Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: Teoria Chaosu Live 2012-08-17
Voyagery, program SETI i Kosmici

Streszczenie odcinka

Punktem wyjścia do rozważań jest pytanie o możliwość istnienia życia i inteligencji poza Ziemią. Prowadzący przypomina słowa Giordana Bruna o niezliczonych światach krążących wokół innych słońc i zauważa, że współczesna astronomia potwierdza istnienie ogromnej liczby planet pozasłonecznych. Nie oznacza to jednak, że znamy jakiekolwiek pozaziemskie cywilizacje. Temat zostaje przedstawiony z dwóch perspektyw: ostrożnego, otwartego naukowca oraz entuzjasty przekonanego, że część obserwacji UFO wskazuje na obecność obcych technologii. Najwięcej miejsca poświęcono sondom Voyager 1 i Voyager 2, wystrzelonym w 1977 roku w celu zbadania zewnętrznych planet Układu Słonecznego, między innymi Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Sondy wykonały przełomowe zdjęcia, prowadziły pomiary pól magnetycznych, plazmy i promieniowania kosmicznego, a Voyager 2 nadal przesyłał dane dzięki części sprawnych instrumentów. Po wykorzystaniu asyst grawitacyjnych sondy zmierzają poza Układ Słoneczny i nie powrócą na Ziemię. W rozmowie prostowana jest pomyłka dotycząca prędkości ucieczki: do opuszczenia pola grawitacyjnego Słońca potrzebna jest trzecia prędkość kosmiczna, a nie druga. Na pokładzie obu Voyagerów umieszczono pozłacane metalowe płyty, znane jako Złote Płyty Voyagera. Zawierają one zakodowane instrukcje odczytu, obrazy przedstawiające Ziemię, przyrodę, ludzi i cywilizację, a także nagrania dźwięków, pozdrowień i muzyki. Do płyt dołączono igły umożliwiające ich odtworzenie. Ich konstrukcję przygotowano tak, aby przetrwały promieniowanie kosmiczne i oddziaływanie mikrometeoroidów. Wśród twórców projektu szczególną rolę odegrali Carl Sagan i Frank Drake. Zawartość płyt została przedstawiona jako rodzaj listu w butelce wysłanego przez ludzkość w odległą przyszłość. Prowadzący podkreśla, że szansa na przechwycenie sondy przez obcą cywilizację jest bardzo mała, ponieważ Voyager potrzebowałby około 30 tysięcy lat, aby zbliżyć się do najbliższej gwiazdy, a jego trajektoria może prowadzić przez pustą przestrzeń. Z tego powodu przesłanie jest prawdopodobnie ważniejsze dla samych Ziemian niż dla potencjalnych odbiorców. Pokazuje ludzkość jako wspólnotę zamieszkującą jedną planetę, choć zarazem przedstawia obraz wyidealizowany: wybrano głównie fotografie pozytywne, pomijając wojny, głód, przemoc i konflikty społeczne. Na płycie znalazły się pozdrowienia w kilkudziesięciu językach oraz wypowiedź sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima. Prowadzący krytycznie komentuje fakt, że nagranie rozpoczyna się od oficjalnego komunikatu politycznego, a także ocenia niektóre pozdrowienia jako niezręczne. Szczególną uwagę zwraca na polską frazę „Witajcie, istoty z zaświatów”, uznając ją za niefortunną na tle bardziej neutralnych komunikatów z innych języków. Jednocześnie rozmówcy żartują, że nietypowa wypowiedź mogłaby zostać potraktowana jako przejaw dystansu i poczucia humoru. Wśród dźwięków umieszczonych na płycie znalazły się odgłosy natury, pracy, ludzkiej aktywności i różne przykłady muzyki. Pierwszym utworem jest Bach, a obok niego wybrano między innymi dzieła Beethovena, Mozarta i Strawińskiego, muzykę ludową wielu kultur, „Johnny B. Goode” Chucka Berry’ego oraz „Melancholy Blues” Louisa Armstronga. Wcześniejszym projektem tego typu były sondy Pioneer 10 i Pioneer 11, wystrzelone odpowiednio w 1972 i 1973 roku. Umieszczono na nich metalowe plakietki z uproszczonym przedstawieniem ludzi, schematem Układu Słonecznego oraz informacją pozwalającą określić położenie Ziemi względem pulsarów. Prowadzący wyjaśnia, że pulsary mogą pełnić