[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:17] - Witam was bardzo serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy, z lekką przesadą czasową. Zdarza się. Mikrofon nie zadziałał, ale jest wszystko okej w tym momencie. Teoria Chaosu, audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych mediach, a także słuchaczy offline, którzy słuchacie tej audycji później w internecie albo gdzieś poza, kto wie. Dziś jest 30 listopada 2018 roku. Polecam zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com i także zaglądajcie na strony radiów, w których audycji możecie słuchać. Jeżeli nie znacie stron radiów, możecie wejść na stronę teoriachaosu.com.
Są tam aktualne linki do radiów i także do innych polecanych mediów. Dzisiaj jest trochę newsów, więc może do nich przejdę. Chciałbym też pozdrowić sponsorów i jeżeli chcielibyście zostać sponsorem, można to zrobić poprzez stronę internetową audycji Teorii Chaosu. Jest link jak to zrobić, instrukcja także wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Dobrze, przechodzimy do newsów dzisiejszych. Może jeszcze tylko takie wyjaśnienie. Tydzień temu była audycja offline. Jakoś fizycznie nie byłem w stanie tydzień temu. Nie wiem, przypadek lub nie. I była audycja sprzed pięciu lat, audycja z puszki, ale myślę, że dosyć ciekawa, unikatowa w internecie, bo też związana bezpośrednio z morderstwem JFK.
I taką ciekawostkę, jeżeli słuchaliście tydzień temu tej audycji, był właściwie wywiad, dosyć krótki wywiad z synem ochroniarza, jednego z ochroniarzy JFK, oficera Secret Service. I muszę wam powiedzieć, kiedy pierwszy raz próbowaliśmy przeprowadzić wywiad, taki na szybko, dzięki Kubie z USA w radiu Na Fali, to był jeszcze 2012 rok, bo ten wywiad jest z końca 2013 roku, właściwie z listopada 2013 roku, który tydzień temu mogliście wysłuchać. Natomiast w 2012 roku był taki nagły wywiad właśnie na szybko, przynajmniej próba takiego wywiadu z ojcem syna, czyli tym prawdziwym agentem Secret Service. On nie może się zbliżać do komputerów i wyobraźcie sobie, że w momencie, kiedy zaczęliśmy przeprowadzać wywiad z nim, padło radio. Po prostu wyłączyło serwery radiowe totalnie, a tylko podszedł do sprzętu, do Skype'a ten agent Secret Service. To świadczyło o tym, że coś jest na rzeczy, że tutaj próbuje się utrzymać jakąś niewiedzę. To takie ciekawe doświadczenia były, jak serwer był wtedy, jeżeli dobrze pamiętam, w Czechach, więc w Czechach potrafili wyłączyć CIA czy służby, czy NSA, nie wiem, służby amerykańskie. Aczkolwiek Skype normalnie działał. To było dosyć dziwne i nagrywaliśmy tą rozmowę, także było okej. Natomiast pokazane było, że internet jest pod pełną kontrolą, jeśli chodzi właśnie o pewne służby czy prawie pełną kontrolą.
Tak, ale to był 2012 rok, sześć lat temu, później 2013 rok, to co tydzień temu mogliście wysłuchać. Dzisiaj już jest 2018 rok. Ten czas dosyć szybko biegnie w jedną stronę. Dobrze, przejdźmy do newsów, które dla was przygotowałem dzisiaj. Pierwszy news jest o samochodach elektrycznych, czego można było się spodziewać, że samochody elektryczne będą wykorzystywane do inwigilacji. A właściwie są wykorzystywane do inwigilacji. Póki co na razie w Chinach oficjalnie wszystkie samochody, jeżeli są sprzedawane w Chinach, muszą mieć specjalne nadajniki z GPS-ami. Szerzej, tam jest i komputer pokładowy pod to podpięty i różne rzeczy są wysyłane z takiego samochodu. Czyli każdy samochód jest w pełni monitorowany i podejrzewa się, że mogą na ekranie sobie ludzie ze służb specjalnych oglądać kto gdzie w danym momencie jest. Czyli pełna inwigilacja ludzi, którzy poruszają się samochodami elektrycznymi.
Dlaczego to dotyczy samochodów elektrycznych, a nie spalinowych? Nie wiem. Być może łatwiejsza instalacja tego typu urządzeń niż w samochodach spalinowych. Poza tym w samochodach spalinowych łatwo jest takie rzeczy odłączyć. W samochodach elektrycznych jest to dużo trudniejsze. Dlatego być może właśnie teraz są promowane samochody elektryczne, aby była totalna inwigilacja ich. Kto wie, jak jest naprawdę, ale w Chinach już jest to oficjalna informacja. Jest to potwierdzone, że wszystkie samochody muszą wysyłać informacje do służb specjalnych rządu, generalnie do władz centralnych. Prawdopodobnie są tylko oficjalne informacje, z jaką prędkością samochód jedzie i gdzie się znajduje. Tam są też informacje o marce samochodu, modelu, rejestracji, przebiegu, nawet jest poziom naładowania baterii.
Oni to powołują się na bezpieczeństwo, że dzięki temu będzie większe bezpieczeństwo. Ja naprawdę za głowę się łapię i zastanawiam się, w jaki sposób oni chcą zapewnić większe bezpieczeństwo taką inwigilacją. Dużo jest właśnie takich głupot. Ostatnio też było mówione, to później może powiemy sobie. Nie wiem, czy dobry news, czy zły news. Raczej zły, ale w Chinach się wszystkiego można spodziewać. Tam social credit, czyli ten kredyt socjalny. Nie wiem, inaczej kredyt społeczny czy coś takiego, gdzie po prostu jak masz za niski ten kredyt, to nie będziesz mógł podróżować ani samolotem, ani pociągiem, ani niczym. Także jest totalny komunizm, totalny zamordyzm, gdzie państwo decyduje o wszystkim. Czy faszyzm, bo nic poza państwem to jest po prostu faszyzm.
Kolejny news jest o kontroli pogody i Indiach, które chcą sztucznie wywoływać deszcz czy deszcze. Władze indyjskiej stolicy New Delhi mają zamiar właśnie zasiewać chmury, wywoływać sztuczne opady deszczu i oczyszczać to powietrze, żeby była pogoda. Jodek srebra. Stosuje się suchy lód, sól. Dzięki temu zmusza się chmury do opadu. Technologia z lat 50. Z połowy XX wieku, czyli prawie sprzed 70 lat. Technologia skuteczna, bo używana właśnie od lat 50., 60. XX wieku. Także tutaj nic nowego.
Natomiast być może jeszcze będą próbowali stosować nowocześniejsze metody. Tutaj po prostu chcą rozwiązać problem zanieczyszczeń, czy za dużo pyłów, które taki deszcz mógłby trochę oczyścić. Tu nawet się liczy, że jest 25-krotnie wyższy poziom pyłów niż ustalony przez WHO za bezpieczny dla ludzi. Także ciekawie. Kolejny news jest o ONZ-ecie, który chce zdelegalizować krytykę masowej migracji. Nie będzie można krytykować masowej imigracji. Niejaki eurodeputowany Marcel de Graaff Ostrzega właśnie o tym porozumieniu, które ma być w sprawie imigracji. Doprowadzi do kryminalizacji obywateli i mediów krytykujących masową imigrację. Ostrzegał właśnie. On jest z Partii Wolności.
Nie wiem właśnie jakiego państwa. Natomiast w Parlamencie Europejskim przewodniczący Partii Wolności, pan de Graaf powiedział także, że porozumienie stanowi zamach stanu liberalnych globalistów, który przyniesie wielkie korzyści międzynarodowym korporacjom. Jednym z podstawowych elementów tej nowej umowy jest rozszerzenie definicji mowy nienawiści. Porozumienie chce kryminalizować mowę w odniesieniu do migracji. Krytyka migracji stanie się przestępstwem. Media, które dopuszczą krytykę migracji, mogą zostać zamknięte. Dodał też, że w rzeczywistości niemożliwe stanie się krytykowanie polityki Merkel z zadowoleniem przyjmującej imigrantów bez narażania się na uwięzienie w związku z mową nienawiści. Kraje, które importują trzeci świat, staną się trzecim światem. Myślę, że niekoniecznie to jest prawda, jeśli chodzi o ten trzeci świat. Natomiast faktycznie wpuszczanie wszystkich bez dokumentów, bez sprawdzenia ludzi zapewne doprowadzi do dużego kryzysu.
Może doprowadzić. Chyba że wprowadzi się politykę tak zwaną nie pracujesz, nie jesz, czyli bez zasiłków dla tych ludzi. Natomiast widziałem we Włoszech, jak to wygląda. Wszystko jest przerażające. Umówmy się, przecież tutaj nie przyjeżdżają lekarze czy ludzie, którzy potrafią coś robić konkretnego. Z reguły ludzie, którzy nie znają języka czy nie znają języków. Ja poznałem tutaj, w Irlandii, ludzi, którzy właśnie się dostali w taki sposób, czyli tymi łódeczkami. Poznałem jednego człowieka, Murzyna z Nigerii. Także opowiadał i on mówił, że na to wszystko wydał chyba 10 000 dolarów jakoś tak około. Także sam się też zapożyczył, żeby to zrobić.
Może trochę mniej, ale duże pieniądze po prostu musiał wydać, żeby dostać się tutaj do Europy Zachodniej i finalnie do Irlandii. To jest ten problem, że wszystkie miejsca mają ograniczoną pojemność ludzi. Na kilometrze kwadratowym może się znaleźć konkretna liczba osób. Przekraczając tą liczbę spowoduje katastrofę, można powiedzieć. Tak gospodarczą, jak i humanitarną. Polska polityka jest trochę też, można powiedzieć, kompletnie nieprzemyślana. Zamiast wprowadzić ustawę Wilczka i sprowadzić tych ludzi, którzy wyemigrowali, przynajmniej sporą część, wprowadzając liberalne ustawy à la ustawy Wilczka. Natomiast wręcz odwrotnie, wprowadza się antyustawy Wilczka i sprowadza się mnóstwo ludzi właśnie z krajów trzeciego świata oraz Ukrainy. To powoduje po prostu większą konkurencję na rynku, co raczej nie zachęca Polaków do powrotu. Poza tym też te ustawy antywilczkowe, czyli antywolnorynkowe, też absolutnie nie zachęcają.
Poza tym też dosyć wysokie opodatkowanie w Polsce. Okej, także tutaj cenzura się zapowiada. Pewnie nie pierwsza, nie ostatnia. I kolejny news akurat z Google News, które może być w Europie zamknięte. Dlaczego? Dlatego, bo chce Unia Europejska wprowadzić tak zwane ACTA 2, czyli ten podatek od linkowania wiadomości i Google News mówi, że jeżeli to będzie wprowadzone, to Google po prostu wyłączy swoją usługę dla Unii Europejskiej. O tym powiedział w rozmowie właśnie z The Guardian Richard Gingras, wiceprezes działu informacyjnego Google. Była podobna historia w 2014 roku. Rząd Hiszpanii próbował coś takiego wprowadzić, właśnie ten podatek za linki i Google zamknęło Google News właśnie w Hiszpanii. Gdzie wtedy hiszpańskie serwisy odnotowały znaczny spadek ruchu na stronach.
Także tak to się skończyło. Mówię, tutaj są plusy i minusy różnych działań. Google, jak i YouTube, część Google'a, mogą po prostu przestać działać w Unii Europejskiej w najbliższym czasie, jeśli dalej ta cenzura i podatki tak zwane od linków będą wprowadzane. Kolejny news także z Google'a, gdzie protestują przeciwnicy działania firmy. Właściwie pracownicy Google protestują przeciw działaniom firmy. 350 pracowników Google'a podpisało się pod listem otwartym, w którym domagali się, by ich firma zaprzestała prac nad projektem Dragonfly. To jest ocenzurowana wersja wyszukiwarki Google. Ma być w Chinach wdrożona, być może też w innych krajach, ale na pewno w Chinach. Także są protesty, ale jak to się zakończy? Pewnie w Chinach będzie ocenzurowana wersja.
Wydaje się, że tutaj się nic nie zmieni. Czy będzie jeszcze gorzej? Trudno powiedzieć, ale jest ciekawe, że 350 osób protestowało. Natomiast wcześniej jeszcze 3000 osób, pracowników Google'a podpisało protest przeciwko angażowaniu się Google'a w rozwój wojskowych dronów. Nawet kilkanaście osób zrezygnowało z pracy. Google poparło swoich pracowników i wycofało się z tych działań. Także były protesty w styczniu bieżącego roku, kiedy wyszło na jaw, że w ostatnich latach kilku wysokich rangą menadżerów zostało oskarżonych o napastowanie seksualne pracowników. Chodzi pewnie o to, że mężczyźni napastowali seksualnie kobiety i otrzymali oni wysokie odprawy. To się nie podobało też pracownikom Google'a. Także taka ciekawostka.
Tutaj ciekawostka z niedawnych odtajnionych podsłuchów Leszka Czarneckiego, który podsłuchiwał pana Chrzanowskiego, już byłego szefa KNF-u. Co dziwnego było w tych stenogramach opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą”? A to, że zostało z tych stenogramów usunięte nazwisko Rothschilda. Nathaniel Rothschild. Była informacja, że Leszek Czarnecki współpracuje. Czarnecki po prostu miał powiązania z Rothschildem. Rothschild dawał jakby zielone światło na pewne działania. Jest też rozmowa o Rosji, ale Rothschild było wycięte w „Wyborczej”, a to dużo o Rothschildach było, ten fragment dosyć spory. Właściwie nie o Rothschildach, a o Rothschildzie. Tutaj o tym, który miał swoje interesy, akurat był delegowany na Europę Środkowo-Wschodnią.
Nathaniel. Rothschildów mnóstwo jest, ich dzieci, pociotków i tak dalej. Głową rodziny chyba do dzisiaj jest Evelyn de Rothschild, który żyje w City of London. Właśnie nie wiem, gdzie on mieszka, ale tam ma swoje siedziby. Występuje czasem w mediach brytyjskich. To jest potężny człowiek. Jak najbardziej w Polsce jest kompletnie nieznany. Evelyn de Rothschild. Raczej chyba 99,9999% ludzi w Polsce nie ma pojęcia, kto to jest, jak wygląda, co mówi, co myśli i kim jest ten człowiek. A Nathaniel to przedskoczek jest po prostu w rodzinie.
Ale jest cenzura w „Gazecie Wyborczej”. Wiadomo, Soros jest jakby forpocztą Rothschildów i czy w ogóle można powiedzieć szerzej rozumianej globalistycznej kabały kabalistów, którzy właśnie tworzą rodziny banksterskie i tak zwane służby mafie, loże, przede wszystkim loże. Soros jest jakby ich forpocztą, przez co zainwestował w „Gazetę Wyborczą”. On się wykupił Agorę z tych kłopotów, że mają praktycznie nieograniczone pieniądze, więc mogą „Wyborczą" finansować do końca świata i jeden dzień dłużej. Dlatego „Gazeta Wyborcza" musi też robić tak, jak im grają, musi tak tańczyć. I tu jest news o cenzurze Rothschilda. Kiedyś też cenzurowali, „Monsanto” słowo też było cenzurowane na ich stronach, a tutaj w stenogramach ocenzurowali Rothschilda. Kolejny news o eugenice, tworzeniu dzieci zmodyfikowanych genetycznie. Chiński naukowiec twierdzi, że stworzy pierwsze dzieci zmodyfikowane genetycznie. Podejrzewam, że może to oficjalnie, bo nieoficjalnie to już mówiło się o klonowaniu, o tego typu sprawach, też zmienianiu DNA już od dłuższego czasu.
Natomiast tutaj oficjalnie z Chin ten naukowiec twierdzi, że chciał zmodyfikować genotyp dzieci, aby były odporne na AIDS. I może to mu się udało. Trudno powiedzieć, czy ma rację, czy sobie trochę dopisuje różnych rzeczy. Przypomina to trochę „Wspaniałego świata” Aldousa Huxleya, książki z 1932 roku, kiedy to wszystko było opisane. Było opisane pięć typów ludzi, w zależności od inteligencji, ładności i tak dalej, od ludzi alfa do ludzi epsilon i wszystko było rozplanowane, ile ma być epsilonów, ile ma być delt, ile ma być gamma, ile ma być beta i alfa. Alfa to tacy alfa male, alfa female, czyli takie alfa kobiety, alfa faceci najlepsi, później beta, później gamma, później delta i później epsilon na samym końcu. To było wszystko przemyślane, żeby to wszystko się mogło kręcić dobrze. Więc do tego być może niektórzy dążą, do planowania już ile ma się rodzić dzieci, jeszcze takich epsilonów, którzy będą potulni i zlobotomizowani, tylko nadający się do pracy fizycznej. Bioroboty tak zwane. Te epsilony to były bioroboty.
Przerażająca wizja, ale jak najwyraźniej się już po części sprawdza. Być może się w przyszłości ziści. A to jest oczywiście zaplanowane wszystko, bo to nie jest, że samo się dzieje, tylko to są ludzie, którzy planują te wydarzenia. To nie jest też wizja Aldousa Huxleya, tylko to przekazał brat Aldousa, Thomas Huxley, jeżeli dobrze pamiętam. Genetyko-biolog, jego brat, który mu przekazał właśnie informacje, który miał wewnętrzne informacje dotyczące świata. Kolejny news z polskich lotnisk. Niesamowita sprawa. Wykryto terrorystę. Muzyka w Polsce, izraelskiego muzyka, wyobraźcie sobie, Amita Peleda, u którego znaleziono niebezpieczną broń terrorystyczną, jaką są struny do wiolonczeli. Stwierdzono, że to jest niebezpieczne.
Skonfiskowano mu te struny, bo może po prostu nimi udusić kogoś. Udusić, zabić. W sumie ręce mu powinni też związać i połamać, bo rękoma też może udusić i zabić człowieka. A uszkodzić to na pewno. Wykuć oczy palcami. Może palce poobcinać trzeba. Trzeba poobcinać chyba palce, żeby nie fikał za bardzo. Oczywiście wszystko się działo na Lotnisku Centralnym w Warszawie, Chopina. Grozili, że chcieli także wyrwać struny z zabytkowego instrumentu. Właściwie 300 lat ma jego wiolonczela, którą też przewoził, bo też stwierdzili, że może ich użyć do uduszenia kogoś na pokładzie.
Amit Peled stwierdził: „Po raz pierwszy w życiu odebrano mi wszystkie struny na warszawskim lotnisku podczas kontroli bezpieczeństwa, twierdząc, że zabranie ich na pokład jest zbyt niebezpieczne. Cóż, to pierwszy raz”. Do Classic FM napisał. Nie wiem, czy to polska rozgłośnia Classic FM. Dodał jeszcze, że zawsze przewoził ze sobą zapasowy zestaw strun i nigdy nie został poproszony o ich oddanie. „Przynajmniej nie wzięli wiolonczeli, twierdząc, że nóżka może zostać użyta do dźgnięcia kogoś” — napisał. Peled jest wiolonczelistą nominowanym do nagrody Grammy i profesorem w John Hopkins Peabody Institute. Lotnisko Chopina nie wydało komentarza w tej sprawie. Polacy to po prostu dzikusy. Brak słów.
Może antysemityzm jest taki faktyczny antysemityzm na lotnisku, bo Żydem był ten muzyk i dlatego tak go potraktowali. Płytę kompaktową też można tak połamać, że będzie w kształcie noża, czy w kształcie czegoś takiego się nam ułoży ta płyta kompaktowa, że też można kogoś dźgnąć i zabić płytą kompaktową. Poziom absurdów na lotniskach sięga zenitu. I pamiętam, skonfiskowano, nóż miałem, ale taki nóż z ząbkami, ale nie z kolcem na końcu, tylko zaokrąglony. Owszem, można by komuś poderżnąć gardło, ale ciężko, bo to nie był taki nóż do krycia cytryny bardziej, czy czegoś takiego. A nie przecinania jakichś twardszych czy dużych powierzchni, tylko raczej małych powierzchni. Tak czy inaczej, to można jeszcze zrozumieć, że nóż skonfiskowali, ale komuś chcieli struny, instrument. Absurdy. Tutaj jeszcze w komentarzach ciekawe są, że oprócz zwykłych strun miał też struny głosowe, którymi mógł inicjować panikę na pokładzie albo namawiać do zabójstwa. Także też struny głosowe powinni mu zabrać i wyciąć.
Co tutaj dużo ukrywać. Wstyd na cały świat. Poszło, a niech tam, Bantustan. Kolejny news z takich raczej spiskowych tym razem. Nie żyje Igor Korobow, szef GRU. W dosyć młodym wieku zmarł. Nie wiadomo, co się stało. Natomiast Korobow służył 33 lata. Szefował GRU od 2016 roku. 63 lata miał.
Agencja TASS poinformowała. Długa, poważna choroba. To nie nagle, ale dziwne, że ktoś poważnie chory jest i jest szefem GRU. Trochę dziwnie, ale może po prostu do końca pełnią służbę ludzie. Także nie miał wstępu do USA, ale pewnie się i tak nie wybierał. Nie mógł jeździć od 2016 roku ze względu na działalność w cyberprzestrzeni zagrażającą bezpieczeństwu USA. Tak go określono. To taka ciekawa sprawa. I jeszcze news o tajemnicy statku Sokoła Millenium na dnie Bałtyku. Ten statek z „Gwiezdnych wojen” charakterystyczny, który też podejrzewa się, że może tam UFO być w takim kształcie na dnie Bałtyku.
