[00:01] - Teoria chaosu.
[00:21] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w wielu polskich radiach. Już ciężko je wszystkie zliczyć. Między innymi w Radiu Paranormalium, Nocnym Radiu, Radiu Dreamtime, w Radiu Wolny Wilno, LCP Radiu i innych radiach. Pozdrawiam was wszystkich retransmitujących tę audycję. Dziś jest 16 czerwca 2017 roku, czyli lato już się zaczęło i także tutaj, skąd nadaję, z Irlandii pod Dublinem. Muszę wam powiedzieć, że jest bardzo ciepło w mieszkaniu. Tutaj mam koło siebie gdzieś 26 stopni, ponad prawie 27. Na zewnątrz 17, może 18, ale jakoś dziwny budynek jest, że po prostu się nie wychładza.
Chyba wiem, co przeżywają ludzie, którzy mają takie podobne warunki klimatyczne. Jest bardzo gorąco, to wtedy powietrze stoi gdzieś. Akurat dzisiaj nie ma jakiegoś wiatru za bardzo. Okno otwarte. Także jeżeli słyszycie też jakieś odgłosy dodatkowe, no to trudno po prostu. Nie mam niestety dobrze wyciszonego. Nie mam klimatyzacji. Nie potrzeba, umówmy się, jeszcze póki co nie potrzeba. Natomiast jest to dziwne, że ten budynek jakoś tak jest zrobiony, że jest strasznie ciepły. Nie wiem, jak to można interpretować.
Czasami tak się buduje, prawda? Że na zewnątrz jest chłodniej niż środku, ale chyba to jest normalne. Budynek się nagrzewa i tak dalej, i tak dalej. Okej, zostawmy te sprawy fizyczne, budowniczę. Do nich za chwilkę jeszcze powrócimy, do budownictwa. Polecam wam wchodzić na stronę audycji teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, także wielkie podziękowania dla wszystkich sponsorujących audycję i także dla wszystkich słuchaczy, którzy słuchacie tej audycji. Także którzy się nie zgadzają z audycją, bo oczywiście zgadzanie się z audycji to jest sekta. Znaczy w 100%. Jeżeli mamy 100% zgadzających się z daną audycją, 100% aplauz i akceptacja to jest sekta albo komunizm.
Też może być komunizm, bo jak ktoś jest przeciwko, to nie słucha, bo jest albo w więzieniu w komunizmie, albo w psychuszce. Natomiast w demokracji, na etapie rozwoju, w jakim jesteśmy, jeżeli mamy wolność słowa, to absolutnie wszystko jest dopuszczalne, jeśli chodzi o mówienie. Już robienie niekoniecznie. Niektórzy twierdzą, że namawianie, mowa nienawiści, namawianie do morderstwa i tak dalej, podpuszczanie. Tak, to faktycznie może nie jest w porządku, ale mówię, to jest na przykład jak jakiegoś chorego psychicznie ktoś podpuszcza gdzieś tam, żeby mordł i tak dalej, to faktycznie można to rozpatrzyć, że jeżeli zostanie faktycznie popełniony czyn, to takiego człowieka absolutnie wtedy można skazać, że kogoś tam pchnął do danego czynu. Pamiętacie pana Cybę? Ryszard Cyba, czy jak on tam się nazywał, ten morderca, co zabił współpracownika posła PiS-u? On był byłym członkiem Platformy, ten pan Cyba. On siedzi do dzisiaj w więzieniu. Zabił pistoletem.
Czy można wtedy Platformę rozwiązać, partię? Bo ona namawiała do aktów przeciwko PiS-owi. I doszło do tych aktów. Czy ktoś poniósł konsekwencje jakiekolwiek? Absolutnie nie. Więc o czym mówimy? Ale jak najbardziej odpowiada za to pan Cyba. Przecież to był dorosły człowiek, w pełni poczytalny, więc każdy odpowiada za siebie. Można powiedzieć, że ktoś Breivika, tak? Może się wydarzyć taki Breivik w Polsce czy gdzieś indziej, bo w tej chwili ta propaganda anty, nie tyle antyislamska, co pronarodowa, czyli tylko to, co jest polskie, dobre.
Raczej to chyba w Polsce czy krajach środkowej Europy jest ta mocniejsza propaganda. Z kolei na Zachodzie jest odwrotna propaganda. Nie ma wyśrodkowania, nie ma dążenia do prawdy. Dobra, zostawmy te polityczne sprawy. Tydzień temu tym się zajmowałem, więc najwyżej jeszcze dzisiaj troszeczkę bym chciał o tym powiedzieć na samym wstępie, tylko troszeczkę powiedzieć o tych sprawach, że mogłem, nie wiem, może źle coś powiedziałem, może źle zostałem zrozumiany. Troszeczkę naprostować pewne rzeczy. A teraz mam jeszcze newsy dla was. Newsy z ostatniego tygodnia dzięki przede wszystkim kolesiowi z Niemodlina, ale także będę miał newsa od Adama. Dobrze, to pierwszy news jest od kolesia z Niemodlina. Właściwie o Wielkiej Brytanii, czyli o tym budowniczy, jak można powiedzieć news.
Budowniczy, źle to powiedziałem. Był pożar wieżowca Grenfell Tower w Londynie. To jest 24-piętrowy wieżowiec, mieszkania. Wieżowiec socjalny, czyli mieszkania takie tańsze, nie apartamentowiec jak w Polsce niektórzy tłumaczą. Apartamentowiec z apartment block . Trzeba się angielskiego uczyć. To oznacza po prostu blok, taki w polskim rozumieniu, blok mieszkalny. Natomiast niektórzy niby znają angielski, ale trochę inaczej, na odwyrtkę. Tak pamiętam, jak jedna z moich nauczycielek mówiła, na odwyrtkę, czyli w innej logice. Ale w normalnej logice to jest zwykły blok mieszkalny o obniżonym standardzie, czyli taki socjalny.
Zginęło prawdopodobnie ponad 100 osób. Jeszcze wszystkie ofiary nie są znalezione, wszystkie ciała. Dlatego oficjalnie chyba 30 osób zostało znalezionych, ale może być faktycznie więcej. Doszło do tej tragedii. Nie wiadomo dokładnie z tego, jak to można powiedzieć, jeszcze dzisiaj jest określane, że za wcześnie na spekulacje. To powiedział zarządca Grenfell Tower. Co się dokładnie stało? Tutaj po prostu jest prowadzone śledztwo. W większości zamieszkiwany był ten blok przez muzułmanów, więc może była jakaś akcja narodowców albo odwet jednych muzułmanów na innych muzułmanach. Trudno powiedzieć, co się stało.
Może po prostu wypadek w sensie takim, że zaprószenie ognia albo piroman jakiś podpalił. Różne rzeczy mogło być, także to nie jest takie do końca jasne. Po prostu prawdopodobnie on był źle zbudowany. Inaczej, zła izolacja była, zewnętrzna strona budynku się bardzo łatwo zapaliła, ale ten budynek po prostu prawie cały, praktycznie wszystkie mieszkania się spaliły od A do Z. Nie zawalił się jak WTC 1, 2 i 7. Natomiast był dużo niższy niż te WTC, więc dlatego ja bym to tak, jakbym był profesorem budownictwa, powiedział, że dlatego właśnie, że był niższy, pomimo że był większy pożar i objął cały budynek, to i tak to było za mało, żeby ten się zawalił. A z drugiej strony WTC miało więcej stali, mniej cementu, betonu, a tutaj było więcej betonu, cementu, a mniej stali, więc to powoduje, że beton jest wytrzymalszy niż stal. I jakbym jeszcze dopowiedział do tego, idźcie spać Polsko, idźcie spać Polacy, idźcie spać inne nacje. Wszystko rozwiązaliśmy za was tutaj. Profesor budownictwa rozwiązał wszystkie problemy i już wiemy, dlaczego to wszystko się stało.
Tak jak czytałem, polscy profesorowie też tłumaczyli, co się stało z WTC. To też tłumaczyli, że temperatura się podniosła bardzo wysoko, bo były wybuchy, było paliwo samolotowe i to spowodowało podniesienie temperatury. I pomimo, że objęło tylko kilka pięter, to po prostu tak temperatura podniosła się, że spowodowało stopienie się stali. Stal zaczęła się uginać, rozgrzewać, uginać, co spowodowało zawalenie WTC 1, WTC 2. Co do WTC 7 jeszcze nie mówili nic ci naukowcy, jak czytałem, to trudno było dywagować jeszcze. Ale tacy bardziej rozgarnięci czy profesorowie budownictwa, czy ogólnie ludzie zajmujący się profesjonalnie czy wyburzaniem, czy właśnie budownictwem blokowym, czy wysokościowym, o tak może powiem, to stwierdzili, że WTC 7 wygląda absolutnie jak kontrolowane wyburzenie. I jeszcze tam jeden specjalista od kontrolowanych wyburzań stwierdził w telewizji, że musieli się spieszyć, bo mieli tylko 10 godzin nawet na zrobienie tego, więc mieli tylko kilka godzin na podłożenie ładunków albo były ładunki wcześniej podłożone w WTC 7 i to już by rozwiązywało sprawę, że już byli przygotowani na odpowiednią chwilę. A dlaczego? To odsyłam do wcześniejszych audycji Teoria Chaosu lub też do neta, internetu. Tam jest bardzo dużo materiałów, które możecie znaleźć.
Dlaczego WTC 7 zostało odpalone? Niektórzy twierdzą, że samo z siebie się zawaliło, a niektórzy twierdzą, że jednak były powody, żeby wyburzyć, zrobić kontrolowane wyburzenie. Oczywiście to jest spiskowo, bo jak ktoś mógł w ogóle wyburzyć budynek, który był zaatakowany? Ten się nie zawalił, także nie wiadomo, co jest. Na razie nie ma dowodów na to, że to był atak terrorystyczny, ale kto wie, jak to było dokładnie. Także to jest pierwsza sprawa. Kolejny news jest od Adama. Dzięki Adamie. Można zaśpiewać, że wsiąść do pociągu byle jakiego. Byle jakiego.
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, ale chip musi w ręku być. Tylko w Szwecji możecie pojechać pociągiem z chipem w ręku, z chipem pod skórą, w dłoni. Jak najbardziej. Podskórny chip można wszczepić. Są maszyny do tego. Rozwiązanie niby z filmu science fiction, ale szwedzcy podróżni będą mogli już zapisać bilet w układzie scalonym wszytym pod skórę dłoni. Wspaniale! Oczywiście nie zgubi się takiego biletu. Same zalety. Nie wiem, co jeszcze można powiedzieć.
Nie zgubi się. Co jeszcze można? Oprócz tego, że się nie zgubi biletu. Wszyscy będą wiedzieli, gdzie jesteś. Nikt cię nie zaatakuje przez to. Jak coś ci się stanie, od razu pomoc ci wyślą, bo będą wiedzieli, że zasłabłeś, bo może ten chip jeszcze będzie mógł kontrolować twoje zdrowie. I tak dalej. Natomiast to mogłoby się wydawać śmieszne, ale nie jest już takie śmieszne, jeśli spojrzymy na teorie spiskowe. I już o tych sprawach mówiłem w 2010 roku. Natomiast wiele lat wcześniej jeszcze mówili tacy zachodni teoretycy spisku jak Alex Jones, jak też o tym mówił David Icke i wielu innych.
A tak naprawdę pierwszy chyba o tym powiedział, nie spotkałem się z tym wcześniej, ale pierwszy chyba Aaron Russo, który o tym chipie dowiedział się od Rockefellera. Natomiast nie wiem, czy ktoś wcześniej. W sumie nie sprawdzałem tego, czy ktoś wcześniej śledził ten temat chipów podskórnych. Musiałbym sprawdzić, ale wydaje mi się, że to Aaron Russo jako pierwszy. Zresztą to nie było takie proste. To był 2004 rok, 2003 może, coś takiego. Może 2002. Na pewno po 2001 roku. Nie, bo to nawet chyba w 2001, chyba już w 2002 i później gdzieś. Musiałbym sprawdzić.
2003 rok po raz pierwszy. Później to zostało umieszczone w filmie, jak pewnie oglądaliście Zeitgeist. Też oglądałem ten film oczywiście, chociaż wcześniej pamiętam, to oglądałem rozmowę Alexa Jonesa z Aaronem Russo przed jeszcze. Przed Zeitgeistem. Natomiast większość ludzi jak ogląda Zeitgeist, to odkrywa właśnie te informacje o chipach. One były wcześniej oczywiście. Natomiast to można powiedzieć, że obiegło cały internet. Jednak ludzie się dowiedzieli o tym. I byłoby faktycznie to śmieszne i nie jest to już takie śmieszne, bo jest to plan po prostu zachipowania ludzi na świecie w tym celu, aby wszystkie pieniądze zostały tam zgromadzone, wszystkie dane o tobie i byś był cały czas pod kontrolą. Bo wiadomo, telefonu można nie nosić, dokumentów można nie nosić, jak nawet chip RFID jest i tak dalej, więc wtedy różnie.
Można mieć jakiś fałszywy dokument, być może. Być może można mieć telefon nie na swoje nazwisko, więc to takie rzeczy, które łatwo sobie załatwić. Natomiast jeżeli mamy chip pod skórą, to już będzie troszeczkę trudniejsze. A poza tym chipy też mają opcję self-destruction, czyli że elektroniką wysyłając kod będzie można rozlać lit czy jakieś substancje z tego chipa zabijając człowieka. I to jest też planowane, robione, bo na tym to polega, że będziecie pod pełną kontrolą. Będą mogli cię zabić jednym przyciskiem. Pach! I nie żyjesz. Ale ludzie są na tyle głupi, tak jak to określał Milton William Cooper, sheeple, czyli ludzkie owce, że w większości jednak na to pójdą, szczególnie jak dostaną pieniądze, jak na przykład nie będzie można pracować bez tego, czy też nie będzie można jeździć pociągami bez tego. Dziwne, że ludzie doprowadzają do takiej sytuacji.
Nie protestują przeciwko temu. Mnie to zadziwia. Natomiast Szwecji to wszystko uchodzi, bo Szwedzi są prekursorami wprowadzania nowego porządku świata. Czyli walka z gotówką totalna i wprowadzanie nowinek globalistycznych, takich właśnie komunistyczno, można powiedzieć, feudalnych, czyli po prostu pełna kontrola społeczna. Rok 84. Pełna kontrola społeczna. Niektórzy porównują to do komórek, że przecież w komórkach też mamy, czy nie chipy, ale numery, które można też sprawdzać, komórki, że to twoja SIM-a i tak sczytywać, więc wszyscy wiedzą, gdzie jesteś. Ale nie masz wszystkich pieniędzy w komórce. I nie można cię zabić komórką. To są absurdalne rzeczy.
Natomiast jeżeli ktoś nie widzi różnicy pomiędzy chipem pod skórą a komórką, to też gratuluję, bo też się chyba z czymś swoją głowę zamienił. Znaczy tylną część ciała na głowę zamienił i też po prostu chodzi odwrotnie niż powinien. Także tu też to chciałem rozwinąć. Wystarczy doza tylko logiki. Ale dobrze, to wprowadzają. Pierwsza usługa na świecie. Będzie specjalna aplikacja, którą będzie można z telefonu gdzieś tam obsługiwać też, a konduktor podczas kontroli tylko skanuje dłoń i odczytuje dane. To jest niesamowite, jak ludzie się na to godzą, że bilety są nieimienne. Przecież pamiętam PKP. W różnych miejscach kupowałem bilety, ale nigdy nie podawałem imienia, nazwiska.
Jeżeli któryś kraj wprowadza, że są tylko imienne bilety, to oznacza, że jest pełna kontrola, tak jak na lotniskach, tak jak w samolotach jest pełna kontrola. Musisz podać imię, nazwisko, musisz wszystko podać. Niedługo pewnie ile ważysz i tak dalej, ale są już rzeczy, żeby się odprawić, powiedzmy, z samolotu, samemu można się odprawić, sczytują jakieś informacje z paszportu. Podejrzewam, że sczytują więcej informacji niż tylko imię i nazwisko, bo tam jest rysopis, wzrost i tak dalej. To są absurdalne rzeczy, które pokazują, że idziemy w stronę faszyzmu totalnego, czyli totalnej kontroli. I do tego to dąży. Dąży do tego, żeby wszystkie środki transportu były jak samoloty. Potem na lotniskach może wprowadzą też niedługo. Musimy z tym walczyć. Musimy głośno przeciwko temu protestować.
Jak mieszkacie w Szwecji, to powinniście. Ja nie mieszkam w Szwecji, to nic z tym nie robię. Natomiast jeżeli by coś takiego było wprowadzone w Irlandii, na pewno bym na ulicę wyszedł, czy nawet w Polsce. Specjalnie bym przyjechał do Polski, żeby protestować przeciwko temu. Natomiast w Polsce na razie jeszcze się nie odważają, żeby tego typu rzeczy robić. Myślałem, że to jest żart, ale to jest prawdziwy news z tym czipem. Kolejny newsik jest od kolesia z Niemodlina o zaległych wypłatach. Inaczej. Nie, to odwrotnie. Jeszcze poczekajcie.
Tu mam źle. O badaczach bieguna, badaczach globalnego ocieplenia, można powiedzieć. Chcieli zbadać, jak to tam jest na polach Arktyki i niestety utknęli w lodach tej Arktyki, czyli na północy świata. Kolejny raz, to już któryś raz jest. Nie wiem, to się nazywa Ship of Fools, ale to chyba ktoś im nadał tą nazwę. To nie jest nazwa statku czy tej wyprawy, czyli Statek Głupców. Jest duża prawda też z drugiej strony, propaganda, że tutaj nie ma czego badać, bo to jest zupełna głupota. Raczej się skłaniam ku temu, że faktycznie nie ma tego ocieplenia, ale kto wie dokładnie, jak jest? To nie jest takie proste, żeby stwierdzić. Natomiast to już takie aprioryczne określanie, że już wiedzą dokładnie, jak to wszystko się kręci naukowcy, że to człowiek powoduje globalne ocieplenie.
Chyba to nie jest takie proste, to jednak dużo więcej wymaga badań i okazuje się, że te lody rosną. To znaczy jest większa czapa polarna, czyli jakby się tutaj troszeczkę coś ochładzało. Trudno powiedzieć. To są bardzo skomplikowane zmiany klimatyczne, to są rzeczy, których przede wszystkim nie można przewidzieć, a po drugie są bardzo skomplikowane. Przewidzieć można na tydzień wprzód pogodę i też z pewną dozą pewności. Natomiast na rok wprzód chyba nie ma takich. Wiem, że zawsze Amerykanie coś tam mówią o Polsce czy o Europie i tak dalej. Nigdy nie trafiają, zawsze jakieś bzdurne ich są prognozy. To są bardzo skomplikowane sprawy. Tam występuje fizyka chaosu.
Nie żartuję. Jest coś takiego, nie wiem, czy to się nazywa fizyka chaosu. Może się dokończymy. Matematyka chaosu. Na pewno działania, które doprowadzają do bardzo skomplikowanych działań. Inaczej, drobne zmiany doprowadzają do olbrzymich zmian niemożliwych do przewidzenia w naszych układach równań. I to odkrył Tom chyba, taki matematyk francuski. Tak mi się wydaje, że to on chyba jako pierwszy, jeszcze przed II wojną, w pierwszej połowie XX wieku to jeszcze było. Takie właśnie ciekawe historie. Wszyscy się z tego śmieją, że utknęli, nie mają co zrobić i nikt ich chyba nie będzie chciał za bardzo ratować.
Chociaż ratować bez problemu, więc tego typu sprawy będą coraz częściej się pojawiały. Utknęli w lodach, czyli jednak te lody były większe niż myśleli, że są. Kolejny news też od kolesia z Niemodlina. Pozytywny akurat news o zakazie szczepień obowiązkowych. Oczywiście nie w Polsce. To jest niemożliwe w kraju dążącym do kraju trzeciego świata troszkę. Póki co, bo nie jest respektowana konstytucja nawet w Polsce absolutnie. Szwecja, tak. Tutaj mamy minus z tą koleją, a tu jest plus, że z konstytucji wynika, że nie wolno obowiązkowych szczepień wprowadzać. Było siedem propozycji.
To jest stary trochę news, ale teraz dostałem, 10 maja parlament szwedzki odrzucił. Nie wiem, czy już o tym nie mówiłem, a może już mówiłem, ale jeszcze raz to powiem. Polityka zmuszania do szczepień jest sprzeczna z prawami konstytucyjnymi i tutaj to orzekł po prostu rząd i nie ma tutaj dyskusji z tym, także tego nie będzie, na szczęście. Na razie nie ugnął się przed naciskiem Big Pharmy i to jest kraj bardziej poważny, pomimo że w drugą stronę trochę źle idzie. Tutaj jeszcze na marginesie wam powiem o Szwecji, że to, że jest najazd muzułmański w Szwecji, wbrew pozorom może Szwecji wyjść na dobre, bo w tej chwili ten naród dąży dokładnie do tego, co planuje nowy porządek świata. A wierzcie mi, że nowy porządek świata będzie dużo gorszy niż inwazja islamu. Inwazja islamu to jest pikuś przy tym, co nam szykują globaliści. I tak naprawdę islamem, tak jak tydzień temu mówiłem, rozporządza, nad nim stoją globaliści. Niektórzy, tak jak pani Shadid, ta komentatorka, pół Syryjka chyba, czy pochodzenia syryjskiego, Polka, mówi o tym, że to muzułmanie globalistami po prostu tam zamiatają. Ona myli, jak to można powiedzieć, głowę z innym ciałem, z inną częścią ciała.
Głową są globaliści, niestety, taka jest smutna konstatacja. Oni zarządzają tym światem, bo to, co mówię, to są mega rasiści, to są mega rasiści, mega ludzie kastowi, absolutnie kastowi. Uważają nas za zwierzęta. Ludzi, którzy nie należą do ich kasty, do tej najwyższej kasty uważają za zwierzęta, a masonów, tych, którzy trochę tam niby kumają według nich, to uważają, może już niekoniecznie zwierzęta, ale takich podludzi. Podludzi, czyli ludzi takich niegodnych, tak jak Hitler uważał za podludzi Słowian, Żydów, Rumunów czy Cyganów i tak dalej. To właśnie ci globaliści tak uważają. Są mega w tym wszystkim nazistowscy wręcz, naprawdę od Hitlera się niczym nie różnią. Tylko tyle, że są sprytniejsi, bo nie piszą tego w swoich książkach, nie mówią tego publicznie, tylko na prywatnych spotkaniach, jak na przykład podczas obrad Grupy Bilderberg. Też wiedzą, z kim mogą o tym sobie porozmawiać, a nie ot tak sobie. I dlatego mogą im muzułmanie pomóc, bo muzułmanie na pewno nie będą żadnych chipów wprowadzali, na pewno nie będą walczyli z gotówką, walczyli z pieniądzem.
To absolutnie. Oni są przeciwnikami lichwy też, więc są zwolennikami takiego mocniejszego pieniądza. Chociażby Kaddafi chciał wprowadzić złotego dinara i dlatego po prostu szybko go zabito. Zabito później, ale jego kraj zniszczono i jego wyrugowano z rządzenia Libią, bo Libia był jednym z bardziej rozwiniętych krajów, który inwestował pieniądze, które czerpał z ropy i surowców naturalnych. W przeciwieństwie do krajów jak Arabia Saudyjska, Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które inwestują tylko w pozorne dobra. Nie inwestują w edukację ludzi, nie inwestują w produkcję czegokolwiek. Oni inwestują tylko w przejadanie: Ferrari, jakieś luksusowe samochody, budynki olbrzymie. W Emiratach Arabskich, w Dubaju, nawet tam znajomy ostatnio był, kolega z pracy, i był właśnie w Dubaju i opowiadał, że tam można było na nartach zjeżdżać, że jest po prostu wybudowany wielki hangar zaśnieżony i normalnie jest temperatura jakaś niższa, nie wiem, czy poniżej zera, czy koło zera, że śnieg się nie topi i tam można sobie po prostu zjeżdżać na nartach bez problemu. To są rzeczy kosmiczne, prawda? Natomiast czemu to służy?
To niczemu nie służy ze względu na to, że to nic nie buduje. Jeżeli skończy się finansowanie tego, czy z ropy, z gazu, tak jak w Katarze mamy gazu dużo, ale w Emiratach Arabskich dużo ropy, to się skończy cały kraj. Tam po prostu znowu powrócą 200 lat wstecz, kraj się cofnie o 200 lat. Tak bym zasugerował, o 200 lat się cofną. Więc tak to wygląda. Natomiast Libia chciała ten kraj, tego złotego dinara wprowadzić, rozliczanie ropy oczywiście za jakieś bardziej dobra, a nie na zasadzie płacenia pustego dolara, bo też myślał o euro, też myślał o innych walutach, czy z Chińczykami za ich RMB, czyli juana. Zaraz, juan czy jen? Jen to jest chyba japoński, prawda? Juan chiński, juana. No i cóż, nie ma faceta, nie ma człowieka.
Chciał zreformować, chciał dobrze coś zrobić dla Libijczyków i to jest niedopuszczalne przez Zachód. Więc tutaj muzułmanie po prostu pod tym są nieprzejednani. Na pewno nie są przeciwni do tego, co planują globaliści. No i to może być akurat dobre dla Szwedów. A to, że faktycznie liczba zabójstw, liczba gwałtów się zwiększa czy taki niepokój ogólny w kraju, to tak, to też jest minus tego. ... następuje. Ale patrząc na to, co Szwecja wyprawia, walka z gotówką, walka z chipami, ja nie miałbym nic przeciwko, tylko że globaliści pięknie to rozgrywają. Narodowców nie napuszczają na globalistów, tylko narodowców napuszczają, szwedzkich, na imigrantów. A mało tego, władza, która jest lewicowa, cały czas coraz więcej tych imigrantów przyjmuje, aż do granic możliwości.
To pięknie jest rozgrywane, ale cóż, nie jest łatwo to zmienić. Kolejny news jest teraz właśnie, też od Kresia z Niemodlina, o tym, że Polska niestety jest Bantustanem. Przynajmniej niektórzy uważają, że jest Bantustanem. Niemiecka korporacja Praktiker właśnie traktuje Polaków jak mieszkańców Bantustanu. Dlaczego? Bo zamiast wypłacić zaległe pensje swoim pracownikom, gdzie nie wypłacają już od paru miesięcy chyba, czy miesiąca, chyba nie od paru, ale od miesiąca, natomiast dostali zamiast tego wezwanie do zapłaty za straty, że odeszli od miejsc pracy pracownicy, że przestali pracować i każą im zapłacić. To coś niewyobrażalnego. To tylko w jakimś Bantustanie jest możliwe. Ta firma już poddała się procesowi bankructwa, zamykania się, natomiast syndyk powinien wejść tam i po prostu z majątku tego, jaki ta firma jeszcze posiada, przede wszystkim pierwsza rzecz, którą trzeba zrobić, to trzeba wypłacić pracownikom pensje. To jest, jak to tak kolokwialnie się mówi, należy im się jak psu buda.
To jest coś takiego, co jest w świecie nawet nie tyle cywilizowanym, co w jakimś świecie już nawet antycznym to się już należało. Chociażby w Biblii było to pisane, tak jak dwa plus dwa równa się cztery, to jest prawda stała. Niestety, jak tutaj tą bezczelność rozwiązać? Trudno powiedzieć. W Polsce sądy nie działają, to wszystko jest na głowie postawione, więc nie wiem. Trzymam kciuki za pracowników, ale raczej małe szanse, żeby coś tam. Może zaległe pensje gdzieś mogą odzyskać, ale jak ta firma jest tak bezczelna, to pewnie już poprzepłacali tak jak Amber Gold, prawda? Też gdzieś poprzerzucali pieniądze. Amber Gold akurat samolotami powywoził kasę. Się pytają, gdzie ta kasa jest, prawda?
Nie ma kasy. Amber Gold zniknęła, po prostu wywieziona samolotami. Pięknie to rozegrała Amber Gold. Jeszcze kiedyś powrócę do tej sprawy Amber Gold. Także tutaj taka niefajna sprawa, że korporacja niemiecka traktuje Polskę jak Bantustan. To powinno skończyć się. Polacy powinni walczyć o swoje, nie tyle prawa, tylko mówić głośno, wprowadzić akcję przeciwko Praktikerowi jakąś. Nie chcę już wszystkich Niemców oskarżać, ale też była bardzo niefajna reklama koncernu Audi, który pokazał wyższość Niemców nad powstańcami warszawskimi z Powstania Warszawskiego, że tam po prostu gdzieś umieścił pod pomnikiem, że przykrył pomnik ten samochód, że tu Niemcy wygrali Powstanie Warszawskie. Coś takiego bardzo niefajnego. Ale mówię, Polacy nie mają żadnej dumy.
Wszyscy później, nie mówię wszyscy, ale duża część Polaków po prostu zagryzła zęby, poszła do salonu i kupiła sobie Audi, prawda? To jest skandal. To byłoby niedopuszczalne we Francji, nawet w takiej Irlandii, żeby jakiś koncern tego typu, na przykład w Irlandii jakiś brytyjski coś takiego zrobił, to by była ogólnonarodowa nie tyle zmowa, co ogólnonarodowy protest, ogólnonarodowy bojkot tej firmy. Nawet nie trzeba by było żadnych reklamować i tak dalej. Ludzie po prostu by sami się zorganizowali, zbuntowali się przed kupowaniem produktów tej firmy. Ona tam przeprosiła, Audi przeprosiło, ale jeżeli ktoś takiego robi, to powinien odczuć swoją kieszenią to, że zamiast na przykład kilkunastu tysięcy Audi sprzedałby tysiąc Audi. Wtedy by zrozumiał swoją głupotę i więcej nikt by czegoś takiego nie robił. A może tak być w Polsce, że jeszcze zwiększy się sprzedaż, bo się mówi o Audi. Ludzie, durni Polacy pójdą kupić, bo to nie chodzi o to, czy ktoś jest patriotą, czy nie, ale jeżeli ktoś ci pluje w twarz, pluje w twarz twoim rodzicom, dziadkom, komukolwiek, to tak nie można. To tak jakbyśmy zrobili jakieś niemieckie Drezno.
Wzięlibyśmy w Dreźnie zrobili akcję, samoloty sprzedajemy i jakieś wypuszczali ulotki na Drezno, że tutaj Drezno, alianci i sprzedajemy wam teraz samoloty, ale nie spuszczamy tym razem bomb, tylko ulotki w Dreźnie, gdzie Drezno na przykład było zrównane z ziemią przez aliantów. Przecież ci mieszkańcy byliby zbulwersowani absolutnie. Podejrzewam, że z Niemiec taki koncern by był usunięty, pomimo to, że Niemcy są jacy są, ale mają swoją godność i tam nie byłoby nawet opcji takiej akcji. Tam tylko Polak jakiś przejechał samochodem mówiący prawdę o tym, że to były niemieckie obozy koncentracyjne, a nie polskie. I już była afera wielka i zakazali jeżdżenia temu samochodowi po Niemczech. To prawda była opisana, ale ktoś się zdenerwował, że Niemcy zafałszowują historię i jeździł po Niemczech z czymś takim. Nie pozwolili na to. To tutaj firma Audi sobie robi, co chce. To skandal był. To wszystko zależy od ludzi.
Pomimo że nie jestem patriotą, nie jestem narodowcem, ale ludzie powinni mieć honor, szacunek do siebie, samego siebie, do swojej rodziny, do narodu i tak dalej. Nieważne, czy jesteście narodowcami, lewicowcami, prawicowcami, nie ma to znaczenia. Ale jeżeli ktoś ci pluje w twarz, to nie można jemu nabijać kieszeni. To jest wstyd po prostu. Kolejny news, też od kolesia z Niemodlina, jest o zawałach serca. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan razem z inżynierami Toyoty postanowili zająć się tym problemem, czyli zawałów kierowców podczas jazdy, czyli kierowcy, którzy jeżdżą samochodami i którzy dostają tego zawału. Ma być projekt urządzenia, które ma być montowane we wszystkich, między innymi Toyotach, które ma monitorować serduszko, różne takie zmiany i wykrywać, jak ktoś ma zawał serca. Podejrzewam, że zawały serca podczas jazdy są bardzo rzadkie w stosunku do zawałów podczas innych funkcji. Mogę się mylić, nie patrzyłem na statystyki, ale tak mi się wydawało, że zawały serca mają osoby raczej w starszym wieku, podeszłym bardzo często, a one już często nie jeżdżą samochodami ze względów zdrowotnych i finansowych, ale często zdrowotnych, bo już nie dają rady. Maszyna ma się uczyć sama tego pomiaru i tak dalej, więc planują takie wdrażanie.
Nie wiem, jak to będzie wyglądało. Czy to będzie jakaś kamerka, która będzie sprawdzała? Raczej chyba tak. Inwigilacja totalna, że będą wszystkim chcieli to umieszczać we wszystkich samochodach. Mam nadzieję, że nie. Kolejny news także od kolesia z Niemodlina jest o popularnej sieci peer-to-peer, a właściwie The Pirate Bay, czyli Zatoce Pirackiej. The Pirate Bay. Po prostu Pirate Bay to Pirate Bay. Serwis wymiany plików peer-to-peer, który ma być w tej chwili niedostępny w całej Europie. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że administratorzy serwisu udostępniającego torrenty odpowiadają za łamanie praw autorskich.
I teraz jest otwarta droga, żeby ten serwis zablokować w całej Europie przez operatorów internetu, żeby internet odciął kogoś od internetu, jakiś serwis. Niestety to będzie furtka po to, żeby dzisiaj The Pirate Bay, jutro serwis, być może tak jak ta audycja teoria chaosu. Dlaczego nie? Bo dzisiaj prawa autorskie, a jutro mowa nienawiści. A chyba każdy z was wie, że tutaj w teorii chaosu to mowa nienawiści jest co drugim zdaniu, bo mowa nienawiści to jest wszystko, to jest cenzura. Dzisiaj już nie używa się słowa cenzura, tylko mowa nienawiści. Mowa nienawiści, hate, trolling. Różnie można to nazwać. O, fake news. Teraz nowy termin jest fake news na jeszcze nowe zjawisko.
Tutaj też wielu ludzi nie rozumie, co to jest fake news, bo wszyscy myślą: „Fałszywe wiadomości w internecie”. Nie, bzdura. To jest termin przygotowany przez CIA, wdrożony przez media mainstreamowe amerykańskie. CNN chyba jako jeden z pierwszych zaczął stosować czy jakaś prasa, ale CNN też wdrożył, nazywając prawdziwe informacje fake newsami, czyli robiąc kompletne do góry nogami postawienie tematu, czyli tak zwane łapaj złodzieja. Ten, który mówi prawdę, jest uważany za tego, co rozpropagowuje fikcyjne informacje, a ten, który robi fałszywe informacje, nawet nie tyle, preparuje rzeczywistość, tak jak CNN ostatnio robił jakąś demonstrację imigrancką w poparciu ofiar zamachów terrorystycznych w Londynie. Po prostu CNN przygotował tą operację. On się broni, mówi, że nie, to nie on, ale to wszystko wyglądało na kompletną ustawkę. Ta ustawka CNN-u z imigrantami muzułmańskimi, którzy zrobili tą demonstrację kilkuosobową, a CNN to sfilmował tak, jakby tam były dziesiątki, setki, a właściwie nawet tysiące osób. Pięknie to zrobili, tylko zapomnieli, że mamy internet i jeszcze jest internet wolny, jest wolność słowa w internecie. To jest ciekawe, bo w internecie faktycznie zdarza się, że ktoś przegina i pojawiają się samobójstwa z tytułu, że ktoś jest zastraszony, ale to przede wszystkim dotyczy dzieci.
