[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach, a także pozdrawiam, jeżeli słuchacie offline tej audycji, gdzieś odsłuchujecie, może 10 lat później, pięć lat później, a może po prostu w tydzień później. Dziś jest 28 września 2018 roku. Zanim przejdziemy do tematu audycji, jeszcze chciałbym zaprosić was do odwiedzania strony internetowej audycji teoriachaosu.com. Także odwiedzajcie strony radiów internetowych. Jeżeli nie wiecie, jak znaleźć strony, najłatwiej wtedy kliknąć na teoriachaosu.com i tam są linki. Na każdej podstronie z prawej strony macie linki do radiów. Coś miałem mówić?
Aha, że jakieś anonimy dostaję czy coś. Dowiedziałem się, że każdy dostaje, jeżeli na pewnym poziomie już ma odbiorców czy słuchalność. Na przykład Stanisław Michalkiewicz, pan Gryguć czy nawet taka drużyna z Idź Pod Prąd też dostają, czy nawet Jony Daniels polski. Już nie mówiąc o zagranicznych, jak jakiś Alex Jones czy David Icke, że dostają groźby włącznie z grożeniem śmiercią. Ale to są groźby. Jeżeli ktoś chciałby zabić, to by po prostu to wykonał, a nie bawił się w jakieś ciuciubabki. Także to są zabawy ciuciubabki. Natomiast oczywiście, dopóki nie wiemy, kto za tym wszystkim stoi, czy to jakieś tam trole ruskie czy nieruskie, to są śmieszne osobniki. Natomiast jeżeli za tym stoją służby, to bardziej można się tym przejmować. Ale służby są skończone, prawda?
Mówi się, że głupota jest i wszechświat nieskończony. mawiała: „Wszechświat niekoniecznie”. Więc jeśli chodzi o trole, to chyba są nieskończone. Natomiast służby są skończone, mają skończone budżety i starają się nie wydawać na głupstwa. Dobrze, przejdę do newsów. Ich jest całkiem dużo. Aha, zawsze zapominam, że możecie zostać sponsorem audycji, jeżeli wam bardzo ta audycja odpowiada. Na stronie teoriachaosu.com jest link, jest instrukcja, jak to zrobić. Także wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Także tutaj taki apel, może akurat nie do wpłat dla mnie, bo ja sobie jakoś tam radzę lepiej, gorzej.
Nigdy nie ma się wystarczająco pieniędzy, ale nie przymieram głodem, jakoś sobie tam działam. Ale jest bardzo dużo fajnych mediów. Ja też muszę powiedzieć, że sam wspomagam różne dobre media. Najważniejsze, żeby one były dobre. W tym sensie, że po pierwsze musicie je lubić. To jest oczywiste. Jak nie lubicie jakichś mediów, to na pewno nie wpłacicie pieniędzy. Natomiast druga sprawa ważna, żeby to były media, które idą w dobrą stronę, prowadzą cywilizację w dobrą. Ja mówiłem wam o tych złych wilkach. Jest ich naprawdę niewiele.
Naprawdę musicie się zastanowić. Jeżeli chcecie karmić złego wilka, to sami strzelacie w kolano. Chcecie gorszego świata dla swoich dzieci, wnuków. Już nie mówiąc o was. Dlatego naprawdę jest mnóstwo ludzi, którzy potrzebują wsparcia mediów takich właśnie niezależnych, przede wszystkim spiskowych. Rzeczy niewyjaśnione. Chociażby te radia, w których audycja jest nadawana, możecie wspomagać lub właśnie inne media, które też robią... Nie wiem, czy ja robię dobrą robotę, ale robią świetną robotę. Ich jest naprawdę całkiem dużo. Myślę, że w niedługim czasie zrobię audycję o tych mediach, które warto słuchać, jeśli chodzi o spiski, rzeczy niewyjaśnione.
Bardziej spiski. Tutaj na spiskach położę większy nacisk na spiski i powiem wam, jakich mediów ja słucham, oglądam i jakie cenię. I sądzę, że ci ludzie są, nie wiem, czy nie do kupienia, bo to za duże może słowo, natomiast są na pewno dosyć wiarygodni w tym, co robią i robią to Bardzo często dłużej niż ja, czyli jeszcze wcześniej niż w 2010 roku. Niektórzy zaczynali na początku lat 2000. Czy w połowie 2000 lat, a niektórzy nawet przed 2000 rokiem to praktycznie niewielu, bo już nie żyją. Ci, co zaczęli przygodę swoją przed 2000 rokiem, to w większości już ich nie ma z nami. Zostali w różnych okolicznościach. Jakby przestali żyć. Natomiast jest dużo nowych, fajnych. Ostatnio sobie przypomniałem Luka Rutkowskiego, jak Laremu Silvestrinowi zadał pytanie.
Wyrzucono go oczywiście z konferencji z zadawania pytań i wyrzucono go. Ale po prostu ten gość to ma jaja. Podchodzi, nie wiem, do Rothschildów, do Rockefellerów. Akurat chyba do Rockefellerów mu się za bardzo nie udało. Próbował, ale do Rothschildów mu się udało. Do wszystkich globalistów. Larry Silverstein, właściciel WTC, które ubezpieczył i miał pieniądze. Oczywiście on i cała jego rodzina jakoś przypadkiem tego feralnego poniedziałku nie poszli do pracy. Tłumaczenia były po prostu żenujące. Ale mówię, to już jest historia, natomiast bardzo istotna, bo oddziaływuje to też na Polskę.
To nie tylko tak, że wydarzyło się 9/11 w Stanach i to nie ma wpływu na Polskę. Oczywiście, że ma. I mówię, to takie właśnie media jak Luka Rutkowskiego warto wspierać. To jest po prostu fighter. To jest gość, ja widziałem jego w pracy, to jest tytan pracy, po prostu idzie na starcie ze wszystkimi, nie boi się problemów. Dobra, ale takich osób oczywiście jest znacznie więcej jak Luke Rutkowski. Dobrze, przejdę do newsów. Aha, mówiłem o sponsorach także wielkie dzięki za sponsorowanie. Lista sponsorów także jest na każdej podstronie teoriachosu.com. Wielkie, wielkie dzięki.
Dobra, do newsów przechodzę. Okej, dobrze słychać jest także świetnie. Czuję się świetnie. Jak śpiewała Kora w Manamie, pomimo że była komuna, ale to takie czasy. Pomimo czasów złych można było robić rzeczy dobre. Dzisiaj mamy znacznie lepsze czasy niż komuna. Natomiast czarne chmury się zbierają, prawda? Ciemne zasłony, które trzeba odsłonić też. Zresztą to tak śpiewała Kora. Okej, news, o którym zapomniałem w zeszłym tygodniu powiedzieć, bo to już była znana sprawa.
Infowars zablokowane. PayPal zablokował kanały płatności info wars.com, czyli mediom Alexa Jonesa i nie wiem, czy nie Alexowi Jonesowi też, ale na pewno infowars.com i prisonplanet.com i wszystkim tym mediom związanym z Alexem Jonesem po prostu zablokowano PayPala. PayPal idiotyczne, wiadomo, rzeczy podaje. Niby to jest biznesowy portal, ale słuchajcie, PayPal należy między innymi do Petera Thiela. Chyba jeszcze ma spore udziały. To jest w tej chwili w komitecie wykonawczym Grupy Bilderberg persona, to, czego się spodziewamy. To jest oczywiście narzędzie diabelskie w tej chwili. Inaczej: narzędzie jest okej, tylko jest po prostu w rękach demonów, ludzi-demonów, bo to są oczywiście nie demony. Niektórzy wierzą, że opętani to ludzie. Ja nie wiem.
Ja widziałem wiele razy Petera Thiela i także nigdy nie udało mi się zadać pytania. Znaczy ja próbowałem mu zadawać pytania i zadawałem, ale on nie odpowiadał nigdy. Raz wiem, że odpowiedział jakieś idiotyczne, że porównał nas do esesmanów w Dreźnie było w 2016 roku, jak po prostu jakieś pytania różne mu zadawaliśmy, o czym rozmawiali w tym roku i tak dalej. Jakie plany w związku z internetem i tak dalej. I on nigdy nie odpowiadał, a potem się wkurzył, bo cały czas za nim chodzili ludzie. Nie mógł się po prostu spokojnie pochodzić po mieście, więc porównał do metod faszystowskich dziennikarzy. Po prostu jest widać, że ci ludzie albo są oderwani od rzeczywistości, albo po prostu zakłamani do cna, więc nie ma innej opcji. I PayPal należy do niego, więc czemu się dziwić, prawda? Pomimo że mam taki ambiwalentny, zawsze to powtarzam, stosunek do infowars.com i Alexa Jonesa, bo robi też dobre rzeczy, robi też sporo niedobrych rzeczy. Natomiast myślę, że jeżeli bilans weźmiemy, to jest chyba na plus jednak.
Mimo wszystko jest jednak na plus. To po prostu nie powinni się dziwić tego, prawda? Nie wiem. Mi na przykład jeszcze nie zablokowali kanału, więc tutaj taka reklama, że bez problemu możecie wpłacać. Natomiast zablokowali mi konto w Polsce, dlatego nie ma bezpośrednich wpłat na polskie konto. Zostało zablokowane. Nie udzielono mi informacji, chociaż powinienem by wysłać pismo z tym i chyba to zrobię do banku, dlaczego to zrobiono, bo nie chciano mi udzielić informacji. Natomiast niestety jakieś tam sumy zostały zablokowane na koncie. Dobrze, że nie żyję w Polsce, bo jakbym żył w Polsce, to trzeba by było jakieś nowe konto otwierać, coś. W Polsce to już bym pewnie nie żył.
Już gdzieś tam seryjny samobójca może by podjechał albo coś by się stało, albo do psychuszki by mnie wrzucili, kto wie. Dobra, wracamy do newsów. Tak, PayPal zablokował InfoWars Alexa Jonesa. Ja przyznam się szczerze, tylko raz wsparłem Alexa Jonesa InfoWars i to było wiele lat temu. Natomiast to jeszcze nie była jakaś duża kwota, ale później, jeżeli on już jest milionerem i tak dalej, to niech Amerykanie go wspierają. Oczywiście, nawet warto takie duże media, jeżeli lubicie oczywiście. Ja po tych rzeczach, które zrobił z Ebolą, z wycofaniem się z Sandy Hook, z przejścia do narracji rządowej, jeśli chodzi o Sandy Hook czy Boston Bombings, to po prostu stracił trochę w moich oczach Alex Jones, gdzie mamy bardzo mocne i w Sandy Hook może mniejsze, ale w Boston Bombings ewidentne dowody na to, że zupełnie inna była narracja. Dobrze, że 9/11 nie odwrócił się, bo jeżeliby po prostu o 9/11 powiedział, że rządowa narracja jest słuszna, to by zrobił to, co Charlie Veitch. Charlie Veitch był agentem już zdemaskowanym MI6. To są siepacze, to są prawdziwi Jamesowie Bondzi.
To akurat może nie do końca. Natomiast Charlie Veitch był agentem MI6. Oczywiście to nie jest stuprocentowo potwierdzone, ale wszystko na to wskazuje. Dopóki się nie ma dokumentów jednoznacznych, to trudno powiedzieć. Tak jak z Lechem Wałęsą do dzisiaj przecież wiele osób wierzy, że w ogóle nie współpracował ze służbami, z SB i tak dalej. Dobra, zostawmy Alexa Jonesa. To jest, widać, antybiznesowe działanie, czyli jest ideologiczne działanie firm typu PayPal i Google. Czyli tu nie ma wolnego rynku. Inaczej, wolny rynek jest, bo można sobie robić ze swoją firmą, co się chce. Mam na przykład piekarnię i nie chcę obsługiwać na przykład Arabów czy nie chcę obsługiwać gejów i tak dalej.
Mam do tego prawo. Natomiast oczywiście sytuacja się komplikuje, jeżeli mamy monopol, czyli na przykład mamy kilka firm, które dają internet albo kilka firm tylko, czyli quasi monopol, kilka firm telefonii komórkowej i wszystkie firmy na przykład nie będą dawały ludziom, którzy się zajmują teoriami spiskowymi. Nie będę mógł wtedy internetu zamontować, nie będę mógł telefonu kupić. Nikt nie będzie mi chciał tego sprzedać. To tutaj faktycznie są już łamane prawa człowieka. Natomiast jeśli chodzi o piekarnie i tak dalej, to myślę, że nie ma tutaj monopolu ani naturalnego, ani państwowego. Tak jak na przykład radia FM. Nie może być nieskończenie wiele radiów, 1000 albo 10 000 radiów na jedno miasto, tylko może być kilka, maksymalnie kilkanaście radiów na jedno miasto. Najczęściej to jest kilka radiów, bo reszta to są ogólnopolskie. W Polsce naprawdę bardzo rzadko one są rozmieszczone, te radia specjalnie, żeby ograniczać, żeby decydowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji o wszystkim, o życiu i śmierci w mediach.
Dlatego to jest trochę inna sprawa, jeśli chodzi tu właśnie o PayPal. Akurat PayPal może nie do końca, bo są i inne firmy. Tutaj trochę powinien korzystać z innych firm. Ja też się zastanawiam, żeby zrezygnować z PayPala i wziąć jakąś inną firmę do przelewów. Może powinienem jakąś inną firmę, a nie wspierać tego PayPala. Wiem, że niektórym ludziom to wygodniejsze jest, więc chyba faktycznie wprowadzę. Myślałem właśnie na konto bankowe bezpośrednio, bo tam żadnych opłat nie ma i tak dalej, ale zablokowali niestety konto Teorii Chaosu w Polsce. Natomiast dobrze, że nie podałem tutaj irlandzkiego konta. Skąd nadaję? Nadaję z Irlandii.
Nie podałem irlandzkiego, by mi jeszcze irlandzkie zablokowali. Nie, irlandzkiego by nie zablokowali. To polskie służby pewnie działają. Dobra, zostawmy te sprawy. Następny news o europejskiej armii, która ma się zwiększyć siedmiokrotnie. Nawet nie wiedziałem, że jest europejska armia, ale gdzieś tam już trochę coś jest. Już mają swoje naszywki, także nie wiem, o co chodzi. Nie wiem, kto należy do tego, bo chyba polska armia... Wiem, że siły natowskie na przykład mają, że żołnierzom polskim nadawane są stopnie też natowskie, które są inne niż stopnie polskie i mają inne poziomy dostępu do danych różnych. I ma podobno siły graniczne to mają być niby, ale oparte na wojsku, że siedmiokrotnie mają zwiększyć.
To jest oczywiście zrobienie od tyłu stworzeniem armii europejskiej. Polska na pewno położy rękę na tym, dołoży swoją cegiełkę, bo Jarosław Kaczyński i część PiS-u jest za stworzeniem armii europejskiej, silnej w dodatku. Dlatego absolutnie do tego będą dążyli. Na razie póki co Unia Europejska jest jak ratlerek bezzębny. Szczeka, szczeka, ale ugryźć nie potrafi. Także po prostu nic nie może zrobić Unia Europejska, jeżeli jakiś kraj zbuntuje się w stosunku do Unii Europejskiej. Unia Europejska tylko może różne sankcje nałożyć, różne rzeczy, ale to może doprowadzić też do rozpadu Unii Europejskiej, więc to nie jest takie proste. Kolejny news jest o Polsce, właściwie stosunkach polsko-amerykańskich, w których pan prezydent Andrzej Duda się kompletnie skompromitował. Jednak wydaje mi się, że co by nie mówić o, może wielu się obrazi, ale o prezydencie, niektórzy mówili Brdzisławie Komoruskim, ale już nie przedrzeźniajmy byłego prezydenta Bronisławie Komorowskim, który pamiętacie, co powiedział do prezydenta Obamy, że relacje amerykańsko-polskie są jak relacje państwa Obamów i żonę trzeba czasem sprawdzać. To było bardzo mądre, rozsądne i wiedział, o co chodzi.
Wy jako słuchacze Teorii Chaosu znacie się na spiskach. Mówiłem to wielokrotnie, wiecie, o co chodziło. 99,9999% ludzi w Polsce nie miało bladego pojęcia, co mówił były prezydent Komorowski. I to świadczy o inteligencji pewnej i przebiegłości pana Komorowskiego, który miał dobrych doradców i wiedział, jak to rozegrać. To też nie tylko było pokazanie Amerykanom, takie publiczne pokajanie, publiczna reprymenda dla Amerykanów, ale pokazanie prezydentowi Obamie i deep state amerykańskiemu, że polskie służby nie są dziadowskie, że wiedzą to, co wiedzą teoretycy spisków. Ale wiedzą te rzeczy, które Baracka Obamę utrzymywały w garści przez deep state. Deep state po prostu na sznureczku miało Obamę. O tym, o czym wiedział pan Bronisław Komorowski. Ja oczywiście nie nadaję w Polsce, nie mieszkam w Polsce, tylko tyle, że mam paszport polski, ale wiem, że w Polsce są takie przepisy, że nie wolno krytykować prezydenta. Natomiast tutaj nie mogę niestety nic innego powiedzieć, jak to jest zupełny serwilizm.
Już nawet nie tylko to, że upokorzenie Amerykanów, Polaków, że nie było podpisania na siedząco jakiejś deklaracji amerykańsko-polskiej, tylko prezydent Polski jak jakiś petent na stojąco podpisywał, natomiast Donald Trump siedział. Nawet afrykańskie kraje czy kazachskie, już nie mówiąc o Korei Północnej, nie pozwoliłyby sobie na taki afront. Prezydent Duda się cieszył jeszcze z tego, miał świetną minę i tak dalej, więc to było naprawdę kompromitujące. Samo to, ale druga sprawa, że polski prezydent oświadczył, iż Polacy zapłacą za bazy amerykańskie. Chcą zapłacić za bazy amerykańskie, gdzie normalnie jest odwrotnie, że to Amerykanie płacą za bazy. Amerykanie płacą za bazy różnym krajom i tak to wygląda. Natomiast tutaj Polacy chcą płacić Amerykanom, gdzie tak naprawdę baza amerykańska ściąga większe niebezpieczeństwo na Polskę niż mniejsze. Ale to trzeba się znać trochę na geopolityce i to nie jest moja wiedza. Ja mówię, ja się nie znam na tym dobrze, natomiast są ludzie, którzy się znają na geopolityce i wiedzą, że ściąganie wojsk amerykańskich może stwarzać większe zagrożenie zamiast wspomagania polskiej armii, zamiast rozbudowania polskiej armii i polskiej dyplomacji, bo dyplomacją można więcej zdziałać niż czołgami dzisiaj, tylko trzeba po prostu o tym wiedzieć. Zresztą w większości, w wielu dawnych czasach też można było bardzo dużo dyplomacją zdziałać.
Oczywiście armią, tak jak mówił Al Capone: „Miłe słowo owszem, liczy się, ale także jednak broń też powinna być w ręku”, bo znacznie więcej się uzyska i dyplomacją i bronią niż samą dyplomacją. Zgadza się, ale tak samo samą bronią też wiele nie zdziałamy. Ameryka w każdej chwili może się wycofać i wtedy Polska może być... Jeżeli będą jakieś bazy rozlokowane, to wtedy na przykład Rosja może się czuć bardziej zagrożona, szczególnie z bronią nuklearną. Nie polską, tylko amerykańską. Ale dobra, zostawmy te sprawy. Jako właśnie jeden z nielicznych krajów na świecie, nie wiem, czy nawet nie jedyny. Tego akurat nie sprawdziłem, ale niektórzy twierdzą, że jedyny kraj, który chce płacić za bazy, a nie dostawać pieniądze za bazy. Jesteśmy zupełnie serwilistycznym krajem, poddańczym, zwasalizowanym przez Amerykanów. Jest to skandaliczne.
Ja pamiętam, kiedyś w 2003 roku były protesty przeciwko wojnie w Iraku i wtedy machałem flagą 51. stan, o ile dobrze pamiętam, czy 52. 51. stan i to Polska była, że Polska była 51. stanem amerykańskim. Można w starych wiadomościach znaleźć. Jak macie jakieś wtyki w TVP, to wyszukacie protesty, co były w 2003 roku, to jestem tam nagrany. Także nic nie ginie. I sprawdziło się, chociaż nie ja robiłem tą flagę, nie ja ją malowałem, natomiast miałem ją, machałem nią. Także tu coś przerażającego po prostu.
No ale cóż, śmieliśmy się z prezydenta Komorowskiego, to teraz mamy prezydenta lokaja, można powiedzieć, który wobec Amerykanów jest nieporównywalnie gorszy. Znacznie, jeśli chodzi o dyplomację. Dobra, kolejny news też o Trumpie, ale tym razem już o Ameryce. Trump, który potępił globalizm, wygłosił agresywne wystąpienie, agresywnie potępił globalizm, bronił suwerenności. Dygnitarze i inni przywódcy świata wybuchli śmiechem na te słowa. To w ONZ było wygłoszone. Oczywiście jest dużo tych globalistów, tam się działo na pewno. Natomiast można powiedzieć, globalizacja jest procesem nieuchronnym, tylko trzeba wiedzieć, w jaki sposób ma postępować globalizacja, bo w tej chwili jest przejęta przez totalnych zwolenników nowego porządku świata, do których zresztą prezydent Trump, podejrzewam, się zalicza i tylko on gra, jest aktorem w tej rozgrywce, bo robi to wszystko, co Izrael mu każe. Nie Izrael, a syjoniści. To jest dobre słowo.
Zawsze tutaj to nie jest równoznaczne. Syjoniści zgromadzeni w deep state mówią mu, co ma robić i ta narracja niby antyglobalistyczna jest tylko na pokaz z jednej strony, a z drugiej ona jest uwsteczniająca, bo nie możemy zrezygnować z wolnego handlu, z wolnej wymiany, z przemieszczania się ludzi. Ja rozumiem, że granice można mieć zamknięte i tak dalej, to nie o to chodzi też, ale żeby była jakaś wymiana ludzi, żeby mogli sobie migrować w różne miejsca, tak jak na przykład do Polski teraz. Wiem, że wielu jest przeciwnych. Ja uważam, że to nie ma nic w tym złego, tylko trzeba tych ludzi sprawdzać na takiej zasadzie, kto przyjeżdża, kogo się zaprasza, a nie wszystkich brać, jak leci i bez dokumentów. Ja bez dokumentów nigdzie nie mogę się ruszyć. Zresztą wy też nie. Jeżeli pojedziecie do Stanów Zjednoczonych, do klatki was zamkną bez dokumentów. Zresztą nawet nie polecicie samolotem, ale gdzieś byście się załadowali na statek i wyszlibyście i ktoś by was złapał, wy nie macie żadnych dokumentów, to trafiacie do klatki jak zwierz. Tak by was potraktowali, pomimo że jesteście z potężnego kraju zwanym Polską.
Polska teraz też awansowała do krajów rozwiniętych po raz pierwszy, czy od Gierka. Dlatego Trump, jest niezła propaganda w tym, co mówi. Narodowcy się oczywiście cieszą, że Stany będą to zrobiły, ale Stany prą do wojny z Chinami, z innymi krajami. Także tutaj widać ewidentnie, chociażby przenosiny ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy. To wiadomo, rozwścieczenie Arabów totalne, szczególnie Palestyńczyków i takie zagrywki prymitywne, które prą do wojny. O tym miałem audycję też dwa tygodnie temu, o tym nowym 9/11, który się szykuje. Oby nie, ale dużo ludzi, między innymi na przykład pastor Chojecki z „Idź pod prąd” dużo rzeczy sensownych mówi o tym chipowaniu, o tej nowej apokalipsie, tylko że on prze do wojny, on też prze do apokalipsy, przyspieszyć apokalipsę chce. Ci ludzie z „Idź pod prąd” i to nie jest dobre, to jest niebezpieczne. Oni są, można powiedzieć, jak to mówił Bill Hicks: little Satan's helpers, czyli małe pomagierki szatana. Nie wiem, czy im Pan Bóg to mówi do głów, tym protestantom, bo nie mówię o wszystkich protestantach, tylko są jacyś zwariowani protestanci, szczególnie ci tacy biblijni, co wierzą, że świat ma 6000 lat.