Co się ukazało? Niektórzy twierdzili, że to jest część UFO i tak dalej, a najprawdopodobniej stwierdził to Volker Bruchert, profesor geologii na Uniwersytecie w Sztokholmie, bo wzięto próbkę z tego skamieniałego Sokole Millenium na dnie Bałtyku i zbadano. I tutaj profesor stwierdził, że: „Byłem zaskoczony, gdy badałem materiał, w którym znalazłem wielki czarny kamień, który być może wulkaniczny. Moja hipoteza jest taka, że ten obiekt, ta struktura powstała podczas epoki lodowcowej wiele tysięcy lat temu”. Czyli że jest to jednak po prostu skamieniała, czy skała wulkaniczna. Jest to po prostu skała. Nie jest to jakiś obiekt stworzony ręką ludzką. Więc raczej rozwiązana sprawa. Dużo jest jakichś dezinformacyjnych grafik i tak dalej. Faktycznie wygląda to dosyć podobnie do tego Sokole Millenium, do tego statku kosmicznego, ale to są pareidolia.
To się tak nazywa to zjawisko, że dostrzega się rzeczy, które są podobne, ale są podobne tylko, a nie takie same. Rozpoznawanie kształtów, czyli rozpoznawanie twarzy w górze. Widzimy jakąś górę i widzimy tam od razu twarz jakąś. Albo widzimy plamę na szybie i widzimy Matkę Boską. Albo plamę na drzewie czy plamę na chodniku i też widzimy Jezusa Chrystusa. Takie trochę ludzkie jest to zjawisko. I jeszcze zapraszam was na imprezę. Właściwie zapraszam w sensie, że można się wybrać i zakupić bilety. III Ogólnopolskie Forum Zielarskie. Jeżeli zainteresowani jesteście ziołami, ziołolecznictwem i tym wszystkim, co jest z tym związane, polecam wybrać się do Łodzi, do Grand Hotelu, ulica Piotrowska 72.
Jutro, czy właściwie dzisiaj, czyli w sobotę, 1. i 2. grudnia. Dwa dni. Najlepiej doczytać na stronie, jak bilety dostać. Podejrzewam, że na miejscu też będzie można, ale nie jestem pewny. institutzielarstwa.pl. Tam są szczegółowe informacje. Jest dużo naprawdę wybitnych ludzi zajmujących się ziołolecznictwem czy ziołami. Z takich znanych osób, tutaj właśnie przeglądam, trudno nie powiedzieć, bo za bardzo nie znam, będzie Dorota Gudaniec, która będzie mówiła o konopiach w praktyce, których używa lecząc swoje dziecko.
Natomiast mnóstwo i profesorów, magistrów, doktorów, mnóstwo naukowców. Także mnóstwo ludzi, którzy znają się na ziołach i mogę polecić wam. Także o godzinie 10.00, właściwie o 9.00 zaczyna się, 9.15 rozpoczęcie III Forum Zielarskiego. Także będzie jarmark ziołowy, świąteczny jarmark ziołowy, targi zielarskie też w tym hotelu. Grand Hotel. Piotrkowska 72, Łódź. Dobra, to wszystkie informacje, które dla was mam. No i cóż, zacznę temat audycji jak zwykle cytatem. I tak będzie też i dzisiaj. „Telefony komórkowe są niebezpieczne, jeśli są używane niewłaściwie.
Sprawdźcie ulotkę Apple'a w temacie komórek. Tam jest wszystko.” To powiedział, właściwie napisał Tom Maras, nieznany użytkownik internetu. Właściwie nieznany szerzej. Dla pewnie niektórych ludzi znany. Napisał te informacje. Coś takiego dzisiaj mamy. Temat audycji: „Promieniowanie elektromagnetyczne, szkodliwość radia, Wi-Fi oraz 5G.” Szkodliwość, a może wręcz przeciwnie? Są niby badania, które potwierdzają, że im więcej użytkujecie telefonu komórkowego, tym wasze zdrowie się poprawia. Tak, nie żartuję! Nawet na Wikipedii piszą.
Są napisane na Wikipedii takie informacje, że nawet się poprawia zdrowie, jak się używa telefonów komórkowych. Oczywiście „Program Ufologiczny.” Na to po prostu odpowiem. Jeden z najlepszych programów. Najlepszy program rozrywkowy w TVP, jaki kiedykolwiek powstał, to był właśnie oczywiście program. I tak, niespodzianka. Dzisiaj działa telefon. 33 44 54 327 i skype@rehos.com, +48 do telefonu możecie dodać. A z nami już jest pierwszy słuchacz, stały słuchacz. Witaj słuchaczu.
[41:43] - Mam najpierw sprawę techniczną. Przez przypadek skasowałem sobie listę kontaktów ze Skype'a, jak wysyłałem słuchaczom linki, co znajduję i skasowało mi się. Jak ktoś chce otrzymywać linki od stałego słuchacza, to po prostu ponownie się tam zalogować na koncie moim. Nazwa konta jest taka sama. Stały słuchacz czy Piotrek z panelami na dachu czerwonymi i z anteną czerwoną i można się jeszcze raz zalogować, jeśli chce otrzymywać od stałego słuchacza linki.
[42:12] - Na Skype, tak?
[42:14] - To jest tylko tyle techniczna sprawa. Teraz to, co w linkach znalazłem. Zbudowali model samolotu z napędem lifterowym. Lata samodzielnie, nie jest na kablu. Ma własne baterie i zrobili testy.
[42:30] - Samolot ala lifter?
[42:32] - Halo?
[42:33] - Ala lifter? Mówisz? Właśnie ten silnik jonowy?
[42:37] - Kształt jest normalny samolot, napęd lifterowy pcha samolot jak silnik odrzutowy. Po prostu pcha ten model. Jest filmik, jest opis cały tego modelu i linki zaraz panu wyślę. Mam też link, że coś dziwnego odkryli na Marsie. Też jest link, zdjęcie. Taką rzecz jeszcze odkryli z Marsem. Kolejne części filmu „Zabić naukowców”. Ostatni jest o tym, jak prawdopodobnie Rosjanie w latach 60. mordowali naukowców, którzy pracowali nad gwiezdnymi wojnami Reagana. O dziwnych samobójstwach tych naukowców.
A druga część będzie o Iranie. To jest najświeższe o tych zabitych naukowcach i różne ciekawostki. I z Marsa ciekawostka, że sonda z polskim urządzeniem, które ma się wwiercić na pięć metrów w grunt marsjański, już wylądowała w całości i teraz od nowego roku będzie robić dziury. Polskie urządzenie.
[43:51] - Nieźle. A skąd energia będzie?
[43:53] - USA nie mogło tego urządzenia zbudować, a Polacy zbudowali.
[43:56] - Ładnie.
[43:58] - My takie różne dziwne urządzenia do różnych sond budujemy najlepsze na świecie. Gdzie nie mogą sobie poradzić, to się do Polaków zwracają i Polacy dają radę.
[44:13] - Świetnych inżynierów mamy. Stąd właśnie Amerykanie mówili, że Polska będzie drugą Japonią, dlatego musieli zniszczyć polską gospodarkę na przełomie lat 80. i 90., co się udało, bo faktycznie inżynierów mieliśmy zawsze świetnych, tak jak Japonia. Japonia ma najlepszych na świecie, a Polska w czołówce jest. Na pewno w pierwszej dziesiątce najlepszych inżynierów myślę, że Polska by się mogła znaleźć.
[44:40] - Jakiś opis mamy testów baterii z dodatkiem naturalnego asfaltu, który zwiększa ich żywotność i pojemność tych baterii. Opis. Dopiero to są prototypy, które są w laboratorium testowane, nowe rozwiązania. Opis i to wszystko dam. Jeżeli te baterie wejdą do masowej produkcji, samochód będzie miał zasięg 1000 kilometrów. Tak się rozwijają. I superszybkie ładowanie, czyli pół megawata z prędkością stacji benzynowej. Taką będzie przy NF. Jakby przeliczyć przelewanie paliwa na energię elektryczną, to z taką prędkością się będą samochody tankować prądem. Prototyp już takiego samochodu o zbliżonej prędkości.
Filmik z testowania ładowania takiego samochodu mam. Wyślę linki, będzie w komplecie do obejrzenia i parę dokumentów.
[45:33] - To nieźle. Jeszcze ja mam pytanie do tego samolotu, że to nie jest fake news? To nie jest fejkowy-
[45:41] - Nie. To są oryginalne zdjęcia. Amerykański uniwersytet zbudował ten samolot. Prototyp, model do testowania.
[45:50] - To znaczy model czy latający samolot? Bo to jest-
[45:53] - Model, po prostu zdalnie sterowany model, żeby sprawdzić, czy to rozwiązanie działa.
[45:58] - Aha.
[45:58] - Trzeba robić testy, pomiary zużycia energii. Jest opisane, są filmiki, jak to robi, jak ten samolot lata. Model lata w skali. Komandorze, oni są na takim samym początku jak pierwsze silniki odrzutowe 100 lat temu.
[46:15] - A jak zrobili zasilanie tego?
[46:17] - Ma zbliżoną wydajność. Działa, tylko trzeba jeszcze to dopracować, zanim to będzie wydajniejsze niż klasyczny napęd śmigłowy napędzany silnikiem elektrycznym.
[46:28] - O tyle jest lepszy taki silnik, bo można go zmodyfikować. To nie tylko to, ale można go zmodyfikować, żeby działał w próżni. A śmigłowce działają do ilu kilometrów? Do pięciu?
[46:42] - Chyba najlepszy śmigłowiec testowy wzniósł się na dwadzieścia parę kilometrów.
[46:48] - Na dwadzieścia parę kilometrów. Natomiast taki-
[46:52] - Pamiętajmy, że napęd pchania, czyli napęd tradycyjny, że mamy skrzydła nośne i silnik napędza samolot, pcha samolot do przodu, nie jak śmigłowiec do góry. Unosi pojazd, tylko pcha po prostu do przodu, jest wydajniejszy. Uzyskiwanie siły nośnej w ten sposób jest wydajniejsze niż układ pionowego startu.
[47:17] - Tak.
[47:18] - Zużywa mniej energii na kilogram. Oglądałem dokument. Firma Boeing zbudowała, maksymalnie wycisnęła z technologii tradycyjnej, czyli skrzydła, silniki odrzutowe najnowszej generacji. Stary samolot, ta sama ilość pasażerów, ten sam ładunek zużywał na godzinę lotu 800 kilometrów na godzinę, zużywał siedem ton paliwa, a ten samolot zużywa cztery i pół tony na godzinę paliwa. I żywotność kadłuba projektowana jest na 80 lat. Standardowo ma wytrzymać 40 lat, a zwykły samolot wytrzymuje kadłub 25 lat. Czyli super materiały ten samolot ma. Porównując do samolotów tej samej klasy, pod tym względem jest rewelacyjny. Super prędkość, prawie prędkość osiąga pierwszy macha. Prędkość przelotowa jest praktycznie jeden mach.
Jest minimalnie poniżej prędkości dźwięku. Wtedy jest najbardziej opłacalne zużycie energii na przemieszczenie się na dystans. Czyli jest superekonomiczny dla linii lotniczych. To jest samolot na średnią ilość pasażerów. Są trzy wersje: na małą ilość pasażerów, dużą i średnią, a może przelecieć niemal całą kulę ziemską na jednym tankowaniu, bo tak małe ma zużycie paliwa na godzinę lotu. I jest to maksymalnie, co można dzisiaj zrobić, wycisnąć z dzisiejszej technologii.
[49:15] - Zależy jaką mamy technologię, bo tak naprawdę nie wiemy co mamy.
[49:18] - Ja mówię o dzisiejszej.
[49:19] - Oficjalną. Mówimy o oficjalnej, tak.
[49:21] - Silnik odrzutowy, ale maksymalnie wyżyłowany pod względem zmniejszenia zużycia paliwa, hałasu. Maks ile się da. Plus materiały, żeby był samolot jak najlżejszy. Czyli im lżejszy samolot, tym mniej będzie zużywał paliwa. Maksymalnie ograniczoną ilość zużywanego systemu hydraulicznego. Zamiast systemów hydraulicznych są systemy elektryczne, czyli zamiast siłowników są siłowniki elektryczne. W ten sposób jeszcze zmniejszono masę i udoskonalono wszystkie systemy. A jeśli pan mówił, że Chińczycy montują moduły podglądania kierowców, te moduły pracują na niskim napięciu, więc w samochodach spalinowych tak samo można je zamontować. Dzisiejsze nowoczesne samochody są tak samo naszpikowane elektroniką jak samochody elektryczne, tylko że nie mają części, a silnik spalinowy jest tak samo naszpikowany elektroniką sterującą jak silnik elektryczny, więc pod tym kątem nie ma różnicy. Ten układ można tak samo zamontować w samochodzie z napędem konwencjonalnym czy z elektrycznym.
Pod tym kątem nie ma znaczenia, bo i tak jest zasilany z napięcia 12 woltów. To nie ma znaczenia. Pewnie tak samo będzie z wymogiem nowych samochodów elektrycznych czy spalinowych. Pewnie ten moduł tak samo jest zainstalowany i w elektrycznych-
[50:45] - O spalinowych właśnie nic nie mówią, a tylko-
[50:48] - Ale to nie ma znaczenia jaki silnik ma w samochodzie, czy to hybryda szeregowa, równoległa, czy silnik spalinowy. Ten moduł tak samo będzie działał i w samochodzie spalinowym i w elektrycznym. Pod tym kątem nie ma znaczenia jaki jest rodzaj silnika w samochodzie. Ten moduł będzie działał tak samo.
[51:13] - Może być.
[51:14] - Silniki spalinowe są tak samo sterowane komputerowo. Wtryski to wszystko jest sterowane elektronicznie.
[51:19] - Tak, ale to jest zupełnie inaczej. Tu jest cały sprzężony system, komputer do działania całego samochodu, bo wszystko jest sterowane w samochodzie elektrycznym. Absolutnie wszystko jest sterowane elektronicznie.
[51:31] - Tak samo w nowoczesnym samochodzie spalinowym też wszystko jest sterowane elektronicznie.
[51:38] - Nie sądzę.
[51:40] - Kiedyś oglądałem dokument o Mercedesie w takim nowoczesnym samochodzie Mercedes chyba z 2017 roku, bo to był dokument. Tam jest 50 komputerów, powiedzieli w Mercedesie.
[51:51] - Tak, komputerów może być, ale masz na przykład linki do gazu, tak?
[51:56] - Nie, już nie jest, już nie ma linki, jest sterowanie elektronicznie. Jak nie ma gaźnika, to jest sterowane elektronicznie. Programujesz mapę wtrysku i to wszystko robi komputer. Dzisiaj kompletnie nie ma. Robisz chip tuning, ty tylko dajesz-
[52:14] - Musiał zobaczyć, bo widziałem inne samochody nowoczesne sprzed roku na przykład roczne i mają to wszystko, mają cięgna.
[52:23] - Jest linka, ale ona idzie do komputera. Sterujesz komputerem, bo ilość paliwa podaje komputer, steruje, a nie-
[52:30] - Tak, oczywiście.
[52:31] - Musiałby być gaźnik mechaniczny.
[52:33] - Nie. Ja wiem, ja rozumiem, że nie w pełni mechaniczny.
[52:37] - Komputer decyduje o wtrysku paliwa, podawaniu sterowania silnikiem. Steruje komputer. Ty nie sterujesz go bezpośrednio linką. Może samochód pięciu lat czy sześciu lat jeszcze ma sterowanie silnikiem, wtryskiem, podawaniem paliwa, bo jeżeli jest komputer między tą linką a sterownikiem pompą paliwa, to jest już elektronicznie.
[52:57] - No tak.
[52:58] - Oglądam takie programy na TVN Turbo jak się remontuje samochody. Po prostu facet przychodzi z komputerem, podpina komputer i zmienia mapę wtrysków i to wszystko steruje komputer. Nie masz fizycznie. To jest jak układ fly-by-wire w samolotach. Ty nie masz bezpośredniego połączenia z drążkiem sterowniczym, tylko steruje to komputer. Czyli mapę wtrysku-
[53:21] - Ale jednak w samochodach jest, kierownica jest.
[53:25] - Jeżeli masz wtryskiwacze, to masz sterowanie elektroniczne.
[53:29] - Nie, tutaj jednak jest. Kierownicą się bezpośrednio steruje kołami, prawda?
[53:35] - Kierownicą tak, w elektrycznym też jest kierownica normalnie. Jeżeli masz-
[53:39] - Wspomaganie jest co prawda.
[53:41] - Niektóre firmy zrobiły kierownicę fly-by-wire, czyli nie ma połączenia mechanicznego z kołami, tylko jest sprzęgło w razie awarii, ale silnik też był spalinowy w tym samochodzie. Kilka modeli coś takiego ma. Po prostu oddzielenie kierowcy od tego, że nie czuje wstrząsów. Ale to nie ma nic wspólnego, jaki w samochodzie jest silnik elektryczny. I tak masz wspomaganie kierownicy hydrauliczne lub elektryczne. Teraz przechodzi na wspomaganie elektryczne, czyli nie ma pompy hydraulicznej, czyli jest normalny silnik elektryczny. Czyli silnik spalinowy napędza koła, a wszystko inne jest napędzane w samochodzie prądem. Dawniej nawet pasek od chłodnicy był napędzany paskiem odbioru mocy silnika, a teraz zamiast tego jest zwykły silnik elektryczny. Czyli nie masz oprócz skrzyni biegów i napędzania kół to wszystko masz na prąd w samochodzie.
[54:42] - Zależy jakim. To mówię, to po prostu może w jakichś mercedesach.
[54:46] - Mówię o samochodach dwóch, trzech lat. W tym już prawie wszystko jest na prąd.
[54:50] - Ale to nie we wszystkich modelach.
[54:52] - Ja mówię trzy lata temu, bo wspomaganie kierownicy jest tańsze w produkcji z napędem elektrycznym niż hydraulicznym. Jest po prostu tańsze w produkcji, bo kiedyś oglądałem koszty. Jak się produkuje taki mechanizm, podali, że jest tańszy chyba o 20% od tradycyjnego wspomagania kierownicy hydraulicznego.
[55:12] - Aha. No tak.
[55:14] - Zniesie po prostu koszty.
[55:18] - Nie wiem jak ze sprawnością tego, czy właściwie z niezawodnością tego systemu elektrycznego.
[55:26] - Ten zwykły napęd, mówię wspomaganie kierownicy zwykłe, elektryczne, to bez silnika elektrycznego będzie po prostu ciężko się obracało. A ten, co był opis tego układu fly-by-wire, czyli niemechanicznego. Jest tam jakoś podobno sprzęgło i w razie awarii to się sprzęgło zamyka i wtedy masz mechaniczny układ wspomagania. Jeżeli kierownicę kierujesz bezpośrednio po połączeniu tego przez jakieś specjalne sprzęgło. Tak było podane w opisie tego układu, w dokumencie było podane. Czy czytałem o samochodach gdzieś na stronie internetowej. To w ten sposób. Więc coraz bardziej się samochody elektronizuje i tego po prostu. Czy masz napęd spalinowy, czy elektryczny elektroniki mniej więcej tyle samo. Plus więcej tej elektroniki do samego inwerter jest tylko ten, co podaje napięcie zmienne 380 woltów na silnik.
Bo teraz praktycznie mówię o dużych samochodach elektrycznych, takich jak Tesla. Tam nie ma silnika na prąd stały, tylko jest silnik na prąd zmienny. Czyli praktycznie samochód jest oprócz elektroniki, tak wiadomo, elektronika jest na prąd stały, to silnik jest na prąd zmienny, czyli jest zwykły falownik.
[56:42] - Czyli falownik musi być, żeby z prądu stałego zrobić zmienny.
[56:46] - Nie miałoby nie było wtedy tranzystorów, żeby zbudować falownik. Dlatego w dawnych czasach, te 40 lat temu było bardzo trudno przekonwertować.
[56:56] - No tak, te falowniki były ciężkie. Z tego co pamiętam one były duże, tak? Dosyć takie...
[57:00] - Mechaniczne były. To po prostu był silnik elektryczny, który napędzał prądnicę. To był falownik w tamtych czasach i nawet było mechaniczne urządzenie do zamiany prądu stałego zmiennego na stały. I to stoi w Stanach Zjednoczonych to było urządzenie Tesli do zasilania linii pociągów i to Tesla zbudował to urządzenie.
[57:27] - Przełomowe, tak? XIX, XX wieku.
[57:30] - Ono stoi po prostu w muzeum na pamiątkę. Ono działało chyba przez 40 lat. Zastąpiono je nowoczesnymi układami prostowniczymi. Małą po prostu kilkoma małymi szafeczkami.
[57:40] - Czy odwrotnie chyba nie falującymi czy falownikowymi układami.
[57:46] - Nie, bo pociągi są na prąd stały.
[57:48] - Aha. Prąd stały, rozumiem. Ze zmiennego.
[57:50] - Przekształcenie było mechanicznie po prostu zamieniało prąd zmienny na stały. Do zasilania pociągów.
[57:57] - No to racja. Tak to prostownik.
[57:59] - I ono było mechaniczne, takie wielkie po prostu.
[58:01] - No ale już za komuny nawet ja pamiętam od lat 50. przecież te prostowniki były.
[58:06] - W latach 50. zostało wyłączone i zastąpione po prostu nowoczesnymi układami elektronicznymi, które zostały dzisiaj wymienione na jeszcze nowocześniejsze. One mają bodajże 95% sprawności. Podawali po prostu sprawność tego urządzenia chyba było 60%, bo to czysto mechaniczne po prostu było urządzenie. Wiadomo, mechaniczne na łożyskach samych były spore straty.
[58:28] - Nie no, zgadza się to jednak jest.
[58:30] - Tak. A to teraz jest mała szafeczka, która to robi. Dlatego dzisiejszy problem z przerabianiem prądu w jedną i w drugą stronę nie ma żadnego problemu pod tym kątem, czyli możemy mieć prąd stały, zmienny i w dowolnym kierunku możemy sobie go przetwarzać w ramach potrzeb po prostu. Nawet gdzieś trafiłem zastanowienie się, żeby przesyłać prąd, zamienić prąd stały, zmienny normalnie w liniach przesyłowych na prąd stały, tylko wysokiego napięcia.
