[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie w Teorii chaosu. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach internetowych, właściwie czterech polskich radiach internetowych, wspaniałych. Troszkę trzeba się podlizać, tak jest. Audycja nieprzerwanie od 2011 roku transmitowana w internecie, jeszcze cały czas niezakazana. W Radiu Paranormalium, w radiu Dream Time, LCP Radio i Radiu Wolne Media możecie słuchać audycji Teoria chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy, tak jest. Czas jest, można powiedzieć, ten sam, dzień tygodnia. Natomiast daty się zmieniają. Dziś jest 29 czerwca 2018 roku. Polecam także zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com i także ściągać, informować ludzi, kopiować audycję, gdzie chcecie.
Wiem, że też pełne archiwum jest na YouTubie. Możecie znaleźć na różnych kanałach. Ja nie pamiętam, czy wszystkie podlinkowałem kanały, ale będę wszystkie linkował. Kanały, na których możecie znaleźć audycję także w Radio Paranormalium ma archiwum dosyć pełne, jeśli chodzi o audycje Teorii chaosu, także właśnie Dream Time Radio. Możecie znaleźć. Co się wydarzyło? Z takich początkowych newsów to dwie takie rzeczy najważniejsze. Zanim przejdę do newsów ogólnych, to tutaj dotyczących, bo troszkę chyba zostałem źle zrozumiany przez niektóre osoby. Gdzieś może się źle wypowiedziałem, bo mówiłem, że miała być impreza pomiędzy lipcem a sierpniem w Polsce, natomiast nie odbędzie się z powodów zewnętrznych. Jak wiecie, seryjny samobójca działa, także do Polski na razie nie udaje się, bo troszkę się dzieje dookoła.
Trzeba troszkę czekać, zobaczyć, co jest jak. A już człowiek się trochę też boi różnych rzeczy, które mogą być. Tutaj, skąd nadaję, z Irlandii jest całkiem bezpiecznie, chociaż niektórzy twierdzą, że niekoniecznie, bo tu mogły być różne dziwne wydarzenia, o których wam mówiłem dwa tygodnie temu. Dwa tygodnie temu albo tydzień temu? Wszystko mi się miesza. Chyba dwa tygodnie temu mówiłem o tym. Chciałem też powiedzieć o tej imprezie. Jeżeli ktoś chciałby się spotkać ze mną i tak dalej, to póki co na razie odwołuję wszystkie jakieś spotkania. Chyba że gdzieś tam znamy, poznaliśmy się wcześniej, znam was i wiem, że gdzieś tam na naszej drodze życiowej się spotkaliśmy i wiem, że jesteście spoko i tak dalej. Natomiast tak generalnie nie spotykam się.
Natomiast być może będzie impreza w Irlandii, niestety w Irlandii, audycji Teoria chaosu, gdzieś tak pod koniec sierpnia, początek września. Jak będzie dobry weekend, fajny. Ale to mówię, to jeszcze będą do ustalenia rzeczy, także może połączona będzie z jakimiś innymi też, podpięta będzie pod jakąś inną imprezę, zobaczymy. Także być może coś takiego będzie. Natomiast nie jest to pewne i niestety będzie tutaj w Irlandii. Ja tutaj was przepraszam bardzo za hałasy z zewnątrz. Niestety w Irlandii jest bardzo ciepło. Nie wiem jak w Polsce, ale podejrzewam, że też jest bardzo ciepło. Podejrzewam, że powyżej 30 stopni. W Irlandii jest prawie 30.
Tu jest 28 praktycznie stopni. Ma być 30. Od kilkunastu lat jestem, ponad 10 lat jestem w Irlandii i nigdy nie było 30 stopni. Nigdy nie przekroczyła temperatura 30 stopni, ale w tym roku podejrzewa się, że może właśnie w tym tygodniu, jutro, z dzisiaj na jutro, czyli jutro w sobotę i w niedzielę ma być podobno, może przekroczyć temperatura 30 stopni w Irlandii. Wyobraźcie sobie, to jest niesłychane. Ja pamiętam, maksymalnie było 27, 28. To raz czy dwa razy, jak tutaj jestem już kilkanaście lat, było. Z reguły lata są, jak 20 stopni jest, to jest fajnie i nie pada, to jest pełna plaża w Irlandii, ludzie wychodzą, jak jest 20 stopni, a tu jest 27, 28. Po prostu ludzie już nie mogą wytrzymać, bo nikt nie ma klimatyzacji. Ja mogę wytrzymać bez problemu, bo przyzwyczajony w Polsce.
Wiadomo, że 30 ileś stopni jest nawet z reguły większość lat. W większość różnych lat występują takie temperatury. Natomiast chyba w Polsce ludzie nie mają klimatyzacji. Jakoś sobie z tym radzą. Natomiast tu jest wilgotność dużo wyższa, więc ta odczuwalna temperatura jest wyższa. Jak jest 20 stopni, jest odczuwalna 25, 26 stopni, czy jak jest 30 stopni, to jak 40 w Polsce. Tak rzucam trochę, bo nie wiem do końca jak to jest. Tak samo jak jest minusowa temperatura, też jest bardziej odczuwalna. Natomiast tutaj komputer grzeje, wszystko grzeje w pokoju, więc to jeszcze podnosi temperaturę. W tej chwili mam 30 stopni.
Na zewnątrz jest chłodniej niż tutaj u mnie w pokoju. Niestety komputery grzeją, monitory grzeją, miksery grzeją. Mikrofon akurat najmniej, bo mało zużywa. Chociaż nie, bo ja mam w tej chwili microphone tube, czyli to jest mikrofon lampowy. I ta lampa też grzeje niestety, bo tu jest zasilanie wyższe, też grzeje wszystko. Myszki grzeją. Mam tu bezprzewodową jedną myszkę, tutaj drugą przewodową. Choroba jasna. Więc muszę niestety mieć otwarte okna, bo zrobi się 35 stopni, komputer będzie wył, jeszcze mi się pozawiesza wszystko. Nie chcę tu krakać, bo w sumie spędzam całe lato w Irlandii, więc nie chcę też psuć pogody innym.
Niektórzy się modlą, że super pogoda i tak dalej. Nie wiem jak dla rolników, bo to też ciężko jest. Chociaż tutaj z wodą nie ma aż tak dużego problemu. W Irlandii przelotne deszcze zawsze gdzieś się pojawią, a wszędzie woda jest i jeziora, i rzeki, i od morza można też odsolić tą wodę z oceanu, więc wszędzie ta woda gdzieś jest. Ale tak czy inaczej wolałbym, żeby była ta pogoda. Natomiast z drugiej strony powoduje spore problemy. Może będzie impreza. Ja trzymam kciuki, bo to też nie tylko ode mnie zależy, ale być może będzie impreza w Irlandii. Także przygotujcie się, jak będziecie się ze mną chcieli spotkać, pogadać fajnie. Nic tu nie zapewniamy, żadnych noclegów póki co.
Także to byście musieli sami. Przeloty wiadomo tym bardziej. Ale byłaby taka opcja jak ktoś by chciał. Oczywiście postaramy się załatwić jakieś tanie noclegi. Chyba że kogoś stać na jakiś hotel czterogwiazdkowy. Pięciogwiazdkowych to w Irlandii nie za wiele znajdziecie, więc nie szykujcie się. Nie ma tu luksusu w Irlandii, ale nawet gdzieś w okolicach, gdzie by były prawdopodobnie imprezy, czyli w okolicach Kilder też raczej czterogwiazdkowego nie znajdziecie hotelu, więc tam jeżeli luksusy to tylko trzygwiazdkowy. Bilderbergowie byli w czterogwiazdkowym w tym roku, więc nie ma co tam wybrzydzać. Ale są bed and breakfast bardzo przyjemne, fajne miejsca. Nawet w takim Kilder też na zamku jest możliwość.
Na zamku są bardzo drogie noclegi, jeżeli lubicie na zamku i pomimo, że nie mają ileś tam gwiazdek, ale te zamki, które tysiąc lat mają, to jest przygoda. Ja nie nocowałem. Przyznam się otwarcie, że na zamku nie nocowałem, chociaż w sumie chciałem, ale byłem na zamkach, odwiedzałem tylko. Tutaj w Irlandii jest tych zamków cała masa. Dobrze, przejdziemy do newsów. Jeszcze tylko chciałem tutaj pozdrowić szefa Radia Dreamtime Jubego. Widzieliśmy się w tym tygodniu, także odwiedził nas w Irlandii. Juby pozdrawiam ciebie bardzo serdecznie. Pierwszy raz w Irlandii był. Zadowolony.
Myślę, że nie było tak źle. I tak jak on mówił, że by porównał do Wielkiej Brytanii. Tak, niestety trzeba telefony powyłączać jak się tutaj nadaje. Także pozdrawiam ciebie Juby bardzo serdecznie. I porównywał, że jest dużo spokojniej niż w Wielkiej Brytanii, w Irlandii, pomimo że tutaj koło Dublina mieszkam. Natomiast w Dublinie byliśmy też i widział, jak w Dublinie wygląda życie, że tu jest bardzo spokojnie. Ja mieszkam na uboczu Dublina, więc tu jest spokojnie, natomiast w Dublinie trochę się dzieje. Może nie jak Warszawa, ale jednak sporo się dzieje. Chociaż mógłbym porównać może bardziej do Trójmiasta, Krakowa Dublin. Taki ruch ogólnie, bo Warszawa faktycznie troszeczkę większe miasto jest, troszkę więcej się dzieje.
Dublin to takie duże miasto w Polsce, ale nie Warszawa. I tym bardziej nie Londyn. Londyn jest 10 razy większy od Dublina. 10 milionów ludzi szacuje się, że w Londynie jest. Nie wiem, czy to prawda, ale w Londynie i okolice Londynu 10 milionów ludzi. Aż nie chce się wierzyć, że taka liczba osób. W całej Irlandii jest 5 milionów chyba nawet razem z tą Północną. Z czego 2 miliony jest w większym Dublinie, czyli Dublin i okolice Dublina to jest 2 miliony ludzi. W granicach Dublina. Przechodzimy do tematów wydarzeń z ostatniego tygodnia, które także podsyłaliście.
Także ja wybrałem niektóre. Pierwszy news jest o Ministerstwie Obrony Rosji, które przedstawiło dowody na inscenizację ataku chemicznego w Syrii. To taki szef Wojsk Obrony Radiacyjnej, Chemicznej i Biologicznej Sił Zbrojnych Rosji Igor Kiriłłow. I oskarża, że prowokatorzy celowo wprowadzili sarin do próbek, że użyto sarinu i tak dalej, że to była ściema. Tutaj są wyniki. Przedstawiciele resortu wojskowego mówili, że broń chemiczna miała być gdzieś w tym leju rozpropagowana w bombie czy w rakiecie. Lej powstał w wyniku wysadzenia umieszczonego na ziemi ładunku wybuchowego niskiej mocy, a nie zrzuconej z samolotu bomby lotniczej. Zwróćcie uwagę, że przed zakończeniem dochodzenia lej został szybko zacementowany. I to akurat prawda jest. Więc to nie jest tak, że wszystko, co Rosja robi, to jest fałsz.
Dużo rzeczy jest, o których wiemy, że stosuje się tego typu false flag operations, czyli operacje pod fałszywą flagą, które mają na celu rozniecać jeszcze bardziej różne wydarzenia. To jeszcze dotyczyło wydarzeń przed tą Dumą, bo potem w tej Dumie był niedawny atak, który rosyjskie służby wojskowe mówią, że też mogła być to inscenizacja. Inscenizacja była na pewno, bo to mogliście sobie zobaczyć na wideo w internecie, bo w telewizji na pewno nie. W telewizji to była propaganda jedna wielka pokazana, a później okazało się, że te ofiary niby okazało się, że za daktyle, za jakieś słodycze były aktorami. A wiadomo, w Syrii jest duża bieda, więc za takie słodycze, które można dostać, gumy Donalda pamiętam za komuny sam to był rarytas. I tak samo w Syrii jest, więc to jest niezła ściema. Także tutaj oficjalnie Rosjanie o tym mówią, badają to i pokazują. Także jest coś na rzeczy, że jest to zupełna fikcja. Nie zupełna, bo faktycznie tam broń chemiczna była, tylko mówię, że była użyta odwrotnie, czyli samo ISIS tego użyło. Jeszcze nie będzie można dzwonić, za chwilkę.
Tutaj ktoś chwali na czacie: „Chwała al-Asad”. Jeżeli na czata wchodzicie, to zawsze przez stronę teoriachosu.com. Tutaj są aktualne linki. Niestety wiele czatów zostało przejmowanych, jakieś różne konta i tak dalej. Także fikcyjnych kont jest naprawdę cała masa. Wchodźcie zawsze przez stronę teoriachosu.com. Jeżeli tam są linki, tam są tylko dobre linki. Ja moderuję wszystkie komentarze. Także w tej chwili większość komentarzy nie przechodzi, które są nie w temacie na przykład audycji i nie przechodzi spam oczywiście, ale też jakieś wulgarne czy jakieś groźby dostaję w komentarzach. Też się zdarza.
Praktycznie co któryś dzień dostaję groźby, ale muszę wam powiedzieć, że teraz się zmniejszyła liczba gróźb. Jest trolling cały czas, ale już groźby się zmniejszyły. Czyli faktycznie zauważyli, że moja deklaracja, że będę wchodził w inne tematy, że tutaj było zbyt groźnie, źle, ale obiecuję, że jak będę miał duże media, to powrócę do tych tematów. Jak będę miał. Oczywiście oni do tego nie dopuszczą, ludzie, którzy działają przeciwko temu, ale myślę, że tak się wszystko złoży, że się uda. Duże media. Średnie media, powiedzmy w Polsce, żeby okręg jednego, dwóch milionów ludzi gdzieś tam obejmować. To już są duże, średnie media, żeby okręg dwóch milionów ludzi obejmować. Ja kiedyś miałem, przyznam się, pirackie radio, to obejmowaliśmy okręg jednego kilometra w dużym mieście. To był promień mniej niż kilometr.
Promień może był, tak żeby nie mówić, może 800 metrów, może mniej, ale sporo tych bloków obejmowało. Myślę, że ileś dziesiąt tysięcy ludzi to obejmowało. Sprawdzaliśmy na mapie, powiedzmy, ile ludzi mniej więcej może mieszkać, ile bloków. Więc tak to było. Dobrze i teraz newsy, czyli ten pierwszy news o broni chemicznej. Kolejny news znowu o chemicznej broni: niemieckie służby alarmują: atak chemiczny możliwy w każdej chwili. Znowu jakieś straszenie. Ciekawe, czy naprawdę. Oczywiście są ludzie, imigranci, tu akurat z Tunezji. Zatrzymano Tunezyjczyka, który posiadał przy sobie rycynę, która jest substancją silnie trującą i chciał ją w Polsce użyć, podejrzewa się.
Natomiast to są kompletne ściemy. On to robił w domu, przy rodzinie, po prostu niebezpiecznie. Przecież nawet każdy stwierdza, że jeżeli to jest prawda, że jeżeli ten Tunezyjczyk to robił przy swojej rodzinie tą rycynę chałupniczymi metodami, to jest naprawdę toksyczna substancja. Oczywiście nie jak sarin, to jest zupełnie dużo mniej. Natomiast mógł ileś tam ludzi zabić. Sarinem mógłby tysiące ludzi zabić, może nawet dziesiątki tysięcy. Natomiast rycyną zabije kilkadziesiąt osób maksymalnie. Nie ma szans więcej. Natomiast on nie dbał o swoją rodzinę, więc to są po prostu albo oszołomy, jeżeli to jest prawdziwy news, albo po prostu jest kolejny sajop, jest kolejna psychologiczna operacja, żeby robić swoje jakieś tam działania, które robią i to w Niemczech. News jest z Niemiec.
BfV Nie wiem, co to jest BfV. To jakieś chyba media niemieckie. Nie sprawdziłem tego newsa, także wybaczcie. Sprawdziłem, że on jest prawdziwy, bo jest w mediach mainstreamowych, nie tylko polskich. Ja tylko w polskich sprawdziłem, ale wszystkie media mainstreamowe tego newsa nie wyrzuciły i nie napisały, że to jest fikcja. Także BfV, nie może jakieś służby. Dobra, zostawmy to. Już wcześniej nauczyli się tworzyć rycynę, ale rycyna była od XIX wieku chyba spokojnie znana, może wcześniej, więc to jest zacofanie ponad 100-letnie. Więc nawet terroryści islamscy są zacofani, widać mocno. Kto używa, do cholery, dzisiaj rycyny?
Już nie mówię VX gazy, te nowe, Nowiczoki, bardzo toksyczne substancje, które się tworzy. Przecież pamiętacie w latach 90. atak na tokijskie metro guru Zashahara, Najwyższa Prawda sekta była użyta. 5000 osób, chyba kilka zginęło, natomiast było 5000 rannych, niektórzy ciężko ranni, gdzie mieli naprawdę powikłania różne, gdzie rozpylono. Faktycznie udało się. Nie wiem dlaczego. Są różne sekty, wariaci, wiecie, zdarzają się i w Tokio rozpylono właśnie, ten guru Zashahara i jego sekta rozpyliła sarin. Próbowali ebolę, ale stwierdzili, że ebola jest nieśmiercionośna i to jest wirus słaby bardzo. Szkoda gadać w ogóle. Lepsza jest broń chemiczna.
I finalnie użyli broni chemicznej, raniąc właśnie 5000 osób. Jeżeli dobrze pamiętam, było naprawdę masa osób. Nie było dużo śmiertelnych, bo coś tam im się nie udało na szczęście. Nie był ten sarin doskonały, który robili. Więc jeżeli oni mieli sarin, to umówmy się, to jakaś sekta sarin zdobyła. To o czym mówimy, jeżeli mówimy o tych terrorystach jakichś z ISIS i tak dalej, jak oni rycynę w domu robią, to jest jakiś psyop. Ja nie wierzę w cuda. Jak trzeba być głupim, jak się jest terrorystą, żeby rycynę w domu robić jeszcze? Sarin w domu stary rób, kurde. To trzeba przykrywkę zrobić, wynająć jakiś.
Tylko do tego są pieniądze potrzebne, a terroryzm sam z siebie nie może funkcjonować. On musi mieć dofinansowanie czy od CIA, czy od Mosadu, czy od Arabii Saudyjskiej, czy od Turcji. Musi mieć finansowanie od państwa, bo sam się nie utrzyma. Jakichś kilku głupków weźmiesz, to po prostu oni nie są w stanie tego wykonać. Więc to są mity. Jeżeli ktoś wyskakuje tak jak było, pamiętacie, ja kiedyś o tym opowiadałem. Mówiłem o tym ataku. To był atak w kurde, wypadło mi, McVeigh. Pamiętacie tego McVeigha, który rozwalił w Oklahomie rządowy budynek, pół budynku rozwalił i oczywiście to był psyop, to było zrobione przez służby amerykańskie. Także jest dużo audycji o tym.
Bardzo dużo robił też audycji Milton William Cooper o tych sprawach, także naprawdę można słuchać i słuchać tego wszystkiego, jak te rzeczy się miały, jak to było robione. Trudno powiedzieć, być może on nawet żyje, bo tam są duże perturbacje, jeśli chodzi właśnie, kto tak naprawdę zginął i tak dalej, jak to wszystko wyglądało. Bo on był skazany na karę śmierci, ten McVeigh. Jego niby zabili, ale nie zabili, nie wiadomo. Także to jest naprawdę mocna sprawa i to jeden człowiek tego nie robił. Tam naprawdę była cała grupa powiązana ze służbami specjalnymi, bo to o to chodziło. To był jakby przedsmak 9/11. Próbowano wiele rzeczy, właśnie atak na World Trade Center w latach 90. Później próbowano w Oklahomie ten zamach i cały czas gdzieś tam próbowano różnych rzeczy, aż 9/11 było skutecznie, po prostu pod buta wzięło społeczeństwo amerykańskie. Dobra, zostawmy tych tutaj pseudoterrorystów.
Terrorystów, ale idiotów kompletnych, bo mamy przecież Bzdura Bombera w Polsce, który siedzi do dzisiaj w więzieniu. On się nazywał Hubert kurde, zapomniałem. Jak się nazywa na nazwisko? Wiecie co? Zapomniałem. Dobra, nieważne. Ale wiecie, Bzdura Bomber jak wpiszecie, to chodziło ABW, żeby miało dofinansowanie, bo nic się nie działo w Polsce, nic się nie dzieje kompletnie i ABW miało mieć odcięty budżet, więc żeby ten budżet utrzymać musieli znaleźć Bzdura Bombera jakiegoś, wrobić. Dookoła obstawili agentami. To samo dosłownie w Stanach robili. Oni robili kopie rzeczy z lat 90.
Właśnie w latach 90. robiono zarówno ten zamach na WTC, jak i zamach na kurde, za dużo mówię o tych wszystkich rzeczach. To jest oczywiste, to w internecie wszystko jest. Ja po prostu tylko powtarzam, co jest w internecie. Ja nie rozumiem tego. Po prostu nawet tego nie można powtarzać, bo to ciężko znaleźć te rzeczy. I w Oklahomie City tam dookoła byli agenci służb i to było kopią tego Bzdura Bomby. Tylko w Polsce nikogo nie zabijano. Natomiast w Stanach Zjednoczonych zabito w Oklahomie. W World Trade Center nikt nie zginął w tym zamachu z lat 90.
Natomiast w Oklahomie zginęło ileś tam osób. Natomiast tutaj Bzura Bomber, ten pan Hubert Nikt go nie zabił, on tylko wygadywał różne rzeczy, ale go podpuszczali agenci ABW, żeby to robił. Straszne rzeczy, bo to są manipulacje. Człowiek siedzi w więzieniu, tam jeszcze pojawiły się, że jakieś morderstwo jego teściowej, nie wiadomo, czy seryjny samobójca zabił teściową. Zostawmy te sprawy, chociaż nie powinno się zostawić, bo to są ważne sprawy. Ja mam przez to problemy, mogę sobie mówić niby nic się nie dzieje, ale potem będę musiał z ABW czy innymi służbami rozmawiać o tym. Chociaż są w internecie te informacje i to nie jest nic zdrożnego. Ja rozumiem ich, bo trzeba sobie jakoś budżet podreperować, ale szacunek za to, że nikt nie ginie, że to są po prostu akcje takie bzdura, bzdurabomberzy, że nikt nie ginie, jest wszystko okej, są fejkowe rzeczy dookoła i budżet mają większy, ale nic się nie dzieje. To jest dobre, to nie jest złe. W Stanach też robią takie akcje, gdzie nikt nie ginie, jak na przykład Sandy Hook i inne.
Oczywiście tu wszyscy powiedzą, że zginęli ludzie, ja uważam, że nie, że to był psyop. Natomiast są takie, w których giną ludzie, są takie, w których nie giną ludzie. W Oklahomie zginęli ludzie, w World Trade Center w 2001 roku też zginęli ludzie, ale w Boston Bombings czy Sandy Hook nikt nie zginął. Różnie to bywa. Kolejny news tutaj akurat na niekorzyść polskich władz PiS-u. Sejm Polski wycofał się z ustawy IPN za pomawianie Polaków o Holokaust. To była ustawa IPN-u, która przeszła, ale w tej chwili miały być poprawki i tą odrzucono. Wyrzucono tą ustawę. Wszyscy byli praktycznie za usunięciem tej ustawy, za wyjątkiem Kukiz'15, też niecałego, części Kukiz'15. Poseł Kłopotek też był przeciwko usunięciu tej ustawy.
Ja powiem wam szczerze, że też byłbym za usunięciem tej ustawy. Ja osobiście jako libertarianin uważam wolność słowa za najwyższą wartość, jeśli chodzi o mówienie o różnych sprawach i też do mówienia kłamstwa i nieprawdy. Każdy ma prawo mówić te rzeczy. Można go do sądu podać tak jak teraz i można mówić, że jest niemądry. Natomiast ta ustawa była typowo żydowską ustawą. Żydzi mają taką ustawę w Izraelu i też żądają od niektórych krajów, żeby takie ustawy były za negację Holokaustu, że powinno się iść do więzienia za negowanie Holokaustu. Siedział w więzieniu zarówno w Polsce nawet siedział za to, nie wiem, czy siedział. Być może aresztowany był ileś tam razy, natomiast był na pewno wyrzucony z uczelni i tam miał duże kłopoty pan doktor Ratajczak, ale za granicą chociażby bardzo znakomity historyk. Może się ze mną nie zgadzać tutaj ludzie, ja akurat nie jestem historykiem, jest trudnym oceniać, ale czytałem jego dwie książki. On tych książek napisał kilkadziesiąt.
David Irving i według mnie w Polsce na tym poziomie historyków jest niewielu. To jest według mnie wybitny historyk. Czytałem różne książki historyczne i polskich autorów i zagranicznych. Nie w oryginale, tłumaczone, bo w oryginale są za trudne trochę, żebym to czytał wszystko. Natomiast dwie książki Davida Irvinga przeczytałem i tam kunszt jego warsztatu historycznego jest fenomenalny według mnie i to, że może się mylić w jakichś tam kwestiach, można by się z nim nie zgadzać, nie oznacza, że nie jest świetnym fachowcem. I o II wojnie światowej i Niemczech najwięcej wie i najwięcej pisał ze względu na to, że on zarówno nie tylko jedną stronę badał, ale także i tą niemiecką stronę badał. Jemu ufali, zaufali ci naziści i się po prostu otwierali i mówili o wszystkim. I on to wszystko spisywał i w swoich książkach umieszczał. O tym zresztą mówił też fenomenalny polski historyk, taki przynajmniej ja uważam, Paweł Wieczorkiewicz, też wybitny według mnie historyk. I też to samo mówił co ja, że David Irving jest wybitnym historykiem, pomimo że z pewnymi rzeczami można się nie zgadzać, jak zawsze, ale na tym polega wolność słowa, na tym polega wolność badań do tego, co dochodzimy i wolność kłamania, bo nie wiemy, czy on kłamie, czy on naprawdę ma jakieś rzeczy, o których nie wiemy, czy wie o czymś.
To właśnie David Irving ufundował nagrodę za to, żeby ktoś udowodnił, że Hitler wiedział o Holokauście. Jakikolwiek świstek, cokolwiek, jakiekolwiek pamiętniki Hitlera, informacje poświadczające, że Hitler wiedział. Nie na zasadzie, że ktoś mówił, że Hitler wiedział, ale jakiś dokument, coś takiego naprawdę jednoznacznego. Coś jak Wałęsa, że współpracował z SB. Mamy dokumentację, mamy świadków, mamy tyle ludzi, że tu w ogóle nie ma mowy o tym, że nie współpracował. I coś takiego właśnie o Hitlerze. I wyobraźcie sobie, ta nagroda była chyba 100 tysięcy funtów, czyli duża, dosyć wysoka, może wyższa. Trzeba by się dowiedzieć, bo David Irving faktycznie dorobił się na tych książkach, bo one są naprawdę dobre, co by nie mówić o nich. Zresztą w Polsce został w chamski sposób raz wyproszony z targów książki. Wyobraźcie sobie, jakie Żydzi mają wpływy w Polsce, że wyproszono Davida Irvinga z targów książki.
Najpierw zaprosili człowieka, historyka światowej klasy. Wyprosili jak jakiegoś psa, dosłownie wygonili z tych targów książki tylko dlatego, że jest Davidem Irvingiem i Żydzi sobie nie życzą tego w Polsce. Ja nie mówię w Izraelu, w Polsce. Zresztą też chyba aresztowali go w Austrii czy gdzieś i on siedział chyba jakiś czas w więzieniu. I tą nagrodę ufundował 100 tysięcy funtów i nikt tej nagrody nie wygrał. Nawet nikt nie próbował, bo po prostu faktycznie to, co on mówi, jest prawdą. Nie ma na to dowodów. Prawdopodobnie wiedział Hitler, ale to tylko są nasze domysły Himmler wiedział na przykład. Niektóre osoby musiały wiedzieć. Adolf Eichmann, Himmler wiedzieli na pewno.
Prawdopodobnie wiedział Hitler, ale Hitler bardziej koncentrował się nie na zagładzie Żydów, a bardziej był skoncentrowany na wojnie, na wojsku i tak dalej. Dobra, odsyłam was do książek Davida Irvinga, tu będę je reklamował. Dwie książki przeczytałem i uznaję, a wiele różnych książek czytałem historycznych, że to jest naprawdę wybitna sprawa. Tego nie wolno mówić, bo dzisiaj się nie liczy prawda, nie liczy się to, jak jest. Hitler był wybitnym przywódcą, jeśli chodzi o geopolitykę. Zdobył dwie trzecie świata, można powiedzieć połowę świata podbił dosłownie w kilka lat. On nie był wariatem. Robi się dzisiaj z niego wariata, głupka. Był zbrodniarzem najwyższej miary klasy Stalina. To był zbrodniarz.
Ale to nie uzasadnia do mówienia, że nie był wybitnym przywódcą, jeśli chodzi o geopolitykę. Takim samym był Napoleon, Czyż Dżyngis-chan wybijał kobiety, dzieci, palił wszystko dookoła. Napoleon to samo. Dzisiaj się wybiela Napoleona, Dżyngis-chana się wybiela, Aleksandra Wielkiego. To też byli masowi mordercy, umówmy się. Teraz się wybiela to wszystko, a jedynie Hitler był zły. Zresztą Zachód też miał sporo. Zachód współpracował z Hitlerem jeszcze do '40, nie wiem, czy '43 roku, czy '42. Były wysyłane transporty ze Stanów Zjednoczonych zasilające Trzecią Rzeszę. Jeszcze po wybuchu, kiedy Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Niemcom, wysyłały Stany Zjednoczone transporty wspomagające Niemców.
