Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 22 luty 2019
Nowe szaty Internetu - gość Krzysztof (infoanarchista)

Streszczenie odcinka

Rozmowa z Krzysztofem, przedstawiającym się jako infoanarchista, dotyczyła przemian Internetu, rosnącej elektronizacji codziennego życia oraz sposobów ochrony prywatności. Gość deklarował, że od końca lat 90. zajmuje się problemem elektronicznej inwigilacji, obejmującej nie tylko komputery i telefony, lecz także samochody, urządzenia domowe i infrastrukturę sieciową. Jego zdaniem rozwój technologiczny nie idzie w parze z kontrolą użytkowników nad sprzętem i oprogramowaniem, które coraz częściej pozostają zależne od producentów, korporacji oraz operatorów. Jednym z przykładów były współczesne samochody, wyposażone w rozbudowane, wzajemnie połączone systemy elektroniczne oraz moduły komunikujące się z siecią komórkową. Rozmówcy wskazywali, że nawet samochód bez aktywnej karty SIM może pozostawiać dane identyfikacyjne i potencjalnie być podatny na zdalne oddziaływanie. W tym kontekście przywołano wypadki Michaela Hastingsa i Jörga Haidera, zastanawiając się nad możliwością ingerencji w elektronikę pojazdów. Krytykowano również pomysły automatycznego ograniczania prędkości oraz obowiązkowych czarnych skrzynek, ponieważ systemy te mogłyby w sytuacjach awaryjnych utrudniać kierowcy podjęcie decyzji zwiększającej bezpieczeństwo. Podobną krytykę skierowano wobec inteligentnych urządzeń domowych. W audycji wspomniano o systemie alarmowym Nest Secure firmy Google, w którym odkryto niewymieniony w specyfikacji mikrofon. Rozmówcy uznali ten przypadek za przykład braku przejrzystości producentów i ryzyka, że urządzenia wyposażone w coraz bardziej skomplikowaną elektronikę mogą służyć do monitorowania użytkowników. Dyskutowano także o lampach LED, zwłaszcza modelach z pilotem, możliwością zmiany barwy i funkcją ściemniania. Zwracano uwagę na jakość ich zasilaczy oraz na teoretyczną możliwość ukrycia w nich dodatkowych układów komunikacyjnych, choć nie przedstawiono dowodów na faktyczne stosowanie takich rozwiązań. W części poświęconej komputerom Krzysztof przekonywał, że samo używanie Linuksa nie zapewnia prywatności. Wskazywał na znaczenie komponentów sprzętowych, takich jak procesory Intel, firmware, BIOS i UEFI, a także na konfigurację systemu, serwerów DNS, zapór sieciowych i protokołu IPv6. Jego zdaniem wielu użytkowników pozostawia IPv6 aktywne bez wiedzy o sposobie jego działania i bez odpowiedniego filtrowania ruchu. Porównywał to do domu zabezpieczonego wieloma zamkami, ale z otwartymi oknami. Krytykował także popularne dystrybucje Linuksa, szczególnie Ubuntu, twierdząc, że użytkownicy powinni samodzielnie kontrolować usługi uruchamiane w systemie. Jako alternatywy wymieniał między innymi Gentoo i Devuan, a w dyskusji o systemach startowych wspomniano o OpenRC. Rozmówcy porównywali Internet z lat 90. z jego współczesną wersją. Gość opowiadał o czasach BBS-ów, komputerów Apple II i Commodore, modemów o bardzo małej przepustowości oraz kosztownych połączeń telefonicznych. BBS-y oferowały proste menu tekstowe, możliwość wymiany plików, publikowania wiadomości i kontaktu z innymi użytkownikami. Mimo ograniczeń technicznych ówczesna sieć miała, według rozmówców, wyższy poziom merytoryczny i była tworzona przez bardziej zaangażowanych użytkowników. Wspominano o pirackim oprogramowaniu, materiałach pornograficznych, wydawnictwach Paladin Press oraz publikacjach określanych jako „Anarchist Cookbook”. Zaznaczono, że choć pornografia zajmowała znaczną część transferowanych danych, w Internecie istniało również wiele wartościowych treści naukowych, technicznych i kulturalnych. Zdaniem Krzysztofa rozwój Internetu