[59:01] - Bo z tego, co słyszałem na przesył na duże odległości stały jest lepszy.
[59:07] - Tak. I nawet w dyskusję trafiłem, żeby w gniazdkach mieć prąd stały 220 prąd stały i tylko tam, gdzie jest potrzeba do napędu silników robić prąd zmienny w zależności od silników w falowniku.
[59:22] - To byłoby dobre, bo większość urządzeń jest na prąd stały.
[59:24] - Wszystkie urządzenia w domu, jakie pan ma oprócz silników tam w pralce czy w lodówce to są urządzenia na prąd stały. Komputery, LED-y, wszystko chodzi na prądzie stałym.
[59:34] - No żarówki mogą być takie i takie, ale żarówki chyba lepiej, że-
[59:37] - Nie mówię o LED-y czy zwykłe żarówki nie ma, grzałki nie mają znaczenia. One przyjmują każdy rodzaj prądu. Ale cała elektronika, jaką pan w domu ma, to wszystko panu chodzi na prądzie stałym.
[59:48] - Że trzeba zamieniać zmienne na stałe.
[59:49] - Nie trzeba konwertować prądu zmiennego na stały, tylko by trzeba lodówki, bo tam silnik na prąd stały raczej na zmienny albo zastosować silnik na prąd stały. Takie po prostu dywersje były. Czy to po prostu kosztował po prostu. No i nie byłoby problemu z synchronizacją różnych źródeł energii OZE do takiej sieci, bo po prostu się podłącza jak kolejny akumulator. Nie trzeba by stosować falowników przy tych urządzeniach do synchronizacji sieci.
[01:00:24] - No tak, no to już jest dla elektryków, prawda? Dla zaawansowanych elektryków rozwiązania.
[01:00:29] - Takie dyskusje są w internecie.
[01:00:31] - Także to już nie dla nas.
[01:00:33] - Przesyłam linki.
[01:00:35] - To proszę.
[01:00:35] - Jak ktoś chce ode mnie linki dostawać, to niech się jeszcze raz u mnie zaloguje na moim koncie na Skypie to linki się dostanie. A czytał pan ten link o fuzji jądrowej? Co panu wysłałem ten artykuł?
[01:00:47] - O fuzji jądrowej. Przyznam się-
[01:00:52] - Tydzień temu wysłałem i mailem i jeszcze raz przez Skype'a wysłałem.
[01:00:55] - Przyznam się, że nie, bo tydzień temu mówię mnie tak średnio byłem.
[01:00:59] - A nie dwa tygodnie temu.
[01:01:00] - Dwa tygodnie temu, tak?
[01:01:02] - Tak.
[01:01:02] - Ale nie, nie przeczytałem, ale postaram się przeczytać. Czy to był, nie pamiętam. Jerzy możesz przypomnieć. To nie było o Francji?
[01:01:14] - Nie, to było nie o Francji. Jeszcze raz panu wyślę go Skypem. Oprócz tych nowych linków wyślę panu jeszcze raz.
[01:01:20] - Dobra, dobra, przejrzę sobie.
[01:01:22] - No to się rozpinam i słucham audycji.
[01:01:24] - Ja dziękuję. Dziękuję ci za skoczność.
[01:01:26] - Jeżeli będzie miał pan dostęp do Planet, do National Geographic. O 21:00 będzie nowy film o zamachu na Kennedy'ego. 2018 rok produkcji
[01:01:35] - Znając proweniencję National Geographic, to oni wiadomo co zrobią.
[01:01:42] - Zobaczymy co będzie. Trzeba obejrzeć i zapłacić.
[01:01:46] - Oni mają teraz na celu zamazywać to wszystko, bo tak naprawdę już wiemy, co się stało. Że było trzech zamachowców, plus Oswald, który nie był zamachowcem, bo był kozłem ofiarnym. Czyli było trzech prawdziwych strzelających plus Oswald. To, że było trzech, a Oswald w ogóle nie strzelał, on był kozłem ofiarnym, to mi powiedział przez swojego syna były agent Secret Service, który nie wiem, czy jeszcze żyje, bo to było w 2013 i 2012 roku. Najpierw w 2012 powiedział, potem w 2013. Zresztą to jest tajemnica poliszynela. O tym wszyscy wiedzą. Służby też wiedzą. Ja pytałem się go też trochę naiwnie, dlaczego o tym nie powiedzą, skoro wszyscy ci agenci też wiedzą. Bo nie mogą.
Nie mogą powiedzieć, bo nie może przecież CIA czy NSA, czy te służby specjalne powiedzieć, że zabiły prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie mogą o tym powiedzieć. To musi być tajemnica do końca.
[01:02:59] - Ja panu powiem, że w niektórych dokumentach, tych świeżych z 2017, to już przełankują o tych dodatkowych strzelcach.
[01:03:09] - Ale nie dodatkowych. Oswald w ogóle nie strzelał. Jest jedno nawet zdjęcie, na którym on w czasie, kiedy jedzie prezydent, był na zewnątrz. On po prostu stał przy wejściu do składnicy książek. Obserwował prezydenta jako stojący gość. Jest nawet zdjęcie takie zrobione z Oswaldem. Czyli on nawet nie był tam na tym zdjęciu.
[01:03:31] - Ja tego nie widziałem.
[01:03:32] - Właśnie. Jest, można sobie zobaczyć. Jest dużo takich informacji, ale co to zmienia? Zawsze on będzie gościem wrobionym, tak jak na przykład Hubert Kwiecień. Nie wiem, czy on Hubert się nazywał, zawsze zapominam jego.
[01:03:50] - Mówili, że tam kogoś zabili.
[01:03:52] - Brunon Kwiecień. Przepraszam. Co mu tam z tym Hubertem? Brunon Kwiecień. Ten co go: „No zrób to, no weź!” On był chemikiem, doktorem chemii był. I tak go naciskali: „Zrób te bomby, zrób w końcu. Jesteśmy z tobą tutaj Brunonie, jesteśmy z tobą”. Tak go naciskali, ale on tak niechętnie robił. On tylko mówił, że on zrobi.
[01:04:16] - W Polsce te zamachy często są udawane.
[01:04:20] - On nawet nie przygotował się zupełnie do niczego.
[01:04:23] - Miejmy nadzieję, że zawsze będą takie pseudozamachy.
[01:04:25] - Bzdura bomber. Nigdy nie będzie prawdziwego zamachu, żeby bomba prawdziwa wybuchła, ludzie zginęli. Stały Słuchaczu, wiesz kto załatwił pracę Oswaldowi w tej składnicy książek? Właśnie ci ludzie, którzy też nie bezpośrednio brali, ale uczestniczyli w tym całym szerszym spisku. To było przygotowanie kozła ofiarnego, żeby na kogoś zrzucić odpowiedzialność. Po prostu jest tyle tam rzeczy ewidentnych w tej całej sprawie JFK, że o tym można by było mówić godzinami. W sprawie JFK wiemy, bo mamy filmy, nagrania, wiemy jak zginął. Tutaj wiemy prawie wszystko. Pi razy drzwi wiemy wszystko. Jednego nie wiemy.
Dlaczego? Dlaczego zamordowano JFK? Z jakiego powodu? Tego nie wiemy. To jest tajemnica nierozwiązana dzisiaj. I zauważ, nigdy w mediach mainstreamowych nie podejmuje się najważniejszego tematu. Bo ten temat kto strzelał, to nazwiska faktycznie gdzieś tam krążą. Ja miałem jedno nazwisko podane w audycji, którą przeprowadzałem, którą mogliście słuchać tydzień temu. Tutaj jest pytanie najważniejsze właśnie, za co zginął, a nie jak i tak dalej. To już jest rozwiązane, to jest tajemnica poliszynela.
To wszystko wiadomo. Natomiast niewiadome jest za co. Bo też wiemy mniej więcej kto zabił Kennedy’ego. Ale za co? Jaki był główny powód tego, że został zamordowany?
[01:06:20] - Zabity. Ale mówiąc krótko, on ochronę miał do dupy. Do dzisiaj jakiś celebryta ma sto razy lepszą ochronę niż Kennedy.
[01:06:34] - To nie do końca tak. Ta ochrona miała być taka marna. Na tym to polegało. To wszystko było ustawione.
[01:06:41] - Oni specjalnie mieli udawać ochronę, żeby zabójca miał możliwość.
[01:06:46] - Tak, zrobili chaos, że po prostu źle to działało. Tam nawet samochód zatrzymał się na chwilę.
[01:06:54] - Dzisiaj to nie wiem, to trzeba by chyba jakimś pociskiem dalekiego zasięgu.
[01:06:59] - Ale nie miał szans. Tam było trzech strzelców, Stały Słuchaczu. Nie miał szans. Tam strzałów było mnóstwo. Tam nawet zostali zranieni ludzie. Został jeden człowiek zraniony, który stał z przodu.
[01:07:12] - Wystarczy, żeby miał zwykły dach, by jechał w normalnym samochodzie, żeby go nie było widać po prostu.
[01:07:17] - Nie, to musiałby być jakimś pancernym, ale on był w odkrytym. On nie miał żadnych szans. Ochrona by tu nic nie pomogła.
[01:07:23] - Dach by zamknęli i by pojechał i co by strzelec mógł zrobić? Nie widziałby go po prostu.
[01:07:28] - Ale nie zdążyli. Te strzały były w przeciągu, nie wiem, pięciu sekund. Trzy celne strzały w przeciągu pięciu sekund.
[01:07:35] - Było o tym, ja to czytałem gdzieś. Miał jechać w opancerzonym samochodzie. Osiem godzin, jakby chciał jechać, żeby ludzie widzieli go
[01:07:42] - No sam zobacz, pięć czy sześć sekund
[01:07:45] - Opancerzonego samochodu i guzik by zrobił.
[01:07:47] - Ale to dosłownie w przeciągu sześciu sekund trzy celne strzały.
[01:07:52] - Ale nie, mówię, jakby jechał w opancerzonym samochodzie z zamkniętym dachem.
[01:07:56] - No to zamknięty, tak jak papież mógłby jeździć, prawda?
[01:08:00] - Jakby miał dach zamknięty, to by strzelec go nie widział i nie wiedziałby, w co celować, bo by widział dach.
[01:08:06] - No ale nie spodziewali się tego.
[01:08:09] - Nie widziałby celu.
[01:08:11] - Ale zawsze może być. Jest na przykład Trump czy ktoś. I też już były próby zamachów na Trumpa czy na innych prezydentów też bywały. Jest na jakimś wiecu-
[01:08:24] - Jednego podobno za mocą dronów, ale w tym momencie, jak się ten zamach, to dosłownie w ciągu kilku sekund go wzięli, otoczyli, mieli nawet takie specjalne płaszcze.
[01:08:33] - No bo to był jakiś zdura, bomber.
[01:08:35] - W kilka sekund został położony, przykryty tymi płaszczami i ewakuowany.
[01:08:41] - Brunon Kwiecień, taki amerykański. Ale wiesz, jeżeli ktoś by chciał, to by dał radę. Na takim wiecu jest prezydent.
[01:08:48] - On stoi za pancernymi szybami. Teraz już prezydent nie stoi na wolnym powietrzu, tylko jest osłonięty przeciwpancernymi szybami.
[01:08:59] - Chyba nie zawsze. Nie wiem, nie będę się kłócił.
[01:09:03] - Stopień ochrony prezydenta Stanów Zjednoczonych czy prezydenta Rosji teraz na najwyższym poziomie po prostu to musiał być zamach z wewnątrz. Dosłownie prawie chyba bodajże kilometr czy dwa kilometry teren jest obstawiony i sprawdzony. Nawet snajper się nie może ukryć, bo włażą tam na górę i sprawdzają, skąd by mogli strzelać. Tam stoją ludzie.
[01:09:29] - Odpowiednio inteligentna grupa osób i zdeterminowana mogłaby to zrobić, tylko po prostu-
[01:09:35] - To jest bardzo trudne.
[01:09:36] - Trudne, ale tak jak na Hitlera były też zamachy, prawda? Też mało skuteczne czy skuteczne. Różne są możliwości działania, natomiast-
[01:09:46] - Nawet Wielka Brytania planowała zamach na Hitlera. Na Hitlera wcześniej w wojnie, początku wojny próbowali zabić Hitlera. Tamte służby próbowały zabić Hitlera.
[01:10:01] - No i nie udało im się.
[01:10:02] - Odkryli dokumenty. Dokumenty po prostu zostały ujawnione parę lat temu i zrobili z tego dokument. Po prostu dokładnie opisane krok po kroku, jak próbowali zabić Hitlera. Dokumenty zostały odtajnione, a dzisiaj oglądałem dokument, że po II wojnie światowej Żydzi chcieli zatruć wodę w Niemczech tuż po wojnie, żeby zabić jak najwięcej Niemców. I prawie im się udało. Pół miliona by ludzi zabili. Stworzyli specjalną truciznę do wody, którą dodali, która wolno by działała. Po prostu zatruliliby. Planowali około ośmiu milionów ludzi zabić w Niemczech. Gdyby to doszło do skutku, to by był drugi Holokaust.
[01:10:48] - Jasne. Dobrze, dziękuję ci za te wszystkie informacje, za linki także. Miłego weekendu życzę.
[01:10:56] - Żeby pan trochę więcej o tej fuzji zrobił audycję.
[01:10:59] - Postaram się. Mówię, wiedzy nie mam za dużo już w tym temacie.
[01:11:03] - Jest tego strasznie mało. Tylko na tym portalu branżowym były dwa artykuły na ten temat.
[01:11:09] - Myślę, że temat jest wyciszony, specjalnie wyciszony, bo to-
[01:11:13] - Brązowym nazywa się , taki portal dla energetyków w Polsce. Jeżeli na tym są artykuły i to duże na ten temat, to coś się w tym kierunku dzieje. Jednak zanieczyszczenie powietrza, ten cały growth, spadanie paliw kopalnych to już wiadomo, że to jest szkodliwe. Trzeba w końcu od tego odejść. I wie pan, że Unia chce za 50 lat, żeby w Unii w ogóle nie było paliw kopalnych?
[01:11:44] - Za 50 lat?
[01:11:46] - Nie, za 40 lat, żeby w ogóle był zakaz używania paliw kopalnych w Unii Europejskiej.
[01:11:50] - Ja myślę, że jeżeli free energy wprowadzimy, uda nam się po prostu na światło dzienne wyprowadzić, to wcześniej będzie bez paliw kopalnych.
[01:12:02] - W fuzję wierzę, a w te inne takie rzeczy to już mniej trochę wierzę. Oparte po prostu na tej energii jądrowej czy termojądrowej, tą energię. Jeszcze o jednej rzeczy zapomniałem. Mówił pan o budowie elektrowni słonecznych na Saharze. Arabia Saudyjska parę lat temu robiła testy z panelami i rok temu postanowili wybudować największe dostępne komercyjnie, mówię o tradycyjnych elektrowniach atomowych, takie po 2000 megawatów. 12 takich wielkich bloków plus jeszcze sześć dodatkowych będą budować. Chyba zrobili testy. Ja podejrzewam, bo robili testy z panelami fotowoltaicznymi. Po 100 megawatów robili takie małe elektrownie testowe, fotowoltaiczne i pewnie się okazało, nie podawali potem szczegółów po tych testach, co tam wyszło. Ja podejrzewam, że jak przyszła burza piaskowa, to zrysowała te panele i radykalnie spadła produkcja, po prostu uzysk z tych paneli.
I oni z tego powodu zrezygnowali z budowy tych elektrowni. Będą fotowoltaiczne, ale mniejsze ilości. Dlatego poszli w atom.
[01:13:14] - Tam powinny być osłonięte w jakiś odpowiedni sposób.
[01:13:18] - Mówimy o mocach liczonych w setkach megawatów, w tysiącach. I elektrownię postanowili, elektrownia ma mieć żywotność 60 lat.
[01:13:27] - Tak, tylko oni robią to elektrownie po to, żeby broń nuklearną tworzyć, żeby sobie robić bombę.
[01:13:33] - Elektrownia ma wytrzymać 60 lat. Oczywiście przy jej konserwacji.
[01:13:38] - Arabia Saudyjska ma tyle ropy i tyle ropy i tyle, że mogliby bez problemu z gazu tego używać.
[01:13:46] - Zamiast spalać tę ropę u siebie, to ją wolą sprzedać.
[01:13:49] - Wolą sprzedać, ale elektrownia atomowa nie po to, żeby oni energię elektryczną, bo oni-
[01:13:54] - Nie, te elektrownie mają przede wszystkim, bo to są na mało wzbogacony uran i to są typowo elektrownie do produkcji prądu po 2000 megawatów jeden blok. Ropę sprzedajemy, gaz sprzedajemy i bierzemy z tego kasę.
[01:14:10] - Trzeba by zobaczyć, czy oni nie chcą wyprodukować broni nuklearnej z tych elektrowni.
[01:14:15] - Bo do tego wystarczy... Nie, z tych elektrowni-
[01:14:17] - Nie da rady, tak?
[01:14:19] - To są te reaktory niskozbogacone. Z nich się nie da uzyskać paliwa do bomby atomowej, do tego trzeba mieć inny typ reaktora.
[01:14:31] - Duże tak, dużo większe.
[01:14:33] - Tak Iran musi mieć te wirówki, to wszystko. Te zwykłe elektrownie atomowe się nie nadają do robienia bomb atomowych. To musiały być tego RBMK, to co wybuchło w Czarnobylu. To jest reaktor, który produkuje-
[01:14:49] - W Japonii takie są, czy w Stanach Zjednoczonych, Francja, Wielka Brytania takie ma.
[01:14:54] - Mówimy o zwykłych reaktorach energetycznych. One praktycznie to paliwo się nie nadaje do robienia atomówek. To muszą być inne typy reaktorów.
[01:15:02] - Dobrze, słuchaj, stały słuchaczu, ja dziękuję ci, bo musimy-
[01:15:05] - Tak, już rozpinam i słucham obyć.
[01:15:08] - Tak, dzięki. Dzięki za telefon i informacje i do usłyszenia. Miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć.
[01:15:12] - Dobrze, przesyłam linki przez Skype'a.
[01:15:14] - Dzięki, cześć.
[01:15:15] - I pan mi napisze, jak pan je dostanie.
[01:15:17] - Tak jest. Dobrze. Dobrze, odpowiem. Tak, to był stały słuchacz. Przypominam, że możecie dzwonić dzisiaj już telefon jest aktywny. Przeszedłem pozytywnie kontrolę antyterrorystyczną w Polsce. Muszę wam powiedzieć, bo miałem informację, że musi być sprawdzenie antyterrorystyczne. Tak jest, każdy może być terrorystą. Trzeba każdego sprawdzać. Tak jest tak jak na lotnisku też każdy jest uważany za terrorystę.
Psychopatyczny świat, który po prostu w tej chwili rozwija się z prędkością światła razem równolegle z głupotą. Dobrze. Telefon jest taki +48. Jak dzwonicie z zagranicy 33 44 54 327, +48 33 44 54 327 i skype teoriachosu.com. Dzisiaj rozmawiamy sobie o promieniowaniach elektromagnetycznych, promieniowaniu elektromagnetycznym, szkodliwości radia, Wi-Fi oraz 5G. Czyli tak zaczniemy może od razu od radia wynalezionego, niektórzy twierdzą, że przez Teslę tutaj są spory. Natomiast Marconi przyznał się, że używał patentów Tesli do swoich prac, także Tesla był pierwszy. Natomiast wcześniejsze przed Teslą też byli. Hertz zajmował się też początkami radia, czy też kilku innych zajmowało się. Heaviside, ale Heaviside chyba później akurat.
A może wcześniej. Wiem, że też przed jeszcze radiem był elektromagnetyczny telegraf, który był raczej takim kierunkowym bardziej ten telegraf, czyli wysyłało się bardziej kierunkowo informacje. To telegraf prosta sprawa. To było tylko z reguły, nie wiem, w telegrafie ten kod Morse'a. Morse'a, dobrze mówię? Morse'a. No tak, kod Morse'a można było telegrafem przesyłać. Ale już mówiąc o takim zwykłym radiu, tak czy inaczej, to było promieniowanie elektromagnetyczne. Tutaj dużo popularniejsze stało się radio, bo radio wtedy było jakby masowe. Telegraf nie był masowy, a radio jest medium masowym, więc pod koniec XIX wieku były już pierwsze transmisje radiowe w najbardziej nowoczesnych zakątkach świata.
Żeby tylko tutaj o Tesli nie mówić i Stanach Zjednoczonych, ale i Włochy, i Wielka Brytania, i Rosja. I Hertz to chyba Niemcy były czy Szwajcaria jakoś tak. I radio się charakteryzuje tym, iż można powiedzieć charakteryzuje się bardzo niską częstotliwością. To znaczy właściwie ta częstotliwość jest bardzo wysoka, bo to jest częstotliwość od kilku kiloherców aż do iluś set megahertzów, czyli wbrew pozorom jest bardzo wysoka, ale jak na fale elektromagnetyczne niska. Jest kolejny telefon. Szybko może odbiorę i przejdziemy potem do radia. I mówię, jak jest niebezpieczne radio, jak to radio nam może nas zabić wręcz. Jest z nami Minekraft. Witaj Minekrafcie.
[01:19:29] - Witam serdecznie. Ja tak się może przedstawię pokrótce, bo w sumie to jest pierwsza audycja, której słucham. Tutaj mój kolega mnie wprowadził w to. Słychać mnie w ogóle dobrze? Wszystko jest w porządku?
[01:19:41] - Dobrze.
