[00:01] - Teoria chaosu. Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych. Właściwie już trzech, bo jedno radio Dream Time zawiesiło działalność, ale będzie wznowienie, także oczekujcie. Aktualnie w Radiu Paranormalium, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam wszystkich słuchających. Pozdrawiam was, jeżeli słuchacie audycji offline. Dziś jest 10 maja 2019 roku. Zanim przejdę do tematu audycji, jest jeszcze sporo rzeczy, o których chciałbym powiedzieć.
Jest wiosna. Polecam zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.info. Jeszcze nie działają domeny stare .com czy .com.pl. Działa domena .pl w tej chwili teoriachaosu.pl działa i teoriachaosu.info. Teorichaosu.info myślę, że będzie najlepsza, bo tej domeny mi nie zabiorą i nie będzie różnych problemów. Dzisiaj wiem, że były problemy z Radiem Paranormalium. Jeżeli słuchacie, to wszystko jest okej, ale strona nie chciała się uruchamiać Radia Paranormalium i trzeba było wpisać .ovh w Radiu Paranormalium. Nie sprawdzałem, czy aktualnie działa. Jeszcze podziękowania dla wszystkich sponsorów. Tydzień temu zapomniałem przeczytać listy sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy.
Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Jeżeli chcielibyście zostać jednym z sponsorów, można to zrobić poprzez kliknięcie do wsparcia audycji. Postaram się to zrobić. Strona na razie działa, ale nie jest w pełni funkcjonalna. Na razie jest na 40%. Cały czas się zwiększa procent zaległych audycji, które są wstawiane, ale to jeszcze jest daleko od tego, co powinno być. To wszystko będzie w swoim czasie. Cieszę się z tego, że udało mi się tą stronę odpalić. Długo się męczyłem z nią, ale jest. Także teoriachaosu.info.
Zapiszcie sobie tą stronę. Przeczytam sponsorów z dwóch ostatnich miesięcy. Z marca: Avatar74, Baba z Lachem, Łukasz, Shutdown, Zawodowy Słuchacz. Sponsorzy z kwietnia: Avatar74, IMQP, Kamila, Mariusz Nibarak, Paweł, Piotr, Rafael, Shutdown, Tomasz, Tomasz z UK, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Będą one dobrze spożytkowane. Szczególnie będą spożytkowane na spotkaniu, które będzie za tydzień w sobotę. Już niektórzy potwierdzili swoje uczestnictwo. Tak jak mówiłem, będzie specjalny gość, który będzie miał swoją prelekcję, Krzysiek „Infanarchista”. Ja też będę miał swoją prelekcję.
Będzie to nagrane i mam nadzieję, że się wszystko uda nagrać i później opublikować. Natomiast to będą tylko same prelekcje, wykłady szerzej mówiąc, ale to bez przesady, nie będą raczej wykłady, tylko takie prelekcje, zaprezentowanie tematu o infanarchizmie, ale bardziej o internetowych różnych sprawach. To ze strony Krzyśka, ja ze strony spisków różne ciekawe rzeczy przedstawię. Mam nadzieję, że się wszystko uda nagrać i będziecie mogli to zobaczyć. Niektórzy będą mogli to zobaczyć na żywo. Będzie wiele rzeczy, których nie będzie nigdzie, ani w internecie, także te rozmowy prywatne. Dużo zapowiada się ciekawych spraw. Jak mówiłem, później jest zwiedzanie Dublina nocą w sobotę. W niedzielę też pewne niespodzianki są zapowiedziane, więc jest się czego spodziewać. Jeżeli mieszkacie w Irlandii, polecam się zgłosić.
Miejsc jest dosyć sporo, a tak jak mówiłem, warunkiem jest tylko przedstawienie się, wpłata 10 złotych. Chyba że wcześniej byliście sponsorem, to tylko powiedzenie co i jak, kim jesteście. Niestety kiedyś na pierwszym spotkaniu sporo się przedostało trolli, ale to w Warszawie było. Trzech trolli chyba naliczyłem. Może ich więcej było, kto wie. Nie robili dużo szumu. Potem zamówili pizzę, zrobili lekkie zamieszanie, ale nie było żadnych wielkich problemów. Natomiast rok temu było spotkanie pod Dublinem i nie było żadnych problemów. Myślę, że było dosyć... Kto był, ten był, kto nie był, niech żałuje.
Natomiast w tym roku będzie troszeczkę bardziej profesjonalnie. Większe koszty poszły na to, także finansowo to absolutnie duży minus. Ale dzięki sponsorom, dzięki pieniądzom, które wpłacacie, poświęciłem je na to spotkanie. Oczywiście to nie będzie na marne, bo jak mówiłem, będą te prelekcje nagrane wideo i audio, więc będziecie mogli sobie zobaczyć, jak to mniej więcej wyglądało i o czym będziemy rozmawiać. To jest za tydzień, w sobotę 18. jeszcze raz podkreślam 18 maja. Przejdę do newsów z ostatniego tygodnia. Ich jest całkiem dużo. Kurczę, no lecimy 14 newsów. Okej, przejdę może tutaj jeszcze do newsów, których jest całkiem sporo.
Zacznę od tych szczepień. W Niemczech ukarzą za odmowę szczepienia przeciwko odrze. Nawet można dostać 500 000 euro. Tylko 500 000 euro kary. Ojojoj. Nie, przepraszam, co ja mówię. Pomyłka, drugi nie zauważyłem. 2500 euro tylko. To nie tylko, ale w Polsce grozi więcej, chyba do 300 000 nawet. Jakieś są absurdalne sumy w Polsce.
Także do 2500 euro grozi. Tutaj oczywiście jest Jens Spahn, minister zdrowia, który mówi: „Chcemy chronić wszystkie dzieci przed odrą, więc każdy, kto chodzi do przedszkola lub szkoły, powinien zostać zaszczepiony. Ponieważ uczęszczanie do przedszkoli nie jest obowiązkowe, dzieci bez szczepień zostaną wykluczone”. Dobrze by było nie płacić podatków. Powinni się rodzice zbuntować i nie płacić podatków w takim wypadku. Jeżeli my nie możemy posłać dzieci, to zróbcie szkoły czy przedszkole bez. To jest absurdalne. Słuchajcie, przecież dzieci są zaszczepione. Te, które są odporne, to są zaszczepione. Ale nie, oni mówią: „Nie, nie ma stuprocentowej pewności, a poza tym są dzieci, których nie można szczepić, szczepionki nie działają na nie”.
Po prostu cały czas propaganda jest tak potworna, a ludzie są coraz głupsi. Ja próbuję też z niektórymi ludźmi rozmawiać i oni chcą dorosłych przymuszać. Znam ludzi, nie tylko Polaków niestety, którzy chcą przymuszać wszystkich do szczepień, także i dorosłych. Szkoda, że oni sami się tak do końca za bardzo nie szczepią. Czasami dzieci wiadomo, że szczepią, ale szczepią się może na jakieś grypy, coś, rzadko, ale aż później się niechętnie szczepią i przymuszają. Za mordy myślę, że dojdzie do poziomu z Nowego Jorku. Ludzie są tak otępieni i głupi, że po prostu zrobią wszystko. Boją się życia. Propaganda na nich działa idealnie, jak za czasów Führera. Za czasów Trzeciej Rzeszy.
Po prostu łykają wszystko jak pelikany. Nie ma z nimi dyskusji. Ludzie są tak otępiali w dzisiejszych czasach. To jest po prostu absurdalne. Oni nawet nie widzą nielogiczności w tym, co oni mówią. Odporność zbiorowa i tak dalej. Przecież to są rzeczy, które naukowcy oczywiście twierdzą, że są udowodnione, że nie można nie szczepić większej części populacji, bo będą epidemie i umrzemy i w ogóle wszystko będzie... Ja nie twierdzę, że szczepionki nie działają, tego nie twierdzę, natomiast powodują więcej szkód niż dobrych rzeczy. A jak udowodniły statystyki, które można sobie prześledzić, że choroby już od XIX wieku, kiedy zaczęto, dzięki Samuel Weissowi, to był najistotniejszy człowiek w XIX wieku i jeden z najistotniejszych w świecie medycznym, który stwierdził, że najważniejsza jest higiena, a organizm sobie sam poradzi, jeżeli jest dobrze odżywiony, jeżeli nie ma dużo trucizn, jeśli nie wpuszcza wiele trucizn do siebie, do organizmu. Zauważcie, że wszystkie epidemie wybuchały wtedy, kiedy brakowało żywności.
Ta słynna to była nie dżuma, tylko przed dżumą była... Nie tyfus, nie cholera, nie dżuma. Jeszcze przed... Czy to była ospa? Nie pamiętam, co to była za epidemia. Ospy chyba w Europie. Nie pamiętam już w tej chwili, ale to zdziesiątkowało Europę bardzo mocno. Wtedy właśnie wybuchła, kiedy brakowało żywności, kiedy ludzie byli bardzo osłabieni i duża część Europy wyginęła. Ale umówmy się, nie było wtedy higieny zachowywanej, nie było medycyny rozwiniętej. Ludzie stosowali jakieś metody modlitw czy biczowań nawet.
Tego typu rzeczy były. Jakieś absurdalne rzeczy, gdzie biczowania mogły jeszcze pogarszać, bo przecież w krwiobiegu chyba też były wtedy te zarazki, to wszystko się rozchełstywało gdzieś, a biczowanie powodowało, że jeszcze bardziej osłabiało się organizm. To był absurd. Także ta propaganda, która w tej chwili jest, jest przerażająca. Przecież mnóstwo chorób w tej chwili migranci przywieźli, których w ogóle nie szczepiliśmy się i nieznane są też w Europie do końca. Na inne choroby chorują często. I co wtedy? W związku z tym mówi się, że są epidemie. Ja tych epidemii nie widzę. To są tylko medialne epidemie.
W mediach one istnieją, a nigdzie w rzeczywistości. Zdarzały się jakieś pojedyncze przypadki, oni mówią, że to jest epidemia. 50 osób zachoruje gdzieś, to już jest epidemia. To jest szok, to, co się dzieje, jest nienormalnością. I chcą Niemców przymusić. Niemcy nie są zbyt rozsądni. Oni po prostu, co im się każe, to oni robią. Każe im się stawać na głowie, będą stawać na głowie, każe się klaskać, będą klaskać. Co władza im każe, to oni będą robić. Każe się zabijać Żydów, będą zabijać, każe się zabijać Polaków, będą zabijać.
To wszystko zależy od tego, co władza im każe. Tak ma być. To jest cywilizacja bizantyjska, typowa. Natomiast w Wielkiej Brytanii aż 500 000 dzieci uniknęło szczepień i między 2010 a 2017 rokiem pół miliona dzieci nie otrzymało szczepień ratujących życie. Życie w cudzysłowie pisane. Media społecznościowe są winne temu, że dzieci są nieszczepione. To jest skandal i powinny być wszystkie wszczepione na przede wszystkim milion różnych chorób. Z odrą mówiłem wam, że nawet w mediach zdjęć tych dzieci chorych na odrę ciężko, to muszą podkoloryzowywać. Normalne dziecko sfotoszopowali, nałożyli odrę na dziecko i wrzucili to do mediów. Skandal jest.
Oni nawet nie potrafią epidemii znaleźć. Tworzą fakty. Nie ma dzisiaj z tym dyskusji, jest jedna wielka propaganda i ludzie dzisiaj, mam wrażenie, że łykają bardziej wszystko to, co się mówi w mediach niż za komuny. Nie dość, że są głupsi ludzie, to są naiwni jak dzieci. Może przez to, że zamiast normalnych filmów lecą jakieś komiksy w kinach. Filmy oparte na komiksach. To są scenariusze dla dzieci, które oglądają dorośli. W tej chwili tworzymy cywilizację dzieci. Polecam wam taką lekturę „Król Maciuś Pierwszy” Kornela Makuszyńskiego. Chyba tak się nazywa.
Już nie pamiętam, czy to był „Król Maciuś Pierwszy”, czy „Maciuś Pierwszy”, czy jak się nazywała, ale opowiadanie o królu Maciusiu Pierwszym czy Maciusiu. Jak to dzieci rządziły i co się działo. Absurd na absurdzie. Do tego dążymy, do cywilizacji pięciolatków. Dorosłych, niestety. W Stanach Zjednoczonych przykładowo jest 2,6 miliona nieszczepionych dzieci. Francja nie szczepi, 600 000 dzieci nieszczepionych, potem Wielka Brytania pół miliona. Ja pamiętam, nie byłem szczepiony na odrę, świnkę, różyczkę, tylko te choroby przechodziłem. I odrę, świnkę i różyczkę przechodziło się. I normalnie, nie było problemów.
Oczywiście to były jakieś choroby wieku dziecięcego. Jakoś nie słyszałem, żeby ktoś umierał na odrę, świnkę czy różyczkę. Może się zdarzyć taki przypadek, ale są bardzo rzadkie. Ja nie słyszałem o tym i na to się nie szczepiło za moich czasów w latach 80. Jakoś żyjemy i jest dobrze i myślę, że jesteśmy nawet bardziej odporni niż te dzieci, które były zaszczepione. Poza tym nie mamy tego świństw tych wszystkich, nie mamy tych jakichś autyzmów i tym podobnych chorób, które powodują zanieczyszczenia w szczepionkach, które niszczą układ odżywczy dzieci. Bo to nie jest, że niszczą mózg bezpośrednio, ale niszczą mózg poprzez zniszczenie układu pokarmowego, bo tam problemy z glutenem są. Polecam wam, całe filmy są w tym temacie. Nie tylko Andrew Wakefielda, te informacje od niego, ale też dużo doktorów, którzy się zajmują. I te dzieci z autyzmem są do odratowania, bo to nie jest autyzm wrodzony, tylko to jest autyzm nabyty.
Są dwa autyzmy. Jeden jest wrodzony, gdzie być może mózg został uszkodzony. Natomiast ten nabyty jest mózg uszkadzany przez sam organizm, poprzez źle działający system trawienny, odżywczy. Ja to mówię teorie spiskowe. Na szczęście nie mam tego problemu autystycznych dzieci. Ale jak ktoś z was ma, to absolutnie musicie nie słuchać lekarzy, tych, którzy wam radzą, że to jest nieuleczalne i do końca życia będzie dziecko, tylko jak najszybciej zacząć czytać i leczyć odpowiednią dietą dziecko. I można wyprowadzić wtedy dziecko z autyzmu. A jeżeli tego nie zrobicie i dziecko osiągnie kilkanaście lat, wtedy prawdopodobnie mózg będzie już nieodwracalnie uszkodzony. Może się też zdarzyć, że dziecko ma 11 lat i spróbować terapii zawsze warto, ale to dotyczy młodych dzieci. W młodym wieku, wtedy, kiedy się wykrywa autyzm u dzieci, trzeba jak najszybciej wyprowadzać je odpowiednią dietą.
Takie dzieci autystyczne są kalekami do końca życia i rodzice sami nie mają życia, muszą do końca życia to dziecko wychowywać. Mało tego, później się robi też problem, że dziecko dalej żyje, a rodzice na przykład już są starzy, umrą. I kto wtedy temu dziecku pomoże? To są bardzo ciężkie dylematy. Często na przykład też rodzina, zdrowe dzieci, czyli rodzeństwo takiego dziecka później też nie chce opiekować się nim. Był taki piękny film, może piękny przesadzam, ale polecam wam zobaczyć „Rain Man”. Całkiem niezły. Jak na Hollywood to jest niezły film. Według tych filmów, które teraz powstają, to jest piękny film i głęboki z lat 80. Świetna gra aktorska też zresztą, gdzie jeden facet dowiaduje się, że ma brata upośledzonego i musi się nim zająć.
Który jest starszy od niego, a rodzice właśnie go poinformowali i zmarli. Dostanie spadek, jeśli się będzie nim opiekował. Na początku chciał tylko dla kasy, ale potem, spoileruję trochę film, ale warto go zobaczyć. Zamiast tych głupich filmów komiksowych. To jest dramat. Duża część ludzi ogląda te filmy. Potem się nie trzeba dziwić, że się boją człowieka, który jest zarażony czy jest nosicielem czegoś i od razu się boją. Ja rozumiem, że ktoś zarażony powinien pójść do szpitala i się leczyć, ale już bez przesady. Każdy nosi jakieś drobnoustroje. Wirusy mamy wszędzie.
Po to mamy system immunologiczny, który nas chroni przed tego typu zagrożeniami. Dookoła nas są miliony, a nawet miliardy bakterii. Jeżeli dotykamy czegoś, na naszych rękach są może nie miliony, ale dziesiątki tysięcy różnych drobnoustrojów, różnych szczepów, bardzo szkodliwych dla człowieka. Ale człowiek ma po to system immunologiczny, że w normalnie funkcjonującym organizmie sobie poradzi z różnymi chorobami, z sepsami, z bakteriami, które sepsę powodują. Właśnie przez to, że ma organizm bardzo mocny. Chyba że bardzo dużo tych bakterii spożyje w złym miejscu, w złym momencie i tak dalej, to wtedy faktycznie może mu zaszkodzić. Po to też są antybiotyki, po to też są różne terapie, witaminy C, wlewy i tak dalej. Oczywiście to z fantazji. Dobra, o tym sobie jeszcze powiemy za chwilę. Zostawmy te sprawy.
Także tutaj są mądrzejsi rodzice, którzy nie szczepią swoich dzieci i niestety teraz jest walka z nimi i chcą wyszczepić. To jest walka big farmy i tego globalistycznego NWO. Oni chcą 500 milionów ludzi zachować, więc 95% społeczeństwa świata ma zostać zlikwidowana, a szczególnie chcą zlikwidować u nas w Europie 98% ze względu na to, że jeżeli się obawiają zagrożenia, to przecież nie z Afryki, nie z niepiśmiennych ludzi, którzy nie wiedzą, co się dzieje, tylko ludzi, którzy wiedzą, co się dzieje dookoła. Chociaż tutaj to nie jest tak do końca, bo ja poznałem z Afryki ludzi i naprawdę przeciętny człowiek z Afryki, który dociera do Europy, to raczej jest w większości człowiek, który musi mieć jakąś inteligencję czy spryt i tak dalej. I ja poznałem sporo takich osób, które były bardzo zainteresowane tematami i naprawdę kumały bazę, jeśli chodzi o wojnę w Iraku, w Afganistanie, wiedzieli, co się z Osamą bin Ladenem działo i tak dalej. Znali te fakty wszystkie. Na przykład z Ghany poznałem osoby. I to jest dramat, że przeciętna wiedza, nie mówię, że wszystkich, ale niektórych takich Afrykańczyków, którzy myślimy, że to jest jakieś zacofanie i tak dalej, jest dużo większa niż przeciętnego Polaka. Nie wiem, czy przeciętna afrykańska jest taka oczywiście, bo to też różnie może być, ale spotkałem też takie osoby. Więc różnie to bywa.
Ale mówiąc właśnie o tym, jest to jedna wielka propaganda. No i cóż. Dobra, to zostawmy. Teraz kolejna sprawa, którą też absolutnie akceptuję i też zaakceptują ludzie i u nas w Europie. W Australii zostaje wprowadzany system oceny obywateli wzorowany na chińskim systemie socjalnego kredytu Social Credit System. Jest to oczywiście komunistyczny system znany z filmów dystopii. Czyli jeżeli masz za niski procent na swoim koncie, uznany jesteś za wroga publicznego. Nie będziesz mógł podróżować publicznym transportem, nie będziesz mógł niczego kupić, sprzedać. Po prostu będziesz nikim i zablokują ci wszelkie możliwe działania. To jest totalitaryzm.
Taki system powinien być zakazany i pomimo że w Europie wprowadza się go przez korporacje, korporacje powinny być skazywane za istnienie takiego systemu. Na zasadzie korporacja może sobie, ale nie może na przykład odmówić komuś albo podwyższyć komuś ubezpieczenie nie wiadomo jak, jeżeli mamy obowiązkowe. Bo jeżeli mamy coś obowiązkowego, to nie może ktoś odmówić usługi. Jeżeli mamy coś nieobowiązkowego Nie wiem jak telefon komórkowy nieobowiązkowy jest i tak dalej, to tej usługi można odmówić. Co prawda tutaj mamy oligopol, więc te firmy mogą się dogadać, ale jest jakaś konkurencja. Jeżeli jest jakaś konkurencja, to normalna firma, jeżeli byłaby normalna konkurencja, to po prostu będzie sprzedawała komuś te komórki i tak dalej. Natomiast jeżeli my nie mamy wyboru, mamy jeden pociąg gdzieś, czy transport publiczny, to nie można nikomu odmawiać tego, bo nie mamy wyjścia. Jest tylko jeden monopol. Monopole nie powinny móc odmawiać pewnych usług, ale w naszym świecie jak najbardziej mogą. Tak jak z kartami kredytowymi w tej chwili już przygotowują się, żeby odmawiać usług.
I problem jest w tym, że niby to są prywatne firmy, robią sobie co chcą i tak dalej. Jest niby konkurencja, ale nieprawda, bo tak naprawdę na górze to jest jedna firma zarządzająca kartami kredytowymi czy płatniczymi. Obstawia ten system. Chyba VeriSign, jeżeli dobrze pamiętam. I problemem jest to, że mamy zniewolony system ekonomiczny, ekonomiczno-banksterski i nie możesz nic. Nie możesz swoich pieniędzy wydrukować, wybić monety, nie możesz założyć swojego banku, bo żeby założyć swój bank, musisz być zaakceptowany przez system banksterski, a to jest wiadomo, że praktycznie nierealne. Chyba że masz miliardy na koncie, ale jak masz miliardy na koncie, to nie myślisz o zakładaniu banku, tylko o przeżyciu dalej i funkcjonowaniu. Więc jak najbardziej tutaj Australia wprowadza system oceny obywateli, mamy już w Australii system totalitarny wprowadzany. Ludzie czy protestują? Nie sądzę.
Ciekawe. Na razie jest to niby kontrolowanie, na razie wszystko jest okej. Inwigilują, ale później pewnie zaczną już nie dopuszczać do tego systemu ludzi. Czyli nagle nie będziesz mógł pojechać gdzieś, polecieć gdzieś i tak dalej. Czyli po prostu będziemy karani za nieposłuszeństwo i wyprodukujemy posłuszne społeczeństwo. I teraz pytanie, jak się przed tym bronić? Ja nie widzę szansy, biorąc pod uwagę, z ludźmi jak rozmawiam na ulicy. Ja nie rozmawiam z jakimiś super wykształconymi ludźmi i tak dalej. Może czasem się zdarza, ale z normalnymi, przeciętnymi ludźmi rozmawiam. To jest dramat.
W większości nie ma dyskusji żadnej i nic do nich nie dociera i nie dotrze. Może by dotarło, jeżeli coś by powiedział Trump, może by coś powiedział prezydent Duda czy ktoś znany, jakiś aktor, celebryta coś by powiedział, to może coś by dotarło. Oni kompletnie nie są zainteresowani własnym życiem, w sensie przyszłością własną. Ich nie obchodzi, po nas potop. Oni aby jak najwięcej zarobić, skorzystać z życia i tak dalej. Jest dramat. Także nie widzę szansy dla nas niestety, jeśli chodzi o niewprowadzanie tego systemu. Ja się dziwię, że tak długo wytrzymujemy, bo ja już myślałem, że 2018, 2019, najpóźniej 2020 będą nas chipować. A tu jeszcze mamy sporo czasu jak widać, że może będą nas chipować za pięć lat, siedem lat. Także nie jest źle.
Ja pamiętam w 2010 roku, już nie pamiętam, w którym roku mówiłem, że 10 lat nam zostało chyba mówiłem wtedy w 2010 do chipowania. Także raczej nie sądzę. Oni małymi kroczkami, oni gotują żabę, bardzo mądrze to wprowadzają. Nie robią od razu na głęboką wodę, czyli nie wrzucają żaby do wrzątku, bo by wtedy żaba wyskoczyła i nic by nie zrobili, byśmy się przeciwstawili. Obudziłoby to zbyt wiele osób takie wrzucenie ludzkości do wrzątku. Więc oni po prostu powolutku gotują. System oceny obywateli wprowadzany, ale mówią: „Nic, nic, my tylko to wprowadzamy tak, żeby tylko sprawdzać, ale nic my nie robimy z tym”. Wcześniej walka z gotówką, że tak powoli: „Nie, możecie używać oczywiście gotówki, ale coraz mniej, coraz mniej. Tylko transakcje, już tylko 1000 zł, 2000, 5000 zł maksymalnie możesz gotóweczki na raz gdzieś komuś dać, nie więcej”. Co jest według mnie sprzeczne z uczciwością, bo jeżeli to są moje pieniądze, to mam prawo wypłacić sobie milion złotych i kupić co chcę za milion złotych.
Bo to są moje pieniądze. To są równoznaczne pieniądze. Nie, to nie są równoznaczne pieniądze i to nie są te same pieniądze. Te papierowe są dużo istotniejsze. Natomiast te na zapisach na kontach nie należą do ciebie już. Ludzie o tym nie wiedzą, że pieniądze, które macie w banku, bo musicie zdeponować, jeżeli chcecie mieć wirtualne pieniądze na koncie, nie należą do was. Już są ustawy wprowadzone, że to nie są wasze pieniądze. Ale nie rozumiecie tego. Większość słuchaczy Theory House to rozumie, ale większość ludzi w Polsce tego nie rozumie, że pieniądze, które w banku zdeponujecie, już nie są wasze. Wy powierzacie bankowi i one oczywiście notarialnie niby są wasze, ale bank może zrobić z nimi co chce, a potem po prostu bank będzie wam winien pieniądze.
Chyba że będzie awaria systemu i wam wyzeruje i potem gdzieś tam coś wyzeruje i nie będzie nic. I będziecie do sądu musieli pójść i po pięciu latach może wygracie pieniądze, a po pięciu latach to umrzecie z głodu. Natomiast jak macie gotówkę, ja tutaj mogę sam powiedzieć, że zawsze w domu mam sporo gotówki. Mam tak parę tysięcy euro. To nie tak dużo, ale zawsze parę tysięcy muszę mieć w euro, też w różnych walutach. Różne waluty mam. Gotówki po to, aby na każdy dzień przygotowany jestem na tyle, żeby coś tam mieć, prawda? Pomimo że sam przecież nie jestem majętnym, nie jestem bogatym człowiekiem, absolutnie. Przeciętnym co najwyżej, a nawet może poniżej przeciętnej raczej. Raczej chyba poniżej przeciętnej.
Jeśli chodzi o Irlandię, to na pewno poniżej przeciętnej. Więc po prostu też wam doradzam, żebyście coś mieli na czarną godzinę, mieli gotówkę, bo gotówki wam nikt nie zabierze. Nikt! Chyba że wierzycie w jakiś efekt Mandeli. Nikt wam nie zabierze. Dobra, ale cały czas dygresje robię, chociaż są istotne, bo to po prostu trzeba powtarzać zawsze te rzeczy. To są bardzo istotne sprawy i ludzie tego nie widzą. Połączenia globalnego, czy jeszcze nie globalnego, ale na razie lokalnego systemu oceny obywateli, czy tego systemu kredytu socjalnego z Chin. Nie widzą połączenia tego ze zniewalaniem całych społeczeństw. I tutaj mamy dramat.
Oglądają ludzie te wszystkie filmy, dystopie i nic z nich nie wyciągają. Właśnie, nie czytają książek, bo w książkach to na pewno musieliby zrozumieć. Przeczytając książkę idiota by zrozumiał. Natomiast w filmie niekoniecznie, bo film ile trwa? Godzinę, dwie? Te wszystkie sceny, te wszystkie opisy są bardzo miałkie, marne. Dialogi też są proste, nie tak głębokie jak w książkach. Więc to może być problemem. Póki co na razie ja się cieszę, że tak wolno im idzie, że na razie gotują żabę, temperaturę podwyższają. Ale niestety wiem, że po prostu finalnie oni wygrają.
Finalnie wygrają w tym sensie, że wprowadzą ten zamordyzm. Natomiast czy finalnie wygrają ostatecznie, tego nie wiem. Natomiast wprowadzą ten system zamordystyczny, czyli czipowania, szczepienia wszystkich razem z dorosłymi, globalnego systemu kontroli ludzi czy dawanie globalnej wartości człowiekowi, tego systemu. Ludzie się nie przeciwstawią temu i zwalczą gotówkę. Chyba że się zdarzy cud i ludzie się przebudzą, ale naprawdę ja się już pogodziłem z tym, że nie ma szans. To już jest za późno. Media w tej chwili w internet tak ogłupiające weszły, że nie ma po prostu dyskusji. Tak jak mówię, nie ma dyskusji z ludźmi. Jeszcze technologie 5G czy inne technologie promieniowania elektromagnetycznego, które być może właśnie też kontrolują populację, ogłupiają populację. Fluor w wodzie, który też po prostu jeszcze bardziej ogłupia.
Słodziki, które też niszczą mózg kompletnie. No i mamy po prostu, przecież ludzie słodziki te piją masowo, piją wodę fluorowaną. Co tam jeszcze? Przede wszystkim właśnie używają też tych komórek różnych, które też służą do głupiania. Niestety. Kurczę, jakby 10% ludzi się obudziło, to naprawdę byłby koniec systemu. No ale 1% jest nieobudzony. Ja myślę, że może promil nawet ludzi się nie obudził. Nie wiem, po prostu jest dramat, bo nawet ludzie, którzy myślą, że są obudzeni, kompletnie nie są obudzeni. Oni nie wiedzą, co się dzieje.
Oni idą z jakimiś ezoterykami, jakieś tam gadają głupoty, nie czytają książek, nic nie robią po prostu. I to prowadzi do tego, że dalej myślą, że wszystko jest okej, że świat w dobrą stronę zmierza. Jeżeli ktoś widzi nasz świat i mówi, że to wszystko w dobrą stronę zmierza, że wszystko zaraz będzie dobrze, to po prostu jest oderwany tak od rzeczywistości. Chyba bardziej jest oderwany od rzeczywistości od tych ludzi, którzy sobie na piwo chodzą i w ogóle ich nic nie obchodzi, tylko zarabianie pieniędzy i korzystanie z życia hedonistyczne. Bo przynajmniej tamci to już może sobie dali spokój, bo nawet może część z nich wie, że może nie jest najlepszy świat i tak dalej, ale sobie żyje i tak dalej. Co mam? Po prostu żyję. Urodziłem się, to żyję sobie. Ale ci ludzie, którzy twierdzą, że są obudzeni, ale twierdzą, że nasz świat zmierza do pięknego świata i wszystkiego dobrego, to po prostu są oderwani tak od rzeczywistości jak nikt. Jak nikt.
Chyba nie widzą, co się dzieje po prostu dookoła. No ale dobra, kolejny news niestety smutny właśnie. Następny, kolejny smutny, chociaż niekoniecznie, bo może się trochę obudzą. Tutaj kranówka w Kalifornii jest rakotwórcza. Naukowcy z Environmental Working Group, amerykańskiej grupy do spraw ochrony środowiska szacują, że zanieczyszczenia w wodzie kalifornijskiej, kranówce tak zwanej, mogą powodować 15 000 przypadków raka. Nie wiem właśnie, czy ona jest fluoryzowana, ale chyba fluor dodawany jest w Stanach w większości. Więc po prostu jeżeli ludzie wiedzą, że ta woda jest fluoryzowana i oni nadal ją piją, to głupich nie sieją po prostu, to niech sobie piją. Co im zrobić? Tutaj też stwierdzają, że też są zanieczyszczenia radioaktywne. Tu uran, rad.
Rad zresztą chyba ogólnie występuje, bo to jest z tego, co pamiętam... Czy nie, to radon chyba, nie rad, tylko radon. To jest gaz szlachetny chyba, który nie reaguje z niczym innym, po prostu jest w wolnej, swobodnej formie atomowej. A rad jest promieniotwórczy bardzo. Radem się zajmowała przecież nasza naukowiec Curie-Skłodowska. I polonem. Radem, polonem. Tak, więc to bardzo promieniotwórcze są substancje. I arsen też, który powoduje. No tak, to są wiadome rzeczy.
Natomiast tutaj są naukowcy, którzy potwierdzają oczywiste oczywistości. Kolejny news. To jest news dziwny, ale przewidujący. Popielnik diabła rozpęta trzecią wojnę światową. To powiedział prorok z Nigerii, który twierdzi, że tym poplecznikiem diabła będzie Donald Trump, który rozpocznie trzecią wojnę światową. Na razie nie wiadomo kiedy. On się nazywa Sylvester Nnamnok. Co ciekawe, ten pan prorok w 1998 roku przewidział zmianę władzy w Nigerii. W najdrobniejszych szczegółach to przewidział. Mówi, że Donald Trump będzie poplecznikiem diabła i rozpęta trzecią wojnę światową.