Poczytajcie o tym. Zresztą książkę czytałem „Adolf Hitler i Wall Street” czy „Trzecia Rzesza i Wall Street” Satona, znanego historyka. Niestety on dzisiaj nie żyje już, ale naprawdę odsyłam was do książek. Dobra, wróćmy. O co chodzi z tą ustawą? To była skandaliczna sprawa. Ja bym głosował też przeciw, za wywaleniem tego, bo jestem za wolnością słowa. Natomiast rząd polski, który najpierw wprowadza jakąś bezsensowną ustawę, potem się z niej wycofuje. Co to oznacza? To oznacza, że najpierw wprowadza ustawę, że jest przeciwko, że mówi się o polskim Holokauście.
Jeżeli ktoś mówi, to będzie skazany, to potem wycofując się, świadczy o tym, że jednak faktycznie polski Holokaust był. I tak Żydzi powiedzieli. Teraz w telewizjach się przeinacza wszystko, mówi, że Żydzi faktycznie powiedzieli, że i tak dalej. Bzdury. Nie. Właśnie Żydzi mówią, że Polska się wycofuje z tego prawa dlatego, bo jednak Polacy coś tam na sumieniu musieli mieć. Także naprawdę jest to skandaliczne. Jest to pełzanie przed obcymi krajami, nie mocarstwami, bo Izrael nie jest żadnym mocarstwem, ale pełzanie to już nie jest klęczenie, to jest pełzanie jak robak przed Izraelem. Absolutnie jest to skandaliczne, pomimo że nie popieram ani tej ustawy, jako libertariaнин absolutnie wolność słowa jest tutaj istotniejsza. Natomiast to, co zrobił polski rząd, najgorsze co mógł, bo jakby w ogóle nie zajął się tą kwestią i powiedział wprost: kłamiecie na zasadzie takiej historycznie tutaj Żydzi kłamiecie i tak dalej.
Państwo Izrael, wasi przedstawiciele, ten minister finansów i tak dalej, różni tam gdzieś kłamią na temat Polski i Polaków i udziale w Holokauście. Ale my nie będziemy żadnego prawa wprowadzali, bo jesteśmy za wolnością słowa. Odwrotnie niż wy. Wy macie te restrykcyjne bardzo prawa wobec tego, bo może się czegoś boicie, wprowadzacie i to byłoby sensowne. Natomiast nie, oni wprowadzili prawo, a potem się z tego wycofali, co świadczy bardzo źle o rządzie polskim i pełzaniem przed Izraelem. I tu trzeba się zgodzić z narodowcami, pomimo że oni popierają. Ja na przykład nie popieram tej ustawy, oni popierali, ale finał jest taki, że Polska klęczy przed niektórymi, a przed Izraelem pełza jak robak w tej chwili władze polskie. Kolejny news. Czwórkę zgubiłem, ale jest ten news. Komary pomagają w stworzeniu mikroigły do bezbolesnych wkłuć.
To jest bzdura kompletna, bo praktycznie bezbolesne wkłucia już teraz są. Są takie małe igiełki do niektórych rzeczy, które się wpompowuje, ale to są małe ilości substancji, które można przez małą igłę wpompować, na przykład pobieranie krwi czy do testów sprawdzania, różnego tego typu sprawy. Natomiast tu planują stworzyć mikroigłę i to jest bzdura, bo to już od dawna są te technologie. Tak samo jeśli chodzi o te sztuczne komary czy biotechnologiczne komary, czy cybernetyczne, czyli w 100% stworzone przez ludzi. Jak najbardziej takie rzeczy są. Nam się tego nie ujawnia, natomiast one będą wykorzystane. Zawsze informacja idzie przed tym, co już od dawna jest i pokazuje się to wszystko ludowi o tych rzeczach. Także Indyjski Instytut w Indiach nad tym mocno pracuje. W Rupnagar. Rupnagar takie miasto.
Także chcą właśnie tego typu komary stworzyć, żeby mieć tą igiełkę taką małą jak komara, żeby można było się wbijać. Chodzi nie w żyłę, tylko pod skórę, bo żyła chyba jest za gruba, żeby się komar mógł wbić, ale w skórę się jak najbardziej wbija. Zresztą każdy z was pewnie czuł, jak komar się wbija w skórę, że jest to z reguły dosyć bolesne, jak w nerw szczególnie uderzy, bo czasami on substancje znieczulające wpuszcza, ale nie zawsze to zadziała. Kolejny news. Okej, przepraszam, na czacie widzę, że jest spam na czacie troszkę, więc muszę pousuwać. Że też im się chce. Może to są boty. Wierzę w to, że boty. Bo ich jest mało zawsze tych botów. Chociaż jak boty to byłoby ich więcej, więc raczej to są chyba ludzie, którzy naprawdę się rejestrują i wpisują, bo ich jest mało.
Jakby były boty, to ich byłoby więcej, a tu tylko dosłownie dwóch, trzech wchodzi. O! Nie Hubert, tylko Brunon Kwiecień. Brunon Kwiecień. Także tutaj Sandy Hooker podpowiada. Tak, świetnie. Dobrze, tutaj widzę OLX. Ktoś reklamuje trolle OLX i tak dalej. Tutaj Janki pisze, że w Galway jest ładnie. W Irlandii wszędzie jest ładnie, nie tylko w Galway.
Po prostu trzeba wiedzieć, gdzie pójść. W Galway jest niby wszędzie ładnie, natomiast Dublin równocześnie jest bardzo ładny. Cork jest bardzo fajny. Ja na przykład mam takie ulubione miasteczko, tylko zawsze daleko do niego mam i nazywa się Kinsale. To po prostu jest bajkowe miejsce ze względu na to, że macie i łódki, jachty, jest nad morzem, w takiej zatoce. Mamy góry, takie delikatne góry. Niedaleko Cork jest to miasteczko Kinsale. To jest taki kurort, coś jak Sopot w Polsce. No nie, jakoś bardziej może Jastarnia czy Władysławowo i tak dalej. Jakieś tego typu kurorty.
Dobra, zostawmy to. Wracamy do newsów. Więc te komary. Kolejny news też na minus. Chociaż niektórzy mówią, że komary na plus. To jest bardzo ważne, żeby stworzyć takie komary, takie igły, żeby były jak komary, że bez czucia. Czyli to będzie świadczyło, że będzie można te komary wpuścić i tam substancje im jakiekolwiek trujące, taką rycynę dać i taki komar wstrzyknie rycynę. Że sobie wstrzyknie rycynę, wyciągnie krew potem. Pięknie. Więc wiecie, to tylko temu służy.
Przecież dzisiaj są już tak prawie bezbolesne te zastrzyki, dużo bardziej niż kiedyś. Pamiętam, że bardziej były. Poza tym też nie do wszystkiego to mogą być zastrzyki. Dobra, kolejny news też na minus. Obowiązkowe skanowanie twarzy wszystkich pasażerów. Na szczęście nie wszędzie, tylko w Orlando na Florydzie. Więc tam coś takiego chcą wprowadzić. Widać, że New World Order ma się coraz lepiej, że tego typu sprawy wprowadzano. Będą potem chcieli na inne lotniska i tak dalej. Wiemy, jak to jest.
To się skończy, jeżeli stworzymy napęd, upubliczni się, bo on już jest od dawna stworzony, antygrawitacyjny, czyli ten MHD. Antygrawitacyjny nie w sensie, że antygrawitacja. Można tak powiedzieć, że antygrawitacja, ale efekt elektrograwitacyjny po prostu się wytwarza i wtedy można grawitację na plus, na minus robić. To, co Niemcy niby stworzyli z solitonami i tak dalej. Dla mnie to jest czarna magia dosyć. Ja o tym robiłem audycję, niejedną, więc odsyłam was do tych audycji lub do internetu. Tego jest naprawdę dużo. Jest taki TR-3B. O tym mówi Jackowski. Cały czas powtarza, że takie trzy kółka w trójkącie i tak dalej.
Nie wiem dlaczego akurat, ale trzy ma te silniki czy efekty, czy tam się tworzy monopol i dzięki temu to wszystko działa, czy też nie. Tego nie wiem. Nikt nie znalazł monopoli magnetycznych czy elektromagnetycznych monopoli. No dobra. To już inna sprawa. Dobra, to zostawiamy. To jest na minus. Kolejny minus z tatuażami. Jeżeli macie tatuaże, służby cię dużo łatwiej znajdą. Robią bazy tatuaży w tej chwili.
Kto jaki ma tatuaż. FBI to tworzy. To jest baza i To jest baza N-I-S-T, NIST. W 2014 roku bazę tatuaży robią. Jest skatalogowanych 15 000 wzorów i każdy, kto ma jaki, ujawnia z Facebooka, z różnych miejsc. Sami sobie szkodzicie. To tak działa faktycznie. To nie ma znaczenia, jeżeli nic nie znaczycie, ale jeżeli chcecie założyć nawet swój własny biznes, coś więcej osiągnąć niż tylko przejść przez życie jako zwykły zjadacz chleba i nic nie tworzyć, ale jakieś protesty chcecie zrobić w mieście i tak dalej, to już będziecie profilowani wtedy. Jak się sami na Facebooku ujawniacie, to przez to służby to wszystko mają i dzięki temu łatwiej będzie was wychwytać. Muszę wam powiedzieć, że jest niezłe zamieszanie.
Dzięki trollom ja jestem bardziej anonimowy. Trolle wrzucają jakieś bzdurne informacje masowo w internecie i służby są pogubione. Nawet te służby, z którymi rozmawiałem, są trochę pogubione. Oni wiedzą, że niektóre rzeczy są trollingiem, ale tak naprawdę służby są spóźnione. One dopiero w tej chwili wdrażają ten trolling i tak dalej, o co chodzi i mają problemy. Czy to jest prawda, czy nie? Wypytywali się też o różne osoby. Przecież służby się wypytywały o jakieś informacje. Mówię: „Nie, to fake newsy są zupełnie”. Mówię to zupełnie powierzchownie, powierzchownie traktowali.
Natomiast uważam, że powinniście uważać z tym, co publikujecie w sieci i jeżeli nawet nie planujecie, ale planujecie biznes otworzyć, to myślicie, że konkurencja nie może ze służbami współpracować? Bardzo często tak jest, że konkurencję potrafią wykończyć metodami niekonwencjonalnymi przez to, że służby mają dużo informacji o was i mogą was też tak wykończyć. Jeżeli ktoś na przykład gdzieś jest powiązany ze służbami. Tak że trzeba uważać. Kurczę, znowu jest duży trolling nagle. Tak że tutaj chwileczkę dajcie mi, pousuwam ich. Zaraz będzie większa przejrzystość. Tak że jest już troszeczkę lepiej. Także się troszeczkę oczyściło. Trolle też bardzo często dyskutują z tymi spamerami, piszą, komentują na czacie, tak że też lecicie, bo łatwo was rozpoznać.
To taka psychologia dla wszystkich innych trolli, że jeżeli współdziałacie z tymi innymi trollami, to nie ujawniajcie się w taki prosty, prymitywny sposób, że komentujecie, co się dzieje na czacie i że taki trolling, jesteście zszokowani i tak dalej. Dobrze, przechodzimy do kolejnego tematu o Google'u, który uczy komputery, komu odmówić leczenia. Jest informacja, że jest algorytm stworzony przez firmę Google, który odczytał na kobiecie 175 639 punktów danych i wyliczył, że ocena ryzyka zgonu wynosiła 20%. Zmarła w ciągu kilku dni. To trochę brzmi jak fake newsy, więc nie wiem na ile to jest. To jest z Bloomberga. Tutaj mam newsa znaleziony na Prison Planet. Ale ile w tym prawdy jest, że tego typu rzeczy są? Szacują, kto ile przeżyje i potrafi zidentyfikować, kto ile będzie żył, czy się opłaca leczyć i tak dalej. I to może posłużyć temu, że niektórym ludziom będzie się odmawiało leczenia i na przykład będzie ubezpieczenie takie jak w Stanach, prywatne.
I wtedy stwierdzą, że albo cię nie ubezpieczą, albo odmówią ci ubezpieczenia, że płacisz, płacisz, płacisz, w pewnym momencie mówią: „Już pani nie ubezpieczymy”. Tak jak na przykład w tej chwili samochodów nie chcą ubezpieczać. Jest obowiązek ubezpieczenia samochodu i nie możesz ubezpieczyć w żadnej firmie albo zaproponują ci jakąś sumę 5000 euro czy ileś. Tak że to samo będzie, jeśli chodzi o zdrowie. Jeżeli nie zrobi się z tym porządku, to nie będzie dobrze. Tutaj na Discordzie. Na Discord miał problem, że nie ma numeru telefonu, ale to, co rozwiązuje Discord na czacie i tak dalej? Będzie ten sam trolling, nawet jeszcze większy i tak dalej, więc absolutnie to nic nie rozwiązuje. Czyli widzicie, Google będzie współdziałał z firmami medycznymi, żeby pewnych ludzi nie leczyć, żeby to wszystko było w nowym porządku świata. Kolejny news.
Nie wiem, czy pozytywny, czy nie. Pozytywny w tym sensie, że może jednak coś się ruszy w oznakowywaniu żywności GMO. Tutaj są newsy, pojawiają się w portalu fizyków, Physicsorg czy coś takiego. Oznaczanie żywności GMO zmniejsza do niej niechęć. Czyli im bardziej oznakujemy, tym więcej ludzie będą tej żywności spożywali. Oczywiście to jest bzdura. Ale niektóre firmy się odważają na ten krok i wielu ludzi po prostu dalej zajada się tymi produktami. Natomiast duża część ludzi rezygnuje z tego. I jak najbardziej wiele firm, Monsanto przede wszystkim. Nie chcę oznaczać.
Nie wiem, czy Monsanto produkuje żywnościowe jakieś rzeczy. Być może. Bardziej produkuje nasiona. Natomiast firmy, które korzystają z warzyw, owoców GMO czy innych różnych substancji, też odzwierzęcych GMO, nie chcą etykietować, że to jest GMO. Skoro jest tak wspaniałe GMO, dlaczego tego nie robią? Bo wiedzą, że ludzie nie będą tych produktów spożywali. Na razie oczywiście powolutku mówią i twierdzą, że nawet wręcz przeciwnie, że znakowanie zmniejsza do niej niechęć. To jest bzdura. Oczywiście te badania, wszystko można wymyślić. Gdyby tak było, to by wszyscy zaczęli znakować swoje produkty, a tak nie jest.
Większość produktów GMO nie jest znakowana kompletnie w Europie. W Stanach też zresztą nie. W niektórych krajach chyba jest obowiązek znakowania, ale w większości nie. Kurczę, można nicki zmienić, ale Rozumowidzę znowuż nie cały czas ten trolling na czacie, więc może to są automaty, ale coś trochę powoli działają. Powinny szybciej. Dobrze. Tak, także z tym GMO. Kolejny news w tej chwili, ostatni na dziś, to jest o szefostwie BBC, które uderzyło w komików legendarnej grupy Monty Pythona i uważa ich za jakichś takich blokerów spod budki z piwem, jak to się mówi, jakichś żuli białych. Czy właściwie nie spod budki z piwem, takich oksfordowsko-żulerskich, czyli nie spod budki z piwem, ale spod uniwersytetu. Czyli tacy uniwersyteccy, którzy tacy sobie tam folgują i robią sobie jaja, różne rzeczy, ale też się od używek nie stronią.
I mówi, że te czasy właśnie tych gości, takich jak Monty Python, są skończone. I to powiedziała nijaka pani. Pani? Nie, pan. Zaraz znajdę ją. Właściwie to chyba pani jest, a nie pan. Shane Allen. To powiedział facet, Shane Allen, niestety nie kobieta. W angielskim jest trudniej, bo nie ma rozróżnienia na płeć. Zresztą Shane nie ma chyba żeńskiego.
Chyba Shane. Nie wiem, czy może być kobieta i facet Shane. Facet na pewno. Dobra. Powiedział coś takiego, że nawet można przetłumaczyć, że ogólnie jest zbyt biały. Bo mówi, że już to powinno się zmienić, powinna być multikulti i tak dalej. Między słowami oczywiście. Ja tak parafrazuję słowa tego pana Shane'a Allena. I oczywiście tu się z tym John Cleese na Twitterze kłócił, mówiąc o Ministerstwie Głupich Kroków. Że to też tutaj można więcej powiedzieć złego o Monty Pythonie, że nawijają się z niepełnosprawnych czy tego typu sprawach.
I tak to widać, atakuje się komedię. Jest tak, jak mówił też Rowan Atkinson, znany jako Jaś Fasola, odtwórca Jasia Fasoli czy wielu różnych komediowych filmach, filmikach, że coraz bardziej po prostu poprawność polityczna zabija komedię. Nie można być poprawnym politycznie. Chociażby to, co robił Bill Hicks, pokazuje ewidentnie, że było bardzo niepoprawne politycznie i mówił o wszystkim. Mówił o bardzo ważnych rzeczach. O takich, o których dzisiaj nawet boją się wspomnieć komicy. Stand-uperzy czy ludzie z publicznych mediów, dużych mediów. Jest to przykre, że boją się tych rzeczy ludzie i przez to żyjemy w coraz większym, za przeproszeniem, gównie dookoła. Ludzie powinni po prostu powiedzieć: białe jest białe, czarne jest czarne i nieważne, co inni ludzie mówią. Oczywiście trzeba dostosować język do odbiorców.
Jeżeli rozmawiamy z dziećmi inaczej powinniśmy mówić, a z dorosłymi inaczej. Ale to jest co innego. Tutaj boją się mówić o ważnych sprawach, o tym, co mówił Glich X sprzed 30 lat, czyli o tym, że jesteśmy jednością. Muszę wam powiedzieć, bardzo ciekawe wykłady są też w Radiu Paranormalium pani profesor Rutkowskiej, która mówi o tych sprawach. Ona jest fizykochemikiem i też dochodzi do tych spraw zupełnie z innej strony. Nie z komedii, nie ze strony teoretyków spisku czy ezoteryków różnych, tylko od strony właśnie nauki, twardej nauki. I dochodzi właśnie też do tego, że jesteśmy jednością, połączeni jedną świadomością i tak dalej. Także to rzeczy wspaniałe. Niestety jest coraz gorzej. Jest duża część ludzi, którzy odchodzi od tych ważnych spraw i wchodzi w jakieś naprawdę bardzo ciasne pudełka, w których im jest dobrze i w których po prostu dobrze jest im niszczyć wszystko dookoła.
Cieszyć się z tego, że dodaje się cierpienia drugiemu człowiekowi, że jest się psychopatą. Nie wiem, to jest chory świat, że nie piętnuje. W dobrym świecie nawet psychopata musi udawać dobrego człowieka. To jest wspaniałe. I do tego świata dążymy i to się kiedyś, myślę, ziści. Być może jeszcze za naszych czasów. Dobra, to wszystkie newsy, które miałem dla was dzisiaj. Będziecie mogli dzwonić, za chwilkę podam numer telefonu, ale zanim przejdę do dzisiejszego tematu audycji, jest cytat: „Za naszą cyfrową wolność i waszą" — to powiedział Michael Kennedy, amerykański profesor socjologii i spraw międzynarodowych. To oczywiście dotyczyło protestów ACTA w 2012 roku, kiedy naprawdę na całym świecie się mówiło, że od Polski znowu iskra wyszła i masowo ludzie wyszli na ulice. Ja pamiętam, też byłem w 2012 roku.
Zimno jak cholera, poniżej 20 stopni, minus 20, poniżej. I byłem tam z wami. Protestowałem, relacjonowałem na żywo. Wyobraźcie sobie, to było jeszcze radio na fali. Wspaniały projekt, który niestety się dosyć szybko skończył. Ale cóż, są nowe, różne projekty ciekawe. Jest też trochę złych projektów, które z tego powstały gdzieś tam. Nie będę tu wymawiał tych trollerskich radiów i nikczemnych, bo nie wiem, jak chcieliby się określać, których nie wspomagajcie po prostu. Których nie warto. Wspomagajcie te radia, o których wam mówię, te media.
Większość jest dobra. I taki dzisiaj temat jest. ACTA Reaktywacja, czyli Unia Europejska kontra wolność słowa. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype torechozu.com. Jest pierwszy telefon. Obawiam się, że znowu może być jakiś trolling, ale zobaczymy. Trzymam kciuki, że się trochę może obudzili ludzie. Jesteś na antenie. Witaj.
[58:57] - Witaj. Zawsze jak pytam, to jak mnie słychać? Już nie wyciszam.
[59:01] - Bardzo dobrze.
[59:03] - Super. Zawsze jak zaczynasz audycję, to zaczynasz cytatem, nie?
[59:08] - Tak.
[59:09] - Ja tak samo zacznę. Słuchaj, powołam się na prawnika z Biura Analiz Sejmowych Michała Jabłońskiego, który właśnie wypowiadał się na temat tej dyrektywy Unii Europejskiej, o której jest audycja. Mogę zacząć, nie?
[59:21] - Proszę bardzo.
[59:23] - Powiedział, że rosnące zjawisko naruszeń praw własności intelektualnej w internecie, czyli mówiąc krótko piractwo, wymaga skutecznej reakcji, która pozwoli na uczciwe wynagradzanie twórców za ich dzieła. Każdy, kto ma ulubionego piosenkarza, autora książek czy reżysera filmowego, chciałby, aby otrzymywali oni odpowiednią płacę za ich pracę, która cieszy nas na co dzień, dostarcza rozrywki i buduje naszą polską i europejską tożsamość kulturową. No i właśnie teraz się zastanawiam, ponieważ jakiś czas temu w zasadzie-
[59:52] - Wspaniały cytat. Wspaniały, tak.
[59:54] - Znaczy wiesz co, to jest całkiem uznany specjalista u nas ostatnio. Jakbyś sobie polukał tam zobaczył Michał Jabłoński, to będziesz wiedział, o czym mówię.
[01:00:02] - To jest oszustwo. Zaraz, opowiedz swoje, zaraz dopowiem.
[01:00:08] - Parę lat temu PiS jak doszedł do władzy, to właśnie u nas zaczął forsować ustawę, która sprawiła, że prokuratura może każdego nadzorować. Nie wiem, czy wiesz, bo nie wiem, czy śledzisz polskie prawo.
[01:00:24] - Każdego nadzorować w jakim sensie?
[01:00:28] - Jak sąd udzieli zezwolenia, żeby można było prowadzić podsłuch, to następnie prokuratura może dowolnie rozszerzyć ten podsłuch.
[01:00:35] - A jakie masz gwarancje, że bez sądu tego nie robią?
[01:00:39] - Nie mam żadnych właśnie.
[01:00:41] - O to chodzi.
[01:00:42] - Właśnie o to chodzi, że w momencie, kiedy oni to rozszerzyli, to nie było żadnych protestów i to mnie zastanawia.
[01:00:49] - Wystarczy kupić sobie tani telefon, włożyć go, są specjalne obudowy do telefonów, takie à la klatka Faradaya, włożyć w coś takiego, wyłączyć komputer i nie wiem, na przykład jak masz laptopa, to wyjąć baterię, jak się boisz, że tam też będzie działał w tle. Odciąć internet I co możesz robić? Przejść się do parku i tak dalej. Także jesteś niepodsłuchiwany. To są mity, że wszystko jest podsłuchiwane i wszystko jest nagrywalne. Tak nie ma.
[01:01:23] - To tak, ale jaką masz gwarancję, że teraz nas nikt nie podsłuchuje na przykład?
[01:01:28] - Że co nie podsłuchuje?
[01:01:30] - Że nikt nas nie podsłuchuje w tej chwili na przykład ja w tej chwili mówię treści, które są z punktu widzenia naszej władzy niepopularne.
[01:01:36] - No ale, ale przecież podsłuchują ludzie. Jest w tej chwili prawie tysiąc osób we wszystkich radiach słuchających, więc podsłuchują. Być może jedną z tych osób są służby, które nagrywają. Jest automat włączony, to jest publiczne. W tej chwili jesteśmy w publicznej rozmowie, więc absolutnie podsłuchują. To będzie później odsłuchane w dziesiątkach tysięcy odsłuchań.
[01:01:59] - Milionach.
[01:02:01] - Milionami. Nie, jeszcze nie. To było Radio Maryja milionami, ale trochę miał rację, bo później miliony faktycznie słuchały Radia Maryja, bo były takie czasy, że pamiętam, to był przełom lat 90. i 2000 i miliony faktycznie słuchało Radia Maryja. Jeszcze oni jako pierwsi też wrzucali mp3. Nie pamiętam innych radiów. Oni jeszcze w latach 90. wrzucali mp3 do internetu. Jak się pojawiły mp3 już były. Może przesadzam, że w latach 90., bo wtedy to jeszcze internet był w powijakach, ale nagrania z lat 90.
pojawiały się gdzieś tam, ale po 2000 roku na pewno one już były, bo pamiętam pierwsze lata 2000. Ja ściągałem te, bo były niektóre bardzo dobre audycje na początku lat 2000, które w mp3 można było ściągać. Dobrze, ale wracając do tego tematu i do własności intelektualnej tak zwanej, czyli tak naprawdę monopolowi, bo to chodzi o monopol rzeczy niematerialnych. I tak naprawdę kłamał pan Jabłoński. Kłamał, jeśli faktycznie tak powiedział, ze względu na to, że nie chroni to twórców, tylko chroni to prawo przede wszystkim pośredników, czyli tych wszystkich, którzy stoją za artystami czy blisko artystów, czyli wytwórni, jeżeli mówimy o muzycznych czy z wideo, to Hollywood cały gdzieś dookoła producentów, inwestorów w tych różnych rzeczy. Natomiast artysta wcale nie ma tego zagwarantowanego ze względu na to, że artyści powinni przemyśleć model, w którym chcą sprzedawać swoje rzeczy, żeby naprawdę osiągać dobre zyski. Ze względu na to, że w tej chwili na przykład płyty kompaktowe się bardzo słabo sprzedają, mp3 sprzedają się niby trochę lepiej, ale tak naprawdę na mp3 zarabiają najwięcej wytwórnie. Ze względu na to dlaczego? Bo koszt wytworzenia mp3 to jest prawie zero. Natomiast koszt wytworzenia płyty jest dosyć spory i dystrybucji tego.
[01:04:13] - 2018 rok mamy, kto jeszcze płyt słucha? Powiedz mi. Ja płyty nie miałem chyba nie wiem od ośmiu lat w ręku.
[01:04:19] - Ja chociażby. Ja mam w tej chwili nie wiem, z pięćset płyt kompaktowych, trochę analogowych, to nie wiem, kilkanaście.
[01:04:27] - A właśnie tak tylko poza tematem taka dygresja, bo to jest ten John Oldfield czy Jack Oldfield, ten z Marie Marie, tak?
[01:04:36] - Mike Oldfield.
[01:04:38] - Mike Oldfield, widzisz, przepraszam.
[01:04:39] - Mam jego kilka płyt. Tak. Jest różnica pomiędzy mp3 a płytą i nie wiem, może dobre mp3 może faktycznie są dosyć dobre, bo z reguły są te dosyć kiepskie, czyli poniżej tam dwustu to jest BPM czy jak tam to się nazywa?
[01:04:58] - Tak rzeczywiście słyszałem gdyński ten forum.
[01:05:04] - 256 może jest okej. Natomiast dlaczego płyta jest o ile lepsza? Nie mówię, nowe płyty są faktycznie kiepsko nagrywane, tam jest straszna kompresja, kompresja jest potworna, to się nie da wysłuchać.
[01:05:17] - Mamy i filmy, mamy i prasę, mamy i książki, a ty tylko o płytach mówisz.
[01:05:21] - Nie, jasne. Pytałeś mnie o płytach, to mówię ci, że jest dużo ludzi, którzy kupują płyty. Tutaj cały czas w centrach handlowych są sklepy z płytami w Irlandii, więc to funkcjonuje. Także to się sprzedaje. Dużo ludzi po prostu kupuje płyty, żeby mieć coś. No wiesz, mp3 możesz dzisiaj mieć, jutro nie mieć, ona może ci się gdzieś też tam. Niby jak kupisz, to masz gwarancję, że ona jest dobra i tak dalej, ale z reguły komputer podpinasz i największy problem w komputerze to jest karta dźwiękowa, przetwornik cyfrowo-analogowy, że tutaj są największe straty. Nie na samej mp3, tylko na tym, jeżeli słuchasz dobrego sprzętu mp3, czyli tych tak zwanych, one się nazywają nie amplifituner, tylko cyfrowy, tak? Cyfrowe urządzenia, cyfrowe wzmacniacze czy to już takie bardziej kina domowe, cyfrowe czy tak to mówiąc dobrej jakości, to owszem, można tam sobie mp3 słuchać, podpiąć pod to. Natomiast jeżeli ze zwykłego laptopika czy gdzieś, to te karty dźwiękowe są potworne, więc naprawdę szkoda podłączać dobry sprzęt do czegoś takiego.
[01:06:30] - Znaczy wiesz co, może masz rację, bo ja się odnoszę do tego, co mecenas Jabłoński mówił. On natomiast słuchał Nokturnów, tylko że one były w wersji analogowej. Ja nie wiem, jak dokładnie.
[01:06:40] - Tak, ale wracając do tej całej kultury, bo to nie tylko muzyka, to też jest i po prostu na tym artyści wcale więcej nie będą zarabiać, bo to piractwa wcale nie zmniejszy. Tak naprawdę reklama danego zespołu, piractwo pomaga tym mniej znanym zespołom niż tym dużym, bo ci duzi mogą faktycznie więcej zarobić. Natomiast-
[01:07:04] - Powiedz mi, bo możemy mieć różne tego w tej chwili
[01:07:08] - Jeszcze raz, jeżeli możesz powtórzyć. Coś tam ścięło cię.
[01:07:11] - Co rozumiesz poprzez piractwo? Bo ja pamiętam czasy jeszcze, jak się na Rapidshare wchodziło albo na jakieś torrenty i tam zasuwało płyty. Czy ty o tym mówisz w tej chwili?
[01:07:19] - Nie, piractwo jest po prostu wszędzie. Masz chociażby peer to peer sieci, z których możesz ściągać mnóstwo mp3. Tylko to też jest problem, że są często uszkodzone.