[01:19:43] - Kolega mnie trochę wprowadził w tą tematykę. Ja już się dłuższy czas tym interesowałem i ostatnio mi powiedział o tym całym radio i mnie to zaciekawiło. Stwierdziłem, że zadzwonię, podzielę się. Tym bardziej, że dzisiaj takie tematy miały być mi bliskie na temat Wi-Fi, sieci 5G i tak dalej. Stwierdziłem, że może coś nowego wniosę do audycji. Może zacznę od mojej historii. Albo może zacznę od ogółu tego, co zauważyłem, takiej tendencji. To dotyczy bezpośrednio fal Wi-Fi. Chodzi o to, że zauważyłem taką tendencję na przykład w miejscach, gdzie jest duże skupisko fal Wi-Fi, na przykład w dużych przedsiębiorstwach, dużych firmach, które mają dużo wzmacniaczy sygnału Wi-Fi, żeby w każdy zakątek firmy to ładnie dochodziło i szybko, sprawnie działało. Zauważyłem po sobie albo po innych osobach, z którymi rozmawiałem, że w jakiś sposób wydaje mi się, że te fale wpływają bezpośrednio przede wszystkim na nasze samopoczucie psychiczne.
Nie powiem o działaniu na ciało fizyczne, bo nie mam tutaj rozeznania, ale pod względem psychicznym pewne doświadczenia mam. Może zacznę od tego. Ta historia moja się zaczęła tak, że ja w tamtym roku pracowałem-
[01:21:24] - Adrem, jeżeli możesz pokrótce powiedzieć jakie efekty zauważyłeś w tej firmie i tak dalej. Żeby skrócić.
[01:21:33] - Właśnie zauważyłem nie tylko po sobie, ale i po-
[01:21:35] - Long story short, jak się mówi po angielsku.
[01:21:38] - Słucham jeszcze raz?
[01:21:39] - Po angielsku się mówi long story short.
[01:21:42] - Tak. Zauważyłem, że przy pracy w miejscach o dużym stężeniu Wi-Fi, gdzie to jest wszędzie, można zauważyć przemęczenie psychiczne przy takiej pracy, obniżone samopoczucie. To jest po wszystkich członkach firmy to widać bardzo. Ja pracowałem też w innych firmach, gdzie nie pracowało się przy komputerach, Wi-Fi, to czegoś takiego nie zauważyłem. A w takich firmach typowo informatycznych albo gdzie coś się robi przy komputerach i sygnał leci po Wi-Fi, nie po kablu, to taki obniżony nastrój, samopoczucie występuje. Zauważyłem też między innymi po sobie-
[01:22:31] - Czym się objawia? Że zasypiali pracownicy w czasie pracy?
[01:22:36] - Właśnie chodzi o takie przemęczenie psychiczne, a nie fizyczne, taka chęć zasypiania. Tylko bardziej w takim kierunku, że ludzie nie mają ochoty dużej do pracy, energii.
[01:22:50] - To chyba w każdej firmie nie mają. To nie potrzeba Wi-Fi do tego.
[01:22:55] - Zależy. Jak ktoś lubi swoją pracę, to niekoniecznie. Ale też zauważyłem po rozmowach z niektórymi pracownikami, że występuje bardzo obniżony nastrój. Wkradła się w nasze życie więcej smutku, negatywnego myślenia. Można by to wręcz podciągnąć pod epizody depresyjne, trochę mniejsze. Między innymi ja to zauważyłem po pracy w swojej firmie i też kolega mój dobry, który chyba też słucha audycji. On nie mógł dzwonić, bo powoli będzie szedł spać. Jest po wykształceniu technik informatyk i obecnie studiuje informatykę i teraz od niedawna pracuje w firmie, która zajmuje się oprogramowaniem dla firm telemarketingowych. To jest spora firma we Wrocławiu i mówi, że mają po firmie bardzo dużo porozstawianych tych wzmacniaczy Wi-Fi, bo internet to jest coś, co u nich musi być cały czas. Nie może być żadnych problemów, ponieważ wiele klientów się z nimi kontaktuje.
Oni odpowiadają na jakieś problemy z oprogramowaniem i tak dalej. I mówi, że zauważył taką tendencję, że jest bardzo duża rotacja pracowników. Mało osób jest takich, które zostają i pracują dłużej. On widzi sam po sobie i też po innych ludziach, że na początku pracy to wszystko przebiega fajnie, ludzie są pozytywnie nastawieni, a potem z czasem wkrada się negatywne myślenie, smutek. Jak to powiedzieć?
[01:24:33] - Jasne. Wydaje mi się, że to dziwne, bo w firmie powinni mieć po kablu wszystko robione, bo jest dużo stabilniejszy internet i szybszy.
[01:24:47] - Ja wiem.
[01:24:47] - Ja się dziwię, że nie mają po kablu. Ja w domu mam po kablu. Chociaż też nie wszędzie. W paru miejscach mam przez Wi-Fi, ale w firmach absolutnie powinno być wszystko po kablu. Jest to dużo stabilniejsze i szybsze. Wi-Fi w tej chwili osiąga chyba ten 5 GHz, trochę szybszy, ale standardowy Wi-Fi do 100 megabitów dochodzi, a po kablu spokojnie jeden gigabit można sobie skonfigurować. Więc to jest dosyć słabo tutaj widzę, ogarniają to wszystko. Dobrze, dziękuję ci, słuchaczu za te informacje.
[01:25:28] - Jeszcze jakbym mógł napomknąć. Między innymi takie coś pod tą moją teorię też podchodzi, co zauważyłem. Nie wiem, czy to jest związane z pędem świata, ale zauważyłem większą tendencję do popadania w depresję u ludzi mieszkających w miastach niż u ludzi mieszkających na większych odludziach, wsiach, gdzie takich fal dochodzi mniej i zasięg jest o wiele słabszy. Nie ma takich anten Wi-Fi porozstawianych albo anten różnych dystrybutorów sieci. Zauważam także po ludziach, którzy nie mają Wi-Fi w domu, nie używają telefonu, że takie samopoczucie jest o wiele lepsze niż osób, które na co dzień pracują w firmach, gdzie mają styczność z dużą ilością fal, jak na przykład w dużych miastach, to jest wszędzie obecne.
[01:26:31] - Dziękuję ci za informację. Trzymaj się. Cześć.
[01:26:34] - Dziękuję również. Mam nadzieję, że jeszcze będę dzwonić częściej, bo to mój pierwszy raz na tej audycji. Także pozdrawiam serdecznie.
[01:26:42] - Też pozdrawiam i trzymaj się. Cześć. Hej.
[01:26:45] - Pa, na razie.
[01:26:47] - Tutaj czytają, że to był słuchacz trolujący. Być może. Kto to wie. Strasznie dużo osób dzwoni. Okej. Są następni słuchacze. Jest słuchacz Che Guevara. Witaj. Gaullaiter. Czy się słyszymy?
Niestety jakiś problem. Telefon +48 33 44 54 327, Skype teoriachosu.com i dzwoni Szymon. Witaj, Szymonie.
[01:28:11] - Witam serdecznie, Claude.
[01:28:13] - Witaj.
[01:28:13] - Czy mnie słychać?
[01:28:14] - Tak.
[01:28:15] - Cieszę się, że się w ogóle dodzwoniłem. Drugi raz słucham audycji, pierwszy raz telefonuję.
[01:28:21] - Bardzo mi miło.
[01:28:25] - Postaram się, tak jak to powiedziałeś, short story. Odnośnie 5G i sieci. Temat mnie zaciekawił jakiś czas temu i w zasadzie zastanawiała mnie tylko jedna rzecz: dlaczego ostatnio tak bardzo skupiliśmy się na 5G, kiedy tak naprawdę czy to 1, 2, 3, 4G było również szkodliwe? Domyślam się, że chodzi o zwiększenie tej szkodliwości, ale jakiś czas temu zakupiłem sobie urządzenie, dosyć ciekawe, mierniczek do pomiarów i znalazłem również materiały odnośnie biologicznych limitów dopuszczalnych dla EMF, dla wysokiej częstotliwości i elektrycznego pola również. Co ciekawe, zrobiłem pomiary w mieszkaniu, poskakałem sobie po wszystkich pokojach. Mieszkam w mieszkaniu w Wielkiej Brytanii i okazało się, że podczas dnia i w czasie nocy limity biologiczne, które są podane z materiałów, z których korzystałem, były przekroczone kilkadziesiąt, nawet kilkaset razy czasami. Przy czym jest to potężna różnica, bo przekroczone limity dotyczyły zarówno elektrycznego pola, magnetycznego pola, jak i także RF, czyli radio frequency. Powiem tylko, z czego jeszcze korzystałem i nad czym się zastanawiam, bo może to niektórych zainteresować. Korzystałem z anglojęzycznej strony Safe Living i są tam materiały z Baubiologie, to jest chyba niemiecki instytut Baubiologie plus onkologii IBN. To są standardy.
Standardy są podane dla różnych limitów, w zależności od tego, czy zagrożenie jest traktowane jako ekstremalne, bardzo duże, małe lub mniejsze dla pomieszczeń, w których śpimy. Co ciekawe, są to biologiczne limity, które z tego, co się orientuję, różnią się od limitów podawanych przez WHO i tym podobne organizacje. Natomiast zastanawia mnie jedna rzecz. Zastanawiałem się, w jaki sposób można się od tego ochronić i może będzie śmieszne, co powiem. Natomiast można przeczytać, że można kupować sobie różnego typu ubrania, czapki, nawet można przeczytać o klatce Faradaya. Co prawda rozsądnym człowiekiem będąc, nie wyobrażam sobie, śpiąc w łóżku, mając dookoła klatkę Faradaya na przykład, bądź nie mam też pewności, czy ubierając czapkę bądź cokolwiek, w czym chodzimy, w co się ubieramy, mielibyśmy ochronić swój organizm, bo z tego, co wiem, nie jestem aż takim fachowcem, ale nawet jeżeli ubierzemy czapkę, to te fale tak czy inaczej dotrą do naszego organizmu. Pewnie nie bezpośrednio do mózgu, ale mimo Wszystko dotarło tak czy inaczej do organizmu. Zastanawiałem się, czy jest jakakolwiek szansa, żeby się od tego uwolnić, chociażby na samą noc, kiedy śpimy, bo wtedy jesteśmy najbardziej narażeni.
[01:31:41] - Tak, już mogę zdradzić, bo miałem o tym mówić później. Można sobie zrobić testy. Jest taki gość, który sensownie, fajnie podchodzi do tego wszystkiego. Ja go reklamowałem kilka tygodni temu jako polecane media nowe i ogólnie media spiskowe w Polsce. Nazywa się „Eter” i gość pokazywał właśnie jak działają orgonity.
[01:32:07] - Przepraszam, co działa jak?
[01:32:08] - Orgonity.
[01:32:10] - Orgeaty?
[01:32:12] - Nie, orgonity. Nie wiem, czy słyszałeś o czymś takim.
[01:32:14] - Orgonity, okej. Czytałem coś o tym też.
[01:32:19] - I można sobie zrobić testy z orgonitami. Ja mam taki jeden orgonit. Co prawda jeden, powinno być więcej w domu. Polecam też, bo oprócz tego jeszcze bardzo szkodliwe jest promieniowanie z zasilaczy. W tej chwili zasilacze są fatalnie robione.
[01:32:38] - Czyli to by było pole elektryczne, można by powiedzieć.
[01:32:42] - Emitują fale elektromagnetyczne dużej dosyć mocy. Działają jak radio.
[01:32:50] - Tak, wydaje mi się, że to jest właśnie to pole elektryczne, o którym mówimy. Ale przepraszam, że ci przerwę.
[01:32:55] - Zmienne pole elektryczne, bo samo pole elektryczne to jeszcze nic. Jeżeli masz zmienne pole elektryczne-
[01:33:01] - Jeszcze jest magnetyczne
[01:33:03] - ... wytwarza ci wtedy promieniowanie elektromagnetyczne, które porusza się wtedy do nieskończoności. Bo samo pole elektryczne jest ograniczone. Natomiast jak ono zmienia się, to wtedy emituje fotony, czyli tak zwane promieniowanie elektromagnetyczne, bo to są tak naprawdę fotony. Dualizm korpuskularno-falowy i tak dalej, to wszyscy wiemy, jak to jest.
[01:33:31] - Ale powiem ci, przepraszam, odnośnie orgonitu, bo swego czasu, kiedy wyszukiwałem jakieś możliwości ochrony, wysłałem maila. Nie pamiętam adresu strony, ale właśnie mieli chyba orgonitowe urządzenie, kamienie, rury też wkopywane, miedziane. One też niby przed chemtrails miały chronić. Zadałem pytanie, czy one chroniłyby właśnie przed promieniowaniem Wi-Fi i tego typu elementami. I otóż uzyskałem odpowiedź, że niestety nie. I to też tak mnie zastanowiło. Cieszę się, że tacy uczciwi byli ci ludzie, którzy mi odpowiedzieli, że niestety nie. Ale od tego właśnie momentu zacząłem się naprawdę poważnie zastanawiać, czy jest w ogóle możliwe w jakiś sposób przyblokowanie tego.
[01:34:16] - Możesz sobie zrobić klatkę Faradaya.
[01:34:19] - No wiesz, nie wyobrażam sobie, jak miałbym spać na przykład. Poza tym nie wyobrażam sobie, co moja żona by powiedziała, gdyby mnie w klatkę wsadził.
[01:34:26] - Wystarczy. Podejrzewam, im wyższa częstotliwość, tym gorsza jest, tym gorzej dla organizmu. To chyba każdy wie, kto łyknął podstawy.
[01:34:39] - Teraz 5G może dochodzić nawet do kilkudziesięciu gigaherców bodajże, do 300 gigaherców teoretycznie nawet 5G może.
[01:34:46] - Ale chyba tam do 30 około.
[01:34:48] - Do 30 oficjalnie się mówi, tak to nieoficjalnie gdzieś zasłyszałem.
[01:34:51] - Ale to już jest poziom chyba centymetra. Bo 300 gigaherców to jest milimetr. Te zjawiska falowe, jak sobie możemy poczytać z optyki czy ze zjawisk falowych, zachodzą ze światłem. To samo zachodzi z falami innymi, właśnie tym tak zwanym mikrofalowym promieniowaniem, czyli tym od jednego gigaherca do 300 gigaherców. To promieniowanie im wyższe, tym gorsze ze względu na to, że załamuje się na komórkach ludzkich i niszczy komórki, doprowadzając je do śmierci komórki, czyli do takiego stanu, który w komórce powoduje jej samounicestwienie.
[01:36:01] - Oczywiście, a mamy choroby neurologiczne, przecież rakotwórcze. Mnóstwo tych rzeczy teraz się pojawiło. I to nie jest tylko wynik, tak jak wiele się mówi, szczepień czy fluoryzacji wody i tak dalej, te wszystkie elementy. Ja myślę, że to wszystko ma wpływ na siebie. I radioaktywność, i te wszystkie pola, i te pozostałe elementy, o których mówiliśmy. Już pomijam jedzenie, żywność, nawożenie i tak dalej, bo jak to wszystko skumulujemy, to później myślę, że nie powinniśmy się dziwić, że nagle ilość raka wskoczyła od 2000 roku o 30%. Ale to są takie elementy, nie będziemy o nich teraz zahaczać. Okej, fajnie. Dziękuję ci, Claude, bardzo. Jeszcze tylko zahaczę, bo wiem, że rozmawiałeś z pierwszym słuchaczem na temat JFK.
Domyślam się, że wiesz, jakie były powody unicestwienia jego. Nie wiem, dlaczego nie chciałeś powiedzieć tego, ale może ja tylko wspomnę. Nie chcę tutaj przedłużać, bo nie o tym jest audycja, ale on wydał akt w 1963 bodajże, który mówił o tym, że Stany Zjednoczone wypuszczają własne waluty i on chyba nawet parę tych milionów wypuścił czy ile tej waluty.
[01:37:08] - To nie jest taka prosta sprawa.
[01:37:09] - Wszyscy, którzy próbowali wykończyć banksterów, skończyli marnie. Od Garfielda po Lincolna i tak dalej. Także to był chyba najważniejszy element dlaczego się go pozbyto. A drugi element, gdzieś też w źródłach wielu czytałem, chciał publicznie ujawnić dosyć ważne informacje dotyczące UFO.
[01:37:28] - Ja mówiłem o tych rzeczach, już o tych rzeczach mówiłem od 2010, 2011 roku. Natomiast nie wiemy do końca, czy tak było. Wtedy waluty dolarów jeszcze były pokryte złotem i srebrem, jeżeli dobrze pamiętam. Dopiero w latach 70. Nixon zlikwidował połączenie złota z dolarem.
[01:38:02] - Nie wiem odnośnie Nixona. Wiem tylko, że JFK podpisał akt, którym wypuścił waluty.
[01:38:07] - Tak, to jest 10001 czy coś takiego.
[01:38:10] - Waluta wyleciała ze skarbca, ale później ją ukrócili i jego ukrócili. Zresztą podpisując ten akt, podpisał na siebie wyrok śmierci. To nie jest oczywiście moje zdanie, bo korzystamy z różnych źródeł, prawda?
[01:38:21] - Akurat samo to może niekoniecznie, bo mało było tej waluty to raz. Dwa, inni przednim prezydenci też to robili i jakoś ich nikt nie zabijał.
[01:38:33] - Czyli też marli .
[01:38:35] - Nie, właśnie wcześniejsi.
[01:38:38] - Po Lincolnie.
[01:38:40] - Nie, po Lincolnie też wypuszczali tego typu waluty.
[01:38:44] - A kto był jeszcze po Lincolnie?
[01:38:48] - Po Lincolnie było kilkudziesięciu .
[01:38:52] - Którzy wypuszczali swoją i banksterom się pos... Wiem, że mówili o Garfield też troszeczkę powiedział, ale on tylko bardziej mówił i później też skończył sam.
[01:39:01] - W małych ilościach, tak jak to zrobił JFK. To nie był wyjątkowy. Natomiast to były waluty tymczasowe, na chwilę wypuszczone.
[01:39:13] - Może to być badanie jakieś, co z tego wyniknie. Ale oboje wiemy, jak funkcjonuje banksterka i raczej nie pozwolą na to, żeby cokolwiek zaszkodziło.
[01:39:23] - Natomiast jeżeli mogę powiedzieć, Fed powstał w 1913 roku. Więc przed 1913, a Lincolnem było ponad 60 lat.
[01:39:37] - No tak.
[01:39:38] - Więc wtedy wypuszczali różne waluty, a nawet po Fedzie też wypuszczali. Też zdarzało się. Także wyjątkowy JFK nie był. Ja puszczałem, to już w 2010 roku, przetłumaczyłem i zrobiłem lektora, ten voiceover do jego wypowiedzi, tej znanej takiej wypowiedzi JFK-a, która mogła go zabić. Bo samo to myślę, że to za mało było, że wypuścił te srebrne dolary. On po prostu chciał zlikwidować Fed. Miał być może to w planach i to już się mogło nie spodobać. Ale czy to faktycznie zaważyło, czy coś innego? To są dywagacje zupełne, nie?
[01:40:34] - Ja wiem, to są spekulacje, bazujemy na różnych źródłach wszyscy tak czy inaczej. Wystarczy spojrzeć też, jeżeli chodzi o walutę, to ciekawą rzeczą też było przecież pozbycie się Kaddafiego, które pozbycie się było związane z powstaniem złotego dinara przez Kaddafiego, który chciał to wprowadzić. To też było odsunięcie całej tej banksterki z tamtych terenów. Skończyło się też dla niego tak, jak się skończyło, mimo że w 2009 roku chyba przewodniczył ONZ i nagle z przyjaciela stał się wrogiem w momencie, kiedy stwierdził, że złotego dinara wprowadzi. To są takie rzeczy, ale to nie na tą audycję. Tak tylko chciałem wspomnieć.
[01:41:08] - Tak. Zagadka jest do dzisiaj, czemu akurat jego zamordowali, jego brata przecież też zamordowali, RFK, bo by wygrał wybory. Dlatego go musieli zabić. I tutaj pytanie jest, czemu może nie byli w tej kabale? Bo niby byli już katolikami, a nie związani z jakimiś syjonistycznymi ruchami czy żydowskimi, prawda?
[01:41:46] - Powiązania tak czy inaczej wiążą się ze sobą, bo to czy chrześcijaństwo, czy syjonizm, powiązania są takie, że zaczynasz od monopolu medycznego, a kończysz na bankach. Tak czy inaczej te powiązania są i będą, bo na tym to przecież polega.
[01:42:03] - Mhm.
[01:42:04] - Okej, fajnie. Słuchaj, dziękuję ci bardzo. Jeżeli będziesz jeszcze wspominał coś na temat tej ochrony, będzie fajnie. Domyślam się, że jesteś przygotowany, więc będę słuchał dalej.
[01:42:13] - Mhm. Tak, bardziej dzisiaj będę mówił o zagrożeniach, bo o ochronie to mówię, jest taki człowiek, Dionizy Pietroń nazywa się. On zna się na tych sprawach. Często występuje w niezależnej telewizji. Może uda mi się zaprosić pana Dionizego, wtedy on by mógł powiedzieć dużo o ochronie, którą można zastosować.
[01:42:36] - Fajnie by było też. Dobra, super. Fajnie. Dziękuję ci bardzo.
[01:42:39] - Ja też dziękuję. Trzymaj się.
[01:42:40] - Pozdrawiam serdecznie.
[01:42:41] - Wszystkiego dobrego. Trzymaj się. Cześć. Okej, to był słuchacz. Jest pierwszy telefon. Pierwszy w ogóle telefon chyba w audycji.
[01:42:55] - Grzesiu, siema, słuchaj, tutaj Skype'a słyszę w tej chwili.
[01:42:58] - Witaj. Tak. Słyszymy się w Skype? Nie, w telefonie chyba.
[01:43:02] - Słyszymy się chyba w telefonie.
[01:43:03] - Tak, w telefonie. Jasne.
[01:43:05] - Super. Chciałem zapytać tak w ogóle o ochronę. Czy będziesz dzisiaj mówił o czymś takim jak korzyk Faradaya czy coś takiego? Czy może nie? Czy tylko same pływy, pływizny coś takiego?
[01:43:14] - O czym jeszcze raz?
[01:43:16] - Coś takiego jak korzyk Faradaya. Coś takiego słyszałem.