Zginą miliony ludzi, rozpadną się Stany Zjednoczone. Doprowadzi to wszystko do totalnej dyktatury światowej i końca świata, jakiego znamy, Armagedonu. Kiedy ma się to rozpocząć? Ten prorok twierdzi, że się rozpocznie w wyniku zakrojonego na wielką skalę ataku terrorystycznego. Nie wiadomo gdzie dojdzie niestety do tego ataku terrorystycznego, prawdopodobnie z użyciem broni jądrowej. To już moje dopowiedzenie, ale pewnie o to chodzi. Nnamnok, ten nasz prorok z Nigerii twierdzi, że Trump oskarży Koreę Północną i Rosję, a także te kraje, Rosję i Koreę Północną, obwini o wszystkie zła tego świata. Twierdził też ten prorok, że Barack Obama, 44. prezydent Stanów Zjednoczonych, poprowadził ludzkość przeciwko Bogu, czyli odwrócił się od Boga. Przewidział też, że tak zrobi.
Tak zrobił chyba. Być może tak było. Z reguły prezydenci nie byli zbyt wierzący. Ten był niby wierzący, George Bush, ale trudno powiedzieć, czy on odwrócił się od Boga, czy raczej w Bogu bombardował kraje. Chyba Bóg z nim był. Bóg z nim czy on z Bogiem bombardował kraje. Miliony ludzi zabił George W. Bush. To się chwali. Oczywiście zbrodniarz wojenny, który powinien być osądzony, ale niestety chyba nie w tym świecie.
Kolejny news. Ciekawy news, że Rosja umożliwi Polsce dostęp do szczątków Tu-154, tego, który brał udział w katastrofie w Smoleńsku w 2010 roku w kwietniu na pokładzie z prezydentem Polski. Katastrofy albo zamachu, bo tego do dzisiaj nie wiemy. To jest Komitet Śledczy Rosji. Nie wiem w ogóle, czy jeszcze jakieś są te kawałki do badania, ale powiedzmy, to jest dobry gest. Także to można przeczytać. Pod koniec marca to oświadczył ten Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej właśnie w tej sprawie katastrof. Te szczątki na lotnisku w Siewiernyj, które są przechowane, będzie można zobaczyć. Specjaliści z Polski będą mogli to zbadać. A Macierewicz dodał jeszcze tu coś ciekawego, bo on był w USA i w USA powiedział Macierewicz, że postępowanie, które prowadzi komisja pod moim kierunkiem, zostanie zakończona w tym roku.
Tak, to właśnie niedawno, chyba kilka dni temu to powiedział pan Macierewicz. Jakoś tak mu słabo idzie to śledztwo, bo na razie buńczucznie mówił, zapowiadał, co jest, a nagle wyciszone wszystko. Jakby mieli dowody nagle. Ja pamiętam parę lat temu, zresztą puszczałem wam fragmenty dziennikarki pisowskiej, pani Ewy Stankiewicz, która atakowała profesora Wolniewicza i powiedziała, że Polska została w 2010 roku zaatakowana przez Rosję. Po prostu Wolniewicz wyszedł ze studia zbulwersowany, co ta głupia baba gada, że z małą prędkością samolot uderzył w ziemię. 300, 350 kilometrów, a może i więcej nawet leciał, bo wtedy akurat prawdopodobnie zwiększyli ciąg, czyli przyspieszał samolot, jak uderzył w ziemię. Jak dla niej to jest mała prędkość, to chyba nigdy nie miała żadnego wypadku. Zdarzyło mi się nawet przy małych prędkościach. 30, 40 kilometrów to naprawdę to jest wstrząs. Przy 30, 40 kilometrach.
I to nie zderzenie czołowe, czy też z drzewem, tylko takie normalne zderzenie. W ruchu, dynamiczne bardziej. Więc ta kobieta bredzi, ta pani Ewa Stankiewicz. I tutaj właśnie pan Macierewicz tak wszystko robi, żeby tylko nie rozwiązać, tylko ciągnąć. Dlaczego nie teraz? Dlaczego na jesieni to prowadzą? Dlaczego nie ujawnią jakichś różnych rzeczy? Już były buńczuczne zapowiedzi, że mamy tutaj dowody jednoznaczne i tak dalej. I wszystko wycięte. Dlaczego?
Bo może to coś niekorzystnego jest przed wyborami, żeby upubliczniać. Oni pewnie to chcą po wyborach, na jesieni. Po wyborach, nie przed wyborami, bo może to jest niekorzystne dla PiS-u. Kto wie. Także jest tutaj ze strony Rosji wyciągnięta ręka. Oczywiście powinni zwrócić ten wrak, tylko że już problem w tym, że nie mają czego zwracać, bo zostało wszystko podniszczone, rozwalone, posprzedawane. Nie wiadomo co z tym. Zezłomowane, pokradzione. Także tak to wygląda. Kolejny news z Polski.
Wyobraźcie sobie, że W Polsce znaleziono najstarsze na świecie ślady piwa. 4500-letnie drożdże piwne. To napisał brytyjski Daily Mail. To dziwne, że w Polsce nic o tym nie pisano, nie mówiono, a Daily Mail pisze o tym. Może to jakiś humbug jest. Nie wiem, czy wiecie w tym temacie więcej, ale jest ciekawa sprawa. Załóżmy, że jest. Archeolodzy w Polsce, w Sandomierzu, w grobie z epoki kamienia obok szczątków mężczyzny i dziecka sprzed 4500 lat znaleźli także drożdże piwne, czyli 2500 lat przed naszą erą, które są najstarszym znanym dowodem na wytwarzanie piwa w tak odległym historycznie okresie. Nie wiem, czy nie starsze były gdzieś babilońskie, czy w Sumerze tam piwa nie warzono już i nie są starsze tamte. Ale jakby nie było, to świadczy o jednak już jakiejś zaawansowanej cywilizacji.
Jeśli 2500 przed naszą erą w Polsce, tu, gdzie miały być tylko lasy, Bory Tucholskie i ludzie z przepaskami i z dzidami biegali, a tutaj jednak było troszeczkę coś więcej oprócz rolnictwa, już nawet piwo warzono. Tu już się załamuje ta opowieść o prymitywnych Słowianach sprzed 966 roku. Tydzień temu, o czym rozmawialiśmy sobie po części. O tej wielkiej Lechii. Nie chcę nazywać wielką Lechią, ale po prostu o jakiejś Lechii, Lechitach, a nie wielka Lechia. To jest dezinformacja. To jest fakt. Tutaj news dosyć ciekawy i troszeczkę w innym kontekście chcę powiedzieć, niż wszyscy myślą. Afera z Matką Boską i tęczową aureolą. Nawet ładnie wygląda ta Matka Boska z tęczową aureolą.
Oczywiście powiedzieli, że to jest świętokradztwo i skandal i w ogóle jak można? W Stanach Zjednoczonych nie robią sobie problemów z wizerunku Jezusa Chrystusa w różny sposób przedstawionego, prawda? Faktycznie, jeżeli byłby przedstawiony z Talmudu Chrystus, czyli ten w ekskrementach się gotujący Jezus Chrystus, to faktycznie może chrześcijanie by tego tak nie akceptowali. Ale jakiś tam na dinozaurze jedzie, czy jakiś uśmiechnięty taki hipis na przykład Jezus hipis to jest wszystko akceptowane. Też być może z tęczową aureolką Jezusa tam nikt nie widzi jakichś w Stanach Zjednoczonych problemów. Chyba że się mylę, ale spotykałem tego typu różne grafiki i tak dalej. Być może. Natomiast tutaj zrobiono takie rzeczy. I została zaaresztowana 51-letnia Polka. Ona się nazywa, już tutaj ją miałem.
Elżbieta Podleśna. Te obrazki ona kolportowała i została aresztowana. To jest skandal. Jest wolność słowa, prawda? Jak ktoś czuje się obrażony, to niech poda ją cywilnie. Albo mamy wolność słowa, albo mamy zamordyzm. Przecież pamiętam za czasów jeszcze innych ekip, to były tam genitalia na krzyżu, czy krzyż w ekskrementach. Były jakieś Nieznalskie czy jakieś inne tam pseudoartystki i tak dalej. Niech sobie robią te rzeczy, a jak ktoś czuje się urażony, to niech poda sądu. Ale na tym wolność słowa polega.
W Talmudzie, tak jak mówię, jest zapisane w świętej żydowskiej księdze. Księgach, bo to takie są księgi Talmudu, że Jezus Chrystus jest gotowany w ekskrementach, w piekle się smaży. I co w związku z tym? Mamy palić Talmud? Znaczy ja nie, nie jestem chrześcijaninem, ale chrześcijanin ma palić Talmud? Słuchajcie, bądźmy poważni. Też przecież katolicy nazywają Mahometa diabłem często, demonem, że to jest fałszywy Bóg, to jest demon i tak dalej. Częściowo tam w swoich krajach to mogą chrześcijanie źle skończyć za takie słowa, ale generalnie na Zachodzie to póki co jeszcze jakoś tam sobie można o tym powiedzieć w taki sposób. Oczywiście muzułmanie będą bardzo niepocieszeni. To jest po prostu walka z wolnością słowa kolejna.
Ja zapowiadam wam, ja oczywiście dlatego popieram tylko narodowców, właściwie nie popieram Korwin-Mikkę czy tych wolnościowców, ale z tej Konfederacji. Natomiast ci narodowcy wprowadzą zamordyzm większy, jak jest dzisiaj, jeśli chodzi o krytykę na przykład wiary i tak dalej. Oni nie są przeciwko cenzurze. Oni są za cenzurą. Dlatego tutaj mamy pewien problem. Jedni i drudzy chcą cenzury. I te komuchy. Praktycznie wszystkie partie w Polsce chcą cenzury. Może za wyjątkiem libertarian, ale oni nie mają żadnych szans. Ostatnie podrygi libertarian to była próba wystawienia Waldka Deski na prezydenta, ale zdobył tylko 50 000 głosów i już też tam się pokłócili.
Jakieś były niesnaski, różne te rzeczy. To się nie udało. Także niestety wszystkie partie są przeciwko wolności słowa. Nie wiem, może jakaś jedna normalna się znajdzie za wolnością słowa. Ja jestem nawet za wolnością słowa dla nazistów, komunistów, żeby sobie mówili tak jak w Stanach Zjednoczonych. Jestem za czymś takim. Natomiast jest to chyba niepopularny pogląd, bo chce się zabrać po prostu możliwość mówienia. Ale dzisiaj jest coraz gorzej. To, co spotkało mnie w ostatnich latach, tego za Platformy nie było. Tak jak mówi pan Zbigniew Stonoga, że będzie PiS, jak to się mówi kolokwialnie nieładnie, dymał tak, jak Platforma tego nie robiła.
Niestety w tym znaczeniu PiS i ci narodowcy będą znacznie gorsi. I ta kobieta już trafiła do więzienia za to, że dorysowała aureolkę tęczową. Pamiętam, znałem osoby, które zrobiły najbardziej hardkorowy billboard w III RP. Mówiłem to w radiu, na fali, w audycjach właśnie o tajemnicach III RP. Billboard w połowie lat 2000. Czy w pierwszej połowie lat 2000? Nie, to 2005 był około. Jak PiS wygrał wybory. PiS rządził, nie pamiętam, piąty, szósty coś takiego było. I to był billboard, gdzie Matka Boska była przerobiona na Michnika trzymającego dwa dzieciątka z twarzami braci Kaczyńskich.
I to było najlepsze podsumowanie III RP. To był: kato-Polska razem z komuchami rządzi, czyli kato-Żydzi, żydofile, bracia Kaczyńscy, kato-żydofile razem z Żydem Michnikiem, którzy są zapatrzeni w Kościół katolicki i robią po prostu z Polski swój własny folwark. Do czego doprowadzili? Mamy sytuację w 2019 roku, czyli kilkanaście lat później, po tym billboardzie wszystko się potwierdziło i niestety Polska idzie na dno kompletne. Także tutaj robią aferę właśnie z takiej przeróbki. Tamta była bardziej hardkorowa, znacznie bardziej, chociaż bez tęczowej flagi, ale podsumowująca III RP w sposób bardzo ładny, artystyczny. Mało tego, jeszcze Wyborcza próbowała bronić, że to nie żaden Michnik, tylko Hitler, że to był Hitler, który trzyma dwóch Kaczyńskich. Nie, aż takiej profanacji nie dokonali anarchiści. Natomiast to był Michnik, Matka Boska na Michnika zrobiona i trzymająca dwóch Kaczyńskich. Znajdźcie sobie w internecie, możecie znaleźć.
To było najbardziej ostre. Jest jeszcze do znalezienia. Wpiszcie: Michnik, Kaczyński, Matka Boska i wam się gdzieś tam powinno wyświetlić. Jak jeszcze jest, bo to jest cenzura na cenzurowanym. Najbardziej hardkorowy billboard to się ukazał, w którym to mieście było? Kurczę, już zapomniałem. Chyba Poznań. Trójmiasto, Poznań albo Warszawa. Już nie pamiętam, w którym mieście, ale naprawdę dużo osób to zobaczyło. Chyba Poznań.
Nie wiem. Tak czy inaczej to była ciekawa sprawa. Także albo wolne słowa, albo zakazujemy obrażania uczuć religijnych. A obrażenia uczucia religii mogą być, my na przykład tutaj w Polsce często obrażamy muzułmanów, nazywamy pedofilem Mahometa czy coś tam, takie różne rzeczy i to wszystko przechodzi. Natomiast jeżeli się obraża tutaj katolicką, chociaż nie zawsze. Zależy jaka władza, bo wcześniejsza władza za Platformy to było chyba bardziej liberalne podchodzenie do tego. Jednak jak z tą Nieznalską, z tą pseudosztuką nikt nie musi przecież strasznie się naburmuszać, że ktoś coś takiego zrobił. Można po prostu wyśmiać ich sztuką w LGBT uderzającą. Dlaczego nie można wyśmiać LGBT, tak? Jak LGBT wyśmiewa tutaj wzory pańskie, a jest przecież „kochajcie swoich nieprzyjaciół”, wybaczać trzeba swoim wrogom.
Jak pamiętam, Michnik zawsze mówił, jak się czepiali go katolicy, mówił: „No to wybaczcie mi, jak się na mnie złościcie, chcecie mnie zabić, to wybaczcie mi po prostu, tak jak Chrystus wam mówił”. Kolejny news internetowy. Jest cenzura, tym razem w internecie. Instagram będzie sprawdzał i usuwał memy. Mims, te takie memy różne, nieprzychylne różnym grupom będzie usuwał. Podejrzewam, że LGBT. Nie wiem, na czym to będzie polegało, ale nie wiem. Ja nie wiedziałem, że na Instagramie są memy. Ja myślałem, że na Instagramie to ludzie swoje zdjęcia wrzucają tylko i się chwalą czym jeżdżą, jak wyglądają i w ogóle co jedzą. To jest jakiś dramat.
Ten Instagram to jest trudno powiedzieć, do czego służy. Na pewno ludzie po prostu chcą się chwalić czymś tam na tym Instagramie, to takie bardziej do chwalenia się niż Facebook. Facebook też, ale ten Instagram jest lepszy. Ile ma tam followersów na Instagramie, to jest najważniejsze. Także mam miliard, to jestem szczęśliwy. Jak mam tylko 100 czy 1000 to będę płakał. Także tutaj Instagram będzie walczył z memami, a z kolei Facebook będzie walczył z dezinformacją i będzie wykrywał dezinformację i będzie walczył z nią Facebook. Zadaniowe teraz wybory idą i właśnie przed wyborami będzie tutaj wybory w Europie będzie niszczył Facebook. Zobaczymy, czy mu się to uda. Ja tutaj się cieszę, bo tam posta wrzuciłem.
Jutro jest, tak przypomnę jeszcze za chwilkę wrócę do tego. Jutro 11. jest Marsz Stop 447 w Warszawie o godzinie 14:00. Nie pamiętam już na jakiej ulicy to musicie sobie sprawdzić. To sprawdzicie w internecie, ale jest 11. jutro o 14:00 Marsz Stop 447 w Warszawie. Także bądźcie. I ciekawe, jeszcze mi nie usunęli tego na Facebooku. Widziałem, tam wrzuciłem i nie usunęli. Także trochę tutaj się spóźnili, ale może usuną, bo tutaj dezinformacje, czyli prawda.
Też dezinformacją dzisiaj jest prawda dla tych wszystkich wielkich mediów, więc ona najbardziej powinna być usuwana. Współzałożyciel Facebooka, Chris Hughes powiedział dla New York Timesa, że rząd powinien podzielić niebezpiecznego giganta technologicznego, czyli Facebooka, a Hughes, już nie pamiętam, czy to ten gość, który dostał od Zuckerberga odszkodowanie, ileś akcji Facebooka za to, że przejął dużą część firmy nielegalnie. Zuckerberg nie był wykolegowującym cwaniakiem, bo w tej chwili ma 35 lat. Hughes pomógł zbudować Facebooka od początku i był kluczowym twórcą produktów takich jak New Feed. W 2007 roku opuścił firmę, żeby pomóc Barackowi Obamie. W 2012 zlikwidował akcje, sprzedał wszystkie, nie ma żadnych akcji i mówi, że to jest niebezpieczna firma. Oczywiście Zuckerberg wie, kto stoi za tą firmą, że to stoją służby za tą firmą i jak to tak zwany deep state stoi za Facebookiem. To jest oczywiste. Więc tutaj są ludzie, którzy chcą monopolistę dzielić tak jak było z AT&T chociażby, czy jeszcze jakąś firmą. Nie wiem, czy Microsoft też uległ tak.
Nie pamiętam, ale było kilka firm tak podzielonych. Na pewno ktoś, kto zna się na Stanach Zjednoczonych, to wie jakie firmy były podzielone. Tak mi się coś kojarzy, że AT&T został podzielony. Kolejny news, program Word. Nowa wersja sprawdzi poprawność polityczną twoich tekstów. Nie wiem, czy to nie jest humbug jakiś. Prison Planet o tym pisze, amerykański i polski, też tutaj przetłumaczył, że ma być coś takiego. Poprawnie politycznie jak nie będzie, to będzie usuwał teksty. Właśnie nie wiem, czy będzie usuwał, czy wysyłał do kogoś, czy policję wyśle na Facebooka, czy gdzieś. I teraz podobno nawet już w tej chwili, jak chcesz spisać coś fucking, to po polsku nic nie znaczy, ale po angielsku to jest bardzo brzydkie słowo, a nasze dosyć brzydkie i zamieniać się na ducking słowo.
Ciekawe. Nie mam iPhone'a, więc nie wiem, ale tak podobno jest. A teraz wszystko będzie zamieniane, będzie jeden wielki chaos i nie będzie można tego wyłączyć. Niepełnosprawny chcesz napisać, to będzie osoba z niepełnosprawnością. To w języku polskim będą też zmiany takie. Absurd. Nie wiem do czego to wszystko dąży, ale to jest kompletny odjazd. To jest dziwne, że ludzie, klienci tego typu systemów to akceptują. Ja jestem zadziwiony. Dlatego używam starych systemów, starych programów z reguły.
Na przykład Windowsa 7 używam. Jest według mnie dużo lepszy, dużo sprawniejszy, dużo lepiej działa. Używam macOS do Maca czy Linuxa też używam. Rzadziej teraz już Linuxa. Kiedyś więcej używałem. I naprawdę można sobie programy znaleźć dosyć ciekawe, dobrze działające. Te alternatywy dla Worda i to wszystko dobrze działa. Nie ma takich opcji, żeby tam gdzieś cenzurowali. Może też wprowadzą, kto wie. To jest kompletny odjazd.
Tutaj mamy Soylent Green w rzeczywistości. Film z 1973 roku, Charles Heston w roli głównej. Soylent Green chyba jedna z gorszych dystopii, ale ciekawie zrobiona, natomiast przerażająca dosyć. Nie wiem, czy spoilerować was, ale zaspoileruję, bo pewnie jak nie oglądaliście, to i tak już nie obejrzycie, bo te filmy są niepopularne. Cała rodzina chyba ich niby nie oglądała. Ale film przerażający. Ludzie jedzą ludzi, żywią się ludźmi i tą tajemnicę odkrywa główny bohater. Tutaj coś podobnego. Waszyngton będzie kompostował ludzi, będą ludzie używani do nawożenia roślin. Nie wiem, czy to nie jest też fake news.
Nie chciało mi się wierzyć. Ja do końca nie sprawdziłem tego, czy to nie jest. To jest z Infowars też informacja tutaj, też Prison Planet pl, też po polsku możecie znaleźć. Założycielka i CEO, czyli dyrektorka firmy Recompost chce, aby jej firma była pierwszym domem pogrzebowym naturalnej i ograniczonej redukcji w USA. Czyli oprócz tego, że nawozy produkuje, to też będzie dom pogrzebowy i z ludzi będą robili nawozy. Ktoś już to robił. Nie wiem, czy za czasów III Rzeszy nie robiono z ludzi nawozów i nie badano tego wszystkiego i to robiono. Wydaje mi się, że to już było. To jest powtórka. Niemcy to już robili, także nic nowego, nihil novi.
Jak to się mówi? Nic nowego. Przerażająca sprawa, bo zawsze w naszej kulturze, już nawet nie mówię o kulturze czy cywilizacji łacińskiej, ale nawet kulturze neolitu i tak dalej szanowano zwłoki. Zawsze szanowano kości. ... przodków. Na przykład był zwyczaj chowania ich pod domem, żeby ich duchy cały czas pomagały nam. Duchy naszych przodków były z nami. Chyba że był jakiś zły nasz przodek, który był złym człowiekiem, to wtedy go nie zakopywano pod domem, tylko gdzieś tam wyrzucano. Także nawet słonie przecież mają taką tradycję chowania, zakopywania swoich zmarłych członków rodzin.
A u ludzi to już za czasów w jaskiniach, czyli wczesny neolit, kamień łupany, naprawdę bardzo prymitywne czasy, to nawet wtedy dbano o pochówki, dbano o przodków. To jest niebywałe, co tutaj chcą robić. To jest antycywilizacja. To jest antykultura i antycywilizacja. Nie wiem, jak to określić. Neolit to kamień gładzony. Gładzony to jest łupany był wcześniej, tak? Chyba. Nie. To tysiąc lat temu Słowianie mieszkali w takich domkach.
Nie wiem, być może tak, być może nie. Na pewno w jakichś domkach mieszkali. Drewnianych. A może innych? Może tak, może nie. Tysiąc lat temu. Zależy kto, bo chyba na zamku też mieszkali niektórzy, były już zamki wtedy. Okej, dobra. Także tutaj taki news nie za ciekawy. I ciekawy.
Internet 2.0. Komunikacja siłą myśli pomiędzy ludźmi. Urządzenie Neurochat wykorzystuje do komunikacji siłę myśli. Rosyjscy programiści to stworzyli. Masowa produkcja ma być niedługo. To ze Sputnika informacja, więc może być fake news. Teraz wszystko ruskie onuce i nic nie można wierzyć, co piszą, ale ma kosztować urządzenie 2000 dolarów i ma pomagać pacjentom z udarem mózgu, porażeniem mózgowym, stwardnieniem zanikowym bocznym, stwardnieniem rozsianym w komunikowaniu się z innymi ludźmi. Także bardzo dobre urządzenie, myślę, do tych zastosowań. Na ile to będzie działało? Czy to będzie podobne urządzenie do telefonu grawitacyjnego, czy nie?
Czy dużo prostsze? Pewnie prostsze, pewnie bazujące na prostych myślowych przekazach. Telefon grawitacyjny bardziej polega na tym, że mózg wpływa na urządzenie. Czy odwrotnie. Nie urządzenie odczytuje mózg, tylko mózgiem sterujemy urządzeniem. To jest telefon grawitacyjny, natomiast tutaj jest odwrotnie. Ciekawa sprawa. Dobrze, okej, to wszystkie newsy. I jeszcze przejdę do informacji tutaj. Tydzień temu zostałem zbesztany oczywiście za to, że ambiwalentnie podszedłem do pana Jerzego Zięby.
Pana, nie doktora. On nie jest żadnym doktorem. Jest oczywiście magistrem inżynierem. Natomiast martwi mnie, że ludzie od razu robią z niego nie wiadomo kogo. Ja też robiłem z niego, ale nie doktora. Nigdy nie wyraziłem się, że jest doktorem czy jest lekarzem. Ma wiedzę bardzo dużą, być może nawet większą niż niektórzy lekarze. Zgadza się. Natomiast nie jest doktorem. Używajmy poprawnie tytułów.
Jeżeli ktoś ma tytuł, to nadajemy. Ktoś nie ma, to nie nadajemy. Nie róbmy fałszu, bo to ośmiesza cały temat i fałszuje naszą rzeczywistość. Można go nazwać profesorem też. Bartoszewskiego nazywano profesorem. Też był kabaret jeden wielki. Wałęsę też można profesorem nazywać, tylko to jest wstyd. Jeśli chodzi o Wałęsę, to darujmy sobie, bo to jest nie tylko ignorant, ale kretyn. Wałęsa to jest kretyn, który przeczytał mniej książek niż napisał. Napisała chyba sztuczna inteligencja, bo ktoś musiał poprawiać po nim.
Chyba dłużej trwało poprawianie po nim błędów, niż pisanie zajęło Wałęsie. Także to jest obraza dla tak wspaniałego narodu polskiego. Lech Wałęsa jest jego obrazą i jest pośmiewiskiem na całym świecie. Jedynie go kretyni poważają. Ale ludzie inteligentni na Zachodzie się z niego śmieją. Myślą, że Polacy to są idioci na poziomie Wałęsy i to jest dla nich śmiech. Mówię o inteligentnych mieszkańcach Zachodu. Prymitywni i oczywiście prości ludzie Wałęsę mogą jeszcze wielbić i tak dalej, ale to może i lepiej, że tak jest. Lepiej by było, żeby jego nie było. Natomiast jak już jest, to warto prostować, że jest kretynem, że to jest półgłówek.
Ja nie boję się takich słów, bo to jest prawda. Ja zawsze w tej audycji mówię prawdę. I tak samo, jeżeli chodzi o pana Jerzego Ziębę. Nie jest półgłówkiem, nie jest kretynem. Jest magistrem inżynierem. Skończył AGH, także jest bardzo wykształconym człowiekiem. Dobrze. Inteligentnym czy mądrym? To nie mnie oceniać, bo nie znam go osobiście, ale z tego, co robi, raczej mądrym nie do końca jest. Tak jak potraktował Eter TV, tego chłopaka Marka, zastraszając go i mówiąc, że tylko dlatego ciebie do sądu nie pozwę, bo nie będę mógł nic z ciebie ściągnąć.
I tylko dlatego go nie pozwał. Nie dlatego go nie pozwał, bo wiedział, że Eter TV ma już dużo fanów. Ma sporo ludzi, którzy lubią Etera, bo robi bardzo dobrą robotę, chociaż ma małe możliwości działania i podanie go do sądu by zaszkodziło Ziębie. Tylko dlatego tego nie zrobi. Gdyby wiedział, że podanie do sądu mu nie zaszkodzi, to by zniszczył Etera. I to jest przykre. A co zrobił Eter? Pokazał wydaje mi się prawdę w tych filmikach, które pokazywał o Ziębie. Te znaki Zięba cały czas pokazuje. Może przypadek?
Ja nie wiem. Wydaje mi się, że są pewne znaki, a nie przypadki. I jak się pytam ludzi, jak to jest możliwe, że nawet nie z posiadanego zerowego majątku w ciągu kilku lat zrobić dziesiątki milionów złotych tylko z minusa. On mówił, że w ogóle nie miał pieniędzy, był totalnie na minusie i dzięki temu. Tu mi się coś nie zgadza. Poza tym idzie do TVN-u, nie atakują go w TVN-ie, idzie do Polsatu, trochę go atakowali w Polsacie, ale to bardziej jakieś gówniarstwo. Nie było zbyt mocno atakowane, ale już bardzo przyjaźnie jest traktowany w Polskim Radiu czy w różnych innych mediach mainstreamowych, które miliony ludzi słuchają czy oglądają, więc to jest po prostu dziwne. Dosyć dziwne i wydaje mi się, że tu jest jakaś większa robota robiona. Ale powiem wam tak, jest taka petycja, tutaj link wam wrzucę. Podpisałem petycję za tym, żeby uczciwie traktować pana Ziębę i nie robić tego, co robią w tej chwili sądy.
Mam ambiwalentny w tej chwili stosunek do pana Zięby, chociaż uważałem, że miał szansę stać się kimś, bo o ludziach nie wiemy, kim są. Myślałem, że może faktycznie mu się udało dokonać tego, ale tu widzę, że to jest może masońskie, powiązane. Choroba wieńca? Nie wiem. Nie mam żadnych dowodów, ale mi to śmierdzi. To, co pan Zięba robi. Robi dużo dobrego, informuje o Big Pharmie, ale nie wykorzystuje tego potencjału, bo mówią, że pomaga dzieciom. I chwała za to. Dobrze, że pomaga dzieciom. Jurek Owsiak też pomaga dzieciom tylko, że od 30 lat, a nie od kilku.
I mam ambiwalentny stosunek i do Owsiaka. Nawet jeszcze bardziej ambiwalentny. Negatywy bardziej, jeśli chodzi o Owsiaka, przeważają za pozytywami w przeciwieństwie do pana Zięby, gdzie pozytywy jeszcze mimo wszystko przeważają nad negatywami. Ale ja po prostu bym na waszym miejscu uważał na pana Ziębę, bo mi śmierdzi to. Nie wiem, czy on robi to dla sławy, czy dla kasy, ale obudzonym człowiekiem nie jest. Nie wydaje mi się, że jest po naszej stronie. Być może jest przeciwko Big Pharmie. Fajnie. Chwała mu za to, ale być może robi to z własnych różnych działań. Tak jak Alex Jones się okazał.
Robił też dobre rzeczy Alex Jones i tak dalej. Ja miałem do niego ambiwalentny stosunek, ale w tej chwili pokazał, że jest propagandzistą pro syjonistycznym. Nawet już Rothschildów chwalił. Niestety to już jest gość po innej stronie. Kiedyś ich nazywał psychopatami i tak dalej. Mówił, że Rothschildowie robił też dobre rzeczy. Już dzisiaj Alex Jones jest na takim poziomie. Słuchajcie, tak nie można. Jeżeli ktoś coś takiego robi, to posłuchajcie moich słów: złapcie mnie na czymś. Ja zawsze staram się być po stronie prawdy i mówić, jak jest.
Ivellios opowiadał różne rzeczy o Ziębie, których był świadkiem. Różne rzeczy dochodzą też o nim nie za ciekawe. Jak Etera potraktował. Są na to dowody, jak Etera traktował, jak wyśmiewał się z biedy. Kto tak robi? Tak robi człowiek obudzony, że wyśmiewał się, że Eter TV jest biednym człowiekiem i w ogóle co to jest za chłystek jakiś i tak dalej. A kilka lat przed tym przecież on jeszcze mniej pieniędzy miał od Etera. Sam opowiadał. Ale może kłamie? Może pan Zięba kłamie?
Może on wcale nie był bezdomny, może wcale na minusie nie był. Może miał jakieś pieniądze, może miał jakieś układy. Wiemy? Nie wiemy. To jest wszystko takie bajkowe. Bajkowe rzeczy w naszych czasach się nie zdarzają, szczególnie w Polsce. Zobaczcie, ja mam około 5 tysięcy słuchaczy. Plus minus. I od początku działań, które podejmowałem 2010, 2011 rok. Oczywiście wcześniej nie mam świadectw, że ABW wchodziło, ale pamiętam, jak miałem audycję z Leszkiem Werisem, z Januszem Zagórskim, tam wyraźnie służby wchodziły.
Nawet nam się podłączali do Skype'a. Więc gdzieś tutaj działały. Mieliśmy też audycję w Radiu Na Fali. Też były działania służb ewidentne, wywalanie z serwerów całych. Potrafili w Czechach zatrzymać serwer cały. To już amerykańskie służby to robiły akurat. Także tego typu dowody, gdzieś tam były działania. Wpuszczanie różnych trolli, różnych agentów do nas, do naszych działań i niszczenie tych działań od środka. Wszystko było niszczone jedno po drugim działaniu. Zresztą w większości takich niezależnych rozgłośni czy radiów są wpuszczani agenci do niszczenia.