doprowadził do obniżenia poziomu dyskusji i podporządkowania sieci logice masowego rynku. Usługi miały być projektowane tak, aby mogła z nich korzystać jak największa liczba osób, a jednocześnie aby użytkowników można było profilować i monetyzować. Rozmówcy krytykowali media społecznościowe za promowanie uproszczonych reakcji, systemów lajków i podporządkowania opinii większości. Ich zdaniem presja grupowa oraz obawa przed usunięciem konta skłaniają użytkowników do autocenzury, a debata publiczna jest coraz częściej dostosowywana do najniższego wspólnego poziomu. W tym kontekście rozróżniono cenzurę państwową, regulaminy prywatnych platform oraz autocenzurę wynikającą z lęku przed sankcjami. Dużo miejsca poświęcono cenzurze internetowej i odpowiedzialności platform. Jako przykłady omawiano usuwanie materiałów z YouTube’a, blokady regionalne, zgłoszenia dotyczące „mowy nienawiści” oraz przypadek Kim Dotcoma i serwisu Megaupload. Według przedstawionej interpretacji problemy Dotcoma nie wynikały wyłącznie z obecności pirackich plików, lecz także z tego, że jego platforma umożliwiała niezależnym twórcom bezpośredni kontakt z odbiorcami, z pominięciem dużych wytwórni. Rozmówcy twierdzili, że platformy mogą usuwać materiały nie tylko z powodu formalnego naruszenia praw autorskich, ale również wtedy, gdy treści godzą w interesy dużych koncernów. Przywołano także serwisy MySpace, Google i Altavista jako przykłady usług, które utraciły popularność wskutek przeładowania funkcjami, reklamami lub nieprzejrzystymi mechanizmami selekcji treści. W dyskusji o prawach autorskich zauważono, że cyfrowa dystrybucja niemal całkowicie zmieniła koszty kopiowania i udostępniania utworów. Wspomniano o czasach sieci BitTorrent i Pirate Bay, kiedy niektórzy twórcy celowo umieszczali własne książki lub nagrania w sieciach wymiany plików, traktując je jako narzędzie promocji. Zdaniem rozmówców tradycyjne modele biznesowe nie uwzględniają faktu, że reprodukcja cyfrowego pliku jest niemal bezkosztowa, dlatego regulacje coraz częściej wzmacniają pozycję dużych firm, a nie niezależnych autorów. Krytycznie oceniono planowaną wówczas unijną dyrektywę określaną jako ACTA 2, zwłaszcza przepisy dotyczące filtrowania treści, odpowiedzialności platform oraz ograniczeń w linkowaniu i cytowaniu. Rozmówcy przewidywali, że regulacje będą trudniejsze do spełnienia dla małych operatorów, serwisów i twórców niż dla korporacji dysponujących prawnikami i zapleczem technicznym. Alternatywą dla scentralizowanych usług miałyby być sieci rozproszone i anonimizujące. Wymieniono Tor, I2P, Freenet, Bitmessage, BitTorrent oraz rozwiązania oparte na wymianie danych zamiast stałych połączeń między użytkownikami. Gość twierdził, że w takich systemach trudniej ustalić, kto publikuje daną treść, ilu ma odbiorców i gdzie fizycznie znajdują się przechowywane dane. Omówiono możliwość korzystania z BitTorrenta wewnątrz I2P oraz program I2PD, który nie wymaga środowiska Java. Podkreślono jednak, że poprawna konfiguracja wymaga wiedzy technicznej, a używanie narzędzi anonimizujących nie gwarantuje bezpieczeństwa, jeśli komputer lub system operacyjny pozostają niezabezpieczone. Wspomniano także o forach i czatach, na których użytkownicy mogą uzyskać pomoc przy konfiguracji tych rozwiązań. Przy okazji omówiono praktyczne sposoby zwiększania prywatności. Krzysztof zalecał rozdzielenie komputera z systemem Windows od bezpośredniego dostępu do Internetu za pomocą dodatkowego urządzenia pełniącego funkcję pośrednika lub proxy. Do ograniczenia śledzenia DNS wskazywał program Acrylic DNS dla Windows oraz DNS66 dla Androida. Zastrzegał, że filtrowanie domen i trackerów poprawia prywatność, ale nie zapewnia anonimowości. Osobom