[00:02] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Bardzo gorąco was pozdrawiam, słuchających także offline tej audycji w późniejszym czasie MP3, a może jakiejś innej, niekoniecznie MP3. Jeszcze są inne formaty elektroniczne, a może na kasecie ktoś słucha, nagrywa? Kto wie. Także was bardzo gorąco pozdrawiam. Także pozdrawiam serdecznie sponsorów audycji. Jeżeli chcielibyście zostać jednym ze sponsorów, można to zrobić wchodząc na stronę teoriachaosu.com i tam jest instrukcja jak to zrobić. I tu taka prośba, jeżeli nie ma możliwości wpłacenia, nie wiecie jak wpłacić albo nie macie tych kanałów, które tam są dostępne, to po prostu wydajcie te pieniądze na siebie albo jakieś inne fajne media, które lubicie, te dobre media.
Zawsze się tutaj ludzie pytają: ale jak rozpoznać te dobre media? Jest tyle tych złych mediów i tak dalej. Po prostu trzeba sercem rozpoznawać. Takie rzeczy rozpoznaje się po prostu uczuciem. Co czujesz? Czy czujesz te media, że fajne są, że ci się podobają, że czujesz się lepszym człowiekiem? Czy słuchając ich czujesz się kimś gorszym? Nie wiem, że robisz krzywdę ludziom i tak dalej. Czy czujesz, że w tamtych mediach jest niefajnie? Bo nic gorszego nie może być, jeżeli media, które męczą, to jest coś przerażającego.
Zdarzają się takie media, ale jeszcze nie one są najgorsze. Najgorsze są oczywiście te złe media, które niszczą po prostu wszystko dookoła, nihilistyczne, których jest naprawdę niewiele. Ale mówię, po prostu musicie poczuć sercem i tyle. Albo jak nie lubicie mediów, można wspomagać mnóstwo osób. Ja też sam wspomagam od czasu do czasu. Staram się takie Polak potrafi. Polecam wam stronę. Bardzo fajne projekty, czasami fajne, czasami nie, ale można wybrać jaki projekt chce się wspomagać. Czasami niestety nie wygrywają te projekty, ale potem można znowu. Te pieniądze zostają, można potem na inne projekty przeznaczać.
Można komuś pomóc i też zrealizować pasję. Pomagać ludziom można na wiele różnych sposobów. Natomiast media, chodzi o to, żeby po prostu nie było reklam, nie było jakichś bzdur, żeby wciskania wam produktów jakichś idiotycznych, nie wiem, kolejnej szczoteczki do zębów czy czegoś takiego, czy proszku do prania. Więc to jest, myślę, fajna droga, żeby po prostu budować własne media. I teraz widzę, że w Polsce się zaczyna. Duże media zaczynają powstawać już, duże media niezależne, które najczęściej na YouTubie, najczęściej w telewizje internetowe bardziej, bo na to jest zapotrzebowanie. Ludzie odchodzą od telewizji, więc przechodzą do zwykłych mediów. Także wielkie dzięki za wszelkie sponsorowanie. Czyli jak nie ma po prostu kanału dostępnego, nie wiecie jak wpłacić i tak dalej, to polecam po prostu coś innego zasponsorować albo na siebie wydać. Naprawdę liczy się po prostu gest, nawet taki gest fizyczny, mentalny, że nie macie jak wpłacić pieniędzy, ale to się liczy, że po prostu chcecie coś dobrego zrobić.
Chcecie zasponsorować tą audycję. Także wielkie dzięki dla wszystkich osób, także i sponsorów. Przejdę do newsów. Jest ich trochę dzisiaj całkiem nawet sporo. Pierwszy news jest o głosowaniu w Sejmie, które odbyło się 8 listopada bieżącego roku. Niemal wszyscy byli za odrzuceniem obywatelskiego projektu o dobrowolności szczepień. To było w komisjach. Posłowie, senatorowie. W Komisji Zdrowia oraz Polityki Społecznej i Rodziny odrzucono niemal w całości. W całości odrzucono, ale niemal 100% osób głosowało.
Także to niestety nie przeszło. Projekt obywatelski, który był zaproponowany przez organizację Stop NOP, czyli stop niepożądanym odczynom poszczepiennym. Pani Socha jest jakby spiritus movens tego ruchu. Bardzo ładnie wypowiadała się w Sejmie. Oczywiście jej wyłączano mikrofon. Standard. Także nie ma co się dziwić. Nasz Sejm to jest naprawdę bydlęcy. Traktuje ludzi jak bydło. Tylko macie po prostu do bydło do zarzynania, owce do strzyżenia.
Macie tylko po prostu zagłosować raz na cztery lata i wypierdzielać. I tyle wam do tego co mówimy. Tu zebrano ponad 120 000 podpisów, więc musieli to zrobić. Musiało być czytanie. I większość posłów jednak było za zgłosowaniem do komisji, do dalszych prac nad tymi projektami. I kompletne było odrzucenie tego projektu. Także na pewno dobrowolność szczepień, tak jak w cywilizowanych krajach w Europie, w Polsce nie będzie i na świecie w cywilizowanych krajach. Polska nie jest krajem cywilizowanym, więc przymus jest. Zostaje jak najbardziej. Pomimo zakazu, to jest co ciekawe, pomimo zakazu w Polsce zanotowano 3437 odmów szczepień w 2010 roku, kiedy sam o tym zaczynałem mówić, o szczepieniach w 2010 roku, a już w 2017 roku 30 089.
Mogę powiedzieć, że też spowodowałem to, ostrzegając ludzi — bardziej dzieci, bo to przecież szczepienie dzieci, chociaż też i dorosłych. Ale tutaj chodzi o szczepienie dzieci. Natomiast miałem jeszcze jednego newsa, ale mi niestety zniknął. Był też o tym, żeby przymuszać ludzi do szczepień. Żeby ci nieszczepieni większe podatki płacili czy żeby nie mogli dzieci puszczać do szkół przedszkolnych. Jakieś takie różne pomysły idiotyczne. Ja mam pomysł. Dobrze. Nie mogą dzieci niezaszczepione iść do przedszkoli, szkół, ale też nie będziemy płacili podatków. Czyli ci ludzie, którzy się nie szczepią, nie będą płacili też podatków.
Bo jeżeli nie ma usług państwowych, to z jakiej racji mamy podatki płacić? Więc ja jestem jak najbardziej tak. Zamykajcie szkoły, szpitale i tak dalej dla ludzi, którzy nie szczepią swoich dzieci, ale nie macie prawa pobierać podatku, bo wtedy to jest już podwójne złodziejstwo. Nie wiem, jak to się rozegra. Oczywiście jest pani Beata Mazurek, skandalistka, rzeczniczka PiS-u, osoba niezbyt inteligentna, niezbyt rozgarnięta, to trzeba przyznać. Powiedziała, że nikt nie brał projektu antyszczepionkowców na poważnie. To już jest kłamstwo. To nie są antyszczepionkowcy, tylko racjonalnie podchodzący do szczepień, czyli do dobrowolności szczepień. Więc pani kłamie. Beata Mazurek kłamie.
W tych projektach nie ma zakazu szczepień, tylko jest dobrowolność szczepień. A także jest zachowane, jeśli chodzi o jakieś pandemie, wymyślone pandemie różne inne, że teraz się wymyśla odrę, jakieś inne różne rzeczy. Po prostu ludziom sieczkę z mózgu media robią taką, że się w głowie nie mieści. Co roku są zachorowania na odrę. Nic się z tym nie robi, nie ma problemu, ale w tej chwili znowu zachorowały osoby, tak jak zawsze i robi się problemy, bo o to chodzi. Kasa musi się zgadzać. Po prostu to jest zwykła propaganda i ludzie na nią nie są odporni. My mówimy, że są ludzie odporni na propagandę. Nieprawda, nie są odporni. Doskonale działa, jak za czasów Niemiec nazistowskich czy Włoch faszystowskich, czy ZSRR, czy PRL-u, czy nawet Stanów Zjednoczonych.
W latach 40. i 50. też była wielka propaganda i dzisiaj też jest propaganda i ona działa, nadal działa. Ludzie po prostu łykają. Nawet dzisiaj podejrzewam, że bardziej. Ja się sam zszokowałem, jak działa na ludzi internet. Mówi się, że w internecie to już w ogóle śmieci same. A ludzie wszystko wierzą, łykają jak pelikany wszystko. Ja pamiętam w tej sprawie, to była sprawa tej akcji takiej przeciwko mojej osobie, gdzie tam wpuszczono fake newsy i to wpuszczono na irlandzkie serwisy. Oczywiście później zdjęto szybko tego newsa, ale on się szybko rozpopularyzował.
Ktoś dał pieniądze na to, żeby tego newsa rozpopularyzowywać gdzieś tam. I ludzie w to wierzyli po prostu. Moi znajomi musieli mówić, że przecież od razu widać, że bzdura. Ale ludzie, którzy mnie nie znali, to w to wierzyli absolutnie. Tam chodziło o to, że pieska zabiłem na oczach ośmioletniej właścicielki, ośmioletniego dziecka, dziewczynki i jej psa zabiłem na jej oczach, tego typu rzeczy. Tam zdjęcie moje było z 2010 roku, sprzed prawie 10 lat. Gdzieś w internecie dorwali. Zresztą chyba są nowsze zdjęcia już do dostania. Ale tamto było takie, bo akurat to było z bronią. Broń ASG.
Nie wiem, czy wiecie, to było, pamiętam, na ConTess Campie. Chociaż chyba to było z 2011 roku. Tak, to chyba nie był 2010, a 2011. I z tą bronią ASG wtedy byłem. I to zrobiono, że z bronią, żeby zrobić po prostu bardziej wiarygodny ten news. Wiadomo, z bronią to już psychol jakiś i tak dalej. To wydaje się śmieszne, ale nie jest śmieszne, bo wtedy to jest po prostu obniżenie. Blamaż osoby, żeby zdeprecjonować po prostu nie tylko samą osobę, ale wszystko to, co robi. I to jest piękne działanie. Oczywiście widzę w tym działanie służb bardziej niż trole.
To jedynie po prostu kasę dostali za to, mieli zapłacone. Natomiast tutaj ewidentnie służby w tym działały, bo trole mogli to robić dużo wcześniej tego typu akcje. Ale żeby zrobić taką akcję skuteczną, bo naprawdę dotarło to do kilkuset tysięcy osób, nawet w Polsce ta informacja dotarła, o dziwo. Więc jak najbardziej musiały pójść jakieś pieniądze. Po prostu propaganda działa. I tutaj naprawdę nic nie przekona, tak jak mówi prezes Kaczyński, że białe jest białe, czarne jest czarne. Nic nie przekona ludzi. Jak coś się w TVN poda, to wszyscy w to wierzą, a przecież tam udowodnione są bzdury. Do tego jeszcze będę wracał. Do tego newsa o Waffen-SS.
Nie Waffen-SS, tylko Wafel. Przepraszam. Wafel SS. To może teraz dobre miejsce, żeby podać. Może później, bo ten news o Wafel SS w TVN. Także trzeba bardzo uważać na propagandę i ta propaganda sączy się z mediów i jest robiona oczywiście umiejętnie, ale trzeba jednak mieć swój rozum i informacje nie tylko sprawdzać, ale oceniać je merytorycznie pod względem logiki. Jeżeli mamy coś kompletnie idiotycznego, nielogicznego, sprzecznego wewnętrznie, to od razu odrzucacie. Jeżeli coś jest sprzeczne wewnętrznie. Jeżeli raz mówią wam tak, drugi raz tak, to się nie trzyma kupy. A często bardzo te informacje są sprzeczne.
Jeżeli ktoś kłamstwo, to się gubi w kłamstwie, przekazuje i to jest bardzo łatwo wtedy wykazać. Zresztą wiele razy przecież tutaj w audycjach wykazywałem kłamstwo, niedorzeczności, kompletne, nietrzymające się niczego fakty. Także pani Justyna Socha niestety nie została wysłuchana. Mogła powiedzieć swoje, ale potem szybko jej skrócono, wyłączono mikrofon. Dziękuję, do widzenia i tyle. Kompletnie ją wolano, ale myślę, że ludzie coraz bardziej się będą budzili i będą bardziej masowe wystąpienia, bo to były, powiedzmy, już kilkunastutysięczne wystąpienia ludzi przeciwko przymusowym szczepieniom, więc troszkę się to będzie zmieniało. Dobrze. Kolejny news z Izraela tym razem. Trzecie proroctwo Apokalipsy już się objawiło. Chociaż właściwie to są przepowiednie, nie wiem, czy nie z Talmudu, bo to sami Żydzi mówią o tym, że tutaj ktoś zauważył, że żmija po ścianie płaczu się poruszała, żeby upolować gołębia i to jest znak.
Wcześniej były podobno znaki. Martwa ryba w Morzu Martwym, a tam nie może być żadnych ryb, bo Morze Martwe jest zbyt słone i nie powinno być żadnego życia. Więc tutaj coś też nie tak się działo. Oraz jeszcze jeden. Czerwona krowa miała się urodzić. Też się podobno urodziła. Wydaje się to śmieszne, ale ludzie w to wierzą, że już nadchodzi apokalipsa. I mamy tego typu newsa. A tutaj 100 osób podobno na odrę. Podejrzewam, że na odrę trochę więcej chyba choruje co roku w Polsce niż 100 ludzi.
To jest po prostu robienie z igły widły. Najlepiej mówić o grypie i epidemii na grypę, gdzie na grypę choruje podejrzewam leś milionów w Polsce ludzi co roku, a może i nawet dziesiątek milionów. Problem jest taki, że do grypy wrzuca się wszystko. Anginę, zapalenie płuc, różne rzeczy wrzuca się do grypy. To znaczy różnych chorób grypopodobnych, jakichś bakteryjnych też. Nikt nie rozróżnia, czy to bakteria była, czy grypa w ogóle. Wszystkim przepisuje się antybiotyki idiotycznie. To jest już w ogóle zbrodnia. Jeżeli ktoś ma grypę i antybiotyk bierze, to jeszcze bardziej się osłabia. To jest już zupełna głupota, ale nikt nie robi posiewów na bakterie.
Co to jest bakterie? Czy to może jakieś zatrucie? Może jakieś zatrucie czymś innym? Może jakimiś chemikaliami się ktoś zatruł? Może alergia? Alergię akurat łatwo stwierdzić, dużo łatwiej, bo można zrobić testy i coś musi być alergizującego. Akurat miałem alergię, częściowo wyeliminowałem, nie w 100%, ale częściowo oczyszczając organizm. Nikt nie był w stanie mi wcześniej pomóc. Różne terapie stosowałem i medycyny oficjalnej i nieoficjalnej, czy tybetańskie, mnisi czy mniszki, tamto, siamto, jakieś napary, bioenergoterapia, tego typu. To nic nie pomagało kompletnie.
Ani oficjalna medycyna, ani nieoficjalna. Dopiero po raz pierwszy pod koniec lat 2000, czyli to był 2008, 2009 odkryłem witaminę D, ale i różne terapie. Zainteresowałem się naturalnymi terapiami bardziej i próbować ich. I oczyściłem sobie organizm dosyć mocno, przez co alergia się zdecydowanie mocno zmniejszyła i spokojnie mogę żyć i nie brać żadnych leków. To jest szok, prawda? Wcześniej musiałem leki brać, więc po prostu to działa. Ale jeżeli ktoś jest głupi, to nie uczy się, nie czyta, nie dowiaduje się różnych rzeczy. I potem takiego typu są sprawy. Dobra, odszedłem od tematu. Zostawmy tą apokalipsę.
Może być, może nie być. Znowu mam newsa z Izraela o panu premierze Izraela, Benjaminie Netanjahu, który chce, żeby łatwiej można było zabijać Palestyńczyków, bo to jest skandal, że dzisiaj trzeba uważać. Trzeba się może zapytać trochę. Że żołnierz za strzelanie do bezbronnego Palestyńczyka dostał wyrok. To jest skandal i powinno się to zmienić. Więc w tej chwili będą pracowali nad tym, żeby można było łatwiej wykonywać egzekucje. Jeżeli kogoś się o terroryzm podejrzewa, to żeby można było szybko go unieszkodliwić. Także za tym lobbuje mocno premier Izraela, sam wojskowy. Nie pamiętam, jak wysoko był postawiony, ale z reguły większość to wojskowi są, którzy rządzą w Izraelu. Kolejny news, tym razem z Pakistanu i o radykalnych muzułmanach, którzy chcą zabić chrześcijankę.
Asia Bibi. Nie wiem, czy się Asia mówi, czy Asia. Bibi. Asia Bibi. Głupio brzmi trochę Asia Bibi. Asia chyba bardziej. Ona jest chrześcijanką, chcą ją zabić. Sąd ją niby uniewinnił przeciwko bluźnierstwu, ale ludzie są bardzo wkurzeni. W tej chwili nawet sędziów chcą zabić, tych, którzy orzekli, że ona jest niewinna. Chcą sędziów zabić, chcą ją zabić.
Nie wiem, czy całą rodzinę nawet zabić. Po prostu jest tłum, motłoch żądny śmierci. I to pokazuje, jak te kraje, na przykład Pakistan, jest zacofany w stosunku do krajów europejskich. To są setki lat zacofania. Ja myślę, że nawet te palenia czarownic, które były, to były raczej lokalnie. To też media robią, ale te ostatnie procesy czarownic były kilkaset lat temu, jeszcze w XVIII wieku. Być może to już ostatki były w XVIII wieku, palenia czarownic. I to też były sporadyczne rzeczy, ale nie chodziło bardziej o bluźnierstwo, tylko o czary. Nie że ktoś coś tam powiedział. Bo że ktoś coś tam powiedział, to akurat nie wiem, czy to aż tak.
Można było wypadorzenie dostać i tak dalej, ale chyba nie karano śmiercią. Być może w czasach średniowiecza w Europie to tak, to karano. W XVI wieku, XV, XIV wieku takie rzeczy mogły się zdarzać. Ale to są setki lat temu. To są zupełnie inne lata. Ciężko nam by było się dogadać z kimś, kto 300 lat temu żył. A ci ludzie są na takim poziomie 300 lat do tyłu. I to pokazuje, że nie można świata ujednolicić, bo tak po prostu jest różny, różnie rozwinięty wręcz nawet. To tak jak mawiał, to akurat mi się podobało to, co mówił Richard Dawkins, znany biolog, który mówił właśnie, że remedium na tego typu postępowanie jest wiedza, jest nauka, jest czytanie różnych rzeczy, dowiadywanie się o różnych kulturach, różnych możliwościach. Im bardziej wykształceni są ludzie, tym mniej skłonni do tego typu zachowań.
Takie zachowania świadczą przede wszystkim o ignorancji ludzi, czyli że ktoś coś powiedział i od razu chcemy go zabić. To świadczy o bardzo prymitywnym podejściu do innych ludzi i ogólnie do życia. Tak to niestety jest. Więc z takimi ludźmi po prostu nie jesteśmy w stanie się porozumieć, bo oni będą wskazywali. W naszych ramach tej erystyki jeszcze stworzonej w czasach starożytnej antyku Grecji, czy właściwie bardziej wtedy Rzymu, bo ta erystyka w Rzymie była najbardziej chyba rozwinięta. Szanowano wtedy różne wysławianie się, wolność słowa, różne rzeczy tego typu. I dzisiaj to przyjęliśmy do naszej kultury łacińskiej, do naszej właściwie cywilizacji. Nie tyle kultury, co cywilizacji łacińskiej. I dzięki temu wybiliśmy się na najlepszą cywilizację świata. Jeszcze Chińczycy mieli szansę, ale się zapóźnili troszkę, bo byli przodowani.
Arabowie też. Jak jeszcze w powijakach była cywilizacja łacińska, dopiero się kształtowała, jeszcze nie zapomniano, co Rzym stworzył czy Grecy, to średniowiecze było bardzo zacofane. Dlaczego wygrywali Arabowie z Europejczykami w wielu miejscach? Zdobyli Turcję, wiele różnych miejsc czy Ziemię Świętą. Dlatego, bo byli dużo lepiej rozwinięci. Mieli większą wolność badań. To paradoks, że to się zmieniło, że dziś jest odwrotnie, że tam jest totalne zacofanie, a oni się cofnęli wręcz, bo tysiąc lat temu byli mniej skłonni do takich zachowań niż dzisiaj. Może w niektórych miejscach różnie to jest, ale w pewnych miejscach na pewno było dużo więcej wolności, bo można zobaczyć na rycinach, że kobiety przynajmniej miały odkryte twarze na tych różnych malowidłach. To są rzeczy straszne, które się dzisiaj dzieją. Także współczuję.
Ktoś się urodził w tamtych miejscach, to nie jest za ciekawie. Już nie tylko w Izraelu nieciekawie jest, ale i w krajach arabskich tak samo na Bliskim Wschodzie. Kolejny news o Banku Anglii. Bank Anglii odmówił oddania rezerw złota Wenezueli. Tak, słyszycie dobrze. Nie tylko Wenezuela ma w Banku Anglii złożone złoto. Polska też. Polska też nie może dostać. Tak niechętnie. Na razie Polska jeszcze się nie upomina.
Coś tam się chyba przebąkiwała tylko, ale na pewno też Brytyjczycy nie oddadzą Polsce złota. To jest na wieczne nieoddanie. To jest złodziejstwo ewidentne. 15 ton złota Wenezuelczycy mają. Nie wiem, jak to określić. To jest rozbój w biały dzień. Te 15 ton jest warte około 550 milionów dolarów, czyli nie aż tak dużo, ale zawsze coś. Tutaj jest napisane, że Bank Anglii obawia się, że Maduro sprzeda złoto i przeznaczy uzyskane środki na własne potrzeby. A co obchodzi Bank Anglii, co będzie robił Maduro czy władze aktualne z tym zrobią? To społeczeństwo ma prawo rozliczyć Maduro, a nie Bank Anglii, który obawia się, co będzie się działo z tym złotem.
To jest coś tak niebywałego. To jest rozbój w biały dzień. Nie wiem, jak to określać, ale nie jest fajnie. Świat stoi na głowie. Gdyby Wenezuela była potężniejszym krajem, mogłoby dojść do wojny. W tej chwili karty przetargowe są takie, że Niemcy mają to złoto w Nowym Jorku. Już nie pamiętam, czy w skarbcu Fort Knox. To jest chyba inny stan. Czy Washington? Tak czy inaczej, to złoto w Stanach nie może być wydane Niemcom.
Niemcy chciały tylko sprawdzić, czy to złoto jest, czy wszystko okej. Też nie chcieli za bardzo wpuścić, żeby sprawdzić, zrobić audyt. Nie pozwolili, tylko sztabkę można z góry sobie wziąć i tak dalej, bo być może to już wolfram jest, a nie złoto i okazałoby się, że pod tym pięknym złotem jest w środku wolfram albo jakiś inny metal tańszy od złota znacznie. To by było trochę wtopa, więc nie mogli do tego dopuścić. Nie wiem, czy to jest dobry news, czy zły. Pewnie zły dla Polski, że Polska też nie odzyska złota. Chociaż nie wiem, jaki argument będzie. Aha, że w Polsce faszyści rządzą albo mogą dojść do władzy, albo rządzą i nie mogą faszystowskiemu rządowi wydać złota, bo nie wiadomo, co z tym zrobi, że spowoduje wojnę światową. Nie wiem, jaki argument będzie. Tutaj następny news jest pozytywny.
To rzadkość, ale bywają pozytywne newsy. Stefan Michnik z europejskim nakazem aresztowania. Dlaczego brat Michnika jest ścigany? Dlatego, że był zbrodniarzem komunistycznym. Były stalinowski sędzia Stefan Michnik, który wielu ludzi skazywał na śmierć, jest w tej chwili poszukiwanym w Europie, chociaż wszyscy wiedzą, gdzie mieszka, w Szwecji, ale jest europejski nakaz aresztowania. Czy Szwecja posłucha? Raz już była taka sytuacja i jednak Szwecja nie chciała aresztować, nie chciała wydać, bo on dostał już obywatelstwo Szwecji, więc dalej mieszka. Ma co prawda 89 lat, ale to nieważne, ile kto ma lat. Jeżeli popełniamy zbrodnie przeciwko ludzkości, wiek nie chroni przed tym ani przedawnienie. Tak samo jak Żydzi czy Europejczycy, czy Amerykanie, przede wszystkim Żydzi szukali nazistów, najczęściej w Ameryce Południowej, bo tam najczęściej są odnajdowani jeszcze do dzisiaj.
Były w Stanach Zjednoczonych też sprawy, że w Stanach Zjednoczonych odnajdywano zbrodniarzy wojennych. Były we Francji chyba też, jeżeli dobrze myślę. Były jakieś rozprawy, były problemy. Pan Barbie był taki znany przypadek, to chyba w Stanach Zjednoczonych, który miał być deportowany. Już nie pamiętam, jak to się skończyło i tak dalej. On był już też wiekowy, miał chyba około 90 lat. Pan Stefan Michnik ma 89, więc też już jest wiekowym człowiekiem. Ale cóż, dokonywał zbrodni od 1951 do 1953 roku, które udowodniono mu zaocznie w polskich sądach, więc powinien odpowiadać. Oczywiście brat Adam Michnik go broni, ale to nie ma znaczenia. Zbrodnia jest zbrodnią, nieważne co kto zrobił.
Ważne, kto zrobił. Nieważne, kto broni kogo, bo to nie ma znaczenia. Kolejny news. Nie wiem, czy dobry, czy zły news. Dobry taki, że domniemany przestępca ma dostać odszkodowanie. Niektórych to zbulwersuje, bo to chodzi o twórcę Amber Gold, Marcina Plichtę vel Stefańskiego. Marcin Plichta vel Stefański doprowadził do stworzenia piramidy finansowej sięgającej być może nawet miliarda złotych. Oficjalnie jakieś 850 milionów. Te pieniądze się w większości rozpłynęły. W znacznej większości.
Być może ktoś je wyprowadził. Dlatego to śledczy w komisji mieli ustalać, prokuratorzy. Na razie do niczego nie doszli specjalnego. Natomiast wyobraźcie sobie, że ma dostać odszkodowanie. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że Polska ma wypłacić Marcinowi Plichtcie vel Stefańskiemu, twórcy Amber Gold, zadośćuczynienie za sześć lat siedzenia w areszcie bez wyroku. I potwierdzam, że fakt faktem powinien dostać, bo w areszcie nie można tak długo siedzieć. Musi być rozprawa, musi być wyrok postawiony, a nie sześć lat. Nie wiadomo, co nie robią. Przez sześć lat to można naprawdę wojnę najpierw wygrywać, pół świata zająć i potem przegrać wojnę w przeciągu sześciu lat. A oni tutaj w sześć lat nie potrafią postawić sensownych zarzutów i postawić przed wymiar sądu Marcina Plichtę.
To jest coś niewiarygodnego. Myślałem, że już była rozprawa, bo nie śledziłem. Powiem szczerze, nie śledziłem tej sprawy. Myślałem, że już była rozprawa i już zasądzono mu jakiś wyrok z 10 lat czy coś, a tu nic mu jeszcze nie zasądzono. Sześć lat siedzi gość i nie wiadomo, czy na przykład nie dostanie pięciu lat i wtedy na pewno z automatu będą musieli mu odszkodowanie dać, bo jeden rok przesiedział za długo. Na razie sześć lat jest. Podejrzewam, że raczej dyszkę wychwyci, 10 lat, ale kto wie. Ale już tutaj Europejski Trybunał Praw Człowieka, na tyle bezczelny jest pan Marcin Plichta, że do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zgłosił to i stara się. I tutaj pieniądze myślę, że będą musiały władze polskie... Władze polskie nie mają żadnych pieniędzy.
To wasze pieniądze, podatników polskich, wszystkich tych osób, które w Polsce pracują, zarabiają. Chociaż ja też czasem, bo jak kupuję w Polsce różne produkty, to też płacę podatki, VAT. Ogólnie w produkcie też są podatki, których nie widać, bo sprzedawca musi doliczyć do ceny produktu podatek, który ma zapłacić. To jest oczywiste, ale ludzie tego nie rozumieją niestety. Naprawdę nie potrzeba takiej wyższej ekonomii, żeby takie rzeczy proste rozumieć. Szkoda, że jest mało naprawdę inteligentnych ludzi w Polsce, takich inteligentnych i bardzo wygadanych, tak jak chociażby Robert Gwiazdowski, ale on na przykład nie jest ekonomistą, jest prawnikiem. Także przydają się tacy ludzie, którzy mogliby bardzo ciekawe rzeczy opowiadać sensownie. Szkoła austriacka jest bardzo ciekawa. Oni to przystępnie dosyć mówią i mają dosyć ciekawych naukowców także. Ale ciekawa sprawa, że jeszcze dostanie odszkodowanie od społeczeństwa za stworzenie piramidy prawie na miliard złotych.
Niesamowite. To się chwali. Cudowny news. Nie wiem właśnie, czy to dobry, czy zły. Raczej chyba zły, bo przestępca nie powinien jeszcze być finansowany przez społeczeństwo. Kolejny news o Billu Gatesie, który ma nowe pomysły, wspaniałe, do nieużywania wody, przynajmniej w toaletach. W Chinach zaprezentował toaletę bez wody, która ma przetwarzać to na nawóz za pomocą chemikaliów. Te chemikalia podejrzewam, że będą produkowały jego firmy, między innymi Monsanto, w które zainwestował. Zainwestował spore pieniądze w Monsanto, w różne firmy, być może jeszcze inne chemiczne. Musiałbym sprawdzić, w które jeszcze poinwestował swoje pieniądze, ale do Monsanto się sam przyznawał.
Więc być może właśnie będą produkowali chemię. A to jak się zlikwiduje system kanalizacyjny, nie będzie wody, to nie wiem. Owszem, jest jakieś rozwiązanie, są takie metody, gdzieś tam były i tak dalej, ale sądzę, że ten system wodny, który wymyśliliśmy, kanalizacyjny, nie jest złym systemem, szczególnie dla tak dużej liczby osób. System taki chemiczny, wyobraźmy sobie, ile tej chemii trzeba by było używać. Tutaj niewyobrażalne ilości. W Chinach półtora miliarda ludzi prawie. Wyobraźmy sobie, że tylko jedna piąta, 300 milionów ludzi tylko by używało tej chemii. Przecież to są olbrzymie ilości. Jakie sumy? Bill Gates się cieszy, bo to oczywiście niby fundacja Billa i Melindy Gatesów.
Pomagać ludziom jak zwykle. Największa charytatywna organizacja świata, jest największym sponsorem tego typu inicjatyw, pomaga ludziom, dzieciom, wszystkim. A tak naprawdę to jest depopularyzator, który jest głupi dosyć, bo ci ludzie, którzy chcą depopulować świat, którzy chcą zostawić 500 milionów ludzi, oni się z tym kryją, bo wiedzą, jaka by była reakcja zwykłych ludzi. Ten natomiast idiota, on się szczyci, że by było mniej ludzi na świecie, to będzie lepiej, że dobrą robotę wykonamy i o tym cały czas powtarza. Oczywiście też są ludzie idiotyczni na świecie i się cieszą z tego tytułu i bum brawo biją, ale każdy normalny na umyśle człowiek, który ma dwie komórki w głowie przynajmniej myślący wie, że to jest po prostu globalista, który chce mordować ludzi. Tylko nie mordować z pistoletem, tylko mordować inteligentnie. Nie jak Hitler, nie jak jakiś Stalin. Chociaż akurat Hitler bardziej chciał mordować, ale tylko pewne rasy. Stalin to tylko mordować, żeby uzyskać władzę. Natomiast tutaj jest ideologia świata zrównoważonego i żeby taki świat utrzymać.
Ci globaliści mają taką wizję nowego porządku świata i tej wizji, że świat może utrzymać 500 milionów ludzi, a reszta musi być zlikwidowana w różny sposób, poprzez depopulację, antykoncepcję, poprzez depopulację chemiczną, biologiczną, poprzez depopulację ekonomiczną. Bo też można zagłodzić ludzi, można spowodować, żeby dzieci nie mieli. Czyli ekonomię tak podkręcić, żeby się nie opłacało mieć dzieci, że nie stać cię na dzieci. I tego typu rzeczy stosują, w takie rzeczy wierzą, są ludźmi wierzącymi. Wierzą Klubowi Rzymskiemu. Zresztą świat już dzisiaj według Klubu Rzymskiego nie powinien istnieć. Jak poczytacie sobie z lat 70. te różne zapiski, to już nie powinniśmy oddychać. To już po świecie miało być, a miała być mniejsza populacja, bo oni mówili, że jak dojdzie do sześciu miliardów czy siedmiu miliardów, to już będzie koniec praktycznie. Na razie jest ponad siedem miliardów i jakoś idzie to, ale raczej nie dlatego, że jest nas za dużo, tylko że jesteśmy zbyt niefrasobliwi.
Jesteśmy zbyt mądrzy w tym, co tworzymy i robimy. Newsy także z Chiną. Oczywiście on w Chinach to zaprezentował i filmik wypuścił w systemach kanalizacyjnych nowości Bill Gates. Natomiast tutaj mamy też o Chinach newsa. Chiny identyfikują obywateli na podstawie ich chodu. Jest nowy rodzaj vigilacji kamerkowy, taki specjalistyczny. Kto jak chodzi, można stwierdzić różne rzeczy o tej osobie i jeśli ma nawet zasłoniętą twarz i tyłem jest zwrócona i idzie do przodu, znaczy od kamery w głąb idzie. Teraz osoba ta się nam pomniejsza z perspektywy, patrząc na to. Perspektywicznie, po prostu wiemy, że im dalej coś oddala, tym staje się jego wymiar mniejszy wizualnie. Więc tutaj nowe rodzaje sztucznej inteligencji, które mają sprawdzać ludzi.
Także takie ciekawe rzeczy. Kolejna rzecz ciekawa, która też zrobiła furorę. Sam zresztą oglądałem ten filmik, też sobie patrzyłem i mogę powiedzieć, ja tu już trochę drżę, bo jest automatyzacja. Co prawda to telewizja, ale podejrzewam, że w radiu też można to zrobić nawet łatwiej. Botów telewizyjnych, czy nie wiem, jak to nazwać, prowadzących botów, czyli wirtualnych, nie tyle sztucznej inteligencji, co wirtualnych prowadzących telewizję czy prezenterów telewizyjnych, że prezentuje nam informację. Wirtualny prezenter, który wygląda jak człowiek, mówi jak człowiek, zachowuje się jak człowiek, a jest tak naprawdę wirtualny. On nie istnieje. Także kilka firm nad tym pracowało, między innymi Sogo. Państwowa Agencja Prasowa Xinhua zatrudniła właśnie takiego awatara, takiego bota. I w radiu też przecież mogą powstać te boty, które będą prowadziły audycje same.
Ktoś najwyżej tekst przygotuje. Prawdę mówiąc, jak ja słucham tych automatycznych lektorów, nie jestem w stanie. Jak jeszcze jest z wideo, to jeszcze. Zależy jacy, bo są różni, są dobrej jakości i słabej. Tych słabej jakości ja w ogóle nie trafię, od razu wyłączam i nie mogę. Nie mogę po prostu słuchać tych lektorów, tych botów automatycznych czy komputerowych. Natomiast czasami są lepszej jakości, lepiej zrobieni i to jeszcze jakoś tam można z wideo od biedy zobaczyć, ale już w radiu po prostu nie jestem w stanie słuchać czegoś takiego. Absolutnie. Tak jak wam mówiłem, Marshall McLuhan powiedział o ciepłych i zimnych mediach. W radiu musi być emocja.
Jeszcze nie jesteśmy na tym poziomie sztucznej inteligencji, żeby mieć takiego Hala 9000. Polecam wam zobaczyć film „Odyseja kosmiczna”. To wszystko już było. To, co dzisiaj nam pokazują, oprócz kilku rzeczy, których nie przewidziała fantastyka. Być może w jakichś książkach przewidziała. Przecież tyle książek science fiction jest, ale w spiskach wiele jest jeszcze rzeczy, tak jak chociażby ten projekt Blue Beam. Inwazja kosmitów na wszelki sposób została przewidziana, ale nigdy nie spotkałem się w science fiction książkach przed 1990 rokiem, żeby był opisany projekt Blue Beam. Był oczywiście Arthur C. Clarke, ale zawsze to byli kosmici, prawdziwi kosmici, a nie to, że Ziemianie fałszowali kosmitów na zasadzie projekcji tego projektu Blue Beam. Pewnych rzeczy nawet pisarze science fiction nie są w stanie przewidzieć.
Ale jeśli chodzi o nowoczesność, to nie wszędzie się to sprawdza. Być może do omówienia w wiadomościach to się może sprawdzić. Natomiast jeśli chodzi o audycje, które my sobie oglądamy, zawsze tam muszą być emocje. One przyciągają ludzi, bo jesteśmy emocjonalnymi istotami, nie robotami i się nam to bardziej podoba. Dlaczego oglądamy filmy i dlaczego jedne filmy się bardziej podobają niż drugie? Możemy oglądać filmy z gier komputerowych. Teraz w grach komputerowych robi się filmy, ale te filmy są żenujące. Najlepsze oglądałem z zeszłego roku, z tego roku też coś oglądałem. Przecież widać, że to nie jest film. Widać, że te usta się poruszają, te emocje są, pomimo to, że głos jest dobry.
Może właśnie to jest błędne, że tam jest dobry głos aktora, a wideo jeszcze nie dociąga. Jakość wideo jeszcze jest zbyt słaba do poruszania się. Może wtedy by było okej. Myślę, że takie połączenia mogą być, ale to raczej chyba bez sensu, bo jeżeli byłby głos naturalnie nagrany, naturalnego aktora czy naturalnej prezenterki, czy prezentera, a wideo by było z automatu wzięte, to wtedy może by to zadziałało lepiej. Nie wiem. Tak jak mówię, to jest dużo lepiej zrobione, nawet ten audio jest dużo lepiej zrobione niż te, które zazwyczaj słuchamy na YouTubie czy na różnych kanałach amatorskich, bardzo mocno amatorskich. Też przyznam, że zdarzało mi się używać lektora komputerowego. Teraz już tego nie robię. To był błąd. W 2010 roku przez chwilę robiłem.
Starałem się tak to zrobić, takie akcenty jednak wprowadzać w tym, bo można było trochę modyfikować tego automatycznego lektora. Natomiast nie wiem, czy to źle brzmi, czy dobrze. Na dłuższą metę na pewno tego nie można słuchać. Można słuchać tylko jakiś fragment, audiobooka, fragmencik czegoś przesłuchać i to może jeszcze można zaakceptować, ale na dłuższą metę, żeby całą audycję taką zrobić, to nie wydaje mi się. Jest już ktoś w Verum, widzę kleju wirtualnego chyba. Może po prostu nie słyszę dobrze audio ze względu na to, że to jest po chińsku, on mówi. Ja nie znam chińskiego akcentowania. Nie wiem, czy to poprawnie jest, czy niepoprawnie. Jak powinno być poprawnie. To też jest różnica, bo to trzeba zazwyczaj słuchać w swoim języku.
