Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

25 maja 2006 - Dniem Przeznaczenia?


Dodano: 2006-05-04 19:00:00 | Wyświetleń: 10395 | Przeczytam później
Dawny wojskowy kontroler lotów donosi o możliwej kolizji meteorytu z Ziemią 25 maja 2006 roku.

Eruc Julien - dawny francuski wojskowy kontroler lotów i menadżer portu lotniczego zakończył badania nad kometą 73P Schwassmann-Wachmann i zadeklarował, że jest bardzo prawdopodobne, że jej fragment uderzy w Ziemię około 25 maja 2006 roku.

Kometa Schwassmann-Wachmann podąża 5 letnia orbitą, która przecina eliptycznie nasz układ sloneczny. Jej 5 letni cykl trwał od wieków, ale w 1995 roku kometa została w tajemniczy sposób pofragmentowana. Według tego, co mowi Julien, to jest ten sam rok, kiedy pojawił się krag zbożowy ukazujący nasz układ słoneczny BEZ ZIEMI (patrz zdjęcie). Argumentuje on, że owy krąg to przesłanie nawołujące do zaprzestania nuklearnej polityki.

Przy użyciu symulacji NASA ukazujących scieżkę komety, Julien obliczył, że uderzenie będzie miało miejsce w okolicach 25 maja, kiedy kometa przetnie ekliptykę Ziemi. Podczas, gdy pierwszy fragment przeleci w odległości 10 milionow mil od nas, pozostałe opóźnione fragmenty będą zmierzały ścieżką kolidującą z naszą planetą. Astronomowie argumentują, że do zderzenia nie dojdzie, ale jednak znajdą sie takie fragmenty, których zaobserwować nie będziemy w stanie z uwagi na ich niewielkie rozmiary. Z oficjalnych źródeł NASA możemy dowiedzieć sie, że mozliwy będzie jedynie niewielki deszcz meteorytów palących się w naszej atmosferze...

Julien mówi rownież, że tak duża kinetyczna energia ciała o rozmiarach samochodu będzie miała dewastacyjne efekty. Warto dodatkowo wspomnieć, że 25 maja jest zaplanowana data użycia broni nuklearnej przez administracje Bush'a wobec Iranu...

Kolizja ma nastąpić na oceanie Atlantyckim pomiędzy Ekwadorem a zwrotnikiem raka. Wytworzona fala będzie miała około 200 metrów wysokości. Julian stwierdza na koniec: "każda osoba, która ma dostęp do tej informacji, powinna być odpowiedzialna za ostrzeżenie potencjalnych ofiar."

źródło: yahoo.news

Wszystko zacznie się 14 maja...

Krąg


Powyższy krąg opisywany już wcześniej to dokładna 'reprodukcja' układu planet w dniu 14 maja tego roku. Warto tutaj dodać, że grupa fałszerzy kręgów próbowała odtworzyć ten gigantyczny piktogram jednak bez rezultatów.

Krąg


14 maja (lub 12 jak podaje NASA) to mniej więcej czas, kiedy blisko Ziemi przelatywać będą największe fragmenty komety. W tym czasie może też dojść do kolejnych rozpadów.

Po tym gdy pojawił się piktogram przedstawiający sytuację w naszym układzie, kometa SW-3 była po raz ostatni obserwowana w swoim 'normalnym' stanie przez japońskiego astronoma amatora - 20 sierpnia 1995 roku (w 2 miesiące po tym jak pojawił się piktogram).

Prasa ze stycznia 1996 roku doniosła, że obserwatorium 'Paris Meudon' przy użyciu radioteleskopu Nancay dokonało serii pomiarów emisji przez kometę jonów wodorotlenowych w dniach od 8 do 12 września 1995 roku. Otrzymane wartości były ogromnym zaskoczeniem dla naukowców w momencie kiedy SW-3 przecinała płaszczyznę naszej ekliptyki. Własnie wtedy nastąpiła tajemnicza fragmentacja komety na chwile przed iluminacją i bardzo dobrym uwidocznieniem się komety.

