Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:00] - Czas snu Radio Paranormalium. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie, drodzy słuchacze w kolejnej już audycji „Czas snu”. Jestem na przepięknej plaży, na którą nie raz już tu chodziłem, kiedy byłem troszkę młodszy. Ostatnimi latami byłem na niej chyba z trzy lata temu. Ale jest to jedna z najpiękniejszych plaż, na jakich kiedykolwiek bywałem na polskim wybrzeżu. Pamiętam lata, kiedy byłem młody i ze swoją paczką przychodziliśmy tu na tą plażę. Piękna, szeroka plaża, z dala osiem kilometrów od miejsca, gdzie wcześniej nagrywałem swoją audycję „Czas snu”, ale to troszkę nie do końca wyszło jak powinno. Pamiętam, jak byłem młody, kiedy tutaj schodząc z wydm z gaciami w ręce leciało się do morza przy pięknym zachodzie słońca. Były to piękne i wspaniałe czasy. Postanowiłem, że również dzisiaj odwiedzę to miejsce.
Już byłem tu ostatnio trzy lata temu. Tak ten czas szybko leci. Kiedy tu przybyłem, zastanawiałem się, ile jeszcze? Bo kurde jadę. Patrzyłem tylko na szosie, na znaczniki, wypisane odległości kilometrów od centrum, gdzie mieszkam. I ciągle było mi pod górkę. Ale jadąc zorientowałem się, że przecież nie jadę pod górkę, a jadę w dół. Kiedy tu przybyłem, usiadłem sobie, szukałem dogodnego miejsca, zdjąłem koszulkę i zacząłem się zastanawiać. Wszystko ładnie, pięknie, jest trochę ciepło, wręcz duszno, gorąco. Zapomniało się, jak się jeździło na rowerze.
Zacząłem przyczepiać mikrofon do włosów na klacie, bo tylko to pozostało na mnie i oczywiście moje gacie. Z racji tego, że to było chyba nie za dobre, musiałem niestety koszulkę ubrać i muszę się troszkę napocić. Kiedy tu sobie siadłem i wziąłem już materiały oraz książkę, którą dzisiaj będę się posługiwał i będę się wspomagał przy mówieniu wam o tych wszystkich rzeczach, o których dzisiaj wam powiem w audycji. Zdałem sobie sprawę, że tak narzekam, ale w gruncie rzeczy powrót będzie gorszy, bo trzeba będzie jechać pod górkę. Osiem kilometrów pod górkę. No cóż, damy radę. Niestety są przyjemności, ale też trzeba czasami się troszkę nadwyrężyć. Powiedziałem wam takie rzeczy, które są nieistotne tak naprawdę w tej audycji, ale postanowiłem zagrać Chrisa Miekinę z „Polar X”. Pozdrawiam Chrisa. Słuchajcie, dzisiaj postanowiłem, że zabiorę się za potęgę podświadomości.
Jestem po kolejnym razie przeczytania książki Josepha Murphy'ego „Potęga podświadomości”. Posłużę się oczywiście również jego materiałami, bo rzeczywiście jest to skarbnica wiedzy. Plotę tu oczywiście swoje, też informacje i doświadczenia, które zdobywałem również w swoich podróżach okołosennych i obe nautycznych. A zatem głównym tematem dzisiaj jest potęga podświadomości, afirmacje, samoleczenie ciała. Tak naprawdę całą skarbnicę masz w swoim wnętrzu. Podświadomość zawsze wspomaga życie. Dla ciebie należy praca ze świadomością. Karm swoją świadomość prawdziwymi przesłankami. Podświadomość zawsze działa zgodnie z nawykami myśleniowymi. Tak naprawdę nazewnictwo nie ma tutaj kompletnie żadnego znaczenia.
W moich audycjach różnych nazw używam również inni prowadzący audycje radiowe czy na YouTubie, czy jeszcze w książkach, czy w innych różnych relacjach używają różnych nazw, które definiują świadomość, podświadomość, umysł binarny, umysł analogiczny, rozbijają to i tak dalej. Fajnie znać te wszystkie mechanizmy i zasady, bo w gruncie rzeczy one nas przybliżają troszkę do zrozumienia samego siebie, swojej własnej podświadomości. Natomiast czy to jest istotne, czy nie, zostawiam tobie już słuchaczu, abyś sobie to wszystko przeanalizował na swój własny, indywidualny sposób. Natomiast ja cię zapraszam troszkę do tego, abyś posłuchał tego, co ja ci chcę powiedzieć i być może przypomniał ci, bo z pewnością, ponieważ słuchasz tą audycję, jesteś już w jakimś stopniu osobą przebudzoną i w pewnym stopniu znasz mechanizmy, które rządzą światem oraz twoim życiem. Tak więc po prostu na pewno znasz już te pozycje, a jeżeli nie, to cię zachęcam. A zatem posłuchaj w takim razie, co ja mam ci do powiedzenia. Sprawdzam co jakiś czas oczywiście swoją nagrywajkę, która leży mi tutaj na klapku. Z racji tego, że ostatnimi czasami również nagrywałem inne audycje i zdarzało mi się po prostu, że nagadałem się pół godziny i musiałem wszystko powtarzać. Czasami dzieją się dziwne rzeczy i odnoszę wrażenie, że nie wiem, czy te programy, czy te smartfony mają coś w sobie takiego, że gdy mówisz o pewnych rzeczach, czy też wypowiadasz pewne frazy, wyrazy, słowa, ta sztuczna inteligencja, która jest wbudowana w te smartfony, czasami tego nie blokuje albo nie powoduje coś, że ten materiał jest bezużyteczny. Ostatnimi czasy nagrywałem i po prostu nie dało rady nawet naprawić tego nagrania, więc musiałem nagrywać jeszcze raz.
Także przepraszam was słuchacze, ale po prostu zerkam. Jestem na plaży w warunkach polowych, więc za jakość też również was przepraszam. Jeżeliby coś takiego wystąpiło, co by was denerwowało no to cóż. Albo słuchajcie to drugi raz, albo zrozumcie, że taka, a nie inna jest sytuacja. W swoim zasięgu masz bardzo wielkie bogactwo. Aby je zdobyć, musisz tylko wejrzeć w swoje wnętrze, a ujrzysz tam pełną skarbnicę niewyczerpanych zasobów. Jej wnętrze to żyła złota, z której możesz czerpać wszystko, co ci jest potrzebne, by żyć wspaniale, radośnie i dostatnio. W dzisiejszych czasach wielu ludzi zamknęło swój własny potencjał. Ja mówię na to pudełko, ponieważ nie wie o istnieniu tej skarbnicy albo udaje. Bawi się w dziwną grę w tej cywilizacji, udając, że właściwie nic nie ma.
Nieskończona inteligencja oraz bezgraniczna miłość znajduje się w tobie i skrywa się ona w twoim wnętrzu. Tak naprawdę możesz czerpać do woli z tej skarbnicy. Nic cię, w cudzysłowie, nie ogranicza, a jedynym ograniczeniem są tylko twoje własne blokady, które stwarzasz w swoim własnym umyśle. Mogę się tu posłużyć namagnesowanym przykładem żelaza, który jest w stanie unieść dwunastokrotnie ciężar przekraczający swoją wagę. Natomiast jeśli ten kawałek żelaza zostanie rozmagnesowany, nie poruszy nawet najmniejszego opiłka. Podobnie bywa również z ludźmi. Ludzie, którzy w cudzysłowie są namagnesowani wielką wiarą oraz niezachwianą pewnością siebie, wiedzą, że przyszli na świat po to, aby odnosić sukcesy i zwyciężać. Taka jest prawda. Niestety. No i cóż, i 7 minut, 40 minut, będąc sam na plaży pojawili się kolejni ludzie.
Musiałem przerwać chwilkę. Także przepraszam was słuchacze. Nie wiem, mam pecha po prostu chyba do tego. Gdzie bym nie poszedł na jakąkolwiek plażę, coś się dzieją jakieś dziwne akcje. Więcej niż w mieście. Również są inni ludzie, którzy są, jak to nazywa Joseph Murphy, rozmagnesowani. Dręczą ich obawy i wątpliwości. Gdy zdarza im się jakaś obiecująca sposobność, mówią sobie wtedy: a co, jeśli mi się nie uda? Mogę na tym stracić. Zawsze jest ten deal i problem, że okej, mogę coś zrobić, ale co za tym będę miał?
Dlaczego tak mało ludzi jest w dzisiejszym świecie, którzy robią coś bezinteresownie? W ciekawych czasach żyjemy. Ludzie tego pokroju nie zajdą daleko w swoim życiu. Strach, który będą mieli w sobie, sprawi to, że będą oni stali w jednym miejscu. A zatem, jeśli odkryjesz i zaczniesz wykorzystywać największą tajemnicę wszech czasów, możesz stać się osobą namagnesowaną. Możesz stać się osobą, która na zasadzie praw przyciągania będzie przyciągać ludzi pokroju twojego, która będzie cię również wspierać w twoich działaniach i w których ty również będziesz stał się jeszcze bardziej uduchowioną osobą i skierowaną na swoje życie. Bo wtedy, kiedy będziesz skierowany na swoje życie, na swoje potrzeby, na swoje reakcje organizmu, wtedy będziesz promieniował energią miłości do wszystkich innych i działając na zasadzie prawa przyciągania, będziesz przyciągał również innych. Będziesz iskierką nadziei dla tych wszystkich ludzi. To ty będziesz tak naprawdę dzięki temu, że będziesz miał bilans i równowagę zachowaną w sobie, będziesz powodował to, że świat będzie stawał się troszkę lepszy. Jaka jest więc zatem największa tajemnica wszech czasów?
Przypuśćmy, że ktoś zapyta się ciebie, jaka jest największa tajemnica wszech czasów. Co byś wtedy odpowiedział? Czy byłaby to energia atomowa? Czy byłyby to podróże statków kosmicznych, wyprawy w kosmos, zdobycie Księżyca, podróż na Marsa? Czy byłoby to wynalezienie elektryczności? A może radia? Czarne dziury? Nie. Ja ci już mówię, że nie. Nie jest to najważniejsza rzecz dla ludzkości.
A więc zatem pewnie zadałbyś pytanie, co jest największą tajemnicą? I w końcu jak ją odkryć, zrozumieć i wykorzystać? Odpowiadając na to pytanie, odpowiem ci najprościej, jak mogę to powiedzieć. Największą tajemnicą wszech czasów stanowi fenomenalna, działająca cuda moc ukryta w twojej podświadomości. A to ostatnie miejsce, w którym ludzie poszukują swojego potencjału. Dlatego tak niewielu jeszcze ją dziś odkryto. Cudowna moc twojej podświadomości. Gdy nauczysz się wyzwalać ukrytą moc swojej podświadomości, w twoim życiu pojawią się siła, bogactwo, zdrowie, szczęście i radość. Mocy tej nie musisz tak naprawdę szukać ani pozyskiwać, bo tą moc masz już w sobie. Będziesz mógł się nauczyć dzięki wskazówkom Josepha Murphy'ego i moim, jak ją wykorzystywać.
Aby stosować ją we wszelkich dziedzinach swojego życia, musisz ją najpierw zrozumieć. Niezbędną wiedzę oraz zrozumienie zdobędziesz, posługując się prostymi technikami, które ci przedstawię w tej audycji. Ujrzysz świat w nowym świetle. Poczujesz siłę, która pozwoli ci zrealizować wszelkie nadzieje i spełnić wszelkie marzenia. Postanów zatem już teraz, tu w tym miejscu, że uczynisz swoje życie wspanialszym, doskonalszym, bogatszym i szlachetniejszym, niż było to dotychczas. Głębia podświadomości kryje pokłady nieskończonej mądrości, nieskończonej mocy oraz niewyczerpane zapasy wszystkiego, co jest ci niezbędne. Czekają one, abyś je wywołał jak fotografie, dzięki czemu będą się mogły przejawiać w twoim życiu. Gdy sobie uświadomisz istnienie tego potencjału, wkrótce objawi się on w swoim świecie zewnętrznym. Jeżeli będziesz otwartym, chłonnym i wolnym od uprzedzeń, ukryta w podświadomości nieskończona inteligencja zawsze i wszędzie ujawni ci wszystko, co musisz wiedzieć. Nic ponadto.
Podświadomość jest źródłem nowych pomysłów i idei, dzięki którym możesz stać się odkrywcą i wynalazcą lub też artystą tworzącym nowatorskie dzieła sztuki. Nieskończona inteligencja podświadomości da ci dostęp do nowych, cudownych dziedzin wiedzy, pozwoli, by ci się objawiła i powiodła cię na właściwe tory i miejsce. Dzięki mocy podświadomości możesz przyciągnąć ku sobie idealnego towarzysza życia, a także odpowiedniego wspólnika w interesach. Idąc za jej głosem zdobędziesz na przykład sławę, pieniądze, uzyskasz niezależność finansową, która sprawi ci byt i pozwoli na realizację twoich marzeń. A zatem masz prawo odkryć ten wewnętrzny świat myśli, uczuć, światła, miłości i piękna. Podświadomość, choć niewidoczna, jest potężna. Znajdziesz w niej rozwiązanie wszystkich swoich problemów oraz przyczyny wszystkich zdarzeń. Nauczysz się czerpać z tych ukrytych mocy w twojej podświadomości. Zdobędziesz rozeznanie i siły konieczne, by żyć w dostatku, bezpieczeństwie i radości, będąc panem własnego losu. Jeśli chcesz osiągnąć postępy w jakiejkolwiek dziedzinie, najważniejszy jest ten pierwszy krok.
Najpierw trzeba zatem znaleźć moce, oparcie oraz uniwersalną podstawę. Zanim nabierzesz wprawy w posługiwaniu się podświadomością, musisz pojąć zasady jej działania. A gdy je zrozumiesz, będziesz mógł doświadczać jej potęgi, wiedząc, jakie uzyskasz wtedy rezultaty. Będziesz mógł stosować tę potęgę do osiągnięcia upragnionych celów. Prawa chemiczne i fizyczne oraz matematyczne nie różnią się od praw rządzących twoją podświadomością. Jeżeli chcesz się na przykład posłużyć siłami chemii lub fizyki, musisz się zapoznać z tymi prawami, które rządzą tymi dziedzinami nauki. Jeśli chcesz wykorzystywać siłę podświadomości, musisz poznać jej prawa. Weźmy na przykład ogólną zasadę, która głosi, że lustro wody zawsze przybiera położenie poziome. Jest to prawo uniwersalne. Dotyczy ono wszelkiej wody, wszędzie i zawsze oraz wszystkich płynów, które zachowują się jak woda.