[01:43:18] - Klatka Faradaya. Ja tylko o klatce słyszałem.
[01:43:22] - A to jest jeszcze coś takiego jak korzyk. Tak mi się wydaje. Też takie usłyszałem.
[01:43:27] - Nie wiem co to jest. Może ktoś będzie wiedział.
[01:43:30] - Dobra. To będę słuchał w takim razie.
[01:43:33] - Dobrze, dzięki.
[01:43:34] - No to cześć.
[01:43:34] - Dzięki. Trzymaj się. Cześć. Nie wiem, o co chodzi. Tak. Niestety ze Skype'a nie udało mi się usunąć tych dźwięków cholernych i dlatego tutaj są tego typu problemy. Coś trzeba pomyśleć. Jakieś przełączanie może. Okej, jest kolejny telefon. Dobrze, odbiorę.
Witaj słuchaczu, jesteś na antenie? Słyszysz mnie? Halo? Dobrze, coś słabo słychać. Tak że dziękuję ci, do widzenia. Słuchacz trollujący. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[01:44:39] - Halo?
[01:44:40] - Witaj.
[01:44:42] - Witam. Chciałem powiedzieć, że się bardzo mylisz w sprawie 5G. Wcale nie jest niebezpieczne.
[01:44:50] - Aha. Zamontowałbyś sobie przy domu ten nadajnik?
[01:44:56] - Aha. No i co ma się stać?
[01:44:58] - Nie wiem. To twój wybór. Ja polecam.
[01:45:03] - A jak mi polecisz? Co mam kupić?
[01:45:05] - Nic. Po prostu pójść do firmy i powiedzieć, że z chęcią przy domu, żeby jak najwyższą można ustawiać wieżę przy domu.
[01:45:16] - Ja czytam takie papiery naukowe o 5G i tam nie było nic o wpływie na zdrowie.
[01:45:21] - Nie było, widzisz. A są różne badania. Tylko różne są: sponsorowane, niesponsorowane.
[01:45:29] - Nie wiem. Chcę ci powiedzieć, że się mylisz. Dzięki, cześć.
[01:45:34] - Dobrze, dziękuję. Ja się mylę, ale jeżeli ktoś uważa, że to jest bezpieczne, to niech sobie, przecież jeszcze kasę dostanie od Playa, od Orange, od jakichś innych polskich firm. Dostanie finansowanie, jeszcze pieniądze będzie dostawał za to, że postawi wieżę koło swojego domu. Przecież to jest genialne. To jest bezpieczne? Taka sytuacja była, że były osoby, które narzekały, już nie 5G, ale ten 3G, zwykły GSM, że słabo u nich komórki działają. Doszli do porozumienia z osiedlem czy z miasteczkiem, z jakąś dzielnicą. Doszli do porozumienia i stwierdzono, że wybuduje się te stacje bazowe koło tych pań. Bo jak mają słaby zasięg, żeby koło nich było blisko. One: „Nie, absolutnie nie.
My chcemy, ale nie tu, nie koło nas, nie”. Wszyscy chcą mieć zasięg, ale nadajniki nie koło nas. Jeżeli to jest bezpieczne, dlaczego się boją ci ludzie? To jest właśnie najlepsze rozwiązanie, że sprawdza się wtedy ich wiarę w naukę. Jeżeli ktoś uważa, że to jest super bezpieczne, to niech zbuduje koło siebie, najlepiej przy swoim domu. Dlaczego nie? Ktoś ma dom, wystawi przydomową wieżę. Dlaczegóż by nie? Jeszcze dostanie kasę od firm telekomunikacyjnych. Dobra, wróćmy.
Tak, tych trolli tutaj trochę jest, dzwonią. Ale tam trollują kulturalnie, więc jak kulturalnie trollują, to jeszcze można znieść kulturalny trolling. Jest sam Che Guevara, dzwoni. Słabo ciebie słychać. Słyszysz mnie? Tak, słychać ciebie. Halo, czy mnie słychać? Tak, bardzo dobrze. Ale tam trollują tak sobie kulturalnie. Bardzo dobrze, ale słuchajmy się tylko w Skype'ie, jeżeli możemy.
Niestety w rozmowach głuchy telefon. Coś nie tak. Che Guevara jest może sprawnym komunistą, ale technologicznie trochę leży. Ale nic dziwnego. Zmarł w latach 60., znaczy został zamordowany, to nic dziwnego, że nie ogarnia komputerów. Dobra. Tak, możecie dzwonić na skype: teoriachaosu.com i telefon +48 z zagranicy jak dzwonicie 33 44 54 327. Skype: teoriachaosu.com. Telefon niestety się zmienił sprzed dwóch miesięcy czy iluś. Do trzech razy sztuka dać gauleiterowi Che Guevarowi?
Niech tam, jak to tak można powiedzieć, niech będzie. Niestety ja ciebie, kurczę, w Skype'ie nie słyszę. To niestety nic nie poradzę na to. Inni słyszą. Przykro mi. Pozdrawiam. Aha. Nie słyszysz nadal, tak? Słyszę cię. Tak?
Słyszysz? To wspaniale. Nie wiem, co tam się stało. Czy się słyszymy? Słuchaczu, Che Guevaro, gauleiterze. Niestety nie słyszymy się. Przez telefon nie ma problemu, bo telefon zawsze działa, jak dzwonicie. Natomiast jak dzwonicie ze Skype'a, polecam przetestować w Skype'ie. Jest tam opcja echo 123. Jak zadzwonicie na echo 123, to możecie sobie przetestować, czy wasz system działa, czy wszystko macie dobrze podłączone, bo czasami wam się wydaje, że macie dobrze podłączone, a nie macie.
Warto to przetestować. Wracamy do radia. Jak już mówiłem, radio jest od trzech kiloherców do 300 megaherców. Niektórzy mówią, że jeszcze radio do trzech gigaherców jest. Według mnie to już mikrofale wchodzą. Jeżeli mamy już gigaherce, to już raczej mikrofale. Do jednego gigaherca bym się zgodził, że to mogło być radio, ale radio generalnie uznaje się do 450, 500 megaherców. To są fale radiowe. Oczywiście to jest płynne wszystko, to jest uznawane na zasadzie umownej, ale generalnie do 400 megaherców to są fale metrowe. Niecałe 70, 80 centymetrów, czyli może lekko szkodliwe mogą być.
Całe radio generalnie, a szczególnie te radio kiedyś wymyślone, czyli fale długie, to są fale kilometrowe, bardzo długie. Nawet 10 kilometrów potrafią mieć fale. Średnie UKF-y później, czyli te ultrakrótkie, fale krótkie. One są dosyć mało szkodliwe. Natomiast UKF-y troszkę. Jeżeli blisko jesteśmy nadajnika, to mogą być szkodliwe trochę. Jeżeli daleko od nadajnika to myślę, że nie. Natomiast oczywiście fale długie też są szkodliwe, jeżeli blisko nadajnika jesteśmy. Szczególnie są szkodliwe, można się poparzyć. Jeżeli masz na przykład obrączkę i jesteście przy takim, to może was poparzyć, bo tam prądy indukują się w tych metalowych torusach.
Więc to są niebezpieczne rzeczy. Zresztą zawsze jak zwiedza się te nadajniki, to zawsze trzeba metalowe rzeczy wszystkie złożyć, nie dotykać ich, nie mieć na sobie, na ciele. Jaka jest główna zasada niebezpieczności fal elektromagnetycznych? Fale elektromagnetyczne to są cząstki o masie zerowej, czyli fotony. Cząstka, która porusza się z prędkością światła. Natomiast nie ma masy i energia jej jest dosyć mała w porównaniu do innych cząstek, jakichś alfa, beta cząstek czy miony, nawet neutrina. Nawet neutrino potrafi mieć potężniejszą energię niż foton. Natomiast z tym neutrino to chyba różnie jest. To nie wiem, to trzeba fizyka się zapytać, ale neutrino ma bardzo niewielką, ale jakąś tam masę. Ale jakieś miony, tau cząstki, tych cząstek jest mnóstwo.
To już mają tę energię dosyć dużą, już nie mówiąc o antymaterii. To już są niebezpieczne rzeczy. Wróćmy do tematu audycji, czyli promieniowania radiowego. Dlaczego jest mało szkodliwe lub w ogóle nieszkodliwe? Otacza nas tutaj fal radiowych mnóstwo, bo cały czas radia nadają chociażby. W każdym kraju mamy radia eteryczne, w eterze, które nadają w eterze i otaczają nas. Możecie sobie radioodbiornik postawić u siebie w każdym miejscu w Polsce i będzie jakieś tam stacje radiowe odbierał. O czym to świadczy? O tym, że cały czas przeszywa was promieniowanie elektromagnetyczne radiowe. Czyli jeśli byłoby bardzo szkodliwe, to by na was bardzo źle oddziaływało non stop i od dawna, bo to od lat 20., 30.
radio w Polsce działa, a już od lat 50. masowo działa w całej Polsce. Czyli praktycznie większość z was fale radiowe cały czas przeszywają, czyli cały czas oddziałują z waszym organizmem I dlaczego jest to mało szkodliwe? Jest zasada, że długość fali oddziałuje na rzeczy, które są mniejsze. Dobrze mówię? Nie. Mają zbliżony rozmiar do długości fali. Nie tyle mniejsze, co zbliżony rozmiar. Jeżeli jest większy rozmiar, to też może oddziaływać. Natomiast jeżeli ma dużo mniejszy rozmiar coś od długości fali, to ta fala nie będzie oddziaływała, nie dojdzie do rezonansu czy załamania się tego fotonu czy fali na jakimś obiekcie.
Bo wtedy zachodzą te zjawiska załamania się fali, kiedy jest zbliżony rozmiar tego obiektu do długości fali. Jeżeli mamy długość fali tutaj kilometrów, metrów, dziesiątek metrów, setek metrów. Fale ultrakrótkie, które są najpopularniejsze, to mają kilka metrów. Te, które słuchamy, to są kilkumetrowe fale. Trzymetrowe, właściwie dwa i pół metra mają, dwa metry. I owszem, ona może oddziaływać na cały organizm nasz, ale generalnie nie złoży się tak ta fala, żeby na nas oddziaływała. Bo jeżeli mamy mniejszy rozmiar od fali, to ta fala na nas nie będzie oddziaływała wtedy. Fizycznie nie ma jak. To z fizyki wynika. Więc dopiero na nas mogą oddziaływać fale decymetrowe, czyli VKF.
Najwyższe UKF być może, czyli te 200 MHz i więcej i fale decymetrowe czy VKF. VKF, czyli to już takie telewizyjne ultra high frequency. Właściwie ultrakrótkie. UHF. Pamiętam, chyba był taki film „UHF”. Dobry był. Polecam wam. Zresztą muszę sprawdzić, czy dobrze zapamiętałem ten film „UHF”. Tak. Z ‘89 roku.
Rewelacyjny film. Polecam. Genialny po prostu. Jest trochę takich filmów, które są na wysokim poziomie. Druga część też była „UHF”, ale pierwsza była rewelacyjna. Tak, to są te fale, które już mogą w jakiś sposób trochę oddziaływać na człowieka, bo w nich już wysoki UKF wchodzi w to, czyli te 400-megahertzowe fale, które też na przykład radioamatorzy stosują, ale też wchodzi Wi-Fi, wchodzi GSM, wchodzą te wszystkie rzeczy, które mamy na co dzień. Dzisiaj bardzo popularne. Przede wszystkim Wi-Fi. Wi-Fi też są różne standardy. Wi-Fi.
Będę mówił Wi-Fi, nie Wi-Fi. I mamy różne Wi-Fi. Wi-Fi mamy 2,4 GHz, to jest najpopularniejszy. To chyba wszędzie jest ten 2,4, ale jest także 5-gigahertzowe. Natomiast 5-gigahertzowe jest niepopularne, jest dużo mniejszy zasięg. Oczywiście prędkość jest dużo wyższa, ale jest mniejsza stabilność i wymagana jest specjalna karta sieciowa i nie wiem, czy każdy router takie opcje ma. 5 GHz. Natomiast ten 2,4 GHz jest standardowy. I ten standardowy Wi-Fi może uzyskiwać nawet 150 megabitów na sekundę. W większości to wystarczająca jest prędkość.
5-gigahertzowe aż 300 megabitów na sekundę może uzyskiwać. Tylko mówię, 5 gigahertzowe jest dużo mniej popularne. Tutaj też czytam, że Wi-Fi zapewnia transfery rzędu 1000 megabitów na sekundę w hotspocie. Nie wiem, co to oznacza. 100 megabitów w hotspocie? Nie wiem, czy to jest możliwe. Może i tak. W odpowiednio zmodelowanych sieciach, żeby tak szybko było. Tak czy inaczej, te promieniowania już mogą oddziaływać na ciało ludzkie ze względu, że już mamy centymetrowe. Dziesiątki co prawda centymetrów Ale jednak to już są centymetry, to już są fale centymetrowe.
To jest od metra do 10 centymetrów. Jak bierzemy jeszcze 5 gigahertzów, to już mamy kilka centymetrów. Wtedy może oddziaływać, być może nie bezpośrednio na nasze komórki, natomiast oddziałuje na nasze organy na pewno. Czyli już takie fale oddziałują na człowieka. Czyli te ultrakrótkie, a szczególnie te decymetrowe, czyli te 5 giga. Co ja mówię ultrakrótkie, decymetrowe i centymetrowe, czyli UHF i SHF. To już są mikrofale. Ten UHF już jest zaliczany do mikrofal. Tu tak dziwnie, bo mikrofale są już zaliczane od 300 megaherców. No nie wiem, ja myślałem, że od gigahertza jest mikrofala.
Ale to co, jak ktoś przyjmuje. Jest tak na granicy. Czyli 2,4 gigahertza oraz 5 gigahertzów są dosyć mocno szkodliwe. Mocno. Może przesadzam, ale szkodliwe. Były robione eksperymenty z roślinami na przykład, że Wi-Fi zabija wzrost roślin. Ja nie zrobiłem tego eksperymentu, więc tylko tyle, co widziałem w internecie. Ludzie się chwalili. Nawet dzieci robiły w szkole, sprawdzały z Wi-Fi, z rzeżuchą, z różnymi roślinami i stwierdzały, że przez Wi-Fi po prostu rośliny słabo rosną. Coś na rzeczy jest wyraźnie.
Były oczywiście też legendy miejskie, że jajko się ścina, jeżeli damy telefon komórkowy przy jajku, to znaczy dwa telefony komórkowe i jajko. Zrobimy taki eksperyment i jajko się zetnie. Nie ścina się, to jest bzdura. Ktoś sobie to wymyślił i zrobił legendę miejską. Aż tak źle nie jest. Natomiast na pewno oddziaływanie jakieś jest. Tylko tutaj mówimy cały czas o sieciach komórkowych, które mają jeszcze wyższe częstotliwości. Początkowe sieci komórkowe miały około 900 megaherców. 950, tak? Później 1800, a później 2100.
Tak to było poukładane. A w tej chwili planuje się wprowadzić jeszcze wyższe częstotliwości, kończąc na właśnie 5G, który ma mieć 20 kilka gigaherców, co już tworzy duże zagrożenie, bo to już są fale milimetrowe, w milimetrach mierzone. To już jest dosyć niebezpieczne. Już nie tylko niebezpieczne dla ciała ludzkiego, ale i dla wewnętrznych organów, komórek. Już nawet dla samych komórek dosyć to jest niebezpieczna sprawa. Prekursorami technologii 5G były technologie 4G i 3G. 4G, z tego, co wiem, w Polsce jest bardzo popularne. Wprowadzono w Polsce masowo. I nawet chyba gdzieś w pewnych miejscach za darmo można korzystać z tego 4G. Jakieś koncesje dostali.
Nie pamiętam, kto to robił w Polsce, ale dostał ktoś koncesję, żeby mógł emitować 4G, a dzięki temu dostał koncesję na 3G czy jakieś inne komórkowe rzeczy. Więc to 4G jak najbardziej działa. 3G jest popularnym Chyba 4G nie wszystkie aparaty, telefony obsługują. Zresztą 3G też nie wszystkie, ale jednak większość, nawet tych starszych obsługuje. Tutaj czytam, że 4G używa sieci 700 MHz, 850, 900, 1800 MHz, czyli 1,8 GHz, 2,1 GHz, 2,3 GHz oraz 2,6 GHz od różnych providerów. To też trzeba było sprawdzić, jacy w Polsce, jakich częstotliwości używają, ale podejrzewam, że podobnych, czyli to raczej niższych tutaj 4G, że najwyższe są 2,6 GHz, ale być może używają wyższych. Trudno powiedzieć. Ten 4G jest dosyć szybkim internetem. Nawet do gigabita na sekundę dochodzą transfery. To potężne szybkości.
Oczywiście z reguły się nie uzyskuje takich prędkości, chyba że w jakichś pakietach płatnych być może. Trzeba by się specjalisty zapytać, jak to dokładnie wygląda. Natomiast częstotliwości jeszcze nie są wysokie w 4G. Jakby normalny internet, tylko ulepszony, który jest dosyć szybki. Natomiast ta telefonia 5G, przesyłanie ma być, tutaj reklamują super szybko, od 10 do 100 gigabitów na sekundę. Natomiast problemem jest, że częstotliwości 5G w Polsce w ogóle nawet nie wypisują, jakie to są częstotliwości w polskich mediach z reguły. Natomiast na Zachodzie te rzeczy można bez problemu znaleźć. Standardowo 5G używa od 600 MHz do 6 GHz, ale żeby uzyskać te bardzo szybkie prędkości 20 gigabitów na sekundę i więcej, muszą być częstotliwości powyżej 15 GHz. To już milimetrowe są, tak jak mówiłem. Jak mamy milimetry, to być może komórki są mniejsze, pojedyncze komórki, ale już grupy komórek mogą być atakowane przez takie promieniowanie.
Pojedyncza komórka ma wielkość, różne mają wielkości komórki, ale taka średnia komórka może mieć 10 mikronów albo i nawet mniej. Co to znaczy 10 mikronów? To jest 10 mikrometrów, ale może mieć na przykład pół mikrometra tylko. Mikrometr to jest jedna miliardowa. Co ja mówię, jedna milionowa. Nie miliardowa, milionowa. Jedna milionowa metra. Milimetr to jest jedna tysiączna. 10 do minus trzeciej, a to jest 10 do minus szóstej metra. Niech będzie komórka, że przyjmiemy 10 mikronów, bo są komórki też większe.
Ale tak 10 mikronów, 10 mikrometrów. Tutaj mamy milimetr, jeśli chodzi o mikrofale. Nawet niecały milimetr, poniżej. Ileś milimetrów. 10, powiedzmy. 5, 10 milimetrów. Czyli 1000 razy komórka jest mniejsza niż fala, mikrofala 5G. Ale to nie oznacza, że już może nie doprowadzać do śmierci komórek to promieniowanie. Na pewno dużo bardziej może wprowadzić 5G niż 4G, czy 3G, czy w ogóle wszystkie promieniowania. Powiem wam tak, na chłopski rozum i to każdy fizyk wam też to potwierdzi.
Podejrzewam, może się mylę, ale zapytajcie się fizyka, że promieniowanie 5G jest tak szkodliwe jak wszystkie inne promieniowania, które gromadzicie, czyli 3G, Wi-Fi, 4G, radiowe, telewizyjne, jakie tam sobie wyobrażacie. Światło, wszystkie razem wzięte są lepsze niż tylko 5G. Czyli samo 5G jest dużo bardziej szkodliwe niż wszystkie promieniowania, które zgromadzicie. Oprócz oczywiście gamma czy rentgena. Ale na szczęście mamy taką atmosferę tutaj, że ani gamma, ani rentgen nie dociera ze Słońca do nas. Jest pochłaniane to promieniowanie przez atmosferę. Okazuje się, że jeszcze jedno promieniowanie jest pochłaniane przez atmosferę. Oprócz gamma i rentgenowskiego. Pochłaniany też jest ultrafiolet, ale nie do końca. Trochę ultrafioletu przechodzi.
Zresztą to dobrze, bo musi, bo człowiek na przykład wytwarza witaminę D3 dzięki ultrafioletowi, promieniowaniu ultrafioletowemu, czyli troszeczkę powyżej widzialnego. Krótsze promieniowanie o wyższych częstotliwościach, które nazywane jest ultrafioletowym promieniowaniem, dociera. Oczywiście jest tam ta warstwa ozonowa, ten ozon, który wyłapuje ten ultrafiolet i ma nie przepuszczać go za dużo. Troszkę ma przepuścić. Tak samo przepuszczane jest podczerwone, które jest wyższymi częstotliwościami. I oczywiście światło. Światło jest przepuszczane i promieniowanie podczerwone też jest przepuszczane. Teraz globalne ocieplenie i chcą zatrzymywać, żeby to promieniowanie podczerwone nie było. To promieniowanie odpowiada za ciepło, które odczuwamy. To jest właśnie promieniowanie podczerwone i w tej chwili mówi się, że za ciepło jest na Ziemi i trzeba ochładzać Ziemię, bo wyginiemy wszyscy, jak będzie za ciepło i tak dalej.
Jakieś inne tego typu głupoty. Oprócz promieniowania gamma i rentgenowskiego atmosfera ziemska pochłania promieniowanie... Zgadliście. Mikrofalowe. Dlaczego? Dlaczego tak jest? Tak samo promieniowanie radiowe jest niepochłaniane, czyli promieniowanie radiowe też przechodzi przez atmosferę. Czyli światło, promieniowanie radiowe, ultrafiolet i podczerwone przechodzi, a nie przechodzi gamma, rentgen i nie przechodzi mikrofala. Dlaczego tak jest? Dlaczego tak jest, to nie wiem.
