[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. To no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu i jak co tydzień w piątek o północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w wielu polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Nocnym Radiu, Radiu Dreamtime, Radiu Wolne Wilno i LCP Radio, a także wielu innych. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach, także słuchających offline. Też tak się zdarza. Chyba nawet częściej niż online. Także pozdrawiam was bardzo gorąco i serdecznie. Dziś mamy 7 lipca 2017 roku. Czas coraz szybciej leci, wakacje w pełni. Mam nadzieję, że w Polsce ciepło. W Irlandii niekoniecznie.
W t-shircie nie za bardzo można chodzić nawet w dzień. Powiedzmy w godzinach czwartej, trzeciej, drugiej po południu, czyli 14:00, 15:00, 16:00, 17:00. Niekoniecznie jest ciepło. Lepiej sobie zarzucić jakąś dodatkową koszulę, może niekoniecznie sweter, ale jakąś koszulę na t-shirt lepiej narzucić, bo troszeczkę nie jest super ciepło. Ale jak ktoś jest przyzwyczajony do chłodu, z Syberii przyjechał, to myślę, że i w t-shircie może być. Nie jest aż tak źle. Jest znacznie mniej niż 20 stopni. Myślę, że w Polsce jest dużo cieplej. Tutaj na czacie Radek pisze, że było ponad 20 stopni. To świetnie.
Aha, 20 stopni było, w Irlandii mieszka. To dziwne. Może gdzieś się zdarzyło, ale chwilowo. Generalnie natomiast z reguły jest troszeczkę gorzej. Ale w Polsce chyba nie. Nikt nie pisze, co jest w Polsce. Możecie na czaty wchodzić. Aktualnie jestem na czatach Radia Paranormalium oraz Nocnego Radia. Zanim przejdę do dzisiejszego tematu, jeszcze kilka będzie newsów, które dla was mam dzisiaj. Zanim jeszcze do newsów przejdę, chciałbym zareklamować stronę audycji teoriachaosu.com.
Obiecywałem na lipiec, że będą zmiany. Jeszcze nie ma, ale będą. Obiecuję w lipcu i będą te zmiany. Już od przeszłego tygodnia. Taki mam apel. To nie jest apel, ale przeglądając komentarze pod audycjami w różnych miejscach i widzę, że jest spory trolling. Ja go wyłapuję, natomiast wiem, że wiele ludzi nie wyłapuje trollingu i to jest trochę problemem. Zwalczyć można, tylko nie można wychodzić przed szereg, czyli robić różnych rzeczy, żeby kogoś uświadamiać, jeżeli sam nie chce być uświadomiony albo uświadamiać kogoś, kto jeszcze nie jest gotowy na pewne rzeczy. Sam każdy musi wiedzieć, gdzie ktoś sobie robi jaja, gdzie ktoś sobie trolluje. Trolling to jest więcej trochę niż jaja, bo wykorzystuje się tak zwanych trolli.
Opłaca się, żeby robili to, co robią, bo mają za to płacone. Nie wszyscy. Jest niewielka grupa ludzi, którzy są opłacani, którzy później, jak w sekcie, tych mniejszych, mniej inteligentnych ludzi nagabują, żeby robili to dla nich. Natomiast góra zarabia na tym. Tak jak w strukturze piramidalnej. Kto za to płaci, tego nie wiem. Natomiast dochodzą do mnie różne ciekawe informacje, że taki proceder jest. Czyli to nie jest tylko na zasadzie rozrywki, ale i troszeczkę coś głębszego. Tutaj nie da się tego wszystkiego wyprostować. Natomiast jeżeli widzicie komentarze, jakąś krytykę i tak dalej, to czytajcie tylko te, które odnoszą się do tematu.
Jeżeli widzicie, że jakieś są nie w temacie, niekonkretne, czyli że wszystko jest be, wszystko jest złe, to wiadomo, że to jest trolling. Natomiast jeżeli jest jakiś konstruktywny komentarz, to znaczy jest konkretnie powiedziane, co jest złego, co głupiego powiedziałem w audycji i tak dalej, co się nie podobało i tak dalej I tak dalej. Wtedy ten komentarz widać, że jest od człowieka, który jest realnym człowiekiem. Troll też jest człowiekiem, ale trudno czasami trolla odróżnić od maszyny, od robota, bo równie dobrze i robota można zaprogramować, żeby miał umysł trolla. To nie jest bardzo skomplikowane z reguły. Czasami może być. Natomiast jeśli chodzi o te tematy, jeżeli piszecie, nawet jeżeli się zdarzy ktoś nie troll, który po prostu w werwie napisze, wyleje jakąś żółć, wyleje wszystko, pomyje na audycję Teorie Chaosu i tak dalej, to proszę, kolego czy koleżanko, sprecyzuj się, co konkretnie. Ja lubię operować na konkretach, a nie na tym, że wiemy, że wszystko jest złe, że Polska jest złym krajem, że Irlandia jest złym krajem, że Polacy kradną samochody i tak dalej. Takie uproszczenia bardzo, bo to są wyrwane z kontekstu rzeczy zupełnie, które trzeba sprecyzować, a nie, że wszystko jest złe. Bardzo mi się kiedyś podobała sytuacja, kiedy jedna pani starsza emerytka zobaczyła, że przechadza się niejaki pan, kurczę, jak on się nazywał?
Teraz z głowy mówię. Były przewodniczący SLD, Napieralski. Pan Napieralski. Który to był rok? 2010 albo już nie pamiętam który, ale zobaczycie sobie w internecie, wpiszcie Napieralski i wpiszcie babcia, jak zaorała babcia Napieralskiego, bo on tam twierdził jakieś głupoty. Właśnie takie ogólniki, że w Polsce będzie świetnie, będzie praca dla wszystkich, młodzi nie będą musieli wyjeżdżać, będą mieli pracę, będą pieniądze na szpitale, na szkoły, będą szpitale dla emerytów. Takie głupoty gada tej emerytce, a ta emerytka na niego patrzy jak na idiotę i mówi: „Panie kochany, ale pan mów do mnie konkretami. Nie mów mi, co będzie, że tu będzie pięknie, że tu będą lotniska, że będą orliki i tak dalej, że będzie wszystko pięknie, będą autostrady i tak dalej. Mów pan konkretami, jak chcesz pan to zrobić, skąd będzie miał pan pieniądze na to? Konkrety”.
I ta emerytka cały czas: „Ale konkrety proszę”. „Będzie świetnie” i tak dalej. On dalej mówi pierdololo swoje i dalej jest to samo. Czyli to jest trolling, to jest polityczny trolling. Ten pan Napieralski, pomimo że przewodniczącym SLD, był trollem politycznym, który tylko potrafił gadać jak katarynka, ale żadnych konkretów z siebie nie potrafił wydobyć. To bardzo najłatwiej rozpoznać jakiś trolling czy jakieś głupoty ludzi inteligentnych inaczej, którzy piszą różne rzeczy. Jeżeli widzicie konkrety, to jest okej. Jeżeli nie widzicie konkretów, tylko że pan jest głupi i tak dalej, to oznacza, że to jest trolling albo po prostu ktoś się z rozumem minął gdzieś tam. To jest proste w wychwyceniu. To taka uwaga.
Ale teraz do rzeczy przyjemniejszych bardziej, bo jeżeli chcecie oczywiście audycję zasponsorować, nie wspierać trolli, bo uważam się, że nie jestem trollem, natomiast w audycji są informacje, których nie ma z reguły gdzie indziej, nie ma w polskim przynajmniej mainstreamie. W nie-mainstreamie one się pojawiają, owszem. Także tutaj absolutnie dużo rzeczy się ujawnia w mediach nurtu alternatywnego, tak można by było określić je. Także wielkie dzięki za sponsorowanie. Możecie to zrobić też przez stronę teoriachaosu.com. Są tam linki jak to zrobić. Natomiast zawsze na początku miesiąca chcę przeczytać ludzi, którzy zasponsorowali audycję Teorie Chaosu. W czerwcu audycję sponsorowali: Baba z Lahemy, Bodziu z Mora, Fred Hockey, Kamila, Konrad, Kowal, Lawekal, Marcin Puri, Shutdown, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. W czerwcu i w maju jeszcze miałem przeczytać. Chyba trochę nie po kolei.
Ale w maju audycję sponsorowali, czyli miesiąc wcześniej Adam, Edward, Konrad, Kowal, Shutdown, Thomas Freeman, Valda, Mariuby, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. To jest oznaka, że po prostu jest ta audycja dla was ważna i naprawdę sumy są nieważne. Ważny jest sygnał dla mnie, że jest ta audycja potrzebna, że są ludzie, którzy chcą, żeby była ta audycja. Także wielkie dzięki. Jeszcze zanim przejdę do tematu dzisiejszej audycji, mam sporo newsów. W większości otrzymałem je od kolesia z Niemodlina. Pozdrawiam ciebie, kolesiu z Niemodlina za informacje, które przesłałeś. Pierwszy news jest o Komisji Europejskiej. Wyobraźcie sobie, na czele z panem Claudem Junckerem, alkoholikiem.
Żeby się nie okazało, że pedofil niedługo, bym się nie zdziwił kompletnie, bo te elity naprawdę są doszczętnie zmanierowane pedofilią. Tak jak mówiłem o pedofilii elit, nie chodzi o to, że ktoś ma skłonności seksualne, tylko pokazuje coś, że może to zrobić z jednej strony, i nic mu nie można za to zrobić, czyli bezkarność totalna, tak jak kiedyś monarchie to robiły. A z drugiej strony pokazuje, jak mafia działa w taki sposób, żeby kogoś do przestępstwa zmusić, przynajmniej udział, bo ja nie mówię, że musiał, mógł tylko obserwować to. Natomiast pokazuje to, że bierze współudział w czymś i pokazuje siłę całego establishmentu, czyli pokazuje: „zobacz, co my możemy zrobić i nikt nawet nie będzie wiedział o tym i nikt nie będzie nas rozliczał”. Już o Jimmy Savile'u, o Edwardzie Heathie, byłym premierze Wielkiej Brytanii, to już wiemy. Wielka Brytania jest bardziej transparentnym krajem, to wychodzi. Natomiast w Unii Europejskiej to wszystko jest pod dywan zamiatane. Chociażby ta afera Marc'a Dutroux, Michaela Niola, Michela Niola, przepraszam. Odsyłam do audycji, którą kiedyś, wiele lat temu zrobiłem o pedofilii elit z Brukseli między innymi, bo to dotyczy Belgii. Pan Juncker zatwierdził to, że chcą mieć odciski palców wszystkich Europejczyków.
Komisja Europejska na czele z Claudem Junckerem. Pan Claude Juncker nie jest absolutnie normalny. Jeżeli miałbym kogoś nazywać pedofilem, to pewnie jego z twarzy. Natomiast dowodów takich nie mam. Szkoda. Mam nadzieję, że kiedyś się może znajdą. A może nie? Może nic takiego nie było. Tak czy inaczej, o co chodzi z Komisją Europejską? To, że Komisja Europejska chce oczywiście scentralizować systemy wszystkich krajów i nie tylko mają być tam dane na temat skazanych i ich odciski palców, ale wszyscy mają dać odciski palców.
Niestety ja mój odcisk dałem. Trochę głupio, bo mogłem coś tam podrobić, coś zrobić innego, gdzieś tam coś przekombinować, ale po prostu nie chciało mi się za bardzo kombinować. Niestety dałem odcisk palca, był potrzebny do odebrania polskiego dokumentu. Troszeczkę się spóźniłem, bo mogłem jeszcze wcześniej wyrobić irlandzki, gdzie nie trzeba było dawać odcisku palców i paszport miałbym z głowy. Natomiast po prostu się nie udało to jeszcze, więc niestety mam jeszcze polski paszport. To chyba w 2008 roku było? Nie, później, w 2010, 2011. Jakoś tak, w 2011 wyrabiałem. Ale cóż, to tak, a nie inaczej po prostu się odbyło i, jak to można powiedzieć, moje odciski palców mają. Natomiast będą chcieli od wszystkich osób, bo w tej chwili te dane nie dotarły do Komisji Europejskiej przynajmniej, czyli te dane z Polski wypłynęły tylko do Europolu chyba.
Nie mam w 100% tej wiedzy, ale wiem, że Europol miał wszystkie dane ludzi z dowodów osobistych i to już wiedziałem po 2000 roku chyba, to było po 2001 roku. Ja już nie pamiętam dokładnie kiedy, ale kolega mi o tym mówił, bo miał wejście w to po prostu. On sam trochę się zajmował hackingiem, ale nie sam doszedł do tego, tylko ktoś z rodziny jego pracował właśnie w Europolu czy powiązany był ze służbami natowskimi. Ja już dokładnie nie wiem, natomiast wtedy już byliśmy w NATO i po prostu mówił mi o tym, że wszystkie dane, zresztą coś mi tam pokazywał chyba nawet. Nawet nie wiem, czy moje dane, już nie pamiętam, ale pokazywał mi, że po prostu były dane z dowodu osobistego wszystkie w bazie Europolu dostępne dla wszystkich ludzi, generalnie chyba większości policji europejskich. Więc być może dane z paszportów też tam trafiają. Już nie pamiętam, ale wydaje mi się, że pokazywał. Tylko nie pamiętam, czy moje dane, czy czyjeś inne. To jeżeli ludzie takie rzeczy mogą mieć dostęp, którzy tylko gdzieś tam są powiązani z Europolem w jakiś sposób przez rodzinę na przykład, to jest nielegalne, bo tylko urzędnicy Europolu powinni mieć do tego dostęp, Interpolu, Europolu, to wiem, że to wypływało wszystko. A dzisiaj co mają, jakie dane?
Wydaje mi się, że absolutnie wszystkie, ale tutaj chcą już zrobić to obowiązkową sprawą dla wszystkich, czyli żeby już z komisji Juncker miał dostęp do tego, bo Juncker nie ma dostępu do tych baz tak bezpośrednio, powiedzmy. Natomiast tu on będzie chciał mieć, wszyscy urzędnicy europejscy będą chcieli mieć dostęp do tych danych, przede wszystkim odcisków palców. To jest absolutnie rzecz, która świadczy o coraz większym przejściu do systemu faszystowskiego, czyli totalnej kontroli przez państwo, bo na tym faszyzm polega też, żeby Na tym polega faszyzm, żeby wszystkich absolutnie kontrolować. Tutaj jakieś zarzuty się pojawiają, że jestem pijany. Absolutnie nie. Po prostu mało spałem. Cztery godziny spałem i to może słychać. Natomiast nie, absolutnie. Nie wiem, jakie pytanie można zadać na to, która jest godzina, czy jest się pijanym, czy nie? Godzina tutaj i tutaj, czyli tutaj jest 23:25, w Polsce 24:25.
Niektórzy mówią 12:25. Okej, jakkolwiek albo godzina 00:25. Nie mówi się chyba godzina zero, chociaż w komputerach jest godzina zero. Wracając do tematów, Komisja Europejska. Niemcy już szybciej wprowadzają cenzurę niż Komisja Europejska. Co chcą zrobić? Niemiecki parlament wprowadził kary do 50 milionów euro za to, jeśli portale lub różne media internetowe nie usuną nieprawdziwych wiadomości lub tak zwanej mowy nienawiści. Janusz Korwin-Mikke próbował w parlamencie się dopytać jednej urzędniczki, z szacunku dla niej nie będę wymieniał jej nazwiska, o co chodzi, czym jest ta mowa nienawiści i co to są te nieprawdziwe wiadomości? Kto będzie to oceniał? Czy są to wiadomości prawdziwe, czy nieprawdziwe?
Oczywiście to jest wprowadzanie cenzury tylnymi drzwiami i wprowadzono w Niemczech. Już były pierwsze aresztowania ludzi, przynajmniej jakieś takie aresztowania, konfiskaty sprzętu i tak dalej. Także ostro państwo niemieckie działa przeciwko wywrotowcom. 24 godziny ma się na usunięcie treści, zablokowanie, usunięcie nieprawdy. Jak nie, to po prostu państwo ze stałą stanowczością uderzy w takich wywrotowców, którzy chcą niszczyć państwa europejskie, przede wszystkim Niemcy. I to stwierdził minister sprawiedliwości Niemiec Heiko Maas: wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo kryminalne. Prawo kryminalne. Bardzo śmieszne. Czyli co? No tak, można tak powiedzieć, bo w prawie kryminalnym wszystko może być.
Na przykład w Polsce obrażano prezydenta wiele razy. Też nawet mi się zdarzyło. Bardziej chyba tego wcześniejszego obrażano, ale tego też się zdarzało. Już chyba jako jedni z pierwszych wiem, że tutaj obraziliśmy prezydenta Andrzeja Dudę. Natomiast czy on się czuł obrażony? Pewnie nie, bo w ogóle nie zwrócił uwagi na to. Natomiast nie było to jakieś straszne. Natomiast tutaj ktoś, kto mówi, że właśnie wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo kryminalne, powinniście wiedzieć, że każdy, kto coś takiego mówi, świadczy to o tym, że jest reprezentantem, przedstawicielem cywilizacji przede wszystkim bizantyjskiej, nawet nie turańskiej. W turańskiej naprawdę można było wszystko mówić, tylko nie wolno było władzy krytykować. Czyli można było krytykować papieża, można było krytykować głowy innych państw, można było wszystko mówić, tylko nie wolno było krytykować władzy.
Jakbyśmy żyli w cywilizacji turańskiej, można by było krytykować, nie wiem, jakbyśmy byli w Niemczech, powiedzmy, to by był przedstawiciel cywilizacji turańskiej, to faktycznie można było krytykować polityki do spraw imigrantów, ale można byłoby krytykować na przykład islamistów, że islam jest do D na przykład, czy coś tam tego typu mówić nie byłoby problemu. Tylko nie wolno by było krytykować, że islamiści nie mogą tu przyjeżdżać, że to jest chore, co mówi Angela Merkel. To nie, w turańskiej nie było. Ale to, że islam jest do niczego, jest straszny, że Mahomet był pedofilem i tak dalej, te rzeczy wszystkie byłyby dopuszczalne absolutnie. Natomiast w bizantyńskiej nie. W bizantyńskiej to, co jest w prawie zapisane, czyli zakaz obrażania głów państw i tak dalej, mnóstwo tych wszystkich różnych rzeczy, świadczyło o tym, że cenzura tak naprawdę jest dużo większa w cywilizacji bizantyjskiej. Oczywiście najmniejsza cenzura jest w cywilizacji łacińskiej, ale jak tutaj w jednym komentarzu słuchacz jeden zwrócił uwagę, że faktycznie nie mamy cywilizacji łacińskiej, natomiast mamy ramy, wiemy, jakie są ramy cywilizacji łacińskiej i częściowo mamy tą cywilizację. To nie jest tak, że jej nie ma. Nic nie niknie nagle. To są mity, że nie ma jej.
Częściowo jest, bo mamy wolność słowa. Gdyby jej nie było, cywilizacji łacińskiej, nie mielibyśmy wolności słowa. Bizantyjską na przykład byśmy mieli tutaj. To jak wolność? To mamy to, co w Niemczech jest w tej chwili i widzicie, że oni jako pierwsi w Europie wprowadzają totalne ograniczanie wolności wypowiedzi w Niemczech. Także to jest to, co mówiłem o tej cywilizacji bizantyjskiej. Warto poczytać czy Konecznego, czy pana Koseckiego, czy jeszcze innych ludzi zajmujących się cywilizacjami. Ich jest naprawdę niewielu. Nie wiem, czy się ktoś w ogóle zajmuje. Pewnie się zajmują ludzie, ale to jest To jest po prostu nauka XXI wieku, która przypadkowo powstała w XX wieku, bo ludzie nie byli na tyle świadomi, żeby o cywilizacjach wcześniej pisać.
O cywilizacjach jako grupach pewnych cech, które dana cywilizacja ma i porównywanie tego, opisywanie to jest bardzo mądre. Chyba jako pierwszy, nie wiem, czy jako pierwszy, może ktoś wcześniej był, nie znam się na tej historiografii, natomiast wiem, że Feliks Koneczny jeszcze przed I wojną światową zaczynał o tym pisać i w czasach pomiędzy I a II wojną światową, czyli w czasach międzywojennych też pisał książki, pisał o tym rzeczy, prace naukowe. Do dzisiaj to jest kompletnie niedocenione. Mówi się o Huntingtonie, który sprymitywizował tę naukę o cywilizacjach, zrobił z tego przedszkole, można powiedzieć. Huntingtona nie polecam wam. To jest bardzo prymitywne potraktowanie tematu. Więc są w dużej mierze elementy cywilizacji łacińskiej i o tym nie możemy zapominać. Nie ma czegoś takiego, że nie ma cywilizacji łacińskiej. Oczywiście, że jest, tylko że niepełna, że po prostu jest spychana przez Unię Europejską do Bizancjum. Cywilizacja łacińska jest spychana, żeby Bizancjum weszło, ale to tylko kwestia, czy się damy.
Polacy się nie dadzą. Polacy to jest taki naród, że w tej chwili się budzi. Ten patriotyzm się obudził. Komuna odeszła. Na szczęście. Komuna była raczej chyba właśnie przedstawicielką władzy turańskiej może. Nie wiem, czy tak można określić, ale to był bardzo brutalny system. Niby jakieś prawo było, ale to było wszystko fikcją. I faktycznie można było bardzo dużo mówić, tylko nie wolno było władzy krytykować. Można było bardzo dużo opowiadać rzeczy, o wolnym rynku można było gadać bez problemu, wydawać książki i tak dalej.
Była cenzura, to trzeba przyznać, że nie wydawano wielu rzeczy, ale nie wydawano też ludzi, którzy pisali źle o świecie Zachodu, jak na przykład Chomsky'ego nie wydawano czy nie wydawano wielu różnych osób, które bardzo niechętnie pisały o Zachodzie, ale tam myśli były jakieś niezgodne z władzą komunistyczną i tak dalej. Dobra, zostawmy ten temat, ale jest ta cenzura, już tutaj w Niemczech króluje. Kolejne newsy. W tej chwili skandal za skandalem. Trzy skandale, można powiedzieć, wybuchły w Watykanie. Najbardziej poważne, niedawno mianowany jezuita Luis Ladaria Ferrer, który dostał stanowisko prefekta Kongregacji Doktryny Wiary. Ostatnio został mianowany i już wyszły afery, że po prostu dopuszczał się molestowania dzieci, różnych napaści, wręcz seksualnych wobec dzieci. Są potworne sprawy, które wychodzą. Więc to nie będzie łatwe w zamieceniu tego wszystkiego pod dywan. Nie wiadomo, jak to się rozegra.
Natomiast o tym też było mówione, że brat byłego papieża Benedykta był zamieszany w afery pedofilskie. Wiele różnych osób. Ksiądz Wesołowski chyba, który po prostu też był pedofilem, którego kryli, a w końcu zabili go w Watykanie. Nie wiem, czy w Watykanie. Chyba tak. W Watykanie go zabili, a może nie. Już nie pamiętam dokładnie gdzie, ale wiem, że na zawał zmarł pan ksiądz Wesołowski. Znaczy nie pan, tylko ksiądz Wesołowski. Nie mówi się pan. I także była tutaj oczywiście afera gejowska.
Były orgie gejowskie z kokainą, z narkotykami i tak dalej. Czyli kompletne zaprzeczenie tego, co głoszą. Ale tutaj nie ma się czemu dziwić. Tutaj po prostu przesadził i papież Franciszek podjął, żeby tutaj troszeczkę żandarmi papiescy zareagowali. Tutaj znaleziono te rzeczy. I po prostu dzieją się bardzo dziwne rzeczy w Watykanie i to wychodzi tak, że to nie jest z zamkniętymi drzwiami, więc to jest bardzo ciekawe. I tutaj, tak jak mówiłem, ten nowy jezuita z Kongregacji Doktryny Wiary, ksiądz czy ojciec, tak to się mówi, bo to jest jezuita, Ladaria Ferrer jest zamieszany w pedofilię. Potworne rzeczy, które wychodzą. Jest ciekawy news z teorii spiskowych. NASA się wypowiedziała.
To nie żart jest. Oni się naprawdę wypowiedzieli. „Nie przetrzymujemy dzieci na Marsie” i niby żartobliwie jakoś tak dalej, ale się odnieśli do tego. To widać, że i NASA słucha, ale nie tylko, ale i w polskich mediach. Ja to mam na Interii, bo to było w programie Alexa Jonesa. Alexa Jonesa wystąpił Jeden z gości, niby były agent, Robert Steele, były agent CIA, zaczął gadać o takich sprawach. O tym, że na Marsie są przetrzymywane dzieci i tak dalej. W Info Wars Alex Jones nie zaprzeczał za bardzo temu. Zrobiła się afera, NASA się wypowiedziała, natomiast zrobiła się burza ostra w tym temacie. Rewelacje tego typu raczej są domeną nawet już nie tyle teorii spiskowych, tylko takich odjechanych stron spiskowych.
Walki z kryształowymi, diamentowymi właściwie pająkami na Marsie i w podziemiach Ziemi i tak dalej. Różne takie historie. Gdzieś tam na Marsie, że wysyła się komandosów, żeby walczyli z Marsjanami, którzy zamieszkują tą planetę. Także tutaj rodem kompletne science fiction bez żadnego pokrycia w danych. Każdy może mówić, co ślina mu na język przyniesie. Natomiast ten były agent, były oficer CIA nie powinien takich rzeczy mówić. Najprawdopodobniej może być to dezinformacja, w którą bierze udział Alex Jones. Czy świadomie, czy nie? Tego nie wiem. Prawdopodobnie nie, ale zaprasza różnych gości i oni czasami mówią tego typu sprawy.