Dobra, 10 000, przepraszam, nie będę ich obrażał. 10 000 lat ma świat. Oni prą do tego, żeby apokalipsa się ziściła i przyspieszają to. To nie wiem, po co mówią o tych chipach, że to coś złego. To chyba dobrego, jak chcą przyspieszyć tą apokalipsę i tą wojnę światową. Dlatego prą do tego, żeby wybudowana została synagoga na miejscu meczetu. Odsyłam was tam do audycji i odsyłam do poszukiwania w internecie. Naprawdę jest mnóstwo materiałów w tym względzie i do Polski to praktycznie w ogóle nie dociera. O tym nowym 9/11, bo to nie jest moja wiedza. To są ludzie, którzy badają to, śledzą, to już jest w internecie, są nawet seriale, które powstały.
To jest bardzo istotny temat i bardzo niebezpieczny, który się szykuje. Dobra, ale zostawmy pana Trumpa, prezydenta. Zresztą chyba Trumpa można obrażać. Ja nie obrażam, bo dlaczego mam obrażać? On chyba dla Amerykanów wcale źle tak nie robi. Natomiast też nie wiadomo, co on do końca tam planuje. Czy on jest tylko wykonawcą tych poleceń, nie wiem, zięcia czy córki, czy robak wie kogo, syjonistów czy nie, nie wiadomo. Dobra, kolejny news. Tutaj opublikowana została inscenizacja, kilka wersji inscenizacji ataku chemicznego w Idlibie w Syrii, domniemanego ataku bronią chemiczną, które niby miało miejsce, ten atak chemiczny. Są filmy na YouTubie, można znaleźć, ale na innych serwisach także różne wersje są.
Na przykład w jednej mężczyznę wnoszą na noszach do karetki, a dziecko polewają wodą na przyczepie pickupa. W drugiej i trzeciej wersji mężczyzna już nie leży na noszach, pomaga innym polewać dziecko wodą. Po prostu kabaret jest i naprawdę to jest Nic nowego, nihil novi. Oczywiście to jest robione od dawna, natomiast problemem jest to, że dzisiaj to już nie ma chyba znaczenia. Ludzi się nie przekona. Ludzie są tak ospali, tak związani z telewizją, radiem, z mainstreamem, że nie jest się w stanie ich wyciągnąć. Ja tutaj na miejscu w Irlandii próbuję czasami rozmawiać z ludźmi. Niektórzy coś tam wiedzą, natomiast znaczna większość się w ogóle tym nie interesuje i ma to gdzieś po prostu. Ważne, żeby mieć pełny żołądek, żeby sobie lepszy samochód kupić, telefon komórkowy. Jest to przerażające, bo oni nie wiedzą, do czego to wszystko prowadzi, że niedługo nie będzie niczego, że nie będzie przyszłości dla ich dzieci i wnuków.
Za moich czasów, jak to się mawiało, było to chyba mniej prymitywne wszystko, że jednak trochę chodziło przynajmniej o fan jakiś większy. Samochód jakiś luksusowy sobie ktoś kupi, to naprawdę jakieś niziny po prostu o tym myślały. Pamiętam, że ludzie, którzy chcieli do czegoś dojść, wcale nie kupowali sobie od razu jakiegoś samochodu, nie wiadomo jakiego, tylko na przykład nowy, ale jakiejś mniej znanej marki, jak było ich stać. Ale inwestowali pieniądze czy w firmy, czy w jakieś nieruchomości, takie sensowne rzeczy, gdzie nie traciło się na tym pieniędzy. A ci ludzie, którzy kupowali sobie mercedesy czy jakieś luksusowe samochody to albo mafiozi, albo idiotyczni biznesmeni, którzy potracili majątki i wszystko szlag trafił i już dzisiaj ledwo ciągną, jeżeli w ogóle ciągną. Albo złodzieje, mafiozi, albo jeszcze przypomniał mi się Baksik i Gąsiorowski, którzy też byli związani z aferą Arbi, ale ta afera Arbi była związana z FOZZ-em, bo przecież skąd stroiciele pianin czy jacyś tego typu ludzie mieli takie pieniądze, na których mogli zrobić oscylator, czy też na kursie dolara zarabiać, bo był stały kurs dolara wtedy też między innymi. Ale to inna historia. Ja mówię, polskimi rzeczami się muszę trochę mniej zajmować, bo chciałbym kiedyś jeszcze do Polski przyjechać bezpiecznie. Także nowy filmik opublikowany. Ciekawe, kiedy będą chcieli znowu zrzucić to na Asada.
Cały czas zrzucają na niego. Oczywiście te filmiki są tak fejkowe, oczywiście media mainstreamowe, wszystko tak zmontowane jest, że wygląda okej, ale jeżeli zobaczycie oryginał, bo to wszystko jest publicznie w oryginale, w tej chwili ktoś to wrzuca. Nie wiem dlaczego ktoś to wrzuca, czy po prostu już ktoś ma dosyć tej całej hucpy. Widzę, że tu jakieś trollingi się zaczynają. Jest jakiś ten łowca pedofilów. Dla mnie idiota, bo nie rozumie, co to jest trolling. W internecie jest chyba od dłuższego czasu, a nie wie, co to jest trolling nawet. Musiałem troszeczkę na czacie zrobić porządek. Okej, dobra. Tu widzę, przepraszam, bo Jubu wkleił zdjęcie, że jest odwrotne.
Zdjęcie w polskich mediach, które się ukazało, że to właśnie Andrzej Duda siedział, a stał Donald Trump. Oczywiście to fake. Tak nie było. Tego zdjęcia w ogóle chyba nie pokazali w mediach polskich. Natomiast niestety było coś gorszego. Dobra, kolejny news. Także uważajcie na te fake newsy. Nie nabierajcie się także fake newsy związane z ludźmi. Jeżeli ktoś w internecie siedzi od lat 90., to dla niego nie ma żadnych tajemnic i te wszystkie różne rzeczy, one były: fejkowe konta, oszustwa w internecie, scamming czy scamy różne. Te oszustwa, phishingi nie phishingi, wirusy, zawirusowywania.
Wszystko to było, naprawdę nic nowych nie ma rzeczy. Te stalkingi też były. To nie jest nic nihil novi sub sole, tak się chyba to mówiło. Tak czy inaczej to wszystko było, tylko oczywiście nie dotyczyło wtedy mnie, bo ja akurat na przykład z takim największym trollem, to był Arnold Buzdygan, to nigdy nie wchodziłem w jakieś polemiki. Po prostu lubiłem poczytać go, ale nigdy nic nie wymieniłem z nim, bo wiedziałem, że to jest psychol i lepiej z nim nie zadzierać. Szczególnie jak się dowiedziałem, że to jest jego prawdziwe imię i nazwisko. Gość nie miał nic do stracenia. On miał zresztą jakieś firmy, całkiem duże środki, potrafił wynająć jakichś osiłków łysych i wynająć ich, żeby tam pobili kogoś. Więc stwierdziłem, bo faktycznie były takie sytuacje, ci internauci myśleli, że są bezpieczni, bo Arnold Buzdygan to był taki troll na sterydach. Ten Buzdygan w sensie takim, że to był naprawdę troll, potrafił przyłożyć.
Ci teraz to trole są, nie żartujmy. Tutaj na YouTubie pojawiały się podszywy budujące Radio Paranormalium. Tak, oczywiście, to trzeba wiedzieć. Tego jest naprawdę masa. Na początku tej dekady skorzystali z Useneta, nabierają się na scam. Nie wierzę, jak ktoś korzystał z Usenetu i się nabiorą na scam, to sorry Gregory, ale ja znam mnóstwo ludzi, którzy właśnie w latach 90. byli w internecie i nikt się na scam nie nabrał. Naprawdę, żeby nabrać się na scam, to co musiałoby być? Nie wiem. Rozumiem, że można się nabrać na scam tej Kingi Dudy, że tam udawali.
Ten się nabrał, ten Karolak, cały aktor się nabrał. Czytał w TVP tweety, niby tweety Kingi Dudy, a to były przecież fejki. Cały internet wiedział, że fejki i ja po prostu nie wiem. Jak to oglądałem, to oczy takie zrobiłem. Przecież wszyscy wiedzą, że to jest fejkowe konto Kingi Dudy. Czemu on to czyta? Ale potem wiedziałem, że to była ustawka. Oczywiście o czym Karolak nie wiedział, bo wrobiono Karola, a Tomasz Lis zrobił ustawkę piękną, także ładnie to wyglądało. Trzeba było tylko idiotę znaleźć. Właśnie pan Karolak się nadawał do tego najlepiej.
Stracił wielkie pieniądze, miliony, a tak mógł sobie po prostu być neutralnym bardziej. On myślał, że zwycięży gorsza zmiana, czyli Platforma. Dobra, zostawmy te sprawy. Fake newsy są wszędzie w tej chwili. Właściwie nie fake newsy, bo to nie jest fake news. To jest coś gorszego. To jest fake event, czyli oszukańcze przedstawienie. Mamy informację nieprawdziwą, ale jeszcze bardziej nieprawdziwą niż tylko przekręconą. Tak jak na przykład TVN przedstawia coś, mówi, że imigranci czy uchodźcy mówią, że tutaj nachodzą kobiety, dzieci same i tak dalej. I zgadza się, tak, to tam część uchodźców, część imigrantów i tak dalej, chętnie.
Niektórzy mówią nachodźcy, ale niech będzie uchodźcy. Ale to byli sami mężczyźni praktycznie. Sami mężczyźni. Mówią nam, że kobiety i dzieci. To było kłamstwem. I to jest fake news. Natomiast część tam była prawdy. Tutaj jest nie tylko, że nie jest prawda, ale jest coś tworzonego. Fikcyjna rzeczywistość nam jest tworzona od A do Z. Tylko najgorzej, żeby stworzyć nową wojnę.
To nie byłoby nic złego, jeżeli to by było coś jak Boston Bombings, gdzie tam zginął tylko jeden Tsarnajew i drugi teraz siedzi w celi śmierci. Nikt więcej nie zginął. Oficjalnie tam jeszcze zginęły dwie chyba, czy trzy osoby. Chyba dwie. Bo tam jeszcze niby policjanta zabili też ci Tsarnajewowie. Okej, dobra, zostawmy to. Natomiast o co chodzi? O to, że tutaj będą ofiary realne w tych wojnach. W Iraku zginęło ponad milion cywilów. Razem z tymi, że szpitale zbombardowano, to ile ludzi zginęło?
Nie tylko w bombardowaniach, ale że nie mogli na przykład dializować się czy coś zrobić. To są zbrodnie wojenne amerykańskie. Tak samo w Afganistanie. To są naprawdę przykre rzeczy. Tylko trzeba trochę poczytać, porozmawiać z tymi ludźmi, którzy stamtąd pochodzą i zobaczycie, co wam powiedzą. Natomiast tak jak tylko słuchacie mediów w Polsce, to czego możecie się dowiedzieć? Niczego. Tylko tyle, że dobrze, że Polska tam pojechała walczyć za wolność amerykańską i naszą. Tutaj niestety z Syrią już jest mnóstwo ofiar, setki tysięcy nawet można powiedzieć spokojnie, a szykuje się być może jeszcze więcej. To są potworne rzeczy.
Myślmy, jak to zatrzymać. Jak po prostu ludzi wziąć za wszarz i powiedzieć: ludzie, zobaczcie, przecież oni rzeczywistość nam zmieniają. Trzeba coś zrobić z tym, z tymi mediami, z tym wszystkim, co się dzieje. Wiadomo, że bardziej w Ameryce niż w Polsce. Co tam w Polsce można, ale warto na małą skalę zrobić, pobudzić ludzi. Co jest grane? Do tego wrócę na pewno, do tych inscenizacji różnych, do operacji Gladio, bo to się wiąże z operacją Gladio. Sobie teraz książkę czytam. Praktycznie nie jesteście w stanie zdobyć żadnej książki o operacji Gladio ani w Polsce, ani za granicą. W Ameryce bez problemu, dużo się wydaje, ale Gladio dotyczy przede wszystkim Europy.
W Polsce nigdy nie widziałem nawet w internecie o operacji Gladio, ale może się mylę, może jakaś jest, może czytaliście. Także dajcie znać, czy czytaliście polskojęzyczną książkę o operacji Gladio. Właściwie operacja Gladio szersza jest, bo to wiele operacji różnych. To są operacje od końca lat 40., po II wojnie światowej była uruchomiona Gladio. Przede wszystkim na początku walką z komunizmem, natomiast później to się rozszerzyło trochę bardziej. Dobra, zostawmy te sprawy, bo za operację Gladio wielu ludzi straciło życie. Dziennikarzy, różnych ludzi, którzy badali te sprawy. To jest jak pedofilia elit, jak judio-Polonia może w Polsce, też temat zakazany, czyli że Żydzi chcą zająć pół Polski i pół Ukrainy. Przejąć, zająć źle brzmi. Znaczy zająć, to brzmi pejoratywnie.
Właściwie nie pejoratywnie, tylko brzmi dobrze. Chociaż nie, może pejoratywnie. Co jest gorsze? Zająć czy przejąć? Właściwie nie wiem. Jedno i drugie chyba jest złe. Dobra, także o tym będę. Będę mówił o fake newsach, o fałszywych flagach, o tym, jak to wszystko było tworzone od lat. Taki program zrobię. Myślę, że można podcast zrobić w tym temacie, chociaż ja się trochę boję podcastu, bo jak za dużo informacji się poda i ktoś będzie tego słuchał, to jest lepiej wrzucić trochę tego i trochę tego, to się rozmyje wszystko.
To jest okej, tak jak jest taka audycja na żywo, luźna. Natomiast jak się zrobi podcastową audycję i dużo rzeczy się powrzuca, przecież wiadomo, dzisiaj wiedza jest nieograniczona, bardzo łatwo dotrzeć w internecie. Jak wie się gdzie szukać, to bardzo łatwo dotrzeć do wiedzy. Naprawdę. Nie blokują praktycznie niczego, tylko trzeba wiedzieć. Trzeba wiedzieć o operacji Gladio i sobie wpisać Gladio, ale nie tylko w Google, tylko w różnych innych przeglądarkach i w Torze, nie w Torze, gdzieś tam. Ale przede wszystkim najlepszą wiedzą dzisiaj w tych tematach nie są jakieś strony internetowe, których jest pełno śmiecia, tylko książki. Książki, e-booki nawet, elektroniczne książki, które bardzo łatwo znaleźć. Praktycznie większość w e-bookach możecie znaleźć. Naprawdę jest tego masa, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać i gdzie szukać e-booków pirackich czy niepirackich, bo niektórych w ogóle nie sprzedają, niepirackich.
W sensie, że na przykład nie wszystkie książki są sprzedawane jako e-booki, więc wtedy trzeba pirackich szukać albo kupić oryginał, ale już na przykład nie wydawany jest od iluś lat i wtedy jest trochę klops. Ale naprawdę, jak ktoś chce, to dotrze do wszystkiego. Okej, tutaj czytam na czacie, czy faktycznie w Polsce ktoś wydał książkę o Gladio. Być może jakaś była w Polsce wydana o Gladio. Musiałbym sprawdzić. Klemens Potocki nie czyta książek, bo to strata czasu. Nie wiem, czy to banika mu nie dać. Niech sobie jeszcze tam popisze idiotyzmy. Każdy ma prawo. Zwolennicy idiokracji też, więc okej.
Dopóki nie przeklinają, w miarę kulturalni są i nie robią jakichś dziwnych reklam seksualnych, jest okej. Dobra, kolejny news. Apple wdraża system oceny użytkowników na bazie maili i wykonywanych połączeń telefonicznych. To jest związane z tym, że Apple zaczyna śledzić użytkowników. To jest system operacyjny iOS 12. Nie znam się kompletnie na Apple, na tych iPhone'ach. Także tutaj śledzi. Nowy status pojawił się w iTunes. To przedstawia The Independent, gazeta brytyjska. To jest wiarygodność użytkownika.
Niby podają dlatego, aby chronić konto przed oszustami i określa, czy zakup jest rzeczywiście dokonywany przez prawdziwą osobę. Ja się boję, że jeżeli ja bym chciał coś wykonać w tej chwili w internecie, to bym i tak został uznany za trolla czy za fejkową osobę. Więc to są bzdury. Ja muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem? To jest przecież absurd. Oczywiście to jest bzdura, wytłumaczenie. To chodzi o inwigilację totalną. To jest najcenniejsza rzecz, którą Apple może gromadzić. To o to chodzi. Przecież jeżeli zarejestruję sobie telefon gdzieś na dokument, powiedzmy, czy połączę z jakimś kontem bankowym, to nie jest prosto założyć sobie fejkowe konto bankowe.
Trzeba mieć sfałszowany dokument, a żeby sfałszować dokument to nie jest taka prosta sprawa. To już są naprawdę poważniejsze rzeczy. To nie jest założenie konta na Gmailu fałszywego. Naprawdę to są bzdury. Ale tak to wygląda. Można się tego spodziewać. Telefony komórkowe są najbardziej inwigilującymi narzędziami dzisiaj. Szczególnie smartfony, bo zwykłe telefony to raczej niekoniecznie. Ja smartfonów rzadko używam teraz. Smartfony to tylko jak jakaś potrzeba jest czy jakaś aplikacja przydatna.
Ale na co dzień używam zwykłego telefonu. Niestety też używam telefonu, ale używam zwykłego z systemem bardzo starym, sprzed 8-10 lat. Mam też smartfona na Linuxie. Teraz zakupiłem z Androidem, ale tam jest w tej chwili, pozdrawiam Marcina, mam nadzieję, że mi oczyści telefon, także czekam. Pozdrawiam też go bardzo serdecznie. Ma powyrzucać niepotrzebne, inwigilujące elementy i przede wszystkim GPS, bo GPS mam osobno. Nie trzeba korzystać. Inaczej, gdzie się jest, to naprawdę łatwo zlokalizować, a GPS takiego zwykłego to mam z w miarę aktualnymi mapami. GPS jest najbardziej inwigilującą rzeczą w telefonie. Okej, dobra, kolejny news.
To jest akurat z Polski, aż niewiarygodne. Nie do końca sprawdziłem, ale sprawdziłem na kilku mediach, także raczej to chyba jest prawdziwe. Można powiedzieć, że aż się nie chce wierzyć. Ale są zdjęcia też, wydaje mi się, że prawdziwe. Pracowali na klęczkach, bo firma zabrała im krzesła. Nie wiem, czy to zrobili sobie jaja tutaj ludzie, ale wygląda to na nie żaden fejk. Teraz podobno te krzesła już przywrócono. PZL Świdnik S.A. takie rzeczy robi, więc nie wiem. Brak słów po prostu.
To jest aż dziennik, chciałoby się powiedzieć, czyli po prostu fake newsowe rzeczy, które są. Ale potwierdziła się ta informacja chociażby z Marine Le Pen, że jest wysyłana do psychuszki na badania psychiatryczne, bo zbyt mocne filmy wrzuca na Twittera czy na Facebooka. Po prostu to jest Monty Python. Tylko że realny taki. Tylko że Monty Python był zabawny, a tutaj to jest po prostu coś przerażającego i żenującego. Polska trzecim światem stoi. Ale jest dobry news też z Polski. Umowa kredytu frankowego została unieważniona, wyobraźcie sobie. Przełomowy wyrok. Pierwszy raz przed polskim sądem zapadło prawomocne orzeczenie, na mocy którego frankowiczka ma oddać bankowi dokładnie taką samą kwotę, jaką pożyczała.
Niesamowite. Normalnie trzeba dwa-, trzy-, czterokrotność nawet zwrócić. Dwukrotność to jest chyba normalnie, natomiast trzy-, czterokrotność przez te franki, które zwyżkowały kurs franka. Przez to ludzie na przykład spłacili już mieszkanie i jakby całe, i jakby nic nie spłacili. I muszą jeszcze razy dwa chyba spłacić to mieszkanie. Jakieś po prostu takie kwoty olbrzymie, że to się w głowie nie mieści. W najgorszym przypadku powinna być dwukrotność kredytu w całej spłacie tego kredytu, więc to są kosmiczne rzeczy. Ja słyszałem właśnie, że czterokrotność nawet trzeba oddać. Jest to zbrodnia. Natomiast tu jest światełko w tunelu.
Trzymam kciuki za tych ludzi, chociaż sam nie mam żadnych kredytów frankowych, więc nie mam czy interesu, czy za, czy przeciw, ale w interesie społecznym jest, że trzeba tą sprawę tak jak na Węgrzech rozwiązać. Ciach, ciach, baz. Wziął za szasz banki Orbán i tyle. Szybciutko po prostu zrealizowali to, jak powinno być przewalutowanie i tak dalej. Kolejny news, tym razem z Chin. Będą Chiny monitorowały fale mózgowe w pracy i w wojsku. To jest coś dziwnego i niebezpiecznego, że są zapędy totalitarne w Chinach coraz większe. Z miesiąca praktycznie na miesiąc są coraz większe. Używać technologii do zamordyzmu. To wygląda jak po prostu obozy pracy jakieś.
My to wykorzystujemy, Zachód to wykorzystuje oczywiście, bo mamy tanie rzeczy dzięki temu, ale Chińczycy cierpią. Chociaż kapitaliści mówią, że to dobrze, bo to kapitalizm się rozwija. Jakoś kapitalizm najbardziej się rozwija wtedy, kiedy dotuje się swoje firmy, tak jak zrobiła to Korea Południowa, która miała bardzo nacjonalistyczny program i dotowała państwowe firmy, a także wprowadziła duże prawa dla pracowników. W Stanach Zjednoczonych to samo. Przecież też w XIX wieku bardzo mocno wspierany był nacjonalizm, dofinansowywane były firmy amerykańskie i dopiero potem uwolniono rynek, kiedy firmy amerykańskie się bardzo wzmocniły. Także w Chinach w ogóle komunizm dalej panuje. Oczywiście taki z elementami wolnego rynku. Elementami tylko, bo jak ktoś ma ten kredyt socjalny, social credit niski, to nic nie może zrobić. Kolejny news, tym razem spiskowy o Bitcoinie. Bitcoin jest projektem wywiadu USA.
Ja to mówiłem już w 2011 roku o tym. W 2011 i 2012. Mówiłem, że może być wielce prawdopodobne. Natomiast to nie mówię ja, a współzałożycielka takiego programu Kaspersky Lab, czy się tak nazywa, antywirusowy? Ona się nazywa Natalia Kasperska i ona coś takiego powiedziała na Uniwersytecie ITMO. Przemówienie było w Sankt Petersburgu wygłoszone, że właśnie stoją za Bitcoinem służby specjalne Stanów Zjednoczonych. Satoshi Nakamoto jest nazwą grupy amerykańskich kryptologów, którzy pracują dla NSA między innymi czy innych różnych służb. Trasowanie cebulowe finansowane jest przez rząd federalny USA poprzez DARPA. Też to powiedziała. To jest Dolar 2.0, który ma być jakby dolar zamieniony na Bitcoina.