W starożytności Egipcjanie znali to prawo. Wykorzystywali też do tego podstawę piramid, które wznosili i które były idealnie poziomo. Dzisiejsi inżynierowie stosują to prawo, projektując wszelkie konstrukcje, począwszy od systemu nawadniającego po na przykład elektrownię wodną. Ale weźmy na przykład prawo, zgodnie z którym materia rozszerza się pod wpływem ciepła. Jest to prawo, które sprawdza się wszędzie, zawsze i w każdych okolicznościach. Jeżeli na przykład podgrzejesz kawałek stali, rozszerzy się ono niezależnie od tego, czy przeprowadzisz ten eksperyment w Chinach, w Polsce, w Indiach, Japonii, czy też na przykład w kosmosie na stacji kosmicznej. Materia rozszerza się pod wpływem ogrzewania. To prawda uniwersalna. Również uniwersalnym prawem jest to, że każde wrażenie, jakie tylko wywrzesz na swojej podświadomości, ujawni ci się w świecie zewnętrznym jako stan, doświadczenie czy też zdarzenie. Zatem modlitwa, czyli afirmacje, o których troszkę później wam powiem, zostanie wysłuchana, ponieważ podświadomość podlega prawu, a przez prawo rozumie się sposób, w jaki coś działa.
Na przykład ważną zasadą rządzącą elektrycznością jest to, że prąd płynie od wyższego potencjału do niższego. Włączając na przykład lampę czy gotując na przykład na kuchence elektrycznej nie zmienisz tej zasady. Nie, tylko ją stosujesz do swoich celów. Współpracując z naturą, możesz dokonać cudownych odkryć i wynalazków, którymi obdarzysz na przykład ludzkość bądź sąsiada, sąsiadkę, kumpla, kolegę et cetera, et cetera. Jakaś mucha mi tutaj, oj aż się uczepiła do mnie. Twoja podświadomość również działa zgodnie z prawem uniwersalnym. Jest to prawo wiary. Prawo wiary jest prawem kluczowym, bowiem abyś zadziałał coś w tej rzeczywistości poprzez swoją podświadomość, no niestety musisz mieć tą wiarę, co dla wielu oczywiście pojęcie wiary już samo w sobie jest nie do przyjęcia. Prawo wiary. A więc musisz dowiedzieć się, co to jest tak naprawdę wiara, dlaczego i jak działa oraz co ona sprawia.
Prawem umysłu ludzkiego jest prawo zatem wiary. Oznacza to, że wierzysz w to, co myśli twój umysł. Pokładasz swoją ufność w wierze. Wierze w to, że spełni się to, o czym tylko myślisz i o co tylko poprosisz. Wszystkie nasze doświadczenia, przeżycia, stany, wydarzenia i okoliczności życia są wytworami podświadomości i jej reakcją na nasze myśli. Pamiętaj, to nie przedmiot wiary powoduje spełnienie, lecz sama wiara w twoim umyśle. A zatem musisz wierzyć w to, że twój umysł spowoduje skutek. Zatem uwolnij się też od błędnych poglądów i opinii, przesądów i obaw, które dręczą innych ludzi. Uwierz w wieczne, niezmienne prawa i pewniki dotyczące życia, a wtedy ruszysz naprzód, ku górze, ku Bogu czy jak byś sobie to nie nazwał. Dwoistość umysłu.
Mamy jeden umysł, który pełni dwie całkowicie odmienne funkcje. Jest on podzielony na dwa odrębne obszary o sobie tylko właściwych cechach oraz siłach. Ich istnienie znajduje odbicie w wielu określeniach, zarówno potocznych, jak i w naukowych. Tak więc odróżniamy umysł obiektywny i subiektywny, świadomość i podświadomość, stan czuwania i stan uśpienia umysłu, jaźń płytką i głęboką, umysł zależny i niezależny, umysł męski i żeński oraz wiele innych. Wszystkie te określenia, o których wspomniałem już na samym początku audycji, bez względu na implikacje, są odbiciem tej dwoistości. Świadomość i podświadomość. Odmienne funkcje tych sfer umysłu najlepiej oddać, porównując umysł do ogrodu. Jesteś ogrodnikiem i przez cały dzień zasiewasz ziarna myśli w żyznej glebie podświadomości. Najczęściej nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, ponieważ dzieje się tak, gdy po prostu myślisz. A to, co zasiejesz w podświadomości, zbierzesz w swoim ciele lub wokół siebie.
Wyobraź zatem sobie, że twoja podświadomość to grządka żyznej ziemi, na której kiełkują i kwitną najrozmaitsze nasiona, zarówno dobre, jak i te złe. Każda myśl jest przyczyną, a każda okoliczność jest skutkiem. Dlatego musisz zapanować nad własnymi myślami. Dzięki temu będziesz sprowadzał wyłącznie okoliczności pożądane. Zatem od dziś staraj się zasiewać w podświadomości myśli o pięknie, szczęściu, dobrych uczynkach, dobrej woli i dobrobycie. Rozmyślaj w spokoju i z przekonaniem. Wyobrażaj sobie, że myśli te już się urzeczywistniły. Nie ustawaj w zasiewaniu cudownych ziaren w ogrodzie swego umysłu, a zbierzesz wspaniałe plony. Gdy nauczysz myśleć pozytywnie i zasiejesz twórcze, harmonijne i przyjazne myśli, doczekasz się magicznej reakcji sił podświadomości. Wszystkie sprawy przybiorą pomyślny obrót, a twoje otoczenie stanie się piękne i harmonijne.
Zyskawszy kontrolę nad własnymi myślami, będziesz mógł posługiwać się mocą podświadomości do rozwiązywania wszelkich problemów i pokonywania wszelkich trudności. Będziesz zatem świadomie współpracował z nieskończoną potęgą i wszechmocnym prawem, które wszystkim rządzi. Rozejrzyj zatem się wokół siebie. Niezależnie od tego, gdzie mieszkasz i w jakich kręgach społecznych się obracasz, stwierdzisz, że większość ludzi jest zaabsorbowana sprawami powierzchniowymi. Tak naprawdę większość ludzi zajmuje się pierdołami. Tylko naprawdę nieliczni, bardzo światłe osoby zajmują się swoim życiem wewnętrznym. Wiedzą one, a i ty wkrótce również się dowiesz dzięki tej audycji lub też po przeczytaniu książki Josepha Murphy'ego „Potęga podświadomości”, że to właśnie ów świat wewnętrzny stwarza warunki zewnętrzne. Myśli, uczucia i wyobrażenia są odpowiedzialne za to, czego doświadczamy. Jedyną mocą twórczą jest świat wewnętrzny. Wszystko, co się dzieje z tobą, zostało stworzone w wewnętrznym świecie twojego własnego umysłu, świadomie lub nieświadomie.
Gdy zrozumiesz wzajemne oddziaływania świadomości i podświadomości, zdołasz sobie całkowicie odmienić swoje własne życie. Jeśli chcesz na przykład zmienić warunki, w jakich żyjesz, najpierw musisz zmienić ich przyczyny. Większość ludzi usiłuje zmieniać warunki i okoliczności oddziałujące na nie, a jest to daremny wysiłek i straszliwa strata czasu. Nie dostrzegają oni, że okoliczności i warunki zewnętrzne mają jakąś przyczynę. Chcą usunąć z życia nieporozumienia, zamęt, niedostatek i ograniczenia. Muszą oni najpierw usunąć ich własną przyczynę. Tą przyczyną jest na przykład sposób, w jaki posługujesz się swoją świadomością, myśli i wyobrażenia, którymi ją pobudzasz. A więc zmień przyczynę, a zmianie ulegnie skutek. Jest to tak banalnie proste. Żyjemy pośród niezgłębionego oceanu nieprzebranych bogactw.
Podświadomość reaguje na twoje świadome myśli z wrażliwością precyzyjnego instrumentu. Myśli tworzą kanał, którym płyną nieskończona inteligencja, mądrość, siły witalne oraz energia twojej podświadomości. Nadaj zatem im bardziej pozytywny kierunek, a te nieskończone siły popłyną tak, że będą miały oddziaływanie na twoją korzyść. Większość wybitnych naukowców, czy też artystów, poetów, śpiewaków oraz wynalazców posiada głęboką wiedzę na temat działania świadomości i podświadomości. Właśnie ta wiedza dała im moc, dzięki której osiągnęli swoje cele. Na przykład światowej sławy tenor Enrico Caruso doznał kiedyś niespodziewanego ataku tremy. Strach ściskał mu gardło, z którego nie wydobywał się żaden dźwięk. Śpiewak stał za kulisami, ubrany w kostium, a po jego twarzy spływał pot. Za chwilę bowiem miał wyjść na scenę i zaśpiewać dla licznej publiczności. Wykrzykiwał rozdygotany: „Nie mogę śpiewać, nie mogę śpiewać.
Wyśmieją mnie. Jestem skończony”. I odwrócił się, by się wycofać do garderoby. Nagle stanął, opanował się i wykrzyknął: „Małe Ja chce we mnie zbić Wielkie Ja”. Wyprostował się i rozkazał, zwracając się do małego Ja: „Ty wynoś się, bo Wielkie Ja chce zaśpiewać przeze mnie”. Mówiąc o Wielkim Ja, Caruso miał na myśli nieograniczone siły i mądrości podświadomości. „Wynoś się” — wywołał. „Wynoś się” — wołał. Wielkie Ja będzie właśnie teraz śpiewało. I podświadomość zareagowała, uruchamiając swoją wielką moc.
Gdy nadeszła pora na występ, Caruso ukazał się na scenie i zaśpiewał hipnotyzującym słuchaczy wspaniałym głosem. Caruso doskonale wiedział o istnieniu dwóch poziomów umysłu, a mianowicie racjonalnego, czyli świadomości oraz irracjonalnego, czyli podświadomości. Podświadomość reaguje na świadome myśli. Gdy świadomość, czyli małe Ja, co dziś w czasach jest właśnie odwrotnością, ponieważ do świadomości ludzie przywołują Wielkie Ja, czyli tak naprawdę świadomość rządzi naszym życiem, jest pełna strachu, lęku i niepokoju. Wyzwalają one w podświadomości Wielkie Ja. Negatywne emocje, które z kolei oddziaływują na świadomość, uruchamiając w niej złe przeczucie, panikę i rozpacz. Gdybyś się kiedyś znalazł na przykład w takiej sytuacji, zatem pójdź za tym przykładem, który ci tutaj przytoczyłem. Przemów stanowczo i autorytatywnie do irracjonalnych, negatywnych emocji w podświadomości. Wykrzycz: „Spokój, cisza, ma się mnie słuchać. Ja tu rządzę.
Nic tu po was. Wynoście się, już was tu nie ma”. Oczywiście możesz sobie użyć swojej własnej impresji i dodawać jeszcze inne określenia, ale takie rzeczy podstawowe chciałbym, abyś wiedział mniej więcej, jak to funkcjonuje. Gdy z przekonaniem i stanowczo przemówimy do swojej podświadomości, powróci spokój ducha i harmonia. Podświadomość podlega nakazom świadomości, jest jej podmiotem, dlatego też nazywamy ją podświadomością lub świadomością subiektywną. Najważniejsze różnice oraz funkcje. Świadomość to jakby sternik lub kapitan statku. Wyznacza kurs, wydaje rozkazy marynarzom. Ci z kolei obsługują kotły, maszyny i przyrządy pomiarowe. Ludzie w maszynowni nie pytają się, dokąd płynie statek.
Oni tylko wykonują rozkazy. Gdyby człowiek na mostku kapitańskim nie umiał obchodzić się z kompasem, sekstantem i innymi instrumentami nawigacyjnymi, wydałby błędne polecenia i statek wówczas by rozbił się o skały. Załoga zatem słucha kapitana i bez wahania wykonuje jego rozkazy, bo tutaj on jest tak naprawdę najważniejszym członkiem i on tutaj dowodzi. Zatem kapitan jest panem statku i wszyscy go słuchają. Świadomość pełni funkcję kapitana, która wydaje rozkazy, zaś ciało, czyli twoje otoczenie i wszelkie związane z tobą sprawy można przyrównywać do statku. Podświadomość słucha rozkazów, które pod postacią osądów i przekonań wydaje jej świadomość. Nie kwestionuje poleceń ani ich słuszności. Jeśli nieustannie powtarzasz sobie: „Nie stać mnie na to”, twoja podświadomość trzyma cię za słowo i pilnuje, abyś faktycznie nie mógł kupić danej rzeczy. Dopóki będziesz upierał się przy tym, że nie stać cię na przykład na samochód, na urlop, na kupno domu, dopóty twoja podświadomość będzie słuchała tych rozkazów, a ty do końca życia nie zrealizujesz swoich pragnień, marzeń i będziesz o to obwiniał okoliczności zewnętrzne. Nie przyjdzie ci zatem do głowy, że to ty sam jesteś twórcą tych okoliczności, że sprowadzasz je negatywnym sposobem myślenia.
Przytoczę wam tutaj przykład pewnej studentki Niny W. z Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Jest to przykład oczywiście z książki Josepha Murphy'ego, ale on bardzo fajnie obrazuje, o co tutaj tak naprawdę chodzi. Nina W., studentka Uniwersytetu Południowej Kalifornii, weszła w wigilijne przedpołudnie do ekskluzywnego centrum handlowego na Beverly Hills. Była w doskonałym nastroju. Wybierała się na święta do rodziny Buffalo w stanie Nowy Jork. Na jednej z wystaw zobaczyła piękną skórzaną torbę podróżną. Spoglądała na nią pożądliwym wzrokiem, a potem dostrzegła metkę z ceną. Pojawiła się kolejna grupa ludzi. Troszkę są dalej ode mnie.
Mam nadzieję, że nie będą hałasowali. Wykrzyknęła, że nie stać mnie na tą drogą torbę, gdy przypomniała sobie to, co usłyszała na jednym z wykładów Josepha Murphy'ego: „Nigdy nie myśl negatywnie. Natychmiast zmień nastawienie, a w twoim życiu zaczną dziać się cuda”. Nie odrywając wzroku od wystawy powiedziała sobie w myślach: „Ta torba jest na sprzedaż. Będę ją miała. Uważam, że już do mnie należy, a moja podświadomość dopilnuje, by tak właśnie się stało”. Tego samego dnia Nina zaprosiła narzeczonego na pożegnalną kolację. Przyszedł z eleganckim, opakowanym prezentem. Nina odwinęła pakunek i aż ją zatkało z wrażenia. Była to ta sama torba podróżna jak ta, którą podziwiała na wystawie, wmawiając sobie, że już ją posiada.