Ale kto wie, może jest coś w tym. Może i faktycznie dzieci są wysyłane i tam odbywają się orgie pedofilskie. Natomiast coś takiego się pojawiło z kącika teorii spiskowych, takich już naprawdę odjechanych, ale to dociera już do całego mainstreamu, że i w Polsce to się pojawia, za granicą to wszyscy o tym od CNN, CIA, podobny skrót, podobne media. Kolejny news o zabijaniu, kolejnym morderstwie doktora holistycznego, czyli takiego całościowego, łączącego medycyny różne, które mamy, różne sposoby leczenia, nie tylko tą akademicką, którą zatwierdził Rockefeller, ale także te medycyny, które są starożytne, które były jeszcze przed rockefellerowską medycyną. Przypominam, że Rockefeller ropą leczył ludzi. Dziadek Rockefellera, tego, co zmarł. Co się kończyło bardzo niekorzystnie dla wielu ludzi. Po prostu śmiercią. Unikał tego, po prostu oszukiwał ludzi, a unikał odpowiedzialności karnej, tak jak chociażby w Polsce wielu unika odpowiedzialności już nie tylko za finansowe, ale także za morderstwa, bo trudno jest to udowodnić. I tak tutaj został zamordowany Christopher Bale King, 49 lat.
To jest ostatni doktor, który został zamordowany. Bardzo dziwna historia. Niby pokłócili się z mordercą o kobietę, jakieś takie właśnie historie, ale w bardzo dziwny sposób po prostu został zastrzelony przez tego mordercę. I tu jest problemem, że nie było jakiegoś powodu, żeby po prostu jeden drugiego zabijał. Jakaś sprzeczka była, ale wiadomo, że służby specjalne czy ludzie, którzy pracują w służbach mogą wywołać sprzeczkę bez problemu. Na tym to polega, że organizuje się coś niepoważnego po to, żeby gdzieś wkleić morderstwo, żeby było tło dla tego. Bo jeżeli by go zamordował ktoś, nie wiem, że chciał mu coś ukraść, a nie ukradłby albo gdzieś go by zastrzelił na ulicy ktoś, nie wiadomo kto, to wiadomo by było, że to było zlecenie morderstwa. Przez kogo? Wiadomo, przez Big Pharmę. Natomiast tutaj, jeżeli jest jakaś niby sprzeczka, coś tam, jest podkładka na to, że to była jakaś rozgrywka prywatna i tutaj żadnych Big Pharma nie ma nic wspólnego.
Oczywiście tylko naiwni tak mogą sądzić, że tylko w grę wchodzi przypadek. Tych 60 zginęło już ponad chyba w ciągu dwóch lat. 60 zginęło w różnych okolicznościach, najczęściej brutalnie zamordowani albo zaginieni, albo coś się działo. 60 doktorów, którzy są przeciwko Big Pharmie w Stanach Zjednoczonych. Ja już o tym robiłem audycję. Prosimy o ciszę, zabijamy doktorów. GCHQ. Nie, co ja mówię? Coś mi się pomieszało z tą służbą brytyjską. Natomiast inny skrót był.
GHQ chyba, jakoś tak. Taki specjalny enzym. Enzym czy coś takiego, nad którym pracowała część tych holistycznych doktorów, który okazuje się niszczy raka, ale to wszystko zostało pod dywan zamiecione z jednej strony. Polecam, bo już coś mieszam w tej chwili, ale polecam tę audycję o holistycznych doktorach, czyli „Prosimy o ciszę. Zabijamy doktorów”. I kolejny niestety doktor został zastrzelony. Kolejny news jest o policji G20. Pewnie słyszeliście, że po tym, jak był w Polsce Donald Trump, pojechał do Niemiec i jest na spotkaniu G20. Są protesty. Także są zadymy robione, są prowokatorzy jak najbardziej.
Natomiast jest trochę ludzi, którzy przeciwko temu działają, przede wszystkim anarchiści, ale też antyglobaliści i ludzie, którzy nie zgadzają się z tym, co na świecie elity tworzą. Więc jak najbardziej tutaj są demonstracje. Ma być kilkadziesiąt tysięcy. Niektórzy mówią nawet o stu tysiącach protestujących przeciwko G20. Może być, to prawda, bo Niemcy są świetnie zorganizowani. Może tak się zdarzyć, więc to jest ciekawa sprawa. I dobrze, że coś się dzieje, że ludzie jednak widzą jakąś część tej układanki, że to jest wszystko pewna gra, na którą nie musimy się zgadzać. Bardzo dużo policji i posiłki sprowadzone z Austrii. Właśnie tak się zastanawiam w tym Calais. Przecież jakby chcieli rozgonić Calais, to wszystko pozamykać i tak dalej, to by mogli zrobić w jeden, dwa dni bez problemu.
Naprawdę. To jest specjalnie robione, żeby tych ludzi tam trzymać, żeby wkurzać, jednych na drugich napuszczać. To jest wszystko rozmyślna robota. To jest kompletna indolencja. Niby indolencja, ale tak naprawdę jest to robione celowo. A tutaj widzimy, jak można 100 000 ludzi zatrzymać czy 20 000. Jakoś policja daje radę. Gdzie są wcale nie mniej agresywni niż ci ludzie w Calais. Tylko że są dużo lepiej zorganizowani, bo mają pieniądze, mają możliwości, mają działania, są przygotowani. Jak widzieliście, jak czarny blok, na przykład Black Block potrafi blokować i walczyć z policją.
Tutaj nawet już czterech policjantów zostało rannych, więc to naprawdę nie ma żartów. Oni się potrafią bić. Nawet pamiętam, kiedyś narodowcy polscy pisali, dawali jakieś zdjęcia różnych anarchistów i antyglobalistów, tych ludzi, którzy działali przeciwko narodowcom, powiedzmy. Dawali i podpisy były, że groźny w starciu bezpośrednim i tak dalej. Także wiecie, jak łysi, skiny i pseudokibice, narodowcy, którzy też się potrafią bić i takie rzeczy piszą, że groźny w starciu bezpośrednim o tych ludziach z Black Blocku, z Antify, to znaczy, że wiedzieli, co piszą. Zresztą sam znałem anarchistów z jujitsu, z różnych sztuk walki. Naprawdę, wierzcie mi, potrafili załatwić dużych koksów, załatwiali ich jak dzieci. Takich pseudokibiców rozwalali. Mówmy sobie, pseudokibice za bardzo nie umieją bić, jeżeli nie mają techniki. Oni potrafią przyłożyć komuś młotkiem czy wziąć ten, ale jeżeli chodzi o technikę, to są marni.
Więc znałem takich, co naprawdę pseudokibice nie mieliby żadnych szans z takimi zawodnikami. Może są jacyś pseudokibice, też się biją w klatkach czy w MMA, pewnie też, ale z reguły chyba niekoniecznie, bo raczej wolą coś kombinować bardziej, bo to wymaga jednak skoncentrowania się, nie chodzenia na mecze, tylko trenowania. Tutaj kolejny news jest też o Trumpie, o tym, że 6 lipca był w Polsce. Z jednej strony media zachwalały to totalnie, drugie negowały Trumpa, ale nikt się nie zastanawiał nad tym, że faktycznie jest tutaj pewna niedopowiedziana sprawa, że za kryzys imigrancki też między innymi Stany Zjednoczone odpowiadają, ale oni umyli ręce od tego. Przecież oni zniszczyli mnóstwo krajów i zniszczyli cały region Bliskiego Wschodu. Nie tylko Bliskiego Wschodu, ale tego średniego, czyli centralnej Azji, czyli Pakistanu. Przede wszystkim Afganistanu, ale w Pakistanie też destabilizowali sytuację. I próbują w Iranie, w innych krajach, i Amerykanie są absolutnie odpowiedzialni za działania wojenne wobec wielu krajów. Bez wypowiadania wojny bardzo często, czyli bombardowanie i cywilów, i wszystkich zbrodniczo, bez wypowiadania wojny. Ale zostawmy ten temat Trumpa.
Także powinno się oceniać Trumpa. To jest zwolennik wojny, działań wojennych, rozszerzania konfliktu. Jednak ma mnóstwo jastrzębi u siebie, czyli to jest taka postreaganowska polityka, która Szuka frajerów, między innymi Polski też, żeby firmować tą politykę na całym świecie. Ta polityka jest bardzo negatywna, zła. Ona nie rozwiązuje problemów, konfliktów, tylko je zwielokrotnia. To samo, co było za czasów Reagana. Na szczęście Związek Radziecki upadł, nie doszło do żadnego starcia, ale oczywiście można było powiedzieć, że był wróg, jakim jest komunizm i to fakt, więc tutaj jest na plus akurat Reaganowi. Natomiast to, że stosował też taktykę zastraszania i przecież Stany Zjednoczone miały mnóstwo krwi na rękach w różnych państwach, gdzie działali bardzo brutalnie za czasów Reagana. I tutaj w tej chwili jest powtórka z rozrywki, tylko zamiast zimnej wojny, czyli walki z komunizmem, mamy walkę z terroryzmem, czyli wojna, która jest jeszcze lepsza, jest doskonalsza, bo się nie kończy. Nie można wygrać z terroryzmem, nie można wygrać z 1,5 miliarda ludzi, których muzułmanów jest miliard ludzi, 1,5 miliarda ludzi, powiedzmy nawet niech miliard będzie.
To jak oni chcą wygrać? Mogą miliard zabić, ale nasi, powiedzmy w cudzysłowie, ludzie też będą ginąć, więc to nie jest takie proste. Okej, dobra, widzę, że strasznie przedłużam, więc sobie będę ograniczał. Jeszcze mam dwa newsy, to tak na szybko. iPhone 8 będzie skanował twarz użytkownika. Już brakuje, żeby był odcisk palca w szóstce już wprowadzony. Brakuje, żeby był chip RFID w nim w środku, bo jest też. Natomiast chcą, żeby już twarz była rozpoznawana. Już nawet nie tylko tęczówka oka, bo też może takie były opcje. Już chcą całą twarz, żeby była rozpoznawana i nie wiem po co.
Nie wiem, po co to jest. Ktoś mi wytłumaczy po co? Żeby nie można było telefonu ukraść? Jak ktoś ukradnie to będzie potrafił zdemontować tą opcję. I co ktoś zrobi? To nie jest takie proste. Można zhakować telefony. To nie jest tak, że się nie da. Przynajmniej części na przykład powymieniać. To potrafią ludzie dokonać tego, więc tu jak najbardziej widać inwigilacja totalna.
Czyli jak widać firma Apple w 100% już działa ze służbami specjalnymi, ale to było do przewidzenia, bo wydaje mi się, że właśnie służby specjalne zabiły Steve'a Jobsa, który dostał raka, który był nieuleczalny. On różnych terapii próbował i tak dalej, i tak dalej. Nic mu nie pomagało i zmarł. Przecież on się świetnie odżywiał. Naprawdę. On był naprawdę okazem zdrowia. Miał pieniądze, czyli miał i na lekarzy, ale nie tylko lekarzy. Miał po prostu świetne jedzenie. On nie kupował tego, co w supermarkecie jest. Myślicie, że on ot tak dostał raka?
Tak samo jak Hugo Chávez dostał ot tak raka? Ludzie, to naiwnych trzeba szukać. Oczywiście można zarażać rakiem. Tak, zaraża się rakiem. Oczywiście nie na zasadach takich, że ja sobie tam kliknę coś czy kichnę na kogoś i zarażę rakiem, tylko bardziej na zasadzie, tak jak też między innymi, ja już o tym robiłem audycję o tym, jakie osoby, kto i jak zarażał. O Bobie Marleyu mówiłem też, że został po prostu gdzieś skaleczony i tam były różne substancje, które wniknęły w jego organizm. Dostał później właśnie raka od tej infekcji nogi. Natomiast tutaj też jakoś po prostu dotarli. O Litwinience wszyscy wiemy, że dostał też raka ogólnonarzędowego, przede wszystkim białaczki maksymalnej, nieuleczalnej. Dostał przez podanie polonu.
Ruscy mają takie techniki prymitywne, siermiężne jakby. Amerykanie mają bardziej techniki combined, czyli takie złożone bardziej. Nie takie prostackie jak Ruscy, że tam dadzą silnej substancji promieniotwórczej, zabiją go od środka, będzie umierał w torturach. Natomiast tutaj Amerykanie stosują takie, żeby po prostu nie można było wykryć, co naprawdę się stało, że były to mniejsze dawki, ale dłużej trwa choroba, dłużej trwa śmierć człowieka od momentu zarażenia. U Litwinienki to trwało ile? Miesiąc? Jakoś tak. A tutaj znacznie dłużej. Więc widzimy, że absolutnie Apple jest już stowarzyszony ze służbami specjalnymi, nie tylko amerykańskimi, bo to będą się dzielili po prostu ze świata Zachodu, tak się umówmy, świat Zachodu. Brytyjczycy z Amerykanami, z Izraelczykami, czyli Żydami.
Polacy też są chętni do wejścia. Prezydent, a przede wszystkim szef głównej partii, czyli Jarosław Kaczyński, jest za powstaniem armii europejskiej, więc to jest absolutnie przeciwko Polsce. Armia europejska jest bardzo niebezpieczną sprawą. To jest bardzo sprawa przeciwko narodowi polskiemu wręcz. Więc jak widzicie, szef partii, którą myślicie, że to jest dobra zmiana, a on jest za tym, żeby stworzyć armię europejską uzbrojoną nuklearną, którą oczywiście, ale co, Polska będzie sterowała tym? Tym Niemcy będą sterowały. Przecież jak będą jakieś problemy w Polsce, to się spacyfikuje Polaków za pomocą armii europejskiej. Jak najbardziej. To będzie powtórka ze Związku Radzieckiego, jak Związek Radziecki pacyfikował. Tutaj Potrzeba pisze, że Android ma rozpoznawanie twarzy od dobrych sześciu lat.
No tak, ale tu chodzi o rozpoznawanie twarzy dla wszystkich, czyli na włączenie telefonu z automatu, to chodziło. Więc to chyba w Androidzie trzeba specjalnie aplikację uruchomić, a nie samo rozpoznawanie twarzy. To jest tak, że z automatu, zamiast skanowania odciska palca czy wpisania numerka. Nie wiem, przecież wpisanie numerka jest naprawdę świetnym zabezpieczeniem i tu nie ma potrzeby wyważać otwartych drzwi. Ale wiadomo, o co chodzi. Chodzi o inwigilację. Chodzi o totalną inwigilację. Właśnie o to chodzi. Tak samo te gry, które powstawały, jakieś tam te Pokemony, „Pokemon Go” i tak dalej. Te też były ewidentnie sponsorowane przez CIA, nawet były połączenia finansowania przez CIA.
Okej, dobra. I ostatni news na dzisiaj mam jeszcze z NASA. Reaktory jądrowe na Marsie. Oczywiście na Marsie. O Marsie już, o Księżycu nikt nic nie myśli. NASA wskrzesza program sprzed 50 lat. Wykorzysta reaktory jądrowe do zasilania baz na Księżycu oraz na Marsie. Już Księżyc gdzieś się pojawia, jest gdzieś. We wrześniu rozpoczną się testy reaktorów jądrowych, a w 2020 roku ma powstać stała placówka na Księżycu. Patrzcie, jakie buńczuczne już zapewnienia.
2020 rok już będzie placówka na Księżycu. Wspaniale. Reaktory jądrowe. Nie dość, że Ziemię zanieczyszczaliśmy odpadami, to teraz chcą to zrobić na Księżycu. A nie można zrobić na Księżycu ogniw fotowoltaicznych? Przecież to jest olbrzymia energia na Księżycu. Wiadomo, że też nie cały czas jest słońce na Księżycu, ale jest. Jak jest w cieniu Ziemi, to nie ma. Po prostu na Księżycu nie ma straty przez atmosferę, więc to są dużo większe moce, które takie ogniwa fotowoltaiczne są. Ale nie, oni chcą już reaktory jądrowe, zaśmiecać odpadami.
To jest jakaś głupota totalna. To jest przerażające. Bo to nie będą reaktory małej mocy i tak dalej, tylko od razu walną elektrownię większą trochę. Raczej na uranie oparta czy plutonie, czyli olbrzymie. Ale nikt o fotowoltaicznych nie myśli. Bzdury, bzdury. Czyli reaktory rozszczepienia jądrowego, bo niektórzy mówią, że fuzyjne. Nie, fuzyjnych nie ma. Ktoś po prostu źle przetłumaczył na polski. Także 2020.
Czekamy, zobaczymy, czy tak będzie. Okej, dobra. To na dzisiaj wszystkie rzeczy. Wszystkie newsy. I dzisiaj przechodzę teraz do tematu audycji. Zaczynając cytatem: „Musimy budować tak, aby po nas nic nie zostawało”. To powiedział Erwin Thoma, austriacki inżynier leśnictwa. Powiedział to, parafrazując słowa mnicha buddyjskiego, który był jego dobrym znajomym. Mnicha buddyjskiego z Japonii. Buddyjskim.
Japoński, ale buddyjski. Bo też w szintoizmie jest w Japonii taoizm. Są różne. Też są chrześcijanie. Muzułmanie są zakazani, czyli islam jest zakazany w Japonii. Także nie ma takiej wolności, ale myślę, że Japończycy to nie jest głupi naród, także wiedzą, co robią. Dzisiaj powiemy sobie o księżycowym drewnie. Taki temat jest dzisiaj. Księżycowe drewno i podkreślam księżycowe drewno, nie drzewa, bo już niektórzy drzewa na Księżycu. Już niektórzy parafrazowali ten temat, że to są drzewa na Księżycu.
Nie ma to nic wspólnego z drzewami na Księżycu. To są różne rzeczy. A tutaj jeszcze Jan pisze, że w Windowsie też są rzeczy, że też można tęczówką i twarzą. W Windowsie też są takie opcje. Windows 10. Nie mam Windowsa 10 na szczęście, także nie mam tej opcji, ale mówię, to ma być po prostu wprowadzone nie dla chętnych, ale dla wszystkich. Nie wiadomo, jak to będą chcieli. Czy im się uda? Pewnie się uda, jak ze wszystkim. Ludzie nie mają żadnych wymagań, po prostu biorą wszystko i podniecają się, że to jest szczyt naszych możliwości.
Gdzie te rzeczy w ogóle mnie na przykład nie fascynują, że to są rzeczy, które są oczywiste. Podoba mi się, bo byłem świadkiem świetnie wykonanej holografii wielokolorowej. To świetnie wygląda, prawda? Bo każdy widział, powiedzmy, holografię jednokolorową. Ja widziałem w latach 90. wielokolorową. W latach 90. Co dzisiaj mają, to nie wiem. Natomiast podobno już jest taka technologia, że jest nieodróżnialna od rzeczywistości. Takie wyświetlacze holograficzne są.
Czy tak? Tego nie wiem. Tylko whistleblowerzy o tym mówią, że coś takiego jest. Ja nie widziałem tego. A to wszystko, co widać, to są fajne rzeczy, ale to, co ja widziałem. Troszeczkę lepsze nawet. Troszeczkę lepsze w tej chwili robią niż to, co ja widziałem w latach 90. Że to jest bardziej realistyczne, jeszcze bardziej. Nie za mgiełką takie, tylko bardziej realistyczne. Natomiast dużo jest fejków.
Nie dajcie się nabrać na różne fejki. Są takie jak naprawdę, jak rzeczywistość wygląda to, o czym mówią whistleblowerzy, ale to są fejki w internecie. Natomiast takich właśnie, o czym mówią whistleblowerzy, nie widziałem żadnego. Takiej nieodróżnialnej od rzeczywistości jeszcze nie widziałem holografii. Osobiście też nie widziałem i nie widziałem na tych filmikach oprócz fejków. Oprócz tych filmów, które oszukują po prostu, są oszustwami. Aczkolwiek może się mylę, bo na koncertach bywały takie rzeczy, ale czy one były na takiej jakości? W tych filmików nie wygląda to na to, że to są nierozróżnialne od rzeczywistości, widać, że to jest jednak fake. Znaczy nie fake. Są te holografie, że ktoś tam śpiewa na przykład jak żywy.
Elvis śpiewa i jest hologram Elvisa. To jest fajnie, ale widać, że to jeszcze nie jest rzeczywistość, że jeszcze troszkę brakuje. Tutaj koncert Tupaca mówią wszyscy, także jeszcze nie to. Wracając do sprawy, chociażby dzisiejszy temat: Księżycowe drewno. Muszę wam powiedzieć, że o tym temacie się dowiedziałem kilka miesięcy temu, w marcu chyba. Nie znałem tego tematu. Naprawdę nie znałem tego tematu. Przyznaję się bez bicia, ale muszę wam powiedzieć, że dziewięćdziesiąt kilka procent ludzi z Irlandii moich znajomych, którzy się nie interesują tymi tematami, to 100% nie znało. Nie wiedzieli, co to jest księżycowe drewno. Absolutnie nie mieli zielonego pojęcia o tym, jak wytłumaczyłem im, o co chodzi, też nie mieli zielonego pojęcia.
A nawet nie mieli o tym pojęcia ludzie, którzy się interesują spiskami jako tako i też nie wiedzieli o tym. To mnie trochę zszokowało, ale podejrzewam, że część ze słuchaczy też może nie znać tego tematu. I to jest bardzo temat ciekawy, o którym sobie dzisiaj opowiemy. Możecie dzwonić pod numer telefoniczny 32 728 13 45 i Skype: terehosuk.com i dzwonić w temacie najlepiej dzisiejszej audycji, ale zanim będę was odbierał, to może trochę opowiem, co to jest to księżycowe drewno. I skąd to się wszystko wzięło. Wzięło się właśnie od tego inżyniera austriackiego Erwina Thomy, inżyniera leśnictwa, który spotkał się z tym terminem. Właśnie księżycowe drewno. Nazwa tego materiału, wiadomo, że chodzi o drewno, jest kosmiczna. Księżycowe, kosmos, tutaj księżyc. Ale chodzi o zupełnie standardowe rzeczy.
To znaczy rzeczy, które były znane od tysięcy lat. To wszystko było, można powiedzieć, zakazaną wiedzą. Nikt tego nie zakazywał, ale po prostu to jest wiedza nie dla nas, tylko dla elit. I wierzcie mi, że elity dużo więcej wiedzą o różnych rzeczach niż my. Na przykład o witaminie D3 to już wiadomo było pewnie od lat 50., 60., a może wcześniej. Natomiast ja się dowiedziałem w 2008, 2009 roku. Podejrzewam, że wielu z was dowiedziało się dopiero niedawno, a część z was może w 2010 roku, a może właśnie już w 2005. Kto wie? Różnie mogło być. Mogliście się o tym dowiedzieć, że D3 jest najważniejszą witaminą dla człowieka.
Natomiast w szkole wiedziałem, że to jest od krzywicy witamina, że trzeba dzieciom podawać, że słoneczna, że dzięki słońcu człowiek ją produkuje. Takie rzeczy wiedziałem, ale nie skojarzyłem, że to jest ważna witamina. Zawsze uczono nas: witamina C jest najważniejszą. Po witaminie C witamina A, jakieś B witaminy, E. Zawsze mówiono E jest witaminą najważniejszą. To była dezinformacja. Oczywiście wszystkie witaminy są ważne. Natomiast witamina E była bardzo promowana jeszcze w latach 90. Ja pamiętam, w latach 90. wszyscy promowali tą witaminę E i wszyscy mówili o tym, że to jest życia, młodości, witamina młodości, prawda?
Ale nikt nie mówił o witaminie D3. I tak samo jest z tą wiedzą o księżycowym drewnie. Nikt o tym nie mówi, ale to jest znane. To jest znane, tylko trzeba wiedzieć, gdzie szukać. I jest bardzo ważnym tematem, bo takie retoryczne pytanie zadam troszkę dla was: jaki jest najważniejszy materiał wykorzystywany przez człowieka w historii całej ludzkości? Jaki to jest materiał? Oczywiście drewno. I dlatego drewnem się dzisiaj zajmiemy. Nie jestem fachowcem, dlatego wiele mogę błędów różnych popełnić. Troszeczkę zapisałem sobie różnych rzeczy.
Natomiast w takim małym uproszczeniu tu już Anon na czacie 2419 bardzo uprosił sprawę, że przyciąganie Księżyca działa na soki drewna, dlatego drewno jest odporniejsze na czynniki zewnętrzne. Niezupełnie. To jest uproszczenie i to nie tak działa. To chodzi bardziej o wodę, więc niby soki drewna, tak, woda jest częścią soków, ale to nie tak. Bo jakby tak było, że działałoby na soki, można w uproszczeniu powiedzieć, że soki to woda, ale to jest bardziej złożony temat. I też nie chodzi o przyciąganie grawitacyjne, tylko bardziej elektromagnetyzm. Tutaj oddziaływanie, nie wiem, czy elektromagnetyzmu Księżyca, czy zakłócanie elektromagnetyzmu Ziemi. Być może siła grawitacji się z tym jakoś wiąże. Natomiast zbadano, że chodzi o wpływanie na-- każde drzewo ma siłę elektromagnetyczną. Tak samo człowiek też ma siłę elektromagnetyzmu.
Nie wiem, czy się mówi dobrze siła elektromagnetyczna, czyli wartość pola. Każdy człowiek ma pole elektromagnetyczne, czyli promieniuje różnymi falami radiowymi na małą odległość. To nie jest duże pole, nie jest silne. Na przykład ziemskie jest dużo silniejsze całej Ziemi, ale Ziemia ma pole elektromagnetyczne. Ma człowiek pole elektromagnetyczne, drzewa, wszystkie żyjące istoty, a nawet obiekty mają. Magnes na przykład ma bardzo silne. Magnes ma dużo silniejsze niż człowiek pole elektromagnetyczne. Wytwarza pola magnetyczne akurat. Może nie elektryczne. Elektromagnes ma pole elektromagnetyczne.