Jest coś na rzeczy. Wydaje mi się, że tak naprawdę chodzi o likwidację gotówki. Bitcoin nie jest gotówką. Bitcoin jest pieniędzmi cyfrowymi i pomimo jego decentralizacji to i tak nastąpi jego przejęcie. Na pewno zostanie przejęty przez wielkich graczy. Szczególnie, że w tej chwili większy pakiet ma Satoshi Nakamoto, czyli rząd Stanów Zjednoczonych. Jeżeli to jest prawda, że to służby Stanów Zjednoczonych stworzyły Bitcoina. Wszystkie inne waluty mają ten sam mechanizm działania i mają backdoory, podejrzewam. Mogą mieć, o których my nie wiemy, a oni mogą sobie swobodnie manipulować tą walutą. Może nie swobodnie, ale w miarę.
Amerykańskie służby. I bardzo łatwo można zaimplementować tą walutę do RFID. Czyli będziemy mieli wszczepionego chipa i sobie będziemy z tym chipem chodzili. Ja nie twierdzę, że to jest zła rzecz, bo pieniądze też nie są złe. Nawet pieniądze cyfrowe, jakiekolwiek. Tylko globaliści chcą ich użyć do złych celów. A zablokują nam tworzenie naszych własnych walut. Na przykład to, co robi w tej chwili Peter Schiff, czyli znany ekonomista, który mówił o zapaści w 2008 roku przed tą zapaścią. I on stworzył coś takiego Gold Vault. Nie pamiętam dokładnie, jak się nazywa ten serwis, ale chodzi o wartość złotą.
Oparty na złocie pieniądz, który można sobie wymienić na złoto. Czyli mamy kartę kredytową, która jest oparta na złocie. To znaczy kupujemy złoto wpłacając dolary. Kupujemy złoto fizyczne. Także nie jest bardzo rozpopularyzowany ten system, bo jest bardzo drogi dosyć. Ale jakby się rozpopularyzował, to pan Peter Schiff miałby problemy. Zresztą jego ojciec miał problemy. Zmarł w więzieniu, był aresztowany, wiele lat walczył z rządem federalnym. Był bohaterem ojciec pana Petera Schiffa. Także tutaj pani Natalii Kasperskiej takie słowa ciekawe i ja uważam, że coś jest na rzeczy.
Ona na pewno zna się na tym i raczej nie rzucałaby słów na wiatr i nie ryzykowała swoim image'em, rzucając jakieś głupoty. Zresztą tutaj na przykład też dodaję o tym, że pani Natalia Kasperska mówiła, że telefony, smartfony komórkowe przeznaczone są do szpiegowania ich właścicieli. To jest oczywiste. Ludzie się na to godzą. Właśnie nie rozumiem, że znikają te normalne telefony, a same smartfony zostają. W tych smartfonach to po prostu one tylko ogłupiają ludzi przede wszystkim. Bo ludzie nie zajmują się jakimiś sensownymi rzeczami z tych smartfonów, nie wykorzystują do sensownych rzeczy, tylko do przeglądania jakichś tam pieski, kotki, jakieś bzdury kompletne, nic nieznaczące informacje na Facebookach, na różnych innych. I tylko tak gładzikują, przeglądają jak idioci te rzeczy ludzie. Sorry, że tak powiem, ale dla mnie to jest otępiające. Dlatego ja nie używam smartfonów, bo wolę sobie książkę poczytać czy posłuchać sobie czegoś fajnego, czy też nawet zobaczyć jakiś film dokumentalny.
Rzadko oglądam, ale zdarza mi się filmy dokumentalne też oglądać jakieś ciekawe. Chociaż teraz jest coraz ich mniej, ale są stare jeszcze bardzo fajne czasami różne filmy. Także tutaj w pełni się można zgadzać. Tutaj podaję przykład latarki. Latarka w telefonie smartfonie, która prosi każdego użytkownika o zgodę na dostęp do różnych informacji osobistych. Przecież to jest bzdura. Dlaczego latarka ma mieć dostęp do informacji osobistych? Dlaczego? Dlatego, że to jest aplikacja darmowa i zarabia właściciel właśnie na tych rzeczach. Nie na darowiznach, tylko po prostu na sprzedaży informacji prywatnych.
W 99% przypadków użytkownicy zgadzają się na wszystko. Tak jest. No i co zrobić? Nie wiem. Ludzie są nieświadomi tego. Nie wiem, czy nie ma aplikacji płatnych czy darmowych, uczciwych, które nie zbierają informacji. Bo co to zrobić aplikację związaną z latarką? Przecież to jest bzdura. Ale to chyba aplikacja robiona już w ogóle przez Androida, przez Google'a. Wróćmy do informacji kolejnych.
Bill Gates opowiedział się za depopulacją Afryki. Kolejne. Wywiad do Guardiana udzielił Bill Gates. Tutaj mówił, że na Ziemi będzie żyło 4 miliardy ludzi więcej niż obecnie w niedługim czasie, z czego 3 miliardy w Afryce się urodzi, więc warto by było, żeby troszkę to do zera spadło. Mówi tutaj Bill Gates, że kontynent afrykański będzie musiał zwiększyć wydajność rolnictwa czterokrotnie, by wyżywić wszystkich ludzi. Nie wiem, czy czterokrotnie. Raczej nie sądzę. Po prostu lepsza dystrybucja jedzenia i niemarnowanie tego jedzenia plus uprawy sensowne, bardziej pożywne rzeczy myślę, że spokojnie wystarczy, a nie czterokrotnie. Nie wiem, skąd on to wziął, że to czterokrotnie więcej musi się produkcja zwiększyć w Afryce. Po prostu jest nieużytkowana w tej chwili.
Mamy technologię, żeby na przykład na Saharze wystarczy tylko odsolić wodę, pobrać z oceanu i odsolić ją odpowiednio, odpowiednimi kanałami dostarczyć. Tylko że ludzie musieliby żyć w pokoju. Musielibyśmy tworzyć cywilizację pierwszego typu. Ja tego kompletnie nie widzę. Wydaje mi się, że i tak przemy jako cywilizacja do wojny, do totalnego zniszczenia i naprawdę nie wiem, co może nas uchronić od tego. Nie wiem. Mamy takich psychopatów jak Bill Gates, którzy nie chcą rozwiązywać żadnych problemów, którzy właśnie tworzą problemy. Już nie mówiąc o samych szczepionkach, ale o ich prognozach na to. On nie mówi o tym, że bez problemu można zwiększyć wydajność na Saharze nawet, robiąc uprawy. Wystarczy tylko dostarczyć wodę do Sahary.
Ale nie, on mówi o czymś innym, że trzeba czterokrotnie zwiększyć wydajność rolnictwa. A po prostu nie, że terenów na Ziemi jest mnóstwo, tylko to są nieużytki, których nie można użytkować z powodu tego, że nie jesteśmy cywilizacją pierwszego typu. Nie potrafimy się dogadać ze sobą. Na Saharze Afryka mogłaby zarabiać krocie, gdyby stworzyli ogniwa. Na Saharze zamontować mnóstwo ogniw fotowoltaicznych. Przecież tam wystarczyłoby, żeby cały świat zasilić tylko z tych ogniw na Saharze i to obszar wielkości Polski by wystarczył. A tam obszarów takich jak Polska, to jest kilkanaście spokojnie na Saharze. To wyobraźcie sobie, że tylko taki obszar wielkości Polski - oczywiście to jest olbrzymi, ja nie twierdzę, że nie - ale dzięki temu cały świat energetycznie byśmy zapewnili energię dla każdego na Ziemi. Free energy by było. Z jednej strony tutaj wiadomo, że 12 godzin na dzień, więc wtedy musiałaby być na przykład w Australii też takie coś, żeby był cały czas ten prąd.
Ale przynajmniej zasilić pół dnia Europę, kawałek Azji, Afrykę bez problemu można by było. To są rzeczy już na dzisiaj możliwe. Mikrofale na przykład, przesyłanie do sieci energetycznych przez mikrofale, przez satelity mikrofalowe, które by odbijały energię elektryczną. Takie rzeczy już się testuje i się robi, tylko po prostu nie ma chętnych, żeby to zrobić. Są tylko chętni do depopulacji, chętni do szczepienia masowego, do zmniejszania, do GMO, do robienia różnych rzeczy, które są chore, na odwrót, kompletnie postawione na głowie. To tak, jakby narkomanowi pomagać, zwiększając dawkę narkotyku, aby się lepiej czuł, żeby było wszystko okej. Przecież on umrze w końcu. To jest na takiej zasadzie zwiększanie dawki narkotyku narkomanowi. Albo zamienianie jednego na drugi, na mocniejszy, czyli zamienianie marihuany na heroinę albo z marihuany na kokainę i tak dalej. Tego typu sprawy.
Chore po prostu. Complete madness. Tutaj niestety Julian Assange widzi to tak jak ja trochę, chociaż do końca nie ufam panu Assange'owi. Uważam, że to też może być jakaś wewnętrzna opozycja, sztuczna opozycja. Zresztą tak jak on mówił o 9/11, o UFO, naśmiewał się z tego wszystkiego. Mówił, że 9/11 to freaki tylko nie wierzą w państwowe wyjaśnienia. Także trzeba też na Juliana Assange'a uważać. Dlatego mam do niego ambiwalentny stosunek, jak i do Alexa Jonesa. Ale on mówi, że ludzkość utraci wolność. Może nie widzi aż w tak złych barwach, że będzie wojna, ale że w tej chwili nadciąga totalny zamordyzm.
On to widzi. I cały czas siedzi. On nie jest wolny, cały czas siedzi w tej ambasadzie Ekwadoru. Natomiast właśnie dziennikarze RT Russia Today przekazali na Światowym Forum Danych Etycznych w Barcelonie wypowiedź Assange'a. To powiedział, bo internet jest wyłączony. Wyłączono mu internet, niestety nie może nic mówić, także przez dziennikarzy tylko. Mówi, że pachnie to nieco totalitaryzmem, że garstka ludzi może decydować, gdzie będzie żyła i o dokonywaniu wyborów, a reszta będzie skazana na decydowanie tych właśnie garstki za nich. Powiedział Assange też, że skala wrogich działań w cyberprzestrzeni wzrośnie dramatycznie, gdy sztuczna inteligencja nauczy się automatyzować ataki hakerów. Coś w tym może być. Możemy po prostu tego nie opanować, tej sztucznej inteligencji.
Zobaczymy, jak będzie. Jest też światełko w tunelu, jeśli chodzi o internet. Tutaj są plany decentralizacji internetu. Spotkanie w tym temacie było od 31 lipca do 2 sierpnia, już jakiś czas temu. To był Decentralized Web Summit 2018: Global Vision – Working Code. Tutaj były proponowane rozwiązania na zdecentralizowany internet. To było chyba gdzieś w Stanach, ale nie zapisałem, gdzie dokładnie. Może wkleję wam linka do tego. Także to jest jakieś światełko w tunelu, że jednak coś może będzie w tej sprawie zrobione. DWeb to się nazywa, czyli Decentralized Web.
DWeb fajnie się nazywa. Była też na tym konferencja 800 programistów. Działał między innymi twórca www, czyli Tim Berners-Lee, Szwajcar. Zresztą nie, chyba jest Anglikiem, tylko pracował w Szwajcarii, w CERN-ie. W San Francisco, czyli w Kalifornii, w Stanach Zjednoczonych. Także jest dużo ludzi, którzy chcą tego. Nie znam się na tych technologiach tak dobrze, ale zawsze miałem ten pomysł, że przede wszystkim, żeby stworzyć zdecentralizowany internet, muszą być zdecentralizowany system domenowy, który jest podstawą do funkcjonowania internetu, bo najłatwiej wyłączać system domenowy. Jeżeli byłby system domenowy w Torze, czyli rozproszony system domenowy. Dzisiaj też oczywiście on jest rozproszony, ale nie do końca. Cały szkielet jest rozproszony, ale jednak te główne węzły, czyli na przykład mamy pl, to w Polsce jest, .com to w Stanach.
Jeżeli ten system domenowy byłby oparty o blockchain, to by się to wszystko zmieniło. Jeżeli byłby oparty na blockchainie, to jesteśmy w domu. Wiem, że teraz są takie pomysły, tylko że to nie jest pomysł na nowe domeny, tylko ten blockchainowy jest jakby Namecoin, ale on jest jakby domena aktualnego systemu. A to nie o to chodzi. To chodzi o nowy system, zupełnie nowy system, gdzie muszą powstać nowe DNS-y, nowa infrastruktura tego wszystkiego. Jak to zrobić? Nie mam pojęcia, ale na pewno to powstanie. Trzymam kciuki, bo mam to w głowie, obraz tego, jak to mogłoby funkcjonować. Ale jak to zrobić? Nie mam zielonego pojęcia.
Trzeba się naprawdę na tym znać, ale chodzi o decentralizację faktyczną. Nie na zasadzie, że ten system, tylko mamy blockchaina, ale te wszystkie domeny takie, które mamy w naszym systemie, bo w tym systemie domenowym można by było rozwiązać problem nawet kolizji domen, że mielibyśmy wiele tych samych nazw. Ktoś na przykład sobie zrobił swoją domenę. Inaczej. Nie musiałby mieć rozszerzeń te domeny. Mogła być na przykład Teoria Chaosu. Ale żeby ktoś nie mógł zająć nazwy Teoria Chaosu, to mogłoby być kilka nazw Teoria Chaosu i wybierałoby się na takiej zasadzie, która była pierwsza, druga, trzecia, czwarta, piąta, szósta. I to byłyby wewnętrzne numery. To jest do dyskusji, ale to byłoby dobre rozwiązanie, bo nie można byłoby zająć domeny. Oczywiście problem byłby kolejny z podszywaniem się jakichś ludzi za domenę.
Dzisiaj też to jest. Jeżeli wpiszecie sobie teoriachaosu.pl, to jest jakaś bzdura. Wiem, że mnie szantażował jakiś gość, że mam zapłacić, a jak nie, to sprzeda trollom. Nie wiem, czy sprzeda. Nie wiem, czy on coś zrobił z tą domeną, czy nie. Ale na pewno ktoś wykupi wtedy. Przykładowo tutaj na teoriachaosu.pl co się z tą domeną dzieje. Nie ma. W porządku jest gość, że nie robi, tylko na handel ma tą domenę. Także proponował mi za jakieś nieduże sumy, ale mówię: „Już mam wystarczająco”.
Dobrze, jakby trafiła do kogoś dobrego ta domena, ale mówię: „Ja nie będę po prostu już wydawał. Już mam dwie domeny teoriachaosu.com i teoriachaosu.pl, więc i tak wydatki są. Nawet dwie domeny, jeszcze trzecią to już trochę przesada”. Niekomercyjnie działa, więc nie. Ale okej, dobra, zostawmy te tematy. Jeszcze chciałbym poruszyć tutaj tematy Protestów. Był protest, o którym wam mówiłem przeciwko adopcjom zagranicznym, który się odbył 23 września, w ten poniedziałek, który był. W Warszawie był przed Sejmem i był właśnie na miejscu główny organizator. On się nazywał, muszę chwileczkę zaczekać, bo to nieuruchomione. A tu co się stało?
Okej. Niestety nie. Jeszcze sekundę. Troszkę wolno się tutaj znajduje to wszystko. Nie wiem dlaczego aż tak wolno. Dobra. Tu Papaja pisze, że siłą blockchaina, decentralizacji i wzajemną uwierzytelnianiem trzeba mieć 51% kotlet na sieci, aby zmieniać zawartość według własnej woli. Czym większa sieć tym lepiej. Tak, ale jeżeli mamy backdoora tam, to nie tak do końca. Nie wiem.
Było, było i nie ma. Dobra, nie mam tego newsa z tego protestu, ale jak wpiszecie to zobaczycie. Wiem, że się pojawił pan przebierańców, dwóch przebierańców. Hrabia Prezydent Potocki pojawił się i Aleksander Jabłonowski, też przebierańców, dwóch przebierańców, więc nie wiem, czy oni chcą się uwiarygodniać tym, czy na serio to robią, że uczciwie to robią. Nie wiem, nie mam do nich stosunek raczej niepozytywny w tym znaczeniu, że robią swoje jakieś tam przedstawienia, są niewiarygodni w tym, co robią, bo ktoś jak się przebiera, ubiera w jakieś szatki, to wiecie, to jest kabaret. Trzeba być sobą. Nie ufajcie po prostu tym ludziom, którzy się przebierają. To jest taka moja tips dla wszystkich was. Jeżeli widzicie przebierańca, to nie ufajcie mu. Nie znam żadnego przypadku, żeby przebieraniec był gdzieś okej.
Za wyjątkiem pana Witka z Atlantydy. On chyba już nie żyje, ale może, nie wiem. Natomiast on był charakterystyczną postacią. Zawsze po Polsce jeździł i grał na gitarze Speedy Gonzales, tego typu utwory. Także zakręcona osoba, ale on był raczej sobą. Nie wiem, czy się przebierał jakiś pirat, ale chodzi o działalność polityczną. Ktoś jak politycznie działa i się przebiera za tego, kim ktoś nie jest, to wiecie, to jest niepoważna sprawa albo groźna. Może być jakiś podstawiony gość. Także naprawdę uważajcie. Dobrze, że byli, odwiedzili.
Także to jest duży plus i frekwencja była nawet coś, trochę osób przyszło, więc bardzo dobrze, bardzo dobrze się dzieje. To jest ważna sprawa, bo za te dzieci się nikt nie, dzieci adoptowane z domów dziecka nikt się za nimi nie ujmie generalnie. Więc to jest duży pozytyw po prostu, że sporo osób przyszło. Dobra, i teraz jeszcze zapowiem wam jedną rzecz, która się zbliża. Protest przeciwko technologii 5G w Gliwicach w tą sobotę, czyli dziś, już dziś, 29 września od 15 do 18. Niestety zawsze tak organizują to nie wiadomo gdzie. Nie wiem gdzie, to na Facebooku znalazłem informację, tu wam wkleję, ale po prostu nie znalazłem strony, więc nie wiem dokładnie gdzie, ale gdzieś w Gliwicach. Może pod tym nadajnikiem 5G, który został zainstalowany. Warto przyjść, jak mieszkacie w Gliwicach i zaprotestować. To jest technologia bardzo szkodliwa.
Już 3G jest, warto komórki czasem sobie po prostu odłożyć, nie korzystać. Ale 5G to jest zabójstwo po prostu. Komórki zabija jak nowotwór. Wyobraźcie sobie, że jedna kobieta w Wielkiej Brytanii wylądowała w psychiatryku za protesty przeciwko technologii 5G, bo wszyscy uważają, że ktoś, jak mówi, że jest szkodliwa technologia, to jest chory psychicznie i ona wylądowała w psychiatryku. Rozwojowa jest sytuacja, także będę was informował o tym szerzej. Można jak audycję zrobię o 5G, bo nie zrobiłem jeszcze audycji o 5G, więc jak będzie to przedstawię dokładnie ten przypadek i to jest potwierdzone, że ona faktycznie w psychiatryku wylądowała. Nie wiem, czy też nie za jakieś inne rzeczy tak do końca, ale na pewno za 5G między innymi tak też. I taki tutaj apel dostałem za tym, że dzień dawcy szpiku, żeby dawać szpik. Ja wam polecam uważać na tego typu rzeczy, czy dawanie krwi, czy szpiku, szczególnie szpiku, bo krwi to jeszcze mało szkodliwe jest. Natomiast ze szpikiem trzeba uważać, bo nie wiadomo do czego to wszystko może służyć.
Ze szpiku można wszystko sprawdzić, z krwi nie wszystko. Więc po prostu warto uważać, bo możecie na organy być przerobieni. Może tak się zdarzyć. W Chinach to jest na porządku dziennym, jeżeli oczywiście jesteście zadbani, zdrowi i tak dalej. Zresztą krwi od niezdrowych nie biorą. Krew też od zdrowych bardziej. Natomiast szpik pewnie też chyba od zdrowych. Natomiast uważajcie z tego. Ja rozumiem, że jeżeli mamy w rodzinie kogoś chorego i tak dalej, to ja rozumiem tak, to warto pomagać rodzinie. Natomiast jakimś obcym ludziom to się zastanówcie.
Zastanówcie, czy nie lepiej do jakiegoś wolontariatu pójść, popracować i zrobić tego typu rzeczy, bo dzisiejsza medycyna to są straszne rzeczy. Na przykład krew też sprzedaje się globalistom. Oni sobie wymieniają krew. To jest na porządku dziennym znane. Bogaci ludzie. Ci z elity. Także kupują krew i sobie przetaczają. Tylko dobrą krew, nie jakąś nie wiadomo od kogo. Ci, co dają krew, to różnie z tą krwią jest. Ze szpikiem nie wiem, jak jest, ale podejrzewam, że ten szpik może być cenny.
Nie wiem, nie znam się, ale warto uważać szczególnie na te medyczne różne sprawy. Czemu to służy? Dzisiejsza medycyna przede wszystkim służy portfelom i Big Pharmie. I globalistom, bo oni na tym łapę trzymają. Także miałem to zareklamować, ale zareklamowałem negatywnie i naprawdę trzeba uważać na tego typu akcje. Tak samo z krwią, oczywiście jeżeli jest konkretny przypadek, żeby pomóc, to jasne. Natomiast jeżeli my nie wiemy do kogo i po co to idzie wszystko, to trzeba uważać bardzo i naprawdę z rozwagą. Chcecie? Nie ma sprawy. Jasna rzecz, ale to mogą być niebezpieczne zabawy.
Tutaj mówi: „Nie dawać szpiku”. Jak chcesz dawać szpik, to dawaj, jasne. Ja na przykład nie dam. Jedynie z rodziny. Jeżeli w rodzinie by mi się zdarzyło, tak, ale jeżeli tak, absolutnie nie. Ja trzy razy dawałem krew, pięć lat pracowałem w wolontariacie, także coś o pomocy wiem. Więc jak ktoś mi zarzuca, że jestem nieczuły. Jestem czuły, tylko trzeba naprawdę wiedzieć, w czym się pomaga. Ostatnio też państwo ci bardzo reklamowali szczepionki, Lewandowscy, że wspaniałe szczepionki, składajmy się na szczepionki i tak dalej. Teraz takie modne są.
Oczywiście pomoc jest, oczywiście ze szczepionkami pomoc wpłacajcie, wpłacajcie na te różne fundacje, będziemy szczepić masowo. Jeżeli pieprzę, to jasne, każdy ma prawo. Arwald napisał: „A ty już oddałeś szpik, że tak piszesz?” Nie wiem. Tutaj Juby pisze, że w Polsce jest takie prawo, że z automatu po śmierci każdego pobierają dobre narządy, aby tego nie zrobić, musi się przed śmiercią napisać pismo. Tak, jasne. Tak, Arwald, oczywiście, że może być niezgodne, więc dostajesz szpik od obcych ludzi. Jak masz kasę, to i tak znajdziesz. Najlepiej po prostu nie zachorować. A żeby nie zachorować wiecie co robić. Ja tu wam mówię, co robić, żeby nie mieć białaczki, bo przede wszystkim szpik to jest do białaczki.
Nie wiem, czy w innych chorobach się stosuje, czy nie. Także żeby tego nie było, trzeba wiedzieć, co robić, żeby nie dostać białaczki. To jest rak szpiku kostnego? Jakoś tak, białaczka. Nie wiem do końca, ale tak czy inaczej naprawdę trzeba doczytać się, o co tu wszystko chodzi. Tak samo z krwią. Więc potem, jak się dowiedziałem, też byłem trochę... Chyba nie mogłem oddawać krwi, i tak dalej. Okej, chcecie, oddawajcie, ale mówię, uważajcie naprawdę na medyczne sprawy, bo pomagać, ja rozumiem, pomagać trzeba, ale tutaj możecie pomóc nie temu, co trzeba. Może wam to zaszkodzić.
