[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień w piątek po północy. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach. Także pozdrawiam wszystkich tych, którzy słuchają offline tej audycji. Okej, już jestem z powrotem. Tak, dzisiaj troszeczkę były lekkie opóźnienia, ale już się przygotowuję do streamowania wewnętrznego. Audycja Teoria Chaosu, którą słuchacie co tydzień, często jest atakowana i tak dalej, są różne problemy, ale mam grupę osób znajomych, która chce pomóc w tym, aby to nie było takie proste. Tak że już to będzie praktycznie niewykonalne. Być może za tydzień uda się już testowo uruchomić stream.
Tak czy inaczej, jeżeli nawet wszystkie radia polegną, to będzie stream taki wewnętrzny na ileś tam slotów, także będzie dostępny tak czy inaczej. Nie będzie już to takie proste dla tych ludzi, którzy chcą uniemożliwić dostęp do informacji, którzy na pewno nie są zwolennikami wolności słowa. Absolutnie. Chyba największym przeciwnikiem wolności słowa jest władza państwowa, państwa, różne służby. To są najwięksi oponenci wolności słowa. Chińskie na przykład służby. Chińczycy sami postulują walkę z mediami. Tam żadnych mediów niezależnych nie ma w Chinach, więc nie ma o czym mówić nawet. W całych Chinach, gdzie jest prawie półtora miliarda osób, nie ma wolności mediów. Wracamy do audycji.
Polecam zaglądać na stronę audycji www.teoriachaosu.com. Tam znajdziecie archiwalne nagrania, audycje, informacje dotyczące audycji i tak dalej. Także możecie zostać sponsorem. Tu oczywiście też pozdrawiam gorąco sponsorów. Jest lista sponsorów zawsze na każdej podstronie i możecie także zostać jednym ze sponsorów. Jest tam instrukcja, jak to zrobić, są linki. Tak że wielkie dzięki. Oczywiście, że zachęcam do sponsorowania innych mediów, dobrych mediów, których jest naprawdę cała masa. Coraz więcej. Ja bardzo lubię konkurencję.
Oczywiście nie zaliczam do konkurencji tych złych osób, które niszczą, są przestępcami. Czyli te media przestępcze, których jest niewiele. Na palcach jednej ręki myślę, że można policzyć. Tak że naprawdę taki apel, żebyście tych nie wspomagali w ogóle. Jeżeli macie w ogóle wpłacić komukolwiek, to już lepiej zaoszczędźcie te pieniądze dla siebie. Nie wpłacajcie tym złym mediom, bo one niszczą nasz świat. Już nawet nie tylko polskojęzyczne media, ale generalnie nasz świat. Więc to jest dla nas minus. Musicie robić dobre rzeczy ze swoimi pieniędzmi, też sponsorować oczywiście, jeżeli chcecie, ale sponsorować mądrze, bo jeżeli źle sponsorujecie, lepiej, żebyście w ogóle nikogo nie sponsorowali, jeżeli będziecie wybierali złe media. Tych mediów dobrych jest sto, tysiąc razy więcej.
Ich jest naprawdę cała masa. Oczywiście nie każdemu się takie media podobają, ale ja nawet krytykowałem kiedyś pamiętam Wralu24, ale nie mam żadnych obiekcji, żeby ktoś sponsorował te media, bo to nie są media, które atakują innych, czy niszczą streamy, robią jakieś akcje dziwne w internecie, czyli na zasadzie jakichś trollingów, stalkingów, akcji przestępczych wręcz i tak dalej, dywersyjnych, różnych działań. Tego typu rzeczy absolutnie nie robią, więc jak najbardziej jest to wszystko okej. Tych mediów, które możecie wspierać, jest dużo, a warto. Naprawdę im więcej, tym lepiej. Oczywiście chyba nie muszę mówić, żeby nie wspierać mainstreamowych mediów. I tak mają tyle pieniędzy, że jeszcze wspierać ich to już jest przesada, wydaje mi się. Natomiast tak czy inaczej część z tych mediów mainstreamowych nie działa na pewno na naszą korzyść. Więc tego też nie polecam. Ale mówię wielkie dzięki za wszelkie wpłaty.
Naprawdę jest mi bardzo miło, że podoba wam się ta audycja. Słuchacie tej audycji. Dobrze. Przejdę może do newsów, których było całkiem sporo w tym tygodniu. Pierwszy news z Ministerstwa Zdrowia, oczywiście Polski, jak by nie było. Polskie Ministerstwo Zdrowia. Co się dzieje? Minister zdrowia oszalał. Nie boję się tego słowa określić, że oszalał. Chce wprowadzić myślozbrodnię.
Minister zdrowia chce wprowadzić myślozbrodnię. To nie żart. Mamy rok 2024. To, co on chce zrobić, jest sprzeczne z konstytucją i powinien być natychmiast zdymisjonowany. Natomiast oczywiście w Polsce, póki nie wyjdzie się na ulicę, nie pokaże się swojego sprzeciwu wobec tej osoby, nic się nie stanie. Powiem imię tego złoczyńcy, żeby powiedzieć, to jest małe piwo. Oszołoma po prostu, totalny oszołom. Łukasz Szumowski się nazywa ten minister. Szumowski od szumowiny chyba. Chociaż nie powinno się z nazwisk przekręcać, ale czasem coś tam można wyczytać.
Łukasz Szumowski, wszystko jedno. Zachowuje się jak szumowina. Minister zdrowia nasz oczywiście niekochany, niepozdrawiany. Co chce? Chce, żeby dyskusja o szczepieniach była tylko za albo w ogóle nie było. Czyli albo jesteście za szczepieniami, albo zamknąć mordy, chamy. Czyli ta audycja na przykład byłaby ścigana prawem w Polsce, „Teoria chaosu”. Od praktycznie 2010 roku, kiedy gdzieś tam o szczepieniach, byłem sceptycznoszczepienny już od 2010 roku. Czyli myślozbrodnię popełniałem strasznie dużo razy już przez te ponad osiem lat, można powiedzieć, licząc też podcasty, pracę podcastową jako podcastera, więc na pewno na myślozbrodnię bym się załapał. Argumenty są oczywiście demagogiczne kompletnie, bo równie dobrze mówi, że nie wolno szkodzić, nie wolno mówić o szkodzeniu różnym.
Panie ministrze, żeby nie użyć jakichś brzydszych słów. Pan minister, sługo ty cholerny. Sługo Łukaszu Szumowski. Łukaszu Szumowski, sługo nasz. Woda może być szkodliwa, woda może zabić. Można bardzo łatwo przedawkować wodę. Wystarczy napić się pięć, sześć litrów wody na raz wypić i można umrzeć. Naprawdę. Wodę! Więc naprawdę trzeba mieć rozum i godność człowieka, której pan minister nie ma.
No ale cóż, ludzie chyba niestety, durny naród wszystko kupuje. Zresztą tak jak w telewizji. Szef telewizji obecny użył takiego sformułowania: „Ciemny lud wszystko kupi”. I niestety kupuje, że takie osoby jak pan Szumowski, minister jest, można powiedzieć, uwielbiany. Może przesadzam, że uwielbiany, ale nie jest zdymisjonowany natychmiast. Także to jest nieciekawa sprawa tutaj, że jest nietykalny w tym momencie. Jak to Rafał Orłowski określał, bo zawsze pan Rafał, były gość, że jak patrzy na osobę, to stwierdza, ile jest żydowskości w danej osobie. To pan Szumowski może mieć dużo. Oczywiście takich rzeczy nie mówię, bo to jest antysemityzm i tak dalej, więc na pewno nie można zarzucać panu Szumowskiemu. A, on profesorem jeszcze jest, pan minister zdrowia, ale to jakiś bardzo młody, bo pewnie ma z 40 kilka lat.
W 40 kilka lat już się zostaje profesorem? Wiadomo. Wszystko jedno, czy wygląda na Żyda, czy nie. Może ja wyglądam na Żyda? Wszystko jedno. Tylko najważniejsze czy pan profesor Łukasz Szumowski będzie chciał służyć Polakom jako minister, czy nie, czy jakiemuś innemu narodowi. A Polaków ma wytłuc. Ma Polaków zostać 10 milionów, nie więcej. Czyli używając szczepionek, tak jak mówił Bill Gates czy różnych innych metod, żeby po prostu populacja Polaków się zmniejszyła. Myślozbrodnia.
Tutaj Paweł z Zakocimia się pyta o puszczenie piosenki Maryni. Nie, nie zapomniałem, tylko tutaj były problemy z transmisją dzisiaj i musiałem skrócić. Po prostu nie mogłem wcześniej wejść niestety na antenę i nie mogłem puścić. Także za tydzień postaram się. Jeżeli będzie serwer już odpalony, taki wewnętrzny teorii, to zawsze będzie można tam wejść. Jeżeli będą problemy z radiami i tak dalej, będzie można po prostu wejść na wewnętrzny stream. Zawsze on będzie funkcjonował. Mam nadzieję, że to się uda za tydzień, ale nie obiecuję jeszcze. To nie jest taka prosta sprawa. Natomiast będzie zabezpieczona naprawdę tutaj super hiper.
Okej, dobrze. To jest pan minister. Także tutaj się wyrażam o nim jak najgorzej. Po prostu już nie ma co bawić się w polityczną poprawność. Dzisiaj świat zmierza w dwie strony: albo totalnego zamordyzmu, totalitaryzmu, albo wolności. Nie ma innej opcji. Jeżeli będziemy stosowali ich standardy, tych totalitarystów jak pana Szumowskiego, to dojdziemy do totalitaryzmu, będziemy stosowali autocenzurę i tak dalej. Ja się nie boję już w tej chwili. Zresztą dzisiaj też porozmawiamy, będzie temat trochę luźniejszy, to porozmawiamy sobie o tym więcej, o tych wszystkich różnych sprawach. Jakiegoś pana ministra, sługi Szumowskiego się mam bać?
Litości. Także naprawdę gość powinien z hukiem być wywalony z tego stanowiska, ale niestety Polacy nie robią nic albo niewiele w tej sprawie. Szkoda. Sam bym zaczął dymić, ale nie mogę, jak wiecie. Dzisiaj opowiem też dla tych osób, które nie znają mojej sytuacji, nie znają sytuacji audycji, bo przypomnę, że to jest praktycznie jedyna audycja w Polsce, za słuchanie której grozi też przyjście smutnych panów. Co się zdarzało w historii tej audycji. Nie wiem, czy z siebie być dumnym, że zastraszani są słuchacze przez służby polskie. Natomiast to świadczy o tym, że rzeczy, o których tutaj rozmawiamy, muszą być porażające dla establishmentu. Bo patostreamerami się nie interesują absolutnie. Tymi ludźmi, którzy robią jakieś burdy, biją ludzi w czasie streamów, w czasie audycji czy robią przestępstwa w czasie audycji i tak dalej.
Nikt się tym nie interesuje. Nawet chyba z YouTube'a ich nie usuwają. Wszystko jedno. Dobrze, kolejny news. Zostawmy pana Szumowskiego. Pożal się Boże, ministra. Facebook. Facebook kolejne usuwania, kolejne cenzurowanie różnych kont na Facebooku. Niestety albo stety nie zostałem zbanowany. Te konta fake'owe też nie zostały zbanowane.
Ich jest cała masa, moich kont, także jedyne oficjalne konto mam tylko i wyłącznie techniczne. Jeszcze raz apel do wszystkich, jeżeli chodzi o kontakty z audycją, ze mną, z Claude Monet tylko i wyłącznie są podane na stronie teoriachosu.com. Tam są wyłącznie kontakty. Nie mam żadnych prywatnych Facebooków, Twitterów, Myspace'ów i tym podobnych, Instagramów i tak dalej nie mam. Nie oszukuję was, po prostu nie mam. Nie wrzucam tam niczego, nie mam żadnych kont. Wszystkie konta są fake'owe oprócz jednego, które jest na Facebooku. Jest jeszcze konto Radia Cenzura chyba, ale to jest konto radiowe, więc nie jest to moje de facto. Natomiast z moich kont jest jedno podane na Facebooku i jest konto skype'owe i tak dalej. Konto telefoniczne, maile.
Taki jest możliwy kontakt. Telefon dzisiaj jeszcze jest nieaktywny, numer telefoniczny, za tydzień postaram się, żeby był. Także jeszcze go nie ma. Został odłączony, ale za tydzień już będzie prawdopodobnie nowy numer telefonu, ale dzisiaj będzie do dyspozycji Skype. Ale wracając do Facebooka, co usuwa takiego Facebook? Czy jakieś promujące totalitaryzmy, promujące pedofilię i tym podobne? Nic bardziej mylnego. Usuwa oczywiście przede wszystkim polityczne blogi prawicowe oraz osoby i media związane z prawicą szerzej rozumianą oraz oczywiście teoriami spiskowymi. Między innymi został zbanowany Dan Dicks, a właściwie jego portal Press for Truth. Nie tyle portal, co portal na Facebooku.
Został wyrzucony. 350 000 miał polubień. To jest dosyć sporo. Może nie jest super wielka ilość, ale tylko pozazdrościć. 350 000 followersów i 350 000 like'ów. Czy to jakoś tak jest na tym Facebooku? Został absolutnie usunięty bez podania konkretnych przyczyn. Przyczyna, że spam, że spamował, jakieś takie zupełnie wzięte z kosmosu. Oprócz niego też około 800 innych mediów niezależnych. Także naprawdę została wykonana akcja cenzorska dosyć mocna, a będzie oczywiście większa.
To jest jak najbardziej globalistyczne narzędzie i to było do przewidzenia wszystko to, co się dzieje. Także trzeba będzie przechodzić do innych mediów, o których też wspominałem, Steemit na przykład i tak dalej. Także ja póki co i tak na Facebooku to jest tylko kontaktowe konto, tam praktycznie dużo rzeczy nie wstawiam, więc generalnie kontakt jest przez teoriachosu.com zawsze reklamuję i tutaj przez audycję też jakieś komentarze czytam. Nie zawsze mogę pisać komentarze, nie na wszystkich portalach, gdzieś jakieś tam problemy czasami są, ale okej, dobra. Kolejny news. To jest taki ciekawy dosyć o kole podbiegunowym północnym, czyli Arktyce Na północnej półkuli. Walki okołopolarne. Brytyjczycy swoich żołnierzy, bardziej chyba propagandowo, wysyłają na północ. Mają stacjonować w okresie zimowym na terytorium Norwegii. 800 komandosów.
Tam mają być żołnierze amerykańscy, duńscy i właśnie brytyjscy. Ma to niby odstraszać Rosję. Norwegia też należy do NATO, więc to tak się składa. Szwecja nie należy. To też, żeby przypomnieć, jak to geopolitycznie wszystko wygląda. Norwegia należy do NATO i w ramach NATO ci żołnierze brytyjscy wylądowali. Czy to też rozpoczyna się walka o Arktykę i dostęp do złóż i minerałów, które tam są pod lodem? Można się do nich dokopać. Znaczy pod lodem, w płytszych miejscach. Tam generalnie jakieś wysepki tylko są, chociaż skute lodem, ale są.
Są wysepki raczej. Ciekawa sprawa z tą walką o koło podbiegunowe. Tutaj jeszcze Jezus Antychristos pisze: „Szumowina? Nie może być Szumowina, bo przecież on jest zagorzałym katolikiem. A Szumowski. Szumowski nie może być Szumowiną, bo jest zagorzałym katolikiem.” To nie ja pisałem, tylko Kunrat. Ja uważam, że może. Dlaczegoż by nie? Jeżeli chce, dąży do totalitaryzmu, żeby zamknąć usta, zamknąć wolność słowa, walczyć z wolnością słowa, to taki ktoś jest dla mnie Szumowiną i po prostu tyle. Wszystkie totalitaryzmy pierwsze co robią, zabierają broń.
Oczywiście w Polsce jest broń zabrana ludziom, więc nie ma potrzeby zabierania, bo nie ma. Następnie zabierana jest wolność słowa. Drugie uderzenie totalitaryzmu do stworzenia totalitaryzmu jest właśnie zabranie wolności słowa. Broń zabrana, wolność słowa. Jak się już wolność słowa zabierze, to zaczynają zabierać wtedy własność. To jest trzeci etap. Trzeci etap, czyli zabierają ludziom własność. Oczywiście jakieś buty zostawią, szczoteczkę do zębów wam zostawią, ubrania jakieś i tak dalej, ale zabiorą mieszkania, zabiorą samochody, zabiorą wszystko, nawet może i komputery i sprzęt. Beholder Bitcup napisał, że cenzura na Facebooku jest straszna. Ostatnio skrytykowałem agresywne działania wojenne Izraela i dostałem bana na 30 dni za antysemityzm.
Dlaczego chore? A kto odpowiada? Przecież pamiętam pan Gryguć, Tomasz Gryguć, Pan Nikt zawsze mówi: „Pejsbuk.” Coś w tym jest. To Pejsbuk. A czego się spodziewać? Ja się po prostu nie spodziewam innych działań. Tak to wygląda. Kolejny news. Spektakularna kompromitacja tak zwanych cultural identity studies, czyli zajmujące się teorią gender, feminizmem, teorią rasową i tym podobnymi. Gender.
Po polsku się gender mówi na to chyba. Kompromitacja w USA w takim czasopiśmie. Się nazywa „Hypatia”. O co chodziło? To była prowokacja ludzi, którzy się nabijają z tych studiów nad płcią, nad identyfikacją płciową, takimi bzdurami. Udało im się opublikować siedem prac, z czego jedna została oficjalnie wyróżniona jako doskonała praca naukowa. Oczywiście bełkot, kompletny bełkot to był. To jest powtórzenie tego, co robił Sokal w latach 90. On, z tego, co pamiętam, taką książkę wydał „Modne bzdury”, ale wcześniej wysyłał do czasopism humanistycznych bzdurne jakieś artykuły, kompletne bełkoty, które były akceptowane jako naukowe, bardzo istotne, ciekawe artykuły, a potem Sokal się przyznał, że to kompletny bełkot jest. To są o niczym zupełnie, pisane z palca, żeby nie powiedzieć brzydko, z czegoś innego rzeczy.
I tutaj jest powtórka tego po ponad 20 latach. Trzy publikacje na przykład tu wam przeczytam, jak się nazywały. Pierwsza była opublikowana w takim czasopiśmie „Sexuality & Culture”. Brzmiała: „Dlaczego heteroseksualni mężczyźni nie wykazują tendencji do analnej masturbacji wibratorami i co by było, gdyby zaczęli?” Inne artykuły, tu już wam mówię. Drugi artykuł był: „Biali mężczyźni nie powinni móc zabierać głosu na uniwersytetach.” To jest druga w czasopiśmie feministycznym „Hypatia”. I trzecia, o dziwo najbardziej hardkorowa Prezentujące feministyczne ujęcie rozdziału „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Nie wiem, czy to oni wtedy po prostu powoływali się, że to jest „Mein Kampf”, tylko po prostu „Mein Kampf” przepisali, czy w ujęciu jakimś takim. Po prostu niezłe rzeczy. Inny jeszcze artykuł, który udało się opublikować, to trenowanie mężczyzn tak jak psów, żeby zapobiec kulturze gwałtów. Zakuwanie białych dzieci w kajdanki jako edukacja, szansa na przekraczanie swojego uprzywilejowania.
Inne bzdury kompletne. Jak się to czyta, od razu widać. Od razu mi się Sokal przypomina i te jego modne bzdury. Po prostu dramat. Jest jeszcze gorzej niż było, bo w tej chwili to już nie trzeba mieć umysłu Alana Sokala, żeby osiągnąć jakiś poziom inteligencji, żeby opublikować kompletne bzdury, tylko wystarczy troszeczkę posiedzieć i coś tam wymyśleć. I też to wszystko przechodzi. Także naprawdę mocne. Tutaj pisze Verum: publikacja Sokala nazywa się „Transgresja granic ku transformatywnej hermeneutyce grawitacji kwantowej”. Tak, bo Sokal był fizykiem, chyba astronomem. Tak czy inaczej związanym z naukami ścisłymi, ale wydaje mi się, że fizyk albo astronom, albo kosmolog.
Tak czy inaczej związany z fizyką gość. Kolejny news. Tutaj do Amazona jeszcze. Też gender studies chyba coś musi popracować nad tym. Sztuczny rekruter Amazona dyskryminował kobiety, czyli sztuczna inteligencja dyskryminowała kobiety. Co na to feministki? Co na to ci lewicowcy, którzy tak promują nowoczesność? To był rekruter stworzony, oparty na algorytmie sztucznej inteligencji. Miał pomóc w rekrutacji, jednak dyskryminował kobiety. Jest to logiczne, bo sztuczna inteligencja nie kieruje się różnymi bzdurami wymyślanymi na lewicowych uniwersytetach przez oszołomów, tylko kalkulacji ekonomicznej.
I faktycznie kobiety, jeżeli miałyby tyle samo zarabiać co faceci, to komputer promuje facetów ze względu na to, że są przede wszystkim silniejsi. W Amazonie może niewymagana jest jakaś siła fizyczna duża, ale są czasem jakieś paczki i tak dalej. Tak mi się wydaje, że coś tam trzeba czasami przenosić. To z jednej sprawy, a z drugiej facet nie zachodzi w ciążę i nie będzie pobierał jakichś dodatkowych nagród, nie będzie przerwy w pracy miał takiej jak kobieta. Więc to komputer po prostu uwzględnia jako obiektywne prawdy, jako obiektywne fakty. Fakty po prostu, którym nie da się zaprzeczyć. Więc ja wiem, że można uważać, że kobiety są silniejsze od facetów i faceci zachodzą w ciążę, ale to trzeba po prostu na coś zamienić swój mózg. Póki co jeszcze tej idiokracji nie ma. Dążymy do idiokracji. Jak będzie idiokracja, to stwierdzę faktycznie.
Wierzcie sobie, w co chcecie i tak nie ma znaczenia. To już jesteśmy w pociągu do przepaści. Dlatego jest ciekawie. Ma być, tak się uważa, sztuczna inteligencja w przyszłości. Jednak sztuczna inteligencja będzie bardziej represywna wobec kobiet niż zwykli rekrutatorzy. Ciekawa sprawa z tym. Kolejny news, tym razem z Polski. Polskie koleje liniowe kupione za 500 milionów złotych. Wcześniej były sprzedane za 215 milionów złotych. Czyli tak się robi interesy.
Dosłownie w przeciągu pięciu lat zarobili, jak można policzyć, 285 milionów złotych. Minus pewnie jakieś podatki i tak dalej, ale nieźle. 285 milionów złotych zarobili na takiej inwestycji. Mid Europa Partners to jest taki fundusz. Także nieźle. Robią interesy na polskim majątku, ale co zmiana rządu to różne pomysły na te wszystkie rzeczy. Także widać, w jakim jesteśmy oszołomskim kraju żyjemy. Jak tak można robić? Musi być jakaś polityka na dłuższy okres czasu, a nie polityka na cztery lata. W tej chwili jest prowadzona co cztery lata inna zupełnie polityka.
Jest to coś okropnego. Nie wiem, co o tym myśleć. Ktoś powinien za to odpowiedzieć, ale nie ma. Po prostu kto w stanie jak, tak tworzy rzeczy. Kolejny news, tym razem cenzura w Polsce. 120 000 złotych kary dla gazety Nie za rysunek zdziwionego Jezusa. To stara chyba sprawa jest. To w 2012 roku było, ale zapadł wyrok dopiero teraz. Sześć lat i 120 000 ma zapłacić Jerzy Urban. I wziąć na siebie koszty procesu, czyli 120 plus 27 000 zł.
To jest ciekawe, bo prokurator chciał tylko 40 000 grzywny, ale sędziowie są bardziej gorliwi od prokuratora i tak są lizusowscy, że aż trzy razy tyle przyznali kary. Idiokracja pełną gębą. Co zrobić? Na tej okładce też jest Donald Tusk, który jest parafrazą Monty Pythona. Jest wtedy premierem Donald Tusk, który robi głupie kroki. „Rzeź rządu” jest napisane i jest Tusk, który jest w roli Johna Cleesa, który robi głupie kroki. Jest ministrem albo pracuje w Ministerstwie Głupich Kroków i wykonuje taki krok Donald Tusk. Nie wiem, czy Donald Tusk nie powinien podać. Jezus nie żyje, więc Jezusa nie można obrazić, bo go nie ma. Obraża się tylko jakieś inne osoby, które z Jezusem w ogóle nijak są niezwiązane, tylko tyle, że im się coś wydaje.
Okej, mogą sobie twierdzić, że są związane. Dla nich Jezus jest Bogiem. Obraża się Boga. Ale Tusk żyje i Tusk powinien też podać, ale Tusk nie podawał. Nie jest aż takim głupkiem, żeby podawać do sądu za te rzeczy. Natomiast tutaj oczywiście podają ludzie, którzy czują się obrażeni. Dobrze, że jeszcze nie zabijają, tak jak muzułmanie. Nie są katolicy czy chrześcijanie aż tak zajadli w tym represjonowaniu, że nie zabijają, ale okej. Tylko podają do sądu i sądy są oczywiście bardzo usłużne dla ludzi wierzących. Także tu niestety Jerzego Urbana muszę bronić.
Jeżeli wierzymy w wolność słowa, to wierzymy dla wszystkich, a nie tylko dla siebie. To jest chore. Kolejny news, który jest dosyć ciekawy i warto by się było tą sprawą zająć szerzej. To jest o bazach atomowych Związku Radzieckiego w Polsce, które były w czasie PRL-u i odkryto nieznane elementy tych baz. To nie jest jeszcze na 100% pewne, ale fachowcy mówią jednak, że coś na rzeczy jest. W województwie lubuskim, wielkopolskim, podborsku, zachodniopomorskim w 1969 roku powstały duże składy broni atomowej. Domniemane. Nie wiem, czy na 100% to jest wiedza. To już trzeba by było historyka zapytać, ale prawdopodobnie tak. Podobno do 1990 roku nawet były i później odtajniono te rzeczy.
Być może tak, ja nie twierdzę, że nie było tych instalacji. Mogły być, absolutnie tak. Oczywiście one były pod pieczą stuprocentową starszych braci ze Związku Radzieckiego, Sowietów, więc nie było nic wspólnego z Polską, tylko tyle, że na terytorium Polski one były. Także znaleziono kolejne potwierdzenia tego elementy, więc ciekawa sprawa. Pierwszy komercyjny lot w kosmosie ma być jeszcze w tym roku 2018. Nie chce mi się wierzyć, ale kto wie? Virgin Galactic ma wysłać swój samolot kosmiczny na orbitę okołoziemską. To oni konkurują z Blue Origin Jeffa Bezosa z Amazon oraz SpaceX Elona Muska. Także konkurują i nie wiadomo, czy im się to uda, czy nie, żeby jako pierwsi wprowadzili loty płatne w tym roku. Mieli wypadek w 2014, co dosyć mocno im podkopało.
SpaceX ma pierwszego pasażera w 2023 wysłać, więc zobaczymy, czy w tym roku tak buńczucznie. Virgin Galactic, czyli wypadło mi nazwisko Richard Branson. Wiadomo, współpracuje z globalistami, też już ma udziały w różnych znanych firmach. Ostatni news też ciekawy, wydaje się niepoważnym. Jak to odbierać? Musiałbym się zająć bardziej tą sprawą. Tylko tyle wiadomo, że jest gość, który się podaje za podróżnika w czasie i przeszedł badania u lekarza kłamstw i że wszystko okej. Ubrany w koszulę w kratę. Wygląda zupełnie normalnie. Raczej wygląda jak gość z lat 2000.
Jak jakiś informatyk wygląda. Natomiast on ostrzega przed wybuchem trzeciej wojny światowej. Raczej każdy się może z nas spodziewać, że świat tak napięty jest dzisiaj dosyć mocno, że może być gorąco. Więc to nie jest jakaś niespodzianka dla nas. Ale ostrzega, żeby ona nie wybuchła i tu próbuje nas ostrzegać. Może być. Kto wie? Może faktycznie jest tym podróżnikiem w czasie. Nie ma żadnych dowodów. To znaczy ten podróżnik w czasie nie ma żadnych dowodów, tylko mówi różne sprawy.
Nie czytałem dokładnie, co on tam jeszcze mówi. On twierdzi, że w 1981 już były pierwsze podróże w czasie. Nie wiem. Jak to się mówi głowa boli, głowa paruje, mózg paruje. Ma być opublikowane to w 2028, że podróże w czasie są możliwe, mają być powszechnie dostępne. Mówił też o podróżach do roku 3000 i 8973. Ojej, mózg paruje. Dobra, to zostawię na inne zupełnie audycje. Natomiast ostrzega, że może być nieciekawie. Nie wiem.
Zobaczymy, jak będzie. Dobrze. Mam dla was jeszcze dwa newsy. Pierwszy news to jest, że będzie protest 18 października, czyli w czwartek. W ten, co teraz będzie czwartek. Będzie protest rolników w Warszawie. Chcecie się dołączyć, to się dołączcie, a przynajmniej zobaczyć, co tam się będzie działo. Aleja Szucha, godzina 10:00. Aleja Szucha, Warszawa, godzina 10:00. Przed Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Czemu Ministerstwem Spraw Zagranicznych, a nie Rolnictwa? Tego nie wiem. W obronie polskiego rolnictwa, polskiej wsi. Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nie wiem, tak mam tutaj dane. Może coś tutaj jest błędnie, ale tak jest, że Aleja Szucha, godzina 10:00, 18 października. Dziś mamy 12 października, także 12 października dzisiaj jest, żeby tutaj skalibrować daty. Niedługo będzie zmiana czasu. Znowu oszołomstwo. Czas oszołomstwa czas zacząć.
To o tym na pewno zrobimy sobie audycję o tych różnych bzdurach. A kolejny news jest bardzo ciekawy i już reklamuję. W Polsce po raz pierwszy będzie David Icke, jeden z najbardziej popularnych teoretyków spisku na świecie. Będzie we Wrocławiu, o dziwo nie w Warszawie, a we Wrocławiu. 27 października, czyli sobie od razu zapiszcie. 27. to jest sobota. Sobota, godzina 18:00. Przed 18:00 warto być. Wrocławskie Centrum Kongresowe, ulica Wystawowa 1.
Wrocławskie Centrum Kongresowe, ulica Wystawowa 1, 27 października 2018 roku. David Icke. Nie są tanie bilety, ale polecam. Jak ktoś jest bardzo zainteresowany, jest fanem David Icke'a, to myślę, że warto. Także jest strona davidickewpolsce.pl. Oczywiście tutaj wiem, że katolicy się w tej chwili oburzają i mówią, że jak można kogoś takiego promować, który jest antysemitą. To Żydzi mówią, że antysemitą, ale katolicy, że promuje reptilian, promuje gado-ludzi, że atakują w ogóle i New Age propaguje i tak dalej. Okej, ale wczytajcie się w co David Icke. Mam kilka jego książek, naprawdę ciekawe są, dużo faktów, dużo informacji. Jak to on mówi?
Connecting dots, czyli łącząc kropki, łącząc punkty, łącząc linie między punktami. Więc polecam. Pod tytułem będzie to wystąpienie „The Everything You Need to Know Tour.” Jego najnowsza książka właśnie się ma nazywać „The Everything You Need to Know.” Tak, nowa książka się nazywa. On tych książek już tam są około 20, także całkiem nieźle. W Polsce wydano chyba pięć książek. W Polsce jego wydano może cztery. Pięć albo cztery. Trzeba było sprawdzić. Także też polecam. No cóż, warto się zapoznać.
Tak jak mówił Milton William Cooper, trzeba czytać, oglądać wszystko i tylko po prostu sprawdzać wszystko i wybierać to, co ma sens, a to, co jest bez sensu, to, co nas odciąga, odrzucać. I tak po prostu zbudujemy sobie obraz tego, jak świat naprawdę funkcjonuje. Tak, dobrze, to wszystkie newsy na dzisiaj. Zanim przejdziemy do tematu, będzie cytat, a dzisiaj będzie cytat. Audycja zdradzę, że troszeczkę luźniejsza, więc dzisiaj cytat będzie, o dziwo, muzyczny. Także posłuchajcie i za chwilkę wracamy.
[41:48] - Co z tej skąpej syny uczynili z tą krainą? Pomieszanie katolika z manią pod komunistyczną. Przymawlający się co rano i chodzący do kościoła chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa. Już ruszyły wody z góry do jeziora zatrutego, do jeziora nienawiści, domu smoka pradawnego.
[42:08] - Tak, to jest dzisiejszy temat audycji. Autorem tych słów, tej piosenki jest Kazimierz Kazik Staszewski, polski muzyk, wokalista, saksofonista, autor tekstów i aranżer, współzałożyciel i członek zespołów Kult, KNT, L.Dupa i Zuch Kazik. Także wybaczcie mi za te przekleństwa, ale myślę, że pasujące jak najbardziej do tego wszystkiego, co się dzisiaj dzieje dookoła nas. I taki dzisiaj też temat audycji. „Jeszcze Polska.” Właśnie to był fragment muzyczny z utworu muzycznego Kazika „Jeszcze Polska.” Myślę, że absolutnie też jest aktualny do dzisiaj. Troszeczkę może jest bardziej kolorowo, mniej przaśnie niż było, ale mentalnie i tak dalej wszystko jest naprawdę to samo. Ja nie widzę wielkich różnic. Tu oczywiście mogą się ludzie ze mną gdzieś tam nie zgadzać, że tak jest, że jest zupełnie inaczej i tak dalej. Ale myślę, że nie, że jednak jest dużo tych rzeczy Które Kazik trafnie opisał w swoim utworze „Jeszcze Polska”. Dosyć trafnie.