W uproszczeniu mówiąc, ale ma każdy człowiek. Dlatego możecie zrobić sobie takie doświadczenie, jak macie słabego pilota, coś wam nie zaskakuje, słaba bateria, to żeby otworzyć samochód. Jeżeli przytkniecie do ciała, najlepiej do głowy, gdzie jest chyba najsilniejsze pole elektromagnetyczne, kluczyk z pilotem i wtedy uruchomicie. Zobaczycie, że wtedy człowiek staje się anteną do tego sygnału i zwielokrotnia siłę sygnału. Czyli możecie zobaczyć, że człowiek może zwiększać siłę elektromagnetyczną urządzenia nadawczego. Także w uproszczeniu można tak powiedzieć, że potem wzmacnia się to drzewo, ale do konkretów. Wszystko zaczęło się od pana Erwina Thomy, że on to odkrył i zaczął to opisywać wszystko. Mało tego, stworzył firmę. Ale to po kolei sobie opowiemy o tym. Urodził się w 1962 roku pan Thoma, czyli już ma 57 lat.
Nie, przesadziłem. 1962 to ma 55 lat. Około 55. Zaraz sprawdzę, w którym on się urodził miesiącu. Taka ciekawostka. Tak, to już ma 55 lat. Urodził się 14 lutego 1962 roku. Na Wikipedii jest tylko po niemiecku, bo jest znany w niemieckojęzycznym świecie, w Szwajcarii, w Austrii. Jest Austriakiem. Ale jak to się wszystko zaczęło?
On nie miał pojęcia o tym, bo był wykształconym na uniwersytecie inżynierem, ale leśnikiem, który przeniósł się właśnie do Karwendel, góry Karwendel austriackie w Tyrolu i tam nie było chętnych do pracy. On tam właśnie dostał możliwość pracy, mieszkanie w leśniczówce, która była na zimę odcięta od świata i ciężko było tam żyć. Ale jakoś jemu i jego żonie bardzo się tam podobało życie z przyrodą i później mieli dzieci, a jak dzieci trochę podrosły, musieli się przeprowadzić. Ale zanim się przeprowadzili, to spotkał dziwną sytuację, że przyjechali tam nagle lutnicy. To były lata 80. już. Lutnicy, którzy szukali drewna na skrzypce. Lutnik zajmuje się robieniem skrzypiec, więc przyjechali. I on się zdziwił, że musi być to specjalne drewno. I szukali ileś dni, nawet tygodni.
Po prostu szukali tego drzewa i opukiwali, sprawdzali soki, różne tam rzeczy. Oczywiście w zimie to było. I w odpowiednim czasie znaleźli w końcu świerk jeden. Jeden świerk, który ścięli, obrobili i na próbę z tego drewna stworzyli jedno skrzypce. I w nagrodę, że tak dzielnie i fajnie pan Erwin Thoma pomagał, przyjechali do niego z instrumentami i zagrali między innymi na tych nowych skrzypcach koncert muzyki poważnej z zespołem, bo to były na wiolonczelę, nie pamiętam, czy te skrzypce, ale chyba te skrzypce też były wykorzystywane, bo nie spotkałem się jeszcze z opisem tego, jak to było dokładnie, ale zagrano koncert panu Thomie i on był wniebowzięty, że tak mogą instrumenty brzmieć. Być może były ustawione też na ten strój. 332. Dobrze pamiętam? Chyba coś znowu sprawdziłem. Przepraszam, 432 strój.
Teraz chyba dobrze. Zawsze mi się miesza, bo jest 440 ten rockefellerowski strój, strojenie. On się wszystkim zajmował. I medycyną Rockefeller i tym właśnie, żeby strój był odpowiedni. Wspaniale. Czyli 432. Dojdziemy zaraz do tych skrzypiec Stradivariusa. Słyszeliście pewnie o tych skrzypcach, które były wytwarzane pomiędzy XVII a XVIII wiekiem, na przełomie XVII i XVIII wieku. Najdoskonalsze skrzypce według fachowców, które były właśnie robione. Tak, nie mylicie się.
Właśnie z tego drewna księżycowego. I dlatego między innymi też one do dzisiaj się nie rozpadły. Słuchajcie, jak takie skrzypce mogły się nie rozpaść? Drewno powinno zgnić i tak dalej. Niektórzy mówią: „Ale to były przechowywane w odpowiednich warunkach przez tyle lat”. Teraz może i tak, teraz są tyle warte, ale kiedyś nie były tyle warte. Nie było takich możliwości przechowywania drewna, lakierowania, robienia i tak dalej. Po prostu musiało być doskonałe drewno. Ale o tym nikt nie zadaje pytań w tym temacie. Później się przeniósł i nastąpiła pewna historia, o której zaraz opowiem.
Stały słuchacz chyba dzwoni do nas.
[01:07:41] - Halo?
[01:07:43] - Tak, witaj stały słuchaczu.
[01:07:46] - Już cię wyciszam, momencik.
[01:07:51] - Tak, słuchaj mnie.
[01:07:51] - Jak mnie słychać?
[01:07:52] - Bardzo dobrze.
[01:07:56] - Chińczycy za miesiąc wyślą sondę na Księżyc, która ma pobrać próbki ziemi księżycowej i przywieźć na Ziemię do nich.
[01:08:05] - Wow, czyli oprócz Rosjan i Amerykanów przywiozą Chińczycy ziemię, bo nikt więcej nie przywiózł oprócz Amerykanów i Rosjan.
[01:08:15] - Tak. Rosjanie automatem i Amerykanie wiadomo jak, ręcznie przywieźli próbki i Chińczycy ogłosili, że za miesiąc wysyłają sondę, która ma przywieźć próbki na Ziemię z Księżyca.
[01:08:32] - A powiedzieli jak długo to potrwa? Dwa tygodnie czy ile będą tam zbierali?
[01:08:37] - Nie, tylko była informacja, kiedy mają być wystrzeleni.
[01:08:40] - Aha. To pewnie niedługa odległość będzie od startu, bo kilka dni się leci na Księżyc, prawda?
[01:08:47] - Tak, Apollo leciał trzy dni. Sondą może szybciej.
[01:08:52] - Tak, bo mniejszą masę ma, gdzie łatwiej ją rozpędzić.
[01:08:56] - Tak. I wyhamować na orbicie.
[01:08:59] - Aha.
[01:09:00] - Jeszcze na Księżycu, na Fiveriusie po wybuchu któregoś z wulkanów była mała epoka lodowcowa, czyli lato bez lata i to też wpłynęło na te drzewa, bo one rosły bardzo wolno i dzięki temu bardzo zbite były te słoje. O tym też trzeba pamiętać. To były bardzo dokładne badania tych skrzypiec i to też miało wpływ na jakość tego drewna.
[01:09:36] - Ale właśnie o to chodzi. One były nie tylko zbite-
[01:09:40] - Wulkan spowodował w Europie tak zwane lato bez lata. Był głód, zima była bardzo długa, tak zwana mała epoka lodowcowa.
[01:09:53] - No tak.
[01:09:54] - I to spowodowało, że te skrzypce tak grają.
[01:09:59] - Nie, stały słuchaczu, to są tłumaczenia naukowców, które są bzdurne ze względu na to, że to jest zbyt długi okres. To było 200 lat. 200 czy 300, ile on robił? Bo to nie tylko on, to uczniowie jego też robili.
[01:10:16] - Ale nie, chodzi o to, że drzewo rosło w tym momencie, jak nie było tego lata, a że je robił po ścięciu, to już nie ma znaczenia. Chodzi o samo rozcięcie drzewa. To miało wpływ na to, jak drzewo żyło.
[01:10:30] - Dobrze, ale to nie miałoby wpływu na to, że to drewno by się rozpadło przez te 300 lat. Do dzisiaj one się odbywają.
[01:10:40] - Ja mówię o tym, że po prostu się zrobiły zbite te sęki, bardzo blisko były przyrosty tego drzewa i było twarde drewno, niezwykle odporne na wszystkie zniszczenia, przez co było bardzo twarde, bardzo odporne na te zjawiska.
[01:11:03] - To jest absolutnie tłumaczenie nauki.
[01:11:06] - Tylko tyle słyszałem.
[01:11:11] - No tak.
[01:11:13] - Króciuteńkie informacje dotyczące programu. „Syria. Piekło na ziemi” już jest na Chomiku. Bardzo dobry program dokumentalny. Też była wzmianka o służbach specjalnych, wszystkich tych mocach. Były wymienione zdjęcia, rozmowy ze świadkami, zdjęcia, nagrania. Bardzo dobry program, półtorej, dwie godziny. Będą powtórki na innym grafiku oraz na Chomiku ktoś wrzucił. To jest jedna rzecz. Druga rzecz to już będą premiery.
W sobotę o 21:00 „Walka o wodę” o tych suszach, jak były w Stanach.
[01:12:08] - Jasne, stały słuchaczu, ale te rzeczy to sobie tam mogą znaleźć.
[01:12:13] - Potem „Walka z węglem”, a w niedzielę o 21:00 będzie o lifnience. To śledztwo będzie też ciekawe. Poruszał sprawę sieci dziennikarskie.
[01:12:30] - Zostawmy te telewizje.
[01:12:31] - Tylko tyle. A mam pytanie, czy maile, które ja do pana wysyłałem doszły?
[01:12:37] - Tak, doszły, docierają. Bardzo dziękuję.
[01:12:40] - Oglądał pan ten filmik z tym pionowzwrotem?
[01:12:43] - Jeszcze nie, ale zobaczę, bo bardzo fajne, ciekawe rzeczy.
[01:12:49] - Jakby zwolnić lot UFO do prędkości 20, 30 kilometrów, to on się dokładnie tak samo zachowywał, ten pojazd.
[01:12:59] - Ciekawe. Stały słuchaczu.
[01:13:01] - UFO pionowo startuje, powolutku się zatrzymuje.
[01:13:05] - Ja powrócę do wtoli, do witoli. To jest bardzo ważny temat.
[01:13:11] - Docelowo ma być pięcioosobowy i ma mieć zasięg 300 kilometrów.
[01:13:16] - Do ciebie mam pytanie stosowne. Czy słyszałeś o księżycowym drewnie?
[01:13:23] - Niestety nie słyszałem.
[01:13:25] - Czyli po raz pierwszy słyszysz to w tej audycji. Nie słyszałeś wcześniej w telewizji, nigdy o tym nie mówiono nic.
[01:13:30] - Nie słyszałem. W ogóle nigdy nie mówili, tylko mówili o tym drewnie Stradivariusie i lato bez lata, że to też mogło mieć wpływ na to, że to drewno takie było wytrzymałe. Ten dźwięk był. I od samego początku te skrzypce, jak je zrobił, one pięknie grały. Od samego początku one były przechowywane w odpowiednich warunkach, w suchych miejscach, bo od razu były super. Już były cenne. Już były drogie jak je zrobił Stradivarius. To był najlepszy lutnik w tamtych czasach. Nie, że zamawiał coś, tylko wtedy, gdy u niego zamawiali, to płacono bardzo duże jemu pieniądze za zrobienie tych instrumentów. One od samego początku były drogie.
One z każdym rokiem były coraz droższe. To był jeden z najlepszych lutników tamtych czasach.
[01:14:23] - Zgadza się.
[01:14:25] - Robił dla grajkar, który grał na ulicy.
[01:14:29] - Ale nie on jeden robił, stały słuchaczu, bo to była rutyna.
[01:14:33] - On był najlepszy.
[01:14:35] - Ale miał swoją firmę, miał swoich uczniów. On po prostu nie sam robił to wszystko.
[01:14:39] - Renomę miał.
[01:14:42] - Oczywiście najlepszy był.
[01:14:44] - Wszystkie jego instrumenty były traktowane z największym szacunkiem. Były cenne od samego początku.
[01:14:51] - Zgadza się. Ale tajemnica właśnie tkwi oczywiście nie tylko w księżycowym drewnie, które Stradivarius, wszystkie jego instrumenty miały księżycowe drewno, ale to też, że drewno było wybierane w odpowiedni sposób, czyli równomiernie. Te słoje musiały być równomiernie rozłożone. Nie może być tam żadnych pofalowań jakichś różnych. One muszą być równomiernie.
[01:15:14] - On suszył je latami.
[01:15:17] - Tak, że to jest kilkadziesiąt lat. Nie wiem, co najmniej chyba 10 lat one muszą być jakby minimalnie 10 lat.
[01:15:25] - Tak, specjalnie suszony. Cała operacja była wybierania, suszenia, przygotowywania. Dlatego te instrumenty były tak drogie, jak się je zamawiało, bo trzeba było czekać długie lata na zrobienie tego instrumentu.
[01:15:38] - Tak, ale jeżeli nie dodalibyśmy do tego wszystkiego, o czym ty też mówiłeś, że tam jakieś odpowiednie drewno i tak dalej, nie dodalibyśmy, że to drewno musi być księżycowe, to już do dzisiaj nie byłoby ani jednego instrumentu Stradivariusa. One by się rozpadły.
[01:15:57] - Mogły być w sumie i księżycowe i ten efekt właśnie tego wybuchu wulkanu.
[01:16:04] - Tak, tylko że takie wybuchy wulkanów to i teraz są i w drzewach też bywają zapisane.
[01:16:11] - Ale to był wybuch nie takiego małego wulkanu. Przez trzy lata w Europie nie było lata, czyli w ogóle zbiory się nie udały, był głód. To były naprawdę zmiany. To, co dzisiaj mamy zmiany to są nic. To była katastrofa w Europie, bo nie było żywności przez ten wulkan właśnie. I to wpłynęło na te drzewa.
[01:16:39] - Istna hekatomba, prawda?
[01:16:42] - Taka hekatomba po prostu była. Nazywano to lato bez lata. Tak to nazwano po prostu. Lato bez lata. Czyli miałeś zimę w środku lata.
[01:16:52] - No tak.
[01:16:53] - Teraz miałbyś jesień, 10 stopni na okrągło, zero słońce tylko by tak przebijało przez chmury, a zima by się zaraz zaczęła we wrześniu. Pierwszego września miałbyś już mróz. Mówimy o czymś takim.
[01:17:07] - Jasne. Dobrze, stały słuchaczu, dzięki ci za te info, za te wszystkie rzeczy. A jaka temperatura jest tam właśnie na południu?
[01:17:21] - Temperatura jest teraz dość chłodno, 12, 15 stopni.
[01:17:26] - Ale w dzień jak było?
[01:17:26] - Ale w dzień leje normalnie. Dzisiaj cały dzień lało.
[01:17:29] - Ojej. No to fatalnie. Wakacje i leje.
[01:17:38] - I to była chwila przerwy, braku słońca. Chwilę było tylko słońce, a potem lało po prostu. Trzy tygodnie leje.
[01:17:47] - Życzę pogody, żeby było cieplej troszkę, żeby nie padało.
[01:17:51] - Dwa dni upałów było, a potem znowu było zimno i nawet w niektórych miejscach w Morzach było plus 10 stopni w nocy. Podali anomalię. Plus 9 stopni było w nocy dwa tygodnie temu w jednej miejscowości.
[01:18:06] - Jasne.
[01:18:07] - I takie lato jest takie średnie.
[01:18:11] - Aha. No dobrze, stały słuchaczu, ja dziękuję ci za te informacje wszystkie.
[01:18:15] - I słucham dalej o tym drewnie.
[01:18:18] - Wracam do tematu o panie Tomie. Dzięki ci. Trzymaj się. To był stały słuchacz. I wracamy do pana Erwina Tomy. Pan Erwin Toma, jak już mówiłem, spotkał się właśnie z lutnikami, którzy kontynuowali dzieło Stradivariusa i mówili wprost, że skrzypce, które produkują, bo to byli lutnicy najwybitniejsi na dzisiejsze czasy. Nie wiem, czy ujawniali, a nie ma podanych, jaka nazwa tych skrzypiec i tak dalej, bo można kupić skrzypce za 2000 złotych, a można za dziesiątki tysięcy czy setki tysięcy złotych skrzypce. Czy miliony. Stradivariusa kosztują chyba miliony już dzisiaj. I oni robią najlepszej jakości.
Nie tylko, jeśli chodzi o to, że księżycowe drewno musi być, ale jeszcze odpowiednie drewno. Te skrzypce, wiolonczele, kontrabasy i tak dalej. I to drewno, jeśli chodzi o skrzypce, są najważniejsze, bo one muszą być najlepiej zrobione ze względu na to, że są instrumentem solowym i najbardziej słychać je w orkiestrze. Więc te skrzypce muszą być świetne, muszą brzmieć przepięknie i trzeba odpowiednie drewno wybrać, tak jak wam już mówiłem. Ci lutnicy mówili do pana Thomy, że jak pan dałby nam ilość złota za te skrzypce, to by wszyscy pana wyśmiali za to, co chcemy zrobić. Za te 400 gramów złota pan nam dałby i kupił sobie te skrzypce, które robimy. Te skrzypce są warte 100 razy tyle, co ilość złota wagowa, czyli 400 gramów. 100 to jest 40 kilogramów złota, tyle są warte. 40 kilogramów złota takie skrzypce są warte. Pewnie jest to trochę nad wyraz omówione, ale nie chodzi o samą wartość materialną, tylko o to, że samo złoto nie daje nic.
Nie ma wartości dodanej złoto. Złoto to jest po prostu złoto. To jest tak jak węgiel, jak pierwiastek, jak rtęć, jak ołów i tak dalej. Po prostu ludzie cenią złoto, bo jest złote, żółte, świeci. Samo nie świeci, odbija światło ładnie, że się błyszczy. Jak srebro też. I to ludzi przyciąga. Jest używane w elektronice, ale umówmy się, ile tej elektronice złota się wykorzystuje? Nic. W biżuteriach i tak dalej, ale nie ma wartości dodanej.
Natomiast skrzypce mają wartość dodaną kulturową. Jeżeliby to były skrzypce do postawienia sobie w gablocie, to tak, byłyby jak złoto. Ale nie, one służą do tworzenia kultury, sztuki i dlatego są tak cenne, że są cenne 100 razy bardziej niźli złoto. Większość ludzi to rozumie. Na pewno elity to rozumieją, ale część tutaj też. Myślę, że wszyscy albo większy, znacznie większy słuchaczy Theory House rozumie to, że kultura i to, co człowiek tworzy, to jest więcej. To jest wartość dodana. To jest znacznie więcej niż sama rzecz. To jest trochę tak jak z powiedzeniem, już nie pamiętam kto to powiedział, czy to powiedział Archimedes, czy to powiedział Euklides, czy jeszcze jakiś inny filozof grecki. Także wybaczcie mi, nie pamiętam.
Ale że całość rzeczy to jest więcej niż suma części. Czyli dana rzecz złożona jest więcej warta w takim uproszczeniu niż suma tych części. I to jest bardzo mądre. Właśnie tak tutaj z tymi skrzypcami, że same skrzypce to jest nie tylko przedmiot, ale to jest też wartość dodana, kultura, z której można czerpać później. Miliony ludzi dalej mogą czerpać dzisiaj Vivaldiego. Wszędzie się gra w filharmoniach, ale przecież każdy zna „Cztery pory roku” czy inne utwory. Dzięki Vivaldiemu Bach się nauczył grać czy był rozwinięciem Vivaldiego czy nowe pomysły wdrożył, ale uczył się, Vivaldi był wcześniej. To wszystko jest po prostu połączone ze sobą. Ale jakby nie było skrzypiec tych pięknych, to by Vivaldi nie wiedział, jak to brzmi i nie skomponowałby tych swoich przepięknych utworów. I to jest właśnie wartość dodana.
I to się bierze tutaj z drewna księżycowego. Gdyby nie to, może nie byłoby tego pięknego brzmienia też. To było wyjaśnienie, tak jak stały słuchacz powiedział, że jest wyjaśnienie, że tam jakiś wulkan walnął i tak dalej. To przecież by tego drewna zabrakło. Umówmy się, żeby znaleźć. Może nie zabrakłoby, może akurat w świetny okres trafili, kto wie. Natomiast to drewno nie gnije i do dzisiaj się ma dobrze te instrumenty. I to jest zadziwiające. Nikogo to nie zadziwia, ale powinno. I właśnie to jest tajemnica dzisiejsza zakazana wiedza, ukryta wiedza bardziej niż zakazana, księżycowego drewna.
Ale wtedy nie powiedzieli mu ci lutnicy o tym księżycowym drewnie, panu Erwinowi Thomie nie powiedzieli, tylko po prostu tak się złożyło. Ale później, jak zamieszkał w Salzburgu, bo dzieci tam się przeniosły do szkoły, okazało się, że jednak jego dzieci, gdzie wcześniej mieszkał w 100% drewnianym domu, wcześniej zamieszkał w domu w Salzburgu, gdzie w domach okazało się, że też były drewniane rzeczy, jak myślał, ale już z płyt wiórowych, z lakierowanego drewna mocno i tak dalej. I okazało się, że jego dzieci dostały alergii na to, na chemię zawartą, bo to z lekarzami się konsultowała rodzina pana Thomy, że chodziło o chemię zawartą w drewnie, w płytach wiórowych przede wszystkim. Czyli te meble nie były drewniane, tylko to były pseudodrewniane, jak dzisiaj większość mebli. Ja staram się właśnie teraz kupować meble, jeżeli tylko mogę, drewniane. Niestety nie z drewna księżycowego, bo takich raczej nie uświadczycie. To muszę wam powiedzieć. Jak chodzicie do jakiejś Ikei czy podobnego sklepu, to w ogóle nawet nie wiedzą ci ludzie, co to jest drewno księżycowe. I wtedy dowiedział się, jak jego dziadek, który znał się na tych rzeczach, na leśnictwie, osiemdziesięciu już wtedy letni dziadek, razem z nim zaczęli wymieniać podłogi, które były lakierowane czy meble, te, na które dzieci miały alergię. I wtedy dziadek mówił, że tylko i wyłącznie musimy mieć drewno księżycowe, które musi być też jeszcze składowane odpowiednio i to drewno księżycowe jest wtedy, kiedy się je ścina.
Zgadnijcie kiedy. Pewnie większość z was wie. Dobra, to za chwilkę powiem. Trzymam was w niepewności. Kiedy się ścina to drewno, żeby było drewnem księżycowym? Mamy kolejny telefon. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz? Jeżeli możesz wyłączyć nadawanie, to radio, komputer, a słuchajmy się tylko w telefonie.
[01:26:36] - Halo, halo?
[01:26:37] - Tak. Czy możemy się słuchać tylko w telefonie?
[01:26:41] - Tak. Chwileczkę. Już wyłączam.
[01:26:43] - Dobra. Tak. Proszę tam wyłączyć wszystko.
[01:26:48] - Witam.
[01:26:48] - Witaj.
[01:26:50] - Cieszę się bardzo, że się do was dodzwoniłem. Super audycja.
[01:26:54] - Świetnie. Skąd dzwonisz?
[01:26:57] - Jestem koło Dublina.
[01:26:59] - O, proszę bardzo.
[01:27:02] - Koło Dublina. Tak.
[01:27:05] - Z Irlandii, czyli z Irlandii.
[01:27:07] - Tak. Ja tu oglądam taki program też, bo też mnie dużo interesuje i szukam. Ale o tym drzewie księżycowym dużo też ma wpływ drzewo odpowiednie, ale najważniejsze jest, o jakiej fazie księżyca jest ono zetnięte.
[01:27:28] - O tym właśnie mówię. Zadałem pytanie tutaj słuchaczom, żeby się zastanowili, ale pewnie znasz.
[01:27:35] - Może pana wyprzedziłem.
[01:27:39] - O to chodzi. Czyli wiesz, w jakiej fazie księżyca się ścina?
[01:27:46] - Tak. Bo ja oglądam taki program, jest taki gostek tam, ja już dobrze nie pamiętam, ale taki jest gostek, co na przykład nie on, w jakim rejonie on tam żył, w takim buszu w górach.
[01:28:00] - To właśnie chodzi o Ervina Thoma.
[01:28:05] - No.
[01:28:07] - O tego inżyniera leśnictwa. Właśnie on. Ale mówię, że to nie on wynalazł, tylko jego dziadek mu powiedział o tym, że musi być ścięte jak księżyc zaczyna się zmniejszać, czyli od razu po pełni robi się coraz mniejszy księżyc. I w tym momencie właśnie, jak po pełni się zmniejsza, czyli dzień jakby po pełni. Oczywiście też jeszcze w zimie, że najlepiej też w zimie się ścina ze względu na to, że wtedy też te soki drzew nie krążą tak.
[01:28:35] - No i też nie tylko na drzewo to ma wpływ, na dużo rzeczy ma wpływ też te fazy księżyca.
[01:28:43] - Oczywiście na miesiączkowanie kobiet ma wpływ, na pracę serca, na wiele różnych rzeczy. Oczywiście tak, to jest prawda. Na przykład więcej operacji przy pełni jest dużo więcej zgonów w szpitalu. Ciśnienie się podnosi u ludzi, krew szybciej wypływa. Ludzie są bardziej nerwowi. Jak jest pełnia, są bardziej nerwowi, tacy podnieceni czy nerwowi. Tak można określić. Ale dzisiaj mówimy o drewnie. Dzisiaj zostawmy ludzi, zostawmy zwierzęta i tak dalej.
[01:29:15] - Rozumiem.
