System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 57
W pierwszej części tego wydania "Bibliotekarium" zaprezentowana została relacja dźwiękowa z GOSTKONU. Punktem wyjścia do rozważań panów Ż&Ż (wspieranych cennymi uwagami uczestników spotkania) było opowiadanie Stanisława Lema "Ze wspomnień Ijona Tichego (1)". Temat spotkania w Gostyniu brzmiał: "Pozory, a rzeczywistość".

W drugiej części audycji gospodarze zaplanowali spotkanie z Tomaszem Fąsem, którego opowiadanie (zaprezentowane w ABW) "Nie całkiem udany bunt maszyn" spotkało się z żywym odzewem słuchaczy. Panowie Ż&Ż porozmawiali z gościem o sztucznej inteligencji i różnym spojrzeniu na ten problem.
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja poświęcona była przede wszystkim dwóm powiązanym ze sobą tematami: refleksji nad granicą między pozorem a rzeczywistością oraz rozważaniom o sztucznej inteligencji, świadomości i możliwości przeniesienia ludzkiego umysłu do maszyny. Pierwszą część wypełniła relacja ze spotkania na Gostkonie, gdzie punktem wyjścia do dyskusji było opowiadanie Stanisława Lema Ze wspomnień Ijona Tichego (1). Rozmówcy rozwijali wątek „mózgu w słoju” i podkreślali, że Lem bardzo wcześnie sformułował intuicje później kojarzone z filozofią, zwłaszcza z problemem solipsyzmu, ograniczoności poznania i złudności zmysłów. Zwracano uwagę, że opowiadanie, mimo archaicznych dziś rekwizytów technicznych, nadal brzmi aktualnie i wywołuje pytania o to, czy świat, który postrzegamy, jest rzeczywisty, czy tylko pośrednio wytwarzany przez nasz umysł. W dyskusji przywołano także Hilarego Putnama i jego popularny w filozofii eksperyment myślowy z „mózgiem w słoju”, zaznaczając, że Lem wyprzedził tę koncepcję o około dwie dekady. Rozmówcy wskazywali, że podobne motywy pojawiają się u Leibniza, Kartezjusza i Berkeleya, choć najbliżej lemowskiej intuicji miałby być właśnie Berkeley z pytaniami o status postrzeżeń i świata zewnętrznego. Rozważano też, czy nauka może naprawdę rozstrzygnąć kwestie takie jak istnienie Boga, życie po śmierci albo natura świadomości, czy raczej pozostaje w granicach opisu zjawisk dostępnych w obrębie naszego świata. Padła myśl, że w praktyce takie pytania mogą mieć znaczenie głównie jako ćwiczenie intelektu i źródło pokory wobec ograniczeń poznania. Druga część audycji była już bezpośrednio poświęcona sztucznej inteligencji. Gościem programu był Tomasz Fąs, autor opowiadania Nie całkiem udany bunt maszyn, a punktem wyjścia do rozmowy stał się tekst Alana Turinga Computing Machinery and Intelligence z 1950 roku. Omówiono test Turinga, rozumiany jako próba odróżnienia maszyny od człowieka na podstawie komunikacji językowej. Wskazano, że w ujęciu Turinga nie chodzi o abstrakcyjne pytanie „czy maszyna myśli?”, lecz o praktyczne kryterium zachowania, które miałoby upodobnić maszynę do człowieka na tyle, by rozmówca nie odróżnił jej od osoby. W audycji przywołano także przypadki programów rozmówowych, takich jak Cleverbot, oraz podkreślano, że ich „inteligencja” jest ograniczona i zależna od sposobu trenowania oraz zasobów danych. Rozmowa zeszła następnie na zarzuty, jakie Turing rozważał wobec idei maszyn myślących. Omówiono argument teologiczny, argument strachu, argument matematyczny odwołujący się do twierdzenia Gödla, zarzut dotyczący błędów popełnianych przez ludzi, a także zastrzeżenia związane z programowalnością, dyskretnością maszyn i pozorną nieprzewidywalnością ludzkiego zachowania. Wspomniano również mało znany dziś, a bardzo charakterystyczny dla Turinga argument z percepcji pozazmysłowej, w którym dopuszczał on istnienie zjawisk takich jak telepatia czy jasnowidzenie i zastanawiał się, jak mogłyby one wpływać na test rozróżniania człowieka od maszyny. W rozmowie kilkakrotnie podkreślano jednak, że inteligencja i świadomość nie są tym samym, choć w codziennym języku często się je utożsamia. W tym właśnie miejscu rozwinęła się najobszerniejsza część dyskusji: co właściwie dziś nazywa się sztuczną inteligencją. Padła definicja przypisywana Marvinowi Minsky’emu, według której jest to nauka o tworzeniu maszyn wykonujących to, co nazwalibyśmy inteligentnym, gdyby robił to człowiek. Rozmówcy zaznaczali, że współczesna „sztuczna inteligencja” jest w praktyce zbiorem wielu różnych