I przychodzi pan Jerzy Zięba, nie ma żadnych problemów. On nawet nie został aresztowany, prawda? Ja znam różne wypadki w Polsce. Jeżeli były podobnego typu zarzuty różnych nieprawidłowości, może trochę inne, bo to chodziło bardziej czy o VAT, czy ten, to automatycznie areszt jest. Jest zaaresztowanie. Tu w tym przypadku nie, jest zatrzymanie firmy, ale być może w tej chwili chcą właśnie zaaresztować pana Ziębę, bo nie wiemy, bo on za granicą jest i nie chce wracać do Polski. Zresztą mu się nie dziwię, ale czy on zrobił przekręty? Nie twierdzę tego i nie uważam, że zrobił. Nie wiem. Wydaje mi się, że nie, że to jest po prostu Big Pharma w niego uderza z tej jednej strony.
Natomiast czy on walczy z tą Big Pharmą? Nie wiem. Na pewno walczy, ale czy tak, jak powinien walczyć? Czy wspomógł różne organizacje antyszczepionkowców? Może wspomógł, ja nie wiem. Ja wiem, że ja wspomagałem i od czasu do czasu wspomagam. Oczywiście moimi skromnymi możliwościami. Czy pan Zięba to zrobił? Nie wiem. Być może tak, ale jakoś nie widzę tych działań ostrych, propagandowych.
Przecież on zarabia już dziesiątki milionów. Może przeznaczyć jakieś sumy na propagandę, jeżeli on to robi z serca, a nie żeby zarobić. To mnie po prostu śmieszy, ale polecam wam, podpiszcie tą petycję, jeżeli chcecie, bo ja na przykład mówię, mam ambiwalentny stosunek, ale podpisałem petycję, bo widzę, że tutaj system robi złą robotę. To system niszczy nas dwójnasób. Nawet jeżeliby z iluminatami działał pan Zięba czy w masonerii był, nie ma na to dowodów, to po pierwsze, a po drugie też robi dobre działania, jeśli chodzi o walkę z Big Pharmą. Ale nie można, według mnie, uczciwie wam powiem, wszystkich traktować, że są czyści jak łza. Mnie się przykro zrobiło, jak tak pan Zięba robił. Oczywiście on ma niby dobrej jakości produkty, ale one są bardzo drogie. Nie wiem, czy akurat zasługują na bycie aż takimi cenowymi. Ja przyznam się, że nie kupiłem od niego produktów, chociaż używam dużo różnych, tak jak mówię, witaminy D i tak dalej, tego wszystkiego używam bardzo dużo.
Bajkalinę ostatnio też zacząłem. Polecam Bajkalinę. To tarczyca bajkalska, chyba jakoś tak się nazywa. Tutaj piszą, że awaria jest. Niestety coś się stało, ale polecam wam podpisać. Tutaj są okropne artykuły. Rynek-aptek.pl, Marek Tomkow pisze. Marek Tomkow jest z jakiegoś tam... Naczelna Izba Aptekarska, Marek Tomkow: „To nie Zięba jest silny, to państwo jest słabe”. On tu postuluje właśnie, żeby Ziębie krzywdę wręcz zrobić.
Jest po prostu straszne. Ta Big Pharma naprawdę... Chociażby dlatego, nawet jeżeli byłby pan Zięba najgorszy z najgorszych, to polecam wam wstawić się tutaj za Ziębą, bo to jest po prostu atak też na HerbaPol, bo w tej chwili zioła atakują przecież ci wszyscy, ta Big Pharma i tak dalej. Oni chcą nas wykończyć. I kim by Zięba nie był, w tym znaczeniu eksponując te kłamstwa Big Pharmy i te rzeczy, które nam serwują, to jest jak najbardziej na plus. A to jego życie osobiste, co on tam robi, to też mnie nie za bardzo obchodzi, ale nie może on się nazywać człowiekiem obudzonym. Nie, absolutnie. On jest człowiekiem absolutnie systemu, tylko przeciwstawił się w jednej sprawie, jeśli chodzi o Big Pharmę, ale w żadnej innej sprawie nie. Jeśli chodzi o nowy porządek świata, jeśli chodzi o tę masonerię, te różne inne rzeczy. Absolutnie nie zauważyłem ani jednej rzeczy.
Zauważyłem po prostu raczej biznesowe podejście, w sensie tę pomoc dzieciom i tak dalej. Stosowanie takich taktyk, pokazywanie najbardziej takich hardkorowych zdjęć, takich najbardziej przerażających i zmuszających ludzi psychicznie, żeby wpłacali na tą fundację, prawda? Że: „O, zobacz, jak te dzieci cierpią. Nie wpłacisz? Jesteś nieczuły, jesteś złym człowiekiem”. Ale pan Zięba powinien pomyśleć. Nie każdy ma pieniądze, żeby tak jechać. Poza tym są też inne ważne sprawy. Jasne, trzeba pomagać wszystkim, trzeba dzieciom pomagać. On też pomaga.
Wiem, że wpłacił na swoją fundację 100 000 złotych. Pochwalił się chyba w 10 różnych filmach tym. Powinien milion wpłacić. Jak ma dziś dziesiątki milionów już, to milion dla niego to nie jest wiele. Natomiast on wpłacił 100 000. Chwała za to. Świetna robota. Niech pomaga dalej, ale po co o tym tak trąbić? Po co o tym tak mówić? Ja nie wiem, trzy lata byłem wolontariuszem dla różnych organizacji charytatywnych, pomocowych.
I co teraz wam trąbię? Od czasu do czasu o tym gdzieś tam wspomnę, ale robię z siebie bohatera. To jest normalność. To jest normalne, jak kiedyś młodszy człowiek jest, ma więcej czasu, może tutaj zrobić, jak najbardziej. Nie ma pieniędzy, a ma swój czas, bo wtedy nie miałem pieniędzy, ale miałem więcej czasu wolnego, więc pomagałem, bo to tak po prostu wypada. I to jest normalność, a nie, że będziemy trąbili: „O, ja tyle na to wpłaciłem i tutaj teraz kłaniajcie się przede mną, bo robię wiele”. Ja mówię, od 30 lat pomaga Jurek Owsiak i co? I mamy się do niego modlić? Bez przesady. Bez przesady.
Po prostu robi dobrą robotę. W tym zakresie robi, zbiera te pieniądze, pomaga tym dzieciakom. Jurek Owsiak, a tutaj Jurek Zięba akurat też pomaga. No to i dobrze, ale nie róbmy z siebie jakichś bojowników nie wiadomo kogo. Dobra, zostawmy ten temat, ale warto jego stronę, przynajmniej petycję czy podpisać, czy wysłać do ministerstwa w jego obronie, bo to coś, co widać, że to jest nakręcone totalnie. Być może to jest jeszcze spiskowa sprawa, bo zauważcie, nie zamknęli mu firmy, ale zamknęli mu możliwość działania. Zablokowali mu różne produkty, a to są olbrzymie straty i on te straty liczy codziennie. Przecież jeżeli on wygra w sądzie, to państwo będzie musiało zapłacić odszkodowania za to. Jak zapłaci odszkodowania, to z naszych kieszeni on odzyska. Oczywiście będzie mu się to należało.
Państwo tutaj zamknęło mu, więc to mogła być jednak jakaś ustawka. Ja nie oskarżam, ale teorii spiskowych też mogło być, więc nie jest stratny. Rozumiem, jakby faktycznie mocno walczył z systemem, to by go zamknęli od razu, tak jak Stonogę zamknęli, tak jak Tymochowicza zamknęli czy Piskorskiego zamknęli, czy różnych innych, którzy próbowali coś robić, zamykali. Pan Zięba z wolnej stopy może odpowiadać. W tej chwili właśnie nie wiem, co jest, bo też chyba już do Polski nie chce wrócić czy coś tam jest grane. Ale mówię, trzeba się wstawić za panem Ziębą. Szkoda, bo ja myślałem o panu Ziębie, że to będzie taki Neo. Jak wyraźnie widać, że jak sami nie zostaniecie Neo, sami nie zaczniecie robić, to nikt tu nie przyjdzie. Żaden Neo nie przyjdzie i nie zmieni tego świata, tylko zamieni jednych na drugich i będzie korzystał też z tego całego systemu. Do swojej kieszeni będzie napychał pieniądze i nic z tego nie wyniknie.
Będzie to samo, co było. To jest problemem. Żaden Neo nie przyjdzie tutaj, nie będzie żadnego wybrańca i tak dalej. Dobra. To jest jedna sprawa. I marsz. Jeszcze raz wam powiem. Marsz 11 maja, czyli jutro. Jutro stop 447. Koniecznie się wybierzcie.
Jest bardzo istotne. Dlaczego? Roszczenia żydowskie są już na wielkość bilion złotych, ponad nawet bilion złotych. Żeby się nie pomylić, prawdziwy bilion. Nie wiem, czy ktoś z was widział bilion złotych. Ja nawet miliona nie widziałem, ale bilion to jest milion milionów. Czyli milion ludzi musi po milionie wypłacić haracz Żydom. To są absurdalne rzeczy, ale naprawdę do tego może dojść. Dobra, zostawmy. Wybierzcie się koniecznie.
Ja właśnie miałem informacje dokładne, gdzie to było, ale gdzieś mi to zgubiło się. Te informacje. Jeszcze jest jedna impreza 11. Święto Niezapominajki. Jeżeli wam się nie chce jechać, to jest święto w Wagnerówce, to jest Ziębice, gmina Ziębice, Lubnów. Miasteczka kompletnie mi nieznane, ale pan Wagner jest odczulnikiem. Robert Wagner bardzo ciekawie opowiada o tych rzeczach. Widać, że się zna na rolnictwie, wie, o co chodzi. Ciekawe rzeczy produkuje, organiczne też. O 12 w sobotę zaczynają i w niedzielę o 11 w tej Wagnerówce dużo różnych ciekawych osób.
Janusz Zagórski, Antar Tajcio, między innymi Hubert Czerniak, Janusz Nawolski, Andrzej Grzybowski. Wielu, żeby tu kogoś nie pominąć, bardzo wielu różnych innych osób, także warto. Oczywiście impreza Theory House'u za tydzień w sobotę w Dublinie będzie spotkanie słuchaczy Theory House'u. Będzie gość specjalny Krzysztof „Ain” Anarchista z wykładem. Też ja będę miał swój. Będzie dyskusja też taka ogólna. Dużo osób nie będzie, ale trochę będzie, także będzie naprawdę wesoło. Później będzie zwiedzanie Dublina, a później też w niedzielę jeszcze pewne atrakcje. Dobra, to wszystkie informacje. Mogę zacząć cytatem dzisiejszą audycję, bo trochę przedłużyłem te informacje wszystkie i tak dalej.
Myślę, że były dosyć istotne. I cytat brzmi tak: „Polska bez Żydów byłaby jak zupa bez pieprzu, bez smaku.” Zadziwi was, kto to powiedział. To powiedział Roman Dmowski, uznawany przez Żydów za jednego z największych polskich antysemitów, ale tak naprawdę on był patriotą i narodowcem polskim, polskim politykiem znanym, XX-wiecznym mężem stanu, publicystą politycznym, ministrem spraw zagranicznych, posłem na Sejm. Założył Narodową Demokrację. To był taki jakby przeciwnik Piłsudskiego. Niby przeciwnik, ale razem walczyli o polską inicjatywę powstania Polski i z Paderewskim pertraktował w Nowym Jorku. W Nowym Jorku, dobrze mówię? Czy I wojna się skończyła, to on był w Nowym Jorku, czy we Francji? Chyba we Francji jednak to było. Już nie pamiętam dokładnie, ale chyba to we Francji było, że traktowali z aliantami, tymi, którzy wygrali, Francuzami, ale przede wszystkim Amerykanami, że Polska musi powstać.
I dzięki Paderewskiemu i Dmowskiemu między innymi, Roman Dmowski perfekt mówił po francusku, Paderewski nie wiem, ale po angielsku na pewno perfekt, więc bez tłumaczy mogli swobodnie rozmawiać z najwyższymi przywódcami świata. Paderewski z amerykańskim przywódcą, Dmowski z europejskimi po francusku. I dzięki temu nie byli to Wałęsowie, że nawet tłumacz nie potrafi przetłumaczyć tego, co pan prezydent miał na myśli. Kretyn prezydent co miał na myśli? Natomiast to byli ludzie wykształceni i elokwentni, inteligentni. Prawdziwa elita. Marzy mi się kiedyś tak, że w Polsce w końcu będzie ta prawdziwa elita i ludzie pokroju Wałęsy będą mogli kury szczać wyprowadzać, a nie być elitą. To jest wstyd, bo nawet ja mogę zrozumieć, że jest ktoś robotnikiem. Przecież wielu takich ludzi było, Krzysztof Wyszkowski chociażby i tak dalej. Ludzie oczytani, w miarę inteligentni, którzy przeczytali więcej książek niż napisali i to zdecydowanie dużo mocniej.
Którzy po prostu oczytani wiedzą, jak świat wygląda. Podejrzewam, że Wałęsa by nie zdał egzaminów w podstawówce, podstawowych informacji ze świata. Nie miałby. Ale czego się spodziewamy, jeżeli profesorowie polscy mówią o Morzu Azorskim czy mówią, że blisko Ukrainy Morze Azorskie jest, z Azowskim im się miesza i to profesorowie mówią, którzy są ministrami spraw zagranicznych czy same Skobar wymyślają państwa. To są dramaty, to wszystko też na świat idzie cały. Ja wiem, że jakieś Bantustany mogą mieć ministerstw spraw zagranicznych nieogarniętych totalnie, ale nie na takim poziomie. On powinien z paluszku mieć wszystkie kraje. Mógłby zostać ministrem spraw zagranicznych pan Ryszard Petru, który mówił, że 120 krajów jest na świecie i on politologię skończył, nie żadną ekonomię, politologię. Także dramat. To jest elita?
To są kretyni, którzy powinni być po prostu wszyscy won. Ci kretyni powinni odejść wszyscy won, wyrzucić ich. Oni nie mają pojęcia o świecie, ci politycy. Jak politolog może nie znać mapy? Politolog jak może nie znać, który skończył politologię. Przecież to jest podstawa. On powinien o północy wiedzieć, jaka jest stolica czego na przykład? Libii, Trypolis. Tak mi się wydaje, że Trypolis chyba. Może się mylę, ale ja nie skończyłem politologii, ale coś tam wiem trochę o świecie.
Przynajmniej mam tu przy sobie mapę Europy, mapę Irlandii, mapę świata i jak czegoś nie wiem, to sobie podejdę i zobaczę. Czyli tematem audycji dzisiaj jest kilka zapomnianych faktów historycznych i kilka dokumentów. Dzisiaj sobie luźniej trochę porozmawiamy, ale mam trochę dokumentów. Luźniej nieluźniej, bo te rzeczy są straszne, które tutaj mamy do czytania i naprawdę są dramatyczne. To sobie poczytamy, a możecie dzwonić też dzisiaj do audycji. Telefon 33 44 54 327, telefon polski bez żadnych ukrytych opłat i Skype teoriachaosu.com. Dlaczego Skype nie teoria chaosu? Bo chyba zajęte było. Dlaczego? Niestety.
Są ataki, nie wiem dlaczego. Może dlatego, że dzisiaj taki temat, czy też reklamowałem manifestację 11 listopada, czyli jutro w sobotę. Jutro, dziś jak wolicie, godzina 14:00 w Warszawie wszyscy się zbierają. Okej. Morze Azorskie. Czyli dzisiejszy temat jest właśnie o dokumentach. Tydzień temu po prostu wykończyło mnie, nie wiem co, coś za bardzo energicznie mówiłem i nie powiedziałem o kilku ważnych rzeczach, o których chciałem powiedzieć, o tej historii Polski. Zaczęliśmy tylko początki Polski i później przyszłość trochę opowiedzieliśmy, też niezawiele, a ten środek, te czasy pierwszej RP generalnie i upadku Polski i tak dalej. Dobrze, ale mamy słuchacza dzisiaj na antenie i jest z nami stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[01:31:23] - Dzień dobry. Jak mnie słychać?
[01:31:24] - Bardzo dobrze słychać.
[01:31:25] - A pana też bardzo dobrze. Już pan nie trzeszczy.
[01:31:28] - Świetnie. Nie wiem dlaczego. Co się dzieje.
[01:31:31] - Te dwa tygodnie audycji pan się pytał, jakie największe się turbiny wiatrowe montuje teraz.
[01:31:36] - Tak. Ile to megawatów?
[01:31:36] - Największe są 12 megawatów. Projektowane mają być te 16 pewnie w tym roku. O mocy jedna turbina ma moc 12 megawatów.
[01:31:46] - A w jakim kraju?
[01:31:49] - W Unii będą montować, na którejś farmie na Bałtyku będą montować nowe turbiny o mocy 12 megawatów. Wiatraki są dostępne od 200 watów do 212 megawatów teraz.
[01:32:03] - 200 watów to chyba taki zwykły wiatraczek mały dosyć.
[01:32:07] - 200 watów to taki malutki.
[01:32:09] - Ręczny, wręcz ręczny, zabawkowy.
[01:32:11] - Możesz sobie na łódce zamontować. A największe turbiny wiatrowe mają 12 megawatów. Czyli taka farma 10, 15 wiatraków to spore miasto, jak dobrze wieje, potrafi zasilić.
[01:32:21] - Ale to raczej na morzu, na morzu cały czas wieje, tam się opłaca.
[01:32:24] - Na morzu, a na lądzie to tak 10 megawatów.
[01:32:26] - Chyba że na wyspach, to jak jest na przykład Irlandia, skąd nadaje, to jest okej. Wieje cały czas.
[01:32:33] - Ciekawostki. Brytyjczycy ogłosili, że skonstruowali baterię atomową o żywotności 100 lat. Artykuł.
[01:32:42] - A jaka moc? Jaka moc?
[01:32:43] - Możesz poczytać. Chińczycy zbudowali HAARP-a, przed którym amerykański to się może schować.
[01:32:53] - Oni tak zawsze buńczucznie wszystko mówią. Ja wiem, że mają technologie zaawansowane, ale tak trochę myślę, że już odstają od Amerykanów.
[01:33:02] - Nie, on zajmuje dwa hektary. HAARP i liczymy moc w megawatach. Amerykański to tam były dwa megawaty na środku Alaski z agregatu spalinowego, oni normalnie się podłączyli do sieci energetycznej.
[01:33:17] - Nie do końca z tych agregatów, bo tam elektrownia atomowa była gdzieś. Nie pamiętam, czy atomowa, czy nie atomowa, ale niedaleko i ona tak naprawdę zasilała.
[01:33:26] - O HAARP-ie pisali parę lat temu, to tam pisało agregaty spalinowe.
[01:33:30] - Ale nie, to, co piszą, słuchaczu, to, co piszą o instalacjach wojskowych, to sobie możemy podzielić przez dwa czy przez dziesięć. Wszystko jedno. To są zupełnie inne rzeczy.
[01:33:39] - Ale obszar był podany.
[01:33:42] - Tam nikogo nie chcieli wpuszczać do tego HAARP-a.
[01:33:44] - Pół hektara, a chiński to jest kilkanaście hektarów, więc w artykule możesz pan poczytać. Tam jest na Elektrodzie jest omówienie tej technologii, tam jeszcze w dyskusjach. Takie ciekawostki. Co tam jeszcze panu? O tych opryskach jest też krótki filmik mam, też wrzuciłem na ten temat.
[01:34:07] - Ale o jakich opryskach? Chemtrails? Chodzi o chemtrails, czy chodzi o opryskach normalnych, opryskach, nie wiem, w Wietnamie?
[01:34:15] - Chemtrails.
[01:34:16] - Chemtrails, okej. Czyli chemiczne, tych smogów.
[01:34:18] - Zdjęcie samolotu z dyszami zamontowanymi obok silników, zamontowanymi w skrzydłach. Odrzutowym samolocie. Zdjęcie znalazłem. Czyli moja racja była, że do silnika do paliwa nic nie dodasz, bo wszystko spłonie albo silnik się rozwali odrzutowy, więc ja miałem pod tym kątem rację.
[01:34:39] - Trudno powiedzieć. Są takie wersje i takie. To, że są samoloty cysterny opryskujące to są fakty.
[01:34:47] - Pod skrzydłami są zamontowane.
[01:34:50] - Ale czy po prostu te zwykłe samoloty też nie dodaje się czegoś do paliwa? To też nie wiem.
[01:34:55] - Ja się dowiedziałem, w silniku, jeżeli jakieś by były nietypowe dodatki do silnika, to albo silnik ulegnie uszkodzeniu, albo ten dodatek ulegnie całkowitemu zniszczeniu, bo temperatura przekracza tysiąc stopni w komorze spalania.
[01:35:09] - Jeżeli byśmy cząstki aluminium dali, jasna sprawa, to by zniszczyli.
[01:35:14] - W tej temperaturze 90% związków chemicznych ulega zniszczeniu. W tej temperaturze tysiąc stopni.
[01:35:19] - Ale aluminium to jest pierwiastek. Problem jest taki, że jakbyśmy cząstki aluminium wrzucili, to by zniszczyło silnik, ale to mogą być nanocząstki jakieś w formie.
[01:35:28] - Ale one też się rozpuszczą w tej temperaturze. Używa się takich palników do spalania.
[01:35:33] - Tak, ale one są niegroźne dla silnika. Natomiast dla takiego silnika, jeżeli byśmy cząstki takie większe aluminium, to zanim one by się rozgrzały, mogłyby już zniszczyć silnik. Więc po prostu jest niemożliwością takie aluminium, mikrocząstki. Nie można by było.
[01:35:50] - W 400 stopniach to zwykłym palnikiem gazowym pan rozpuści aluminium.
[01:35:55] - Tak, ale jak masz lód, to on się nie rozpuści w sekundę, tylko lód potrzebuje czasu, żeby się rozpuścić.
[01:36:01] - Ja kiedyś próbowałem rozpuścić aluminium, to z tego aluminium nic praktycznie nie zostało. Wszystko uległo zniszczeniu, a piec może 800 stopni osiąga.
[01:36:08] - Zniszczy, ale nie wiemy, czy szybko się po prostu stopi. Szybko po prostu wyparuje, bo to nie chodzi o stopienie. Chodzi o przekształcenie aluminium w gaz.
[01:36:17] - Gaz po prostu się rozproszy całkowicie, rozłoży się.
[01:36:21] - Więc to nie wiem, czy to zło. Ale zostawmy ten temat, bo są skomplikowane sprawy.
[01:36:25] - Ale ja tylko mówię, że takie zdjęcie znalazłem, że są dysze zamontowane i pod tą pisało: „Chemtrails w akcji” pod tym zdjęciem i tylko tyle.
[01:36:34] - Tylko czy prawdziwe zdjęcie jeszcze, nie fotomontaż.
[01:36:37] - To tylko tyle. I tam parę linków do filmów o free energy. Jakiś krótki filmik po polsku wrzuciłem tam. Też było o jakichś reaktorach rosyjskich, takich podobno dużych, że mają 50 lat działać na jednym załadowaniu paliwa. Reaktorach. Pod tym kątem ja uważam, że jest racja, bo Amerykanie oficjalnie podali, że w lotniskowcu reaktor może działać przez 25 lat na tym samym paliwie, więc tyle podali w jakimś dokumencie, że reaktor wystarcza paliwa na 25 lat pływania z pełną mocą. Oficjalnie tak podali. Więc to może być na rzeczy. I Chińczycy skupują na całym świecie każdy uran do elektrowni. Skupują kopalnie i wydobyty uran i magazynują u siebie.
[01:37:37] - Tak. Chciałem jeszcze ciebie zapytać, słuchaczu. Czy dotarły do ciebie informacje o marszu Stop Akt 447 w Warszawie?
[01:37:48] - Stop Akt. Oficjalnie prezes PiS-u powiedział, że ani grosza Żydom nie wypłacą pod ten akt.
[01:37:58] - On chyba nie powiedział, że Żydom, tylko że nikomu nie wypłacą. Nie powiedzieli nic o Żydach.
[01:38:03] - Nikomu nic nie wypłacą na Akt 447.
[01:38:07] - To powiedział już o 447? Bo nic nie mówił prezes.
[01:38:09] - Tak. Właśnie o tym powiedzieli, że nic nikomu nie widzą. Polakom są winni, a nie-
[01:38:16] - Ale on nie będzie chciał uczestniczyć w tym marszu, prawda? Prezes PiS ani nikt z PiS-u nie będzie uczestniczył w marszu.
[01:38:21] - Nie wiem, ale oficjalnie powiedział, że nawet w sobotę w sejmie będzie ustawa anty447.
[01:38:27] - Zobaczymy, co to będzie za ustawa, bo to może być taka ustawa, że będzie pro. Potem okaże się, że to będzie pro 447.
[01:38:32] - Jeżeli będzie, że nic nie wypłacą, to-
[01:38:34] - Zobaczymy, ale mogą nas oszukać. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Oszukali nas nie raz, więc to rozumiem.
[01:38:39] - Jeżeli by zrobili, żeby zapłacili, a mówili, że nie zapłacą, to już-
[01:38:43] - To to nie PiS będzie. Zobaczymy. Ale czy słyszałeś o tym marszu, który organizują Narodowcy i Konfederacja?
[01:38:50] - To pan powiedział teraz.
[01:38:51] - Czyli nikt nie reklamował nigdzie.
[01:38:53] - Nie było reklamowane w mediach publicznych, w telewizji.
[01:38:57] - Czyli w tych mediach, w TVN-ach, Polsatach też nie?
[01:39:02] - Nie, tylko o 44 było mówione na początku tylko w PiS-ich wiadomościach TVP, a potem coś tam brzęknęli w Polsacie.
[01:39:13] - Okej. Dzisiaj mamy o faktach różnych historycznych. Bo ja mówię, telewizji nie oglądam, nie mam już od wielu, wielu lat telewizora. Czy coś mówi się o czasach polskich przed 966 rokiem w tych różnych?
[01:39:29] - Nie, w takich historycznych nie trafiłem.
[01:39:33] - Czyli nic o tym nie ma. Jest czarna dziura.
[01:39:36] - Tak, o super historii Polski nie mówili.
[01:39:40] - To znaczy, że mają rację historycy. Jak nic nie ma, to nic nie było faktycznie wtedy, prawda? Nic się nie działo.
[01:39:49] - Ma pan tam do poczytania fajne rzeczy. I tylko tyle mamy informacji. Chciałem tylko o tych wiatrakach powiedzieć.
[01:39:59] - A jakiej wielkości ten wiatrak, ten 12 megawatów?
[01:40:02] - 12 megawatów to jest po prostu gigantyczny.
[01:40:06] - 50 metrów.
[01:40:07] - Wieża jest ponad 100 metrów.
[01:40:09] - Ojej.
[01:40:09] - A jedna łopata to jest ponad 50 metrów. To po prostu jest potwór.
[01:40:15] - Strasznie wielkie. A jak coś stanie się, popsuje?
[01:40:19] - Dźwig do ustawienia takiego wiatraka ma nośność prawie 1000 ton. To taki potwór.
[01:40:27] - Ale to na morzu się stawia, czy gdzie?
[01:40:29] - Nie, to jest statek. Jeżeli na morzu, to przypływa specjalny statek, wysuwają się z niego nogi i ten statek się unosi nad wodę i on ma superpotężny dźwig, którym ustawia te wiatraki. Bierze, wbija w dno rury.
[01:40:42] - To on musi być jeszcze wyższy, bo to 100 metrów jest od poziomu wody?
[01:40:46] - W górę.
[01:40:46] - W górę 100 metrów. To jeszcze w dół jest przecież jeszcze ileś metrów.
[01:40:49] - Najpierw wbija rurę, wbija w dno albo trójnóg jest, albo jest nawet wiatrak pływający jak platforma wietrznicza. Unosi się na wodzie, jest przypięty łańcuchami. Prototypy już były testowane na głębokiej wodzie, ale większość jest wbijana normalnie w dno. Rura stalowa zbijana, potem się ustawia te segmenty pylonu i na górze się montuje gondole. To takie gigantyczne statki, gigantyczne potwory ważące po tysiąc. Potwory, pływające jakby wyspy. Takie wielkie statki ustawiają.
[01:41:28] - 300-metrowe na przykład, 200-metrowe.
[01:41:30] - Tak, gigantyczne statki.
[01:41:33] - Tak, to jest ciekawa sprawa.
[01:41:36] - Jeszcze taka ciekawostka. Zastanawiałem się, co jeszcze dzisiaj moglibyśmy, teraz, gdyby się zaliczało do free energy, to jest elektrownia wodna. W Polsce jedna elektrownia ma 100 lat. Niedawno przeszła generalny remont. Nie licząc wojen, to praktycznie non stop produkuje energię, czyli teoretycznie można by ją zaliczyć do urządzeń free energy, bo pracuje prawie non stop.
[01:41:59] - Mówisz o tych wiatrakach na morzu, tak?
[01:42:01] - Nie, ja mówię jako definicja free energy. Urządzenie, które produkuje energię na okrągło, nie generując odpadów. Oficjalnym urządzeniem, które spełnia to kryterium jest elektrownia wodna. W Polsce elektrownia wodna ma 100 lat i niedawno przeszła remont. Przez 100 lat produkowała, czyli można by ją zaliczyć do kategorii urządzeń free energy.
[01:42:22] - Tylko że tak samo geotermalne można zaliczyć. Tylko jest pewien problem, że jest duży koszt postawienia. Może wodnej niekoniecznie, ale wodne zaburzają nurt rzeki.
[01:42:34] - Zależy gdzie, jaka jest duża, bo takie średnie to tak zbytnio nie zaburzają przyrody. A każde urządzenie jednak będzie zaburzać trochę w przyrodzie, bo jest sztuczne.
[01:42:47] - Ale warto. Wodne na pewno warto. Nie wiem, dlaczego w Polsce się nie robi wodnych. Nie rozumiem tego.
[01:42:50] - Jako definicję to jest urządzenie, które jest uznane jako oficjalne. Można by je zaliczyć jako tą definicję free energy, bo pracuje non stop. I nie licząc na równiku plus akumulatory to też fotowoltaika mogła być, ale to tylko blisko równika, czyli tylko tyle gromadzi energii, żeby na noc wystarczyło i w dzień normalnie pracuje. Jaki zestaw? Akumulator i panele z odpowiednią pojemnością, żeby starczyło na noc, to też można by zaliczyć do free energy taki zestaw. Na równiku, bo jeżeli na równiku mamy te panele ustawione i odpowiednią baterię na noc, to energię mamy na okrągło, więc w tym zestawie to też można by urządzenie zaliczyć jako urządzenie free energy. W takim zestawie, czyli mamy akumulatory i panele fotowoltaiczne i energię mamy cały czas dostępną całą dobę. To też można by zaliczyć do urządzenia free energii. Nie licząc tych baterii jądrowych, które Rosjanie pokazali, teraz Brytyjczycy pokazali baterie i oni mówią, że mają na sto lat tę baterię z jakimś nowym pierwiastkiem pozyskaną z uranu. Tam jest wszystko opisane w tym artykule, co wysłałem.
Po oczyszczeniu plutonu, to on się teraz nadaje po oczyszczeniu jako dodatek do zwykłych elektrowni atomowych, żeby go dopalić. Czyli nie jest wtedy odpadem, z którym mamy problem, tylko już jest surowcem. A ten związek pozyskany z plutonu dajemy do tych baterii jądrowych i mamy baterie na sto lat. Nawet napisane jest, że nawet 400 lat potrafi wytrzymać ta bateria maksymalnie. Jeszcze taka ciekawostka. W jednym dokumencie, jak było o łaziku marsjańskim, to podali, że baterie w nim, te jądrowe szybciej się miały zużyć, a się okazało, że minimalne jest zużycie tych baterii w tym łaziku, więc będzie jeszcze dłużej jeździł niż było planowane. Taka ciekawostka.
[01:45:02] - Dziękuję ci, stały słuchaczu, za te wszystkie informacje. Przejrzę sobie później linki, które wrzuciłeś mi tutaj na Skypie. Życzę miłego weekendu tobie.
[01:45:16] - Do widzenia. A u pana pada u was deszcz? Zimno jest?