Z tymi smokami trafił jak David Icke kulą w płot. Tutaj na czacie jest shutdown. Napisał Rafał Orłowski: „Na dzisiaj zapowiadał start kryzysu. Ktoś coś zaobserwował?”. Zresztą kryzys jest teraz zapowiadany przez wiele. Międzynarodowy Fundusz Walutowy też kryzys zapowiada. Za chwilkę to wam przeczytam dokładne newsy w tym temacie. Natomiast dzisiaj nie za wiele wychodziłem z domu. Dzisiaj akurat miałem dzień wolny, więc dzień jak co dzień. Ale tak się nie zauważa z reguły rzeczy na zasadzie takiej, że nam się coś może wydawać.
Ale chyba nie. Chyba na razie póki co jeszcze nic się nie dzieje. Trudno mi powiedzieć. Może ktoś coś więcej wie, może ktoś wyszedł z domu, widział i w sklepach nie ma rzeczy na półkach i tak dalej. Słuchajcie, możecie dzwonić. Telefon już niestety nie jest aktywny dzisiaj. Za tydzień będzie nowy numer. Dzisiaj jest dostępny Skype: teoriachosu.com. I co tutaj jeszcze jest? Są mocne tąpnięcia na amerykańskiej i chińskiej giełdzie.
Może coś się zaczęło, bo to nie jest czasami tak płynnie, ale są tąpnięcia na amerykańskiej i chińskiej giełdzie, więc coś może być. Pisał w komentarzu, dostał cynk pan Rafał Orłowski. Może faktycznie. On ma tam różne kontakty ciekawe, także kto wie. Tak. Czyli możecie dzwonić Skype: teoriachosu.com dzisiaj. Dzisiaj już tutaj powinno być wszystko podłączone dobrze. Okej. Jeszcze Polska. O co chodzi?
Mam tutaj już stronę z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Ostrzega, że nadchodzi kolejny globalny kryzys. Globalny kryzys. Ma być gorszy od tego z 2008 roku. Ciekawe. Aż nie chce się wierzyć. Ten z 2018 to pikuś. Jaki pikuś? W ogóle chyba nie było kryzysu w 2018. Póki co chyba nic nie było.
To dobrze, że nie było. Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował raport, w którym ostrzega, że globalnej gospodarce grozi nowa zapaść, podobna jak była właśnie w roku 2008. Podobna, piszą. Nie zdołały rządy powstrzymać patologicznego rozdęcia sektora finansowego i nowej fali ryzykownych kredytów. I tak dalej. Poziom światowego zadłużenia zarówno po stronie państw, jak i sektora prywatnego sięgnął rekordowego poziomu. Jest bowiem jeszcze wyższy niż 10 lat temu. Co jest najważniejsze w jakimkolwiek kryzysie czy w czymkolwiek? To zawsze też pan Krzysztof Karoń powtarza i to jest bardzo rozsądne. Są rzeczy, które są niezależne od kryzysów, czyli rzeczy, które są konieczne do życia, które i tak, i tak trzeba kupić.
Na kryzysach na pewno zyskuje rolnictwo, bo wtedy po prostu rolnicy sprzedają swoje rzeczy. Bo i tak musi się kupić żywność, a żywność jest najbardziej, można powiedzieć, może nie super dochodowym, ale najbardziej bezpiecznym biznesem, bo rolnictwo musi być. Nie ma opcji, żeby nie było rolnictwa. Wszystkie inne działki mogą przestać praktycznie funkcjonować albo zminimalizować jakąś robotykę i tak dalej. To wszystko może naprawdę siąść, ale rolnictwo nie może siąść absolutnie. Okej, jest z nami pierwszy słuchacz. Nie wymienię WÓR. Liczby 29651 i tak dalej. Witaj, jesteś na antenie.
[48:25] - Dobrze, ja chciałem powiedzieć o kryzysach. Chciałem ostrzec przed takimi funduszami o nazwie Future Adnet. Mój kolega zainwestował w to 3750 złotych. Kupuje cały czas i mówi, że za cztery miesiące będzie miał wypłatę. Ale to jest piramida finansowa i za cztery miesiące to wszystko runie i zostanie z niczym. Dlatego chciałem ostrzec wszystkich słuchaczy, żeby nie inwestować w takie rzeczy, bo to jest oszustwo.
[48:55] - Dziękuję bardzo. Dzięki. Tak, ładnie się pan przedstawił. Na koniec. Mam nadzieję, że nie słyszeliście. Okej. Także nie wiem. Są ludzie, tak to się nazywa relentless po angielsku. Nie do zatrzymania. Ale to się kiedyś znudzi.
Także możecie dzwonić. Dziś niestety tylko Skype jest dostępny. teoriachaosu.com. I dzisiaj rozmowa jest jeszcze Polska. To ciekawe, że ten kryzys idzie, ludzie się w ogóle tym nie przejmują, bo bardzo słusznie, że się nie przejmują. Po prostu trzeba, żeby zabezpieczyć się przed kryzysami, trzeba nauczyć, tak jak mówi Krzysztof Karoń bardzo rozsądnie i to powtarza zawsze i to jest, żeby mieć rzeczy przydatne innym ludziom. Czyli rolnictwo jest absolutnie konieczne. To nawet nie przydatne, konieczne do przeżycia. Więc wszyscy ci, którzy pracują w rolnictwie na kryzysach zyskują. Można powiedzieć, że na kryzysach nikt nie zyskuje.
Na kryzysach zyskują ci, którzy robią manipulacje giełdowe. Znaczy ci posiadacze kapitału. Kryzysy są przede wszystkim robione po to, aby klasie średniej zabrać pieniądze. Ludziom, którzy pretendują do elit, do wyższych kast. Im przede wszystkim trzeba zabrać pieniądze. Czyli drobni inwestorzy na giełdzie, którzy kupują akcje, czasami też nieznanych różnych firm, które mogą bankrutować bardzo łatwo, potracić na akcjach czy też na nieruchomościach, na bańkach, na nieruchomościach i tak dalej. To wszystko może pęknąć. I wtedy jest załamanie rynku. I wszyscy ci ludzie, którzy potrafią wytwarzać różne rzeczy, cokolwiek. Rzeczy do jedzenia, ale nie tylko.
Ktoś potrafi wytwarzać drukarki 3D. Na poziomie, robi niechałupniczo, albo ma w domu warsztat 3D, czyli potrafi każdy element dorobić. To są bardzo cenne umiejętności, które są nie do zastąpienia, bo ktoś, kto tego nie umie, nie zrobi tego. To nie jest prosta sprawa, jak są kryzysy. A taki ktoś, jak jest kryzys, to ma wtedy taki warsztat i ludzie wtedy chętnie do niego przyjdą, bo ma jakieś części bardzo drogie i wtedy ten warsztat drukarek 3D może mu tę część, ma skaner też 3D i może tą część odtworzyć i z takiej drukarki wydrukować. Więc to są rzeczy, części zamienne, czyli tworzyć z niedużym kosztem. Była bańka internetowa. „Big Short” taki był. Tutaj też pisze Marek Keller na czacie. Film.
Tak. Jasne. Kryzysy w dzisiejszym świecie opartym na pieniądzu fiducjarnym to jest nieodłączna część tego systemu finansowego, który mamy. Mamy koniunkturę i kryzys. Koniunktura, kryzys. Ze względu na to, że w koniunkturze się zadłużamy, a potem te długi trzeba spłacać, żeby się wszystko ładnie zgadzało, żeby nie doprowadzić do hiperinflacji, to po prostu musi przejść z koniunktury do kryzysu i tak dalej, tak w kółko. I takie są właśnie tak zwane koniunktura, kryzys. Cykle koniunkturalne to są tak zwane. Znane, które opisane są i one właśnie są immanentną cechą dzisiejszego systemu fiducjarnego, bankowości fiducjarnej, pieniądza fiducjarnego, czyli pieniądza opartego o nic, o wiarę, że coś jest coś warte, czyli nie o rynkową wartość czegoś, tylko o oparte o wiarę. O nie wiem, broń nuklearną Stanów Zjednoczonych.
Czyli Stany Zjednoczone swoją armią gwarantują, że dolar będzie wypłacalny, ale tylko na zasadzie zastraszania kogoś, a nie że ma to realną wartość. Bo jak będzie kryzys w Stanach Zjednoczonych, będzie rewolucja w Stanach Zjednoczonych, to dolar może spaść do zera i nie będzie warty nic. Tutaj Kunrat na czacie pisze Jezus Chrystus, czyli Kunrat44 pisze, że w czasie wielkiego kryzysu kapitalizmu dobrze było być rolnikiem, grabarzem albo zbawicielem. Tak, to prawda. Rolnictwo, tak jak podkreślam, jest zawsze w cenie. Znaczy jak jest koniunktura to nie jest w cenie, bo jak jest koniunktura, to wtedy jest bardzo duża nadprodukcja z reguły rolnicza, wielka nadprodukcja i wtedy popyt, podaż. Jeżeli mamy dużą podaż, to wtedy po prostu ceny spadają. I rolnicy też tego nie rozumieją bardzo często, że powinni działać na rynku, powinni działać właśnie na zasadzie podaży popytu, że nie produkować tego, co wszyscy produkują, tylko różne inne rzeczy. Nie wiem, organicznych na przykład rzeczy więcej produkować, które są w cenie. Oczywiście mniej.
Jest dużo droższa produkcja tych organicznych, ale za to możemy za droższe sumy sprzedać nasze produkty. Więc coś za coś. Także pisze też Kunrat, że odkrył podstawowe, niepodważalne prawo kapitalizmu. Kapitalizm is an- Sustainable, czyli kapitalizm jest niepodtrzymywalny, niesamoprosperujący. Tak twierdzi Kundrat. Czy się z tym zgadzać, czy nie? Nie wiem, aż tak to się na tym nie znam. Ale to akurat jest faktem o Międzynarodowym Funduszu Walutowym. To jest akurat prawda. Absolutnie.
Takie ostrzeżenia są. Christine Lagarde to jest szefowa, do dziś jest szefowa Funduszu Walutowego. Wspaniała nasza numerolożka. Ezoteryczka, okultystka, też częsty gość spotkań Grupy Bilderberg. I też podpisuje się pod tymi rzeczami, które zapowiadają w tej chwili. Jak to się wszystko rozegra? Zobaczymy, ale mówię, najlepiej się zabezpieczyć w żywność, żeby być bezpiecznym, bo wtedy nic nam nie można. Jesteśmy samowystarczalni wtedy, jeżeli mamy żywność, mamy dach nad głową. Nie na zasadzie, że musimy mieć jakiegoś landlorda gdzieś. Można naprawdę tanio wybudować rzeczy.
Ludzie sobie nie zdają sprawy. Ludzie sobie nie zdają sprawy, jak są kradani i brną w socjalizm, że państwo ma dotować nam mieszkania i tak dalej. Ci ludzie są oderwani od pługa to mało powiedziane. To już byłoby naprawdę dla nich, dla tych, którzy chcą, żeby państwo dotowało mieszkania czy wynajmy mieszkań i tak dalej, są oderwani już od czegokolwiek. Podam wam przykład pana Waldka Deski, znanego muzyka z zespołu Dab, który budował sobie, bo z wykształcenia jest budowlańcem, inżynier budownictwa i wybudował sobie dom. Mały domek 35-metrowy w Kazimierzu. Bardzo ładny. Zresztą byłem tam kilka razy u niego. Pozdrawiam oczywiście pana Waldka, jak słucha. Wybudował go za 15 000 zł plus oczywiście 25 000 jeszcze kosztowały go przyłącza, a właściwie nie tyle same przyłącza, co plany, które musiał wykupić u kogoś.
Bo to nie jest tak, że samo przyłączenie, tylko żeby przyłączyć, to trzeba najpierw plany wykupić od jakichś specjalistów, którzy biorą za to ciężkie pieniądze. Ale samo wybudowanie domku kosztowało go 15 000 zł. Ja widziałem naprawdę. Większość ludzi w Polsce marzyłaby o czymś takim, marzyłaby o takim domku. Wierzcie mi, w drewnie jest w środku większość, wykonana z drewna na zewnątrz. Trochę materiałów też odpadowych różnych jest, ale jest w miarę dobrze zaizolowany. Jest sporo folii, oczywiście w izolacji i tak dalej. Także jeśli można powiedzieć tutaj, to można bardzo tanio zbudować. 15 000 zł i macie domek, o którym marzycie. Oczywiście to jest taki domek dwu-, trzyosobowy.
W tym domku się dużo osób nie zmieści, ale nawet dwójka osób z jednym dzieckiem myślę, że spokojnie mogłaby się zmieścić w takim domku małym. Ale można go troszeczkę rozbudować, prawda? I tak dalej. Tylko najwięcej kosztują wszystkie pozwolenia i to, że tylko można budować, jak nam nakaże państwo. I to jest problem. I to strasznie, kosmicznie podraża ceny wybudowania domu jednorodzinnego. I przez to są tak wysokie ceny mieszkań, domów i tak dalej. Oczywiście tu jeszcze trzeba cenę działki dodać, więc oczywiście te 15 000 to jest tylko cena wybudowania domku. Ale jeżeli macie kawałek ziemi, ja wiem, że każdy chciałby w Warszawie mieszkać. W Warszawie ceny ziemi są kosmiczne, ale nie każdy musi w Warszawie mieszkać.
Można w jakimś innym, też pod dużym miastem, jakimś mniej dużym albo po prostu gdzieś. Jeżeli mamy pracę zdalną, to możemy w dowolnym praktycznie miejscu. Jeżeli zdalną pracę robimy albo chcielibyśmy w rolnictwie robić, to możemy równie dobrze ją mieć w jakiejś tańszej ziemi. Rolnicza ziemia jest dużo tańsza, więc wtedy naprawdę za grosze możecie kupić sobie mnóstwo ziemi i tam sobie bez problemu można budować praktycznie co się chce. Ale niestety też są wymagane. Chyba że tak chce się jak Waldek Deska walczyć z systemem, ale do dzisiaj stoi, nikt mu nie zburzył tego. Walczy oczywiście twardo, ale na swoim mieszka i udaje mu się, więc naprawdę to można zrobić tanio. Ale to wszystko podraża ceny i dlatego mamy tylu bezdomnych, tylu ludzi nie ma szansy na swoje mieszkanie i tylko ludzie marudzą i mówią, żeby im państwo dało pieniądze na to. Ale żeby dało, musi zabrać. Z jednej kieszeni im zabiera, a w drugiej daje.
Ale generalnie więcej zabiera państwo im pieniędzy niż im daje. Większość osób tak ma. To tylko najbiedniejsi, tacy, którzy naprawdę sobie już w życiu nie radzą, to wtedy faktycznie oni mają więcej od państwa. Ale to są naprawdę procenty dosłownie. Większość ludzi jednak więcej traci, bo muszą pracować. Tutaj Beholder Bitka pisze, że zwykłego współczesnego człowieka nie stać na mieszkanie na własność, dlatego wynajem to często jedyna opcja. Właśnie na tym polega nowy wspaniały świat. Na tym polega nowy porządek świata, żeby ludzie byli wyzuci z własności, a właścicielami mają być banki, Rockefellerowie, Rothschildowie, inne rodziny, Watykan, rodziny królewskie. Unia Europejska. To mają być właściciele.
I temu należy się przeciwstawić, że podstawową rzeczą dzisiaj jest, żeby obniżyć koszty budowania, bo jeżeli ktoś zupełnie nie jest stoczny, może sobie sam postawić na swojej ziemi tanio, tak jak zrobił to Waldek Deska. Za 15 tysięcy postawił dom, ludzie! I o tym nikt nie mówi. O tym nie wolno mówić nawet. Ja o tym, pamiętam, mówiłem już 2011, 2012 roku, nawet w 2012 aktywnie działałem trochę w tej sprawie też. I o tym nie wolno mówić, żeby pokazać, jak ludzie są okradani, jak potwornie są okradani. Przecież to jest pięć razy taniej wybudował sobie, niż by to kosztowało na tak zwanym wolnym rynku, który nie jest absolutnie wolny. Wolny rynek to jest to, co zrobił pan Waldek Deska. To jest wolny rynek. Sobie zrobił po prostu, jak chciał domek, gdzie chciał.
Na swojej ziemi. To nie była niczyja ziemia. To była jego ziemia. Rozumiecie? Na jego ziemi sobie postawił. Przecież nie postawił hotelu wielkiego tak jak teraz stawiają w tej Noteckiej Puszczy. Widzieliście? 15-piętrowy zamek stawiają. I jeszcze wszyscy mówią, że bardzo dobrze, to nic nie szkodzi, to się chwali. Będzie piękny hotel.
Tak ekolodzy mówią, że piękny hotel będzie super. A Waldkowi Desce nie wolno postawić szopki małej 35-metrowej. Tam będzie, nie wiem, 35 tysięcy metrów. Tysiąc razy więcej niż domek Waldka Deski. Pan Waldek Deska nie może mieszkać w swojej szopie, musi zlikwidować ją. A ten zamek niedługo powstanie i tam będą sobie Kulczyki czy inni jacyś biznesmeni. Ja oczywiście nie neguję, że jak ktoś sobie postawi w Puszczy Noteckiej, sąsiadom to nie przeszkadza, nie jest to jakiś park narodowy. To jest jego las, przede wszystkim powinien był kupić wtedy las czy tam rzekę, czy coś, czy kawałek rzeki taki gość i sobie może budować, ale podejrzewam, że to było inaczej, że to było korupcyjnie to wszystko było budowane, bo nie wyobrażam sobie, jak w kraju, w którym sobie szopy nie można postawić w łatwy sposób, że to trzeba gehennę przejść, żeby szopę 35-metrową postawić sobie, że taką można sobie budować w środku puszczy, sobie budować zamek 35 tysięcy metrów kwadratowych. Aha, bo on nie milioner, Waldek Deska i nie może się dogadać z panem posłem i panem sędzią. Tam to chyba nie chodziło o sędziego czy posła.
Tutaj chodziło o ministra. Minister tylko mógł wydać pozwolenie, a minister nie chce wydać pozwolenia w przypadku Waldka Deski. I po prostu zrobił sobie samowolkę, bo znalazł też lukę prawną. Lukę prawną taką, że szopę można postawić, ale się czepiają, że to nie jest szopa, coś tam, jakieś bzdury, więc próbuje przechytrzyć urzędników. Urzędnicy się nie dają. Jest taka teraz walka. Natomiast dobrze się broni. A w Polsce faktycznie ceny mieszkań są zawyżone, zawyżone totalnie. To jest kosmos. Nie da się dzisiaj ceny mieszkań ustalić, ile na wolnym rynku kosztuje, ze względu na to, że jest tyle obostrzeń w budowaniu nowych mieszkań, tyle obostrzeń w kupowaniu mieszkań, tyle obostrzeń w dostawaniu kredytów, w manipulowaniu pieniądzem.
Tutaj duże pieniądze są. To znaczy przyznawania tych kredytów, bo generalnie ceny mieszkań opierają się, zależą od przyznawania kredytów. Im więcej kredytów się przyznaje, tym droższe będą mieszkania. Im mniej kredytów się przyznaje, tym mieszkania będą tańsze. Tak to wygląda, bo jest podaż i popyt. Generalnie ludzie nie mają takich pieniędzy z reguły, żeby sobie kupić mieszkania, a w Polsce są bardzo drogie mieszkania relatywnie do ceny wynajmu. Cena wynajmu zatem za to jest dużo bardziej adekwatna do wolnego rynku. Czyli jeżeli chcemy wyznaczyć cenę mieszkania rynkową, to musimy polegać na cenie wynajmu mieszkania. Ile miesięcznie możemy dostać za to mieszkanie i mnożyć przez mnożnik, ileś lat kredytu tam jest, który można za taką sumę mieć. Czyli generalnie to jest najważniejszy wyznacznik tutaj na wolnym rynku, to jest cena wynajmu mieszkania.
Ja to porównuję tak do Irlandii i Polski. Tutaj, gdzie mieszkam w Irlandii, powiedzmy okręg Dublina. Oczywiście ceny są zróżnicowane. Dobre dzielnice, złe dzielnice i tak dalej, ale tak pi razy drzwi, oceniając to mieszkanie takie dwupokojowe w takiej średniej dzielnicy tutaj w Dublinie, średnia dzielnica umeblowane, używane, bo tu generalnie nowych się mało buduje, raczej używane są w większości, to trzeba liczyć 200 tysięcy euro. Średnia dzielnica średniej jakości to jest średnio 200 tysięcy euro. Trzypokojowe mieszkanie, czyli dwie sypialnie plus salon, czyli trzypokojowe na polski wokół to jest 200 tysięcy euro. Czyli generalnie ceny warszawskie. Chyba w Warszawie kosztuje 800 tysięcy złotych takie mieszkanie używane, umeblowane, w średniej dzielnicy, średnio doposażone i tak dalej. To kosztuje w Warszawie chyba też podobnie. Może trochę więcej, nie wiem, 800 000?
Ktoś jak wie, to niech poda. Natomiast ceny wynajmu takiego mieszkania w Irlandii to jest 1500, 1600 euro plus opłaty miesięcznie. W Warszawie cena wynajmu takiego mieszkania jest dwa razy tańsza, czyli powiedzmy 750, 800 euro plus opłaty. Zatem ceny w Warszawie są dwukrotnie zawyżone od wartości rynkowych. Czyli jest manipulowanie pieniędzmi w Polsce, że ceny mieszkań są dwukrotnie zawyżone do tego, co powinno być. Bo w Irlandii trzeba przyznać, że ten wolny rynek dużo lepiej działa. Irlandia jest dużo bardziej zbliżona do tego idealnego wolnego rynku niż Polska. Dużo bardziej. I mniej obostrzeń jest. Łatwiej jest budować rzeczy w Irlandii, bo wystarczy się z sąsiadami dogadać.
Jak się z sąsiadami dogadasz, urzędnik nie ma nic do tego. Budujesz sobie co chcesz. Oczywiście z uwzględnieniem sąsiadów i gminy, ale jakiegoś centralnego ministra i kogoś... Oczywiście nie można się budować w parku narodowym, ale tych parków za dużo nie ma w Irlandii. W parku narodowym to oczywiste jest, ale w Polsce zrobili takie niby pseudoparki. Nazwali to Natura 2000. Czyli to nie jest park, ale taki, że tu nie można, bo tu tylko mogą posłowie, ministrowie, znajomi królika mogą się budować. Można sobie postawić zamek w Puszczy Noteckiej, ale zwykły Kowalski już nie. Dlatego tak to wygląda. A właśnie, Juby zna się chyba...
Pozdrawiam Juby. Zna się na Wielkiej Brytanii. Jak w Londynie jest? Ile w Londynie średnie mieszkanie na średniej dzielnicy, trzy pokojowe, ile kosztuje? Juby, może wiesz? Bo ja na Londynie się nie znam, a podobno Londyn jest bardzo drogi, z tego, co wiem. Cena wynajmu mieszkania do ceny miesięcznego kredytu w Irlandii dwa do jednego, UK jeden do jednego pod względem... Nie wiem, co to za współczynnik jest. Tomkost, jakbyś mógł wyjaśnić, to bym był wdzięczny. Tak, ale pokazałem po prostu wam te współczynniki.
To jest bardzo istotna sprawa, że widać, że w Warszawie ceny mieszkań są takie same jak w Dublinie, natomiast ceny wynajmu są dwa razy niższe w Warszawie. Czyli oznacza to, że ceny mieszkań są zawyżone w Warszawie dwukrotnie. I dlatego w Polsce ludzi nie stać na mieszkania. Nie stać po prostu na mieszkania. Wyjaśnię jeszcze, dlaczego ceny wynajmu mieszkań są bardzo zbliżone do wolnego rynku. Ze względu na to, że mamy podaż i popyt. Czyli ludzie nie muszą kredytować, nie muszą prosić banksterów o pieniądze, żeby wynajmować mieszkanie, tylko muszą ze swoich pieniędzy, z tego, co zarabiają. I sami oceniają, czy ich stać na to, czy nie stać. I cena, jaka się kształtuje na rynku wynajmu mieszkań, po pierwsze jest dużo mniej manipulowalna, bo trudno jest manipulować tą ceną, bo jest bardzo duża konkurencja, jeśli chodzi o wynajem. Jest dużo więcej do wynajmu mieszkań niż do sprzedaży i kupna.
Więc do tego wynajmu ludzie muszą oceniać, czy stać go, czy nie stać, za ile. I ta cena się kształtuje, zbliżona jest do wolnego rynku. I wtedy wiemy, że tak jak w Irlandii te dwupokojowe czy trzypokojowe mieszkania są... Mieszkania, nie mówię o domach. Domy to jest inna sprawa, to są inne sumy zupełnie. Mówię o mieszkaniach w Irlandii. Trzypokojowe mieszkanie, te 1500, a nawet więcej, bo to 1500 to było jakiś czas temu, nawet chyba już więcej teraz kosztuje, więc jeszcze to się zwiększa. Plus opłaty to po prostu jest cena zbliżona, ile ludzie są gotowi zapłacić za mieszkanie. Bo umówmy się, ludzie po prostu muszą gdzieś mieszkać. Nie będą mieszkać pod mostem czy gdzieś.
Jest trochę jakaś pula mieszkań socjalnych, ale to wiadomo, kolejka to jest kilometrowa i tam samotne matki z trójką dzieci, jacyś imigranci z Bangladeszu czy skądś tam mają pierwszeństwo nad ludźmi, którzy nawet mają obywatelstwo irlandzkie. Więc tak to się tutaj dziwnie dzieje. Okej. Tutaj pisze... Aha, rozumiem. Czyli stosunek do Irlandia, Warszawa, UK, Warszawa. Dobra, to wiemy. Czyli w UK jest dużo tańszy wynajem. Czyli w UK też są zawyżone bardzo ceny, bo z tego, co wiem, właśnie w Londynie są bardzo drogie mieszkania do kupna. Czyli tak.
Czyli tutaj cena wynajmu jest taka jak w Warszawie w UK. A ceny kupna w Londynie... Ale czy to chodzi o UK, czy Londyn? Bo to różnica jest. A, poza Londynem. Co to znaczy poza Londynem? Jakbyś mógł sprecyzować jeszcze, Tomkosie. Tak, to ważna stolica. Ja podaję ceny tu dublińskie. Wiadomo, że gdzieś tam 200 kilometrów od Dublina to ceny wynajmu są o połowę niższe.
Czyli nie 1500, tylko 800 albo 700 za takie mieszkanie, albo 600 nawet euro, więc są dużo niższe. Nie, ja mówię tutaj o stolicy. Dobra. Także to jest najważniejsze. Samotne matki z trójką dzieci z Bhagdaszu mają pierwszeństwo. Tak jest, tak jest, klient żmiju. Cóż, płaci się podatki na nich. Trudno, takie są zasady. Także widać, jak to wszystko jest postawione na głowie i ludzie tego w Polsce nie rozumieją, ale na szczęście nie rozumieją na Zachodzie, ludzie tego też nie rozumieją. Przeciętny Irlandczyk tego też nie rozumie i to też jest dramat.
Może troszkę lepiej jest niż w Polsce, bo jak rozmawiam z ludźmi, przynajmniej jak są w miarę inteligentni, to wszyscy rozumieją, że jest podaż i popyt. Wszystko się opiera na podaży i popycie. W Polsce jest trochę dramat pod tym względem, bo pamiętam, jak z jakimiś ludźmi rozmawiałem i czasami mówili, że za PRL-u cukier topiono. Dlaczego nie było cukru w sklepach? Bo komuniści topili cukier w jeziorach. Po prostu mózg paruje. Także widać tu wyraźnie, że najważniejsza rzecz w ekonomii to jest podaż i popyt. Gdzie ta linia się spotka? Ekonomia sprzed iluś tysięcy lat na takiej samej zasadzie działała. Oczywiście wtedy nie było pieniędzy, tylko był barter, wymiana.
Czy to jakieś muszelki, czy pieniędzmi było złoto, czy jakieś kosztowności. Wymieniano się różnie, czasami barterem, czasami za pomocą jakichś szkiełek. Manchester. Aha, tutaj pisze, że w Manchesterze jest. Czyli w Manchesterze jak w Warszawie. Ale jakie ceny mieszkań są w Manchesterze? Też napisz. Ile kosztuje trzy pokojowe, czyli two bedroom tak zwane, czyli trzy pokojowe mieszkanie w Manchesterze? Przeciętna dzielnica, przeciętne mieszkanie, czyli średniak. W jeziorach jest słodka woda, a w morzach słona, bo tam komuniści toplili sól w morzach.
Takiego kawału nie znałem, ale z tego, co wiem, to jakby komunizm sprowadzić na Saharze, to by zabrakło piasku. Coś jest na rzeczy. Nie, komunizmu nienawidzę. To jest najgorszy system z możliwych do wprowadzenia, obok nazizmu pewnie. Nazizm i komunizm to dwa najgorsze systemy. Później podejrzewam, że ten system turański, czyli taki stalinowski. Stalinizm był oparty na systemie turańskim, oczywiście z elementami komunizmu. Ale to był system turański. Ale dobra, zostawmy te prymitywne systemy. Natomiast bardziej sensowne to póki co bardziej mniej mamy.
Możecie dzwonić, skytoriahosu.com. Dzisiaj niestety nie ma numeru telefonu. Nieaktywny jest telefon, także polecam, dzwońcie. Ja tutaj nie widzę, żeby ktoś dzwonił, więc patrzę, czy ktoś dzwoni, czy nie. Tak, jest dobrze. 150-170 tysięcy funtów, czyli około 200 tysięcy euro. Czyli ceny są jak w Dublinie. Troszkę może taniej minimalnie. Three bedroom, czyli większy. Czyli trochę taniej niż w Dublinie, w Manchesterze jest trochę taniej.
To znaczy, że ceny są jednak zawyżone. Może troszeczkę mniej zawyżone niż w Warszawie, ale jednak zawyżone. Wniosek: jeżeli ktoś ma zdolność kredytową, najlepiej dwie osoby, to bardziej się opłaca brać kredyt w UK niż wynajmować. Tak, w Irlandii jeszcze bardziej się opłaca, skoro wynajmy są tak bardzo drogie w Irlandii, więc w Irlandii absolutnie. Tylko ciężko jest właśnie w tej chwili, że kredyt jest ciężej dostać i jest trudno. Wysyp namiotów. Tworzą się wioski namiotowe, pisze Juby, na klifach wysyp namiotów. Policja nie reaguje. Taki dobrobyt jest, że w namiotach ludzie mieszkają. To chyba w UK to nie jest dobra pogoda na to.
Może troszkę cieplej jest niż w Irlandii, ale jak w zimie walnie wiatr, walnie śnieg, to rzadko jest, ale ta temperatura jest bardzo odczuwalna, zimna i czasami jest pięć stopni, trzy stopnie w zimie i ta wilgotność jest bardzo wysoka. Naprawdę odczuwalność temperatury w takim namiocie mieszkać to jest strasznie. Więc szacun, że problemy z opłatami za czynsz, ale czynsz w sensie, że za wynajem, tak? Razem, bo chyba nie za prąd i za ogrzewanie, tylko chodzi o wynajem przede wszystkim, bo to jest największa składka czegokolwiek wydatków to jest mieszkanie, to jest podstawa. To jest największa suma, którą należy wydać. Wydaje się co miesiąc. To jest największa suma. Oczywiście jeżeli mamy kredyt czy już mamy swoje mieszkanie, to jest dużo mniej wtedy. Nieporównywalnie mniejsze sumy. Największy udział w budżecie to jest jeżeli wynajmujemy u kogoś, to absolutnie bardzo wysoki.
Co? W Londynie cena mieszkania 65 tysięcy za metr kwadratowy? Chyba żarty. Mieszkanie? A w centrum Londynu. Okej. W centrum Londynu 65 000 zł za metr kwadratowy czy jakieś kilkanaście tysięcy euro za metr kwadratowy. To bardzo dużo. To dużo drożej niż w Irlandii, niż w Dublinie. Do namiotów i jurt się wyprowadzają ludzie w wakacje i w lecie, w czasie ciepłym, a w zimie wynajmują mieszkania.
Można tak zrobić. No ładnie. Tutaj się zbulwersował Skrzydlaty Żmij, że bardzo drogo, że Londyn bardzo drogi. Chyba 65 000 zł, czyli jakieś 15 000 euro za metr kwadratowy. To jest cztery, pięć razy drożej niż w Dublinie. A Dublin też jest drogi, a w Hongkongu jeszcze drożej: 105 000 za metr kwadratowy. Ale to może jakieś superluksusowe mieszkania czy to średnie mieszkania w centrum? Bo to różnica jest. Czy mamy jakieś superluksusowe, hiper gdzieś tam zrobione, czy mamy średnie mieszkanie w centrum? To też jest różnica.
Z wynajmem mieszkania tak, mają problemy. To się nie dziwię. Zależy w jakim miejscu. Ja pamiętam też przez długi czas były problemy. Dobra, ale okej. Zostawmy może tematy mieszkań. Jeszcze Polska, ale to jest podstawa. Musicie być właścicielami. Nie stać was na kredyt, nie chcecie wspomagać banku, to po prostu ktoś może wpadnie na system taki, żeby też finansować mieszkania. Ale to jest ryzykowny system.
Myślę, że dobrym pomysłem jest robienie mieszkań na zasadzie... Wiem, że kiedyś byłem na takich inicjatywach. To się nazywa cohousing? Nie cohousing, tylko... To był 2013 czy 2012 rok. Pamiętam. Nie kooperacja, tylko... Kurczę, zapomniałem, ale były inicjatywy. Przypomnę sobie może. Były inicjatywy, żeby budować ze słomy, ale i nie tylko, żeby pomagać sobie ludziom budować domy między sobą, czyli Cohabitat.
Dzięki. Iwellios napisał mi Cohabitat. Dokładnie. Czyli wspólne działania. Wspólne mieszkania, wspólne działania i żeby budować całe osiedla takich domków różnych małych à la Waldek Deska, ale dla rodzin różnych, żeby kupować ziemię, osiedlać się tam, robić w cohabitacie właśnie. Tak. Dzięki Iwelliosie. Tak, już jest. Jest opóźnienie po prostu. Cohabitat.