[01:07:30] - To są czasy sprzed 13 lat w tej chwili tak naprawdę, jak nie więcej już. To w przedszkolu było.
[01:07:36] - Czyli co? Tego, co mówisz, że nie ma piractwa dzisiaj?
[01:07:41] - Mnie to nie dotyczy. Powiedz mi, jak płacisz, nie wiem, na jakim Spotify czy na jakimś podobnym serwisie 20 czy 30 złotych.
[01:07:48] - Ja mp3 nie kupuję. Uważam to za złodziejstwo. Sprzedaż mp3 uważam za już oszustwo, jeżeli rozumiem płytę, że ktoś użył jakiejś materii do tego, żeby coś produkować. Natomiast jeżeli ktoś coś kopiuje, tak samo na przykład e-booki dla mnie to też jest poroniony pomysł sprzedawanie e-booków. Rozumiem, żeby to kosztowało symboliczną kwotę, jakieś tam kilkadziesiąt centów taki e-book, ale e-booki kosztują tyle co zwykłe książki. Przecież to jest jakaś paranoja.
[01:08:16] - To tak samo, jak na zajęcia chodziłem, mówili, żebym chodził ze skopiowanymi komentarzami. One kosztowały przecież po 500 złotych.
[01:08:25] - Ja cię nie rozumiem. Jakie komentarze? O czym mówisz?
[01:08:28] - Komentarze, takie podręczniki na zajęcia i one kosztowały po 500 złotych. I też możesz kupić sobie wersję elektroniczną albo wersję papierową i nie ma różnicy tak naprawdę w cenie.
[01:08:39] - No ale możesz sobie ściągnąć i sobie wydrukować, tak? Jak cię nie stać. No i to jest oczywiście tak zwane piractwo.
[01:08:45] - Ale i tak płacisz 500.
[01:08:49] - Nie kumam. No jak 500? Coś przerywa, wiesz?
[01:08:54] - Nie no, wiesz co, jak kupujesz... Dobra, może w Polsce jest inaczej. W Polsce nie ma różnicy między wersjami elektronicznymi a wersjami papierowymi.
[01:09:01] - To jest głupie. To jest chore, bo koszty są zupełnie znacząco różne. Koszty wytworzenia czegoś. I ja rozumiem, że artysta powinien być wynagradzany tak samo jak piekarz czy ktokolwiek. Natomiast gwarantowanie sobie monopolu na pewne rzeczy, to jest spór tutaj bardziej ideologiczny. Ja jako libertarianin uważam, że tutaj powinna być wolność, tak jak ja na przykład audycje udostępniam wszędzie, żeby ktokolwiek mógł sobie kopiować i tak dalej. Z informacją tylko fajnie, jak linka podasz gdzieś tam, ale możesz sobie wszystko to u siebie dawać i tak dalej. Tam też złamałem ileś praw w tym, bo jest dżingiel zaczynający się, tam też są, jakieś komercyjną muzę wykorzystałem.
[01:09:56] - Do zezwolenia.
[01:09:58] - Materiały natomiast, bo tego nie byłbym w stanie zrobić. Tego nie byłbym w stanie zrobić, bo nie dostaniesz żadnych pozwoleń na to, jeżeli chcesz komercyjnej muzyki albo dostaniesz taką sumę, po której po prostu spojrzysz na siebie, czy obejrzysz się dookoła, czy tam jeszcze jesteś, że stwierdzisz, że to jest niemożliwe. Tak samo jak Mike Oldfield, jeśli byś chciał cokolwiek zrobić z muzyką Michaela Oldfielda, to on ci rzuca taką sumę, pomimo że on już jest multimilionerem, to i tak jest coś takiego, że jeżeli chciałbyś cokolwiek zrobić, co prawda komercyjnego, bo jeżeli niekomercyjne, to może jest inaczej. Ja robię niekomercyjne rzeczy, więc-
[01:10:34] - Debiutanci nie są multimilionerami przecież, też mogą być tak rozsiewani. Na przykład by sobie mógł wziąć czołówkę nie Mike Oldfielda, tylko ja się nie znam na teraz na tej muzyce.
[01:10:45] - No tak, ja po prostu używam tego, co znam mniej więcej, tak? Bo tych rzeczy jest po prostu tyle, powstaje i tak dalej, też bardzo fajnych. Natomiast dzisiaj to jest tak wszystko, jeżeli ja posłucham czegoś, staram się słuchać, to idzie to w złą stronę. Ja jestem fanem, można powiedzieć, muzyki rockowej, więc rock się skończył na latach 90. Potem już praktycznie rock umarł. Nie ma muzyki rockowej po '99.
[01:11:11] - No wiadomo.
[01:11:12] - I to jest muzyka pseudorockowa, znaczy udająca rock, a to jest pop, jakiś tam pop i tak dalej, jak to tam AC/DC mówiło też o Van Halenie, że to jest pop. No ładny mi pop Van Halen. Jakby taki dzisiaj rock był jak Van Halen, to by się tego jeszcze słuchało. Natomiast niestety to wszystko jest po prostu marnej jakości. Jest to muzyka, jakkolwiek chce się nazwać, to nie jest rockowa muzyka, więc ja słucham starej muzyki i taką muzykę znam, lubię, szanuję. Lubię też jazz, też starszy, szczególnie smooth jazz też lubię, więc to też są stare rzeczy z lat 90., przede wszystkim 70., bo smooth jazz był chyba w latach 70. się zaczynał i był, czy tam fusion. No ale dobra, zostawmy te rzeczy. Natomiast nowych rzeczy jak słucham, to wiesz, jakiejś na przykład muzyki patriotycznej. Ja nie słucham tego, ale po prostu co tam ludzie grają muzykę patriotyczną w Polsce, jest taka popularna dzisiaj, prawda?
Muzyka patriotyczna. Ale oni grają tak marnie. No przykro mi to powiedzieć, ale te wszystkie zespoły, które słyszałem tej muzyki patriotycznej, to jest tak marne, że tego się słuchać nie da. Nawet Laoche. No, Laoche jakiś tam poziom reprezentuje. No może się ktoś tam obrazi. Ale to dla mnie jest może nie tyle kakofonia, co jest to po prostu słabe. Bywałem na koncertach, nie wiem, Sigur Rós, prawda? Björk, Metallica, Iron Maiden, różnych zespołów, różnych. Na Roskilde jeździłem i okej, Myslovitz jeszcze gra jako tako muzykę, chociaż nie lubię jej, ale widać, że to jeszcze jest jakiś tam pomysł na coś i tak dalej.
Ale te Laoche, te wszystkie tam zespoły i tak dalej, które starają się może i fajnie i tak dalej, teraz idą w ten patriotyzm taki, takie napięcie.
[01:12:56] - Może Stachursky i Molesta ewentualnie.
[01:12:58] - Nie, ja żadnego rapu to w ogóle nie, to od razu cały hip-hop to ja skreślam. Oprócz Asfree lubiłem Thievery Corporation, czyli trip-hop. Jeszcze trip-hopowe
[01:13:08] - Dobra, ale może nie wchodźmy na tematy stricte muzyczne.
[01:13:11] - Jasne. Chociaż to się mocno wiąże, bo tak naprawdę muzyka i wideo, jeśli chodzi o kulturę, to jest 95% rynku kultury całej, artystów. Muzyka i wideo to jest 95% wszystkiego.
[01:13:25] - To pytanie musimy zdefiniować, bo nie chcę rozjeżdżać się w całej audycji. Powiedz mi, czy w końcu piractwo jest dobre czy złe? Bo mam przeciwne sygnały od ciebie. Wydaje mi się, że ty uważasz, że jest spoko.
[01:13:37] - Inaczej. Ja uważam, że powinno być dozwolone. Natomiast powinno być też karcone to, że jeżeli ktoś mówi, że artysta wydaje swoje płyty, nie wiem, czy podpisane, niepodpisane, ale to są moje oryginalne płyty, które ja tworzę z muzyką. Ja to sprzedaję i one są droższe, bo ja sobie za te płyty chcę. MP3 też sprzedaję i tak dalej, ale ode mnie. I fajnie, jakbyście ode mnie kupili, żeby mnie wspomóc, prawda? Ale kogoś na przykład nie stać, tak jak mnie kiedyś nie było stać na płyty i w latach 90. kupowałem pirackie płyty, bo one kosztowały pięć razy mniej. 10 złotych kosztowała płyta, a 50 złotych kosztowała płyta w sklepie. Nie było mnie stać na 50 złotych.
Za 10 złotych kupowałem. 10, 20, zależy. W Warszawie były po 10. W mieście, w którym mieszkałem, mieszkałem w Lublinie wtedy, w połowie lat 90. Płyty kompaktowe miałem już od '92 chyba roku. Dobra, mniejsza z tym. Tak czy inaczej, jak ja bym to widział? Że masz te oryginalne płyty, które będą sprzedawane droższe, ale artysta mówi, że sprzedaje i dzięki temu ja mogę funkcjonować, że mnie wspomagacie, a od tamtych gości, którzy mają te tańsze płyty, to ja nic nie mam. Po prostu im nabijacie kieszenie. Ja wiem, że są tańsze i tak dalej, ale fajnie jakbyście u mnie kupili.
Coś takiego bym widział. Natomiast może być też na przykład piracka wytwórnia, która będzie wspomagała artystę. Dogada się z artystą, że na licencji twojej, oczywiście to nie jest twoja wytwórnia, nie jest firmowana przez ciebie i podpisana. Po prostu gorsza okładka, tak jak piraty były wytwarzane, ale ja tobie daję odset, bo uważam, że tobie się należy. Ja uważam, że tak to powinno być rozwiązane. Wiem, że to jest przeciwko całemu towarzystwu artystycznemu i oni tego nie zaakceptują, ale myślę, że w przyszłości tak będzie, że ludzkość w końcu zrozumie, że człowiek musi dokonywać wyboru. Bo to tak jak z piekarzem. Dlaczego piekarz ma być gorszy od artysty? Piekarz robi jakieś bułki, wymyśli jakąś bułkę i inni ludzie będą te same bułki robili, prawda? I piekarz mówi: „Halo, halo!
Wy nie możecie tych bułek robić, bo ja to wymyśliłem”, prawda? I to jest problem, że wszyscy akceptują, że to jest okej. Przecież bułka, co to bułka? To nie jest żaden artysta, nie jest artystą.
[01:16:07] - Bułka to nie utwór. Wiesz co, widzę dwie wady twojego rozumowania. Po pierwsze, gdzieś koło 2007/2008 roku zostały u nas wprowadzone płyty, które się nazywały Polska Edycja. Tak się nazywały. Kosztowały około 30 złotych i właśnie były dokładnie tym, o czym mówisz. Czyli kupowałeś sobie płytę, która była słabo wydrukowana, nie miała książeczki, tylko była taka wkładka z okładką zrobiona, wydrukowana na drukarce domowej. To był niby oryginał, tylko że nie miał tego wszystkiego, co miały te płyty, które kosztowały po 120. To po pierwsze. Natomiast po drugie mówisz, że w przyszłości może tak będzie. Natomiast mamy 2018 rok, płyt się już nie kupuje.
Nie wiem, kto miałby być targetem takich płyt. Kto miał to kupować?
[01:17:00] - Co kupować? Mówisz o płytach, o czymkolwiek?
[01:17:03] - O płytach. Mówię o fizycznych nośnikach, bo to jest bez sensu teraz. Przecież już skupmy się na handlu elektronicznym.
[01:17:08] - Dobra, wszystko jedno. MP3 czy nie, będą kupować. Ja ci gwarantuję. Zobacz, to mówię o płytach winylowych. Do dzisiaj płyty winylowe się sprzedają. Sam nawet kupiłem ileś płyt winylowych. Też kupiłem dla kolekcji jedną płytę. Jak byliście na spotkaniu w zeszłym roku, to jedną płytę kupiłem tylko dlatego, bo ja nie lubię zespołu Superchamp, ale kupiłem tylko dlatego, że okładka po prostu była pokazaniem 9/11 na okładce zespołu Breakfast. Kurde, jak ta płyta nazywała się? Musiałbym zejść na dół, zobaczyć.
Breakfast in the USA czy Breakfast... Dobra, mniejsza z tym. Ale zespołu Superchamp. I kupiłem, żeby mieć tą okładkę, żeby mieć płytę z '79 roku, na której było 9/11 pokazane. Więc też po to, żeby przekonać się. Ale te stare płyty kiedyś były nagrywane w sposób analogowy. Ja to mam na przyszłość ze względu na to, że analog ma dużo większą gęstość zapisu niż cyfra analogowa. Oczywiście tam szumy są niestety na tych płytach.
[01:18:25] - Na analogowych.
[01:18:26] - Na analogowych i tak dalej, ale gęstość zapisu jest dużo większa. Dużo więcej zapiszesz danych na tym elektromagnesie, który tam wyrywał, rył rylcem na płycie. Tam pojedyncze atomy wyrywał. Może przesadzam, że pojedyncze atomy, ale całe grupy atomów gdzieś.
[01:18:46] - W czwartej gęstości nagrywało.
[01:18:47] - Słucham?
[01:18:49] - Wave'y na płytach CD to w czwartej gęstości nagrywało.
[01:18:53] - W tej chwili masz rację. W tej chwili cyfrowo się nagrywa na płyty, więc to już jest inaczej. Natomiast ta cyfra to jest inna niż cyfra z MP3. To są dużo lepszej jakości niż na płytach CD jakość nagrana tych utworów, które są na tych taśmach czy tych specjalnych cyfrowych nagraniach, na tych taśmach czy cyfrydatach tak zwanych DAT. I o tyle lepiej jest w tej chwili na płytach winylowych, że na płytach winylowych nie można źle nagrać muzyki. Po prostu płyta winylowa jest tak skonstruowana, że muzyka musi być świetnie zrobiona. Nie możesz skompresować muzyki na płytę winylową, nie da się po prostu tego zrobić i dlatego dobrze to brzmi na dobrym sprzęcie. Natomiast płyty kompaktowe dziś są tak skompresowane, tak dźwięk stłamszony, że jest zniekształcony totalnie, że można w samochodzie, jak jest głośno, sobie tego słuchać, ale w domu to brzmi to okropnie. Te płyty brzmią okropnie. Staram się płyty kupować, sprawdzam zawsze datę, kiedy nagranie było tej płyty kompaktowej, jak kupuję kompakty, żeby na pewno było przed 2010 rokiem, a jeszcze lepiej nawet zdarza się, z zapasów różne płyty można kupić, które były nagrane, czyli mastering był robiony przed 2000 rokiem.
I to są najlepsze płyty.
[01:20:19] - Tak, te płyty to już się zaczęły utleniać, powiem ci.
[01:20:22] - Nie, bzdura. To są bzdury. Ja mam pierwszą płytę, która jest do dzisiaj czytana przez czytniki z MP3. Nagrałem ją w '96. Nie, chyba nie. Nie wiem, kiedy MP3 powstały, ale to chyba siódmy, szósty rok był. MP3 powstało wtedy, jakoś tak. Czy może piąty, szósty? Jakoś tak. Piąty, szósty rok.
MP2 chyba chwilkę wcześniej powstały, ale gdzieś już '95, '96 zaczynały się MP3. I można było zamawiać. Na każde miasto byli jacyś fachowcy, co mieli nagrywarki do płyt kompaktowych.
[01:21:11] - No dobra, sprawdzę ewentualnie jeszcze potem.
[01:21:14] - I ja to chyba nie. Chyba troszeczkę później. Może siódmy. Nie wiem. Szósty, siódmy może. Nie pamiętam dokładnie tych dat. Na pewno pod '95. I miałem pierwszą płytę i do dzisiaj wszystko jest odtwarzane. Faktycznie 20 lat minęło, dwadzieścia kilka lat, ale do dzisiaj działa ta płyta. Nie mówiąc już, że mam pirackie płyty.
Już wcześniej kupowałem, w połowie już lat 90. '94, '95 rok. Kupowałem pirackie płyty audio i do dzisiaj grają bez problemu. Nawet dzisiaj sobie grałem, przyznam się, „Diabolical Alchemy” płytę. Jedna z moich pierwszych pirackich płyt. To był chyba '93, '94 rok. I co? I działa do dzisiaj. Perfekto gra wszystko. Perfekto.
No to jak? Się utlenia czy się nie utlenia? 25 lat minęło i działa bez zarzutu.
[01:22:03] - Ale powiem ci dwie rzeczy na koniec. Pierwsza to, że chyba na Voyagerach czy na czymś, już nie pamiętam, te sondy, które NASA wysłała albo i nie, właśnie tam są płyty analogowe pozłacane, także się nie utlenią. A druga, takie pytanie mam.
[01:22:17] - Ciekawe, ile kosztowały. To były chyba najdroższe płyty.
[01:22:22] - Tak jak wiadomo, zero chiba. Natomiast jeszcze jedno pytanie, bo załóżmy, że Unia przeforsuje to prawo, bo tak jak mówił mecenas Jabłoński, tak naprawdę to jeszcze myślę, że samo uchwalenie tego prawa, bo to jest specjalista od prawa europejskiego, mówi, że zajmie spokojnie około dwóch lat. Natomiast wtedy jeszcze jest kwestia aktów wykonawczych, transpozycji tego na prawo krajowe i to w całej Unii Europejskiej, ewentualnie kwestia tego, czy nie będzie jakichś opóźnień z tym. Potem jeszcze ewentualnie kwestia badania tego zgodności z prawem europejskim. Załóżmy, że, i w Irlandii też, że zostanie to uznane, że w tej chwili masz na artykule 11 i 13 tej zaistnionej dyrektywy, będziesz musiał płacić za Marie Marie i Michaela Schilla. Powiedz mi, czy przestaniesz to puszczać, czy będziesz to puszczać i ewentualnie będziesz ryzykował na gołą klatę, że ktoś przyjedzie i będzie za to płacił?
[01:23:16] - Wiesz co? Ja ciebie ledwo rozumiem. Nie wiem, co się dzieje, ale jest jakiś przekaz po prostu dosyć słaby. Jak możesz powtórzyć najważniejsze rzeczy z tego, co powiedziałeś jeszcze raz? Nie wiem, może zbliż się do mikrofonu.
[01:23:30] - Dobra, to jeszcze raz.
[01:23:31] - O, teraz lepiej.
[01:23:32] - Jak Unia Europejska przeforsuje to prawo, to czy będziesz płacił za to, że puszczasz Marie Marie i Michaela Schilla czy nie?
[01:23:40] - Nie, tu nie o to chodzi. Radia internetowe muszą płacić te rzeczy. W Irlandii kosztuje to 100 euro na rok. 100 euro na rok. I możesz puszczać, co chcesz za 100 euro na rok. Natomiast ja mówię o małych rozgłośniach. Nie takich FM. Internetowych, małych, do 100, do kilkuset słuchaczy. Natomiast internetowe większe, bo są internetowe, co mają dziesiątki tysięcy już słuchaczy, to już inna sprawa. Ale w Irlandii jest to inaczej rozwiązane.
Nie ile słuchaczy masz, a ile zarabiasz. Czyli wpływy do 5000 euro rocznie, jak masz do kieszonki, to masz 100 euro. Od wpływów to robią.
[01:24:31] - Dobra, to ja to jeszcze doczytam. Najwyżej jeszcze w przyszłym tygodniu. W takim razie dzięki wielkie za rozmowę.
[01:24:40] - Dobra, to na razie. Trzymaj się.
[01:24:42] - Trzymaj się.
[01:24:44] - Także to był słuchacz telefoniczny. Wracając, bo zaczynamy temat tutaj mówić o ACTA. ACTA reaktywacja. To jest ACTA reaktywacja. W sumie nie wiem, jak się te nowe nazywają przepisy, bo już nie nazywają. Znaczy ACTA to było trochę co innego, to było porozumienie międzynarodowe bardziej. Natomiast teraz jest to jakby beznazwowe, ale różne nowe dyrek- Dyrektywy unijne wchodzą, o których sobie za chwilkę powiemy. Natomiast wracając do własności intelektualnej, wszyscy artyści oczywiście tego nie poprą, bo mają pieniądze z tego. Należy to zrozumieć. Oni boją się po prostu, że z czego będą żyć?
Z koncertów? Tak powinno być, że powinni przede wszystkim z koncertów, ale ze sprzedaży. Uważam, że zyskaliby więcej, gdyby otwarcie byli uczciwi ze swoimi fanami. Ja nie kupiłbym, jeżeli stać mnie na to, nie kupiłbym płyty pirackiej, ale nie stać mnie, żeby kupić płyty wszystkich artystów, którzy są gdzieś. Więc ja generalnie wolę więcej muzyki kupić oryginalnej, bo kupuję oryginalną, tylko że tanich płyt cztery, pięć, sześć euro za płytę. Są takie płyty i ja wiem, że one są tanie. Dzisiaj płyty są tańsze, że tam artysta na niej dużo nie zarabia, ale coś zarabia, coś tam ma z niej. Natomiast jak płyta kosztuje 10 i więcej euro, to trochę szkoda mi pieniędzy i wtedy muszę się zastanowić. Musi być coś naprawdę dobrego, że tu już wtedy artysta musi być niezły. Natomiast za mp3 to ja bym euro nie dał za jedno nagranie mp3 euro dać.
Czyli te cztery złote ponad. To dla mnie to jest rozbój w biały dzień, bo ktoś nie oferuje mi nic, oferuje mi skopiowaną mp3. Ja rozumiem, mogę ja wspomagać, mogę artystów, tak jak tutaj proszę słuchaczy. Dzisiaj nie powiedziałem, że możecie też wspomagać na stronie teoriachaosu.com jest link, żeby stać się sponsorem audycji. Kurczę, znowu zapomniałem o jednej rzeczy. Znaczy nie zapomniałem, zapomniałem powiedzieć, ale to może później albo teraz. No dobra, teraz już powiem o tym dokumencie, bo tu jeden słuchacz troll, nie wiem, może i słuchacz prawdziwy, ale na pewno nie sponsor. Podawał się za sponsora, nie był sponsorem. Że nie wierzy mi, że byłem aresztowany, zatrzymany we Włoszech. 20 policjantów przyjechało i tak dalej.
Także ten dokument jeszcze się nie pojawił, ale się pojawi. Po prostu muszę tam ocenzurować. Musiałem sprawdzić, czy mogę to zrobić wcześniej. Mogę zrobić, ale trzeba dokładnie go ocenzurować, więc ocenzuruję go. Zostanie tam tylko moje imię, nazwisko i takie rzeczy, które nie będą szkodziły. Tam jest wielu policjantów, podpisy są policjantów i tak dalej, carabinieri, więc muszę to wszystko pousuwać. No i pojawią się też zdjęcia, które udało mi się zrobić jeszcze przed aresztowaniem. To się pojawi, także tutaj dla sponsorów będzie to ten dokument do znalezienia. A wracając do sprawy tutaj sponsoringu, że jak ktoś chce wspomagać, chce naprawdę, zależy mu na tym, żeby ta audycja dalej była. Chociaż ja mówię wprost, że dalej będę to kontynuował jak będą wpływy zero, nikt nie będzie mnie sponsorował.
Dalej będę robił, bo to są słuszne, ważne rzeczy. Więc ja wolałbym, żeby nie mieć w ogóle żadnych wpływów, ale żeby te tak zwane złe wilki, te media trollerskie też, żeby oni nie mieli, bo oni robią złe rzeczy. Ja wolę, żeby zły człowiek nie miał pieniędzy na działanie, żeby szybko ich źródełka wysuszyć, niż żebym ja miał pieniądze, bo ja sobie jakoś tam poradzę. Do tej, do innej pracy pójdę, będę harował tam 10 godzin dziennie czy coś i sobie poradzę. Ale ludzie sobie nie poradzą, jak ci trolle będą mieli pieniądze i będą niszczyli dookoła wszystkich. To, co robią ci trolle. Bo to oczywiście nie tylko mnie trollują, nie tylko mnie niszczą, ale wielu, wielu innych ludzi. Tam nie tylko są źli ludzie, tam są zmanipulowane też osoby, to oczywiście, ale zmanipulowana osoba, która czyni zło, jest też złym człowiekiem. Więc naprawdę nie ma taryfy ulgowej. Czynisz zło i odpadasz po prostu z grupy dobrych ludzi, którzy chcą świat ulepszać.
I absolutnie nie możecie ich wspomagać, bo wasze pieniądze mają znaczenie i nie musicie mnie sponsorować. Naprawdę nie chcę. Jest tyle ludzi, którzy potrzebują w mediach, bo ja wiem, że są ludzie, którzy potrzebują na operację na to, na siam. Zawsze będą tacy ludzie i owszem, ale trzeba wspomagać media. Ja mówię, ja nie mam kosy, jak to się mówi, kosy tam w Realu24. Czy mam, czy nie mam, oni w ogóle mnie nawet nie znają i tak dalej, ale uważam, że można wspomagać takie media, że to pomimo to, że tam dużo różnych nieciekawych rzeczy, to mam ambiwalentny stosunek do takich mediów. Ale oni nie są trollami, oni nie rozwalają innych mediów, oni nie niszczą, nie robią tego, co robią te media trollerskie. Więc tego po prostu jak chcecie wspomagać pieniędzmi, to nie wspomagajcie trolli absolutnie. No i nie wspomagajcie TVN-ów, Polsatów, tego całego badziewia i tak dalej. To jest oczywiste.
Zresztą oni za darmo nadają, to chyba tam nie musicie. Chociaż możecie ich wspomagać, bo możecie kupić te platformy cyfrowe czy coś, to więc ich tam wspomagacie za oglądanie, ale generalnie to kto inny płaci? Reklamobiorcy. Znaczy reklamodawcy. Dobrze mówię. Reklamodawca płaci, bo reklamobiorca to są właśnie te media. To mają takie pieniądze, że o! Potąd. Chociażby zobaczmy na Radio RMF, najpopularniejsze w Polsce. No to przecież z reklam to tyle hajsu mają, miliardy wręcz, niemal miliardy złotych na lata rozbite, setki milionów na pewno.
To potężne pieniądze, więc wspomagać ich to już jest grzechem po prostu. Natomiast absolutnie nie wspomagajcie tych trollerskich mediów, bo szkodzicie całemu światu, przynajmniej tutaj Polsce, lokalnie. Jak chcecie żyć w dziadostwie, to tak, wpłacajcie im pieniądze. Jak chcecie ten świat zmienić na dobre, to absolutnie was proszę, żebyście tych mediów nie wspomagali. Pomimo że oni mnie atakują cały czas i tak dalej. Ja się nie przejmuję. Naprawdę są ważniejsze rzeczy niż oni. Także tutaj o to chodzi. Tak samo ci muzycy, artyści i tak dalej. Jeżeli faktycznie oni tacy biedni są, nie mają pieniędzy, to dla mnie nie jest kradzieżą, że ktoś posłucha jego utworu, ściągnie MP3 i tak dalej.
Kradzieżą jest, jeżeli ukradnie płytę ze sklepu. I dla mnie hipokrytą wielkim jest Kazik. Jest naprawdę świetnym artystą, ale to nie oznacza, że nie jest hipokrytą. Jest wielkim hipokrytą. On kradł płyty ze sklepu. Okradał sklep w Wielkiej Brytanii. W Polsce wtedy płyt nie było. To były lata 80. Nawet koniec lat 70. Przełom lat 70.
i 80. On jakoś trafiał do Londynu i ze sklepu kradł płyty. Nie wiem, ile w sumie tych płyt nakradł. I to jest już kradzież, bo to pozbawia kogoś materialnej własności. Natomiast jeżeli ja sobie z płyty kompaktowej skopiuję utwór, a nie kupiłbym tej płyty, nie można hipotetycznych zysków liczyć. To jest bzdura, kompletna bzdura. W dzisiejszym świecie się liczy hipotetyczne zyski, że miliardy by były, gdyby nie to, że jakiś łobuz skopiował sobie z płyty kompaktowej na kasetę magnetofonową. Ja byłbym milionerem już, a to pokopiowali te kasety i tak dalej. I owszem, uważam, że powinno się wynagradzać artystę, ale tak jak mnie. Też uważam się za twórcę.
Oczywiście może nie jestem tak zdolny jak artyści. Piękne utwory produkują, ale też coś wnoszę do tego świata i nie oczekuję absolutnie, że ktoś będzie. I w sumie tak naprawdę ja nie mogę zabronić komuś nagrywać tych MP3 i sprzedawać, chociaż bym z tym walczył ze względu na to, że wolałbym, żeby ludzie nie tracili pieniędzy dla kogoś, kto tam robi. Wiem, że jakiś sklep się fałszywy pojawił, który sprzedawał tylko jakieś MP3 i tak dalej. To okej, ale on po prostu szkalował moją osobę, moją rodzinę i jakieś fałszywe informacje wrzucał. I dlatego przyczyniłem się, że ten sklep został zamknięty, bo to już wiecie, ktoś na przykład by sprzedawał koszulki. Ten gość to idiota i moja podobizna. To mi się to nie podoba, jeżeli ktoś się za mnie podaje. Bo jeżeli gość by się podawał, że zrobił sobie nieoficjalny sklep Teorii Chaosu, ale nie szkalował mnie, to pewnie bym nic z tym nie robił. Jakby jeszcze wpłacił mi jakąś kasę za to, że taki sklep prowadzi i tak dalej, to byłoby okej.
Można byłoby się dogadać. Nie byłoby problemu. A jakby nie wpłacił, to też niech sobie zarobi. Ale sklep, który ma na celu szkalować osobę, to nie mogę tego zaakceptować. To jest wbrew takiemu normalnemu common sense. Takiemu dookoła, co się żyje. Sąsiedzkiemu spokojowi, temu, co powinno być dookoła, żeby fajnie nam się żyło, a nie pałowanie cały czas. Więc mamy przeciwników. Zawsze myśleliśmy, że w internecie nie ma żadnych przeciwników, bo PiS, Platforma, te wszystkie partie w ogóle się nie przejmują internetem. Teraz już się trochę przejmują.