[01:45:22] - Dzisiaj nie padało, ale wcześniej dwa czy trzy dni padało. Dzisiaj była w miarę dobra pogoda. Wyjątkowo. Ale jest chłodniej. W Polsce jest cieplej, z tego, co wiem.
[01:45:36] - W Polsce było chłodno, musiałem włączyć ogrzewanie, było osiem stopni, a na Kasprowym spadło 60 centymetrów śniegu.
[01:45:42] - No tak.
[01:45:43] - Śnieg normalnie w Zakopanem na drzewach leżał, jak ujęcie z wiadomości.
[01:45:49] - Zmiany klimatyczne, prawda?
[01:45:51] - Miało być ocieplenie, a dwa tygodnie wcześniej gadali wszędzie, że jest susza, że wszystko uschnie, a potem zaczęło lać i dwa tygodnie pada prawie non stop. Dzisiaj dopiero na chwilę przestało.
[01:46:07] - Tak jest. No nic, dobrze.
[01:46:10] - Jeszcze jedno takie szybko. Ktoś tam napisał, że jakiś ktoś mówi, że będzie ochłodzenie globalne niż ocieplenie. To tylko tyle. Więcej nie znalazłem, tylko takie dwa zdania były do dyskusji na Elektrodzie. To tyle. Do widzenia.
[01:46:27] - Dzięki. Trzymaj się. Do usłyszenia. Miłego weekendu. Cześć. To był stały słuchacz z porcją informacji, jak zwykle. Dzisiaj rozmawiamy sobie o kilku zapomnianych faktach historycznych i kilku dokumentach. Jedna rzecz, którą jeden historyk mi powiedział o niej, bo w szkole to jest kompletne zakłamanie. Pamiętacie potocznie nazywaną konstytucja sejmowa z 1505 roku? Właściwie to takie traktaty bardziej, a nie konstytucja, bo wtedy wszystko było określone konstytucją, ale konstytucja to jest wymysł końca XVIII wieku, a tutaj nihil novi jest z XVI.
Za chwilkę do tego przejdziemy, ale mamy słuchacza. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:47:31] - Witam, dzwonię z Berlina.
[01:47:32] - Witaj.
[01:47:33] - Pozdrawiam wszystkich widzów. Dwie sprawy tylko na szybko. Weź w końcu przyłóż się do audycji, bo to już jest chyba piąta audycja z rzędu, jak audycja jest, jak to nazywasz, luźna, gdzie temat jest podany dzień przed audycją. Nie tak jak kiedyś za dobrych czasów, że temat był podany tydzień przed audycją. Ty byłeś przygotowany, temat był solidny.
[01:47:59] - Różnie bywało. To nie było tak jednoznacznie.
[01:48:02] - No tak, tylko widzisz, od ostatniego pół roku lipa jest. Nie przykładasz się, nie szanujesz widzów.
[01:48:09] - Naszych słuchaczy, dobrze. Okej, dobra. Ja zrozumiałem. Dziękuję. Postaram się.
[01:48:15] - Natomiast słuchaj, druga sprawa jest taka.
[01:48:18] - Jeszcze coś?
[01:48:18] - Po co odbierasz telefon od tego ułomka, jak ty go tam nazywasz, stały słuchacz?
[01:48:24] - Dziękujemy. Także gość idzie do pseudotroli. Już nie będę tam telefonu czytał, ale zapisuję jako prawie troll. Tylko taka różnica, że nie będę tutaj czytał na antenie. To bardzo często jest tak, że właśnie ci ludzie obrażają innych słuchaczy i tak dalej. Kurczę, to się szybko zmienia wszystko. Dobrze. Tu jeszcze jest jeden telefon. Dobrze. Halo, witaj słuchaczu.
Tutaj mam zapisane, że stały słuchacz z Wałbrzycha. Dobrze mówię?
[01:49:26] - Tak, dokładnie. Mariusz z Wałbrzycha. Witam.
[01:49:29] - Witaj, Mariuszu.
[01:49:32] - Aż mi się zachciało, jak słyszałem tego trolla, który zaczął cię ganić za te audycje, że pięć z rzędu Powiem tak: audycje są dobre i nie masz sobie nic do zarzucenia. I tak uważam, że jesteś lepiej przygotowany niż ja bym był, bo też pracuję cały tydzień, tak jak większość słuchaczy i nie wiem, czy znalazłbym czas na przygotowania, a już na zrobienie takiej audycji to w ogóle. Także szacunek.
[01:50:01] - Dziękuję. Ale to się może zmienić, bo są pewne plany. Będę ustalał też ze słuchaczami, którzy przyjadą za tydzień w sobotę. Będę zdradzał różne ciekawe rzeczy i oni jako pierwsi się dowiedzą, ale będziemy różne rzeczy ustalali, co i jak. Także mogą być pewne zmiany. Zobaczymy, jak to się rozegra.
[01:50:21] - Klodzie, powiem tak: ja cię słucham i lubię słuchać te piątki o 24. Zwłaszcza jak pracuję na żywo, to się inaczej słucha. Natomiast oczywiście jakbyś nawet zaprzestał działalności, to ja sobie dam radę, bo tych kanałów ciekawych jest dosyć sporo. W tamtym tygodniu rzuciłeś hasło 1200 szabel i zacząłem słuchać tego kanału. Też bardzo fajny. Tam też twoje studio jest wykorzystywane. Tak? Dobrze pamiętam?
[01:50:50] - Moje i Marcina, bo to wspólny projekt był, więc tak, jest używane. Tam cały czas jakieś problemy różne mamy. Wiadomo, ten sprzęt mamy taki, on się tam psuje trochę, różne rzeczy, ale generalnie większość działa. Na żywo są pewne problemy z kamerami. Jak kamerę się wrzuca, to wtedy zaczyna nam audio wariować. Ja po prostu nie ogarniam wideo. Zresztą Marcin też nie ogarnia wideo. Tu mamy problem z wideo. Jak samo audio, to będzie wszystko ładnie, a jak wideo wchodzi, to się zaczynają cuda niewidy. Trzeba mieć chyba profesjonalny program.
Tam mamy chyba taki program standardowy, a to trzeba mieć. Nie wiem zresztą, czego zależy, po prostu trzeba gdzieś dobrze podłączyć.
[01:51:33] - Mówisz o obróbce obrazu czy o czym?
[01:51:36] - Nie, na żywo. Jak włączasz kamery, to po prostu trzeba dobrze znać się na tym programie. Ja się nie znam na tym programie, to chyba OBS jest. Próbowaliśmy i tam była jakaś wersja zła czy coś z konfiguracją, że zaczynają się jakieś echa, jakieś sprzężenia. Ogarnąć to ciężko.
[01:52:00] - Przyznam się, że też się nie znam, więc ci nie pomogę. Natomiast chciałem tylko powiedzieć, gdybyś zmienił zainteresowania z różnych powodów, to słuchacze mają dostęp do innych ciekawych kanałów.
[01:52:12] - Tutaj mogę cię zmartwić, bo nie zmienię. Natomiast faktycznie warto. Dużo kanałów jest ciekawych. Dla każdego coś miłego i po angielsku, i po polsku. Ja mam tylko taki zarzut, jak 12 000 szabel, że nawet ciekawie się słucha, ciekawi ludzie, ale tam za dużo przeklinają. Czasami wchodzą ludzie nie na poziomie i to po prostu trochę zraża, że nie jest równy poziom. Są ludzie, którzy ogarnięci i czasami wchodzą, przeklinają, to niefajne.
[01:52:41] - Ja byłem wychowany na ulicy, także mi przekleństwa nie przeszkadzają. Natomiast oczywiście cenię sobie kulturalny język i też staram się w ten sposób komunikować z ludźmi, bo to jest fajniejsze. Jesteśmy dorośli, wyedukowani, zwłaszcza osoby wierzące, takie jak ja, nie powinny jednak przeklinać. Ale co chciałem powiedzieć? Temat masz dosyć trudny. Ja powiem szczerze, że jeżeli chodzi o edukację czy o media, które zdarza mi się oglądać, nie ma żadnej informacji rzeczywiście o tym, co z Polską było przed naszym chrztem. To znaczy nie było tego kraju tak naprawdę według nich. Oczywiście ja wiem, że było inaczej. To znaczy coś było, tylko że nie w sensie jakiegoś państwa. Natomiast nie jestem w stanie wskazać w jakiś sposób.
Uważam, że zwycięzcy, czyli Niemcy, którzy nad nami zawsze tą pieczę trzymali, po prostu popalili księgi albo gdzieś je przetrzymują i prawda jest ukryta o tym państwie przed nami. W tamtym tygodniu mówiłeś o tym, że w językach różnych krajów mówią o nas Lachy i tak dalej. Czyli to państwo, cezarstwo lechickie być może to było. Fajnie by było, żeby ktoś dał miarodajne dowody, że mamy głębsze korzenie, bo mi się wydaje, że tam cała ukryta prawda o naszym państwie to jest ukryta o państwie, które było mega silne i z którym się mega wszyscy liczyli. A od chrztu tak naprawdę nasza Polska zmierza ku coraz większemu dziadostwu. Powodów jest wiele. Mam nadzieję, że się mylę w mojej ocenie, ale taką mam akurat. To tyle, co mogę powiedzieć o samej historii, bo nigdy nie byłem fanem historii, a już tej dalszej, która jest ukryta. Może Biblioteka Watykańska mogłaby coś tutaj pomóc. Nie wiem.
[01:54:38] - A masz dostęp albo znasz kogoś, kto był tam albo miał dostęp?
[01:54:43] - Nie. To trzeba by było się pukać z jakimś księdzem, który ma dostęp.
[01:54:47] - Niewielu księży tam miało dostęp. To jest bardzo chronione. Natomiast oceniając pod względem nauki, samej już nauki, nie można wyrzucać dowodów, które nam się nie podobają. Tak jak mówiłem o tych haplogrupach czy mówiłem o mapach, które istnieją i których wytłumaczyć nie można w normalny sposób, że tutaj to były jakieś plemiona. Tak samo jak o tej wielkiej Tartarii mówiłem. To są mapy i na nich to jest wszystko zaznaczone. I nie można tego wyrzucać do kosza, bo to były fałszerstwa. Bo to są najlepsze rzeczy, które mamy, czyli genetyka, archeologia też, owszem. Tylko archeologia ma to do siebie, że giną rzeczy. Czyli jak ktoś coś znajdzie, to może nie pokazać, że coś jest, po prostu usunąć.
Z muzeów giną też rzeczy. Więc archeologia to jest taka rzecz, że tam jest pewna kontrola i pewne rzeczy są niszczone czy usuwane. Coś, co nie jest zgodne z naszą narracją. Wiele przypadków takich było, mnóstwo, że to usuwamy. To na przykład są te Howinda różne. On zresztą siedzi w więzieniu teraz w Stanach. On jest co prawda kreacjonistą, ale ciekawe rzeczy tam przedstawia, mówi. Zakazana archeologia, o której się mówi. Nie można tego wszystkiego wyrzucać do kosza, bo to jest po prostu nienaukowe. Trzeba wszystkie dowody, jakie mamy, sprawdzać.
Oczywiście sprawdzić, czy to nie jest oszustwo, bo się zdarzają oszustwa, ale okazało się, że też były oszustwa po stronie oficjalnej nauki. Co to było? Człowiek z Piltdown czy coś takiego. Nie pamiętam już dokładnie.
[01:56:38] - Cała sieć pośrednich-
[01:56:40] - Tak, że pośrednie ogniwo znaleziono gdzieś tam. Okazało się to kompletnym oszustwem, żeby potwierdzić.
[01:56:48] - Nawet ta słynna Lucy to jest totalne oszustwo.
[01:56:50] - To jest oszustwo, tak?
[01:56:53] - Oczywiście. Ona też była tam, że kości były w odległości od siebie w zasadzie chyba 300 metrów czy coś takiego, także dobierane były, bo były niepełne te kości. Stworzyli coś, żeby sobie udowodnić przed innymi ludźmi, żeby nas przekonać tak naprawdę.
[01:57:13] - Tak. Tutaj Zielony Ufok pisze, że Tartaria to kraina geograficzna. To jest oficjalna informacja, że to jest tylko i wyłącznie kraina geograficzna, a nie państwo. Tylko jest informacja, że najpotężniejszy budynek na świecie — to był chyba XVI wiek, przełom XVI i XVII wieku — to był Tadż Mahal. Oprócz piramid to był Tadż Mahal i zbudowali go Mongołowie z wielkiej właśnie Tartarii. A to było w Indiach, czyli od Indii oni napadali przecież Rosję też. Oni do Moskwy wchodzili. Oni kontrolowali dużą część terenu Rosji, którą dzisiaj Rosja zajmuje. To przecież w Polsce też byli Mongołowie. Do Polski docierali jeszcze w XIII wieku, za czasów Dżyngis-chana.
I ta cywilizacja nie odeszła. Ona się połączyła. Nie wiem, nie jestem pewny, bo ja nie znam się na tym, ale podobno w ogóle to była jakaś współpraca z Chińczykami. Niektórzy mówią, że wręcz Chińczycy sterowali Mongołami, że Mongołowie to byli tacy siepacze Chińczyków, że to Chińczycy po prostu byli mózgiem, a Mongołowie byli wykonawcami, świetnymi żołnierzami, którzy pracowali dla Chińczyków i współpracowali z Chińczykami. Ja nie wiem, jaka jest prawda, bo niby wielki mur był przeciwko tym Mongołom robiony i tak dalej. Trzeba by profesjonalnego historyka, który zna się na Azji. Jeszcze raz podkreślam: Azji, a nie Europie. Bo ci dzisiaj, którzy mówią, że to była kraina geograficzna. Ale kraina geograficzna nie buduje wspaniałych budowli na świecie. Nie buduje cywilizacji kraina geograficzna.
Więc tu trochę się powinniśmy ogarnąć. A poza tym dokument z XX wieku, powojenny dokument, czyli nie przedwojenny, bo już nie było CIA przed wojną, że mają niszczyć wszystkie informacje dotyczące Tartarii. Ujawniony dokument. To jaki sens, że CIA w ogóle cokolwiek pisze o Tartarii? Jeżeli to jest kraina geograficzna, po co coś takiego pisać? Bo być może fałszuje się historię po to, żeby można było realizować nasze plany na przyszłość. I dlatego historia musi być zafałszowana. Ostatnio polecam wam wykłady doktora Franza Zalewskiego. Sobie słuchałem. Rewelacyjne są o Moskwie właśnie, bo on zna rosyjski, zna te różne sprawdziany i on mówi, że Rosjanie tak naprawdę byli inwigilowani, właściwie nawet zinfiltrowani przez Niemców.
Że to Niemcy, Germanie zinfiltrowali Rosjan i to oni tworzyli to, co tam się wszystko działo już od XIX wieku. Generalnie już Niemcy tam wszystko zarządzają, co się działo w Rosji.
[02:00:13] - Dobrze, ale skoro Niemcy zarządzali Rosją i Polską, bo co do Polski to jestem przekonany, że chodzi tutaj cały czas-
[02:00:21] - Polską tak, bo Polski nie było wtedy. W XIX wieku nie było Polski w ogóle.
[02:00:27] - Ale byli Polacy, więc póki są Polacy, to Polska nadal jest. Dlatego ja cały czas uważam, że Polska była. Ale do tego zmierzam. To by wskazywało, że naród niemiecki albo przynajmniej przywódcy niemieccy są mega sprytni, inteligentni i można powiedzieć nadludzie, skoro udawało im się dwoma, a może więcej narodami tak sterować.
[02:00:45] - Polskim i rosyjskim, tak?
[02:00:49] - Myślę, że nie tylko, bo skoro dwoma, to czemu nie trzema? Jeżeli jesteś dobry w łapaniu babek na przykład, to nie będziesz łapał dwóch, tylko łapiesz 22 na przykład. W sensie, że nie jest to problemem.
[02:01:01] - Dla III Rzeszy nie było dużym problemem. Oni jedną trzecią świata podbili.
[02:01:06] - Tak, ale mówimy o dłuższej osi czasu, a nie tylko o II wojnie światowej, że oni sobie załóżmy-
[02:01:13] - Tak, w dłuższej.
[02:01:13] - Albo od tysiąca lat.
[02:01:15] - Nie tysiąca lat. Nie przesadzajmy. Ja mówię o ostatnich latach, ostatnich 200 bardziej. Ostatnich 200 latach. I jeśli chodzi o komunizm, to się trochę być może zmieniło. To było bardziej skomplikowane. Trzeba by się od tego pana Franza Zalewskiego czy innych historyków dowiedzieć. Ja mówię, nie mam takiej wiedzy. Natomiast co wiemy? Jeżeli ja mówię o czasach caratu, to jak patrzę na godło Rosji i patrzę na godło Niemców, to widzę podobieństwa.
Tu czarny orzeł i tu czarny orzeł. I to chyba był za czasów dwugłowy orzeł, tak? I tu, i tu. Dobrze mówię? Ja mówię o cesarstwie niemieckim jeszcze.
[02:02:01] - Powiem tak. Zbieram monety i rzeczywiście na rosyjskim był dwugłowy orzeł, a na niemieckim to musiałbym sprawdzić, bo nie pamiętam, szczerze mówiąc. Do czego zmierzam? Mówię tysiące lat dlatego, że w praktyce Niemcy w Polsce gmerają od czasów chrztu polskiego. Dlatego mówiłem o tysiącu lat. A czy tam u Ruskich-
[02:02:23] - Nie, to był jednogłowy orzeł. Też czarny, ale jednogłowy.
[02:02:30] - Ale u Niemców, tak?
[02:02:31] - U Niemców tak.
[02:02:33] - A u Ruskich dwugłowy.
[02:02:34] - Dwugłowy, też czarny. Tylko że dwugłowy.
[02:02:37] - Dokładnie. Może to na coś wskazuje, bo symbolika akurat ma ogromne znaczenie.
[02:02:44] - Symbolika oczywiście. Podstawa.
[02:02:47] - Tak, jak najbardziej. To zawsze robią ludzie, którzy mają jakiś cel, żeby coś wyglądało jak godła.
[02:02:56] - Ale czekaj. Wcześniejsze godło miało już dwie głowy. Czyli za Bismarcka miał jedną głowę, ale przed Bismarckiem, tutaj patrzę, Święte Cesarstwo Rzymskie miało dwie głowy. Czarny z dwoma głowami. Czyli to nie tak do końca. A Święte Cesarstwo Rzymskie istniało, do którego roku? Wręcz do XIX wieku chyba, tak? Tak, do XIX wieku istniało Święte Cesarstwo Rzymskie, do 1806 roku i miało godło dwugłowego orła czarnego. Czyli widzisz, to jest po prostu połączenie, to samo mieli. Inny kształt trochę, ale to samo przedstawiał.
Tu orzeł dwugłowy i tu orzeł dwugłowy czarny.
[02:03:41] - Okej, a Cesarstwo Rzymskie miało jednego chyba orla jednogłowego.
[02:03:49] - Ja nie pamiętam. Bo to jest Cesarstwo Rzymskie narodu niemieckiego. Cesarstwo Rzymskie narodu niemieckiego, ale to były Niemcy. Niemcy przejęli, żeby po prostu być-
[02:04:03] - Symbolikę Rzymu.
[02:04:04] - Tak, żeby przejąć kontrolę nad Europą. To już były pierwsze próby. Przynajmniej starali się, żeby być pierwszym krajem w Europie, który ogarnie wszystkie kraje. Dlatego na przykład Polska przejęła chrzest, właśnie nie pamiętam, czy od Niemców, czy od Czechów.
[02:04:20] - Od Czechów przejęli, ale po to, żeby ich Niemcy bodajże nie zaatakowali.
[02:04:26] - Nie chcieli bezpośrednio, żeby nie być wasalem niemieckim, ale jednak przyjęli chrześcijaństwo przez Dobrawę. Ta żona mieszka tam. Jakie historie. Ale generalnie poddali się pod przyjaźń. Czyli na równorzędności z Niemcami, że też jesteśmy jednością, tworzymy jedno wielkie katolickie państwo w Europie.
[02:04:53] - Nie, jeszcze raz. Nie katolickie.
[02:04:55] - Chrześcijańskie.
[02:04:56] - Na początku jeszcze było typowo chrześcijańskie, bo później przez katolickie-
[02:05:01] - Ale to tak, czy katolickie, czy chrześcijaństwo to prawie to samo.
[02:05:06] - Okej, a powiedz mi, bo w zasadzie druga audycja jest w tym samym temacie. Konkluzja jest taka, że historia tak naprawdę, którą znamy, nie jest taka, jaka była. Więc zakładamy, że była inna. Są dowody, które tu przedstawiałeś i one na to wskazują. Ale do czego zmierzasz tak naprawdę poprzez ten temat?
[02:05:28] - Ten dzisiejszy temat będzie troszeczkę, chciałem tam o nich Hilmowi pogadać, o co chodzi, bo to jest kompletnie zakłamany temat. Akurat troszeczkę o nim wiem. Nie za wiele, ale tyle o ile, że jest zakłamany. Historia jest o tyle ważna, że jeżeli nie znamy historii, to można z teraźniejszością zrobić wszystko, a teraźniejszość kształtuje przyszłość. Dlatego przeszłość jest ważna, bo jeżeli nie będziemy wiedzieli, chociażby twoja świadomość tego, czy wiedza o tym, kim się urodziłeś, czy się urodziłeś facetem, czy kobietą. I dlaczego oni tak walczą, te LGBT, ci globaliści NW. Dlaczego tak walczy z biologią? Dlaczego chcą zabić w tobie wiedzę, kim ty jesteś? Czy ty jesteś facetem, czy kobietą? Właśnie po to, żeby można było zrobić z tobą wszystko.
Bo jeżeli ty nie masz pojęcia, kim jesteś i nie pamiętasz tego, kim byłeś, to z tobą można zrobić wszystko. I tak samo jest z historią, tylko historia już dotyczy całych narodów. Jeżeli my jako naród nie wiemy, co się działo wcześniej, to przyjdą Żydzi i oni powiedzą, że to jest wspólne państwo Polin. Od tysiącznego roku to było wspólne Judeopolonia, to było wspólne państwo Żydów i Polaków. I tak samo Żydom to państwo się należy, jak i Polakom. I Polacy powiedzą: „Oczywiście, bo przecież byli tu Żydzi, handlowali niewolnikami.” Co? Nie. Jak mogli Żydzi handlować niewolnikami? Tutaj Żydzi żyli normalnie, mówili po hebrajsku, dogadywali się z Polakami. Takie brednie kompletne, bo to są kompletne brednie.
To nawet chyba Wielkolechici wiedzą, że to były brednie, że tu Żydzi mieszkali i osiedlili się w 900 roku przed naszą erą. A tak naprawdę Żydzi tu docierali, to handlowali po prostu ze Słowianami, a nie osiedlali się. Osiedlali się później. Z tego, co wiem, osiedlali się w innych rejonach, cieplejszych.
[02:07:28] - Okej. Czyli Żydzi do nas docierali z Bliskiego Wschodu aż?
[02:07:34] - Docierali do nas jako ekipy handlowe Żydzi. Handlowali po prostu na Bliski Wschód. Potem brali niewolników. Białe złoto, czyli niewolników. To było białe złoto. Najcenniejsza rzecz. I bursztyn, jakieś różne rzeczy cenne. A przywozili jakieś sukna, na przykład z Bliskiego Wschodu, jedwabne. Takie rzeczy, które każdy chciał mieć. Może jakieś kamienie szlachetne, szmaragdy na przykład z Afganistanu, których tam było mnóstwo, a w Polsce nie było.
To były cenne rzeczy. Ja nie żyłem, tylko tak spekuluję trochę na tyle, co przeczytałem. Ale o Żydach właśnie czytałem, że oni zajmowali się handlem, ale takim handlem międzynarodowym. Nie takim handlem, że sprzedawali bułki .
[02:08:23] - Rozumiem, tak na grubo, ale do czego zmierzam, bo to, co przytoczyłeś to nie jest argument. Na tym argumencie Żydzi nie pojadą, nie będą w stanie przekonać Polaków.
[02:08:36] - Bo mamy wiedzę, ale jak nie będziemy mieli wiedzy, to co? To przyjmiemy. Dzisiaj nie, ale za sto lat? To może być różnie. Trzeba tylko wykasować wiedzę Polakom. Zrobić tak zwaną tabule rasę. Tabula rasa i wykasowałeś cały dysk i teraz nagrywamy wszystko od nowa i robimy co chcemy.
[02:08:54] - Jeżeli zlikwidują książki pod jakimś pretekstem ochrony środowiska czy czegokolwiek innego, to ma miejsce.
[02:09:02] - „Fahrenheit 457” to temperatura, w której się palą książki. Ray Bradbury tak się nazywa ten autor. Gdzie straż się nie zajmowała gaszeniem pożarów, znaczy gaszeniem pożarów też, ale przede wszystkim paleniem książek. Posiadanie książek było nielegalne. Trzeba tylko korzystać było z telewizji i z internetu. Teraz mamy internet i już książki będą zakazane. To im się nie uda.
[02:09:38] - Obyśmy do tego nie doszli. Ja cały czas synowi mówię, żeby książki jednak czytał. Mamy w domu.
[02:09:45] - Książki trzeba posiadać, bo książki nie można treści zmienić. Jak została wydrukowana 50 lat temu, to ta treść będzie i za tysiąc lat taka sama. A jeżeli ty sobie w internet coś wrzucisz, to dzisiaj będzie tak. A sztuczna inteligencja ci to i zmieni ci treść książki. I co wtedy zrobisz? Przecież ja myślę, w internecie można wszystko zmienić, nawet treść książki.
[02:10:05] - Tak. Powiem ci, że ten kanał 1200 szabel przytaczał jakiś artykuł z polskiej gazetki, nie pamiętam tytułu, z 1967 roku, gdzie pisano o tym, jak Ruscy robili zdjęcia z ciemnej strony kosmosu i te plany na podbój kosmosu. I tak naprawdę puenta tego jego wykładu była taka, że to samo mówią dzisiaj o ciemnej stronie Księżyca, bo takie zestawienie zrobił i o samym podboju, prawda?
[02:10:42] - Tak, widziałem. Bardzo mi się to spodobało. To był z sześćdziesiątego któregoś roku artykuł w polskiej prasie. I dokładnie dzisiaj jest to samo, co wtedy było, to dzisiaj jest to samo. Tego typu same artykuły się pisze.
[02:10:57] - Tak, jakbyś ten wydrukował sobie i puścił teraz, to większość czytelników by się nie zorientowało, że to opisuje jakieś 40 czy 50 lat wcześniej.
[02:11:08] - Raczej bliżej 60 lat to było temu, bo to był chyba 1964 czy coś takiego.
[02:11:14] - 1967.
[02:11:16] - To był 1967? Aha, to 55 lat temu.
[02:11:21] - Ale mam jeszcze inny taki przykład. Kiedyś wywalałem śmieci i koło śmietnika wystawił ktoś dosyć duży zbiór „National Geographic”, ponieważ ja kiedyś tam to subskrybowałem, sobie wziąłem ten pakiecik z dwóch lat i sobie czytałem te gazetki w toalecie na przykład. W jednej z tych „National Geographic” nawet do pracy przyniosłem, bo ja różne tematy ciekawsze poruszam niż alkohol, kobiety, polityka i piłka nożna. Przyniosłem chłopakom, bo też o kosmosie nieraz rozmawialiśmy i ja mówię: „Zobaczcie, w numerze z 2000 roku pisze jak byk, że w 2010 roku będziemy na Marsie”. Tak wtedy pisało.
[02:12:07] - Ale to nie sonda chyba będzie na Marsie. Sonda.
[02:12:11] - Nie, że będziemy mieli bazę na Marsie.
[02:12:14] - Kto tak pisał? Kto taki mądry? Przytocz nazwisko tego mądrego.
[02:12:19] - Właśnie nie mam tego numeru, bo ja je zostawiałem w pracy na stołówce po prostu. Ale pokazałem chłopakom i ja mówię: „Zobaczcie, a dzisiaj mamy 2018 rok. Oni mówią, że dopiero w 2030 gdzieś tam będą”. Także oni tą historię rzeczywiście przesuwają, manipulują tymi danymi, faktami i tak dalej. Ja cały czas twierdzę, że mój syn będzie dziadkiem i jeszcze my nie będziemy mieli bazy ani na Marsie, ani na Księżycu. To jest moje twierdzenie. Także to jest bardzo ważne, żeby jednak te papierowe rzeczy mieć. I ja też żałuję, że ten numer akurat zostawiłem. Po prostu miałbym cały czas czarno na białym ewidentny przykład wprowadzania w błąd czytelników, bo nie zakładam, że tam była dobra wiara i wiedza w tym, że oni jednak na tym Księżycu czy na Marsie będą. Na Marsie, tak, to było o Marsie akurat.
Także ważne jest, żeby mieć książki i przede wszystkim historyczne, tak jak Jaszkowski tutaj mówił.
[02:13:21] - Może nie tylko historyczne, ale po prostu różne, bo na przykład historia nauki tych różnych rzeczy też jest istotna. Bo ja na przykład mówię o rzeczach starych, które już mają kilkadziesiąt lat nawet, wiedza i dalej z uporem maniaka wszyscy po prostu tą wiedzę wrzucają jako science fiction. Chociażby te silniki MHD, które zostały wynalezione w latach 40. W latach 40. te silniki zostały wynalezione. Bardzo prymitywne, proste, ale to były 40. lata. Minęło prawie 80 lat. Zauważ, że w tej chwili 99,9999% ludzi w ogóle nie ma pojęcia ani o silnikach MHD, ani o tych najprostszych silnikach MHD jonowych, które nawet w domu każdy może zbudować. To jest magia.
Nie zbudowałem nigdy tego liftera, ale pokazywałem filmy o lifterach ludziom w 2000 roku, jak i teraz w 2020. Dzisiaj ludziom pokazuję na przykład nitinol, jak to działa, to dzisiaj ludzie są bardziej zszokowani tym niż w 2000 roku. Jest regres intelektualny ludzi.
[02:14:44] - Nie interesują się tym.
[02:14:45] - Nie interesują się. Tylko oglądają bzdury w internecie i myślą, że to wszystko to są oszustwa, że technologia jest na najwyższym poziomie, jaki może być. A tak naprawdę stoimy w wielu działach. Rozwój stoi.
[02:15:00] - Niestety.
[02:15:01] - Niestety, jeśli chodzi o transport, zdobywanie kosmosu, to stoimy.
[02:15:05] - Tak. Ja mam kolegę inżyniera, który kończył w Szkocji szkołę. Jest inżynierem od spraw technicznych i on też na przykład w żadną wolną energię nie wierzy. W te tak zwane perpetuum mobile też nie wierzy.
[02:15:26] - Wolna energia i perpetuum mobile to jest zupełnie coś innego. Naukowcy czy pseudonaukowcy sumują to jako jedno. Mówią: „To jest bzdura”. Free energy bazuje na energiach lub zjawiskach, których jeszcze nie rozumiemy. Jak powiedziałem, w XIX wieku jakbyś miał baterię nuklearną, to byłoby perpetuum mobile. Bateria, która 100 lat może działać. Dla normalnych ludzi nie jesteś w stanie sprawdzić, że to się skończy, a cały czas będzie ci dawała prąd. Przez 100 lat cały czas daje ci prąd. Ci ludzie wszyscy mówią, że to jest perpetuum mobile, niemożliwe. A to nie jest perpetuum, to jest po prostu bateria nuklearna, rozpad nuklearny, bo nikt nie znał chemicznej reakcji, która tak długo się utrzymuje.
W XIX wieku zwykła bateria nuklearna byłaby perpetuum mobile. A tak naprawdę baterie nuklearne zalicza się do urządzeń free energy, bo niby jest paliwo, ale paliwo wystarcza na tak długi okres czasu, że na przykład ładujesz jedną baterię do samochodu i wystarcza ta bateria na całe życie samochodu. Czyli wcześniej samochód ci się rozwali, niż bateria się skończy. Po 20 czy 15 latach samochód to już grat jest, a bateria jeszcze będzie sprawna.
[02:16:42] - Ale gdzieś takie baterie funkcjonują?
[02:16:45] - Tak. Byli naukowcy, którzy tworzyli te baterie, ale niestety zostali odstrzeleni, a one generalnie bazują w wojsku. W wojsku się ich używa. Reaktory oraz baterie nuklearne stosuje się na statkach, łodzie podwodne. Generalnie reaktory, ale na mniejszych podejrzewam, że reaktory są robione w ramach baterii nuklearnych. Na przykład były zasilane bateriami zwykłymi, chemicznymi łodzie podwodne niemieckie. One miały zasilanie elektryczne. Właściwie one chyba elektryczne były te najlepsze. Nie wiem, czy one miały w ogóle zasilanie spalinowe też. Miały chyba dwa zasilania, nie pamiętam dokładnie, ale była używana elektryczność.