Wybadają was i tak dalej, czy jesteście przydatni. Mi się położycie w szpitalu, to was potną. Tak jak była ta łowca skór w Łodzi. Nie tylko w Łodzi, bo podejrzewam, że w Polsce było więcej, że sprzedawali ludzi za 500 zł. Zabijali za 500 zł ludzi. Człowiek był wyceniany na 500 zł, a wasze organy są wyceniane na miliony. Jeżeli jesteście zdrowi, macie naprawdę niezłą, zupełnie inną sumę. Położycie się w szpitalu i gdzieś tam coś się zdarzy. Także świat nie jest tak dobry, jak się wam wydaje. Naprawdę.
Rak krwi, sorry. Tutaj Werun pisze, że to jest rak krwi, jeśli chodzi o szpik kostny. Tak, nikt nie da mojej rodzinie. Jasne, Arwald. Ale zakładając, że po prostu wszyscy mamy. Chcesz, to oddawaj szpik, naprawdę. Ja tylko mówię wam, żebyście dwa razy przemyśleli coś. Chcecie, to dawajcie, nie ma sprawy. Ostatnio zareklamowałem, jak był chory chłopak w wypadku motocyklowym, to zaapelowałem, żebyście oddali krew, jeżeli chcecie, dla niego, ale dla niego napisane, żeby dla niego jest. To ma sens.
Natomiast oddawanie krwi, ja oddawałem krew otako, po prostu. Ale potem, jak się dowiedziałem o tym wszystkim, jak to jest z tymi globalistami, gdzie ta krew idzie i tak dalej, co się robi, co oni z tą krwią robią później. Także stwierdziłem, że halo, to trzeba wiedzieć, co się robi. Na tym zarabiają najwięcej globaliści. Może jakieś tam kliniki czy lekarze też. Także uważajcie naprawdę. Lekarze i służba zdrowia nie są waszymi przyjaciółmi. To jest numero uno, które powinniście wiedzieć. To jest numero uno. Bez tego naprawdę nie będzie z wami dobrze.
Są dobrzy lekarze, nie twierdzę, że nie, ale cały system jest zły, więc dobry człowiek w złym systemie będzie źle robił. Niestety tak jest. Ktoś jeszcze coś napisał? Okej, dobra, przechodzimy do tematu audycji. Zaczynam jak zwykle cytatem. Strasznie długo, wybaczcie, ale bardzo dużo było różnych informacji. Musiałem o tym wszystkim powiedzieć, żeby wszystko z głową robić, żeby myśleć z tym wszystkim. I tak samo musicie uważać, szczególnie w Polsce, bo w Polsce też podejrzewam, że jeżeli zabijali za 500 zł, to za milion też ludzi będą zabijać tym bardziej. I musicie uważać, jeżeli położą was do szpitala. I w jakąś ciężką chorobę czy coś tam, to wtedy musicie uważać, czy nie przyspieszą śmierci, aby zabrać wam organy.
A tylko to mogą zrobić, jeśli będą mieli na przykład ten szpik czy będą mieli w bazach was, będą wiedzieli, jaki macie stan, to mogą przyspieszyć wasze odejście na drugą stronę. Ja bym nie ufał, naprawdę nie ufałbym szczególnie polskiej służbie zdrowia. Na Zachodzie też bym nie ufał, ale szczególnie polskiej, bo naprawdę to są rzeźnicy w większości. Ostatnio się nasłuchałem, co jest dokładnie w szpitalach, jak to wygląda. Po prostu prokurator nie powinien wychodzić ze szpitala jednego, drugiego, trzeciego i tak dalej. Ja jestem w szoku. Po prostu jak się traktuje ludzi jak śmiecia, człowieka się traktuje jak śmiecia w szpitalu polskim. I jeszcze za to płacisz, żeby być śmieciem. Nie masz wyjścia po prostu. Bo faktycznie oni tam pomagają czasem.
Okej. Przechodzimy do tematu audycji i zaczynam cytatem jak zwykle. „Najbardziej ukryte i niesamowite rzeczy są związane z aeronautyką" — powiedział William Pawelec polskiego pochodzenia, informatyk pracujący dla US Air Force. Informatyk, matematyk, bo też kryptologią się zajmował, bezpieczeństwem systemów także. Pracował, jak już mówiłem, dla wojska amerykańskiego. Whistleblower pracujących w tajnych projektach, między innymi nad chipami RFID. Wywiad, w którym udzielił tej informacji, był z 2001 roku. Udzielił tego wywiadu Stevenowi Greerowi. Brał udział też jako whistleblower. Ujawniał się później też po 2001 roku, natomiast najwięcej powiedział Stevenowi Greerowi w tym wywiadzie.
W 2007 roku zmarł na raka. Porażający wywiad z nim. Także polecam, posłuchajcie sobie wywiadu. Naprawdę mocny wywiad Williama Pawelca. Tutaj Marcin: „Polskie szpitale koncentracyjne". No ładnie. Coś w tym jest. Poza szpitalem też się traktuje jak śmiecia. Bez przesady, nie wszędzie. Już w Polsce się trochę pozmieniało, to nie komuna.
Idziesz do sklepu jakiegoś, to nie mówisz do każdego, ale są sklepy, że pójdziesz na przykład samochód chcesz kupić, to ja widziałem, skaczą koło ciebie jednak. Jeżeli chcesz samochód kupić, to już nie są te czasy jak kiedyś. Kiedyś: „Gdzie się pan pcha?“, bo jest 10 chętnych na jedno auto, jest jedno auto w sklepie i 10 chętnych. Tak to było. Dobrze. Dzisiaj rozmawiamy o TR-3B. To oczywiście nie jest jakaś marka samochodu. Jest jakaś taka marka samochodu. Jak on się nazywa? Nie pamiętam, ale jest.
Triumf. Brytyjski auto TR-3B nie ma nic wspólnego. Dzisiaj rozmawiamy o latającym w tollu, który być może już lata od wielu lat. Nawet tylu co niektórzy słuchacze nie urodzili się, a już latał ten właśnie w toll, czyli vertical take-off and landing. Pionowego startu i lądowania pojazd. Coś jak Hargier, tylko lepszy. Jak helikopter. Helikopter jest dobrym przykładem w tolla. W Google Patents jest patent na TR-3B. Oczywiście, nawet mam to przed sobą, ale to jest patent z 2004 roku.
To jest John Quincy St. Clair ze Stanów Zjednoczonych, San Juan. Wehikuł trójkątny. Trochę przypomina ten TR-3B. Oczywiście ten cały tutaj patencik jest przyznany. Oczywiście o TR-3B mówi się dużo wcześniej niż 2004 rok. Zaaplikowano w 2004, a w 2006 dostał. Pan St. Clair także ma. Na razie chyba nic nie zarabia na nim, bo oficjalnie takich rzeczy nie ma.
Jak to się kiedyś mówiło: takie rzeczy tylko w ERze. W ERze R już chyba nie ma, natomiast TR-3B jest. Jest przynajmniej w internecie, nie wiemy, czy na pewno lata. Jest oczywiście tutaj ciekawa aplikacja o polach elektromagnetycznych. Żeby rozkminić to wszystko, trzeba mieć sporą wiedzę jednak. Natomiast to nie jest pierwszy trójkątny. Może pierwsza aplikacja, bo wcześniejszych chyba nie pamiętam, żeby były. Być może jakieś są, ale oparte o elektrograwitację, połączenie z trójkątnym kształtem. Tego nie było. To chyba po raz pierwszy.
Natomiast były oczywiście jonoloty wcześniej. Tutaj mam też aplikację o jonolotach Jest chociażby patent z 1977 roku, elektromagnetyczna lewitacja, a bardziej szczegółowy Severskiego na przykład, patenty jonocrafty 1964. Jonolot albo jak się to mówi po polsku? Lifter się też mówi. Jonocraft to po angielsku jest. Ionocraft. Jonolot po polsku. Jonolot albo lifter. Dobra, dzisiaj sobie o tym pogadamy. Bardzo sporo materiałów mam na ten temat, wiedzy trochę też, ale rozmawiamy tutaj o rzeczach, o których w Polsce podejrzewam, że nigdy w języku polskim o tym nikt nie mówił albo prawie nikt.
Czasami gdzieś tylko piszą o tym wzmianki i tak dalej. Natomiast o tym naprawdę niewiele wiadomo ze względu na to, że nikt nie może potwierdzić, że TR-3B istnieje na 100%. Na 100% nie ma takiej osoby. Być może są osoby, ale one się nie ujawniają, a jeżeli się ujawniają, to też nie wiadomo, czy one są wiarygodne czy nie. Więc tak to trochę wygląda jakby yeti, że ten samolot jakby był yeti. Niby jest, ale nikt go nie widział. Oczywiście są zdjęcia, było kilka rzeczy, ale o trójkątnym kształcie UFO, czyli niezidentyfikowany obiekt latający. To tak, były zdjęcia, nawet relacje jeszcze sprzed 100 lat tego typu. Przed 100 lat to raczej nie sądzę, żeby US Army zbudowało taki pojazd 100 lat temu, czyli w 1918 roku już latali takimi właśnie TR-3B. Okej, to już były pierwsze telefony.
Jeżeli chcecie dzwonić, telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachosu.com. Dzisiaj rozmawiamy o VTOL-u TR-3B, czyli generalnie pierwszym VTOL-u nieopartym, właściwie nie wiem, czy balon też można traktować jako VTOL-a czy sterowiec, ale generalnie nieopartym na spalaniu paliw czy innych technologiach użytych w nim, bez części ruchomych. Dobra, zaczniemy od pierwszej rzeczy. Skąd wiemy o TR-3B? Ta nazwa pochodzi z grupy nazw różnych statków. Był TR-3A. Podejrzewam, że był TR-1, TR-2. Z amerykańskich modeli samolotów latających, nielatających projektów także na przykład był U-2. Stąd wzięła się też nazwa zespołu U2. To był samolot zwiadowczy, bardzo stary, lata 50., ale już taki, można powiedzieć, szybki.
Ile on latał? Żeby nie skłamać wam, tutaj mam akurat stronę, ale on na wysokim pułapie latał, 21 kilometrów nawet. Znaczy nie, wyżej nawet, ale na 21 potrafił latać. Ile? Jaka prędkość przelotowa? Gdzieś jest, ale w tej chwili nie mogę znaleźć. Dobra, nie przygotowałem tego. Tak czy inaczej był dosyć szybki, ale został zastąpiony. Podejrzewam, że takim szybkim, nie wiem, czy zastąpiony do końca, ale na pewno samolot Blackbird SR-71 był kontynuatorem. Nie wiem, czy do końca, mogę się mylić.
Z aeronautyki to wiem może trochę powyżej przeciętnej takiej ogólnej, ale generalnie dosyć słabo. I pojawiły się właśnie SR-71 i Lockheed A-12. Bliźniacze samoloty. Ten Lockheed A-12 był w podobnym czasie chyba nawet. Wystąpiły bliźniacze chyba samoloty. Chyba szybszy był ten SR-71 Lockheed, a A-12 jakoś krócej go używano, do 1968. Tutaj widzę tylko Lockheeda SR-71 dużo dłużej, jeszcze w latach 70. Ja widzę, że nawet w 90. Mamy pierwszy telefon. Dobrze.
Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:39:05] - Halo?
[01:39:06] - Witaj, skąd dzwonisz? No niestety nie było nic słychać słuchacza. Dobrze. To był najszybszy samolot. Zresztą do dzisiaj to jest najszybszy samolot na świecie. SR-71, który potrafił latać mach 3+. Co to oznacza 3+? Trzy razy ponad. Może nie latał czterech machów, ale około 4000 kilometrów na godzinę. Mógł się do takiej prędkości rozpędzić.
Generalnie to jest jedna z bardziej maksymalnych prędkości, jaką można uzyskać, a był specjalnie modyfikowany, żeby uzyskać te prędkości. Jego kadłub jest specjalnie przygotowywany pod to i mógł tylko przez chwilę latać. 3600, nie wiem, czy to jest maksymalna. No dobra. Było kilka wersji tego SR-71: A, SR-71B, SR-71C. Później były wersje różnych innych samolotów SR-71 2, SR-73, SR-74 i 4 nawet chyba jest jeszcze tajny. Natomiast SR-75 to już jest, jak sobie wpiszecie, podobno Aurora. A tutaj mówi się o SR-72 w tej chwili. Oficjalnie, że mach 6 uzyskuje. Ale nie, o Aurorze mówi dużo whistleblowerów, między innymi profesor Paul Czysz.
Też tutaj mamy Polaka, Pawelca i Czysza, profesora, który mówił, że pracował nad Aurorą SR-75. Ponad sześć machów lata i nie gdzieś tam w kosmosie, tylko lata tutaj koło, nawet może i więcej. Sześć plus to jest mach, czyli sześć machów ponad nawet potrafi się rozpędzić. Ja już o Aurorze tłumaczyłem. Zanim przejdziemy do tego naszego TR-3B. Aurora jest prostszym samolotem bazującym na rozwiązaniach nie czysto niemieckich, ale bazujących na silniku impulsowym rakietowym. Plus do tego elektromagnesy z działkiem, nie wiem, czy laserowym, czy plazmowym, czy jakimś działkiem z przodu, które wraz z tymi elektromagnesami to działko tworzy plazmę, a elektromagnesy rozpraszają plazmę, aby ten samolot mógł poruszać się w próżni. Czy pseudopróżni, tak może bardziej. Nazywa się ona Aurora. Jak już wspominałem SR-75.
Tutaj ktoś dokłada penetrator, który może wdzierać się w różne miejsca niezauważony. Rakieta go nie dogoni żadna. To są rzeczy naprawdę kosmiczne. Aczkolwiek mogłaby dogonić, jeśli samolot na przykład F-16 dwa i pół tysiąca leci plus rakieta leci ileś tam tysięcy, to może jakoś by fartem mogła, ale wystarczy, że Aurora gdzieś zrobi unik i ta rakieta już sobie może tam popsiukać. Że tak szybko nie będzie latała. Jest określone, że 5,4 macha. Nie wiem skąd te dane. Niektórzy mówią, że ona już w latach 60. Niektórzy mówią, że już była. Podobno 70-80.
lata. Pod koniec 70. ten samolot wszedł do użytku. Tu nawet są jakieś dane. Nie wiem na ile prawdziwe. Ja mówię cały czas o Aurorze, czyli SR-75. 28 mil w górę maksymalnie, 28 mil to jest około 45 kilometrów. 18,2 metra rozpiętość skrzydeł, długość 33 metry. Od pięciu do ośmiu Machów podobno. Skąd takie dane w ogóle, jak to wszystko tajne jest?
To też fascynuje. Jest jakaś strona, coś dopisali. Oficjalnie w 1989 SR-71 był wycofany, czyli ten Blackbird, który porusza się 3+ Macha. Prawdopodobnie Aurora przejęła jego użytkowanie, pracę tego zwiadowczego samolotu. Tak że tak to jest z Aurorą, czyli prosty mechanizm. Oczywiście nie jest prosto, żeby to stworzyć. Na pewno w garażu takiego samolotu nie zbudujecie. Czyli on po prostu odpycha elektromagnesami zjonizowane powietrze, bo jak wiemy zjonizowane powietrze jest paramagnetykiem. Czy magnetykiem? Jest magnetyczne, więc oddziaływanie elektromagnesu działa elektrostatycznie, oddziaływuje na powietrze, gdzie udaje się odepchnąć to zjonizowane powietrze od samolotu.
Chodzi oczywiście o zrobienie takiej pseudopróżni i najwyraźniej to działa. Tak że to jeśli chodzi o Aurorę, ale nie jest wtolem. To jest zwykły samolot, tylko zastosowano pewne nowoczesne rzeczy pochodzące z połowy XX wieku, czyli lasery. Czy właściwie z drugiej połowy XX wieku, czyli lasery, elektromagnesy. Starsza technologia, ale fizyka plazmy. Tam już się bazuje na fizyce plazmy i stąd są tego typu pomysły. O tym mówił między innymi profesor Polczysz, który mówił, że pracował nad Aurorą, natomiast nad pewnymi elementami. On całości nigdy nie widział i podejrzewa, że nikt nigdy całości nie widział. Być może naprawdę mała grupa wtajemniczonych osób, którzy w Strefie 51 testowali te samoloty w latach 70., 80. i 90., bo do dzisiaj podejrzewam, że są używane.
Natomiast dzisiaj zostawiamy Aurorę, te wszystkie inne samoloty. O samolotach wtolach. One nie wszystkie musiały być wtolami, czyli TR-1, TR-2, TR-3A, TR-3B, TR-3C czy TR-3D podobno nawet są. I to nie oznacza, że na przykład C, D są lepsze od B. TR-3A podobno nazywa się Black Manta i to był taki prekursor. Podobno lata jak zwykły samolot, być może jest typu Harrier samolotem Black Manta TR-3A. Dlaczego? TR są samolotami bardziej dostawczymi, źle może powiedziane. Ale od czego jest skrót TR? Właściwie jak tu mieliśmy SR, skrót w A-12 akurat, ale jest ten Lockheed i te późniejsze wersje SR.
I SR, powiem wam, że nie wiem, co to za skrót jest SR. Skunk Works w firmie, między innymi w Lockheedzie, Skunk Works to jest joint chiefs, czyli połączone siły władzy z różnych firm. Lockheeda, Lockheed Martin z jednej strony, jakiś tam Boeing, jakiś Northrop i wiele takich różnych firm, które zajmują się tymi technologiami ukrytymi, black projectami, projektami czarnymi. I Skunk Works to są właśnie te utajnione projekty. Pamiętacie domniemanego mordercę, który strzelał do ludzi niby? On właśnie pracował dla Skunk Works też. Multimilionera, który nagle odbiła mu szajba i zaczął strzelać. Tak że ten SR skrót Prawdę mówiąc nie wiem. Mój błąd, że nie sprawdziłem, ale wiem, jaki skrót jest TR, czyli TR-3B. Skąd TR pochodzi?
SR. Reconnaissance. R to pewnie jest reconnaissance, a S semi-reconnaissance. Dobra, nie będę strzelał, bo nie wiem, nie mam tego w zapisie. Ktoś jak zna się na tych technologiach to wie, ale wiem co to jest TR, czyli od TR1, TR2, TR3, 3B i tak dalej. TR to jest Team Response Special Unit. Co to oznacza? To oznacza MIB, Men in Black. I teraz wszyscy mówią: „Co on gada? Przecież to film był.
To jakaś bzdura”. O tym pisał, jeszcze przełom lat 70. i 80. Ingo Swann, że był poinformowany, że już od lat 80. przynajmniej, nie wiem, czy nie koniec 70. nawet, były używane między innymi właśnie te TR-3B i wcześniejsze modele różnych właśnie jako TR, czyli Team Response Special Units, czyli grupy uderzeniowe, tak zwane Men in Black do zadań specjalnych. Mogą dostać się wszędzie, w każdy zakątek świata i nie będą ani zauważeni, ani wykryci, ani nikt nie przeszkodzi ze względu na to, że mają takie możliwości nie tyle obrony, tak, obrony też. Mają pojazd, TR-3B podobno nawet 10 machów potrafi osiągać. Nie wiem, na jakiej zasadzie. To mogą być legendy równie dobrze.
Natomiast żeby to osiągać, oczywiście nie może bazować na zwykłych silnikach znanych rakietowych czy silnikach odrzutowych, tylko bardziej na zasadzie innych technologii. Do tego jest używany. Dlatego VTOL, czyli Vertical Take-off and Landing, Vtol, musi być, is a must, czyli jest koniecznością, że musi być pionowy start i lądowanie tego obiektu. Zanim przejdziemy jeszcze do szczegółów technicznych i tak dalej, to są podane też wymiary tego TR-3B. Astral on jest nazwany Astra czy też Aurora też nazywany jest. Trudno powiedzieć jak, to są domysły tylko, ale podobno Astra jest. Przyjmijmy, że tak jest. TR-3A to jest Black Manta, 3C, 3D nie wiem, jakie są. Na pewno w latach 90. były, latały, ale spór jest o lata 80.
Czy Black Manty, czy właśnie Astry latały w latach 80. Tak że podobno są jakieś problemy. Dajcie znać na czacie, czy wszystko okej słychać, czy są problemy? Niestety chyba strasznie rwie nam teraz informacja. Mam nadzieję, że coś się poprawi. Jak nie, to będę musiał przejść na inny stream. Tak że tutaj nic nie poradzę. Zawsze jak się powie o jakichś różnych dziwnych rzeczach, istotnych, bo lata 90. miały to do siebie, że tam były tylko rzeczy istotne praktycznie. Nie tylko, ale w dziewięćdziesięciu kilku procentach.
Dzisiaj są proporcje odwrotne. Same pierdoły. Naprawdę. W polskim internecie czy o teoriach spiskowych, czy o rzeczach niewyjaśnionych w większości to są straszne pierdoły. Jakby tego nie było, nie byłoby różnicy żadnej. Nie chcę wymieniać, rzucać nazwiskami i tak dalej. Jest też całkiem sporo ciekawych rzeczy, ale w większości to są śmieci. To jest śmietnik po prostu. I w latach 90. było zupełnie inaczej.
Naprawdę mało było bezsensownych rzeczy, a w większości były ciekawe rzeczy, nawet jeżeli być może zmyślone, bo nie jesteśmy pewni, co whistleblower mówi, prawdę czy nie. Być może zmyślone, ale ciekawe rzeczy, które do dzisiaj dzielą ludzi w tym sensie, że nawet człowiek, który skończył fizykę czy jest profesorem fizyki, pisze komentarz pod filmem z lat 90. o Astrze 3 TR-3B. Czyli profesor fizyki pisze komentarz. Dlaczego? Bo wie, że to może być prawda i że jego wiedza jest 50 lat do tyłu. To, co on się nauczył na uczelni, co się uczy na uczelni, jest 50 lat do tyłu w stosunku do tego, co jest realnie dzisiaj. I to go przeraża. I to go przeraża i oczywiście mówi, że to są bzdury Bo nie dlatego mówi bzdury, że to jest wyssane z palca, bo on tego nie wie, ale boi się podświadomie, że to może być prawda. I wtedy jest 50 lat zacofany.
50 lat, pół wieku. Okej, dobrze. To zrobimy przerwę i od razu powiem po przerwie, jakiej wielkości jest, a także skąd wiemy o tej Astrze, o TR-3B. W ogóle wiemy, że coś takiego jest. Zrobię przerwę i przełączę stream w takim wypadku, jeżeli rwie. Dobra, wracamy dosłownie za kilka minut. Tak, jesteśmy z powrotem. To jest audycja Teoria Chaosu. Jesteśmy trochę na innym streamie teraz, Radia Dream Time. Mam nadzieję, że będzie słychać.
Dajcie znać, czy rwie, czy wszystko okej jest. Niestety kłopoty są takie. Jeszcze nie zabezpieczyłem się, trzeba przyznać. Inaczej. Ja się zabezpieczyłem, ale radia się nie zabezpieczyły, więc w tej chwili znajomy mój ma czas, aby się zająć tą sprawą. Pomóc w tej sprawie zabezpieczenia, także będzie zabezpieczone, nawet jeżeli radia padną, to będzie taki stream ratunkowy, że będzie można słuchać. I spróbuję to zabezpieczyć. Mówię z pomocą mojego znajomego, który zna się na rzeczy. Tak zabezpieczyć, że niestety dla tych trolli, tych innych różnych dziwnych osób, nie zablokują streama. Także dzisiaj się tak walczy.