[01:29:15] - O tym drewnie. Czy ty miałeś w ręku kiedyś księżycowe drewno? Interesowałeś się tym tematem tak bardziej praktycznie? Czy się zainteresowałeś tym tematem? Bo znałeś ten temat i to wiesz, że znałeś. I jeszcze tak może-
[01:29:28] - Nie miałem okazji. Wręcz pochodzę z takiego rejonu, naprawdę z lasu, przykładowo z małej miejscowości, z Polski i z drzewem miałem bardzo dużo do czynienia, ale księżycowe to nie. I ten gościu właśnie, co pan mówi, on mi tak wpadł naprawdę, bo też dużo zajmuję się księżycem tam. Czy w ogóle oni tam wylądowali, czy nie, czy tam co jest, bo tam też dużo było audycji o tym. No i ten gościu przypadkowo właśnie o tym drzewie księżycowym tak właśnie, bo prowadzi pan audycję, prawda? I o tym nawet, nie?
[01:30:19] - Tak. Słuchaj, a kiedy się dowiedziałeś o tym? Bo to wiesz, to nie jest powszechna wiedza. Ja tutaj ludzi, których znam, na przykład w Irlandii, jak się pytałem z różnych narodowości, z absolutnie różnych narodowości, nikt nie wiedział. Absolutnie nikt nie miał zielonego pojęcia o tym.
[01:30:33] - Ale o czym? O tym drzewie czy o pana audycji?
[01:30:36] - Nie, o księżycowym drewnie.
[01:30:38] - O tym, już panu mówię, niedawno, bo to nie było dawno. Ile? Trzy miesiące temu, cztery.
[01:30:54] - Aha. Czyli prawdopodobnie obejrzałeś ten sam film. To był Balt TV. Jest taki kanał bardzo fajny. Polecam też.
[01:31:02] - Podsyłałem bratu tam do Polski. Tak.
[01:31:05] - To ten sam film obejrzeliśmy. Też wcześniej nie wiedziałem o tym. To jest bardzo ciekawa sprawa. W świecie niemniej anglojęzycznym to jest znana bardziej rzecz. Natomiast tutaj u nas w świecie anglojęzycznym albo powiedzmy w świecie polskojęzycznym to była nowość. Chociaż podejrzewam, nie dla wszystkich, bo niektórzy polskojęzyczni podejrzewam, że znali tę sprawę księżycowego drewna. Natomiast to jest ciekawe właśnie, że on się o tym dowiedział i zrobił tak, jak mówił dziadek. I okazało się, że to drewno miało niesamowite właściwości, o których go nie uczyli na studiach. Nie uczyli go o tych wszystkich sprawach, prawda?
[01:31:40] - Też jestem ciekaw, czy to jest tak rozpowszechnione. Czy jego wiedzę ktoś na poważnie wziął, żeby to praktykować?
[01:31:51] - Absolutnie nie, absolutnie nie.
[01:31:53] - Bo właśnie to jest to, nie?
[01:31:55] - O tym się nie mówi nigdzie oprócz internetu. Tylko w internecie można o tym usłyszeć.
[01:32:02] - Właśnie w internecie jest dużo i tego, i tego, ale ja mówię, trzeba dużo też sortować. Jak ktoś myśli, to szuka coś dobrego. Ja pana słucham na przykład od — słucham innych audycji też — ale ja pana słucham na przykład od miesiąca. Tak wpadł mi przypadkowo z YouTube, bo tam z YouTube i z internetu, bo też mam dużo na YouTube audycji. A większość ludzi pochłoniętych właśnie tymi dużymi telewizorami. No wie pan, co się dowiedzą?
[01:32:38] - To jest dramat trochę. No ale co zrobić? Wiesz, każdy po prostu wybiera, tak? Każdy wybiera po prostu to, co lubi.
[01:32:47] - Wie pan, wybiera. To jest tak system zrobiony, żeby oni nie mieli czasu nawet wybrać czasu, żeby byli pochłonięci tą gonitwą.
[01:32:58] - Pracą, tak. A w tych telewizjach przecież jakieś zupełne bzdury są. Tam mówisz jakieś „Tańce z gwiazdami”, jakieś seriale idiotyczne, prawda? Gada się o jakiejś polityce i tak dalej. To nic nie rozwija kompletnie.
[01:33:13] - O Jezu, no to już jest masakra. O mój Boże, no to już jest karygodne normalnie.
[01:33:20] - No tak, trochę to przykre, ale cóż, ludzie muszą wybrać, co chcą, prawda? To nie jest tak, że można kogoś przymusić do tego.
[01:33:30] - Ale już jest taki, mówię, zaczątek. Już widzę, nieprawda, taka audycja, jest taka audycja Paranormalium debaty, tak? Nie wiem, czy z panem tam to prowadzą. Jest takich audycji dużo, ale już widać, świadomość idzie ku lepszemu. Małymi krokami, ale właśnie.
[01:33:54] - Interesują się, tak. Coraz bardziej się interesują. A ten temat dzisiejszy jest może taki luźniejszy, ale jest bardzo ważny, bo jest praktyczny. To jest temat praktyczny, który może nas uchronić od tego, co mamy dookoła, czyli marnotrawstwa drewna. Bo my marnujemy drewno po prostu, bo nawet nie wiemy, że w odpowiedniej fazie trzeba ściąć to drewno, żeby się nie zmarnowało.
[01:34:19] - Właśnie, właśnie, właśnie. To się zgadzam z panem, bo słuchałem tego i naprawdę gościu poświęcił na przykład temu życie i to udowodnił. I ja nie wiem, może widzi pan korporacje to wszystko, no to zlewają na to. To jest masakra. To jest smutne, co się u nas dzieje teraz.
[01:34:41] - Bo nikomu na tym nie zależy, bo każdemu zależy, na przykład Ikei — nie chcę tutaj bić Ikei — ale tym wszystkim ludziom, którzy sprzedają drewniane meble, zależy na tym, żeby te drewniane meble za chwilkę wykupić. Czyli nam się zepsują zaraz te meble, zgniją, coś się z nimi stanie i kupimy-
[01:34:57] - Nie, pan mówi o Ikei. O Ikei to chodzi, że teraz robią takie produkty, żeby one tyle wytrzymały, żeby pan znowu tam biegł i kupił, nie? To jest to. Meble, takie antyki, takie lepsze już rzeczy. Bo teraz już tak dużo zapomniane, bo technika poszła naprzód i z tego może tak to nie idzie. Ale też dużo rzeczy jest takich, że pożal się Boże można mówić, nie?
[01:35:37] - Zgadza się. Ale cóż, ta wiedza się przedostaje.
[01:35:40] - Widzę, pan walczy ostro, to podziwiam. I tu jeszcze usłyszałem koło Dublina. No to super.
[01:35:52] - Że co? Przepraszam. Co słyszałem?
[01:35:54] - Słyszałem, że pan tu jest koło Dublina, tak? Pan pochodzi, tutaj audycja jest koło Dublina?
[01:36:03] - Tak, tak. Koło Dublina mieszkam.
[01:36:06] - No i tak mówię, ciekawe pan audycje naprawdę prowadzi i to się naprawdę chwali.
[01:36:16] - Dziękuję bardzo. Ale po prostu trzeba robić. Każdy musi o tych rzeczach mówić, robić. Nie wiem, ktoś może się zainteresuje tym tematem, będzie robił. Tutaj akurat w Irlandii jest słabo, bo chyba za dużo lasów nie ma. Nie ma co ścinać za bardzo.
[01:36:29] - Tu to podobno to wszystko Angole im wycieli.
[01:36:36] - Brytyjczycy wycieli i zabrali drewno. No najłatwiej.
[01:36:39] - A teraz będą palić 11., nie wiem, czy pan słyszał, 11. na 12. Ten, co Brytania zdobyła Irlandię, palety będą palić. Miałem trochę okazję przejeżdżać koło Belfastu. Takie tam stosy układają.
[01:36:55] - A, to na północnej Irlandii?
[01:36:58] - Na północnej, tak, właśnie. Koło ulicy w Belfastie takie stosy. Żeby panu widział, zrobiłem nawet zdjęcia, bo tam przejeżdżałem. No ale masakra.
[01:37:11] - Tak. To jest duża ciekawostka. Fajnie, że wiesz o tej sprawie.
[01:37:20] - Akurat ta audycja bardzo mnie zaciekawiła. Naprawdę ten gościu jest.
[01:37:29] - Jest i działa. Nie ma jeszcze 60 lat i aktywnie działa i do końca życia będzie działał. To jest człowiek, którego się nie zatrzyma. Oczywiście teraz się wpuszcza w internet wszędzie, że to wszystko chodzi o kasę, że to wszystko dla pieniędzy robi i tak dalej. Ale co za różnica? Nikt się nie pyta o to, że tobie może być lepiej, człowieku. Tylko każdy widzi, że on zarobi. To jest takie polskie myślenie. To jest przerażające. Mnie to przeraża, że on zarabia na tym, czyli oszukuje.
Ale jak idzie do sklepu, do takiej Ikei czy kogoś innego, kupuje Samsunga, który wiadomo, że ma w sobie tą bombę tak zwaną, czyli ma planned obsolescence wdrożone w takim telewizorze, to nie, on jest w porządku, bo to jest firma, która jest znana i sprawdzona i to wszystko jest uczciwe i tak dalej. Przecież bzdura. Właśnie odwrotnie.
[01:38:22] - Nie wiem, czy pan słyszał tego całego Samsunga i tam kogoś zamknęli teraz w Korei.
[01:38:29] - Tak, za korupcję. Oczywiście, że tak. Ale po prostu te korporacje nie chcą dla nas dobrze. One chcą wiedzę dla siebie zachować, chcą nas inwigilować totalnie. Czyli te systemy nie są robione, żeby nam się lepiej żyło. Te telefony coraz wolniej działają, są coraz szybsze, ale coraz wolniej działają. Dlaczego? Przecież to nie jest przypadek. Ja mam telefon, który działa niewiele wolniej, a jest procesor 10 razy wolniejszy, bo ma inny system, który jest systemem sprawniejszym, bo nie ma tej wszystkich inwigilacji, tych wszystkich różnych narzędzi. Tak jak Skype teraz.
Kiedyś dużo lepiej działał Skype, bo to był peer-to-peer sieć, czyli bezpośrednio się łączyliśmy bez serwera pośredniczącego, a w tej chwili mamy serwer pośredniczący i dlatego ten Skype po prostu działa fatalnie. Dużo gorzej niż 10 lat temu, niż kilkanaście lat temu Skype lepiej działał. Na pewno 10 lat temu Skype lepiej działał. Na tym to polega, bo zastępuje się gorszym dobre, bo my na to pozwalamy i bo są ludzie tacy, którzy zamiast chcieć swojego dobra, żeby się tobie, człowieku lepiej żyło, to uderzą w kogoś, że ktoś zarabia na czymś. Tak jak w Jerzego Ziębę. Nie interesuje ich, że on mówi prawdę i chce, żeby Polacy byli zdrowsi, tylko mówi, że on zarabia na tym, bo coś tam sprzedaje, jakieś witaminy i tak dalej. Ale czy ktoś cię zmusza, żebyś kupował Jerzego Zięby? Czy ktoś cię zmusza, żebyś mu płacił pieniądze? On za darmo daje ci tą wiedzę. Człowieku, zastanów się trochę.
To jest przerażające.
[01:40:00] - Też go dużo słuchałem, bo występował dużo w programie Janusza Zagórskiego. Nie wiem, czy pan tą audycję kojarzy na pewno. Janusza Zagórskiego NTV Wrocław. On tam dużo występował, bo też słucham dużo tej audycji jego i tam właśnie Jerzy Zięba występował. Co on tam przedstawiał to jest masakra. Ta cała farmaceuta to jest taki, powiedzmy, killer. Podlecza, żeby zrobić z ludzi narkomanów normalnie.
[01:40:40] - Tak, na tym to polega. Big Pharma. Tak, na tym to polega, żeby po prostu dać i coś jeszcze rozwalić inny organ, żeby człowiek był wiecznym pacjentem. Przecież nikomu nie zależy, żeby wyleczyć kogoś. Nie, nie możemy wyleczyć, bo to jest głupie. Trzeba leczyć tak, jak Big Pharma mówi: „Leczymy, leczymy do końca życia, a nawet dzień dłużej”, jak mówi o lekach.
[01:41:03] - Tylko aptekę otworzyć, widzi pan.
[01:41:06] - No niestety.
[01:41:07] - Patrząc gdzieś, wszędzie jest.
[01:41:09] - Ale to jest dobre. To jest dobry biznes, wszyscy nie mają pretensji. Jak aptekarz zarabia, Big Pharma zarabia, to wszyscy mówią, że jest okej.
[01:41:16] - Ja bym zawsze nie mógł tego mieć, nie mógł tego ludziom sprzedawać, bo nie mógłbym takiego kitu wciskać, bo to mnie przeraża. To jest masakra dla mnie.
[01:41:29] - Ale tutaj możemy budownictwo zmienić, prawda? Przecież to tylko dla chętnych. To nie jest dla każdego, to nie jest dla człowieka każdego, kto chce. To jest właśnie dla ludzi, kto chce. Dla tych osób. I od razu mówienie, niesprawdzenie czegokolwiek, mówienie, że to jest po prostu oszustwo, bo on chce zarobić na czymś, a to mówią często inteligentni ludzie, którzy skończyli studia. Ja nie wiem, jak to określić. To jest po prostu analfabetyzm wtórny jakiś. Człowiek, który się nie różni niczym od kogoś, kto nie potrafi pisać i czytać. Nawet gorzej, bo ktoś się wykształcił, a jest głupkiem, jest debilem po prostu.
Naprawdę kształci się dzisiaj mnóstwo debili.
[01:42:08] - To nie robi od wykształcenia, to mi się zdaje, to wychodzi od otoczenia i od myślenia samemu. Samemu, żeby pomyśleć, skoncentrować się, posłuchać też swojego sumienia, swojego wnętrza i żeby przemyśleć, a nie tylko duży telewizor, co powiedzą i po prostu takie liczenie tylko na kogoś. A człowiek musi w końcu wziąć też za siebie odpowiedzialność, zacząć myśleć, zacząć po prostu decydować. Ja tak myślę.
[01:42:49] - A też, co najważniejsze, żeby sobie ludzie sami nie szkodzili, a oni sobie sami szkodzą po prostu poprzez takie rzeczy, że to, co mówi Jerzy Zięba, on nie jest lekarzem, więc to wszystko odrzucamy i wyrzucamy do śmietnika, bo to są głupoty. Ale potem dostaje jakąś chorobę człowiek i nie wie, jak sobie poradzić, bo lekarze mówią, że to już nieuleczalne, pan do końca życia będzie musiał brać leki i dziękuję, do widzenia i nie ma rady.
[01:43:10] - On dużo przedstawiał, miał dowody i w szpitalu jakieś, nie pamiętam jakie przypadki, nawet nie tylko te szczepionki. No i to, przecież mu grozili też. Miał przecież problemy ten chłop.
[01:43:23] - Cały czas ma problemy i grożą mu śmiercią.
[01:43:26] - I to nic nie reaguje na to. I widzi pan, nie zareaguje na to nasza służba bezpieczeństwa albo coś, żeby taki człowiek to powinien być jak Jezus normalnie, ale korporacja najważniejsza.
[01:43:38] - A właśnie w telewizji też pani ta redaktor, pożal się Boże, redaktor Gozdyra, która po prostu jest głupia też, bo nie ma wiedzy, nie ma kompletnej wiedzy.
[01:43:49] - Nie oglądam chyba już.
[01:43:52] - I słusznie. To ona po prostu też zaczynała od pieniędzy. Zaczynała, że z czego pan żyje? Co pan robi, prawda? A z czego pani żyje? Przynajmniej pan Jerzy Zięba żyje z mądrych rzeczy. To znaczy ludziom mówi prawdę o tych sprawach. A pani Gozdyra kłamie, manipuluje i tak dalej i bierze też za to pieniądze. I to jest coś okropnego, nie? I to już jest w porządku, jak jest taką manipulatorką, antydziennikarką.
To jest antydziennikarka, bo ona nie ma wiedzy, bo nawet wiem, że mówiła, nie wiedziała, że Dmowski nie żyje. No to po prostu co to jest za poziom? No co to jest za poziom? No tak, przed wojną zmarł, czyli 70 lat po prostu nie żyje. No to jest jakiś dramat, że dziennikarz nie ma po prostu wiedzy takiej o Polsce nie ma wiedzy. Ja już nie czepiam się, gdzie leży jakiś kraj, prawda? Urugwaj. No to Urugwaj to może wie, tak? Ale na przykład Lesotho, no to już pani Gozdyra to już by Lesotho nie miałaby pojęcia, że to leży w RPA, ten kraj, że jest otoczony. No bo trzeba przede wszystkim mieć mapę.
Tu mam mapę z prawej strony i ja sobie jak Lesotho sobie szybciutko tutaj zobaczę, jaką flagę ma to, jest Afryka, tutaj Lesotho znalazłem, jest. Chociaż to wiedziałem wcześniej, bo to takie rzeczy się z reguły wie, powinno się wiedzieć. Ale taka pani Gozdyra to jest po prostu tłuk. To jest tłuk po podstawówce, ale skończyła studia, ale ma wiedzę tak, jakby miała po podstawówce, więc to jest wstyd. To jest wstyd po prostu dla dziennikarstwa polskiego. No ale co zrobić? Ludzie to oglądają taką Gozdyrę, ale już Jerzego Zięby nie, bo uważają go za szołoma, za konowała, jak go określają i tak dalej, mimo że nie jest lekarzem.
[01:45:35] - Bo nie jest z koncernu, bo nie jest z koncernu.
[01:45:38] - Ale mówią znachor, a znachor oznacza ten, co zna choroby.
[01:45:42] - Taki jest mój punkt widzenia. Oni właśnie robią tą destabilizację Europy ludzi, żeby ogłupić. To właśnie pan mówi kontrola przez smartfony i co jeszcze? Zaczipować ludzi i mieć pełną kontrolę.
[01:45:56] - To już finalnie, finalnie zaczipować ludzi i jak ktoś podskoczy, wyłączymy mu chipa i dziękuję, do widzenia.
[01:46:02] - Wypić, tak, wyłączymy i wszystko będzie. Jeszcze teraz pan może mówić, ale już jak będą chipy, to już nie wiem, kto będzie mógł mówić. Oni do tego dążą, bo tak patrząc, co się dzieje na świecie teraz, no to człowiek tu siedzi, no nie powiem, nie jest źle. Nie powiem, że ja tam w Irlandii pracować też trzeba, jak wszędzie. Jak pan wie, tak samo też tu nie jest życie tanie. No ale do czego to oni dążą, to wszystko w tym jednym kierunku to idzie. To mnie przeraża. To mnie przeraża, że to idzie w tym kierunku. No i żeby jakoś to powstrzymać, no to będzie
[01:46:46] - No zobaczymy. Zobaczymy. Jest wszystko w grze, ale dzisiaj mamy temat taki przyjemniejszy, prawda? Drewno księżycowe, które każdy u siebie może zastosować, bo sam sobie może takie drewno stworzyć. Drewno księżycowe, bo wiecie kiedy trzeba ścinać to drewno i jeżeli wiecie kiedy, to sobie trzeba potem je składować, bo drewno musi odstać swoje. Nie można od razu ściąć drewna, obrobić i już użyć. Ono musi troszeczkę tam wyleżakować jakby swoje te rzeczy. No to trzeba się zapytać profesjonalnych, czy poczytać gdzieś na internecie. Sami możecie być, chociaż nie wiem. Niby jest legalne wycinanie w tej chwili w Polsce na swojej działce, że można wycinać, ale chyba to znowu zablokowali, że teraz trzeba-
[01:47:30] - To chyba nie, bo to trzeba mieć legalne zezwolenie. Tak, bo wiem, bo tam jeszcze brat ma część lasu, mały ma tam chyba nie wiem, jeden hektar to musi pan mieć zezwolenie, żeby ściąć jakiekolwiek drzewo. Czy pan ma swoje? Musi pan mieć zezwolenie. To nie jest tak, że pan ścina, kiedy pan chce, nie?
[01:47:55] - No ja wiem, ja wiem. Ta ustawa tak zwana lex Szyszko, prawda, o wycince i tak dalej. Ale dobra, zostawmy te sprawy wszystkie. Ja tobie dziękuję bardzo. Życzę wszystkiego dobrego. Miłego weekendu.
[01:48:04] - Dobra, no dziękuję. Też się cieszę, że mogłem się dodzwonić do pana. Super. Pozdrawiam.
[01:48:09] - Proszę, proszę bardzo. No i miłego weekendu jeszcze raz życzę i trzymaj się. Cześć.
[01:48:13] - No hej, no do widzenia.
[01:48:14] - Hej. Także to był słuchacz z Irlandii prosto. I tak wracając do właśnie tego dziadka, tego księżycowego drewna, czyli wiecie już kiedy? Czyli jak zaczyna księżyc maleć i zmniejszać się, czyli od momentu, kiedy jest pełnia, ten dzień, który tworzy się mniejszy, czyli w trzeciej fazie. Jest pierwsza faza, jest od nowiu, już mówię wam, żeby to tak bardziej, kwadra pierwsza, pełnia i później jest ostatnia kwadra, czyli pomiędzy pełnią a ostatnią kwadrą. Tuż po pełni macie ścinać, czyli możecie jakby do ostatniej kwadry. Kwadra to jest jakby połowa księżyca to jest kwadra. Czyli najlepiej będzie-- to nie jest jeden dzień, tak? To może być kilka, ale najlepszy jest ten właśnie już tuż po pełni. Może są jakieś konkretniejsze dane, kiedy dokładnie musi to być, ale wtedy najlepiej.
No i w zimie, też w zimie, tak I to mówi właśnie Erwin Thom dzięki temu, że jego dziadek mu o tym powiedział i okazało się. On zaczął czytać o tym, dużo się dowiadywać, bo o tym nie było w książkach napisane. Ale okazało się, że w książkach i są rzeczy napisane, czym drewno księżycowe jest. Na przykład o drewnie księżycowym pisał już Pliniusz, że między innymi sam Juliusz Cezar wydał nakaz budowania statków tylko z drewna księżycowego, tylko właśnie z takiego drewna. Jeżeli ktoś nie spełnił tego, że nie wykonał z takiego drewna statku, groziła mu nawet kara śmierci. Tak, to było przestrzegane w starożytnym Rzymie. Nie tylko w Rzymie. To było budowane w starożytnych Chinach, w starożytnej Japonii. Jest w Japonii budynek drewniany, który ma ponad tysiąc lat. Możecie sobie sprawdzić.
I jest do dzisiaj, funkcjonuje. Także z drewna księżycowego był zrobiony też, to był klasztor czy katedra, już nie pamiętam, katolicka, która przetrwała. Teraz, żeby nie skłamać, to chyba była Hiroszima. W Hiroszimie po prostu ona się ostała z drewna, czyli wytrzymała atak nuklearny. I to też nie jest żart. Możesz sobie sprawdzić, że ostał się. Niektórzy mówili, że to cud, a niektórzy może twierdzą, że może to było właśnie, że drewno księżycowe, które było wytrzymalsze niż beton, bo drewno księżycowe jest wytrzymalsze niż beton. Nie mówię w bezpośrednim uderzeniu, chociaż może też, ale na przykład na trzęsienia ziemi i tak dalej, i tak dalej, na tego typu sprawy. Dzwoni Armor Cage. Witaj Armor Cage.
[01:51:27] - Halo, halo.
[01:51:28] - Tak. I teraz standardowe pytanie. Czy się słyszymy?
[01:51:32] - No ja ciebie słyszę.
[01:51:33] - No to świetnie. Oczywiście się słyszymy bardzo dobrze. Armor Cage.
[01:51:37] - To witam wszystkich serdecznie.
[01:51:39] - Tak jest. Czy słyszałeś o drewnie księżycowym?
[01:51:43] - Słyszałem.
[01:51:43] - O proszę, wszyscy słyszeli.
[01:51:45] - Czy to ja tobie nie podrzuciłem ten temat nawet?
[01:51:49] - Możliwe. Aczkolwiek ja jestem zarejestrowany na tym Balc TV. Ja śledzę wszystkie filmiki już od ponad roku. On to już dawno, od dawna nagrywa. Od dwóch lat może, nie pamiętam, no ale wszystko śledzę co on tam wydaje. Więc tak, tak, podesyłałeś mi. Ja już nie pamiętam, bo zawsze mi ludzie podsyłają różne rzeczy. Natomiast ja te rzeczy też śledzę, prawda? Tam subskrybuję różne kanały, sprawdzam różne rzeczy, co się ciekawego gdzieś dzieje, prawda? Więc tak czy inaczej dzięki za podsyłanie.
Natomiast też fajnie, że wszyscy wiedzą. Kurczę, wszyscy wiedzą, więc trochę bez sensu robić taki temat, bo sam nie mam dużej wiedzy w tym temacie absolutnie. I to tylko teoretycznie gdzieś tam zasłyszane rzeczy, a praktycznie nigdy też takiego drewna nawet nie dotykałem. Być może dotykałem, nie będąc świadomym tego, tak? Bo to jest taka ukryta wiedza, czyli te na przykład stare meble, które w Polsce były robione, to też są księżycowe, prawda? Słowianie na sto procent mieli tą wiedzę, na sto procent. Wszystkie starożytne ludy mieli tą wiedzę z praktyki. Z praktyki. Nie z tego, że zbadali coś, ale z praktyk wiedzieli, że to drewno jest dobre w tym okresie ścinane, a w innym jest złe. A później zatraciliśmy, kiedy przyszedł rozum i stwierdzono, że wszystkie takie głupoty odrzucamy, tak samo jak odrzucamy rzeczy o witaminach, tak jak odrzucali Europejczycy, że cytrusy zabierasz na statek.