Tak samo samobójstwa też się zdarzały, jak nie było internetu. Czy to będzie internet, czy nie, to tak zwany bullying był, jest i niestety pewnie będzie. W zależności jak nasza cywilizacja, w którą stronę pójdzie. Ale wracając tutaj do mowy nienawiści i The Pirate Bay, także od tego się zaczyna i skończymy na tym, że będą blokowane różne serwisy, czyli tak zwane acta, rejestr stron zakazany, to znaczy strony zakazane, prawda? No nie wiem, z pedofilią to i dziś jest to zakazane, bo rozpowszechnianie pedofilii jest zakazane, czy zoofilii i tak dalej, tego typu rzeczy dziś jest zakazane, więc to nie ma różnicy. Natomiast oni nie, oni chcą rejestr stron zakazanych, bo nie chcą walczyć z pedofilią, nie chcą walczyć z ISIS, terrorystami i tak dalej, bo jak mogą zakazać tych stron? Nawet powstają nowe, robią się gdzieś tam w różnych miejscach. Oni będą walczyli z tymi serwisami, które właśnie mówią prawdę, które robią to, czego nie robią media mainstreamowe, czyli pokazują prawdę z wielu stron. Mało tego, z wielu stron, po prostu pokazują prawdę. Natomiast są dziś określane właśnie jako fake news te prawdziwe rzeczy po to, żeby ludzi omamić, żeby wprowadzić w ich głowy nowomowę, którą się nazywa fałszywe wiadomości, fake news.
I każdy jak sobie wgra to, to będzie wiedział: o, jest coś takiego. Czyli są strony fałszywe. A może w internecie wszystko jest fałszywe? A może media mainstreamowe nie mogą przecież mówić nieprawdy. Jak oni mówią o fałszywych informacjach, no to jak CNN mówi o fake news, mówi o fałszywych informacjach, to jak mogą mówić o sobie? To przecież muszą mówić o innych mediach, o tych mediach internetowych. No i to rozpopularyzowało się od czasu właśnie tej, chyba jeszcze przed debatą, ale kampania była prezydencka Donalda Trumpa i wtedy to fake news wypłynęło na masową skalę. A tu chodzi o dezinformację, o zrobienie terminu nowomowy, nowego terminu nowomowy, który wprowadzi właśnie odwrócenie pojęć, odwrócenie uwagi od tego, co tak naprawdę widzimy. To im się chyba nie uda, ale kto wie. Generalnie działa, bo nawet ludzie nie wiedzą, co to teraz mówią.
O, to jest fake news, sami mówią fake news, fake news, fake news, fake news, fake news. Skąd wiesz, że to jest fake news? Sprawdziłeś coś? Nie masz pojęcia, czym jest, co jest. No ja powiem tak. Bardzo łatwo stwierdzić, że ktoś widział pasikonika wielkości konia. No to wiadomo, że to jest fake news. Kiedyś były takie gazety, skandale, dzisiaj pewnie też są i strony internetowe takie całe. Natomiast jeżeli masz informację o tym, że coś jest na przykład fałszywą flagą, że Sandy Hook było sfałszowano od A do Z, to jakie masz pewności, że tak nie było? Sprawdziłeś temat?
Widziałeś dowody jakie są? Nie, bo CNN powiedział, że to jest fake news i tyle. I nie ma z tym dyskusji, dopóki sam nie sprawdzisz czegoś. Albo jak Boston Bombings. Jak tam było więcej policjantów i tajniaków podczas tego zamachu w Bostonie niż muzułmanów. Tych muzułmanów na pewno było dwóch. Na pewno było więcej, ale było tych dwóch braci Tsarnajew tam wrobionych jako kozły ofiarne. No, jeden jeszcze żyje. Fajnie by było z nim pogadać, żeby dokładnie powiedział, jak to było, ale tyle lat tortur już miał w więzieniu. Teraz już dostał karę śmierci, ale jak już dostał karę śmierci, powinien wiedzieć, że nic nie powinien mieć do stracenia.
Natomiast nie dopuszczają prasy do niego, niezależnej prasy, niezależnych dziennikarzy, więc tutaj jest gość niestety stracony. Także tak to wygląda z tą propagandą. No i tutaj walczą z prawami autorskimi, z tym, żeby zamknąć serwis. Później może będzie cały peer to peer, że będą chcieli zlikwidować peer to peer, zamiast łapać tych użytkowników, którzy podkreślam, udostępniają na przykład w Polsce. Ściąganie nielegalnych treści nie jest przestępstwem, tylko jest przestępstwem udostępnianie. Czyli jeszcze raz mówię, udostępnianie jest przestępstwem. Także tak to wygląda. Ludzie nawet tego nie wiedzą w Polsce, że ściąganie nie jest nielegalne. Tak. No to po prostu peer to peer zakażą.
Może być, kto wie. A wszystkiego się nie da zrobić. Wszystkiego nie dadzą rady po prostu. Mam jeszcze jedno sprostowanie. Bo to już chyba tak. Wszystkie takie newsy, które też od was dostałem, przygotowałem. Dzięki wielkie. I sprostowanie o tym przejęciu telewizji. Tutaj Arcedtron napisał w komentarzu, że nie jest problemem przebić się przez sygnał telewizji naziemnej, aby nadawać swój przekaz, jak to było w przypadku właśnie tego Ashtara w Wielkiej Brytanii. Prawie w każdym przypadku nadajniki są oddalone od skupisk ludzkich, bo mają sporą moc nadawczą i trochę uszkodzą zdrowiu w obrębie paru kilometrów.
A więc wystarczy, że posiadam swój nadajnik telewizyjny o niewielkich rozmiarach i naprawdę niewielkiej mocy. Wystarczy jeden wat, abym mógł lokalnie w obrębie dwóch kilometrów dotrzeć do odbiorców telewizyjnych, najlepiej podczas dużego szczytu oglądalności jakichś wiadomości głównych czy meczu. Aby zbudować taki nadajnik wystarczy jeden stary magnetowid video, aby pozyskać z niego niezbędne części. I tu trochę logiki jeszcze, mówi Arcedtron. Zachód atakuje kraje islamskie. A nie, to już jest o co innego chodzi. Tutaj już o innej sprawie jeszcze Karpi napisał w odpowiedzi też, że słusznie Tak jak napisał teraz Zezon słusznie, ale tak było w czasach telewizji analogowej. Przy telewizji cyfrowej to chyba już nie jest takie proste. To była wtedy telewizja analogowa, ale już nie pamiętam, na jakiej to wielkości obszaru było przyjęte, ale całkiem chyba dosyć dużo ludzi widziało. Tylko że to były lata chyba końca 70., początek 80.
Sprzęt też trzeba było mieć niezły wtedy. Magnetowid nawet. Przecież w tamtych latach magnetowid to była bardzo droga zabawka. Trudno powiedzieć, jak było, ale pytanie, dlaczego później nie pojawiały się takie pirackie audycje? Dlaczego ludzie później nie robili tego? Później i wcześniej. Może nie jest to aż tak proste, jak nam się wydaje. Nie wiem. Bo żeby w bloku zakłócić odbiór czy u sąsiada, to faktycznie nie jest wielka filozofia, ale u tysięcy ludzi to już jest troszeczkę większa sprawa. Szczególnie że ktoś się dopiął do audycji.
Ten Ashtar się dopiął. Tutaj San na czacie coś pisze. Aha, że ludzie w Polsce wiedzą dokładnie, że można ściągać, a nie można udostępniać. Tutaj peer-to-peer wymusza udostępnianie. Tak, ale można udostępniać jakieś fejkowe rzeczy. Możesz udostępniać rzeczy, które są legalne, a ściągać nielegalne. I wtedy jesteś wobec prawa okej. W peer-to-peer nie zawsze to sprawdzają. Czasami sprawdzają, nie sprawdzają, różnie bywa. Więc jak najbardziej można legalnie ściągać sobie z tego P2P, ale nie można udostępniać objętych prawami autorskimi rzeczy.
Ktoś jak sobie wykombinuje, to może. Także to sprostowanie. I jeszcze mam kilka newsów. Właściwie nie newsy, tylko na koniec tych informacji reklamę imprezy. Nadchodzi 15. Zlot Wolnych Ludzi Harmonia Kosmosu. Jak co roku Masyw Ślęży, pole namiotowe, Zalew Sulistrowice koło Sobótki, 23-25 czerwca. Piątek, sobota, niedziela. Polecam. Będzie sporo znanych osób też.
Sam bym się wybrał. Mówię wam, że sam bym się wybrał, ale niestety cenowo. Cenowo jest bardzo korzystnie, tylko ja musiałbym samolot wykupić, to, tamto, siamto, organizacja całości to jest większa wyprawa. Natomiast karne na trzy imprezy 40 złotych, pojedyncze piątek 15 złotych, sobota 20 złotych i niedziela 15 złotych. Można pod namiot sześć złotych za dobę na polu namiotowym, więc naprawdę przystępna impreza. Jeżeli macie ochotę spotkać się z Wolnymi Ludźmi, przede wszystkim z Januszem Zagórskim, który jest organizatorem jak co roku tej imprezy. Już 15. raz Zlot Wolnych Ludzi Harmonia Kosmosu, więc długą historię ma impreza. Naprawdę ciekawi ludzie zazwyczaj przyjeżdżają i w tym roku pewnie też nie zawiedziecie się. I jeszcze mam tutaj reklamę.
Wydanie książki „Magiczna rzeczywistość” znanego ufologa Arkadiusza Miazgi. Jest na portalu Polak Potrafi. W tej chwili możecie wspomagać jeszcze go. Wspomóc wydanie tej książki. Zostało jeszcze 60 dni, więc polecam, żebyście się zainteresowali, bo warto. To jest książka o różnych sprawach tematyki nieznanego ogólnie i naprawdę jest to autor, który już pisał książki o UFO w Polsce na przykład, więc polecam. Gratka po prostu, że w Polsce ktoś jeszcze tego typu sprawami się zajmuje. Z pogranicza zjawisk znanych, nieznanych, które mogą naprawdę naszą cywilizację podnieść na wyższy level, wyższy poziom, bo raczej nie odkrywając tego, nie podniesiemy nas na wyższe piętro, jeżeli będziemy dzieciom uczyli robić maszyny elektrostatyczne, XIX-wieczne maszyny elektrostatyczne. To jest fajne. Ktoś jak fizykę studiuje, to takie coś może sobie niech tam zrobi.
Natomiast podniesiemy się, jeżeli ktoś będzie pracował nad silnikami jonowymi, jeżeli będzie pracował nad nowymi technologiami wytwarzania energii, przetwarzania energii różnych rzeczy, które są dzisiaj. Chociażby takim palnikiem plazmowym. Dzisiaj nawet nikt nie wie, że takie palniki już od wielu lat funkcjonują. Można sobie nawet kupić taki palnik plazmowy. Więc nad takimi rzeczami, a nie rzeczami z prehistorii, bo to są ciekawostki. Historyk fizyki czy techniki na przykład, który bada. Są bardzo ciekawe na Discovery, kanale Discovery, czy też programy, które możecie na DVD kupić Które pokazują historyków nauki, którzy pokazują, czy nauki, czy techniki, jak były robione pewne rzeczy, jak Rzymianie rozwiązywali, jak Rzymianie na przykład operowali jaskrę. To ciekawe. Dobrze mówię? Jaskrę, czy to zaćmę?
Chyba jaskrę. Czy ciśnienie zmniejszali w oku. Przecież nie mieli laserów i to wszystko robili specjalnymi odssaczami. Już nie pamiętam, czy to była jaskra, czy zaćma. Sorry, medycznie. Tak czy inaczej operacja na oko, wyciąganie jakiegoś tłuszczu czy czegoś tam, czy ropy z oka. Jakieś takie bardzo zaawansowane rzeczy, które zaskakują do dzisiaj naukowców, że jak to możliwe, że Rzymianie takie rzeczy robili? W średniowieczu się cofnęliśmy. Nie mieliśmy takiej technologii, jak mieliśmy w Rzymie starożytnym. Więc tak jak ktoś mówi, że średniowiecze to był rozwój, no nie był rozwój, dopiero powracaliśmy w renesansie i dopiero w oświeceniu powracaliśmy do tych technologii.
Komputer Antykity, czyli ten mechanizm, który był bardziej zaawansowany niż jakiekolwiek średniowieczne, a nawet renesansowe urządzenia. Za wyjątkiem Chińczyków, bo Chińczycy tego typu rzeczy już mieli. Okej, pięknie. Widzę, że mi się powiesił komputer. Zaraz coś może uda się zamknąć. Okej, znacznie lepiej. Jest tak, że ten Polak potrafi zajrzeć. I jeszcze coś ostatniego. A nie, to już będzie wszystko dobrze. Zacznę cytatem.
Mam nadzieję, że się nie wynudziliście, że ciekawe były informacje, ale kto wie. Niektórzy twierdzą, że powinno być mniej. Dzisiaj nie ma gościa, więc myślę, że informacje były dosyć istotne. Ale zacznę cytatem jak zazwyczaj. Już chyba kiedyś używałem tego cytatu. Ale nic. Bardzo mądry jest. „Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi”. To powiedział Albert Einstein, jeden z największych fizyków, teoretyków w historii świata. Tak na Wikipedii jest w historii.
Nie wiem, czy jest największym fizykiem. Trochę może to zbyt górnolotne jest, ale na pewno jeden z najwybitniejszych fizyków XX wieku. W XIX wieku nie był znany, ale w XX wieku już był i zasłynął jako odkrywca przede wszystkim ogólnej i szczególnej teorii względności, a także takich pomniejszych teorii. Zresztą za którą dostał Nagrodę Nobla, czyli teorię efektu fotoelektrycznego, który też był bardzo istotny, ale tak naprawdę Albert Einstein ściągał wiele od różnych ludzi, między innymi też od swojej żony. Był dobrym kopistą, natomiast sporo też miał pomysłów swoich. Podejrzewam dzięki temu, że pracował w Urzędzie Patentowym i widział mnóstwo rzeczy, które rozwijały jego umysł mocno. Urząd patentowy to spotyka się różne pomysły ciekawe, bardzo kreatywne osoby. I taki dzisiaj temat mamy. Trzecia wojna światowa to już nie przelewki. Jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej?
Troszeczkę wam o tym powiem. Czwarta wojna światowa to już akurat faktycznie. Otóż muszę wam powiedzieć, że Albert Einstein był wielkim optymistą, bo stwierdził, że czwarta będzie na maczugi. On tak naprawdę stwierdził chyba na pałki i kamienie czy jakoś tak, ale to jedna ryba. Natomiast był optymistą pod tym względem, że będzie czwarta wojna światowa, że ludzkość nie wyginie po trzeciej wojnie światowej. Ja nie jestem aż takim optymistą, że tak może być. Na dzisiaj sobie o tym porozmawiamy. Trzecia wojna światowa to już nie przelewki. Co się będzie działo? Możecie dzwonić 32 728 13 45.
To jest telefon, a Skype teryhosu.com. Możecie dzwonić także na czata. Możecie wchodzić. Jestem na dwóch czatach Radio Paranormalium i Nocnego Radia. Strasznie dużo osób dzwoni. Tutaj miałem już głosy, żeby nie odbierać. No ale jako że dzwoni stały słuchacz, to odbiorę. Witaj stały słuchaczu. Czy się słyszymy? Coś nie tak jest.
Słuchałem cię tylko w telefonie. Czy się słyszymy?
[59:18] - Halo?
[59:20] - Czy się słyszymy? Nie wiem, dlaczego nie słychać.
[59:24] - Halo?
[59:26] - Dobrze. Ja zaraz sprawdzę. Co się mogło stać, że nie słychać? To tego nie wiem. Coś nie tak. Tutaj mam wszystko, że jest okej. Gdzieś coś przerywa. Może inną osobę odbiorę. Zobaczymy, czy będzie lepiej. Mam nadzieję, że następny słuchacz będzie słyszany.
Witaj słuchaczu.
[01:00:04] - Halo? Claude, dobrze mnie słychać?
[01:00:05] - Tak. A czy ty mnie słyszysz?
[01:00:08] - Ja ciebie słyszę idealnie.
[01:00:09] - O, to dziwne. Stały słuchacz nie słyszał. Dzwoni Daniel, tak?
[01:00:14] - Tak, Daniel z Częstochowy.
[01:00:16] - Witaj. To się cieszę. Nie wiem, co się dzieje w takim wypadku, że u stałego słuchacza nie było słychać.
[01:00:21] - Możliwe, że miał problemy u siebie z mikrofonem.
[01:00:23] - Ale on telefonem dzwonił.
[01:00:24] - Aha.
[01:00:25] - Więc to raczej chyba wszystko powinno być okej. Chociaż nie, teraz telefony się szybko psują, to mogło coś tam być.
[01:00:32] - Dzisiaj mamy temat trzecia wojna światowa.
[01:00:34] - Trzecia wojna światowa, tak. I od razu do ciebie pytanie: co sądzisz, tak czy nie? Czy będzie za naszego życia trzecia wojna światowa, czy nie będzie?
[01:00:44] - Powiem ci tak, Stany Zjednoczone-
[01:00:46] - A może już jest?
[01:00:48] - To nie musi się dziać koniecznie z dnia na dzień. To może być kwestia jakiegoś dłuższego przeciągu czasu, prawda? Ale do czego dążę? Stany Zjednoczone mają póki co największy potencjał militarny i dobrze zdają sobie z tego sprawę, że ich największym konkurentem mogą być póki co Chiny. I to by tłumaczyło ten postęp sprowadzania wojsk na Europę Wschodnią, wojsk Stanów Zjednoczonych. Jest taka teoria, że Stany Zjednoczone po prostu chcą wywołać wojnę tutaj, w Europie Wschodniej, żeby zmusić Rosję do wojny, żeby wzięli z nimi sojusz przeciwko Chinom. Co o tym sądzisz?
[01:01:37] - Ale czy to będzie faktycznie trzecia wojna światowa? Starcie Rosji i Chin przeciwko Stanom Zjednoczonym. Czy do tego akurat musi dojść? Może to będzie gdzieś indziej. Tutaj ja na przykład mam taki artykuł sprzed paru lat, ale dosyć ciekawy o tym, że irański generał mówi, że trzecia wojna światowa zacznie się od walki Izraela z Iranem, znaczy ataku na Iran, a później dojdzie do riposty Iranu i ogólna wojna, do której się przyłączą inne mocarstwa i pójdzie broń jądrowa w ruch. Tak to twierdzi jeden z irańskich generałów. Teraz zablokował mi się komputer, nie mogę poczytać, który to jest generał.
[01:02:29] - Choćby nawet Izrael czy same Stany Zjednoczone, ale jeżeli już takie potężne mocarstwo angażuje się w jakikolwiek konflikt na świecie, to wątpię, że nie będzie powiedzmy 90% świata uczestniczyło w tej wojnie. Będzie na pewno większość państw uczestniczyć w tym. Jeżeli już taki konkurent jak Stany się w to angażuje. To jest pierwsza rzecz. Jeszcze chciałem powiedzieć ci o dwóch rzeczach.
[01:03:03] - Na temat czy poza tematem?
[01:03:05] - Troszkę poza tematem. Słyszałeś może, tylko powiem krótko, treściwie. Słyszałeś może o postrzeganiu pozazmysłowym?
[01:03:14] - Oczywiście.
[01:03:15] - Remote viewing tak zwany, nie?
[01:03:18] - Tak. Postrzeganie pozazmysłowe są różne. Remote viewing to jest jedna rzecz z postrzegania, bo remote viewing to jest specyficzna, prawda? Ale mamy na przykład czytanie w myślach. Na odległość, nie na odległość, bo remote viewing to jest jakby robienie telewizji w swojej głowie, gdzieś tam na odległość. Takiego snu, który nam obrazuje jakieś na przykład tajne bazy gdzieś.
[01:03:48] - Niekoniecznie.
[01:03:49] - Coś jak OOBE, prawda? OOBE tylko tak w realu. Natomiast tutaj mamy jeszcze telepatię, w to wchodzi.
[01:03:57] - Chodzi mi dokładnie o wizualizację danych współrzędnych z przeciągu przeszłości. Po prostu w lutym tego roku CIA udostępniła PDF-y na swojej stronie głównej. Widziałeś to?
[01:04:11] - Jeszcze raz. CIA czy która?
[01:04:13] - CIA, tak. W gov z domeną. Na głównej stronie swojej udostępnili PDF-y, w których opisują, jak podczas II wojny światowej testowali właśnie postrzeganie pozazmysłowe i dwie niezależne osoby były w stanie opisać dane współrzędne na Marsie i dokładnie opisywały ten sam przebieg wydarzeń, istot materialnych po prostu, które tam żyły. Nie wiem, co o tym sądzić. Wiem, że jedynie CIA udostępniło na swojej oficjalnej stronie PDF-y na ten temat.
[01:04:45] - Te rzeczy, nawet jeszcze przed opublikowaniem przez CIA, były upubliczniane przez ludzi, którzy uczestniczyli w tych projektach. Russell Targ na przykład o tym mówi wiele, też książkę napisał. Dale Graff chociażby, czy też właśnie Ingo Swann. Tę książkę akurat czytałem, „Penetracja”. Zresztą Dale Graffa też czytałem książkę i one są zbieżne, oczywiście tylko o innych parametrach piszą. Ingo Swann był bardziej wtajemniczony w to wszystko, bo on był też używany przez wiele różnych grup. Russell Targ, Dale Graff to byli tacy w początkowych tych okresach, a później na przykład Ingo Swann dalej wchodził w te różne kręgi ludzi i on mówił, że przeczytajcie książkę „Penetracja”. Polecam. Bardzo ciekawa i tam dużo ciekawsze były rzeczy nawet opisane niż na stronie CIA. Oczywiście CIA potwierdza, że to miało miejsce i tego typu rzeczy, ale w książce „Penetracja” podejrzewam, że Ingo Swann nie konfabulował, tylko wiele rzeczy podawał, które naprawdę miały miejsce.
Zresztą co potwierdzają ludzie, którzy współpracowali z Ingo Swannem w tych tajnych projektach CIA.
[01:05:51] - Dosyć ciekawy temat. I ostatnia rzecz, o której chciałem powiedzieć, to kojarzysz może temat takiej gwiazdy czy planety, którą odkryli i miała taką specyfikę, że po prostu pochłaniała energię, która znajdowała się wkoło z pozostałych tych ciał niebieskich?
[01:06:10] - To znaczy mówisz o czarnej dziurze? Nie no, planeta to-
[01:06:13] - Nie. To był jakiś obiekt, który pochłaniał właśnie energię z jakiegoś tam okręgu wokół niej.
[01:06:19] - To się nazywa kwazar, ale ja nie wiem, jaka jest jeszcze planeta. To dziwne.
[01:06:24] - To jest mniej istotne, bo pewnie o sygnale tym słynnym zero-jedynkowym, binarnym hej słyszałeś.
[01:06:32] - Zero-jedynkowym mówisz wow ten, tak? Co znaleziono-
[01:06:35] - Tak, wow to był chyba sygnał, nie hej. Wow to był sygnał.
[01:06:38] - Wow określa się na sygnały, które podejrzewa się, że mogą pochodzić z inteligentnych źródeł. No i faktycznie trochę było, ale to zupełnie inny temat jest.
[01:06:49] - Ostatnio, krótko na temat, bo właśnie ostatnio jest podobna sonda do Voyagera 1 wysłana tam w dal, która może wysyłać i odbierać takie sygnały binarne i ostatnio przetłumaczyli sygnał binarny, który dostali. Nie znam dobrze angielskiego. To było she had, she was giving. Musiała, dawała coś takiego.
[01:07:15] - Dobra, dziękuję ci. Dzięki za tę informację.
[01:07:19] - Dobrze. No na razie.
[01:07:20] - Na razie. Coś mam wrażenie, że to mógł być trolling, bo akurat nie znam czegoś takiego. No ale może ktoś, jak ktoś się interesuje astronomią, mógłby potwierdzić. Tutaj ten atak Izrael na Iran, który wywołałby trzecią wojnę światową. O tym mówił irański generał, który się nazywa Amir Ali Hajizadeh. To mówił w 2012 roku jeszcze. On był, nie wiem, czy jeszcze jest dowódcą lotnictwa elitarnej Gwardii Rewolucyjnej w Iranie. Strasznie dużo telefonów dzwoni. Także no nie wiem, jest teraz jeszcze raz stały słuchacz. Spróbuję jeszcze go odebrać.
Witaj stały słuchaczu. Czy teraz się słyszymy? Czy teraz dobrze? No coś nie tak. Słuchaj się tylko w telefonie jak możesz. Tylko w telefonie się słuchajmy.
[01:08:09] - Halo? Czy ja wiem słychać?
[01:08:11] - Bardzo dobrze, tylko w telefonie. Tylko w telefonie się słuchajmy. Czy się słyszymy? Stały słuchaczu, czy się słyszymy?
[01:08:21] - Ja pana nie słyszę. To możemy się porozumieć, że jak mnie słychać dobrze, to ja-
[01:08:27] - Nie no, tak raczej nie da rady. Stały słuchaczu coś z telefonem masz nie tak. Coś z telefonem. Jeżeli możesz po prostu, nie wiem, jak w telefonie nie słyszysz, to przez Skype'a zadzwoń.
[01:08:38] - Tylko mam jedną informację. To bardzo szybko.
[01:08:41] - Dobrze, dobrze. To daj szybko, proszę. Prosimy.
[01:08:50] - W niedzielę na History, tym głównym o 22:00 jest bardzo dobry film dokumentalny o Kelevim. Ta sama ekipa co robiła na temat uciekającego Hitlera. Hitlera. Jest bardzo dobry program i bardzo dużo faktów jest takich, co były kiedyś tajne.
[01:09:13] - Okej, dobra. Dzięki ci stały słuchaczu, bo tak trochę nie pogadamy, wiesz? Dobra, dziękuję ci.
[01:09:19] - I ta sama ekipa co robiła o uciekającym Hitlerze. Do widzenia.
[01:09:25] - Jasne. Trzymaj się. Cześć. Miłego weekendu. Hej. Coś nie tak jest u stałego słuchacza z telefonem. Może ktoś blokuje? Też może tak się zdarzyć. Dobra, wracamy do trzeciej wojny światowej. Mam sporo do omówienia tych rzeczy.
Za chwilkę będę odbierał telefony, ale muszę w temat wdrożyć. Znaczy wejść do tematu. Zaczniemy od czego? Od tego o rodzajach trzeciej wojny światowej, bo jest ich bardzo wiele. Trzecia wojna światowa może być wojną światową, która już trwa. Czyli jest taka mała, jakaś ekonomiczna, na przykład geopolityczne, religijne, które już gdzieś tam trwają, trwają, obejmują cały świat, ale ich nie widzimy, nie dostrzegamy, chociaż gdzieś tam oddziałują na nasze życie. I to jest jedna wersja, prawda, który większość ludzi przyjmuje i mówi się trzecia wojna światowa już trwa. Ja absolutnie się z tym nie zgadzam, to od razu wam mówię. Dlaczego się nie zgadzam i więcej w tym temacie mogliście posłuchać w audycji, bo tutaj jest taka audycja. Zresztą ktoś też na czacie, tutaj wielu z was na czacie stwierdziło, że to jest powtórka z audycji, która była w Radiu Paranormalium dwa tygodnie temu.
No, prawie dwa tygodnie temu. Szesnasta debata niekontrolowana. Trzecia wojna światowa. Kiedy wybuchnie? A może już trwa? I ta debata była właśnie, dokładnie była czwartego czerwca. Czwartego czerwca ja w tej debacie gościłem u Ivelliosa w Radiu Paranormalium, także polecam wam zaznajomić się. No i ja jednak tam stałem po stronie tego, że trzecia wojna światowa no to faktyczna wojna światowa, która obejmuje wszystkich, tak jak druga wojna światowa czy pierwsza wojna światowa obejmowała nie jeden kontynent, a wiele kontynentów. I jednak miało to oddziaływanie na większość ludzi na świecie. No i tak bym to postrzegał.
I o takim czymś właśnie mówił Albert Einstein, czyli o takiej trzeciej wojnie światowej totalnej, co by dosyć było logiczne. Także do tej bym się skłaniał. Tam możecie odsłuchać oczywiście w tej debacie dużo więcej faktów i różnych rzeczy. Dzisiaj bardziej bym się skoncentrował na przyszłości i na tym, co rozumiemy poprzez trzecią wojnę światową i co ona implikuje. Natomiast tutaj faktyczne, jak możemy scharakteryzować, jaka ona może być ta wojna światowa? Jaka może być broń użyta, czy właściwie? No tak, bo charakterystyką tej trzeciej wojny światowej jest to, że chodzi nie o jakichś kosmitów, którzy tam będą z nami walczyli. Niektórzy to też interpretowali, że to może być wojna światowa. No to można też tak zinterpretować, że kosmici będą z nami walczyli, ale jakby mieli walczyć, to już by raczej walczyli. Zresztą to jednostronna by była, więc to Taka wojna światowa nie wchodzi w grę.
Chodzi o to, że my ze sobą, po prostu wojna światowa, ludzka, my ze sobą będziemy walczyli na śmierć i życie. Na śmierć lub życie. Natomiast obejmie to prawie cały świat. I tak interpretowana wojna światowa musi być wywołana i kontynuowana z użyciem broni masowego rażenia. Myślę, że nawet broń chemiczna czy biologiczna to jest za mało, aby taką wojnę wywołać. Aczkolwiek może broń chemiczna, biologiczna, bardziej chemiczna, biologiczna jest słabsza sporo. Może tak, ale na pewno broń jądrowa. Broń jądrowa na pewno będzie oddziaływała na wszystkich i to jest broń już totalnego masowego rażenia i ta broń może zostać użyta właśnie w takiej faktycznej wojnie. Ale mogą być takie bronie nietypowe, których jeszcze nie ma albo nie wiemy, czy są, ale w science fiction o nich się wielokrotnie mówi, czyli broń elektromagnetyczna à la Tesla, czyli na przykład spalenie atmosfery dzięki takiej broni elektromagnetycznej, która ma moc broni jądrowej, ale jest za pomocą skondensowanego promieniowania elektromagnetycznego, które umieszcza się w jakimś jednym miejscu. Tesla twierdził, że miał taką broń i potrafił w jednym miejscu zgromadzić olbrzymie ładunki elektryczne.
Nie wiem, to jest dywagacja. Nikt nie potwierdził tego. Nikt nie zrobił takiej broni. Więc to jest póki co science fiction. Broń geofizyczna, klimatyczna też jeszcze nie jest potwierdzona, natomiast już przebąkuje się o niej. Już Rosjanie mówią, że Amerykanie mają, Amerykanie mówią, że Rosjanie mają i tak dalej. Znany HAARP, instalacja na Alasce. To chyba 160 anten, jeżeli dobrze pamiętam, które pracują. One tam były wyłączane, ale dalej gdzieś tam niby coś funkcjonuje. Także tak niby nie działa, ale działa.
Więc broń geofizyczna, która może powoływać trzęsienia ziemi, może wywoływać zmiany klimatu. Naprawdę mocne bardzo wydarzenia. Oficjalnie to tylko można wywołać jakieś zorze polarne, jakieś takie naprawdę zjawiska proste. Nie są proste, ale w wytworzeniu, pokazują, że mogą to robić, że takie rzeczy robią, ale nie jakieś wywoływanie trzęsień ziemi czy jakichś wybuchów wulkanów. Takie rzeczy to twierdzą, że to absolutnie niemożliwe. Kolejną bronią, która mogłaby być użyta, to jest broń kwantowa, o której się też mówi, czyli mini czarne dziury, jakieś kwantowe dziwadła. Jest takie dziwadełko czy dziwadło. Są jakieś takie kwantowe superpozycje. Coś takiego jest. Ja dokładnie nie wiem, co to dziwadełko czy dziwadło, ale być może oparte na tym bronie jakieś, które mogłyby spowodować duże komplikacje, równe z bronią jądrową, a może nawet większe.
Czarna dziura, mini czarna dziura, która może pochłaniać wszystko, może być bardzo niebezpieczną sprawą. Oczywiście to jest zupełnie science fiction, ale mówię, coś takiego jest w nauce postulowane, ale już na pewno postulowane już od bardzo dawna, jeszcze przed czarnymi dziurami była broń też kwantowa, ale która się nazywa bronią antymaterii. Czyli używamy antymaterię na przykład do bomby. Czyli zamiast zwykłej materii mamy antymaterię i ta antymateria powoduje anihilację materii normalnej. Takiej bomby, z tego, co wiem, nikt nie wytworzył, bo ilość antymaterii powinna być dosyć duża. To jest bardzo droga substancja. Ta antymateria jest chyba nawet droższa niż cokolwiek na Ziemi, bo pomimo, że ta antymateria dociera, pozytony na przykład docierają do Ziemi, to jednak to są bardzo małe cząstki jakieś. Nie wiem, czy antyneutrony docierają, czy antyprotony docierają do powierzchni Ziemi. Tego nie wiem. Być może niektórzy postulują, że na przykład wyładowania atmosferyczne to jest właśnie jakaś antymateria powoduje powstawanie tych burz.
Nie wiem. To jest jakaś zagadka, ale niektórzy twierdzą, że to zwykłe promieniowanie elektromagnetyczne, a niekoniecznie pozytony czy antyprotony. Natomiast to są pojedyncze, które też mają olbrzymią energię przy spotkaniu, przy anihilowaniu powodują emisję olbrzymiej ilości energii. Natomiast jeżeli mamy już dużo tych cząstek, dużo atomów wręcz antymaterii, to potężna bomba mogła być, najpotężniejsza znana w ogóle nam. Ale mówię, to jest science fiction, tego nikt nie potwierdza. To naukowo jest tak jak i ta broń klimatyczna i elektromagnetyczna. Z naukowego punktu widzenia byłoby to możliwe, tylko nikt nie wie, jak to zrobić. Tak samo ta broń kwantowa, te mini dziury czarne i tak dalej. Takie rzeczy są obserwowane czy teoretycznie gdzieś tam obliczane są, ale nikt nie wie, jak to zrobić. Tak samo ta broń antymaterii.
Też nikt nie wie, jak to można było zrobić. Inaczej, może ktoś wiedziałby, jak zrobić, ale po prostu jest tak droga ta materia, żeby ją wytworzyć. To są tak ciężkie, w tym CERN musi tam pracować ileś, żeby tam ileś tych antyprotonów wytworzyć, nie wiem, czy antyneutrony chyba też wytwarzają, chociaż są chyba niebezpieczne, ale jakoś mają pomysły na to, żeby magnetycznie jakoś je ustabilizować, żeby one nie uciekały, bo nie mają ładunku elektrycznego. Antyprotony i pozytony to łatwo jest gdzieś tam chwycić w pułapkę elektromagnetyczną, aby one nie uciekały. Nam gdzieś tam ze słoiczka, powiedzmy. Więc to może być w przyszłości takie może się pojawić za naszego życia, tego nie wiem. No i najstraszniejsza broń, którą bardzo często science fiction produkuje w różnych filmach, to jest Grey Goo. Czy słyszeliście o tym? O szarej mazi? Teraz wszyscy pewnie wpisują w Wikipedię, tak?
Co to jest szara maź? Co to jest szara maź? W Theory House już wielokrotnie o tym mówiłem. Nie wpisujcie, ja wam wyjaśnię lepiej co to jest niż na Wikipedii co to jest ta szara maź. Jeżeli macie słabą wyobraźnię to polecam Wam zobaczyć film „The Day the Earth Stood Still", czyli ziemia kiedy stanęła. Inaczej. Dzień, w którym stanęła ziemia. Ten z 2008 roku, czyli ten remake z Keanu Reevesem. Film dosyć nudny i średni, ale efekty specjalne były na całkiem niezłym poziomie. No i te pomysły.