narzędzi, algorytmów, systemów statystycznych i rozwiązań przetwarzających dane, a nie jednym jednolitym bytem. Wskazywano też na podział na sztuczną inteligencję słabą, czyli wyspecjalizowane systemy wykonujące konkretne zadania, oraz silną, rozumianą jako hipotetyczna, bardziej ogólna i holistyczna forma rozumu maszynowego, której jeszcze nie posiadamy. W audycji padło sporo przykładów współczesnych zastosowań takich systemów. Wymieniano samochody autonomiczne, systemy rozpoznawania obrazów i twarzy, przetwarzanie dokumentów na postać cyfrową, przewidywanie awarii maszyn, analizę obrazów medycznych, systemy mapujące przestrzeń, cyberbezpieczeństwo, rekrutację i analizę danych pacjentów. Podkreślano jednak, że w każdym z tych przypadków chodzi raczej o wyspecjalizowane algorytmy niż o maszynę rozumną w ludzkim sensie. Wielokrotnie wracano do pytania, czy uczenie maszynowe jest rzeczywistym uczeniem się, czy raczej trenowaniem układu w obrębie ściśle wyznaczonych reguł. Zwrócono uwagę, że systemy takie świetnie radzą sobie z przetwarzaniem ogromnych zbiorów danych, ale nie mają emocji, wyobraźni ani samoświadomości. Duża część rozmowy dotyczyła właśnie samoświadomości. Rozróżniano ją od inteligencji i od rozumu, podkreślając, że to, co w maszynach da się dziś rozwijać, nie musi oznaczać pojawienia się „jaźni”. Pojawił się motyw kopiowania ludzkiego umysłu do maszyny, transhumanizmu i cyfrowego przedłużania życia. Rozmówcy zastanawiali się, czy przeniesienie pamięci, danych i wzorców działania mózgu oznaczałoby przeniesienie samej osoby. Odpowiedź była ostrożna: nie ma podstaw, by utożsamiać zapis informacji z przeniesieniem świadomości. Dyskutowano też o problemie tożsamości przy wymianie części ciała, o paradoksie statku Tezeusza oraz o granicy między człowiekiem „ulepszanym” technicznie a bytem faktycznie nowym. W rozmowie pojawił się również mocny wątek krytyczny wobec medialnych i naukowych sensacji. Przypomniano kilka przykładów nagłaśnianych jako przełomowe, a po bliższym przyjrzeniu się okazujących się czymś znacznie skromniejszym, jak historia z robakiem i „przeniesieniem mózgu do komputera” czy sztucznego życia budowanego na bazie zmodyfikowanych bakterii i DNA. Podkreślano, że w takich przypadkach media często wyolbrzymiają znaczenie eksperymentów, a odbiorcy nie zawsze weryfikują szczegóły. W podobnym tonie ostrzegano przed naukowcami, którzy wykorzystują autorytet do ogłaszania ideologicznych tez, zwłaszcza dotyczących istnienia lub nieistnienia Boga, życia po śmierci czy możliwości pełnego wyjaśnienia człowieka przez naukę. Na dalszym planie audycji obecna była też refleksja nad możliwą „wielką osobliwością” i przyszłością systemów połączonych w globalne sieci. Rozważano scenariusz, w którym rozproszona, ucząca się sieć mogłaby zyskać własną formę samoświadomości, a następnie ukrywać się przed ludźmi, by nie zostać wyłączona. W tym kontekście pojawiły się rozważania o sztucznej świadomości jako o czymś, czego nie da się łatwo wykryć z zewnątrz, bo każda próba jej badania opiera się na obserwacji zachowania, a nie bezpośrednim wglądzie w cudze „ja”. Jednocześnie rozmówcy przypominali, że podobnych problemów nie umiemy rozstrzygnąć nawet w odniesieniu do zwierząt czy innych ludzi, a tym bardziej wobec maszyn. W końcowej części audycji gość przedstawił także kilka filmowych i literackich odniesień do tematu sztucznej inteligencji. Wymienił m.in. Detroit: Become Human, Automata, Ex Machina i Golema XIV Stanisława Lema, a także nawiązał do Odysei kosmicznej. Zwrócono uwagę, że Lem wielokrotnie opisywał napięcie między twórcą a dziełem, między programem a samodzielnością oraz między pozornym a realnym rozwojem rozumu. Na zakończenie Tomasz Fąs odczytał własne opowiadanie Cyberjockey i cud replikacji, historię o samoreplikujących się robotach użytych przy rewitalizacji opuszczonego miejskiego obszaru. Z początku proste, ograniczone zadanie przeradza się tam w niekontrolowany proces mnożenia się maszyn, które z czasem degenerują się przez kopiowanie z niedoskonałych części. Opowiadanie kończy się obrazem naturalnej replikacji przyrody, zestawionej z techniczną replikacją robotów i z pytaniem o granice kontroli nad tym, co człowiek sam uruchamia.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).