System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty (nie)kontrolowane

Debaty (nie)kontrolowane

Odcinek: 25. Debata (nie)kontrolowana: Mity Internetowe
Czym różni się współczesny, internetowy mit od klasycznego? Czy internet przestał być już źródłem wiedzy, a stał się czymś, co żyje własnym życiem i ma z reguły charakter dezinformacyjny?

Wielu ludzi przekonanych jest, że żyjemy w rzeczywistości, która splata się z jej równoległą linią. Dowodem tego ma być "Efekt Mandeli", który wyraża się tym, że część ludzi inaczej pamięta niektóre zdarzenia z przeszłości. O co chodzi w tej jakże ciekawej teorii?

Jedna z pierwszych i najciekawszych opowieści, która rozprzestrzeniła się dzięki internetowi to tzw. choroba Morgellonów. Dziś sprawa nieco ucichła, ale przed laty otarła się nawet o tzw. media mainstreamowe. Co stało się z tajemniczą przypadłością?

Przejdźmy do kolejnej legendy o zupełnie innym charakterze. Na pewno słyszeliście Państwo o Edwardzie Mordake`u - angielskim arystokracie, który posiadał ponoć z tyłu głowy drugą twarz szeptającą mu do ucha straszne rzeczy. Biedny Mordake popełnił z tego powodu samobójstwo. Czy to mit, czy prawda?

Istnieją mity, które zrobiły furrorę za oceanem, choć u nas nie do końca. To m.in. Slenderman i czarnookie dzieci. Co ciekawe, istnieją ludzie zarzekający się, że ich widzieli...

Jedna z najsłynniejszych legend miejskich i internetowych odnosi się do rosyjskiej dziury do piekła. Mówi ona, że Sowieci, wiercąc najgłębszą dziurę świata na półwyspie Kolskim, mieli usłyszeć dziwne dźwięki dochodzące z otworu. Czy jest w tym jakieś "ziarno prawdy"?