I tutaj właśnie była pokazana ta szara maź na samym końcu, która jest w postaci jakichś takich nanorobotów. O co chodzi? To jest hipotetyczna, jakby hipotetyczny rój nanorobotów, które przekształcają całą przestrzeń na samych siebie, czyli tworzą samych siebie z materii otaczającej, przekształcając całość rzeczy, które mają przekształcić na samych siebie. I są to nanoroboty bez jakiejś sztucznej inteligencji, natomiast bardziej samoreplikujące się maszyny. Przykładem takiej maszyny jest sonda von Neumanna. To jest termin może wam nieznany, natomiast znany na pewno w astronomii czy kosmonautyce, czyli hipotetyczna maszyna, która zdolna jest do podróży międzygwiezdnych i samoreplikacji. Czyli że może ona na przykład dolecieć na Księżyc, stworzyć swoje kopie sztuk tysiąc i te kopie po prostu polecą gdzieś dalej i tak dalej, i tak dalej. Może mieć na przykład jakiś błędny program w sobie taka sonda von Neumanna i może przekształcić całą planetę na same te sondy von Neumanna. Bo tak naprawdę to nie jest niczym dziwnym, że na przykład drzewo, z drzewa możemy zrobić samochód, tylko jest problem, jak to powiększyć. To znaczy pojedyncze atomy potrafimy przerzucić.
Ta szara maź to jest pojęcie z nanotechnologii. Po raz pierwszy zaproponował to Eric Drexler w swojej książce „Engines of Creation" z '86 roku, ale to była niszowa dosyć sprawa. Natomiast później w takim czasopiśmie Omni została ona rozdmuchana i rozdmuchana później science fiction w to weszło, aczkolwiek science fiction wcześniej już o takich rzeczach mówiło trochę, ale on to usystematyzował i to nazwał właśnie Grey Goo. Nazwał to Eric Drexler, nanotechnolog zresztą jeden z pierwszych nanotechnologów i on jako pierwszy powiedział, że nanotechnologia to nie jest nauka o pomniejszaniu, tak jak nam wszyscy mówią, tylko nauka o powiększaniu. Wszyscy właśnie wielkie głowy, profesorowie i tak dalej mówią, że nauka o pomniejszaniu. Bzdura. Nanotechnologia to jest nauka o powiększaniu, czyli żeby z atomów zbudować na przykład zamek albo z atomów zbudować samochód. Czy odwrotnie nie robić tak jak my to montujemy części robione do samochodu, tylko te wszystkie części z atomów się składają. Czyli każdą część z osobna możemy zrobić z pojedynczych atomów. Wiemy, że to jest możliwe, bo wiemy, potrafimy.
Już mamy technologię do przesuwania pojedynczych atomów w jakimś tam, na przykład w jakiejś strukturze możemy pojedyncze atomy wziąć, wyjąć i włożyć gdzieś indziej. Mamy taki chociażby mikroskop scanningowy, mikroskop tunelowy takie rzeczy potrafi. Przypadkowo zostało to odkryte, bo najpierw do odkrywania pojedynczych atomów, sprawdzenia, a potem się okazało, że ten mikroskop także może przesuwać atomy w łatwy sposób. I wracając do tej szarej mazi, to są po prostu, ta szara maź. Najłatwiej sobie wyobrazić jako taki rój, rój, wielki rój takich nanorobotów, które mają program zniszczenia, znaczy przekształcają się same z całej rzeczywistości na samych siebie, bo takie nanoroboty mogą też być pozytywne w tym sensie, że na przykład drzewo nam przekształcą w Ferrari. To nie jest jakiś kosmos, bo drzewo zawiera wszystkie atomy potrzebne do tego, żeby zbudować samochód. Oczywiście dokonanie tego wymagałoby niesamowicie skomplikowanego oprogramowania, niewyobrażalnie skomplikowanego programowania z jednej strony, a z drugiej strony nanorobotów i rzeczy, które są dla nas nieosiągalne. Nawet potrafimy sobie to wyobrazić, ale tego nie zrobimy. Natomiast szara maź to jest, powiedzmy takie właśnie nanoroboty, które mają wirusa w sobie i przekształcają wszystko na samych siebie, na same siebie i niszcząc tym samym na przykład życie na Ziemi, czy ogólnie po prostu całą Ziemię, jakby przekształcając nawet całą Ziemię, mogą przekształcić na samych siebie te nanoroboty. No, to są rzeczy, które są troszeczkę dla nas jeszcze nie do końca wyobrażalne, bo w filmie to można przedstawić, ale jak to sobie w rzeczywistości wyobrazić?
Coś takiego mogłoby być. Natomiast nic takiego nie zaistniało, bo by już nie było życia na Ziemi, byśmy byli świadkiem czegoś takiego. Ale nikt nigdy nie był świadkiem właśnie działania takich nanorobotów, nie wiem, kosmitów na przykład czy jakiejś wyższej cywilizacji, która do czegoś takiego doszła. Także nie ma śladów nawet po czymś takim, bo można byłoby widzieć na przykład drzewo częściowo czy skałę częściowo przekształconą na coś, na jakieś inne rzeczy, czyli wyciętą skałę gdzieś tam, czy kawałek ziemi czy drzewa. No to tak, to drzewo to musiało mieć setki tysięcy lat. Cywilizacja dużo, dużo starsza. Więc ta szara maź jest bardzo istotną sprawą, że to też może być jako broń użyte W trzeciej wojnie światowej. Raczej nie za naszego życia, bo myślę, że nikt nie zrobi tych nanorobotów na takim poziomie, aby były zdolne do takich rzeczy. Dzisiaj nanoroboty są w powijakach, można powiedzieć, ale są. Jest trochę takich rzeczy, które świadczą o tym, że takie podstawowe nanoroboty, niekoniecznie nawet samoreplikujące, może ktoś jeszcze za naszego życia stworzyć.
Kto wie? Póki co nie wiemy. Jest z nami słuchacz? Nie, rozłączył się akurat. Jesteś słuchaczu na antenie? Nie, nie ma. Dobra. To jest szaramaż, to jest wszystkie. I jeszcze jedna nieprzewidywalna rzecz, inaczej, trzecia wojna światowa nie jest zaplanowana przez nas. I to jest sztuczna inteligencja.
Film „Terminator”, polecam wam zobaczyć jedynka, dwójka. Jedynka, dwójka najlepsze są, później są dosyć słabsze te części. I tam jest przedstawiona sztuczna inteligencja, która sama wywołuje wojnę nuklearną.
[01:26:17] - Halo?
[01:26:19] - Tak. Czy się słyszymy? Stały słuchaczu, to ty?
[01:26:24] - halo? Tak.
[01:26:27] - Nie, chyba nie słyszymy się. Nie wiem, czy to też chyba był stały słuchacz, albo może źle rozpoznałem, ale też nie słyszeliśmy się. Jakieś kłopoty z tego tytułu. Sztuczna inteligencja, która spowoduje zniszczenie ludzkości, bo wrogiem będzie ludzkość tej sztucznej inteligencji. Czyli ludzkość stworzy takie narzędzie, takie urządzenie, jak już jest sztuczna inteligencja, nie wiem, czy to urządzenie można mówić, ale sztuczną inteligencję, artificial intelligence i ona doprowadzi do wybuchu jądrowego, wojny jądrowej czy broni elektromagnetycznej. Jakiejkolwiek użyje, aby wyplenić ludzkość. I to jest przedstawione w filmie „Terminator”, aczkolwiek w tym filmie nie udaje się do końca. Tam ludzie walczą z tą sztuczną inteligencją, z tymi robotami, z tymi maszynami walczą i skutecznie nawet. John Connor, ten przywódca. Wiadomo, że to hollywoodzka opowieść, ale ciekawa sprawa.
Zresztą to jest ciekawy scenariusz napisany przez jedną scenarzystkę, która też do „Matrixa” napisała scenariusz, który jej ukradli. Zarówno pan Cameron jej ukradł te pomysły do „Terminatora”, jak i ukradli, w sensie nie podali jej autorstwa, nie zapłacili jej nic, a sami wykorzystali materiały z tego, czy właśnie bracia Wachowscy. Ona udowodniła w sądzie. Zresztą dostała odszkodowanie sądowe, tak że musieli jej Wachowscy zapłacić i Cameron chyba też. Musiałbym to sprawdzić, ale Wachowscy na pewno zapłacili za „Matrixa” jej. Dobrze, jeszcze raz dam szansę. Nie wiem, czy to chyba stały słuchacz jeszcze raz.
[01:28:18] - Halo?
[01:28:18] - Tak, witaj stały słuchaczu. Teraz się słyszymy? Niestety nie. No dobra.
[01:28:23] - Halo?
[01:28:24] - Czy się słyszymy, stały słuchaczu? Czy słyszysz mnie?
[01:28:27] - Ja pana nie słyszę. Znowu z innego telefonu dzwonię.
[01:28:31] - Właśnie, nie wiem, co się dzieje.
[01:28:33] - Ja pana nie słyszę w telefonie.
[01:28:34] - To pozdrawiam stały słuchaczu i trzymaj się. Do usłyszenia. Coś pomyślimy nad tym, co się dzieje, okej? Trzymaj się. Nara, cześć.
[01:28:42] - Pozdrawiam. Nie będę już dzwonił.
[01:28:44] - Hej. Nie wiem, co się dzieje, ale jeszcze jest kolejny słuchacz. Słuchacz Przewozy Regionalne. Nie wiem, czy tak mogę powiedzieć. Z pociągu. Wiem, że z pociągu dzwonisz zawsze, tak?
[01:28:59] - Halo, halo! Witam serdecznie i gorąco. Pozdrawiam wszystkich słuchających.
[01:29:03] - Pozdrawiam.
[01:29:04] - I siebie szczególnie pozdrawiam.
[01:29:05] - Czy słyszysz mnie tak? Dobrze.
[01:29:06] - Oczywiście słyszę jak najbardziej bardzo dobrze.
[01:29:09] - Ale pewnie to nie ty blokujesz stałem słuchaczowi telefon.
[01:29:12] - Nie, broń Boże, stałego słuchacza blokować? Ja? Nigdy w życiu. To jest zbyt ważna osoba, żeby blokować.
[01:29:18] - A można tak zablokować kogoś na przykład? Nie wiem, jakieś służby specjalne w Polsce, żeby kogoś zablokowały?
[01:29:24] - Prawdę mówiąc nie chcę spekulować, ale może.
[01:29:30] - Może spróbowałby z Skype'a, bo telefonami próbował z różnych telefonów dzwonić.
[01:29:36] - Właśnie, wiesz co, też mnie to zastanawia, dlaczego stały słuchacz przestał dzwonić ze Skype'a i przerzucił się na telefony.
[01:29:44] - Nie wiem. To jest bardzo dziwne. Miał dwa telefony, z dwóch różnych telefonów dzwonił i nic nie słyszał. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Może po prostu telefony są blokowane. A może to teoria chaosu jest blokowana? Bo tutaj słuchacze dzwonią nie z telefonów. Ty ze Skype'a dzwonisz, więc słyszysz. A może musiałby ktoś zadzwonić z telefonu i wtedy bym sprawdził, czy telefon nie jest blokowany, bo może telefony są blokowane.
[01:30:08] - Wiesz co, dziwne jest też to, że on mówił, że cię słyszy i odpowiadał ci na pytania.
[01:30:13] - Nie, właśnie nie. Nie słyszał. On słyszał opóźnienie, bo on słyszał, jakby radio odpalił i w radiu opóźnienie słyszał. Tak to było. Ale okej.
[01:30:20] - A, w ten sposób. Czyli na dwa kanały jechał, to cię słuchał w radiu i przez telefon rozmawiał, tak?
[01:30:26] - Tak właśnie było. Nie wiem, co jest nie tak. To jest dziwna sprawa. Okej, dobrze. Wracamy do trzeciej wojny światowej.
[01:30:36] - Zanim zaczniemy w temacie audycji, ja chciałem zadać jedno pytanie, które mnie naprawdę bardzo nurtuje i przypuszczam, że nie tylko mnie. Mianowicie kto się ukrywa pod nickiem Koleś z Niemodlina?
[01:30:49] - Kto się kryje? Nie rozumiem.
[01:30:52] - To znaczy kto to jest w ogóle?
[01:30:55] - Niemodlin to jest chyba jakaś, albo Modlin. Wiem, że Modlin to jest takie miasteczko, ale chyba Niemodlin też jest w Polsce.
[01:31:02] - Jest.
[01:31:02] - To pewnie tam mieszka. Prosta sprawa. A kim może być? Też nie wiemy. Wiem tyle. Tutaj też cię, kolesiu z Niemodlina pozdrawiam, bo przesłałeś zdjęcie chemtrailsów nad Niemodlina. Właśnie zrobił zdjęcia z Niemodlina. I były fatalne. Te chmury były przerażające. Takich w Irlandii to dawno nie widziałem.
Takie po prostu jak na jakichś filmach amerykańskich, takich o chemtrails, o smugach chemicznych. Ja teraz sprawdzę, gdzie jest Niemodlin.
[01:31:34] - Niemodlin na pewno.
[01:31:37] - Mogę zdradzić. Województwo opolskie. Nie wiem, czy to mogę zdradzić, ale jest w województwie opolskim.
[01:31:42] - Jest takie miejsce. Rzeczywiście jest.
[01:31:45] - Może jeszcze więcej jest Niemodlinów, bo kilka jest. Znaczy kilka może być. A jest więcej!
[01:31:51] - Poczekaj.
[01:31:51] - Trzy Niemodliny. Jest na Wikipedii samej jest o trzech Niemodliny.
[01:31:55] - Niemodlin. Miasto w województwie.
[01:31:57] - A nie, dwa. Przepraszam. Dwa tylko. A nie, jedno. Zaraz.
[01:31:59] - Gmina Niemodlin.
[01:32:00] - Nie, jedno. Przepraszam. Jedno miasto jest.
[01:32:01] - W województwie opolskim. Miasto w województwie opolskim.
[01:32:04] - Jedno miasto, bo to jest gmina. Tam była-
[01:32:07] - Dwa. Są dwa.
[01:32:07] - Nie, jedno miasto.
[01:32:08] - Takie miejsca o takiej nazwie, w tym samym województwie i w tym samym powiecie nawet.
[01:32:13] - Aha, no dobra. Mogło się zdarzyć. Okej, dobra, ale w temacie tak coś.
[01:32:19] - W temacie. Ja chciałem generalnie sprostować to, co mówił poprzedni słuchacz. Nie stały, tylko ten, co dzwonił jeszcze wcześniej. Bo było mówione, że Chiny w sojuszu z Rosją kontra USA. Ja osobiście takiego scenariusza nie widzę, bo Chiny generalnie, nie wiem, czy słuchacz wiedział o tym, mają z Rosją takie dość chłodne relacje. To nie są jakaś taka mega przyjaźń, jak to się niektórym może wydawać. I to jest jedna rzecz, która przemawia, że tak powiem, za tym, że Chiny raczej nie przyłączą się do takiej globalnej rozpierduchy. Druga rzecz to jest kwestia tego, że generalnie Chiny od czasu Deng Xiaopinga realizują konsekwentnie taką politykę „nie wychylać się” i po prostu oni raczej, że tak powiem, jak to Chińczycy, wiadomo taką swoją pracowitością, swoją dyscypliną, swoją też liczebnością właśnie oni pracują na swoją dominację. I nie jest to raczej dominacja w stricte militarnym sensie, chociaż też się do tego sprowadza. Ale tak jak mówię, po prostu Chiny przyjmują zupełnie odrębną taktykę niż na przykład Stany Zjednoczone czy właśnie Rosja też nawet.
[01:33:45] - Tak. Tutaj skłaniam się do tego, co mówisz dokładnie. Zresztą umówmy się, ani Rosji, ani Chinom nie zależy na trzeciej wojnie światowej. To może być wojna lokalna, gdzieś na Ukrainie. Chiny mogą gdzieś tam w Tybecie działać, gdzieś tutaj z Japonią, trochę z Koreą Północną, gdzieś tam, ale nikomu nie zależy na tym.
[01:34:07] - Chiny przede wszystkim z Japonią o te wyspy takie na Morzu Japońskim. Oni tam się żrą. Nie wiem, co tam było. Jakieś chyba złoża ropy czy czegoś i oni oddali te wyspy Japończykom, ale dowiedzieli się właśnie, że tam coś leży i po prostu od tego momentu spinają się trochę o to miejsce. To jest zupełnie jakaś taka skała wystająca z wody, ale ma ona spore znaczenie.
[01:34:33] - Tak. Zresztą też Rosjanie z Japończykami mają spór o wyspę, którą Rosjanie zajęli z kolei.
[01:34:39] - Wyspy Kurylskie, tak?
[01:34:41] - Tak. Tam dużo się dzieje w Azji, różnych tych, ale tak naprawdę to Japończycy na przykład z Amerykanami nie bardzo, bo chcą się usamodzielnić od Amerykanów też bardziej.
[01:34:53] - Japończycy od Amerykanów?
[01:34:54] - Tak.
[01:34:54] - To pierwsze słyszę, że oni w jakikolwiek sposób są zależni. Japończycy, Japończycy.
[01:34:59] - Jak mają bazę na swoim terytorium, to są zależni.
[01:35:04] - Sama baza jeszcze o niczym nie świadczy, bo pamiętaj, że na Kubie też jest amerykańska baza wojskowa, konkretnie baza marynarki wojennej.
[01:35:12] - Po prostu Amerykanie zajęli część Kuby, prawda? W takim znaczeniu.
[01:35:19] - Tak jak mówię, to jeszcze nie oznacza zależności, bo Kuba generalnie jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, to relacje z nimi są bardzo napięte. Ostatnio się trochę ociepliło za sprawą Raúla Castro i Baracka Obamy. Nie wiem, jak to teraz będzie wyglądało przy prezydenturze Trumpa.
[01:35:34] - Raczej będzie się ocieplać, bo po prostu ten reżim upada. Ludzie, przecież ilu Kubańczyków jest przeciwko Castro? Mnóstwo. Cała masa.
[01:35:44] - Możliwe. W każdym razie Japończycy generalnie po drugiej wojnie też przyjęli taką politykę dość mocnej samowystarczalności, że po prostu jeśli sobie czegoś nie załatwią sami, to tego nie będą mieli. W związku z czym właśnie oni teraz słyną po prostu z tego, że ta ich technologia jest właśnie taka nastawiona na maksymalną efektywność. Na przykład to, że u nich jest kraj górzysty. Nie czarujmy się, Japonia to nie jest jakieś mega urodzajne miejsce i rolnictwo jest tam bardzo ograniczone. Ja przepraszam, że do mnie tak warczy, ale mam zepsuty wentylator w komputerze i właśnie tak mi szumi głośno. Nie wiem, czy to słychać.
[01:36:21] - Troszkę słychać, ale damy radę, jak to się mówi. Damy radę.
[01:36:25] - Dobrze. To w każdym razie-
[01:36:27] - I nie ma surowców za bardzo Japonia.
[01:36:29] - Nie ma. Właśnie. I oni na przykład mają przyjętą taką strategię, na przykład rolniczą, że robią te pola piętrowe na takich różnych niedostępnych miejscach, w szklarniach i tak dalej, żeby to po prostu jak najbardziej maksymalnie wykorzystywać tą ograniczoną przestrzeń, którą oni mają do dyspozycji. Ale jak widać radzą sobie z tym całkiem nieźle. Także ja osobiście za to Japończyków podziwiam.
[01:36:55] - Japonia wielkościowo nie jest mała, bo jak sprawdzam, to Japonia nie wiem, czy jest nie większa od Polski albo zbliżona chyba do Polski wielkościowo. Może większa być.
[01:37:05] - Wiadomo, to nie jest jakiś mega wielki kraj, ale-
[01:37:08] - Mały też nie jest.
[01:37:09] - Ja osobiście podziwiam tych ludzi za to, że po, że tak powiem, dostaniu tak w dupę, jak oni dostali od Amerykanów, to żeby się podnieść po takiej porażce i generalnie odbudować cały potencjał tego kraju, który bądź co bądź był dość spory, bo to było jednak imperium.
[01:37:28] - A byli bardzo rozwinięci. Poszli jeszcze przed II wojną światową, bardzo się rozwinęli. Mieli bardzo dobre samoloty. Polska nie miała takich samolotów dobrych jak Japonia miała. Tej techniki wojskowej. Japończycy mieli lotniskowce swoje. Zresztą dzisiaj chyba jeden już mają. Jeżeli dobrze gdzieś czytałem.
[01:37:47] - Japończycy?
[01:37:48] - Tak, że już mają swój lotniskowiec jeden.
[01:37:52] - Aż sprawdzę jeszcze raz, bo wiem, że Indie na pewno mają. Na pewno Chiny mają drugi, niedawno zbudowali lotniskowiec Shandong, który jest remake'iem, że tak powiem, z angielska lotniskowca Liaoning, który z kolei jest drugim bliźniakiem lotniskowca rosyjskiego Admirał Kuzniecow. Został przez Rosjan sprzedany Chińczykom i teraz Chińczycy na bazie tego statku zbudowali swój własny i go właśnie jakiś miesiąc temu zwodowali. Japoński lotniskowiec.
[01:38:26] - Będziemy szukać teraz. Też możecie dzwonić. Teoria Chaosu, skype.teoriachaosu.com, skype, telefon 32 728 13 45. Także potestujemy też telefony dzisiaj. Czy to po prostu ktoś blokuje linię teraz? Może tak jest, że telefon jest zblokowany, kto wie.
[01:38:45] - Japoński lotniskowiec. Teraz znalazłem na Defence24 artykuł. Japoński lotniskowiec Izumo będzie gotowy w 2015 roku.
[01:38:55] - Czyli już mogą mieć.
[01:38:57] - Wiem, że na pewno mieli lotniskowce w czasie II wojny i teraz chyba zaczynają ten potencjał dopiero odbudowywać.
[01:39:04] - Amerykanie ich blokowali po prostu, tą militarystyczną stronę Japonii. A teraz Japonia chce już troszkę bardziej samodzielnie sobie radzić. Ma pieniądze, możliwości ma.
[01:39:15] - Japonia, tak samo jak Niemcy po II wojnie światowej, oni po prostu zeszli z tego kursu takiego stricte militarystycznego.
[01:39:22] - Że byli zmuszeni po prostu, bo kontrybucje płacili.
[01:39:26] - Ale to nie jest tylko kwestia tego, że byli zmuszeni. Po prostu Niemcy i Japończycy po II wojnie światowej bali się kolejnej wojny, bali się kolejnej porażki, bali się powtórki z tego wszystkiego. I dlatego właśnie przyjęli taką politykę coraz bardziej łagodnej, jak to Niemcy robią cały czas, że tak powiem, wypierania się nawet całej tej chusty drugowojennej, Holokaustu i tak dalej.
[01:39:55] - To po prostu jest wypieranie, ale Niemcy to jest dziwne. Oni tak wypierają, ale z drugiej strony na przykład jeszcze ci starsi ludzie jeszcze płaczą po Hitlerze. Szczerze płaczą. Nie, że oni płaczą, prawda? Po prostu płaczą, jak wspominają dobre czasy za Hitlera, że to było coś wspaniałego. Tutaj jeszcze tylko tak nadmienię, bo Kunrat44 na czacie pisze, kiedy nareszcie polska marynarka dostanie lotniskowiec imienia Lecha Kaczyńskiego, czyli lotniskowiec Lech Kaczyński.
[01:40:34] - Nie dostanie.
[01:40:36] - Kunradzie, to trochę ostro pojechałeś, żeby nazywać to Lechem Kaczyńskim. Nie wiem, czy się naśmiewasz z tego, czy po prostu na serio Kunrat uważa, że Polska powinna mieć taki lotniskowiec Lech Kaczyński. Po MS Smolensk na przykład.
[01:40:52] - Zbawicielu44. Odpowiadając na twoje pytanie, Polska lotniskowca nie dostanie, bo po prostu nam to jest niepotrzebne.
[01:41:00] - Ale na Bałtyku można wykorzystać.
[01:41:02] - Na Bałtyku takie rzeczy się nie przydadzą. Mówię ci, to jest zupełnie zbędna rzecz. Nawet Rosjanom się takie rzeczy nie przydają. Oni mają jeden lotniskowiec, który pełni wyłącznie rolę, że tak powiem, reprezentacyjną, że mają.
[01:41:14] - Ale na Bałtyku mają jeden, bo mają jeszcze więcej.
[01:41:17] - Nie, on z tego, co pamiętam, operował na Morzu Arktycznym. Na Bałtyku? Broń Boże, co ty. Zresztą oni tak mówią. To jest przestarzały statek, bardzo już na dzisiejsze standardy odstający od tego, co jest na standardy amerykańskie.
[01:41:39] - Tak naprawdę z tego, co wiem, Rosja ma bardziej chyba lepszą armię lądową. Oni się bardziej koncentrują na rakiety lądowe, a statki to raczej mają takie, wiadomo, że z Polską to chyba nie ma żadnych szans. Ale już Chiny na przykład wydaje mi się, że mają potężniejszą flotę niż Rosjanie.
[01:41:56] - Poczekaj. Rosjanie w swojej doktrynie militarnej przede wszystkim opierają się na wojskach rakietowych, na generalnie takiej sile-
[01:42:06] - Kosmicznej można powiedzieć trochę.
[01:42:09] - Można tak powiedzieć, takiej generalnie międzykontynentalnej, takiej miażdżącej.
[01:42:13] - Rakiety takie ogólnoświatowe, te ICBM-y, które ileś tysięcy, 10 000 kilometrów potrafią przelecieć.
[01:42:19] - Różnej klasy. Ty masz na myśli Iskandery teraz, tak?
[01:42:24] - Nie wiem, czy one się Iskander nazywają. Te takie rakiety dalekiego zasięgu, czyli te balistyczne, międzykontynentalne.
[01:42:35] - W każdym razie to jest doktryna militarna Rosji. Dlatego ich okręty one są naprawdę dobre, tylko że po prostu one pełnią inną rolę. Bo Amerykanie na przykład skupiają się na lotnictwie i siłą rzeczy ich siłą, trzonem ich floty są lotniskowce, a Rosjanie z kolei mają atomowe okręty podwodne, mają korwety z naprawdę bardzo ciężkimi rakietami, które na przykład cały świat się zdziwił, jak oni to pokazali podczas wojny w Syrii, kiedy ludzie po prostu nie byli w stanie uwierzyć, stwierdzili, że po prostu nie docenili Rosjan, że oni na tak małym statku są w stanie zamontować tak potężne uzbrojenie o takim zasięgu i takiej mocy.
[01:43:25] - No tak. Czyli co? Sądzisz, że byłoby możliwe starcie tytanów Rosji, Chin kontra Stany Zjednoczone III wojny światowej, czy nie? Mogłoby do tego dojść czy nie?
[01:43:37] - To jest generalnie tak, że ani Putin, ani Trump, ani inny prezydent Stanów Zjednoczonych nie są, ja to zawsze powtarzam, nie są szaleńcami. Dlatego ja jestem generalnie daleki od spekulowania, że oni się rzucą sobie do gardeł. Po prostu oni są świadomi swojej siły i oni się naprawdę dwa razy zastanowią, zanim dojdzie do bezpośredniej konfrontacji. Dlatego ja uważam, że taki scenariusz, a w szczególności scenariusz, który bierze pod uwagę broń masowego rażenia, jest dla mnie dość odległy. Zwłaszcza że dzisiaj wojna się zmienia i dzisiaj wojna już nie polega tak do końca na frontalnym ataku, niszczeniu wszystkiego, co się da i topienia światowej krwi, tak jak to miało miejsce przy pierwszej czy drugiej wojnie światowej. Coraz większe znaczenie mają precyzyjne uderzenia i dlatego między innymi Stany Zjednoczone tak teraz kładą nacisk na drony, na bezzałogowe aparaty latające, bardziej niż na arsenał jądrowy, na bombowce strategiczne, tego typu rzeczy. Takie rzeczy odchodzą do lamusa, bo są na dzisiejszym polu walki coraz bardziej przestarzałe.
[01:44:58] - Szczególnie że my nie wiemy tak naprawdę, o broniach wiemy tyle tylko, ile wiemy, a podejrzewa się, że bronie użyte w trzeciej wojnie światowej czy jakimś większym nawet konflikcie pomiędzy potęgami, to będzie broń, która jest dzisiaj nam nieznana, tak jak było podczas drugiej wojny światowej. Mało tego, jeszcze chciałem powiedzieć, że już są wykorzystywane bronie czy narzędzia, które są wzięte z science fiction, na przykład niewidzialność. Są już filmy pokazujące, że armia amerykańska ma niewidzialność. Teraz pytanie, czy to jest niewidzialność na zasadzie OLED-ów, czyli ciekłych kryształów, z których się robi kombinezon dla człowieka, czy też na jakieś kwantowe zjawiska, bo są różne jeszcze te niewidzialności. Czy takie prymitywne wyświetlacze, ktoś zakłada kombinezon z wyświetlaczami i z kamerami, które filmują przód, tył człowieka i to wszystko wyświetlają, czy też jest na zasadzie kwantowego, że światło wpada i wypada przez ciebie, przez specjalne materiały. Jak to można określić? Tak jak na przykład jest kwantowanie grawitacyjne w astronomii, że jest grawitacyjna soczewka. Tak samo tutaj się rozchodzi to światło i schodzi się za człowiekiem. I tak jakby ktoś widzi przez człowieka, bo światło jest zaginane. To w kwantowych tych wersjach.
[01:46:27] - Słyszałem różne rewelacje na temat właśnie takich rzeczy.
[01:46:31] - Są filmy, można sobie zobaczyć w internecie. Na wojnie w Iraku już był używany, ileś lat temu już były używane te kombinezony.
[01:46:38] - Takim bardziej powiewem świeżości myślę, że są te słynne railguny, które myślę mają tutaj większe pole.
[01:46:45] - A railgun to jest po prostu rozpędzaczy cząstek?
[01:46:50] - Nie, railgun to jest działo, tylko że zamiast ładunku wybuchowego do napędzania pocisków używa bardzo-
[01:46:59] - Elektromagnetyzm.
[01:46:59] - Elektromagnetyzm. Tak, dokładnie.
[01:47:02] - Jeżeli dobrze się to zrobi, to może nawet szybciej strzelać. Szybciej strzelać i ciszej przede wszystkim. Ten chyba wystrzał nie ma wybuchu, prawda? Czy jest cichszy?
[01:47:16] - Cisza to jest jedno. Dwa, że ekonomia.
[01:47:18] - To znaczy ekonomia? Dlaczego? Aha, że tylko wymaga energii baterii.
[01:47:24] - Tańsze pociski.
[01:47:26] - Bezpieczniejsze. Bardziej celne być może, bo można szybciej rozpędzić czy z większą prędkością może latać z lufy. Ja myślę, że to jest też przestarzałe. Sorry, że tak powiem, że przestarzałe, bo w tej chwili pracuje się na pewno nad plazmowymi broniami, a już na pewno pracuje się nad laserowymi. W laserowych broniach jest jedyny problem. Podejrzewam, że wiesz jaki. Dlaczego nie ma jeszcze laserowych pistoletów i karabinów?
[01:47:52] - Bardzo jest ciężko utrzymać coś takiego na celu, bo-
[01:47:56] - Nie.
[01:47:57] - Poczekaj, daj mi dokończyć, bo to rzeczywiście było coś takiego, że na przykład mówiono o sposobie zestrzeliwania dronów na bazie laserów. Tylko że problem był taki, że po prostu żeby to zestrzelić, to nie jest tak jak w „Gwiezdnych Wojnach”, że po prostu dostaje promieniem z lasera i spada łup na ziemię. Nie bardzo.
[01:48:16] - Problem jest inny z tego tytułu. Problem jest z grzaniem się. Grzeje się bardzo to urządzenie, które ma laser o dużej mocy. Temperatura powoduje zniszczenie całego układu i nie ma problemu z dużymi urządzeniami. Dlatego na przykład montuje się lasery na samolotach, gdzie mają system chłodzenia, czy też montuje się na okrętach, czy też na działach samobieżnych. To już od lat 60. są te rzeczy. Natomiast takie pistolety czy karabiny laserowe to jest problematyczne. To na razie science fiction tylko, bo nikt nie potrafi ominąć tego problemu chłodzenia, że bateria musiała być olbrzymia, to raz. Bo to przecież co 100 kilogramów weźmie człowiek?
To jeszcze może by dał radę. Ale to po pierwsze bateria, a po drugie system chłodzenia, że od razu by mu się przegrzewał i musiałby rozłączyć się, żeby nie zniszczyć tego karabinu. I tu jest problem, że nie wiemy, jak to rozwiązać. Być może, ale na pewno nad tym pracują. Czy już to rozwiązali? Może już mają w magazynach te laserowe pistolety i karabiny i one czekają, że już ktoś wynalazł, poradził sobie z tym problemem. Kto wie? Ale oficjalnie nikt się nie przyznał i nikt nie wie, jak sobie z tym problemem poradzić, bo to jest poważny problem grzania się tego urządzenia laserowego.
[01:49:38] - A jeszcze wracając do tego, co napisał Kunrat A mianowicie o tym, że Lech Kaczyński statek, okręt, lotniskowiec. Myślę, że lepszym pomysłem byłby dla Polski okręt podwodny Jerzy Popiełuszko.
[01:49:55] - Wiesz co? Jesteś naprawdę bezczelny, bo myślałem, że też Jan Paweł II był tu pomysł, żeby zrobić okręt, tylko nie wiem jaki. Czy to jakąś korwetę Jan Paweł II, czy jakiś taki transportowy?
[01:50:08] - Tak już na poważnie. Były rzeczywiście pogłoski, że nowy statek budowany od kilku lat, mianowicie Ślązak miał się nazywać Lech Kaczyński, ale Macierewicz zdementował te pogłoski, więc jednak nie będzie.
[01:50:20] - Nie no, polskie statki, proszę was, to trochę śmieszne jest. Jakieś korwety to mogą być malutkie, prawda? To Irlandia chyba ma więcej statków, przecież kraj neutralny, więcej lepszych statków niż Polska. No ale Polska powinna mieć jednak jakąś tam flotę, przynajmniej na przykład łodzie podwodne, atomowe. Brazylia nie wiem, czy już ma, ale na pewno buduje atomowe łodzie podwodne i po prostu to jest dzisiaj ważne, że bez takich łodzi, to podpływają statki, robią co chcą, masakrują cię kompletnie z morza, a Polska ma dostęp do morza, więc musi mieć jakąś obronę. A jednak łodzie podwodne są bardzo mocną obroną, szczególnie te atomowe, które mogą sobie pływać i mogą się nie wynurzać ileś miesięcy. Wystarczy, że będą miały-
[01:51:09] - Tak, dokładnie. To na tej zasadzie działa, że napęd atomowy taki okręt jest praktycznie samowystarczalny pod wodą.
[01:51:17] - Jedzenie muszą mieć zapasy, tak? No bo przecież nie-
[01:51:19] - To jest właśnie jedyne, co ogranicza ten okręt. Jeżeli gdyby jeszcze sam był w stanie sobie żarcie produkować, to już po prostu może sobie pływać całymi dniami i nocami i nie wynurzać się i w ogóle nic się nie stanie.
[01:51:34] - Tak, także takie sprawy. Więc myślę, że te bronie, które będą użyte, to są naprawdę kosmiczne. Ja tu mam całą listę takich broni, jakie mogą być użyte i jakie podejrzewa się, że istnieją. Oprócz tej niewidzialności, o której mówię, że to już jest filmowane.
[01:51:50] - Niewidzialność to nie jest broń, to jest technologia.
[01:51:54] - Technologia, ale wojenna, jednak używana na polu walki. Jednak masz wielką przewagę, jeżeli cię przeciwnik nie widzi. Oczywiście to nie jest niewidzialność na zasadzie, że ukrywasz swój elektromagnetyzm. Być może też się pracuje nad takim. Podobno ten eksperyment filadelfijski to było opracowanie, żeby zniknąć z radarów wroga i to miało temu celowi służyć. Czyli tak naprawdę taki żołnierz na bitwie, dalej można wykryć go, podejrzewam, że można go wykryć tym promieniowaniem podczerwonym.
[01:52:27] - Termowizja.
[01:52:29] - Termowizją, być może. Być może noktowizorem też gdzieś tam z promieniowaniem podczerwonym, że po prostu wtedy zobaczymy na wizjerze człowieka, pomimo że wizualnie go nie widzimy. Filmik dosyć słaby był, jakoś nie super z tego Iraku. Być może to może wyglądać trochę jak Predator. Nie wiem, czy oglądałeś film „Predator”. On miał też taką niewidzialność, taką słabą trochę, że tak falowało trochę. Czyli to nie była taka idealna niewidzialność. Idealna niewidzialność, że nic nie widzisz, a tak, że coś tam faluje. No wiadomo, w Hollywoodzie musiało być, że jednak go widać. Że jakby w ogóle go nie było widać, to nie byłoby hollywoodzkie, bo wtedy ten film by stracił na wartości.