To jest też cenzura. Cenzuruje się, oczywiście w nielegalny sposób, bo to są przestępcze działania, ale cóż zrobić? Dlatego nie wspomagajcie tych złych wilków i oni sami odejdą. Ci ludzie mogą mieć ładne twarze i tak dalej, ale naprawdę ich jest niedużo, tych trolerskich radiów czy mediów trolerskich. Sami wiecie, to jest przecież garstka tylko. Więc tylko o to was proszę, jeżeli chcecie wpłacić pieniądze im, jeżeli słuchacie tej audycji i chcecie, żeby normalnie można było słuchać, to jedno, o co was proszę, to żeby ich nie karmić. Absolutnie, bo to powoduje potem zwiększone tego typu ataki. Wracamy do tematu audycji, którym jest TR-3B. Tajemniczy temat audycji, w którym rozmawiamy o działającym na dziwnych zasadach VTOL, czyli Vertical Take-Off and Landing, samolocie. Jak to jest z tym wszystkim?
Jak to się zaczęło? Rozmiar i wszystko będzie za chwilę. Zaczęło się to od Edgara Fousha, który był pracownikiem Strefy 51, także w wojsku od młodych lat. Urodził się w 1948 roku. W wojsku praktycznie od końca lat 60. jest. Był. Mówię już był, bo niestety w 2017 roku zmarł w wieku 69 lat. On w połowie lat 90. ujawnił się jako whistleblower i zaczął opowiadać o tych rzeczach, o samolocie TR-3B.
Wszyscy wtedy wiedzieli i były plotki o samolocie Aurora. Jeszcze w latach 80., na początku lat 90. mówili o Aurorze, a także o UFO za sprawą innego domniemanego pracownika Strefy 51, Boba Lazara, który jednak nie potrafił udokumentować swojego wykształcenia, że pracował w Strefie 51 i tak dalej. Także wtedy mówiono o UFO, o spodkach, ale o tych właśnie trójkątach mówiono, ale w innym kontekście. Mówiono o UFO. Pierwszy taki głośny przypadek z trójkątami, nie jestem ufologiem zupełnie i mogę się mylić, może były jakieś głośne przypadki, ale głośny przypadek to jest ten, że nie ludzie zwykli widzą coś na niebie, tylko wojsko widzi coś na niebie. I skoro jest coś tajne, to wojsko nie wie o tym, że to jest wojska. Ale wojska są różne: brytyjskie, natowskie, francuskie, niemieckie, belgijskie, polskie, amerykańskie i tak dalej. Rosyjskie, radzieckie wcześniej. Mam tutaj przypadek z 1980 roku, 26-27 grudnia.
Grudzień, baza RAF-u Wielkiej Brytanii w Rendlesham Forest w Suffolk. Tam wojskowi zobaczyli jakieś światła dziwne i w pobliżu drzew, w pobliżu bazy i w pobliżu lasku zauważyli obiekt, który się unosił. Trójkątny obiekt. Zrobiono zdjęcia, ale nie wiem, czy zdjęcia stamtąd są. Nie przygotowałem się tak, że nie wiem, czy są zdjęcia stamtąd. Z późniejszych przypadków tak, ale z tych to nie wiem. To był bardzo znany przypadek jako UFO. Stwierdzono, że to jest UFO z Rendlesham Forest z 1980 roku. Niektórzy mówili, że się rozbiło tam UFO też, że to nie tylko. Także takie tutaj historie.
Czyli 1980 rok. O tym też w swojej książce „Penetracja” wspomina Ingo Swann, że o tym jeszcze od lat 70. dowiadywał się od ludzi. A książka była, z którego roku? Zaraz wam powiem. „Penetracja”. Książka Ingo Swanna. Polecam. Niestety też już nie żyje. On był człowiekiem ze zdolnościami parazmysłowymi, psi, psychologicznymi, czy właściwie OBE.
On wykonywał OBE, ale korzystał z OBE do sprawdzania baz radzieckich, ale nie tylko. Sprawdzania kosmitów też wręcz. Testował po prostu kosmitów. Z którego roku? Choroba, nie mam tych danych, ale zaraz zobaczymy, spróbujemy. Może się uda znaleźć. Trudno mi powiedzieć, co jest. U mnie wszystko jakby jest cały czas okej. „Dobrze słychać”. To trollujesz.
To nie wiem, czy to może u ciebie coś Breslavie. Mam nadzieję, że nie trollujesz, bo za trolling się wylatuje. Chyba że inteligentny. Zapytam się tutaj wiarygodnych osób, bo są sprzeczne informacje na czacie. Bywa tak Ingo Swann zmarł w 2013 roku, a jego książka jest z... Nie ma. Może będzie po angielsku chociaż. Zaraz znajdę. Wybaczcie, ale to jest ważna sprawa. Wtedy dowiemy się, z którego roku to on.
Chyba z '80 jego książka jest. Nie, książka sorry, z '98. Nie, to późniejsze. '98. Okej, dobra. Może faktycznie we wcześniejszych nie pisał o tym, dopiero w '98 dodał te informacje na fali ufomanii. Nie wiem. Dobra, nie oceniam wiarygodności pana Ingo Swanna, ale pisał o tym w swojej książce, tak czy inaczej, że to w latach 80. Teraz widzę, że już wypadło. Okej.
Dobrze, ja dalej mówię jak jest. To już słyszą offline'owcy, że tak powiem. Wracamy. Zaczęło się od Edgara Fousha. Jak już mówiłem, zmarł w wieku 69 lat w 2017 roku, całkiem niedawno, ale zrobił furorę w połowie lat 90. '95, '96 rok, a najbardziej zrobił w oficjalnym wystąpieniu, bo był jeszcze mało znany wcześniej, ale już w '98 był znany. To było jego pierwsze takie mocne wystąpienie, nagrane, publiczne, prawie dwugodzinne wystąpienie, w którym pan Edgar Fouche zaprezentował informacje o UFO, o różnych samolotach, przy których pracował jako technik. On był technikiem między innymi, który pracował właśnie w Strefie 51 i był dosyć wiarygodny. To, że on był wojskowym to jest fakt, i że pracował nad różnymi tajnymi, mniej tajnymi, ale w dziwnych miejscach to jest fakt, bo przedstawił dokumentację na to. I są oficjalne informacje, że faktycznie w wojsku służył w różnych specjalnych grupach wsparcia.
Jest mnóstwo dokumentacji na temat pana Fousha i to jest bezdyskusyjne. Pracował. Ale czy pracował w Strefie 51? Tego nie wiemy. To nie jest tak, że jest napisane, że Strefa 51 płaci, tylko pewne firmy. Ale pracował dla firm, które na pewno miały tam swoją działalność w Strefie 51. To akurat wiarygodne. Są dokumenty, można sprawdzić. Na 100% dla DARPA pracował też między innymi, więc to świadczy, że pracował. Natomiast inną sprawą jest, czy pan Edgar Fouche mówił te wszystkie rzeczy, o których opowiadał, są prawdą.
On opowiadał, że jego prapradziadek stworzył pierwszą profesjonalną służbę specjalną. Nazywał się Joseph Fouché. Francuz. Pracował dla Napoleona. Był jego premierem w rządzie. Trudno powiedzieć w rządzie Napoleona, ale po prostu był jakiś rząd, w którym premierem był właśnie Joseph Fouché. Potem się wzorowały na tym wszystkie służby CIA, IBM, MI5, Mossad, rosyjskie też, czere zwyczajka i inne różne służby. Tutaj piszą, że się nie da słuchać. Proszę nie trollować. Podejrzewam, że dobrze jest.
Mam nadzieję przynajmniej, że dobrze słychać. Wracamy do Edgara Fousha. Pracował w wojsku, był technikiem od spraw elektroniki, awioniki, różnych takich spraw, znał się na tych rzeczy i faktycznie można było jego wiedzę sprawdzić i miał tę wiedzę. Wiedział, co jest grane. Mówił o takiej ciekawej sprawie, że jak wjeżdżał do Strefy 51 i wyjeżdżał ze Strefy 51, to nakładał gogle czarne. I nie mógł nic widzieć. Sorry, musiałem odpisać. On jako pierwszy powiedział o Astrze TR-3B. On to rozwinął jako Team Response Special Unit, że to jest samolot transportowy do transportowania specjalnych jednostek, które zajmują się na przykład przejmowaniem UFO, części z UFO, jeżeli się rozbiją. Jakieś działania specjalne, nie wiem jakie specjalne działania, gdziekolwiek, żeby na przykład porwać kogoś.
Cokolwiek. To są oczywiście wyszkoleni komandosi w swoim fachu, stosujący różne supernowoczesne bronie, supernowoczesną broń psychotroniczną, psychotronikę, na granicy magii, czyli ci tak zwani superżołnierze, super soldiers, o których już była audycja jakiś czas temu. Wybaczcie, trochę muszę odpowiadać. Postaram się już na przyszły tydzień zrobić, żeby nie rwało. Dlaczego rwie teraz? Nie dlatego rwie, że internet jest słaby i tak dalej. Nie, internet jest bardzo szybki. Wszystko tu pięknie chodzi, ale są ataki tych dobrych ludzi z tych złych mediów, których część z was wspomaga. Niestety, bo też wiem, że niektórzy mnie informowali, że ich wspomagają. I przez to wszystko się dzieje, że mają po prostu paliwo na działalność.
Widzę, że teraz już koniec nadawania, nie da rady. Dobra. Spróbuję jeszcze raz na Paranormalium, może się uda. Dobrze, jesteśmy teraz na Paranormalium, także wybaczcie. Tutaj prośba. Joby chyba nie słyszy, ale napiszę. Nie słyszy, niestety. Wybaczcie. Niestety tutaj widzicie cały czas są ataki. Ale mówię, w końcu się zabezpieczę dobrze.
To nieduże koszty są. Nieduże, ale zawsze jakieś 50 euro miesięcznie plus duża wiedza, żeby to zrobić. Bo to naprawdę nie jest tak na zasadzie, że sobie można VPN-a postawić i to pójdzie, bo tu nie chodzi o to. Tu jest po prostu atakowany serwer radiowy. Nie da się serwera radiowego zVPN-ować. Po prostu trzeba potężny serwer radiowy postawić. I to jest taka opcja, że będzie stawiany, ale w tak sprytny sposób, że nie zdążą się mistrzowie przygotować na to. Właśnie z kolegą omawiałem jak to. Okej. Myślę, że może będzie w tej chwili okej.
Mam nadzieję. Także na Paranormalium. Słuchajcie, taki apel tutaj na czacie. Jeżeli słuchacie, to też zawsze bądźcie na czacie i tam informacje są, gdzie akurat jest. Niestety ja wiem, że ta sprawa was wnerwia i tak dalej. Wiecie komu podziękować za to. To nie jest takie proste. Jeżeli nie ma się zasobów finansowych, to nie jest łatwo się zabezpieczyć, bo tu chodzi o to, że radia padają po prostu. Możecie się zapytać czy Ivelliosa, czy Hubego, czy innych radiów, jak tam się dzieje. Niestety tak po prostu jest.
Te trójkątne były w drugim odcinku „X-Files”, w 10. sezonie, tym najnowszym. Tak, były, ale ja tu mówiłem w 1980 roku były z Rendlesham Forest w Suffolk w Wielkiej Brytanii. To pierwsze. Przechodzimy do pana Fuscha. On o tym jako pierwszy opowiadał w połowie lat 90. Jest nagranie z 1998 roku. I mówię, tam nawet profesorowie piszą, dzisiejsi profesorowie fizyki czy aeronautyki tego typu sprawy i mówią, że to bzdury. Jeżeli dla niego są to bzdury, to nie pisałby komentarza. Zawsze jak ja widzę jakichś trolli czy kogokolwiek, to ja nie komentuję w ogóle, nawet czasu nie tracę na trollowanie ich czy komentowanie.
To jest bez sensu. W pierwszym sezonie był, ale nie wiem, czy to były trójkątne UFO. Nie pamiętam, czy to były. UFO były, ale czy były trójkątne w pierwszym sezonie „X-Files”? Muszę sprawdzić, bo mam na DVD wszystkie odcinki oprócz najnowszego sezonu. Nie mam tylko najnowszego. Wracając do tego, on jako pierwszy podał i podał szczegóły różne dotyczące tego TR-3B. Naprawdę to, że on jest fachowcem, że pracował w wojsku, zna się na samolotach, na wojskowych sprawach i tak dalej, to jest bezapelacyjnie. To nie jest jakiś Bob Lazar, co nie wiadomo skąd się wziął. I wiemy tylko o Bobie Lazarze, że jest zdolnym człowiekiem, inteligentnym, zdolnym gościem, takim MacGyverem.
To trzeba przyznać, że Bob Lazar jest takim MacGyverem. Natomiast jest znikąd człowiekiem, nie ma swojej historii, tak zwanego walk of life. Nie ma tego. Ed Fusch ma pokrycie na to wszystko, ale to nie oznacza, że to wszystko, co mówi, było prawdą. Jeżeli nawet 10% jest prawdą tego, co mówi, to jest porażająca sprawa. Ale sądzę, że jest, że w jakimś sensie jest, ale to jest zmanipulowane. On też nie miał pełnej wiedzy tego wszystkiego. Być może trochę pozmyślał, może trochę mu podłożono różnych dokumentów. Sam nie wie, co jest prawdą, czego nie wiedział, bo już nie żyje, jak mówiłem. Szkoda.
On też zaczął pić w końcówce swojego życia, także pojawiły się różne sprawy, które powychodziły i problemy finansowe też miał i tak dalej. Pojawiły się też zarzuty, że on jest rządowym dezinformatorem, później powycofywał się z różnych twierdzeń i tak dalej. Tylko nie wiadomo, na ile musiał się wycofać, że rząd mu kazał, a na ile faktycznie on wycofywał się, bo do końca się nie wycofywał z tego wszystkiego, co mówił, możecie sobie posłuchać różnych audycji z nim. Tutaj polecam, może od razu powiem, związane z nim osoby, które były dosyć istotne. Był z nim związany bardzo mocno Andrew Johnson do końca życia, często z nim przeprowadzał wywiady właśnie z Edgarem Fusche. Andrew Johnson bardzo dużo informacji wydobył od Edgara Fuscha. Można sobie je zobaczyć. To wszystko jest dostępne, naprawdę jest tego cała masa. Oczywiście im bliżej śmierci, tym bardziej widać było, czuć było ten jego alkoholowy cug, ten alkoholizm dawał się we znaki. Ciekawą osobą, która też akurat zna się na fizyce i jest fizykiem z wykształcenia, nazywa się Alien Scientist.
To jest jego pseudonim. Może nie zaczynałem, to złe słowo, ale od początku działalności śledziłem Alien Scientista, chyba to było jeszcze przed 2010 rokiem. Robił różne rzeczy, informacje i tak dalej. On się nazywa Jeremy Rys. Jest Polakiem polskiego pochodzenia. Urodził się w Stanach. Właściwie nie wiem, czy w Stanach, czy w Kanadzie, ale w Stanach mieszka. Jak mówiłem, ma bachelor's degree, czyli licencjat z fizyki. Ryś pewnie miał kiedyś nazwisko. Bo ma Rys, Jeremy Rys, Alien Scientist.
Jak wpiszecie Alien Scientist, czyli kosmiczny naukowiec, to znajdziecie jego stronę. Ona jest fenomenalna. To jest od strony naukowej. Rzeczy, XXI wiek od strony naukowej, to, co ja wam mówię i tak dalej, tylko rozwalone od strony nauki. Pięknie to wychodzi. Dobra, tutaj nie wiem, czy ktoś nie trolluje, czy nie. Czatarz jest od trolli chyba, ale okej. Także wracając. To jest właśnie Alien Scientist, który zaprzyjaźnił się z Edgarem Fusche i razem oni ze sobą rozmawiali i wyciągał informacje Jeremy Rys od Fuscha i później okazało się, że się poróżnili, bardziej zaczął dociskać Fuscha, o forum się posprzeczali. Ten Fusch dał administratorów, takich dziwnych ludzi.
Ci ludzie zniszczyli to forum i to forum do dzisiaj nie działa. To było najlepsze forum, jeśli chodzi o wolną energię, free energy, o wymianę myśli. Tam po prostu były takie rzeczy. Szkoda, że tego nie ma. Nie wiem, czy jakieś kopie gdzieś może są, ale wiem, że do dzisiaj to forum nie funkcjonuje. Może gdzieś zamknięte jest czy coś? Nie wiem. Muszę napisać do Alien Scientista. To było niesamowite forum. To był XXI wiek po prostu.
Ja szczena w dół, ja tam siedziałem godzinami i czytałem. Oczywiście nie rozumiałem większości, bo to naprawdę zaawansowane rzeczy, ale były i o quasi kryształach. Nie wiem, jak to po polsku jest, quasi crystals. Mam nitinol. Muszę wam powiedzieć taką ciekawostkę, bo nie zdążyłem akurat. Nie przyszedł nitinol, jak było to spotkanie zorganizowane tutaj w Irlandii. Także pozdrawiam wszystkich uczestników. Mam nadzieję, że słuchacie. Pozdrawiam was. I chciałem pokazać właśnie ten nitinol w czasie rzeczywistym, ale ze Stanów to zamówiłem i nie doszedł.
Ale został jeszcze Marcin dłużej i spotkaliśmy się później jeszcze, dwa dni chyba później, też w centrum Dublina i wziąłem ze sobą ten nitinol, bo akurat przyszedł, wziąłem i zobaczył, jak to działa. Zrobiło na nim wrażenie. Podejrzewam, że zrobiło wrażenie, a powiem wam, że to robi wrażenie na każdym praktycznie. 99,99% ludzi robi wrażenie nitinol, bo o tych rzeczach się nie mówi. Jest idiokracja dookoła i 100% ludzi, których znam tutaj w Irlandii, takie oczy robi, myśląc, że jestem jakimś magiem, że jakąś magię uprawiam, że jestem iluzjonistą. Ja mówię: „Nie, ludzie, przecież to jest technika. Technologia”. Sorry, technika to jest coś innego. Technologia! A jak im mówię, że to jest technologia z lat 50.
i jeszcze niektórym mówię, że ta technologia pochodzi z marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych i to jest właśnie NOL. Nitinol to jest nikiel, tytan, nikiel chyba 70 kilka procent, tytan 20 kilka. Tam domieszki różnych metali i końcówka NOL to jest Naval Ordnance Laboratory, czyli Laboratoria Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Tego już większości nie mówię, bo po co. To był tam wynaleziony ten materiał. Dla mnie absolutnie nitinol jest dowodem na to, że to są materiały, które pochodzą z UFO. Oczywiście my nie potrafiliśmy skopiować kwazikryształów. Prawdziwy nitinol bazuje na kwazikryształach. Wbrew pozorom ten temat się wiąże z Edgarem Fuschem. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić.
To jest poza naszą technologią zrobienie metali z pamięcią na kwazikryształach jako kwazikryształy, tylko jako zwykłe stopy. Nitinol jest tak potężny, że nawet stop, który nie jest kwazikryształem, tylko kryształem, bo każdy metal ma krystaliczną strukturę, ale nieuporządkowaną strukturę do końca. On nie jest do końca taki, jak powinien być. Ten efekt wymaga dostarczenia energii i ten metal nie jest aż tak wytrzymały, jak powinien być. Tytan jest bardzo wytrzymały, a stop nitinolu jest jeszcze bardziej wytrzymały od tytanu. Możecie sobie wyobrazić, jakie to jest mocne. Folii zrobionej z nitinolu nożem nie przetniecie i ona sama się może rozłożyć. Zależy, jaki kształt zaprojektujecie, jaki kształt wgracie w pamięć tego metalu. Ludzie, z którymi pracuję i nawet młodzi ludzie, nawet dwudziestoparolatkowie, którzy gdzieś się nawinął i tak dalej, to dla nich to jest magia. Mamy XXI wiek i materiał, który ma prawie 100 lat, bez 30 lat, 30 kilku.
Ja uważam, że to z 47. roku, 48., 49. Roswell może, 47. Te rzeczy tak stare technologicznie oni uważają za magię, że ja jestem iluzjonistą jakimś, że robię jakiś trik i oni to widzieli. Podłożyłem tylko do żarówki cieplejszej i w moich rękach on powrócił kształt z prostego. To wygląda ciekawie, fajnie, ale ja to pamiętam, znałem ten temat od '95 roku. '95, '96 rok. W internecie siedziałem też w polskie czasopisma ufologiczne. O dziwo, czasopisma ufologiczne o tym pisały od lat 90. właśnie.
Po raz pierwszy o tym przeczytałem w piśmie ufologicznym, jeśli dobrze pamiętam. W internecie być może było coś na ten temat, ale ja nie zwróciłem na początku. Później w internecie czytałem po tym, jak w tym czasopiśmie. To był chyba '96 rok może. No jakoś tak. Uważana ta technologia jest za magię. Taki mamy poziom intelektualny dzisiaj dookoła. Ja myślę, że to jest robione trochę specjalnie, bo wiedzą, jaka potęga tkwi w tym nitinolu, że będzie można niedługo z tego stworzyć metamateriał oparty na kwazikryształach, który będzie niesamowity. Będzie jak materiał UFO kosmiczny. Tak to wygląda.
A Edgar Fuchs właśnie mówił o kwazikryształach, które odkryto w '84 roku po raz pierwszy. Wcześniej chyba coś tylko wspominano o nich, ale '84 generalnie chyba po raz pierwszy zaprezentowano informację i w mediach od końca lat 80. się pojawiał ten temat, więc też mógł o kwazikryształach przeczytać pan Fuchs i sobie nawymyślać różnych rzeczy. Tak czy inaczej, mówiąc o tym w '98 roku o kwazikryształach, że to jest podstawowa rzecz, że wszystkie czarne projekty opierają się na kwazikryształach. Wszystko. To powiedział Edgar Fuchs. To jest podstawowa wiedza. Tak jak mamy dzisiaj elektronikę, procesory, komputery. Dzisiaj wszystko na nich pracuje, na układach scalonych i tak dalej. To jest podstawa naszego świata, tego widzianego.
Każdy telefon z was komputerowy ma procesor i tak dalej. Ma to wszystko. Może szybszy komputer jest od telefonu komórkowego, ale generalnie te same rzeczy. Na tych samych tranzystorach to się wszystko opiera. To wyobraźcie sobie, że celibidacz. Pod koniec 1997 miałem u siebie w domu internet, w 1996 chodziłem na uczelnię. Komputer XT z Unixem były, mało tego, w 1995, 1994 po raz pierwszy. Czyli od połowy lat 90. Oczywiście najpierw trzeba było się Unixa podstaw nauczyć, żeby móc poruszyć. Komputer XT, jak ktoś pamięta ośmiobitowy pecet, to kosmos był.
To był tryb tekstowy dwukolorowy albo czarny ekran. Były trzy rodzaje monitorów: pomarańczowe, zielone i lepsze monochromatyczne. To były szare. Szare to już był luksus, to nie były tanie rzeczy. A te to były odpadowe. Już w latach 90. zielone czy pomarańczowe, naprawdę po oczach to biło strasznie, te zielone czy pomarańczowe monitory. Ale tam się nie przychodziło, jak to się mówi, gołe baby oglądać, tylko najwyżej ściągnąć coś fajnego. NOL to również niezwykły obiekt latający. Tak, panie Adamski, ale NOL to po polsku, a Nitinol to jest angielska nazwa Naval Ordnance Laboratories.
Żeby się komputery zawiesiły moje znając? Nie, teraz komputer mam mocny bardzo, czterordzeniowy, 8 GB RAM-u, cztery rdzenie. Wyobraźcie sobie, w tej chwili jest zimno, 29 stopni, 28,8 w tym momencie akurat. A tam, gdzie komputer jest jeszcze chłodniej nawet. Już jest chłodniej, nie ma na zewnątrz takiego upału dwudziestu kilku stopni, więc się tu ładnie chłodzi wszystko. Komputera nie słychać za bardzo, więc jest okej. Nie, po prostu chodzi o to, że system muszę przeinstalować, że przeglądarka się wiesza. Jak to może być? Nie cały system się wiesza, bo słyszycie, nie ma przerwy i tak dalej, tylko jak za dużo się czegoś wrzuci, to przeglądarka się wiesza tylko. Wracamy do Edgara Fousha i kwazikryształów, że to jest podstawa wszystkiego.