Dokładnie tak. I oni oczywiście też promują ze słomy robienie domów naturalnych w 100%, ale też można, wiadomo, jak ktoś ma troszkę więcej pieniędzy, to wtedy też z cegieł, z różnych materiałów innych, ale taniej niż nawet ze słomy można budować z drewna i z materiałów odpadowych, tak jak Waldek Deska budował. To wtedy taniej wychodzi, ale ważne, żeby wtedy pomagać sobie nawzajem, że my tobie zbudujemy, ty tamtemu i tak dalej. I powstanie wtedy osiedle za dużo mniejsze pieniądze. Tylko najważniejsze, żeby się dogadać w tym. Ale to dotyczy ludzi uczciwych, to wiadomo, ale i pracowitych, uczciwych, którzy nie mają pieniędzy po prostu. Nie mają pieniędzy, gdzieś tam jakieś problemy mieli i żeby się dogadali. Także w Polsce jest problem taki, że raczej wtedy trzeba w ciepłym okresie budować, czyli nie w okresie zimy, więc ma się ten okres trochę krótszy. Ale po prostu można wtedy wybudować sobie te domy, tylko po prostu trzeba chcieć, dogadać się z ludźmi. W tym cohabitacie naprawdę spotkałem tych ludzi.
Bardzo w porządku, super. Bardzo miło wspominam, jak jeszcze pamiętam, Radio Na Fali działało. Jak się szybko rozpadło później to radio, jak miałem zrobić reportaż, ale po prostu nie zdążyłem nawet zrobić reportażu, tylko kilka tam nagrań puściliśmy. Nie wszystkie, tylko małą część tego, którą zrobiłem, bo to do Łodzi pojechałem. Pamiętam, akurat byłem w Polsce i do Łodzi. W Łodzi było spotkanie i byłem w tej Łodzi, nagrałem trochę materiałów, ale się później to Radio Na Fali troszkę posypało. Ale w pamięci zostało mi to, jak to po prostu fajnie były audycje też z Sroczyńskim chyba się nazywał, jeśli dobrze pamiętam, Paweł Sroczyński. Inżynier, architekt. Bardzo ciekawa osoba. Ciekawa, słusznie podchodząca do życia.
Nie wiem, jak to wszystko idzie im tam i tak dalej, ale bardzo ciekawe pomysły. Bardzo fajne szczególnie dla tych ludzi, którzy mają problemy z mieszkaniem. Największym problemem tu jest dogadać się z ludźmi, bo w całej Polsce można zebrać ludzi, ale przecież muszą mieszkać gdzieś ze sobą. Ale można tak dogadać się, że budujemy ci najpierw tutaj w Katowicach, komuś tam w Gdańsku, potem w Lublinie, w Warszawie, w Łodzi, w Poznaniu, pod Krakowem, tam w Suwałkach. I tak się dogadują ludzie i I wszystkim się tym ludziom robi, ekipa działa. Wiadomo, że to się gdzieś rozsypuje i to nie do końca zadziała, że jeden się wycofa później, nie da nikogo na zastępstwo do pracy albo kogoś da na zastępstwo, ale będzie to leniwy ktoś. Także różnie może być z tym wszystkim, więc to niekoniecznie. Natomiast kiedyś, jak w wioskach ludzie mieszkali, to w wioskach tak budowano, ludzie budowali sobie, pomagali między sobą. To było wspaniałe. Natomiast dzisiaj niestety jesteśmy zatomizowani i na tym polega też nowy porządek świata, żeby nas zatomizować, żeby nas odseparować od siebie, żebyśmy nie działali wspólnie, bo wiadomo, w kupie siła.
Jeżeli razem działamy, to jesteśmy nie do zatrzymania. Jesteśmy bardzo niebezpieczni dla systemu i to powinniśmy zrozumieć, żeby wygrać z systemem, żeby działać, żeby tą Polskę odnowić, żeby ta jeszcze Polska. W hymnie jest: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”, ale to jest bardzo pesymistyczny hymn. Zaczyna się bardzo pesymistycznie i Kazik też śpiewa „Jeszcze Polska” w tym hymnie. Pokazuje, że dalej jest to dziedostwo dookoła całe to samo, jak i w hymnie „Jeszcze Polska nie zginęła” i w „Jeszcze Polska” u niego jest też ten opis właśnie tego, że jeszcze trwamy. Struggling po angielsku. Trwamy, jesteśmy trwaczami. Nic trwacz nie zbuduje, to jest tylko trwanie. Trwanie w biedzie. Dlaczego mamy nie być bogaci?
Dlaczego akurat Niemcy mogą być, Europa Zachodnia bogata, a Polska nie? Przecież harują Polacy ciężej niż ludzie na Zachodzie. To wszystko jest przejadane, to wszystko jest niszczone, to wszystko jest też zabierane przez Zachód, chociażby Niemców, którzy mają fabryki tutaj i zabierają te wszystkie rarytasy, które Polacy wytwarzają. Ale to wszystko można odwrócić. To wszystko może być jednak z korzyścią dla Polaków, Polek i Polaków tworzone i tylko muszą ludzie zacząć działać wspólnie. Tak jak Polskę odbudowano, to akurat plus komunizmu był taki, że jednak... Ale to czy komunizm był, czy nie byłoby komunizmu i tak by Polacy odbudowali kraj, to nie byłoby różnicy. Myślę, że bardziej komunizm hamował wręcz odbudowę kraju, więc to tak nie do końca, bo ludzie musieli działać w konspiracji z różnymi sprawami. Byli mniej chętni do pomocy. Wielu inteligentnych ludzi było mniej chętnych do pomocy, bo socjalizm budowano.
Mieszkania to jest podstawa. Żeby Polacy byli wolnym narodem, muszą mieć własność mieszkań. Nie jest źle, bo mamy dwa razy więcej mieszkań prywatnych w Polsce niż w Niemczech. Czyli Niemcy bardziej wynajmują albo mają socjalne mieszkania. Natomiast w Polsce dużo mieszkań jest własnością banków, jakichś landlordów, właścicieli mieszkań, a nie rzeczywistych takich ludzi, którzy powinni być na swoim. Tak jak to powinno być, czyli Polacy powinni mieszkać w swoich mieszkaniach. Te kredyty oszukańcze, frankowe, że ludzie spłacili dwa razy już, czy spłacili mieszkanie i dalej są na zerze, jakby nic nie zapłacili i dalej muszą spłacić dwa razy cenę mieszkania. Bo rozumiem, tam kredyt jest taki, że trzeba spłacać dwukrotność ceny mieszkania przez 30 lat. A tutaj we frankach szwajcarskich było tak, że trzykrotność trzeba spłacić albo i więcej czasem. Zależy kto ile miał.
Trzykrotność ceny mieszkania to już jest oszustwo nad oszustwami i to na Węgrzech zrobiono dobrze. Orbán to po prostu uciął bankom. Natomiast bankster Morawiecki nie jest w stanie tego zrobić. Gdzieżby. Banksterzy rządzą w Polsce. Tutaj mogę wam powiedzieć, że mamy dwóch, jak to już mówiłem wiele razy, mamy dwóch takich hakerów rzeczywistości: Rafała Orowskiego i Jerzego Ziębę, dwóch ludzi, których działania widać. Ich działania są ostro tępione przez służby, przez różnych. Przeczytam wam, co pisał Jerzy Zięba do tego pana nieszczęsnego ministra Szumowskiego. „Panie Szumowski, jako pierwszy zgłaszam się o potraktowanie mnie aparatem państwa, ale nie w telewizjach. Proszę mi natychmiast wytoczyć sprawę sądową o to, że ja, Jerzy Zięba, publicznie mówię: szczepionki są szkodliwe i niezwykle niebezpieczne.
Zróbmy to w świecie reflektorów, kamer. Nie mogę się doczekać. Panie Szumowski, słowo się rzekło, kobyłka u płota. Panie Szumowski, czy pan nas słyszy? Pan Zięba się zgłasza. Odważny żeś pan jest z telewizji? Chcesz do więzienia właśnie wkładać za myśl o zbrodnię? Proszę bardzo. Pan Jerzy Zięba się zgłasza. Co?
Zmiękła ci fajka, panie Szumowski? Bo ty potrafisz tylko atakować takich jak ja, czy nawet jeszcze jakichś słabszych. Tam antykomorów atakujecie tak jak Platforma atakowała, słabych medialnie ludzi czy finansowo, których bardzo łatwo jest sprowadzić do pionu. Sześciu oficerów ABW wpada, wparowuje o 7:00, 8:00 nad ranem do takiego antykomora i mięknie antykomor, dwudziestolatek. Jesteście tacy jak policjanci, którzy dzieci biją. Takiego przestępcę policjanci złapali dzisiaj. Och, żono, jakiego złapali łobuza. Jak go tak kopnąłem, aż mu kredki z tornistra wypadły. Jesteście właśnie takimi bulis. Łobuz to się nazywa, tak?
Łobuz to chyba zbyt lekko określone. Nie wiem jak. Natomiast oni potrafią tylko atakować słabszych. Ale jak Jerzy Zięba się zgłasza, który jest milionerem, który ma prawników, który potrafi walczyć o swoje, już jest człowiekiem, który dużo w życiu przeszedł, dużo różnych walk stoczył, w mediach różnych bywał. Zresztą ja też jestem w stanie stoczyć różne boje. Akurat może nie w temacie medycznych, bo nie mam takiej wiedzy, ale w temacie spisków, różnych spraw politycznych absolutnie jestem w stanie z każdym siąść do debaty i debatować na wszelkie tematy, czy o Watykanie, czy o czymkolwiek, więc jak najbardziej. Natomiast to jest też atakowanie. Ja akurat nie jestem hakerem rzeczywistości, więc tutaj nie mam takich możliwości przebicia i tak dalej, ale okazuje się, że atakowany jestem dosyć mocno. Wyobraźcie sobie, że jutro podobno cała Polska ma się dowiedzieć o mnie. Dowiedzieć się .
Kłamstwa mają zostać powiedziane na temat mojej osoby, czyli Michała Gieresia, bo tak się naprawdę nazywam. Zresztą większość z was wie. Jak wejdziecie na stronę teoriachazu.com to można sobie to przeczytać, znaleźć, ale trzeba umieć szukać. Natomiast jutro prawdopodobnie właśnie będą kłamstwa powiedziane, że jestem pedofilem, gejem i oszustem. Pedofil, gej, oszust. Czy jeszcze coś można dodać? Jeszcze Żyd można dodać. Żyd, mason i czarny. To jeszcze można by było mi dodać. To najgorsze by było według tych różnych oszołomów w Polsce, co są.
Niejaki pan Krzysztof Dymkowski zapowiada takie rzeczy, że to uczyni. W Polsacie ma wystąpić jutro w „Skandalistach”. Ja w ogóle nie znam gościa, nie wiem, o co chodzi, ale przesyłają mi słuchacze, czy też ludzie, którzy śledzą poczynania tego pana. To jest łowca pedofilów, na co dzień motorniczy. Ten Krzysztof Dymkowski. Nie wiem, czy znacie. Tutaj pisze: „Boże, to dobrze, będę miał większą popularność”. Dziękuję bardzo, True Shadow. Będę określony w Polsacie przed milionami widzów i słuchaczy też. I to nie żartuję.
Przed milionami. Jutro to ma nastąpić. Będę określony jako pedofil, gej i oszust. Może być czarny Żyd też. „Rudy agent chińsko-watykański USB i HDMI”. Widzę, że chyba oglądasz w realu, bo tak mówi chyba Marcin Roland zawsze: USB i HDMI chińsko-watykański. Wolałbym być określany agentem, tylko problem w tym, że nie będę określany agentem, tylko będę określany przestępcą, bo pedofilia jest przestępstwem. Bycie na szczęście homoseksualistą nie jest, ale oszustwa też są przestępstwem, czyli jakby dwukrotnym przestępstwem będę określony, że będę pedofilem i oszustem. I homoseksualistą to jest dopuszczalne. Aha, jeszcze będzie chyba powiedzieć, że jestem gwałcicielem.
Jak pedofilem, to i może gwałcicielem. Czyli trzykrotny przestępca. Nie wiem, ile za to grozi. Pięć milionów osób będzie słuchać czy oglądać bardziej, bo to Krzysztof Dymkowski. Tak on się nazywa ten gość. On jest łowcą pedofilów i faktycznie tamtych pedofilów łapie gdzieś. Takich chłopaczków bardziej, którzy gdzieś tam umawia się. Widać, że trochę gości niezrównoważonych psychicznie i faktycznie duża część z nich, nie wiem, czy wszyscy akurat, ale na pewno duża część z nich to pedofile. Może być tak. Zgadzam się.
Takie mieszane mam do tego pana. Jeżeli on cały czas dyskredytuje moją osobę, oczernia mnie tylko dlatego, że trolle używają mojego imienia, nazwiska i robią mu koło tak zwanej dupy. Koło niego robią, czyli wysyłają mu jakieś paczki, dzieci zastraszają. Wiecie, co trolle potrafią zrobić? Wszystko. Ale po prostu jest to absurdalne. Kto robiłby te przestępcze działania wobec pana Krzysztofa Dymkowskiego i używałby swojego imienia, nazwiska? Przecież to jest kompletnie nielogiczne. Ten gość albo działa dla służb specjalnych. Ja z nim nie korespondowałem, bo on w ogóle mnie lekceważy.
To znaczy ja mu pisałem o tym. Nie wiem, czy uważa, że jestem trollem też. Pisałem mu o mnie, że nie mam nic z tym wspólnego i chciałem z nim porozmawiać, ale on nie chce ze mną porozmawiać. W ogóle nie chciał. Złapałem jego kilka różnych kont, czy na YouTubie, czy gdzieś właśnie jakieś kontakty do niego. Wysłałem i faktycznie potwierdzone, że to jego było konto, ale zupełnie mi nie odpowiada. On nie odpowiada na te moje maile czy do niego zapytania. Po prostu chciałem z nim pogadać, ale nie mam numeru telefonu do niego akurat. Może wy macie do niego? Właśnie, wątpliwa sława.
Widzisz, Mark Eller, tak. Ale co zrobisz? Udowodnić, że nie jesteś wielbłądem nie jesteś w stanie. Jeżeli ktoś opowie o kimkolwiek, że jest pedofilem czy homoseksualistą, czy oszustem. O mnie w tych trollerskich radiach to mówią, te rzeczy. To nie ma problemu, ale teraz w Polsacie będzie to powiedziane. Dużo ludzi to zobaczy i usłyszy i to będzie dyskredytacja totalna. Ja wtedy nie będę miał wyjścia. Pana Krzysztofa Dymkowskiego podam do sądu, żeby on też nie myślał, że to tak przejdzie, bo nie będę miał wyjścia. Będę musiał to zrobić, bo jeżeli ktoś publicznie kogoś nazywa, tylko będę chciał uzyskać od niego koszty procesowe, będzie musiał zwrócić i przeprosić publicznie mnie.
Najlepiej na jakimś wspólnym patostreamie się spotkamy i będzie musiał mnie przeprosić. To mi wystarczy, ale zanim do tego dojdzie, zobaczymy jak będzie. „A homoseksualizm w niektórych krajach jest przestępstwem. Chyba w arabskich krajach” pisze Ab11. Ale w Polsce nie jest przestępstwem homoseksualizm, więc jeżeli nazywał mnie homoseksualistą, tylko by mnie obrażał. Jeżeli nie nazwał mnie przestępcą, tylko homoseksualistą. Tutaj pisze Magiera33: „Do sądu irlandzkiego złożyć?”. Ja nie muszę osobiście składać do sądu, panie Magiera, trzeba mieć prawnika. Przyjadę jak będzie rozprawa, wtedy. Ale też można przez prawnika to zrobić.
Jeżeli ja podpiszę dokumenty, że będzie reprezentował moje interesy prawnik. Tutaj pisze jeszcze Jurgas: „Ten cały pseudołowca pedofilów to usługodawca na rzecz syjonistycznego Izraela. Nie wolno mówić źle o Polsko-Izraelu. Nie wolno mówić o nowym państwie izraelskim na terenach Słowian”. Ale skąd wiesz, Jurgas? To jest dziwne, bo każdy normalny gość by się zastanawiał, dlaczego ktoś używa imienia, nazwiska i robi przestępstwa. Przecież to jest puknąć się w głowę. To jest absurd. Natomiast on brnie w ten absurd, ten pan Krzysztof Dymkowski i zachowuje się jakby współpracował z jakimiś służbami, że to nie jest działanie normalnego. Bo wydaje się, że on ma jakieś klepki, może 100 IQ nie ma.
Nie wiem, ile on ma IQ. Może 90, może 95, a może i 100 IQ ma. Choroba wie, ile ma, ale wystarczająco ma tyle, żeby wiedzieć, że to są absurdalne rzeczy. Jeżeli ktoś podaje imię, nazwisko, paczkę mu wysyła i podpisuje się moim imieniem, nazwiskiem. I jakieś bluzgi, nie wiem, co on dostaje. Pogróżki, że ja mu grożę i tak dalej. Ktoś używa moich zdjęć, mojego imienia, nazwiska, fałszywych kont na Facebooku. Przecież to jest absurd. Ale niestety. On ma całe multum kont.
Trudno powiedzieć, jak jest. Tutaj jeszcze pisze Inka, że nie powinienem ignorować hejterów. Należy ich zgłaszać do prokuratury. Przecież ja bym codziennie musiał zgłaszać coś, Inka. Proszę ciebie. Ja już tutaj zgłosiłem kilka spraw w Irlandii i tyle. Ale to od razu do śmietnika poszło, bo nikt nie będzie się tym zajmował. To są niepoważne rzeczy dla Irlandczyków. Jak sobie z tym poradzić? „On łapie nieuważnych zboczeńców na czatach internetowych.
Natomiast prawdziwi pedofile krzywdzą i porywają dzieci. Nikt z tym nic nie robi, bo nie potrafi”. Trochę robią z tym. Paweł Bednarz walczy. Zauważcie, dlaczego Paweł Bednarz mnie nie atakuje. Do pana Pawła Bednarza też przysyłają, wykorzystują moje imię, nazwisko, podejrzewam, i też wysyłają mu te paczki. To wszystko. Tylko wie, że to są po prostu fejki. Ktoś posługuje się jakimś fałszywym imieniem, nazwiskiem. Pamiętam, że wysyłano też pod moim imieniem, nazwiskiem paczki do Kononowicza.
On też patostreamy robi, ktoś mu robi, ale też uwzględnili, że to po prostu są absurdy. Witaj. Jest z nami Tomek, tak?
[01:43:42] - Tak jest.
[01:43:43] - Witaj.
[01:43:44] - Witam po spotkaniu.
[01:43:45] - Witaj. Poznajemy się już. Znaczy znamy się osobiście.
[01:43:50] - Tak, znamy się osobiście.
[01:43:52] - Poznaliśmy się.
[01:43:52] - Nawet przez parę dni.
[01:43:55] - Niestety się trochę pokomplikowało. Widzisz teraz, że w Polsacie będę, chociaż mnie nie będzie. Mam nadzieję, że nie będę, bo akurat na takiej sławie mi nie zależy. W ogóle mi na sławie nie zależy, ale już na czymś takim to już troszeczkę przesada. Zobaczymy, jak będzie. Nie mam telewizji, będę musiał w internecie to oglądać, czy coś będzie, czy nie będzie. Na razie on tylko zapowiada, bo on ma być gościem takiego programu „Skandaliści”. On tam powiedział, że będzie o mnie mówił trochę. Także ciekawe.
[01:44:27] - Wyczekuję z niecierpliwością.
[01:44:29] - Trochę mnie to zaciekawia. Ale co zrobić? Nic nie zmienię tutaj.
[01:44:38] - Tak. Tutaj innym słuchaczom, którzy nie mieli okazji ciebie nigdy na żywo zobaczyć Muszę potwierdzić na 100%, że te wszystkie epitety jak najbardziej pasują do ciebie. Te, które sam wymieniłeś przed chwileczką, które cię zniesławiają. Oczywiście mówię to jako żart, żeby sobie ktoś nie pomyślał, że to prawda. Co jeszcze? À propos tych mieszkań.
[01:45:19] - Tak. Mieszkasz w UK, tak? Jeżeli można.
[01:45:23] - Tak.
[01:45:25] - Czyli Wielkiej Brytanii.
[01:45:26] - Ty to wiesz, a słuchacze z czatu ewentualnie. Słuchaj, tutaj to wygląda tak, że mniej więcej w tym miejscu, gdzie mieszkam, rata czynszu za podobne mieszkanie, i to nawet dom, wygląda bardzo podobnie, plus minus 50 funtów w stosunku do tego, co trzeba zapłacić za ratę kredytu w banku załóżmy na 25 lat. Tego samego typu mieszkania w tej samej dzielnicy, które by było wycenione i rozłożone na raty przez bank. Więc opłaca się to. Mimo wszystko się opłaca, ale w Irlandii się to bardziej opłaca. Z tego mojego researchu, który zrobiłem podczas pobytu właśnie w Dublinie choćby, bo w tej dzielnicy, w której mieszkałem, wiesz dobrze, w której hotel miałem, spotkałem taką dziewczynę, która pracowała przy wydawaniu śniadań w tym hotelu, w którym mieszkałem. I ona mówiła, że płaci w takim nie jakimś starym, ale to też żaden punktowiec najnowszy, w takim zwykłym bloku, który był zaraz przy hotelu, więc to akurat duży plus z punktu widzenia tego, że miała blisko do pracy. Ona mówiła, że pracując 30 godzin w tygodniu w tym hotelu, w którym ja spałem, ją nie byłoby stać, gdyby nie miała męża, żeby zapłacić czynsz za wynajem tego dwupokojowego mieszkania w tym bloku. I ten czynsz był w granicach 1300 euro. Więc straszna cena.
A sam dobrze wiesz, jaka to dzielnica była i że to nie jest centrum Dublinu. Więc drogo.
[01:47:52] - Tak. Niestety. Ale zarobki też są odpowiednio wyższe, bo to się wszystko kształtuje.
[01:48:01] - One nie rekompensują. Mimo wszystko, jak przeliczałem, to nie rekompensuje tego wszystkiego. Mówię choćby o samych mieszkaniach czy o cenie wynajmu, który w głównej mierze rzutuje na to, co ci zostaje z twojej pensji. To na korzyść Wielkiej Brytanii jest. Nie mówię o Londynie, bo Londyn to jest osobna bajka. W Londynie byłem nie raz, ale nigdy tam nie mieszkałem. Natomiast mówię o pozostałych częściach, które są tam mniej lub bardziej. Ktoś taką regułę zauważył, że im bardziej na północ, tym taniej generalnie, jeśli chodzi o cenę wynajmu czy cenę mieszkań ogólnie rzecz biorąc.
[01:49:01] - A jak jest z budowaniem? Że na przykład kupisz sobie ziemię w UK? Czy może obcokrajowiec kupić, czy musisz mieć obywatelstwo?
[01:49:07] - Wiesz co? Zupełnie nie wiem. Nigdy się tym nie interesowałem.
[01:49:12] - Na przykład w Irlandii musisz mieć obywatelstwo irlandzkie, żeby mieć ziemię.
[01:49:15] - Aha, żeby kupić ziemię. Nie mam pojęcia, jak to jest. Jest tutaj dużo słuchaczy też z tego samego kraju, z którego dzwonię, więc może ktoś tam jest bardziej zorientowany. Nie mam pojęcia, jak to wygląda. Może trzeba być obywatelem, żeby kupić ziemię. A może nie. Wiesz co? Ale mówisz, żeby kupić ziemię i od nowa sobie zbudować.
[01:49:48] - Żeby postawić dom. Wiesz, nie możesz postawić domu na ziemi czyjejś. Chyba że ktoś wyrazi na to zgodę, to może być. Raczej musisz mieć swoją ziemię, żeby stawiać dom, bo jesteś bardziej uniezależniony od kogoś. Bo wiesz, jak stawiasz dom na czyjejś ziemi, to dalej ten ktoś może niby ten twój dom przejąć trochę. Nie jest to uregulowane.
[01:50:14] - Tak. Ale z drugiej strony się zastanawiam nad takim przypadkiem, że masz na przykład pieniądze, nie jesteś dalej obywatelem danego kraju i kupujesz gotowy dom na tej ziemi, którą kupujesz razem z tym domem. Rozumiesz? To w tym momencie na 99% moim zdaniem możesz to kupić, bo masz pieniądze, a niekoniecznie musisz być dalej obywatelem.
[01:50:43] - Ale to mówisz o UK?
[01:50:47] - Tak. To jest moje rozważanie, takie logiczne myślenie. Że jeśli masz pieniądze i kupujesz gotowy dom, na przykład masz kilkaset funtów z jakiegoś powodu, wygrałeś w lotto albo masz super zarobki i kupujesz ten gotowy dom, to wiadomo, że ten gotowy dom stoi tak jak mówiłeś, zwykle na ziemi, którą też kupujesz razem z tym domem, a niekoniecznie musisz być dalej obywatelem danego kraju.
[01:51:22] - Tego to nie wiem. Wydaje mi się, że jednak chyba tak nie można. Natomiast wiem, jak jest tutaj w Irlandii, jak dom masz na osiedlach domków jednorodzinnych, czyli kilkadziesiąt takich samych domów, to nie stajesz się właścicielem ziemi, tylko jakby-
[01:51:46] - Dzierżawą.
[01:51:48] - Wieczysta dzierżawa czy coś takiego. Czyli ktoś nie może zmienić wynajmu tej ziemi. Masz wynajętą tę ziemię od kogoś. Ktoś jest właścicielem tej ziemi, ale dopóki ten dom stoi czy są fundamenty, to ty możesz użytkować tę ziemię. To jest tak rozwiązane i wtedy deweloper dogaduje się z właścicielem ziemi. Często właściciel takiej ziemi staje się deweloperem. Zależy jak to tam się rozgrywa. Czy staje się udziałowcem dewelopera taki właściciel ziemi, bo też tak się zapisuje czasem w tych biznesowych różnych dealach. I ty stajesz się wtedy nie tyle współwłaścicielem ziemi, co dzierżawcą tej ziemi.
[01:52:44] - Masz rację, rzeczywiście takiego wariantu nie zna się.
[01:52:49] - I to jest popularne. Ale jeżeli chcesz wybudować dom, sam jeden domek tylko, to musisz wtedy jednak ziemię kupić. Ewentualnie możesz wynająć kawał ziemi też, ale wtedy jest to większe ryzyko. Zależy jaką umowę podpiszesz i z kim, więc to jest bardziej ryzykowne, że to nie jest twoje. Tak jak Waldek Deska. Ma swoją ziemię, wybudował nielegalnie dom, ale dalej stoi ten dom. Nic nie można zrobić, bo ludzie go bronią. Ludzie bronią i państwo się boi tam ze spychaczami przyjechać. Więc to nie jest takie proste. Natomiast jakby to nie była jego ziemia, to wystarczyłoby, że państwo dogadałoby się z właścicielem ziemi i nie miałby nic do gadania wtedy.
Bo właściciel ziemi decyduje, co może być na jego ziemi. Ale właściciel ziemi to jest jednak duża władza nad tym, co możesz sobie stawiać czy nie stawiać.
[01:53:42] - À propos Londynu, to nie wiem, czy doczytałeś, bo mi się na czacie ten mój wpis podzielił, bo wcisnąłem enter wcześniej, ale to jest na 100% prawdziwa wiadomość. Dlatego, że pracuję z takim kolegą, który mieszkał przez rok czy dwa w Londynie i to od niego znam tę informację. À propos wynajmu mieszkań, jak to wygląda. Początki zawsze są trudne, jeśli się przyjedzie. On przyjechał ze swoją dziewczyną, teraz już żoną do Londynu i mieszkali... Byłeś w Londynie? Pewnie byłeś tam.
[01:54:25] - Byłem.
[01:54:25] - Chyba tak, byłeś.
[01:54:26] - Kilka razy.
[01:54:27] - Tak umownie Londyn jest podzielony na zony, czyli to jest od metra, w której zonie się znajdujesz. I on mieszkał początkowo w dalekiej zonie szóstej, siódmej. I tam na dodatek było stosunkowo tanie mieszkanie, ale była niedogodność taka, że mieszkali tam w ileś osób w tym mieszkaniu. A jak był z dziewczyną, to sam dobrze wiesz, mało zręcznie na dłuższą metę. We dwójkę pracowali, postanowili sobie wynająć mieszkanie tylko we dwójkę, żeby mieszkać po prostu jako para. I poszli gdzieś tam, znaleźli jakieś ogłoszenie. Nie mam pojęcia, jak oni to zrobili. Znaleźli ogłoszenie w jednej z agencji. I to nie jest tak, że oni na tym jednym poprzestali, tylko to był przykład pierwszy lepszy z brzegu, że poszli tam na spotkanie. Teraz już nie pamiętam, czy to było z agencji, ta osoba pokazywała, czy to było bezpośrednio z landlordem tego mieszkania.
I to była strefa druga albo trzecia. Chyba trzecia, czyli jeszcze nie centrum mega, ale blisko już i to im było na rękę, bo była bliżej praca i tak dalej. I zapytali o cenę, żeby się dowiedzieć, ile oni będą płacili. Ta osoba, bo teraz mówię, nie pamiętam, czy to był landlord, czy agencja, powiedziała 1200 czy 1300 funtów. Oni mówią: „Kurde, drogo” Tak między sobą rozmawiali, bo cała pensja jednej osoby pójdzie na wynajem tego mieszkania. „Ale dobra, okej, trudno. Jesteśmy parą, chcemy mieszkać sami i tak dalej. Niech i tak będzie”. Ale za chwileczkę z dalszej rozmowy wyszło, że te 1200 czy te 1300 funtów to było na tydzień, nie na miesiąc. Na tydzień.
Czyli razy w miesiącu to trzeba pomnożyć to pi razy drzwi razy cztery
[01:57:00] - No jak jesteś banksterem to grosze ma.
[01:57:02] - No tak.
[01:57:04] - Kieszonkowe.
[01:57:06] - Gdyż pracujesz na jakimś super menedżerskim stanowisku w City to pewnie tak.
[01:57:11] - Myślę, że na każdym jak pracujesz, no prawie na każdym, bo jak jesteś samym grafikiem czy jakimś tam człowiekiem, wiesz, na najniższych stopniach, to może faktycznie ciężko, ale jak już trochę wyższych.
[01:57:23] - Słuchaj, no to razy cztery, to słuchaj, to masz pięć tysięcy prawie.
[01:57:27] - Funtów miesięcznie.
[01:57:28] - Tak. Pięć tysięcy funtów miesięcznie. No to sorry, słuchaj, to taka pensja, no to jest wiesz, to jest bardzo dobra pensja, nawet jak na Londyn. To jest, wiesz. I teraz słuchaj-
[01:57:39] - Dużo powyżej średniej.
[01:57:41] - Pięć tysięcy oddajesz za mieszkanie, rozumiesz? I co dalej?
[01:57:47] - No ale jak zarabiasz pięćdziesiąt tysięcy miesięcznie.
[01:57:49] - No tak, tak.
[01:57:50] - No to wiesz, to grosze. Tak, to jest jedna dziesiąta twoich zarobków.
[01:57:55] - Tak, tak, tak tylko wiesz, no to trzeba sobie zdać sprawę, ile takich osób jest. Ja, szczerze mówiąc, ani jednej-
[01:58:00] - W City dużo. W City jest dużo.
[01:58:03] - No dużo-
[01:58:03] - Dziesiątki tysięcy podejrzewam, że są takich osób.
[01:58:06] - Kwestia wiesz, kwestia, kwestia, jaki to jest procent populacji na przykład całej tam w Londynie.
[01:58:12] - W City to z dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludzi zarabia tyle lub więcej.
[01:58:16] - Ile? Pięćdziesiąt tysięcy.
[01:58:18] - Pięćdziesiąt tysięcy funtów miesięcznie lub więcej.
[01:58:22] - Nie, nie Michał, absolutnie nie. Zwykłe osoby, słuchaj, które są zwykłymi jakimiś tam szeregowymi analitykami czy takimi osobami nawet na kontrakcie, które pracują, ale zaczynają karierę i tam noszą kawę czy coś. No to sorry, one w życiu takich pieniędzy to nie zobaczą. One, one jak zarobią parę tysięcy funtów to są szczęśliwe, a nie-
[01:58:46] - Miesięcznie tak?
[01:58:48] - Tak, tak. No miesięcznie, miesięcznie. Więc ten. Słuchaj, miałem koleżankę, która pojechała do Londynu robić karierę modelki. No taka ładna bardzo dziewczyna, ale jej tam szczerze mówiąc średnio wyszło i słuchaj, mieszkała w takiej dzielnicy Docklands chyba to się jakoś tak nazywa. W każdym bądź razie bardzo blisko City, bardzo blisko albo sąsiadująca z City. I tam ten apartament był kosmicznie drogi, bo to był w jakimś takim apartamentowcu. Tylko jeden mały plus był tego wyjazdu, że agencja czy firma, która ją tam wysłała, to po prostu sama płaciła za ten apartament. Ona mając nawet jakiś podpisany kontrakt, to szczerze mówiąc dużo gorzej. Może nie wiem, czy ona by dała radę.
Pewnie dałaby radę zapłacić za ten apartament, ale chodzi o to, że chodzi o to, że znacznie by to uszczupliło jej ten przychód z tego całego wyjazdu. A tak to przynajmniej płaciła ta firma czy ta agencja, która ją tam zaprosiła do Londynu. Więc no ceny są po prostu wiesz, no chore. No ci, którzy tam mieszkają w Londynie, to pewnie to potwierdzają, tak?