A tu widać go było, że żołnierze nie widzieli tego predatora, ale tutaj my, widzowie widzieliśmy, że coś tam się rusza, że gdzieś tam jest ta przezroczystość taka zakłócona. I być może to jest tak, a być może, że jest dużo lepsza, że naprawdę ciężko zobaczyć. To jest wielka przewaga. Natomiast można oczywiście piaskiem sypnąć i od razu ten piasek osiądzie na człowieku i to nie jest zniknięcie z rzeczywistości do innego wymiaru, tylko oszukanie zmysłów po prostu.
[01:53:41] - Tak jak na przykład, nie wiem, czy jak grałeś w „Wiedźmina”, to się rzucało takimi petardami. Księżycowy pył się to nazywa. Jak były niewidzialne potwory, jak to rzuciłeś, to właśnie ten pył na nich osiadał i je było widać wtedy.
[01:53:53] - Tak. Czyli właśnie coś takiego i to już jest. Teraz pytanie, czy na przykład czołgi też mają niewidzialne tą technologię i tak dalej. Tylko że mówię, do czołgów to jest słabe, bo puścisz właśnie jakiś kurz czy coś i one tam osiądą i będą widziane. Natomiast dobre to jest do zwykłych ludzi takich, żeby oni się gdzieś przedostali, żeby zrobili jakąś akcję. To jest świetna sprawa, naprawdę. To jest taka niewidzialność, szczególnie ta w lepszej wersji, że faktycznie ktoś znika ze zmysłów, to z wojskowego punktu widzenia ma dużą przewagę samo to.
[01:54:29] - Tylko że wiesz co, przede wszystkim miałoby znaczenie, myślę, czy na przykład jeśli chodzi już o większy sprzęt, czołgi czy coś takiego, nawet nie przy ruchu, przy przemieszczaniu tego, tylko jak stoją już. Jak już są ustawione i gdzieś w bazie po prostu są narażone na przykład na nalot i wtedy taka niewidzialność rzeczywiście może im pomóc.
[01:54:47] - Ale czołgi wykryjesz, elektromagnetycznie wykrywasz na radarach.
[01:54:50] - Jeśli nie są włączone, no to już jest ciężej, bo wtedy nie emitują ciepła.
[01:54:56] - Ale to nie tylko ciepło. Jest metal, po prostu możesz wykryć metal za pomocą-
[01:55:00] - Czołg w zasadzie, jeśli już mówimy o takich, że tak powiem, futurystycznych technologiach, to de facto też idzie to zakłócić, tak jak masz zakłócany na samolotach typu F-117.
[01:55:10] - Może są takie czołgi, ale po prostu zbyt kosztowne byłyby takie czołgi, gdy byłyby niewykrywalne przez radary. Nie wiem, nie znam się aż tak na wojskowości.
[01:55:19] - Ale wiesz, po prostu w czołgu to też aż tak nie jest potrzebne, więc po prostu tutaj to jeszcze nie jest aż tak ważne.
[01:55:28] - Tak, bardziej broń przeciwrakietowa czy coś tam. Bo rakiety też nie oszukasz niewidzialnością.
[01:55:33] - Zasłona dymna, pancerz reaktywny to jest właśnie najważniejsze w dzisiejszych czołgach i na to się stawia. Zobacz jak wygląda obecny czołg rosyjski T-90 na przykład albo Armata.
[01:55:45] - Armata to jakiś wielki, tak? Ten Armata.
[01:55:47] - Nie, T-14 Armata. Dość mały czołg wbrew pozorom.
[01:55:50] - To jest mały? A podobno bardzo dobry, tak wszyscy reklamują.
[01:55:54] - Bo jest nowy. On jeszcze się nie sprawdził w walce nigdzie, więc po prostu nikt tego nie wie na 100%.
[01:55:59] - Ale wygląda jak stary czołg. Nie wygląda nowocześnie wcale ta Armata.
[01:56:03] - Wiesz co? Bo ja wiem. Wygląda tak dość, powiem ci szczerze-
[01:56:06] - Jak z lat 60. jakiś taki.
[01:56:08] - Nie, nie wiem.
[01:56:09] - No jak?
[01:56:10] - T-14 Armata. No ja bym nie powiedział, że tak blado.
[01:56:12] - Ja wpisałem sobie. Jest T-14. W 2014 roku opracowany.
[01:56:17] - Tak. A pokazany w 2015 na Paradzie Zwycięstwa.
[01:56:21] - Aha, że jest bardzo szybki, bo widzę 80, 90 na godzinę jedzie.
[01:56:25] - Zobacz sobie, jak on wygląda. Te czołgi mają w bardzo wielu miejscach takie widoczne wyrzuty, takie rury. Na przykład to służy do tego, żeby w razie potrzeby się wycofać. Puszcza zasłonę dymną w wielu kierunkach i może się bezpiecznie wycofać. Ewentualnie leci pocisk, to jest wykryty i pancerz sam wystrzeliwuje taką obronę, żeby ten pocisk w jakiś sposób zneutralizować. To jest też na przykład w czołgu izraelskim Merkava. Nie wiem, czy słyszałeś. Jest bardzo proste rozwiązanie, ale bardzo skuteczne zastosowane, mianowicie maksymalnie ścięte płyty, takie poziome prawie że, nie taki skos, żeby te pociski się ześlizgiwały potem, żeby one nie miały na czym się zatrzymać, gdzie walnąć. Także czasem wystarczą takie naprawdę bardzo proste rozwiązania, żeby ten czołg był jeszcze efektywniejszy, jeszcze bezpieczniejszy, niż jest już teraz.
[01:57:25] - Aha. Tutaj czytam właśnie, że Abramsy były z lat 70. One jadą tylko 70 maksymalnie na godzinę. Myślałem, że one są szybsze, że coś mówili, napęd odrzutowy mają czołgi czy coś? Ale coś mi się chyba-
[01:57:39] - Napęd odrzutowy? W czołgu?
[01:57:42] - Nie ma czegoś takiego.
[01:57:42] - Gdzie ty to przeczytałeś?
[01:57:43] - Nie, gdzieś musiało mi się pomylić. Myślałem, że są czołgi, które mają jakieś dopały.
[01:57:50] - Nie bardzo. Generalnie mówisz, że ten czołg wygląda jak z lat 60. Generalnie-
[01:57:57] - Starzej wygląda niż Abrams. Abrams wygląda nowocześniej.
[01:58:00] - Że w latach 50, 60 generalnie wyodrębnił się już obecny kanon czołgu, jak on ma mniej więcej wyglądać, co jest najbardziej optymalne w takim kształcie. Ostatnio dąży się na przykład już do spłaszczania, żeby ten czołg był jak najbardziej kompaktowy. I to o to chodzi. A to, co mówisz o tym napędzie odrzutowym czy tym dopalaniu, to pewnie masz na myśli napęd turbinowy w Abramsie.
[01:58:30] - Pewnie tak, to mi się pomieszało.
[01:58:32] - On był też zastosowany w czołgu radzieckim T-84. Tylko że tam to kompletnie nie wyszło. To się tak przegrzewało, że ten czołg był praktycznie jeden strzał i to wybuchało w powietrzu.
[01:58:42] - Czyli co jest? Po prostu jakaś turbina wewnątrz silnika?
[01:58:46] - Tak. Po prostu na tej zasadzie to działa.
[01:58:48] - Aha, czyli nie odrzutowy, tylko mamy turbinę. Wiadomo, turbina ma-
[01:58:52] - Napęd odrzutowy w czołgu? Przecież bądźmy poważni, to jest niemożliwe. Wyobraź sobie czołg na gąsienicach. Ponad 100-tonowy pojazd, który zapieprza popychany silnikiem odrzutowym. Samo wyobrażenie już nie jedna rzecz sugeruje.
[01:59:09] - Wiem. Nie znam się na tych sprawach, ale wtedy z gąsienicą, jeżeli masz odpowiednio wytrzymałe materiały, być może nie stal, ale być może jakiś grafen, to można sobie wyobrazić, że takie gąsienice by wytrzymały i 400 na godzinę poruszanie się. Więc wyobrazić sobie jak najbardziej można tego typu rzeczy, bo jednak przewaga prędkościowa to jest ważna rzecz, bo wtedy na przykład trudniej wcelować w taki czołg, on szybciej może dotrzeć na miejsce. Więc w przyszłości na pewno będą dużo szybsze tego typu pojazdy. Natomiast raczej chyba bardziej wojny w powietrzu będą. O tym zaraz opowiem, o tych nowoczesnych sprawach.
[01:59:55] - Dobra, słuchaj, bo już pół godziny widzę na liczniku nam stuknęło, to ja może będę kończył.
[02:00:00] - Szczegółowe sprawy co będzie, Armaty, T-14 Armata i widzę on prawie 100 na godzinę ciśnie. 80, 90 na godzinę taki czołg. To bardzo dużo.
[02:00:09] - To jest sporo.
[02:00:10] - Dość sporo, ale to mogą być takie buńczuczne rosyjskie stwierdzenia, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Może też tak być w propagandzie.
[02:00:21] - Dobra, to ja kończę. Pozdrawiam publiczność.
[02:00:22] - Dobra, dziękuję ci.
[02:00:23] - Profesora Bartoszewskiego i do następnego piątku.
[02:00:27] - Dziękuję bardzo. Przełączamy się. Do usłyszenia. Cześć. Okej, jest słuchacz telefoniczny, to ja postaram się odebrać i czy słuchacz będzie słyszał? Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[02:00:42] - Halo?
[02:00:43] - Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[02:00:47] - Szmigiel Mariusz z Wałbrzycha dzwoni.
[02:00:50] - Czy słyszysz? Czy się słyszymy w telefonie?
[02:00:54] - Słyszy się bardzo dobrze, natomiast słuchałem swojej audycji i zdziwiony byłem, że w ogóle ktoś odebrał, bo tam jeszcze mówiliście o czołgach przed chwilą.
[02:01:02] - Bo jest opóźnienie zawsze.
[02:01:03] - Okej, dobra, czyli co? Możemy rozmawiać?
[02:01:06] - Jasne. To się cieszę, że telefon jednak działa, że to coś u stałego słuchacza raczej.
[02:01:11] - Właśnie dlatego dzwonię z telefonu, bo stały słuchacz miał jakieś problemy. Co chciałem powiedzieć? Momencik, wziąłem karteczkę, bo ja sobie notowałem, o czym tam rozmawialiście wcześniej.
[02:01:22] - Trzecia wojna światowa. Zeszliśmy z tematu na takie te militaria, o których nie mamy pojęcia. Ja przynajmniej nie mam, a słuchacz miał trochę, ale też nie wiem, czy był specem.
[02:01:32] - Chyba nikt nie ma, bo nie byliśmy przed takim faktem dokonanym i obyśmy nie byli. Natomiast tak, zanim zacznę temat o trzeciej wojnie, to chciałem wrócić do tego, co mówiłeś w tych newsach na przykład o chipach, bo zastanawiałeś się Jakie korzyści mogą wynikać z chipów? Jestem absolutnie przeciwnikiem chipów.
[02:01:55] - Nie, ja się nabijałem z tego, bo korzyści nie ma żadnych. Możesz równie dobrze taki bilet mieć w telefonie albo mieć taki bilet, jak tutaj w Irlandii jest Leap Card. To jest taka karta biletowa, nieimienna. Nie masz tam imienia i nazwiska i tam sobie doładowujesz tą kartę i normalnie jak biletu używasz. Więc bzdura jest ten chip.
[02:02:19] - Ja jeździłem dużo pociągami i myślę, że jeśli chcielibyśmy na siłę szukać takich sprzedażowych plusów, to osoba wchodząca z takim chipem w ręce do pociągu już by była przez odpowiednie czujniki wychwytywana, gdzie siada, dokąd ma jechać. Mogła być powiadamiana, bo rozumiem, że z tą technologią by wchodziły jakieś inne rzeczy. Więc ten komfort podróży by jak najbardziej mógł wzrosnąć, bo nie byłoby konduktora, to wszystko działałoby automatycznie. Natomiast w razie odpalenia osoby, która dla systemu lub dowolnego elementu systemu byłaby zagrożeniem albo czymś niewłaściwym, jest bardzo łatwa do odpalenia. Także z tego tytułu jestem przeciwny chipom między innymi. Mówiłeś o P2P, że udostępnianie jest przestępstwem i tak dalej. Mamy chore prawo. Ja akurat miałem z tym mały problem. Jakoś się to rozwiązało. Natomiast przepisy prawa są, i to nie tylko w Polsce, bardzo nieprecyzyjne, ponieważ pobierając z sieci P2P pobierasz dany plik w paczkach od różnych osób.
Jeżeli ja pobieram coś częściowo od człowieka A, część od człowieka B i od dowolnej ilości osób czy ewentualnie to, co ja pobieram, czy pobierałem, jest wysyłane do różnych osób też w paczkach, to nie możemy powiedzieć, że ktoś komuś udostępnia, ponieważ nie robi tego w całości i nie udowodnił żadnej osobie, że wysłał dany film czy ebooka w całości. Jeżeli chciałbym ci ukraść samochód, a zrobiłbym tylko, że ukradnę koło, to jak można mnie posądzać o ukradzenie samochodu, skoro zabrałem ci tylko koło z samochodu? Myślę, że taka linia obrony byłaby skuteczna. Natomiast nie jestem prawnikiem i mam nadzieję, że nie będę musiał się w to zagłębiać. Nie wiem, czy podzielasz to moje zdanie, natomiast takie jest moje.
[02:04:40] - Raczej tak, bo tutaj faktycznie może być jakiś spór. Ja też nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że chodzi o całościowe lub fragmentaryczne rzeczy, które są możliwe do odcyfrowania. Jeżeli mamy jakieś zbiory tylko bajtów, które nie stanowią całości, czyli mamy jakiś fragment pliku, którego nie możesz odczytać, bo jest zepsuty. Czyli jak na przykład udostępniasz zepsuty film, którego nie możesz odtworzyć, który zawiera być może jakieś bity filmu, ale nie jesteś w stanie tego odtworzyć, nie jesteś w stanie tego puścić.
[02:05:17] - Wykorzystać.
[02:05:18] - Wykorzystać. To absolutnie nie. To się nie liczy.
[02:05:22] - Jak najbardziej. A dowód mamy prosty, bo jeżeli rozpakowuję plik i jakiś błąd będzie przy rozpakowaniu, to nie jestem w stanie tego elementu rozpakowanego odtworzyć, coś z nim zrobić. W ogóle dla mnie cały proceder ściągania P2P jest chlebny i uważam, że w Polsce, być może też w Europie, są konkretne firmy, osoby, które na tym zarabiają. Czyli ktoś tworzy ebooka. Bo ja miałem właśnie taki przykład, że jakiegoś polskiego ebooka pobrałem. Pobrałem, ale nie wiem, czy akurat to, bo to było ogólnie dostępne na internecie w przeglądarce, ale mniejsza z tym. I ta osoba, która udostępnia tego ebooka, ma jakiś mechanizm, że wychwytuje, że dana osoba to coś pobrała. Ponieważ dzisiaj internet daje duże możliwości, bardzo łatwo jest wychwycić, gdzie ta osoba mieszka, jaki ma adres i tak dalej. Wysyła do niej monity. Jak one nie dają skutku w formie ugody, to idzie to do sądu albo na przykład na policję.
Dla mnie to jest świetny mechanizm do tego, żeby wyciągać od ludzi kasę i mając dobrego informatyka, pisząc jakiś chwytliwy tytuł „Jak złapać laskę w pięć minut” – oczywiście daję jako przykład. Plus mając dobrego adwokata, jestem w stanie sam taki mechanizm zrobić i na nim zarabiać. Dobra, ale nie odbiegając od tematu. Mówiliście generalnie przed chwilą o tym, że Polska nie ma żadnych mechanizmów obronnych na terenie Morza Bałtyckiego. Ja osobiście pracowałem w Stoczni Komuny Paryskiej jeszcze za komuny. Moim zdaniem takie jednoosobowe łodzie podwodne, małe, zwrotne, oczywiście świetnie zaprojektowane, mogłyby dla nas być bardzo dobrą formą obrony przed nawet jakimiś porządnymi jednostkami jakiejkolwiek formacji narodowej. Jest to tanie, szybkie i myślę, że mogłoby być skuteczne, jeśli byśmy zastosowali jakieś formy kamuflażu. Ja nie jestem z branży, natomiast uważam, że na takie coś nas dzisiaj stać, bo ja też patrzę pod uwagę, jakie mamy możliwości finansowe, a one są niestety małe. Dobra, jedziemy dalej. Mówiłeś tutaj w jakimś kontekście o filmie „Dzień, w którym zatrzymała się ziemia”.
Powiem ci, ja z żoną wracam do tego filmu. Uważam go za bardzo dobry. Tam tak naprawdę nie chodziło o tą całą sferę kosmitów w mojej ocenie, chociaż ten mechanizm tych stworzonek, które się tam powielały, niszcząc to wszystko dookoła, był bardzo fajnie pokazany obrazowo. I rzeczywiście taka jest perspektywie myślę do zrobienia.
[02:08:25] - Czyli ta szara maź tak zwana.
[02:08:27] - Tak. Natomiast w całym filmie wydaje mi się, że chodziło o to, żeby pokazać, jaki człowiek w chwilach trudnych jest po prostu piękny, jak potrafi sięgnąć do tej esencji dobroci, współpracy, tego, co w nas najlepsze. Więc ja w tym filmie akurat to widziałem. Te wszystkie elementy uważam, to było takie tło, które było potrzebne.
[02:08:55] - Ja w sumie tego nie zauważyłem. Tam była ta scena końcowa, jak ta matka mówi, żeby chociaż jego tam uratował i tak dalej. Ale nie wiem. Dla mnie to było dziwne. Nie dlatego, że ona się jak zachowała, ale dlatego, że on stwierdził, że takie piękne i tak dalej. Nie zadali mu pytania o ludzkość ogólnie. Nie było debaty z nim, z tym głównym bohaterem, kosmitą, że dlaczego to po prostu musicie zrobić? Tam jeden tylko ten Chińczyk, który też był chyba kosmitą, jeśli dobrze pamiętam, żeby tak trochę nie spoilerować, to on mówił, że po prostu ziemianie się nie mają szans zmienić. I on miał rację. Dla mnie to był trochę film taki lukierkowy, hollywoodzki, że jedna osoba zmienia całość.
[02:09:56] - Ja, moja żona widzimy w tym głębiej. Rozmowa z profesorem przy tej tablicy była mega po prostu i z tym Chińczykiem również w tym McDonaldzie. Ale tylko chciałem podkreślić, że mam odmienne zdanie co do tego filmu. Natomiast może przejdziemy teraz do tej trzeciej wojny światowej. Ja uważam, że generalnie czegoś takiego po prostu nie będzie ze względów różnych, ale jednym to jest to, że dzisiejsza estetyka ludzi cywilizowanych, takich jak my, nawet biorąc pod uwagę tych ludzi z tej formacji Bildenberga czy tych masonów, czy jak ich tam zwał, po prostu ludzi przy kasie, którzy rządzą tym wszystkim. Oni mają podobną estetykę do nas. My nie lubimy krwi, my nie lubimy zabijania, płaczu i tak dalej. To, co się tam dzieje w Syrii, to gdzieś tam jest to na małą skalę i też widzimy, że dużo jest tam rzeczy fabrykowanych. Myślę, że to jest taki straszak właśnie dla nas, że może być coś takiego na skalę globalną. Wydaje mi się, mówienie w ogóle o trzeciej wojnie światowej, chodzi o to, żebyśmy my jako społeczeństwo cały czas byli przestraszeni, ponieważ gdzieś tam to już nie działa.
Wrzucają teraz nam tych Arabów też, żebyśmy się bali. To różnie nam wrzucają. Teraz na przykład kleszczy jest dużo, więc borelioza. Boże, straszna rzecz. Jest bardzo dużo takich rzeczy, o których nas się informuje, głównie przez te media takie mainstreamowe. I ten taki obywatel ma czuć się po prostu wystraszony i ma szukać pomocy, a to u lekarza, a to u polityka, a to u kogoś mądrzejszego od niego. Chodzi o to, żeby wmówić temu obywatelowi, że on jest słaby, nieporadny i on potrzebuje pomocy, żeby on to stwierdził i efektywnie szukał tej pomocy. Tak mi się po prostu wydaje. A jeżeli chodzi o trzecią wojnę światową, bo ja uważam, że jeśli będą jakieś takie szersze konflikty, to mogą one mieć taką formę jak na Ukrainie, gdzie niby ta wojna jest, ale oni tam handlują ze sobą, nawet bronią z tego, co słyszałem.
[02:12:12] - Nawet przecież prezydent Ukrainy ma swoje fabryki w Rosji.
[02:12:17] - No właśnie.
[02:12:19] - Pracujące i przynoszące mu zysk.
[02:12:23] - Tego typu wojna gdzieś tam na przykład nawet między Polską a Niemcami czy może Rosjanami, gdzieś może coś takiego mieć miejsce. Natomiast to nie jest coś, co przypominałoby drugą wojnę światową. Natomiast jeżeli chodzi o mocarstwa, absolutnie nie uważam, że mogłyby skoczyć sobie do gardeł z jednej przyczyny, takiej prostej. Ja zawsze wielkie rzeczy przekładam na małą skalę. Jeżeli ja gdzieś tam czuję się pewnie na ulicy, a ileś tam naćwiczyłem sztuki walki, wiem, jakie mam możliwości, to jeżeli mam przed sobą konfliktowego faceta, ja patrzę w dwóch kategoriach. Jeśli jest słaby, to mu tak dole, że tak się wyrażę, że tu karetka przyjedzie i mogę mieć z tego tytułu problemy prawne. Natomiast mogę trafić na gościa, który jest silniejszy, więc może lepiej nie zaczynać tej awantury, bo to ja na przykład mogę pojechać, prawda?
[02:13:16] - A może być słabszy czy niewyćwiczony w sztukach walki, ale będzie miał sprzęt tak zwany. Już nie mówię o pistolecie, ale na przykład nóż, którym się potrafi posługiwać. I też możesz sobie nie poradzić.
[02:13:31] - Dokładnie. Ja myślę, że duzi gracze myślą bardzo podobnie. Mają tą załóżmy bombę atomową, ale zdają sobie sprawę, jakie konsekwencje by to po prostu mogło znaczyć dla danego kraju i po prostu nie odważają się, żeby tego użyć. Natomiast myślę, że Amerykanie są o kilka kroków przed wszystkimi, jeżeli chodzi o militaria. Tutaj na przykład mogliby użyć czegoś takiego. Prosta rzecz. Latają te chemiktrale, sypią to, co sypią na chwilę obecną, ale mogą zacząć sypać coś innego. Na przykład jakąś alternatywną formę glifosatu, tego Roundupu, nad jakimś tam terenem, co powoduje, że na przykład wszystkie zielone rzeczy wysychają, nie rośnie tam to przez dwa lata na przykład. Oczywiście później się to tam odnawia, bo nikomu nie zależy na tym, żeby niszczyć trwałe środki trwałe, ale to powoduje, że na dużej połaci jakiegoś państwa nie można załóżmy produkować żywności, czyli zaczyna być uzależnienie. Można do tego wrzucić jakieś tornada, trzęsienia ziemi.
Wiemy o tym, że to teraz jest możliwe. Więc ja myślę, że może bardziej w tą stronę, bo to ciężko jest udowodnić, że dane państwo to na przykład zrobiło, więc taką formę jeszcze ewentualnie sam bym rozważał. Natomiast absolutnie jakiejś wielkiej militarnej, coś w stylu II wojny światowej, w ogóle tego się nie obawiam po prostu.
[02:14:57] - Aha, rozumiem.
[02:15:01] - No i tyle w zasadzie, bo tak jak mówię, straszenie, samo rozmawianie o tym, że może być trzecia wojna światowa już powoduje, że część osób się boi, nawet nie będąc obeznana w tym, co się dzieje na świecie, w tym, jakie są realne zagrożenia. Uważam, że normalni ludzie są wybijani z takiego typowego życia, żeby się po prostu bali, żeby łatwiej było nimi, tymi ludźmi sterować.
[02:15:28] - Ja myślę, że bardziej się boją niż trzeciej wojny światowej, jak się o tym mówi i tak dalej, że na przykład wybuchnie zaraz, że tutaj już wojna na Ukrainie, już będzie trzecia wojna światowa i tak dalej. Po prostu tak mówią w mediach, szczególnie takich nawet alternatywnych. Bardzo często się mówi o tym, że to już trwa, w ogóle już się zaczęła trzecia wojna światowa, jakieś bzdury gadają. No i o imigrantach. Ja widzę, po prostu jest taka propaganda o imigrantach w polskich mediach totalna, że po prostu są te strefy no-go zones. Owszem, ja to podkreślam, są dzielnice i tak dalej, te takie muzułmańskie czy niekoniecznie muzułmańskie, ale na które policja się boi wjeżdżać, ale jak potrzeba, to taka policja wjeżdża. Nie ma czegoś takiego, że policja nie wjedzie, więc nie ma tak naprawdę stref no-go zones. No-go zones oznacza, że wojsko musiałoby wjechać, że policja tam nie wjeżdża w ogóle. Ja o czymś takim nie słyszałem. Wszędzie policja wjeżdża.
W Irlandii też są dzielnice takie, na które ja bym w nocy nie pojechał, bo po prostu mógłbym nie wrócić żywy. Ale nikt normalny nie jeździ do takiej dzielnicy i tam policja też, straż pożarna się boi pojechać, karetka się boi pojechać, poczta gdzieś tam dostarcza, ale też z jakimiś tam problemami, ale już na przykład jakieś tam takeawaye, że sobie tam jakiegoś tam hamburgera czy czegoś już nie zamówisz, bo tam nie dowożą, bo się boją. Więc takie rzeczy są nawet w Irlandii, bardzo spokojnym kraju. Irlandia, gdzie naprawdę bardzo niedużo jest islamistów i to nie są dzielnice, gdzie te dzielnice zamieszkałe przez islamistów w Irlandii są dużo bezpieczniejsze, bo oni tam się boją na tych tak zwanych irlandzkich no-go zones, to tam islamiści się boją mieszkać. Więc o czym my tu mówimy? Podejrzewam, że nawet w Polsce są miasta, że są takie dzielnice, że się nawet policja boi wjeżdżać. No nie wiem, podejrzewam, że mogą być. Więc o takim czymś mówimy, ale w Polsce się mówi, że to są dzielnice, na których po prostu biały się nie może znaleźć. I wiem, że był jeden gość tam, nie wiem, czy on był z Gazety Wyborczej, jakiś gość, który współpracuje, powiedzmy z Agorą gdzieś tam i chciał po prostu zobaczyć, pokazać, jak to no-go zones jest. I w nocy pojechał tam, zrobił zdjęcia stamtąd.
No nie wiem, przynajmniej pokazał, że nie dostał w gębę, chociaż może miał farta albo gdzieś tam i z tą kamerą chodził w nocy. Ja się dziwię, że go tam nie pobili czy coś, że on tak nie wiem, może miał jakąś obstawę czy coś. No bo przecież normalnie na takiej no-go zones to on powinien być pocięty od razu nożami w ogóle i tak dalej. A tu normalnie sobie chodził i zrobił, i pokazał jak ci ludzie, którzy robią tą propagandę o tych imigrantach, mijają się z prawdą. Bo owszem, są bardzo agresywni muzułmanie, walczą o swoje, mają te swoje policje muzułmańskie i tak dalej. Zresztą w Polsce też są te policje chrześcijańskie takie czy katolickie takie, że jak ktoś pije, to się zwraca uwagę, donoszą na policję. W Polsce są takie rzeczy robione przez katolików, także to nie potrzeba mieć tej szaria, tej policji. I owszem, tego typu są. Oni są bardzo agresywni w tym i tak dalej, ale nie możemy siać propagandy, że tu już nas mordują, podcinają nam gardła i już koniec jest. Ja mówiłem o tym, że my przecież zrównaliśmy jako Zachód, bo nie możemy traktować się wybiórczo, że teraz jesteśmy Polakami, ale Polacy też uczestniczyli, to nie.
Teraz jesteśmy na przykład niby Europejczykami, ale to nie my, bo to nie ja wysyłałem wojska, Kaczyński też, ale wysyłał tam wojska między innymi Kwaśniewski z Millerem wysyłali do Afganistanu i do Iraku. To oni są winni. Żaden Polak wtedy nie jest winny. Nie ma winnych tak jak Hitler. No to dobrze, to Hitler był winny II wojnie światowej, a wszystko co inne tam złe rzeczy robili, to oni już nie są winni. Niemcy już nie są winni. Niemcy nie, bo to był Hitler. Nie wolno tak mówić. To jak Polacy najeżdżają, to Polacy najeżdżają. To trzeba zrobić tak albo obalić tego przywódcę narodu, jeżeli naród uważa, że on źle robi, albo go obalić siłą, a jeżeli się nie da, no to w wyborach.
No ale tu chodziło, że siłą trzeba wtedy obalić takiego dyktatora, jakim był Kwaśniewski. Jednak duża część społeczeństwa polskiego poparła wojnę. Nie wyszło na ulicę, nie wyszły miliony Polaków, tylko wyszło, powiedzmy, nie wiem, kilkanaście tysięcy Polaków, może 50 tysięcy w sumie wyszło. Te antywojenne protesty były całkiem sporo w całej Polsce, ale w całej Polsce 50 tysięcy, no to umówmy się, nie było dużo. Nie było dużo protestów przeciwko wojnie w Iraku. Ja sam wiem, bo w Trójmieście współorganizowałem to i pięć tysięcy osób przyszło. No to jak Trójmiasto ma tam 700 tysięcy, no to bardzo dużo, pięć tysięcy. I było, pięć tysięcy to bardzo dużo, ale jeżeliby faktycznie ludzie nie popierali tej wojny... Ja sam się spotkałem z katolikami, którzy bardzo się cieszyli, że pojechaliśmy na tą wojnę i politycy gremialnie się cieszyli, żołnierze się cieszyli. A teraz wszyscy umywają ręce i mówimy: „To nie my, to Szwajcarzy pojechali i robili porządki w tych krajach”.
Trzeba pogodzić się z tym, że te kraje równaliśmy z ziemią. W jakim stanie dzisiaj jest Irak? W jakim stanie jest dzisiaj Afganistan? Pogadajcie sobie z Afgańczykiem i wam opowie, jakie zbrodnie. On przede wszystkim mówił o Amerykanach, bo umówmy się, Polacy faktycznie raczej w okopach siedzieli. Nie w okopach, tylko w tych budynkach, mało co tam robili, ale robili też zbrodnie wojenne. Nie bójmy się tego powiedzieć. Czy w Libii.
[02:21:07] - Myślę, że tak.
[02:21:09] - A teraz w Syrii działamy.
[02:21:12] - Na Kwaśniewskiego kiedyś głosowałem i powiem szczerze, nie brałem udziału w żadnych protestach. Może dlatego, że nie interesowałem się polityką i też człowiek skupia się na pracy. W Polsce, żeby żyć na takim poziomie, to trzeba trochę zapieprzać. Ale tak jak mówię, jeżeli zrobił to Kwaśniewski czy Kaczyński, czy Tusk, ja jestem Polakiem i to robi rząd polski, więc uważam, że nie ma co ukrywać, że to Polska gdzieś tam namieszała i wcale by mi się nie widziało, jak ktoś by nas za coś oskarżał. Natomiast tak jak mówiłeś, my marginalnie działaliśmy czy w Iraku, czy w jakichś innych państwach i mam nadzieję, że tego typu działalności nie będziemy rozszerzać, bo po pierwsze nas na to nie stać.
[02:21:54] - W Syrii już też działaliśmy. Już w Syrii działaliśmy za Kaczyńskiego, już były wysłane samoloty i już działały. Oczywiście przeciwko Asadowi, jakby nie było.
[02:22:04] - Tak, tylko weźmy pod uwagę, że to na pewno był wynik jakiejś umowy. Zobacz, Amerykanie są w Polsce. W zasadzie dobrze, że są.
[02:22:13] - Jak można wysłać samoloty do działania przeciwko krajowi, nie wypowiadając wojny temu krajowi? To jest zbrodnia wojenna. To, co my robiliśmy, to jest zbrodnia wojenna.
[02:22:21] - Ale bardzo często mówisz o tym, że w dzisiejszych działaniach politycznych czy w ogóle wydarzeniach, jakie mają miejsce, brak logiki. Ja nie rozumiem konfliktu w Syrii, mimo tego, że sporo wiem i mam dostęp do różnych źródeł i nie do końca rozumiem ten konflikt. Muszę kończyć, bo nie chcę blokować linii, jestem w pracy. Powiem ci, że ja też miałem okazję kilka tygodni mieszkać w Brukseli na przykład, a ponieważ do bojących się osób nie zaliczam, chciałem przetestować, czy gdzieś tam nie będę napastowany. Powiem tak: mieszkałem w dzielnicy tureckiej, chodziłem po nocy, ani razu nie spotkałem się z jakąś agresją.
[02:23:04] - Ale to był Molenbeek?
[02:23:08] - Nie, po Molenbeek chodziłem po obrzeżach, ale w dzień. Powiem szczerze, sam się nie za bardzo odważyłem, a już w nocy na pewno bym tam nie poszedł, bo sporo słyszałem złych rzeczy. Natomiast tak jak mówię, poza tym, że jakiś facet kolorowy uderzył swoją kobietę białą na ulicy raz w plecy, a ona mu oddała, to nie widziałem żadnych takich akcji. Nawet siedziałem na schodach tego muzeum zamkniętego i piłem piwo, a później dwa razy widziałem w telewizji demonstrację jakąś tam przeciw terroryzmowi i tak dalej, bo tam obok rzekomo był ten zamach terrorystyczny w metrze na przykład. To też tak do końca pewności nie ma. Także ja nie mam jakichś złych doświadczeń z muzułmanami. Natomiast myślę, że ludzie, nawet Polacy się gdzieś tam zdarzają. Widzieliśmy, co się działo na granicy francusko-angielskiej, gdzie Pudzianowski bardzo mocno się udzielał. To są jakieś ekstrema. Wiadomo, jak jest ich bardzo dużo, to czasami cisną.
Natomiast w takim normalnym mieście to myślę, że dużo rzeczy po prostu jest przez prasę czy przez media rozdmuchanych, mocno naginanych po to, żebyśmy byli tak naprawdę na tych muzułmanów wkurwieni na całość. Ja generalnie, nie w tej Polsce, ale zdaję sobie sprawę, że jesteśmy manipulowani i to skutecznie, bo wejdziesz na Facebook, to po prostu aż ci kipi od tego.
[02:24:39] - Tak, z jednej strony propaganda, że muzułmanie to aniołki, a z drugiej strony propaganda, że muzułmanie gardła podrzynają, że 10-letnie dziewczynki gardła podrzynają Europejczykom. Po prostu trzeba zważyć. Faktycznie ci ludzie mają duże pretensje. Część terrorystów, umówmy się, przedostała się. Takich rzeczywistych ludzi, którzy chcą na przykład podrzynać gardła. Przedostała się.
[02:25:06] - Na pewno.
[02:25:07] - Na pewno. Jeżeli ktoś pochodzi, zabito mu rodzinę i tak dalej, to już jest tak jak w Jugosławii, co się działo. W Jugosławii przecież sąsiad sąsiadowi gardła podrzynał. Dlaczego? Bo po prostu się zaczęła ta spirala przemocy. I to globaliści właśnie tworzą to, bo oni się z tego tytułu cieszą, bo jest dziel i rządź. Oni wprowadzają to, a później rządzą niedobitkami. My się powybijamy z islamistami, a oni potem przychodzą, rozgonią nas i zaprowadzą swój porządek feudalny. Przecież dla nich zarówno muzułmanie, jak i my to jesteśmy zwierzakami dla globalistów, dla tych, co się spotykają na grupie Bilderberg i wyższych, bo tam to są emisariusze. Mówię o jeszcze wyższych tych poziomach, rodzinach banksterskich, Watykanie i innych.