Krąg


Kuriozalnie, ale z sieci mozemy dowiedziec sie, ze kometa SW-3 byla celem misji Contour (Comet Nucleus Tour - http://www.aerospace-tech...jects/contour/) zaplanowanej na lipiec 2002 roku. Wyslana sonda miala przeciac trasy komet 2P/Encke w listopadzie 2003, 73P/Schwassmann-Wachmann 3 (SW-3) w czerwcu 2006 roku i 6P/d'Arrest w sierpniu 2008 roku), aby przeanalizować ich skład i porównać je ze sobą. Niestety, techniczna usterka spowodowała zniszczenie sondy na krótko po jej starcie. Czy tylko techniczna awaria?

Do dzisiejszego dnia nikt nie zna wytłumaczenia fragmentacji SW-3. Kometa jest zbudowana z lodu, podczas gdy słońce 'odparowało' część z jej powierzchni i 'wyposażyło' kometę w warkocz światła. Jednak przez stulecia SW-3 podążająca tą samą trasą nie została nigdy zdezintegrowana! Jej jądro od zawsze było ekstremalnie zimne.

Jedyne akceptowane wytłumaczenie dla komisji naukowej jest takie, że SW-3 zderzyła się z małą asteroidą. Jednak to wytłumaczenie budzi wiele wątpliwości. Kometa znajduje się bowiem nieustannie w odległości setek milionów kilometrów od pasa asteroidów. Jakie są szanse na kolizję pomiędzy dwoma małymi obiektami w międzyplaneternej prózni, bez wzajemnego oddziaływania grawitacyjnego? Prawie żadne!

Wyobraźcie sobie dwie bilardowe kule, uderzone na stole bilardowym wielkości Stanów Zjednocznych. Bardziej prawdopodobne jest że owe kule zderzą się, niż to, że SW-3 zderzył się z innym obiektem - co jest praktycznie bliskie zeru.

Jeśli fragmentacja spowodowana jest tylko działalnością słońca, obecnie mielibyśmy około 175 istniejąćych komet w zaawansowanym stanie fragmentacji. Tymczasem wiele komet żyje przez stulecia czasem tysiąclecia. Pofragmentowane komety to prawdziwa rzadkość, zatem często pojawia się kwestia tego iż SW-3 została celowo i w sztuczny sposób podzielona na fragmenty.

Jakaś inna forma cywilizacji posiadająca perfekcyjną wiedze o ciałach kosmicznych i ich przemieszczaniu się w czasie, zaplanowała to całe wydarzenie. Owa inteligencja rozbiła komete na fragmenty podgrzewając ją w sztuczny sposób.

Dlaczego?

Inne wyżej rozwinięte byty posiadają możliwości przemieszczania się w czasie, kiedy to osiągają na chwile wyższe gęstości. Nuklearny wybuch produkuje efekt dewastacji na wyższych gęstościach - na przestrzeni milionów lat świetlnych - stąd ten sprzeciw.

Jak zachowa się pofragmentowana kometa SW-3?

14 maja tego roku powinniśmy znaleźć się w takim oto położeniu (patrz rysunek niżej)

Krąg


Co widzimy na rysunku? Cztery główne grupy elementów zbliżają się niebezpiecznie blisko do Ziemi. Jednak na tym etapie zakładamy trzy różne trajektorie 'odłamków'. Widzimy cztery grupy obiektów Y, A, B-X, S. Odległości między fragmentami są bardzo duże (około 25 milionów kilometrów od fragmentu A do S). Warto też zaznaczyć, że 18 kwietnia pojawił się 22 fragment oznaczony później jako Z (nie jest tu zaznaczony), należy do grupy B-X. W podobny sposób 19 kwietnia pojawiło się kolejne 13 innych fragmentów! oznaczone jako AA do AM pochodzenia tej samej dużej grupy B-X (obecnie B-AM). Dodatkowo należy zakładać, że fragmenty A, Y i S podzielą się w miarę upływu czasu na wiele mniejszych.