Tak jest skonstruowany świat, atmosfera ziemska, że to nie przechodzi. Ale człowiek wyewoluował właśnie w taki sposób, że jest odporny na światło, jest odporny na promieniowanie podczerwone, w miarę na ultrafiolet i na promieniowanie radiowe. Na to człowiek jest odporny, bo gdyby nie był odporny, to by się nie narodził. Bo to promieniowanie przechodzi przez atmosferę ziemską. Ale nie nabrał tej odporności na promieniowania gamma. To jest bardzo szkodliwe. Promieniowania gamma to od razu raka powoduje i to zabija człowieka, ale na szczęście atmosfera to pochłania. A poza tym promieniowania gamma bardzo ciężko wytworzyć sztucznie i z jakichś gwiazd supernowych pochodzi, z jakichś zjawisk kosmicznych. Trochę ze Słońca jest też. Na przykład dwie gwiazdy się zderzają i tam dużo jest właśnie tego promieniowania gamma, ale to na przykład takie gwiazdy zderzają się ileś milionów lat świetlnych od Ziemi, więc praktycznie nic już nie dociera tutaj do nas.
Tylko resztki, można to wykryć, ale to nie jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Pewnie w jakimś stopniu może być, ale naprawdę w niewielkim. Generalnie atmosfera ziemska większość pochłania tego szkodliwego promieniowania gamma. Rentgenowskie jest mniej szkodliwe znacznie od gamma, ale jest też bardziej niestety popularne. Poza tym też człowiek sztucznie wytwarza promieniowanie rentgenowskie, te prześwietlenia rentgenowskie, czy używa się do różnych innych działań. Więc tak jest. Ale też jest pochłaniane rentgenowskie przez atmosferę. I promieniowanie mikrofalowe też jest pochłaniane. Więc skoro w tej chwili bawimy się radiowo, już z radia przeszliśmy na mikrofale, a wiemy, że na mikrofale człowiek być może nie jest odporny, bo genetycznie człowiek nie musiał ewoluować do bycia odpornym na fale mikrofalowe, bo fale mikrofalowe były pochłaniane przez właśnie atmosferę ziemską. I być może nie jest odporny człowiek i może to powodować, zresztą podejrzewam, że jak badania konkretne zrobić w tej chwili, wykrylibyśmy, że jest zwiększona ilość zachorowań na raka, a szczególnie też między innymi, może nie szczególnie, ale między innymi raka mózgu.
Podejrzewam, że udział telefonii komórkowej w tym jest dosyć mocny. Jak mocny, to trzeba by było zrobić konkretne badania, a tego nikt nie zrobi, bo tutaj jest zbyt wielkie lobby tych telefonii komórkowych. Tutaj Weru pisze, że mamy coś takiego jak pole magnetyczne Ziemi, Claude. Ale pole magnetyczne na foton oddziaływuje czy nie? Elektromagnetyzm. Być może tak, ale na falę elektromagnetyczną, odchyla ją? Nie wiem. Na pewno elektrony, pozytony, jakieś inne, które mają ładunek, to jak najbardziej. A na fale elektromagnetyczne, tutaj po prostu atmosfera pochłania przede wszystkim. Bo przecież nie mają ładunku.
Ani promieniowanie gamma, ani rentgenowskie nie mają żadnego ładunku dodatniego ani ujemnego. Magnetyzm może jakoś odchylić. Ale jak to jest? Elektrony odchyla. To tak, ale fotony czy odchylane są? Trzeba by się dowiedzieć. Tak, pole magnetyczne nas chroni, Verum, ale chroni nas od cząstek. Jakichś tam mionów, jakichś tam dziwnych, różnych, Higgsa, bozon Higgsa, tego typu różne. Jakieś cząstki alfa. Pamiętam, uczyłem się o cząstkach alfa, cząstkach beta.
Cząstki beta to tak naprawdę pozytony albo elektrony chyba, jeżeli dobrze pamiętam ze szkoły. I tak dalej. Natomiast my mówimy o promieniowaniu elektromagnetycznym. Ja zostawiam te wszystkie różne inne. Odbierzemy jeszcze raz słuchacza. Nie wiem, czy dzwonił już, czy nie. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[02:21:37] - Witam. Jeśli chodzi o słuchacza, który wspominał o kołczyku Faradaya, to naprawdę coś takiego istnieje. To jest metalowa osłona mająca specyficzny kształt, chroniąca narządy intymne przed promieniowaniem z komórek telefonów. Porównałem sobie badania spermy przed i po i zwiększyła mi się liczba plemników w spermie.
[02:22:10] - Myślałem, że coś ciekawego powie troll. A właśnie! Tutaj telefon podał. 601 332 175. Jakieś głupoty gada gość. Dobre życie. Dziękujemy panu. A jak to zablokować? Musiałbym się dowiedzieć jak. Nie wiem niestety, jak tutaj zablokować tych trolli.
Nic, musiałbym jakąś bazę zrobić tych trolli. Zapiszę może, tutaj będę te telefony zapisywał. Potem zrobię bazę telefoniczną trolli, żeby potem gdzieś upublicznić ją. Akurat RODO to nie podlega, bo nie ma imienia, nazwiska, czyli to jest po prostu sam telefon. Że ten człowiek jest trollem. Ktoś tam się powoływał na RODO. Ktoś nie zna przepisów. Będę trolli zapisywał. Tak, dobrze. Wracamy do promieniowania elektromagnetycznego.
Promieniowanie mikrofalowe jest bardzo szkodliwe. Czyli to, które jest zatrzymywane przez atmosferę i wytwarzane sztucznie przez nas, możemy się spodziewać, że będzie szkodliwe dla człowieka. Czyli to promieniowanie od gigaherca wzwyż, powiedzmy. To trzeba by było sprawdzić, jak to jest z tym mikrofalowym promieniowaniem. Należałoby zachować wysoką ostrożność ku temu. Natomiast tutaj nikt nie zachowuje. Jest aplauz i akceptacja, jeśli chodzi o 5G. Ja już nie mówię o 3G, 4G. To już nie było żadnej dyskusji, czy to jest dobre dla nas, czy nie. Ale jest, już tamto przeszło.
Natomiast 5G to w ogóle jest tylko aplauz i akceptacja. Ja nie wiem, po co komu nie wiadomo jak szybki internet, jak tam są same bzdury. Jakieś, nie wiem, oglądać jakieś kotki, żeby szybciej filmik ściągnąć z kotkami, jakieś inne bzdury. Przecież to jest dramat jakiś. Nie wiem, po co tym ludziom tak szybki internet, jak nie potrafią ze sobą nawzajem żyć. Nie wiem, mąż z żoną nie potrafi żyć. Czy dziećmi się ludzie nie zajmują, to będą sobie na telefon ściągać szybciej filmy? Przecież to są bzdury jakieś kompletne. Według mnie powinno się rozwijać światłowody oraz technologię przesyłania informacji światłem. Być może to jeszcze w powijakach jest faktycznie, ale zdalnie.
Czyli na przykład, żeby telefony odbierały i emitowały światło. Świetlaną transmisję, nie wiem, jak to określić, bo nie światłowodową, bo tutaj po prostu byłoby światło emitowane na odległość. Dzięki temu transfery byłyby znacznie wyższe. Ale jeszcze technologii takiej nie ma. Dlatego jest bardzo niebezpiecznie z mikrofalami. Naprawdę tutaj trzeba uważać, szczególnie 5G, te 30 gigaherców to mogą być bardzo niebezpieczne technologie, ale myślę, że o to chodzi. Jest w planach wyczyszczenie ludzi, większości ludzi zamieszkujących planetę, zostawienie pół miliarda ludzi. W tej chwili mamy ponad siedem miliardów. To wynika z tego, że dziewięćdziesiąt kilka procent musimy unicestwić. Powiedzmy 90%.
Ponad 90% już w tym momencie. Ponad 90% ludzi trzeba zabić. Nie trzeba, tylko oni tak mówią, globaliści i do tego dążą, więc to może być jedna z rzeczy, która może pomóc im w realizacji tego planu. I to takie nachalne pchanie tej technologii 5G, nie wiadomo po co, bo po co ta technologia? Tak szybko już do wykorzystania ze wszystkim w tym momencie. Ja wiem, że każdy chciałby 4K oglądać. Ale ludzie, to jest wariactwo. Ekranik tak mały. Ostatnio testowaliśmy, bo chłopaki mieli, moi znajomi, komórki, takie dobre komórki 4K. Jeden kolega nie miał 4K, tylko miał Full HD, a drugi miał 4K i sprawdzaliśmy.
Nie było żadnej różnicy na tym ekraniku. Naprawdę, nie mogliśmy zauważyć, czy Full HD, a 4K. Bardziej różniła się jakość wyświetlacza. Czy ma taki wyświetlacz, czy inny, bo też komórki mają różne wyświetlacze. OLED-y na przykład są dużo lepsze niż te LED-owe. Właściwie to są LCD LED. Dużo lepsze. Więc jaki sens tego? Nie kłamię. Ja widzę jeden sens, właśnie depopulację.
Jedyny, największy. Halo? Coś chyba tutaj kolega trolluje albo nie wiadomo co robi. Józef Stalin. Józefa Stalina od razu zbanujemy. Jak ktoś ma taki pseudonim, to świadczy o nim troszeczkę niezbyt dobrze. I już po kłopocie Stalina. Sama fizyka oraz nasza teoria ewolucji potwierdza, bez zrobienia jakichkolwiek badań, że wielce prawdopodobne będzie to, iż fale mikrofalowe, szczególnie 5G, będą niekorzystne dla ludzi i mogą niszczyć jakieś skupiska komórek. Szczególnie w dużym natężeniu 5G. A duże będzie natężenie, bo tych nadajników będzie bardzo dużo rozsianych.
Te nadajniki będą musiały moc mieć większą. Właściwie nie, może mniejszą zaraz. Może większą. Ale będą musiały być bliżej. To może moc będą mogły mieć mniejszą, ale bliżej będą musiały być wtedy te stacje bazowe. „5G to fale milimetrowe, a nie mikrofalowe”. Ja tu mam napisane mikrofale. Mikrofale są od jednego metra do jednego milimetra. Mam tak napisane. Mikrofale to jest podczerwień.
To jest podczerwień. Długość fali mikrofalowe, czyli o długości mikrometrów. Także tutaj trochę pomyliłeś chyba, Verum. Pomyliłeś nazwy fal z długością fali. To nie ma nic wspólnego. Także są też wydarzenia. Już pomijam te wydarzenia, o których wam wspominałem z roślinami, które źle rosną przy 3G, przy 4G, przy zwykłym GSM, przy telefonii komórkowej, czyli przy niskiej częstotliwości mikrofalach. Natomiast fale 5G były już testowane w różnych miejscach. Trudno powiedzieć, nie jest to potwierdzone info, był jakiś filmik, ale okazało się, że niekoniecznie musi być prawdziwy. Raczej chyba nie, że padały ptaki przy testach 5G.
Tego nie mogę potwierdzić. Natomiast zwróćcie na jedną rzecz uwagę. Kiedy wprowadzono GSM-y, szczególnie te 3G, 4G, zdarzyła się w Polsce rzecz, którą zauważyłem. Zdarza się, że kilka razy w roku potrafię być w Polsce i obserwuję, co się dzieje. Jest jedna rzecz, która jest niezaprzeczalna, o której nigdzie się nie mówi. Nigdzie. Nie ma wróbli. W Polsce nie ma wróbli. Samo się to nie stało. Pamiętam, wróbli było najwięcej.
To był najpopularniejszy ptak jeszcze 20 lat temu. 20 lat temu było bardzo dużo wróbli. Dzisiaj ich nie ma. To jest zatrważające, jeżeli pomyślimy, czym to mogło być spowodowane. A sądzę, że właśnie GSM, właśnie promieniowaniem mikrofalowym. Podejrzewam, nie wiem. Nikt nie robił badań, nikt nie mówi o tym. Ale wróbli nie ma. To był najpopularniejszy ptak w Polsce. Coś go zabiło.
Coś je zabiło. Wróble, nie. Nie go zabiło. Tutaj Weran pisze, że wróciły, że są wróble u niego i tak dalej. Jasne, mogą być. Nie wiem. Po prostu zauważyłem, że wróbli zawsze było dużo, a teraz tylko gołębie zostały, jakieś tam wrony i tak dalej. Inne ptaszki. Ale wróbli nie ma. Więc coś jest na rzeczy, że tutaj są dziwne historie z tym związane.
I być może właśnie są to historie związane z mikrofalami, promieniowaniem mikrofalowym. Powinny być robione testy. Ludzie powinni robić badania. Testy. Właściwie badania, nie testy. Jak to wygląda naprawdę wszystko. Jaka jest rzeczywistość, jaka jest prawda w tym temacie. A nie ma robionego nic. Są natomiast naukowcy. Wiem, że w Polsce też są, ja tu mam akurat dwa nazwiska zagraniczne.
Bardzo ciekawe informacje przekazują. Robią badania na swój sposób, na tyle, ile mogą. To nie są zakrojone na dużą skalę, bo to wymaga sporych pieniędzy. Natomiast tyle co wskazują, że te są szkodliwe i mogą powodować raka. Robił doktor Martin Pall, który jest profesorem biologii molekularnej na Uniwersytecie Stanowym w Waszyngtonie i doktor Devra Davis. To jest profesor medycyny na Uniwersytecie Hebrajskim Hadassah Medical School. I profesor medycyny na Uniwersytecie Onkus Meis w Turcji. To jest visiting professor, czyli pewnie profesor nadzwyczajny może, nie wiem, czy tak się określa. Nie wiem, co to po angielsku znaczy visiting professor. Visiting, że odwiedzający, że odwiedza uczelnię, że nie jest na stałe.
Być może taki profesor nie na stałe, ale nie wiem. Nie sprawdzałem tego, czy takim profesorem jest. Więc te dwa nazwiska. Ale mówię, są naukowcy też w Polsce, którzy badają te sprawy na tyle, ile mogą, bo to nie są badania kompleksowe. I jest trochę też naukowców w Polsce, którzy się zajmują tą sprawą. Tutaj na Mazurach, w okolicy Ełk, Suwałki, Olecko, wróbli brak. Na Podkarpaciu też nie ma. Ludzie ocieplają budynki, one miały gniazda przy domach. Nie, bzdury. Ocieplali, nie ocieplali, one były niezależnie od tego.
To jest oczywiste. Mówię, po prostu przyjeżdżam i zwróciłem na to uwagę. Zresztą też kilka osób zwróciło, którzy się spiskami zajmują. Tacy ludzie, dobrzy obserwatorzy. To nie tylko ja. Nie zaklei się wszystkiego. Ludzie zaklejają i nie, to nie o to chodzi. Tak nie można tego wyjaśnić. Wróble sobie zawsze gdzieś znajdą. wróbelek jest malutki, on zawsze sobie dziurę gdzieś znajdzie.
To nie jest jakiś kruk czy wrona i tak dalej. Zawsze dziury znajdą różne. To się nie zalepia tak nie wiadomo jak. Jak to nie ocieplali? Zawsze ocieplali. Od kiedy pamiętam, ocieplali. Gdzie mieszkałeś, że nie ocieplali? W Polsce ktoś nie ocieplał budynków? W którym roku? W latach 50., 60.
nie ocieplali? To może nie ocieplali. Ja mówię o latach 80., 90. to wszyscy ocieplali budynki. Tutaj wyjaśnienie. Pani Dorota Sumińska wyjaśniła, że gniazdowały i nie mają gdzie się... Ja widziałem, ptak potrafi w taką szczelinę się zagniazdować. Naprawdę nie potrzebuje dużych odległości, a dziury w budynkach są tak olbrzymie. Ja mówię o osiedlach, na których bywam. Budynki są jeszcze pokomunistyczne.
Także jest to... Nie wiem. Jakieś wytłumaczenie musi być tego. A inne ptaki sobie radzą. Jakoś też przecież gniazda, bo niektóre na drzewach. Faktycznie, a wróbel bardziej gdzieś w budynkach robi i tak dalej. Nie wiem. Ja myślę, że wyjaśnieniem tej sprawy jest, że te ptaki są mniej odporne na oddziaływania elektromagnetyczne. Trzeba by to sprawdzić z tymi newsami, czy faktycznie to promieniowanie 5G powoduje takie naprawdę masakryczne oddziaływanie na ptaki, o których niektórzy mówią. Ale to jest niesprawdzona sprawa.
Reasumując, jak tutaj mamy podane. W temacie audycji „Szkodliwość radia, Wi-Fi oraz 5G”. W takiej kolejności. Szkodliwość radia. Praktycznie nie ma szkodliwości radia. Mówimy o częstotliwościach radiowych, czyli do 300 MHz. Wi-Fi już trochę jest, bo to już jest 2,4 GHz. 5G absolutnie jest. Jest 20, nawet do 20 GHz. To już są bardzo wysokie częstotliwości i absolutnie są szkodliwe.
Ewidentnie, tutaj bez dwóch zdań. Dzisiaj na przykład też się zdarza tak, że w Wielkiej Brytanii do psychuszki trafiła pani Suzanne Small. Wpiszcie sobie Suzanne przez dwa „n”. S-U-Z-A-N-N-E Small. Tutaj wpiszę może na czacie. Jak jesteście na czacie. Trafiła do psychuszki w Surrey w Wielkiej Brytanii. Wiecie za co? Za to, że twierdziła, że 5G jest technologią szkodliwą i próbowała zatrzymać budowę nadajników 5G. Zatrzymano ją do psychuszki, bo jak można być takim oszołomem i twierdzić, że to jest bardzo szkodliwe promieniowanie, które 5G emituje i może powodować poważne choroby.
Po prostu pukali się w głowę. To jest wariatka, od razu trzeba ją zamknąć do psychuszki, bo przecież mówienie o czymś takim... Jest psychicznie chora. Ja myślę, że głównym powodem 5G nie jest jakiś tam szybszy internet. Tam mówią, że biliony dolarów będą na tym zarabiali. Ale gdzie? Na czym? Co się zmieni? Czy bułki będą lepiej produkowane, czy szybciej coś będziemy produkowali dzięki temu? Nic się nie zmieni.
To, że pornole sobie ludzie będą szybciej ściągali? To może nawet jeszcze być na minus. Zamiast robić coś konkretnego, ludzie będą po prostu w rozrywce siedzieli tylko i telewizję oglądali w 4K. Nie wiadomo po co, jak mają na komórce 4K. Przecież to jest idiotyzm do potęgi entej. Rozumiem 4K w kino domowe, to tak, ale tu możemy z kabla nawet nam wystarczy. Do 4K spokojnie nam wystarcza 100 Mbps. A jak mamy gigabitowy internet w domu, to bez problemu na kablu możemy to mieć. Więc kompletnie tego nie rozumiem. Już nie mówiąc o światłowodzie, bo przecież można i światłowód jeszcze dopchać do domu.
Ale to już nie wiadomo po co. Więc po co tak tego typu rzeczy? I tak większość internetu po prostu nie obsłuży takiej prędkości, bo jest za dużo chętnych, którzy naraz chcą ściągać różne rzeczy, robić różne rzeczy i nie da rady. Tak naprawdę według mnie technologia 5G będzie służyła jednemu – depopulacji i to naprawdę na masową skalę. I to jest jedyny cel, według mnie, jedyny cel 5G. Mówi się o internecie rzeczy i tak dalej. Po co? To, że ubrania będą do mnie mówiły, wszystko będzie inteligentne, wszystko będzie smart, tak jak mówią, czyli takie smart, mądre. To są idiotyzmy kompletne. Aberracje.
Zastanówmy się, jak ulepszyć transport, jak taniej produkować komputery, jak zaprojektować robotykę, jak druk 3D i tak dalej. Jak to zmodyfikować, żeby to ulepszyć? Nie, oni: szybszy internet. Zróbmy, żeby internet był wszędzie, prawie za darmo. To jest ważniejsza sprawa, bo w tej chwili niestety trzeba płacić spore pieniądze za internet. Ja już tutaj w Irlandii płacę przecież też potężne pieniądze za internet. To jest problemem, że internet dużo kosztuje i jest niedostępny wszędzie, a nie to, że będziemy mieli 5G, superszybki hiperinternet. Po co to jest? Będzie właściwie. Ale właśnie po to, żeby spowodować duże perturbacje zdrowotne.
Ja mówię, na to rada jest najlepsza jedna. To są orgonity, dobrze zrobione orgonity. I sobie możecie wtedy pomierzyć, zobaczyć, że faktycznie one pomagają. Rozpraszają. Jednak nie wiem, czy nadmiarowo. Może niekoniecznie. Może też trochę osłabiają sygnał, czy GSM, czy ten mikrofalowy, ale mimo wszystko zauważcie, że transmisja, siła nadajników jest zbyt duża. Mamy na przykład Wi-Fi i ten Wi-Fi promieniuje wszędzie. On nie promieniuje kierunkowo do naszych urządzeń, tylko promieniuje dookoła, wszędzie. Taki nadajnik promieniuje w całym zakresie.
Co ja mówię, nie w całym zakresie, tylko promieniuje dookoła, czyli kulisty, promieniowanie kuliste we wszystkich kierunkach. Co powoduje, że ma dosyć dużą moc i promieniuje nawet tam, gdzie nie ma potrzeby, żeby promieniował. Dlatego ta moc jest zbyt duża do potrzeb. A to powoduje tak samo w komórkach. One bardzo dużą mocą wysyłają do stacji bazowej. A można by było wtedy, jeśli chodzi o komórki, zmniejszyć moc komórek trochę i tak dalej. Natomiast jeżeli faktycznie potrzeba tego szybkiego internetu, to wtedy ta moc musi być utrzymana. Tak że jak widzicie, już do psychuszki można trafić nawet za dyskutowanie w temacie 5G. A tu Verum mówi o Reichu cały czas. To akurat czy zbokiem był?
