że to jest chyba nie aż tak istotne, co ja uważam i bardziej po prostu sami powinniście sobie ocenić, co ten gość prezentuje sobą i jak to sami widzicie. Także staram się nie oszukiwać w audycji. Nie mówię często wszystkiego, natomiast czasami zdarza mi się, że coś tam troszkę podkoloryzuję.
Wiem, że jakaś tam prawda z reguły jest troszeczkę inna, ale troszkę tam wrzucę taki kamyczek, że tak z ironią często, czy też z jakimś tam takim, żeby dodać po prostu kolorytu pewnego, tak jak właśnie z tym gościem, żeby był pewien klimat audycji i pewne zaskoczenie. Jak gość jakiś przychodzi, nie wiecie kim jest i prezentuje siebie i poznajecie. O, jaki ciekawy gość! Albo co on gada za jakieś niestworzone historie i tak dalej. Także to jest myślę, że dosyć coś cennego, żeby nie zrażać gości i czasami troszeczkę robić takie koloryty w audycji. Także to tyle chciałbym chyba powiedzieć, bo jeszcze macie ostatnią szansę, bo jeszcze chwilkę po prostu będę mówił. Skype: kontestacja.com i telefon 222 195 321. I chciałbym tu jeszcze tak podsumować, że... Może nie. Zanim jeszcze podsumuję, to jeszcze mam takie ogłoszenie, że jak mówiłem na ostatniej audycji, czyli trzy tygodnie temu ponad, że rozpocząłem taki projekt tłumaczenia filmów, wideocastów Free Domain Radio Stefana Molineux.
Ich jest naprawdę mnóstwo. Zebrała się już mała grupa. Szczególnie poszukuję właśnie ludzi, którzy potrafią edytować filmy i nagrywać głosy, ale także potrzeba tłumaczy, żeby przetłumaczyć po prostu z angielskiego te filmiki i większość z nich będą po prostu włożone tylko teksty do filmów spolszczone, czyli tłumaczenie polskie. Natomiast do części, do tych najważniejszych filmów dorobimy lektora, być może nawet profesjonalnego, natomiast na pewno jakiegoś tam lektora. Czy to ja będę, czy to ktoś właśnie z tej grupy już uczestniczących osób dogramy, żeby był Żeby można było też w jakiejś audycji puścić tego typu filmy czy wtedy to już pliki dźwiękowe. Natomiast to są bardzo ciekawe filmy. Tego w Polsce po prostu nie ma, jeśli chodzi o taki poziom nagrywania z jednej strony i o merytorykę z drugiej. Tego po prostu w Polsce nie ma. A co ciekawe, ten pan występuje czasem w Russia Today, na kanale sponsorowanym przez Moskwę. Okazuje się ten kanał naprawdę jeden z niewielu, gdzie non stop są puszczane libertariańskie czy to programy, czy to też wystąpienia różnych osób z libertariańskiego punktu widzenia.
Także jak jesteście zainteresowani, wyślijcie mi maila, jeżeli jesteście zainteresowani współpracą w tym projekcie. Podam wtedy stronę, bo już strona projektu powstała. Jak jesteście zainteresowani. Oczywiście strona jest tylko dla tych ludzi, którzy chcą tworzyć, żeby można sobie było przeglądać pliki, co jest zrobione, co jeszcze do roboty i tak dalej. Dobrze, to generalnie teraz przechodzimy do podsumowania. Tak po prostu nie widzę, żebyście dzwonili dzisiaj. Pewnie wakacje, że mało jest osób słuchających, ale myślę, że część z was wytrwała. Aczkolwiek dzisiaj troszeczkę tak jest może luźniej i mniej jakichś ciekawych informacji, które mogliście wysłuchać. Dlatego w tej chwili bym już zakończył audycję. Powoli.
Tak, jak już tym utworem zawsze kończę. Mamy Cole'a Kmana, ale już niestety Cole'manie ciebie nie odbiorę, bo kończymy. Chciałbym powiedzieć, że dziękuję wam, że jesteście. Proszę was o maile, komentarze i wszystko, co macie jakieś uwagi. Trzymajcie się ciepło. Za tydzień będzie o reptilianach. Cześć.