Czy to się podoba, czy nie. Kolejny news. Mieszane uczucia mam do tego dosyć mocno. Powołany do życia Tim Berners-Lee, twórca www, twórca pierwszej przeglądarki internetowej i szef, właściwie nie wiem, czy teraz szef, ale powołał organizację World Wide Web Foundation. On przez tą fundację naciskał na Google i Facebooka do zaakceptowania nowych zasad etycznych w sieci, żeby poszanować dane i prywatność użytkowników internetu. Myślę, że tutaj to może nie byłoby głupie, natomiast chce wprowadzać więcej, jakąś netykietę taką rozszerzoną dla każdego, żeby to było prawnie wcielone. To już nie jest dobra sprawa. Natomiast ta sprawa, żeby zmusić ich do tego, żeby nie zbierali danych jest bzdurą, bo nawet jeśli prawnie będzie, że nie mogą zbierać, to i tak będą zbierać i co kto zrobi Google czy co kto zrobi Facebookowi? Co kto im zrobi, że zbierają dane wrażliwe i tak dalej? Albo służbom specjalnym.
Służby specjalne zbierają dane jakie chcą, gdzie chcą, tak dalej. Czy też jakieś organizacje nielegalne z darknetu zbierają, wpuszczają różne boty, zbierają dane. I co z tym zrobić? To nie da się. Trzeba się nauczyć żyć w internecie, wiedzieć co wrzucać w internet, a czego nie wrzucać do internetu. To jest oczywiste, ale ktoś, kto w internet wchodzi od ostatnich pięciu lat, to nie wie, co się dzieje, bo troszeczkę trzeba mieć ... więcej chyba w głowie, żeby wiedzieć, że jeżeli coś puszczamy do internetu, to cały czas to gdzieś będzie. Chyba że naprawdę już jesteśmy mało znaczącą osobą, to gdzieś to może zginąć w odmętach sieci. Ale jeżeli coś już robimy i tak dalej, zawsze to prędzej czy później wypłynie i musimy się z tym pogodzić, że tak jest. Trzeba się porządnie w życiu zachowywać.
Jeżeli ktoś się porządnie w życiu zachowuje, to naprawdę ciężko jest na niego cokolwiek zebrać. Jakiekolwiek haki, bo to chodzi o haki, żeby na kogoś mieć haka, żeby coś zrobić. Ale tu w przypadku Google czy Facebooka przede wszystkim nie chodzi o haki, tylko sprzedaż tych danych. Oni masowo zbierają dane i sprzedają je, bo na tym zarabiają też potężne pieniądze. Nie wiem, czy nawet nie największe. Tak jest. Za darmo są te usługi, a jeżeli coś jest za darmo, to wiadomo, że nie ma darmowych obiadów. Z czegoś oni muszą żyć. To najcenniejsze rzeczy. Najcenniejsze rzeczy to są właśnie reklamy, które oni wrzucają, ale z drugiej strony dane prywatne klientów.
Przecież całe bazy klientów, były afery, że były sprzedawane. Chyba to była Analytica, taka firma z Wielkiej Brytanii, jeżeli dobrze pamiętam. Afera z Facebookiem. Pomagali Trumpowi w kampanii za pomocą tych danych wrażliwych i tak dalej. Także nie, po prostu trzeba się z tym pogodzić i uważać, co się wrzuca. Także ja tu też cieszę się, że niektórzy źli ludzie, którzy chcą zło czynić, ale okazuje się, że po prostu czyniąc nawet jakieś zło, wpuszczają jakieś fake newsowe dane, to okazuje się, że to utrudnia działanie wrogim służbom, które na przykład polują na moją osobę. Tutaj właśnie znad Morza Martwego może są tacy ludzie, którzy próbują i faktycznie mają taki mętlik, że nie wiedzą, o co chodzi. Ja tu się spotkałem właśnie z irlandzkimi służbami, że oni byli sami zamieszani. Sami nie wiedzieli, co jest prawdą, co nie jest prawdą do końca, więc musiałem ich trochę naprostować. Dużo wiedzieli.
To muszę przyznać, że szacun tutaj dla irlandzkich służb. Wiedzieli i tak dalej. Tu zawsze zapominam też pozdrawiać, bo wiem, że służby słuchają audycji. Także dzisiaj pozdrawiam gorąco, serdecznie, ale jeszcze dzisiaj sobie porozmawiamy troszkę o tym, więc dalej. Służby raczej polskie słuchają, bo ciekawe, czy służby z Izraela słuchają w języku polskim. Raczej trudno powiedzieć. Ktoś musiałby chyba tłumaczyć to wszystko. Nie wiem, czy automatyczne tłumacze już są. Z tekstu na pewno są. Każdy sobie Google'a może odpalić i może sobie zobaczyć, że tekst tu jest.
Natomiast nawet te tekstowe, to ten tekst tak tłumaczy, że potem to i tak ciężko przeczytać nawet, jak ktoś przetłumaczy. Także nie wiem, jak tam na hebrajskim. Na angielski podejrzewam, że to łatwiej chyba z polskiego na angielski niż na hebrajski. Na jidysz może byłoby łatwiej z polskiego. Jidysz to jest jakaś mieszanka polskiego, hebrajskiego, niemieckiego, jakiś miks. Także tutaj w tym przypadku czy audio automatycznie można już tłumaczyć? Kurczę, tego nie wiem. Może ktoś z was wie. Napiszcie na czacie. Polecam też wejść na czata.
Jest teoriachaosu.com, jest link do czata, także polecam tam wchodzić. Kolejny news to może zostawmy, bo ja mówię, wszystko, co jest przymusowe, uważam w internecie za złowrogie. Nawet warto, żeby te firmy sobie robiły to, jak tam chcą u siebie, jak nie łamią prawa. Bo faktycznie, jeżeli te dane sprzedają wrażliwe, których nie mają prawa sprzedawać, to łamią prawo. Oni to złamali wiele razy, te duże korporacje jak Facebook. Natomiast to, że jest na przykład w opcjach i że czytamy sobie, to oni mogą sprzedawać niewrażliwe dane, czyli na przykład nazwisko. Nie wiem, jak to jest, że imię, nazwisko całe, ale chyba też, że mogą sprzedawać, że ktoś mieszka tu i tu, i tak dalej, tego typu rzeczy. Że ktoś jak na Facebooku sobie zakłada konto czy na Google'u, to absolutnie te dane są handlowe. Oni sprzedają te rzeczy. Przede wszystkim handlowe, interesujące, czyli czym się interesujesz, co kupujesz.
Po prostu śledzą cię cały czas przez ciasteczka, śledzą cię, co robisz w internecie, co kupujesz, czym się interesujesz, na jakie strony wchodzisz i tak dalej. I potem na przykład dostosowują ci reklamy, które wyświetlają ci. I potem się ktoś dziwi: „O, skąd wiedzieli, że chcę to kupić?”. Mistrzu, mistrzu. Nawet dzisiaj już jest tak, że podsłuchują dźwięk. Czyli faktycznie to musi być, aha, ale to nie tłumacz jest, tylko to rozpoznawanie mowy. Te systemy działają, oczywiście to dawno już one są, że podsłuchują was na przykład laptopy czy jakieś inne urządzenia nagrywające i nagrywają was po prostu ukradkiem. Szczególnie smartfony są do tego stworzone. Także telefony to są najbardziej inwigilacyjne urządzenia, które macie w domu. Nie ma nic bardziej.
Jakieś laptopy, komputery, tablety. Tablet to jak telefon praktycznie. Te tablety z Androidem tego typu. Czy też telewizory to są dużo mniej inwigilujące, szpiegujące niż smartfony. Smartfony to jest Numer jeden. Oczywiście nie mówię taki, jak ja mam na Linuxie, bo ten nie ma takich aplikacji nawet, nie ma takich opcji, dlatego szybko go wyrzucili ze sprzedaży. W tej chwili nie ma. Jeden na Linuxie gdzieś jest, ciężko dostępny do kupienia, ale to jest smartfon sprzed ośmiu lat. To jest już zabytek. Ma procesor 600 MHz.
To śmieszne jest, aczkolwiek działa. Używam go. Oczywiście Google Maps i inne działają ciężko, ale do innych rzeczy jak najbardziej. Do Google Maps można sobie coś lepszego kupić. Kolejny news. Zostawmy Google. Amerykanie chcą zrzucać z kosmosu gigantyczne pręty. To jest niesamowite. Jest nawet grafika cała. Wydaje się to science fiction, zupełny komplet absurdalny, ale do czego służyłyby takie pręty spuszczane z kilkuset kilometrów?
To mają być gigantyczne pręty. Ten pręt ma mieć na przykład kilka kilometrów i grubość drzewa, czyli grubość 10 metrów, a długość kilku kilometrów. Dziesięciokrotnie przekraczając barierę dźwięku, wbije się wprost w budynek lub podziemny bunkier bez wybuchów promieniowania. Największy kompleks podziemnych baz zostanie zrównany z ziemią, jeśli wystarczy tylko puścić tyle prętów. Pewnie tak, ale to jest science fiction. Nie wiem, jak to zbudować. Ile materiału by było? To są jakieś absurdalne rzeczy. Nie wiem, co o tym myśleć. To napisał Business Insider, ale też Wiktor Orwelski na blogu pisał.
Jasne, może to jest broń przyszłości. Może już się pracuje nad taką bronią, żeby bazy podziemne niszczyć. Problem jest taki, że najpierw trzeba wiedzieć, gdzie te bazy podziemne są. I faktycznie raczej nie będą głębsze niż kilometr czy dwa kilometry, bo nie potrafimy się głęboko wkopywać. Widzę jeden komentarz, że te pręty mogły być użyte jak w przypadku Chińczyków. Pamiętacie, jak się zapalił port i w bunkier uderzyli. Trzęsienia ziemi były w Chinach wtedy też dziwne. Być może to mogły być pręty, ale na pewno dużo mniejsze. Czyli testowali broń prętową, ale zupełnie znacznie mniejszą. Nie kilometry, tylko setki metrów i nie dziesiątki metrów grubości, tylko parę metrów grubości.
Być może. To taka ciekawa sprawa. Na koniec teraz taki news. Wszędzie w internecie się o tym mówi. Oumuamua to jest kamień. Nie kometa, bardziej asteroida. Dosyć duża. Pierwszy raz sfotografowany obiekt, który nie jest z naszego Układu Słonecznego. Czyli jest pomiędzy naszym Układem Słonecznym a innym układem. Niektórzy twierdzą, że ten obiekt może być fragmentem czy skamieniałą wersją statku kosmitów albo sondy, bo tam też jest wersja, że to o sondę chodzi, że to mogła być sonda badawcza.
Nie statek, tylko sonda badawcza. Oczywiście to hipoteza mocno postawiona nawet przez dwóch żydowskich, nie wiem, dlaczego podkreślają, że to są żydowscy naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Nie wiem, jakaś propaganda czy o co chodzi, że to tego typu rzeczy. Ma 400 metrów długości, 60 metrów szerokości, czyli wydaje się nieduży jak na kosmos, ale to jest duży, bo wyobraźcie sobie, to jest wielkości, podejrzewam, największych lotniskowców czy w ogóle statków na świecie, jakie mamy. Faktycznie w kosmosie to jest niewielkie coś, ale na Ziemi to by już robiło wrażenie. To są największe obiekty, które budujemy. Chociaż można to porównać też do wielkiego bloku. Pamiętam, w Gdańsku był taki blok Falowiec. Miał ponad 800 metrów, ale nie miał szerokości 60 metrów. Wysokości miał 10 czy kilkanaście pięter, miał 30, 35 metrów wysokości, więc był mniejszy nawet.
Zbliżonych rozmiarów ten Falowiec. Ale wielki. Taki budynek, w którym 10 000 osób mieszkało w Gdańsku, w tym bloku. Jeden z największych w Europie budynków. Tak. Kto takie rzeczy propaguje? To niby może być sonda, ale to luźno postawione. To nie to, że oni postulują tylko. Profesor Abraham Loeb oraz Shmuel Bialy. Pewnie od nazwiska Biały, polskiego pochodzenia pewnie.
Znaczy żydowskiego pochodzenia. Nie wiem, dlaczego jest podkreślane wszędzie, że to żydowskiego pochodzenia. To jakieś bzdury. Drzewa. 10 metrów może. O grubości drzewa. Może źle zrozumiałem. Myślałem, że grubość drzewa w sensie wysokości drzewa, a że pręt o grubości wysokości drzewa, nie dodali. Po prostu nie sprecyzowali, czy to oznacza, że o grubości drzewa. Nie wiem, czy rozumiesz, bo tu Paweł pisze.
Paweł z Okocimia. Czyli drzewo ma 10-kilkanaście metrów. Niektóre mają kilkadziesiąt metrów drzewa, te większe. Czyli o grubości pręt. Pręt o grubości drzewa. Tak rozumiejąc to, to właśnie to, co mówiłem. Nie jest to sprecyzowane. Nie wiem, czy rozumiesz. Nie jest konkretnie sprecyzowane. Dobra, zostawmy to.
Odsyłam. To jest science fiction według mnie. Być może te pręty się robi, ale mniejsze. Znacznie mniejsze, na parę kilometrów. Nie chce mi się wierzyć. A być może mogą być. Z drugiej strony, jak będzie taki cienki o grubości drzewa, czyli 30 centymetrów i długości iluś kilometrów, to nie wiem, czy taki pręt zniszczy taką bazę. No dobrze, wkopie się, ale tej ziemi mało tam zniszczy naokoło. Więc trzęsienia ziemi raczej nie spowoduje. A może?
Bo to z dużą prędkością. Nie wiem. Dobra, zostawmy te sprawy. Fachowców trzeba by było się zapytać. Wracając do sprawy tych naukowców żydowskich. Nie wygląda to. Zresztą to jest chyba też rekonstrukcja. NASA zazwyczaj używa rekonstrukcji, czyli malarskich wersji, bo to tak nie wygląda. Tak jak wam pokazują zdjęcie, to nie tak wygląda. Te zdjęcia są sfałszowane.
To nie są odpowiedniki. To jest wersja malarska, artystyczna. Dzisiaj się już komputer używa do koloryzowania, bo też na przykład wszystkie zdjęcia są czarno-białe, a kolorują je. Nikt wam o tym nie powie. Trzeba się wczytywać się w tych rzeczach. Ale to, że NASA fałszuje też. To fałszerstwa. Są pewne formy fałszerstwa, żeby więcej pieniędzy dostać na badania i tak dalej. Nam! Mi też przecież fałszują, bo też oglądam sobie z NASA różne rzeczy i to fałszerstwa są.
Dobrze, to są wszystkie rzeczy. Tutaj jeszcze informacja, że odbyła się rozprawa w tym tygodniu. To chyba był poniedziałek, jeśli dobrze pamiętam. Pawła Bednarza o zaniechanie czynności wspierane swą biernością przestępstw handlu dziećmi, ale została odrzucona. Sędzia mu powiedział, panu Bednarzowi, że czy to jest pana polisa ubezpieczeniowa? To jest złożenie tych dokumentów tutaj, bo to jest porażający materiał, bo to młody sędzia był i pierwszy raz spotkał się z tego typu sprawą. Zapoznał się z tą dokumentacją i był przerażony, więc na pewno nie mógł dalej skierować tych rzeczy. Przecież przy takim dzisiejszym świecie, jak doskonale wie, co się dzieje, to sędzia po prostu musiał to odrzucić. Chociaż cóż, taki postulat jest. Nawet wiem, że też była audycja w niezależnej telewizji Janusza Zagórskiego, żeby takie forum zrobić właśnie osób zainteresowanych tematem, adopcją dzieci zagraniczną.
Znaczy pomocą tym dzieciom, które nie wiadomo gdzie trafiają. Po prostu dlaczego nie można chociażby sprawdzić, czy faktycznie te dzieci żyją? Chociażby czy żyją, gdzie one są? Czy mają się dobrze? Mamy akurat te dzieci, jak one tam się nazywają, czy pan Bednarz się tymi sprawami zajmuje i zna te sprawy. I po prostu sprawdzić. Już od iluś lat często wiele z nich nie ma. Warto by było się zainteresować tym, czy faktycznie one żyją, czy trafiły do adopcji, czy gdzieś ich nie ma już, rozpłynęły się. To by było zatrważające, jeżeli sprawdzić by było, a okazałoby się, że jakiegoś dziecka nie ma, to wtedy automatycznie zatrzymałyby się adopcje zagraniczne. Podobno też dużo do Włoch trafia tych dzieci.
Mam nadzieję, że nie do Watykanu, ale różnie to może być. Dobra. Przechodzimy do tematu dzisiejszej audycji. Troszkę przedłużyłem te tematy dzisiejsze. Dzisiaj będzie troszkę luźniejszy temat. Zanim powiem temat audycji, zacznę jak zwykle cytatem. Ten cytat mógłbym puścić audio, ale myślę, że przeczytam, bo to będzie chyba mocniejsze przeczytane. Cytat: „To, co zaplanowała ta administracja w ramach 11 listopada i to, jak jest to wykonane, to jest największa żenada, jaka nas dotyka od 1989 roku. Tak nam nigdy nikt jako Polakom nie napluł w twarze, jak właśnie plują oni. Jak plują właśnie ci, którzy organizują farbowane obchody stu lat niepodległości” — to powiedział Jakub Wątły, kontrowersyjny lewicowy dziennikarz.
Niektórzy twierdzą, że wręcz lewacki, ale lewicowy dziennikarz, publicysta radiowy i telewizyjny. Między innymi pracował w Superstacji, w radiu, nie pamiętam w jakich radiach, ale w radiach pracował też. A ostatnio pracuje na YouTubie, raczej jest freelancerem. Z Superstacji go wyrzucono za jego komentarze, różne mocne, bo to był taki mocny zawodnik, który narodowców mocno nie lubi i też nie lubi PiS-u bardzo mocno, ale akurat z tymi słowami należy się chyba w pełni zgodzić. Dzisiaj porozmawiamy sobie o państwie z dykty i paździera. Tu już na czacie piszą osoby, że pewnie o Polsce będziemy rozmawiali. Jesteście jak Jackowscy. Tylu Jackowskich mamy w Polsce. Skąd wiedzieliście, że dzisiaj porozmawiamy o Polsce? Przecież to jest coś nieprawdopodobnego.
Ja myślałem, że o Bangladeszu. Też ktoś pisał na czacie, nie pamiętam jaka osoba, że może o Bangladeszu pogadamy. Być może, ale nie dzisiaj. Nie mam wiedzy na temat Bangladeszu. Natomiast wiedzę mam o różnych krajach, które są niestety poważne, więc o nich będziemy dzisiaj rozmawiali. Między innymi kraj, w którym mieszkam, czyli Irlandia. To jest kraj poważny. Wielka Brytania to też jest kraj poważny, o którym też mógłbym coś tam powiedzieć. Stany Zjednoczone, kraj poważny. Francja, kraj poważny.
Niemcy, kraj poważny. Nawet chyba Włochy bym powiedział, że kraj poważny, chociaż ostatnio pewnie poważny, bo przez długi czas chyba też nie był, bo teraz to, co się dzieje we Włoszech, to już lecą na dno. Ale porozmawiamy sobie dzisiaj o Polsce, bo to jest audycja w języku polskim. Nie nadawana co prawda z Polski, ale jednak dla głównie polskich odbiorców polskojęzycznych i głównie tych, którzy mieszkają w Polsce, bo większość Polaków stanowią ludzie mieszkający w Polsce. Czyli państwo z dykty i paździera. Niestety wszystko widać. Ja po prostu jestem zbulwersowany tym, co się dzieje, bo myślałem, że to się troszeczkę inaczej rozegra. Przede wszystkim sobie dzisiaj porozmawiamy o marszu 11 listopada, w tą niedzielę, który odbędzie się. Właściwie marszu, marszach bardziej. Także włączona jest w tej chwili, możecie dzwonić.
Ja nie odbierałem telefonów, ale teraz będę już mógł dzwonić. Także dzwońcie. O, Cambridge Analytica. Nie odbierałem, tutaj Ivellios ponapisał mi. Tak się nazywa ta firma, która kupowała nielegalnie od Facebooka dane. Możecie dzwonić dziś niestety jeszcze. No właśnie. I tu wam muszę troszeczkę powiedzieć, jak to widzę, dlaczego to nie działa. Dlaczego ten telefon nie działa? Nie wiem, dlaczego nie działa.
Kupiłem go, ale też trzeba chyba więc nie wiem, może jakieś skany czegoś tam muszę chyba dawać czy coś. Robić akt chrztu i akt urodzenia muszę chyba dosłać, ale nie wiem, muszę gdzieś to znaleźć. Skype: teoriahaosu.com jest pierwszy. The Pig Player. Nie wiem, czy dobrze czytam. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:11:18] - Witam.
[01:11:19] - Witaj.
[01:11:22] - Ja mam takie pytanie do ciebie.
[01:11:26] - Skąd dzwonisz? Może chcesz powiedzieć.
[01:11:28] - Dzwonię, mieszkam w Wodzisławiu.
[01:11:33] - Dziękuję. Będziesz trollował. Dobra, zobaczmy prawdziwych Polaków.
[01:11:38] - Ale dzwonię obecnie z...
[01:11:41] - Okej, ale czy chcesz beknąć czy coś zrobić? Czy coś konkretnego? Bo nie wiem.
[01:11:45] - Nie. Ja się tylko chciałem zapytać, bo-
[01:11:49] - Jak mówisz Wodzisław, no to okej, dobrze, ale proszę, mów.
[01:11:53] - Miałem ostatnio taką dziwną sytuację bardzo, że przyszli do mnie, zapukali do drzwi dwaj ludzie.
[01:12:08] - W Wodzisławiu, tak? Okej.
[01:12:10] - Tak, w Wodzisławiu.
[01:12:11] - Zabrał, tak?
[01:12:13] - Gdy otworzyłem drzwi, to jeden z nich powiedział, że nazywa się Jan z Bydgoszcz, a kolega obok jest ze u mnie. I co pan na to?
[01:12:24] - Dziękuję. Nic na to. Nie no, już się obawiałem, że będzie beknięcie, ale dzisiaj daję szansę i trollom, niech sobie tam potrollują trochę. Jakoś tak bardziej kulturalnie jest, więc chyba nie jest najgorzej. Także dzisiaj porozmawiamy sobie o tym marszu, bo to jak w soczewce pokazuje nam, dlaczego mamy państwo z dykty i paździera. Ale to dobrze. Wiecie, to dobrze, bo gdyby nie było tak, to byłoby gorzej. Gdyby było poważne państwo i działo się to, co się dzieje albo w części to, co się dzieje, byłoby znacznie gorzej. Mamy kilka rzeczy, które się w tej chwili na niedzielę szykują. W tym tygodniu rzeczy bardzo mocno się zagęściły.
Tak się mówi: zagęszczenie mocne. Mamy wyraźną próbę przejęcia jednego marszu przez drugi marsz. Dla tych, którzy się nie interesują tematem, bo może są osoby, które się tymi marszami niepodległości nie interesują czy wydarzeniami 11 listopada. Chyba raczej wszyscy Polacy wiedzą, że 11 listopada to jest święto narodowe, tak jak 17 marca w Irlandii jest święto Patryka. To jest takie samo jak 4 lipca w Stanach Zjednoczonych i tak samo 11 listopada w Polsce. Każdy kraj ma swoje takie święto. W Polsce wypada ono 11 listopada, jak już omówiliśmy, jest od 1937 roku. W 1937 zostało wprowadzone, ale potem była wojna, potem PRL oczywiście zabraniał. Ludzie wiem, że robili święta niepodległości, obchodzili, ale to było nielegalne. Można było nawet dostać karę śmierci za to.
Nie żartuję. Naprawdę w czasach stalinowskich można było czapę dostać za takie rzeczy. Zresztą, jak mówił pan Rafał Ganganowicz, ten, który walczył z komuchami za granicą, kondotierr, to on mówił, że jak malował na murach „Polska walcz” czy antykomunistyczny przekreślony sierp i młot, to mówił, że ubecy i enkawudziści, bo wtedy jeszcze NKWD było w Polsce po wojnie, bo to było od 1945 do 1947 roku i jak on jeszcze był młodym chłopakiem, czy tam do 1949 czy któregoś, nie pamiętam, to normalnie do nich strzelali ostrą amunicją. Do tych młodych ludzi 15, 16-letnich, może młodszych, strzelali ostrą amunicją. Mamy dwa marsze. Pierwszy, który jest cyklicznie od 2011 roku, dokładnie nie sprawdziłem, bo nie wiem, czy w 2010 już organizowali. W 2011 już był zorganizowany oficjalnie. W tym roku już ósmy raz będzie. Organizatorem jest Stowarzyszenie Marszu Niepodległości. Głównie zostało to stowarzyszenie stworzone przez dwie organizacje narodowe: przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Radykalno-Narodowy ONR, który ma być zdelikalizowany.
Nie wiem, czy został zlegalizowany, czy nie. Ten ONR jakoś ma być chyba. Narodowcy chcą narodowców zlikwidować. Wiadomo, walka z konkurencją. Tam weszło też dużo innych osób, które były patriotycznymi. Był Ziemkiewicz, się gdzieś kręcił i pan Jan Pospieszalski teraz z telewizji, ale też wiele różnych osób, które nie aż tak mają mocno narodowe poglądy i też tam tworzyli, brali udział. Dużo ludzi z PiS-u brało udział w organizowaniu też, czy może nie tyle w organizowaniu, ale w uczestniczeniu w tych marszach, zanim nie dostali władzy, czyli do 2015 roku. Potem od 2015 roku był spokój i w 2015, 2016 roku był spokój. W 2017 zaczęły się jakieś pojedyncze prowokacje. KOD zaczął mocniej działać w 2017 roku, a w tym roku to już apogeum tych działań władzy i jeszcze do środy nic nie miało być określone.
Prezydent odmówił uczestnictwa. Chcieli swój własny prezydent, ale wycofali się z tego i tydzień temu stwierdzili, że dziękujemy i nic nie będzie robione. Aż do środy, czyli dwa dni temu, kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, zakazała marszu. Najpierw zaczęła coś przebąkiwać, że jak jakąś racę będą palili, to zabronią uczestnictwa w tym marszu. Natomiast wczoraj, w czwartek wieczorem, 24 godziny miał sąd na podjęcie decyzji, bo od razu w środę organizatorzy marszu złożyli pozew przeciwko pani prezydent HGW. W ciągu 24 godzin musiał sąd rozpatrzeć to i rozpatrzył wczoraj, i rozpatrzył na korzyść właśnie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Stwierdził, że decyzja pani prezydent HGW jest nielegalna W Warszawie, co skutkowało tym, że mogą uczestniczyć. Ale w międzyczasie, tak jak mówiłem o tym prezydencie, naszym kochanym Andrzeju Dudzie, który w zeszłym tygodniu stwierdził: „Może się przyłączymy do tych narodowców, ale tak przyłączymy się, żeby im ten marsz zabrać”. Narodowcy się na to nie zgodzili. Mówili, że bardzo chętnie chcieliby, żeby prezydent uczestniczył, czy premier też, ale prezydent bardzo chętnie, ale na zasadach jako reprezentant władzy polskiej.
Że nie będzie to prezydencki marsz, ale społeczny marsz, ale prezydent będzie mógł przechodzić bez problemu. Nigdy na to się nie zdecydował. Nigdy się na to nie zdecydował prezydent Andrzej Duda. Od 2015 roku się nie zdecydował ani w '15, ani w '16, ani w '17. W '18 były jakieś pertraktacje. Bo dlaczego? Bo to setna rocznica. Zapomniałem powiedzieć, że to jest setna rocznica niepodległości Polski. Co prawda tą niepodległość Polska traciła na różne okresy, ale 100 lat temu II Rzeczpospolita Polska powstała. Oficjalnie chyba w 1919, a nie w 1918.
Ale można powiedzieć, że przyjmowana jest taka data. 11 listopada to jest też koniec I wojny światowej i te obchody są dosyć huczne. W tej chwili setna rocznica końca I wojny światowej i bardzo hucznie Francja, Wielka Brytania obchodzi, ale przede wszystkim Francja. Tam jakieś szaleństwo jest w tej Francji, bo niby wygrana i to chyba ostatnia taka wygrana Francji wojna tak na serio. Więc te obchody trochę przytłumiają te, które mają być w Polsce robione. Ale nie ma się czemu dziwić, bo tam duże pieniądze poszły, a w Polsce też chyba nie małe. Za chwilkę do tego wrócimy. Ale ad rem. Wracając do pana prezydenta. W czym jest problem?
W tym, że się nie mogli dogadać, bo prezydent chciał przejąć to ze swoją świtą. Chcieli przejąć od narodowców, że to teraz będzie państwowy, że to będzie nasze teraz. My nawet nie dołożyliśmy ani jednej cegiełki. Ci ludzie, którzy od prezydenta są i prezydent ani jednej cegiełki nie dołożyli, ani jednej złotówki nie dołożyli do organizowania od ośmiu lat Marszów Niepodległości, a teraz chcieli przejąć tydzień temu. Nie udało się, bo narodowcy powiedzieli, że nie. Przecież nie ma problemu, żeby dwa były. Ten jest społeczny, a tutaj będzie prezydencki. Prezydent Duda sobie pójdzie z premierem, z Tuskiem, z Hanną Gronkiewicz-Waltz, z Kodomitami. Jeszcze powinni Timmermansa zaprosić, tych wszystkich jeszcze Kodomitów. Nie wiem, dlaczego Kodomici się mówi na to.
Tak mi trochę zostało. Jak można tworzyć nazwę? Ja wam mówiłem, że to jest wewnętrzna opozycja PiS-u, KOD i Obywatele RP stworzone przez PiS. PiS stosuje taktykę Platformy. PiS, Platforma, PO-PiS to jest to samo. Dzisiaj mamy więcej ministrów z Platformy, jak przeliczymy, czy z Unii Wolności, Platformy niż z PiS-u dzisiaj w rządzie pisowskim. Także jest to PO-PiS, można powiedzieć. Ale wracając. Za czasów wcześniejszego prezydenta, czyli Bronisława Komorowskiego, o którym wszyscy mówili, że to zdrajca i tak dalej, ale on nigdy nie chciał delegalizować ani niszczyć. Znaczy niszczyć tak, bo tam używali policji, pałek, robili zadymy, robili różne rzeczy, ale nie delegalizowali marszu.
Nie odważyli się, żeby do sądu pójść, bo tak naprawdę te zadymy były robione po cichu. To znaczy przebierali się policjanci za zadymiarzy, za jakieś antify, za narodowców przebierali się i bili ludzi, rzucali kamieniami, podpalali budki policyjne. To są fakty. Ale PiS też nie zrobił nic im złego, bo żaden policjant nie został skazany za to, a przynajmniej nie siedział w więzieniu za te czyny, które popełniał. Bo to zlecił minister spraw wewnętrznych. Był wtedy nim Sienkiewicz przecież. Bartłomiej Sienkiewicz. Ten od kamieni kupa. Także w tym momencie prezydent Komorowski nie odważył się na przyjęcie, żeby zabronić. A też mógł przecież.
Mieli władzę pełną, mieli prezydenta, mieli premiera, mieli prezydenta Warszawy HGW. I zauważcie, że nawet wtedy oni nie odważyli się. Znaczy odważyli się, może by się odważyli, ale wiedzieli, że to będzie źle odebrane. Być może, że to może spowodować, że więcej ludzi przyjdzie. Nie delegalizowali tego marszu. Niech sobie tam ten. Zrobimy najwyżej im akcję. Robimy tak jak ten 2014 rok, chyba taki był ostry. '14 albo '13. '14.
Że były te zadymy. Zrobimy im po prostu takie dywersje na tyłach narodowcom. I to się im udawało. A w tej chwili trzy lata były spokojne. '15, '16, '17. Nic się nie działo. W '17 były tylko jakieś afisze. Raczej propagandowo chcieli oczernić ten marsz. Natomiast w tym roku prezydent Duda postanowił, że wszelkimi metodami. Myślę, że naczelnik.
Myślę, że to raczej Kaczyński zaplanował bardziej. Chociaż niektórzy mówią, że ktoś inny może dalej planuje. Ale już abstrahując od tego, że ktoś inny pomaga planować różne rzeczy, to załóżmy, że to niech PiS planuje. I na czele z naczelnikiem państwa. Kaczyński zaplanował, że mają oni przejąć ten marsz za wszelką cenę. Żadni narodowcy nie mają mieć nic do powiedzenia. Jak to się mówi: jak nie kijem, to pałką. Po dobroci nie chcieli oddać tego marszu, to w tej chwili zastosowali metodę dywersyjną. W środę Hanna Gronkiewicz-Waltz zgłosiła, że marsz będzie nielegalny, ale pochodzą plotki, są nawet potwierdzenia tego, że wojewoda, który jest z PiS-u, powiązany z PiS-em wojewoda mazowiecki mógł też powiedzieć, że ten marsz będzie nielegalny w Warszawie. Czyli wojewoda mógł też zakazać.
I były przygotowania, że to wojewoda miał zakazać, ale źle by to wyglądało. Bardzo źle by wyglądało, więc podejrzewam, że postanowili dogadać się. Nie mam na to dowodów, ale być może. Zobaczymy, czy zostanie skazana Hanna Gronkiewicz-Waltz, czy nie, bo coś musiała w zamian dostać za to, że to ona się podłoży i to ona powie, że delegalizuje ten marsz, który ma być w obchodach setnej rocznicy niepodległości w Warszawie. Delegalizuje. Setki tysięcy ludzi przyjedzie na darmo, bo ja delegalizuję ten marsz. Postanowiłam delegalizować i delegalizuję. Tak się stało. Jeżeli była to ustawka z PiS-em, to co mogła dostać Hanna Gronkiewicz-Waltz za to? Tylko jedną rzecz.
Umówmy się, przecież żadnego stanowiska PiS jej nie da. A może dać jej tylko jedną rzecz, która się nazywa spokój. Będzie miała dyspensę, tak jak Kijowski. Kijowski też się dogadał z PiS-em. Właściwie to służby do niego przyszły, żeby organizował opozycję za to, że jest nietykalny. I PiS umów dotrzymuje. Kijowski nie siedzi do dzisiaj, bo to są umowy. Oczywiście nie na piśmie, ale kto wie, ten wie. Czyli tu akurat jest w porządku PiS. I tak samo z Gronkiewicz-Waltz może robić, że zapewnia, że ona do więzienia nie trafi za swoje przekręty.
Co by się nie działo, do więzienia nie trafi, póki my rządzimy. PiS: póki my żyjemy, Hanko, nic ci się nie stanie, tylko musisz jedną rzecz zrobić. Proszę podpisać, żeby delegalizować ten marsz tych faszystów. No i oczywiście faszystów delegalizujemy. I poszło. Co się stało dalej? Dalej prezydent razem z premierem nagle dostali olśnienia i podpisali razem decyzję o tym, że organizują wspólnie prezydencko-rządowy Marsz Niepodległości biało-czerwony. Biało-czerwony to coś podobnego do Komorowskiego. Komorowski chyba podobny też biało-czerwony chciał, tylko tam czasami jakieś orły w czekoladzie. Żona bardzo lubiła jeść pana Komorowskiego, więc zawsze musiał być czekoladowy orzeł do zjedzenia.
To był taki główny punkt programu tego marszu. Dzisiaj natomiast jest inne, biało-czerwony marsz, wszędzie promowany we wszystkich mediach Kurskiego. Właściwie to media publiczne, media reżimowe zwane podstępnie publicznymi, żeby zmylić przeciwnika. Czyli te media publiczne, TVP. Te inne telewizje to nie wiem, jak tam się zachowują. Natomiast to był taki ruch, żeby wytrącić. Złożyli do sądu, jak mówiłem, w środę Stowarzyszenie Marszu Niepodległości złożyło apelację o kasację tej decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz i poprosili też prezydenta, premier, żeby poczekali na to. Natomiast nie udało się poczekać. Premier i prezydent byli tak szybcy, że od razu stwierdzili: my bierzemy patronat nad tym marszem. Już nie martwcie się, Polsko, wszystko jest pod kontrolą.
Narodowcy, nie martwcie się, my tu kładziemy łapę na tym i tu nic wam się nie stanie. Już BOR wchodzi, wojsko wchodzi, wszystko wchodzi, już uspokójcie się. A oni mówią: nie, poczekajmy. Jeżeli sąd to określi, to naprawdę nie ma potrzeby tego typu jeszcze pomagać nam. Ale dobrze. Oczywiście sąd był uczciwy i stwierdził, że to jest nielegalne, co zrobiła pani Gronkiewicz-Waltz, bo tylko bardzo istotne powody mogą być do odwołania. A to jest jeszcze impreza cykliczna, nawet nie wiem, czy można tak łatwo imprezę cykliczną odwoływać, bo można imprezę niecykliczną, czyli sobie coś ktoś wymyśli. A to jest impreza, która jest od 2011 roku cały czas zgłaszana jako cykliczna impreza. Mają zgłoszone do 2020 albo 2021 roku, już nie pamiętam. Mają na 10 lat zgłoszoną tą imprezę.
Jest znana trasa od roku co najmniej. Godzina od roku jest znana, od jednego roku praktycznie. A może i dłużej, bo ta trasa jest chyba dosyć stała. Pan prezydent i premier postanowili zrobić taką samą trasę, praktycznie tą samą godzinę i sąd orzekł. W tej chwili mamy klops, bo gdyby sąd orzekł, że podtrzymuje decyzję pani prezydent, to PiS by wygrał. Ale PiS trochę przekombinował, bo być może sąd nie był po stronie pisowców i skasował decyzję pani prezydent. I się skomplikowało, bo w tej chwili pan premier i prezydent wychodzą na uzurpatorów, bo mogli swój zrobić w innych miejscach, w innych godzinach przede wszystkim. Dlaczego nie w innych godzinach zrobić swój marsz, który zaplanowali w środę, bo w środę zgłosili go. Oczywiście nie w środę, pewnie dużo wcześniej, bo już klipy były nagrane. Ktoś wykrył, że w środę klip się pojawił, który nie mógł być nagrany, bo nie zdążyłby nawet premier nagrać tego klipu.
Widać było, że był nagrany dużo wcześniej z premierem, który zachęca do przyjścia na marsz biało-czerwony, który ma być o 15. Ta sama trasa, wszystko to samo, tylko nie o 14, tylko o 15. Ja wiem, to jest komedia wielka, ale to są poważne rzeczy, bo to może doprowadzić do ciekawych rzeczy, o których sobie jeszcze porozmawiamy za chwilę. Natomiast skomentowanie tego, co zrobił PiS, prezydent, premier, naczelnik, ci wszyscy pisowcy, którzy w tej chwili jak pieski skaczą, że wspaniały prezydent uratował marsz, a teraz ci narodowcy: „Oddawać ten marsz”. Mam jeden klip, który chciałem puścić, bo miałem prośbę od słuchaczy, żeby nie przeklinać i tak dalej. Ale słuchajcie, takie zachowanie, to, co zrobił prezydent, premier, cały ten PiS. Ja nie popieram narodowców. Potem porozmawiamy sobie, dlaczego mogę jakoś tam popierać. Jestem libertarianinem, czyli jestem bardziej na lewo od PiS-u, bardziej na lewo od Korwina-Mikke. W Polsce libertarianie to taki Waldek Deska, ale jeszcze bardziej liberalny Waldek Deska, sobie wyobraźcie.