Być może. Natomiast pedofilem to chyba nie było udowodnione ze względu na to, że przecież Niemcy by go zabili za takie rzeczy. Naziści. On był zresztą Żydem, musiał uciekać z Niemiec, ale chciano go zabić za te jego teksty, które produkował o tej energii miłosnej i tak dalej. Tak, ale o pedofilii to nic nie wiem. Później sprokurowano. Z tego, co wiem, to później na pewno sprokurowano. On miał przecież dzieci. Swoje dzieci miał i dzieci nic nie mówiły o tym, że je wykorzystywał seksualnie i tak dalej, więc nie wiem, skąd te rzeczy. Ale udowodnione, gdzie udowodnione?
W sądzie udowodnione? Za to do sądu trafił? Jakoś czytałem książkę, jest taka książka jego syna akurat, można sobie przeczytać. Jakoś nie ma nic, że był wykorzystywany. Verum pisze. Dobrze, może tak było, może nie było. Dobra, nie dowiemy się tego, jak było dokładnie. Wiecie, tak mówić po tym wszystkim. Mówię, jakby tak było, to by Niemcy go i już by go nie było po prostu i tyle. Tam się nie patyczkowano.
W nazistowskich Niemczech nie patyczkowali się z jakimiś tam dewiacjami i tak dalej. Tam nie było. Może tak, może nie. Tak czy inaczej, Reich zaproponował te orgonity. Nie wiem, czy działają, czy nie, trudno powiedzieć, ale jakoś działają na promieniowanie elektromagnetyczne, że hamują. Dobra, tak czy inaczej, czy Reich był człowiekiem dobrym czy złym, to jest inna sprawa. Natomiast też korzystne rzeczy dla ludzkości dał. Tu dużo było różnych ludzi nikczemnych, zboczonych w historii było masa, którzy też dużo zostawili spuścizny dobrej i złej. Także tutaj trudno orzekać o tym wszystkim. Ważne, co kto zostawił.
Ziarna od plew trzeba odciągnąć. Ja w tej chwili nie mogę powiedzieć z głowy, musiałbym pomyśleć, kto był. Było dużo różnych takich psycho, też pedofilów, którzy tworzyli arcydzieła, prawda? Nie wiem, czy Nabokov nie był też. Może był, ale nie chcę oceniać, bo nie wiem dokładnie, który jaki był. Podejrzewa się, że na przykład Leonardo da Vinci gejem był. To co, ktoś z tych prawicowców, którzy nie lubią gejów, odrzuca spuściznę jednego z najwybitniejszych renesansowych nie tylko artystów, ale i inżynierów, wizjonerów. Na pewno można doszukać się w różnych ludziach nikczemności różnych, którzy stworzyli istotne rzeczy dla cywilizacji. Freud też był odjechańcem, on tylko o seksie gadał. Kto finansował Hitlera?
Kalibena pyta. Oczywiście ja polecam książkę pana Satona. Profesor Satan, może ktoś mu pomógł odejść na tamten świat. Napisał książkę w tym temacie. „Wall Street i Hitler” czy „Trzecia Rzesza”. Świetna książka. Tam są przedstawione fakty. W latach 70. chyba zmarł pan Satan, niedługo po tym, jak napisał tę książkę. Także nie wiem, co tam Verum, za dużo chyba karonia tam słuchasz i odlatujesz.
Jasne, tam mnóstwo jest zboków, i to takich ukrytych. Ci ukryci są najgorsi, którzy mordują dzieci, gwałcą i mordują. Nie wiem. Robił jakieś rzeczy dziwne z dziećmi i tak dalej. Może tak, może nie. Nie wiem. Gość nie mógł się bronić. Zabili go w więzieniu po trzech latach odsiadki, więc co tu zrobić? To inaczej, jak było z Samson. Samson był ten w Polsce psycholog, który też stosował tego typu metody z dziećmi.
Nie wiem, on jakieś złe rzeczy też dzieciom robił. Nie tylko uczył masturbacji. Chore klimaty. I zmarł też w więzieniu Samson, natomiast nie wiadomo, co tam dalej się działo. Andrzej Samson, taki polski psycholog. Nie wiem, czy sfałszowane, Verum, trudno mi powiedzieć. Nie badałem od tej strony sprawy, ale różne rzeczy są możliwe. Nie wiem, czemu akurat wszystkie jego prace były palone w Stanach Zjednoczonych, bo książki Reicha przede wszystkim były palone. To, że on był tak niebezpiecznym twórcą, ten Reich, takie bezeceństwa pisał, że trzeba było palić te książki. Amerykanie przecież palili książki Reicha.
Największa akcja cenzorska wobec kogokolwiek w Stanach Zjednoczonych to właśnie wobec Reicha była i jego książki. Być może kilka pieczeni na jednym ogniu upiekli, bo chcieli przede wszystkim może nie tyle walczyć z pedofilią czy z czymś takim, tylko walczyć właśnie z działami orgonowymi, orgonitami, tymi związanymi z orgonem, teorią energii orgonu, czyli kontrolą pogody między innymi. I być może o to chodziło, żeby przy okazji spalić wszystkie informacje w tym temacie, a wziąć pretekst, że tam jakieś te erotyczne. Dobra, ale zostawmy te sprawy. Dzisiaj rozmawiamy o czymś innym, a tu zawsze schodzi na to. Były polone, bo był komunizm. Przecież tam komunistów było mnóstwo w Stanach Zjednoczonych. Einstein był komunistą. I co? Einsteina palili?
Nie palili jakoś. Przecież też był komunistą. Panie Weru, tam co któryś to był komunista. Po prostu mnóstwo było tych komunistów w Stanach Zjednoczonych. Ale tylko Reicha palili książki. Więc to tak dziwnie. Samson był jako ekspert w TVP. Był zawsze, tak. Dobrze. To nie wiem, czy jeszcze ktoś z was zadzwoni jeszcze raz.
Telefon +48 33 44 54 327. Skype: toryahosu.com I co jeszcze można powiedzieć o telefonii komórkowej? Ja mówiłem wam, o tym dużo można mówić. Ja mówię, nie mam dużej wiedzy w tym temacie. Jak się jeszcze inaczej bronić? Można klatkę Faradaya zrobić też, to chyba nie jest dobry sposób. Można czapeczkę nałożyć na głowę. I faktycznie podejrzewam, że pomaga taka foliowa czapeczka. Wygląda to idiotycznie. Tylko pytanie, bo to tylko głowę chroni, a nie chroni innych części ciała, które też są istotne.
Po prostu polecam, jak korzystacie z telefonu, to albo głośnomówiącego. Ja sobie często włączam na głośnomówiący i mam tę ilość centymetrów od siebie, nie przy głowie. Albo niektórzy korzystają ze słuchawek, czyli z systemu głośnomówiącego słuchawkowego. Ale też uważajcie z Bluetooth. Zapomniałem jeszcze o Bluetooth. Przecież teraz Bluetooth jest popularny i Bluetooth jest też na częstotliwościach Wi-Fi, czyli też 2 GHz częstotliwość. Bluetooth. Tu uważajcie, żeby też słuchawek nie kupować z Bluetoothem. Bluetooth jest od 2,4 do 2,485 GHz. Ale 2,4 GHz można przyjąć.
To też jest niebezpieczne i lepiej radzę z Bluetooth nie korzystać. Słuchawek bluetoothowych. To jest niebezpieczna sprawa. Przy mózgu macie od razu Bluetooth. To jest głupota, ale jak ludzie są niemądrzy, co zrobić, komu tłumaczyć to wszystko? Bo wygodnie, bo bez kabelka, to wygodnie. Ja używam Bluetooth. Na przykład mam głośniki takie muzyczne, że sobie przełączam do kuchni czy do łazienki i sobie przełączam Bluetooth, sobie włączam, ale nie mam tego przy uchu. Wiem, że to może nie jest zbyt zdrowe, ale nie mam tego przy uchu. Ludzie powinni po prostu sensowniej działać, a nie na zasadzie, że cały czas przy uchu mają też telefony, zamiast też sobie wziąć na głośnomówiący telefon albo słuchaweczkę.
Jest z nami Damian. Witaj Damianie.
[03:01:11] - Witaj Klaudzie.
[03:01:12] - Witaj. Dzisiaj taki temat troszeczkę nie wiem, czy pozytywny, czy negatywny. 5G wchodzi w ogóle chyba w przyszłym roku ma w Polsce wejść, tak?
[03:01:23] - Jakoś chcą bardzo na siłę i usilnie to wprowadzić.
[03:01:27] - Właśnie. A dla ciebie jest za wolny internet komórkowy?
[03:01:33] - Jeszcze raz.
[03:01:34] - Czy dla ciebie jest za wolny internet komórkowy w komórce? Za wolno to wszystko chodzi.
[03:01:39] - Zacznijmy od tego, że z internetu w telefonie korzystam tylko wtedy, gdy muszę. Usilnie muszę. To sobie w domu siedzę na łączu 300 na 100. Internet w telefonie jest tak wolny, że lepiej nie mówić.
[03:01:56] - A jak będzie 5G, to będziesz miał superszybki internet w telefonie. Pójdzie.
[03:02:03] - Ale w telefonie nie jest mi potrzebny aż taki internet.
[03:02:05] - A 4K film obejrzeć na żywo online?
[03:02:10] - Na 6-calowym wyświetlaczu to nie ma najmniejszego sensu.
[03:02:13] - Właśnie się dziwię, po co oni robią 4K.
[03:02:19] - Powiedzmy sobie szczerze. Mam teraz przed sobą, nie tak idealnie przed sobą, ale parę metrów przed sobą monitor 42-calowy.
[03:02:27] - No to tam się opłaca.
[03:02:29] - Full HD i mi wystarcza.
[03:02:32] - To ja mam największy 22-calowy w domu. Nie mam po prostu telewizorów, tylko mam monitory. Ale 22 cale to nie 6, nie?
[03:02:41] - No tak. I jakoś jest. Ale co z tego, że będę sobie oglądać filmy w 4K, ale jak to 4K jest w 30 FPS, w 30 klatkach na sekundę, to jaki to ma sens? Przynajmniej jakby te 4K było w 60 klatkach.
[03:03:00] - No nie wiem, to jest dla mnie zadziwiające, bo tak naprawdę faktycznie jeśli chodzi o internet bezprzewodowy, to przecież w komórkach nie ma potrzeby, bo nie ma potrzeby jakichkolwiek danych tak szybko przesyłać.
[03:03:13] - Użyteczność komórki to internet. Na komórce nie zrobi się tego, co na komputerze można zrobić.
[03:03:21] - Zgadza się. Można trochę, ale nawet tego, co na tablecie. Ja porównywałem, mam tablet chyba 11-calowy czy 10-calowy, taki mały, ale to tam wygodnie się klika coś, a na komórce to jest wszystko takie małe. Chociaż teraz kupiłem komórkę, chyba 6,5 cala wyświetlacz. A stara komórka tutaj...
[03:03:47] - O Nokii mówisz?
[03:03:49] - Nie. Nokia to jest stara, mały wyświetlacz miała jeszcze, chyba 4 cale ta Nokia. A Samsunga kupiłem Note2. Taki już na wypasie. Stary już telefon dosyć, ale na wypasie, że wielki ekran. To jest olbrzymi, 6,5 cala chyba. Tak? Kurczę, wyświetlacz. Nie, 5,5 cala. Sorry.
Ale jak dla mnie to olbrzymi.
[03:04:21] - Na takim wyświetlaczu różnice w jakości obrazu pomiędzy 720p a 1800p są zauważalne.
[03:04:32] - Ale w 4K nie.
[03:04:33] - Ale w małym stopniu. W 4K-
[03:04:35] - To już zupełnie.
[03:04:37] - Dokładnie.
[03:04:40] - To jest sztuka dla sztuki. Ale tak naprawdę ja wiem, po co to jest robione. Bo to służy depopulacji, żeby idiotów zdepopulować.
[03:04:51] - Że nawet nie wiadomo, co robi.
[03:04:52] - Dokładnie. Przecież to nie służy żadnym jakimś, żeby szybki internet ludzie mieli. Po co ludziom w komórkach szybki internet? Ja rozumiem, i tak już jest szybki. Przecież ten 4G już jest. 3G nawet już jest według mnie szybki. 4G jeszcze szybszy jest. 4G dochodzi nawet do gigabita na sekundę. To po co więcej?
[03:05:17] - Jak korzystałem na mieście z internetu, to tam łapało to 4G LTE i tam było 50. Zaraz wezmę telefon, zobaczę, bo tak sobie robiłem z ciekawości pomiary. Gdzie to jest? Tu jest ta aplikacja.
[03:05:45] - Tak to bywa. Zobaczymy, jak to się rozwinie. Ale telefony chyba 5G nie mają te, co teraz w sklepach są. Czy mają już 5G?
[03:05:54] - Nie.
[03:05:55] - Jeszcze telefonów nie mają, a już to wprowadzają. Już telefonów nie ma, jeszcze telefony będą.
[03:06:00] - Tak samo jak było z 4G. Nadajniki są, tylko sprzętu do obsługi tego nie ma.
[03:06:08] - To jest straszne. Ale ludzie, to jest śmieszne, mówią, że nie szkodzi, ale przy nadajniku, przy stacji nadawczo-odbiorczej nie chcą mieszkać.
[03:06:16] - LTE, czyli 4G, jakie złapałem, to było 93 mega na 24 mega.
[03:06:25] - 93 megabity?
[03:06:26] - Tak.
[03:06:27] - Aha. Ale to darmowe jest w Polsce, tak? To 4G. Słyszałem, że darmowe.
[03:06:34] - Jak ktoś ma umowę na internet, sobie wziął kartę SIM do internetu, to oczywiście musi płacić. Nie ma nic za darmo.
[03:06:44] - Aha. Słyszałem, że może to był pilotażowy.
[03:06:49] - Darmowe, co może być, to w jakichś galeriach, sklepach Wi-Fi.
[03:06:53] - Aha. Wi-Fi darmowe.
[03:06:55] - Jakoś z darmowym internetem 4G w tą stronę się nie spotkałem. Chyba że właśnie udostępniane przez hotspot Wi-Fi.
[03:07:07] - W Dublinie, w samym centrum jest taka fajna restauracja, może zareklamuję, Cornucopia się nazywa, wegetariańska, ale ma duży plus, że jest anty-Wi-Fi i tam w ogóle Wi-Fi nie ma w środku, w lokalu. To mi się podoba, że są takie lokale, że można sobie odpocząć, zjeść i odpocząć bez tego, że jeszcze ci ładują Wi-Fi po prostu wszędzie.
[03:07:35] - Ale co jeszcze ciekawego dodam. Dobra, skoro jesteśmy przy internecie, chociaż nie chcę przy tym temacie długo siedzieć, to że parę lat wstecz, w 2011 roku, u mnie, tam, gdzie sobie mieszkam, internet w nocy sobie osiągał 5 na 5 mega. To był 2011, przed 2012. A teraz jest internet słabszy. 1 mega na 1 mega.
[03:08:10] - Teraz?
[03:08:11] - Tak.
[03:08:12] - A czemu tak jest?
[03:08:15] - Więcej użytkowników w sieci, więcej urządzeń.
[03:08:18] - Ale jak? Mówisz w tym momencie?
[03:08:21] - Tak, w tym momencie.
[03:08:22] - Przecież jest godzina, która? W Polsce jest 3:20.
[03:08:27] - Tak.
[03:08:27] - To kto używa komórki o tej porze?
[03:08:32] - Ale jest słabsza transmisja, wolniejszy.
[03:08:35] - Może wyłączają gdzieś coś tam?
[03:08:39] - Sorry, powiadomienia. Nie wiem, po czym.
[03:08:42] - Myślałem, że alarm w domu ci się odpalił.
[03:08:44] - Nie, akurat taki dzwonek mam charakterystyczny.
[03:08:48] - O rany. Tak. Nie wiem. Ja muszę się też tutaj w Irlandii dowiedzieć, bo na razie nic nie słyszałem o 5G w Irlandii, ale pewnie też się już szykują. Tutaj będą pewnie. Ale tutaj są protesty. Jak tu ludzie zaprotestują, to tu nic nie zbudują. Tutaj nie ma takiej opcji, że mogą ci tam postawić. Tak jak w Polsce, że postawią i co nam? Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobisz?
Nie, tutaj to jest poważna sprawa. Także tutaj myślę, że będziemy blokować te 5G. Poza tym można spróbować giftować te wieże, jak będą 5G wieże, za pomocą orgonitów. Miałem kontakt z ludźmi, którzy w Polsce robili te rzeczy, ale jakieś służby, nie wiem, czy ich dopadły, czy nie.
[03:09:39] - Ostatnio samochód, który robił pomiary zasięgu sieci i tych nadajników jeździł po Kielcach. Gościu tam nagrywa vlogi, Mocny Vlog. Akurat będzie miał małą reklamę przy okazji i dwa ostatnie filmiki albo trzy ostatnie filmiki wstecz jest przez chwilę, gdzie samochodzik jedzie. Tylko że mało kto zwrócił uwagę wtedy w komentarzach, że ten samochód z tyłu tablicy rejestracyjnej nie ma.
[03:10:19] - A czemu tak, że z tyłu nie miał?
[03:10:23] - Jeździł po prostu nieoznakowany.
[03:10:25] - A z przodu też nie miał?
[03:10:26] - Nie, właśnie tu nie było ujęcia z przodu.
[03:10:29] - Aha.
[03:10:30] - Ale wymóg jest taki, że z przodu i z tyłu musi być.
[03:10:35] - A nie miał. Wiesz, ja znałem ludzi, którzy w ogóle bez rejestracji jeździli.
[03:10:40] - Też tak się zdarza.
[03:10:42] - Twardzieli.
[03:10:43] - Szkoda, że w sumie jak była audycja, w sumie jeszcze jest, to nie mówmy, że była. Ty nie wspomniałeś o tym gościu, co mieszkał w Australii i został przeniesiony.
[03:10:58] - Właśnie, właśnie o nim miałem wspomnieć. P. Petersonie. P. Peterson nazywał się. Ja wpiszę sobie, bo dzisiaj co prawda o nim trochę zapomniałem. Nie przygotowałem go o nim dla was.
[03:11:19] - Bo to wtedy o nim audycję miałeś w 2014, 2015?
[03:11:24] - Tak. To był jakiś czas temu.
[03:11:35] - W sumie powiem to, co już mówiłem, bo teraz i tak wiadomo, grono słuchaczy się zmieniło przez tyle lata. W 2012 sobie pracowałem, byłem w budynku cztery piętra. Tak, cztery piętra i nad ostatnim piętrem był już od razu dach bezpośrednio i były dwa nadajniki sieci telekomunikacyjnych jednego operatora i drugiego operatora. Ja tam sobie spędziłem osiem godzin na górze, miałem zajęcie, to po ośmiu godzinach się czułem strasznie zmęczony, pomijam fakt, niż normalnie. A jak siedziałem na dole i robiłem praktycznie to samo, w 90% podobna czynność co wtedy na górze, to się czułem o wiele lepiej. Dwa nadajniki bazowe dwóch sieci różnych.
[03:12:54] - To w sumie ciekawe.
[03:12:56] - Przez okres roku w takim bardzo przyjemnym towarzystwie. I wtedy to było 3G, bo jeszcze LTE. Czy wtedy LTE już raczkowało?
[03:13:19] - Nie mam pojęcia. Nie jestem tak obczajony.
[03:13:22] - Nie, wtedy wymieniali część sprzętu na 4G, żeby mógł obsługiwać. Tak, bo pamiętam, był wtedy jakiś czas do jednego i do drugiego nadajnika przyjeżdżali. Tak, to wtedy 4G zaczęło jakoś raczkować, bo wymieniali właśnie sprzęty. I się siedziało, jak nawet przebywałem, nic nie robiłem, to też wokół tych nadajników nie było komfortowo.
[03:14:14] - Ciekawie. Zobaczymy jak to będzie z tym wszystkim. Także tu wybaczcie, bo nie przygotowałem tego, nie mogę znaleźć tej informacji tutaj. To było, nie pamiętam, który rok to był 2011, 2012, coś takiego. On już odsiedział w więzieniu, już wyszedł z więzienia spory czas temu.
[03:14:43] - Ciekawe, czy by dało z nim się skontaktować.
[03:14:46] - Na pewno. Ja się zastanawiam, ale nie wiem, czy będzie chciał gadać i co i jak w tej sprawie i co on wiedział, i co on może powiedzieć, bo może się też boi mówić o różnych sprawach. Twierdził nie tylko, że są szkodliwe, ale może coś być, że jeszcze dodatkowe jakieś rzeczy tam wrzucają w te sieci komórkowe, żeby robić tak jak z „Oni żyją” filmu kontrolę, po prostu mind control nad ludźmi za pomocą tych sieci.
[03:15:18] - Mówiłeś też, że wróble poznikały. Wróble są bardziej, są jeszcze wróble w Polsce, tylko bardziej z dala od nadajników i bardziej w obszarach wiejskich. Ale w miastach ich całkowicie nie ma.
[03:15:33] - Czyli to mogły nadajniki spowodować.
[03:15:38] - Dziwne, że jak się pojawiły nadajniki, to wróble z miast poznikały.
[03:15:42] - Właśnie tak, bo ja pamiętam 20 lat temu, kiedy tych nadajników było dużo mniej, bo tych komórek było mało. Nadajniki były słabsze i ich było dużo mniej niż dzisiaj, bo wtedy co któryś tylko miał komórkę 20 lat temu. 20 lat temu, czyli to był 1998 rok. Ja wtedy nie miałem komórki w 1998. Zresztą większość osób chyba nie miała. Moich znajomych nie miała wtedy, bo komórka nie była wtedy tak tania jak dzisiaj. Ja pierwszą komórkę kupiłem w 2000 albo 2001 roku, coś takiego. 2001 chyba. Pierwsza komórka. Więc wtedy tych komórek naprawdę nie było, tych stacji komórkowych nie było dużo.
Natomiast wtedy wszyscy używali telefonów, zwykłych telefonów. Internet już był, ja pamiętam, ale internet to tylko wybrani używali. Ja już wtedy miałem w domu internet na modem, wdzwaniany modem. To było tak, że nie było tych komórek i te wróble były. Więc coś może być na rzeczy. Ktoś powinien zrobić jakieś badanie tego, bo sobie możemy gdybać, mówić różne rzeczy.
