[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:17] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie z lekkim poślizgiem. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień, niemalże co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach internetowych, między innymi w Radio Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio i Radiu Wolne Media. Także pozdrawiam wszystkich słuchających was w tych radiach internetowych, a także jeżeli słuchacie offline tej audycji z MP3. Dziś jest 24 listopada 2017 roku. Tak, lekkie opóźnienie. Niestety czasem tak bywa, ale jest audycja. Wielu chyba z was myślało, że nie będzie. Ale jest. Niestety też dla niektórych, bo niektórzy myśleli, że nie dotrę tutaj z powrotem do siebie do Irlandii, skąd nadaję i audycji nie będzie. Niestety jest tak jak niemal co tydzień.
Jak tylko mogę, po prostu audycja jest. Polecam wam zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, podziękowania dla sponsorów. Tutaj wielkie dzięki dla wszystkich wspierających audycję. I cóż, chyba przejdę do newsów, których mam kilka. Chciałem dokończyć, że dziś jest Black Friday. To jest jakieś oszołomstwo. Zaczęło się to od kilku lat. Tutaj w Irlandii już ładnych parę lat mieszkam i kiedyś nie pamiętam tego oszołomstwa, ale od kilku lat to się daje we znaki. Jakieś po prostu promocje, coś tam.
Wariactwo kompletne. Ludzi oszukują, bo ceny podwyższają różnych rzeczy i nawet są czasami droższe niż tańsze. Zresztą nie wiem, czy w Polsce też nie ma tego jakiegoś piątka. Czarny Piątek to się chyba nazywa po polsku? Nie wiem, czy po polsku się nazywa, ale Black Friday po angielsku i jest taki po prostu piątek raz do roku. Po prostu ściema handlowców, żeby wypełnić jeszcze ten czas przed świętami, żeby zmusić ludzi do kupowania. To znaczy to jest ten konsumeryzm, ten taki najgorszy. Ja pamiętam, kiedyś jeszcze z tym walczyłem z moimi znajomymi anarchistami. Akcje robiliśmy różne, takie właśnie przeciwko. Dzień bez kupowania, tego typu.
Buy Nothing Day chyba tak to się kiedyś nazywało. Czyli antykonsumpcyjne po prostu takie akcje. Ze względu na to, że ludzie kupują dużo różnych rzeczy, których nie potrzebują. I to jest wszystko na głowie postawione. No ale cóż, tak bywa. Każdy kupuje co chce, później narzeka, że nie ma pieniędzy na nic. No ale to już co zrobić? Ludzie są chyba coraz głupsi albo mądrzejsi. Chyba coraz głupsi trochę z jednej strony. Z drugiej jest coraz większa rzesza coraz inteligentniejszych, mądrzejszych ludzi, którzy wiedzą, że powinni po prostu wydawać mniej niż mają możliwości.
To znaczy powinni oszczędzać pieniądze czy na czarną godzinę, czy na cokolwiek, na jakieś niezapowiedziane wydarzenia. Ale żyć nie ponad stan, tylko poniżej swojego stanu, aby móc się rozwijać. Chociażby potem ktoś narzeka, że nie może, nie stać, żeby puścić dzieci na uniwersytet, bo nie mają pieniędzy. No tak, jak się wydają na jakieś bzdury. Mercedesa się kupuje, a nie ma się pieniędzy. To jest głupie. Dobrze, zostawmy te akcje różne dziwne, które są w tej chwili w świecie Zachodu. Natomiast mam kilka newsów także od was. Może zacznę od takiego najbardziej newsa. Nie wiem, czy on dotarł do Polski, ale prawdopodobnie tak.
Nie oglądałem niestety mediów mainstreamowych polskich, więc nie wiem, czy był. Natomiast jest dosyć istotny. Taki filmik się pojawił uciekiniera z Północnej Korei, który był postrzelony kilka razy przez swoich kolegów i chyba żyje. Z tego, co wiem, że żyje w stanie chyba niezbyt dobrym, ale żyje i chyba już może mówić nawet. Uciekł oczywiście z Korei Północnej do Korei Południowej. Można powiedzieć z raju do piekła. Tak na serio zupełnie odwrotnie. Te wszystkie ucieczki ludzi i zamknięcie danego kraju obrazuje, który kraj jest bardziej wolny. To znaczy kraj, z którego ludzie chcą uciekać do innego kraju i ten kraj na przykład blokuje, tak jak było za czasów PRL. Ludzie nie mieli paszportów, nie mogli wyjeżdżać na Zachód, bo masowo by wyjechali.
Oczywiście było to blokowane ludziom. Pokazywało, że PRL po prostu był krajem anachronicznym. Tak samo Związek Radziecki. Ze Związku Radzieckiego ludzie masowo uciekali. Później z Chin, dzisiaj z Korei Północnej, z Kuby. Z Kuby nawet potrafią do Stanów Zjednoczonych przepływać ocean ludzie, totalnie ryzykując życie. To pokazuje po prostu, szczególnie kraje komunistyczne, jaki raj na ziemi tworzą, z którego ludzie masowo chcą uciekać. Tak jest w Korei Północnej. Natomiast Korea Północna jest chyba przykładem najgorszego kraju na ziemi. To jest jeden z najbardziej zamordystycznych krajów świata, gdzie ludzie masowo uciekają do Chin czy też do Korei Południowej.
Przynajmniej próbują, ryzykując swoim życiem, zabici przez siepaczy reżimu Kim Dzong Una. Ten żołnierz, który próbował uciec z Korei Północnej, ryzykował nie tylko swoim życiem, ale swojej rodziny i pomimo to odważył się to zrobić. Uciec, bo jego rodzina w tej chwili jest skazana na śmierć, praktycznie zesłana do obozu i nie wiadomo, co się z nimi stanie. Po prostu już zapewne był doprowadzony do takiej sytuacji, nie da się już zatrzymać informacji, nie da się zatrzymać anachronicznego kraju przed upadkiem. To tylko kwestia czasu. Natomiast ludzie sobie coraz bardziej zdają sprawę, że są oszukiwani, że tam jest jakaś idiotyczna propaganda. Ludzie sobie zdają być może sprawę, ale nawet boją się uciec z tego raju na ziemi. Pomimo to zdecydował się na ucieczkę. Takie sytuacje nie zdarzają się z Południowej Korei do Północnej. Wiem, że był przypadek Amerykanina, który bawił się flagą czy zdjął flagę Korei Północnej.
Nie pamiętam dokładnie, co on zrobił, ale coś zrobił takiego, co się nie spodobało władzy. Zaresztowali go, więzili aż w ostatnim czasie. Nie wiem, czy to w tym roku było, czy w zeszłym roku, ale być może jeszcze w tym roku po prostu on został zamordowany. Czy zagłodzony, czy pobity. Trudno powiedzieć, bo o obdukcji nie wiem, czy nawet ciało wydano. Nie pamiętam już, czy wydano ciało, czy nie do Stanów Zjednoczonych. Tak czy inaczej ten człowiek już nie żyje niestety. Nie przeżył więzienia północnokoreańskiego. Też pytanie, po co jakiś Amerykanin jeździ i robi głupie rzeczy w Korei Północnej? Może wierzył w komunizm, że to taki dobry system i robił jakieś kawały.
I tak kawały się skończyły, że już nie żyje. To są smutne konstatacje tego, co się dzieje i to od razu pokazuje wszystkie kraje. Jeżeli ktoś mówi, że jakiś kraj jest wspaniały i tak dalej, to otwórzmy granice, zobaczymy skąd ludzie dokąd będą uciekali. Czy ze Związku Radzieckiego, czy z Rosji na przykład do Polski, czy może z Polski do Rosji, czy może z Polski do Chin, czy z Chin do Polski? Gwarantuję wam, że więcej Chińczyków do Polski przyjedzie niż Polaków do Chin. Oczywiste to jest, bo widzimy, jaka jest liczba Chińczyków, chociażby w Unii Europejskiej. Nie tylko oczywiście w krajach Zachodu, ale także i w Polsce jest sporo Chińczyków. W Chinach Polaków jest niezbyt wielu. Zresztą sam osobiście znałem kilka osób i niestety nie wytrwali, nie dali rady mieszkać w Chinach. To jest inna kultura, jest tam komunizm.
Taki komunizm z roku '88, można powiedzieć w Polsce może bardziej zamordystyczny. Trudno tak to określić dokładnie, bo faktycznie wolność gospodarcza jest dużo wyższa. Niekoniecznie niż w Polsce, ale w pewnych granicach oczywiście mniejsza biurokracja. Łatwiej prowadzić biznes niż w Polsce. Natomiast z drugiej strony są pewne rzeczy, których człowiek nie może wykonywać, bo jeżeli coś zrobi nie tak, to ten interes zostanie mu zabrany i zamknięty, co w Polsce jest niemożliwością. Może jak komuś na ocis nadepnie, to gdzieś tam WSI przyjdzie. Ale już WSI nie ma, więc nie jest aż tak źle chyba. Zresztą nie słyszałem o tym, żeby w tej chwili chociażby komuś biznes zamykali ze względu na politykę. Zdarzało się wcześniej. WSI próbowało zamykać biznesy na przykład księgarniom, które sprzedawały książkę Wojciecha Sumlińskiego.
To czytałem, słyszałem o tej sprawie. Natomiast to są takie marginalne raczej sprawy. Ogólnie takich rzeczy się w Polsce nie stosuje. To po prostu pokazuje, jak to by wyglądało. Zawsze patrzcie, które kraje są bardziej wolnościowe. Wyobraźcie sobie, że byśmy otworzyli granice pomiędzy tymi krajami. Kto gdzie by uciekał? W tej chwili myślę, że nawet jakby otworzono szeroko granicę pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, nie byłoby tych wiz i legalnie Polacy mogliby pracować w Stanach, to trochę by się zgłosiło tam do Stanów poleciało, ale nie aż tak dużo. Myślę, że za niedługo nawet będzie tak, że Polacy będą wracać ze Stanów do Polski. Tak było w Irlandii, chociażby tutaj, kiedy w Irlandii się sytuacja mocno poprawiła, wielu Irlandczyków wróciło ze Stanów Zjednoczonych do Irlandii, inwestując swoje pieniądze, inwestując swój czas i potem resztę życia chcąc spędzić w Irlandii, a nie w Stanach Zjednoczonych.
Ja mówię już o pierwszym pokoleniu, które wyjechało, czyli nie tych ludziach, którzy już urodzili się w Stanach Zjednoczonych, bo dla nich krajem ojczystym są Stany Zjednoczone, więc wtedy trudno powiedzieć, żeby wracać do Irlandii. Chodzi o to pokolenie, które wyjechało z Irlandii za chlebem do Stanów Zjednoczonych. Takim przykładem też chyba był Michael Flatley. Jeżeli pamiętacie taki najszybszy tancerz, irlandzki tancerz. On kiedyś był kierowcą tira chyba w Stanach Zjednoczonych, a później wrócił. Był też tancerzem i wrócił i w Irlandii po prostu zrobił furorę. Riverdance? Nie pamiętam dokładnie, tak to się nazywało, ale Michael Flatley też w Polsce wiele razy bywał, po prostu po całej Europie jeździł, świecie i chyba już w tej chwili jest na stałe w Irlandii, jeżeli dobrze pamiętam. Także wraca dużo takich Amerykanów irlandzkiego pochodzenia, czy raczej Irlandczyków mieszkających w Ameryce do Irlandii. I tak będzie w Polsce, jeżeli w Polsce będzie coraz lepiej, po prostu ludzie będą wracali z wielu zakątków świata do Polski.
To taka przykra sprawa, ale która pokazuje ewidentnie, w którym kraju jest więcej wolności i w którym kraju jest lepiej, bo sami ludzie mają na tyle mądrości, że wiedzą, gdzie by było im lepiej. Pamiętacie tę sprawę Berlina Wschodniego, Zachodniego, gdzie komuniści musieli mur stworzyć, aby ludzie nie uciekali z tego raju, jakim był komunizm, bo ludzie masowo uciekali do Berlina Zachodniego i ci, co zostali, to po prostu zrobili błąd swojego życia zostając w Berlinie Wschodnim. Natomiast masowe były ucieczki, a później jak powstał mur, też ludzie uciekali, podkopy robili. Natomiast były wieżyczki ze strzelcami, z żołnierzami i wielu ludzi poginęło. Mnóstwo. Szacuje się, że tysiące ludzi, na pewno dziesiątki, setki ludzi poginęły przekraczając Mur Berliński. On w 1990 roku po prostu został zniszczony, na całe szczęście. To pokazuje po prostu, gdzie jest więcej wolności, gdzie się lepiej żyje. Dobrze, kolejny news jest o sprawie z ostatnich dni, gdzie była komisja sejmowa w sprawie GMO. I oczywiście jak nie pałką go, to kijem, czy jak nie kijem go, to pałką.
Rządzący po prostu robią sobie jaja z ludzi, między innymi z ludzi, którzy walczą o Polskę wolną od GMO, czyli to, żeby rolnictwo miało szansę być ekologiczne w jakikolwiek sposób. Czyli chociażby Robert Wagner, Jadwiga Łopata, Jolanta Dal, jest Jacek Nowak, profesor Jacek Nowak oraz sir Julian Rose. To rodzina królewska. On jest powiązany z rodziną królewską brytyjską. Walczą o zachowanie polskiego rolnictwa ekologicznego. Zostali po prostu potraktowani per noga i wielu innych też ludzi, którzy tam byli w Warszawie na tej komisji do spraw GMO, zostali potraktowani per noga ze względu na to, że nie wysłane im zostały wcześniej propozycje, po prostu nagle zostały zaproponowane i mieli chwilę, dosłownie godzinę czy pół godziny, żeby przeczytać dokument i dokładnie wszystko stwierdzić, co im się nie podoba w tym dokumencie. To jest, można powiedzieć, ciosy poniżej pasa. Tak nikt się nie zachował wcześniej. Zresztą tak sami oni właśnie, ci ludzie, którzy walczą z tą partiokracją w Polsce, stwierdzają, że nigdy nikt tak nie traktował tych właśnie przedstawicieli środowisk społecznych do opiniowania tych różnych nowych ustaw. Więc to są rzeczy bandyckie wręcz, ale to się zmieni.
Po prostu ludzie wezmą sprawy w swoje ręce. Na razie ludzie śpią w Polsce i cóż zrobić? Dopóki ludziom nie będzie zależało na tym, żeby kontrolować swoją rzeczywistość dookoła, a tylko skupiać się na tym, żeby ktoś za nich decydował o ich życiu, to się niewiele zmieni. Ale to się zmieni, bo ludzie w końcu się troszkę obudzą w tym wszystkim. To jest kolejny news. Jeszcze kilka newsów jest, który dostałem od Adama W. Jeszcze tutaj przepraszam, sprawdzę jeszcze raz, czy aby na pewno. Tak. Adam napisał mi informację o tym, że niejaki pan... Niejaki, już wam mówię.
Niejaki pan. Zawiesiło troszkę. Pan Paweł Rek, dyrektor generalny Amadeus w Polsce i regionalny dyrektor w Europie Środkowej. Przedsiębiorstwa, które się zajmuje prowadzącą systemy rezerwacyjne wszystkich linii lotniczych tutaj, czyli zajmuje się rezerwacją. Oczywiście w tej chwili stręczy obywatelom świata, ale i Polski chipy RFID. Pasażerowie powinni być zaopatrzeni w chipy RFID, najlepiej na paskach, a może wszczepione w skórę zamiast biletów. Po co wtedy bilety drukować, a chipy RFID damy, żeby ludzie mieli, to będzie wtedy lepiej. Oczywiście nie ma w tej kwestii żadnych informacji, co to przyspieszy i jak. Co to za różnica, czy ludzie będą wydrukowane bilety mieli, czy w komórkach, jak w tej chwili można w komórkach mieć bilety, a chipy RFID. Nie podaje, jakie będą zalety.
Zalety będą żadne ze względu na to, że jeżeli się zgubi takiego chipa RFID, który będzie zakładany, to się nie wejdzie do samolotu. Natomiast bilet można jeszcze dosyć szybko na lotnisku wydrukować. Jeżeli zgubiłem kartkę z biletem, to z reguły jest on w systemie. Wystarczy mój mail i informacje o locie i tak dalej, czy też o karcie płatniczej, sposobie płatności i możemy wtedy uzyskać ten bilet, wydrukować sobie możemy bez problemu na lotnisku. Natomiast jak zgubimy takiego chipa, dlatego może będzie później, że faktycznie zgubić będzie można tego chipa, więc będzie wszczepiany ludziom. Jak się wszczepi, to już się nic nie zgubi, wszystko będzie, nie ma problemu, nie trzeba nic drukować, to wszystko mamy ciebie i tak dalej. Oczywiście przy tym współpracują zapewne ludzie od Bilderbergów, głównym takim Bilderbergiem, który działa jest Michael O'Leary, szef Ryanair, jednej z największych firm lotniczych świata, jednej z największych w Europie. Irlandzkiej zresztą firmy, który w tej chwili działa wespół z globalistami. Sam jest też globalistą i promuje to, co jemu każą robić, czyli właśnie te chipy RFID. Na razie podobno eksperymentują z biometrią linia lotnicza Delta w Stanach Zjednoczonych.
To są automatyczne stanowiska odprawy w Air New Zealand, ale w tej chwili też dobrze by było, jakby były te chipy RFID, które strasznie przyspieszą odprawy i tak dalej. Owszem, ja nie widzę absolutnie żadnego przyspieszenia. To jest dla mnie jakiś absurd, jak można to przyspieszyć w tej chwili odprawy. Jedynym przyspieszeniem odprawy jest uwolnieniem, żeby ludzie mieli broń przy sobie, żeby terroryści odpalili szybko sami ludzie albo żeby ochrona, latał samolotem jakiś uzbrojony człowiek, agent, który mógłby wtedy tych terrorystów. Usprawnić się tego nie da, bo najdłużej ze wszystkich różnych kolejek zajmuje kontrola bagażu i kontrola osobista. Czasami nawet do godziny zajmuje taka kontrola. Kolejki są czasami straszne. Z reguły jest mniej niż godzina, 20 minut, ale to zajmuje i to najwięcej zajmuje, więc nie wiem, jak oni chcieliby przyspieszyć. Na przykład bagaż ludzie zdają, to jak chcieliby to przyspieszyć? Przecież tu nie ma żadnego przyspieszenia na tym, zaczipowanie.