Libertarianinem można określić Rona Paula. Bardzo mi się podoba ten gość. Ron Paul. Wpiszcie sobie Ron Paul. Kto był libertarianinem? Wielu było libertarian znanych, ale z takich polityków znanych to chyba Ron Paul był najbardziej. Nie wiem, czy jakiś bardziej jeszcze znany libertarianin. Wielu możecie sobie znaleźć. Oczywiście oni nie są bardzo znani, ci politycy, bo nie osiągają dużo w Polsce. Osiągnęli w wyborach prezydenckich 50 000 podpisów.
Nie dali rady 100 000 podpisów zebrać libertarianie na Waldka Deskę i nie wystąpił w wyborach prezydenckich. W 2015 roku to było. Nie, nie w 2015 to było, tylko w dwa tysiące... Kiedy były wybory prezydenckie? Tak, w 2015. Dobrze mówię. W 2015 nie zdołał zdobyć. Więc absolutnie nie jestem za narodowcami i te postulaty niektóre z nich są dla mnie skandaliczne. Totalne zamykanie granic, Polska dla Polaków. W jakim sensie dla Polaków?
Nie akceptuję tych haseł, ale jak sobie coś organizują, to niech sobie organizują. Mamy wolność zgromadzeń, a szczególnie jeżeli mamy święto narodowców, umówmy się, patriotów, narodowców święto, to trudno, żeby kodowcy wtedy mówią, że: „My też patriotami jesteśmy”. A przecież ci posłowie z Platformy oni są przeciwko państwu polskiemu. Mówią, że trzeba państwo polskie zlikwidować, że państwo polskie musi być podległe pod Unię, Unia i tylko Unia i tak dalej. Przecież to są absurdalne rzeczy, więc mi się bardzo złe słowa na język cisną na to, co robi PiS, bo takiego es to ja naprawdę w życiu nie widziałem. Od '89 roku to tylko można porównać te działania z jakimiś najgorszymi działaniami. Wydaje mi się, że obalenie rządów Jana Olszewskiego było bardziej uczciwe niż to gie, które robi teraz PiS. Po prostu mnie ścięło, co oni robią, że od razu było na kilometr widać ustawkę z HGW, ale nawet jeżeli nie było ustawki, to oni w tej chwili prą do tego, żeby zabrać marsz narodowcom, którzy od ośmiu lat wydają swoje pieniądze, swój czas. Oni do więzień trafiali za jakieś wymyślone różne powody i byli bici przez policję i tak dalej. Mieli naprawdę gehennę.
I w tej chwili oni mają oddać ten swój marsz. Dlaczego? Dlatego, bo na marsz prezydenta Andrzeja Dudy i prezydenta Morawieckiego przyszłoby 10 razy mniej osób. Oni chcą zrobić nie państwowy, oni chcą partyjny marsz zrobić. Prezydent z premierem chcą pisowski, popisowski, bo to nie jest pisowski. Oni chcą zrobić popis. Popisowski, okrągłostołowy, magdalenkowy marsz. A tutaj jest naprawdę społeczne ruszenie patriotów, nacjonalistów. Oczywiście, że patriotów nacjonalistów. Przecież ja sam jakbym był w Polsce, to pewnie bym poszedł na ten marsz, ale z niesmakiem trochę.
W tym sensie jakby się odbył, jakby wszystko było okej i odbył się ten marsz, nie pojawił się tylko dlatego, żeby po pierwsze zobaczyć, jak jest, bo nigdy nie byłem na czymś takim, a po drugie nie lubię Takiego gnojstwa, co jest robione przez władze polskie. Pomimo że nie jestem narodowcem i daleko mi w większości postulatów, ale nie znoszę czegoś takiego. Takiego najgorszego znikczemnienia, co możecie sobie wyobrazić. Tak postępowali stalinowcy. Tak, jak w tej chwili PiS postępuje, to jest postępowanie stalinowskie. Źle się mówi o Michniku, ale Michnik nigdy takich rzeczy nie robił, tak chamskich. Ja mam tylko jedno słowo. Słuchajcie, ja mam tutaj klip dźwiękowy, puszczę wam go. Także ten klip dźwiękowy wam i będziecie mogli dzwonić za chwileczkę. Słuchajcie, klip jest krótki, to jest 49 sekund.
Posłuchajcie ten klipik i za chwileczkę, dosłownie za minutkę wracamy. To jest podsumowanie. Film nazywa się „Rewizja osobista”. Fragmencik filmu „Rewizja osobista”. Maklakiewicz opowiada, co myśli o PiS-ie. To jest mój komentarz o PiS-ie. To jest właśnie PiS. Posłuchajcie.
[01:39:23] - Proszę pani, niech pani popatrzy. Widzę drzewo. Niech pani patrzy po pniu w górę. Widzę gniazdo. To pisklę kukułki. Kukułka nie buduje gniazda, nie łączy się w pary. Żyje z kilkoma samcami naraz, a jaja podrzuca innym, przeważnie mniejszym ptaszkom. Młoda kukułka rośnie szybciej i wypycha z gniazda inne pisklęta. Zastanawiam się, skąd się bierze w przyrodzie, przepraszam za wyraz, takie kurestwo.
[01:40:13] - Tak, jesteśmy z powrotem. Króciutki klipik, ale dosadny. Tłumaczy wszystko, co myślę o prezydencie Dudzie i premierze panu Morawieckim, a przede wszystkim naczelniku, bo to myślę, że są decyzje naczelnika pana Kaczyńskiego. Ja myślę, że to się zemści wszystko, bo robimy tego typu kurestwo, jeśli się robi. Jest prawo karmy. Ja uważam, że ono istnieje. Jeżeli coś takiego się robi, tworzy, to na pewno to na nich oddziała i fizycznie, i psychicznie. Naprawdę, to są rzeczy, które według mnie są niedopuszczalne. Mnie ścięło. To, co oni robią, to jest...
A jeszcze jest więcej. Za chwilkę opowiemy sobie, co jeszcze więcej jest szykowane, bo to jest nic jeszcze. Jest z nami słuchacz. Witaj. Chyba Paweł, tak? Witaj.
[01:41:07] - Paweł, tak. Z Torunia, bo pewnie pojawi się zaraz takie pytanie, skąd dzwonię. Mam tutaj odnośnie pytanie, Klod. Klod, co sądzisz o proteście lekarzy z tym wypowiedzeniu L4? Bo to w sumie osłabia porządek, może zagrozić czyjejś wolności.
[01:41:30] - Ale nie, nie mówimy o lekarzach, tylko o policjantach.
[01:41:32] - Znaczy o policjantach, przepraszam, już późna godzina. Już mi się-
[01:41:37] - Co sądzę? Tak nagle wszyscy sobie postanowili właśnie w tym momencie zaprotestować. Ja myślę, że powód jest zupełnie inny. Jest to organizowane szerzej. Bardzo dobrze o tym tłumaczy Brown, chociaż nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Grzegorz Brown, który tłumaczy w filmikach różnych, o co chodzi z tym wszystkim. Jest to szerzej planowana akcja, bo Polska stanowi zagrożenie nie tylko dla elity PiS-u, Platformy, tych wszystkich pookrągłostołowych dziadostw, ale w tej chwili ta nowa elita, która się kształtuje, stanowi śmiertelne zagrożenie dla Unii Europejskiej oraz dla elit globalistycznych. Elity globalne, ja nie mówię tam o Trumpie.
[01:42:25] - Żydzi.
[01:42:25] - Nie. Żydzi to jest tylko jakaś pewna forma. Masz Żydów. Okej, dobrze. Czy jeszcze chciałbyś coś? Bo ten.
[01:42:43] - Masz cienisty rząd na antenie.
[01:42:45] - Jeszcze raz? Coś nie było słychać. Proszę powtórzyć. Okej. Tak. To jeśli chodzi o tych lekarzy. Wracamy z policjantów, ale lekarzy też, bo lekarze w tym uczestniczyli, że fałszywe L4, te takie zwolnienia wypisywali. Ale też mogli oszukiwać, bo mogli przeziębić się, bo każdy może się przeziębić. Rozebrać się, wyjść, wytarzać się w śniegu, w deszczu, w wodzie, wykąpać się w chłodnym jeziorze. Co sądzę o tym?
Sądzę, że ktoś to wszystko rozgrywa. Ja myślę, że z policjantami są ludzie, którzy pewne rzeczy rozgrywają. Tak jak mówimy już o Eskimosach, bo teraz wszyscy się boją już mówić Żydzi, tylko mówią Eskimosi, a ja mówię normalnie. Różne grupy żydowskie. Jedynym zagrożeniem dla nich w Polsce, umówmy się Praktycznie jedynym zagrożeniem dla Żydów, którzy mają swoje plany wobec Polski już na długofalowe, są narodowcy. Niestety to jest jedyne zagrożenie dla Żydów izraelskich, bo ja nie mówię o syjonistach różnych, chociaż syjonistach być może też, bo w Izraelu są syjoniści, którzy są za stworzeniem Izraela, ale też są różni syjoniści, którzy uważają, że Izrael to jest za wcześnie, że jeszcze nie przyszedł Mesjasz. Dopiero Izrael powstanie, jak Mesjasz przyjdzie. I to też są syjoniści, którzy chcą założyć ten Syjon, Izrael, czy wtedy to Palestyna chyba chcą nazwać, jakoś tak. Ale wracając ad rem, do Polski. Różne grupy biorą udział w szerszym działaniu w różnych miejscach.
Jest to robione po to, żeby realizować swoje cele. Każdy ma inny cel. PiS ma inny cel, Platforma ma zbliżony do PiS cel, ale Żydzi mają zupełnie inny cel. Amerykanie mają inny cel, Rosjanie inny, Niemcy inny. Platforma Obywatelska bardziej z Niemcami współpracuje, PiS bardziej ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Każdy ma swoje różne interesy. Samoobrona na przykład z Rosją bardziej, więc każdy różne rzeczy planuje. W przypadku policjantów to jest sparaliżowanie państwa w jakiś sposób, bo policjanci teoretycznie nie mogą strajkować, protestować nie mogą. Strajkować nie mogą, a protestować jakoś tam mogą. Czyli na przykład ten tak zwany włoski strajk polegający na tym, że robią dużo, a nic nie robią tak naprawdę, czyli robią bez sensu robotę, żeby przedłużać różne rzeczy.
Ale też chyba strajk włoski nie jest dopuszczalny. Tak jak mówi Michalkiewicz: czy mamy zwykły strajk, czy włoski, efekt jest dokładnie taki sam. Więc chyba włoski też jest niedopuszczalny, ale tego nie wiem. To musiałby prawnik się wypowiedzieć. Ale takie zwolnienia, takie paraliże pracy na zasadzie zwolnień różnych rzeczy, są dopuszczalne, bo ciężko coś z tym zrobić. Czy to jest kierowane bardziej z góry, z innych miejsc, nie z Polski? Trudno powiedzieć, bo tak naprawdę nie wiemy do końca, co planuje PiS. Wiemy, że PiS chce osiągnąć całość władzy, a w tej chwili najbardziej przeciwko PiS to nie są Kodoniści jacyś, jakaś Platforma i tak dalej. Oni są dobrze poukładani. Największym przeciwnikiem PiS są narodowcy.
Absolutnie największym. I jeżeli ktoś ma zabrać poparcie PiS, to są narodowcy, bo PiS zauważył, że liberalnego elektoratu nie jest w stanie przekonać absolutnie. To, co Platforma dostaje i SLD i tak dalej, to jest jakieś 30%. Nawet ponad 30%. Jak wysumuje się cały ten komunistyczno-lewicujący elektorat, a także lemingowy, czyli taki centrowy, lemingowy, jak to wszystko wysumujemy, to może wyjść nawet do 50%. Trzeba by było sprawdzić, bo to przecież jeszcze Partia Razem, jakieś inne partyjki, więc tego jest całkiem sporo. Jak to wysumujemy, to wyjdzie, że oni mogą tylko przejąć ten bardziej na prawo. Zresztą Kaczyński kiedyś tak powiedział, że na prawo od nas tylko ściana. To wiadomo, że nie może być żadnych narodowców, muszą wszystkich wyciąć. Akurat Korwin-Mikke mówi sensownie, że jest świetnym taktykiem Kaczyński, ale słabym strategiem.
I tu właśnie wyszło, że taktyka początkowo była świetna, taktyka na przejęcie marszu, ale się spartoliła. I teraz nawet największy idiota w Polsce będzie wiedział, że to, co robi PiS, to jest kurewstwo. Tak jak pan Maklakiewicz powiedział w filmie „Rewizja osobista” o PiS. Pan ornitolog Maklakiewicz o kukułce, że co to za kurewstwo? I każdy największy tępak będzie widział, co robi PiS i zachowanie. Ale najgorsze dla PiS-u, że będzie widział to też prawicowy elektorat, bo lewicowy to i tak ma to w nosie. Nawet lewicowy się cieszy: „Dobrze, niech się pałują między sobą. Nawet sobie w telewizji zobaczę, jak tam się pałują”. Cieszą się z tego. Lewicowy, lewacki, nawet centrowy, ten, który nie jest propisowski, też się cieszy z tego tytułu, że za łby się wezmą narodowcy, patrioci narodowcy.
Natomiast z prawej strony każdy musi mieć już morale albo morale tak niskie, tak nisko upadłe, żeby nie widzieć tego kurewstwa, albo być już tak głupim, że ustawa nawet nie wie, jak to pomierzyć, że to już jest choroba. On nie powinien wtedy żadnych funkcji pełnić, bo to już jest głupota chorobowa. To już się leczy po prostu bycie debilem totalnym. Debil to zresztą też jest termin medyczny. Kretyn, debil, imbecyl. Nie pamiętam co ile tych punktów inteligencji, od jakiej nazwy. Chyba imbecyl to najgorszy. Ale może się mylę. Także wesoło się zapowiada, a w tej chwili zapowiada użycie broni PiS. Jeszcze nie wprost, ale już, że będzie armia i zablokują, że chce zablokować ten pierwszy marsz.
Fizycznie chcą zablokować. Fizycznie ma być zablokowany. Witaj, jest z nami Paweł. Witaj Pawle. Historyk. Pseudonim. Dawno się nie słyszeliśmy. Mam nadzieję, że wszystko u ciebie dobrze.
[01:50:49] - Dobrze.
[01:50:50] - Coś pokazujesz. Mam nadzieję, że nie chorujesz.
[01:50:53] - Rzadko.
[01:50:54] - Ojej, to niedobrze. Polecam witaminę D3.
[01:50:59] - Słucham twoich rad w tej dziedzinie.
[01:51:04] - I pytanie numer jeden. Słuchaczom nie zapytałem, bo w sumie wiedziałem, że tamci słuchacze to trolle, bo dzisiaj też trolli odbieram. Ale jesteś pierwszym słuchaczem normalnym, nie trollującym. Jak to śmiesznie brzmi, że jest klient nie awanturujący jak w Misiu było, a tutaj w audycji słuchacz nie trollujący. W garniturze jak przychodzisz. Tak się śmieję. Czy idziesz na ten marsz? Nie wiem który, bo dwa są do wyboru, ale jeszcze dwa są. Pierwszy i drugi.
[01:51:40] - Już jest jeden.
[01:51:40] - Jak jest jeden?
[01:51:43] - Dogadali się narodowcy.
[01:51:45] - Aha, dogadali się jednak. To dobrze. Widzisz, nie przewidziałem czegoś, bo myślałem, że jak słuchałem, to jeszcze się nie dogadali. Czyli jednak dobrze wyszło. Ale nie wiadomo, czy teraz nie przejmą tego, czy dotrzymają umów. Zobaczymy. Moja narracja nie wypaliła. Jednak skłaniało się, że nie wiadomo było co i jak, co tam się działo. To dobrze świadczy. Jak się dogadali, to się cieszę, że się dogadali.
[01:52:12] - Ja uważam, troszkę mam odmienne zdanie, bo uważam, że to jest rozbijanie środowisk patriotycznych, bardziej na prawo i takiej grupy ludzi, która mogła zacząć budować coś bardziej na prawo od PiS niż teraz jest. I chodzi o to, że teraz nie wiadomo, kto tam będzie, bo to będą teraz wszyscy.
[01:52:43] - Mam nadzieję, że Gronkowca nie zaproszą, bo to już by była kompromitacja totalna. Chociaż ona by się skompromitowana zabroniła.
[01:52:51] - Tak.
[01:52:52] - Że przyszła na coś takiego, bo chyba ma zaproszenie, bo jej chyba nikt nie zabrania przyjść. Hannie Gronkiewicz-Waltz. Ale są narodowcy, wiem, że we Wrocławiu Jacek Międlar, były ksiądz, który zorganizował i też im to samo zrobiono, czyli też prezydent im zabronił. Odwołali się do sądu i sąd oddalił ten zakaz. I mogą, będą we Wrocławiu robili, a tam raczej tylko narodowcy będą tacy.
[01:53:25] - No tak.
[01:53:27] - Na prawo od PiS-u, że nie ściana, ale Jacek Międlar na prawo od PiS-u.
[01:53:34] - Ja powiem tak może. Chodzi o to, że to, co teraz się wydarzyło we Wrocławiu i w Warszawie z tymi marszami, to jest bardzo poważne ostrzeżenie dla nas, dla Polaków, bo to pokazuje, takie jest moje zdanie, że te siły, które stoją za tymi ruchami, grupami ludzi, którzy rządzą Unią Europejską, zwłaszcza tych środowisk lewicowych, a zwłaszcza tych bardzo lewicowych. Taka próba uderzenia totalnie w naród, w ludzi. Nie wiem, jak tam na Zachodzie, na przykład w Irlandii była transmisja z tego tematu. Ale na przykład w Polsce, w Warszawie, raczej w całej Polsce po wprowadzeniu tego zakazu przez Gronkiewicz, to tych ludzi, patriotów, którzy tam zawsze chodzili na takie marsze, ci, którzy teraz będą, byli nazywani narodowcami. Nie patriotami, nie ludźmi, którzy chcą świętować 11 listopada, tylko narodowcami. I to miało taki negatywny wydźwięk. I to pokazuje dziś to, że chodzi mi o to-
[01:54:55] - Ale to dziwne. Na Zachodzie to nie jest negatywny termin.
[01:55:00] - Ale chodzi mi o to, że w Polsce-
[01:55:02] - Faszysta tak, ale jako faszyści bardziej się tutaj PiS. Teraz widzę, że połazą do głowy, że się dogadali. To jest okej, to muszę sobie doczytać, co tam się stało. Bo jeszcze ja dzisiaj słuchałem wypowiedzi, to miały być dwa. To musiał być sprzed kilku godzin news jakiś chyba.
[01:55:19] - To przed, jak zacząłeś audycję.
[01:55:22] - Skąd ja takie rzeczy mogłem wiedzieć?
[01:55:25] - Akurat zobaczyłem.
[01:55:26] - Tak, że po prostu chcą tylko i wyłącznie państwowy zrobić. Że tylko i wyłącznie ma być państwowy i faszyzm polega na tym, że wszystko w państwie, nic poza państwem. To jest właśnie faszyzm. To jest bardziej propaganda w Polsce. Na Zachodzie to tylko parę jakichś gazetek pisze o tych rzeczach, że to faszyści i tak dalej. Powiem ci, jedyna osoba, która się czepiała mnie i powiedziała o tej sprawie, że faszyści w Polsce maszerują, że to 60 tysięcy faszystów. Chciałem z nim pogadać, ale bałem się, bo w Izraelu oficer Mosadu do mnie wyskoczył z gębą o tych Polakach. Że to faszyści właśnie. Że to antysemickie są, że to antysemici. 60 tysięcy antysemitów powiedział.
Ja w ogóle wtedy byłem w Izraelu tuż po, to chyba był poniedziałek Poniedziałek chyba albo wtorek, coś takiego. A w niedzielę był ten marsz. Czy w niedzielę, czy w sobotę już nie pamiętam, kiedy to było. Dosłownie kilka dni to było, kilka dni po tym marszu, co był w zeszłym roku. To był 2017 rok, czyli to był 11., ja może byłem 13. Coś takiego w Izraelu, 13 czy 14.
[01:56:47] - No pamiętam.
[01:56:48] - I on właśnie się mnie o to pytał, a ja nie wiedziałem dobrze, o co chodzi, bo ja dopiero później sobie doczytałem, że były jakieś antysemickie tam... On mi o tym tłumaczył i on oczekiwał ode mnie. Ja mu mówiłem, że nie mieszkam w Polsce. Mówiłem, że wszędzie są antysemici, ale to pewnie margines jakiś był. I on mi mówi, że 60 tysięcy tu się zgromadziło. O co chodzi? Co to za antysemityzm? I każe mi tłumaczyć na te pytanie, w ogóle nie wiedziałem, o co chodzi. Więc to tylko Żydzi są przewrażliwieni na tym punkcie i oni tą propagandę robią, bo te media w większej części do nich należą, do żydowskich środowisk i dlatego promują. Ale na Zachodzie to ludzie mają naprawdę w nosie, co się w Polsce dzieje.
Umówmy się, nawet w Rosji czy gdzieś, ja rozmawiam z innymi nacjami, to oni w ogóle nie wiedzą, co się w Polsce dzieje, bo oni się śmieją, że Polacy są przewrażliwieni na własnym punkcie. Z Rosjaninem gadam, mówi: „A co Putina obchodzi, co tam się w Polsce dzieje?” On mówi, że 24 godziny i Polskę by Putin zajął. Mówię: „Przecież to jest żart. O czym wy tu mówicie?” I mówi: „Ma rację. Jeżeli Putin chciałby coś zrobić z Ameryką Środkową, 24 godziny i Polska zajęta. O czym my tu w ogóle mówimy?” Polacy są przewrażliwieni na własnym punkcie. Są niedowartościowani, są zakompleksieni totalnie i dlatego nie potrafią zdobywać świata. Ja widzę, jak na przykład dzieci tutaj w Irlandii się wychowuje i tutaj dzieciaki już małe są takie krnąbrne. W takim sensie nie krnąbrne, że biją się czy coś. Nie o to chodzi w krnąbrności.
Nie chodzi o to, że będziesz komuś mordę obijał, tylko chodzi o to, że potrafią wyartykułować swoje potrzeby i wyartykułować na przykład pytania. Są ciekawe świata, do obcych zadają pytania. Jest interakcja. Małe dzieci nawet już są uczone, żeby być przebojowymi, w takim sensie, że nie hamują, bo w Polsce się hamuje. „Cicho, cicho, nie zaczepiaj pana.” W Polsce tak jest, a tu w Irlandii nie. Normalnie mały dzieciak coś tam się zapyta czy coś tam. Jest zupełnie inna interakcja i to nawet uczy się w rodzinach. Ja już nie mówię klasy średniej. Klasa średnia to jest normalnie, to ich nawet ze specjalnych szkół puszczają. Ja mówię o klasie nawet niższej średniej i niższej klasie, a nawet robotniczej.
Nawet robotnicy swoje dzieci lepiej, powiem tak: robotnicy w Irlandii lepiej swoje dzieci wychowują niż polska klasa średnia i wyższa w Polsce. Sorry, że tak mówię, ale to jest moja obserwacja. Po prostu mówię, jak jest. Nie żeby deprecjonować Polaków, po prostu mówię, tak jest. Nie wiem, dlaczego tak jest. Nie wiem, z czego to wynika. I to zapatrywanie się, że co o nas tam powie. Tutaj w Irlandii nikogo nic nie obchodzi, co tam powie Francja czy Polska o Irlandii. Co ich tam obchodzi? Tu się może Ameryką przejmują, bo są związane biznesy, może coś z UK, ale też potrafią powiedzieć o Trumpie jakieś głupoty.
Aktualny premier Irlandii, jak jeszcze nie był premierem, też wygadywał głupoty na temat Trumpa jakieś tam. Czy aktualny premier, czy szef największej partii, już nie pamiętam. Chyba jeden i drugi gadał głupoty na temat Trumpa. Były premier, chyba nie ten, co teraz jest, tylko wcześniejszy gadał jakieś tam złe rzeczy na Trumpa. Po prostu robi się, nie przejmują się jakoś tam strasznie. Tylko że nie robi się głupich rzeczy. A na przykład Morawiecki też głupie rzeczy gadał na Trumpa. Wiesz na pewno, co powiedział Morawiecki, nasz najwspanialszy premier, co powiedział, jak był wicepremierem, co powiedział na temat wyboru, jak były wybory jeszcze w Stanach Zjednoczonych. Był Clinton wtedy i Trump. Wiesz, co powiedział o Trumpie?
[02:00:46] - Nie pamiętam.
[02:00:47] - Że jest cholerą, bo mówił, że wybór pomiędzy Trumpem a Clinton jest pomiędzy, przepraszam, dżumą. Czyli wybór pomiędzy Trumpem a Clinton jest jak pomiędzy dżumą a cholerą. Tak po prostu walnął takiego babola wicepremier Polski, że obraził od razu przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Bo na pewno jeden z tych dwóch zostałby. Trzeba być totalnym deklem i idiotą. Premier Polski jest idiotą. Ja nie przepraszam za to słowo, bo dla mnie to jest idiotyzm kompletny. Tutaj mądrze robili. Tu byli za Clinton w Irlandii i obrażali tylko Trumpa. To ja mogę zrozumieć, bo ten cały establishment irlandzki był taki obamowo...
Po prostu oni jakoś wiedzą, że jak Trump będzie Żydów wspomagał, to mniej Irlandię będzie wspomagał, a Clinton mniej Żydów wspomagała, a bardziej Irlandię. I oni tu kumają. To naprawdę inteligentni ludzie. Taki mały kraj, a się bardzo dobrze zarządza. To po prostu tylko się uczyć z Irlandii. Przecież kraj rolników.
[02:01:51] - Michał, dobrze, żeś to powiedział, bo trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy, że jeszcze na przykład w latach 50. Irlandia to był taki kraj, w sensie społecznym, jak Polska. Tam praktycznie Kościół katolicki rządził i to bardzo mocno jako katolicki rządził. Ale właśnie przez 50 czy 60 lat intensywnej edukacji społeczeństwa, otwierania się na świat ta mentalność tych ludzi się zmieniła. Bo powiedzmy sobie szczerze, jeżeli się popatrzy na historię Irlandii To ci Irlandczycy bardzo byli gnębieni przez Brytyjczyków, a raczej Anglików i też mogli popaść w kompleksy.
[02:02:40] - Tak, na pewno wpadali w kompleksy, ale Brytyjczycy ich nauczyli też. Kultura brytyjska tu przyszła.
[02:02:49] - Właśnie, postawili też na edukację. Teraz to jest chyba jedna z najbardziej wyedukowanych społeczności na świecie.
[02:02:55] - Tego akurat nie wiem, ale wiem, że w pierwszej setce najlepszych uczelni na świecie mają dwie. Polska w pierwszej 500 nie ma ani jednej. Nie, w 500 może-
[02:03:04] - Nie, jest tam jedna.
[02:03:05] - Ale w pierwszej setce nie ma ani jednej. Polska, duży kraj. W pierwszej setce jest?
[02:03:12] - Nie.
[02:03:13] - Nie, a Irlandia ma dwie w pierwszej setce i jedną w pierwszej 50. Mała Irlandia ma dwie bardzo dobre uczelnie, a reszta uczelni w pierwszej 500, tam jeszcze inne się mieszczą. A z Polski to nie wiem, może w pierwszej 500 będzie.
[02:03:28] - W 500 jedynie.
[02:03:30] - A, w 500 najlepszych uczelni świata jest jedna. No proszę. I to jeszcze chyba powyżej 200 raczej. To nie jest tak, żeby pognębić Polaków, tylko żeby zobaczyć, że trzeba pójść po rozum do głowy i zacząć pracować nad sobą. Pracować nad narodem, nad społeczeństwem, żeby to po prostu zmienić, żeby błędy, jakie się robi, się nie rozszerzały. A dobre rzeczy, które zaczniemy robić, poprawimy i będzie dobrze.
[02:04:00] - Ja ci coś powiem, jedną rzecz. Od tego pytania, od którego zacząłeś rozmowę ze mną. Nawiązałeś do tego marszu 11 listopada, czy tam będzie jeden, czy będą dwa. Ja ci coś powiem, jedną rzecz. Ja uważam, że to jest zła decyzja, że się zgodzili ci organizatorzy Marszu Niepodległości na wspólny marsz z prezydentem. Dlatego, że gdyby tam był oddzielny marsz na 100-lecie Polski, to naprawdę przyjedzie pewnie ogromna liczba Polaków.
[02:04:31] - Ale wiesz, jaki problem był?
[02:04:34] - Gdyby ta wielka liczba Polaków, takich prawdziwych patriotów, którzy chcą pewnych naprawdę zdecydowanych zmian, zobaczyła, jaką stanowią liczbę, to może z tego — nie chodzi mi o to, że to musi być skrajna prawica. Nie do tego zmierzam, bo pamiętajmy, że każda skrajność jest zła. Ale zobaczyliby swoją liczebność, to może by jakaś grupa ludzi zaczęła na tej bazie, tych setek tysięcy ludzi, którzy tam by byli, zaczęliby tworzyć pewną siłę, która by naprawdę zakończyła może w przyszłości, w perspektywie pięciu, 10 lat układ Okrągłego Stołu. A tak pójdą, po pierwsze z prezydentem i tam pójdą wszyscy i dla mnie to będzie takie homo nie wiadomo. Nie wiadomo kto, co i jak. Wiadomo, tam będą się nazywać patrioci, ale to tylko będzie taki pozór. To jest raz. A dwa, kto wie, czy w przyszłym roku i w następnych latach będzie już po Marszu Niepodległości, bo będzie jeden Narodowy marsz i tyle.
[02:05:40] - Zobaczymy, zobaczymy jak będzie. Myślę, że to PiS będzie musiał zostawić, bo w przyszłym roku będą wybory, już będzie kto inny rządził, więc zobaczymy kto wtedy i jak to będzie rozgrywane. Natomiast tutaj była niebezpieczna sytuacja, bo PiS to są szaleni ludzie. Kaczyński to jest szaleniec i on naprawdę mógł wyprowadzić wojsko na ulicę i mogło dojść do rozlewu krwi. Więc narodowcy też podejrzewam, że nie chcieli robić tego typu rzeczy w 100. rocznicę niepodległości w Polsce, prawda? Bo tu też trzeba być mądrym. Nie można zaczynać z szaleńcami, bo co jeszcze można powiedzieć o prezydencie, może premierze, oni są pod butem Kaczyńskiego. Kaczyński sprawia wrażenie naprawdę niezrównoważonego człowieka. Zresztą nie ma co mu się dziwić, bo przecież brata stracił w katastrofie.
Ale to nie powód, żeby wszyscy inni Polacy cierpieli przez to, że on cierpi i ma jakieś tam wizje swoje różne.
[02:06:38] - Ja ci powiem tak: ja mam może troszkę bardziej stanowcze stanowisko i uważam, że tutaj w Polsce trzeba naprawdę zaprowadzić radykalne kroki. Naprawdę. Tu nie pomoże jakaś tam, nie wiem, bo czasu jest naprawdę mało na to, żeby coś jeszcze można było zmienić. Ja nie mówię o jakiejś rewolucji, bo nie jestem zwolennikiem takich metod, ale tu naprawdę trzeba w zdecydowany sposób walczyć, zwłaszcza z tym Pisolandem, bo to jest najbardziej tępy rząd.
[02:07:11] - Tak, zgadza się, ale my nie wiemy, czego dowiedzieli się narodowcy. My wiemy tylko różne rzeczy. Na przykład mogła być wersja taka: nie wiem, ile tam tych generałów, ale mnóstwo, nawet mówi się, że kilkuset wręcz tych generałów czy tych oficerów wyższego szczebla spotyka się na jakiejś mszy porannej. To mówił Grzegorz Braun, ja nie sprawdziłem tego faktu, ale podejrzewam, że on to sprawdził. Tam jest Dukaczewski. Nagle go wzięło na modlitwę Dukaczewskiego, esbeka starego, czy nie esbeka, tylko wsioka, bo on w WSI był. Dukaczewski, Czempiński, Bondaryk i inni. Wielu, wielu innych, tych różnych esbeków, nie esbeków i już późniejszych siłowników, wszystkich takich generałów siłowników. Właśnie może faktycznie, żeby mieć alibi, że oni byli, to oni przecież tam nic nie działali, jeżeli by się rozlała krew. Bo oni też muszą mieć jakąś wiedzę, ci generałowie i tak dalej.
Wydaje mi się, żeby mieć jakieś alibi, bo to jest takie działanie, że idziesz gdzieś w inne miejsce, no i wtedy ty jesteś kryty. To nie ty wtedy strzelałeś do ludzi, nic tobie nie mogą wtedy zrobić. I to jest jakaś poszlaka, że coś takiego mogło dojść. I co powiedzieli narodowcy? Podejrzewam, że postawiono ultimatum ... że mogli przedstawić wiedzę, że są szykowane jakieś działania obcych służb. Niewiadomych, ale są szykowane, na przykład ukraińskie coś tam szykuje, że polałaby się krew. Że są szykowane i dlatego lepiej zrobić jeden, że będziemy mieli służby i będziemy wychwytywali. Mógł być to blef, ale mógł być tak przedstawiony. Bosak akurat tam nie był.
To byli ludzie, którzy mają mniejsze doświadczenie polityczne. Tam chyba uczestniczył w tym ten poseł Winnicki. Aktualnie to on ma jakieś tam doświadczenie. Nie wiemy, co tam dokładnie powiedzieli, jak te rozmowy przebiegały i jaka wiedza tam była. Bo umówmy się, jest wiele różnych obcych agentur, które chcą, żeby właśnie ten marsz przeistoczył się w piekło, żeby tam się ludzie pozabijali. Młodzi ludzie, ci narodowcy zaczęli strzelać tak jak w Stanach. To jest tak jak w Europie Zachodniej, żeby po prostu tutaj jakiś Breivik wszedł w tłum i sto ludzi zabił, granatem się wysadził. Zachód na to po prostu czeka tak, żeby tutaj zrobić porządek z Polską wtedy. Czy przynajmniej zrobić, że muszą się wtedy zająć za tych narodowców. Takie różne rzeczy, które mogły się wydarzyć.
To mógł być blef też równie dobrze, prawda? Tego nie wiemy.
[02:10:07] - Ja ci powiem, Michał, że według mnie to, co mówisz, może tak być, ale według mnie to będzie kolejny sygnał dla narodu: „Śpijcie sobie spokojnie, nic się nie dzieje, jest jedność, idziemy wspólnie, działamy wspólnie”. I to jest kolejny moment do tego, żeby ludzie spali.
[02:10:29] - Tak, ja rozumiem ciebie.
[02:10:31] - Ja ci coś powiem, Michał. Powiem tak: ja nie mówię, że ci, co tam chodzą na marsz 11 listopada, to są ludzie kryształowo czyści wszyscy. Są tam pewne grupy bardzo radykalnych ludzi, którzy chcieliby zrobić coś takiego. Ale chodzi o to, że Polacy są takim narodem w historii, że potrafią się między sobą przez setki lat wewnętrznie bić ze sobą o byle pierdołę. Ale jak jest postawiony jasny wróg, dajmy zewnętrzne, jakiś jasny wróg albo zagrożenie zewnętrzne, to wtedy cały naród potrafi się wziąć, zjednoczyć. Potrafi te swoje różne przeciwności z różnymi osobami, które mają przeciwne poglądy, wziąć się zjednoczyć i stawić czoło temu wrogowi. I właśnie teraz była taka okazja. Ja nie mówię, że to musi się stać jakieś wielkie nieszczęście, bo to nie chodzi o to. Ja się z tobą zgadzam, że nie wolno dawać okazji, ale chodzi o to, że to by był jasny sygnał: patrzcie, jesteśmy, zaczynajmy działać. A tak popatrz się, czasu mamy naprawdę coraz mniej.
Dam taki przykład. W Polsce jest według różnych danych od 1 000 000 do 2 500 000 Ukraińców. To jest dosyć dużo. Wiadomo, jak tam Niemcy otworzą granicę, że będą mogli sobie Ukraińcy swobodnie jeździć, to duża część ich wyjedzie, ale duża część tych Ukraińców zostanie w Polsce. Oni zostaną i oni za już parę lat, niektórzy tutaj siedzą, oni zaczną występować o polskie obywatelstwo i dostaną. A popatrz, tacy Ukraińcy, którzy tutaj są, oni się ze sobą fajnie dogadują między sobą. I w przyszłości, za parę lat może powstać jakaś duża siła, jakaś partia pro ukraińska w Polsce, tak zwanych polskich Ukraińców i tak się zacznie rozbijać wewnętrznie naród. Jeszcze przybędą ci z Bangladeszu, to dopiero się zacznie jazda. Dlatego mówię, że to jest ostatni czas.
[02:12:44] - Ale tak było zawsze. W Polsce mieliśmy bardzo duże mniejszości, bardzo wielkie i jakoś sobie radziliśmy. Problem jest w tym, że nie można doprowadzić do multikulti, czyli do chaosu. Państwo, które ma własny rdzeń, strukturę. Polska była kiedyś oparta, ta pierwsza Rzeczpospolita była oparta o cywilizację łacińską, na tych filarach cywilizacji łacińskiej, bo to już XVI wiek, kiedy powstała ta unia polsko-litewska i ta pierwsza RP była taka najpotężniejsza. Oparta była na cywilizacji łacińskiej. Wtedy absolutnie. Dzięki temu był rdzeń i każdy, kto nie akceptował tego, to mógł albo do siebie wrócić, albo musiał się podporządkować. Nie było opcji. Tak jak w Stanach jest dzisiaj.
W Stanach zobacz, Stany w ogóle to jest mieszanka, to jest tak zwany melting pot. Ze wszystkich narodów. Tam nie ma nikogo. Tam trochę jest, ale w rezerwatach mieszkają ci Amerykanie prawdziwi, to ich praktycznie nie ma. Ale Stany Zjednoczone to jest państwo, które wzorowało się na pierwszej RP i też jest kontynuatorem cywilizacji łacińskiej. Chociaż teraz się zmienia, bo teraz w Stanach jest troszeczkę już dziwniej. Podam ci przykład. Tutaj napisał na czacie Skrzydlaty Żmij, bo tutaj pisał, że... Kurczę, miałem i zginęło. Napisał o tym, jak byłem tam przesłuchiwany przez tego...
Miałem to miałem i nie ma. Przesłuchiwany przez... Nie wiem, zginęło mi, ale z pamięci. Przez Mosad, tak? Przez agenta Mosadu byłem przesłuchiwany. I on tam mówił o tych, może nie tyle faszystach, mówił antysemitach. Już nie pamiętam, czy użył fascist Antisemites. Na pewno antisemites użył i mówi, że 60 tysięcy antysemitów. Już nie pamiętam, czy o faszystach mówił. Chyba nie.