[03:17:10] - Tak, możemy gdybać, ale też taka populacja na przestrzeni tylu lat najbardziej popularnego ptaka by tak szybko nie zniknęła sama z siebie. Chociaż natura potrafi zaskakiwać, ale tu za dużo zbiegów okoliczności jest.
[03:17:30] - Zgadza się.
[03:17:34] - Chociaż ostatnio co zauważyłem, to że sikorek dużo jest. Więcej niż zwykle. W sensie w porównaniu do pięciu lat wstecz.
[03:17:48] - To ciekawa sprawa. Warto by było, żeby ktoś zaczął badać te sprawy, bo to są istotne sprawy. Szczególnie że w tej chwili chcą 5G wprowadzać, a zysków z tego 5G praktycznie nie ma żadnych. Bo to, że komuś będzie szybciej komórka działała z internetem, że sobie szybciej pudelka włączy, to jest jakaś bzdura.
[03:18:18] - Chyba że chce czekać na ostatnią chwilę na jednym z serwisów aukcyjnych i zalicytować w ostatniej setnej sekundy.
[03:18:27] - Tak, ale dzisiaj są automaty. Możesz sobie tak zwane snajpery, że sobie konfigurujesz to na komputerze takim normalnym, stacjonarnym albo na serwerach, już nawet na serwerach można.
[03:18:40] - Nawet i usługę można wykupić.
[03:18:43] - I on na pewno będzie szybszy niż na komórce kliknięcie. Także to są naprawdę bzdury. I to jest przerażające, że ludzie to kupują ten bullshit, a tam napisane, że giełda zwyżkuje, to będzie wszystko nagle raj. Takie artykuły są dosłownie, że jak wprowadzimy 5G, to będzie raj. Tylko że oczywiście nie piszą, że to będzie raj, ale tak mówią, że pensje pójdą w górę. Ja mówię: „Ale do cholery, z czego pójdą pensje w górę? Że szybciej będziemy, szybszy internet będziemy mieli, to nam pensje w górę pójdą?” Czy ktoś zgłupiał do cholery jasnej?
[03:19:32] - Że przelew szybciej dojdzie?
[03:19:34] - Rozumiem, bułek więcej wyprodukujemy. Ale co? Bułek więcej wyprodukuje ktoś, bo będzie miał szybszy internet? Nie, będzie musiał po prostu, żeby więcej wyprodukować, będzie musiał więcej pracować. Przecież to normalne. A co, internet mu bułki zrobi człowiekowi? Albo nawet księgowością się ktoś zajmuje. To co? Ten szybszy internet mu księgowość zrobi? Przecież to są bzdury jakieś kompletne, aberracje umysłowe.
Nie wiem. Brak internetu a internet. To jest ważna sprawa. Ale oni nie mówią, że wprowadzą tam internet, gdzie nie ma internetu dzisiaj. Nie, oni tego nie mówią. Tylko on będzie szybszy.
[03:20:18] - W Ameryce, w kraju rozwiniętym bardziej od naszego, nie ma wszędzie zasięgu sieci 4G. Wiadomo, w Polsce też.
[03:20:29] - Też nie wszędzie.
[03:20:30] - Też nie wszędzie, ale w porównaniu do zasięgu to większość stanów, większość dróg między stanami ma 3G albo i 2G jeszcze.
[03:20:50] - Tak.
[03:20:51] - Także oni nie mają takiej infrastruktury pod względem 4G rozbudowanej jak u nas.
[03:20:58] - A mogło być tak dobrze. Tak naprawdę rozwój mógł być dużo szybszy. Ja pamiętam we Francji, nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ja już o tym wspominałem, był system Minitel. To był system radiowego internetu. To był system, który był wpięty w internet. Lata 80. To były jeszcze lata 80., gdzie był bezprzewodowy internet. Jeszcze wtedy internet raczkował. To już w ogóle wtedy naprawdę bardzo prymitywny był internet, ale już oni wtedy mieli. Co prawda te stacje bazowe były co 100 metrów.
Blisko musiały być, bardzo blisko. I to było dosyć wolne. Ale mogłeś mieć takiego à la pager, taki prosty telefon komórkowy i mogłeś do internetu się wpinać bezprzewodowo. I to były lata 80. Francuzi byli tak rozwinięci niesamowicie i oni to wszystko rozwalili. W 1989 wszystko się załamało, poszło. W 2003 chyba ten system wyłączyli. To się nie dziwię, bo jak oni zbudowali ten system w latach 70., to on taki sam był w 2000 roku. Porażka totalna, ale mieli świetne pomysły. Tylko kraj się zawalił totalnie.
Szkoda, że Polacy nie mogą pomyśleć nad alternatywą, alternatywami do 5G, do jakichś innych, bo to nic nie rozwiązuje to całe 5G. To jest dalej cały czas ten sam internet, tylko że szybszy masz. A pomyśleć, żeby troszeczkę internet udoskonalić, żeby jakieś sieci peer-to-peer nowe, nowe Skype, Facebooki, może nie tyle Facebooki, co jakieś YouTube'y. Przemyśleć to bardziej.
[03:22:48] - 5G będzie dobre, jeżeli ktoś ma dużo rzeczy, co obsługuje w domu Wi-Fi. Przykładowo weźmy tu Apple'a HomeKita, chociaż Google też wchodzi na ten rynek, że też gniazdka google'owe można sobie sterować z telefonu. 5G będzie dobre-
[03:23:12] - Ale jak gniazdka? Nie rozumiem.
[03:23:14] - Nie dla nas, tylko dla firm, które Google wspiera.
[03:23:21] - Że Google może mi gniazdko w domu sterować gniazdkiem? Google?
[03:23:25] - Nie, że może szybciej dane sczytywać z tego gniazdka.
[03:23:30] - Ale jakiego gniazdka? Co w tym gniazdku jest? Prąd?
[03:23:33] - Prąd, ale możesz sobie wziąć, przykładowo masz iPhone'a, kupujesz gniazdko, które obsługiwane jest przez Google i możesz sobie ustawiać, kiedy ma się włączyć, kiedy wyłączyć i takie różne bajery. Sprawdzić, ile energii poszło, ile zostało zużyte przez ten czas, co gniazdko pracowało.
[03:23:57] - To fajne, tylko że jeżeli coś się popsuje, to koszty naprawy. Ja mówię, ja mam takie gniazdka, że to się mi nic nie psuje, a komputer też mogę włączyć zdalnie. Zdalnie przez sieć na przykład też mogę komputer włączyć i wyłączyć. Natomiast nie wiem, akurat w domu czy potrzeba takiej automatyzacji zupełnej, żeby gniazdka wyłączać? To też trochę niebezpieczne. Masz komputer włączony, wyłączy ci się gniazdko, ty zapomnisz, to też niebezpiecznie trochę, bo miałeś jakieś ważne dane, a nie masz UPS-a.
[03:24:34] - Ale to jest wrzucanie wszędzie na siłę internetu rzeczy.
[03:24:38] - O to chodzi.
[03:24:39] - Taki inteligentny dom tak zwany.
[03:24:43] - Ale to ja widziałem lepsze rzeczy. To ja w sklepie sobie za 20 euro mogę kupić takie gniazdka, ale lepsze, bo mam z takim pilotem sterowanym. Tam też czasowo możesz programować, możesz różne rzeczy, bajery. Możesz na przykład niektóre tylko gniazdka, bo to są takie na ileś gniazdek i możesz tam sobie zaprogramować, że na przykład to gniazdko będzie działało, a to nie będzie działało. I masz pilota do tego też. Takie coś fajniejszego niż przez jakiś telefon i tak dalej. Ja rozumiem, przez telefon.
[03:25:19] - Tylko do czego zmierzam, że te gniazdka nie łączą się przez Bluetooth, tylko przez Wi-Fi. Na paśmie 2.4 przeważnie.
[03:25:31] - Aha, przez Wi-Fi do internetu i wtedy Google może sterować moimi gniazdkami.
[03:25:35] - Przez Wi-Fi do telefonu, ale wiadomo, jeżeli przez Wi-Fi się połączy, to wiadomo, Google ani Apple nie jest firmą świętą. Ani jedna, ani druga.
[03:25:48] - Oczywiście, że oni sterują twoimi gniazdkami w tym sensie, że przynajmniej zbierają informacje, co tam się dzieje.
[03:25:53] - Zbierają informacje.
[03:25:55] - Ludzie są na tyle głupi, że to kupują i korzystają z tego. Nic tu się nie zrobi. Ludzie po prostu, jak mówię, nie chcą mieć swojej prywatności, a potem się dziwią. Tak jak słyszałem teraz na Marszu Niepodległości, jak ludzi tam kilkunastu ludzi po prostu też wyciągali z domów, aresztowali ABW i policja, przeszukiwali domy, robili straszne rzeczy. Platforma nawet tak nie robiła, jak PiS robił do narodowców. Ja tam nie jestem zwolennikiem narodowców, ale uważam, że to są rzeczy skandaliczne, robienie tego typu. Zresztą też chyba tam anarchistom jakimś to robili też i potrafili z ulicy zgarnąć gościa. Dlaczego? Okazuje się, że inwigilują telefony, że w tej chwili śledzą ludzi na podstawie telefonów. Jeżeli ktoś zarejestrował swój telefon na swoje imię i nazwisko, to jest śledzony przez ABW i policję.
I policja, ABW dokładnie wie, co ty robiłeś, gdzie jesteś w danym momencie. Ludzie nie mają pojęcia po prostu.
[03:27:06] - Też nie mają pojęcia, jak korzystają z telefonów i instalują aplikacje różne wszelakie.
[03:27:12] - To już zupełnie tak. Jak już aplikacje, to już nawet zwykli ludzie mogą ich tam, hakerzy jacyś domorośli.
[03:27:19] - Nie, wystarczy głupia aplikacja latarki i nikt nie czyta, jakie uprawnienia wymaga. I taka aplikacja może mieć sobie dostęp do kontaktów, do wiadomości, do wszystkiego, co jest w telefonie.
[03:27:40] - No to ładnie. Co zrobić? Ludzie lubią wygodę i telefony coraz większe.
[03:27:49] - Łysnęli tak wygodą, że nie myślą o sobie.
[03:27:54] - Kompletnie. Ja wolę sobie od techniki nawet czasem odejść i w góry pojechać czy gdzieś i sobie wypocząć fajnie. Oczywiście mam komórkę, ale często się jej nawet nie używa. W razie czego się ją ma. Chociaż ja mam taką komórkę bezsystemową, czyli taką sprzed 10 lat. To jest trochę trudniejsze wszystko. Chociaż z tym podglądaniem mnie nie można, bo nie mam GPS-a. To jest tyle dobrego. Dobra, słuchaj, ja dziękuję ci. Czy jeszcze coś na koniec chciałbyś podsumować, powiedzieć w temacie telefonów?
Nie telefonów, tylko promieniowania elektromagnetycznego. Co sądzisz, jak to jest szkodliwe mocno?
[03:28:48] - W sumie na koniec za szybko tylko, że w domu nie mam Wi-Fi włączonego. Jak mam Wi-Fi włączone na paśmie 2,4, to jeszcze wytrzymam, ale jak mam Wi-Fi włączone na paśmie 5 GHz, to mi się śpi słabo i snów nie mam.
[03:29:04] - Aż tak masz?
[03:29:06] - Sny mam, tylko ich nie pamiętam. Jak mam powyłączane Wi-Fi, to sny pamiętam.
[03:29:12] - Kurczę, u siebie muszę sprawdzić, ale ostatnio jak sprawdzałem to było 2,4 GHz. Ale cały czas mam niestety włączone. To też jest błąd, ale nie mam pociągniętego kabla wszędzie, tylko tutaj częściowo.
[03:29:25] - Ja właśnie mam wszystko zrobione na kablu. Poza tym mniejsze opóźnienie w niewłączoności, tym bardziej stabilne.
[03:29:33] - Stabilniejszy zdecydowanie. Ja na przykład tutaj w studiu, też u siebie w domu, mam wszystko na kablu. To widzę. To po prostu śmiga, ładnie działa. Nie ma problemu z internetem. Zawsze tutaj płynnie wszystko, elegancko, nie ma żadnych przestojów. Jak już się te ataki skończyły, te hakerskie ataki, to już płynnie, ładnie wszystko leci. Dobrze, dziękuję ci, Damianie. Trzeba będzie walczyć z tym 5G, żeby naprawdę nie wprowadzili tego, bo to będzie z niekorzyścią dla zdrowia ludzi. Muszą sobie ludzie przemyśleć to wszystko raczej.
[03:30:30] - W sumie muszą dokładnie przemyśleć, czy chcą. Jeżeli chcą iść w erę technologii, to niech się wezmą, wyprowadzą, nie trują tych ludzi, co nie chcą iść w erę technologii za bardzo. Nie mówię, żeby się cofać, tylko żeby mieć zdrowe podejście do tematu.
[03:30:55] - Zgadza się. Dobrze. Słuchaj Damianie, dziękuję ci za telefon, kontakt i miłego weekendu życzę, do usłyszenia.
[03:31:11] - Dziękuję, nawzajem. Wszystkim słuchaczom też miłego weekendu.
[03:31:14] - Trzymaj się, cześć. To był Damian. Coś jeszcze o szkodliwości. A o plusach. Badania nawet znalazłem, które świadczą o tym, że polepsza się zdrowie, używając komórek. Rozmawiając przez komórki zdrowie się polepsza. Tak jest i tego się chyba musimy trzymać, że może być na plus, może być na minus. Że 500 lat temu rząd wiedział, gdzie jesteś i tak dalej. Bzdura. Tak nie było.
Dzisiaj jest technika do tego, więc naprawdę technikę się wykorzystuje. Gdyby tak było, to by znaleźli każdego, a do dzisiaj nie mogą znaleźć chociażby Rudolfa Skowańskiego. Nie potrafią znaleźć. Może Kulczyka nie potrafią znaleźć, bo może żyje, kto wie. Jak zastopować ten rozwój, zupełnie opętańczy rozwój. Nawet niektórzy piszą, że to jest największy przełom od wprowadzenia silnika elektrycznego czy silnika spalinowego. Porównują wprowadzenie 5G do silnika elektrycznego. Ja się zastanawiam: ludzie, puknijcie się w łeb. Co ta technologia wnosi? To nie jest ani technologia VTOL, czyli vertical take-off and landing.
To będzie przełom. Ta technologia będzie przełomem. Wolna energia w każdym domu. To będzie przełom. Zderzak łągiewki. To trochę mniejszy przełom, ale jednak. Ludzie nie będą umierali masowo w zderzeniach samochodowych. Samochody będą dużo bezpieczniejsze. Czy też pędnik łągiewki, hamulec łągiewki. Nie będą się zużywały tak materiały, bo hamowanie będzie dużo korzystniejsze.
To różne rozwiązania. Ale to, że będzie szybszy internet w komórce, to ma spowodować, że będziemy mieli raj na ziemi? Really? Jak ja to czytałem, to nie wierzyłem, że to czytam i to ludzie czytają też te bzdury. Jezus. Naprawdę jest dramat. Można każdą głupotę sprzedać ludziom. Czy już ludzie są tak głupi, że im wystarcza szybki internet w komórce i można z nimi zrobić wszystko? Przerażające. Aż do momentu, kiedy nie dostanie ktoś choroby.
Nie życzę nikomu oczywiście raka, że ktoś dostanie jakiegoś nowotworu. To jest dramat, to jest po prostu straszna rzecz. I dopiero wtedy ktoś zaczyna myśleć. Wcześniej hulaj dusza, piekła nie ma. Po mnie to potop. I tak dalej. Dla mnie jedyną rzeczą użyteczną, oczywiście dla globalistów, to jest depopulacja i 5G myślę, że naprawdę jest świetnym narzędziem depopulacyjnym. Być może będzie powodowało bezpłodność, będzie powodowało nowotwory masowo. To jest koniec. Przy jeszcze terapiach, które stosujemy w służbie zdrowia aktualnej, to przecież to są masowe śmierci.
I tych zastosowań 5G kompletnie nie widzę. Oprócz depopulacji. Najgorsze będzie to, że to będzie wszędzie. Przede wszystkim te stacje będą blisko siebie, będą gęsto rozmieszczone. I to będzie dużym minusem. Tak jak mówię, mamy radio, Wi-Fi, 5G i musimy się najbardziej obawiać oczywiście 5G, dużo mniej Wi-Fi, a już prawie w ogóle radia nie powinniśmy się obawiać. Bluetooth to jest jak Wi-Fi. Nie wiem, czy one się czymś różnią. Pewnie się różnią jakoś. I też jeszcze komórki 3G, 4G też na poziomie Wi-Fi czy Wi-Fi.
To Wi-Fi nie jest też zdrowe. Tak jak mówiłem, przy testach wychodzi, że też niekorzystnie wpływa na rośliny. Jak niekorzystnie na rośliny, to pewnie na ludzi też niekorzystnie. Dobrze. To na dzisiaj będzie wszystko. Czy jeszcze coś miałem powiedzieć o różnych sprawach? Chyba nie o jakichś technicznych i tak dalej. To bez sensu gadać. Po prostu konkret. Po co są komórki, to każdy z was wie, do czego można je wykorzystać.
Ja na przykład bardzo nie lubię filmów oglądać ani żadnego wideo. Audio sobie słucham często podcastów czy radia internetowego. Można słuchać na komórce, czy jakichś utworów muzycznych, ale wideo? Może jakiś śmieszny filmik. A ludzie oglądają na tym filmy, to ja podziwiam. Film obejrzeć na komórce to ja po prostu nie mogę. Wyłączam. Nie jestem w stanie. To jest za mały ekran. Nawet pomimo tego, że teraz mam komórkę 5,5 cala, to i tak jest za mały.
Jak się człowiek nawet już przyzwyczaił do laptopa. Na laptopie jeszcze trafię oglądać jakieś filmiki na 13-calowym, mam takie mniejsze laptopy, czy 12-calowym. 12- czy 13-calowym laptopiku. Nie takim dużym, ale już takim w miarę, że coś tam widać. Ale te 13 cali to nie 5,5. Zastanawiam się jakoś dziwnie, bo te 13 cali a to 5,5. Bo to jest 5,5 cala przekątna, czyli ten 13,5 ma powierzchnię dużo większą, bo to jest przekątna. 5,5, czyli z kwadratem rośnie. Jest tam równanie kwadratowe wzrostu. Dobra, także dzisiaj tylko ostrzegłem was.
Słuchajcie, w internecie jest dużo naprawdę mądrych ludzi, którzy mówią o tym temacie i szczególnie poraził mnie ten doktor Martin Pall. Tutaj wpiszę wam jego imię i nazwisko. Naprawdę koniecznie posłuchajcie. On wie, co mówi. Starszej daty, ale naprawdę gość wie, co mówi. I on jest specjalistą od biologii, ale też fizykę interdyscyplinarnie kończył. Robi badania na temat w- EMFS to się nazywa, czyli promieniowania elektromagnetycznego, które oddziałuje na biologiczne organizmy. Jak to się ma? I on jest, mówi przerażony w tych badaniach co mu powychodziło, różne rzeczy. Oczywiście to są badania takie uproszczone mocno, to nie na populacji.
Ale mówił, że jest gorzej w ogóle, niż nam się może wydawać. Jest znacznie gorzej. I to by potwierdzało, że to jest świetne narzędzie depopulacyjne. Czy będzie właściwie w tym albo w przyszłym roku i tego najbardziej się powinniśmy obawiać. Nie jakiejś tam walki z gotówką nawet, czy czipowania i tak dalej, to jeszcze odłożą te rzeczy na później. Ale właśnie 5G, bo 5G w tej chwili ludzie będą chcieli wprowadzać na siłę. Nie będą dbali ani o swoje zdrowie, ani o swoje rodziny, ani o nic. Po prostu tylko wprowadzić i mieć szybki internet w komórce. To jest taki poziom. Porażający.
Porażający zupełnie. Dobrze. Dzięki, że byliście. Depopulacja za i przeciw. Wady i zalety. Jezus Chrystus Kunrat 44 pisze. Tak, on raz był i był za depopulacją. Jezus Kunrat, tak. Nie wiem, Verum, piszesz o czym dzisiejsza audycja jest? Nie wiem.
Jak piszesz cały czas jakieś trollingi na czacie, to wiadomo. Także polecam. Polecam zaznajomić się w temacie 5G i unikać tego, przynajmniej zabezpieczyć się orgonitami. Myślę, że orgonity mogą pomóc. Dobrze by było przetestować mocniej. Z tego, co widziałem, testował orgonity Eter. Ciekawie to pokazał i wychodziło, że... Wiadomo, też można powiedzieć: "A co tam orgonit, orgonit to nic, bo tam w środku orgonitu, to są piłki metalu i te piłki metalu hamują pole elektromagnetyczne i falę elektromagnetyczną, która gdzieś tam jest emitowana". Możliwe, że tak jest. Dobra.
Okej. Dobrze. To wszystko, co dzisiaj chciałem wam przedstawić. Wielkie dzięki, że byliście. Cóż, technologia 5G najgorsza ze wszystkich, jeśli chodzi o promieniowanie elektromagnetyczne. Także pamiętajcie, człowiek nie został przygotowany na obronę przed mikrofalami i wkładanie głowy do kuchenki mikrofalowej też nie jest dobrym pomysłem. Natomiast musimy się poczuć wtedy przy technologii 5G, że będziemy w takiej kuchence mikrofalowej, żeby tego uniknąć, musimy się bronić. Może orgonitami, może innymi rzeczami. Trzymajcie się. Do usłyszenia za tydzień.
Cześć, hej!
[03:48:31] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. I jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?”. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby! Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich! Spójrz na moje zmarszczki od martwi. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka, ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy.
To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.