Stało się tak, gdyż Nina wprawiła swój umysł w stan pełnego wiary oczekiwania. Następnie powierzyła swojej podświadomości urzeczywistnienie pragnień, mając niezachwianą pewność, że podświadomość ma moc ich spełnienia. Później Nina powiedziała, cytuję: „Nie miałam pieniędzy, by kupić tę torbę, a jednak ją mam. Nauczyłam się, jak zdobywać pieniądze oraz wszystko, czego potrzebuję. Teraz wiem, że w moim wnętrzu znajduje się niewyczerpana skarbnica mądrości”. Koniec cytatu. Podsumujmy zatem, co wam powiedziałem wcześniej. W twoim wnętrzu kryje się niewyczerpana skarbnica. Zaglądaj do niej w poszukiwaniu odpowiedzi na potrzeby serca. Tajemnicą wybitnych ludzi wszystkich epok jest umiejętność kontaktowania się z podświadomością i wyzwalania jej mocy.
Teraz ty tak naprawdę również poznałeś tę tajemnicę i możesz z niej dowolnie korzystać. Twoja podświadomość zna rozwiązanie wszelkich problemów. Jeżeli na przykład przed zaśnięciem powiesz jej: „Chcę się obudzić o godzinie szóstej rano”, obudzi cię punktualnie. Działa to na pewno, bo sam testowałem ostatnimi czasy i dokładnie wtedy, kiedy chciałem nagrywać następnego dnia audycję na przykład o godzinie dziesiątej, budziłem się wpół do dziesiątej, aby wypić sobie kawę, coś przegryźć i zacząć nagrywać audycję. Więc na 100% to działa. Podświadomość ukształtowała twoje ciało i potrafi je leczyć. Zasypiaj co wieczór, wyobrażając sobie, że cieszysz się doskonałym zdrowiem, a twój wierny sługa, czyli podświadomość, okaże ci posłuszeństwo i urzeczywistni te wyobrażenia. Jeżeli nie zapomnę, to również opowiem wam o eksperymentach, które przeprowadzałem na plaży. Ponieważ też miałem pewnego swojego rodzaju bóle i poprzez autosugestię i kontakt ze swoją własną podświadomością całkowicie wręcz zlikwidowałem te bóle. Każda myśl jest przyczyną, a każda sytuacja jest jej skutkiem.
Jeśli chcesz na przykład napisać książkę, nagrać audycję, wspaniałą sztukę teatralną czy wygłosić mowę do publiczności, zwracaj się z tym do swojej podświadomości ufnie i z uczuciem, wpajając jej wyobrażenie o swoim przyszłym dziele, a ona stosownie zareaguje. Jesteś niczym kapitan, który steruje swoim statkiem. Tak jak on musisz wydawać właściwe rozkazy, aby statek nie zatonął. W twoim przypadku rozkazami są myśli i wyobrażenia, które wysyłasz do podświadomości. Ona zaś kieruje całym twoim życiem. Nigdy nie mów: „Nie stać mnie na to” ani „Tego nie potrafię”. Twoja podświadomość będzie cię zatem wtedy trzymać za słowo i dopilnuje, żebyś nie miał koniecznych pieniędzy ani umiejętności. Zatem myśl pozytywnie. Dzięki potędze swojej podświadomości mogę zrobić wszystko. Prawo życia jest prawem wiary.
Wiara jest myślą. Nie wiesz, że coś może cię na przykład zranić lub ci zaszkodzi. Uwierz, że podświadomość ma moc, która cię uzdrowi, inspiruje, wzmacnia i dba o twój dobrobyt. Spełni się wszystko, w cokolwiek w reszcie uwierzysz. A zatem zmień swój sposób myślenia, a odmienisz swój los. Jesteś więc kapitanem swojej duszy, czyli podświadomości i panem swego życia. Pamiętaj, że masz możliwość wyboru. Wybierz życie, wybierz zdrowie. Wybierz zatem szczęście. A więc jak działa umysł?
Wszystko, w co twoja świadomość uwierzy i uzna za prawdziwe, podświadomość zaakceptuje i urzeczywistni. Uwierz w powodzenie, boskie przewodnictwo, właściwe działanie i wszelkie błogosławieństwa, jakie niesie twoje życie. Nie masz zatem nic cenniejszego niż swój własny umysł. Jest zawsze on przy tobie, ale jego najbardziej zadziwiająca potęga staje się twoją dopiero wtedy, gdy nauczysz się z niej korzystać. Jak już wiesz, istnieją dwa obszary działania umysłu: sfera świadoma, czyli racjonalna oraz podświadoma, czyli irracjonalna. Procesy myślenia zachodzą w świadomości, a podświadomość przejmuje myśli i nadaje im kształt. Podświadomość jest siedliskiem emocji i zawiaduje wszelką twórczością. Jeżeli twoje myśli są dobre, wyniknie z nich dobro. Jeżeli masz myśli złe, wyniknie z nich coś złego. W ten sposób funkcjonuje twój umysł.
Zapamiętaj więc, że gdy podświadomość zaakceptuje jakiś pomysł, natychmiast zaczyna go realizować. Jest to również zadziwiające i fascynujące jak to, że podświadomość urzeczywistnia zarówno dobre, jak i złe myśli. Dlatego myśląc negatywnie powodujesz niepowodzenia, rozczarowania oraz nieszczęścia. Gdy jednak twoje myśli są harmonijne i twórcze, jesteś zdrowy, odnosisz sukcesy i dobrze ci się powodzi. Jeśli zatem przyswoisz sobie i nauczysz się właściwy sposób myślenia oraz odczuwania, z całą pewnością zaznasz spokoju ducha i zdrowia fizycznego. Cokolwiek będziesz uważać za już urzeczywistnione, podświadomość to podchwyci i to spełni. Do ciebie należy zatem przekonanie swojej własnej podświadomości, by zaakceptowała twoje myśli. Gdy się tak stanie, zapewni ci ona upragnione zdrowie, spokój i powodzenie. Ty wydasz jej rozkazy i rozporządzenia, a podświadomość skrupulatnie je wykona. Prawo umysłu jest następujące: reakcja, czyli odpowiedź, jaką otrzymujesz od podświadomości, zależy od natury twoich świadomych myśli i wyobrażeń.
Psychologowie oraz psychiatrzy zwracają uwagę na to, że wszelkie przesłane do podświadomości myśli pozostawiają ślady w komórkach mózgowych. Gdy jakieś wyobrażenie trafi do podświadomości, ona bezzwłocznie je urzeczywistnia, wykorzystując twoją wiedzę i umiejętność kojarzenia. Czerpie przy tym ze swojej wewnętrznej skarbnicy nieskończonej mocy, energii i mądrości oraz korzysta z wszystkich praw natury. Czasami rozwiązuje twoje problemy natychmiast, kiedy indziej zabiera jej to całe dni, tygodnie lub jeszcze więcej czasu. Jej ścieżki są po prostu nieodgadnione. Czym różni się zatem świadomość od podświadomości? Nie wiem, czy nie będzie zaraz padać. Czarne chmury się nade mną zbierają. Może zdążę nagrać tę część audycji, ewentualnie się przeniosę w inne miejsce. Czym zatem różni się świadomość od podświadomości?
Musisz stale pamiętać, że świadomość i podświadomość to nie dwa odrębne umysły, ale dwa obszary działania jednego umysłu. Proces myślenia zachodzi w świadomości, czyli w rozumie. To tutaj dokonujesz wyborów. Wybierasz książki, które chcesz przeczytać, miejsce zamieszkania, towarzysza życia. Wszystkie decyzje podejmujesz świadomie. Wewnętrzne procesy organizmu są natomiast niezależne od twojej woli. To podświadomość kieruje funkcjami trawienia, krążenia krwi, oddychania. Podświadomość akceptuje wszystko, co jej wpajasz i w co świadomie wierzysz. W przeciwieństwie do świadomości nie rozumuje logicznie i nie miewa zastrzeżeń. Jest zatem jak gleba, która przyjmuje wszystkie nasiona, zarówno te dobre, jak i te złe.
Nasionami tutaj oczywiście w moim rozumieniu są myśli. Zatem myśli negatywne destrukcyjnie plenią się w podświadomości i prędzej czy później wydadzą owoce, które ujawnią się w twoim życiu pod postacią przykrych przeżyć i wydarzeń. Pamiętaj zatem, że podświadomość nie docieka, czy twoje myśli są dobre czy złe, słuszne czy błędne. Ona tylko reaguje zgodnie z naturą twoich myśli i wyobrażeń. Jeśli zatem uznasz, że coś jest prawdą, choć w rzeczywistości jest to pogląd błędny, podświadomość go przyjmie za słuszny i spowoduje określone skutki. Eksperymenty psychologów. Psycholodzy oraz inni badacze prowadzą niezliczone doświadczenia na ludziach pozostających w transie hipnotycznym. Dowodzą one, że podświadomość nie przeprowadza selekcji i porównań niezbędnych w świadomym procesie myśleniowym. Akceptuje każdą sugestię, niezależnie od tego, czy jest ona słuszna, czy też fałszywa. Przyjąwszy ją, reaguje zgodnie z jej naturą.
Nietrudno zatem wykazać, jak bardzo podświadomość jest podatna na wpływy. Wystarczy, by wpływ hipnotyzera mówił badanej osobie, że jest ona na przykład Napoleonem Bonaparte lub nawet psem czy też kotem, a przekonująco zacznie odgrywać tę rolę. Utożsamia się z nią, uwierzywszy w to bez reszty hipnotyzerowi. Jej osobowość chwilowo ulega całkowitej przemianie. Tutaj Joseph Murphy podaje przykład tego, że kiedy kiedyś zahipnotyzował człowieka, wmawiał mu na przykład, że swędzą go plecy, czy też leci mu krew z nosa, że jest marmurowym posągiem, czy dygoce z zimna na wielkim morzu. Za każdym razem, kiedy podawał on tego swojego badanego sugestii, wykonywał on odpowiednie do swojej roli ruchy, całkowicie nieświadomy tego, iż rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Te proste przykłady ilustrują różnicę pomiędzy świadomie rozumiejącym umysłem a podświadomością, która jest bezosobowa, bezkrytyczna i przyjmuje za prawdę wszystko, w co uwierzy świadomość. Dlatego też jest niezbędne myślenie wybiórcze, a więc dopuszczanie do siebie wyłącznie dobrych myśli uzdrawiających, inspirujących, radosnych i niosących życie. Co zatem oznaczają terminy umysł subiektywny oraz umysł obiektywny? Świadomość bywa czasami określana mianem umysłu obiektywnego, ponieważ zajmuje się ona obiektami należącymi do świata zewnętrznego.
Umysł obiektywny uświadamia sobie świat istniejący obiektywnie, o którym czerpie wiedzę za pomocą pięciu zmysłów. Dzięki umysłowi obiektywnemu kontaktujesz się z otoczeniem, zdobywasz wiedzę, posługując się zmysłami. Umysł obiektywny uczy się poprzez obserwację, doświadczenie i kształcenie. Jak już podkreślałem, najważniejszą funkcją umysłu obiektywnego jest logiczne rozumowanie. Załóżmy zatem, że jesteś jednym z setek tysięcy turystów, którzy każdego roku przybywają na przykład do Kolorado, by zobaczyć Wielki Kanion. Patrząc na jego niewiarygodną głębokość, skomplikowaną rzeźbę formacji skalnych, grę kolorów na warstwach rozmaitych osadów, niewątpliwie doszedłbyś do wniosku, że jest to jeden z najwspanialszych cudów świata. Tak właśnie działa umysł obiektywny. Podświadomość natomiast określana bywa mianem umysłu subiektywnego. Umysł subiektywny postrzega świat zewnętrzny nie za pomocą zmysłów, lecz poprzez intuicję. Jest on siedliskiem emocji i archiwum wspomnień.
Podświadomość spełnia swoje najważniejsze zadania wtedy, gdy fizyczne zmysły nie działają. Inaczej mówiąc, jeśli inteligencja dochodzi do głosu, gdy umysł obiektywny jest wyłączony lub w stanie drzemki. Umysł subiektywny widzi, nie posługując się narządem wzroku. Ma zdolność jasnowidzenia i jasnosłyszenia. Może widzieć i słyszeć to, co dzieje się gdzieś indziej, nie w najbliższym otoczeniu. Umysł subiektywny potrafi opuścić ciało człowieka, udać się w dalekie kraje i powrócić z dokładnymi i wiarygodnymi informacjami. Dzięki umysłowi subiektywnemu umiemy czytać w cudzych myślach, poznawać treści zapieczętowanych listów i zawartość dysków komputerowych. Poznawszy wzajemne oddziaływanie umysłu subiektywnego i obiektywnego, będziemy w stanie przyswoić sobie sztukę prawdziwej modlitwy. Modlitwa, czyli afirmacja. Zatem podświadomość nie potrafi myśleć logicznie tak jak umysł świadomy.
Podświadomość nie podważa prawdziwych informacji, nie rozcząda i nie dyskutuje. Jeśli podasz jej błędną informację, przyjmie ją jako prawdziwą, a następnie zacznie pracować nad przekształceniem jej w rzeczywistość. W końcu nawet błędne informacje zrealizują się jako sytuacje, przeżycia i zdarzenia. Wszystko, co dotychczas ci się przydarzyło w twoim życiu, było wynikiem myśli, które wpoiłeś podświadomości, wierząc, że są prawdziwe. Jeśli przekazywałeś jej złe lub błędne pomysły, musisz bezzwłocznie jej pomóc i naprawić to. Najskuteczniejszą metodą jest myślenie twórcze i harmonijne. Powtarzaj takie myśli jak najczęściej, a przenikną one do twojej podświadomości, która je zaakceptuje. Ponieważ podświadomość jest siedliskiem nawyków, zmiana sposobu myślenia przyniesie poprawę jakości życia. Stały sposób myślenia pozostawia w podświadomości głębokie ślady. Jeżeli będziesz myślał o tym, co piękne, harmonijne, piękne, spokojne i konstruktywne, podświadomość odpowie ci, stwarzając harmonijne, spokojne warunki.