Nie pamiętam tego. To był nerwowy człowiek, różne szokujące pytania zadaje. Ale w takim pytaniu, nawet jakby było o faszyzmie czy antysemitach, bo próbowałem zaprzeczać temu, ale jeżeli chciałbyś bardzo mocno się postawić, jesteś w sytuacji przypartej do muru. Ja byłem do muru, bo nie miałem swojego paszportu ani w przód, ani w tył. Oni z tobą mogą zrobić praktycznie, co chcą. Mogą cię na przykład wydalić i będzie to kosztowało wtedy 2000 euro. Musiałbym 2000 euro zapłacić za to, żeby zniszczyć sobie całą wycieczkę. Do Włoch miałem jechać i tak dalej. Ty rozumiesz. Można fikać.
Jasne, jak masz pieniądze, to sobie można fikać z agentem OSAD-u, tylko to łatwo potem pisze się. Ale zawsze jesteś na przegranej pozycji, bo oni zawsze cię doprowadzają do takiego stanu, że jesteś pod bramką, pod ścianą jesteś i tutaj się nie wybronisz. Tak samo ci narodowcy byli pod ścianą postawieni przez PiS. PiS miał wszelkie możliwe zagrywki. Przecież narodowcy w ogóle byliby w złej sytuacji, gdyby sąd im zabronił tego, podtrzymał decyzję Gronkiewicz-Waltz, co było niekonstytucyjne zupełnie, ale mógł coś takiego zrobić sąd. Wtedy byliby pod bramką. Natomiast w tej sytuacji teraz wyszli. Myślę, że dogadali się, bo nie wiem, na jakich warunkach. Będę musiał zobaczyć, jakie warunki były, ale z tego, co wiem, oni normalnie będą maszerowali, będą współorganizatorami.
[02:16:28] - Będą.
[02:16:29] - A wcześniej oni chcieli przejąć od nich. To znaczy my zabieramy wam marsz, a wy sobie możecie na końcu marszu gdzieś tam iść, spadać, bo PiS teraz będzie szedł na przedzie razem z Gronkowcem, z Tuskiem i innymi z PO ludźmi. Także tutaj PiS musiał trochę być może po rozum do głowy połść, że przegra tą rozgrywkę. Jeżeli użyje przemocy, to już będzie koniec PiS-u. I Kaczyński mógłby się pewnie na to zgodzić, bo to jest naprawdę. Ja myślę, że on jest-
[02:16:59] - Popatrzcie, to by był koniec, może byłby początek końca PiS-u. Tak jak ty mówiłeś, że gdyby ten marsz był zakazany i nie szliby razem z tymi, to popatrzcie, może byłoby tak, że Polacy, gdy się im mówi jasno, że czegoś im nie wolno, to my po swojemu powiemy: „Nie, nie pozwolimy”. Wtedy się budzi obrona poczucia naszej wolności i protestujemy w różny sposób. I pomyśl sobie, jakby 200 tysięcy ludzi, takim, jak to się mówi, spontanicznym marszem, jak chcieli to zrobić, przeszło przez centrum Warszawy i by to zobaczyły inne setki tysięcy ludzi takich, którzy podobnie myślą jak oni, a którzy tam nie przyjechali. Zobaczyliby, jak nas jest wielu. To jest raz. Zobaczyliby, że są ludzie, dla których honor, wolność i poczucie własnej wartości są cenniejsze niż sprzedawanie się komuś. I na tej bazie można zacząć budować coś naprawdę fajnego. A tak teraz nie wiadomo, teraz do tego się tam dołączą. Ja tam nie mam do tych ludzi: tęczowi, lewicowi i będzie takie nie wiadomo kto.
Tylko będą mówić, że wspólnie Polacy i w świat pójdzie informacja, że Polacy wspólnie potrafią świętować. A jaka będzie z tego sprawa? Dlatego, że PiS znowu dalej będzie sobie grzał, fajnie to rozegrał i znowu sobie będzie bił punkty dla siebie. A tą partię trzeba odstawić od władzy.
[02:18:35] - Dobrze, ale po pierwsze jak chcesz to zrobić? Po drugie, co najważniejsze, po co dzielić, jeżeli możesz spróbować przekonać ludzi do różnych poglądów? W tej chwili największym zagrożeniem dla Polski, ja uważam przynajmniej, są roszczenia żydowskie. I to nie są żarty, bo wszyscy sobie żarty z tego robią, ale to nie są żarty, bo na przykład Amerykanie od Szwajcarów wyciągnęli pieniądze. Słusznie czy niesłusznie, ale wyciągnęli. Więc od Polski tym bardziej mogą to zrobić. I problemem jest, że PiS to ukrywa. Dlaczego ukrywa? Bo wie, że nabroił w tym temacie i być może już podpisał jakieś wstępne dokumenty, które mają zwrócić. Oni być może zadowolą się 200 miliardami, że biliona nie dostaną Żydzi, ale dostaną 200 miliardów.
Ale to są potężne sumy. Nie zdajecie sobie ludzie sprawy, ile pieniędzy wam zabiorą z kieszeni. Ile z kieszeni to wszystko pójdzie. Ale to nie jest najgorsze, że wam z kieszeni zabiorą. Ale zostaniecie finalnie Palestyńczykami w Polsce, polskimi Palestyńczykami. Ja widziałem, jak oni żyją. Nie do końca, bo ja tam się za bardzo nie mogłem poruszać, niby mogłem i tak dalej. Widziałem, jak ci Palestyńczycy, którzy w Jerozolimie są, bo w Jerozolimie też żyją Palestyńczycy, widziałem, jak oni są zmarginalizowani, jakie mają możliwości, jak są kontrolowani, jak są odseparowywani. Na lotnisku chociażby widać. Kto jest Palestyńczykiem, to od razu widzisz, bo widzisz, jak go kontrolują.
Kontrolują jeszcze mocniej niż mnie kontrolowali, tych Palestyńczyków. Więc traktowani są jak ludzie drugiej kategorii, tak jak Żydzi byli na początku lat 30. traktowani przez reżim Adolfa Hitlera. Żydzi, jak tutaj Palestyńczycy. Więc jeżeli Polacy chcą być drugą kategorią ludzi w Polsce, to umówmy się, że sobie już dajmy spokój z jakimikolwiek marszami, z czymkolwiek, bo to nie ma sensu. Od razu dajmy im te pieniądze Żydom i sobie róbmy swoje, dzióbmy czy coś, bo to nie ma sensu takie połowiczne działanie. Albo się bierzecie w garść, czy ludzie coś w Polsce zaczną robić, żeby nie być Palestyńczykami Bo naprawdę do tego dojdzie. Już nawet w tej chwili większość ludzi w Izraelu powtarza, że już czuć coś w powietrzu. Te artykuły, które powstają, że już na Ukrainę mogą się przenieść. Jeszcze nikt nie pisze o Polsce, bo to już byłby skandal, ale już o Ukrainie piszą, że mają przyczółki na Ukrainie i mogą się przenieść na Ukrainę.
Nie wiem, dlaczego im Polska jest potrzebna, nie tylko na Ukrainę chcą. Nie wiem, dlaczego Polska. Może tak zrobić, żeby tylko na Ukrainie byli Żydzi. To byłoby dobre.
[02:21:24] - Michał, ja się z tobą zgadzam, że te roszczenia są dużym zagrożeniem, ale żeby to weszło wszystko w życie, to musi upłynąć troszkę czasu, żeby te roszczenia nabrały takiej siły, żeby polskie władze, które będą rządzić, im uległy. Ja uważam, że na dzień dzisiejszy większe zagrożenie dla naszego bytu jako kraju, jako narodu, jako ludzi, którzy chcą żyć w wolnym kraju, gdzie mogą sobie robić tak, jak chcą, jest Unia Europejska. Może dzięki Marszowi czy innym takim rzeczom, pokazywaniu oporu, pokazywaniu siły, może by się jakiś człowiek pojawił pokroju Orbána, który by naprawdę zaczął budować taką strukturę jak na Węgrzech. Popatrzcie, Węgry są 10-milionowym krajem na tle pół miliarda ludzi, którzy żyją w Unii Europejskiej. To jest niecałe 2% społeczeństwa. A popatrzcie, jaki przekaz daje ten człowiek, ten Orbán, przywódca małego kraju i dzieci z Brukseli przed nim się trzęsą. A pomyśl sobie, jakby taki człowiek o podobnych poglądach, podobnym spojrzeniu, bo Orbán nie jest radykalny, ale o podobnym spojrzeniu w Polsce by się pojawił. I jasny przekaz. Tam by miał jasny przekaz do Brukseli. To jest raz.
Odnośnie tych roszczeń żydowskich nie byłoby tak, że Żydzi czy różne grupy interesu by powiedziały: „Płacicie, a u nas tylko biorą, główka w dół i podpisują”. Nie. Też by się dwa razy zastanowili, zanim by takie rzeczy zrobili. A mamy taką władzę, jaką mamy. Co ty myślisz, że jak za PiS przyjdzie PO, Nowoczesna czy Bóg wie co tam jeszcze jakieś inne rzeczy wymyślą, to oni się będą sprzeciwiać takim rzeczom?
[02:23:28] - Myślę, że jest większa szansa. Jak ja patrzę na Komorowskiego, niestety narażę się wielu ludziom w tej chwili, ale uważam, że Komorowski miał więcej godności dla Polski niż prezydent Duda. Sorry, ale tak jest.
[02:23:43] - Zgodzę się.
[02:23:43] - Ja wiem, że chamski był czasem, ale w polityce naprawdę nie musisz być tak jak Trump. Przecież Trump sam idzie pierwszy przed kobietami, nie otwiera drzwi kobietom. Trump tak robi. I co? I ktoś ma jakieś pretensje do Trumpa? Polityka to jest polityka. To nie jest tak, że musimy być super eleganccy i tak dalej. Mamy załatwiać sprawy dla danego kraju. I to, że on na przykład nie rozpostarł parasola przed Merkelową, to też być może było pokazanie pewnego afrontu dla przywódcy. My, maluczkie, nie rozumiemy pewnych rzeczy.
Ja się zgodzę, bo ja nie znam się na geopolityce, na polityce nie znam się tak jak politolodzy, ale zaimponował mi Komorowski tym, co powiedział. Dopiero po iluś latach to załapałem, badając te spiski pani Obamy, czyli że ona jest hermafrodytą albo transwestytą. Tak powiedziała Joan Rivers. Joan Rivers to powiedziała i od momentu, kiedy ona to powiedziała, ja się zainteresowałem tym spiskiem. Dlaczego nikt w Polsce nie kuma do dzisiaj? Tych wszystkich politologów i tak dalej. Nie mają zielonego pojęcia, co się dzieje. A Komorowski powiedział fajną rzecz, że relacje Stanów Zjednoczonych i Polski są jak małżeństwo państwa Obamów, że żonę trzeba czasem sprawdzać. I głupki w Polsce i gdzie indziej nie rozumiały, o co chodzi. A to był przekaz do Amerykanów, że polskie służby nie są takie, nie jesteśmy takimi idiotami, na jakich wyglądamy.
Wiemy, że twoja żona jest nie teges i my to wiemy. Także widzisz, szanujcie nas bardziej. To był taki przekaz do Amerykanów, do amerykańskich władz i służb przecież, nie do jakichś idiotów. To mi zaimponowało u Komorowskiego, że to naprawdę jest wytrawny gracz. To, że kradł, że złodziej, że zabijał ludzi, te książki pana Sumlińskiego, okej. Ale czy Donald Trump nie robił różnych dziwnych rzeczy czasem, tak?
[02:25:51] - Robił.
[02:25:52] - Przecież on za tyłki łapał kobiety. Nie wiadomo, czy nie gwałcił jakiś tam i tak dalej, tylko za pieniądze gdzieś tam. Trudno powiedzieć. Tam różne mogły być rzeczy. Czy w Rosji co tam robił. Tak czy inaczej. Czy na przykład Clintonowa. Już nie mówię o niej, ale o Clintonie. Clinton prawdopodobnie mógł dziesiątki ludzi pozabijać. Nie własnoręcznie, ale wynajmować zabójców, handel narkotykami, zabójstwa i tak dalej.
No i co? Jedynym celem prezydenta Clintona czy Obamy, czy kogokolwiek jest to, żeby dobrze się działo w Ameryce.
[02:26:28] - Pewne grupy interesów.
[02:26:30] - A polityka jest brudna, dużo rzeczy się robi złych. Ja wiem, że to są brutalne rzeczy, że kogoś tam rąbnie, Bill Clinton kogoś rąbnie, niż że wywoła kolejną wojnę, która przyniesie miliony ofiar. Tak jak robił George Bush junior, który najwięcej wymordował ludzi. I to już zbrodniarz totalny. No i co z tego? Może nikogo nie zabił nawet, nie zlecił zabójstwa nikogo, George W. Bush, ale ma miliony ... miliony ofiar na rękach. To jest mocny morderca, George Bush junior. Więc patrzmy na to szerzej.
Czy wyobrażasz sobie, że on by się tak płaszczył przed prezydentem Trumpem jak prezydent Andrzej Duda, Komorowski?
[02:27:20] - Przecież to jest żałosne.
[02:27:21] - Przecież w życiu! To, że poobykał sobie na tym krzesełku w Japonii, zrobił źle. Głupka z siebie zrobił i tak dalej. Owszem, był takim chłopkiem-roztropkiem trochę, ale przynajmniej jeśli chodzi o Polskę, to nie na kolanach chodził do innych polityków. I to uważam, było dużo lepsze.
[02:27:43] - Michał, od 30 lat tacy ludzie, niezależnie od opcji politycznej, rządzą Polską. Tacy ludzie. Podam ci prosty przykład. Wczoraj czy przedwczoraj ukraiński, nie wiem, jak się tam nazywa, dajmy Sejm, bo nie wiem, jaka jest nazwa ukraińskiego odpowiednika polskiego Sejmu, ale taki parlament ukraiński. Została uchwalona taka rzecz, że 2019 rok będzie rokiem pamięci poświęconym Ukraińcom, a zwłaszcza tym Głębków, którzy podczas akcji Wisła zostali wysiedleni z Polski do Ukrainy. I że oczywiście to wielka zbrodnia. Do dnia dzisiejszego poza jednym medium, chyba Intelia czy Wirtualna Polska, żadne inne medium w Polsce o tym nie pisze. To jest raz. Nie ma stanowczej reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych potępiającej takie coś, że Polacy to okrutny naród, który ich wypędził. Weźmy pod uwagę to, że jak Ukraińcy mordowali 100 000 Polaków na Wołyniu, to nie robiła tego jakaś władza wyższa z Moskwy czy Stalin nakazał takiej zbrodni, tylko to robili na najniższych szczeblach.
Ci zwykli Ukraińcy zabijali tych Polaków. A to, co robiła akcja Wisła, to było polecenie z Moskwy w ramach przesunięcia tych granic. Największa migracja w historii świata, gdzie dziesiątki milionów ludzi zostały przesunięte w ramach granic. W samej Polsce chyba było to parę milionów ludzi. I nie ma żadnej reakcji ze strony polskiego rządu. Żadnej. Chociażby jakaś karta informacji, nota potępiająca taki pomysł, żeby znów z Polaków robić kolejnych zbrodniarzy. I tak jest cały czas. My od 30 lat ładnie klękamy, przepraszamy wszystkich za wszystko, chociaż nawet nie jesteśmy za to odpowiedzialni. Przepraszamy.
I taką mamy mieć Polskę?
[02:30:02] - Ja pamiętam, nie wiem, czy prezydent Komorowski tak przepraszał. Ja właśnie tego nie pamiętam, żeby on tak się płaszczył i przepraszał.
[02:30:10] - Nie wiem, kto był prezydentem.
[02:30:13] - Przynajmniej to było akurat dobre. Oczywiście on przed Ruskimi może się płaszczył trochę, trudno mi powiedzieć, bo nie wiem, jak tam było. Ale to raczej chyba premier Tusk bardziej się płaszczył przed Merkelową. Ja nie mówię o Tusku, ja mówię o Komorowskim. Patriotą oczywiście nie był Komorowski. Pewnie nie był. Natomiast ja myślałem, że może był matrioszką, czyli agentem rosyjskim. Też jest taka teoria. Mogło być, ale co mówił do Amerykanów i tak dalej, to mnie zaimponowało, że te służby, którymi się otaczał, to WSI całe i tak dalej, przynajmniej jakoś pracowały, że oni kumają bazę. Mądrzy ludzie kumają bazę.
Natomiast cała reszta, ci dzisiejsi, co on ponapisywał, co oni popodpisywali, ten prezydent i premier. Przecież oni być może już podpisali jakąś część pieniędzy, które Żydom chcą oddać i tak dalej, bo to utajniane jest wszystko. Premier Morawiecki podpisał w Maroku, że mamy przyjąć tych imigrantów.
[02:31:20] - W Marrakeszu.
[02:31:21] - W Marrakeszu, w Maroku. Marakesz to miasto w Maroku.
[02:31:26] - To nie zdążył.
[02:31:27] - Więc podpisał i po cichu. Myśleli, że cichaczem to wszystko, ale to wyszło, bo zagraniczne media o tym napisały. To Orban chyba powiedział, że Orban nie podpisał tego, a ci nasi popodpisywali, tylko chcą w ciszy. I tak samo 447. Nie mogę źle mówić o prezydencie, bo w Polsce będę aresztowany, ale ten człowiek nawet nie wspomniał o 447 i miał czelność powiedzieć, jak później Amerykanie chyba sami go zapytali, dlaczego nie wspomniał o 447. Chyba z drugiej strony go zapytali, w sensie takim, którzy chcą cisnąć już Polskę i go zapytali: „Czy wspominał pan coś o tym akcie 447?” I to chyba sami Żydzi tak przycisnęli Dudę. I Duda mówi: „Nie, nie mówiliśmy nic o tym, bo strona amerykańska nie podnosiła tego tematu”. Tak powiedział! Sorry, że tak powiem, ale to jest zdrajca.
[02:32:30] - Jest zdrajcą.
[02:32:32] - Bo coś takiego zrobić, że on nawet nie wspomniał o tym, że Ameryka teraz wydaje prawo takie, które będzie pomagało Żydom uzyskać ponad bilion złotych od Polaków mienia bezspadkowego, co jest kompletnym absurdem. I jest to zapisane tam, mienie bezspadkowe. Przecież to jest akt wrogi wobec Polski. Nie Polski, Polaków. ... mieszkańców tutaj, bo oni będą musieli to zapłacić. Ci, którzy tu mieszkają. Przecież mamy emerytów. Z tych emerytur się zabierze przecież od tych ludzi, z tego wszystkiego. Czy ci ludzie sobie nie zdają sprawy i popierają takiego kogoś?
I to się utajnia wszystko. Utajniać można, ale jest niestety, proszę ja was, internet. Wygraliście wybory, PiS wygrał wybory dzięki internetowi i dzięki internetowi wybory przegra przyszłe. Przegra, bo to, co robi, to po prostu jest okropne. Ja mówię to, co robił w tej chwili. Nie wiem, jak to się zakończyło, czy nastraszyli narodowców jakoś, że poleje się krew i tak dalej. To już byłoby jeszcze większe kurewstwo niż w ogóle można sobie wyobrazić, że dlatego już szykowali tam wojsko. No przecież narodowcy czytają artykuły. Już artykuły się dzisiaj pojawiły. Dzisiaj od rana są artykuły, że wojsko na ulicach będzie w niedzielę.
To wojsko pod bronią i tak dalej, to wszystko wiecie. To są rzeczy niebezpieczne. Polacy do Polaków mogą strzelać. Może być nowy stan wojenny. Mógł być, przecież to są wariaci ci z PiS-u. Ja sądzę, że mogliby zacząć strzelać.
[02:34:03] - Mogło tak być. Ale coś ci powiem jedną rzecz. Popatrzcie. Polacy dalej śpią. Większość Polaków śpi w nieświadomości tego co się dzieje. To jest raz. Mami wizją świetnego rozwoju gospodarczego, ekonomicznego Polski. To jest dwa. A popatrzcie, była wielka szansa na to, by jakaś duża część ludzi mogła się przebudzić. Ja nie mówię o radykalnych, takich jak ty tam mówisz, jakichś naprawdę walkach ulicznych w Warszawie czy we Wrocławiu, ale mogło tam dojść do jakichś spięć.
Pewnie by doszło i ludzie by mogli zobaczyć, co się naprawdę dzieje. A tak pójdą w sobie świadomości tego, że jest jedność, że jesteśmy wszyscy, się nawzajem nie kochajmy i ten kapitał po prostu zostanie za niego całkowicie zmarnowany, bo za niego już się zaczęły też wojenki między tym. Dzisiaj właśnie czytałem, że między Andruszkiewiczem a tym Winnickim.
[02:35:10] - Ale Andruszkiewicz nie jest w narodowcach, Andruszkiewicz jest gdzieś tam.
[02:35:14] - Już się zaczął podcinać. Już się zaczyna to i zacznie się tak. Przejdą sobie spokojnie 11 listopada i z tego całego dziesięcioletniego prawie projektu, jakim jest Marsz Niepodległości, zostanie wielka kupa dziadostwa.
[02:35:33] - No zobaczymy. Nie mówmy, co będzie i tak dalej, ale ja myślę, że narodowcy muszą jednak odrzucić, bo oni źle robią. Ja nie jestem fanem narodowców, ale jeżeli oni zakładają te mundurki, nie wiem, czy gdzieś rok temu zakładali jakieś takie stylówy à la nazistowskie, używali czcionek nazistowskich, tego gotyku takiego specjalnie pisanego, to się bardzo źle kojarzy i jeżeli ktoś coś takiego robi... Właśnie zapracowali na swój 1%, który uzyskali w wyborach samorządowych właśnie przez to. Wiesz, używają jakieś skórzane kurtki takie jak naziści mieli jakieś tego typu SS. Takich rzeczy się nie używa. Teraz troszeczkę po rozum do głowy poszli, ale muszą trochę się ucywilizować w tym sensie, że nawet jeżeli jesteś narodowcem, to trzeba być mądrym narodowcem, a nie-
[02:36:25] - Ja powiem tak: chodzi mi o to, żeby z tej grupy ludzi wyłoniła się taka grupa patriotów, niezależnie czy to są z prawej, czy z lewej strony, bo na pewno i po lewej stronie też są prawdziwi tacy patrioci, którzy wierzą w te swoje różne poglądy, ale dla których najważniejszą dobą jest Polska. I z tego ja nie mówię o jakiejś skrajności.
[02:36:47] - Ja uważam, że dobrze, że właśnie szerzej poszli, bo dzięki temu, zauważ-
[02:36:51] - Ja ci powiem. Słyszałeś teraz, jaka jest nowa definicja faszysty?
[02:36:55] - Nie.
[02:36:56] - Słyszałeś?
[02:36:57] - Nie.
[02:36:57] - O słynnej tym rozporządzeniu unijnym z 25.
[02:37:03] - Było tak, że uznali marsz za faszystowski marsz.
[02:37:07] - No tak. I tam wiesz jak się zaczyna pojęcie faszysta?
[02:37:12] - Nie.
[02:37:14] - Pierwsze słowa naszej drogi pani Hübner.
[02:37:21] - Zablokowali, bo ja tam edytowałem kiedyś hasło z Hübner i zablokowali mi konto na pół roku właśnie przez Hübner.
[02:37:27] - Ona jest autorką tej rezolucji, że faszystami są wszelcy przeciwnicy Unii Europejskiej.
[02:37:37] - Ale bardzo dobrze. Ja uważam, że powinno więcej być takich rzeczy, bo będzie przybywało ludzi takich jak my, którzy będą chcieli dobrze dla kraju w tym sensie, że ja jestem na przykład wrogiem Unii Europejskiej, bo Unia Europejska hamuje rozwój i to totalnie. To jest komunistyczny, to już nie jest socjalistyczny twór. To jest komunistyczny twór w tej chwili już Unia Europejska i to chyba każdy zauważa. Natomiast jest wielki i potężny dosyć, się rozrasta z każdym dniem. I żeby to zatrzymać, oni właśnie powinni więcej tego typu rzeczy robić, bo wtedy ludzie zaczną się budzić. Problem taki jest, że nas jest garstka, nas ludzi myślących, żeby lepiej było w Polsce, a nie w Unii. A dużo Polaków myśli, żeby lepiej było w Unii niż w Polsce, bo Unia wtedy nam dośle trochę pieniędzy do Polski. To jest myślenie niewolnika, takiego homo sovietica, który czeka tylko na pieniądze, które mu tam wyślą. Komuniści dadzą w cudzysłowie, przecież on musi wypracować sobie.
Ale Pietrzak kiedyś się z tego śmiał w kabarecie swoim, że całe życie mnie komuna wspomagała. Urodziłem się, to wspomagali, dawali pieniądze do przedszkola, płacili do szkoły, płacili na studia płacili. W pracy też w pracy płaci za mnie komuna. Teraz tutaj grałem i tak dalej. Całe życie też komuna płaciła. No i dzisiaj co? Też płacą. Także śmieję się z tego, że komuna wszystko daje i to jest absurdalne myślenie. Nie, komuna nic nie może dać, to dają po prostu my dajemy z własną pracą. Komuniści byli jak dzisiaj Rockefellerowie czy Rothschildowie, bo oni kontrolowali cały pieniądz, kontrolowali całą gospodarkę.
Każdą złotówkę kontrolowali komuniści. To przecież potężna była władza, potężne fundusze mieli. Na szczęście system był idiotyczny i się zawalił. Komunizm jest systemem anachronicznym i niewydajnym kompletnie. To jest system, który niszczy totalnie wszystko. To jest chyba szatan. Jeżeli szatan istnieje, to na pewno wymyśliłby komunizm.
[02:39:32] - Pewnie tak. Ale właśnie Michał, powiem tak: tak jak ty powiedziałeś, że jest nas niewielu, ale chodzi o to, że pomimo tego, że jest nas niewielu, to wielu z nas, z tego niewielkiego grona jest świadoma tego, co się dzieje. I my jesteśmy pochodniami tego światła, tej wiedzy i na każdy możliwy sposób trzeba to propagować. Jedni na mniejszą skalę, tak jak ty na większą skalę, inni może na jeszcze większą skalę. Ja ci powiem jedną rzecz: masa ludzi jest o takich poglądach jak my, a nie ma jakiejś grupy ludzi, która by potrafiła — ja nie mówię wszystkich — wyłapać te najbardziej jasne osoby czy grupy i zbudować coś tak, jak jest zbudowana partia Fidesz Orbána. Przecież partia Fidesz Orbána to nie jest jeden monolit, tylko to jest złożona partia z wielu mniejszych partii, która ma jeden kierunek ideologiczny i temu podążają. I coś takiego próbować tutaj stworzyć. A właśnie przez takie coś, ten Marsz Niepodległości, który teraz nie wiem, jak się będzie nazywał, Marsz Jedności czy coś, nie pozwala się czemuś takiemu rodzić, bo PiS nie chce na to pozwolić. Bo PiS wie, że oni wiedzą dobrze, jak wielu takich ludzi jest o takich myśleniach i oni wiedzą, że jak zacznie się tworzyć jakaś realna siła polityczna, to masa ludzi, tych, którzy teraz ich popiera, poprze tamtych i oni zejdą w cień. Może nawet za jakiś czas przestaną istnieć.
[02:41:23] - Zobaczymy.
[02:41:23] - Ja już będę kończył, Michał, bo się troszkę rozgadaliśmy, ale właśnie chodzi o to, że w pełni się z tobą zgadzam z twoim tytułem dzisiejszego programu. Polska jest państwem z dyktatu i paździerzu i jeszcze mamy trochę czasu. Nie wiem ile.
[02:41:40] - Wywrócić stół trzeba, okrągły stół. A żeby wywrócić to, musisz nie tylko Tuska wyrzucić, tych wszystkich. Musisz cztery partie przede wszystkim, te główne partie: PiS PO, jedno zło, PO-PiS od razu musi polecieć. Musisz wyrzucić SLD i PSL. Te cztery partie absolutnie powinny być wywalone. One są największym złem, które mamy w III RP. Kontynuują komunę. To jest kontynuacja PRL-u. Ja nawet wolałbym narodowców. Mówię narodowcy, Korwin, Kukiz teraz już nie wiadomo, gdzie idzie, bo on teraz z PiS-em idzie, też nie wiadomo, chyba już się do PiS-u zapisał.
Jeszcze chwilę brakuje i się zapisze do PiS-u Kukiz.
[02:42:27] - Ja ci powiem tak, że trzy lata temu były wybory parlamentarne. Wygrał w zdecydowany sposób PiS i ja wierzyłem, że ta partia coś zmieni. Po roku czasu już wiedziałem, że nic nie zmieni, że będą gorsi niż PO. I się nie pomyliłem dużo w tych swoich przypuszczeniach i masa ludzi się też pomyliła. Czyli to jest dowód na jedną rzecz, że siedząc sobie spokojnie i tylko idąc do urny, oddając głos, nic nie zmienimy. Ja nie mówię, że mamy wyjść na ulicę i się zacząć nawzajem napierniczać, ale chodzi o to, że jak ty powiedziałeś, trzeba wywrócić ten stół. A żeby to zrobić, to trzeba to zrobić w sposób zdecydowany. Pokojowy, ale zdecydowany i zbudować całkowicie nowe państwo. Całkowicie. Nawet jak będzie trzeba budować od nowa, trzeba budować, a nie na tym, co teraz jest.
Bo jak dalej będziemy robić w taki sposób, jak teraz to robimy, to oni nas zaorają. Bo takie grupy, tacy ludzie jak my, tacy, którzy się mienią patriotami, w myśl Unii Europejskiej i tych zasad, które ta grupa ludzi, którzy to popierają, wyznaje, my mamy być do zaorania, nie to, żebyśmy zeszli na margines. My mamy przestać istnieć. Nie ma czegoś takiego jak patriota, naród czy coś takiego.
[02:43:50] - Wiesz dlaczego tak jest? Bo to nie tylko Unia Europejska, bo Unią Europejską zarządzają globaliści.
[02:43:56] - A bo tak, to jest projekt.
[02:43:58] - To jest projekt NWO, nowego porządku świata, depopulacji, wszystkiego. Także to jest kontynuacja z kilku różnych stron. Tak samo otwarcie granic. Przecież nie chodzi o to, żeby tam byli ludzie do pracy, bo wiedzą, że ci ludzie najczęściej do pracy się nie nadają. Naprawdę ja poznaję różnych ludzi, to ludzie, którzy naprawdę sobie nie potrafią poradzić w swoich krajach i uciekają albo kryminalistów też sporo jest, którzy uciekają. Muszą uciekać, bo ich goni policja. Natomiast jak tutaj przyjeżdżają, otwarte granice, to nie ma żadnych dokumentów. Też poznałem nielegalnych imigrantów tutaj. Takiego Murzyna poznałem i on opowiadał mi, ile wydał. Chyba 12 tysięcy dolarów wydał.
Około, żeby tu dostać się w sumie. Takie sumy to są czasami. Już nie pytałem się, skąd miał te sumy, żeby tam się dostać, czy się nie zadłużył, czy co. Natomiast George Soros to jest taka ekspozytura globalistów, chłopiec do bicia. Wszyscy się składają na Sorosa, ale tylko Soros podaje swoją twarz i można go bić. I wszyscy mówią Soros. Zauważ, nikt nie mówi o Rockefellerach, Rothschildach, nie mówią nazwisk tych innych, którzy działają, tylko zawsze jest George Soros. Przecież ten gość był nikim w 40, 50 latach. On tylko dostał możliwości działania od globalistów. Był takim chłopcem na posyłki, tak jak Zbig Brzeziński na przykład.
To też był gość wyciągnięty z chlewa. Na tym to polega, że tych ludzi się wyciąga z kapelusza, ale wyciągają go zawodowi gracze, tak jak Sikorski. Przecież to jest nikt. Nikt w sensie, że on nie urodził się bogaty, nie urodził się szlachcicem, nie miał jakichś konotacji. Może w Polsce, bo nie wiem, czy był związany z rodziną Sikorskich, tych co zamordowany został. Trudno mi powiedzieć, czy związany, czy nie. Tak czy inaczej po prostu wybił się. To tak jak Retinger na przykład, który też się wybił dosyć mocno i zajął miejsce, można powiedzieć, Retingera, bo Retingera miejsce zajął Zbig Brzeziński, a po Zbigu Brzezińskim jest właśnie w tym momencie Sikorski w grupie Bilderberg. I wszyscy tu się śmieją z Sikorskiego. Sikorski jest najbardziej wpływową polską osobą, jedną z najbardziej wpływowych na świecie.
Więc tutaj możemy się śmiać, ale czy prezydent Polski, czy premier to jest nikt w porównaniu do Sikorskiego. Tak jest niestety. Sikorski nie jest mądry, jest inteligentny, ale on głupio robi. Dla nas głupio. On jest szatańsko mądry.
[02:46:36] - Popatrz, trzy lata on faktycznie sobie siedzi na uboczu, on się faktycznie nie wdaje w żadne polemiki z PiS-em, z PO. Siedzi se na boku w Polsce.
[02:46:49] - A słyszałeś te rozmowy Sowy i Przyjaciół czystych, Sikorskiego?
[02:46:58] - Coś tam pamiętam.
[02:46:59] - Co Sikorski mówił? Ja czytałem różne osoby. Najinteligentniej, najmądrzej i najsensowniej z tych wszystkich rozmów wypadł właśnie Radosław Sikorski. Ze wszystkich osób, które tam w ogóle znalazłem. Najgorsze słowo, które powiedział, to jest robienie laski i murzyńskość. Nie wiem, czy coś jeszcze tam złego powiedział. Robienie laski chyba najgorsza rzecz, którą powiedział.
[02:47:27] - Jak się kogoś bierze do grupy Bilderberg, to się bierze osobę, która ma odpowiednie kwalifikacje. Nie wiem, według jakich kryteriów kwalifikacji.
[02:47:38] - Najpierw cię sprawdzają tak jak jego. Najpierw zaprosili go, najpierw jego żona była, później jego zaprosili, żeby go sprawdzić. Jego po raz pierwszy zaprosili w Dreźnie. Akurat to zdjęcie, które jest dostępne, które zrobili bracia, słuchacze. Pozdrawiam was, Cezarego i Alana. Zrobili zdjęcie. Mi się nie udało. On się zawsze krył, a im się udało. Tylko przyjechali pach, pach i od razu Sikorski. Mieli farta strasznego.
Ale wracając do tej sprawy, sprawdzili go w Dreźnie i potem następnego razu już był. A w 2018 roku wciągnięto go do komitetu wykonawczego.
[02:48:33] - To słyszałem też.
[02:48:34] - Tak, także bardzo wysoko już jest, bo tam tylko wpuszczają miliarderów. Do komitetu sterującego masz albo miliarderów, albo ludzi bardzo wpływowych, wysokiego szczebla masonów, albo właśnie takich ludzi bardzo kumatych, jak na przykład Zbig Brzeziński. Retinger zakładał Bilderberg, to zupełnie inaczej. Współzakładał, bo to też książę Bernard, jeszcze inni Rockefellerowie, Rothschildowie w to weszli, inne gremia, które po prostu wysyłały przedstawicieli swoich, bo oni tam się nie musieli pojawiać. Chociaż Rockefeller się pojawiał, czasem tam bywał. Umówmy się, tam do Bilderbergu byle kto nie trafia. Tam naprawdę wszyscy ci z Bilderbergu to są inteligentni ludzie. To trzeba przyznać. Tam nie trafi Bill Gates, który nie jest, nie trafi Morawiecki. Ja już powiedziałem o Morawieckim, co myślę.
Grupa Bilderberg wie, że to jest dysba taki polski, trochę inteligentniejszy i on tam nie przejdzie, przecież on miał dużo już możliwości działania. On już był dyrektorem banków i tak dalej, to mogliby go zapraszać. Ale sądzę, że jest zbyt człowiekiem niezrównoważonym politycznie. On nie potrafi języka za zębami trzymać, nie potrafi inteligentnie rozmawiać. Że ma jakąś tam wiedzę? Ma, owszem, ale zachowuje się nielojalnie. Nie szanuje swoich, na przykład jak wypowiadał się o tym kierowcy Kubicy, że cieszył się z choroby Kubicy i że nie będzie musiał pieniędzy wydawać ten bank na tego Kubicę cholernego i tak dalej. Przecież to jest jakiś dramat. To jest kanalia. Dla mnie premierem jest kanalia w tej chwili.
Sorry, że tak mówię, że musicie słuchać tych przekleństw, ale przecież tak się nie postępuje. Przecież on do dymisji. W normalnym kraju on już byłby zdymisjonowany. W normalnym kraju. Ale nie mamy normalnego kraju. Zauważcie Trumpa. Mówi, jak jest, ale nie jest aż takim prostakiem. Bo przecież są te rozmowy potajemne, co on tam rozmawia. On owszem, mówi źle, ale o kobietach, że tam klepną kobietę czy coś tam. Zdarza się facetom, ale nie cieszył się z czyjejś choroby.
Nigdy nie cieszył się z czyjejś choroby, że ktoś nie może już wykonywać tego, co wykonywał. Największy sukces osiągnął, miał wypadek i stracił całą karierę i się ktoś cieszy z tego. Przecież to jest straszne. Czy jesteś fanem sportu Formuła 1, czy nie, nie ma znaczenia, ale jak można być takim podłym człowiekiem?
[02:51:17] - Niestety Michał, tacy podli ludzie i tacy mali ludzie, bo tak ich można nazwać.
[02:51:24] - Dokładnie. Kto to powiedział, że w Polsce naciągnął, nie wiem, czy Słonimski, czy kto to napisał, że przyjdzie czas, kiedy w Polsce naciągną ciemne chmury i w Polsce zasiądą mali, ciemni ludzie. Coś takiego było. To ładnie było, bo to tak poetycko powiedziane. Nie pamiętam któryś ze znanych, czy to Tuwim był, czy któryś z tych-
[02:51:44] - Mali ludzie.
[02:51:45] - Że nastąpi taki czas, że w Polsce będą te ciemne chmury i zasiądą do zarządzania mali, ciemni ludzie. I w tej chwili mali, ciemni ludzie zarządzają Polską. Niestety.
[02:51:55] - Ciemne chmury są nad Polską.
[02:51:57] - Są.
[02:51:57] - Po prostu Michał, starajmy się na tyle, na ile każdy z nas może i każdy słuchacz, który ciebie słucha, może robić, to niech robi to, żeby te chmury jak najbardziej rozwiać i żeby takich małych ludzi wywalić, a w ich miejsce, jak są odpowiedni ludzie, dawać im szansę, żeby oni uwolnili ten kraj z tylu różnych niewoli, w jakich się znajduje. I żebyśmy przestali być państwem z dykty.
[02:52:27] - Ale ja myślę, że to politycznie najłatwiej załatwić, bo jeżeli będziemy próbowali to przez jakieś ruchawki, to nie da rady. Politycznie przekonywać ludzi, zakładać, jak macie zdolności przywódcze, charyzmę macie dużą, lubicie gadać dużo. Tak jak ty, Pawle, lubisz dużo. Może ty zaczniesz coś tam działać, bo lubisz dużo gadać.
[02:52:45] - Ja na swój sposób coś próbuję działać.