[02:00:14] - No tak, ale zawsze wiesz, no po prostu jaki jest problem w dużych miastach? W dużych miastach brakuje przestrzeni. Więc jeżeli brakuje przestrzeni, popyt, podaż. No nie da się zbudować nieskończonej liczby mieszkań, prawda? W Londynie, tak samo w Dublinie czy w Warszawie jest ograniczona przestrzeń, więc mamy tylko tyle, ile mamy. A w Warszawie no jest dużo, te takie okropne wieżowce są prawda w Warszawie, więc jest dużo takich mieszkań, które nie są drogie. Znaczy one są właściwie drogie, bo jakaś kawalerka kosztuje czterysta tysięcy w Warszawie, która jest, nie no trzydzieści metrów kwadratowych taka i to źle rozplanowanych metrów czy jakieś takie absurdalne mieszkania. Nie wiem, czy byłeś w takich mieszkaniach, w takich kawalerkach, że jest wszystko w jednym: kuchnia, pokój i łazienka.
[02:00:58] - Ale to wiesz co to ciężko mówić o złym rozplanowaniu jak masz, jak masz do dyspozycji dwadzieścia parę metrów.
[02:01:05] - Ale to w wieżowcach są takie mieszkania, że jeszcze masz na przykład na siódmym piętrze, to są tak klaustrofobiczne miejsca i one kosztują tanio jak na Warszawę. Dwieście tysięcy może coś takiego kosztować, ale tak po prostu-
[02:01:17] - Jak na Warszawę tak.
[02:01:18] - Ale to jest, no to jest dla dwóch osób to jest makabra, też takie mieszkanie, bo to jest no straszne po prostu. To jest mieszkanie może dla jednej osoby może być i to max. No dobra, ale i tu, i tu jest problem po prostu pogrzebany, że nie ma przestrzeni po prostu dla nowych mieszkań. Dlatego one muszą być drogie, bo jeżeli dużo ludzi jest dużo pracy, dużo ludzi chce tu mieszkać, to oni płacą za te mieszkania. Wynajem prawda jakby podnosi potem cenę sprzedaży, że też ludzie chcą mieszkać, kupują na właśnie na kredyt i tak dalej te mieszkania, więc ceny mieszkań wtedy rosną zarówno ceny mieszkań, sprzedaż ich, jak i wynajem. No i tu się z tym nic nie zrobi. No tutaj to jest po prostu, no nie ma jak. Każde inne działania pogorszą tylko sytuację, pogorszą tylko sytuację mieszkaniową. Jeżeli ktoś będzie ingerował w rynek, jedynie może być ulepszenie, po prostu liberalizacja prawa budowlanego, żeby łatwiej było budować prawda.
[02:02:20] - Z takiej-- jeśli tutaj jeszcze mogę powiedzieć à propos mojego takiego researchu à propos Londynu i Dublina samego, pomimo że ani w jednym, ani w drugim miejscu nie mieszkałem i nie mieszkam, to jeśli chodzi o Londyn, to bardzo duża-- to już zresztą tutaj Yubi chyba na czacie pisał, który mieszka. On pisał co prawda, że w Essex, ale, ale chyba jest zorientowany.
[02:02:48] - Też w UK, tak? Też w Wielkiej Brytanii.
[02:02:50] - Tak, tak. Też mieszka w UK, ale, ale mówię w Essex, a nie w samym Londynie. Więc pisał, że bardzo dużo jest rezydencji takich, które są w Londynie kupione przez-
[02:03:05] - Szejków, tak?
[02:03:06] - Przez szejków, przez Rosjan.
[02:03:08] - I puste, puste stoją.
[02:03:10] - I one stoją puste i one stoją puste. Słuchaj, samemu, samemu byłem w takiej, w takiej dzielnicy. Ciężko to nazwać dzielnicą, bo to jest taki bardziej kwadrat, taki gdzie jest, gdzie w Londynie jest, są ambasady na takim, na planie takiego dużego kwadratu są. Każdy, kto był w Londynie to wie, jak to się nazywa. Na B chyba ta nazwa jest. Teraz ciężko mi sobie przypomnieć jak to się nazywa. Tam podobno poza gmachami ambasad są apartamenty. One wcale nie są super okazałe. To są stare wille, które kupują na zasadzie lokaty kapitału Rosjanie. Słyszałem i to jest w miarę wiarygodne, to nie jest fake news, tylko to było w Trójce, Polskiej Trójce jako podcast dostępny.
Odsłuchałem taki podcast w Polskim Radiu Program Trzeci à propos mieszkań w Londynie, że między innymi w tym kwartale kupują Rosjanie i te mieszkania kosztują po kilkadziesiąt milionów funtów i przez 10 lat ktoś raz albo dwa razy w tym czasie tylko na miesiąc sobie przyjechał. A tak one stoją puste, są niezagospodarowane. One są tylko lokatą kapitału albo miejscem, gdzie są wyprane pieniądze. Dlatego, że to też jest problem, że Brytyjczycy bardzo przymykali do tej pory przynajmniej oczy na pieniądze, które są bardzo duże, ale mają nieznane pochodzenie. Więc tutaj się bierze ten popyt sztuczny, który podciąga ceny mieszkań do góry. A jeśli chodzi o Dublin-
[02:05:05] - Tak, ale to raczej luksusowych. Umówmy się, oni raczej nie kupują w średnich dzielnicach, większość z nas nie mogłaby marzyć, ja bym nie marzył, nie chciałbym mieszkać na przykład w City w Londynie. Generalnie Londyn jakoś nie jest dla mnie... Na przykład Paryż dużo ciekawszy dla mnie jest miastem do zamieszkania.
[02:05:26] - To już kwestia smaku.
[02:05:28] - Czy nawet Dublin mi się bardziej podoba niż Londyn. Natomiast są ludzie, którzy chcieliby w luksusie mieszkać i tak dalej, to są nieosiągalne. Sam mówisz 5000 to za takie standardowe mieszkanie w City. Mieszkanie, nie willę, tylko mieszkanie w City 5000 miesięcznie funtów musisz wydać. To praktycznie nieosiągalne dla większości, podejrzewam też słuchaczy Teorii House'u, nieosiągalne dla znacznej większości osób.
[02:05:58] - A z kolei jeśli chodzi o diagnozę Dublina, to nie wiem, czy się zgodzisz, ale też z tą samą dziewczyną, która przed chwilą na samym początku mówiłem, która mieszka w tym wieżowcu koło-
[02:06:12] - Co spotkałeś w Dublinie.
[02:06:14] - Tak, w tej dzielnicy. To mówiła, że-
[02:06:17] - Nieciekawa dzielnica, ja tylko powiem, że to nieciekawa dzielnica.
[02:06:22] - Ja akurat tam, szczerze mówiąc, nie miałem żadnych... Co prawda trzy dni bodajże miałem okazję.
[02:06:28] - Są gorsze. Powiem, że są gorsze. To nie jest najgorsza.
[02:06:31] - Tak. Tam daleko się nie zapuszczałem, bo to od stacji tej takiej interchange-
[02:06:38] - Red Cow, tak? Ja tego Red Cow zdradzę.
[02:06:40] - Tego Luasa do tego hotelu, więc to kilkaset metrów dzieliło, więc nie za dużo. Ale chodzi o to, że ta dziewczyna mówiła, jak się ją zapytałem o diagnozę, czemu te ceny są takie wysokie tego wynajmu na przykład w Dublinie, to ona mówi, że generalnie to są dwie kwestie, które się nakładają. Jedna kwestia to jest taka, że jest mała podaż ogólnie w Dublinie mieszkań, a druga jest taka, że na tą małą podaż się nakłada mimo wszystko popyt osób. A ja mówię: „Słuchaj, ale jak to jest możliwe, skoro mieszkania kosztują po 1000...?”. Znaczy wynajem mieszkań kosztuje 1300 euro, 1400, 1500 tak jak mówiłeś. Ale mówi: „Słuchaj”-
[02:07:23] - Ceny mieszkań są niższe, prawda? Relatywnie do wynajmu są niższe.
[02:07:26] - Tak, ale mówimy o cenach wynajmu na przykład. I ona mówi: „Słuchaj, bardzo prosto, dlatego że przy stosunkowo niskiej podaży wystarczy, że jest bardzo dużo imigrantów”, a jest ostatnimi czasy bardzo dużo. Na przykład przez te parę dni zauważyłem parę nacji, w Anglii też jest bardzo dużo imigrantów, ale były takie nacje, których tutaj za dużo nie ma. Na przykład Chorwaci, Albańczycy, Rumunów aż tak dużo nie ma, a tam od czorta w tym Dublinie. Jechałem nawet tramwajem czy chodziłem po centrum i na przykład w Chorwacji byłem, to rozpoznaję język chorwacki. Od czorta tych Chorwatów chodziło. I te osoby, które przyjeżdżają... Aha, Brazylijczyków i Portugalczyków dużo, bo obie nacje mówią po portugalsku. I te nacje, które migrują do Irlandii, do Dublina na przykład, wynajmują takie mieszkanie. Jest jakiś jeden boss, który to wynajmuje na siebie.
On płaci te półtora-
[02:08:41] - Na pokoje wynajmują.
[02:08:43] - Na przykład nawet cztery pokoje czy trzy, czy ileś, ale mieszka tam mówi 10, 15 osób w takim mieszkaniu i reszta się zrzuca po parę stów temu bossowi. Tamten boss jeszcze jest na tym do przodu najprawdopodobniej.
[02:08:59] - Zapewne.
[02:08:59] - I stąd wynika ten cały fenomen, kto to wynajmuje.
[02:09:04] - Tak, tylko boss na przykład musi mieć w kieszeni 5000 euro, bo musi zapłacić kaucję. To jest miesięczny wynajem, czyli dwa i pół wynajmu tego dużego domu.
[02:09:13] - Jakiś miejscowy lolek.
[02:09:14] - Tak, czyli 5000 musi mieć w kieszeni, a potem reszcie te pokoje i sobie na tym zarabia.
[02:09:20] - On szarżuje wszystkich po kolei, jak leci.
[02:09:24] - Sam znam takich landlordów, takich pseudolandlordów. Ale to trzeba kombinować.
[02:09:30] - Tak, trzeba kombinować.
[02:09:31] - Polaków nawet.
[02:09:33] - Jest to wytłumaczenie, skąd się biorą takie ceny. Gdyby nie było tylu tych imigrantów i takimi hordami by nie wynajmowali tego, to po prostu te ceny przy tym niskim popycie- Przy niskiej podaży popyt byłby niższy i automatycznie ceny by pospadały.
[02:09:51] - Dlatego dwa, trzy razy taniej jest na przykład 150 kilometrów od Dublina, odjedziesz nawet 120 i już dwa, nawet czasami trzy razy ceny niższe są niż w Dublinie. Tylko że tam nie ma pracy z kolei, prawda? Ciężej z pracą.
[02:10:06] - Ciężej z robotą.
[02:10:06] - I mniej z rozrywkami, bo jednak Dublin to już takie trochę światowe nawet miasto.
[02:10:12] - Dobre puby, dobry Guinness.
[02:10:14] - Co tydzień smakował Guinness?
[02:10:17] - Tak jest.
[02:10:18] - Ale to chyba znasz z Wielkiej Brytanii. Podobne jest zapewne.
[02:10:20] - Tak jak ci mówiłem, ja nie jestem fanem piwa generalnie. W związku z tym tamto piwo mi bardzo smakowało z racji tego, że to był jakiś taki rarytas w ogóle. Ale nie mam porównania tutaj do tego. Ale Marcin, który jeśli nas słucha, to go bardzo pozdrawiam.
[02:10:43] - Pozdrawiamy oczywiście.
[02:10:46] - Z południa UK mówił, że lepszy jest niż ten nawet taki z kija, który jest sprzedawany w UK, więc ten irlandzki górą mimo wszystko.
[02:11:00] - Wiadomo, to blisko fabryki, szybko przywożą świeże.
[02:11:03] - Zwłaszcza, że nie mówimy tego na podstawie jednej wizyty w pubie, tylko tych pubów było parę.
[02:11:10] - Tak. A to też jest tak w Irlandii, że nie każdy pub ma Guinnessa, że już trzeba zasłużyć sobie na Guinnessa. On nie musi super wyglądać. Może być mordownia.
[02:11:21] - Ale musi mieć licencję.
[02:11:22] - Tak, musi mieć licencję i musi być tradycja jakaś, bo też Guinness wybiera, czy ten pub to jest ściema. Wszystko to musi być uzgodnione z firmą Guinness. To jest sprytnie zrobione. A jeszcze takie do ciebie pytanie, żebyś potwierdził, bo mieliśmy wspólne epizody w swoim życiu. Czy mogę być impostorem, takim udającym kogoś, kim nie jestem? Czy mówię prawdę, z tych rzeczy, co opowiadam o sobie, o mojej przeszłości? Czy potwierdzasz, że to są rzeczy, które sprawdziłeś?
[02:11:59] - Te wszystkie rzeczy, o których żeśmy rozmawiali, w 100% się sprawdzają. Oczywiście ja specjalnie żadnego testu nie robiłem, ale gdybym miał zamiar coś takiego robić, to praktycznie liczba tych pytań czy w ogóle tematów, które żeśmy poruszali, takich bardzo szczegółowych, bo to chodziło o nazwiska jakieś tam konkretne, prawie że wygląd sal i tak dalej. Praktycznie nie jest to możliwe, żeby osoba, która by się podszywała pod tą osobę, żeby miała taką wiedzę. Tu nawet Hans Kloss by poległ.
[02:12:53] - Szczególnie, że nie wiedziałem, że mamy wspólne epizody, bo znaliśmy się tylko tyle z internetu.
[02:13:01] - Tak. Ale nawet dość śmiało nazwiskami operowałeś. Zresztą ja tak samo, bo ty tak samo też mógłbyś podejrzewać, że nie wiem.
[02:13:13] - A tego się nie da. Po prostu nie da się wszystkiego nauczyć, zalegendować wszystkiego. Nawet najlepszy szpieg ma po prostu luki.
[02:13:20] - Tak, jasne. Zawsze wejdą jakieś takie topiki, które są nieprzewidywalne. Zresztą to samo, jeśli chodzi o te epizody twojego pobytu. Ciężko to nazwać epizodami, bo to dość długo trwało nawet w Trójmieście. Na pewno tam byłeś i to nie krótko.
[02:13:46] - Tak, to są rzeczy, które można sprawdzić. Ale to jest po prostu kwestia zaufania. Inni słuchacze to już muszą ufać. Ufać tak jak PiS mówi: „Ufojcie, nie sprawdzajcie, ufajcie, co PiS zrobi, wszystko okej”. Ale to takie tutaj potwierdzenie. Zobaczymy co wyjdzie jutro, bo sam się denerwuję co to będzie, bo informacja taka dociera do milionów. Fałszywa. Jeżeli faktycznie jesteś przestępcą, robisz jakieś złe rzeczy, to okej. To wszystko jest okej. Ale są jakieś pomówienia i to takie najgorsze, bo co można gorszego powiedzieć o kimś, że jest pedofilem?
Co można jeszcze powiedzieć? No dobra, mordercą, gwałcicielem. Tyle, że mordercą on mnie nie nazwie jutro. Mordercą nie jestem. To taki plus tylko. Tam powie o jakichś trzech czy czterech przestępstwach, których w ogóle w życiu nie zrobiłem. Wydaje mi się, że to jest działanie po prostu służb, bo ja do niego pisałem. On na YouTubie i gdzieś w różnych miejscach umieszcza swoje rzeczy i nic nie odpisywał, nie reagował czy nie dodawał mnie na Facebooku do znajomych.
[02:15:07] - Myślę, że to taka trochę walka chyba z wiatrakami, bo jesteś w tym momencie zdany na jego łaskę albo niełaskę. Czy on cię tam w ogóle weźmie pod uwagę, że jesteś autentyczną tą osobą, czy uzna ciebie za trolla na przykład, tak jak tam mówiłeś. Ciężko powiedzieć. Tu czytam jakiś post: „A.A.B. Claude Monet nie mówi prawdy, bo od roku mówi, że serwer będzie gotowy za tydzień”.
[02:15:47] - Nie od roku. O jaki serwer chodzi? Chyba chodzi o ten serwer pośredniczący. Sam po prostu nie jestem w stanie postawić takiego serwera, ale mam znajomego. I jeszcze inne osoby, które też zgodziły się pomagać, żeby postawić taki serwer pośredniczący do transmisji radiowej. To o to chodzi. A z innymi rzeczami to tutaj widzę. Aha, tutaj wspominał ten gość, że szczeniaczka zabiłem, tego psa, bo tam jakiś fake news poszedł. Nie, o tym chyba nie będzie mówił, bo to już zbyt ewidentny fake news. To musi po prostu rzucić hasła, bo to najważniejsze, by rzucić hasło.
Jak rzucisz hasło, to już jest po ptokach. Nikt nie będzie wnikał, jaka prawda jest. Rzuci hasło, wymówi: pedofil, pedał, oszust, gwałciciel. Takie cztery ma wymówić. Tylko trzy przestępstwa tutaj, bo homoseksualizm to odjazd po prostu. Tak że niestety tak jest.
[02:17:04] - No dobrze, a tak w ogóle wszystko okej?
[02:17:06] - Tak, pewnie, że tak. W Irlandii jest wszystko okej. Tylko problem z Polską jest, bo jak mówiłem, jeszcze oprócz tego seryjny samobójca jeszcze grasuje. Zresztą między wierszami mi sami oficerowie ABW mówili, jak z nimi rozmawiałem przez telefon, żeby się rozglądać w Irlandii, patrzeć, jaki samochód. Zaczęli mówić, co robić. Mówię: „Ale w Irlandii problemów nie ma. Raczej w Polsce ludzie te rzeczy robią” i tak dalej. Tłumaczyłem im. Ale może być po prostu nieciekawie. Z tego, co mi się wydaje, to w Polsce, jeżeli to robią na przykład jakieś służby żydowskie, izraelskie, to może być nieciekawie, bo oni w Polsce są, jak to się mówi?
[02:18:06] - Jak u siebie w domu.
[02:18:13] - Jak to się określa? Jak ryba w wodzie są służby izraelskie. W tej chwili był zamach na przykład na pani Bali Marzec. Taka osoba z Kazachstanu, która walczy, faktycznie rozsądnie mówi bardzo i walczy z różnymi agentami antypolskimi. Bo jest trochę takich agentów faktycznych działających przeciwko Polakom przede wszystkim. Bo co to Polska? Działa przeciwko Polakom ten otwarty dialog, te wszystkie różne instytucje. I ta Bali Marzec eksponuje przestępstwa i eksponuje to wszystko, jak to się kręci właśnie ze Wschodu, że to wszystko jest po prostu ruska mafia. Ruska mafia z jednej strony, ale z drugiej służby specjalne rosyjskie. I już jakiś Ukrainiec w nią wjechał w taki sposób, że na szczęście przeżyła.
Na szczęście żyje, jest okej, ale myślę, że to jest postraszenie po prostu. Na razie straszą ją. Także to są rzeczy, które się zdarzają i spalenie też samochodu temu, co o Johnym Danielsie coś tam pisał.
[02:19:32] - Tak.
[02:19:33] - Łukasz... Zapomniałem nazwiska. Sorry. Pan Łukasz, który wystąpił w Realu i jemu samochód spalono. Takie rzeczy się zdarzają i podejrzewam, że jakbym przyjechał, to od razu by się za mnie wzięli. Wystarczy co? Albo pedofilię, materiały pedofilskie podrzucić, albo narkotyki. Nawet lepiej narkotyki, bo za narkotyki jak mi kilogram koksu podrzucą, to nawet się nie wytłumaczę. Bo co powiem? Znajdą policjanci u mnie narkotyki.
Skąd mam? Że ktoś mi podrzucił? Przecież to jest warte 500 000 złotych ta kokaina. Kto by ci podrzucił 500 000 wartą kokainę? Nie wygrzebiesz się z tego i dostajesz siódemaka. Siedem lat, czyli pięć, siedem lat dostajesz wyroku i koniec. I tyle, jesteś załatwiony. Bo o to chodzi. Oni nie chcieliby być może zabić od razu, ale do więzienia. A w więzieniu to już różne rzeczy mogą się wydarzyć.
Prawie trzy lata, dwa i pół roku siedzi, jeżeli dobrze pamiętam, Mateusz Piskorski. Bez postawienia sensownych jakichś zarzutów, tylko zarzuty szpiegostwa. Ale nie ma żadnych dowodów. Wszystko utajniają, rozprawy utajniają. On chce, żeby były jawne. Wszystko jest utajnione, nic nie można się dowiedzieć. A gość siedzi. A Mateusz Piskorski siedzi. Podejrzewam, że na niego nie mają nic i nie wiedzą, co zrobić teraz. Więc znowu będą musieli go zwolnić.
[02:21:02] - To akurat mówiłeś już albo w dwóch poprzednich podcastach.
[02:21:07] - On siedział półtora roku bez postawienia zarzutów. Czyli zatrzymują gościa i nie stawiają żadnych mu zarzutów nawet. Zarzutów mu nie stawiają, półtora roku gość siedzi. O tak z ulicy wziętego niemalże. Z każdym można zrobić to wszystko.
[02:21:21] - Ale widzę w tym szlabanie na Polskę jeden mały plus. Co prawda od razu mówię, że to jest żart trochę taki, że rośnie szansa, że następne spotkanie fanów radia będzie znowu w Irlandii.
[02:21:42] - Tak, tutaj to bez problemu.
[02:21:45] - A nie w Polsce.
[02:21:50] - Tak. Myślę, że spotkanie było udane bez przeszkód. Trolle się nie dostały tym razem. Tym razem się udało fajnie.
[02:21:59] - Ani jednego trolla w sumie żeśmy nie namierzyli po jakiejś tam analizie.
[02:22:05] - A w Polsce trzech było.
[02:22:06] - Tak, to mówiłeś, bo ja w Polsce nie byłem, ale ty mówiłeś jak to wyglądało.
[02:22:13] - Też było bardzo fajnie, bo trolle bali się w ogóle coś tam robić. Tylko śmiali się, piwo pili.
[02:22:21] - I pizzę zamówili.
[02:22:23] - Potem pizzę zamówili, tylko krzywdę zrobili tej osobie, co dostarczała. Ale co zrobić, to takie tam chłopaki sobie zrobili.
[02:22:38] - A mogę coś powiedzieć nie w temacie audycji jeszcze?
[02:22:41] - Jasne. Dzisiaj luźno jest.
[02:22:44] - À propos szczepionek. Dostałem maila od osoby, która się u nas HR-em zajmuje, czyli human resources.
[02:22:53] - Żebyś się zaszczepił, dostaniesz podwyżkę. Będzie podwyżka?
[02:22:58] - Nie, podwyżka to aż tak dobrze to nie jest.
[02:23:01] - Myślałem, że jakieś sensowne rzeczy proponują, to tylko za darmo.
[02:23:07] - Za darmoszkę. Chodzi o to, że za darmoszkę. I żeby tylko się zadeklarować i oni ci wyznaczą termin. Ale słuchaj, tak między nami mówiąc, ja nie robię żadnej propagandy w firmie, w której pracuję. W związku z tym tylko ewentualnie na nasłuch się nastawiam. Rozmawiałem, i to z całkiem rozsądnymi osobami, to część z tych osób, nie mówię, że wszyscy, bo nawet po mailach, bo ta osoba z HR-u zrobiła błąd, bo ona wszystkie zamiast UDW, czyli ukryte do wiadomości rozesłała to tak jak leci. I później każda osoba, która odpowiadała, która była chętna, to automatycznie ja jako jeden z adresatów tego maila też czytałem to i od razu widziałem, kto był chętny, a kto nie był chętny. Więc część osób się zadeklarowała, w sensie takim, że była chętna. Z jedną z tych osób rozmawiałem i się pytałem takiego bardzo rozsądnego chłopaka, co zadecydowało. Bez żadnego wstępu, czy jestem za, czy przeciw.
Osoba mi powiedziała: „Słuchaj, nie, ja nie chcę chorować na grypę, mam dosyć tej gorączki, tego wszystkiego, po prostu idę, szczepię się”. Wysłuchałem, co ma do powiedzenia. Tylko tyle, że swoje zdanie też na sam koniec powiedziałem, że z kolei ja mam wręcz przeciwnie, w drugą stronę swoje doświadczenia w postaci takiej, że kiedyś, nie wiem ile to było, z 10 lat temu może, czy 8 lat temu się zaszczepiłem i się jeszcze gorzej czułem po tym zaszczepieniu niż przed zaszczepieniem. A z kolei później się już w ogóle nie zaszczepiałem i byłem narażony na wirus grypy, bo osoba, z którą byłem, razem żeśmy mieszkali. Jeśli osoba, z którą jesteś, mieszkasz i śpisz w jednym łóżku, choruje na grypę, a tobie nic nie jest w tym czasie, ale nie dlatego, że się zaszczepił, tylko dlatego, że ma stosunkowo mocny układ odpornościowy, o który dba, to daje do myślenia, że akurat żeby nie zachorować, to niekoniecznie jest potrzebna szczepionka przeciwko grypie. I to mówię na podstawie własnego doświadczenia, więc moje doświadczenie jest zupełnie przeciwne temu zaszczepianiu się. Poza tym w ciągu jednego czy dwóch dni od tamtego maila przeczytałem w jednej z gazet angielskich taką informację, że pracownicy NHS-u, czyli tego odpowiednika polskiej służby zdrowia, którzy wykonują takie zadania, które są związane z kontaktem z pacjentami, jeśli odmówią zaszczepienia się, to jakieś dość surowe konsekwencje mają te osoby spotkać. Czyli w tamtym momencie jest to prawie że, nie tak wprost powiedziane, że jest to obligatoryjne. Dlatego, że jeśli ta osoba, która jest na usługach, płatnikiem czy pracodawcą jest NHS, to może w najgorszym takim wariancie stracić pracę w ogóle albo nie dostać jakichś pieniędzy, albo zostać przesunięty na jakieś stanowisko, które akurat nie jest jakoś dobrze płatne.
[02:27:16] - Oni mogą się szczepić, a mogą się nie szczepić. To znaczy wpiszą, że zaszczepiony, a się nie zaszczepi.
[02:27:23] - Ale wiesz co? Tam akurat to może być tak, że po prostu idziesz-
[02:27:28] - Wpisać musi w dokumentację, że się zaszczepił.
[02:27:30] - Nie. Ale słuchaj, może być tak, że idziesz gdzieś tam i to nie ty sobie wpisujesz, tylko ta instytucja albo ta, nie wiem, jak to nazwać, piguła, czy ta siostra, czy ta firma, ten provider, który ci zapewnia te zaszczepienie się, samemu odnotowuje i wysyła twojemu pracodawcy, czy ty przybyłeś na te spotkanie i czy zostałeś zaszczepiony. Więc z tego to już byś musiał zrobić jakiś przekręt w tym momencie.
[02:28:13] - Zawsze, korupcja jest wszędzie. Wszędzie można jakieś różne rzeczy zrobić.
[02:28:17] - Ja nie znam mechanizmu, ale chodzi o to, że jest to dużo większy przymus dla tych osób, które Pracują dla takich służb pod rygorem, że mogą stracić robotę albo zostać odsuniętym od kontaktu bezpośredniego z pacjentem, co jest podstawowym warunkiem wykonywania zawodu, jeśli chodzi o taki pech. Tak to wygląda z tymi szczepieniami.
[02:28:57] - Jasne. Jeszcze chciałem zapytać ciebie, czy może masz jakieś tematy ciekawe na przyszłość, które ciebie frapują z teorii spiskowych, może z niewyjaśnionych rzeczy?
[02:29:14] - Właśnie mam pytanie. To już po fakcie zauważyłem, że te spotkanie było nawet w okolicach rocznicy. 9/11?
[02:29:27] - Tak, to chyba było kilka dni przed, ósmego chyba to było, jeżeli dobrze pamiętam.
[02:29:31] - Tak. A 9/11 to było 11.09, czyli 11 września. Słuchaj, czy ten link przeszedł na tym mailu, który tobie wysłałem?
[02:29:45] - Tak, przeszedł.
[02:29:48] - I oglądałeś wcześniej ten film czy tego filmu akurat nie oglądałeś?
[02:29:52] - Ja go chyba kiedyś oglądałem.
[02:29:55] - Ale to prawda, że milion niewyjaśnionych odpowiedzi.
[02:30:02] - Tak. To akurat na przykład z Żydami. W tym sensie faktycznie to jest potwierdzone, że mniej ludzi przyszło do pracy. To są fakty i to też sam potem sprawdzałem i często żydowskiego pochodzenia byli ci ludzie.
[02:30:19] - Ten cały Silverstein.
[02:30:20] - Tak, Larry Silverstein.
[02:30:23] - Silverstein, tak. Cała jego rodzina.
[02:30:26] - On też nie przyszedł jakoś dziwnie. On mówi, że do dentysty miał coś. Za każdym razem różne wytłumaczenia ma. Oczywiście, że część ludzi wiedziała o tym, co ma się wydarzyć.
[02:30:38] - Akcje na NYSE, czyli na New York Stock Exchange.
[02:30:44] - Tak. I wyobraź sobie, że z firmy tej zarządzającej właśnie, bo on był właścicielem, on kupił i ubezpieczył te WTC budynki, Larry Silverstein, że tylko kilka osób, chyba dwie czy trzy osoby zginęły z jego firmy i tylko te, które dopiero niedawno się zatrudniły. A reszta przeżyła i nie przyszła.
[02:31:06] - Jestem zorientowany.
[02:31:08] - Nie przyszła do pracy jakoś dziwnie, tylko tamci przyszli, a ta reszta się spóźniła. Albo jakimś dziwnym trafem.
[02:31:16] - Nie, to takimi grubymi nićmi szyte.
[02:31:19] - Jest, ale po prostu nie przetłumaczysz. To jest od razu uznane za antysemityzm. Nie ma dyskusji po prostu. Od razu jesteś uznany za antysemitę.
[02:31:27] - Nie wiem, ale chodzi o to, że patrzą na ludzi jak na frika.
[02:31:32] - Tak. To jest sprawdzona rzecz, że faktycznie mniej osób przyszło niż powinno. To jest ewidentna sprawa, że wiedzieli o tym. Oczywiście nie wszyscy wiedzieli.
[02:31:43] - Albo te loty odwołane lotnicze. Mówię o lotach samolotami pasażerskimi, które były tego dnia zaplanowane dla tych osób z pierwszych stron gazet, które dostały ostrzeżenie, żeby nie podróżować samolotem tego dnia. Tam też był taki wątek. Nie wiem tylko jak.
[02:32:08] - Tak. Jest dużo tego, ale nikt się do tego nie przyzna. Co odpowiedział na przykład Bill Clinton, jak ktoś mu zadał pytanie, co powie o 9/11 i że to mogła być robota wewnętrzna? Zadał tylko takie pytanie Clintonowi, który jest niby demokratą, a tu przeciwko republikanom. Wiesz, co odpowiedział? „How dare you?“ I tak mówi: „How dare you?“
[02:32:32] - Jak śmiesz.
[02:32:33] - Jak śmiesz w ogóle zadać takie pytanie? „How dare you?“ Alex Jones się fajnie z tego nabijał. To jeszcze w tamtych czasach, kiedy Alex Jones był bardziej niezależny trochę od grup żydowskich, od syjonistycznych grup, bo potem zaczął od nich dostawać kasę i musiał po prostu tańczyć jak mu tam grają. Można powiedzieć, sprzedał się tym syjonistycznym grupom. Już wtedy mówił, że 9/11 to jest rząd amerykański z Arabią Saudyjską w porozumieniu. A tańczący Żydzi to nie wiadomo dlaczego tam się nagle znaleźli. Znasz, słyszałeś o wątku tańczących Żydów, których złapano, którzy się cieszą. Babcia taka mówiła, ona myślała, że to jacyś islamiści, bo z daleka widziała jakieś kręcone włoski, jacyś tacy dziwnie wyglądający, a to się okazali Żydzi z Izraela. Co Żydzi z Izraela robili 9/11 z lornetkami, którzy patrzyli na płonące wieże? Co oni robili w tym czasie?
Okazało się, że mieli powiązania z Mosadem. Podejrzewam, że to byli oficerowie Mosadu, ale tego nigdy nie dowiesz się takich rzeczy w 100%. Natomiast to jest fakt. Ci tańczący Żydzi to nie jest, że sobie wymyślamy. Oni zostali faktycznie złapani, wypuszczeni i oni potem w Izraelu jeszcze mówili o tym wszystkim, co się działo. Że czemu tańczyli i czemu się cieszyli? Przecież to jest dziwne. Przecież ich też koledzy Żydzi, tam dużo Żydów pracowało też i też Żydzi ginęli, bo to nie tak, że to tylko ci z góry tacy, którzy zostali ostrzeżeni, nie przyszli. Przecież dużo tam, 5000 osób zginęło w sumie, czy coś takiego.
[02:34:17] - Dość sporo. Nie wiem jaka to ilość.
[02:34:21] - Jeszcze strażaków, policjantów iluś też zginęło i tak dalej. Także oni się cieszyli z tego tytułu, że ktoś ginie i oni tańczyli sobie na dachu i tak dalej. To są potworne rzeczy, ale jak powiesz coś takiego, to od razu jesteś antysemitą i nie ma dyskusji. Tak jak Endel King, ta Bonny Endel King, żona Bonny'ego, Żydówka, bo sama się przyznaje, że jest Żydówką, raczej należy uznać, że jest Żydówką. Mówi, że śmierć Polaka to śmierć jak śmierć, jak psa czy kogoś. Chyba nie mówiła o psie, ale śmierć jak śmierć. Śmierć Żyda to jest, jak ona to określiła?
[02:35:03] - Mistycyzm.