Oni wszyscy myślą, że my jesteśmy, czy City of London, oni myślą, że jesteśmy zwierzakami dla nich. Znaczy nie myślą. Tak uważają, że jesteśmy zwierzętami.
[02:26:05] - Ja też często mówię, że dla nich, dla tych u góry jesteśmy bydłem. Mamy płacić tylko podatki i robić to, co oni chcą. Najlepiej, żeby robić to, co chcą.
[02:26:13] - I finalnie się zaczipować, żeby wszyscy gremialnie się zaczipowali. To już tak jak Rockefeller powiedział do Arana Russa, prawda? Po prostu co? Wyłączymy ci chipa i tyle. I tyle będzie z ciebie, jak będziesz podskakiwał. Nawet nie będziemy pałki używali. Wyłączymy ci chipa i dziękuję. A jeszcze nie dodał, że być może będzie przycisk, że po prostu jak będziesz jeszcze fikał bardziej, przycisk i po prostu zginiesz, bo się lit wyleje czy jakaś substancja się wyleje, arszenik czy cokolwiek i dziękuję, do widzenia.
[02:26:42] - Może tak być. Natomiast na dzisiejszych możliwościach odpalić człowieka to jest żaden problem, bo jedziesz samochodem i inny samochód to Braun, nie Braun, poczekaj. Szumnicki fajnie mówi, że nagle ci tam ciężarówka ze żwirem wyskakuje. Także odpalić człowieka
[02:27:03] - Ale nie odpalisz jednego, drugiego, trzeciego, odpalisz czwartego, dziesiątego. Ale jeżeli nas będą tysiące, to bez chipa nie poradzą sobie, bo nas będzie już duża masa, a już są tysiące ludzi. Natomiast jak będą setki tysięcy, a ludzie nie będą mieli chipa, to już sobie nie poradzą. Jak będą mieli chipa, no to co za problem? Wyłączyć chipa iluś tam i dziękuję do widzenia.
[02:27:22] - Przepraszam bardzo, ty o tym akurat mało mówisz, ale przecież do wody można dodać jakiś syf, można kolejną szczepionkę wyprodukować.
[02:27:31] - No ale ty się nie zaszczepisz, prawda? Ja wodę też na przykład będę miał filtr do wody. Mam filtr do wody i używam. I co wtedy? To sobie w tym filtrze oczyści te trucizny. Więc wiesz, to nie są-
[02:27:44] - Wiedząc, że ty masz, zresztą ty masz filtr do wody, a ile milionów ludzi w Europie nie ma? Ja na przykład filtra do wody nie mam. Także jest to jakaś dosyć skuteczna metoda.
[02:27:54] - Jest dosyć tania.
[02:27:55] - Jakaś inna na takich jak ty. Także-
[02:27:58] - Odwrotna osmoza. Ona ci wszystkie bakterie, wszystko nie przepuszcza takich rzeczy.
[02:28:04] - Rozumiem.
[02:28:05] - Trucizn też nie. Tam przedostają się jakieś substancje czasami, ale jakieś fluor niestety się przedostaje, ale mówię w mniejszych ilościach, to wszystko jest zatrzymywane. Ale wystarczy jeszcze węgiel dodać, węgiel kostny do tego, do filtra jak dodasz sobie jeszcze węgiel kostny to on ci wyłapie fluor. Po prostu kości wyłapują fluor, a to są po prostu zwęglone kości. Ten węgiel kostny po prostu rewelacyjnie działa.
[02:28:32] - Okej, ale woda jest taką substancją, że tam można naprawdę sporo trików zastosować innych, o których po prostu nawet sobie, wiesz, my nie wiemy ze względu na to, że zajmujemy się czymś innym w życiu.
[02:28:43] - No tak, ale sami siebie by też truli. Wiesz, to nie jest takie proste. No wiesz, na przykład w Londynie nie zrobią tego, bo sami siebie by wytruli, więc oni muszą to zrobić jakoś tak, wiesz, dlatego tego nie robią, bo przecież to by zrobili, nie? Oni chcieliby wytruć nas w większości, ale nie mogą tego zrobić. To nie jest takie proste.
[02:29:02] - Ale mówiłeś kiedyś, że oni się nie żywią w takich marketach jak my, tylko oni się żywią w specjalnych swoich sklepach.
[02:29:07] - No tak, ale to co? Wiesz, zatrujesz, niech umrze ileś milionów ludzi, no to przecież ich powiesimy, bo przecież ludzie wtedy zobaczą, że faktycznie ktoś chciał wytruć. No to wiadomo, że nie muzułmanie będą, bo nikt na tego już nie kupi, tylko będą wiedzieli, że to jakiś supermarket zrobił. To nie jest takie proste. A ktoś musi wstrzyknąć. Wstrzyknąć to musi ktoś przygotować truciznę, wiesz. To nie jest takie proste. To ci ludzie jednak, zdradziłby ktoś.
[02:29:35] - Oni mając media w rękach mogą tak świetnie zmanipulować ludźmi, nawet nami. Jesteś, uważam, bardzo inteligentną osobą, ale myślę, że też jesteś podatny na pewną formę manipulacji. Tak samo ja. Ja sam się na tym łapię. Zajmowałem się kilka lat sprzedażą, więc oni naprawdę są dobrzy, a myślę, że zawsze mają jakieś rzeczy w rękawie. No ale żeby tak zakończyć na koniec, to powiedzieć, że słucham twojej audycji gdzieś od pół roku z przyjemnością. I tak zauważyłem, że w wielu, naprawdę w wielu tematach się pokrywa moje myślenie z twoim. Podoba mi się, że na przykład jesteś taki zdeterminowany na przykład w kwestii raka, gdzie mówiłeś, że nie poddałbyś się chemii. Jak najbardziej. Tak samo myślałem i tak samo mówiłem do swoich znajomych.
Jeżeli chodzi o chipy, tak samo nie poddam się, czy jakieś szczepionki. No chyba, że zrobią to musem po prostu przywiążą i w tych kategoriach.
[02:30:25] - No to wtedy wiesz, dziękuję za słuchanie. Natomiast co do chipów, to już nie wystarczy nie przyjąć. Wtedy, jeżeli zacznie się czipowanie ludzi czy takie masowe i tak dalej, wtedy trzeba stać się terrorystą. Musisz wtedy chwycić za broń. Znaczy musisz. No ja przynajmniej tak zrobię. Bo to wiesz, znaleźć się, nie sztuką jest się znaleźć w pociągu bydlęcym, prawda? Jadącym do obozów reedukacyjnych. To każdy głupi może zrobić. Po prostu wystarczy nic nie robić.
Natomiast sztuką jest, żeby pokonać tych łobuzów, którzy chcą doprowadzić do czipowania i po prostu ich pokonać. To jest sztuką i żeby to zrobić. Ale jeżeli już oni zaczną czipować, jak ludzie będą na tyle głupi, że będą to wdrażali, no to po prostu trzeba do lasu wychodzić. Trzeba robić takie życie AK-owca, takiego partyzanta. No bo nie masz już wtedy opcji, no nie masz opcji. Wiesz, trzeba napadać na banki, wtedy trzeba po prostu kraść pieniądze, robić jakieś, wiesz, triki różne złe. No niestety, wtedy już jest wóz albo przewóz, bo wtedy po prostu masz tylko opcję, że albo jeszcze walczyć do końca, walczyć z bronią w ręku jeszcze do końca z tym całym systemem, albo trafić o Boże, coś mi się włączyło. Albo trafić do obozu reedukacyjnego, być po prostu zwierzakiem wtedy trzymanym i w końcu i tak cię tam zabiją w tym obozie. Czyli lepiej po prostu jeszcze przed tym momentem, żeby się nie znaleźć w tym pociągu, żeby po prostu wyczuć moment i jeszcze po prostu z nimi walczyć. Wtedy wiesz, ludzi zachęcać, przecież mnóstwo ludzi to poprze taką walkę, prawda?
Tak jak AK-owców. Przecież ludzie dostarczali AK-owcom jedzenie i tak dalej, bo walczyli o dobro tych ludzi, dobro Polaków. No umówmy się, walczyli z najeźdźcą, z Niemcami walczyli, prawda?
[02:32:10] - Jak najbardziej. Ja uważam, że do tego momentu, bo kiedy on nastąpi, to tego nie wiemy tak naprawdę. Natomiast należy się przygotowywać.
[02:32:19] - Na razie powolutku oni zaczynają. Szwecja gdzieś tam coś tam, prawda? Tutaj jeszcze na razie daleko do tego. Jeszcze mamy czas.
[02:32:26] - Tak. Natomiast tak jak mówię, przewidując, że to będzie miało w perspektywie czasu miejsce, należy się szkolić. Samoobrona, strzelanie.
[02:32:36] - Ja planuję. To niestety kosztuje wszystko, ale w Irlandii bardzo łatwo o broń, o wszystko. Ja w tej chwili zbieram trochę pieniądze na to i będę planował sobie taką broń. Przynajmniej się nauczyć strzelać. To jest najważniejsze, żeby się nauczyć strzelać i być przygotowanym na to. Na razie jeszcze mamy czas. Wydaje mi się, że jeszcze dużo czasu, przynajmniej pięć lat. Myślę, że spokojnie, może 10 lat. Trudno powiedzieć, bo teraz widzimy, że im się walą trochę te pomysły wszystkie, że jednak ten internet ich po prostu nieźle tam dokopał.
[02:33:08] - Są przeszkody, ale poza strzelaniem warto umieć na przykład znaleźć sobie jedzenie w lesie. I niekoniecznie to musi być dzik.
[02:33:16] - Produkować jedzenie jest nawet lepiej. Po co znajdować jedzenie, jak możemy sami produkować jedzenie?
[02:33:22] - Przepraszam bardzo, ale w lesie jedzenie rośnie, tylko trzeba wiedzieć co, jak.
[02:33:27] - Dobra, to ty jesteś cwaniak, bo ty masz lasy dookoła, a na przykład w Irlandii nie ma lasów i co wtedy zrobisz?
[02:33:33] - No tak, drzewnicy wam zostają.
[02:33:36] - Rąbanie drewna.
[02:33:38] - Generalnie ja żyję z takim mottem: „Rób to, co możesz przy pomocy tego, co masz, tam, gdzie jesteś”. Więc jeżeli w Irlandii nie ma lasów, to po prostu jest ziemia, więc coś pod ziemią.
[02:33:47] - Jest ziemia, można tunele robić samemu, produkować jedzenie cały rok, bo tutaj generalnie jest cały czas powyżej pięciu stopni, czyli dochodzi do fotosyntezy cały czas, bo muszą mieć rośliny co najmniej pięć stopni i dostęp do dwutlenku węgla i po prostu będą produkowały. Woda jest pod dostatkiem.
[02:34:09] - Gdybyśmy my pokazali, gdyby ludzie po prostu nad sobą pracowali, edukowali się, dbali o kondycję, o zdrowie, nie przyjmowali szczepionek, nie przyjmowali leków typu statyny. Byłem u lekarza i pani doktor mi powiedziała, że mam 205 cholesterolu. Ona mi mówi, że już statyny powinienem mieć. Ja zaśmiałem się jej w twarz, bo mam cztery dychy. I ja, i ty, i pewnie słuchacze wiedzą, co to jest. Po prostu nie możemy być tak głupi, że ślepo bierzemy to, co lekarze chcą. Ja dzięki panu doktorowi Jaśkowskiemu przestałem przyjmować jakiekolwiek zastrzyki przeciwtężcowe, bo to wiadomo, serwują nam przy byle jakiej okazji. Ostatnio miałem dosyć dużą ranę. Nawet nie poszedłem na pogotowie, po prostu stwierdziłem, że bez sensu. Zrobiłem sobie opatrunek.
[02:34:58] - D3, jakieś wzmacnianie organizmu i organizm sobie sam z tym powinien poradzić. Przynajmniej tak mi się wydaje.
[02:35:06] - Jak najbardziej. Witaminy, minerały. Jestem jak najbardziej tego zwolennikiem. Słuchaj, odbiegliśmy od tematu. Bardzo mi się z tobą rozmawiało. Zwykle słucham ciebie online. Dzisiaj mi się udało, bo jestem w pracy i tak jak mówię, trzymam kciuki, żeby twoja audycja była, bo ja świetnie się ciebie słucham. Muszę kończyć niestety.
[02:35:24] - Dzięki ci za telefon. Życzę miłego weekendu.
[02:35:28] - Masz kontakt jesteśmy. Cześć.
[02:35:30] - Trzymaj się, cześć. Hej. Dobrze, to wracamy do trzeciej wojny światowej. Tak jak mówiłem tutaj, muszę wam powiedzieć, zdradzić wam, że mam też sporo znajomych anarchistów, takich kolesi, co wiem, że tam byli jacyś czy kibole, czy coś, to mówili, że to inna liga jest. Bo jak na przykład z policją anarchiści walczyli, to nie jakimiś pałkami czy czymś, tylko od razu jakieś butelki z benzyną czy coś, jakieś konkretniejsze rzeczy. Nie mówię, że jakąś broń, ale butelka z benzyną to jest masakryczna sprawa. Więc po prostu kibole wymiękali przy tym. To mówili, że jestem radykalny. Kilkanaście lat temu rozmawialiśmy o tych chipach. 2003, 2004 rok to było.
Po tym, jak usłyszałem, jeszcze przed Zeitgeistem nawet, już po tym, jak u Alexa Jonesa, u Anruiso i to się rozpopularyzowało przez internet, to rozmawialiśmy na takie tematy. Rozmawialiśmy o islamie też. Przypominam sobie te rozmowy też kilkanaście lat temu o tej książce Ariany Falaci „Duma i złość” czy „Duma i wściekłość” czy coś takiego. Wściekłość i duma. O tym, jak pisała właśnie, że Ariana Falaci pisała o anarchistach, z którymi będzie wysadzała moski, będzie wysadzała kościoły i będzie walczyła z islamistami. O tym pisała Ariana Falaci, znana dziennikarka zresztą, włoska. I o tym dyskutowaliśmy. I pamiętam, właśnie znajomi anarchiści mówili, że lepiej się dogadają z islamistami niż z tą Europą Zachodnią całą w walce, bo oni walczą z Europą Zachodnią. Byli przeciwko wstąpieniu do Unii Europejskiej oczywiście, bo jak można popierać większe państwo? Jak ktoś głosował za Unią Europejską, to anarchistą nie jest i nie był.
Natomiast rozmawialiśmy też o tym chipowaniu i tak dalej. Oczywiście oni byli przeciwni, ale ja powiedziałem, że właśnie jak będą nas chipować, będzie to, to chwycę za broń. I oni byli tacy zdziwieni. Ja jako libertarianin, zawsze byłem z państwowych jakby trochę... To się nazywa nie minipaństwo, tylko wypadło mi słowo, czyli minarchista. Minarchista, czyli że państwo powinno być, ale zminimalizowane. Wychodzę z takich założeń. Jak mogę siebie określić, to jestem agorystą. To mi bardzo pasuje. Agoryzm jest bardzo fajną filozofią i I właśnie mówiłem, to ich trochę dziwiło, że z takiej pozycji wychodzę, że będę walczył zbrojnie przeciwko systemowi, jak będzie czipował ludzi, ale po prostu wiem, czym to pachnie.
Wystarczyło kilka dystopicznych książek przeczytać, „Rok 1984” czy „Brave New World” – „Nowy wspaniały świat” Huxleya. Te dwie książki czytałem. Pewnie więcej by się znalazło tych różnych dystopicznych książek, ale nawet „Fahrenheit 451” Bradbury'ego bardzo na mnie podziałała mocno ta książka. Zresztą film też. Filmów zresztą dużo było. „Brazil” na przykład, film świetny, przerażający. „Brazil” to jest chyba jeden z najbardziej przerażających filmów, jakie widziałem, które uważam za straszne i smutne. Straszny i smutny film, że jak już jesteś w tym systemie, to nie masz szans się wyzwolić. Nie ma szans na nic. Inwigilacja totalna.
Urodzisz się w takiej Korei Północnej, to jest koniec. To jest dramat. Nawet za chwilę tylko wolności warto oddać swoje życie, żeby poznać tą wolność, przynajmniej cień jej. Po takich przeżyciach polecam wam zobaczyć film „Brazil”, poczytać książki „Rok 1984” czy „Nowy wspaniały świat”. Niektórym może się to spodobać, ale to już są zniewoleni w umyśle. Albo książki „Archipelag Gułag”, takie o rzeczywistości, czy książka Herlinga-Grudzińskiego „Inny świat” też polecam przeczytać, jak nie czytaliście. Po prostu warto czytać, dużo czytać tych rzeczy, żeby wiedzieć, do czego to wszystko prowadzi i widzieć to, co na świecie jest i wiedzieć, w którym momencie trzeba zacząć działać. Ale odbiegliśmy od tematu. Natomiast to się wiąże z trzecią wojną światową, bo potem może to nastąpić. Globaliści mogą wywołać taką może mniejszą trzecią wojnę światową, żeby przejąć władzę nad nami, czyli technikę dziel i rządź będą wprowadzali.
Dobrze, i teraz porozmawiamy jeszcze o innych sprawach bardzo istotnych, czyli czym jest na przykład globalizacja. Niektórzy ludzie w ogóle nie rozumieją, czym jest globalizacja, czym nie jest. Ja określam globalizację w inny sposób niż większość ludzi. O tym mówiłem już w 2010 roku. Mnóstwo ludzi dzwoni, także dzwońcie. Zaraz tutaj odbiorę. Wściekłość i doma. Tak, wściekłość i doma właśnie jest. Dobrze, jest telefon. Mam nadzieję, że będę się słyszał ze słuchaczem.
Witaj słuchaczu. Czy się słyszymy? Tak? Witaj. No kurczę, nie słyszymy się. Słuchaczu.
[02:42:04] - Słyszę kogoś? Halo?
[02:42:06] - No właśnie nie wiem, dlaczego się nie słyszymy. To jest zagadka. Ciebie słychać, ale po prostu nie słyszę.
[02:42:12] - Halo, halo.
[02:42:13] - No nic, spróbuję coś zobaczyć, co jest. Okej, wiem chyba, o co chodzi. Że musi być chyba dodany do kontaktów może. Kurczę, tyle dzwoni osób. Okej, dobra, teraz spróbujmy. Jeszcze raz spróbujmy. Czy teraz się słyszymy?
[02:42:39] - Halo, halo. Teraz cię słyszę.
[02:42:41] - Chyba tak. Chyba po prostu muszę dodać telefon do listy kontaktów, ale nie jestem pewny.
[02:42:47] - No słyszę cię teraz.
[02:42:48] - Teraz jest dobrze, tak? Okej. Tak.
[02:42:50] - Wcześniej cię nie słyszałem. Witaj, z tej strony Paweł z Żywca. Pozdrawiam cię.
[02:42:55] - Witaj, Pawle. Poznaję. Jesteś historykiem.
[02:42:59] - No jestem.
[02:43:00] - Tak. Nie pierwszy raz.
[02:43:01] - Bardzo ciekawa audycja.
[02:43:04] - Trzecia wojna światowa, tak?
[02:43:06] - Ciekawy temat.
[02:43:08] - Czyli myślisz, że jest szansa na nią, czy nie ma szansy? Że społeczeństwo światowe jest na tyle niezrównoważone, że może doprowadzić do trzeciej wojny światowej? A może wręcz przeciwnie, że jednak nie będzie czegoś takiego?
[02:43:25] - Powiem tak, że nie do końca się zgodzę z wcześniejszym rozmówcą, który do ciebie dzwonił, który mówił, że są bardzo małe szanse na to, że coś takiego się stało. Ja nie będę mówił, że są wielkie szanse na to, że takie rzeczy się mogą stać. Tylko powiem tak, że jak się popatrzy na to, co się dzieje na świecie, na zmiany, jakie zachodzą, to my jako ludzkość stoimy przed bardzo poważnymi zmianami i to na różnych płaszczyznach. Sam kilkakrotnie na audycji mówisz o tych zmianach. Tylko chodzi o to, w jaki sposób. Na przykład dużo tutaj chyba było mówione dzisiaj o Chinach. Tam wcześniejszy ten, co chyba dzwonił ze Skype'a, ten, co dużo mówił o tych militariach, to właśnie też bardzo ciekawie mówił. Chiny, że Chiny są takie zrównoważone. Ja bym tak nie powiedział do końca, bo chińska gospodarka na przykład bardzo zaczyna się sypać. Jest w dużo gorszej sytuacji niż świat, grozi dużo poważniejszy kryzys.
I wyszedł był tam dziewięć lat temu. Słyszysz mnie, Piotr?
[02:44:34] - Tak, tak, słyszymy się. No i trzeba powiedzieć, że Chiny nadal są państwem komunistycznym. To, że mają gospodarkę bardziej kapitalistyczną, to nie oznacza, że władza nie jest autokratyczna, wręcz w pewnych działaniach totalitarna. Przecież tam na przykład jak Tybetańczyków stłamsili do dzisiaj, po prostu ich zniszczyli, ich społeczeństwo. Z drugiej strony też przecież Chińczyków chcą zrobić jakąś tamę, to potrafią miasto przesiedlić, czterystutysięczne miasto, po prostu wszystkich wysiedlić i zero gadania. Ci ludzie mają do powiedzenia, po prostu zalewa się całe miasta i masz tam ileś miesięcy na wyprowadzkę wszystkiego. Przecież to są jakieś rzeczy niespotykane w cywilizacji europejskiej, prawda? Jest jakieś prawo własności, no nie można takich rzeczy po prostu wymyślać. To jest straszne. I oni tak mogą traktować później, ta ich cywilizacja, prawda?
Bo oni, znaczy cywilizacja chińska jest, wydaje mi się, dużo bardziej sensowna, doświadczona i sensowna, ale nie to, co teraz jest. Teraz jest pseudocywilizacja chińska, tam komunizm po prostu tą cywilizację zniszczył mocno. Ona to nie jest cywilizacja chińska, konfucjańska, która była, prawda, że jednak oczywiście społeczeństwo było ważniejsze, ale jednostka miała jakieś prawa. Dzisiaj jednostka w Chinach nie ma żadnych praw praktycznie.
[02:45:51] - Zgadzam się. Powiem sobie szczerze, że nie istnieje coś takiego jak chińska cywilizacja konfucjańska, bo konfucjanizm został, znaczy ta ideologia konfucjańska, która istniała przez prawie dwa tysiące lat, dwa i pół praktycznie w Chinach, ona została zniszczona przez Mao Zedonga podczas tak zwanej tej rewolucji kulturalnej, co na przestrzeni dosłownie pięciu, sześciu lat ten kraj kulturowo został całkowicie przemieniony. I to, co się wydarzyło w Chinach, to jest właśnie to, co się teraz dzieje na przykład w Europie, to, co te różne, właśnie to, co właśnie mówił Krzysztof Karo mówi o tych zmianach, to co te nasze gender, tolerancja etniczna.
[02:46:40] - Jeden z niewielu, który kuma bazę, jeśli chodzi właśnie o to wszystko, że tu się pałami walą prawicowcy z lewicowcami, prawda, że ci mówią, że ci tak, a ci tak, a to po prostu jest rozgrywane. Właśnie ten Krzysztof Karo widzi, że to jest z góry rozgrywane po prostu, żeby dzielić i rządzić ludźmi, że to jest po prostu zaplanowane dużo wyżej. Albert Pike już zaprojektował jeszcze w dziewiętnastym wieku zaprojektował to, co ma być z tą Unią, ten Pan Europa, tak? To przecież był Kalergi, tak? Który jeszcze przed Gramscim to było.
[02:47:11] - No, Spinelli. Właśnie Albert Pike właśnie też właśnie tych, nie wiem, na ile to jest prawda, że to są, czy to są jego oryginalne pisma, to, co on pisał, bo się spotkałem z taką opinią, że to może być sfałszowane, ale się wierzy, że to on mógł napisać, ten Albert Pike.
[02:47:26] - Raczej chyba on, to wydaje mi się, że-
[02:47:28] - Albert... No zgadza się.
[02:47:31] - Tak jak Protokoły Mędrców Syjonu. Mówi się, że jest fałszywka, ale to wszystko, jak się przeczyta te protokoły, to widać, że to się wszystko sprawdza. Czyli jak? No to fałszywka, ale to wszystko jest realizowane dzisiaj? No to z jakiej racji? Jak to w ogóle, o co chodzi, nie? Że jednak jest jakieś porozumienie wśród, powiedzmy, syjonistów, bo ja nie mówię, że wszystkich Żydów, tak? Bo większość Żydów też nie ma zielonego pojęcia, co się dzieje, ale wśród syjonistów, żeby tworzyć właśnie ten, jakby polityka naszości tych naszych elit przeciwko po prostu pospólstwo, przeciwko tym zwierzakom, którzy są na dole, prawda? W to weszli Iluminaci bawarscy, prawda, tutaj ci syjoniści. Tak, Weishaupt, ten stwórca Iluminatów, ale i masoneria weszła w to, prawda, i weszły inne paramasońskie organizacje i City of London, tak, rodziny banksterskie weszły w to i Watykan podejrzewam, że też w to wszedł i być może jeszcze ktoś, inne jakieś grupy, ale w to weszli i to realizują, tak?
Te Protokoły Mędrców Syjonu mówi się, że to jest fałszywka, żeby Żydów. Jakie cele przyświecały, żeby coś takiego wyprodukować, żeby tam Żydów się trochę pozbyć, prawda, carowi, tak? Bo że to Ochrana niby to stworzyła.
[02:48:48] - No zgadza się.
[02:48:49] - A wydaje mi się, że to jest właśnie odwrotnie, że to po prostu wrobiono Ohranę i wszystkich, że to oni stworzyli, a nie Żydzi. Także no nie wiem, to jest-
[02:49:02] - I właśnie tak sam Albert Pike właśnie te listy do tego Mazziniego, to on tam pisał chyba w tysiąc osiemset sześćdziesiątym czy siedemdziesiątym którymś roku, nie? I tam przecież napisał o trzech wojnach i nawet te dwie wojny, które się już wydarzyły, on dokładnie sprecyzował między kim a kim będzie. Przecież on tam użył słowa nazizm, że na przykład odniesienie do II wojny światowej, że będzie nazizm, że będzie walczył ten nazizm z komunizmem, a trzecią wojnę światową, jak opisywał, to będzie starcie między tam Żydami a-
[02:49:35] - Cywilizacjami bardziej, prawda?
[02:49:37] - No, że islamem, ale też chcę wrócić tak bardziej, może nie z tak teorii spiskowych, na bardziej rzeczywisty grunt. Dzisiaj to, co jest temat bardzo na przykład w Polsce jest bardzo mocno mówiony, na przykład właśnie ten Jedwabny Szlak, właśnie ten Jedwabny Szlak, to, co Chińczycy próbują zrobić, to jest właśnie taka, to już jest gra o wszystko między właśnie blokiem państw zachodnich. No powiedzmy sobie szczerze, głównie między Stanami Zjednoczonymi a blokiem chińskim i tych państw, które z nimi stowarzyszą. Tutaj mówiliście tam wcześniej, jeszcze ten rozmówca mówił właśnie o tych lotniskowcach, o tym wszystkim, nie? Że tam Chiny próbują, budują swoje lotniskowce, ale jaka jest przewaga? Amerykanie mają, jeśli się nie mylę, chyba teraz mają piętnaście lotniskowców, a chyba Chiny mają jako jedyny kraj mają chyba dwa lotniskowce, a tam inne kraje, które mają po jednym chyba, jak żeście mówili Japonia Francja, Wielka Brytania i Rosja. Chyba Indie też coś mają. Brazylijczycy coś kondynowali, ale sama przewaga Amerykanów na morzu jest ogromna. Dlaczego to jest takie ważne? Bo cały handel chiński opiera się właśnie na handlu morskim, bo to jest najtańsza forma handlu.
Dlaczego Wielka Brytania stała się taką potęgą globalną? Dlaczego stworzyła swoje imperium? Bo budowała swoje imperium na handlu morskim. Handel morski jest kilkadziesiąt razy tańszy niż na przykład handel lądowy albo handel z pomocą samolotu. Chińczycy zaczęli w swoich wybrzeży, na Morzu Południowochińskim, rościć sobie ogromne pretensje. Wspominali o Japonii. Chiny się konfliktują ze swoimi sąsiadami, zaczynając od Wietnamu, Indonezji, Filipin, Japonii. Amerykanie budują właśnie sojusz z tymi krajami i dlatego Obama parę lat temu, chyba siedem czy osiem lat temu, zapowiedział wielkie przegrupowanie sił amerykańskich z Europy w stronę Pacyfiku, bo właśnie tam zaczyna się odgrywać główna rola. I Chińczycy sobie myśleli coś takiego, że jeżeli Amerykanie ich zablokują, oni wiedzą, że nie mają szans z Amerykanami w batalii w starciu morskim, bo Amerykanie mają bardzo potężną, zbudowaną, tak jak wcześniej wspominał Klau, bardzo nowoczesne lotnictwo.
[02:52:17] - Więc Chińczycy muszą zrobić Jedwabny Szlak. Mogą nawet ileś bilionów dolarów wydać, prawda? Ileś bilionów dolarów mogą w to wpuścić. Nie miliardów, bilionów dolarów mogą wpuścić.
[02:52:30] - Dla nich to jest być albo nie być. Naprawdę dla nich to jest być albo nie być, bo taki stopień rozwoju, taki typ gospodarki, jaki mają Chiny-
[02:52:40] - Ale są butni. Wiesz, że Chińczycy są bardzo butni? Polakom powiedzieli, że my ten szlak i tak zbudujemy z wami czy bez was. Tak po prostu Polscy mówią.
[02:52:49] - Ja ci powiem, Klau, że właśnie Polska jest jednym z najważniejszych teraz obszarów na świecie, jeżeli patrzysz odnośnie tego Szlaku Jedwabnego. Dlaczego? Dlaczego na przykład cztery miesiące temu była taka nagonka na Macierewicza w mediach? Zaczęło się od tego Misiewicza, później przeskoczyli na Macierewicza. Bo Macierewicz na początku lutego tego roku zablokował Chińczykom możliwość wykupienia olbrzymich obszarów ziemi pod jakimiś miejscowościami pod Łodzią. Już nie pamiętam, jak się te miejscowości nazywały, gdzie Chińczycy chcieli stworzyć swoją bazę logistyczną, zacząć budować taką przeładunkową na te towary, które miały przychodzić z Chin. Dlaczego Polska jest taka ważna? Bo w latach 70. Gierek stworzył właśnie tę kolej szeroką, takie przełożenie na kolej standardową europejską i na kolej, jaka jest w Rosji, bo w Rosji tory są szersze. I to jest duży problem transportowy, kolejowy z Rosji na Europę Zachodnią, a Polska ma jako jedyny kraj w Europie tuż przy granicy z Rosją — wtedy, jak był Związek Radziecki — miała właśnie takie przełożenie.
Gigantyczne pieniądze na to zostały wydane. I właśnie z tego powodu Chińczycy chcą przez Rosję, Białoruś, później przez Polskę zrobić taką główną bazę rozładunkową, a później na Zachód to wszystko sprzedawać. I to też tłumaczy, dlaczego Amerykanie się tutaj zaczynają cisnąć. Nie dlatego, że tak bardzo nas kochają, tak bardzo z nami chcą współpracować i jesteśmy dla nich takimi bardzo cennymi sojusznikami, tylko dlatego, że po prostu chcą ich zablokować z drugiej strony. Bo jeżeli tutaj zablokują, to Chińczycy już nie będą mieli możliwości wejścia na Europę Zachodnią. A dla nich to jest, tak jak powiedziałem, być albo nie być. Wiemy, jak się zachowuje zwierzę, jak czuje zagrożenie albo człowiek, który czuje zagrożenie. Zaczyna stawać się agresywny.
[02:55:06] - Zgadza się, ale Chińczycy potrafią przekupować ludzi. I uważam, że władza polska nie powinna tylko z Amerykanami robić, tylko powinna robić dwa interesy: z Amerykanami i z Chińczykami. Tylko mądrze powinna to rozgrywać, prawda? Bo być tylko po stronie amerykańskiej... Według mnie Ameryka jest krajem, który jest w implozji totalnej. Przecież bezrobocie jak rośnie w Stanach, jakie niepokoje społeczne w tej chwili rosną, jakie rozwarstwienie jest na poziomie chińskim. Czyli bogaci mają coraz więcej, biedni mają coraz mniej w Stanach. Tam po prostu jest bomba tykająca w Stanach Zjednoczonych. To się tylko tak wydaje, że tam wszystko jest ułożone. Zobaczcie sobie filmiki z Nowego Orleanu, jak tam zalała po prostu ten huragan Katrina, co tam się działo.
A zobaczcie sobie z Japonii, jak to tsunami przeszło, jak się różnią. I podejrzewam, że Chińczycy byliby bardziej bliscy Japończykom. Jak się zachowują ci ludzie, a jak się zachowują ludzie w Ameryce? Po prostu ludzie w Ameryce w dużej części potracili moralność i traktują się na zasadzie nie jako społeczeństwo, tylko jako karabin. To znaczy, że to jest moje i wara wam od tego i trzymam karabin. Tak, oni nie mają szans przeżyć, bo w końcu przestanie się produkować coś i musisz liczyć na sąsiada. Nie możesz po prostu go zabić. Nie możesz strzelać się z sąsiadem, bo nie przeżyjesz. Trzeba wspólnie działać. Dlatego przeżyli tak długo i rozwinęli cywilizację, bo działają wspólnie.
Japończycy to wiedzą, Chińczycy to wiedzą i oni nawet za czasów konfucjańskich w Chinach mieli prymat wyższości społeczeństwa nad jednostką, bo to jest słuszne. Nie może na przykład jednostka blokować, powiedzmy, jeden człowiek nie może blokować rozwoju kolei szybkiej, prawda? Jednak trzeba się dogadać z tym człowiekiem, że stary, wiesz, blokujesz cały kraj. Musisz zrozumieć, że jednak nie możesz. Ale co innego jest 400 tysięcy osób zalać i zniszczyć, a co innego, jak jednostka blokuje. W Stanach taka jednostka może blokować coś. To też jest niedopuszczalne. Nie można dopuścić do tego, że jednostka może blokować cały kraj. Miliony ludzi. To też tak nie może być.
Więc Chiny mają to... Miały. Nie teraz. Teraz mamy komunę, że 400 tysięcy osób pach! i nie ma. Za czasów konfucjańskich było to dużo lepiej poukładane.
[02:57:40] - Zgadzam się z tym.
[02:57:41] - Zresztą w Europie też było dosyć to podobne. Myślę, że konfucjanizm jest podobny do cywilizacji zachodniej. Wydaje mi się, że w rozumieniu tej cywilizacji, którą mieliśmy, łacińskiej jakiś czas temu, bo teraz też ona jest w odwrocie. Przecież to, co się teraz dzieje, to nie ma nic wspólnego z cywilizacją łacińską, co jest w Unii Europejskiej.
[02:58:00] - Właśnie na to teraz powiedziałeś, też bym zwrócił uwagę na drugą rzecz, że teraz następuje na całym świecie, nie tylko w Europie, bo w Chinach to samo jest. W Chinach ludzie stają się amoralni, bo tam, tak jak mówiłem, rewolucja kulturowa sprawiła, że ludziom został zniszczony system filozoficzny, jakim był konfucjanizm. Tam już tego nie ma. Państwo teraz to próbuje odbudowywać.
[02:58:35] - A bez filozofii cywilizacja budowana, sorry, że ci tak przerwę, bez filozofii, bez moralności, filozofii, bez takiej idei po prostu nie jest w stanie przetrwać. Bo to jest po prostu tak jak zwierzęta, nie mają żadnej filozofii działania, mają tylko instynkt. I wtedy też taką cywilizację budujemy na instynkcie. Nie budujemy właśnie na filozofii. Przecież jesteśmy ludźmi, nie zwierzętami. Nie możemy budować na niczym, na instynkcie zwierzęcym. To się nie uda.