[02:52:50] - Jak ci przywódcy Ruchu Narodowego, mówię, ja ich nie popieram, ale oni są bardzo sprawni. Jeśli chodzi o dwóch. Winnicki i Bosak pracowali nad sobą i to są absolutnie liderzy. I do nich na przykład ci z Libertarianu ludzie czy od Korwina na przykład, to Korwin jest na ich poziomie. W tym sensie, że jest dobrze wygadany. Ale oprócz Korwina, tam dookoła Korwina, to ci ludzie są tacy miałcy dosyć. Niezbyt charyzmatyczni. Ktoś, kto nie ma charyzmy, nie może się pchać na afisz, bo zostanie zgnieciony. Przywódcami muszą być ludzie charyzmatyczni. Weźcie kogokolwiek.
[02:53:27] - I o kręgosłupie moralnym.
[02:53:29] - Tak, oczywiście, to też. Ale był taki jeden w Korwinie, on się tam nazywał Przemek Wippler. Jakoś charyzmatyczny był, trochę był, ale jakieś przekręty robił. Robił, bo podał się do dymisji sam. Ja rozumiem, że trzeba zarabiać pieniądze, ale przecież był posłem, zarabiał jakieś pieniądze, powinien sobie jakoś coś zorganizować. Był prawnikiem, to przecież biedy nie klepał. I musiał jeszcze jakieś przekręty robić. Takich rzeczy się po prostu nie robi. Albo przekręty sobie robisz, to rób se te przekręty, albo się w politykę bierzesz, a nie jedno i drugie. Albo tak jak Korwin-Mikke.
Jest publicystą i jest politykiem. Nie. Albo panie Korwin będziesz publicystą, albo politykiem, bo to się nie da dwóch naraz. Bo gadasz takie rzeczy, że w publicystyce są okej, ale w polityce nie. Mówisz tam, że jak to Grodzkie. To Grodzkie. Cały czas wygaduje jakieś rzeczy, że tam o Korze. O Korze chyba mówił, że to dobrze, że została tam zgwałcona przez księdza, bo przynajmniej wyrosła na świetną artystkę. Tylko nie powiedział tego, jak żyła Kora. Nie miał odwagi.
To było najgorsze sukinstwo, że Korwin nie powiedział tego, jak mógł się tête-à-tête z Korą spotkać, która była charyzmatyczną i naprawdę klientką, która by mu wygarnęła. Naprawdę miękkie nogi by mu się zrobiły, tylko jak ona zmarła. To jest podłość. To była podłość to, co zrobił Korwin. I on jest spalony. Politycznie on nie istnieje. Nikt go nie poprze, bo takie rzeczy to aż zmroziło każdego. Takie wygadywanie rzeczy, że dobrze, że została zgwałcona przez księdza, bo na dobrą artystkę, bo inaczej by w kościele śpiewała jakieś pastorałki i nie byłaby żadną artystką. Jak tak można mówić? A może byłaby lepszą jeszcze artystką?
Może by zrobiła karierę na Zachodzie, tak jak Basia Trzeszczewska, że zrobiłaby Kora karierę za granicą. Skąd on wie, co by było?
[02:55:27] - Tego nie wiemy.
[02:55:28] - Dokładnie.
[02:55:29] - Ja ci, Michał, powiem tak. Jeżeli się nic złego przez najbliższe parę lat nie stanie, to dla takich ludzi, którzy chcą, tak jak ty powiedziałeś, w sposób polityczny coś zmienić w Polsce, to trzeba patrzeć w perspektywie pięciu najbliższych lat. Do tych wyborów, co będą w przyszłym roku, to nie ma szans zbytnio. Powiem ci, że troszkę zacząłem się interesować takimi rzeczami. Nawet organizowałem się w takich różnych grupach i powiem ci, że tworzenie takich grup kilkudziesięciu osób w takim mieście na przykład jak Kraków czy Warszawa to nie jest łatwa sprawa i to wymaga trochę czasu i dużego wysiłku ludzi, żeby się zorganizować. Dlatego mówię, że w przyszłym roku raczej nie ma szans na stworzenie takiej zdrowej, prawdziwej, realnej siły politycznej, ale do pięciu lat, bo za pięć lat będą wybory parlamentarne, będą też wybory samorządowe.
[02:56:24] - Ale można się podpiąć do kogoś.
[02:56:25] - Do ciebie zmierzam, ale popatrzcie. Michał, próbować tworzyć coś nowego albo ten Ruch Narodowy, ale myślę, że tam ludzie... Nie wiem, ale próbować coś. Jeżeli się nie da z tym, to próbować coś nowego. Ja powiem, w jaki sposób to można zacząć robić. Dla was, słuchaczy, którzy mieszkacie w różnych miejscowościach w Polsce Zacznijcie od tego, że zaczniecie się interesować sprawami tego, co się dzieje w waszym powiecie, waszej gminie czy waszym mieście, czy waszej wsi. Zacznijcie się tym interesować. Chodźcie do urzędu gminy, chodźcie na spotkania i dowiadujcie się, co się tam dzieje. To jest raz. Po drugie, zacznijcie się poznawać z ludźmi, którzy na takie spotkania chodzą, którzy myślą podobnie jak wy i dzięki temu można zacząć tworzyć oddolne struktury i dzięki temu nawiązywać kontakty z innymi takimi grupami z innych miejscowości.
I ta siła zaczyna się budować. I ta grupa interesów ludzi o takich samych poglądach będzie coraz większa. Zacznie się wyłaniać pewna scentralizowana struktura. I projekt za pięć lat. Ja nie mówię już o przejęciu władzy, ale chociaż żeby była jakaś alternatywa. Ale nie tak, że idziemy już do Warszawy, że zdobywamy Sejm, tam kogoś będziemy mieli prezydenta. Nie w taki sposób, bo to szybko padnie. Tylko zacząć od fundamentów tak, jak zrobił to Orbán. Orbán chyba przez pięć czy 10 lat budował tę partię Fidesz i on zaczyna od najniższych szczebli. Dzięki temu teraz ta partia-
[02:58:03] - On miał finansowanie też, Soros go finansował trochę.
[02:58:07] - Wiem, Michał, że to też wymaga, że to nie jest tak, ale chodzi o to, żeby coś zacząć robić, a nie tylko wiedzieć-
[02:58:15] - Orbán ma charyzmę. Potrzeba jednak takich liderów. Orbán kilkoma językami włada bardzo dobrze. Słyszałem, jak po angielsku gada Orbán bardzo dobrze. To raz. Dwa: jest inteligentnym gościem, ma bardzo dużą wiedzę historyczną. Zresztą można sobie zobaczyć w internecie. O Węgrzech wie prawie wszystko. Ma dużą wiedzę i ogólnie historyczną. Zresztą on chyba z wykształcenia jest historykiem czy politologiem, kimś takim, że ma tą wiedzę dosyć dużą i to jest jednak przydatne w takich działaniach.
[02:58:48] - Ale czy, Michał, u nas w Polsce nie ma takich ludzi, może nie chodzi mi o tych znanych, ale którzy nie mają takich predyspozycji? W 40-milionowym narodzie są tacy ludzie.
[02:59:00] - Mogą być, ale oni idą gdzie indziej. Na przykład ja do końca nie ufam, nie tak, że ufam, bo ja zawsze w oczy patrzę tak mogę powiedzieć, ale słucham sobie dużo Tomasza Grygucia, tego pana nikt. I to jest gość z dużą charyzmą, z dużą wiedzą bardzo, ale on w politykę nie wchodzi. On po prostu jest publicystą i sobie działa, a wcześniej pracował w korporacjach. Bardzo duże pieniądze zarabiał, bo tacy ludzie są kupowani przez korporacje i oni wchodzą w korporacje i tam mają miesięcznie kilkanaście tysięcy złotych. I gdzie on pójdzie? Po co będzie robił jakiś ruch, jak ma dobre życie w Polsce? Kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie w Polsce zarabiać to życie jak w Madrycie.
[02:59:40] - Ale Michał, jedni są tacy ludzie, którzy nie chcą robić nic złego, coś tam chcą powiedzieć i chcą sobie dobrze żyć i więcej nie chcą z życia mieć dla siebie tylko to, co im pasuje. Są tacy ludzie, ale są też tacy ludzie jak twój gość sprzed chyba dwóch czy trzech miesięcy. Nie pamiętam, jak on się nazywał, co on mówił o tych finansowych sprawach. Taki, co on też był właśnie w tym samym dniu był chyba u Real24, co mówił o tych różnych przekrętach bankowych. Nie pamiętam, jak się nazywa. Tacy ludzie. Patrzcie, ty znasz dużo więcej takich ludzi niż ja, bo masz większy kontakt i myślę, że takich ludzi dostrzegasz, a myślę, że tam w głębszej perspektywie jest jeszcze więcej takich ludzi, którzy teraz może w tym momencie się kształcą, zdobywają właśnie wiedzę na studiach czy w jakichś innych miejscach.
[03:00:35] - Zgadza się. Wiesz, Paweł, problem jest taki, że każdy musi wiedzieć, co robić. Nie można robić wszystkiego. Człowiek jakby sieje wierzę, że każdy musi się zaangażować w coś, do czego ma predyspozycje. Ja wiem, że mam jakieś predyspozycje do mediów, mam plany do stworzenia jakichś większych mediów w Polsce i to moralizuję. Nie mam szans po prostu. Nie to, że nie mam szans. Nie mam ani zdolności organizacyjnych, ani takich rzeczy, żeby brać się za politykę, za takie różne rzeczy. Tylko oczywiście moim celem też jest, żeby w Polsce ludziom żyło się dobrze. To jest świetne, chociaż nie jestem narodowcem.
Też nie uważam się za patriotę, bo nie uważam, że państwo to mój przyjaciel, tylko państwo to twój wróg. Tak jak pisał chyba Nozick, było trochę autorów różnych libertariańskich, którzy pisali: państwo to twój wróg. I wyznaję takie zasady. Ja jestem zwolennikiem państwa minimum i nawet może nie być Polski według mnie. Jeżeli ma być Polska taka, jak dzisiaj jest, to myślę, że faktycznie z eliminacjami ciężko się... na przykład z Żydami nie jest się w stanie, bo oni mają nazistowskie poglądy. To znaczy oni uważają swój naród za wybrany i wszystkie narody są podległe narodowi żydowskiemu. Oni w to wierzą i dlatego nie jesteśmy w stanie się porozumieć z nimi. Nie ma szans. Więc tutaj nie.
Z Arabami tak samo. Oni mają swoją wiarę i albo cię zabiją, albo przyjmiesz islam. To też nie ma żadnej dyskusji z nimi. To dwie nacje, z którymi nie da się współpracować. Chyba że islam jest taki bardziej cywilizowany-
[03:02:10] - Turecki.
[03:02:13] - Tam, że sobie piją ci islamiści i tak się nie modlą codziennie. Tacy normalniejsi, tak jak chrześcijanie w Polsce czy katolicy w Polsce. Z takimi można się dogadać, ale niestety przeważa jednak ta nacja tych islamistów arabskich, którzy są bardzo radykalni, czy też Żydów, Izraelczyków, którzy są też bardzo radykalni i z nimi nie ma żadnej dyskusji. Ja dyskutowałem z tym niby gościem, który został wysłany, przecież to nie jest do terrorystów wysłany, tylko do ludzi na lotnisko, ten z Mosadu I to był tak zawzięty koleś, że ja wiedziałem, jak z nim rozmawiać. Ja nie mogłem z nim rozmawiać, mówić, co myślę. Ja nie mogłem. Dobrze, nie mieli jeszcze czytników myśli, bo wiedział, że ja mu bzdury gadam cały czas. Po prostu z nim sobie jaja robię w tym sensie nie jaja jako jaja, tylko tak, żeby wybrnąć z sytuacji, żeby go zmanipulować, żeby mnie puścił po prostu do tego Izraela, do tej Jerozolimy, żebym mógł pojechać do Tel Awiwu tutaj, żeby mnie wpuścił. I się udało. Wpuścił mnie w końcu.
Natomiast mówiąc szczerze, przy takiej rozmowie rozmawiać z nimi, to po prostu on cię zakrzyczy. On wpadłby w furię ten człowiek, bo ja widziałem, on już jak był zdenerwowany, jak ja mówiłem tak na przykład tam mu mówiłem o tych państwach, że dlaczego niektóre państwa. On pytał się, dlaczego jadę do kraju, którego nie lubię. Ja mówię: „No ja byłem w Niemczech, Niemiec bardziej nie lubię niż Izraela i byłem w Niemczech wiele razy”. Nie zawsze się mogę zgadzać, ale ja nie mówię, że nie lubię narodu, tylko mówię, że z władzą tam się nie ten. On taki zaczął wtedy naciskać mnie, taki był zbulwersowany, że jak ja mogę do Izraela przyjeżdżać, jak ja nie lubię Izraela. Nie przetłumaczyłbyś. I dla niego to był afront. Dla niego to było coś tak niezrozumiałego, że już byłem jego wrogiem. Już byłem wrogiem, że tam w ogóle, że jeszcze z Palestyńczykami chciałem pogadać, coś tam powiedziałem.
Też się zbulwersował, że dla nich to są zwierzaki Palestyńczycy, to jak ze zwierzęciem. On tak w myślach pewnie miał: „Jak może ze zwierzętami rozmawiać?”.
[03:04:17] - Tak jak Niemcy myśleli o Żydach.
[03:04:20] - Tak jak Niemcy o Żydach myśleli. Tak że to jest straszne, takie wheels of history, po prostu kontynuacja tego, co gdzieś się działo. Tylko nie wiem, ja zostawiam te tematy. Więcej nie jadę do Izraela i tak dalej. Dobrze, słuchaj, ja dziękuję ci, bo tu już narzekają niektórzy za długo jest, a jeszcze następny telefon będzie.
[03:04:37] - Wiem, jest długo.
[03:04:38] - Ale ważne tematy, które poruszyliśmy, bo naprawdę dzieje się coraz mocniej. Tak naprawdę nie wiemy, co się wydarzy 11 za te dwa dni, bo może być różnie. Ja uważam, że rozlew krwi jest jak najgorszy. Najlepiej, żeby jak najspokojniej było, bo ze spokoju, z przyczajki naprawdę może coś wyrosnąć mocnego, a z rewolucji to tylko gorzej będzie.
[03:05:04] - Tak, zawsze.
[03:05:05] - To wiesz, tak jak te powstania, które wybuchały i tak dalej, czasem mają sens, ale czasem nie. Trzeba wiedzieć kiedy. Trzeba przygotowywać się.
[03:05:15] - W jaki sposób.
[03:05:16] - Tak jak 100 lat temu. 100 lat temu się przygotowali i wygraliśmy. A nie jak powstania te w XIX wieku, które były, czy Powstanie Warszawskie. To kompletnie idiotyczne, prawda?
[03:05:29] - Bądźmy mądrzy i uczmy się na swoich błędach i budujmy swoją przyszłość. Michał, dziękuję.
[03:05:33] - Dzięki jeszcze raz. Wszystkiego dobrego.
[03:05:35] - Pozdrawiam.
[03:05:36] - Weekendowego życzę. Czyli nie obchodzisz, nie jedziesz do Warszawy?
[03:05:40] - Nie, miałem jechać, ale nie pojadę.
[03:05:42] - Aha. Wiem, że we Wrocławiu też jest. Nie mieszkasz wiem, że we Wrocławiu, ale we Wrocławiu jest Jacek Międlar organizuje. Nie wiem, czy w jakichś innych miastach też nie organizują jakichś obchodów.
[03:05:54] - Też są.
[03:05:55] - Ale różnie można spędzić, prawda? Można sobie z rodziną gdzieś pójść i tak dalej. Dokładnie tak jak Stanisław Michalkiewicz powiedział, że nie będzie. Dzięki. Trzymaj się. Cześć. Hej.
[03:06:05] - Dzięki za telefon. Żeś zadzwonił. Hej. Cześć.
[03:06:07] - Hej. Tak, to był Paweł, historyk z południa Polski. Więc tak. Wracając do tego tematu audycji dzisiejszej, że państwo z dykty i paździerza. Ja pamiętam Korę. Wracając do Kory, o której tam Korwin-Mikke się źle wypowiadał bardzo. To jest naprawdę... Dobra, szkoda gadać. Protokół 1% niektórzy mówią. Ja myślę, że to po prostu idiotyzm jest.
Niektórzy mówią, że agenturalność. Nie wiem, bez przesady. Już Korwin nie ma takich możliwości, żeby kanalizować popularność. Ile tam mógł? Więcej niż 7% raz zdobył w tych wyborach do Europarlamentu. I to będą pierwsze wybory. Nie za rok wybory będą. Będą też wybory parlamentarne, ale wcześniejsze na wiosnę będą wybory do Europarlamentu, czyli w 2019 roku. Wracając do Kory. Dużo różnych materiałów związanych z Korą oglądałem.
Ja nie byłem fanem Maanamu, nie mam żadnej płyty Maanamu, aczkolwiek muzyka dosyć ciekawa, fajna. Zresztą jeździli na Zachodzie, potem mieli blokadę, ale dużo jeździli na Zachodzie prezentując. Nawet byli na takim moim ulubionym festiwalu w Roskilde też, jeżeli dobrze pamiętam, też byli w latach 80. I to był zespół, który dobrze grał. Po prostu to był świetny zespół rockandrollowy. Później trochę podupadł w latach 90. to już nie bardzo, ale ten z lat 80. Maanam to szacun naprawdę, to był poziom bardzo wysoki. Jeszcze z 70., bo oni w latach 70. zaczynali, też byli na festiwalu w Jarocinie i dobrze przyjęci byli przez punkowców.
Grali po prostu bardzo dobrze i kobiecy głos, pierwszy rockowy kobiecy głos w Polsce. Nie wiem, czy była jakaś kobieta rockowo śpiewająca wcześniej w Polsce. Była Mira Kubasińska, ale to był rock and roll, bardziej jakiś taki blues, bardziej bluesowy, a takie w stylu Niemena. Ja mówię śpiewanie w stylu Niemena. Niemen był rockowym już. To już nie był rockandrollowiec jakiś taki ładne oczy masz, komu je dasz, tylko to już było naprawdę śpiewanie rockowe. I chyba była pierwszą wokalistką rockową w Polsce. Kora. I ona powiedziała coś takiego, że w Telewizji Polskiej ogólnie promuje się paździerz. Wszędzie, gdzie się nie spojrzysz, paździerz.
I ona właśnie wzoruje się na Zachodzie, bo tam zarzucali, że należy do tych zachodnich, bo mówi, że należy dążyć do ładnych rzeczy, do takich, które się podobają, fajnych, na poziomie artystycznym jak najwyższym. I do tego powinniśmy dążyć, co się ludziom podoba. Wielu ludzi tego nie rozumiało, że w Polsce przecież tak dobrze, po co tam wzorować się na tym Zachodzie zgniłym i w ogóle za komuny to wiadomo, że wszyscy się z tego śmiali. Dzisiaj też już pojawia się zgniły Zachód i tak dalej. Owszem, nie wszystko jest dobre, ale wracając do obchodów tej rocznicy. Mam tu klipik Kuby Wątłego, Jakuba Wątłego, którego cytowałem. Jego klipik puszczę, ale odbiorę jeszcze, jest jeden słuchacz. Mam nadzieję, że nietrolujący, nieawanturujący się w garniturze. Witaj słuchaczu.
[03:10:16] - Halo, halo! Czy mnie słychać?
[03:10:17] - Tak, słychać bardzo dobrze, wyraźnie.
[03:10:19] - W garniturze to nie, bo już nie taka pora. Raczej w coś mniejszy, ale raczej nieawanturujący się. Nie wiem, czy słyszałeś, jaka była kwestia z obchodami tego Dnia Niepodległości, że ten dodatkowy dzień dali 12 listopada.
[03:10:38] - A, coś właśnie takiego wprowadzili, że nagle wprowadzili dodatkowy dzień, ale to spowodowało jeszcze większe perturbacje w tej chwili w biznesach, prawda? Że nowy jakiś dzień zrobili, zarządzili. Kiedy to było? Chyba dwa tygodnie temu, tak? Czy coś takiego.
[03:10:50] - Właśnie tak.
[03:10:51] - Jakoś nagle. Nie rok temu, tylko teraz. Teraz to wprowadzili.
[03:10:55] - Właśnie tak, nagle to wprowadzili i wielkie sytuacje, wielkie problemy to spowodowało. Ale to bardzo też fajnie skłóciło ludzi, bo zaraz ci wszyscy z PO, z Nowoczesnej zaczęli się podnosić, że co to ma być, że jak takie wiejskie wesele, że świętujemy niepodległość, to dajmy jeszcze 100 dni na 100-lecie i tak dalej. A z drugiej strony ludzie się zaczęli cieszyć, że będą mieli dodatkowy dzień wolny. Też ci, którzy muszą pracować, czyli powiedzmy lekarze czy jakieś inne służby, to też im to nie za bardzo było w smak. A z kolei ludziom, którzy nie muszą pracować. I tutaj bardzo fajnie też się sprawdza ta zasada stara rzymska, czyli dziel i rządź. Czyli jak najbardziej skłócić to społeczeństwo, rozdzielić to na różne grupy i wtedy łatwiej jest rządzić. Tak zauważyłem, że tak bardzo fajnie.
[03:11:52] - Ale tu akurat ja myślę, że tą maksymę do serca akurat wzięli Żydzi i oni to pięknie rozgrywają. Żydzi czy Niemcy. Niemcy są chyba jeszcze lepsi niż Żydzi w tym. Po prostu pięknie Angela Merkel ze swoimi służbami Polaków rozgrywa bardzo skutecznie. Zauważył to Stanisław Michalkiewicz, że tuż przed tym, przed tymi zamieszeniami przyjechała nagle Angela Merkel do Polski i spotkała się właśnie z HGW, z tą opozycją, też spotkała się z innymi, nie wiem, czy z Morawieckim się spotkała. I coś tam do ucha pewnie szeptała tym wszystkim, co tam najlepiej zrobić i tu zamieszała na tyle właśnie, żeby to zamieszać, żeby zrobić zamieszanie. I zrobiła zamieszanie, bo jest olbrzymie. Natomiast ja myślę, że to jest głupota, ten dzień wolny od pracy to nie jest żadne dziel i rządź. Sorry, że tak powiem, ale wydaje mi się, że to jest po prostu głupota tych pisiorów. Chińczycy podobnie robią.
Też na przykład na dwa tygodnie czy na miesiąc przed nagle ogłaszają, że będzie wolny jakiś dzień. Zdarza się, że dwa tygodnie, że jakiś dzień wolny i to będzie święto zwycięstwa nad Japonią czy coś takiego. Moja koleżanka była wtedy i mówiła mi o tym. Pokazała, że to było utajnione święto, czyli takie, które nagle jest i też robili kłopoty, ale w Chinach to mają możliwości, mają tych urzędników dużo i tam plombują sklepy. Że sklepy wszystkie mają być zamknięte tutaj w okolicach tamtego marszu. W Chinach, mówię o Chinach teraz. I plombowali sklepy i takie różne bajery robili w Chinach. PiS do tego dąży. PiS dąży do Chin. Uwielbiają komuchów, uwielbiają socjalizm, uwielbiają zamordyzm, faszyzm.
Naprawdę kochają, mogliby chyba niedługo przyjąć ten termin faszyzmu, bo robienie takich rzeczy to jest naprawdę skandaliczne. Na dwa tygodnie wprowadzać jakiś dzień wolny i tak dalej, bez konsultacji, bez niczego. Ktoś sobie wstanie, mówi: „Dobrze, 12 listopada dzień wolny”, bo tak powiedział naczelnik, prezes i już. Stalin powiedział i tak ma być, a jak ktoś, to zaraz go tam ześlemy do reedukacyjnego obozu. Dlatego nie rozumiem, takie rzeczy to są naprawdę jakieś niezdrowe wręcz. Przecież ktoś ma plany, ludzie mają plany różne, mają sklepy i tak dalej, czynsze muszą płacić. Nie można ludziom tak po prostu komplikować nagle. Czemu nie mogli tego wcześniej zrobić? Tak samo jak z tym marszem. Na trzy dni przed czy cztery dni przed marszem mówią, że marsz będą robić.
Czy to jest normalne? To nie jest normalne, jak mówi poseł Jakuś.
[03:14:32] - Ja tu się zgodzę, że tutaj tak samo, jak wspominałem na samym początku audycji, a jeszcze potem trochę później, że te wszystkie służby, ABW i te wszystkie inne, że to państwo nie jest poważne, to nie jest normalne. Co to się dzieje, że tutaj nagle taki ten marsz tak nagle, taka nagła decyzja, czy o tym dniu jednym wolnym Taki przykład mały ze swojego życia podam. Normalnie jest tak, że jeżeli przelew do 10. są zwykle płatne, jak ktoś jest na umowie o pracę, to do 10. powinien dostać wypłatę. A jeżeli to wypada w święto, to jest płatne chyba wcześniej. Takie są zasady. Mamy 10., jest sobota, a ja do tej pory przelewu za BWO, za trollowanie teorii chaosu nie dostałem. I co? To nie jest normalne.
Ja tu mam swoje wydatki i chciałbym mieć swoją tutaj jakoś.
[03:15:32] - To już dziękuję. Ale coś jeszcze chciałbyś ciekawego powiedzieć?
[03:15:37] - Chciałem się zbekać, ale mi się nie udało. Trudno.
[03:15:41] - Dobrze. Pełne imię i nazwisko ma. Nie mówię, że tak jest zawsze, ale raczej najczęściej, jak ktoś podaje pełne imię i nazwisko, tak jak tu ten troll podał, to najczęściej to jest troll. Ale to chyba znany głos jest. Kurczę, ja mam jakieś zaćmy. To jest chyba z Empty Town gość, ale nie jestem pewny. Już banik poszedł. Nowe konto musi człowiek założyć. Ależ pracę muszę wykonywać, kurczę. Dobrze.
Teraz się już trochę nauczyłem te bekania wycinać w czasie rzeczywistym. Oni myślą, że bekają , a to pach i nie ma. Ojejku, to jest doświadczenie. Tu też mam napisane, że wiadomy słuchacz. Ale niech tam, niech będzie. Dzisiaj jest dzień niepodległości, to niech tam trollują trochę. Witaj. Skąd dzwonisz do nas?
[03:16:54] - Z niezbyt słonecznego o tej godzinie Radomia.
[03:16:58] - Witaj.
[03:16:59] - Ja chciałem powiedzieć, jaka teoria mi naszła do głowy w temacie Marszu Niepodległości. Mianowicie twierdzę, że to jest jedna wielka prowokacja. Już wyjaśniam, o co chodzi. Mianowicie głównym celem takiej prowokacji byłoby pogorszenie widoku Polski na arenie międzynarodowej. O co by chodziło? Zakazanie Marszu Niepodległości jedynie by rozjuszyło bardziej demolującą część osób, które w nim uczestniczą.
[03:17:42] - Tak, jakieś zaniki. Tak, słyszymy się.
[03:17:46] - Policja w większości poszłaby na zwolnienia, więc praktycznie zapanowałaby anarchia. Ale Polska ma takie jedno małe prawo, które zezwala zagranicznym krajom na interwencję.
[03:18:02] - 1066 ustawa, tak?
[03:18:04] - Tak. I chodzi mi o to, że doszłoby do takiej sytuacji, w której na 100-lecie niepodległości Polski miejska policja połowałaby Polaków. Nie muszę chyba mówić, że by to spowodowało wielki bulwers narodu polskiego i na arenie międzynarodowej utrwaliłoby to Polaków jako osoby skrajnie agresywne, co mogłoby później skutkować negatywną opinią innych narodów.
[03:18:37] - Tak. Słyszymy się dobrze. Czy będziesz na tym marszu w Warszawie? Może we Wrocławiu, może gdzieś indziej?
[03:18:45] - Osobiście nie, bo jednak sądzę, że sytuacja na tym marszu może pójść naprawdę źle. Może się skończy tak, że będzie bardziej zrujnowana niż na powstaniu.
[03:18:56] - Raczej chyba tak nie będzie. Ale dobrze. Myślę, że jak teraz się porozumieli, będzie nawet troszkę lepiej. Oczywiście są jacyś tacy, służby zagraniczne, które chciałyby zrobić zadymę, ale zobaczymy.
[03:19:10] - Tak jak mówiłem co do tej teorii, że jakieś rządy światowe mogły coś takiego planować celem np. zniszczenie Polski.
[03:19:19] - Nie jest to takie proste. Jakby mogli atomówkę wyrzucić w Polsce, to by wyrzucili, ale to nie jest taka prosta sprawa.
[03:19:25] - Akurat mogliby.
[03:19:28] - Nie, bo swoich kolegów zabiją. Chociażby Sikorskiego. On chyba w Polsce mieszka przede wszystkim.
[03:19:33] - Dlatego sądzę, że mogą coś takiego po cichu, subtelnie.
[03:19:37] - Subtelnie. Tak, zgadza się. To jest właśnie plan dłuższy, depopulacyjny.
[03:19:43] - Ja chciałem jeszcze tylko jedno zadać pytanie. Na początku był poruszany news o automatyce i chciałem spytać się o jedną rzecz. Mianowicie mamy tu takie rzeczy jak na przykład in vitro. Kiedyś to była pieśń przyszłości, natomiast jeszcze co kilka lat mogą powstać rzeczy w stylu sztucznych macic. Czy takie coś w ogóle przyjdzie w naszej cywilizacji, czy na przykład ruchy religijne zakażą takich rzeczy?
[03:20:09] - Nie wiem. Daleko idące. Na razie nie ma sztucznych macic. Gdzieś coś słyszałem, że niby jakieś plany, ale-
[03:20:16] - Były jakieś eksperymenty, natomiast nic zbyt zaawansowanego z tego nie wynikło.
[03:20:22] - Tak, bo to musi komórka jajowa wyprodukowana zostać, ale nie ma czegoś takiego. Nie słyszałem. In vitro tak, jest. In vitro można na zewnątrz człowieka wyhodować, ale to co innego niż macica. In vitro jest taką formą macicy, powiedzmy. Tylko tu chodzi o co innego, podejrzewam. O tworzenie komórek jajowych. Czyli trochę coś innego. Czyli partogenezę, tak to się nazywa? Okej, dobrze.
Dzięki ci za-
[03:20:47] - Tak, ja tylko jeszcze jedno pytanie zadam, mianowicie co do tego streamu YouTube'a, bo obiecywałeś tam mnóstwo razy w przypadku ataków. Chociaż ataki ostatnio akurat znikły i za to muszę pochwalić.
[03:21:02] - To nie mnie. Niestety tutaj akurat jeszcze nie zdążyłem wdrożyć systemu i znikły. Także chyba polskie służby zadziałały coś w tym kierunku.
[03:21:12] - Może tam pan troll z pośredniego telefonu miał rację i po prostu dostali opłaty za to.
[03:21:17] - Już nie płacą im. Może. Trudno powiedzieć, ale może nastraszyli ich po prostu troszkę więcej. Dobra, dzięki.
[03:21:24] - Ja nie będę zajmował linii. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[03:21:26] - Dzięki. Trzymaj się. Tak, także to był słuchacz nietrolujący, nieawanturujący się. Z tymi atakami to muszę wam powiedzieć, że trudno powiedzieć, bo ja nie wiem, jak jest. To są działania takie po cichu, ale jeżeli tak się zdarzyło, że te trolle zaszły służbom gdzieś tam za kołnierz i robiły jakieś dziwne rzeczy, to te służby też działają. To nie jest tak, że tutaj nie ma różnych działań. Też takie wysyłanie fałszywych informacji to też jest po prostu zaśmiecanie służbom pracy, bo one nie wiedzą, co jest prawdą, co nie jest prawdą, co tu się dzieje dookoła. I są tego typu rzeczy, które też przeszkadzają im. Teraz coraz więcej zatrudniają fachowców od internetu, od sieci komputerowych, systemów komputerowych, bo to jest przyszłość. Generalnie dzisiaj właśnie to jest tak zwane po angielsku „infowar".
„Infowars" właściwie albo „infowar". „Infowars" to jest od Alexa Jonesa, sobie wziął zastrzegł, ale „infowar", czyli wojna informacyjna. I to jest termin bardzo istotny, bo wojna informacyjna, niektórzy mówią, że hybrydowa i tak dalej, to coś innego. Wojna informacyjna to jest wojna o umysły. To znaczy walczymy bez żadnego wystrzału. Nie trzeba nic wystrzeliwać. Pierwszy, który stosował wojnę informacyjną, ja nie wiem, czy to nie był już Związek Radziecki. Wojna informacyjna była po raz pierwszy przez kino. Mogę się mylić. Może wcześniejsze jakiś tam Bismarck stosował czy ktoś tam jeszcze stosował, ale „Protokoły Mędrców Syjonu" było i w „Protokółach Mędrców Syjonu" jest to zapisane.
Jest zapisana wojna informacyjna, czyli walka właśnie za pomocą prasy, wtedy nie znali ani internetu, elektroniki, telewizji, radia i tak dalej. Natomiast znali prasę, książki, ulotki jakieś, różne spotkania, na których się mówi, oratorskie mowy w teatrach, przedstawienia, w filharmoniach. Znali to. Verdi tego typu różne opery. Chociaż Verdi już nie pamiętam, w którym roku. W XIX wieku, chyba troszkę później po „Protokółach". Dobra, ale to te czasy przełomu XVIII, XIX wieku. Później szeroko to wykorzystali. Później oczywiście Hitler wykorzystał też masowo. Amerykanie tak samo z Myszką Miki i z Disneyem.
Natomiast wykorzystali to też Rosjanie, Związek Radziecki. Ten Eisenstein, taki był znany reżyser firmy. Naprawdę szacun. Te firmy Eisensteina czy rosyjskich reżyserów. Stalin dawał na to, jeszcze chyba nawet Lenin już dawał na to, komuniści dawali, ale Stalin też jeszcze zwiększył stawkę. Po prostu dawali kosmiczne pieniądze na te produkcje. One to były naprawdę rewelacyjne produkcje kina jeszcze nawet niemego, później już udźwiękowionego gdzieś tam, ale raczej w większości kino nieme z lat 20. To robiło wrażenie naprawdę. To są firmy propagandówki, których by się dzisiaj nie powstydziła żadna partia w Polsce. Państwo z dykty dzisiaj mamy.
Nawet oni nie stosują wojny informacyjnej, PiS ani Platforma, ci wszyscy. Oni nawet nie wiedzą, co to jest. Służby polskie uważam, że mogą być zinfiltrowane przez inne służby, na przykład przez Mosad. Mosad chyba, tak? Zawsze mieszam kontrwywiad z wywiadem, bo to wywiad zajmuje się inwigilacją innych służb. Kurczę, Mosad chyba jest wywiadowczą służbą, a Shin Bet kontrwywiadem. Zawsze mi się te dwie gdzieś tam majtają. A jeszcze jest Aman wojskowy. Jeszcze jakieś inne tam te służby. Żydowskie nie są najlepsze.
Mówią, że Żydzi najlepsze służby. Oni najwięcej zabijają, ale to nie jest, że najwięcej zabijają, to nie znaczy, że to jest najlepsza służba. To jest najbardziej brutalna. Ale lepiej zamiast zabijać kogoś, to troszkę może obrócić kogoś. Nie zawsze się da, owszem, nie daje się, ale czasami się daje. To nie jest łatwe. Dobra, zostawmy problem służb. Ja się na nich nie znam dobrze tyle, ile jak ktoś tam książek różnych tych agentów przeczytałem. Suworowa czy Pacepy, czy różnych innych agentów. Zacharskiego.
Zacharski to bardziej taki cywilny wywiad. Wracając do tych tutaj spraw trolli, że zostali po prostu być może spacyfikowani. Bo trolle, którzy działają na korzyść służb, że służby płacą im, to są tacy, którzy nie mogą robić, co chcą. To są tacy troszeczkę na pasku, mogą tam coś podziałać sobie, ale w pewnych sprawach nie mogą zdziałać, jak chcą. To musi być jednak działanie skoordynowane i mają gdzieś tam płacone trolle. Natomiast jeśli są to trolle, które nie są opłacane przez służby i działają na własną rękę, to prędzej czy później gdzieś tam wpadną. I to są raczej miętkie chłopaki. Z reguły faceci, bo komputerami i sieciami raczej się faceci zajmują. Dziewczyn to jest może jedna na 40 osób, na 50 trolli trollująca dziewczyna. Pewnie teraz więcej trochę dziewczyn, ale za moich czasów, pamiętam, studiowałem informatykę, to na roku było 150 osób, 160 osób i tylko było chyba siedem dziewczyn czy coś takiego.
Nawet na elektronice chyba było więcej dziewczyn. Więcej dziewczyn na elektronikę poszło niż na informatykę. Nie wiem dlaczego. Coś z komputerami, one się boją tych komputerów czy coś. Chociaż niektóre były naprawdę dobre. Te dziewczyny, które tam były, akurat większość chyba była lepsza ode mnie. Wtedy nie byłem asem absolutnie. Natomiast to były takie dziwne, specyficzne dziewczyny. Do dzisiaj pamiętam, kurczę, ciężko mi było z nimi złapać jakiś wspólny język. Jedna mówiła, że jakieś levele do „Quake'a” chciała czy coś.
„Jak nie załatwisz tu nowych leveli do Quake'a, nie będę z tobą gadać” — do swoich różnych znajomych gadała, do mnie też. „Nie będę gadała z wami, jak nie załatwisz level”. Ja w ogóle w „Quake'a” nie grałem, także nie wiem. Ona była jakaś dobra, chyba najlepsza w Polsce była z tego „Quake'a” czy gdzieś tam wysoko w hierarchiach growych. To był „Quake 3” albo „Quake Arena” wtedy. Nie pamiętam tych „Quake'ów”, ale już taki zaawansowany był. A może niezaawansowany. Nie pamiętam. Ja wtedy też nie miałem jakiegoś superkomputera. Dobra, zostawmy te sprawy.
Natomiast wracając do trolli jeszcze na sam koniec, po prostu służby mogły spacyfikować te ataki różne i to się pokończyło, bo to muszą być ludzie, którzy się fizycznie tym zajmują. Trzeba to zaprogramować, sobie serwery, trzeba wykonać dużo pracy przy tym. Przecież o godzinie późnej, w Polsce jest w tej chwili wpół do czwartej, to przecież ktoś w piątek traci. Zawsze jak byłem młodszy, to wiedziałem, co w piątek się robi. Co prawda piątki mam zajęte, ale nie wszystkie. Od 2011 roku, ale to już też nie byłem najmłodszym gościem w 2011 roku, ale we wcześniejszych latach to piątki miałem wolne. Nie musiałem siedzieć po nocach gdzieś tam, a jeżeli siedzieć, to z kimś lepiej. No kolego, tutaj widzę furiat to już banik poleciał. Nie, kolego, już tak nie będziemy rozmawiać. Po prostu będę usuwał wszystkich ludzi, którzy będą ad personam gadać tutaj do innych słuchaczy, do mnie, do gości, ad personam na poziomie właśnie budki z piwem po prostu lecą z czata.