[02:35:04] - Mistycyzm. Tak, to mistycyzm. Taki rasizm. Żydzi są rasistami największymi. Oni uznają swoją rasę za wybraną, najwyższą, a reszta to są zwierzaki, którzy mają służyć. Goje. Goje są jak zwierzęta. Niestety oni tak podchodzą do tego. Ja byłem w Izraelu, widziałem, jak mnie obsługiwali. Nie chcieli nas nawet w sklepie obsługiwać.
Jak się domyślili, że Polakami jesteśmy, to uważali nas za śmieci. W sklepie nie chcieli nas obsługiwać, więc taki poziom jest nienawiści do Polaków przede wszystkim. Niektórzy byli tacy w miarę, flagę mi podarowali, więc ja nie mówię, że wszyscy. Tam też są w porządku Żydzi. To nie jest tak, że wszyscy, tylko że oni są niewolnikami tego całego systemu, który jest. Normalni Palestyńczycy nie mogą się dogadać z normalnymi Żydami, tylko muszą się za łby brać i walczyć ze sobą. A w tej chwili, niestety Palestyńczyczy zostali zminimalizowani do 10% terytoriów. Zostali zepchnięci do najgorszych terytoriów, gdzie brakuje kompletnie wody. Palestyńczyk ma 10 razy mniej wody, limit wody 10 razy mniejszy niż Żyd przeciętny. Przeciętny Palestyńczyk ma 10 razy mniej wody niż przeciętny Żyd.
Ja nie mówię, że sobie nie może kupić. Po prostu nie ma tej wody, takie limity są, bo tam w Izraelu im brakuje wody.
[02:36:34] - Tak. Powiem ci tylko tak, minuta dosłownie. Pracowałem z takim gościem w Polsce jeszcze, z takim człowiekiem. On mieszkał w innym mieście, ale on wcześniej, zanim pracował w tej samej firmie, w której ja pracowałem, był zawodowym żołnierzem i został wysłany na misję Niebieskich Beretów, czyli ONZ-u, bodajże do Libanu. Generalnie bardzo blisko Izraela. Nie wiem, ile on tam służył. Czy to był rok, czy to były dwa lata, czy to było pół roku, ale na tyle długo, że był w stanie sobie wyrobić jakieś zdanie. I on mówi: „Słuchaj, co Żydzi robią z Arabami tam, to gdybyś był Arabem, to byś robił z Żydami to, co oni próbują robić z tymi Żydami. Dlatego, że totalna dyskryminacja Żydzi ich, totalna dyskryminacja”. On jako osoba, która jest z zewnątrz, czyli on nie był zaangażowany w sumie w żadną ze stron, ale on to obserwował i widział to na własne oczy i mi opowiadał.
Nieraz żeśmy tam gdzieś przegadali niejedną noc, jak mieliśmy jakieś spotkanie w firmie i byliśmy zakwaterowani w jakichś hotelach, więc tematów było sporo i opowiadał mi takie rzeczy, że Żydzi wchodzą na głowę tym Arabom. To w żaden sposób nie przesądza, że Arabi są święci i tak dalej. Ale chodzi o to, że w majestacie prawa żydowskiego Arabi są dyskryminowani na każdym kroku, na tamtych terenach. Więc tak to wygląda. Halo, halo?
[02:39:03] - Tak, jestem. Zgadza się oczywiście. Jest dramat pod tym względem, ale problem jest taki, że jeżeli się oni do Polski przeniosą, dostaną te 300 miliardów dolarów, które mają przyobiecane przez Amerykanów tutaj i część władz polskich, to będą szlachtą w Polsce, będą robili, co chcieli i Palestyńczykami staniemy się my, Polacy.
[02:39:26] - Ale z jakiej paki? Bo przegapiłem. Z jakiej paki oni mieliby dostać te 300 miliardów?
[02:39:33] - Z takiej, że po prostu im się należy. Powiedzą, że im się należy i tyle. Bo mieliśmy tutaj jakieś nasze rzeczy i dawać Polaczki, bo jak nie, to będziecie mieli Wołyńkę. Dawać. Być może na przykład zaproponują, że: my wam damy, Polaczki, tutaj broń jądrową i tu damy nasze know-how, a wy nam dacie tutaj, co macie, a wy macie tylko ziemię i nieruchomości, więc wy nam dacie to, a my damy broń jądrową i know-how. Co? Deal? Deal. 300 miliardów dolarów. Pach, pach, z rączki do rączki stają się szlachtą.
Oczywiście broń jądrową mają, guziki mają pod swoimi łapkami i know-how też mają pod swoimi, a my będziemy zapierdzielali jak robociki, będziemy zapierdzielali, myli starym Żydom tyłki w Polsce. Tak będzie. Jak Polacy się nie obudzą, to będzie trzeba mieć mózg, żeby myśleć, jak jest. I dlatego na przykład ja jestem atakowany właśnie przez to, bo o tym mówię i się nie boję. Nie stosuję politycznej poprawności, nie boję się o tym mówić. Reszta się boi. Za wyjątkiem może Jerzego Roberta Nowaka, może Michalkiewicza, może Grzegorza Brauna. Ale umówmy się, oni są zminimalizowani do internetu, nigdzie się w mediach nie pojawiają mainstreamowych, mają zakaz. Nawet z Radia Maryja ich usunięto. Nie wiem, czy jeszcze Michalkiewicz w Radiu Maryja jest.
Chyba też go usunęli. Nie ma ich nigdzie, w żadnych mainstreamowych mediach. W żadnych nie mają wstępu nawet. A ich się boją atakować, chociaż ich otruli. Przecież otruli Jerzego Urbana Nowaka i Stanisława Michalkiewicza podtruto, ledwo przeżył Stanisław Michalkiewicz. Próbują różnych rzeczy, natomiast stosują też tego typu rzeczy. Akurat w Irlandii, gdzie mieszkam, nie jest łatwo Mosadowi działać. Natomiast w Polsce, jak ryba w wodzie Mosad działa. Jak powiedziałem znajomym Rosjanom czy Litwinom, Łotyszom, bo znam tych ze Wschodu chłopaków i powiedziałem im, że Mosad po ulicach Polski chodzi z bronią maszynową, to mówią: „Niemożliwe”. Ja mówię: „Możliwe.
Sam byłem świadkiem Uzi”.
[02:42:00] - A gdzie ich widziałeś?
[02:42:01] - W Lublinie. To było w Lublinie, ochraniali wycieczki na Majdanek co jechały. Widziałem jednego oficera i akurat rozchylił, miał Uzi. Uzi dlatego rozpoznałem, bo jest charakterystyczne. To jest mały pistolet maszynowy, ale to jest broń maszynowa, to nie jest pistolet.
[02:42:19] - Jesteś pewny, że to nie była atrapa?
[02:42:25] - Mogła być atrapa. Nie, to albo było Uzi, albo atrapa.
[02:42:29] - Nie, chodzi mi o osobę. Czy to mógł być ochroniarz jakiś?
[02:42:36] - Nie, to był z Mosadu, bo po hebrajsku gadał. Nie wiem, chyba hebrajski mają, bo oni hebrajski, bo gadali w swoim języku. Akurat wiedziałem, bo to było przy hotelu, który należy w tej chwili do Żydów, bo Żydzi dużo poprzejmowali w Lublinie różnych nieruchomości. Już poprzejmowali, więc hotel do nich należy, Żydów do dzisiaj i oni zawsze do swoich hoteli jeżdżą. Oni nigdy nie pojadą do polskiego hotelu, tylko do należącego do Żyda. Oni swoje interesy zawsze pilnują. Zawsze swój do swego tam idzie. Nigdy absolutnie do żadnego obcego.
[02:43:10] - Nie wiem, jak to wygląda prawodawstwo w Polsce, ale jeśli jesteś obcokrajowcem i przyjeżdżasz do Polski i masz oficjalne pozwolenie na broń, to czy tą broń możesz mieć ze sobą?
[02:43:28] - Jak masz pozwolenie na to, a Żydzi mają. Żydzi mają pozwolenie.
[02:43:31] - No tak.
[02:43:32] - Służby specjalne mają.
[02:43:34] - To legalnie.
[02:43:35] - Mało tego, Amerykanów ostatnio widziałem. Mam zdjęcia, że Amerykanie z karabinami maszynowymi chodzą po polskim lotnisku. Amerykanie.
[02:43:45] - Ale gdzie? W Warszawie?
[02:43:46] - W Warszawie. Wydaje mi się, że to była Warszawa. Nie jestem na 100% pewny. Albo było to Okęcie, albo to było drugie lotnisko, Modlin, Warszawa Modlin. Tak mi się wydaje. Nie jestem na 100% pewny, ale tak mi się wydaje, że to chyba w Warszawie było. Natomiast te zdjęcia mam do dzisiaj też na dysku, zrobił ktoś i amerykańskie wojsko chodzi z bronią automatyczną. I to nie gdzieś wewnątrz chodzą po lotnisku, że tam sobie gdzieś przechadzają, tylko to na zewnątrz było, czyli jeszcze przed kontrolą z bronią automatyczną chodzili. Czyli jako kontrola chyba chodzili, jako security tak zwana. To jest kondominium.
Tak jak mówisz, że już Polski nie ma. Polska to jest kondominium.
[02:44:36] - A jak w Irlandii to wygląda?
[02:44:39] - Rozbrojeni są. Jak widziałem Amerykanów, bo często Amerykanie lecą przez Irlandię. Pamiętam w Shannon, bo mieszkałem w Limerick kilka lat i z Shannon latałem często. I w Shannon jest część lotniska wyznaczona dla Amerykanów, że Amerykanie tam mają odpoczynek, międzylądowanie w Irlandii, w Shannon. Amerykańskie wojsko, US Army. I wyobraź sobie, że ci wszyscy Amerykanie wychodzą, ale zabierana jest im broń. Nie mają prawa w ogóle nosić broni. Jeżeli opuszczają samolot, całą broń muszą zdać. Muszą w samolocie zostawiać broń. Nie mogą ze sobą wziąć jej.
Nigdy nie widziałem, żeby mieli jakąkolwiek broń Amerykanie. Tak jest w Irlandii. I Irlandczycy protestują, żeby to ukrócić, żeby tutaj nie pomagać aż tak Amerykanom, żeby oni sobie tu mogli międzylądowania robić i dalej bombardować pół świata przez to. A w Polsce sobie z bronią automatyczną po lotniskach chodzą. To jest niebywałe, skandal wielki.
[02:45:58] - Jeszcze taki temat, bo chyba zupełnie nie od początku słuchałem dzisiaj tej audycji. Mówiłeś coś w newsach o morderstwie tego dziennikarza saudyjskiego w konsulacie w Turcji?
[02:46:20] - Nie. A co się stało? Bo ja nawet nie znam tej sprawy.
[02:46:23] - Ja tylko znam to, co usłyszałem, ale liczyłem na to, że może są jakieś jeszcze inne newsy, że jakiś opozycyjny dziennikarz względem partii rządzącej w Arabii Saudyjskiej, ale Saudyjczyk, czyli rdzenni mieszkaniec, był dziennikarzem, pisał bardzo nieprzychylne dynastii Saudów artykuły. Nie znam szczegółów, jakie artykuły, o czym i tak dalej, ale generalnie bardzo nieprzychylne. Przebywał na terenie Turcji, poszedł w jakiejś sprawie do swojego konsulatu, w sensie macierzystego, do konsulatu Arabii Saudyjskiej, który jest chyba w Ankarze, w Turcji. I już nigdy nie wyszedł z tego konsulatu. Tureckie służby specjalne przedstawiły nawet w formie dowodów, nie wiem, czy taśmy, nagrania, czy po prostu jakieś oświadczenie, że on został tam zamordowany. Najpierw był torturowany przez saudyjskie służby specjalne, a później został zabity już po tych torturach i został wywieziony paroma samochodami. Dlaczego paroma? Bo został poćwiartowany wcześniej z tego konsulatu poza konsulat saudyjski w Ankarze. Nic poza tym nie wiem, więc dlatego z ciekawością cię pytam, czy może coś któryś ze słuchaczy wie? Bo to od maksimum trzech dni, bo już mamy po godzinie 12.00, druga w nocy jest.
Od trzech dni mniej więcej jest głośno o tej sprawie.
[02:48:41] - Czasu brytyjskiego, prawda?
[02:48:43] - Tak. Brytyjskiego i irlandzkiego.
[02:48:45] - W Polsce trzecia.
[02:48:47] - W Polsce trzecia.
[02:48:49] - Nie, nic nie słyszałem. Ciekawa sprawa z tym, co tutaj w Arabii Saudyjskiej się dzieje. Tam się dużo zmienia, bo tam wyrzucają tych szejków, aresztują, jakiegoś księcia zaaresztowali tam jakiś czas temu. Także tam się dużo dzieje. Tam Izrael dużo też miesza w Arabii Saudyjskiej, bo Arabia Saudyjska działa na korzyść Izraela, więc to jest taki harcownik, można powiedzieć, tutaj.
[02:49:15] - Tak, ale na pierwszy rzut oka to w ogóle taki oksymoron. Arabia i Izrael. Coś takiego, co nie miałoby-
[02:49:29] - Jedno z ważniejszych pytań, które zadał mi oficer Mosadu, było to, czy sądzę, że Izrael sponsoruje i finansuje ISIS w jakikolwiek... Takie pytanie. Oczywiście jeżeli odpowiedziesz, że tak, to byś pewnie mógł nie wjechać do Izraela, więc nie mogłem odpowiedzieć tak. Chociaż jakby przesłuchali wcześniej tę audycję, którą nagrywałem, to by było jasne, że tak.
[02:49:54] - Tak.
[02:49:55] - Ale na szczęście nie słuchali. Nie mieli specjalistów. Te rzeczy, które tutaj wam mówiłem o tym Izraelu i tak dalej, z kolegami rozmawiałem sobie i na lotnisku rozmawialiśmy. Z ciekawości koledzy trochę byli lekko zmieszani, bo się trochę bali, że faktycznie może ich jeszcze w coś wrobię i nie polecą. Ale zobaczyli, że ci Izraelczycy za bardzo nie wiedzą, nawet języka nie rozpoznali, jaki mamy język i tak dalej. To są mity, że oni wszystko wiedzą i tak dalej, bo wysłali jakiegoś biednego gościa, sprzątacza niby, który miał udawać sprzątacza, że niby tam sprzątał, ale sprzątał, cały czas zamiatał to samo. Ale tak prymitywnie podsłuchiwał, że tak nasłuchiwał, tak odkręcał głowę, to wyglądało jak z filmu jakiegoś.
[02:50:41] - Ale gdzie? W hotelu?
[02:50:41] - Nie, na lotnisku. Już na lotnisku byliśmy.
[02:50:43] - Aha, na lotnisku.
[02:50:44] - Na lotnisku w Tel Awiwie i siedzieliśmy przed lotniskiem. Koledzy, ktoś palił fajkę, ja sobie siedziałem i opowiadałem o tych właśnie planach Izraela, bo akurat miałem rozpisane, ile w jakim kraju jest mieszkańców, że w Egipcie tyle i tyle, że ich jest tam 300 milionów praktycznie dookoła Izraela, a w Izraelu jest tylko osiem milionów ludzi, więc po prostu mogą ludźmi zalać ten Izrael. Nie ma żadnych szans w utrzymaniu się tak naprawdę. I to mówiłem, a tam wysłali jakiegoś takiego umyślnego, który tam będzie coś... I on tak próbował, ale nie mógł załapać, jaki język. Bo tam może angielski, hebrajski, może jakiś jeszcze inny zna, ale polskiego to raczej tam mało kto zna, bo oni uważają Polaków za wrogów. Jak za wrogów, to tak jak w Polsce w tej chwili już mało kto zna rosyjski. Chociaż sąsiadujemy z nimi, powinni się ludzie trochę uczyć tego rosyjskiego, a tylko starsze pokolenie zna.
[02:51:46] - Nie wiem, jak to statystycznie wygląda, ale mam takich bardzo dobrych przyjaciół w Polsce, których syn, chłopak, ile on ma? Ma kilkanaście lat, nie więcej niż 15. On z zamiłowania chciał się uczyć rosyjskiego i się uczy rosyjskiego, bo jest taka możliwość. Więc trochę tych osób, nie jest jedyny, trochę tych osób, takich rusofili, można powiedzieć, trochę jest, które już bez przymusu, bo kiedyś to był przymus, ale teraz się uczą. Natomiast w Izraelu rzeczywiście po polsku myślę, że to słabo.
[02:52:31] - Raczej właśnie tak. Będzie ciekawie. Te najbliższe lata będą ciekawe, dlatego w tej chwili trudno powiedzieć, jak to się wszystko rozegra. Jeszcze chwilkę muszę odczekać, zanim pojadę do Polski. Zobaczymy, co się będzie działo. Teraz jeżeli jeszcze zrobi się ta afera, że-
[02:52:49] - Nie chodzi mi o termin, broń Boże, tylko chodzi mi o to, jakie warunki muszą być spełnione, żebyś mimo wszystko się zdecydował pojechać do Polski.
[02:53:00] - Kłopoty ze zdrowiem naczelnika. Myślałem, że ma tego raka i wiadomo, nikomu się nie życzy źle, ale akurat tutaj, jeżeli z nim się zacznie gorzej dziać, to wtedy PiS się podzieli na trzy partie prawdopodobnie i wtedy zacznie się chaos. Oni nie będą wiedzieli, co robić, bo każdy będzie tu... Część do narodowców pójdzie, część prożydowska będzie, część jakaś taka banksterska à la Morawiecki. Chociaż Morawiecki to właśnie prożydowski jest, ale to ktoś inny, jakieś takie liberalne skrzydło gdzieś tam się odciągnie. I tu PiS się podzieli i służby nie będą wiedziały, co robić. Dlatego się zacznie jakiś chaos dziać. Służby izraelskie też się pogubią w tym wszystkim, co tu robić, działać. I wtedy jak się w takim chaosie przyjeżdża, to wtedy jest bezpieczniej, bo wtedy oni nie mają zleceń, bo jak nie ma chaosu, to oni wtedy działają zgodnie z planem. A jak zaczyna się chaos, to mają zupełnie zmianę planów i wtedy może mi się upiec, że wtedy to nie będzie priorytetem działania tych służb izraelskich.
[02:53:59] - Albo wcześniej wybadać, czy jesteś na jakiejś czarnej liście, umownie.
[02:54:08] - Na czarnej liście na pewno jestem w Izraelu, bo zostałem wpisany rok temu, w listopadzie. Zawsze jeżeli cię zatrzymają na lotnisku, to już jesteś na czarnej liście.
[02:54:21] - To już na amen.
[02:54:22] - Na amen, tak. To kolega mi tłumaczył, bo on też zawsze jest zatrzymywany, bo już jak raz zostaniesz zatrzymany, to już jesteś na tej liście i w Izraelu to jest taka lista, że już nigdy cię z niej nie wypiszą. To jest jednokierunkowe.
[02:54:34] - Dożywotnio.
[02:54:35] - Dożywotnio. Nie wiem, co trzeba było zrobić, żeby było wypisane, ale kolega mi mówił, że on już zawsze jak przekracza granicę Izraela, to już ma zatrzymywany paszport i jest przesłuchanie kilkugodzinne, bo on jest podróżnikiem i podróżuje. W Libanie był, w różnych krajach podróżuje i sobie jeździ, przejeżdża na przykład granicę samochodem izraelsko-egipską. Mało kto tak robi. Raczej każdy samolotem gdzieś jeździ, lata. I jego zawsze zatrzymują teraz. On nie działa politycznie w ogóle, ani w mediach, ani politycznie w ogóle nie działa, tylko jest podróżnikiem. A Żydzi też nie lubią ludzi, którzy dużo podróżują i dużo wiedzą o świecie. To też nie lubią, bo lubią takich tępaków, którzy nie wiedzą kompletnie nic. I lubią takich ludzi po prostu, żeby tylko przyjechali, wydali kasę i wyjechali.
Dziękuję, kopa w tyłek i kasę zostawcie, goje i do siebie, spadać. To takich lubią, a takich, którzy coś tam chcą... Na przykład wywiady chciałem nagrać, chociaż mi koledzy mówili, żebym nic nie nagrywał, bo tutaj dużo policji jest i zaraz mnie do więzienia wrzucą. Tak mnie nastraszyli trochę i nic nie nagrywałem, tylko zdjęcia robiłem. W sumie może i mieli rację, bo jakbym nagrywał, to tam mogliby mnie faktycznie hapsnąć do tego więzienia, a tam to już nie byłoby żartów w Izraelu. Zresztą bałem się, że mnie nie wypuszczą. Zresztą nie chcieli mnie wypuścić. Jeszcze pół godziny mnie trzepali z pytaniami. Słucham?
[02:56:00] - Na pocieszenie miało być gorzej w Ameryce Południowej pewnie w więzieniu.
[02:56:05] - Nie, tam tak, ale tam cię nie zatrzymują za takie rzeczy.
[02:56:08] - Tak.
[02:56:10] - Izrael zatrzymał mnie za sprawy polityczne, że mogę być człowiekiem, który może nie być przyjaźnie nastawiony do Izraela. Oni uważają, że każdy, kto przyjeżdża do Izraela, ma być na kolanach albo przyjacielsko i na kolanach ma być wobec Izraela. Na kolanach hamy, tak jak śpiewał Kazik Staszewski. Także nie wiem. Ja na pewno już do Izraela się nie wybiorę. Byłem, widziałem. Wystarczy mi. Drogo, jest drożej niż w Irlandii ze dwa razy. Na przykład piwo kosztuje z 10 euro. To jest jakiś kosmos.
Dlaczego ja mam ich finansować jeszcze? Ale szekle przywiozą oczywiście. Chciałem robić różne prowokacje, ale w sumie nawet nie zdążyłem jeszcze zrobić tych prowokacji i potem już nie zrobiłem, bo troszeczkę z radiem też wyhamowało przez trolling z Radiem Cenzura wyhamowaliśmy.
[02:57:06] - Ale gdzie te prowokacje chciałeś robić? Tam na miejscu?
[02:57:08] - Nie, w studiu. Tam byłeś w studiu, widziałeś studiu, prawda?
[02:57:13] - Rozumiem.
[02:57:13] - Nie nagrywaliśmy nic, ale myślę, że może będzie jeszcze kiedyś okazja. Chcieliśmy tam nagrywać w studiu takie prowokacje, robienie sobie jaj z Żydów i tak ogólnie. Stwierdziłem, że na razie trzeba odczekać, trochę zobaczyć, co się dzieje dookoła, bo to znowu ich rozsierdzi i będą dużo bardziej atakowali, dużo mocniej zaatakują wtedy. Bo oni nie lubią ani że ktoś się śmieje z nich, ani ktoś ich krytykuje. Oni nie lubią nic. Masz po prostu o nich tylko dobrze albo wcale. Albo dobrze, albo wcale i na kolanach jeszcze najlepiej. To tak o Żydach możesz tylko mówić, a reszta to jest antysemityzm, po prostu nie ma żadnej krytyki. Każda krytyka wymaga konsekwencji. Oni będą ciebie niszczyli, jeżeli będziesz próbował krytykować ich syjonistów, czy Żydów, czy właśnie Izrael.
Nie ma takiej opcji. Tylko że oni są bezsilni trochę, jeśli chodzi o różne kraje, ale są potężni, są mocni, mają duże możliwości działania, szczególnie w Polsce mają duże możliwości działania. I tu jest problem. Dopóki PiS rządzi. Jeżeli PiS przestanie rządzić, będzie troszeczkę wtedy, jak na przykład narodowcy polscy by wygrali. Akurat nie popieram narodowców w tym sensie, że ideologicznie mi są dalecy, bo ja jestem libertarianinem, ale jeżeli narodowcy wygrają w Polsce, to wtedy bym miał spokój. To wtedy naprawdę ciężko byłoby. Oj, Mosadowi byłoby ciężko. Temu Mosadowi czy Shin Bet to działania byłyby mocno okrojone. Skończyłyby się chodzenie z UZI po polskich ulicach.
Już nie byłoby tak lekko. Najwyżej mieliby pistoleciki tylko.
[02:59:00] - Najwyżej. No tak.
[02:59:02] - Jakieś małe.
[02:59:08] - Słuchaj, na sam koniec, bo już jest dziesięć po, jedenaście po drugiej. Słuchaj, powiem ci ciekawostkę taką jeszcze z innej beczki taką historię, ale z pierwszej ręki, bo to są osoby, tak jak żeśmy rozmawiali, wiesz dobrze, czym się po godzinach zajmuję. Pomagam w matematyce dzieciakom różnym i z jednym z rodziców się zakolegowałem i jesteśmy na takiej stopie przyjacielskiej. Jakiś czas temu, to było dwa tygodnie temu, więc to świeża taka informacja Mówię tutaj o Wielkiej Brytanii teraz. Jak to wygląda? Informacja z pierwszej ręki, czyli to nie żaden fejk, nie piąta woda po kisielu, coś przekręcone i tak dalej, tylko bezpośrednio od rodziców znam tą relację. Słuchaj, nie wiem, czy to jest standardowe, bo nie wszedłem w tą sytuację aż tak bardzo głęboko, ale nie wiem, czy to jest sytuacja taka, która jest robiona systematycznie w stosunku do dzieci i są takie robione rzeczy w sensie wywiadu: co się dzieje w domu, w rodzinie, czy ci jest dobrze, czy ci jest niedobrze i tak dalej. Czy jest to na zasadzie jakiejś takiej okazjonalnej, ale w każdym razie ci znajomi mają dwójkę dzieci. To są 10, 11 lat i były te dzieci zupełnie niezależnie, bo już jedno dziecko i drugie są w zupełnie innych szkołach, bo to jest akurat ostatnia klasa szkoły tej primary i high school. Były pytane o to, jak im się chyba mieszka albo czy wszystko jest okej w domu i tak dalej.
No i dzieci jak to dzieci, bez zastanowienia, po prostu mówią szczerze, jak jest. Z racji tego, że tata, który jest posiadaczem tego samego samochodu, tej samej marki, którym Ty nas obwoziłeś po Dublinie, miał wymianę skrzyni biegów, która kosztowała tam trochę, więc nie miał być może za dużo pieniędzy i za dużo w lodówce nie było tego w ciągu na przykład tygodnia czy dwóch, to ta dziewczynka po prostu powiedziała szczerze, że akurat miała ochotę na przykład na pizzę, ale tata nie miał pieniędzy i było coś mniej w lodówce i tak dalej. I było parę takich sytuacji, które spowodowały, że znienacka w odstępie tygodnia, dwóch, tak przypuszczam, od momentu tego, kiedy te dziecko, to nie to, że ono się poskarżyło, tylko po prostu podzieliło się wrażeniem ze swoim wychowawcą. Dostali rodzice powiadomienie, że w ciągu tygodnia zostanie przeprowadzona kontrola przez social care.
[03:02:39] - Nieźle. Czyli dzieci należą do państwa.
[03:02:44] - Tak jest, dokładnie. Słuchaj, ja byłem zszokowany. Nie uwierzyłbym w to, gdyby to nie były osoby, które znam już od jakiegoś czasu i które mi ze wszystkimi emocjami, bo to było zaraz po tym, mi o tym opowiadały. Ta koleżanka, czyli mama tej dziewczyny i tego chłopaka, opowiadała mi: „Słuchaj, któregoś dnia, tam była środa czy czwartek, zostałam poinformowana, że będę się spodziewała wizyty. No i na przykład tam o godzinie 13.00 czy 14.00, bo ona akurat nie miała pracy w tym momencie, przyszły dwie panie, które przyszły, oczywiście zapukały, zapytały się, czy mogą wejść i tak dalej. Wypytywały o wszystko, łącznie zapytały, czy mogą sprawdzić, co jest w lodówce. Co jest w lodówce, rozumiesz? Z racji tego, że dzieci powiedziały nieopatrznie, że na przykład ta dziewczynka jest wegetarianką i ona nie zawsze mięsa nie je, bo z definicji nie je i nie zawsze na przykład w tamtym momencie miała dostępność tego, na co by miała ochotę. I ona powiedziała: „No wiesz, miałam ochotę na przykład na jakąś pizzę wegetariańską, a tam akurat nie było albo tata nie miał, albo było coś innego i tak dalej. I słuchaj, takie dwie sytuacje.
Aha, a ten chłopak z kolei powiedział, ale to w innej szkole, nie wiem, czy to jedno z drugim miało jakiś związek, ale to było mniej więcej w tym samym czasie, że on na przykład miał ochotę na hamburgery, których akurat w tym czasie nie było. Ale w tym czasie to była kwestia paru dni. Ale były inne rzeczy. Te dzieci w żaden sposób nie głodowały, bo ja wiem i znam tą rodzinę, jak to wyglądało. Ale to spowodowało, że ta wizyta jak najbardziej miała miejsce. Bardzo szybka reakcja. Ta dziewczyna mi mówi, że całe szczęście tego dnia, kiedy one przyszły z tą wizytą, to ona robiła jakieś ciasto akurat, już teraz nie pamiętam, co ona piekła, ale robiła ciasto. Ale to nie ze względu na to, że była ta wizyta, bo ta wizyta była tak prawie że z dnia na dzień, ale z racji tego, że ona miała to zrobić i te panie oglądnęły tą lodówkę, z nią porozmawiały, zobaczyły, że ona robi ciasto i nie wiem, czy to było następnego dnia, czy za parę dni dostała telefon, że ten case, czyli ta cała sprawa została zamknięta. Ale rozumiesz, była otwarta sprawa.
[03:05:44] - Nie no, to są socjalistyczne znowu idylle. Podoba mi się, jak Bill Hicks o tym mówił w latach 80., że Wielka Brytania to był socjalistyczny koszmar. On o tym mówił. Na żarty oczywiście, ale też i na serio, bo był w Wielkiej Brytanii i widział, jak to wszystko wygląda i był przerażony, myślał, że jeszcze coś tam jakiś wolny rynek i tak dalej, ale to po prostu, co było w Wielkiej Brytanii go przeraziło. Że to socjalizm straszny. I to się rozszerzyło i dzisiaj jest dużo większy socjalizm. Przecież dużo mniejsza wolność słowa jest w Wielkiej Brytanii niż w Polsce. W Polsce za to, co ja bym dzisiaj mówił, to jutro mogłyby tu być już służby brytyjskie. Byłyby służby brytyjskie już u mnie w domu i miałbym problemy. Także tam o wolności słowa nie ma o czym mówić.
W Polsce naprawdę jest dużo lepiej. Znaczy było, teraz coraz gorzej jest w Polsce. Tylko że inaczej, bo w Polsce akurat może nie chodzić o polskie służby, tylko może chodzić o współpracę polskich i izraelskich służb. Że izraelskie służby każą Polakom coś robić i Polacy muszą robić to, co im Żydzi każą. Po prostu tak to wygląda, więc Polska nie jest suwerennym państwem. To tak jak mówił Rafał Orłowski, że on spotkał się z ABW i zaczęli mu mówić właśnie o tym, że współpracują i z rosyjskimi służbami, i z żydowskimi, są na pasku tych żydowskich Mosadu czy jakichś innych. Czy może Amanu, bo Aman to jest wojskowa, jeśli dobrze pamiętam, to trochę inaczej. Ale Shin Bet to chyba ci siepacze właśnie, którzy by mogli podkładać bomby.
[03:07:34] - Shin Bet to jest chyba odpowiednik starej polskiej Służby Bezpieczeństwa. Czyli naszego ABW chyba.
[03:07:42] - Nie, chyba AW.
[03:07:45] - Agencja Wywiadu Wojskowego, tak?
[03:07:47] - Nie, nie wojskowego. W tej chwili mamy cztery agencje w Polsce. Mamy SKW, SWW, AW i ABW. SKW i SWW to są wojskowe, ABW i AW to są cywilne. AW to są siepacze. AW to podkłada bomby, robi różne tego typu akcje, a ABW to robi kontrwywiad. Jak oglądasz Bonda na przykład, to AW to jest MI6 i Shin Bet to jest właśnie AW. A ABW to chyba taki Mosad jest. Więc ja się mniej boję. Znaczy Mosad to cię przesłucha, czy ABW też, oni przesłuchują.
Oni spotykają się z tobą na kawie, coś przesłuchują i tak dalej. Chociaż nie wiem, mogliby mnie zaprosić. Oni mówili, że z chęcią chcą się ze mną spotkać. Bardzo chcą się ze mną spotkać i zapewne nawet na obiad by mogli mnie zaprosić. Ale nie ma tam przesłuchań.
[03:08:47] - Co ty robisz jeszcze w Dublinie? Za darmo można-
[03:08:50] - Za darmoszkę w Polsce można zjeść.
[03:08:52] - Tak jest. Dopłacić tam 15 euro za lot Ryanairem, wiesz.
[03:08:59] - Włoskie służby mi pizzę postawiły, ale moja partnerka mówi właśnie: „Co ty, mogli podstawić jakieś trucizny, mogli dać”. Ja mówię: „Już bez przesady, to nie funkcjonuje”.
[03:09:13] - Służby powiedziały ci, że zamówiłeś tylko mozzarellę zamiast super pizzy.
[03:09:17] - Nie, to były takie drobne pizze. Nie chciałem do restauracji z nimi, bo akurat byłem zmęczony. Trudno nie dziwić się, bo nic nie spałem. Na 3.00 ranem wyciągnęli i osiem godzin przesłuchiwali. To trudno nie być zmęczonym.