Bardzo nowoczesne ogniwa były używane po to, żeby łódź mogła pracować i żeby była niewykrywalna. Bo jeżeli silnik pracuje-
[02:17:46] - Żeby była cicha.
[02:17:46] - Tak, cicha. Bo jak silnik pracuje diesel, to jest bardzo głośny i zawsze tą łódź wyłączano. A były te najlepsze łodzie, które miały opcję, że mogły dalej, powoli oczywiście płynąć, nie tak szybko jak diesel, ale po prostu płynąć czy robić różne rzeczy po cichu. Oczywiście ta śruba też powodowała, więc czasami chyba w ogóle nie płynęli. Ale dobra, to zostawmy. Fachowiec od wojskowości powinien się wypowiedzieć w tym temacie. Także o to chodzi, że to nie jest taka prosta sprawa z tym free energy. Naukowcy nawet nie rozumieją, co to jest. Oni mówią: „A, perpetuum mobile” i się śmieją z tego. To niech się śmieją sami z siebie, bo to nie o to chodzi.
Albo chodzi nam o to, żeby coś wnieść do ludzkości, do rozwoju naszej cywilizacji, albo będziemy się śmiali, ale to będziemy się z siebie śmiali. Bo niedługo naprawdę będą duże problemy. Ci na górze mają te technologie i oni wszystko robią, żeby je zatrzymać, bo oni chcą dopiero uruchomić te technologie, jak zostanie 500 milionów ludzi na Ziemi, a 95% po prostu wyrżną. I wtedy dopiero te technologie wrzucą.
[02:18:59] - Jak przyjdzie odpowiedni czas, który oni określą, że jest odpowiedni.
[02:19:02] - Tak, że 500 milionów ludzi to jest ich odpowiedni czas.
[02:19:06] - Powiem ci taką, może nie ciekawostkę, ale dzisiaj żona mi pokazywała, nie wiem, czy widziałeś taki filmik, jakieś światła lecące nad zbożem, nad polami po prostu robiły piktogramy. Widziałeś coś takiego?
[02:19:26] - Były tego typu filmy, ale na ile wiarygodne były, to wiesz, tutaj były dyskusje chyba.
[02:19:32] - Teoretycznie widziałem dwa i zakładam, że można by coś takiego zrobić w jakimś programie wideo.
[02:19:38] - Tak, w programach specjalnych.
[02:19:39] - Ale bynajmniej dosyć ciekawie pokazywały. To były pierwsze filmy, jakie ja w życiu widziałem, że coś takiego robią. Dzisiaj jechałem do pracy i pomyślałem sobie, bo tam było tak, że one tylko przelatują nad tym polem, w zasadzie takie kółka robią i to się samo pojawia Jeżeli widziałeś, to wiesz, o czym mówię. Pomyślałem sobie, że może to oni robią w stylu, jak na przykład są te eksperymenty z częstotliwościami dźwiękowymi, gdzie na jakiejś płaszczyźnie ten piach się ustawia w konkretne wzory. Być może z tymi piktogramami jest podobnie, że tą podstawą jest podłoże, jakaś wydzielona przestrzeń na polu. Oni używają zmiennych częstotliwości plus ten ruch światła, żeby to odpowiednio umiejscowić i w ten sposób na tym zbożu to robią w taki sposób.
[02:20:31] - Być może. Ja słyszałem o mikrofalach. Ze względu na to, że w tych mikrofalach można wywołać zgrubienie i pęknięcie tego zboża, żeby się jakby przekrzywiło.
[02:20:47] - Położyło.
[02:20:47] - Położyło się.
[02:20:48] - Tak. Ono nadal jest żywe, tylko że jest złamane.
[02:20:52] - Złamane, ale poprzez temperaturę. Wiem, że była taka Nancy Talbot, ona się tym zajmuje, ona z MIT jest, czyli ona jest naukowcem przez duże N. To jest najlepsza politechnika świata. Najlepsza politechnika świata, MIT. Massachusetts Institute of Technology. Ona jest profesorem na tym uniwersytecie i bada. Ona twierdzi, że nie wie do końca kto to robi, ale równie dobrze nie muszą być to kosmici. Może to armia robi, nowoczesne technologie używać, bo ona mówi, że jest wykorzystywane, według niej. Oczywiście mówi, że są, co wygniatają ludzie. Ale mówi, że ona badała i wykazała, że są pewne piktogramy, że używa się zupełnie innej technologii.
Ona mówi, że do tego najłatwiej używać mikrofal odpowiednio zmodulowanych i wtedy można podłączając komputera do bardzo zaawansowanego urządzenia. Ona mówi, że do końca nie wie jakie jest, ale być może nawet z satelitów. Być może już taką technologię mamy. Czy z jakichś samolotów, czy z satelitów. Za pomocą promieniowania mikrofalowego, bardzo skondensowane wiązki wygniatają zboże zdalnie. Ale jak to jest i tak dalej? Mówię, Nancy Talbot. Wystarczy wpiszecie sobie Nancy Talbot i zobaczyć. Ona robiła artykuły, też o tym pisała naukowe, także ciekawa sprawa jest.
[02:22:17] - Ja sobie zanotuję tą panią.
[02:22:19] - Nancy Talbot. Wpisz Nancy Talbot.
[02:22:22] - Mhm. Talbot.
[02:22:26] - Ona naukowo do tego podchodzi. To nie jest jakaś rozrywka, tak jak tam ufolodzy na przykład badają. Bo ufolodzy trochę mogą sprawdzić, ale ona to bada naukowo.
[02:22:39] - Rozumiem, kobieta nie jest przypadką, skoro jest na takim uniwersytecie. Ale ja uważam, że taka teoria, jeżeli dotyczy czegoś większego, to powinna być sprawdzalna w czymś mniejszym. To, co ja powiedziałem, to jest sprawdzalne na mniejszą skalę. Być może ona jest jakąś tam teorią.
[02:22:57] - Tak. Możesz mikrofalowe działo zrobić i możesz wywołać to. Zrobili te eksperymenty małe, tylko że nieprecyzyjne są. To są przypadkowe bardziej. A jak to zrobić, żeby to precyzyjnie było, to ona nie wie. I nie wiem, być może nie wiem, czy to ludzie robią, czy to technologie dużo wyższe niż ludzkie. To nie wiemy.
[02:23:18] - Tak. Jednak częstotliwości robią to bardzo symetrycznie i ładnie zrobione.
[02:23:25] - Możesz to zobaczyć, zaobserwować. Włóż jajko do mikrofali. Albo nie, nie rób tego. Żartowałem, bo jak to zrobisz, to będziesz musiał potem mikrofale nie reperować, tylko czyścić, bo jajko się rozwali.
[02:23:42] - Myślałem, że jak to zasugerowałeś, że po prostu jajko się rozgryzie w jakimś wzorze w kierowcu.
[02:23:47] - Na pewno jakiś wzór będzie, ale mikrofale to są przypadkowe, po prostu dookoła ci lecą te fale, to nie ma żadnego wzoru z komputera podłączonego. Natomiast jeśli byśmy nie jajko wzięli, bo jajko jest trudne, bo w środku jest ciecz. Natomiast jeżeli mamy roślinę jakąś, mamy soki w środku, jest ułożony taki patyk, gałązkę i robili sobie eksperymenty z tą gałązką. I za pomocą działa mikrofalowego, jakby to zrobić. Działo mikrofalowe, wiem, że takie działo chyba próbowali zrobić, już nie pamiętam, czy pogromcy mitów nie robili działa mikrofalowego też.
[02:24:28] - Ale działa mikrofalowe są w mikrofalówce, tylko są jakoś tam
[02:24:33] - Odwrotnie. Tam jest komora mikrofalowa, w mikrofalówce jest komora mikrofalowa, a ty tą komorę przerabiasz na działo, czyli koncentrujesz tą wiązkę. A w mikrofali jest na całą przestrzeń działa, bo te mikrofale są wytwarzane dookoła gdzieś tam. W środku po prostu wszędzie są. Natomiast jak masz działko mikrofalowe, to koncentrujesz tą wiązkę. To jest coś takiego, nie wiem, czy słyszałeś. To jest technika, która już od dawna jest. Japończycy ją wynaleźli oficjalnie, przynajmniej w latach 70. Zaproponowali przesyłanie energii. Masz olbrzymie na przykład ogniwa fotowoltaiczne na orbicie.
I tam cały czas jest słońce. 24 godziny na dobę mamy prąd. I to mamy bez żadnych strat. Na orbicie na wielkie zwierciadło, kilometr kwadratowy powiedzmy. To daje nam to taką ilość energii jak wszystkie elektrownie świata. Nie jestem pewny. Może nie jak wszystkie elektrownie świata, ale jak wielka elektrownia. Jeżeli mamy kilometr kwadratowy na orbicie pokryty ogniwami fotowoltaicznymi, to trzeba by było to przeliczyć. Ale być może przy tej sprawności, która jest dzisiaj, to właśnie wszystkie elektrownie świata dają taki sam prąd. I to możesz przesłać właśnie mikrofalami.
Mikrofalami, bo to jest najmniej stratne, bo mikrofale Już nie pamiętam, czy mikrofale przechodzą przez chmury. Na przykład światło się zatrzymuje, a mikrofale mogą przejść?
[02:26:18] - Przechodzą, tak.
[02:26:19] - Co chciałem powiedzieć? Przechodzisz i wtedy możesz skierować do odbiornika olbrzymią ilość energii i wtedy odbiornik odbiera wielką ilość skoncentrowanej energii wysyłanej przez mikrofale. Czyli na przykład natężenie tych mikrofal będzie rzędu gigawatów czy tego typu wiązek.
[02:26:44] - Terawatów.
[02:26:45] - Być może. To jest science fiction oczywiście dzisiaj, ale te projekty były w latach 70. powiedziane. To nie jest tak, że ja sobie wymyślam. Poczytajcie sobie o przesyłaniu z orbity za pomocą mikrofal skoncentrowanych wiązek. Być może wojsko ma tego typu zabaweczki i robi te rzeczy, jak mówisz. Ale to zupełnie nie temat dzisiejszej audycji. Zawsze gdzieś mnie wykolejacie na inne tematy. Dzisiaj mieliśmy rozmawiać o zapomnianych faktach historycznych.
[02:27:14] - Zrozum, że dzwonią do ciebie często laicy. Gdzieś tam coś słyszeliśmy. Mało kto jest mocno powiązany z tematem. Natomiast dzielimy się tym, co mamy albo swoimi spostrzeżeniami. Ja też nie jestem historykiem i powiem szczerze, historia nigdy nie była moim konikiem, bardziej czasy rzymskie mnie interesowały, bo zawsze bardzo mi się podobali gladiatorzy, ale to w ogóle nie jest związane z tematem. Po prostu mam wątpliwości ogromne, że ta historia, którą nam podają, jest taka, jaka była. Nawet powiem ci szczerze, że mam wątpliwości, czy te lata, te daty, które mamy podane, bo na przykład są takie czynniki, które sugerują, że nam urwali 300 lat, czy jeszcze więcej.
[02:27:59] - Są takie teorie.
[02:28:01] - Tak. Mam duże wątpliwości co do historii i co do tego, w jakim czasie tak naprawdę żyjemy. A ten „1260 szabel” to w ogóle trochę przewróci temat, bo nawet mówią, że są jakieś resety cywilizacji, także w ogóle kosmos. Ale ja lubię takie teorie, coś z tego wybieram.
[02:28:21] - Z tymi resetami to wydaje mi się, że jest słuszność. Ale kto to robi, po co, jak i w jakim celu, to ja bym tak nie spekulował. Tego typu rzeczy mogą być jak najbardziej robione, chociażby z tą cywilizacją Atlantydów.
[02:28:44] - Ale nie jestem w stanie werbalnie gdzieś to przedstawić, że mam już jakąś swoją własną teorię. Po prostu widzę, że dużo rzeczy nie wiemy. Inaczej. Taki pan Adam Awdzijkowski też ma swoje wykłady na YouTube. On mówi: „Nic nie wygląda tak, jak wygląda”. Nie wiem, ale w każdym razie wygląda na to, że to, co my myślimy, że jest realne, to jest nierealne, a to, o czym nie wiemy, to jest dopiero realne. Taką ma puentę. Natomiast jeszcze chciałem powiedzieć, bo stały słuchacz powiedział, że według niego nie ma być ocieplenia, tylko wręcz oziębienie.
[02:29:26] - Nie, jedna osoba tak powiedziała i on to przytoczył, że są też tacy naukowcy czy ludzie, którzy takie twierdzenia snują, ale to rzadsi.
[02:29:37] - To ja chciałem powiedzieć, że na przykład ostatnio był w Wałbrzychu Hubert Czerniak, bo teraz są wybory i on startuje z listy Konfederacji. Już po wykładzie mówił, że właśnie według niego nie będzie ocieplenia, tylko oziębienie. Według tych danych, które on gdzieś tam zgłębia, od 2030 do 2060 roku ma być oziębienie i chyba taka mała era lodowcowa. Dosyć ciekawa teoria jak na lekarza, który ma sporą wiedzę. Podobnie jak Jaszkowski się też interesuje teoriami, historią, polityką, jak widać. Oczywiście w medycynie jest bardzo skuteczny w tym, co robi.
[02:30:16] - Ja bardziej zaufam Klimuszce. Ojciec Klimuszko mówił, że będą u nas pomarańcze rosły w Polsce. Sądzę, że jednak chyba Klimuszko będzie miał rację, szczególnie że te małe łódeczki przewidział. Przewidział właśnie i przewidział to, że z krajów skandynawskich ludzie, Szwedzi, Finowie, Norwegowie będą przyjeżdżali do Polski, że będzie lepiej dużo mieszkać w Polsce niż w Norwegii. On to mówił w przełomie lat 60. i 70. W latach 70. to mówił i wszyscy masowo uciekali do Szwecji. Przecież nawet w czasie stanu wojennego do morza skakali, żeby tylko nie wrócić do Polski. To on jeszcze 10 lat wcześniej mówił, że Norwegowie i Szwedzi będą do Polski przyjeżdżać.
I wszyscy się pukali: „Co ten Klecha mówi?”. Jeszcze mówił, że będą inwazje na łódeczkach małych żołnierzy, którzy inwazję robią na Europę w małych łódeczkach. Mówił: „W XX czy XXI wieku na małych łódeczkach inwazje gdzie? Z Afryki?”. I kurczę, to się wszystko sprawdziło, co mówił.
[02:31:30] - Ja też wolałbym, żeby było ocieplenie, a nie oziębienie. Natomiast Klimuszko też mógł się gdzieś pomylić. Na przykład jeżeli założymy, że nie jesteśmy w tym czasie, o którym myślimy, że jesteśmy, to niektóre rzeczy mogą być przesunięte w czasie na przykład.
[02:31:51] - Zobaczymy. Na razie ja śledziłem te wyniki, bo można sobie sprawdzić. Faktycznie może część jest sfałszowana, może nie, ale jakiś trend da się zaobserwować i da się zauważyć, że się jednak ociepla. Natomiast to nie świadczy o tym, że to człowiek wpływa na to ocieplenie, prawda?
[02:32:11] - Jak najbardziej.
[02:32:12] - Jednak się odczuwa, że w Polsce już nie ma takich zim. Jest już cieplej niż było. Ja pamiętam w latach 90. zimy były bardziej srogie niż są teraz. Czyli 30 lat temu zimy były mocniejsze.
[02:32:33] - Zgadza się. Ja pamiętam, jak były mrozy ponad 20 stopni.
[02:32:37] - 30 bywało nawet.
[02:32:39] - Od grudnia do marca. I lata wtedy były bardziej gorące, było też więcej wody, deszczu było w latach. Także ja myślę, że wcale nie ma tego ocieplenia, tylko się troszeczkę, to tak jakby do gorącej wody dolał zimnej, to się to troszeczkę ostudziło. Czyli nie ma takich różnic między porami roku. Ale mi to akurat pasuje.
[02:33:04] - To świetnie. I pytanie, czy słyszałeś o tym marszu przeciwko 447 w mediach mainstreamowych?
[02:33:16] - Nie, w mediach mainstreamowych nie.
[02:33:18] - Nie w gieźmie źródlanych.
[02:33:22] - Nie. Słyszałem jeszcze, bo byłem na spotkaniu z Korwinem w Świdnicy, bo tam też Konfederacja, Korwin, jakaś pani z Partii Kierowców i był tam jeszcze ten europoseł Jarosław Iwaszkiewicz. Tam była mowa o tym 447, też zachęcali do udziału. Pan Hubert Czerniak również mówił o 447 i również zachęcał do udziału w tym marszu.
[02:33:53] - Czyli tylko internet.
[02:33:54] - Tylko internet, tak. Albo takie spotkanie z ludźmi związanymi z tym tematem. Niestety. A ktoś, kto jest poza tym, to nawet się o tym prawdopodobnie nie dowie. Ale podam ci przykład. Ja wiem o tym, ale tam nie będę, bo na przykład dzisiaj jestem w pracy i będę po prostu odsypiał tą nockę.
[02:34:14] - Oczywiście.
[02:34:15] - Poza tym od Wałbrzycha do Warszawy jest troszeczkę daleko.
[02:34:19] - Ja też nie będę. Przyznam się bez bicia, też nie będę.
[02:34:23] - Ale gdybym mógł, to jak najbardziej bym był.
[02:34:27] - Ja nie wiem. Przyznam się szczerze, że nie wiem, bo to kosztowne jest.
[02:34:34] - Tak, ale fajnych ludzi można poznać i to swoich ludzi, bo myślimy podobnie. Jeżeli się spotykamy w tym celu, to raczej myślimy podobnie. Chciałem tylko na koniec wejść w obronę pana Jerzego Zięby.
[02:34:48] - Tak.
[02:34:49] - Ja ci powiem, że Jerzego Ziębę obserwuję od momentu, kiedy się pojawił w Polsce po przyjeździe z Australii. Pamiętam jego pierwszy filmik, w którym tłumaczył, dlaczego się zainteresował zdrowiem. Mówił, że miał problemy krążeniowe, z cholesterolem, dostał statyny, czuł się po tym źle i tak dalej. A ponieważ ma analityczne podejście, zaczął analizować, zbierać informacje. I wyprowadził się praktycznie sam z tego złego stanu zdrowia i złapał bakcyla na zbieranie wiedzy. I tak jakoś się zdarzyło, że chyba ma dar od Boga i tą wiedzę w bardzo fajny sposób przyswoił.
[02:35:34] - Ja znalazłem kłamstwo, bo śledziłem też te wszystkie filmiki i ja słyszałem w jednym filmiku, że on mówił, że medycyną interesował się od początku i nie poszedł na medycynę, bo się tam nie dostał. Nie wiem, czy nie próbował, ale już od studiów interesował się medycyną jeszcze w latach 80. Mało tego, potem za granicą naturopatą był, czyli zrobił kurs naturopaty czy szkołę naturopaty, dostał tytuł naturopaty, takiego doktora naturalnego. Bez dyplomu doktora.
[02:36:15] - Trzeba wziąć pod uwagę, że pan Jerzy Zięba ma żyłkę sprzedawcy i on może dorobić sobie historię z tym, że się zawsze interesował. A być może rzeczywiście się interesował.
[02:36:28] - Ale prawda jedna: albo tak, albo siak. Nie mogą być dwie wersje. Rozumiesz, o co chodzi, tak?
[02:36:35] - Do czego zmierzam. Jeżeli masz naturę sprzedawcy, sprzedawałeś coś, to czasami dobierasz historię, bo klientowi miło się słucha, że ty się na czym znasz i że jesteś fachowcem, więc być może to o to chodziło. Niektórzy klienci potrzebują słyszeć, że kupują coś, co jest dobre. Nie dlatego tylko, że ktoś to poleca, bo też już to sprawdził, tylko dlatego, że kupuje to na przykład od kogoś, kto jest związany z medycyną. Dlatego lekarze sprzedają gówniane szczepionki, jakieś inne lekarstwa, które często szkodzą ludziom. Ludzie je kupują, bo to pan doktor im przepisał, prawda? Jeżeli miła, młoda pani przepisywała mi statyny, mi, facetowi, który może przebiec maraton z jakimś super wynikiem, bo ja nie biegam na takich tych, czy generalnie zapieprzać w robocie dwie zmiany i w ogóle pod kątem sportu jestem ten. A ona mi przepisuje statyny, które wiadomo, że rujnują zdrowie tylko dlatego, że miałem 205 cholesterolu. Gdyby nie to, że jestem asertywny i powiedziałem jej, co myślę o statynach, właśnie to dzięki Niemu, dzięki Ziębie nie wziąłem tej recepty.
[02:37:52] - Dzięki niemu, dzięki Ziębie, tak? Nie wziąłeś statyn. To dobra robota.
[02:37:57] - Dzięki niemu, ale również dzięki Jaszkowskiemu, bo dzięki Ziębie w ogóle zacząłem słuchać Jaszkowskiego.
[02:38:04] - Jaszkowski był wcześniej niż ja. Ja pamiętam, Jaszkowski jeszcze był znany w latach 80., 90. On działał W takim franciszkańskim forum ekologicznym było coś takiego, już nie pamiętam dokładnie, ale w Trójmieście to działało. To było takie połączenie anarchistów, ekologów i chrześcijan. Oni też współpracowali z anarchistami. Oni zatrzymali właśnie elektrownię atomową w Żarnowcu. Właśnie Jaśkowski z tą drużyną.
[02:38:35] - Jaśkowski?
[02:38:36] - Tak, Jaśkowski i anarchiści. W latach 80. właśnie oni zatrzymali elektrownię atomową. Jaśkowski to taki jest gość, tylko że on bardziej narodowiec jest i anarchiści sceptycznie do niego podchodzili, bo on to narodowiec i katolik, bardzo Watykan lubi chyba. Ale wiedzę ma niezłą i dobry jest. Jeśli chodzi o Jaśkowskiego, to ma łeb jak sklep.
[02:39:04] - Tak. Ja lubię ciebie, ale na przykład nie podoba mi się to, że twierdzisz, że jesteś ateistą. Moim zdaniem nie doświadczyłeś w życiu-
[02:39:11] - Może agnostykiem bardziej. Zawieszam osąd. Może być, może nie być. Na pewno chrześcijaninem nie jestem. Tyle mogę powiedzieć.
[02:39:21] - Wierzę w to, że kiedyś zajdziesz kontakt z Bogiem. Ja osobiście też kiedyś byłem, można powiedzieć, taką osobą, która miała to gówno, mówiąc brzydko, ale coś się stało i teraz jestem osobą wierzącą. Natomiast z Jaśkowskim tu się nie zgadzam. Uważam, że elektrownia w Żarnowcu powinna być z przejrzeniem koło Żarnowca. Jest tam potencjał, elektrownia atomowa daje dosyć czystą energię, tylko trzeba to zrobić nową technologią.
[02:39:45] - Właśnie nieczystą, bo jak sobie przejrzysz, że zwiększa się liczba zachorowalności na nowotwory w okolicach elektrowni atomowej. O tym się w ogóle nie mówi. O tym mówi Jaśkowski. Ja się nie znam na tym, a mówi Jaśkowski o tych rzeczach. Więc to są rzeczy poważne, których się nie uwzględnia w kosztach.
[02:40:03] - Okej, ale jeżeli weźmiemy technologie, na przykład teraz stawiają te wieże telekomunikacyjne czy jakieś fabryki chemiczne. Jakbyś zrobił badania, to zawsze jakieś działanie nowej technologii, prawie zawsze lub jakaś aktywność człowieka, która coś masowo produkuje, ma wpływ na ludzi w okolicy. Tak to już jest. Budują nową-
[02:40:25] - No tak, wiatraki hałas powodują. Natomiast te nadajniki 5G, 4G, 3G i inne oczywiście, że powodują wzrost nowotworów i różnych innych, ale nie w takim zakresie jak elektrownia atomowa. Przynajmniej tak mówi doktor Jaśkowski, że to najwięcej powoduje.
[02:40:46] - Natomiast ja jestem za dywersyfikacją dostarczania energii i mimo tego, że jestem oczywiście za robieniem energii z węgla, uważam, że przynajmniej jedną, dwie elektrownie atomowe powinni mieć.
[02:40:56] - Geotermia w Polsce przede wszystkim. Też trochę wiatraków można postawić, jak najbardziej. Natomiast elektrownia atomowa, my nie mamy uranu w Polsce. To paliwo musisz od kogoś brać, kupować, więc jesteś-
[02:41:11] - Przepraszam bardzo, bo tutaj koło Wałbrzycha jest takie tam, gdzie to Rize jest.
[02:41:19] - Ale to chyba jest tor czy jakieś inne, ale chyba nie uran.
[02:41:25] - Dobra, ale można z tego wyciągać. Bo ja wiem, że to było eksploatowane za wojny właśnie w tym akurat celu. Także wydaje mi się, że takie złoża są, tylko że nie ma oficjalnej informacji. No dobra, ale-
[02:41:37] - Tak, zgadzam się i na tor czy cez te elektrownie atomowe ma sens. One są dużo czystsze, ale ich się nie robi. Dlaczego się ich nie robi? Bo właśnie dlatego, bo nie można broni nuklearnej z nich produkować, to raz, z tych torowych czy cezowych. A po drugie one są małe i wtedy mogą być na przykład prywatyzowane. Może się społeczeństwo uniezależnić. O tym właśnie „12 000 szabel” robili audycję. Znaczy nie, pomyliłem się. Chyba to był „Dziad wszechwied z Eterem”. Nie, to Eter robił z Dziadem.
Bardzo fajne. Pokazywali właśnie Eter TV i tam Dziada przesłuchiwał. Tego takiego, co Wielką Lechię wyznaje, ale bardzo ciekawe rzeczy podawał. Mówił, że my się od tych cywilizacji bardzo różnimy przede wszystkim tym, że te cywilizacje wcześniejsze, jakieś przed resetem i tak dalej, były bardziej zaawansowane, bo miały zdywersyfikowane źródła energii, elektrownie. Czyli były małe elektrownie, nieduże i każdy blok, jakaś dzielnica miała swoją elektrownię i były niezależne. Zdecentralizowane było źródło energii. Natomiast dzisiaj mamy wielkie centralne elektrownie i to bardzo szybko można rozwalić, że nie będzie prądu nigdzie. A jak masz dywersyfikację, to wtedy ludzie są bezpieczni pod tym względem. I to właśnie nasza cywilizacja jest ułomna pod tym względem.
[02:43:20] - Nie ma woli gdzieś tam u naszych tych, żeby tą energię gdzieś tam odlać.
[02:43:25] - Jest wola, żeby tego nie było, bo od nich jesteśmy zależni. A tak jak będziemy niezależni, to jak? To nie będziemy na kolankach do PiS-u się modlili.
[02:43:34] - To prawda. Okej, jeżeli chodzi o pana Jerzego Ziębę, ja mam do niego ogromne zaufanie. Mówiłeś, że on nikomu nie pomaga. Pomagał naszej telewizji, bo dokonywał wpłat i też zachęcał do wpłacania. Natomiast musisz wziąć pod uwagę, że szereg biznesmenów dotuje coś, nie informując o tym. Nie każdy się chwali, że komuś tam sponsoruje-
[02:44:00] - Okej, ale ja po prostu widzę po efektach. Jak NTV wyglądało w 2010 roku, to dzisiaj tak samo wygląda, więc nie widać, żeby tu były jakieś wpływy pieniężne na to. Rozumiesz, że to po prostu tak samo działa, jak działało. Ja widzę na przykład Alexa Jonesa, jak w 2000 roku nadawał i jak nadaje dzisiaj. To jest po prostu skok kosmologiczny. Na orbitę wyleciał przez te 20 lat. Nawet już w 2010 był duży postęp w stosunku do 2000 roku jak zaczynał. Ale teraz lepiej to wygląda niż TVN u Alexa Jonesa. To jest potęga. Natomiast tutaj nie widać, żeby te pieniądze gdzieś były włożone.
Ja nie twierdzę, że on tam nie wpłaca, bo nie wiem, czy to wpłaca, może się nie chwali. Chwalił się jedynie, że na swoją fundację wpłaca. Nie ma efektów, bo jak zawsze w Biblii jest mówione: po owocach ich poznamy. I na razie owocami pana Zięby jest to, że jakimś dzieciom na stronie Polacy dla Polaków, tej fundacji, pokazana jest lista tych dzieci, którym pomaga i pomógł. Chwała mu za to. Ale działania przeciwko NWO. Ta pomoc tym dzieciom to jest jedna rzecz, ale gdzie są działania przeciwko Big Pharmie? Realne działanie. Nie to, że przeciwko Big Pharmie on coś tam powie, bo to na przykład robi Jerzy Jaśkowski. To kosztuje zero.
Po prostu zarabia pieniądze, ale nie wydaje pieniędzy, żeby jakieś reklamówki przeciwko Big Pharmie zrobić, przeciwko szczepieniom. Wiadomo, że to kosztuje, ale można to zrobić. Można dać pieniądze ludziom, którzy się zajmują tym tematem czy Stop NOP, czy jakimś innym firmom, czy ludziom, którzy mogliby zrobić tego typu działania. Po owocach ich poznamy i tego nie ma. Ja widzę, jak narodowcy działają. Ja nie popieram narodowców, ale akurat wiem, że NWO działa przeciwko narodowcom, więc narodowcy są naszymi sprzymierzeńcami. Nawet jeżeli się w 100% z nimi nie zgadzamy, to NWO w nich uderza pierwszych, nie w nas. NWO uderza w narodowców i wszystkich, którzy są patriotami, narodowcami. NWO w nich uderza i będzie uderzało z większą siłą, więc to są nasi sprzymierzeńcy. I oni potrafili zrobić fajne klipy, telewizję zrobić, to, tamto.
Małymi kroczkami, bo nie mają wielkich zasobów finansowych, ale widać efekty. Działają razem i owoce są niezłe, że w tej chwili organizują ten marsz 447. Jest fajna reklamówka zrobiona, naprawdę jest to na poziomie robione i ta telewizja, ciekawi goście są, dzieje się coś. Natomiast tutaj u Jerzego Zięby jest tylko mowa. Mówi, ale nie ma efektów działania. Przy takich pieniądzach, jakie ma. Wiesz, co to znaczy milion złotych zainwestowany w media internetowe? To możesz 10 telewizji zrobić za to. 10 telewizji lepszych niż NTV.
[02:47:02] - Słuchaj, ale jego celem było zwiększyć świadomość i przy okazji na tym zarobić. To nie jest nic złego. Ludzie sprzedają paliwo i też na tym zarabiają. Ludzie sprzedają swoją wiedzę. Weź Mateusza Grzesiaka. Na pewno coś sponsorują przy okazji, nie chwaląc się tym. Ja ogromnie szanuję Jerzego Ziębę i myślę, że tutaj się mylisz.
[02:47:22] - A jego atak na Eter TV widziałeś?
[02:47:24] - Nie.
[02:47:26] - To sobie zobacz, bo jest filmik, można sobie zobaczyć, jak Zięba zaatakował Eter TV. Ja na przykład mam dużo większe zaufanie do Etera niż do Jerzego Zięby po tych działaniach, bo Eter TV owszem, atakuje ludzi, ale atakuje słusznie. Nawet niech mnie atakuje, ja nie mam nic przeciwko. Niech atakuje wszystkich. Jeżeli robimy coś źle, jeżeli ktoś pokazuje różne dziwne rzeczy, jeżeli są dziwne rzeczy, gdzieś występują na przykład w tej Niezależnej TV. Dziwne rzeczy się dzieją, naprawdę dziwne. Nikt tego nie bada, nie mówi i tak dalej. Ja o tych dziwnych rzeczach słyszałem już od wielu lat, ale o tym nic nie mówię, bo to jest wiedza tajemna, środowiskowa, że tam dziwne rzeczy w NTV są. Ja o tym 2011, 2012 rok wiedziałem, co tam się dzieje. A potem teraz to wyskoczyło.