Podczas gdy jeszcze przed 24 marca podawano pewne zakładane odległości, w jakich przelecą owe fragmenty, to już pod koniec kwietnia te odległości dramatycznie zmniejszyły się, choć NASA wciąż nie podaje aktualnych danych, które prawdopodobnie nie będą brzmiały zbyt optymistycznie.

Wielkości poszczególnych framentów nie sa podawane do wiadomości publicznej jednak nie zanotowano fragmentów mniejszych niż 50 metrów. Jednak czy nie istnieją mniejsze obiekty np. 10 - 20 metrowe o masie 15 ton przyspieszone do 15 km/s czy nawet 40km /s (z uwagi na przyspieszenie grawitacyjne wynikające z pewnych specyficznych cech trajektorii)? Taki obiekt miałby moc setek bomb atomowych i wstrząsnąłby całą planetą.

Krąg


Powyższy rysunek przedstawia zakładaną sytuację w dniu 25 maja 2006 roku. Najbardziej zagraża nam fragment S. Jeśli zostanie pofragmentowany prawdopodobieństwo zderzenia jeszcze wzrośnie. Popatrzcie na rysunek poniżej.

Krąg


Mamy tu inny widok, gdzie przedstawiono płaszczyznę ekliptyki Ziemi (zielona linia) po której porusza się Ziemia -> w prawo (niebieski punkt). Na rysunku poniższym widać zaznaczoną ścieżkę kolizji (na pomarańczowo) - w takim przypadku zderzenie wynosi 100%.

Krąg


Kątowa róznica pomiędzy niebieską linią a pomarańczową wynosi 5 stopni. Jest tak mała, że odpowiada ZAKŁADANEJ przez nas trajektorii ruchu Ziemi po ekliptyce (reprezentowanej tu przez zieloną linię)

Innymi słowy nie jest herezją założyć, że np wiatr słoneczny spowoduje zmianę trajektorii fragmentu S (lub fragmentów powstałych z fragmentu S), co spowoduje przesunięcie kątowe kolidujące z naszą planetą.

Krąg


Dodatkowo ostatnio odkryty asteroid GY2 ma jeszcze większe szanse na przecięcie naszej ekliptyki i zderzenie z Ziemią. 16 maja znajdzie się około 2,6 miliona kilometrów od nas. Ma wielkość około 500 - 1000 metrów i prędkość 20km/s. GY2 przeleci blisko zidentyfikowanych równie niedawno grup obiektów SW-3B-X i SW-3S-X. Tak wygląda jego zakładana pozycja 5 maja tego roku.

Krąg


"God help us..."

Stephen White, 29 kwiecień 2006
tłumaczenie fragmentów: Eurycide, www.paranormalne.pl
źródło: http://www.greatdreams.com/comets/comet-73p.htm

Aktualizacja (Ivellios):

Jak wynika z danych udostępnionych przez NASA, 11 maja niebezpiecznie blisko Ziemi (w odległości zaledwie 15 000 kilometrów) przeleci kolejny fragment komety 73P/Schwassmann-Wachmann. Szczegółowe dane na wykresie (Kliknij tutaj, aby zobaczyć wykres)


Aktualizacja z dnia 5 maja (Ivellios):

W Internecie pojawiają się coraz to nowsze i "ciekawsze" informacje. Poniżej fragment tekstu ze strony NASA, do którego pod linkiem http://agile.gsfc.nasa.gov/docs/astroe/prop_tools/swg_abs/050.html dotarł jeden z amerykańskich Internautów. Widzimy, o czym informuje nas NASA na podstwie pomiarów wykonanych na instrumentach Suzaku.