[03:09:36] - Ale słuchaj, à propos fundowania przez policję, w tym wypadku to byli karabinierzy we Włoszech. Kolega mi opowiadał, to były lata 90., pod koniec lat 90., jakoś tak około 2000 roku. Kolega był w Grecji i tam pracował na lewo. To jeszcze chyba jakoś było tak, że on tam nie miał żadnego pozwolenia i coś takiego. I on został aresztowany przez policję grecką. To on mówi mi, że teoretycznie w tym kraju sobie uświadomił, że oni by go mogli totalnie pogrzebać żywcem, cokolwiek z nim zrobić i totalnie mógłby ślad po nim zaginąć. Ale mówi, że byli na tyle w porządku, znaczy nic mu się nie stało, bo żeśmy rozmawiali już po tej całej sytuacji, to trwało z tydzień, załóżmy. Ale też każdego dnia, jak był w areszcie, gdzie trwała ta cała jego sprawa nielegalnej pracy na terenie Grecji, to też mu fundowali darmowe posiłki. Nawet się go pytali, czy chce jakieś kurczaczki, czy chce pizzę i tak dalej.
[03:11:08] - Nieźle.
[03:11:08] - Ale to było jeszcze dużo przed kryzysem.
[03:11:15] - Jasne, pewnie, że tak. Dobrze, słuchaj Tomku, bo już sporo czasu minęło. Jeszcze może innym damy szansę, a jeszcze chwilkę chcę porozmawiać o różnych tam-
[03:11:25] - Dzisiaj całe szczęście się nie urywają telefony. Do tej pory-
[03:11:28] - Tak, bo telefonów nie ma numeru. Póki co, właśnie w przyszłym tygodniu postaram się, żeby już był, to może będzie troszkę więcej.
[03:11:34] - Ale atakowali, zwykle przez Skype'a nawet atakowali.
[03:11:37] - Tak, jakoś jest trochę słabiej. Może cieszą się, że przygotowali tą prowokację z tym panem Krzysztofem Dymkowskim i już tak się podniecili, że już-
[03:11:48] - Że już zabrakło energii na inne działania.
[03:11:49] - Ale podejrzewam, że jeżeli jest, to raczej mogłyby służby specjalne tutaj działać bardziej, bo on sprawia wrażenie, że wie, o co chodzi, że specjalnie chce po prostu mnie udupić. Jakieś fikcyjne rzeczy powiedzieć o mnie i tak dalej.
[03:12:12] - A jaki postęp ewentualnie ma ta sprawa, co mówiłeś, że To wymaga trochę większego zachodu i zaangażowania innych osób, jeśli chodzi o zabezpieczenie twojego serwera i tego wszystkiego, tak żeby było wiadomo, że to jest trochę grubsza sprawa niż tylko-
[03:12:38] - Nie, będziemy teraz działali. Właśnie o tym mówiłem, że za tydzień już może to będzie zabezpieczone na tyle, że już nie będą w stanie zrobić problemów. Nawet jeżeli jedno, drugie radio, trzecie, czwarte, bo w czterech radiach nawet one padną, to i tak będzie można słuchać na wirtualnym serwerze u mnie, tymczasowym serwerze na audycję. Po prostu nie dadzą rady tego złamać. Ale to będzie kosztowało od 50 do 100 euro miesięcznie, więc trochę kosztowne, ale zobaczymy. Może się jakoś zminimalizuje koszty, może gdzieś uda się znaleźć trochę tańszy serwer, może za 25 euro miesięcznie. Gdzieś tam coś może się udać. Najtrudniejsze jest skonfigurowanie tego wszystkiego, bo już nawet nie tyle chodzi o cenę, tylko o konfigurację.
[03:13:33] - Tak, ale jeden przynajmniej z uczestników tego się deklarował i miał nawet dość spore pojęcie à propos takich działań, więc też może skorzystać z jego pomocy. Może nie będzie aż tak źle, jeśli chodzi o koszty tego wszystkiego.
[03:14:05] - Dobrze. Dzięki ci, Tomku. Wszystkiego dobrego życzę. Tak jak mówiłem, będę informował.
[03:14:12] - Żeby ci się tam wszystko poukładało.
[03:14:15] - Tak. Do Irlandii daleko nie masz. A tak jak mówiłem, są w planach różne spotkania z ciekawymi gośćmi z Polski, które już mamy w planach. Może się uda zorganizować, z wyprzedzeniem co najmniej miesiąc, dwa miesiące. Naprawdę fajne rzeczy. Jeszcze w tym roku postaramy się, żeby coś fajnego było.
[03:14:39] - Ale takie spotkanie na żywo mówisz, tak?
[03:14:42] - Na żywo, tak. Z ciekawymi gośćmi. To raczej będzie niekoniecznie w Kildare, może po prostu w Dublinie być spotkanie, a potem w Kildare takie wewnętrzne spotkanie, czyli dla takich osób, fanów teorii. A w Dublinie dla wszystkich osób, które będą zainteresowane, z jakimiś ciekawymi, znanymi osobami z Polski.
[03:15:05] - Dobra, ale to na antenie nawet jakoś. Tam byś pewnie dał znać.
[03:15:11] - Tak, oczywiście to będzie publicznie wszystko dane, a tak jak mówiłem, jako że jesteś sponsorem i tak dalej, to też będę przesyłał. Bo ostatnio nic nie przesyłałem, prawda? Nie było newslettera żadnego, ale będę chciał wrócić do tego, żeby przesyłać też sprawdzonym osobom informacje wcześniej.
[03:15:31] - I telefonami komórkowymi, i mailami.
[03:15:36] - Tak, jesteśmy w kontakcie.
[03:15:40] - Jesteśmy w touchu.
[03:15:41] - Tak jest. Dzięki jeszcze raz i trzymaj się, i do usłyszenia, i do zobaczenia.
[03:15:45] - Dzięki, pozdrawiam i jestem na nasłuchu dalej. Heja.
[03:15:49] - Trzymaj się, Tomku. Hej. Cześć. Także to był Tomek z Wielkiej Brytanii. No i cóż, wracamy do tematu „Jeszcze Polska”. Jak to, żeby ta jeszcze Polska była, żeby się miała dobrze? Właśnie ja tego nie rozumiem, że Polacy nie chcą dobrze dla kraju. Nawet nie trzeba być patriotą czy narodowcem. Ja nie jestem ani patriotą, ani narodowcem. Naprawdę państwo to swój wróg wyznaję, jak libertarianie.
Natomiast wolę jednak, żeby państwem zarządzali moi sąsiedzi czy ludzie, których znam, niż jacyś ludzie z Izraela. Szczególnie którzy są bardzo brutalni. Czy Arabowie, czy Żydzi są bardzo brutalni, więc wolałbym naprawdę nic nie mieć z nimi wspólnego. I tam naprawdę na każdym rogu z maszynową, nawet jakieś dziewczynki, takie 20-latki, 19-latki, takie siksy można by było powiedzieć, że połowa jej to broń jest. Strach się bać po prostu. Niektórzy twierdzą, że dzięki temu się nie boją. Ja uważam, że jeżeli tam z granatnikami ludzie stoją, z maszynowami chodzą dziewczynki, to jednak jest z czego się bać, że tam naprawdę coś dzieją się jakieś rzeczy niesłychane. Tutaj w Irlandii naprawdę jest super bezpiecznie w porównaniu do tego, co się dzieje w Izraelu. To jest nieporównywalne. I dlatego dziwię się, że Polacy mają w dupie to wszystko, że uważają to za teorię spiskową wszystko.
Uważają, że to nie ma żadnego znaczenia. Słyszę jakieś przebicia. Chyba na głośnikach słuchasz? Jest z nami Adam. Witaj, Adamie.
[03:17:45] - Witam.
[03:17:45] - Witaj. Też się poznaliśmy. Tak?
[03:17:50] - Dzisiaj ze Skype'a dzwonię.
[03:17:52] - Nie wiem, czy mogę to ujawniać, czy to można ujawnić.
[03:17:54] - Nie, raczej nie.
[03:17:56] - Dobra.
[03:17:57] - Dzisiaj ze Skype'a. Znamy się osobiście.
[03:18:00] - A nie, chciałem tylko powiedzieć, że się znamy osobiście.
[03:18:03] - Proszę?
[03:18:04] - Chciałem tylko ujawnić, że się znamy osobiście, a nie nic więcej.
[03:18:07] - A to co!
[03:18:08] - Bez przesady.
[03:18:11] - Dzisiaj bardzo ciekawa audycja. Stali słuchacze dzwonią i nie tylko.
[03:18:16] - Stali słuchacze, którzy wręcz przyjechali tutaj do Irlandii, tak? Żeby się osobiście spotkać.
[03:18:21] - I coś to znaczy, kurczę, wszystko idzie w dobrym kierunku, mam nadzieję.
[03:18:27] - Tak, tutaj pisze ABB11, anonimowy słuchacz: „Więcej teorii spiskowych, a mniej polityki proszę.” Ale ja w tej chwili właśnie mam problem z teoriami spiskowymi, bo z chęcią bym je prowadził, tylko jeżeli Polska się skończy za chwilę, to nie będę miał gdzie wracać. A ja mam plany wrócić do Polski, założyć większe media i gadać o różnych teoriach spiskowych w większych mediach, o większej sile rażenia. Natomiast żeby to zrobić, to raczej wolałbym nie dogadywać się z Żydami o koncesję w jakimś radiu.
[03:18:59] - Dokładnie tak.
[03:19:00] - Wolałbym, żeby Polacy zarządzali w Polsce. Wolałbym tą Platformę czy PiS, nawet SLD wolałbym niż służby.
[03:19:10] - SLD, PO, SLD.
[03:19:11] - Słuchaj, a co, wolałbyś jednak Żydów z Izraela niż Platformę i SLD?
[03:19:17] - Nie.
[03:19:18] - Właśnie o tym mówię.
[03:19:19] - W tej sytuacji Polska stoi w takiej sytuacji, że niestety siły rządzące nie rządzą, tylko są marionetkami. Tak mi się wydaje.
[03:19:31] - Niestety tak jest i też miałem takie wrażenie, że na przykład służby polskie działają przeciwko mnie. Ja po prostu nie rozumiem czemu. Rozumiem, że można działać przeciw-
[03:19:43] - Polskie służby nie są we władzy polskich odpowiedników osób, które powinny nad tym nadzorować. Tak mi się wydaje.
[03:19:52] - Raczej z tego to wynika właśnie, że oni mają zlecenia, że polskie służby nie są patriotyczne.
[03:20:00] - Czyli jesteśmy kontrolowani. Polskie służby są kontrolowane przez odpowiednie inne, a polskie służby, które powinny trzymać pieczę nad tymi służbami, niestety nie są w stanie nic zrobić. I tu jest właśnie problem.
[03:20:18] - A powiem ci coś ciekawego. Rozmawiałem z Pakistańczykami, muslim, czyli islamistami z Pakistanu, ale takimi naprawdę wierzącymi. Większość chyba tych, co są naprawdę już walnięci na punkcie wiary, że poszczą i tak dalej, robią takie różne rzeczy.
[03:20:37] - Tak, ja wiem.
[03:20:37] - To wyobraź sobie, że nie wierzyli w to. Ja mówię im, że w ciągu pięciu lat może już nie być Izraela i że się przeniosą na Ukrainę i do Polski.
[03:20:49] - Dlatego jest taki wielki konflikt właśnie à propos tych wierzących naprawdę i Izraelczyków, ponieważ ktoś gdzieś ma rację i oni mają konflikt.
[03:21:01] - To znaczy mówisz o tych antysyjonistach, bo są syjoniści, którzy są za Izraelem i antysyjoniści, którzy są przeciwko Izraelowi, którzy palą flagi izraelskie. Żydzi w Nowym Jorku na przykład są, którzy palą flagi.
[03:21:12] - Dlatego teraz jest ten konflikt i oni posuwają o co chodzi.
[03:21:15] - To chasydzi palą te flagi izraelskie.
[03:21:17] - Dokładnie tak. Dlatego jest ten konflikt teraz i oni posuwają o co chodzi.
[03:21:21] - Jeszcze tylko dokończę, że właśnie oni nie wierzyli, w tą teorię spiskową. Mówili, że oni w to nie wierzą, to bzdury są, że oni wierzą w to, że Żydzi są potężni. Jeszcze mówili, że królowa brytyjska jest Żydówką. Takie rzeczy tam mówili.
[03:21:34] - Czasem tak bywa.
[03:21:35] - Nie wierzą w te teorie. Mówią, że absolutnie nie ma szans, że oni są dosyć potężni.
[03:21:43] - Dla mnie to jest wojna globalna, bo oni się zakamuflowali praktycznie wszędzie i są w Stanach Zjednoczonych, gdzie są w tym momencie problemem dla teraźniejszego prezydenta, który mówi „nie”, a pomimo wszystko im sprzyja. Jedno to jest walka wewnętrzna, bo każdy próbuje ochronić własne państwo i działać względem, żeby zrobić dobry interes. W tym momencie mówię o Amerykanach. I tak samo oni są zakamuflowani wszędzie. Oni mają konkretny, dokładny plan, gdzie zamieszać kijem, jak to się mówi, żeby był albo smród, albo poszło wszystko do przodu tak, jak oni chcą. I na dzień dzisiejszy sytuacja, sam dobrze wiesz, jak wygląda, że oni częściowo chcą się cofnąć do Ukrainy, na Ukrainę i również do Polski, bo naród Izrael, praktycznie państwo Izrael powoli przestaje istnieć na tamtych terytoriach. To jest walka religijna, to jest co innego, a walka polityczna to jest co innego. Gdzieś ktoś ma jakiś konkretny interes. Tak samo z bankami. Przecież najwyższe, największe transfery i tak dalej przechodzą przez ich rynek, przechodzą przez ich państwo.
Mało kto wie, ten tak zwany PESEL w dowodzie, mówiłem to chyba już raz czy dwa razy, ten system tak zwanego PESEL-u, czyli każdego Polaka, który się urodził, został właśnie zainstalowany, że tak się wyrażę, właśnie u nich. I każda osoba, która się urodzi na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, dostanie PESEL. Oni mają wszystkie dane danej osoby.
[03:23:56] - Ale mówisz PESEL w Izraelu ci ludzie, którzy się rodzą?
[03:23:59] - PESEL w Polsce. Ten system został właśnie, można to sprawdzić w internecie, to są normalne, legalne rzeczy do sprawdzenia. Ten system tak zwanego PESEL-u został właśnie założony przez nich. U nich jest on kontrolowany, a u nas jest archiwizowany i do nich wysyłany. Pytanie dlaczego?
[03:24:23] - Brawo.
[03:24:24] - Właśnie dlaczego nasze Wewnętrzne prywatne rzeczy, prawo i tak dalej jest wysyłane właśnie tam.
[03:24:34] - Do Izraela. Aż nie chce mi się wierzyć. Ja to musiałbym sprawdzić. Ja tobie Adamie nie wierzę. Ty mówisz, że do Izraela wysyłane. To jest oszustwo.
[03:24:41] - Naprawdę.
[03:24:42] - Niemożliwe. To jest kolejna teoria spiskowa antysemicka. Antysemicka teoria spiskowa.
[03:24:47] - Firm, która wygrała przetarg na właśnie ten system monitoringu.
[03:24:51] - Ale ma serwery w Polsce, a nie w Izraelu.
[03:24:55] - W Polsce, ale tam jest to wszystko wysyłane. Można to naprawdę sprawdzić na internet. To są dane publiczne.
[03:25:01] - A skąd wiesz, że to jest wysyłane? Może nie jest.
[03:25:04] - Okej, dobra, skoro by nie było, to by nikt chyba raczej w ten sposób nie pisał i nie informowałby opinii publicznej o tym, że firma izraelska nadzoruje monitoring i wszelkiego rodzaju sprawy związane z tym właśnie tematem. Naprawdę.
[03:25:26] - No ciekawe, ciekawe. To jest coraz mocniejsze. Ludzie w Polsce śpią, niech sobie śpią dalej. Zostaną zbudzeni tylko w nocniku.
[03:25:33] - Ale to zostało wprowadzone przecież kilkanaście lat temu czy nawet dalej.
[03:25:38] - PESEL dawno był, tylko skomputeryzowanie PESEL-u to było niedawno. To były lata 90. Chyba dopiero zaczęto komputeryzować PESEL.
[03:25:47] - Dokładnie tak.
[03:25:49] - Bo wcześniej był bardziej-
[03:25:50] - Nikt tym się nie interesował. Dlatego mówię, oni mają plany do przodu o kilkanaście lat, więc wcześniej jak wchodziły tak zwane pecety IBM, bo to była nowość, oni już mieli ukryty plan, jak to zrobić. Ja nie powiem, że przez skorumpowany rząd, ale wygrali przetarg, o którym nikt nic nie wiedział i wszystkie dane idą tam. Oni to wszystko nadzorują, dlatego wiedzą, że Kowalski i Ksiński mieszka przy tej i przy tej ulicy, w tym i w tym miejscu, mieście i później mogą robić dalej sobie, co chcą. Dlatego była ta walka za rządu PO, SLD o tak zwane właśnie kamienice, bo tu się nie rozchodzi tylko i wyłącznie o sam budynek, który się praktycznie rozwala.
[03:26:48] - Ale ziemię pod budynkiem.
[03:26:50] - Ale ziemię.
[03:26:52] - Kochany, ziemia warta jest dziesięć razy tyle co kamienica.
[03:26:56] - Była sytuacja w Warszawie. Wiadomo w Warszawie jakie są ceny za metr kwadratowy ziemi. Przecież likwidowano normalnie, legalnie szkoły i przedszkola publiczne. Nie prywatne, publiczne. Likwidowano w celu zawłaszczenia majątku, który należał do Iksińskiego, który mieszkał w Izraelu, ale zmarł, ale jego rodzina chce, aby ten teren z powrotem należał do rodziny. Wynajmowali, jak to się mówi, adwokata w Polsce, który wiedział, o co się rozchodzi i on walczył w polskim sądzie w ich imieniu. Oni nawet nie przyjeżdżali do Polski. To były bardzo ważne rzeczy, które były w różnych telewizjach. I nagle temat ucichł. Między innymi powiązano właśnie to wszystko z panią, tą dziwną, taką mówiącą, nie wiem, czy wolno mi powiedzieć jej nazwisko, żeby mnie zaraz do sądu nie podali, która była prezydentem Warszawy, bo ona dawała zielone światło na wszystko w tej kwestii.
Była nawet przecież w jakimś tam momencie ustalona jakaś tam ekipa, która tam sprawdzała te inne wszystkie rzeczy, ale to wszystko zostało utarte, ponieważ macki sięgają tak daleko, to są tak ogromne pieniądze, że ludzie się nie podjęli dalej tego właśnie sprawdzać i egzekwować polskiego prawa, które poniekąd było zrobione w taki sposób, że te wszystkie egzekucje były legalne. Po prostu ludzi wyrzucano na ulicę i tyle. Albo podwyższano czynsz z 700 zł miesięcznie na 3000 i ludzie po prostu po kilku miesiącach musieli się wyprowadzić, bo już nie dawali rady. To było legalnie i żaden prokurator w Polsce tego nie podważył. A wszyscy siedzą i piją sobie drogie alkohole i omawiają to w drogich restauracjach i się z tego śmieją. No kto nas w końcu broni? To jest Polska czy po prostu to jest kraj przejęty przez nich? To są skorumpowani ludzie, którzy po prostu macki sięgają tak daleko, że już nie można zatrzymać tego po prostu tematu. Wszyscy są wtopieni, że tak się grzecznie wyrażę. Nieważne kto był, czy był, czy teraz jak PiS, czy wcześniej było PO, SLD.
Oni wszystko wcześniej to tak zrobili, żeby teraźniejsza władza miała po prostu ręce zawiązane. Nie mogą nic zrobić, bo umowy są podpisane. Tak samo z emeryturami. Dlaczego my płacimy miesięcznie, polski kraj, płacimy miesięcznie emerytury 1000 zł każdej osobie, która uciekła z Polski w latach Holokaustu gdziekolwiek indziej, zazwyczaj do Stanów Zjednoczonych i do Izraela. Dlaczego my musimy płacić z naszych pieniędzy im emerytury za to, że oni uciekli z naszego kraju, żeby nie zostać zamordowani przez Hitlera, schwytani, zamknięci w obozie koncentracyjnym? Im się udało. Uciekli do tych różnych innych krajów.
[03:30:33] - Jeśli zostawili spadkobierców. Nie, nie. Jeżeli są spadkobiercy, to absolutnie trzeba im oddać. Ale tu nie chodzi o to. Oni wiedzą, że nie mają spadkobierców.
[03:30:42] - Ale nas napadnięto, nas napadli Niemcy. My nie jesteśmy winni tego, że oni-
[03:30:47] - To nic. Jeżeli ktoś był, trzeba dwie rzeczy sprawdzić. Pierwszą rzecz sprawdzić, jaki stan był kamienicy przed, a jaki był po. Po prostu była zrównana Warszawa z ziemią. Poczekaj chwilkę. Adamie, poczekaj chwilę. Warszawa była zrównana z ziemią po wojnie, więc wartość tych kamienic spadła do zera, bo trzeba było jeszcze odgruzować te kamienice, więc wybudowano nowe kamienice. O to chodzi. Dlatego od ceny ziemi trzeba odjąć wartość kamienicy, która stoi na tej ziemi.
[03:31:21] - Ale nikt z polskiej strony nie podszedł do dialektu w stylu: „Okej, my wam wypłacimy”.
[03:31:26] - Mamy dokumentację zrobioną. Są profesorowie, którzy zrobili dokumentację, bo po wojnie byli ludzie, którzy sprawdzali budynek po budynku i to wszystko tam robili. Dobra, ale to zostawmy. To jest jedna rzecz. Druga: kredyty. Przecież często te ziemie i tak dalej miały hipotekę. One były zadłużone. Te kamienice były zbudowane za kredyty, czyli tak naprawdę właścicielem jest bank, którego już nie ma. I w takim przypadku-
[03:31:53] - Ja podam przykład
[03:31:53] - ... to wtedy faktycznie masz rację, się nie należy. Ale jeżeli było spłacone wszystko, było czyjeś, to trzeba oddać. Problem w tym, że oni chcą mienie tak zwane bezspadkowe zabrać. Te 300 miliardów dolarów to jest mienie bezspadkowe.
[03:32:07] - Dobra, okej, nie ma problemu. Ja podam przykład. Wiadomo, to były stare czasy, że tak się wyrażę, mojej dziewczyny babcia i dziadek osadzili się w pewnym miejscu w Polsce, kupili sobie normalnie ziemię, wybudowali dom, zrobili sobie pewien interes. Ten interes kwitnął w tym mieście. Wszyscy ich znali. Nie byli bogaczami. To były inne czasy. I nagle najeżdżają Niemcy. Niemcy robią swoje. Po Niemcach przyjechali Rosjanie.
Rosjanie powiedzieli: „Dobra, okej, to należy do nas. My wam zabieramy te tereny. Do was należy tylko to i to”. Na dzień dzisiejszy, gdyby ci dziadkowie powiedzieli: „My mamy księgi wieczyste. Rosjanie nam zabrali te tereny. Dzisiaj na tych terenach jest to, to, tamto, budynki, jakiś supermarket i tak dalej”. To jest warte miliardy. A te tereny kiedyś po prostu oni mieli jako gospodarstwo rolne i na dzień dzisiejszy bardzo dobry w Polsce, drogi adwokat powiedział: „No tak, Rosjanie wam zabrali te tereny w latach 50. i nie jesteśmy w stanie odzyskać nic, cokolwiek, nic, nawet jak macie” – a mieli księgi wieczyste, podpisy i tak dalej, wiadomo, o co chodzi. To były inne czasy.
Nie są w stanie odzyskać tych terenów, które kiedyś zostały przez Rosjan zabrane w tamtych czasach, a na dzień dzisiejszy te tereny są warte ogromne miliony złotych. I ta rodzina sobie żyje, jak żyje. Miasto nic do tego nie ma. Wszyscy umywają ręce, bo to jest jeden wielki, że tak powiem, za przeproszeniem, śmierdzący problem i nikt w Polsce nie jest w stanie ustalić kogokolwiek, żeby po prostu te tereny do nich z powrotem wróciły, ważność i tak dalej. Oni za to zapłacili. Więc tak naprawdę wszyscy umyli ręce z polskiej strony, bo wiedzą, że tu już nie chodzi o wartość w polskich złotych, ale wiedzą, że nie warto, bo to będzie zbyt wiele kosztowało. I to jest tylko jedna rodzina. Ile takich rodzin jest w Polsce? Naprawdę to są ogromne sumy. Akurat jest przykład na Rosjanach, bo oni zabrali, bo taki był reżim.
Ale w tym momencie po prostu zostajemy ograbieni. Oni zostali ograbieni z naturalnego prawa, bo oni zapłacili za te grunty. Oni mają dokumenty, że to jest ich. Przyszedł system, system im zabrał i na dzień dzisiejszy tego już nie można odzyskać. Tak samo z pewnym panem z Gdańska, który wiecznie powtarza we wszystkich mediach, że on nigdy nie był kapusiem i tak dalej. Nie będę wymawiał jego nazwiska. Są pewne zdjęcia, są pewne dowody. W latach 90. TVP zrobiła ogromny, obszerny materiał dokumentalny na temat tego. Osób, które jeszcze wtedy istniały, żyły, które mogły coś potwierdzić nawet przed sądem.
Zrobiono i do dnia dzisiejszego ten materiał jest dostępny tylko i wyłącznie na YouTubie. Ale to są dowody na to, że ten pan kłamał wszystkim w żywe oczy i do dnia dzisiejszego nikt mu nic nie zrobił. On jest chroniony i jak ktoś mu coś powie, zarzuci, to on go poda do sądu, on go pozwie, a pieniądze pójdą na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Także sorry, dla mnie Polska na dzień dzisiejszy: są patrioci, są ludzie, którzy myślą o przyszłości, konkretnie o następnym pokoleniu Polaków, żeby Polska była Polską. Ale te przepisy, które były podpisane przez rządy Po latach, powiedzmy, 70. To jest wszystko chory system, który dzisiaj funkcjonuje, który nas kosztuje ogromne miliony i musimy sobie z tym jakoś radzić. Wiadomo, w Polsce nie są ogromne ilości, jeśli chodzi o zwykłego, normalnego człowieka, wypłaty. Musi ciężko pracować cały miesiąc. Jedna wypłata nie starcza na opłacenie całego domu. Druga wypłata pomaga na zakupy i tak dalej.
Jakoś rodziny się trzymają, ale według mnie orają nas legalnie na wszystko i na wszystkim, czym się da. Tak samo, jak wspominałeś na początku-
[03:37:37] - Ale się dajemy. Jak się dajemy, to trzeba, wiesz. Załapali frajera i trzymają. Złapał Polak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.
[03:37:47] - Ja dzwonię do kumpla i mówię: „Słuchaj, co porabiasz? Co robisz?” On do mnie mówi: „A, oglądam jakiś »Rolnik szuka żony«”. Ja mówię: „Co to za dziadostwo? Weź wyłącz tą telewizję, a najlepiej, wiesz co? Pozbędź się tej platformy cyfrowej tak zwanej. Mówię kijem w oko. Mówię: zamóżdżasz sobie mózg. Mówię: zacznij myśleć jak Polak. Kiedyś Polak, prawdziwy Polak z szablą szedł na wroga na koniu czy bez i Polak Polakowi pomagał. Dzisiaj Polak Polakowi jest wrogiem.
Każdy myśli o własnej dupie, za przeproszeniem, czy przeżyje z miesiąca na miesiąc. A ci, co mają się lepiej, którzy mają trochę więcej kasiory, myślą o super wakacjach za granicą. Nie patrzą, co się dzieje u nich w kraju. To jest po prostu chore. Nie ma takiego punktu zapalnego, że Bóg, wolność, honor. Tak jak kiedyś to miało miejsce. Kiedyś ludzie potrafili naprawdę wyjść na ulicę, walczyć z okupantem, nie mając nic praktycznie w ręku. I daliśmy radę. Niemcy, Rosja. Daliśmy radę, ale oni mieli większe plany.
Dzisiaj mamy Unię Europejską. Dla mnie to jest kontynuacja Drugiej Rzeszy. Sorry, że tak powiem, ale dla mnie to jest kontynuacja.
[03:39:19] - Nie, bez przesady. Aż tak źle nie jest. Tylko że kontynuacja być może schyłku PRL-u.
[03:39:24] - Nadzór. Chodzi mi o nadzór. Przepraszam. Nie chodzi mi o to, że-
[03:39:29] - Jeśli chodzi o rozbrojenie Polaków, to się zgadzam. Tak, bo Polacy są rozbrojeni, aczkolwiek jedyną broń, taką sensowną, którą możemy mieć legalnie łatwo, to jest broń czarnoprochowa jeszcze. Jeszcze można ją-
[03:39:42] - Tak, ja się na tym bardzo dobrze znam i coś ci powiem. Ostatnio we Wrocławiu główny komendant, chyba bodajże Wrocławia, wyszedł z inicjatywą, żeby wysłać listy informacyjne i na internecie to jest, ewentualnie jak chcesz, to ci mogę później wysłać linka.
[03:40:02] - Z chęcią tak, poproszę.
[03:40:04] - O informacji o tak zwanych hukowcach. Nie wiem, czy wiesz, co to jest.
[03:40:09] - Kapiszony? To są kapiszony?
[03:40:12] - Nie. To jest broń prawdziwa, do której ładuje się amunicję tak zwaną ślepą.
[03:40:18] - Aha, że dużo huku, ale nie zabije człowieka, nie skrzywdzi.
[03:40:22] - Tam jest ładowany w środku-
[03:40:23] - Humanitarna taka broń, tak?
[03:40:25] - To jest broń, która kosztuje powyżej 600 złotych, a do niej amunicja jest prawdziwą amunicją w łusce. W środku jest proch, ale nie ma kuli. Więc tak jak ty mówisz, to jest wersja kapiszona.
[03:40:42] - Tylko takiego mocniejszego, tak? Dla dorosłych, nie dla dzieci.
[03:40:45] - Ale trzymasz w ręce prawdziwą broń, która ma prawdziwy cyngiel i ona jest tak skonstruowana-
[03:40:52] - Ale musisz mieć pozwolenie na to.
[03:40:55] - Na to nie trzeba mieć pozwolenia.
[03:40:57] - Nie?
[03:40:58] - Nie, bo to jest broń hukowa. Tak jak masz, wiesz, na pewnych tam, powiedzmy, zawodach sportowych. Na starcie jest gostek, który trzyma broń, on strzela i wszyscy uciekają, wiesz.
[03:41:12] - No tak.
[03:41:12] - To kiedyś było przynajmniej. To jest broń hukowa. Czyli jest wystrzał, ale nie ma kuli. A ta broń jest tak skonstruowana, że do tej broni nie włożysz prawdziwej amunicji, bo to jest inny rozmiar, ale możesz zakupić tak zwaną broń-
[03:41:34] - Przejściówkę pewnie, coś takiego.
[03:41:37] - Nie, tu nie ma przejściówki, ale ona jest skonstruowana tak jak prawdziwa. I ostatnio właśnie było w przeciągu trzech lat, trzy lata wstecz, ludzie się sądzili w sądzie, ponieważ jak ludzie mieli tą broń hukową przy sobie, niezaładowaną, policja aresztowała, była sprawa w sądzie, ekspertyza broni i tak dalej. To są długie tematy. W końcu się za to wzięli, żeby w Polsce nie było to sprzedawane. I na dzień dzisiejszy prezydent, nie prezydent, tylko komendant główny, chyba bodajże w Poznaniu, wystosował informację, że osoby, które legalnie zakupiły tą broń bez pozwolenia, legalnie, w legalnym sklepie koncesyjnym, który ma koncesję na sprzedaż broni, żeby oddały tą broń na najbliższym komisariacie policji, ponieważ weszły nowe przepisy, że ta broń nie może być używana bez koncesji. Wiadomo, koncesję nie można się starać, to są grube klimaty, to kosztuje i tak dalej. Więc osoby, które nie chcą mieć problemów z policją, poszły na komisariat, oddały tą broń. I jak się państwo polskie pokazało? Założyli im sprawy karne za posiadanie nielegalnej broni. Kupione legalnie w legalnym sklepie, który posiada licencję na sprzedaż, ale wedle dzisiejszych przepisów jest to broń nielegalna i osoby, które chciały zdać tą broń, że już jej nie chcą mieć, ponieważ weszły nowe przepisy, dostały pozwy za posiadanie nielegalnej broni.
Pomimo że to nie była broń palna z prawdziwych-
[03:43:38] - Traktują jak Niemcy.
[03:43:40] - Także na pewnych forach ludzie napisali: „Słuchajcie-
[03:43:45] - Generalna Gubernia. Tak jak Generalna Gubernia.
[03:43:50] - Na pewnych forach czytałem, że jeśli posiadacie broń, naprawdę pozbądźcie się jej, pozbądźcie się numeru seryjnego. Wypie... Tą broń gdziekolwiek do rzeki i miejcie to gdzieś.
[03:44:08] - Ale po co? Zakopcie tą broń. Zawsze się przyda wam na przyszłość, zawsze będziecie mieć. Po co radzę, żeby usuwać? A zakopać nie można?
[03:44:16] - Ale to jest broń, której nie przerobisz na broń palną. To jest straszak, to jest na kapisony broń.
[03:44:24] - Może jakoś można przerobić. Ja myślę, że to bez przesady, coś się zawsze znajdzie.
[03:44:29] - Powiem ci tak: każdy rusznikarz mógłby to przerobić, ale to nie są te milimetry, to nie są te gabaryty. Nawet jakbyś mógł kupić prawdziwą łuskę, prawdziwy nabój, to tam to nie wejdzie, nie przejdzie ten temat w tym klimacie. I wiele osób po prostu pozbyło się tej broni. Pieniądze w błoto, bo tu chodziło tylko i wyłącznie tak zwanych taksówkarzy, żeby mieli broń. Wyciągasz coś takiego, jesteś kierowcą taksówki, w Warszawie sobie przykładowo jeździsz, jest nawalony jakiś klient albo pod wpływem dragów i on mówi, że nie zapłaci. Wyciągasz coś takiego legalnego i mówisz: „Ty słuchaj stary, ty mi grozisz nożem albo coś” i on robi w gacie. Bo to ma wagę, to nie jest zrobione z aluminium, bo to naprawdę strzela. Ja to miałem w ręku tak jak czarnoprochowca.