Jeżeli używają na K, na CH, że pieprzę jakieś rzeczy bez argumentów, bo jeżeli ktoś ma argumenty, to niech se tam napisze, że coś tam pieprzę. Ale nie pisać, żeby pisać, bo to po prostu jest bez sensu. Dzisiaj już powinno być więcej cenzury nie tyle prewencyjnej, co właśnie nie prewencyjnej, cenzury represyjnej, czyli potem, którą się stosuje, żeby wyrzucić. Jest jakiś cham, przyjdzie czy zacznie gadać różne rzeczy, to się wyprasza gościa albo czy z domu, czy z czata. Po co takie rzeczy robić, pałować się? Nie ma miejsca na pałowanie, jak to mówił Komorowski: „Nie ma zgody na brak zgody”. Nie ma zgody na brak zgody. Dzisiaj właśnie tu się okazało, że marsz pójdzie jeden. Dobrze, teraz miałem puścić pana Jakuba Wątłego. Ja mówię, nie jestem po stronie lewicy, też nie po stronie prawicy.
Bardziej centrum, bo niektóre rzeczy lewicowe mi bardzo pasują, a niektóre prawicowe bardziej pasują. Różne rzeczy, po prostu mądre z różnych stron. Natomiast to jest inteligentny gość. Inteligentny Jakub Wątły i polecam sobie słuchać od czasu do czasu. Oczywiście on bardzo na Kościół najeżdża, bardzo najeżdża na narodowców, na władzę i tak dalej, ale ma dużo mądrych spostrzeżeń. I tu jest klip. Teraz przejdźmy, dlaczego państwo Zdybty i Paździera. Po prostu nawet pomimo to, że oni chcieli zabrać ten marsz, prezydent z premierem nieudolnie, strasząc, podejrzewam, wysłaniem wojska na ulice i jakimiś różnymi dziwnymi konsekwencjami i stosując taktykę właśnie, że tutaj Hanna Gronkiewicz-Waltz. Przecież oni przygotowali swojego wojewodę do tej samej decyzji. Oni już mieli przyszykowanego wojewodę, żeby ten numer zrobić.
Jeżeli Gronkiewicz by się nie zgodziła, to mieli przygotowanego wojewodę, żeby to zrobił. Ale że zaakceptowała, podejrzewam, warunki, które tam stawiali Gronkiewicz-Waltz i poszła na to, że tylko teraz są winni Gronkiewicz-Waltz, że ma nie pójść do więzienia. Zobaczymy, czy nie pójdzie, czy pójdzie, ale podejrzewam, że Że umówili się z nią. Może Kuba, pan jakby Wątły powie w temacie finansowania i organizacji. Bo marsz, umówmy się, to marsz jest jeden. Tutaj ludzie zorganizowali, kilkadziesiąt tysięcy złotych wydali, żeby zorganizować ten marsz. Przygotowywali się do tego rok i przychodzą prezydent z premierem i zabierają to wszystko. Nawet patrząc na to, uważam, że narodowcy dobrze zrobili, bo na konfrontację nie ma co iść. Oni mają broń, są niebezpieczni, trzeba uważać i po co konfrontować się? A poza tym też oni są patriotami, narodowcami.
Oni nie robią tego z pobudek politycznych, tylko z pobudek patriotycznych, ten marsz. Chcą, żeby spokój był, żeby było fajnie, żeby było dobrze i myślę, że dobrze zrobili narodowcy. Natomiast nie wiem, czy dobrze z politycznego punktu widzenia, bo politycznie może faktycznie stracą, tak jak mówił Paweł o tym. Natomiast rzeczą, która jest najgorsza, że co więcej zorganizowało państwo, władza państwowa na 11 listopada w różnych innych miastach, w Warszawie. Co w Warszawie powinno się zrobić? Co powinno się zrobić w Warszawie? Ja co bym zrobił? Wiecie, co ja bym zrobił, jak miałbym jakąś kasę? Zaraz się dowiecie, ile tej kasy. Tylko nie spadnijcie z krzesła.
Ale jakbym miał ułamek tej kwoty, którą dysponował PiS z waszych podatków, z waszych wszystkich podatków, jak mieszkacie w Polsce, z waszych podatków i z waszych emerytur, z waszych wszystkich pieniędzy, które wam zabierają. Z każdego litra benzyny, który kupujecie, z każdego kilowata energii, za który płacicie. Ja jak miałbym pieniądze, bo rozumiem, można pieniądze wydać i nie mam pretensji, niech wydadzą spore nawet pieniądze, ale żeby coś było. Ja bym zrobił tak: jakbym wydał pieniądze na 100-lecie niepodległości. PiS rządzi od 2015 roku. W 2015 roku zacząłbym pertraktacje, już zbierać fundusze. Powiedzmy w 2015 jeszcze bym nie miał, ale już bym zaczął rozmowy, powoli, po cichu, ciche rozmowy z jakimś reżyserem. Niektórzy mówią, że Spielbergiem. Ja myślę, że z Melem Gibsonem warto byłoby pogadać, żeby zrobić jakiś film o Powstaniu Warszawskim, on lubi batalistyczne bardziej rzeczy. Z Melem Gibsonem można byłoby się dogadać.
Mel Gibson jest aktorem i reżyserem i robi filmy naprawdę dobre. Okazuje się, że i dobre reżysersko i dobre od strony aktorskiej. Dobry jest. To jest fachowiec z Hollywoodu, zapłacić mu, zrobi dobry film i wiemy, że też nie jest zbyt prożydowski, jest szansa, że może nie odmówić, bo jakby był prożydowski, to mógłby odmówić. Bo że Polacy, naziści, Polacy mordowali Żydów, nie będę z narodem morderców współpracował. Tak mógłby sobie ktoś tam w Hollywoodzie wyobrażać, bo ma niską wiedzę i nie wie. Ale akurat Mel Gibson ma tą wiedzę. I bym organizował pieniądze, żeby jakiś taki małobudżetowy film zrobić za 50 baniek. 50 milionów dolarów zebrać to jest jakieś 200 milionów złotych. Ale te pieniądze na Polską Fundację Narodową większe pieniądze miały pójść.
Nie wiem, czy już poszły, ale miały chyba koło miliarda złotych pójść na Fundację Narodową. A tu byłoby 200 baniek na film propolski, taki propagandowy, polski, ale dobrze zrobiony. To znaczy propagandowy, źle powiedziane. O Pileckim życiorys, wiem o czym można było zrobić, o wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 roku. To byłby temat. Zwycięska Polska. Powstał film, ale dosyć nudny. Widziałem fragmenty, było to zrobione po polsku, wiemy, jak to się robi. A tu warto było, żeby to po hollywoodzku zrobić. To bym jedną rzecz zrobił, a drugą rzecz, którą przygotował z świetną oprawą muzyczną: pieśni polskie w interpretacji jakiegoś znanego muzyka na przykład, który zna się na muzyce klasycznej, powiedzmy.
Nie mówię o jakimś pop kompozytorze, jak on się nazywa, Piotr Rubik. Nie na poziomie Rubika, tylko mówię na poziomie klasy światowej. Nie mówię już o Johnie Williamsie, tym z Hollywoodu, który i „Gwiezdne wojny”, bo to raczej chyba zbyt wysokie progi, zbyt dużo by to kosztowało. Także to nie wiem, ale wiecie kogoś tego, też nie mówię Jean-Michel Jarre, bo to może akurat nie pasować, prawda? Chociaż było 25-lecie, zobaczcie 25-lecie, Kodoniczi i Platformiane to platformiarze wtedy, czy kto to zrobił wtedy? 25-lecie to było po sierpniowych, 2006 rok to może za PiS-u było, ale to chyba nie PiS robił, tylko to robili ludzie z Platformy, z Gdańska bardziej. To robiły tutaj władze Gdańska. Udało im się ściągnąć Jean-Michel Jarre, zrobili koncert, Mury zagrał i tak dalej. Zrobiła się feta ogólnoświatowa. Płyta wyszła na całym świecie.
Mi się akurat to średnio podobało, bo Jarre się raczej skończył na początku lat 90. Także później było coraz gorzej. Nie mówię, że zrobić z Żarem, ale mamy różnych muzyków, takich, którzy mogliby ciekawie zrobić, ja na przykład lubię Philipa Glassa, ale to akurat też mogłoby się nie spodobać wszystkim, bo zrobiłby trochę inną wersję tych utworów. Ale to jest kompozytor klasy światowej i jeżeli Philip Glass by się na to zgodził, wystąpił. Wyobraźcie sobie: w niedzielę występuje Philip Glass z koncertem polskich przeróbek, różnych polskich pieśni, nagrań zrobionych przez Philipa Glassa, który oczywiście rok to przygotowywał, czyli przygotowywał to od 2017 roku. Miał czas, żeby to przygotować. Pewnie z bańkę albo milion dolarów trzeba było zapłacić. Nie wiem, jakie to są koszta, ale na pewno niemało za takie rzeczy, żeby to przygotował, ale mógłby się zgodzić, bo to też fajne wyzwanie dla takiego kompozytora. Philip Glass, Hans Zimmer, mnóstwo jest takich. Zimmer to chyba żydowskiego pochodzenia, też mógłby się nie zgodzić, ale czemu nie?
Nie wszyscy Żydzi są antypolscy. Tego też nie można tak interpretować. To ja bym zrobił i wydałbym na to, film, inne jeszcze rzeczy niemało, bo podejrzewam, jakbym to zebrał wszystko do kupy, to by mi za 400 milionów złotych wyszło to wszystko. Na ten film, na Philipa Glassa, Hansa Zimmera, wielki koncert w Warszawie z fajerwerkami. W innych miastach dogadałbym się, że to raczej powinny gminy finansować, a centralny budżet nie finansuje tych miasteczek, że miasta sobie same to muszą zorganizować. Dlaczego państwo polskie ma we wszystkim? Państwo polskie organizuje w stolicy i jak chcecie imprezować, to przyjedźcie do stolicy. Chcecie sobie Philipa Glassa, Hansa Zimmera posłuchać w tych wykonaniach na żywo? To dla wszystkich jest za darmo wielki koncert na Stadionie Narodowym, może gdzieś nie jest za duży, ale jakiś większy niż Stadion Narodowy, żeby więcej jeszcze ludzi przyjechało. Gdzieś miejsce w Warszawie znaleźć.
Nie znam się na Warszawie, gdzie to można by było. I wiecie co? O takich obchodach mówiłby cały świat. Mało tego, cały świat chciałby zobaczyć. Na przykład fani Philipa Glassa chcieliby zobaczyć, co skomponował. Na przykład jak fani Jean-Michel Jarre oglądali koncert Mury, ten co był w Stoczni. Ciekawa rzecz. Czy Hansa Zimmera, czy Johna Williamsa, czy innych kompozytorów. Tych kompozytorów jest mnóstwo. Hollywood ma najlepszych, bo do filmu jest warunek jeden: film może być kiepski w Stanach Zjednoczonych, w Hollywood, ale muzyka musi być porządna.
Zawsze numer jeden, bo muzyka jest dużo tańsza niż wideo. Dźwięki są tańsze, więc więcej można dać wtedy na kompozytora, a oszczędzić trochę na obrazach. „Bitwa z 1920”. Właśnie, tutaj o tym mówiłem, że to można by było zrobić. Mel Gibson mógłby. Ja mówię, ja jestem fantastą. Nie jestem fantastą, bo to można było zrobić, tylko trzeba by mieć cojones to raz, a dwa trzeba by mieć mózg, żeby zbierać pieniądze i robić sensowne rzeczy. Dla mnie ten PiS nie ma mózgu. To jest państwo z dykty i paździera, bo nie zrobili ani jednej rzeczy, o której ja bym pomyślał. Ja tak pomyślałem nawet szybko dosyć.
Dzisiaj czy wczoraj o tym myślałem, trochę gdzieś tam też czytałem różne rzeczy i o tym wszyscy mówią już od dziesiątek lat, o zrobieniu filmu hollywoodzkiego. Umówmy się, film hollywoodzki będzie lepszy niż najlepszy polski film, bo w Polsce owszem, jakieś filmy potrafią zrobić, ale to nie jest tylko brak pieniędzy, to jest know-how. Tutaj nie ma odpowiednika know-how po polsku. Co to znaczy? Czyli wiedzieć, jak coś zrobić. To nie wystarczy tylko, o tym mówił Rybczyński, taki zgnojony kompletnie przez platformersów reżyser. Jedyny chyba zdobywca Oscara. No nie, „Ida” jeszcze zdobyła. Nie pamiętam reżysera, kto „Idę” reżyserował, ale ten reżyser, który „Idę” reżyserował, zdobył Oscara i jeszcze jednego Oscara polskiego zdobył Rybczyński. Nie wiem, czy wtedy zdobył Oscara za reżyserię Roman Polański, bo to może i on, ale to był hollywoodzki, a Rybczyński nie był hollywoodzki.
Ja mówię Polacy, którzy byli poza Hollywood, którzy zdobyli Oscara. I Rybczyński zdobył Oscara za animację i naprawdę zrobił to genialnie. Po prostu genialny twórca, robił świetne animacje, to, co on robił w latach 90. i 80. Mistrz. I on nauczył się w Hollywood, robił różne rzeczy, sporo pracował i chciał do Polski wrócić, w Polsce zacząć coś robić, animacje, nie kino jako takie, tylko efekty specjalne, bardziej takie komputerowo-animacyjne. I to chciał wprowadzić do Polski, zrobić naprawdę fenomenalne rzeczy. Obrotowa scena, obrotowe green screeny. On to pokazywał, co miało być. To po prostu kosmos.
Polacy nie wiedzieli, o co chodzi nawet większość. Pukali się, co on chce. Ale oczywiście projekt zniszczono, zgnojono, rozwalono, bo to się nie podoba. Jeżeli ktoś przyjeżdża z Hollywood, Polak, który chce tu zainwestować i zrobić naprawdę small Hollywood w Polsce, to trzeba go zgnoić, zniszczyć. Philip Glass też jest bardzo znany. Jest dużo bardzo znanych, naprawdę na najwyższym poziomie kompozytorów, którzy do różnych filmów robią muzykę. Zimmer, Williams. Jest polski kompozytor, Kaczmarek. Kaczmarek chyba się nazywa. Też jest dosyć znany.
Ale są znani i bardziej znani. Wtedy, jak już robimy takie obchody 100-lecia niepodległości, to już bierzemy tych z najwyższej półki. Nie będziemy tam gdzieś jakichś przedskoczków. Tutaj nie wiem, co zaplanowali. Koncert może Pietrzaka i innych. Nic przeciwko, jest 100-lecie obchodów, niech Pietrzak też gra, ale musi być walnięcie, musi jakaś gwiazda przyjechać. Można zatrudnić Beyoncé czy coś, ale to jest słabe. Madonnę, ale to jest g. Madonna to jest g. Trzeba zrobić coś na najwyższym poziomie.
Nie tylko znanego kompozytora muzyka, ale i klasę samą w sobie, czyli jakościowo dobrego, żeby tego paździerzu nie było, żeby tej dykty widocznej nie było, żeby naprawdę było walnięcie. Ja liczę, że wszystko spokojnie by się zmieściło w 400 milionach złotych. Zmieściłby się film hollywoodzki, zmieściłby się super koncert z kompozytorem klasy Williams, Formuła 1. Każdy chyba powie, że coś powyżej Williamsa to chyba nie ma, bo on zawsze do największych blockbusterów komponował. Star Wars, wszyscy znają te muzyczki z „Gwiezdnych wojen”. To przecież Williamsa nagrania. To jest nowoczesna muzyka klasyczna z końca XX wieku. Nikt nie powie, że on nie zna się na muzyce. Nie jest jakimś pop kompozytorem czy pop dyrygentem, czy Rubik. Wybaczcie, nawet laik słyszy różnicę.
Są ludzie, jeden i drugi zna muzykę. Tylko jeden gra rzeczy uliczne, a drugi gra w Filharmonii Nowojorskiej, bo też różnią się filharmonie między sobą. Jeżeli mamy wielkie pieniądze w jakiejś filharmonii, to nie zatrudnią muzyka, który się przyuczył do gry. Różnią się muzycy. To nie jest tak, że każdy muzyk gra tak samo, wszyscy są robotami. Nie jest tak. Są te konkursy szopenowskie, jeden gra tak, drugi siak. Tak jak ja na przykład Nigela Kennedy'ego. Nigel Kennedy. Nie wiem, czy słyszeliście takiego skrzypka.
I Nigel Kennedy przypadkiem to nie był jedyny skrzypek, który grał z Milesem Davisem? Miles Davis nie trafił skrzypków. Jean-Luc Ponty i wielu innych chciało grać z Milesem Davisem, a z Kennedy'm właśnie zagrał. Jak Nigel Kennedy gra na skrzypcach, to nie jest zwykła gra na skrzypcach. To nie jest tak, że ktoś po szkole muzycznej będzie tak świetnie grał. Nie wiem, może będzie, ja może słuchu nie mam i tak dalej, ale jak sobie puszczam muzykę Nigela Kennedy'ego, jak on gra, to słychać, że to jest gra profesjonalisty. Rozpoznaje się profesjonalistę od człowieka, który sobie gdzieś tam coś gra. To jest już wysokiej klasy specjalista czy fachowiec. Artysta to fachowiec. Źle powiedziane.
Fachowiec to może równo położyć tynk czy równo zagrać dźwięk. Ale to nie chodzi o to. Chodzi o to, że artyzm to jest sztuka. Mamy rzeźbę taką, mamy rzeźbę taką, mamy rzeźbę Chrystusa w Świebodzinie, najwyższy Chrystus na świecie i mamy w Rio de Janeiro. Mamy dyktę i paździerz i mamy piękny marmur, lśniący marmur, ozłocony marmur mamy w Rio de Janeiro. Nie wiem, czy łapiecie, o co mi chodzi. Polska cały czas na dykcie się trzyma i obija paździerzem. Jest to coś okropnego. Ja myślę, że to powinno się zmienić. Myślę, że to nastąpi kiedyś.
Nie w tym roku. Widzimy, że w tym roku nie. Dobra, puszczam wam już ten fragment, a teraz wam powiem, jaka kwota była. Podejrzewa się, bo na pewno co najmniej 200 milionów złotych poszło na to, natomiast już niektórzy mówią, że może dochodzić kwota nawet do 250 milionów złotych. Ja nie wyssałem sobie tego z palca. 250 milionów złotych. I teraz posłuchajcie, co jest przygotowywane dla was. A fajerwerki będą, nie bójcie się, będą fajerwerki też, ale fajerwerki będą w Irlandii. Ostatnio gdzieś były na Halloween, wszędzie gdzieś były te fajerwerki. Centrum handlowe sobie fajerwerki kupuje w Irlandii.
Dobra, zostawmy te fajerwerki, ale sobie posłuchajcie, co mówi pan Jakub Wątły, co za 250 milionów będziecie mieli w Warszawie i w innych miasteczkach małych też, w jakieś tam mini, ale przede wszystkim w Warszawie. Co będzie w Warszawie 11 listopada na 100-lecie obchodów niepodległości Polski.
[03:51:03] - Wszystko wskazuje na to, że gdzieś te pieniądze zostały wydane. Pokrycie w papierach być może one będą miały, ale czy te pieniądze będą miały pokrycie w rzeczywistości? Bo jeśli czytam o tym, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przygotowuje projekt pikniku, na którym ma być dmuchana zjeżdżalnia, atrakcje dla dzieci, zupa wojskowa i występ jakichś podrzędnych baranów, którzy nawet podejrzewam, że nie zostaliby przez państwa zatrudnieni na imprezie, która miałaby otwierać lokalną remizę Ochotniczej Straży Pożarnej, nie obrażając strażaków. Tak, proszę państwa, to jest absolutna żenada. Tutaj żadne inne słowo nie pasuje. To jest absolutny wstyd, który ja i nie tylko ja odczuwam w tej sytuacji. Wstyd mi za nich. Wstyd mi za to, co byli w stanie zrobić, jak zeszmacić imię naszego kraju, jak zeszmacić 100 lat niepodległości. Jeśli twierdzi się, a takie komentarze czytałem, że te 200 milionów złotych poszło na tego typu imprezy w całej Polsce. Z drugiej strony ktoś może powiedzieć: panie Kubo, na początku przytaczał pan, że Międlara ogląda 172 tysiące ludzi, a pana 30.
W takiej rzeczywistości funkcjonujemy. Ja się na nią absolutnie nie obrażam. Czyli co? Okazuje się, że dmuchany zamek dla dzieci, wojskowa zupa, występy jednego czy drugiego podrzędnego gałgana to jest ten poziom, który chcemy uzyskać w Polsce w ramach różnego rodzaju imprez mających w sposób jednoznaczny odnosić się do 100 lat niepodległości. Proszę państwa, wczoraj miałem okazję porozmawiać z moimi przyjaciółmi, którzy nie są Polakami, a mieszkają w trzech różnych krajach: we Francji, w Kanadzie i Nowa Zelandia. Przez chwilę mieliśmy okazję porozmawiać. Za chwilkę odniosę się do państwa komentarzy. I oni powiedzieli roboczo coś takiego: 100 lat niepodległości Polski, czego oni by oczekiwali jako odbiorcy mediów w swoich krajach? Ano tego, że w niektórych swoich telewizjach zobaczą na przykład takie zgrywki — państwo mogą oglądać w telewizji bez komentarza, jest sam obraz i sam dźwięk — i oni oczekiwali, że zobaczą tego typu obrazy z Polski. Zobaczą gigantyczne przedsięwzięcia, największe nazwiska muzyki współczesnej, największe nazwiska zaangażowane w muzykę na przestrzeni lat, najbardziej utytułowane osoby ze świata polityki, ze świata społecznego, z całego świata.
Ludzi kultury, którzy pojawili się na wielkich, łączących wszystkich Polaków imprezach, bo to jest wielka rocznica 100 lat niepodległości. Tymczasem co mamy urządzonego przez prezydenta Dudę, premiera Morawieckiego i całą resztę? Absolutny wstyd, absolutną żenadę. To, co zaplanowała ta administracja w ramach 11 listopada i to, jak jest to wykonane, to jest największa żenada, jaka nas, obywateli, dotyka od '89 roku. Tak nikt nigdy nam jako Polakom nie napluł w twarze, jak plują właśnie oni. Jak plują ci, którzy organizują te farbowane obchody 100 lat niepodległości.
[03:54:35] - Tak. Jak tu się nie zgodzić z panem Wątłym? A to jest lewak, lewicowiec mocny i mówi takie rzeczy, i ma rację. Ten człowiek ma rację, który od PiS-u jest chyba dalej niż ja. W inną stronę. Na pewno. Nie wiem. Tak, od PiS-u jest chyba on dalej niż ja, bo ja aż tak mocno PiS-u nie krytykuję jak on. Ale ma rację tutaj akurat, że jeżeli już coś robimy, to róbmy to porządnie. Jeżeli się bierzemy za jakieś obchody, za władzę nawet w państwie, to nie róbmy paździerza z państwa polskiego.
W setną rocznicę uroczystości słyszeliście: zjeżdżalnie jakieś dmuchane. I wiecie, dlaczego oni ten marsz przejęli? Bo to jest jedyna rzecz, która im wyjdzie. Ale tylko dlatego, że narodowcy coś zorganizowali. Czyli PiS nie zorganizował nic. Tylko jedną rzecz zorganizował. Nie zorganizował, zajumał. Zajumał Marsz Niepodległości, bo wie, że tam przyjdzie kilkaset tysięcy osób. Podejrzewam, że może nawet przyjechać kilkaset tysięcy osób. I to będzie sukcesem PiS-u.
Jedynym sukcesem. Nie ma nic, nie ma niczego. Jest pustka. Kompletne dno. Jest z nami Damian. Witaj, Damianie.
[03:56:05] - Witaj, Klaudzie. Witajcie słuchacze.
[03:56:07] - Także pytanie dla stałego słuchacza. Tutaj pytanie dla ciebie, czy wybierasz się na Marsz Niepodległości do Warszawy?
[03:56:14] - Nie, do Warszawy się nie wybieram.
[03:56:16] - A do innego miasta?
[03:56:18] - Do innego miasta owszem.
[03:56:20] - Nie zdradzisz.
[03:56:21] - Nie zdradzę.
[03:56:22] - Dobra, ale to co? W innych miastach też organizują, tak? Mógłbyś jakoś przybliżyć? Bo ja tak wiesz, nie za bardzo.
[03:56:28] - Powiem ci tak, nie mam rozeznania w temacie, nawet nie robiłem.
[03:56:32] - No to jak? Ale będziesz obchodził w innym mieście, to coś tam chyba pójdziesz. Jakieś fajerwerki będą przynajmniej, tak? Czy coś?
[03:56:39] - Coś tam będzie.
[03:56:40] - Jakieś zespoły może.
[03:56:42] - Co będzie, to nie powiem.
[03:56:43] - Trzeba wykorzystać. Jak wpuścili te 250 baniek czy tam 200, niektórzy mówią 200, niektórzy 250 baniek, to wiesz, trzeba przynajmniej wykorzystać. Jak już wydane, to już trzeba pójść zobaczyć, co to za żenadę przygotowali, nie?
[03:56:55] - Tak. W końcu za nasze pieniądze.
[03:56:58] - Tak. Szkoda, że ten film hollywoodzki nie powstał, bo to byłoby o tyle z sensem, że jakby taki film powstał na poziomie, że zrobiłby to znany reżyser, to wtedy Ten faszyzm by już nie przeszedł. Takie gadanie na Zachodzie to faszyzm. Zobaczyliby John Williams gra orkiestra piękna, nie żadne faszystowskie albo jakiegoś najlepiej żydowskiego Hansa Zimmera, jakby zrobił jeszcze żydowski kompozytor i grał na marszu te swoje nagrania, to przecież by pękła żyłka tym lewakom, tym komuchom, tym z nowego porządku świata globalistom. Pękłaby żyłka im, jakby coś takiego zobaczyli. A teraz cokolwiek by się nie działo, mogą cokolwiek powiedzieć, bo nikt z Zachodu się nie pofatyguje, prawda? Nawet nie wiem, czy Orbana zaproszą, że to taki poziom jest, że nie wiem, czy Orban się wybierze. To po prostu jest żenada totalna.
[03:57:52] - Trump z Putinem bratają się we Francji.
[03:57:56] - Trump będzie we Francji?
[03:57:57] - Tak, ma być z Putinem razem.
[03:58:01] - Tak, tutaj mam też informację, że Pawlikowski od Tomkosa. Pawlikowski, reżyser „Idy” dostał Oscara.
[03:58:13] - W sumie moja wizja na stulecie niepodległości byłaby całkowicie inna. Co najwyżej dołożyłbym jeszcze kasy, wydał, żeby zrobić wielką pompę.
[03:58:25] - Ale jaką pompę? Co chciałbyś więcej fajerwerków? Co tam zrobić więcej?
[03:58:29] - Nie, tradycyjnie przemarsz w każdym mieście większym.
[03:58:35] - Ale przemarsz, to wiesz, to będzie przemarsz faszystów wszędzie mówione.
[03:58:40] - Jak co roku i co roku prowokacja będzie.
[03:58:45] - Tak, to u mnie sypie się laptopik. Wszystko okej, jest pod kontrolą.
[03:58:51] - Mówię jak co roku będzie i co roku będzie paru w kominiarkach, co będą robić zadymę.
[03:58:59] - Raczej ich zatrzymają, bo tutaj już służby będą próbowały wyłapywać tych. Tam Ukraińcy coś się odgrażali, że będą robić jakieś burdy ukraińskie.
[03:59:09] - Chyba że to będą służby.
[03:59:11] - Ukraińcy czy...?
[03:59:12] - Nie, mówię o polskich.
[03:59:14] - Nie, no będą. Już jest mówione, że służby będą pomagały, że to nie tak jak za Platformy, że będą pomagały pałować tych maszerujących, tylko że mają pomagać trochę działać. Zobaczymy. Tylko że widzisz, to jest-
[03:59:30] - W sumie na koniec przemarszu podtrzymałbym koncepcję co jest, ale dorzucił jeszcze parę bajerów. No i na miejscu prezydenta bym wydał oficjalne orędzie, że każdy może przyjść. Takie po prostu ogólnopolskie zaproszenie.
[03:59:57] - Tak. Zwolennikiem jestem, jak z pompą robimy, to musisz jednak wynająć najlepszych w swoich dziedzinach, czyli film hollywoodzki. I w tym momencie na przykład film jest prezentowany na telebimie gdzieś, jest premiera tego filmu.
[04:00:18] - Tak, ale wiesz, jaką by premierę nam zrobili? Dzień Niepodległości, ale ten amerykański film by nam puścili.
[04:00:25] - Nie, właśnie, że ten z 1920 roku na przykład, czyli ta Bitwa Warszawska, że nie, to byłby film zamówiony przez państwo polskie. Czyli film hollywoodzki, którego premiera jest w Polsce, a nie w Stanach Zjednoczonych, tylko w Polsce premiera i na 11 listopada byłaby premiera, wielki telebim i puszczony film. Ja nie mówię, że to musiał być Mel Gibson, mógł być inny reżyser jakiś, ale dobry. To nie mógł być jakiś początkujący reżyser.
[04:00:54] - Tak, nie jakiś, tylko taki już trochę znany w świecie.
[04:00:59] - Taki, który ma... wtedy musisz mu więcej zapłacić, bo takiemu młokosowi to możesz mniej. Ale zrobić ci wtedy jakiegoś tam znowu „Wyklętego” czy znowu jakaś tam Bitwa Warszawska. Taki polski film oczywiście Bitwa Warszawska. To wiesz, to się nie przebije w ogóle. To nie to, że nie przebije, że nie ma tam nazwiska, tylko słabe są te filmy. Sorry, że tak mówię, ale ja oglądałem te fragmenty filmów i „Wyklętego” całego zobaczyłem. To nie są filmy, które można gdzieś na Zachodzie promować. Są za słabe.
[04:01:29] - Ja też oglądałem i też jestem tego zdania.
[04:01:33] - Po prostu te polskie filmy są takie puste, takie chodzenie, dialogi jakieś proste, mało mówienia, chodzenie.
[04:01:41] - Wielkie aktorzy cały czas-
[04:01:44] - Emocji nie ma, nie ma tych emocji, że tu się dzieje. Zobaczcie sobie. Dialogi muszą być. Jakikolwiek film hollywoodzki. Zdarzają się filmy takie, jakie robił Godfrey Reggio na przykład w ogóle bez żadnego słowa, film wizualny. Ale my nie mówimy o filmach wizualnych, tylko hollywoodzkich. Nawet weźmiesz jakiegoś „Cast Away”. Ten, jak on tam się nazywa? Nie Tom Hanks, czy jak się... Tom Hanks.
[04:02:18] - Tom Cruise.
[04:02:19] - Nie. Tom Hanks to był jakiś taki Robin Crusoe czy coś takiego, ale on sam ze sobą gadał. Tam jakieś były relacje, nawet jakiegoś spotkał jakiegoś tam Piętaszka czy kogoś tam innego i tak gadali ze sobą. Były jakieś dialogi, ale mówiąc o normalnym filmie, przecież żołnierze to nie są gdzieś na wyspie, tylko żołnierze są normalni i rozmawiają z innymi ludźmi. Są imprezy, dużo rozmów jest. Można zrobić bardzo dużo, ale te filmy są bardzo spłycone. One są tak jakby to, nie wiem, już nawet dzieci lepsze dialogi by miały niż ci ludzie. Niestety. Z polskich filmów, które mi się podobały, to były z takich z lat 90. Film, który mi się podobał najbardziej to był film „Psy”.
Pierwsza część „Psów” to jest po prostu mistrzowski film i co by nie mówić, czy zmienia rzeczywistość, czy nie zmienia, to nie wchodzę w to. Czy broni esbeków ten film, czy nie? Nieważne. Ważne jest, czy jest dobrze zrobiony film, czy nie. Tak tylko go oceniamy. Dla mnie film „Psy” to jest mistrzostwo kina. Troszeczkę przedłużony, można było trochę go skrócić, ale tam jest uczucie, tam są relacje. Przecież aktorzy, którzy grają, też muszą mieć relacje ze sobą. Nie mówię fizyczne, tylko relacje, że muszą się dogrywać ze sobą, zgrywać się, dopasowywać. To musi być nieźle dobrane.
Tam byli świetni aktorzy, trzeba przyznać. Czołówka kina lat 70., 80. była w „Psach”. Co by nie mówić o Marku Konradzie czy Januszu Gajosie, niektórzy się śmieją z Bogusława Lindy, czy też z Cezarego Pazury, ale to są świetni aktorzy. Dzisiejsi aktorzy są, uważam, dużo gorsi.
[04:04:14] - O wiele.
[04:04:15] - To w ogóle nie do porównania. Dlatego ten film, bo nie jest tylko dobry, że dobry scenariusz, ale też, że świetna gra aktorska i takich filmów brakuje. Widziałem kilka filmów po 2000 roku zrobionych, to takie dna. Nie byłem w stanie zobaczyć całego filmu, w połowie wyłączyłem albo jeszcze wcześniej.
[04:04:38] - A skoro już jesteśmy trochę przy kinie, to po 2000 polskie komedie, co niektóre.
[04:04:47] - No nie, które?
[04:04:50] - Mówię, co niektóre. Takie dobre, wybitne, że lepiej nie mówić.
[04:04:54] - Jeszcze „Chłopaki nie płaczą” mógł być. „Chłopaki nie płaczą”, kto to kręcił? Machulski? Może nie, może ktoś inny. Ci, którzy kręcili dobre filmy, później zaczęli kręcić niezbyt ciekawe. Już się pomysły trochę wykończyły. To nie jest proste, żeby później robić zawsze dobre filmy. Zrobisz kilka dobrych filmów, ale potem też ci się zdarzą jakieś gnioty. Ale filmy, które teraz się produkuje, to większość z nich jakieś „Wiedźminy”, nie „Wiedźminy”. Mówią, że dobry film.
Nie wiem, jak może być dobry film, jak ja go wyłączyłem? Nie mogłem go oglądać.
[04:05:36] - „Wiedźmin” na filmu nie da się oglądać. Chyba że oglądać i się śmiać.
[04:05:45] - To są filmy tego typu-
[04:05:47] - Ale się śmiać z gry aktorskiej.
[04:05:49] - Fantasy. „Wiedźmina” można do „Konana” porównać czy do jakiego filmu, jakiś takich „Wiedźmin”, co kiedyś były takie filmy. Taki „Willow” był kiedyś film.
[04:06:01] - „Konan” co prawda nie ma za dużo dialogów, ale ma spójność.
[04:06:10] - Tam jak głowę obcina, to głowę obcina, a nie bawi się w jakieś tam „bijemy się, bijemy, walczymy ze sobą i może głowę obetnie, może nie, ale to pięć minut zajmuje scena”. Nie żartujmy sobie, to musi być dynamika w tym. Nie mamy czasu na jakieś pojedynki. To nie jest „Ogniem i mieczem”. Nie róbmy sobie jaj. Film fantasy ma swoje prawa, a nie że robimy „Ogniem i mieczem”, tylko że „Wiedźmina”. To jest zupełnie coś innego. To nie jest film historyczny, to jest film fantasy. Pewnie oglądałeś „Władcę pierścieni” czy „Hobbita”.
[04:06:46] - Oglądałem.
[04:06:46] - To są filmy dobrze zrobione. Trzeba przyznać, że są dobrze zrobione. Ja nie mówię, żeby Polacy taki film zrobili.
[04:06:52] - Dobrze są zrobione, „Hobbit” przepiękny.
[04:06:54] - To jest hollywoodzki film, w który poszły setki milionów dolarów. Wiadomo, że tego się nie da zrobić w Polsce. Ale dlaczego trzeba zrobić coś beznadziejnego? Ten film „Psy” nie wiadomo, nie miał jakiegoś wielkiego budżetu, nie wiadomo jak wielkiego, ale zrobiony był tak, że to jest po prostu świetne kino. Z jakichś polskich, o kinie teraz gadamy, o tych polskich filmach.
[04:07:21] - Tak, ale dobrze, na razie zostańmy jeszcze trochę przy filmach, zaraz przejdziemy do obchodzenia-
[04:07:26] - Ale tak, to był ten, że taki film można zrobić. Ty uważasz, że nie powinno się filmu takiego robić raczej o Polsce? Szkoda pieniędzy.
[04:07:36] - Powinno się zrobić, ale żeby ten film był porządny, z porządnym scenariuszem, z porządnymi dialogami, z porządną scenerią. Po prostu żeby był porządny. Nie musi być wybitne dzieło, ale żeby było przynajmniej porządne.
[04:07:57] - Porządne. Dokładnie. Tak jak teraz ma być podobno, ja zobaczę tą nową wersję, bo ta nowa wersja nie wiem, czy na Netflix, czy to ktoś tam robi. „Wiedźmina” ktoś robi teraz w Hollywood, na Zachodzie to robią. Słyszałeś o tym?
[04:08:13] - Nie, nie słyszałem.
[04:08:14] - Że ma być nowy i podobno tu była jakaś afera, że Ciri miała być czarna i był duży sprzeciw, ale że jakaś czarodziejka ma być czarna.
[04:08:27] - Tak, w sumie ciekawe, czy będą chcieli Ciri zrobić transgenderem.
[04:08:34] - Nie, tego tak nie zrobią. Ale nie wiem, dlaczego ludziom przeszkadzają, że jakiś czarny jest czy jakieś inne rasy ludzi. To głupie jest trochę. Powinny być. Czemu nie? Co to przeszkadza?
[04:08:46] - Dokładnie. Czemu nie miałby być?
[04:08:49] - Przecież to jest świat fantasy, to nie jest Polska. To nie jest Europa w X wieku i wszyscy biali.
[04:09:00] - A jak czarnego zobaczą, to się wystraszą.
[04:09:02] - Wtedy czarnych chyba raczej nie było. To faktycznie byłoby wtedy szokiem. Wtedy przecież ludzie praktycznie nigdzie nie wyjeżdżali, 100 kilometrów nie wyjeżdżali od miejsca zamieszkania nawet. Co mówić, żeby kogoś spotkać takiego z Afryki. Dobra, zostawmy te sprawy. Wracamy. Czyli mówisz, że zwiększyłbyś jeszcze budżet? Chciałbyś zwiększyć budżet.
[04:09:30] - Tak. I zrobić porządną pompę, porządną fest. Z tego, co było wymienione, do tego jeszcze bym dorzucił, żeby wyszło porządnie. Żeby każdy był... Nie każdy, bo każdego się nie da zadowolić, ale żeby duża większość była zadowolona.
[04:09:55] - Mark Keller chyba oszukuje, bo pisze, że „Avalon” był superprodukcją polsko-japońsko-hollywoodzką. Nie wiem, całego filmu nie dałem rady zobaczyć, ale fragmenty, które widziałem, były słabe. To słaby był film. Nie wiem, kto jaki film ogląda, bo faktycznie kino klasy B i C w Hollywood, to Polska do C może by dobijała z D, bo Polska jest w D. Na przykład science fiction w Polsce jest na poziomie D. Nie wiem, co to za kino, bo rzadko zdarzają się w Hollywood takie. Ale do C gdzieś tam dąży. Natomiast są zdolni. Na przykład pamiętam, był taki Stanisław Monderek. Takie efekty specjalne gość robił w 2000 latach, że szok.