Ja nie mam o tym zielonego pojęcia w ogóle, co to jest ten kwazikryształ i tak dalej. Tylko wiem, co to jest nitinol i wszelkie materiały. Nawet jeżeli plastiki zrobimy jako materiał, użyjemy do tego na przykład nanorurek tak zwanych, to są fulerenów albo inaczej grafen. Jeżeli grafenu użyjemy, czyli odpowiedniej postaci węgla i użyjemy ich właśnie w postaci kwazikryształu krystalicznej, to będą materiały z Roswell. To znaczy tak jak opowiadali ci whistleblowerzy, to już można nazwać. Marcelowie, ojciec z synem i inni, ale Marcel o tym opowiadał i starszy Marcel, i młodszy, że widział ten materiał, że to były materiały, których nie dało się ani przeciąć, ani spalić. Nie można było tego po prostu zniszczyć. To był tak wytrzymały materiał, że jak się próbowało piłować, to się piła tępiła czy nóż się tępił. Nie można było absolutnie tego przeciąć. I to był lekki jak drewno balsy, ale to był typ plastiku o niesamowitych własnościach.
Podejrzewam, że to mogły być właśnie te tak zwane nanorurki, ale w postaci zupełnie kwazikryształowej, czyli te tak zwane grafeny. Tylko grafeny w postaci realnej, a nie mikroskopijnej, którą dzisiaj mamy, jakieś mikroskopijne te rzeczy. Natomiast tutaj to były rzeczy, które można było do ręki wziąć. W makro świecie. O tym też mówił właśnie Fouche. Tutaj akurat może TR-3B raczej nie ma wykorzystywanych materiałów tych kwazikryształów. Być może pewne elementy tylko, ale to jest ważna sprawa w czarnych projektach. To jest podstawa. Zapamiętajcie tą sprawę, bo to jest istotna rzecz. Taka ciekawa może, żeby poczytać o kwazikryształach i że to jest po prostu przyszłość.
To jest XXI wiek. Kwazikryształy to jest XXI wiek, to zapamiętajcie. Mnie bardzo mierzi, że Dużo ludzi mówi o XXI wieku, bo mamy już XXI wiek, ale cały czas mówi o technologii XX wieku. W 100% XX wieku. Kwazikryształy niby też są technologią pochodzącą jeszcze z XX wieku, ale nikt tym się mocno nie zajmował kiedyś. To pewnie cały sceptyk dzwoni, ale damy szansę może. Witaj.
[02:39:32] - Halo, dobry wieczór.
[02:39:34] - Rozpoznałem cię. Widzisz, już nauczyłem się rozpoznawać. Witaj.
[02:39:36] - Jest cię potwornie słychać.
[02:39:39] - Tak, wiem. Ataki są, ale mam pułapkę na nich, także będę miał, jak zrealizuję.
[02:39:45] - Nie, ale w ogóle cię jest słychać jak z zaświatów. Jest słychać tylko takie buczenie elektryczne, jak mówisz.
[02:39:50] - Tak? To trudno mi powiedzieć. Teraz lepiej?
[02:39:55] - Jest komputer słychać jak szumi, ale nie ciebie.
[02:39:59] - To dziwne. Coś może tutaj ze Skypem się zrobiło. Wiesz co, nie wiem. Po prostu mam tu problem, że ten Skype jest z laptopem.
[02:40:09] - Słyszę wszystkie dźwięki w twoim tle i echo z twojego pokoju, a ciebie słychać, jakbyś mówił z czarnej loży.
[02:40:16] - Nie. Ja wiem, że słabo słychać, ale nie wszystkie dźwięki słyszysz. Po prostu jakiś przydźwięk musi być. Przydźwięk jest.
[02:40:26] - Bez dużej przesady brzmisz jak Indrid Cold w „Przepowiedni” tego Mothmana.
[02:40:34] - Bardzo mi przykro. Okej, dobrze. Cały sceptyku, proszę, jeżeli chcesz mówić, to ja nie będę przeszkadzał.
[02:40:40] - Nie no, generalnie dzisiaj audycja jest o latających spodkach, tak?
[02:40:48] - Nie, to nie jest latający spodek. To są UFO, tak zwane UFO, ale nasze. Najnowocześniejsze samoloty, jakie mamy do dyspozycji w tej chwili.
[02:40:58] - Dobrze, ale z tym Roswell znowu. Z tymi materiałami tam mówi, że w 1957 roku to było zbudowane z jakiegoś grafenu czy innych takich. Ale przecież grafen dopiero został wyizolowany dopiero w 2004 roku było odkrycie.
[02:41:14] - Nie, wcześniej. Przecież te fulereny to już jest grafen. Początki.
[02:41:18] - Nie właśnie.
[02:41:20] - Lata 80., 90.
[02:41:21] - Zaobserwowany tylko w 1962 roku. Pierwszy raz był zaobserwowany.
[02:41:26] - A, zaobserwowany.
[02:41:27] - A ty to mylisz, rozumiesz? Bo pewnie też słuchałeś Tomka, jak mówił nie o Buckminsterze, tylko o Buckinghamie Fullerze i o tym, jak to odkrywał. I widzisz, że to jest połączone w taki wzór jak plaster miodu i myślisz fulereny od razu, ale to jest trochę inna rzecz.
[02:41:45] - Okej, dobrze, możliwe. Ja wiesz, na tym akurat nie znam się. Znam tylko ogólnie, ale chodziło o to, że ja mówię o Roswell. To zupełnie co innego niż UFO. To mówili Marsjanie. Tak.
[02:42:02] - Nie ma absolutnie słychać, bo jest takie opóźnienie między tym, co teraz słyszymy. W radiu cię jest słychać dobrze, ale cię nie ma w ogóle słychać. Masz dobrze podłączony mikrofon do komputera?
[02:42:15] - Słuchaj, niepodłączony mam mikrofon do komputera. Wszystko jest okej, tylko po prostu jest jakiś przydźwięk, ale podejrzewam, że jest problem z laptopem. Ten laptop został rozebrany we Włoszech i powkładali mi jakieś różne dziwne rzeczy, więc muszę go dokładnie z elektronikiem sprawdzić, co mi tam powkładali, co nie powkładali, bo uszkodzili mikrofon w nim ten wewnętrznie zbudowany i podejrzewam, że tu też zniszczyli port.
[02:42:39] - A może jest tak jak ty ostatnio miałeś z Mikołajem Rozbickim, że teraz właśnie to, co ja słyszę, jak ty mówisz, to słyszę, jak ty mówisz przez mikrofon w twoim laptopie, zamiast cię słyszeć przez mikrofon, na który nadajesz na radio. Bo to by mogło z powodzeniem tak być.
[02:42:56] - Ale mikrofon jest zepsuty w laptopie, więc byś nic nie słyszał.
[02:43:00] - To nic nie słyszę właśnie.
[02:43:03] - Ale nic byś w ogóle nie słyszał. Czekaj, jeszcze sprawdzę w Skypie, bo ostatnio sprawdzałem, było wszystko dobrze ustawione akurat, jeśli chodzi o ustawienie Skype'a.
[02:43:13] - Bo jest poważnie jak EVP słychać. Jak zaczynasz mówić trochę szybciej, nie ma słychać absolutnie nic.
[02:43:23] - Okej. Sprawdzam tutaj. Nie, wszystko okej. Ustawienie jest okej.
[02:43:33] - Albo może masz ustawiony poziom głośności gdzieś za głośno i to pikuje po prostu. Możesz mieć nastawione.
[02:43:42] - Jest jakiś przydźwięk. Widzę, że jest przydźwięk po prostu.
[02:43:45] - Katastrofa po prostu. W każdym razie jeszcze à propos tego, bo tu trochę temat się pojawił, to sprawdzałem, że tam się pojawiało jakieś UFO na Księżycu, w sensie ten jakiś tajny statek powietrzny. Takie rzeczy. I sprawdzałem jakieś tam strony, gdzie o tym pisało i że oni już wiedzą, ci spiskowcy, co to badają, już wiedzą, że on jest napędzany rtęcią. Co ty na to mówisz?
[02:44:12] - Napędzany rtęcią? Jest taka wersja.
[02:44:17] - Szybkoobrotową rtęcią schłodzoną do -123 i ona wytwarza pole antygrawitacyjne i być może załamuje pewną zasadę.
[02:44:27] - Chyba nie. To są błędne dane. Zaraz, zaraz. Do -120 stopni. Tak, to się zgadza.
[02:44:35] - Tak.
[02:44:36] - Celsjusza.
[02:44:37] - 150 kelwinów. Ale kto w kelwinach podaje temperaturę?
[02:44:40] - 150 kelwinów. Zgadza się. Ale to jest bardzo poddana ta rtęć wielkiemu ciśnieniu 200 000 atmosfer, przyspieszona w ruchu kołowym do 60 000 obrotów na minutę w pewnych tam. Tak podobno jest tutaj, tak mówi Edgar Fouche.
[02:44:59] - Jedno mnie zastanawiało przy tym. Opis to jest bardzo ciekawy, ale rtęć zmienia stan na stały w -40 już stopniach.
[02:45:07] - Tak, ale jest inne ciśnienie. Masz 200 000 atmosfer.
[02:45:12] - Ale czy ta rzecz jest ściśliwa? Nie wydaje mi się.
[02:45:18] - Widzisz, ja też nie wiem. To mówił Edgar Fouche. Alien Scientist stwierdził, że to jest bzdura, że to nie dałoby rady, bo takie ciśnienie przy takiej temperaturze i jeszcze rozpędzenie tego wszystkiego mogłoby rozsadzić tą instalację, którą byśmy mieli.
[02:45:42] - I dlaczego na przykład anuluje to tylko 86% grawitacji?
[02:45:47] - Ja mam napisane 89. Znalazłem 89%.
[02:45:51] - Coś osiemdziesiąt coś.
[02:45:53] - To jest ten tak zwany efekt Podkletnowa, tylko że zrobiony z większym rozmachem.
[02:45:59] - Ale nie, bo się zastanawiam jeszcze, czy to nie mogłaby być ta słynna czerwona rtęć, której poszukiwali naziści do tego Die Glocke.
[02:46:07] - Widzę, że się naśmiewasz tutaj z poważnych spraw.
[02:46:11] - Jakich poważnych? Ale to jest poważne pytanie. Tu mówią o tym, że to jest rtęć.
[02:46:14] - Nie, zwykła rtęć.
[02:46:15] - Ja wiem, na przykład jest takie coś jak nóż rtęciowy. Słyszałeś o takim czymś?
[02:46:20] - Można zrobić nóż rtęciowy, bo ona zamarza. Że zamarzniętej rtęci.
[02:46:26] - Słucham?
[02:46:27] - Nie wiem, czy to tak, że możemy zamrozić rtęć i możemy nóż zrobić z rtęci. Znaczy ostrze.
[02:46:34] - Ja słyszę tylko ostatnie słowo w każdym twoim zdaniu. Mów wolniej trochę.
[02:46:39] - Dobra, nieważne. Wszystko jedno. Dobrze, ale co sądzisz, cały sceptyku, czy to jest możliwe, że armia amerykańska czy różne-
[02:46:51] - Ja bym może powiedział tak, że-
[02:46:52] - TR-3B jest faktem.
[02:46:54] - Nie należy wierzyć w nic, co mówi Bob Lazar.
[02:46:56] - Ale to nie mówił Bob Lazar. Bob Lazar tego nie mówił.
[02:46:58] - Nawet Stanton Friedman, któremu też swoją drogą nie należy wierzyć, uważał, że nie należy Lazarowi wierzyć, bo jest to człowiek generalnie bardzo niewiarygodny. Bo co można powiedzieć o człowieku, który nie jest w stanie wyprodukować jednego dowodu na to, że skończył jakiekolwiek studia? Nie jest w stanie wskazać jednej osoby, którą zna ze studiów, jednego swojego jakiegoś-
[02:47:21] - Ale on powiedział, że mu wykasowali pamięć.
[02:47:24] - A wykasowali pamięć. Wszystkim wykasywali, tak?
[02:47:27] - A oglądałeś „Men in Black” film? Tam właśnie tak kasowali pamięć.
[02:47:31] - Aha, dobrze, ale to bardzo wygodne jest, że wykasowali pamięć tak, że on może mówić, co mu się podoba i my mu mamy wszyscy wierzyć na słowo. A jakie ma dowody na to, że wykasowano pamięć ludziom, a nie na to, że on kłamie? Co jest bardziej prawdopodobne, że ci wszyscy ludzie kłamią albo że zostali ofiarami wymazywania pamięci przez facetów w czerni? Czy że jeden pojedynczy Stanton Friedman robi w konia naiwniaków i cepia kasę na jakichś wykładach o unum pentium?
[02:48:00] - Znaczy jak robi? O tym nie mówi przecież Stanton Friedman. On o spodkach. Nawet nie o UFO gada, tylko mówi o flying saucers. A, Bob Lazar, tak. To Bob Lazar mówił, ale nie Stanton Friedman. Stanton Friedman mówił, że-
[02:48:15] - Ale mówię, że Stanton Friedman mówił o Bobie Lazarze, że mu nie należy wierzyć.
[02:48:20] - Tak, ale to tak mówi między wierszami, bo on się nie interesuje Bobem Lazarem, tylko raczej interesuje się spodkami.
[02:48:27] - Ludzie, ale to co, Stanton Friedman mówił między wierszami, że: „Dobra, ja mu nie wierzę, ale wy mu sobie tam wierzcie”.
[02:48:33] - Nie, powiedział, że nie, że nie ma co wierzyć.
[02:48:36] - Wszystkie rewelacje Boba Lazara i jego rzekome powiązania ze Strefą 51 i tak dalej, wynikają z tego, że w środowisku teoretyków spisku i ufologów i innych takich istnieje konkurencja na taki one-upmanship, że jak jeden powie, że go zabrali na statek kosmiczny, drugi powie, że z nim polecieli na Księżyc, a trzeci, że z nim polecieli do Zeta Reticuli.
[02:48:56] - Dobrze, to sobie żartujesz. Po prostu między wierszami o co chodzi? O to, że między wierszami, że to nie jest podstawowa sprawa w ufologii. Bob Lazar. To jest po prostu jakaś tam rzecz.
[02:49:07] - Ale jest to, co on mówi, a ty między wierszami, jak się uprzesz, to możesz sobie wyczytywać, co chcesz tak, żeby pasowało do twojej teorii. Zasadniczo to jest nieważne, co on mówi. Jest ważne, co ty sobie wyczytasz. Jakąś tajną teorię. To jest normalna idiokracja.
[02:49:22] - Nie normalna. Ja w tej chwili mówię, co powiedział Edgar Fouche. On akurat ma ten walk of life. Możesz sobie sprawdzić, że był wojskowym, że pracował z DARPĄ, pracował z różnymi sprawami. Nie ma dowodów, że był w Strefie 51.
[02:49:38] - Możesz napisać na czacie, jak się ten Edward Fouche pisze? Bo sprawdzałem różne pisownie.
[02:49:41] - F-O-U-C-H-E.
[02:49:45] - Jak?
[02:49:46] - F-O-U-C-H-E. Edgar jak Edgar.
[02:49:51] - No i F-U?
[02:49:53] - F-O-U.
[02:49:55] - F-O-U.
[02:49:56] - C-H-E.
[02:49:58] - Fouche. Okej, dobra.
[02:50:00] - Fouche.
[02:50:02] - I to jest, powiem tak-
[02:50:03] - Z francuskiego.
[02:50:05] - Pierwszy link wyskakuje zaraz Edgar Fouche aliencientist.com.
[02:50:09] - Ale nie, Alien Scientist to jest właśnie ten, z którym się pokłócił. To jest Jeremy Rye.
[02:50:16] - Ale widzisz, patrz, już lubię tą stronę, bo tu znowu już od razu o free energy ma.
[02:50:23] - A jest, ja też lubię. Często siedzę na tej stronie.
[02:50:27] - To widzę, że chyba lubi innych, jakbyś to powiedział, trollować. Innych teoretyków.
[02:50:34] - Dobrze, ale to nie jest strona Edgara Fouche, tylko o nim. O Fouche'u można poczytać sporo. O tych różnych rzeczach. Dobra, ale nieważne. Chodzi o to, że to jest gość, on już nie żyje niestety, ale gość, który służył w armii i prawdopodobnie miał szansę pracować w tajnych różnych projektach. Oczywiście nie jako fachowiec, technolog i tak dalej, tylko od spraw takich technicznych, różnych przynieś, wynieś, pozamiataj. Tam każdy po prostu jest istotny w tego typu różnych. Musisz mieć też ludzi, którzy obsługują różne rzeczy, ale też musi wtedy wiedzieć, co robi. Że nie jakiś z ulicy kogoś przyjąć.
[02:51:18] - Nawet jeśli o to chodzi, to chyba nawet badanie było takie rok czy dwa lata temu, po prostu statystyczne, że im więcej ludzi by było zaangażowanych w jakiś spisek, tym bardziej pewne jest to, że on by się wydał w tym krótszym czasie. To nie ma raczej spisku. Tak jak z tym retuszowaniem zdjęć przez NASA i innymi takimi rzeczami. NASA tak, faktycznie zdjęcia retuszuje, ale to jest proceder tajny i oni nawet pokazują, jak ty to masz samemu robić, jak masz taką wolę.
[02:51:50] - Retuszują po prostu. Nie ma co mówić. Dobrze, wracając do latającego...
[02:52:00] - Czarne z jakimiś tam białymi kropkami gdzieś tam, nic by ci nie było w stanie powiedzieć to zdjęcie.
[02:52:07] - Wojskowe zdjęcia, czy ludzi zdjęcia tych latających trójkątów są według ciebie wiarygodne czy niewiarygodne?
[02:52:14] - Nigdy nie są wiarygodne.
[02:52:16] - Nie są wiarygodne. Nawet jak wojsko zrobiło.
[02:52:19] - Ludzie to, co tam pokazują, ale o czym mówisz? O tych, co były niby jakieś wycieki? Że piloci myśliwców coś takiego widzieli i o tym było głośno w zeszłym roku.
[02:52:32] - Nie. Odtajniono te sprawy z Wielkiej Brytanii między innymi, z Belgii chyba też. Odtajniono i w tamtej grupie, nie pamiętam na 100%, ale wydaje mi się, że zdjęcia w tym też były. Zdjęcia tych trójkątów, takie realne, czyli wojsko zrobiło. Więc pytanie, czy one są wiarygodne, czy wojsko oszukuje?
[02:53:02] - Zależy. Właśnie to sprawdzam tu. Czekaj, tu jest TR3B and Project Aurora. Tu znowu jakieś filmiki, black triangle, UFO. Generalnie z różnymi kształtami tego UFO to jest to, że one w różnych epokach są różne latające orby, pociski, żołędzie, trójkąty.
[02:53:26] - Nie, ale my rozmawiamy tu nie o żadnym UFO, tylko o tym jednym konkretnym. I muszę wam taką ciekawostkę powiedzieć, jak on wygląda od dołu. Od góry to jest może mniej istotne, ale od dołu jest charakterystyczny. Od dołu jak patrzymy na ten obiekt, to jest trójkąt, często z zaokrąglonymi rogami i mamy trzy takie dziwne świecące kółeczka w rogach tego trójkąta i pośrodku jedno kółeczko. I wyobraźcie sobie, że znany jasnowidz, pewnie cię to zaskoczy, Krzysztof Jackowski narysował coś takiego i mówił, że to będzie podstawa XXI wieku. I to będzie właśnie obiekt, którym będziemy latali.
[02:54:05] - Rozumiesz, o tą szuję chodzi.
[02:54:07] - Ale jak śmiesz coś takiego powiedzieć? Jak możesz mówić o człowieku, który tylu osobom pomógł w taki sposób?
[02:54:14] - Tylu osobom pomógł?
[02:54:16] - No ale on-
[02:54:17] - Nikomu nie pomógł.
[02:54:17] - Dobrze, nikomu. To ty sobie wiesz, co-
[02:54:19] - Żeruje na cudzej krzywdzie, rozumiesz? I na cudzym nieszczęściu.
[02:54:23] - Ale coś takiego zaprezentował.
[02:54:25] - Nie ma kogoś takiego jak jasnowidze. I on, jak ciebie dotyka tragedia, on do ciebie przychodzi, jara te swoje szlugi, głaszcze się po łysinie i ci mówi: „No, tam leży jego trup”. I on tam wcale nie leży. I tak, kurwa, są marnowane środki policji, czas rodziny.
[02:54:42] - No dobra, ale czytałeś książkę?
[02:54:44] - Na to, żeby on się mógł pokazać w TVN-ie i powiedzieć coś, co się nie zdarzyło w 2019 roku.
[02:54:49] - Pana Janoszki. Książkę pana policjanta Janoszki, który napisał właśnie książkę o Krzysztofie Jackowskim. I tam są dokumenty, są przedstawione ewidentne rzeczy, relacje policjantów. Ewidentne.
[02:55:01] - Dziwne, że nikt do tej chwili rzekomych, w cudzysłowie, faktów nie potwierdza oprócz autora akcji.
[02:55:06] - Właśnie nie. Tam są świadkowie, którzy potwierdzają to wszystko, jest potwierdzone z wielu elementów. Wiadomo, że nie 100%. On nie ma 100% sukcesów. On mówi, że ma z 50%.
[02:55:17] - Aha, dobrze. Ale tak jak sobie napiszę książkę i ci powiem, i w książce będzie pisało, i świadkowie mówili, że mi UFO zagląda do komina, to co?
[02:55:27] - Ale nie napisałeś takiej książki, więc to jest fikcja zupełna. Nie napisałeś takiej książki, więc nie ma nic w tej sprawie.
[02:55:34] - Ale to nie jest fikcja zupełna, że jest jasnowidz, pociera sobie etui od okularów o czoło i on wie, gdzie ciało leży. Nie ma takich rzeczy w rzeczywistości.
[02:55:43] - To według ciebie, według stałego sceptyka nie ma, a w rzeczywistości jest. I tak samo tutaj. Ewidentnie coś lata, tego typu rzeczy latają. I tylko pytanie, czy to jest ludzkie, czy to jest te RGB?
[02:55:58] - Były prowadzone testy. Dlaczego Jackowski sobie żyje w tym Człuchowie, czy gdzie on tam mieszka. Już podobno go jakaś tam choroba bierze. Przydałby mu się ten milion dolarów, co oferuje na przykład Randi Foundation, nie?
[02:56:11] - Podobno Randi to jest oszust zawodowy. To jest zawodowy oszust, to jest iluzjonista i on tak robi, wszystko przygotowuje, żeby nikt nie wygrał tego.
[02:56:21] - Uważam, że to jest ustawione, tak?
[02:56:23] - Tak. Tak jak Lotto. Lotto to jest ustawione? Pytanie, czy na przykład ruletki są ustalone, czy nie?
[02:56:31] - W jakiś sposób go oszuka. Jakby był faktycznym jasnowidzem, to by był nie dwa, nie trzy, ale 50 kroków przed nim.
[02:56:41] - Ale to nie jest zgadywanie rzutów kostką. Rozumiesz? To nie jest tak prosto powiedzieć co i jak, ale wygrał. Na przykład był turniej jasnowidzów, możesz sobie to sprawdzić, w Japonii i wygrał ten turniej.
[02:56:54] - Ale jaki turniej?