Czy dotychczas oddawałeś się negatywnym myślom pełnym lęku, niepokoju i zmartwień? Przypomnij sobie. Codziennie oglądasz telewizję, codziennie bombardujesz się złymi newsami, które powodują zasiewanie tego ziarna w twojej podświadomości. Odpowiedz sobie na to pytanie. Przedstawiam wam zatem lekarstwo. Uwierz w moc podświadomości i zacznij jej wpajać wyobrażenia wolności bez trosk, szczęścia i pełni zdrowia. Twoja podświadomość, twórcza i zjednoczona ze źródłem boskości, zacznie urzeczywistniać to, o czym już się przekonujesz. Potęga podświadomości. Wiesz już, że świadomość pełni funkcję odźwiernego. Jednym z jego zadań jest niedopuszczenie fałszywych wyobrażeń do podświadomości.
Podświadomość bowiem podlega podstawowemu prawu umysłu. Jest bardzo podatna na sugestie. Zatem wiemy już, że podświadomość nie dokonuje porównań i nie ocenia, nie myśli samodzielnie i nie rozumuje. Tę umiejętność ma świadomość. Podświadomość po prostu reaguje na wrażenie przekazywane jej poprzez świadomość. Podświadomość nie wnioskuje i nie dokonuje wyboru. Bierze wszystko za dobrą monetę. Sugestia ma niezwykłą moc. Wyobraź sobie, że jesteś na przykład na pokładzie okrętu, który kołysze się na wysokich falach. Podchodzisz do wystraszonej kobiety i mówisz: „Nie wygląda pani najlepiej.
Strasznie pani blada. Wydaje mi się, że zaraz pani zwymiotuje. Odprowadzić może panią do kabiny?” Pasażerka faktycznie robi się blada. Twoja sugestia wzmaga w niej własne obawy i przeczucia. Pozwala ci się odprowadzić do kabiny, a tam twoja negatywna sugestia, którą kobieta przyjęła, staje się faktem. Kiedy skaleczysz się w rękę bądź też uderzysz, zauważ, jeżeli w myślach będziesz miał myśl taką, że teraz mnie boli, zaraz mi palec spuchnie, to zaraz ci się to stanie. Natomiast kiedy zignorujesz to i będziesz sobie wpajał w myślach do swojej własnej podświadomości, że nic się nie stało, wszystko jest okej, to jasne, że będziesz jakiś pewnie ból czuł. To też zależy jeszcze, w jaki sposób to zakotwiczysz w swojej podświadomości. Ale gwarantuję ci, bo naprawdę nie raz to testowałem na sobie, że będziesz miał dużo mniejsze bóle, mniejszy obrzęk, niż przyjmiesz to całkowicie świadomie i dasz swojej świadomości kontrolę nad tym. Rozmaite reakcje na tę samą sugestię.
Należy zdawać sobie sprawę z tego, że różne osoby będą różnie reagowały na tę samą sugestię. Dzieje się tak dlatego, iż podświadomość została inaczej uwarunkowana. Wyobraźmy zatem sobie, że na kołyszącym się statku zwracasz się do członka załogi: „Hej bracie, kiepsko mi wyglądasz. Nie wydaje ci się, że zaraz puścisz pawia?” Zależnie od temperamentu marynarza potraktuje to na przykład jako żart albo powie, żebyś się zmywał. Twoja sugestia nie zrobi na nim największego wrażenia, ponieważ trafiłeś na osobę, która jest odporna na chorobę morską, czyli na wilka morskiego. Nie wywoła u niego strachu ani niepokoju. Co lepiej, natrafi on na pewność siebie, od której odbije się niczym groch od ściany. Słownik wyrazów obcych definiuje sugestię następująco Jest to wywieranie wpływu na czyjeś zachowanie się i myśli za pomocą hipnozy albo siłą przekonywania lub autorytetu. Jest to zatem proces psychiczny, w wyniku którego myśl lub pomysły zostają przyjęte lub zrealizowane. Pamiętaj, że podświadomość nie da sobie narzucić sugestii sprzecznej z wolą świadomości.
Świadomość zatem potrafi przeciwstawić się sugestii. A zatem w przykładzie, który wam podałem, marynarz nie przestraszył się, że ulegnie chorobie morskiej. Był on przekonany, że jest na nią odporny, więc negatywna sugestia nie mogła wzbudzić na nim strachu. Ale już pasażerka, o której wcześniej wam powiedziałem, bała się, że zwymiotuje, dlatego twoja sugestia na nią podziałała. Wszyscy zatem mamy jakieś wewnętrzne obawy, przekonania i opinie, które nami kierują i rządzą. Takie wewnętrzne sugestie same w sobie nie mają mocy sprawczej. Nabierają jej dopiero wtedy, gdy w nie uwierzymy i je zaakceptujemy. Kiedy to się stanie, podświadomość zaczyna działać zgodnie z tą właśnie sugestią. Joseph Murphy podaje świetny przykład w „Potędze podświadomości” pewnego człowieka, który stracił rękę. Posłużę się tym przykładem, bo jest naprawdę ciekawy.
Cytuję oczywiście Josepha Murphy'ego z książki: „Przez wiele lat wygłaszałem wykłady dla Forum Prawdy w londyńskim Caxton Hall. Instytucję tę sam założyłem. Kierująca nią doktor Evelyn Fleet opowiedziała mi kiedyś o pewnym mężczyźnie, którego córka chorowała na artretyzm i łuszczycę. Próbowali rozmaitych terapii, ale bezskutecznie. Ojciec był zrozpaczony. Wciąż powtarzał sobie i przyjaciołom, cytuję: «Oddałbym prawą rękę, byleby tylko moja córka wyzdrowiała»”. Koniec cytatu. Pewnego dnia rodzina wybrała się na przejażdżkę samochodem. Jej samochód zderzył się czołowo z innym autem i ojciec stracił w wyniku tego wypadku prawą rękę. Po powrocie ze szpitala stwierdził, że dolegliwości skórne i artretyzm córki zniknęły.
A zatem z powyższego przykładu wynika, że należy wpajać podświadomości jedynie pomyślne, dobroczynne sugestie, które leczą, koją i uszczęśliwiają. Pamiętaj zatem, że podświadomość nie zna się na żartach. Wszystko traktuje poważnie i łapie cię za każde jedno twoje słowo. Koniec przykładu z książki Josepha Murphy'ego. Jak zatem pozbyć się strachu, stosując na przykład autosugestię? Termin autosugestia oznacza wpływanie na samego siebie za pomocą określonych celowych myśli oraz wyobrażeń. Autosugestię bardzo dużo stosuję na samym sobie. Codziennie po kilka razy wypowiadam swoje mantry, afirmacje, które sugerują mojej podświadomości pewne miejsca, zdarzenia oraz zachowania. Jest to bardzo ciekawe zjawisko i pokazuje, udowadnia nie tylko mi, wszystkim nam tak naprawdę działanie naszej potęgi podświadomości i autosugestii. Autosugestia jak każde narzędzie potrafi pomóc, gdy właściwie się ją stosuje lub też zaszkodzić, jeśli jej niewłaściwie użyję.
Posłużę się przykładem Josepha: „Janet R. była utalentowaną młodą śpiewaczką. Zaproponowano jej, by się ubiegała o ważną rolę w przedstawieniu operowym. Bardzo chciała wziąć udział w przesłuchaniu, ale jednocześnie obawiała się go. Poprzednio trzykrotnie brała ona udział w przesłuchaniach i wszystkie skończyły się niepowodzeniem z powodu paraliżującego ją strachu. Miała ona cudowny głos, ale powtarzała sobie, cytuję: «Jak przyjdzie co do czego, to mój głos będzie miał okropnie. Nigdy nie dostanę tej roli, nie spodobam im się. Będę się zastanawiać, dlaczego zgłosiłam się na to przesłuchanie. Pójdę tam, ale i tak z tego nie będzie»”. Koniec cytatu.
Podświadomość śpiewaczki uznała tę negatywną autosugestię za polecenie. Postępując zgodnie z życzeniem, stwarzała odpowiednie ku temu sytuacje. Przyczyną tego stanu rzeczy była autosugestia niezamierzona. Obawy śpiewaczki przemieniły się w emocje, które następnie zostały urzeczywistnione. W końcu śpiewaczce udało się przezwyciężyć negatywną autosugestię, gdy sprzeciwiała się jej autosugestii pozytywną. Trzy razy dziennie odgradzała się od otoczenia, zamykała się w swoim pustym pokoju. Tam sadowiła się w wygodnym fotelu, rozluźniała się i zamykała oczy. I w ten sposób uspokajała nie tylko ciało, ale i umysł, bowiem fizyczny bezruch doprowadza również umysł do takiego stanu, dzięki któremu staje się bardziej podatna na sugestie. W tym stanie odprężenia powtarzała sobie, cytuję: „Śpiewam zachwycająco, jestem pewna siebie, spokojna i pogodna”. Koniec cytatu.
Wypowiadała te zdania pięć do 10 razy dziennie, spokojnie i powoli oraz żarliwie. Taki seans odbywała ona trzy razy w ciągu dnia oraz tuż przed snem i kiedy wstawała. Po tygodniu zyskała ona równowagę i opanowanie. Stała się pewna siebie i pełna wiary. Gdy nadszedł dzień przesłuchania, wprawiła słuchaczy w zachwyt i dostała wymarzoną rolę. A zatem zaplanuj sobie dokładnie, w jaki sposób przedstawiasz swojej podświadomości swoje prośby i pragnienia. Nigdy nie mów: „Nie potrafię”. Pozbądź się strachu, zastępując myśli negatywne twierdzeniem pozytywnym. Dzięki mocy podświadomości mogę zrobić wszystko, cokolwiek zechcę. Pamiętaj o tym, bo jest to bardzo ważne i kluczowe.
Odzyskana pamięć. Kolejny przykład z książki „Potęga podświadomości”. Zaczyna kropić, więc chyba się jednak będę musiał ewakuować, ale postaram się jeszcze to dokończyć. Odzyskana pamięć. Pewna 75-letnia kobieta zawsze była dumna ze swojej doskonałej pamięci. Tak jak każdemu zdarzało się od czasu do czasu o czymś zapomnieć, ale nie przejmowała się tym. W miarę upływu lat zaczęła się jednak niepokoić. Ilekroć o czymś zapominała, mówiła sobie: „Starzeję się i tracę pamięć”. Na skutek tej negatywnej autosugestii faktycznie coraz częściej o czymś zapominała. Była bliska rozpaczy.
Na szczęście zdała sobie sprawę z tego, że działa na własną niekorzyść. Postanowiła zatem odwrócić ten proces. Ilekroć korciło ją, by pomyśleć: „Tracę pamięć”, powstrzymywała się od tego. Mało tego, zaczęła zasugerowywać swojej podświadomości coś zupełnie innego. Kilka razy dziennie stosowała sugestię pozytywną. Powtarzała zatem sobie w myślach: „Moja pamięć z każdym dniem staje się coraz lepsza. Zawsze zapamiętuję wszystko, co może się przydać. Z łatwością zachowuję w pamięci wszelkie wrażenia. Gdy chcę sobie coś przypomnieć, natychmiast i z łatwością odnajduję to w pamięci. Codziennie obserwuję poprawę.
Wkrótce moja pamięć stanie się lepsza niż kiedykolwiek”. Po trzech tygodniach jej pamięć wróciła do normy. Przejdźmy do innego terminu: heterosugestia. Heterosugestia jest to termin, który oznacza sugestię pochodzącą od drugiej osoby. Siła sugestii od niepamiętnych czasów ma wielki wpływ na życie i sposób myślenia ludzi na całym świecie. Ustrój polityczny, religia i zwyczaje oddziaływują właśnie za pośrednictwem heterosugestii. Siła sugestii bywa przydatna, aby zapanować nad samym sobą. Można jednak posłużyć się nią, aby narzucić władzę ludziom, którzy nie znają praw rządzących umysłem. Jeśli używa się jej konstruktywnie, jest wspaniała i może zdziałać cuda. Jeśli jednak nadużywa się ją w złych celach, staje się ona destrukcyjnym i zgubnym narzędziem sprowadzającym na ludzi nędzę, niepowodzenie, cierpienie, choroby i nieszczęście.
Od chwili narodzin jesteśmy bombardowani negatywnymi sugestiami, nie wiedząc, jak im się przeciwstawić. Podświadomie godzimy się z nimi i doświadczamy ich skutków. Oto przykłady negatywnych sugestii: „Nie potrafisz. Nigdy do niczego nie dojdziesz. Nie wolno. Nie uda ci się. Nie masz najmniejszych szans. Nigdy nie masz racji. To bez sensu. Nieważne, co zrobisz, liczą się znajomości.
Świat schodzi na psy. Nie warto się wysilać. Nikomu na niczym nie zależy. Po co to wszystko? Jesteś na to za stary. Jest coraz gorzej. Życie to udręka. Miłość jest dobra dla gołąbków. I tak nie wygrasz. Uważaj, bo się zarazisz.
Ludziom nie można ufać”. Przyjmując do siebie tego rodzaju cudze sugestie, sprawiasz, że się urzeczywistniają w twoim życiu. Będąc dzieckiem, nie umiałeś się przed nimi bronić, zwłaszcza gdy pochodziły one od ludzi, którzy byli dla ciebie autorytetem, czyli rodzice, babcia, dziadek. Działanie umysłu, zarówno świadomość, jak i podświadomość, stanowiło dla ciebie tajemnicę. Teraz, kiedy jesteś już dorosłym i świadomym słuchaczem, możesz dokonywać wyborów. Możesz się więc uciec do autosugestii konstruktywnej, czyli terapii odnawiającej, aby pozbyć się negatywnych wyobrażeń wpojonych w przeszłości. Najpierw zatem musisz zdać sobie sprawę ze szkód, jakie powodują oddziałyujące na ciebie sugestie płynące z zewnątrz. Mogły bowiem one stworzyć w tobie modele zachowań, które teraz powodują problemy i niepowodzenia w twoim życiu osobistym i zawodowym. Autosugestia konstruktywna uwolni cię zatem od negatywnych uwarunkowań, które w przeciwnym razie przeszkadzałyby ci w twoim własnym rozwoju. Ostatnia część audycji, którą nagrywałem, druga część, była nagrywana na plaży, ponieważ modlitwy moje zostały wysłuchane i co prawda pogoda się trochę poprawiła, ale niestety wiatr był taki, że byłem zmuszony się przenieść.
Oczywiście gdzieniegdzie pokropiwało. Zmuszony tym, wsiadłem na rower, wyszedłem na główną drogę i jak zwykle, stając na drodze, był dylemat: czy w prawo, czy w lewo? Wybrałem opcję w prawo. Czy słusznie? Posłuchajcie. Jadąc dalej w prawą stronę, gdzie po jednej stronie miałem duże jezioro, po drugiej nasz kochany Bałtyk, dojechałem do kolejnej wioski. Byłem uradowany, bo wydawało mi się, że znalazłem odpowiednie miejsce, aby dalej kontynuować nagrywanie audycji. Ładne miejsce było, piękne molo, które wchodziło w głąb jeziora. Zdałem sobie wtedy sprawę, ile tak naprawdę przejechałem. Ale trudno.
Postanowiłem kontynuować dalszą drogę, bo uznałem, że to nie jest dobra opcja z racji tego, że mam tendencję do gubienia różnych rzeczy i przedmiotów. Dlatego też bałem się, że telefon wpadnie mi do wody. Tak już zrezygnowany wsiadłem znowu na ten rower i jechałem dalej. Wszystko ładnie, pięknie było, wszystko ładnie wyglądało do momentu, kiedy na drodze pojawił mi się szlaban I to było moje zdziwienie, bo myślałem, że pojadę jeszcze dalej wąskim wałem, gdzie po jednej stronie miałem jezioro, po drugiej stronie Bałtyk. Niestety, zobaczywszy szlaban, z powrotem nawróciłem. Zad mnie już zaczął boleć niemiłosiernie, ale nie było wyjścia. Trzeba było wracać do swojej wioski. Jadąc po drodze przystawałem parę razy myśląc, żeby może tutaj nagrać. Ale co pięć minut ktoś przyjechał autem, ktoś rowerem, to jakaś banda dzieciaków znowu znalazła sobie kolejne miejsce, gdzie by tylko mogła mi przeszkodzić. Zrezygnowany już wracałem do tej swojej mieściny wypoczynkowej z myślą, że jednak nagram to chyba w domu.
A tak chciałem to w plenerze zrobić. Jechałem, jechałem. Na drodze były tylko informacje, ile jeszcze zostało, a ja z każdym zakrętem coraz mniej sił mając, poddawałem się. Ale w końcu za którymś zakrętem pojawiło się światełko i dojechałem do wioski. Zrezygnowałem z jedzenia, bo chciałem nagrać audycję, więc skręciłem w inną stronę, znowu w prawo i wyjechałem za mieścinę. Za jasny szlag nie mogłem znaleźć miejsca, gdzie by móc nagrywać. I się poddałem w końcu, wracając do domu. Przyszedłem, siadłem, zjadłem. Zad mnie coraz bardziej zaczął boleć. Ale cóż, chciałem nagrać tę audycję w ciągu jednego dnia i mówię: „Nie poddam się.
Idę dalej”. Nie mając wyjścia, wziąłem leżak plażowy i okazuje się, że niedaleko mnie jest fajne miejsce, gdzie koło snopów siana sobie leżę, właściwie odsłonięty od wszystkiego i mogę tu nagrać audycję. Więc rozłożyłem sobie ten leżak. Zanim jeszcze doszedłem po drodze znowu kolejna przeszkodzajka. Wielkie, ogromne pokrzywy, aż mnie tak pogryzły, że aż mnie nogi bolą, bo jestem w krótkich spodenkach. Ale cóż, damy jakoś radę. I wiecie co najgorzej? Kiedy siadłem, znowu zaczął kropić deszcz. Ale tym razem powiedziałem, że się nie poddam. A więc zaczynajmy.
W ostatnim wejściu mówiłem o sugestii, a więc zatem kontynuujmy ten temat. Sięgnij na przykład po gazetę lub włącz telewizor. Usłyszysz i przeczytasz o niezliczonych zdarzeniach, które wzbudzą w tobie poczucie bezsensu, strachu, niepokoju, gniewu i wszechogarniającej beznadziei. Dopuszczając je do siebie, tracisz chęć do życia. Gdy jednak zdasz sobie sprawę z tego, że wcale nie musisz przyjmować tych wszystkich propagandowych wiadomości, treści, doznasz wielkiej ulgi. Proponuję wziąć telewizor, odciąć jeszcze wtyczkę, żeby nikt czasami z tego telewizora nie skorzystał i wyrzucić go poza, może nie za okno, ale gdzieś w jakieś odpowiednie miejsce. Możesz przecież przeciwstawić się tym wszystkim negatywnym wpływom, wpajając podświadomości autosugestywnie konstruktywne treści. Sprawdzaj zatem regularnie, czy otaczający cię ludzie usiłują ci wpoić negatywne sugestie. Nie musisz przecież poddawać się niszczycielskiemu wpływowi. Wystarczająco już nacierpiałeś się przecież w dzieciństwie, w młodości oraz w wieku dojrzałym.
Przypomnij sobie twoich rodziców, przyjaciół, krewnych, nauczycieli i współpracowników bombardujących cię negatywnymi sugestiami. Przemyśl krytyczne uwagi, jakie tobie wpajali, a odkryjesz, że to nic innego jak tylko slogany służące do tego, by cię zastraszyć i zapanować nad tobą. Heterosugestię stosuje się w każdej rodzinie, w każdym biurze, w pracy, w fabryce i w każdej organizacji. Przekonasz się, że służy ona wyłącznie temu, byś myślał i odczuwał, postępował tak jak inni dla ich korzyści, często ze szkodą dla ciebie. I wiecie co? I przestało kropić. Jak jedna sugestia zabiła człowieka. Przykład Josepha Murphy'ego. Jeden z moich dalekich krewnych, cytując oczywiście książkę jego, odwiedził w Indiach wróżkę, która powiedziała mu, że jest chory na serce i przepowiedziała mu śmierć, gdzie nastąpi nów księżyca. Krewny wpadł wtedy w przerażenie.
Powiadomił całą rodzinę o swojej rychłej śmierci. Spotkał się z prawnikiem i uporządkował swoje sprawy oraz sporządził testament. Gdy usiłowałem mu wysperswadować to przekonanie, odparł, że wróżka ta słynie z zadziwiającej wiedzy okultystycznej. Potrafi sprowadzić na ludzi wielkie nieszczęście lub katastrofę. Wierzył jej oczywiście bezgranicznie. W miarę upływu czasu stawał się on coraz bardziej zamknięty w sobie. Miesiąc wcześniej był szczęśliwym, zdrowym, pełnym sił i krzepkim mężczyzną. Teraz stał się inwalidą. W przepowiadanym dniu doznał ataku serca. Zmarł, nie zdając sobie sprawy z tego, że sam sprowadził na siebie śmierć.
Wielu z nas zatem słyszało również podobne historie i drżało na myśl o tym, że w świecie działają tajemnicze siły, nad którymi nie mamy władzy. Owszem, w świecie działają siły, ale nie są one ani tajemnicze, ani niepodlegające naszej kontroli. Mój krewny, jak mówi pan Joseph Sam się zabił, pozwalając, by do jego podświadomości wtargnęła potężna sugestia. Wierzył on w moc wróżki, więc bez reszty poddał się jej przepowiedni. A zatem przyjrzyjmy się temu zdarzeniu z punktu widzenia człowieka, który wie, jak działa podświadomość. Podświadomość przyjmuje za prawdę wszystko, w cokolwiek świadomie uwierzymy i odpowiednio na to zareaguje. Pamiętacie? Już wam o tym mówiłem wcześniej. Mój krewny zatem idąc do wróżki był w stanie podatnym na sugestię. Wróżka podsunęła mu negatywną sugestię, a on ją przyjął.
Wpadł w przerażenie. Bezustannie sobie wmawiał z przekonaniem, że umrze w czasie najbliższego nowiu. Opowiadał o tym wszystkim dookoła i przygotowywał się na swoją śmierć. Przyczyną zgonu stały się przyjęte przez podświadomość jego strach i pewność rychłej śmierci. Kobieta, która zatem mu przepowiedziała śmierć, nie miała żadnej mocy. Jej sugestia sama w sobie nie byłaby w stanie spowodować śmierci tego człowieka. Gdyby ten krewny znał prawdy, prawa rządzące jego umysłem, odrzuciłby negatywną sugestię i nie przejmowałby się słowami wróżki. Żyłby zatem dalej, zajmując się swoimi sprawami, żywiąc niewzruszone przeświadczenie, że kierują nim wyłącznie jego własne myśli i uczucia. Przepowiednia wróżki odbiłaby się od niego niczym gumowa piłka od pancernego działa. Z łatwością też zneutralizowałby tą negatywną sugestię, nie pozwalając wyrządzić sobie najmniejszej krzywdy.
A zatem krewny ten pozwolił się zabić sam, bo nie dysponował odpowiednią wiedzą i świadomością. Zatem cudze sugestie nie mają nad tobą żadnej władzy. Zyskają ją dopiero wtedy, gdy pogodzisz się z ich wiarą i przekonaniem, gdy je do siebie dopuścisz. Wtedy stają się one twoimi własnymi myślami, a podświadomość je urzeczywistni. Pamiętaj, że masz prawo wyboru. Zatem wybieraj życie. Wybieraj miłość. Wybieraj zdrowie w zgodzie i harmonii z sobą. Podświadomość jest nieskończenie mądra i zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie wie jednak, że wszystko wie.
Nie miewa zastrzeżeń i nie dyskutuje. A zatem podświadomość nie powie ci: „Nie sugeruj mi takich pomysłów”. Jeśli myślisz: „Tego nie potrafię, jestem na przykład na to za stary, nie mogę się tego podjąć, urodziłem się pod złą gwiazdą, czy też nie mam wystarczającego poparcia”, wpajasz swojej podświadomości te negatywne wyobrażenia, a ona stosownie na nie zareaguje. Sam się zatem odgradzasz od szczęścia i sprowadzasz we własne życie niedostatek, ograniczenia i rozczarowania. Jeżeli zatem w sposób świadomy piętrzysz przed sobą przeszkody, bariery i utrudnienia, sam się pozbawiasz mądrości i inteligencji zamieszkującej twoją podświadomość. W rzeczywistości bowiem mówisz, że podświadomość nie jest w stanie rozwiązywać twoich problemów. Taka postawa prowadzi do blokady emocjonalnej, która pociąga za sobą choroby i skłonności do nerwicy. Aby urzeczywistnić swoje własne pragnienia i przezwyciężyć rozgoryczenie, kilka razy dziennie powtarzaj z przekonaniem poniższą afirmację. Oczywiście powtarzaj to, kiedy tylko masz jakieś negatywne myśli czy nachodzą cię jakieś negatywne myśli, bądź też ktoś próbuje wpoić w ciebie jakieś sugestie czy jakieś inne jeszcze rzeczy. Afirmacja: Nieskończona inteligencja, która obudziła we mnie to pragnienie, kieruje mną i wskaże mi najlepszy sposób osiągnięcia moich celów.
Wiem, że mądrość zamieszkująca w głębi mojej podświadomości reaguje na to, co czuję i czego się domagam i urzeczywistnią się wszystkie moje pragnienia. Dzieje się to w atmosferze harmonii, równowagi i spokoju. Jeżeli zaś wmawiasz sobie, że nie ma wyjścia, jestem zgubiony, nie dam rady, jestem do niczego, nie otrzymasz pomocy ani pozytywnej reakcji od podświadomości. Chcąc, żeby podświadomość cię wspierała, musisz się do niej zwrócić bezpośrednią prośbą. Podświadomość i tak stale dla ciebie pracuje, bo na przykład kontroluje bicie twojego serca, kieruje oddychaniem etc. To ona leczy i zabliźnia wszelkie rany, uruchamiając skomplikowane procesy zdrowienia. Podświadomość zawsze wspomaga życie, dba o ciebie, chroni cię i osłania. Podświadomość ma własny rozum, ale posłusznie akceptuje twój sposób myślenia i kieruje się twoimi wyobrażeniami. Jeżeli zatem szukasz rozwiązania jakiegoś problemu, podświadomość ci w tym pomoże, ale tylko wtedy, gdy świadomie dokonasz oceny sytuacji i podejmiesz właściwą decyzję. Musisz zatem pamiętać, że podświadomość zna odpowiedź na wszystkie pytania.
Jeśli jej na przykład powiesz: „Z tej sytuacji chyba nie ma wyjścia. W głowie mi się mąci. Dlaczego podświadomość mi nic nie podpowiada?”, zneutralizujesz wtedy swoją modlitwę, afirmację. Zauważasz energię, lecz nie posuwasz się naprzód, zupełnie jak maszerujący w miejscu żołnierz. A zatem uspokój swoje rozbiegane myśli, odpręż się i z przekonaniem wypowiadaj następującą afirmację: Moja podświadomość zna odpowiedź. Zaraz zareaguje na moje myśli. Dziękuję za to, że nieskończona inteligencja mojej podświadomości wie wszystko i już podsuwa mi najlepsze rozwiązanie Moje niezachwiane przekonanie wyzwala teraz nieograniczoną potęgę podświadomości. Cieszę się z tego i dziękuję bardzo. Podsumujmy te wszystkie informacje, które wam w tej części trzeciej powiedziałem i jeszcze co nieco w drugiej części wam podpowiedziałem. Zatem myśl pozytywnie o rzeczach dobrych, a stanie się rzeczywistością to wszystko.
Nie myśl o tym, co złe, aby się nie urzeczywistniło. W każdej chwili swojego życia jesteś tym, co myślisz. Podświadomość nie dyskutuje. Akceptuje to, co postanowi świadomość. Jeśli zatem powiesz jej: „Nie stać mnie na to”, postara się, aby się to faktycznie nie stało. Myśl zatem pozytywnie, na przykład: „Kupuję to. Tak postanowiłem”. Masz wolność wyboru. Zawsze wybieraj zdrowie i szczęście. Od ciebie zależy, czy będziesz życzliwy, czy niechętny.
Bądź uczynny, radosny, przyjacielski, kochający, a świat odpłaci ci tym samym. To jest najlepszy sposób na rozwijanie swojej osobowości. Świadomość pełni funkcję odźwiernego. Jej głównym zadaniem jest chronienie podświadomości przed szkodliwym wpływem świadomości. Uwierz, że może ci się przydarzyć coś dobrego, że właśnie się przydarza. Największą siłą jest możliwość wyboru. Wybierz zatem szczęście i dostatek. Cudze sugestie i opinie nie mogą ci zaszkodzić. Władzę nad tobą ma tylko twoja własna myśl. Odrzucaj cudze myśli i stwierdzenia.
Dopuszczaj do siebie tylko te pozytywne. Do ciebie bowiem należy ta decyzja. Waż słowa. Uważaj, co mówisz. Za każde złe słowo przyjdzie ci zapłacić. Nigdy na przykład nie mów: „Nie uda mi się, wyleją mnie z pracy, nie mam na czynsz”. Podświadomość nie zna się na żartach, a zatem jeżeli będziesz tak mówił, urzeczywistni wszystko, co pomyślałeś i powiedziałeś. Umysł nie jest zły. Siły natury nie bywają złe. Od ciebie zatem zależy, jak się nimi posługujesz.
A zatem używaj umysłu po to, by obdarzać ludzi życzliwością, nieść im pomoc, zachęcać do czynienia dobra. Nigdy nie mów: „Nie potrafię”. Pozbywaj się raczej tych obaw, mówiąc do siebie: „Dzięki potędze mojej podświadomości mogę dokonać wszystkiego, czego tylko zapragnę”. Myśl w zgodzie z wiecznymi prawami i zasadami. Nie ulegaj strachowi, ignorancji oraz przesądom. Nie pozwól, by ci dyktowano, co masz myśleć. Kieruj się własnym rozsądkiem. Sam o sobie decyduj. Jesteś panem swojej duszy, czyli podświadomości oraz swojego losu. Pamiętaj, że masz prawo wyboru.
Wybieraj życie, wybieraj miłość, wybieraj zdrowie oraz szczęście. Podświadomość przyjmie i urzeczywistni wszystko, w cokolwiek wierzy świadomość. Uwierz w pomyślność, w przewodnictwo, w słuszność własnych decyzji oraz we wszystkie dobrodziejstwa. Wyobrażając sobie końcowy rezultat, sprawiasz, że podświadomość zareaguje, urzeczywistniając wszystkie twoje wyobrażenia. Cudotwórcza moc podświadomości. Wiara w to, że możesz zachorować lub że spotka cię coś złego, jest głupotą. Uwierz, że jesteś zdrowy, dobrze ci się powodzi oraz że wiedziesz spokojne życie pod boską opieką. Potęga podświadomości jest nieograniczona. Podświadomość inspiruje cię i prowadzi. Przywołuje wszelkie zapamiętane sceny z życia, zawiaduje biciem serca i krążeniem krwi, reguluje procesy trawienia, przyswaja i wydala.
Gdy zjesz na przykład kromkę chleba, podświadomość przeobrazi go w tkanki mięśni, kości oraz w krew. Tajemnica tego procesu przekracza zdolność rozumienia najtęższych umysłów świata. Podświadomość kieruje wszystkie procesy życiowe i funkcje życiowe organizmu. Zna rozwiązanie wszelkich problemów. Podświadomość nigdy nie śpi i nie zaznaje wytchnienia. Pracuje bezustannie. Aby przekonać się o jej cudotwórczej mocy, zleć jej przed snem jakieś zadanie. Wkrótce bowiem odkryjesz z zachwytem i zdumieniem, że podświadomość wyzwala twoje wewnętrzne siły, które prowadzą cię do upragnionego celu. W podświadomości znajduje się źródło mocy i potęgi. Dzięki niemu masz dostęp do wszechwładzy, która rządzi światem, wytycza tory planet i rozpala słońce.
Podświadomość jest źródłem twoich ideałów, dążeń i poczynań altruistycznych. Słuchając swojej podświadomości na przykład Szekspir odkrył wielkie prawdy niedostępne w jego epoce zwykłym zjadaczom chleba. Podświadomość natchnęła greckiego rzeźbiarza Fidiasza, by w marmurze oraz w brązie odwzorowywał swoje wyobrażenia piękna, porządku, symetrii i proporcji. Podświadomość jest bezdenną studnią, z której wielcy artyści czerpią moc budzącą nabożny podziw. To ona inspirowała na przykład Rafaela, gdy malował swoje Madonny i Beethovena, gdy komponował symfonię. Podświadomość może sprawić, że uniezależnisz się od czasu i przestrzeni. Może wyzwolić cię od bólu i cierpienia. Pozwoli rozwiązywać wszelkie problemy. Masz zatem w sobie moc i mądrość, która znacznie wykracza poza twój świadomy intelekt. Nieograniczona moc tej siły i cuda, jakie potrafi sprawić, każą nam wierzyć w potęgę podświadomości.
Podświadomość jako księga życia. Wszelkie myśli, przekonania, poglądy i opinie, teorie czy pewniki, które wpoisz na trwałe swojej podświadomości, przejawią się w twoim życiu w postaci sytuacji, zdarzeń i okoliczności. To, co utrwalisz w swoim wnętrzu, znajdzie wyraz w świecie zewnętrznym. Twoje życie ma dwie strony: obiektywną i subiektywną, świadomą i nieświadomą, widzialną i niewidzialną oraz świat myśli i świat jej przejawów. Każda twoja myśl zostaje zapisana w korze mózgu, który jest organem świadomego umysłu. Przyjąwszy myśl, twój świadomy, czyli obiektywny umysł, przesyła ją do głębszych warstw mózgu, gdzie myśl zaczyna działać, uzewnętrzniając się w twoich przeżyciach. Zatem podświadomość nie ma własnego zdania. Posłusznie wykonuje to, co jej nakażesz, a wnioski i opinie świadomości uzna za ostateczne. Dlatego można też powiedzieć, że żyjesz według tego, co zapisane zostało w księdze, jaką jest twoja podświadomość. Na przykład amerykański filozof Ralph Waldo Emerson powiedział kiedyś, cytuję: „Człowiek jest tym, o czym myśli przez cały dzień”.
Koniec cytatu. Ojciec psychologii amerykańskiej, Williams James, powiedział kiedyś, że podświadomość ma moc zdolną ruszyć świat z posad. Twoja podświadomość stanowi jedność z nieskończoną inteligencją i nieograniczoną mądrością. Jej niewyczerpana moc wpływa z ukrytego źródła, jakim jest prawo do życia. Podświadomość poruszy niebo i ziemię, aby urzeczywistnić każdą myśl, jaką jej wpoisz. Musisz więc dokładnie wiedzieć i dokładać swoich starań, by wpajać jej wyłącznie myśli dobre i konstruktywne. Przyczyną chaosu i nędzy na całym świecie jest brak zrozumienia wzajemnych relacji pomiędzy świadomością i podświadomością. Gdy obie te sfery działają spokojnie, w harmonii, w bilansie i synchronicznie, efektem jej jest zdrowie, szczęście, spokój i radość. Gdy świadomość i podświadomość współpracują razem w zgodzie i w pokoju, nie ma miejsca na choroby czy nieporozumienia. W czasach starożytnych uważano Hermesa Trismegistosa za najsłynniejszego i najpotężniejszego maga.
Gdy po wielu wiekach starożytni otwierali jego grobowiec, spodziewali się, że zgodnie z tą przepowiednią znajdą tam rozwiązanie największej tajemnicy wszechświatów. I tak się właśnie stało. Bowiem napis na jego trumnie głosił, cytuję: „Co wewnątrz, to na zewnątrz, co na górze, to na dole”. Koniec cytatu. Innymi słowy, tłumacząc ten cytat, każde podświadome wrażenia uzewnętrznia się na ekranie czasoprzestrzeni. Taką samą prawdę głosił choćby na przykład Mojżesz, Izajasz, Jezus, Budda, Zarudca, Laozi i wszyscy oświeceni mędrcy różnych epok. Cokolwiek podświadomie odbierzesz jako prawdę, urzeczywistni się pod postacią sytuacji, okoliczności lub wydarzeń. A zatem działania i emocje muszą się równoważyć. Jako w niebie, w twoim umyśle, tak podpowiadając ci, tak i na ziemi, czyli w twoim ciele i otoczeniu. To jest właśnie wielkie prawo życia.
Prawo akcji, reakcji i spoczynku oraz ruchu obowiązuje w całej przyrodzie. Jeśli te dwa stany są zbalansowane, panuje wówczas harmonia i równowaga. Niech zatem twoje życie upływa harmonijnie i rytmicznie, zgodnie z tym prawem. Wpływy i wydatki muszą być zrównoważone, podobnie jak wrażenia i wyrażenia. Wszelkie rozwiązania biorą się z niespełnionych pragnień. Negatywne, destrukcyjne i nienawistne myśli są źródłem niszczącym emocje, które szukają ujścia i muszą być wyrażone. Takie negatywne emocje często są uzewnętrznione w postaci wrzodów żołądka, dolegliwości sercowych, nerwic oraz stanów lękowych. Te wrażenia znajdują się nieraz we wszystkich częściach twojej istoty. Zatem twoja żywotność, stan organizmu, sytuacja finansowa, przyjaciele czy też status społeczny wiernie odzwierciedla twoją samoocenę. Dzieje się tak zgodnie z podstawowym prawem głoszącym to, że co wpoisz podświadomości, znajduje wyraz w ciągu całego twojego życia.
A zatem zapamiętaj, drogi słuchaczu, że myśląc negatywnie, robimy sobie krzywdę. Jak często zdarza ci się ranić siebie gniewem, strachem, zazdrością i mściwością? Te wszystkie groźne trucizny wnikają do podświadomości. Zapamiętaj to sobie. A przecież przychodzimy na świat wolni od wszelkich negatywnych postaci i myśli. Otóż karm zatem swoją podświadomość wyłącznie myślami życiodajnymi, a wymażą one wszelkie pochodzące z przeszłości negatywne nawyki myśleniowe. Mogę wam tu podać przykład jeszcze tego, jak podświadomość uleczyła nowotwór skóry. Jest to przykład oczywiście Joe Murphy'ego z „Potęgi podświadomości”. Będę cytował zatem, to nie jest moja myśl, ale uważam, że jest to bardzo ważny i istotny przykład. Czemu by nie?
Podświadomość uleczyła nowotwór skóry. Najbardziej przekonującym świadectwem uzdrawiającej mocy podświadomości, jakie ktoś może sobie przedstawić, jest uzdrowienie doświadczone na własnej skórze. Wiele lat temu, kiedy Joseph Murphy nabawił się złośliwego nowotworu skóry, odwiedzał on wtedy najlepszych lekarzy, ale medycyna w tamtym okresie czasu właściwie nie była w stanie zahamować rozwoju choroby. Nowotwór stawał się coraz bardziej groźniejszy, aż któregoś dnia pewnego, mając głęboką znajomość psychologii, duchowny wyjaśnił Josephowi ukryte znaczenie pewnego psalmu, Psalmu 139. I przytoczę wam ten psalm: „Oczy twoje widziały me czyny i wszystkie są spisane w tej księdze. Dni określone zostały, choć żaden z nich jeszcze nie nastał”. Wytłumaczył mu ten duchowny, że określenie „księga” oznacza podświadomość, która z malutkiej pierwotnej komórki stworzyła i ukształtowała wszystkie jego narządy. A ponieważ to podświadomość uformowała moje ciało zgodnie z wpojonym jej wzorcem, potrafi je również wyleczyć. Ksiądz ten wskazał na swój zegarek i powiedział: „Ten zegarek także został stworzony. Zanim jednak stał się materialnym przedmiotem, zegarmistrz musiał go sobie dokładnie wyobrazić.
Gdyby zatem zegarek się zepsuł, jego twórca, czyli zegarmistrz, potrafi go naprawić najlepiej niż ktokolwiek inny na świecie”. Wtedy Joseph Murphy pojął, co starał się uprzytomnić mu ten ów duchowny, uciekając się właśnie do powyższej analogii. Otóż podświadomą inteligencją, która mnie stworzyła, przyrównać można do zegarmistrza. Potrafi bowiem ona uleczyć i przywrócić wszelkie procesy i funkcje organizmu. W tym też celu należy wpoić swojej podświadomości ideę doskonałego zdrowia. Wyobrażenie zdrowia będzie wtedy przyczyną, zaś skutkiem stanie się jego uzdrowienie. Sformułował on wtedy następującą modlitwę czy też afirmację. I zacytuję go teraz, zacytuję wam tą afirmację: „Moje ciało i wszystkie jego narządy stworzyła nieskończona inteligencja podświadomości. Ona także potrafi mnie uleczyć. Jej mądrość ukształtowała wszystkie moje narządy, tkanki, mięśnie i kości.
Ta sama nieskończona siła uzdrowicielska obecna w moim ciele przemienia teraz każdą moją komórkę mego organizmu i czyni go idealnie zdrowym. Jestem jej wdzięczny za uzdrowienie, które właśnie się odbywa. Dzieła ukrytej we mnie inteligencji twórczej są wspaniałe. Dziękuję jej za to”. Powyższą modlitwę, afirmację odmawiał on na głos przez prawie pięć minut, dwa lub trzy razy dziennie. Po jakichś trzech miesiącach jego skóra uległa całkowitemu uleczeniu. Nowotwór złośliwy zniknął. Lekarz był wtedy zdumiony, kiedy się do niego wydał. Ale Joseph Murphy doskonale wiedział, co się stało. Wpajał swojej podświadomości wyobrażenie zdrowia, piękna i doskonałości.
W celu tym usunął wszystkie negatywne obrazy i nawyki myśleniowe, które wcześniej się w nim zagnieździły, powodując chorobę. Zatem w naszym organizmie nie zachodzą żadne zjawiska, których odpowiedniki najpierw nie zaistnieją w umyśle. Ustawiczne nasycanie umysłu afirmacjami, a więc ciągłe powtarzanie, zmieniają na korzyść swoje ciało. Oto podstawa wszelkich uzdrowień. A zatem zapamiętaj, drogi słuchaczu, wszystkie choroby powstają w umyśle. W ciele nie pojawia się nic, co nie ma swojego odpowiednika w umyśle. Istnieje jeden proces uzdrawiania, a jest nim wiara. Istnieje tylko jedna moc uzdrawiająca. Jest nią na pewno podświadomość. Odkryj, co cię uzdrawia.