[02:59:01] - Po prostu na całym świecie, zaczynając od Stanów Zjednoczonych przez Europę, kończąc na Dalekim Wschodzie, bo to nie tylko u nas, na całym świecie następuje całkowity zanik religijności ludzi. Ja nie mówię tutaj, już nie będę, bo tam ja się wypowiadałem na płaszczyźnie religijnej, ale tutaj może nie będę mówił teraz na płaszczyźnie religijnej, może powiem religia jako czynnik społeczny. Ona sprawia, że ludzie, jeżeli to jest dobre, rozumieją sens tego, to ona potrafi człowieka wynieść na pewien wyższy poziom. A jeżeli tego nie ma albo jest na przykład tak, jak muzułmanie to rozumieją, w sposób całkowicie wykrzywiony, to doprowadza do całkowitej degeneracji ludzi. Do tego jeszcze trzeba dodać następny czynnik, który tutaj też omawiali. To, co teraz na przykład mówi się o wielkim zalewie Europy przez muzułmanów. To jest nic w porównaniu z tym, co się zbliża. Bo zgadzam się, że na przykład człowiek nie jest odpowiedzialny za zmiany klimatyczne, ale one zachodzą. Druga rzecz, człowiek niszczy po prostu ogromne ilości środowiskowe, ekologii, niszczy ogromne ilości planety, są niszczone olbrzymie ilości ziem uprawnych. Zwłaszcza tam w Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej następuje całkowita erozja gleb.
To jest jeden z głównych czynników, dlaczego ludzie ciągną do krajów bogatszych. Bo tak samo jak wcześniejszy słuchacz rozumiałem tutaj nawiązywał do Syrii. Właśnie Syria, tam jednym z głównych czynników tego, co tam się działo, raczej i skąd to zapoczątkowała, były zmiany klimatyczne. Spowodowało to, że, jakby to powiedzieć, ziemia zaczęła mniej rodzić płodów rolnych. Ludzie tam zaczęli głodować. I to jest taki, jakby to powiedzieć, jak ludzie nie mają co jeść, to się nie patrzą już na to, tylko idą tam, gdzie co jest i tam będą brać.
[03:01:17] - Zgadza się. A myślisz, że mogło być to spowodowane na przykład przez Amerykanów tą bronią klimatyczną, bronią geofizyczną?
[03:01:24] - Może tak być, nie wiem.
[03:01:25] - Niezła teoria spiskowa, ale jednak wydaje się, że może być używana taka broń.
[03:01:32] - Ja na przykład teraz, jak widziałem to, co się w zeszłym tygodniu działo w Rosji...
[03:01:39] - Ale co to było? Śniegi jakieś czy co to było?
[03:01:41] - To normalnie były tornada.
[03:01:43] - A, tornada.
[03:01:45] - Może przesadzam, nie tornada, tylko po prostu to były trąby powietrzne. To, co było w Moskwie tam chyba dwa tygodnie temu, co parę minut po prostu zabiło tam chyba 15 osób. To po prostu jest masakra. Ja czegoś takiego nigdy nie widziałem. A żyję już kilkadziesiąt lat na tym świecie i nigdy nawet nie słyszałem, żeby takie zjawiska tam występowały. Może jakieś tam sporadyczne.
[03:02:11] - Lokalne, a to było jakieś bardzo silne, tak?
[03:02:12] - No właśnie. A to nie tylko silne, ale wiemy, że to występowało w bardzo dużych obszarach Rosji. Jeszcze tam dwa, trzy dni temu widziałem w internecie, właśnie na YouTubie filmiki, gdzie normalnie były trąby pokazywane i to nie w jednym mieście albo w kilku miastach na jakimś tam jednym obszarze, tylko na obszarze kilku milionów kilometrów kwadratowych. I to może coś być z tym, nie wiem. Bo jednak taka broń istnieje. Tutaj nawiązywałeś właśnie, że tam ci kolega z Lublina posłał zdjęcia, jak mówisz, jak robią chemtrails, te chmury.
[03:02:53] - Tak, jak z tych filmów amerykańskich, bo w Ameryce to bardzo dużo sypią tego.
[03:02:58] - Ja mieszkam w Żywcu od dwóch tygodni. W dzień w dzień widzę takie samoloty, które takie chmury robią nie tylko nad Żywcem. Jak ostatnio jechałem tydzień, półtora, nie dwa tygodnie temu jechałem do Lublina. Wstawałem o godzinie czwartej rano. Ja widziałem, jak te samoloty latały i takie chmury były. Dojechałem do Lublina, to takie chmury też tam były nad całą Polską. Bo ja rozumiem co to są chmury kondensacyjne, że to jest chmura, która tam leci samolot i po iluś tam kilku, kilkunastu minutach ona znika, a nie taka chmura, która wisi przez kilka godzin nad danym obszarem. To nie jest jakieś naturalne.
[03:03:40] - No, czasami kilkanaście godzin nawet.
[03:03:43] - No, a nawet ja tamtego zjawiska tak dokładnie nie znam, ale po prostu wiem, co tam jest zagrane. I po prostu jak się to weźmie, Klod, bo też będę już zaraz kończył, bo pewnie są też inni, którzy chcą się coś wypowiedzieć. Ja będę może trochę przeciwny temu zdaniu, co powiedział kolega czy rozmówca przede mną, że po prostu ku temu to wszystko zmierza. I właśnie też ludzie dzisiaj są też tacy, że w ogóle na to nie zwracają uwagi. Boją się, ale tylko się boją. Tak, żeście tutaj wcześniej na sam koniec tej swojej rozmowy mówiliście, że się trzeba przygotowywać, że trzeba dbać o swoje, jak mówisz, uczyć się, kształcić się w pewnych rzeczach, pewnych zachowaniach. Ludzie tego nie robią. Po prostu mnie do tego tak przekonuje, że coś takiego się wydarzy. Suma różnych, jakby powiedzieć, takich cykli, które się na siebie nałożą, ale które w jednym czasie kilka, kilkanaście czy nawet więcej różnych cyklów klimatycznych, ekonomicznych, politycznych, społecznych, religijnych, moralnych. One się na siebie nachodzą i po prostu taki czas, jaki teraz jest, po prostu nie było nigdy takiego okresu czasu, jak teraz nadchodzi.
[03:05:04] - No, zawsze się wszystko różni. Wiesz, to nigdy nie ma takiej samej sytuacji. Natomiast myślę, że nie jest aż tak źle. Zobacz, krowy jak dają mleko, dają rozwinięcie produkcji, wszystkiego. Wszystko się dzieje, tak? Problem jest tylko z pieniędzmi, że pieniądze są kontrolowane w stu procentach. No ale mamy teraz już elektroniczne pieniądze, które też możemy wykorzystywać dla siebie, jak Bitcoiny, jak Litecoiny, jak te Monero i tak dalej. Oczywiście one tylko działają jak tam internet działa, prawda? Ale można pomyśleć o swoich pieniądzach, swoich społecznościach, to znaczy swoich. Przynależy do jakiejś większej społeczności, mieć swoje pieniądze, tak jak na przykład Szwajcarzy.
Oni mają kilka walut, tak? Oni mają kilka walut swoich i ten kraj jest nie do ruszenia. To jest kraj, który nie dość, że jest super uzbrojony, nie dość, że ludzie są przeszkoleni wojskowo, praktycznie wszyscy bardzo nieźle myślący, bo tam głosują w wyborach bezpośrednich przez referenda o różne sprawy. Czyli ludzie są naprawdę kumaci, to jeszcze dodatkowo ekonomicznie są po prostu, że tak powiem, stoją wysoko i tam mnóstwo złota też jest zdeponowane w Szwajcarii. To jest kraj, który jest jednym z najbardziej bezpiecznych krajów i trudno sobie wyobrazić, że tam mogłoby być coś złego. Tylko że oni nie wpuszczają za bardzo obcych, więc nie radzę wam tam emigrować, bo was nie wpuszczą po prostu. Chyba że macie majątek duży, to was wpuszczą, ale to jest na poziomie gdzieś pewnie miliona euro, tak? Że trzeba mieć gdzieś.
[03:06:35] - Tak mniej więcej.
[03:06:36] - No to was wpuszczą, ale jak jesteście dziadem, co ma sto tysięcy euro, to powiedzą, że stary, sto tysięcy euro to u nas dzieci mają, nie? A nie, tak że większość jednak z nas to tam po prostu byłaby dziadami. I by nas Szwajcarzy w ogóle nawet nie wpuścili. Możesz sobie zwiedzić kraj, możesz przyjechać se do Zurychu, możesz poZurychić, możesz przyjechać do Genewy, zobaczyć, jak piękna Genewa jest. I dziękuję i do widzenia, tak? Ale nie, żebyś mieszkał. Nie będzie, żebyś był Szwajcarem. Pytałem się Francuzów, bo mam rodzinę we Francji, to Francuzów nie chcą wpuszczać. Znaczy jakby Francuz chciał się przenieść. Francuz, który ma jakiś tam majątek, chciałby się przenieść do Szwajcarii, to by go nie wpuścili.
No to pytałem się Francuzów właśnie, że do Szwajcarii. Tu po francusku też gadają. Kanton, który w Szwajcarii, który po francuskojęzyczne. Nie, nie ma tak dobrze, niestety.
[03:07:30] - No właśnie. To jest taki kraj, który myśli o sobie i o swojej przyszłości w bardzo sposób konsekwentny i rzetelny, ale niestety większość narodów czy większość ludzi żyje, jak to się mówi, od chwili do chwili.
[03:07:45] - A my bierzemy przykład zawsze z jakichś różnych dziwnych krajów, Azerbejdżanów czy innych, żeby tam nie mówić, że to jest taki zły kraj Azerbejdżan, ale zawsze patrzymy tam na jakieś kraje dziwne w Polsce na rozwiązania. A jak mówimy o Szwajcarii, kraj, który nie ma na przykład Trybunału Konstytucyjnego, jakoś żyją i mają się dobrze.
[03:08:05] - Ja ci powiem, Klod, że smutne jest to, że po prostu my jako Polacy musimy brać przykład z innych narodów. Bo ja powiem tak, że my powinniśmy być dumni z siebie, po prostu z tego, kim my jesteśmy, jaką mamy przeszłość, pomimo różnych takich wad, jakie mamy jako naród. Bo naprawdę kiedyś naprawdę byliśmy narodem Można powiedzieć taką większą Szwajcarią, gdzie u nas szukali schronienia inni, zaczynając od Żydów, przez muzułmanów.
[03:08:41] - To mówisz XVI wiek?
[03:08:43] - Nie tylko, to było do XVII wieku. Powiem ci coś, co mnie ostatnio zaskoczyło, że na przykład konstytucja Stanów Zjednoczonych, Jefferson i cała ta spółka ludzi, którzy tworzyli tę konstytucję, to on pisał w swoich listach, że on w dużej mierze bazował na artykułach henrykowskich. To znaczy bazował, mieli pewne porównanie, a tam było to napisane w duchu tolerancji. Gdzie w Europie się toczyły wojny religijne, to w Polsce została osiągnięta tolerancja religijna. I tam jeszcze inne artykuły prawne.
[03:09:21] - Jedna z pierwszych demokracji, można powiedzieć nowożytnych.
[03:09:24] - No dla garstki, bo dla 10% ludzi, ale była.
[03:09:28] - Oczywiście to nie była demokracja w rozumieniu amerykańskim, ale umówmy się, w Ameryce byli niewolnicy.
[03:09:33] - No byli.
[03:09:35] - Więc też to taka demokracja była.
[03:09:37] - Byli niewolnicy, ale mieli troszkę wolności.
[03:09:40] - U nas takiego niewolnictwa czystego nie było. Ale było zniewolenie poprzez feudalizm, czyli jednak było trochę zniewolenie chłopów.
[03:09:48] - Ale na przykład nasz naród nigdy się nie zhańbił żadnym udziałem w czymś takim chamskim. Na przykład Francuzi, Hiszpanie.
[03:09:59] - W kolonizacji na przykład takiej brutalnej.
[03:10:02] - No zgadzam się. Ja teraz uważam, że to, co się teraz dzieje z tymi muzułmanami w Europie Zachodniej, to jest ten złog przez te dwa wieki swojej kolonizacji, tej bezwzględnej eksploatacji tamtych ludzi, wyzysku. Teraz to do nich wraca.
[03:10:17] - No tak. A trafili na ludzi, którzy sobie w kaszę nie dają dmuchać.
[03:10:23] - No właśnie. I tak kontynuując to, kontynuując ten temat trzeciej wojny światowej. Nie, ja nie mówię, że to już wybuchnie za rok, za dwa. Czy to może wybuchnie takim scenariuszem bardzo krwawym. Bo trzeba zwrócić uwagę, że tak jak wy żeście mówili, że wojna faktycznie zmienia oblicza dzisiaj. Dzisiaj wystarczy na przykład kilku hakerów. Kilku hakerów może doprowadzić do całkowitej katastrofy w państwie. Nie wiem, czy pamiętasz, ale chyba z pięć, sześć czy siedem lat temu w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie była taka wielka awaria sieci energetycznej, co 50 milionów-
[03:11:07] - Ale to mówisz, że to astronomiczne ze Słońca była?
[03:11:10] - Nie, to nie nawiązuje do tego, co tam było w 1889 roku, co było, jakby powiedzieć, wiatr słoneczny czy burza elektromagnetyczna. To tak właśnie się wydarzyło. Tylko ja nawiązuję do tej sytuacji, która była chyba w 2007 czy 2008 roku, co pozbawiło prądu na chyba dwa czy trzy dni 50 milionów ludzi. I to było spowodowane atakiem. Amerykanie się do tego oficjalnie nie przyznają.
[03:11:38] - Wirusa, tak?
[03:11:39] - Mhm. Coś w tym stylu. I popatrzcie, dzisiaj elektrownie atomowe, wodociągi, wszelkie inne rzeczy praktycznie bazują na komputerach. Wystarczy trzech, czterech. Dlatego Koreańczycy, Korea Północna tak bardzo szkoli sobie te sekcje hakerskie. Nie inwestują tam w jakąś broń poza bronią atomową, jakieś czołgi, rakiety i inne rzeczy, tylko inwestują w nich. Bo jak będzie coś, puszczą coś, tak jak załatwili Amerykanie Irak czy Izrael w tym programie nuklearnym. Jeden wirus i pięć czy dziesięć lat opóźnienia całego programu. I tak samo całkowicie dzisiaj wojna zmienia oblicze. I tak samo może być użycie czegoś takiego.
Nie muszą być jakieś ataki nuklearne czy coś. Wystarczy, że na przykład, ja mieszkam w takim mieście, gdzie poniżej jest sztuczne jezioro, tam jest zapora. Wystarczy, że ktoś odblokuje, zwolni blokady tej tamy, która blokuje tę wodę. Puści na ileś tam tysięcy mieszkańców, pójdą do piachu, bo ktoś na jednym kliknięciem klawiatury spuści wodę.
[03:12:56] - No tak, może się tak zdarzyć. Ja ci powiem coś ciekawego, na co ludzie w ogóle nie zwracają uwagi, że Niemcy przygotowują się już do tego. Niemcy już dwa lata temu wydali komunikat. Dwa lata nie, przed półtora rokiem. W zeszłym roku. Żywności, żeby się przygotowywali Niemcy na wypadek jakichś dziwnych wydarzeń. To był oficjalny państwowy dokument. Mało tego, kilka lat temu już, to było po Fukushimie, Niemcy zaczęli wyłączać swoje elektrownie atomowe. Ja mówię, głupi Polacy myślą, że są Niemcy albo głupi, albo po prostu chcą zrobić sobie zieloną energię. Nie, to nie o to chodzi.
Niemcy doskonale wiedzą, że elektrownie atomowe są bardzo niebezpieczne i to ich przekonała japońska, że wystarczy tsunami i po prostu kawał Japonii jest nie do użytku. I oni wiedzą, że jak mają dużo tych elektrowni atomowych, to jeżeli będzie jakiś kataklizm, wojna, cokolwiek, to wiadomo, że jak będzie jakaś poważniejsza zawierucha, wojna, jakieś rozruchy z imigrantami czy cokolwiek, co się będzie działo, a tym bardziej jakieś ze słońca, jakieś różne dziwne słoneczne wybuchy i tak dalej, to może spowodować, że Niemcy będą musieli uciekać z Niemiec, bo po prostu elektrownie atomowe spowodują wybuchy. One zaczną wybuchać. Co będą małymi bombami jądrowymi, tylko że będzie bardzo duże zanieczyszczenie, skażenie terenu olbrzymie. I dlatego oni wyłączają i przechodzą na inne formy energii. Są po prostu mądrym narodem, a w Polsce nawet nie widzą tego, co oni robią, co Niemcy robią, bo Niemcy mają plan na kilkadziesiąt lat do przodu. To nie jest naród, który myśli kilka lat do przodu. Ta Angela Merkel — można się z niej śmiać — ale na ileś lat do przodu widzi wszystko, co się dzieje. I być może jest plan taki, żeby imigrantów przyjąć i żeby Niemcy znowu w faszyzm weszły. To znaczy, żeby wkurzyć na tyle Niemców, żeby się przebudzili i po prostu zrobił się faszystowski kraj z tego.
Bo ja widzę, jak się ci Niemcy budzą, bo byłem w Niemczech kilka razy ostatnio i widziałem, jak ci Niemcy się budzili. To znaczy z takich fafluśniaków, trochę takich, że boją się, to zaczynają reagować i protesty robić na ulicach przeciwko islamowi.
[03:15:34] - Słyszałeś, Klaudiu, o tym, że trzy, cztery dni temu w Manchesterze była wielka akcja antyimigracyjna, protestacyjna? Słyszałeś o tym?
[03:15:45] - Nie, nie słyszałem.
[03:15:46] - No właśnie. Wiesz, ile ludzi wyszło? Od 50 do 100 tysięcy ludzi wyszło na ulicę. Właśnie mi kolega to mówił, bo z nim mieszkam w Wielkiej Brytanii. Mój dawny przyjaciel mi mówił, że w mediach cisza, tylko poza internetem. W ogóle w mediach mainstreamowych tego nie było pokazane. Nawet widzę, że w Wilenamie też nie było pokazane. I to, co ty mówisz, że ludzie się przebudzają i ludzie są wkurzani po to, żeby narodził się zaczątek takiego komunofaszyzmu, takiego bardzo totalitarnego państwa.
[03:16:26] - Tak. Z jednej i z drugiej strony, bo z jednej strony po prostu jest chęć do tego faszyzmu niemieckiego, hitlerowskiego, żeby Europejczycy będą rasą panów: czy Polacy, czy różne narodowości, a imigranci to będą podludzie, to będą dzisiejsi Żydzi. A z drugiej strony mamy odwrotnie, że po prostu wszyscy kochajmy się, jest wspaniale, nawet jeżeli oni chcą gardła podrzynać. Ja nie mówię, że wszyscy, ale jest pewna grupa tych agresywnych imigrantów muzułmańskich. I tutaj na przykład głupie feministki szwedzkie, które jadą do Iranu, zakładają te szmaty. Z drugiej strony one dają się gwałcić. W tym sensie, że: „No dobrze, jak tam chcą sobie trochę, to niech pogwałcą, ale się wyszaleją i będzie wszystko okej”. Takie po prostu absurdy mówią, że to też z drugiej strony jest chore, takie komunistyczne. A ci na górze, którzy zarządzają Unią, doskonale wiedzą, co się dzieje i specjalnie to robią, żeby dzielić, rządzić. To jest pięknie rozgrywane.
Natomiast my w tym wszystkim jesteśmy gdzieś tam na dole i sobie żyjemy. I większość ludzi z tego w ogóle nic nie kuma, co się dzieje dookoła, tylko mówi, że głupia Merkel. Głupi to jesteś ty, człowieku, bo ona jest na górze i ona doskonale wie, co się dzieje dookoła i co mają w planach. Ty nie masz zielonego pojęcia, co chce Merkel. Ja uważam, że ona wie doskonale, czego chce, bo potrzebuje ludzi, żeby podcierali, bo Polacy już nie chcą podcierać tyłków Niemcom. To musi przyjąć jakichś ludzi. To po pierwsze. A po drugie musi, wydaje mi się, obudzić trochę w ludziach takiego nacjonalizmu niemieckiego. Aczkolwiek nie wiem, czy ona akurat chce, bo ona raczej jest po stronie globalistów. Angela Merkel jest po stronie Bilderbergów, czyli ona chce ogólnoświatowego rządu i dlatego dąży do tego, żeby tutaj zniszczyć Niemcy.
Ona jest przeciwko Niemcom. Angela Merkel, mówię o niej samej, ale z jej rządu czy gdzieś tam ludzi, którzy są w Niemczech, jest dużo takich narodowców, którzy chcą Niemcy wyprowadzić. Szczególnie służby. Służby działają przeciwko Merkelowej i cały czas robią różne akcje, tak jak ta przedświąteczna akcja z polskim kierowcą w tle. Ten zamach ciężarówkowy. To była akcja, wydaje mi się, ewidentnie akcja służb.
[03:18:42] - Zgadza się. Pod fałszywą flagą.
[03:18:44] - Tak, tak, żeby jeszcze na Polaków zrzucić najlepiej.
[03:18:48] - Zgadza się. A słyszałeś o tym, Klaudiu, co ten Van den Burg z tymi poczepianymi włosami ostatnio zapowiedział?
[03:18:57] - Nie, nie wiem. Co tam?
[03:18:59] - Czekaj, nie wiem, czy we wtorek to mówił. W tym tygodniu.
[03:19:03] - Polska zapłaci za nieprzyjmowanie.
[03:19:05] - Nie, coś dużo gorszego. Zapowiedział tam, że chcą zlikwidować Parlament Europejski i w jego miejsce wstępować mały rząd europejski, na którego czele będzie stało 12 do 15 osób. Czyli zaczyna się to tworzyć.
[03:19:22] - Tak powiedział? To coś przegapiłem. Czyli rząd światowy chce wprowadzić w Europie już ewidentnie. Ale czy to mu się uda? Kurczę, nieźle. Już się nie kryją, po prostu z tym wszystkim, już lecą.
[03:19:35] - Ja ci podam prosty przykład. To, co było w lutym czy w marcu z tym Tuskiem, tą Europą dwóch prędkości. Widzisz, że tam Kaczyński mówi, że nie, nie chcemy być w tym drugim socie tych państw. Chcemy być w elicie. A ta elita co ma tworzyć? To jest Francja, Włochy, Niemcy, Hiszpania. One mają tworzyć ten jądro tej federacji, tego federacyjnego rządu, o którym mówi Spinelli.
[03:20:04] - Nie zapominajmy jeszcze o Szwecji. Szwecja, Holandia, Dania jeszcze to są uznawane kraje.
[03:20:11] - Tak zwana stała Europa.
[03:20:13] - Belgia. Małe kraje, ale one będą też decydowały, bo Polski nikt nie będzie słuchał. Już Austria się trochę wypisała, już Austria się pyta, żeby stworzyć właśnie ten Trójkąt Wyszehradzki. Tak to się nazywa? Czy był? Te trzy państwa. To były Czechy, Słowacja, Polska, coś jeszcze. I Węgry.
[03:20:33] - I Węgry. I teraz właśnie 6 lipca do Polski przyjeżdża Trump i ma ogłosić tutaj bardzo ważne jakieś oświadczenie. A właśnie to też fajnie się pokrywa z tym, że właśnie wtedy się odbywa tak zwany zjazd Trójprzymierza, czyli tak zwanego Międzymorza. Właśnie może coś takiego być, że może to są poprzeć, bo według mnie to jest tak: Polska sobie znaczy, nie tylko Polska, ale te kraje tutaj być jakąś przeciwwagą dla Unii Europejskiej, dla Rosji i dla Ameryki, ale na razie podpiąć pod Amerykę, bo inaczej tutaj nie mają takiej szansy. Stworzyć coś takiego, jakąś taką swoją, taką słowiańską, ale bez Rosji współpracę, jedność.
[03:21:21] - Jasne. To są bardzo ciekawe rzeczy, ale mówię polipolityczne. Dzisiaj rozmawiamy o trzeciej wojnie światowej, może temat nie ten, ale chciałbym teraz. Dobra, dzięki ci.
[03:21:31] - Nie ma. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[03:21:32] - Bardzo fajny telefon, jak zwykle.
[03:21:34] - Dziękuję, że mnie odebrałeś.
[03:21:35] - Też dziękuję i miłego weekendu ci życzę.
[03:21:39] - Dziękuję bardzo.
[03:21:40] - Trzymaj się. Cześć.
[03:21:41] - Na razie. Hej.
[03:21:42] - Cześć. Także to był historyk z południa Polski. Okej, dobra, ja troszeczkę jeszcze tutaj poopowiem o broniach jeszcze. Może nie tak szczegółowo. Odsyłam was do-- albo o tym nie, o tych broniach jeszcze szerzej powiem. Do audycji, która była nadana w Radiu Paranormalium, ale przede wszystkim dlaczego też to zrozumiem, bo tam w audycji w ogóle nie były odbierane telefony, w ogóle nie było i pytań, i telefonów od słuchaczy w debatach niekontrolowanych, więc niestety tylko było takie gadanie suche gości. Myślę, że też nie było źle. Takie nudne bardzo, a może w ogóle nie było nudne? Nie wiem, to nie mnie oceniać. Natomiast niektórzy chyba narzekali, że było nudno, bo czasami po prostu warto odbierać słuchaczy, ale było mało czasu i to nie mogło być.
Dobra, to po kolei. Dobra, zacznę zamiast o broniach, jakie będą, to jeszcze wam jedną ważną rzecz przeczytam. To też przeczytałem, muszę powiedzieć, podczas tamtej audycji o trzeciej wojnie światowej w Radiu Paranormalium, ale także jak słuchaliście tamtej audycji, to wiecie. Mam taki fragment opisu działań wojennych, które można powiedzieć z książki science fiction. Bardziej science niż fiction, ale jednak. I posłuchajcie. Na świecie szaleje trójwymiarowa wojna konwencjonalna. Ponad 100 pocisków manewrujących dziennie sieje zniszczenie na terytorium wielkości Wysp Brytyjskich, zabijając tysiące cywili. Pociski balistyczne uderzają w zabytkowe miasta. Okręty wojenne zatapiane są z niezachwianą precyzją przez niewielką liczbę pocisków sterowanych powietrze, woda rzucanych z samolotów.
Strategiczne bombowce wdzierają się w serce wrogiego terytorium, umożliwiając otwarcie ognia odrzutowcom i wyposażonym w radary nocnym myśliwcom. Okręty podwodne płyną pod powierzchnią oceanów i atakują wroga, przy czym wcale nie muszą wynurzać się z wody. Wyposażone w pociski balistyczne mogą siać grozę w sercu kraju przeciwnika. Automatycznie kierowane pojazdy atakują linie wroga lub przecierają szlaki przez niezaznaczone na mapie pola minowe. Urządzenia noktowizyjne umożliwiają prowadzenie operacji wojskowych przez 24 godziny na dobę. Nowoczesna elektronika daje dowódcom zdolność wykrywania przeciwników i koordynowania własnych działań w czasie rzeczywistym, czyli bez najmniejszego opóźnienia między decyzją a wprowadzaniem jej w życie. Z jakiej książki to jest opis? Tak. Dobrze. Zdradzę wam.
Jest to książka „Wojny” Francoisa Heisenberga, wydanej w 1997 roku przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Bardzo fajna ta książka o wojnach tego on był zresztą chyba też wiceministrem obrony, jeżeli dobrze pamiętam, kimś tam we Francji działał, był politykiem też gdzieś tam działającym. I jakiego to konfliktu? Czy to jest opis trzeciej wojny światowej? Myślicie? To, co wam przed chwilą przeczytałem? Nie będę was trzymał w niepewności. To był opis drugiej wojny światowej. Tak, może niektórzy z was się zadziwią, bo to automatyczne urządzenia noktowizyjne, tu pociski sterowane, manewrujące i w ogóle, i tak dalej, balistyczne. Tak, to wszystko miało miejsce podczas drugiej wojny światowej.
Opis drugiej wojny światowej, tego typu rzeczy. Czyli 70 lat temu tego typu rzeczy były używane. Więc dzisiaj jaką technologią dysponują kraje, czyli jaka technologia musi być zastosowana podczas trzeciej wojny światowej? To będzie tak samo, jak was być może zaszokował ten opis drugiej wojny światowej, po prostu skondensowany, ale jeżeli nie ma się wiedzy o tym, to szokujący. Natomiast w 100% prawdziwy. To opis trzeciej wojny światowej byłby na temat broni, o których wam w tej chwili opowiem. Nowoczesnych broniach możliwych do użycia w trzeciej wojnie światowej. Tu już wam opisałem wcześniej o tych takich podstawowych, czyli jaka mogła być broń niszcząca, powodująca niszczenie totalne w trzeciej wojnie światowej, czyli broń jądrowa, elektromagnetyczna, geomagnetyczna, klimatyczna i tak dalej. A tutaj? Tutaj Danuta na czacie pisze, że odmówiłem.
Tak, ja kiedyś ci odmówiłem przyjęcia franków i tak dalej. Po prostu mam tylko takie kontakty finansowe, jakie są na stronie teoriachosu.com. Jeżeli chcecie zasponsorować to proszę tam, a jak nie macie jak i tak dalej, no trudno, to wspomóżcie. To taka też dla innych osób. Wspomóżcie ludzi wam, sąsiadów, jakieś fundacje, które możecie. Po prostu to nie chodzi o to, żeby koniecznie, jeżeli ktoś musi przesłać pieniądze i tak dalej, bo jeżeli nie ma możliwości takiej, że jakieś tam banki nie zgrywają się i tak dalej. Nie znam się na tych sprawach dokładnie, to po prostu najlepiej odpuścić. Najlepiej odpuścić, bo mówię nie za wszelką cenę, nie za wszelką cenę. Ja naprawdę mam co jeść, mam co pić, mam jak żyć. Więc to jest po prostu taki miły gest od was dla mnie cały sponsoring.
Także wielkie dzięki. Ale naprawdę wspomagajcie tego typu media. Na pewno w Szwajcarii też są takie media jak to i ludzie potrzebują finansów. Zresztą sam też muszę się przyznać, też wspomagam różne media niezależne, często zagraniczne. Polskie muszę się przyznać, że rzadziej, jak konkurencję wspomagać rzadziej. Natomiast częściej właśnie raczej zagraniczne media, takie niszowe bardziej. Nie jakieś infowars.com, bo to wspomagać to trochę przesada, prawda? Oni i tak mają kupę siana, zresztą z różnych miejsc, więc lepiej wspomóc ten. Ale tutaj pisze, co pisze Danuta? Pisze, że bzdury gadam, bo ona jako Francuzka bez problemu zamieszkała w Szwajcarii i było to w 1984 roku.
Może tak, może było, ale ja mówię, rozmawiałem z Francuzami i oni mówią, że to byłoby ciężkie tak się przenieść do Szwajcarii, dostać obywatelstwo i w ogóle. Ale mówię, mogę się mylić, bo to tylko co mi Francuzi mówią, których znam, rodzina mi mówiła. Ale wracając do tego opisu wojny François Izzo. Jakie bronie mogły być? Na pewno nie będą to bronie takie, o których wam czytałem, czyli pociski balistyczne, które wyrzucają okręty wojenne, bombowce, które wdzierają się w serce, automatycznie kierowane pojazdy, które atakują linie wroga i tego typu rzeczy. To jest druga wojna światowa. Trzecia wojna światowa to są rzeczy między innymi takie jak ta, czyli broń geofizyczna, o których mówiłem, o HARpie. Przepraszam, 360 anten tutaj mam zapisane. Jak zwykle mówię, bo 160 chyba powiedziałem wcześniej. 360 anten między innymi.
Czyli tektoniczna broń klimatyczna, geostacjonarna, geofizyczna, jakkolwiek chcecie ją nazywać, jest bronią sterującą klimatem oraz różnymi wydarzeniami na Ziemi. Broń Tesli, czyli elektromagnetyczna death ray, czyli promień śmierci, który po prostu w jednym miejscu może zgromadzić olbrzymie natężenie i napięcie prądu czy natężenie pola elektromagnetycznego, które po prostu niszczy wszystko, pali jak broń atomowa. Napęd antygrawitacyjny MHD magnetohydrodynamiczny. To już wspominałem o teorii Einsteina-Cartana. Natomiast chodzi o TR-3B. Wpiszcie sobie TR-3B i w internecie szukajcie o tym terminie wszystko. Naprawdę są whistleblowerzy, którzy mówią o tym. Są zdjęcia tego. Ludzie widzieli te trójkąty, także to są właśnie te TR-3B. Jeszcze był chyba TR-3.
3A to był chyba zwykły jeszcze samolot, natomiast TR-3B jest już o napędzie magnetohydrodynamicznym. Jest amerykański. Być może inne kraje też mają. Taki będzie użyty, który jest VTOL-em, czyli VITOL-em. Jest pojazdem poruszającym się pionowego startu i lądowania. Kolejna rzecz oprócz napędu antygrawitacyjnego lasery, o których wspominałem. Wiemy na pewno, że lasery są. Już w latach 60. były używane być może w tej wojnie radziecko-chińskiej legendarnej nad rzeką Ussuri. Kto wie?
Natomiast są legendy, że Rosjanie popalili chińskie czołgi i Chińczycy po prostu odpuścili, bo zobaczyli technologię, po prostu przestraszyli się. Jeżeli jeden kraj widzi technologię wyprzedzającą o wiele lat dany kraj, tak jak Anglicy zobaczyli, co Niemcy spuszczają rakiety, po prostu bezradni byli wobec rakiet, nie było na to żadnych środków zaradczych na rakiety. I ten świst taki, wybuchy po prostu. Brytyjczycy byli śmiertelnie przerażeni. To po prostu była szokująca broń i Niemcy to wykorzystywali. Po prostu Brytyjczycy musieli ileś miesięcy się zbierać z tego szoku, który był rakiet. To, że oni dzięki Polakom między innymi mieli, wiedzieli o rakietach, że będą. Natomiast był taki tam minister wojny czy człowiek, niby naukowiec, pan Chamberlain, nie Chamberlain. Jak się nazywał jakoś inaczej? Nie pamiętam.
Natomiast on mówił, że to niemożliwe. Jakiś profesor, który był doradcą Churchilla, mówił, że to niemożliwe, że rakiety mogą być. Nie ma czegoś takiego. Są rakiety w powijakach wszystko. A potem zaczęły spadać na Londyn i gość się załamał. Natomiast dużo wcześniej, gdyby nie ci profesorowie, to dużo mniej ludzi by zginęło. Przynajmniej by zaczęli sami budować broń rakietową i sami zaczęliby wcześniej bombardować właśnie miejsca, gdzie te rakiety były wytwarzane za pomocą nie tylko akowców, którzy donosili, gdzie to może być robione, te rakiety Peenemünde to się potem okazało, ale jeżeliby one były zbombardowane wcześniej, po prostu byłyby priorytetem te miejsca produkcji rakiet, nie zginęłoby tyle osób w Londynie. No ale niestety Właśnie na wojnie, jeżeli profesorowie mają prawo głosu, często przez to się przegrywa. Wracając do tych laserów, że to technologia już stara, ale pytanie tylko, czy są już karabiny i pistolety laserowe? Czy ktoś wynalazł technologię chłodzenia tych laserów, zasilania mocnego czy bardzo mocnych baterii?