[02:56:56] - Turniej jasnowidzów.
[02:56:57] - Daj gdzieś źródło, daj jakiś link czy coś takiego, bo tak sobie możemy opowiadać.
[02:57:00] - Możesz sobie sprawdzić w Japonii. Ashanti telewizja się nazywa, jakoś tak ta telewizja japońska. To była znana sprawa, jak piszesz sobie po angielsku nawet. Clairvoyance.
[02:57:11] - A w czym to leciało? W NHK ni Youkoso?
[02:57:14] - Nie wiem, jaka telewizja była. To sobie musisz już sprawdzić, ale jak po angielsku wpiszesz, to znajdziesz. I wygrał ten turniej jasnowidzów. Tam są takie rzeczy ciekawe. Zasponsorowali mu właśnie przyjazd do Japonii. Z rodziną pojechał, poleciał właściwie samolotem. Także wesoło. Dobrze, zmieńmy temat, bo tylko mówiłem, że Jackowski po prostu podał plan, że tak będą wyglądały-
[02:57:40] - A to nie oglądałeś jakiegoś anime na przykład?
[02:57:42] - Nie. To, co narysował pan Jackowski, czyli ten trójkąt, na czacie możecie zobaczyć, jak wygląda ten typowy TR3-B, że to będzie podstawa transportu w XXI wieku. To zapowiada pan Jackowski. Myślę, że ma rację, że tu się wszystko jednak sprawdzi, że nie da się w nieskończoność utrzymywać w tajemnicy tych latających pojazdów, które są nam nieznane szerzej, tylko są znane w wąskim kręgu, w tajnych rządowych różnych projektach. W grupach rządowych. Dobrze, jeszcze chciałem powiedzieć o tych napędach szerzej troszkę. Czy jeszcze chciałbyś coś dodać na koniec stały słotyku?
[02:58:38] - Nie wiem. Te trójkąty to mogą być jonoloty czy inne takie rzeczy.
[02:58:43] - Blisko. Widzę, dobrze kombinujesz. Ale to jedno drugiemu zaprzecza. Albo ta obracająca się plazma 60 000 obrotów na minutę, albo jonoloty, bo to troszeczkę chyba inne są jednak technologie.
[02:59:00] - Jakimiś oscylacjami wzbudzają jakiś ten i potem latają i lecą.
[02:59:07] - Tak jak efekt post-Kletnowa, że jeżeli się zmniejsza grawitacja-
[02:59:11] - Ale widzisz, takie coś mnie zastanawia. Może ty mi to wytłumaczysz. Że na przykład w atmosferze jonolot, jak się mu da napięcie, odleci w górę.
[02:59:21] - Może w dół lecieć.
[02:59:22] - Jak się prąd wyłączy, to na pewno w dół poleci. Spadnie po prostu.
[02:59:32] - Ale nie można tego ukierunkować, żeby w dół poleciał?
[02:59:36] - Nie wydaje mi się. Wszystkie te modele, co są i tak dalej, mają zbudowany ten żagiel w jedną stronę.
[02:59:43] - Ale jeżeli odwrotnie byśmy go puścili na przykład, to grawitacyjnie i tak spadnie jeszcze szybciej. Ale można by było chyba go przyspieszyć, bo on odwrotnie do tego, jak ma podłączenie w tym prostym.
[02:59:59] - Nie, on zasadniczo by musiał po prostu, jak masz silnik, który ma w jednym kierunku-
[03:00:06] - Bo to jest uproszczone. To jest bardzo prosty model. On ma w jednym kierunku, w kierunku tych kabelków. Nie wiem, jak to określić.
[03:00:15] - Nie w kierunku kabelków, tylko że po prostu od ziemi się chce oddalać. Do góry chce lecieć jak jest w polu grawitacyjnym.
[03:00:28] - Nie, to chyba nie tak do końca. Jak mamy ten model zbudowany i kabelki przypięte do niego w odpowiedni sposób, to on środek tego modelu naszego w tych prostych jonolotach wyrzuca w środek tego modelu. Czyli jeżeli obrócimy na bok go, to on będzie w poziomie leciał. Rozumiesz? Jak obrócimy ten model, to on będzie w poziomie wtedy. Tylko że w poziomie ciężko, bo wiadomo, że wtedy musi pod skosem, bo jeszcze siła grawitacji działa, że może upadać, że rzut to jest. Więc wiemy, o co chodzi. I można go ustawić. Tylko że to jest taki bardzo prymitywny silnik, w jedną stronę jest wylot elektronów tego wiatru jonowego. Nie wiem, czy to elektrony, czy co to tam.
[03:01:37] - Tu właśnie sprawdzam to o tym Jackowskim w telewizji japońskiej. To taki normalny program rozrywkowy.
[03:01:45] - Poważne programy są.
[03:01:49] - Słucham?
[03:01:50] - Poważny program. W Japonii wszystkie są takie.
[03:01:54] - Nie wiem. Oglądasz dużo japońskiej telewizji?
[03:01:57] - Nie. Skąd.
[03:01:59] - Nie wiem, przez internet czy coś takiego.
[03:02:02] - Nie, gdzież. Dobrze.
[03:02:04] - Bo wiesz co, ja trochę się znam na tym. Oni tam w Japonii lubią takie, na to się mówi obake monogatari i o duchach, o innych takich. Tyle że nikt tego nie traktuje tak na serio, poważnie, że to są takie głupoty, co się puszcza o 23, żeby ludzi postraszyć. Bo jak obejrzysz, tu znalazłem na YouTube kawałek tego, to jest dramatyczna inscenizacja, to są takie papierośniki.
[03:02:29] - To normalne. Tam są tak normalnie programy robione. Wszystkie.
[03:02:35] - Dobra.
[03:02:35] - Nie ma poważnych programów w Japonii. Wszystkie są takie.
[03:02:38] - Jak nie? Ja nie wiem. Zależy, jakie programy oglądasz. Na pewno mają jakieś „7 dni świat” czy coś w tym guście.
[03:02:46] - Ale to wszystko jest zrobione właśnie na zasadzie takiej niepoważności.
[03:02:53] - Zaprosili tu gościa, bo jest taki ekscentryczny i maga mieć zabawę. Jackowski pojedzie, oni mu zapłacą i on będzie robił z siebie idiotę, będzie przykładał czyjeś kapcie do czoła.
[03:03:08] - Dobrze, ale zostawmy te sprawy. Wracajmy do TR3-B.
[03:03:13] - Jeśli Jackowski jest taki wielki, to dlaczego nie wygrał jeszcze w Lotto?
[03:03:17] - Właśnie mówię, że to nie jest taka prosta sprawa.
[03:03:22] - To jak to jest, że jego moce działają tylko jak mu to jest wygodne, żeby się w telewizji pokazać, ale żeby zarobić pieniądze jakieś poważne czy coś, to już się nie da. Co to za moce ma? Bo ja ani tych ciał nie znajduję, ani nic.
[03:03:42] - Właśnie znajduję. Ale dobrze, zostawmy sprawę. Znajduję. To jest ewidentna sprawa. Dobrze, czy na koniec chcesz jeszcze dodać coś o tych latających trójkątach? Bo schodzimy na inne tematy zupełnie.
[03:03:53] - Wiesz co? Ty zacząłeś z tym Jackowskim i przyszedł do niego we śnie trójkąt jakiś. Ja wiem, że ty w takie rzeczy wierzysz i to jest twoja wola wierzyć w wizje senne i inne takie rzeczy. Masz do tego całkowite prawo i ja ci nie bronię. Ja cię wręcz zachęcam. Tyle że nie wydaje mi się, żeby jakiegoś starego mitomana słuchać i wierzyć w te rzeczy, to nie jest dobra rzecz. Traktujmy to jako ciekawostkę, a nie jako jakąś prawdę objawioną. A co do tych wszystkich zdjęć UFO to 99,99999% z nich to są fabrykacje, które robią ludzie specjalnie po to, żeby ludzie, którzy wierzą w UFO brali to na poważnie i robić sobie potem z nich śmieszki.
[03:04:41] - Sam widziałem UFO na żywo, także nikt mi nie robił fotomontaży żadnych. Po prostu sam to widziałem.
[03:04:49] - Ale Michał, nie rozumiesz. Ludzie robią fotomontaże i inne takie rzeczy.
[03:04:53] - Ale ja widziałem UFO. To nie był fotomontaż. Wiem, co widziałem. Nie wiem, co to było, ale było UFO.
[03:05:03] - Ale bo ty myślisz, że widziałeś UFO, bo rozumiesz, bez tej wiedzy z tajnej encyklopedii i innych takich rzeczy i ty jesteś przekonany, że UFO. Jak nie wiesz, co to jest, to twoje pierwsze jest... I rozumiem, że UFO, niezidentyfikowany obiekt, ale rozumiesz, że ty zaraz przez to przeskakujesz do tego, że jak nie wiem co to jest, to musieli być kosmici.
[03:05:26] - Nie mówię, że to byli kosmici, ale to byli kosmici.
[03:05:30] - Słucham?
[03:05:32] - Znasz ten mem? Mim? Mem?
[03:05:35] - Nie bardzo się znam na memach.
[03:05:38] - Jest ten ze starożytnych kosmitów. Ten taki charakterystyczny, że pokazuje na coś na pół metra. Pokazuje i nie mówię, że to byli kosmici, ale to byli kosmici. Ten twórca tych Ancient Aliens, ten Grek taki znany.
[03:05:55] - A ten, tak! Z tymi takimi włosami i łysą głową.
[03:05:59] - A fajny jest mem też jego. Taki fajny mem jego.
[03:06:04] - George Tsoukalos.
[03:06:05] - A George Tsoukalos z Davidem Duchovnym.
[03:06:11] - Z agentką Daniel, tak?
[03:06:13] - Nie, ten aktor, co grał Muldera. Też robi ten sam ten, że to byli kosmici. Razem robią jaja. Nieźle to wygląda. Naprawdę fajnie. Także dobrze się bawią.
[03:06:26] - Tyle że też musisz pamiętać, bo do tego „Archiwum X” wracasz i mówisz, że tam było to trójkątne UFO i oni tam pokazali i jakaś tam prawda przenika. A „Archiwum X” to jest fikcja.
[03:06:37] - Tak, ale trochę wrzucają prawdy tam. Zawsze gdzieś w Hollywood wrzucają prawdy.
[03:06:43] - Dobra, ale kto tą prawdę tam wrzucał? Autorzy, którzy świadomie starali się pisać fikcję.
[03:06:49] - A widziałeś 9/11? Autorzy. Czy widziałeś „Samotni strzelcy”? Pierwszy odcinek pilot serialu. To był z '99 czy 2000 roku.
[03:07:01] - Nie, bo widzisz, jak oglądałem „Archiwum X”, to widziałem całe od początku do końca. Ale tych gości, jak się pojawiali, nigdy nie lubiłem, bo rozumiesz, oni po prostu byli tacy już rąbnięci. Bo wierzyli w jakieś tam zamachy na Kennedy'ego, jakieś inne takie głupoty i to już jest za daleko.
[03:07:22] - A pomagali Mulderowi. Polubili się.
[03:07:25] - I też takie typowo, wybacz mi to określenie, polarskie teorie nie bawiły publiczności, bo został po kilku odcinkach w ogóle przerwany ten serial. I nie dlatego, że tam było za dużo prawdy.
[03:07:36] - Przerwany, bo był pokazany właśnie 9/11 atak, że był pokazany atak na WTC i potem to było powtórzone.
[03:07:45] - No i co? I w „Simpsonach” też był pokazany atak na WTC. I co? I do dzisiaj.
[03:07:49] - Ale nie, to tam jako komiks był tylko coś takiego. A tutaj było ewidentnie, że samolotem wlatują. Ale w filmie było oczywiście, że udało się. Ale co było ciekawego w filmie? Że to automatycznie zdalnie sterowany był samolot, czyli była pokazana prawda. Czyli to nie były porwane samoloty, tylko zdalnie przejęte po prostu.
[03:08:14] - No ja nie wiem. W każdym razie dla nas wszystkich lepiej by było, żeby zaprosili Jackowskiego znowu do Japonii. Jak już do jakiegoś programu, to do noworocznego Matsu Game. Też jest teraz łysy, to by mógł zastąpić Matsumoto.
[03:08:28] - Dobra, ja dziękuję ci. Trzymaj się.
[03:08:30] - Do usłyszenia.
[03:08:31] - Cześć. Także to był Stały Sceptyk. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45. Skype: toryahasu.com I tutaj już mówił właśnie o napędzie Stały Sceptyk. I racja, mówiłem wam o tym, co mówił Edgar Fouche, czyli przeczytam wam: „W części okrągłej statku plazma złożona głównie z rtęci jest poddana ogromnemu ciśnieniu 200 000 atmosfer”. To w środku, to jest ta duża taka kula w środku tego jest taka widoczna, czyli ten środek tego trójkąta. „Schłodzona jest ona do 150 kelwinów”, czyli do minus 120 kilku stopni „i przyspieszona w ruchu kołowym do 60 000 obrotów na minutę. Z plazmy powstaje nadprzewodnik, który obracając się w zmiennym polu powoduje”, zmiennym polu tu jest chyba elektromagnetycznym, „powoduje zniesienie pola grawitacyjnego nawet o 89%”. No ale to mamy tylko, że znosi nam grawitację w 89%.
Co to daje? To daje, że Jesteśmy w takim quasi stanie nieważkości. Mamy dziewięciokrotnie zmniejszoną grawitację. Wyobraźcie sobie, że dziewięć razy mniej marnujecie energii na cokolwiek. Pamiętacie, są te piękne skoki na Księżycu, że jeden sus robi na Księżycu i leci w kosmos prawie że ci astronauci, co byli na Księżycu. Tutaj potrzebujemy czegoś jeszcze. Bardziej zainteresowani słuchacze wiedzą, że coś tutaj jest nie tak, bo jeżeli zmniejszamy grawitację, to fajnie, ale dalej ta grawitacja jest, dalej nas ciśnie do środka planety, dalej spada, a my chcemy lecieć do góry, a nie spadać w dół. Czyli uruchamiamy i musimy mieć coś jeszcze, żeby nas to do góry wzniosło. Edgar Fouch mówi, że mamy te trzy na rogach, co widzimy, te świecące trzy punkty, takie trzy kule czy kółka na rogach, to jest nic innego jak silniki rakietowe, które sterują ciągiem. A właściwie źle powiedziałem, nie sterują ciągiem, tylko robią ciąg.
Silniki rakietowe w rogach. Dlaczego trzy? Żeby stabilizowały też, te trzy silniki nam ustabilizują cały statek i na przykład chcemy lecieć gdzieś w lewo, to z lewej strony te silniki będą słabiej, a ten mocniej trochę, żeby przechylić i potem lecieć już równo. Czyli sterowanie jest do tych silników potrzebne i tak naprawdę cały ciąg robią te silniki rakietowe, ale potrzebują dziewięć razy mniej mocy niż bez likwidacji tej grawitacji, zmniejszenia grawitacji. Rozumiecie o co chodzi? Czyli dziewięciokrotnie mniej paliwa potrzebujemy do tych silników rakietowych. Tylko jak mamy silniki rakietowe, one są zasilane zwykłym paliwem rakietowym, czyli mieszanką tlenu i wodoru. Bardzo niebezpieczna, ale bardzo skuteczna. Bardzo duża moc jest z takiego spalania. Taki silnik rakietowy naprawdę ciśnie mocno.
Więc jest taka tutaj opcja. Oczywiście to jest wersja Edgara Foucha. Alien scientist Jeron Rice twierdzi, że to jest bzdura i to niemożliwe zrobić, żeby 200 000 atmosfer utrzymać rtęci, bo to rozsadzi po prostu. Nie wiem. Ja to w ogóle jestem zielony przy tym. Dla mnie równie dobrze może być, może nie być. Nie wiem. Tak czy inaczej rtęć i złoto. O złocie nic nie wiem. Więc to jest pierwsze rozwiązanie.
Drugim rozwiązaniem jest trochę inna sprawa, bo to mówi Edgar Fouch i to jest połączenie tego, nad czym Niemcy pracowali, bo Niemcy pracowali też nad Die Glocke, nad fu fighterami. Być może te fu fightery były niemieckie, trudno powiedzieć, ale podejrzewa się, że mogły być. One były sterowane za pomocą radia, te fu fightery, podobno. Jest jeszcze inna wersja, bo to była wersja Edgara Foucha, który o tym mówił, że tak to wygląda, ale myślę, że mogło być trochę inaczej. Możemy sobie wyobrazić rzeczy, które istnieją. I tutaj nawet przy sobie mam patenty. Tak jak wam już mówiłem, Johna Fredericka Ashama z Aberdeen w Szkocji oraz Siewerskiego. Się nazywa Alexander Siewierski z Nowego Jorku rosyjskiego pochodzenia. To jest z 1959 roku. W 1964, czyli pięć lat musiał czekać, aż mu dali patent, ale w 1959 zdeklarował o jonolotach.
On to nazywa jonocraftem, ale to są jonoloty i jest dokładny opis. Tutaj opiera się na różnych patentach wcześniejszych z 1950 roku, 1952, 1958, 1959, a także z 1960 roku na patencie Browna, Towsenda Browna. Też jest jakiś francuski patent. Wszystko z lat 50., 60. I ten Siewierski robił niesamowite te rzeczy. Można sobie zobaczyć te modele Siewierskiego. One były lepsze niż dzisiaj najlepsi robią, naprawdę wielkie i w polach dużych. Szacun po prostu to, co Severski robił. Zobaczcie sobie Alexandr De Severski, jakie jonoloty piękne robił. To wszystko działało, więc mogło być równie dobrze, że ten TR-3B mógł być samolotem opartym na silnikach jonowych, na podstawie których działają liftery i jonoloty.
To są silniki, które są oparte o efekt Biefalda-Browna i wydaje mi się, że one mogą być w rogach umieszczone i na tyle są mocne, że zaczynają świecić. Nawet chyba można to zaobserwować. Jeżeli zgasimy światło, to w silniku jonowym chyba nawet pojawi nam się światło, takie delikatne bardzo, ale mogę się mylić. Jeżeli będziemy w ciemności patrzyli na jonolot, taki zwykły, najprostszy, który możemy sobie w domu zrobić. Potrzebujemy tylko wysokiego napięcia. Wyobraźcie sobie, że mamy takie trzy potężne silniki jonolotowe w rogach, a pośrodku jest jeden silnik typu Vasimr, który działa w próżni, bo te zwykłe jonoloty nie działają w próżni, więc przejmuje siłę, ciąg. Im wyżej lecimy, tym więcej jest używany ten silnik Vasimra, a mniej używa się tych małych silników zwykłych. Nazwijmy je silnikami Biefalda-Browna. Dochodzimy tutaj do trzeciego rodzaju, czyli połączenia dwóch tych, bo też może być taka wersja. Mamy jednak obniżenie grawitacji, o czym mówił Edgar Fouche, ale nie mamy silników rakietowych, tylko te na rogach to są właśnie silniki na przykład Vasimra albo może te zwykłe jonowe trzy, bo może na przykład ten TR-3B nie lata w próżni, czyli nie ma tych silników Vasimr.
Taka trzecia wersja jest, prawda? Czyli mamy to zmniejszenie grawitacji, tą rtęć, co ona tam lata, ale oprócz tego mamy silniki jonowe, a nie rakietowe. Przechodzimy do zasilania, bo to jest napęd teraz, a zasilanie tego napędu w jednej i w drugiej wersji podobno jest zasilanie jedno, to jest zasilanie albo z małego reaktora jądrowego, albo baterii nuklearnych typu Paula Browna. Jak jest, nie wiem, ale zarówno Edgar Fouche mówi, że w jego wersji to jest zasilane energią jądrową, jak i wydaje mi się, że w tych, o których ja mówiłem, że mogą być inne wersje, ale też działające, wydaje mi się, że nic innego jak baterie nuklearne czy mały reaktor jądrowy nie zasiliłoby. To są silniki typowo elektryczne. Zarówno tutaj jest plazma złożona z rtęci przyspieszana za pomocą elektromagnetyzmu. To jest oparte wszystko na prądzie. Silniki jonowe na prądzie. Tutaj silniki rakietowe oczywiście nie, oparte są o zwykły silnik rakietowy, czyli mieszankę wodorowo-tlenową, ale jednak sterowanie tego wszystkiego i tak wymaga prądu, dużej ilości prądu, więc tu i tak musi być zapewniony prąd. Dobrze, to jest opis tego TR-3B, jak on zachowuje się.
Pytanie teraz. Jeżeli mamy jądrowe zasilanie, to wszystko jest zablokowane. Ta technologia jest uśpiona do momentu, kiedy ludzie nie będą mogli stosować fizyki atomowej czy tych reakcji jądrowych. One są zakazane dzisiaj. Jakby ktoś chciał z was coś takiego zbudować, to od razu się służby pojawiły u was w domu. Nie ma szans. Nawet z toru, toru wykorzystują, uranu, nawet plutonu, już w ogóle nie ma o czym mówić, czy polonu, nie ma co nawet wspominać. Natomiast tor, cez, jakieś inne promieniotwórcze różne substancje, takie bardziej popularne w przyrodzie, też są zabronione. Wszystko, co ma promieniotwórczość, jest zakazane i trzeba pozwolenia, żeby cokolwiek zrobić. Naprawdę łatwiej wybudować dom czy cokolwiek chcielibyście zrobić, fabrykę gwoździ w Polsce uruchomić.
Nie tylko w Polsce, ale w Europie łatwiej uruchomić fabrykę gwoździ niż dostać pozwolenie na budowę małego reaktora jądrowego. To zapomnijcie. To jest wszystko tak kontrolowane, że nie ma o czym mówić nawet. Więc póki mamy tę policję myśli, policję nauki, to nic nie zrobimy. Jedynie na uczelniach można jakieś badania wdrożyć nad tym. Od tej strony można próbować zaatakować. Także tutaj jest ta technologia zblokowana, ale cieszę się, że mogliście dowiedzieć się, że coś takiego może być prawdą. Zawsze jest problem z whistleblowerami, że nie mamy tej gwarancji, bo to, że człowiek wiarygodny o swojej przeszłości mówił prawdę, Edgar Fouche, nie oznacza, że mówił prawdę o tych rzeczach kosmicznych, które widział, o których opowiadał. Także tu jest problem zawsze z whistleblowerami. Carl Sagan mawiał, że trzeba mieć nadzwyczajne dowody na nadzwyczajne tezy, na nadzwyczajne postulaty.
Nie zawsze tak musi być. Ja na przykład widziałem UFO, ale nie mam dowodów na to, bo próbowałem robić zdjęcia, ale nie wyszło na aparacie. Zresztą wtedy aparat miał dwa megapiksele chyba. To były takie aparaty. Miałem Zenita chyba, ale był popsuty, natomiast na tej wycieczce nie miałem go, tylko miałem aparaty cyfrowe, a komórki to w ogóle komórki i aparatu jeszcze wtedy w komórce nie miałem. Miałem telefon komórkowy. To był 2004 czy 2005 rok. Mniejsza z tym. Niestety nie miałem w komórce aparatu fotograficznego. A taki zwykły cyfrowy to był po prostu jakości, mógł zrobić zdjęcie jakieś zwykłe.