Jesteś głupi. Kapustę kiszoną to przecież głupota zabierać na statek kapustę kiszoną. Witaminy? Jakie witaminy? Nie ma czegoś takiego jak witaminy. Chociaż wtedy nie znano jeszcze terminu witamin, bo to dopiero XX wiek. Odkryto witaminy w XX wieku. Natomiast okazało się, że jednak mieli rację, że mieli rację ci zabobonni ludzie, marynarze, którzy twierdzili, że trzeba cytrusy zabierać, bo one szkorbut zwalczają, czy też właśnie kapustę kiszoną, gdzie witamina C jest. No, dzisiaj to dla nas oczywista wiedza, ale naukowcy twierdzili, że to głupota, nie? I ilu ludzi, ile milionów ludzi skazali na śmierć przez szkorbut, nie?
Ci debilni ludzie. I dzisiaj mamy to samo, że jest nauka i mówi: „Księżycowe drewno? Nie ma czegoś takiego. To jest głupota. Wyrzucić to. A gość, który tam ten Erwin Toma to tylko jest biznesmenem i chce zarobić i chce oszukać wszystkich ludzi. Oszust jeden Erwin.”
[01:54:02] - Mhm. To tu można zacytować naszego ukochanego z polityki pana Ryszarda P., że wszyscy wszystko wiedzą. Wszyscy wszystko wiedzą. Oczywiście to jest nieprawda. Ja też wszystkiego nie wiem i ja ten temat znam bardzo pobieżnie.
[01:54:19] - No pan Ryszard wszystko wie. Że sto dwadzieścia krajów jest, że mamy sześciu króli.
[01:54:24] - Nie, on mówił, że coś tam koło stu dwudziestu.
[01:54:26] - A, koło stu dwudziestu. Jest koło dwustu. No ale to wiesz, sto dwadzieścia, dwieście. Podobnie się też dwa, też. Tu masz dwa, tylko z przodu, tu masz dwa przed jeden. To podobnie.
[01:54:36] - Ja takiego Ryśka to mógłbym spokojnie zastąpić. Zna się, musiałbym poszykować.
[01:54:41] - Ale to właśnie najłatwiej debila rozpoznać i głupka, który mówi, że wszyscy wszystko wiedzą. Jak ktoś mówi, że wszystko wie albo że wszystko wszyscy wiedzą, to znaczy, że oni nic nie wiedzą. To są po prostu idioci, których wiadomo, że trzeba albo spacyfikować, albo do więzienia wrzucić, albo po prostu ignorować totalnie, nie? Ignorować. To jest jedyny ratunek. Ale zostawmy w spokoju pana szacownego prymasa, jak mówił o sobie, że on w szkole był prymasem. Także prymasa zostawmy.
[01:55:14] - Ja nie wiem, czy to nie wymyślone.
[01:55:17] - Może wymyślone. Już nie wiem, które wymyślone, które nie, ale wiesz. No tak. No jasne, zostawmy to. Ale wiesz, co ma wspólnego Ryszard Petru z Józefem Piłsudskim?
[01:55:32] - Jezu, nie wiem.
[01:55:33] - Jeździ na Maderę i Piłsudski też na Maderę jeździł. A widzisz. Czyli jednak taki wiesz, jest nasz tutaj.
[01:55:39] - Ale dobra.
[01:55:40] - Wracajmy do księżycowego drewna.
[01:55:42] - To jeszcze za chwileczkę, bo ja chciałem coś innego dorzucić. Ale co do tego, co tu wspominaliście wcześniej o leczeniu i tak dalej. Ludzie są przekonani, że to są naukowcy, oni wiedzą lepiej. To są lekarze, oni wiedzą lepiej. Chociaż ta medycyna, którą mamy obecnie, jest bardzo krótkotrwała, ale to już nieważne. Co do tej wiedzy to też chemia i alchemia, prawda? W alchemii używano faz Księżyca, brano pod uwagę układ planet i tak dalej. Uwzględniano to, że to może mieć jakieś znaczenie, a dzisiaj to odrzucamy w naszej chemii. Dopiero to, myślę, powoli zacznie wracać. Ale ja chciałem coś innego dorzucić, bo drewno jest takim fajnym materiałem.
Ja teraz się troszeczkę bawię stolarką i tak dalej. Chociaż żałuję, że na studiach nie poszedłem na jakieś konstrukcje drewniane i tego typu rzeczy. Ale to już nie o to chodzi. Chciałem wspomnieć-
[01:56:42] - A jesteś, przepraszam, inżynierem budownictwa, tak? Jeżeli mogę zadać-
[01:56:45] - Inżynierem budownictwa, ale nie wybrałem konstrukcji drewnianej, tylko tak po macoszemu.
[01:56:49] - Ale to pokrewny temat. Czy o drewnie uczyli cię?
[01:56:52] - A w życiu!
[01:56:54] - O drewnie tak, tylko nie księżycowym. Może inaczej, że trzeba w odpowiedniej fazie na przykład, wtedy jest najlepsze drewno ścinać czy czymś takim?
[01:57:01] - Nie.
[01:57:02] - Czyli to nie ma znaczenia, kiedy ścinasz, tak?
[01:57:04] - Nie, absolutnie. Uczono tylko takich podstawowych rzeczy odnośnie wytrzymałości materiału ze względu na to, w jakim kierunku działamy siłą i tak dalej, bo jak te słoje są poukładane. I tylko jaki jest gatunek, to on ma troszeczkę inne właściwości. Jak jest odpowiednio nawilgocony i tak dalej, to właściwości się zmieniają. Jak jest suche drzewo, a jak jest wilgotne. Ale poza tym z czymś takim to nigdy w życiu się nie spotkałem. To jest taka wiedza troszeczkę porzucona.
[01:57:45] - Ja uważam, że nie jest porzucona, tylko porzucona dla ludu. Elity i ludzie, którzy budują na przykład z tego drewna ważne rzeczy, w statkach używają czy jakieś rzeczy, które są kluczowe dla wojska, dla różnych rzeczy. Oni to wszystko wiedzą. Oni to wszystko wiedzą absolutnie, prawda?
[01:58:05] - Nie wiem, czy wojsko akurat by używało drewna księżycowego. Pewnie stali.
[01:58:09] - Na przykład jak robisz jakieś drewniane rzeczy. Ja nie wiem, gdzie się drewna używa, ale używa się w różnych miejscach, żeby na przykład się coś nie zepsuło i tak dalej. Trzeba by posprawdzać, ale używa się takich rzeczy czasami obudowy do czegoś czy coś tam. I używają drewna księżycowego, żeby to wszystko działało najlepiej. Mało tego, mogą używać tego księżycowego drewna zamiast różnych materiałów. Ja nie mówię, że wszystkich, ale zamiast wielu różnych materiałów. Przecież do dzisiaj też wojsko buduje jakieś różne rzeczy. Mosty, nie mosty. Przecież czasami z drewna budują to.
[01:58:44] - A czy masz jakieś dowody na to? Bo z tego, co ja wiem-
[01:58:46] - Nie, nie mam
[01:58:47] - ... cywilizacja idzie w stronę stali i tworzyw sztucznych, a nie drewna na przykład księżycowego.
[01:58:55] - Trudno powiedzieć, ale dużo tutaj. W domu to nawet mam podłogę drewnianą.
[01:59:01] - Ale księżycowego raczej nie masz.
[01:59:04] - Wiesz, nie wiem. Może. Nie budowałem tego.
[01:59:08] - Z tyłu czy tam znak Księżyca jest, to wtedy byś wiedział.
[01:59:11] - Trudno mi powiedzieć, bo można sprawdzić, czy to jest księżycowe na zasadzie sprawdzania samego drewna, więc to jest trochę niebezpieczne. Na zasadzie na przykład reakcji na temperaturę, izolację temperaturową. Czyli na przykład jak się testuje drewno, że ono jest dużo bardziej odporne na ogień, czyli się dużo mniej chętnie pali.
[01:59:37] - Tak, ale to ty będziesz mówił o tym w audycji, więc spokojnie.
[01:59:41] - Raczej nie będę tego testował .
[01:59:43] - Nie, że testował, tylko żebyś o tym mówił.
[01:59:46] - Tak.
[01:59:47] - Tak że spokojnie, ja chciałem tylko dorzucić coś zupełnie troszeczkę z innej beczki i nie chcę długo zajmować audycji. Co do drzewa to warto wspomnieć o czymś takim, bo pamiętam, ja też troszeczkę cejrowskiego czasami lubię-
[02:00:01] - Jeśli mogę sprostować coś tylko tutaj, bo ktoś mi zarzuca, że mieszkam w bloku, a mam drewnianą podłogę. Tak, mieszkam w bloku i mam drewnianą podłogę. Czy to jest możliwe, czy nie, Karmorkadżu?
[02:00:12] - Ale dlaczego? To zależy, co ty masz. Bo jeżeli klepki sobie jakieś masz drewniane. Powiedzmy tak, jeżeli nawet jest budynek z żelbetu, możesz podłogę mieć z drewna. Przecież składasz.
[02:00:25] - Zazwyczaj wykładzina jest jakaś, prawda? Coś się tam kładzie. Niektórzy kładą panele.
[02:00:31] - Oczywiście bardzo często panele.
[02:00:33] - A drewno jest tańsze, ale chyba lepsze jednak. W ogóle jest bardziej miękkie. Jest takie w odczuciu, jak się nawet-
[02:00:40] - Tak, jest najcieplejsze i tak dalej.
[02:00:42] - Bardzo ma duże plusy. Izolacja jest bardzo dobra. Jest bardzo ciepło w ogóle.
[02:00:46] - Ale jeszcze zależy, jak jest konstrukcja wykonana. To już pomijam, bo ty będziesz też mówił o tym. Są fajne domki z drewna, ale to już nie o to chodzi. Ja na przykład tak śmiesznie, bo to zależy, jak jest jeszcze konstrukcja wykonana. A ja mam ze zwykłego drewna, nie z jakiegoś księżycowego. Mam stropy też z drewna i mam źle ułożone te stropy. Już nie przypominam szczegóły. W każdym razie mam tak, że mogę sobie w pokoju troszeczkę poskakać i już mi w drugim pokoju drzwi latają, bo są drgania duże, bo źle po prostu są zrobione stropy drewniane. Źle są poukładane, w złych kierunkach. Tak że to trzeba też wiedzieć, jak coś skonstruować.
Ale dobra, to już mówię, pomińmy to. Ale można spokojnie, niech ktoś sobie pomyśli, czy nie może sobie ścian wyłożyć drewnem. Przecież ludzie
[02:01:40] - Zawsze było trochę dziwne dla mnie. To była boazeria drewniana?
[02:01:45] - Tak. Różne rzeczy można zrobić, ale zawsze jest przyjemniej, jak człowiek ma w wokół siebie drewno.
[02:01:52] - Jak ma się meble drewniane, to jeszcze nie jest tak źle, ale jak ma się meble, które dzisiaj są, chociaż też drewno jest. Ale sklejka to też drewno.
[02:02:01] - Sklejka dobrze, ale masz płyty wiórowe. To masz praktycznie wiórowe.
[02:02:05] - Ale to też drewno, tylko że z klejem, z chemią. To już się nie liczy tak za bardzo.
[02:02:11] - Nie jest takie fajne. Dobra, już zostawmy.
[02:02:14] - Jest na pewno tańsze.
[02:02:17] - Tak, bo to praktycznie odpady.
[02:02:19] - Odpady, ale ono długo nie wytrzyma, bo to wszystko pleśnią zajedzie na bank. Po pobieży pleśnią, wodą.
[02:02:29] - To zależy, bo używasz różnych chemikaliów. W tych różnych filmach o drewnie księżycowym, że dziś się stosuje różnego typu związki chemiczne, lakiery i tak dalej. To naprawdę wytrzymałe będzie. Tylko problem polega na tym, że musisz to nasączyć chemią.
[02:02:45] - Tak, chemią. Ale ile to będzie wytrzymałe? Przecież ta chemia nie utrzyma ci długo. 10 lat? 20?
[02:02:50] - Spokojnie. Całe twoje życie może wytrzymać. Już będzie kiepsko ten mebel wyglądał i to będzie, jak to się mówi, paździerz na różne rzeczy, że to jest dziadostwo. Tak jak meblościanki za komuny ludzie mieli. To ci się nie podoba.
[02:03:05] - Różnie. Pamiętam, moi dziadkowie kupili meblościanki na początku lat 80. za dewizy z NRD. NRD miało lepsze meble. Były do Pewexu wrzucane, ale to chyba nie były z Pewexu, tylko z przydziału. Może to nie były za dewizy, za złotówki, ale trzeba było swoje odczekać w kolejce. I to były naprawdę bardzo dobre meble. Do dzisiaj nic się z nimi złego nie stało.
[02:03:35] - Nie o tym mówię, tylko chodzi mi o to, że-
[02:03:38] - Drewniane meble były.
[02:03:39] - Mogą być potem rzeczy niemodne, ale i tak będą jeszcze się trzymały. Nawet z płyty wiórowej.
[02:03:46] - A powiem ci, że były bardzo modne i dzisiaj tak, jak one wyglądają, to dzisiaj te meble by się rozchodziły jak świeże bułeczki. Na przykład te klamki były takie jak w Fiatie Ritmo. Te klamki z Fiata Ritmo, czyli takie okrągłe klamki. Jak nie wiecie, to wpiszcie sobie Fiat Ritmo i zobaczycie, jakie klamki ma Fiat Ritmo. I one miały takie klamki do pociągania w takich kształtach fajnych, okrągłych. Te meble były z lat 70., wtedy naprawdę świetne wzornictwo było. Pomimo że komuna, to jednak to wzornictwo było rewelacyjne. Nawet tutaj za komuny.
[02:04:26] - Jako że się troszeczkę stolarstwem bawię, to powiem, że te meble obecnie, które się sprzedaje, bardzo często są strasznie kiepskie. W sensie, że to są meble z płyty wiórowej. To, że z zewnątrz wygląda jak decha, to wiadomo, to jest okleina tylko. A takie meble z tą okleiną, nawet jeżeli są w połysku czy jakoś inaczej zrobione, to one potrafią kosztować różnie. 4000, 5000 jakaś szafka czy jakiś mebel. A to jest wszystko płyta wiórowa poklejana.
[02:05:01] - Straszne jest.
[02:05:03] - Naprawdę. Taką zwykłą płytę potrafią nawet kupić za 30 zł, która ma kilka na kilka metrów. Plus potem jeszcze robocizna, cięcie, wiercenie, okleina. A potem jest przebitka taka, że jest na przykład 4000 szafka. Także to tak średnio przyjemnie wygląda. Ale to ja nie o tym chciałem.
[02:05:27] - Ja muszę się jeszcze pochwalić, że co prawda w Ikei najczęściej meble kupuję teraz, ale drewniane. One są tanie dosyć, ale z drewna są. Czyli jest fajnie i najczęściej to drewno jest niewykończone. Samemu sobie lakieruję. Niestety lakieruję, bo wtedy jeszcze nie wiedziałem też o księżycowym drewnie, ale i tak trzeba zalakierować, bo to nie jest księżycowe drewno. Czyli jak nie jest księżycowe, to lepiej zabezpieczyć chemią troszkę, bo woda podejdzie.
[02:05:55] - Tak jest stawiane to u nas wszystko.
[02:05:57] - Tak. Jasne. Dobra, przerwałem.
[02:06:01] - Chciałem o czymś takim zupełnie z innej beczki wspomnieć, bo ja lubię, mówię tak jak Cybulskiego czasami. Jak ludzie, słuchacze kojarzą może taki program, który miał też w radiu „Na drugim końcu globusa” jakoś tak się nazywało, to można sobie poszukać. On fajnie mówił, taki fajny wątek o tym, że widział kiedyś kostur jednego z szamanów z serca drzewa żelaznego. Wiadomo, go tam nie mógł podotykać i tak dalej, bo wiadomo, szamani, te sprawy, moc i te inne rzeczy. Ale on opowiadał mniej więcej, jak to serce powstaje. On to oczywiście lepiej opowiadał. Ja tego nie opowiem, jak to powstawało, ale chodzi o to, że ono powstaje w środku drzewa i te słoje potrafią się tak rozdzielić, że to jest taki inny byt w środku drzewa i powstaje jak taki kostur, coś w tym stylu. To jest wyjątkowa rzadkość i szamani gdzieś tam sobie z tego korzystają i używają. A były przypadki podobno, które też opisywał, że jak ktoś to wykradał i tak dalej, bo biali też do tych Indian i innych ludów przybywali i chcieli ukraść, to później w innych warunkach, pewnie atmosferycznych, potem to drewno po prostu pękało. W pewnym momencie rozwalało się na szczątki i wielu Indian uważało, że serce umierało, moc odchodziła z niego, bo było za daleko od tego rejonu, w którym to serce istniało.
I stąd był też ten pomysł na serce drzewa żelaznego, że ono po prostu powstaje w środku drzewa zupełnie niezależnie. Taki twór. Więc jakby ktoś chciał sobie poszukać, to warto by było na drugim końcu globusa Cejrowskiego trochę przesłuchać. Tam fajne wątki.
[02:07:54] - On to pisał też chyba w swoich książkach opisywał coś mi się wydaje.
[02:07:58] - No on tak.
[02:07:58] - „Pion anakonda” chyba. Ale jeszcze pamiętam, były takie o drewnie. To już wcześniej też słyszałem o czarnym dębie, że czarny dąb jest taki bardzo twardy, że statki z niego były też robione. Właśnie z tego czarnego dębu. I te statki były dużo bardziej wytrzymałe. Nawet były tak wytrzymałe, że te kule nie potrafiły przebić takiego pancerza stalą wzmocnionego czy coś, że z tego czarnego dębu po prostu one były niemal niezatapialne te statki.
[02:08:32] - Tu ci powiem też Cejrowski na przykład jak mówił o tym, jak sobie robią ci Indianie i tak dalej, różne te swoje łódeczki, to on nigdy o tym też nie wspominał, żeby oni czekali na odpowiednią fazę księżyca. Bo na przykład nie ścinają drzew. Jeżeli nie mają siekiery, to muszą wypalić odpowiednio korzenie i tak dalej, żeby się drzewo przewróciło, a później wypalić w drzewie środek, wypalić początek, koniec, popiołem dmuchać i tak dalej, żarzyć i robić to przez miesiąc, dwa, trzy. I oni tego nie ścinają w konkretnej fazie. Więc oni na przykład robili z mahoniu czy z innych tego typu gatunków, raczej takich dla nas uważanych za bardzo cenne, bo twarde drzewo i tak dalej wytrzymałe, ale raczej o fazach księżyca nigdzie mowy nie było. Także ludy może takie pierwotne czy inne tego typu gdzieś tego nie zauważyły.
[02:09:29] - Nie miały tej wiedzy, bo dla nich drewno było materiałem problematycznym. Zauważ, że oni raczej liny jakieś robią, koszyki, takie liany, takie proste rzeczy. Natomiast drewno zauważ, że jak nie masz dobrych narzędzi, bo oni mieli kamienne narzędzia jakieś.
[02:09:49] - Też albo po prostu wypalali popiołem powoli.
[02:09:51] - Czy wypalali popiołem, to zetnij sobie drzewo, duże drzewo zetnij sobie kamiennym toporkiem. To nie jest takie hop siup. Ten toporek może ci się połamać, bo to drewno nie jest takie super miękkie do kamienia. Kamienia tak nie zaostrzysz dobrze. Natomiast metal dopiero, czyli od momentu, kiedy nauczyliśmy się dobrej obróbki drewna, od momentu, kiedy mieliśmy metalowe narzędzia, czyli siedem tysięcy lat temu, czyli pięć tysięcy lat przed naszą erą, powiedzmy była już miedź, brąz gdzieś tam się zaczynał, jakieś inne metale. Człowiek po prostu gdzieś przetapiał, robił. Może wcześniej, może nie mamy do końca wiedzy, jak to było z tymi metalami. Może już dziesięć tysięcy lat temu były jakieś ślady cywilizacji.
[02:10:42] - Możemy nie mieć wiedzy. Jestem ciekaw, kto pierwszy-
[02:10:44] - Na pewno nie żelaza, ale innych metali, które były używane, można i miedź wykorzystać też toporek miedziany. Miedź chyba jest bardziej miękka od drewna, ale można piłę jakąś zrobić z tego. No nie wiem.
[02:10:59] - Brąz bardziej.
[02:11:00] - Może brąz tak. Może specjalne kamienie gdzieś coś robić? No nie wiem. Tak czy inaczej od tysięcy lat ta wiedza jest. Na pewno od starożytnego Rzymu. Słowianie podejrzewam, że też mieli. Statki były robione. Być może Kolumb, tego nie wiem, jak tam z Kolumbem było, czy statek Kolumba i ogólnie statki w tamtym okresie średniowiecza, renesansu, czy były robione z księżycowego drewna. To jest ciekawostka.
[02:11:29] - Prawdą jest to, że po prostu mnóstwo rzeczy nie wiemy, nawet takich prostych, błahych, jak by się wydawało o tamtych czasach.
[02:11:36] - No tak.
[02:11:37] - No i dobra, to ja nie chcę zajmować audycji. Także pozdrawiam wszystkich.
[02:11:42] - Ale jakby nie było, te statki zauważ, były dużo bardziej wytrzymałe, że one mogły sobie pływać bez remontowania. A dzisiaj to byle wypłynięcie łódeczką to już musisz ją remontować. Przecież farby są jakieś ochronne, chemia ochronna i to nic nie pomaga. Że te statki to po prostu non stop się remontuje, bo ja wiem, znam tam ludzi, którzy nawet łódź mają swoją i cały czas remonty mają tej łodzi, że ona po prostu co wypłynie to już remonty. O co chodzi? Ja nie rozumiem tego, że tu nowoczesne technologie, techniki, a cały czas coś się w tych łodziach psuje. Przecież jakby to się psuło, a ktoś wypływa na ileś lat, pływa. No to gdzie on to remontuje wszystko? Po drodze? Przecież to jest prawie niemożliwe.
Jak wyremontujesz to wszystko, jeśli ty płyniesz gdzieś, gdzie masz tylko narzędzia, które na statku masz, bo wypływasz, a tam jest po prostu dżungla gdzieś. Nie ma cywilizacji takiej.
[02:12:37] - I ludożercy.
[02:12:38] - I ludożercy. Więc ten statek musi płynąć ileś lat bez dużych remontów.
[02:12:45] - Pewnie, oczywiście się zgadzam. Jak najbardziej ta wiedza musiała być znana i ona gdzieś moim zdaniem została zaprzepaszczona przez naszą nowoczesną cywilizację, która jest nie to, że ogłupiona, tylko mamy inne podejście.
[02:13:01] - Część cywilizacji. Część. Ja uważam, że elity i te czarne miejsca, czarne projekty, to ci ludzie wiedzą. Dokładnie wiedzą o tym wszystkim tak jak wiedzieli o witaminie D3.
[02:13:14] - Może tak być, może to być celowe, żebyśmy my się tylko nie skupiali na tym, żebyśmy troszeczkę zgłupieli. Znaczy w sensie, żebyśmy odrzucili część wiedzy, która może wpływać na nas. Także ty mówiłeś, znaczy nie wiem, czy ty, nie wiem kto o tym wspominał na przykład o horoskopach, że to też bzdurki i tak dalej. No nie, według mnie nie są bzdurki, bo to też pokazuje, jak faza księżyca wpływa na drzewo, tak samo wpływa na nas.
[02:13:42] - Ja tego nie twierdzę, że za wcześnie wydaje mi się astrologię odrzucono. To znaczy odrzucono różną ezoteryczną wiedzę Która w nieudolny sposób próbuje opisać zjawiska, które istnieją. Tak jak psychotronika, tak jak rzeczy sterowanie myślą, na przykład urządzeniami różnymi elektronicznymi, co też w niektórych doświadczeniach wychodzi, że mózg potrafi albo odczytywać informacje z komputera bez kabli, albo potrafi sterować komputerem i zmieniać na przykład bity w procesorze, nieświadomie robiąc te rzeczy, czyli na przykład wpływać na to, jakie się zdjęcie wyświetli. Takie były robione doświadczenia z tymi rzeczami, z wpływem mózgu na komputer. I to są rzeczy, które są jeszcze poza nami, że te rzeczy psychotroniki, że na przykład można przedmioty przesunąć, psychokineza, te rzeczy, które gdzieś tam są, ale my nie potrafimy do końca tego opisać, jak to jest powiązane wszystko w tym naszym świecie. I tak samo może być z astrologią, że jest oddziaływanie. Wiemy, Księżyca jest na pewno. Naukowcy twierdzą, że jest. Słońca też jest.
[02:14:58] - Obserwujemy przecież działanie Księżyca przy pływach, odpływach. Jak wpływa tak mocno na naszą wodę i to, co nas otacza, to musi wpływać też na nas.
[02:15:06] - To jak wpływa na organizmy. To jest oczywiste, że to jest wielki wpływ i nie można tego wyrzucić. A podejrzewam, że może być wpływ też planet, bo planety też mają pewną grawitację, też mają oddziaływanie elektromagnetyczne, dużo słabsze może niż Księżyc. Chociaż nie. Chociaż na przykład Saturn czy Jowisz bardziej. Jowisz to nie wiem, czy nie ma mniejszego oddziaływania. Trzeba by było policzyć. Ma duże oddziaływanie, bo to jest masywna planeta.