To są absurdalne rzeczy, totalnie absurdalne rzeczy. Natomiast ludzie są coraz głupsi i wystarczy powiedzieć o chipie RFID, on przyspieszy to wszystko, nie będzie problemów. Będą wszystkie dane w chipie i nie będzie trzeba paszportu zabierać i w ogóle. Ale jak bagaż zdasz? A jak będziesz miał chipa, to bomby nie będzie można wziąć ze sobą, bo będziesz miał chipa? Jakiś tam terrorysta będzie się przejmował chipem? Ludzie, przecież to są absurdy. Ale niestety tak jest dzisiaj i ludziom można największe bzdury wcisnąć. Jeżeli mówimy o tej automatyzacji, taka ciekawostka też jest o Korwinie-Mikke, o automatycznych samochodach, bo w polskim Senacie ustalano o samochodach automatycznych i skrytykował te samochody automatyczne Korwin-Mikke, mówiąc, że jest to oczywiście pogwałcenie prawa odpowiedzialności, to znaczy prawa wolności innych uczestników ze względu na to, że każdy decyduje o sobie i odpowiada za swoje czyny. Jeżeli ja prowadzę samochód, to odpowiada kierowca, nie właściciel samochodu, nie ktoś tam i tak dalej, tylko przede wszystkim odpowiada kierowca.
Który kieruje samochodem. Za spowodowanie wypadku, za zniszczenia, za cokolwiek. Zawsze ubezpieczenie jest na kierowcę. W Polsce jest dziwnie, bo jest na samochód, ale na świecie nie ma tak. Na świecie jest na kierowcę, a nie na samochód. Dodatkowo może być na jeden samochód, a na więcej samochodów są dodatkowe ubezpieczenia, ale w Irlandii jest przede wszystkim na kierowcę. W Polsce jest na samochód, jest inaczej. Tak jest po prostu, że... troszeczkę się zagubiłem. Że nie ma odpowiedzialności w automatycznych samochodach.
Kto będzie odpowiadał? Komputer? Komputer będzie odpowiadał? Sztuczna inteligencja? Będzie odpowiadał właściciel samochodu czy będzie odpowiadał producent samochodu? To są rzeczy, których dzisiaj się kompletnie nie uwzględnia. A co najgorsze, komputer sztucznej inteligencji nie będzie bała się zginąć. Czyli pasażer takiego samochodu jest bardzo zagrożony ze względu na to, że może być zabity przez tą sztuczną inteligencję. Stwierdzają, że sztuczna inteligencja stwierdzi, że lepiej będzie zabić pasażera w danej sytuacji niż na przykład zabić kogoś na drodze, bo nagle jakiś pijak wszedł na drogę albo pies wyskoczył. Zawsze zasada numer jeden, można rozpoznać doświadczonego kierowcę od niedoświadczonego, że jeżeli jest zbyt duża prędkość, doświadczony kierowca uderzy w psa na przykład, czy zwierzę, które przebiega drogę, a nie wykona nagłego manewru, gdyż nagły manewr najczęściej kończy się wywrotką i bardzo często śmiercią pasażerów.
Więc w ostateczności jedynie jeżeli jest wystarczająco niska prędkość, można wykonać taki manewr. Sztuczna inteligencja nie będzie się przejmowała tym, bo będzie musiała w jednej chwili zadecydować, czy zabić tę osobę, czy tą osobę, czy wykonać taki manewr czy taki manewr. Automatyczne samochody są okej, jeżeli w wesołym miasteczku mamy jakieś drogi, nie ma sytuacji niespodziewanych. Jeżeli nie ma sytuacji niespodziewanych, to wszystko pięknie funkcjonuje jak na kreskówce. Ale takie życie nie jest. Jak wiemy, wszystkie wypadki są powodowane czasami przez głupotę ludzi, czasami że samochód się uszkodzi, czasami że wybiegnie zwierzę gdzieś czy pijak wyskoczy zza rogu, albo matka z dzieckiem nagle wejdzie na drogę na czerwonym. Czy zakonnica na pasach przejdzie i też w ciąży, może się zdarzyć, tak jak mówił Adam Michnik. Więc to są sytuacje, które powinny być uwzględniane, a kompletnie są pomijane. W tej chwili dyskusja jest na zasadzie, jak Korwin-Mikke przychodzi, można zarzucać mu wiele rzeczy, ale jest bardzo logiczny w tym, co mówi i sensowny. Natomiast aberacja umysłowa ludzi dookoła, rządzących też, jest powszechna.
Ja się boję tego, jak społeczeństwo przeciętnie wygląda. Nie chcę tutaj wiedzieć za bardzo. Jeżeli elity, które są w tym Senacie i tak dalej, są na takim poziomie. Posłuchajcie sobie tej debaty o samochodach automatycznych. Teraz, na dniach ona wyszła właśnie. Odbyła się w listopadzie kilka dni temu i to jest coś porażającego. Tępota umysłowa senatorów czy prawników, którzy tam reprezentują różne rzeczy, jest po prostu porażająca. Tam Korwin-Mikke ich po prostu rozjechał. No ale co z tego? Nic to nie zmienia.
Po prostu nie ma z kim rozmawiać, bo oni mówią, że to już wszystko postanowione jest. Co jest postanowione? Nic nie jest postanowione. Więc brak odpowiedzialności, bo dzisiaj nie wiemy, kto będzie odpowiadał za na przykład coś się zepsuje w sztucznej inteligencji i spowoduje na milion złotych strat, jakiś budynek wjedzie tir automatyczny i co się stanie? Dlatego nawet dzisiaj nie umieszcza się w dużo prostszych systemach. W tym sensie, że dużo mniej zaskakuje w powietrzu kierowcę na przykład samolotu niż w samochodzie. Są tylko problematyczne lądowania i starty. To owszem, to jest problematyczne, trzeba wiedzieć, ale w samym powietrzu pilotowanie jest generalnie nudne i proste. Nic się nie dzieje. Natomiast zawsze jest opcja i zawsze jest nieskorzystanie z automatycznych systemów.
Zawsze muszą być piloci. To po co są piloci w samolotach? Automaty dzisiaj mogą latać już, lądować, startować. Ale mamy pilotów nadal, którym się bardzo dużo pieniędzy płaci. Dlaczego? Bo okej, technika może pomagać, ale nie jest dzisiaj na poziomie sztucznej inteligencji, aby mogła sobie radzić z tym wszystkim perfekcyjnie. Jednak zawodzi w wielu miejscach. To z jednej strony. Z drugiej strony na przykład dużo prostsze niż samochody są, kolej jest na przykład. I dlaczego tam automatycznych systemów nie zastosować?
Stosuje się czasami w metrach, w metrze, chyba w Kanadzie, gdzieś tam. W niektórych miejscach zastosowano, ale to w ograniczonych miejscach i na przykład w czymś takim jak metro. Kolej jest dużo bardziej skomplikowana. Są przejazdy, a metro ma swoją trasę i nic nie przeszkadza temu wagonikowi. Bez problemu można montować tam, ale nawet tam w większości metra się nie montuje. Zawsze jest maszynista, który obsługuje to. Dlaczego? Dlatego, że w sytuacjach dziwnych, skrajnych, na przykład ktoś wyskoczy na tory, żeby zatrzymać szybko sytuację i tak dalej. Tutaj Galaxya pisze na czacie, że ludzie nie ufają automatom i nikt by nie wsiadł do samolotu bez pilotów. A do samochodów wsiadają.
Ja wolałbym do samolotu bez pilota wsiąść niż do samochodu bez kierowcy, bo sytuacje skrajne są dużo częstsze w samochodach. Dlatego w samolotach jest tak mało wypadków, a w samochodach jest aż tyle wypadków. Poza tym mamy dużo większe natężenie ruchu samochodowego i mamy podróżowanie w jednej płaszczyźnie. Wiadomo, że w jednej płaszczyźnie wszyscy podróżują, to się spotkają i wtedy następują wypadki najczęściej. Jeszcze teraz mam kilka newsów. Jaki jeszcze news? To już o tych RFID zamiast biletu i zielone światło dla robotów zabójców. Pojawił się filmik z takimi nie tyle robotami à la Robocop, tylko dronami robotami, że ma ładunek w sobie i tak dalej. To jest oczywiście ściema. Ten filmik jest hollywoodzki.
Nie wiem, czy w Hollywood zrobiony, ale jest to prezentacja wymyślona. Oczywiście takie rzeczy pojawią się w przyszłości, natomiast umówmy się — można się bać dronów, natomiast drony są dosyć proste w neutralizacji. Na przykład Rosjanie mają bronie elektromagnetycznego impulsu już od dawien dawna, nie wiem, czy od lat 50. już nawet, może wcześniej, które powodują niszczenie elektroniki na szeroką skalę. I te bomby impulsowe o wielkiej sile elektromagnetycznej niszczą całą elektronikę. I taki mały dron, który jest wielkości pszczoły, może większy trochę, który mógłby zabić człowieka, jest deaktywowany przez taki impuls elektromagnetyczny. Nie mamy dzisiaj biodronów. Biodrony to jest jeszcze odległa przyszłość. Jeżeli będą biodrony, czyli nanoboty, to wtedy jest czego się bać. Natomiast dzisiaj te drony, które pokazują, oparte na elektronice, GPS-ach i tym wszystkim, to można w bajki włożyć.
Oczywiście mogą być groźne, mogą kogoś zabić, ale myślę, że nadal pistolet dużo będzie bardziej niebezpieczny, bo człowieka z pistoletem nie zatrzyma taka broń elektromagnetyczna, bo pistolet jest mechaniczny, tam nie ma elektroniki. Natomiast taki dron, ta elektronika wysiada w sekundę po takiej broni. Wiem, że Amerykanom chyba wysadzili ostatnio tą bronią elektromagnetyczną, zatrzymali obsługę, nie pamiętam, czy lotniskowca czy jakiegoś krążownika. To było na Morzu Śródziemnym chyba albo gdzieś tam. Była rozgrywka na Ukrainie chyba. To chodziło o Ukrainę, że chcieli Amerykanie troszeczkę napsuć szyków Rosjanom i Rosjanie się nie dali i wyłączyli trochę różnych systemów rosyjskich. Tak że mówię, nie ma się czego bać. Oczywiście są na to sposoby, aby dezaktywować te drony zabójcy małe. Tak że to jest bardziej fiction niż science, jeśli chodzi o te rzeczy różne, które są na filmikach proponowane, które gdzieś tam się pojawiają. Czy jeszcze jakiś news był?
To chyba wszystkie newsy, które miałem dla was dzisiaj. Szczególnie coś komputer wysiada, nie wiem, co się dzieje, ale stream powinien być. Tutaj pisze ktoś, że boi się samochodów autonomicznych, bo straci pracę. Nie, będę zmieniał pracę w tej chwili na zupełnie niezwiązaną z samochodami, więc nie o to chodzi. Oczywiście tak to może być. Tutaj podobno jest to fake news, że nic nie zrobili na Morzu Czarnym. A to na Czarnym było morzu? Na Czarnym było morzu? Tak, bo jest przesmyk, który można przepłynąć w Turcji czy gdzieś tam. Nie pamiętam, zaraz musiałbym podejść do mapy zobaczyć.
Przez Turcję chyba jest przesmyk. Tam można przepłynąć do Morza Czarnego. Chyba coś takiego było. Amerykanie przestraszyli oficjalnie, bo także przestraszyli się, że bardzo nisko samoloty latały rosyjskie i Amerykanie zawrócili i bali się. Także nie wiem, jak to będzie. Więc jak najbardziej takie sytuacje miały miejsce. Nie wiem akurat z tą bronią elektromagnetyczną. Po prostu trzeba było tam być i to zobaczyć, bo dzisiejsze media, skąd możemy wiedzieć, co się wydarzyło? To mogą nam tylko Amerykanie powiedzieć albo Rosjanie i nikt więcej nam nie może powiedzieć. Bo kto wie o tym?
Nikt nie będzie wiedział. Marynarze mogą nam powiedzieć, jakiś whistleblower. To, co w mediach dzisiaj jest, to jest jedno wielkie coś takiego postawionego na głowie zupełnie. Z takich smutnych newsów jeszcze mam. Zmarł Bruce Moen, osoba bardzo zasłużona dla środowiska zjawisk niewyjaśnionych. Zajmował się oczywiście śnieniem, lucid dreams, czyli świadomym śnieniem czy też OBE, out of body experience, czyli wychodzeniem z ciała, różnymi stanami tego typu. Także bardzo smutny news, można powiedzieć. Zmarł. Miał Bruce Moen, zmarł 14 listopada w wieku 69 lat. Niestety przykry news.
Pokazuje, że jednak wszystkich nas czeka śmierć, chociaż niektórzy w to nie wierzą, ale raczej przygotujcie się, że nie będziecie żyli wiecznie. Aczkolwiek niektórzy wierzą w to, że żyjemy wiecznie, a nasze życie jest wędrówką i tylko tutaj przystankiem. Wymieniamy tylko nośniki, na których się pojawiamy w różnych miejscach, w różnym czasie. Więc tutaj jest Defense24 opisał, Anon napisał, że opisał tą sytuację jak to wyglądało. Owszem, może tak wyglądało jak napisali. Ja nie wiem jak było, ale że Rosjanie posiadają tego typu broń to jest fakt. Broń elektromagnetyczną, która niekoniecznie niszczy, ale blokuje elektronikę. Oczywiście też przy odpowiednim natężeniu pola elektromagnetycznego można zniszczyć każdą elektronikę. Każdą. Wszystko opiera się na procesorach, które są półprzewodnikowe, przewodzą prąd.
Przy dużym natężeniu pola elektromagnetycznego po prostu przepalane są ścieżki. Po przepaleniu kilku takich ścieżek w procesorze w takim dronie ten dron po prostu zwariuje. Nie będzie wiedział, co robić, a najprawdopodobniej przestanie mu silnik pracować. Bo silnik też opiera się na elektronice, na cewce chociażby na cewkach. Tam są silniki oparte o cewki, więc można cewkę przepalić czy zniszczyć. To po prostu jest wielce prawdopodobne, że to będzie spalone. Spalić silnik i jeżeli się spali silnik, ten dron nie będzie latał, bo to wszystko jest oparte o silniczki wirnikowe. Jeżeli będzie silnik jonowy, to jest trochę inna sprawa, wtedy mówimy o czymś innym. Natomiast póki co takich silników się nie używa i nie widziałem jeszcze drona z silnikami jonowymi. Widziałem jonoloty, ale drona jonolotu nie widziałem.
Chyba że widzieliście wy. Na pewno armia nad takimi rzeczami pracuje i ma na jonowe silniki drony, ale to raczej wy nie będziecie mieli. Nie sądzę, bo to jest nie do dostania. Chyba że sami zrobicie. Tutaj Galaxian pisze, że w rozwiązaniach wojskowych jest ekranowanie przed impulsem elektromagnetycznym. Tak, da się, ale ja mówię da się w czołgu, da się w jakichś dużych strukturach. Folią aluminiową się gdzieś tam oblecze, ale nie w dronach. Nie w tych małych dronach mordercach, o których rozmawiamy wielkości pszczoły. Musiałbym to zobaczyć, czy ktoś potrafi ekranować takie małe drony. Natomiast gdyby to były biodrony oparte o żywe istoty, to jak najbardziej.
Zabicie czegoś takiego jest trudne. Jak wiemy na przykład walka z komarami. Rozpyla się DDT czy jakieś różne substancje chemiczne, żeby zabić. Takie impulsy elektromagnetyczne nie dadzą wiele, żeby zabić żywą istotę. Zupełnie na innych zasadach one działają i tak dalej. Dobra, ale to zupełnie inny temat na inną audycję. Tak. Także takie historie. Jeszcze miałbym tutaj dwa sprostowania z ostatnich kwestii. Jedna z zeszłego tygodnia była kwestia, wiele osób czuło się dotkniętych tymi moimi słowami.
No trudno, powiedziałem po prostu jak jest. Tutaj nic nie zmyślałem. Natomiast niektórzy po prostu brną w kłamstwa i dalej propagują kłamstwo. No cóż, jak ktoś mówi: prawda nas wyzwoli i życie zweryfikuje wszystko. Ja się nie mam czego bać, bo mówiłem prawdę jak jest. No i tutaj pojawiła się informacja w komentarzu pan Potrzeba19, tak P19 się w tej chwili podpisuje. Oczywiście też zważcie kto gdzieś tam pod anonimem działa, a kto działa pod imieniem i nazwiskiem i dlaczego działa pod anonimem całe życie? Bo może ma coś do ukrycia, może właśnie oszukuje, może jest kłamcą. Ja nie mam niczego do ukrycia i mówię jak jest. Mówię pod swoim imieniem i nazwiskiem.
Jeżeli nie wiecie jak się nazywam, to polecam zajrzeć na stronę Theory House. Jak tam nie znajdziecie to Radiocenzura.pl i tam jestem w ekipie, także tam już znajdziecie. A jak nie to poczekajcie, bo za chwilkę w jednym donosie ktoś umieścił moje imię i nazwisko i za chwilkę o tym powiem. Ale na razie wracając tutaj do pana Potrzeby i o tym, że umieścił moją rozmowę na Skypie z nim i muszę potwierdzić, że tak ona wyglądała. Tak dokładnie wyglądała. Niektórych szokuje, że nie miałem pretensji do Potrzeby o tym. Natomiast ja jestem człowiekiem trochę jak wąż. Nauczony spiskami, Bilderbergami, tym wszystkim. Ja spotykam się z różnymi ludźmi, z psychopatami. Naprawdę, połowa tych Bilderbergów to psychopaci albo większość.
Nie mówię, że wszyscy, bo niektórzy są normalnymi ludźmi. Natomiast duża część z nich to są psychopaci i z nimi nie można rozmawiać normalnie, z tymi ludźmi, którzy nie są normalni. Nie wiemy, czego się po nich spodziewać, co oni zrobią. I sytuacja z panem Potrzebą dokładnie wyglądała tak, jak wam mówiłem. Czyli on się na mnie wkurzył, bo coś tam napisałem. Zaczął mnie bluzgać na antenie Nocnego Radia. Zaczął bluzgać, bluzgać, bluzgać. No i ja się wkurzyłem. Coś mu odpisałem i on wtedy się też na mnie wkurzył i mi napisał właśnie to, co tutaj wkleił. Jeżeli nie wiecie to polecam.
Jest pod najnowszą w Radio Paranormalium audycja Theory House z 10 listopada 2017 i jest tam komentarz właśnie z tą ujawnioną rozmową skypową. I on mi wtedy wrzucił informację o tym, że jakieś bazy wyciekły, hasła i tak dalej. Wtedy, kiedy on był najbardziej na mnie wkurzony. Wtedy od razu mi się lampka zapaliła, że muszę grać w jego grę. Czyli muszę tak zrobić, żeby on się nie poznał w ogóle, jaki mam ja do niego stosunek. Natomiast wtedy od razu uderzyłem do pana Krawca i powiedziałem, że albo pan Potrzeba będzie w tym radiu, w Nocnym Radiu, albo ja po prostu rezygnuję ze wszystkiego i będę na wylocie. No i tak się złożyło, że zostałem nazwany chorym psychicznie i różnymi takimi epitetami. I pożegnałem się z tym radiem później. Na początku po prostu tylko jeszcze jako prowadzący, a później już po prostu wyszedłem zupełnie. Dalej się po prostu to wszystko zaczęło dziać, więc wyszedłem totalnie z radia.