Przecież tam sześć czy pięć osób zginęło nagle. I cicho sza i nic się nie mówi. Około NTV to tak bardziej troszeczkę z boku, ale też ich nie rozliczyli z tego. Max Spears przyjechał do Polski, niby ten żołnierz i on w Polsce zginął i zatuszowano całe śledztwo. Ci Polacy umyli ręce. Te wszystkie Porozmawiajmy TV, ci wszyscy tam ludzie umyli ręce, jakby się nigdy nic nie stało. On kurczę, tutaj zmarł z niewiadomych powodów. Co się stało? Powinni wyjść i powiedzieć, co się stało, a wszyscy zamknęli usta, nic nie mówią. Cicho sza.
A to nie jest normalne.
[02:48:59] - Janusz Zagórski miał swoją teorię odnośnie Maxa Spearsa, że go zabito. Słuchajcie, że to było zabójstwo takie-
[02:49:08] - Zdalne. Można sobie powiedzieć, ale może nie było zdalne. Może go otruto, może coś zrobiono. Nie wiemy tego, bo ci, którzy z nim spędzali czas, jak to się mówi morda w kupę i nic nie powiedzieli w tym temacie. Mało tego, ja nawet pamiętam mailowałem z Alexem Berdowiczem i napisałem mu, czy coś wie w tej sprawie, bo przecież robił niedawno z nim wywiad. On przed chwilą zmarł i napisałem mu, że on nie żyje. On mówi: „Jak nie żyje, jak się tam ostatnio z nim widziałem?” Ja mówię: „No nie żyje”, a on mówi: „Niemożliwe” pisze mi. Dziwnie zachowywał się w ogóle nawet ten Alex Berdowicz. To były rzeczy, których może nie powinienem ujawniać, ale to nie można milczeć. Jeżeli zapraszasz kogoś, ktoś milczy, to trzeba być uczciwym.
Uczciwość wymaga tego, że wszystko mam powiedzieć, co się stało. Nie mogę nic dla siebie zachować, bo to są publiczne sprawy. Ten gość przyjechał tutaj jako gość. To przecież jest nienormalne.
[02:50:04] - Ja mam tak, pamiętam, że nie było nic ukrywane, oni zabierali głos. Może tego w jakiś sposób nie do końca wytłumaczyli, ale były tam audycje i to kilka. Pamiętam, że Radio Paranormalium też jakieś swoje zdanie miało na ten temat. Także dużo się mówiło o Maxie Spearsie, jak umarł. Nie wiem. Mam tutaj akurat trochę inne zdanie od ciebie, ale może bym już zakończył ze względu na to, że pewnie ktoś tam-
[02:50:32] - Jasne, tak. Trochę tutaj przesadzamy z tymi długościami. Fajnie, ale cały czas się poklepujemy po pleckach, a tu trzeba jakichś trolli wpuścić, żeby trochę zepsuli fajny klimat.
[02:50:46] - Żebyś tych trolli dzisiaj nie miał, słucham dalej.
[02:50:48] - Jeden był, ale to był półtrol. Dobrze, dzięki.
[02:50:52] - Trzymaj się.
[02:50:53] - Dzięki Mariuszu, trzymaj się, miłego weekendu ci życzę. Cześć. Hej.
[02:50:57] - Wzajemnie.
[02:50:57] - Tak, to był chyba Mariusz z Wałbrzycha, ale na pewno słuchacz z Wałbrzycha. Wracając do tych zapomnianych faktów historycznych. O nihil novi mówiliśmy. Nihil novi to nie jest nihil novi. Nihil novi to jest nihil novi sine communi consensu. Jeszcze raz wam przeczytam. To nie jest nihil novi, to jest nihil novi sine communi consensu. To kompletnie, o 180 stopni zupełnie zmienia rzeczywistość. To jest tak, jak mamy krzesło i krzesło elektryczne. To i to służy do siedzenia, ale krzesło elektryczne niekoniecznie tylko do siedzenia.
Wręcz przeciwnie. Może nawet zabijać, a nawet nie może, tylko musi, bo do tego służy. Także musimy wiedzieć, czy mówimy nihil novi, czy mówimy nihil novi sine communi consensu. A co to znaczy nihil novi sine communi consensu? Nic nowego bez powszechnej zgody. Czyli jednak coś nowego. Jeżeli uznamy, że coś nowego, to od nowego. A co nam tłumaczyli w szkole? Nic nowego pod słońcem. Mówili nihil novi sub sole.
To jest oszustwo i dlatego podejrzewam, że większość z was też była oszukana w szkołach. Dobrze, jest kolejny słuchacz. Ja tutaj już ciebie uruchamiam. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Halo, czy się słyszymy? Nie, to też chyba półtrol był. Coś tam tylko krzyknął i tak dalej, ale zapiszę jako półtrolle. Półtrol. Też już nie będzie odbierany, ale już nie będę tam mówił o tego telefonu. Zapisuję sobie, że kurczę, ile tych trolli mam, 30 telefonów.
Kurde, czy to oni są normalni? 30 telefonów trolli mam zapisanych, numerów telefonicznych. A przecież wiecie, że teraz to nie tak łatwo. Muszę jakiegoś siniaka złapać. Jest z nami słuchacz. Witaj słuchaczu. Ajajaj. Czy się słyszymy? Halo? Chyba się nie słyszymy.
[02:53:34] - Halo?
[02:53:34] - Tak. Jesteś na antenie.
[02:53:36] - Aha.
[02:53:42] - Tutaj też półtrol kolejny, ale tu można go zblokować. Tyle przynajmniej. Dobrze, okej, wszystko jest. Tak, mam takie problemy. Słyszycie te przebicia, nie? Powinienem też rozdzielić tutaj, ale to więcej potrzeba byłoby sprzętów trochę czy aplikację inną wykupić, żeby nie było słychać. Ten Skype, niestety cały czas słychać go, jak on dzwoni i ta druga aplikacja też nie jest najlepsza, ale to postaram się zrobić. Ale tak jak mówiłem wam, wszystko będzie wiadome za dwa tygodnie. Za dwa tygodnie się dowiecie, a za tydzień dowiedzą się osoby, które się tutaj przyjadą do Dublina. Się spotkamy, będziemy dużo dyskutować o tych sprawach ciekawych, fajnych.
Myślę, że będzie naprawdę fajnie. Na razie póki co jest tylko data 18. Jeszcze i godzina, i lokal już są, ale nie mogę mówić z wiadomych przyczyn. Pewnie się orientujecie, że dużo tych prawicowców próbowało jakieś imprezy robić i one były dużo wcześniej podane i wszystko po prostu było wycięte. Na przykład w Wielkiej Brytanii. Lokale były demolowane, wysyłane jakieś informacje fałszywe, że to naziści przyjeżdżają i tak dalej. Ta Antifa rozwalała szyby, podpalała lokale, grozili, że zabiją właściciela lokalu i tak dalej. Po prostu jakieś rzeczy kryminalne były. Rozumiecie, kryminalne. Zastraszanie.
I tutaj też to mogłoby się zdarzyć, że te trolle też by to robiły. Trolle czy służby, czy cholera wie co. Ja tak naprawdę nie wiem, dlaczego służby, bo trolle to niech sobie tam atakują, ale te na szczycie trolle dla służb pracują. Bo to jest taka hierarchia. To nie jest tak, że trolle służbami kręcą, tylko służby kręcą trollami jak szmatkami. Mamy na przykład Illuminati puppet. Co to są? To są te takie dziewczynki, chłopcy, jakieś Lady Gaga, Baba Jaga i inna tam, która śpiewa. To przecież one są jak pacynki. Nakłada iluminata na rękę tą pacynkę i nią macha.
Nią macha, śpiewa i tak dalej. Ona jest w pełni kontrolowana. I tak samo te trolle. Trolle mają więcej swobody, bo to nie są aż tak ci artyści ubezwłasnowolnieni, ale to też są pacynki w rękach służb. Służby to jednak mafie, służby, loże. Loże są najwyższe, potem służby, potem mafie. Taki kierunek: mafie, służby, loże. Loże są na szczycie. Tak, po prostu nimi kręcą służby, tymi trollami. Natomiast dlaczego służby to robią, co robią?
Dlaczego we mnie uderzają? Przecież niszowa audycja, 5000 słuchaczy w porywach i takie silne uderzenie, jeszcze zanim uderzyli w te prawicowe różne media w 2018, po prostu walnęli, nawet do słuchaczy przychodzili. ABW przychodzi do słuchaczy. Wyobraźcie sobie. Tutaj widzę, że chyba troll będzie, więc nie odbiorę. Nawet nie będę odbierał. Dobra, zmień logo kolego, bo jak logo jest jakieś niepoważne, to widać, że troll jest. Mogę się mylić, ale po prostu nie odebrałem. Dobrze, przechodzimy do tych zapomnianych Nihil novi sine communi consensu. I to właśnie jeden taki historyk anarchista powiedział mi o tym.
Ten sam człowiek dzwoni. Troll dzwoni, myśli, że go odbiorę. Tutaj mam zapisy, wszystkie telefony. Naprawdę. Trochę RIGczu więcej, rozumu i godności człowieka. Zmień numer, kolego. Dobra. W 1505 roku wprowadzono właśnie te ustawy poważnie ograniczające kompetencje prawodawcze monarchy I Rzeczypospolitej. Oficjalnie w historii jest uznane to za zniszczenie Polski, za najgorszą rzecz dla Polski. Nie wiem, ja nie znam się na historii, to trzeba by naprawdę, ale jak rozmawiałem z tym znajomym, on mi to tłumaczył, że to właśnie był dzięki temu rozwój Polski i co by potwierdzało jednak, że coś w tym było, bo zauważcie 1505 rok.
Właśnie po tym nihil novi doszło do Unii Litewskiej. Dobrze mówię? Unia Litewska, w którym roku była? Widzicie, ja nie pamiętam. Też XVI wiek, nie? Unia Litewska. Wpiszmy sobie, bo się nie przygotowałem. Polsko-Litewska Unia, nie Litewska. To były kilka wcześniej, ale największy to był Unia Lubelska 1569, tworząc Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ale wcześniej była już współpraca od 1385 roku, takie pierwsze unie.
Ale wtedy największe to było 1569 i wtedy staliśmy się potęgą w XVI wieku właśnie. I to właśnie dzięki temu nihil novi, zauważcie, istnieliśmy prawie 300 lat. Przecież 300 lat to jest kosmos. Dobrze, niech straci pieniądze. Odpowiem. Dobrze. Wygadaj się. Możesz mówić, jesteś na antenie, ale ciebie słuchacze nie słyszą niestety. Wyłączył się, ale stracił przynajmniej jakiś impuls. Tutaj troll cały czas dzwoni.
Wracając do tej nihil novi sine communi consensu. Zawsze pamiętajcie: nic o nas bez nas. Anarchiści uwielbiają nihil novi sine communi consensu, bo naprawdę to była demokracja bezpośrednia. Nie do końca może, bo tam chłopstwo miało mało praw i tak dalej. Kobiety nie miały głosu i takie różne rzeczy, ale jednak decydowały. Jeśli nawet kobiety, to były rodziny i tak dalej, więc mężowie konsultowali się ze swoimi kobietami, faceci i to wszystko było ustalane. I to była wielka, naprawdę wielka rzecz. Tutaj właśnie słuchałem taki program „Historia bez cenzury”. Mówią, że najgorsza rzecz, jaka się przydarzyła Polsce, to była właśnie nihil novi. I nie powiedzieli nihil novi sine communi consensu, czyli nic o nas bez nas, tylko powiedzieli nihil novi, że nic nowego.
Wszystko po staremu. Nie, to nie polegało na po staremu, tylko nic o nas bez nas. To było coś tak fundamentalnego, co dzisiaj dopiero się mówi o demokracji bezpośredniej, co ma sens. Aczkolwiek ja nie jestem fanem demokracji bezpośredniej, bo wtedy jeszcze ta demokracja była bardziej republikańska, dotyczyła ludzi wykształconych, mających majątki, mających coś w głowie, a nie każdego głupka spod budki z piwem czy wiejskiego głupka, który mógł głosować i po prostu źle wybierać. Owszem, nic o nas bez nas to było dosyć istotnym hasłem, że nawet taki głupek spod budki z piwem powinien o sobie coś tam decydować. Jasne, ale nie powinien decydować o całym kraju. Dlaczego? Bo jeśli nie ma się pewnej wiedzy o działaniach, to po prostu popełnimy wiele błędów. Tak jak Wałęsa. Przecież gość nie miał pojęcia o niczym praktycznie, więc do czego mógł doprowadzić?
Puścił w skarpetkach. On mówi, że Faraon wpuszcza w skarpetkach, a puścił cały naród w skarpetkach. Bardzo ładnie, panie Lechu, gratulujemy. Potem po pięciu latach mu podziękowano. Pamiętajcie, że według mnie to jest nieprawda, bo to świadczy o tym, że Kłamstwo nam właśnie na takich kanałach nawet mówią, że ten nihil novi sine communi consensu, nic o nas bez nas, jest czymś złym, co się trafiło. Jak w XVI wieku właśnie dzięki, wydaje mi się, nihil novi. Ja mówię, nie jestem historykiem, tak jak oceniam tego, co się stało. Polska w XVI wieku była najpotężniejsza. Popełniano kilka błędów. Największym z nich zastopowanie rozwoju naukowego, naukowo-technologicznego.
Cały Zachód, wszyscy się rozwijali, stwierdzili, że rolnictwo jest ważne, ale trzeba pracować nad innymi wynalazkami, nad innymi dziedzinami. A Polacy zostali przy rolnictwie i to zgubiło ich tak naprawdę, a nie ta ustawa nihil novi. Bo gdyby ta ustawa nihil novi, to byśmy stracili niepodległość w XVI, najpóźniej XVII wieku, a wtedy byliśmy jednym z najpotężniejszych krajów w XVI wieku. Byliśmy jednym z najpotężniejszych krajów, być może i na świecie. I nie mówię tego z przekąsem, bo zatrzymywaliśmy wtedy wszystkie kraje. Dostawali łupnia i Rosjanie chwilę później byli Polacy w Moskwie. W którym roku byli? Bo później troszkę, ale chyba w XVII wieku byli w Moskwie. Turków w XVII wieku zatrzymaliśmy nawałnicę potężnego Imperium Osmańskiego. Tartarię zatrzymywaliśmy nieraz pewnie.
Nie wiem, czy to prawda, bo nic o tym nie wiem i nic mnie nie uczono nigdy. W ogóle nigdy nikt nie powiedział mi nic o Tartarii. Nigdy. O Tatarach coś mówiono: „Jacyś tam byli Tatarzy w jakimś XIII wieku, był jakiś Czyngis-chan, coś tam, ale to co to było? To nic nie było.” To, że Węgry zajęli na wiele lat Tatarzy. Zobaczcie sobie mapę, weźcie sobie mapę, kupcie przynajmniej Azji, Eurazji albo świata i zobaczcie, gdzie leży Mongolia, Czyngis-chan i co oni zajęli. To było najpotężniejsze państwo świata w historii. Tartaria, ci Tatarzy to było najpotężniejsze państwo na świecie, większe od Związku Radzieckiego. Największe, najpotężniejsze. Na przykład Stany Zjednoczone dzisiaj można nazwać potęgą.
Nie mają największego terytorium Stany Zjednoczone, są wielkie, ale jest najpotężniejsze na dzień dzisiejszy państwo świata. Ale jeżeli zobaczymy sobie PKB i wyniki wszystkie, armie i tak dalej. Armię mają potężną, to trzeba się zgodzić, ale PKB Stanów Zjednoczonych jest marne, jest mniejsze niż Unii Europejskiej. PKB Stanów Zjednoczonych. A Chin, samych Chin, to były właśnie czasy Tartarii. Ten XIV wiek to był jakoś tak, XIV wiek, czyli wtedy Tatarzy byli silni. Nie wiem, czy to liczono z Tartarią, czy bez Tartarii, jak to było liczone wtedy, ale widziałem wykresy, że 66% PKB świata stanowili Chińczycy. To był chyba XIV wiek. Wyniki na XIV-XV wiek. No tak, XIV-XV wiek.
Statki chińskie w tamtym okresie były dwa, trzy razy większe od statków i potężniejsze od statków europejskich w czasie Kolumba, czyli w XV wieku. W XV wieku chińskie dżunki, statki po prostu zmiażdżyłyby Europejczyków. Tylko że oddzielał nas po prostu cały świat. To znaczy Chińczycy operowali na morzach, na Morzu Chińskim, na Oceanie przede wszystkim Spokojnym. Oni co najwyżej mogli atakować Stany Zjednoczone, gdzie Indianie na bizony polowali. Natomiast tutaj w tamtych czasach zbyt wielkie odległości były, żeby Chińczycy zaatakowali swoimi dżunkami Europejczyków. Natomiast kiedy świat się bardziej rozwinął, czyli w XIX wieku, już Europejczycy stawili czoła Chińczykom, mieli dużo bardziej rozwinięte statki. W XIX wieku na pewno wtedy te fregaty brytyjskie zmiażdżyły, bo Chińczycy nie rozwinęli się za bardzo. Mieli może troszeczkę potężniejsze statki niż w XV wieku Chińczycy, ale to mało poszło do przodu w stosunku do Europy. To jakie te fregaty, stalowe fregaty mieli ci Brytyjczycy po prostu zmiażdżyli te dżunki chińskie.
Nie było w ogóle, jak to się mówi, no contest, czyli nie było walki. Walka nierówna była praktycznie. Ale mówię, moja wiedza jest powierzchowna. Sami sobie sprawdzajcie te rzeczy i ja naprawdę chciałbym, może uda mi się zbudować takie możliwości w przyszłości, żeby po prostu rozmawiać z ludźmi, którzy mają o tym duże pojęcie, o tym, o czym ja mówię tylko pobieżnie. O tych wojnach opiumowych, wcześniej jak Chińczycy byli rozwinięci, jak w czasach, kiedy mieli już proch, a Europejczycy jeszcze nie mieli o tym pojęcia, stosowali działa. Chińczycy czy Koreańczycy chyba jako pierwsi wystosowali jakieś wyrzutnie, tego typu rzeczy oparte o proch strzelniczy. Także to były zaawansowane sprawy. Coś tak, chyba się pomyliłem, bo tam mówiłem 11 chyba listopada powiedziałem, a to 11 maja. Jutro jest impreza, a nie 11 listopada. Wybaczcie, coś też już widzę, nie kontaktuję.
Dobra, nihil novi, tak że zapamiętajcie to najważniejsze, co wam chciałem powiedzieć. W 1505 uchwalono jedną z najważniejszych i uważam, że chyba Nie tylko najważniejszych i stanowiących podwaliny I Rzeczypospolitej. Potęgi Rzeczypospolitej było nihil novi sine communi consensu. Zawsze musicie to przeczytać, bo jeżeli przeczytacie tylko krzesło, to zły przykład akurat z krzesłem elektrycznym. Albo na szybko wymyśleć coś lepszego. Trudno jest coś na szybko wymyśleć. Statek kosmiczny. Możecie powiedzieć statek. Myślicie statek wodny. Jeżeli powiecie tylko statek i mówicie nihil novi, to jest statek.
A jak mówicie statek kosmiczny, to wiemy, że mamy do czynienia już z zaawansowaną cywilizacją, która przynajmniej opuszcza swoją planetę. To już wymaga dosyć zaawansowanej cywilizacji, przynajmniej zbliżonej do pierwszego typu w skali Kardaszewa. I tak samo tutaj z nihil novi. Nihil novi sine communi consensu. Zawsze mówcie o tym. Nic nowego bez powszechnej zgody, nic o nas bez nas. Nigdy nie mówcie nihil novi. To jest dezinformacja. Jeszcze raz mówię. Krzesło, krzesło elektryczne.
Statek, statek kosmiczny. Mamy statek. Statek mieli też Rzymianie. Statek drewniany, jeszcze bez żagla nawet i tylko na wiosła. I mamy taki statek, który jest kosmicznym statkiem, nawet już nie tyle rakieta co po prostu jest VTOL-em, gdzieś tam lata. MHD, TR-3B, trójkąty latające gdzieś tam i tak dalej. I to jest statek, ale to jest statek kosmiczny. Tak samo tutaj mamy nihil novi sine communi consensu. Dzisiaj to trzeba przyznać, tam jest dużo dezinformacji w Wikipedii, ale też dużo prawdy jest. To trzeba też przyznać.
W Wikipedii jest sporo prawdy i też można doczytać, tylko trzeba czytać, trzeba chcieć po prostu wczytywać się. Jest dezinformacja wielka, ale między wierszami można wszystko wyczytać praktycznie. To jest ważne i o tym pamiętajmy. I pamiętajcie, czytajcie o tych sprawach. Jest jednomyślność po prostu. Właśnie nie wiem, z czego to wynika, że nihil novi było czymś najgorszym, co było. Zauważcie, że jednym z najbardziej wydajnych systemów to jest system republikański czy nawet demokratyczny. Demokracja faktycznie może się zdeprawować i się deprawuje. W tej chwili, tak jak widzimy w Stanach Zjednoczonych czy w Europie wszędzie ta demokracja po prostu idzie na dno. Ale to jednak demokracja umożliwiła zbudowanie potęgi Stanów Zjednoczonych, a wcześniej system republikański.
Czyli nie wszyscy może mieli prawa głosowania i tak dalej, ale generalnie nie było króla. Prezydent był ograniczony czy Kongresem, czy Senatem. Kongres to jest Senat plus... Wybaczcie, coś pomieszałem, bo Kongres to jest chyba Senat i Izba Reprezentantów. Te dwie i to stanowi Kongres. Ja trochę zawsze się nie łapię w tych Stanach Zjednoczonych. Tam jest zupełnie troszeczkę inaczej ten system skonstruowany niż w Europie i tutaj są problemy. I widzimy, że on dobrze funkcjonuje. Mamy przywódcę, prezydenta, który jest szefem rządu. Nie ma premiera, jest dobrze skonstruowany.
W Stanach Zjednoczonych jest ten system dosyć dobrze skonstruowany, trzeba przyznać. Natomiast na minus jest to, że ten system się deprawuje przez to, że mamy praktycznie dwie partie, które rządzą. Mamy duopol. Tam dochodzą jakieś czasami partie, natomiast to nie przeszkadza, bo pomimo że jest duopol, to mamy jednomandatowe okręgi wyborcze w Stanach Zjednoczonych, więc wtedy bardziej muszą się senatorowie czy kongresmeni starać o głosy. Nie mogą sobie powiedzieć: „O, jestem teraz z tej partii i i tak wejdę do sejmu”. Nie, muszą cię wybrać. Jest jednomandatowy okręg wyborczy i ty musisz się starać, bo iluś chętnych kandydatów jest na miejsce z Partii Republikańskiej. Najpierw są wybory, kto z Partii Republikańskiej będzie reprezentował Partię Republikańską w tym okręgu. Nie wiem, jak to tam idzie, ale powiedzmy, że jest stanie. I z Partii Demokratycznej tak samo.
I potem wystawiają, a czasami nawet partia libertarianńska też się zdarza, że wygra ktoś tam czy jakiś niezależny też się zdarza. Był taki chyba Ralph Nader. To się wymieniało. Nie wiem, czy on jeszcze uczestniczy. Chyba żyje, ale nie uczestniczy chyba w wyborach. Taki socjalistyczny kandydat i on chyba czasem też jako niezależny startuje i też wygrywa. Zdarza się, więc różnie jest, ale okej, zostawmy Stany Zjednoczone już. I widzimy, że demokracja zbudowała potężny kraj, gdzie mamy wolność słowa, wolność posiadania broni. Wolność słowa jest chyba najwyższa nadal na świecie w Stanach Zjednoczonych. Wyższa, bo tam mogą naziści sobie, komuniści drukować, co chcą praktycznie.
Także w Stanach Zjednoczonych to jest duża dowolność. To się oczywiście zmienia. Coraz bardziej się robi zamordę w Stanach, ale jednak jest. W Europie też było, ale też się już trochę pokończyło. Ale nie było takiej wolności jak w Stanach. Były czasami też i palenie książek się w Stanach zdarzało i tak dalej. To było rzadziej. Nie można mówić, że demokracja nie zbuduje niczego potężnego, niczego sensownego, bo jednak udało się Amerykanom zbudować potężny kraj, najpotężniejszy na świecie, z potężną armią i kraj demokratyczny, który jest oczywiście imperialistyczny, czyli demokracja imperialistyczna. Natomiast to nie jest kraj jak Związek Radziecki czy jakiś inny kraj bardziej niewolący ludzi, którego celem jest zniewolenie całego świata czy zniszczenie wolnego świata. Absolutna walka ze wszystkimi.
Stany bardziej działają jak żmija, gdzieś tam sobie żyje, ale zajmuje, co chce, to gdzieś tam działa. Tylko że ta demokracja się bardzo korumpuje. Szwajcaria. Nikt nie powie, że w Szwajcarii się źle mieszka, że to nie jest kraj demokratyczny. Tu, gdzie mieszkam, też jest demokracją. Irlandia. W tej chwili monarchie mamy konstytucyjne, czyli takie monarchie demokratyczne mamy. Trudno powiedzieć, że w Wielkiej Brytanii rodzina królewska może robić, co chce. Może prawie co chce, bo robią tam różne złe rzeczy, ale jednak muszą się hamować i ukrywać. Kiedyś to mogli robić bardziej otwarcie, się w ogóle nie przejmowali ludem, a dzisiaj się jednak muszą przejmować i nie mogą sobie robić, czego chcą.
A jak widzimy kraje zamordystyczne, ktoś mówi, że Singapur zamordystyczny. Ale powiedzmy o Chinach. Rozwijają się, rozwijają, nadal żyje się przeciętnie w Chinach bardzo źle. Owszem, oni produkują na cały świat różne rzeczy, ale żyje się oczywiście z roku na rok coraz lepiej, ale jednak nie uzyskują tego, co mogliby uzyskać, inwestując na rynek wewnętrzny, redystrybuując wartości te, które produkują. Oni, można powiedzieć, przejadają i głupio inwestują. Przez komunizm oni bardzo dużo tracą. Gdyby dzisiaj w Chinach obowiązywał konfucjanizm, częściowo obowiązuje, bo to nie jest tak, że cywilizacja znika, ale gdyby nie było komunizmu w Chinach... Mówi się, że nie ma komunizmu. Trochę jest. To jest taki system mieszany, ale komunizmu zostało trochę w Chinach.
Absolutnie. Ja wam mówiłem, bo rozmawiałem z ludźmi, którzy byli w Chinach i opowiadali mi. Są elementy komunistyczne w Chinach. Nie stuprocentowo, ale są. To nie jest Korea Północna oczywiście, ale są jak najbardziej. Powoduje to złe alokacje kapitału. Są całe miasta, gdzie żywego ducha nie ma. To wszystko marnieje i to wszystko zostało zmarnowane. Inwestycje, które są niepotrzebne, bezsensowne i tak dalej. Dużo jest marnotrawstwa.
Gdyby oni prawdziwy wolny rynek prowadzili, taki wolny rynek, który był w XIX wieku, chociażby w Stanach Zjednoczonych, oni by wyprzedzili bardzo szybko Stany Zjednoczone. Natomiast w tej chwili nie chcą tego zrobić i idą w stronę komunizmu, co spowoduje, że podejrzewam załamanie Chin raczej niż ucieczkę do przodu, jak oni próbują mówić. Chiny miały szczęście, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej zostały zniszczone przez Europę Zachodnią. Ich gospodarki zostały zniszczone. Jugosławia się stawiała najbardziej z Polską. Polska została spacyfikowana za pomocą elit. Te elity zostały kompletnie ogłupione część, a część to byli łozu układu. Niektórzy mówią, że Żydami byli. Ja tak daleko nie idę. To nie jest istotne, kim byli, natomiast służyli na pewno nie Polsce i Polakom.
Chociażby Balcerowicz. To był pierwszy profesor nad profesory, który zniszczył polską gospodarkę, jedną z najlepiej rozwiniętych gospodarek komunistycznych. Polska. Jugosławia została zniszczona inaczej, bo tam elity były nie tyle mądrzejsze, co nie pozwoliłyby na to, co w Polsce się stało. Po pierwsze dlatego, że ludzie mieli pieniądze tam. Tam ludzie zarabiali kilkaset, zarabiali 10 razy tyle co w Polsce. W Polsce zarabiał się 20 dolarów, tam zarabiał się 200 dolarów w Jugosławii, więc dysproporcje były kosmiczne. Oczywiście na Zachodzie jeszcze więcej się zarabiało, kilka razy więcej niż w Jugosławii, ale w Polsce 10 razy mniej się zarabiało niż w Jugosławii. To był taki komunistyczny kraj, który był na Zachodzie. Oni mogli podróżować, mieli paszporty.
Jugosłowianie mieli takie określenie „psy Europy”. Jeździli sobie po Europie, mogli nawet na Zachód jeździć dalej do Australii, do różnych innych krajów i zarabiać pieniądze, normalnie żyć, przywozić potem pieniądze, marki, franki, funty. Nie było wtedy euro. I nie dałoby się tego manewru zrobić z Polską, więc wywołano tak zwaną Wołynkę. W Jugosławii zniszczono kompletnie kraj, gdzie dzisiaj poziom Jugosławii, potencjał całej Jugosławii, czyli wszystkich krajów, które stanowiły Jugosławię, jest mniejszy niż Polski, a wtedy był kilka razy większy. Czy PKB, czy właśnie te produkty. Po prostu oni byli potężniejsi od Polski, a dzisiaj są za Polską właśnie przez to, że zostali zniszczeni przez wojnę. W Polsce nie było wojny, ale zniszczono metodami gospodarczymi. Przejmowano firmy, zamykano je. Wyobraźcie sobie: przejmujemy firmę i sonne, na przykład Elemis, wywozi maszyny, robi gorszej jakości produkty, żeby się one słabo sprzedawały, żeby firma zbankrutowała.
Robisz wszystko, to jest karalne. W polskim kodeksie było karalne, ale nikt nie został skazany za to. Firma przejmuje, żeby ją zamknąć. I tutaj akurat się nie zgadzam z libertarianami, tymi, którzy mówili, że wszystkim oddać za darmo, za złotówkę na Zachód wszystko sprzedać, bo Zachód chciał to kupić, ale nie po to, żeby coś produkować. Zachód chciał, żeby to wszystko pozamykać, bo to stanowiło konkurencję dla firm zachodnich. O tym mówili senatorowie, kongresmeni ze Stanów Zjednoczonych. Jako jedyny o tym powiedział prawdę, jako jedyny, bo nie wiem, czy ktoś inny powiedział, nikt paru z ust nie puścił, to powiedział Andrzej Gwiazda. Jedyny. Wałęsa o tym też słyszał. Tylko Wałęsa oczywiście jako geniusz, który więcej książek napisał, niż przeczytał, powiedział, że Polska będzie drugą Japonią.
To nie są słowa Wałęsy. Polska będzie drugą Japonią. Andrzej Gwiazda w '88 roku to słyszał od kongresmena amerykańskiego i to mówili kongresmeni amerykańscy, którzy mieli dużo lepsze pojęcie, bo spoza Polski było lepiej widać, co się tutaj dzieje. Amerykanie przyjechali, zobaczyli, że w '88 roku Polska produkuje komputery na podzespołach w dużej części polskich. Polacy produkowali tranzystory. Oczywiście one były słabe, kiepskie czy podzespoły, rezystory produkowali, kondensatory Polacy produkowali marnej jakości, ale Polacy to produkowali. Czy to rozumiecie? Gierek oprócz tego, że inwestował w latach 70. w dziadowskie przedsięwzięcia bezsensowne i mnóstwo pieniędzy zmarnował, budując jakieś dziadowskie bloki i tak dalej, owszem, ale zrobił świetną rzecz. Wybudował prawie 100 nowoczesnych zakładów nowoczesnych technologii informatycznych, elektronicznych, nowoczesnych firm produkujących chemicznych, przemysłu chemicznego, nowoczesnych firm czy tekstylnych, czy firm nowoczesnych technologii, na przykład maszyn tokarskich.
Naprawdę te maszyny tokarskie, o tym Zacharski sam mówił, który pod przykrywką pracował w Metaleksportcie. Tak się chyba ta firma nazywała Metaleksport, która była firmą przykrywkową. Oczywiście on pracował jako agent służb, oficer służb pracował, natomiast on też był przeszkolony i zajmował się sprzedażą obrabiarek różnych tego typu. I Amerykanie to kupowali te obrabiarki ze względu na to, że one były nie tylko tanie, ale i dobrej jakości, miały świetną cenę do jakości. Ja pamiętam na eksport rzeczy szły dużo lepiej zrobione. Sprzęt dźwiękowy. My mieliśmy dużo lepszy sprzęt dźwiękowy niż wiele firm niemieckich czy brytyjskich. Nie mówiąc już jakichś tam francuskich, różne też były francuskie czy hiszpańskich. Mieliśmy dużo lepsze sprzęty niż Hiszpanie. O tym się już w ogóle nic nie mówi.