Na przełomie lat 2000 i 2010. Czyli dziesiątych lat i zerowych. Na przełomie tworzył efekty specjalne a la „Gwiezdne wojny”. Dosłownie wyglądało to jak „Gwiezdne wojny”. Nie wiem, czy kojarzysz Stanisława Mondereka.
[04:11:13] - Kojarzę.
[04:11:14] - To po prostu rewelacja. I on w ogóle niewykorzystany był. Robił efekty specjalne do reklam. Widzisz takie „Gwiezdne wojny”, fajne, a to reklama jakiegoś g. Jakiegoś ksero reklamuje. Jakiś absurd, reklama czegoś, wymyślam teraz, drukarnia Kowalski. I masz tu reklamę . Patrzę na to, przecież to jakiś absurd. Dobre, fajne efekty specjalne, ale nie do reklamy z „Gwiezdnych wojen”. To nie pasuje zupełnie.
[04:11:58] - Wiem, co bym jeszcze dorzucił za bajer. Możliwość nie strzelania z broni, ale możliwość dotknięcia, rozebrania broni, złożenia. Na to akurat władza by się nie zgodziła. Ale na miejscu władzy bym to zrobił, żeby każdy mógł zobaczyć broń na własne oczy.
[04:12:20] - Kochany, to nie ma szans.
[04:12:22] - Oczywiście bez amunicji.
[04:12:24] - Nie, to by na pewno nie przeszło.
[04:12:26] - Niestety by to nie przeszło, ale idea piękna.
[04:12:31] - PiS wszystkich ma za wariatów, dlatego broń trzeba zabrać Polakom.
[04:12:35] - To jak żołnierze będą defilować, to powinni nie bez broni paradować.
[04:12:39] - Żołnierze nie są wariaci, bo są sprawdzani, ale całe społeczeństwo są wariaci. Fajnie to Korwin-Mikke pamiętam załatwił Kuźniara, młodego, wyszczekanego dziennikarza z TVN-u, który kradł w Stanach Zjednoczonych. Poziom poniżej mułu. I ten Kuźniar mówi do Korwina: „Jak to, każdy broń? Przecież to świr nie świr, każdy miałby broń?”. A on mu mówi: „Ale to widzi pan, jak musi się kobieta czuć, skoro każdy facet gwałci każdą kobietę?”. A ten Kuźniar: „Nie, przecież nie każdy jest gwałcicielem”. A Korwin: „Widzi pan, nie każdy jest gwałcicielem, a przecież każdy ma sprzęt do gwałcenia”. I tak samo z tym pistoletem załatwił Kuźniara. Po prostu zaorał totalnie gościa.
Do dzisiaj się nie może Kuźniar z tego pozbierać. Korwin to jest oracz numer jeden, jeśli o to chodzi. To jest dzisiejsza władza. Ale nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że jeden Kaczyński i drugi Kaczyński miał broń. Kaczyński z bronią wszędzie chodzi. Nie wiem, czy wszędzie, ale ma broń. Mały pistolecik ma. Kaczyński przypomina takiego, starsi słuchacze na pewno znacie taki serial „’Allo ’Allo!”. Nie wiem, czy kojarzysz. Znasz „’Allo ’Allo!’”.
Proszę.
[04:14:07] - Znam, oglądałem kilka-
[04:14:09] - I tam był Gruber, porucznik Gruber ze swoim małym czołgiem czy coś takiego. Mały pistolecik i ten mały czołg i był gejem, nie?
[04:14:22] - Dokładnie.
[04:14:23] - I to mi przypomina, że to jest Kaczyński właśnie taki. Ma mały czołg, jadąc w tym czołgu i ma ten mały pistolecik i jeszcze jest gejem też w dodatku. I tu się sprawdza. Nie wiadomo, czy Kaczyński jest gejem. To, jak to się mówi, prawdopodobieństwo graniczące z pewnością. Natomiast to nigdzie nie może wyjść, te fakty. Dzień dybry. Dokładnie to były. „Na torach są pełne paczki ponad 500”. Ale czego 500?
Odcinków „’Allo ’Allo!’”? Nie, nie wiem, o co chodzi. Tak że są takie serie, ale te różne rzeczy, trzeba wybierać dobre rzeczy. Każdy powie, że serial „’Allo ’Allo!” przecież to był niskobudżetowy, to nie był z wielkim budżetem film. Taki film a la teatr filmowy i to było świetnie zrobione, prawda? Takie te angielskie seriale to było mistrzowskie. Oni naprawdę potrafią robić seriale.
[04:15:29] - Co prawda miał ten specyficzny angielski humor, ale i tak bawi.
[04:15:33] - Był naprawdę niezły, bo to był dobry tłumacz też. Dobrze tłumaczył te wszystkie dialogi, żeby to było śmieszne. Pamiętam też, jeszcze dla starszych, „Robin Hood”, taki serial z BBC.
[04:15:49] - Mówisz o tym starym?
[04:15:50] - Z lat 80. jeszcze. Ja to jeszcze w latach 80. oglądałem. Nie wiem, czy to ktoś pamięta.
[04:15:59] - Widziałem jeden odcinek tej starej.
[04:16:00] - To naprawdę robi wrażenie. On też był nisko budżetowy i on jest zrobiony mistyczny, taki mocny. Jak strzelało się, zabijało się kogoś, to się zabijało. Tam za dużo krwi nie było, chociaż trochę musieli tej krwi zrobić, ale jak zabijali kogoś, to zabijali. Czy obcinali głowę, to obcinali głowę, a nie bawili się, tak jak późniejsze wersje hollywoodzkie, które były kompletnie denne, że kopali się tam, że zamiast kogoś zabić, to kopnęli go, w mule wylądował. Mało brutalne były. Przecież tamte czasy były bardzo brutalne. Jak ktoś o Robin Hoodzie chce zrobić, to krew się musi lać gęsto, a nie na zasadzie kopania się w tyłki albo w kostki. Po kostkach się kopiemy, ale nie wyżej. Tak że to tak jest.
Mówię, państwo z dykty i paździera, drutu jeszcze brakuje. Jeszcze nie ma drutu.
[04:17:01] - Nie, drut to już by było za bogato.
[04:17:04] - Dokładnie. To już jeszcze miedź by dołożyli. Kochany. A potem mosiądz w ogóle. Z mosiądzu można już robić wielkie. Przecież ten Kolos rodyjski, największy pomnik starożytności. Jeszcze coś takiego by zrobili. Kochany, nie przeszłoby. Ale komu strzeliło do głowy, żeby zrobić najwyższego Chrystusa na świecie tak brzydkiego? Czy podoba ci się ten Chrystus w Świebodzinie?
[04:17:30] - Nie, nie podoba mi się.
[04:17:31] - Ja nie znam ani jednej osoby, której się to podoba. Po prostu on jest brzydki. Przecież to jest bałwochwalstwo. To jest wbrew Bogu, bo ja rozumiem, zróbmy pomnik, ale żeby był ładny. Bierzemy najlepszego artystę i robimy coś wspaniałego.
[04:17:47] - A jak nie najlepszego, to drugiego po nim.
[04:17:54] - Dobrze. Czy ci się podoba Chrystus z Rio de Janeiro?
[04:17:58] - Już bardziej.
[04:17:59] - Bardziej, czyli też jeszcze nie podoba ci się.
[04:18:03] - Nie do końca, ale już o wiele lepiej niż ten polski.
[04:18:07] - Mi się podoba, bo też umiejscowienie tego pomnika jest ważne. I co z tego, że jest niższy w Rio de Janeiro ten Chrystus, jak góruje, bo jest na naturalnej skale zrobiony, że góruje nad miastem, nad tym wszystkim, co tam jest w Rio de Janeiro. Dobrze mówię? W Rio de Janeiro jest chyba, tak?
[04:18:26] - Tak.
[04:18:28] - I Rio de Janeiro jest znane z tego, bo jest po prostu ładne. Tam wzięli najlepszego artystę i mi się podoba na przykład. Chociaż nie jestem wierzący, ale artystycznie podoba mi się. Byłem w różnych muzeach we Włoszech, we Francji czy w Wielkiej Brytanii, czy w Hiszpanii i oglądasz sobie różne rzeźby. I możesz stwierdzić, czy ci się podoba, czy się nie podoba. W większości się podobają te, które są w muzeach, bo są ładne, fajnie wyglądają. Byłem też w Pompejach i tam były nowoczesne i stare. I jedne, i drugie mi się podobały, i te nowoczesne. Był zresztą polski artysta Mitoraj. On chyba już nie żyje niestety, ale pan Mitoraj.
Nie wiem jak na imię, nie pamiętam. Mikołaj Mitoraj czy jakoś inaczej. Ale był jego posąg. Nie jego, tylko przez niego stworzona rzeźba. I były te rzeźby starożytne, ze starożytnej Pompei. To robi wrażenie. W ogóle ta cała architektura rzymska to po prostu była potęga kiedyś. Cegły, zaokrąglane cegły, piękne rzeczy. Takie rzeczy, których dzisiaj się nie robi, dzisiaj są brzydsze.
[04:20:06] - Dzisiaj ma być kwadratowe i prostokątne.
[04:20:08] - Dokładnie. A oni nawet cegły robili zaokrąglane. Zaokrąglane, cienkie, grube, różne wzory, nawet sześciokątne cegłówki. Takie naprawdę dziwne kształty, które dopasowywali do różnych rzeczy, które robili. Rewelacja. A dlaczego? Skąd wiemy, że tak było? Bo to było odkopane miasto, które przetrwało. Właśnie te Pompeje przetrwały. Ono oczywiście było wyremontowane, odremontowane, ale odkopane.
Dzięki popiołom ono się zachowało lepiej. Uniknęło wszystkich wojen, zniszczeń pod tymi popiołami, więc to też był plus taki. To po prostu, widać, było ładne, więc powinniśmy dążyć do tego, żeby coś w końcu robić, żeby to nie było z dykty i paździera. Jest jedna rzecz w Polsce, która nie jest z dykty i paździera i na szczęście jest wolna od jakiejkolwiek państwowej pomocy, jakichkolwiek państwowych dotacji, jakichkolwiek państwowych ingerencji. Nie wiem, czy zgadniesz, o jaką dziedzinę chodzi.
[04:21:12] - Nie, nie zgadnę.
[04:21:13] - Gry komputerowe. „Wiedźmin” na przykład. Gra „Wiedźmin”, która jest znana na całym świecie. Tutaj w Irlandii najbardziej znany polski produkt to nie jest chleb, to nie jest piwo, to jest „Wiedźmin”. Tak. „Wiedźmin” sprzedał się w wielu milionach sztuk. Nie wiem, czy dziesiątek milionów sztuk się nie sprzedał „Wiedźmin”. Te trzy części to na pewno dziesiątki milionów sztuk sprzedanych.
[04:21:42] - Na pewno.
[04:21:43] - Także to jest wielki sukces, ale na szczęście państwo się nie zabrało za tą dziedzinę. Ale nie bójcie się, państwo i to położy. Jakby się zabrało, jakby PiS przejął ten projekt „Wiedźmina”, to by zniszczył.
[04:21:54] - Pomysł, że mają za mało poparcia, to zrobią własną grę.
[04:21:57] - Własną grę. Dokładnie. Ale przejmują firmę.
[04:22:01] - Mogli zrobić grę „Jak zostać posłem i brać łapówki”. W zasadzie taką kompletną instrukcję.
[04:22:08] - Tak. Inka pisze, że pomniki Jana Pawła II też są brzydkie. Na niektórych wygląda jak Pudzian. Też musi być taki potężny papież, jak Pudzian, wielki, z gęby taki łysy, polski. Także też niektórzy mówią, że brzydkie. Ja nie oceniam, ale może faktycznie są brzydkie. Jakiś taki jeden widziałem brzydki, bo ja nie oglądam tych pomników. Ich tam jest naprawdę dużo. Teraz czekamy na Wałęsę. Wałęsa mówi, że po śmierci tysiąc pomników powstanie Wałęsy w Polsce, w każdym mieście.
[04:22:52] - Ale ja się pytam, gdzie jest 100 milionów?
[04:22:57] - Gdzie jest te 250? Gdzie się podziało te 250 milionów wydane na obchody 11 listopada? Gdzie to jest? Co to będzie?
[04:23:07] - Ja się pytam o te 100 milionów od Wałęsy.
[04:23:09] - Tak, gdzieś te 100 milionów.
[04:23:12] - Ale w sumie też pytanie, gdzie się podziało te 250.
[04:23:19] - Tutaj to jest chyba papież kosmita, bo wygląda potężny papież. Nie wiem, nie widzisz tego, ale jak jesteś na czacie, to można sobie zobaczyć. Tutaj też nie widzicie. Także polecam czasami na czata wchodzić, żeby sobie oglądać te memy chyba, bo to wygląda jak mem. Nie wiem, czy to jest prawdziwe. On wygląda jak kosmita, taka wielka głowa i takie duże tułowie, ale taka głowa łysa, taka wyciągnięta do góry wygląda jakby właśnie z jakiejś planety. Tutaj się urwał. Mat planety może. O Jezu, przepraszam. Oglądam te papieże Jana Pawła II to naprawdę to są koszmary jakieś.
Ja nie widziałem tego, nie wiedziałem, że aż tak brzydkie są. Może to są żarty. Nie wiem, czy to są prawdziwe. I „Wiedźmin” podobno w USA jest hitem. Tego nie wiem.
[04:24:16] - Hitem może nie. Odniósł sukces, jest rozpoznawalny, ale może być.
[04:24:28] - Ci papieże na tych pomnikach, Jan Paweł II wygląda, jakby miał wodogłowie. Naprawdę. Przepraszam, to jest właśnie państwo z dykty i pańszczyzny, ale wszędzie, w każdej dziedzinie, za którą się nie złapiesz. Łapiesz to, łapiesz to, łapiesz to i papieża z wodogłowiem łapiesz. Po prostu to tylko płakać się chce. Na szczęście mamy gry komputerowe. Przynajmniej jedna rzecz, z której możemy być dumni. To młodzi ludzie stworzyli i gratuluję im z całego serca. I absolutnie nie promujcie. Niech państwo w ogóle nie dotyka się tego, bo tylko to schrzani, rozwali, tak jak rozwalili Optimusa, Kluskę rozwalili i rozwalą jeszcze to.
Zaorali prawie wszystko w Polsce. Prawie wszystko są tylko niemieckie firmy, zachodnie koncerny, które mają w Polsce swoje siedziby i składają różne rzeczy. A to Amazon, a to jakiś tam Dell, chociaż Dell chyba się też już przerzucił do Indii. To jest po prostu dramat. Jeden wielki dramat. Sprawdziły się słowa po tych trzech latach wspaniałych rządów dobrej zmiany. Sprawdziły się słowa wieszcza narodowego, czyli Zbigniewa Stonogi, że Platforma tak was nie dymała, jak PiS was wydyma. Nic dodać, nic dodać. Dokładnie tak jest, że nawet nie potrafią swojej imprezy stworzyć, tylko muszą zajumać. Muszą ukraść komuś imprezę, bo sami nie są w stanie nic zrobić, wydając 200 milionów przy tym.
To trzeba mieć mózg, żeby coś takiego zrobić, to trzeba być mega nieudacznikiem. Były takie filmy z Louisem de Funès „Żandarmi”. Nie wiem, czy znałeś. Super filmy zrobione rewelacyjnie. To żandarm przynajmniej ma jakieś sukcesy przy tych nieudacznikach z PiS-u, tych rządzących w Polsce. Może inaczej. Może faktycznie też dużo się nie udaje, też dużo się rozwala, ale przynajmniej jest śmiesznie, a ci z PiS-u nawet śmieszni nie są, są tylko żenujący. Więc wolę Louisa de Funès. Zdecydowanie.
[04:26:45] - Dokładnie. Jak się patrzy na niektórych z tych PiS-u, to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.
[04:26:50] - Raczej płakać tu niestety, bo śmieszne to już nie jest.
[04:26:54] - To już nawet nie jest czarna komedia.
[04:27:00] - Nie jest. Bo ja rozumiem, można zrobić mało, coś tam, może coś nie wyjść, ale warto próbować. Oni nawet nie próbują. Oni mówią, że wezmą sobie Kusznierewicza jacht i popłynie dookoła świata. Jak ja to słyszałem, myślałem, że to jest żart, że oni na to wydadzą ileś tam milionów złotych i że on sobie popływa po świecie. Zresztą gość, który popierał Platformę, ten Kusznierewicz. Dobra, on jest dobrym żeglarzem. Okej, dobrze. Może popłynąć dookoła świata. Zgadzam się i jest zdolny do tego.
Ale pytanie Po cecha mi Kuśnierewicz, tak jak był w filmie „Nic śmiesznego” – to też ciekawy, dobrze zrobiony film, fajny. Był po cechami las i tak samo tutaj: po cechami jacht. Dokładnie, po wiadomo co mi jacht i Kuśnierewicz. Przecież to jest bzdura, nic nie wnosi. To, że pan Kuśnierewicz się będzie dobrze bawił, jakieś laski pościąga sobie na pokład, będą sobie nieźle się bawić przez ten rok pływania. Nie wiem, czy w końcu chyba nie wypłynął. Nie wyszło to. Miało wyjść, a coś nie wyszło. Czy się mylę? Może wypłynął, ale z czegoś-
[04:28:16] - Nie wiem, nie śledzę tego.
[04:28:20] - Także „Wiedźmin”. Marek obecnie. Dobra, Las Krzyży, dokładnie. Dobra scena z „Nic śmiesznego”. W kinematografii mieliśmy jeszcze w latach 90. było w miarę kino, później to już tylko kino moralnego niepokoju, jakieś „Symetria”, jakieś „Służby specjalne”, a to wszystkie takie filmy niby coś tam jest-
[04:28:50] - W sumie taki serial z tych nowszych, co mi się dobrze przypomina i dobrze kojarzy, „Fala zbrodni”.
[04:28:59] - To nie znam zupełnie. Ale to są takie seriale... Ja mówię o filmach pełnometrażowych, które mają ci w fotel wcinać.
[04:29:08] - W sumie filmem, który mi w fotel wcinam-
[04:29:14] - Wciąć w fotel.
[04:29:14] - W zasadzie trochę jest, ale takie dosyć ciężkie kino, mało tekstu, więcej trzeba oglądać i się skupić. To jest „Valhalla. Mroczny wojownik”.
[04:29:30] - A to jest na podstawie komiksu jakiegoś?
[04:29:34] - Nie, to jest o więźniu, który był wśród Wikingów. Później się wyrwał z niewoli i gdzieś tam się wybrali, mordowali tubylców i tylko on z dzieckiem przeżył. Resztę wymordowali grupy. W skrócie mówiąc, trzeba ten film obejrzeć, żeby-
[04:29:59] - Tak, lepiej nie opowiadać. Czyli Wikingowie, czyli wczesne średniowiecze, coś takiego.
[04:30:07] - Coś takiego.
[04:30:09] - I tam się dzieje dużo.
[04:30:11] - W sumie przez cały film, godzina 20, liczę, gdzie jest film od początku do końca bez napisów. Tekstu mówionego jest z 15 minut.
[04:30:25] - To ciężko taki film zrobić. To musi być naprawdę dobry, żeby trzymał w napięciu. Że jak mamy mało tekstów. „Odyseja kosmiczna” takim filmem jest, że też tekstów nie ma bardzo dużo i też trzyma w napięciu. Jak kogo, zależy, bo to różnie. Ale dobrze, zostawmy tę kinematografię. Wróćmy do tych pieniędzy. Gdzie te pieniądze pójdą? Zobaczymy, co to będą za obchody. 250 baniek poszło i co tam zrealizują za te pieniądze.
Jakie imprezy to wiemy. Dmuchane zjeżdżalnie, grochówka. Grochówkę to bym z chęcią zjadł, bo bardzo dobre są wojskowe grochówki, naprawdę rewelacyjne.
[04:31:07] - Bardzo dobre są.
[04:31:08] - Nie wiem, czy akurat potrzeba aż 250 milionów złotych, żeby takie grochówki robić, bo ja pamiętam, byłem kiedyś na imprezie UFO w Emilcinie. Tam zawsze Fundacja Nautilus przyjeżdżała. Byłem kiedyś i była grochówka. Nie pamiętam, czy już za darmo była, czy coś tam się płaciło. Dobra była i była kiełbasa i grochówka. Jeżeli się płaciło nawet, to chyba jakieś bardzo symboliczne kwoty, bardziej to było zorganizowane dla każdego, także nawet tam potrafili zorganizować. Czy może nawet za darmo była, już nie pamiętam, że to się zdziwiłem, że tak zorganizowane nieźle. Dobra organizacja była. Ciekawie. Przyjechał Robert Bernatowicz.
Było potem spotkanie w Opolu Lubelskim. Tam film puszczali, mieli puścić, nie wszystko puścili, coś się popsuło z rzutnikami, nie pamiętam, jak to było, ale miło można spędzić było czas podczas tego czasu i też była grochówka. Naprawdę nie ma potrzeby tutaj robić nie wiadomo czego, żeby grochówka była. A jakieś inne imprezy to tutaj nie ma za wiele informacji. Tak jak przedstawił to Jakub Wątły, Kuba Wątły, ten dziennikarz. W remizie strażackiej lepsze zespoły czasem występują. Na otwarciu remizy. Remiza to ochotnicza jest czy nie?
[04:32:52] - Tak, ochotnicza.
[04:32:53] - Ochotnicza. Słabe to jest wszystko, słabo to widzę. I jeszcze ten chamski ruch skradzenia marszu tym społecznym ruchom, które tworzyły ten Marsz Niepodległości. A że tam byli też narodowcy, udzielali się, którzy są w partiach narodowych, to jest inna sprawa. Ale akurat Młodzież Wszechpolska nie była partią, bo to Liga Polskich Rodzin była partią, a Młodzież Wszechpolska była młodzieżówką partii, czyli działalnością szerszą. I był ONR, to już była partia, to fakt. ONR zakładał. Ale tam byli ludzie też, później zaczęli dochodzić ludzie niezwiązani zupełnie z tym. Więc to takie naciąganie jest, że tylko partyjni, ale oni starali się na Marszu Niepodległości bardziej nie promować siebie, tylko właśnie świętować Marsz Niepodległości. Oni tego pilnowali, żeby bardziej były biało-czerwone flagi, a nie jakieś dziwne, różne inne.
I to skradziono im właśnie pięknie, w pięknym stylu, takim naprawdę bandyckim stylu to zrobiono. Kukułczym, jak by to powiedział Maklakiewicz. Nie, Maklakiewicz by powiedział kurewskim. Proszę o wybaczenie. Kurewskim stylu. Dobry aktor Maklakiewicz. Stare filmy z Maklakiewiczem, świetne teksty są w tych filmach. Naprawdę tam można tekst znaleźć na wszystkie sceny. Na przykład mam pomysł. Jeżeli ktoś z was jest reżyserem, można skopiować jeden świetny film, który nie musi być jeden do jeden, ale serial, który we mnie obudził faceta.
On był w połowie lat 90. puszczany w Polsce, nazywał się „Życie jak sen”. Genialny serial, „Dream On” nazywa się. To jest jeden z najgenialniejszych seriali lat 90. Nawet muszę powiedzieć, że on mi się wtedy bardziej podobał niż „Archiwum X”. Dzisiaj to już „Archiwum X” bardziej, jeden i drugi mi się podobał, ale chyba bardziej jednak, bo więcej było erotyki w tym „Życie jak sen”, więcej ładnych kobiet i to takich, które później kariery robiły, bo później się już nie rozbierały, a do tego serialu się rozbierały. Także to było fajne. I ten serial miał jedną bardzo fajną rzecz, że narrację prowadził ten główny bohater, ale przeplatane były scenami ze starych filmów z lat 30., 40., 50., 60. Czarno-białych jeszcze filmów. Sceny były przeplatane właśnie z tego starego kina.
Czyli ktoś, kto tworzył ten serial, musiał być doskonałym fachowcem, jeśli chodzi o kino amerykańskie, hollywoodzkie kino dawne, to czarno-białe, bo te sceny były idealnie wplatane. Po prostu to jest majstersztyk. Ten serial zresztą ma świetne noty do dzisiaj i humor miał dosyć ostry, więc dziś jest na cenzurowanym, jak większość seriali z lat 90. Także wpiszcie sobie „Życie jak sen” albo „Dream On”. Rewelacja po prostu. I każdy, jeżeli tutaj do reżysera jakiegoś się zwracam, niech sobie zobaczy i zrobi, żeby zrobił wreszcie w Polsce serial na poziomie takim, jak powinien być. Tutaj podpowiadam, żeby te reminiscencje ze swojego życia ten główny narrator brał ze starych filmów polskich na przykład. Przecież polskich filmów też jest dużo i naprawdę te sceny, które mógłby wplatać w ten telewizor, który tam cały czas gdzieś jest, ten telewizor, który narrator ogląda i on pamięta, i te reminiscencje mu się przypominają z życia. To po prostu jest miód na serce. Czy nie?
Jak to się mówi?
[04:37:05] - Miód na uszy.
[04:37:07] - Na uszy, miód na uszy. Także brakuje właśnie tych dobrych rzeczy, takich naprawdę na poziomie i promuje się dziadostwo, kolesiostwo się promuje, swoich kolesi. Weźmiemy swojego kolesia, bo jest naszym kolesiem, ale jest nieudacznikiem. To nic, ale jest naszym kolesiem.
[04:37:35] - Ale jest naszym kolesiem.
[04:37:37] - Nepotyzm do potęgi entej w PiS-ie jest. Nepotyzm. Ale skutkuje to tym, że co z tego, że może mniej kradną niż Platforma, jeżeli nie ma jednej porządnej rzeczy zrobionej. Za Platformy też było słabo, bo te Euro 2012 i tak dalej, te różne rzeczy.
[04:37:53] - Coco, coco, Euro spoko, piłka leci w chuj wysoko.
[04:37:57] - Nie, proszę nie przekinać.
[04:38:00] - Dobrze, dobrze.
[04:38:02] - Coco to jest kokaina chyba po portugalsku. I w ogóle wszyscy się śmiali jak przyróbki robi: coco, coco. I to, że wciągają babcię kokainę. Coco i się śmiali w Brazylii. Coco, coco. Coco to kokaina. Ci ludzie sobie nie zdawali sprawy, jak są śmieszni. Ale nie, jedną rzecz zrobili dobrą. Na hymn Euro 2012 wybrali fajną piosenkę. Ja pamiętam, bo robiłem audycję o tym, robiłem jeszcze w radiu Na Fali.
Jeszcze było radio Na Fali. Miłe wspomnienia. I robiliśmy wtedy audycję i była audycja Euro i właśnie puszczaliśmy też nagrania, jakie mają, bo to Euro coco spoko to było dla polskiej drużyny nagranie, żeby wspomagało polską drużynę to nagranie. Po prostu fenomenalne jak cała polska twórczość. To była jakaś inna, Summer coś tam śpiewał, ale całkiem niezłe nagranie. Całkiem ciekawe, chociaż ja nie lubię tej muzyki dance, ale po prostu w miarę dobrze zrobione. To nie Summer Madness, tylko Summer coś tam, coś z latem było, ale całkiem niezłe nagranie promujące Euro 2012. Także to akurat było zrobione. Ale to chyba tutaj akurat nie władze polskie brały w tym udział, tylko władze PZPN-u bardziej czy organizacji piłkarskich, że tam jednak byli jacyś młodzi ludzie, musieli być i trochę, którzy się znają. Chociaż kto wie.
Albo może to akurat FIFA wybrała, że to FIFA zadecydowała, że w Europie ma być ten hymn i dlatego był tak dobry, że tutaj akurat nie spieprzono tego. Jeśli mogę powiedzieć o polskiej muzyce też trochę, to ten rap polski to dla mnie to jest paździerz. Sorry, że tak mówię, tu się wielu ludzi na mnie obrazi, że ja obrażam. Dla mnie polski rap to jest no sorry, niestety tak uważam. Jedyny, który mi się podobał z rapu to jest Peja. Słyszę, że ten gość czuje rap. Że ten wie, co on tam śpiewa. Nie słucham Peji, nie znam tego, co on robi, ale słychać, że ten gość ma coś w sobie takiego z Zachodu.
[04:40:15] - Polski rap jest nawet mały, ale ten stary rap, nie ten nowy.
[04:40:17] - Ja to nie wiem, nie znam się, ale jak słuchałem Peji, bo ja słuchałem, jak zawsze, jak zaczynam audycję, jest trip-hop. To nie jest hip-hop, który puszczam, ale Thievery Corporation. Dlaczego z przyjemnością słucham czegoś takiego? A nawet czasami posłucham sobie rapu zagranicznego. Chociaż ja nie lubię rapu ogólnie, ale posłucham sobie jakiegoś Run-DMC, bardzo rzadko, ale nie przeszkadza mi. Czy też z takich rapów nawet Wu-Tang Clan. Też nie przepadam, ale RZA, ten raper, też nie za bardzo znam, ale lubię filmy Jima Jarmuscha i on tam też muzykę robił z Wu-Tang Clan. Po prostu ci ludzie potrafią rapować. Oni mają ten rytm, ci Murzyni. Co by nie mówić, ten murzyński rap, czy weźmiesz jakiegoś Dr.
Dre i innych, ja tego nie słucham w ogóle, czy nawet tego Eminema, to ci goście jakoś to melodyjnie robią. Jest to po prostu fajne. Tego się słucha przyjemnie. Może język polski nie pasuje do rapu, nie wiem, ale jak słucham tych raperów, to mówię, jedynie Peja jakoś mi tak zaistniał, że ciekawie to robił, że dało się tego słuchać, nie przełączałem, jak słuchałem Peji. Nie mów, że wchodzę Peji w tyłek czy coś. Mówię tak, jak ja to odczuwam, jak ja słuchałem tych rzeczy. A innych raperów to nie znalazłem ani jednego. Jeszcze był ten Kaliber 44, ale jakoś mnie denerwował. Nie wiem czemu. Fajne podkłady, fajnie próbują coś rapować, ale jak ten Magik coś tam wyskoczy, to nie dla mnie.
[04:41:55] - Nie, właśnie jak mówisz, jest dobrze, ale czegoś brakuje albo czegoś jest za dużo.
[04:42:04] - Peja jeszcze daje radę, ale coś brakuje Polakom. Nie wiem czego, co brakuje, czy warsztatu. Przecież to nie jest skomplikowana muzyka. Ten rap to po prostu trzeba wiedzieć, co robić. I nawet ten rap z lat 80. był lepszy według mnie niż ten polski. To dało się słuchać. Akurat ten numer bardzo lubię. Jest fajny. On się nazywa Grandmaster Flash, „Message” na przykład.
Nie wiem, czy kojarzysz.
[04:42:35] - Nie, nie kojarzę.
[04:42:36] - Ja nie zaśpiewam tego. Na pewno podkłady to jest-
[04:42:38] - Może słuchałem, a nazwy po prostu nie pamiętam.
[04:42:41] - Nie wiem dlaczego, do Rock and Roll Hall of Fame, czyli Korytarz Sławy, i tego Grandmastera Flasha wrzucili właśnie do tego. A przecież on rapy tworzył, a nie muzykę rockandrollową. Jakoś tak dziwnie, ale go włożyli do tych gwiazd sławy rockandrollowych, Grandmastera Flasha. Chyba jako jedynego rapera. Innych chyba nie odważyli się. Może jeszcze Run-DMC. Run-DMC to miał jakieś takie rockowe czasami. Walk This Way, Run-DMC. Run-DMC ciekawy, a zeszły z zespołem Aerosmith, nagrywali bardzo dobre wykonanie. Jaki jeszcze był znany taki zespół?
Wyleciało mi teraz. Ale to też rockowy bardziej, tam były wstawki rapowe tylko. Dużo było takich zespołów, które miały wstawki rapowe. Rage Against the Machine czy zespół, który miał takie wstawki rapowe bardzo częste. Beastie Boys, tego typu zespoły też rapowali. Czy często takie rapowania miał Red Hot Chili Peppers. Też jakieś takie à la rapy. To akurat nawet muzyka rockowa bardziej. Ale to jest moja ocena. De gustibus non disputandum est.
Nie wiem, czy dobrze zapamiętałem to słowo z łaciny. Zostawmy te sprawy, ale wiemy, o co chodzi, że państwo z dykty i podziela. Tu się wielu z nami nie zgodzi. Wszyscy tak mówią. Ja mówię, tutaj w Irlandii też mogę powiedzieć, że odpoczywam, bo nie ma polskiej muzyki w radiu. Ale to już by mnie zniszczono, jakbym coś takiego powiedział. Ale trochę tak myślę. Trochę odpoczywam.
[04:44:48] - Ale w sumie wiesz, co ci powiem? Bliża nam się setna rocznica już milowym krokiem. Ale co najlepsze, jesteśmy pod dyktandem Unii.
[04:45:02] - Jak to pod dyktandem Unii? Teraz?
[04:45:05] - No tak, pod dyktandem Brukseli.
[04:45:08] - Chyba nie do końca tak jest.
[04:45:10] - Nie do końca, ale-
[04:45:11] - Coś Bruksela mówi, a PiS robi, co chce. Jest jakaś jeszcze niezależność.
[04:45:17] - Jeszcze trochę jest tej wolności.
[04:45:22] - Tak, to jest komunistyczny konglomerat straszny. Z tą Unią trzeba walczyć. Teraz podejrzewam, że dużo sceptyków wejdzie do Europarlamentu. Jeżeli narodowcy będą mądrze robić, to nawet narodowcy mogą wejść do Europarlamentu. Także może być ciekawie. Może tych Hibnerów się wyrzuci, tych wszystkich Hibnerów, tych Lewandowskich, tych sprzedajnych, tych Różę Thun. Ja nie mogę patrzeć na te ich mordy. Jak może ktoś reprezentować Polskę, jeżeli twierdzi, że Polskę trzeba zaorać, że Polska jest do zaorania i Polska nic nie oznacza? Jeżeli już tam się wybierasz, to spoko, ale Polacy mają głosować. Ja rozumiem, jak jeszcze byli libertarianami, to jeszcze bym zniósł, żeby chcieli wolny rynek wprowadzać.
Ale nie, oni chcą komunizm wprowadzać, ci ludzie. To są komuniści, internacjonaliści komuniści, czyli ci, którzy chcą jeszcze zniszczyć państwa. Ci, którzy są po stronie nowego porządku świata. Nowego porządku świata. Słuchaj Damianie, będziemy kończyli chyba, bo jeszcze ludzie będą chcieli zadzwonić. Tak, także na koniec, jeżeli chcesz jeszcze coś dołożyć, powiedzieć.
[04:46:39] - W sumie nie, nie chcę. Nie mam nic do dodania na koniec.
[04:46:43] - Dobrze, to życzę miłych obchodów 11 listopada.
[04:46:47] - W sumie weźmy się wybierzmy, zobaczmy, na co poszły nasze pieniądze.
[04:46:53] - O, dobry pomysł. Nawet jak nie w Warszawie, to w innym mieście, bo też tam na to pieniądze idą. Także trzeba zobaczyć. Dokładnie tak. Także życzę ci miłego weekendu i trzymaj się. Wszystkiego dobrego.
[04:47:04] - Dziękuję, nawzajem.
[04:47:04] - Trzymaj się, cześć. Hej. Tak, więc przejdę. Już wiemy, że pieniądze na to zostały wydane, przynajmniej na część. To pan Kuba Wątły wam wyjaśnił jako specjalista od krytyki PiS-u. Natomiast jest jeszcze ważniejsza sprawa, czyli ta przemoc, która może wybuchnąć. Też nie wiem, co jest. Nowy porządek świata chce tworzyć, czyli ten internacjonalistyczny, aby stworzyć jeden kraj na świecie, czyli musi wszystkie kraje niszczyć. Narodowość musi niszczyć w krajach. To nie jest takie łatwe, bo widzicie, że jest duży opór.
Czyli jeżeli nowy porządek świata, z którym tu się nie zgadzamy, z teorii spiskowych, który znamy, czyli rząd światowy, zaczątki jego są oczywiście w ONZ, w różnych instytucjach i one gdzieś tam do Unii Europejskiej przenikają. Zarządzanie światowe, agendy 21, 30, które są wprowadzane właśnie po to, aby niszczyć rodzinę, niszczyć ludzi, odseparowywać ich od siebie, unifikować wszystkich. To jest właśnie po to robione, żeby zaprowadzić komunizm, jeden wielki komunizm, tworząc brak państw. Czyli zamiast państw ma powstać jedno państwo zarządzane przez wielki konglomerat. Na razie im to słabo idzie, jak po grudzie. W Unii Europejskiej najlepiej, ale też jakoś nie za dobrze. Raczej widzimy, że kraje chcą separować się od siebie, ale w to im graj. Globaliści, ci ludzie z nowego porządku świata, oni wspierają wszelkie ruchy separatystyczne, czyli ETA Basków w Hiszpanii, we Francji też Korsykę chyba czy jakichś tam Korsykańczyków czy inne jakieś nacje. Tutaj w Wielkiej Brytanii Walijczyków, Szkotów, ale to nie jest takie proste. Akurat tutaj Wielka Brytania jest dosyć mocna.
W Niemczech to może raczej oni są tak luźno powiązani ze sobą, to federacja jest, ale oni i tak współpracują ze sobą, więc jest chyba tutaj ciężko. Kogo jeszcze? W Polsce na pewno Kaszubów i Ślązaków wspomagają. I w różnych miejscach różnych ludzi wspomagają, wspierają właściwie, żeby tutaj namieszać dużo. Jeżeli oni, ci internacjonalni, wspierają nowy porządek świata, to musimy być przeciw, czyli musimy działać koło narodowców. Jeżeli chcemy po prostu zaprotestować przeciwko temu, co oni chcą tworzyć, czyli temu, że ma zostać 500 milionów ludzi, że ma się świat zjednoczyć, że ma nie być gotówki, że ma być każdy zaczipowany i tak dalej. Więc żeby to przeżyć i działać i mieć szansę, to niestety trzeba się stowarzyszyć z narodowcami. Niestety albo stety, dla kogo? Po prostu działać z tymi ludźmi, z którymi jest po drodze, które są główne cele wspólne. To jest zasada normalna z cybernetyki.
To jest podstawowa zasada. I dlatego. Nie dlatego, jakie oni mają poglądy i tak dalej, ale dlatego, że oni są głównym przeciwnikiem nowego porządku świata. Nawet mogą nie zdawać sobie sprawy. Bardzo często oni nie wierzą w to, oni się wyśmiewają, teorie spiskowe, narodowcy. Wyśmiewają, uważają za głupoty, ale to nie ma znaczenia. Oni są największymi przeciwnikami nowego porządku świata. Czy on jest, czy nie jest, nie ma znaczenia. Oni są. Jeżeli my wierzymy w to, sądzimy, że to jest, nawet nie wierzymy, ale z tego, co wynika, że jest ten nowy porządek świata, rząd światowy, który się tworzy, to przeciwko niemu w pierwszej linii walczą narodowcy.