Natomiast tak to wyglądało ze względu na to, że po prostu wiedziałem, z kim już mam do czynienia w tej sytuacji, z ludźmi nieobliczalnymi. Ja nie wiem, kto to jest. Nie wiem, kto to jest ten Potrzeba. Nie wiem, czy nie zmienia głosu, czy on ma taki głos, czy inny, kto to jest w ogóle, co oni robią? Ale wiem, że zajmują się różnymi rzeczami niedobrymi. Niedobre rzeczy, przestępstwa po prostu. To są przestępcy dla mnie, więc z przestępcami chcę mieć jak najdalej od nich. I w końcu po prostu, jak musiałem zakończyć grę i napisałem mu, może ujawnić maila, ale nie ujawnił tego maila, którego mu napisałem później, tylko po prostu ujawnia to, co jest mu wygodne. Ja nie będę nic ujawniał takich rzeczy. Po prostu mówię wam, jak jest.
I tu oczywiście to potwierdzam, że tak to wyglądało, ale tego się nie wstydzę, bo mówię: gram w grę, gramy w gry, nie możemy pokazywać ludziom, na przykład zaraz wam w tej chwili opowiem, co się działo, bo byłem tydzień temu w Izraelu. Powiem wam, co się działo tam. Nie mogę ujawniać, ktoś mnie, jakiś oficer policji przesłuchał i tak dalej. Mówić wszystko, co on by chciał, co wiem i co robię. Nie mogę wszystkiego powiedzieć, co robię na przykład na Bilderbergu. Ja tam co pół godziny byłem notowany. Znaczy badano dokumenty, sprawdzano różne rzeczy i nie mogę mówić policji, co ja robię. Ja często kłamałem. Mówiłem, że jestem po prostu turystą i tak dalej. Chowałem gdzieś legitymację dziennikarską i tak dalej, bo to jest praca dziennikarza.
Ja nie chcę, żeby mnie zatrzymali gdzieś, zblokowali, nie pozwolili gdzieś wejść. Chcę po prostu jak najwięcej informacji uzyskać. Dlaczego? Bo gramy przeciwko psychopatom W tą grę. I to jest niebezpieczna gra, bo oni stosują wszelkie możliwe złe rzeczy. Na przykład stosują depopulację czy niszczą, mordują ludzi za pomocą oprysków chemicznych. Nie przejmują się takimi rzeczami zupełnie, bo wiedzą, że dla nich jesteśmy tylko zwierzakami. Zwierzętami jesteśmy dla nich. Więc jeżeli mamy do czynienia z psychopatami, a nie mamy możliwości działania wprost z nimi, przeprowadzenia na przykład walki zbrojnej z tymi psycholami, z tymi ludźmi bez sumień, to musimy stosować walkę pod chody, walkę partyzancką. I nie możemy pokazywać od razu, jaki mamy do kogoś stosunek.
Oczywiście można zawsze grać w otwarte karty, ale trzeba być na to silnym. Ja absolutnie tak nie robię, bo po prostu nie ma się szans. Jakbym miał prawników za sobą, jakieś pieniądze, możliwości działania, to można wtedy bardziej w otwarte karty. Ale jeżeli nie masz takich możliwości, trzeba grać tak jak na przykład Alex Jones. Wszedł do Bohemian Grove, do tego lasku Bohemy w Kalifornii. Za kelnera się podał i nagrywał z ukrycia wszystko i później to opublikował. Świetna robota dziennikarska, ale to musiał zrobić trochę jak wąż te rzeczy. Podejść, różne wywiady przeprowadzał też z tymi, gdzie na przykład jakiś globalista mu daje wywiad, a potem się dowiaduje, że to Alex Jones. Teraz wszyscy wiedzą. Alex Jones już nie za bardzo takie rzeczy może robić, ale wcześniej, jeszcze 10 lat temu, jeszcze kilkanaście lat temu takie rzeczy mógł robić.
Tak po prostu się robi te rzeczy dziennikarskie. Nie zawsze można w otwarte karty grać. Zauważcie, że ja tutaj nie odpowiadałem kłamstwem i tak dalej, tylko wkręcałem pana Potrzebę do tego, że jestem z nim jakby. A nie byłem z nim. Bo mówię, z pewnymi ludźmi, jeżeli bym od razu się postawił, cały czas by działał przeciwko mnie, a wiedziałem już, że działa przeciwko mnie, bo ma moje hasła do różnych miejsc. I wiedziałem, że jak tu ma, to może ma do innych miejsc też różne hasła, bo przecież on nie podaje mi w dobrej wierze tego. To było oczywiste dla mnie, że się na mnie wkurzył i tak dalej. I oczywiste to jest, że jeżeli mnie zbrukał na antenie, to za chwilkę znowu we mnie czymś uderzy. No i walnął, po prostu nie wytrzymał. Słaby jest, bo jakby był dobrym szpiegiem, dobrym gościem, który chciałby więcej zrobić rzeczy może nie tyle złego, co grać lepiej w tą grę, to by tego nie ujawniał.
Może ujawniłby później, żeby mnie na przykład uśpić. To znaczy jakby mi później powiedział w innej sytuacji, że: „Słuchaj stary, zobacz tutaj wypłynęła baza danych, zmień właśnie to hasło”, ale nie wtedy, tylko na przykład za miesiąc czy coś, to ja bym wtedy tego nie odebrał źle. Natomiast tutaj jest ewidentna sprawa, że ktoś chciał jeszcze tylko pogrozić paluszkiem: „Patrz, ja tu mam twoje hasełka, wszystko wiem, co w internecie robisz i tak dalej. Mogę tutaj wchodzić”. Na tym to polegało, więc musiałem w tą grę grać. No i tyle. To jest wszystko, co tutaj mogę powiedzieć o tym. A było tak, jak mówiłem w tej audycji tydzień temu. Więcej do tego nie będę już wracał. Ale to żeby wyjaśnić tą sprawę, bo niektórzy po prostu nie rozumieją.
Niektórzy myślą, że zawsze trzeba w otwarte karty grać. Nie, w otwarte karty gra się z uczciwymi ludźmi. Jeżeli bym wiedział, pan Potrzeba jak się nazywa, kto to jest, bym go znał osobiście i tak dalej, jasne, wtedy można grać w otwarte karty, ale nawet nie wiem, kto to jest. To jest jakiś anonim z internetu, który robi złe rzeczy. Przestępca. To ludzie To już nawet z Masą, z tym panem, jak on się na imię nazywał? Już wszyscy wiedzą, że pan Sokołowski się nazywa, Jarosław S., pseudonim Masa. W tej chwili wszyscy już mówią, że Sokołowski nawet nazwisko. Nie jestem pewny, czy takie jest nazwisko, ale wszyscy tak mówią, że w tej chwili już się jego nazwisko mówi. Jest już osobą publiczną, pomimo że był świadkiem koronnym i tak dalej.
I to jest jakiś gość, który pod swoim imieniem robi, mówi różne rzeczy, pokazuje swoją facjatę, swoją osobę od tyłu najczęściej, twarzy nie pokazuje. I to już nie jest anonim. Był Jarosław S., pseudonim Masa, ale już to jest ktoś. Natomiast po głosie gdzieś jakieś anonimy działające i tak dalej, to ja nie wiem naprawdę, co to są za ludzie. Mówię, jeżeli od ludzi, których osobiście poznałem, nie miałem złych rzeczy. Najgorsze zawsze rzeczy są od ludzi anonimowych i tak dalej. Taka jest niestety prawidłowość, bo anonimowość ludzi skłania do przestę-- nie skłania, to jest źle powiedziane, ale nie przejmują się przestępstwem. Szczególnie jak ktoś ma takie psychopatyczne upodobania, socjopatyczne, jakieś dziwne i po prostu wali wtedy w innych ludzi różne kwestie i tak dalej. Także tą sprawę zostawiam. Że będzie wszystko okej w przyszłości, bo będzie okej.
Jeszcze jakieś problemy będą. Mogą się pojawić dużo większe problemy niż te, co są teraz. Ale oby nie. Zostańmy na tym poziomie anonimowym. Dobra, tą kwestię zostawiam tutaj do tego komentarza, żeby wyjaśnić wam, bo to było ważne, bo faktycznie większość ludzi nie rozumie mojej rozmowy z Panem Potrzebą. Ale jak już on ujawnił, więc wyjaśniam. Ktoś pisze, że w necie nigdy nie gra się w otwarte karty. W życiu też różnie. Natomiast tutaj w rzeczywistości się gra też z reguły się nie gra. Zależy z kim.
Jeżeli z przyjacielem moim, z kolegą, zawsze gram w otwarte karty, ale wiem kto to jest, bo znam go osobiście. Nie tylko z internetu, ze Skype'a i tak dalej, tylko znam osobiście gościa. Spotykałem nieraz, na piwo chodziliśmy gdzieś i tak dalej. To jest w porządku, to jest bycie uczciwym. Ale z jakimiś anonimami nie wiadomo kto to jest i tak dalej, którzy jeszcze, co gorsza, po prostu cały czas niszczą czy moją osobę, czy niszczą audycję, którą prowadzę i tak dalej, i tą pracę, którą wkładam niszczą, to ja nie mogę ich traktować poważnie, nie mogę ich traktować jako równorzędnych partnerów. Muszę zachowywać się wobec nich tak, jak oni się wobec mnie zachowują. Gram z nimi w taką grę. A to, że oni marnie grają, że stosują tylko takie chwyty prymitywne, to trudno. Prawda zwycięży, nie ma się czego tutaj przejmować. Dobra, kolejna sprawa.
Kolejna sprawa to mój pobyt w Izraelu i wyobraźcie sobie, że faktycznie zostałem zatrzymany w Izraelu na cztery godziny, co prawda z agentem Mosadu, kontrwywiadu. Pół godziny mnie tylko przesłuchiwał, ale musiałem trochę swoje odczekać te cztery godziny. Trochę skomplikowało moim znajomym też, bo pal licho, że ja miałem, ale oni też musieli czekać i trochę pokomplikowało to wszystko. Potem jeszcze mieszkanie wynajmowaliśmy, właścicielowi, że też tam musiał być. Cóż, tak ludzie niektórzy robią. Był donos, taka ciekawa rozmowa była. Nie chcę się zagłębiać, już mówiłem o tym w Radiu Cenzura, o tej rozmowie i odsyłam was tam do Radia Cenzura, radiocenzura.pl. Będzie jeszcze audycja o Izraelu i takich różnych rzeczach, które przywiozłem i opowieści o tym, jak to wyglądało. Tutaj mogę tylko nadmienić wam, jak wyglądała rozmowa trochę z tym agentem Mosadu, kontrwywiadu, bo tam jest zawsze kontrwywiadowca. I on był bardzo luźno ubrany gość, taki przyjazny, zaproponował czy wody nie potrzeba, nawet pewnie może i kanapkę by dał, ale nic nie brałem od żadnych agentów nic nie biorę, bo nie wiadomo co to dadzą.
Jeszcze jakieś pigułki prawdy. Ale tak naprawdę na początku się badaliśmy, badałem oczywiście, grałem głupa trochę, że turystycznie. Nie do końca, bo turystycznie pojechałem. To nie było żeby wywiady robić z ludźmi tam. Chociaż też myślałem, że może coś tam zrobię, ale już tutaj trochę wybito mi to z głowy. Bardziej koledzy, bo się trochę przestraszyli. Natomiast ja w sumie trochę też, bo później mogliby mnie zatrzymać i nie mógłbym nie wyjechać z kraju, jak już wpuścili mnie do Izraela. Natomiast w rozmowie badaliśmy się trochę ja z tym agentem kontrwywiadu, troszeczkę rozmowa, do czego to można porównać? Przebiegała trochę sztywno, trochę luźno. Na początku tak troszeczkę luźniej niby, ale od razu się usztywniła.
Musiałem kilka rzeczy różnych ciekawych opowiadać. Później już wyszło, bo cały czas męczył mnie pytaniem o to, dlaczego mnie zatrzymali. Czy wiem, dlaczego mnie zatrzymali, a później wiem, dlaczego mnie zatrzymali. Wiesz, dlaczego ciebie zatrzymali? Mówił. Oczywiście rozmowa przebiegała po angielsku. Nie nagrywałem jej, chociaż może powinienem był, ale wtedy by widzieli raczej, że nagrywam coś, więc to by było kosztowne. Jak miałbym pieniądze, to bym nagrywał. Ze względu na to, że mogliby mnie wycofać i by to kosztowało może z 1000 euro, bo musiałbym lot kupić dodatkowy, dodatkowe miejsce, a być może mnie wtedy by wycofali, musiałbym zapłacić za ten lot czy nie wiem, jakieś rzeczy. Czy zaaresztowaliby mnie?
Nie wiem. Nie wiem, co by było, jeżeliby mnie nie wpuścili do Izraela. Pewnie jakiś areszt byłby. Natomiast tutaj, żeby już tak nie przedłużać tego, po prostu już jak nastąpiło przełamanie tego, że ja wiedziałem, że on wie, on wiedział, że ja wiem, to już nie kontynuowałem tej szopki i powiedziałem o audycji, o radiu. Zresztą on mówił mi o audycji, czy jakiejś nie prowadzę, coś tam i tak dalej. I ja powiedziałem o tym wszystkim Jak to wygląda, o trollach, że wysyłają takie rzeczy różne, żeby kompromitować. Porozmawiałem sobie trochę o moim podejściu do Izraela, Palestyny, tym wszystkim. Trochę grałem, musiałem trochę grać. Nie mogłem mówić wszystkiego, co myślę, bo jakbym mówił, co myślę, to by się mocno nie zgodził ze mną. Ten oficer kontrwywiadu był mocno patriotyczny, więc tak to wyglądało, że musiałem trochę grać.
Oczywiście musiałem trochę udawać, że nie wiem pewnych rzeczy, że nie interesuję się. Tak trzeba grać, bo jeżeli bym powiedział wszystko, co myślę i tak dalej, to by mogli mnie faktycznie nie wpuścić do Izraela i to by mnie kosztowało dużo pieniędzy i czasu. Czasu, pieniędzy, a przyjemnie jest wyspać się w jakimś łóżku, zobaczyć jakiś kraj, jak już się wydało jakieś pieniądze niż siedzieć na lotnisku w areszcie jakimś. Więc musiałem troszeczkę zagrać. Później powiedziałem, bo on o teorie spiskowe się trochę dopytywał, różne. Ja mówię: „Nie, marginalne raczej, ale bardziej zjawiska niewyjaśnione” i zacząłem mówić o wklęsłej Ziemi, o efekcie Mandeli, o odjazdach. O reptilianach nie, bo się przestraszyłem, że gość się przestraszy. To reptilian nie dałem. Powiedział, że Benjamin Netanjahu jest reptilianinem. Nie, żartuję, takich rzeczy bym nie powiedział.
Może to być prawda, ale on by uznał za obrazę swojego wielkiego premiera. Ale jak już powiedziałem o wklęsłej Ziemi, zresztą on chyba też pierwszy raz o tym usłyszał, ten termin to jest concave Earth, czyli nie convex. Convex to jest taka, jak mamy oficjalnie, kulę, na kuli mieszkamy, a concave jest jakby od wewnątrz, czyli w sferze od wewnątrz. Wklęsła Ziemia. To trochę go zbiło z tropu i tak już trochę odpuścił, że widzi jakieś wariactwa trochę, to już uspokoił się. Problemem było też, że wtedy wybuchły w Polsce jacyś Ruscy chyba, bo to chyba nienormalni narodowcy zaczęli jakieś antysemickie hasła wystawiać na plakatach czy na transparentach podczas 11 listopada, w Święto Niepodległości w Polsce. I to poszło na cały świat, a szczególnie w Izraelu to się odbiło dużym echem. I to pamiętam, była środa. Ja byłem w środę przepytywany. Dobrze mówię?
Tak, ja w środę byłem przepytywany, a to chyba sobota była Święto Niepodległości i on tam mówił, że w niedzielę. Ja mówiłem, że w sobotę to raczej, bo on mówił, że w niedzielę protesty były i że tam się coś działo w Polsce, tego typu sprawy ten agent mówił. I chodziło o te hasła antysemickie, zeszło na antysemityzm i prawdopodobnie też za to, że jakby mnie połączyli z tymi antysemitami w Polsce, którzy są, czyli z tymi, którzy popierali Holokaust, czy te hasła produkują. Ja mówię: to agentura, te hasła agentura jakaś radziecka wprowadza, żeby kompromitować ruch narodowy czy kompromitować Polskę ogólnie. A może Niemcy? Raba wie kto, a może sami Żydzi też? Trudno powiedzieć kto. Tu wam przeczytam może, jakie te donosy, bo można te donosy znaleźć. To wam przeczytam tak na szybko z ciekawości takiej. Sorry, że zmarnuję czasu, ale to są takie myślę dosyć istotne sprawy, jakie ataki są na audycję, moją osobę ogólnie i poważne, że reagują agenci Mosadu w Izraelu.
Brzmi tak ten mail. To jest mail skierowany do ambasady Izraela w Polsce, w Warszawie. „Shalom aleichem. Pragnę poinformować szanowną Ambasadę, iż w ciągu najbliższych kilku dni samolotem z Irlandii, najprawdopodobniej z Dublina do Izraela trafi niejaki Michał Gierż” tak, to jest moje nazwisko. „Na co dzień pracujący jako kurier DHL-u w oddziale w Dublinie oraz prowadzący niszowe audycje radiowe w internecie.” I tu pierwszy błąd, bo nie jest z Irlandii, był tylko z Włoch, ale to już ktoś po prostu troszeczkę nie mógł wszystkiego wiedzieć. „Człowiek ten jednak winien, w mojej ocenie, zostać wnikliwie skontrolowany, ponieważ między innymi w swoich audycjach, ale również rozmowach prywatnych przejawia radykalne poglądy na temat Żydów. Naród wybrany traktuje jako sprawcę całego zła na świecie, wielokrotnie nawoływał do agresji przeciwko Żydom.” Sorry, że się śmieję, ale w sumie to nie jest śmieszne, tylko tak jest napisane. „Oraz ostatnio obraca się między skrajnie postępującymi muzułmanami i przejawiał oficjalne sympatie do terrorystycznych organizacji, na przykład ISIS oraz ich działań. Informuję państwa z prozaicznych powodów. Nie chcę jako człowiek, aby Michał Gierż kogoś skrzywdził będąc w Izraelu tylko ze względu na narodowość.
