System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty (nie)kontrolowane

Debaty (nie)kontrolowane

Odcinek: 21. Debata (nie)kontrolowana: Jak to jest być medium. Wizje przyszłości i kontakty z zaświatami. Rozmowa z Markiem Szwedowskim
Gościem tego odzinka był jasnowidz i transkomunikator Marek Szwedowski. Opowiadał między innymi o tym, jak to jest być medium, skąd u niego wzięły się nadprzyrodzone zdolności, jak początkowo radził sobie ze swoimi doświadczeniami, jak zaczęła się jego przygoda z transkomunikacją, czy uzasadnione jest twierdzenie o istnieniu "życia po życiu", itd. W trakcie audycji mocno zaznaczył się również wątek pewnego jasnowidza, który uaktywnia się w polskich mediach przy okazji spraw tajemniczych zgonów i zaginięć. Rozmowę poprowadzili Piotr Cielebiaś (Nieznany Świat) oraz Marek Sęk "Ivellios" (Radio Paranormalium).

Przepraszamy za być może daleką od audiofilskiej jakość dźwięku. Większość usterek występujących na żywo udało się szczęśliwie odfiltrować.
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Rozmowa koncentruje się na doświadczeniach Marka Szwedowskiego jako jasnowidza, medium i transkomunikatora oraz na jego rozumieniu kontaktu z „drugą stroną”. Szwedowski opowiada, że jego zdolności zaczęły się ujawniać po ciężkiej chorobie w wieku 14 lat, kiedy przeszedł ropne zapalenie opon mózgowych i doświadczył stanu granicznego, który po latach interpretuje jako przeżycie poza ciałem. Wspomina, że wtedy zobaczył siebie z zewnątrz, znalazł się w niezwykle spokojnym, pięknym miejscu, a potem „wrócił”, co lekarze uznali za cud. To przeżycie traktuje jako możliwy początek późniejszych zdolności. Drugim ważnym momentem była praca w zakładzie fotograficznym. Szwedowski opisuje, że podczas wywoływania zdjęć zaczął odbierać obrazy i komunikaty związane z osobami uwiecznionymi na fotografiach, zwłaszcza zmarłymi. W pewnym momencie usłyszał lub „poczuł” informację o okolicznościach śmierci jednego z ludzi ze zdjęcia, co później potwierdziła rodzina. To doświadczenie skłoniło go do uznania, że nie wariuje, lecz ma szczególną wrażliwość. Dużą rolę w uporządkowaniu tych doświadczeń odegrał dla niego mentor, który zachęcił go do rozwijania postrzegania pozazmysłowego. Szwedowski opowiada też o swoim wejściu w praktykę poszukiwawczą. Pierwszym głośnym przypadkiem było odnalezienie zaginionego mężczyzny w Puszczy Kampinoskiej po tym, jak usłyszał nocny „nakaz” odnalezienia tej osoby i ruszył tropem skojarzeń. Później zaczął otrzymywać listy od rodzin zaginionych i zmarłych, którym odpisywał z informacjami uzyskanymi z fotografii. Jedna z pierwszych odpowiedzi, dotycząca zaginionej córki, okazała się trafna. To utwierdziło go w przekonaniu, że może pomagać w takich sprawach. Wspomina też, że publiczny artykuł o jego zdolnościach uruchomił lawinę korespondencji i zainteresowania mediów. Duża część rozmowy dotyczy pracy na zdjęciach. Szwedowski wyjaśnia, że fotografia sama w sobie nie jest dla niego najważniejsza jako przedmiot, lecz działa jak punkt wejścia w stan skupienia. Patrząc na twarz, zaczyna widzieć obrazy, symbole i miejsca, które odnoszą się do losu danej osoby. Zaznacza, że zdjęcia mogą być także cyfrowe, bo najważniejsze jest dla niego długie, nieruchome wpatrywanie się w twarz i odcinanie się od sugestii. Podkreśla, że musi znać jak najmniej szczegółów o sprawie, bo cudze informacje zakłócają odbiór. W jego przekonaniu prawdziwe wskazania odróżniają się od zwykłych skojarzeń tym, że po czasie znajdują potwierdzenie. Rozmówcy poruszają też temat transkomunikacji, czyli prób nagrywania głosów lub komunikatów z „tamtej strony”. Szwedowski uważa, że potrzebna jest przede wszystkim cierpliwość, dobre ucho i pasja, a niekoniecznie pełny mediumizm. Podkreśla, że nie każdy musi mieć wyjątkowe predyspozycje, ale pewna wrażliwość pomaga. W jego ocenie najważniejsza jest wytrwała praktyka, a nie mechaniczne eksperymenty. Ważnym wątkiem audycji jest jego doświadczenie kontaktu z osobami zmarłymi, zwłaszcza z dziećmi i ich rodzicami. Szwedowski podkreśla, że rodzice po utracie dziecka są często w stanie głębokiego kryzysu, a kontakt z nim daje im przede wszystkim możliwość