[02:15:31] - Jeszcze tylko dorzucę, bo mówię tak Cejrowskiego czasami sobie lubię. Zresztą nie jest taki strasznie głupi w sensie takim, że wielu ludzi się trochę z niego śmieje, że on tyle rzeczy widział, a taki jest zamknięty i głupi w sensie, że mówi, że jest katolem i tak dalej. On też opowiadał o różnych rzeczach. Z szamanami miał do czynienia i różne szamańskie rzeczy widział i mówi, że w czary na przykład on wierzy, ale nie w sensie jak tych kuglarzy i tak dalej gdzieś na ulicach, tylko w czary, jakieś szamańskie rzeczy, różne tego typu. I uważa, że kiedyś poznamy te prawa, które rządzą tymi czarami, bo to dzisiaj są czary. Tak jak radio musiało być dla kogoś z prehistorii czarami.
[02:16:23] - Po prostu można swoim umysłem się podłączyć do różnych energii, do różnych innych światów równoległych. Dobrze o tym mówił zawsze David Icke. Na czym to polega? Polega to właśnie jak w radiu, że musisz się umieć dostroić do odpowiedniej częstotliwości działania na czymś, tak jak w radiu. Jeżeli mamy dookoła setki czy tysiące nawet różnych radiostacji, niektóre słabsze, niektóre mocniejsze. FM jest bardzo mocny, bo to wysyła, ale mamy długie, mamy krótkie, na różnych działają. Mamy kogoś, kto na przykład wysyła na długich z drugiego końca świata i do nas też dociera, tylko jest bardzo słaby sygnał, że trzeba mieć świetny odbiornik, żeby to odebrać. Ale też można. Ktoś ma na przykład radiostację jakąś wysyła i do nas też to dociera, tylko bardzo słabo. Czyli mamy tysiące różnych stacji dookoła, tylko trzeba się umieć do tego dostroić i mieć odpowiedni mocny radioodbiornik.
Bo co z tego, że mamy odpowiednią częstotliwość, tak jak radioamatorzy próbują się komunikować, że jestem na tej częstotliwości, ty na tej jesteś, przesyłasz informację, ale za słaby radioodbiornik mam, żeby odebrać tego człowieka. Albo on ma za słaby nadajnik, ale to jedno z drugim. Odbiornik jest ważniejszy, bo ktoś nawet jak ma słaby nadajnik, to ma świetny odbiornik. Na przykład kosmici. Podejrzewam, że potrafią się dostroić. Mają takie czułe radioodbiorniki, że potrafią naprawdę bardzo niewielkich mocy dostroić się do odpowiedniej częstotliwości. Jeżeli się nie dostroisz do częstotliwości lub masz za słaby odbiornik lub jedno i drugie, to po prostu nie usłyszysz tego, co ktoś ma do powiedzenia. I tak samo tutaj. Jeżeli nie dostroisz swojego umysłu do pewnych poziomów różnych światów, to po prostu do tego świata nie wejdziesz. To po prostu jest gdzieś poza.
Tak jak niektórzy wychodzą z ciała. Coś jest na rzeczy, bo są świadczące za tym, że jednak można wychodzić z ciała, że można na przykład zobaczyć rzeczywistość poza tym, że to coś jest na rzeczy. Ale co to? Gdzie jest? Nikt nie ma zielonego pojęcia, co to jest w ogóle.
[02:18:24] - Pewnie. Dobra, to ja nie chcę przedłużać.
[02:18:27] - A czekaj. Jerzy, mogę ciebie połączyć? Jesteś inżynierem budownictwa jeszcze. Czyli co uważasz w tym temacie? Że to jest hochstapler czy coś jest na rzeczy?
[02:18:37] - Jak najbardziej coś jest na rzeczy. Mi się bardzo to podobało to, co zobaczyłem i musiałbym to sprawdzić osobiście czy zobaczyć.
[02:18:46] - A widziałeś te jego drewniane budowle na zdjęciach?
[02:18:49] - Widziałem na zdjęciach i tak dalej, ale wiesz, o co chodzi. Co innego jeszcze jakbym to zobaczył, podotykał sam i zobaczył wszystko na własne oczy, bo na filmiku na filmiku, ale jakbym jeszcze mógł to obejrzeć.
[02:19:03] - Jeszcze mam ciekawostkę dla ciebie, bo on nie używa nawet gwoździ do tych wszystkich swoich konstrukcji.
[02:19:08] - Tak.
[02:19:08] - No to właśnie, z takiego fachowego punktu widzenia jak to jest możliwe? On ma tam jakieś kołki, takie duże, takie wielkie kołki.
[02:19:16] - Ja nie mam nic przeciwko temu.
[02:19:18] - Ale czy to jest możliwe, że to może się trzymać?
[02:19:21] - Może, bo to jest kwestia potem tego układu ze względu na siły, które działają. Chodzi o to, żeby je zrównoważyć. To tak samo jak w budownictwie starożytnym wykorzystywano łuki, bo siły tnące przechodziły na osiowe na łuku. W sensie, że nie ścinało tego, tylko nacisk był rozkładany.
[02:19:42] - No tak, ale to też chyba wynaleźli, nie wiem, czy Grecy, czy Rzymianie, Egipcjanie chyba nie stosowali łuków. Czy stosowali już łuki?
[02:19:49] - To już-
[02:19:50] - To jest za trudne.
[02:19:52] - Nie, po prostu nie pamiętam takich informacji.
[02:19:54] - Kto pierwszy stosował?
[02:19:55] - A nie chcę rzucić czegoś takiego.
[02:19:57] - Rzymianie na 100%. Akwedukty.
[02:20:01] - I o to mi chodzi, że to jest kwestia tego, jak rozłoży się potem odpowiednio siły te, które tam są. On tworzy konstrukcję. Trzeba popatrzeć na to, jak ta ściana jest zbudowana, bo nie jest zbudowana tak, że są tylko wprost dechy czy jakieś bloki, tylko one są inaczej poukładane. Widziałeś, tam są poprzekręcane w środku.
[02:20:20] - Tak. Tam stosuje jeszcze jakieś smary do tego. To znaczy nie jako klej, bo to bardziej na wcisk jest robione, czyli klin. Bardziej jak klin, ale tam stosuje jakieś mazidła do tego łączenia, żeby to po prostu wejść. Bo ten klin trzeba też wrzucić, żeby to jakoś weszło. Te kołki wchodzą do-
[02:20:49] - Ja już dawno tego nie widziałem, jak on to konstruuje.
[02:20:51] - No tak, ale chodzi o to, że to działa. Nawet takie konstrukcje ma do pięciu pięter i więcej. Pięciopiętrowe ma konstrukcje. Przecież tam jakieś siły działają wielkie.
[02:21:02] - Z drewnem jest trochę tak jak z mięsem. Jak źle pokroimy, to potem jest twarde albo jest miękkie. Tu jest podobnie, że są te włókna i wzdłuż są inne siły, inaczej się rozkładają, inne są właściwości drewna, a podłużnie są inaczej. Ale to już nie chcę zajmować tej audycji. Musiałbym sobie przypomnieć temat i wtedy mógłbym sobie jakiś wykładzik zrobić. A tak to nie chcę, bo już troszeczkę od zawodu odszedłem, to już nie chcę głupot jakichś gadać, żeby komuś przypadkiem nie wcisnąć czegoś, o czym bym się pomylił.
[02:21:38] - Czyli reasumując mówisz, że jest to jak najbardziej możliwe i jesteś w temacie, że takie drewno faktycznie może być. Zresztą drewno to jest bardzo skomplikowany materiał. To nie jest jak stal. Umówmy się, stal czy jakieś inne materiały, które tworzymy, to są bardzo prymitywne materiały. Jedynie chyba z takich nowoczesnych materiałów ciekawych, które naprawdę z drewnem mogą konkurować według mnie pod względem wszechstronności — bo umówmy się, drewno jest bardzo wszechstronne — to mogą być nanowłókna, fulereny, grafeny. Grafen?
[02:22:15] - Moim zdaniem, że tak się wtrącę-
[02:22:18] - Nanorurki, grafen, tak.
[02:22:19] - Tak. Ale jeżeli o to mi chodzi, że my musimy czasami może jakąś drogę przejść, bo tak jak my uważamy na przykład, że roboty są lepsze od ludzi, bo dajmy na to mniej mają czucia bólu i innych rzeczy. Musimy w końcu dotrzeć do tego, że my jesteśmy dosyć niezwykłym tworem, że to czucie i tak dalej jest bardzo potrzebne i bardzo przydatne. To tak samo myślę tutaj, że te bardziej prymitywne były materiały później stosowane po to, że musimy w końcu dojść do tego, że to skomplikowanie tego materiału jest dobre, właśnie przydatne. Może takie koło musimy zatoczyć, żeby z powrotem wrócić do tych takich w cudzysłowie pierwotnych rzeczy, bardziej naturalnych, żeby zrozumieć, że w naturze jest wszystko to, co jest nam przydatne i dobre, tylko musimy się nauczyć tego używać.
[02:23:13] - Tak jak Słowianie robili wszystko z drewna, zauważ. I dlatego nic po Słowianach nie zostało. Czy prawie nic. Jakiś Biskupin i tak dalej. Ale jak najwyraźniej widać nie było to jakieś super rewelacyjne, bo nie zostało nic. Chyba że popalili to wszystko chrześcijanie, bo też mogło tak być, prawda? Że ma dużą wytrzymałość oczywiście na palenie, ale jak długotrwale palimy coś, to się jednak spali nam taki dom z drewna księżycowego. To nie ma wytrzymałości temperaturowej stali na przykład. Stal jednak ma wyższą temperaturę topnienia niż drewno, więc to po prostu się spali. Ale jak tutaj mówił pan Erwin Thoma, ma wyjątkową wytrzymałość, nawet dużo wyższą niż plastik.
Zresztą plastik chyba jest mało wytrzymały. Z reguły ten standardowy plastik się bardzo szybko pali. Jest bardzo niebezpieczny styropian na przykład czy plastik. Dobrze mówię?
[02:24:19] - Tak.
[02:24:20] - To się tak pali, że to jest niebezpieczne w ogóle. Są jakieś specjalne plastiki niepalne czy prawie niepalne, ale to są chyba drogie rozwiązania bardzo. Natomiast takie standardowe plastiki to jak duża temperatura jest, to się zaczyna palić strasznie szybko i mocno.
[02:24:40] - To jest standardowe. Zresztą mieliśmy ostatnio przykład.
[02:24:43] - Ten blok, prawda?
[02:24:45] - Ale to jeszcze w ogóle był inny. Dobra, o budownictwie przecież nie rozmawiamy.
[02:24:50] - Jasne. O drewnie, o księżycowym drewnie. Dziękuję ci, Armor Cage'u. Trzymaj się. Trzymaj się i wszystkiego dobrego. Cześć. Hej. Tak, to był Armor Cage. Ja tu nie mogę zobaczyć dokładnie tych wszystkich projektów. Natomiast kilka jest.
Jest taka strona, może ją zareklamuję: domdrewno100.pl, czyli przedstawicielstwo firmy Thoma, bo ta firma pana Thomy się nazywa Thoma. Ja może tak powiem, bo pan Thoma założył właśnie firmę Thoma: T, H, O, M, A. To jest jego firma Thoma. Thoma. Chyba H się nie wymawia po niemiecku. A może się wymawia? Thoma? Nie. Thoma. Thoma mówi się Thoma.
I właśnie ma projekt Holz100. Dlaczego 100? Bo to jest 100%, a Holz to jest chyba drewno. Jeszcze się upewnię po niemiecku, że to jest drewno. Mówię, bardzo teraz wolno mi komputer działa. Nie wiem, co się dzieje. Można powiedzieć ktoś tutaj zaczyna manipulować przy komputerach. To chyba tak. Chyba jest drewno. Zaraz wam potwierdzę na 100%, właśnie mi się uruchamia, że to jest drewno.
Szybciej, szybciej, szybciej widzę. Coraz wolniej komputery działają coraz szybsze, a wolniej działają. Paradoks. Tak jest. Tak. Holz to jest drewno po niemiecku, a Austria ma język niemiecki oczywiście, więc jest tutaj holz. Holz to 100% drewna. Tylko wszystkie projekty robi drewniane. Oczywiście da jakieś szkło, czyli w oknach szkło jest, a nie drewno. I jeszcze oprócz drewna w środku na przykład kamień może być, różne rzeczy, kto co tam chce, ale nie stosuje się betonu.
Wyłożenie ścian też może być, tynki mogą być, może być wyłożenie ścian kamienne. Natomiast drewno w standardowych projektach ma 100% drewna, a czasami mniej. I okazuje się, że to właśnie drewno księżycowe ma niesamowitą sprawność temperaturową. Nazywa się BER. Nie pamiętam, czego to jest skrót, ale od przepuszczalności cieplnej. Im wyższy, A jest najlepszy, a H jest najgorszy. G albo H. Chyba H jest najgorszy. H to w ogóle nie ma izolacji. A A jest najlepszy.
Ta izolacja temperaturowa. Drewno księżycowe ma bardzo dobrą izolację termiczną, czyli robiono eksperymenty z tym drewnem i uzyskał nawet z tego dobrze zrobionego drewna certyfikat F180 pan Toma. To jest certyfikat, co oznacza, że wytrzymuje 180 minut w temperaturze 1000 stopni. 1000 stopni to już jest bardzo wysoka temperatura. Oczywiście czasami pożary mają wyższą, ale 1000 stopni to już większość materiałów, plastiki wszystkie się tam już topią, już nie ma plastiku. Natomiast początkowo standardowe drewna mają F30. To już dobre drewna mają. F30, czyli 30 minut się w 100 stopniach palą. Czyli do zwęglenia. Kiedy następuje zwęglenie i materiał po prostu przestaje już w ogóle tracić swoje właściwości i już nie ma materiału.
To już się spala. Nie cały, ale prawie. To jest 30 minut. F30. On F180 zrobił. Daje na swoje domy 50 lat gwarancji. Złożenie domu trwa do dwóch dni. Z prefabrykatów tych z drewna księżycowego. Był przypadek zbudowanego centrum chińskiego sztuk leczniczych. Pan Tomas budował w Austrii i zostało zalane całkowicie.
Pomimo to wystarczyło tylko osuszyć ten budynek i wymienić podłogi, na ścianach trochę poprawić i był jak nowy. Także naprawdę niewiele trzeba było. Czyli to przetrwało powódź, a powódź była taka, że cały budynek zalany do dachu włącznie. Więc niesamowite rzeczy. Także od tamtego czasu dużo minęło. Oczywiście już zapomniałem powiedzieć, że te alergie dzieci ustały, jak zrobili z drewna księżycowego. I co najważniejsze nie czepiają się drewna księżycowego żadne szkodniki, pleśni, bakterie. Po prostu to wszystko jest wolne nie tyle od szkodników, ale szkodzących człowiekowi. Pleśnie. Najgorsze są pleśnie dla człowieka.
To jest naprawdę dramat. Zwykłe drewno jak nie zrobicie, to od razu pleśni dostanie, a drewno księżycowe nie dostaje. Wszystkie szkodniki, wszystkie rzeczy omijają drewno księżycowe. Witaj słuchaczu, jest z nami Wiktor. Jesteś na antenie.
[02:30:33] - Halo, halo? Czekaj, już wyciszam. Okej, już jest wszystko dobrze. Cześć Gieruś, Witaj.
[02:30:41] - Będziesz trollował, tak? Już słyszę. Dobra. Czy chcesz coś w temacie powiedzieć, czy będziesz trollował?
[02:30:46] - Tak, odnośnie tego drewna księżycowego.
[02:30:48] - Czy słyszałeś o drewnie księżycowym?
[02:30:50] - Słyszałem, czytałem o tym, bo w sumie dopiero dzisiaj, bo widziałem ten twój temat na stronie.
[02:30:55] - Czyli dzisiaj się dowiedziałeś dopiero?
[02:30:57] - Tak. Obejrzałem ten filmik, o którym wspominałeś.
[02:30:59] - To się nie liczy. Jak się dzisiaj dowiedziałeś, to się nie liczy. Jakbyś się dowiedział wcześniej, to się by liczyło.
[02:31:07] - Że się dowiedziałeś i jedyne co zaprezentowałeś tutaj na audycji to właśnie te fakty z filmiku i to pokręcone, bo go oglądałeś w marcu, jak się przyznałeś czy coś takiego.
[02:31:17] - Nie, obejrzałem go później, ale coś konkretnie. Rozmawiajmy konkretnie, nie jak Napieralski. Konkretnie mi coś powiedz.
[02:31:23] - Proszę bardzo. Otóż to całe twoje księżycowe drewno się nie różni niczym od tego zwykłego drewna.
[02:31:30] - Różni się od czasu, kiedy ścinasz to drewno. Kiedy? To jest najważniejsze.
[02:31:35] - Powiedz mi, jak ten księżyc, właśnie ta faza księżyca oddziaływuje na to drewno według ciebie?
[02:31:40] - Już ci powiem. Było to testowane w uczelni technicznej w Zurychu, która się nazywa ETH. Sobie wpiszcie. To jest jedna z najlepszych uczelni świata technicznych. ETH z Zurychu. To jest tak: pojedyncze cząsteczki wody odłączają się od klastrów i łączą się z cząsteczkami celulozy na powierzchni kapilar. Cząsteczka w takim stanie nie jest płynna ani nie jest ciałem stałym. Jest w stanie żelu. Po zmianie fazy księżyca cząsteczki rozdzielają się. To zostało zbadane pod mikroskopem właśnie na tej uczelni.
Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje. Naukowcy. Nie wiemy. W ogóle nie zrozumiałem do końca, o co tu chodzi. Przeczytałem wam naukowo, tak jak powinno być. Jest tak, że to stwierdzili naukowcy i oni się zdziwili, bo nie wiedzieli nic o księżycowym drewnie i zbadali to, co pan Toma im zlecił. Oni się zainteresowali tematem, naukowcy tacy sensowniejsi i zobaczyli to pod mikroskopem i się zdziwili, że to jest dziwny stan kwantowy, który jest niezrozumiały dla nich. Ale okazuje się, że właśnie w tym momencie, kiedy następują zmiany fazy księżyca z pełni, zaczyna się zmniejszać, właśnie zaczyna się ten proces dziwny. Także tak to można wyjaśnić i to było zbadane. A dlaczego tak się dzieje i dlaczego to oddziałuje, że drewno jest tak wspaniałe?
To jest już inna sprawa.
[02:33:16] - To magia księżycowa zapewne, bo właśnie z tego filmiku wnioskowałem, że chodzi o chociażby siły wpływowe czy coś takiego. Zresztą-
[02:33:24] - Jakie wpływowe? Pływy chyba wpływowe.
[02:33:26] - Wpływowe.
[02:33:27] - Wpływowe. Słuchaj, coś chyba za dużo wypiłeś kolego.
[02:33:32] - Nie tylko ja na tej audycji za dużo wypiłem. Zaręczam ci.
[02:33:36] - No to dziękujemy panu. Szkoda czasu na trolli. Wybaczcie, ale szkoda, bo to może nie jest jakiś bardzo ważny temat, ale jest ciekawy, tak? Fajnie po prostu podyskutować na tematy konkretne. Jeżeli będzie słuchacz miał tutaj coś do powiedzenia w tym, co przeczytałem, bo to nie jest moja wiedza, ale że następują takie zjawiska, zostało to zbadane na ETH. Może powiedzieć, że to bzdura jest i tak dalej i jest inaczej. Tam nic nie zachodzi. Sam oglądałem pod mikroskopem. Nawet trollować jakoś umieć trzeba, tak? Żeby powiedzieć: też bym nie uwierzył.
To zrozumieć, ale coś konkretnego, bo to bycie napieralskim człowiekiem, który po prostu wszystko neguje w czambuł i mówi, że to jest głupie. Prowadzący audycję jest głupi, audycja jest głupia, to wszystko jest o kant czegoś rozbić i w ogóle. Słuchajcie, to jest prymitywne. To jest zachowanie pijaka spod budki z piwem, że jeszcze opluje, orzyga cię i jeszcze nasmarka na ciebie i tak dalej. I to jest po prostu całe jego zachowanie. Szkoda takich miejsc. Także po prostu chodzi o... Tak, moja wiedza nie jest w tym temacie wielka, bo to opieram się na tych filmikach, które zaprezentował BAL TV, ale także opieram się na informacjach z internetu, które można znaleźć, które są w różnych miejscach dostępne. Natomiast ten temat nie jest znany w ogóle, bo nie znajdziecie jakichś stron. Na przykład na Wikipedii nie ma nic w tym temacie, nie ma nic w temacie księżycowego drewna.
Ja przynajmniej nie znalazłem. Ale może się mylę. Może gdzieś jest. Może gdzieś można znaleźć. Natomiast jest strona pana Erwina Thomy. Jest strona, można zobaczyć sobie i to wszystko jest potwierdzone. Znaczy nie wszystko. Wiadomo, Wikipedia wszystkiego nie potwierdzi. Natomiast taki człowiek jest. To nie jest fikcja literacka, żeby ktoś wymyślił.
Ale tylko po niemiecku, tylko w języku niemieckim jest akurat o nim. Więc to są bardzo ciekawe rzeczy, które są. A czy faktycznie to drewno jest takie, a nie inne, to trzeba po prostu zadzwonić. Są zrobione nie tyle projekty, co już wykonania tych domów, różnych obiektów zrobione z drewna. I można się zapytać, jak to działa, czy to tak działa, jak właśnie mówią, czy nie działa, czy to jest po prostu jakaś fikcja, czy faktycznie na przykład szkodniki się nie łapią tego drewna. Bo ja w wielu miejscach na przykład słyszałem korniki. Korniki bardzo wyraźnie słychać i faktycznie one ustawicznie to drewno wyjadają, jedzą, zjadają drewno od środka. I mają pożyteczną funkcję też, bo chore drzewa wykańczają i zajmują się chorymi drzewami, ale także wykańczają niestety domy nasze drewniane i stosuje się jakieś tam różne substancje, jakieś nafty, nie nafty i tak dalej. To wszystko jest o kant czegoś też rozbić, bo jeszcze nie spotkałem się, żeby właśnie zwykłe drewno nie było przez korniki łapane, a podobno drewno księżycowe, korniki nie jedzą tego drewna. Możecie sprawdzić, możecie spróbować sami.
Spróbować eksperyment. Jak macie możliwość wycinki drewna, obróbki, spróbujcie wyciąć drewno właśnie w tej fazie, najlepiej w zimie, żeby te sagi były zatrzymane i wycinka z jednej strony, ale z drugiej też wycięcie tego drzewa w odpowiedniej fazie księżyca. To byłoby coś. Ktoś mógłby potwierdzić. Zresztą także tak to tutaj wygląda to wszystko. I jak to dokładnie wszystko jest z tymi cząsteczkami? Mówię, to sprawdzili pod mikroskopem na tej uczelni ETH. Natomiast Natomiast z drugiej strony dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że drewno jest bardzo skomplikowaną strukturą. Są te kapilary, te klastry w drewnie, które są oczywiście mikroskopowe.
Ich nie widać gołym okiem. Natomiast jest to bardzo skomplikowana struktura. Drewno to jest przekształcony węgiel, bo drewno powstaje z powietrza. Śmiejecie się. Ja wiem, że się śmiejecie, ale to się głupio śmiejecie, bo drewno powstaje w procesie fotosyntezy. Czyli drzewo musi mieć dwutlenek węgla i musi mieć wodę i słońce, czyli energię ze słońca, wodę z gleby i dwutlenek węgla z powietrza. I dzięki temu drzewo przekształca ten dwutlenek węgla na struktury drewna. Do tych struktur jeszcze wbudowuje minerały, że jeszcze są jednak z gleby potrzebne minerały. Tak jak człowiek też nie samą żywnością żyje, ale też musi mieć minerały, sole różne i tak dalej. Więc tak naprawdę w uproszczeniu przekształca dwutlenek węgla na drewno.
I to jest po prostu forma węgla. Drewno jest formą węgla zaawansowaną oczywiście, bo tam i tlen wchodzi, i wodór. Natomiast najważniejszy w tym wszystkim jest węgiel. Jest oparty na węglu, czyli to jest zaawansowana forma węgla. Zauważcie, że węgiel chyba jest najdoskonalszym materiałem do budowy wszystkiego, jest najbardziej uniwersalny. Bo wyobraźcie sobie, jeżeli byśmy potrafili wytwarzać te fulereny, te grafeny. Grafen to jest forma węgla tylko. To jest tylko specyficzna forma węgla. Okazuje się, że ma niesamowite możliwości. Jest giętki, może być supertwardy.
Jest dużo twardszy od stali, dużo bardziej wytrzymały od stali. Ileś dziesiąt razy wytrzymalszy od stali. To ma wytrzymałości rzędu wielkości większą. Z ciekawości sprawdzę, bo zawsze mówię z głowy i zawsze głupoty gadam, bo nie sprawdzę, o ile jest na przykład wytrzymałość grafenu. Żeby wiedzieć. Mamy internet, dzisiaj łatwo to można sprawdzić, o ile jest razy od stali wytrzymalszy grafen. Ciekawe, czy ktoś napisze wcześniej. Tak, diament jest też oczywiście formą węgla, ale ma wytrzymałość dużo mniejszą. Jest twardy bardzo. Diament jest twardy, wytrzymały nie jest.
I grafen. Ile razy od stali? Zaraz zobaczymy. 130 gigapaskali. Fajnie, a ile to jest? 200 razy wyższy niż stal. Znalazłem. 200 razy, kochani. Brawo! 200 razy większy niż stal.