Stąd te sprawy, o których sobie zaraz porozmawiamy, ale nie przejmowali się do niedawna. Natomiast wyrósł kolejny mocny przeciwnik, czyli utajone różne gremia. Plus do tego trole też utajnieni, bo oni się boją używać swoich imion, nazwisk, popełniają przestępstwa, boją się konfrontacji. Oni baliby się ze mną spotkać tête-à-tête. Baliby się. Oni mogliby na przykład bombę podrzucić albo tacy psychopaci najwięksi. Są też wśród tych troli psychopaci najwięksi. Albo koło przebić w samochodzie, albo szybę zbić w domu. Takie rzeczy mogliby zrobić, ale spotkać się ze mną i przyznać się: „Wiesz, ja jestem trollem i ciebie troluję”, to nie mieli odwagi. Byli na spotkaniu, piwka się napili gratisowego i tak dalej.
Nie było problemu, ale nie mieli się odwagi przyznać. A potem ja wiedziałem, którzy to są z nich. I to jest przykre, że powinno się mieć odwagę. Zdarzało mi się, że gdzieś tam trollowałem. Nie w tym chłamie, w tych portalach. Natomiast trollowałem normalnie sobie w komentarzach, anonimowo gdzieś tam. Zdarzało mi się trollować, ale zawsze na jakimś poziomie kultury, bez używania brzydkich słów. Z obrażaniem czasem jasne, ale najczęściej stosowałem takie metody jak stosować ironię czy przenośnię, wkręcanie ludzi. Lubię wkręcać ludzi, że ktoś myśli, że piszę o czymś tam, a ktoś myśli, że ja lubię PRL, a ja piszę ironicznie, ewidentnie ironicznie. Ale ludzie są na tyle dzisiaj głupi, którzy mają poniżej 100 IQ, że są w stanie wyłapać najprostszą ironię.
Nie mówiąc już o tym, co Monty Python robił, że dzisiaj nie jest śmieszny w ogóle. Ludzie są coraz głupsi. Średnia inteligencja spadła z 100 do 90 pewnie, IQ i jest dramat. Ludzie tylko chodzą na siłownię, mają naprawdę najbardziej prymitywne w tej chwili: fura, skóra, komóra, dobry wygląd każdym kosztem. Bo to wiadomo, że tego się już nie uprawia jako sport, tylko jakieś chemie się bierze różne. Nie chcę wiedzieć, co oni tam robią z tymi rzeczami. Kupują sobie świetny samochód, dobre markowe ubranie i tak dalej. Ale poza tym jest pustka, duchowa pustka, więc o czym my mówimy? To jest prymitywizm zupełny. Kiedyś jednak byli na przykład naukowcy bardzo szanowani.
Dzisiaj jacyś debile z internetu są szanowani dużo bardziej niż wybitni naukowcy czy jacyś celebryci, którzy są zerami kompletnymi. Chodzi jakaś celebrytka i gada głupoty od rzeczy, że ona sobie pierś wycięła, bo rak czy coś. Jakieś pierdoły kompletne i jeszcze szkodzący innym ludziom. A mogła w ogóle nie wyciąć, tylko po prostu tak mówiła. Debil albo goli się na łyso, bo tak sobie goli się i jej fanki się golą na łyso. To jest porażka. To jest naprawdę debilizm wszechogarniający. Jest tutaj pewien dramat w tym wszystkim. Dobra. Testuję głośność.
Jest dosyć głośno, myślę. Teraz troszeczkę może głośniej. O co chodzi z tymi artykułami? Tych artykułów jest dużo. Wszyscy mówią o dwóch najważniejszych z tych dyrektyw unijnych. W tej chwili z ACTA 2 tak zwanych, do internetu. One są ACTA 2 oczywiście przez nas nazwane. Dwa artykuły, artykuł 11. i artykuł 13. One są bardzo długie te artykuły.
I artykuł 11. generalnie wprowadza obowiązkową opłatę za dzielenie się materiałami w sieci. Oznacza to zahamowanie przepływu informacji, pozbycie się małych wydawców oraz ograniczenie nawet linkowania do stron, tak zwany podatek od linku. To nie jest do końca prawda, więc wyjaśnimy szerzej. I artykuł 13., ale tak to przyjęło się w internecie. Artykuł 13. dotyczy właścicieli platform internetowych, którzy będą musieli zapewnić o legalności zamieszczonych treści. Oznacza to, że treści użytkowników platform takich jak Facebook, Google, Twitter, Onet, Wiadomości Polska będą obowiązkowo monitorowane, a bezpośrednio uderza to w swobodną wymianę informacji, prawo do prywatności czy wolności wypowiedzi. I o ile ten 11 jest mniej groźny, bo jest powiedziane, że to niewiele zmienia, tylko tyle, że nie będzie można tak bezkarnie kopiować całych artykułów. Chodzi o te kopiowania całych artykułów czy dużej części artykułu jako zajawkę.
Zajawka, połowa artykułu i zajawka. Oczywiście jest to naganne, ale umówmy się albo wolność internetu, albo zniewolenie. Prawo autorskie jest zniewoleniem, jest monopolem niesłusznym. I owszem, wszyscy artyści ze mną się nie zgodzą. Znaczy nie wszyscy. 99% artystów się nie zgodzi ze mną. Nie zgodzą się ze mną ludzie, którzy żyją z tego, z Hollywoodu, z tych wszystkich różnych miejsc, z których oni żyją. I się zgadzam. Oczywiście powinien każdy mieć za swoją pracę wynagrodzenie, ale jest jedno ale, że ktoś naprawdę będzie chciał za to zapłacić. I to ma wtedy sens.
Bo jeżeli nikt nie będzie chciał zapłacić za coś, natomiast będzie miał płacone tak jak na przykład z ZAiKSu często ktoś. Raczej w ZAiKSie to tam ktoś musi się pojawiać, że musi być wykorzystywany, ale bardzo często najgorzej z tym ZAiKSem i tak dalej mają mało znani artyści. Bo zauważmy, mamy dużo takich radiów internetowych, które puszczają na przykład mniej znanych artystów, a płacą te 100 euro czy w Polsce więcej ZAiKSowi płacą, ale puszczają mniej znanych artystów. W sumie to może zły przykład, bo trzeba statystyki jakoś tam robić, więc oni może to sczytują. Ale ZAiKS bierze pieniądze od każdej czystej płyty kompaktowej, od twardego dysku w Polsce. Nie wiem, jak to w Irlandii, ale w Polsce tak jest. I to generalnie zasila tych najpopularniejszych artystów, czyli zasila to budżety Muńka, Kazika. Dlatego mówiłem, że kradł płyty, a potem ręce odrąbywał tym, którzy kradną jego muzykę w mp3. Nie kradną płyty ze sklepu, tylko mp3 sobie kopiują i to uważa Kazik, że to jest kradzież, prawda? Ja dlatego kupiłem kiedyś kasetę Kazika, ale nie kupiłem jego płyty, bo chciałem kupić kilka jego płyt, całą dyskografię, ale stwierdziłem: „Nie, jak on tak walczy z piractwem, to ja specjalnie nie kupię jego”.
Bo mógłbym kupić, bo stać mnie już na to bez problemu, ale nie kupię, bo uważam, że powinien się wycofać z tego i powinien być jak inni artyści, którzy bardziej liberalnie do tego podchodzą. Nie ścigać tak ostro. Ja rozumiem ścigać jakieś serwisy, CD-Apel. Nie wiem, CD-Apel może płaci, nie wiem. Ale jakieś serwisy pirackie, które muzykę Kazika propagują, to rozumiem. Ale jakichś chłopaków, co sobie mp3 ściągną, ścigać ich i mówić, że to najgorsi złodzieje z najgorszych. Ja widzę różnicę pomiędzy kradzieżą płyty ze sklepu a tym, że ktoś sobie mp3 zgra, czyli skopiuje. Nikomu nic nie ubywa, bo i tak by nie kupił Kazika, bo nie stać tych gości najczęściej. Mnie na przykład byłoby stać, ale specjalnie kupiłem płytę T.Love, pamiętam. Trochę płyt.
Ja polskiej muzyki nie słucham generalnie, ale trochę wspomogłem. Oprócz SBB. SBB to jeszcze wyjątek, kilka płyt SBB mam, ale Kazika absolutnie nie. Uważam, że ciekawe rzeczy nagrywał Kazik i warto by było kilka płyt jego mieć, ale specjalnie nie kupiłem, bo wolałem kupić jakieś UKSU, Dezertera. Wolałem takie płyty kupić, chociaż bardziej cenię muzykę Kultu niż tych zespołów, ale kupiłem ich, bo uważam, że oni bardzo dobrze podchodzą do tego, wspomagają młodych ludzi, chociażby Dezerter. Wspaniale! To robi UKSU, nadal nagrywa świetne kawałki, na przykład „Teledemokracja”. Super aktualny tekst w 100%. Także świetne rzeczy. Trzeba wspomagać tych artystów, którzy naprawdę nie żyją, nie mają dużo pieniędzy i takich artystów okradać, źle się wyraziłem, ale mp3 ściągać ich, nie kupując ich płyt, to już jest niemoralne.
Teraz mam w planach trochę artystów wspomóc. Na przykład polecam wam takiego barda. Uważam za najlepszego barda, który jest kompletnie doceniony w Polsce. To jest Bartek Kalinowski. Bartek Kalinowski po prostu coś wspaniałego. Sorry, że tak jeszcze odchodzę od tego punktu. Jest z nami słuchacz.
[01:46:25] - Halo?
[01:46:26] - Witaj. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[01:46:29] - Halo, halo.
[01:46:30] - Tak, jest audycja w tej chwili „Radiowa teoria chaosu”. Witaj, jesteś na antenie.
[01:46:36] - Przepraszam, pomyłka.
[01:46:38] - Proszę bardzo. Okej. Dobrze, jak pomyłka, przynajmniej kulturalnie pan. Jak kulturalnie, to nie będę czytał tego telefonu, ale zablokujemy, bo raczej pan nie jest zainteresowany telefonem. Jest kolejny telefon, to już raczej nie będzie pomyłka internetowa. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Skąd dzwonisz do nas?
[01:47:13] - Dobry wieczór, dobry wieczór.
[01:47:15] - Dobry wieczór. Jest.
[01:47:18] - Można się wypowiedzieć?
[01:47:20] - Proszę bardzo. W temacie. Czy wiesz, jaki temat jest dzisiaj przede wszystkim?
[01:47:24] - Tak. Acta 2. Chciałem zadać pytanie krótkie, bo mam mało pieniązków na telefonie.
[01:47:29] - Proszę bardzo.
[01:47:31] - Kiedy zaczniesz robić dobre audycje i przestaniesz żebrać o pieniądze?
[01:47:39] - O, się rozłączył. Szkoda. Szkoda bardzo. Raczej to nie był pan sponsor, więc twoich pieniędzy na pewno nie wykorzystam. Musisz się zapytać o to sponsorów, czy dobra audycja, jeżeli ty siedzisz o godzinie 2:00 w Polsce, gość w piątek siedzi w internecie u siebie w domu. Słychać po głosie, że po trzydziestce chyba raczej był i słucha tej audycji, to chyba nie jest najgorsza. Że specjalnie chce tak zrobić, żeby tą audycję strollować, zniszczyć i tak dalej. Więc chyba nie jest aż tak źle, jak tyle osób słucha audycji. Także nie, nie ruszają mnie takie. Słuchaj chłopaku.
Chociaż nie chłopaku, facecie. Kurczę, sorry, nie to co trzeba zblokowałem. Właśnie to są pomyłki, że dużo jest tego. Okej, dobra, dzwoni Kamil. Witaj Kamilu. No niestety, trzeba przede wszystkim mikrofon podłączyć. Spróbuj jeszcze raz. Ja podłączę mikrofon. Zaraz, kurczę, jak to znaleźć teraz zblokowanego słuchacza? Ojeju.
Zblokowałem. Okej, jakoś może dam radę odblokować. Dobra, wracamy do numeru artykułu 13. Właśnie, jak tu się odblokowuje Holender? Artykuł 13 brzmi tak. Znaczy nie brzmi, bo też jest długi, ale dotyczy właścicieli platform internetowych, którzy będą musieli zapewnić o legalności zamieszczonych treści. Teraz mam wrażenie, że to już czytałem, ale oznacza to, że treści użytkowników platform takich jak Facebook, Twitter, Google czy Onet w Polsce będą obowiązkowo monitorowane. Bezpośrednio dotyczy to swobody wymiany informacji, prawo do prywatności czy wolności wypowiedzi. Tak, ja to czytałem dzisiaj. Sorry.
Te dwa punkty są, z tych, które wybrali tutaj fachowcy, najbardziej sporne i najbardziej mogą wytwarzać obawę o to, co może się dziać z nami w internecie. Kurczę, cholera, jaki w tej chwili Skype jest do bani. Ja płacę za tego Skype'a, wybaczcie mi, to jest po prostu tragedia. Nie da się odblokować w łatwy sposób. Ja co prawda mam starego Windowsa 7, ale to powinno wszystko działać dobrze. Pamiętam kiedyś, jaki Skype był dobry w porównaniu do dzisiaj. Ja czekam, żeby alternatywa była. Kurde, co tu się dzieje? Migا mi po prostu. I to nikt nie robi, tylko...
Udało się chyba. Dobra, odblokowałem ciebie, słuchaczu. Zostawmy te dziadownię. Jeszcze jeden telefon. Bardzo długo dzwoni ktoś, to chyba nie będzie ogłoszenie. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Skąd dzwonisz do nas? Kurczę, jesteś na antenie. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
Niestety nie wiem. Ktoś się rozłącza, dzwoni, rozłącza się, nic się nie dzieje. Nie wiadomo. Dobra, zostawmy. Wrócimy za chwilkę do Skype'a. Omówimy teraz sobie. Jeszcze Piotr dzwoni, odblokowany. Mam nadzieję, że przypadkowo go zablokowałem, a nie intencjonalnie.
[01:52:03] - Halo?
[01:52:03] - Witaj Piotrze.
[01:52:04] - W końcu. Chciałem doprecyzować co do tego podatku od linków, że to nie jest tak, że ludzie będą-
[01:52:11] - Nie, ja to sprecyzuję, ale okej, dobrze.
[01:52:14] - Bo to chciałem sprecyzować, bo to czytałem ze stron internetowych, o których mówiono. Chodzi o takie sklejperie, że tak powiem, które dają miniaturki linków, jakieś takie preview.
[01:52:24] - Tak, ale to nie podatek jest, tylko opłata będzie, bo to nie do państwa będzie szło, tylko do-
[01:52:29] - Do firmy, która to prowadzi.
[01:52:31] - Kto jest właścicielem tej informacji.
[01:52:35] - I tak. Jeszcze chciałem powiedzieć, że nie podobały mi się te audycje, trochę odbiegłeś od tematu. Jakbyś bardziej się trzymał tematu. To jest taka moja rada.
[01:52:47] - Są wakacje, jak to można powiedzieć, będzie luźno. Wakacje już się zaczęły. Jednak dobrze. Piotr pewnie się też nie nazywa. Jezus Maria. Jak to można powiedzieć? Zblokowany już będzie na dobre. Jak raz trafiasz na blokadę, to już nie odblokowuje w Skype, ale sprytnie, że nie telefonicznie, bo telefon bym przeczytał. Tak, jest zblokowany. Fajnie.
Jeszcze cały czas dzwonicie. Dobra, jest telefon. Witam słuchaczu, skąd dzwonisz? Mam nadzieję, że tutaj się usłyszymy.
[01:53:38] - Halo? Dzwonię z Polski.
[01:53:41] - Witaj. Jak tam temperatura w Polsce? Ciepło chociaż? Co tam, 30 jest czy nie w dzień?
[01:53:49] - Nie, dzisiaj akurat nie ma. Ale tak w temacie, chciałbym właśnie poruszyć taką sprawę, bo porównywanie tych ustaw-
[01:54:00] - Do ACTA jest niesłuszne, tak?
[01:54:03] - Niezbyt trafione, ponieważ-
[01:54:05] - A wiesz, że to jest gorsze niż ACTA? Te ustawy są naprawdę gorsze niż ACTA, bo ACTA tak daleko nie szło.
[01:54:12] - Zależy jeszcze w czym, bo ACTA przede wszystkim celowała w jeden, można powiedzieć, krytyczny punkt, czyli wprowadzała cenzurę po ISP, po dostawcach internetu. I to właśnie było coś, co mogło zmasakrować cały internet. A tutaj to kwestia tylko jakiegoś tam wzmocnienia praw autorskich, wprowadzenia cenzury na serwerach, ale nie u dostawców. I właśnie tutaj można wprost powiedzieć, że ACTA mocniej uderzała.
[01:54:38] - Nie, ACTA u dostawców to jest to samo co teraz, tylko że podmioty zagraniczne mogły to robić chyba poza polskim sądem, tylko w unijnym można było to zrobić. Chyba tak, o to chodziło. Czyli że nie musiały przez polski sąd, to leci tylko przez unijny, ale mogę się mylić. Ale to dalej musiało być przez sądy, a nie z automatu.
[01:54:59] - Tak. Nie wiem, jeszcze będę słuchał audycji. Może coś tam właśnie powiesz, że ISP mają jakieś obowiązki. Może czegoś nie wiem.
[01:55:07] - Nie, jest gorzej niż ISP, bo co ci po ISP, jak możesz sobie wziąć innego jakiegoś ISP, który jest mniej restrykcyjny. To tak działa: ISP, czyli ten provider, mówmy po polsku, provider internetu, firma, która ci udziela internetu, dostępu do internetu. Zależy im na tym, żeby mieć jak najwięcej użytkowników. Więc pomimo, że im każą pewne rzeczy robić, to oni to tak przez palce przepuszczają, że robią trochę, ale trochę przez palce przepuszczają. Natomiast tutaj w tej chwili będzie inaczej to robione, że będą ludzie, twórcy zmuszeni do płacenia tego, którzy nie uciągną tego i będą musieli pójść z torbami. Za płacenie za te tak zwane linki. I tu jest gorsza sprawa, bo nie ten dostawca internetu to drugi i to jest konkurencja. Jeżeli jest konkurencja, to oni będą musieli uznać. To tak jak te zakłady, przeglądy techniczne w Polsce, że niektóre puszczały, że tylko parę rzeczy trzeba było zrobić i puścić i przegląd techniczny samochodowy jak była konkurencja. W Irlandii na przykład nie ma konkurencji.
Jest jedna firma, która zarządza tym wszystkim i one dużo bardziej restrykcyjnie na to patrzą niż firmy, w których jest konkurencja. To jest normalne, bo każdy chce zarobić. I tak samo tutaj było z tymi dostawcami internetu. Natomiast tutaj będą twórcy uderzeni w twórców, którzy też korzystają z różnych wyników internetowych i to jest gorsze, bo po prostu nie będzie treści, nie będzie tej treści. To jest problem.
[01:56:50] - W sumie tak, tylko że mam tutaj takie częściowe rozwiązanie, dość słabe pod względem popularności, ale na pewno to dobry oręż do walki z Internetem 2.0, o którym mówił Alex Jones. Chodzi tutaj o internet peer-to-peer, czyli Zero Net i PFS i 2P na przykład. Są takie protokoły, to jest open source wszystko, pewnie potem zrobią z tego Less.
[01:57:16] - Sieci kratowe też, tak?
[01:57:18] - Meshnet, tak? Meshnet nie, bo to jest bardziej sprzętowe rozwiązanie. Oczywiście to też jak najbardziej się liczy, ale jeśli chodzi o wykorzystanie infrastruktury, która jest obecnie, czyli tej, można powiedzieć, dość przestarzałej infrastruktury, ale największej, to przede wszystkim łączenie się peer-to-peer. Zero serwerów, można powiedzieć. Każdy klient jest serwerem. Jeśli chcą nam coś odebrać, ocenzurować, muszą dobrać się do każdego jednego komputera klienckiego i po prostu wykonać identyczne zmiany. To jest niemożliwe. Jeśli na przykład takiego ZeroNetu by używało milion osób. Póki co tyle nie używa, ale gdyby używało, to służby miałyby naprawdę bardzo dużo roboty. Więc dlatego wiążę z tym dużą przyszłość, jeśli chodzi właśnie o walkę z cenzurą szeroko pojętą.
[01:58:10] - Tak. Dużo powstaje tego typu alternatyw do Facebooka, do YouTube'a. Tylko zauważmy, że oni teraz trochę ograniczyli tą cenzurę swoją, że trochę cenzurowali, ale tak troszeczkę teraz zluzowali, poodblokowywali te kanały. Ten w Realu24 odblokowali, wielu ludziom odblokowali kanały. Niektórym nie oczywiście, bo dalej są na ocenzurowanym, ale na przykład tu muszę powiedzieć, moja audycja, ktoś wrzuca na YouTube i tak dalej, nic nie jest blokowane, pomimo że powinni, bo tam są łamane jakieś prawa autorskie w audycji, gdzieś tam na dżinglu czy gdzieś tam. To jakieś takie fragmenty, a nie blokują, a YouTube nie blokuje, a powinien. Więc nie jest restrykcyjnie to traktowane. Oni tylko najbardziej te takie znane jakieś utwory, jak cały utwór wykorzystujesz, nawet w tle leci ci utwór, to też ci zabronią.
[01:59:09] - Automatyczne rozpoznawanie załącza i wtedy to zdejmuje. Tak, ale tylko kwestia tego, że te ustawy będą coraz bardziej restrykcyjne.
[01:59:18] - Gotowanie żaby, żeby powolutku. Oni tak delikatnie to robią, żeby ludzie nie zauważyli.
[01:59:23] - Oczywiście, jak z depopulacją.
[01:59:26] - A ja już zauważam w tej chwili, jak Google robi ze swoją, bo ma przeglądarkę Chrome, ten Chrome Google'a, to, że jak nie masz swojej strony na HTTPS, to ci będzie ją cenzurował, że będzie nie dopuszczał cię, że jest jako niebezpieczna i tak dalej. A ja nie mam na przykład teoria chosu nie jest na HTTPS i będą cię blokowali. Już teraz widzę blokują. Już teraz gdzieś wyświetla się, że strona niebezpieczna, bo nie jest zaszyfrowana, ale szybciej się ładuje dzięki temu i tam nie ma danych wrażliwych na tej stronie. To są moje jakieś tam dane wrażliwe mogą być, ale to do udostępnienia praktycznie wszystko jest na tej stronie.
[02:00:05] - Tak, tylko że kwestia właśnie z tym HTTPS jest takim, że sam HTTPS jest dobry i powinno się go może nie blokować.
[02:00:12] - Ale nie wszędzie, tylko w ważnych sprawach bankowych, tych jakichś forach, na których nie chcesz, żeby dane twoje wypływały czy karty gdzie używasz, to absolutnie musi być. To oczywiste, ale tutaj na mojej stronie nie ma płatności kartą, takiej opcji, więc nie ma czegoś takiego, więc nie rozumiem.
[02:00:34] - Tak, ale jeszcze mówiąc właśnie o przeglądarkach, to jest oczywiście Chrome, ale jest też otwarty fork, z którego zresztą Chrome się wywodzi, się nazywa Chromium i jego forki jeszcze są, które są jeszcze bardziej wolne, jeszcze bardziej otwarte. I to wszystko się opiera na technologii Chrome'a, ale nie jest pod władzą.
[02:00:51] - Google nie jest pod Alphabetem.
[02:00:53] - Tak. Dokładnie. Czyli to nie jest już własność Alphabetu. Po prostu własnością Alphabetu jest ta finalna przeglądarka Chrome, a wszystkie te forki są otwarte. Można korzystać. Jak ktoś lubi Chrome'a, to może sobie zainstalować Chromium albo Iridium albo Brave. Są bardzo fajne, też nastawione na prywatność przeglądarki i mogę je polecić. Oczywiście Firefoxy, Icecaty różne takie to jest konkurencja, ale jak ktoś woli technologię Chromium.
[02:01:20] - Firefoxa Google sponsoruje. Także to nie jest tak do końca konkurencja. Oni wszystko teraz pod Google'a robią i coraz bardziej zbliżają Firefoxa do Chrome'a, żeby się połączyli i to niedługo nastąpi. Nie wiem jeszcze kiedy, ale za niedługo to wszystko będzie zbliżone. Dlatego wyrzucili te na przykład dodatki do Firefoxa. Nie wiem, czy słyszałeś. Na przykład bardzo mi pasowało w Firefoxie, że było dużo różnych motywów, takich, że można było wszystko przemeblować w Firefoxie, a w tej chwili to tylko są te takie motywy prościutkie, a te zaawansowane praktycznie ich nie ma w tym momencie.
[02:01:56] - Akurat jestem zwolennikiem Chromium, więc nie za bardzo śledzę Firefoxa, ale Wierzę. Kwestia tego, że w Firefoxie zmienili bardzo silnik i był ten stary silnik, który pamięta jeszcze naprawdę stare czasy, się nazywał Gecko i teraz zmienili na Servo, który jest eksperymentalny i dlatego mogą niektóre rzeczy nie działać. Na przykład te motywy. Nie wiem.
[02:02:20] - No tak, może być.
[02:02:22] - Jest tak, że zmienili cały silnik, czyli całe wnętrze zmienili w Firefoxie.
[02:02:28] - Ciekawe, czy dostosowali właśnie do Chroma, żeby to tak zbliżyć do Chroma. Wydaje mi się, że pewnie tak.
[02:02:35] - Na pewno, żeby zbliżyć szybkością, bo Chrome to jednak ten Blink to jest szybki silnik, ale Servo go, można powiedzieć, prześciga. Jeszcze tak może trochę poza tematem, bo słuchałem audycji archiwalnych i naprawdę mi się podobają te audycje, zresztą te archiwalne z ciekawymi gośćmi, na przykład Infoanarchista. To akurat jego mam na myśli.
[02:03:01] - Znany.
[02:03:02] - Tak.
[02:03:03] - Krzysztof.
[02:03:04] - Tak, dokładnie.
[02:03:06] - Ja nie wszystko rozumiałem, co mówił do mnie, ale większość tak.
[02:03:12] - Fachowym językiem operował. Właśnie chciałbym się odnieść do sprawy telefonów, smartfonów. Zresztą też urządzenia łączące się z internetem, więc w małej części semi powiązane z tym tematem. Kwestia jest tylko tego, na przykład wolny, otwarty telefon, który będzie należał do ciebie. Powiem tak: promowałeś zawsze swoją Nokię z Linuxem. Oczywiście bardzo fajny, otwarty telefon, ale powiem, że telefony z Androidem w niektórych przypadkach, nie wszystkich, wcale nie są gorsze, bo trzeba oddzielić Androida samego, sam system od usług Google, które są modułem do Androida, który można mieć, a można nie mieć.
[02:03:56] - Ale masz wewnątrz jeszcze rootkity, których nie usuniesz z Androida. Tak mi mówili ludzie, co się kojarzyli, że bardzo trudno jest to usunąć i nie wiem, czy się w ogóle da w tym momencie. Może w tych starych Androidach jeszcze można było, ale w tych nowych to już jest włączone do jądra. Znaczy jeszcze przed jądrem. Czyli te rootkity to one są już na systemie. System ci bez tego nie idzie po prostu.
[02:04:20] - To tak nie jest, bo przede wszystkim AOSP, czyli otwarty projekt Androida jest, jak sama nazwa wskazuje, otwarty, bo to jest Android Open Source Project i tam można sobie ładnie audyty przeprowadzić. Jeśli gdzieś będzie rootkit czy jakiś tam backdoor, czy cokolwiek, to będzie w blobach własnościowych sterowników i wtedy to winny będzie jakiś Intel czy Qualcomm, czy ktokolwiek.
[02:04:44] - A nie, ja się zgadzam, oczywiście, że tak, ale to wszystko jest ze sobą połączone. Mało tego, inne rzeczy w Androidzie masz w Samsungach, a inne Chińczycy mają w tych swoich HTC. Nie, HTC to jest, przepraszam, to jest Tajwan.
[02:05:03] - Huawei.
[02:05:03] - Huawei to jest ten chiński i oni mają tam od razu backdoory. Huawei ma takie backdoory, że ho, ho, chińskie. Chińczycy to mają fobię na punkcie podsłuchiwania. To są tak te chińskie telefony po prostu zrootkitowane, że nie wiem, czy to się da oczyścić w ogóle.
[02:05:23] - Lepiej być podsłuchiwanym przez Chińczyków niż przez Mother, ale jedno i drugie jest złe.
[02:05:27] - Zgadza się. Dlatego ja planuję kupić sobie, ulepszyć trochę. Nie wiem, czy słyszałeś, były telefony oparte, też chińskie, takie trochę szybsze od tego mojego, bo ten mój to już stary, 10-letni prawie że. Takie chińskie, oparte na Firefoxie, jakiś taki Firefox telefon czy coś takiego. Linux Firefox jakiś taki.
[02:05:50] - Tak, tylko jeszcze chcę coś powiedzieć, bo naprawdę długie lata zajmowałem się fleshowaniem ROM-ów, ale nie takich co jakiś tam Huawei czy Samsung zrobi i włoży tam rootkity, bo nie chodzi mi tutaj o jakieś tam wersje producentów, jak sobie udekorują, wyposażą tego Androida. Tylko chodzi mi o czystego Androida, który ktoś po prostu, jakiś z Indii człowiek czy skądyś zrobił sobie w ramach pasji, w ramach projektu i na przykład dał możliwość zainstalowania Google usług jako osobnego pakietu. Czyli dopóki się nie zainstaluje tego drugiego pakietu właśnie z usługą Google, to Android będzie czysty od rootkitów i wszystkiego. Zupełnie niepowiązany z Huaweiem czy jakimiś producentami. To jest po prostu coś, co się pogwarancyjnie instaluje. I naprawdę jestem zwolennikiem tego. A jeśli komuś jest mało, ktoś chce 100% mieć pewność, to wtedy jest taki też fork Androida, się nazywa Replicant i on celuje w 100% wolność. I naprawdę o tyle dobrze się z tego wywiązuje, że naprawdę nawet poświęca niektórą funkcjonalność telefonów. Czy to Bluetooth, czy jakieś tam funkcjonalności, jeśli nie ma do tego wolnego sterownika pozbawionego cenzury.
[02:07:11] - Muszę się zainteresować i sobie kupię taki telefon, bo będę potrzebował teraz właśnie z Androidem telefon nowocześniejszy, bo ten mój to jest taki... Chodzi, tam trochę aplikacje, internet, Google Maps, ale słabo to chodzi po prostu wszystko. Wiadomo, ma tam 600 MHz procesor. Tylko że ma klawiaturę pełną, bo ja nie umiem pisać na tej takiej dotykowej. To jest takie trochę denerwujące dla mnie.
[02:07:36] - Jeśli chodzi o pewnik takich telefonów właśnie obsługujących Replicanta, to polecany jest Samsung Galaxy Note 2. Tylko że on jest dość stary już.
[02:07:49] - Ale i tak szybki.
[02:07:51] - Szybki, fajny telefon bardzo. Ja jestem miłośnikiem tych Note'ów. Jeśli chodzi też o niekoniecznie całkowicie wolne, ale otwarte Można powiedzieć z wyciętymi rootkitami czy wszystkimi tymi śmieciami. To cokolwiek. Lineage OS bardzo fajny system oparty na Androidzie, pogwarancyjny. Można sobie zainstalować, naprawdę dużo telefonów to wspiera i fabrycznie nie ma usług Google, to trzeba wgrać samemu z własnej woli. Jest wybór.
[02:08:20] - A ten Galaxy Note, jeżeli mogę się zapytać, to są drogie telefony, tak? Nawet te stare takie.
[02:08:28] - Powiem tak, taką dwójeczkę to można za czterysta, pięćset złotych kupić.
[02:08:32] - Używaną.
[02:08:32] - Nie chcę skłamać, ale to już ma swoje lata. Tylko używana, bo to jest 2013.
[02:08:39] - Ale baterię można wymienić. Nie jak w iOSach. Jak one się nazywają?
[02:08:45] - Można.
[02:08:47] - iPhone.
[02:08:47] - W iPhone'ach. Tak i w ogóle iPhone'y to też reklamują, że to są bezpieczne telefony, że włamać się do nich jest niemożliwe. Ale co z tego, skoro firma Apple ma klucze. To jest po prostu zamknięta całkowicie architektura, zamknięty system. Nawet wiemy, co tam siedzi, bo zhackowali ostatnio Secure Enclave, czyli ten moduł prywatności tak zwanej. I tam były niezłe rootkity, już na warstwie sprzętowej, która jest nad procesorem i nad systemem operacyjnym, czyli nad BIOS-em nawet. Osobny chip, który zajmuje się bezpieczeństwem. Chyba jak służba bezpieczeństwa bardziej.
[02:09:30] - No tak, ja to tak patrzę, ale to są bardzo stare telefony z 2011 roku, to niewiele nowsze od tego mojego, co mam.
[02:09:39] - Z 2012 czy 2013 już, bo to mówię o nowszej dwójce.
[02:09:42] - Aha, dwójce tak, jedynce. Jasne. Tutaj sprawdzam na stronie właśnie tej, którą ty podałeś na czacie. 2012, tak, wrzesień. To też stare faktycznie, ale to już 2012 to już może być tak. To wszystko ładnie wychodziło.
[02:09:59] - Samsunga S3. Tak. Ale z tych nowszych to można już naprawdę dużo kupić. Polecam takie forum XDA Developers i tam jest dużo właśnie tych ROM-ów, wersji systemu, które są zmodyfikowane, oczyszczone, uwolnione i można naprawdę zobaczyć. Nawet dużo jest nowszych telefonów, na które da się to wgrać. Nie na Huaweia, bo teraz powiem Huawei od niedawna zablokował całkowicie możliwość odblokowania bootloadera. A bootloader odblokowany to jest konieczność, żeby to wgrać.
[02:10:31] - Czyli w ogóle się nie da. Tak. Tu patrzę, że tak za dużo telefonów nie ma do tego, ale już 2012 rok to już, bo to jest podobny system do Androida ten Replicant.
[02:10:42] - Replicant to jest Android, ale uwolniony ze wszystkich tych własnościowych rzeczy, które mogą śledzić. Nie muszą, ale mogą. Na przykład Skype to jest własnościowy program, jest darmowy, ale jest własnościowy i jak najbardziej może podsłuchiwać. Jeszcze Microsoft do tego. Ale właśnie taki Android w wersji Replicant nie ma ani jednego takiego oprogramowania, nie ma sklepu Google. Nie ma kompletnie, bo to jest też własnościowe. To jest DRM i unika właśnie wszystkich tego typu rozwiązań. Nie ma Google Map, nie ma Google YouTube'a, niczego.
[02:11:15] - To Google Map nie ma, to nie za dobrze.
[02:11:19] - Tylko że Google Map to wiadomo, to jest już usługa Google'a, więc trzeba się zgodzić właśnie na backdoora. Są otwarte mapy typu nie wiem, czy HereWeGo się nazywa, czy jakoś OpenStreetMap, które są naprawdę niezłe, tak jak Google Maps trzy lata temu.
[02:11:35] - Aha, no to całkiem coś innego. Muszę pomyśleć nad tym, bo generalnie na Europę mam GPS-a. To też całkiem niezły jest. Google Maps troszkę lepszy. Ale mogę pomyśleć. Tutaj Google Maps mam na tym moim telefonie, tylko wolno to działa na tej Nokii na Linuxie. I też mam Skype'a i Skype działa. Do dzisiaj działa, kurczę, ten telefon z 2009 roku, czy coś i Skype działa i to lepiej działa nawet-
[02:12:06] - Dobre są.
[02:12:07] - Lepiej tam wszystko niż w tych nowych tu Skype'ach. Słucham?
[02:12:12] - Nokia N9 to jest?
[02:12:15] - 900 chyba. W cudzie śmiałem. Kurde, wiesz co? Za chwilkę powiem. Okej, mam przy sobie.
[02:12:27] - Akurat mam te telefony.
[02:12:28] - N900. Dokładnie tak. N900 z pełną klawiaturą. Taka cegła, ale on długo trzyma dosyć nawet energii. Nie tak jak jeden dzień na przykład ten telefon, bo on ma mniejszy ekran.
[02:12:38] - Te teraz mają po osiem, dziesięć rdzeni. Wyświetlacze mają po pięć i pół, po sześć cala teraz. Jak teraz te bezramkowce robią, to wiadomo, że poszło w tą-
[02:12:48] - Ale też i Bluetooth jest i to jest NFS czy NSF?
[02:12:58] - NFC.
[02:12:58] - NFC. NFC, czyli takie zbliżeniowe, te RFID.
[02:13:03] - Fajne, tak. Jeszcze, żebyśmy się źle nie zrozumieli. Android to też Linux, tylko że nie ma tego środowiska użytkownika GNU, tylko ma swoje androidowe.
[02:13:16] - Tak.
[02:13:17] - Nie powiem google'owskie, bo Android nie jest własnością Google, tylko jest system, który został, można powiedzieć, rozpotęcy jeszcze nawet nie przez Google, tylko wykupiony i potem można powiedzieć, że główny opiekun. Ale Android jest otwarty.
[02:13:32] - Jasne, także jest trochę możliwości i chyba wejdę w to właśnie, bo to już troszeczkę nowsze telefony i prostsze te Androidy, które są, bo najnowszego Androida chyba nie odpalisz na tym Galaxy Note 2.
[02:13:49] - Replicant najnowszy z tego, co kojarzę jest Androidem 6.0, więc całkiem świeży.
[02:13:55] - Tak. To tam większość rzeczy chodzi ładnie.
[02:14:00] - Tak, spokojnie.
[02:14:00] - Android dla mnie system kompletnie beznadziejny. Sorry, że tak mówię, bo ja mam tablet z Androidem, co prawda starszy, ale to jest jakaś tragedia. Ten mój Linux działa dużo szybciej. Mam te cztery ekrany i na czterech ekranach mogę sobie ikonki poukładać różne na tym Linuxie. Naprawdę rewelacja. I pomimo że ma tylko 600 MHz procesor, to działa dużo szybciej. Jest dużo bardziej zoptymalizowany system. To jest chyba Maemo czy coś takiego.
[02:14:35] - Tak. Jeśli jesteś miłośnikiem Maemo, to najnowszy następca Maemo nazywa się Sailfish OS i można go wgrać na niektóre telefony z Androidem. Tak się składa, że nie na wszystkie, ale na niektóre da się. Naprawdę warto szukać na które. I to jest bardzo podobny system. Następca, można powiedzieć.
[02:14:53] - Wadą było, że mało aplikacji chodziło, a ze zwykłego Linuxa nie wszystko chodziło. Większość nie chodziła i to jest właśnie problem.
[02:15:00] - Tak, ale to można skompilować.
[02:15:02] - Coś tam można, tylko trzeba się znać dobrze. Dużo aplikacji było, tylko mniejsza pamięć, to wszystko wolniej działa.
[02:15:13] - Od Androida 5.0 to naprawdę zaczęło śmigać, bo zupełnie go od środka przemodelowali. Usunęli maszynę wirtualną i wprowadzili własne, autorskie rozwiązanie wykonywania kodu.
[02:15:26] - Jasne, bo trochę odeszliśmy od tematu. Dzisiaj o aktach tych dwa mieliśmy rozmawiać.
[02:15:32] - Właśnie. Jeszcze nawiązując do tematu, na Androidzie bez problemu zainstaluje się ZeroNet i będzie można sobie śmigać peer-to-peer. Tak słowami zakończenia.
[02:15:43] - Na zwykłym Androidzie można?
[02:15:45] - Na zwykłym Androidzie, na replikancie, gdziekolwiek. Jest pakiet, jest paczka do zainstalowania, można ZeroNeta sobie ściągnąć i sobie tam bez internetu-
[02:15:57] - I też proxy, wszystko ładnie chodzi?
[02:16:00] - Tak, tam wszystko ładnie. Nawet po Torze można się łączyć. W sensie nie Tor jako sieć The Onion, tylko Tor, żeby anonimizować i to wcale nie zamula.
[02:16:09] - Tak, Tor jako proxy zaawansowane bardziej, tak?
[02:16:14] - Tak. I to wcale nie zamula, bo Tor zamula w sieci The Onion, że się łączy z jednym serwerem postawionym gdzieś tam nie wiadomo gdzie. A tutaj się łączy z peerami, którzy przechowują kopię danej strony, więc transfer się zwielokrotnia nawet z Torem, więc naprawdę można komfortowo to przeglądać.
[02:16:38] - Jasne. Dobra, wracamy do tych akt. To ja dziękuję ci. Czy jeszcze chciałbyś coś dodać o aktach? Byłeś na protestach?
[02:16:49] - Nie, na protestach akurat nie byłem, ale powiem tak: żeby te ustawy upadły.
[02:16:58] - Już przeszły w Unii Europejskiej.
[02:17:00] - Tak, ale to jeszcze kilka etapów, więc mogą w jakimś etapie odrzucić. Jest mała szansa, ale jest szansa. Żeby to upadło. Globaliści mieli to wprowadzić. Wprowadzili to, można powiedzieć wprowadzają jeszcze. My mamy obronę przed tym, możemy się bronić, ale mimo wszystko jestem za wolnością, więc niech nie przejdzie.
[02:17:25] - Im więcej wolności, tym lepiej. Równie dobrze można wszystkie narkotyki zakazać razem z alkoholem i papierosami. Doprowadzi to do olbrzymiej prohibicji i przestępczości, bo ludzie nie przestaną tego używać, więc to tylko nas zniewoli. Jednemu, ktoś się uważał za libertarianina i jakieś takie głupoty mówił, że im gorzej będzie, tym lepiej. Ja mówię, że absolutnie nie. Równie dobrze PRL możemy wprowadzić, komunę. Wprowadźmy komunę, też będziemy dolarami na czarnym rynku handlowali czy euro. Ale to chyba nikt nie chce żyć w jakimś chorym systemie, żeby po prostu kryć się z najprostszymi rzeczami. To jest absurdalne. To jest absurd.
Im więcej wolności, tym lepiej. Po prostu tylko trzeba o to walczyć. Za darmo nie ma wolności i nikt nam jej nie da za darmo. Trzeba po prostu sobie ją wywalczyć. Tak jak PRL zniszczono tych wszystkich dziadów, z których dzisiaj się robi bohaterów, z różnych ludzi, z tych, którzy rządzili wtedy. To jest skandal. Ja rozumiem, że można wywiad przeprowadzać, czy z Siwakiem, czy z jakimiś tam innymi, Gierkiem. Gierek już nie żyje, ale z tymi wszystkimi aparatczykami. To rozumiem, dla ciekawości można wywiady przeprowadzać, ale nie robić z nich jakichś bojowników czy cholera wie co, bo przecież ci ludzie są odpowiedzialni za morderstwa, bo tworzyli ten system, który mordował ludzi.
[02:19:03] - Tak, albo Lejba Cohen przecież, noblista.
[02:19:11] - Który to jest? Ja nie bardzo kojarzę.
[02:19:13] - Bolek.
[02:19:15] - Aha, czytasz jego fikcyjne imię żydowskie, tak?
[02:19:20] - Ja nawet nie wiem, czy fikcyjne, bo mam wątpliwość co do tej listy.
[02:19:26] - No tak, współpracował z komuną, ale co innego jest Bolek, a co innego jest Albin Siwak, który ten system tworzył. On był ministrem i wysoko postawionym gościem w różnych rządach. To co innego jest, a co innego jest Wałęsa, który jednak działał w opozycji. To, że współpracował z komuchami, to jest inna sprawa.
[02:19:47] - Tak. Ale ja mam i tak nadzieję, tak słowem już końca, że Polacy, kurwy, zobaczą, że podobna cenzura była w PRL-u.
[02:19:59] - W PRL-u była większa. W PRL-u to do paki się szło, jak miałeś w domu jakieś złe rzeczy.
[02:20:09] - Tak, ale każda forma cenzury, każda, nawet niewielka, zbliża do tego. Nie oddala, tylko zbliża.
[02:20:14] - Tak, zbliża.
[02:20:14] - Niech się obudzą, niech zobaczą, niech zaprotestują. Polska jako rząd. Mam wiarę, że Polacy mogą myśleć w takich kategoriach, że już mają dość cenzury, że starsi pamiętają właśnie te czasy i nie chcą do tego wrócić. Mam nadzieję, że będą to bojować. Może to jest głupia nadzieja, nie wiem, ale mam nadzieję.
[02:20:36] - Oni nie są w internecie. To jest ten problem, że w tej chwili poza internetem tak naprawdę cenzury nie ma. Jeżeli masz książkę, to praktycznie możesz każdą książkę, pornografia nawet jest. Ja nie mówię pornografia dziecięca czy ze zwierzętami, ta nielegalna, tak zwana hard porno, to absolutnie jest wszystko nielegalne.
[02:20:56] - Pedofilia dziecięca to w Elitach.
[02:20:59] - Tak. Ale książki wszystkie harlequiny, jakieś erotyczne książki i tak dalej, to wszystko przecież jest legalne. Nie ma dzisiaj nielegalne. Nawet Hitlera możesz wydać. Nie wiem, czy w Polsce można. Chyba możesz. Nie wiem. A tego nie wiem.
[02:21:12] - „Mein Kampf” widziałem chyba w sklepie nawet.
[02:21:13] - Bo w Polsce jest komunizm zakazany i jest zakazany nazizm. Faszyzm chyba też.
[02:21:19] - Tak, ale „Mein Kampf” widziałem.
[02:21:21] - W Polsce, tak? Że wydali „Mein Kampf” w Polsce? Jesteś pewny?
[02:21:24] - Tak.
[02:21:25] - Chyba nie do końca można, bo właśnie w Polsce w konstytucji są zakazane. Ale oprócz tego komunizmu, zresztą komuna też cały czas wychodzi. Marks wychodzi, komuna, a drukują Marksa. Chyba że się mylę, ale gdzieś Marksa drukują cały czas.
[02:21:42] - Tak, ale Marks to się wszędzie tak naprawdę wciska. Nawet te multikulti to przecież też jest kulturowy marksizm, więc wszędzie tak naprawdę.
[02:21:48] - Tak, ale że drukują. Książka jest zakazany komunizm, a przecież Marks to komuna. Ale dobra, pomijając to, że pomimo że w konstytucji jest zakazane, to i tak to drukują, widzisz. Flagi noszą te komunistyczne Związku Radzieckiego czy czerwone sierp, młot i tak dalej. To nie jest zakazane, a ludzie sobie to pokazują i nic z tego nie ma, nic nie robią, bo to jest trochę martwe prawo, więc jest wolność. Natomiast w internecie też jest wolność i chcą tego zakazać, bo jeszcze nad książkami mają kontrolę, że są na przykład książki niektórych autorów, które możesz sobie wydać bez problemu, tylko nie znajdziesz firmy, która to ci wyda. To po pierwsze. Będziesz musiał za swoje pieniądze. A po drugie żadna księgarnia od ciebie tego nie weźmie, bo jest prikaz na to, że jak jakaś księgarnia weźmie, to od razu smutni panowie przychodzą i albo zabierasz te książki, albo ten lokal zjaramy ci po prostu. Czyli nielegalne działania się odbywają do dzisiaj.
Jest taki autor na przykład Henryk Pająk. Ja byłem u niego w domu, mogę się pochwalić. Naprawdę super. Akurat się nie widziałem, była jego żona, to pozdrawiam.
[02:23:00] - Henryk Pająk to jest ten, co z protokołami coś robił mędrców czy Żydów?
[02:23:05] - Tak. Książki przede wszystkim właśnie o Żydach najwięcej, ale też i o naszych sąsiadach, i o Józefie Retingerze książkę napisał. Wiele na różny temat książek napisał. Napisał kilkadziesiąt książek, nie wiem, czy ponad 50 książek. Naprawdę duża część z nich wartościowe. Ja trochę jego książek mam, kupiłem i naprawdę są fajne, są grafiki. Tytaniczną pracę gość po prostu wykonał przez całe swoje życie. On już jest po osiemdziesiątce, ale dalej jego książki są zakazane w Polsce. To znaczy nie zakazane, bo on wydaje te książki, ale nikt nie ma prawa ich wziąć. Ja nie twierdzę, że moje kłopoty wyniknęły z tego, że te książki kupiłem, bo to nie, to inne sprawy.
Bilderberg, te rzeczy. Natomiast ludzie mają problemy. Jakaś księgarnia mała weźmie jego książki czy coś. Nie ma opcji, żeby Empik na przykład wziął te książki. To jest wszystko po prostu prikaz. A ludzie się dopytują o książki jego, chcą kupować i tak dalej, nie mają gdzie, bo to wszystko jest tak za zmową tych właśnie służb niewidocznych. Tak samo są pułkowniki, filmy Grzegorza Brauna do dzisiaj są w ogóle utajniane i tak dalej. Są po prostu rzeczy, które... Na przykład jakie problemy ma książka „Czarna Księga Cenzury PRL” Stryżyńskiego. Do dzisiaj on ma blokadę, bo jest tak porażającą książką po prostu i pokazującą, że cenzura i dzisiaj jest i tak dalej, że są problemy z wydawaniem tej książki, chociaż ona wydaje się, drukuje się.
Czyli drukuje się, ale są problemy, bo jest ktoś tam, służby jakieś działają, żeby blokować to. Czyli nie tak jak kiedyś jawnie nie ma niestety cenzury, ale to wszystko tak działa. Jasne. Dobra, wracamy do tych akt, a co i jak, to będę tłumaczył jeszcze na koniec, co i jak z tym wszystkim. Dobrze, to dziękuję ci. Cóż.
[02:25:14] - Dobrze, tylko jeszcze słowa właśnie końcowe, już naprawdę końcowe. Niech ludzie zobaczą właśnie te protokoły peer to peer. Niech sobie poeksplorują trochę i zobaczą, że można naprawdę przeglądać internet bez zależności od serwerów scentralizowanych i żyć w większej wolności, można powiedzieć. To się jeszcze bardziej rozwinie, bo na Internet 2.0 musi być właśnie kontra i ta kontra powstaje. Ludzie się budzą, ludzie tworzą swoje pomysły i ja tutaj naprawdę trzymam kciuki, kibicuję.
[02:25:44] - Tak. I wolność wygra z niewolą absolutnie. Dlatego oni chcą zniszczyć te wszystkie inicjatywy i tylko zostawić ten Internet 2.0. To im się nie uda, bo już widać, że to wszystko im się z rąk po prostu te granaty im powybuchały. Ja widziałem po tym Bilderberg, przecież to, co ze mną zrobili, to oni się boją. Jak oni się boją takich ludzi jak ja, to co mówić ludzi, którzy już tam mają dużo większe wpływy w mediach czy gdzieś i gdzieś wchodzą, prawda? Nie wiem, nawet już mówiąc, niech już tam gdzieś coś z systemem, ale ostre rzeczy mówią Alex Jones, David Icke i inni tam Luke Rudkowski. Oni się bali nawet tych większych, to się bali cokolwiek im zrobić. Luke'owi Rudkowskiemu. Jak on samolotem prywatnym przyleciał, nie jego, ale jego znajomego, który po prostu dorobił się na marihuanie i kupił sobie czy współudziały w samolocie i z Nowego Jorku polecieli sobie samolotem do Włoch.
To przecież ci policjanci, ci carabinieri wiedzieli, że to jest gość, który samolotem doleciał i bali się cokolwiek mu zrobić, bo wiedzieli, że są jakieś konsekwencje tych działań. Ale takich małych, którzy są mało znani, to mogą. Takiego właśnie Josha jak mu drzwi rozwalili czy mnie jak zatrzymali, to po prostu już się boją, że oni są jak taki bully, że mogą po prostu uderzyć, ale w tych takich mało znanych, bo już tych większych dziennikarzy to baliby się tknąć po prostu.
[02:27:13] - Miejmy nadzieję, że takie właśnie osoby, a co najmniej społeczności właśnie takie duże, potężne, że będą rosły, będą coraz większe i będzie ich coraz więcej. No dobra.
[02:27:25] - Dobrze. Dzięki. Dzięki ci. Życzę miłego weekendu, lepszej pogody, cieplejszej. 40 stopni. Do usłyszenia. Trzymaj się, cześć.
[02:27:33] - Na razie. Hej.
[02:27:34] - Hej. Także to był słuchacz z Polski telefoniczny. Okej, dobra, wracamy do tych problemów z ACTA. Nowych ACTA. Ja uważam, że one są gorsze. Niektórzy mówią, że wcale nie są tak złe i tak dalej. Oczywiście, że są gorsze, bo ACTA dużo nie zmieniało. Zmieniało trochę. Bardziej zmieniało, że z ACTA chcieli wprowadzić rejestr stron zakazanych. To akurat Tuska pomysł.
Dlatego tak naprawdę walczono nie tylko z samymi ACTA, ale też rejestrem stron zakazanych, że wtedy mogły być różne strony wpisane na to i ludzie przeciwko temu też protestowali. Ale też chodziło o prawa autorskie w ACTA, które byłyby bardziej egzekwowane niż bez tego ACTA. Ale tak czy inaczej dzisiaj też one mogą być, ale po prostu nie są, bo tego się nie da upilnować zupełnie. Tutaj czytam, że są problemy, że są ataki cały czas, ale chyba już powinno być okej. Także dzwońcie, jeżeli byliście na proteście to bardzo fajnie jak zadzwonicie. A ja opowiem o tych punktach. O co chodzi? W tym punkcie pierwszym, czyli artykule 11 — na tych dwóch się skoncentruję punktach — są te linki. Chodzi o to przede wszystkim właśnie nie o linki, same linki, bo one będą legalne. Tu się nic ma nie zmienić, ale o te linki takie jak na Facebooku się wstawia czy na innych mediach społecznościowych, że te linki więcej treści z linku opisuje, czyli jakby już jest cytowanie całego artykułu, samego artykułu, kilka zdań z tego artykułu plus do tego link.
Więc taki link rozszerzony jest i to portale teraz, te wielkie portale à la Facebook specjalnie to robią właśnie po to, żeby popularyzować te portale, które mają. Wykop szczególnie w Polsce. I tutaj też bardzo protestował pan Michał Białek, szef Wykopu i protestował przeciwko temu, żeby walczyć z tym prawem. Jest z nami słuchacz. Witaj.
[02:30:02] - Krzysztof. Witam cię ponownie.
[02:30:04] - Witaj, Krzysztofie. Byłeś na protestach może?
[02:30:07] - Tak, byłem dzisiaj.
[02:30:09] - Zaskoczony jestem. Pierwszy słuchacz co był. A nie zdradzisz w jakim mieście? To już nie zdradzaj, bo tutaj wiesz, tu troll.
[02:30:15] - A dlaczego mam nie zdradzać? Nie obawiam się niczego. Byłem w Warszawie na proteście pod siedzibą Komisji Europejskiej. Zaskoczony byłem dosyć dużą ilością osób.
[02:30:31] - Liczba osób o 18:00. Tutaj czytam, ulica Jasna 14/16A. To nie twój adres, tylko adres przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Boże, co za nowomowa. 18:00, tak.
[02:30:49] - Powiem może, kto z polityków nas odwiedził podczas protestu.
[02:30:54] - Mój poseł.
[02:30:55] - To był słuchacz.
[02:30:56] - Mój poseł, pierwszy raz głosowałem na posła, który się dostał do parlamentu i to był poseł, który wystąpił. Ale może przedstawisz się. Nie zdradzam.
[02:31:07] - Dobrze. To powiem, kto był. Jak zwykle był Janusz Korwin-Mikke, który jest-
[02:31:14] - Były europoseł
[02:31:15] - ... wiecznym zwolennikiem wolności-
[02:31:18] - Tak jest
[02:31:19] - ... we wszelkich przejawach. Był pan poseł Jakub Kulesza.
[02:31:25] - O tym właśnie mówiłem, że to mój poseł. Muszę jakoś go tam trochę zmolestować na pewne tematy, bo już kończy się kadencja.
[02:31:33] - Ja też go próbowałem tam zmolestować na różne tematy, ale się mamy wymienić. Wymieniliśmy się mailami, wymieniliśmy się telefonami.
[02:31:42] - Odpowiada na maile? Ja nie próbowałem nawet pisać do niego, ale tak z ciekawości się pytam.
[02:31:47] - Dostałem taki specjalny adres e-mailowy, na którym mało poczty dostaje i podobno czyta.
[02:31:57] - Dużo pewnie dostaje, to skojarzyłem.
[02:32:01] - I był pan poseł Apel.
[02:32:04] - Z Kukiza też, tak?
[02:32:06] - Też z Kukiza. Każdy z nich miał szansę wystąpić na podwyższeniu na trybunie. W drugiej części protestu praktycznie każdy z protestujących mógł opowiedzieć, dlaczego ACTA 2 jego zdaniem jest szkodliwe i czym mu zagraża i dlaczego się znalazł na tym proteście. Z takich osób może rozpoznawalnych była też Miriam Shaded, nazwana najpiękniejszą twarzą protestu.
[02:32:44] - A właśnie, z jakiej racji? Ona też jest zainteresowana wolnością w sieci czy co?
[02:32:52] - Tak. Z tego, co zrozumiałem z jej płomiennej przemowy, to też jest całkowicie przeciwna ograniczaniu wolności wypowiedzi. Z blogerów to był Athor. Z tego, co pamiętam.
[02:33:09] - Krzysztof Woźniak.
[02:33:11] - Dokładnie. Krzysztof Woźniak. Trudno już go nazwać vlogerem. Można powiedzieć, że współwłaściciel telewizji internetowej, czyli Marcin Rola.
[02:33:26] - W Realu 24. Odblokowali go, to już jest chętny. Zawsze partykularne interesy załatwione, ale to dobrze. Dobrze, że pomagają, bo pomimo że mam ambiwalentny stosunek do Realu, to dobre rzeczy robią.
[02:33:45] - Kogo tam jeszcze zauważyłem? Krzysztofa Dzierżonowskiego z-
[02:33:50] - Taktv.
[02:33:50] - Chyba z Taktv.
[02:33:54] - To już raczej niszowa stacja.
[02:33:57] - Słucham?
[02:33:58] - Niszowa stacja.
[02:33:59] - Ja wiem, czy niszowa? Fajne programy robi. Czy tam go dużo osób ogląda, czy nie, to oddaje się swojej idei, w którą wierzy. Tak więc należy cenić tą pracę. Była taka formatu może B1 petycja, na której każdy z protestujących mógł się podpisać, że jest przeciwny artykułowi 11. i artykułowi 13. Tak było ponad 300 osób. Było dosyć dużo różnych telewizji głównego nurtu czy tam głównego ścieku, jak ich tam sobie nazwiemy. Była sympatyczna pani w telewizji, taka, która zbiera głównie wywiady w ulicy.
[02:35:02] - Jeżeli mogę się zapytać, a w ogóle coś puścili z tego? Czy jakaś mainstreamowa telewizja, radio coś puścili z tych protestów? Informowali o tym?
[02:35:11] - Ja w ogóle staram się telewizji nie oglądać, ale w związku z tym, że byłem na tym proteście, to obejrzałem sobie właśnie w telewizji i były wypowiedzi Piotra Apla, była wypowiedź Jakuba Kuleszy. TVN24 nagrywało jakiś krótki wywiad z Miriam Shaded. Nie wiem, czy puściło, bo akurat tych to w ogóle nie oglądam. Nie śledziłem tego. Jakiś to oddźwięk miało w tych mediach głównego nurtu, chociaż w mojej opinii głównie te przepisy służą temu, żeby utrwalić hegemonię dostępu do informacji.
[02:36:03] - Mediów mainstreamowych.
[02:36:05] - Dokładnie. Mediów. Też był Polsat News. Kamera dosyć daleko odsunięta, raczej z dalszego planu to filmowali.
[02:36:24] - Wiesz dlaczego? Ja tylko tu dołożę te kilka głosów. W tym momencie zauważ, że nawet telewizje, które już nie stają się niszowe, ale niszowe telewizje jak Real 24 stają się już mainstreamowe, uzyskują nawet setki tysięcy oglądnięć, a wyniki na YouTubie i tak dalej są fałszowane ze względu na to, że musieliby płacić za dużo za różne rzeczy. Są dowody na to w wielu miejscach, że ze statystyki biorąc rzeczy, ile na przykład ludzi łapki w górę daje, bo standardowo daje ileś procent i z reguły tak jest. I wtedy widać, że daje zbyt dużo ludzi łapki w górę niż to, co się wyświetla. Także wyświetla się, powiedzmy 100 osób ogląda czy 1000 osób ogląda, a ludzie jakieś tam te łapki w górę dają, czy też na czacie piszą, czy co tam jeszcze jest. Takie rzeczy, które świadczą o tym, że widać, że dużo więcej osób to oglądało czy oglądało na żywo.
[02:37:44] - Wiem, że to nie jest miejsce na reklamę, ja tego całkowicie nie reklamuję, ale chciałbym wspomnieć o tym, że są takie nowe inicjatywy dystrybucji informacji. Jest taki Chyba go trzeba nazwać youtuberem, ale komentator polityczny Jack Caleb. Nie wiem, czy słyszałeś o nim.
[02:38:10] - Słyszałem, ale ja nie polecam jego. Po prostu to jest stek przekleństw, które on robi, nie da się tego słuchać. To jest rynsztok. Ja nie popieram mediów, które posługują się rynsztokowym językiem. To są właśnie te trollerskie media też między innymi. Ja nie twierdzę, że Jacek jest trolem, bo nie jest trolem, to nie o to chodzi. Tylko że posługuje się językiem tak jak Aleksander Jabłonowski, ten Olszański. To jest ten sam język Sendecki, ja ich wrzucam do jednego wora. To są inni ludzie, zupełnie czymś innym się zajmują, zupełnie z innych stron gdzieś chodzą, ale takim językiem się posługują. Też czasami właśnie idź pod prąd.
Też posługuje się pan Marian Kowalski takim językiem. Tego po prostu nie trafia.
[02:38:57] - Powiedzmy, że Jacka Caleba mniejsza. W każdym razie chciałbym wspomnieć o tym, że Jack Caleb, już abstrahując od tego, jakim językiem się posługuje, trzeba też wsłuchać się w jego treść. Wiele tych materiałów jest wartościowych, pomimo tego, że klnie jak szewc. W każdym razie w proteście do YouTube'a i mediów mainstreamowych on stworzył własną platformę, która jest, można powiedzieć, funkcjonalnie kopią YouTube'a i zaprasza wszystkich, bez względu na poglądy i lewaków, i prawaków, i centrystów, i tak dalej, i tych, którzy łowią ryby, i tych, którzy przygotowują świetne ciasta, żeby wrzucali filmiki do niego i że on gwarantuje, że on żadnych treści nigdy nie będzie cenzurował. U niego jest całkowita wolność i mówi tak, że oczywiście, jeżeli wierzycie YouTube'owi, to wrzucajcie to sobie na YouTube'a, ale jeżeli przyjdzie taki dzień, że wam skasują kanał, to będziecie mieli kopię u mnie. I to jest właśnie taka inicjatywa całego Jacka Caleba i myślę, że należy docenić takie wysiłki tworzenia platform alternatywnych, dostępu do informacji. I tam nie ma żadnej cenzury. Możesz mówić, co chcesz o Żydach. Możesz mówić, co chcesz o kosmitach czy o płaskiej ziemi, czy o tym, że ktoś jest pedofilem, czy ktoś jest kimś. Tam jest całkowita wolność.
Przynajmniej tak Jack Caleb zapowiada. A jak to będzie, to zobaczymy. W każdym razie platforma wystartowała chyba z dwa tygodnie temu. On zachęca, tak jak mówię, wszystkich, bez względu na poglądy, żeby wrzucali po prostu kopie swoich filmów do niego na wszelki wypadek, bo może przyjść taki dzień, że konto na YouTubie zostanie skasowane i utracicie swoje wszelkie prace bezpowrotnie.
[02:41:12] - Tak. Dlatego ja zawsze byłem przeciwnikiem. Zauważ, że ja mam mp3 wszystkie u siebie. Nie wszystkie, bo miałem problemy z serwerami i tak dalej. Ja to powinienem dawno, ale w internecie możesz znaleźć wszędzie, nie tylko na YouTubie. Są w różnych miejscach, na Chomikach i tak dalej. To wszystko jest rozproszone i tego się nie da usunąć, bo tylko tak można zabezpieczyć się przed usunięciem siebie z internetu. Na przykład jak ktoś tylko na YouTubie ma, to sam sobie szkodzi, bo to w każdym momencie może być wyłączone i usunięte. W każdym momencie.
[02:41:48] - Jeszcze to, co istotne, chciałbym wspomnieć, to kto był organizatorem tego protestu z ACTA 2. Nie wiem, czy wiesz.
[02:41:55] - Ja tu mam stronę art13.eu. Ludzie z tej strony.
[02:42:01] - Słuchaj, kierownikiem tego całego zgromadzenia, przywołującym zgromadzenie był niejaki Janusz Kunowski. To jest członek partii Wolność i on był głównym prowadzącym. Taki chłopak młody z brodą czarną. I on tam zapiewał, wznosił okrzyki i wpuszczał ludzi na tą trybunę.
[02:42:27] - To w Warszawie, ale w każdym mieście ktoś inny organizował? Czy to cały czas ta partia Wolność?
[02:42:32] - Trudno mi powiedzieć, jak było w innych miastach, ale wiem, że Wolność też organizowała w Krakowie. Nie wiem, kto był organizatorem w Poznaniu, bo też widziałem zdjęcia z Poznania, że były.
[02:42:44] - No i będą jeszcze protesty. Tu mam zapisane. Jutro to jest Wrocław będzie 13:00, Suwałki 16:00, Nowy Sącz 16:00, Suwałki dwa razy ktoś pisał, sorry. Bydgoszcz 18:00 jutro, Olsztyn w niedzielę 15:00, Szczecin w niedzielę 17:00, Rawa Mazowiecka w niedzielę nie ma godziny podanej.
[02:43:08] - No i dobrze. W każdym razie niech się zbiera i niech protestują.
[02:43:13] - A Bełchatów 4 lipca. Bełchatów 4 lipca. 4 lipca to sobie muszę sprawdzić. Ściągawka. O kurczę, w poniedziałek. Nie, co ja mówię.
[02:43:22] - Ale nie wiem, czy pamiętasz, jak za pierwszymi aktami, że-
[02:43:27] - W środę, 4 lipca. Sorry, w środę.
[02:43:30] - Było strasznie zimno i skakaliśmy wtedy, żeby było nam cieplej.
[02:43:34] - Też skakałem, pamiętam. Akurat wtedy był ktoś od Palikota i Marian Kowalski. We dwóch tam prowadzili. To dziwne było, bo tu narodowcy, tu palikociarnia, ale jakoś się dogadali.
[02:43:48] - No to fajnie, że dla wolności słowa, bez względu na poglądy polityczne łączymy się w jednym i chcemy wolności słowa.
[02:43:59] - Dali radę. Pamiętam, zimno było, ale tak.
[02:44:01] - Wolność przepływu informacji była utrzymana. Aha, jeszcze z polityków, chociaż trudno go nazwać Takim rasowym politykiem był też kandydat na prezydenta Warszawy, niejaki Jan Śpiewak, czyli lewak.
[02:44:19] - A jest kandydatem, tak?
[02:44:23] - Tak.
[02:44:23] - Kandydatem jakich środowisk?
[02:44:30] - Lewackich. Typowo lewackich, Partii Razem i nie wiem, z kim się tam jeszcze związał. W każdym razie pomimo tego, że był lewakiem, to został wpuszczony na wolnościową scenę i też tam głośno mówił o tym, że wolność słowa jest podstawą bez względu na poglądy polityczne.
[02:44:53] - A gdzie kodziarze? Gdzie zniknęli kodziarze? Nie było z kodu nikogo.
[02:44:59] - Wiesz, ja tam metek żadnych nie widziałem.
[02:45:04] - Wolne sądy, wolne media. Wolne media, Krzysiek, tak?
[02:45:08] - Tak. Nie było żadnych metek politycznych. Nawet jak wchodził jakiś poseł, czyli pan poseł Kulesza albo pan poseł Apel, to chyba nawet nie słyszałem, żeby ktoś mówił, z jakiego oni są ugrupowania. Że poseł taki, nazwisko takie. Co tam ma do powiedzenia.
[02:45:29] - Nie, słyszałem, bo ja to oglądałem jeszcze przed audycją, to mówili z Kukiz'15, mówili z Partii Wolność.
[02:45:36] - Być może. Może pan Janusz faktycznie wspomniał o tym, skąd oni są.
[02:45:40] - Nie, nie o nim mówili, tylko ten, co zapowiadał. Ten właśnie zapowiadacz konferansjer.
[02:45:47] - Janusz Kunowski. Ten taki z brodą.
[02:45:49] - Aha, okej, dobra, zgadza się. Pan Janusz Kunowski. Dobra.
[02:45:53] - Pan Janusz Kunowski właśnie z Wolności jest i pomimo tego wpuszczał wszystkich na scenę bez względu na poglądy polityczne. Ta wolność korwinowska taka zła nie jest. No i cóż, chciałbym tylko wspomnieć taką moją ocenę, dlaczego ja akurat poszedłem na ten protest i jakie ja widzę zagrożenie. Otóż najpierw wprowadzono nam RODO, czyli pod płaszczykiem ochrony naszych danych osobowych nałożono bardzo duże obowiązki dla firm działających w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi właśnie o ochronę tych danych. To jest straszliwie skomplikowana procedura, która wymaga wdrożenia szeregu dokumentów, zatrudnienia bardzo często dodatkowych osób, które się zajmują tylko tym nadzorowaniem danych osobowych, informowaniem nas, że przekazujemy te dane osobowe w ręce innej firmy i wdrożenie tej usługi przez firmy małe i średnie jest bardzo skomplikowane i jest to procedura stosunkowo droga. Takie podstawowe wdrożenie w średniej czy w małej firmie, z takich warszawskich cen to jest takie 70 000 złotych tychże procedur związanych z RODO. Oczywiście można sobie pakiet dokumentów kupić za 1000 czy za 2000 złotych i ryzykować, że się to samodzielnie w jakiś sposób wdroży z większym lub mniejszym sukcesem. A więc mieliśmy pierwszy krok, czyli wyeliminowanie z biznesu, obiegu informacji tych firm mniejszych i średnich. I teraz mamy krok drugi, który powoduje to, że wielkie media, nazwijmy to mainstreamowe, tej starej daty, czyli gazety, czasopisma, telewizje, które tworzyły treść, zatrudniając dziennikarzy i nagle się zderzyły z tym, że w cudzysłowie byle bloger czy byle właściciel telefonu wychodzi, kręci swój materiał wideo i daje swój komentarz albo bierze na przykład linka z takiego medium mainstreamowego, kopiuje do siebie i opisuje to własnym komentarzem, mówiąc, że na przykład oni kłamią albo mówiąc, że ta informacja nie jest pełna, albo uzupełniając te informacje. I oni chcieli się tej konkurencji pozbyć.
[02:48:46] - A to jest prawo cytatu. To jest tak absurdalne. Już książek nie będzie można cytować niedługo. Tylko że widzisz, książka nikomu nie szkodzi, bo książka już jest anachronicznym medium. Znaczy cały czas będzie, nie będzie, że nagle książki znikną, bo to jest nieprawda. Są czytniki, Kindle, nie Kindle, a jednak książka cały czas się sprzedaje i miliony sztuk książek się sprzedają, nawet w Polsce.
[02:49:15] - Ja tak pół na pół czytam od kilku lat, czyli część książek czytam na papierze.
[02:49:20] - Dla mnie się ciężko czyta. Ten Kindle za mały. Może jak masz dużego Kindle'a, może lepiej.
[02:49:26] - Małego mam, ale mam wielkie litery, bo ja mam słaby wzrok, więc sobie robię takie, że przeskakuję co kilka sekund ze strony na stronę. Mniejsza o to.
[02:49:37] - I prawo cytatu jest utrzymane, owszem, bo tutaj mówi AS311, ale jest utrzymane na zasadach nieprecyzyjnych. Nie ma sprecyzowanych czy pięć zdań możesz, czy dziesięć. Jedno zdanie może tak. Może jednego zdania, możesz jedno słowo tylko dać cytat. Jedno słowo jest bez sensu. Jedno zdanie jest bez sensu, bo ciężko czasem nawet cytat jednozdaniowy przytoczyć, bo to może być wyrwane z kontekstu. Musi być czasami troszeczkę szerzej, prawda?
[02:50:06] - Ci, którzy się zajmują wrzucaniem jakichś filmów na YouTube To wiedzą, że w momencie, kiedy na przykład w tle będzie grała jakaś muzyka, którą się nawet przez przypadek nagra i automat to wychwyci jako czyjąś własność, że ktoś posiada prawa autorskie do tego, to może być film zablokowany albo można dostać ostrzeżenie, że się użyło czyjegoś utworu. Tak samo ma się stać z tekstami. I to jest właśnie bardzo niebezpieczne, bo nawet teksty, które ty mówisz, że jest prawo cytatu z książek, ale jeżeli ktoś ma do danej książki prawa autorskie, jakieś wydawnictwo i ty tę książkę zacytujesz, to tak samo twoja treść może być zablokowana albo będziesz w związku z tym zmuszony poprzez prawo do zapłacenia tantiem autorskich za to, że zacytowałeś kawałek książki.
[02:51:16] - I właśnie prawo autorskie jest dużo bardziej precyzyjne, jeśli chodzi o książki, bo w gazecie możesz. Jest tam napisane, ile zdań. Nie pamiętam dokładnie, ale jest prawo cytatu, że ma być siedem sekund, jeśli chodzi o audio, czyli na przykład w radiu siedem sekund możesz utworu puścić i nikt cię nie może za to skazać, ale jako cytat. Czyli na przykład mamy Kult i nie pamiętam, czy to było siedem sekund, czy mniej, że możesz puścić jako cytat i to jest precyzyjnie w prawie polskim zawarte. Nie wiem, jak jest z wideo. Jest chyba mniej, a z książką to jest tam ileś zdań. Jest napisane, jaki fragment może być w zależności od książki, od grubości książki i tak dalej. Mało tego, nawet jeżeli sprzedajesz, to nie wiem, czy wydawnictwa się dogadują, że nawet jeden rozdział można dawać, ale to już chyba wtedy same wydawnictwa pozwalają na pewne rzeczy, że nawet jeden rozdział może być cały przedstawiony.
[02:52:22] - Ale jak sam stwierdziłeś, to jest na tyle nieprecyzyjnie.
[02:52:26] - Nieprecyzyjnie w unijnym, bo nie masz ile zdań. A tutaj w polskim prawie jest precyzyjne ile sekund, wszystko jest okej.
[02:52:36] - Ale załóżmy, że oni poza tym artykułem 11 i artykułem 13 nagle ci wpiszą jakiś artykuł 33 i się okaże, że owszem, możesz jedno zdanie i tak dalej. I zgodnie z tym, jak my podchodzimy do prawa europejskiego, które ma nadrzędność nad prawem polskim w wyniku podpisanych traktatów, niestety, to się okaże, że najpierw ta dyrektywa, znaczy RODO u nas weszło, było dużo krzyku, że to jest uciążliwe i tak dalej, ale ta dyrektywa już jest stosowana w Polsce. Teraz chcą nam zrobić ACTA 2, jak to kodowo sobie nazwałem ACTOwieco i mi strzelili do głowy. Cieszę się bardzo z tego, że znowuż Polska, tak jak ty zapowiadałeś tą ilość protestów, znowu dosyć aktywnie zaczyna protestować, bo między innymi dzięki protestom, które wybuchły w Polsce w środku zimy, to ACTA 1 nie przeszedł.
[02:53:45] - Rozlałeś na całą Europę. Na całą Europę się rozlało.
[02:53:48] - Dokładnie tak. Tak więc jesteśmy tym siedliskiem wolności internetowej i oby to w ten sposób pozostało. Jeszcze chciałbym, jeżeli można, się odnieść do rozmowy z kolegą, z którym rozmawiałeś na temat bezpieczeństwa w telefonach komórkowych.
[02:54:08] - Tak.
[02:54:09] - Chciałbym coś uściślić.
[02:54:11] - Replikantach.
[02:54:12] - Tak. Na Androidach się zupełnie nie znam, tak więc ja się nie będę w tej kwestii wypowiadał. Natomiast mogę się wypowiedzieć z jakąś taką fachowością na temat tego, jak to jest realizowane w Apple'u.
[02:54:32] - Czyli iPhone'ach, czyli iOS-ie tak zwanym.
[02:54:37] - Nie tylko w iOS-ie, bo wyobraź sobie, że bezpieczna enklawa, czyli ten specjalny procesor, który jest całkowicie niedostępny z poziomu systemu operacyjnego iOS czy systemu operacyjnego macOS, ponieważ również ten procesor bezpiecznej enklawy, czyli Secure Enclave Processors się tak zwie, SEP na skrót, jest stosowany też w MacBookach Pro. I w ramach właśnie tego systemu operacyjnego, który jest uruchamiany na zupełnie oddzielnym procesorze w urządzeniu, czyli albo w MacBooku Pro, albo najczęściej w iPhonie, są przechowywane wszelkiego typu klucze oraz dane biometryczne, czyli na przykład twój odcisk palca, który ty składasz na iPhonie do odblokowania telefonu, nie jest wysyłany nigdzie do analizy poza twoje urządzenie. Jest szyfrowany i jest przechowywany w tej bezpiecznej enklawie z tym procesorem, który to szyfruje za pomocą tak zwanych krzywych eliptycznych, czyli takiej metody szyfrowania danych, której jak dotąd nikt nie zdołał złamać i nie ma-
[02:56:07] - A komputery kwantowe nie są w stanie szybciej tych krzywych eliptycznych policzyć, żeby to rozkodować? Z tego, co wiem, chyba mogą komputery kwantowe przyspieszyć. Może algorytmy specjalne.
[02:56:20] - Przypuszczam, że mogą przyspieszyć to łamanie, ale jak przy standardowych komputerach to są miliardy lat, to przy komputerach kwantowych może będą to miliony lat.
[02:56:36] - Niekoniecznie, ze względu na to, że są pewne algorytmy. Kryptografia kwantowa jedynie w tej chwili gwarantuje ci niemożność podsłuchania ze względu na to, że nawet jeżeli ktoś odsłucha, to w kryptografii kwantowej ty będziesz wiedział, że ktoś odsłuchał.
[02:57:00] - Tam nieustalony.
[02:57:02] - Tak. I kryptografia kwantowa w tej chwili jest najlepszą metodą. Jeszcze lepszą jest telepatia, ale tym się posługują się już na najwyższych poziomach.
[02:57:13] - Dajmy spokój z telepatią.
[02:57:16] - Czyli Internetem 3.0. To będzie jeszcze za naszego życia. Ja uważam, że to po prostu wyjdzie, bo to są prostsze urządzenia niż wolnej energii urządzenia do telepatii. Tylko to wszystko jest blokowane. Jeżeli ludzie nie wiedzą, że coś może być, to nawet nie próbują do tego dojść w żaden sposób, bo wiedzą, że czegoś takiego nie ma i tak dalej. Nikt nie chce.
[02:57:42] - Skoro nie ma, to nie badają.
[02:57:44] - To nie ma sensu. Ale ci ludzie, którzy próbują do tego dojść, to do tego dochodzą. Tylko że dzisiaj ci, którzy mogliby to odkryć powtórnie, bo to mówię, że to są działające rzeczy, mogliby to zrobić, to nie wiedzą. Nie wiedzą, bo po prostu nie słuchają audycji takich jak ta czy nie śledzą. W internecie tego nie znajdziesz. Jeżeli chcę na przykład telefon grawitacyjny tak zwany, to o nim praktycznie nigdzie nic nie znajdziesz, za wyjątkiem jakichś oszołomskich spiskowych stron tak zwanych.
[02:58:20] - Chyba Tesla miał taką teorię. Przekazywanie.
[02:58:25] - Tesla coś tam miał, ale ta technologia przekracza Teslę, bo to już jest dużo bardziej zaawansowana elektronika. Za czasów Tesli Tesla nie mógł tego zrobić. To jest technologia na poziomie końca XX wieku, że można to zrobić. Mamy elektronikę, być może nawet procesory nie są potrzebne, ale musisz mieć tranzystory do tego, jakieś diody. Tranzystora w czasach Tesli nie było.
[02:58:52] - W latach 50. się pojawił tranzystor.
[02:58:56] - Koniec lat 40.
[02:58:57] - W środku wieku.
[02:58:58] - Tak, koniec lat 40. w laboratoriach, ale Tesla już nie żył. W 1943 chyba zmarł Tesla, więc nie było tych urządzeń i być może można na lampach gdzieś próbować te rzeczy robić, ale byłoby to dużo bardziej skomplikowane. Ja nie wiem, na jakich urządzeniach to bazuje, ale z tego, co wiem, co mówią whistleblowerzy, że możesz pójść do sklepu elektronicznego, kupić odpowiednie rzeczy, zmontować to w domu na prostym układzie elektronicznym i będziesz miał. Więc to nie jest nic skomplikowanego, tylko trzeba wiedzieć, jak to podłączyć wszystko. Ja miałem wizję tego urządzenia, być może częściową, że musi tam być urządzenie oprócz tamtych tranzystorów i tych różnych innych rzeczy, to musi być falownik. Nie wiem po co dokładnie i tak dalej, ale być może jest falownik potrzebny. Wiesz, co to jest falownik, nie? Czyli odwrotne urządzenie do radia. Falowniki są też w kuchenkach mikrofalowych.
Olbrzymie natężenie. Co ja mówię.
[03:00:15] - Falowniki to nie tylko w kuchenkach mikrofalowych.
[03:00:18] - Nie tylko, tak. W samochodach.
[03:00:21] - We wszelkich samochodach elektrycznych tam, gdzie trzeba zmieniać.
[03:00:25] - Przekształca energię elektryczną na energię elektromagnetyczną. Tylko nie jak radio, a w dużo mocniejszy sposób. To znaczy nie, żeby była fala nośna do informacji, a żeby było to, co Tesla mówił, że przekazywać duże ilości prądu. Inaczej: duży prąd, który po prostu emitujesz, czyli masz duże natężenie tego pola, które wytwarzasz. Nie wiem, czy to tak w uproszczeniu dobrze powiedziałem.
[03:00:58] - Słuchaj, falowniki to są takie urządzenia, które zmieniają prąd stały na prąd zmienny o regulowanej częstotliwości wyjściowej.
[03:01:09] - Tak.
[03:01:10] - I temu falownik służy. I faktycznie te zmiany mogą być bardzo duże i to się wykorzystuje na przykład do ładowania baterii elektrycznych w samochodach. Czyli podłączasz prąd zmienny i ładuje ci prądem stałym.
[03:01:31] - Racja, ja się pomyliłem. Nie emituje, tylko po prostu przy okazji emituje, bo zamienia prąd stały na prąd zmienny. Zgadza się. Tak. Tutaj odwrotnie, to w takim najprostszym ujęciu, tym, co falownik robi. A ja to zinterpretowałem, bo miałem wizję, że to będzie też potrzebne do emisji fal elektromagnetycznych.
[03:01:58] - Nie, to chyba jakiś inny generator fal.
[03:02:02] - Nie, ale potrzebujesz prądu zmiennego lub różnie wytwarzanego, żeby mieć emisję fal elektromagnetycznych. I dlatego właśnie falownik może przekształcić zwykłą energię elektryczną na prąd. Prąd zmienny, który wytworzy.
[03:02:21] - Myślę, że setki twoich słuchaczy, jeżeli nie tysiące, używają iPhone'ów. Tak więc powiem coś, co będzie krzepiące dla ich serc, jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. Kolega pan wspominał o tym, że ten system tak zwanej bezpiecznej enklawy został złamany przez jednego z hakerów, ale to złamanie pozwoliło tylko odszyfrować kod. Ten, który jest uruchamiany na tej bezpiecznej enklawie. Czyli to nie umożliwia w żaden sposób odczytania tych danych, które są szyfrowane w bezpiecznej enklawie. Ten haker się nazywał bodajże Xerub. I to odszyfrowanie naprawdę dało nam bardzo dużo, jeżeli chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa, bo teraz wszyscy posiadając ten kod tego tajnego procesora Apple'a, który to szyfrował, mogą szukać ewentualnych dziur w tym systemie lub próbować pisać własne eksploity, które będą próbować uruchomić w tej bezpiecznej enklawie. W przeciwieństwie do tego, co kolega powiedział, to włamanie i odszyfrowanie systemu operacyjnego tej bezpiecznej enklawy zwiększa jeszcze bardziej bezpieczeństwo użytkowników Apple'a. Jaka jest różnica, jeżeli chodzi o podejście do klienta Apple'a i na przykład Google'a, który jest producentem systemu Android? Otóż Google wiadomo, po co daje nam darmowe usługi w postaci poczty, chmury danych i tak dalej.
Niby mamy wszystko za darmo, ale jak wszyscy wiemy nie ma darmowych obiadów i jak jest za darmo, to my płacimy własną prywatnością.
[03:04:37] - Kilka osób z Google'a czy z tego Alphabetu, z różnych tych firm i podfirm było zresztą udziałowcem Google'a. Nie wiem, czy jest Peter Thiel, na pewno Facebooka, ale Google'a chyba też. Mniejsza z tym. Chyba też Google'a jest Peter Thiel. To są to są Bilderbergowie, którzy są wysoko postawieni.
[03:04:59] - Z całą pewnością to jest jak najbardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę jaką władzę się wiąże nad ludźmi, dostęp do informacji o tym, kiedy wstają, gdzie chodzą, jak oddychają, jak im bije serce, bo tego typu dane Google zbiera i analizuje. Poza tym, że też zbiera wszelkie cyt dając nam na przykład różnego typu usługi. Tam jest Hi Google, czy jak to się mówi, żeby do asystenta Google mówić? Mniejsza o to, ja nim nie posługuję.
[03:05:42] - Też nie wiem, ale wiem, że to jest na Androidzie chyba takie rzeczy są.
[03:05:46] - Tak, jest tego typu usługa.
[03:05:48] - Alexa jest w Amazonie.
[03:05:49] - Alexa jest na Amazonie, natomiast Siri jest najgłupsza. Jest najgłupsza między innymi przez to, że-
[03:05:55] - Siri najgłupsza, tak?
[03:05:58] - Tak. W ogóle się do niczego nie nadaje, chociaż była pierwsza.
[03:06:02] - Coś tam robi.
[03:06:03] - Coś tam robi. Może sobie budzik ustawić, możesz się spytać, gdzie jest pizza najbliższa i tak dalej. Podgłośnić głośnik Apple'a. Podstawowe funkcje faktycznie spełnia. Otóż jaka jest różnica między Apple'em, Google'em i Amazonem? Otóż Apple sprzedaje ci urządzenia i sprzedaje ci usługi, natomiast nie zarabia pieniędzy na twojej prywatności. To jest inny model biznesowy, inne podejście. System jest owszem, całkowicie zamknięty, ale tutaj, jak kolega wspomniał, zdarzają się przypadki takie, że ktoś się włamuje nawet do bezpiecznej enklawy i próbuje odczytać, co tam Apple wykombinował i czy właściwie chroni dane swoich klientów. Tak więc jeżeli któryś z tych trzech firm, wielkich gigantów technologicznych, Apple jest największym gigantem, kapitalizacja blisko biliona dolarów. Miałbym zaufać, to byłaby to właśnie firma Apple, ponieważ zupełnie jest inny model biznesowy ani zupełnie na czym innym zarabiają pieniądze.
Biorą 40% marży na swoich telefonach. Sorry, nie muszą zarabiać na reklamach i nie muszą zarabiać na zbieraniu danych o swoich klientach.
[03:07:27] - Tak, ale szefa firmy zabili, Steve'a Jobsa, tak?
[03:07:33] - Zabili?
[03:07:34] - Wydaje mi się, że zabili. Stary, w takim wieku umierasz na raka? To jest trochę dziwne.
[03:07:39] - Nie no, rak trzustki też się może przydać, nawet tak jak dwadzieścia parę lat. On chorował dosyć długo. Nie wiem, ja akurat nie słyszałem o teoriach spiskowych mówiących o tym, że ktoś Jobsa zabił, a zresztą to by było trochę dziwne. Pan w sposób niesamowity przyczynił się do wzrostu wartości tej firmy. Co prawda później przyszli panienki Apple.
[03:08:10] - Nie z Apple'a go zabili, tylko służby.
[03:08:13] - Konkurenci, tak? Albo służby.
[03:08:15] - Nie wiem do końca, ze względu na to, że on by nie pozwolił na inwigilację, raczej by się stawiał temu wszystkiemu. Wydaje mi się, że miał jednak poczucie wolności w sobie, miał taką ideę. I myślę, że to po prostu by próbował blokować. A nie ma nic gorszego, gdyby otwarcie mówił to, co mówi na przykład Alex Jones czy inni. Wyobraź sobie takiego Steve'a Jobsa, który o Alexie Jonesie mówiłby, że ten świat zmierza do... Przecież firma Apple dzięki temu by tak zyskała, ale straciliby inni. Gdyby ten gość tylko powiedział, że po prostu to towarzystwo Gatesów, nie Gatesów, tych Google, to oni po prostu tylko dybią na was. I tylko Apple. Ludzie by to kupowali, ale przecież system by na to nie pozwolił. Nie pozwoliłby na to.
Nie wiem, oczywiście.
[03:09:17] - Jobs zmarł 5 października 1911 roku. Minęło siedem lat, niespełna ponad sześć lat. Firma Apple jest wierna temu, o czym mówisz. To znaczy w dalszym ciągu stara się chronić prywatność swoich użytkowników. Idzie zupełnie inną drogą, czyli tworzy systemy zamknięte, w przeciwieństwie do Google i w przeciwieństwie do Microsoftu. I cóż, ta inność wymaga pewnych wyrzeczeń.
[03:09:49] - Microsoft ma otwarte systemy? Od kiedy?
[03:09:53] - Można powiedzieć, że Windows jest otwartym systemem. Możesz sobie system operacyjny Windows 10 teoretycznie zainstalować na dowolnym komputerze. Natomiast system iOS i macOS może zainstalować tylko na sprzęcie Apple'a.
[03:10:16] - Rozumiem. Czyli co? Kod Windowsa jest w pełni dostępny? Wszystko dokładnie? Czy są jakieś triki?
[03:10:26] - Nie. O tej otwartości mówiłem raczej pod kątem tego, że on jest dostępny. Tak samo system Androida. Możesz być Xiaomi, nie wiem, jak ta firma się wymawia, Huawei i możesz sobie stosować Androida, ale iOS-a nie zastosujesz za żadne pieniądze. Kiedyś Apple taką ścieżką błędną poszedł, że się bardziej otwierał i udostępniał swojego macOS jeszcze w wersji nieiksowej na innego typu sprzęty. Nie tylko apple'owski, ale się wycofali z tego chyba po dwóch latach. Mniejsza o to. W każdym razie wszyscy, co używają rozwiązań Apple'a, mogą się czuć najbardziej bezpieczni. Chyba że ktoś faktycznie ma taką zajawkę i stosuje specjalne wersje Androida, które są w jakiś sposób okrojone funkcjonalnie, ale ma całkowitą kontrolę nad tym kodem, który uruchamia na swoim telefonie.
[03:11:37] - Jasne. Dobrze, dzięki za te technikalia. I cóż, fajnie.
[03:11:45] - Ciebie też zachęcam, żebyś przeszedł na Apple'a. Będziesz miał dużo mniej problemów.
[03:11:49] - Nie, na Apple'a nie.
[03:11:51] - Wiem, że drogo.
[03:11:53] - Nie, nawet nie o to chodzi, bo stać mnie było na to, tylko że ja w domu mam Apple'a. Także wiem, jaki komputer chodzi na tym i jak chodzi telefon. Także to jest dla ludzi, którzy nie znają się na technologii. To jest dobre. Czyli tacy zupełnie zieloni, to jest dla nich dobre, bo to jest intuicyjne bardzo. Naprawdę to trzeba przyznać. Ja nie mogę się przyzwyczaić do jednego przycisku myszy, do takich rzeczy. To po prostu nie dla mnie jest.
[03:12:29] - Ale jaki? Nie wiem, jaki ty masz komputer Apple. Przecież Apple ma od wielu lat dwa przyciski myszy.
[03:12:36] - Ale tam dziwnie chodzi. Myszka do tego jest zupełnie windowsowa. Tutaj to wszystko dużo lepiej działa. Jestem przyzwyczajony. Więcej znacznie aplikacji jest.
[03:12:49] - W każdym razie jest mnóstwo pracującego stabilnie, super stabilnie oprogramowania na Apple'a. Może nie jest tak bogate jak na Windows, ale to działa jak młotek. Bierzesz to narzędzie, nie zastanawiasz się i to po prostu działa. Nie ma żadnych wirusów, nie ma żadnych włamań.
[03:13:15] - To też trochę taki mit. Tam są pewne rzeczy, więc to nie tak do końca.
[03:13:20] - Nie wiem, ja wirusa nie widziałem od lat, ale chętnie wysłucham twojego „ale”.
[03:13:24] - Nie, tu nie będę się kłócił. Natomiast najważniejsze rzeczy, które są istotne, to właśnie dużo różnego oprogramowania z różnymi funkcjami. Na Windows jest znacznie więcej. Chociażby tutaj. Mówię już o stacjonarnych komputerach. A niestacjonarnych, ja się zgodzę. Jeżeli byłoby coś takiego na kartridżu, tak jak kiedyś, pamiętam te stare komputery na kartridżach, na przykład Commodore 128, 64 czy Atari. Amiga też miała tę opcję, że mogłeś podpiąć kartridż i mieć à la Windows system. Znaczy taki bardzo prosty Windows, taki 2.0, który szybciutko się ładował i szybciutko chodził. Zegarek jakiś tam miałeś, jakiś prosty notatnik.
Takie bardzo proste rzeczy, jeszcze ośmiobitowe, bo to były komputery ośmiobitowe. Ta Amiga 16-bitowa.
[03:14:20] - Nie chcę na jakiegoś strasznego fanboya wychodzić, ale coś takiego masz w postaci iPada. Tam jest oprogramowanie, które możesz trzymać tylko w- Nic do niego z zewnątrz nie podłączysz.
[03:14:34] - No właśnie, nic nie możesz podłączyć z zewnątrz.
[03:14:36] - Przez specjalną przejściówkę.
[03:14:38] - A tam wszystko mogłeś do Commodore. Mogłeś podłączyć kartę zewnętrzną dźwiękową ulepszającą dźwięk. Czy mogłeś drukarki podłączać, czy mogłeś różne monitory, na przykład większy, mniejszy podłączać. Mogłeś podłączyć do tego ploter, stację dyskietek. Różne były urządzenia. Nie wiem dokładnie, ale też muzyczne organy można było podłączać do tego.
[03:15:11] - Zgadza się, ale teraz to się wszystko dzieje bezprzewodowo, czyli podłączasz to albo poprzez Bluetooth, albo poprzez Wi-Fi. I w tym kierunku idą konstrukcje już najnowszych komputerów opartych o system operacyjny Windows 10. Już często są to sprzęty całkowicie bezprzewodowe.
[03:15:31] - Tylko najgorzej jak masz zakłócenia bezprzewodowego. Bezprzewodowe mikrofony. Ja znałem to wszystko. Jak coś na kablu jest, to nie ma problemu.
[03:15:39] - No ja wiem.
[03:15:39] - Szczególnie w audio, bo tutaj jest real time. Nie możesz mieć zakłóceń, nie możesz mieć powtórnego wysłania pakietów TCP, tylko bardziej protokół UDP. Czyli jednokierunkowy bardziej, bo nie ma czasu.
[03:15:55] - Jeszcze jest efekt, jeżeli chodzi o audio, tak zwanej latencji, z którą często walczysz.
[03:15:59] - Tak, dokładnie. Jeżeli ja mam analogowe sprzęty tutaj, wszystko analogowe i idzie mi po kablu USB, co prawda cyfra od razu do komputera, to latencja jest bardzo niewielka. Tutaj wszystko jest analogowe. W moim mikserze mikrofon analogowy i tak dalej. Jak jest analogowy, to jest efekt błyskawiczny. Na przykład zobacz, tutaj przetestuję chociażby equalizer analogowy. Słyszysz, że się zmienia troszkę. Jest teraz inny głos, a teraz jest zupełnie inny. To wszystko działa na pokrętełko na mikserze, to jest wszystko analogowe. Natomiast jeżeli to zrobisz sobie w komputerze, to ja ci gwarantuję, jeszcze zrobisz Wi-Fi, na Wi-Fi to...
[03:16:45] - Nie, ale to-
[03:16:46] - A Bluetooth to jeszcze gorszy jest. Bluetooth po prostu ścina ci częstotliwości wysokie i tak dalej, zniekształca dźwięk. Ja słyszałem, robiliśmy próby. Najlepszy Bluetooth dosyć blisko i tak dalej skonfigurowany, żeby jak najszybciej się da. I dźwięk z radia. Jaki będzie dźwięk z radia internetowego i jaki będzie dźwięk z radia takiego normalnie FM. To po prostu jakość była niebo a ziemia. A ten sam sygnał odtwarzał.
[03:17:16] - Trochę w technologii jestem od ciebie lepszy. Gdyby ten Bluetooth był tak beznadziejny, to nie produkowano by słuchawek, które działają na Bluetooth i grają naprawdę świetnie i grają na tyle dobrze. Ten aptX, taki system jest, Bluetooth chyba już piątej generacji. I powiem ci, że te najnowsze słuchawki, które ja słucham bezprzewodowo na Bluetooth, to mam problem, żeby odróżnić jakość dźwięku, którą mam na kablu, a używam dosyć dobrych.
[03:17:51] - Jak to robisz, to jesteś niemądry, bo byś miał raka mózgu. Nie życzę ci, ale po prostu używając je będziesz miał.
[03:17:57] - Na co dzień nie używam słuchawek na kablu.
[03:18:00] - Ja nie używam takich rzeczy, Wi-Fi jedynie, ale Bluetooth jest dwa, trzy razy gorszy od Wi-Fi. Z tego, co wiem. On ma dużą moc bardzo blisko.
[03:18:07] - Jeśli chodzi o przepustowość, to z całą pewnością masz rację.
[03:18:11] - Ale moc emisji jest olbrzymia, moc emisji, która niszczy komórki twoje w mózgu i tak dalej. Już lepiej na Wi-Fi jak masz słuchawki czy coś. Tylko że chyba one drogie są.
[03:18:22] - Nie, takich to chyba już teraz za bardzo nie produkują.
[03:18:25] - Albo radiowe. Wiem, że radiowe były też.
[03:18:30] - Owszem, były.
[03:18:31] - Nie na Bluetooth, czyli na dłuższy dystans i też dobrej jakości bywały. Nie wiem, czy na FM. To było na FM chyba.
[03:18:38] - 768 MHz częstotliwość. Z tego, co pamiętam, do słuchawek radiowych była.
[03:18:47] - Ale czemu na FM nie mogą robić? Bo też FM może być dosyć dobry.
[03:18:52] - Do słuchawek? Nadajnika, który masz gdzieś w kieszeni? To tak nie działa. Fizyka nie pozwala na to.
[03:19:00] - Na FM nie pozwala?
[03:19:05] - Myślę, że taki nadajnik i odbiornik, który miałby na częstotliwości FM działać, to by było dosyć prądożerne.
[03:19:18] - Prądożerne, mówisz?
[03:19:21] - Wiąże się.
[03:19:22] - Dobra, nie kłócę. Może i tak, ale to przecież na małą odległość. To jakieś tam mikrowaty by wchodziły. Przecież nie waty.
[03:19:32] - Słuchaj. To, co idzie przez Bluetooth, to co idzie przez Wi-Fi, to jest łączność cyfrowa. Czyli tam mamy pakiety danych, które są raz kodowane w nadajniku i dekodowane w odbiorniku. Natomiast w FM masz tak zwaną modulację częstotliwościową, jak sama nazwa wskazuje. I są jakieś powody ku temu, że słuchamy płyt kompaktowych, że przechodzimy na radio cyfrowe, że mamy telewizję DVB. Widać jest to lepsze i bardziej wydajne.
[03:20:10] - Akurat z radiem bym polemizował, bo testowałem to radio cyfrowe i owszem, dźwięk jest może czystszy, tylko że jak są zaniki, to kompletne. Padaka jest.
[03:20:21] - Zgadza się. Chociaż powiem ci szczerze, że dobry odbiornik FM, jak masz blisko nadajnika albo masz dobrą antenę, też ma coś w sobie. FM, czyli ta modulacja częstotliwościowa, jeżeli chodzi o odbiór dźwięku odpowiada.
[03:20:42] - Jak jest dobre radio z anteną, to mam takie FM-owskie Telefunkena radyjko, jeszcze na tranzystorach robione, ale z lat 80. Po prostu jest jakość taka, że te cyfrowe to mogą się schować. Jakość dźwięku jest rewelacyjna.
[03:21:02] - Nie, to brzmi inaczej. Bliżej chyba naszej charakterystyki słyszenia albo nam to bardziej odpowiada. Ja mam taki też stary odbiornik radiowy FM-owski firmy Saba, niemieckiej.
[03:21:18] - Na lampach czy nie? Lampowe to już w ogóle brzmi.
[03:21:23] - Ale to jest kwestia wzmacniacza. Wzmacniacz lampowy nadaje takie ciepło odtwarzania.
[03:21:34] - Nie, radio samo też może być na lampach.
[03:21:38] - Sam odbiornik też może być lampowy oczywiście.
[03:21:40] - Nie wiem, czy to ma plusy jakieś takie, ale może mieć. Czemu nie? Nie wiem.
[03:21:46] - Moim zdaniem to większych plusów nie ma. Tranzystory są lepsze, jeżeli chodzi o odbieranie częstotliwości radiowych. Natomiast jeżeli chodzi sam wzmacniacz, to można powiedzieć, że wzmacniacze lampowe w dalszym ciągu są bardzo cenione.
[03:22:00] - Drogie są. Ja używam mikrofonu lampowego, więc to też.
[03:22:05] - Właśnie, ale to dzięki temu masz piękne brzmienie swojego głosu, jeżeli masz wzmacniacz lampowy przy mikrofonie.
[03:22:11] - Bez przesady. To jest najtańsze, jakie możesz kupić na rynku.
[03:22:16] - No to już by trochę do akta 2 zleciało.
[03:22:18] - Dobrze, zostawmy te technikalia. Słuchaj, ja ci dziękuję. Życzę ci miłego weekendu, bo chcę jeszcze też powiedzieć-
[03:22:24] - Ja również.
[03:22:25] - Czy chcesz na koniec coś powiedzieć tak o akta? Bo wiem, że protestujesz. Czy jeszcze coś?
[03:22:31] - Cóż, ja cisnę swój projekt ustawy, rozmawiałem z posłami, skoro ich spotkałem. Namawiałem ich do składania podpisów. Tak więc każdy moment, kiedy możesz się spotkać ze swoim wybrańcem narodu, chociaż ja ich traktuję jako swoich sługów. Przepraszam, że tak mówię. Jeżeli posłowie tego słuchacie, wy mi służycie, czyli wyborcy. I to jest taka wasza rola.
[03:22:58] - Słusznie. Albo wolność, albo ustawy. Ja tak bym powiedział. Jak ustawy, to nie ma wolności.
[03:23:04] - Ustawa jest zwalniająca z podatku ludzi, czyli zwiększająca wolność.
[03:23:09] - Podatku jakiego?
[03:23:12] - Podatku od czynności cywilnoprawnych od obrotu kryptowalutami.
[03:23:16] - To mówisz o zupełnie innych rzeczach, bo myślałem, że mówisz o tych
[03:23:20] - Nie, bo chyba to, że ja swoje robię, tak?
[03:23:24] - Swoje rzeczy tam załatwiać. Okej, dobrze.
[03:23:27] - Jak spotykam posła, to go cisnę i się pytam: „Dlaczego Kulesza ty mi tego nie podpisałeś?” „A, bo mi tam Wilk nie przesłał”. „To ja ci prześlę. A czytałeś to?” „Nie miałem czasu, co tam mówię, na to przeczytać”
[03:23:39] - Ja wiem, ale to raczej on ma mały wpływ na to, żeby to przeszło.
[03:23:43] - Ale ja potrzebuję jego podpisu. Ja potrzebuję 24 podpisów pod projektem ustawy i sobie resztę poradzę już. Dziękuję.
[03:23:50] - Trzymam kciuki za tą ustawę.
[03:23:54] - Będę raportował. Myślę, że we wrześniu, w październiku jest szansa na podpis prezydenta, tak więc będę się chwalił z całą pewnością.
[03:24:03] - Dobra.
[03:24:03] - Trzymaj się w takim razie. Słucham bardzo fajnej audycji dzisiaj. Nagrywasz, tak więc mam nadzieję, że jeszcze ciekawego jakiegoś rozmówcę załapiesz.
[03:24:15] - Jasne, mamy nadzieję, że się uda. Dobra, trzymaj się.
[03:24:17] - Miłego weekendu. Trzymaj się, cześć.
[03:24:19] - Wzajemnie. Także jesteśmy z powrotem. Znaczy z powrotem, cały czas jesteśmy tu, nie z powrotem. Ja tak jeszcze patrzę, czy teraz jest okej. Niestety na innym streamie radiowym, bo na Radio Paranormalium zostało po prostu ostro zaatakowane. Nadaję w tej chwili na Dreamtime Radio. Linki są podane tutaj na głównej stronie theoriahaosu.com. Możecie wcisnąć, jak audycja właśnie trwa, jak klikacie, to jest to aktualne, na czym nadaję. Wracamy do akta 2. I tutaj te dwa punkty, które są.
Omówiłem pierwszy, który świadczy o tych linkach, że niby prawo cytatu będzie i tak dalej, ale to wszystko, słuchajcie, jest niesprecyzowane. Jeżeli coś jest niesprecyzowane, to znaczy, że jest złe, a jeśli jest złe, to będzie można ludzi karać, a przynajmniej straszyć karami. Tak jak z tym RODO. Że niby dobrą ustawę ktoś wprowadzi, ale wszystko tak wychodzi, że jest źle albo jest gorzej niż źle. Odpowiedzialność za złe prawo tworzy złą rzeczywistość nam. I albo wolny internet, albo ustawy. Jeżeli ustawy wprowadzamy, to nie ma mowy o wolnym internecie, bo te ustawy będą zniewalały internet. Ktoś mówi, że YouTube cenzuruje, Google cenzuruje, monopoliści i tak dalej. Tak, monopoliści cenzurują, jasne, ale oni dają usługi za darmo. Czyli muszą dołożyć do tego, że coś oferują.
Oczywiście jest tak, że oni uzyskują dane od nas, różne rzeczy, które sprzedają i z tego zyskują. Jasne, ale muszą do tego dołożyć. Do serwerów, czy Facebooki, czy te YouTube'y i tak dalej, te różne systemy, które muszą tworzyć. Wolność polega na tym, żeby wszyscy ten internet mogli budować jak chcieli, a nie jak państwo każe. Niestety wcześniej służby się w to włączyły i przejęły część internetu, ale dalej nie mogą go ogarnąć. I dalej coraz więcej ludzi przechodzi do internetu z mediów mainstreamowych i robi się problem, bo tam nie ma cenzury. Zobaczcie, ja mogę mówić, co chcę. Oczywiście sam się cenzuruję, żeby nie przeklinać, żeby tych trolli wyrzucać, którzy przeklinają i tak dalej. Na tym to polega. Nikt nie chce słuchać jakiegoś rynsztokowego gadania.
Gdybym ja miał rynsztokowe gadki tutaj z wami, to kto by tego słuchał? Chociaż faktycznie dużo ludzi potrafi tego słuchać. Są to tak zwane patostreamy, ciężkie klimaty. To są rzeczy na niskim poziomie i tego słuchają setki tysięcy osób, nawet miliony czasem. To są znaki czasu, że takie rzeczy są. Wracając do akta dwa, w niesprecyzowanym w prawie tych rzeczy, jak w artykule 11 są, faktycznie linki mogą stać się nielegalne. Same linki, bo to też już jest cytat na upartego. Cytaty są dopuszczone, ale nie ma sprecyzowanego i może być Monty Python, może być to nielegalne. A czemu nie? Ministerstwo Głupich Kroków może stworzyć idiotyczne przepisy w sprawie cytowania.
Nielegalne cytaty. Wystarczy tylko coś powiedzieć i już na sam koniec będzie, że powiesz „ala makota”. Jak „ala” powiesz, to będzie po prostu… Bo „ale” będzie dopuszczone. Takie słowa popularne będą dopuszczone: to, ale, ja, ty i tak dalej będą dopuszczone. Ale „ala”? O nie, kochany, będzie się płaciło za takie słowa. To będzie kompletnie absurdalne, tak jak w Monty Pythonie. Przypomina mi się spam. W ogóle od Monty Pythona spam pochodzi.
Tak naprawdę goście byli nieźli, że słowo spam pochodzi. Firma była, która produkowała takie mięsa przetworzone mocno, jakieś mielonki tego typu. Kiedyś, pamiętam, jadłem spam, a teraz nie ma do kupienia. Gdzieś może można dostać, może ta firma już przestała istnieć, nie wiem. Jeszcze parę lat temu, pamiętam, kupowałem spam. Drogie jak choroba było, ale kupiłem i były całkiem dobre. Nie wiem, to ze Stanów tu w Irlandii ciągnęli. Było smaczne, a ile tam tej chemii w tym spamie. Czy to dobry ten spam, czy nie? Reklamować spam, te szyneczki spam.
To było bardzo popularne kiedyś w latach 60., 70. i to Monty Python umieścił, że to jest beautiful spam, delicious spam i wszyscy spam. Generalnie już były potrawy, gdzie miało być niewiele tej szyneczki spam, a wszędzie był ten spam. Tam jajka tylko taki dodateczek jajeczka czy szyneczki prawdziwej, a spam. Trochę spamu. Polecam wam tę scenkę Monty Pythona, ten skecz, bo to cały skecz był rewelacyjny. Właśnie do tego może doprowadzić to nieprecyzyjne prawo. Tutaj mam przetłumaczony na język polski akurat artykuł 13. Nie mam innych, wybaczcie. To bełkot jest po prostu.
Przeczytam wam, losowo wybiorę z artykułu 13 fragmenty. „Każda skarga wniesiona w ramach takich mechanizmów będzie rozpatrywana bez zbędnej zwłoki”. Zbędna zwłoka. Co to znaczy? Zbędna zwłoka to może być rok. Tak zwany ASAP. To jest w anglojęzycznych krajach używane as soon as possible. Tak szybko, jak to tylko możliwe. Każdy wie, co to jest ASAP, ale to jest nieformalne. To jest common law, a poza tym to też jest common sense.
ASAP as soon as possible, ale tutaj w prawie nie można tego wrzucać. Jeżeli mamy prawo skodyfikowane, mamy spisane prawo, nie można zrobić „zbędna zwłoka”. Widzicie, bełkot losowy wybrany przeze mnie. „Posiadacze praw powinni rozsądnie uzasadniać swoje decyzje w celu uniknięcia arbitralnego rzucenia skarg”. To bełkot. To, co Unia Europejska produkuje, to jest bełkot prawny. Nie ma tego piękna, jaki był w prawie rzymskim. Kolejny na przykład tu losowo wybrany: „Zawierane umowy licencyjne powinny również obejmować w takim samym stopniu i zakresie odpowiedzialność użytkownika w przypadku działania w charakterze niekomercyjnym”. Czyli już ja będę kwalifikował siebie tak jak umowy licencyjne. Absolutnie tak.
Będą mogli mnie zamknąć, ale ja się nie boję. Ja na pewno będę łamał prawo, które będzie niezgodne z sumieniem moim i będzie wbrew ludziom. Jeżeli coś jest wbrew ludziom, złam prawo, jak mówił Henry David Thoreau, myśliciel anarchistyczny z XIX wieku. Złam prawo, mówię ci, człowieku, złam prawo, bo będzie gorzej. Tak jak nie łamali prawa Niemcy w czasie II wojny światowej. No i co? I miliony ofiar były. Byli Niemcy, którzy starali się łamać prawo i niektórych Hitler zabił, a niektórzy jakoś próbowali. Canaris chyba był taki, który się przeciwstawiał Hitlerowi. Widział, do jakich zbrodni dochodzi i się przestraszył.
Ale w końcu Canarisa zabił Hitler, z tego, co pamiętam. Albo sam się ustrzelił. Już nie pamiętam, czy samobójstwo, czy go zabił. Kolejny bełkot wybrany losowo. Taki mechanizm powinien umożliwiać użytkownikowi upewnienie się, dlaczego dane treści zostały objęte środkami i uwzględniać podstawowe informacje na temat odpowiednich wyjątków i ograniczeń, które mają zastosowanie. Powinien i tak dalej. No nie. Jeszcze dalej. Powinien on określać minimalne standardy dotyczące skarg w celu zapewnienia, aby właściciele praw autorskich otrzymywali wystarczające informacje do oceny i reakcji na skargi. No tak, czyli tu nie wszystko określone będzie określone w lokalnym prawie.
Tego bełkotu jest cała masa. Dla mnie jest konkret. Tak jak konstytucja Stanów Zjednoczonych to jest konkret prawny, w którym mamy konkretne punkty, konkretne artykuły i wiemy, o co chodzi. Pierwszy dotyczy wolności słowa, drugi wolności posiadania broni i tyle. Reszta różne rzeczy. Zajmuję stronę czy dwie strony konstytucji Stanów Zjednoczonych. I to ma sens. Natomiast takie bełkoty jak tutaj to jest tylko po to, żeby zaciemnić, żeby bardziej utrudnić zwykłym ludziom życie i zniszczyć ich biznesy w celu tego, żeby duzi mogli więcej. Duzi może więcej bez tego prawa. Zobaczcie, co z RODO się stało.
Duże firmy sobie z tym poradziły, a małe firmy to na granicy działają. Jak ktoś się uprze, to może je zamknąć. A duże firmy dzięki temu też gorzej funkcjonują. I to wszystko ta biurokracja związana z RODO. Oczywiście mówią, że RODO nie nakazuje większości rzeczy, że to sobie ludzie sami dopisują. Dlaczego sami dopisują? Bo nie wiedzą, jak mają to robić, bo nie ma dokładnych wyznaczników. Przy tym RODO jest duża dowolność urzędnicza, co powoduje, że taki urzędnik będzie mógł nałożyć karę, a będzie mógł nie nałożyć kary na dany podmiot, który prowadzi działalność komunistyczną. Więc to są potwornie złe rzeczy. I nie trzeba do tego prawnika, żeby stwierdzić, że to jest bełkot.
Prawo musi być zrozumiałe dla wszystkich. Jeśli nie jest zrozumiałe dla wszystkich, jest złe. Prawo cytatu chociażby musi być sprecyzowane. Nie może być prawo cytatu zostawione prawo cytatu, bo przyjdą cwaniacy i powiedzą: „Halo, ile cytujesz? Za daleko. Cały chcesz mi biznes popsuć? Hola, koniec!” Tak to wszystko wygląda i dlatego są bardzo groźne te przepisy. Są niesprecyzowane, nie ma precyzji w tym. Ja absolutnie wolałbym precyzję, że na przykład bardziej restrykcyjne, ale precyzyjne prawo jest lepsze niż mniej restrykcyjne, otwarte. Bo te mniejsze restrykcje mogą być widełki na przykład z VAT-em.
Wolałbym VAT na przykład niższy, ale jasny, jednopozycyjny. Na przykład 15%, a nawet 18%. Wszystko 18% niż na różne rzeczy różne stawki stosować, bo tutaj najczęściej urzędnik decyduje, czy zniszczyć daną firmę, bo VAT płaciła 15%, a powinna 22% czy 23%. Widzicie. Na tym to wszystko polega, że lepsze jest wrogiem dobrego, ale przede wszystkim lepsze jest to, że mamy stałość prawa i mamy jakąś precyzję w tym. Że nie, że takie artykuły to na zero, takie na siedem, takie na trzy, takie na inne bzdury. Nie, mamy ustaloną jedną stawkę VAT-u i lecimy ze wszystkim na jednej stawce. To jest oczywiste, wołające na puszczy. To jest chore. Tak samo lepsze są wyższe podatki A mniejsza biurokracja niż mniejsze podatki, a większa biurokracja.
To jest oczywiste dla każdego. Oczywiście lepiej by było niższe podatki i niższa biurokracja. Na przykład w Irlandii dla dobrze zarabiających są wyższe podatki niż w Polsce. Wyższe. Oczywiście są progi, ale jeżeli ktoś zarabia naprawdę bardzo dużo, miliony rocznie, to płaci wyższe podatki niż w Polsce. Wyższe podatki, tak. Osobiste czy nie podatki od firm. Dobrze. Co jeszcze można powiedzieć o tych sprawach? Tu już mówiłem wam o tym, że były protesty i ci ludzie oczywiście nie protestowali przeciwko temu, żeby protestować, żeby zrobić jakieś zamieszanie, tylko dlatego, ze względu na to, że naprawdę jest to dużym zagrożeniem.
Komisja Europejska zamierza wprowadzić, prawdopodobnie 3 lub 5 lipca może być głosowanie w lipcu na początku i wtedy te rzeczy mogą wejść i one będą absolutnie z niekorzyścią dla nas. Natomiast jak się temu przeciwstawić? Będzie ciężko. Zobaczcie, jakie jest oszołomstwo w sprawie RODO, w sprawie tych cookies, ciasteczek, które się gdzieś pojawiały, jakie były wielkie ruchy. Są na stronach do dzisiaj z tymi ciasteczkami, że musisz kliknąć i tak dalej. To, co się dzieje w tej chwili to jest horror. Ja mam dwa działające między sobą konkurencyjnie adblockery, bo nie da się funkcjonować normalnie bez adblockerów. Ale to, że wprowadza się prawo, nie możemy mieć pretensji do biznesmenów, do biznesów, które więcej wprowadzają niż powinni. Że biznesmeni wprowadzają więcej różnych takich rzeczy, ściąganie informacji od zwykłych ludzi i tak dalej w stosunku do... Troszkę się zaciąłem.
Muszę wam powiedzieć, że już jest dosyć późno. Czwarta dochodzi i słabo kojarzę, ale wiecie mniej więcej chyba, w którym kierunku ten mój tok myślowy zmierzał. Czyli to, że przy bełkocie prawnym biurokracja będzie mogła zrobić wszystko. Będzie mogła zamknąć dowolny serwis. I zobaczcie jakie przy RODO są problemy, jakie są problemy przy tych sprawach. Można powiedzieć przy sprawach... Znowu gdzieś odleciałem. Wybaczcie. Dobrze, będę powoli kończył. Te ustawy to oczywiście bełkot, ale nie bełkotem będzie wprowadzanie ich w realność i dawanie kar.
Oczywiście może niekoniecznie będą karani od razu wszyscy, ale będzie nakaz płacenia za linki. To jest absurd. Jak za linka można zapłacić? Linkuje się praktycznie wszędzie. Wszędzie są linki. Ja też używam linków i jeżeli za to będzie trzeba płacić, to jest jakiś absurd. No ale cóż, to może nastąpić. Ja bym tu nie deklarował, że to na pewno nigdy nie nastąpi. Okej, dobra. Własny stream internetowy to modeling, ale to kosztuje.
To kosztuje. Ja wiem, ja powinienem mieć własny serwer, własne VPN-y, najlepiej jeszcze dwóch dziennikarzy do pomocy, żeby zbierali informacje. Co jeszcze można zrobić? Chłodzenie do komputera, wyciszenie tego pokoju, z którego nadaję albo pieniądze, żeby do studia jeździć do Kilder. No tak, jasne. Bardzo fajnie. Zgadzam się. Tak powinno być. Ale wystarczy, że pieniądze poświęcam na wymianę sprzętu, jak na Bilderberg jeżdżę i tak dalej. Oczywiście to i tak dokłada się.
Do sprzętu nie muszę dokładać na szczęście. To sprzęt, komputery, to wszystko jak wymieniam jakieś kabelki, to wszystko jest na to. Ale to też nie są kokosy, żeby inne rzeczy zrobić, to już nie ma, więc staram się. Sobie stację lutowniczą dokupiłem, żeby reperować samemu, żeby nie wymieniać wszystkiego, bo mam niektóre urządzenia, których nie da się kupić. Po prostu trzeba je reperować. Mam taki na przykład rozdzielacz sygnału. Takich rzeczy nie można dokupić. To też od słuchacza dostałem w prezencie to urządzenie i działa do dzisiaj. Jasne, ja będę próbował robić, co się da, żeby dobrze działało. Teraz już lekko zasypiam w temacie.
Przez to, że czytałem te idiotyzmy z 13. artykułu tych ustaw bełkotliwych. Przecież konstytucja Stanów Zjednoczonych jest dużo mniejsza niż artykuł 13. To są bzdury. Tylko właśnie na tym polega, że im bardziej skomplikowane prawo, tym jest większe bezprawie. Nie wiem, kto to powiedział, ale mądry człowiek. Nie ja, bo ja to zasłyszałem gdzieś. Na bank to był znany myśliciel. Czyli im bardziej skomplikowane prawo, tym większe bezprawie. I w tej chwili do tego dążą.
I ktoś, jak wam mówi, że bierze jakieś ustawy i będzie dzięki temu więcej wolności w internecie - pieprzy. Żeby internet był wolny, nie może być żadnych ustaw. Musi być wolny bez żadnych ustaw. Nie ma potrzeby. Stosowanie tych przepisów, które są, czyli na przykład jeżeli ktoś pedofilię tam wrzuca, jakieś naprawdę porno straszne, jakieś przestępstwa, zastraszanie, to wszystko już jest w kodeksie karnym. Ktoś zastrasza drugiego człowieka przez internet, molestuje czy taki mobbing uprawia. To wszystko jest już w prawie, nic tu nie trzeba wymyślać, od nowa odkrywać Ameryki. Tak to wszystko wygląda, że idzie to ku złemu, ale tylko dlatego, że dobrzy ludzie na to pozwalają. Jeżeli naprawdę masowo ludzie by wystąpili, to nie byłoby szans po prostu z tym wszystkim dookoła. Tutaj na koniec jeszcze chciałem powiedzieć ten newsik taki, bo miałem mieć, nie udało mi się odpalić po prostu, cały czas z telefonami się mieszam troszkę.
Nie odpalili mi jednak tego Steama, Steemit. Póki co może jakiegoś bana mam stałego na to. Także ta transmisja na YouTubie będzie na żywo, co uchroni właśnie te problemy, że zmienianie streama. Postaram się też jakoś ogarnąć, żeby kilka streamów naraz puszczać. Tutaj internet jakoś działa, wszystko okej z internetem jest, natomiast szybsze jest ściąganie niż wysyłanie. Ten upload jest znacznie wielokrotnie mniejszy niż download. Chociaż dziwne to, niesymetryczne łącza robią, to znaczy więcej się ściąga niż wysyła. To ma sens, bo faktycznie większość ludzi raczej odbiera informacje, niż wysyła. A akurat tutaj odwrotnie. Jak nadaję czy na YouTubie, czy teraz w audycji radiowej, więcej się jednak wysyła informacji niż pobiera.
Ale tutaj dla takich ludzi nie będą specjalnie łącz robić tak czy inaczej. Tak to wygląda. Będą protesty jeszcze w różnych miastach. Na Facebooku wam podałem. Jest strona art13.eu. Aktualne wszystkie protesty są nawet z mapami, gdzie dokładnie jest. Także naprawdę świetnie jest zrobione. Dużo lepiej jest to wszystko zrobione niż było sześć lat temu, w 2012 roku. Ja pamiętam, byłem w 2012, też ryzykowałem i aktywnie uczestniczyłem jako dziennikarz i jako po prostu zwykły człowiek. Dziennikarz może być zwykłym człowiekiem, który protestuje przeciwko temu.
Jeżeli dziennikarz widzi zło, gwałt na przykład, to próbuje temu zapobiec. Jeżeli nie da rady, to przynajmniej zadzwonić na policję. A jeżeli da radę, to może kogoś wezwać do pomocy i tak dalej, ale musi zareagować. Nie może po prostu coś opisać sobie: tutaj gwałt się zdarzył o tej i o tej godzinie, w tym i w tym miejscu. I jutro pisze sobie to w gazecie, co się stało. Zobaczymy, czy przeżyje, czy nie. Jutro będę wiedział ta jedna osoba. Nie, dziennikarz jest najpierw człowiekiem tak jak każdy. Co za różnica? Próbuje się zrobić, zlobotomizować dziennikarzy, żeby byli jak roboty, że widzi przestępstwo, widzi zło i nie nazwie tego złem.
Ja mówię o Piskorskim, że to jest złodziej. Nie o Mateuszu, tylko Pawle Piskorskim. Bo w tej chwili też Mateusz Piskorski z tego, co wiem, to jest zaaresztowany i nie chcą go wypuścić znowu, a udają, że nie wiedzą. Po prostu jest utajniona nawet informacja, gdzie w tej chwili się znajduje, co się dzieje z Mateuszem Piskorskim. To jest skandal po prostu. Skandaliczne rzeczy. Ale co zrobić? Wszystko jest na głowie postawione. Wprowadzają tutaj teraz te akta nowe. Nie wiem.
Mam nadzieję, że się trochę przestraszą, ogarną się. Trzeba naprawdę ostro walczyć. Dobrze, odbiorę jeszcze telefon. Dzwoni Damian, jeżeli dobrze mam zapisane. Witaj Damianie.
[03:51:45] - Witaj Klaudzie.
[03:51:46] - Witaj. Ja przepraszam, bo ja naprawdę ledwo działam. Temperatura dla mnie źle działa. W tej chwili mam 31 stopni. Na zewnątrz też jest ciepło, ale otwarte okno. Nie wiem, co się dzieje.
[03:51:57] - No to ładnie, masz 31.
[03:51:59] - Na zewnątrz jest pewnie 20 parę. Nie w zimie, co ja mówię, w lecie w nocy to się nie zdarza w Irlandii, żeby 20 parę w nocy było. To po prostu niestety mury nagrzane są tutaj, wszystko grzeje, bo mury grzeją. Plus do tego jeszcze ciepła noc i jeszcze komputery. Mam ciepło, mam Hiszpanię, 31, prawda?
[03:52:23] - I nie trzeba jechać do Hiszpanii, żeby mieć ciepło.
[03:52:25] - Tak. Chyba że jakieś urządzenia. Nie wiem, może też, bo mikser też się niestety grzeje. Mikser się grzeje. Mikrofon nie, ale ten zasilacz do mikrofonu.
[03:52:34] - Jakby nie patrzeć każde urządzenie elektryczne wydziela ciepło w większym czy mniejszym stopniu.
[03:52:40] - Na przykład monitory mam takie LED LCD, to one chyba bardzo mało zużywają. Kilkanaście watów chyba tylko. To już prawie nic nie grzeje.
[03:52:55] - Zależy.
[03:52:56] - Komputery, bo mam dwa komputery, laptop i zwykły komputer. Laptop niby niedużo, ale rozgrzany jest po prostu pod spodem. On cały czas wydziela ciepło.
[03:53:08] - W sumie jak masz ten laptop, to jakbyś coś pod niego podłożył, żeby tylnia część była trochę wyżej. Żeby na równo nie było, było przykładowo na biurku, jak sobie trzymasz na równej powierzchni.
[03:53:19] - Może faktycznie.
[03:53:19] - Tylko żeby tylnia część była trochę wyżej. Będzie tak chłodniejszy.
[03:53:24] - Dobry pomysł na następny raz. Niby dużo mniej grzeje, komputer dużo więcej.
[03:53:31] - Komputer niby dużo więcej, ale w komputerze zwykłym, stacjonarnym ciepło ma gdzie bardziej uciekać niż w laptopie.
[03:53:37] - Ja wiem, że ma uciekać, ale ucieka tutaj do pokoju. Jest 31 stopni. To gdzie ucieka? Nie na zewnątrz. Na zewnątrz mam okno otwarte, ale zasłony mam trochę zakryte, żeby nie było słychać tego hałasu, bo tam trochę coś zawsze przejedzie koło okna, jakieś są hałasy. Ale dobra, zostawiam to. Rozmawiamy o Acta. Acta 2. Czy byłeś na protestach? Najważniejsze pytanie.
[03:54:08] - Nie, nie byłem. Akurat mnie ominęły.
[03:54:13] - A w twoim mieście nie było? Nie było czy były? Nie wiem.
[03:54:16] - Nie wiem nawet, bo akurat mam wokół domu dużo zajęć i niestety mnie ominęło wszystko.
[03:54:22] - Rozumiem. To jeszcze może będzie okazja.
[03:54:25] - Jak będzie druga tura to na pewno się wybiorę z wielką chęcią.
[03:54:28] - Będzie reaktywacja protestów jeszcze podejrzewam, bo to na razie tak jest na łapu-capu. Będzie trochę więcej tego wszystkiego. Także ja sam bym przyjechał do Polski, ale po prostu mam taką sprawę, że seryjny samobójca cały czas gdzieś krąży. Tam giną ludzie przecież w Polsce teraz też. Przez chwilę nie było, dwa lata, jak była Szydło. Zauważcie, że jak była Szydło, to się seryjny samobójca uspokoił. A jak w tej chwili już zmienił się rząd Szydło upadł, już jest taki dziwniejszy, to już znowu zaczyna szaleć. Już dzieje się.
[03:54:59] - Mała aktualizacja. Ja wczoraj ci mówiłem, że się tam na DLive zarejestruję.
[03:55:04] - Przepraszam. Posła zabito jednak. Jednego posła zabili, Wójcikowskiego. To zabili. Nie, to pomyliłem się. Czyli był seryjny samobójca, ale już znacznie mniej działał. Tak.
[03:55:19] - Mała aktualizacja do tego, że tam się zarejestruję i dam ci tam konto. Niby z tego, co piszą, to jeszcze dwa tygodnie czekania, żeby zweryfikowali rejestrację.
[03:55:31] - Ze Steemitu.
[03:55:32] - Tak, ze Steemitu.
[03:55:34] - Ja już czekam z szósty miesiąc chyba.
[03:55:39] - Zależy, ile mają tam zgłoszeń.
[03:55:40] - Dwa razy próbowałem.
[03:55:42] - Nie wiem. Zobaczymy. Jeżeli nie pójdzie, to najwyżej jeszcze raz się zarejestruję, tylko tym razem na inne dane.
[03:55:49] - Zobaczymy, co tutaj.
[03:55:51] - Będą mieli najwyżej 100 zgłoszeń myszy i tyle.
[03:55:56] - Zgadza się.
[03:55:56] - W końcu któreś będą musieli zaakceptować.
[03:56:00] - Tak jest. A co sądzisz o tych zmianach tutaj, że jak nie kijem, go to pałką, że myślisz, że będą chcieli ocenzurować internet jeszcze bardziej? Cały czas po prostu, żeby to kontrolować?
[03:56:12] - Na pewno pewnej grupie ludzi, o ile ich można nazwać ludźmi.
[03:56:18] - Oczywiście, że tak. To już bez przesady.
[03:56:21] - To na pewno zależy im, żeby internet był ocenzurowany. I też nawet dyktatorom w danym kraju to też zależy, żeby ludzie nie mieli dostępu do internetu. A jeżeli mają, to żeby mieli do wybranych treści. Także na pewno będą cały czas atakować w ten czy inny sposób.
[03:56:51] - Zobaczymy. Zobaczymy, na razie Unia Europejska jeszcze tak.
[03:56:55] - W Unii to jest akurat o tyle chujowo, że więcej co Komisja Europejska każe, to Parlament Europejski musi przyklepać.
[03:57:03] - Nie musi, ale przyklepuje.
[03:57:06] - Nie musi, ale w sumie co tam, Komisja zatwierdziła, Parlament coś odrzucił? Co tam było? Jakiś przykład?
[03:57:16] - Pewnie było. To jest taka biegunka legislacyjna, jeśli chodzi o Unię Europejską, że to jest razy 10 Polska. Tam naprawdę nawet Dobromir Sośnierz, ten europoseł, który wszedł na Kononowicza, jest przeciwko tym bzdurom i mówił o tym. On mówi, że czasami jest tak, że nie wciska się przycisku, ale Podnosi się rękę, wciska przycisk i jeszcze ci nie, rąk nie. Już podnoszą ręce, jak jeszcze tamci rąk już nie obniżyli i robi się chaos. Tych zaliczają do tego, tych do tego. Zamiast dać czas na to, mówi, że to jest bzdura, bo to podnoszenie rąk i tak dalej, że jedni, którzy są za, podnoszą ręce, jeszcze nie zdążyli opuścić rąk, drudzy już podnoszą za przeciw. Jeden wielki bałagan. To pokazuje właśnie Dobromir Sośnierz, jak to wygląda, bo nagrywał to i mówił o tym wprost właśnie tym innym ludziom z Parlamentu Europejskiego, że to jest przecież absurd, co się dzieje. Monty Python normalnie.
[03:58:32] - No dokładnie, unijne prawo i w sumie to Unia ustala, Komisja Europejska i Parlament. Jakby wrzucił Polskę, ruskich, Białoruś i Ukrainę do jednego garnka, to i tak by takiej zupy nie nawarzyli, nie wyszło, co w Unii wychodzi.
[03:58:51] - No.
[03:58:52] - W sensie, że to jest zagmatwane.
[03:58:56] - Tak jest. Specjalnie, bo im większy muł, tym więcej ryby mogą tam sobie coś działać. Czy w mętnej wodzie to co tam było za hasło? Znaczy przysłowie: w mętnej wodzie, to i ryby biorą. Nie wiem, coś takiego było. Także tak. To jest ta cała w tym momencie, te przepisy unijne to jest absurd, to jest biurokracja do potęgi n-tej i będą próbowali to przeforsować i pewnie im się uda. Bo to mówię, tempota jest wszechogarniająca.
[03:59:45] - Ale nawet ludzie wcześniej, zanim to te ACTA 2 robili, to dopiero jak Unia ustaliła prawo, to dopiero ludzie się w internecie obudzili, że co oni za prawo wprowadzili, co to jest? A przecież było mówione, że wcześniej to wprowadzą. Sami się chwalili.
[04:00:08] - No tak. Nie wiem, co o tym myśleć. Ludzie po prostu muszą się obudzić, walczyć z tym wszystkim i twierdzić, że Unia Europejska to zło. Po prostu ludzie są już tak chciwi na te pieniądze z Unii. Pieniądze, oni nazywają to pieniądze będą, teraz będą pieniądze. Więc z Unią trzeba działać, prawda? I tylko kasa i tylko kasa. Ale gdzie przyszłość? Przecież będziecie tutaj żyli, ci posłowie i tak dalej w Polsce. Więc to jest absurd.
Też z internetu będą korzystali.
[04:00:48] - Pieniądze z Unii to dlaczego nie zaczną tworzyć własnych walut i żeby starali się, żeby miały jak największą wartość?
[04:00:53] - No i gospodarki, bo tak naprawdę przecież dobrobyt nie bierze się z pieniędzy, tylko dobrobyt bierze się z pracy. To jest oczywiste.
[04:01:02] - A najwięcej, jeżeli dobrobyt jest mierzony według krajowego produktu brutto, to najwięcej go robią małe i średnie firmy.
[04:01:14] - Mhm.
[04:01:17] - Duże firmy to tam nie robią, bo duże firmy uciekają do rajów podatkowych.
[04:01:22] - No tak. Poza tym też jeszcze tutaj w tym ACTA duże firmy to się spokojnie dogadają i będzie ich stać, żeby zapłacić za jakieś tam linki grosze.
[04:01:31] - Będzie ich stać, bo mniejsi będą płacić tyle, oni pójdą do jednego, powiedzą: masz tyle, bądź pan zadowolony. Dziękuję, do widzenia. A jak nie, to zamykamy.
[04:01:45] - No tak. No nic. Wiesz Damianie, myślę, że to jednak będzie w dobrą stronę szło dzięki nam. Dzięki ludziom, którzy myślą i którzy nie dadzą się zmanipulować w prosty sposób z jednej strony, a z drugiej walczyć z tymi zagrożeniami, bo tu znowu kolejne prawo przychodzi bardzo restrykcyjne razem z tłumaczeniem o prawach autorskich. O tym, że artysta musi zarabiać, że tutaj nie może bidy klepać i tak dalej.
[04:02:27] - No tak.
[04:02:29] - Samo to, że jest artystą i zrobi jakieś dzieło to-
[04:02:33] - To skoro artysta ma zarabiać, to te firmy, które się zajmują dystrybucją przykładowo utworów muzycznych danego artysty, to niech im dają więcej pieniędzy, a sobie biorą mniejszą prowizję i artysta zacznie zarabiać.
[04:02:52] - No tak. Poza tym jest taki problem, że artysta artyście nierówny. Zobaczmy. Mamy rzeźby i te rzeźby raczej nikt nie patentuje. To raczej nie, ale kopie obrazów, rzeźb i możesz stworzyć kopię, ale która ma ponad 100 lat tak około, to możesz kopię legalnie stworzyć. Nie musisz płacić nikomu, ale w tym momencie jest dużo różnych rzeczy, które mogą być fajne, ale niestety jest to pod... Nie wiem. Sorry, ja chyba śpię, zasypiam. Nie wiem, nie wiem, co mówię. Nie wiem, czy dobrze mówiłem coś.
Po prostu wypadłem trochę z tego. Ale wiemy, o co chodzi. Najważniejsze jest to, żeby w prawie autorskim Nie dać się łapać, że w ramach prawa autorskiego przejdzie coś dobrego. Absolutnie, bo przechodzi cenzura w imię prawa autorskiego. Tak jak ACTA były mniej więcej. Tylko ACTA były sprytnie zrobione, że niektórzy artyści popierali to ACTA i żeby skłócić artystów z zwykłymi ludźmi. Na tym to polegało.
[04:04:12] - Dokładnie.
[04:04:12] - A teraz jest trochę gorzej. Też niby artyści trochę to popierają, ale teraz zwrócili się do twórców internetowych, do tych, którzy mają portale. Ale jak widać, wszyscy, którzy mają małe, średnie portale, tym bardziej mniejsze jeszcze, są przeciwni temu. Nawet niby duzi stracą, ale duzi nie stracą, bo duzi się dogadają, a media mainstreamowe na tym zyskają najwięcej. Chodzi o to, że media mainstreamowe nie są gotowe na internet, kompletnie nieprzygotowane są do internetu i one nie chcą walczyć, konkurować w internecie z gigantami internetowymi. Media mainstreamowe chcą zostać przy mediach mainstreamowych, a internet jako dodatek, ale trzeba ten internet zdołować, żeby ludzie przeszli z powrotem do mediów mainstreamowych, żeby nie słuchali, nie siedzieli na tych internetowych mediach.
[04:05:05] - Tak samo jak dają artykuł, żeby przyciągnąć tylko oglądalność różnych mainstreamowych. A to coś tam się stało, a to gry są szkodliwe i takie różne skrajne dają przypadki.
[04:05:25] - Dokładnie.
[04:05:27] - Nie powiem, od czasu do czasu wracam do tych starych gazet.
[04:05:33] - Wilcy demokratycznie jagnię zjedli. Tak Kaczyńskiego.
[04:05:39] - Do takiej gównoburzy, co media mainstreamowe chciały zrobić. Nie powiem, jak to sobie oglądasz, to się śmiejesz z tego. Takie bzdury gadają, że szkoda słów. Tylko niestety większość ludzi wierzy w te bzdury.
[04:05:59] - Niestety. Tak jak uwierzyli z tym trollingiem na mój temat, o tym piesku. Teraz jakiegoś innego człowieka się wzięli. Też jakiś trolling był, jakiś Piotr. Biednego gościa zaczęli.
[04:06:18] - A może po prostu to był czarny PR, ktoś ci robił.
[04:06:21] - Tak. Na tym to polegało. Czarny PR. Jemu też czarny PR zrobili. Tak to wyglądało. Natomiast trzeba wiedzieć, że media mainstreamowe boją się internetu nie dlatego, że tam jest wolność, tylko dlatego, że ludzie tam przechodzą, że ludzie nie chcą już tego ich bełkotu słuchać, że widzą, że to jest fałsz, że tam wszyscy co innego mówią, co innego myślą w tych mediach mainstreamowych. To powoduje, że ludzie odchodzą, a coraz więcej zyskują media internetowe. Dlatego też moja nieskromna osoba była atakowana tak mocno i jest nadal atakowana, bo widać w tym jakiś potencjał. Inne media atakowane mocno. Nie chcę się porównywać, ale wiem, że ten były ksiądz Międlar jest bardzo atakowany.
Jacek Międlar w Europie jest atakowany. Ten gość jest atakowany w całej Europie, w krajach różnych, we Francji, Szwecji, w Wielkiej Brytanii jest strasznie atakowany Międlar. Nie może wjechać w ogóle do Wielkiej Brytanii. Zresztą chyba go zawrócili. Już nie pamiętam, czy go zawrócili. Chyba tak. Jacyś Żydzi, którzy pracowali dla służby żydowskiej. Dobra. To jeszcze na koniec, bo ja będę już kończył, Damianie.
[04:08:08] - Tak, bo już audycja trochę trwa. Słychać, że już-
[04:08:12] - Za długo. Nie wiem, co mówię. Za ciepło jest, a temperatura 31 stopni cały czas i nie chce spaść.
[04:08:18] - Wiem. Ja u siebie też mam w ciągu dnia duchotę, to wiem, jak się siedzi i wiem, jak się myśli w takiej duchocie.
[04:08:25] - Też na zewnątrz byłem trochę, tak było ciepło. 28 stopni, tutaj 7 w Irlandii to jest makabra. Dobrze jak nad wodą się siedzi, ale jak coś tam trzeba zrobić, to trochę gorzej.
[04:08:40] - Dokładnie. Kuriozi, w sumie ja się będę rozłączał.
[04:08:42] - Tak? Dobrze. To trzymam kciuki za dobrą pogodę. Ciepło. Nie wiem, czy ciepła ci życzyć, czy chłodu troszeczkę w lecie, nie wiem.
[04:08:52] - W sumie dobrej pogody.
[04:08:54] - Dobrej pogody. Tak, każdy ma swoją wersję dobrej pogody. Dobrej pogody ci życzę. Cóż, myślę, że wygramy tutaj, że ludzie naprawdę masowo coraz bardziej wyjdą, że dziesiątki tysięcy ludzi wyjdą. Teraz dopiero zaczątki, tysiące wyszły, ale dziesiątki tysięcy i może 100 000 osób wyjdzie, to zmiękną po prostu i nie wprowadzą w każdym nawet z osobna kraju, bo to musi być też jeszcze przybite w krajach europejskich. Dobrze, dziękuję ci, Damianie i do usłyszenia.
[04:09:25] - Do usłyszenia.
[04:09:26] - Dzięki. Trzymaj się, cześć. Hej. Także to był Damian. Dobrze, to będziemy kończyli. Wybaczcie, ja po prostu ledwo żyję. Audycje wiem, coraz gorsze, nie da się słuchać. Co można jeszcze o tych aktach powiedzieć? Wielu mówiło. Mój ulubiony libertarianin i w ogóle myśliciel, widać, że do Mensy go zarejestrowali, jest bardzo inteligentny, Jacek Sierpiński Brał udział w debacie i cały czas nie mógł nic powiedzieć, bo cały czas był zagłuszany przez jakichś idiotów informatyków.
Po prostu tragedia. Na tych debatach powinna być lepsza moderacja. Jeżeli chce ktoś coś powiedzieć, żeby mógł się wysłowić, bo cały czas się przeszkadza danej osobie. On bardzo grzeczny jest, taki bardzo kulturalny Jacek Sierpiński. Ja bym nie wytrzymał. Chciałbym powiedzieć: „Dajcie mi ludzie powiedzieć coś, bo cały czas mi przeszkadzacie”. Mnie to strasznie podirytowało, bo na tej debacie najsensowniej właśnie gadał Jacek Sierpiński. Podlinkuję wam tą debatę o tych sprawach, bo nieważne jakie sprawy, co mówi ten bełkot prawny, ważne co będzie. Tak jak z RODO. Cały czas mamy problemy, jakieś linki do RODO się pojawiają i tak dalej.
Nie można się od tego ogarnąć. Linki do cookies, do ciasteczek cały czas się pojawiają. „Kliknij ciasteczko”. Przecież ludzie, jakie to utrudnienie jest. Jest trochę ludzi takich jak ja, że w ogóle olewają to prawo i mówią: „A możecie mi skoczyć to cała Unia i to całe G dookoła. Nie będzie żadnych ciasteczek”. Ale mówię, jakbym miał większy biznes, to bym się bał o to. A tu, że nie mam żadnego biznesu w tym, że nie boję się tego, bo sobie drugą stronę odpalę, poza tym strona jest w Stanach, więc to też może jakoś tam skutkować. Więc uważam, że wszystkie interesy powinny się wynieść na serwery w Stanach Zjednoczonych. Ja chyba tak będę robił ze wszystkim, co będę robił i będę olewał te wszystkie przepisy, które są, bo firma może być tu zarejestrowana, ale serwery są w Stanach.
Więc być może przechowywanie jak w RODO to musi być, bo to mogą sprawdzić i kary są, miliony nawet. Tam kary dochodzą do milionów euro. Kosmiczne! Przecież jak milion euro się dostanie to co? Chatę zabiorą, wszystko zabiorą, co mam i jeszcze będę spłacał do końca życia. Wtedy jakby coś takiego mi zrobili, ja bym zrobił manewr Petersona czy wielu różnych takich w Stanach Zjednoczonych, że bierze, przerabia swoją ciężarówkę na spychacz i rozwalił pół miasta. Później nie wiem, czy go zastrzelili. Raczej tak, bo chyba policjanci w Stanach nie przebierają w środkach, ale rozwalił po prostu mnóstwo rzeczy, szczególnie urzędów. To samo bym zrobił, bo to już nie ma wyjścia wtedy. Z tymi gnojami po prostu już nie ma rozmowy.
Jeżeli oni zabierają ci cały majątek, który posiadasz tylko dlatego, że jakieś RODO nie spełniłeś czegoś, to jest absurd. Ale temu to służy. Przecież te kary nie są wymyślane po to, żeby w dużych uderzyć. Umówmy się, że dla Google'a milion euro to jakieś śmieszne sumy w ogóle. To są kieszonkowe. Ale dla każdego innego, nawet dla tego Wykopu milion euro to też byłby koniec prawdopodobnie. Mógł być takiej kary. I oni wiedzą o tym, że zawsze jest ten straszak, żeby ich straszyć, że jest ta pałka i nie ma tu mowy o żadnym wolnym internecie. Jak ktoś mówi wolny internet, bo RODO. Że RODO wprowadzimy.
Ale jak ktoś nielegalnie będzie robił te dane, to jak go złapiesz? Jak Google czy YouTube robi nielegalnie. Jak złapiesz Google'a czy YouTube'a? Ktoś ma serwery w Stanach. Jak go złapiesz? Przecież to są niewykonalne. Ja też mogę stwierdzić, że będę sprzedawał działki na Księżycu. Przecież to jest bzdura. Byli ludzie, którzy kupowali działki na Księżycu. Do dzisiaj pewnie są ludzie, którzy kupują działki na Księżycu.
Przecież to jest martwe prawo, martwe wykonawstwo tego wszystkiego. To jest kompletna aberracja. Mózg paruje po prostu. Tak można o tym powiedzieć. Natomiast kary nie będą nierealne, tylko realne. Realna kasa, którą musisz zapłacić. Już nie będą działki na Księżycu. Całe to RODO to są działki na Księżycu, ale jak ciebie złapią, to nie będą działki na Księżycu, bo Google'a nie złapią, YouTube'a nie złapią, Facebooka nie złapią, ciebie złapią. Twittera nie złapią. Nawet podejrzewam, że już tego Wykopu też nie złapią, bo też już się do średniej korporacji łapie.
Ale złapią takich prostych chłopaków. Na tym to polega, żeby ludzie się bali. Zastraszenie totalne. I donosili na siebie też dodatkowo. Dobra, to na dzisiaj będzie już wszystko. Dzięki, że byliście. Dzisiaj trochę niestety głośno przez komputer głośny tutaj na zewnątrz co się dzieje. Ale tak, dzisiaj ACTA 2 reaktywacja. Unia wolna się kontra wolne słowo. No i cóż, czy wolne słowo wygrywa?
Wygrywa, bo na razie można sobie mówić, co się chce. Nic nie blokują. Ja widzę tutaj żadnych RODO nie przestrzegałem. Serwery w Stanach co prawda. Chociaż już mnie straszyli te trolle, że już zgłaszają, że tam ujawnią. Bardzo proszę, nie przejmuję się. Myślę, że finalnie wygramy, ale trzeba troszeczkę powalczyć, bo nie ma wolności za darmo, nie ma darmowych obiadów. Trzeba o to walczyć. Trzymajcie się. Miłego weekendu.
Cześć.
[04:16:03] - When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined gleaned? Did you play with the piper when he came for his fee?
Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?