W debacie udział wzięli:
Chris Miekina, Nowa Atlantyda
Michał Giereś a. k. a. Claude_mOnet, autor audycji "Teoria Chaosu"
Marek Żelkowski, pisarz science-fiction, publicysta, współpracownik "Nieznanego Świata", współgospodarz audycji Bibliotekarium oraz redaktor Bibliotekarium.pl
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była wielowątkową dyskusją o internetowych mitach, legendach miejskich i mechanizmach dezinformacji. Prowadzący i goście próbowali rozdzielić pojęcie mitu tradycyjnego od mitu internetowego, traktując ten drugi jako opowieść rozpowszechnianą w sieci, która często łączy element ciekawostki, sensacji, błędu pamięci i świadomego podsycania plotki. W tle stale powracała myśl, że internet nie tyle tworzy nowe kategorie zjawisk, ile wzmacnia dawne mechanizmy krążenia opowieści, tylko w skali globalnej i z dużo większą szybkością. W pierwszej części rozmowy dużo miejsca poświęcono samemu internetowi jako środowisku sprzyjającemu dezinformacji. Mówiono o dominacji treści nastawionych na kliknięcia, o clickbaitach, o powierzchowności odbioru i o tym, że użytkownicy często szukają w sieci nie tyle wiedzy, ile potwierdzenia własnych przekonań albo zwykłej rozrywki. Pojawił się też wątek różnicy między polskim a amerykańskim internetem: polski miał być szczególnie podatny na chaos i niską jakość treści, amerykański zaś szybciej przechodzić w stronę dłuższych form i prób weryfikacji informacji. Wspólnie podkreślano, że internet jest odbiciem społeczeństwa i jego poziomu wiedzy, ale jednocześnie sam ten poziom jeszcze bardziej zniekształca. Jednym z głównych tematów audycji był tzw. efekt Mandeli. Rozmówcy uznali, że zjawisko to najczęściej wynika z błędów pamięci, zniekształceń poznawczych i z faktu, że wspomnienia nie są przechowywane jak gotowe pliki, lecz za każdym razem częściowo rekonstruowane. Przywoływano przykłady błędnie pamiętanych zakończeń filmów, nazw, dat czy geograficznych szczegółów, zwłaszcza liczby stanów USA. Efekt Mandeli tłumaczono jako zjawisko psychologiczne, które łatwo interpretować fantastycznie, zwłaszcza gdy w grę wchodzi sugestia równoległych rzeczywistości i „mieszania się linii czasu”. Jednocześnie zaznaczano, że internet chętnie wzmacnia takie interpretacje, bo są one atrakcyjne i nośne. W trakcie dyskusji pojawił się też wątek słynnych, ale często niepewnych cytatów przypisywanych autorytetom, zwłaszcza Stanisławowi Lemowi i Albertowi Einsteinowi. Rozmówcy sprawdzali, na ile internet utrwala cytaty bez pewnego źródła i jak bardzo takie zdania żyją własnym życiem, służąc jako gotowe argumenty w publicystyce i dyskusjach. Wskazywano, że podobnie jak w przypadku mitów, ważniejsza od dokładności źródłowej bywa ich użyteczność retoryczna. Cytaty te funkcjonują w obiegu niezależnie od tego, czy rzeczywiście padły, czy nie, bo odpowiadają potrzebie prostego i efektownego skrótu myślowego. Dużo uwagi poświęcono też legendom, które krążą w internecie od lat, ale mają starsze korzenie. Jeden z takich wątków dotyczył choroby Morgellonów. Zjawisko to opisano jako tajemniczą przypadłość, przy której pojawiają się włókna lub dziwne struktury wychodzące ze skóry. W audycji przywoływano zarówno relacje lekarzy i badaczy twierdzących, że widzieli nietypowe struktury pod mikroskopem, jak i interpretacje mówiące o podłożu psychologicznym. Goście skłaniali się ku temu, że mogło chodzić o zbiór objawów mieszających się z błędnym rozpoznaniem, ale nie wykluczali też, że temat był częściowo napędzany przez zainteresowanie dezinformacją i sensacją. Zwracano uwagę, że z czasem o Morgellonach mówi się coraz mniej, choć sama historia nie zniknęła całkowicie. W podobnym kluczu omawiano teorię spiskową chemtrails. Jeden z gości przedstawiał ją jako zjawisko, które według niego można było obserwować na własne oczy, łącząc je z wojskowymi zastosowaniami, eksperymentami atmosferycznymi i możliwością obserwacji poza horyzontem. Inni uczestnicy byli ostrożniejsi, wskazując, że wokół tego tematu od dawna krąży mieszanina faktów, domysłów i świadomej manipulacji. W tej części audycji powracał motyw, że wiele współczesnych mitów działa właśnie dlatego, że zawiera drobny element prawdy lub zdarzenia rzeczywistego, który następnie zostaje obudowany sensacyjną interpretacją. Wielkim blokiem tematycznym była też legenda Edwarda Mordake’a, rzekomego angielskiego arystokraty posiadającego drugą twarz z tyłu głowy. Rozmówcy analizowali, na ile historia ta jest literacką lub folklorystyczną konstrukcją, a na ile mogła wyrastać z realnych, bardzo rzadkich przypadków medycznych, takich jak diprosopus czy inne wady rozwojowe bliźniąt pasożytniczych. Padła teza, że w XIX-wiecznej wiktoriańskiej Anglii istniał szczególny klimat dla takich opowieści: fascynacja nauką, ewolucją, anomalią, dwoistością natury ludzkiej i granicami między człowiekiem a potworem. Mordake został odczytany jako opowieść o wewnętrznym konflikcie, o dobroci i złu mieszkających w jednej osobie, a zarazem jako przykład mitu, który mógł powstać z prawdziwego zdarzenia, lecz został mocno podkoloryzowany. Z tą samą epoką łączono później Slendermana, czarnookie dzieci, Spring-Heeled Jacka, Mothmana i inne współczesne lub półwspółczesne byty folklorystyczne. Pokazywano, że wiele z nich wywodzi się z dawnych, brytyjskich lub amerykańskich legend miejskich, które w nowych warunkach kulturowych przyjmują inne formy. Wskazywano także, że opowieści tego typu odpowiadają głębokiej potrzebie słuchania niesamowitych historii, a ich popularność rośnie tam, gdzie zanikają czytanie książek i bezpośredni kontakt z literaturą. To, co dawniej dawała powieść albo opowiadanie, dziś często daje internetowy mit. Osobny wątek poświęcono powszechnie znanemu, ale też mocno uproszczonemu obrazowi Nikola Tesli. Goście zgodnie przyznawali, że Tesla urósł do rangi internetowego półboga, wynalazcy wolnej energii, promieni śmierci i cudownych technologii, ale zarazem podkreślali, że w jego przypadku granica między realnym dorobkiem a późniejszą legendą została bardzo mocno rozmyta. Rozważano także, jak łatwo wokół postaci Tesli narastają nowe teorie spiskowe, także te bardzo świeże i kompletnie nieweryfikowalne. W tym samym duchu wspomniano o Lucjanie Łągiewce jako o postaci polskiego internetu obudowanej legendą, ale jednocześnie mającej realne, docenione osiągnięcia techniczne. W końcowej części audycji dużo miejsca zajęła krytyczna refleksja o Wikipedii, która została przedstawiona jako projekt potrzebny, ale podatny na ideologizację, nierówności weryfikacyjne i powielanie błędów. Rozmówcy wskazywali, że nawet w poważnych, naukowych hasłach mogą pojawiać się uproszczenia, nieścisłości i pomieszanie poziomów definicyjnych, a w polskiej wersji encyklopedii dochodzi do tego jeszcze silna stronniczość redakcyjna. Pojawiła się też dyskusja o roli Anonymous jako grupy tajemniczej, potencjalnie użytecznej dla różnych stron sporu informacyjnego, ale nie do końca autonomicznej. Wspólnym mianownikiem tych rozważań było przekonanie, że w świecie nadmiaru informacji coraz trudniej oddzielić wiedzę od opowieści, a internet jednocześnie umożliwia demaskowanie fałszu i jego masowe namnażanie. Audycję domknęła myśl, że niektóre mity są dziś bardziej żywe niż kiedykolwiek, bo odpowiadają na lęki, potrzebę sensacji i pragnienie prostych wyjaśnień w świecie pełnym niepewności.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).