Baterie można wykorzystać nuklearne, tylko co na to użytkownicy tych baterii? Ale za pomocą toru, który nie promieniuje tak mocno jak uran, to można coś takiego zrobić. Baterie Paula Brauna były naprawdę superwydajne i mocne i takie baterie nuklearne wydaje mi się, że mogłyby zasilić. Czyli zasilanie moglibyśmy rozwiązać, ale chłodzenie nadal jest dużo bardziej skomplikowane, więc nie wiem, czy coś takiego jest. Czyli dla żołnierzy broń laserowa, bo na pewno na statkach, na samolotach, na działach samobieżnych lasery już od dawna są, ale w wojnach nie widzimy ich używania. Natomiast wielkie kraje, poważne kraje taką broń mają. Być może i nawet Izrael, i Francja, i Wielka Brytania mają. Może i Niemcy nawet pracują nad tym. Czemu nie? Mogą mieć gdzieś w garażach.
Broń mikrofalowa. Wiemy, że jest rozpraszanie demonstracji, ale wiem, że się pracuje nad lepszymi, czyli mikrofalowe karabiny, które gotują żołnierzy żywcem. Mikrofale mają to do siebie, że nie muszą mieć chłodzenia takiego jak lasery, więc można naprawdę gotować człowieka. Laser też niby punktowy, ale nie wiem, dlaczego tak jest, że lasery się grzeją. Po prostu większa energia jest chyba potrzebna do mikrofali, żeby ugotować człowieka. Przed tym się nie ma jak bronić. Trzeba mieć odpowiedni strój, żeby się obronić przed tym, folią pokryty. Tu się śmieją z foliarzy, że folię zakładają, a jednak to nie jest głupie założyć folię, jak cię działkiem mikrofalowym albo pistoletem mikrofalowym ktoś smaży. Lord Chadwell. O, dokładnie, tutaj Rafał pisze.
Jeszcze zapomniałem powiedzieć, bo myślałem, że Rafał zadzwoni, ale nie wiem, czy dzwonił, czy nie, bo nie mam go tu na Skypie. Jeszcze mówił o tym, że chyba „Independent” pisał jednak, że to od lodówki się wszystko zajęło, że wiadomo, co się stało, że elektryczne gdzieś coś gniazdko przez jakąś lodówkę. Ja też to znalazłem w gazecie, akurat nie w „Independent”, tylko w innej informacji i taką informację przeczytałem, że jest śledztwo dalej, co i jak. Być może tak było, ale może było inaczej. Nie wiemy. Może masz rację. Kolejna sprawa, kolejna broń to jest nowoczesna broń atomowa, czyli taka, która nie była używana podczas II wojny światowej, czyli bomba wodorowa, neutronowa, małe ładunki taktyczne tak zwane. Być może jeszcze jakieś różne wymyślne. Natomiast była tylko użyta broń rozszczepialna, czyli broń uranowa i plutonowa, ale one są bronią nie wodorową, nie implozyjną, jak to można by było określić, tylko opartą na rozpadzie. Jak ona się nazywa?
Nie pamiętam, ale bazuje na rozpadzie. Nie na łączeniu, nie na implozji jak bomba wodorowa. Chociaż w bombie wodorowej też jest bomba uranowa, która musi zapoczątkować tą reakcję łańcuchową. Kolejna broń użyta. Ja mówię to technologia, czyli napęd hipersoniczny. Jest to nie w 100% potwierdzone, ale jest to napęd nie antygrawitacyjny, tylko napęd, który jest trochę wcześniejszym. Napęd, który pozwoli rozpędzać dany obiekt, samolot do prędkości tysięcy, a nawet kilkunastu tysięcy kilometrów na godzinę. Ze względu na to, że w rozrzedzonym powietrzu się samolot porusza. Najpierw laserem czy jakimś działem mikrofalowym uderza się w powietrze. Powietrze staje się plazmą, a wiemy, że plazma przewodzi prąd i można magnesami, elektromagnesami tą plazmę rozszerzyć.
Czyli ona odpychana jest przez elektromagnesy w samolocie i to powoduje, że samolot porusza się w próżni. To już pamiętam z lat 90. Wtedy były już robione filmy o właśnie tym samolocie Aurora. To już pewnie technologię z lat 70. przestarzała. Oficjalnie tak najszybszy chyba 4 Machy osiągał czy 4,5 Macha, czy coś takiego. Blackbird, czyli ten najszybszy samolot świata z końca lat 50. konstrukcja, w latach 60. latał. Umówmy się, to są żarty.
To są żarty i wiadomo, że samoloty dziś osiągają dużo wyższe prędkości. A to, że F-16 jakiś tam superszybki, 2500 kilometrów na godzinę. Nie, to są żarty. To są stare technologie. Napęd hipersoniczny. Wyobraźcie sobie samolot, którego rakieta nie dogoni, kilkanaście tysięcy kilometrów na godzinę. Świetnie, nie? O takie właśnie rzeczy chodzi. Jak chcemy walczyć z takim samolotem? Tylko można za pomocą lasera, zdziałać być może jakiś mikrofalowych dział.
Taki samolot hipersoniczny nawet rakietą nie zestrzelić. To co my chcemy z karabinu go zestrzelić? Przecież to są żarty jakieś. To są już rzeczy zupełnie inne. I oczywiście niewidzialność, o której już mówiłem. Oprócz tego jeszcze bronie psychotroniczne, w tym BLUBIM, czyli bronie psychologiczne, o których mówiła CIA, żeby wyświetlać, żeby ludzie wierzący przestali walczyć z nami. Żeby puszczać na przykład jakichś kosmitów, którzy mówią, żebyśmy przestali walczyć, bo tu trzeba pokój i w ogóle, i tak dalej. Ktoś tu nam po prostu jaja sobie robi. Czy Jezusa Chrystusa, który powie, żebyśmy przestali walczyć. Jeżeli kochacie mnie ludzie, to przestańcie walczyć z tymi przebrzydłymi jakimiś Chińczykami i tak dalej.
Wiem, że Chińczycy też robili te eksperymenty. Robili eksperymenty z tym BLUBIM. Całe miasta gdzieś wyświetlali w chmurach. Jeśli miałem powiedzieć o tych broniach, to chyba wszystkie. Takie bronie mogą być użyte w trzeciej wojnie światowej, niektóre zahaczają o magię dla wielu ludzi. Na przykład napęd antygrawitacyjny, czyli TR-3B. Absolutnie. Wiem, dla was słuchaczy Theory House, ja już wam to mówię nie od 2010 roku czy 2011. O tych sprawach mówię. To są sprawy oczywiste.
Natomiast ktoś, kto się nie spotkał z tymi technologiami w ogóle i po raz pierwszy takie zobaczy, będzie myślał, że to są kosmici. Na 100% będzie myślał, że to są kosmici, bo przecież to coś unosi się, kręci się w ogóle jakiś trójkąt czarny. Absolutnie. Lord Chadwick chyba. Nie wiem, czy Cherwell, czy Chadwick. Chyba Chadwick jednak. Wszystko jedno. Może Rafał Siadaczka ma rację. Rafał, sorry. Pełne nazwisko.
Dobra, coś mnie tutaj zaskoczyło znowu, bo przypomniała mi się audycja „Tajemnice XX wieku", kiedy pan Wołoszański robił audycje dla Radia Zet o tym temacie broni rakietowej. Ataku broni rakietowej Niemców na Wielką Brytanię. Także to jest magia. To będzie magia po prostu. Napęd antygrawitacyjny na pewno. Broń geofizyczna, na przykład trzęsienie ziemi czy coś, o tym się mówiło już szerzej trochę. Chemtrails, te sprawy to może mniej. Ale napęd antygrawitacyjny w 100% to będzie broń magiczna. Broń Tesli, czyli sztuczne pioruny o olbrzymich mocach. Sztuczne pioruny tak na granicy, powiedzmy.
Lasery absolutnie nie. Broń mikrofalowa raczej też nie. Broń atomowa nowoczesna nie. Napęd hipersoniczny Aurora to raczej nie, bo on będzie się poruszał jak samolot, tylko że bardzo szybko, więc to niekoniecznie. Niewidzialność można podciągnąć, że magia. Dla większości ludzi będzie to tak szokująca technologia, że będzie graniczyła z magią. Niewidzialność. Aczkolwiek w internecie to funkcjonuje raczej nie. Ale BLUBIM, czyli bronie psychotroniczne i napęd antygrawitacyjny to dwie technologie użyte w trzeciej wojnie światowej, jeżeli wybuchnie albo i w przyszłych wojnach, które będą dla większości ludzi magią. To będzie magia i nawet część nie uwierzy, że to w ogóle ludzka technologia jest.
Wcale ona nie jest odległa od tego, co mamy. Dobra, odbieram kolejnego słuchacza, bo troszeczkę tu zaniedbałem. Witaj słuchaczu. Dobra, odbieram kolejnego słuchacza. No tak, troszeczkę się słuchacz spóźnił, mu troszeczkę szybciej. Ja też za późno wyciąłem trolla. Jak to się mówiło? Wyrwałem chwasta . Wyrwałem chwasta w „Psach", tak było? Okej.
Jest jeszcze telefon. Zaryzykujemy. Może nie będzie troll. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[03:43:50] - Halo?
[03:43:51] - Tak. Czy się słyszymy?
[03:43:54] - Halo, halo?
[03:43:55] - Znowu ten sam problem jest. Nie wiem, co się dzieje. Dlaczego?
[03:44:01] - Halo?
[03:44:02] - Nie słyszymy się. No nic. Nie wiem, co się dzieje. Aha, chyba muszę. Dobra. Jeszcze słuchaczu zadzwoń telefonicznie jak słuchasz, bo po prostu chyba muszę dodawać telefony. Jakoś tak dziwnie jest, że trzeba dodać telefon do listy. Coś się zmieniło. Muszę napisać do tych z Skype'ów, dlaczego teraz tak jest, że trzeba dodać. Aczkolwiek wiem, że stały słuchacz był dodany, więc też nie wiem, co się dzieje.
Teraz się chyba powinniśmy słyszeć. Słyszymy się?
[03:44:43] - Halo?
[03:44:44] - Czy się teraz słyszymy, słuchaczu?
[03:44:46] - Witam cię Klaudiu bardzo serdecznie.
[03:44:48] - Słyszymy się, tak? Nie, chyba się nie słyszymy. Nie, niestety. Nie wiem co jest. Nie mam pojęcia. Część ludzi słyszy, część nie słyszy. Jeszcze raz stały słuchacz dzwoni. Jeszcze raz. Stały słuchaczu.
[03:45:10] - Halo, słuchasz? Czy mnie słychać?
[03:45:12] - Ciebie słychać. Czy ty mnie słyszysz?
[03:45:14] - Tak, słuchaj, słyszę cię, tylko cię wyciszę.
[03:45:16] - To jest szok. Jestem w szoku, dlaczego się teraz słyszymy, a wcześniej się nie słyszeliśmy. Czy coś zmieniałeś u siebie w konfiguracji?
[03:45:24] - Nie, dzwonię z komórki.
[03:45:28] - Ale wtedy też dzwoniłeś chyba z komórki, prawda? I nie słyszałem.
[03:45:30] - Tak. Może pan coś pozmieniał?
[03:45:33] - Nie, nic nie zmieniałem.
[03:45:34] - Bardzo źle pana słychać.
[03:45:36] - Słabo?
[03:45:38] - Bardzo dobrze słychać pana.
[03:45:39] - Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale okej. Dobrze. Co ty, stały słuchaczu, myślisz na temat trzeciej wojny światowej?
[03:45:46] - A na temat broni to jeszcze można dorzucić broń końca świata. Ta broń jądrowa nie ma ograniczeń żadnej mocy. Kiedyś czytałem artykuł o broni, która była-
[03:46:00] - To znaczy co to znaczy nie ma ograniczonej mocy?
[03:46:04] - Można dowolną moc zrobić tego ładunku. Można nawet zbudować wielkości małego statku i ten ładunek jest w stanie zniszczyć cały kontynent.
[03:46:15] - Ale komu to by zależało na tym?
[03:46:18] - Ja mówię, że nie ma ograniczeń.
[03:46:21] - Rozumiem. Broń taka śmiercionośna.
[03:46:23] - Broń końca świata. O tym napędzie supersonycznym to już było w latach 90. w niektórych programach radiowych.
[03:46:33] - Tak. Także to już jest technologia, jak można powiedzieć, nieaktualna dosyć, już przebrzmiała, prawda? Aczkolwiek Polsce by się przydał taki samolocik zwiadowczy.
[03:46:45] - I też jeszcze Polacy pracują nad maskowaniem czołgów w podczerwieni. Jest praktycznie niewykrywalne. Taką technologię nawet Amerykanie chcieli kupić od nas.
[03:46:58] - O, proszę. Ale z tego, co wiem, Polacy wykradli dużo. Marian Zacharski wykradł technologię.
[03:47:06] - To jest nasza autorska technologia.
[03:47:08] - Ja wiem, ale po prostu od Amerykanów też mamy sporo technologii tajnej, która do dzisiaj jest tajna.
[03:47:12] - Ale mówię, że też-
[03:47:15] - Nowatorska. Tak, rozumiem.
[03:47:17] - Tak. To technologia maskowania w podczerwieni, bo 90% broni, która zwalcza czołgi, działa na podstawie podczerwieni. Wykrywa w podczerwieni czołgi, więc jest to istotne. I też pracowali, bodajże nie wiem, czy to Polacy, nad maskowaniem właśnie w widzialnym. Też było, ale nie wiem, czy to Polacy, czy to inny kraj też pracował nad czymś takim, żeby maskować, żeby dla wzroku czołg był niewidoczny. Czyli jak stoisz dziesięć metrów od niego, to go zobaczysz, ale już w dalszym zakresie już nie zobaczysz. Też o czymś takim. Co tam jeszcze o broni? Laserowa ma jedną wadę. Może tylko strzelać w linii prostej, czyli twój cel musi być w linii prostej.
Jeżeli się schowa za jakąś górką, jakimś drzewem, to już go nie zniszczysz. Dlatego działa elektromagnetyczne są lepsze, bo mogą strzelać promotorowo, a broń laserowa tylko z bliskiej odległości i ochrona swoich wojsk przed wrogimi pociskami, ze strzeliw pocisków wrogich czy samolotów jest idealna w tym wypadku. Broń laserowa jest na krótki zasięg. Działa elektromagnetycznie. Konwencjonalna artyleria jest na dalszy zasięg, a broń rakietowa jest na daleki zasięg rażenia celu.
[03:48:45] - Tak. Jeszcze można wspomnieć o dronach, które też będą prawdopodobnie wykorzystywane.
[03:48:50] - Oczywiście, jeżeli byłby wybuch trzeciej wojny światowej, to drony byłyby masowo używane.
[03:48:55] - Masowo. Takie szwadrony dronów, czyli takie małe drony, które będą stanowiły armię.
[03:49:01] - Pilot będzie sobie siedział w bazie czy tam gdzieś i może obsługiwać nawet pięć dronów jedna osoba.
[03:49:07] - Tylko że w takim dronie jest opóźnienie, więc to też nie jest takie hop siup, prawda?
[03:49:12] - Jest to na tyle minimalne opóźnienie na ziemi między odbiornikiem a nadajnikiem, że opóźnienie jest na tyle niskie, że to nie przeszkadza. To nie jest walka, że walczymy w kosmosie na jakieś tam lata świetlne, tylko to jest odległość, ułamek sekundy, tysięczne sekundy jest opóźnienia transmisji obrazu wideo, więc nie ma to problemu. I też zapomnieliśmy o dronach lądowych. Też się myśli nad pojazdami bezzałogowymi, lądowymi.
[03:49:47] - Czołgami, tak?
[03:49:48] - Takimi latającymi. Czyli nawet myśli się, że robot Terminator czy coś takiego.
[03:49:54] - A, no to Boston Dynamics. Ta firma przoduje w tych rozwiązaniach.
[03:49:58] - Przoduje w tych technologiach.
[03:50:01] - Tak, ale to są rzeczy, które fajne, okej, ale-
[03:50:07] - To, co pokazują w mediach, a to, co w tajnych składach schowane, to może być duże à la Terminator.
[03:50:14] - Może być. Raczej chyba tak zaawansowane nie są.
[03:50:18] - Nie, ale niestety, żeby na tyle zaawansowane, że po prostu nie masz tej inteligencji, będzie zdalnie sterowane. Za kim będzie walczyć? To nie wyśle żołnierza, tylko uległa ci machina, a człowiek sobie siedzi te dziesięć kilometrów czy tam dalej siedzi w bunkrze.
[03:50:37] - Tak. I wtedy-
[03:50:40] - Dziesięć maszyn jednocześnie może obsługiwać, mogą mieć częściową autonomię. To maskowanie, co pan mówił z tymi broniami. Co tam jeszcze? Tak jak pan mówił, broń Tesli, jakiś działa wielkiej mocy, ale te działa wymagają gigantycznego zasilania.
[03:51:01] - To znaczy mówisz o laserach czy broni Tesli?
[03:51:05] - Broni Tesli. Tak samo jak laser wymaga, jeżeli chcemy walnąć-
[03:51:08] - Oczywiście, elektrownia jest podpięta pod to, tak.
[03:51:11] - Wielu megawatów to jest urządzenie stacjonarne.
[03:51:14] - Tak, ale ten Tesli, że możesz na wiele setek kilometrów uderzać. On po prostu mówił, że można energię elektryczną bez kabli przesyłać i można zgromadzić w jednym miejscu tą energię elektryczną.
[03:51:27] - Ale trzeba ją skądś pobrać.
[03:51:29] - Pobrać z elektrowni, tak.
[03:51:31] - Tylko wtedy można na duże odległości, jeżeli ją może odbić od jonosfery.
[03:51:41] - Być może. On twierdził, że tysiące kilometrów można to przesyłać.
[03:51:47] - Ja to zaliczam do legend.
[03:51:48] - Możliwe, ale ja bym nie skreślał tego. To ma sens, bo faktycznie, jeżeli w jednym miejscu zgromadzimy, to-
[03:51:59] - Jako taki jakby-
[03:52:00] - Piorun. Zobacz na piorun. Stały Słuchaczu, zobacz piorun. Energia elektromagnetyczna, która ma olbrzymią moc. Jest możliwa, w przyrodzie nawet funkcjonuje, więc jest możliwa.
[03:52:09] - Kiedyś czytałem przeliczenie energii pioruna, bo ona trwa ułamek, milionową część sekundy. Jakby ją złapać, to nawet na dwa dni ona ma stosunkowo małą moc. Kiedyś to przeliczali chyba na godzinę żelazka, bo to jest ułamek sekundy. Tysięczne sekundy jest ten piorun. Jakby to rozciąć w czasie, to jest stosunkowo mała moc, bo to jest po prostu w ułamku sekundy. Bardzo krótki czas jest ten impuls, jest wyjątkowo krótki, ale jakby go zmagazynować-
[03:52:40] - Ale zabójczy. On nawet samolot może zniszczyć. Piorun może zniszczyć samolot nawet.
[03:52:45] - Nie. Samolot pasażerski średnio trafia piorun dwa razy do roku i nic się nie dzieje.
[03:52:52] - No tak, bo to jest puszka Faradaya.
[03:52:54] - Tak samo jak puszka Faradaya.
[03:52:56] - Ale zaraz, nie zniszczy żadnych przyrządów czy coś?
[03:53:00] - Nie, on jest tak zaprojektowany, że go nie ruszy.
[03:53:03] - Aha, rozumiem. Czyli jak typowa puszka Faradaya.
[03:53:07] - Samolot musi być tak zaprojektowany, że piorun go może walić i mu się ma nie stać. Tak jest zaprojektowany. A wojskowe to są jeszcze lepiej zabezpieczone przed tym impulsem czy uderzeniem pioruna, bo jeszcze wyższe parametry musi znieść. Ma jeszcze wyższe normy bezpieczeństwa pod tym kątem. Jeszcze jest jedna wada główna broni, jak pan mówił, mikrofalowej. Dlatego mikrofalówka w miarę dobrze grzeje, bo jest zamknięta komora i one się odbijają, a w powietrzu to jakby strzelił mikrofalami, to one się bardzo szybko rozpraszają.
[03:53:42] - Słuchaczu, nie masz racji. Są robione testy. Broń mikrofalowa istnieje. To już są fakty, to nie jest życzeniowe myślenie.
[03:53:49] - Wiem, że istnieje, ale mówię o broni o bardzo dużej mocy, żeby zrobić fizyczną krzywdę.
[03:53:55] - Myślę, że można. Stały Słuchaczu, są plany, żeby przesyłać z orbity okołoziemskiej, właśnie za pomocą mikrofal, przesyłać na Ziemię tą całą energię wielką. To jest olbrzymia energia.
[03:54:06] - Ale specjalnie musi być skoncentrowana tego typu rzecz.
[03:54:09] - Tak, to tak samo by było, że skoncentrowana i-
[03:54:12] - A zamontować coś takiego w czołgu czy tego, co by zżerało to mocniejsze.
[03:54:18] - Nie, ale są. Stały Słuchaczu, są mikrofalowe, właśnie robione na samochodach rozpraszanie tłumów, że ludzie się grzeją.
[03:54:26] - Stosunkowo mała moc. Ja mówię do niszczenia obiektów.
[03:54:30] - A, obiektów. Do obiektów to tak. Ale to jest właśnie raczej do żywych organizmów, do gotowania ludzi.
[03:54:39] - Prosta kula kałaschnikowa zrobi to samo niż jakaś dziwna broń za ileś tam miliardów dolarów.
[03:54:45] - Nie, bo możesz za murem kogoś załatwić.
[03:54:49] - Nie, mikrofale nie przenikają przez ściany, przez ściany tego typu rzeczy.
[03:54:54] - Przez ściany nie przenikną? A jak komórki działają? Przenikają.
[03:55:00] - Mówimy o przeniesieniu dużej mocy. Proszę zejść z komórki do piwnicy, stanąć za murem betonowym czy czymś, to poziom sygnału radykalnie spada.
[03:55:11] - Możliwe.
[03:55:13] - Każdy mur jest barierą dla fal po prostu.
[03:55:19] - Na pewno metal. Folia aluminiowa to tak.
[03:55:23] - Cegła, tego typu rzeczy.
[03:55:25] - Bardzo ładnie to wszystko.
[03:55:29] - Słyszał pan o laserach? Chyba to jest laser półprzewodnikowy, one się tak nie grzeją.
[03:55:35] - Chyba, że są małej mocy. Nie są małej mocy przypadkiem?
[03:55:39] - Nie, można je łączyć równolegle. Widziałem gdzieś taki projekt lasera montowany w F-16 zamiast działka i on ma stosunkowo moc cieplną nawet 10 kW. I on się tak nie grzeje, bo to działa na podobnej zasadzie jak diody świecące. On się tak nie grzeje, on nie wymaga tak wydajnego chłodzenia, więc teoretycznie można by zrobić taki, ale jeszcze to trzeba by zminiaturyzować.
[03:56:09] - Słuchaj, Stały Słuchaczu, a co sądzisz o maserach? Bo jeszcze zapomniałem powiedzieć o maserach, czyli że zamiast światła, zamiast fotonów masz cząstki.
[03:56:19] - Czyli na przykład elektrony.
[03:56:21] - Tak. Czy to atomy nawet były? Już nie pamiętam dokładnie co i jak tam było, ale że cząstki.
[03:56:30] - Tak, to teoretycznie byłoby możliwe, ale jest opór powietrza. Strzelasz czymś takim małym w powietrzu, to masz duży opór. Jest problem już częściowo rozwiązany z laserami dużej mocy, że powietrze bardzo silnie rozprasza. Strzela się dwoma wiązkami. Jedna wiązka robi osłonę, a druga wiązka już o tej uderzeniowej mocy jest prowadzona w tej wiązce, żeby zniwelować rozproszenie atmosfery. Wszystkie tego typu bronie atmosfera strasznie rozprasza. Broniami energetycznymi takimi, że atmosfera ziemska bardzo nieskutecznie rozprasza. Trudniej by było co innego, jakbyś strzelał na orbicie, to jest po prostu super, bo nie ma żadnych strat energii. Jakbyś strzelał w kosmosie takimi broniami, to nie ma problemu, a w atmosferze jest problem, bo się energia rozprasza. Dużo musisz strzelić, a jak strzelisz na dużą odległość to dużo tracisz.
Mała ilość energii dociera do twojego wroga. Dlatego jeżeli strzelamy w atmosferze, to pocisk rakietowy i tego typu rzeczy jest lepszy, który przenosi w sobie ładunek wybuchowy, który niszczy cel, chemicznie ma zgromadzoną dużą energię. Proszę sobie przeliczyć jak w głupim naboju kałasznikowa jest to kilkanaście kilowatów zgromadzonej energii. Kiedyś podawali, przeliczyli to, żeby zrobić takie działko elektromagnetyczne, ile trzeba energii, żeby rozpędzić do certaines prędkości pocisk, który robi kawałek prochu. To kilka kilowatów trzeba wsadzić w takie małe działko elektromagnetyczne, by osiągnąć tę samą prędkość wylotową jak z pistoletu takiego małego kalibru.
[03:58:21] - No tak, to nie są proste sprawy.
[03:58:24] - Jest to po prostu wygodne. Mamy coś takiego malutkiego, mówimy o dla piechura, lekkie, malutkie, a piechur musiałby z sobą nosić akumulator ciężki, który by trzeba było cały czas ładować. A gdzie tu znaleźć agregat do tego naładować?
[03:58:38] - Chyba że baterie nuklearne.
[03:58:42] - O bateriach nuklearnych sporo czytałem. One są fajne, ale one dają to, co pisał oczywiście, one mogą działać latami, ale nie dają dużego impulsu.
[03:58:55] - A widzisz, to stosujesz falownik i możesz dać dobry impuls, mocniejszy.
[03:59:01] - Już wiem, czytałem artykuł. Nie wiem, czy dostał pan mailem, przysłałem parę linków. Jest rewolucja w superkondensatorach.
[03:59:11] - Proszę bardzo.
[03:59:12] - Ceny spadają radykalnie, pojemność wzrasta na kilogram radykalnie. Jest bardzo dużo już aplikacji, gdzie superkondensatory po prostu ktoś wymyślił połączenie akumulatora ołowiowego z superkondensatorem i supermożliwości ma taki akumulator. Połączenie cech dwóch technologii to jest superurządzenie, więc w przyszłości, jak jeszcze więcej stosujemy te superkondensatory, to mogłyby być jako broń dla piechura. Prędzej trafią do małych pojazdów, nawet do pojazdów, niż do piechura, bo kula w kałasznikowie jeszcze długo będzie efektywniejsza i mniej problematyczna niż taka zabawa z energią.
[04:00:01] - No raczej tak, bo jeszcze żeby lasery mieć, to jeszcze nie słyszałeś pewnie, słuchaczu, o tym, żeby już były lasery dla piechura?
[04:00:09] - Nie, tylko jakieś urządzenia oślepiające, wykorzystujące diody te najmocniejsze. Coś takiego, taka półbroń laserowa.
[04:00:18] - No tak.
[04:00:19] - Do niszczenia kamer, czujników, taki stosunkowo mały laser.
[04:00:24] - Jakby dodatek, prawda? Nie śmiercionośny, ale żeby tam zniszczyć.
[04:00:29] - Ale jakby człowieka trafić w oko to blisko oka, to człowieka by oślepił już na amen. Ale do tego niszczenia taka półbroń laserowa. Oczywiście ona służy przy zmniejszeniu masy jako celownik, tego typu rzeczy.
[04:00:46] - No tak, małej mocy lasery, takie też nieśmiercionośne.
[04:00:49] - Ale już są lasery cywilne na tyle dużej mocy, że są w stanie z bliskiej odległości zaparować deskę, niszczyć cienkie balony. Cywil może to kupić. Zasilane z kilku baterii paluszków.
[04:01:13] - No tak, ale to jeszcze jednak też nie śmiercionośne.
[04:01:17] - Ale jakby trafić w oko, to człowieka by zranić. To są lasery półprzewodnikowe, one się prawie nie grzeją.
[04:01:23] - No ale wojskowi raczej mają okulary zawsze jakieś.
[04:01:26] - Mówię to, co jest cywilne, więc może wojsko ma jeszcze mocniejsze te lasery półprzewodnikowe, bo to będzie przyszłość. Jeżeli mówimy o broni laserowej, to będzie wszystko bazować na półprzewodnikach, na półprzewodnikowych laserach.
[04:01:44] - A jeszcze jedną ciekawą rzecz słyszałem, jeszcze stary słuchaczu, o pociskach sterowanych, znaczy nie sterowanych, czyli mamy pocisk karabinowy, który ma jakieś silniczki, który potrafi gdzieś tam zakręcić albo dalej polecieć.
[04:01:59] - Wiem, o co chodzi. Jak jest czubek pocisku, czubek głowicy zmienia wynikającą pozycję. To używają snajperzy, którzy strzelają na bardzo dalekie zasięgi. No i pociski w artylerii konwencjonalnej. To zwiększa zasięg i celność o połowę. Mamy standardowe działa, tylko ten pocisk i zwiększamy celność o 30 do 40%. Trafić 10 metrów od celu to trafia w cel dokładnie tam, gdzie chcemy trafić, więc nawet dużej siły rażenia nie musi mieć taki pocisk, żeby wyeliminować cel. Zamiast wystrzelić 100 pocisków to wystrzelimy dwa i cel mamy załatwiony. Wcale dużej mocy nie potrzeba niszczącej. Potrafimy dokładnie tam, gdzie chcemy.
Nie potrzebujemy jakiejś broni, która niesie tam gigawaty energii, tylko mały ładunek, który nam załatwia. Może w ten sposób. Może wojna będzie w przyszłości taka, że nie będziemy walić się ogromnymi energiami, tylko będziemy razić wyjątkowo precyzyjnie nasze cele. Mały ładunek, który załatwi nam to, co potrzebujemy. Nie będzie trzeba rozwalić góry całej, tylko walniemy w konkretne miejsce.
[04:03:21] - Jasne. Stary słuchaczu, muszę kończyć, bo następne rzeczy muszę-
[04:03:24] - Na koniec.
[04:03:25] - Na koniec.
[04:03:26] - Polacy jeszcze wymyślili, to dzisiaj oglądałem. Opracowali system kodowania informacji, który jest nie do złamania. Pewnie tego cywilom nie udostępnią, bo wtedy kto by to miał, to NSA i każde służby sobie tego nie mogły złamać, bo prawa fizyki to uniemożliwiają.
[04:03:47] - Być może chodzi-
[04:03:49] - Jest taka technologia i nie puszczą do cywila. Jeżeli mówimy o rządzie światowym, to rząd światowy nie może dopuścić, żebyśmy mogli sobie szyfrować nasze gadki na przykład w ten sposób.
[04:04:03] - O takiej ciężkiej do złamania to jest kryptografia kwantowa z tego, co słyszałem.
[04:04:08] - To jest niemożliwe do złamania, bo to uniemożliwiają prawa fizyki.
[04:04:13] - Niemożliwego do złamania to jest kryptografia kwantowa.
[04:04:20] - To jest coś lepszego od kryptografii kwantowej.
[04:04:25] - Jeszcze lepsze.
[04:04:27] - Jeszcze lepsze pod względem niemożliwości złamania i przyspiesza radykalnie transmisję danych. Czyli można jeszcze więcej wysłać danych w tym samym czasie. I pewnie puszczą tylko do cywila supertransmisję danych.
[04:04:43] - Pewnie tak. Słuchaj, stary słuchaczu, jak znajdziesz to, wyślij mi info o tym, bo zainteresowany jestem kryptografią.
[04:04:51] - TVP Wiadomości. Może se pan w internecie odsłuchać.
[04:04:55] - TVP Wiadomości. Dobra, będę tam szukał.
[04:04:57] - Tak. Na końcu tam było.
[04:04:59] - Tych rzeczy z dzisiaj czy z wczoraj?
[04:05:04] - Dzisiaj.
[04:05:04] - Z dzisiaj. Dobra, będę szukał. Dobra, dziękuję ci, stary słuchaczu. Trzymaj się.
[04:05:09] - Panie Gracjan, udało się połączyć?
[04:05:11] - Tak, udało się połączyć. Trzymaj się i miłego weekendu. Trzymaj się.
[04:05:15] - Też próbowałem się przez Skype'a połączyć, ale też się nie dało.
[04:05:18] - Też były problemy. Okej, dobra. Do usłyszenia.
[04:05:22] - Do widzenia.
[04:05:23] - Cześć. Hej. Tak, także były problemy nawet ze Skype'em, a teraz wszystko okej. Nie wiem, może faktycznie ktoś siedzi tutaj na tych Skype'ach i tu kontroluje. Z tym się można połączyć, z tym się nie. Nie wiem, co jest grane z tym wszystkim. Zobaczymy. Okej. Dobrze. Przejdziemy teraz, jeszcze przed zakończeniem, jeszcze chwilę rzeczy, o tej trzeciej wojnie światowej, bo tu zboczyliśmy o broniach.
Dobra, bronie zostawiamy. O tym, czym jest globalizacja. O tym właśnie miałem mówić. Czym jest, czym nie jest globalizacja? A tak naprawdę wojna światowa praktycznie jest możliwa przed globalizacją. Jeżeli nastąpi globalizacja, czyli będziemy jednym państwem, to raczej trudno sobie wyobrazić wojnę światową wtedy. To raczej kataklizm światowy, kosmici zaatakują nas, susze, coś tam, ale wojny światowej sobie trudno wyobrazić wtedy, jeżeli będziemy jednym zglobalizowanym narodem, czyli po procesie globalizacji. I to jest sensowne. O tym już też mówił Bertrand Russell już dawno temu i inni rozważali ideę rządu światowego. Też właśnie ci globaliści.
Ci źli. Natomiast sama idea nie jest zła, właśnie łączenia się w jedno, czyli nie tyle rząd światowy, ale kraj światowy, żeby świat po prostu połączył się. Natomiast czym jest globalizacja? W takiej fizyczno-kosmologicznej interpretacji globalizacja to jest przejście z typu zerowego w skali Kardaszewa do typu pierwszego i nic więcej. To jest najlepsza definicja globalizacji, jaką usłyszałem. Po raz pierwszy chyba słyszałem od Michio Kaku albo kogoś tego typu. Już nie pamiętam dokładnie, od kogo po raz pierwszy słyszałem o tej definicji. Czyli jeszcze raz: globalizacja to jest przejście z cywilizacji typu zerowego do typu pierwszego. W tej chwili jesteśmy typem zerowym. Ja kiedyś jeszcze wprowadziłem, tak się pochwalę, chyba jako pierwszy, może znaleźliście gdzieś, jeszcze typ zerowy: 0a i 0b albo 0– i 0+.
0–, czyli Rh minus, typ 0– to jest cywilizacja zerowego typu, która jeszcze nie zdaje sobie sprawy z istnienia skali Kardaszewa, czyli nie doszła do tego poziomu rozwoju, żeby wiedzieć, że mogą być obce cywilizacje i oprzeć cywilizację o energię. Ogólnie pojęcie energii dopiero zostało wprowadzone, jeżeli dobrze pamiętam, na przełomie XVII i XVIII wieku, ale na pewno w XVIII wieku już było używane pojęcie energii jako takiej. Natomiast nie miano pojęcia. Dopiero skalę Kardaszewa zaproponowano w 1964 roku, czyli zobaczcie, jak późno zdaliśmy sobie sprawę, że każdą cywilizację można podzielić nie ze względu na to, czy to jest rasa biała, rasa ludzka, rasa Aldebarana, rasa Plejadan, Plejaran. Jakie tam mamy jeszcze? Oczywiście reptiliany, talizmany jakieś różne, nordycy. Oj, tych ras jest masa. Co tu mówić. Retikulianie, szaraki przecież. Cywilizacja straszna, która nas porywa i tnie, i wycina serca nam i krowy też porywa i wszystko.
Czyli te retikuliany, talizmany, szaraki różne są, prawda? Ale dopiero w 1964 roku odkryliśmy, że można cywilizację podzielić właśnie w taki sposób. I to jest bardzo ważne pojęcie. To jest według mnie jedno z najważniejszych pojęć XX wieku. To sobie jeszcze nawet pan Kardaszew, astronom, nie zdawał sprawy, jak ważnego odkrycia dokonał. Nie dostał za to Nobla. On do dzisiaj jeszcze żyje, pan Kardaszew, ale nie zdawał sobie sprawy, że jego odkrycie jest naprawdę kolosalnym odkryciem. W tej chwili jesteśmy typem zero plus, czyli zerowym oczywiście, ale mamy plus za to, że już wiemy, że jest podział, że najłatwiej cywilizacje wszystkie, jakiekolwiek mamy na świecie, podzielić na zasadzie energii, jaką dysponuje dana cywilizacja. Dysponuje do użytku, czyli używa. Nie to, że ma dookoła siebie, ze słońca ma tę energię i się opala, tylko że pobiera tę energię i wykorzystuje ją do swoich celów.