Czyli się nie pomyliłem mocno. Strzelałem trochę, ale setki razy. 200 to są już setki razy. To niesamowite. 200 razy wytrzymałość większa od stali. Wyobrażacie sobie coś takiego? Coś niesamowitego. I to też jest węgiel. I tutaj mamy drewno, też jest formą węgla, można powiedzieć węglowodorów zaawansowanych, ale w dużej mierze węgla, przede wszystkim węgla. Już się boję odbierać tutaj, bo już teraz atak trollingu jest mocny, ale co chcę odebrać, to się ktoś rozłącza.
Dzwońcie, nie wstydźcie się. Jak nie jesteście trollem, to będzie wszystko okej. Naprawdę. Dzwoni Jerzy. Mam nadzieję, że będzie w temacie dzisiaj. Witaj Jerzy. Jerzy, nie możemy się usłyszeć tylko w Skypie. Ciebie słychać, jakbyś mówił z jakiegoś statku kosmicznego ze stacji Alfa. Ciebie wziąłem już na maksa.
[02:43:17] - Halo? Już teraz powinno być lepiej. Halo?
[02:43:19] - Dobrze. Teraz dobrze jest.
[02:43:22] - Właśnie mówiłeś wcześniej o tym, że ten Księżyc ma niby takie magiczne oddziaływanie niemalże na to drewno i poprzedni słuchacz co prawda trollował, ale też chciałbym się tego-
[02:43:37] - Ale ty nie. Okej, dobrze.
[02:43:40] - Nie, ja nie. Właśnie chodzi mi o to, w jaki sposób to miałoby dokładnie oddziaływać. Chociaż mówiłeś to już, bo wbrew pozorom wpływ Księżyca pomiędzy jego najdalszym a najbliższym położeniem względem Ziemi jest prawie że znikomy.
[02:44:01] - Znaczy jak znikomy? O czym mówisz, że znikomy?
[02:44:03] - Chodzi mi o oddziaływanie grawitacyjne.
[02:44:06] - Znikomy? Księżyca? Czy my jesteśmy na innej planecie, mieszkamy? Mylisz się. Jest olbrzymie oddziaływanie Księżyca.
[02:44:13] - Chodzi mi teraz na przykład na-
[02:44:15] - Większe niż Saturna czy Jowisza.
[02:44:19] - O tyle, że ono nie jest na tyle duże.
[02:44:22] - Mniejsze niż Słońca. Okej, dobrze. Zgadzam się.
[02:44:25] - Znaczy nie, nie chodzi mi teraz o samo to. Źle powiedziałem. Nie tyle ono jest małe, ono jest znaczne, ale chodzi mi o oddziaływanie na poszczególne przedmioty, czy też na komórki, czy też poszczególne atomy. Ono jest praktycznie-
[02:44:42] - Skąd wiesz? Przeczytałeś to? Masz jakieś dokładne dane na ten temat? Lekarze twierdzą zupełnie inaczej.
[02:44:49] - To z podstawowych praw fizyki to wynika.
[02:44:51] - Nie, ty mówisz bzdury w tej chwili. Z jakich praw fizyki? Konkretnie jakich?
[02:44:56] - Z oddziaływania grawitacyjnego.
[02:45:00] - Że co? Że grawitacja nie ma wpływu na komórkę, tak? Na komórki.
[02:45:05] - Nie, nie o to chodzi. Chodzi o to, że grawitacja, która pochodzi od Księżyca w stosunku do grawitacji ziemskiej albo nawet innych obiektów znajdujących się na Ziemi, ta grawitacja Księżyca, siła oddziaływania grawitacyjnego Księżyca jest naprawdę bardzo mała.
[02:45:20] - Nie jest bardzo mała. Jeżeli oddziałuje na wodę w taki sposób, że są przypływy, odpływy, to w taki sam sposób oddziałuje na twój organizm. Tylko że tego się nie zauważa, bo ciecz jest duża. Ocean jest wielki, więc te fale, które się tworzą, jest się w stanie zauważyć. Natomiast w organizmie to samo się dzieje. Pytanie do ciebie za 100 punktów: ile procent organizmu człowieka stanowi woda?
[02:45:49] - Około 70%, jeśli dobrze pamiętam.
[02:45:52] - Chyba nawet więcej. Ponoć. Ale okej, dobra, niech będzie 70%, bo może 69 jest. Nie wiem, też dokładnie nie pamiętam, ale okej. Czyli większość stanowi woda u człowieka. Zgadza się?
[02:46:03] - Zdecydowanie tak.
[02:46:04] - Skoro Księżyc oddziałuje na wodę, którą możesz zaobserwować bez mikroskopu i lunety, to widzisz gołym okiem, to co w twoim organizmie się dzieje? Pomyśl.
[02:46:15] - Tyle że kwestia wpływów jest zupełnie inna.
[02:46:22] - Jak to inna? Dlaczego inna?
[02:46:24] - Nie no-
[02:46:25] - Grawitacja działa na ciebie tak samo jak na wodę.
[02:46:28] - Owszem, tylko nie można przyrównywać tego, że ludzki organizm jest oceanem. Nie można powiedzieć, że-
[02:46:36] - Ale oddziaływanie jest. Tylko my po prostu jeszcze nie znamy sensu tego oddziaływania. To, że jesteśmy bardzo prymitywni, jeśli chodzi o naukę, to nie oznacza, że nie ma tego oddziaływania, bo oddziaływanie jest absolutne. Tylko pytanie, co za tym idzie? Co za tym oddziaływaniem idzie? Tego jeszcze nie wiemy. To, że oddziaływanie jest, to wiemy. Bo lekarze mówią, że krew szybciej wypływa, że ludzie są podenerwowani. To są oczywiste-
[02:47:02] - Nie do końca sensowną jest, bo-
[02:47:05] - Sprawdź statystyki. Były robione statystyki i sami lekarze mówią w szpitalach, że podczas pełni jest dużo więcej na przykład śmierci, dużo więcej wypadków w tym momencie. I to mówią sami lekarze, bo to po prostu widzą.
[02:47:19] - Właśnie były badania i to zostało zdementowane, że wcale nie ma wpływu na tempo wypływu krwi podczas pełni czy podczas innej fazy Księżyca.
[02:47:35] - Możliwe. To może być coś na rzeczy. Natomiast lekarze twierdzą, że jest. Nie wiem. Ja nie jestem lekarzem, nie robiłem badań, ale kiedyś były badania na to, że higiena to jest zabobon, bo nie ma wpływu higiena na zakażenia, nie ma wpływu higiena na przeżywalność po operacjach, czyli higiena nie ma na to wpływu. I w XIX wieku były badania na ten temat. Na początku XIX wieku wywalono nawet lekarzy, którzy twierdzili, że higiena jest podstawą i trzeba myć ręce, jak się idzie do operacji. Ale były badania, że to jest po prostu zabobon. Różne mogą być badania. Tak że naprawdę z tymi badaniami różnymi powinniśmy uważać i nie twierdzić, że to jest coś jednoznacznego.
[02:48:26] - Nie twierdzę, że to jest coś jednoznacznego, ale mimo wszystko ten stosunek faktycznie różnicy tego oddziaływania grawitacyjnego Księżyca na nas już w przeliczeniu na niutony to naprawdę bycie przykrytym kołdrą na przykład czy niebycie przykrytym kołdrą ma dla nas większe znaczenie podczas snu niż to, czy Księżyc jest daleko, czy blisko.
[02:48:49] - To są tylko twoje stwierdzenia. Nie robiłeś żadnych badań, nie masz o tym zielonego pojęcia. Sorry, że tak mówię, ale tak po prostu jest, bo-
[02:48:55] - Teraz mówię o suchych faktach.
[02:48:58] - Ale jakich faktach? Jeżeli ty możesz zaobserwować, jak na wodę działa Księżyc, na ocean na przykład wpływ, to na ciśnienie wewnątrz twojego organizmu na pewno to ma wpływ, na 100%. Bo to wyciąga twój organizm. Koc nie powoduje ci tego wyciągnięcia twojego organizmu w jedną czy drugą stronę, tego fazowania twojego organizmu. To kompletnie mnie nie przekonuje. Nie przekonują te rzeczy, bo to nawet bardzo trudno jest zbadać te rzeczy. Naprawdę w powijakach jesteśmy, żeby to stwierdzić. Ale jest gość, który mówi o tym księżycowym drewnie i mówi, jakie są skutki stosowania księżycowego drewna. Że to drewno staje się dużo bardziej niezniszczalne, kilkukrotnie wytrzymalsze na ogień, wytrzymałe na drobnoustroje, na bakterie, na grzyby. Pleśni są grzybami.
Na grzyby, na pasożyty to drewno jest odporne, na zawilgocenia. Ma dużo lepszą izolacyjność temperaturową takie drewno. Stąd właśnie, że się gorzej pali i stąd też, że w zimie dużo lepiej ciepło trzyma w domu. Właśnie pan Toma buduje domy, które są pasywnymi domami, czyli absolutnie nie wymagają grzania.
[02:50:26] - Tylko teraz czy nagle przypisujemy te wszystkie cudowne właściwości drewna do tego, że ono było zbierane o tej porze czy innej?
[02:50:33] - Tak, dokładnie.
[02:50:34] - Tyle że teraz, jeśli chodzi na przykład o spalanie, tutaj właściwie wysuszone drewno ma w sobie naprawdę niewielki procent wody i tutaj zasadniczo nie ma większego znaczenia to, czy tam było wcześniej troszkę więcej wody, czy troszkę mniej, czy ona miała strukturę taką siaką czy owaką, tylko większe znaczenie miało, w jakich warunkach-
[02:50:55] - Ale przecież to jest tłumaczone, w jakim stanie jest, że to nie jest w stanie wody, tylko woda się łączy z celulozą I ona jest w stanie zawieszenia takiego dziwnego. Nie wiem, możesz dokładnie przeczytać, możesz znaleźć sobie. Być może. Ja nie szukałem tych badań, ja tyle, co gdzieś sobie wysłuchałem z tego tytułu, bo to trzeba troszeczkę się znać. Ale polecam ci, żebyś się zaznajomił z tym, że to nie jest woda w rozumieniu takim, że to wypłynie ci. Ta substancja zostaje. Substancja, czyli nie bezpośrednio czystej wody, tylko połączenia do różnych takich dziwnych stanów tej wody w środku drewna. I ona zostaje i ona być może właśnie chroni. Bo to chodzi o wodę. To w 100% wiemy, że chodzi o wodę i jej odpowiedni stan, w którym jest w tym drewnie i ona tam zostaje, że nie jest w formie ciekłej, tak jak sobie wyobrażasz, że ona ci zamarznie zaraz, że ta woda zamarzła, jak na przykład będzie zimno i ona rozwali drewno.
Dlaczego rozwali? A dlaczego lód na przykład? Bo lód się wtedy rozszerza i ma większą objętość przy tym samym ciężarze. Dobrze mówię? Lód w stosunku do wody.
[02:52:12] - Tak jest.
[02:52:13] - Dobra, bo tutaj zarzucają, że ty masz dowody na to. Czy możesz przedstawić te wyniki badań i tak dalej? Przesłać.
[02:52:27] - Osobiście nie mam żadnych.
[02:52:28] - To na co się powołujesz?
[02:52:31] - Powołuję się bezpośrednio na prawa fizyki i na to, co wychodzi z obliczeń.
[02:52:38] - Ale to ci mówię, że z praw fizyki wynika, że jest wielkie oddziaływanie na człowieka, tak?
[02:52:43] - Jest wielkie oddziaływanie, tylko teraz trzeba porównać sobie, jaka jest faktycznie masa tej wody w oceanach i jakie to faktycznie ma znaczenie kwestia ułożenia się względem Słońca i Księżyca. To wtedy ma zdecydowany wpływ, ponieważ albo się wzmacnia, albo osłabia. Bezwzględna siła, w którą stronę ta siła działa na wodę w oceanach czy też morzach, a na nas to ma naprawdę niewielki wpływ.
[02:53:29] - Nie wiem. Jeszcze mamy elektromagnetyczne oddziaływanie, na przykład ze Słońca jest olbrzymie oddziaływanie. Zgodzisz się, prawda?
[02:53:40] - Zgadzę się.
[02:53:41] - Z Księżyca być może też. Ja akurat nie badałem, nie znam się na tych sprawach, ale być może też jest silne oddziaływanie. Nie wiem. Na pewno Ziemia ma ochronę pewną, że jest kompasem. Magnesem.
[02:53:58] - Z tego, co mi wiadomo, jedyną rolę, jaką może pełnić w tym Księżyc, to może po prostu odbijać część fal elektromagnetycznych.
[02:54:06] - Ze Słońca, tak?
[02:54:09] - Owszem, ale to jest raczej pomijalne, jeśli chodzi o ilość tego.
[02:54:15] - Trudno powiedzieć, bo to jest tak, że my spekulujemy w tej chwili na sprawach, o których nie mamy zielonego pojęcia. To, że ty się nauczyłeś w szóstej klasie szkoły podstawowej o sile grawitacji i masz wzory na to, to nie oznacza, że to tak po prostu wszystko jest. To jest na poziomie tym takim najniższym.
[02:54:35] - Ale grawitacja w takim razie tak nie działa? Nie rozumiem.
[02:54:39] - Grawitacja działa, ale grawitacja to nie jest wszystko po pierwsze. Po drugie grawitacja okazuje się, że dużo bardziej skomplikowana, niż my rozumiemy, bo przyszedł Einstein ponad 100 lat temu i stwierdził, że ta grawitacja to nie tak do końca jest, jak mówi Newton, bo to jest siła pozorna. Grawitacja tak naprawdę jest naszą przestrzenią i to nie jest siła. Grawitacja to jest po prostu czasoprzestrzeń. Czasoprzestrzeń, która powoduje na przykład ten lej. Taki jest na tych animacjach, że tak naprawdę Ziemia spada na Słońce w tym leju, ale spada, że cały czas jest w takiej pozycji, że nie spada na Słońce, Słońce nie przyciągnie Ziemi. Ziemia też trochę Słońce przyciąga, bo jest w takiej czasoprzestrzeni, jest w takiej przestrzeni, że ono po prostu krąży jak kuleczka rzucona. Kojarzysz ruletkę, nie? Kulę. I to okazuje się, że to jest to.
To nie jest to, co mówi Newton. Newton po prostu uprościł. Oczywiście nie był w stanie wykazać tego co Einstein, ale okazuje się, że to nie jest tak, jak mówił Newton, że to zupełnie jest inaczej, że to zależy od czasoprzestrzeni, która nas otacza. Jak to wszystko jest poukładane, jak te siły grawitacyjne się kształtują, bo tak naprawdę to jest siła wynikająca z przestrzeni. Czasu też, bo czas jest powiązany, ale z przestrzeni, a nie z tego, tak jak mamy elektromagnetyzm, że sam z siebie, z cząstki. I się to trochę potwierdza, bo nikt nie złapał fal grawitacyjnych. To wszystko są mrzonki.
[02:56:17] - Właśnie nie. Były badania.
[02:56:21] - Grawitonu też nikt nie znalazł, tak?
[02:56:23] - Nie teraz. Teraz tego nie mam, musiałbym poszukać, ale było potwierdzone istnienie fal grawitacyjnych. Też się o tym nie tak dawno dowiedziałem. Dowiedziałem się o tym jakoś z pół roku temu.
[02:56:42] - Tak, ale to wszystko nie jest potwierdzone.
[02:56:45] - Właśnie było potwierdzone. Jeśli chodzi o samo orbitowanie Ziemi wokół Słońca, to przede wszystkim to wynika z równoważenia się siły tego oddziaływania grawitacyjnego między Ziemią a Słońcem. I sile dośrodkowej, która przeciwdziała tej sile. Dzięki temu jest utrzymywany mniej więcej stały dystans i Ziemia orbituje wokół Słońca.
[02:57:16] - Ale z czego to wynika?
[02:57:19] - To wynika z praw fizyki.
[02:57:24] - Ja ci przecież tłumaczę. Einstein wyjaśnił, czym jest grawitacja. Za to akurat Nobla nie dostał, ale uznanie w świecie fizyki, że to jest po prostu kształt czasoprzestrzeni. To nie jest siła, która z mojego organizmu się bierze, tylko że po prostu mamy tak ułożoną czasoprzestrzeń i dzięki temu, że jest tak, a nie inaczej, to dookoła siebie planeta krąży. Jeżeli ta czasoprzestrzeń by była zakrzywiona gdzieś w jakimś miejscu, to Ziemia mogłaby spaść na Słońce. Wystarczyłoby tylko po prostu tą czasoprzestrzeń trochę uwypuklić. Jeżeli miałby ktoś taką technologię i tym uwypukleniem czasoprzestrzeni po prostu spowodowałby, że Ziemia mogłaby na Słońce spaść, czyli nie siłę, tylko naszą czasoprzestrzeń by zmienił. Nie wiem, czy kumasz teorię Einsteina?
[02:58:14] - W przypadku zaginięcia czasoprzestrzeni byłoby takie coś możliwe.
[02:58:17] - Na tym polega właśnie.
[02:58:19] - Ale patrząc z takich prawdziwych-
[02:58:23] - Bo ty posługujesz się fizyką newtonowską. Jeszcze do Einsteina widzę, że nie doszedłeś. Bo ten wzór, który masz u Newtona, to jest uproszczona sprawa, że się zgadzają wszystkie obliczenia, ale okazuje się, że jak dochodzisz do pewnych wartości, na przykład prędkości światła czy dużych mas, to okazuje się, że fizyka newtonowska jest bzdura. Kompletnie zupełnie inne wyniki daje i się nie sprawdza. Dlaczego? Bo zła fizyka za tym stoi. Za Newtonem stoi zła fizyka. Po prostu Newton nie wiedział, skąd pochodzi grawitacja. Po prostu miał wzory i tak dalej. On mówił, że grawitacja to jest oddziaływanie pomiędzy, a to nieprawda.
To nie jest oddziaływanie, to jest po prostu poruszanie się w danej czasoprzestrzeni, że Ziemia się porusza tak, bo jest po prostu tak czasoprzestrzeń ułożona, że po prostu cały czas jakby Ziemia spada na Słońce, ale nie spada, bo w tej akurat czasoprzestrzeni porusza się dookoła.
[02:59:27] - Właśnie nie spada, bo siła dośrodkowa odpycha od Słońca Ziemię. I to jest właśnie geneza ruchu takiego, a nie innego. To, że Ziemia nie przybliża się spiralnie do Słońca, tylko jest mniej więcej w tym samym dystansie.
[02:59:47] - Tak, ja aż tak się na tych sprawach nie znam, ale że po prostu siła odśrodkowa powoduje zmiany czasoprzestrzeni, tak? Może być. Kręcenie się Ziemi powoduje, że czasoprzestrzeń uginęłaby się trochę.
[03:00:02] - Gdy Ziemia się porusza, Ziemia sama ugina lekko czasoprzestrzeń wokół niej i w różnych miejscach czasoprzestrzeń jest ugięta.
[03:00:10] - I dlatego dookoła może Słońca sobie krążyć, bo inaczej jakby tak nie było, to by spadła Ziemia na Słońce. Tak to mniej inaczej wygląda, ale to jest pozorna siła, którą obserwujemy. Oczywiście to nie jest pełna teoria, to też jest przybliżenie, ale nikt nie ma nic lepszego. Ale odbiegliśmy od tematu, bo ja uważam, że tutaj musi być praktyka. Jakbyś zbadał tę sprawę, wziął, spróbował drewno takie zrobić samemu, to jest wtedy dowód, że tak jest czy tak nie ma. Bo dywagacje, że to oddziaływuje czy nie oddziaływuje, to tak samo można mówić, że mycie rąk nic nie daje, bo to głupota jest. To jest jakiś zabobon i w ogóle to już udowodnione zostało, że to nie ma wpływu na przeżywalność chorych czy operowanych ludzi. To jest bzdura, mycie rąk i tak dalej. To po prostu musi być jeszcze za teorią praktyka za tym pójść. Powiem, że to też tak u lekarzy była praktyka, ale coś nie dograło się, było wszystko na głowie postawione, więc po prostu my tego nie wiemy.
Ale jeżeli o tym ludzie mówią tak jak pan Erwin Thoma, mówili inni ludzie, którzy robią skrzypce czy znają ten termin księżycowego drewna, to coś na rzeczy jest. Ja nie mam żadnego dowodu na to, bo nigdy nie miałem w ręku takiego, prawdopodobnie nie miałem w ręku takiego drewna, więc też nie mogę stwierdzić, że tak jest. Ale trzeba ufać tym ludziom. Można sprawdzić to, można pojechać, zobaczyć, jak wyglądają te domy, czy to faktycznie tak jest, pogadać z właścicielami tych domów, czy faktycznie korniki nie łapią i tak dalej. Przecież to prosta sprawa jest. Nie ma żadnego problemu, bo można znaleźć na stronach budynki i tak dalej. Dobrze, dziękuję ci. Dzięki ci, Jerzy.
[03:02:17] - Dziękuję również.
[03:02:18] - Trzymaj się. Cześć.
[03:02:19] - Cześć.
[03:02:23] - Także dzwonił słuchacz sceptyk. Twierdził, że nie troll. Okej, chociaż troszeczkę się śmiał, troszkę się tam zdradzał, ale okej. Natomiast faktycznie do nauki można dojść, że zderzak łągiewki jest niemożliwy, czy to jest bzdura. Urządzenia wolnej energii są niemożliwe, to są bzdury. UFO jest niemożliwe, bo nie może tak latać nic, nie może tu dolecieć nic z innej galaktyki. Ale dlaczego galaktyki od razu? Może z innego układu gwiezdnego. Nie może tu nic dolatywać, nikt dolatywać nie może ani nic, bo prędkość światła jest ograniczona i to jest niemożliwe, żeby doleciał. Z najbliższych galaktyk może.
Także dzwoni ktoś telefonicznie. Odbiorę telefon. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[03:03:25] - Z Wodzisławia dzwonię.
[03:03:27] - Z Wodzisławia. W temacie audycji czy w innym?
[03:03:30] - Słucham?
[03:03:31] - Czy w temacie audycji dzwonisz?
[03:03:33] - To znaczy dzwonię, Klaudiu, żeby się zapytać, bo aż tak mnie coś poruszyło, kiedy powiedziałeś o tym wpływie Księżyca na człowieka i nawiązałeś do tej wody. Powiedz Klaudiu, dlaczego ta woda? Są pływy. Dlaczego tak się dzieje?
[03:03:53] - Dlaczego są pływy?
[03:03:56] - Tak, tak. Dlaczego? Jak uważasz.
[03:03:58] - Zmienia się siła grawitacji Księżyca. Bo się raz oddala, a raz się przybliża, tak?
[03:04:06] - Tak, zgadza się. No ale jak to się ma do człowieka?
[03:04:09] - No, że u człowieka się to samo dzieje. Tylko trochę inny proces jest, bo tutaj widzimy, to jest po prostu swobodnie, jakby się poruszają te oceany, morza, jeziora. Natomiast u człowieka to wszystko zachodzi wewnątrz. To są rzeczy, które są dla nas jeszcze niepoznane. Tego nikt specjalnie, nie wiem, może ktoś badał, ale nikt się nie chwalił za bardzo tym.
[03:04:34] - No chwalili się. Klaudiu, no nie wiem, co mam ci powiedzieć. To się tak naprawdę nazywa precesją lunisolarną. Po prostu zwykła zmiana.
[03:04:45] - Precesja to jest zupełnie coś innego.
[03:04:48] - Ale o to właśnie chodzi. Klaudiu, precesja lunisolarna. No nie wiem, co ci mam. Jak ci mam łatwiej ten proces wytłumaczyć. Dlaczego są pływy rytmiczne czy tam nierytmiczne? Bo o tym nie mam pojęcia. No o to chodzi. O po prostu zmianę kąta orbity, po której porusza się Ziemia i tyle.
[03:05:12] - No okej, ale dobra. No ale co sądzisz o drzewie księżycowym?
[03:05:17] - O drzewie księżycowym?
[03:05:17] - Nie, drewnie księżycowym.
[03:05:21] - Drewnie tak, zgadza się. Temat mnie zainteresował i na pewno sam wytnę jakieś sobie drzewo w lasku i sprawdzę jak to działa.
[03:05:30] - W odpowiednim momencie.
[03:05:32] - Tak, tak. Obiecuję. I na pewno tam kiedyś zadzwonię jeszcze.
[03:05:37] - A zaprezentujesz fotoofertę? To znaczy jakieś zdjęcia, filmy jak to robisz? No bo tak wiesz. Tak to każdy może powiedzieć, że wyciąłem, zrobiłem coś. Halo? A się odłączył słuchacz. Także dobrze. Także tutaj słuchacz dziwnie się odłączył. No ale dobrze, że nie przeklinał przynajmniej. Więc tak wracając do tego drzewa księżycowego, drewna księżycowego.
Już mi się wszystko miesza, już zasypiam. Wybaczcie. Można wszystko sobie sprawdzić. Tak jak mówiłem, jest strona, jest książka też. Jeżeli Was interesuje, to podam Wam tytuł książki. Można ją kupić czy używaną, czy nową. "Na długi czas". Erwin Thoma. Do kupienia po polsku. Książka "Na długi czas" jeszcze i inne książki, które w Polsce jeszcze nie wyszły, ale w języku niemieckim, angielskim też można zakupić, można ściągnąć.