[03:45:33] - Ale ryzyko jest, bo zacznie coś działać, a to nic nie... Nie wiem. Dobra, zostawmy ten temat, bo to jest poboczne. Mówiliśmy o tym, że Polska jest rozbrojonym krajem i to jest pierwszy etap do stworzenia państwa totalitarnego. Następne jest wolność słowa.
[03:45:55] - Wywłaszczenie.
[03:45:57] - Wywłaszczenie to jest trzeci etap. To już jest ostateczny.
[03:45:59] - Ale on już nastąpił małymi krokami. Taka jest moja opinia.
[03:46:02] - Ludzie mają własność. Jeszcze nie. Bez przesady, mają własność. Ludzie mają własność w Polsce, to nie jest tak. Nawet dwa razy więcej mają własności niż w Niemczech. Więc nie jest tak źle, tylko że wolność słowa w tej chwili idzie pod topór. Natomiast czy się obudzimy? Jak się obudzimy, to wprowadzimy i wolność słowa, ale i broń trzeba wprowadzić, bo wolność słowa zacznie i tak być niszczona.
[03:46:26] - Kto to wprowadzi? Nikt nie zaryzykuje.
[03:46:28] - Narodowcy na pewno mogą. Kukiz to wydmuszka WSI, to widać, że już tam-
[03:46:35] - Dla mnie Kukiz zrobił dwa kroki do tyłu. Ja obserwuję, słucham-
[03:46:41] - Tam jest trochę fajnych ludzi. Na przykład ten Jakub Kulesza, na którego głosowałem, jest bardzo w porządku.
[03:46:46] - Jest naprawdę.
[03:46:47] - Jest trochę, tylko że Kukiza rozgrywają jacyś agenci. Oni nim manipulują jak dzieckiem.
[03:46:56] - Ale wiesz co, ja ci powiem tak: jeśli chodzi o Kukiz, to są młodzi ludzie i oni w nic nie są wplątani.
[03:47:05] - No tak.
[03:47:07] - Dlatego dla nich to jest duży problem.
[03:47:10] - Nie ma na nich kwitów też.
[03:47:12] - Dokładnie.
[03:47:13] - To jest problem. Nie ma kwitów i mogą robić różne... Jest trochę dziwnych ludzi tam, to trzeba też przyznać, takich naprawdę szemranych.
[03:47:20] - Ale czasem tak bywa, że w fajnej ekipie znajdzie się jakiś imbecyl, który po prostu zrobi błąd albo zacznie kombinować. Tak czasem bywa. Tym bardziej że tu chodzi o politykę, gdzie wchodzą bardzo duże, ogromne pieniądze. A ustawa jest ustawą. Dlatego PiS walczył z sądami, bo chciał to przerwać, ale mu się nie udało. Ja nie jestem za PiS-em. Dla mnie PiS nie jest najważniejszy, ale dla mnie PiS do pewnego momentu walczył, aby Polska była Polską i w pewnym momencie on zrobił krok do tyłu. Ja nie powiem tego na antenie, ale wydaje mi się, że rządzący dostał ultimatum i musiał się zgodzić.
[03:48:14] - Żydowski ultimatum czy kogo? Czyje ultimatum?
[03:48:18] - A jak myślisz?
[03:48:20] - Różne są kraje. Jak to mówi Grzegorz Braun, to jest kondominium niemiecko-rosyjskie pod amerykańsko-żydowskim zarządem powierniczym. Tak mówi Braun.
[03:48:28] - Ale Rosjanie na nas tak naprawdę sikają. Oni mają nas gdzieś. My dla nich jesteśmy nikim. Jakby oni chcieli, to tak jak kiedyś-
[03:48:37] - Kura nie ptica, Polszca nie zagranica. To takie rosyjskie-
[03:48:40] - Ale tak jak kiedyś Putin powiedział, przecież się wpienił i powiedział publicznie w rosyjskiej telewizji, co poszło na cały świat: „Trzy dni i Polski nie ma”. No kurna luźna!
[03:48:49] - Trzy dni? Ja myślę, że dzień chyba. Te trzy dni trochę optymistycznie.
[03:48:54] - Przy tamtejszej technologii. To było jakieś trzy lata temu chyba, co on to powiedział.
[03:48:57] - Nie, o czym mówimy. Rosja ma, ja podawałem statystyki, chyba 50 czy 100 razy więcej czołgów niż Polska. W ogóle nie ma o czym mówić.
[03:49:05] - Nie chodzi o militaria. On powiedział ogólnie: „Trzy dni i Polska nie istnieje, jest nasza”. Chodzi o mobilizację. Na dzień dzisiejszy co my mamy w Polsce?
[03:49:18] - Z tego, co wiem, to nawet ten obwód kaliningradzki ma militarnie większą moc. Sam obwód kaliningradzki ma większą moc uderzeniową niż cała Polska.
[03:49:29] - Ale oni znają całą topografię Polski, bo kiedyś tu byli. Oni znają każdy centymetr naszego kraju. Naprawdę. Ja mówię o Pomorzu Polski. Myśmy na Pomorzu mieli dwa, trzy główne miejsca, gdzie była trzymana broń. Ja już nie będę mówił publicznie, ale jeden telefon i setki osób wojskowych są przygotowane na ochronę Pomorza. To są wielkie, nie powiem, że miliony, ale tysiące ton broni, nie powiem, że rakietowej, ale broni tamtejszej technologii z tamtych czasów, że jesteśmy w stanie się obronić z północy na atak. To później zostało wycofane, bo oni to zabrali ze sobą w latach 1989-1990.
[03:50:33] - Rosjanie.
[03:50:35] - Ale dalej te wszystkie... Słuchaj, ja sobie-
[03:50:38] - Umocnienia te rosyjskie są, tak?
[03:50:41] - Ja sobie idę do lasu na grzyby, zbieram grzyby jak Polak, bo w Polsce jeszcze jest to legalne. I nagle przyjeżdża ekipa i do mnie mówi: „Ale pan tu nie może przebywać, bo pana czujki tu wypadały. Dowodzik poproszę. A o co chodzi?” Ja zbieram grzyby, widzą mój koszyk, że zbieram grzyby. Oni mówią: „To jest miejsce militarne, proszę stąd odejść, opuścić”. Żadnych nie było zasieków, żadnych informacji. W lesie normalnie.
[03:51:08] - Czyli jeszcze coś mamy, jakieś tajne bunkry tego typu, różne.
[03:51:11] - Ale ja to znam. Wiem, bo w późniejszych latach, że tak się wyrażę, pracowałem w nieistniejącym Ministerstwie Obrony Cywilnej i znam punkty, gdzie są te tak zwane bunkry, że jak coś się stanie, to ta najwyższa hołota z ratusza i nie tylko, od razu, natychmiast ukrywa się z rodziną, bo to może być atak nuklearny albo inne rzeczy. To są wszystko plany tak powiązane. To są plany z najwyższej półki.
[03:51:47] - Mhm.
[03:51:48] - I oni o tym wiedzą. A my Polacy, myśmy te wszystkie miejsca przytrzymali, wiedząc, że ukryjemy tam naszą władzę i nie tylko. Oni znają każdy ten punkt. I to jest najfajniejsze, że nie stworzyliśmy własnego, prywatnego planu, a trzymamy się planu, który został przez nich zaplanowany i oni dalej wiedzą, że to dalej funkcjonuje, dalej to wszystko działa.
[03:52:22] - Jasne. Najpierw Rosja zaatakuje, jeżeli by miała zaatakować, to Republiki Nadbałtyckie, a nie Polskę.
[03:52:30] - Rosja jest chętna, jeśli chodzi o geopolitykę. Niemcy są chętni również o tereny polskie, a Rosja i Niemcy współpracują, rozmawiają dalej ze sobą jak przyjaciele.
[03:52:42] - Linia Wisły, bo Niemcy są przygotowani, że od Wisły.
[03:52:45] - I tu mamy problem.
[03:52:47] - Niemcy chcą terytoria, które przed 1939 rokiem należały do Niemiec.
[03:52:51] - Dokładnie tak.
[03:52:52] - To Niemcy chcą z powrotem. Czyli Gdańsk, Wrocław. Poznania już nie muszą.
[03:52:59] - Śląsk.
[03:53:00] - Śląsk, zachodnie Pomorze.
[03:53:03] - Dlatego oni bardzo chcieli utworzyć właśnie śląskie pomorstwo. Nie, to się inaczej jakoś nazywało, że Śląsk w pewnym momencie — wiem, że na pewno to śledziłeś — chciał ustalić swoje terytorium. A polski rząd powiedział: „Ni hu hu. Polska to Polska, polskie terytoria to polskie terytoria. Żadnego Śląska niepodległego nie będzie”. I na dzień dzisiejszy w polskim sądzie i nie tylko, w polskim prawie jest coś ustawione, ustalone, że to jest narodowość Śląska i tak dalej, ale to należy do polskiego terytorium. To był ich plan, żeby się oderwać od Polski. To był plan na rozbiór kolejny Polski, bo oni nie chcieli należeć do nas. To jest walka polityczna.
[03:54:05] - Tak. Słuchaj, to różnie może się wszystko dziać, tylko że-
[03:54:11] - Teraz idzie w dobrym kierunku, na szczęście.
[03:54:14] - Jak to w dobrym?
[03:54:16] - Pewne kroki poszły do przodu.
[03:54:18] - Ale jak w dobrym, jeśli w tej chwili możemy się spodziewać inwazji żydowskiej, syjonistycznej z Izraela? To jest tragedia dla Polski.
[03:54:29] - W polskim rządzie działa tyle osób, które nie są, że tak się wyrażę, podległe, nie są za Polską.
[03:54:41] - Cichocki na przykład jest taki gość, który stwierdził, że-
[03:54:47] - Nie, ja mówię ogólnie.
[03:54:48] - Ogólnie, tak.
[03:54:49] - Nie wymawiam nazwisk, ja mówię ogólnie. Ale na dzień dzisiejszy jest taka sytuacja, że są osoby w rządzie, nie tylko w rządzie, w partiach politycznych i nie tylko, które nie są za Polakami. Tak samo jak ten pan, który zasiada na tronie Unii Europejskiej, którzy poniekąd są Polakami, ale tak naprawdę reprezentują Inne rządy, które nie są za nami i ustawy, które przechodzą, są wbrew naszemu prawu, które tak naprawdę nam szkodzą i nic im się nie dzieje. Na tle prawa powolutku robią tak, aby załatwić sprawę od środka, że to zostało załatwione legalnie, normalnie, dziękuję, do widzenia i nikomu nie można postawić żadnych zarzutów. Legalnie.
[03:55:59] - Tak, racja.
[03:56:01] - Tak się w tym momencie dzieje. Jesteśmy sprzedawani od środka, tak bym to nazwał. Reprezentują nas ludzie, którzy mają nas kompletnie w czterech literach.
[03:56:13] - Tak jak mówi Gryguć, tu się trzeba zgodzić z panem Nikt, z Tomaszem Gryguciem, że te elity, które dzisiaj mamy, to są zera w porównaniu z przed II wojny światowej, które były w 1939, a w 1939 były bardzo marne elity. I to jest problemem, że dzisiaj mamy naprawdę totalnych nieudaczników, ludzi sprzedajnych, ale nie tylko sprzedajnych, ale po prostu zwykłych wiejskich głupków, którzy nie potrafią zaplanować polityki nawet na najbliższe pięć lat, tylko na rok, pół roku.
[03:56:43] - Dlatego oni wprowadzili na samym początku Polska A, Polska B. Konflikt wewnętrzny. Ludzie się spierają.
[03:56:51] - Tak. Platforma PO na tym gra. To PiS na tym polega. Oni grają, to jest piękne.
[03:56:56] - Później wprowadzili sytuację pod tytuem partie polityczne, że partia polityczna numer jeden, numer dwa, numer trzy, numer cztery nie jest sobie równa. Wszyscy ze sobą się kłócą.
[03:57:08] - A potem Platforma i PiS z Opus Dei jest tak jak w Warszawie. Opus Dei walczy z Opus Dei.
[03:57:14] - Ale w tym samym czasie za naszymi plecami są pompowane miliony złotych z Polski, które tam już nigdy nie wrócą. I Polska jest biedniejsza. A my mamy również zaciągnięty, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, dług wewnętrzny, dług państwowy względem innych krajów, tak samo USA i tak dalej, GRM-ek i tak dalej. Musimy to również spłacać, a nam się nakłada inne rzeczy, które musimy na dzień dzisiejszy płacić i tak naprawdę sami w sobie się kończymy. Państwo bankrutuje. Istnieje coś takiego jak bankructwo państwa. Grecja, Włochy.
[03:58:10] - No to Grecja zbankrutowała i co? I dalej funkcjonuje. Państwo nie może zbankrutować. To są mity. Jeżeli państwo bankrutuje, to po prostu są wtedy jakieś ustawienia. Islandia zbankrutowała i co? Dalej funkcjonuje, nawet ma się lepiej niż przed kryzysem. W tej chwili lepiej jest. Także to są mity. Państwo nie może zbankrutować, można tylko wtedy obciążyć podatkami większymi społeczeństwo.
[03:58:35] - Dług publiczny.
[03:58:36] - Ale nie może państwo zbankrutować. Tak samo, jak ktoś mówi, że ZUS może zbankrutować. Bankructwo ZUS-u wiąże się z tym nie z bankructwem państwa, tylko że na przykład emerytur nie będzie i z tym się tylko ZUS wiąże i tyle. Że nie będzie pieniędzy na wypłacanie ludziom. No i co, że nie będzie? No i nie będzie pieniędzy. I co ludzie zrobią? Nic nie zrobią, bo nie będzie. Natomiast co jest najważniejsze w tym momencie, żeby stworzyć nową geopolitykę w Polsce? Nie wiem, czy słyszałeś o tym, że kraje Węgry, Austria oraz Czechy i Słowacja stwierdziły, że Polska powinna dać pierwszy...
Mało tego, nawet te republiki nadwiślańskie. Co ja mówię, nie nadwiślańskie, tylko republiki nadbałtyckie, czyli Litwa, Łotwa, Estonia, szczególnie Estonia naciskała, że Polska musi wziąć pierwsze skrzypce, zacząć grać na tych skrzypcach w projekcie właśnie-
[03:59:35] - Ale to nastąpi dopiero w momencie, kiedy PiS straci kontrolę nad wszystkim.
[03:59:40] - W projekcie-
[03:59:42] - Przepraszam, ale moment.
[03:59:43] - Intermarium.
[03:59:44] - To nastąpi tylko i wyłącznie w momencie, kiedy PiS straci władzę.
[03:59:51] - Właśnie PiS odrzucił to. Niemców wprowadził do Międzymorza. PiS rozwalił całą koncepcję. PiS zniszczył całą koncepcję, bo koncepcją ma być na dzień dzisiejszy Judopolonia, a nie żadne Międzymorze, żadne porozumienie z przywództwem polskim w tym geopolitycznym tworze. Ma być Judopolonia.
[04:00:13] - Do dnia dzisiejszego nasz rząd się pyta Wielkiej Brytanii, gdzie nasze złoto, które zdeponowaliśmy, które wynieśliśmy z Polski, żeby Niemcy je nie zagrabili.
[04:00:21] - Nie ma niestety złota. A to było dużo, chyba z 90 ton czy 80?
[04:00:26] - Nie widziałem, ile tego było.
[04:00:28] - Jak 10 ton oddadzą, to będzie cud.
[04:00:30] - Na tamten czas ona naprawdę dużo kosztowała.
[04:00:37] - Dzisiaj to jest warty majątek 90 ton czy tam 80 ton to jest warte majątek.
[04:00:41] - Przecież słuchaj, na dzień dzisiejszy nie wiem, czy ja mogę powiedzieć to tak online na twojej audycji, ale wszyscy rozmawiają o Smoleńsku i tak dalej. Przecież wrak Tupolewa praktycznie nie istnieje.
[04:00:54] - Nie istnieje.
[04:00:54] - Ja widziałem zdjęcia z teraźniejszego, nie wiem, czy to jest prawdopodobne, ale widziałem zdjęcia z tego miejsca, gdzie jest przechowywany wrak Tupolewa. Moi drodzy słuchacze, naprawdę na niektórych Jarmarkach w Rosji w pewnych okręgach można kupić sobie szczątki Tupolewa jako pamiątkę. Naprawdę, przysięgam.
[04:01:19] - Tak, to są te rzeczy. Ale jeżeli mamy niepoważne państwo, to z czym do ludzi?
[04:01:25] - Ale oni nam pokazali w tym momencie środkowy palec i powiedzieli: „Mamy was gdzieś”. Naprawdę, już nie chodzi o sam wrak, już nie chodzi o dochodzenie, ale oni posiadają prawnie, względem przepisów własność nad tym wrakiem i jeżeli ktokolwiek im coś zarzuci, może to być tylko Polska. A może im zarzucić: gdzie jest reszta? A oni mogą legalnie powiedzieć: „No rozkradli” i nikt nic nie zrobi. A te rzeczy, te szczątki są w sprzedaży. Naprawdę można je kupić legalnie, jak ktoś zna rosyjski dobrze, to może je kupić.
[04:02:09] - Jasne, te pamiątki. Ale wracając do geopolityki, Rosja jest bardzo słabym krajem do obrony, jeżeli chce walczyć z kimś, z NATO na przykład, czy z krajem jak Polska. Jeżeli możesz wyłączyć dźwięki, bo strasznie u ciebie dźwięki słychać te z czata.
[04:02:25] - Ale ja nie mam czata.
[04:02:26] - Musisz mieć uruchomione, bo słychać jak pykają. Dzięki. Jeśli chodzi o walkę z Rosją, Rosja ma tylko dwa miejsca, po uderzeniu w których Rosji nie ma. To jest Moskwa i Sankt Petersburg. Te dwa miasta, jeżeli zostaną zaatakowane bronią chemiczną, bronią atomową i tak dalej, Rosja przestaje walczyć. Rosji już nie ma. Tego nie ma w Polsce, tego nie ma w innych krajach europejskich. Są dużo bardziej równomiernie zagęszczone ludźmi. Francja, Wielka Brytania, Niemcy, kraje europejskie, Włochy i tak dalej. Tak samo i Polska.
Natomiast Rosja jest bardzo pusta, jeśli chodzi o ludzi. Terytorialnie jest największym państwem, ale co z tego, jak tam jest tylko 120 milionów ludzi?
[04:03:26] - Ale o tych ludzi się nie dba. Pamiętajmy o tym, że o tych ludzi się nie dba. Tam jest freestyle.
[04:03:32] - O to chodzi. I oni sobie będą żyli. Jak Moskwa i Sankt Petersburg zginie z mapy, to ci ludzie dalej będą żyli, ale już nie będą walczyli za Rosję. Po prostu się dogadają z kimś, kto tu przyjedzie po Putinie i się będą z nimi dogadywali. Dlatego Polska wystarczy, że zaopatrzy się nawet nie w broń jądrową, ale w broń masowego rażenia. Broń biologiczna, nie jest zbyt skuteczna, chemiczna.
[04:03:55] - To jest jedyna sytuacja, w której oni mogą zagrozić innym. Nie mają innego asa w rękawie.
[04:03:58] - To znaczy Polacy tak? Mogliby mieć jeden.
[04:04:00] - Rosja.
[04:04:01] - Nie, Rosja.
[04:04:02] - Broń biologiczną lub nuklearną.
[04:04:04] - Nie, ale ja mówię o Polsce. Ja mówię teraz o Polsce. Jak Polska mogłaby się obronić? Ma tylko Polska jedną możliwość obrony. Nie ma nowoczesnej broni, nie ma samolotów. Umówmy się, to wszystko to jest g warte. Jedną rzecz, której niestety dzisiaj nie ma, ale może nieoficjalnie już mamy. Jeżelibyśmy mieli mądrych ludzi, już byśmy nieoficjalnie mieli tą broń, ale uważam, że mamy totalnych głupków i nie ma szans, żebyśmy mieli tą broń. Chodzi o co? Chodzi o rakiety średniego zasięgu z głowicami z bronią chemiczną.
Nawet broń atomową też jesteśmy w stanie wyprodukować, ale już pomijając broń atomową, broń chemiczną naprawdę możemy w dowolnych ilościach wyprodukować, jaką chcemy. Nowiczoki, nie Nowiczoki, wszystko. I tą bronią możemy grozić Rosji, odstraszać Rosję od ataku na Polskę. Tylko i wyłącznie taką bronią. Wycelowane rakiety, oczywiście nie dwie rakiety, tylko kilkadziesiąt takich rakiet, które byłyby wymierzone w Sankt Petersburg i Moskwę. Oczywiście w ramach obrony, bo Polska nie atakowałaby Rosji, tylko w ramach tego, jeżeli Rosja chciałaby zaatakować Polskę. I dlatego Rosja o tym wie, że Polska bardzo łatwo mogłaby się obronić i też nie wie, czy Polska już nie jest przygotowana na to, czyli że nie ma już tych rakiet średniego zasięgu z ładunkami broni chemicznej albo nuklearnej. I tutaj Rosja właśnie dlatego też nie wie i dlatego też nie wiadomo, jak się zachowa i tak dalej.
[04:05:39] - Dlatego w latach 50. oni zlikwidowali najbardziej myślących, pracujących dla Polski ludzi i to się nazywa Katyń. I dzisiaj również mamy swoje wspaniałe uniwersytety i tak dalej, ale jesteśmy bardzo daleko z pewnymi informacjami, z technologią i tak dalej.
[04:06:05] - Niż Rosja. Na pewno. Oni mają broń bardzo nowoczesną wbrew pozorom. Mówi się, że tam jest zacofana. Oni mają naprawdę w porównaniu do Polski czy nawet jakiegoś kraju europejskiego dużo nowocześniejsze bronie. Z Rosją mogą się jedynie liczyć Stany Zjednoczone, Chiny. Trudno powiedzieć, co tam Japonia ma w zanadrzu, ale raczej trudno powiedzieć, żeby coś sensownego. Być może Wielka Brytania jeszcze ma też ciekawe rzeczy.
[04:06:33] - Jeśli Rosja zaatakuje Polskę, to te kraje zareagują, tak mi się wydaje, i zaatakują Rosję. I w tym momencie może się zacząć, tak jak wcześniej ty mówiłeś na samiutkim początku, trzecia wojna światowa.
[04:06:47] - Znaczy że my zaatakujemy Rosję najpierw?
[04:06:50] - Oni się skoncentrowali na nas, ale oni nas kontrolują, wiedzą, co się u nas dzieje. Wszystko, każda politechnika i inne wyższe. Oni wiedzą wszystko, co się u nas dzieje.
[04:07:02] - Infiltrowane przez Rosjan. Być może tak jest.
[04:07:06] - Tak mi się wydaje. Dużo śledzę, dużo czytam, dużo widzę. Potrafię dodać dwa plus dwa. I wydaje mi się, że to jest gra naprawdę na kwestii politycznej. Jest zapalnik. Tym bardziej że u nas wkroczyły wojska amerykańskie. Wojska amerykańskie, jak i same Stany Zjednoczone mają nas gdzieś.
[04:07:26] - Na lotniskach też są z bronią maszynową Amerykanie. Chodzą i kontrolują.
[04:07:32] - Amerykanie nie mogą nad wszystkim zaplanować. To jest polski rząd w cudzysłowie i oni muszą nam podlegać. Tak naprawdę Amerykanie, nie wiem, czy wiesz, czy słuchacze wiedzą, że wszelakie wojsko amerykańskie służące na terytorium Polski nie podlega naszym rozkazom.
[04:08:02] - Oczywiście.
[04:08:02] - Oni słuchają rozkazów tylko i wyłącznie z Waszyngtonu.
[04:08:05] - Amerykańskich generałów.
[04:08:06] - Nie, to jest tylko Waszyngton. To nie jest prezydent Trump, tylko to jest Waszyngton i stamtąd idą wszelkiego rodzaju rozkazy.
[04:08:17] - Z Pentagonu przede wszystkim.
[04:08:21] - Jeżeli jednostka, przykładowo z północy, z Darłowa będzie chciała zrobić jakiś nalot gdzieś, to oni słuchają Waszyngtonu i mają w czterech literach polski rząd. Nawet go o tym nie informują, że robią akcję. Rozumiesz?
[04:08:38] - Oczywiście, że tak. Każdy chyba orientuje się z tym, że armia amerykańska służy amerykańskiemu społeczeństwu. Nie zawsze służy amerykańskiemu społeczeństwu, ale przynajmniej Pentagonowi. To Pentagon decyduje, co tam się dzieje.
[04:08:52] - Ja mówię Waszyngton, bo tam zapadają najważniejsze decyzje.
[04:08:56] - Tak, ale to raczej w Pentagonie się dzieje. Mają tam John Chips gdzieś tam.
[04:09:02] - Nie pracuję tam, nie wiem, nie znam szczegółów, ale ja mówię, że to jest Waszyngton.
[04:09:07] - Trump jest takim gościem, że po prostu przychodzi do niego generał i mówi mu, co będą robić. I Trump oczywiście może zaprotestować, ale nie protestuje. On na wszystko się zgadza. To jest taka pacynka. Tak naprawdę generałowie sobie robią co chcą, bo Trump wszystko podpisuje. Tak to tutaj wygląda. Jak to będzie w przyszłości? Zobaczymy.
[04:09:32] - Ja ci powiem, że jest to jakiś rodzaj straszaka na Rosjan, ponieważ Rosjanie wiele razy robili przy polskiej granicy, 40, 60 kilometrów od polskiej granicy szkolenia wojskowe, wyjeżdżały profesjonalne artylerie i tak dalej. I w Polsce zawrzało. A co mieliśmy do ochrony, do pomocy? Straż Granicną. Ile tam było? 200 osób na 3000 profesjonalnych mundurowych, żołnierzy pod bronią, z bronią dalekiego rażenia. To był śmiech na sali. A dzisiaj mamy Amerykanów u siebie i Rosjanie już takich szkoleń nie robią pod naszą granicą. Czegoś to dowodzi.
[04:10:28] - Tak. Zobaczymy jak będzie. Najważniejsze, jak to mówisz, żeby przetrwać. To znaczy nie dopuścić do żadnej wojny i uważać z Amerykanami, bo oni faktycznie mogą doprowadzić do jakichś dziwnych, różnych działań agresywnych. Tak naprawdę nie wiemy, co oni mogą tutaj zdziałać, więc to jest niebezpieczne.
[04:10:49] - To jest wojna dyplomatyczna, tak mi się wydaje. To tak samo jak w latach 90. Escobar i tak dalej kontra Stany Zjednoczone, kiedy on tak naprawdę, bo mówiłeś wiele razy w audycji, że właśnie CIA, narkotyki i tak dalej.
[04:11:10] - Oni zabili przecież Amerykanie. CIA zabiło Escobara.
[04:11:14] - Oczywiście, ale on zaczął pierwszy tą wojnę. Amerykanom to się nie spodobało. Wkroczyli na teren Kolumbii, CIA.
[04:11:26] - To chyba wojsko, tak? Mówisz DIA.
[04:11:30] - DIA. Nie, pierwsze było DIA, a później było wojsko. Ale to była wojna dyplomatyczna. Ktoś na coś pozwalał, ktoś się na coś godził. Rząd tamtego kraju na coś musiał zezwolić i Amerykanie na to szli. I na dzień dzisiejszy to wszystko rozłożyło się na kilka innych komórek. Na dzień dzisiejszy w Stanach Zjednoczonych nie jest to kontrolowane przez jeden główny urząd. Jest kilka komórek, oni sobie nawzajem nie spowiadają i jest bajzel. Ale to są ogromne miliony dolarów rocznie, a może nawet miliardy. Nie wiem.
I to jest kontrolowane. Stąd oni mają ekstra kasę na swoje akcje i tak dalej.
[04:12:19] - Ale w Polsce tak samo jest. W Polsce służby też akcje z narkotyków czerpały i czerpią do dzisiaj.
[04:12:25] - Nie tylko z narkotyków, ale u nas działają i działały inne służby. Wszystko to od naszych praktycznie sąsiadów z Rosji, bo geologicznie Polska akurat leży w takim miejscu, że musimy im podlegać w cudzysłowie, aby ich interesy były z ich strony. A co my z tego będziemy mieli? To pal licho. Musimy się podporządkować większemu, bo nie mamy szans z wygraniem z nim.
[04:13:04] - Ale podporządkować się. Dlaczego musimy się podporządkować? Możemy współpracować po prostu.
[04:13:08] - Zobacz, bardzo cię przepraszam, ale na dzień dzisiejszy zwykła polska osoba w Polsce płaci za zwykły gaz z Rosji najdrożej W całej Unii Europejskiej. Ja już nie będę gdybał gdzie dalej, ale podali nam umowę do podpisania z taką ceną, gdzie to jest naprawdę dużo i myśmy to podpisali.
[04:13:37] - Przekupili Polaków, ale wiedzieli, że czemu nie? Też byś to zrobił. W geopolityce nie ma przeproś, nie ma zmiłuj się. To są po prostu twarde negocjacje. Jeżeli widzisz, że mamy jakichś przekupnych łajdaków po drugiej stronie, to nie będziemy Polakom popuszczać. Dlaczego mamy popuszczać? Bardzo dobrze, ja na miejscu Rosji bym zrobił to samo. Jak mamy frajerów, trzeba ich golić. I to jest słuszne. Tak samo jak Izrael w tej chwili chce Judopolonię zrobić, bo widzi, że ma frajerów, gdzie mogą państwo zająć, tylko mogą się naciąć, bo Polacy, bo ludzie się budzą, bo elity są skorumpowane, ale oni nie widzą takich ludzi jak na przykład, nieskromnie powiem ja czy ty, czy wielu słuchaczy tutaj, czy wielu ludzi w Polsce, którzy powiedzą: „dosyć” i wygonią Żydów, bo Polacy to jest taki naród, jak pisał Mickiewicz, że plugawa na górze jest plugawa jak lawa.
Plugawa, ale w środku ciepła i żyjąca. I jeżeli oni zdejmą tą elitę i zostanie ta lawa, to po prostu spali Żydów. Ta lawa ich spali. Po prostu oni nie wiedzą, z czym mają do czynienia. Oni myśleli, że już Polskę mają w ręku jak Ukrainę, bo narodu ukraińskiego nie ma. Faktycznie z Ukrainą mogą robić dużo rzeczy, ale z Polską nie zrobią tego. Nie mają szans, bo Polacy mają tradycje dużo większe niż Ukraińcy. Nieporównywalnie. Dobra, zostawmy te sprawy. Ale o co chodzi?
O to chodzi, że tak jak mówiłeś o tym, że Rosja wkroczyła, robiła te różne rzeczy polskie, to ze służbami. Chciałem powiedzieć o Rosji, że w Związku Radzieckim także z narkotyków służby specjalne i wojsko zarabiało. Mam książkę Henryka Pająka o Afganistanie „Zabijałem, aby żyć” czy jakoś tak. Tak się nazywa.
[04:15:38] - W Afganistanie głównie chodziło o mak, ale dobra.
[04:15:41] - Tak, to narkotyki przecież, opium. Więc o tym mówię. I przeprowadził wywiad z człowiekiem, który był w Specnazie. Specnaz to były takie jak Navy SEALs, takie specjalne oddziały, czyli Marines bardziej. Bo mamy zwykłą piechotę, takich mięs armatnich amerykańskich, tak zwane US Army i mamy Marines, Navy, gdzie tak naprawdę oni wiedzą, co się dzieje, mają specjalne oddziały do różnych takich działań. I takie oddziały Specnazu zajmowały się handlem narkotykami czy zdobywaniem, przerzutami narkotyków do Europy Środkowo-Wschodniej i Rosji.
[04:16:35] - Ale to były kontrolowane wszystkie przerzuty przez-
[04:16:37] - Przez wojsko, ale jeszcze sowieckie. To jeszcze były lata 80., 70. Bo to jeszcze nawet przed wojną były w Afganistanie. Być może ta wojna wybuchła poniekąd o narkotyki też trochę. Więc to są rzeczy zupełnie nieznane, ale polecam wam dlatego książki Henryka Pająka. Bardzo ciekawe są. I CIA robi to samo. Polskie służby robią to samo. To jest tajemnica poliszynela i to są poważne rzeczy, żeby to zdradzić. Ale dobra, zostawmy te sprawy.
[04:17:05] - Ale również tą tajemnicą poliszynela jest to, co się dzieje w Rosji, bo mnóstwo osób umiera na AIDS w Rosji. Wiesz, o co chodzi?
[04:17:13] - Tak, słyszałem o tym, że tam jest dramat.
[04:17:16] - I nikt nic z tym nie robi. To jest ich wewnętrzna sprawa tabu tak zwana, ponieważ ktoś doprowadził do tego narkobiznesu i również tego, że tak się wyrażę, pornobiznesu w Rosji. Każdy miał pieniądze i dzisiaj mają z tym ogromny, wielki problem, do którego się nie przyznają.
[04:17:41] - Mają dużo, dlatego Rosja się załamuje pod sobą. Ale dobra, nie grajmy, że się znamy na geopolityce i tak dalej. Po prostu tylko mówimy o najprostszych rzeczach, na których się znamy, bo nie jesteśmy jakimś tam Bartosiakiem czy Grygucem.
