[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world.
[00:39] - Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach internetowych, najlepszych radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radiu i Radiu Wolne Media. Także w tych radiach jest. Tutaj taka prywata, że Radio Cenzura miała dzisiaj nadawać, ale nie nadaje, ale w przyszłym tygodniu myślę, że będzie bez problemu transmisja. Także pozdrawiam wszystkich was słuchających tej audycji. Dziś jest 12 stycznia 2018 roku. Pogoda zimno. Skąd nadaję? Nadaję z Irlandii.
Jest zimno za oknem, natomiast nie wiem, jak w Polsce. W Polsce pewnie też, nic się nie zmienia. Taki news chyba też czytałem ostatnio, że śnieg spadł na Saharze. Także ciekawie. Tam temperatura spadała do zera na równiku. Spada w nocy, natomiast okazuje się, że nawet tam śniegu napadało trochę. Dziwne. Nie wiem, czy ten śnieg się utrzymał, czy tylko w nocy był, ale wiem, że coś takiego miało miejsce. Polecam zaglądać na stronę audycji www.teoriachaosu.com. Aktualne informacje, także archiwum audycji, forum, dużo różnych rzeczy ciekawych.
Zawsze możecie się dowiadywać, czy audycja będzie, czy nie będzie, jaki temat i tak dalej. Tuż przed audycją, czasami na dzień przed, czasami na kilka dni przed, ale czasami tylko kilka godzin przed pokazuje się temat. Także warto śledzić. Warto też zaglądać na stronę teoriachaosu.com. Znajdziecie także linki do radiów, które wymieniłem, czyli Paranormalium, Dreamtime Radio, LCP Radio oraz Wolne Media. Także możecie po prostu sobie potem łatwo wejść na stronę radiów i słuchać innych audycji w tych radiach. Także polecam serdecznie. Dzisiaj jest sporo informacji, także może przejdę do informacji, które były w ostatnim tygodniu. Pierwsza informacja jest dosyć straszna, bo dotyczy Polaków mieszkających w Polsce. Polskich Polaków, którzy mogą zostać zaaresztowani, jak pójdą do szpitala.
Niemalże tak. Areszt medyczny w Polsce to już nie przelewki. Już zaczyna być wykorzystywana policja masowo do przymuszania ludzi do pewnych terapii, pewnych rzeczy, a szczególnie dzieci, czyli te osoby, które nie mają skończonego 18 roku życia. Bardzo chętnie państwo i służba medyczna chce się nimi zająć. Wyobraźcie sobie, że to się zdarzyło 10 stycznia bieżącego roku, czyli dosłownie kilka dni temu, w Warszawie w szpitalu. Jedna kobieta urodziła dziecko. Odmówili rodzice zabiegu Crediego, odmówiła zastrzyku z witaminy K, także szczepień w pierwszej dobie odmówiła. Bardzo słusznie zresztą. Uważam, że bardzo słusznie. I wyobraźcie sobie, że wypisali ich oczywiście do domu.
Niby wszystko okej, ale szpital bardzo sprytnie metodami iście sowieckimi, to Sowieci stosowali zawsze te metody, chcieli, żeby rodzice przyszli do szpitala na jakieś badania dodatkowe i tak dalej. Takie sowieckie metody. I co się stało? Zagrozili przymusem, zabrali dziecko. Triumfalnie wręczono rodzicom postanowienie sądu o zatrzymaniu zdrowego dziecka w szpitalu celem wykonania wszystkich procedur medycznych, których rodzice wcześniej odmówili. Czyli jak nie pałką go, to młotkiem, jak nie kijem, to go pałką. Czyli po prostu chcieli porwać ich dziecko. W krajach zachodnich oczywiście te procedury nie są proponowane i nie są wykonywane bardzo często, najczęściej w krajach cywilizowanych. Polska nie należy do krajów cywilizowanych, niestety. Także Także w sumie nie wiem, jak się zakończyła sytuacja, czy porwali to dziecko, czy nie, bo tutaj nie mam akurat informacji, ale doszło do czegoś takiego.
Także prawdopodobnie była też policja na miejscu, więc dziecko odebrano, chociaż nie jestem pewny, czy się odważyli. Ale dlaczego można było tego dokonywać? Można po prostu zabierać dzieci. W niedalekiej przyszłości będzie można dorosłych ludzi przymuszać czy do szczepień, czy jakichś procedur medycznych, a niepełnoletnich tym bardziej, bez problemu. To było postanowienie z 27 września 2017 roku, gdzie ustalono w sądzie, że jest obowiązkowe szczepienie. Jest i można przymuszać do szczepień, szczególnie jeśli chodzi o gruźlicę i zapalenie wątroby typu B. Wirusowe zapalenie wątroby typu B. Także tego typu rzeczy jak najbardziej są możliwe w naszym świecie. Jest ustawa, też ostatnio zmieniona, medyczna w zeszłym roku. Już nie pamiętam, która to była dokładnie ustawa, ale która mówiła o tym, że w przypadku epidemii, jak wystąpi epidemia, będzie można przymuszać ludzi już bez problemu.
Ale nie epidemia, że ktoś gdzieś za granicą to ustali, tylko wystarczy, że ustali z sanepidu jakiś gość czy jakiś inny matołek i po prostu będą przymuszali do szczepień dorosłych, zdrowych ludzi. Oczywiście. Tak, dobrze słyszycie. Zdrowych, dorosłych ludzi. Więc to jest śmieszne, dlaczego ci ludzie się tak boją tych epidemii, skoro są zaszczepieni, skoro się na maksa szczepią? Niech się szczepią 50 milionem szczepionek, ile chcą. Przecież będą zabezpieczeni dzięki tym szczepionkom. To albo szczepionki nie działają, czyli przyznają tym samym, że jest ryzyko, że szczepionka nie będzie działała, nie jest skuteczna. Czyli to jest loteria, czy będzie skuteczna, czy nie będzie, a może w ogóle nie jest skuteczna. I co wtedy?
Ja sądzę, że być może są skuteczne. Nie wiem, nie znam się aż tak na medycynie, ale na pewno są szkodliwe. Czyli może mają jakąś skuteczność w chorobach, natomiast na pewno są szkodliwe i to totalnie. Tak jak szczepi się dzisiaj starsze osoby, masowo się szczepi, szczególnie w domach starości. Po co? Po to, żeby jak najszybciej odciążyć ZUS. Im więcej się będzie szczepiło starsze osoby na grypę, na jakieś inne bzdury, tym szybciej te osoby umrą. I to jest udowodnione, to jest do sprawdzenia. Ale kto na tym zyskuje? ZUS zyskuje i państwo, więc państwo się cieszy ze szczepień.
Koncerny farmaceutyczne też się szczepią, bo starzy ludzie już za dużo pieniędzy z reguły nie mają, więc po prostu chcą się pozbyć balastu. A starsze osoby, szczególnie te bez rodziny albo z rodzinami patologicznymi, które oddają starsze osoby do domu opieki, to wtedy w takich wypadkach nikt o tych starszych ludzi nie dba i oni są po prostu testowani, na nich testowano różne rzeczy. Kto wie. Kłuci są jak sito. Może tak być. Więc to są okropne rzeczy, ale niestety taki jest dzisiejszy świat. To nie ja wymyślam sobie te rzeczy, to jest rzeczywistość, nasza rzeczywistość niechlubna. Kolejny news to jest ze Szwecji. Wyobraźcie sobie, w Szwecji rząd, urzędy rządowe czy rząd Szwecji ogólnie, tak można stwierdzić, sugeruje robienie zapasów żywności na lata 2021-2025. To jeszcze trochę, jeszcze chwila.
Także jeszcze nie teraz. Sugerują, że może dojść do wojny domowej w Szwecji na rok 2021-2025. Więc jak najbardziej. Czy to jest armia, czy ministerstwo, ministerstwo obrony Szwecji, czy nie wiem, czy to do armii się zalicza, czy armia do ministerstwa obrony, nie wiem, ale tak czy inaczej rządowe jednostki twierdzą, wyprodukowały pewien dokument, w którym stwierdzają, że warto robić zapasy żywności. Taki kryzys, może być wojna, wojna domowa, coś może się dziać w tym miejscu. Także to jest ciekawa sprawa. Być może też chodzi o imigrantów. Oni tego wprost nie mówią, że jest po prostu ostro w tej chwili. Powstają gangi złożone z imigrantów i robią sobie, co chcą, ze względu na to, że nie ma oporu Szwedów ani nie ma oporu państwa szwedzkiego. Po prostu bardziej ścigani są ludzie, którzy się bronią przed jakimiś atakami agresji ze strony imigrantów niż nie.
Nie wiem. W sumie nie byłem w Szwecji, tylko byłem w Malmö i to przejazdem generalnie na lotnisku w Malmö, więc nawet nie wysiadłem. Tylko na lotnisku w Malmö byłem, więc tak naprawdę w Szwecji nie byłem, więc nie wiem, jak tam jest. To musieliby sami Szwedzi powiedzieć. W tej chwili już 20% populacji to imigranci w Szwecji, więc troszkę się dzieje, można powiedzieć. Tak można to określić. Kolejny news jest o Smoleńsku, czyli nowych rzeczach, które są przedmiotem badania. Wrak nie można badać, bo wrak jest cały czas w Rosji. O tym mówiłem, że on nie będzie zwrócony. Czy katastrofa, czy nie, to nieważne.
Jeżeli był zamach, to na pewno nie zwrócą wraku. Ja nie twierdzę tutaj, że to Putin ten zamach zlecił i tak dalej. Tylko że mógł ktoś na przykład chcieć na Rosję zrzucić odpowiedzialność. Więc jeżeli Rosjanie zobaczyli, że to był zamach, to robią wszystko, aby to zatuszować. Nie dlatego, że to oni przeprowadzili. To nie jest dowód na to, że oni przeprowadzili, tylko wiedzą, że nikt im by nie uwierzył w to, że to nie oni. Co mogłoby doprowadzić do jakichś ostrych starć, może wojny czy embarga nałożonego na Rosję, który niechybnie by rozwalił Rosję. W tej chwili już Rosja cienko przędzie, a jeżeli nałożone kolejne sankcje, które by niechybnie były nałożone, jeżeliby wyszły informacje, że to był zamach w Smoleńsku i zrzucona odpowiedzialność na Rosję, Rosja by była zniszczona i musiałaby zacząć wojnę. Rosja by zaczęła wojnę, bo po prostu Rosja jest takim krajem, jak Związek Radziecki wcześniej, który upadał, musiał dokonać jakiejś zmiany czy ataku wojskowego. Natomiast Związek Radziecki wtedy jeszcze mógł się w coś przekształcić.
Dzisiaj Rosja nie bardzo w co może, więc musiałaby dokonać ataku agresji poważnego. Nie na Ukrainę, tylko troszeczkę szerzej, mocniej, czyli na kraje bałtyckie, większe ruchy. Ale co się dzieje w Smoleńsku? Jakie mamy nowe informacje? Ekspert stwierdził wybuch w skrzydle. 10 stycznia bieżącego roku podczas posiedzenia plenarnego podkomisji do ponownego zbadania katastrofy lotniczej niejaki Frank Taylor, międzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadków lotniczych, po zapoznaniu się z materiałami dowodowymi podkomisji ocenił, że lewe skrzydło samolotu Tu-154M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej. Więc to są mocne materiały. Ile w tym prawdy? Tego nie wiem. Natomiast co Taylor powiedział, że istniały dwa źródła eksplozji w skrzydle i centropłacie.
Zostało potwierdzone przez analizę mechanizmu uderzenia drzwi o ziemię. Stwierdził też Taylor, że brzoza, która uderzyła w samolot, nie miała wpływu na pierwotne zniszczenia skrzydła. Trudno powiedzieć. To też jest ciekawe, jak pan Roth, który napisał książkę o Smoleńsku, tuż po wydaniu tej książki zmarł na serce. Każdy wie, jak ktoś umiera na serce, to jest bardzo niepokojąca sprawa, bo ci, którzy umierają na serce, często właśnie są zabijani. To znaczy jest na nich wydawany wyrok w różny sposób. Także to jest też komunikat, bo tak naprawdę nie wiemy. Akurat w przypadku pana Rotha raczej była sekcja przeprowadzona i wszystko. Natomiast w wielu wypadkach, tak jak w wypadku, z tego, co wiem, arcybiskupa Życińskiego, który zmarł także na serce w Watykanie, przypominam, w 2011 roku, nie robiono takiej sekcji, więc można sobie cokolwiek tam było wpisać, jakie były przyczyny. Tak czy inaczej, w przypadku pana Rotha nie wiem, jak było.
Natomiast jest bardzo to podejrzane, że mogło to być po prostu morderstwo. Ciekawa sprawa. Wielu ludzi, whistleblowerów ze służb mówi, że to był zamach. Natomiast oczywiście w Polsce jest niedopuszczalna taka myśl. Ja nie wiem, co tam się wydarzyło. Nie mam takiej wiedzy. Natomiast jest wszystko dosyć podejrzane i wydaje się, że zamach trzeba na równi dopuścić z katastrofą. Scenariusz zamachu w Smoleńsku. Tutaj ciekawa informacja. Z Polski naukowcy oskarżeni o oszustwa przy projektach badawczych.
To są nasi naukowcy. Wyudzili 2,2 miliona złotych od 2001 do 2015 roku. Projekty badawcze na Akademii AGH w Krakowie. Także tutaj między innymi te granty to Tadeusz S., Piotr Ł. Mieli oni, zdaniem śledczych, działać wspólnie i w porozumieniu z ówczesnym pracownikiem wrocławskiej uczelni i wyciągać pieniądze na badania niesłuszne. Oszukańcze wręcz, że nie zostały wykonane te badania, a po prostu zafałszowane zostały. Niesamowite. To, co prokurator mówi, zlecone tym osobom prace nie zostały w ogóle wykonane. Te same opracowania wykorzystano w kolejnych grantach lub wykorzystywano własne wcześniejsze opracowania naukowe. Więc totalne oszustwa.
Cóż, nie ma się co dziwić. Nauka dzisiaj jest kompletnie skorumpowana i jeśli chodzi o prawdę w nauce, to jest chyba ostatnia rzecz, o którą chodzi naukowcom. Przede wszystkim kasa i tytuły przed nazwiskiem. To się liczy. A prawda? Czy jakaś nauka, rozwój nauki? Kto by się tym zajmował? I tak jest tutaj kolejna sprawa z uprawami GMO. Uprawy GMO w Polsce będą i są już. Są już na razie nie masowe, natomiast będą.
Wszystko robią rządzący, aby tego dokonać. Jest duży opór grup różnych społecznych, natomiast jest on marginalizowany i wyrzucany poza nawias. Jest trochę też lobbystów za GMO, którzy ostro lobbują. 10 stycznia bieżącego roku, w środę o godzinie 11:00 było posiedzenie. Natomiast zignorowani kompletnie obrońcy dobrej żywności czy przeciwnicy GMO zostali totalnie zignorowani. Opuścili salę obrad ze względu na niepoważne traktowanie tematu. Niepoważne potraktowanie. Okej, dobrze. Tutaj patrzę, coś się stało. Okej.
Chyba coś troszkę się zawiesza w programie. Mam nadzieję, że wszystko okej będzie się także nagrywało. Okej, dobra. Wracam do wiadomości, informacji. Okej, także to było o GMO. I kolejny news jest z Wielkiej Brytanii. Angielskie miasto Altrincham. Chyba tak. Nie wiem, jak to przeczytać nawet. Altrincham?
Jakoś tak. Pewnie walijskie jakieś. Nauczycielom zakazano nazywać uczennice dziewczynkami. Wyobraźcie sobie. Także dziwna zupełnie sprawa. Jeśli chodzi o tego typu nazywanie. Natomiast nie jest to dziwne ze względu na to, że można powiedzieć, jest to nowy porządek świata. On jak najbardziej propaguje nie tyle walkę może płci, ale jak to określić dobrze? Gender. Gender studies ogólnie, czyli informowanie, że tak naprawdę płeć to jest płynna sprawa i tak dalej.
Walka z płciowością. I to absolutnie nie chodzi o to, że jest walka z płciami jako takimi, tylko z płciowością, z czymś oczywistym. Marksiści wymyślili coś wspaniałego, to znaczy nie walkę z klasami społeczeństwa, tylko z płciami. Każde nawet dziecko odróżnia płcie. Jest to coś biologicznego. To jest jak 2+2=4, a marksiści chcą to zanegować i walczyć z tym. I to jest walka jak z terroryzmem, nieskończona. I to na tym polega, że tutaj wrzuca się właśnie tego typu kwiatuszki, czyli że już nie wolno mówić na dziewczynki dziewczęta, bo może to obrazić transseksualistów. Żeby nie obrazić transseksualistów nie wolno nazywać dziewczynek dziewczynkami, tylko uczennicami, uczniami. Nie ma podziału na płcie, czyli uczeń, student czy wcześniej pupil, scholar czy jakoś inaczej.
To wszystko jest jednopłciowo nazywane, więc to można w języku angielskim tak robić. To Daily Mail o tym pisze. To jest list dyrektorki Stephanie Gill, że niektórzy dzieci kwestionują swoją tożsamość genderową i nie utożsamiają się z dziewczynkami, że są transwestytami. Ci transpłciowi, jakieś dzieci, które nie chcą być nazywane dziewczynkami. To są absurdy. Wydaje się, że to jest coś bzdurnego, ale wydaje mi się, że nie jest to fake news. Nie sprawdziłem, nie byłem w tym mieście, ale Daily Mail faktycznie to napisał. Natomiast czy to jest fake news, czy nie? Tego nie wiem. Takie rzeczy się zdarzają w Europie.
To nie jest nic nowego. Także taki news wydaje się dzisiaj jak najbardziej normalny. Normalny on nie jest. Jest to absurdalny, montypythonowski news, ale tak ma to. O tym newsie nie przytaczałbym go, ale pojawiają się różne problemy. Pod audycją w Radiu Paranormalium napisała Sylwia coś takiego. Przeczytam wam: „Wiesz Michał, lubiłem twoje audycje. W wielu sprawach mamy zbieżne poglądy. Jestem lesbijką, nic nikomu nie robię. Kościoła nie darzę szacunkiem.
Delikatnie mówiąc, nie lubię tej zakumanej korporacji. Choćby się przemalowała na tęczowo, to mam ich w d. Mam dość natomiast twoim przytykom do gejów i lesbijek i przestanę cię słuchać.” Nie wiem. Tutaj na obronę swoją mogę powiedzieć, że raczej nie mam dużych przytyków, tylko tyle o ile, że te bandy gejów i lesbijek bronią Nowego Porządku Świata. Ba, nawet wykonują polecenia Nowego Porządku Świata, czyli walkę z rodziną. Wszyscy, którzy działają wespół z Nowym Porządkiem Świata, są naszymi wrogami. I nieważne, czy to jest papież Franciszek, który też się do tego zapisuje, czy to jest Bush, Blair, czy to jest Kwaśniewski, czy to jest Palikot, czy to są jacyś ludzie, Junckers, Donald Tusk i tak dalej. Można w nieskończoność mówić, czy Rockefellerowie, Rothschildowie, te wszystkie rody, czy wielu innych, Wolfowitz, generałowie z różnych stron. Nieważne to jest. Wszyscy ci ludzie, którzy są za Nowym Porządkiem Świata, działają przeciwko nam.
I o to mi tylko chodzi. Nie o wszystkich gejów i lesbijkach. Nie mówię o tym, tylko o tych, którzy popierają właśnie gender, popierają te wszystkie programy, które są antyludzkie. One są wbrew ludzkości wręcz i działają przeciwko nam, bo w końcu Nowy Porządek Świata się wreszcie weźmie za gejów, lesbijki wtedy, kiedy uzyska władzę. Na razie ludzie z Nowego Porządku Świata nie mają władzy, więc nie ma się co martwić. Natomiast może się to zdarzyć w najbliższej przyszłości. I tutaj jeszcze chciałbym to, co tak skonkretyzował Skrzydlaty Żmii tu odpowiedział Sylwii: „Co za bzdura. Od lat słucham audycji Michała i nie przypominam sobie żadnych przytyków do homoseksualistów. Może chodzi o jakieś teorie głoszące, że rząd światowy ich rozgrywa, wykorzystuje do czegoś, a to co innego jest.” Także tutaj jest taki przytyk. To, co tutaj Skrzydlaty Żmii napisał, się zgadzam w pełni.
Atakuję tyle o tyle, że jeżeli współdziałają z Nowym Porządkiem Świata. Okej, tutaj sorry, bo Skype się zmienił zupełnie w tej chwili, także nie wiem, czy on będzie w ogóle działał. Jest jakiś odjazd totalny w tej chwili, odpał. Coraz gorzej to działa. Nie wiem, czy nie będzie trzeba zmienić na jakiś inny program, zostawić może telefon tylko czy coś, bo jest tragedia w tym momencie. Zmienił się na totalnie dużo gorszy program. Jezus Maria, zaraz ogarnąć Skype'a będzie ciężko. Pięknie. Nic nie widzę, co teraz zrobić ze Skype'em. Dobra, za chwilkę ogarnę tego Skype'a.
Zrobię przerwę po wiadomościach, więc na razie nie mogę za bardzo was odebrać. Nie wiem, co tu się dzieje w ogóle z nim. Kolejny news. Coraz gorsze te strony internetowe. Muszę sobie wydrukowywać wcześniej, tak jak robi to profesjonalny Alex Jones. Polecam wam info wars.com. Tam profesjonalnie wydrukowują wszystko. To już są profesjonalne media, można powiedzieć. Jak ktoś uważa, może półprofesjonalne, to i tak będę bardzo zadowolony. Ale jak się samemu wszystko robi, to jest inaczej niż ma się kilka, kilkanaście osób do pomocy ze wszystkim.
To jest zupełnie inaczej. Natomiast tutaj też dzięki wam, informacje, które przesyłacie, także wielkie dzięki. To jest informacja akurat ta. Wszystko takie małe mam niestety na laptopiku i już przeczytam zaraz. Ciekawski 8888. Chyba tak się podpisuje słuchacz. Przesłał mi informację o tym, że generał, niejaki Robert Neller, amerykański US Army twierdzi, że nadchodzi wojna z Rosją, także z Chinami, Koreą Północną i Iranem i trzeba się szykować. Jego wygląd, tego generała widać, że jest typowo satanistyczny. Dzieci ciął po prostu w różnych piwnicach, nie zdziwiłbym się. Wygląd ma straszny, rzeźnicki totalnie ten generał.
Generał Robert Neller. Można się przestraszyć takiej gęby. Tak, US Army prze do wojny jak najbardziej, także możemy się spodziewać, że coś może być. Ile w tym prawdy i jak to będzie? Nie wiem. Czy to dymisja Macierewicza, który był zapatrzony w Amerykanów, niedawna, ministra Macierewicza, zapatrzonego w Amerykanów, którzy tutaj... Jarosław Kaczyński wraz z premierem i prezydentem mają wiedzę, której my nie mamy, że nie chcą określać się bezpośrednio, walczyć po stronie amerykańskiej w tej nadchodzącej wojnie. Więc taktycznie rozgrywają to zupełnie. Można powiedzieć już nie tyle taktycznie, co strategicznie. Taktycznie wywalenie Macierewicza, natomiast strategicznie, żeby nie pchać się do wojny, tak jak mówił Piłsudski, tak jak mówili wszyscy mądrzy ludzie: Polska nie może pierwsza wchodzić do wojny.
Do wojny pierwsi powinni wchodzić ci, którzy mają armię, są potężni, a Polska powinna poczekać i rząd w Polsce poczekać i określić się, jak to wszystko wygląda, jak będzie to wyglądało, bo za słaba jest Polska na jakieś awantury i przede wszystkim może ulec zniszczeniu. Jeżeli Polska pierwsza wejdzie do wojny, może ulec Polska zniszczeniu. Nie mówię, że pół kraju czy jedna czwarta, ale może anihilować cała Polska przy konflikcie nuklearnym, jak najbardziej. Polska nie ma ładunków nuklearnych, więc nikt nie będzie się terytorium Polski przejmował. Absolutnie. To taki newsik jest. On powiedział to, co powiedział. Chodziło bardziej o Norwegię, Trondheim. Te słowa padły w Trondheim w Norwegii, ale chodziło też chyba o większe trochę konflikty, także ciekawa rzecz. Kolejny news jest o awarii elektrowni atomowej.
Ten news jest od też Ciekawskiego 888. To są chyba trzy ósemki? Tak, a w następnym były cztery ósemki, także nie wiem, czy to trzy ósemki Ciekawskiego, czy cztery. Tak czy inaczej Ciekawski 8888. Jest news o awarii w Elektrowni Atomowej Chmielnickiej na Ukrainie. Państwowa Agencja Atomistyki w Polsce wydała informację o tym, że 4 stycznia użytkownicy regionalnego systemu ostrzegania otrzymali komunikat, że jest podwyższone promieniowanie i że blok został odłączony 3 stycznia. Czyli 3 stycznia prawdopodobnie już było zwiększone w Polsce, ale czwartego na pewno doszło to te promieniotwórcze pierwiastki do Polski dotarły i już zwiększyło się promieniowanie w Polsce też przez to. Awaria nie była oczywiście taka jak w Czarnobylu, natomiast jak najbardziej była wykrywalna. To jest ukraińskie miasto Niecieszyn na Ukrainie i tam doszło do tej awarii. I jeszcze jest informacja: syryjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że został ostrzelany, nie wiem, czy zestrzelony, ale na pewno ostrzelany samolot izraelski i poinformowało ministerstwo, że ataki Izraela nie będą skuteczne w ochranianiu ich przyjaciół z ISIS czy innych terrorystycznych organizacji.
Co jest prawdą, bo Izrael oczywiście współtworzył ISIS i jest to jeden z największych terrorystów świata, Izrael. Możemy oczywiście lubić Izrael, że to jest jakaś cywilizacja europejska w krajach arabskich i tak dalej. Ja bym z tym polemizował, bo oczywiście bym powiedział, że jest więcej wolności w Izraelu niż w krajach muzułmańskich, ale z drugiej strony Izrael jest też krajem policyjnym, więc to jest skórka za wyprawkę. Nie wiem, jak to określać. To jest trudna sprawa, natomiast dużo złych rzeczy robi Izrael. Izrael robi tak wężowo, czyli finansuje te terrorystyczne organizacje, aby atakowały od drugiej strony te kraje, które są wrogie Izraelowi, między innymi właśnie Syrię, Liban, Irak, Egipt. Te kraje, które nie są przychylne Izraelowi. To jest ciekawy news. Który był w ostatnim czasie, na dniach dosłownie. Tego nigdzie chyba nie czytaliście o tym, że zostały samoloty izraelskie, nadlatywały nad Syrię.
Nie wiadomo po co, dlaczego i dlaczego atakowały w Syrii, atakowały Asada. Być może ochraniały swoich agentów z ISIS. Kto wie? Okej i ostatni news na dzisiaj. Pod posadzką bydgoskiej katedry odnaleziono skarb. Jest 480 monet. Niesamowita sprawa. Za czasów Zygmunta Augusta. Wizerunki pieniądza są z Janem Kazimierzem. Odnaleziono także monety z czasów Zygmunta Augusta, ale to z czasów Jana Kazimierza najwięcej i także różne dukaty niderlandzkie, dukaty gdańskie, toruńskie.
Niesamowite, chyba złote nawet one są, nie wiem, czy wszystkie monety. Najmłodsza moneta z tych, które znaleziono, była z 1652 roku, także niesamowicie cenne znalezisko. Być może jest więcej. To zawsze mnie zastanawia w tych różnych skarbach znajdowanych, bo bardzo dużo się znajduje w Polsce skarbów, że też nikt nie pamięta, gdzie zakopał. Ktoś jak zakopuje, to po to, żeby móc je odkopać i one po prostu są zakopane. Nie wiem, czy ktoś umarł, czy został ten, który to zakopywał zabity, czy coś się stało takiego, że ten skarb nie został odkopany i to po prostu zostało w tej chwili odnalezione. Także bardzo ciekawa sprawa z tym jest. Okej, dobrze. To zrobimy sobie chwilową przerwę. Ja tu spróbuję ogarnąć Skype'a, resztę rzeczy.
Będzie można dzwonić do audycji. Także dzwońcie. Za chwilę będziecie mogli dzwonić, a w tej chwili zrobię krótką przerwę. Postaram się krótką. Krótka przerwa. Trzy minuty może wystarczy. Nie, chyba nie wystarczy trzy minuty. Cztery minuty będzie około. Także posłuchajcie muzyki i za chwilkę, za cztery minuty wracamy.
[42:34] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. I jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: czy to wszystko jest prawdziwe, czy to tylko przejażdżka?
[42:54] - Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka." A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby. Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich! Spójrz na moje zmarszczki od martwi. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest.
Wieszamy na nich psy. Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością. Tak, jesteśmy z powrotem. Niestety ten Skype nowy to jest tragedia totalna. Mam nadzieję, że będzie działał. Po prostu jest problem, że jak się go nie zaktualizuje, to nie można i tak odbierać, więc jest do niczego wtedy.
To sprawdziłem, więc musiałem zaktualizować. Się zaktualizował w taki sposób, że nic na nim nie widać kompletnie. Nie to, co trzeba. Jakieś grafiki, jakieś reklamy. Tragedia. Nie wiem, może jak się wykupi konto na Skype, to będzie lepiej. Okej, dobrze. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Temat dzisiejszej audycji rozpocznę cytatem.
Ten cytat już wiele razy był, ale dzisiaj chyba poprawiłem go. Jest tak, jak powinien brzmieć. Niestety w Polsce, w polskich mediach bardzo często jest on w złej formie. I tak: „Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na spadku, wszystko jest do góry nogami. Lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, psychiatrzy niszczą umysły, naukowcy niszczą prawdę, mass media niszczą informację, religie niszczą duchowość, a rządy niszczą wolność." Lepiej bym nie powiedział. A to powiedział Michael Ellner, pisarz amerykański. W Polsce może nieznany, natomiast w Stanach jest dosyć znany. I tak niestety wszystko wygląda. Dzisiaj i dzisiejszy temat audycji: co można robić w 2018 roku?
Musicie troszeczkę dłużej. Jeżeli dzwonicie, to troszeczkę dłużej, bo w tej chwili mi się nie wyświetla to na ekranie. Jest rozmowa, tylko jak odebrać tą rozmowę? To jest zagadka. Ja nie wiem, co się dzieje z tym Skypem. Jak odebrać w ogóle nie wiem. To jest straszne. Jezus Maria. Nie mam zielonego pojęcia, jak to odebrać. Proszę, podpowiedzcie mi na czacie, jak ten nowy Skype odbierać w ogóle.
Nie wiem, czy odebrałem kogoś. Ktoś dzwoni, a ja nie mogę odebrać po prostu. Do diabła. Dzwoni mi. Po prostu nie wiem. Dobra, teraz widzę. Dzwoni ktoś. No dobra, ale czy się słyszymy? Halo, halo, czy się słyszymy? Boże święty.
Nie wiem. Odinstalowuję Skype'a, mówię wam. W sumie nie mogę nawet. Chociaż nie. Mogę chyba starą wersję zainstalować i wtedy mogę telefon odbierać. Nie wiem nawet, jak telefon tu odebrać. Słuchajcie, po prostu nie wiem, co jest grane. Może to wina, że jest Windows 7. Wciskam. Okej, może teraz się uda.
Czy się słyszymy, słuchaczu? Halo, halo.
[47:23] - Halo, czy się słyszymy?
[47:25] - Tak. Czy się słyszymy? Słuchajmy się tylko w-
[47:29] - Halo.
[47:29] - No tak, ale mnie nie słychać, tak? Dlaczego? To jest zagadka.
[47:35] - Halo.
[47:36] - Czy się słyszymy? Raz, dwa, trzy.
[47:39] - Halo.
[47:41] - No dobra.
[47:41] - Kurwa.
[47:45] - Nie wiem, czy słuchacz trollował, czy naprawdę nie słyszał, ale być może nie słyszał. Zaraz przetestuję. Nie wiem, co jest grane. Po prostu wszystko działało ostatnim czasem. Jezus Maria. Co to zrobić? Nie wiem, czy też macie ten sam problem. Zaktualizowaliście Skype'a i w tej chwili jest jakiś szok w tym momencie. Także nie wiem. Kurczę, co tu jest grane?
Jest mikrofon ustawiony, wszystko jest okej. Dobra, tego nie powinienem robić na antenie, ale sprawdzę, testując na antenie. Hello, welcome to Skype testing service. Boże. Zobaczymy. After the beep, please record a message. Nieprofesjonalnie. Your message will be played back to you. Zobaczymy, czy wszystko jest podłączone okej, czy coś ze Skype'em nie tak, ale widzę, że nie bardzo, bo nie działa mikrofon. Kurczę.
Ale dlaczego nie działa mikrofon? Tego nie wiem.
[49:05] - Jest podłączony okej? Czy też ze Skypem nie tak?
[49:07] - Okej, dobrze. Czyli działa.
[49:10] - Nie działa mikrofon.
[49:11] - Działa, panie kolego. Działa, kolego.
[49:14] - If you are able to hear your own voice.
[49:16] - Tak jest. Okej, dobrze. Czyli działa, wszystko okej. Tragedia, muszę wam powiedzieć, że to jest tragedia. A jak wyciszyć? Tu może kolejny słuchacz dzwoni. Halo, halo, słuchaczu, czy się słyszymy? Teraz zostałem słuchaczem. Czy się, słuchaczu, słyszymy?
[49:50] - Wyciszyć.
[49:52] - Czy się słyszymy, stały słuchaczu? Wyłącz radio, tylko słuchajmy się w Skype. Czy się słyszymy w Skype?
[49:56] - Halo? Czy mnie słychać?
[49:57] - Tak, ciebie słychać. A czy ty mnie słyszysz, stały słuchaczu? Czy ty mnie słyszysz?
[50:02] - Halo?
[50:04] - Do cholery jasnej, nie wiem, co jest grane, bo przecież przetestowaliśmy przed chwilą, czy wszystko działa i działało, tak? Ale tu nie działa. Słuchacze nie słyszą. Co jest grane? Nie mam pojęcia. Może ten słuchacz, kolejny. Witaj słuchaczu. Okej, to słyszę, że będzie trolling tutaj. To chyba nie ma co. A może nie?
Może nie trolling. Halo, słuchaczu, czy się słyszymy?
[50:34] - Słyszę cię, Klaudzie. Słyszysz mnie?
[50:35] - Słyszymy, bo słyszałem jakieś psy, jakieś dziwne rzeczy. Halo, halo.
[50:40] - Słychać dobrze?
[50:42] - Tak, ciebie bardzo dobrze słychać, ale czy ty mnie słyszysz?
[50:45] - Doskonale.
[50:46] - To dlaczego wcześniejsi słuchacze nic nie słyszeli mnie? To kosmiczne.
[50:53] - Szczerze mówiąc nowy Skype jest tak zrąbany, że go nie ogarniam.
[50:57] - Nie tylko ja. Dzięki ci, bo myślałem, że tylko ja jestem jakiś inny, a wszyscy normalni.
[51:03] - Szczerze mówiąc, kiedy ja ostatnio do audycji dzwoniłem?
[51:07] - Właśnie, ja muszę teraz wymienić to na jakiś inny program. Niestety będę musiał was przymusić do jakiegoś innego programu. Sam siebie też.
[51:16] - Discord dobrze działa, tylko że jest coś takiego: jeżeli prowadzisz audycję, to jeżeli ludzie dołączają do czatu głosowego, to automatycznie mogą mówić od razu.
[51:27] - Nie, to niedobre jest. Ja mam kontrolę na mikserze, ale jeżeli ktoś słucha, czy mówi, to tak.
[51:33] - Każdego użytkownika z osobna.
[51:36] - Tak. Chodzi o jakiś komunikator, muszę poczytać o fajnych, dobrych komunikatorach. Kiedyś naprawdę rewelacyjny był Skype, jak jeszcze był peer to peer.
[51:44] - Może być chiński komunikator, który by działał?
[51:46] - Może być i chiński, to mała różnica. Ewentualnie może być taki przez stronę internetową. To byłoby bardzo fajne, ale to wtedy trzeba by poczytać, czy przez stronę internetową dałby radę. Wtedy bym mógł włączyć.
[52:04] - Mogli wprowadzić możliwość czatu głosowego.
[52:08] - To byłoby dobre, tylko takie, żeby można było po jednej osobie wpuszczać, prawda?
[52:13] - Tak.
[52:14] - Z tym Skypem w tej chwili, ona mi ucieka, bo mam netbooka, którego mam do Skype'a i on ma małą rozdzielczość. I nie mogę zmniejszyć rozdzielczości Skype'a. To jest coś absurdalnego. Ja nie lubię takich okienek, że on wymaga pewnej wielkości i okno jest za duże. Tragedia. Słucham?
[52:39] - Nieczytelne całkowicie.
[52:41] - Całkowicie, kompletnie. Ja jestem przerażony, jak można coś takiego wypuścić. Ja mówię, ze Skype'a uciekam, tylko będę go używał do prywatnych rozmów. Tylko problem w tym, że wydałem pieniądze na telefon Skype'owy i będę musiał i tak Skype'a używać do telefonu przynajmniej. Także trochę szkoda. Nie wiem, co z tym zrobić. Będzie trzeba coś wymyślić. Okej, dobra, jakoś tutaj okej się słyszymy. To przynajmniej jest plus, że jednak coś tam działa.
[53:16] - Będę miał chwilę, to popatrzę jakichś komunikatorów, może coś się uda.
[53:19] - Miło chęcią i prześlij mi propozycje, jakbyś mógł. Będę wdzięczny za to. A tak, to zostanę może przy telefonach tylko, przy starym Skype i telefonie.
[53:28] - Dobrze, starczy już tych pogaduszek. Przejdźmy do tematu audycji.
[53:31] - Tak jest. Dzisiaj co można robić? Właśnie, można nowego Skype'a zrobić, nowy komunikator w 2018 roku.
[53:37] - Nowy komunikator oparty na blockchainie choćby i nawet.
[53:40] - Dokładnie. I na nim zarobić jakoś, jakby ktoś wiedział jak.
[53:47] - Dokładnie. Temat audycji był: co inwestować na 2018?
[53:52] - Nie. Co robić w 2018 roku.
[53:55] - A, co robić. Inwestować w kryptowaluty.
[54:03] - Ja mówiłem, że jednak się nie opłaca, że to jest bańka w tej chwili.
[54:08] - Jest bańka, oczywiście. Nie wiem, co z tego wyjdzie. Na razie w to inwestuję.
[54:14] - Ja powiem ci tak: inwestować się nie opłaca, ale opłaca się inwestować w mining. Poznałem takich ludzi, co zajmują się produkcją walut.
[54:29] - Wiem.
[54:30] - Czyli mają karty graficzne i powiem wam, że sam się za to chcę wziąć.
[54:34] - I tak, u mnie taka maszyneczka chodzi.
[54:35] - Będziemy jako Radio Cenzura, żeby zarabiać na siebie, będziemy miningować. Taki plan mamy. Oczywiście w małym zakresie, czyli dosyć nieduże pieniądze będą, ale zawsze na sprzęt, czy coś na jakieś podstawowe rzeczy, na opłatę streama. Myślę, że będzie okej. To jest pierwsza rzecz, którą my będziemy robili. Nie doradzam wam, żebyście od razu miningowali, bo to trzeba wydać jakieś pieniądze, trzeba troszeczkę się na tym znać. Natomiast inwestycje na przykład w Bitcoina i tak dalej to ja bym odradzał, bo tak naprawdę to już jest bardzo wysoki kurs. Te 10-15 tysięcy dolarów za jednego Bitcoina to jest trochę według mnie przesada. Ale są ludzie, którzy twierdzą, że Bitcoin dojdzie do 50 tysięcy. Nie wiem, jak oni to wyliczają.
To jest tak jak kiedyś bańka na tulipanach. W którym to wieku? Nie pamiętam, w którym to był XVII wiek? XVIII wiek? Ludzie dawali pieniądze na tulipany, jakieś czarne tulipany, których przeszacowana wartość była totalnie i cebulki tych kwiatów. I później ta bańka pękła. To chyba była pierwsza bańka spekulacyjna znana w nowożytności na pewno, a wcześniej chyba nie było takiego zjawiska jak bańki spekulacyjne. To była pierwsza bańka właśnie na tulipanach, na kwiatach w Holandii. Nie pamiętam, który to rok był, ale dawno, ileś set lat temu. Także te bańki już były dawniej.
Bańka z nieruchomościami, bańki z dotcomami w 2000 roku znana i teraz bańka właśnie na walutach internetowych. Według mnie też mówią specjaliści. To nie jest moja wiedza. Skąd ja miałbym wiedzieć, że to już bańka jest czy nie? Ale specjaliści określają, że to jest ewidentna bańka i teraz wszyscy inwestują, aby jak najszybciej wyciągnąć pieniądze. Ten, który ostatni wyciągnie kasę, ten straci najwięcej.
[56:44] - Tak, ale są waluty, które mają przyszłość. Nie tylko do wyciągania kasy.
[56:56] - Przyszłość, czyli Ethereum. Mówisz o Ethereum?
[57:02] - Nie. Może być. Szczerze mówiąc, która waluta będzie miała teraz przyszłość taką na stałe zapewnioną? Ciężko powiedzieć, patrząc na to, co się dzieje na rynku kryptowalut. Jest parę projektów ciekawych, ale większość co wychodzi, to są projekty tych, które nie mają przyszłości.
[57:28] - Mhm.
[57:29] - A która konkretnie waluta to nie powiem, bo to ciężko. Trzeba by było w każdą walutę wejść, na każdą stronę, poczytać o niej, poczytać co użytkownicy piszą, co wokół się dzieje.
[57:44] - Mhm.
[57:45] - I wtedy zdanie można sobie wyrobić.
[57:47] - Tak. One mają pewną przyszłość, te kryptowaluty ze względu na to, że są niezależne od państwa, są zdecentralizowane i państwo nie może ani zabrać ci tej waluty, ani nie może ci dodrukować tych pieniędzy, ani państwa, rządy nie mogą także zlikwidować tej waluty, bo musieliby wyłączyć internet, a to jest niemożliwe. Nie mogą wyłączyć internetu. Nie da się. Dzisiaj się już nie da tego zrobić.
[58:19] - Nie, dzisiaj się nie da wyłączyć internetu.
[58:21] - Da się de facto, bo mają tam przyciski te czerwone takie, ale wyłączenie internetu spowoduje takie perturbacje w gospodarce, że dany kraj przestaje funkcjonować, tak jak z Egiptem było, że samo wojsko się wkurzyło na tyle, że obalili dyktatora w Egipcie, Mubaraka i do dzisiaj siedzi w areszcie domowym. Jeśli żyje, bo już nie pamiętam, nie sprawdzałem tego. Był już dosyć wiekowy, ale zaaresztowali go i szybciutko internet włączyli, bo przecież Egipt na tym tracił co dzień miliony dolarów. Przez to, że turystyka padła, to wszystko zaczęło padać. Brak internetu dzisiaj to jest seppuku, to jest samobójstwo.
[59:07] - Dokładnie.
[59:11] - Czyli masz już jakieś waluty? Możesz się pochwalić?
[59:15] - Tak, mam. Electroneum. Taka waluta.
[59:19] - Coż to jest?
[59:21] - Waluta oparta na algorytmie Cryptonight i nie ma jak w Bitcoinie, że są dostępne transakcje ID jak na Bitcoinie tylko jest hash transakcji.
[59:36] - Czyli coś jak Monero chyba, tak? Że masz zaszyfrowane. Tak, to jest dobra rzecz. Wiem, że Monero też to ma. To jest dobre.
[59:44] - To jest ten sam algorytm, co na Monero.
[59:48] - Mhm. My chyba będziemy planowali, jak będziemy miningowali trochę te waluty, to będziemy-
[59:58] - Na Skype'ie ci podesłałem stronę, na której możesz policzyć, ile mniej więcej zarobisz na jakiej walucie. I stronę z aktualnymi kursami walut.
[01:00:08] - Tak, tu już chyba mam od ciebie. Tak, dostałem informację. Spoko, jest. Mam. Także okej, jest informacja. Nie wyświetla się twój awatar tutaj na Skype'ie. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle.
[01:00:30] - Nie wiem.
[01:00:30] - Bo masz awatar, prawda?
[01:00:33] - Mam.
[01:00:33] - A się nie wyświetla. Nie wiem, co jest grane.
[01:00:36] - Nie Thora, tylko tego z rady Asgardu.
[01:00:41] - Aha, ale nie wyświetla się. Niestety. Nie wiem, co jest. Mówię, nowy Skype to trzeba się liczyć, że to niedługo przestanie działać.
[01:00:51] - Po prostu porażka.
[01:00:53] - Ja nic tutaj nie widzę, bo tak jak ci mówię, że czasami się robią te okienka. Można to oczywiście zrobić. Tam jest opcja, żeby powiększyć go na maksa. ... opcją, ale ja nie chcę na całym ekranie mieć Skype'a.
[01:01:09] - Tak, bo to jest komunikator, żeby nie zajmował całego-
[01:01:13] - Żeby właśnie zajmował jak najmniej. Nie mogę go pomniejszyć po prostu. Nie da się pomniejszyć, musi być duży. Bardzo mądrze. Także jest idiotycznie. Czyli kryptowaluty. Można działać w kryptowalutach. Przecież jeszcze 10 lat temu ten temat nie istniał, prawda? Praktycznie nie istniał, bo w którym roku powstał Bitcoin? W 2009?
[01:01:40] - Końcówka.
[01:01:41] - Końcówka 2009, tak?
[01:01:43] - Tak, końcówka 2009.
[01:01:43] - Czyli 10 lat temu jeszcze nikt nie miał pojęcia o walutach. Był artykuł o tym, że powstaną takie rzeczy, natomiast nikt nie wiedział, jak się za to zabrać, jak stworzyć to. I dopiero przyszedł Satoshi Nakamoto w cudzysłowie, ale nie wiemy, kto to jest. Czy to jest grupa osób, czy to jest NSA, czyli National Security Agency ze Stanów, czy to jest ktoś inny. Tak naprawdę nie wiemy, kto to jest.
[01:02:10] - Ostatnio doszliśmy na Discordzie, w którejś tam grupie jestem, że to będzie grupa programistów.
[01:02:20] - Tak, tylko jakich? Skąd? Gdzie?
[01:02:24] - Nie wiadomo właśnie.
[01:02:25] - O to chodzi. Wydaje mi się, że to bardziej jest może NSA.
[01:02:30] - Może być. Dopóki nie wypłyną ich bitcoiny pierwsze, co mieli-
[01:02:34] - Tak, to nie wiemy
[01:02:35] - ... to się nie dowiemy.
[01:02:37] - Natomiast to jest trudna sprawa, bo jak jest to NSA, to nie wypłyną. Oni będą się ukrywali i tak dalej. Natomiast jest to możliwe, że NSA to zrobiło i to wtedy będzie niedobra sprawa, bo oni być może, jak to rządowe upubliczniły grupy, że mają backdoora do tego, mają klucze do całego, od tyłu wejście. Konia Trojańskiego w tym mogą mieć.
[01:03:04] - Ale też Bitcoin nie jest stuprocentowo anonimową walutą.
[01:03:09] - Bitcoin nie, owszem, ale chodzi o to, że w Bitcoinie plusem jest to, że możesz być niezależny od państwa. Ale możesz być anonimowy, jeżeli masz na przykład fałszywy dokument i sobie zakładasz konto bankowe na fałszywe dane, to jesteś anonimowy.
[01:03:29] - Oczywiście.
[01:03:30] - Więc tylko kwestia tego. Ci ludzie, którzy działają w służbach, są przestępcami, działają w służbach, są ludźmi, może niekoniecznie, tak jak na przykład ten szef Polsatu Zygmunt Krok czy Zygmunt Solorz-Żak. On miał z 10 dokumentów tożsamości czyichś, z różnych krajów, na różne nazwiska. On nieźle kombinował. Nikt nie wie, co i jak. Wiem, że ABW chyba jego tam znaleźli, ale go wypuścili, bo okazało się, że chyba są poprawne. Po prostu kombinował z tymi dokumentami. Natomiast ci ludzie, którzy chcą, kupują dokumenty na przykład od jakichś żuli, od jakichś ludzi, którzy zmarli na przykład, ale nie poinformowano o tym, że zmarli, bo byli bezdomnymi czy ludźmi i tak dalej. Także to jest taka sprawa, że bardzo często ludzie mają dokumenty na ludzi, którzy już nie żyją, ale są w systemie. I to są bardzo cenne dokumenty dla nich i oni wtedy są anonimowi.
Da się to zrobić. To jest oczywiście kosztowne. Być może Jan Kulczyk żyje. Na pewno już nie ma dokumentów na nazwisko Jan Kulczyk. Tylko jeżeli żyje, to ma na kogoś innego.
[01:04:50] - Jan Kowalski.
[01:04:52] - Na przykład. Podejrzewam, że nie, nawet może mieć na jakiegoś Polaka, wszystko jedno. Tak czy inaczej na pewno wydaje mi się, że służby polskie wiedzą, czy Jan Kulczyk żyje, czy nie. Ale my nie wiemy.
[01:05:06] - I się nie dowiemy.
[01:05:10] - Może kiedyś.
[01:05:12] - Ostatnio po internecie chodzi, że lukę znaleźli w procesorach Intela.
[01:05:17] - To dawno już chyba ona była. Z tego, co wiem.
[01:05:22] - Ale nie, chodzi mi, że oficjalnie się Intel przyznał.
[01:05:24] - Przyznał się, bo wcześniej to ja wiem, że Intel się nie przyznał, ale wykryto tą lukę wcześniej.
[01:05:30] - Ale co najlepsze, każdy mówi, że luka. A ja się zastanawiam, co oni pieprzą, przecież to był zaplanowany backdoor jeśli się nie mylę.
[01:05:38] - Oczywiście, że tak. Oczywiście to się nie robi luk. Pierwszy backdoor, nie wiem, czy pamiętasz aferę Inslaw. Miałem zrobić audycję o tym, nie zrobiłem jej do tej pory, ale nie wyrabiam czasowo, bo to trzeba się dobrze przygotować do tej audycji. Słyszałeś o aferze Inslaw z przełomu lat 80. i 90.?
[01:05:56] - Coś mi się tam mowiło.
[01:05:57] - To była pierwsza wielka afera, w której właśnie był program Promis bazodanowy. Na tym wszystkie komputery bazowały. Wtedy jeszcze internet był taki w powijakach. To się nazywał wtedy ARPANET. To był internet, który był modemowy taki. Przez telefon internet był połączony, ale cały świat był połączony. Polska nie była, Polska, bo oczywiście to jest Związek Radziecki, byli odłączeni. Natomiast ten program Promis miał backdoora zrobionego i twórca tego programu Promis sprzedał program, ale z kodami źródłowymi i później do tego programu wynajęto hakera, który dorobił backdoora. Tego hakera później zabito, który dorobił to i dzięki temu NSA miało dostęp do wszystkich komputerów świata, które używały program bazodanowy Promis. Praktycznie większość wtedy firm w latach 80.
to było, używało programu Promis. Nawet niektóre firmy w Polsce czy Związku Radzieckim używały tego, bo to po prostu był dobrze napisany program. Ale oczywiście my byliśmy odłączeni, czyli do nas nie mogli się włamać, ale można było się włamać na Zachodzie. I afera Inslaw na tym polegała, że hakerzy z Chaos Computer Club, jedni z pierwszych hakerów, wykryli tą lukę i używali jej do włamywania się do kont bankowych różnych i dopisywali sobie konta bankowe. Czyli pieniądze sobie dopisywali na kontach. I zrobiła się z tego duża afera, w której trup słał się gęsto. Tam kilkanaście czy kilkadziesiąt osób straciło życie. Seryjny samobójca po prostu latał jak opętany w aferze Inslaw. To była jedna z największych afer, która została wyciszona kompletnie za czasów. Zresztą Amerykanie nawet nie mają o niej pojęcia.
I to był pierwszy backdoor użyty na masową skalę. To była skala światowa już i był pierwszy backdoor. Lata 80. jeszcze, czyli jeszcze komputery dopiero w powijakach. Internetu nie było jeszcze wtedy. Ciekawa sprawa. Kiedyś do niej wrócę, bo o tym praktycznie nikt nie wie, a to jest afera afer. Tak naprawdę to była afera, która NSA za nią stała i to była największa afera informatyczna chyba świata. Nie było chyba później większej. Może teraz jakieś są, ze Snowdenem wyszły i tak dalej, ale afera Inslaw po prostu była potęga.
Okej, dobra, wracamy do tematu. Tego Intela. Intel tak? Że wrzucił do procesorów. Ja zawsze procesora AMD używam. Staram się AMD używać.
[01:08:36] - Ale nie. W 2012, z tym jak zacząłem słuchać audycji. Jeszcze w 2014, 2015 by powiedzieli, że to jest backdoor, a teraz to tylko luka. Przez 10 lat i więcej nikt się nie dopatrzył, że lukę mają w procesorach.
[01:08:56] - Oczywiście, że to są bzdury, bo luki się szybko znajduje i się je łata. Natomiast jak mamy backdoora, to się o nich nie mówi i stara się po prostu przemilczeć to, ile się da i wykorzystywać tą lukę. No cóż, tego typu rzeczy są pewnie na porządku dziennym i podejrzewam coraz więcej. Chińczycy bardzo dużo tych backdoorów robią u siebie w sprzęcie. Tylko ja bym na naszym miejscu się tym nie przejmował. Dużo gorszymi backdoorami są telefony komórkowe, szczególnie z systemem Android. To są najgorsze rzeczy, więc komputery są dużo mniej szkodliwe. Dużo mniej mogą zbierać danych o was i tak dalej przez ten procesor. Bo tak naprawdę przez ten procesor to można tylko kilka rzeczy zrobić. Nie można przejąć całej kontroli nad komputerem, tylko parę rzeczy, z tego, co mi się wydaje.
To nie jest tak hop siup.
[01:10:04] - W temacie nie wgłębiałem ile tam danych można przejąć, ale wykraść loginy i hasła co masz zapisane w przeglądarce można.
[01:10:19] - Myślisz? Ale to jest procesor, a jeszcze przesłać trzeba te dane. Sam procesor to chyba takie rzeczy ma, że on wtedy przesyła sam przez sieć. Jak to jest?
[01:10:28] - Pytanie, co oni potrafią z tym zrobić?
[01:10:30] - Bo z tego, co czytałem, to nie jest to dużo. To tylko, że można na przykład komuś zawiesić komputer czy zdalnie, czy jakieś takie rzeczy proste dosyć.
[01:10:39] - Tak, ale przykładowo ktoś ma kopalnię kryptowalut opartą na kartach graficznych i na płytach, które obsługują procesory Intel, to całą kopalnię można zawiesić.
[01:10:53] - Tak, ale to od razu się dowiesz, że ktoś ci zawiesił. Bo sobie podłączasz taką kopalnię pod informator na komórkę podłączone, że jak coś się dzieje, to mam kolega mi pokazywał właśnie jak to jest, że on na komórce mu informacje wyskakują, jak coś się złego dzieje z komputerem. Że na przykład jakaś karta graficzna się wysypie albo coś tam, albo się zawiesi komputer, to on wie, bo on ma tam kilka komputerów. W sumie chyba on ma, ile tych kart? On jakoś dużo ma. Nie wiem, czy tam 12 kart, czy 16 kart tych graficznych takich wypasionych.
[01:11:25] - To dopiero na początku jest.
[01:11:27] - On nie jest jakiś duży, ale on zarabia kilkaset euro miesięcznie. Miesięcznie kilkaset euro ma do przodu. 500 chyba czy ileś tam. Nie wiem. Jakoś tak. Czy koło 20 ma tych kart? Nie wiem. 16, 20 w tych granicach gdzieś około. Tam trzy komputery wypełnione kartami. Nie wiem, ile tam można do jednego komputera włożyć.
Cztery może.
[01:11:52] - A nawet i 19.
[01:11:54] - Nie, 19 to chyba nie.
[01:11:56] - Można.
[01:11:57] - Ale to gdzie? Do jednego komputera?
[01:11:59] - Tak. Płyty główne wyszły, które obsługują 19 kart graficznych.
[01:12:02] - To nie, on chyba takiego nie ma. Ale tam dużo, bo ja mam taką płytę, którą chcę użyć, tylko dwie karty się mieszczą, więc tylko dwie użyjemy, ale też mniejsze koszty będą. Czyli mniejsze zyski, ale mniejsze koszty, bo tylko dwie karty graficzne wypasione. I podobno procesor nie ma znaczenia.
[01:12:22] - Nie, procesor w karcie graficznej ma znaczenie i pamięci.
[01:12:29] - To ciekawe jest. Polecam wam zainteresować się tym tematem, bo kryptowaluty wszystkie będą rosły. Bitcoin może i jest bańką, ale inne waluty niekoniecznie są bańkami. Po prostu wszystko też zależy od tego, czy na przykład rządy nie postanowią zabierać ludziom kasy skąd.
[01:12:51] - W Polsce już parę kont bankowych zablokowali, które obsługiwały kryptowaluty.
[01:12:56] - Tak, ale chcą blokować inaczej, tak jak na Cyprze. Nie inaczej blokować. Zabierać ludziom pieniądze z konta. Jeżeli my mamy gotówkę, to nam nie mogą zabrać. Mogą inflacją tylko, czyli dodrukiem pieniędzy, co jest ryzykowne, bo dodrukujesz za dużo pieniędzy, to się zawali system. Więc oni ostrożnie z tym dodrukiem pieniędzy. Więc jak trzymasz w domu, to nikt ci tych pieniędzy nie zabierze. Wiadomo, złodziej może się włamać i tak dalej, ale umówmy się, ile razy złodziej się włamuje i tak dalej. Musiałby wiedzieć, że jakieś pieniądze ktoś ma w domu. Ale można sejf sobie zrobić w ścianie, coś tam wymyśleć.
Także jest dużo możliwości, gdzie te pieniądze. Nie w piekarniku, bo wiem, że kiedyś za komuny była moda, żeby w piekarniku przechowywać, którego nie używacie na przykład. I wiem, że ktoś tam zjaral dolary, mieli dolary i zjarali te dolary w piekarniku, bo zapomnieli. Zawsze myślisz, że złodziej nie wpadnie na to, że w piekarniku trzymasz kasę.
[01:13:49] - I też w opakowaniach po mące i cukrze nie trzymać.
[01:13:54] - A co tam się stanie?
[01:13:56] - Bo też były przypadki w Polsce, że ludzie właśnie tak trzymali.
[01:14:02] - I wyrzucili potem. Okej.
[01:14:04] - Nie, złodzieje wyszli, a wiedzieli i pieniędzy nie ma.
[01:14:09] - Aha, czyli złodzieje i tak wiedzieli. Tak czy inaczej, jak macie w domu pieniądze, to wam nikt ich nie zabierze. A jak macie na kontach bankowych, to nie są wasze już pieniądze. Na kontach bankowych te pieniądze, które są, to są pieniądze banku. Wy pożyczyliście bankowi pieniądze. Ja wiem, że w prawie jest tak, że to niby są wasze pieniądze, ale to w prawie. W prawie możesz napisać wszystko, że jesteś Chrystusem. Nie ma znaczenia to. De facto to nie są już wasze pieniądze i wy musicie wtedy błagać bank, żeby wam dał. A jak będzie kryzys, to może wam zablokować pieniądze.
To raz. A dwa, może rząd powiedzieć: „No dobra, 10% ze wszystkich kont bankowych. Kryzys jest w Polsce, 10% z kont bankowych idzie do rządu” i wtedy 10% z tego, co macie na kontach bankowych po prostu wam znika. Zabiera wam rząd. Czy to może zrobić z gotówką rząd? Nie może. To nie jest takie proste. A jednym enterem może wam z kont bankowych zabrać rząd 10%. Tak było na Cyprze. Powiedzieli, że nie, nie zabierzemy wam, nie zabierzemy, a tam bach i zabrali.
Potem wycofali się chyba z tego, ale chcieli zabrać, bo to Rosjanie zagrozili, że zabiorą pieniądze z Cypru, bo oni tam mówią, że dobrze, nie zabierzemy, bo nie zabierzemy wszystkim, tylko tym, którzy mają powyżej 400 000 euro. Czy tam 400 000, czy 100 000 chyba było? 400 000 chyba.
[01:15:32] - Było.
[01:15:33] - To jak ktoś miał 400 000 euro to 10% to jest 40 000 euro. Dziękuję, do widzenia. To nie są małe pieniądze. Więc wiesz, wkładasz do banku, myślisz, że tam masz jakieś 0,5%. Ktoś wkłada pieniądze na 0,5% to też bardzo rozsądnie, poniżej inflacji. Więc bez sensu. Jeżeli macie jakieś pieniądze to inwestujcie w nieruchomości. Według mnie lepiej niż na koncie, jak macie takie naprawdę nadmiarowe pieniądze, z którymi nie wiecie co robić, to zainwestujcie w kryptowaluty albo w jakieś rzeczy, nie wiem, złoto na przykład, srebro czy coś konkretnego, czego wam nie zabiorą. Kryptowalut wam rząd nie zabierze, ani bank. I złota, srebra też wam rząd i bank nie zabierze.
A możecie franki szwajcarskie kupić warto, bo to frank szwajcarski zawsze będzie wysoko stał. To możecie być pewni.
[01:16:24] - Tak, tylko że ze złotem jest taki pewien kłopot, że jak już masz dużą ilość, to dużo miejsca zajmuje.
[01:16:31] - Stary, wiesz ile kosztuje sztabka złota? Dziesięciokilowa taka?
[01:16:36] - Nie wiem, nie patrzyłem.
[01:16:38] - W tej chwili chyba koło miliona złotych stoi 10 kilo złota. Koło miliona złotych. Ja nie wiem czy 10 kilo to jest dużo złota. To jest dużo złota, ale dużo ci nie zajmie. Wierz mi. Jak miałeś w ręku monety złote i tak dalej, które ważą i wiesz ile one kosztują. Moneta potrafi kosztować 5000 złotych.
[01:16:56] - Dobrze, ale daj mi powiedzieć. Po prostu zmierzam do tego, że oprócz złota są jeszcze kamienie szlachetne.
[01:17:04] - O kurczę, nie śledziłem. Przepraszam ciebie, że Peter Sutherland kopnął w kalendarz. Brawo. Kolejny globalista zmarł, także się cieszę. Irlandczyk, który był przewodniczącym Grupy Bilderberg, później zajął się sprawami imigrantów. Taki dobry w ONZ był przewodniczącym do spraw imigrantów. Gość, który był szefem Grupy Bilderberg, potem imigrantami się zajmował w ONZ. A potem co się stało? Ta fala imigrantów to płynęli, płynęli, płynęli, do dzisiaj płyną przez to, także wspaniale. To wszystko było zorganizowane przez Grupę Bilderberg.
[01:17:48] - Chociaż się zastanawiam teraz, w czerwcu się spotkają Bilderbergowie. Co będą mówić o krypto na tych swoich zlotach?
[01:17:58] - Zobaczymy. Nigdy nie wiadomo, co oni mówią, ale jak będzie w Europie pojadę na pewno. Jak będzie za granicą, zobaczę jak będę stał. Teraz mam bardzo duże wydatki w tym roku. Zaraz powiem dlaczego, później w audycji powiem. Także bądźcie ciekawi, bo dużo wam opowiem. Jak byliście na spotkaniu w Warszawie w zeszłym roku, w sierpniu 2017 roku to wiecie co powiem, ale kto nie był to nie wie i to może go zainteresować. Co będą mówią, więc raczej za granicę się mogę wybrać, ale do Europy, bo jednak wyprawa do Stanów czy do Kanady to jest dużo trudniejsze, szczególnie jak cię tam zatrzymają, tam cię zaaresztują i tak dalej, to dużo trudniej się wydostać.
[01:18:41] - Że jakiś terror się pojawi i będą cię na lotnisku szukać.
[01:18:44] - Nie, zawsze wysyłają takie różne rzeczy. Tylko że oni olewają trochę za granicą, tam z przymrużeniem oka, ale w Izraelu na poważnie to potraktowali. Tylko cztery godziny mnie trzymali. To nie tak źle. W Izraelu to chamstwo totalne, traktują cię jak podludzia. Oni tam są Goyi i są Żydzi. Jak nie jesteś Żydem, to jesteś dla nich Goyem, to jesteś śmieciem. I ci nie mówią, nie mówią ci, czy tak, czy nie, w ogóle nie chcą z tobą rozmawiać. Po prostu masz czekać i tyle. Tutaj masz czekać i masz czekać i nie powiedzą ci, czy tak, czy nie.
Oczywiście paszport ci zabrali. Jesteś bez paszportu i jesteś w miejscu pomiędzy wyjściem a wejściem na lotnisku. Decydują, czy cię do aresztu wpakują do ciupy, czy cię przepuszczą i wpuszczą do Izraela. Jak nie przepuszczą, to czekasz potem na samolot powrotny i tak dalej. To jeszcze jest mały pikuś z Izraela, ale ze Stanów Zjednoczonych, jak ty musisz wszystko opłacać, taki lot na przykład, jak cię nie wpuszczą, zatrzymają cię i ty musisz potem opłacić sobie lot powrotny. Nagły lot to może kosztować nawet 2000 euro. Taki nagły lot powrotny. To są pieniądze, które dla mnie są duże. Jeżeli ty masz już duże media, tak jak Alex Jones, on opłaca tych ludzi, to on dla tych ludzi, którzy do Europy przyjeżdżają, których mogą zatrzymać, mogą im paszporty zabrać, ma prawników, ma pieniądze, żeby jakiś lot im dodatkowo opłacić. Dla nich w tą czy w tą 15 czy 10 tysięcy euro to nie robi różnicy.
Natomiast dla mnie już nawet tysiąc euro robi różnicę, więc z małymi środkami nie ma co się pchać na słońce. Zobaczymy jak będzie, ale mam nadzieję, że będzie w Europie. Raczej w Europie powinien być, więc tyle będzie dobrego.
[01:20:36] - Jakby był w Europie, to bym mógł się wybrać, trochę by się krypto sprzedało i by było.
[01:20:41] - Ja na pewno. Jeżeli w Europie będzie, to na pewno. Tutaj Manner Link pisał, że Cypr jest przypadkiem państwa nieposiadającego własnej waluty. Tak, bo Cypr chyba ma euro. To by dotyczyło euro, więc wszystko jedno. Natomiast euro jest dodrukowywane jak najbardziej. Czyli kryptowaluty. Można w tym roku robić kryptowaluty? Robić, handlować, sprzedawać, spekulować.
[01:21:09] - Tylko że ceny kart graficznych są zatrważające.
[01:21:14] - Astronomiczne właśnie przez to. Nie wiadomo, co zrobić, czy się opłaca. Muszę przeliczyć, czy się w ogóle opłaca ta inwestycja.
[01:21:21] - Powiem ci tak: w Polsce ceny kart graficznych, przykładowo od AMD RX 580 czterogigówki do 2000 dochodzą już.
[01:21:32] - Jedna karta?
[01:21:33] - Jedna karta.
[01:21:34] - Nie, to jakieś słabsze bym kupił. Nie wiem. To jest zagadka, czy jeszcze w to wejdziemy jako Radio CenZura, czy nie, czy będziemy to robić. Trzeba by było przeliczyć, czy to jest opłacalne. Chyba że właśnie te prostsze, te mniej znane kryptowaluty tworzyć, bo wtedy więcej tego możesz mieć i liczysz wtedy na zysk tamtych mniej znanych kryptowalut. Wiadomo, bitcoina to się kompletnie nie opłaca już wydobywać.
[01:22:02] - Bitcoina jak liczyłem, to by trzeba było włożyć około parędziesiąt tysięcy dolarów.
[01:22:09] - Żeby się opłacało. Chińczycy mają całe pokoje. Nawet w Polsce wiem, że są ludzie, którzy mają całe pomieszczenia, że na przykład mają tam 120 kart graficznych. Nie wiem, ile oni na to wydali w ogóle, na ten sprzęt cały. I to pracuje im, zarabiają wtedy na tym. Tak to jest. Czyli to można robić. Tutaj jeszcze były pytania na czacie do ciebie. Ja już nie złapałem tych pytań o te waluty, w które warto inwestować. Mówiłeś o tym Electrum, tak?
Czy jak to się nazywało?
[01:22:52] - Electroneum, ale w które warto inwestować, to niech sobie każdy sam wyrobi. Nie jestem alfą ani omegą.
[01:22:59] - Tak, bo potem będą pretensje do ciebie, będą ci bombki wysyłać na Facebooka.
[01:23:04] - Wziąć sobie, poczytać o danej walucie i sobie wybrać.
[01:23:10] - Tu ktoś woli, Frustrat pisze, że srebro woli. Kryptowaluty i srebro. Srebro jest okej, tylko ma to do siebie, że śniedzieje w stosunku do złota. Złoto jest dużo korzystniejsze, bo nie śniedzieje, jest łatwiejsze w utrzymaniu.
[01:23:24] - Można zrobić taki manewr, że się wydobywa kryptowaluty, a później wypłacać je, ale nie na pieniądze, tylko na złoto, a nie złoto kupować. Na pewno ktoś by się znalazł, kto by sprzedał złoto za kryptowaluty.
[01:23:41] - Zgadza się. Tutaj ktoś w dwa tygodnie 200 złotych zarobił — Anon pisze — w maju. W maju to pewnie w zeszłym roku. 200 złotych, dwa tygodnie. Tak, tylko pytanie, ile za prąd zapłaciłeś? Podejrzewam, że zysk jest na tym, bo kolega mi tłumaczył, że prąd to jest jedna piąta kosztów. Tego, co zarobisz, to jedna piąta na prąd idzie, jakoś tak on liczył.
[01:24:20] - Prąd tutaj zależy jakie karty, na jaką walutę ustawisz, jak BIOSy się pomodyfikuje.
[01:24:29] - Monitor nie musi być uruchomiony, prawda? Że monitory odpadają. Co tam jeszcze odpada? Można wyłączyć jakieś karty, dźwiękową kartę wyłączyć czy jakieś różne karty wyłączyć, podzespoły. Nie znam się na tym aż tak, ale chyba i tak ileś tam zużyje prądu.
[01:24:53] - Co jest jedno pewne: ile się w krypto włoży, tyle z krypto się wyciągnie.
[01:24:58] - Tu Anon napisał, że mało zapłacił, bo koszt prądu dzielony na czterech studentów. To nieźle kolegów wyrolował.
[01:25:05] - Jeżeli ma prąd z ryczałtu i nie ma podlicznika, to oczywiście może sobie ciągnąć.
[01:25:15] - To wyjątkowo. Tutaj też doradza, żeby BIOS nie ruszać, bo szkoda karty, że kartę można zużyć. Znaczy można tak, że te procesory na karcie można zużyć.
[01:25:27] - Można, ale na standardowych BIOSach a zmodyfikowanych BIOSach jest różnica. Przykładowo na standardowych BIOS-ach, kończąc krypto, bo zaraz przejdziemy, że będziemy robić poradnik do krypto. Jest audycja. Na standardowym BIOS-ie miałem 22 megahashe na Ethereum, a na zmodyfikowanym na tej samej karcie 30 megahashe.
[01:25:54] - No to ładnie, ale co wtedy się dzieje? Większy trochę pobór prądu i co jest? Podkręcona trochę karta, tak?
[01:26:04] - Pobór prądu nawet może być mniejszy niż na oryginalnym BIOS-ie.
[01:26:13] - No tak, można tutaj z Magravem połączyć. Ja przyznam się szczerze nie zrobiłem Magrava, więc ja tutaj wam nie mogę o tym powiedzieć. Ale są ludzie, tutaj jest kapitan Tomek z audycji Hiperprzestrzeń dawnej i Magravami się zajmuje i ma jakieś tam oszczędności, więc coś może być.
[01:26:34] - Jakby się udało z Magravem połączyć koparkę to by był bardzo dobry interes.
[01:26:39] - To wtedy jasne. Także tak, żebyśmy to spróbowali zrobić i zobaczymy wtedy najpierw bez Magrava, a później z Magravem czy mniej zużywa energii.
[01:26:50] - Dokładnie. Dobrze kończę.
[01:26:53] - Od razu się przetestuje. To jest świetny pomysł właśnie na robienie interesu na kryptowalutach. A dzisiaj wszyscy mówią już o kryptowalutach, nawet taksówkarze. Jacyś ludzie się interesują tym, chociaż nie mają zielonego o tym pojęcia, ale wiedzą, że o jakie zyski są, ale nie rozumieją kompletnie skąd to się bierze.
[01:27:12] - Dokładnie. I teraz na rynku co się dzieje na kryptowalut to właśnie jest dużo osób, które to weszły, żeby tylko jak najszybciej zarobić. A to nie jest nic dobrego dla tego rynku, bo to jest rynek młody i podatny na plotki, że w jednej chwili rośnie, wyjdzie plotka i jest spadek o 50%. Przykładowo.
[01:27:38] - No tak, zgadza się. Zresztą te ruchy wszystkie na kryptowalutach są bardzo niebezpieczne, bo pierwszą ważną cechą waluty, prawdziwej waluty jest to, że jest stabilna. Kryptowaluty nie są stabilne, bo one nie są pokryte niczym. To jest waluta fiducjarna, za którą nic nie stoi. To znaczy waluta, która jest brana z powietrza. To jest z łaciny właśnie fiducio chyba, nie wiem, czy to jest powietrze czy coś. W każdym razie brane z niczego. Czyli wartość waluty nie ma odniesienia do rzeczywistości. Jak mamy złoto, srebro to ma to odniesienie do rzeczywistości. Oczywiście waluty dzisiaj państwowe frank szwajcarski, złotówka, dolar, euro też są brane z niczego.
[01:28:24] - Każda papierowa waluta.
[01:28:26] - Papierowa, ale nie każda papierowa, bo frank szwajcarski chciał wrócić do złota i prawie było referendum w tej sprawie i prawie przegłosowano, tylko się przestraszono, że będzie zbyt silną walutą na świecie.
[01:28:41] - No tak, bo dolar by wtedy automatycznie-
[01:28:43] - Spadł. Frank szwajcarski stałby się tak potężny, to byłoby złe dla tych, co mają kredyty we frankach szwajcarskich, bo on mógłby razy dziesięć pójść do góry. Szwajcarzy nagle staliby się bardzo bogatymi ludźmi, na szczęście Szwajcarzy mają inne waluty. Oni mają WIRA.
[01:29:03] - W sumie skoro jesteśmy przy Szwajcarii. Szwajcaria wprowadziła coś takiego, że podatek można płacić już w bitcoinach.
[01:29:11] - O proszę. No nieźle. A jeszcze o bitcoinach wiesz, co się dowiedziałem? Też tak abstrahując tutaj, trochę zszokowałem się tą informacją, że możesz pójść do salonu Lamborghini i zapłacić za Lambo bitcoinami. No niesamowite. Co prawda nie wiem, czy w Polsce jest. W Irlandii nie ma salonu Lamborghini.
[01:29:32] - Nie, w Polsce rząd robi, żeby na razie udupić kryptowaluty.
[01:29:37] - Aha, udupić. Ale tak czy inaczej, jakby był salon Lambo. Nie wiem, czy jest Lamborghini w Polsce. To byś mógł kupić. Nie wiem, czy w Londynie, ale na pewno jest w Wielkiej Brytanii, we Francji. W Wielkiej Brytanii to tam możesz kupić Lambo. A w Polsce chyba jest, ale nie wiem. Ja wiem, że w Irlandii nie ma, bo tam się dowiadywałem.
[01:29:58] - W Japonii można płacić już bitcoinami za niektóre rzeczy.
[01:30:03] - W Japonii proszę. W ogóle na świecie. Tylko teraz te bitcoiny jest długi czas trwania operacji, potwierdzenia, że jest dużo tych niepotwierdzonych.
[01:30:15] - To nie tylko-
[01:30:17] - Transakcyjnych.
[01:30:18] - Prowizje są duże.
[01:30:20] - Tak, bo dużo jest niepotwierdzonych i trzeba czekać, żeby mniejszą prowizję to musisz dłużej czekać. Nawet tam chyba do dnia czy do pół dnia. Ileś godzin na pewno musisz czekać na to. Więc wiesz, żeby zapłacić za coś, to musisz to szybko mieć potwierdzenie. Nie możesz czekać kilku godzin. Dobre to jest dla sklepów internetowych, że oni tam cztery godziny mogą poczekać na realizację. Nie ma problemu, aczkolwiek to też jest tak, że potwierdzi, nie potwierdzi, ale wtedy wiadomo, że potwierdzi po tych kilku godzinach. Natomiast jak idziesz po bułki i po chleb, to nie możesz. Musi być potwierdzenie. Koleś musi być pewny, że wszystko jest okej.
[01:30:59] - No tak, ale nawet jeżeli pieniądze, nawet jeżeli bitcoiny mu nie dotrą, to zawsze ma ID transakcji jako potwierdzenie, że w toku jest. I poprzez stronę blockchain bitcoina można sprawdzić, ile transakcja dana ma już potwierdzeń.
[01:31:16] - No tak, ale to musi być wiesz, czasami to trwa właśnie długo, więc tak to trwa za długo po prostu. To musi być do pół minuty max, ale nie ileś godzin. To jest przesada. Natomiast tutaj Maner Link jeszcze napisał, że Bitcoin nie jest pieniądzem fiducjarnym. Za jego wartością stoi zużyta energia i pieniądze zainwestowane do koparki. Nie, to jest co innego. Ktoś miesza wartość waluty z ilością zużytej energii na wyprodukowanie. Nie, to nie ma znaczenia. Złoto, nieważne ile kosztuje wydobycie złota. Ważne, że złoto jest rzadkie.
[01:32:00] - Ja dodam komentarz do tego Jeżeli by tak policzyć od początku Bitcoina, jak został wydobywany i sprzęt, co został włożony, to jego wartość na chwilę obecną by była wyższa.
[01:32:12] - Tak. Możliwe.
[01:32:13] - O wiele.
[01:32:16] - Możliwe, że tak. Po prostu wartość waluty to jest tyle, ile ktoś chce za walutę zapłacić, a nie ile zostało energii włożonej do wyprodukowania danego złota. Bo na przykład jakby ludzie w tej chwili odeszli od złota, mówią: „Brzydkie jest to złoto”. Nikt nie chciałby złota, to praktycznie wartość złota by spadła do zera. Pomimo że wydobycie złota i nie opłacałoby się wydobywać teraz tego złota, natomiast ono nie spadnie. Dlaczego? Bo wszyscy ludzie wiedzą, że złota nie można dodrukować sobie jak pieniędzy. To raz. A dwa: złoto używa się do pewnych rzeczy, do złotych zębów, do elektroniki, do tego, tamtego, a jeszcze do biżuterii. Ludziom po prostu podoba się złoto.
Jest ładne, świeci i zawsze złoto będzie miało wartość. Wartość fiducjarna nie oznacza, czy wartość niefiducjarna danej waluty nie oznacza tego, ile trzeba siły wykonać pracy do wydobycia złota. Tylko ile jest warte złoto, ile ludzie chcą za to złoto zapłacić. Tutaj kolega Mannerling pomieszał wartość danej rzeczy z wartością, którą trzeba włożyć do wydobycia danej rzeczy. To zupełnie coś innego. To nie ma jedno z drugim nic wspólnego. Wiąże się poniekąd, ale nie jest to jednoznaczne.
[01:33:40] - Nie. Wiąże się, ale nie jest wyznacznikiem danego kursu danej ceny.
[01:33:47] - Wiąże się nie do końca. Zobacz, jeżeli nagle będzie bańka na Bitcoinie, już jest. Będzie panika, Bitcoin spadnie znowu do 100 dolarów. Załóżmy, że jest panika i ludzie nagle zaczną wyprzedawać banki. Przecież korporacje kupują Bitcoina, banki. I oni na górce zaczną wyprzedawać. Część ludzi nie zdąży tego zrobić. Jak zacznie pikować w dół, to wszyscy będą chcieli wyprzedawać, ale nikt nie będzie chciał tego kupić. I będzie taki problem, że będzie spadał i ludzie już będą sprzedawali za 100, za 500 dolarów. Bo wiesz, na czym polega?
To tak jak sprzedaż walut na Forexie. Że musi się spotkać cena twoja oczekiwana z ceną, którą ktoś chce kupić. Jak ona się spotka, to wtedy zrealizujesz transakcję. Tak jak na zwykłej giełdzie jest. Nie wiem, czy ktoś z was grał. To tak jest jak na giełdzie. Jeżeli się spotka, to wtedy za tyle sprzedasz. I wszyscy ci, którzy będą niższe ceny podawali, oni będą sprzedawali. A ci, którzy będą za wyższe, to będą czekali. Będą czekali, aż spadnie do 500 dolarów i dalej będą chcieli sprzedawać, już nawet żeby tylko odzyskać jakąś jedną dziesiątą tego, co zainwestowali, żeby cokolwiek odzyskać.
I na przykład popikuje w dół wartość waluty do 100. I ta wartość będzie już na poziomie 100 dolarów. Ona potem może znowu do góry pójść, to nieważne. I wtedy Bitcoin, ta waluta będzie warta 100 dolarów. Jak nastąpi pęknięcie tej bańki: 100 dolarów. Ale koszt wytworzenia tego jednego Bitcoina będzie już kosmiczny. Nie będzie 100 dolarów, tylko będzie powiedzmy 1000 dolarów. Koszt wytworzenia jednego Bitcoina. Czyli wartość waluty będzie 100, a koszt wytworzenia będzie 1000. Więc to nie jest powiązane.
Natomiast ze złotem możemy sobie wyobrazić inną sytuację. Gdyby wydobycie złota było dużo bardziej kosztowne, to by się nie opłacało tego robić i by już ludzie nie wydobywali złota. Dobrym przykładem jest złoto w wodzie rozpuszczone. Chociaż się złoto nie rozpuszcza w wodzie, ale w wodzie jest dużo złota, w wodzie oceanicznej. Ktoś wyliczył, że można to robić bez problemu. Mamy technologię, żeby wydobywać złoto z wody oceanicznej. Ale jest jeden minus. Koszt wydobycia tego złota z wody oceanicznej przekracza wartość tego złota i nikt tego nie robi dzisiaj. Więc zależy, jaką metodą się wydobywa to złoto. Że są metody, na przykład można przekształcić rtęć, która jest blisko złota, w złoto w tych akceleratorach czy w atomowych reaktorach możesz to zrobić, ale to jest nieopłacalne, bo koszt złota przekraczałby wartość tego złota.
Robi się tylko to z naukowego punktu widzenia, że bierze się rtęć i przekształca się ją w złoto. Sprawdza, czy to się da zrobić i się daje to robić, tylko że koszt jest tego niewspółmierny. Także to nie ma odzwierciedlenia. Oczywiście to wpływa jakoś może na cenę finalną, ale najważniejsze jest to, jak my odbieramy, ile ludzie chcą zapłacić za dane dobro. I złoto też być może jest trochę przeszacowane w tej chwili. Ja myślę, że inaczej: złoto jest niedoszacowane. Wiecie dlaczego jest niedoszacowane? Bo kupują papiery. Ludzie kupują papier, a nie złoto. Tego prawdziwego złota jest dużo mniej.
Gdyby ludzie się dowiedzieli, że tego złota jest dużo mniej niż w rzeczywistości, złoto poszybowałoby strasznie w górę.
[01:37:31] - Nie, po prostu są future kontrakty-
[01:37:35] - Dokładnie
[01:37:35] - ... gdzie ludzie kupują złoto, które jeszcze nie zostało wydobyte.
[01:37:39] - Ale też kupują złoto papierowe, które jest na papierze, którego nie ma realnie. Niby że jest. To na przykład w Fort Knox w Stanach Zjednoczonych. Skąd wiemy, że to złoto jest? Może to jest wolfram pomalowany na złoto? Tego nie wiemy dzisiaj. Niemcy chcieli sprawdzić. Nie pozwolono Niemcom sprawdzić, czy to jest faktycznie złoto. Nie wiem, czy słyszałeś, że Amerykanie w skarbcu nie pozwolili Niemcom sprawdzić, bo Niemcy mają część złota w Stanach Zjednoczonych. Nie pozwolili Amerykanie sprawdzić.
[01:38:09] - Nie słyszałem tego.
[01:38:10] - To parę ładnych lat temu było. I widzisz, tak to po prostu jest rozgrywane. Niemcy są w tej chwili prawie pewni, że to jest fikcja, że tam jest jakiś wolfram, a nie złoto. Oni chcieli sprawdzić tylko to złoto, które oni wskażą, a nie to które sobie-- bo sprawdzić to znaczy, że wchodzisz do skarbca i sobie sam wybierasz sztabkę ze swojej grupy, z ton, które tam przechowujesz, to sam sobie tą sztabkę wybierasz, którą chcesz przetestować, a nie na zasadzie, że ci pokazują: „Tylko z góry proszę brać”. Co to za przetestowanie?
[01:38:49] - Tak. Przykładowo jestem w swoim skarbcu, mam 100 sztabek złota i proszę wziąć tą co jest tutaj, bo tam pan będzie musiał dużo się namęczyć, żeby ją sięgnąć. A ja bym chciał tą ze środka i będę grzebał, żeby dostać się do tej ze środka. A się okazuje, że sztabka złota, a w środku ołów.
[01:39:10] - Dokładnie. Zróbcie eksperyment. Czy za bitcoina kupicie bułkę? Nie kupicie.
[01:39:17] - Jeszcze nie.
[01:39:18] - Nie. A za złoto? Za złoto kupicie wszystko, co chcecie. Jeżeli pójdziesz, w zależności ile tego złota jest, wiadomo, że niektórzy może będą się bali i tak dalej, ale z reguły jak pójdziesz do piekarza każdy ci sprzeda za złoto te rzeczy. Chyba że będzie się bał, że będzie podrobione i tak dalej. To jest tylko to możliwe. Ale generalnie ludzie za złoto możesz będziesz mógł samochód kupić czy cokolwiek. To jest kwestia tylko ustalenia.
[01:39:48] - Jedno jest pewne, że złoto jeżeli będzie cena zaniżona, to i tak zawsze będzie w cenie.
[01:39:53] - Ja myślę, że ona będzie dużo wyższa, bo tak jak ci mówię teraz, Damianie-
[01:39:58] - Ja też myślę, że będzie wyższa.
[01:40:00] - Że po prostu są w tej chwili fikcyjne te kontrakty, tak jak mówisz, te rzeczy, że niby to jest złoto, a tak naprawdę to nie jest złoto, które mówi się, że jest złotem. Jeżeli się to wszystko okaże, że to jest lipa, że te wszystkie rzeczy, które są w Fort Knox trzymane to jest lipa, nie żadne złoto, to cena prawdziwego złota poszybuje razy 10 luźno.
[01:40:23] - Ciekawe czy w ogóle w Forcie Knox jest złoto, czy nie ma.
[01:40:26] - Właśnie mówię, nikt nie wie. To jest ściema.
[01:40:29] - Równie dobrze może go tam nie być.
[01:40:34] - Ja akurat nie jestem tak zasobny, żeby mieć jakieś złoto. Natomiast w przyszłości sobie planuję kupić. Mam inne plany na ten rok, żeby trzymać złoto, więc trzymam niestety tylko gotówkę, euro. Więc w euro, jakieś mam korony szwedzkie, ale to przez przypadek te korony szwedzkie mam. Tego muszę się dziadostwa pozbyć, bo nie chcę mieć nic wspólnego ze Szwecją. Natomiast zostały mi z jakichś powodów. Coś kupowałem, nie pamiętam. Gdzieś wymieniłem na korony szwedzkie, bo potrzebowałem opłacić autobus czy coś. Jakieś bzdury. Już nawet nie pamiętam, po co mi były te korony szwedzkie.
Chyba autobus jakiś kupowałem. I te korony szwedzkie gdzieś tam mi zostały. Także takie historie. Ale mówię, z chęcią po prostu trzymał złoto, bo to warto. Szczególnie monety na przykład złote są. Jeżeli nie mamy pojęcia, nie znamy się, to najlepiej monety kupić, bo jest gwarancja, że to jest faktyczne złoto, a nie jakiś tombak czy jakieś dziadostwo.
[01:41:41] - Tak, bo jeżeli się pójdzie przykładowo do banku kupić sztabkę złota, to skąd wiadomo, czy złoto jest w 100% w tej sztabce?
[01:41:50] - Ale sztabki raczej nie kupuj. Sztabki są tak drogie, że musiałbyś mieć setki tysięcy złotych.
[01:41:55] - Nie. Po prostu załóżmy taką sytuację.
[01:41:59] - Tak, ktoś już się zna. Dzisiaj są metody pomiarowe, metody, żeby sprawdzić, czy to jest złoto, to jest łatwe. Kto się zna, to ci łatwo sprawdzi, czy ta sztabka jest ze złota, czy z jakichś domieszków. Tak. Słuchaj Damianie, tutaj już marudzą, że za długo jesteś na linii. Ja niestety nie widzę czasu jak długo jesteś na linii, bo się zmienił Skype.
[01:42:20] - Też nie widzę.
[01:42:23] - Też nie widzisz. Właśnie widzę, że jest po prostu zmieniony Skype. Ja nie widzę kto ile jest na linii, jak długo. Więc po prostu tutaj mam prośbę do wszystkich słuchaczy, żebyście po prostu informowali jak za długo.
[01:42:36] - Widzę teraz. Dobra, zwalniam linię, bo już 52 minuty tu siedzę.
[01:42:39] - Jasne. Dobrze, dziękuję ci za informację. Trzymaj się. Miłego weekendu. Cześć. Hej. Tak, to był słuchacz Damian. Wybaczcie mi, dzisiaj Skype jest po prostu tak rozwalony. W szoku jestem, co się stało z nim. Teraz już widzę awatar, już coś się zmienia.
Ale mówię, także dzwońcie jeszcze raz. Telefon 32 728 13 45, skype: trejosu.com. Jest kolejny telefon. Mam nadzieję, że będzie wszystko słychać. Jakieś dźwięki są. Przed chwilą wyłączyłem dźwięki, dalej są. To są jakieś dźwięki. Słuchacz chyba zrobił jakieś niespodzianki. Nie wiem dlaczego dźwięk nadal jest. Dlaczego nadal dźwięk słychać z tych wszystkich różnych aplikacji?
Co ja mówię, nie aplikacji, tylko dźwięk dzwonków słychać. Nie mam zielonego pojęcia. Wyłączyłem te wszystkie dźwięki, są wyłączone. Także proszę, dzwońcie. Okej, kolejny słuchacz Armor Cage. Witam Armor Cage, czy się słyszymy? Halo, halo. Czy się słyszymy? Nie wiem. Dźwięki jakieś są.
Armor Hate dzwoni. Czy się słyszymy, Armor Hate?
[01:44:22] - Ja myślę, że się słyszymy, bo ja ciebie słyszę.
[01:44:25] - Świetnie. Słyszysz czy nie słyszysz?
[01:44:27] - Ja ciebie słyszę.
[01:44:28] - Słyszysz. Dobrze, super. Świetnie się słyszymy, wszystko jest okej.
[01:44:34] - Witam wszystkich serdecznie i witam ciebie.
[01:44:37] - Witaj.
[01:44:39] - Chciałem tylko wspomnieć à propos bitcoinów, co mówił poprzednik, że ostatnio też w wiadomościach nawet widziałem, gdzieś w telewizji odnośnie bitcoinów też zrobili jakiś fragment i są bankomaty bitcoinowe w różnych krajach albo można rzeczywiście kupić w jakiejś restauracji czy nawet w fast foodzie jakimś zapłacić bitcoinami. Także w niektórych krajach to się rozwija w tym kierunku. Jestem ciekaw, jak to się zmieni jeżeli bańka pęknie, bo ja jestem właśnie zwolennikiem tej, że tak powiem, teorii, że jednak to pęknie na przykład w 2018 roku. Nie wiem, czy w 2018, może później, ale i tak nie mam zaufania do tej kryptowaluty. Tylko mówię, że można jednak zapłacić, bo ty mówisz na przykład o tym, że chleba nie kupisz, a w niektórych krajach jednak jest tak, że kupisz, w sensie kawkę na przykład.
[01:45:45] - W jakiejś kawiarni może mogą mieć takie opcje, ale z reguły chyba nie bardzo.
[01:45:54] - Nie ma wiele miejsc. Tylko w niektórych krajach są te miejsca i można. I są ludzie, którzy rzeczywiście są fanami wielkimi: „O, jaka to wspaniała waluta” i wiadomo, idą za tym. Ale dla mnie to jest rzeczywiście wirtualne.
[01:46:10] - Zgadza się. To jest pierwsza rzecz, którą można robić.
[01:46:22] - Ja nie wiem, nie wiem, czy tak można o tym myśleć.
[01:46:24] - Miningować, czyli wydobywać te waluty. Jak ktoś nie wie co robić, a zna się na komputerach, zna się na tych rzeczach to można to robić.
[01:46:33] - Jak są te gry w takich klockach to się robi.
[01:46:39] - Minecraft.
[01:46:41] - Minecraft. Mogą sobie miningować kryptowaluty w Minecraftcie jak nie mają co robić.
[01:46:46] - W tą grę nigdy nie grałem. O co tam chodzi? Że tam się wydobywa jakieś rzeczy?
[01:46:49] - Nie mam pojęcia. Nie mam pojęcia, bo ja też w nią nie grałem. Tylko wiem, że tam się wykopuje różne klocki. Ale śmieję się, bo jak ktoś rzeczywiście nie ma co zrobić z pieniędzmi, to niech sobie wykorzystuje ten sprzęt do kopania kryptowaluty, która może równie dobrze spadzić na wartości nagle do zera ni z gruchy ni z pietruchy.
[01:47:09] - Może, bo nie ma żadnego zabezpieczenia w rzeczywistości. Nic z tym tak naprawdę nie zrobisz. Tak jak ze złotem czy srebrem. Złoto, srebro jest potrzebne, bo różne rzeczy się ze srebra, złota robi i to nigdy nie straci do zera. Chociażby biżuterię się robi, która jest strasznie droga. Natomiast biżuteria oczywiście jest dużo droższa niż sam złom, tak zwany złom złoty czy złom srebrny, ale zawsze jest coś warty, bo nawet w samym jubilerstwie się wykorzystuje złoto, srebro.
[01:47:38] - Ale Michał, ja ci też powiem, to zależy od kogo, bo na przykład ja nie odróżnię wielu kryształów.
[01:47:45] - Ale nie, nie odróżnisz złota od-
[01:47:47] - Szlachetnych kamieni
[01:47:49] - ... czy srebra? Jak nie? Ja nawet odróżnię. To jest proste. Bierzesz na przykład-
[01:47:53] - Nie, czekaj. Złoto odróżnisz, ale ja mogę nie odróżnić, dajmy na to-
[01:47:57] - Szafiru nie odróżnisz? Jest zasada skala Moksa. Ja się nauczyłem tego z skali Moksa.
[01:48:02] - To wiem, że jest skala Moksa.
[01:48:03] - Że twardość. I jak na przykład diament odróżnić od szafiru?
[01:48:08] - To wiem.
[01:48:08] - Czy szafir od jakiegoś szkiełka, już nie mówiąc o plastiku, ale na przykład jak odróżnić szafir od szkła jakiegoś? Szafir zarysuje ci na przykład-
[01:48:19] - Wiem, ta twardość.
[01:48:20] - Tak, twardość. Dokładnie. Więc tą twardość sprawdzasz.
[01:48:24] - I to nie jest wartość taka miarowa, tylko logarytmiczna, można powiedzieć. Nie ma takiej konkretnie parametrów.
[01:48:30] - Tak. Że to łatwo sprawdzić. Ja sprawdziłem akurat, bo mam kryształ. Może nieładnie, ale delikatnie sobie zarysowałem, bo w zegarku mam z kryształu górskiego szkiełko. Bo się robi szkiełka w zegarkach. Im lepszy zegarek, tym lepsze szkło. Szafirowe są też szkiełka, one są dużo droższe te zegarki jak już mają szafirowe. Pewnie te najdroższe to mają diamentowe, ale diamentowego chyba nie da rady zrobić szkiełka, bo zbyt drogie. Ale jakieś takie korundy czy coś takiego. Nie wiem dokładnie.
W tych lepszych zegarkach masz takie szkiełka, których nie zarysujesz niczym. Diamentem możesz zarysować czy właśnie szafirem, ale nie zarysujesz niczym innym. Żadnym szkłem nie zarysujesz, żadnym metalem nie zarysujesz. Także one są bardzo dobre pod tym względem, że po prostu się nie rysują. Nierysowalne.
[01:49:29] - Ja się z tobą zgadzam, tylko wiesz, jak masz biżuterię i jakąś niedużą, to ciężko ci będzie sprawdzić, czy to jest akurat diamencik malutki, co tam masz, czy to porysujesz czymś, czy nie. Ciężko ci będzie.
[01:49:43] - Okej. Ale sprawdzasz, czy tym zarysujesz. Jeżeli rysujesz szafir i mówią, że to jest cyrkonia. Cyrkonią nie zarysujesz szafiru, nawet rubinu nie zarysujesz cyrkonią, więc po prostu rozpoznajesz wtedy diament. Są inne pewnie metody. Ja się na innych nie znam. Znam się tylko na rysowaniu.
[01:50:04] - Przy obłych kształtach, Michał?
[01:50:10] - Słuchaj, nie wiem. Ja mam na przykład kryształowy zegarek i faktycznie cyrkonią też bym go chyba zarysał, bo cyrkonia to jest kryształ górski. Dobrze mówię?
[01:50:20] - To ja już nie pamiętam
[01:50:22] - Że to jest w jubileusz. On jest tani. Kryształ górski generalnie jest dosyć powszechny. Oczywiście on jest lepszy niż zwykłe szkło. To jest takie jakby luksusowe szkło, ten kryształ górski. No ale to nie jest diament. Więc ja bym tak za bardzo nie rozpoznał, czy to diament, chyba że zarysowałbym po prostu szafir. Szkiełko szafirowe bardzo tanio można kupić. Te szafiry takie niejubilerskie, czyli te takie na przykład w zegarkach to są szafiry jako szkiełko. Takie szkiełko szafirowe to nie wiem ile, sto złotych może kosztuje, może więcej trochę.
To nie jest jakieś bardzo drogie. Więc wtedy to szkiełko szafirowe sprawdzasz, czy zarysujesz i wtedy rozpoznasz, czy to jest cyrkonia, czy to jest diament. I to jest proste. Więc diament bym prosto rozpoznał. Ale potrzebujesz tego szkła szafirowego, nie?
[01:51:09] - Ja sobie się z tobą zgadzam. Zarysować i tak dalej. Tylko wiesz, jak masz owłe kształty albo jak masz to w biżuterii przyczepione, to jest trudno rozpoznać, czy to jest diament, czy to nie jest diament.
[01:51:21] - Jak jest zawieszone, to jasne. Może są jakieś inne metody. Ja mówię, ja nie znam się.
[01:51:26] - Są inne, oczywiście. Przecież ludzie potrafią bez rysowania poznać, specjaliści, fachowcy.
[01:51:31] - Fachowcy pewnie tak, rozpoznają diament od cyrkonii. Ja inaczej niż zarysowaniem bym nie rozpoznał. Dla mnie cyrkonia też ładnie wygląda. W ogóle dla mnie niekoniecznie te droższe kamienie jak szafir czy szmaragd, one są bardzo drogie i wcale nie są dużo piękniejsze od rubinów czy od jakichś opali czy innych, prawda?
[01:51:55] - O to mi też chodzi właśnie.
[01:51:57] - Że ładne mogą być też te kamienie. Oczywiście kamień jest dużo lepszy niż plastik, bo plastik to jest taki ciepły generalnie w dotyku, prawda? Ma inną energię, podejrzewam, plastik. Poza tym jest nietrwały. Natomiast kamienie są bardzo fajne. Są bardzo tanie niektóre. Onyksy jakieś różne. Ostatnio kupiłem nawet na prezent z lawy zrobione, bo byłem w Pompejach. Polecam zobaczyć Pompeje. Jak ktoś chciałby się gdzieś wybrać, to do Włoch zachęcam bardzo.
Bardzo fajnie jest i z lawy nawet takie rzeczy kupiłem, całkiem ładnie wyglądającą biżuterię. Zresztą Włosi robią świetną biżuterię, to trzeba przyznać. Naprawdę jest niezła. Oni lubią chyba takie rzeczy. Okej, dobra.
[01:52:47] - Mi nie o to chodziło, tylko chodzi o to, że to zależy, co my jesteśmy w stanie rozpoznać i jak ocenić. I pytanie, jak inni ludzie są w stanie to też wycenić. Typu Ruscy podczas tych najazdów na nas w II wojnie światowej i tak dalej. No to co? Kradli zegarki na potęgę, bo dla nich zegarek to było wielkie coś. Buty, żeby skórzane i tak dalej. Wielkie coś, wielkie halo.
[01:53:14] - Kilka tych zegarków to wiesz, mieli na ręku tam po sześć czy po pięć.
[01:53:17] - Dokładnie.
[01:53:19] - Bo przecież nie możesz w kieszeniach wypełnić, bo kieszenie potrzebujesz na różne rzeczy. Może ci zginąć. A jak na rękę zapniesz, to ci nie zginie, nie?
[01:53:28] - No i właśnie o to mi chodzi, że to jest kwestia pewnej skali.
[01:53:31] - Czasy. To są czasy.
[01:53:33] - Ale też pewnej skali. Dlatego co jest dla danego człowieka ważne, prawda? Może być dla tego człowieka ważniejsza kiełbasa niż sztabka złota, dajmy na to. To mówię, o to mi chodzi szerzej patrząc. Ale nie o to mi chodzi w tej chwili, tylko mówię, że te bitcoiny to wiadomo. Dla mnie to takie EMP field tak zwane pójdzie czy coś, jak są przecież te bronie tego typu, pójdą komputery, wszystkie się posypią, dajmy na to. Nie mamy nawet prądu elektrycznego.
[01:54:02] - Skąd wiesz, że takie bronie są? Takie jak te Tesli, tak? Bomby Tesli jakby.
[01:54:09] - Przepraszam, przy nawet bombie atomowej przecież takie same rzeczy też zachodzą, tak?
[01:54:16] - No zgadza się, tak. Ja się trochę śmieję. Oczywiście to są już udowodnione, że te bronie istnieją i one są używane, czyli te bronie elektromagnetyczne. Zresztą się zabezpieczają teraz różne jakieś. Wiem, że Ruscy chyba mieli najbardziej opanowane te bronie elektromagnetyczne i ostatnio użyli na amerykańskim czy lotniskowcu, czy gdzieś tam przeciwko Amerykanom i Amerykanie się przestraszyli i się wycofali po prostu. To chyba na Bałtyku było nawet. Już nie pamiętam, czy na Bałtyku, czy na Morzu Śródziemnym, a może na Morzu Czarnym byli Amerykanie. Gdzieś tam w tych okolicach tu lub na Bałtyku. I po prostu Amerykanie zmiękli, bo Ruscy użyli właśnie tej broni elektromagnetycznej, że wszystko wysiadło po prostu na okręcie.
[01:54:59] - Powiem ci, nawet nie słyszałem, ale mogę być źle poinformowany.
[01:55:04] - Dlatego Amerykanie się wycofali po prostu z Ruskimi i zostawili Bałtyk czy te właśnie rejony Morza Czarnego, czy gdzieś po prostu wycofali się. Tam już tylko działają Rosjanie. Rosjanie i inne armie jak Polska. Polska ile ma? Teraz zwodowali jeden okręt chyba Polski. Także sukces.
[01:55:26] - Antoniego zwołali, także wiesz.
[01:55:29] - Ale okręt został. Antoniego nie ma, ale okręt jest.
[01:55:33] - Nie no, Antoni Giertych w tym momencie się kręci dalej.
[01:55:36] - Atomi. Nie wiem dlaczego Atomi. Przezywają go Atomi, że niby broń atomową nam załatwi. Myślę, że nie załatwi. Chociaż chyba niemożliwe jest.
[01:55:46] - Mówisz jak za Gierka?
[01:55:48] - Tak, chcieli za Gierka broń atomową dla Polski. Natomiast do tego trzeba po prostu ludzi, tak jak w Izraelu. Izrael sobie załatwił broń atomową, prawda? A Polacy nie.
[01:55:59] - My też najprawdopodobniej mieliśmy w tym okresie Układu Warszawskiego tutaj różne ładunki.
[01:56:05] - Ale to chyba były rosyjskie? To Rosjanie zabrali.
[01:56:08] - Wszystko było pod kontrolą Ruskich.
[01:56:10] - Tak. To okej. Wiem, że na Węgrzech na 100% były, bo to ujawniono.
[01:56:17] - U nas nieujawniono, ale u nas sprawdzano wiadomo, tymi sprzętami do sprawdzania czy licznikami Geigera i tak dalej. Rzeczywiście tych było-
[01:56:25] - Jasne, ale zostawmy te sprawy. Wróćmy do tego, co można robić w 2018 roku. Ja taką audycję też zrobiłem, bo w 2016 roku była audycja „Co można robić w 2016?”. Co prawda ona była 27 maja, więc nie na początku roku, ale tutaj półtora roku minęło, więc można jeszcze raz zrobić, tylko że na 2018 rok. Co można? Troszkę się zmieniło, bo wtedy kryptowaluty popularniejsze.
[01:56:55] - Ja chciałem tylko na szybko wspomnieć, bo audycja jest powiedzmy tego typu tematów poprzez tych Krzysztofa Karonia pewnie znasz, co on tam gada o tych marksizmach i takich innych rzeczach. To on teraz na Dolnym Śląsku będzie spotkanie w tym tygodniu. Więc jak ktoś słucha audycji z Dolnego Śląska, niech poszuka spotkania w Wałbrzychu, we Wrocławiu. I co można powiedzieć? Ostatnio też oglądałem jakieś spotkanie z Braunem Grzegorzem. Nie wiem, czy oglądałeś. To oni tam też zaczęli rozmawiać-
[01:57:26] - Tak, słuchałem tego. Grzegorz Braun trochę wypadł blado, cały czas przerywał, dopowiadał jakieś głupoty. Trochę nieelegancko, niegrzecznie. Według mnie Braun źle wypadł.
[01:57:38] - Tak, tak dziwnie. Ale nie o to chodzi, bo ja myślę, że to bardziej było trochę tak śmieszkowanie, bo Krzysztof potem mówił tamtym razem, wspominał, że z Braunem rozmawiali jeszcze z innymi i że jakiś pomysł płac nie tworzenia szkoły i tak dalej do czegoś, żeby coś ruszyć w lutym, marcu, coś już przedstawiać, jakieś plany tworzenia czegokolwiek. Więc ja myślę, że oni może coś zaproponują nam ciekawego, że może się w to da się jakoś zaangażować. Może nie. Nie wiem, ale może jakieś ruchy tutaj powstaną. Jeżeli chodzi o ten rok 2018. Co mógłbym jeszcze powiedzieć takiego? Nie wiem, co mogę ci powiedzieć. Ja pomyślałem w pewnym momencie, że chyba powinienem robić to, co myślałem do tej pory, że robić po prostu swoje, starać się informować ludzi, na ile mogę. Jakąś tam swoją stronę teraz chcę uruchomić, zobaczymy, czy się uda, ale kompletnie nie związana ze ściskami, tylko w innym kierunku zupełnie, ale przy okazji myślę, że może się coś da zrobić i myślę, że nie powinniśmy się tym wszystkim tak bardzo przejmować.
To znaczy co nie zrobimy, czy co się nam uda bo nie uda, to w takim szerszym polu może nie mieć większego znaczenia. Jakby tak patrzeć w cudzysłowie na absolut czy na coś więcej, prawda? Więc myślę, że nie mamy nic do stracenia i powinniśmy robić to, co słuszne.
[01:59:16] - Tak, oczywiście, to jest najsensowniejsze. Tylko że robienie tego, co jest słuszne, jest trudne. Szczególnie w dzisiejszym świecie, ze względu na to, że to są niepopularne rzeczy. Robienie rzeczy słusznych jest mocno sprawą niepopularną, często niedającą profitów dobrych. Dzisiaj, żeby jakieś profity mieć, to trzeba jakieś głupoty robić na YouTubie czy zajmować się jakimiś naprawdę mało istotnymi rzeczami. I to też daje dosyć mały profit, bo nawet ci ludzie, którzy mówią, że dużo zarabiają na YouTubie, to tak naprawdę ściemniają bardziej, bo chcą wyciągnąć od reklamodawców więcej kasy. A tak naprawdę dzisiaj już coraz mniej na tym się zarabia. Dużo więcej zarabia się na tym, żeby zachęcić ludzi, słuchaczy twoich do kupowania produktów w twoim sklepie czy sponsorowania twojej audycji, współuczestniczeniu w tworzeniu czegoś. I tu się dużo więcej zarabia niż na samym YouTubie. Ja nie mówię o sobie, ale o ludziach, którzy już mają większe grono, już dziesiątki czy setki tysięcy słuchaczy, widzów.
Na YouTubie mogą nadawać, ale tak naprawdę większe pieniądze mogą zarobić poza YouTubem. Czyli ludzie im poza wpłacają pieniądze. Już nie mówiąc o tych telewizjach czy radiach mainstreamowych, które mają reklamodawców dosyć potężnych, którzy płacą duże pieniądze za reklamę. Bo YouTube z tego, co wiem, to on 50% automatycznie do siebie bierze i tam jakieś obcina, że coś ktoś nie obejrzał całej reklamy, tylko kawałeczek, to od razu już ci mniej za nią daje. 10% tylko daje.
[02:01:10] - Ja kiedyś sprawdzałem reklamy te google'owe, to przynajmniej kiedyś tak było. Teraz to nie wiem, bo ja w ogóle jestem przeciwny reklamom. Jeżeli coś robię z własnej inicjatywy, to też mam w nosie te reklamy, takie przynajmniej google'owe i tego typu.
[02:01:24] - Pochwal się, ile milionów zarobiłeś.
[02:01:27] - Nic nie zarobiłem, ale utrzymuję różne rzeczy ze swojej własnej krwawicy, że tak powiem. I czasami się zdarzy, że ktoś z użytkowników czy ludzi, którzy korzystają z tym toni mi na przykład mówią, że ile tam kosztuje ten cel, to ci coś tam przerzucę czy coś wspomogą. Czasami się tak zdarzało, chociaż ja nigdy nie ciągnę. Tak samo jak ty mówiłeś przecież w audycji, że jeżeli tak będziesz nadawał, to-
[02:01:53] - Oczywiście, ale słuchacze jak najbardziej wspomagają. Tutaj zapomniałem powiedzieć o sponsorach, że lista sponsorów oczywiście i jak chcecie, możecie sponsorować audycję teoriachosow.com. Zapomniałem powiedzieć.
[02:02:09] - Także lajki tutaj, subskrybujcie.
[02:02:15] - Jasne, wpłaty są oczywiście, ludzie wpłacają chętnie i słuchacze także wielkie dzięki, że chcecie. To jest pomoc ze sprzętem, żeby robić i tak dalej. Także tutaj ludzie też wspomagali. Taka prywata trochę. Dzięki też reklamom różnych radiów internetowych Open Air Space Studio, które jest tutaj w Irlandii, w Kildare i też na Także jest, ono funkcjonuje, jak chcecie coś nagrać, to jest otwarte dla wszystkich, co prawda mało chętnych jest. Nikt nie chce w Irlandii nagrywać za bardzo, wszyscy w Polsce. Takie rzeczy się dzieją. Ja jestem pod wrażeniem, jest taka telewizja, bardzo krytykowana, wszyscy na nią jadą strasznie, ale ja pokazuję jako wzór telewizji, która zrzesza. Ludzie chętnie wpłacają na tą telewizję. Idź pod prąd.
Nie pamiętam, jak się strona nazywa.
[02:03:19] - Tak, ale ja osobiście traktuję to i tak jako agenturę amerykańską.
[02:03:23] - Właśnie, ale pytanie czy-
[02:03:25] - Na pewno mają kasę sponsorowaną.
[02:03:27] - Właśnie, to jest pytanie. Tak mi się wydawało, ale rozmawiałem z kolegą anarchistą, który jest po przeciwnej stronie niż narodowcy. Czy to jest możliwe, że oni mogą zbierać? On mówił, rozmawiałem z nim rok temu na ten temat, że jak najbardziej jest możliwe, że tyle mogą zbierać, bo ludzie o poglądach narodowych, patriotycznych bardzo chętnie wpłacają pieniądze na takie inicjatywy. Zresztą wystarczy zobaczyć, czy Radio Maryja, czy jakieś inne inicjatywy, naprawdę tam ludzie potężne pieniądze wpłacali, świadectwa udziałowe oddawali na Radio Maryja. Radio Maryja naprawdę olbrzymie pieniądze zbierało od ludzi. Do dzisiaj zresztą zbiera, nawet ludzie biedni wpłacali na takie medium. Widzę, obserwuję jakieś kluby Idź pod prąd powstają. Naprawdę to jest możliwe, że mogą tyle zbierać, kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie zbierać. To nie musi być agentura od razu.
Tak myślałem na początku, że jak to możliwe, że inni zbierają dużo mniej, ale poglądy patriotyczne, narodowe są najlepiej finansowane. Czyli ktoś, kto chce najlepiej zarabiać, to po prostu powinien otworzyć. Tak jak gość, co koszulki zaczął robić, które były ładne, patriotyczne i nagle nie wiem, czy on już nie milionerem jest. Gość, który koszulki robił tylko i wyłącznie i ludzie masowo zaczęli kupować te koszulki patriotyczne. Naprawdę niezły biznes na tym gość zrobił, więc jak najbardziej jest to możliwe. Nawet zakładając, załóżmy, że nie są agenturą, że nie płacą pieniędzy na tą działalność, to po prostu bardzo duże pieniądze zbierają od ludzi, dużo chętnych.
[02:05:12] - Ja uważam, że są, bo jak popatrzysz głębiej, z kim się kto spotyka-
[02:05:16] - Ja też im dałem pieniądze, muszę ci powiedzieć. Ja dałem pieniądze. Co prawda nie zasponsorowałem ich, tylko kupiłem parę rzeczy, parę książek u nich w księgarni. W ich księgarni trochę książek kupiłem, film „Wyklęty” kupiłem sobie, DVD kupiłem. Z ciekawości, bo jak mam kogoś sponsorować, to wolę takich ludzi, oglądam ich różne filmy. Nie muszę się z nimi zgadzać, bo nie chodzi, żeby się zgadzać, ale lubię sobie pooglądać te rzeczy różne z różnych stron i u nich kupiłem, więc oni na tym zarobili. Przecież nie przesłali tego wszystko za darmo, tylko za normalną sumę kupiłem.
[02:05:57] - Nie, ja nic nie mówię.
[02:05:59] - Myślę, że jest to możliwe. Na żaden Kościół katolicki bym nie wpłacił nic, na żadne różne inicjatywy globalistyczne czy media mainstreamowe lub pisowskie media bym w życiu nie przeznaczył złamanego grosza. Natomiast jakieś inicjatywy, które mówią poza polityką bardziej, chcą coś dobrego zrobić dla Polski, wszystko jedno, czy to narodowcy są, czy anarchiści, czy ktokolwiek, kto chce dobre akcje robić, fajne, które mi się podobają, to jasne. Jeżeli mi się mniej podobają, to kupię coś u nich, a jeżeli mi się bardziej podobają, to ich zasponsoruję. Na takiej zasadzie. Myślę, że dzisiaj jest taka możliwość, że można stworzyć medium. Oczywiście jedynym warunkiem jest, że to musi być medium, które będzie działało, codziennie będzie coś nowego, jakieś materiały nowe i tak dalej. Audycja Teoria Osów nie ma szansy czegoś takiego, bo to będzie raz w tygodniu audycja i działa, jak działa, więc nie ma możliwości, żeby to się rozwinęło bardziej. Natomiast takie media różne, jest możliwość. Jest tutaj kolejny podpunkt, że można tworzyć media własne, nowe, niezależne w internecie, bez cenzury.
Nie wiem, co ty sądzisz o tej cenzurze. Płaczą ci tutaj, Marcin Rola chyba szczególnie, że tu jest cenzura. Ci tutaj płaczą, że cenzura totalna, ich cenzurują, a ja widzę, że cenzura jest tylko na pewnych portalach, na Facebooku, na YouTubie, gdzieś tam, ale w internecie cenzury nie zauważyłem, żebym komuś zdjęli stronę. Że NASK komuś stronę zdjął.
[02:07:50] - Jak na razie w tym kierunku aż tak to nie idzie, ale oni rzeczywiście traktują jako cenzurę to, że nagle ich zasięgi są mniejsze, reklam się nie wyświetli i tak dalej. To już jest cenzura. Z jednej strony jest to takie działanie troszeczkę, bo biorąc pod uwagę to, co mówisz, hasło Internet 2.0, to w tym kierunku zmierza.
[02:08:16] - Ale nie ma jeszcze Internetu. Internet 2.0 będzie cenzurą. Oczywiście, to będzie cenzura, ale tego nie ma. Jeżeli na to nie pozwolimy, to tego nie będzie. Ale żeby na to nie pozwolić, trzeba stworzyć nową technologię. Ale ludzie zajmują się takimi, za przeproszeniem, pierdołami, czyli żądaniem od rządu, żeby coś zrobił, zamiast wziąć tyłek w troki i zacząć działać i robić. Czyli nowy DNS 2.0 zrobić, system nowego przydzielania nazw domen poza systemem domenowym, który tutaj jest. Przecież to można zrobić, bo mamy tylko przyznawane numery IP, a one są przyznawane przez NASK. NASK rozdziela polską pulę IP?
[02:09:02] - Ja nie jestem fachowcem, nie jestem informatykiem, więc nie chcę się wypowiadać, ale uważam, że nawet tworząc w tym systemie, który mamy, to przecież możemy własne te DNS-y i tak dalej, to wszystko, te huby i tak dalej budować swoje, które będą odpowiednio szybkie i tak dalej. To, co mówili ci od Internetu 2.0, że oni nie będą inwestować w nowe. Tylko my róbmy swoje, które będą działały szybko. Ale coś mi nie dochodzi.
[02:09:28] - Póki co tego nie ma, więc tej cenzury póki co nie ma. Ludzie właśnie nie mówią o Internecie 2.0. Kto w Polsce mówi? Chyba jedynie ja w Teorii Chaosu. Czy ktoś jeszcze? Nie wiem. Gdzieś słyszałeś jeszcze w Polsce gdzieś?
[02:09:40] - Ja na Twitterze próbowałem dyskutować, kiedy rozmawialiśmy o Google'ach i innych rzeczach, że to monopolista. Oczywiście wszyscy mówili takie gadki, szmatki jakieś wolnościowe, że jak ci się nie podoba Pepsi, to sobie kup Coca-Colę, to nie dasz zarobić Pepsi, tylko zarobi Coca-Cola, prawda? Tego typu myślenie. Tak jak mówiłem, tłumaczyłem, jak to ten Google i jaka jest intencja Internetu 2.0, czy znają takie hasło w ogóle Internet 2.0, to w ogóle zero odpowiedzi, prawda?
[02:10:11] - To jest właśnie trochę śmieszne, bo to jest planowane już od 10 lat. To jest od 10 lat temat, który istnieje, ale o tym nikt nie wspomina. W Internecie 2.0 też wchodzi to, żeby były e-maile płatne, jakieś tam grosze, jakiś ułamek grosza i tak dalej, żeby walka ze spamem będzie. Czyli on będzie walczyć ze spamem, żeby była płatność za maile. Bo wtedy wszystko pod domenami będzie robione tych wielkich graczy. Czyli będą tylko te wielkie domeny i nie będzie można sobie własnej domeny zrobić. Będzie można tylko własną domenę pod tymi wielkimi graczami, którzy będą ustalali warunki. Czyli będziesz musiał być pod YouTubem. Ale wszyscy wiecie, słuchacze Teorii Chaosu wiedzą, bo to już temat jest wałkowany. Nie wiem, czy w 2012 roku o tym gadałem.
Już zaczynałem o tym mówić bardzo dawno temu. Ja to już od dawna nie rozmawiałem o tym temacie, ale to dawno, dawno, dawno temu.
[02:11:15] - Dobrze, tak jak mówiłeś, to słuchacze myślę znają ten temat, a jeżeli nie, to warto sobie odświeżyć audycję starszą, posłuchać. I jeszcze ja bym chciał tak wspomnieć, bo mówiłeś o tych reklamach google'owych. Ja jeszcze przynajmniej jakiś czas temu, jak sprawdzałem na własnej stronie, jak to wygląda i tak dalej na jakiejś, to było tak, że musiałeś przekroczyć też pewną kwotę, żeby dopiero ci wypłacili cokolwiek z tych reklam. Także to też tak nie było, że reklama jest i dostajesz na przykład, nie wiem, 5 dolców zarobiłeś, 2,5 bierze Google.
[02:11:47] - Musisz 100 dolców zebrać, tak?
[02:11:49] - Tylko musisz 400 na przykład dolców uzbierać.
[02:11:52] - 400.
[02:11:52] - W miesiącu na przykład. Tam chyba było 100 dolców.
[02:11:57] - A co się stanie, jak nie zbierze się, że zbierze się mniej?
[02:12:00] - A jak się nie zbierze to trudno, to przykro mi.
[02:12:02] - To przepada czy przechodzi na następny?
[02:12:05] - Nie, wszystko Google dostaje. Nie, wszystko Google bierze.
[02:12:08] - To żarty są. Nie, to jakieś żarty.
[02:12:11] - Tak jest. Jest na przykład poziom minimalny, który ty musisz wyrobić. Tak jak norma.
[02:12:15] - To na szczęście ja się nie bawię w takie rzeczy. Ani w żadne Google, ani w żadne YouTube, w nic tego typu nie bawię się, nie zarabiam na tym i nigdy nie zarobiłem złamanego grosza tam i nie zamierzam nawet. Inaczej, jakieś filmiki tam się pojawiały. Robiłem dla różnych radiów i tak dalej, więc to trochę inaczej jest. Ale z drugiej strony ja nie muszę płacić za przechowywanie tych filmików i tak dalej, więc trudno. To jak oni tam sobie jakoś coś reklamują, to już po prostu wykorzystuje się ich serwis do tego. Więc tak tutaj wszystko wyrzucić od razu. A tutaj Tetrahydrokannabinol napisał na czacie: „Czy jesteś, Claude, w stanie z czystym sumieniem powiedzieć, że ruch związany z Idź pod prąd nie jest sektą?” Czy jest sektą, czy nie? Jaka definicja jest sekty? Ja myślę, że nie do końca, bo pierwsza sprawa definicji sekty to jest pranie mózgu.
Ja tam nie widzę prania mózgu, więc według mnie, oczywiście jest charyzmatyczny przywódca kościoła, pastor Chojecki jest przywódcą kościoła czy duchowym, ale nie widzę prania mózgu. Pranie mózgu to jest takie, że po prostu zatrzymuje się ludzi, niewoli się ludzi, stosuje się jakieś różne psychiczne, czy znęcanie się, czy psychiczną perswazję, czy różne inne rzeczy. W Kościele katolickim takie mechanizmy jak są w Idź pod prąd, są w tym Kościele Nowego Przymierza. Ja nie pamiętam, jak się ten kościół nazywa pastora Chojeckiego. W Kościele katolickim są dokładnie te same neokatechumenat czy jakieś tego typu różne. To jest dokładnie to samo. Więc ja nie wiem, co tu się czepiać po prostu jednego kościoła, drugiego, który lepszy, drugi gorszy. Tylko że tak, Kościół Idź pod prąd mówi, jak jest, czy ten związany i mówi o chipach. Ja pamiętam jeszcze pastora Chojeckiego, on mówił w 2011, 2012 roku już o tym mówił, nawet chyba wcześniej. Wcześniej, nawet jeszcze w 2010 mówił o tych sprawach.
W swojej gazecie pisał o tej Idź pod prąd. Natomiast cały Kościół katolicki wręcz w drugą stronę idzie. Idzie w stronę właśnie przyjmowania nowości, przyjmowania nowego porządku świata, szczególnie w tej chwili z papieżem Franciszkiem. Idzie ręka w rękę z nowym porządkiem świata. To ja wolę jednak, owszem, jeżeli chcecie nazywać to sektą, to wolę tą sektę niż Kościół katolicki cały. Bo nie można oddzielić, że tu Kościół katolicki jest polski, patriotyczny, a tu nie ma patriotycznego. Teraz zganił wszystkich patriotów papież Franciszek. Powiedział, że każdy, kto nie będzie chciał przechowywać imigrantów czy pomagać imigrantom, to jest najgorszy nikczemnik. To ten, kto po prostu imigrantów nie będzie chciał tutaj przyjmować. Czyli Polska, Polacy najwięksi nikczemnicy po prostu.
[02:15:27] - Ja chciałem się też wypowiedzieć, bo powiem ci tak: jeżeli chodzi o sekciarstwo, to bardzo często jest tak, że dane ugrupowanie ma większość i to, które jest podobne do tego, ale ma mniejszość, to jest uznawane za sektę, można powiedzieć. Ciężko jest mi to określić, bo tutaj musiałbym spojrzeć w definicję sekty. Ona jest dla mnie troszeczkę płynna, ale czy „Idź pod prąd” uważam za sektę? Może nie do końca, ale w pewnym stopniu tak, bo próbuje się za wszelką cenę stworzyć taką grupę, która jest ostrzeliwana dookoła. Tak jak byśmy byli w sekcie teorii chaosu my wszyscy, bo interesujemy się różnymi tematami i wszyscy dokładnie nie rozumiemy pewnych tematów.
[02:16:14] - Trochę tak jest. Przecież tu takie tematy w teorii chaosu są.
[02:16:16] - Tylko poczekaj, bo ty też mówisz o różnych rzeczach, ale w wypadku „Idź pod prąd” to jest takie atakowanie trochę. Wszyscy są idioci, debile i tak dalej, i wszyscy oni chłoną tą informację i wszędzie dookoła jest hejt. Jeżeli ktoś powie nagle: „Słuchajcie, pastor Chojecki się spotyka z jakimiś Żydkami z Ameryki, od nich bierze finansowanie i tak dalej”. Hejt, hejt, hejt i jazda. Nie ma sprawdzenia, po prostu hejt. Nie może tak być, żeby jakiś ich święty pastor Chojecki nagle się spotykał z jakimiś Żydami z USA, prawda? Przecież USA jest wspaniałym krajem, wszędzie Biblia jest, prawda? Nie ma żadnych przedszkoli satanistów, nie ma żadnego satanistycznych ruchów, prawda? Jak? Sataniści, żeby byli legalni w Ameryce?
[02:17:07] - To jest odwrotność Grzegorza Brauna. Dlatego trzeba jednych i drugich słuchać z rezerwą. Ja zawsze powtarzałem, że słuchać trzeba wszystko, oglądać wszystko. Oczywiście, co ma jakąś wartość. Ale mają wartość i Grzegorz Braun ma wartość i Krzysztof Karo ma wartość i „Idź pod prąd” ma wartość. Czy ja się na przykład zgadzam z nimi w 100%? Absolutnie nie. Na przykład jest ten pan nikt, pan Gryguć, Tomasz Gryguć i czasami gada farmazony, ale czasami gada ciekawe rzeczy. Też mówił o tej akcji w Las Vegas, co tam było. To praktycznie jeden z niewielu, który mówił o tym, jak to tam naprawdę przebiegało.
Natomiast mówił pewne farmazony, różne nieścisłości czy rzeczy, które są sprzeczne nawet ze zdrowym rozsądkiem. Dlatego trzeba zawsze słuchać wszystkich, ale oceniać i wybierać sensowne rzeczy, prawdziwe rzeczy od propagandy. Przecież to, co pan Grzegorz Braun wygaduje w tej chwili o Watykanie, o wspaniałościach Kościoła katolickiego i tak dalej, to absurdalne rzeczy.
[02:18:21] - Ale Michał, ja ci powiem tak: ja się nie zgodzę z tym, co mówisz o Braunie, bo Braun bardzo negatywnie mówi o obecnym papieżu.
[02:18:29] - Ale o Kościele katolickim. Nie można oddzielić papieża od Kościoła katolickiego.
[02:18:33] - Poczekaj. Jak nie można? To po pierwsze. Po drugie ja „Idź pod prąd” nie oglądam od dłuższego czasu. Już mi nie podoba ich zachowanie, ich podejście do różnych spraw i rzeczywiście traktuję ich jako taki oszołom.
[02:18:47] - Jeśli mogę powiedzieć, na przykład jak mówią, że świat ma 6000 lat, to oszołomstwo totalne jest. Ale czy ja mam wszystko przekreślać, co mówią, bo gadają swoje różne, czy na przykład wielbią Izrael i Amerykę?
[02:18:58] - Nie o to mi chodzi.
[02:19:00] - Właśnie, trzeba to słuchać z krytyczną teorią.
[02:19:02] - Tylko chodzi mi o to, że wiesz, czego jest więcej, a czego jest mniej, bo każdy się też może pomylić. Ja na przykład jak gdzieś puszczałem informację typu od doktora Jaśkowskiego, to jak gdzieś on się pomylił w jakimś jednym małym wątku, to już ktoś wyzywał, że to jakiś ruski agent na przykład. Czy jakiś w ogóle nie wiadomo kto. Postsowiecki jakiś, nie wiadomo, nasienie jakieś. No to wiesz, kretyn, który pół minuty przesłuchał tego, co ktoś powiedział i coś mu się nie pasuje. On nawet nie wie, nie sprawdzi, ale już wyzywa, prawda? Tu jest podobnie. Ja trochę słuchałem „Idź pod prąd”. Ja ich przestałem słuchać. Po prostu poczułem, że oni nie są sensowną rzeczą.
I to nie o to chodzi, że ja komuś zabraniam. Każdy niech robi, co chce. Przecież ja nie bronię, niech sobie robi, co tam mu pasuje, co w duszy gra. Każdy z nas ma jednak jakieś poczucie sensu własnego w sobie, czy może pomyśleć o tym, co jest ważne, a co jest dobre, a co jest nie. Niech się nad tym zastanowi chwilę chociaż. Tylko właśnie to jest bardzo dla mnie ważne. Ja się śmieję bardzo często z Korwina. Nie o to chodzi, że Korwin jest debilem totalnym czy coś takiego. No jest idiotą, ale nie totalnym. I nie o to chodzi mi, że on mówi na przykład, że za Hitlera było lepiej, bo jest jakimś nazistą, tylko dlatego, że oni wykorzystują to, że on powiedział skrót myślowy taki, że za Hitlera rzeczywiście różne socjalne rozwiązania były znacznie lepsze niż nasze dzisiejsze na przykład.
Że za Hitlera było lepiej. On tak sobie walnie po prostu taki tekst i ludzie od razu: o, to pan jest nazistą. Nie o to chodzi.
[02:20:40] - Jasne, nie o to chodzi, ale jak możesz powiedzieć, że za Hitlera było lepiej? Dla nikogo nie było lepiej za Hitlera, bo finalnie całe pół świata po prostu zostało rozwalone. To takie gadanie, głupoty.
[02:20:52] - Właśnie nie o to chodzi. Chodzi o to, że on mówił w konkretnej rzeczy.
[02:20:57] - Ale kłamie, bo on mówi o podatkach, że były niższe. Nie były niższe, niższe były tylko dla Niemców, ale dla innych były wyższe.
[02:21:04] - Ale właśnie nie o to mi chodzi, Michał, tylko że w pewnym konkretnym jakimś wątku, aspekcie. A ktoś to potem wykorzystuje i rozdmuchuje. Nazistą jest.
[02:21:15] - Z drugiej strony jasne, oszołomstwo to jest.
[02:21:17] - Głupoty, rozumiesz?
[02:21:18] - Ja wiem, że to jest oszołomstwo, że pokażę, weźmie „Heil Hitler” pokaże i powie, że ein Ticket, tak? Ein Reich, ein Volk, ein Ticket. Jasne, że to jest po prostu pokazanie, że Unia Europejska idzie w stronę nazizmu. Ale czy to jest miejsce na takie wygłupy? Jasne, można wszystko robić, ale to nie jest kabaret. On jest politykiem, a nie kabareciarzem. Jeżeli chce, to niech kabaret se założy i robi. To jest niepoważne.
[02:21:46] - Nie o to mi chodziło. Chodzi o to, że w większości to, co on mówi, to jest głupota oszołomów i ludzie temu podlegają. Na przykład oni słuchają go i bezrefleksyjnie do tego podchodzą. I tu tak samo, „Idź pod prąd” — podchodzą bezrefleksyjnie. Oni usłyszą coś o chipach, zobaczą, że są tam chipy i nagle legną. Mówią: „No rzeczywiście, 6000 lat ma świat”. Albo tam ileś, 10 000 maksymalnie. Więcej nie, przecież to niemożliwe. I tak dalej. Nie o to mi chodzi, tylko mówię: ja nie uważam Korwina za fajnego gościa, że gdzieś go źle tłumaczą, tylko po prostu dla mnie jest oszołomem.
Jednym z gości, którzy mówią właśnie takie głupoty o jakimś wolnym rynku, który nie istnieje teraz. No jest wolny rynek, jest. Nie chcesz Coca-Coli, to kup sobie Pepsi. Jest wolny rynek? Jest, prawda?
[02:22:37] - Wolny rynek jest mocno zniewolony. Dzisiaj jest wolny rynek, jak mówi premier nasz, Mateusz Morawiecki. Tak, wolny rynek, super wolny rynek, ale wspomożony silną, widoczną ręką państwa. Taki wolny rynek.
[02:22:56] - Dlatego ty mi nie dałeś powiedzieć do końca, bo przecież właściwie-
[02:22:59] - Dobrze, już daję
[02:23:00] - ... i Coca-Coli w tej chwili. Nie, ja tylko na chwilę chciałem. Chodzi o to, że właściwie ten sam. Ci wolnościowcy to są właśnie tacy, albo mówię, że korwinizmy łykają takie z wolnego rynku z XIX wieku bezrefleksyjnie i sami się nie zastanowią, tylko po prostu powielają to, bo do nich jakoś to trafiło, bo to było proste, bo to było powtarzane wielokrotnie i do nich to trafiło. I bardzo często z niektórymi ludźmi tak jest. Oni nie zastanawiają się.
[02:23:30] - Ale odbiegamy od tematu, czyli co można robić? Media. Media robimy.
[02:23:35] - Ja już chcę wracać. Czyli tak: media oczywiście jak najbardziej, to róbmy coś swojego albo wspierajmy to, co nam pasuje. Jak już powiedziałem, zresztą słuszne rzeczy róbmy.
[02:23:45] - Lubicie „Idź pod prąd”, wspieracie „Idź pod prąd”. Lubicie Grzegorza Brauna, wspieracie Grzegorza Brauna, ale Grzegorz Braun ma swoje media. Właśnie problem, że oni chyba nawet nie mają swoich mediów za bardzo. Jakieś takie pop kanały, gdzieś tam biegają po jakichś wykładach, ale nie mają jakiegoś studia, nie mają, że mają-
[02:23:59] - Mają pobudkę na przykład.
[02:24:00] - No ale to tak wiesz, w samochodzie nagrywają coś, to takie trochę tyrające.
[02:24:03] - Poczekaj, Michał, poczekaj. Tych klubów pobudkowych znacznie jest więcej niż IPP.
[02:24:11] - Aha.
[02:24:12] - Bo nawet mam u siebie gdzieś w małym miasteczku pobudkę i nawet jeszcze nie zdążyłem z nimi skontaktować, bo ja nie jestem-
[02:24:19] - Jeżeli mogę tutaj się wtrącić, to w Irlandii jest odwrotnie. Tutaj na przykład widzę, akurat w Kildare czy w Dublinie ulotki normalnie są, można dostać na różnych imprezach polonijnych czy w sklepach, nawet sklepach czasami polskich, masz ulotki „Idź pod prąd”, ale Brauna tam w ogóle nie ma. Coś się rozłączyło.
[02:24:41] - No to ciekawie.
[02:24:42] - No ciekawie, mówię ci. Są ulotki wszędzie tych „Idź pod prąd”, mają te ulotki.
[02:24:46] - W Polsce przynajmniej.
[02:24:48] - Jest tu w Irlandii, akurat Grzegorz Braun nie istnieje. A jeśli chodzi o „Idź pod prąd”, to są te ulotki. Właśnie się dziwiam, że to dużo kosztuje, żeby to drukować.
[02:24:56] - Może bo tu atakują właśnie Polonię.
[02:24:58] - No pewnie tak. Polonia ma kasę i to wpłaca wtedy sporo.
[02:25:02] - Może o to chodzi.
[02:25:03] - Szekle lecą.
[02:25:06] - Może o szekle.
[02:25:06] - Ale to mądrze funkcjonują, bo to trzeba do tych, co mają pieniądze. Po co takie ulotki do biedaków?
[02:25:12] - Znaczy dla mnie to jest tylko potwierdzenie tego, że „Idź pod prąd” to jest chęć zrobienia kasy i sekciarstwo zwykłe i głupoty. Bo jak patrzę-
[02:25:19] - Ale im się udaje. Wynajęli lokal w centrum Lublina. To wiesz, to nie są tanie rzeczy.
[02:25:25] - Im się udaje. Ale to wiesz, Rockefellerowi też się udaje, także wiesz. Ale już mi o to chodzi, bo nie chcę się kłócić o media, tylko powiem tak: my robimy różne rzeczy. Ty wiesz, jakoś sobie robisz, ludzie ci wpłacają. Ja robię różne rzeczy z własnych pieniędzy. Róbmy rzeczy słuszne albo które uważamy za słuszne. No Ferrari, przepraszam, do grobu nie zabierzemy, tak?
[02:25:49] - Tak jest.
[02:25:50] - I jeszcze mam do ciebie takie pytanie, bo przecież do ciebie wpłacają ludzie. A te płyty CD porozsyłałeś czy nie porozsyłałeś? Są gotowe czy nie?
[02:25:59] - Które? Te, co były obiecane? Nie są gotowe. Nie mam ani czasu, ani możliwości finansowych, bo po prostu zbieram finanse na coś innego, o czym powiem później, na koniec audycji. Bardzo ciekawa rzecz. A z płytami mówię: jak się uda, jak będę miał finanse na to, to wszystko trzeba przygotować, bo można tak: mogę wydrukować. To trzeba zrobić projekt okładki. Można zrobić na zasadzie, jak się robiło w latach 90. Byle co, bierzesz ze sklepu CD, nagrywasz tego, robisz kupkę, wysyłasz, podpisujesz flamastrem. Można i tak, ale jaki sens, jeżeli koszt tego?
Ja czasowo nie wyrobię, bo jak będę zajmował się tym, to nie będę chodził do pracy i nie będę miał pieniędzy na utrzymanie się. Więc po prostu nie da rady tego zrobić. Dzisiaj taniej po prostu wziąć, zebrać pieniądze, zamówić płyty. Ja tam po prostu pokażę, co na płycie ma być. Będzie projekt okładki, okładka będzie wydrukowana, to wszystko będzie zrobione, ale to wszystko kosztuje, a później ktoś musi jeszcze to rozesłać. A z reguły będzie musiało być z Polski wysłane, bo to będzie tańsze. Ktoś musi się tym zająć. To jest trudne. Mam problemy z wysyłaniem kubków, a jeszcze jak płyta dojdzie i tak dalej, to się może pojawi, ale mówię: w czasie. Także mówię, te rzeczy się pojawią.
[02:27:30] - Ja tak cię, Michał, chciałem trochę zaatakować na koniec, bo widzisz, niektórzy ludzie już dwa lata temu czy ile wygrali te płyty i do tej pory chyba tych płyt nie mają.
[02:27:41] - No ale jak wygrali, to chyba nie chodzi o wygranie, tak?
[02:27:44] - Był konkurs kiedyś i też było, że sponsorowanie się wybierało płytę.
[02:27:49] - Ja tak, ale ja prosiłem o to, że im wyślę kubki czy coś. Prosiłem ich jeszcze o adresy, a adresów nie dostałem.
[02:27:58] - No widzisz. Ale dobrze, spokojnie.
[02:28:00] - Także jak komuś zalegam coś tam, to po prostu przyślijcie informację o adresie i tak dalej. Wasz nick i będzie wysłane co innego.
[02:28:14] - Ja ci, Michał, tak chciałem trochę tylko dogryźć.
[02:28:16] - Nie, zawsze dogryzać, ale nie ma problemu. Ja staram się być uczciwy i tak dalej w tym wszystkim. Także mówię, jeżeli ktoś czuje się pokrzywdzony. Mówię, ludzie mi nie piszą, to potem skąd mam wiedzieć, co i jak? Po prostu nie ogarniam tego wszystkiego. Jest tego po prostu bardzo dużo. Ogarniam tyle o ile, że zawsze jakieś tam wysyłki dla sponsorów są. Także mam nadzieję, że nie są pokrzywdzeni. Zawsze coś fajnego dostają. Mogą się sami pochwalić.
Jak ktoś sponsoruje w danym roku, coś tam dostaje, to każdy może się pochwalić, co jest, ale to już jest po prostu sprawa tych sponsorów, tak?
[02:28:57] - Ja do tego nie przeczę, że ty jesteś uczciwy. Ja bym inaczej do ciebie nie dzwonił. „Idź pod prąd” przestałem oglądać, bo po prostu uznałem ich za nieuczciwych.
[02:29:06] - A co nieuczciwie zrobili? Że promują Izrael?
[02:29:10] - Nie, przepraszam. Ja po prostu użyłem tego, co nazywamy szóstym zmysłem czy którymś tam zmysłem, czy siódmym, czy którym. Po prostu pooglądałem ich troszeczkę i później uznałem, że nie warto.
[02:29:24] - Jasne. To polega na tym, wiesz, ja uważam, żeby oglądać wszystko, co ma sens, ale trzeba analizować to, używać mózgu. Że coś się ogląda bez mózgu, to faktycznie jest niebezpieczne, bo potem ktoś będzie wychodził i mówił, że świat ma 6000 lat i wcześniej niczego nie było. To tak, to są rzeczy nawet nie tyle groźne, ale przykre trochę. To jest taki wzgląd.
[02:29:55] - Ja powiem ci szczerze, jeszcze tylko tak na sam koniec, Michał. Powiem ci tak: myślę, ty podobnie. Nie znaleźliśmy, nie wiem, czy ty znalazłeś, może ty znalazłeś. Ja nie znalazłem nikogo, kto by był, powiedzmy, w podobnym stopniu z jakimś takim nastawieniem patriotycznym albo narodowościowym. Plus to, co ja na przykład wiem. Tylko często jest tak, że na przykład ludzie, którzy gadają o tych różnych narodowościowych rzeczach i teraz niby patrioci, a gadają na przykład tak: o części rzeczy, które wiem, a innych części pomijają albo nie wiedzą o nich nic, albo robią w ogóle jakieś głupie przekręty, wały typu właśnie tu, że 12 000 lat maks planeta żyje. A jak się popatrzy na wszystkie znaleziska, które mamy na świecie, to one przeczą temu albo innym rzeczom. Nie ma takich ludzi po prostu, nie wiem, jak przykładowo ja, żebym ja mógł powiedzieć mu: „O, ty, kurde, gościu, wiesz to tyle, ale trochę lepiej, nawet więcej” na przykład, prawda? I tu się śmieję. Ja przepraszam, jeszcze tylko tak dopowiem.
Śmieję się właśnie z tych ludzi na Twitterze czy gdziekolwiek indziej, jak typu wiadomo, wierzę tam, czy ufam Jarosławowi Kaczyńskiemu. On tutaj wiadomo, wszystko wie, jak dobrze zrobić i tak dalej. Przepraszam bardzo, zwykły chłopek, który coś tam wie, coś umie, ale on nie wie połowy pewnie rzeczy tych co my, ale my też nie wiemy tych rzeczy różnych, które on wie. To jest normalne, każdy z nas jest inny, więc tu też nie można tak oceniać, że ktoś jest nie wiadomo kim i on nagle mnie zbawi. Nie wiem. Jarosław, Polska zbaw, prawda? Nie można tak na to patrzeć. I tak samo nie patrzmy na „Idź pod prąd”, że to są jacyś zbawcy albo wielcy mędrcy. Nie patrzmy na Brauna, że on wszystko wie. Nie patrzmy na Krzysztofa Karonia, że on pozjadał wszystkie rozumy, tylko też z nim dyskutujmy i badajmy to, prawda?
Tak samo ty się możesz pomylić, prawda? Ja tak samo, każdy z nas.
[02:31:49] - Tylko najważniejsze, czy coś można wyciągnąć z tego, co mówią. Ja na przykład uważam „Idź pod prąd” za duży plus u nich akurat, że zmuszają ludzi do działania i ostrej oceny różnych ludzi. Mówią po prostu jak jest. Mówią o kimś, kto źle robi, że źle robi. To mi się podoba. Po prostu nie boją się krytyki też Kościoła katolickiego. Okej, dobra, ale jeżeli chodzi o Polskę, tutaj akurat w miarę dobrze oceniają sytuację. Jeśli chodzi o Rosję na przykład i zagrożenia od strony Rosji.
[02:32:27] - Rosja zawsze zła, Chiny zawsze złe.
[02:32:29] - Nie, ja nie mówię, że zawsze złe, ale jeżeli ktoś uważa Chiny za super dobre, ja uważam za kraj komunistyczny Chiny i to jest prawda. Chiny były kiedyś niekomunistyczne. To się nazywa Tajwan dzisiaj, a wcześniej nazywała się Republika Chińska. Znaczy nie republika, tylko Cesarstwo Chińskie. Jeszcze było w XIX wieku Cesarstwo Chińskie.
[02:32:53] - Michale, przepraszam, że ci przerwę. Ja chciałem się pożegnać serdecznie, bo ja wiem, co ty chcesz mówić, tylko nie chcę zajmować audycji, bo przecież po co? Dlatego dzięki serdeczne.
[02:33:04] - Ja nie mam licznika teraz, nie wiem, ile kto jest na antenie, ale podobno już jesteś 40 minut.
[02:33:09] - Jakoś tak. Ja nie mówię, ja nie chcę po prostu zajmować niepotrzebnie, bo też po co? Dlatego dzięki serdecznie Michał i pozdrawiam słuchaczy, pozdrawiam ciebie i kontynuuj tą rozmowę.
[02:33:18] - Wzajemnie. Też kontynuuj działania swoje internetowe.
[02:33:22] - I ty też, Michał. Róbmy swoje po prostu.
[02:33:26] - Róbmy swoje. Trzymaj się. Cześć. Hej. Także to był słuchacz Armor Cage. No i co? Ja jeszcze tutaj mogę do tego „Idź pod prąd” tutaj piszą, że porażka, że słabe. Niby że chcą oni wziąć do Chicago, wejść, tak? Radio Chicago czy coś? Nie wiem.
Ja nie oceniam wszystkiego, co tam jest na plus. Oczywiście, że nie. Natomiast Ja uważam, że powinno dużo powstawać różnych mediów niezależnych przede wszystkim od mediów mainstreamowych, żeby mogli mówić, co chcieli na różne tematy. Dlaczego mamy komuś blokować? Niech sobie mówią, a zarabiają na tym pieniądze. Wychodzi im dobrze. Trzeba patrzeć, podglądać. I faktycznie muszę wam powiedzieć, że to, co oni robią, chcę mieć po prą, mają lepszą telewizję niż wiele lokalnych telewizji naziemnych i tak dalej. Także szacun, czy mają pieniądze stąd czy nie stąd, nieważne skąd. Ważne, że coś fajnego robią.
PiS ma olbrzymie pieniądze, Korwin ma wielkie pieniądze, nic z tego nie robią. Nie potrafią swoich telewizji dobrze zrobić, nie potrafią zainwestować tych pieniędzy. Trzeba się uczyć od tych, co potrafią zrobić niezależne media z małym budżetem. Jest z nami słuchacz, chyba telefoniczny czy nie? Nie telefoniczny chyba, zaraz sprawdzę. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Urchan Org to są miliony. A coś od siebie powiesz?
[02:34:53] - A knypie.
[02:34:55] - Nie, to tylko widzę, że trolling, niestety. Tak, kolejny trolling. Możecie dzwonić, telefon 32 728 13 45 i Skype terehorosu.com. Odbieram kolejnego słuchacza. Tym razem jest stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[02:35:30] - Tak, stały słuchacz.
[02:35:32] - Czy się słyszymy?
[02:35:34] - Ja przez telefon słyszę.
[02:35:37] - Tak, słyszymy się świetnie. Dobra, super.
[02:35:39] - Tylko słychać, że dzisiaj tylko komputerek.
[02:35:41] - Tak, coś ze Skype'a, bo widziałem, że wcześniej próbowałeś dzwonić, coś nie było tak.
[02:35:45] - Próbowałem się, Skype w ogóle, ja mam Skype grany od Windows 10 i wcześniej działał dobrze.
[02:35:53] - Ale nowy Skype masz już zaktualizowany?
[02:35:57] - Ten był standardowy, zintegrowany z Windows 10.
[02:36:01] - Aha, z Windows 10. Nie wiem, czy nie trzeba go zaktualizować. Trudno mi powiedzieć. Ja nie wiem. Po prostu Skype wariuje. Tu działa, tu nie działa. Nie wiem, co teraz.
[02:36:10] - Tylko mam jedną rzecz ciekawostek na History 17 o 21:00 zaczyna się kolejny sezon „Pościg za Hitlerem”. To były pozostałe dwa sezony. Pamięta pan to?
[02:36:22] - Tak.
[02:36:22] - Naprawdę było ciekawe. Trzeci sezon robią i jeszcze będą bardziej się wgryźć w ten temat. Promowali chyba grób Hitlera z reklamówek wynika.
[02:36:32] - Trochę za mało dowodów jest tym, ale faktycznie te poszlaki, które są, świadczą o tym, że on faktycznie uciekł z Berlina do Ameryki Południowej.
[02:36:40] - Oni udowodnili.
[02:36:42] - Tak powiedzmy. To taki dowód.
[02:36:45] - Dużo różnych zagadek. Ale to jest bardzo ciekawe.
[02:36:50] - Prawdopodobnie uciekł, tak można powiedzieć.
[02:36:52] - Tak. Jest bardzo ciekawe. Tylko to. Zaczyna się w środę o 21:00, będą dwa odcinki jeden po drugim na History 1, tym głównym kanale. I jeszcze ciekawostka, jak pan mówił o topieniu bazaltu, to normalnie pokazywali w tym modyfikowanym piecu hutniczym, na uczelni sobie stopili, zrobili syntetyczną lawę i wylewali na różne rzeczy, eksperymenty.
[02:37:20] - Czyli dziś już to z tą lawę można robić.
[02:37:22] - Nie potrzeba żadnych palników plazmowych ani tego, tylko to jest zmodyfikowany piec hutniczy na gaz.
[02:37:29] - Ale też wysoka temperatura musi być.
[02:37:32] - Oczywiście to tam topiło się to przez kilka godzin i poszło sporo gazu ziemnego do tego.
[02:37:37] - Czy opłaca to?
[02:37:41] - Robili sobie eksperymenty na uczelni, więc kasę mieli na gaz. To na gazie stanie, więc nie było problemu. To tylko taka ciekawostka ze ciekawostek.
[02:37:53] - Dokładnie. Tak, jeszcze jedną proszę powiedz.
[02:37:57] - Ostatnia ciekawostka. Budowano statek o pojemności miliona ton i dźwig na nim zamontowali o udźwigu pół miliona ton do podnoszenia tych platform wiertniczych. Jeszcze taka ciekawostka. Połączyli dwa największe statki i to wygląda jak zdjęcie z helikoptera, jakby to było wyspa.
[02:38:17] - Nieźle.
[02:38:18] - To tylko taka ciekawostka.
[02:38:19] - Super. A ja, stały słuchaczu, mam do ciebie pytanie o to, co można robić w 2018 roku. Co można robić takiego słusznego, to, co właśnie o twarci wolni ludzie powinni robić?
[02:38:33] - Nie mam żadnego pomysłu. Może rozwijać tą energię czy coś takiego. Właśnie pan podsumował pomysł, żeby temat odbytów w tym roku zrobić takie podsumowanie. Co się dzieje z tą zwykłą fuzją słoneczną? Podobno w Niemcach jakiś reaktor mają budować, który ma codziennie działać non stop. Takie plotki trafiłem w internecie, ale krótkie wzmianki. Zrobić po prostu takie podsumowanie, co się dzieje na ten temat. Z fuzją tą zwykłą, z inną fuzją i innymi rzeczami bardziej niepodzielnymi.
[02:39:07] - Mało się dzieje ze względu na to, że-
[02:39:09] - Ale z kolejności gdzie jaki reaktor budują, jakie są postępy. Zrobić taki spis po prostu tego. W jednej audycji zwykłej, nawet pół audycji można poświęcić.
[02:39:19] - Jasne, to jest dobry pomysł. Także zastanowię się i zrobię.
[02:39:24] - Widzę, że jeden we Francji. Teraz trafiłem, że jest jeden w Niemcach i tylko tyle znalazłem w polskim internecie. Takie podsumkowanie to zrobić raz do roku i tyle. To tylko taki pomysł na audycję, w tym roku zrobić cały rok i tyle. Takie po prostu co się dzieje z tą zimną fuzją. Dużo głośno było w internecie na ten temat. Wszystko znikło, strony poznikały. I cisza zapadła.
[02:39:53] - Poznikały. Trochę jeszcze jest, ale dużo poznikało. Jest rozwalony.
[02:39:57] - Albo to w ogóle miał być jakiś przekręt, żeby po prostu ludzi naciągnąć na pieniądze.
[02:40:04] - Nie sądzę. Jakieś były przekręty, na pewno, jak zazwyczaj. Ale duża część z tego to są po prostu rzeczywiste, realne, tak jak z panem Łągiewką.
[02:40:13] - Albo uzysk był tak minimalny, że po prostu nie miało to racji bytu.
[02:40:19] - Raczej tak, ale nie zawsze. Czasami nawet jak uzysk jest duży, im większy uzysk masz, tym większa szansa, że jakiś seryjny samobójca cię odwiedzi. Ale z panem Łągiewką jak było? Przecież jego wynalazek działa, a został zniszczony totalnie i sam odkrywca tego.
[02:40:37] - Ja mówię o energii ogólnie.
[02:40:40] - Jasne, ale ja ci pokazałem rzecz, która jest dużo prostsza niż wolna energia, czyli zderzak Łągiewki, który został zniszczony totalnie.
[02:40:49] - Tak, ale ja mówię ogólnie o czystych źródłach energii, gdzie jest taki nacisk na czyste źródła energii. Mówię o polityce oficjalnej, żeby wdrożyć je.
[02:41:00] - To jest propaganda. Tak naprawdę nie chcą tego. Chcą pieniądze z ropy i dalej z tego po prostu ciągnąć.
[02:41:08] - Wszyscy wiedzą, że dalej tak jechać nie da się, bo jest takie mocne zanieczyszczenie, że po prostu nie da się tak długo jechać na paliwach kopalnych. Jest pewne, że one się kończą. Trzeba kilometr się wkopać w ziemię, żeby ten węgiel wyciągnąć. Za 50 lat, gdyby nie rewolucja łupkowa w Stanach, byśmy mieli ropę po 100 albo więcej dolarów za baryłkę i byłyby braki na rynku. Gdyby nie ta rewolucja łupkowa, to byłaby poszarana baryłka ropy i nie byłoby tak wesoło. Gospodarka mogłaby się załamać. Ale wszyscy wiedzą, że paliwa kopalne są już u schyłku. Sto lat minęło i trzeba coś innego znaleźć. Ja pod tym kątem- tak, samochody elektryczne. Teraz jest wszędzie o samochodach elektrycznych.
Samochody elektryczne mają zastąpić samochody spalinowe. Kraje mówią, że za pięć lat będzie zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych. Jak to wprowadzą, to samochody spalinowe się skończą.
[02:42:11] - Elektryczne, ale to nie jest żadna nowość. Samochody elektryczne już były w XIX wieku.
[02:42:16] - Ale samochody w XIX wieku ile przejechały na akumulatorze ładowanym?
[02:42:21] - To jest jasne. Spalinowe słabo jeździły.
[02:42:24] - 300 kilometrów na jedno ładowanie dzisiaj przejeżdża, a mówi się o akumulatorach, które mają dać 1000 kilometrów na jedno ładowanie.
[02:42:30] - Jest oczywiście jakościowa różnica. Dokładnie tak.
[02:42:33] - Firmy mówią, że będą za pięć lat miały samochody, które będą przejeżdżały na jednym ładowaniu 1000 kilometrów, a będą pędzić jak Ferrari.
[02:42:41] - I będzie szybkie ładowanie, prawda? Pięć minut i załadowane.
[02:42:44] - I ładowanie w kilka minut. Ładowarki, mówi się o ładowarkach o mocy megawata na stacjach benzynowych.
[02:42:50] - To nieźle. Tesla. Faktycznie XXI wiek będzie należał do Tesli. Ale nie tylko o tej firmie mówię Tesla, tylko ogólnie o tym, co Tesla mówił.
[02:43:02] - O tej technologii. Trzeba też jeszcze zrobić ten jeden megawat, trzeba jakoś wyprodukować.
[02:43:08] - Znaczy można falownikami podkręcić moc, prawda?
[02:43:11] - Ja mówię o wyprodukowaniu prądu w sieci energetycznej.
[02:43:16] - Nie, ale możesz małą moc przerobić na dużą moc, to znaczy moc chwilową. Czyli małą moc jak masz-
[02:43:23] - Akumulatorów stacjonarnych szybko przepchnąć do samochodu.
[02:43:27] - Czyli na przykład to robisz na takiej zasadzie, że z jednego paluszka możesz bardzo szybko energię dużo uzyskać. Kondensatory różne i tak dalej. I wtedy pobierasz szybko z paluszka półtora wolta, mało energii i wtedy szybko wyczerpujesz tego paluszka, tą baterię i używasz wtedy megawata, możesz z tego póść. Oczywiście to będzie jakiś ułamek sekundy czy coś.
[02:43:54] - Sekundy. Właśnie tak robią, już montują na eksplozy będzie pierwsza stacja szybkiego ładowania z buforem.
[02:44:01] - Tak. Czyli po prostu wiadomo, że nie będzie ciągły jeden megawat, tylko taki impulsowy.
[02:44:06] - Moc mają 500 kilowatów, a stacja ładowania będzie miała na dwa samochody, będzie 100 kilowatów. Jak podłączy się dwa samochody, to będzie i z sieci, i z tego akumulatora.
[02:44:19] - No tak, zobaczymy jak będzie. Ja sam się zastanawiam, jeszcze nie teraz, nad samochodem elektrycznym, ale już tak myślę powoli.
[02:44:25] - Za pół roku zrobić samochody. Co się dzieje w tym temacie?
[02:44:30] - Tak jak mówiłem, samochodami- Tak.
[02:44:35] - W wielkich reaktorach fuzyjnych i potem w jakichś innych fuzyjnych po kolei. Po prostu co się dzieje, mówią o budowaniu tego typu rzeczy. Takie bardziej potwierdzone mnie interesują rzeczy.
[02:44:45] - Jasne. Drogi słuchaczu, jest taki problem, że chodzi o baterie. Baterie są największym szkopułem w samochodach elektrycznych, że się zbyt szybko zużywają, że są drogie, że są ciężkie.
[02:44:58] - Właśnie pokazywali. Właśnie niebawem wyjdzie na samochody elektryczne. Jedna firma zademonstrowała baterie. Podwieśli baterię, strzelili w nią trzy razy z pistoletu i bateria dalej działała. Praktycznie niezniszczalna. Nowy rodzaj baterii niezniszczalnej.
[02:45:11] - Tak, tylko też jest ważna cena i jak długo ona może pracować. Czy 10 lat, czy 20 lat, czy 30 lat.
[02:45:17] - Właśnie ma być superwytrzymała, ma wytrzymać bardzo dużo cykli rozładowywania. Mają być na całe życie samochodu nowej generacji.
[02:45:25] - Tak, to byłoby dobre. Czyli że te 20 lat, żeby bateria jedna- To byłoby dobre.
[02:45:31] - Przełomowe baterie.
[02:45:32] - Bo wiesz, że teraz co są, to 10 lat nie wytrzymują. Już po ośmiu latach padają. Siedmiu nawet. Zależy ile przejeździsz, ale siedem lat i koniec.
[02:45:39] - Ma wytrzymać całe życie samochodu.
[02:45:41] - Czyli 20 lat trzeba tak zakładać. 20 lat.
[02:45:44] - Tak zakładają producenci.
[02:45:47] - To wtedy jest okej. Bo w tej chwili ja widziałem już te samochody, te w pełni elektryczne, to po siedmiu latach już po prostu ten, jak on się nazywał? Nissan Leaf chyba. Nissan Leaf.
[02:45:59] - Nie miały Nie miały chłodzenia i w tych ciepłych klimacie te baterie się-
[02:46:03] - Ale nie, tu nawet w irlandzkim, gdzie jest chłodno, tu jest w wakacje do dwudziestu stopni, a zimy czasami są takie chłodniejsze, że jest do zera spadek.
[02:46:11] - Tak, i na zimno żeby były odporne, te wszystkie technologie trzeba po prostu od nowa zbudować, nowe auta po prostu-
[02:46:19] - To jest największy problem Szkopów. Ale poza tym to wszystko okej.
[02:46:23] - Ale jak się wszyscy za to się wzięli. Hondy, nie Hondy, Mercedesy, nie Mercedesy.
[02:46:28] - Tak, już widzę, już to w pełni. BMW już jest elektryczne, ma w pełni Renault, Nissan już ma.
[02:46:35] - Ładują pieniądze w rozwój tej technologii, to po prostu będzie.
[02:46:39] - I Tesla teraz, firma Tesla, już można za trzydzieści parę tysięcy euro kupić, już te tańsze są, nie sto tysięcy.
[02:46:46] - Ten tańszy samochód, ten Tesla, ten trzy. To jest taki odpowiednik taniego samochodu spalinowego, elektryczny. I wie pan, że ten Max sobie porobi testy dużej rakiety, wrzucili jedną Teslę do rakiety jako balast i wystrzelają na daleką orbitę.
[02:47:06] - Samolot. Znaczy nie, samochód, tak?
[02:47:09] - Rakieta, tak. Wsiadzą w samochód do rakiety i zrobią, bo chyba tą rakietą mają wystrzelić na Marsa.
[02:47:17] - Ładunek, tak, żeby jakiś ładunek wynieść.
[02:47:19] - Jako ładunek. Żeby był jakiś balast, mogli wrzucić kawałek betonu, ale wrzucili samochód.
[02:47:24] - Teslę, która waży tonę, tak powiedzmy, czy niecałą tonę waży. Niecałą tonę.
[02:47:28] - Tak. I on swobodnie będzie milion lat sobie krążyć po prostu wokół Marsa.
[02:47:35] - No tak, tak jest. No to ciekawa sprawa.
[02:47:39] - Jakby ta cywilizacja by zginęła, to on jak go wystrzelą, to on zostanie po prostu świadkiem naszej cywilizacji.
[02:47:46] - Jasne, ale wracając, co można robić? Czyli doradzasz, żeby się Polacy zajęli samochodami elektrycznymi? Premier Morawiecki mówi, że będzie polski samochód, tutaj państwowy będzie.
[02:47:58] - Zamiast się bawić w projektowanie karoserii.
[02:48:05] - Halo, halo, słuchaczu, czy się słyszymy, słuchaczu? No niestety coś się rozłączyło. Ale jest kolejny słuchacz. Kolejny słuchacz dzwoni. Coś się rozłącza teraz. Telefoniczny. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz? No co? Coś się dzieje. Nie, coś się rozłączyło, nie wiem.
Tutaj stały słuchacz się rozłączył i nowy słuchacz się też rozłączył. Nie wiem co jest grane. Tak, także tu mówiliśmy o wolnej energii, że można wolną energią też się zajmować, no ale to jest bardzo skomplikowane. Musicie naprawdę być superfachowcami, żeby zająć się wolną energią. Ja już wałkowałem temat wolnej energii wiele, wiele lat, razy też i to jest bardzo trudny temat, bardzo ważny. Bardzo ważny, ale trzeba być naprawdę mega móżdżakiem. Nie wystarczy, że zrobicie jakiś samochód elektryczny. To jest za mało nawet. To trzeba być naprawdę mega mózgiem, żeby zabrać się za temat wolnej energii. Jest z nami słuchacz.
Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz do nas?
[02:49:02] - Witam, dzwonię z Wielkiej Brytanii, tak jak w zeszłym tygodniu.
[02:49:07] - Witaj, witaj, witaj. Pozdrawiamy. I tak, dobrze, że się słyszymy, bo mówię, Skype jest zmieniony w tej chwili ledwo wszystko działa, także fajnie. Cieszę się, że się dobrze słyszymy. I tak, dzisiaj co robić w 2018 roku? Może masz jakieś pomysły, co można by było zrobić takiego, co by nam większą wolność dało i walkę z tym rządem światowym, który nas cały czas butem przyciska do ziemi.
[02:49:33] - Chciałbym wszystkich zarazić i powiedzieć, że w 2018 roku chciałbym odpocząć i mieć wszystko i wszystkich gdzieś. Ale tak nie da rady. Ale tak naprawdę, tak jak w zeszłym tygodniu, w teraźniejszej sekundzie, w teraźniejszej minucie jestem po dwunastu godzinach pracy. Słucham waszego radia. W zeszłym tygodniu postanowiłem pierwszy raz zadzwonić. W tym tygodniu dzwonię po raz drugi. Chciałem wszystkich pozdrowić słuchaczy oraz ciebie również.
[02:50:04] - Dzięki, to ja również.
[02:50:04] - I a propos poprzedniej rozmowy słuchacza stałego chciałbym powiedzieć, że ma troszeczkę rację w tym, co mówi, ale ta nasza technologia jest technologią ziemską. Pewnych rzeczy nie potrafimy ogarnąć. Nie wiem, czy ten słuchacz i inni mają informacje na temat Tesli. Tak samo Einstein i Tesla, historia. Znowu powtarzam, niestety Tesla był mężczyzną, który miał informacje i troszeczkę więcej pomysłów.
[02:50:47] - Przekazy z kosmosu myślisz, że miał przekazy z kosmosu Tesla?
[02:50:53] - Nie, nie potrafię powiedzieć, bo jestem zwykłym zjadaczem chleba.
[02:50:59] - Pomysły miał rądem z XXI wieku Tesla, nie? Że on po prostu przyspieszył jakby rozwój ludzkości dosyć znacznie w stosunku do-
[02:51:07] - Tak, ale żył w wieku, w którym żył, czasach, w których żył, ale niestety nie dostał tak zwanych lajków i na dzień dzisiejszy, pomimo wszystko, że wspaniały noblista, dostał mnóstwo plusów, Einstein przejął jego dużą ilość informacji, którą on posiadał, się z nim dzielił, bo oni razem współpracowali i w pewnym momencie go po prostu, jak to się mówi po naszemu, po polskiemu, kopnął go w dupę. Tesla odszedł na bok. Żył praktycznie w biedzie.
[02:51:49] - No ale czekaj, czekaj, może mieszasz Einsteina z Edisonem.
[02:51:56] - Nie, nie, Tesla.
[02:51:57] - Bo z Einsteinem, jeżeli coś korespondowali, nie pamiętam, czy korespondowali. Jeżeli korespondował, to w późniejszym okresie życia. Bo przecież wtedy, kiedy był bogaty Tesla, kiedy zarabiał, to jeszcze z Einsteinem nie korespondował, a Einstein jeszcze wtedy nie był znany.
[02:52:16] - Tak, ale później mieli wspólne warsztaty, że tak to nazwę. Już nie pamiętam, jak to się nazywa profesjonalnie w tych dziedzinach, ale wspólnie mieli warsztaty i razem ze sobą pracowali.
[02:52:29] - Może. Ja akurat nie śledziłem tego, tak że nie jestem pewny, czy to jest-
[02:52:35] - Aha.
[02:52:37] - Czy tu masz rację.
[02:52:38] - Tak jak wspominałem wcześniej .
[02:52:42] - A w którym to roku było? Może pamiętasz, w którym roku?
[02:52:45] - Nie, przepraszam. Bardzo przykro mi, ale nie powiem, w którym to było dokładnie roku. Ale przykładem i dowodem bardzo dużym jest to, że wszelkiego rodzaju notatki, pisma i dzienniki, notatniki, wszystko to, co było związane z Teslą, wykupił później koncern Google.
[02:53:09] - Tego nie wiemy. Nie, poczekaj chwilkę. To tylko część rzeczy, tych jawnych, odzyskał bratanek Tesli. I to w większości trafiło do muzeum w Serbii czy w Jugosławii tej dawnej. Natomiast większa część po prostu zaginęła. Praktycznie służby specjalne amerykańskie, domyślnie FBI, przejęło te wszystkie jego zapiski i co z tym dalej zrobili, to nie sądzę, że sprzedali to Google'owi, tylko dalej to po prostu-
[02:53:49] - To poszło dalej w temat i to ma Google.
[02:53:54] - Bo część ujawnili. Z tego, co wiem, część ujawnili te zapiski Tesli, ale to nie wszystko.
[02:54:00] - I tak samo z tym samochodem Tesli, który ja widziałem na internecie i nie tylko prywatne filmy Amerykanów, kiedy nagrywali samochód Tesla, kiedy jechał i w ogóle i prowadził go mężczyzna i rozmawiali. Samochód jak samochód, ale przyspieszenie w 10 sekund to ja widziałem takie, że było Formuła 1, nie ma co się oszukiwać. Ale w pewnym momencie ci wszyscy nasi tutejsi teraźniejsi inżynierowie po prostu załamali ręce i nie potrafią naszej ziemskiej technologii dalej kopnąć do przodu, aby to miało ręce i nogi. I oni stanęli w pewnym momencie. Dlatego w pewnym momencie samochody Tesla i nie tylko, cały ten projekt stanął w miejscu, bo nie potrafią przejść pewnej bariery do przodu, aby naprawić teraźniejsze błędy, których nie rozumieją.
[02:55:02] - Nie potrafią czy nie chcą?
[02:55:03] - Nie, to jest taka technologia, że huhu, dużo dolarów się kłania na dzień dobry od sponsorów i nie tylko, bo to można wykorzystać w różnych dziedzinach naszej ludzkiej rzeczywistości, tak to wyrażę. To nie tylko samochody, tak samo bateria. Na dzień dzisiejszy widziałem prawdziwe informacje firmy Samsung, która potrafi zmodyfikować baterię do samochodu, aby ta bateria była ładowana również szybko, tanio, bo to też chodzi o nasze pieniądze, o nasz portfel, i bezpiecznie. Ja gdzieś widziałem link oficjalnie, legalnie firmy Samsung. Oczywiście musiałem sobie to wszystko przetłumaczyć, bo to nie jest puszczane na cały świat, to jest puszczane wszystko w ich rejonie, bo to są pieniądze, tam jest największy budżet złapania mnóstwa sponsorów i tak dalej. W 2018 puszczą baterię, która będzie faktycznie ładowana, tak jak poprzednik mówił, ładowana szybko, tanio i bezpiecznie. Ale oni jeszcze nad tym pracują, a jeszcze tej baterii nie wypuścili. Problem jest w tym, że my potrafimy ładować, produkować wszystko długo i krótko. To wszystko kumuluje pieniążki. My za to płacimy i my się w pewnym momencie na ktoś mówi wiewamy, bo niby nowa technologia, niby wszystko ładnie, pięknie, cacy.
Dany telefon, daną komórkę czy daną baterię w bardzo drogich samochodach powinny wystarczać na bardzo długo. A tu się nagle okazuje, że jest porażka i coś jest nie halo, bo jest to wszystko w taki sposób nam sprzedawane, że to super fajne, kupujemy i się w pewnym momencie na użytkowaniu danego przedmiotu, telefonu czy samochodu na baterie wyprzątamy i myślimy: „A, czy faktycznie myśmy zaoszczędzili pieniądze? Środowisko?” Niektórzy nie dbają o środowisko, ale czy myśmy naprawdę zaoszczędzili, czy ktoś nas po prostu-
[02:57:33] - Zgadza się, tak nie do końca. To są trudne rzeczy.
[02:57:38] - Ja nie wiem, czy wiesz i nie wiem, czy wiedzą również słuchacze, ale samochody te elektryczne, które potrafią nawet przejechać 600, 800 kilometrów na jednym ładowaniu, to są samochody, które kosztują kupę pieniędzy. Nie każdy sobie może na to pozwolić. Ale nie wiem, czy państwo wiecie, że te firmy, ja już nie mówię po firmach, nazwach Trochę łyknąłem tego tematu i wiem, ale to jest mało co informowane przez media, ale na miejscu w salonie ten, który ma pieniążki jest o tym informowany i tak kupi ten samochód na baterię. Nie wiem, czy państwo wiecie, że kupując samochód nawet za 200 000 zł, nieważne w jakiej części świata, plus minus polski złoty. 200 000 zł, stać nas na taki samochód elektryczny. Kochamy środowisko, chcemy jeździć na elektryczności. Mamy gdzieś benzynę, kupujemy taki samochód, to proszę mi uwierzyć, że większość firm, które oferują te samochody w takich kwotach na super elektrycznych silnikach, samochód jest waszą własnością, ale bateria własnością firmy X, od której odkupiliśmy silnik i co dwa, średnio trzy lata trzeba z powrotem wracać na serwis do tej firmy, wymienić tą baterię na nową, która kosztuje średnio jedną piątą wartości samego samochodu, więc to jest troszeczkę dużo.
[02:59:25] - Tak, to jest ten problem.
[02:59:27] - Możemy ten samochód nawet rozbić podczas wypadku nieszczęsnego, ale dalej bateria należy do firmy X, z której kupiliśmy samochód i nie mamy z tego nic.
[02:59:38] - Bardziej pragnąłbym, żebyśmy wrócili może do tematu audycji, bo samochody elektryczne, ja już o tym mówiłem, była audycja w zeszłym roku 2017, gdzie porównywałem, wyliczałem dokładnie samochody elektryczne do zwykłych samochodów i oceniłem, że samochody elektryczne dzisiaj kupowane są dużo droższe w utrzymaniu, licząc wszystko. To już o tym mówiłem, była audycja, także odsyłam was do 2017 roku. Tam porównywałem właśnie samochód elektryczny do spalinowego. Ja mówię elektryczne, które mamy dzisiaj, które są jeszcze zbyt drogie. Znaczy, jeżeli ktoś chce mieć elektryczny samochód i stać go na to, to okej. Natomiast jeśli porównując zwykłe spalinowe samochody są dużo tańsze w obsłudze i ogólnie tańsze w użytkowaniu, szczególnie diesle, bo faktycznie te duże benzynowe dużo spalają, ale nawet już te małe benzynowe też mało spalają samochody. Okej, ale zostawmy to. Ale czy na przykład chciałbyś zachęcić ludzi do zrobienia samochodu elektrycznego? To nie jest rocket science. Samochody elektryczne mówię, to już w XIX wieku pierwszy powstał samochód elektryczny, więc te rzeczy są już znane od ponad 100 lat, więc naprawdę za to mogą się wziąć wszyscy ludzie garażowcy i zacząć robić samochody elektryczne.
Próbować przynajmniej, tak jak powstał Tesla samochód. Oczywiście może nie jest to łatwe, ale są jacyś bogaci ludzie, którzy mogą w to zainwestować.
[03:01:11] - Ja miałem kolegę, powtarzam miałem, bo niestety straciliśmy kontakt. Mieszkaliśmy na tej samej ulicy, mieszkaliśmy w tym samym mieście, ale chłopak miał smykałkę, tak zwaną polską smykałkę. Poszedł do samochodówki, zwykła zawodówka trzyletnia. Zrobił tą samochodówkę i poszedł na policealną. Zrobił maturę, poszedł na policealną i poszedł na studia. No i okazało się, że naprawdę ma tą smykałkę w kierunku silników, energii i tak dalej. Stworzył samochód, który jeździ na wodę destylowaną. Widziałem to na własne oczy.
[03:01:55] - Słuchaj, czy możesz kontakt do tego człowieka?
[03:01:58] - Nie.
[03:01:58] - Ja z chęcią bym, ja pojadę wszędzie, nawet do Stanów się wybiorę.
[03:02:02] - Ja rozumiem, ale kolega dostał bardzo duży kontrakt od BMW z Niemiec. Dostał prywatne mieszkanie, dostał prywatny samochód.
[03:02:11] - To szkoda, że nie chce pokazać. Sprzedał się jednym słowem.
[03:02:16] - Tak. Ja wiem, gdzie mieszkają jego rodzice do dnia dzisiejszego. Za chwilę mogę iść i odwiedzić, powiedzieć dzień dobry, witam. Oni mnie poznają, ale drugiego numeru telefonu-
[03:02:26] - Póki ja nie zobaczę, jestem niewiernym Tomaszem w tym. Ja wiem, że da się to zrobić. Natomiast to, że ktoś mówi, że zrobił, to dla mnie nie jest jednoznaczne, że zrobił. Może tak, może jest tak, jak mówisz, ale dopóki ktoś nie chce powiedzieć co i jak, żeby zobaczyć, spotkać się i tak dalej, to nie. Między bajki.
[03:02:49] - On mi to nawet opowiadał, mówił, tłumaczył. Coś tam rozumiałem, ale byliśmy w podobnym wieku, bo on był młodszy ode mnie.
[03:02:56] - Bo tak by się nie skończyło. To znaczy jak on by faktycznie zrobił samochód na wodę, to nie kończy się, że mu coś kupują. Zabijają go. Zabijają go od razu.
[03:03:05] - Odpowiedni silnik tak, że ten silnik jeździł, ale destylowana.
[03:03:10] - Jasne, destylowana woda. Wydaje mi się, że to jest niemożliwe, bo wszyscy ludzie, którzy mieli, zbudowali właśnie samochód oparty na wodzie. Też były przypadki oparte na gorący olej, który był po prostu energia z tego uzyskiwana.
[03:03:25] - Woda.
[03:03:25] - Ja wiem, w tym przypadku woda, ale Klema na przykład samochód. Ja o tym mówiłem wiele audycji już temu mówiłem o tych sprawach, także odsyłam was do tamtych spraw o Klemie na przykład, który używał rozgrzanego oleju, takiego spożywczego. Natomiast tutaj jest silnik na wodę. Na przykład Stanley Meyer zrobił na wodę też Josel była też stuprocentowa, Josel nie pamiętam jak skończył, ale Stanleya Meyera, który był najgłośniejszym samochodem na wodę, to był Stanley Meyera właśnie. Zamordowali go. Także tutaj nie ma dyskusji, że ci damy pieniądze za to po prostu tych badaczy wolnej energii, bo to już jest urządzenie wolnej energii. Jeżeli masz samochód na wodę, to jest wolna energia. I są mordowani, jeżeli faktycznie zbudujesz. Bo jeżeli mówisz, że robisz, to tam różne rzeczy mogą być. Ale jeżeli zbudujesz urządzenie wolnej energii, mnóstwo ludzi zostało zamordowanych.
Chociażby nawet brat. On się nazywał Bruce De Palma, bo jego brat Brian jest reżyserem znanym. Bruce De Palma został zamordowany, zrobił N-maszynę. Ale to historia urządzeń free energy jest cała masa. Słucham?
[03:04:41] - Ale na dzień dzisiejszy, w tym momencie masz widzę online na telefonie i powiem ci uczciwie, że naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem, bo ja to widziałem na własne oczy. Myśmy jechali na stację PKN, kupowaliśmy tam wodę destylowaną w takich baniaczkach.
[03:05:02] - Dobra, możesz mówić, okej.
[03:05:06] - Ja to widziałem na własne oczy.
[03:05:07] - I wlewał.
[03:05:10] - Dokładnie.
[03:05:10] - I benzyny nie wlewał w ogóle, tak?
[03:05:12] - Jechaliśmy dalej.
[03:05:13] - Benzyny nie wlewał.
[03:05:13] - Nie. Naprawdę.
[03:05:16] - On w ogóle nie używał benzyny.
[03:05:19] - Nie. I on na tym jeździł kupę czasu, bo on miał nissana. Jeszcze sam sobie go podrobił, był troszeczkę wyższy i w ogóle. Chłopak był kumaty na studiach ktoś gdzieś coś po coś gdzieś dał znać. Przyjechali panowie z Niemiec z firmy BMW na jego studia. On jeszcze nawet nie skończył studiów i mu zaproponowali kontrakt. Pracuj dla nas w naszej firmie, ale niestety w Niemczech. Jeżeli jest problem z niemieckim, to my zorganizujemy.
[03:05:52] - Jak dla nas. Mówisz dla BMW. Też dla BMW pracujesz?
[03:05:55] - Tak.
[03:05:56] - Aha, rozumiem.
[03:05:57] - Ja nie. Ja jestem w Wielkiej Brytanii. O Jezu, to było ponad 10 lat temu. Do tej pory on pracuje dla BMW. Znam jego imię i nazwisko i wiem, co on tam robi. On robi części dla nich i nie tylko.
[03:06:12] - Szkoda, bo takie gadanie, że mówisz, że znasz kogoś, ale nie powiesz i tak dalej. To jest takie gadanie. Jeżeli powiesz, dasz kontakt do niego, ja zadzwonię, porozmawiamy z nim czy się spotkam. Ja najchętniej bym się chciał spotkać, pojechałbym. Przecież normalnym człowiekiem jestem, nikomu nie powiem o tym i tak dalej. Ale takie gadanie właśnie, że mówisz, że tam widziałeś, że coś robiłeś.
[03:06:35] - Może dostał trochę szlaban na inne rzeczy albo został skierowany na inne kryteria, żeby czymś innym nie zajmować się, czym się zajmował wcześniej, w młodości. Bo byliśmy młodymi chłopakami, bo na studiach przecież nie jesteśmy starymi. No i właśnie à propos tych technologii, tak sobie o profesorze Olympe też wspomniałem, bo stary, fajny chłopak, żeśmy niejednego przechylili i z tego samego podwórka i nagle wyjechał do Niemiec i nie ma go. Amba. Są technologie, które są również przez nas, Polaków odkrywane, ale ci, którzy wiedzą o co kaman, nas znajdują i ściągają w inne części kraju.
[03:07:21] - Ja znałem jeden przypadek takiego człowieka, który się zajmował wolną energią i ja z nim korespondowałem. Nawet miałem jako gościa w podcaście jeszcze i po prostu zaproponowali mu, żeby przestał się tym zajmować, bo on miał duże efekty w tym. Naprawdę był bardzo łebski gość i dali mu kontrakt dobry i tak dalej. Wiem, że on wtedy założył rodzinę, więc miał dużo większe wydatki, więc zaprzestał po prostu badań tej wolnej energii. Zajął się zupełnie innym tematem, ale przekupili go jakby, prawda? Ale on jeszcze nie doszedł do momentu stworzenia wolnej energii urządzenia, ale już kombinował z różnymi rzeczami i dali mu od razu kontrakt. Dosyć dobre pieniądze. Nie wiem dokładnie z jakiej firmy i tak dalej. Go kupili. Po prostu kupili gościa i wiesz, tak jest.
Jak wchodzisz gdzieś potem, zarabiasz te 15-20 tysięcy miesięcznie, to nie będziesz potem zajmował się wolną energią, bo wiesz, że po prostu nie wygrasz z nimi. Jeszcze wiedząc o tym, że wszyscy ludzie, którzy do czegoś doszli, zrobili te urządzenia, już nie żyją dzisiaj, bo po prostu zostali zamordowani.
[03:08:26] - Aha. Właśnie à propos tego tematu, bo to był pierwszy taki patent, z którym się spotkałem, że żyjąc w zwykłym, normalnym polskim mieście, przyjeżdża nagle ktoś bardzo ważny z Niemiec, z koncernu, z firmy BMW. Składa propozycję młodemu chłopakowi, aby po skończeniu studiów — nieważne czy obroni, czy nie obroni, czy skończy, czy nie skończy — przyjść do nich. „My mamy dla ciebie propozycję taką i śraką.” Wiadomo, to, co mu przedstawili. Znam szczegóły, kwoty i te wszystkie inne detale. Chłopak na to poszedł, bo co miał do stracenia?
[03:09:15] - Tak jest. Okej, zostawmy tą sprawę. Czyli mówisz o wolnej energii, żeby robić tą free energy, wolną energię, że da się zrobić i każdy w garażu może to sobie zrobić, tak? Nie trzeba mieć dużo wiedzy i da radę to zrobić.
[03:09:29] - Musi mieć fizykę przede wszystkim.
[03:09:32] - Fizyka. Tak jest. On był dobry, tak? Ale jak mówisz, że on był po zawodówce, to jak fizykę łapał?
[03:09:39] - On był po zawodówce mechanik samochodowy.
[03:09:46] - No tak.
[03:09:46] - Ale fizykę bardzo dobrze kumał.
[03:09:48] - Aha, kumał. Rozumiał.
[03:09:51] - Rozumiał i szedł sam prywatnie w tym kierunku. No i połączył te dwie pasje.
[03:09:55] - Tak, ale czyli fizyka na poziomie szkoły średniej. Czyli to nie jest jakiś kosmos. To nie jest kosmos.
[03:10:02] - Skoro gość tamci wzięli, to musiał do czegoś dojść.
[03:10:07] - Nie za jego wiedzę, bo przecież fizyki kwantowej pewnie nie uczył się.
[03:10:10] - Ale mógł zrobić coś, co na dzień dzisiejszy jest w tych samych-
[03:10:14] - Tylko po prostu zrobił urządzenie, wynalazł, które po prostu nie ma prawa działać, czyli wolnej energii. Samochód na wodę. To nie jest pierwszy przypadek i nie ostatni, który będzie. Natomiast oczywiście to wszystko jest wyśmiewane w mainstreamie, to jest wszystko negowane. Ale mówię, ta audycja pokazuje wam, że świat jest dużo większy i dużo bardziej skomplikowany niż to mówią wam w mainstreamowych mediach, w różnych programach, bo tam oczywiście jest dużo prawdy, ale zawsze wam 20% kłamstw walną na dzień dobry, żebyście po prostu byli stłoczeni w pudełko jakieś. Więc to bez sensu.
[03:10:53] - Ja powiem tak, że z mojego dojrzewania, tego wieku 16, 20 lat, byłem świadkiem jechać i widzieć dosłownie-
[03:11:08] - Ja mam do ciebie pytanie, dlaczego się nie zainteresowałeś tematem? Dlaczego nie obchodził cię ten temat?
[03:11:15] - Bo nigdy wcześniej tym się nie interesowałem. Świat był ważniejszy dla mnie troszeczkę w inny sposób. Obudziłem się z tego całego, za przeproszeniem, gówna parę lat temu i po nawet dzisiejszej audycji wspomniałem à propos tego kolegi, o którym nie myślałem nawet pięć lat albo i dłużej. Widzisz, wszystko ma jakiś sens. Jeżeli jeden chłopak z Pomorza potrafił zrobić coś takiego, to nie wierzę, że w podobnym okresie albo późniejszym nie było kolejnego takiego chłopaka. Bo my Polacy jesteśmy naprawdę bardzo tacy, że myślimy, posługujemy się tym, co mamy.
[03:12:04] - I myślący i mamy dobre manualne zdolności w zrobieniu czegoś. Jest dużo właśnie takich-
[03:12:10] - Słuchaj, bardzo przepraszam, ale tak jak w zeszłym tygodniu dzwonił bodajże ze Śląska pewien słuchacz, który powiedział, że działa i ma plazmę, która potrafi obrabiać nawet skalę, nawet w kamieniu. Kurczę, nikt tego nie ma. Dlatego chłopak szuka sponsora. Dlaczego nikt się nim nie zainteresuje u nas? Bo to może być fajny projekt.
[03:12:37] - Palniki plazmowe z tego, co wiem, Ruscy nawet sprzedawali i sprzedają chyba do dzisiaj. Nie wiem, czy jeszcze do dzisiaj, ale były palniki plazmowe. W latach 90. nawet to sprzedawali.
[03:12:47] - Jak zobaczę, to wiem.
[03:12:49] - Nie, akurat to sprzedawano i to palnik plazmowy. To może sobie zobaczysz na internecie, na YouTubie nawet te rosyjskie.
[03:12:57] - Tak jak była rozmowa o drukarkach 3D i w plastiku i w ogóle. Pamiętam, że w zeszłym tygodniu to było.
[03:13:02] - Tak, dzisiaj też jeszcze o tym mam powiedzieć zamiar o drukarkach 3D.
[03:13:06] - Także kurczę, widzisz, do przodu musimy lecieć, do przodu. Nie ma co spać z tematami. Dlatego bardzo dziękuję za odebranie telefonu.
[03:13:19] - Nie ma sprawy. Bardzo ciekawy telefon.
[03:13:21] - Że musieli mnie słuchać. Ale naprawdę przysięgam, że po 12 godzinach pracy i po prostu już jestem zmęczony.
[03:13:32] - Szkoda, że nie chcesz podać kontaktu do tego człowieka.
[03:13:36] - Nie mam.
[03:13:38] - A, nie masz. Miałeś.
[03:13:41] - To było ponad 10 lat temu.
[03:13:41] - A chociaż do rodziców.
[03:13:43] - Jakbym miał prywatny jakiś patent tam do was, do ciebie czy coś, to jeszcze mogę pojechać do jego rodziców, zapytać się o komórkę. Na pewno mi podadzą. Ale chłopak po prostu żyje w innym życiu i zapomniał o pewnych kolegach, bo to nie ta sama bariera, to nie ten sam pułap. Ja nawet nie rozmawiam po niemiecku, nie lubię niemieckiego.
[03:14:12] - Jasne, ale jakby się zdecydował, bo może kontakt do rodziców masz czy coś, to poprosiłbym. To ja bym po prostu zadzwonił do nich się umówił, pogadał z nimi. Jakby chcieli, nagrałbym rozmowę, żeby się zgodzili. Bo dla mnie się liczy jednak rozmowa z człowiekiem. Jeżeli ktoś coś mówi i tak dalej, różne rzeczy.
[03:14:28] - Ale fakt dokonany jest najważniejszym dowodem. Jakaś rozmowa, pitu pitu, jaka tam mówię.
[03:14:33] - Tak.
[03:14:34] - Dlatego naprawdę szanuję twoje słowa.
[03:14:36] - Ja po prostu spotkałem się, że różne. Jest trolling maksymalny, ludzie sobie różne rzeczy opowiadają też. Po prostu musi być konkret. Jak będzie konkret, pogadam z kimś, zobaczę, jak to jest, to jest zupełnie inaczej. Wtedy jak rodzice powiedzą, opowiedzą mi o tym, to jest zupełnie inaczej.
[03:14:55] - Ja zdaję sobie sprawę, że to wszystko idzie na antenę i nie będę mówił o żadnej firmie dostarczającej przesyłki, bo to jest śmieszne po prostu. Nieraz mnie rozwalają te klimaty, jak ludzie dzwonią. Nie przejmuj się tym. Naprawdę masz mnóstwo fajnych, fantastycznych tematów.
[03:15:14] - Już myślałem, że trollujesz, ale okej, dobra.
[03:15:17] - I lewy przycisk myszy pamiętaj under control, wiesz, kiedy go wcisnąć.
[03:15:22] - Nie, ja mam na mikserze, ja nie muszę myszki wciskać. To taki patent. A ja mam jeszcze fajny patent, jak chcesz zobaczyć, to mam taki fajny patent dla ciebie. Taki mój trolling. Jak chcesz coś powiedzieć, to zobaczysz.
[03:15:34] - Aż się boję.
[03:15:38] - Fajny, nie?
[03:15:42] - Naprawdę.
[03:15:43] - Także takie cuda mam na mikserze.
[03:15:51] - Ja się na tych sprawach nie znam, ale ten trolling czasami jest aż za zabawny, bo widzisz, po prostu jest 12 godzin. Od pewnego momentu mogę sobie włączyć online.
[03:16:00] - Jasne. Dobra, ale wiesz, już jest ponad pół godziny, także ja dziękuję ci za te wszystkie informacje i trzymaj się. Do usłyszenia. Także proszę o kontakt na potwierdzenie twoich słów. Dziękuję bardzo.
[03:16:12] - Masz mój numer, daj mi znać. Na razie.
[03:16:14] - Dobrze. Na razie, trzymaj się. Cześć. Hej. To był słuchacz z Wielkiej Brytanii mówiący o urządzeniach wolnej energii, czyli silnikach na wodę. Że jego kolega skonstruował silnik na wodę. Czy to była prawda? Nie wiem. Sami musicie ocenić. Ja tu nie chcę roztrząsać tego.
Tutaj anonim napisał, że wolna energia nikomu się nie opłaca. Nie nikomu. Nam się opłaca. Nie opłaca się tym, którzy rządzą światem. To tak, na pewno. Oni ropą i energetyką rządzą światem. Tutaj jeszcze ktoś napisał, już nie pamiętam kto, że Chińczycy testują EmDrive, napęd, który nie może istnieć, na orbicie. Czyli trochę taki efekt Łągiewki tam jest. Oczywiście to nie Łągiewka wynalazł, bo Szypow też to robił, taki naukowiec rosyjski. Ale jest z nami kolejny słuchacz.
Krzysiek. Witaj, Krzysztofie.
[03:17:34] - Witam. Późno już jest trochę. Na jaki temat chciałbyś porozmawiać?
[03:17:40] - Dziś rozmawiamy, co robić w 2018 roku. Może w tej chwili weźmiemy się, bo już wzięliśmy kryptowaluty, media, free energy. Druk 3D.
[03:17:49] - Jeżeli chodzi o druk 3D, to pojawiła się ostatnio taka technologia Siemensa, która umożliwia wydrukowanie łopatek do turbin wysokiego ciśnienia montowanych na przykład w turbinach w generatorach gazowych. Jest to o tyle przełomowa technologia, że te łopatki turbin muszą pracować przy bardzo wysokich temperaturach. Im wyższa temperatura gazu, tym taka turbina jest bardziej efektywna.
[03:18:29] - Ale ty nie mówisz o plastikowych, tylko o drukowaniu metali. Takie drukarki, które drukują metalem.
[03:18:36] - To się drukuje z takiego specjalnego proszku, który jest mieszaniną różnych metali z dodatkiem metali rzadkich i ma to odpowiednią-
[03:18:54] - Kompozyt taki, tak? Kompozyt, spiekane różne rzeczy ze sobą.
[03:18:59] - Tak. To jest tak zwany-
[03:19:02] - To już jest rocket science. To już troszeczkę jest rocket science.
[03:19:04] - Stop żaroodporny i żarowytrzymały, fachowo mówiąc. I to się kręci z prędkościami dziesiątek tysięcy obrotów na minutę czy na godzinę. Jest to o tyle przełomowa technologia, że do tej pory wyprodukowanie takiej łopatki standardowo to był koszt kilkunastu tysięcy dolarów. Jednej, pojedynczej. A im się udało te koszty znacząco obniżyć. Poza tym, posiadając taką technologię możesz sobie szybciutko taką łopatkę wydrukować, jeżeli zauważysz, że któraś z nich jest podejrzana o to, że jest mechanicznie zmęczona lub posiada jakiś wad.
[03:19:54] - A do czego te łopatki się używa? Jeszcze raz, bo tak nie bardzo pan.
[03:19:59] - Wiesz, na jakiej zasadzie produkuje się prąd? Przepraszam.
[03:20:04] - Na zasadzie Tesli. To, co Tesla zaproponował, czyli prądnicy.
[03:20:10] - Po to, żeby się turbina mogła kręcić, musi posiadać łopatki.
[03:20:17] - Tak.
[03:20:19] - Chodzi generalnie o to, że bardzo trudno jest taką łopatkę żarowytrzymałą i żaroodporną wyprodukować.
[03:20:36] - I żeby była wytrzymała też, tak? Czy w miarę.
[03:20:42] - Znaczy ona musi być żarowytrzymała i musi być żaroodporna.
[03:20:45] - Kiedyś były metalowe, stalowe. Czy jakieś aluminiowe, stalowe, czy coś takiego?
[03:20:49] - To jest tak, że jeżeli na przykład chciałbyś się przyglądać takim bardziej standardowym łopatkom, na przykład w silnikach turboodrzutowych, które są stosowane, bo generalnie też tam są problemy takie same, czyli są bardzo wysokie temperatury i im się szybciej kręci, tym jest większa moc silnika. To stosuje się rdzeń, który jest stopem stali żaroodpornej i na to się nakłada odpowiednie powłoki, które mają za zadanie szybkie odprowadzanie ciepła i dodatkowo jest taka wewnętrzna struktura szczelin w środku tej łopatki i one są chłodzone dodatkowo powietrzem z bardzo dużą-
[03:21:40] - Czyli może być niezły biznes. Można taką sobie drukareczkę, taką lepsiejszą, zainwestować w nią i tworzyć tego typu materiały.
[03:21:48] - To jest tak. Ta drukarka 3D do spiekania tych proszków kompozytów drukuje promieniem lasera. W tym celu Siemens kupił brytyjską firmę, która była chyba jednym z prekursorów tej technologii drukowania laserowego. I wspólnie z nimi po roku znaleźli praktycznie zastosowanie tej technologii w dziedzinie, która jest bardzo ważna dla Siemensa i w ogóle dla energetyki. To tyle, jeżeli chodzi o ciekawe zastosowanie drukarek 3D. Nie jest to standardowa drukarka. Nawet w Polsce firma Zotrax produkuje bardzo ciekawe konstrukcje takich drukarek 3D i można powiedzieć, że ta polska firma jest jednym z wiodących producentów na świecie, biorąc pod uwagę ceny i możliwości tej drukarki. Trzeba trzymać kciuki, bo jest to przełom w wytwarzaniu. Jeżeli ta technologia się w dalszym ciągu będzie rozwijać, to przypuszczam, znajdzie zastosowanie najpierw w zastosowaniach militarnych, bo podczas prowadzenia działań wojennych jest bardzo duży problem z zaopatrzeniem.
[03:23:24] - Już mają. Amerykanie, wojska najlepsze używają drukarek 3D, takich, które drukują metalem, że produkują materiały. Jeżeli jakaś część się popsuje, nie mają części zamiennej, są w stanie na miejscu zrobić w Iraku czy gdzieś. Także jako części wymienne produkują sobie z tych drukarek 3D. Są bardzo drogie, ale tanieją. Już chyba nawet w tej chwili kilkanaście tysięcy dolarów kosztuje taka drukarka, może nawet taniej.
[03:23:56] - Podczas prowadzenia działań zbrojnych, jeżeli nie masz możliwości zapewnienia części zamiennej na przykład do samolotu czy do czołgu, to stoisz i te pieniądze są mniej istotne. Można bardzo dużo pieniędzy zapłacić za to, żeby samolot mógł znowu w siłę wznieść, żeby był szybko naprawiony, a czołg dalej jechać. To tyle ciekawych rzeczy, jeżeli chodzi o drukarki 3D. Myślę, że ta technologia z roku na rok jeszcze będzie tanieć i być może za kilka lat, tak jak teraz sobie kupujemy drukarkę atramentową, jeżeli potrzebujemy koloru.
[03:24:41] - Ja powiem, że troszkę droższa jest drukarka 3D, ale już za 200 euro można kupić z przesyłką razem części do drukarki 3D, nawet całkiem niezłe jakościowo. Także za 200 dolarów z Chin można części do drukarki 3D, komponenty do złożenia jej i z instrukcją jak dalej z nią. Każdy nawet może to zrozumieć. 200 euro, nawet taniej, nawet chyba za 100 coś już są najprostsze.
[03:25:13] - W każdym razie pierwsze drukarki 3D pojawiły się nawet w Polsce około 10 lat temu, bo ja 10 lat temu już zamawiałem taki model wykonany w tej technologii, bo przygotowywaliśmy formę do wtrysku i przygotowanie tej formy to było wtedy około 10 tysięcy dolarów do wtryskarek. Żeby mieć stuprocentową pewność, zanim zamówimy formę, czy to, co chcemy wyprodukować, spełnia nasze wymagania, to wykonaliśmy taki wydruk i ten pojedynczy wydruk detalu wtedy kosztował około 800 złotych. Pewnie dzisiaj koszt już jest dziesięciokrotnie niższy i to w tym kierunku zmierza i daje to potężne możliwości dla wszystkich osób kreatywnych, które chcą zrobić sobie projekt niestandardowego gadżetu, dla amatorów różnego typu figurek. Tak naprawdę przemysł i prototypowanie to też obniża koszty znacząco, bo poza tym, że zrobisz sobie model 3D jakiegoś elementu w komputerze, to zanim uruchomisz produkcję lub wrzucisz to na drugą maszynę, to pomimo że logicznie ci się wszystko zgadza, obliczenia porobiłeś, to trzeba najlepiej mieć zawsze model fizyczny i taka drukarka 3D ci to umożliwia. Czyli jest coraz taniej. To tyle. Natomiast ty coś wspominałeś o tym, że też masz ciekawy temat poświęcony drukarkom 3D i chciałeś coś powiedzieć na ten temat.