Z poważaniem Jakub Putowski.” Sorry, że tu czytam jego też imię i nazwisko, bo to jest fikcyjne zapewne i być może po prostu się za kogoś podaje ten gość, że komuś robi jakąś przykrość podpisując się tak. Nie wiem. Autor podobno się cieszył, że przez VPN różne tam jedzie i tak go nikt go nie złapie i sobie robi takie jaja. Tak, dzisiaj można anonimy wyrobić, tylko mnie zadziwiają chęci ludzi, żeby takie rzeczy robić, bo to są fałszywe oskarżenia nie tylko Uderzające we mnie czy w moich kolegów, którzy musieli czekać, w ambasady różnych czy urzędy, które muszą sprawdzać te rzeczy. Tak też agenci często robią, że na przykład zasypują urzędy, różne ambasady różnymi fikcyjnymi donosami, aby prawdziwi szpiedzy mogli gdzieś normalnie przejść, bo wtedy się zajmują tymi pierdółkami, zajmują się takimi ludźmi jak ja, a prawdziwi ludzie, szpiedzy i tak dalej przechodzą. Ale tutaj nie było tak to robione. Tutaj raczej było na zasadzie takiej, żeby mi i audycji The Riechosu dokopać, przede wszystkim mojej osobie. Komuś nie podpasowałem, ale to dziwnie się składa. Cały czas w tym samym czasie, jak odszedłem od tych i robię audycję przeciwko tym mediom złym tak zwanym, które określam złym wilkiem i takie rzeczy robią. Czy to ci ludzie z tamtych mediów robią?
Ja nie wiem, nie mam takich dowodów, ale wiem, że robią różne rzeczy złe. Na przykład jakieś audycje fikcyjne, pomontowane z jakichś słów, które gdzieś wypowiedziałem i taką audycję przesłać do tego Mosadu i tak dalej, czy do tej ambasady, to ją po prostu trochę rozsierdzi, bo tam mówię: „spalić Żydów” jakieś głupoty. Niezły montaż jest, fakt, ale to są po prostu rzeczy, które są przestępstwami, bo podawanie fałszywego świadectwa na masową skalę. Więc jak najbardziej tego typu sprawy nie są przyjemne. Sprawdzę jeszcze. Audycja na razie jest póki co lekko przerywana dzisiaj. Tutaj jakieś nowe rzeczy się pojawiają, ale to później zobaczę, bo nie wiem, o co chodzi. Nie wiem, co tam jest. Także nowe jakieś tam rzeczy się pojawiają. Wszystko mówię, jak jest.
Wszystko mówię, jak jest. Tak to było. Zatrzymanie w Izraelu też nastąpiło, tak jak inne rzeczy. Takie rzeczy się zdarzają, ale w sumie fajna sprawa, bo zobaczyłem, jak działają służby Izraela i okazało się, że całkiem sprawnie, że wiedzieli, że to są bzdury, które ktoś tam pisał, ale jednak musieli mnie przesłuchać. Musieli zobaczyć, bo nie byli na tyle pewni i tak dalej, bo też wtedy wiedziałem, czy te służby Izraela na poważnie działają, są okej, czy to są jakieś fikcyjne dziadostwa, które byle jakiś tam troll z internetu, polski troll potrafi wysadzić. I okazało się, że troll z internetu w Polsce nie potrafi wysadzić, bo jednak przepuszczono mnie, nie uwierzono w te różne jakieś fikcyjne oskarżenia i tak dalej. Dobrze, to wszystkie rzeczy, o których chciałem powiedzieć. Sorry, że tak troszeczkę dłużej, ale musiałem te rzeczy sprostować. Dobrze. I cóż, to chyba tak przejdziemy do tematu audycji już w tej chwili.
Dopiero w tej chwili. Tematem audycji jest Charles Manson i jego ekipa. Czy to produkt nowego porządku świata NWO? Spaliłem, bo miałem zacząć od cytatu. To dzisiaj odwrotnie będzie. Już powiedziałem temat audycji, a cytat w tej chwili: „Jeśli Manson żyłby 2000 lat temu, teraz mielibyśmy kościoły głoszące jego imię. Dlatego dosyć łatwo jest mi wyobrazić sobie fałszywego oszusta, sprzedawcę o imieniu Jezus”. Aaron Ra to powiedział, właściwie L. Aaron Nelson, teksański dyrektor Stowarzyszenia Ateistów, bloger znany, amerykański, może nie super znany, ale gdzieś tam słuchają go może nie Żydzi, ale różni dziwni ludzie. Okej.
Także polecam wejść na czata, chociaż dzisiaj trochę słabo jest monitorowany i jest troszeczkę trollingu. Tak. Także dzisiaj porozmawiamy sobie o Charlesu Mansonie, jego rodzinie tak zwanej i że prawda może być troszeczkę inna, niż nam się wydaje, niż to, co serwują nam media mainstreamowe. Dobrze i jeszcze uruchomię kontakt. Zapomniałem uruchomić kontakt. Będziecie mogli dzwonić do audycji, jak zazwyczaj. Za chwilkę się pojawi kontakt. Także cóż Dzisiaj miała być audycja trochę inna, bo miałem zaplanowaną audycję o zabójstwie Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Dwa dni temu była rocznica, 22 listopada 1963 roku. Dzisiaj mamy 24 listopada, więc dwa dni później, ale będzie ona za dwa tygodnie.
To już wam mogę zapowiedzieć. Tutaj jakieś kłamstwo zarzucają. Nie wiem, co to za dokumenty. Musiałbym zobaczyć i tak dalej. Także nic nie kłamię, tak jest. Tutaj jacyś fani pana Potrzeby chyba. Także nie wiem, co to są za materiały. To, co wkleił pan Potrzeba, mogę potwierdzić, że tak rozmowa wyglądała. Natomiast tutaj nie wiem, co to za materiały. Później przejrzę .
Ja nic nie będę ujawniał. Co oni chcą, niech ujawniają i tak dalej. Po prostu kłamią non stop, robią te, jak to się mówi. Najgorsze są te audio, te zbitki audio, bo naprawdę ludzie są głupi dzisiaj. Mają 80 IQ, 90 IQ i dużo ludzi myśli, że to są — sorry, nawet nie że ktoś ma małe IQ, bo może mieć 120, 130 IQ i też stwierdzić, że ja coś takiego mówiłem w tych różnych zbitkach. To są absurdy. To, co mówiłem, mówiłem w audycjach, które możecie sobie posłuchać. Jest mnóstwo różnych nagrań, które gdzieś tam krążą, manipulacji. Każdego można zmanipulować, zrobić z niego wielbłąda. No ale cóż, co ja mam zrobić?
Co ja mam zrobić, wam powiedzieć? Także mówię wam po prostu, jak jest. Jeżeli ktoś jest anonimem i nie chce się ujawniać, gdzieś tam się zasłania za tym i tak dalej, nie chce się nawet ze mną spotkać czy wyjaśnić sobie jakieś różne rzeczy, to co żarty? Jak ktoś chce się ze mną spotkać, to zapraszam. Nadajemy w Radiu Cenzura czasami na żywo, czasami na martwo. Nagrywamy różne rzeczy. W Kilder jest studio, można się spotkać przy kawie, pogadać. Jeżeli ktoś chciałby pogadać, jaka jest rzeczywistość, zobaczyć, że jestem żywą osobą, a nie jakąś fikcją zupełną z internetu. Także mówię, ja już po prostu jestem zmęczony tymi oszczerstwami, deprecjacją totalną tego wszystkiego, co robię. Trudno.
Trzymajmy się dobrych mediów i tyle. Tutaj nie ma nic w tym zdrożnego. Dobrze. Nie wiem, jakieś różne audycje się pojawiają fikcyjne. Nie fikcyjne, tylko jakieś prześmiewcze. Nie wiem, jak się nazywają. Znaczy wiem, jak się nazywają, nie będę wymieniał nadaremno tego, bo to jest chyba grzech, żeby wymieniać nadaremno te rzeczy. Dobra, przechodzimy do dzisiejszej audycji. Ja już uruchomiłem telefon. Wybaczcie, trochę śpiący jestem dzisiaj.
Cały dzień jak zwykle pracowałem, ale jakoś pogoda czy coś, zjadłem coś nie takiego i gorzej się czuję. Dzisiaj mówimy o rodzinie, o sekcie Charlesa Mansona. Dlaczego? Dlatego, że się zmarło panu Mansonowi. Pan Manson, Charles Manson zmarł dosłownie niedawno, niecały tydzień temu, 19 listopada 2017 roku. Zmarł w więzieniu. Zmarł w wieku 83 lat. Długo żył, dosyć jak na warunki więzienne. Dobrze przeżył. Przesiedział praktycznie całe życie swoje, bo już w wieku dziewięciu lat trafiał do różnych miejsc dziwnych, więc cały czas gdzieś tam przebywał.
Od razu może zaczniemy z grubej rury. Może inaczej. Zadam wam pytanie i za chwilkę odbiorę telefon od słuchacza. Zadam wam pytanie: co zaczynamy od każdego spisku? Od czego zaczynamy przy każdym spisku? Zastanówcie się i za chwilkę będzie odpowiedź wasza i moja. A jest z nami słuchacz. Coś odebrałem, ale nie słychać słuchacza. Czy się słyszymy, słuchaczu? Niestety jest jeszcze telefon.
Dzwoni słuchacz telefoniczny.
[01:18:46] - Dobry wieczór.
[01:18:47] - Dobry wieczór. Witaj słuchaczu.
[01:18:49] - Michał z tej strony. Jestem Michał. Słyszymy się?
[01:18:52] - Tak, słyszymy się. Skąd dzwonisz do nas?
[01:18:54] - Cześć, ja chciałem się odnieść do tego, co mówiłeś o tych atakach trolli z internetu na twoją osobę.
[01:19:03] - Ale po co? Co się do tego odnosisz?
[01:19:05] - Chciałem ci powiedzieć tylko tyle: też prowadzę audycję i też mam podobne doświadczenia.
[01:19:11] - Tak.
[01:19:12] - Myślę, że jako twórcy niezależni musimy tym ludziom pokazać, że się nimi nie przejmujemy po prostu.
[01:19:18] - Jasne, najlepiej się nie przejmować, po prostu o nich nie gadać. To jest numeru jeden.
[01:19:24] - Tak, w ogóle nie dawać im czasu antenowego, bo oni, tak jak w twoim przypadku, tak jak w moim, jak ja gdzieś jadę, gdzieś kogoś-
[01:19:32] - Jasne, ale czemu o nich nie rozmawiać? Słuchaczu, teraz rozmawiamy o rodzinie. Pewnie słyszałeś o Charlesie Mansonie. Możemy jakiś inny temat, spiskowy?
[01:19:42] - Jasne, że tak. Jeżeli chodzi natomiast o to, co powiedziałeś o Charliem, to nie ma nic dziwnego w tym, że przeżył tak długo w więzieniu. Ja byłem w więzieniu również i mogę ci powiedzieć, że w więzieniu żyje się dłużej z prostego względu: nie ma smogu elektronicznego, nie ma smogu w powietrzu. Jesteś odizolowany od wielu czynników, które nas mordują na co dzień. Więc jeżeli chodzi o mnie, jeżeli chodzi o Charlesa, to przede wszystkim popatrzmy na niego też przez pryzmat tego, że miał dużo spokoju w więzieniu.
[01:20:14] - Raczej słaby argument, bo kiedyś nie było smogu elektromagnetycznego na zewnątrz ani w więzieniu, a ludzie-
[01:20:21] - Ale była telewizja.
[01:20:23] - A ludzie jednak? Nie wiem. Zresztą dzisiaj chyba w więzieniach jest ten smog elektromagnetyczny, bo też mogą ludzie mieć komórki, mogą mieć telefony, internety, wszystko.
[01:20:32] - Więzienia są zbudowane na bazie klasztorów, przede wszystkim w Polsce. I ta cegła zakłóca całkowicie i fale radiowe, i fale GSM w więzieniu. Jak ja byłem w więzieniu i medytowałem, spotkałem się z takim spokojem, którego nie można osiągnąć. To na pewno. Chciałem cię jeszcze zapytać: już nigdy cię nie będzie na innym radiu? Na jakim radiu cię teraz słuchać po tych wszystkich perturbacjach? Żebyś to ogłosił też publicznie ludziom, bo dzisiaj mieliśmy problem z chłopakami, gdzie cię znaleźć na pewno.
[01:21:03] - Zawsze mówię o tym, że w Radiu Paranormalium można znaleźć audycję, jest w chwilowo zawieszonym Radiu Dream Time, ale aktualnie nie ma. Jest LCP Radio jeszcze i Radio Wolne Media, czyli w trzech radiach: Radio Paranormalium, LCP Radio i Radio Wolne Media.
[01:21:23] - Okej.
[01:21:24] - Także polecam.
[01:21:25] - A w pozostałych radiach już cię nigdy nie będzie? Czy to się zmieni?
[01:21:30] - W jakich pozostałych? W Radiu Bez Cenzury?
[01:21:32] - Ja słuchałem cię zawsze, bo ja ciebie restreamuję na Paranormalium i na Nocnym. Będziesz jeszcze czy nie?
[01:21:39] - Na Nocnym Radiu nie sądzę, bo zerwałem współpracę. Inaczej: ja mogę być w różnych radiach i tak dalej, a to jest audycja na zasadzie Creative Commons, czyli każdy może po prostu retransmitować, jak chce tą audycję. Ale po prostu powiedziałem, że wolałbym, żeby tam tej audycji nie było. Natomiast jeżeli ją retransmitują, to nic nie można zrobić. I tyle. Ja mogę tylko apelować o to, żeby tam tej audycji nie było, bo nie ma sensu. Tak było z Radiem Bez Cenzury. Pamiętam, jedną audycję wyemitowałem, później się z nimi pokłóciłem i w sumie to tak naprawdę nie wiem, czy ja wyszedłem, czy oni mnie wyrzucili, ale chyba raczej ja odszedłem i potem oni to nie wiem, czy uszanowali, czy tak się dogadaliśmy, że oni nie będą retransmitowali. Raz wyrzuciło mnie Radio Kontestacja. Byłem wyrzucony z radia, to tylko raz.
Chyba właśnie w Radiu Kontestacja.
[01:22:40] - Niestety mówię, bo dzisiaj cię złapaliśmy dopiero na Wolnej Wilnie, które jest bardzo kontrowersyjne tutaj w Polsce, ale przynajmniej działa.
[01:22:50] - To jest złe medium. To złe medium jest bardzo, także nie polecam słuchać, jeżeli już wymienić.
[01:22:55] - To jest złe medium?
[01:22:56] - To jest bardzo złe medium. Okej, dobra. Jeżeli chcesz rozmawiać o mediach, to nie ma sensu, bo myślałem, że chcesz o spiskach. Także dziękuję, bo słyszę, że chyba kolega tutaj reklamuje media różne, takie, których nie polecam. Więc tak, jak chcecie. Aha, bo nie powiedziałem, jak można zadzwonić do audycji. Tutaj już widzę, że niektórzy pisali. Telefon 32 728 13 45, Skype teoriachaosu.com. Rozmawiamy dzisiaj niekoniecznie o tym temacie, ale między innymi też o Charlesie Mansonie i jego rodzinie ludzi, sekcie można powiedzieć. Czy to był po prostu stworzony produkt?
Ten pan ten sam. Zaryzykuję jeszcze raz. Jakiś inny numer telefonu? Proszę wyciszyć radio. Słuchajmy się tylko w telefonie.
[01:24:02] - Dobrze, jak mnie słychać?
[01:24:05] - Powiedzmy, że dobrze, ale w tle troszkę słychać głośnik. Okej, dobra, ale myślę, że będzie dobrze.
[01:24:10] - Dobra, już wyciszyłem.
[01:24:14] - Tak średnio wyciszyłeś.
[01:24:16] - Dobra, już wyciszyłem. Okej, już możemy rozmawiać.
[01:24:26] - Chyba średnio.
[01:24:28] - Już jest okej.
[01:24:30] - Tak? Teraz? Dobra, teraz jest okej.
[01:24:34] - Dobra, już jestem gotowy do rozmowy.
[01:24:36] - Dobra.
[01:24:38] - Tylko wiesz co, Claude? Trochę mnie zastanawia, bo już temat mediów jest od czwartego tygodnia.
[01:24:45] - Słuchaj, ale dzisiaj nie jest temat mediów. Nie wiem, czy chcesz trollować, bo mnie trochę denerwuje. Tematem jest Charles Manson i jego ekipa. Zaraz będę mówił, co on zrobił. I pytanie numero uno: od czego zaczynamy badanie jakiegokolwiek spisku? Bierzemy jakiś spisek. Od czego zaczynamy? Jeżeli mamy bohaterów tego spisku, osoby w tym spisku, od czego zaczynamy? Albo nawet nie bohaterów. Od czego zaczynamy, badając dany spisek?
[01:25:11] - Oczywiście zaczniemy od badania teorii spiskowych. Ja wiem, że Charles Manson umarł ostatnio i to był wielki spiskowiec.
[01:25:18] - Właśnie badając daną teorię spiskową, od czego zaczynamy? W tym sensie było pytanie. Ale dobrze, za chwilkę odpowiem. Ale dobrze. Pewnie dzwonisz z jakimś problemem, z informacjami jakimiś ciekawymi.
[01:25:34] - Znaczy mam taki problem, że ostatnio
[01:25:38] - Ćpałem kanna i strasznie sobie przyniosłem straszny problem i chciałem, żeby ktoś mi pomógł.
[01:25:46] - Bardzo słabo ciebie było słychać. Jeszcze raz musisz powtórzyć.
[01:25:52] - Chciałem powiedzieć, że ja jestem ostatnio strasznym fanem Charlesa Mansona i chciałem się zorientować, czy jeszcze ktoś w Polsce się orientuje odnośnie tego, co on zrobił. Natomiast wydaje mi się, że on zasłużył na karę śmierci i dziwi mnie to, że on dożył 83 lat w celi śmierci ogólnie.
[01:26:10] - Tak, bo zamienili karę śmierci na dożywocie. Zlikwidowali karę śmierci w Kalifornii, dlatego go nie zabili.