funkcję kosmicznych punktów orientacyjnych, ponieważ ich charakterystyczne sygnały pozwalają zidentyfikować położenie układu. Wspomina także o kontrowersjach wokół wizerunków nagiego mężczyzny i nagiej kobiety, które niektórzy krytykowali jako finansowaną ze środków publicznych pornografię. Zdaniem prowadzącego oburzenie to pokazuje brak dystansu, zwłaszcza że wizerunek ludzkiego ciała miał przede wszystkim przekazać podstawową informację o biologii człowieka. Rozmowa przechodzi następnie do programu SETI, czyli Search for Extraterrestrial Intelligence – poszukiwania pozaziemskiej inteligencji. Jego początki wiążą się z eksperymentem Ozma Franka Drake’a z 1960 roku, w ramach którego nasłuchiwano sygnałów z wybranych gwiazd. Omawiane są późniejsze programy prowadzone w Stanach Zjednoczonych i Związku Radzieckim, rozwój radioteleskopów oraz wykorzystywanie komputerów do analizy ogromnej liczby danych. Ziemia od ponad stulecia emituje fale radiowe, a od kilkudziesięciu lat także sygnały telewizyjne, które rozchodzą się w przestrzeni z prędkością światła. Cywilizacja znajdująca się odpowiednio blisko mogłaby więc odbierać dawne transmisje radiowe i telewizyjne, choć ich interpretacja wymagałaby zaawansowanej technologii. Najważniejszym problemem SETI pozostaje brak potwierdzonego sygnału pochodzącego od pozaziemskiej inteligencji. Wspomniany zostaje tak zwany sygnał Wow!, który był krótkotrwałym, niezwykłym impulsem, lecz nigdy nie udało się go powtórnie zarejestrować ani jednoznacznie zidentyfikować. Inne nietypowe sygnały po dokładniejszej analizie okazywały się pochodzić od satelitów, sond lub ziemskich źródeł zakłóceń. Brak rezultatów może oznaczać, że cywilizacji jest niewiele, że znajdują się bardzo daleko, posługują się innymi częstotliwościami albo korzystają z metod komunikacji, których ludzkość jeszcze nie rozpoznaje. Prowadzący odwołuje się również do idei cywilizacji o skali umożliwiającej przechwytywanie energii całej gwiazdy, czyli sfery Dysona, lecz przyznaje, że i takich obiektów dotąd nie znaleziono. Istotne rozróżnienie dotyczy biernego nasłuchiwania i aktywnego wysyłania wiadomości. SETI przez większość czasu polega na odbieraniu sygnałów, natomiast w 1974 roku z radioteleskopu Arecibo wysłano w kierunku gromady gwiazd zakodowaną wiadomość binarną zaprojektowaną przez Franka Drake’a. Przekaz przedstawiał między innymi liczby, podstawowe informacje o człowieku, DNA, Układzie Słonecznym i radioteleskopie. Ta forma aktywnego kontaktu wzbudzała sprzeciw części naukowców, w tym Martina Reesa, którzy wskazywali, że ujawnianie położenia i charakteru ludzkości może być ryzykowne. W audycji podkreślono, że nie ma podstaw, by zakładać, iż każda pozaziemska cywilizacja będzie przyjaźnie nastawiona. Omawiane są także koszty badań kosmicznych. Programy SETI od lat w dużej mierze opierają się na prywatnych funduszach, między innymi na wsparciu Paula Allena, ponieważ finansowanie publiczne zostało ograniczone. W rozmowie z jednym ze słuchaczy pojawia się temat sensu inwestowania w badania kosmosu, misję łazika Curiosity oraz możliwości dalszej eksploracji Marsa. Rozmówcy przeciwstawiają wydatki na naukę i badania kosmiczne ogromnym budżetom wojskowym. Zwracają uwagę na trudności sterowania pojazdem znajdującym się na Marsie, opóźnienia sygnału radiowego oraz potencjalne znaczenie marsjańskich jaskiń, w których mogłyby istnieć warunki sprzyjające zachowaniu mikroorganizmów. Wspominają też o korzyściach z budowy obserwatoriów na Księżycu, gdzie brak atmosfery i ziemskich zakłóceń umożliwiłby znacznie dokładniejsze obserwacje optyczne i radiowe. Zdaniem rozmówców rozwój nauki mógłby przynieść ludzkości większe korzyści niż militaryzacja i konflikty. Voyagery są również