[03:27:08] - Tylko tyle, że tanio dzisiaj już można dostać i można tak naprawdę wszystko na tym drukować, bo możesz drukować po jednym elemencie, częściowo, czyli nawet jakąś małą drukarkę 3D, to możesz częściowo drukować, a później łączyć taką lutownicą do plastiku. Są takie bajery. Naprawdę można nawet robić już na zasadzie, że krzesło można wydrukować, plastikowe można wydrukować. Oczywiście może one nie będą idealnie takie jak z Ikei, ale mogą mieć dużo ciekawsze, fajniejsze kształty. Różne rzeczy. Lampki, wydrukować sobie z plastiku lampkę na przykład, jakąś ciekawą, fajną, z fajnymi kształtami, na przykład lampkę à la Tron czy jakieś takie rzeczy, których nigdzie nie dostaniesz w sklepie. A w tej chwili jest już też w internecie baza, nawet darmowa, różnych rzeczy do wydruku 3D. Ludzie sami się umieszczają.
[03:28:10] - Zgadza się. Są pliki tych modeli. Poza tym niektóre są płatne. Jest też jak zwykle piractwo 3D.
[03:28:22] - Nie płacą za modele, biorą, ściągają, a potem nie płacą. Łobuzy. Tak, jest tego cała masa i tylko od naszej kreatywności zależy, co chcemy stworzyć i daje to wielkie możliwości. Oczywiście nie wszystko, jeszcze bez metalu, bo to są dużo droższe drukarki 3D i tak dalej, ale już pewne rzeczy możemy stworzyć. Ja już mam pomysł na stworzenie, bo tego za bardzo nie widziałem, na pojemnik, o którym mówiłem, czyli odwrócony róg muflona czy jakiejś antylopy, czyli taki lej, który zaczyna się bardzo szeroko. Żeby woda się szybciej napędzała, to jeszcze musi być w spirali. Czyli jest róg w spirali i on jest na początku szeroki, a na samym końcu jest bardzo cienki. Jak znasz się na fizyce, co się stanie z tą wodą, która na początku jest szeroko?
[03:29:36] - Będzie pod ogromnym ciśnieniem przez ten mały otwór się wydostawała i może nawet wystrzelić.
[03:29:39] - Dokładnie. I co się stanie z tą wodą? Co się okazuje? Okazuje się, że tam zachodzą efekty sonoluminescencji, czyli zapadają się bąbelki. To, co mamy na przykład, jak podgrzewamy wodę. Robią się takie bąbelki. One są bardzo dużą energią.
[03:30:01] - To na skutek ciśnienia, które się wytwarza, ten słup wody?
[03:30:05] - Tak. Tu nawet jeszcze większa energia jest, jak ta woda zaczyna tak szybko się poruszać, że następuje świecenie wody, czyli zapadanie się tych bąbelków, które powstają poprzez tą energię, tak jak mamy w gotowaniu się wody. Tutaj przy gotowaniu się wody raczej powstają te bąbelki, ale one się tak zapadają, że raczej nie dochodzi do świecenia. Chociaż nie wiem, może i tam gdzieś by dochodziło, jakby temperatura bardzo wysoka była, czyli nie 100 stopni woda, tylko jeszcze byśmy podgrzewali, to musi być dobry ten czajnik. Czyli żebyśmy doszli do 200 i więcej temperatury, te zapadania się będą dużo mocniejsze. Nie wiem akurat tutaj, ale przy tym robiono eksperymenty na takich przezroczystych. Też chciałbym przezroczysty plastik użyć, jeżeli gdzieś udałoby się, to wtedy widzisz, że to zaczyna świecić, czyli oznacza, że wtedy zachodzą niezbyt do końca rozumiane reakcje przy takim ciśnieniu. Dzieją się rzeczy być może zahaczające o zjawiska atomowe, czyli nie zwykłe fizyczne, ale że tam już powstaje plazma, tam dzieją się zjawiska na poziomie fizyki atomowej. I to pierwsza rzecz, którą chciałbym zrobić, bo samemu ciężko to jest zrobić, trzeba gdzieś u kogoś zamówić, a tutaj można by było samemu to zaprojektować i wydrukować.
[03:31:39] - Tak, to może spróbować, zanim kupisz drukarkę, zamówić taki wydruk w jakiejś firmie, przygotować się odpowiednio oczywiście.
[03:31:49] - Tak, ale koszt będzie większy niż kupienie drukarki 3D.
[03:31:53] - Nie wiem.
[03:31:54] - Ja sądzę, bo to nie jest typowy produkt, to musi być dosyć spore nawet, więc tanio tego nie zrobią. Nie wiem, 40 centymetrów musiałoby mieć.
[03:32:10] - Za 200 funtów drukarki, która ci wydrukuje 40-centymetrowy detal w jednym elemencie przypuszczam, że na razie nie kupisz.
[03:32:19] - Jasne, ale to można zrobić, połączyć. Tak jak mówiłem, łączysz elementy ze sobą.
[03:32:26] - Ciekawe będzie.
[03:32:27] - Zobaczymy, czy się uda łączyć i tak dalej.
[03:32:30] - Jak uda ci się taki owy wykonać, to nagrasz film.
[03:32:32] - Oczywiście to będzie i nagrane i zobaczę, czy faktycznie tam sonoluminescencja występuje. Bardzo ciekawe rzeczy i to trzeba dalej badać. To jest śmieszne, że naukowcy się tym nie zajmują, że naukowcy zajmują wyciąganiem grantów, pieniędzy, a nie zajmują się podstawowymi rzeczami, rozwojem nauki, bo dzisiaj nie można robić maszyny elektrostatycznej, która powstała w XIX wieku, bo to już było sprawdzone na milion sposobów. Ja wiem, że można próbować i niech ktoś robi, ale dlaczego, do cholery, nie robi się rzeczy takich, o których mówię? Prosty eksperyment, prosta rzecz. I sprawdzać, jak tam woda zachodzi, jak zwiększa się jej temperatura, dlaczego się pojawia światło tam, jakie tu zachodzą zjawiska. To są ciekawe rzeczy.
[03:33:19] - My prawdopodobnie nie wiemy o tym, nad czym naukowcy pracują i jakie mają osiągnięcia, bo te technologie są ukryte najczęściej.
[03:33:31] - Ja nie mówię o takich. Ja mówię, że miliony są naukowców, którzy nie pracują w ukrytych projektach, tylko w jawnych. Mają granty, fizycy, inżynierowie.
[03:33:39] - Zgadza się.
[03:33:40] - To mogą to robić, a nie robią.
[03:33:42] - Niektórzy wykonują pracę całkowicie nieprzydatną, a niektórzy pracę, które się przekładają na zwiększenie zysków z istniejących technologii. To na przykład wracając do tych powłok żaroodpornych i do tych łopatek turbin. Chyba w zeszłym roku pojawiła się amerykańska firma, która wyprodukowała powłokę ceramiczną do łopatek, zabezpieczającą łopatki przed erozją mechaniczną wynikającą z kontaktu turbiny na przykład z pyłem wulkanicznym czy z piaskiem. Bo jak był wybuch wulkanu gdzieś tam blisko ciebie na Islandii, samoloty nie mogły latać, bo się unosił pył wulkaniczny, a to wynikało z tego, że jak się taki pył dostanie do silnika turboodrzutowego To on właśnie powoduje szybką erozję i wypalanie elementów silnika i uszkodzenia tych łopatek, co może doprowadzić do katastrofy. Amerykanie teraz oczywiście nie określili składu tego proszku. Opracowali powłokę i stwierdzają, że o 90% zwiększyło to odporność silników turboodrzutowych na kontakt na przykład z drobinami piasku, co jest istotne, czy na pył wulkaniczny. Jak to jest ważne? Na przykład w Polsce to było uważane za aferę, że minister obrony narodowej Francji powiedział, że jego nie stać jest na remonty Caracali na skutek tego, że one w 70% nie mogą latać. One generalnie prawdopodobnie nie mogą latać między innymi dlatego, ponieważ były użytkowane w warunkach pustynnych na misjach armii francuskiej gdzieś w Afryce. To powodowało bardzo szybkie zużycie i uszkodzenia tych turbin.
Naprawa czegoś takiego jest niezwykle kosztowna, bo generalnie trzeba zdemontować silnik.
[03:35:53] - Trzeba opracować technologię, żeby było to tańsze. Po to naukowcy są też na VAT-ie, na różnych nauczaniach. Mamy przecież śmigłowce w Świdniku i w Mielcu. Ja już nie wiem, czy w Mielcu, czy w Świdniku robią, ale gdzieś-
[03:36:05] - I tu, i tu.
[03:36:07] - Żeby robić, jak już może mamy opcję, to robić po prostu swoje. Trochę gorsze może będą, nie tak dobre, ale wtedy będzie można zaprojektować, żeby były tanie części, żeby można było je tanio remontować. I to jest istotne.
[03:36:20] - Jeżeli chodzi o zastosowanie druku 3D w lotnictwie, to jest pewien problem. On polega na tym, że na przykład silnik RD33, który jest w MiG-29, takiej już dosyć starej konstrukcji, ma temperaturę gazów lotowych około 1400 stopni na turbinie. Natomiast te łopatki drukowane wytrzymują przeciążenia i temperatury, ale przypuszczam, że mają obniżoną odporność mechaniczną na przykład na jakiś kontakt z ciałami obcymi. A w silniku zawsze się jakiś piasek dostanie, jakieś zanieczyszczenie i to z potężną prędkością musi przez ten silnik przelecieć. Turbiny, które służą do wytwarzania energii, działają w troszeczkę niższej temperaturze. To jest raz, bo tam chyba 1200 stopni oni wyliczyli, nieistotne, 1200, 1300 stopni te drukowane z drukarek 3D łopatki wytrzymują i pracują w warunkach sterylnych. Tak więc wbrew pozorom wyprodukowanie takiego silnika odrzutowego to jest naprawdę duży technologiczny problem.
[03:37:49] - Ja nie mówię, że nie, ale mamy tyle specjalistów, tylu ludzi, którzy się znają, to trzeba się po prostu wykazywać. W końcu jakiś niebieski laser w Polsce też stworzono. Czochralski, który jako pierwszy światłowod wymyślił, jeżeli dobrze pamiętam, sposób wytwarzania światłowodów specyficzny. To są naprawdę rzeczy, które są bardzo innowacyjne w Polsce. Powstają, więc to nie tak, że się nie da. Dlaczego? Jeżeli gdzieś na świecie się da, dlaczego w Polsce się nie da? Co, inaczej grawitacja działa czy coś? Bez przesady.
[03:38:24] - Z tego, co się orientuję, to jeżeli na przykład chodzi o powłoki żaroodporne, to prace też w Polsce trwają. Są uruchomione jakieś granty, coś próbujemy zrobić z konsorcjum Politechniki Śląskiej, Instytutu Lotnictwa, Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych i kilku producentów lotniczych i jakieś tam miliony złotych na te badania poszły. Jeżeli chodzi o silniki lotnicze, to dużo większe doświadczenie mają nasi sąsiedzi. Pewnie mało kto wie, ale firma Motor Sich na Ukrainie jest jednym z najlepszych producentów silników do śmigłowców i helikopterów. My teraz mamy taki problem, że jak się orientujesz, nie kupiliśmy tych nowych śmigłowców transportowych dla wojska. Mamy stare, w cudzysłowie, dwudziestoparoletnie śmigłowce, którym się kończą resursy. One się kończą między innymi na skutek zużycia silnika i nikt pod gwarancjami działania tych silników już nie chce się podpisać, bo istnieje duże ryzyko, że on się podczas lotu uszkodzi i spowoduje katastrofę. W związku z tym czytałem jakieś osiem miesięcy temu, że była taka koncepcja, żeby właśnie wspólnie z Ukraińcami jakoś spróbować te silniki wyremontować albo zakupić od nich nowe silniki do śmigłowców. Ale zostawmy lotnictwo. Za trzy tygodnie będzie rocznica 10.
katastrofy smoleńskiej. Myślę, że ten temat jakoś tam wróci bumerangiem, bo zostanie ogłoszone.
[03:40:07] - Za trzy miesiące, tak. Będziemy wracali do tej sprawy katastrofy lub zamachu, bo nie wiemy tego dziś tak naprawdę.
[03:40:14] - Katastrofa jest katastrofa, natomiast przyczyny katastrofy mogą być różne.
[03:40:21] - Nie, katastrofa jest niezależna od intencji ludzi, a zamach to jest zamach. Katastrofa to jest co innego. W słowniku tak jest wyjaśnione.
[03:40:31] - Nie. Katastrofa to jest zdarzenie lotnicze, w którym giną ludzie. Natomiast przyczyny katastrofy mogą wynikać z zamachu.
[03:40:40] - Z tego, co czytałem, że jest z sytuacji naturalnych. Tak samo, jak jest morderstwo i zabójstwo. To się różni kolosalnie morderstwo od zabójstwa. Morderstwo jest intencjonalne, zabójstwo jest nieintencjonalne, więc nie możesz tego połączyć. Nie możesz zrównoważyć, że każde morderstwo jest zabójstwem i zabójstwo jest morderstwem, bo są rozłączne po prostu.
[03:41:02] - Słuchaj Cloud, doczytaj na ten temat.
[03:41:04] - Dobra, doczytam, jasne. Doczytam, bo akurat zabójstwo, morderstwo to tak jest, jak mówię, a z katastrofą i z zamachem to musiałbym doczytać. Wydaje mi się, że też rozłączne są.
[03:41:15] - Wszystko to jest pod kategorią, która się nazywa zdarzenia lotnicze. Zdarzenie lotnicze może być to, że na przykład zderzysz się z ptakiem, ale nie dojdzie do większego uszkodzenia i samolot może dalej sobie lecieć i spokojnie wylądował. Lub jakieś uszkodzenie, które pozwala ci w dalszym ciągu kontynuować operację lotniczą. Później masz wypadek. Wypadek polega na tym, że spada ci samolot, ale nikt nie ginie. I mamy katastrofę, czyli zdarzenie lotnicze, które się kończy śmiercią osób. Podobnie tak samo, jak jest z wypadkami samochodów.
[03:41:59] - W wypadku mogą zginąć ludzie. Tylko że wypadek ma mniejsze konsekwencje, mniejsze wydarzenie. Katastrofa to jest coś takiego, że wszyscy giną.
[03:42:13] - Też można o katastrofie lotniczej, jeżeli są ofiary, o katastrofie drogowej, jeżeli są ofiary.
[03:42:21] - Zostawmy te sprawy. Ja sobie posprawdzam jeszcze dokładnie, żeby być pewnym. Już myślę, że jest trochę długo. Ja będę kończył już powoli audycję. Jeszcze kilka rzeczy wam muszę powiedzieć. Także ja ci dziękuję.
[03:42:36] - Dzisiaj w 20 minutach się zmieściłem. Bardzo fajnie. Trzymaj się.
[03:42:40] - A to widzisz, ile jest? Bo ja nie podaje mi czasu. Mam nowego Skype'a i nie podaje mi czasu.
[03:42:46] - Jest 10 minut przed godziną 4.00.
[03:42:49] - A czekaj, podaje. Dobra, widzę tutaj. 25 minut rozmawiamy. Okej.
[03:42:53] - Tak, więc cóż, do usłyszenia za tydzień.
[03:42:58] - Dziękuję. Trzymaj się.
[03:43:00] - Trzymaj się. Cześć.
[03:43:01] - Cześć. Także to był chyba Krzysiek, ale nie jestem pewny, bo tutaj wszystko się zawiesza, także nie wiem, co jest. Dobrze. Drug czy jeszcze ktoś dzwoni? Jedna osoba telefoniczna. To ja szybko jeszcze odbiorę i zaraz będę już powoli kończył. Jeszcze na koniec to, co obiecałem, powiem. Jest z nami słuchacz. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[03:43:31] - Czołem, Mariusz z Wałbrzycha.
[03:43:33] - Witaj.
[03:43:35] - No witam. Fajnego miałeś przed chwilą rozmówcę. Bardzo mocno znał się na technologiach.
[03:43:41] - Lotniczych, wojskowych.
[03:43:43] - Tak, świetna dyskusja. Nie wiem, czy to zawodowo związany z tym, ale ciekawe rzeczy poruszał. Ja może tylko krótko w temacie naszej audycji, bo powiem ci tak: przekrój ludzi, którzy mają finanse i mogą inwestować w Bitcoiny, w jakieś inne rozwiązania finansowe, o których tu mówiliśmy, czy w tworzenie radia i tak dalej, to wszystko są rzeczy dla ludzi, którzy mają jakieś budżety po prostu. A patrząc szerzej, ja uważam, że w 2018 roku każdy powinien inwestować przede wszystkim w swoją własną edukację i ewentualnie w edukację swoich dzieci, bo ona w perspektywie może zagwarantować nam to, że będziemy mogli inwestować w Bitcoiny czy rozwijać jakąś free energy, co też jest dla mnie mega ciekawym tematem. Czyli ja bym postawił jednak na wiedzę i na wyczekiwanie takiego momentu, w którym będziemy mogli tę wiedzę wykorzystać i skapitalizować albo po prostu zrobić coś dobrego za jej pomocą.
[03:44:47] - I to jest ważne. Wiedzę taką, która przynosi dochody. Bo pójście na filozofię czy jakiś kierunek mało popularny dzisiaj, co to może być? Może biotechnologia. To przecież mnóstwo ludzi, którzy stają się specjalistami biotechnologii, to wykładają potem chemię. Ale nie wykładają chemii gdzieś, tylko wykładają chemię na półki. Po prostu trzeba wiedzieć, na co iść, gdzie możliwe są pieniądze. Bo tak jak w biotechnologii na Zachodzie gdzieś można dostać pracę, ale Monsanto nie potrzebuje wielu specjalistów, tylko tyle ile. Wszystko jest zaprojektowane i trzeba to tylko tworzyć. A tych fachowców za dużo powstaje po prostu, za dużo jest kształconych, więc musi być też możliwość wykorzystania tej wiedzy w czymś konkretnym.
[03:45:38] - Tak. Natomiast ja tylko nie mówię o stronie finansowej, bo zobacz, weźmy takiego filozofa czy psychologa, czy nawet kogoś, kto poszedł w religioznawstwo i ma taką wiedzę bardziej ezoteryczną. Jeżeli ta osoba jest w stanie tą wiedzą pomóc osobie, która na przykład ma głęboką depresję i jest na progu popełnienia samobójstwa, to też jest to ogromna wartość i dla tej osoby, i dla rodziny tej osoby, i na przykład dla społeczeństwa, bo ta osoba może bardzo wielu osobom pomóc. Więc to nie chodzi mi tylko o przerzucenie tej wiedzy na stronę finansową, chociaż uważam, że to jest podstawa, bo my generalnie tego potrzebujemy. Ale tak jak mówię, są też inne wartości, wyższe. Także moim panaceum jest po prostu wiedza, którą można później przerzucić na coś innego. Natomiast chciałem się odnieść do tego, co mówiłeś. Kilka wątków poruszaliście bardzo ciekawych. W rozmowie jeszcze wcześniej z jakimś gościem mówiłeś o tym, żeby gość ci dał namiar do klienta, który zrobił ten samochód na wodę destylowaną, prawda?
[03:46:42] - Tak jest.
[03:46:44] - Powiem ci, że jak pracowałem za komuny w Stoczni Komuny Paryskiej, to mieliśmy takich fachowców, że my z meleksami różne rzeczy robiliśmy. Byłem wtedy uczniem, ale też przebąkiwali o czymś takim. Czyli gdzieś tam sporo ludzi może się tym zajmować. Natomiast ja nie jestem zwolennikiem, że każdy jest do odstrzału, tak jak tutaj zasugerowałeś, że nie mógł dostać kontraktu, bo by go zabili.
[03:47:12] - Wszyscy, którzy zareklamowali swój produkt i mieli działający model, gdzie pokazali w mediach, czyli byli gdzieś znani, niestety zostali zamordowani. Bo ja zajmowałem się tematem free energy na poważnie i naprawdę jest dużo informacji w tym temacie. To nie jest tak, że nic nie wiadomo o free energy. Wiadomo bardzo dużo i większość z tych ludzi po prostu jest mordowana. Oczywiście ginął czasem w wypadkach samochodowych, dostał jakiegoś udaru, jakieś dziwne różne rzeczy. Ale wiadomo, że to wszystko są morderstwa, to seryjni zabójcy, a nie Petelicki czy Lepper sami się targnęli na swoje życie. To są po prostu znane rzeczy. Natomiast takie mówienie, że ktoś zrobił na przykład w Polsce, owszem, da się też w Polsce, bo dlaczego nie? Można zrobić rzeczy. Z tego, co słyszałem, udokumentowane rzeczy to tylko są oszczędności, czyli na HHO albo Gomulaka.
Pan Gomula, który zrobił na wodę, na zasadzie ogrzewania silnika. Sam silnik się ogrzewa i tą parę się wpuszcza do komory spalania w silniku. Więc to trochę inny motyw, ale też i HHO. Ludzie robili oszczędności, ale tak tylko na wodę w 100% to byli ludzie, którzy mówili, że mają taki samochód i tak dalej, ale jak chcieli, żeby pokazali, to nikt nic nie pokazał. A tutaj jest, że był działający, BMW wykupiło tego człowieka i tak dalej, więc jest trochę co innego.
[03:48:46] - Tylko zrozum, że osoby, które nawet coś takiego zrobiły, to może biorąc pod uwagę to, że gdzieś wiedziały, że mogą zniknąć, po prostu starały się nie rozsyłać tej informacji, nie pokazywać, żeby nie było to gdzieś tam szerzej pokazane. Ja po prostu uważam, że firmy, które zarabiają na pomysłach, najpierw przedstawiają ofertę takiej osobie, bo takich geniuszy jest może promil procenta na przykład. Więc jeżeli ktoś się taki pojawia, to warto mu zaproponować, żeby współpracował. Oczywiście korporacje nie mają etyki, nie wierzą w Boga, więc dla nich zabójstwo kogoś, kto nie chce z nich współpracować, to jest tak, jak splunąć do kałuży. Także tutaj się zgodzę. Jeżeli ta osoba odrzuca taką ofertę, to prawdopodobnie wydaje na siebie wyrok śmierci. Często pewnie nieświadomie, bo ludzie mają taką złudę bezpieczeństwa, że rząd o nas dba, policja o nas dba, te służby, wszyscy o nas dbają, że to, co złe, to się spotyka tylko innym albo w telewizji, w filmach, prawda? Niestety spotyka też nas i można się obudzić z ręką w nocniku. Każdy, pewnie ty i ja mieliśmy jakieś mniejsze przypadki takich różnych rzeczy, które nas dotknęły, ale już były to na tyle małe, że teraz sobie możemy po prostu rozmawiać. I jeszcze jeden wątek.
Miałem taką listę, bo dzisiaj miałem w ogóle dwunastkę w pracy, ale w pracy nie miałem czasu do ciebie zadzwonić. Ale mówiłeś w wiadomościach coś o szczepieniach, że nadchodzą czasy, że oni będą na siłę zmuszali do tego, żeby dorośli się szczepili.
[03:50:25] - Na razie dzieci zmuszają.
[03:50:27] - Okej, a już nastolatkowie to też będą musieli. Gówno prawda. Powiem ci, w ogóle się z tym nie zgadzam, dlatego że jak oni mnie zmuszą do tego, żebym wziął szczepionkę albo moje dziecko?
[03:50:37] - Przyjdą z policjantem na przykład, który cię zakuje. Zakuje cię siłowo, zakują ciebie, nie wyrwiesz się, dostaniesz głupiego Jasia, a potem dostaniesz normalną szczepionkę i tyle. I co zrobisz?
[03:50:49] - Ilu my musimy mieć policjantów, w dodatku nieuświadomionych co do tego, czym są szczepionki? A mam kilku znajomych policjantów, ponieważ chodziłem na aikido kilka lat i po prostu oni też tam chodzą, się doszkalają. Naprawdę ciemniaków wśród policjantów jest bardzo mało. Oczywiście myślę, że tak jak w normalnym społeczeństwie są i zwolennicy szczepionek, i przeciwnicy. Nie wiem, jakie argumenty mają ci zwolennicy. Po prostu nie mogę tego zrozumieć, że ktoś wierzy w tą banialukę, że to jest zdrowe. Ale generalnie musieliby mieć bardzo duże zasoby takich służb.
[03:51:25] - Do tego mogą mieć. Do łapania przestępców i do chodzenia po ulicy nie będą mieli. Do łapania studentów, bo piracką jakąś grę ściągnął czy coś. Czy właśnie jakiejś babci, co pietruszką handluje na targu i nie zapłaciła jakiegoś tam podatku. Tego typu ludzie będą ścigani, bo będą na to zasoby. Oczywiście to jest na razie science fiction. Ja się zgadzam z tobą, że to też mi nie wydaje się realne, ale jeżeli ludzie będą na to pozwalali, to do czegoś takiego może dojść. Ja nie wiem, jak to będzie organizowane, czy na przykład powiedzą, że jest epidemia czegoś, wymyślą. Jest epidemia grypy świńskiej i tak dalej. Wszyscy szczepić się co do jednego teraz będą, prawda?
I dostajesz tak: większość potulnie pójdzie się zaszczepi, powiedzmy 80%, 70% i zostanie tylko już 30% ludzi niezaszczepionych. Potem z tych 30 będą mandaty przychodziły ci do domu, że masz karę, bo nie zapłaciłeś. I z tych 30, 15 pójdzie się czy nawet 20 i zostanie tylko 10%. Już na 10% można będzie chodzić. Tak jak zobacz telewizyjny ten podatek radiowo-telewizyjny. Chodzą ludzie po tych, pocztowcy nawet donoszą, że wchodzą do ciebie do domu, sprawdzą, masz telewizor, od razu zaznaczają i już jest wciśnięcie, że masz telewizor. A nie daj Boże jeszcze oglądasz, jak pocztowca wpuścisz czy tego z poczty.
[03:52:55] - Przepraszam, musiałbym wpuścić tą osobę, a nie ma takiej opcji, żebym wpuścił do domu kogoś, kogo nie mam ochoty wpuścić ja osobiście. Jeżeli ludzie są tak głupi i potulni, używasz często takiego fajnego określenia sheep, czyli te owce, prawda? To jest ich zasrany problem. Są niedowartaściowani i będą, że tak powiem Brzydko waleni w rogi, bo sami sobie na to pozwalają. Kiedyś, dawno temu czytałem książkę „Sztuka mówienia nie”. Trzeba nauczyć się mówić „nie”, bez względu czy to jest twój sąsiad, czy to jest policjant, czy to jest dyrektor w twojej firmie, czy jakiś dygnitarz polityczny. Nie, i tyle. Ci ludzie, którzy głupie przepisy wymyślają, to są ludzie, którzy mają problemy z alkoholem, często z narkotykami.
[03:53:49] - Nie, to nie są głupie przepisy. Oczywiście one są idiotyczne dla nas, ale to nie są głupie przepisy. Na tych przepisach olbrzymie pieniądze robią koncerny, Big Pharma. To nie jest tak. Przecież za to wszystko my płacimy z podatków, za te szczepienia, prawda? To nie jest tak, że Big Pharma nas dotuje. Nie. My za te szczepionki, za niszczenie dzieci jeszcze płacimy z podatków.
[03:54:12] - Wiem o tym.
[03:54:13] - Także tak to działa.
[03:54:14] - Warto byłoby zmienić.
[03:54:15] - Potężne pieniądze. Oni na tym robią kilka tysięcy procent, te korporacje, bo koszt wyprodukowania to 10, 20 centów, a sprzedają to za kilkadziesiąt czy tam kilkanaście dolarów. Takie szczepionki.
[03:54:32] - Ja mówię „nie”, że jest to głupie w kontekście społeczeństwa, natomiast oczywiście dla korporacji jest to świetny materiał do tego, żeby zarabiać pieniądze, ale mnie korporacja nie interesuje po prostu i tyle. W pewnych kwestiach musimy my na dole mówić „nie”. Ty mówisz „nie”, ja mówię „nie”, ktoś inny mówi „nie”, ktoś inny za chwilę zacznie mówić „nie”, bo zobaczy, że są ludzie, którzy mówią „nie” i tyle. Ja już taki jestem. Ja na wiele rzeczy mówię „nie”.
[03:54:59] - To jest dobre. A wiesz, jaka propaganda jest na przykład w Irlandii? Idą reklamy, takie bezczelne reklamy, taki głosik fajny mówi, że te wszystkie osoby są zagrożone i stanowią zagrożenie niezaszczepione na grypę czy tam inne rzeczy i trzeba się szczepić. I tutaj mówią: „Chcesz żyć dłużej? Szczep się!” Tam mówią: „Masz 70 lat, chcesz dożyć wieku 100 lat? Szczep się” i tak dalej. Kabaret. Kiedyś postaram się nagrać i to wam puszczę. A w Polsce pewnie też taka propaganda jest za szczepionkami. Tam są wszyscy za.
[03:55:36] - Powiem ci, że na przykład u mnie w pracy jest nawet kilka osób, z którymi ja rozmawiam i ograniczyłem kontakt, bo dla mnie to są bezmózgowce, kiedy oni wręcz na przykład użyli argumentu: „Powinno się was do jakiegoś odizolowanego obozu czy coś takiego zamknąć, nas, tych, którzy nie chcą szczepionek”. A ja mówię: „No powinno się, bo wtedy łatwo jest zrzucić jakiś syf”. To Jerzy Jaśkowski o tym mówił, że skąd u nas kurde nagle choroba afrykańskich świń?
[03:56:10] - No dokładnie. Robią to, żeby Żydki mogły do nas przesyłać.
[03:56:14] - Tak. Okazuje się, że trzy przypadki było znaleziono zrzuconego dzika czy świniaka zrzuconego gdzieś tam na drodze, pozostawionego po to właśnie, żeby to się-- to żaden problem. Jak mamy skupisko zdrowych ludzi, którzy się nie szczepią, wrzucić tam zarażone kocie czymś tam i po prostu spowodować, że ta populacja będzie na coś chorowała albo nawet umierała. I pokazać: „Zobaczcie, oni się nie szczepili i umierają”. To żaden problem. To jest jedna z form manipulacji.
[03:56:44] - Jest problem, bo ludzie nieszczepieni są bardzo odporni, szczególnie dobrze odżywieni. Jak masz witaminy, jesteś odporny nawet na najcięższe choroby. Po prostu mamy odporność, bo człowiek nie jest stworzony tak, żeby umierał od razu po czymkolwiek. Dlaczego zdarzają się te epidemie? Bo ludzie są niedożywieni i nie mają wystarczająco witamin. Jak nie będziesz miał witamin, to dostaniesz nawet szkorbutu. Brak witamin już powoduje obumieranie ciała ludzkiego. To są najważniejsze rzeczy z żywności, to są witaminy. Bo bez białka, bez tłuszczu możemy przeżyć długo, bo mamy zapasy, ale bez witamin nie przeżyjemy długo. Bez witamin po prostu umieramy.
Dlatego marynarze nie umierali z głodu, tylko umierali z braku witamin.
[03:57:29] - I to najlepiej naturalnych, bo nawet tą witaminę-
[03:57:31] - Kiedyś nie było sztucznych, także kiedyś mieli lepiej, nie?
[03:57:36] - Zgadzam się, jak najbardziej. Ja powiem ci, też jestem zdania, że Bóg tak — ja akurat wierzę w Boga — skonstruował człowieka, że my jesteśmy maszyną, która się potrafi sama leczyć. Oczywiście nie znam mechanizmów i pewnie się nie umiem sam leczyć, ale ja w to wierzę. Ja mam przykład. Dziadek mojej żony był w domu starców na własne życzenie i była taka sytuacja, że w pewnym momencie stwierdzono, że ma Bergera i chcieli mu te stopy obciąć. I on po prostu się wystraszył, uciekł stamtąd, wrócił do Wałbrzycha, bo był nad morzem i z 20 tabletek, które brał, zostawił sobie tylko dwie albo trzy związane z sercem. Resztę wywalił. Zaczął czytać jakieś książki. On się skupił na urynoterapii. Zaczął robić sobie okłady z moczu.
Nie przyznawał się, ale też zaczął pić. Trzy miesiące jego stopy były normalne. Umarł dopiero pięć lat po tym, jak wrócił do swojego domu rodzinnego. Więc coś w tym musi być, w tym uleczaniu się ciała. Ja też przeczytałem te książki o urynoterapii. Jest tam to dosyć logicznie wytłumaczone. Jak ktoś chce, to po prostu są takie rzeczy do nabycia. I leczmy się właśnie naturalnymi rzeczami, ale zanim się będziemy leczyć, bo będzie jakaś choroba, to przy zdrowym organizmie bierzmy właśnie te witaminy, bierzmy minerały, które są niezbędne do tego, żeby zachować zdrowie, siłę witalne i tak dalej. Natomiast oczywiście pewnie mamy jakąś granicę obronności ciała, bo mogą stworzyć takiego wirusa czy coś, że on będzie tak agresywny, że nawet zdrowe ciało może sobie z nim nie poradzić. Nie ma co do tego wątpliwości.
Na pewno takie rzeczy mamy. A ja jeszcze chciałem wrócić, bo zaraz będziemy kończyć pewnie. Tu jeden z kolegów mówił o Karonie. I rzeczywiście w Wałbrzychu 18 będzie Karon.
[03:59:25] - 18 stycznia, tak?
[03:59:27] - Tak. Obiecałem, że może się przekonam do tego Koronia. Kiedyś o tym rozmawialiśmy. 19 będzie w Kłodzku i chyba 20 będzie w Strzegomiu. Ja idę, bo może się do niego przekonam kiedyś. U nas w mieście się bardzo mało dzieje. Może się spotkają jakieś środowiska polityczne, może jakaś fajna dyskusja będzie. Zobaczymy. Ja w każdym razie na niego idę, także potwierdzam, że to spotkanie będzie i, o dziwo, organizują to na pewno korwinowcy z partii Wolność i jeszcze jakaś organizacja, ale nie pamiętam, nie chcę skłamać, czy Pobudka, czy coś, ale jakaś z takich organizacji parapolitycznych. Dobra i może na koniec, żeby już zakończyć.