Cometary X-ray emission is likely the result of charge exchange interactions between the highly charged solar wind and neutral material ablated from the nucleus. Recent measurements using Chandra coupled with precise laboratory measurements at EBIT lend support for this hypothesis. In fact we have successfully deconvolved the Chandra/ACIS observation of comet C/Linear using direct observations of charge exchanging plasmas at EBIT using a flight spare XRS detector system. Here, we propose to observe a magnitude 1 comet, 73P/SW 3, the brightest comet of the decade during May 2006 within only 0.08 AU of the earth using the XIS1 (BI) instrument on Suzaku. The exceptional low energy response of the XIS will allow us to unambiguously identify the x-ray emission mechanism in comets.

Nas najbardziej interesuje ten oto fragment:

Here, we propose to observe a magnitude 1 comet, 73P/SW 3, the brightest comet of the decade during May 2006 within only 0.08 AU of the earth

Jak widzimy, magnituda obiektu wynosi "1" (stopień "1" oznacza najjaśniejszy obiekt, który można zobaczyć gołym okiem)

TUTAJ można przeczytać fragmenty rozmów pracowników Intela. Jak nieoficjalnie wiadomo, są to osoby powiązane z organizacjami rządowymi USA.

Oficjalnie NASA nie podaje jasności obiektu - w mediach cisza... czyli nic nowego.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Ivellios (2008-04-26 17:44:48) #113 | PW | RAPORT
    ...no i skończyło się na strachu. Miał upaść spory kawałek komety, a tymczasem 25 maja 2006 zamiast komety w pobliżu wschodniego wybrzeża USA zaobserwowano bolid.



    Co do samego Erica Juliena to z tego co się dowiedziałem niedługo po opublikowaniu w Paranormalium tekstów o możliwym upadku SW-3 wynika, iż swoje wnioski wysnuł on na podstawie... symulacji komputerowej przeprowadzonej przy użyciu apletu Java, podobnego do tych stosowanych na stronach internetowych. Takie coś to potrafi każdy cieć napisać i zrobić w sieci wielkie halo, że "o k### kometa zaraz p###nie a ludzkość wyginie".



    Gdy 26 maja 2006 nic się nie stało, Julien zaczął przekładać datę "wielkiego BUM", w końcu chyba stwierdził, że zrobił z siebie wielkiego pajaca, więc przestał aktualizować swoją stronę internetową, a na swoim forum robił takie machlojki przy bazie danych, żeby wyglądało, że serwer zaatakowali hakerzy...



    Krótko mówiąc: po raz kolejny ludzie dali się zrobić w jajco jakiemuś pieprzniętemu szarlatanowi, a Ci, którzy na swoich stronach rozpisywali się o możliwej katastrofie (w tym także ja...), żałują teraz, że w ogóle zainteresowali się tą sprawą...

    Odpowiedz
  • Egzystencjalna (2008-06-15 10:29:50) #276 | RAPORT
    Taka jest prawda. Ludzie pieprzą trzy po trzy dla sensacji. ;]

    Pewnie tak samo będzie z 2012 r....

    Odpowiedz
  • IteratorZX81 (2008-09-04 07:12:32) #795 | PW | RAPORT
    A ja to czytałem w Nieznanym Świecie, że Julien, to miał... wizję.

    Odpowiedz
  • fantasmagoria (2009-06-21 08:29:03) #3175 | RAPORT
    ...Albo może halucynację?

    Odpowiedz
  • IteratorZX81 (2009-12-17 16:22:34) #4307 | PW | RAPORT
    Może, może... Ale pewnie kosmici nas uratowali :p. Zobaczymy co będzie...


    Za jakiś czas przybędą...

    Odpowiedz
  • michu (2011-01-12 15:14:38) #6055 | RAPORT
    no i mamy 2011. nic się nie stało. co więcej, nie użyto broni jądrowej wobec Iranu.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium