[00:03] - Teoria chaosu.
[00:26] - Welcome to the real world. Deny everything to no one.
[00:45] - The truth is out there.
[01:13] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Nocnym Radiu, Radiu Dreamtime, Radiu Wolne Wilno, LCP Radiu i innych radiach. Dzisiaj jest 30 czerwca 2017 roku. Polecam wam zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com. Są tam archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, podziękowania dla sponsorów. Wielkie dzięki dla wszystkich sponsorujących tę audycję. Jeżeli chcecie to zrobić, możecie to zrobić przez stronę teoriachaosu.com. Tam wejść i kliknąć w odpowiednie miejsca. Są instrukcje, jak to zrobić najłatwiej.
Działo się w ostatnim tygodniu całkiem sporo, jak zwykle. Jak zwykle sporo rzeczy się dzieje na świecie, chyba coraz więcej, coraz szybciej. Wszystkich rzeczy dziwnych, dziwniejszych, a także spisków coraz więcej wychodzi, można powiedzieć, na światło dzienne. Coraz więcej rzeczy jest. Mam kilka newsów dla was z ostatniego tygodnia, które w większości dostałem od kolesia z Niemodlina. Pozdrawiam ciebie, kolesiu. Bardzo dużo informacji otrzymałem od ciebie. Pierwszy news jest trochę szokujący dla Europejczyków, ale i w Stanach o tym się mówi. Parlament czeski zmienia prawo. Chcą wprowadzić także chyba do konstytucji nawet, ale przede wszystkim do prawa w tej chwili, że legalnie obywatele Czech będą mogli użyć broni, gdy bezpieczeństwo kraju będzie zagrożone.
Kraju lub ludzi, mieszkańców. To oczywiście dotyczy wojny, ale także zamachów terrorystycznych. Czyli jeżeli ktoś będzie chciał jakiś zamach przeprowadzić, to Czesi mają możliwość wykonać wyrok śmierci na takim zamachowcu. W Czechach jest kilka razy więcej broni niż w Polsce. Ludzie mają procentowo na 100 mieszkańców w Czechach chyba około 10, 9, 8. Musiałbym to sprawdzić dokładnie, ale jest całkiem sporo. W porównaniu do Szwajcarii czy Stanów Zjednoczonych nie, do Teksasu na przykład, ale w porównaniu do Polski jest to kilka razy więcej, czyli kilka razy więcej na 100 mieszkańców jest osób, które posiadają broń. W Polsce w większości byli esbecy czy policjanci posiadają broń, myśliwi. Dlatego statystyki są zawyżone. To znaczy zwykli ludzie mają bardzo mało broni w rękach.
Tutaj w Irlandii jest podobnie, chyba jak w Czechach, jest około 10%, czyli około 10 ludzi na 100. Ale jeśli chodzi o narodowości, to większość Irlandczyków, Irlandczyków ma już chyba kilkanaście procent. Irlandczyków jest po prostu sporo więcej. Sporo więcej posiada Irlandczyków broń niż imigrantów. Czyli imigranci zaniżają bardzo statystyki, bo najczęściej nie posiadają broni. Aczkolwiek sam nie mam, ale znam Polaków, którzy taką broń mają, bo w Irlandii jest łatwiej wyrobić Polakowi bez obywatelstwa irlandzkiego broń niż Polakowi mieszkającemu w Polsce. To jest taki paradoks, ale tak jest. Widać, Czesi poważny kraj, widzi władza, że trzeba coś z tym zrobić. I w Czechach, które mają około 10 milionów ludzi, 800 000 sztuk broni jest palnej, czyli jakieś 8%, czyli ośmiu Czechów na 100 około ma broń. To znaczy może nie, przesadziłem, bo to jest 800 tysięcy sztuk broni palnej zarejestrowanej, więc niektórzy mają po kilka sztuk broni, więc pewnie mniej.
To trzeba by było sprawdzić. Być może trochę mniej niż 8%. 6, może 5%. W Polsce jest chyba niewiele ponad 1%, czyli kilkukrotnie mniej jest w Polsce niż w Czechach. Ale to jest po prostu, można powiedzieć, polityka rozbrojenia Polaków. Polska nie jest poważnym krajem, umówmy się, do dzisiaj nadal i wszystkie władze okupacyjne polskie rozbrajają Polaków, już zaczynając od władz rozbiorowych, to znaczy w czasie rozbiorów, czyli pod koniec XVIII wieku już zaborcy rozbrajali Polaków, później dozbrajali Polacy po 1918 roku, jak powstała państwowość polska, ale później od 1939 roku znowu akurat Niemcy okupowali Polskę i Niemcy i Rosjanie, Związek Radziecki okupował Polskę, także Rosjanie i Niemcy rozbrajali Polaków i tak to doskonale zrobili. Później komuna rozbrajała jeszcze tych nierozbrojonych i w 1989 roku praktycznie się nic nie zmieniło od czasów komuny. Czyli Polska jest jednym z najbardziej rozbrojonych krajów świata. Już nie mówię Europy, ale świata. Naprawdę nie żartuję.
Świata, podkreślam. Polska jest jednym z najbardziej rozbrojonych krajów na świecie. Może konkurować z takimi krajami jak Korea Północna czy Kuba, czy wszystkie kraje zamordystyczne, które broń mają bardzo reglamentowaną. Także Czesi widać bardzo mądrze wprowadzają te prawa. Wracając jeszcze tak tylko na chwilę do tematyki imigrantów czy uchodźców, jak tam zwał ich, ale generalnie imigrantów muzułmańskich, którzy tutaj masowo przyjeżdżają do Europy. Naprawdę tą sprawę bardzo łatwo rozwiązać. Tą sprawę można w miesiąc rozwiązać. Tylko że ja już wam tłumaczyłem i doskonale chyba sobie zdajecie z tego sprawę, że jest to specjalnie zrobione, żeby tej sprawy mało tego, że nie rozwiązać, ale żeby ją tak zagmatwać i tak ją rozwalić, aby właśnie rozwalić społeczeństwo europejskie. O to chodzi władzy w Unii Europejskiej i każdy, kto mówi, że Angela jest idiotką, ona nie zrozumiała, to ty jesteś idiotą, bo ona doskonale wie, co robi. Oni planują twoją zgubę, człowieku.
Tak. Natomiast to nie jest tak, że ktoś ci poderżnie gardło czy w zamachu zginiesz i tak dalej. To nie o to chodzi. Chodzi o to, żebyśmy my się z muzułmanami nawzajem pozabijali, a ci, którzy są na górze, będą zarządzali tym całym otłochem. Na tym to polega. Pięknie jest to rozgrywane. Ludzie w ogóle nie mają pojęcia o tym, co się dzieje. Ani lewicowcy, ani prawicowcy tylko okładają się pałami i jedni i drudzy są po prostu idiotami. Umówmy się, to są ludzie, którzy ulegają propagandzie. Te artykuły na przykład są artykuły sprzed kilku lat przedrukowywane na prawicowych portalach.
Tego nie sprawdza się po prostu, tych rzeczy różnych. Przeinacza się, ostatnio widziałem jakąś wypowiedź przeinaczoną szefa policji w Szwecji, po prostu wziętą z jakiegoś tabloidu i tak dalej. I wzięto to, że ta wypowiedź jest po prostu taka, a nie inna. To wszystko jest przedrukowywane, że wojna domowa jest w Szwecji i tak dalej. Po prostu jest taka propaganda straszna, a Polacy bardzo często nie czytają, umówmy się. Co ktoś napisze, to wszyscy od razu w to uwierzą. Nikt nie sprawdza informacji. I to jest dramat, prawda? Z drugiej strony wiadomo, te gwałty, które się tam gdzieś pojawiły, umówmy się, te gwałty w Kolonii to była wydumana sprawa. Tam działo się, oczywiście, nie mówię, że nie, ale gdyby naprawdę dochodziło do jakichś poważnych, to były molestowania bardziej niż gwałty.
No tak, molestowanie, gwałt to jest taka cienka linia, więc po prostu można to było nazwać gwałtami, powiedzmy, ale to nie było na zasadzie, że jakaś kobieta została zamordowana czy brutalnie zgwałcona w jakimś gang bang tak zwanym, czyli w zbiorowym gwałcie i tak dalej. Dzisiaj zostało, że w Kolonii to się stało. Oczywiście Kolonia to była prowokacja służb. Specjalnie wypuszczono tych imigrantów, żeby wkurzyć trochę społeczeństwo, pokazać, co się dzieje z tym. To są rozgrywki po prostu, których ludzie nie widzą. Ale zostawmy tą sprawę. I tutaj jak można sobie poradzić z tą sprawą imigrantów? Właśnie jedną z tych spraw jest rozdanie ludziom broni. To jest najważniejsza sprawa. To właśnie pamiętam Maxa Kolonko cały czas, że ani razu nie powiedział, żeby ludziom broń dać, tylko cały czas gadał, żeby wprowadzić państwo policyjne, że to jest rozwiązaniem na problemy.
Nie. Pierwszym punktem, który trzeba zrobić, trzeba rozdać broń ludziom. Rozdać. Sami sobie kupią. Nie każdy musi mieć broń, ale każdy, kto jest Polakiem i zamieszkuje terytorium Polski, powinien móc sobie kupić broń. Ja wiem, że Polacy są bardzo narodowcy, więc dają tylko Polakom, powiedzmy, że Polacy mogą tą broń mieć. I to chwała by była władzy, jeżeli by tak było, ale małe szanse, żeby chociaż do 15% zwiększyć Do może do 10? Nie, do 10%, żeby co dziesiąty człowiek w Polsce miał broń. To byłoby idealnie. W tej chwili jest niewiele ponad jeden człowiek na stu ma broń, więc praktycznie to jest rozbrojony kraj, ale 10% by wystarczyło.
I nie po to oczywiście, żeby zabijać imigrantów i muzułmanów, ale po to, żeby ludzie się oswajali z tą bronią i żeby mogli się bronić. Bo jeżeli ktoś wyskakuje z maczetą, wyskakuje nawet też z bronią, z kałachem, jakiś nawet atak terrorystyczny w Polsce by się raczej nie zdarzył, ale coś by się zdarzyło, to jest większa szansa, że nam się uda powstrzymać szaleńca. Nawet szaleńca, jakiś Breivik w Polsce. Zresztą był ten pan Cyba, były poseł Platformy Obywatelskiej, który zabił pracownika kancelarii poselskiej, biura poselskiego zabił ten pan Cyba, który odsiaduje do dzisiaj wyrok i miał po prostu broń i nie pamiętam już, czy legalną, czy nielegalną, ale miał tą broń i zabił go z broni. Więc tak naprawdę to chyba nawet nielegalną miał. Ludzie i tak jak chcą, to mogą mieć tą broń. Więc to jest pierwszy punkt, który musi być zrobiony. To jest pierwszy punkt, od którego powinniśmy zacząć, a nie nawet jakiś tam... Drugi punkt to jest sprawdzanie kogo się przyjmuje. Na zasadzie takiej, że jak my chcemy pojechać gdziekolwiek, na przykład jak ja wracam do Polski, wiecie, ja mam obywatelstwo polskie, jestem Polakiem, mam paszport polski, to mnie pięć minut sprawdzają.
No przesadzam, ale minutę. Czasami patrzą się na mnie, w ogóle tam skanują ileś razy ten paszport, że przyjeżdżam przecież do Polski, że jestem przestępcą. Traktują mnie jak przestępcę. W Irlandii mnie tak nie traktują. Jeżeli ja przyjeżdżam jako Polak do Irlandii, tutaj jestem dużo lepiej traktowany i dużo mniej sprawdzany niż Polak, który przyjeżdża do Polski. No to pomyślcie. Ci ludzie są w ogóle niesprawdzani, sobie przychodzą przez granicę jak chcą, tymi tłumami, tutaj przez serbską granicę gdzieś jadą te całe tłumy, tutaj nie zatrzymuje ich nikt i potem sobie już po Europie mogą chodzić jak chcą. Dotrą gdzieś i mogą sobie do Polski przyjechać. No i to jest nie w porządku. No bo jeżeli każdy jak chcesz gdzieś pojechać, musisz mieć czy to wizę i tak dalej.
Do kraju afrykańskiego was nie wpuszczą, jeśli nie masz wizy. Tam można coś wykombinować, że będziesz musiał zapłacić, ale jak nie masz kasy to cię nikt nie wpuści do kraju afrykańskiego, jakiegoś trzeciego świata cię nie wpuszczą. Pamiętam do Maroka kiedyś jechałem, to po prostu też akurat był ruch bezwizowy do Maroka, ale tam pieczątki wbił, nie pamiętam, czy coś trzeba było zapłacić, czy nie. Już nie pamiętam za to, ale też sprawdzali nas i tak dalej. Trzeba było paszport mieć i tak dalej. Bez tego to po prostu nawet bez paszportu by nikt ze mną nie rozmawiał i by mnie do Maroka nie wpuścił bez paszportu. No ludzie. Jeżeli my jesteśmy tak traktowani, to z jakiej racji tu można wpuszczać po prostu całe tabuny imigrantów? Ktoś, kto powie, że jest Syryjczykiem, to wpuszczać. W ogóle nie ma żadnej kontroli granicznej.
No to umówmy się, ale to jest specjalnie zrobione. Tu już ONZ nasz tutaj pan Peter Sutherland już zadbał o to, aby tu zrobić nam wspaniale. I oczywiście były przewodniczący Bilderbergu, który pracuje teraz w ONZ do spraw uchodźców, zajmuje się tym, żeby to tak zrobić, żeby po prostu tutaj było jak najwięcej ich. Miliony przepływały, bo po prostu to się nie skończy. Jeden kraj, jakiś Pakistan ma 100 milionów ludzi, no to przecież takich krajów jak Pakistan jest mnóstwo w Afryce czy gdzieś. To może pół miliarda ludzi przyjechać do Europy. Czyli mamy w tej chwili pół miliarda ludzi w Europie jest 550 milionów około i tyle może jeszcze przyjechać. Tyle może jeszcze przyjechać bez problemu. Tylko że mówię, to jest po prostu jakieś chore, nienormalne, że w ogóle nikt nie kontroluje tego. Po prostu ktoś nie ma dokumentów i tak dalej, to się go odsyła.
Odsyła się skąd przyjechał na brzeg, skąd dotarł. Jak nie potrafi się porozumieć, nie ma żadnych dokumentów, to jest zatrzymywany po prostu w areszcie. Robi się specjalne więzienia dla nich czy takie obozy dla nielegalnych imigrantów, które wszędzie były, nawet w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Ktoś z Europy przyjeżdżał, od razu była kwarantanna w Nowym Jorku, nie mógł sobie o tak przyjechać ktoś. To było wykluczone. Więc już nawet wtedy, a już co mówić dzisiaj. Dzisiaj pojedziecie do Stanów, jesteście traktowani jak terrorysta. Jakbyście pojechali do Stanów, to w klatce byście wylądowali. Jak mielibyście jakiś lot, coś tam. Wiem, że kumpela tam leciała gdzieś przez Londyn, coś tam, ale w Stanach wylądowała, to w klatce siedziała jak małpa.
Tak po prostu Polaków traktuje się jak ludzi z trzeciego świata w Stanach Zjednoczonych. Tak, że wszyscy Europejczycy normalnie mogą, a Polaków w klatkach trzymają, jeżeli gdzieś tam jest jakieś przesłuchanie. To są chore rzeczy. Ja nie mówię, że w każdym locie, ale jak coś tam nie tak masz na przykład w Stanach, to będziesz w klatce takiej siedział. Ja nie mówię w klatce w sensie, ale w klatce, że są kraty metalowe i tak dalej. Więc w Stanach się nie patyczkują. Tutaj Polacy, którzy robią wszystko, co Amerykanie chcą, a traktują ich jak jakichś z Zambezji czy z Zimbabwe, czy jakichś innych ludzi, czy właśnie Syryjczyków, czy innych, czy jakichś z Sierra Leone ludzie z Sierra Leone. Polacy jak się dają traktować, to powinni podobne procedury Amerykanom zrobić. No ale oczywiście nie, Polacy nie ma wzajemności. To Brazylijczycy wiem, że mieli godność i Amerykanom wprowadzili te same obostrzenia, jakie mają Brazylijczycy w Ameryce.
I to jest słuszne. To jest ważna sprawa. To jest druga sprawa. A trzecia sprawa, która pozwoliłaby po prostu zasiłki, likwidacja zasiłków, zmniejszenie ich maksymalne, tylko danie tyle, żeby mogli przeżyć w obozie oczywiście. Po tym drugim punkcie, gdzie się będzie odsyłało tych ludzi gdzieś tam, to ich już nie będzie stać, żeby z powrotem ich tutaj przywieźć. Tylko że dlaczego ich stać? To są profesjonalne pontony. Taki ponton kosztuje setki tysięcy dolarów. To nie są tanie rzeczy. To nie jest ponton, który możesz sobie pójść i kupić w sklepie.
To jest ponton na kilkadziesiąt osób. Nawet niektórzy mówią, że 100 osób się mieści na takim pontonie. To kupcie sobie taki ponton. Pójdźcie do sklepu i kupcie taki ponton. I te pontony są zatrzymywane, rekwirowane, ale później oddawane i to wszystko się kręci. To wszystko jest zorganizowana mafia połączona z władzami Unii Europejskiej poprzez różne fundacje, które tym się zajmują. One aż idą do Unii Europejskiej. Władza Unii Europejskiej to funduje wszystko właśnie po to, żeby zrobić zamieszanie w Unii, żeby zwykłych Europejczyków pod buta wziąć. Stąd też te zamachy terrorystyczne. I jaka reakcja?
Likwidacja, żeby ludzie nie mieli broni. Pani Bieńkowska już mówi, że likwidacja broni. Pięknie Czesi zrobili, że teraz mnóstwo pozwoleń wydają i teraz pozwalają, że mogą ludzie używać, jakiś zamach terrorystyczny czy coś, od razu strzelać, nie patrzeć w zamachowca. Bardzo słusznie. Polacy jeszcze są głupi, żeby to wprowadzić, ale może się uda. Może jak PiS się zmieni, Platforma też raczej nie wprowadzi. Aczkolwiek byli tam mądrzy ludzie. Pamiętam był ten, jak on się nazywał? Zapomniałem w tej chwili. Nie Czabański.
On był ministrem sprawiedliwości chyba. Andrzej Czuma. I on miał sam broń i chciał zliberalizować prawo broni, ale go szybko zakrzyczeli i Platforma szybko go wysiudała, zakrzyczała i nie miał szans. Także była szansa, ale niestety. Kolejna sprawa z ostatniego tygodnia. Mówiłem o szczepieniach, trochę rozmawiałem też ze słuchaczami. Rozmawiałem trochę ze słuchaczami, chodzi o szczepionki i jest oczywiście uderz w stół, a nożyce się odezwą i jest propaganda w wirtualnej Polsce: „Chorego na białaczkę chłopca zabiła odra. Zaraził się od nieszczepionych braci”. Braci nieszczepionych. Pięknie, ale to pokazuje bezsens tych szczepionek.
Jeżeli się ktoś szczepił i zachorował, to znaczy, że... A może on też się nie szczepił? Właśnie tutaj nie doczytałem, czy on został. Pewnie też nie został zaszczepiony. To jest oczywiście w Monzy. Monza, a ona się mieści, tu jest napisane. We Włoszech. We Włoszech ostatnio mówiłem, że wprowadzili mnóstwo nowych szczepionek i bracia byli nieszczepieni. Sześcioletni chłopiec zmarł na odrę. Na białaczkę chorował i dlatego osłabiła jego choroba układ odpornościowy, który był już słaby, bo białaczka to jest właśnie brak układu odpornościowego.
Więc oni tak naprawdę zarazili, że oni sobie poradzili z tą odrą i na pewno się od nich zaraził. A w szpitalu nie mógł się zarazić odrą, bo szpitale są najbardziej czyste, także nie wiem, jak to stwierdzono wszystko. Robi się taką propagandę, nie ma tutaj szczegółowych danych. Tutaj jest na Wirtualnej Polsce oczywiście: „Są to realne konsekwencje działania anti-vaxers, czyli ruchów antyszczepionkowych” i tak dalej. Jest propaganda. Jedno dziecko zmarło. Więcej dzieci umiera na grypę niż na odrę wszystkich razem wziętych w całej Europie. Niektórzy twierdzą w ogóle, że to nawet nie jest odra, bo nie można tego dokładnie sprawdzić. Po prostu wpisuje się tak jak ktoś na przykład na grypę umiera, to bardzo często nie jest koniecznie grypa. To może być angina, może być jakaś inna choroba, których się nie sprawdza.
Większość ludzi nie sprawdza, nie robi się posiewów, po prostu umiera na coś. Jakie objawy były? Takie a takie. To grypa. Jakie były objawy? Takie i takie. To odra. Jakie były objawy? Takie i takie. To tutaj świnka i różyczka jakieś inne i tak dalej.
Więc to są rzeczy, które pokazują propagandę, że jeden przypadek się gdzieś znajduje. Nawet jeśliby się tak wydarzyło, chociaż ja śmiem wątpić, że tak było nawet, to trzeba po prostu koniecznie szczepić, prawda? I tutaj po prostu na białaczkę, chore dziecko na białaczkę to nie jest, że ono przeżyje, cokolwiek może się wydarzyć, może grypa go zaatakować, ale na grypę się szczepią. Jest taka sprawa, że właśnie częściej chorują ci, co się szczepią, niż co się nie szczepią. Ja na przykład nie szczepię się od wielu lat. Na grypę nie choruję. Nie ma problemu z tym wszystkim. Bardzo rzadko mam objawy takie, jak mówię, za mało D3 wezmę czy coś, że gardło mnie boli. Ale raz miałem w przeciągu tych siedmiu czy ośmiu lat To tylko raz miałem sytuację, że jeden dzień leżałem w łóżku i się po prostu wygrzałem. Jeden dzień.
Ale nie miałem czegoś takiego, żeby kilka dni leżeć, żeby coś nie robić i tak dalej. Tylko że ja w pracy na przykład bardzo często gdzieś pada i tak dalej, a w koszulce sobie idę na przykład w zimie, zero stopni, a mam tylko dwie koszulki. To znaczy z długim rękawem, z krótkim rękawem, czyli po prostu jestem ubrany dosyć swobodnie z jednej strony, a z drugiej chłodno jest, czasami chłodno, ale jakoś człowiek się przyzwyczaja i jakoś sobie żyje. Więc tu jest po prostu niezła propaganda. A z drugiej strony też można powiedzieć propaganda, ale jest dziecko, które zmarło. Też jest dziecko, które zmarło po szczepieniu, ale trafiło na zawodnika MMA. Nazywa się Nick Catone. To jest pochodzenia włoskiego chyba Amerykanin. Jego dziecko zmarło po szczepieniu. Jest link do tego.
17 dni po szczepieniu. Tutaj oczywiście jest, że z przyczyn naturalnych zmarł, że to nie miało szczepienie nic do tego. Nie wiem. Według mnie miało oczywiście, ale trzeba by to sprawdzić. Czasami jest ciężko to sprawdzić. Natomiast tutaj rodzice teraz walczą. Mówię fighter czy MMA, mieszane sztuki walki, więc nie popuści. Sam zresztą mówi, że nie popuści tego i będzie walczył o swojego syna z tym wszystkim. Kolejna sprawa bardzo ważna. W sobotę, czyli jutro, już 1 lipca, mają zniknąć 482 strony z polskiego internetu, które są prowadzone nielegalnie.
Bukmacherzy internetowi prowadzą, czyli twardy, jak powiedziałby Tusk, twardy hazard jest nielegalny w Polsce. Miękki zresztą też chyba nie, ale twardy już jest w ogóle zabroniony i te 482 strony oferują jakieś kasyna online, poker roomy i tak dalej. To wszystko będzie blokowane i ma być blokowane od 1 lipca. To jest zło, hazard jest zły. Ciekawe kiedy następne rzeczy będą blokowali. Platformie się nie udało wprowadzić listy stron zakazanych. Platformie nie, a PiSowi udało się wprowadzić cenzurę w internecie. I jest już 482 strony. Na razie jeszcze na niej nie ma Teorii Chaosu, ale kto wie, w przyszłości może będą po prostu. Jak widzicie socjalizm walczy ostro.
Kolejny news jest o PAK. Czy pamiętacie co to był PAK? Kiedyś już mówiłem o tym też i w różnych audycjach o tym opowiadałem. To jest Polska Agencja Kosmiczna, gdzie w tej agencji stwierdzono nieprawidłowości. Właściwie NIK, czyli Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła duże nieprawidłowości w agencji. Tą agencją zarządza PSL, ZSL właściwie, bo to jest komuniści, po prostu zieloni, czyli niedojrzali komuniści, którzy przejęli polską wieś. To nie ma nic wspólnego z tym prawdziwym przedwojennym PSL-em, żeby tego nie traktować, że to coś miało wspólnego z ludowcami. To są komuchy zielone. I nieprawidłowości są dosyć mocne. Jest oczywiście niegospodarność w tej polskiej agencji.
Zarząd tej Polskiej Agencji Kosmicznej, samo to jest po prostu śmieszne, ale 10 milionów złotych zostało wydanych bez przetargów i konkursów. Po prostu wydali 10 milionów złotych. Nie wiem na co. Na jakieś silniki może nowe, jakieś sondy, które i tak nie możemy wystrzelić sami, ale mamy jakichś Rosjan, którzy mogą za nas wysłać czy Amerykanów, którzy mogą wystrzelić wszystko. 200 000 na bilety lotnicze, na przeloty wydała agencja. 200 000 to jest dużo. Jak trochę osób tam lata, Agencja Kosmiczna jeszcze nie lata, ale już samolotami lata. 200 000 złotych poszło na przeloty, 350 000 pochłonęły honoraria dla ekspertów za doradztwo. To nie jest spółka Skarbu Państwa, to jest agencja, czyli coś jak NASA, tylko polska NASA, polski PAK. 350 000 mamy honoraria dla ekspertów.
Nie wiem, co doradzali, jak zbudować rakietę. Może doradzali i pokazywali różne plany. Kompletny absurd. Z tego się wszyscy śmiali, ale porównywali tą agencję kosmiczną do „Misia”. Jeżeli nie wiecie, o co chodziło w „Misiu”, to obejrzyjcie sobie film i o co chodziło ze słomianymi interesami, że im więcej tak naprawdę, tym lepiej. Im więcej, tym lepiej. I to jest dokładnie taki polski miś, ten PAK cały. Ale dobrze, przynajmniej Polska silna ma agencję swoją kosmiczną. Dlaczego by nie? Kolejny news naukowy jest o, mówiliśmy o samochodach automatycznych w zeszłym tygodniu, a teraz amerykańska firma proponuje już tworzenie na autostradach specjalnych pasów dla autonomicznych samochodów, żeby przyspieszyć ruch na zakorkowanych szosach.
A dlaczego tylko dla automatycznych? A dlaczego specjalny pas dla jakichś taksówek nie zrobimy? Albo dla jakichś specjalnych, że zapłacisz, to będziesz miał na specjalnym pasie, jak jeździsz. Więc to jest takie trochę, można powiedzieć, nie w porządku, że jedni będą mieli lepiej niż inni, że tutaj będą mieli swój pas. W miastach się robi coś takiego dla taksówek i dla autobusów. Są specjalne buspasy tak zwane we wszystkich praktycznie europejskich miastach, ale tu chcą dla samochodów automatycznych. Globaliści wszelkimi metodami będą chcieli wprowadzić samochody automatyczne. I będą chcieli zmusić ludzi, żeby przeszli na samochody automatyczne w przeciągu najbliższych lat. Wtedy się chyba na samolot przerzucę. Mam nadzieję, że będzie mnie stać, a jak nie, to trudno.
Na rower się przerzucę albo coś. Albo na motocykl, bo nie wierzę, że motocykle automatyczne zrobią, więc motocyklem będę jeździł i tyle. I tyle będą mogli mi zrobić. Będę sobie jeździł jak chciał, bo na automatyczny motocykl się nie zgodzę. I chyba z motocyklem tutaj nie wygrają. Wydaje mi się, że to jest niemożliwe. Więc tak to się chyba załatwi. Ale buspasy będą. Oczywiście kto to zapłaci? Zapłacą ci ludzie, którzy będą jeździli zwykłymi autami.
Bo wiadomo, że jeżeli jakiś dodatkowy pas robimy, to ktoś będzie musiał to pokryć. Tak jak buspasy pokrywają zwykli użytkownicy dróg, czyli my pokrywamy. Taksówkarze mniej pokrywają ten pas, bo on generalnie jest cały czas pusty. I tak samo autobusiarze. Zresztą autobusy często są państwowe, więc nawet nie ma o czym mówić. Wiadomo, że jak państwowe, to też z naszych idzie. One dofinansowywane są z budżetu państwa, autobusy w miastach przede wszystkim. Więc taka ściema po prostu. Zawsze ktoś będzie poszkodowany i tym razem będą poszkodowani zwykli właściciele zwykłych samochodów nieautomatycznych. Na razie tylko plany, ale już zapowiadają.
Tutaj z edukacji newsik jest: szkoła zlikwidowała prace domowe, a dzieci stały się spokojniejsze i bardzo kreatywne. Nie wiem, jak oceniać tę sprawę. To na Ursynowie jedna szkoła coś takiego zrobiła i nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, Anna Stępień właśnie o tym opowiada, że tak jest, nie inaczej. Nie wiem, czy to nie były badania robione konkretnie, tylko zrobione po łebkach, że coś takiego było. Ale może być coś na rzeczy, że w domu odwala się te prace domowe często z rodzicami, czy dziecko albo nie zrobi, albo zrobi. Natomiast jeżeli w grupie się pracuje i tak dalej, myślę, że to może być lepsze. Ja nie wiem, czy nie jest tak, że na Zachodzie prace domowe są rzadsze. Nie wiem, nie mam akurat dzieci, nie wiem, jak tutaj jest na Zachodzie, ale tak mi się wydaje, coś słyszałem, że prace domowe są rzadsze. Nie wiem, czy to ważne, czy nie. Nie znam się na edukacji, natomiast wiem, że w Polsce całkiem jest wysoki poziom nauczania.
Nie jest najgorzej. Oczywiście to się zmniejsza z roku na rok. Te wszystkie programy, to wszystko idzie kompletnie w dół. Okej, jeszcze jeden news jest tutaj o samochodach, że podobno samochody elektryczne szkodzą bardziej niż spalinowe. Oczywiście nie wydobywa się z nich żadne spaliny, natomiast trzeba jakoś naładować akumulator i sam akumulator zużywa się i jest bardzo drogi w wyprodukowaniu ogólnie. Wydaje się, że auta spalinowe są bardziej szkodliwe, ale jeżeli się przeliczy wszystko z produkcją wszystkiego i tak dalej, to samochody elektryczne mogą być bardziej szkodliwe, jeżeli bierzemy pod uwagę, że do wyprodukowania prądu korzysta się z spalania węgla, ropy, gazu, czyli rzeczy, które zanieczyszczają atmosferę. I przede wszystkim te baterie, które się produkuje, bo Szwedzki Instytut Środowiska podał, o dziwo szwedzki, który jest bardzo za samochodami elektrycznymi, ale obliczył, że przy produkcji baterii zasilającej pojazd elektryczny atmosfera zostaje zanieczyszczona przez prawie 20 ton dwutlenku węgla. Nie wiem, czy dwutlenek węgla jest akurat zanieczyszczeniem. Oni tak interpretują, ale podejrzewam, że zanieczyszczenia też inne są z powodu produkcji baterii i to dużo gorszych. Czyli tyle, co przez osiem lat wytwarza auto spalinowe.
To jeśli chodzi o sam dwutlenek węgla, ale wiadomo w paliwie jeszcze jest dużo innych dziadostw. Więc tutaj jak wiemy, jeżeli bierzemy pod uwagę tylko dwutlenek węgla, to osiem lat trzeba zużywać, więc całkiem dużo. Kolejny news jest o baterii atomowych. Chyba już kiedyś opowiadałem. Paula Brauna baterie, które były niesamowicie wydajne. Natomiast tutaj jest zrobiona bateria, która działa 50 lat, ale bardzo małą moc ma, jeden mikrowat. To jest bardzo mało. Nic praktycznie zasilić nie można jednym mikrowatem. Jest oparty na niklu. Coś przypomina wam te wynalazki pana Rossi, Angela.
Jak się nazywa? Andrea Rossi, Włoch, wynalazca, który zrobił też oparte na niklu, ale podejrzewam, że innym. Chociaż trudno powiedzieć, bo on to zachowywał dla siebie. Zbudował tylko mocne ogniwa, które wytwarzały nawet już kilkaset kilowatów ciepła. Natomiast tutaj jest ogniwo, gdzie uzyskujemy prąd, jeden mikrowat uzyskujemy przez 50 lat. Tutaj napięcie jest dwa wolty, chyba dwuwoltowe napięcie. Także moc tej baterii jest bardzo słaba. Ale jest, 50 lat działa. Będą po prostu stale się ulepszać i myślę, że to jest dobre. Nikiel jest raczej bardzo słabym źródłem promieniowania i tutaj podobno jest tak słabe to źródło, że w ogóle nie szkodzi ludziom.
Zwykła folia aluminiowa blokuje jakiekolwiek promieniowanie z tego niklu. Czyli taki tinfoil hat można zrobić i spokojnie wystarcza. Kolejny news jest o naszym kochanym Elonie Musku. Już zapowiadałem, że jest lepszy niż NASA. Już za parę lat chce na Marsa lecieć i setki ludzi tam już dotrą niedługo. Ale nowy news o nim. Co tydzień to nowy news. Stworzył maszynę do wierceń The Boring Company. Maszyna, którą pokazał nazywa się Godot, czyli „Czekając na Godota", „Waiting for Godot". To jest taka książka irlandzkiego pisarza.
Muszę przypomnieć, jak się nazywa ten irlandzki pisarz. „Czekając na Godota". Kurczę, zapomniałem. Teraz ktoś może mi przypomni. Ta maszyna wierci i już wiercą pod Los Angeles. Są wiercone tunele, gdzie mają poruszać się pociągi, maszyny 200 kilometrów na godzinę. Może później będą lewitujące, które 500 na godzinę będą jechały i tak dalej. Robi sobie dodatkowe rzeczy, które są kosmiczne, można powiedzieć. Inaczej, kosmiczna technologia używana pod ziemią, czyli transport będzie pod ziemią dużo szybszy. Co się podejrzewa, że jest, że rządy już mają w tej chwili dużo większe.
Los Angeles oczywiście podpisało umowy z panem Muskiem i już tu zaczęto prace. Kolejny news, tym razem kosmiczny, jest o wykradzeniu informacji z NASA, że NASA planuje ujawnić informację o życiu pozaziemskim. Podkreślam życiu pozaziemskim, nie inteligentnym życiu, nie UFO, nie kosmitach, ale o życiu pozaziemskim. Miało być tajne spotkanie NASA, naukowców. Thomas Zurbuchen stwierdził, że bliskie są odkrycia istnienia życia pozaziemskiego. Jeżeli są bliskie odkrycia, to skąd można to stwierdzić? To jest trochę absurdalne. Albo już wiemy, że odkryliśmy coś, że pracujemy nad czymś i coś mamy, albo nie mamy i sobie gdybamy. Więc jeżeli ktoś takiego twierdzi, to być może NASA bada jakieś rzeczy pozaziemskie i stwierdza, że coś jednak jest. Ale to mówię, to dalej cały czas są jakieś takie mniej poważne kwestie.
To na dzisiaj wszystkie informacje, które dla was miałem. Za chwilę. Znowu się wszystko powiesiło, także wybaczcie. Jak zwykle zaczynam cytatem, ale niestety mam powieszony komputer na chwilkę. Nie może się uruchomić. Dobra, mam. „Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i mu powiedziałem, że sprawa Amber Goldu jest poważna. To jest piramida finansowa.” To powiedział wtedy prezes Narodowego Banku Polskiego, Marek Belka. Były to rozmowy niejawne, które są w aferze taśmowej. Rozmowa Sienkiewicza, byłego ministra spraw wewnętrznych z Markiem Belką z 19 czerwca 2014 roku.
To było w aferze taśmowej. Jak najbardziej dziś się zajmiemy między innymi tą aferą, ale tak naprawdę tematem jest Amber Gold i złodziejskie uwłaszczenia, czyli powtórka z rozrywki, czyli to samo od nowa po 20 latach. To samo. Wszystko się powtarza Nic się nie zmienia. Nie wiem, jak to określić. Jest absolutnie, absolutnie jest dokładnie to samo. Dokładnie lub niedokładnie, zawsze są pewne różnice, ale generalnie ludzie zachowują się dokładnie w taki sam sposób. Możecie dzwonić do audycji. Telefon 32 728 13 45 i Skype: terechosu.com. Już dzwoni pierwszy telefon, ale widzę, że się rozłączył słuchacz.
Dobrze, za chwilkę przejdziemy. Tak, Amber Gold. Dobrze, jest znowu. Okej. Witaj słuchaczu. Słyszę, że jesteś.
[43:40] - Halo, słychać mnie?
[43:41] - Tak, świetnie słychać. Skąd dzwonisz?
[43:46] - Chwileczkę, wyciszę się, bo mam słuchawki na uszach.
[43:48] - Dobra, słuchajmy się w telefonie tylko.
[43:54] - Dobry wieczór panie prowadzący i wszyscy słuchacze. Witam.
[43:59] - Witaj, witaj.
[44:01] - Dzisiaj jest o Amber Gold audycja, prawda?
[44:04] - Między innymi tak. Porozmawiamy sobie o Amber Gold, o tej aferze reprywatyzacyjnej, nie reprywatyzacyjnej, tylko złodziejskiej, uwłaszczeniowej. Uwłaszczenie nomenklatury razy dwa dzisiaj. Więc generalnie o tych sprawach, które dzisiaj żyje nimi Polska, ale one odbyły się już kilka lat temu. Przez ostatnie 10 lat były wdrażane.
[44:35] - Tak, ja właśnie miałem kogoś z rodziny, kto się naciął na Amber Gold i też o tym chciałbym parę słów powiedzieć, ale na początku jakbyś mi mógł dać chwilę, ja bym chciał, bo ja pracuję w ubojni świń i nie wiem, czy wiesz, ale chyba wiesz, co się dzieje z mięsem, jak w ogóle zwierzę jest hodowane. Chciałbym tylko przestrzec szybko słuchaczy, zanim przejdę do Amber Gold. Dałbyś mi chwilę?
[45:00] - Nie. Albo rozmawiamy w temacie, albo jak chciałbyś, to zapraszam może na kiedy indziej, jak będzie bardziej wolny temat. Okej?
[45:09] - Nie no dobra, to posłuchaj. Dobrze, to o tym Amber Gold porozmawiamy, bo ja akurat miałem ciotkę, która się nacięła.
[45:15] - No dobra, to przykro mi. Przykro mi, że masz ciotkę, która się nacięła, ale nie będziemy rozmawiali, że się nacięła i o twojej ciotce, tylko o jakichś konkretach. Czy masz jakieś konkrety?
[45:24] - Poczekaj, poczekaj. Ona była na tych procesach. Ja mam informację wszystko z pierwszej ręki, jak to tam wygląda, te wszystkie procesy jak przebiegają i ja mogę ci parę informacji wymienić.
[45:35] - O, to coś ciekawego. Dobra, to dawaj. Jak było na procesach, ale czyich? Bo niektóre były zamknięte, to chyba nie mogła być. Nie na wszystkich.
[45:43] - Właśnie wiem, że były zamknięte, ale ona była jedną z pierwszych inwestorów i była taka większa. I właśnie jakieś pierdoły chciała tam przemówić o takich, co wszystko wiadomo, to ją nie wywodził, bo ja wiesz .
[45:54] - Okej, dobra. Bo to było na procesie prawdopodobnie Marcina Plichty, tak?
[46:02] - Tak, jak najbardziej.
[46:03] - Dokładnie. I co ciekawego? Czy coś ciekawego doniosła ci?
[46:09] - Tak, ciekawego mi doniosła, że Marcin Plichta oprócz tego, że ciągle przedstawia zwolnienia lekarskie, które też wiesz, że jak się przedstawia zwolnienia lekarskie, to tak, że nie może się stawić ciągle na rozprawie, prawda?
[46:21] - No tak. Ale on był już wtedy w areszcie, ale wiem, że się pojawiał.
[46:27] - Tak, ale właśnie nie pojawiał się na połowie tych, na tych, których procesach, na których był tylko odczytywany, bo tam też takie triki robili, jak często na ulicach się odbywa, że tylko proszą 50 razy podczas jednej rozprawy, żeby powtarzać materiał dowodowy i się całą rozprawę zajmuje powtarzaniem materiału dowodowego. Jeszcze był prokurator nadany z ramienia partii Platformy, jak wiadomo, były powiązania Marcina Plichty z Platformą Obywatelską.
[47:01] - No tak, to słyszałem, że to był proces, można powiedzieć farsa, żeby nic nie wyjaśnić. Natomiast czy coś tam ciekawego się dowiedział, nie wiem, jakim majątkiem dysponuje na przykład pan Plichta, czy już wszystko przetracił, czy wszystko mu skonfiskowano i tak dalej. O takich rzeczach pewnie nic nie mówili.
[47:29] - Był właśnie fragment o tym. To się starali ukryć, ale się okazało, może nie o tym, że jego majątek, ale skąd wziął pieniądze na rozkręcenie tego wszystkiego. Okazało się, że większość tych finansów na rozkręcenie była finansowana z Rosji, właśnie z Rosji, od tego właściciela Vivusa. Nie wiem, czy wiesz, ale Vivus to jedna z największych firm pożyczkowych w Polsce, jest całkowicie posiadana przez rosyjski kapitał i tam mają dostęp po prostu do wszystkich informacji o Polakach. Kto jest zadłużony, kto kiedy pożyczkę brał, kto potrzebuje pieniędzy i to wszystko jest w rosyjskich rękach. I tak samo właśnie ta firma, pierwsza Amber Gold, która finansowała pana Marcina, była finansowana przez Rosjan.
[48:17] - Raczej nie wiem, czy takich rzeczy by się, powiedzmy, twoja ciotka dowiedziała. Także ze względu na to, że o takich sprawach byłaby utajniona rozprawa. Bo tak, masz materiały jakieś różne, dowodowy prokurator i on wie, co ma utajnić, a co nie.
[48:34] - To było w aktach następnie. Ja mogę ci przesłać na e-mail, bo moja ciotka, jako była akurat w tej sprawie, zdawała jako świadek i miała dostęp do akt. I te akta można dowolnie sterować.
[48:50] - Nie, ja wiem, że miał, ale nie do wszystkich. Jeżeli do takich, to ciekawe. Jeżeli masz takie akta, to poproszę, prześlij. Jeśli możesz, to prześlij. Info@toriachosu.com.
[49:02] - Ja ci prześlę, jak najbardziej. Mam nadzieję, że o tym jeszcze wspomnisz, bo dzisiaj pewnie nie zdążę wszystkiego przeczytać, bo to naprawdę jest bardzo ciekawa lektura. Mam nadzieję, że to wszystko przeczytasz. Naprawdę wszystko ci prześlę na e-mail, będziesz mógł sobie-
[49:19] - Wszystko czytam. Nie zawsze odpowiadam, ale wszystko czytam, a szczególnie jeżeli jakieś rzeczy docierają do mnie, takie naprawdę ciekawe dokumenty, to czytam z większą ciekawością. Natomiast rzadko się zdarza, żeby jakieś ciekawe docierały. Natomiast newsy bardzo ciekawe, fajne, ale takie dokumenty jak najbardziej nie. Tylko podejrzewam, że te akta są utajnione, więc zdajesz sobie sprawę, że posiadanie ich jest nielegalne.
[49:51] - Ja mam nadzieję, że tego służby nie nagrywają, ale mój syn się zna na tych komputerach i on tam wszystko powiedział. Ja się zapytałem, bo chciałem komuś powiedzieć, ale się boję z tym wyjść do gazet. A że mieszkam w zagranicy, to wszystko na mail, a mój syn się na tym zna i powiedział, że da radę zobaczyć.
[50:08] - Jasne. A co ci się stało w nos? Bo słyszę, że masz zatkany.
[50:12] - Po prostu ja w pracy w masarni muszę teraz, bo tam nowe specyfiki chemiczne wprowadzili i musiałem mieć cały czas zatkany nos, żeby tego w ogóle nie wdychać. Niedawno dopiero z pracy wróciłem i jeszcze mi nie przeszło do końca.
[50:31] - No dobra. Słuchaj, jeszcze tam jakieś ciekawostki są fajne? Jeżeli prześlesz mi tą dokumentację, to wtedy prześledzę i zobaczę, co jest z tym finansowaniem.
[50:44] - Największe prześledzenie Marcin Plichta powiedział naprawdę mnie zdziwiło. Córka mi to przekazała, ale to też jest w aktach wpisane. I najbardziej mnie zdziwiły takie słowa tego Marcina, co powiedział na zakończenie jednej z rozpraw, bo tych rozpraw naprawdę było tyle, po prostu dziesiątki tych rozpraw się wykręciły, ale na jednej wszystko podsumował takimi słowami, że-
[51:09] - Tylko nie trolluj. Okej, jeszcze raz, przepraszam. Jeszcze raz.
[51:15] - Z tych rozpraw. Już ci powtarzam.
[51:18] - Tak.
[51:18] - Trochę się boję tego wszytkiego.
[51:21] - No.
[51:21] - Na jednej z rozpraw, która się niedokończyła, powiedział tak: „Lepiej przez chwilę żyć jak król i bolować za miliony, niż całe życie spędzić jako frajer w Irlandii w furgonetce”.
[51:35] - To już rozpoznałem, że trollować będzie chłopak. Dobrze, to następne telefony, to chwileczkę ja poopowiadam. Faktycznie, bo troszkę jest osób niepoważnych. Cóż, tak, kilka rzeczy ciekawych powiedział pan Marcin Plichta. Był przesłuchiwany w ostatnim tygodniu przed komisją. Właściwie w tym tygodniu był przesłuchiwany. Także jego była żona. Była przesłuchiwana, tylko jego żona niestety nie ujawniła nic. Po prostu powiedziała, że nie może nic powiedzieć. Odmówiła wszystkiego ze względu na to, że jest oskarżona.
Pani Katarzyna Plichta jest też oskarżona i jak i Marcin Plichta też odsiaduje wyrok i jest prawo w prawie rzymskim, że oskarżony ma prawo nie zeznawać przeciwko sobie, ma prawo mówić nie przeciwko sobie, czyli ma prawo milczeć na przykład, czy nie mówić wszystkiego, co wie. Także nic nie powiedziała. Natomiast Marcin Plichta powiedział całkiem sporo. Powiem wam jeszcze, dlaczego ja mówię pełne nazwisko, czy Marcin Stefański, bo on tak naprawdę zmienił swoje nazwisko na Stefański z Plichta. Ale będę nazywał pana Marcina P. Marcinem Plichtą. I dlaczego się nie boję? Ze względu na to, że wszędzie w cywilizowanych krajach nawet nie skazane osoby, tylko oskarżone, możemy podać pełne imię, nazwisko, adres zamieszkania i wszystko. Tak jak tu w Irlandii. Jeżeli ktoś jest oskarżony, szczególnie jakieś poważne sprawy, ale o każde, to podaje się wszystko razem z adresem zamieszkania.
Jeżeli jest ktoś oskarżony tylko, nie skazany, oskarżony. Nie tylko imię, nazwisko, ale gdzie mieszka jeszcze się podaje. W gazetach tu wszystko jest. Więc to mi się bardzo podoba, że po prostu mówi się o osobach, nie ma cenzury takiej jak w Polsce, że chroni się przestępców bardziej czy nawet oskarżonych, bo nie musi być przestępcą. Wiadomo, że nie udowodniło się winy, ale trzeba odróżnić udowodnienie winy i trafienie do więzienia od kogoś, kto jest podejrzanym. Jeżeli według mnie kogoś uznaję za złodzieja, mówię o nim złodziej. Jeżeli Amber Gold dla kogoś nie była to piramida finansowa, dla pana Marcina Plichty nie była To po prostu musi podać jakieś dowody, dlaczego nie była to piramida, skoro wszystkie rzeczy, które miały miejsce świadczą, że była to piramida ewidentna. Więc tak to wygląda. Firma Amber Gold była bardzo skomplikowana, składała się z wielu przedsiębiorstw, można powiedzieć połączonych razem z Amber Gold spółka z o.o. z ograniczoną odpowiedzialnością.
Była Amber Gold spółka akcyjna, była Helios Grupa Inwestycyjna spółka z o.o., Fundusz Poręczeniowy Amber Gold spółka z o.o., OLT Express, do którego powrócimy spółka z o.o., Amber Gold spółka z o.o., Amber Gold Obsługa spółka z o.o., Amber Gold Invest spółka z o.o., OLT Express Poland spółka z o.o., OLT Express Regional spółka z o.o., OLT Cafe spółka z o.o. Czy Coffee? Nie wiem. OLT Coffee. No i grupa finansowo-handlowa Nowa spółka z o.o. Jeszcze Sampi Spółdzielnia Pracy. To była chyba matka pana Plichty, czyli Barbara Stefańska. Taki cały mam wykres, jak to wszystko wyglądało, jak to było połączone ze sobą w diagramie te spółki. Także skomplikowany mechanizm. Natomiast nie wiem, czy słuchaliście wypowiedzi pana Plichty i jaki jest problem z panem Plichtą?
Taki, że jest to dosyć inteligentny człowiek, ale niezbyt. Nie wydaje się aż tak inteligentnym i tak rozgarniętym, aby mógł to sam zrealizować. I wszystko wskazuje na to, że nie sam ogarniał tą całą sprawę, tylko ewidentnie były tuszowania, były nieprawidłowości. Chociażby ta znakomita, którą mogliście przez komisję występowała już pani Kijanko. Pani Kijanko to jest Barbara Kijanko, prokurator, bardzo nieudolny prokurator, taki, który ewidentnie tuszował i oczywiście włos z głowy jej nie spadł. Siedzi do dzisiaj tylko jedna osoba. W aferze Amber Gold siedzi tylko, przepraszam, dwie osoby. Siedzi Marcin Plichta i Katarzyna Plichta. Więc jak najbardziej w tej sprawie powinno siedzieć w więzieniu znacznie więcej osób. 19 lipca ubiegłego roku powstała komisja śledcza do zbadania prawidłowości i zgodności działania organów instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład grupy Amber Gold.
I ta komisja śledcza działa. Kilka dni temu właśnie był pan Marcin Plichta przesłuchiwany przez komisję śledczą i powiedział dużo ciekawych rzeczy. Na większość nie chciał odpowiadać, ale na kilka rzeczy odpowiedział. Za chwilkę puszczę wam trochę tych fragmentów, ale jeszcze chwilę. Ale mamy telefon jeszcze, więc szybko odbiorę słuchacza. Witaj słuchaczu.
[59:19] - Halo?
[59:19] - Tak. Słyszymy się dobrze?
[59:22] - Ja cię słyszę. Ty mnie słyszysz?
[59:24] - Tak, bardzo dobrze słyszę.
[59:25] - No fajnie. Słuchaj, gadasz dzisiaj o Amber Gold. Bardzo fajny temat, tylko natomiast taki trochę niszowy.
[59:33] - Niszowy i chciałbym jeszcze powiedzieć tak, bo kiedyś nagrałem w 2012 roku, to było w październiku, audycję „Tajemnice III RP" i tam było o Amber Gold dużo więcej. Dużo ciekawiej odpowiedzieliśmy i nie było wszystkiego, co dzisiaj wiemy, ale generalnie wszystko, co wtedy mówiłem, prawie wszystko, bo tam były pewne błędy, ale się zgadza, że to wszystko po prostu się zgadza z tym, co wiemy dzisiaj, prawda?
[59:58] - Tylko tak: Amber Gold to jest taki komar. Bo przykładowo nie wiem, czy kojarzysz sprawę pana Madoffa w Stanach Zjednoczonych.
[01:00:09] - Madoffa to były ileś bilionów dolarów, tak? Przepraszam, ile to było miliardów?
[01:00:15] - Piramida finansowa, tak?
[01:00:17] - No dobrze, ile to było? Trylion dolarów, czy ile to było? Czy kilkaset miliardów dolarów?
[01:00:22] - Podejrzewam, że tam spore komputery tego chyba nie przeliczą.
[01:00:26] - To były olbrzymie pieniądze. Tylko że tak: Madoff na początku nie funkcjonował jako piramida, dopiero później.
[01:00:32] - Ale to jest ojciec piramidy finansowej, tak?
[01:00:34] - Nie, to był chyba pierwszą piramidą, czy jedną z takich to był ten Ponzi, jeżeli dobrze pamiętam. Piramida finansowa-
[01:00:43] - To było Amway?
[01:00:44] - Nie, chyba Ponzi to było Schemat Ponziego.
[01:00:49] - Amway jeszcze gdzieś tam było.
[01:00:52] - Amway to jest piramida, ale piramida, która bardziej sekciarska, to znaczy sekta ekonomiczna. Amway to jest sekta ekonomiczna, jest piramida, ale generalnie coś tam robią. Oni coś sprzedają, dalej piramida, tylko że przykrywka jest, że oni coś robią. Ale tak naprawdę dalej jest to piramida. Umówmy się, ludzie nachalnie gdzieś przychodzą, wchodzą do domów ludziom, na siłę to gdzieś wrzucają, nowych wkręcają w Amwaya. I działa to oczywiście jak piramida, natomiast działa w sposób bardziej uczciwy może, że coś sprzedają, że nie wkręcają następnych osób w coś.
[01:01:35] - Ja miałem sąsiadkę, która robiła w tym Amwayu, to pamiętam, że ona bardzo wkręcała.
[01:01:42] - Oczywiście.
[01:01:43] - Taki płyn do mycia naczyń.
[01:01:45] - Od każdego.
[01:01:46] - To było na wszystko.
[01:01:48] - Tak. A schemat piramida Ponziego to była, zaraz tutaj włączę, ale strasznie wolno mi komputer chodzi, nie wiem czemu jakieś tutaj agenty wchodzą. Natomiast to był od niego schemat Ponziego. Charles Ponzi wymyślił ten schemat i to jest już znane w ekonomii od wielu lat. Natomiast dokładnie, w którym to roku było? W 1920, czyli dawno, prawie 100 lat temu.
[01:02:25] - Ale Madoff był-
[01:02:26] - Madoff był w 2009, upadł, prawda?
[01:02:29] - Dokładnie. Dlatego troszeczkę dziwię się-
[01:02:32] - Przepraszam, 65 miliardów dolarów.
[01:02:33] - Że zajmujesz się Amber Goldem, a nie przychodami.
[01:02:35] - Nie. Dlaczego jest ważny Amber Gold? Bo dzisiaj się zajmuję tak naprawdę nie samym Amber Gold, tylko zajmuję się powtarzaniem pewnych schematów. 20 lat temu dokładnie było to samo. Amber Gold ma w sobie dwie afery. Amber Gold jest złożoną z dwóch afer rzeczą. Słyszałeś kiedyś o BKO? Bezpieczna Kasa Oszczędności?
[01:03:02] - Kojarzę.
[01:03:02] - 1990 rok był wielki upadek. Lech Grobelny już nie żyje.
[01:03:09] - Tak, to już wiem.
[01:03:11] - Lech Grobelny, który miał ten sam schemat. Bezpieczna Kasa Oszczędności też się fajnie kojarzy. Fajnie się kojarzy w tym sensie, że bezpieczny. Zawsze piramida musi mieć w sobie bezpieczny, złoto, coś takiego pewnego. Szwajcaria. Jakie były te piramidy jeszcze znane, które upadły w Polsce? Oprócz BKO był też Koloseum chyba pod to wchodziło.
[01:03:41] - Fos?
[01:03:42] - Nie, Fos to nie była piramida.
[01:03:43] - Dobrze kojarzę.
[01:03:44] - Fos to była afera po prostu z wyprowadzaniem pieniędzy, ale to nie była piramida. Natomiast piramidą była Skyline chyba. Tak to się nazywało? Skyline czy jakoś tak. Trochę tych piramid było dużo. Sporo. Najbardziej znana była BKO, bo to naprawdę ludzie masowo weszli w tą sprawę.
[01:04:08] - To właśnie, dlaczego nie wytłumaczyłeś od początku? Ale zaczynasz o Amber Gold.
[01:04:13] - Nie. Ja tą audycję zrobiłem już o Amber Gold. Dzisiaj będę miał tylko z wierzchu chcę po prostu przedstawić Amber Gold, bo bardziej szczegółowo to wyjaśniłem w „Tajemnicach III RP”. To sobie możecie ściągnąć gdzieś tam w internecie na pewno znajdziecie „Tajemnice III RP”. Natomiast na czym polega piramida? Na tym jak w BKO. W BKO na czym polegała piramida Lecha Grobelnego? Lech Grobelny to był cinkciarz i założył tą, znali go ci esbecy czy oficerowie policji wyżsi, znali Lecha Grobelnego i z nim razem stworzyli Bezpieczną Kasę Oszczędności. Na jakiej zasadzie to działało? Na takiej, że on to reklamował w telewizji, można było zobaczyć.
Jak wpłaciłeś 50 złotych, to otrzymywałeś 150 złotych po roku chyba. Potem to była dominacja jakaś, ale to jeszcze przed dominacją było. Przepraszam, 300% było na okres dwóch lat, 250% na okres jednego roku, na okres sześciu miesięcy 180%, na vista 30%. To było niemożliwe. To było kilka razy więcej niż banki oferowały komercyjne i ludzie się na to rzucili, bo ludzie głupi byli generalnie z tymi piramidkami. I na czym to polegało? Na tym, że ludzie wpłacili i pierwszym osobom, które wpłaciły te pieniądze, Lech Grobelny miał pieniądze, żeby wypłacić odsetki. Wypłacał te odsetki regularnie przez chyba nawet rok czasu, jeśli dobrze pamiętam. Natomiast z tych pieniędzy, które ludzie przynieśli później, bo coraz więcej ludzi przychodziło i wpłacało pieniądze. Wpłacało.
Wiadomo, że tych pieniędzy dużo ludzie wpłacili. W sumie wpłacono siedem miliardów. Nie, siedem miliardów wypłacił, a oszacowano na 25-26 miliardów tylko że starych złotych, czyli to trzeba podzielić jeszcze gdzieś tak na 10 tysięcy. Dobrze mówię? Starych złotych 25, 26 miliardów. Czyli 2,5 miliona tylko przed inflacją. Czyli jak inflację jeszcze do tego doliczyć, to w sumie chyba nie aż tak dużo. Natomiast to było całkiem sporo. Może więcej po prostu. Trudno powiedzieć dokładnie ile, ale to była znana historia tego Lecha Grobelnego i każdy, kto miał trochę oleju w głowie wiedział, że to jest oszustwo.
Naprawdę nie trzeba być specem od techniki rakietowej, żeby wiedzieć, że taki kmiot, bo to był kmiot, występował w telewizji, widać było po prostu cinkciarz totalny, totalny prostak, że taki prostak ma jakieś pomysły na zarabianie kasy? Ewidentnie to jest nierealne, bo jeżeli znałby, to sam by zarabiał, a nie dzielił się z kimś. Dzisiaj też jest dużo takich piramidek, jak zarobić 3000 na dzień, wejdź, wpłać coś dostaniesz. To jest ten sam przekręt, tylko że na zupełnie mniejszą skalę.
[01:07:43] - Zasłuchałem się i sobie przypomniałem z moich dziecięcych lat, że faktycznie było tam bardzo dużo takich przekrętów. Nie wiem, czy pamiętasz, może to temat na inną dyskusję oczywiście, ale przypomniało mi się, jak mówiłeś o wpłacaniu pieniędzy, były kiedyś coś takiego jak świadectwa udziałowe.
[01:08:04] - Tak, ale świadectwa udziałowe to można było wymienić na pieniądze i wszystko okej było.
[01:08:07] - Ja pamiętam to z mojego dzieciństwa, że wtedy przed bankiem PKO BP stało 100 osób i wszyscy chcieli ci zapłacić za te świadectwo udziałowe jakieś 50, 60 zł. Ja dam 65, ja dam 64.
[01:08:23] - Tak, bo one były notowane na giełdzie. Mogłeś później sobie wymienić te świadectwa na akcje albo sprzedać je.
[01:08:31] - Czyli to było okej?
[01:08:32] - To było okej. Oczywiście to była taka reperwatyzacja.
[01:08:36] - Pamiętam, że to zrodziło taki interes przed bankami, taki szemrany, że każdy chciał od ciebie kupić.
[01:08:49] - Nie. To była reperwatyzacja, oddanie trochę ludziom z majątku prywatyzowanego, ale to były niewielkie ilości, chyba po 100 zł każdemu oddano wartości. Co prawda to więcej niż dzisiejsze 100 zł było. Nie pamiętam dokładnie ile. Nawet sam chyba się załapałem na to. Nawet sam dostałem to świadectwo udziałowe, także nie było tak źle, bo to chyba wszyscy, nawet dzieci chyba też dostawały. Chociaż nie pamiętam, żeby czegoś dorosłego-
[01:09:16] - Z tego, co pamiętam, to jakoś tak było, że od 18 roku życia dostawałeś.
[01:09:19] - Aha, to ja dostałem, jeszcze zapamiętałem to. Ale powiem ci jeszcze z tym Grobelnym, z BKA. On 6 czerwca 1990 roku uciekł. Znaczy wyjechał do Niemiec, ale tak naprawdę uciekł. A później wyobraź sobie w lipcu, czyli dopiero po miesiącu ludzie zaczęli oblegać siedzibę żądając zwrotu pieniędzy, bo jeszcze się nie zorientowali ludzie, że oni już nie wypłacali pieniędzy wtedy, bo uciekł z kasą. Miesiąc czasu jeszcze czekali z tym, co się dzieje ogólnie. I to pierwsza piramida, która upadła i znana. Nazywał to się parabankiem, ale to była piramida.
[01:09:57] - Mam nadzieję, że powiesz o tym, co obiecałeś chyba audycję albo dwie audycje temu. Nie wiem, czy to prawda. Wspomniałeś, że złoto było wywożone za granicę samolotami.
[01:10:13] - Skąd wiesz, że złoto?
[01:10:14] - Nie złoto, aktywy.
[01:10:16] - Aktywy, tak. Ja o tym już wspominałem. Dlatego mówię, że afera Amber Gold była bardziej skomplikowana.
[01:10:22] - To mnie strasznie zaciekawiło, dlatego zadzwoniłem dzisiaj.
[01:10:25] - O tym już mówiłem. Dlaczego był kupiony OLT Express? Firma, która była kupiona z niemieckiej bankrutującej firmy lotniczej i tak naprawdę oni leasingowali samoloty, a mieli kupiony tylko jeden samolot. Z tego, co wiem, to jeden samolot był kupiony i to jakiś taki mniejszy, taki nawet nie odrzutowy, tylko turbośmigłowy Amber Gold kupiło. Także oni nie wydali bardzo dużo pieniędzy na to. To po prostu było leasingowane wszystko. A dlaczego było wywiezione? Była taka kiedyś afera Art-B. Tam były właśnie wywiezione pieniądze. Afera Art-B to była nie piramida finansowa, ale afera okradająca banki prywatne, jak i państwowe, czyli okradająca też i nas, bo za te banki państwowe ludzie musieli zapłacić.
Polegało to na takim, to się nazywało nie wahadło, nie rezonator. Nie pamiętam teraz tego określenia, ale chodziło o to, że można było wpłacać pieniądze do jednego banku, wypłacać, a oni dalej ci odsetki liczyli. Czyli na przykład odsetki liczyli ci od pieniędzy, których w danym banku nie było. I oni tak do iluś banków powpłacali i dzięki temu mieli liczone odsetki na przykład w 10 bankach naraz, a tylko pieniądze mieli jedne. Czyli ze 100 000 robił się milion, które wpłacili im odsetki robiły i to były potężne pieniądze. To były dużo większe pieniądze niż w Bezpiecznej Kasie Oszczędności. Oczywiście to niby dwóch gości, takich urwanych słupów, którzy się niby gdzieś urwali i oni na to wpadli i to robili. Przecież każdy by zauważył, że ktoś coś takiego robi. Żeby ktoś tego nie zauważył, to musiało być robione sensownie, właśnie z pomaganiem służb specjalnych. I to afera była tak naprawdę też powiązana ze służbami specjalnymi, że oni musieli się podzielić pieniędzmi.
Oni tak naprawdę niedużo wywieźli tych pieniędzy. Większość została w służbach specjalnych. Wtedy jeszcze chyba nie wiem, czy to UOP był, nie wiem, czy to WSI już wtedy było, ale któreś służby, różne służby czy UOP pomagały pakować pieniądze. Pomagali pakować pieniądze Gąsiorowskiemu i Baksikowi, tym przekrętasom. I oni odlecieli samolotem do Niemiec albo do Hiszpanii. Już nie pamiętam gdzie, ale odlecieli na Zachód. Baksi był na tyle głupi, że został w Hiszpanii i wydawał sobie swoją kasę. Natomiast Gąsiorowski do Izraela. I wyobraź sobie, że Gąsiorowski nagrywa na YouTubie do dzisiaj na jachtach swoich w Izraelu i Izrael nie odda Gąsiorowskiego. Izrael to jest poważny kraj i mówi, że takiego wała jak Polska cała odda Gąsiorowskiego, który nakradł pieniądze z Polski.
Do dzisiaj żyje sobie. Natomiast Baksik już w więzieniu siedział znowu, potem go wypuścili, znowu siedział w więzieniu, bo jakieś przekręty narobił. W Hiszpanii go zatrzymali. Baksika. Zresztą Grobelnego też zatrzymali chyba w Niemczech czy gdzieś tam. Już nie pamiętam gdzie, ale zatrzymali go w końcu. Grobelnego. Siedział w więzieniu, później wyszedł Grobelny, później ktoś go zabił.
[01:13:53] - Nie no słuchaj, wiesz co-
[01:13:55] - Natomiast wiesz, jeszcze chciałem dokończyć tylko. W aferze Art-B były wiezione pieniądze samolotami, żeby było to bezpieczne, bo jak jedziesz samochodem, ktoś cię zatrzyma, nie daj Boże policjant czy ktoś tam wie, co ty wieziesz. Poza tym Grobelny to były małe pieniądze dosyć, prawda? To ileś tam milionów złotych na dzisiejsze pieniądze może to było, nie wiem, 20 milionów złotych, może 10 milionów złotych. Natomiast w Art-B to były miliardy. Na dzisiejsze pieniądze to były miliardy złotych, więc to były potężne pieniądze. To była afera większa nawet, afera Art-B była większą aferą niż afera Amber Gold. Tylko większa jeszcze od tych afer to była FOZZ, to jeszcze większa była od nich.
[01:14:33] - No to FOZZ wszyscy znamy.
[01:14:35] - Tak. Ale dlaczego Amber Gold jest połączeniem afery BKO i afery Art-B? Dlatego, bo po pierwsze była to piramida, czyli jak w BKO piramida, ale w tym BKO służby nie pomagały Grobelnemu. On po prostu uciekł. Był takim cwaniaczkiem zwykłym, po prostu zrobił taki chamski przekręt, po prostu żenujący. I to trwało rok. To generalnie wiem, że założył w październiku '89, a już w połowie '90 roku przekręt zrobił, czyli dosłownie nawet roku nie było tej jego bezpiecznej kasy oszczędności. Natomiast w Amber Gold ona działała ileś lat. Ona od 2007, 2008 roku działała sobie nieprzerwanie do 2012. Więc to sporo tych lat funkcjonowało i pan Plichta miał ochronę służb specjalnych, tak jak w Art-B.
W Art-B to była afera służb specjalnych i tak samo Amber Gold jest aferą służb specjalnych.
[01:15:39] - Wiesz co, ja powiem ci tak: ja jestem całkowicie zbędny w tej-
[01:15:46] - Nie, dobra.
[01:15:47] - Fantastycznie gadasz i powiem ci szczerze, że słucham z zapartym tchem, bo widzę, że masz dużą wiedzę. Dużo większą niż moja. Mam nadzieję, że poruszysz dzisiejszy temat też. Cały czas twierdzę, że powinien zacząć od Madoffa. Znaczy jak to jest wszystko skontrolowane na przykład na większą skalę.
[01:16:08] - Nie, o Madoffie ja nic nie wiem. Wiem tyle, że jest przekrętasem i siedzi w więzieniu dzisiaj.
[01:16:13] - No ale to on też piramidę finansową stworzył.
[01:16:16] - Tak, ale tu chodzi o co innego. Madoff raczej nie współdziałał ze służbami specjalnymi.
[01:16:23] - Nie, tu się mylisz. Tu wszyscy byli umoczeni. Wszyscy.
[01:16:26] - Aha.
[01:16:27] - Wszyscy.
[01:16:27] - No to tak, tego nie doczytałem z Madoffem, natomiast-
[01:16:32] - Znaczy wiesz, Madoff jest kwestia, jest taki świetny nawet chyba serial, znaczy nie serial, tylko film Netflix. Netflix chyba to zrobił taki jeden z tych seriali, taki mood documentary, czyli taki fabularyzowany dokument o Madoffie. I on tam świetnie wyjaśnia, na czym to wszystko polegało. Natomiast dobra, nie przerywam dalej. Naprawdę gadaj dalej.
[01:17:00] - O Madoffie nie będę. Będę o polskich przekrętach, bo to są ważne rzeczy, które dotyczą wszystkich Polaków.
[01:17:06] - Bardzo ciekawe rzeczy.
[01:17:08] - Nie tylko tych, co stracili, bo niektórzy myślą, że Amber Gold dotyczy tylko tych stracili. Nie, to jest szerszy problem. To jest problem służb specjalnych. Kto rządzi w Polsce tak naprawdę?
[01:17:18] - Kończąc mój wkład w tą dyskusję jest na pewno uważam, że Marcin Plichta to nie jest człowiek pokroju Corleone, tak?
[01:17:32] - Ja mam dwie rzeczy-
[01:17:33] - Który wszystko rozgrywał. Podejrzewam, że kozioł ofiarny, który dostał w dupę za jakieś rozgrywki.
[01:17:42] - Nie, on nie dostał w dupę. Marcin Plichta, podejrzewam, ma odłożone-
[01:17:46] - Piąty rok w areszcie siedzi.
[01:17:47] - No dobrze, ale ma odłożone, wiesz, Jerzy, czy ty byś nie posiedział sobie pięć lat, czy tam nawet, już siedzi pięć lat, ale powiedzmy po siedmiu, po ośmiu może go wypuszczą. Czy nie posiedziałbyś ośmiu lat, a miał 20 milionów odłożone w Szwajcarii? 20 milionów złotych.
[01:18:05] - Dobra, to zapytam się ciebie, czy oddałbyś 10 lat swojego życia w areszcie za 20 milionów złotych?
[01:18:10] - Ja nie jestem oszustem. Tylko że nie możesz mówić o nim, że-
[01:18:14] - Mało kto.
[01:18:15] - On jest oszustem. To jest gość, który już oszukiwał wcześniej. Firmę miał, zaraz, tu gdzieś miałem napisane, firmę taką jak Grosik czy coś takiego, które się opłaty robiło, to się nazywało Multikasa czy coś takiego było.
[01:18:35] - Nie chcę być obrońcą Marcina, ale-
[01:18:38] - On już siedział-
[01:18:39] - Jakby ktoś mnie się zapytał, że masz 20 milionów złotych na koncie i 10 lat życia wyjęte z życiorysu, bo będziesz siedział w areszcie, to ja sorry, ale bym się nie zgodził.
[01:18:50] - Ja raczej też nie. Znaczy zależy.
[01:18:53] - To wszystko normalne, że bym się nie zgodził.
[01:18:58] - Raczej nie. Zależy jeszcze ile lat. Musiałbym się zastanowić, bo potem z tych pieniędzy możesz zainwestować je.
[01:19:07] - Ale masz 10 lat życia w plecy.
[01:19:10] - Ale zobacz, i tak 10 lat masz i tak pracujesz ciężko i tak dalej, a tutaj możesz komputer mieć, możesz czytać książki, uczyć, spotykać się z ludźmi, wychodzić na przepustki. Dużo rzeczy można robić. To nie jest tak, jak się wydaje nam, że w celi siedzisz i nie wychodzisz w ogóle. Nie, to tak nie jest. Szczególnie jak masz pieniądze, to ze wszystkimi się dogadujesz, wszystko sobie ustawiasz. To nie wygląda tak, jak się nam pokazuje gdzieś „Walka” czy coś, że tak jest. Nie, to tak nie wygląda. Szczególnie właśnie tych przestępców, co mają pieniądze.
[01:19:44] - To jest nadal ograniczenie wolności.
[01:19:49] - Jasne, ja sobie też tego nie wyobrażam. Chyba że to byłby jakiś deal, że nie oszukałbym nikogo, nie okradł.
[01:19:55] - Tak było. Chyba on siedział w tym areszcie i będzie siedział jeszcze dalej.
[01:19:59] - On już chyba wyrok dostał.
[01:20:02] - Pięć lat już siedział.
[01:20:03] - Chyba 10 lat dostał. Musiałbym sprawdzić.
[01:20:06] - Nie wiem. Ciężko mi zrozumieć człowieka, który zgodziłby się nawet za pierdyliardy dolarów na koncie na 10 lat życia w areszcie.
[01:20:18] - Jeszcze nie. Postępowanie jeszcze trwa. Grozi mu do 15 lat.
[01:20:21] - Nawet jeszcze pięć lat dłużej.
[01:20:24] - Do 15 grozi, a może dostanie siódemaka i jak siódemaka dostanie, to za dwa lata już wyjdzie. On siedzi już cały czas od 2012.
[01:20:31] - Tak, pięć lat już siedzi.
[01:20:32] - Więc już mu się na poczet kary zalicza to wszystko. Więc jeszcze może będzie rozprawa i go wypuszczą na wkładzie . Jeszcze parę lat potrwa, dostanie siedem. Odszkodowanie dostanie, że niesłusznie. Jak jeden z morderców Pershinga dostał odszkodowanie. Gangster, który mordował ludzi dostał odszkodowanie, bo mu udowodniono jakieś tam morderstwo, tylko gdzieś tam były procedury jakieś z czymś tam.
[01:20:59] - Mnie już nic nie zdziwi.
[01:21:01] - Także całe pruszków i Wołomin już jest na wolności.
[01:21:06] - Ludzie czekają i pewnie dzwonią.
[01:21:09] - Tak, kary śmierci w Polsce nie ma. Wyroki są śmieszne, za morderstwa dostaje się parę lat. To są żarty, co się dzieje w Polsce.
[01:21:21] - Cóż, dziękuję ci bardzo za rozmowę. Przepraszam wszystkich słuchaczy za to, że tak długo, chociaż było bardzo ciekawie, bo ja się wywiązałem-
[01:21:28] - Długo, ale krótko raczej, bo ja ciebie zagadywałem cały czas.
[01:21:31] - Ale to było bardzo ciekawe, dlatego fantastyczna rzecz. Fajnie.
[01:21:36] - Dzięki.
[01:21:37] - Kontynuuj.
[01:21:38] - Trzymaj się i do usłyszenia.
[01:21:40] - Na razie. Pozdrawiam wszystkich.
[01:21:41] - Hej. Także to był Mike. A ja wracam do opowiadania o piramidach. Absolutnie jest w tej chwili łatwo udowodnić, że była to piramida ze względu na to, że pan Plichta nie kupował złota. On kupił tylko trochę tego złota, natomiast większa część nie wiadomo gdzie się rozpłynęła. Była w złotówkach. Czy zamieniał na waluty, czy robił coś, to trzeba akt zobaczyć. Nie ma dostępu do tego póki co. Kupił za te pieniądze też częściowo linie lotnicze OLT Express. I jeszcze koszty były działania.
Tu musiał reklamy dać, tu film dał o Wałęsie, tutaj dał na katedrę gdańską chyba, jeśli dobrze pamiętam. Amber Gold w sumie to było 850 milionów złotych wpłacono. Może być więcej, ale wiemy, że 850 milionów wpłacono na pewno. I odnaleziono finalnie 20 milionów złotych w złocie. W tym było pięć kilogramów złota w domu mamy pana Stefańskiego, Plichty. I jeszcze jeden samolot był turbośmigłowy. To jest cały majątek. Jeżeli rozmawiamy w tym momencie o piramidach, to dlaczego mówię, że Amber Gold jest połączeniem dwóch afer, czyli tej Art-B i BKO? Bo konstrukcja była jak BKO, czyli piramidy z dodanymi elementami, żeby ludzi nabrać trochę, bo nie mógł znowu zrobić BKO 2. Nikt by się nie nabrał na to.
Trzeba było zrobić złoto, jakieś ładniejsze grafiki i tak dalej. Najwyraźniej wszystko zadziałało. Z drugiej strony Art-B, czyli wysłanie tych pieniędzy samolotem, bo nikt samolotów nie kontroluje, umówmy się. Kontroluje się, że jakieś paczki idą, że coś tam i tak dalej, ale nikt nie sprawdza, że to pieniądze czy złoto, czy cokolwiek jest, to wszystko jedzie. Do Szwajcarii jak to trafi, w Szwajcarii się wpłaca. Szwajcaria nie pyta skąd, co i jak. Proszę wpłacajcie, działamy tutaj. I jest wkręcenie i już jest na kontach i już Szwajcaria pobiera te rzeczy. Przepraszam, złotówki nie mogły być wysłane. Szwajcaria złotówkach nie wpłaciłaby.
Mogły być albo franki szwajcarskie, albo na euro, na dolary. Mogło być też złoto, bo też Szwajcaria z chęcią złoto, może srebro, cokolwiek. Natomiast złotówek raczej nie wywozili. Chyba że w Niemczech później te złotówki wymieniali. Raczej nie, ale to można prześledzić. Jeżeli ktoś ma taką komisję śledczą czy właśnie jest prokuratorem i tak dalej, można te rzeczy zdobyć, jak to wszystko szło. Natomiast wiem, że ABW mataczyło strasznie Wiele rzeczy, na przykład różnych nagrań z podsłuchów, bo pan Plichta był podsłuchiwany, jego żona była podsłuchiwana, one są skasowane. Nie ma ich. Został tylko jakiś ułamek tych nagrań. Zostało dużo dokumentacji, które były na płytach kompaktowych.
Dokumentacji księgowej zostało też zniszczonej, więc nie o wszystkim można się dowiedzieć, ale większość rzeczy jednak jest. Amber Gold, dlaczego to jest afera stworzona przez służby specjalne? Między innymi to jest tak: służby specjalne ABW i Agencja Wywiadu. Niektórzy twierdzą, nie wiem którzy, ale prawdopodobnie Agencja Wywiadu za tym stała, ABW jakby tyły osłaniało, czyli Agencja Wywiadu organizowała to. Natomiast ABW wiemy na pewno, że mataczyło, po prostu niszczyło wszystkie dowody, zacierało ślady, wszystko. Nawet jedna policjantka, która chciała robić różne rzeczy, została w głowę walnięta. To było na komisji. Mogliście komisję zobaczyć, jak ona mówiła, że ona chciała te dowody zebrać i tak dalej, to wszyscy jej tam w głowę walnęli, że co ty będziesz tam zbierać, do domu i już odpoczywaj sobie na weekendzie i nie zajmuj się takimi sprawami. Dobra, zaraz powiem o tych rzeczach, ale jeszcze ktoś telefonicznie dzwoni, to żeby dużo nie tracił. Witam słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:26:49] - Oj, słyszę, że będziesz trollował, ale dobra, to ja ci dam potrollować. No trolluj sobie, Kłodzie.
[01:26:57] - Dziękuję. Także szybko troll się wysypał. Myślałem, że coś powie. No ale to nic, nie chcą już nawet powkręcać, nie chcą wkręcać trolle. Okej, dobra, to wracamy do tego, dlaczego służby specjalne stoją za aferą Amber Gold. Mamy kilka dowodów na to. Na mataczenie ABW. Są ewidentne dowody na to, że ABW mataczyło, czyli weszło od razu do wszystkich biur Amber Gold. Pierwsza nie Policja Skarbowa, nie policja, nie może CBA, Centralne Biuro Śledcze. Nie.
Weszło ABW. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego od razu zarekwirowało wszystko, komputery, dokumentacje, wszystko, co można było i to dokonało. Mało tego, pan Plichta o tym wiedział. Mówił, że ktoś mu donosił, że nie wie kto, ale ktoś tamten. Nie wiadomo jak, ale mu donosił i o tym powiedział przed komisją śledczą. Powiedział, że on wiedział wcześniej o wszystkich kontrolach, wszystkich zatrzymaniach, wszystkich rzeczach, które dotyczą właśnie tego, że ABW ma wejść do wszystkich tych siedzib Amber Gold. I o tym on mówił, że wiedział na dzień, na dwa dni przed, a może nawet więcej. Wiem, że wrabiał pana Sylwestra Latkowskiego w to, natomiast Wojciech Sumliński mówi o panu Latkowskim, że po prostu jest wtyką służb i pracuje dla służb pan Latkowski. Ja nie wiem, to powiedział pan Wojtek Sumliński o tym. Natomiast wiem na pewno, że siedział w więzieniu pan Latkowski, był w PiS-ie kiedyś.
Narobił jakichś przekrętów. Niektórzy twierdzą, że gdzieś z mafią działał. Siedział w więzieniu między innymi za jakieś różne rzeczy. Są jakieś poszlaki, że mógł brać udział w zabójstwie czy coś, ale tego nie udowodniono, ale jakieś różne przekręty mu udowodniono i siedział w więzieniu. Natomiast jest dzisiaj dziennikarzem Wprost. Nie wiem, czy jest, czy był dziennikarzem Wprost, bo naczelnym Wprost w ogóle był jakiś czas temu. Pamiętacie, jak chcieli mu zabrać komputer, tak? Też ABW. Chłopcy z ABW, nasi piękni, chcieli zabrać mu komputer. Akcja-reakcja była wtedy.
Natomiast tak naprawdę trzeba przyznać, że bardzo ciekawe robi dokumenty. Powinien był zostać filmowcem, nie dziennikarzem, bo dziennikarzem nie jest rewelacyjnym, czy też politykiem. To już zupełne kabotyństwo było. On zresztą sam tak o sobie mówił. Pamiętam, kiedyś byłem na spotkaniu z nim, z Sylwestrem Latkowskim. On opowiadał właśnie, że był wtedy kabotynem i dlatego do więzienia trafił jako tym politycznym. Przyznał się, że chyba słusznie trafił. Nie mówił, że osądzili go niesłusznie. Więc tak to wyglądało. Natomiast robił bardzo ciekawe filmy dokumentalne: „Nakręceni, czyli show-biznes po polsku” o Pei, o Blogersach, „My, rugbiści” o kibicach czy też kamilianie, czy o pedofilach, „Pedofile” bardzo fajny też dokumentalny.
Także to naprawdę na niezłym poziomie wszystko było. Natomiast dziennikarstwo dużo słabiej oceniam. To jest tak troszkę, żeby coś tam robić. Pan Plichta też oskarżał Latkowskiego, że od niego miał te informacje o tych zajściach z ABW i tak dalej. Wiem, że teraz pan Sylwester Latkowski się zgłosił, żeby wystąpić przed komisją, bo nie był na liście komisji, ale chce wystąpić, żeby to wyprostować wszystko, że to są pomówienia Plichty i tak dalej, i to chce wszystko wyjaśnić. Oczywiście komisja się przychyla, że chce zaprosić prawdopodobnie Więc będą na pewno ciekawe przesłuchania. Natomiast wracając jeszcze do tej całej sprawy, dlaczego? Mam kilka punktów. To jest pierwszy punkt. Dlaczego służby specjalne za tym stoją?
Że jest tuszowanie z ABW. Myślicie, że ktoś, nawet jeżeli ma jakieś znajomości polityczne, może sobie ABW wynająć, żeby tak tuszować tę sprawę? Raczej nie. Więc to pierwsza sprawa. Druga sprawa: zaplecze polityczne. Że po prostu sądy wszystkie były jakieś takie nieruchliwe, prokuratury, nagle wszystko zaczęło działać na korzyść pana Plichty. Czyli wszyscy zostali albo zastraszeni przez służby specjalne, albo dostali wielkie łapówki, albo jedno i drugie. Nie wiem, jak było, ale wszyscy byli w dziwny sposób zastraszeni. Są do dzisiaj, bo ci prokuratorzy, sędziowie wszyscy mówią, że oni nic nie powie, nic nie pamięta, nie wie. Dawno temu było coś tam ktoś mówi, ale ja nic nie pamiętam, nic nie wiem.
Nie wiem nic po prostu. Posłuchajcie sobie tych prokuratorów, sędziów, którzy nic nie wiedzą, bo nie mogą się zasłaniać, że nie mogą odpowiedzieć na to pytanie. Nie chcą odpowiadać. Nie mogą, bo zasłaniają się śledztwem, bo nie są oskarżeni, czyli nie mają takiego prawa. Mogą tylko powiedzieć, że nie wiedzą. Tak jak nasz były prezydent Bronisław Komorowski, który też zasłaniał się niewiedzą, ale jak trzeba, to wszystko dokładnie wie, co i jak. Nawet wie, kim jest żona prezydenta Obamy. Też dokładnie wiedział, co i jak. Chociaż do dzisiaj ludzie nie mają pojęcia, co on tam wygadywał Obamie o tym sprawdzaniu żony i tak dalej. Ale jak są ludzie inteligentni, mądrzy, dużo wiedzą, to wiedzą.
Wszystko jest jasne. Ale wracając do Amber Gold, to jest druga sprawa, że politycy i sędziowie, prokuratorzy tutaj wszyscy jakby ustawieni przez kogoś albo przez łapówki. To jeszcze nie takie jednoznaczne. Kolejna sprawa jest z tym, że jest powiązanie służb tutaj, że Marcin Plichta, powiedzmy nie do końca służb, ale że Marcin Plichta jest słupem. Jest udowodnione. Mamy dwie rzeczy, dlaczego jest słupem. Pierwsza rzecz, dlaczego jest słupem? Jeżeli byłby Grobelnym, który uciekł. Każdy, kto robi piramidę, ucieka. On powiedział wprost nawet na komisji.
On nie chciał uciekać. On tu miał zostać. On mówi wprost, że miał zostać i myślę, że mówił prawdę, że on tu chciał zostać i tak dalej, bo miał zupełnie inny deal z kimś. Właśnie z kim? Z kim mógł mieć taki deal, żeby być tak butnym do dzisiaj? Żeby wiedzieć, że włos z głowy mu nie spadnie, jak będzie trzymał język za zębami? Więc to też świadczy o jego buta. Ale to też, że bardzo niekorzystne umowy były w Amber Gold. W Amber Gold były umowy, że jeżeli ktoś złamie kontrakt i wcześniej będzie chciał wypłacić pieniądze z tej piramidy, czyli na przykład nie dotrzyma pół roku, roku, dwóch lat inwestycji, tylko będzie chciał wcześniej odzyskać pieniądze, to kary są do 40%. Nie wiem, czy 40, czy do 40% kary finansowe.
Czyli ktoś wpłaca, powiedzmy, milion złotych na Amber Gold, to 40% z tej sumy, czyli 400 tysięcy zabiera pan Plichta. Plus odsetki, które tam są naliczane przez jakiś czas. Te 15% w ciągu roku odsetki są, czyli powiedzmy, po roku jak ktoś chciałby wypłacić, a ma na dwa lata kontrakt, to odsetki są. Czyli jest milion 150 tysięcy, ale 400 tysięcy czy 40% od tej całej kwoty? Nie wiem, czy od miliona. Od miliona 40% to pewnie 400 tysięcy zabiera Marcin Plichta z tych miliona 150 tysięcy. To bardzo niekorzystne. To jest oszustwo wręcz. Znaczy oszustwo, po prostu jak w umowie jest, ale to są ewidentnie bardzo niekorzystne dla klientów umowy. Przecież on od brata odniósł pieniądze, więc coś tam zarabiał.
Więc dlaczego ktoś mniejszy kapitał wyciąga z tego, co wpłacił? Więc jakby był człowiekiem, który chciałby zrobić przekręt, twórcą tego przekrętu, to by po prostu spowodował panikę za pomocą pieniędzy, żeby ludzie masowo chcieli odzyskiwać pieniądze. Bo zrobiłby jakiś run na Amber Gold, by sam zrobił po to, żeby ludzie poszli, żeby odzyskali nawet tylko tyle, co wpłacili, żeby nie stracili więcej, żeby to, co mają, odzyskali, żeby nie stracili całej kwoty. I po takim runie na banki po prostu Plichta z dużą sumą by mógł sobie uciec wtedy. Po tym runie na bank. Nie, przepraszam, nawet nie musiał uciekać. Nawet nie musiał uciekać, bo te pieniądze by miał legalnie. Legalnie od tych ludzi miałby te procenty. Ale koszty były i tak dalej, więc nawet nie musiał uciekać wtedy, nawet to mógłby zalegalizować. Ale to byłoby trudne.
Ale nawet jeśliby nie robił tego runu na banki, na swój bank, na Amber Gold, to po prostu uciekłby z tymi pieniędzmi jak pan Grobelny. To jest oczywiste. Więc nie uciekł. Został w kraju. Mało tego, został aresztowany i wypuszczono. Wypuścili go. Już nie pamiętam, czy oddali mu paszport, czy nie. Ale chyba mu nawet paszport oddali. Z tego, co wiem. Nie jestem na 100% pewny, czy miał paszport, czy nie, ale tak naprawdę był chyba nawet miesiąc cały.
To już muszę sprawdzić, bo nie pamiętam dokładnie. Też tego nie sprawdziłem, ale wydaje mi się, że miesiąc był na wolności i potem go znowu zaaresztowali. Już na dobre, już na stałe. Więc miał po prostu czas, żeby móc uciec. I też tego nie zrobił. Siedział cały czas tutaj w kraju, kulturalnie, nie uciekał nigdzie. Więc złoto trzymał u swojej matki, pięć kilogramów. No to się chwali, prawda? Jakim trzeba być deklem, żeby robić przekręt i to robić? Bo on cały czas się broni, że to nie był przekręt.
Ale przecież słyszycie, że to cwaniaczek jest. On już był skazany właśnie za tą multikasę czy za jeden ze wcześniejszych swoich przekrętów z tymi punktami płatności, gdzie też narobił kilkaset tysięcy, 200 000 złotych czy ileś zrobił manka przekrętu na taką sumę, ale pieniędzy nie znaleziono u niego, wszystko się rozeszło i tak miał manko, więc dostał zawiasy. Dziwo nie siedział w więzieniu, tylko zawiasy dostał. Jakiś absurd. A może siedział w więzieniu? Już nie pamiętam. Chyba zawiasy dostał. I później mógł zrobić coś takiego, gdzie prawnie nie mógł otworzyć tego parabanku, bo musiał być niekarany, a był już karany, więc tego nikt nie sprawdzał. On twierdzi, że wszystkim dookoła mówił, że był karany, że tutaj, ale nikt nie reagował nawet i tak dalej. Więc widać wyraźnie, że ktoś mu pomagał w tym wszystkim, żeby to po prostu łatwo poszło, lekko.
I mało tego pomagał. Umówmy się, jest prostakiem. Pan Marcin Plichta to jest prostak. Nie umie się zachować, jest mało kulturalny, mało elokwentny. Nie jest głupi, jest inteligentny, ale nie jest elokwentny. Weźcie jakiegoś intelektualistę, Stanisława Lema. Chociaż też z drugiej strony nie wiem, kto się czego spodziewał po Marcinie Plichtcie. Że co? Że Stanisław Lem przyjdzie przed komisję? To jest po prostu cwaniak, hochsztapler.
Nie drobny, bo zrobił aferę na prawie miliard złotych, 850 milionów co najmniej. To są duże pieniądze. Natomiast zachowuje się jak taki cwaniaczek po prostu. Taki żulik uliczny. I jak najbardziej ten żulik, Marcin Plichta tak się zachowuje. Zaraz wam puszczę te wszystkie rzeczy, które nagrane mam dzisiaj dotyczące Amber Gold i sobie sami wyrobicie zdanie. Ja może tylko będę trochę komentował te przesłuchania, żeby wam powiedzieć, kto tam będzie brał udział w tych nagraniach. Bo to jest ważne, kto występuje, kto zeznaje. I tak naprawdę nie ma się co spodziewać intelektualisty, który przyjdzie, więc raczej prostak przyjdzie. I to się sprawdza.
Nie słyszałem wywiadu z Madoffem, ale podejrzewam, że to jest jednak inteligentny po studiach gość, jakiś inteligentny, który ma jakąś w sobie ogładę. Jest elokwentny, gdzieś wyrobił swoją elokwencję w tym i tak dalej, który zrobił piramidę, ale jest kulturalny. Natomiast tutaj mamy do czynienia z człowiekiem, który jest taki z grubsza ciosany. Z grubsza ciosany o kobiecie bardziej, ale można powiedzieć też o facecie z grubsza ciosany. Taki trochę nieociosany facet po prostu. No i tak, a nie inaczej się butnie zachowuje, bo butnie się zachowuje dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że ci ludzie w dużej mierze z komisji zadają głupie pytania, są nieprzygotowani, nie mają wiedzy o całości i jest dramat. Ta komisja śledcza jest dramatyczna. Jest słaba po prostu. Sam bym dużo lepsze pytania zadał mu.
Mało tego, ja nawet świadków bym zaproponował, którzy powinni zeznawać przed komisją, a których nie będzie. Przynajmniej na razie nie ma ich. Więc to są ludzie, którzy powinni się znaleźć, bo są bardzo kluczowymi osobami. Częściowo są, ale częściowo ich nie ma, a przede wszystkim nie ma oficerów ABW. Na razie przymierzają się. Był jedynie szef ABW, ale ten szef nie brał udziału w tym. Bo to nie jest tak, że szef rządzi czymś ABW. Jeszcze nie dokończyłem, dlaczego ABW za tym stoi. Służby specjalne AW, prawdopodobnie Agencja Wywiadu, a ABW chroniła Agencję Wywiadu przy tym. Kolejna sprawa.
Oprócz tego, że miał plecy, które wyraźnie widać, pan Marcin Plichta nie bał się. Ostrzegli go, że będą te kontrole, czyli ABW jakby miał wtyki w ABW. Spróbujcie mieć wtyki w ABW. Życzę powodzenia. Nawet jak macie milion dolarów, to pójdźcie i dajcie komuś łapówkę i zróbcie sobie wtyki w ABW. Z milionem dolarów. Spróbujcie. Nie macie żadnych szans. Może nie, przyznam, że nie macie żadnych, ale niewielkie. Służby specjalne dysponują olbrzymimi pieniędzmi z handlu narkotykami, bronią, z aferami.
Skok. Skok Wołomin. Co to było? To była afera co prawda WSI, gdzie wypranie pieniędzy. Skok Wołomin to była pralnia pieniędzy, bo tam ludzie potracili trochę pieniędzy. Nie za dużo. Natomiast to była afera na ileś, nie wiem, dziesiąt miliardów. Ileś miliardów. Nie pamiętam dokładnie sumy, ale to olbrzymie sumy. To było ileś miliardów co najmniej pieniędzy.
To była pralnia pieniędzy. Po prostu wpłacały siniaki, siniaki wpłacały do tego skoku Wołomin i on nagle zbankrutował. Ale pieniądze dane później w kredytach ludziom były okej. A te kredyty przecież nie dostał Zenek spod budki z piwem czy jakiś moher, który do kościoła chodzi w tym skoku. Tylko dostali te wielkie kredyty ludzie ze służb. Czyli przychodzi siniak, wpłaca pieniądze, a później dostaje kredyt jakiś tam inny siniak albo już nie siniak. Wtedy kredyt może dostać na przykład fundacja. Tutaj, żeby nie pomylić się Lux Veritatis, bo raczej nie Lux Veritatis brało, ale Pro Civili na przykład fundacja dostaje pieniążki. Pro Civili to już wiemy, co to za fundacja, kto za nią stoi. Polecam Wojciecha Sumlińskiego, dużo o tym mówił.
To była pralnia pieniędzy Skok Wołomin. Natomiast tutaj czy to była pralnia pieniędzy? Raczej niekoniecznie. Nie chodziło tu o pranie pieniędzy, a bardziej o wyprowadzenie pieniędzy. Ale nie tylko. Tu są dwa cele. Jeszcze chodzi o LT Express. Nie tylko wywiezienie pieniędzy bezpiecznym transportem, czyli swoim własnym samolotem. To chyba bezpieczniejszego nie ma, bo to nie jest samolot, że tam nam bombę podłożą czy cokolwiek w takim samolocie gdzieś tam. Do dzisiaj niektórzy twierdzą, że w Samarze podłożono bombę i on tam latał ileś miesięcy z tą bombą.
Są ludzie, mogą wierzyć we wszystko, można wszystko im ściemnić. Natomiast tutaj realnie jak mamy swój samolot, to nikt nam bomby nie podłoży, nie podłoży różnych rzeczy. Sami latamy. Tutaj możemy polecieć tu do Honolulu, możemy na Hawaje polecieć. Mamy odrzutowiec wyleasingowany. To nie musi być samolot. Wyleasingowany należy niby do banku gdzieś tam, ale też i do nas, do firmy. My nim zarządzamy tak naprawdę od A do Z. Więc kolejna sprawa jeszcze z ABW tutaj. Dlaczego oni za tym stali?
To jest Donald Tusk, który powiedział Michałowi Tuskowi, Michał Tusk się wygadał właśnie dziennikarzowi Wprost, między innymi właśnie Latkowskiemu i Michał Tusk powiedział do dziennikarzy Wprost to, że nie mógł rozmawiać przez swoją komórkę ze swoim ojcem, czyli premierem Donaldem Tuskiem, bo jest na podsłuchu, bo mój ojciec powiedział, że jest na podsłuchu. No to zaraz. Jeżeli premier państwa mówi, że jest na podsłuchu komórka, a nikt z tym nic nie robi, to był 2012 rok, no to coś jest nie halo, coś jest nie tak. O co tutaj chodzi? Kto podsłuchuje premiera nielegalnie? Tylko to mogą zrobić służby specjalne, których się może obawiać. Jeżeli na przykład są Rosjanie czy jacyś inni, to premier Tusk się by nie bał. Ale jeżeli są polskie służby specjalne, które rozgrywają karty, rozdają karty, to już można się bać. I dlatego to powiedział swojemu synowi Michałowi Tuskowi pan premier Donald Tusk właśnie coś takiego. Nie było nikogo, nikt nie zadał tego pytania, nikt nie zadał tego pytania nawet Michałowi Tuskowi przed komisją.
A to jest bardzo ważna rzecz. O co tutaj chodziło? To powinno się zadać było przed komisją właśnie, ale nikt nie zadał tego pytania. Właśnie, o co chodziło z tym podsłuchiwaniem pana Donalda Tuska? Kto podsłuchiwał? O co chodziło? Czy coś pan wie na ten temat więcej? Po prostu podstawowych rzeczy komisja nie zadawała. I mówi się: wspaniała komisja, wspaniała przewodnicząca komisji sejmowej pani Małgorzata Wassermann jest tygrysicą, taka, która atakuje wszystko, rozszarpuje po prostu tych świadków i tak dalej. Muszę powiedzieć, że niestety nie jest.
Zresztą też ją podsumował nieźle pan Marek Belka, czyli prezes Narodowego Banku Polskiego, który z niej się trochę wyśmiał w tym sensie, że ona powinna wiedzieć, bo ona nie miała pojęcia co to Amber Gold i tak dalej. To jak nie miała pojęcia, to dlaczego została szefową tej komisji? To jest trochę skandaliczne, bo powinna mieć w paluszku wszystko. Ja w 2012 roku, chociaż nie mieszkałem w Polsce wtedy, ale wiedziałem, ojciec mi po prostu powiedział, co i jak. Wcześniej trochę wiedziałem o Amber Gold, ale nie interesowałem się tą sprawą. Natomiast wiedziałem, że to jest piramida. Podejrzewałem, że może być, bo nie interesowałem się zupełnie tematem, ale ojciec, mój ojciec inwestuje na giełdzie, zna się na tym, na inwestowaniu, to mi wprost powiedział, że przecież to jest ewidentna piramida i jak ktoś się może na to nabierać mówił i był zdziwiony, że wpłacono prawie miliard, 850 milionów. Niemożliwe. Jeden gość trzy miliony złotych wpłacił. Trzy miliony złotych, wyobrażacie sobie?
Ciekawe, czy faktycznie ta ciotka tego trolla wpłaciła. Może to jest akurat prawda, może trolle wpłacają na Amber Gold i dlatego są tak wkurzeni, że dzisiaj ta audycja jest, bo nie mogą sobie darować, że tyle stracili pieniędzy. Ale chyba nie, większość chyba trolli jest kumatych, ale część mogłaby coś takiego zrobić, zainwestować, połakomić się na 15% rocznie. Także to jest kolejna sprawa z Donaldem Tuskiem, z właśnie ABW, które jak najbardziej Jak najbardziej mataczyło i podsłuchiwało Donalda Tuska. Prawdopodobnie ktoś ze służb. Tutaj jeszcze powiem wam o komisji sejmowej, całym składzie, czyli już powiedziałem przewodniczącej komisji z PiS-u, Małgorzacie Wassermann, córce świętej pamięci pana Wassermanna, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Jest z PiS-u także Marek Suski. Marek Suski to jest myślę, że jeden z ciekawszych przypadków. Naprawdę ciekawe pytania zadaje, to trzeba przyznać. Najciekawsze.
Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15, który jest wiceprzewodniczącym komisji. Marek Suski też jest wiceprzewodniczącym komisji. Jest Krzysztof Brejza z Platformy. Brejza raczej nie jest jakiś mocno lotny, raczej broni Tuska w tej ekipie, ale z kolei przewodnicząca atakuje Tuska, więc jest jakaś równowaga, natomiast raczej pytań bardzo ciekawych nie zadaje. Jarosław Krajewski, PiS, zdarza mu się coś ciekawszego. Joanna Kopcińska, PiS, raczej słabo. Angelika Możdżanowska z PSL-u, to jest po prostu nowa Renata Begier. Dwie były takie posłanki, komisja do spraw afery Rywina. Były dwie posłanki, jedna Błochowiak z SLD, jedna właśnie pani złoty warkocz, czyli Begier. Dwie kobiety asy, można powiedzieć.
To była tragedia. To był dramat w dwóch aktach, trzech właściwie. I Błochowiak o skarpetki się pytała Michnika, jakieś pierdoły. Ta się pytała z kolei Begier: „Jakiego koloru ma notes pan?”. To był wstyd, że ktoś ośmiela się takie pytać. Powinni wycofać tych ludzi. Przecież ta komisja do spraw afery Rywina to był wstyd. Ta Błochowiak mówi: „Korytarze pionowe, poziome”. W ogóle nie wiedziała, że pionowe korytarze. Zaczęła mówić: „Pionowe czy poziome korytarze tam u was w Agorze są?”.
Po prostu jakiś dramat. I pani Angelika Możdżanowska goni te panie. Nie jest aż tak tragiczny poziom, ale nic nie wnosi kompletnie. Pyta się o oczywiste rzeczy, które są wszystkie w protokołach komisji i pyta się po kilka razy, że aż wyprowadziła z równowagi pana Plichtę. I nie dziwię mu się. Co prawda zareagował jak prostak. Dobra, to omówię później te rzeczy. Jeszcze jest Stanisław Pięta z PiS-u i Witold Zembaczyński z Nowoczesnej. Tak że tak to jest. I był zamieniony Paweł Grabowski z Kukiz'15.
Właśnie za niego wszedł pan Tomasz Rzymkowski. Większość jednak przesłuchań jest marna w Amber Gold ze względu na to, że nie można nic uzyskać, bo to jest sprawą komisji, żeby komisja miała haki w postaci szantażu pewnego dla ludzi, czyli współpraca z prokuraturą, że jeżeli ktoś będzie zeznawał, to dostanie na przykład mniejszy wyrok. I ustalanie tych rzeczy wcześniej, przed przesłuchaniem, bo jeżeli już jest przesłuchanie, a ktoś nic nie chce powiedzieć, tak jak oskarżona pani Katarzyna Plichta, to strata pieniędzy i czasu. Te rzeczy powinny być wcześniej uzgodnione. A jeżeli już przesłuchujemy, to powinny być krzyżowe pytania takie, które zadaje się różnym ludziom. Jest na przykład spotkanie i ten mówi tak, że było, a ten tak. I mamy wtedy wkręcenie, jak to było. Jeżeli ktoś mówi, że nie chce na ten temat mówić, to drugie się zadaje pytanie: pan powiedział to i to i to, co może na przykład obciążać daną osobę i wtedy ten musi zareagować, czy nie będzie odpowiadał, czy odpowie, żeby gdzieś tam się uratować. Co prawda jest odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań, natomiast nie ma mocy prawnej, czyli nie może komisja skazać kogoś, to tylko prokuratura może. Więc tutaj to troszeczkę inaczej wygląda.
Dlaczego na przykład Marcin Plichta mówił? Bo Marcin Plichta nie chciał być zerem, jak to powiedział kiedyś Leszek Miller o Ziobrze. Po prostu nie chciał być takim nieudacznikiem, pokazanym przed całą Polską wypaść jak nieudacznik. Więc z reguły ludzie mówią, a ci, którzy nie mówią, to coś mają do ukrycia. Jeżeli ktoś nie mówi, to kryje coś, próbuje oszukać. Przesłuchane były następujące osoby. Może wam przeczytam tą całą listę. Sorry, że może to będzie nudne. Pierwsza była Barbara Kijanko, prokurator Prokuratury Okręgowej Gdańsk-Wrzeszcz w Gdańsku. Powiedziałem wam o niej.
Ona mataczyła. Ona powinna siedzieć na ławie oskarżonych. Ewidentnie. Absolutnie niewiele powiedziała. Nie powiedziała, bo się nie stawiła. Był Witold Niesiołowski, prokurator Okręgowej w Gdańsku, Marzena Majstrowicz, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gdańsku, Katarzyna Tomaszewska-Szyrajew, funkcjonariuszka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. To jest właśnie kobieta, która zasługuje na medal, która chciała coś zrobić w tej sprawie i tak dalej, dostała po głowie i od policji, ABW i prokuratorów, że ma się po prostu nie zajmować tą sprawą i ona chciała te dowody zebrać, ale niestety ją od razu pouczono, żeby tego nie robiła przypadkiem. Piotr Gronek, prokurator Prokuratury Rejonowej Gdańsk Wrzeszcz w Gdańsku, Marek Siemczonek, prokurator Prokuratury Krajowej, Dariusz Różycki, szef Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Hanna Borkowska, prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Ireneusz Tomaszewski, były prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, Piotr Wesołowski, prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Ryszard Tłuczkiewicz, zastępca dyrektora Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej, Jacek Radolewicz, prokurator Prokuratury Krajowej, Małgorzata Zyguła, zastępca prokuratora okręgowego w Gdańsku, Andrzej Łojkowski, były rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, Katarzyna Brzezińska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego Prokuratury Krajowej, Andrzej Seremet, były prokurator generalny, Marek Lipski, kurator sądowy przy Sądzie Rejonowym Gdańsk Południe w Gdańsku, Janusz Korzeniowski, sędzia Sądu Rejonowego w Kościerzynie, Anna Czaja, sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku, Ryszard Milewski, sędzia Sądu Okręgowego w Białymstoku, ale wcześniej on był w Gdańsku. To był ten właśnie Ryszard Milewski. Pamiętacie sędziego, który był z rozgrzanych sądów tak zwanych, zwanych przez Bronisława Komorowskiego, że sądy są rozgrzane i już wkręcone.
To był sędzia, któremu po prostu zrobiono prowokację. Chyba Miter to zrobił i wkręcono po prostu pana Milewskiego w to, żeby tutaj troszeczkę lżej z kancelarii premiera dzwonimy, prawda? Tam, żeby troszeczkę tu Michała, ale tak wszystko załatwił, że Michała w ogóle nie przesłuchiwano. Michała Tuska, który był pracownikiem LTE Express. Tak że tak zrobiono. Po prostu straszne rzeczy. W tej chwili dalej jest sędzią. Możesz zrobić największe świństwo, a on mówi, że tak, proszę przekazać premierowi, wszystko to jest dograne i tak dalej. Przecież to jest niebywałe. To jest rozdzielność władzy sądowniczej od władzy wykonawczej.
Nie może to być połączone, a jednak jest. To był skandal, prowokacja dziennikarska, ale oczywiście nic nie zrobiono. Przeniesiono go tam z Trójmiasta do Białegostoku. Roman Gierszewski, biegły sądowy przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku, Jarosław Gowin, były minister sprawiedliwości, Bogusław Michalski, były dyrektor Departamentu Postępowania Przygotowawczego w Prokuraturze Generalnej, Anna Miłosz-Kłoczkowska, była wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku, Anna Skorupna, prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Tak że widzicie strasznie dużo tych sędziów, prokuratorów, ale oni nic dużo nie powiedzieli. Nie wiem, nie pamiętam, nie znam się w ogóle, jestem zarobiony. Cały czas tak mówili, więc nic nie było. Kolejny Łukasz Dainowicz, były dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, Marcin Pachucki, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu KNF, Witold Koziński, były członek KNF, Stanisław Kluza, były przewodniczący KNF, Marcin Olszak, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu, Paweł Sawicki, dyrektor Departamentu Inspekcji Ubezpieczeniowych i Emerytalnych Urzędu KNF, Ilona Pieczyńska-Czerny, była dyrektor Departamentu Postępowań Urzędu KNF, Lesław Gajek, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, Wojciech Kwaśniak, zastępca przewodniczącego KNF, Andrzej Jakubiak, były przewodniczący KNF, Marek Belka, były prezes Narodowego Banku Polskiego. Robi się teraz ostrzej. Barbara Kijanko miała być znowu, nie była.
Tam komisja nakłada kary finansowe, zamiast wysłać po prostu samochód do niej i tak dalej, bo te po prostu lewe zwolnienia i tak dalej, bo ona tam sobie olewa. To jest ściema totalna, bo Barbara Kijanko jest umoczona, ona powinna siedzieć, ale póki co nie jest. Jarosław Monka, były dyrektor Departamentu Administrowania Wrotym w Ministerstwie Gospodarki, Waldemar Pawlak, były wicepremier i minister gospodarki z ZSL-u, pieszczotliwie nazywanym PSL-em. Monika Stec-Nowak, była dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej UOKiK, Jarosław Król, były wiceprezes UOKiK, Dorota Posiedzić-Malec, były dyrektor Departamentu Prawnego UOKiK, Małgorzata Rozumowska-Tomkiel, była prezes UOKiK, Anna Kolmas, była zastępca dyrektora Departamentu Rynku Transportu Lotniczego Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Sylwia Ciszewska, była dyrektor Departamentu Rynku Transportu Lotniczego, Zbigniew Mączka, były wiceprezes do spraw transportu lotniczego, Grzegorz Gaweł, były naczelnik Wydziału Lotniczej Działalności Gospodarczej, Krzysztof Kapis, były dyrektor Departamentu Lotnictwa w Ministerstwie Transportu, Marek Kochanek. Marek Kochanek, zaraz wam już mówię. No się zawiesił komputer. Tak to jest, jak się czegoś nie wydrukuje. Marek Kachniak, były dyrektor Departamentu Lotnictwa w Instytucie Transportu. Katarzyna Mętrak-Wacięga, była naczelnik Wydziału Strategii i Analiz Finansowo-Ekonomicznych w Badaniu Rynku Transportu Lotniczego. Albert Ortyl, były dyrektor Departamentu Operacyjnego Lotniczego.
Grzegorz Kruszyński, były prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Tomasz Kądziołek, były zastępca prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Sławomir Nowak, były minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Wojciech Łuniewski, prokurator okręgowy w Warszawie. Wojciech Wicherek, były właściciel OLT Jetair Poland spółka z o.o. Jarosław Frankowski, były właściciel OLT Jetair Poland spółka z o.o. OLT Jetair Poland to była spółka, która zbankrutowała. To była spółka niemiecka, ale zarejestrowana później w Polsce i jeżeli dobrze pamiętam, ona była odkupiona, zmieniona później nazwa i Amber Gold był właścicielem właśnie Plichta. OLT był zmieniony na OLT Ekspres z OLT Jetair Poland. Jacek Łypcza, były prezes zarządu OLT Ekspres Poland spółka z o.o.
Rafał Orłowski, były członek zarządu OLT Ekspres. Andrzej Dąbrowski, były prezes zarządu OLT Ekspres Poland oraz OLT Ekspres Regional. Aneta Mazek, była koordynator zespołu w Departamencie Restrukturyzacji i Pomocy Publicznej Ministerstwa Skarbu Państwa. Tomasz Kłosowski, prezes Portu Lotniczego w Gdańsku imienia Lecha Wałęsy. Michał Tusk, były pracownik OLT Ekspres i syn byłego premiera Polski Donalda Tuska. Marcin Plichta, były prezes Grupy Amber Gold i Katarzyna Plichta, była wiceprezes Grupy Amber Gold, żona Marcina Plichty. Katarzyna Plichta w całości odmówiła składania zeznań. Nic nie zeznała totalnie. Sorry, że tak przedłużyłem tutaj, ale to są ważne rzeczy, żeby pokazać wam, ja wiem, że to ważny może początek, ale mija prawie rok czasu od utworzenia komisji śledczej, a nie ma ani jednego oficera. Sorry, bo ja myślałem, że jest.
Właśnie nie wiem, czy nie zeznawał, wydawało mi się, że zeznawał w tajnych zeznaniach, niejawnych zeznaniach były szef ABW, ale mogę się mylić, bo tutaj na liście jego nie było, więc może go nie ma, ale to gdzieś zasłyszałem. Czyli nie ma nawet ani jednego z listy oficjalnej. Ilu oficerów ABW, ilu oficerów AW, ilu oficerów WSI? Wtedy WSI nie było już, to wtedy było Agencja Wywiadu, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i jeszcze SKW była. SW i SKW, czyli Służba Wywiadu i Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Służba Wojskowa była jakoś tak, czyli SW i SKW. Ile tych oficerów z przynajmniej tych czterech służb, czyli SW, SKW, AW i ABW. Ile? Zero. Null.
Czyli oni co chcą wiedzieć? Nic. Zobaczymy, czy zaproszą. Ja uważam, że jeżeli zaproszą, to należy się bać o szefową komisji. Zobaczymy, jak się rozegra. Czy pamiętacie komisję parlamentarną do spraw Orlenu? Czy pamiętacie, kto był szefem tej komisji? Przewodniczącym tej komisji? Tak, to był poseł Gruszka. Kurczę, cały komputer mi się zawiesza.
Nie wiem, co się dzieje, bo tak normalnie się nie zawiesza, a tak się zawiesza, jak się robi jakieś bardziej sensowne rzeczy. No i tak. Ich nie ma, ale jeszcze nie ma wielu innych osób, które powinny stanąć, które są bardzo istotne. Tutaj mam cały plik ludzi. Nie ma Barbary Stefańskiej, mamy, matki Marcina Plichty. Powinna absolutnie być. Nie ma na przykład korporacji Helios. To też ciekawe rzeczy mogą w grupie inwestycyjnej powiedzieć pani Peplińska, pan Preums i pani Preums. Nie ma Amber Gold spółka akcyjna. Klin Kaczmarek, chyba też jej nie było.
Daszuta Łukasza. Nie ma też tutaj mnóstwa osób. Nie ma Michała Swobody, nie ma pana Dąbrowskiego, nie ma Łyczby, nie ma też Młodnickiej pani. To są same osoby, one może będą, może będą się w późniejszym czasie. Natomiast nie ma jeszcze bardzo ważnych osób, które są powiązane nie finansowo, ale najprawdopodobniej się spotykał i kontaktował bardzo często pan Plichta z nimi, robił wspólne interesy. Wracając do pana Gruszki. Józef Gruszka urodził się w 1947 roku. Był przewodniczącym komisji sejmowej aż do momentu, kiedy nie dostał wylewu. Dostał nagle wylewu, ledwo przeżył. Prawdopodobnie miał umrzeć.
Kto wie? 10 kwietnia 2005 roku doznał wylewu. Przypadek? 10 kwietnia, co pięć lat później się stało, wiemy wszyscy. Wybudzili go ze śpiączki farmakologicznej. Później rehabilitację przechodził w 2006 roku, ale już kompletnie nie wie, co się działo. Nie wie kompletnie niczego. Czy miał umrzeć? Czy pan poseł Gruszka miał być zamordowany? Tego nie wiemy.
Natomiast chyba popełnił samobójstwo jego doradca i to jakoś chyba niedawno. Jego współpracownik. On był szefem komisji, a później był członkiem Komisji do Spraw Służb Specjalnych i Komisji Finansów Publicznych, ale był szefem Komisji Śledczej do spraw Orlenu. To może po prostu czekać też panią Wassermann. Po prostu oni nie wiedzą, w co grają. To znaczy albo ci ludzie z komisji udają, że nie wiedzą, co się dzieje, albo wiedzą, co się dzieje i jak to państwo jest po prostu przeżarte chorobą od głowy do stóp i służby specjalne trzęsą całym krajem, że nawet premier mówi, że boi się rozmawiać ze swoim synem przez telefon, bo jest na podsłuchu. Tak to wygląda. Dlatego być może też nie ma żadnych oficerów ABW, AW, SKW, SW. Zobaczymy, jak to dalej będzie. Natomiast pewnych rzeczy już się dowiedzieliśmy, ale nie ma takich osób.
Wiecie co? O tych osobach, za chwilkę powiem, które ja bym od razu zaprosił i które są powiązane z mafią trójmiejską. Można powiedzieć, że Amber Gold to duch Nikosia nad Trójmiastem. Nie, to oczywiście przesada jest, bo mafia to jest trzepakowa mafia, Nikosie, jakieś tam Pershingi. Nikoś był takim bossem mafii trójmiejskiej. Natomiast to jest trzepakowa mafia, czyli gangsterzy. To jest gangsterka po prostu. Prawdziwe mafie to są właśnie służby specjalne, politycy. Tak jak Masa też opowiadał, że oni byli trzepakową mafią. To, co oni robili, to gangsterka zwykła.
Jak chcieli wejść w jakieś większe interesy, to od razu byli blokowani i w ogóle musieli się uspokoić. Dobrze, posłuchajcie może tych sprawozdań ludzi dotyczących afery Amber Gold. Skończę najważniejszą, a najpierw posłuchacie sobie butę pana Plichty, a później Marek Belka powie trochę gorzkich słów prawdy. Też butny pan Marek Belka będzie. Pierwszy klip to będzie pani Andżelika Możdżanowska z ZSL-u, która zadaje pytania panu Plichtie. Posłuchajcie, na jakim poziomie intelektualnym jest pani Andżelika Możdżanowska. Później będę komentował te wszystkie rzeczy. Posłuchajcie i za chwilkę wracamy i ja będę mówił kto, co i jak mówi. Czyli Andżelika Możdżanowska przesłuchuje pana Plichtę. Posłuchajcie.
[02:12:08] - Ile pan zarobił na pracy w Amber Gold i OLT Express?
[02:12:14] - W OLT Express zero złotych, w Amber Gold nie pamiętam, w granicach około 20 milionów złotych.
[02:12:20] - A pana żona?
[02:12:22] - Nie jest tym moją żoną. Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.
[02:12:24] - Dobrze. Zadałam pytanie o pana żonie. W OLT Express mówi pan, że nie zarobił pan ani złotówki, tak?
[02:12:32] - Tak.
[02:12:33] - A z tytułu umowy zlecenia?
[02:12:36] - W OLT Express ani złotówki.
[02:12:40] - A skąd się biorą kwoty cztery, pięć milionów złotych?
[02:12:44] - W OLT Express?
[02:12:46] - Tak.
[02:12:47] - To proszę mi je okazać.
[02:12:49] - Pytam.
[02:12:50] - Proszę o okazanie, bo ja takich kwot nie kojarzę i ja nie umiem się do tego odnieść bez okazania mi wydruku tych kwot czterech i pięciu milionów złotych, bo pani w chwili obecnej próbuje mi wmówić rzeczy, których nie ma i które sobie pani wymyśla. Ja takie odnoszę wrażenie.
[02:13:02] - A jakie miał pan dochody w Amber Gold?
[02:13:04] - Powiedziałem 20 milionów złotych w ciągu całej działalności, około 20 milionów złotych.
[02:13:09] - Dziękuję.
[02:13:09] - Nie wiem, czy pani jest głucha.
[02:13:11] - Dziękuję bardzo.
[02:13:11] - Nie, proszę bardzo. Przywołuję pana do porządku.
[02:13:13] - Jest pan bezczelny.
[02:13:14] - Strasznie jestem zdenerwowany.
[02:13:15] - Chciałam powiedzieć, że wyprowadzam pana z równowagi dlatego, że zadaję szczegółowe pytania i pan jest tym poirytowany, bo jeżeli one są dla pana wygodne, to pan doskonale odpowiada i bardzo spokojnie. A jeżeli one są szczegółowe i pana niestety wprowadzają w zdenerwowanie, wtedy pan próbuje. Ja tu jestem członkiem komisji, a pan jest świadkiem i pan ma obowiązek odpowiadać na moje pytania.
[02:13:35] - To proszę mnie ukarać karą pieniężną w takim razie. Ja panią przewodniczącą proszę o to, żeby jeżeli wszyscy członkowie komisji będą zadawać konkretne pytania i będą się odnosić do konkretnych dokumentów i konkretnych kwot przelewów, żeby mieli przygotowane dokumenty do okazania. Bo ja twierdzę, że pani Możdżanowska zadaje pytanie na temat taki, który się nigdy nie wydarzył i którego nie było.
[02:13:56] - Proszę pana, ale zawsze pan może wnosić wtedy uchylenie tego pytania, ewentualnie poprosić o okazanie tego dokumentu. Natomiast pana zachowanie jednak jest niegrzeczne.
[02:14:07] - Przepraszam, ale to już wynika ze zmęczenia, pani przewodnicząca.
[02:14:10] - Ile pan zarobił na-
[02:14:13] - Teraz Marek Belka. Marek Belka
[02:14:17] - Każdy z odrobiną oleju w głowie wiedział od 2010 roku. Myślę, że każdy na tej sali, jak czytał to ogłoszenie wiedział, że mamy do czynienia z przekrętem. Trzeba być analfabetą, żeby do czegoś takiego nie dojść. Pan zadał pytanie jeszcze inne: kiedy ja się dowiedziałem o aferze Amber Gold i dlaczego nie informowałem? Panie pośle, a o czym tu było informować? Przecież każdy posiadający trochę oleju człowiek, jak spojrzał na ogłoszenie czy reklamę, która obiecuje gwarantowany dochód 13% — nawet był taki moment — to już wiadomo było, że to jest gruby przekręt. Pamiętam, że o tym się rozmawiało, ale kiedy zostałem prezesem NBP, spotkałem się z przewodniczącym Kluzą i musiałem — nie pamiętam, podczas której rozmowy — zapytać go o tę sprawę. Musiał powiedzieć, bo przecież tym się zajmował, o zgłoszeniu do prokuratury, o tym, że to bardzo powoli idzie albo wręcz zostało umorzone w pewnym momencie. O czym tu rozmawiać? Jedyny problem, jaki miałem, to jest: czy ta sprawa i w jakim stopniu dotyczy Narodowego Banku Polskiego i czy musimy, możemy coś w tej sprawie zrobić.
[02:16:05] - Takie pytanie: kiedy pan informował premiera o tej sprawie? Czy miał pan wrażenie, że premier dowiedział się o tej sprawie od pana jako pierwszy? Czy może premier wiedział o tej sprawie? Proszę nam opowiedzieć przebieg tej rozmowy telefonicznej.
[02:16:23] - Może powiem o kontekście, który może pana zainteresować. Otóż jednego dnia zadzwoniłem do trzech osób. Do redaktora naczelnego Gazety Wyborczej, redaktora naczelnego Rzeczypospolitej i premiera. Być może następnego dnia do premiera, bo się nie dodzwoniłem. W jakiej sprawie? Otóż-
[02:16:42] - Najpierw do gazet, później do premiera.
[02:16:43] - Zaraz panu powiem dlaczego. Dlatego, że chodziło mi o poinformowanie redaktorów naczelnych, że uczestniczą, że zarabiają pieniądze na oszustwie. Bo przecież chodziło mi o to, że Amber Gold umieszczał w tych poczytnych dziennikach reklamy, które oszukiwały ludzi. Oczywiście dla gazet był to interes. Obaj redaktorzy przyjęli to do wiadomości. Mniej więcej za dwa, dwa i pół tygodnia, tak mi się wydaje, reklamy ustały. Jak się wydaje, po prostu ten okres umowny się skończył. Tego dnia lub następnego zadzwoniłem do premiera w tej samej sprawie, mówiąc mu, że Amber Gold to nie jest tylko Amber Gold. To jest także tania linia lotnicza, a to oznacza według mnie znacznie szersze echo społeczne tej sprawy oraz znacznie szybsze zakończenie bankructwem tej firmy. Nie mam wrażenia, żeby premier był po raz pierwszy informowany.
Jak mówię, premier miał na tyle chyba zdrowego rozsądku, że jak przeczytał tego rodzaju ogłoszenie, wiedział, że mamy do czynienia z przekrętem. Trzeba być analfabetą, żeby do czegoś takiego nie dojść.
[02:18:21] - Rozumiem. To sugeruje, że premier jednak nie był zbyt rozgarnięty.
[02:18:25] - Sugeruje, że premier nie był analfabetą.
[02:18:26] - Czy pojawiły się artykuły w gazetach po tych pana telefonach?
[02:18:31] - To jest inna zupełnie sprawa.
[02:18:32] - To jest pytanie tak czy nie. Pojawiły się czy nie? Jak się nie pojawiły, to nie ma sprawy.
[02:18:36] - Nie wiem, czy nawet nie wcześniej.
[02:18:38] - Nie. Ja pytam o to, czy po pańskiej rozmowie się pojawiły.
[02:18:43] - Nie wiem.
[02:18:43] - Bo to jest sprawa, dzięki której byśmy ustalili, kiedy pan informował premiera. Jak pan nie wie, to trudno.
[02:18:50] - Ale może pan posłucha, co mam do powiedzenia.
[02:18:52] - Pan chciał opowiadać, jakie artykuły się pojawiły przed tym. Ja pytam-
[02:18:56] - Ja nie wiem, czy przed tym, czy po tym.
[02:18:56] - Czy po pana rozmowie się pojawiły.
[02:18:58] - Wiem.
[02:18:58] - Pan chciał odpowiedzieć nie na pytanie zadane, tylko kluczyć. Ja oczekuję odpowiedzi na pytania, a nie opowiadania różnych rzeczy.
[02:19:05] - Pan zadał mi pytanie: co NBP zrobił w tej sprawie?
[02:19:09] - Ja zapytałem teraz, czy pojawiły się artykuły w prasie po pana telefonie do tych gazet.
[02:19:14] - Nie pamiętam.
[02:19:15] - A pan zaczął odpowiadać, że pojawiły się wcześniej różne inne. Więc nie było to odpowiedzi na pytanie.
[02:19:19] - Dobrze, ale pana powinny interesować meritum sprawy, a nie terminy.
[02:19:21] - I teraz mam pytanie jeszcze tego rodzaju. Otóż w tych rozmowach w Sowa i Przyjaciele padła taka sugestia, że chce pan swojego, jak to pan powiedział, excusez moi, ministra. Czy wiedza o tym, że to jest piramida finansowa i że syn premiera tam pracuje i też to przekonywanie, że nie warto brać się za tą sprawę, że taką działalność trudno wyeliminować chociażby na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Czy to był element przetargowy z premierem w otrzymaniu swojego ministra finansów? Bo później rzeczywiście minister Rostowski odszedł i przyszedł minister przez pana rekomendowany.
[02:20:08] - Żadnego targu o ministra Rostowskiego nigdy nie było.
[02:20:12] - Z tych taśm wynika, że było. Mówił pan: „Załatwimy pewne sprawy, to pan zostanie swoim ministrem”.
[02:20:15] - To ja wiem, czy był targ, czy nie był.
[02:20:18] - To my oceniamy jednak, że był. A czy to, że odmawia pan informacji na temat kontaktów z politykami, wynika z faktu, że pan się czegoś boi? Czy pan się obawia o swoje bezpieczeństwo?
[02:20:41] - Odmawiam odpowiedzi na to pytanie.
[02:20:43] - Rozumiem. A proszę powiedzieć, jakie i od kogo dostaje pan pieniądze na tak zwaną wypiskę?
[02:20:51] - Od mojej siostry.
[02:20:53] - I od kogo jeszcze?
[02:20:56] - Nie kojarzę, mam od kogoś-
[02:20:57] - I w jakich kwotach? Ile ma pan pieniędzy na koncie w tej chwili?
[02:21:02] - W chwili obecnej nie wiem. Są to różne kwoty, w zależności od tego, czy muszę zakupić książki prawnicze, czy muszę opłacić koszty sądowe.
[02:21:10] - A czy to jest kilkanaście tysięcy złotych?
[02:21:13] - W roku pewnie tak, bo samych kosztów sądowych opłacam około 30 tysięcy złotych.
[02:21:18] - A stan konta jaki ma pan w tej chwili?
[02:21:22] - 600 złotych może? Nie wiem.
[02:21:29] - Tak, zapomniałem wam powiedzieć. Później to był Marek Suski, który zadał pytanie bardzo ważne na samym końcu, czyli: „Czy się pan czegoś boi?” On mówi, że odmawia na pytanie. Tam jeszcze jedno było ciekawe, ale nie puściłem wam, jak pani Wassermann zadała pytanie: „Czy jest pan słupem?” Chyba Wassermannowa. „Czy jest pan słupem?” I on odpowiedział: „Odmawiam udzielenia odpowiedzi na to pytanie”. To jak odmawia udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy jest pan słupem, to znaczy, że jest słupem. Nie był zbyt inteligentny pan. Po prostu nie miał wyjścia. Trochę dobre pytanie było, czy jest pan słupem, bo jeśli jest słupem, powie, że jest słupem, to przyznaje się, że cała mafia w tym działa. Jeśli powie, że nie jest słupem, a był słupem, to znaczy, że skłamał i może odpowiadać później karnie za to. Ale po prostu wybrnął źle, że odmawiał odpowiedzi na to pytanie.
Zasłonił się, bo świadczy to o tym, że powinien był odpowiedzieć. Nawet warto było skłamać. Jeżeli był tym słupem, a nie chciał się przyznać, że był słupem, powinien był powiedzieć, że nie był słupem. Nawet jeśli był, bo udowodnienie, że było się słupem nie jest takie proste, a on widzi, że to wszystko idzie słabo bardzo. Więc odmowa na takie pytanie świadczy o tym, że jednak się boi czegoś trochę i boi się przed całą Polską powiedzieć. Poza tym umówmy się, nawet jak się było słupem, to trzeba mówić, że się nie było słupem, bo to świadczy, że jest się idiotą, że jest się jakimś takim trochę popychłem. Poseł Suski zapytał pana Plichtę o to, czy się boi. I on odmawia na pytanie. Wiadomo, że się boi. Więc też dobre pytanie było i zapytał się też, czy jakieś zakupy robi w więzieniu i tak dalej.
Kto to finansuje? Mówi, że rodzina jego to finansuje, że prawnik 30 tysięcy kosztował. Tak, ale czy ta rodzina ma takie pieniądze, czy nie ma? Skąd ma te pieniądze na prawników? Ten prawnik bardzo dziwnie reagował. Ten prawnik się zachował tak, jakby bardziej kogoś innego krył, czyli jakby wkradał się cały czas w rozmowę, gdzieś tam cały czas odciągał tego pana Plichtę. Widać było, że to tak trochę bardziej ten prawnik myśli niż pan Plichta. A widać było, że ten Plichta nie jest głupi gość, że jednak trochę kojarzy co się dzieje, co nie oznacza, że nie może być słupem, bo słup nie musi być jakimś pijaczkiem spod budki z piwem, bo to jest słup taki, żeby coś tam gdzieś wpłacić, coś zrobić. A to jest taki słup, który jednak prowadził całą firmę wielką i lotniczą i firmę Amber Gold. Dobrze.
Józef Bąk. Młody Tusk właśnie miał taki pseudonim, którego używał w kontaktach różnych pan Michał Tusk. Michał Tusk, słyszeliście, to jest zupełnie inna klasa człowieka. Nie mówię o klasie zachowania. Może jest bardziej kulturalny, ale głupi. Michał Tusk to jednak jest troszeczkę tak... Michał Tusk nie grzeszy ani elokwencją, i powiedział wprost, że z ojcem wiedzieliśmy, że to lipa, że Amber Gold to jest lipa, ale kasę brał. Ale z drugiej strony kogo się spodziewali? Uczciwego człowieka? Po Michale Tusku to przecież wiedzieli, że to jest oszust.
Wiadomo, że uczciwego człowieka się nie spodziewali przed komisją. Wiadomo było, kto to jest Michał Tusk. Tutaj Porifiry Piotrowicz pisze na Skypie, że odpowiedź typu odmawiam odpowiedzi na pytanie w oparciu o art. 183 KPK powoduje, że możemy sobie powiedzieć to jest oczywiście, że on jest tym słupem. Natomiast w przypadku ... ewentualnego wyroku karnego nie można czegoś takiego uwzględnić. Tak, nie można uwzględnić. O to chodzi. Ale chodziło o to, że bał się odpowiedzialności bardziej karnej jeszcze może. Ale co tutaj mógłby mieć?
I tak 15 mu grozi lat, że mogą mu jeszcze zwiększyć niby, tak? Też się nie sumują wyroki, więc najwyższy po prostu się daje odsiadki. Więc raczej nie. Umówmy się, co by odpowiadał? I tak pięć lat przesiedział, 15 mu grozi. Może sobie wykalkulował, że zaraz wyjdzie z więzienia, a jakby doszło mu jeszcze tutaj krzywoprzysięstwo czy skłamanie, kłamstwo przed komisją, jakby mu wyszło, to by wtedy jeszcze dłużej mógł posiedzieć. Może tak sobie kalkuluje, nie wiem. Tak czy inaczej potwierdza to, że był słupem. Jest w tej chwili wielce prawdopodobne. I jeszcze uwaga tutaj do pani Angeliki Możdżanowskiej.
Żadnych faktów, żadnych dokumentów nie ma pani. Pyta się dwa razy, to samo pytanie zadaje. Po prostu jest dramat jakiś. Gość przeprosił oczywiście, ale się zdenerwował w chamski sposób. Mógł po prostu powiedzieć, tak jak Michnik na przykład. Co by nie mówić o Michniku, to jest kulturalny gość, elokwentny i przed komisją Rywina bardzo dobrze wypadł, prawda? Te tępaki w tej komisji, ta Błochowicz czy Begier i Błochowska, Błochowicz, Błochowiak. Myślisz głupol, mówisz Błochowiak. Mówisz Błochowiak, myślisz głupol. To był dramat.
Po prostu jakiego koloru pan ma skarpetki? Czy miał skarpetki? Już nie pamiętam, czy Michnika pytali, czy Rywin jakie miał skarpetki. Jakiś po prostu dramat. Aha, jakie ma skarpetki pan, czy coś, zapytała się Michnika, a Michnik powiedział, że kolorowe. A ona zaczęła marudzić, że kolorowe, a on zaczął mówić o bikiniarzach, że nosili kolorowe skarpetki. To był rodzaj buntu za czasów komuny, że przeciwko władzy nosiło się kolorowe skarpetki i on nie wie, do czego tam zmierzał, ale że tak było. A ona mu zasunęła: „Mówi się, że pedały też”. Taki tłuk, tak z grubsza ciosana baba. Po prostu SLD przez nią przegrało wybory następne i wszystko.
Błochowiak, po prostu dramat. To był taki antymózg. Przydałoby się zaprosić pana Mariusa Olecha, przekętasa niezłego, powiązanego ze służbami. Prywatnie przyjaciel Nikodema Skotarczaka. Nic wam nie mówi? A jak powiem Nikoś? Nikoś coś już wam tam mówi zaczyna. Czyli szef trójmiejskiej mafii w latach 90. Pan Marius Olech, mocny darczyńca KLD. W latach 80.
już od razu był przyłapany na szmuglowaniu złota, później współpracował z esbekami. Ale w '81 wyjechał do RFN-u, dostał wizę, tam robił przekręty. Potem wziął ślub z Niemką i był agentem czy tajnym współpracownikiem SB w delegacji w Niemczech. I w końcówce lat 90. niemal bankrut. Błędy w interesach SLD, bardzo przycięło te jego interesy SLD, niestety. I to też w końcówkach lat 90. Nikoś umiera, właśnie w końcowych latach 90., jeszcze przed Pershingiem, przed Kolikowskim i Marius Olech nie ma swojego mocodawcy, nie ma swojego mentora, więc nie ma kto go chronić tam. I w te błędy niestety bankrutuje. Później dzięki PO przede wszystkim, w tych latach, kiedy dzięki PO, nie wiem kiedy dokładnie, ale zakłada w Sopocie Złoty Ul.
To jest chyba na Monciaku jest ten Złoty Ul albo był, nie wiem, czy jeszcze jest, ale odzyskał właśnie wpływy, możliwości działania, czasem jako monopolista. Więc jak najbardziej w tej chwili jest mocarzem, jest na liście Forbes'a się znajduje gdzieś, także gdzieś tam rządzi pan Marius Olech i trzeba by było się zainteresować tym pytaniem, czy się spotykał, czy coś. To nie mój wymysł. Oficerowie ABW mówili, że on jest powiązany z panem Plichtą, ale dziennikarze też do tego doszli. I teraz pytanie, czy po prostu jako kozła ofiarnego ABW wystawiło pana Mariusa Olecha, czy przypadkiem? Ale myślę, że nie, bo byli właśnie tam, że pan prawdopodobnie Plichta się spotykał z panem Olechem i tutaj on był takim spiritus movens afery Amber Gold, można powiedzieć. Do tego też dochodził pan Andrzej Rzeźniczak. Natomiast pan Andrzej Rzeźniczak był jakby nie spiritus movens całego projektu, ale wykonawcą całego, czyli zaprojektowanie loga, tego wszystkiego. On nie projektował, ale wiedział, komu zlecić zorganizowanie tego całego biznesplanu jakby. To był Andrzej Rzeźniczak.
Możecie sobie wpisać to nazwisko. Ja o tym mówiłem panu już w tym Tajemnicach Życie RP, tam odsyłam was, nie będę mówił. Michał Forst. Michał Ford to gość, który został oszukany. To jest kolega, który przez chwilę pracował jako rzecznik OLT Express albo Amber Gold, już nie pamiętam, chyba OLT Express. Michał Ford miał firmę, która zbankrutowała, zajmowała się informatyzacją sądów. I Michał Ford stracił 100 tysięcy w Amber Gold. 100 albo 200 tysięcy złotych wpłacił w Amber Gold, ale chyba nie całość stracił, tylko część pieniędzy. Także kolega nieźle na minę walnął. Nie wiem teraz, czy ten Michał Ford nie jest wkurzony na pana Plichtę, że tak go wyrolował z tymi pieniędzmi.
I jeszcze nie ma Wojciecha Stybora, lokalnego polityka PO, który jest powiązany z tym bardzo mocno. Oczywiście są powiązani politycy znani PO, jak prezydent Adamowicz i wielu innych polityków, którzy ciągnęli te samoloty OLT Express. Myślę, że może być Michał Ford kluczowy. Andrzej Rzeźniczak niestety zmarł, nie żyje, ale jest jego rodzina. Można gdzieś próbować rodzinę wyhaczyć. To są ludzie, którzy mogą coś wiedzieć. Tylko trzeba znać całość, znać pytania zadawać. Pan Mariusz Olech powinien się znaleźć ze względu na to, że ABW twierdziło, że jest powiązany, więc powinni go zaprosić. Ale czy go zaproszą? Myślę, że nie.
Jak to działało? Teraz powiem wam, jak Amber Gold została założona, jak to wszystko wyglądało. Pan Marcin Plichta był słupem w Amber Gold. Zgadza się, ale był jednak prezesem i właścicielem OLT Express oraz Amber Gold, spółka z o.o. i potem spółka akcyjna. Więc on naprawdę miał pojęcie o tym, co tam się dzieje. Tylko wiedział, że to będzie przekręt, ale że spłaci swoje winy wobec państwa polskiego, służb specjalnych, które pana Plichtę przydybały. Zobaczyli, że jest jakiś cwaniaczek, który robi niezłe przekręty na naiwnych ludziach. Służby specjalne zaproponowały mu deala: „Słuchaj, robimy coś takiego, wchodzisz w to, a jak nie wejdziesz, to trafiasz do więzienia, bo wiesz, że w tej chwili przekręciłeś kilkaset tysięcy złotych ludzi i dostaniesz pięć lat. Wiesz, że te pieniądze już wydałeś.
Wiemy, że wydałeś te pieniądze. Dostałeś tam 40 tysięcy złotych czy coś. Przecież to jest nic”. A, bo chciałem dodać, że otwierał Amber Gold, jak miał 40 tysięcy złotych pan Marcin Plichta i też jeszcze jakieś zaległości. 40 tysięcy złotych gdzieś wykombinował, bo on przecież też zalegał ludziom w tych innych firmach i tak dalej. I dostał zawiasy i ofertę nie do odrzucenia, czyli że będzie współpracował. Cóż się zdarzyło takiego? To się zdarzyło, że pan Marcin Plichta musiał w to wejść. No i wszedł. Był słupem.
Wykonał, co miał wykonać. Oni rozciągnęli parasol ochronny nad nim. „Jak nie będziesz nic sypał, będziesz żył, będzie wszystko okej. Zobaczysz, będzie fajnie”. Dlaczego tak robią? Dlatego, bo czekają służby specjalne, aż to się rozniesie po kościach. To znaczy służby specjalne chcą przeczekać. On nic nie będzie mówił. On wyjdzie z więzienia i wyjedzie sobie do jakichś ciepłych krajów czy gdzieś tam. I co?
I pszczoł i będzie jak Gąsiorowski. Siedzi w ciepłych krajach, w Izraelu. Może dołączy Plichta do Izraela, do Gąsiorowskiego. Razem będą sobie na jachtach pływali i ABW, Agencja Wywiadu czy służby specjalne będą miały umyte ręce. Nic się nie dzieje. My mamy kasę, tą większą. Ten ma 20 milionów, 10 milionów czy ile tam Plichta sobie wyprowadził kasy i ma za co żyć do końca życia. Jakąś nową żonę sobie znajdzie, a może z tą starą, która teraz chyba ma dziecko ze strażnikiem. Dziwne klimaty, ale też taka pewnie prostaczka jak i on, pani Plichta, więc nie ma się czego spodziewać. Wersalu nie mamy się co spodziewać po takich ludziach.
Natomiast musi to robić i wie, że jak zacznie ktoś sypać coś dalej, to będzie niedobrze. Dlatego zrzuca na Tuska, na Donalda Tuska czy zrzuca na syna Tuska, że kłamie i tak dalej. Takie rzeczy robi. No i poczekamy, czy Mariusz Olech pojawi się przed komisją. To by były jaja, to by się działo wtedy. Tylko czy wiedzieliby, jakie pytania zadawać? Oni mają dużo większe dane. Mają te wszystkie z podsłuchów. Część została usunięta, ale dziennikarze robili śledztwo i wiem, że doszli też do tego, że Mariusz Olech jest powiązany. To nie są wszyscy źli ludzie w ABW.
Niektórzy donosili dziennikarzom te rzeczy. Nie jest fajnie, jak się okrada ludzi. Jak ktoś okrada ludzi i nawet jak służby specjalne dostają kasę, to dla większości to nie jest udany pieniądz, bo z narkotyków, z broni nikt na tym nie traci. Z narkotyków każdy jest zadowolony, bo kto traci na narkotykach? Wszyscy zarabiają na narkotykach, na broni tak samo. Wszyscy zarabiają. Co prawda niektórzy może tracą, że życie tracą, ale tak samo z narkotyków też niektórzy życie tracą. Ale tu jak się oszukuje ludzi, to już ewidentnie robi się przekręt. Ewidentnie po prostu się szkodzi ludziom. Co prawda, tak jak powiedział to Marek Belka i słusznie powiedział analfabetom kompletnym.
Kto mógł w coś takiego wejść? Przecież jak ktoś przeszedł BKO, Bezpieczna Kasa Oszczędności, to w coś takiego by nie wpadł. A potem mówi, że to parabanki, trzeba się wziąć za parabanki. Nie można porównać parabanku, jakim jest na przykład Credit Union do czegoś takiego, do piramidy. Credit Union nie jest żadną piramidą. Ja na przykład mam pieniądze w Credit Union w Irlandii i wszystko jest okej. Nie ma żadnego problemu. Są bardzo popularne. To są właśnie takie lokalne banki. One się nie nazywają bankami, ale parabank to jest takie pejoratywne określenie, bardzo nieładne.
Więc jak najbardziej. Dzisiaj pisze mi Mike, czy obecny szef służb, Marek Kamiński mógł mieć wiedzę na temat Amber Gold? Czy Macierewicz mógł o tym wiedzieć? Nie, myślę, że nie. Nie mieli wtedy władzy. Przecież wtedy, w tamtych czasach Amber Gold dopiero zaczął swoje interesy, zauważcie, jak Platforma przejęła władzę. Koniec 2007, 2008 rok dopiero, pan Marcin Plichta. Czyli w 2007 przejęła władzę Platforma i wtedy dopiero zaczął działać. Więc nie, absolutnie nie. Nie uczestniczyli w tym.
Będą próbowali to zrobić. Tylko wiecie, to działa tak: jak CIA na przykład zabiła Kennedy'ego i to jest fakt, nie ma na to jednoznacznych dowodów, ale wszystko za tym przemawia. To jeśli CIA zabiła prezydenta, to nie może tego nigdy i nikt nie ujawni. Nawet jeśli byłby najlepszy prezydent, to on nie może uderzyć, bo to uderzy w całe państwo, uderzy w wiarygodność służb specjalnych kraju. I on nie może dać dowodów, nie może pokazać tego i nigdy o tym się nie dowiemy. Tak samo tutaj. Nawet jeżeli za tym stało ABW, nie może teraz pan Kamiński przyjść i powiedzieć, że za tym stało ABW. Dlaczego? Bo po prostu uderzy w całe państwo, podkopie zaufanie do całego państwa. Więc to tylko trzeba rozwiązać z innej strony.
Nie ze strony służb, tylko mówię, może być niebezpieczne dla zdrowia pani Wassermann. Nie wiem, czy ona wie, w co gra. Jest z nami Grzegorz, ale coś się nie uruchomiło. Takie są tutaj historie. Nie, przepraszam. 45 tysięcy miał, jak otwierał biznes Amber Gold, czyli troszkę więcej. Dobra, Grzegorz dzwoni jeszcze raz. Jeszcze jedna szansa. Telefon ostatniej szansy. Ostatnie koło ratunkowe.
Witaj Grzegorzu.
[02:42:01] - Dobry wieczór. Cześć, Piotrze.
[02:42:03] - Dobry wieczór. Mam nadzieję, że w temacie, nie żaden poboczny temat.
[02:42:08] - Dzwoniłem do ciebie wcześniej.
[02:42:10] - Tak? Dobrze.
[02:42:11] - Tak, także znajomy Skype.
[02:42:13] - Dobrze, nie zapisałem.
[02:42:18] - Właśnie chciałem powiedzieć wcześniej, już dzwoniłem kilka razy. Zdążyłem wypić dwa drinki z twoimi telefonistkami. Właśnie teraz, o czym powiedziałeś, że ta afera wybuchła za czasów poprzedniego rządu, tak?
[02:42:32] - Platformy, tak. Nie tylko wybuchła, ale ona była organizowana.
[02:42:36] - Inaczej, tak wyszło na wierzch. Może nie wybuchła właśnie.
[02:42:39] - Organizowana od początku, bo to był 2008 rok, zaczęło się wszystko. Ludzie wpłacali już w 2008 roku. Zobacz, to minęło cztery lata.
[02:42:45] - Czyli jeszcze wcześniej cały ten pomysł musiał powstać za dwa lata wcześniej co najmniej.
[02:42:51] - Nie, ten pomysł powstał-
[02:42:53] - Żeby papierkowe sprawy wszystkie.
[02:42:55] - Ten pomysł został zrobiony szybko, bo umówmy się, służby specjalne to najbardziej kumaci ludzie. Niestety nasz przeciwnik to są kumaci ludzie. Tak samo pan Andrzej Rzeźniczak, który też gdzieś tam działał z Platformą różne rzeczy. To byli kumaci ludzie. To nie były prostaki po podstawówce czy gdzieś tam po liceum. Po liceum może to ktoś być już lepszy, ale w takim sensie, że ludzie, którzy mieli ogarnięcie w tym, potrafili to zaprojektować. Tak jak Amber Gold było zaprojektowane: świetne logo, świetna typografia tego napisu, graficznie pomalowane sztabki złota. Kto by na to wpadł, że takie coś zadziała? To psychologowie przy tym robili. To naprawdę potężna rzecz.
[02:43:39] - Trzeba mieć dużo pieniędzy, zrobić właśnie fajny marketing. Wystarczy dobrą firmę nająć. To nie są znowu jakieś koszta duże w porównaniu do tego, czym się zajmowali. Z tego, co rozumiem, próbujesz przedstawić taką tezę, że zrobiły to służby.
[02:43:59] - Tak. A pośrednikiem był Marius Olejnik.
[02:44:03] - Mam podobną tezę. Nie wiem, czy się zgadzamy.
[02:44:05] - Znaczy nie pośrednikiem, jednym z pośredników, bo to po prostu było tak: gangsterka, taka bardziej zorganizowana, jak na przykład Hubert Skowroński. Nie wiem, czy znasz takiego człowieka.
[02:44:16] - Hubert Skowroński? Nie.
[02:44:20] - Skowroński, popularne nazwisko. Hubert Skowroński. Dobrze mówię, Hubert czy jak on się nazywa?
[02:44:25] - Zrabia, ale chyba-
[02:44:26] - Nie, to Krzysztof Skowroński.
[02:44:28] - Krzysztof.
[02:44:29] - Ale też to ciekawe, bo to był jeszcze za życia Leppera. To był znajomy Andrzeja Leppera Rudolf Skowroński, sorry. Co ja mam z tym Hubertem? Zawsze mówię Hubert Skowroński, to jest Rudolf Skowroński. Zawsze wiedziałem, że imię złe mam. Rudolf Skowroński, który pracował też dla Stasi. On był pośrednikiem dla Stasi, ale wiadomo, że dla różnych agentur pracował i też pracował dla polskich agentów tutaj, między innymi. Inaczej, to była szersza sprawa, bo Rudolf Skowroński już zajmował się handlem bronią i handlem narkotykami. To już była poważna sprawa. I był pośrednikiem pomiędzy mafią a służbami specjalnymi i wojskiem.
On pośredniczył, Rudolf Skowroński.
[02:45:13] - W mojej audycji coś mi się obiło o uszy.
[02:45:14] - Tak, było kiedyś o Lepperze. Dlaczego Lepper zginął, mówiłem. Wszyscy teraz twierdzą, że to kontrakt gazowy i tak dalej. Uważam, że to jest fałszywy trop, że teraz ABW, tak jak Wojciech Sumliński, ja na przykład się nie zgadzam z tym. On mówi, że dlatego zabito Leppera za ten gaz i tak dalej. Tylko dlaczego oficer ABW może sobie o tym mówić i nic mu nie grozi i nic się nie dzieje? Jeżeli chodzi o tą aferę. Niejaki pan oficer z Lublina, który jest tam kolegą Wojciecha Sumlińskiego.
[02:45:44] - Bo teraz chyba na dniach nawet Sumliński z kolegą, nie przypomnę nazwiska, wydają książkę o Lepperze.
[02:45:55] - Tak, ale tam nie ma właśnie tego wątku najważniejszego, czyli Talibowie w klepkach. Ja to wytłumaczyłem, na czym to polega. Rudolf Skowroński warty jest.
[02:46:05] - Ponoć nie ma ani jednego założenia. Tak książkę nawet potem zredagowali, że nie ma ani jednego założenia, na które by nie mieli dobrego dowodu. Więc bardzo ciekawa lektura, myślę.
[02:46:22] - Czy dowodów nie można spreparować? Wiesz, jeżeli jest agent ABW i on ujawnia tajne rzeczy dziennikarzowi, on żyje, sobie chodzi po ulicy i jeszcze bierze emeryturę, to coś tutaj nie styka. Wiesz, tutaj po prostu coś.
[02:46:37] - Mówisz konkretnie o tej sprawie.
[02:46:39] - Jak wicepremiera za to zabili, to jakiegoś oficera nie zabiją za tą wiedzę? No ludzie, a co służby się zmieniły teraz, prawda? Jeżeli to są potężne rzeczy, to takiego Sumlińskiego mogli by odpalć, to takiego oficera ABW nie odpalą? Także to są rzeczy, wiesz, trzeba bardzo uważać na te rzeczy, że to, co mówią nam oficerowie i tak dalej, to jest różnie.
[02:47:00] - To może ja przedstawię swoją tezę, bo myślę, że Amber Gold to było takie, bo wtedy ta władza, te kolesiostwo całe, które przymykało oko, pozwoliło na rozkręcenie tego biznesu w cudzysłowie. Nikt wtedy nie zakładał, że jakoś PiS wkupi się w łaski ludzi. Po prostu to było jeszcze przed kampanią do Sejmu, przed kampanią prezydencką. Komorowski twardo siedział na swoim stanowisku i tak dalej, więc nie sądzę, żeby to było takie, tak jak wcześniej powiedziałeś, że Plichta to jest taki drobny cwaniaczek. Też może nie drobny, tak powiedziałeś, że cwaniaczek bardziej.
[02:47:54] - To prawda, on jest drobnym cwaniaczkiem. Wiesz, on sam takiego schematu by nie zaprojektował, bo piramidę tak, jak zrobił Grobelny, to jest na poziomie Grobelnego, takiego cwaniaczka, inteligentnego cwaniaczka. Bo Grobelny był chamem, prostakiem, ale był inteligentny. Grobelny był inteligentny, był cinkciarzem. Żeby być cinkciarzem, trzeba było trochę kumać bazę. Schetyna był też cinkciarzem, prawda? Jest inteligentny gościu. Grzegorz Schetyna jako cinkciarz pracował, a cinkciarze najczęściej byli umoczeni we współpracy. No bo umówmy się, oni dokładnie wiedzieli, kto, co i jak handluje, prawda? Służby SB wiedziały, kto co i jak tam robi.
Ale pytanie najważniejsze w tej aferze jest, bo według mnie to jest prawdopodobieństwo ograniczone z pewnością, że za tym stały służby specjalne. Teraz pytanie kto pośredniczył pomiędzy Plichtą a służbami specjalnymi? Czy to był Mariusz Olech, czy to był ktoś inny jeszcze?
[02:48:53] - Mi się wydaje, że to był taki ciąg po prostu takich małych przysług. Ja ci puszczę to, ja mam w Sądzie Najwyższym tutaj kolegę. Chociaż byłeś karany, on ci zarejestruje spółkę z o.o. Nie musisz mieć kapitału. Chyba wtedy było 50 tysięcy, potem zmienili na 5 tysięcy, nie wiem, ale to on ci tutaj da wcześniej. I to była przysługa za przysługą. Małe tam popchnięcia. Po prostu byli bardzo pewni, że oni jeszcze będą u władzy. A owszem, myślę, że służba się zajęła, ale antykorupcyjna.
[02:49:35] - CBA.
[02:49:37] - CBA, przepraszam. Tak, bo CBA było powołane przez PiS wtedy, co mieli tą niezależność.
[02:49:45] - Przez PiS, ale CBA nie zajęła się tym za bardzo.
[02:49:49] - Tak.
[02:49:50] - Bo wiesz, wszystkie dowody trzymało ABW i ABW nie chciało się dzielić tym wszystkim, jakby ABW przejęło.
[02:49:55] - Owszem, ale zgódźmy się, że skoro ktoś siedzi w służbach tyle lat, to może nie mają takiego dowodu, żeby go jednego, drugiego z trzecim aresztować. To był spisek. Jeśli obejmował już premiera Tuska, to już na najwyższych szczeblach władzy. Więc na pewno mieli dużo poszlak.
[02:50:21] - Ale poczekaj. Sugerujesz, że było dojście do Donalda Tuska w tej aferze?
[02:50:27] - Znaczy się nie. Myślę, że najwyższy Najwyżsi przedstawiciele tego frontu obecnie rządzącego PiS-u, jak Kaczyński i Macierewicz, byli bardzo dobrze poinformowani, co się tam dzieje. I oni niejako w kampanii wyborczej, bo dopiero wtedy bardzo jednym ze sztandarów szli z rozliczaniem ekipy rządzącej.
[02:50:52] - Tak, ale-
[02:50:53] - To troszkę ucichło w aferze taśmowej.
[02:50:56] - Afera taśmowa była dużo mocniejsza politycznie, bo tutaj afera Amber Gold-
[02:51:01] - To zeszło na drugi plan. Ale to było tak jak w zaradziu, jakby co, to tym polecimy.
[02:51:06] - Zgadza się, absolutnie uważam, że Donald Tusk był wrabiany w tą aferę, ale nie ma z nią nic wspólnego. Zresztą ostrzegał swojego syna o tym.
[02:51:14] - Tak, ale samo to, że ludziom przedstawić, że syn, że to samo nazwisko, że pójdzie w TVP, samo to wystarczy.
[02:51:23] - Chcieli mieć haka na premiera. Syna tutaj chcieli nagrywać jego rozmowy jakieś niekorzystne czy coś. I Tusk się nie dał na to złapać, bo nagrywali jego telefon z rozmowami.
[02:51:34] - Afera czysto polityczna, bo jeśli chodzi o aferę reprywatyzacyjną, szacują, że tam jest wartość tych reprywatyzacji działek. W sumie o grunty chodzi, bo jak jest to jakaś kamienica w centrum Warszawy.
[02:51:52] - Dużo większa jest.
[02:51:53] - Tak. Czy ta kamienica jest warta milion, czy nie, ale sam grunt jest kilkadziesiąt milionów warty.
[02:51:59] - Tak, zgadzam się. Ale za tamtą aferą, dziś sobie też jeszcze o niej powiemy później, też stoją służby.
[02:52:06] - Tak, tylko skalę. Ile w Amber Gold jest? 170 milionów brakło raptem? Jakoś tak.
[02:52:13] - Nie, w Amber Gold 850 milionów wpłacono, ale nie wiadomo, czy do końca. Wpłacono gdzieś tam, mogło być więcej, bo Plichta mówi, że nawet więcej było.
[02:52:24] - Jaka jest różnica między-
[02:52:26] - Zabezpieczono 20 milionów plus samolot.
[02:52:31] - Aha, okej.
[02:52:33] - To niewiele.
[02:52:34] - Myślałem, że sto coś milionów tylko.
[02:52:37] - Może. A może mam złe dane, wiesz.
[02:52:41] - W każdym razie to jest grubo.
[02:52:42] - Może samolot był tyle warty. Wycenili, nie wiem, może 100 milionów samolot kosztował.
[02:52:48] - Nie wiem, ale ta afera nie wyjdzie ponad miliard. I jest od siedmiu lat taki chłopiec do bicia. Marcin Plichta z żoną i wszyscy consortes. A tutaj w samej tylko Warszawie na cztery miliardy jest afera. To jest nieporównywalnie większa.
[02:53:12] - Tak, tylko widzisz, jest to trudna sprawa, bo w tej sprawie brały nie tylko służby specjalne, ale to politycy brali udział w aferze reprywatyzacyjnej. Ja za chwilkę o tym opowiem. Tak naprawdę całą Polskę zaorano wcześniej i teraz się jeszcze doorywuje.
[02:53:32] - Jasne. Kończąc Amber Gold. Właśnie mi się wydaje, że to jest stricte polityczna sprawa.
[02:53:39] - No nie, ale ludzie potracili jednak kasę.
[02:53:42] - Ale jaki odsetek tak naprawdę? Dwie działki w Warszawie to jest cała ta afera Amber Gold.
[02:53:48] - Ja nie wiem, czy nie było ileś tysięcy ludzi, którzy wpłaciło pieniądze czy dziesiątek tysięcy, dużo ludzi wpłacało, bo czasami niektórzy tylko 100 zł. Niektórzy się nie przyznali też, że potracili. Jak ktoś przyszedł 500 zł wpłacić, to sobie machnął ręką, to nie będzie się tam załatwiał. Ale politycy to miliony wpłacili. Były jakieś kasy.
[02:54:09] - Dwa plusy tej afery. Myślę, że raz, że ona jest wszechobecnie ogłaszana i cały czas są przesłuchania odnawiane i w Radiu ZET co chwila słychać. Nie ZET, RMF i przez następne wielkie media.
[02:54:26] - Ale zauważ jedno.
[02:54:28] - Więc ludzie będą ostrożniejsi.
[02:54:32] - Nie będą ostrożniejsi. Zrobią dokładnie to samo. To jest to samo od nowa. Minie 10 lat, będzie dokładnie Amber Gold powtórka. Ludzie nie będą mądrzejsi, gwarantuję ci. Może nawet będą jeszcze głupsi.
[02:54:41] - Nie wierzysz w ludzi?
[02:54:42] - Absolutnie nie. Ja nie wierzyłem w BKO, że ktoś się może, ale niech tam ludzie głupi po komunie. Ale potem Amber Gold to już jest dramat.
[02:54:54] - To było ewidentne.
[02:54:57] - Nie jest ewidentne. Niektórzy libertarianie-
[02:55:00] - Amber Gold 13% i to tak bez-
[02:55:04] - 13, 14, 15, do 16 nawet tam. Od 13 do 16 było. To ewidentna sprawa, ale na przykład słuchałem takiej audycji pana, on się nazywa Jan Fijor, Jan Fijor w kontestacji. I pan Jan Fijor broni, że to nie jest żadna piramida, że to była uczciwa firma i ogólnie Amber Gold-
[02:55:24] - O tej mówisz, co zaraz po zamknięciu pana Plichta tak na świeżo miał?
[02:55:31] - Ostatnio ja słuchałem z tego roku audycji, jak teraz się zaczęła komisja i w tym roku mówił, że to uczciwa firma i ją po prostu zniszczył Tusk. Tusek zniszczył tą firmę, a to była bardzo dobra w porządku firma, która miała pomysły jak tu zarobić pieniądze. Także w środowisku wolnościowym są ludzie, którzy twierdzą, że to nie była żadna piramida, gdzie zaprzeczają faktom. Libertarianie, bo on się uważa za libertarianina, Jan Fijor, chociaż też współpracował z SB kiedyś. To jest tajny współpracownik Bereta.
[02:55:56] - Chyba wiem, o której audycji mówisz. On mówił o LT Lotach, że leciał.
[02:56:00] - Tak, coś tam leciał, ale mówił o Amber Gold, że normalna firma była, tylko Tusek ją zniszczył i ona dalej by funkcjonowała.
[02:56:08] - Można było takie wrażenie wywrzeć, ale ja myślę, że jednak Jankowi chodziło o to, że-
[02:56:13] - Nie, no co możesz, nie możesz tego bronić. Co chcesz bronić?
[02:56:16] - Nie, tylko chodzi o to, że oni przedstawili LT jako firmę do prania brudnych pieniędzy, a oni tracili tam pieniądze, więc Siłą rzeczy nie mogli jakichś zysków-
[02:56:27] - Zgadzam się, to okej jest. To jest okej, ale ja słyszałem, jak on bronił Amber Gold, że to była uczciwa firma, tylko Donald Tusk ją zniszczył. To powiedział właśnie Jan Fioor w Kontestacji. Takie padły. Ja mogę to wyszukać i to wziąć, ale nie będę czasu tracił, tylko mówię. Ja słucham w Kontestacji czasami różnych audycji. I ludzie nie zwracają na to uwagi, że to jest kłamstwo. Nie wiem, czy nie doczytał, czy z lenistwa, czy po prostu wkręca ludzi w coś. Nie wiem.
[02:56:55] - On jest może oburzony arogancją władzy i tym, jak pompują tą jedną sprawę. Wzięli się i robią wokół niej wielkie halo.
[02:57:05] - Tak, ale dobrze robią, bo to jest oszustwo, ewidentna piramida. Udowodniono, że on nie kupował złota. Jak nie kupował złota, bo musiał mieć przede wszystkim pozwolenie, musiał mieć magazyny.
[02:57:16] - Zabezpieczyli złoto.
[02:57:17] - Nie wiem, ile złota miał za 20 milionów czy tam za ileś. Właśnie to złoto odzyskano, bo gotówki nie odzyskano, tylko odzyskano złoto za 20 milionów. Co zresztą się stało z kasą? Wiadomo, że wszystko kosztuje opłacenie ludzi i tak dalej, ale to nie kosztuje takich pieniędzy. Przecież to miliard złotych prawie był zebrany. To co, w miliard złotych w rok, dwa lata wszystko przetracił? To przecież żart, bo on nie kupił samolotów. On leasingował samoloty. To jaki koszt jest leasingu samolotów, gdzie jeszcze też przecież ludzi woził, płacili mu pieniądze ludzie. Nawet płacili mu pieniądze i też ludzie chyba płacili mu za bilety i potem nie wiem, czy zwrócili potem za bilety też ludziom z tego OLT Express.
Nie wiem, czy wszyscy polecieli.
[02:58:05] - Właśnie wcześniej tak jak powiedziałem, że to była taka przysługa. Ja ci zrobię przysługę. Tutaj mam sędzie, tutaj mam polityka, tutaj mam okręgowego sędzie. I na początku wielkie pieniądze miały z tego być, ale potem, jak się zaczął problem, to wszyscy zaczęli sobie rzucać jak tego gorącego ziemniaka tak w kółko. Masz, mnie parzy. Rzucali sobie nawzajem i kto został z tym ziemniakiem, to go poparzyło. I tak samo z tym OLT, że to latało, zrobili jakiś kurs, potem zamknęli, nierentowne, nie wiedzieli, czy już zamknąć, czy jeszcze nie.
[02:58:41] - A wiesz, o co chodziło w OLT? Nowy wątek się pojawił. Ja tego wcześniej nie powiedziałem w 2012 roku, bo nie miałem dostępu do dużej ilości informacji, ale tam dużo więcej. Także odsyłam was do tamtej audycji w Radio Nafalium ona była w 2012 roku. Ale kolejna się sprawa pojawiła. Pan profesor Górski twierdzi, że Amber Gold czy właściwie OLT Express to była przykrywka, czyli Amber Gold to była mniejsza afera, żeby po prostu zrobić lewar do wielkiej afery, do przejęcia LOT-u. Chodziło o przejęcie LOT-u, ale do tego nikt nie może dojść.
[02:59:24] - Żeby po prostu zrobić konkurencję, tak samo jak Google kupił YouTube'a, po prostu zrobił Google Video i wszystko było darmowe i w końcu spadały siłą rzeczy akcje YouTube.
[02:59:38] - Ale że za tym stały Niemcy, że Niemcy chcieli Lufthansę wprowadzić zamiast LOT-u, czyli wprowadzić OLT Express na początek, a później po prostu starać się, żeby LOT zmarginalizować i go zniszczyć.
[02:59:49] - Tak, to się zgodzę, że może taki zamysł miał miejsce, bo tylko taka logika się z tego wyłania.
[02:59:55] - Ale nie, może być inna. Ja uważam, że mogła być inna, że mogło być przejęcie linii lotniczej LOT albo jej sprywatyzowanie, albo właśnie zrobienie złączenia później OLT Express z LOT-em, połączenie dwóch w jedno, żeby służby położyły łapę na tym. Umówmy się, jest firma państwowa, to ona nie może zbankrutować, ale jeżeli zrobisz jakąś firmę prywatną i będziesz dobrze tym zarządzał, to możesz. Ale ona ma wielki majątek, ma mnóstwo samolotów, ma swoje siedziby na lotniskach. To jest olbrzymi majątek, więc położyć łapę na tym to są już dziesiątki miliardów złotych. To nie jest już tylko miliard.
[03:00:31] - A ciekawy jest majątek LOT-u. Wiem, że generowali straty około 40 milionów rocznie.
[03:00:36] - Ale to wszystko pokrywane przez państwo, przez nas. Znaczy przez mnie nie, bo ja podatków prawie nie płacę praktycznie w Polsce. Jakiś VAT tam coś płacę, ale wszyscy ludzie, którzy mieszkają w Polsce płacą na LOT pieniądze. Więc tutaj ten Grzegorz Górski pisze o tym, że to mogła być operacja Benden, ale nie ma dowodów na to. To po prostu on mówi, wymyśla sobie różne rzeczy.
[03:00:59] - Tak, ale jaką oni mieli gwarancję? Bo to była operacja wieloletnia. Nie da się tak po prostu zrobić konkurencję dużej linii przewożącej ludzi z miesiąca na miesiąc. To kilka lat musiało po prostu być w planie. Jaką oni mieli gwarancję, że ten, który im potem sprywatyzuje ewentualnie ten LOT, będzie u władzy jeszcze? Trochę jest dużo pytajników. Bardzo optymistyczne założenia. Nie wiem.
[03:01:37] - Trudno powiedzieć, jak jest.
[03:01:42] - Albo byli tak pewni, że będą rządzić forever w ogóle, że nie brali pod uwagę.
[03:01:47] - Butni byli, bo wtedy to by zamietli pod dywan i wszystko by się rozeszło po kościach i każdy by się cieszył. Każdy by z pieniędzmi odszedł w swoją stronę i by było pozamiatane. Wydaje mi się, że służby specjalne jednak zastraszały na przykład sędziów, prokuratorów. Postawmy się w sytuacji tych biednych prokuratorów, sędziów. Przychodzą do ciebie smutni panowie z ABW czy coś i każą ci coś zrobić. A tu Lepper dopiero co tam, zmarło się Lepperowi. Jeżeli wiedzą, że mogą zamordować wicepremiera, byłego wicepremiera Polski i nikt nie robi nawet śledztwa, żaden dziennikarz nie robi żadnego śledztwa, to po jakimś tam prokuratorze czy sędzim nikt nie będzie, w ogóle nic nie będzie. Totalnie nic. Zero. Więc jak najbardziej mogli nastraszyć sędziów i prokuratorów i robili-
[03:02:37] - Może nawet nie musieli wielu zastraszać, bo wielu było im na rękę już od razu, nawet ochoczo się zgłaszali do wszelakich kooperacji.
[03:02:52] - Jasne.
[03:02:52] - Bo jednak ta sędziowska, jak to ochrzcili ostatnio, nadzwyczajna szlachta ludzi.
[03:03:01] - A, ta sędzina, tak?
[03:03:03] - Tak, to jednak rządzi się swoimi prawami.
[03:03:05] - To są po prostu do zarąbania, tak jak mówi Cyrowski. Wszystkich won! Wszystkich won. Dopóki nie będzie wszystkich won, to nic się nie zrobi tutaj. Niestety, ale nie ma odważnych ludzi. Wszystkich won nie będzie. Mało tego, PiS przecież Piotrowicza bierze. Ten, co łamał. On nie łamał, ale wynajmował esbeków, żeby łamali palce. Prokurator z czasów stanu wojennego odznaczenie dostał od Jarosława.
[03:03:26] - On jest ponoć wyczyszczony, także on swoje wyroki właśnie-
[03:03:33] - Nie jest wyczyszczony. Byli ludzie, którzy się wypowiadali, jego ofiary. I się wypowiadał do dzisiaj, że okropny był. To był człowiek naprawdę niegodny. To był człowiek, który powinien siedzieć w pierdlu dzisiaj tak naprawdę. To jest oszustwo jedno wielkie. Teraz PiS ma taki kartofel, ma takich ludzi z PZP. Ile ludzi z PiS-u było w PZPR? Nie wiem, czy nie połowa nawet z tej starej gwardii. Jak nie?
Zybertowicz, PZPR. Ten szef teraz telewizji, co tam rządzi, Wolski Marcin, w PZPR był. Ten bard PiS-u, czyli Janek. Jak on się nazywa? Janusz. Ten, co tak śpiewa. Kurde, jak on się nazywa? Jan. Nie Janusz, tylko Jan.
[03:04:24] - Pietrzak?
[03:04:24] - Jan Pietrzak. Też był w PZPR. Naprawdę tych ludzi było tylu w PZPR, że nie róbmy z siebie tych obrońców walecznych.
[03:04:35] - Ale to jest ten problem, że nie mamy elit. To jest też temat na inną rozmowę. Te elity trzeba było jakoś zapraszać.
[03:04:40] - Jakieś elity są, na przykład „Gwiazdowie”. To naprawdę inteligentni bardzo ludzie. Co prawda już wiekowi, dzisiaj już odchodzą, ale są w zapomnieniu. Dostali po orderze i kopa w dupę i do widzenia. Zamknijcie, nic nie gadajcie. Nie mówię, że nie jest trochę koło PiS-u się kręci jakichś ludzi, ale dużo jest właśnie takich gnid totalnych. Totalnych gnid, które po prostu wszystko niszczą. Nie wiem, dlaczego tak jest. Po prostu takie gnidy są ludźmi na zawołanie. To są szmaty takie, które po prostu prezes Kaczyński sika na nich, oni się jeszcze cieszą, że deszcz pada.
Taki Piotrowicz.
[03:05:19] - W takiej dużej partii na pewno taki się znajdzie.
[03:05:22] - Nie, właśnie. Ale te gnidy z PZPR-u, te gnidy, którzy byli na zawołanie Jarosława, dzisiaj są na zawołanie Kościoła i zawołanie Kaczyńskiego. I oni są najgorsi, bo oni zrobią każdą podłość, zrobią wszystko, co im każesz. Jak każesz mu gówno zjeść, to on zje gówno. To są tacy ludzie. Także to jest dramat tutaj i dlatego na razie nic się nie dzieje. Aneks do WC nieujawniony, nic po prostu się nie dzieje. Amber Gold zamiatane pod dywan.
[03:05:54] - Amber Gold jest taką... Oni nie przesłuchają ich po prostu.
[03:05:59] - Oficerów ABW, AW nie ma żadnych. Żadnego.
[03:06:02] - To jest taka kroplówka medialna, że zawsze coś, jakby na przykład Petru zapomniał się wypowiedzieć źle albo Schetyna po prostu również się nie zamotał, to zawsze jest Amber Gold news, taki dyżurny news. Kroplóweczka tutaj pyka, przez dwa lata będzie pykać i zawsze coś będzie do obrzydzenia poprzedniej władzy z tego motywu. Ale myślę, że takie było założenie Kaczyńskiego, żeby taka dyżurna afera była, ale on się nie spodziewał, bo Nowoczesna na przykład zaraz po wyborach wydawała się poważną partią i nikt się nie spodziewał, że cała opozycja, potem jakiś Kot wyrósł, potem znowu się skompromitował. Nikt nie wiedział, że taka będzie autokompromitacja każdego przejawu opozycji do PiS-u. Jedynie Kukiz jakoś... On nie był w opozycji, ale on był jakby poza i jakoś się trzyma.
[03:07:12] - Jeszcze jest, coś tam się dzieje.
[03:07:15] - Tak. Myślę, że jakby oni wiedzieli, że opozycja tak się skompromituje, to Amber Gold by nawet nie było potrzebne. Że mógłby to być zwykły sąd, a nie musiałaby być komisja specjalna.
[03:07:27] - Tak, ale sąd nic nie wyjaśnia. To wszystko jest zamiatane pod dywan. Zobaczymy co będzie, jak to się okaże, ale według mnie po prostu jest taka wersja, że jest słup, którym jest Marcin Plichta. Są służby specjalne, które na tym zarabiały i jest ktoś pośrednik.
[03:07:43] - W jakim celu by to miało być?
[03:07:44] - Służby specjalne? Masz kasę. Nienotowaną kasę, którą możesz wydać. Ale na przykład-
[03:07:51] - To są kasę.
[03:07:52] - Nie, dobra. To nie są pieniądze dla służb, żeby-
[03:07:55] - Moc jest finansowa.
[03:07:57] - Finansowy, ale to nie są pieniądze tylko na to, żeby służby miały pieniądze dodatkowo, oprócz tego, co Sejm im przyznaje. Tylko masz oficerów na przykład, którzy potrzebują mieć. Tutaj sobie kupić w Nicei na przykład jakiś dom, potrzebują sobie w Cannes kupić jakiś dom. To wszystko kosztuje. Jest jakiś pułkownik, nie będzie sobie spędzał czasu tutaj nad Bałtykiem, w jakiejś Juracie czy coś. Może tam też ma dom, ale chce mieć w takiej Nicei albo w Cannes, albo powiedzmy w Marbelli w Hiszpanii, albo na Wyspach Kanaryjskich, albo na Karaibach gdzieś chce sobie domy mieć i tam sobie pojedzie. I to jest mój dom. Patrz, tymi ręcami tu ja żem zrobił, mówią ci oficerowie służb specjalnych.
[03:08:38] - Ze wszystkich dostępnych ich tam mniej lub bardziej Prawnie dozwolonych sposobów na wyciągnięcie kasy Amber Gold. Pokusiliby się o coś oficjalnego?
[03:08:54] - Ale jak oficjalnego? Gdzie jest kasa? Nikt nie wie. Jak oni chcą dojść, gdzie jest kasa? Jak oni dojdą? Nic nie dojdą. Ten wie, że nic nie może powiedzieć, bo jak zacznie coś mówić, to go zabiją. On wie o tym, Plichta i nic nie powie, zobacz, nic nie mówi. Mówi o jakiejś tam polityce, jakieś pierdoły o Adamowiczu. Zobacz, na Tuska wszystko zrzuca.
Przecież to jest bzdura. Wiadomo, że Tusk przy tym nic nie maczał, przy tych sprawach. Akurat to trzeba przyznać, że tutaj nie ma żadnego połączenia, to nawet, że jest tam jego syn. Pracował, to on został wciągnięty, żeby po prostu udowodnić, uruchomić wciąganie Tuska w tą całą aferę, gdzie on w tym nie był.
[03:09:30] - Od początku wiedzieli, że lipa .
[03:09:33] - Oni wiedzieli, że lipa.
[03:09:34] - Poszli z dobrej woli, żeby to sprawdzić.
[03:09:36] - Że Michał po prostu miał taką sytuację, że go z „Wyborczej” zwolnili i musiał gdzieś się załapać.
[03:09:42] - A pracował tak poważnie syn Tuska?
[03:09:44] - W „Wyborczej” pracował w Gdańsku, w Trójmiejskiej, ale na umowę zlecenie czy o dzieło. Czyli nie pracował na stałą umowę o pracę, tylko pracował na umowy. Także tutaj wydaje mi się, że nie wyjaśnią tej sprawy. Tak jak z Magdą Żuk. Niby prosta sprawa, niewyjaśniona i kompletnie tylko zamieciona pod dywan. Sprawa jest jak najbardziej poważna, ale to jest jedna osoba.
[03:10:16] - Akurat w takich sprawach powinno się zdecydowanie ostro działać, nie patrzeć na środki, bo to jednak wizerunek, bo na drugi raz ktoś będzie w jakimś kraju-
[03:10:29] - A Polska to kraj niepoważny, to od razu wszyscy wiedzą.
[03:10:32] - Właśnie, żeby wyglądać na kraj poważny. Jest jakaś afera? Wpada po prostu-
[03:10:37] - To tak nie działa. Najpierw trzeba zrobić kraj poważny, a później coś zrobić. Bo to nie działa tak, że jak mamy kraj niepoważny, że on coś tam będzie gdzieś robił. Nie, to tak nie. Najpierw musisz zrobić kraj poważny, tak jak na przykład Izrael, Rosja, Niemcy. To są kraje poważne. Nawet Brytyjczycy walczyli o tą Polkę i tam już są zrobione śledztwa, gdzieś tam ludzie robili i BBC podaje, że właśnie ona została zamordowana. I podali, że tam dochodziło do handlu ludźmi. Ale ja do tej sprawy jeszcze wrócę, bo to-
[03:11:11] - Właśnie mam pytanie do tej wypowiedzi o poważności, że tam nie ma po prostu pięć centymetrów na niedopowiedzenia, nie ma być zostawione. Ale może nie o tym, bo chciałem zapytać jeszcze, bo przewinął się temat wcześniej Art-B.
[03:11:26] - Tak, Art-B. Masz jakieś nowe wiadomości z Art-B? Chyba wszystko jest rozkminione. W Art-B to praktycznie wszystko.
[03:11:36] - Pan Andrzej Gąsiorowski udzielił jednego z najlepszych wywiadów, znaczy się nie jego najlepszych wywiadów, ale wywiadu panowi Marcinowi Hugo Kosińskiemu w Kontestacji, zaprzyjaźnionemu radio tutaj.
[03:11:52] - Naprawdę? A to nawet nie wiedziałem, że Gąsiorowski udzielił wywiadu Hugo Kosińskiemu z Kontestacji.
[03:11:59] - Oczywiście. 2015 rok, 7 tydzień, bo tu sobie otworzyłem.
[03:12:03] - To ja nawet nie wiedziałem tego.
[03:12:06] - Tak. I on właśnie wtedy mówił, że kilka miesięcy czy kilka tygodni, nie chcę skłamać, przed tą audycją, że on się bronił w swojej sprawie i on dostał przedawnienie, ale on składał cały czas odwołania. On nie chciał, żeby ta sprawa się przedawniła, bo kiedy jego sprawa by się przedawniła, to jest znak zapytania, czy on był winny, czy nie. A on był niewinny i nie mieli na niego absolutnie żadnego dowodu i dlatego tą sprawę przeciągali do przedawnienia.
[03:12:39] - A kasa skąd się z tego oscylatora wzięła? Przecież skądś się musiała wziąć. Oczywiście, że był winny, tylko że się przedawniła i tyle. Ale on był winny. Jakby nie był winny, to by jego kolega Baksik nie siedział. A jego kolega Baksik był głupszy, bo w Hiszpanii był.
[03:13:01] - Był głupszy, tak.
[03:13:02] - Ale siedział. To dlaczego siedział Baksik?
[03:13:06] - Bo wybrał zły kraj .
[03:13:07] - Nie, no to zły kraj. A dlaczego Gąsiorowski jest niewinny, a Baksik był winny? I dlaczego też uciekł do Izraela? Ktoś, kto ucieka, to jest winny. Nie ma czegoś takiego, że uciekasz. Ja na przykład z Polski uciekłem, bo mi groziła armia. I byłem winny w tym sensie, że jakbym nie poszedł do armii, to bym poszedł do więzienia. Zgadzasz się, tak? Czyli byłbym winny, dlatego uciekłem. Chociaż nie tylko dlatego, bo lepiej się zarabia, lepiej się żyje.
Chciałem sam przekonać się, jak jest. No i okazało się, że jest super. Lepiej niż myślałem jest, bo myślałem, że będzie gorzej.
[03:13:39] - Tak, to wszystko przy założeniu, że-
[03:13:41] - Winny ucieka.
[03:13:42] - Że to państwo, w którym cię sądzą, jest, jak wcześniej mówiłeś, poważne, że ma jakiś system prawny poważny, a nie chce zrobić z siebie głupka.
[03:13:48] - No jest właśnie niepoważne, bo Baksik dostał tylko parę lat. On już później wyszedł. Później znowu zrobił jakieś przekręty i znowu go zamknęli. To jest gość, który wychodzi z Baksikiem.
[03:14:00] - Jeśli chodzi o Baksika, wiem, że jeśli działali z Gąsiorowskim w tej firmie, to oni byli naprawdę legalni. Przepraszam, oni-
[03:14:09] - No nie byli legalni, bo oszukiwali.
[03:14:11] - System bankowy był niedoskonały.
[03:14:13] - Zaraz, ale oszukujesz, tak? To jest oszustwo. Jeżeli prawo było-
[03:14:17] - Ale to prawnie nie było jeszcze zabronione wtedy. Nie było artykułu na to, co oni robili.
[03:14:24] - Nie, po prostu było zabronione, bo nie można było takich rzeczy robić. To znaczy to jest wprowadzanie w błąd kogoś i to jest oszustwo. To znaczy omijali system, ten komputerowy był na tyle niesprawny, że to robili.
[03:14:37] - Znaczy nie był jeszcze scentralizowany tak doskonale, jak później był.
[03:14:40] - Tak, ale czy powiedział na przykład, bo ja nie wiem, muszę sobie odsłuchać tę audycję, ale on nigdy nie powiedział, kto go samolotem odwiózł, kto ładował pieniądze do samolotu. Przecież te pieniądze musiał wywieźć. Nie mógł sobie przelać. To nie były połączone systemy, to jak by mógł przelać sobie z tego? Oni wypłacili później tę kasę. Oni już byli na styku poszukiwania, więc oni tą kasę załadowali. To były duże pieniądze, to były miliardy, ale musieli się podzielić ze służbami. Kto ich do samolotów wrzucił? Kto im ładował pieniądze? Byli świadkowie, którzy twierdzą, że służby specjalne, UOP czy jakieś inne służby, nie wiem dokładnie, ale służby specjalne ładowały im kasę do samolotu.
[03:15:21] - Ten pan Gąsiorowski-
[03:15:22] - Ciekawe, czy powiedziałby o tym?
[03:15:23] - W tym wywiadzie nie mówił, choć nie był taki-
[03:15:26] - Niemożliwe, żeby powiedział. Jeszcze powiedziałbym nazwiska.
[03:15:29] - Choć nie był taki bardzo ostrożny, wręcz bardzo swobodnie się wypowiadał. Na przykład mówił, że gdy szli kupić samochód, to nie patrzyli, jak szybko jedzie, jaki jest stary czy nowy, tylko jakie ma duże wnętrze. Na przykład te Mercedesy beczki miały duże wnętrza i tyle mogli upchać banknotów do niego, że był kierowca i banknoty dookoła.
[03:15:57] - Tak, ale wiesz, ja rozumiem, że można wywiad ze złodziejem robić, ale złodziej nie przestaje być złodziejem. Jeżeli masz na przykład w polskim prawie dziura na dziurze. Jest na przykład samochód, który jest napisane: „To nie jest taksówka”. Zresztą też z kontestacji problem, bo to jest niebywałe. Na Zachodzie to by od razu zatrzymali, do pierdla by trafił taki gość. Ale tutaj w Polsce to są dopuszczalne. Teraz chyba już nie, ale były. To nie jest taksówka, to nie jest taxi dużymi. Wsiadasz, a on ci nalicza 600 złotych za jakiś mały kurs i mówi, że jak nie, to policję wzywa, bo tu-
[03:16:34] - Był taki przykład.
[03:16:36] - I kazali ludziom płacić. Albo jakiś pobieraczek, że coś pobierasz, potem płacisz, ściągają ci z konta, komornika ci wysyłają. Przecież to są oszuści, to są normalnie oszuści i prawo działa przeciwko tobie. Nie możesz nazywać uczciwym gościa, który jest ewidentnie złodziejem, że nie jest złodziejem. Ale prawnie on jest przestępcą. To, że tam się przedawniło czy coś. Tak samo pan Paweł Piskorski, który z mafią współpracował, ludzi zabijał. Nie bezpośrednio, ale brał udział z mafią w zabijaniu nawet ludzi. Są niewyjaśnione śmierci, tylko to się poprzedawniało. Były prezydent Warszawy zresztą, przekrętas, który mówił, że on na giełdzie wygrał albo że w kasynie, że na giełdzie grał i w kasynie, a kasyna mówiły, że nie było takich kwot.
To, co on miał, nikt nie wygrywał takich kwot w kasynach. Czyli jest oszustem i złodziejem, który kradł przez całe te swoje życie. Ten grubas cholerny Piskorski, na którego mordę nie można patrzeć. Ale życie go zweryfikuje i zobaczysz, dzisiaj go już praktycznie nie ma i on umrze w biedzie, ten Piskorski, bo nie ma czegoś takiego, że możesz zło czynić bez zapłacenia, nawet już w tym życiu. Jednak gdzieś tam ta cię karma dopada. Powoli to powoli. Tak samo Gąsiorowskiego. On do Polski nie może przylecieć.
[03:17:57] - Właśnie może, bo on prowadzi szkolenia w Polsce, bywa w Polsce. Może. On nie jest poszukiwany, nie jest znany.
[03:18:03] - A już się przedawniło, no to może.
[03:18:05] - On chciał nawet być uniewinnionym i sam wysyłał odwołania.
[03:18:11] - To masz właśnie poważny kraj w Polsce, że takiego przekrętasa się nie zatrzymuje. A na przykład, jeśli chodzi o Polańskiego, to do dzisiaj on nie może do Stanów pojechać. On ma nieprzedawnione przestępstwo przespania się z 14-latką.
[03:18:30] - A czy w Stanach się przedawnia?
[03:18:32] - Nie, akurat większość rzeczy się nie przedawnia. Także taki przekręt na wielkie sumy też się nie przedawnia w Stanach.
[03:18:38] - No tak, bo nawet do niedawna jeszcze były takie przypadki, że esesmanów znajdywali jeszcze w Stanach i ich deportowali tym prawem, którym przekroczyli Stany w 1946, 1947 roku. Te prawo ich obowiązywało. Faktycznie tam się nie przedawnia.
[03:18:56] - I zobacz, on nie może do Stanów. To jest jedyny reżyser, który hollywoodzkie filmy kręci poza Hollywood. To jest właśnie Roman Polański. Jedyny reżyser. Dlaczego? Dlatego, że on od razu będzie w każdym stanie Stanach Zjednoczonych będzie zaaresztowany. Ma tą traumę, nie rozliczył jej, bo powinien jednak był wrócić, dogadać się, odsiedzieć to, co ma. Powinien i mógłby normalnie-
[03:19:23] - Wyszedłby jeszcze, bo nie dostałby pół roku.
[03:19:26] - Wyszedłby, może 10 by dostał lat czy coś. Ale ucieczka to nie jest rozwiązanie. On czuje, że jest rozwiązaniem, ale cały czas nad nim to wisi, cały świat o nim mówi. Cały świat o tej sprawie, o tej pedofilii i tak dalej. I to za nim będzie do końca życia. I w Polsce też są sprawy, że niektórzy chcą zatrzymać go i wysłać do Stanów. Chociaż to już jest przesada, bo Stany nie wysyłają do Polski.
[03:19:56] - Już chyba nie dosięga z jakim prawem.
[03:19:59] - Nie, u nas się przedawniło. Gwałt na nieletniej, pedofilia się przedawnia u nas.
[03:20:07] - Ale właśnie też mówisz o panu Andrzeju Gąsiorowskim jako przestępcy, ale jest to rzymskie prawo, że dopóki nie udowodni się komuś winy, to jest niewinny.
[03:20:16] - Moralnie Hitlerowi nie udowodniono zbrodni, bo nie ma żadnego rozkazu, że Holokaust wywołał. Nie ma zbrodni.
[03:20:26] - Takie moje powiedzenie.
[03:20:27] - Więc nie wolno o Hitlerze mówić zbrodniarz. Ty jesteś przedstawicielem, sorry, że tak powiem, ale jesteś przedstawicielem cywilizacji nawet nie turańskiej, tylko cywilizacji bizantyjskiej, czyli to, co w Watykanie masz, czyli po prostu kult jednostki z prawem i kult prawa, czyli prawo ponad wszystko. Jeżeli prawo każe ci zabijać, masz zabijać, bo inaczej jesteś przestępcą. Więc ja jestem przedstawicielem cywilizacji łacińskiej, gdzie moralność stoi nad prawem. Morale jest wyżej niż prawo. I na tym jest cywilizacja łacińska budowana. Niektórzy nie rozumieją tego, że prawo jest ważne, ale jeżeli jest, przychodzi władza, która zmienia ci to prawo i tak dalej To masz prawo nie zabić kogoś, prawda? I tak dalej według swojego sumienia. Ale możesz odpowiadać za to. Cywilizacja się buduje na moralności, a nie na prawie.
[03:21:16] - Tylko moralność jest jednostkowa, to jednostka wtedy indywidualnie za każ--
[03:21:23] - Nie, masz moralność zbiorową, bez przesady.
[03:21:26] - Nie można takiej moralności narzucić na ogół wtedy.
[03:21:29] - Nie, moralność narzucasz na ogół. Dlaczego się ubierasz w ubrania? Jeżeli ktoś uważa, że on nie, on będzie faję pokazywał dzieciom i tak dalej, on będzie nago biegał-
[03:21:42] - Ale to prawo reguluje, nie etyka, bo kiedy etyka by to regulowała, to zawsze ten odsetek ludzi by się znalazł, którzy by-
[03:21:48] - I moralnie społeczeństwo uważa to za złe. Chociaż on może uważać, że wszystko jest okej, jest nudystą i tak dalej, w ogóle w buszu chodzi i tak dalej. Takiego Indianina ubierzemy w Polsce i nie będzie chodził w przepaskach.
[03:22:01] - Najpierw ktoś musi go aresztować, dać mu te-
[03:22:03] - No tak, będzie aresztowany i mu damy.
[03:22:05] - Czyli prawo jednak.
[03:22:06] - Nie, prawo jest niżej. To jest moralność. Czyli prawo wynika z moralności, a nie moralność z prawa. Czyli mieszasz porządki. Najpierw jest moralność, później jest prawo. Ale żeby kogoś zaaresztować, to nie wystarczy sama moralność. Musi być to wszystko w prawie uzasadnione. Natomiast jeżeli nie udowodniono Gąsiorowskiemu, że jest przestępcą, ale wszystko na to wskazuje, moralnie jest przestępcą, to on jest przestępcą. To jest cywilizacja łacińska. To, że on nie pójdzie do więzienia, to jest inna sprawa, ale to, że mamy go prawo nazywać złodziejem, to jest nasze prawo.
Poza tym jest jeszcze wolność słowa. Z tego wynika właśnie z moralności tego typu rzeczy. Wolność słowa została wymyślona przez cywilizację łacińską. Żadne inne cywilizacje nie miały wolności słowa. Absolutnie nie. To jest chyba jedyna cywilizacja, w której jest wolność słowa. Nie wiem, czy jeszcze jakakolwiek cywilizacja ma wolność słowa w swoich głównych zapisach. Chyba nie ma żadnej takiej cywilizacji.
[03:23:09] - Nie ma. Stany Zjednoczone chyba zrobiły-
[03:23:12] - Nie, ale to jest cywilizacja łacińska. Stany Zjednoczone to cywilizacja łacińska, zbudowana na moralności.
[03:23:17] - Prawo wolności słowa w konstytucji.
[03:23:18] - Konstytucja jest zbudowana na moralności. Jakie jest pierwsze prawo w Stanach Zjednoczonych?
[03:23:23] - Prawo do bycia szczęśliwym?
[03:23:25] - Nie. Prawo do wolności słowa. Pierwsze jest do wyrażania myśli, religii i słowa. To jest pierwszy punkt.
[03:23:31] - Ale jest zapis do bycia szczęśliwym.
[03:23:32] - A drugi punkt jest posiadanie broni. Dlaczego? Żeby ten pierwszy był zachowany, musi być drugi punkt, że musi być broń dostępna, bo inaczej się nie ostanie. Kwintesencją cywilizacji łacińskiej jest konstytucja Stanów Zjednoczonych. Więc niestety od tego odchodzimy mocno i to tak działa. Ale dlatego nie możesz zabraniać komuś nazywać, że ktoś jest złodziejem, tak jak Paweł Piskorski, tak jak Plichta. Plichta mówił: „Jak śmie pan nazywać mnie piramidą? To nie jest żadna piramida”. To nie była żadna piramida. To było normalne przedsiębiorstwo, spółka z o.o.
to była.
[03:24:10] - Ja pół żartem, pół serio, tak według prawa pan Andrzej Gąsiorowski jest przedsiębiorcą i nigdy nic nikomu złego nie uczynił według prawa, podkreślam.
[03:24:21] - Tak można by było mówić o wielu. Na przykład kto? Chyba Pershing. Nie wiem, czy on siedział w więzieniu. Trzeba by było zobaczyć.
[03:24:30] - Nie, jego zastrzelili.
[03:24:31] - Nie, ale czy siedział, czy nie siedział, to nie wiem.
[03:24:34] - Był potem jeszcze przed czasami gangsterskimi. On chyba pracował, potem siedział i dopiero w więzieniu nauczył się, jak być gangsterem.
[03:24:44] - Ja protestuję przeciwko nazywaniu, że musi być wyrok, żeby o kimś coś mówić. Wiem, że dzisiaj mamy cywilizację, niestety łacińska odchodzi i przychodzi cywilizacja po części turańska przez służby, ale po części przychodzi, która uważam, że wcale nie jest lepsza od turańskiej, bizantyjska, bo bizantyjska ma to prawo, ale przedstawicielem na przykład cywilizacji bizantyjskiej był Hitler. No i co z tego? No i co z tego, że było prawo, ale prawo było przeciwko ludziom. No i co z tego, że prawo? Prawo kazało mordować Żydów. Co to za prawo?
[03:25:23] - À propos wcześniej chciałem powiedzieć taki korwinizm właśnie. Skrót: zawsze trochę Hitler nie wiedział o obozach.
[03:25:31] - Nie wiedział. No tak, o to chodzi. Tak że nie, złodziej jest złodziejem. Nieważne, czy siedział w więzieniu, czy nie. Ważne, co robił. Jeżeli kradł, okradał ludzi, jeżeli okradał społeczeństwo i Gąsiorowski okradał, to ewidentnie pytanie, czy robił oscylator, czy nie? Robił, czy nie?
[03:25:50] - Tego nie wiem już.
[03:25:50] - No jak nie wiesz? To robił oscylator, czy nie?
[03:25:53] - Masz na myśli te przewały z bankami?
[03:25:55] - Tak. Robił czy nie robił? Jak robił, to był złodziejem i tu nie ma co dyskutować.
[03:26:00] - Moralnie tak, ale według prawa, jeśli nie było tego artykułu jeszcze, to nie.
[03:26:05] - Moralnie jest złodziejem. Jeżeli ktoś na przykład mówi nieprawdę wobec mojej osoby albo jest oszustem, czyli mówi na przykład, że Ziemia jest płaska, ale prawnie go się nie da skazać, bo jest wolność słowa, może sobie robić co chce, ale jest oszustem, czy nie jest oszustem?
[03:26:25] - Tak.
[03:26:26] - Jest oszustem. Prosta sprawa. O czym mówimy?
[03:26:30] - Prawo jest niedoskonałe. Może kiedyś wprowadzą.
[03:26:32] - Nie, takich rzeczy nie możesz do prawa wrzucać. Nie możesz wszystkiego do prawa. Prawo ma tylko mieć pewne rzeczy. To jest wolność słowa, wolność nauki. Chcesz gadać, że na przykład łysenkizm. Wiesz, co to było łysenkizm? Taki był profesor Łysenko za Stalina.
[03:26:51] - Nie.
[03:26:52] - On wprowadzał nową genetykę. Jeszcze nawet nie wiem, czy przed Stalinem. Nie, za Stalina on był. To był znany profesor biolog, który twierdził, że geny to tam nic, DNA, wtedy jeszcze DNA nie znano, geny to nic. Genetyka to nic. Znaczy nie genetyka to nic, ale że geny są nieważne, że tak naprawdę można za pomocą Zmieniać organizmy za pomocą ziemi innej. Chociaż nie, to po części prawda, ale że możesz zmienić psa w kota za pomocą wychowywania go albo karmienia go odpowiednim... Kompletna bzdura, zaorana totalnie 20, 50 razy. Ale wszyscy, którzy byli przeciwko Łysence, nawet do więzienia trafiali, tracili swoje tytuły naukowe i tak dalej. Po prostu Stalin uważał, że tak, to jest zgodne z komunizmem.
Łysenkizm jest zgodny, genetyka Łysenki, czyli to się nazywało środowiskowa genetyka. Czyli możesz psa w kota zmienić za pomocą czegoś tam.
[03:28:00] - Skąd to znamy? Czekaj. Byt. Jak to było? Byt stwarza świadomość?
[03:28:08] - Tak. Są to takie marksizmy.
[03:28:11] - To wiem, od kogo się Marks uczył w takim razie.
[03:28:14] - Nie, to Marks wymyślił te rzeczy. Ale jasne. To są takie rzeczy, że fajnie, posłucham sobie. Chociaż ja nie lubię złodziei słuchać, jak mam jakiegoś złodzieja. Właśnie się dziwię, że zapraszają złodziei do kontestacji, to trochę takie... Jako ciekawostka to jest okej.
[03:28:29] - Nic temu panu nie udowodniono i on jest właśnie... Dobra, już.
[03:28:33] - Jest pedofil Polański i co mu nie udowodniono? Nie udowodniono, bo nie było procesu, bo uciekł, ale w Polsce nic mu nie można zrobić, bo się przedawniło. Tak samo u Gąsiorowskiego się przedawniło i nikt nie będzie tam robił... Tylko, chociaż-
[03:28:46] - Nie zastanawia cię to troszkę, że on sam ubiegał się i są dowody na to, można sprawdzić.
[03:28:51] - To dlaczego nie przyjechał wcześniej? Dlaczego nie przyjechał wcześniej?
[03:28:55] - Znaczy on przyjechał.
[03:28:56] - Nie przyjechał, bo by go zaaresztowali i by miał proces. Dlaczego nie przyjechał?
[03:29:01] - Tak, bo później jakoś zdobył to prawo, czy uchylono mu prawo do pobytu bezwzględnego, aresztu i on przyjeżdżał i on się bronił. Przecież gdyby on wiedział, że to mu się przedawni, to on by się zajął swoimi sprawami, biznesami. Nie ingerowałby w to pięć, siedem lat wcześniej, ale on do końca, do ostatnich tygodni składał najróżniejsze-
[03:29:29] - Kombinacje. Kombinator po prostu, tak jak Skorski to samo robił.
[03:29:33] - Bo cała jego linia obrony była czysta i nic mu nie udowodniono tak naprawdę i chciał być czystym człowiekiem. Nie przez przedawnienie, tylko przez to, że sąd klepnie, że jest niewinny. Ale dobra, może już mieszam, ale swoją drogą bardzo ciekawy-
[03:29:48] - Ale teraz może zrobić to. Zawsze można zrobić proces po czasie. Po czasie można zrobić to. Chociaż nie wiem, czy w Polsce można takie rzeczy robić.
[03:29:59] - To jakieś nowe chyba fakty by musiały wyjść.
[03:30:02] - Pośmiertnie się robi przecież różne procesy. Można różne rzeczy robić, tylko musiałby za to zapłacić. Ale on wie, że jest nieuczciwy, więc czegoś takiego nie zrobi. Wie, że jest nieuczciwy, wie, że jest oszustem.
[03:30:13] - Wysłałem tobie link do kontestacji na Skypie, gdzie dzwonimy teraz. Nie wiem, czy tam... Znajdziesz sobie, jak wpiszesz Gąsiorowski kontestacje.
[03:30:21] - Znajdę, ale nie wiem, czy będę tracił czas na pana Gąsiorowskiego. Dla mnie jest i był złodziejem. Z ciekawości może po prostu.
[03:30:28] - Hugo fajnie umie zapytać o to i tamto. To nie jest taki wywiad w WP czy coś, taki suchy tylko.
[03:30:37] - A przydałyby się suche fakty o tym właśnie, jak to oni wywieźli te pieniądze, jakim samolotem, kto im pomagał, czy to był UOP, czy WSI, czy jakieś inne służby, które wtedy działały.
[03:30:49] - Tego już-
[03:30:50] - Czy CBŚ. W CBŚ wtedy był? Chyba był. Centralne Biuro Śledcze było już.
[03:30:53] - CBŚ chyba jeszcze nie. Nie wiem.
[03:30:57] - Także takie historie. Tu jest powtórka, trochę mniejsze pieniądze. Tamci goście też sami tego nie zrobili, chociaż oni twierdzą, że sami i tak dalej. Nie sami robili te rzeczy.
[03:31:11] - Może zaczęli sami, ale-
[03:31:13] - Służby takich wiedzą, od razu by ich zatrzymali.
[03:31:16] - Albo to później się ktoś zainteresował.
[03:31:17] - Spróbuj cokolwiek zrobić. Jak tylko do miliona dojdziesz, od razu służby ci się pojawiają w domu. O tym mówił już świętej pamięci Wójcikowski. On ile zarobił? Nie za wiele. Już od razu służby miał. Co ty myślisz, że oni nie wiedzą, kto ile ma pieniędzy? A wtedy służby jeszcze potężniejsze były niż dzisiaj. Wtedy, w latach 90. Więc naprawdę, to jest tak, jak mówi Masa, my mafia trzepawkowa byliśmy, jak służby to w ogóle przychodzili i koniec.
Nie było z kim gadać. Musieliśmy robić tylko swoje, nie mogliśmy poza pewien poziom wyjść.
[03:31:56] - Nie dla zwykłego szaraczka takie biznesy.
[03:32:01] - I kto zabił Kolikowskiego? Wiesz, kto zabił Kolikowskiego?
[03:32:06] - Nie wiem. Nie kojarzę sprawy w ogóle.
[03:32:08] - Aha, właśnie. To był Pershing. Słyszałeś chyba o Pershingu. Kto zabił Pershinga?
[03:32:14] - Znaczy kto zabił Pershinga?
[03:32:15] - Kto zlecił zabójstwo Pershinga?
[03:32:17] - Aha, myślałem, że Pershing Grzegorza zabił.
[03:32:19] - Nie.
[03:32:20] - Pershingowi nigdy nie udowodniono chyba żadnego morderstwa.
[03:32:22] - Ktoś mu udowodniony, nie wiem, ale był przywódcą mafii. To był taki gość, który mógłby ci wziąć pistolet, strzelić ci w łeb i w ogóle splunąłby po prostu. To taki gość.
[03:32:33] - A co to?
[03:32:34] - Pershinga zabiły służby specjalne. Nie wiem dokładnie za co, ale za to, że chciał właśnie już trochę większe interesy, bo to był kumaty gość. To był taki gangster, ale jednak który sam nie robił takiej roboty. Miał swoich ludzi, którzy gdzieś tam nałożą kogoś, coś tam zrobili i tak dalej. Natomiast miał bardzo ogarnięty biznes.
[03:32:53] - Przy tym levelu już na pewno.
[03:32:55] - Miał ogarnięty biznes. On chciał po prostu wejść w działki służb specjalnych i wyjść z mafii, to znaczy z gangu. Po prostu jak jesteś gangsterem, to zawsze gdzieś tam jest ryzyko. On był taki najinteligentniejszy, ten Pershing, najbardziej taki kumaty i on wiedział, że tu dalej nie pójdzie z tymi chłopakami, a cały czas będzie musiał się z nimi szarpać, z tymi Masami, z tymi Słowikami, z tymi Parasolami. Więc stwierdził, że po prostu chce bardziej zalegalizować te różne biznesy i wejść w coś dobrego. Nie wiem, w co on chciał wejść, czy on chciał w jednorękich bandytów wejść, czy w coś takiego mocniejszego, właśnie w kasyna i tak dalej.
[03:33:35] - Zalegalizować się na mniejszym pewnie proficie, ale-
[03:33:38] - Właśnie na większym proficie, bo tu masz profit w zależności od tego, ile będziesz, ile głów obijesz ludziom, ile ludzi zabijesz, ile ludzi skasujesz. Ale w pewnym momencie to się kończy. Policja wchodzi i ci zabiera to wszystko, co zgromadziłeś. Ukradłeś tira, wchodzi ci policja, ABW i ci zabiera tego tira, więc nie masz.
[03:33:57] - To nie chodziło mu o bezpieczeństwo, tylko po prostu kasa, kasa.
[03:34:00] - Bezpieczeństwo też, ale jeżeli zalegalizujesz coś, nie mogą ci tego zabrać. Nie mogli się go zabrać i wtedy była możliwość i wiem, że coś chciał większego zrobić, to trzeba by z Masą o tym pogadać, a mógłby nie powiedzieć. Ale w tej chwili, z tego, co wszyscy już ujawniają, wychodzi, że to po prostu stały za tym służby specjalne, za zabójstwem Pershinga. Nie żadna tam mafia, konkurencja i tak dalej, tylko jego akurat zabiły służby specjalne i upozorowały, że to jacyś tam gangsterzy. Ten jeden gangster, który zabił między innymi Pershinga, dostał odszkodowanie, bo on działał na zlecenie służb specjalnych i nie sypnął nic, tak?
[03:34:40] - A czy odszkodowanie osądu o tym mówisz, że miał za ciasną celę?
[03:34:44] - Tak, coś tam, jakieś tam rzeczy i dostał pieniądze. Nie wiem, kilkaset tysięcy złotych, bezwzględny morderca. Więc to takie rzeczy są dzisiaj, bo on ze służbami specjalnymi działał. Jeżeli ty działasz ze służbami specjalnymi, to one cię nie zostawią. Jeżeli wykonujesz ich polecenia, to cię nie zabiją. Jeżeli robisz to, co mówią, jesteś twardziel, nie sypiesz, to jesteś nasz i zawsze będziesz miał wynagrodzenie. Ludzie nie kumają takich rzeczy, że to jest wszystko powiązane, że on nagle tak dostaje z sądu i po prostu dostał, bo sędzia sobie tak wstał dzisiaj. Nie ma takich rzeczy. To jest wszystko dograne i te pieniądze miał jak psu buda. Się należały po prostu za to, co zrobił.
[03:35:28] - W dobie internetu wszystkie maile, telefony, rozmowy są namierzane i nie mogą się dobrać tej kaście sędziów do tyłków, za przeproszeniem. A co dopiero w latach 90. Oni tworzyli naprawdę państwo w państwie. Ten film Wagi, który o służbach zrobił, to jednak odsłonięto jakoś trochę.
[03:35:54] - Jak na polskie warunki całkiem okej. Ostatnio oglądałem właśnie, chyba „Złe kobiety” czy coś takiego, nie pamiętam, ale strasznie przydługi. On powinien połowę trwać tego czasu, bo zasnąłem.
[03:36:04] - Ale ten, w którym był epizod Leppera.
[03:36:07] - A, „Służby specjalne” Wagi. Tak. Okej, bo myślałem, że ten o policjantach. O służbach specjalnych. Spoko film, tylko zawsze ma takie siermiężne klimaty w tym polskim kinie. Nie ma takiego James Bonda. Troszkę fajniej by było, jakby to było troszkę takie lukierkowe, a nawet jak nie lukierkowe, to na przykład „Wróg publiczny” — „Public Enemy”. Taki film był z Willem Smithem, jak on ucieka od tych służb i tak dalej. To zrobione jest z takim rozmachem, takie lekkie to jest, pomimo że ostre, tam się strzelają, zabijają, dzieje się dużo. Musi uciekać, tutaj to, tamto, satelity namierzają go.
Ale to jest po prostu lekkie, że to nie jest takie ciężkie, siermiężne po prostu. Bo takie jest życie. Życie jest lekkie. Wiadomo, że się strzela, ale jeżeli ktoś jest w tych służbach, to z reguły sobie jedzie gdzieś na Kanary. To ten klimat trzeba cały pokazać. Zobacz na tych gangsterów. Swoje filmy pokazują, jak się bawią w Turcji, tu, tam, siam. Widać, że oni, nie mówię, że mieli dobre czy złe życie. Złe rzeczy robili, trzeba przyznać to, ale po prostu się dobrze bawili.
[03:37:16] - Może chodzi o budżet w sumie.
[03:37:17] - Ale się dobrze bawili głośnie.
[03:37:19] - Bo jednak nie mamy tyle co ten Hollywood i może o to się rozgrywa, że-
[03:37:23] - To się wszystko na budżet-
[03:37:24] - Jakiś dramat łatwiej pokazać
[03:37:25] - ... rzuca. Może faktycznie to też być przyczyną. Nie mówię, że nie. Jasne. Dobra, ja dziękuję ci-
[03:37:34] - Dziękuję bardzo
[03:37:35] - ... Grześku za tę rozmowę i do usłyszenia.
[03:37:38] - Bardzo długo już siedzę, 50 minut. Nieźle.
[03:37:40] - Tak, ale taka rozmowa, widzisz, ja tu więcej chyba gadałem niż ty, zagadywałem się, więc tak się nie liczy te 50 minut. Ale bardzo fajnie. Dzięki za telefon. Trzymaj się, Grześku. Cześć.
[03:37:50] - Również przyłączam się do osób i pozdrawiam słuchaczy i ciebie.
[03:37:54] - Cześć, hej. Tak. I od razu dzwoni kapitan Krawiec. Coś ma do powiedzenia w sprawie Amber Gold z Nocnego Radia. Witaj, Krawcze.
[03:38:09] - Witam cię, Klaudzie i słuchaczy szanownych.
[03:38:12] - Podobno coś z Amber Gold masz jakieś tajemnice, o których nikt nie wie.
[03:38:17] - Nie żadne tajemnice. Chyba że uznamy za tajemnice tajniki pracy grafika, bo chciałem powiedzieć coś o wizerunku, o logo, o brandzie, jak kto woli, albo corporate identity.
[03:38:33] - Te sztabki na złoto pomalowane. Jak to oceniasz?
[03:38:35] - Sztabki? Bardziej chciałem powiedzieć o samym logo, jakie mam spostrzeżenia. I to jest dosyć ważna rzecz, bo to jest znak. To jest taka troszkę pieczęć, którą oni wszędzie wystawiają. I naprawdę, jak taki zwykły szary Kowalski wiedziałby o tych sprawach na przykład to, co ja wiem jako grafik, to być może by się zniechęcił i nie zaryzykowałby, nie włożyłby kasy swojej. Mianowicie chodzi o to, że ja na przykład nie odczuwam tego zaufania do tej marki, tak patrząc na wizerunek ich, bo raz, że widać, że bardzo mocno zapatrzyli się w CI Alior Banku. Wklejam tutaj na czacie Nocnego Radia linka, na którym widać-
[03:39:30] - Pytanie, skąd Alior Bank ściągnął? Mi się wydaje, że może z jakichś szwajcarskich, z takich właśnie finansowych, różnych City of London, z tamtych miejsc. Bo Alior Bank też przecież ściągnął. To nie jest tak, że Alior Bank sobie sam wymyślił coś tam.
[03:39:47] - Nie wiem. Ten obrazek, który wkleiłem, jest trochę zabawny, ponieważ są zmieszane ze sobą brandy Alior Banku i Amber Gold, ale możecie sobie sami też pooglądać. W każdym razie to pierwsza rzecz, że widać, że ktoś już się zapatrzył. Rozmowa mogła wyglądać tak jak w firmach typu Zdzich Pol: „Ty popatrz tu, kolorki ładne. Ty weź Zdzisiu te kolorki, taki fiolecik tu widzisz? Dawaj tu taką czcioneczkę i to złote. To mnie się podobuje. To też takie złote ma być u nas złote”. Widzisz, a duża firma, jakiś bank czy korporacja ma coś, co nazywa się księga znaku, czyli taką specyfikację, w której jest wszystko dokładnie napisane: jaki ma być kolor tła, jaka czcionka. Oni dają za każdym razem inne tło.
Raz to jest jakiś szkarłat, raz bordo, raz pojawia się coś, co moglibyśmy nazwać fioletem biskupim albo purpurą. To jest brak spójności. Nikt nad tym nie czuwa. Nie mają czegoś takiego i nie przejmują się. Raz jeszcze jakaś czerń i czerwień, raz jakieś dziwne brązy. Raz to, co miało tym złotem być, ta żółć staje się beżem, który troszeczkę bardziej przypomina złoto, szczególnie jeśli ta farba odrobinkę błyszczy. Więc kombinują raz tak, raz siak. Żaden duży bank czy firma nawet większa nie pozwoli sobie na takie coś. Czy Biedronka nawet. To nie jest tak, że Biedronka raz ma żółty taki, a raz żółty sraki.
To musi być zawsze według określonej specyfikacji. Tu widać, że to pierwsza taka znaka. To są właściwie dwie takie cechy robienia tego à la Zdzich Pol, że tu podkradamy sobie całą koncepcję, bo ja myślę, że Alior Bank mógł sobie zamówić w jakiejś dobrej agencji reklamowej, która to zrobiła tak jak trzeba od zera. A tutaj wygląda mi to na podkradzione. Dwa-
[03:41:56] - Możliwe, ale jeśli mogę przerwać?
[03:41:58] - Nie trzymają się specyfikacji.
[03:42:01] - Według mnie Amber Gold miał ładniejsze i logo, i napis, czcionkę i tak dalej, że było to lepiej nawet zrobione. Ale mówię jako laik, jak to patrzyłem, że Alior Bank miał takie bardziej trochę przaśne w stosunku do Amber Gold.
[03:42:16] - Tu się akurat z tobą nie zgodzę. Mam trochę inne odczucia. Chyba mi bardziej leży. Nie patrz na mój obrazek, który wkleiłem, bo mówiłem, że to zmieszane jest, tak? Więc możesz sobie raczej na Googlu.
[03:42:31] - Ja wiem, ja znam jedno i drugie i tu mam jedno i drugie i mówię: nie to zmieszane, bo to jest odwrotnie, logo jest zmieszane z nazwą.
[03:42:41] - Tak. Właśnie tak na krzyż trochę, nie?
[03:42:43] - Tak, ja widzę te oryginalne dwa.
[03:42:46] - Jeszcze z ciekawostek jako sygnet, czyli ten obrazek przy logotypie, czyli tym, co jest literami, słowem pojawia się krzyż zwany na przykład krzyżem cholerycznym, morowym albo karawaką. Karawaka to jest taki symbol, który jeszcze w XVI wieku, jeśli dobrze pamiętam, miał chronić przed zarazą, przed chorobami. Przed zarazą bardziej typu jakaś cholera. Tu zabawne jest, ponieważ oni na plakatach różnych swoich to podkreślali. Nawet takie były napisy, które chyba nawet na Wikipedii są, że nie jesteśmy bankiem. Koniec z lichwą, coś takiego. Czyli ta zaraza, przed którą miała być ta ochrona, to właśnie pewnie ci źli banksterzy, lichwa, Żydzi. A tu mamy krzyż, nasz Boży krzyż i jeszcze w tarczę go dajemy, czyli jeszcze większa ochrona i złota ochrona w ogóle. I królewskie to wszystko jest, ponieważ to jest taki zestaw królewski typu szkarłat czy purpura, czy fiolet plus złoto. To tak się łączy i to ma wyglądać królewsko.
A tu mamy dodatkowo Boże czy watykańsko, bo mamy ten krzyż. Ja wiem, że to nie jest pewnie żaden krzyż watykański. Nie musi się to kojarzyć z Kościołem, ale w kraju katolickim jak ktoś widzi krzyż, to wzbudza to w nim jakieś zaufanie, nie? To trochę taki wilk w owczej skórze można by powiedzieć. Na pewno w przeciwieństwie do Alior Banku użyli po prostu zwykłej, tradycyjnej, bardzo zwyczajnej antykwy, czyli czcionki, która jakoś tak na początku renesansu zastąpiła gotyk, gotycką czcionkę i zwiększyła znacznie czytelność. Ale to jest taka już dzisiaj czcionka bardzo staroświecka, taka, nie wiem, można powiedzieć vintage albo retro, ale to też miało pewnie tutaj grać jakoś i miało to pewnie mówić, że to jest firma z tradycjami już taka, że historia ma swoją-
[03:45:11] - Firma krzak Polska.
[03:45:14] - Ale sprytnie, na pewno sprytnie to zrobili.
[03:45:17] - I sądzisz, że ten pan Plichta mógł sam to wszystko zrobić i wpaść na to i że to tak musi być, a nie inaczej, że to zorganizowane, te wszystkie przecież punkty przyjmowania pieniędzy mają być tak zorganizowane, a nie inaczej. Czy myślisz, że pan Plichta mógł to zrobić? Nie wiem, czy słyszałeś, jak on wypowiadał się podczas komisji. Puściłem zresztą kawałek jego.
[03:45:38] - Słyszałem i myślę, że to jest bardzo prawdopodobne, że stał nad grafikiem jakimś czy zaprzyjaźnionym, czy skądś, bo może nie chciał angażować, kogoś tam sobie znalazł i dyrygował pewnie: „Weź tu tego, tu stąd weź. O, to dobre, to dobre. Tu nie, to tak nie”.
[03:45:53] - Ja już widziałem klip, który był kręcony właśnie przez pana Janusza Korwina-Mikkę i był niestety jakiś reżyser, który Taki zastrachany, któremu cały czas mówi pan Janusz Korwin-Mikke, co ma robić. I wyszło to tak fatalnie, że ja stwierdziłem, że nie. To po prostu jest dramat, że nie ma wokoło Korwina-Mikke kogoś, kto mówi: panie Januszu, pan się nie zna na kręceniu. Umówmy się, pan nie może dyrygować jako reżyser, jak to ma wszystko wyglądać, bo to tak się nie da, prawda? Czy pan wyreżyserował jakiś film? Nawet nie hollywoodzki, ale tu w Polsce jakiś film? A Korwin-Mikke? Nie. No widzi pan, a ja wyreżyserowałem na przykład jeden czy dwa filmy. Ja się na tym znam, panie Januszu, proszę mi dać tutaj.
Ja tu będę dyrygował. Pan jest w partii tu szefem, a ja jestem tutaj szefem. I wiem, że ostatnio ktoś tam poszedł po rozum do głowy i już widziałem, jak dyryguje Korwinem, że proszę tu przejść to, to, bo były tam właśnie zdjęcia, takie poza gdzieś tam robione i już dużo lepiej to wygląda. Wcześniej to był jakiś dramat po prostu, jak Korwin mówił, co ma być. Także myślę, że nie. Wiem, że oczywiście mówiłeś to w humorystyczny sposób, ale tak to po prostu nie zadziała. Nie zadziała, jak jest tutaj geniusz. Nawet Korwin geniusz i będzie coś mówił, to tak samo i Plichta geniusz też nie zrobi czegoś genialnego.
[03:47:14] - Sam dzisiaj dałem klientowi logo i dostałem odpowiedź, że kolorki to takie pstrokate mają być. Taka czerwień właśnie krwista, i granatowy taki wiesz, taki granatowy, granatowy na znaku drogowym. A ja te kolorki tak złamałem właśnie troszkę, żeby one były, żeby to było właśnie do czerwieni.
[03:47:33] - Ale jest Zdzich Pol, który się lepiej zna na grafice i mówi ci, krawcze, co ma być, a czego ma nie być. To są Zdzich Pole.
[03:47:42] - Niby nasz klient, nasz pan i ma prawo jak najbardziej, ale z drugiej strony to jest dobry nawyk, żeby się otaczać tymi, co się na czymś znają i słuchać się czasami ich, bo wiadomo, że jak ktoś tą grafiką się zajmuje tyle lat, to wie od nas na przykład więcej o czcionkach, o kolorach, ma wyczucie też jakieś. Jak jest plastyk, to lepiej czuje te kolory. A nie chodzi o to, żebyśmy my jako szef tutaj mówili i dyrygowali, że tu fiolecik chcę, tu żółty i Zdzich Pol. Znaczy jeszcze był Designex. To była taka też właśnie parodia z kolei. I tam był taki żółciutki, taki wiesz, sygnałowy jak na kamizelce i fioletowy taki właśnie wiesz, taki fiolecik piękny. Designex. No dobrze, to dziękuję bardzo. Zmykam z anteny, bo może ktoś jeszcze się wstrzeli i coś jeszcze.
[03:48:34] - Jasne, dzięki. Trzymaj się.
[03:48:35] - Trzymaj się. Cześć.
[03:48:38] - Także to był profesjonalista, krawiec, grafik, szef Nocnego Radia, osoba, która zna się na grafice. Dobrze, więc też potwierdza, że całkiem dobre logo było. No tak. Także to też muszę powiedzieć, że jeszcze innych grafików tutaj pytałem wcześniej. Pamiętam tutaj Tomka z Radia Nafali też grafik. Też właśnie mówił wiele razy o tym, że pełna profeska, jeśli chodzi o Amber Gold. I jak widzimy, jest to skuteczne. Okej, mam jeszcze jeden telefon. Szybko odbiorę. Witaj słuchaczu.
[03:49:25] - Cześć Piotr, pozdrawiam.
[03:49:26] - Witam pana. Witaj Pawle, witam pana historyka, tak jest?
[03:49:31] - Tak, dobrze mówisz.
[03:49:32] - Dobrze, pamiętam. Amber Gold, ale nie tylko. Jeszcze afera reprywatyzacyjna akurat jak w Krakowie to możemy troszeczkę przejść lekko do tej afery. To nie jest żadna reprywatyzacja, tylko uwłaszczeniowa afera, złodziejska maksymalnie i w Krakowie chyba jest potężna tam. Obok Warszawy to chyba jedno z większych, poważniejszych miejsc aferalnych.
[03:49:58] - Powiem ci tak: słuchałem twojej audycji. Kilku osób tutaj się wypowiadało, bardzo ciekawe fakty. Cieszę się w ogóle, że taki temat też poruszyłeś, bo dzięki temu może ludzie, którzy tego będą słuchać, może się im otworzą oczy i zrozumieją, w jakim naprawdę państwie żyjemy. I zgodzę się z tobą. Ja powiem tak, że ten wątek z Warszawy odnośnie tej afery reprywatyzacyjnej to jest tylko taki jeden z elementów tego całego procederu, który się dział w Polsce po '89 roku odnośnie reprywatyzacji, odnośnie odzyskiwania tego majątku tam wcześniej żydowskiego, a później-
[03:50:39] - Ja bym powiedział przejmowania, bo to nie było odzyskiwanie, tylko przejmowanie, bo-
[03:50:43] - No przejmowania.
[03:50:44] - Tak, bo odzyskuje się coś, co do siebie należało, a przejmowanie to jest po prostu złodziejski proceder, który okradł tak naprawdę potomków Żydów czy państwo polskie. Bo to jest tak: z jednej strony mamy, prawda, oddawać trzeba te rzeczy, jak były zagrabione przez Hitlera, a później komunistów, ale z drugiej strony Polska była zrujnowana, była zbombardowana, a potem to komuniści odbudowali. Komuniści, Polacy, tak? Bo to nie tylko komuniści nic nie budowali, to Polacy odbudowali. A teraz ktoś przejmuje gotowy budynek, którego nie było. Tam była zrównana ziemia. No to jak? To nie może tak być. To musi ktoś po prostu oddać pieniądze za ten cały budynek, który jest, bo to tak nie można robić, a oni oddają całość. Nawet jeżeli by to było tak, że komuś prawowitemu oddajemy coś, to on musi oddać, spłacić tą nieruchomość, która jest, tak?
Czy na przykład dać mu połowę tego czy coś. Po prostu przeliczyć to finansowo i nie całość oddawać. Tak to nie może być. Tak to nie działa.
[03:51:55] - Zgadzam się z tym. Tylko właśnie ten przykład tej Warszawy to jest tak bardzo naświetlone. Tak powiem szczerze, że niewiele słyszałem o tym wątku krakowskim i wiem, że to nie tylko się dzieje w Krakowie, ale po prostu to się dzieje w każdym większym mieście w Polsce. Takie są procedury. W Warszawie jest naświetlone to, jak wygląda całe procedery. I tak jak ty mówisz, nieraz na danym miejscu, gdzie ktoś teraz odzyskał jakiś budynek, działkę czy coś, coś tam przed wojną stało, do kogoś to należało, do osób X, po tym dekrecie z 1956 roku odnośnie nacjonalizacji, tak można powiedzieć, to, co komuniści przeprowadzili w 1946 czy 1947 roku, to bardzo wielu ludzi, do których to należało, już w ogóle nie żyją, ich krewni w ogóle nie ma. A tak naprawdę specjalnie wytworzone kancelarie prawne, które uważam, że mają bardzo duże plecy dużo wyżej w polityce. Tak samo tutaj myślę, że są bardzo mocno powiązane ze służbami specjalnymi. One miały ochronę, miały przyzwolenie na to i odzyskiwały to wszystko i odzyskiwują.
[03:53:19] - Niewątpliwie. Ja przytoczę jeszcze tę bezczelną wypowiedź jednego gościa. Jerzy Rygoń odpowiedział, że nawet jakby przyszła Pszczółka Maja i miała jakieś tam papiorki, to i tak by to podpisał. To mówi wicedyrektor Stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami. To jest jakiś dramat! To jest gość, który absolutnie nie powinien pracować w czymś takim. Jak można dać Pszczółce Mai? To są absurdy.
[03:54:03] - Zgadzam się. Ja odpowiem tak, że ten przykład tej afery i praktycznie wszystkich afer, które zostały nagłośnione w Polsce po 1989 roku, pokazuje, kto naprawdę rządzi w państwie. To, co żeście tutaj omawiali z tym wcześniejszym słuchaczem, jak żeście rozmawiali o służbach specjalnych, o tym wszystkim, to jest świetny przykład tego, jak funkcjonuje państwo, kto naprawdę nim zarządza. I naprawdę wierzę w to, że na przykład w 1989 roku nie było żadnych wolnych wyborów. Znaczy częściowo były wolne wybory, bo był podpisany tak zwany kontrakt, że ci, którzy potem mieli mieć zagwarantowane miejsca w parlamencie, mieli być zagwarantowani komuniści, ale to nie wyszło tak niespodziewanie. Ale do czego zmierzam? To już było wszystko przygotowane. 1989 rok, to, co parę tygodni temu było tak dosyć uśnio celebrowane, 28. rocznica tych wydarzeń pierwszych wyborów wolnych w Polsce i systemie komunistycznym, to było wszystko ustawione. I do czego zmierzam?
[03:55:20] - Tak. Mówisz o tej prywatyzacji wcześniejszej, 20 kilka lat temu.
[03:55:27] - Powiedz mi, na pewno słyszałeś o aferze FOZZ.
[03:55:32] - Tak, oczywiście.
[03:55:34] - To jest, jak to mówią w Polsce, matka wszystkich afer.
[03:55:37] - Skupowanie długów. Czy to jest matka wszystkich długów?
[03:55:42] - To jest taka afera nierozwiązana.
[03:55:46] - Jest rozwiązana.
[03:55:49] - Nie.
[03:55:50] - Rozwiązana ze względu na to, że służby specjalne położyły łapę na FOZZ-ie. To jest rozwiązane, ale nie tylko służby polskie, ale i służby radzieckie. Inaczej: to przejęły służby polskie, ale przejęli oficerowie, którzy pracowali dla Moskwy. I to był problem. To był problem WSI, to były WSI przejęło i oni nie pracowali dla Polaków, tylko pracowali dla Moskwy. Więc tak naprawdę można powiedzieć, że Rosjanie to zostali w tym sensie, że ludzie, których Moskwa kontrolowała. Tak jak Falcman do tego doszedł. Falcman w swoich dziennikach pisał, że za aferą FOZZ stoi KGB. To napisał i później i nie ma faceta. Co on dostał zawał?
Na serce chyba dostał. Gość, który miał ile? 40 lat miał?
[03:56:45] - Chyba miał 38 na wyjściu.
[03:56:48] - Żarty są. Znaczy nie żarty, bo facet zginął, ale zginął po prostu, bo był patriotą. Był uczciwym gościem, ale niestety takich jest mniejszość.
[03:56:59] - Niestety. I właśnie ten przykład FOZZ-u, cały ten mechanizm pokazuje, jak przez ostatnie 30 lat to wygląda w Polsce. Kto naprawdę rządzi Polską? Tutaj mówiliście o PiS-ie, o PO, o tym wszystkim. To tak naprawdę są tylko takie wizualne wydmuszki tego, żeby ludzie myśleli, że mają jakiś wpływ na to, co się dzieje w Polsce. Nie tylko myślę, że to ma miejsce w Polsce.
[03:57:27] - Wpływ mamy. To nie jest tak, że wpływu nie ma, tylko że nas jest mniejszość.
[03:57:31] - Ja nie mówię, tylko jest dużo mniejszy wpływ.
[03:57:33] - Takiej audycji kilkaset osób słucha na żywo, później może parę tysięcy posłucha, nie posłucha na martwo. To jest nic. Byle jakie radio w Polsce dociera do dziesiątków tysięcy ludzi, na przykład jakieś radio lokalne. To już nawet setki tysięcy ludzi tego słucha czasami. Więc to są poważne media, a takie najlepsze media to miliony oglądają. Telewizję oglądają miliony. Więc o to chodzi, że takie rzeczy się nie znajdują, ale mamy wpływ. Ja myślę, że najważniejszą sprawą jest odzyskać gospodarkę. To znaczy, żeby ludzie Mogli zacząć robić swoje biznesy, bo są już Polacy, którzy mają pewien majątek. Nie wszyscy nieuczciwie zarobili, niektórzy uczciwie doszli do niego.
Większość nawet uczciwie doszla.
[03:58:23] - Oczywiście.
[03:58:24] - I jak oni będą mogli zainwestować pieniądze, będą mogli stworzyć jakieś biznesy. Zobaczmy. Roman Kluska z niczego stworzył firmę elektroniczną, która produkowała jedne z najlepszych kas fiskalnych na świecie. Z niczego! Przecież to były w Nowym Sączu czy gdzieś pod Krakowem robił te rzeczy. Po prostu nie było niczego niemalże. Komputery gdzieś tam były robione, Mera, Błonie, a on zrobił lepsze rzeczy, lepsze komputery, lepsze niż to, co mieli komuniści. Czyli dało się to zrobić, ale od razu to zniszczono wszystko. Ale w tej chwili musimy na tyle przejąć jako Polacy, żeby dać możliwość ludziom robienia tych rzeczy. Dlaczego nie można w Polsce robić laserów?
Oprócz tego, że wynajduje się te rzeczy. Na przykład Czochralski wynalazł, jak się robi światłowody, tego typu różne rzeczy czy kryształy, to dzisiaj wszyscy używają jego metody do robienia. Wiesz, o tych rzeczach się już nawet nie uczy w szkołach, nigdzie. To się wszystko wymazuje. Dlaczego? Bo Polacy muszą być do pasania krów i do składania samochodów, a nie do wymyślania, do zrobienia samochodu. Mamy być po prostu tępymi prolami, którzy tam działają, tylko skręcają śrubki, bo tak chce Zachód. Ale musimy się temu przeciwstawić. Tylko że pytanie, jak dotrzeć do ludzi z tym przekazem? Jak dotrzeć z tą informacją od Andrzeja Gwiazdy, że to Stany Zjednoczone nas wykończyły, że to Zachód wykończył Polskę, a nie komuniści.
Bo dzisiaj mówi się, że komuniści wykończyli Polskę. To jest bzdura.
[03:59:57] - Nie zgodzę się z tym do końca. Masz rację. Nie zgodzę się z tym do końca.
[04:00:00] - Komuniści z solidarnościowcami tak, za łapówki to zrobili.
[04:00:04] - Tak.
[04:00:04] - Ale tak naprawdę na zlecenie Zachodu. Nie Rosja. Rosja nie chciała wykończyć Polski. To Zachód wykończył Polskę i o tym nie wolno mówić. O tym nie wolno mówić nawet. Nie możesz wspomnieć.
[04:00:15] - Ja często powtarzam ludziom. Ja nienawidzę komunizmu, nienawidzę jako samej idei, ale mam szacunek dla tych ludzi, którzy w tym systemie żyli i z takiego pułapu oni startowali, to nazywam, tak mówię, jak z kimś rozmawiam, nazywam pułap zero, bo Polska po II wojnie światowej, po przesunięciach granic, tego wszystkiego, po prostu była totalną ruiną w porównaniu do innych krajów europejskich. I może tylko Związek Radziecki może był bardziej zniszczony niż Polska. I co przez te 40 lat ci ludzie stworzyli? On stworzyli coś, co dzisiaj jest fundamentem tego państwa. I te całe prywatyzacje i te pieniądze, które poszły na to, wynikały z pracy tych milionów ludzi, którzy żyli w tym systemie. Bo powstały huty, kopalnie, drogi, edukacja, wszystko.
[04:01:07] - Ale III RP to wszystko niszczy niestety.
[04:01:09] - Zgadzam się.
[04:01:11] - My robiliśmy tranzystory własne. Tranzystory! Ludzie nawet sobie nie wyobrażają, że Polacy potrafili tranzystory zrobić.
[04:01:18] - No właśnie. Ja zawsze to porównuję na przykładzie tego, jak Polska była zadłużona. Polska była zadłużona pod koniec komunizmu na około 40 miliardów dolarów. To jest gdzieś dzisiaj 150 miliardów złotych. Wiadomo, część z tego tam pokradli, część nie, ale duża część poszła na dźwignięcie kraju i to widać. A dzisiaj dług Polski oficjalny przekroczył już chyba bilion 100 miliardów złotych. To jest chyba 10 razy tyle.
[04:01:48] - Dobrze, ale co to jest dług? Dzisiaj mamy dług, jutro będzie reset długów i nie będzie tego długu.
[04:01:52] - Tak będzie.
[04:01:54] - Dług nie ma znaczenia. Liczy się gospodarka. Tak jak mówi Donald Trump, najważniejsze jest to, co potrafisz wyprodukować. Potrafisz zrobić firmy. Dzisiaj się liczą firmy informatyczne, komputerowe, internet, nowoczesne technologie, drukowanie 3D, niewidzialność. Takie rzeczy. Nad takimi się dzisiaj pracuje. Tranzystor to już jest passe. Dzisiaj nie mamy szans konkurowania, żeby tranzystory robić, bo robi się dzisiaj układy scalone i procesory, w których masz miliardy tych tranzystorów, więc to są poważne fabryki, tego nikt nie zrobi, ale możemy zrobić jakieś na przykład rzeczy dotyczące innych technologii z innej strony, na przykład laserowej czy jakiejś optoelektroniki, którą Polacy mieli dobrze opanowaną. Tych rzeczy, w których byliśmy dobrzy.
Bo faktycznie tranzystory polskie to nie były najlepsze. Nie były za dobre, ale były. Były komputery. Ja pracowałem na polskich komputerach i wcale nie były gorsze od Timexa. Nawet lepsze były niż Timex.
[04:03:01] - Ja powiem tak, że polscy inżynierowie naprawdę, nie chcę przesadzić, że należą do klasy światowej, a nawet może powiem, że jest tak. Tylko że po prostu nie mają możliwości przełożenia tego na większe realia. Chociażby przykład tego niebieskiego lasera, co tam parę lat temu.
[04:03:25] - Mamy świetnych inżynierów. My jesteśmy drugą Japonią. I to powiedzieli Amerykanie w połowie lat 80. Właśnie Gwieździe powiedzieli o Japonii. To podchwycił później Wałęsa, bo z Wałęsą też gadali. Że drugą Japonią byliśmy, że Wałęsa sobie bzdurał to we łbie swoim pustym. Tylko Wałęsa po prostu rozmawiał z tymi samymi ludźmi co Gwiazda i Wałęsie powiedzieli, że Polska jest drugą Japonią. Tylko z Wałęsą wiedzieli, że prezydentem będzie, że wysoko, to mu nie powiedzieli, że zniszczą Polskę, prawda? A może powiedzieli, kto wie, może też powiedzieli, że muszą z Polską zrobić porządek, bo Polska jest za dobra. I może Wałęsa też za dobra i wszystko robił, żeby nie była za dobra, żeby troszeczkę ją osłabić.
A dzisiaj byśmy byli faktycznie drugą Japonią, bylibyśmy naprawdę Japonią, bo poziom wykształcenia Polaków, tak jak mówisz, poziom inżynierów, wszystkiego, to było potężne. Ale co się teraz dzieje? Degeneracja uczelni polskich, degeneracja po prostu społeczeństwa całego, żeby zrównać z ziemią, przemysłu całego, wszystkiego. To wszystko nie jest przypadkowo robione. To jest robione specjalnie, żeby zniszczyć, żeby Polska była krajem takim, za przeproszeniem, przydupasem Niemców, żebyśmy tam sobie czapę miętolili i mówili: czy jakaś praca dla mnie będzie, panie Niemcu? Czy coś tu zrobimy? A jest, tu macie, tutaj śrubki powkręcaj. Wszystko dobrze? Tak. To taki poziom jest dzisiaj, taki jest dzisiaj poziom.
Ludzie nie mają godności, żeby nie walczyć o dwa tysiące złotych, tylko walczyć o nowoczesny kraj XXI-wiecznej technologii, gospodarki, czyli to, co na przykład Trump chce zrobić, żeby znalazł się w Polsce drugi Trump. Natomiast dzisiaj tego nie widzę. Dzisiaj jest-
[04:05:16] - No niestety, to jest ten-
[04:05:18] - Huty chcą stworzyć jakieś bzdury totalne. Huty dzisiaj? Dzisiaj, w dobie XXI wieku to już troszeczkę za późno. A przecież mamy huty nadal, tak? Czy zamknęli wszystko? Mamy, sprzedano.
[04:05:32] - Powiem tak: mocy produkcyjnej tego, co Polska kiedyś produkowała stali, to teraz produkuje sześć czy siedem razy mniej stali niż w szczytowym okresie. Ale ci odpowiem, że na przykład stal, produkcja stali jest miernikiem rozwoju kraju, że przemysł jest fundamentem każdej gospodarki. Ja nie mówię o tym modelu radzieckim, gdzie przemysł ciężki i takie rzeczy, tylko na tym się skupiam, bo tam głównie tak naprawdę chodziło o rozwijanie wojska i takich rzeczy. Ja powiem tak: po 1989 roku Polska była w gronie 15 najbardziej uprzemysłowionych państw świata, czyli należała do grona G20. Tak by było. Ja zawsze, jak na takie tematy rozmawiam, zwracam uwagę na jedną rzecz: ile setek miliardów złotych poszło na likwidację tej całej bazy technologicznej, tego całego potencjału. I skąd te pieniądze płynęły? Te pieniądze płynęły głównie ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii. I one szły na zamykanie zakładów przemysłowych.
[04:06:42] - Są dowody na to, że zagraniczne koncerny tylko po to kupowały firmy w Polsce, żeby je zamknąć, zaorać.
[04:06:47] - Tak.
[04:06:48] - Jest mnóstwo dowodów. Jest książka Titte Brummya, profesora, co prawda marksisty, tego nie popieram, ale on uczciwie podszedł do tematu i opisał większość prywatyzacji w Polsce. To jest chyba pięć czy sześć tomów o prywatyzacji w Polsce. Niesamowite rzeczy.
[04:07:03] - Bardzo ciekawe.
[04:07:04] - I to jest po prostu zaoranie całej wielkiej gałęzi gospodarki. Jak mówiłem kiedyś, na dziewięćdziesiąt kilka firm elektronicznych, które powstały, takich merabłoni à la komputery, tranzystory, elektronika, czyli nowoczesne technologie drugiej połowy XX wieku, 88 się zamknęło. Zostało tylko kilka, które do dzisiaj działa. Tylko kilka.
[04:07:28] - No właśnie, to jest przykład. Nikomu nie chodziło o to, żeby to zniszczyć. Gdyby po prostu te pieniądze poszły na modernizację bazy technologicznej, to Polska mogłaby być naprawdę bardzo konkurencyjnym państwem, zwłaszcza dla Niemiec, dla krajów Europy Zachodniej. Oni o tym wiedzieli. I tak jak przed chwilą mówiłeś, to jest wszystko zaplanowane i po prostu to trzeba ludziom uświadamiać. Dlaczego? Bo teraz, patrząc, co się dzieje na świecie wokół nas, jak następują pewne bardzo poważne zmiany, po prostu otwiera się dla Polski takie okno, że znów mamy taką szansę, żebyśmy mogli wrócić do tego, czym byliśmy kiedyś. Jest taka szansa, tylko chodzi o to, żeby ludzie tego nie przegapili.
[04:08:14] - Jest olbrzymia szansa. Nawet tak naprawdę trzeba tylko dotknąć. Niewiele trzeba robić. Naprawdę niewiele trzeba robić. Tu mamy Chińczyków, którzy chcą tutaj z Polską być. Mamy Amerykanów i trzeba umieć to rozgrywać. Trzeba być graczem w tej grze, a nie Waszczykowskim, który jest agentem Mosadu czy jakiegoś innego gówna, który po prostu kładzie. To nie jest, że on jest głupi. On specjalnie niszczy dyplomację Polski, żeby po prostu rozkładać na łopatki Polskę. To jest ewidentny szkodnik.
To jest szkodnik pan Waszczykowski.
[04:08:44] - Ja ci też powiem: w ogóle dyplomacja polska praktycznie nie istnieje, bo jak się popatrzy na to, komuniści mieli dużo lepszą dyplomację niż Polska teraz.
[04:08:55] - To przykre jest, że komuniści mieli lepszą niż dzisiejsi.
[04:08:58] - Prosty przykład: ta słynna operacja wtedy w Iraku w 1991 roku, te służby specjalne polskie pomogły tam jakiejś grupie Amerykanów wydostać się z Iraku. To nie było tylko, że to była jakaś operacja stricte wojskowa. Tam musiała też działać bardzo tak-
[04:09:16] - Wywiad tam bardzo dobrze działał, prawda?
[04:09:19] - Wywiad. A teraz widzisz, przeciwieństwem tego jest to, co żeś tam nawiązał do tej Magdaleny Żuk, jak ona dzwoniła do konsula Rzeczypospolitej chyba w Huludze czy tam gdzieś.
[04:09:34] - No tak, on powiedział, że za daleko ma, 450 kilometrów i nie wiedział nic gdzie jechać.
[04:09:38] - On powiedział, że on tam przyjedzie i nawet tyłka nie ruszył. To jest paranoja. A właśnie wracając do tego, co mówiłeś o Magdalenie Żuk. Pamiętam, jak chyba miesiąc temu dałeś takiego newsa odnośnie tej szefowej Magdaleny Żuk, że ona się też nazywała Magdalena Żuk. I powiem ci, że ja sobie też to wziąłem, przejrzałem sobie dokładniej i poczytałem sobie na ten temat właśnie tej koncesji na wydobywanie tego kruszywa. I tam jest bardzo ciekawy wątek i powiem ci, że nie dziwię się, że ta sprawa jest w Polsce bardzo mocno wyciszana, bo według mnie to jest naprawdę poważna sprawa, która może dotykać członków polityków. Tam jest też bardzo ciekawy wątek, jak ta ich szefowa dostała w 2010 roku koncesję na złoże kruszyw naturalnych. Później jest bardzo tajemnicza śmierć takiego prezesa firmy. Ona się nazywa DDS. To były Dolnośląskie Zakłady Wydobywania Kruszyw, coś takiego.
Nie pamiętam dokładnie całej tej nazwy. Tajemniczy wątek, gdzie tam jest cały zamieszany wątek handlu tym kruszywem. Potem tworzono te drogi. Wiesz, te co powstawały drogi, jak się zaczęło przed euro. Tam jest właśnie bardzo ciekawy wątek powiązany z tym, z Schetyną i z kilkoma innymi takimi pomniejszymi działaczami PO. Na Dolnośląskim. Myślę, że to też może dlatego tak być bardzo wyciszane, ale dobra, wrócę do tego i też się nie rozgadywałbym. Może też byśmy do ciebie indy zadzwonili, ale tak jak mówisz, że Polska dzisiaj ma historyczną szansę. Niestety jest niesamowita okazja, żeby naprawdę stać się jedną z sił napędowych tej Europy, która jeszcze jest.
[04:11:32] - Jest skazana na sukces, tylko nie trzeba przeszkadzać.
[04:11:34] - Jest skazana na sukces.
[04:11:36] - Tylko nie wolno przeszkadzać, a tu wszyscy dookoła przeszkadzają. Jakieś kopalnie zalewają wodą. Co oni robią? Nie rozumiem. To jakieś głupoty są totalne, że w tej chwili wiem, że zaczęły już przynosić zysk, ale jaki one by zysk przynosiły, jakby tą całą mafię paliwową, węglaną odsunąć? Przecież to był potężny zastrzyk. To po pierwsze. Po drugie byśmy mogli nowoczesną energetykę węglową zrobić, póki co.
[04:12:01] - Tak, zgadzam się. Gazyfikacja węgla. Ja pracuję w górnictwie i po prostu trochę na ten temat wiem. Powiem ci tak, że mafia węglowa to, co na przykład ta Blida, powiedzmy teoretycznie popełniła samobójstwo. Ja uważam, że tam ktoś jej pomógł w tym, że przemysł węglowy to jest tak gigantyczna afera, gdzie idzie naprawdę pieniądze o dziesiątkach miliardów złotych. To jest afera na takie pieniądze. To jest jedna z największych afer, która nie że trwała jakiś okres czasu, która trwa od kilkudziesięciu lat w Polsce. Ja ci podam taki przykład. Na przykład jest coś takiego jak SLK, te kopalnie, które teraz ma PiS zamykać, przekazuje do SLK i że one ma to wygaszać te kopalnie. Mało kto wie, że ta firma, która teoretycznie należy do państwa polskiego, ona nie jest tak do końca polską firmą, bo tam stoi za tym kapitał niemiecki.
[04:13:12] - Bardzo słusznie. Przecież nie może Polak być tutaj niezależny. Musi być jednak jakaś także.
[04:13:22] - Nie wiem, czy słyszałeś odnośnie tej kopalni Krupiński.
[04:13:26] - Tak, słyszałem.
[04:13:28] - To słyszałeś. Może znasz ten temat.
[04:13:30] - Do więzienia powinien trafić.
[04:13:32] - Za to, co robi PiS, bo nie można tego podłączyć pod PO czy pod jakąś inną partię. To jest stricte pisowska robota ludzi z tą partią związanych. To jest afera, oddawanie złóż obcym siłom. Ja czytałem i słuchałem, jaka była prowadzona strategia tej kopalni, że można było drążyć od razu złoża najlepszej jakości węgla, gdzie zysk jest czysty. Specjalnie pojechano w drugą stronę po to, żeby zdążyć takie pojedny sobie złoża, gdzie wydobywano nie aż ciągu roku, wydobywano do 60% urobku skalnego, nie węgla, tylko urobku skalnego. I przez to ta firma przynosiła zysk, przynosiła dosyć potężne straty dla kopalni. Trzeba wziąć pod uwagę to, że to jest jedna z ostatnich otwartych kopalni w Polsce. Ja tam byłem, bo ja tam miałem pracować i sam na własne oczy to widziałem, tę kopalnię. Tam poszły setki milionów złotych na stworzenie całej technologii odmetanowywania i innych rzeczy, czyli produkcji innych źródeł energii, na przykład nie puszczania tego metanu w atmosferę, tylko wykorzystania go na przykład na elektrociepłownie czy zamienienia na energię elektryczną. Poszły gigantyczne pieniądze.
Gigantyczne pieniądze poszły na drążenie tych chodników, gdzie teraz wchodzi sobie tam najprawdopodobniej firma, za którą stoją Niemcy. Mają już przygotowane wszystko. A co zrobiono? Wszystko to co te inwestycje, które tam zrobiono i teraz ktoś przyjdzie, za damski frajer to weźmie. Wrzucono straty, na które płacę ja i inne tysiące innych ludzi. To jest po prostu trybunał stanu to, co jest i to jest po prostu niestety żałosne, co się dzieje w tym kraju.
[04:15:32] - Niestety.
[04:15:34] - Trzeba tą całość, sieć tych ludzi odstawić i to nawet, ja nie mówię rewolucja, bo rewolucja zawsze przynosi zło, ale przydałby się taki Piłsudski. Tak teraz powiedziałeś, nawiązałeś do Trumpa, że trzeba jakąś taką zdecydowaną osobę, która będzie chciała przywrócić normalność, bo ja już nie wierzę w to, że się da wszystko wyczyścić, ale przywrócić normalność. Smutne jest to, że ludzie w tym kraju nie wierzą w ten kraj. Nie wierzą, że dla nich jest lepszą opcją wyjechać za granicę. I ja to rozumiem, bo ja też się zastanawiam, żeby stąd wyjechać i być może w przyszłym roku to zrobię i stąd wyjadę. Po prostu już mam dość tego. Nie chcę żyć teraz jak w niewoli za przysłowiowe 2 tysiące przez jakąś kwotę, tylko chcę sobie żyć godnie. I chodzi o to, że ludzi trzeba obudzić. Cieszę się, że robisz taką audycję, że poruszasz różne takie tematy i że cię te parę tysięcy ludzi słucha, bo to jest efekt domina. Te parę tysięcy ludzi przesyła te informacje, które ty tam podajesz.
Czasem niektórzy słuchacze nam tutaj mówią różne myśli, różne wątki ciekawe, przesyłają to dalej i ludzie się budzą.
[04:16:52] - Tak, jak kropla drąży skałę troszeczkę, to tam się skrusza. Ja na przykład powiem tak, zresztą tobie też. Jeszcze nie wiem, czy mówiłem ci, ale mówiłem i słuchaczom, że moim celem jest zdobycie, zrobienie dużego medium w Polsce. To jest moim celem. Co prawda cały czas zbieram kasę na to. Jeszcze dużo brakuje, dlatego planuję w tej chwili też jakiś taki większy biznes w Irlandii, żeby zarobić na to, żeby otworzyć biznes medialny w Polsce, ale nie jakieś tam radia internetowe czy coś, tylko potężne coś po prostu dużego, że wchodzisz z kapitałem i Przejmujesz jakoś radio czy telewizję, czy cokolwiek. Ja najbardziej radio chciałbym, ale mogła być telewizja, cokolwiek. Po prostu robisz walnięcie takie i z takimi tematami, o które właśnie mi chodzi. Nie, że tam się przyda produkować, bo tak jak widzę na przykład to, co Alex Jones zrobił w Stanach Zjednoczonych i on teraz już jest mainstreamem. Jak robi, to robi.
Czy on tam współpracuje z kimś i tak dalej, wiadomo, że sam tego nie mógł zrobić. Nikt nie ma na to, żeby 10 baniek wyrzucić dolarów. Skąd? Nie zarobisz przez całe życie takich pieniędzy. Nie ma szans. Jak ktoś ci nie da, z kim się nie dogadasz, to nie zrobisz nic. Więc musisz iść na kompromisy. Ale udało mu się. I on na przykład mówi o smugach chemicznych, o tym, co my tu mówimy, to on mówi. On mówi wprost o pedofilii elit, o tych sprawach mówi, wrzuca te rzeczy wszystkie.
Nie boi się. I to po prostu działa i ludzie go słuchają. Atakuje cały czas ten mainstream, jest za Trumpem. Ale faktycznie trudno mi powiedzieć. Do Trumpa mam też ambiwalentny stosunek. Nie wiem, jak to ocenić. Nie wiem, ale z drugiej strony po prostu trzeba coś zrobić. Trzeba coś planować. Nie można robić cały czas, być na takim samym levelu. Bo otwieranie jakichś internetowych różnych...
To wszystko wymaga bardzo dużo pracy i w pewnym momencie się i tak zatrzymujesz. I żeby przeżyć dalej, to i tak musisz gdzieś robić rzeczy, których i tak nie chcesz, które i tak prowadzą gdzieś tam na manowce i jesteś gdzieś tam dalej i tak dalej. I widzisz, że to już dalej nie idzie gdzieś, że gdzieś się zabrnie w coś. Więc chodzi o takie tematy, żeby to była i rozrywka, ale i tego typu tematy wrzucanie właśnie. Ale są ludzie, jak na przykład ten Bartosiak mówi, że Polska jest skazana na wielkość i zapraszany jest do mainstreamu i tacy ludzie są zapraszani. O Grzegorzu Braunie na przykład. Ja lubię Grzegorza Brauna. Mówi ciekawe rzeczy, opowiada Michalkiewicz dużo, ale i z lewicowych też na przykład, kto tak fajnie opowiada z lewicy? Zaraz sobie kogoś przypomnę. Z Racjonalista.pl w wielu miejscach, często tam audycje.
Nie pamiętam teraz nazwisk tych ludzi, ale zdarzają się też z lewicy rozsądni ludzie. Sam mam zresztą znajomych anarchistów, też bardzo kumatych ludzi. Co prawda, bardziej oni są pośrodku, bo to nie są tacy lewicowcy, ale bardziej lewicowi niż prawicowi.
[04:20:09] - I tak ci życzę, Klodzie, żeby ci się coś takiego udało, bo naprawdę okazja jest ku temu bardzo duża. Naprawdę ludzie się budzą i chodzi o to, że Polska, nawet Amerykanie... Nie wiem, czy miałeś możliwość zapoznania się z takim coś w stylu Bartosiaka, tylko w wersji amerykańskiej, Friedmanem i ta jego słynna książka odnośnie Polski, prognoza dla Polski. I powiem ci, że to, co ja widziałem, że sobie to przeczytaj. Powiem tak, że on to chyba napisał osiem czy 10 lat temu. Słyszysz mnie, Klodzie?
[04:20:45] - Tak, słyszymy się cały czas.
[04:20:47] - On to napisał osiem czy 10 lat temu. Na przykład mówił o Turcji, mówił o Rosji, pewne prognozy dawał. I powiem ci, że jak na razie może nie powiem, że bardzo dokładnie te prognozy się sprawdzają, ale sprawdzają się prognozy tego Friedmana odnośnie tego, że Turcja znowu stanie się potężna, że nastąpi osłabienie Rosji, że Europa Zachodnia zacznie ten i że to jest szansa na taką odpowiedź dla Polski, że Polska znowu będzie wracać do swojej przeszłości z czasów I Rzeczypospolitej. Może nie chodzi o zabory ziemi, tylko po prostu o taką pozycję.
[04:21:22] - Tylko widzisz, te jełopy z PiS-u i innych są skłóceni ze wszystkimi, wszystkich skłócają dookoła. Ja uważam, że to jest po prostu jakaś opcja albo rosyjska, albo żydowska. Na przykład Macierewicz. Wszyscy się śmieją z tego, że to może być rosyjski szpieg. Ja nie neguję tego. On po prostu działa niby na korzyść Polski, ale tak naprawdę nic nie rozwija, bo konfrontacja z Rosją nie ma żadnego znaczenia. Nie mamy żadnych szans. Oni mogą w jeden dzień po prostu nas zająć przy tej broni, przy tej przewadze, którą mają, przy broni jądrowej, to w ogóle nie ma o czym mówić. A oni mówią, chcą ściągnąć broń jądrową do Polski czy coś. Ale przecież to Amerykanie mają przycisk.
Czy ci ludzie są debilami? Dopóki Polska nie ma przycisku atomowego, to tak jak nie mamy broni. Po prostu.
[04:22:17] - Wiem, zgadzam się.
[04:22:19] - Ludzie cieszą się, że parę tysięcy amerykańskich wojsk jest tutaj.
[04:22:23] - Ale wiesz co, powiem, Klod, powiem tak, że Polska, tak właśnie ty mówiłeś, tak nasz Bartosiak o tym dużo mówi, że właśnie Polska jest takim, ja to mówię, że jednym z pięciu najbardziej strategicznych miejsc na świecie. Bo jednak przepływ Europa Zachodnia-
[04:22:39] - Absolutnie. Chyba w tej chwili są dwa takie miejsca. To jest Polska-
[04:22:46] - I Cieśnina Malakka.
[04:22:47] - Tak. I Chiny. Dokładnie w tamtych miejscach.
[04:22:50] - Ta cieśnina i Kanał Panamski.
[04:22:53] - Kanał Panamski też, tak.
[04:22:55] - Dlaczego Chińczycy tak cisną? Po prostu Amerykanie ich tam jakoś mogą zablokować od morza i po prostu oni chcą się uniezależnić. Dlatego Polska jest takim miejscem, ma być przeładunkowym. I niestety smuci mnie to, zwróć uwagę, Klodzie, że wszyscy polscy politycy się nawzajem żrą. Zwłaszcza PO, PiS. Ale w jednej rzeczy są zgodni. Są zgodni co do współpracy z Chinami.
[04:23:21] - No właśnie nie, PiS jest przeciwko.
[04:23:24] - Jak nie? Popatrz się, kto tam ostatnio był na tym, parę tygodni temu, jak tam był zjazd tego, nie pamiętam już, jak to się nazywało, gdzie tam było Chiny. Tam był Putin, było tam 12 czy 15 przywódców I tam też była pani Szydło. Co mówi Duda? Duda mówił o współpracy z Chińczykami. Co mówi Szydło? Współpraca z Chińczykami. Tak samo i Macierewicz powiedział nie. I Macierewicz co zrobił? Przecież Macierewicz w lutym zablokował możliwość kupienia Chińczykom dużych obszarów ziemi w dawnym województwie łódzkim, gdzie oni chcieli stworzyć taką bazę logistyczną na przeładunek towarów z Chin do Europy Wschodniej.
Bo trzeba pamiętać o tym, że Polska ma wielką korzyść — kolej. Przestaw, że tam rosyjska kolej jest i ta białoruska ma szerszy rozstaw torów, a za komuny gierki stworzył tam całą sieć tych przestawni, że można przejść z szerokich torów rosyjskich na ten standard europejski, który też obowiązuje w Polsce. Dlatego tak Chińczycy weszli na ścisło i Macierewicz to zablokował. I zaraz po tym, jak Macierewicz to zablokował, zaczęła się cała ta sprawa z Misiewiczem. Później jego zaczęli atakować. Ja Macierewicza nie lubię, bo mam swoje powody, ale uważam, że nie należy tak robić, że po prostu jednemu komuś oddajemy się w kamasze, bo tak zrobiliśmy z Unią Europejską i ta Unia Europejska robi z nami, co chce. Znaczy no, powiedzy co chce, bo na szczęście nie ma armii, ale robi z nami co chce. Cała ta nagonka w Polsce.
[04:25:13] - Nie może właśnie bez armii, nie może za bardzo robić co chce.
[04:25:16] - A Chińczycy niestety armię mają największą na świecie. Jak ta kolej wąska, to też jest problem. Jadą towary, a za chwilę tą koleją szybkiego ruchu, szybkiej prędkości puścić wojsko. Dla mnie przykładem tego, co robią Chińczycy, jest Afryka. Tam też jest taki model. Kenia i nie pamiętam, jakie państwo jest koło tego. Chińczycy tworzyli kolej. I co zrobili? Oni po prostu zaczęli kolonizować te obszary. Miejscowa ludność po prostu tam nie ma żadnych korzyści z tego.
I taki sam model uważam, że będzie w Polsce, jak to zostanie zatrzymane.
[04:25:58] - Jasne, to trzeba nie oddawać ziemi i tak dalej, tylko po prostu dogadać się, jak to ma wszystko wyglądać. Tylko że Polacy się nie dogadują. To jest problem, że mówią nie i nie. Nie, no to trzeba po prostu rozmawiać. Trzeba rozmawiać, bo-
[04:26:12] - Po prostu mamy sprzedawczyków i tyle. Z PO, z PiS-u, Nowoczesnej. Kukiz coś kupił tam, zrobił takie w lutym czy w marcu zrobił— nie, przepraszam, narodowcy tam jacyś. Nie, ci narodowcy z partii Kukiz, ten odłam, który poszedł do wyborów, to oni wzięli jakiegoś tam. Okazało się, że ten gościu był tam ze służb specjalnych Chin i oni tam zrobili wielką pokazówkę.
[04:26:41] - To chyba o kombina ci chodzi. To znaczy on współpracuje, ale to, że on jest jakimś tam oficerem czy coś, to nie wiemy. To, że współpracuje z rządem i jest wysłannikiem rządu, no to absolutnie tak. Ale to był gość, który pisał o Stanach Zjednoczonych prawdę, jak to wszystko w ogóle jest stworzone i zachęcił właśnie ludzi do tego. Ta książka nie wyszła po angielsku, jego, ale wyszła po polsku. Jest bardzo dobra, czyli „Wojna o pieniądz” i mówi mądre rzeczy, tylko że wiadomo, że on będzie pilnował interesu chińskiego. Wiem, że on tam powiedział, że ten jedwabny szlak powstanie, czy tego chcecie, czy nie. A ja myślę, że to jest dobrym pomysłem, bo będzie dużo zainwestowanych pieniędzy, z których Polska skorzysta. A kto powiedział, że nowa technologia nie wejdzie? Na przykład latanie samolotami, że będziemy mieli te właśnie latające trójkąty wielkie czy kwadraty, cokolwiek zrobimy, te MHD silniki i co potem?
Kasa pójdzie, oni wydadzą tą kasę, my ją przejmiemy, ale zaraz będzie nowa technologia i w ogóle to nie będzie potrzebne. Bo będziesz miał samoloty wtedy wielkie latające.
[04:27:59] - Ja uważam, moim zdaniem, że po prostu tutaj będzie kolejny model. Po prostu nikt nic nie daje za darmo.
[04:28:06] - No oczywiście.
[04:28:09] - Czemu się też Amerykanie wciskają? Bo Amerykanie chcą nas wbić.
[04:28:13] - Bo Amerykanie wiedzą, że jak mają frajera, to po prostu frajer za darmo wszystko daje i my dajemy Amerykanom wszystko za darmo. I jeszcze się cieszymy, tak jak mówi Grzegorz Braun, jak się zapytał: „A ile na Polskę będzie?” Tam jakieś pieniądze chcą zainwestować Amerykanie. „A ile na Polskę będzie?” A odpowiada Macierewiczowi minister obrony amerykański mówi: „To jest sprawa do dyskusji”. To jest sprawa do dyskusji. Czyli bujaj się frajerze, po prostu bujaj. Teraz będziesz dyskutował, ile na Polskę ty jełopie. Jak ty wcześniej, to trzeba takie rzeczy, a teraz to sprawa do dyskusji.
[04:28:47] - Powiem tak, ja już będę kończył, to powiem taką ostatnią swoją myśl, że powiem tak, że jeżeli naprawdę byśmy w stosunku do Amerykanów chcemy mieć z tego korzyść, to jak będziemy z nimi gadać na równych pozycjach, nie mówię o siłę, ale w sensie negocjacyjnym, to możemy dziwić się tak jak Korea Południowa. Bo Korea Południowa po wojnie koreańskiej po prostu była w takim stanie jak Polska po II wojnie światowej. Coś takiego było.
[04:29:19] - No mniej zniszczona była. Nie była tak zniszczona.
[04:29:22] - Była bardzo mocno zniszczona. Może nie wiem, nie będę się tam już zgadywał, jaki tam był. Nie znam tych danych statystycznych, ile to tam był, ale był bardzo zniszczonym krajem. I teraz, dzisiaj Korea Południowa i te firmy, które zostały stworzone, chociażby Samsung i tam inne wielkie korporacje. Ja wiem, że tam korporacje też rządzą tym krajem, ale chodzi o to, jak tam ludzie też mają te bogactwo. No mają, mają większe bogactwo niż w Polsce. A dlatego, że-
[04:29:50] - Bo produkuje, to jest producent, każdy producent, tak jak Niemcy są producentem. Dlaczego Niemcy są tak bogate, że stać ich na zachęcenie 5 milionów imigrantów, żeby przyjechali, jeszcze ich stać, żeby ich utrzymywać? Bo to po prostu jest potężna gospodarka. Oni są producentem. Ludzie właśnie nie myślą, z czego się weźmie? Z usług bogactwo się weźmie, czy nawet z samej informatyki? Informatyk nie wyprodukuje ci bułki, nie wyprodukuje ci obuwia. To jest tylko dodatek. To jest dodatek, żeby na przykład ulepszyć produkcję czegoś. Informatyka czy systemy komputerowe to jest do rozrywki.
Informatyka jest przede wszystkim do rozrywki i ulepszania produkcji, która już jest, czyli robotyka, automatyka. A ludzie myślą, że na informatyce, na Google'u możesz zbudować świat, możesz zbudować całą gospodarkę. To są po prostu idioci totalni. Nic nie zbudujesz. To jest po prostu dodatkowe narzędzie wymiany, owszem, to przynosi duże zyski, ale nie wyprodukuje ci niczego. Nie wyprodukuje ci piwa, nie wyprodukuje ci jedzenia, nie wyprodukuje ci żarówki, nic. Tego nie zrobi. Musisz mieć fabryki do zrobienia tego. I tylko dlatego, że Chińczycy w tej chwili fundują nam te rzeczy, ale w końcu Chińczycy już zaczynają mówić: „Sprawdzam, my te pieniądze chcemy wydać, które mamy i wydamy je, czy chcecie tego, czy nie.” Amerykanie mogą zrobić tylko jedno. Mogą po prostu zrobić wojnę.
Ale Europejczycy nie mogą zrobić wojny, bo nie mają armii do tego. Więc Chińczycy wiedzą, że Europejczycy są skazani na przyjęcie euro z Chin. Czyli mamy te euro i pieniądze z Chin.
[04:31:38] - Powiem tak, już tylko tak krótko powiem o Chinach. W Chinach też są bardzo poważne napięcia i Chiny też mogą osadzić najbliższy kryzys na skalę taką, która była w 2008 roku, a taki kryzys bardzo szybko nadchodzi. Niektórzy mówią, może nie, że mało znani, mało słuchani ekonomiści, oszczędzają, że to może być na przełomie tego roku z następnym, najpóźniej koniec przyszłego roku. I tego powodem będą Chiny, bo nikt o tym nie mówi, to jest najbardziej zadłużone państwo świata. Ten model gospodarki, jaki oni mają, po prostu się już wyczerpał. Bo amerykańska gospodarka bazuje głównie na konsumpcji wewnętrznej i dlatego taką mają gospodarkę i dlatego tam, jak zrobili w 2008 roku, już nie będę mówił o tym rolowaniu tego, bo to jest dużo gadania i też wiadomo, co za tym stoi. Tylko ja mówię o takich modelach. A Chiny mają gospodarkę eksportową, dlatego oni tam chyba pięć czy sześć lat temu postanowili przez jakiś okres 20 lat przejść na taki model gospodarki wewnętrznej. Ale chodzi o to, że Chiny dzisiaj się jeszcze tak rozwijają, bo są dotowane gigantycznymi pieniędzmi, głównie na kredyt produkowany przez państwo. I tak naprawdę państwo, jakby powiedzieć, się podtrzymuje przez kredyty tą gospodarkę, ale ten model już za niego padnie.
Nie wiem, czy słyszałeś o tym, że jakiś czas temu, parę miesięcy temu przeczytałem, że chińskie firmy dostały zakaz transferowania jakichś tam większych kwot za granicę, bo ci bogaci Chińczycy po prostu wiedzą, co się dzieje i oni wiedzą, że te pieniądze będą bardziej bezpieczne za granicą niż we własnym kraju. Bo co to jest za problem w Chinach skasować najbogatszego człowieka? Żaden problem, bo to jest jedna komuna. Tak jak ty powiedziałeś, cywilizacja bizantyjska. Nie liczy się jednostka, tylko się liczy państwo czy władca. I po prostu Chiny naprawdę bardzo poważnie się zbliża kryzys. Mam nadzieję, że-
[04:34:04] - Znaczy on już jest, kryzys już jest. Ja przecież widzę, inflacja szaleje w tej chwili. Tutaj w Europie Zachodniej zarobki stoją, a inflacja szaleje. Jest coraz drożej, wszystko drożeje z dnia na dzień praktycznie, więc to jest ewidentne. W Stanach Zjednoczonych tak samo. Te statystyki się po prostu zafałszowuje, ale gospodarka dołuje wszędzie, a mówi się, że jest tam rozwój. Bzdury plotą, absolutnie nie.
[04:34:32] - W Stanach Zjednoczonych może jeszcze tam mają jakiś rozwój jeszcze, bo tam mają zupełnie inny model gospodarczy.
[04:34:37] - W tej chwili właśnie planują przejść na produkcję. To, co Trump mówi.
[04:34:40] - Właśnie tego się boją Ci-
[04:34:43] - Ja wiem, że wtedy zmarnuje się. Ale tutaj też na czacie pisze Random Radek, że nowe zawody, że tam automatyka będzie i tak dalej. Jasne, ale tego jeszcze nie ma.
[04:34:57] - A kto będzie pracował?
[04:34:59] - Mówił, że roboty będą wszystko robiły.
[04:35:02] - No właśnie. A co? Ludzie będą sobie siedzieć, tak jak to mówią lewacy, że będą mieli więcej czasu na to, żeby to, co Macron teraz obiecuje.
[04:35:12] - Już teraz to by było. Teraz byśmy dwie godziny dziennie pracowali tylko i byśmy się mogli uczyć. Dlaczego? Bo wszystko przeżerają globaliści. Można byłoby to zrobić, jasne, ale nikt tego nie chce, bo oni wiedzą, że najważniejsze będzie to, kto będzie właścicielem tych fabryk. Jeżeli ludzie się zbuntują i przejmą fabryki z robotami, zaczną sami robić, tak jak w Polsce się blokuje, przecież sami ludzie mogą zacząć robić te fabryki, drukarki 3D, to wszystko już jest. Ale wtedy kto będzie potrzebował pieniędzy tych globalistów? Swoje zrobimy pieniądze czy będzie tyle produkować rzeczy, że nie będziemy musieli się za pomocą pieniędzy tak zwanych wymieniać, na przykład bitcoinami będziemy mogli. Czy po prostu wiesz, że ktoś tam zagra na gitarce i będzie git, że wszystkiego będzie pod dostatkiem. Ale nie da się dla wszystkich tego zrobić.
Da się tylko zrobić dla wybranych, bo świat jest za duży. Większość świata, 90% świata niemalże głoduje. To jest po prostu taka bieda, której my nawet nie rozumiemy. Ci ludzie, którzy tu przyjeżdżają z tych krajów trzeciego świata, to oni kibla nie widzieli. Oni nie widzieli kibla. To jest dla nich nowość i dlatego załatwiają się w basenie czy gdzieś, bo nie ma tam basenów. Tam są tylko zbiorniki wodne i dla nich to jest normalne, że się w zbiorniku wody możesz umyć. I oni tego nie rozumieją. I my też tego nie rozumiemy, bo oni są zacofani 100, 200 lat i nie da się zbudować świata w tej chwili na zasadzie robotów. Bo jakby tak było, to dzisiaj wszyscy by mieli prąd, bo to jest do zrobienia, a nie mają wszyscy prądu.
Prąd ma tylko mniejszość na świecie, mniejszość ludzi na świecie ma prąd, a ludzie nawet sobie nie zdają z tego sprawy. Random Radek pisze o tej sprawie, ale to dotyczy tylko grupki, jednego procenta ludzi na świecie. To, o czym on pisze. Bo gdyby tak było, to już dzisiaj mielibyśmy robotykę. Dzisiaj w Polsce cukierki składają babki. To o jakiej robotyce mówimy? Jeżeli to absolutnie powinny roboty wykonywać. A wykonaj sobie, żeby cały samochód od A do Z robot wykonał. Nie ma chyba takiej firmy. Zawsze człowiek musi być, bo są zbyt skomplikowane rzeczy.
Większość rzeczy można złożyć, ale pewne rzeczy są zbyt skomplikowane, żeby maszynę do tego zrobić. Nie wiem, czy jest jakaś fabryka, żeby samochody od A do Z robiły roboty, maszyny.
[04:37:36] - Mówili, że Tesla ma taką fabrykę. Chyba buduje czy zbudował już.
[04:37:42] - A jak uszyje te skórzane fotele robot?
[04:37:47] - Nie wiem. Powiem ci, wiele rzeczy jest naciąganych.
[04:37:50] - Naciąganych, że pewne rzeczy robot bierze, fotel i wkłada, tak? W odpowiednim miejscu przyswawuje go i tak dalej. Ale uszyć tą całą skórkę i tak dalej, to jeszcze robią to ludzie. Po prostu pewnych rzeczy... To jeszcze nie jest ten czas. Jeszcze potrzeba trochę, żeby zautomatyzować w pełni.
[04:38:07] - Jak było z jarobą, to jest jeszcze bardzo daleko.
[04:38:10] - Komuniści już na początku XX wieku pokazywali filmy, w których wszystko jest skomputeryzowane i tak dalej. Mija sto lat i nadal nie mamy, tak? A komuniści już to pokazywali, że będzie. I uwierzyli. Dużo ludzi uwierzyło, że tak będzie, jak na tych filmach pokazywali. I dlatego poszli za komunizmem też między innymi ludzie. A potem wymordowali tych ludzi. Wymordowali, bo poszli za nimi. Straszne rzeczy.
[04:38:33] - Że ludzie będą mieli wolny czas.
[04:38:35] - I dzisiaj to samo robią. Mówią, że będzie robotyka, automatyka, nie będzie trzeba pracować, tylko pójdźcie za globalistami, zróbcie to, co oni chcą i dostaniecie kulę w łeb ludzie. Bo nie ma technologii takiej, żeby to zrobić. Nie ma po prostu. Nie ma technologii, żeby ci bułki zrobiły maszyny, wszystko od A do Z. Można, tak? Można, ale potem kto te bułki gdzie przyniesie? Robot będzie zawoził? Przecież jakie to są koszty? Jeden robot to jest cały budżet roczny piekarni.
To jest jeden robot, który mógłby to robić. To o czym my mówimy? Ludzie, zastanówcie się. To jest nieopłacalne. Można zrobić samochody robotem, ale nie w piekarni. Bo człowiek zarabia tam, nie wiem, powiedzmy 100 złotych na dzień, a robot jest warty 10 milionów, żeby to robił, nie? Ludzie, co to za dyskusje? To jeszcze nie ten czas. W Japonii, w Korei Południowej nie wszystko robią roboty czy automaty. Nie da się tego.
[04:39:30] - Mam nadzieję, że taki świat nie nadejdzie, że roboty będą robiły za nas wszystko.
[04:39:33] - A widzisz, a ja mam nadzieję, że nadejdzie. Tylko że niestety jeszcze jesteśmy daleko.
[04:39:37] - Ja ci powiem dlaczego. Dlatego że na przykładzie telefonów komórkowych bardzo to widać. Na przykład ludzie stają się bardziej otępiali. Słownik TG, nie wiem jak się nazywa, co tam zastępuje, tworzy ci twoje własne słowa. Coś tam pisze, że on ci układa słowo, które ci pasuje. To jest taki prosty przykład tego, że im więcej człowiek technologii przejmuje, pewnych rzeczy, funkcji. Takie fajne badania były prowadzone na ten temat, pokazujące, że im więcej człowiek technologii ma wokół siebie i oddaje dziedzinę życia, którą ma, maszynom, to staje się bardziej otępiały. Mniej, umysł jest słaby. Jeżeli maszyny nam przejmą, to nasz los może być nieciekawy.
[04:40:27] - Ale zobacz, nie zgodzę się. Maszyny dużo przejmują, sobie jakiś chleb robię. Maszyna mi robi chleb. To nie jest maszyna, po prostu ludzie fantazjują. To nie jest maszyna, że ona wszystko zrobi. Ja muszę wszystko tam wsypać do tej maszyny. Produkty muszę w odpowiednim czasie zaprogramować, jaki chleb i tak dalej. Nie wykrywa. A wyobraźmy sobie, żeby robot teraz wszystko robił za mnie. Czyli musi być robot, który z półki weźmie to, z tego.
Przecież to jest absurd, nie ma takiej technologii. Można zrobić, ale to może być dla ułamka procenta gdzieś tam dla Billa Gatesa i kogoś tam taki robot może być, który kosztuje 100 milionów czy 50 milionów dolarów. Nie ma takich technologii. To jest bujanie w chmurach znowu, tylko że to propagują ludzie, którzy są za globalistami, którzy właśnie to propagują, że pójdźcie za nami, a to okazuje się, że to jest globalny komunizm, tylko nowe imiary. Czyli to, co Unia Europejska buduje, to co Bilderbergowie budują, czyli to jest ten globalny komunizm dla nich. To jest komunizm dla nich, a dla nas kula w łeb. Po prostu chodzi o to, że poprzemy robotykę, potem nie będzie dla nas pracy i my będziemy musieli czekać na zasiłki, bo oni będą właścicielami robotów i fabryk wszystkich. Jeżeli oni będą właścicielami robotów i fabryk, to co my zrobimy, jak my nie będziemy mieli pieniędzy? Oni jeszcze zrobią rolnictwo, wykupią ziemię, te połacie ziemi i tak dalej. I co nam zostanie?
Co będziemy robić? Będziemy musieli ziarno kupować od Monsanto. Będziemy musieli od tego kupić samochód automatyczny, od jakiejś firmy Tesla i tak dalej. I nie będziemy mieli niczego. I o to im chodzi. Jeżeli nie mamy niczego, musimy po zasiłek się ustawić Bo nie masz pracy? Bo co? Będziesz żył z grania na gitarze? Nie każdy gra na gitarze na bulwarze. Będziesz co?
Strzygł ludzi? Ile potrzeba fryzjerów, prawda? W rozrywce też jest ograniczona pula. Ważne kto będzie właścicielem środków produkcji. Zawsze tak było i do dzisiaj będzie, bo te środki produkcji będą za pomocą robotów, tak? Robotyki i automatów. I kto będzie ich właścicielem, ten będzie rozdawał karty. Bo nie przeżyjesz bez prądu, nie przeżyjesz bez samochodu. Może bez samochodu dasz radę, ale nie przeżyjesz bez żarówki. Nie przeżyjesz bez lodówki, pralki, tych rzeczy, które dzisiaj używamy.
Przecież one się same nie zrobią. Ktoś zarabia na ich wytworzeniu. A jak ty chcesz zrobić, to gwoździ nie możesz zrobić, bo ci Unia Europejska mówi, że trzeba zrobić certyfikaty takie. Więc jak my nawet gwoździ nie robimy, to jak możemy zrobić swoje fabryki robotów? Zastanówcie się. Najpierw trzeba prawo zmienić. Trzeba prawo zmienić.
[04:43:12] - Bardzo dużo rzeczy trzeba.
[04:43:14] - Oj oj oj. Jasne, dobra. Dzięki ci, bo będzie jeszcze dzwonił słuchacz, który się nie zgadza ze mną.
[04:43:21] - Dziękuję bardzo za wywołanie.
[04:43:22] - Jasne. Dzięki Historyku, trzymaj się. Trzymaj się. Bardzo dziękuję za długą rozmowę. Czekam na słuchacza, co się ze mną nie zgadza, żeby pogadać o tym, jaką ma wizję tych robotów, ale nie dzwoni. Muszę dodać, tak? Chcesz akceptować? Dobra jest i jest z nami Radek. Witaj Radku. Czy random Radek?
Nie wiem jak to powiedzieć.
[04:43:49] - Random Radek.
[04:43:49] - Witaj. Pewnie zwolennik kontestacji i wolnego rynku. Ja też jestem. Muszę cię zmartwić. Też jestem zwolennikiem wolnego rynku. W sumie jeszcze byłem chyba jak jeszcze kontestacji nie było. Początek lat 2000. Już byłem zwolennikiem wolnego rynku, jeszcze na Korwina głosowałem w latach 90. Nawet zdarzyło się. Tak, zdarzyło się.
To jest ta wizja, o której mówiłem. A ty masz inną wizję tej całej robotyki? Że roboty nie zabiorą pracy, tylko dadzą nam wolność. Nie będziemy musieli pracować, będziemy mogli se dłubać w nosie.
[04:44:28] - Nie, nie do końca tak. Ponieważ w XIX wieku był lament, podobnie jak przez cały XX wiek i obecnie, bo to jest już stara sprawa, że roboty czy automatyzacja nam zabierze pracę. Tak się mówi już prawie 200 lat, jednak cały czas powstają nowe zawody.
[04:44:43] - Tak, tylko mogę ci przerwać. Jedną rzecz, którą mądrą powiedział Maynard Keynes. Jedną rzecz mądrą, chociaż wszyscy z tego się śmieją, że w dłuższym czasie to wszyscy umrzemy. Wiesz, owszem, masz rację, w dłuższym czasie bezrobocie zmniejszy się, ale na początku, jeżeli coś wchodzi, to ludzie po prostu nie są w stanie przekwalifikować się z dnia na dzień, prawda? Tak jak wtedy ludzie nie mogli zakładać swoich interesów, to ten wolnorynkowy mit. W XIX wieku nie było wolnego rynku. W XIX wieku to są mity. Merkantylizm był w Stanach Zjednoczonych. Dbali o swoje fabryki i dopiero wolny rynek uruchomili, jak zbudowali w miarę silny przemysł i tak dalej, a wcześniej dotowali go mocno. Tak jak Korea dzisiaj.
Korea Południowa dzisiaj takie dotacje robi, że jakbyś zobaczył, ile dotują Samsunga i innych firm, to byś się za głowę złapał. Czy Japonia na przykład jak swoje firmy dotuje.
[04:45:39] - Ja wręcz przeciwnie, jestem wolnorynkowym socjalistą i to jest dość ciekawa opcja.
[04:45:44] - To nie rozumiem.
[04:45:46] - Powinno się zostać przy wolnym rynku, ale powinno się też zapewnić jakieś podstawowe minimum socjalne dla osób, które nie mogą się przekwalifikować. Bo jeśli teraz na przykład by roboty zastąpiły wszystkie fabryki, to zostaną nam miliardy ludzi bez pracy. Ale z drugiej strony, jak na to spojrzymy, to 10% najbogatszych osób na Ziemi posiada tyle samo co 50% najbiedniejszych.
[04:46:10] - Chyba złe statystyki. Chyba znacznie te statystyki się zrobiły, że znacznie bardziej rozwarstwienie się zwiększyło.
[04:46:18] - Możliwe, ale właśnie z tych procent najbogatszych większość z nich to są te Bilderbergi.
[04:46:24] - Ale poza tym są zaniżone statystyki. Nie wiem, czy widziałeś, że najbogatsi ludzie wcale nie mają... Uwierzysz w to, że David Rockefeller miał 2 miliardy dolarów?
[04:46:32] - Uwierzysz jak najbardziej. Nie, nie uwierzę w to.
[04:46:35] - No jak nie uwierzysz? Rockefeller nie może mieć dwóch miliardów? Oficjalnie miał, bo już nie żyje na szczęście. Miał 2 miliardy.
[04:46:44] - Tak, on miał 2 miliardy, a jego ciotka 10 i tak dalej.
[04:46:47] - Nie, jego ciotka nie. To był jeden z najbogatszych Rockefellerów. On był najbogatszym Rockefellerem. 2 miliardy miał najbogatszy Rockefeller. Nie, po prostu to jest fikcja. On był właścicielem banków, a banki są właścicielami banków. I masz na przykład City of London. Masz taką opcję, że jak tam założysz firmę, nie możesz sprawdzić, kto jest właścicielem firmy.
[04:47:10] - Ale wiesz co? Jest właśnie dość dobre akurat, że teraz pieniądze wirtualne przejmują pieniądze papierowe. Ponieważ mimo że ty się zaśmiejesz, jak to powiem, ale pieniędzy wirtualnych nie jest tak łatwo dodrukować jak pieniędzy papierowych, ponieważ jak oni dodrukują pieniądze wirtualne, to efekt będzie natychmiastowy i im się wszystko popieprzy. Więc jedyna waluta, gdzie łatwo mogą robić inflację, to jest waluta papierowa.
[04:47:35] - Nie, mylisz się. To jest system. Poza tym system papierowy też jest zablokowany. Polecam taką książkę „Tajniki bankowości”. Tam jest wyjaśniony system, jak on funkcjonuje, że nie ma hiperinflacji, że nie dochodzi do nadmiaru podaży pieniądza. Wiadomo, jakieś kraje jak Zimbabwe, jakieś inne śmieszne kraje to tego nie stosują i mają wtedy hiperinflację.
[04:47:58] - I tam w ogóle się pieniądzami już nie posługują.
[04:48:00] - Masz opcję. Ja pokrótce ci wyjaśnię. Bo ja dokładnie w szczegółach nie znam tego systemu, ale w ogóle jeżeli byś miał... Jeżeli możesz, daj mi powiedzieć. Masz rezerwę cząstkową. W Polsce jest w tej chwili, ja się mieszam, bo tam 6% było, ale teraz zmniejszyli na 3. Jakieś śmieszne sumy są w Polsce, tak? Ale przyjmijmy, że jest 10%. W Stanach chyba jest 10. Rezerwa cząstkowa.
Co to oznacza? To oznacza, że jeżeli pójdziesz do banku Bank musi z tych pieniędzy odprowadzić 10% do banku centralnego, do Fedu na przykład, 10% z tej sumy, którą wpłaciłeś. A Fed dzięki temu może wydrukować kolejne pieniądze z tych 10%, może stworzyć kolejne 100%. Jak wpłacisz 1000 złotych, odkładasz 100 złotych, a 1000 złotych kolejne jest drukowane.
[04:49:11] - No dobrze.
[04:49:12] - Ale później, jak te pieniądze trafiają w tym banku, ktoś kolejny przyniesie 1000 złotych, na przykład ty wypłacisz komuś kolejny, to już nie może wydrukować 1000 złotych, tylko odpowiednio zmniejsza to. 900 złotych, 800 złotych to są M, takie zabezpieczenia, bo inaczej by doszło do hiperinflacji. Zgodzisz się, prawda? Więc masz zabezpieczenia, że każdy bank coraz mniej może drukować. Ale tutaj na tej samej zasadzie działa czy masz papier, czy nie, masz na tej samej zasadzie. Tyle że dzisiaj papieru jest tylko 10%, 10 albo 8. Nawet to się cały czas zmniejsza. Tylko 8% jest pokrytym papierem pieniędzy. Reszta jest i tak w cyfrach. To tylko tak naprawdę walczysz o te 8%, które jest w papierach, więc to nie ma znaczenia.
Natomiast co daje system, tak jak mówiłeś, pieniądza wirtualnego, że ty możesz decydować o tym, kto ile może pobrać pieniędzy na przykład z banku. Jeżeli ty masz gotówkę i nie chcą ci wypłacić gotówki, muszą ci wypłacić gotówkę, prawda? A jeżeli ty masz te pieniądze gdzieś tam na kontach--
[04:50:25] - Ale jak? Powiedzą, że nie wypłacą, to nie wypłacą.
[04:50:28] - Jak mogą ci nie wypłacić? Muszą ci wypłacić gotówkę, bo inaczej to byłby run na banki. Nie tego samego dnia, ale na przykład po tygodniu ci wypłacą z opóźnieniem.
[04:50:37] - I co się stało? Nic się nie stało. Ludzie potulnie jak baranki czekali, aż bank zaczyna wypłacać. Dlaczego tak było? Przyszedłeś do bankomatu i ci nie wydawali twoich pieniędzy.
[04:50:48] - Bo potem zaczęli wypłacać, ale jak jeszcze by tydzień przetrzymali, tydzień, dwa, trzy i run na banki by poszedł i banki byłyby spalone. Tak że musieli to zrobić. Co zrobili?
[04:51:01] - To są bankowcy, nic takiego nie zrobią.
[04:51:04] - Oczywiście, że zrobią. Zobacz, co w Argentynie się stało. Zabrakło pieniędzy i ludzie spalili banki, bo uciekły banki z pieniędzmi, zostawiając ludzi samych sobie.
[04:51:17] - Tak, ale ty mówisz o tym, że banki mogą zwiększać lub zmniejszać ilość pieniędzy, ale tak naprawdę ilości produkowanych dóbr banki w żaden sposób nie zmienią i jedyne, co mogą zmienić, to jest ilość procentów tych dóbr, w których mają udział elity.
[04:51:34] - To znaczy nie, trochę się mylisz. Mogą zwiększyć, bo system pieniężny zwiększa ilość produkcji nie na zasadzie drukowania, ale sprawność jego, czyli sprawność wymiany pieniędzy. Jeżeli mamy barter, wyobraź sobie, że dzisiaj mamy barter, nie mamy pieniądza. Wiesz, jak by to skomplikowało całą gospodarkę, jak by to zahamowało produkcję? Totalnie.
[04:51:52] - Fabryki więcej wyprodukują?
[04:51:55] - Z tego, że wydrukujesz pieniądze nie, ale z tego, że pieniądz zacznie krążyć i ludzie zaczną się wymieniać, to tak. Po prostu chodzi o wymianę.
[04:52:04] - Widzisz, co każdy--
[04:52:07] - Dobra, to likwidujesz pieniądze. Zobacz, likwidujesz pieniądze, nie dodrukujesz nic i masz barter. Co spowoduje barter? Co spowoduje barter, jak w ogóle nie będziesz miał pieniędzy? Żadnego drukowania.
[04:52:17] - Weźmy na przykład Zimbabwe. Tam inflacja doprowadziła do barteru.
[04:52:20] - Ale nie rozumiesz mnie. Ja nie mówię o samym dodruku pieniądza, bo dodrukowanie pieniądza jest głupotą, bo to nic nie daje. Dodruk pieniądza daje to, że wszyscy niby będą mieli mniej pieniędzy. To nie o to chodzi. Chodzi o to, że w systemie, nie o samym dodruku, tylko że jeżeli masz na przykład za mało pieniądza na rynku. Wyobraź sobie sytuację, że palimy pieniądze i mamy coraz mniej, że wtedy wyobraźmy sobie sytuację, że mamy za mało pieniądza w stosunku do dóbr. Tak jak może być problem ze złotem. Dlatego jest mitem, że złoto będzie ponownie pieniądzem światowym. Nie da się tego zrobić. Dlaczego?
Bo będzie po prostu za mało złota. Wyobraź sobie, że ty byś musiał kupić samochód. Za 1 gram złota kupujesz samochód. To będzie trochę dramat. I tak by było.
[04:53:17] - Bo złoto jest niepotrzebne do życia. Dlatego czy pieniądze są powiązane ze złotem, czy są powiązane z każdym cyklem produkcji.
[04:53:24] - Ale złoto jest niewygodne. Złoto jest niewygodne i wcale by nie naprawiło, bo sposób wymiany byłby bardzo kłopotliwy. Natomiast chodzi o sposób wymiany pieniądza. Tak samo barter był wcześniejszy i był bardzo niekorzystny, bardzo trudny. Wyobraź sobie sytuację, że każdy ma tylko jeden papier pieniądza. Możesz mieć kilka tylko banknotów ze względu na to, że brakuje pieniądza. Po prostu ludzie nie mają, nie dodrukowujesz. Czyli pieniądza jest dużo mniej w stosunku do dóbr, które się produkuje. I co to powoduje? To, że nie mogę się z kimś wymienić.
Muszę dalej na barter przejść, bo jest za mało pieniądza na rynku. Zgodzisz się ze mną czy nie?
[04:54:03] - Co to ma do automatyzacji produkcji?
[04:54:06] - To nic nie ma do automatyzacji produkcji. Ale akurat jeżeli mówisz o automatyzacji produkcji, to to, że będzie bezrobocie chwilowe, to jest faktem. Tak jak mówił Keynes: w dłuższej perspektywie wszyscy umrą. Tak, w dłuższej perspektywie, tak jak mówią wolnorynkowcy, wszystko gdzieś tam się ustabilizuje. Tylko jest jeden problem z wolnym rynkiem. Wszyscy gracze, duzi przede wszystkim, duzi gracze wolnorynkowi działają przeciwko wolnemu rynkowi i dlatego jest to niestabilny system. Wolny rynek jest systemem niestabilnym. To nie jest homeostat, gdzie to może funkcjonować. To jest system kompletnie niestabilny i dlatego nie da się wprowadzić wolnego rynku. Jest to utopia pewna.
[04:54:45] - Jesteś wolnorynkowym socjalistą.
[04:54:47] - Okej, dobra, jesteś taki. Ale ja mówię tutaj o ogółach, nie nazywajmy się jakoś tam socjalista i tak dalej. Wolny rynek, każdy wie, co to jest. Czyli ekonomia działająca bez żadnych regulacji. Natomiast zgodzisz się z tym, że wprowadzenie automatyzacji spowoduje jednak bezrobocie tymczasowe? Tak jak wprowadzenie maszyn, tak jak wprowadzenie na przykład komputerów spowodowało, że zecerzy zostali niepotrzebni i dużo zecerów straciło pracę, którzy ustawiali czczonki i tak dalej.
[04:55:23] - A była fala bezrobocia przez ostatnie dwa stulecia?
[04:55:26] - Słucham?
[04:55:27] - Bo ja nie pamiętam. A była jakaś fala bezrobocia w XX lub XIX wieku?
[04:55:31] - Oczywiście, że w Polsce było olbrzymie bezrobocie.
[04:55:33] - Nie w Polsce, na świecie, bo w Polsce były sankcje amerykańskie, była zmiana systemu gospodarczego. To jest trochę wiesz, masz więcej niż dwie zmienne. Nie możesz iść dalej. Ale na przykład w Ameryce była jakaś fala bezrobocia?
[04:55:46] - W latach 70. na pewno była.
[04:55:48] - W Irlandii, bo ja też mieszkam w Irlandii i nie było fali bezrobocia.
[04:55:51] - No jak nie było? Było. Jak zaczął się kryzys, to była fala bezrobocia.
[04:55:55] - Była fala bezrobocia, ale to chodzi o stosunek gospodarczy z Wielką Brytanią, ponieważ kryzys per se nie dotknął Irlandii tak bardzo. Bardziej dotknęło to, że się załamała gospodarka w Wielkiej Brytanii i nie można było eksportować tyle bydła do Wielkiej Brytanii.
[04:56:10] - Nie, no to też. I to, że po prostu banki tutaj były powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i to uderzyło po prostu w Irlandię też tym samym. Poza tym dużo biznesów amerykańskich tu było, które też na nich oddziaływało.
[04:56:22] - Ja mówię o latach 30. Nie o tym kryzysie niedawnym.
[04:56:27] - Znaczy o latach w Irlandii mówisz latach 30.?
[04:56:30] - Tak, bo wtedy był kryzys duży, kilka lat temu był kryzys, co prawda-
[04:56:34] - No to ja o tym mówię kryzysie, tym ostatnio co był. No i bezrobocie było duże, bo było już dwucyfrowe.
[04:56:40] - Ale nie były banki powiązane z Wielką Brytanią, po prostu było bezrobocie, bo się załamała gospodarka.
[04:56:47] - No tak, tylko widzisz, bezrobocie dzisiaj jest sztucznie utrzymywane na niskim poziomie. Dlaczego? Bo mamy dużo prac stanowych. Państwo pobiera podatki i te podatki idą, wiesz, czy na zasiłki, czy na naukę dla ludzi, czy też po prostu na jakieś fikcyjne prace na przykład. W Polsce jest to samo, w Irlandii tutaj, że ktoś przeprowadza dzieci. To jest pozytywne, to jest na plus, że ktoś coś robi, ale to wszystko idzie z podatków. To nie są wolnorynkowe prace, tylko to są wszystko państwowe. I takich prac jest mnóstwo. W urzędach rośnie liczba urzędników. W Polsce urzędników jest ile?
Masa, tak?
[04:57:33] - O ile nas stać na tych urzędników, to w sumie to jest dobre. A ta robotyzacja, nieważne, czy tego chcesz czy nie, to ona postępuje i postępować będzie.
[04:57:41] - Ja jestem zwolennikiem absolutnej robotyzacji, tylko widzisz, ja jestem zwolennikiem wolnego rynku i robotyzacji, żebyś ty mógł sobie swoją fabrykę z robotami postawić, a nikt ci na to nie pozwoli. Dzisiaj nie możesz postawić fabryki gwoździ w Polsce. To ty chcesz roboty robić? No nie ma szans.
[04:57:56] - Po co mi fabryka gwoździ, jak ja chcę żreć, żyć i poszerzać swoje horyzonty.
[04:58:01] - No tak, o to chodzi, że jesteśmy zniewoleni gospodarczo. Totalnie zniewoleni.
[04:58:06] - Książek klasycznych, a w sumie chodzi o produkcję gwoździ tak naprawdę.
[04:58:10] - No to potem będziesz musiał pójść do Rockefellera, do jakiegoś Rothschilda i prosić o zasiłek, żeby dał ci bony żywnościowe, jak w Stanach teraz dają. Mnóstwo ludzi jest na bonach żywnościowych. Dlaczego? Dlaczego jest na tych rzeczach? Dlatego, żeby uzależnić ludzi od państwa, żeby po prostu byli na garnuszku państwa.
[04:58:28] - Kilka dni temu słuchałem twojej audycji. To była bodajże z 2016 roku. Nie jestem teraz pewien i powiedziałeś wtedy coś takiego: komunizm dla elit, czyli elity posiadają wszystko, a reszta nic. To jest książkowa definicja kapitalizmu, nie komunizmu. Ponieważ definicją kapitalizmu jest posiadanie przez klasy posiadające środków produkcji i środków konsumpcji. I to jest kapitalizm typowy. I mi chodzi o to, żeby z kapitalizmu poprzez światową rewolucję — chociaż ja wiem, że to jest niemożliwe, bo historia udowadnia, że to jest niemożliwe — ale jest też druga koncepcja: dojście do komunizmu, którą ja wyznaję, czyli najpierw socjalizm wolnorynkowy, a później powolna radykalizacja w dowolu.
[04:59:12] - Nie, no nie ma czegoś takiego jak socjalizm wolnorynkowy. To są sprzeczne ze sobą terminy. Wiesz, możesz powiedzieć: wojna to wolność, wolność to wojna albo że pokój to niewola.
[04:59:30] - Bo wiesz, bo to jest tak, że zawsze jak ktoś coś powie o komunizmie, ktoś kto przeczytał kilka książek, to coś mu powie: ale ta książka o gadających zwierzętach, przecież tam powiedzieli, że komunizm... No bez przesady. Orwellowi nie chodziło o komunizm jako system gospodarczy, tylko mu chodziło o totalitaryzm.
[04:59:45] - Ale nie mieszajmy w to Orwella. Co ma Orwell do tego?
[04:59:48] - Sam powiedziałeś pierwsze o Orwellu.
[04:59:50] - O czym?
[04:59:52] - Wojna to pokój. Stąd akapit.
[04:59:54] - Orwell to użył, ale to nie pierwszy Orwell użył tego. W książce użył pierwszy.
[04:59:59] - A kto pierwszy tego użył?
[05:00:04] - Sprzeczności? Grecy tego używali. Nawet nie wiem, czy nie Egipcjanie. Grecy na pewno. Oczywiście. To się nazywa w logice... Nie pamiętam. To z logiki wzięte rzeczy. Sprzeczności.
[05:00:21] - 2 równa 5 to coś takiego jak wolność to nie-
[05:00:25] - To Grecy używali w erystyce, proszę kolegi, tego typu rzeczy chociażby, więc to po prostu użył jako zaprzeczenia samego siebie, znaczy nie samego siebie, tylko tego, co tam mówisz, żeby coś pokazać. Natomiast faktycznie Orwell być może jako pierwszy to użył do pokazania absurdu danego systemu. To tak, ale chodzi o to, że po prostu używasz pojęć, które są sprzeczne ze sobą i w tym znaczeniu oczywiście, że są sprzeczne. Albo wolny rynek, albo socjalizm. Nie możemy tego pogodzić.
[05:01:03] - Jeśli idziesz ulicą po bułki i ktoś ciebie atakuje A ty wyjmiesz z kieszeni gaz pieprzowy i mu dasz w mordę, żeby mieć pokój? To co, ktoś ci przyjdzie i powie: „Ale co ty, atakujesz człowieka, żeby mieć pokój? Przecież to jest sprzeczność.” Nie, to nie jest żadna sprzeczność.
[05:01:20] - Teraz wrzucasz jakiś przykład, który nie pasuje do tego, co powiedziałeś. Gdzie tu masz socjalizm czy wolny rynek? Do tego się nie odnosi. Odnosi się do wolności w rozumieniu wolności od agresji. O tym mówisz. To zupełnie co innego jest. Nie ma znaczenia, czy masz socjalizm, czy kapitalizm, bo to są systemy ekonomiczne. Socjalizm, kapitalizm. Ale kapitalizm nie jest też wolnym rynkiem, bo kapitalizm z kolei to może być trochę tego, trochę tego, połączenie różnych rzeczy. I może o to ci chodzi, może o tym mówisz.
[05:02:03] - Od czegoś czy do czegoś?
[05:02:05] - Nie, wolność jest od.
[05:02:08] - Myślałem, że powiesz, że dobrze.
[05:02:10] - Nie dobrze, tylko zależy, jak to wyznajesz. Bo jak jesteś socjalistą, to wyznajesz wolność do robienia czegoś.
[05:02:17] - Do czegoś masz prawo.
[05:02:19] - Ja wiem, ale mówię o komunistach czy socjalistach, którzy rozumują, że jest wolność do mieszkania na przykład, że mieszkanie możesz dostać, bo jesteś wolny. Takie bzdury totalne, nielogiczne.
[05:02:32] - Masz prawo do mieszkania, ponieważ człowiek powinien być wolny od biedy.
[05:02:37] - Ale nie prawo do mieszkania, bo musisz na mieszkanie sobie zarobić. Nie może być tak, że wszystko dla wszystkich, bo to jest dobro rzadkie.
[05:02:48] - 1% najbogatszych ma tyle samo, co jedna trzecia najbiedniejszych. Czy naprawdę jest takim problemem, żeby każdemu na Ziemi zapewnić mieszkanie? Bo mi się nie wydaje.
[05:02:58] - Nie jesteś jedyny, kto o tym pomyślał. To, żeby stwierdzić, że coś jest, to każdy głupi potrafi. Ale zrobić tak, żeby właśnie tak było, jak myślisz. I to jest pytanie, nad którym się powinniśmy zastanowić. Bo każdy wie o tym. Każdy o tym wie, że 90% ludzi na Ziemi głoduje czy ma mało pieniędzy. Ale co chcesz zrobić, żeby to zmienić? Widzisz. I nad tym powinni ludzie nie tyle uzmysłowić, tylko pracować nad tym, jak to zrobić. Robotyka jest dobrym kierunkiem, oczywiście.
Tylko że zobacz, nawet w Polsce, jak mówiłem, cukierki ręcznie się składa, bo roboty są zbyt drogie, żeby cukierki składały.
[05:03:33] - Z czego to wynika? Z tego, że w Polsce jednak-
[05:03:36] - Polska, kraj pierwszego świata, w pierwszej dwudziestce najbogatszych krajów świata jest Polska.
[05:03:42] - Wiesz, to jest takie mówienie.
[05:03:44] - Nie mówienie. To jest prawda.
[05:03:45] - Ty jesteś w 10% najbogatszych na świecie. I co masz z tego?
[05:03:51] - Raczej chyba w kilku procentach, proszę ciebie. Nie w 10. W kilku procentach najbogatszych jesteśmy.
[05:03:56] - Nawet lepiej. Zresztą idąc dalej, to komunizm w Polsce, i to jest kontrowersyjne, co powiem, ale do późnych lat 70. miał duże zasługi w porównaniu z tym, jak Polska wyglądała przed wojną, a powiedzmy 15 lat po wojnie, mimo tych strat podczas wojny był duży progres. Jednak udało się znacjonalizować ziemie i wbrew temu, co się obecnie uczy, to komunizm miał dość duże poparcie społeczne, ponieważ ludzie popierali te reformy. Oni wiedzieli, że powinien być koniec pańszczyzny, która w Polsce była, kurwa, do XX wieku. To jest jakaś paranoja totalna.
[05:04:30] - To znaczy niekoniecznie pańszczyzny. Ja rozmawiałem z dziadkiem. Mój dziadek miał 13, 14 lat, jak wybuchła II wojna światowa i mi opowiadał. Pamiętał bardzo dokładnie, jaka bieda była straszna, jaka bieda była w II Rzeczpospolitej. I mi opowiadał, że II Rzeczpospolita była bardzo podobna do III Rzeczpospolitej. Że była kasta ludzi bardzo bogatych, którzy robili wszystko i były masy biedoty. Powiem tak: III RP jest lepsza niż II RP. W II RP po pierwsze nie było wolności słowa. To są mity. Naprawdę była cenzura.
O tym niewielu wie i niewielu mówi, że za czasów II Rzeczpospolitej była cenzura trochę lżejsza może niż za komuny, ale zależy, w jakim okresie komuny. To też trzeba porównać. Ale cenzura była mocna i tak. Do tego nie były emerytury takie, jak komuniści dawali wszystkim emerytury, a w II Rzeczpospolitej tylko jak zasłużyłeś sobie. Masa dziadków żebrała i umierała pod kościołami. Masa.
[05:05:41] - Gdyby przecież taka II RP była dobra jak się obecnie próbuje-
[05:05:45] - I dlatego ludzie poszli w komunizm, ale poszli z jednego bagna w drugie, z deszczu pod rynnę. I to był dramat tych ludzi, ale jednak były pewne plusy, że dziadki zniknęły spod kościołów. Ale wtedy biedę raczej wszyscy ogólnie wtedy równo przeżywali.
[05:06:08] - Gdyby II RP była taka dobra, jak się ją teraz próbuje przedstawiać, to by była kontrrewolucja w Polsce. W dodatku według najnowszych badań wybory w 1948 w Polsce nie były wcale fałszowane. Nie musiały być po prostu, ponieważ ludzie głosowali trzy razy tak.
[05:06:27] - Możliwe. Ja tak na historię się dobrze nie znam. Komuny bardzo nie lubię też. Jakby była komuna i mam wiedzę taką jak dzisiaj, na pewno bym nie wiem, co robił, ale pewnie bym starał się uciec z Polski i walczyć jak Ganganowicz albo ktoś z komunistami.
[05:06:42] - Z komuną jest taki problem, że to jest dobry system na okresy tuż po kataklizmach lub po wojnach. Jednak na dłuższą metę to jest-
[05:06:50] - Na żadną nie jest dobry.
[05:06:52] - Tuż po wojnie czy po kataklizmie.
[05:06:54] - A zobacz, jak Japonia się odbudowała. Japonia się odbudowała czy Korea właśnie Południowa. A co, nie mieli komuny w ogóle?
[05:07:02] - Tak jak sam mówiłeś, że tam masz autorytaryzm, tam się ludzi trzyma za ryj i daje dotacje, o których się mi nie śniło.
[05:07:08] - Dotacje, ale w Niemczech się daje dotacje, wszędzie się daje dotacje. W Europie, w Stanach się daje dotacje do rolnictwa, wszędzie się daje dotacje. Ale co innego jest dotacja, a co innego, żeby mieć autokratyczny system. Dobra, skończmy dyskusję, bo jest już późno dosyć. Także ja dziękuję ci. Na koniec jak chcesz coś podsumować.
[05:07:26] - Nie chcę za bardzo. Dziękuję za rozmowę. Cześć.
[05:07:29] - Dzięki, dzięki bardzo. Trzymaj się. To był random Radex. Tak to idzie. Ja jeszcze miałem porozmawiać o tej komisji. Już nie będę puszczał pana przewodniczącego Jakiego. Patryk Jaki to jest mistrz. To jest gość nowego pokolenia. Takich ludzi nam trzeba. Ostatnio słyszałem też po angielsku, jak on się nazywa, też z PiS-u.
Całkiem dobry angielski miał gość. Choroba, wypadło mi, sorry. Też poseł z PiS-u w BBC wystąpił i nieźle zaorał tą dziennikarkę. Bardzo fajnie. Tutaj zaczytałem się trochę. Więc wracając do tego, poseł Jaki, nie poseł, tylko minister, więc minister mógł zostać wiceministrem sprawiedliwości, został przewodniczącym komisji. Bardzo nieźle mu to idzie. Naprawdę ustawia do pionu wszystkich, ładnie orze. I tych wszystkich gości, którzy nawet jakby przyszła Pszczółka Maja z dokumentami, to też by wszystko podbili. To jest prawo.
Ja powiem wam, to jest zero moralności. System typowy, system bizantyjski, czyli prawo. Ja jestem prawem, mądrością i życiem. Czyli oświecenie lucyferiańskie. To jest właśnie system bizantyjski, czyli prawo i brales. I jeżeli w prawie jest, że ma taki dokument przynieść, to nawet jeśli jest sfałszowany, to nie mnie oceniać. Nawet jak ja wiem, że jest sfałszowany, to jeżeli nie mogę wykazać tego, że jest sfałszowany, to muszę prawnie to przyjąć. A że wykazanie będzie tam coś wykazało. Chociaż jest absurdalne, jest absurdem, że przychodzi Pszczółka Maja, przychodzi jakaś animka, z kreskówki osoba. Z kreskówki przychodzi osoba, ja jej podbijam i według prawa bizantyjskiego jest to dopuszczalne.
Chociaż jest to absurd, ale jest dopuszczalne, bo tak jest według prawa. Według cywilizacji łacińskiej nie, bo ta osoba nie istnieje i ona musi dowieść. Ktoś musi tego dowieść, jednoznacznie przekonać urzędnika, że to jest prawda, że osoba, która ma 130 lat istnieje i żyje w Stanach. Także fałszerstwa przechodzą na masową skalę. Zabijanie ludzi przechodzi na masową skalę. System bizantyjski. Proste. Także mam nadzieję, że według mnie dwa systemy są przyszłościowe tak naprawdę, według mnie i o tym mówiłem, że system łaciński i chiński i wszystkie inne systemy, które powstały cywilizacyjne, przynajmniej które znam, blado wypadają w stosunku do nich. Blado. Oczywiście nie mówię chiński komunistyczny, tak jak teraz mamy.
Komunizm to jest jakieś zacofanie totalne. Mówię konfucjanizm, później taoizm był też bardzo fajny, niby filozoficzno bardziej, czyli też może nie na moralności, ale na filozofii pewnej. Filozofii i logice oparte. Bardzo takie naprawdę ciekawe rozwiązania. Jeszcze dzwoni słuchacz telefoniczny. Dobrze, to odbiorę na sam koniec jeszcze słuchacza telefonicznego, bo ta właśnie komisja weryfikacyjna. Patryk Jaki. Bardzo fajna sprawa. Witaj słuchaczu, jesteś w antenie.
[05:11:39] - Witaj, Mariusz .
[05:11:42] - Witaj. O komisji weryfikacyjnej pogadamy jeszcze na koniec czy chcesz o czymś innym?
[05:11:48] - Nie, ja chciałem zacząć od tego Amber Gold.
[05:11:51] - Dobra, niech będzie Amber Gold.
[05:11:52] - Takie zdanie przeciętnego Polaka, który po prostu nie siedzi, że tak powiem, w polityce, tylko ogląda to gdzieś z mediów. Przeciętny Polak jest w stanie od razu stwierdzić bez żadnej komisji, że ten pan Mariusz P. to jest tylko jakaś tam sterowana przez kogoś wyżej, najprawdopodobniej przez grupę ludzi. Ja w ogóle mam takie wrażenie-
[05:12:16] - Ale jeszcze złodziejem go nie możemy nazywać. On jeszcze nie został skazany. Mówię o cywilizacji bizantyjskiej. Nie wolno, nawet niech nikt nie śmie nazwać pana Plichtę złodziejem, bo to nie jest żaden złodziej. On miał spółkę z o.o. To nie była żadna piramida. To trzeba wszystko wykazać. Dopóki się tego nie wykaże, nie w sądzie nie udowodni, nie wolno mówić złego słowa na tego pana. I on mówi prawdę, że on nikomu nic nie jest winien według cywilizacji bizantyjskiej. Oczywiście ja się śmieję, bo to są bzdury totalne.
To jest zwykły parch, zwykły złodziej, który powinien sczeznąć w celi. A to, że jest słupem, to wcale go nie ratuje. Wcale go nie ratuje, bo jest cwanym słupem. Wie, w co gra.
[05:12:55] - Etykieta ludzi z komisji nas obywateli nie obowiązuje. Ja po prostu mówię też, że to jest figurant, który zdecydował się zostać złodziejem, licząc na to, że gdzieś tam się zwinie i ze swoimi milionami ucieknie. W Polsce brakuje kary śmierci i brakuje, ale to się teraz, że tak powiem, zaczyna być trend odwrotny, po prostu patriotów, którzy nie wyjeżdżaliby z kraju, tylko po prostu braliby, że tak powiem, lokalnie na małą skalę sprawy w swoje ręce. Tak jak ja na przykład mieszkam w Wałbrzychu, tam chodzę na spotkania z politykami zadawać im drażliwe pytania Pytać się, dlaczego czegoś nie robią albo dlaczego nam na przykład dron nie udostępniają. Co się stało? Ostatnio byłem na spotkaniu ludzi z PO. Co się na przykład stało z zadłużeniem Polski? Ostatnio czytałem wyliczenia Balcerowicza. Wszystkie długi uwzględniają te 4,2 biliona złotych. Bilion czy biliard?
Biliarda złotych. Nie jeden biliard.
[05:14:00] - Biliona.
[05:14:01] - Biliona. Dokładnie. Ponieważ on tam jeszcze uwzględnił inne wskaźniki, czyli zadłużenie naszych władz lokalnych, miejskich i zadłużenie samego ZUS-u. Więc to jest ogromna kwota. Ale do czego zmierzam? Coraz więcej jest ludzi, że tak powiem, patriotów. Ja tu nawet z przyjemnością słuchałem wypowiedzi kilku ludzi, którzy nawiązywali do informacji, które są przekazywane w tej telewizji „Idź pod prąd”, którą też oglądasz. I to dobrze, że ona jest oglądana i że oni, de facto ten Kowalski z Chojeckim przedstawiają te fakty w taki sposób, że one są w stanie przemówić do nas. Bo mimo ogromnego szacunku do kultury chińskiej, tej dawniejszej, nie tej komunistycznej, bo brzydzę się socjalistami i komunistami, włącznie z tym panem, który przed chwilą się wypowiadał i który w ogóle się nie zna na gospodarce i znać się nie może, to po prostu oni przekonali mnie na przykład, że ten Jedwabny Szlak to po prostu nie jest dla nas dobry interes.
[05:15:09] - Jeżeli mogę powiedzieć, częściowo się zgadzam. Widzisz, wszystko trzeba wypunktować. Chojecki i Marian Kowalski częściowo mówią sensowne rzeczy, prawda? Na przykład to, że nie mamy co Chińczykom dzisiaj nic nie możemy zaoferować. Jabłka jakieś? Przecież to żarty jakieś są. To prawda jest. Nic nie możemy im zaoferować, ale dzisiaj nie możemy zaoferować. Ale widzisz, problemem jest to, że mamy cały czas agentów rządzących Polską. Ja nie mówię agenci, służby specjalne, tylko agenci amerykańscy, niemieccy, rosyjscy, chińscy, żydowscy.
Nie ma po prostu jakichś ludzi normalnych. Nie patriotów, ale po prostu nie muszę być patriotą, żeby dbać o to miejsce mojej rodziny, gdzie mieszka. To nie chodzi o patriotyzm nawet, tylko chodzi o to, żeby dobrze nam się żyło. Ja nie jestem patriotą, ale chcę, żeby w Polsce się dobrze żyło, prawda?
[05:16:05] - Ja jestem. Chcę tego samego, czyli żeby Polsce było dobrze lokalnie i globalnie w Polsce, nawet Polakom na świecie, ale to się też wiąże z tym, że czuję się patriotą na przykład. Ale wydaje mi się, że wystarczy być po prostu uczciwym człowiekiem. Tych uczciwych ludzi po prostu brakuje. Bo jeżeli słucham, tutaj była w dyskusji rozmowa, czy za 10 lat swojego życia chciałbym te 20 baniek. Absolutnie bym nie chciał, bo ja w jeden rok życia, mimo tego, że pracuję teraz fizycznie w firmie, jestem w stanie... Są różne metody na zdobycie majątku na przykład. Są takie przykłady na świecie i trzeba się tym kierować. A jeżeli gdzieś tam mi się nawet nie uda, to na Boga, czy ja potrzebuję pięć razy większe mieszkanie i dwa razy lepszy samochód, żeby być szczęśliwym? Nie.
Ludzie bogaci wcale nie są. Ten Rockefeller, który umierał, mając sto ileś lat, wierz mi, że miał bardzo dużą ilość problemów na głowie i wcale nie był wesoły, bo musiał umrzeć. Oni też mają swoje problemy. Także pieniądze wcale nas nie szczęśliwymi.
[05:17:09] - Jasne, ale możesz wykorzystać pieniądze do jakichś celów. Na przykład ja bym od razu zbudował media, dlatego na przykład bym mógł się poświęcić, żeby pójść. Tak sobie mówię, bo to hipotetycznie. Może bym na to się nie pokusił, prawda? Ale dzięki temu miałbyś gwarancję, że mógłbyś sobie zbudować media, już zacząć gdzieś tam budować czy coś, nawet z więzienia już i tak dalej. To jest hipotetyczna sytuacja tylko. Faktycznie, jeżeli chodzi tylko o jakiś tam samochód, coś tam, to to jest głupota, ale jeżeli chodzi o jakiś wyższy cel, żeby zmienić tą rzeczywistość, którą mamy dookoła, to wtedy zmienia proporcje tego, o co ci chodzi. Bo imprezować dzisiaj, gdzieś po świecie pojeździć, to nie potrzebujesz takich pieniędzy, bo to można zarobić tu, tam, siam i pojeździć sobie po świecie, prawda? To nie ma żadnego. Pojeździć czy sobie kupić samochód, jakiś jacht nawet.
To każdy może sobie już dzisiaj zarobić na jacht w naszym świecie. Ja nie mówię w każdym, tylko w naszym świecie. Po prostu trzeba się spiąć mocno i mieć ten cel i tak dalej.
[05:18:11] - Natomiast co do mediów, to powiem ci, że niestety w obecnych warunkach, zresztą przed chwilą o tym mówiłeś, że mamy w Polsce polskojęzycznych ludzi, którzy są na portfelu zachodnich służb różnego typu. Nie pozwolą ci na utworzenie takich mediów, o których marzysz w tym momencie. Bo wiemy, że media są świetnym narzędziem sterującym masami społecznymi, a twoje radio nie pozwalałoby na to, otwierałoby. Ja dlatego słucham twojego radia, bo jest po prostu mega specyficzne, prawda?
[05:18:42] - Audycji. Radia nie mam.
[05:18:45] - Ale ja to tak nazywam. Jak reklamuję twoją stację, to mówię radio i tego określenia używam. Może się kiedyś uda, żebyś na przykład miał więcej audycji. Natomiast myślę, że na większą skalę by ci nie pozwolono. Ja dziwię się, że „Idź pod prąd” się tak rozwija i ktoś im pozwala. Być może, bo też mam takie podejrzenia, tutaj w kręgu ze znajomymi rozmawiam. Być może, ponieważ pan pastor Chojecki bodajże był w Stanach, a Kowalski był w Kanadzie wcześniej. Być może oni gdzieś tam mieli rozmowę z jakimiś służbami i mają protektorat, o czym nie wiemy, bo widać, że bardzo mocno optują za Amerykanami i też ich bronią na Bliskim Wschodzie. Może tak jest, a może nie, ale w każdym razie dziwię się, że nawet im pozwalają na dużo, bo sam pewnie przyznasz, że pozwalają sobie na wiele. Ale mnie to cieszy dzięki temu, że pozwalają.
Ja też ich również słucham.
[05:19:38] - Ale jak mówi Michalkiewicz, dlaczego pozwalają? Ze względu na to, że w tej chwili zarządza w Polsce kondominium amerykańskie. Więc jeżeli jest amerykańskie, pod żydowskim zarządem Powierniczym. I zauważ, zarówno Izrael i Stany Zjednoczone są wielbione pod niebiosa u Kowalskiego i Chojeckiego. Tam nie ma dyskusji nawet. Mur budują, coś wspaniałego, mur meksykański, coś wspaniałego.
[05:20:07] - Tak, wszystko są w stanie obrócić, żeby pokazać, że Ameryka jest wspaniała.
[05:20:12] - I jeszcze głupoty mówią. Na przykład mówią o tym, że Chińczycy korumpują, a Stany takie piękne. A tutaj przecież info niedawno było Hewlett-Packard, IBM w ogóle tu w Polsce łapówki szły do wszystkich ludzi, żeby komputery te sprzedawać.
[05:20:28] - Łapówki, a morderstwa to też jest krew na rękach tam, gdzie ja tak ogólnie mówię.
[05:20:34] - Ale to Polacy też robili. Polacy też zabijali na Bliskim Wschodzie. Nie tylko Amerykanie.
[05:20:41] - No zgadza się. Chińczycy, Amerykanie, ale mówię, bronią i mają-
[05:20:44] - A Chińczycy gdzie zabijają? Jakbyś mógł powiedzieć, gdzie zabijają oprócz Tybetu, bo Tybet to jest ich terytorium.
[05:20:50] - Oprócz swoich przyznam się, że na świecie nie słychać. Jeśli to robią, to robią to po cichu.
[05:20:56] - Ale jak po cichu? Zabijają po cichu ludzi? Masz jakiś jeden dowód na to, że kogoś zabili Chińczycy?
[05:21:02] - Nie. Jeżeli chodzi o swoich obywateli, to nie. Natomiast ich obywatele mają taki reżim, że jakoś dziwnie wszyscy chcą współpracować z Chinami, więc to jest co najmniej dziwne, bo to u Chojeckiego chyba było powiedziane, że jeżeli jest tutaj jakiś Chińczyk działający, mający jakąś działalność gospodarczą czy studiujący i tak dalej, to on nawet nie może tutaj na jakąś manifestację pójść, bo oni już go poinformowali, że w Chinach jego rodzina będzie miała z tego tytułu duże kłopoty.
[05:21:29] - To są bzdury. Znałem Chińczyków, byli bardziej radykalni, czasami nawet niż Irlandczycy, jak tutaj gdzieś z policją czy coś załatwiali i tak dalej. Na demonstracje oni nie chodzą z reguły, faktycznie nie widziałem ich na żadnych demonstracjach. Natomiast dlaczego nie chodzą? Może mają to jakoś, że musi być coś ważnego, żeby wyszli na ulicę, że nie jakieś tam pierdółki czy coś. Trudno mi powiedzieć, ale jeśli chodzi o walczenie na przykład z policją czy walczenie z jakimiś dresiarzami, z czymkolwiek jakieś problemy są, są naprawdę goście zorganizowani i Chińczycy to jakby na przykład ktoś podskakiwał, to po prostu są świetnie zorganizowani. To jest taka specyfika.
[05:22:13] - Chińczycy wojowali.
[05:22:14] - Wszyscy za jednego robią i naprawdę są bardzo kulturalni. Ja się zdziwiłem. Ci Chińczycy to po prostu taka cywilizacja. Różni ludzie wyjeżdżają z takiego kraju i Chińczycy niesamowicie kulturalni, niesamowicie sympatyczni, w porządku, aczkolwiek na przykład za dużo o sobie nie mówią. Oni bardziej słuchają różnych rzeczy. Trochę coś tam mówią, ale naprawdę bardzo pozytywnie jestem zaskoczony Chińczykami i mają inną zupełnie kulturę i tak dalej, ale mówię, jestem pod wrażeniem, że taka kultura to nie jest komuna. Komuna w nich zabijała, to przetrwało ich właśnie przez te lata konfucjańskie to wszystko przetrwało.
[05:22:58] - Powiem ci tak, ich jako ludzi szanuję, ich pracowitość, ich kulturę tą wcześniejszą. Natomiast nie chciałbym, żeby zaczęli wprowadzać tutaj to, co mają obecnie u siebie w Chinach, czyli tą swoją wersję socjalizmu kapitalistycznego.
[05:23:14] - Ja myślę prędzej u nich się to zmieni. Tak naprawdę u nich ten komunizm, który jest, naciąga. Powiem ci tak: musisz przez takie różowe szkiełko trochę oglądać pana Chojeckiego i Kowalskiego, bo oni mówią część rzeczy sensownych, ale część rzeczy bzdurnych totalnie. I o Chinach to jak gadają właśnie, że tam komunizm, że komuna trwa i tak dalej, to jest uproszczenie sytuacji. Tam jest autokratyczna władza i komunizm jest owszem. A czy na przykład w Korei Północnej jest komunizm?
[05:23:52] - To jakaś wersja pewnie komunizmu.
[05:23:55] - Ja powiem ci, co tam jest. To jest po prostu wersja, można powiedzieć, tam komunizmu nie ma. Tam jest system, chociaż nazywa się komunistycznym, natomiast tam jest system monarchii absolutnej z totalitarną władzą. Przecież tam jest kult władzy. Chciał coś Stalin ala wprowadzić, a komunizm prawdziwy to jest wtedy, kiedy, nie wiem, czy tak to określić, ale to, co było na przykład za czasów partii, że partia rządzi. Komunizm to, że rządzi partia, czyli jak Chruszczow był. Też był terror, też były rzeczy, ale to, co było z Leninem i Stalinem, to bardziej było na zasadzie połączenia komunizmu z monarchią. Tam był satrapa, był jeden przywódca, który był na zasadach cara w Rosji, na zasadach właśnie cesarza w Korei Północnej, a w Chinach już tego nie ma. W Chinach pod tym względem owszem, jest taki komunizm w takim rozumieniu, ale z drugiej strony mamy system dosyć wolnorynkowy w wielu miejscach, dużo bardziej wolnorynkowy niż w Polsce. Więc to tak wiesz, trudno tak powiedzieć.
[05:25:18] - Nie ma podatku, możesz sobie prowadzić działalność, nie płacić podatków, ale na przykład mój kolega teraz w tamtym roku dwa miesiące jechał sobie z Chin stopem. Pojechali we dwóch, wydali na dwumiesięczną podróż w sumie pięć tysięcy z przelotami, pięć tysięcy złotych. Wszystko inne, można powiedzieć, na miejscu organizowali sobie jedzenie, transport i tak dalej. Do Tajlandii pojechali, także będzie w sierpniu nam robił wykład tu w Wałbrzychu ze zdjęciami i tak dalej. To właśnie mówi, że podatków nie płacą, że praktycznie mają tą swobodę. Pytanie tylko, czy mają tą odwagę, bo tak naprawdę do własnej działalności to nawet w Polsce to pieniądze to jest nabyta. Tu trzeba mieć po prostu odwagę i pomysł. Ale wiesz co? O tym nigdy nie chciałem rozmawiać. Ja jestem typowym wolnościowcem, natomiast wiem, że ta wolność użyta do wszystkiego, tak jak przytaczałeś wcześniej, korporacje po prostu wygrają i mogą tą wolność zabić, więc trzeba coś znaleźć.
Najsensowniejszym, moim zdaniem systemem jest ten, który panuje w Szwajcarii na chwilę obecną.
[05:26:21] - Ja myślę, że nie zgodzę się z tym. Jeżeli dać wolność ludziom, to korporacje nie chcą wolności. Przecież nie mamy tego, że gwoździ nie możemy robić dlatego, że Unia Europejska tak mówi. Przecież Unia Europejska jest sterowana przez wielkie korporacje, które decydują, przez wszystkich lobbystów. Jest taki fajny mem, był kiedyś libertariański, który tam dinozaur myśli, nie myśli. Skoro korporacje chcą właśnie wolnego rynku i tak dalej, to dlaczego go nie popierają? Dlaczego nie popierają libertarian korporacje? Prosta sprawa, bo one nie chcą wolnego rynku, są właśnie przeciwko. To jest właśnie to, o czym mówiłem wcześniej, że wielkie przedsiębiorstwa działają przeciwko wolnemu rynkowi i tylko mądre społeczeństwo jest w stanie się temu przeciwstawić, żeby dać wolność gospodarczą ludziom. Do tego dojdziemy może kiedyś, żeby większą, chociażby żeby nawet tak jak w XIX wieku była.
Nie był wolny rynek, ale mogłeś sobie gwoździe robić jak chciałeś. Nikt ci nie narzucał jakichś nakazów, zakazów. Chciałeś sobie zrobić dom, to sobie zrobiłeś dom. Przecież jakby domy kosztowały jedną dziesiątą tego co teraz, tak jak Waldek Deska w 20 tysięcy zrobił dom. Byłem kilka razy w jego domu. To jest marzenie większości ludzi w Polsce, żeby taki domek mieć z ziemią. To jest po prostu przepiękne. Co prawda z materiałów odpadowych, ale po prostu rewelacja. Drewniany domek z materiałami prostszymi. Rewelacja.
I ludzie właśnie od wolności uciekają. To jest problemem, że nie chcą być wolni. Ludzie chcą być zniewoleni, nie chcą walczyć w tym życiu, tylko chcą pójść, żeby dostać zasiłek. Chcą pójść, żeby dostać znaczki żywieniowe. Po prostu jakiś dramat jest i w Stanach Zjednoczonych w tej chwili jest coraz gorzej. To Korwin zawsze powtarza, ale to prawda, że partia komunistyczna sprawdzała, co w tej chwili w Stanach jest i w większości stanów jest po prostu spełniony manifest komunistów z lat 30. To są po prostu koszmarne rzeczy, które się dzieją i ludzie nie chcą wolności, tylko chcą zamordyzmu. Teraz walczą z wolnością słowa, nazywając to mową nienawiści. Przecież to jest cenzura, to jest inna nazwa cenzury i te głupki to wprowadzają. No ale co zrobić?
Ciężko wygrać jest z taką masą, tępą masą ludzi. A jeszcze mamy media, które ogłupiają ludzi. Jeszcze mamy szkoły, które ogłupiają ludzi, uniwersytety, które ogłupiają ludzi. Jeszcze mamy religię, Kościół katolicki, który przede wszystkim w Polsce ogłupia ludzi. No i jak chcę wygrać?
[05:29:04] - Całe przedsiębiorstwo chemiczne, które w różny sposób też działa na organizm ludzki w sposób fizyczny i też powoduje, że ci ludzie tępię myślą. Fluor, woda, pasta.
[05:29:17] - No dobrze, zgadzam się. A to dlaczego my myślimy? My też spożywamy ten fluor. Tu szczególnie na przykład w Irlandii jest fluoryzowana woda najbardziej w całej Europie.
[05:29:26] - Myślę, że my akurat ograniczamy to, bo ja staram się zdrowo odżywiać. Nie piję alkoholu, nie palę, nie biorę narkotyków. Pasta bez fluoru. Nawet jakieś zabiegi stomatologiczne to staram się bez żadnych zastrzyków, bo mówię to do tych zastrzyków, bo skoro nie bierzemy szczepionek, to może w tych przeciwbólowych dają.
[05:29:44] - Ja wiem, ale nie zawsze się da. Na przykład chcesz się umyć i przez skórę wchłaniam fluor. Nie mogę zbierać jakiejś deszczówki. Niby coś mógłbym pokombinować, ale to utrudnia ci życie takie kombinowanie.
[05:29:54] - No tak. Na szczęście organizm ma zdolności oczyszczające. Samo podejście pozytywne do życia też dodaje sił organizmu. Są takie różne techniki inne. Ale wiesz co? Ja jestem wolnościowcem, ale tak naprawdę nie ma kraju na świecie, który moglibyśmy przedstawić jako wzór takiej wolności w rozumieniu Korwina na przykład, co mi się też często zarzuca. Dlatego mówię, że system, który działa, podoba mi się ten system w Szwajcarii. Nie jest może idealny, ale on najlepiej działa. Ten kraj jest zamożny, ma kryptowaluty.
[05:30:27] - No jasne, w Irlandii na przykład, daleko też nie szukać. Tu, gdzie jestem, jest też naprawdę bardzo dobrze, więc trochę spore podatki są, ale jak się bierze pod uwagę te tax kredyty, czyli te odcięcia podatkowe i tak dalej, to dużo się wcale nie płaci tego.
[05:30:43] - Bo ja nie chcę przedłużać.
[05:30:45] - Jasne. Dobra, to dokończ i będę kończył też sam. Bardzo ciekawie opowiadasz.
[05:30:50] - Tam jak się ta sytuacja rozwinie i będą jakieś szersze wątki zmierzające ku innym osobom, o których teraz nic nie wiemy, to prawdopodobnie się pojawi historyjny samobójca i po prostu będą ci ludzie znikać. Tak mi się po prostu wydaje. Fajną rzecz ci podrzucę, bo tutaj wcześniej mówiłeś troszeczkę o RB, o tych panach.
[05:31:14] - Tak, tych złodziejach. Tak, Maksym Gonsiorowski.
[05:31:17] - Tak, ale powiem ci, ja jakieś trzy, cztery miesiące temu oglądałem na Zbiro, na tym kanale, wykład tego pana. Prowadził ten pan z Izraela. To jest chyba Maksik, tak?
[05:31:30] - Gonsiorowski. Nie, Gonsiorowski.
[05:31:32] - Gonsiorowski. Powiem ci mega inteligentny facet.
[05:31:35] - A nie, ja tego im nie zabieram, że są nieinteligentni, to spoko. Ale co ma inteligencja do bycia złodziejem? Każdy będzie się wybielał. Ja po prostu mam dosyć wybielania złodziei. Mówienie na złodzieja uczciwy człowiek, biznesmen, bo po prostu mam tego już dosyć. I przez to właśnie, że na przykład taki Kluska jest nazywany dzisiaj złodziejem, a taki Gonsiorowski jest uczciwym biznesmenem. Ja po prostu tego nigdy nie zaakceptuję i to jest coś tragicznego po prostu dla kraju.
[05:32:05] - Ten oscylator procentowy, którego nazwy nie znałeś, który oni dostosowali.
[05:32:10] - Tak.
[05:32:10] - Oni nie ukradli nikomu tych pieniędzy z kieszeni. Oni po prostu wykorzystali lukę w systemie Taki hakerski ruch zrobili, na którym po prostu zarobili.
[05:32:19] - No ale pieniądze wywieźli. Posłuchaj, ukradli ludziom, bo banki były niektóre państwowe z jednej strony, z drugiej strony ludzie mieli pieniądze w tych bankach. Banki okradli. Okej, dobra. To nie zawsze ludzi, ale banki na przykład okradli, a banki nie miały swoich właścicieli? Ludzi, którzy zainwestowali pieniądze w akcjach czy coś? To jest złodziejstwo. Weźmiesz z McDonalda, ukradniesz coś, bo jesteś anarchistą i tak dalej, i walczysz, ale okradniesz tych pracowników, którzy tam pracują, tego właściciela, bo to najczęściej jest franczyza. Czyli nie okradasz pana McDonalda, który już nie żyje, tylko okradasz tego franczyzowca i tych ludzi, którzy tam pracują, gdzie będzie musiał na przykład zmniejszyć im pensje czy coś zrobić.
[05:33:06] - Ja rozumiem, ale nie wiń ludzi, którzy zobaczyli możliwość zarobienia łatwych pieniędzy tylko dlatego, że-
[05:33:14] - Wiń, bo to są złodzieje.
[05:33:16] - Zarządzający bankami, że tak powiem, dyrektorzy czy jakaś tam grupa, która-
[05:33:21] - Nie, stary, sorry, muszę ci przerwać. Jeżeli widzisz walizkę z pieniędzmi i ty po prostu sobie przywłaszczysz i masz gdzieś z głowy, to jesteś złodziejem, bo powinieneś najpierw to oddać na policję, powiedzieć, że coś takiego znalazłeś i liczyć na znaleźne 10%, żeby ci wypłacili. To jest uczciwe podejście.
[05:33:46] - Mogli poinformować rynek, że jest taka luka i żeby tą lukę zablokować, to zrobili inaczej. Ja tylko mówię, że ja cenię ludzi kreatywnych. Złodzieja zawsze trzeba nazywać złodziejem.
[05:33:56] - Dokładnie. A Marcin Plichta nie był kreatywny? Zobacz jak wykręcił ludzi. To jest to samo. Tylko że jest głupi, bo siedzi, a tamten nie siedzi, bo pojechał do Izraela.
[05:34:07] - Chyba dobrze wiemy o tym, że Plichta tego ani nie wymyślił. On był po prostu figurantem.
[05:34:13] - No dobra, ale na przykład ma 20 baniek na koncie i będzie siedział. Wiem, że to głupie będzie, ale Baksik też przesiedział. Baksik przesiedział, bo był głupi, do Hiszpanii pojechał, go zamknęli. Gąsiorowski był mądrzejszy od Baksika. Nie chcę po prostu rozmawiać o takich sprawach. Tak jak w tej kontestacji mówisz o tej Azbiro, jak robi się z tego pana Jana Fiora. Nie mam nic do niego. Bardzo inteligentny gościu, zarabia pieniądze, nic mu nie ujmuję, ale jak on się bronił z tego, że nie współpracował z SB, to mi przypominało Bolka. Samych Bolków. Nie ma ani jednego uczciwego człowieka, który powiedział: „Tak, skrewiłem, doniosłem, współpracowałem z nimi, złamałem się, bo miałem to i to”.
To jest okej. Tak robi uczciwy człowiek, który jest w prawdzie. Ktoś jest jak w kłamstwie. Ja z takimi ludźmi nie chcę nic mieć wspólnego.
[05:35:07] - Ale ja tak samo. Ja tak samo w życiu unikam ludzi, którzy ewidentnie okłamują, nie wiem, na przykład swoich bliskich, czy są oszustami, czy nawet nadużywają alkoholu albo biorą narkotyki. Ja takich znajomych nie mam w swoim życiu. Bardziej mam znajomych takich jak ty, którzy coś umią, mają jakieś zdolności, umiejętności, bo mogę się czegoś nauczyć, mogę coś z nimi wspólnie zrobić. Ale wiesz co, jeszcze tylko chciałem dorzucić, bo czas leci. Mówiliście trochę o takiej firmie Amway.
[05:35:36] - Amway, tak jest. MLM tak zwane.
[05:35:39] - Moim zdaniem nie jest piramidą. Jest to typowe MLM oparte na-
[05:35:43] - Jest. MLM jest piramidą. Jeżeli mogę wyjaśnić, po prostu jest w tym sensie uczciwą, że nie oszukuje ludzi, że to jest piramida, ale która nie zajmuje się okradaniem ludzi, tylko na zasadzie takiej, że jedni na drugich pracują i mogą między sobą się gdzieś tam wykorzystywać.
[05:36:01] - Słuchaj, jest rzeczywiście taka hierarchia piramidalna, ale jest produkt, jest cena produktu. Ludzie wiedzą, jakie są zasady i każdy, że tak powiem, wchodzi dobrowolnie, korzysta z tych produktów. Ja nie jestem w Amway już kupę lat, chociaż byłem na samym początku chyba z pół roku, ale zakochałem się w swojej dystrybutorce z grupy i po prostu już mi biznes nie był w głowie, a nawet zaczynało mi dobrze iść. Do tej pory nieraz kupuję produkty od jakiejś tam pani, która w tym Amway jest. Mają dobre produkty. Nie są tani, ale generalnie produkty są dobrej jakości i ja z przyjemnością ten, co to było? LoC tutaj mówiliście? Czy dziś robi jakiś produkt? Rewelacyjny płyn do mycia naczyń. Tak jak mówię, jak ludzie kupują sami, to nie ma z tym problemu.
Świetna firma i tak jak mówię, nazywanie jej piramidą to jest lekkie nadużycie.
[05:36:50] - No nie, jest ekonomiczna piramida. Ja uważam, w ogóle ja więcej powiem o Amwayu. Dla mnie to jest sekta. Sorry, że tak mówię . Dla mnie to jest sekta ekonomiczna, prawda?
[05:37:01] - Ja do tej pory bronię Amwaya.
[05:37:02] - Gdzie bogiem jest pieniądz.
[05:37:04] - Byłem z pół roku w tej firmie.
[05:37:05] - Gdzie bogiem jest pieniądz. I dlatego po prostu nie lubię tego. Ja nie lubię takich rzeczy wymuszanych. Ja pamiętam, jedna z Amwaya chciała wejść, to pamiętam, że wlazła mi do domu, w nogę gdzieś włożyła. Ojciec musiał tam wybić, bo to była połowa lat 90. Nie, nie połowa nawet, wcześniej. Jeszcze młody wtedy byłem, jeszcze w podstawówce. Początek lat 90. Ona już nogę ci wkłada, włożyła nogę, że drzwi nie mogłem zamknąć. Akurat ojciec wszedł właśnie, bo byłem sam w domu.
Myślałem, że tam mnie zaatakuje ta baba czy coś. I ojciec wszedł i tam opieprzył tą babę. Nie wiem, normalnie się prawie za nią rzucił. Także od tego momentu nie lubię Amwayowców, że to są, nie chodzi o to, że tylko domokrążcy, ale po prostu ludzie przypominający jehowców. W 100% jehowców, tylko że nie mają Boga, nie mają religii danej, tylko wierzą po prostu w Mamonę. Mamona jest ich wyznacznikiem życia.
[05:38:03] - Ale dobrze. Zgodzisz się ze mną, że w twoim wypadku akurat jedna dystrybutorka dająca bardzo zły przykład spowodowała, że teraz myślisz o tych ludziach bardzo źle? Bo sam sprzedawałem po domach-
[05:38:15] - Ale to mi się raz w życiu tylko zdarzyło, rozumiesz? Raz w życiu tego typu historia. O czymś to świadczy? Jest tak skonstruowane to, jak każdy system skonstruujesz. Jest tak skonstruowane, że twój Bóg jest pieniądzem i tyle. I tutaj nic tego nie zmienisz. Okej.
[05:38:35] - Czegoś takiego nie mam. Nie mam pęt na kaskę, wierzę w Boga na przykład. Właśnie tutaj, jak mówicie, że ci, co wierzą, są źródłem wszelkiego zła, to się absolutnie z tym nie zgadzam.
[05:38:47] - Nie, ja tego nie powiedziałem. To powiedział Dowgi, nie ja.
[05:38:51] - Załóżmy, generalizuję. Ja czuję się osobą wolną, nie czuję jakichś ograniczeń. Nie mam lęku patrząc w przyszłość, nie mam lęku przed śmiercią, więc uważam, że ona mnie w pewien sposób uwolniła. Natomiast też nie chciałbym nikomu narzucać ani swojej wiary, ani też nie chciałbym, żeby ktoś mi narzucał z kolei swoją wiarę.
[05:39:12] - Nie, jest okej.
[05:39:14] - Ja ostatnio dokopałem się do twoich pierwszych audycji i sobie teraz je przesłuchuję, bo chyba trzy lata do tyłu mam już przesłuchane. Jedną z pierwszych była audycja o chemtrailach i stwierdziłem, że warto by było do niektórych tematów powracać, bo pewnie doszły nowe wątki i też można by na przykład do niektórych ludzi powracać. Na przykład ta pani o chemtrailach, z którą miałeś dwa razy wywiad. Jak to jej się rozwija? Czy nadal to w jakiś sposób rozwija?
[05:39:45] - Tak. To są rzeczy, jest coś zrobionego. Ja mam w planach dużo rzeczy, ale to wszystko trzeba po prostu ogarnąć, bo takie nagrywanie wcześniej, bo mówisz pewnie o podcaście, prawda? Już nie pamiętam, czy podcaście mówisz, czy o audycji na żywo, bo to były różne rzeczy.
[05:40:05] - Nie, to była audycja, w której wykorzystywałeś dwa nagrania z tą panią, która robiła te działa orgonowe.
[05:40:11] - Aha, rozumiem. Dwa nagrania to był podcast chyba wtedy.
[05:40:17] - Być może, że wracanie do tematów z lat wcześniejszych ma sens. Po prostu dochodzą nowe wątki, nowi ludzie, nowe informacje, nowy też masz słuchaczy, bo wtedy akurat nie miałeś żadnych telefonów. Teraz już dzwonią ludzie, którzy często mają wiedzę na różne tematy, też mogą po prostu z marszu pewne rzeczy dodawać.
[05:40:39] - Jasne. Mam w planach robić bardziej audycje dodatkowe, czyli nie na żywo, bo na żywo to jest po prostu rozmowa ze słuchaczami, żeby to po prostu była wymiana myśli, żeby to było ciekawe, interesujące. Natomiast wcześniej podcasty robiłem, czyli bardziej informacje niż rozmowa z ludźmi i do tego w planach mam powrócić. Robić to i to, żeby troszeczkę więcej robić niż tylko audycja w tygodniu. Ale mówię, to nie jest takie łatwe, bo trzeba i zarabiać pieniądze i to wszystko.
[05:41:16] - Ty tak dużo robisz pracując na etacie. Coś o tym wiem, bo sam się udzielam w różnych tematach, to uważam, że i tak dużo robisz. Natomiast ma to pewną wartość i myślę, że jeśli będzie więcej, to chodzi raczej o tych sponsorów, żebyś mógł się z tego etatu zwolnić, to myślę, że to naprawdę miałoby sens, ale na terenie Polski nikt ci chyba tego by raczej nie pozwolił robić. A tam jak najbardziej w tej twojej Irlandii.
[05:41:45] - Jasne, mam w planach trochę inaczej, bo własny biznes, który ma sfinansować większe medialne rzeczy, bo inaczej się nie da po prostu, bo samemu musisz mieć pieniądze na inwestycje. Albo ty dostaniesz, albo Putina poprosić, albo Sorosa, albo kogokolwiek.
[05:42:05] - Nie, być na garnuszku u kogokolwiek to traci sens w ogóle cała ta idea twoja, prawda?
[05:42:15] - Nie na garnuszku, ale musisz na rozkręcenie czegoś dać. A myślisz, że Korwin-Mikke skąd miał pieniądze na „Najwyższy czas”? To się z powietrza wzięło?
[05:42:25] - Różne są podania.
[05:42:26] - Nie podania. Ja mam na przykład nazwiska. Wiem dokładnie kto, ale nie mówię o takich rzeczach.
[05:42:32] - A mówiłeś kiedyś, a rzekłeś, że powiesz coś o Korwinie-Mikke.
[05:42:34] - Nie teraz jeszcze.
[05:42:36] - Ja rozumiem, to nie temat audycji.
[05:42:38] - Ja z chęcią bym do niego zadzwonił, o nim pogadał i zweryfikował te informacje, ale nazwie mnie pacanem czy cymbałem, czy czymś tam i nie będzie ze mną chciał gadać, bo o trudnych sprawach nikt nie chce gadać. Nikt nie chce gadać o sprawach, gdzie moralnie jesteś zdołowany moralnie. Tak że po prostu się zeszmaciłeś, ale zrobiłeś to dla jakiegoś celu. Dla mnie lepszą sprawą jest powiedzieć: „Tak było tak i tak, i trudno. Zrobiłem takie rzeczy, ale dzięki temu mamy wolność. Rozpropagowywałem to, tamto, siamto”. A jeżeli się to utajnia, jakoś gdzieś tłamsi, to potem to się kisi, a i tak ludzie wiedzą o tym. I tak prędzej czy później się o tym dowiedzą, ale będzie dużo gorzej. Tak jak Wałęsa z Matką Boską w klapie i cały czas kłamstw jest i oszukuje ludzi. Mało tego, przecież on jeszcze ludzi mordował, takie rzeczy były okropne.
To jeszcze wszystkiego się dowiemy w przyszłości o panu Wałęsie.
[05:43:37] - Tak, jak najbardziej. Ja powiem ci, jeżeli chodzi o Korwina-Mikke, to jak teraz ostatnio był w Wałbrzychu, to zadałem mu kilka takich pytań, bo miałem okazję na objeździe z nim być i nie miał wąskiej miny, jak mu te pytania zadawałem, bo po prostu nie można sobie tam w swoim towarzystwie tylko cukrować. Ale później, jak szliśmy, Puszczanie Zdroju to taka miejscowość koło Wałbrzycha, to mówię do niego: „Panie Januszu, niech się pan nie martwi, proszę mieć na uwadze, jak ja rozmawiam z naszymi przeciwnikami, skoro pozwalam sobie u pana o pewne rzeczy zapytać”. Natomiast tak jak mówię, jeżeli chodzi o jego źródła finansowania początkowe, to nie wiem absolutnie. Natomiast jest obecnie człowiekiem zamożnym i tyle. Mam nadzieję, że nie ma nic za uszami, bo tak jak mówię, szanuję go. Jego idee najbardziej do mnie na chwilę obecną trafiają Nie ma de facto lepszych. Natomiast to błądzenie, gdzie nie może ta partia w żaden sposób wejść, wskoczyć do władzy to jest tragedia.
[05:44:43] - Ale on wprost powiedział, że tak lepiej jest, że nie wchodzi, że ma dotacje, nie wchodzi. On tak wprost powiedział. Nie pamiętam już, do którego.
[05:44:55] - Lepiej dla niego. Może brak mu odwagi. W jego szeregach jest taki bardzo ciekawy człowiek. Menzel ma na nazwisko.
[05:45:05] - Kojarzę.
[05:45:06] - Jest doktorem ekonomii. W każdym razie świetne wykłady ma i liczę, że on tą pałeczkę przejmie, bo widzę w tym facecie.
[05:45:15] - Słuchałem go, ale jest jeden problem. Wiesz co jest potrzeba do bycia przywódcą politycznym?
[05:45:21] - Charyzma?
[05:45:22] - Tylko i wyłącznie charyzma. Bez charyzmy nie zbudujesz. Możesz być super inteligentny. Miał charyzmę Wippler, ale trochę źle skierowano, bo był takim karierowiczem trochę. Sorry, że tak mówię. Przepraszam, panie Przemysławie. Miał trochę charyzmy, ale to jeszcze nie to. Musi być troszeczkę więcej. Weź Kaczyńskiego, weź na przykład Antoniego Macierewicza. Weź Donalda Tuska.
On tak miał średnio, ale miał charming taki. Był taki czarujący pan Tusk. Charyzmę nadrabiał czarowaniem. Zobacz Schetynę. On nie ma ani czarowania ludzi, oczarowywania, ani charyzmy. Weź Leppera na przykład. Jaką charyzmę miał. Gość wchodzi i od razu wszyscy wiedzą, kto to jest, co tu się dzieje. Weź Hitlera.
[05:46:14] - Zgadzam się, ale wiesz, że ludzie ewoluują. Weźmy twoje audycje sprzed sześciu lat. Ja widzę, jaki tembr głosu, jak ty to mówiłeś, a widać teraz. Ewoluowałeś. Teraz jest zdecydowanie lepiej. Ja słyszałem, jakim kiedyś był człowiekiem, jak był młody, a widzę, jaki jest teraz i patrzę, jaki on będzie za 10 lat. Jest tam czas, a on jest strasznie za Korwinem. Może po drodze wyjść jakaś inna partia z kimś jeszcze lepszym, ciekawszym, bardziej odważnym i tak dalej.
[05:46:49] - Charyzma jest bardzo ważna. Czy się nauczyć można? Charyzmę to jest bardzo trudne. Możesz się nauczyć języka, możesz wielu rzeczy. Charyzmę jednak trzeba troszkę mieć. Nie możesz się tego nauczyć. Trzeba mieć pewne predyspozycje. Weź na przykład Korwin-Mikke. Ma charyzmę? Oczywiście, że ma.
Kto jeszcze na przykład z takich ludzi wchodzi? Na przykład Paweł Kukiz. Ma charyzmę? Ma charyzmę Paweł Kukiz. Jak się jest rockowcem, na przykład wokalistą rockowym, bardzo często są charyzmatyczni, ale nie wszyscy na przykład wokaliści są charyzmatyczni. Jim Morrison był bardzo charyzmatyczny. Bez niego The Doors w ogóle nie istniało. Zmarł i Doors się rozpadli. Nagrywali płyty, ale nie mogli ich sprzedać, bo to już nie było to. Mick Jagger charyzmatyczny, ale już o Beatlesach to tak różnie.
Na przykład John Lennon był charyzmatyczny, ale już Paul McCartney i reszta tak nie bardzo. John Lennon miał charyzmę w sobie, a reszta nie bardzo.
[05:47:47] - Zmiany muzyki generalnie. Także tutaj to, co mówisz, to zakładam, że tak jest, jak mówisz.
[05:47:53] - Ten lider musi sam wyjść, wykopać innych. To jest tak jak z pszczołami. Wiesz, jaka jest zasada z pszczołami i z królową, jak ona się rodzi? Rodzi się ileś królowych i ta, która pierwsza królowa się wykluje, zabija wszystkie inne.
[05:48:14] - Słyszałem o tym.
[05:48:15] - Chyba że nie zdąży zabić i się pojedynkują. Ale z reguły jest tak, że ta pierwsza, która się wykluje, zabija te wszystkie inne z larwy. Jak się wykluje pszczoła królowa, to zabija te inne, które się jeszcze nie wykluły i wtedy staje się królową, ale jeszcze musi zaakceptować użął. Często bywa tak, że ul nie zaakceptuje królowej i wtedy nowe się rodzą i znowu ul czeka na resztę. To jest bardzo skomplikowane, ale musi być tak, że ta pierwsza, która się wykluje sama musi się przebić, a resztę zabić. I tak samo musi być w polityce. Jest lider i musi innych pięściami wszystkich rozwalić, żeby być tym pierwszym, pokazać, że on jest tu najbardziej charyzmatyczny, stworzyć coś. Tak jak Kaczyński pokazał, jak Korwin-Mikke pokazał. Korwin-Mikke nieudacznikiem politycznym jest, ale jednak jest, można powiedzieć, myślicielem, intelektualistą mocnym. Nie można mówić wszystkim.
[05:49:25] - Był w stanie nadsnąć wielu ludzi. Być może któryś z tych ludzi, bo zobacz, Ziemkiewicz, Korwin wychował sobie bardzo wielu ludzi, którzy od nich odeszli, ale nadal są aktywni w polityce, nadal kreują innych, motywują młodzież do tego, żeby była aktywna na scenie lokalnej, politycznej, czy w ogóle się udzielała gdzieś tam. I ja uważam, że już najwyższy czas, żeby się ktoś wreszcie wykreował z tą charyzmą, z wiedzą, z pomysłami i coś zaczął robić w tej Polsce, bo to jest stagnacja. Nie mamy przemysłu.
[05:50:00] - Na Korwina nie liczmy. On już jest koniec u niego.
[05:50:05] - Zgodzę się. On ma tam swoje lata.
[05:50:07] - Nie koniec życia, tylko koniec politycznego życia. Musisz być jednak sprawny. Widać, że już ma operacje różne i pomimo że daje radę, to on tak długo nie pociągnie przy takim tempie życia. Musi być nowy, młody, charyzmatyczny.
[05:50:25] - Ja też patrzałem na Wipplera z pewną nadzieją. Facet jeździł, świetnie sobie dawał radę z ludźmi na sali. Jak chciał, to był aktywny. Natomiast podobno był opryskliwy i trafiało mu się lokalnie gdzieś w strukturach warszawskich, zła współpraca z nim była. Skończyło się, jak się skończyło, ale tak jak mówię, nie sam Wippler, nie sam Korwin, jest wielu innych ludzi. To nie muszą być oni, bo to może być Marian Kowalski.
[05:50:55] - UL nie zaakceptował Wipplera.
[05:50:57] - Tak, dokładnie tak było. Natomiast on się jeszcze naraził, bo to różne rzeczy są na YouTube, naraził się PiS i uruchomiono pewne rzeczy, które Wippler zrobił.
[05:51:13] - Przekręty, bo to trzeba powiedzieć, że zrobił tam drobne, wiadomo, że drobne, ale jednak uderzyło to w środowisko, że powinien być bardziej uczciwy i przecież zarabiał tam jakieś pieniądze, powinien jakoś to bardziej wyprostować.
[05:51:29] - Ja Korwinowi powiedziałem, że skoro partia ma kasę, a facet stracił robotę w parlamencie polskim, a był fighterem tej formacji, to powinien mieć normalnie pensję.
[05:51:46] - Żydowinki są, tam wszyscy chcą mieć pensję i to jest problemem. Nie da się. W polityce królowa musi być osłaniana. Czyli Wippler tutaj sobie radził, ale nie zaakceptował go UL. Jakby zaakceptował go UL, że to byłby następca Korwina, to myślę, że by pozwolili na to, żeby miał było opłacane, a jednak nie zaakceptowali go.
[05:52:08] - I później jest tak, jak jest. Ja jestem przeciwnikiem KOD-u, ale ten sam problem miał KOD ze swoim liderem, który nie był finansowany i sięgnął po jakieś złe rzeczy typu faktury, żeby się sfinansować na swoją bieżącą działalność. Dużo tych instytucji politycznych nie ma uregulowanych tych rzeczy. Wiadomo, że jak ktoś jest skuteczny i się oddaje czasowo działalności, to musi z czegoś się utrzymywać, prawda? Nie może liczyć tylko na to, że ktoś mu zapewni na wyjeździe dach nad głową i obiad i da mu na bilet, żeby pojechał do drugiego miasta, bo tak się po prostu nie da.
[05:52:47] - Ja myślę, że to jest niestety takie trochę polskie, z trzeciej RP, właśnie z tej chciwości, z tej, że nie Bóg się stał pieniądzem, tylko pieniądz stał się Bogiem. Podobno to samo wychodzi. Ale pieniądz stał się Bogiem i wszyscy myślą pieniędzmi, a tak się nic nie zbuduje, absolutnie nic. Zobacz na PRL. Ludzie mieli biednie, skromnie. Zobacz Solidarność Walcząca. Kornel Morawiecki był przez całą komunę chroniony przez ludzi, utrzymywany. Przecież on nie mógł siebie mieszkać w domu. I czy ktoś wyliczał mu, że panie Kornelu, wie pan, już u mnie nie, bo to trzeba by było zapłacić troszeczkę pieniędzy. Przecież nikt nie śmiał w ogóle coś takiego powiedzieć.
Po prostu mieszkał po ludziach różnych, a ludzie go utrzymywali. Przecież nie mógł pracować, nie pracował. Bo ludzie walczyli o ideę. A jeżeli polityka zamieni się na pieniądze, to nic się nie zbuduje. I Korwin Mikke ze swoją wolnością nic nie zbuduje, bo to widać, że jest na karierowiczach zrobione. Tylko którzy wyciągają po forsę ręce i tak nic nie zbudują, nie ma szans. To się rozpadnie na bank.
[05:54:04] - Ja znam tutaj ludzi z tego regionu, którzy działają dla Korwina i tam nikt nie robi tego dla pieniędzy i nie widać, żeby się rozpadało, bo mają te swoje spotkania, jakieś plakaty, jakieś podpisy zbierają.
[05:54:17] - Nie mówię, że wszyscy. Ale duża część, przynajmniej ta góra. Jest tam mnóstwo karierowiczów. Ja poznałem tylko kilku ludzi stamtąd, ale musi być coś takiego, że z jednej strony są jacyś chciwi na górze, może Korwin sam i tak dalej. I te pieniądze są nieuruchamiane z jednej strony, że one są mrożone gdzieś tam, a to duże pieniądze przecież. A z drugiej strony sami ludzie nie wkładają swoich pieniędzy w te rzeczy. Bo są przecież tam bogaci ludzie. To wiadomo, że ten, co ma mniej, bo oni robią tak, że każdy po tyle samo, tak jak Korwin mówi, ty wszyscy po tyle samo, to się nic nie zbuduje. Bo ten, co ma więcej, powinien więcej dawać. Bo dla niego 100 złotych to jest nic, a dla kogoś 100 złotych to może być jakaś jedna dziesiąta pensji.
To jest inaczej, gdy jest jedna milionowa pensji, przesadzam, ale jedna tysięczna, dziesięciotysięczna pensja, inaczej jak ktoś ma jedną setną pensji. To jest wielka różnica i ludzie powinni dawać, jak mogą do tego wspomagania. I oczywiście ci, co więcej wkładają, powinni mieć też więcej do powiedzenia. To normalne.
[05:55:23] - Jak najbardziej. I tutaj akurat Kowalski bardzo to podkreśla i tu się z nim zgadzam, że i posłowie i takie stacje jak twoja, czy w ogóle ludzie, którzy chcą coś robić, powinni być finansowani przez swoich słuchaczy, przez ludzi, którzy ich popierają. I wtedy by była najlepsza intencja ich działania i łatwa weryfikacja ich sposobu działania.
[05:55:50] - Dokładnie tak.
[05:55:51] - A jak się finansuje to właśnie z pieniędzy podatników, czyli nas wszystkich, to oni wszystko powiedzą, żeby dojść do żłoba, a później będą robić po swojemu.
[05:56:04] - I muszę ci powiedzieć, że Chojecki z Kowalskim mają coś wspólnego z komunizmem, bo Noam Chomsky dokładnie to samo mówił. Chociaż Noam Chomsky to jest taki anarchizujący komunista, anarcho-syndykalista, więc trochę inaczej, ale Noam Chomsky powiedział właśnie, że te stacje radiowe, lokalne czy media, które są finansowane przez ludzi, że tam jest większa demokracja poglądów, czy może inaczej, dyskurs jest bardziej szeroki, że tam można dyskutować o różnych sprawach, a nie tylko o jakichś takich, co chcą wielkie molochy medialne, korporacyjnych tylko tematach. To jest fajne.
[05:56:44] - Rozumiem.
[05:56:44] - Okej, dobra, będę kończył. Już jest strasznie późno.
[05:56:46] - Ja też muszę kończyć, tak że dzięki za dobrą audycję.
[05:56:49] - Sześć godzin.
[05:56:49] - Udało mi się przesłuchać całą i będąc w pracy także. Miło mi się pracowało przy tej audycji. No i co? Pozdrowienia dla twojej wybranki, bo moja żona też mnie wspiera w moich działaniach, a mogłaby mi mocno przeszkadzać. Zakładam, że ta twoja też ci tam czasami nieraz pewnie-
[05:57:10] - Różnie bywa, ale jest okej. Trzeba gdzieś tam pojechać, coś tam może kupić jej, więc jakoś idzie.
[05:57:21] - Trzeba w wolnym czasie po prostu o nią zadbać dobrze i wtedy jest wsparcie, nie?
[05:57:26] - Jasne.
[05:57:26] - Dobra, świetna audycja. Do usłyszenia za tydzień. Pozdrawiam.
[05:57:30] - Dziękuję. Trzymaj się. Cześć. Hej. To był słuchacz z Wałbrzycha, a my będziemy kończyli już. Miałem jeszcze pogadać o komisji weryfikacyjnej. Patryk Jaki bardzo mi się podoba. Młody gościu, sporo młodszy ode mnie, ale jaki power ma. Pan Jaki ma charyzmę. Ma charyzmę jak najbardziej.
Jeszcze wiem, że ktoś dzwoni. Wybacz, dzwoni prawnik. Wybacz, prawniku, już nie odbiorę. Po prostu już ledwo żyję, a zaraz wstaję. Chyba się nawet nie kładę spać, bo zaraz wstaję po prostu. Na szczęście nie do pracy, ale muszę tam zawieźć właśnie w jedno miejsce, podjechać, więc jest okej. Patryk Jaki po prostu pięknie rozgniata jak walec tych wszystkich ludzi. Potrzebny jest ktoś taki. Troszeczkę brakuje pani Wassermann, brakuje takiej energii, takiej siły. Wiadomo, kobieta jest trochę słabsza.
Nie chodzi w sensie fizycznym, tylko że słabsza też trochę psychicznie, że z reguły kobiety są mniej charyzmatyczne. Bardzo mi się podobała Oriana Fallaci. Nie jako kobieta może, chociaż brzydka nie była, ale miała tą charyzmę, potrafiła się postawić, potrafiła bardzo fajnie rozmawiać z różnymi ludźmi. I tak samo tutaj jest Patryk Jaki, ma charyzmę i ma tego powera, którego brakuje. Jest młody, ostry zawodnik, który po prostu rozgniata tych wszystkich gnojków. Gnojków w sensie nie wieku, tylko że zachowujących się jak gnojki. Tych ludzi, którzy dokonali też, nie mówię, że wszyscy, ale jakaś część tych ludzi, morderstw, chociażby panią Brzeską spalili żywcem. To jak się o tym myśli, to są okropne rzeczy. Ja tu mam statystyki, które w tej aferze uwłaszczeniowej, bo to nie jest reprywatyzacyjna, to jest uwłaszczeniowa, tak jak była wcześniej, dwadzieścia parę lat temu afera prywatyzacyjna, to tak, mamy tu prywatyzację, mamy to uwłaszczenie. 40 000 osób wywłaszczonych, wysiedlonych.
Po prostu won! Macie stąd wyjść. A powinni być uwłaszczeni. Właśnie ci ludzie powinni dostać te mieszkania, bo oni tam często budowali te domy. To były domy często zrujnowane, które były budowane i mieszkali tam. Ale nawet jeśli nie budowali, to mieszkali całe życie. Remontowali to przecież oni, za własne pieniądze remontowali. Znam sam przypadki takie z Warszawy i tak dalej. I się im należy jak Sobuda. Jak komuś, to im.
Chociaż tam Korwin-Mikke czy inni powiedzieli: „Nie, to trzeba sprywatyzować wszystko, a tam oni won i wszystkim po równo oddać”. Ktoś tam mieszka? Trudno. Komunizm taki był, pozabierał, to teraz trzeba rozdać to ludziom, którzy są. A jeżeli mamy jakieś na przykład nieruchomości, to trzeba spłacić finansowo. Nie oddawać ziemi, nie oddawać już tego. Po prostu płacić cenę rynkową tej ziemi i ekwiwalent oddawać. Mało tego, przecież Bierut, oczywiście zabrali ludziom ziemie i tak dalej, ale Bierut dał pieniądze, do Stanów i Kanady wysłał, jeżeli dobrze pamiętam, wysłał te pieniądze, a oni dalej chcą do nieskończoności. Wysłał, oni wzięli te pieniądze. Ja wiem, że może nie było to równowartość tego, ale przecież były zniszczone te bloki, te domy wszystkie.
Nie wiem, kiedy nastąpi po prostu jakieś trzeźwe myślenie, kiedy Polacy się obudzą i zaczną o swoje walczyć, a nie o żydowskie. Żydów w Izraelu jest tylko pięć milionów, a oni Polską po prostu machają jak ogon psem. Tylko pięć milionów ich jest, a Polską zamiatają po prostu. To jest wstyd nawet. Kaczyński i PiS jest po prostu w rękach żydowskich. Absolutnie. I nie boję się tego mówić. Po prostu oni mają podpisane, nawet prezydent Andrzej Duda coś tam podpisał, Judasz coś tam sprzedał, Judasz coś podpisał, ktoś tam coś podpisał i to się wszystko zmieni. Dobra, odchodzę od tego tematu już, wchodzę na Żydów, to zaraz antysemityzm, że to, że tamto. Nie mam nic do Żydów, absolutnie.
Tylko jeżeli ktoś chce coś, co mu się nie należy, to jest to oszustwo. Tutaj natomiast mamy gorszą sytuację, bo jeszcze szmalcownictwo, że Polacy jakby oszukują Żydów samych. Potworne rzeczy. Patryk Jaki, mam nadzieję, że uda mu się rozwiązać te sprawy i naprawdę te rzeczy po prostu pociągnie. Społeczeństwo go popiera absolutnie. To jest bardzo dobry gość. Trzymajmy kciuki też za panią Wassermann. Ja myślę, że ona jest uczciwa. Ja nie mówię, że ona jest nieuczciwa, tylko że może mieć problem, że może się przestraszyć tej całej mafii i tak dalej. Nie wiem, czy ona będzie miała na tyle siły, jak jej rodzinie zaczną grozić czy coś, że poleci w tą całą mafię.
Tylko trzeba w nich wjechać, Jarosław Kaczyński musi pomóc i po prostu pozamykać tych draniów. A służby specjalne muszą się obudzić, tak jak na Węgrzech. Służby specjalne zaczynają służyć Węgrom i powinni zacząć służyć Polakom. Niech kradną, niech robią różne rzeczy, niech wzbogacają się, niech będą milionerami. Wszystko jedno. Tylko niech tutaj robią, żeby tu ludziom było dobrze. Jeżeli tu ludziom będzie dobrze w Polsce, to służbom specjalnym też będzie dobrze Oni to muszą zrozumieć. Muszą zrozumieć ten wolnorynkowy przekaz. Jaruzelski zrozumiał to. Przez chwilę był wolny rynek w Polsce.
Był. Ta ustawa Wilczka. Co by nie mówić, to był nieporównywalny wolny rynek do tego, co jest dzisiaj. Nieporównywalny. Dobra, kończę na dzisiaj. Patryk Jaki, trzymam kciuki za panią Wassermann. Natomiast Amber Gold jest prosta do wyjaśnienia. To już wszystko wiemy. Praktycznie teraz tylko parę ludzi zaprosić, ale ważniejsza jest ta uwłaszczeniowa afera i Patryka Jaki. Ludzie tam muszą spaść z głowy, bo to, co się dzieje, to naprawdę coś potwornego.
Okej, dobra. To na dzisiaj by było tyle. Dzięki, że byliście. To była audycja W Temacie. Jaki był temat? No właśnie. Amber Gold i złodziejskie uwłaszczenie. Właściwie uwłaszczenia. Straszne tematy, ale Polska będzie wielka pomimo wszystko. I nie to, że musimy w to uwierzyć.
Musimy po prostu robić, żeby była wielka. Musimy informować ludzi o tym, o czym was tutaj informuję. O tym, że była Polska wielka i będzie, bo po prostu taka jest konsekwencja. Trzymajcie się. Miłego weekendu. Hej.