przebywającym za granicą radził korzystanie z polskiego VPS-a, proxy lub własnego VPN-u, aby uzyskać polski adres IP. W przypadku poczty elektronicznej proponował posiadanie kilku skrzynek przeznaczonych do różnych celów i używanie klientów pocztowych zamiast interfejsów webowych wymagających JavaScriptu. Za bezpieczniejsze uznawał rozwiązania działające przez standardowe protokoły, choć jego oceny poszczególnych usług miały charakter opinii. W rozmowie poruszono również komunikację zdecentralizowaną. Za przykłady komunikatorów komputerowych podano Ricochet i Tor Chat, a dla Androida Briar, z zastrzeżeniem ich ograniczeń i nieaktualności. Wspomniano o Jabberze używanym przez sieć Tor oraz o protokole SIP do połączeń głosowych. Gość oceniał, że na telefonach komórkowych trudno obecnie uzyskać jednocześnie wygodę, anonimowość i pełną kontrolę nad oprogramowaniem. Szyfrowane urządzenia do rozmów głosowych również nie wydawały mu się w pełni godne zaufania, jeśli ich konstrukcja nie jest otwarta i możliwa do niezależnej kontroli. Kolejny wątek dotyczył zdecentralizowanego handlu i kryptowalut. Rozmówcy przywołali Silk Road, Rossa Ulbrichta, AlphaBay i Alexandre’a Cazesa, zastanawiając się, czy likwidowanie takich platform było przede wszystkim walką z narkotykami, czy również próbą niedopuszczenia do rozwoju niezależnego obrotu finansowego. Wskazywano na projekty peer-to-peer, takie jak OpenBazaar, ale podkreślano, że ich podstawowym problemem pozostaje wiarygodność użytkowników i ochrona przed oszustami, prowokatorami oraz fałszywymi ocenami. Zdaniem rozmówców zagrożeniem dla istniejącego systemu nie jest obecnie sama wartość Bitcoina, lecz idea niezależnych walut, bezpośrednich transakcji i platform handlowych działających poza centralnymi pośrednikami. Zwrócono jednak uwagę na ograniczoną przepustowość Bitcoina w porównaniu z systemami kart płatniczych oraz na brak powszechnego rynku, na którym można byłoby bezpiecznie kupować zwyczajne towary. W części dotyczącej sztucznej inteligencji omawiano osiągnięcia zespołów związanych z Google DeepMind, w tym programy grające w szachy i Go. Zwracano uwagę, że w przypadku sieci neuronowych często trudno dokładnie wyjaśnić, w jaki sposób system doszedł do konkretnego rozwiązania. Prowadzący przedstawiał obawy, że podobne narzędzia mogą być wykorzystywane przez służby do wykrywania i klasyfikowania osób uznawanych za zagrożenie, choć zaznaczono, że są to niepotwierdzone doniesienia. Gość był bardziej sceptyczny wobec samej sztucznej inteligencji niż wobec ludzkiej głupoty i instytucji, które mogłyby wykorzystywać algorytmy. Jego zdaniem człowiek nadal pozostaje wykonawcą decyzji podejmowanych przez system, a każde narzędzie można próbować zhakować lub zmanipulować. Pod koniec rozmowy wrócono do problemu wolności wypowiedzi. Podkreślano, że brak cenzury nie oznacza braku treści szkodliwych, przestępczych czy propagandowych, a sieci anonimowe mogą ułatwiać ich rozpowszechnianie. Jednocześnie rozmówcy twierdzili, że cenzura i represje mogą być ograniczane przez anonimowość, rozproszenie danych i brak centralnego administratora. Wskazywano na napięcie między wolnością słowa a próbami moderowania treści przez państwa, korporacje i grupy społeczne. Krytykowano sytuację, w której różne środowiska deklarują przywiązanie do wolności, ale popierają cenzurę wtedy, gdy ma ona dotknąć przeciwników politycznych lub ideologicznych. Ostatecznie Internet przedstawiono jako przestrzeń, w której centralizacja, profilowanie i kontrola ścierają się z rozproszonymi technologiami, anonimową komunikacją oraz dążeniem użytkowników do odzyskania wpływu nad własnymi danymi.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).