Też rozmawiałeś z gościem, widzę, że też się skłaniasz do tego, śmieliście się troszeczkę, że widzicie, którzy mówią o tym, że Ziemia ma sześć tysięcy, dziesięć czy dwanaście. Ja jak najbardziej jestem kreacjonistą i wierzę w to, co mówi Biblia. Chronologicznie nie ma więcej niż sześć tysięcy lat. To jest moje zdanie. A te rzekome dowody, o których twój kolega mówił, a których nie przytoczył. Bardzo wiele tych dowodów, które są bezczelnie wykładane na studiach i w szkołach średnich, nawet w podstawówkach.
[04:00:47] - Ale są dowody antropologiczne. Nie trzeba nawet gdzieś tam starych, że cywilizacje, chociażby ludzka cywilizacja ma dużo więcej niż sześć tysięcy lat. Słucham?
[04:00:59] - Z całym szacunkiem bardzo cię lubię i uważam, że masz mega dużo wiedzy. Ja nie mówię, że ja mam rację. Ja tylko mówię, w co wierzę. Dla każdego, kto ma więcej czasu, na przykład jak kiedyś w życiu złamie nogę, to proszę. Są bardzo fajne wykłady na internecie. Jest to pastor amerykański, doktor Howind na niego mówią. Facet teraz siedzi.
[04:01:22] - Za podatki. Ja słuchałem Howinda.
[04:01:28] - Usadzili go za podatki, bo facet był mega skuteczny, w każdej debacie wygrywał. Komu go tam postawili? Howind to był taki początek, który spowodował, że ja zacząłem myśleć w tych kategoriach. Także każdego takiego laika i śmieszka odsyłam do jego wykładów i do sprawdzania tego. Natomiast myślę, że do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Jeżeli ktoś rzeczywiście w Boga nie wierzy, to może być zamknięty na pewnego rodzaju wiedzę. Ale ja wychodzę z założenia, ponieważ to, że ty zajmujesz się tym, czym się zajmujesz i to, że my do ciebie dzwonimy i słuchamy, moim zdaniem wynika z tego, że w pewnym momencie dostaliśmy od życia takiego kopniaka. W sensie straciliśmy zaufanie do autorytetów naukowych, tak jak ja. Ja nie mam autorytetów naukowych, mam tam w różnych kwestiach.
[04:02:19] - Ale nie powinno być. Wszystko trzeba sprawdzać. Trzeba po prostu sprawdzać, czy to, co mówi, jest prawdą, czy po prostu konfabuluje. I wielu naukowców na przykład mówi prawdę, ale 10% takich kłamstw walną, takich przeinaczeń, że rozwala wszystko. Więc ja wtedy unikam takich ludzi. Jak na przykład gość się wypowiada jakiś astronom o UFO, to bzdury plecie, gada głupoty, że nie ma żadnych dowodów, że w ogóle nikt nic nie widział, że to po prostu był gaz błotny. Jak wychodzi jakiś oficer. Ja sam przeprowadzałem z pułkownikiem Grundmannem wywiad, bo poznałem pułkownika Grundmanna i on mi gada wprost, że on sam UFO nie widział, ale większość jego kolegów tak. Wielu, może nie większość, ale wielu. I mówił, że zbierał te relacje i to były relacje.
On na radarach, nie pamiętam, on chyba też nie widział na radarze. Ja tak go dokładnie podpytam, bo miałem tylko chwilę z nim pogadać, ale on mówi, że jest przekonany, że ci koledzy widzieli to, co widzieli i nawet ci z tej kontroli naziemnej też często widywali takie rzeczy. I to w Polsce. Ja nie mówię o Stanach, mówię o Polsce. To były rzeczy na porządku dziennym, te obiekty UFO. I on mówi, że nie wie, co to jest, że to warto badać i mówi, że nie wyklucza, że to mogą być kosmici. Absolutnie, bo to po prostu poruszało się w sposób inteligentny. To mi podkreślił, że to nie było nic takiego co jakieś tam pioruny kuliste czy jakieś gazy błotne. On to wykluczał. Więc wiesz, dyskusja wtedy takiego astronoma, co mówi, że to nie ma dowodów, jak tu pułkownik, który całe życie był szefem ruchu lotniczego w Polsce w latach 80.
i chyba część 70., takie rzeczy mówi. No to wiesz, z kim dyskutować?
[04:04:11] - Tak, ale najciekawsze jest to, że będzie grupa ludzi, która uwierzy temu naukowcowi i będzie grupa ludzi, która uwierzy temu wojskowemu. I to, że jedni uwierzą jednemu, a drudzy drugiemu wynika z poziomu ich wiedzy w danym czasie, z tego, jakie mają przekonania, no i z tego, w jakim otoczeniu się po prostu, że tak powiem, obracają.
[04:04:34] - Ale nie może mówić astronom, że nie ma żadnych dowodów, bo są. To, czy przyjmiemy to, co to jest to UFO, czy to są kosmici, czy to jakieś inteligencje, czy to my z przyszłości, czy jakieś inne wytłumaczenia, to jest coś innego. Ale nie można powiedzieć, że to jest gaz błotny czy piorun kulisty. Rozumiesz? To po prostu w tym sensie kłamie. Ja nie mówię, że to muszą być kosmici. Ja też żadnego kosmity nie widziałem. Sam UFO widziałem i też wydaje mi się, że to nie był żaden gaz błotny ani piorun kulisty. Więc po prostu o to chodzi, a nie o to, żeby już od razu powiedzieć pełną odpowiedź. I ci naukowcy w dużej mierze tak samo mówią, że nie można zbudować żadnego urządzenia perpetuum mobile, czyli wolna energia.
Ale wolna energia to nie jest perpetuum mobile, to jest coś zupełnie innego. Oni porównują, że free energy to wolna energia, że to jest perpetuum mobile. Perpetuum mobile to była też energia atomowa, reaktory atomowe to też było perpetum mobile w XIX wieku. Bo to, że nauka tego nie znała, to nie oznacza, że tego nie ma. Coś, czego nauka nie potrafi opisać, to nie oznacza, że tego nie ma. Naukowcy są strasznie bezczelni dzisiaj, tacy bardzo butni, że oni już wszystko wiedzą. Pozjadali wszelkie i nie przyjmują żadnych zmian w nauce. Tu jest wszystko już ustalone i to w ogóle bez dyskusji. To jest straszne. To jest poziom Kościoła z wieków średnich.
Mamy dogmaty i nie wolno z nich wyjść.
[04:06:13] - Mało tego, nauka jest jak Kościół, a Kościół katolicki przechwytuje wiele teorii naukowych jako taki pewnik, zapominając o tym, co kiedyś sami głosili. Ale powiem ci, że mam kolegę, który jest inżynierem, skończył studia w Szkocji. Ja przepraszam.
[04:06:35] - Nie, urwało się troszkę. Dobra, mów.
[04:06:38] - Inżynierskie i powiem ci, mam duże do niego zaufanie, bo u nas w firmie robił przez jakiś czas jako inżynier. Ma sporo wiedzy, ale go podpytywałem o free energię i o te silniki, które można odzyskiwać, jak największą sprawność by miały, to on się cały czas opierał, że najlepszy jest silnik Sterlinga.
[04:07:00] - Z XIX wieku chyba konstrukcja, tak? Silnik Sterlinga.
[04:07:06] - Tak. Jak mój dobry kolega inżynier mówi takie kucypały, że free energy to jest po prostu niemożliwe, to świadczy o tym, że przez te kilka lat wtłaczano mu taką wiedzę, on tak ją przesiąkł, że nie dopuszcza do siebie. A być może, teraz się tak zastanawiam, czy my czasem na przykład poprzez telewizor. Ostatnio oglądałem odcinek w „Archiwum X”. Ty jeszcze nie oglądałeś.
[04:07:33] - Nie oglądałem jeszcze, ale też zobaczę.
[04:07:35] - Tam była dosyć fajna teoria. Nie będę mówił o tym, ale chodziło o to, że poprzez telefon komórkowy mogą zgrać twój umysł, twoją świadomość umysłu. Ciebie, który tam jest w środku i myśli, można zgrać poprzez telefon komórkowy.
[04:07:58] - Zależy jaki telefon komórkowy. Jeżeli telefon stworzyli, telefon grawitacyjny tak zwany, czyli ten właśnie Internet 3.0, o którym mówiłem, to tak, wtedy można. Natomiast jeśli to jest zwykły telefon komórkowy, to nie sądzę. Po prostu jest nowa metoda Internetu 3.0, czyli telefonu grawitacyjnego. Prześledźcie sobie, wpiszcie sobie gravity phone czy telefon grawitacyjny, znajdziecie cały temat. Ja audycję poświęciłem temu i to był naukowiec z Niemiec, który to zrobił. Zresztą siedzi w więzieniu, jak zwykle większość siedzi. Kompletnie przemilczana sprawa i o to chodzi. Jeżeli elementy tego urządzenia są już wbudowane w dzisiejsze komórki, to tak, da się już to zrobić. To już nie tylko w „Archiwum X”, ale to wtedy są fakty.
Ale nie wiem, czy już są, czy jeszcze nie. Ktoś musiałby, specjalista od telefonów komórkowych zobaczyć, czy są jakieś elementy elektroniki tam, które nie wie, za co odpowiadają. Są jakieś takie zupełnie z czapy wzięte, nowe, które są nieznane.
[04:09:08] - To tak, wchodzisz do komputera i patrzysz, że nagle masz programy, później inne programy, później inne.
[04:09:12] - Jakieś urządzenie w środku w komputerze. Nie wiesz, co to jest za urządzenie. Na przykład tu otwieram komputer i też nie wiem wszystkiego, bo nie znam się, ale w większości wiem. Ta karta, ta karta, jest płyta główna, ale coś na płycie głównej mogli dorobić. Że na płycie głównej coś może być dodatkowego, czego ja nie rozumiem. Ale z reguły chyba nie, bo ta płyta wygląda normalnie. Nie wygląda jakoś dziwnie, ale kto wie? Okej, dobra. Słuchaj, ja dziękuję ci bardzo za ten telefon. Zapraszam jeszcze do dzwonienia w następnych audycjach, a dzisiaj już po prostu będę powoli kończył.
Jeszcze na koniec muszę powiedzieć ciekawą rzecz, jakie plany ja mam w tym roku, żeby was też zachęcić do działania. Dobrze, ja dziękuję ci. Trzymaj się, do usłyszenia. Cześć.
[04:09:49] - No cześć.
[04:09:49] - Hej. Także to był słuchacz. Słuchacz, właśnie nie wiem skąd dzwonił. Teraz Skype się powiesił, także nic nie da rady tutaj zrobić, niestety nic. Komputer się cały powiesił przez Skype'a. Ale tak, na sam koniec już, bo cztery godziny audycja trwa. Na sam koniec chciałem powiedzieć, co ja planuję zrobić, dlaczego pewne rzeczy muszę zastopować. Jest taka zasada w życiu u każdego człowieka myślącego zdroworozsądkowo, że nie jest się w stanie wszystkiego zrobić. Nie jest się w stanie zacząć wszystkich projektów, wszystkiego złapać, 10 srok za ogon. Nie da się tego zrobić.
Im człowiek jest poważniejszy, starszy, tym wie, że musi się koncentrować na pewnych działkach. I tak ja już wiem, że poodrzucałem wiele różnych rzeczy, nowe jakieś tam. Radio Cenzura zaczęliśmy robić, ale powolutku. To jest taki spokojny projekt radia, bez nerwów, bez wielkiej komercji, bezkomercyjnego działania. Taki spokojny, powoli projekt. Także tutaj cały czas jestem z audycją „Teoria Chaosu”, ale wiele rzeczy innych nie robię. To wtedy jest gwarancja na to, że to będzie działało. Natomiast jeżeli się zajmiemy 10 różnymi rzeczami, to jest gwarancja, że nie zrobimy żadnej z nich. I tutaj mam w planach w tej chwili jedną rzecz, o której mówiłem już słuchaczom, sponsorom „Teorii Chaosu”, którzy się spotkali ze mną w Warszawie. Pozdrawiam was wszystkich.
W sierpniu. To im właśnie powiedziałem, co planuję. Natomiast wam wszystkim teraz, dzisiaj też mogę powiedzieć, jakie mam plany. Mam plany, może w Bilderberg pojechać, jeżeli będzie w Europie, to absolutnie tak. Tutaj trochę postraszyć tych globalistów, trochę poprzepytywać. Oni nie chcą rozmawiać z nami kompletnie, uciekają. Nie odpowiadają na żadne pytanie, mówienie, ale trzeba próbować. Czasami coś tam powiedzą, więc coś się może udać. Z reguły głupoty gadają, ale czasami pomiędzy tymi głupotami można wychwytywać, co tak naprawdę myślą, gdzie oni są, o czym rozmawiali i co można uzyskać od nich, czym się zajmowali podczas spotkania. Okej.
Ale zawsze jakieś smaczki wyjdą na każdym spotkaniu generalnie. Z tego, co pamiętam, zawsze coś wychodziło, jakieś przedszkole murzyńskie, jakieś materiały, komiksy pedofilskie czy jakieś quasi pedofilskie materiały, które dostarczane były na Bilderberg. I zawsze to tak wychodziło, że oni się z tym może chcieli kryć, ale zawsze wychodziło, że to wychodziło, że to mamy na zdjęciach, mamy to uwiecznione. Więc tego typu rzeczy gdzieś tam są. Więc zawsze coś się zdarza, takie jakby kamyczki. I tym razem może też się w tym roku zdarzyć. Ale okej, to jest tylko jedna część. Wiadomo, że gdzieś może się zdarzyć, ale nic dużego to nie jest. A w tym roku planuję, wyobraźcie sobie, coś dużego zrobić. Planuję już od dłuższego czasu.
Na razie trochę gromadzę fundusze na to i oprócz tego plany mam, żeby się nauczyć i tak dalej. Planuję stworzyć kawiarnię tutaj w Irlandii, gdzie chcę to połączyć ze spiskami, także będzie taki lokal i kawiarnia spiskowa. Czy to ruszy? Ja jestem już zdeterminowany, żeby to zrobić, więc to ruszy. Ale czy utrzyma się i przyniesie dochód i da radę to wszystko pociągnąć, tego nie wiem. To jest duże ryzyko, wielką pracę trzeba w to włożyć, żeby to pociągnąć, dużą determinację i też fundusze, które przeznaczyć. Fundusze akurat najmniejszym problemem są, bo to można zdobyć, ale trzeba wykonać tą olbrzymią pracę, żeby to stworzyć. Lokal cały wyremontować czy zbudować i to wszystko, żeby ruszyło. Także to są największe problemy. Kurczę, nie zdążyłem zrobić wyliczeń, ale to nie najważniejsze jest teraz, bo tylko o tym wam mówię, bo chciałbym też was zaprosić do tej inicjatywy.
W tym sensie, że w Irlandii można... Niektórzy mówią, że to głupie jest. Ja uważam, że nie. Albo wspólnie się coś zrobi, albo samemu naprawdę będzie ciężko. Ludzie, którzy chcieliby z was zainwestować w to, słuchaczy, za udziały w tym przedsięwzięciu, to będzie firma limited w Irlandii. Ale jest opcja, że nie musicie mieszkać w Irlandii, a możecie mieć udziały firmy. Limited ma to do siebie, że ma ograniczoną odpowiedzialność. Czyli na przykład jak ja bym wziął jakieś kredyty, to tylko odpowiada się do pewnej sumy i to będzie wszystko podane w rejestracji. To nie będzie duża suma, jaka będzie ta firma warta, więc nikt kredytu wam nie da na limited. Żeby to było uczciwe, żeby nie było, że ja wezmę kasę i zniknę.
Chociaż mogę was zapewnić, że tak nie będzie. Nie wiem, czy możecie mi zaufać, ale ja mówię wam, że jak robię coś, to nikogo nie oszukuję, nie robię jakichś numerów, bo pieniądze nie są najważniejsze, tylko najważniejsze są zasady. Zasady, morale. I to akurat cenię w religii katolickiej, chrześcijańskiej, ogólnie w chrześcijaństwie, że chrześcijaństwo podbudowało cywilizację łacińską na zasadzie morale. Moralność chrześcijańska, czyli moralność ponad prawem. Jeżeli prawo każe ci być niemoralnym, każe ci być złym człowiekiem, złam prawo. Moralność stoi wyżej niż prawo. Cywilizacja bizantyjska, która niestety też została stworzona w połączeniu cywilizacji turańskiej i chrześcijańskiej, stawia prawo najwyżej. I prawo jest ponad moralnością. I to nie jest dobre.
To już jest cywilizacja bizantyjska. W Niemczech nazistowskie Niemcy były oparte właśnie na cywilizacji bizantyjskiej. Prawo ustalili sobie takie i do tego prawa wszystko dostosowywali. Więc to nie są dobre rzeczy. Cywilizacja bizantyjska absolutnie nie jest dobra. Ale dobra, zostawmy te cywilizacje i te rzeczy. Moralność, czyli zasady są najważniejsze. Numero uno. Dopiero później pieniądze jako tako. Na przykład ja nie szanuję ludzi, którzy tylko widzą biznes.
To znaczy miałem taką sytuację jedną. Dzwoniłem do jednego gościa, którego nawet gdzieś podwoziłem, na imprezach byliśmy wspólnych i tak dalej. Ma jakiś biznes i chciałem jedną rzecz się u niego dowiedzieć tylko, to on nawet nie chciał ze mną gadać, bo nie chciałem nic od niego kupić, tylko zapytać o jakieś kwestie. Przedstawiłem się. Może się przestraszył, że jakiś sekciarz jestem, że się zajmuję spiskami i tak dalej. Nie, przedstawiłem się tylko i chciałem tylko o parę rzeczy się zapytać, czy organizuje jakieś szkolenia w jakimś tam temacie. Nie chcę tutaj zdradzać co i jak. I w ogóle nie chciał ze mną gadać. I później też jak próbowałem dzwonić do niego, bo mówił, że oddzwoni, ale nie oddzwaniał. Ja do niego zadzwoniłem, ale nie odbierał.
Po prostu poczułem się jak szmata. Są tacy ludzie, że jak nie poczują, że jakieś pieniądze mogą na kimś ugrać, to nawet nie będą z nimi gadać. Ja takich ludzi kompletnie nie szanuję i nigdy w życiu z takimi ludźmi nie będę robił żadnych interesów. Nawet jak do mnie przyjdzie czy będzie miał najtańszą rzecz, nie będę z nim nigdy gadał, bo zasady są ważniejsze niż jakikolwiek zysk. Jeżeli tego nie będziemy w życiu stosowali, będziemy potrafili się zeszmacić, żeby zarobić jakieś pieniądze, to może i zarobicie pieniądze, może i zostaniecie milionerem, ale ja nie chciałbym być takim człowiekiem. Zasady ponad wszystko. To jest ważniejsze. O co chodzi? Z tą kawiarnią chciałbym zaproponować wam opcję zainwestowania, za udziały, za wasze inwestycje w taki biznes. Czyli byście stali się współwłaścicielem tej kawiarni w Dublinie.
Oby w Dublinie. Nie wiem jeszcze, czy w Dublinie. Najprawdopodobniej w Dublinie, bo mieszkam tutaj, więc bez sensu robić w jakimś innym miejscu. W Warszawie. Mieszkam w Dublinie, to w Warszawie zrobię. Też można samolotem latać codziennie. Lotnisko jest, ale to jest absurdalne. Trzeba w miarę blisko mieszkać, bo to jest biznes codzienny. Codziennie trzeba być, pracować normalnie, a nie, że zatrudnię kogoś tam, ktoś będzie pracował, ja będę liczył dolary czy euro. Tak się nie da.
Trzeba zakasać rękawy i pracować. To było fajne. Wtedy moglibyście współuczestniczyć, wiedzielibyście wszystko o tym biznesie. Jakbyście byli współudziałowcem, moglibyście proponować różne rzeczy. Jest jedna zasada: ja zachowuję 51% udziałów. Dlaczego? Dlatego, bo zawsze łatwo wykoleić każdy biznes, jeśli ktoś nie ma kogoś, kto będzie zarządzał biznesem i będzie decydował o wszystkim. Oczywiście będą walne zgromadzenia, które będą musiały być organizowane i tak dalej. Będą musiały się dostosować do pewnych rzeczy, ale o wszystkim i tak będę decydował ja. Tam są jakieś przepisy, że musi być jakaś większa większość niż 51% w pewnych sprawach, ale generalnie w każdych innych będzie decydowało to, co ja będę robił i mówił, bo bardzo łatwo wszystko wykoleić.
Jeżeli bym miał na przykład 49% czy tam ileś, to jeszcze też nie byłoby źle, ale wtedy byłyby jakieś utrudniania, że wtedy ja musiałbym i ktoś musiałby ze mną uzgadniać coś. Musiałbym się kogoś pytać, bo nie mam ponad 50%, więc wtedy musiałbym kogoś dobrać do tego, żeby moją stronę gdzieś wziął i coś tam ustalać. Oczywiście będzie to w pełni otwarte dla tych ludzi, którzy będą współudziałowcami. Wszystko będzie naprawdę otwarte tutaj i nie będzie żadnych tajemnic. Wtedy może się zdarzyć, że to będzie sukces duży. Chociaż ja nie mogę wam obiecać, że to będzie wielki sukces, bo konkurencja jest wielka. Teorie spiskowe to jest kwestia niszowa, ale to jest jedna sprawa. Na audycji, na telewizjach w Polsce i tak dalej, na teoriach spiskowych czy rzeczach niewyjaśnionych nie zarobi się. Nawet utrzymanie jest problematyczne dla ludzi, którzy się tymi tematami zajmują. Zdarza się gdzieś tam, ale muszą inne rzeczy robić.
Jakieś rzeczy takie, że ezoteryką się zajmować, jakieś wahadełka, to, tamto, siamto, jakieś tu inne, w politykę wejść trochę trzeba. Zupełnie trochę inne rzeczy, żeby to było ciekawsze. Same teorie spiskowe, ja nie sądzę. Nie ma chyba żadnej osoby w Polsce, która się utrzymuje z tylko teorii spiskowych. Są jakieś kanały, to może oni trochę mają, ale ja nie sądzę, żeby na tyle zarabiali, żeby się utrzymywali z tego, bo mają licencję też wykupioną. Widziałem, są jakieś tam topowe teorie spiskowe. Nie polecam wam tego, śmietnik totalny jest, więc tego typu rzeczy raczej muszą troszeczkę inne robić. Ale może można, ale to jest na granicy utrzymywania się. To nie są złote góry, to nie jest nic wiadomo. Natomiast tutaj, przy takim biznesie, gdzie to jest normalnie codzienny biznes, że zarabia się sprzedając kawę, herbatę, ciastka i tak dalej, jest szansa, żeby się utrzymać i mieć z tego jakieś dodatkowe pieniądze.
To jest mój taki plan, żeby zarobić na duże medium w Polsce. Żeby ta kawiarnia wypaliła i wtedy zyski z tego pójdą na założenie poważnego medium już z koncesją, z czymś, żeby to uderzyć już z grubej rury. O tych teoriach spiskowych, tych rzeczach, szczepionkach, żeby walić w ten system. Ja walę reklamodawców od szczepionek i GMO, ale będę wtedy walił antypropagandę szczepionkową. Antypropaganda szczepionkowa będzie wtedy w tych mediach i wara od tych sanepidów tych wszystkich, wywalić ich na zbity łeb i tyle. Oczywiście potem mogą koncesję zabrać. Jedyne, co mogą wtedy zrobić, to koncesję zabrać i to może się tak skończyć. Ale to ważne, żeby wtedy masowo uderzyć do ludzi. To jest ważne, żeby do jak największej liczby osób trafiać, żeby obudzić tych ludzi. To jest taki mój plan na najbliższe może 10 lat, może pięć lat.
Zobaczymy, jak to ruszyłoby, ale na pewno na ileś lat, jak to się zacznie, trzeba to kontynuować. Chyba że nie wypali, to szybciej się wtedy zamknie i to byłaby porażka. Ja nie liczę na porażkę. Liczę, że to by po prostu ruszyło. I tutaj taka niespodzianka dla wszystkich do tej pory sponsorów: takie cegiełki inwestycyjne wziąłem sobie na 250 euro. To jest taka jedna cegiełka. I wszyscy sponsorzy, którzy zasponsorowali 1000 złotych lub więcej, od razu mają możliwość być udziałowcami tej kawiarni z automatu i mają pierwszeństwo. Więc tak to jest. Szczegóły podam za jakiś czas, bo cały czas zbieram jeszcze pieniądze, cały czas myślę o szkoleniach na baristę. Płynne to jest wszystko w tej chwili.
Ja muszę się najpierw nauczyć pracy, bo w sumie tylko pracowałem w jakiejś kanapkarni, więc tam kawy niewiele robiłem. Coś tam robiłem, ale nie za wiele. Trzy tygodnie to było. Tam też zmywałem, byłem na zmywaku. A nie, później jeszcze w innej kanapkarni pracowałem. Czyli w sumie gdzieś około miesiąca pracowałem na zmywaku i w kanapkarni. To był cały miesiąc mojej pracy, a wszyscy się śmieją, że na zmywaku się robi. Ale co złego jest w tym, że się pracuje na zmywaku? Ja nie wiem. Czym się różni praca jako kierowca od pracy w kawiarni jako barista?
Chociaż barista też musi zmywać. Nawet jak otworzę, też będę musiał zmywać. Przecież nie będę miał pracowników od razu. Nie zawsze pracownik będzie. Czasem będę musiał sam zmyć te naczynia i tak dalej. Zmywarka będzie, więc trochę pomoże, ale trochę też będzie trzeba zmywać. Co w tym strasznego? Co to jest? Wy nie zmywacie w domu? Macie służących?
Kto się śmieje z tego, że na zmywakach robią? W domu chyba każdy musi zmywać. Chyba że ktoś nie zmywa, bo żona mu zmywa. To co? Z żony się swojej śmiejesz jeden czy z drugim? To jest dla mnie słabe, że się ludzie śmieją w Polsce, że ktoś jakieś prostsze zawody robi. Dla mnie to nie jest zupełnie śmieszne. Po prostu się robi, ma się dobrze z tego, można się z tego utrzymać. Dobrze płacą w miarę. Można się śmiać bardziej chyba z profesora, który zarabia 5000 złotych czy 6000 w Polsce.
Te sumy po prostu są śmieszne, bo tyle to na zmywaku się nie zarabia, bo na zmywaku się więcej zarabia w Irlandii. To jest po prostu śmieszne czy przykre, że Polska tak źle stoi. Ale to, że ktoś na zmywaku sobie robi, bo w Polsce nie mógł się utrzymać, miał problemy, a sobie na Zachodzie daje radę, to nie wiem, nie powinno się śmiać z tego. Tu od razu proszę wszystkich sponsorów, tych, którzy wpłacili 1000 złotych lub więcej sumarycznie, żeby dawali znać, czy chcą uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Ja chciałbym, żeby to wyszło w tym roku, bo mam taki deadline, żeby w 2018 to zrobić i wszystko będę robił. Także naprawdę mam mnóstwo pracy i troszeczkę może teoria chaosu jeszcze podupadnie lekko. Niektórzy stwierdzą, że już gorzej być nie może. To już jest dno dna w tej chwili. Trzeba coś zrobić, żeby pójść dalej później. Jeżeli biznes nie przynosi dochodu na tyle, żeby można było gdzieś dalej pójść, wymarzoną rozgłośnię radiową w Polsce stworzyć, to trzeba zrobić coś, co ma szansę przynieść dochody na to, żeby można potem taką rozgłośnię radiową otworzyć.
I niestety tutaj jest tak, że trzeba zrobić coś konkretnego, biznes jakiś konkretny. Żałuję trochę, bo mogłem kiedyś kupić bitcoinów więcej. Mogłem nakupić powiedzmy 100 bitcoinów. 100 to może za 1000 euro. Były takie czasy, że 10 euro był bitcoin. Nawet pamiętam, że mniej kosztował. Ale powiedzmy za te 10 euro kupić nawet nie 100, ale 50 bitcoinów. To dzisiaj to już są pieniądze. Wystarczyłoby na otwarcie takiej- jakbym kupił 100 bitcoinów, to dziś to by było półtora miliona. 100 bitcoinów daje półtora miliona.
Ponad milion dolarów. Za to już można rozgłośnię radiową lokalną otworzyć. Z miliona dolarów już można utworzyć coś. Niestety nie wykupiłem, 100 bitcoinów nie mam, więc takich pieniędzy nie mam. Natomiast żeby to stworzyć, trzeba coś stworzyć takiego, aby to zadziałało. Dobra, już jest późno bardzo. Cztery godziny, kurczę, cztery i pół godziny audycji. Jeszcze nic nie wpłacajcie, żadnych pieniędzy. To dopiero są przygotowania. Dopiero powiem co i jak.
To tylko jest do sponsorów, którzy już byli i już są. Jeżeli wyrażacie chęci, dajcie znać, będziecie wpisani. Natomiast nie można wpisać ot tak was. Muszę się dowiedzieć, czy musi być wasz podpis przy rejestracji firmy i tak dalej. Te wszystkie rzeczy. To wszystko ja się dowiem z moim księgowym, czy właściwie księgową, którą pozdrawiam tutaj, jak to można zrobić, jak stworzyć i dlatego to jeszcze do dyskusji będzie. Ale wiem, że na pewno można, że wystarczy, że jedna osoba będzie w spółce, która na stałe mieszka w Irlandii i już taka spółka może być. Bez problemu. Więc absolutnie możecie mieszkać sobie w Polsce i mieć udziały w kawiarni w Irlandii, żeby mieć swój biznes. Jak to wszystko będzie i tak dalej, to w najbliższej przyszłości będzie wszystko powiedziane.
Na razie i tak cały czas zbieram pieniądze na to i przygotowuję się do otwarcia tego trudnego biznesu. Bo codziennie po 10 godzin pracy, harówy i niestety nie będzie lekko. Okej, na dzisiaj to już będzie wszystko. Tak patrzę, tu się troszkę chyba Skype zawiesił niestety. Co zrobić? Nowy Skype. Okej, na dzisiaj to już wszystko. To na koniec zdradziłem, co ja będę robił w 2018. Także wam też radzę. Nie wiem.
Macie pomysły, biznesy zakładajcie. Wyjdzie wam biznes, zarobicie milion. Odpalcie z 1000 złotych na teorię. Będę bardzo zadowolony, jeżeli gdzieś tam was obudziłem. Czy 500 złotych, czy 100 złotych, ile będziecie chcieli. Ale warto, jak już zdobędziecie ten pierwszy milion swój, to ze 100 złotych wpłacić na teorię. Bardzo będę wdzięczny za tą audycję. A jeżeli wam audycja nie pasuje, to wspomagajcie inne media. Przecież tych mediów w Polsce jest mnóstwo niezależnych. Nie wspomagajcie tych mediów mainstreamowych i złych mediów, o których mówiłem.
Kiedyś listę zrobię złych mediów nie-mainstreamowych. Ich jest niewiele. Na palcach jednej ręki się policzy złe media nie-mainstreamowe. Natomiast mediów mainstreamowych złych jest co niemiara. Zapytajcie, jakie są dobre media mainstreamowe, to na palcach jednej ręki policzycie media mainstreamowe. Więc to jest odwrotnie. Więc może zrobię listę dobrych mediów mainstreamowych według mnie, która będzie na palcach jednej ręki i złych mediów nie-mainstreamowych, czyli tych takich, którzy z nami współdziałają. Też zrobię, bo to jest dla mnie ważne, że wspomaganie złych mediów działa przeciwko mnie, przeciwko nam w ogóle, jako Polakom czy też ludziom po prostu, społeczeństwu. Czy polskiemu, czy powiedzmy, tu mówimy o mediach polskich, więc polskiemu. A za to niewspomaganie mediów dobrych też nie jest złe, bo tamte media rosną w siłę, te złe.
One są potężne. Zobaczcie te media mainstreamowe. One są strasznie potężne, miliony ich oglądają, ludziom lasują mózgi po prostu. Promują szczepionki. Które media mainstreamowe nie promują szczepionek? No właśnie. Jest kilka takich mediów, także o nich wam powiem, które są po naszej stronie. Ich jest niewiele, ale jest. Dobra, to zostawmy. Natomiast też jeszcze podam wam te media nie-mainstreamowe, czyli małe, takie jak Teoria Chaosu, tak jak Radio Paranormalium i tak dalej, które też wam podam, bo one działają przeciwko nam.
Pomimo że są małe. Głośne są, ale nie są głośne. Próbują być głośne, ale są ciche i w ogóle nikt ich, nie mówię, że nikt nie słucha. Gdzieś tam mają jakichś słuchaczy i tak dalej, ale to jest margines. Także wspomagajcie te dobre media. Po prostu czujcie swoim sercem. Musicie patrzeć w swoje serce, które to media i tak dalej. Tak po prostu róbcie. Jasne. Dobra, słuchajcie, trzymajcie się.
To na dzisiaj będzie już wszystko. Tak, także ja dziękuję, że byliście. Co można robić w 2018? To sobie wyjaśniliśmy, chociaż na tematy różne rozmawialiśmy dzisiaj, ale myślę, że dużo ciekawych rzeczy mogliście usłyszeć w dzisiejszej audycji. Co można robić w 2018 roku? Coraz więcej możliwości działania i tak dalej. Tak, także co robić, to już sami musicie zdecydować w swoim życiu. Natomiast wiem, że za tydzień będzie audycja Teoria Chaosu i za tydzień was zapraszam, więc wiem, co możecie robić za tydzień. Słuchać audycji Teoria Chaosu. Trzymajcie się.
Cześć, miłego weekendu. Hej!
[04:36:07] - Around you crumbles. Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost or imagined clean. Did you play with the viper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far?
Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?