Przekonaj się, że właściwe polecenia wydawane podświadomości uleczą twój umysł i ciało. Ponieważ też czasami zdarza mi się, że mam jakieś różne bóle i staram się nie korzystać z jakichś różnych tabletek, więc stosuję swoją afirmację. A mówię mniej więcej tak i również mówię to za każdym razem właściwie, a szczególnie ma to wielkie znaczenie, kiedy się kładziemy spać, kiedy już jesteśmy na tak zwanym półśnie i rano, kiedy jesteśmy na półśnie, kiedy się wybudzamy. Zawsze to powtarzam rano i wieczorem oraz w trakcie dnia, kiedy właśnie mam jakieś takie dziwne, różne dolegliwości. Działanie jest niemal w ciągu dwóch, trzech minut prawie natychmiastowe. Zwracam się do mojej najwyższej, inteligentnej podświadomości o skasowanie wszelkich programów oraz sugestii, które są chorobami mojego umysłu i proszę, aby podjęła wszelkie starania i działania Które będą zmierzały do całkowitego wyeliminowania bólu w moim organizmie. Również nakładam sobie poprzez wizualizację na miejsca, które mnie bolą, a ponieważ jestem osobą chorą, w sensie, że boleją mnie stawy często, bo jednak jestem reumatykiem, nakładam na swoje kończyny, ręce wyimaginowane, wymyślone obroże, które mają całkowicie wyeliminować i w dłuższym procesie skasować bóle w moim organizmie. A w miejscach, gdzie nie mogę na przykład położyć tych obręczy, wkładam na przykład plastry. Dziękuję bardzo mojej podświadomości za podjęcie wszelkich starań, które uniemożliwią nawrót moich bólów. I bardzo dziękuję za to, że jestem tu i teraz, w tej rzeczywistości i że mam możliwość bycia i doświadczania tego wspaniałego świata.
To jest taka moja afirmacja. Oczywiście teraz na sucho wam to powiedziałem z głowy, bo czasami też różne elementy dodaję do tych afirmacji. Wszystko zależne od miejsca, sytuacji i danych okoliczności, więc po prostu jest to tylko taki wzór dla was, w jaki sposób ja to robię. Powtarzam sobie to minimum pięć razy, czasami więcej, czasami mniej. Polecam wam to powtarzać. Jeżeli macie jakieś bóle, jakieś troski, problemy, starajcie się wypychać negatywne emocje od siebie. Kiedy na przykład macie jakieś problemy, nachodzą was złe myśli czy coś tego typu rzeczy, to po prostu takie afirmacje stosujcie. Niech te afirmacje będą dla was oczywiście tutaj wzorem i przykładem. Zarówno wtedy, gdy śpisz, jak i wtedy, gdy czuwasz, twoja niestrudzona podświadomość nieustannie steruje wszystkimi twoimi życiowymi funkcjami organizmu, nie potrzebując żadnej pomocy ze strony świadomości, sprawiając, że nawet wtedy, gdy śpimy, nasze serce rytmicznie bije, a mięśnie klatki piersiowej i przepony pompują powietrze do płuc. W płucach następuje wymiana produktów przemianów materii, czyli dwutlenku węgla na świeży tlen, który jest nam niezbędny do życia.
Podświadomość zawiaduje procesami trawiennymi i wydzielaniem gruczołów oraz wszelkimi innymi cudownymi, złożonymi funkcjami organizmu. Wszystko się to dzieje zarówno gdy czuwamy, jak i śpimy. Gdyby nakazano ci pokierować funkcjami organizmu za pomocą świadomości, na pewno by ci się to nie udało. Najprawdopodobniej umarłbyś nagłą śmiercią. Funkcje te bowiem są nadzwyczaj skomplikowane i wzajemnie powiązane. Sztuczne płuco, które bywa używane w czasie operacji, jest cudem nowoczesnej techniki medycznej, ale jego działanie jest nieskończenie prostsze od tego, co nasza podświadomość dokonuje rok w rok przez 24 godziny na dobę. Wyobraź sobie zatem, że lecisz na przykład nad oceanem samolotem odrzutowym i że wszedłeś do kabiny pilota. Z pewnością nie umiałbyś pokierować samolotem, ale też bez wątpienia przeszkodzisz pilotowi i spowodujesz zagrożenie. Podobnie jest z naszą świadomością, która nie potrafi sterować organizmem, ale może zaburzyć jego prawidłowe funkcjonowanie. Wszelkie świadome troski, niepokój, strach i przygnębienie zaburzają funkcjonowanie serca, płuc, żołądka czy jelit.
Tego rodzaju negatywne nawyki myśleniowe i wyobrażenia zakłócają bowiem harmonijne funkcjonowanie podświadomości. Środowisko lekarskie od niedawna zaczyna doceniać niebezpieczeństwo chorób spowodowanych właśnie stresem. Gdy zatem czujesz się zaniepokojony i wzburzony, odpręż się, rozluźnij, opanuj rozbiegane myśli, przemów do swojej podświadomości i powiedz jej, żeby zarządziła spokój, harmonię i wprowadziła porządek. Poczujesz wtedy, że wszystkie funkcje organizmu wracają do normy. Pamiętaj, że do podświadomości należy przemawiać z przekonaniem i autorytatywnie, a ona w odpowiedzi wykona twoje polecenie. Jak zatem sprawić, by nasza podświadomość nam sprzyjała? Należy tutaj nie zapominać o tym, że podświadomość pracuje bez wytchnienia. Jest aktywna zarówno w dzień, jak i w nocy. Niezależnie od tego, czy zdajesz sobie sprawę z jej działania, czy też nie. Podświadomość utrzymuje przy życiu i ulepsza twoje ciało, chociaż ty nie dostrzegasz tego wewnętrznego, przebiegającego bezgłośnie procesu.
Obcujesz bowiem ze świadomością, a nie z podświadomością. Do ciebie należy zatem utrzymywanie w świadomości wyobrażeń, pomyślności oraz myśli o pięknie, prawdzie, uczciwości, sprawiedliwości i harmonii. Zajmij świadomość pozytywnymi wizjami, wierząc głęboko, że podświadomość zawsze urzeczywistnia to, o czym myślisz. Na przykład rura nadaje kształt płynącej przez nią wodzie, tak samo jak twój sposób myślenia kształtuje twoje życie. Utwierdzaj się zatem w przekonaniu, że przepływa przez ciebie uzdrowicielska moc podświadomości, przejawiająca się harmonią, zdrowiem, spokojem, radością i obfitością. Uznaj podświadomość za nad wyraz inteligentnego i miłego towarzysza. Uwierz, że bezustannie przepływają przez ciebie jej siły, ożywiając cię, inspirując i obdarzając wszelkim dobrodziejstwem. A wtedy tak się stanie, ponieważ każdy otrzymuje to, w co wierzy. A zatem jak to wszystko działa? Znów posłużę się przykładami Josepha Murphy'ego.
Uzdrowicielska siła podświadomości, która uleczyła zanik nerwów wzrokowych. Jednym z najsłynniejszych celów pielgrzymek jest położone na południowym zachodzie Francji Lourdes. Tamtejsze archiwa medyczne są pełne dokumentów dotyczących autentycznych przypadków tak zwanych cudownych uzdrowień. Jednym spośród nich jest przypadek pani Beer, która była niewidoma, a jej nerwy wzrokowe całkowicie zanikły. Udała się ona zatem na pielgrzymkę do Lourdes i odzyskała wzrok. Lekarze, którzy ją później zbadali, zeznali zgodnie, że nerwy wzrokowe nadal były nieczynne, a jednak mimo wszystko ona widziała. Powtórzone po miesiącu badanie wykazały, że nerwy się całkowicie zregenerowały. Jak twierdzi pan Joseph, był on całkowicie przekonany, że pani Beer nie ozdrowiała dzięki tamtejszej świętej wodzie. Uleczona ona została poprzez swoją podświadomość, reagując na jej wiarę. Podświadomość odpowiedziała zgodnie z oczekiwaniami oraz myślami pani Beer i użyła swojej uzdrawiającej mocy.
Wiara bowiem to nic innego jak świadoma myśl oddziałująca na podświadomość, która uznaje ją za prawdę. Przyjęła zatem ona z przekonaniem prawdę automatycznie, która się potem urzeczywistniła. Pani Beer niewątpliwie wyruszyła do Lourdes pełna nadziei i wielkiej wiary w ozdrowienie. Oczekiwała, że odzyska wzrok. Jej podświadomość zareagowała bowiem stosownie, uwalniając swe moce uzdrawiające. Umysł subiektywny, który stworzył oczy, potrafi także uleczyć obumarłe nerwy wzrokowe. To, co zasada stwórcza stworzyła, potrafi także odtworzyć każdemu wedle jego własnej wiary. A więc jak zatem przekazywać podświadomości wyobrażenie doskonałego zdrowia? Pewien pastor metodysta, którego poznał pan Joseph w Johannesburgu, opowiedział mu kiedyś historię, w jaki sposób pokonał zaawansowanego raka płuc. Przekazał on mianowicie swojej podświadomości wyobrażenie doskonałego zdrowia.
Na prośbę pana Josepha przesłał on mu dokładny opis zastosowanej wtedy metody, którą wam teraz przeczytam. Cytuję: „Kilka razy dziennie starałem się całkowicie odprężać umysł i ciało. Do ciała przemawiałem w te słowa: Moje stopy są rozluźnione, moje kostki są rozluźnione, moje nogi są rozluźnione, mięśnie brzucha są rozluźnione. Mam zrelaksowane serce i płuca. Mam zrelaksowaną głowę. Całe moje ciało jest całkowicie odprężone. Po jakichś pięciu minutach zapadłem w stan podobny do snu i wtedy wypowiedziałem w myśli następującą afirmację: W moim jestestwie wyraża się doskonałość Boga Stwórcy. Moją podświadomość wypełnia idea doskonałego zdrowia. Bóg stworzył mnie na swój obraz i podobieństwo, a moja podświadomość stwarza moje ciało na nowo, w zgodzie z doskonałym zamysłem Boga Stwórcy”. Koniec cytatu.
Jak się okazało, pastor całkowicie wyzdrowiał. Technika, jaką się posłużył, polega na wpojeniu swojej podświadomości idei doskonałego zdrowia. Należy zatem pamiętać, że nasza podświadomość doskonale zna nasze potrzeby naszego ciała fizycznego i doskonale zna wzorzec, który spowodował to, że nasze ciało fizyczne jest takie, a nie inne. To ona na samym początku, kiedy się każdy z nas rodził, przychodził na ten świat, miała już wzorzec zapisany i według tego wzorca i schematu realizowała i powodowała to, że dorastaliśmy według tego wzorca. Także mając świadomość tego, jesteśmy w stanie na nowo, w każdym momencie, w każdej sekundzie naszego życia, podpiąć się pod tą naszą świadomość, czerpać z tego prawidłowego wzorca wszystkie informacje i powodować to, że się na nowo odradzamy. Jak już powiedziałem we wcześniejszej części audycji, proces całkowitego leczenia człowieka trwa dziewięć miesięcy i jest to już naukowo udowodnione. Innym sposobem, podążając dalej tym torem, jak przekazywać podświadomości wyobrażenie doskonałego zdrowia, ideą doskonałego zdrowia jest naukowe zastosowanie wyobraźni. Na przykład pewnemu mężczyźnie według Josepha, który cierpiał na paraliż, poradził on, aby wyobraził sobie z wszelkimi szczegółami, jak chodzi na przykład po swoim gabinecie czy zasiada przy biurku, podnosi słuchawkę telefonu i robi to wszystko, co robiłby, gdyby był zdrowy. Wyjaśnił mu, że owa wizualizacja stanu doskonałego zdrowia zostaje przyjęta przez podświadomość. Z wielkim przejęciem wczuł się on w tą rolę i wyobrażał sobie w wyobraźni, jak przenosi się do tego biura.
Rozumiał, że w ten sposób daje swojej podświadomości konkretną i jednoznaczną pożywkę w postaci filmu przedstawiającego upragnione wyobrażenie. Przez kilka tygodni z wielkim zdyscyplinowaniem przeprowadzał on ów czasochłonny trening umysłowy. Aż pewnego dnia, gdy wszyscy wyszli z domu, zadzwonił telefon stojący w odległości czterech metrów od łóżka sparaliżowanego pacjenta. Chory wtedy zdołał wstać z łóżka i podniósł słuchawkę. Paraliż całkowicie zniknął. Uzdrawiająca moc podświadomości zareagowała na obrażenie w umyśle chorego i nastąpiło jego całkowite, stuprocentowe wyleczenie. Pacjent ten cierpiał na psychiczną blokadę ośrodka ruchowego. Bodźce wysyłane przez jego mózg nie docierały do nóg, więc nie mógł chodzić. Gdy jednak skierował on swoją uwagę na tkwiące w nim moce uzdrowicielskie, nastąpiła pożądana reakcja, która przywróciła mu zdolność do ruchu. Podsumujmy zatem te wszystkie informacje, które wam do tej pory w tej części wejścia antenowego udzieliłem.
Podświadomość zatem zawiaduje wszelkimi procesami życiowymi organizmu i zna odpowiedź na wszystkie twoje pytania. Przed snem wydawaj podświadomości jakieś polecenie, a przekonasz się o jej cudotwórczej mocy. Cokolwiek przekażesz podświadomości, uzewnętrzni się na ekranie czasoprzestrzeni jako sytuacja, doświadczenie czy też zdarzenie. Dlatego też zwracaj baczną uwagę na świadome myśli i wyobrażenia. Prawo akcji i reakcji jest prawem uniwersalnym. Myśl jest akcją, reakcją zaś automatyczna odpowiedź podświadomości na daną myśl. A zatem uważaj, co myślisz. Wynikiem niespełnionych pragnień jest rozgoryczenie. Pamiętaj zatem, że rozmyślając o przeszkodach, ograniczeniach i trudnościach działasz na swoją niekorzyść, gdyż zachęcasz podświadomość, by reagowała zgodnie z twymi myślami. Przekazuj zatem swojej podświadomości uspokajające myśli o harmonii i zdrowiu, a wszystkie funkcje twego organizmu się unormują i popłynie przezeń zasada życia.
Zajmuj umysł oczekiwaniem na to, co najlepsze, a twoja podświadomość podchwyci ten sposób myślenia. Wyobraź sobie szczęśliwe zakończenie wszelkich kłopotów. Poczuj radość spełnienia, a podświadomość powieli te wyobrażenia i zajmie się urzeczywistnianiem. Powtarzaj sobie przekonanie: wierzę, że podświadoma moc, która podsunęła mi to pragnienie, jest już przeze mnie urzeczywistniona. W ten sposób pokonasz wszelkie kłopoty, a kluczem jest to, abyś wyobraził sobie i poczuł, że osiągnąłeś upragniony cel. Uniwersalna zasada uzdrawiania. Dobrze wiemy, że istnieją rozmaite metody leczenia, które prowadzą do cudownych uzdrowień. Wynika z tego nieodparty wniosek, że wszystkie one opierają się na jakiejś wspólnej zasadzie uzdrawiającej, odwołując się mianowicie do uzdrowicielskiej mocy tkwiącej w podświadomości, a proces uzdrawiania uruchamia wiara. Przemyśl zatem sobie następujące podstawowe prawdy. Masz zdolności umysłowe, które określamy odpowiednikiem świadomości i podświadomości.