Nie my. Nie ludzie, którzy się interesują spiskami, ludzie zainteresowani. Nie, to nie tak jest. Oni nie w nas uderzają, a uderzają właśnie w narodowców. Dlatego te projekty, dlatego walka z rodziną, dlatego mówienie o Polakach faszyści na tym marszu. To nie dlatego jest, że tam są jacyś komuniści i tak dalej. Komunizm jest tylko instrumentem do wykorzystania. Tu może być ciekawie. Jest serial „Electric Dreams” z 2017 roku i cały czas trwa. Jest ciekawy.
Zaproponował słuchacz. Kto to zaproponował? Ten „Electric Dreams”. Nie widzę kto. Ciężko tutaj w czacie. Mały Smerf zaproponował. Muszę z ciekawości może zobaczę. „Zrób audycję o filmach, serialach”. Kiedyś chyba była, tak mi się wydaje. Nie jestem pewny.
Mogła być. To jest „Electric Dreams” na podstawie Philipa K. Dicka. To jest rewelacja. Zobaczcie, mamy trochę rzeczy, które nie są z dykty i paździerza, na przykład pisarzy Lema. Ja pamiętam świetnie zrobiony Teatr Telewizji. Dlaczego w ogóle Teatr Telewizji był rewelacyjny? A teraz został zaorany. Przecież mieliśmy świetnych aktorów, świetnych reżyserów. Na małym budżecie można było zrobić rewelacyjne rzeczy.
Ja pamiętam „Przygody profesora Taratogi” chyba tak to się nazywało, czy „Podróż profesora Taratogi”. Tego nie mogę nigdzie znaleźć. Ja to chyba mam nagrane gdzieś jeszcze na VHS-ie, ale musiałbym sprawdzić. Nie mogłem tego nigdzie znaleźć. Z wczesnych lat 90. Teatr Telewizji na podstawie właśnie „Wyprawy profesora Taratogi”, kilku opowiadań sfilmowane. Właściwie to nie był film, tylko Teatr Telewizji, czyli coś pomiędzy filmem a teatrem. Rewelacja! Tam świetna gra aktorska i Globisz był, i zawsze zapominam tego, Syrwus, ten, co grał Rysia z „Klanu”. To też dobry aktor jest.
W „Klanie” niestety on się marnował. Grał jakiegoś głupka w „Klanie”. Natomiast to też dobry aktor. Przynajmniej był i dobrze grał. Ale byli aktorzy dużo bardziej znani. Krzysztof Tyniec czy właśnie Globisz to naprawdę świetni aktorzy. I gra aktorska i scenografia była świetna. Ja do dzisiaj to pamiętam. Brakuje takich rzeczy. To są rzeczy, które mogły być eksportowe, a dziś z możliwościami jeszcze audio video, techniki 3D, którą mamy, tego, co jest, wykorzystując potencjał aktorski ludzi.
Tylko do tego potrzeba pieniędzy. Ale żeby były pieniądze, to nie muszą być zawsze państwowe, tylko dać możliwość wprowadzić wolny rynek, żeby ludzie dysponowali swoimi pieniędzmi i te pieniądze się znajdą. Przecież Hollywood nikt nie finansuje. To się finansuje samo. Hollywood się samo finansuje, bo każdy chce po prostu oglądać hollywoodzkie filmy, a nie polskie dziadostwo. Taka jest rzeczywistość. To nie dlatego, że nie ma w Polsce pieniędzy, tylko dlatego, że nie potrafimy zrobić dobrych rzeczy. Ja pamiętam, oglądałem „Seksmisję” na ZDF czy gdzieś po niemiecku. Takie filmy puszczają zagraniczne też stacje jak „Seksmisja”, ale nie puszczą jakiegoś gniota. Puszczą dobre filmy.
Po rosyjsku pamiętam też „Psy” puszczane w rosyjskiej telewizji, bo to jest dobrze zrobiony film. Być może nie każdy to zrozumie z zagranicy gdzieś, ale film chapeau bas! To jest dla mnie z filmów od 1990 roku, które widziałem, najlepszy film. „Psy”. Nie wiem, czy coś lepszego było. Może coś by się mogło znaleźć. Musiałbym pomyśleć, ale trochę chyba raczej słabo. Nie kojarzę przynajmniej czegoś lepszego. Więc można. Tutaj Inka pisze: „W Paranormalium nie ma póki co debat ufologicznych.
Może bym zrobił audycję w temacie...”. Pewnie o UFO chodzi. Może coś zrobię o UFO, ale ja raczej o spiskach. Nie gadam o tym, co tam na niebie widać, bo musiałbym specjalistę zaprosić, a zapraszałem wiele razy ludzi od UFO. Nie chcą występować. Nie wiem dlaczego, bo uważają, że gadam głupoty o spiskach z kolei, czy o wklęsłej Ziemi gadam, czy o jakichś rzeczach. I to im pewnie nie pasuje, że się ośmieszają. A z kolei na przykład inni o spiskach, tych Bilderbergach by mogli rozmawiać. Może inaczej, może niekoniecznie takich spiskach, ale o 9/11, takich rzeczach bardziej przyziemnych, to z kolei też nie przychodzą, bo tam UFO widzą. Jak widzą, że tam o UFO gadam, to też rezygnują, bo że będą ośmieszeni.
Więc z chęcią, jak coś tam się trafi ciekawego, nowego, to owszem. Jeszcze pamiętam rzeczy oprócz Teatru Telewizji. Wiele było bardzo ciekawych rzeczy, które pamiętam do dzisiaj, które naprawdę zrobiły fenomenalne wrażenie na mnie, że to było zrealizowane rewelacyjnie. Gra aktorska. W latach 80. był taki serial, który pamiętam do dziś. To na mnie wywarło niezłe wrażenie. To był który rok? 1986, 1987, jakoś tak chyba. „Małgosia kontra Małgosia”.
Co to było! Co prawda to było trochę dla starszych. Wtedy byłem trochę młodszy, ale już trochę kojarzyłem. Podobał mi się bardzo. To też był Teatr Telewizji, ale zrobiony naprawdę z przytupem. To było średniowiecze, późne średniowiecze. Z późnego średniowiecza kostiumy. To był XVI wiek, coś takiego. XVI, XVII wiek. Rewelacja po prostu.
Dzisiaj nie wiem, czy takie rzeczy są robione. To jest przykre, że kiedyś za komuny naprawdę było ciężko filmować to wszystko. Nie było tego, to trzeba było szyć różne rzeczy, robić. Może faktycznie większe pieniądze były wtedy, takie rzeczy szły, ale myślę, że nie tyle pieniądze, co większa pasja była ludzi, że dzisiaj każdy na kasę leci. Na kasę leci zamiast na to, żeby coś fajnego stworzyć. I dopóki Polacy, durni Polacy, tak powiem, durni, Polaczki, Polacy durni nie zrozumieją, że za jakością idzie pieniądz. Pieniądze idą za jakością, a nie jakość idzie z pieniądzem. Muszą odwrócić to, jak to wygląda. Dopiero Japończycy zaczęli zarabiać, robić dobre rzeczy, jeżeli w jakość poszli. Tak samo Niemcy i tak samo Amerykanie.
Nikt nie wypuści ci w Hollywood jakiegoś gniota i nikt nie podpisze tego swoim nazwiskiem, jeśli to będzie słabe. Jeżeli ktoś jest na jakimś poziomie, bo każdy nawet tam sprawdza scenariusz, czy to jest dobry scenariusz, czy zły. Jak jest zły scenariusz, to nikt nie będzie z tobą gadał nawet. Żadnych pieniędzy nie dostaniesz i nikt nie zainwestuje. A jeżeli ktoś, kto jest specjalistą od scenariuszy, zobaczy coś i powie, że źle, to żaden finansista nie da ci złamanego dolara nawet. Dolara ci nie da na to, co chcesz zrobić. Bo oni są mądrzy. Oni wiedzą, że jeżeli jest coś spieprzone, jest źle napisany scenariusz, widzą, że ty nie orientujesz się w temacie, nie wiesz, co jest, to nikt w ciebie nie zainwestuje. Bo nie chodzi o to, że oni nie zarobią pieniędzy, ale nie chcą robić gniotów. Oni jak coś mają zrobić, to porządnie, bo wiedzą, że z jakością wiążą się pieniądze.
„Aby dobry polski film odniósł sukces za granicą, musi być bardzo dobrze przetłumaczony”. Tak, to też fakt. Tak samo jak zagraniczne filmy są tłumaczone na polski. Ja wcześniej przecież nie znałem angielskiego w latach 80. i 90. I były tłumaczenia, i były dobre tłumaczenia. Trochę już jakiegoś języka łapałem angielskiego w latach 90. gdzieś tam, ale to nie na tyle, żeby coś zrozumieć, więc oglądałem z lektorem filmy i tłumaczenia były rewelacyjne. Tłumaczenia były świetne. „Monty Pythona” chociażby, nieodżałowany Tomek Beksiński, który to robił świetnie, bo on to robił z pasją.
Nie dla kasy, tylko z pasją. Dobrym przykładem są też audycje radiowe. Mamy dużo gie, jeśli chodzi o audycje radiowe, ale są perełki. Już nie mówię Trójka, która o perełki dbała. Niedźwiecki, Kaczkowski to bym zaliczył do tych świetnie prowadzących. Wojciech Mann. Znalazłoby się jeszcze kilku innych, ale mówię, że tych trzech nieźle to prowadzi, te audycje radiowe. Tomek Beksiński był też taką perełką. Zresztą chyba najwybitniejszy ze wszystkich ze względu na to, że on stworzył nową jakość w radiu, że nie tylko liczyło się ładne prowadzenie, ładne mówienie czegoś o audycji, o różnych rzeczach, ale on miał fenomenalną wiedzę o popkulturze, o kulturze, o sztuce. Z różnych dziedzin miał wielką wiedzę.
Bardzo dużo czytał, był świetnie oczytany, bardzo dużo oglądał. Był też tłumaczem różnych filmów, więc dzięki temu miał dużo różnych fajnych, ciekawych historii, które mógł opowiadać. Też przygotowywał swoje audycje. Były mroczne, owszem, ja może nie lubiłem za bardzo muzyki, którą puszczał. Nie wszystko. Niektóre rzeczy tak, ale dużo nie. Ale jak puścił na przykład Dead Can Dance, którego kiedyś trochę słuchałem. Akurat Dead Can Dance nie jest zły i zrobił, nie wiem, to akurat pamiętam. Zresztą można sobie też odsłuchać tę audycję w internecie, audycję na wszystkich zmarłych. I akurat to jest fajne, bo zostało to sfilmowane przez ojca, przez pana Zdzisława Beksińskiego.
Sfilmowane, jak on pracuje i pokazane, jak on mówi o świeczkach, to zapala świeczki, żeby ta atmosfera była pełna. I to jest jakość, że nie sobie tam opowiadamy jakieś różne rzeczy i udajemy, tak jak to często też na Zachodzie się robi, tylko naprawdę robimy coś. Robimy coś i opowiadamy i to ma większy wymiar. Oczywiście to jest teatr wyobraźni, radio, ale jednak musi być to, że jak czytam sobie coś tutaj, to słyszycie, że to są kartki. To nie jest dżingiel czy efekt dźwiękowy, który mogę puścić, prawda? Takie kartki można równie dobrze puścić jako dżingiel, ale to będzie słychać, że to jest oszustwo, nie? Także to są ważne rzeczy, jeżeli robimy coś, to róbmy to dobrze. I akurat jeśli chodzi o radio w Polsce, w wielu miejscach było naprawdę na poziomie do lat 90. Potem od końca lat 90. była to już równia pochyła i to radio spadło na łeb, na szyję.
Po prostu to, co teraz w radiu się dzieje, to jest szrot w polskim radiu. Po tych 20 latach tego radia się słuchać nie da. Ani muzyki ciekawej nie puszczają, ani dobrych prowadzących, którzy potrafią zaciekawić. Po prostu tak denerwują słuchacza, że przełącza się audycję. Nie można takich rzeczy robić. Jak ktoś czegoś nie potrafi, to niech nie robi. Może ja jestem inny zupełnie, tak się dzisiaj prowadzi audycje, ale tutaj słucham na Zachodzie jakoś audycje normalne są i jakoś normalnie je prowadzą. Może jednak w Polsce jest jakiś uwiąd umysłowy tych ludzi. Tłumaczenie filmów jest tragiczne. Elektroniczny morderca czy zabójca?
To jest tłumaczenie „Terminatora”. Elektroniczny morderca. Świetne. Puściłbym wam jedną scenę, ale już nie chcę z tych filmów puszczać o elicie polskiej ogólnie, bo nie chcę już was dołować, ale sami sobie zobaczcie. Też wam mówiłem o tym pewnie nie raz. Fragment filmu „Kariera Nikodema Dyzmy” z drugiej RP. Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał książkę i stworzono serial pod tym tytułem. Był jakiś po drugiej wojnie światowej chyba też serial zrobiony, taki jeszcze czarno-biały, ale z lat 70. nakręcono od nowa dużo lepszy. Nie wiem, czy dużo lepszy, może się mylę, bo oryginału nie widziałem, ale serial kolorowy, ze świetną obsadą aktorską młodych wtedy aktorów, ale i też starszej daty, którzy grali naprawdę rewelacyjnie.
Większość z tych aktorów dzisiaj już nie żyje. To był w połowie lat 70. kręcony film. Natomiast był to świetny scenariusz. Wiadomo, książka, na podstawie książki to zawsze zazwyczaj lepsze wychodzą rzeczy, ale jest tam scena ad rem, zachwalać „Karierę Nikodema Dyzmy”. Grał oczywiście Roman Wilhelmi rolę główną. Ale jest piękna scena, gdzie Georges Ponimirski, którego grał Wojciech Pokora, pokazuje, tłumaczy elicie, czym jest. On się śmiał, zaczął się śmiać. „Z czego się pan tak śmieje?” On właśnie mówi: „Z was, głupców, się śmieję” i tłumaczy, dlaczego. Dlaczego się śmieje, dlaczego został już tylko śmiech.
On był uważany za wariata, a okazał się najbardziej przytomnym człowiekiem w tym całym towarzystwie. Hrabia Georges Ponimirski. Więc polecam sobie zobaczyć, jak to wygląda. Już nie będę tutaj tego puszczał. I teraz, co jest najgorsze, że wpuszcza się nas w kanał, tak jak mawia pan Grzegorz Braun, że chce się pod kosiarkę tych narodowców, Polaków, którzy chcą z nowym porządkiem świata walczyć, zmierzyć się. Te setki tysięcy młodych osób chce się pod kosiarkę wrzucić i do tego dąży rząd światowy. Boją się Polaków, bo wiedzą, że to są najwięksi zadymiacze na świecie. To prawda. To trzeba przyznać, że pomimo, że naród nie jest aż tak liczny, to jednak zadymiaczy, takich fighterów intelektualnych jest całe mnóstwo. Ja nawet widzę w środowisku ludzi, którzy się zajmują teoriami spiskowymi, tymi na pograniczu spisków, teorii spiskowych, rzeczy niewjaśnionych.
Jest Luke Rudkowski. Oczywiście jest Amerykaninem, ale urodził się w Polsce, żył przez jakiś czas w Polsce i ma geny polskie, czysto polskie, więc jest Polakiem. Amerykaninem polskiego pochodzenia, tak można powiedzieć. I jest fighterem. On walczy, bo trafi do Rothschilda podejść, nie wiem, czy do Rockefellera mu się udało i tak dalej, bo oni się kręcili zawsze, ale do różnych ludzi, do Kissingera, do Brzezińskiego i tak dalej, zadawać niewygodne pytania i zadawać je sensownie. To jest wielka odwaga i też zaparcie, przecież cały czas to musiał robić, żeby działać z tym. Także to fenomenalna sprawa. I jest Polak, który zajmuje się takimi rzeczami. Ja oczywiście też się zajmuję, ale nie aż tak, nie na takim poziomie. Robię sobie to bardziej dodatkowo.
Natomiast on całe poświęca życie na to, Luke Rudkowski. Także jest coś w nas, czego się po prostu boją elity światowe i próbują właśnie tu nas rozegrać. Z drugiej strony mamy tutaj dużo różnych problemów, które dotyczą Polski. Najbardziej w tej chwili to problem żydowski, czyli chęć przejęcia wielkiego majątku polskiego przez Żydów. I to nie jest wydumane, to nie jest antysemityzm, to nie jest wydumany problem i tak dalej. To są fakty. Oni sami wysłali petycję, właściwie pismo, nie petycję, do rządu Polski w tym roku było, żeby dawać, Polacy! Tak śmiesznie mówią: „Aj waj, Polacy, oddajcie!” 300 milionów dolarów czy oddajcie miliard. Oni w dolarach, nie piszą w złotówkach. Przecież dla nich złotówka jest niepoważnym pieniądzem.
Oddajcie 300 miliardów dolarów. Jeszcze raz powiem kwotę 300 miliardów dolarów. Wiem, że to może być nie za duża kwota dla niektórych, ale wierzcie mi, że to jest potężna kwota. To nie jest mała kwota. To jest bardzo duża kwota i centra praktycznie wszystkich dużych miast byłyby przejęte przez Żydów. Wasze ulice, nasze kamienice. Ja mówię nasze w sensie żydowskie kamienice będą wasze ulice. Przypomina mi się Pyta.pl, która do Bubla podeszła i jeden chłopak z Pyty mówi: Aaron Blumstein przedstawił się, telewizja Kamienica TV . I zapytali się Bubla, czy pan już ulicę wybrał, na której będzie mieszkał? I Bubel się zdenerwował mocno, bo nie wiedział, czy to prowokacja, czy prawdziwy Żyd, który się nabija z narodowców, czy faktycznie chce odzyskać kamienicę i chciał go pobić wręcz ten pan Bubel.
Niektórzy twierdzą, że to jest agent żydowski, że on tam działa. Nie, tak nie chcę mówić, bo to trzeba mieć dowody na takie rzeczy, że agentem jest i tak dalej. Może gdzieś tam nie lubi Żydów i tak działa, jakieś listy kolportuje. Te listy częściowo są prawdziwe, częściowo nie są prawdziwe. Zawsze specjalnie się takie wrzutki daje, które są kłamstwem i prawdą. Bo że Aaron Szechter się Aaron Szechter nazywał, to akurat prawda była, ale w większości to jakieś wydumane gdzieś Ozjasz Szechter. Nie, Ozjasz Goldberg to Corvi Mikres Ozjasz. I tam mnóstwo, po prostu jest ostro. Tłumaczenie Matrixa — Macierz. A Mordechaj Blumstein się przedstawiał.
Tak, moja wina. Mordechaj Blumstein. Dokładnie. Teraz sobie czytam taką książkę „Żydzi” Zychowicza, mojego ulubionego historyka. Tu też narodowcy mnie znienawidzą, bo lubię pana Zychowicza. Uważam go za bardzo mądrego gościa i ocenia naprawdę jak jest, a nie jak byśmy chcieli, żeby było. I mówi o faktach, mówi o różnych sprawach niewygodnych też z historii Polski. Też zabijaliśmy ludzi, też zabijaliśmy dzieci. Było tak. Też żołnierze wyklęci dzieci zabijali.
Było tak. Wiem, że tutaj niektórzy zaprzeczają, działo się, tylko odrzuca się to wszystko, że my tylko dobrze. Nie, trzeba mówić jak jest. Żydów też zabijali, zdarzało się, mordy. Oczywiście niektórzy mówili, że to nie było antysemickie, tylko że komunistami byli czy coś. Może tak, może nie. Także nie wiem, ilu Żydów zginęło z rąk Polaków. Też mogło tak być. Ja nie twierdzę, że żaden Żyd nie zginął z ręki Polaka. Pewnie bywały takie sytuacje, że też Polacy mordowali Żydów.
Zdarzały się. Czy w Jedwabnem tak było? Nie wiem tego. To się muszą specjaliści zajmować tymi sprawami. Oficjalnie jest, że zabili. Polacy zabili Żydów, a nie Niemcy. Nie chcę tu się w te narracje różne wrzucać i tak dalej, tylko mówię, zagrożenia są potężne. Historia tu nie jest na tyle istotna, żeby przesłoniła nam rzeczywistość. Rzeczywistość jest istotniejsza. Jeżeli będziemy cały czas w historii siedzieli, w tych marszach niepodległości i tak dalej, okej, można sobie to robić, ale nie wolno zapominać o przyszłości, bo nawet Żydzi nam będą mogli zorganizować Marsz Niepodległości.
To będą oczywiście trochę psioczyć na tych faszystów. Bez faszystów, żeby zrobić to. Zapłacimy nawet, my zapłacimy za to. Tak, tutaj zapłacą za Marsz Niepodległości, ale drugą ręką kamienice powyciągają i pan Bubel będzie musiał ulicę znaleźć, gdzie będzie mieszkał, bo mu tam właśnie Mordechaj Blumstein, Kamienica TV kamienicę wyciągnie. Ale to trochę śmieszne, bo te kamienice właśnie Pyta.pl robiła to dosyć dawno, w 2012 chyba był rok czy coś takiego i to już dawno, ale przewidzieli trochę z tymi kamienicami, że to Żydzi będą wyciągali. Już nie wiem. Hanka, tak? Ją nazywają Hanka. Hanna Gronkiewicz-Waltz, że to jest Hanka. Hanka to po żydowsku chyba z imienia.
A ilu Polaków zginęło przez Żydów i z rąk Żydów? Inka, samo zadanie takiego pytania to jest antysemityzm. Żydzi nie zabijali, byli mordowani. Jak można zadawać takie pytania? O Żydach tylko dobrze albo wcale. Tak będzie. Zresztą już jest chyba. Nie wiem, czy to jest na przykład też nie akcja być może polskich służb, żeby antysemityzm rozbudzić w Polsce, bo przecież to, co Żydzi robią, to przecież nie pomaga Żydom, tylko przeszkadza. Jakim sensem było na przykład zatrzymywanie mnie na lotnisku, zadawanie jakichś głupich pytań? Ja wtedy byłem dużo bardziej nastawiony neutralnie.
Więc to jakieś działania naprawdę dziwne. I też mam wrażenie tutaj, w tej chwili przecież ta ustawa 447, wszystko, co robią, działa przeciwko nim. Może już na bezczela lecą, bo wiedzą, że czas Izraela dobiegł końca i dosłownie parę lat nie będzie Izraela, więc muszą działać szybko. Nie mogą się leniwić, nie mogą się opóźniać. I to jest problem. Nie wolno do tego dopuścić. Niektórzy mają takie genialne pomysły, żeby od Niemców wyciągnąć pieniądze i podzielić się tymi pieniędzmi z Żydami i zapłacić im ten miliard złotych z tych Deutsche Mark, które wyciągniemy od Niemców, tą dużą część zrobić tak, że wyciągnąć od Niemców i podzielić się z Żydami. To jest głupie ze względu na to, że od Niemiec nic nie wyciągniemy, a Żydom będzie trzeba zapłacić. Także ktoś, kto gada takie rzeczy, jak słyszycie kogoś, że od Niemców będzie wyciągał pieniądze, to życzę mu powodzenia. Podejrzewam, że nie ma żadnych szans.
Może czasem gdzieś jakieś pojedyncze osoby. Niemcy raczej w drugą stronę chcą odszkodowań ze strony Polski za przejęcie terytorium Niemiec z 1939 roku. Więc nawet jest gorzej, niż mogło być. Dobra, ja tu patrzę, wybaczcie, strasznie długa audycja, przesadziłem trochę. Także pamiętajcie, nie dajcie się wrzucić pod kosiarkę. Dobrze, że razem pójdą. Ja wiem, że to może źle wygląda i tak dalej, ale słuchajcie, czy potrzebny byłby rozlew krwi? Nie wiadomo, co tym szaleńcom z PiS-u by mogło wejść w głowę, bo oni gotowi są na wszystko. To są ciemni, mali ludzie żądni krwi. Oni są żądni zemsty za smoleń, za wszystko i mogą narodowców wrzucić w kosiarkę.
Mogą się za łby wziąć i z narodem. Mogą naród po prostu. Po nas potop, czyli mogą zacząć mordować Polaków. I dlatego tylu tych generałów alibi załatwiło sobie, że to nie ja będę za to odpowiedzialny. I być może policjanci coś czuli i być może też masowo zaczęli załatwiać sobie, żeby nie iść 11 listopada, że duże zamieszki mogą być. Może szykują jakieś zamachy. Nie wiem. Sąsiedzi, Ukraińcy, Rosjanie. Kto wie? Kto wie, czy nie szykują jakichś tutaj zamachów.
Żydzi może sami szykują, żeby narodowców wybić, bo by im zależało. 200 000 narodowców. Oni mówią nie narodowcy, mówią antysemitów. 200 000 antysemitów się spotka, to Żydzi w to nie graj, żeby tu bomba wybuchła jakaś czy coś. On wyraźnie mówił antysemitów, że 60 000 antysemitów tam szło, czy coś tam mówił rok temu. Rok temu chyba było więcej niż 60 000, ale już nie prostowałem go. Mówiłem, że nie, że tam jacyś antysemici mogli być, powiedziałem, ale raczej normalni ludzie. Ale czy on nie wiedział tego? Przecież miał zdjęcia, widział, że tam rodziny z dziećmi chodzą i tak dalej, to po prostu było jakieś takie walenie mnie po głowie, żeby gdzieś coś wrzucić, że tutaj antysemityzm to, tamto. Także najważniejsze nie wejść pod żadną kosiarkę, nie wchodzić na zwarcie, bo na to po prostu niektórzy czekają.
Tak jak było na Majdanie. Pamiętacie, co było na Majdanie? Teraz nie pamiętam, kto to twierdził, że na Majdanie byli z Gruzji wynajęci. To chyba właśnie Gryguć mówił, że z Gruzji wynajęci snajperzy gruzińscy. Mogło mieć to sens ze względu na to, że jeżeli tam byliby Amerykanie czy Żydzi i nie znaliby rosyjskiego czy ukraińskiego, to by od razu byli wychwyceni. Jak ktoś by ich spotkał, kto to jest, od razu. A jeżeli oni udawali policjantów, przebrania mieli, rozmawiali po rosyjsku perfect albo po ukraińsku i Gruzini wszyscy znają rosyjski, a niektórzy znają ukraiński, bo na przykład znał ukraiński, przykładem tego jest Sakaszwili, który znał też ukraiński. Może się mylę z tym Sakaszwili. On wiele lat spędził na Ukrainie, ale nie wiem, czy za młodych czasów też spędzał, studiował na Ukrainie, czy poznał ukraiński język. Dobra, można sprawdzić.
Natomiast ci Gruzini mogli się wtopić w tłum i mieli przebrania, tych Berkutu na przykład. A oni oczywiście byli najemnikami. A kto to zrobił? Kto skorzystał? Skorzystali na tym najwięcej Żydzi. Bezdyskusyjnie, bo przejęli Ukrainę w tej chwili Żydzi. I to mówiła Sawczenko, ta komandowska, pilotka. Pilotka komandowska. Komandowską chyba nie była. Mówi się komandowska czy komandos?
Kobieta komandos czy komandowska? No właśnie, widzicie, nawet nie wiadomo. Te gendery wszystkie powchodziły i nie wiem, jak mówić. Czyli kobieta komandos czy komandowska? Ale pilotka mówi się. Ta pilotka o tym powiedziała wyraźnie, że prawie 89% rządu stanowią Żydzi, rządu ukraińskiego. Została za to zrugana ostro i tak dalej. Także naprawdę trzeba uważać, żeby nie byli wynajęci, od razu zwracać uwagę na wynajętych takich siepaczy. Polska to nie Ukraina, nie da się tak łatwo zrobić, że się wynajmie iluś tam strzelców i będą strzelać do wszystkich. Po prostu ich będzie trzeba szybko wyłapać.
Mam nadzieję, że służby wtedy polskie znają te scenariusze i wiedzą, żeby do takiego Majdanu nie doszło, żeby to ochronić. Więc być może Polacy mądrzy akurat na tyle byli, że i PiS też był wmanewrowany w pewne rzeczy. Mogło też tak być. A to, że tam są butni ludzie i chcieli przejąć na początku ten marsz, to być może poszli po rozum do głowy, że jednak wspólnie będzie zorganizowany, czyli o 14:00, a potem o 15:00 prezydent się dołączy i dołączy na przód i będzie przemówienie prezydenta. Wszystko będzie tak, jak powinno być i będzie wszystko okej. To byłoby najlepsze, bo naprawdę nie potrzeba Majdanu w Polsce, bo tylko na gorzej. Te wszystkie rozlewy krwi są po to. Zauważcie, w którym kraju się polepszyło, jak był rozlew krwi? W którym? W ostatnich kilkudziesięciu latach.
Pokażcie mi jeden kraj. Jugosławia zrujnowany kraj. Oni byli bogatsi od Polski. Dzisiaj buty mogą czyścić Polakom. Może nieładnie brzmi, ale tam bida jest jak 150. Zrujnowali kraj cały. Niektórzy twierdzą, jak Stanisław Mikulkiewicz, że to Niemcy stworzyli. Nie wiem akurat, czy tak. Ma to sens. Natomiast to było potworne, co zrobili.
Żadna wojna, na pewno nic nie ugramy. Libia zrównany kraj z ziemią. Irak, Iran jeszcze nie. Irak, Syria. Co zyskały te kraje? Ukraina teraz co zyskała? Powiedzcie. Wojnę, która ma zbiednieli trzykrotnie? Ja rozumiem odsunąć kogoś, ale to było po prostu nie odsunięcie, to było zawładnięcie krajem przez środowiska żydowskie, Ukrainą. Więc nie ma takiej opcji, żeby był rozlew krwi w Polsce i Polacy na tym skorzystali.
To będzie tylko z niekorzyścią dla Polaków. Tak samo Brytyjczycy rozegrali Irlandczyków na początku XX wieku i jak odzyskali niepodległość, to Brytyjczycy im stworzyli wojnę domową, że się sami wybijali między sobą. Tak Brytyjczycy ich rozegrali. Do tego nie wolno dopuścić. Że będą jeszcze opańskie zadymy. Kto ma wojsko w Polsce? Ukraina czy Polska? A służby specjalne co mają robić? Czym się zajmują? Ja wiem, że też mną się zajmują, ale akurat ja nie stanowię żadnego zagrożenia.
Ale niektórzy nie wiedzą. Nie wiedzą, bo to nie jest łatwo sprawdzić kogoś, kto jest normalny czy nienormalny. Natomiast Ukraińcy faktycznie niektórzy, to jest jakiś ułamek, większość Ukraińców jest bardzo w porządku, którzy mają jakieś pretensje do Polaków, po prostu wynajmowani przez Rosjan mogą być. Jakaś broń jest przemycana. Przecież mówi się o tym, że przemycana broń, bo to nie chodzi o takich Ukraińców, co tam łobuzują na ulicach, biją się i tak dalej. Tylko chodzi tu o Ukraińcach, którzy przygotowują broń sobie gdzieś, przemycają, jakieś działka przeciwlotnicze nawet były przemycane. Po co to komu? Co i jak? Inka pisze, że Jugosławia dla Polski to był Zachód. Nie, bez przesady.
Tylko dlatego więcej przemys chyba miała Polska potężniejszy niż Jugosławia. Czyli tak naprawdę Jugosławia wcale nie była tak potężna. Oni mieli po prostu bardzo wielkie rezerwy, ale wszystko zmarnowali na wojnę. Wszystko poszło ze względu na to, że oni byli określani psami świata. Oni mogli jeździć po całym świecie, mieli paszporty. Jak dostali wizę gdzieś, po prostu mieli w szufladzie paszporty. Jedyny kraj tutaj w bloku wschodnim, że Jugosłowianie, tak im Tito załatwił, że mogli sobie jeździć do Niemiec i tak dalej i pracować tam i zarabiać. I przelicznik był olbrzymi. Zarabiali tam 200 marek i potem byli królem w Jugosławii i dzięki temu mieli dużo bardzo pieniędzy. W Polsce tylko niektórzy mogli na kontrakty jeździć jakieś budowlane, jakieś kierowcy w Afryce, w Libii.
Na Zachodzie raczej nie. Nie było takich rzeczy na Zachodzie, ale mogli do Libii jeździć, do Iraku. Im Irakijczycy płacili w dolarach. Oczywiście nie jakieś wielkie sumy, ale na Polskę to były olbrzymie sumy. Płacili na przykład im 100 dolarów na miesiąc czy 120 dolarów, a w Polsce 20 dolarów by zarabiali. To sześć razy tyle zarabiali. To dla nich w Iraku to był raj po prostu dla takich Polaków, którzy wyjeżdżali. I budowaliśmy mosty w Iraku i tak dalej. Potem jeszcze Irak wisiał dużo pieniędzy. Saddam Hussein wisiał PRL-owi sporo szmalu.
Wisiał, wisiał, ale co z tego? Wojna była, wyzerowało się. Saddama nie ma, nie będą spłacać. A Polska jeszcze przyczyniła się do zniszczenia tego kraju. Do zniszczenia tego, co Polacy budowali. Czyli Polacy najpierw budowali Irak, a potem go zniszczyli. Gdzie nie dostali pieniędzy do końca za to, co zbudowali i zniszczyli to, co zbudowali. A teraz Irak nie ma pieniędzy, żeby oddać, a już nie ma Saddama, więc nie będzie oddawał. Brawo! Jeszcze raz bravissimo!
Tak. Tutaj Juby pisze, że chodzi o grubą kasę. Tu nie tylko chodzi o Żydów, ale także o inne nacje, Amerykanów, ale i Chińczyków też. Gdyby Polacy byli mądrzy, by wiedzieli, co mają pod butami. Były wyliczenia robione. Pan Tytko, taki naukowiec, który wyliczył, ile jest pod ziemią minerałów. Akurat to można stwierdzić, bo Polacy robili odwierty i sprawdzali. Wiemy dokładnie, co jest pod spodem, pod ziemią. Mamy zbadany geologicznie kraj. To Ruscy chyba wymogli na tym, żeby wiedzieć, co Polakom można jeszcze zabrać, Polszom.
Kura nie ptica, Polsza nie zagranica. To taki polski bardziej kawał, ale udający rosyjski. Więc chodzi o tryliony. Dobrze mówię? Tryliony? Nie, przesadziłem. Biliony. Chodzi o dziesiątki bilionów złotych wartości tego, co jest pod nogami Polaków. Już nie chodzi tylko o energię geotermalną, ale chodzi o tytan, wanady, jakieś molibdeny, różne tego typu ziem rzadkich metale, ale też i węgiel jest. Co tam jeszcze oprócz węgla?
Ropa jakoś nie, ale dużo minerałów. Tytan sam w dobrych postaciach czy te metale ziem rzadkich. Będzie walka. W tej chwili XXI wiek najważniejsze będą metale ziem rzadkich, bo one są wykorzystywane w elektronice, w różnych ważnych działach materiałów. Okazuje się, że z tych metali ziem rzadkich różne ważne materiały powstają, których się używa w wojsku też bardzo często i one są kluczowe. Rosjanie badali też polski teren, a Polacy też badali. To było różnie. Ruscy badali, może dokładniej. Amerykanie to przejęli, wykupili, co jest, dokładne mapy mają. Potem zrobili Amerykanie odwierty swoje, zobaczyć dokładniej, co jest.
I Żydzi też to mają, też wiedzą, co jest. Wiedzą, że do Polski warto się przenieść, bo tu będzie bogato. Na bogato będzie w Polsce, jak to się mówi. Bogactwo Polska ma i dosyć bogato będzie się żyło w Polsce. Tak. Dobrze, to jest koniec już dzisiaj, więc mówię, apeluję o rozwagę. Nie reagujcie. Jak będziecie słyszeli jakieś strzały, do czegoś dojdzie, to po prostu uciekajcie stamtąd, jak najszybciej możecie. Mam nadzieję, że do niczego takiego nie dojdzie. Nie dojdzie do Majdanu, bo tutaj nie ma protestów jakichś.
Nie wydaje się, że mogą być jakieś protesty. To musiałby ktoś zorganizować z naszych, w cudzysłowie, przyjaciół taki Majdan. Kto na tym by najbardziej skorzystał na Majdanie? Jest jedna nacja na Bliskim Wschodzie, która z chęcią. I nie jest to Irak. Raczej Irak nie będzie się mścił za rozwalenie Iraku. Chociaż ja na miejscu Irakijczyków to mógłbym się zemścić. Ale stwierdzili: „A, byliśmy coś tam winni Polakom, oni już nic nie zostaną. Wydali jeszcze tylko pieniądze na wojnę.” To jest taka głupota. Polak głupi i po szkodzie.
Niestety to jest przykre. Jak tak można było? Tak można było. Cóż. Dobrze, to wszystko na dzisiaj. Dzisiaj rozmawialiśmy o państwie z dykty i paździerzu. I rozmawialiśmy też o Marszu Niepodległości, ogólnie o obchodach niepodległości, setnej rocznicy. I to pokazuje państwo z dykty i paździerzu. Czy coś się zmieni? Mam nadzieję, że tak.
To nie może trwać wiecznie, bo przecież taki mądry naród, który wydał i Kopernika, i Marię Curie-Skłodowską, i wielu poetów różnych, pisarzy wspaniałych, i Konecznego na przykład, nie może w takim dziadostwie żyć. Trzymajcie się! Miłego weekendu. Hej!
[05:35:41] - Are you lonely like me? When all the world around you crumbles Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed Suddenly lost or imagined gleaned Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near Have you traveled too far? Do you know the story?
[05:39:09] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. I jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka? Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby! Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich! Spójrz na moje zmarszczki od martwi. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy.
Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością. Indiańska przypowieść o dwóch wilkach. Pewien stary Indianin plemienia Cherokee powiedział do swojego wnuczka, który był pełen gniewu na swojego kolegę, który zachowywał się nikczemnie wobec niego. Pozwól, że opowiem ci historię, powiedział stary Indianin. Też kiedyś nienawidziłem osób, które były nikczemne wobec mnie i nie żałowały tego, co robiły. Nienawiść sprowadza ciebie na dno i nie dotyka wcale twojego wroga.
To jest jak połknięcie przez ciebie trucizny, mając nadzieję, że odbierze to życie twojemu wrogowi. Wiele razy zmagałem się z tymi myślami, wnuczku. To tak, jakby we mnie żyły dwa wilki. Pierwszy wilk jest dobry, nie czyni nikomu krzywdy. Żyje w harmonii, nie czuje się zaatakowany, jeśli nie było intencji ataku na niego. Walczy tylko wtedy, kiedy powinien walczyć. W słuszny sposób. Ale drugi wilk jest pełen gniewu. Małe rzeczy wpędzają go w szał. Cały czas walczy z każdym bez powodu.
Jego nienawiść i gniew są tak potężne, że nie może myśleć. Jego gniew jest bezsilny, nie zmienia niczego. Czasem jest trudno żyć z tymi dwoma wilkami we mnie, które próbują zawłaszczyć moją duszę. Wnuczek popatrzył w oczy dziadka i zapytał: dziadku, który wilk wygra? Stary Indianin uśmiechnął się i cicho powiedział: ten, którego nakarmisz. Pamiętaj, nie karm złego wilka.