[01:26:20] - To jest całkiem ciekawe, bo w Stanach Zjednoczonych ze względu na to, że oni mają federalny układ prawa, to jest dość ciekawe, ponieważ jakby w Polsce u nas na przykład była kara śmierci, to można byłoby skazać jakiegoś ziomka i on by po prostu został po jakimś czasie stracony. Natomiast w Stanach, zależnie od tego, w jakim on stanie był, to albo będzie skazany na karę śmierci, albo nie. No i niestety Charles Manson nie został, aczkolwiek był dość ciekawym osobnikiem.
[01:26:52] - Nie został, bo tak jak mówiłem, została zlikwidowana, więc nie mógł zostać skazany.
[01:26:59] - Znaczy wiesz, każdy zostanie zlikwidowany po 90 czy 80 latach życia, więc to jest mniej więcej to samo.
[01:27:06] - Nie zlikwidowany, po prostu umrze. Ale to jest co innego. Jak dostaniesz karę śmierci, wyrok wykonany w wieku 40 lat, to jeszcze czterdzieści kilka lat dłużej żył. Ponad czterdzieści. Okej.
[01:27:25] - Nie wiem, ile on był skazany. W każdym razie wydaje mi się, że miał około 30 czy 40 lat, więc nawet jeśli to było 40 lat, gdy miał czekać na karę śmierci, to w każdym razie i tak by miał 70 czy 80. Więc to nie jest tak mało. Nie jest to się pokrywa z tym wiekiem, w jakim on by został stracony.
[01:27:48] - No nie wiem, w jakim kierunku idzie ta rozmowa, ale dobra. Dziękuję ci. Zastanowię się. Także dzięki.
[01:27:58] - Mam jedną rzecz, bo ostatnio-
[01:28:01] - Na koniec.
[01:28:02] - Dawałem na twoją audycję i tak się zastanawiałem, bo ostatnio strasznie przerywała i teraz ktoś chciał-
[01:28:08] - Nie, jeszcze raz. Strasznie było ciebie słabo słychać.
[01:28:13] - Dobra, przepraszam. Chciałem się dowiedzieć, bo ja płaciłem na twoją audycję.
[01:28:17] - A jaki pseudonim twój jest, jeżeli możesz powiedzieć?
[01:28:21] - Stary słuchacz.
[01:28:25] - Dziękuję ci, dzięki. Także tutaj niestety też trolling. Widzicie, łatwo tutaj się nabieram na te telefony. No cóż, dobra, to za chwilkę wrócę do odbierania telefonów. Także wracając do sprawy Mansona i ogólnie spisków, każdy spisek zaczynamy, badając przepływy finansowe. Tak jest, pieniądze. Skąd, gdzie i jak kto miał pieniądze? Bo odpowiedzieć na to, co się wydarzyło, jest bardzo trudno. W tym sensie, że nie znamy motywów czasami działania. Media mówią nam różne rzeczy.
Wiemy, co się na przykład wydarzyło po, że były jakieś ofiary, zabójstwa, coś się stało. Mamy świadków, którzy sobie zaprzeczają, mówią różne wersje i mamy śledztwo, które też ma dużo gdzieś tam dziur. I tu jest trudno wywnioskować z tego różne rzeczy. Natomiast zawsze możemy wywnioskować, jak spisek przebiegał po tym, skąd kto i jak, gdzie miał pieniądze. I w tym przypadku są bardzo niejasne przepływy pieniężne ze względu na to, że bez problemu ta sekta finansowała się. Mówili tam czasami, że kradli, że robili różne rzeczy i tak dalej. Z tymi kradzieżami to było tak trochę nie bardzo, bo oni raczej gdzieś po śmietnikach coś jedli, ta cała sekta, rodzina. Znajdowali różne rzeczy. Także z tymi kradzieżami to tak różnie było ze względu na to, że już wiele lat odsiadki miał za sobą pan Charles Manson i on wiedział, że już jest podpadnięty. On nie może sobie tak robić, co chce, kraść, robić jakichś napadów i tak dalej, bo jest pod obserwacją policyjną.
Natomiast on sobie kupował, niespecjalnie cokolwiek robił, nic nie robił, a mieli pieniądze. I oczywiście była legenda, że pieniądze pochodziły od jednej z dziewczyn, których rodzice byli w miarę bogaci i ona ukradła im kartę kredytową, bo to byli gówniarze dosyć, którzy nie mieli jeszcze kart kredytowych, też niespecjalnie w życiu pracowali czy mieli pieniądze. Więc ona ukradła swoim rodzicom kartę kredytową, za którą Charles Manson kupował benzynę i wszystko, co było potrzeba dla rodzinki. I tą benzynę kupował, kupował i nic się nie działo. Ci rodzice nie zauważyli braku karty kredytowej i schodzenia pieniędzy z konta. Córeczko, dobrze, niech sobie ten Charles Manson, trzydziestoparoletni gość, który te dwudziestolatki gdzieś tam głuszy, niech sobie tam kupuje. Dobrze. To jest przecież absurdalne. Od razu ta karta byłaby sprawdzona, on byłby złapany, wezwano by policję, złapaliby ich i coś by się działo. To nie nastąpiło absolutnie coś takiego.
Czyli prawdopodobnie karta nie była zablokowana, więc tą kartą płacił, bo to było w śledztwie wyjaśniane. Więc prawdopodobnie być może tą kartę miał od kogoś innego. A jeżeli od kogoś innego to od kogo? I kto dawał pieniądze na tego typu działania? To są pytania, które można powiedzieć, są najbardziej istotne. Skąd miał pieniądze i z czego się utrzymywali? Ta cała sekta. Więc mamy wskazania, że jednak ktoś być może tego pana Charlesa Mansona sponsorował. Poza tym wyszła ostatnio bardzo ciekawa książka. Ja mogę się przyznać, że nie przeczytałem, ale na pewno przeczytam, bo jest dosyć ciekawa.
Nazywa się ona „Now Is the Only Thing That’s Real”. To jest książka Neila Sandera o sekcie Charlesa Mansona i zbrodniach, które popełnili. I jest sprawdzenie od nowa tego wszystkiego, co się tak naprawdę wydarzyło. Wnioski z tego są dosyć szokujące w tym sensie, że to, co media przedstawiają, jest może nie do końca do góry nogami przedstawione, ale mocno wykolejone niż rzeczywistość. Jakie wnioski są z tej książki? Takie, że Charles Manson przede wszystkim był, może to źle zabrzmi, ale był alfonsem i ci faceci, kobiety, różni ludzie, nie byli zauroczeni jego osobą, tylko całością, możliwością spotkania różnych ciekawych osób. Ja znam takich ludzi, którzy na przykład jakaś dziewczyna jest z chłopakiem niespecjalnie atrakcyjnym i tak dalej, ale z chłopakiem, który ma dużo możliwości znajomości, a że na przykład w warszawce czy gdzieś tam zna tego, tamtego, siamtego gwiazdy jakieś zna i ludzie się podniecają tym, że ktoś zna kogoś znanego. Taki Charles Manson był. Już od lat 50. zaczął handel narkotykami, przemyt narkotyków, kradzieże samochodów.
Jeszcze wcześniej, można powiedzieć już przełom lat 40. i 50. już zaczynał kradzieże samochodów. W wieku dziewięciu lat już pierwsze konflikty z prawem miał, czyli jeszcze w latach 40. I po prostu kradł samochody. Zaczynał od tego. Od kradzieży samochodów, włamań różnych. Później dochodziły narkotyki i właśnie stręczycielstwo. Stręczycielstwo jeszcze jako młody człowiek, dwudziestokilkuletni, nawet przed trzydziestką. To stręczycielstwo było na dosyć wysokim poziomie, bo było takie stręczycielstwo, można powiedzieć nie tyle ambitne, co takie luksusowe.
To znaczy to były osoby z Kalifornii, z Hollywood. On był alfonsem Hollywood, Charles Manson. O tym mało ludzi wie. Jak to się stało, że z kryminalisty stał się sekciarzem i jakimś mordercą? To dziwne połączenie jest. Ci ludzie, którzy stanowili jego trzódkę, to byli ludzie zainspirowani właśnie Charlesem Mansonem przez to, że miał dużo znajomości, że spotykał się z takimi ludźmi jak między innymi z Elvisem Presleyem, Beach Boys, Jane Fonda, twórcy Mamas and Papas, Michael Caine, Dean Martin, Angela Lansbury, Pete Sellers, Warren Beatty, Peter Falk. To pewnie znacie z tego Colombo. Cary Grant, Steve McQueen, Neil Young, Frank Zappa, Nancy Sinatra, Ronald Reagan, Debbie Harry. Jak to wszystko się tutaj układa? To są zadziwiające rzeczy.
To po prostu On był stręczycielem Hollywood. To źle brzmi. Stręczyciel Alfons załatwiał różne panienki do Hollywood, miał pod sobą też facetów, więc to wszystko było organizowane dla Hollywood przez Hollywood. Natomiast on też kręcił filmy pornograficzne i niektóre gwiazdki chciały nawet kręcić z nim czy jakieś perwersyjne różne takie rzeczy kręcić. Oczywiście na to nie ma jednoznacznych dowodów, ale dowody mają służby, które zabrały z domu Mansona. Już po tym morderstwie znaleziono dużo tych rzeczy, filmów pornograficznych, które zostały znalezione u Mansona i nie wiadomo, co się z nimi stało, czy zostało oddane tym ludziom, czy nie, czy to inaczej wyglądało wszystko, czy też nagrał te rzeczy, bo to trudno powiedzieć, czy on nagrał. On sam oficjalnie mówił, że nagrywał rzeczy z Jane Fonda i jej męża. Chcieli nagrać z nim różne dodatkowe rzeczy, takie bardziej hardkorowe, można powiedzieć porno. Natomiast to on twierdzi. Jane Fonda nigdy się do tego nie przyznała ani nie ma żadnych dowodów na to, więc to są tylko mrzonki.
Natomiast czy tak było, czy nie? Trudno powiedzieć jednoznacznie. Natomiast wiele wskazuje na to, że tak mogło być. Tak mogło być. Okej, dobrze. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45, skype: trejos.com. Ale co się takiego wydarzyło przez ten cały czas? Charles Manson w więzieniu. Pierwszy raz już trafił do więzienia dosyć szybko.
Tak jak mówiłem w wieku dziewięciu lat. Natomiast poważny wyrok miał w 1960 roku. Siedem lat siedział właśnie za to, co mówiłem w latach 50. Stręczycielstwo i handel narkotykami. Natomiast przez te wiele lat to robił i udawało mu się, bo współpracował z mafią. To nie jest możliwością, że gdzieś wchodzicie, robicie sobie co chcecie, dużo zarabiacie na tych różnych sprawach, a nikt wam nie będzie przeszkadzał w tym, co robicie, bo jednak to są interesy. Jeżeli byście zaczęli nagle narkotykami handlować na ulicy, to byście się spotkali z oporem konkurencji i byście zobaczyli, że ktoś inny też tutaj handluje i wchodzicie mu w paradę. Szczególnie jakbyście jeszcze ceny obniżyli. Więc tak to wygląda. Kilka lat na pewno odsiedział za te wyroki.
Wcześniej, w latach 50. też z przerwami siedział przez różne wyroki. Natomiast tutaj, z tego, co wiem, to w 1960 roku siedział z przerwami. To nie było non stop. W 1966 dostał drugą odsiadkę w Terminal Island. Wtedy na tym Terminal Island to jest dokładnie takie więzienie w Kalifornii, Los Angeles. I tam on zaznajamiał się z tą religią scjentologiczną. Czytał z ciekawości. Później wiem, że scjentolodzy się od tego odcinali. Absolutnie nie akceptowali tego.
Więc jak najbardziej gdzieś miał pierwsze Związane z religią. Inaczej. Jego matka była prostytutką, więc się za bardzo do więzienia też trafiała. Nie bardzo interesowała się synem. Natomiast on trafił do wujostwa i wujostwo wychowało w takiej chrześcijańskiej, mocno surowej cenzurze. Natomiast później w więzieniu czytał dzieła scjentologiczne. Po wyjściu z więzienia zaczął robić tę sektę, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy sektę, bo cały czas działał na granicy prawa i zajmował się stręczycielstwem. Może w mniejszym zakresie, to trudno określić. Natomiast podejrzewa się, że te osoby, które skłonił do sekty, zachęcił też życiem trochę innym niż na co dzień mieli ci ludzie. Czyli spotykaniem znanych osób, a być może czasami też seks z innymi osobami.
Wtedy tworzyła się też ta sprawa groupies, czyli takich dziewczyn do towarzystwa. Inaczej: dziewczyn, fanek, ludzi, które by się z chęcią przespały z tymi artystami. Mówiło się o tym, że Charles Manson ze swoją drużyną dokonali kilku morderstw. I wydaje się, że jest to udowodnione, że zabili kilka osób. Najbardziej znane oczywiście to jest zabicie żony Romana Polańskiego, Sharon Tate. Ona była w ciąży. Ta sprawa była najgłośniejsza. To jest zabójstwo dokładnie czterech osób: Wojciecha Frykowskiego, który zajmował się pisaniem scenariuszy, stylistę Jay Sebring, Stevena Parenta oraz fryzjerki Abigail Folger. Oprócz Sharon Tate. Brutalne zabójstwo, trzeba dodać rozczłonkowane ciała czy pocięcia, kłucia nożami tych osób.
Także bardzo brutalne. I tak naprawdę można powiedzieć, że po tym została złapana ta grupa poprzez osobę, która doniosła o tej sekcie. Nazywała się Linda Kasabian i za pomocą różnych dowodów zebranych i zeznań jej, jako świadka koronnego, tej pani Lindy Kasabian, posadzono tę grupę w więzieniu, skazując na śmierć. Na śmierć skazano między innymi właśnie Charlesa Mansona, Texa Watsona i Susan Atkins. Natomiast zamieniono później to na dożywocia. Więc można powiedzieć, że doszli śledczy od spódnicy do kłębka dzięki tej osobie przede wszystkim. Ona zeznała kilka rzeczy różnych przeciwko nim, że potworne rzeczy widziała, jak tam byli zakrwawione te osoby, które wychodziły z willi, którą wynajmował Polański. Zresztą wynajmował od mafiosa. Tam dziwne rzeczy też zachodziły. Musiał zapłacić za straty Polański.
Dziwne rzeczy z dywanem się działy. Także troszkę było, można powiedzieć, dziwnych, różnych rzeczy. Tak. Wielu ludzi mówi właśnie o Charlesie Mansonie, że tak się zachowywał, bo miał trudne dzieciństwo. To jest prawda. Tak jak mówiłem, był bękartem. Jego matka była tancerką, prostytutką i nie zajmowała się synem prawie w ogóle. Miał konflikty z prawem. Widać było po jego zachowaniu dziwnym, który cały czas brnął w coraz gorsze zachowania, znęcał się nad zwierzętami. Były problemy, że wychowywano go karceniem, biciem i to oddziaływało na niego negatywnie.
Zamiast pomóc, pogarszało ten stan. Natomiast on wszedł w środowiska przestępcze i zajmował się przestępczością. Ta zbrodnia, do której się on sam przyznawał później, przecież on mówił o tym i tak dalej, to było dosyć dziwne ze względu na to, że jakby oni byli przygotowani do zabijania ludzi, do poradzenia sobie. Przecież tam psy na przykład były zneutralizowane. To świadczy o tym, że ktoś miał przygotowanie wojskowe do pewnych działań, które oni stosowali. Oczywiście można polemizować z tym, ale chociażby te psy, które powinny też jakoś reagować, być zneutralizowane jakimiś substancjami chemicznymi czy czymś, że nie zostały ani zabite, ani nie atakowały tej grupy. I to jeszcze jest zadziwiające z pieniędzy, które mieli, że kupowali broń. Zresztą nie nazywali się hipisami, bo sam Charles Manson mówił, że nie jest żadnym hipisem, że to są bzdury. On nie lubił hipisów w ogóle. To jest inna sprawa.
Natomiast kupowali broń, kupowali wszystko, co chcieli. Mieli pieniądze z karty kredytowej, niby gdzieś ukradzionych pieniędzy, jakieś wymyślone rzeczy, ale przede wszystkim były ślady używania karty kredytowej i też niesprecyzowane było czyjej, bo ona powiedziała, chyba była właśnie, nie jestem pewny, ale wypadło tutaj mi nazwisko. Nie wiem, jak to się mogło stać. Nie zapisałem. Tak bywa, że jak zawiesi coś, to jest troszeczkę gorzej. Abigail Folger prawdopodobnie, że to była karta jej rodziców. Natomiast nie, to jest prawdopodobnie kogoś innego. I po tych pieniądzach widać, że tutaj było jakieś zupełnie inne działanie. Jest on kryminalista, który zakłada sektę, który morduje ludzi bez powodu. Była taka dorobiona historia Helter Skelter, że jest piątym.
To było absurdalne. Pamiętacie pewnie utwór Beatlesów „Helter Skelter” z białego albumu, który Charles Manson przekształcił do tego, że to jest oznaka walki czarnych z białymi i będzie rewolucja w Ameryce przez to. I on uważał, że będzie apokalipsa. Beatlesi są jeźdźcami Apokalipsy i Manson do nich należy jako jeden z nich razem z Beatlesami. Ale to się kompletnie kupy nie trzymało, żeby mordować ludzi za to, że są odpowiedzialni za tą walkę czy tą gehennę, która ma nadejść, tą apokalipsę. Więc to jest wszystko tak absurdalne, aż nieprawdopodobne, że to pchnęło ich do tego morderstwa. Przypomina to tak zwanych Manchurian Candidate, czyli tych zdalnych morderców. Zachowanie i to, jak tłumaczył to Charles Manson, te zachowania swoje i ludzi, którzy z nim byli Tak jak morderstwo Sirhana Sirhana, który w ogóle nie wiedział, po co to zrobił. A też jak Johna Lennona zabił Mark Chapman, też do końca mówił, że kochał go, też nie potrafił podać konkretnego powodu zazdrości. Absurdalne dosyć rzeczy, tłumaczenia, które nie spełniają żadnego motywu.
Nawet jeżeli ktoś jest chory psychicznie, ma jakieś odchyły, to zawsze ma jakąś logikę w tym działaniu. Czy ma schizofrenię, czy cokolwiek. Jeżeli gdzieś nie ma logiki w jakimś działaniu, to znaczy, że gdzieś ktoś został być może zaprogramowany w tych programach Artichoke czy MK-Ultra. Widać wyraźnie, że tutaj jest gdzieś jakaś nieciągłość tego, co on mówi. Jest to absurdalne na tyle, żeby powiedzieć, że może to coś wyglądało troszeczkę inaczej. Wiecie co? Ja powiem wam o czymś troszeczkę innym, które jest podobne do tej zbrodni. Podobne w sensie logiki działania. Znaczy jest morderstwo księdza Jerzego Popiełuszki. Został zamordowany przez esbeków, którzy zostali ujawnieni i osadzeni.