Podświadomość stale podlega sile sugestii. Podświadomość ma całkowitą kontrolę nad wszystkimi funkcjami organizmu. Wiesz zapewne, że hipnozą można wywoływać również równe objawy niemalże każdej choroby. Można na przykład zasugerować zahipnotyzowanej osobie, że ma na przykład wysoką gorączkę, wypieki na twarzy albo dreszcze i faktycznie ich dostanie. Można także skutecznie wmówić jej, że uległa paraliżowi i nie może chodzić. Gdy osobie w stanie hipnozy podetkniemy pod nos jakąś szklankę wody i powiemy: „Powąchaj to pieprz”, zacznie ona kichać. Jak zatem myślisz, co spowodowało atak kichania? Woda czy sugestia? Gdy wprawimy na przykład w stan hipnozy kogoś, kto jest uczulony na na przykład jakiś kwiatek i podsuwamy mu go na przykład pod nos, mówiąc, że to na przykład jest, nie wiem, lizak, pojawi się u niego typowa objawa, na przykład na słodziki, które są w tym lizaku. Dowodzi to, że przyczyna tych objawów znajduje się w podświadomości tego właśnie alergika.
W takim razie, aby wyleczyć te dolegliwości, również dobrze można odwołać się do podświadomości. Uzdrowiciele stosują zabiegi w rozmaitych dziedzin medycyny niekonwencjonalnej, takiej jak kręgarstwo czy na przykład qigong czy akupunktura oraz różne jakieś inne wynalazki, które leczą przeróżne schorzenia. Na całym świecie zdarzają się cudowne uzdrowienia na skutek stosowanych rytuałów oraz ceremonii religijnych. Wszystkie te uzdrowienia odbywają się wyłącznie dzięki podświadomości, która jest jedyną prawdziwą mocą uzdrawiającą. Wniosek stąd, że po prostu wszyscy wykorzystują, wiedzą po prostu te sekty czy jakieś kulty religijne znają prawa, które rządzą podświadomością i wykorzystują to, aby tobą manipulować. Jej działania można zaobserwować na przykład, gdy skaleczysz się w palec. Podświadomość doskonale wie, co robić wtedy, by rana się zagoiła. Lekarz opatruje skaleczenie i na przykład mówi: „Reszta należy do natury”. Natura to nic innego jak jeszcze jedna nazwa prawa naturalnego, prawa rządzącego działaniem podświadomości. Najważniejszym prawem natury jest przecież instynkt samozachowawczy, a właśnie podtrzymywanie życia jest najważniejszą funkcją podświadomości.
Nasz najsilniejszy instynkt jest zarazem najpotężniejszą autosugestią. Nie będę tutaj wam mówił o sektach religijnych oraz religiach, bowiem one wszystkie w ten sam sposób właściwie działają, czyli poprzez znajomość tych wszystkich mechanizmów działania manipulują ludźmi Przejdźmy do innego, konkretniejszego zagadnienia. Poglądy Paracelsusa. Paracelsus żył w latach 1493-1541. Był on słynnym szwajcarskim alchemikiem i lekarzem. Był jednym z największych uzdrowicieli swojej epoki. Sformułował on prawdę naukową, która dzisiaj wydaje się nam oczywista. Cytuję: „Niezależnie od tego, czy twoja wiara jest słuszna, czy też mylna, podziała ona tak samo. Gdybym więc wierzył w posąg świętego Piotra tak jak w samego świętego Piotra, w obu przypadkach uzyskałbym te same efekty, choć w pierwszym przypadku byłoby to bałwochwalstwo. Wiara czyni cuda i niezależnie od tego, czy jest to wiara słuszna czy mylna, zawsze czyni je tak samo.” Koniec cytatu.
Poglądy Paracelsusa porównywają w tym, co napisał na przykład Piero Pomponazzi, XVI-wieczny filozof włoski. Cytuję: „Gdy pacjent ma wyobraźnię i darzy uzdrowiciela zaufaniem, można bez trudu uzyskać cudowne efekty. Uzdrowienia przypisywane wpływowi pewnych relikwii są w istocie skutkiem inspirowanej przez nie wyobraźni i wiary. Łapiduchy i filozofowie doskonale wiedzą, że gdyby kości świętych zastąpić na przykład szczątkami zwykłych śmiertelników, chory i tak zaznałby dobroczynnych skutków, o ile wierzyłby w to, że są to prawdziwe relikwie.” Koniec cytatu. A zatem dobroczynne skutki osiągniesz niezależnie od tego, czy wierzysz w cudowne działanie szczątków świętego, relikwia, czy w lecznicze właściwości jakiejś wody lub na przykład jakieś uzdrowicielskie właściwości drewna, bowiem moc sugestii wywiera przemożny wpływ na podświadomość, a przecież uzdrawia właśnie ona. Eksperyment Bernheima. Hippolyte Bernheim był na początku XX wieku profesorem na wydziale medycyny Uniwersytetu w Nancy. Jako jeden z pierwszych wyjaśnił, że sugestia lekarza oddziaływuje na pacjenta dzięki sile jego podświadomości. Przypomnijcie sobie, jak idziecie do lekarza. To nie lekarz tak naprawdę bada was, tylko wy mu mówicie, co wam dolega, przedstawiając wszystko.
On tylko przytakuje. No właśnie. Profesor Bernheim wspominał pewnego pacjenta, który uległ paraliżowi języka. Wszystkie wtedy zastosowane metody okazały się całkowicie nieskuteczne. Pewnego dnia lekarz oznajmił swojemu pacjentowi, że na pewno wyleczy go za pomocą nowo wynalezionego przyrządu, po czym wyjął z kieszeni termometr i wsunął mu do ust. Pacjent zatem był przekonany, że ów najnowszy wynalazek tego lekarza go wyleczy. Minęła chwila i wykrzyknął on wtedy radośnie, że odzyskał władzę nad językiem. Bernheim wtedy pisał, cytuję: „Podobne przypadki zdarzały się naszym pacjentom. Do mojego gabinetu przyszła kiedyś młoda dziewczyna, która przed czteroma tygodniami całkowicie straciła mowę. Zbadałem ją dokładnie, a następnie przedstawiłem moim studentom, których poinformowałem, że czasami zahamowanie mowy daje się wyleczyć dzięki sugestii, udając, że stosuje się działanie na przykład prądu elektrycznego.
Kazałem przynieść zatem induktor, a następnie przyłożyłem dłonie do krtani pacjentki i poruszyłem nim lekko. Wydałem polecenie: teraz możesz głośno mówić. Kazałem jej wymówić A, potem B, wreszcie Maria. Wypowiadała ona pogłoski wyraźnie, aż do momentu, kiedy utrata mowy całkowicie zniknęła bez śladu.” Koniec cytatu. Zatem przykład podany przez Bernheima pokazuje, jak wielkie bywają słowa oraz siła wiary i oczekiwania pacjenta, które przemożną sugestią oddziaływują na jego podświadomość. Inny przykład, że jeżeli mamy negatywne myśli, poprzez podświadomość możemy wywołać różne obrzęki. Bernheim na przykład opowiada, jak kiedyś wywołał powstanie obrzęku na karku pacjenta. Przylepił tam znaczek pocztowy, po czym oderwał go i powiedział pacjentowi, że użądliła go pszczoła. Tego rodzaju doświadczenie zostało potwierdzone przez liczne eksperymenty wielu lekarzy na świecie. Świadczą one niezbicie o tym, że stosując słowne sugestie, lekarz może powodować fizyczne zmiany w ciele pacjenta.
Tak że uważajcie z tymi lekarzami. Inny przykład: krwawienie stygmatów. Krwotoki i krwawe stygmaty w pewnych przypadkach mogą zostać wywołane sugestią. Aby to zademonstrować, na przykład doktor Bernheim wprawił w stan hipnozy pewnego młodzieńca i wydał mu następujące polecenie, cytuję: „Dziś o 16:00 przyjdziesz do mego gabinetu, siądziesz w tym fotelu i skrzyżujesz ręce na piersi. Wtedy dostaniesz krwotoku z nosa.” Koniec cytatu. Młody człowiek stawił się o wyznaczonej porze i zrobił dokładnie to, co mu polecono. Skrzyżował ręce na piersi. Z lewej dziurki w jego nosie poleciały krople krwi. Innym razem ten sam uczony tępym końcem instrumentu medycznego nakreślił wprowadzonemu w stan hipnozy pacjentowi jego nazwisko na obu przedramionach. Następnie polecił, cytuję: „Dziś o 16:00 zaśniesz, a z linii, które nakreśliłem, popłynie krew.
Na przedramionach ukaże się wypisane krwią twoje nazwisko”. Koniec cytatu. Pacjenta uważnie obserwowano. O godzinie 16:00 zasnął. Na jego lewym ramieniu pokazały się wyraźnie jaskrawoczerwone litery. W kilku miejscach sączyły się krople krwi. Z upływem czasu litery stopniowo zblakły, ale jeszcze przez trzy miesiące były słabo widoczne. Jak widać, powyższe doświadczenia dowodzą słuszności dwóch wcześniejszych stwierdzonych podstawowych faktów. Po pierwsze, podświadomość stale podlega sile sugestii. Po drugie, podświadomość kieruje całokształtem funkcji odczuć i stanów organizmu.
A zatem wszelkie wyżej zjawiska, które wam przedstawiłem, ukazują jednoznacznie, że sugestie można wywoływać i mogą być to stany nienormalne. Dowodzi to niezbite to, że człowiek jest taki, jakie są myśli w jego sercu, czyli w jego podświadomości. Podsumujmy zatem te wywody i na tym zakończymy tę część audycji. Będzie to pierwsza część audycji o podświadomości, afirmacjach oraz samoleczeniu. Niestety jest dużo tych materiałów, a chciałbym wam to wszystko tutaj przedstawić, dlatego podzielę to na części, być może na dwie, być może i na trzy części audycji. Podsumowanie zatem. Wciąż sobie powtarzaj, że podświadomość ma moc uzdrawiającą. Pamiętaj, że wiara jest niczym ziarno, które zapadło w glebę, zakorzenia się i wydaje owoce. Wysiewaj pomysły w swoim umyśle, podlewaj i użyźniaj z ufnością, a wydadzą plony, czyli przybiorą realne kształty. Pomysł na fabułę książki, sztuki teatralnej czy jakiś jeszcze inny pomysł, który chcesz na przykład zrobić, zrealizować, napisać, tkwi w umyśle twórcy i jest on wtedy realny, jeżeli sobie to tylko uzmysłowisz.
Uwierz zatem w realność swego pomysłu, planu lub wynalazku, a staną się one rzeczywistością. Gdy się za kogoś modlisz, miej przeświadczenie, że twoje wewnętrzne odczucie zdrowia, piękna i doskonałości odmieni negatywne schematy jego podświadomości i dokona wielkich zmian na korzyść. Cudowne uzdrowienia zdarzające się w świątyniach są sukcesem wyobraźni i ślepej wiary, które oddziaływują na podświadomość, uwalniając jej uzdrowicielskie moce. Wszelkie choroby zatem rodzą się w umyśle. W ciele pojawia się wyłącznie to, co ma swój odpowiednik w postaci wzorca mentalnego. Sugestią hipnotyczną można wywołać różne objawy niemal każdej choroby. Dowodzi to, jak wielka jest potęga ludzkiej myśli. Przypomnij sobie eksperymenty, o których ci mówiłem, na przykład Bernheima. Istnieje tylko jeden proces uzdrowicielski, a jest nim wiara. Istnieje wyłącznie jedna moc uzdrowicielska, a jest nią potęga podświadomości.
Zatem osiągniesz swoje rezultaty bez względu na to, czy twoja wiara jest słuszna czy niesłuszna. Podświadomość reaguje na myśl, zatem wystarczy, że uznasz wiarę za świadomą myśl. I kluczem jest tutaj to, że czując się zdrowym, tworzymy zdrowie. Czując się bogatym, bogacimy. Kiedy czujesz się źle i wmawiasz sobie, że boli cię coś, to jesteś chory. A ty? A ty jak zatem się czujesz i co o tym wszystkim myślisz? Zapraszam cię do komentowania pod spodem audycji, która będzie dostępna w radiach. Ja na obecną chwilę będę kończył, ponieważ się ściemnia już. Niestety ta moja dzisiejsza wyprawa troszkę mnie kosztowała, a zadek mnie też troszkę boli.
Tak że ja na dzisiaj będę kończył tę moją audycję o potędze podświadomości, afirmacjach oraz samoleczeniu. Będę kontynuował to w drugiej części. Nie chcę też znowu, abyście słuchali książki całej, którą możecie sobie oczywiście przeczytać, Josepha Murphy'ego „Potęga podświadomości”. Dlatego też skrótami tam mówię. Pomijam oczywiście różne elementy, które są troszkę mniej istotne według mnie. Każdy ma prawo mówić i wyznawać to, co chce. Więc ja uważam, że niektóre rzeczy są mniej istotne i pomijam je, zachęcając was do tego oczywiście, abyście sobie książkę przeczytali. Cóż, ja na dzisiaj kończę. Dziękuję wam za wysłuchanie mojej audycji, która odbywała się z różnymi perturbacjami. Robi się ciemno i chłodno, więc ja się będę zmywał z trawy, na której sobie spokojnie leżę na leżaku plażowym, co ludzie przechodząc troszkę się dziwią, jak patrzą na mnie.
Ale cóż, tak to bywa. Dziękuję wam za wysłuchanie audycji. Zapraszam was do następnej audycji. Trzymajcie się, bądźcie zdrowi. I wpajajcie tę wiedzę, którą wam przekazuję. A być może jeszcze macie swoje jakieś inne ciekawsze spostrzeżenia. Proszę, zostawiajcie je w poniższych komentarzach w poniższej audycji, a ja będę z chęcią odpowiadał, jeżeli oczywiście będą normalne i konstruktywne komentarze. Do usłyszenia w takim razie, do następnego razu. Ja się z wami żegnam i do następnego razu. Trzymajcie się i bądźcie zdrowi.
Cześć! Projekt realizowany przez Fundację Juventas.