Radmory na przykład czy Unitry. Unitra, Radmor to były takie dwie znane rzeczy i oczywiście te Unitry standardowe były kiepskie. Bardzo dużo kiepskiego sprzętu robiono, ale były naprawdę perełki. Były dobre rzeczy, adaptery nawet zdarzały się dosyć dobre, chociaż adaptery chyba nie były najlepszą jakością Polaków. Ale wzmacniacze naprawdę świetnej jakości wzmacniacze i Tonsilu niektóre głośniki biły nawet głośniki Philipsa niektóre. No zależy były. A cena do jakości biliśmy cały Zachód tym sprzętem. Ja pamiętam, pracowałem kiedyś na komputerze, początek lat 90. to był Elwro Junior. W szkole mieliśmy takie komputery i śmiać się można było.
Dziadostwo, z lat 80. komputery polskie to były poziom Timexa powiedzmy a la Timex coś. Ale to robili Polacy, Polacy robili komputery. Później Optimusy się zaczęły niby składane komputery i tak dalej. Potem zaczęli robić swoją elektronikę. Optimus. Dlatego Optimus też musiał zostać zniszczony w ramach właśnie zniszczenia polskiej gospodarki nie można było zostawić też prywatnych firm jak Optimus. Przecież Kluskę nie dlatego zniszczono, że jakiś urzędnik w Polsce chciał. To Zachód chciał, żeby Optimusa zniszczyć. To jest audycja o teoriach spiskowych, ale chyba jako jedyna mówi o takich rzeczach.
To jest przykre, to jest oczywiste jak dwa plus dwa równa się cztery. Ale to audycja, która zajmuje się UFO, musi mówić o rzeczach podstawowych dotyczących Polski. To jest przykre, że o tych rzeczach nikt nie mówi, że to nie Ruscy zniszczyli Polskę, to nie Chińczycy, to nie Korea Północna, to nie Kuba, tylko nasi przyjaciele ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Zniszczyli polską gospodarkę i ten potencjał, który mogliśmy mieć dzisiaj. Dzisiaj Polska mogła być na lepszym poziomie niż Hiszpania. Mogła być na poziomie Włoch, a nawet w niektórych działkach elektroniki i nowoczesnych technologii spokojnie byśmy byli już na poziomie Francji, bo Francja też została zniszczona kompletnie. Pamiętam, lata 80. numerem jeden w Europie była Francja, jeśli chodzi o przemysł informatyczno-elektroniczny. Francja przodowała w latach 80. Oni mieli komórki jeszcze w latach 80.
Pseudokomórki, bo to był Minitel, czyli bardziej komórki radiowe. Ale tam internet był w tym, ARPANET był w tych urządzeniach. To była magia. Pamiętam początek lat 90. Byłem we Francji, widziałem to. To był szok. I wyobraźcie sobie, że oni 15 lat później mieli dokładnie tą samą technologię. Nie poszli do przodu. Dlatego musieli ją wyłączyć, bo nie stoi wszystko w miejscu i były już komórki dużo bardziej nowoczesne. Na początku lat 2000 już w zwykłych komórkach był internet.
Może nie w zwykłych, takich lepszych, bo te tańsze to... Wtedy już były systemy, wchodziły systemy ciekawe, informatyczne. Dobra, mówię tak wszystko dookoła. Pamiętajcie o nihil novi. Wróćmy jeszcze do tych, ale tutaj mówię dookoła też istotnych sprawach. Jest tutaj słuchacz. Spróbujmy, może porozmawiamy. Witam słuchaczu, jesteś na antenie? Halo? Czemu się nie słyszymy?
[03:28:48] - Teraz słychać mnie?
[03:28:49] - Teraz słychać, tak. Witaj.
[03:28:50] - Miałem wyłączony mikrofon. Słucham audycji od początku i niestety, ale będę musiał cię utwierdzić w fakcie, że to, co mówisz ma odzwierciedlenie na uniwersytecie.
[03:29:07] - Jaki może zdradzisz?
[03:29:10] - Powiedzmy, że najlepszy teoretycznie w Polsce.
[03:29:14] - Czy Uniwersytet Warszawski, czy Politechnika Warszawska? Bo to chyba dwie najlepsze.
[03:29:17] - Warszawski. Powiedzmy, że uczęszczałem na sporo zajęć z dziedziny technologicznej, komercjalizacji i rozwoju technologicznego, innowacji. I nasz wicerektor powiedział, bo on prowadził te zajęcia, dość prosto: „Chcecie rozwijać technologię? Macie świetny pomysł? Nie róbcie tego w Polsce, a najlepiej w ogóle nie w Europie”. Tu mogę powiedzieć, bo on był jednym z założycieli dużej firmy Ammano. Oni się zajmowali krystalizacją galu. Chyba tak.
[03:29:54] - Czyli dotyczyło to niebieskiego lasera, tak?
[03:29:58] - Ta technologia była używana do lasera chyba niebieskiego czy zielonego. Nie jestem pewny, ale powiedział: „Jeżeli młodzi do nas, macie jakiś pomysł, to nie bawcie się w takich harcerzy, wojowników, bo i tak nie dacie rady”. Jak usłyszałem, jakie rzeczy się dzieją od strony patentowej, to aż mnie ciarki przechodziły i czułem złość, bo jak słyszałem, że mamy patent na świetną rzecz. Nie jest to jakaś rewolucja, ale coś może zmienić.
[03:30:35] - Ale mówimy o międzynarodowym patencie, prawda? Bo Polska to nic nie daje.
[03:30:40] - Powiedzmy, że mamy w czymś jakiś pomysł i to dzieje się na tej zasadzie, że jeżeli chcesz to wprowadzić, to od razu wiadomo, dochodzą regulacje, że musisz to sprawdzić na urządzeniach, które sprawdzą to. To ma pewną regułę przejść. Organizacja jest ogólna, zapomniałem, jak ona się nazywa, która zajmuje się tym. To na tych urządzeniach musi zdać pewną próbę. W zależności, czy to jest technologia związana z astronautyką, czy innymi dziedzinami. I takie urządzenie co najlepsze trzeba kupić sobie samemu. One kosztują po 400, 500 tysięcy euro.
[03:31:27] - Niestety dzisiejszy świat stoi na głowie. Co ja mogę doradzić? To się zmieni. Jeżeli my, młodzi Polacy doprowadzimy do tego, co mieliśmy w 1989, 1990 roku, to odbudujemy to wszystko. Odbudujemy to, co zostało zniszczone, bo wszystko można odbudować. Chińczycy w przeciągu kilkudziesięciu lat zmienili się tak, nie do poznania w porównaniu do czasów Mao, że jak kogoś byśmy zabrali z 1960 roku, nawet 1970 roku i wrzucili go teraz do 2019 roku do Chin, to on by pomyślał, że jest w innym kraju. Tak się Chiny zmieniły w przeciągu kilkudziesięciu lat i to samo może być bez problemu z Polską. Możemy stworzyć w przeciągu nawet 20 lat, że pociągi, które w tej chwili jeżdżą normalnie po szynach, będą maglevy po prostu. Po szynach lewitujących będą jeździły. Możemy do tego doprowadzić.
Najważniejsze jest tylko to, tak jak Stanisław Michalkiewicz zawsze wszystkim mówi, czy uwolni się potencjał Polaków do działania. To znaczy nie będzie się hamowało inicjatywy Polaków do robienia czegokolwiek. A w tej chwili się wszystkich Polaków niszczy gospodarczo. Tak jak widać Jerzego Ziębę, co byśmy o nim nie mówili, to widać, że chcą go zniszczyć. Dostali prikaz od Big Pharmy ze Stanów czy gdzieś z Europy I macie tutaj Polaczki zniszczyć nam Jerzego Ziębę. Dostaniecie w zębach, przyniesiemy wam 2 miliony, ale wy macie Ziębę zniszczyć za 2 miliony złotych łapóweczki. I służby i wszyscy to robią jak pieski. 15 milionów dostał kto? Prezydent Kwaśniewski z Millerem dostali 15 milionów dolarów za to, żeby uczestniczyć w wojnie w Iraku. Proszę, 15 milionów łapóweczki.
[03:33:33] - Powiem ci tak jeszcze kolejną z takich rzeczy, że nawet jeżeli ten patent już ktoś miał, na przykład coś użytecznego, to często ci młodzi studenci, niektórzy praktyki mieli, rok pracowali gdzieś i są często zabierani ci najlepsi, tak jak mówiłeś, do USA. USA często się podbieraniem najlepszych zajmuje. Albo to działa na tej zasadzie, że wykupują twój patent. Nawet sam vicerektor powiedział: „Sprzedajcie to najlepiej, bo i tak jeżeli będziecie to trzymać, to albo się z tym nic nie stanie, albo coś się stanie tak, że jak już masz te wielkie plany, to ktoś po prostu opatentuje szybciej ten twój patent, mimo że nie wie jak go zrobić, nie wie jak go użyć, tylko po prostu pójdzie do urzędu patentowego i powie: „Okej, zatwierdzam, że to moje”. Tak robią, żeby zablokować ci ten pomysł.
[03:34:37] - A czemu nie możemy wprowadzić, ja nawet mam pomysł. Wiem, że tutaj od razu mnie nazistą określą, wprowadzić patentowe rozwiązania nauki z nazistowskich Niemiec. Wiem, że wielu się ze mną nie zgodzi, ale wbrew pozorom oni mieli jedne z najlepszych pomysłów na rozwój nauki. Niemcy nazistowscy jeszcze w dodatku. Na przykład za patenty płacono. Państwo płaciło ludziom za patenty, ale faktycznie musiałeś wtedy ten patent dopracować. Nie mówisz, że sobie koło wymyślisz i opatentujemy albo dwuklik myszki. Mówimy o racjonalnych rzeczach, które udoskonalają naszą rzeczywistość, a nie że sobie wymyślisz coś. Bo to są patenty, które nie powinny być patentami. One są określane wynalazkami nie intuicyjnymi, tylko wynalazki, zabrakło mi słowa, ale chyba wiesz, o co chodzi.
Mam na końcu języka. Już mam na końcu języka to słowo.
[03:35:52] - Jakoś też nie wchodzi mi na razie do głowy nic.
[03:36:00] - Proste do wynalezienia.
[03:36:03] - Właśnie. Tak jak mówiłem na początku, te proste do wynalezienia są już nawet brane, że one muszą przejść przez maszyny, które są warte po pół miliona euro i na nie się dofinansowania nie dostaje.
[03:36:18] - Dlatego tutaj jeśli chodzi o patentowanie, to patentowaniem zajmuje się państwo, więc państwo powinno jednak, może niekoniecznie państwo, mogą to robić jakieś prywatne instytuty, a państwo może dofinansowywać naukowców do tego, żeby takie maszyny przynajmniej dofinansowywało, żeby były na uczelniach te urządzenia, o których mówisz, żeby można było je wykorzystywać. Dlaczego nie skopiujemy tego modelu, który Hitler wdrożył? Owszem, można mówić, że wszystko, co Hitler zrobił, to jest złe i głupie i w ogóle nie ma o czym mówić. Ale dużo technologii, którą Niemcy stworzyli, chociażby latanie w kosmos, Wernher von Braun i te rakiety, to jako pierwsi Niemcy stworzyli ten cały program skutecznie. I potem przecież Wernher von Braun został szefem NASA. I tam mnóstwo nazistów było. On był w SS. On był esesmanem. Więc nie możemy wszystkiego wyrzucać, że wszystko to było złe, co zrobili Niemcy. Oczywiście zła mnóstwo, ale ja mówię nie o nazizmie jako takim, tylko o systemie nauczania.
Oni mieli naprawdę doskonały system. Przecież cała fizyka kwantowa to wszystko Niemcy. Niemcy nie dość, że wcześniej, to potem rozwinęli to bardzo mocno, jeśli chodzi o fizykę kwantową. Rozwinęli technologię. Amerykanie byli tak w szoku, że gdyby wojna potrwała 10 lat dłużej, przegraliby wojnę, a przynajmniej Europa by na pewno przegrała i potem by musieli Amerykanie walczyć z Niemcami. Nie wiadomo, jak by się to wszystko skończyło. Po prostu tak byli zaawansowani Niemcy w tych wszystkich swoich wynalazkach. Potem te wszystkie patenty Amerykanie wzięli i potem się wziął rozwój amerykański. Co wy myślicie, że te wszystkie patenty leżały w szufladach? Nylony, nie nylony, to wszystko Niemcy zrobili.
Amerykanie to powtarzali później. Praktycznie jedyną technologią, którą Amerykanie stworzyli nową bez udziału Niemców, wiesz jaka to była technologia?
[03:38:32] - Mhm.
[03:38:33] - To był mikroprocesor. A nawet te lampy czy tranzystory Niemcy już też opracowywali. Oczywiście ja sądzę, że tam była jednak ingerencja kosmicznych technologii, bo były plany tranzystorów, ale nikt nie wiedział, jak to zrobić. I podejrzewam, że z Roswell, gdzieś tam z tych różnych wypadków kosmitów zobaczyli w tych mikroskopach elektronowych, jak to wygląda i tylko tyle, co mogli skopiować ze spodka, to po prostu jak zbudować tranzystor. W mikroskopie elektronowym go zobaczyli, jak to wygląda.
[03:39:10] - Tak w drugiej części powiem ci, że te wszystkie technologie wcale nie zanikają. Po prostu wszystko idzie do Chin. Chińczycy są pierwsi do tego-
[03:39:20] - I do Stanów. Stany też dużo produkują.
[03:39:25] - Tak, tylko ja mówię z tego, co mówił wicerektor. Europa leży, nic nie robi.
[03:39:32] - Niemcy trochę coś robią. To nie jest chyba tak, że Niemcy nic nie robią. Tam mają problemy.
[03:39:36] - To jest bardzo mało. Stany Zjednoczone jedynie co, Japonia też ciut, ale Chiny dominują pod każdym względem. On powiedział ostatnio, że był w szoku, jak dostał zaproszenie do Shenzhen. Powiedział, że tam jeden ich uniwersytet ma cztery razy więcej sprzętu specjalistycznego niż wszystkie nasze uniwersytety razem wzięte w Polsce.
[03:40:01] - Najwyraźniej widać, że Chińczycy, nie wiem, nie byłem w Chinach, więc trudno mi to oceniać. Nie znam nikogo tam. Znaczy znam, ale nie kontaktowałem się dawno. Natomiast jaki system mają patentowo-edukacyjny Chińczycy i czy on jest skuteczny? Tutaj to jest pytanie, czy oni będą mieli tak skuteczny, jak mieli Niemcy przed II wojną światową.
[03:40:29] - Równowartość ostatnio powiedział też nam, bo po wykładach trochę porozmawialiśmy. Powiedział, że oni przeznaczyli ostatnio na sam sprzęt. On powiedział, że mają tam problemy z pierdołami typu rękawice specjalistyczne i skafandry. Ostatnio przeznaczyli równowartość 500+ całego rocznego na zwykłe zaprojektowanie rękawic skafandrów.
[03:40:51] - 500+ rocznego polskiego, tak?
[03:40:52] - Tak. Mówimy równowartość, bo wyliczałem myślę: „O kurczę”. Od razu ten profesor, bo on jest poszkodowany, 20 rozpraw sądowych i on już tej firmy raczej nie odzyska, tego Ammano.
[03:41:07] - A kto mu to przejął? Służby mu to przejęły polskie?
[03:41:10] - Na początku to był jakiś prywatny inwestor z Japonii, później jacyś polscy. On już wiedział, po prostu dostał informację, że albo będzie po naszemu, albo po prostu poszli gdzieś do urzędu i zarejestrowali się, że oni są właścicielami spółki. Teoretycznie nie powinno tak być, ale on powiedział, że zanim on się odwołał do sądu, to minęło pięć lat i nadal sprawa trwa. Więc oni teoretycznie nie mają prawa, nie są właścicielami, a z drugiej strony zarządzają tam, mimo że nie mają patentu na to, jak się to produkuje, ale z tych fabryk mogą korzystać, to co tam się teraz produkuje.
[03:41:54] - Przykra sprawa. Wiele takich przypadków, Łągiewka chociażby, Kluska, który został zniszczony.
[03:42:00] - Właśnie o Łągiewce też wspominałem, bo myślę, że to jest typowy przykład tego, co się dzieje w Polsce, że Łągiewka po prostu chciał-
[03:42:08] - Łągiewka jeszcze gorzej był, bo on nie miał tytułu naukowego, on tylko był po liceum, więc nie był inżynierem i go jeszcze zgnojono ze strony naukowców, że on jest nieukiem, że tylko liceum skończył i niech się nie wypowiada, bo nic nie wie i tyle.
[03:42:29] - Amerykanie naprawdę tych najlepszych z Europy od razu zabierają do siebie, tak jak wspominałeś, że oni rzeczywiście tych najlepszych wyławiają. I to jest to samo, co mówił kiedyś Wolniewicz, ten filozof, że Ameryka wróci do tego starego systemu, że nie będzie stawiała na ilość, tylko na jakość. I oni już to robią, zauważyłem, bo jednak Chiny już im nawet od strony technologicznej stępają po piętach.
[03:42:57] - Tak, tylko widzisz, Chiny mają to do siebie, że są hermetyczne, więc potencjału Europy nie wykorzystają, że ktoś, jak będzie miał wybór dwa razy wyższą pensję w Chinach czy normalną pensję, czyli dwa razy mniejszą, ale w Stanach, to ktoś wybierze Stany, bo kulturowo jesteśmy po prostu bardziej związani z nimi. Ja znam dużo ludzi, którzy wrócili do Polski, nie dali rady w Chinach mieszkać. Znali chiński, znali kulturę i studiowali też tam czy doktoraty robili różne i nie dali rady. Po prostu jest przepaść kulturowa jednak i ten komunizm. Oni w tej chwili strzelają trochę w kolano, tak jak Niemcy naziści też sobie trochę strzelili, że jakby inaczej podeszli do Żydów, czyli stworzyli faszyzm bardziej, poszliby w faszyzm, a nie nazizm, czyli nie niszczenie całych narodów, tak jak oni zaplanowali, nie wyrzucali naukowców jak Einstein czy wielu innych, którzy byli pochodzenia żydowskiego, to mieliby olbrzymi potencjał Niemcy. Po prostu by miażdżyli wszystkich. Ale oni zrobili coś takiego i Chińczycy trochę też to robią, odstraszają ludzi komunizmem, wprowadzaniem systemu komunistycznego, tego zamordyzmu. To jednak trochę zniechęca ludzi. I wielu ludzi uciekło do Stanów w czasie II wojny światowej czy tuż przed, jak Einstein czy wielu innych. Przykładem takim koło Einsteina jest Ulam, ale to akurat Polak był żydowskiego pochodzenia, matematyk.
Kto tam jeszcze? Mnóstwo powyjeżdżało tych takich znanych. Ten węgierski, też żydowskiego pochodzenia, Teller. Wymieniać można ich cały dzień, tych różnych naukowców. I oni z Włoch, Fermi chyba też do Włoch. Nie do Włoch, tylko Fermi do Stanów Zjednoczonych pomagać przy budowie bomby atomowej i wielu innych. Po prostu pracowali nad potencjałem amerykańskim. I Niemcy byli za mordystyczni przy tym. I dlatego demokracja tutaj w tym akurat wygrała, bo ludzie chcą mieć wolności. Nie wiem, czy zawsze.
Może niekoniecznie zawsze. Mogą być różne sytuacje, ale tak jak był Związek Radziecki, Stany Zjednoczone, wszyscy chcieli do Stanów Zjednoczonych, praktycznie nikt nie chciał do Związku Radzieckiego uciekać, do zniewolonego kraju. I dlatego Związek Radziecki przegrał. Totalnie przegrał. Też niewydolność gospodarki. Jednak dużo Związek Radziecki stworzył. Pierwsze satelitę wysłał. To był szok, że tutaj komunistyczny, jakiś zacofany kraj, a oni satelitę, która lata nad głowami Amerykanów i oni nic nie mogą z tym zrobić. To był szok kompletny, ale potencjał amerykański był nieporównywalny z radzieckim, więc bez problemu wygrali z nimi we wszystkich działaniach. W tej chwili komunizm jest budowany w Europie.
Ja to mam. To się nazywa manifest Ventotene. I to teraz będę chciał czytać, bo w temacie audycji dzisiaj jest kilka zapomnianych faktów historycznych i kilka dokumentów. I te dokumenty, taką paralelę zrobiłem do manifestu z Ventotene. Pewnie słyszałeś o tym.
[03:46:37] - Tak, słyszałem to od pana Karonia.
[03:46:39] - Tak, manifest Ventotene. Ja wcześniej o tym słyszałem, ale nie czytałem go. W tej chwili też całego nie przeczytam, bo to jest bełkot taki, że naprawdę to trzeba być częściowo przytomnym.
[03:46:51] - Moim konikiem jest trochę bardziej biologia, genetyka pod tym względem. I właśnie tutaj zauważyłem bardzo fajny paradoks. Jeżeli chodzi o metodę CRISPR, nie wiem, czy słyszałeś, Cas9. Jest to edycja naszego genomu. To jest coś jak z GMO, tylko że już na organizmach ludzkich jak człowiek i tym podobne tematy. Zauważyłem duże oburzenie w kwestiach, gdzie Chińczycy zaczęli na tym działać i podobno urodziły się pierwsze dzieci zmodyfikowane i wyleczono kilka rodzajów nowotworów tą metodą. W ostatnim czasie oglądałem, chyba to było na Stanfordzie, debatę jeżeli chodzi o to i ci doktorowie, osoby wypowiadają się na ten temat, jakby już mieli to lekarstwo. Tą metodą mogli naprawdę dużo zrobić. Tylko oni mówią: „Jesteśmy ograniczani przez etykę, a Chińczycy na to tak nie patrzą”. I myślę, że to jest ich przewaga.
[03:47:56] - Propaganda chińska jest potworna. Zawsze każdy komunizm ma propagandę taką jak stąd do Księżyca droga. Natomiast jeśli chodzi o raka, to jest ściema. Leków czy terapii na raka jest mnóstwo i dosyć mocno skutecznych, ale wszystkie one są niszczone. Przede wszystkim najbardziej skuteczna, która jest dzisiaj najbardziej niszczona i za to są zabijani lekarze. O tym miałem audycję kilka lat temu. GcMAF. Wpisz sobie GcMAF, jak się interesujesz. To jest klucz do terapii antyrakowych. To jest zakazane i każdy, kto tym się zajmuje na poważnie, albo trafi w najlepszym razie do więzienia, albo zostanie zamordowany razem ze swoją rodziną.
GcMAF.
[03:48:47] - Tak, już to mam.
[03:48:48] - Kojarzysz, tak? Doczytaj się, o co chodzi w tym wszystkim i produkcję GcMAF. I okazuje się, że to nie tylko przy raku jest. To jest bardzo istotne, bo to jest chyba inhibitor czegoś tam. Że coś na glazy hamuje. To już jest zaawansowana biologia, ja zawsze byłem mierny. Mierny, bierny, wierny z biologii.
[03:49:15] - Powiem ci taki paradoks, o czym sama powiedziała ta pani doktor z tego Stanforda, że jedna osoba mówiła, że ta technologia, Cas9, jest bardzo prosta. Może zrobić każdy młokos, biolog w laboratorium.
[03:49:29] - Ale o co chodzi? Że po prostu się robi z komórek ludzkich?
[03:49:33] - Po prostu nawet można zrobić z bakterii, z wirusa. Może się, tak w skrócie powiedzieć, podpiąć pod nasze komórki, że nasza komórka zostanie zainfekowana w pewnym sensie i część tego kodu zostanie zastąpiona w komórkach. Czyli powiedzmy, że zastąpimy jedną sekwencję jakiegoś błędu genetycznego inną sekwencją. Mówią, że super ludzi będzie można z tego robić.
[03:50:01] - Albo można będzie choroby genetyczne leczyć, tak?
[03:50:04] - Tak. I właśnie dlatego mówimy, że na raka. I taki paradoks jeszcze. Jedna osoba powiedziała: „Ale my już na zwierzętach to robimy cały czas”. A zatem kolejna osoba powiedziała, że chcieli stworzyć kota genetycznie, że osoba, którą uczulenie na sierść kocią nie będzie miała negatywnych efektów i im nie pozwolono tego zrobić. A jeżeli chodzi o polecenia czy zrobienie jakiegoś bydła, kury, która rośnie w dwa tygodnie, to jest wszystko w porządku i to jest już wykorzystywane. W mojej opinii Chińczycy mogą, jeszcze powiem na koniec, wygrać z tym, że nie mają tych ograniczeń. Jeżeli to się okaże prawdą, że już dzieci zostały urodzone i podobno został użyty wirus HIV do tego, żeby zmodyfikować ich genom, to myślę, że oni się mogą bać tego, że Chińczycy mogą wymyślić jakiś lek na raka.
[03:51:12] - Zobaczymy. Tak jak mówiłem, lek na raka jest. GcMAF się nazywa. Terapie są bardzo skuteczne. Wyleczalność nie jest 100-procentowa. Nigdy nie jest, nawet w tych, podejrzewam, chińskich najlepszych technologiach nie jest. Gdyby tak było, to już by w Chinach nie było raka i tak dalej. Natomiast to są przechwałki. Bo jeżeli mamy coś I działa. Jest wiele różnych terapii antyrakowych.
Mówię ci, że one działają, tylko one są blokowane przez to, że w dzisiejszym świecie, także i w Chinach to obowiązuje. Nie chodzi o wyleczenie człowieka, tylko o leczenie. Nie możesz być zdrowy, nie możesz go uleczyć, więc wszystkie rozwiązania, leki na raka i tak dalej, które są skuteczne, muszą być zniszczone. Absolutnie nie jest skuteczna chemioterapia ani radioterapia. Nie są skuteczne. To są rzeźnickie metody z lat 30. XX wieku i one są bardzo drogie, kosmiczne pieniądze kosztują. A dlaczego drogie? Po to, żeby Big Pharma zarabiała na tym. I tylko one są dostępne, inne są zakazane.
Zauważ, wszystkie inne metody. W tej chwili zakazano pestki moreli nawet. Pestek moreli nie możesz sprzedawać.
[03:52:28] - Słyszałem, niedługo jeszcze inne mają zioła.
[03:52:31] - GcMAF zakazany. W całej Europie jest zakazany. Byli producenci, zostali pozamykani. W Wielkiej Brytanii produkowali, mieli zbyt na ten lek olbrzymi, ale to kupowali bogacze. Od razu mieli wykupowany cały nakład tego GcMAF i to wszystko szło do elit. Elity na raka miały ten GcMAF. On dalej jest produkowany w różnych tajnych laboratoriach dla elity. Elity mają tą substancję i to czystą. Natomiast zwykli ludzie nawet nie wiedzą o tym. O tym, co ja mówię, to tylko wie ułamek procenta.
Nie wiem, czy wiedziałeś o GcMAF?
[03:53:11] - Może mi się gdzieś to przebiło, ale to trzeba poczytać, popatrzeć.
[03:53:16] - To było podstawą, dlaczego słyszałeś. Słyszałeś pewnie, że w Stanach Zjednoczonych lekarzy mordują, nie?
[03:53:22] - Tak.
[03:53:24] - A słyszałeś dlaczego?
[03:53:25] - Nie tylko w Stanach.
[03:53:26] - Nie tylko. Ale słyszałeś, dlaczego ich mordowali?
[03:53:29] - Zamieniam się słuch.
[03:53:30] - Właśnie przez GcMAF. Oni byli dystrybutorami. Ci lekarze interesowali się GcMAF, badali tę naglazę. Nie inhibitor, tylko katalizator i coś tam jeszcze. Dobra, mniejsza z tym. Bloker tej naglazę. I oni wszyscy zajmowali się GcMAF. Wszyscy ci lekarze co do jednego, którzy zostali mordowani. Mało tego, tam na przykład lekarkę z rodziną zamordowali. Oni się nie hamują z niczym.
Kilkudziesięciu lekarzy wyrżnęli co do jednego. A następni, którzy mają rozum, to wiedzą, że nie wolno się tym zajmować, bo skończą jak tamci.
[03:54:18] - Powiem tak szczerze, że jak patrzę na tego CRISPR, na tę całą technologię, to ona i tak nie zostanie rozwinięta, bo ona jest zbyt prosta, tak jak mówimy.
[03:54:28] - Zobaczymy. Wszystko w swoim czasie. Tylko teraz nie to, że z technologiami ich nie można, bo tam hamulce są moralne. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że ludzie mają chorować. Oni nie mogą być zdrowi.
[03:54:47] - Dla nas to oni mają z tego mieć. Wiem, że to jest chore.
[03:54:51] - Ale Chińczycy też tego nie zrobią, bo Chińczycy też wyznają technologię. Dopóki w konfucjanizm nie wejdą, tylko będą mieli komunizm, to komunizm też nie będzie chciał mieć superzdrowych ludzi ze względu na to, że jak będą superzdrowi, to jeszcze komunizm obalą. Muszą troszkę przynajmniej chorować. Nie może być tak, że my będziemy wydzielali wam tą technologię. Będziemy wam troszkę, tak po troszku tylko.
[03:55:12] - Niestety też się zgodzę z kwestią, że przeżywamy regres. Nawet prawo Moore'a już nie obowiązuje od dłuższego czasu.
[03:55:18] - Ale prawo Moore'a nie może obowiązywać w nieskończoność. Jak się podwaja co trzy lata czy półtora roku prędkość, to jest niemożliwe, bo to do nieskończoności by szybko urosło. Czyli to byłaby skala wykładnicza. To jest niemożliwe.
[03:55:33] - Na przykład jak wszyscy ogłaszają, trochę śledziłem rozwój komputerów kwantowych. Nic o nich nie słyszę, tylko słyszę cały czas, jak oni mówią, jakie to jest wspaniałe, te kubity, zero-jedynkowa pozycja. Słychać tylko o tym i żadnych konkretów. Tak samo z grafenem. Też miał grafen leczyć raka. Nic nie słychać o tym.
[03:55:53] - Dlaczego miałby raka leczyć grafen?
[03:55:57] - Ostatnio udowodnili, że jakieś cząsteczki tam wpływają, ale nie zagłębiałem się w to dokładnie.
[03:56:06] - To akurat dziwne. Może tak, ja się na tym kompletnie nie znam, ale grafen jest przede wszystkim do zrobienia tak zwanych materiałów niesamowitych. Czyli przede wszystkim nanorurek, ale to ma specyficzną nazwę. To jest niby grafen i jeszcze jest jakaś jedna chyba nazwa.
[03:56:27] - Jak coś, to wysłałem informację dla zainteresowanych.
[03:56:31] - Ale jeśli chodzi, to będzie można na przykład windę zrobić, tak zwaną windę na orbitę za pomocą tej liny kosmicznej. To się nazywa winda kosmiczna, za pomocą tych lin grafenowych. Ale najważniejsze jest to, jeśli chodzi o grafen, jeśli te rzeczy są wykorzystywane przez technologie obcych. Z tego, co wiem, używa się do pancerzy technologii grafenowych. To jest dużo bardziej skomplikowane nawet. One są dziwne nawet. To jest wiedza, którą wam powiem, z ufologii. Pancerze tych spodków. Nie wolno dotykać spodka. Na nich jest taki pancerz, której powłoki nie widać, ale jak na przykład przyłożymy rękę, to uszkodzi nam rękę ten pancerz.
Nie wiem dlaczego, bo tam są z grafenu zrobione kulki. Kulki, których nie da się przebić. Taki plan, że jakbyś rakietą walnął, to by się nic nie stało. To jest technologia kosmiczna, ale podejrzewam, że za kilkaset lat może taka technologia będzie wykorzystywana i być może to jest właśnie technologia grafenowa. Czy to jest po prostu, że organizm wchłania ten grafen, węgiel, bo to jest węgiel pewnie ułożony i organizm nasz reaguje z węglem. Nie wiem czy reaguje, ale chyba reaguje z węglem, bo wiem, że się węgiel wbudowuje w organizm. Jak dostanie się do środka organizmu, to organizm przyjmie ten węgiel. Nie jest tak, że to jest ciało obce, tak jak szkło na przykład. Jak szkło, to otarbi się, a jak węgiel to się nie otarbia. Chyba tak jest.