Może nie polecam ściągania, ale jak już ktoś nie ma pieniędzy niech sobie ściągnie te książki i sobie poczyta te rzeczy, bo to są rzeczy, które są bardzo istotne. Tak jak co oznacza na długi czas, żeby to nie było planned obsolescence, że mebel, który wystarczy na 10 lat i koniec. Mebel, który zawiera chemii tyle, że to świeci niemalże. To wszystko jest po prostu naturalne, naturalne, w zgodzie z naturą, w zgodzie z... No też człowiek jest częścią natury. Umówmy się, człowiek nie jest robotem, nie jest stworzony ze stali. I więc jak najbardziej polecam Wam taki eksperyment. Może trochę głupi, ale przejdźcie się po stali albo po plastiku gołymi nogami, a przejdźcie się po drewnie. Przejdźcie się po kamieniu i spróbujcie odizolować się od rzeczywistości i tak pomyśleć prawda? Tak.
Jakie macie uczucia? Ja mogę wam powiedzieć, że robiłem ten eksperyment. To jest bardzo prosty tak, że drewno jest bardzo przyjemne albo nawet po panelach. Weźcie panele też możecie użyć. Nie wiem dlaczego, ale mam uczucia tak pomimo, że są podobne materiały, ale czy po stali, czy po plastiku czy po panelach jest coś okropnego. Natomiast po drewnie czy kamieniach jest okej, pomimo, że po kamieniach jest zimno. Nie dlatego, że zimne są panele, bo drewno ma podobną temperaturę, tylko że bardzo szybko chłonie temperaturę, to znaczy z cieplejszego do zimniejszego. Zimniejsze kamienie bardzo łatwo wyciągają ciepło od nas, czyli ciepło. Wymiana ciepła z naszych stóp do kamienia jest szybka. Drewno jest dobrym izolatorem.
Jest tylko przyjemne, że nie ucieka nam ciepło. Natomiast na kamieniach Kamienia, terakoty. Ale kamienie są, bo terakota może nie jest aż tak super, ale spróbujcie kiedyś pochodzić po kamieniach. Takich prawdziwych kamieniach. Coś wspaniałego. Pomimo że one są albo ciepłe, albo zimne. Jak są w jakimś strumyku, są bardzo zimne wtedy. A jeżeli są gdzieś nagrzane kamienie, nie mówię na pustyni, ale ogólnie nagrzane gdzieś na słońcu, to są bardzo gorące. Zauważcie, że wtedy bardzo nas parzą te kamienie. Ale są bardzo przyjemne, chodzenie po nich jest wielką przyjemnością.
Spróbujcie sobie zrobić ten eksperyment. To proste. Ale na gołych stopach, nie butami. Gołymi stopami spróbujcie. Może coś zrozumiecie wtedy, wtedy się odczuwa, że jesteśmy częścią natury. Tak że tak to jest, że oprócz tego, że nie powinniśmy zostawiać śmieci po sobie, to jeszcze druga sprawa, że ważne jest życie z naturą. To jest bardzo ciekawa rzecz. Tak więc dzisiaj o tym księżycowym drewnie. Naprawdę świetne projekty robi pan Toma. Jest jego wykład po polsku.
Możecie sobie w internecie zobaczyć. Nie wiem, jak to można określić, że jest kolejny oszust. Wszędzie są sami oszuści, którzy chcą wyciągnąć pieniądze i tak dalej. Nikt nikogo nie zmusza. To po pierwsze. A po drugie myślenie takie, że wszyscy dookoła chcą nas oszukać, jest czymś chorym, jest czymś nienormalnym. To jest życie w matriksie systemu. Nie ufaj nikomu, tylko państwu, tylko korporacjom i temu, co ci mówi telewizja. To jest niebywałe. Albo w ogóle nikomu nie ufasz.
W „Archiwum X” się zgodzę. Trust no one. Trzeba mieć ograniczone zaufanie do ludzi, nie traktować wszystkich jak dziecko, być ufnym do każdego. Oczywiście, że nie. Ale większość ludzi jest uczciwa. Nie chce nas oszukać. Tu się ktoś pyta o dywanie. Zależy jakim. Wydaje mi się, że jest różnica po naturalnym dywanie, a po sztucznym. Ja tak odczuwam, bo robiłem eksperymenty na bosaka po dywanie naturalnym lub częściowo naturalnym, a w 100% sztucznym.
Są takie wykładziny w 100% sztuczne. Spróbuj się przejść po dywanie takim naturalnym, wełnianym albo bawełnianym. Jaka jest różnica? Jest różnica. Wykładziny też jeszcze są w miarę, ale dużo lepsze są dywany, nawet nie w 100% wełniane czy bawełniane, ale w dużym procencie. Więc tak to wygląda. Ciekawe z tym dywanem. Natomiast spróbujcie się po drewnie, po drewnianej podłodze przejść. Pomimo że to lakier jest, to trochę psuje to wszystko pewnie, ale z drugiej strony drzazga ci nie wejdzie, a tak mogłaby wejść. Więc też nie jest to zły pomysł.
Zobaczcie sobie, wpiszcie sobie właśnie Erwin Toma i projekty pana Erwina Toma. Znaczy nie projekty, bo on nie był architektem. On nie projektował. On tam mówi, że niektóre koszmarki tam robili i tak dalej, że mu się nie podobało. Ale po prostu klient jest, wymaga, ma architekta i po prostu robią to, co jest w planach, to co jest zaprojektowane. Nie mogą potem wymyślić czegoś lepszego. Po prostu robią to, co chce klient, co chcą ludzie. Więc tak to jest. Naprawdę niektóre bardzo ładnie wyglądają. Nie mówię, że wszystkie, ale mnóstwo jest tam takich rzeczy, że jest do przechowywania filmów.
Jest takie w Austrii miejsce do przechowywania filmów celulozowych, gdzie panuje temperatura dwóch, trzech stopni Celsjusza cały czas. Jest odizolowane to drewnem. Niesamowicie. Jeżeli by to było zwykłe drewno, to nikt by sobie na to nie pozwolił. A jednak zrobili to, bo drewno księżycowe jest świetnym izolatorem. Temperatura nie wnika do środka. W zimie jest cieplej niż na zewnątrz, bo tam jest dwa, trzy stopnie, a może być ujemna na zewnątrz. A z drugiej strony w lecie jak mamy plus 30, to też to nam chroni, że tam tylko jest te dwa, trzy stopnie. Więc bardzo ciekawie. Trochę brakowało.
Oprócz Armona Cage'a nie było profesjonalistów od budowy budowli lańcuch, bo to jest najważniejsze, najciekawsze i nie wiem, czy się ktoś ze mną zgodzi budowlańców, że to najważniejszy materiał do dzisiejszego dnia. To jest właśnie drewno, a o nim się zapomina. Nie ma żadnych er brązu, kamienia łupanego, kamienia zwykłego, brązu, miedzi, stali. A wcześniej jeszcze żelaza. I tak dalej. A nie mówi się o erze drewna? Absolutnie. A drewno towarzyszy człowiekowi od początku. Jak zszedł z drzewa, tak? Później wykorzystywał gałęzie, później nauczył się obrabiać drewno za pomocą kamienia.
Czy jeszcze może wcześniej? Nie wiem, co było wcześniej: obróbka kamienia czy obróbka drewna. Ciekawe. Ciekawe, jak to było. Dobrze. Czy coś jeszcze miałem? Dam szansę jeszcze Markowi. Mówi, że zna się na obróbce drewna i gadam głupoty straszne, jeśli chodzi o obróbkę drewna i ogólnie. Ale obawiam się, że możesz trollować. Nie wiem, czy to twoje zdjęcie, bo wyglądasz jak ze stocka jakiegoś, ale może się mylę.
Dobra, to co wiesz o drewnie, Marku? Witaj. Halo, halo.
[03:16:54] - Halo?
[03:16:55] - Tak, jesteś na antenie.
[03:16:58] - O, super. Tylko powiedz mi jeszcze, czy słychać mnie na jednym kanale, czy na obu?
[03:17:03] - Słyszę, że trollujesz. Już słyszę. Ale okej, dobra. To powiesz, co wiesz o drewnie? Bo może faktycznie kiedyś trollowałeś, teraz już jest trochę lepiej i wiesz o drewnie dużo.
[03:17:15] - Akurat o drewnie wiem sporo, bo pracowałem przez ostatnie sześć lat w tartaku. Pracowałem przy wyrębie drewna. Jedna rzecz-
[03:17:23] - Dobrze, a jak się klei deski? Jak na przykład przetniesz drewno w dwie miejsca, to jak sklejasz deski?
[03:17:33] - Klejem, ale zależy jeszcze-
[03:17:34] - Ale nie. Jak je sklejasz? Jak je sklejasz, powiedz. Akurat to wiem z obróbki drewna. Proszę szybko. Słuchaj, jeśli sześć lat pracowałeś, to powiedz mi, jak sklejasz deski.
[03:17:45] - Pracowałem w tartaku i przy wyrębie drewna. To jest raczej rozdzielanie drewna.
[03:17:48] - Nie, każdy, kto pracował w tartaku, to wie. Jak sklejasz deski? To jest proste. Słuchaj, ja nie pracowałem w tartaku, a to wiem.
[03:17:59] - Przy pomocy kleju, ściski i po prostu sklejasz.
[03:18:02] - Nie, ale jak je sklejasz?
[03:18:06] - Że co?
[03:18:06] - Jak je sklejasz? Przecież musisz dwie, tak? Jak je sklejasz? To, że klej to każdy wie. To dziecko wie, że klej musisz mieć. Ale jak je sklejasz?
[03:18:16] - Chodzi ci o ułożenie sęków. Słojów. Tak?
[03:18:25] - Brawo! Brawo.
[03:18:28] - Przez sekundę po prostu nie wiedziałem, o co chodzi.
[03:18:30] - Dobrze, to jak? Teraz już pisałeś Wikipedię. To powiedz, jak je sklejasz? Jejku. Trochę długo. To chyba nie do końca cię dobrze nauczyli w tartaku.
[03:18:46] - Tak. Tylko że ja w tartaku pracowałem przy heblowaniu desek, nie przy klejeniu.
[03:18:49] - Dobra, dziękuję. Dziękuję. Boże Święty. Nie, to troll powinien się trochę dokształcić. Jak już chce zabłysnąć, to powinien wiedzieć, jak się skleja. Jak słoje do siebie muszą pasować, prawda? Bo słoje mają to do siebie, że jak zetniemy drewno, to mają to do siebie — to już na przyszłość też do wszystkich trolli wam powiem — że mają zasadę, że się prostuje. Deska jakby się odkształca. Jak mamy słoje, to one jakby chcą się prostować. Czy dobrze mówię?
Już teraz trochę zapomniałem. Już nie wiem, z której to strony, ale trzeba je odwrotnie skleić deski. Nie możesz słojami je sklejać w tym znaczeniu, że ona się wygina do środka. Nie wiem, czy łapiecie. Już nie pamiętam, czy one się te słoje rozprostowują nam, czy się bardziej naginają, ale chyba się one rozprostowują. Czyli w kierunku jak mamy słoje z deski ciętej, to ona się nam wygina w jedną stronę i musimy tak skleić, żeby kontrować te wygięcie. Tak się je skleja, nie? Tam ktoś mówi, że desek się nie skleja. Skleja się coś tam. Może się nie skleja, ale czasem potrzeba.
Nie wiem. Jak się nie skleja desek? Ale czasami się skleja i czasami potrzebujemy deski skleić jedną do drugiej gdzieś tam. To jak nie? Ja pamiętam, miałem taką sytuację, że jedną z drugą sklejałem i łączyłem. I miałem właśnie człowieka, który pracował w tartaku, pracował właśnie jako stolarz czy coś, uczył się. Nie wiem, rok czasu pracował wcześniej. Nie za długo, ale mi właśnie mówił o tym, że trzeba tak to robić, żeby wtedy nam się te deski nie rozjeżdżały. Także tak to wygląda. No ale dobra.
Tutaj muszę jeszcze kolejne konto zablokować trollowi. Także deski się skleja gdzieś tam. Ja nie wiem, nie znam się na tych sprawach, ale wiem, że gdzieś się klei, gdzieś tnie się, później się coś z nimi robi. Na przykład w Ikei meble mam. To wiadomo, że są klejone, tak? Jak możesz mieć jakieś długie? Tylko że w odpowiedni sposób są klejone, też właśnie w ten dobry sposób. Mamy na przykład jakiś dwumetrowy słupek i to nie jest tak, że z jednego elementu, tylko jest ileś fragmentów drewna i one są ze sobą łączone i klejone. Przypatrzcie się na meblach z Ikei, że w dłuższych belkach widać, że to są łączone elementy. To nie jest jeden wielki element zrobiony z drzewa, wycięty, tylko są z małych fragmentów klejonych składane.
Także niestety. Dzisiaj jest atak trolli, o trollach już troszeczkę porozmawiałem. Mam dane o tym, informacje z przecieków, że część ludzi robi to za pieniądze. Jan Błotnik dzwoni. Proszę ciebie, Janie Błotniku. Trzeba naprawdę, żeby dobrać i dzwonić. Jan Błotnik. Nie wiem, o co chodzi, ale dzwonią. Trzeba sobie jeszcze ksywę jakąś dorobić. Dobra, odbiorę tego trolla jeszcze raz.
Jan Błotnik niech będzie. Witaj, Janie Błotniku.
[03:23:07] - Halo?
[03:23:08] - Tak, jesteś na antenie.
[03:23:10] - Jestem drwalem i matkę ci jeb...
[03:23:16] - Już na koniec. Ale widzicie, że Jan Błotnik się nazwał. Odebrałem i wiedziałem, że troll. Ale powiedzcie mi, co trzeba mieć w głowie, żeby nawet sobie ksywy nie wybrać dobrej? Chociaż mogło być tak: Jan Błotnik, odbieram, on udaje normalnego, że nie trolluje i na sam koniec zatroluje, a nie od razu na samym początku. To by było dobre, ale zostawmy. Za tydzień będę miał pewne ciekawe informacje o trollach, także przygotujcie się. Okazuje się, że jeśli chodzi o trolle, to nie jest na zasadzie takiej, że sobie jaja robią. Robili do pewnego momentu, ale później, kiedy się już pojawiły pieniądze pierwsze, to większość za darmo to robi, bo większość nie jest zbyt mądra. Natomiast część naprawdę kumatych ludzi ma za to szmalec.
Pewnie nieduży, nie wiem ile, nie znam tych wypłat, ale jakieś śmieszne. Nie wiem, 500 na tydzień złotych, może 100 złotych na tydzień. Myślę, że z 500 mogą dostawać. Byłoby mi naprawdę bardzo miło i czułbym się dowartościowany. Może będzie tylko 50 złotych albo 10 złotych płacą, albo pięć złotych za audycję. Jakby pięć złotych płacili, to by mi było trochę głupio. Przejdźmy jeszcze na sam koniec do tematu księżycowego drewna. To jest bardzo ciekawy temat, który każdy z was może sprawdzić przy budowaniu różnych rzeczy. Myślę, że ten temat można rozszerzyć, bo to nie tylko drewno jest. To są wszystkie organizmy żywe, a przede wszystkim roślinne.
W tej fazie, wydaje mi się, mogą być. Tutaj mi potwierdził Jan Dynamin, że ma płacone od tożsamości. Tożsamości, płatności. Tylko napisz, że nie 50 złotych, bo bym się załamał. Nie, że nie pięć złotych. 50 to już jest dobra cena. To już dla kogoś, kto by tam siedział i z piwnicy dzwonił, robił różne rzeczy, ataki i tak dalej, to 50 złotych sporo pieniędzy jest. Wracając do księżycowego drewna, wyobraźcie sobie, że pamiętacie straw bale domy, czyli to są z gliny, tak zwane z słomy i gliny. Nie. Słomy i gliny, ale zrobione z takich jakby cegieł słomianych.
Straw bale, czyli to są takie domy. Kurczę, jak to było po polsku? Ze słomy. Cegieł? Nie cegły, tylko... Dobra. Domy ze słomy. Zaraz sobie wpiszę. Kurczę, coś nie działa tutaj niestety. Nie poszło.
Chodzi o to, że wszystko działa. Jeżeli będziemy robili te domy z gliny i ze słomy, to tak samo słoma działa, że w odpowiednim momencie trzeba ściąć to zboże. Być może też na nasiona to wpływa, na inne rzeczy. Być może w innym momencie, nie w tym samym. Nie wiem, takie rzeczy trzeba badać. Oddziaływanie Księżyca na organizmy żywe jest przepotężne. Dużo bardziej niż nam się wydaje. I wtedy właśnie można testować, że na przykład ściąć zboże w tym momencie, a nie w tym momencie. Czy też na przykład zasiać w tym momencie, a nie w tym momencie. Czyli kołuje się trochę taka astrologia jakby, która na razie połączona jest z Księżycem, nie z innymi rzeczami.
Ze Słońcem to tak, to wiemy, że w odpowiedniej porze roku trzeba siać, że takie zboże trzeba siać wtedy. 13 marca siejemy. Tu o zimę to gdzieś tam jeszcze, prawda? Późną jesienią się sieje i tak dalej. Także tutaj Galakcja pisze, że są niespiskowe domy z drewna. Czy są niespiskowe? Oczywiście, że nie. Bo jaki spisek? Spiskiem jest tylko to, żeby były materiały, które są wytrzymałe ponad to, co system chce, czyli wszystko to, co robimy. Niezniszczalne żarówki.
Niezniszczalne w tym sensie, że się nie przepalają. Na przykład bańka się nie bije tej żarówki. Co możemy jeszcze powiedzieć? Jeśli chodzi o sprzęt elektroniczny, się nie psuje, bardzo rzadko psuje, jeżeli w ogóle, wytrzymuje 50 lat, 40 lat. Urządzenie, które chodziłoby 20, 30 lat, można powiedzieć, że jest urządzeniem już prawie na całe życie. Nie jest na całe życie, ale prawie. Natomiast już 50-letnie, można powiedzieć, że prawie na całe życie już jest. Na całe życie 50 lat. I taką gwarancję daje właśnie pan Toma. Czyli on daje nieskończoną, umówmy się, dopóki jego firma, bo on już też jest w średnim wieku człowiekiem, przed sześćdziesiątką, więc te 50 lat to jest dla niego całość, na całe życie swoje ma.
I on mówi, że nie miał żadnej reklamacji. Nie miał żadnej reklamacji z tych domów i tych obiektów, które robił. Tak, to są domy pasywne. To jest bal słomiany, bal od słomiany. Kostka słomy, właśnie. Nie cegła, kostka słomy. Kostka słomy. Bal słomiany. Tak, bale bal. Bal słomiany to w ogóle czegoś takiego nie znałem.
Ale wiem, o co chodzi. O te domy, które w Polsce są też już robione, czyli straw bale, czyli zrobione z gliny. Czyli odpowiednio też słomę powinno się przygotować, w odpowiednim momencie ściąć zboża i wtedy gwarantuje nam to odpowiedni materiał. Straw bale oczywiście tańsze jest niż drewniane. Wydaje mi się, że drewno jest lepszym materiałem niż słoma, ale słoma pewnie jest tańsza. Na pewno tańsza. Bale słomiane są w Polsce 1,00 zł, 1,50 zł kosztuje. Ale jakiej wielkości? Nie napisali. Kilkaset takich, czyli kilkaset takich bali.
Czyli powiedzmy 5 000, 6 000 złotych kosztuje materiał budowlany. A cegłówki ile by kosztowały? Materiał dużo więcej. Wielokrotnie więcej. Więc to wychodzi dosyć tanio. Okej, więc to po prostu dotyczy wszystkich organizmów, także innych materiałów budowlanych opartych o rośliny czy zwierzęta. Też szelak na przykład ze zwierząt jest, prawda? Płyty kiedyś były robione szelakowe, też materiał bardzo był poszukiwany i ważnym materiałem budowlanym przed plastikami. Jeszcze nie było plastików, to tego typu rzeczy się stosowało. Także tak to widać.
Dobra, kończymy na dzisiaj. Dzięki, że byliście. Dzisiaj rozmawialiśmy o... Coś jeszcze miałem powiedzieć, kurczę, wypadło mi. Aha, że jeszcze w medycynie, oprócz tego, że zostało zbadane przez NASA, jeden doktor, który współpracował właśnie z Erwinem Tomem, znany doktor austriacki, doktor nauk medycznych, czyli nie doktor, który na uczelni pracuje, człowiek, który zajmuje się nauką leczenia, stwierdził, że badano po prostu drewno lub materiały płyt wiórowych różnych z okleinami, że u człowieka się kompletnie zmienia cała fizjologia człowieka. Dużo lepiej funkcjonuje właśnie z drewnem, z materiałami naturalnymi niż materiałami sztucznymi, niż z plastikiem na przykład. To jest udowodnione. To są rzeczy, które były badane i samo to chociażby świadczy o tym, że powinniśmy jednak mieszkać w materiałach nie żelbetu, nie rzeczach, które są przemielone jakimiś pierwiastkami stalowych czy jakichś innych, czy nawet tych plastikowych, tylko naturalnych bardziej. Chociaż mówi się plastik też pochodzi. Umówmy się, gdybyśmy drewno wzięli i zmielili je na drobny mak, tak jak się robi plastik na przykład z ropy, węgla, który jest też materiałem naturalnym, materiałem zwierzęcym czy roślinnym, węgiel roślinny.
Natomiast te węglowodory zostały pod wpływem ciśnienia zmienione w postać ropy czy węgla czy gazu, to jednak To wszystko jest sztuczne. To jest tak, jak porównać do GMO. To i to jest roślina. To i to zjemy i się niby najemy, ale efektem tego będzie zupełnie inna reakcja. Zupełnie co innego się stanie. Tak samo jak mamy GMO w jedzeniu naszym, tak samo tutaj mamy te sztuczne materiały, które są oczywiście prostsze w produkcji i tańsze i łatwiej zrobić z nich masową produkcję. Na przykład zrobić cegły jakieś czy zrobić materiały, beton, który można wylewać i łatwo budować. Oczywiście drewno nie nadaje się do wszystkiego. Jak tamę byśmy wielką zrobili, Hoover Dam na przykład, Tama Hoovera czy ta większa jeszcze Czterech prezydentów, czy inaczej ona się nazywa? Taka jeszcze większa od Tamy Hoovera.
Ta w Chinach jest większa też, ale Hoovera jest też bardzo duża. Wiadomo, że tam beton najlepiej się sprawdzi. Drewno raczej nie utrzyma takich ilości. Może gdzieś tam, ale łatwiej jest wybudować taką sprawę. Tutaj ktoś pisze o tym, że ściany z konopi można i są siedem razy mocniejsze od betonu. Konopie oczywiście były stosowane w budownictwie kiedyś. Sznurki były robione bardzo dużo. Więc naprawdę bardzo fajnie i być może to było powodem, żeby plastik wszedł w to miejsce. Rockefeller mógł. Kto na plastiku zarabiał dużo?
Mówi się, że firmy jakieś różne. Przecież Rockefeller był handlarzem ropy, a większość z ropy wytwarzano plastików. Cały przemysł powstał i on się cieszył z tego tytułu. Więc że wprowadzono, że konopie to jest zło, bo to narkotyki. Może nie chodziło o to, że to narkotyki, żeby zakazać narkotyków, tylko o to, żeby usunąć wielkiego konkurenta, który był nawet tańszy od plastików, przynajmniej w początkowej fazie. Czyli konopi. Okej. Na wielu forach jeszcze jest. Możecie sobie zobaczyć w tym temacie ludzie opisują i nawet są zainteresowani dosyć mocno. Na forach budowlanych też można sobie zobaczyć.
Te tematy są, ale mówię wszystko zaczęło się w 2017 roku dzięki Balls TV, youtuberowi z Niemiec, który tym tematem się zainteresował i przedstawił go Polakom. I ruszyła lawina. Bardzo dużo ludzi zobaczyło ten filmik, prawie 600 000 osób. Czyli nie jest tak źle. Oczywiście to nie jest jeszcze 10%, jest 1%, trochę ponad 2% powiedzmy. 2% Polaków, 1% uwzględniając, bo dużo ludzi obejrzało go z Polonii, czyli z Polaków, którzy są poza Polską też. To przyjmijmy, że 1% ludzi polskojęzycznych zobaczyło ten film. Nie jest tak źle. 1% to jest lepiej niż zero. Natomiast jeszcze trochę brakuje, żeby trochę więcej ludzi się dowiedziało o tych sprawach, bo są bardzo ważne, które mogą zmienić naszą rzeczywistość.
Ktoś zacznie badać ten temat, okaże się, że przejdziemy wtedy w dużej mierze na drzewo, że drzewa będą sadzone, że będą uprawiane i tego drewna będzie dużo, dużo więcej niż jest w tej chwili. To będzie przyszłość nasza. Kto wie, jak to się wszystko rozegra. Sam jestem zaciekawiony tym tematem. Tutaj w Irlandii jest problem, że nie ma za bardzo drewna, ale będzie można spróbować drzewo ściąć. Drzewo ściąć legalnie oczywiście i przetestować takie drewno w odpowiednim momencie. Ściąć i je przechować w tartaku i tak dalej. Okej, dobra. Dobrze, to na dzisiaj to już wszystkie rzeczy. Dzięki, że byliście z nami.
Znaczy z nami, ze mną. Co mi się włącza z nami. Z nami trollami też. Z nami i trollami. Okej. Dzisiaj rozmawialiśmy o księżycowym drewnie. W przyszłości będą tematy inne, ale budowlane na pewno też będą powracały. Drukarki 3D do domów też ciekawy temat. Natomiast tak, natura jest najważniejsza nie tylko do jedzenia, ale także do przebywania z nią. Mówię, zdejmijcie skarpety, buty i sprawdźcie, jak to jest w naturze.
Trzymajcie się! Miłego weekendu wam życzę. Cześć! Do usłyszenia za tydzień. Hej.
[03:39:54] - Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost or imagined clean? Did you play with a python when he came for his feed? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?