Mówię, dwa megapiksele, ale to była jakość kiepska i nie wyszło w nocy po prostu niestety z takiego aparatu. Tak czy inaczej nie ma dowodów wtedy, tylko to, co powiem, więc to jest niewiarygodne. Dla mnie nie jest niewiarygodne, bo wiem, że to było. Natomiast dla was to musicie albo mi uwierzyć, albo stwierdzić, że bzdury wygaduję i tyle. Tak samo z różnymi innymi rzeczami. Edgar Fouche wydaje się wiarygodny w tym, co mówił i sądzę, że mówił prawdę. Natomiast mógł zmanipulować pewne rzeczy, mógł dodać pewne rzeczy, mógł źle coś zapamiętać, źle mu powiedziano, bo też on nie opierał się tym wszystkim. Chociaż twierdzi, że widział te rzeczy. Nie wiem, na ile to prawdziwe jest, że widział, bo mówił, że zasłaniano i jeżeli wychodziło się z bazy do samolotu, który leciał do Las Vegas, to miał gogle zamknięte. Już mówię, że tam czasami podglądał, co się dzieje.
Także tak to wygląda. A jeszcze wymiary. Miałem już wymiary wam powiedzieć. To jest 180 metrów na 180 metrów na 180 metrów i wysokości chyba dziewięć metrów, ale nie jestem pewny, czy dziewięć metrów, czy nie mniej. Ale bardzo duży. To jest większy niż Jumbo Jet największy samolot. Czyli to jest większy niż największy samolot latający. Także wiecie, to są naprawdę potężne rzeczy. Mnóstwo ludzi wchodzi w taki samolot. Nie wiem, w takim właśnie wehikuł.
Podejrzewam, że mogą być mniejsze jakieś. Czemu mniejszych nie da rady zrobić? Więc po prostu jest duży. A jeszcze mówił, że jeszcze większe nawet były jakieś wersje tej Astry, ale może i mniejsze też były. Jeszcze z takich osób, które się zajmowały tą sprawą, był Michael Schratt, historyk wojskowości, który napisał dużo książek właśnie o tych tajnych różnych projektach, między innymi o tym TR-3B, też książki Michaela Schratta. Także logiczne. To, co pan Edgar Fouche mówił, było bardzo logiczne. Natomiast czy prawdziwe? To jest pytanie za nawet nie bilion dolarów, a trylion dolarów, bo to zmieniłoby kompletnie nasz świat. Nie do poznania.
Ciekawe, czy coś takiego było lata. Że latające trójkąty to jest fakt. One latają. Są świadkowie, są ludzie, są zdjęcia i tak dalej. Także wojskowi. I to świadkowie wojskowi widać było, że mówią prawdę, że nie oszukują, bo zeznawali różnie. Po prostu w dokumentalnych programach mówili i widać było, że oni nie zmyślają, tylko faktycznie widzieli to. Więc zdaje się, że to są fakty. Natomiast czy to są wytwory tych tajnych projektów amerykańskich przede wszystkim, czy nie? To pytanie za wielką sumę pieniędzy, niewyobrażalną.
Tutaj można wysłać drona na biegun i nagrać film. No jasne. A może lepiej zbudować tego TR-3B i sobie polecieć, tak? Nikt cię nie zatrzyma. Ten TR-3B ma też to do siebie, że odbija promieniowanie elektromagnetyczne. Robi jakby echo, co powoduje, że jest niewykrywalny przez radary. Podobno nie można dokładnie na radarze zobaczyć. Wiadomo, że coś jest, ale nie wiadomo gdzie. Tego typu. Podobno poszycie tam jest z jakichś tych kwazykryształów.
To tak Edward Fusch mówił. Ta druga wersja, o której wam mówiłem, tego TR-3B. Nie wiem, która jest bardziej prawdopodobna, bo wiem, że tą drugą, czyli zaawansowane liftery, trzy silniki oparte o efekt B. Fielda Browna, w środku silnik jonowy VASIMR. Ja nie wymyślam sobie. Jest taki silnik VASIMR. VASIMR, czy jak on się nazywa? Muszę sprawdzić. Czy VISIMR? Kurczę, jakieś takie dziwne nazwy.
Zawsze źle zapamiętuję. Zobaczmy, jak to się nazywa naprawdę. Nie VASIMR, tylko VASIMR. VASIMR. Nie wiem dlaczego zawsze VISIMR zapamiętuję. Wiedziałem, że jest źle. VASIMR. Variable Specific Impulse Magnetoplasma Rocket. Takie coś. I ten na pewno świeci.
VASIMR na pewno świeci, jak lata. Jest małej sprawności, dużej sprawności VASIMR. I kto to wymyślił? Podobno wymyślili Amerykanie, Rosjanie. Brzmi po rosyjsku. W 1979 zaczęli pracować nad nim, także wydaje się, że był już dostępny do użytkowania. Także ten VASIMR, silnik. Oficjalnie ten TR-3B może się wznosić na 120 000 stóp, czyli 40 kilometrów. Niecałe 40 kilometrów. Ma dziewięć, ma 10, coś takiego.
I on może robić, wiecie, jak mamy mniejszą grawitację, on może robić bardzo szybkie skręty i nie zabije człowieka, bo jest zmniejszona grawitacja. Logiczne, prawda? To, co być może właśnie się dzieje z efektem Łągiewki, że tam też zachodzą zjawiska, które obniżają grawitację i dlatego dziwne rzeczy się dzieją z samochodem. Z samochodem czy z jakimś innym obiektem, który testujemy. I to jest ciekawe właśnie, czy to jest wszystko prawda czy nie. To najbardziej zastanawia i mnie. Bo jeśli chodzi o przyszłość, to jest to bardzo istotna rzecz do transportu. To jest podstawa funkcjonowania w danym świecie. Jedna z najważniejszych rzeczy oprócz jedzenia. Ale szybki transport, dzięki temu też szybka wymiana myśli.
Dzisiaj mamy internet, szybką wymianę myśli, ale czasem warto się z kimś spotkać, żeby zrobić jakieś doświadczenie razem. Można wszystko niby przez internet, ale jednak chyba to nie to samo jest. To jest To jest ciekawa sprawa z tym obiektem, że jest używany do robienia różnych misji. Ciekawe czy na Marsa leci, czy nie. Ten TR-3B Astra. Ciekawe. Problemem największym w tym wszystkim jest to, że nie można zbudować takiego działającego modelu, nawet jeżeli by było prawdą u siebie, bo zasilanie musi być jądrowe. Chyba że gdzieś. Nie wyobrażam sobie jakiegoś innego zasilania. Może być jeszcze wolna energia, free energy, ale to raczej niekoniecznie będą miały te statki, bo wydaje mi się, że pewne rzeczy są niepołączone.
Nawet te projekty, czarne projekty ze sobą mogą być niepołączone. Kilka różnych może być. Czyli tu mamy jeden projekt, który robi Aurorę czy właśnie TR-3B. Inny jakiś projekt, który zupełnie jakieś inne historie łapie. Tak. Ja już trochę odpływam, także wybaczcie mi z tymi TR-3B, czyli Team Response Special Unit. Ile w tym prawdy? I co trzeba zrobić, żeby odwiedzili was właśnie w takim trójkącie? Zdarza mi się słuchać od czasu do czasu podcast „Mysterious Universe” czyli „Tajemnice Wszechświata” i tam w jednym z odcinków, nie na żywo, bo to nagrywali, oni offline zawsze, bo jako podcast mają, ale było słychać, że przeleciał nad ich domem, jednego z twórców tego podcastu, dwóch czy trzech twórców nawet, jest dwóch na stałe, a dorywczo czasem ktoś przychodzi inny. Przeleciał nad jednym z tych twórców Mysterious Universe.
Przeleciało to UFO w kształcie trójkąta, czyli ten obiekt trójkątny. I mogły to być po prostu zabawy służb. Oni słuchają. Gwarantuję, że wszystkie służby, wszyscy ludzie, którzy zajmują się tymi czarnymi projektami wewnątrz, na wyższych stanowiskach na pewno słuchają. Może nie audycji takich jak ta, ale popularnych audycji o rzeczach niewyjaśnionych, spiskach, które dotyczą kosmosu, rozwoju, czyli te rzeczy, które nawet z samej ciekawości mogą słuchać. Co ludkowie, chciałoby się powiedzieć goje, ale nie, to jest szerzej niż goje. To zwykli zjadacze chleba. Pan nikt, czyli Tomasz Gryguć by powiedział, że Polaczki. Wszyscy ci ludzie, którzy naprawdę mają mały wpływ. Może inaczej, mogą mieć wielki wpływ.
To może być i Aleksander Kwaśniewski, i Andrzej Duda, i wszyscy w Polsce. Ale jeśli nie mają realnej wiedzy, nie mają tego, jak się to wszystko kręci, a nie mają. Jeszcze coś Bronisław Komorowski mógł mieć, bo faktycznie tutaj szacun. Ja wtedy nie wiedziałem, nie znałem tego faktu, jak on to mówił, ale dopiero później poznałem ten fakt, bo zresztą to się później okazało. No bo skąd ja miałem wiedzieć? Gdzieś ktoś tam przebąkiwał, ale to gdzieś w internecie mało było, to raczej nikt poważnie nie traktował, ale później Alex Jones się tym zajął. Jeszcze przed Alexem Jonesem ta John Rivers powiedziała o tym. To jest gość, który coś tam wie. Co byście nie mówili o panu Komorowskim, natomiast ta cała hałastra chciałoby się rzec, przecież to oni nic nie mają zielonego pojęcia już o niczym nawet, o sprawach jakichkolwiek. Albo mają pojęcie i są po prostu łajdakami, którzy sprzedadzą Polskę za złotówkę.
I mam wrażenie, że oni po prostu to sprawdzają, jaka jest wiedza i mam wrażenie, że myślą sobie tak: nie ma z kim gadać. Nie ma z kim gadać w tym prawdziwym, realnym świecie tych ludków, bo jakbyśmy nawet część rzeczy tylko pokazali, które mamy, to oni by myśleli, że my jesteśmy jakimiś albo demonami w najgorszym przypadku, a w najlepszym, że iluzjonistami. Że oszukujemy ich, że po prostu im wyświetlamy jakiś hologram, że ten trójkątny statek TR-3B, który lata to jest hologram. I nikt nie uwierzy, że to jest realny statek. A jeżeli pokażemy, że realny statek, to powiedzą gdzie trzymacie kosmitów, bo to jest statek kosmitów. Na takim poziomie są ludzie. I powiem wam, że myślę, że może być jeszcze gorzej. Po reakcjach moich znajomych na nitinol mnie zszokowało, że ktoś może być zszokowany jeszcze w 2018 roku nitinolem. I wszyscy, absolutnie co do jednego, żadna osoba nie była nie zszokowana. Bo ja też byłem zszokowany.
Nie, to jak nitino, bo nitino ja znam od lat 90. A jeszcze ludzie, którzy uważnie oglądali program „Sonda”. Za PRL-u to pokazywali w telewizji! W programie „Sonda” to było we wczesnych latach 80. Niestety wszystko się zrobiło, żeby zaorać społeczeństwo polskie, ale nie tylko polskie. Akurat pokazywałem to różnym, Irlandczykom pokazywałem, Litwinom, Łotyszom, jakimś Filipińczykom, różnym nacjom. I wszyscy byli zszokowani. Wszyscy, co do jednego. Ja też byłem zszokowany ich reakcją, bo zszokowałem się, że jak można w 2018 roku tak się zachowywać, nie mieć pojęcia o tym. Te materiały w robotyce się używa masowo.
W medycynie też, ale w robotyce to akurat masowo się używa nitinolu. To jest jakiś dramat. To jest idiokracja pełną gębą. Pokazuje swoją prawdziwą twarz idiokracja. Jak ludzie są zaorani. Oni mówili, że jestem iluzjonista, a mnie zatkało. Naprawdę. Oni myśleli, że robię sztuczkę iluzjonistyczną, a ja szczęka w dół. W ogóle nigdy się nie zajmowałem takimi sprawami iluzjonistycznymi. Na takim poziomie są ludzie, że jak ktoś by powiedział, że sztuczkę wam pokaże i oni by uwierzyli, że to jest sztuczka jakaś magiczna.
Oni nie wierzyliby w to, że metal może mieć pamięć. I oni tak sceptycznie patrzyli, jak powiedziałem im, że to jest metal z pamięcią, który odpowiednio w takich specjalnych piecach można zaprogramować kształt tego metalu. I sądzę, właśnie dlatego jest rozdzielenie tej tajnej rzeczywistości ukrytej od naszego świata, bo jesteśmy już tak odłączeni od tego. I dzisiaj profesorowie wypisują, że to są bzdury TR3B, że takich rzeczy nie ma i tak dalej. I kurczę, to jest zablokowane, bo ja sądzę, że prędzej czy później ludzie by to zrobili. Nieumiałki, które nie wierzą profesorom, którzy wzięliby sprawy we własne ręce i bawili się na serio energią jądrową i tymi silnikami jonowymi chociażby, już nie mówiąc o tych pod Kletnova silnikach, die Glocke, które zmniejszają grawitację. Aha, i wiecie po co by były trzy silniki? Do stabilizacji, prawda? Bo wtedy możemy równo elektronicznie zaprojektować, że ze wszystkich równo będzie leciał ciąg i trójkątny kształt nam umożliwia to, że on będzie nam pięknie na rogach, jak mamy te silniki, będzie stabilizowany ruch takiego właśnie kształtu. Więc to też nieprzypadkowo jest.
Wiem, że próbowano robić podobno, tak mówi Edgar Fouche, inne kształty jakieś okrągłe, bo wiedzieli, że UFO są, że kosmici w okrągłych takich spodkach, ale to kompletnie nie wyszło. Oni zupełnie... Spotki tego typu, jakieś cygara i tak dalej, jeszcze zupełnie na jakichś innych zasadach się poruszają. A tutaj dużo bardziej prymitywne są. To, co mamy w tej chwili, to są dużo bardziej prymitywne rzeczy. Czyli albo silniki jonowe, albo z obniżaniem grawitacji. Ale na Marsa raczej nie polecą te rzeczy. To są za dalekie podróże, jeśli chodzi o Marsa. Może na Księżyc. Może dałby radę, ale też chyba nie tak zbyt łatwo.
Czyli już reasumując, tutaj pyta się Adamski, czy Brodzicław Komorowski szacun. Tak, szacun za to, że nie jest totalnym idiotą. To, że on sobie poskakał gdzieś w Japonii czy gdzieś, to tak, popił sobie i nie wiedział, co robić. Gdzieś skompromitował się, bo był butny po prostu. Buta idzie przed upadkiem. Ta buta władzy, która dzisiaj też ma tą butę. Tylko że Komorowski nigdy się nie płaszczył ani przed Moskwą, ani się przed Żydami nie płaszczył, ani nie płaszczył się przed Niemcami, ani nie płaszczył się przed Amerykanami. Oczywiście czasem się zachowywał w bardzo prostacki sposób, ale taki jak Trump. Trump się tak samo, że pierwszy siada. Tak samo Trump pierwszy siada, nawet w przypadku kobiety też pierwszy siądzie.
Macie też zamazany obraz Trumpa. Trump to jest taki, nawet w niektórych wypadkach można powiedzieć, że jest większym wieśniakiem niż pan Komorowski. Naprawdę. To jest wieśniak, gość, który pierwszy idzie, nie puszcza kobiety przodem, tylko pierwszy wchodzi. Nie otwiera kobiecie drzwi. Prostak. Pomimo że multimiliarder. Nie oceniajmy naszego prezydenta aż tak źle. Prezydent nie jest od bycia superkulturalnym gościem, od otwierania każdemu drzwi. Prezydent nie jest odźwiernym z drugiej strony.
To nie jest najważniejsze. Najważniejsze, żeby nie płaszczył się przed innymi narodami, bo to już jest kompromitujące. I narodowcy już poznali się na panu prezydencie Dudzie i wiedzą, że pohańbił Polskę. Ja nie mam nic do tego, bo nie jestem narodowcem czy patriotą nawet. Dla mnie nie ma różnicy. Jeżeli Polakom się będzie dobrze żyło, niech hańbi Polskę codziennie, nie ma znaczenia. Ważne, żeby ludziom się w Polsce dobrze żyło. Raczej taka buta u polityków świadczy o tym, że oni we wszystkie działki polegną. Nie tylko dyplomacja, ale i gospodarka, i edukacja. Co dookoła się nie złapiemy, to wszystko po prostu padnie, bo te działania wszystkie powodują, że w niezbyt dobry sposób to wszystko idzie.
„Duduś stał w trakcie podpisywania i co?” pisze Juby. Nie Duduś, tylko Duda, prezydent Duda. Stał, ale to, że żaden nawet z krajów afrykańskich tak się nie dał potraktować jak prezydent Andrzej Duda. Chyba że gdzieś coś zgubiłem, ale może gdzieś z jakiegoś Bantustanu wielkiego, Zimbabwe. Nie, Zimbabwe na pewno nie, bo tam jest satrapa i on nie dałby się tak potraktować. Kim Dzong Un nie dałby się w życiu tak potraktować jak prezydent Duda. Absolutnie. I to są wymieniane wcześniej. Oczywiście nie winię tutaj samego prezydenta Dudy, bo jego współpracownicy zawalili na pewno, bo to wszystko się ustala wcześniej, ale sam jest sobie winien, że ma takich współpracowników. A jeszcze mówienie, że nic się nie stało i tak dalej, to są oszołomy w Polsce.
To są naprawdę oszołomy. To jest niby szczegół, ale ze szczegółów buduje się całe życie, całość. I to pokazuje totalny serwilizm. Andrzej Duda nie prezentuje swoich interesów, Andrzeja Dudy, tylko jest prezydentem Polski. Do cholery, przecież to tak ciężko zrozumieć? Dobra, zszedłem na tematy polityczne. Już widzę, że zasypiam zupełnie. Z tematów TR3B. Ale widzicie, że to jest wszystko tak prymitywne, ta polityka, te wszystkie relacje, ale oni nie mają zielonego pojęcia, jak ten świat się naprawdę kręci. Nasze władze, amerykańskie.
Może Donald Trump coś tam troszkę więcej wie, bo miał wujka, który podobno ukradł Tesli dużo materiałów, z FBI poprzejmował. To był wujek, który był naukowcem, jeśli dobrze pamiętam. Był też naukowcem, fizykiem i materiały Tesli poprzejmował. Tutaj pisze Juby, że było poniżenie dla polskiego prezydenta. Tak, zgadzam się w pełni. Byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. I do Bronisława mam tylko taki szacunek, bo wiadomo, że Wojciecha Sumlińskiego męczył, mógł też brać udział w jakichś morderstwach. Kto wie, co tam robił pan Komorowski? Choroba wie, WSI bronił i tak dalej. To straszne rzeczy, ale przynajmniej nie płaszczył się.
Przynajmniej miał godność, że na pewno by nie pozwolił sobie na coś takiego, co zrobił Andrzej Duda. Na szczęście nie głosowałem ani na Andrzeja Dudę, ani na Komorowskiego. Chociaż Kornikew mówił, że to już nie jest dżuma czy tyfus, dżuma czy cholera, tylko jest to, on to określił, angina lub grypa. To wtedy, jak kandydował Lech Kaczyński i Tusk, to mówił, że angina, grypa. A jak kandydował Komorowski z Jarosławem Kaczyńskim, to mówił, że ci są jeszcze znośni. To ciekawe było. Ma swoje fajne powiedzenia Kornik, niektóre. Dobrze. Widzę, że nie dzwonicie. Więc będziemy kończyli.
Bo nie dowiemy się, czy TR-3B jest możliwy, czy nie. Natomiast oglądajcie niebo, czy może uda wam się zobaczyć na niebie. Raczej po Europie one tak nie latają, szczególnie po Polsce, podejrzewam. Natomiast takie latanie do załatwiania różnych rzeczy nad bazami wojskowymi myślę, że ma sens. Po prostu testowanie, jak reagują żołnierze w bazach wojskowych na tego typu obiekty. To też było sprawdzenie, bo przecież Amerykanie mogli podejrzewać, właściwie już nie tyle Amerykanie, ale świat Zachodu, ale świat Wschodu też takie mógł zbudować. Na przykład Rosja. Podobne, bo przecież co Amerykanie mają, to Rosjanie też mogą mieć. Więc myślę, że mogli testować nad różnymi bazami, jak to robili w Wielkiej Brytanii, w Belgii, w innych miejscach, jak reaguje wojsko natowskie na tego typu zagrożenia. I oceniali wtedy takie bazy i tak dalej.
Coś wypadło mi, co miałem powiedzieć. Dobra, na dzisiaj będzie chyba koniec dzisiejszej audycji. Mam tutaj te fajne patenty, ale też trzeba coś rozumieć z tego. Ja tak tylko pobieżnie zupełnie. Więc możemy zrozumieć, dlaczego jest to utajniane wszystko, bo nie można nie utajniać czegoś, co wydaje się magią dla ogółu, bo to już po prostu zaczyna być przepaść. Ale to jest dziwne. Przecież słuchacie tej audycji, słuchacze „Teorii chaosu”. Wielu ludzi w Polsce nawet zna te tematy, już nie mówiąc o tym TR-3B, czyli tych ziemskich UFO, które tak naprawdę nie były do końca skopiowane z UFO prawdziwego, bo te rozwiązania były w Machra-rabacie, jeszcze są w staroindyjskiej, sprzed prawie 1500 lat. Tysiąca iluś set lat temu były te pisma napisane. Czy też właśnie w Die Glocke niemieckie, gdzie Niemców bardzo dużo Amerykanie przyjęli w Paperclip.
Ten program Paperclip, który ich zalegalizował, tych wszystkich zbrodniarzy też. Potem przecież jeden z tych paperclipowców został szefem NASA. Dokładnie wiecie, o kim mówię. To już praca domowa, żebyście sprawdzili, jak nie wiecie, bo to wstyd nie wiedzieć, ale tak było. Przypomnę, że to ten, który był szefem, kiedy ludzie lądowali na Księżycu jako pierwsi Amerykanie i był wtedy szefem ten nazista. Dobra, czyli tak jest. Wiemy, dlaczego nie ujawniają. Wiemy, że stosują, sprawdzają, latają. Może tych zamachowców na przykład. Pamiętacie, że nikt nie wie, kto strzelał na Majdanie.
Do Berkutu strzelali i do protestujących. Z ciężkiej broni, bo kamizelki kuloodporne przeszywało to. To były ciężkie karabiny snajperskie, które zabijały berkutowców, którzy byli opancerzeni. Nawet te tarcze przebijały, co mieli. Także to był naprawdę potężny kaliber. I może właśnie do takich miejsc dostarczają. Może tą Black Manta TR-3A, a może właśnie tym Astra TR-3B. Może Osamę bin Ladena właśnie zabito w taki sposób. Żartuję, Osama bin Laden w 2001 roku zmarł. Klapki zostały oczywiście po bin Ladenie.
To fikcja. Fikcyjna rzecz. Oni nawet nie starają się w ogóle robić żadnych pozorów tego, że ma to ręce i nogi. Po prostu to jest wszystko jedno wielkie oszustwo. Ale może ten TR-3B naprawdę lata, naprawdę porusza się w taki sposób, jak nam się wydaje, czyli jak w „TOL”. Dobrze, bo cały czas przedłużam. To już będzie koniec. Dzięki, że byliście. Tak. Też wyraźnie słyszę jakieś szumy.
Coś się dzieje, ale to może być komputer. Dzięki, że byliście. XXI wiek będzie wiekiem szybkich, wygodnych i dalekich podróży. Wydaje mi się, czy tego chcecie, czy nie, tak będzie. Od czego to zależy? Myślę, że to może powstać, kiedy będzie wielkie zamieszanie na świecie, jakaś wojna, jakieś różne rzeczy i wtedy znajdą się ludzie, że nie będzie ograniczeń tych atomowych spraw. Trzymajcie się. Do usłyszenia za tydzień. Hej.
[03:59:11] - Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles. Do you build a new one inside you to see?
Have you found the things you once dreamed. Suddenly lost or imagined clean. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story?