Dzisiaj już oni są na wolności. Oni na wolności są już od wielu lat. Esbecy, którzy zamordowali księdza Jerzego Popiełuszkę. Natomiast śledczy, którzy później już w tak zwanej wolnej Polsce, czyli III RP, między innymi prokurator Witkowski, który zajmował się tą sprawą, odkrył, że prawda jest zupełnie inna, że zgadza się tylko data porwania księdza Jerzego, bo nawet data jego śmierci jest w ogóle inna, prawdopodobnie inna niż to, co oficjalnie przyjęto. Mało tego, że mordercami byli inni ludzie, a ci mordercy po prostu dostali pewne rzeczy za to, aby odsiedzieć. Tę zbrodnię, której tak de facto nie popełnili, a popełnił ją ktoś inny. I nawet tłumaczenie, jeżeli posłuchacie sobie, są nagrania w internecie Piotrowskiego, tego Pękali i innego tych morderców, którzy mówili te rzeczy, jak to wszystko wyglądało i dlaczego popełnili ten czyn, kompletnie nie trzyma się kupy. To też jak Jack Ruby. Pamiętacie Jacka Ruby'ego, który strzelał do Lee Harveya Oswalda i też powiedział, że zabił go dlatego, bo nie mógł znieść cierpienia żony prezydenta Jacqueline Kennedy. Nie mógł tego znieść.
Absurdalne tłumaczenia i to świadczy o tym, że motywy działania były zupełnie inne. Natomiast tutaj też mogło się tak wydarzyć, że oczywiście mogli uczestniczyć w niektórych morderstwach, ale być może na przykład nie sami to robili. Może współuczestniczyli, ale było więcej osób, które w tym uczestniczyło lub też kto inny uczestniczył. Wiem, że to absurdalnie brzmi i generalnie jest wielce nieprawdopodobne się wydaje, ale jednak jest coś na rzeczy, że coś takiego mogło być. Manson jak najbardziej był przestępcą. Był przestępcą, takim alfonsem, który zajmował się dostarczaniem dziewczyn w Hollywood i uczestniczył w nagraniach nawet z muzykiem Beach Boys chociażby. Z tego, co wiem, uczestniczył w nagraniach różnych piosenek i także tam dużo się działo w tych różnych sprawach. Natomiast ta droga religijna pana Mansona i tworzenie sekty jest fikcją. Biorąc pod uwagę charyzmę, to wszystko, co było, to raczej skupiały się osoby młode do Charlesa Mansona przez to, że on miał kontakty z tymi osobami znanymi. Właśnie jak ten Dennis Wilson z Beach Boys czy inne osoby.
I na tym można było budować coś. Natomiast to nie do końca trzyma się kupy, jeśli chodzi o tą całą sektę. Przecież to wszystko życie kosztuje. Wiadomo, część pieniędzy mógł zarabiać z tych rzeczy, ale miał finansowanie od różnych dziwnych osób. Poza tym na przykład jeden z obrońców Sirhana wcześniej, przed jeszcze Sirhanem kontaktował się z Charlesem Mansonem i spotykał się, jak on jeszcze odsiadywał wyrok, czyli pomagał Mansonowi w tej sprawie. Mogło się zdarzyć. Oczywiście przypadek, że on też był alfonsem w Hollywood, ale że bronił Sirhana, to dziwne, bo tam raczej już ludzie prawdopodobnie za Sirhanem stali z CIA. Obrońcy, którzy współpracowali, bo zawsze obrońca takiego, który... Na przykład Wojciech Sumliński dostał byłego premiera, Romana Giertycha. Roman Giertych mu pomagał, Wojciechowi Sumlińskiemu.
Okazało się, że to był człowiek służb, Roman Giertych. Zawsze w różnych procesach, żeby kontrolować cały proces, cały przebieg procesu sądowego i tak dalej, przede wszystkim trzeba mieć swojego obrońcę. Inaczej: jeżeli mamy jakiegoś Manchurian Candidate, czyli mamy zdalnego mordercę czy kogoś, kto uczestniczy w spisku, który organizujemy, takiego kozła ofiarnego, to musimy tak go wgrać, aby jego obrońca pracował dla nas, żebyśmy kontrolowali cały ten proces, żeby nie mógł się wydostać, nie powiedział jakiegoś głupstwa, nie zrobił czegoś głupiego. Wygląda to tak, jakby w tym uczestniczyły służby w procesie Mansona. A powiem więcej, Manson był przygotowywany przez tego prawnika do roli gościa, który miał namieszać w ruchu hipisowskim. On nie był hipisem. Charles Manson w ogóle nienawidził hipisów, był antyhipisowski, ale wcześniej nie miał brody, wąsów, a później zapuścił. Po co? Po to, żeby mieć wygląd Jezusa. Zauważcie, wszyscy ludzie, już kiedyś mówiłem o fioletowej pigułce.
Po co ci wszyscy guru różni zapuszczają brody? Żeby wyglądać jak Jezus. Przykładem jest na przykład Russell Brand. W Polsce nieznany kompletnie, ale tu na Zachodzie, na Wielkiej Brytanii, Irlandii bardzo znany taki gość, taki komik. Nie wiem, stand-uper to obraziłbym stand-uperów, bo on nie jest super śmieszny. Natomiast ten Russell Brand był właśnie tą fioletową pigułką, czyli coś pomiędzy czerwonym a niebieskim. Niebieski wiadomo co to jest, że wracamy do życia w Matrixie, jest wszystko okej. Czerwony wychodzimy z Matrixa, a fioletowy zostajemy w Matrixie, ale między snem a jawą. Tak to wygląda, że zatrudnia się tych wszystkich ludzi. I tak miało być z Charlesem Mansonem.
On miał ruch hipisowski wywrócić do góry nogami. Dlaczego? Bo ruch hipisowski był przeciwko establishmentowi amerykańskiemu. Oczywiście wspierany przez Związek Radziecki, ale nie tylko przez Związek Radziecki. Po prostu ludzie sami z siebie chcieli różnych zmian tego, co się dzieje dookoła i potrzeba było dywersji w tym ruchu. Charles Manson do tego się nadawał. Natomiast podejrzewa się, że on się wymknął spod kontroli, że miał po prostu to robić, zrobić swoje tak jak zrobili zabójcy księdza Popiełuszki. Finalnie też miał to zrobić, więc tutaj wszystko się zgadza. Natomiast są różne wersje tego, że faktycznie miał zlecenie na to, żeby te morderstwa robić tych kilku osób, bo to nie jedyne pięć osób. Oni w sumie dziewięć osób zamordowali.
Ocenia się, bo dokładnie nie wiadomo. To jest wszystko różnie. Może oni, może niekoniecznie oni. Natomiast tak po prostu byli prowadzeni, żeby na przykład dokonać tych morderstw. Bo ktoś chciał ujawnić jakąś prawdę o pedofilii elit czy różnych niecnych rzeczach, które były w Hollywood i tak dalej, że ktoś kogoś szantażował. Więc do tego mogli wykorzystać tą rodzinę Mansona z jednej strony służby, ale z drugiej strony mogło też tak być, że ta rodzina Mansona się zerwała ze smyczy. To znaczy dostawali na działalność hipisowską, czyli miał ten ruch hipisowski wykolejać pan Manson. Ale on na przykład zobaczył tą pedofilię elit i zaczął tych pedofilów zabijać. To jest daleko idąca sprawa i raczej wydaje się mało prawdopodobna, ale jest w tej książce, którą wam polecam do przeczytania, czyli Neila Sandersa „Now Is the Only Thing That's Real”. Po polsku nie ma tej książki, ale można ją dostać też na Kindle.
Ona jest bardzo gruba, ma 560 stron i opowiada o Charlesie Mansonie. Ta opowieść jest zupełnie inna. Tam jest naprawdę mnóstwo faktów. Oczywiście też jest trochę takich naciągnięć, że nie wiemy, jaka jest w rzeczywistości, ale jest dużo faktów, nazwisk, o tych prawnikach, o tych połączonych ludziach, na przykład Ronaldzie Reaganie. Jest opis o synie Ronalda Reagana, gdzie jest połączenie z Charlesem Mansonem. Naprawdę bardzo ciekawe rzeczy, które są niesamowite i prawdziwe przede wszystkim, które świadczą o tym, że prawda może być dużo bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. Ja nie twierdzę, że Charles Manson nie był mordercą, nie był psychopatą, bo zapewne był. Zapewne był psychopatą ze względu na to, że znęcał się nad zwierzętami. Od tego psychopaci zaczynają. Czy też bił ludzi, czy też ludzie go wcześniej bili, a później sam był agresywny.
Natomiast od tego do zabijania ludzi od tak, bo coś tam mamy Helter Skelter i to jest właśnie ta apokalipsa. Ten tytuł oznacza apokalipsę. Tak mu się coś ubzdurało i stwierdza, że musi dokonać tych czystek ludzi, żeby nie dopuścić do tej apokalipsy. Jakieś bzdury totalne, po prostu nielogiczne wyjaśnienia tego, co zrobili. Natomiast wyjaśnieniem, że tam gdzieś zagnieździli się pedofile i chciał ich ubić, bo widział, co się dzieje jako ten alfons, który tam działał w Hollywood. Ale z drugiej strony czy psychopata może działać na korzyść dzieci przeciwko pedofilom? Że tak go coś wzruszy, że będzie zabijał pedofilów? Raczej mało prawdopodobne, aczkolwiek może się tak zdarzyć, bo niekoniecznie może nawet odczuwać empatię, ale może widzieć, że coś zyska w oczach innych ludzi. To trudno tutaj odzyskać, ale jest taka opcja, że mógł widzieć różne rzeczy, które wstrząsnęły nim. Też jest tak, że ten Charles Manson zupełnie inny był przed więzieniem a po więzieniu.
Od lat 70., jak już trafił do tych więzień, szpitali psychiatrycznych różnych, był faszerowany lekami różnymi, psychotropami i tak dalej. Także później już ten mózg miał trochę bardziej zryty. Złe określenie. Bardziej pracujący na zupełnie innych obrotach. Zachowywał się bardzo dziwnie i można powiedzieć, że jak opętany. Tylko pytanie, czy w niego faktycznie demon wstąpił i był demoniczny, czy też miał już zryty beret, tak kolokwialnie się wyrażę, tymi substancjami psychotropowymi, które spowodowały, że już nie potrafił się wysłowić nawet dobrze. Aczkolwiek widać było trochę przejawy jakiejś inteligencji w tych jego wypowiedziach, bo czasami był jakiś bełkot totalny, ale czasami można było usłyszeć coś sensownego nawet. Podejrzewa się, że oni uczestniczyli w jakiejś większej operacji psychologicznej. Podejrzewa się, że mogła się nazywać Chaos Operation i on był jednym z ludzi à la Manchurian Candidate, czyli takim bardziej świadomym tego, co się dzieje za pewne profity. Czyli Chaos Operative był.
Chaos znany jest ze służb amerykańskich, tego typu operacje. Trudno powiedzieć, czy było tak, że to sobie oni, bo mogła być taka oficjalna wersja, że nie było sensownego powodu do zabicia tych ludzi. Natomiast to zrobili ze swojej decyzji ta sekta. Trzy takie podstawowe wersje. Jedna jest ta podstawowa wersja oficjalna, druga Że wynajęci zostali przez służby do zrobienia tego. Oczywiście nie wprost, ale przez Mansona. Te służby działały, a reszta poszła za nim. I trzecia wersja, że dookoła byli pedofile w tym Hollywood. I ci ludzie się gdzieś tam na to wkurzyli i przesadzili po prostu w tym sensie, że zamordowali tych ludzi, też niewinnych, bo nie sądzę, żeby Sharon Tate miała coś wspólnego z pedofilią. Sama była w ciąży, była dosyć młoda, więc tutaj raczej czegoś takiego nie można było się spodziewać.
To jest spekulacja, ale jednak każda zbrodnia musi mieć jakąś logikę pewną. Mamy tego przykład Cybę. Ten Cyba, który zamordował i miał logikę w sobie, bo powiedział, że chciał Kaczyńskiego, a że nie było Kaczyńskiego, to ubił jakiegoś tam innego. Pomocnika posła ubił. On z Platformy był, ten Cyba. Pistolet miał i też mógł być ten Ryszard Cyba, morderca, mógł być właśnie zdalnym mordercą. Tego nikt nie sprawdził. Zaprogramowanym na zabicie Kaczyńskiego, bo wcześniej przecież brata ubito. Zabili Lecha Kaczyńskiego. Trudno powiedzieć, czy był wypadek, czy była katastrofa, czy był zamach.
Tego nie wiemy do dzisiaj, ale wielce prawdopodobne jest, że mógł być zamach. Więc jednego brata ubili, a drugiego próbowali. Prawie im się udało, bo nie było tam akurat. Ale gdyby gdzieś był Jarosław Kaczyński, to by zabił Jarosława Kaczyńskiego ten Cyba, bo on planował Jarosława Kaczyńskiego zabić. Tak jest. To jest po prostu nierozwiązana zagadka. Ale jeżeli zobaczymy, jakie osoby się kręciły dookoła Charlesa Mansona i ile osób znał, jakich wcześniej, z którymi się kontaktował jeszcze w latach 50., 60., to od razu widać, że musiał mieć kontakty. To nie są jednoznaczne, ale te kontakty, które miewał są, że być może gdzieś tam brał udział właśnie w programie Chaos między innymi. Po to dla rządu Stanów Zjednoczonych to było numero uno, pozbycie się hipisów. To było podstawą działania w latach 60.
Czyli w tym okresie, kiedy siedział w więzieniu i wychodził tam na warunkowych zwolnieniach, czy później po prostu też wyszedł już na wolność. Ktoś po prostu mu opłacał te wszystkie rzeczy. To jest tak, że jak się siedzi, to oczywiście mógł mieć gdzieś zabezpieczenie. Rodzina mu na pewno żadna nie pomagała, bo jego matka już była na skraju wyczerpania. Też siedziała w więzieniach, a zmarła w 73. Więc też nie za bardzo mogło pomóc jego wujostwo czy ktokolwiek z rodziny. Od niego się kompletnie odcięli i nie było szans, żeby cokolwiek uzyskał, więc musiał sobie radzić sam. Ale tak jak mówię, mieli po prostu duże pieniądze na działanie. Zawsze tak jest, że ten, kto ma pieniądze, przyciąga ludzi. Nawet nie tylko tych takich ludzi z ulicy różnych ciekawych, ale także celebrytów.
Gdzieś tam zdarza się. Natomiast nie muszą być to jakieś duże pieniądze, ale też nie mogą być małe, bardzo małe i tak dalej. Był taki Charlie Vitch. O nim wiemy, że to był agent służb brytyjskich. Prawdopodobnie był agentem wywiadu chyba, bo który to jest wywiad? Kontrwywiad? MI5, MI6. Także MI5 chyba kontrwywiad wywiadu, a MI6 wywiadu. Kontrwywiad albo odwrotnie. Wiem, że MI6 to chyba inaczej się trochę dzieli.
MI6 to jest od operacji takich bardzo ostrych. Właśnie jak ten agent James Bond był wymyślony, to w MI6 zawsze działał. Czyli te wszystkie operacje wywrotowe, wewnętrzne, może kontrwywiadowcze też można powiedzieć, ale to nie wiem, czy aż tak. To wszystko robi MI6 i ten gość Charlie Vitch był prawdopodobnie, nie ma na to jednoznacznych dowodów, ale wszystko na to wskazuje, był agentem i jest nadal agentem MI6. To on miał zawsze pieniądze. Jeździł samochodami fajnymi, wszystko. Jeździł tu, tam, siam, nie musiał pociągami gdzieś zasuwać. Fajne dziewczyny miał dookoła ludzi. Ludzie się dookoła niego zbierali. Zawsze miał pieniądze.
Bo zawsze sprawdza się każdego po pieniądzach. Co człowieku robisz w życiu, że masz tyle pieniędzy? Co ty robisz? Siedzisz w domu i robisz akcje na ulicy Love Police tak jak on robił? A skąd masz te pieniądze na to? Mama ci daje? Rodzice ci dają? A ile mogą rodzice tolerować twoje takie działania, że ty nic nie robisz, nie masz rodziny, nie zajmujesz się innymi sprawami i ci dadzą pieniądze na to, żebyś ty sobie po ulicy ganiał z megafonem? Nie sądzę stary, że ci rodzice dają. A może ktoś inny?
Więc warto prześledzić te sprawy i zawsze trzeba po nitce do kłębka. Dojdziemy po pieniądzach. I w przypadku Mansona też widać, że ktoś mu pomagał, bo nie miał skąd mieć pieniędzy, a jeżeli miał pieniądze, miał na przeżycie. Nawet jak był tym, powiedzmy, alfonsem, to są pieniądze na przeżycie, a nie na to, żeby żyć w luksusach, bo on musiał dzielić się z mafią, z gangami i opłacać różnych. Taki dealer też na dole, który sprzedaje, to nie jest bardzo intratna fucha. To jest to, żeby przeżyć sobie, a nie żeby dobrze funkcjonować. Także tak to wygląda z Charlesem Mansonem, tą rodziną, że jest tutaj dużo pytań i czy to tak wyglądało jak w przypadku śmierci Jerzego Popiełuszki, że kto inny go zabił, a nie ci Piotrowscy, Pękale i inni, którzy odsiedzieli w więzieniu za morderstwo. Do dzisiaj nie można wyjaśnić morderstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Jest tak tajne. Podobno były dokumenty właśnie u Kiszczaka w tym temacie, ale cicho sza po prostu.
Coś wrzucili tylko temat i cicho sza. Tak jest najprawdopodobniej właśnie też w przypadku Charlesa Mansona. Ci ludzie może będą chcieli trochę coś jeszcze poopowiadać tych różnych rzeczy, ale siedzą cały czas w więzieniu. Prawdopodobnie też mieli sprane mózgi. Nie tylko przez Mansona, ale przez służby i wtedy jest to dużo trudniejsze. Tak samo jak na przykład nic nie wiemy o różnych kozłach ofiarnych, jak na przykład ten Carnajew. Jeden z braci Carnajew, który siedzi w celi śmierci i czeka na karę śmierci w tej chwili wykonanie kary śmierci też nic nie puszcza. Nie dopuszczają też media do niego przede wszystkim, więc absolutnie tutaj nie można uzyskać żadnych informacji. Więc tak to jest. Ale jeszcze są, jeszcze żyją świadkowie.