zestawiane z filmem „Star Trek: The Motion Picture”, którego fabuła wykorzystuje motyw sondy Voyager rozwiniętej przez obcą, zaawansowaną cywilizację i wyposażonej w sztuczną inteligencję. Rozmówcy zaznaczają, że jest to pomysł science fiction, a rzeczywiste sondy nie mają takich możliwości. Film służy jednak jako ilustracja pytań o rozwój sztucznej inteligencji, relację między twórcą a stworzonym przez niego urządzeniem oraz ryzyko bezmyślnego rozwoju technologicznego. Pada opinia, że postęp naukowy sam w sobie jest korzystny, lecz jego gwałtowne i pozbawione kontroli wykorzystywanie może szkodzić ludzkości. W dalszej części prowadzący przedstawia własne, znacznie bardziej kategoryczne poglądy na temat UFO. Twierdzi, że część obserwacji nie daje się wyjaśnić pomyłką, zjawiskiem atmosferycznym, samolotem, balonem, flarą czy złudzeniem optycznym. Według niego istnieją materialne obiekty o właściwościach wykraczających poza współczesną technikę: zdolne do gwałtownych przyspieszeń, nagłych zwrotów i manewrów, które byłyby śmiertelne dla człowieka przy znanych prawach bezwładności. Wspomina o relacjach świadków, rzekomych porwaniach, śladach lądowania, implantach i fotografiach, a także o klasyfikacji obiektów na spodki, cygara i ogromne statki-matki. Są to jednak przede wszystkim jego interpretacje i przywołane przez niego twierdzenia, a nie przedstawione w audycji zweryfikowane dowody. Omawiane są również Strefa 51, relacje osób twierdzących, że pracowały lub przebywały na jej terenie, oraz historia Boba Lazara, którego wiarygodność zostaje uznana za problematyczną, mimo przypisywanych mu zdolności technicznych. Prowadzący odrzuca popularne opowieści o latających spodkach budowanych przez nazistowskie Niemcy, uznając je za pozbawione dowodów, choć dopuszcza możliwość istnienia prostszych, zdalnie sterowanych obiektów obserwowanych podczas II wojny światowej. Wspomina także o kręgach zbożowych, w tym o formacji zawierającej wizerunek kosmity i rzekomo zakodowaną wiadomość. Zaznacza jednak, że takie przypadki mogą być dziełem ludzi i nie stanowią wiarygodnego dowodu kontaktu. Zdaniem prowadzącego nauka i instytucje państwowe celowo oddzielają problem istnienia kosmitów od problemu UFO. SETI ma szukać odległych cywilizacji za pomocą fal radiowych, podczas gdy obserwacje UFO sugerują – w jego ocenie – obecność obiektów odwiedzających Ziemię. Twierdzi, że temat jest ośmieszany i podlega dezinformacji, ponieważ przyznanie, że obce cywilizacje już docierają do ludzi, podważyłoby sens wielu oficjalnych programów badawczych. Przywołuje między innymi J. Allena Hynka, który z początkowego sceptycyzmu przeszedł do przekonania, że część obserwacji wymaga poważnego badania, oraz raporty wojskowe i dokumenty dotyczące UFO, które miały być częściowo utajniane. Jednocześnie przyznaje, że nie wiadomo, skąd pochodzą rzekome obiekty ani jakie cywilizacje miałyby za nimi stać, a spekulacje o konkretnych rasach kosmitów czy ich kulturach pozostają niepotwierdzone. Końcowa refleksja łączy oba główne wątki audycji. Zarówno wysyłanie płyt na pokładzie sond, jak i program SETI mają znaczenie nie tylko jako próby nawiązania kontaktu, lecz także jako sposób patrzenia na Ziemię z kosmicznej perspektywy. Pokazują wspólne pochodzenie ludzi, ograniczoność ich planety i potrzebę współpracy ponad podziałami. Prowadzący opowiada się za zwiększeniem nakładów na astronomię, eksplorację kosmosu i poszukiwanie życia, a za ograniczeniem wydatków wojskowych. Przyszły kontakt z inną inteligencją pozostaje według niego niewiadomą: nauka może zakładać, że nastąpi dopiero za bardzo długi czas, on sam dopuszcza jednak możliwość, że wydarzy się znacznie wcześniej.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).