Tak jest czy nie? Słuchaczu biologu. Nie wiesz. Dobra, nieważne.
[03:58:41] - Z zakresu moich zainteresowań bardziej z grafenem, ale wyczytałem, że nawet w Polsce odnaleźli właściwości grafenu, że może leczyć raka.
[03:58:50] - Ciekawa sprawa.
[03:58:52] - Wysłałem, wszystko jest na czacie w radio.
[03:58:55] - Jasne. Czy jeszcze chciałbyś coś powiedzieć? Ja się ciebie zapytam, czy idziesz 11 maja, czyli jutro na marsz przeciwko roszczeniom żydowskim 447? Stop 447.
[03:59:06] - Prawdopodobnie nie, ale duchem wspieram to, żeby nie doszło do tego, ale prawdopodobnie nie pójdę, szczerze powiedziawszy.
[03:59:17] - Warto pójść.
[03:59:19] - A to w Warszawie ma być?
[03:59:21] - W Warszawie, tak. Ja nie pamiętam dokładnie, w którym miejscu jest organizowany jakiś przemarsz, ale samo centrum, czyli Krakowskie, nie Krakowskie.
[03:59:31] - Ale niestety z ostatnich ich protestów było tam, co wspominałeś, że domalowali Matkę Boską LGBT.
[03:59:38] - Nie, to nie oni, to protesty były LGBT-owców.
[03:59:43] - To niestety godzinę dwa przystanki po Warszawie się jechało przez ich protesty.
[03:59:49] - LGBT-owców czy LGBT?
[03:59:51] - Oni tam co chwilę coś organizują i tylko korki w centrum są przez nich, więc utrapienie.
[03:59:58] - Lepiej korki niż potem 120 000 będziesz musiał spłacać. Haracz. Przystawią ci spluwę do głowy i płać Polaczku.
[04:00:08] - Niestety, brzydko mówiąc, ale raczej wyjeżdżam już z tego kraju w następnym roku. Na uczelnię jadę za granicę już. Z tego, co widzę, co się dzieje, to nie wydaje mi się, że to do przodu coś pójdzie. Patrząc na mentalność ludzi albo nawet ludzi, z którymi studiuję, ich nic nie interesuje.
[04:00:30] - Jasne. Dobrze, zobaczymy. Słuchaj, ja dziękuję ci za wystąpienie.
[04:00:37] - Również.
[04:00:37] - Za informacje i do usłyszenia. Miłego weekendu.
[04:00:39] - Do usłyszenia.
[04:00:39] - Cześć. Trzymaj się. Hej.
[04:00:42] - Hej.
[04:00:43] - Tak, to był słuchacz Adriano. Dobrze, to teraz będę czytał, bo jeszcze miałem o 3 maja powiedzieć, ale ja za dużo o tym 3 maja nie znam. Nie wiem, to była właściwie konstytucja dziwna, bo przecież ta konstytucja mówią, że jest emanacją demokracji, a ona chyba zwiększała wpływy monarchii. To było dziwne, bo zmieniono monarchię elekcyjną na dziedziczną, bardziej ograniczała demokrację szlachecką i obchodzi się jako święto demokracji. Zniosła liberum veto faktycznie. Chociaż liberum veto też można zaliczyć do pewnego przywary szlacheckiego, że ktoś mógł demokratycznie powiedzieć, że nie zgadza się na coś i nie ustala. Nic o nas bez nas. Liberum veto było też ostatnim zawołaniem kogoś, kto się nie zgadza na pewne rzeczy. Hasło „Nic o nas bez nas”, chociaż liberum veto było mniej demokratycznym elementem, ale bardziej dano monarchii do działania. Więc Konstytucja 3 maja była dziwną konstytucją antydemokratyczną, a obchodzi się jako demokratyczną.
Nie wiem, jak to określić. Też takie mity. Ktoś wam powie, że to jest święto demokracji 3 maja, to wręcz przeciwnie, to była antydemokratyczna konstytucja. Ale cóż, żyjemy w zwariowanych czasach. O 180 stopni wszystko jest obrócone. I pamiętajcie, nie róbcie zwrotu jak Bolesław Wałęsa, który zawsze o 360 stopni robi zwroty, czyli cały czas w miejscu stoi. I tak samo to nie jest żadne pamiętajcie nihil novi, tylko nihil novi sine communi consensu. Nic o nas bez nas. Zapamiętajcie to. Nic o nas bez nas, a nie nic nowego.
Chociaż jedną rzecz wam wyprostowałem z historii, której się uczyliście, bo tego na pewno wam nie powiedzieli o nihil novi w liceum czy w podstawówce. Tak, o tej Unii Polsko-Litewskiej. Świetna sprawa. Te różne przywileje, nie przywileje. Naprawdę kraj się stał potężny. Wieczne zjednoczenie Unii Polsko-Litewskiej. Unia Polsko-Litewska początkiem Międzymorza. Tam jeszcze węgierskie tu się dołączały po stronie Jagiellonów. Ludwiki Węgierskie, coś tego typu. Nie wiem, Ludwik do Jagiellonów należał czy nie?
Ktoś powie? Ktoś wie? Tutaj rod Andegawenów. Powiązany chyba był z Jagiellonami. Dobra, nie chcę tutaj kompromitować się, bo kto zna historię, zna. Przechodzimy do tych dokumentów, bo już odpadam trochę. Dokumentów z Ventotene. Bardzo fajne fragmenty tu mam. Bełkot jest generalnie. Manifest Ventotene.
Co to jest za dziadostwo? Dlaczego ważne są tego typu dokumenty jak Manifest Ventotene? Czy na przykład tutaj mam „Agenda 2030. Transforming our world. The 2030 Agenda for Sustainable Development”. To są dobre dokumenty, ważne bardzo. I tam jeszcze 447 ustawa. Dzisiaj nie będę jej czytał i tak dalej, bo to sobie możecie sprawdzić. Bzdury mówią o 447 ludzie, bo nie ma tam nic o Polsce, więc Polski nie dotyczy. Słuchajcie, ja zawsze powtarzam: w kodeksie karnym nic nie ma o mnie.
O mnie nic nie ma w kodeksie karnym, ale podlegam pod kodeks karny. Wierzcie mi, że tam coś tylko zrobię, to kochany, paragrafów na mnie by było od razu. Chociaż mnie nie ma w kodeksie karnym, ale jednak potem jest się. Manifest Ventotene został napisany przez komunistę Altiera Spinellego oraz Ernesto Rossi, który nie był antyfaszystą, ale był... Nie wiem, który to z faszystami współpracował. Eugenio Colorni chyba współpracował z faszystami. Nie jestem pewny. Trzeba by było sprawdzić. Było to trzech: Altiero Spinelli, Ernesto Rossi, Eugenio Colorni. Włoscy intelektualiści w 1941 w więzieniu jeszcze chyba wtedy byli.
Napisali ten manifest, kiedy faszyzm szalał we Włoszech. I wielu ludzi w więzieniach pisało te swoje ustawy. To są naprawdę przerażające rzeczy. Fragmenty są do przeczytania, które są straszne. Na przykład ten bardzo mnie przeraża. „Demokratyczne frakcje z zasady nie odrzucają przemocy. Chcą jednak używać jej tylko wtedy, gdy większość jest przekonana o takiej konieczności, to znaczy gdy jest ona czymś więcej niż zbędną kropką nad i”. Jeśli ktoś podniesie rękę na Zjednoczoną Polską Partię Robotniczą, to niech wie ta osoba, że ta ręka zostanie jej odrąbana! Przemoc wtedy uzasadniona jest. I tak samo tutaj.
„Demokratyczne frakcje z zasady nie odrzucają przemocy”. Czy gdzieś słyszeliście coś takiego? Demokratyczne frakcje ze swojej zasady demokratycznej nie odrzucają przemocy. Jeżeli 51% chce zabić 49% społeczeństwa, czyli większość 51% chce zabić 49%, to jest demokracja, to jest wszystko okej i jest to uzasadnione, bo te 49% to są faszyści, więc ich możemy zabić. Dlatego nie jestem fanem demokracji, bo w demokracji można coś takiego ustalić, w republice nie, bo każdy ma prawa i jedna jednostka może przeważyć nad 100 ludźmi, nawet milionem osób. Kiedy może przeważyć? Jeśli ma rację. Jeżeli coś jest słuszne, to jej głos znaczy więcej niż milion idiotów. Jeżeli ktoś, milion idiotów powie, że chcemy zabić tego człowieka jednego. Jeden przeciwko milionowi.
W demokracji ma szansę to wprowadzić. Milion powie: „Zabijmy go, to jest faszysta”. A dlaczego jest faszystą? Bo tak my mówimy, że jest faszystą. Zagłosowaliśmy demokratycznie, że ten człowiek jest faszystą. To zabijamy go. Krzesełko elektryczne. Poszedł. W demokracji jest to możliwe. W republice, w bardziej normalnych systemach niż demokracja nie jest możliwe, bo liczy się prawo.
Stoi wyżej prawo danego człowieka do uczciwego procesu, do tego Że ma prawo wyznawać coś, że jest wolność słowa, że nie ma prawa milion osób powiedzieć, że jest faszystą. A nawet jeśli byłoby to ukazane, to muszą wykazać to, że jestem faszystą i zasługuję na karę śmierci. To są absurdalne rzeczy, ale większość może to wprowadzić. Hitler został wybrany w demokratycznych wyborach. Potem oczywiście zlikwidował demokrację szybko, ale uzyskał mandat demokratycznie. To jest wszystko. Ten fragment czytam z manifestu z Ventotene. Tutaj kolejny. Jeszcze ciekawy jeden fragment. Tutaj na przykład jest taki fragment.
Nie chcę podać strony, bo mam tłumaczenie i w PDF-ie znalazłem tłumaczenie polskie, bo w oryginale jest po włosku i na angielski przetłumaczone jest. Możecie sobie ściągnąć. I tutaj jest kolejny fragment. „Aby odpowiedzieć na nasze potrzeby, europejska rewolucja musi być socjalistyczna, to znaczy mieć za cel wyzwolenie klasy robotniczej i stworzenie dla niej bardziej humanitarnych warunków życia. Jednakże podejmowane kroki nie mogą być kierowane czysto doktrynalną zasadą, zgodnie z którą prywatna własność materialnych środków produkcji musi zostać zniesiona i można ją tolerować jedynie chwilowo, w momencie osiągania celu”. Czy wy rozumiecie, co ten gość napisał? Unia Europejska jest zbudowana na manifeście z Ventotene, a pan Altiero Spinelli jest traktowany jak Bóg, jak guru Unii Europejskiej. Czy wy rozumiecie, co ja przeczytałem wam w tej chwili o własności środków produkcji? I ogólnie własności, ale tutaj własności środków produkcji, o to chodzi. Chodzi o to, żeby wszystko upaństwowić, a tylko prywatna własność była wtedy, kiedy rewolucja się nie zakończy jeszcze.
Czyli mamy tak jak teraz, to jeszcze mamy własność prywatną środków produkcji, ale jak rewolucja przybierze na sile i ten komunizm już będzie widoczny, wtedy całą prywatną własność odda się komunistom, tym komisarzom do zarządzania. I jeszcze kwiatka z jednego może przeczytamy. Który jeszcze taki tutaj jest? Tutaj jest fajny punkt taki. To, co NASA robi dla zdobywania kosmosu, ta propaganda NASA i widzimy, że wszystko stoi. W latach 60. dokładnie są takie same artykuły jak dzisiaj wychodzą, jeśli chodzi o zdobywanie kosmosu. To komuniści mają to samo, jeśli chodzi o gospodarkę. Oni pokazują wam roboty, piękne drogi, latające samochody. Po prostu cuda niewidy.
Automatyka pełna, że ludzie sobie pod palmą siedzą, a tu wszystko roboty robią. To robili Sowieci w latach 20. Pokazywali takie wizje. A wiecie jak to wyglądało naprawdę? Polecam książkę. Czytałem ostatnio książkę pana redaktora Piotra Zychowicza o Sowietach i książka o tym, jak w Związku Radzieckim się żyło w tych początkowych latach 20., 30. To był horror. To był normalny horror. Nie zdajecie sprawy, co się działo wtedy. Głód panował w niektórych miejscach ludzie siebie nawzajem zjadali, a oni robili propagandę.
Rozumiecie? Oni robili propagandę, że tu roboty, że science fiction w ogóle, że tu roboty niedługo będą i będzie produkcja masowa jakichś samochodów i wszystkiego. A tu ludzie się zjadają nawzajem. To była taka przepaść po prostu tego, co było robione. Te filmy później też Eisensteina ładnie zrobione, „Pancernik Potiomkin”, to wszystko takie pokazywane, ale to propaganda była totalna. I tu co pisze pan nasz kochany Altiero Spinelli Dzięki nowoczesnym technologiom potencjał masowej produkcji artykułów pierwszej potrzeby jest niemal nieograniczony. Daje możliwości zapewnienia każdemu, przy stosunkowo niskim koszcie społecznym, wyżywienia, noclegu, odzieży i minimum komfortu niezbędnego do zachowania poczucia godności. Pytanie pierwsze: kto to będzie produkował? Roboty czy ludzie? Minęło prawie sto lat.
80 lat minęło od tego idioty, Spinellego, który to napisał i dalej jesteśmy w punkcie wyjścia. Nie ma żadnych robotów, które to robią. Mamy automaty pewne, ale wtedy już jakieś takie pewne automaty były. Automaty, które wspomagają, ale dalej to wszystko człowiek musi ogarniać. Nie ma robotów, które to robią, że sobie pod palmą siedzi i to wszystko samo się robi. Nie ma czegoś takiego. 80 lat minęło od tamtych czasów. Już Spinelli dawno w grobie siedzi. Całe szczęście, że nie żyje do dziś. Niech mu ziemia lekką będzie.
Może jego duch będzie ratował, tych komunistów będzie straszył, że jednak błąd popełnił pan Spinelli. Pytanie pierwsze: kto to będzie robił? Odpowiedzieliśmy. My. My będziemy zapierdzielać. Nie te LGBT, ci wąskorurkowcy. Soyboys. Nie wiem, jak się o kobietach mówi, ale o tych facetach się mówi sceptowaginiczni, a o kobietach się mówi fallusosceptyczne, o tych LGBT wszystkich. To pierwsza rzecz. Kto to będzie produkował?
Czyli my na nich będziemy to produkować wszystko. Oni będą sobie pod palmą siedzieć, a my będziemy zasuwać. To po pierwsze. Po drugie, kto będzie rozdawał te wszystkie rzeczy? Oni chcą upaństwowić środki produkcji, w tym zakłady też wszystkie upaństwowić. Kto to będzie rozdawał? Ten robotnik, który pracuje, zasuwa, to nie będzie decydował kto, co i jak dostanie. Talona na samochód i tak dalej. To wszystko komisarze będą decydowali, będą rozdawali. Oni będą bogami.
To jest tu napisane. On to napisał. To jest komunizm. On nie propaguje socjalizmu. Altiero Spinelli, manifest z Ventotene to jest manifest komunistyczny. Ja tylko kilka fragmentów wam przeczytałem. Wczytajcie się w to wszystko. To jest pełna kontrola, to jest totalitarny ustrój. On propaguje totalitarny ustrój. On dokładnie opisuje, do czego dąży Unia.
Kolejny fragment. Tak trochę po łebkach, bo muszę wam po łebkach tutaj czytać te rzeczy, bo nie ma sensu tego całego czytać, ale po prostu to są przerażające rzeczy. Prywatna własność ma być likwidowana, ograniczana, korygowana albo rozszerzana w zależności od sytuacji, nie zaś dogmatycznie dla zasady. Jeszcze raz przeczytam. Prywatna własność ma być likwidowana, ograniczana, korygowana albo rozszerzana w zależności od sytuacji, nie zaś dogmatycznie dla zasady. Czyli miękki komunizm. Czyli nie na zasadzie pałki, tak jak było w Związku Radzieckim, pałki, pistoletu i marchewki, tylko przymuszanie ma być takie delikatne, ale ma być likwidowana. Czyli ma to wszystko być likwidowane, ograniczane, korygowane. Nawet może być rozszerzane, zobaczcie, w zależności od sytuacji. Po to, żeby stworzyć komunizm.
Czyli jednak jest rozszerzana. Ale dlaczego likwidowana ma być? Dlaczego prywatna własność ma być likwidowana? Czyli nie może być tyle, ile potrzeba jej, to żeby było. Tylko jest najpierw likwidowana, ograniczana, korygowana, a potem rozszerzana. Wiecie, co to oznacza? Totalitaryzm. To zdanie, które wam przeczytam, nawet nie tyle znaczy. To znaczy prywatna własność ma być likwidowana, ograniczana, korygowana albo rozszerzana w zależności od sytuacji, nie zaś dogmatycznie dla zasady. W zależności od sytuacji.
Ale ktoś o tym będzie decydował. Ma być likwidowana, ograniczona, korygowana. Dlaczego? Na wolnym rynku decyduje o tym po prostu. Wszystko praktycznie powinno być prywatne. Mogą być jakieś takie państwowe czy społeczne własności, czyli jakieś wodociągi, jakieś tego typu różne sprawy. To mogą być społeczne, nie ma problemu. Ale to oznacza kontrolę pełną. Czyli po prostu nie tyle kontrolę nad ludźmi pełną, tylko władzę absolutną, że wtedy decyduje, co ma być zlikwidowane, prywatna własność, co nie. Na przykład miałeś sklep i teraz wprowadzimy ustawę, że wszystkie sklepy spożywcze nacjonalizujemy.
PiS trochę ma takie właśnie inklinacje komunistyczne, bo też chce nacjonalizować różne rzeczy. Tutaj macie przykłady tego, jak to wygląda. Na koniec jeszcze, jak się ten manifest Ventottene kończy: „Droga przed nami nie jest ani łatwa, ani oczywista, ale trzeba ją przebyć i tak się stanie”. Komunizm, czyli droga. Tutaj nie pisze, że komunizm wprost, ale ten cały manifest jest komunistyczny i tutaj możemy przetłumaczyć: „Droga przed nami nie jest łatwa ani oczywista do wprowadzenia komunizmu, ale trzeba ją przebyć i tak się stanie”. Nie pisali, w ogóle nie używali słowa „komunizm”. Tutaj ani razu nie ma słowa „komunizm”. Ja całego nie przeczytałem, wam się przyznam, tylko częściowo. Przejrzałem, ale nie znalazłem słowa „komunizm”. Może się mylę.
Może gdzieś komunizm tutaj jest. Trudno powiedzieć. Ja nie znalazłem, ale może być. Zakładając, że nie ma, to jak nie ma komunizmu, to nie może opisywać komunizmu. Jak nie ma w treści, że to jest komunizm. Socjalizm jest tutaj, nawet wam przeczytałem o socjalizmie, ale jak nie ma słowa „komunizm”, to nie jest komunistyczny. Nie może to być manifest komunistyczny, bo nie ma słowa „komunizm” w nim. To jest przecież myślenie dziecka. Oczywiście, że może być. Jest taki wasz ulubieniec.
Dlaczego ja mówię, że wasz? Mediów mainstreamowych, prawicowych. Nazywa się Cezary Gmyz „Trotyl”. Włożył sobie okularki, zrobił sobie fryzurkę, ubrał się w gajerek z krawatem i został spikerem jakimś tutaj z Niemczech. Zna niemiecki, owszem, pan Gmyz, ale ma wadę wymowy czy mówi tak niewyraźnie i kompletnie nie pasuje ta cała aparycja i wszystko do telewizji. Ale że dostał kasę, to się załapał do TV PiS. Co pan Gmyz stwierdził? Bo przeczytał. Wyobraźcie sobie, pan Gmyz, inteligentny człowiek, przeczytał ustawę 447 i powiedział coś takiego: „Wreszcie znalazłem troszkę czasu i przeczytałem tekst źródłowy”. Tekst źródłowy, czyli ustawę 447.
Też wyobraź sobie, panie kolego, że ona nie jest długa. Ciężko było przeczytać wcześniej, nie? „Wbrew narracji walącej ruską onucą na kilometr dotyczy ona mienia wspólnotowego, religijnego. Polska tę sprawę uregulowała już w 1977 roku ustawą o stosunku do gmin wyznaniowych żydowskich”. I tutaj się myli, bo dotyczy to też mienia bezspadkowego. Mienia, które nie tylko dotyczy gmin wyznaniowych, tylko szerzej, wszystkich Żydów. Fajnie. Panie Gmyz, bardzo dobrze. Dobrze, że nie napisał tutaj, że w ogóle nie dotyczy. Jest tam taki fragment w tej ustawie „heirless property”.
Heirless, czyli spadek. Heir to jest spadek. Heirless property, czyli bezspadkowa własność. Property to własność. Heirless property, czyli bezspadkowe odszkodowania. Czyli po prostu bardzo nazistowskie ustawy. To jest nazizm, czyli nacjonalizm najwyższy, szowinizm wręcz. Należy im się, bo też są Żydami. Mi też się należy. Na przykład Puławski zmarł i całe Chicago chyba do niego należy.
Czy powinno? Mówię: dawać mnie tu po Puławskim całe Chicago, proszę. Raz, Amerykany wy, dawać mnie. Przecież wyśmialiby cię. Amerykanie powiedzieli: „Panie, coś pan mówi? Jakie głupoty”. Jeszcze miałem o Agendzie, ale już chyba nie dam rady. Agenda 2030. W końcu wydrukowałem sobie, bo cały czas na wirtualnych operowałem plikach. Niestety to aż, kurde, 40 stron bzdur.
Właściwie nie wiem, czy ktoś przetłumaczył Agendę 2030? Ja właśnie nie sprawdziłem. Może ktoś przetłumaczył już. To są bełkoty po prostu. Bełkoty komunistyczne, Agenda 2030. Tylko że to jest wdrażane w Polsce nawet. Agenda 2030 jest wdrażana. Tak jak manifest Ventottene w Unii Europejskiej, tak Agenda 2030 Narodów ONZ-u jest wdrażana w krajach, które właśnie to przyjmują. Polska przyjmuje Agendę 2030. Mało tego, są fundacje, firmy, które się zajmują wdrażaniem Agendy 2030 dzisiaj w Polsce.
To jest komunizm, tylko od strony tej takiej zielonej. Agenda 2030 to jest zielony komunizm, a Altiero Spinelli to jest różowy komunizm. I co damy, jak zielony z różowym się spotka? Mamy czerwień czerwieńszą od czerwieni. Czerwień splamioną krwią. Jeżeli weźmiemy zielony komunizm Agendy 2030 i manifest Wentholta i to się połączy, mamy wtedy komunizm czerwony, że będą wszystko decydować. Mam tu na przykład też dokument ciekawy. UNODA to jest United Nations Office for Disarmament Affairs. To jest tajny dokument, który niby wypłynął 5 sierpnia. Nie, dokument ma datę 5 sierpnia 2013 roku, a on wypłynął w 2015 czy w 2013 roku?
Zaraz zobaczę, w którym wypłynął. Już spory czas temu. Tak naprawdę nie pamiętam, kiedy się po raz pierwszy z nim zapoznałem. W którym roku? Czy to był 2015 rok? Strzelam, że mógł być 2015. W 2016 na pewno. W 2016 na pewno on był już, ale w 2015 nie wiem. Coś mi się wydaje, że on mógł być już w 2015. I on tak brzmi: Disarmament Commission Civilian Weapons Confiscation Study Group.
To jest datowany dokument 5 sierpnia 2013 roku. New York, 29-31 lipca 2013 roku. Opisuje, że w Stanach Zjednoczonych jest 500 milionów sztuk broni w rękach cywilów. To nie jest tylko problem statyczny, tylko też dynamiczny. Będzie problem z zabraniem tych broni i tu są możliwości, które trzeba wdrażać, żeby było łatwo zabrać te 500 milionów sztuk broni. Oczywiście to zostało uznane za fałszywkę. Nie odtajniono tego dokumentu, tylko ten dokument był wewnętrzny. On był zrobiony do wewnętrznego użytku tylko i ktoś go upublicznił, wrzucił. Jest informacja, wypowiedział się jakiś wysoko postawiony urzędnik ONZ-u, że to jest oczywiście fałszywka. Nie ma czegoś takiego jak United Nations Office for Disarmament Affairs w ONZ.
Jest tutaj słowo „restricted”, ale ja nie widzę, gdzie jest „restricted”. Jest. Distribution restricted. Jest faktycznie. Czyli taki niejawny. Restricted to nie jest top secret czy secret, tylko taki trochę mniejszy niż secret. Niektórzy tylko mogą ten dokument dostać. Zaufani komisarze w ONZ. Zauważcie, że oni się wszędzie nazywają komisarze. Komisarz w ONZ, komisarz w Unii Europejskiej to są komuniści zafajdani.
Wszystko z komuny wzięte. Komisarze byli za komuny. Za Lenina. Za Stalina to nie wiem, czy byli komisarze. To się szybko jakoś ukróciło później. Chyba przewodniczący partii byli, ale komisarzy chyba poredukowano. Stwierdził, który to stwierdził urzędnik, zaraz wam podam nazwisko jego, który stwierdza, że to kompletnie wyssane z palca. Kto to mówi? Farhan Haq mówi tak: „Sprawdziłem numery dokumentu na wewnętrznym systemie naszym w ONZ i moja odpowiedź jest prosta. Nie ma takiego dokumentu po wpisaniu tego numeru.
Dokument o tym numerze A/CN.11/L.72 nie odpowiada w ogóle nawet standardowi naszego systemu w żadnym wypadku. To jest fikcja i kompletna bzdura, ktoś sobie to wymyślił”. Jaka jest prawda? Nie wiem. Dokument jest ciekawy, fajny. Nie wiem, czy jest prawdziwy, czy nie, bo to trzeba było z kimś takim uczciwszym niż pan Farhan Haq. Być może na przykład te restricted dokumenty mają trochę inną numerację. Nie wiem. Nie mam dostępu, więc nie mogę ocenić, ale jest ciekawie zrobiony dokument. On jest dosyć wiarygodny.
Wydaje się. Tak samo jak wszystkie dokumenty FBI czy CIA, które o dziwnych rzeczach mówią, też zawsze są, że to jest bogos i wszystko jest wyjaśnione, że to jest fikcja jedna wielka. O kurczę, znowu pięciogodzinna audycja. Wybaczcie, to jest strasznie długo. Także dzisiaj tak troszeczkę przewrotnie, luźniej. O Agendzie mówię, wybaczcie. Sprawdźcie sobie najpierw Agendę 21. Agenda 2030 to jest Agenda 21. Wpiszcie sobie „Agenda”. To się pisze „agenda”.
Tak jak po polsku się mówi, tak się pisze po angielsku. Agenda 21. I zobaczycie przerażające rzeczy. kompletny zielony komunizm. A Agenda 2030 to jest komunizm na sterydach. To znaczy jest dużo więcej klatek, dużo więcej restrykcji dla zwykłych ludzi. Dużo bardziej pod butem chcą nas trzymać. Im dalej idziemy w las, tym więcej drzew. Im dalej idziemy w komunizm, nowe agendy wymyślamy, tym więcej krwi będzie później. Naszej po prostu.
Musimy to zastopować, bo tak naprawdę to wszystko tworzą globaliści, którzy chcą nowego porządku świata. Oni chcą wprowadzić komunizm, żeby nas wyrżnąć. Przecież każdy komunizm prowadzi do wyrżnięcia ludzi. Czy rozumiecie to? I oni są chętni. Oczywiście oni będą na górze, oni nie dadzą się wyrżnąć. Tak jak za czasów Związku Sowieckiego. Ci, co byli na górze, byli na górze albo później musieli uciekać, jak Stalin przejął. Zleceniodawcy powstania Związku Radzieckiego nie byli w Związku Radzieckim. To byli Rothschildowie, Rockefellerowie, którzy sponsorowali Związek Radziecki.
Rockefeller był znajomym Trockiego, a Trocki był nacjonalistyczny i najbardziej zależało im na nacjonalizmie. Stalin to trochę ukrócił i trochę ich przytemperował, ale dalej były pewne związki z tym wszystkim. To się zmieniło. Stalin się stał takim trochę nieformalnym carem. To znaczy carem bez religii, świeckim carem, właściwie nawet ateistycznym carem, który walczył z cerkwią. Ale ludzie po prostu traktowali go jak cara. Ikony z nim nosili, portrety wszędzie umieszczali, modlili się do niego, a niech ktoś spróbowałby tam opluć. Jakby ktoś wziął na przykład portret Stalina i opluł publicznie, nie dorysował tęczy albo paradował sobie w gejowskim stroju, dostałby karę śmierci. Przeżyłby może jeden dzień i jeszcze byłby katowany w tych katowniach komunistycznych, o których rotmistrz Pilecki mówił, że Auschwitz to było niemalże wesołe miasteczko. Inaczej, parafrazuję.
To było wesołe miasteczko w porównaniu do katowni smierszu, czyli tych komunistycznych katowni. Kurczę, miałem puścić wam fragmenty. Słuchajcie, zanim zakończymy. Ja wiem, że bardzo długo to wszystko trwa, ale czy to puszczać aż tyle? Chciałem to puścić. Wiecie co? Inaczej zrobimy. Ja to puszczę wam te trzy rzeczy po zakończeniu audycji. Będziecie chcieli wysłuchać, to wysłuchajcie. Już nie będę puszczał.
Co będzie leciało? Oczywiście Bill Hicks jeszcze pójdzie i po Billu Hicksie jeszcze pójdzie kilka rzeczy. Będzie haniebne wystąpienie Kaczyńskiego o Izraelu. To tak zatytułowane. To nie ja zatytułowałem, to z internetu ściągnięte. Marsz Stop 44, będzie reklama i Leroy Piotr Marzec będzie mówił prawdę o komunizmie i manifeście z Ventotene. Ja już tego nie będę puszczał, bo audycja jest naprawdę bardzo długa. Już w tej chwili prawie pięć godzin, więc nie będę już tego puszczał. Ale po audycji chcecie sobie posłuchać, jak nie słuchaliście, bardzo fajne wystąpienia. Także w kolejności, tak jak przeczytałem, będzie puszczone, więc spodziewajcie się niespodziewanego.
Hiszpańskiej inkwizycji. Dobrze, to na dzisiaj tyle. Pamiętajcie, pójdźcie na marsz, jeżeli jesteście w Warszawie 11 maja, czyli jutro w sobotę. Dzisiaj o godzinie 14:00 jest przemarsz. Zainteresujcie się wcześniej, gdzie to jest dokładnie, żebyście byli na miejscu i naprawdę, żeby się tam policzyć. Ja z chęcią mówię, bym pojechał, ale mam problem. Mam zaoczną karę śmierci w Polsce. Nie ma kary śmierci, ale dla niektórych są i miałem to przekazane. Także nieciekawie może być. Póki jestem na zachodzie Europy, to jeszcze jakoś się trzymam.
Czyli w krajach bardziej muzułmańskich, że więcej muzułmanów jest, którzy chronią przed różnymi dziwnymi służbami działania. Natomiast w Polsce nie ma żadnej ochrony i udałbym się do Polski, to groziłaby mi śmierć. Staliny samobójca po prostu. Mówi się: nie ma kary śmierci, ale jednak jest. Nawet jak nie ma. Szczególnie w ustrojach demokratycznych, w RFN-ie, jak zabili tych terrorystów z Baader-Meinhof. Wszyscy popełnili samobójstwo. Tak ich ruszyło sumienie. Po prostu horror. Karramba.
Dobrze, to na dzisiaj będzie już tyle. Dziękuję. Dziękuję, że byliście. To była audycja Teorii Chaosu. Dzisiaj rozmawialiśmy o kilku zapomnianych faktach historycznych i kilku dokumentach. Zapomniałem tej agendy 2030 przeczytać. Naprawdę Bełkot nie z tej ziemi, ale mam po angielsku. Jak będę miał po polsku, to przeczytam. Dzięki, że byliście. Pamiętajcie, za tydzień spotkanie Teorii Chaosu.
Jeżeli mieszkacie w Irlandii, to koniecznie się wybierzcie. Jak nie, to może was stać, żeby przylecieć, ale naprawdę warto się spotkać. Jak nie, może w przyszłości będą też spotkania. Dziękuję jeszcze raz. Miłego weekendu wam życzę. Cześć. Hej!
[04:45:20] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?”. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby! Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martwi. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka, ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy.
To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.