Może coś po prostu wypłynie w tym temacie więcej, bo jest dużo pytań, na które nie ma odpowiedzi i które nie mają konsekwencji działań tego wszystkiego. Tak jak mieliśmy Czerwone Brygady, pamiętacie? Porywanie, morderstwa Aldo Moro i tak dalej. Wszystko jakąś ma logikę, że to anarchiści atakują czy komuniści, ten rząd. Znaczy rząd włoski w tamtym Aldo Moro morderstwie. A za tym stoją jeszcze inne rzeczy, że to mafia wynajmowała te Czerwone Brygady, współpraca z mafią, żeby wykańczać różnych niewygodnych polityków. Więc to jest dużo bardziej niejednoznaczne. Co ciekawe jeszcze ten Charles Manson cały czas gadał w więzieniu zgodnie z linią rządu światowego. Więc ja nie sądzę na przykład, że ten Charles Manson, można powiedzieć, że demon go opętał i demon tu wszystko mówi o tym rządzie światowym, o tym, o tamtym, że globalne ocieplenie jest złe i trzeba z nim walczyć. Tak, mówił o takich rzeczach.
Natomiast mógł mieć już prany mózg cały czas w tym więzieniu, bo był osobą publiczną, którzy ludzie go słuchali, nawet wielu muzyków. Co też trochę wstyd jest, że niektórzy muzycy go popierali. Tacy nowego pokolenia muzycy, czyli już on siedział w więzieniu i po prostu jego osoba ich fascynowała. Na przykład Nine Inch Nails, Paradise Lost, Korn, Rob Zombie, System of a Down, Limp Bizkit, Guns N' Roses. Marilyn Manson to jest taki gość, pewnie wiecie, szalony, który gdzieś tam sobie makijaże robi jakieś dziwne, jakieś erotyczne rzeczy na scenie. Generalnie gość chyba nie ma wiele do zaprezentowania. Ale wziął sobie od Mansona nazwisko, od Marilyn Monroe imię, a od Mansona imię. Dwa imiona wziął. Nie, nazwisko od Charlesa Mansona, a imię od Marilyn Monroe, czyli Marilyn Manson. Takie widzicie historie.
Jak najbardziej dziwne trochę. Natomiast tak jak mówię, jest celebrytą, który ma mówić o różnych sprawach, więc cały czas mu ten mózg prali po prostu psychotropami, różnymi substancjami. On zupełnie inaczej się zachowywał wcześniej, przed aresztowaniem. Później już był zupełnie innym człowiekiem. Jeżeli każdemu psychotropy dawać, różne substancje, zupełnie będzie innym człowiekiem. To jest normalne. Po prostu niszczy się mózg. Wystarczy zobaczyć po ludziach, którzy są alkoholikami, jak się zachowują, już będąc w chorobie alkoholowej, a jak wcześniej, gdzie nie byli alkoholikami czy narkomanami. To jest też podobna sprawa. Więc absolutnie nie wierzę w jego demoniczność.
To znaczy, że demon w niego wstąpił i mordował i był zły po prostu. Złym człowiekiem na pewno był, bo był przestępcą. To był przestępca, niebezpieczny przestępca. Natomiast z niego, z alfonsa nagle stał się jakimś liderem kultu. I według mnie to jest głupota, że miał charyzmę. Nie wydaje mi się, że miał tą charyzmę, ale niektórzy mówią, że Rasputin miał charyzmę, że miał demona w sobie i tak dalej. Były też legendy takie. Być może tak. Ja mam tutaj fragment wypowiedzi Charlesa Mansona, niestety po angielsku, w których mówi właśnie o rządzie światowym, różnych sprawach i to było jeszcze chyba, wydaje mi się, że to jeszcze były lata 70. Musiałbym to dokładnie sprawdzić, ale to było coś przełom 70/80.
Naprawdę wczesne lata. I mówi tam bardzo ciekawe rzeczy, które świadczą o tym, że albo demon go opętał, albo po prostu ktoś inny, służby, ale mówię służby globalistyczne, wyższe służby, nie jakieś tam CIA i tak dalej. Wyższe służby po prostu manipulowały nim, aby coś zrealizować. Okej. Ktoś pisze, że Marilyn Manson to świetna kapela. Anon pisze. Może. Nie wiem, jakoś kilka utworów słyszałem, to nie za ciekawe. Posłuchajcie, co on powiedział. Nie Marilyn Manson poleci, tylko Charles Manson, co mówił w latach 70.
jeszcze o rządzie światowym. Można tak powiedzieć o tych różnych kwestiach, które nas interesują dzisiaj, bo w latach 70. to nas nie interesowało, bo byliśmy zbyt mali wtedy albo nas w ogóle nawet nie było. Mogło nas nie być. Dobra, posłuchajcie, co mówi Charles Manson o spiskach czy takich tego typu sprawach. To chyba nie był ten fragment. Okej. Gdzieś się widza podział tamten inny. Ale w innym fragmencie, to była część wypowiedzi jego, mówił o rządzie światowym, że powinien być rząd światowy. Chyba w tej wypowiedzi nie było tego.
Natomiast słychać było, że był już gdzieś odjechał i te rzeczy mówił. Był ewidentnym przestępcą. Natomiast kwestia tego, czy on zabił te osoby, czy nie, to według mnie powinna być jeszcze otwarta debata w tym temacie. Natomiast to wszystko już jest pozamykane, bo faktycznie nie wiemy wielu rzeczy, jak to się wszystko stało. Nawet nie chodzi o motywy, ale czy ktoś za tym nie stał głębiej, prawda? Też sprawa tego Zodiaka, pamiętacie w podobnych rejonach Kalifornii. Także w tym fragmencie mówił po prostu o tym, że prawo powinien mieć do bronienia się w sądzie, czy też, że porąbał te dziewięć osób czy coś i zrobiłby to jeszcze bez problemu. Ale w innym fragmencie mówił o rządzie światowym, że najlepszym wyjściem byłoby zrobienie rządu światowego. To jest jedyne wyjście z sytuacji i tak dalej. Mówił też o globalnym ociepleniu, to w późniejszych, jak się zrobił temat głośny o globalnym ociepleniu, to oczywiście mówił, że trzeba walczyć z globalnym ociepleniem.
Cały czas mówił rzeczy, które są zgodne z systemem. Bardzo dziwnie, z tego, jak on reaguje, ledwo może się wysławiać i on sektę jakąś by zrobił? To nie jest logiczne. Oczywiście, mówię, że tutaj został już zjechany tymi substancjami chemicznymi, że wcześniej troszeczkę był bardziej kumatym gościem. Natomiast od tego, żeby kogoś wkręcić do tego morderstwa, do bycia z nim sektą, to ja chciałbym to zobaczyć na filmie. Kiedyś myślałem dokładnie tak, jak mainstream mówił o tym wszystkim, o tej sprawie. To tak było, nie ma problemu. A rzeczywistość wyglądała dużo bardziej, wydaje mi się, że może nas zaskoczyć, że mogło to być inaczej trochę, niż nam się wydaje. Trochę to tak jak Jim Jones, taka sekta była w Brazylii, gdzie ludzie ze Stanów Zjednoczonych przyjeżdżali do sekty Jima Jonesa, do Ameryki Południowej i tam mogli żyć, super bawić się i tak dalej. Pytanie, skąd na to wszystko były pieniądze?
To były operacje CIA, być może narkotyki wożono w jedną stronę, w drugą broń jechała. Nie wiadomo, jak to wszystko było organizowane, natomiast to wszystko spod kontroli się wydostało i było wykończenie tej sekty, że ludzie truciznę pili. Natomiast większość nie chciała wypić tej trucizny, byli przymuszeni czy też wielu uciekło. To była jakaś rzeź, strzelano do ludzi, rzeczy się działy dantejskie. Na szczęście ten Jim Jones też zmarł, ale został, z tego, co wiem, chyba zabity. Czy sam se strzelił, już widząc, że nie ma możliwości ucieczki. Natomiast za tym stała głębiej CIA. To były osłonowe operacje różne do tego Jima Jonesa. Bardzo często za jakąś wiarą, za różnymi dziwnymi rzeczami stoją służby specjalne. Zakon Michała Archanioła taki był.
To też Wojciech Sumliński, czytałem jego książkę, opisuje, że tam byli oficerowie GRU, zakładali ten zakon na Ukrainie, który był wpływowy dosyć, w iluś krajach działa. Oficerowie GRU to robili. To są takie rzeczy trochę śmieszno-straszne, ale za takimi rzeczami stoją służby najczęściej. MI5 to kontrwywiad, a MI6 to jest wywiad właśnie. Skrzat Żmij pyta: „Jaki cel mieli mocodawcy jego służby w zabiciu tych konkretnych osób, żony Polańskiego?”. Służby CIA, NSA nie miały, ale służby wewnętrzne mogły mieć. Na przykład Sharon Tate była świadkiem pedofilii elit i chciała o tym gadać. Rzucam tak. Chociażby. Dlaczego zabito George'a Michaela?
Albo przepraszam, dostał zawału serca. Dokładnie tak. Zaczął słuchać swojego utworu Last Christmas, ostatnie święta i dla niego to były ostatnie święta. W Wigilię po prostu zmarł. W Wigilię Bożego Narodzenia George Michael nagle umarł. Last Christmas utwór. Czy Prince na przykład. Prince na co zmarł? Też chyba na serducho czy przedawkował jakieś narkotyki. Kurczę, już zapomniałem, na co tam Prince.
Zaczął o chemtrails gadać. Wcześniej gadał o chemtrails, ale niedługo przed śmiercią, nie wiem, dwa lata przed śmiercią czy rok przed śmiercią spotkał się z Davidem Icke. David Icke o tym opowiadał, że bardzo był zainteresowany tymi tematami. Nie tylko reptilian, ale także takich spisków jak właśnie smugi chemiczne, chemtrails tego typu i o tym chciał gadać. Najwyraźniej widać i nie zdążył. Tutaj Siunia pisze, że sam Polański był zamieszany w tą rzeź. Polański chyba z tego, co wiem, kręcił film w Europie. Nie wiem, czy mógł, czy nie mógł. Miało być więcej osób. To ciekawe, że miało być więcej osób na imprezie u Polańskiego.
Znaczy u Polańskiego, tam z tą Sharon Tate więc ktoś miał być, ale mniej było. Natomiast to, że Polański był zamieszany w tą rzeź to nie wydaje mi się, bo to już przeginka ostra. Trzeba by mieć na takie rzeczy dowody. Aczkolwiek niedługo później sypiał z dziewczynkami 14-letnimi. Może wcześniej też to robił, kto wie. Nie wiem. To jest za dużo pytań. Natomiast tak jak mówię, jest dużo faktów, które przeczą oficjalnej wersji. Już nie mówię o samych tych pieniądzach, ale o wspólnych prawnikach różnych ludzi. Sir Hana Sir Hana i Charlesa Mansona, do którego ten prawnik przychodził jeszcze zanim potem tamten prawnik był z Sir Hanem, to przychodził do Charlesa Mansona i ustalali różne deale.
Jak to się wszystko układało z tym? I jaka jest prawda tego? Jak to wyglądało? To jest dziwne. Ktoś był przez całe życie swoje przestępcą takim. Panienki załatwiał, handlował dragami. Później nagle robi sektę. Nie wiadomo z czego i tak dalej. Myślę, że to jest absurdalne. On żadnej sekty nie robił, tylko miał moce, możliwości.
Tak jak Charlie Witch w Wielkiej Brytanii. On do dzisiaj robi te rzeczy z młodymi, fajnymi dziewczynami, które się otaczają wokół niego i tak dalej. Tak samo Charles Manson to samo robił, ale żeby to robić, trzeba mieć kasę. A skąd możesz mieć kasę, żeby sektę sobie robić czy cokolwiek? Ktoś musi ci tą kasę dać. Więc po prostu przychodzą do więzienia tacy ludzie, prawnicy różni i mają ofertę nie do odrzucenia, żeby coś zrobić. I tak samo miał Piotrowski, Pękala i ten jeszcze trzeci morderca Popiełuszki. Mieli ofertę, żeby się przyznać do zabójstwa księdza Jerzego. Nie twierdzę, że nie zabili, ale ze śledztwa wynika, że oni tylko torturowali, bili, porwali księdza, ale nie oni ostatni zabili. Jeszcze przed nimi torturowali ludzie, być może także z rosyjskich służb.
I dlatego w tej chwili ta sprawa jest międzynarodową sprawą, że nie rosyjskich, radzieckich, komunistycznych, radzieckich. I księdza Popiełuszki chodziło nie o to nawet, co on mówił, tylko że organizował młodzież. Ksiądz Jerzy Popiełuszko organizował młodzież do różnych działań i to już było za dużo dla komunistów. Tutaj ktoś mówi, że Manson i Polański to chorzy ludzie. Siunia, zgadzam się, tylko że o Polańskim pewnie też wszystkiego nie wiemy, ale trochę wiemy, że z 14-letnią dziewczynką się jednak przespał i tego nie żałował chyba z tego, co wiem, bo to uważał za coś normalnego. Natomiast Manson też wiemy, że złe rzeczy robił, ale czy wiemy wszystko i czy na pewno tak to wszystko wyglądało, jak nam mówią? Myślę, że nie. Myślę, że tutaj jeszcze o Mansonie dowiemy się różnych ciekawych rzeczy. Być może różne akta wyjdą utajnione. Mnie ciekawi, czy tam było właśnie powiązanie z pedofilną elitą w jakikolwiek sposób, z tym, co w tej chwili.
Tak, spodziewajcie się. Postaram się w najbliższym czasie będzie kilka audycji w tym temacie. Wiem, że nie lubicie tego tematu, ale to jest ważne. Cały czas się dzieją różne rzeczy, o których się w ogóle w mediach nie mówi. Ale są aresztowania w tej chwili. W Stanach było ostatnio aresztowanie na kilkadziesiąt osób Chyba o tym wspominałem w jednej audycji. Wokół Podesty dużo się dzieje. Wokół Pizzagate też się dużo dzieje. Oczywiście Pizzagate była wprawdą, ale to, że w tamtej akurat pizzerii dzieci torturowano, to niekoniecznie było prawdą. Clou tej afery było to, że pizzą był pizza chłopiec, a spaghetti dziewczynka, czy odwrotnie.
Jakoś tak było chyba. Czy dziecko było pizzą? To już nie pamiętam. A lodem był ice cream. A lodem był chłopiec. Jak to tam było? Musiałbym sobie przypomnieć język pedofilski, który tam robią. Hot dogiem byli faceci. Młode prostytutki, faceci to jest hot dog. To pamiętam, bo to akurat Obama sobie zażyczył.
Oczywiście jak z kimś rozmawiam, mówię, że Michelle Obama to facet i Obama to gej, po prostu pukają się w głowę i mówią: „Jesteś wariat” No tak, wariat. Dlatego uważam, że sprawą Mansona można się głębiej zainteresować, że może być drugie dno tej sprawy. Ja mówię, nie bronię Mansona, że on nie zabił nikogo. Nic takiego nie mówię, nie o to chodzi. On mógł zabijać i tak dalej, tylko że wygląda mi to po prostu na robotę Manchurian Candidate. Był po prostu gościem, który był przygotowany do tego. Nie on z własnej woli, helter-skelter wymyślił sobie właśnie wjeźdźców Apokalipsy i jedziemy z tym, żeby ocalić ziemię, ale że był po prostu produktem służb do działań operacyjnych, odstraszających. Kto miał się dowiedzieć, to dowiedział się. Jak na przykład Sharon Tate chciała ujawniać różne pedofilskie rzeczy. Strzelam, bo nie mam żadnych na to dowodów.
Natomiast są pewne poszlaki, które są opisane szerzej w książce Neila Sandersa „Now Is the Only Thing That’s Real”, wydana w tym roku, także polecam. Aha, tutaj z tym Polańskim, że jedna go tylko oskarżyła, a może więcej było. To nie 14-latka, tylko 13-latka. No dobra, pomyliłem się. „Dziecko Rosemary” no klasyk, tak. Akurat mi się nie podobał. Mi się podobał „Chinatown”. W „Chinatown”, gdzie były opisane różne perwersje, myślę, że trochę też na faktach gdzieś branych różnych Chinatown. W tym „Chinatown” też była pokazana pedofilia. Straszne to było.
I ten tekst ostatni: „Jack, daj spokój, to jest Chinatown”. I nie było happy endu w „Chinatown”. Jeżeli nie znacie filmu „Chinatown” Polańskiego, to obejrzyjcie, bo jest bardzo fajny, ale smutny, przerażający. Ileś razy go oglądałem, bo bardzo fajnie się ogląda „Chinatown”, ale po prostu przeraża mnie i niestety jest prawdziwy. Wszystko wskazuje, że tak to wygląda. Natomiast mówię, czy Charles Manson zerwał się ze smyczy i na przykład zaczął pedofilów ubijać, czy odwrotnie, że ktoś chciał ujawnić prawdę, to go wynajęli jako mordecę, czy też po prostu faktycznie mu się wydało? Trzy są opcje najbardziej prawdopodobne, ale niekoniecznie ta, którą nam mainstream przedstawił, bo jest za prosta. Cały czas, zauważ, jest jedna narracja. Pierwsza osoba, która zauważyła to, zwróćcie uwagę, nie wiem, czy pierwsza, ale możecie sobie wysłuchać audycji, jak chcecie dużo faktów się dowiedzieć ciekawych, to jest Mae Brussell. To jest taka kobieta, teoretyk spisku, jedna z pierwszych, która na przełomie lat 60.
i 70. zaczęła nagrywać audycje. Do lat 80. nagrywała audycje o teoriach spiskowych. Tylko mówię, teoriach spiskowych takich nieodjechanych. W tym sensie, że nie łączyła wszystkich teorii spiskowych, a tylko takie prawdopodobne, właśnie jak o Mansonie, jak JFK. Ona jako jedna z pierwszych o JFK mnóstwo mówiła, jak o Sirhanie, RFK i różnych takich, MKUltra, tych wszystkich rzeczy rządowych. Ale nie o UFO, nie o teoriach spiskowych dotyczących bardziej odjechanych tematów wolnej energii, tylko raczej rząd światowy i to tak płytko mocno. Nie ma się co dziwić. To był przełom lat 60.
i 70. Można powiedzieć, że była babcią, może źle brzmi, ale prababcią ... teoretyków spisku razem. Można powiedzieć, z kim? Kto wtedy razem z nią? Jim Tucker, ale Jim Tucker zajmował się Grupą Bilderberg akurat też w latach 70. Wtedy to ludzie jeszcze nie za bardzo zajmowali się teoriami spiskowymi. Alan Watts trochę o tym mówił, ale z innej zupełnie strony. Generalnie nie było ludzi zajmującymi się. W latach 80.
już trochę więcej. Zaczął Art Bell działać. Zaczął w latach 80. Milton William Cooper. Mnóstwo ludzi w 80. i 90. Na przełomie mnóstwo osób zajęło się Kentrowersji. Mnóstwo z nich poginęło. Ken Thompson. Mnóstwo ludzi w nieznanych okolicznościach zginęło.