wypowiedzenia bólu i uzyskania poczucia, że dziecko nadal istnieje. Z jego relacji wynika, że dzieci i młodzi ludzie po śmierci komunikują się bardziej otwarcie i szczerze, a przekazy bywają pełne drobnych, ale bardzo charakterystycznych detali, rozpoznawalnych tylko dla rodziny. W kilku przypadkach informacje od zmarłych pomogły wyjaśnić okoliczności śmierci, odnaleźć sprawców albo skorygować błędne wersje zdarzeń. Szwedowski opisuje również, jak rozumie naturę „drugiej strony”. Jego zdaniem nie jest to niebo w prostym religijnym sensie ani odległy, abstrakcyjny świat, lecz raczej równoległa rzeczywistość istniejąca obok naszej, w innym wymiarze lub innej czasoprzestrzeni. Po śmierci człowiek zachowuje to, co ma w pamięci i wyobraźni, i na tej podstawie buduje sobie nową rzeczywistość. Dlatego jedni widzą piękne ogrody, inni domy, ulubione przedmioty czy rzeczy związane z dawnym życiem. Zdaniem rozmówcy ta rzeczywistość jest podobna do naszej, ale bardziej barwna i zależna od duchowego rozwoju człowieka. W tym kontekście omawiana jest także kwestia piekła i sądu po śmierci. Szwedowski nie przyjmuje dosłownego obrazu piekła jako miejsca z diabłami i ogniem. Mówi raczej o stanie, w którym człowiek sam osądza własne życie i mierzy się z konsekwencjami swoich czynów. Osoby szczególnie złe trafiają do stanu odpowiadającego ich postępowaniu, ale nie w sensie teatralnej kary, tylko duchowej odpowiedzialności. Z kolei osoby prawe mają po śmierci „lepiej”, bo ich życie było bardziej pełne dobra. Nie uznaje też jednoznacznie reinkarnacji; raczej skłania się ku myśli, że człowiek po śmierci rozwija się dalej, bez konieczności powrotu do kolejnych wcieleń. Bardzo ważny wątek audycji dotyczy przekonań religijnych. Szwedowski podkreśla, że w kontaktach z „tamtą stroną” rzadko pojawiają się klasyczne obrazy piekła, diabła czy religijnej grozy. Zmarli mówią raczej o codzienności, o swoim stanie, o potrzebie modlitwy i o tym, że Bóg istnieje jako wszechobecna siła, której nie da się łatwo opisać. Nie odrzuca Kościoła, ale uważa, że wiele religijnych wyobrażeń nie oddaje prawdziwej natury doświadczenia pośmiertnego. Podkreśla też, że świętość rozumie przede wszystkim jako dobro, które człowiek czyni innym, a nie jedynie jako religijne rytuały. W rozmowie pojawia się też temat jego kontaktów z osobami zmarłymi w sprawach kryminalnych i historycznych. Szwedowski mówi, że nie lubi medialnego nagłaśniania głośnych tragedii, bo prowadzi to do sensacji, a nie pomocy rodzinom. Jednocześnie przyznaje, że bywał zaangażowany w sprawy zaginięć, morderstw i poszukiwań ofiar. Wspomina przypadki związane z głośnymi sprawami zaginięć oraz własne doświadczenia przy poszukiwaniu osób zabitych i zaginionych. Zaznacza, że w kontaktach z ofiarami nie wyczuwa żądzy zemsty. Zmarli chcą przede wszystkim wyjaśnienia sprawy, odzyskania prawdy i odnalezienia sprawców, ale nie kieruje nimi chęć odwetu. Istotnym elementem audycji jest także jego zaangażowanie w poszukiwania ofiar z czasów powojennego podziemia i Żołnierzy Wyklętych. Szwedowski opowiada o swojej pracy przy odnajdywaniu miejsc pochówku i szczątków, m.in. w związku z grodkowskim lotniskiem oraz Powązkami. Podkreśla, że czuł obecność tych ludzi i traktuje to jako obowiązek wobec pamięci narodowej i rodzin, które czekają na prawdę. Mówi też o współpracy z historykami i badaczami oraz o tym, że takie działania nie przyniosły mu żadnej korzyści materialnej, a wynikają z potrzeby odkrywania prawdy. W końcowej części audycji pojawia się pomysł stworzenia ośrodka wsparcia dla osób po stracie bliskich. Szwedowski mówi o planach powołania stowarzyszenia i miejsca, gdzie rodziny w żałobie mogłyby się spotykać, rozmawiać, korzystać z pomocy psychologicznej i uzyskać kontakt z transkomunikacją. Projekt ma służyć nie tylko jako wsparcie emocjonalne, ale też jako przestrzeń dla ludzi, którzy nie znajdują zrozumienia w zwykłych instytucjach pomocowych. Całość rozmowy zamyka refleksja, że zdolności parapsychiczne mogą być darem wrodzonym lub odblokowanym przez traumę, ale w każdym przypadku wymagają powołania, wrażliwości i odpowiedzialności.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).