[04:17:54] - Najprostszym przykładem jest również to, że to jest mało co popularne, ale w Rosji istnieje życie dzienne i istnieje życie nocne. Jeżeli pracujesz w dzień i masz pieniądze, zarabiasz i tak dalej, nie masz czasu, wiadomo, o co chodzi. Również są w Rosji miasta, gdzie jest wszystko pootwierane, największe supermarkety, fotografy i tak dalej. Te najlepsze biznesy, gdzie możesz wykorzystać czas w nocy, żeby na przykład zrobić sobie zakupy, żeby pójść do fryzjera, żeby zrobić sobie zdjęcie do paszportu. Tam istnieje podwójne życie w Rosji. Wprowadzili to kilkadziesiąt lat temu i mało kto o tym mówi. Dlatego mnie to troszeczkę dziwi, bo oni naprawdę ciągną 24 godziny na dobę. Są miejsca, gdzie jest wszystko pootwierane 24h. Tylko że wiadomo, wieczorem, już w tych godzinach nocnych i rannych wszystkie te usługi są droższe aniżeli za dzień. Ale w ten sposób oni chcą nadrobić nad czasem i chcą spowodować właśnie, żeby wszystko funkcjonowało tak jak w zegarku.
[04:19:27] - Mhm. Jasne, zobaczymy jak to wszystko będzie. Okej, słuchaj, ja dziękuję ci Adamie za wszystkie te informacje.
[04:19:36] - Dziękuję ci serdecznie. Ja jak zwykle po pracy zmęczony, zaraz dosłucham do końca audycji i zmykam spać. Pozdrawiam poprzedniego dzwoniącego. Serdecznie go pozdrawiam, również i ciebie. Do następnego. Naprawdę dziękuję za audycję. Przełączam się na słuchanie i do usłyszenia, być może do zobaczenia w tym roku.
[04:20:02] - Trzymam kciuki. Trzymaj się, Damian.
[04:20:05] - Pozdrawiam.
[04:20:06] - Wszystkiego dobrego. Miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć. Hej, hej.
[04:20:08] - Trzymać ręce na pulsie. Na razie. Pa, pa.
[04:20:10] - Tak jest. To był Adam. Także osobiście poznaliśmy się na spotkaniu teorii tutaj w Irlandii. Będziemy kończyć, już cztery i pół godziny. Wyobraźcie sobie, były dwa bardzo ciekawe telefony. Mam nadzieję, że nie zanudziliśmy was, ale dzisiaj jeszcze Polska. Czy przetrwa, czy nie przetrwa? Czy będzie jeszcze Polska, czy nie będzie Polski? Jak to będzie wszystko, w którą stronę pójdzie? Sam nie wiem.
Trzymam kciuki, ale mówię, na razie muszę walczyć, niestety. Wy walczcie o to. Możecie naprawdę dużo robić rzeczy, jakie chcecie. Jeżeli się boicie czy nie wiecie, co robić, to zarabiajcie pieniądze. Kupujcie nieruchomości, zarabiajcie pieniądze, żebyście po prostu coś mieli, bo żeby naród przetrwał, musi być właścicielem czegoś, bo tylko w taki sposób może przetrwać. Tak jak Żydzi trwają w Izraelu tylko dlatego, że Palestyńczykom wszystko pozabierali i generalnie Palestyńczycy mają 10% teraz kraju w stosunku do Żydów. Ziem, a już nie mówiąc o rzeczach, które tam są. Wszystkie miasta pozajmowali Żydzi, także Palestyńczyków już praktycznie w Izraelu nie ma. Są, ale są jako naród podbity, naród wymierający. I tylko mają szansę, to, jak mówił i Kaddafi, mówili inni.
Był tam jeszcze chyba z Tunezji jakiś premier Tunezji czy ktoś mówił o tym, że łonami kobiet podbiją Arabowie Izrael i Europę, i cały świat podbiją łonami kobiet. Co się jako tako sprawdza dzisiaj. Natomiast co będzie z Polską? Łonami raczej kobiety polskie nie podbiją, bo jest ujemny przyrost w Polsce. Tylko dlatego dodatni, bo dużo przyjęli imigrantów w tej chwili władze. Miliony imigrantów przyjęto. I zauważcie, że raczej muzułmanów nie. Nie chcą przyjmować muzułmanów. Także to też może być nie dlatego, że PiS tak dba o Polaków, tylko dlatego, że dba o Izraelczyków, dlatego, że tak dba o Izrael, żeby mogła tu Judeopolonia powstać. Nie wyobrażacie sobie chyba, żeby muzułmanie byli w Polsce i z Syrii, czy nie daj Boże Palestyńczycy, czy z Libanu Żydzi i tutaj…
Przepraszam, nie Żydzi, tylko Palestyńczycy i Żydzi mogliby się do Polski sprowadzić. Przecież to byłoby niemożliwe. A tak mają piękny, czysty kraj od islamu, Żydzi w Polsce i na Ukrainie żyć, nie umierać. To po prostu raj. Polin. Tutaj chcę spocząć. Polin. Kraj przyjaciół. Polin. Nasz kochany Polin.
Ja tak sobie po prostu trochę drworuję z tego wszystkiego, śmieję się, a myślę, że się obudzicie, żeby zacząć działać, mówić o tym ludziom, znajomym, bo naprawdę nie ma żartów. Nie ma z tym żartów, bo jak będzie za późno, to będzie za późno. Żydzi są w stanie zrobić wołynkę w Polsce nawet, także to są naprawdę niebezpieczni ludzie. Uwierzcie mi, to nie są żartownisie. Oni Polaków zabijają w Polsce. Potrafią samochód spalić jakiemuś dziennikarzowi czy człowiekowi, który badał Jonny'ego Danielssa. Więc naprawdę mogą robić różne niecne rzeczy na obcym terytorium nawet dzisiaj. Oni przecież zaczynali od akcji terrorystycznych w Izraelu. Kto tam te akcje terrorystyczne robił? Menachema Begin, Ben Gurion i ci inni siepacze wszyscy, którzy tam działali i robili różne akcje.
Netanjahu był za młody, to nie, ale przed Netanjahu był Ariel Szaron, ale jeszcze przed Szaronem byli… Było różnych trochę. Ja nie znam aż tak tych wszystkich ludzi, ale ich było dużo. Ben Gurion to wszędzie, to jest taki Piłsudski. Teraz pomniki mają powstawać różnych upamiętniające Żydów w Polsce. Dobrze, za oczywiście nie pieniądze Izraelczyków, tylko Polaków. Polacy będą finansowali teraz i muzea, w tej chwili idą potężnie na muzea, na teatry żydowskie, na pomniki żydowskie w Polsce. Jasne, mówię, ja nie płacę w Polsce praktycznie podatków, to co mi do tego? Ludzie, którzy płacą, to oni powinni się tym zajmować. W Irlandii nie powstają pomniki żydowskie.
Nawet nikt o czymś takim by nie śmiał nawet pomyśleć. To byłaby myślozbrodnia w Irlandii, żeby pomyśleć, żeby pomnik jakiś prożydowski powstał. Może jakiś jest. A jest na przykład pomnik Markiewicz. Co prawda ona nie była Polką, była Brytyjką. To właśnie dziwne było, że co to Brytyjka? Chyba ona była Brytyjką nawet, że Była Brytyjką, ale przyjęła nazwisko męża. Męża miała Polaka, a on tak się nie udzielał za bardzo w tej rewolucji tutaj w Irlandii. Ale ona walczyła jako Markiewicz właśnie. Walczyła o wolność Irlandczyków.
To taka dziwna historia. Dużo kobiet walczyło tak właśnie tak bardzo feministycznie. Irlandczycy są tacy mocno prokobiecy. Chociażby Celtowie byli też bardzo pro. Kobieta mogła być przywódcą. Taki quasi matriarchat był trochę tutaj, w tych rejonach. Nie wiem, może się mylę, że quasi matriarchat, ale coś było. Mogła zostać jakimś szefem kobieta tutaj w czasach celtyckich. Więc czy będzie Polska? To jest znak zapytania.
Naprawdę dużo rzeczy można robić. Ja mówię, tutaj taka prośba do was, żeby może dotrzeć do tego pana Krzysztofa Dymkowskiego, napisać, żeby się obudził, że nie wiem, może możecie do niego dotrzeć albo do Polsatu. Ja mówię, nie mam... Zresztą jutro będę pracował, jak będzie ten program „Skandaliści", żeby zadzwonić. Może uda się komuś z was zadzwonić do tego programu „Skandaliści" i powiedzieć, zadać pytanie czy wrzucić coś, że ten pan błądzi po prostu, ten pan Krzysztof Dymkowski. No ale cóż, będzie, co będzie. Tutaj się tego nie zmieni. Zobaczymy co się stanie. Sam ciekawy jestem co to będzie jutro w tym programie, co on zacznie ujawniać, co mówić i jakie tam rzeczy zacznie wygadywać. No i cóż, jak to się mówi, będę załatwiony w sensie nieformalnym, czyli w takim można powiedzieć honorowym, że ludzie będą gdzieś tam omijać mnie łukiem czy coś.
Tak jak już dzisiaj pewnie się dzieje z różnymi rzeczami. Ja mówię, nie przejmuję się tym, bo to jest... Znaczy nie, trochę się będę przejmował pod tym względem, że tu już do milionów to dotrze i faktycznie może się jakiś psychol znaleźć i tam będzie po prostu mnie ścigał. Więc to różnie może być. Natomiast pod tym względem ja wiem, jaka jest prawda. No ale co z tego? Co dzisiaj jest warta prawda? Powiedzcie mi, co jest warta prawda? Że ludzie w jakieś kłamstwa, że jacyś trolle z internetu potrafią rozpopularyzować swoje kłamstwa? Ja rozumiem, że oni się z tego cieszą, ale ludzie zwykli, którzy jeszcze się mienią uczciwymi, też to robią.
To jest przykre już. To już jest bardzo przykre. Więc coś takiego może gdzieś tam nastąpi. Zobaczymy co będzie. Ja mówię, ja będę tutaj działał w Irlandii do końca, jak będę mógł tylko. I będę bronił interesów Polaków. Nie Polski. Nie Polski. Polska może nie istnieć. Polaków.
Polek i Polaków. Oczywiście lepiej, żeby mieć swoje państwo, niż nie mieć w tym względzie, że jak się nie ma państwa, to wtedy wiadomo, że narzucą niewolę wtedy totalną. No chyba że faktycznie jakieś państwo, które jest bardzo liberalne i bardzo będzie dobrze traktowało, ale nigdy w historii tak nie było. Zawsze żyliśmy pod butem czy austriackim, czy rosyjskim, czy niemieckim, czy jakimś innym jeszcze. Teraz żydowsko-amerykańskim. To nic dobrego z tego nie wynika. Nic. Absolutnie nic. Więc widzimy wyraźnie, że nawet posiadając swoje państwo więcej możemy ugrać, więcej może być dobrych rzeczy zrobionych dla Polaków. No i niestety trzeba przełknąć tą żabę, że jakieś państwo musi być, to niech będzie już polskie.
Ale w tej chwili mamy quasi polskie. Przecież to wszystko, co robią władze, jest na korzyść obcych mocarstw i obcych państw. Jest to coś porażającego. Wiecie, to jest dla mnie z zewnątrz jak patrzę, z zewnątrz patrzę, co się dzieje, to jest dramat. To jest po prostu dramat olbrzymi. Jak można nie widzieć tego, co się zacznie dziać? Bo to jeszcze tego nie widać. Ale już Izrael wprost napisał artykuł, że jak coś by się działo w Izraelu, to już na Ukrainę mogą się przenieść Żydzi. Jest już napisany artykuł w prasie izraelskiej o tym. To już nie jest żadna teoria spiskowa.
To są fakty. Już przeszliśmy z teorii spiskowej do faktów. No i to jest dramat. I dalej ja jestem za oszołoma uważany. No i dobrze, ja się nie przejmuję. Nieważne. Mogą mnie pedfilem nazwać kimkolwiek. Ważne, żeby dobrze się działo tutaj dla Polaków, żeby to w dobrą stronę poszło i żeby ludzie się obudzili. Jak to wszystko jest, już nie mówię do tych faktycznie tych mafii pedofilskich, których jest. No i podejrzewam, że one mogą działać tam i ja nie mówię, że ten pan Krzysztof Dymkowski działa w mafii pedofilskiej.
Nie, nie, to nie o to chodzi. Po prostu oni go manipulują nim. Manipulują i wrzucają takie rzeczy. No bo nie sądzę, że to tylko i wyłącznie trolle robią. Chociaż może, no nie wiem. Tych trolli jest cała masa, przecież tych tam z Karaczana, z tych Wilczanów i tak dalej. Cholera wie, kto to działa. Może i służby. To jest duża zagadka w tej chwili. Ja mówię, nie mam danych wewnętrznych, co i jak się dzieje, więc to jest problemem.
Co tutaj mamy na czacie jeszcze tak chwilkę. Tutaj pisze coś ciekawego chyba Max, tak? Nie, coś za daleko poszedłem. Tak. Nic niestety tutaj nie widzę. Okej, dobra. Miałem, ale gdzieś zginęło na czacie. On jest taki niezbyt łatwy do ogarnięcia. Te webczaty dużo gorzej działają niż na przykład te IRC-e, które były jako programy. One były dużo sprawniej działające.
Natomiast te webczaty, żeby przechodzić z jednych informacji na inne, to jest problematyczne. Tutaj Damski na czacie pisze, że „miliony czy nie, ale to z pupy wyjęte dowody, prawdę znasz ty, wal ich, to złe psy”. Tak, jasne, tylko problemem jest to, że wtedy będę przez jakiś czas spalony. Będę musiał po sądach biegać, a to przecież zajmuje czas. Nie będę mógł rozwijać tego, co robię. W tej chwili już też na szczęście nie biegam po tych sądach, ale zawsze coś tam wypada. Przecież też muszę normalnie pracować, żeby zarabiać na chleb. I to się wszystko komplikuje. Jeżeli zajmuję się innymi sprawami, to człowiek nie może zająć się wszystkim naraz. Jeżeli tą sprawą, to innymi się nie mogę zająć.
I to jest odciąganie człowieka od tego, co mógłby zrobić. Ja w tej chwili chciałbym zrobić takie punkty, które można by było zrobić, jeżeli ktoś chciałby pomagać. Ale jedna ważna rzecz będzie, że z żadnymi anonimami nie będę współpracował. Już nie ma opcji. Zawsze jak z anonimami współpracuję, to wszystko wychodzi na to, że to są źli ludzie, którzy po prostu są albo podstawieni, albo cokolwiek. Po prostu którzy chcieli źle wykoleić mnie w różnych miejscach. To jest przykre. Nie przykre, ale też jakiś wyznacznik, że te anonimy zawsze tak działają. Zawsze. Nie spotkałem ani razu w swoim 40-letnim życiu anonima, który by naprawdę zrobił coś dobrego, prawego, fajnego i tak dalej.
Zawsze jakieś zło wychodzi z tego. Dlaczego tak jest? Nie wiem. Może właśnie dlatego, że ktoś anonimami, że wie, że zło robi i nie chce być ujawniony, bo wie, że zło robi. I to też jest jakieś wytłumaczenie. Więc ja nie mam problemu, że ktoś w sieci istnieje anonimowo, ale jeżeli tête-à-tête istniejemy, rozmawiamy ze sobą i tak dalej, to dlaczego ja mam czyjegoś imienia i nazwiska nie znać? To jest trochę niefajne, jeżeli robimy coś razem, że ktoś coś ukrywa wobec mnie, osoby działającej, a nie wobec jakichś służb. Jeżeli ktoś boi się, że ja ze służbami współpracuję, to ja nie chcę z kimś takim współpracować, bo ktoś po prostu nie ma pojęcia o życiu. Jeżeli ja bym ze służbami współpracował, to nie miałbym żadnych problemów. Tych, które mam w tej chwili.
A w tej chwili nawet do słuchaczy potrafią przyjść oficerowie ABW. Do słuchaczy. Rozumiecie to? Nie wiem, czy w ogóle jest jakaś inna audycja w Polsce, inne media, że do słuchaczy przychodzą oficerowie ABW. To jest przecież absurd. Nie wiem, czy to jest zastraszenie, czy o co chodzi, bo po co takie rzeczy robić? Rozumiem do mojej rodziny przyjść, chociaż też nie do końca. Ale dobra, naszli rodzinę moją i tak dalej. To zdarzyło się. Ale do słuchaczy?
I jeszcze dotarli do tych słuchaczy. I się wypytywali o mnie i audycję. Ogólnie o mnie się wypytywali. Dlaczego do słuchaczy akurat? A dlaczego nie do moich jakichś znajomych, którzy są w Polsce? Dlaczego do nich nie przyszli, tylko przyszli do słuchaczy? I do mojej rodziny, ale do słuchaczy też. Ale nie do całej rodziny przyszli na przykład, tylko do takiej najbliższej zupełnie. Więc to są takie rzeczy naprawdę. Jeżeli ktoś uważa, że współpracuję ze służbami, to mówię, to jest już dramat dla tej osoby.
Ale cóż, to tylko ja wiem na 100%, czy współpracuję, czy nie, i z jakimi służbami i jak. Tak że tak to wszystko wygląda. Dobra. Mam do was prośbę, żeby do tego pana Krzysztofa Tymkowskiego uderzyć, jak macie, żeby coś tam z nim zagadać, o co chodzi z tym wszystkim. Natomiast po prostu działajcie. Jest naprawdę dużo rzeczy, które można robić. Postaram się listę zrobić takich rzeczy, którymi chciałbym, żeby ktoś się zajął. Ja po prostu mógłbym pomóc. Mam miejsce na serwerze, mam serwer, mam maile, mogę założyć wszystko, co chcecie. Domeny mogę założyć, ile chcecie.
Tylko nie może to być jakiś serwis MP3 czy filmowy, tylko bardziej informacyjny. Informacyjna strona i tego typu to może być cokolwiek. Mam takie możliwości, żeby założyć i polecam, jeżeli byście byli chętni do tego. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy, więc może być dobrze, tylko naprawdę trzeba… Juby, nie jesteś anonimowy, ale to nie chodzi w sieci, tylko wobec mnie. Czyli się ujawniłeś. Przecież znam ciebie, znamy siebie i spotkaliśmy się też w realu. Znamy się po nazwisku też, więc nie ma problemu. Natomiast chodzi o to, że są osoby, które nie chcą przedstawiać się, są anonimowe cały czas. I o tych osobach mówię, które się nie przedstawiają, nie mówią, kim są i tak dalej.
Nic nie mówią o sobie, są anonimami. Jak nawet coś razem robimy, są anonimami. Z takimi ludźmi na pewno nie będę współpracował. Bardzo łatwo rozpoznać kogoś, kto chce zaszkodzić, trolla od osoby. Jeżeli nie jest to troll, to się przedstawi, nie będzie miał nic do ukrycia. Wiadomo, każdy ma tajemnice, ale takich rzeczy prostych. Więc naprawdę czas po prostu wszystko weryfikuje. Absolutnie wszystko. Także bardzo się cieszę, bo weryfikuję różnych ludzi. Sami się podkładają, z kim w przyszłości będę współpracował, z kim nie.
To wszystko wiem. Z kim mogę, z kim nie będę współpracował. To jest super. Czas wszystko wyprostowuje i pokazuje jak na dłoni. Tutaj naprawdę nie trzeba nic robić. Samo przychodzi. Oczywiście potem różne osoby dochodzą i tak dalej, więc to są różne inne rzeczy, które gdzieś tam przychodzą. Na dzisiaj to będzie wszystko. Pewnie czegoś jeszcze nie powiedziałem o Rafale Orłowskim czy Jerzym Ziębie. Możecie odsłuchać audycję o hakerach rzeczywistości, czyli osobach, które można powiedzieć rozwalają system swoją charyzmą i swoją wiedzą o tym, jak to wszystko się kręci.
Jerzy Zięba akurat w sprawach zdrowotnych, medycznych, a Rafał Orłowski w sprawach ekonomiczno-politycznych. Bardziej ekonomicznych, ekonomiczno-polityczno-społecznych. Także Rafał Orłowski z innej strony tu uderza i po prostu idą jak taran. I jeszcze taka dla was uwaga, uważajcie na przebierańców. Każdy, kto tam się przebiera, trzeba na nich uważać. Myślę, że mam dobry instynkt, bo mówiłem o niejakim panu Jabłonowskim też, który też ciekawe rzeczy mówi. Nie mówię, że nie. Mówi ciekawe rzeczy o spiskach, o różnych rzeczach, ale po to, żeby się zalegendować. To się nazywa legendowanie. Żeby się zalegendować wśród uczciwych ludzi i wpuszczać różne dziwne rzeczy.
Na przykład wolę sobie posłuchać takiego pana Patlewicza, redaktora czy historyka pana Radosława Patlewicza, który nie przebiera się, jest zwykłym gościem, który jest przeciwko spiskom ogólnie wszystkim spiskom i się śmieje z teorii spiskowych, ale po prostu mówi z sensem, mówi logicznie i ma na to argumenty. Natomiast inni jego interlokutorzy bardzo często kompromitują się. I to jest dramat. Obciążają też teoretyków spisku, bo się na przykład ktoś nazywa teoretykiem spisku i opowiada o spiskach. Gada trzy po trzy, zachowuje się nieładnie i tak dalej. Tego się słuchać po prostu nie da. Więc to nie jest w porządku. Dlaczego nie możemy być naprawdę na poziomie kulturalni? Że musimy się obrażać czy musiałbym kogoś obrażać? Ja naprawdę jestem zdolny do tego, żeby przeprowadzić dyskusję czy debatę z kimkolwiek i stosować dosyć parlamentarny język.
Ciekawie to zrobić i używać po prostu rzeczy czy wyrażeń kulturalnych przede wszystkim i takich życzliwych. Dlaczego ktoś, kto nie wierzy w spiski, ja mam go obrażać? To jest dramatyczne. To po prostu pokazuje tych ludzi jako oszołomów. Pan Jabłonowski, Olszański on się tak naprawdę nazywa, bił kogoś na ulicy, z tyłu uderzył pięścią w twarz jakiegoś człowieka, zwolennika PiS-u. To jest gość niespełna rozumu, niebezpieczny. Ja rozumiem spoliczkować kogoś tak jak zrobił to Korwin Boniego, to jest honorowe, ale uderzyć z pięści kogoś, to jest jakiś niezrównoważony gość. Niebezpieczny. Dlatego ja mówię: uważajcie na przebierańców różnych, Aronów Pazów i tym podobnych. Uważajcie naprawdę.
Także po prostu mówię wszystko czytać, słuchać, oglądać. Odrzucać, sprawdzać, odrzucać ziarna od plew, ale sprawdzać wszystko, co jest. Tak samo to, co ja wam mówię. Ja też dużo błędów popełniam. Oczywiście, że tak. Przecież nie jest się w stanie pamiętać wszystkiego dokładnie, ale większość rzeczy, które wam mówię, są sprawdzone. Mogą być delikatne różnice w tym, co mówię, ale naprawdę to są rzeczy. Te osoby, które przyjechały mogły widzieć, bo puszczałem różne filmiki ciekawe, które udało mi się zgrać, te różne rzeczy, które sobie oglądaliśmy na spotkaniu. Warto po prostu przyjeżdżać na takie spotkania wewnętrzne. Mam w planach, żeby kręcić coś kamerą więcej i to potem w internet puszczać, ale myślę, że to jeszcze może nie ten etap, bo atak jest olbrzymi.
Jeżeli ja to zacznę robić, to i tak będę cenzurowany wszędzie i tak dalej. Będzie walka z wiatrakami. Myślę, że jakoś to się uda zrobić. Ale wy zaczynajcie działać. Wy róbcie te rzeczy. Chcecie pomagać różnymi sprawami, zgłoście się bardzo chętnie, przyjmę każdą pomoc, ale też sami postarajcie się może coś robić. Wiem, że dużo osób takich, pamiętam, chyba do mnie pisał kiedyś, chyba z rok temu czy może dłużej pan Uschi. Nie pamiętam, jak się nazywał. Miałem, chyba tam też się przedstawiał. Nie pamiętam, ale jako Uschi działa i nie pamiętam, czy on pisał, czy może też troll się za niego podawał, bo nigdy nie wiadomo.
Ale chyba on i sympatycznie sobie zmailowaliśmy z nim. Ciekawe rzeczy robi. Robi takie vlogi, także polecam. Dosyć sprawdza te różne fakty i tak dalej. On narodowcem chyba jest czy coś, to może nie tak mi po drodze, ale mówię, każdy, kto robi ciekawe rzeczy i lewicowiec może ciekawe rzeczy robi, to też mogą być fajne. Tylko że niestety lewicowcy współpracują bardzo często z NWO i z tymi różnymi właśnie. Chociaż znam też lewicowców, którzy wręcz przeciwnie, walczą z nowym porządkiem świata i wiedzą, jak to się wszystko kręci, kto za tym stoi i tak dalej. To różnie bywa, ale większość lewicowców jednak działają, są za tymi genderami, za tymi wszystkimi oszołomstwami, które powstają. To jest dramat. No nic, trudno.
Jutro zostanie zdeprecjonowana moja osoba totalnie. Mam nadzieję, że nie. Chociaż mówię, to dla mnie nie jest żadną ujmą, bo ten pan też nie wygląda na zbyt normalnego. Jeżeli on to zrobi, to też się nie bardzo przejmę, bo to byłoby naprawdę fatalne jakby ktoś tam zaczął gadać, który tak bardziej sensownie działa, tak jak ten Paweł Bednarz. Wydaje mi się przynajmniej sensownie, że próbuje walczyć uczciwie. Jeżeli kogoś tam obgaduje, to wydaje się, że ma jakieś powody, że to jest, bo jego nie podano. Nie wiem, może podali go do sądu, coś tam, nie wiem. Dawno nie czytałem, ale nie siedzi w więzieniu, bo nagrywa jakieś rzeczy, więc czy w więzieniu, nie wiem, może była jakaś sprawa z tych ludzi, którym tam zarzuca różne sprawki. Natomiast nie wiem. To akurat wiem.
Trudno mi sprawdzić pana Bednarza, czy też nie rozmawia, nie gada jakichś głupot. To już on za to musi odpowiadać. Natomiast o mnie nie gadał. To wiem, że okej. Natomiast tutaj jest dramat w przypadku pana Dymkowskiego. Dobra, zostawmy te sprawy. Trzymam za was kciuki, że też zostaniecie hakerami systemu. Będziecie rozwali system, bo naprawdę brakuje. Potrzeba tysięcy osób, które naprawdę pociągną resztę. Miliony.
Muszą być tysiące osób już w tej chwili, przynajmniej setki takich osób jak pan Tomasz Gryguć, Braun, Michalkiewicz, Jerzy Bert-Nowak, pan Uschi. Też przecież ci narodowcy, Winnicki czy ten, jak się nazywa, przepraszam, wypadło mi. Zawsze dwóch takich jest charyzmatycznych dosyć. Pan Winnicki i bardziej jeszcze charyzmatyczny ten Keanu Reeves, czyli Neo z Matrixa. Bosak. Krzysztof Bosak, polski Neo. To on właśnie system rozwala. Też srogie miażdżenie zawsze swoim oponentom sprawia. Jest dobry, trzeba przyznać. To jest zawodnik wyższej klasy.
Pomimo że się nie zgadzam z wieloma rzeczami, z panem absolutnie, choćby do imigracji, że on blokowałby każdą imigrację. Uważam, że imigrację trzeba tylko traktować jako melting pot, a nie jako multikulti, bo to jest zupełna różnica. Dobrze, to na dzisiaj będzie wszystko. Dzięki. Pięć godzin minęło. Choroba, strasznie długo, więc wystarczy tego wszystkiego. Dzięki, że byliście. To była audycja „O! Jeszcze Polska”. Na koniec jeszcze puszczę po audycji będzie utwór Kazika „Jeszcze Polska”, żebyśmy jeżeli ją posłuchać.
A cóż, dzisiaj to wszystko. Dzięki. Trzymajmy kciuki, bo ważne, lepiej mieć swój kraj, którym można decydować, który można zmieniać niż kraj rządzony gdzieś z indziej. No cóż, życzę wam wszystkiego dobrego. Trzymajcie się i do usłyszenia za tydzień. Cześć, hej.
[04:49:42] - When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star, to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles. Do you build a new one inside you to see?
Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost, or imagined gleaned. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star, to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story? Behind every star, to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
[04:54:54] - Popatrz. Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy. Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni. A nocami pod domami stoją brudne prostytutki. Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy. Te kobiety, co pracują dnie i noce po fabrykach. Czy mężczyźni, którzy topią swoją rozpacz w tanich winach. Nie widzący ładnych rzeczy, dla nich nie ma ładnych rzeczy. Popatrz, popatrz dookoła i nie staraj się zaprzeczyć. Te parkingi hotelowe z żebrzącymi dzieciakami.
Szczęście mich jest umyć auto z niemieckimi numerami. Taxówkarze w samochodach grają w karty za pieniądze. Wyczekując całe życie na swojego dobroczyńcę. Te widoki nienormalne dla nas przecież są normalne. Już jesteśmy nienormalni. Coście skurwysyny uczynili z tą krainą? Pomieszanie katolika z manią pod komunistycznym księżycem. Modlący się co rano i chodzący do kościoła. Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa. Już ruszyły wody z góry do jeziora zatrutego.
Do jeziora nienawiści, domu smoka pradawnego. W każdym jednym towarzystwie tylko mowa o pieniądzach. Przedsiębiorcy się bogacą, ale coraz brudniej Pod pałacem smród handlarzy się unosi. Piją, plują i rzygają i sprzedają w międzyczasie. Na plandekach i gazetach leży ścierwo zabrudzone, a na stołach czekolada razem z piwem przywieziona. Te kobiety, co pracują aż po dwunastą godzinę, aby kupić trochę chleba i wyżywić swą rodzinę. To początek końca. Coście skurwysyny uczynili z tą krainą? Gdzie te tłumy brudno szare idą latem, wiosną, zimą. I mijają samochody z wytłuczonymi szybami i nie patrzą na żebrzących z wyciągniętymi rękami.
Te kobiety, co wracają po katordze swej do domu, w wąsy kurzem posklejane, czeka na nie pan ich w domu. Hej, to jedzie twój autobus i czerwony jego kolor. A ty mówisz: był czerwony, teraz tylko smród i odór. Czemu w lecie tutaj w tłumie wszyscy strasznie śmierdzą potem i nie myśleć chcą samemu, mają już gotowe zwroty. Na ulicy i w mieszkaniach koktajl księdza z przewodnikiem. Kto nie cierpiał za komuny, teraz jest po prostu nikim. O czym chciał powiedzieć pisarz, pyta pani od polskiego. Chciał pokazać nierówności kapitalizmu wczesnego. To bogaci i biedni, bogaci i biedni, bogaci i biedni. Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?
Czas idzie od wieków płynie i nie zatrzymasz go siłą. Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci. Brudne twarze z wąsikami, ci agresywni frustraci. Te kobiety umęczone, kiedy noc na niebie świeci, stoją jeszcze na swych nogach, biorą rzeczy swoich dzieci. Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami. Całe życie tyrał w hucie, a do huty dokładali. Cała jego ciężka praca wszystko było chuja warte. Gdyby leżał całe życie, mniejszą poniósłby on stratę. W starej części tego miasta proszą chorzy o jałmużnę. Gdy już mają ile trzeba, to kupują heroinę.
A nocami pod domami okradane samochody. Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy. To przepowiedziane, przepowiedziane, przepowiedziane. Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy, jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni. W samochodach, przy chodnikach z lustrzanymi kularami siedzą groźni i ponurzy z gazowymi naganami. Tu złodzieje okradają wszystkich, którzy się ruszają i nie myślą o policji, bo ci teraz spowiedź mają. Czasy rodzą się na nowo, o pięćdziesiąt lat za późno. Eksperyment wykonany, lecz niestety nieudany. A więc powrót do przeszłości, chwytać to, co już uciekło i wymyślić sobie niebo i wymyślić innym piekło. Popatrz na ulicę, jaka rzeka naprzód płynie.
W samochodzie, przy chodniku zapłacono już dziewczynie. Dzień już ma się ku końcowi, noc zakryje wszystkie brudy. Widać będzie mniej wszystkiego, tylko bicie leżącego. Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma. Już umiera ta kraina. Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma. Już umiera ta kraina. Umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma. Już umiera ta kraina. Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma.
Już umiera ta kraina. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć.
[04:59:10] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka? Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby! Za dużo inwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martw. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka, ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy.
To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.
[05:00:54] - Indiańska przypowieść o dwóch wilkach. Pewien stary Indianin plemienia Cherokee powiedział do swojego wnuczka, który był pełen gniewu na swojego kolegę, który zachowywał się nikczemnie wobec niego. „Pozwól, że opowiem ci historię” — powiedział stary Indianin. — „Też kiedyś nienawidziłem osób, które były nikczemne wobec mnie i nie żałowały tego, co robiły. Nienawiść sprowadza ciebie na dno i nie dotyka wcale twojego wroga. To jest jak połknięcie przez ciebie trucizny, mając nadzieję, że odbierze to życie twojemu wrogowi. Wiele razy zmagałem się z tymi myślami, wnuczku. To tak, jakby we mnie żyły dwa wilki. Pierwszy wilk jest dobry, nie czyni nikomu krzywdy. Żyje w harmonii, nie czuje się zaatakowany, jeśli nie było intencji ataku na niego.
Walczy tylko wtedy, kiedy powinien walczyć. W słuszny sposób. Ale drugi wilk jest pełen gniewu. Małe rzeczy wpędzają go w szał. Cały czas walczy z każdym bez powodu. Jego nienawiść i gniew są tak potężne, że nie może myśleć. Jego gniew jest bezsilny, nie zmienia niczego. Czasem jest trudno żyć z tymi dwoma wilkami we mnie, które próbują zawłaszczyć moją duszę.” Wnuczek popatrzył w oczy dziadka i zapytał: „Dziadku, który wilk wygra?” Stary Indianin uśmiechnął się i cicho powiedział: „Ten, którego nakarmisz.” Pamiętaj, nie karm złego wilka.