Samobójstwa jakieś dziwne. Mae Brussell też dosyć szybko umarła w latach 80., a miała wtedy... 70 nie miała. Zaraz sprawdzę. Posłuchajcie sobie, wpiszcie sobie Mae Brussell i o Charlesie Mansonie, co ona mówi. Ja się zszokowałem, bo ja dzisiaj do audycji super się nie przygotowałem, przyznam się, ale trochę się przygotowałem jednak, żeby przesłuchać różnych rzeczy. Zawsze myślałem, że to, co jest w mainstreamie, to obowiązuje, że nie ma żadnego spisku. Jaki tu spisek? Wszystko wiadomo. Natomiast okazuje się, że jednak jest drugie dno i to było już w latach 70.
badane, że to nie odkrycie nowe, tylko naprawdę stare rzeczy, o tym jest. Tutaj sprawdzam. Zaraz znajdę. Wybaczcie, jeszcze chwileczkę. Mnóstwo było. Jim Keath, Ace Hayes. Mnóstwo tych ludzi, którzy byli, poginęło. Nie mówcie, że tutaj nie będzie. Jest! 66 lat miała Mae Brussell.
Urodziła się w 1922 roku, zmarła w 1988 i nadawała audycję radiową. Od którego roku? 1971? Wcześniej chyba. A nie, wcześniej pisała po prostu, tak. W 1971 zaczęła nadawać i już w 1971 miała audycję o Charlesie Mansonie. Audycję o Charlesie Mansonie. Polecam. Wysłuchajcie sobie, co miała do powiedzenia. Naprawdę dużo osób, patrzę, wielu w dziwnych okolicznościach zakończyło swój żywot.
Tutaj może zapiszę, jak się pisze. Jeszcze raz, bo chyba źle wpisałem. Muszę sprawdzić Mae Brussell, jak się pisze. Jeszcze jedna sekunda i już będzie. Tak jest. Mae Brussell się pisze M-A-E B-R-U-S-S-E-L-L. Tak jest prawidłowo. Okej. Będą audycje o powrocie do Pizzagate, o pedofilii. Z innej strony mówię, w tej chwili dzieje się trochę w tym temacie.
Wychodzą różne rzeczy i są przerażające. Z aktorami wychodzą, że dużo psychopatów jest wśród aktorów też. To jest przykre, ale tak bywa. Tak jest. Nic się nie dzieje przypadkiem. Bywa. Tak jak się mówiło, że Kevin Spacey świetnie zagrał psychopatę w filmie „Siedem”. Może jest psychopatą, więc mu było łatwo, nie musiał dużo grać tym samym. Było to dosyć łatwe. Dobrze, tutaj troszeczkę też powiem, że...
Co jeszcze chciałem powiedzieć? Nie wiem, ja już zasypiam trochę, także wybaczcie, jak jest o tym, że te morderstwa wyglądały bardziej jak takie te dziewięć morderstw przygotowane dosyć mocno. Oni nie byli hipsami. Mogli się uważać za hipisów, ale absolutnie hipisi nie stosowali przemocy, nie kolekcjonowali broni i tak dalej. Bzdura kompletna. Natomiast miał być ten ruch hipisowski odwrócony, ale to tak działa. Czy na przykład Charles Manson był opłacany przez Rosjan? Na pewno nie. Natomiast czy mógł być opłacany przez rząd Stanów Zjednoczonych, żeby wywrócić ruch hipisowski? Myślę, że absolutnie tak.
Mogło tak być. A czy Rosjanie opłacali ruch hipisowski? Opłacali. Rosjanie opłacali te wszystkie rzeczy, ale to nie tak, że bez Rosjan by ruchu hipisowskiego nie było. Absolutnie nie. Po prostu opłacali te rzeczy, które działały przeciwko społeczeństwu amerykańskiemu, militaryzacji społeczeństwa amerykańskiego, bo wiadomo, że w Rosji nie było możliwości na żadne ruchy hipisowskie, na żadne ruchy antywojenne. Był ten twórca Sacharow, znany twórca broni jądrowej, tej wodorowej bomby. Ojciec Andriej Sacharow protestował przeciwko rozszerzaniu broni jądrowej, militaryzacji ogólnie i trafił do więzienia za to, do aresztu domowego. Pomimo że stworzył dla Związku Radzieckiego bombę wodorową. To są trudne rzeczy, także tutaj dużo większa wolność była.
Tutaj na Facebooku nie wiem, na co odpowiadać. Nie będę się zajmował żadnymi, co chciałem powiedzieć, to powiedziałem. Pytania jakieś tutaj wcześniej były, że jakieś maile, nie wiem, o co chodzi. Kwity wyciąga różne jakieś. Nie wiem naprawdę, o co chodzi. Co miałem powiedzieć, to powiedziałem. Co powiedziałem, to powiedziałem i tak było. Tak było, jak powiedziałem dzisiaj o tych tam zgrywkach. Nie będę udawany, że jestem wielbłądem. Naprawdę zostawiam to wszystko.
Niech oni tam się robią, gryzą, co chcą, robią. To wszystko już zostawiam dzisiaj. Ataki będą na pewno. Przeróbek będzie mnóstwo mailowo i tak dalej. Tu potwierdziłem, że ta konkretna, którą mogliście znaleźć. Będzie link także tutaj pod audycją, także pokażę. Wracając jeszcze do tych spraw, tutaj cały czas ataki, jakieś odpowiedzi. Ja to zostawiam, niech każdy sobie sam oceni, jak to wszystko wygląda. Do takich rzeczy dochodzi. I wracając jeszcze na sam koniec, już zostawiam sprawę Mansona.
Do niej wrócimy, jak coś nowego wypłynie, jak te nowe dokumenty wypłyną. Tak jak o Hitlerze wypływają nowe dokumenty, że widziano go gdzieś w Kolumbii, gdzieś w Argentynie, szukano go w Argentynie. Wypływają te dokumenty i te dokumenty będą wypływały. Także za dwa tygodnie będzie o Kennedym, będzie dużo materiałów nowych i to będzie z taśmy wtedy. Z taśmy audycja, ale będzie dobrze przygotowana z wywiadem. Bardzo fajne rzeczy będą za dwa tygodnie. Za tydzień normalna audycja będzie. Jeszcze chciałem powiedzieć tylko o tym, że do ambasady wysyłają Izraela w Polsce takie rzeczy. Podejrzewam do różnych, wszędzie wysyłają w tej chwili opłacani trole. Tak jak mówiłem, nie wiem, czy ze złych mediów oni są, od tego złego wilka tak zwanego czy ktoś inny, ale oni są powiązani wszyscy.
Oni są ze sobą wszyscy powiązani. To jest oczywiste. I to, że ci ze złych mediów ludzie robią te przeróbki cały czas. Oni codziennie robią przeróbki, robią różne rzeczy, wrzucają. To są psychopaci. To nie jest normalne. Chyba że ktoś im za to płaci. Myślę, że może ktoś płaci. Tylko że tak się zastanawiam, jaki idiota płaciłby za tak niszową audycję, żeby niszczyć niszową audycję? Ale mówię, Chińczycy czy Rosjanie mają pieniądze na to, żeby rozwalać te rzeczy.
Rosjanie może płacą. Ktoś musi płacić. To kto będzie płacił, żeby nie mówić audycji o Charlesu Mansonie czy czymś takim? Bo jak to inaczej powiedzieć? Ktoś, kto wysyła jakieś zupełnie fałszywe informacje do ambasad, do jakichś instytucji, to już jest naprawdę zdesperowany człowiek. To są już desperaci, którzy takie rzeczy robią, bo to już są generalnie przestępstwa. Nie porównuję akurat tego, ale to co? To równie dobrze można, że jest bomba w szpitalu, gdzieś zadzwonić do szpitala. To już skurwysyństwo jest, jeżeli ktoś takie rzeczy robi. Przepraszam za słownictwo, ale nie znam słów do kogoś, kto pacjentów trzeba wyprowadzać ze szpitala, bo boją się, że bomba jest w szpitalu, trzeba sprawdzić.
Nie wiem, co myśleć o takim człowieku. To nie jest debil, to jest po prostu psychopata. To nie jest normalny człowiek. I on się cieszy, że go nie złapią czy coś tam. Nie wiem, człowieku. Mam nadzieję, że zdechniesz kiedyś właśnie w taki sposób, że nikt ci nie pomoże, bo zasługujesz na to Ja nie mówię, że ci przypominają, bo mniejsze rzeczy robią wobec mnie, mojej audycji, innych osób podejrzewam, że też, bo oni nie zajmują się tylko mną i tą audycją Teoria Chaosu i innymi audycjami pewnie też, ci trole. Ale to jest ten pokrój ludzi, że dzisiaj jeszcze nie wysyłają do szpitala, że bomba jest w szpitalu, ale jutro już wyślą, bo to już ich znudziło i wyślą, że jest taka informacja. To są ci psychopaci, a ci nie psychopaci to zarabiają jakieś pieniądze, ktoś im płaci, bo ja nie sądzę, że nie psychopata by siedział i takie rzeczy rypał i tak dalej nagrywał z tego jednego radia trollerskiego i drugiego radia trollerskiego. Siedzą po nocach i rypią te rzeczy i mówią, że ja powinienem im dziękować. O takich ludziach Winston Churchill mawiał, że jak mam takich przyjaciół, to wrogów już nie potrzebuję.
Jak się ma takich przyjaciół, że powinienem się cieszyć, że coś robią. Nie, ludzie, chorzy jesteście, żeby się cieszyć z tego? Nie cieszę się. Dlatego zawsze apeluję do sumień słuchaczy audycji Teoria Chaosu, jak słuchacie i dla was jest ta audycja cenna, żeby nie wspomagać tych złych mediów, to własnym sercem ocenicie. A jak chcecie wspomóc, to możecie tą audycję, a możecie zupełnie inną. Dobrych audycji jest więcej. Mnóstwo. Ja mogę wam dziesiątki powiedzieć dobrych. Złych jest na palcach jednej ręki policzę złe media. Na palcach jednej ręki.
Ich nie ma wiele. Oczywiście dodając mainstream. Mam nadzieję, że jakichś TVN-ów, Polsatów, Telewizji Polskiej też nie wspomagacie. Chociaż musicie, bo musicie abonament radiowo-telewizyjny płacić. Czy oglądacie, czy nie i tak musicie płacić, jak macie telewizor. Ja na szczęście w Irlandii nie muszę, nie mam telewizora w Irlandii, to nie muszę, a radio jest za darmo póki co jeszcze w Irlandii. Chociaż w Irlandii propaganda też jest spora, chociaż polityki chyba trochę mniej w radiach jest i tak dalej, więcej muzyki. To są prywatne radia, muzyczne słucham. Muzyka dobra jest w radiach irlandzkich, więc fajnie jest. Więc tak to wygląda.
Ktoś tu napisał anon, że oni wszyscy są w zmowie. Niekoniecznie. Jeżeli są na jednym czy drugim portalu trollerskim, to się zmawiają. A czy wszyscy są w zmowie, tego nie wiem, ale działają w jednym kierunku. Więc jakieś tam wyjaśnienia, że ktoś by chciał skłócić i tak dalej, to są żarty. Widzę, Jan D. robi rzeczy, który tworzy jedno z mediów, jest współwłaścicielem jednego z mediów i inne współtworzy te trollerskie media wszystkie i cały czas podkopuje dołki od iluś lat pod tą audycję i moją osobą. Jak można mówić, że z tym człowiekiem można cokolwiek zrobić? To są absurdy, że ktoś inny podkopuje. Nie, ludzie, nie żartujmy sobie.
Jak sam współpracowałem z nimi i wiedziałem, jaki był efekt. Dobra, zostawmy tę sprawę. Ja nie chcę do nich w ogóle wracać. To już ostatni raz, kiedy wracam. Już nawet jak będą ataki, absolutnie nic nie będę odpowiadał. Po prostu zamknięty temat. Jak to mówił Bill Hicks: case fucking closed. Sorry. Excuse me my French. Przepraszam za określenie, ale to po angielsku, więc jak nie znacie, to nic złego nie ma.
Case fucking closed. Dokładnie. Także ta sprawa jest kompletnie zamknięta. Nigdy nie będę wracał, mam nadzieję, i do tych osób też nigdy nie będę wracał. Te osoby są zamknięte i nie ma powrotu do nich. Nie sądzę. Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym wrócił do tamtych osób i nie wiem, czy do czegokolwiek nawet, bo ja nienawidzę kłamstwa, nienawidzę tych rzeczy. Manipulacji może mniej, bo sam manipuluję, jak udaję na przykład kogoś innego czy inaczej zachowuję się niż myślę i coś innego piszę niż myślę. Czasami tak jest. Z takimi osobami niektórymi trzeba tak działać.
Tak samo jak mam agenta Mosadu, też muszę grać. Nie mogę wszystko kawę na ławę, bym nie wjechał do Izraela. Tak po prostu jest. Trzeba robić swoje i nie przejmować się. To jest tak dziwnie. To też odkryłem, że klimat, nie wiem, czy zawiść to jest, czy coś takiego, że koncentrujemy się na niszczeniu kogoś zamiast na budowaniu swojej potencji, swojego potencjału. To jest coś przerażającego, że niektórzy ludzie koncentrują się na niszczeniu zamiast na budowaniu swojego. I tylko atakują, tylko zajmują się tym, zamiast budować tutaj. I ja mówię, dzisiaj ostatni raz o tym mówię i koniec. Więc o dobrych rzeczach.
Tak naprawdę będzie fajnie, zbliżają się święta, także apel do wszystkich Was jak kubki się Wam należą, prześlijcie mi informację, żebym był pewny. Aktualny adres najlepiej, znaczy nie najlepiej, tylko koniecznie aktualny adres. Będę wysyłał też do Was przypomnienia, żebyście wysłali aktualny adres, bo jak nie, to wyślę Wam z banku jak mam, bo czasami nie mam waszego adresu i też nie mam jak Wam wysłać kubka jak się Wam należy. Także dajcie informację i będzie wysyłka na początku grudnia, znaczy nie na początku, około 15 grudnia. Jakoś tak. Więc przed świętami będzie wysyłka, tuż przed świętami. Więc proszę o adresy do Was. Chyba, że się boicie, nic Wam złego nie wyślę, Mosadu na Was nie wyślę, nie wyślę niczego złego, bo nie jestem kimś na CH. Więc absolutnie nie możecie się spodziewać. Możecie się tylko spodziewać dobrych rzeczy i po prostu.
Kurde, ja chyba na nikogo żadnego donosu nie napisałem nigdzie i nigdy. Niech pomyślę. Ani do sądu nikogo nie podałem. Po prostu nic. Wszystko olewam. No tak czasami jest. W sumie najlepiej, że tak jest, że tak jak powinno być. Po prostu, że nie podaje się. Po prostu jest wolność słowa, można mówić, co się chce i tak dalej, ale nie wolno zabrać innej grupie wolności słowa, żeby inna osoba mogła mówić, co chce. I to jest fajne, prawda?
Natomiast wiem, że jak druga strona robiła złe rzeczy, mówiła fałszywe i tak dalej, to wszystko okej było. Natomiast jak ja coś mówię przeciwko tym ludziom, których uważam za złych ludzi, to już jest niedobrze. O, to już jest niedobrze i tak dalej, bo mam większą słuchalność niż oni. Ale to z czegoś wynika lepsza słuchalność. Przez tyle lat pracy, którą się wkłada. Także sorry, że Was dzisiaj trochę zanudziłem, ale będzie lepiej. Wierzcie, że będzie lepiej. Będę się lepiej przygotowywał do różnych rzeczy. W tej chwili startowaliśmy z tym projektem Radio Cenzura. radiocenzura.pl polecam.
Na razie wszystko jest jeszcze w powijakach, także zapraszamy do współpracy, do działania. Dużo się dzieje, coraz więcej. Teraz też są jakieś ataki na inne media w Polsce, które gdzieś się przebijają i tak dalej. I tak jak mówił William Cooper, trzeba słuchać wszystkiego oprócz debili i gości, co tam o kotach gadają. Można o kotach słuchać, tylko po co? Jak ktoś potrzebuje to może, ale mówię jak tutaj zainteresowani jesteście ciekawymi tematami, teoriami spiskowymi, to słuchajcie wszystko, wszystkich mediów, które zajmują się poważnymi tematami, a nie o sądzie naczelnym i tak dalej. Co was obchodzi sąd naczelny w Polsce? Tym bardziej psy, koty i tak dalej. Słuchać wszystkiego, czytać też wszystko, wyciągać wnioski i przede wszystkim samemu sprawdzać, co jest prawdą, a co nie. Ale nie można się zamykać na nic.
Nie można się zamykać, bo mamy Davida Icke, tam jest o reptilianach. Posłuchajmy, zobaczmy, co ma do powiedzenia ten człowiek, prawda? Czemu nie? Bo bardzo mądrze gada. Mam kilka jego książek Davida Icke i muszę powiedzieć, że są całkiem niezłe. Jest bardzo dużo faktów, bardzo dużo ciekawych rzeczy. Aż się wydaje, że on sam nie jest w stanie tego napisać, bo książki są wielkie. Skąd ma czas, żeby to pisać? On siedzi i po prostu pisze. To jest tytan pracy przez te tyle lat.
Teraz jego nowa książka wychodzi, Davida Icke. Także skąd ma czas, żeby pisać te książki? Pewnie cały zespół ludzi musi być, jakiś spisek w tym. Tak jak Stanisław Lem to nie była osoba, tylko to skrót rosyjski jest z Lem. O tym Philip Dick mówił, bo miał swoje jakieś tam jazdy ciekawe. Nie no, akurat Stanisław Lem dał radę sam o tym wszystko pisać. Dobrze, no to kończymy na dzisiaj. Także ja dziękuję bardzo, że byliście dzisiaj w tej audycji. Tak. Tak, to była audycja Teoria Chaosu.
Dzisiaj troszkę wiem, że chyba słabiej się przygotowałem. Wiem, wiem, ale odsyłam Was do książki. Zawsze odsyłam Was do książek. Kilka książek wyszło, a przede wszystkim książka Neila Sandera "Now is the only thing that's real." Dzięki, że byliście jeszcze raz. Idźcie tam, gdzie jest światło, tam gdzie jest dobro, żeby po prostu tworzyć dobre rzeczy i zapominać o tych złych. Nie patrzeć w tamtą stronę i nie zaglądać po prostu. Trzymajcie się! Miłego weekendu. Hej. Cześć.
[03:15:47] - Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined gleaned? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?