Nie tylko do rolnictwa, że sobie słoneczko do rolnictwa, ale na przykład do podgrzania wody, którą potem wykorzystuje do na przykład fotowoltaiki, którą potem na energię elektryczną przekształcamy to słoneczko. Albo też korzystamy z energii wiatru. Energia wiatru też pochodzi ze słońca, bo tak naprawdę nagrzewa słońce powietrze i potem z tego, czy ziemię, czy powietrze przede wszystkim i stąd się potem bierze wiatr. Także tak to wszystko widać. Albo energia na przykład węgla czy ropy to też jest energia pochodząca ze słońca. Po prostu wcześniej rośliny i zwierzęta zgromadziły tę energię, którą my głupio przetrawiamy i niszczymy, bo to jest nie do odzyskania to wszystko. Ale na szczęście tego jest wszystkiego w bród jeszcze i węgla, i ropy, i gazu. Ale to wszystko pochodzi od roślin. Może gaz niekoniecznie, po części, troszeczkę bardziej skomplikowana sprawa jest z gazem, natomiast to wszystko pochodzi jednak ze słońca. Natomiast z Ziemi mamy takie rzeczy jak uran, jak pluton, jak energię atomową, energię wodorową, które tutaj na Ziemi gdzieś zdobywamy.
Geotermia to raczej też nie jest ze słońca energia, tylko tutaj już energia Ziemi, grawitacyjna. Niektórzy mówią, że tam są reaktory nuklearne w środku Ziemi. Są różne spekulacje, nie wiem, jaka jest, ale na pewno ciepło jest w środku. Im głębiej, tym cieplej jest, więc to możecie sobie sprawdzić. Pojedźcie sobie do kopalni, zobaczycie, że będzie cieplej o jakieś tam stopnie. Byłem, czułem, że cieplej było. A może mi się tylko wydawało. Kto tam wie? Może tylko tak nam ściemniali. Tak, więc jesteśmy typem zerowym plus.
Żeby osiągnąć typ pierwszy cywilizacji, czyli typ cywilizacji, który wykorzystuje energię tą, która porównywalna jest do energii dostarczanej Ziemi przez słońce. Czyli całą energię, którą słońce wysyła, pobieramy i wykorzystujemy ją. Kochani, jakbyśmy byli cywilizacją typu pierwszego, to byłaby taka energia. Szok! To byłby szok. W tej chwili osiągnęliśmy w skali logarytmicznej, mamy 0,72, czyli jesteśmy cywilizacją, powiedzmy nie typu pierwszego, ale typu 0,72. Jeszcze raz sobie zapiszę: 0,72. Ale uważajcie teraz, bo to skala logarytmiczna. Jak znacie matematykę, to wiecie, że tu jest pewien przekręt matematyczny, oszukańczy, czyli skala logarytmiczna. To oznacza, że wykorzystujemy około pi razy drzwi.
Boże Święty, po mnie jadą. Chyba terrorystyczny napad tutaj jakiś jest czy coś. Niedaleko lotniska mieszkam, więc kto wie. Ileś policji. Przejechało. Boże święty, mam nadzieję, że się nic nie stanie, ale nie mogę zamknąć okna. Wybaczcie, bo jest w tej chwili 28 stopni cały czas i jeszcze rośnie. Także wracając do skali Kardasheva, wiem, że wydaje się może wam nieważne, ale jeszcze muszę chwilkę pociągnąć ten temat, bo tak naprawdę wszystko w tej chwili ta trzecia wojna światowa obejmuje pomiędzy zerowym poziomem cywilizacji a pierwszym poziomem, czyli globalizację. Jeżeli dokonamy tego.. Aha, dobra, dokończę.
0,20, czyli 0,20% całkowitej energii, nawet nie 1% wykorzystujemy tej energii, jaka powinna charakteryzować się dla cywilizacji pierwszego typu. Nawet 1% nie wykorzystujemy i pobieramy tej energii, którą powinniśmy. Zobaczcie, jak jesteśmy zacofani. Michio Kaku mówi, że w 2100 roku będziemy. Nie wiem, skąd on to wylicza. To takie najlepsze rzucanie procentami wszystkimi bez zrobienia żadnych badań. Owszem, dobra, może być tak, jak mówi Michio Kaku, chyba że zdarzy się trzecia wojna światowa, wtedy możemy się cofnąć o nawet tysiące lat. I trudno. I znowu cofniemy się do zero minus, bo pewnie zapomnimy nawet tą wiedzę o skali Kardasheva i będziemy zero minus cywilizacją i będziemy wykorzystywali na przykład 0,11 albo 0,30 w skali logarytmicznej. Będziemy taką cywilizacją.
Tak to wygląda. Dobrze, ale dlaczego to jest ważne? Dlatego, że właśnie jak zdarzy się trzecia wojna światowa, to nie zdarzy się bycie cywilizacją pierwszego typu. Nie wiadomo, może nastąpić technologiczna osobliwość. Za chwilkę powiem, co to jest. Ale mamy telefon od słuchacza. Mam nadzieję, że tym razem, bo chyba już dzwoni słuchacz, że będziemy się słyszeli. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[04:17:15] - Halo, halo.
[04:17:16] - Jesteś na antenie. Czy się słyszymy? Nie bardzo.
[04:17:19] - Przepraszam, jeszcze wyciszam. Momencik, sekundę.
[04:17:21] - Ale czy się słyszymy?
[04:17:22] - Okej. Witam cię bardzo serdecznie, Klaudzie.
[04:17:26] - Witaj. Czy się słyszymy przede wszystkim?
[04:17:28] - Tak, jak najbardziej cię słyszę. A czy ty mnie słyszysz?
[04:17:30] - Tak, tak, słyszymy się dobrze. Okej, dobra, bo myślałem, że nie odpowiadałeś mi, coś nie tak jest.
[04:17:35] - Dobra, super. Uprzedzam od razu, nie słuchałem całej edycji, bo dopiero wróciłem z pracy.
[04:17:42] - Jasne. Tylko nie pytaj się, o czym było dzisiaj, bo rozłączę.
[04:17:46] - Wiem, że na temat trzeciej wojny światowej, żeby w ogóle nawiązać do tematu. Jak ja widzę w ogóle trzecią wojnę światową? Na początku myślę, że będzie to konflikt konwencjonalny, czyli bardzo szerokie rozpoznanie terenu, działania na dużą skalę jako takich wojsk konwencjonalnych. A co do użycia broni atomowej albo jakichkolwiek innych broni typu tych niekonwencjonalnych, to będzie dopiero w późniejszym czasie użyte, jeżeli ktoś już będzie widział, że nie ma szansy na wygranie tej wojny.
[04:18:17] - Pytanie, jeśli będziemy cywilizacją pierwszego typu i raczej tak jak to Michio Kaku mówi, że żeby stać się cywilizacją pierwszego typu, raczej nie jest możliwe, żeby było wiele państw, tylko raczej będą to już, powiedzmy, konglomeraty państw, a być może będzie jedno państwo. Czyli po prostu połączymy się bardziej, ludzie będą się utożsamiali siebie z cywilizacją ludzką, bo wtedy na przykład będziemy mieli te w tole, te powszechnie wykorzystywane latacze, czyli samoloty tylko nowego typu jak TR-3B, czyli pionowego lądowania i startu. I każdy będzie sobie mógł w przeciągu na przykład godzinki polecieć z Europy do Stanów Zjednoczonych. Trudno będzie wtedy upilnować ludzi. Granice przestaną mieć znaczenie i tylko będzie trzeba zupełnie inaczej to poukładać, bo ja będę mógł sobie polecieć. Dzisiaj to jest trudne, żeby polecieć do Stanów. To jest kosztowne i problematyczne i trzeba pilota wynająć i to, tamto, siamto. Natomiast w przyszłości, jak będzie każdy miał taki latacz magnetohydrodynamiczny, bardzo tani w obsłudze, to po prostu zupełnie zmieni się całe pojmowanie narodów, patriotyzmu. To będą wtedy dziwne rzeczy, których dzisiaj jeszcze nie potrafimy sobie wyobrazić. I co sądzisz?
Czy wtedy będą, jak będziemy na przykład cywilizacją pierwszego typu, jest możliwa trzecia wojna światowa wtedy? Jeżeli wtedy by-
[04:19:51] - Ja osobiście uważam, że jeżeli już będziemy tą cywilizacją pierwszego typu, to wpierw musimy dążyć do tego, powiedzmy, rządu światowego, nazwijmy to sobie umownie jako rząd światowy, ale złączyć się jako cała ludzkość, cała Ziemia, złączyć się po to, jak gdyby dążyć do jednego wspólnego celu. Wtedy wojna, jak dzisiaj pojmowana trzecia wojna światowa nie będzie miała najmniejszego sensu, bo to zburzyłoby cały porządek, tak jak teraz mamy Unię Europejską. Wszystkie kraje europejskie są tak blisko ze sobą powiązane, że jakakolwiek wojna pomiędzy nimi, poza wojną gospodarczą, nie ma między nimi jakiegokolwiek sensu, bo to zburzyłoby ostatnie 40, 50 lat pracy i budowania całej infrastruktury.
[04:20:44] - Bo to jest duży plus oczywiście Unii Europejskiej, że nie było wojny i żadna nie była planowana, że jednak w pokoju państwa ze sobą współpracują i wszystkie konflikty rozwiązują na forum unijnym. Natomiast właśnie te państwa, które są gdzieś takie agresywne, nie potrafią stworzyć Unii tak jak Rosja z Ukrainą Nie wiem, czy to u mnie, czy u ciebie. Dobra, mów, ja zobaczę, co tam się dzieje.
[04:21:17] - Wojna pomiędzy Rosją a Ukrainą. Rosja zawsze próbuje pokazać, jako taka jest sama, otoczona przez wszystkich dookoła i jest zepchnięta jak taki pies do kąta i wszyscy ją kopią w szczwą i patrzą, jak daleko mogą sobie na to pozwolić. A Rosja próbuje się odgrażać, jak tylko może, to robi sobie te konflikty na Ukrainie, gdziekolwiek indziej, na Bałkanach, teraz z Chinami próbuje jakiś sojusz zawiązać. To jedyne, co im pozostało do odgrażania się, bo na arenie międzynarodowej nikt ich poważnie nie traktuje. Ich waluta jest w sumie właściwie obecnie gówno warta i na nic innego sobie nie mogą pozwolić, tylko na jakieś małe lokalne konflikty. Przetransferować swoje obecne środki finansowe, które jeszcze mają ze sprzedaży złóż surowców kopalnianych właśnie na wojsko, aby wysyłać bojówki ludzkie na to, żeby wywoływać jakieś pomniejsze konflikty w rejonach, żeby oddalać tę granicę od siebie, a nie przybliżać ją do siebie.
[04:22:26] - Jasne, tak. Jest tak, jak mówisz. Jeszcze ciebie zapytam, czy słyszałeś o skali Kardaszewa? Kardaszewa, niektórzy mówią, ale to ja uproszczam.
[04:22:44] - Tak, obiło mi się o uszy jak najbardziej.
[04:22:47] - To jest popularna sprawa, znaczy dzisiaj popularna, trudno powiedzieć. A z tą globalizacją ci się obiło, że to jest przejście z zerowego typu do pierwszego?
[04:23:00] - Nie, tego nie słyszałem. Dzisiaj właśnie na antenie dopiero usłyszałem od ciebie.
[04:23:05] - To oczywiście nie jest moja wiedza. Ja nie jestem tak inteligentny. Usłyszałem chyba właśnie po raz pierwszy od Michio Kaku, ale nie jestem w 100% pewny, czy od niego, czy od innych takich myślicieli. Michio Kaku, fizyk, który rozszerzył to, co Kardaszew postulował. Zresztą nie tylko on, bo wielu ludzi zajmuje się tym, ale jednak ja myślę, że cały czas za mało, że nie koncentrujemy się na rozwoju cywilizacji. O tym też ostatnio, kilka audycji temu mówił w podstawowej sprawie religii, konfliktu religijnego Igor Witkowski. I on też w swoich najnowszych książkach pisze o cywilizacji, o tym, że cywilizacja nasza jest w stagnacji, dlaczego tak jest i dlaczego będzie gorzej niż lepiej. Bo ludzie nie zadają sobie podstawowych pytań o cywilizację. Dlaczego tak jest, a nie inaczej? Dlaczego się nie rozwijamy?
Dlaczego wszystko jest w wiecznym kryzysie, pomimo że nie ma żadnego kryzysu, bo nie ma żadnego zanieczyszczenia takiego kosmicznego, że nie możemy hodować zwierząt, nie możemy uprawiać rolnictwa, że to wszystko by było w powijakach. Nie, wszystko działa tak, jak działało kiedyś. Nic się nie zmienia, ale nadal jesteśmy w ustawicznym kryzysie przez to właśnie, że nie zdajemy sobie spraw, na jakich fundamentach ta nasza cywilizacja funkcjonuje. I przez to wszystko, że dążymy, nie wiem, czy dążymy do końca, ale tak trochę się zbliżamy raczej do konfliktu trzeciej wojny światowej, a nie właśnie połączenia, tej takiej uczciwej i sensownej globalizacji. Ja na przykład jestem zwolennikiem, żebyśmy się połączyli ze sobą, ale na zasadach współpracy i zrozumienia, a nie na zasadach narzucania czegoś. Tak jak w tej chwili narzucają kraje silniejsze tym krajom słabszym swoją całą politykę i to, co globaliści robią, czyli ci rasiści. Takiej globalizacji to ja nie chciałbym. Więc jestem antyglobalistą, bo to jest po prostu niedopuszczalne co oni planują zrobić.
[04:25:27] - Rozumiem jak najbardziej. Też jestem fanem takiej obecnie globalizacji, czyli ci silniejsi wrzucają swoje warunki do krajów słabszych, czyli na przykład obecnie Chińczycy montują swoje interesy jak najmocniej w Afryce i teraz też próbują wejść na rynek europejski przez Polskę, jak to się dało ostatnio słyszeć. Tylko żeby to była jednolita współpraca wszystkich krajów łącznie i żeby to wszystko zmierzało w jednym konsekwentnym kierunku, aby wszyscy mieli jeden wspólny dostęp do wszystkich dóbr i mogli się jednakowo rozwijać. Ale to też byłby potrzebny jednakowy start dla wszystkich krajów, a to nie jest też tak do końca możliwe. Mi się wydaje, przynajmniej w obecnym momencie. Co ty o tym sądzisz?
[04:26:16] - Jest to trudne, bo niektóre kraje są kilkaset lat zapóźnione. Nawet jeszcze do dzisiaj przecież są plemiona, które nie znają białego człowieka. To znaczy gdzieś może widziały, ale generalnie po swojemu tam żyją. O tym pisze Sejerowski też w swoich książkach, ale i inni badacze, że do dzisiaj są takie ludy. Oczywiście być może za kilkadziesiąt, kilkaset lat znikną one i ich nie będzie i się ucywilizują, jak to się pejoratywnie mówi. Więc mi się wydaje, że nie wiem, jaka będzie przyszłość. Czy ta zła globalizacja zwycięży, czy jednak ludzie się troszeczkę obudzą i będzie bardziej równomierna. Czyli jednak kraje Zachodu będą musiały podzielić się rozwojem z krajami trzeciego i drugiego świata.
[04:27:19] - Prędzej czy później będą musiały się podzielić albo nastąpi to wszystko tak, jak było u Orwella, czyli nastąpi podział na tą tak zwaną Europę. Oddzielą się grubym murem od krajów bardziej zachodnich, czyli Rosja, Bliski Wschód i Afryka. Nastąpi jeszcze podział wtedy na te kraje amerykańskie i już ten dalszy Wschód, czyli Chiny i wszystkie kraje azjatyckie. Między nimi co najwyżej wybuchnie ta wojna. Orwell mimo wszystko był pisarzem, science fiction, ale dużo rzeczy udało mu się przewidzieć co najmniej w roku 1887. Przepraszam, 1987.
[04:27:59] - 1984.
[04:28:01] - O, przepraszam. To może jakoś tak. Udało mu się przewidzieć dosyć skutecznie wszystko to, co mamy obecnie na świecie i opisał to bardzo dokładnie, głównie wzorując się na Związku Radzieckim. Nie ukrywajmy tego, ale mimo wszystko patrząc na to, jak udało mu się to wszystko bardzo dokładnie opisać i patrząc na obecną sytuację zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Stanach Zjednoczonych, to jestem pełen podziwu dla tego człowieka.
[04:28:35] - Jasne. Słuchaj dobrze, to ja dziękuję ci za tą wypowiedź, za twoją wizję tego.
[04:28:41] - Mogę jeszcze tylko pozdrowić na szybkości?
[04:28:44] - Już wiem kogo, ale dobra, dawaj.
[04:28:47] - Ja bym chciał pozdrowić, bo gram sobie w „Plegiona” z kolegami i chciałbym pozdrowić bardzo serdecznie cały obóz profesora Bartoszewskiego z „Plegiona” ze świata 116.
[04:28:57] - Też pozdrawiam, przyłączam się do pozdrowień.
[04:28:59] - Okej, dzięki bardzo.
[04:29:01] - Trzymaj się. Cześć.
[04:29:03] - Cześć, cześć.
[04:29:06] - Także co z tym Bartoszewskim? Przecież on już nie żyje. Ale nie wiem, o co chodzi. Okej. Więc tak. O czym to miałem mówić? To już powiedziałem o tej globalizacji. Powiedziałem o technologicznej osobliwości, że może nastąpić technologiczna osobliwość, podejrzewam, że to już wystąpiło, natomiast ona jest nieujawniana, czyli o tym, co wam mówiłem. Czy ona, napęd antygrawitacyjny, być może broń geofizyczna. Broń geofizyczna może służyć nie tylko złym celom, ale może służyć kontrolowaniu pogody.
Można naprawdę czynić dobre rzeczy za pomocą takiego HAARPa, można wstrzymać trzęsienie ziemi, można wstrzymać wybuch wulkanu, można zrobić, żeby suszy nie było, żeby spadł deszcz i tak dalej. Być może nie tylko dzięki HAARPowi, ale dzięki skondensowanym różnym rzeczom, czyli działo morganowym, HAARPom i tak dalej, czy połączonym rzeczom. Chemtrailsom, czyli chmurom, które gdzieś się zasiewa i tworzy różne rzeczy. Także tego typu sprawy. Więc też prawdopodobnie byłaby to technologiczna osobliwość. Technologiczną osobliwością mogłoby być co jeszcze? Raczej tylko te rzeczy, bo te inne. Na pewno free energy urządzenia. Odkrycie cywilizacji pozaziemskiej też mogłoby być taką technologiczną osobliwością. Mnóstwo jest takich.
Sztuczna inteligencja oczywiście też. Odkrycie superwytrzymałych materiałów i ich taniość produkcji, czyli na przykład fulereny, które odkryliśmy już, czyli grafen między innymi. I tak dalej. Także to jest mnóstwo rzeczy, które mogłyby przyspieszyć rozwój i byśmy mogli być w 2050 już albo 2040 roku stać się cywilizacją pierwszego typu. Ale trudno powiedzieć, że nastąpi. Nastąpi albo nie nastąpi. Z nami jest Konrad 44. Witaj Konradzie.
[04:31:29] - Dobry wieczór Claude, dobry wieczór. Pozdrawiam słuchaczy stałych.
[04:31:33] - Czy się słyszymy?
[04:31:34] - Tak, ja ciebie słyszę.
[04:31:34] - To świetnie, że wszystko jest okej.
[04:31:36] - Pozdrawiam wytrwałych nocnych słuchaczy, którzy jeszcze dotrwali do tej pory, bo dopiero zacznie się dziać. Mam nadzieję.
[04:31:46] - Wiem, że to chcesz.
[04:31:47] - Dopuścić do głosu.
[04:31:48] - Tak, jest dopuszczasz. Chcesz skrytykować, porwać się na skalę wymyśloną przez pana Kardaszewa, Nikołaja Kardaszewa.
[04:31:56] - Nie tylko.
[04:31:57] - I chcesz zniszczyć, że to jest bzdura i w ogóle nie ma miejsca.
[04:32:02] - W ogóle dzisiaj ciekawa audycja, tylko ja się prawie z niczym nie zgadzam.
[04:32:07] - Poczekaj, jeszcze mogę przeczytać? Typ pierwszy tylko jeszcze, do czego dążymy.
[04:32:12] - Właśnie. Zacznijmy od tego właśnie.
[04:32:13] - To przeczytam. Cywilizacja wykorzystująca energię porównywalną z tą, która jest dostarczana Ziemi przez Słońce. Szacowany potencjał takiej cywilizacji obejmuje na przykład znaczny stopień kontroli nad swoją planetą, powstrzymywanie trzęsień ziemi, huraganów, kontrolowanie, wykorzystywanie reakcji termojądrowych. W kontekście podobnych cywilizacji można wspomnieć o kolonizacji kosmosu, sondach von Neumanna, satelicie Dysona-Harropa, sferze Bernalla czy technologicznej osobliwości właśnie, która prawdopodobnie poprzedza, występuje przed tym, co mamy. Przed typem pierwszym wystąpi ta technologiczna osobliwość, o czym wspominałem. Dobrze, oddaję ci głos, Konradzie, czyli z czym się nie zgadzasz?
[04:33:02] - Wiesz co, o ile mógłbym się zgodzić z typem zerowym, w ogóle się nie zgadzam, bo dlaczego zerowym, a dlaczego nie typem pierwszym, prawda? Ale mniejsza o to.
[04:33:12] - Nie wiem dlaczego, tak przyjęto, że to jesteśmy, bo od zera. To znaczy, że zerowy typ zaczyna od rozwoju cywilizacji, czyli jak z małp staliśmy się człowiekkształtnymi istotami myślącymi, założyliśmy jakąś cywilizację, ale jeszcze jakąś zbieracko-łowiecką i tak dalej, jakąś prymitywną. I wtedy już tworząc cywilizację, tworzymy jej zaczątki i wtedy zaczyna się nasze wytwarzanie energii. Na przykład rozpalanie ognia to już jest zaczęcie wytwarzania energii.
[04:33:48] - No właśnie. Nie, nie zgadzam się.
[04:33:52] - No jak? Rozpalamy ogień, mamy energię.
[04:33:54] - Każdy organizm żywy wykorzystuje energię, nawet rośliny, zwierzęta i tak dalej. Tylko nie jest to cywilizacja. O co chodzi? Typ zerowy byłbym skłonny przyjąć, żeby nazwać takim numerem zerowym niebyt cywilizacji, czyli kiedy jeszcze cywilizacji nie ma. Cywilizacja typu zerowego to jest po prostu cywilizacja prymitywna, jakieś pojedyncze grupy rodzinne zbieraczy, myśliwych.
[04:34:25] - A wtedy co by było typem pierwszym według ciebie?
[04:34:27] - No to my byśmy byli typem pierwszym.
[04:34:29] - Ale nie możesz, bo to jest ciągły proces. My jesteśmy, ale zbieracko-łowiecka cywilizacja też by była tym typem pierwszym. To od którego momentu byłby typ pierwszy?
[04:34:38] - No właśnie od powstania cywilizacji.
[04:34:41] - To już byłby pierwszy, tak?
[04:34:42] - Wiesz co, ja jestem ogólnie przeciwnikiem tej metody.
[04:34:46] - Nie, no to nie może być, bo typ zerowy to już jest cywilizacja, to jest po prostu cywilizacja typu zerowego. Nie możesz powiedzieć, że nie.
[04:34:53] - Daj mi kończyć zdanie.
[04:34:54] - Tak.
[04:34:55] - Ja jestem ogólnie przeciwnikiem tej mody, takiej pseudointelektualnej programistów komputerowych, którzy tworzą programy komputerowe, które liczą wszystko od zera. Na przykład element pierwszy ma cyfrę zero. Element pierwszy powinien mieć jeden. My ludzie jesteśmy tak skonstruowani, że liczymy na palcach. Nie ma palca zerowego. Jest zawsze jeden palec.
[04:35:20] - A godzina jest zero czy dwunasta?
[04:35:23] - Nie ma właśnie godziny zero.
[04:35:25] - Nie ma godziny zero, ale w komputerach jest.
[04:35:28] - Dobrze, zostawmy to. Chodzi mi o to, że to nie są godziny. Tutaj jest numerowanie cywilizacji. Na przykład moja pierwsza żona. To która to była żona? Zerowa czy pierwsza? Numer jeden. Żona numer jeden. Moje pierwsze dziecko. My liczymy jednościami, nie zaczynamy nigdy od zera.
Powstały cywilizacje, które w ogóle nie znały zera. Zero to jest w ogóle wymysłem, jakimś odkryciem niedawnych czasów wprowadzonym do matematyki. A tak się zachwycili tym komputerowcy, że sobie wprowadzili zero jako taka moda, pseudomoda, szkodliwa według mnie.
[04:36:11] - Ale muszę cię zmarszczyć. To nie, że wprowadzili modę, po prostu tak było taniej. To polega wszystko na liczeniu bitów i jeżeliby zaczynać od jedynki, wszystko by się komplikowało ze względu na to, że zapisujesz binarnie. Można zapisać zero i jeden bardzo łatwo, a zapisać jeden i dwa binarnie jest dużo bardziej skomplikowane. Potrzebujesz wtedy dodatkowego bitu. Rozumiesz, o co chodzi? Czyli dlatego, że zero po prostu było obniżeniem kosztów.
[04:36:42] - Nie zgadzam się, jedno z drugim nie ma wspólnego. Ja tam się uczę programować.
[04:36:49] - Zaraz. Dobrze.
[04:36:50] - Żeby wywołać pierwszy element listy, to trzeba wpisać element zero.
[04:36:53] - Na jakim systemie liczenia pracują wszystkie komputery, które używamy?
[04:36:58] - To nie ma znaczenia.
[04:37:02] - Ja pytam się ciebie. To jest system binarny, czyli dwójkowy.
[04:37:07] - To jest na poziomie procesora, a języki programowania nie są na poziomie procesora, tylko wręcz się pisze je ludzkim językiem.
[04:37:15] - Ale od tego wszystko się zaczyna.
[04:37:18] - Proszę?
[04:37:19] - Od tego wszystko się zaczyna. To bardzo ułatwia.
[04:37:21] - Ale to nie ma znaczenia. Zrozum, możesz na przykład skonstruować język programowania, gdzie po prostu mówisz do komputera, a on wykonuje te polecenia i robi program. Oczywiście jeszcze takich języków programowania pewno nie ma, ale łatwo sobie wyobrazić.
[04:37:37] - Okej, dobrze, masz rację. Ale zostawmy ten temat. Okej, dobra. To ci się nie podoba. Dobrze. Nie przekonywałeś mnie.
[04:37:44] - Ale do czego zmierzam, że mogę się na to zgodzić. Typ zerowy czy według mnie pierwszy, ta nasza cywilizacja. Tylko nie ma sensu w ogóle cała skala, bo te wyższe typy są absurdalne, niemożliwe. To są fantastyczne typy.
[04:38:00] - Ale typ drugi na przykład jest możliwy? To jest „Star Trek” na przykład. „Star Trek” już jest typem drugiego. To jest możliwa cywilizacja à la „Star Trek” czy nie?
[04:38:07] - Nie są możliwe. Pewne niektóre może elementy z tego byłyby możliwe.
[04:38:11] - Ale skąd wiesz, że są niemożliwe?
[04:38:14] - Z logicznego myślenia.
[04:38:16] - Logika, wiesz, nie zawsze. Masz logikę na przykład i masz teorię kwantów, fizykę kwantową i tu trochę logika zawodzi.
[04:38:25] - Słuchaj, po co Chińczycy kolonizują Afrykę? Powiedz mi.
[04:38:31] - Żeby mieć przede wszystkim złoża mineralne, czyli mieć surowce mineralne.
[04:38:37] - O czym to świadczy? Że oni sami ich nie mają. Słuchaj, bo ta audycja przechodzi teraz do historii. Ja objawiam, objawienia dokonuję.
[04:38:48] - Bez przesady.
[04:38:50] - No nie bez przesady. Daj mi powiedzieć.
[04:38:52] - Dobrze.
[04:38:52] - Cała ta skala Kardasheva. Ja się urodziłem w 1968, Kardashev w 1964 to ogłosił.
[04:38:59] - Ja się urodziłem w 1930.
[04:39:01] - Nie, ale ogłosił.
[04:39:02] - Ogłosił, tak, przepraszam. W 1964.
[04:39:05] - I teraz właśnie obalam to. Więc słuchaj, ja ci przeczytam. Klasyfikacja zaawansowania technicznego cywilizacji zaproponowana przez Kardasheva. Jako kryterium klasyfikacji Kardashev przyjął ilość energii wykorzystywanej przez daną cywilizację. Tu nie ma nic o materii. A przecież cywilizacja to nie jest tylko energia. Tę energię typu na przykład Budowanie, to chyba się nazywa sfera Dysona, kuli z jakiejś materii wokół gwiazdy czy wokół naszego słońca.
[04:39:50] - Wokół gwiazdy. To jest Star Trek. Takie rzeczy budowali już wtedy w Star Treku.
[04:39:58] - Skąd biorą? W fantazjach budowali, w filmach fantastycznych mogą sobie budować wszystko.
[04:40:03] - Gwiazdę zbudowali przecież, pamiętasz? To już trzeciego typu jest.
[04:40:07] - Do tego właśnie zmierzam.
[04:40:09] - Star Wars, pamiętasz? Imperium zbudowało, tak? I to jest już trzeciego typu.
[04:40:15] - Poczekaj, to są wszystko bzdury nazwowe. Gwiazda Śmierci nie jest Gwiazdą Śmierci, tylko jest Planetą Śmierci, jeżeli już. A poza tym, do tego zmierzam, że ilość materii, która jest potrzebna do zbudowania z metalu i betonu nowej planety, musiałaby się równać mniej więcej ilości materii wziętej z jakiejś planety. Widzisz, Chińczycy, już na planecie Ziemia brakuje wielu surowców, już się poszukiwania robi na innych kontynentach, na dnie oceanicznym. Więc ja się pytam, skąd mieliby wziąć ziemianie czy inni kosmici pozaziemscy tyle materii, tyle żelaza czy aluminium, czy miedzi, czy innych trudnych w obróbce metali, żeby wykonać niesamowite ilości powierzchni tego metalu na orbitę?
[04:41:17] - Okej, dobrze. Ja się zgodzę, ale ja ci powiem tak: Michio Kaku mówi, że osiągniemy typ drugi, o którym ty mówisz, o tych sferach Dysona i tak dalej, w 2800 roku osiągniemy ten poziom. Tak mówi Michio Kaku.
[04:41:30] - To jest kolejna rzecz, że cała ta skala Kardaszewa odwołuje się do opanowania energii. A ja odkryłem, moje twierdzenie, moje głębokie przekonanie jest takie, że w energii, nawet w materii to nie jest problem. Ivellios w ogóle mnie nie dopuszcza do audycji, tych debat ufologicznych. Nie wiem, czy ty kiedykolwiek zrobisz ze mną audycję, ale ja odkryłem niesamowite rzeczy.
[04:42:00] - Zrobiłem z tobą, Konradzie, już kiedyś byłeś gościem.
[04:42:02] - Wiem, wiem, ale ja mam inne tematy, na przykład podróży kosmicznych. Odkryłem o podróżach kosmicznych, o podboju kosmosu niesamowite rzeczy. Otóż słuchaj, i to nie chodzi o energię i materię, to chodzi o zjawiska jakieś. Bez odkrycia podróży przez jakieś wormholes, dziury czasoprzestrzeni kompletnie zapomnij o budowaniu jakiejś cywilizacji galaktycznej, słonecznej. Czas podróży, na przykład był popuszczany niedawno film na temat podróży ludzi na Marsa. Ponoć NASA przygotowuje tą podróż. To jest kilka miesięcy czy lat, w każdym razie na najbliższą planetę Marsa. To są tak niesamowite koszty, ilość materii, paliwa i czasu. A to tylko dlatego, że oni spróbują wtedy wysłać statek ziemski na Marsa, kiedy te planety się zbliżą do siebie. Po prostu to są ogromne przestrzenie.
Zwróć uwagę, ile malutka sonda kosmiczna podróżowała do Saturna czy innych. Dekady! W związku z tym zapomnij o jakiejś cywilizacji typu drugiego, trzeciego, która będzie w stanie zapanować nad energią lokalnych gwiazd czy pół galaktyki. To jest kompletna fantazja. Chyba że wymyślą jakieś dziury w czasoprzestrzeni typu na przykład Han Solo porusza się.
[04:43:41] - To są twoje zarzuty, ale trzeba jakoś cywilizację podzielić na coś. A jak cywilizację chcesz podzielić, jeżeli cywilizacja, tu masz jakichś Klingonów, tu jakichś innych.
[04:43:55] - To się podoba twoim.
[04:43:57] - Tu masz na przykład cywilizację Reptilian, tu innych. Jak chcesz ocenić tych ludzi, te cywilizacje, za pomocą ich kultury czy ile ich jest?
[04:44:10] - Tak. Bardzo mi się podoba to pytanie, które zadałeś. Nikt mi tego nie zadał. Ja bym powiedział moją mową, że cywilizacje należy dzielić według religii. Religii czy ideologii politycznych, czyli cywilizacje plemienne, królewskie, zwalczające się, ciągłe wojny baronów między sobą, wygryzania się, Lancasterzy, z kim się tam bili, wojna róż, białe róże, czerwone róże, wojna trzydziestoletnia w Niemczech, rozbicie dzielnicowe w Polsce, mordowanie się na Rusi braci, rodziny własnej. Później kolejna cywilizacja, zjednoczeniowa, budowanie z plemion organizmów państwowych typu zjednoczenie Niemiec, zjednoczenie Polski.
[04:45:01] - Dobrze, ale co tam o cywilizacji, Konradzie, jak chcesz porównać religię Klingonów ze swoimi świątyniami do religii tantrycznej, reptiliańskiej, do religii na przykład, przecież zobacz, jakie różnice religijne są na samej Ziemi.
[04:45:20] - Do tego zmierzam.
[04:45:23] - Jasne. Ale okej, dobrze.
[04:45:25] - Że Ziemianie są na niższym poziomie rozwoju religijnego.
[04:45:28] - Niż kto? Ziemianie od kogo? Od reptilian?
[04:45:31] - Nie, od Ziemian, od przyszłych Ziemian. Do tego zmierzam, że musimy wytworzyć nową cywilizację tu na Ziemi, która polega na tym, że zrozumiemy, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku czy płyniemy na tej samej łodzi. Nie możemy się zwalczać, ponieważ Co ludzkość cokolwiek osiągnie, to kolejni wojskowi to wszystko zniszczą i to zagrozi bytowi. Chcę to podkreślić, bardzo mi się podobał telefon jednego z poprzedników, który mówił od siebie, że ludzkość jest ogólnie zagrożona przez wyniszczenie gleby i zużycie energii, ocieplenie klimatu i tak dalej. Jutro w Hiszpanii będzie 44 stopnie Celsjusza. To jest fala upałów. U nas w Londynie ma być 30 stopni w środku czerwca. Grożą nam takie zaburzenia klimatu, że jeżeli my nie zjednoczymy się, a zwróć uwagę, co się dzieje w USA po wyborze Trumpa. Trump powiedział: „Jakie tam śmieszne Porozumienie Paryskie, ja to w ogóle wykreślam, odmawiam respektowania”. Ta cywilizacja nawet nie wzniosła się na nowy poziom rozwoju poczucia wspólnoty.
[04:46:56] - Ale zobacz, mówisz o globalnym ociepleniu i co? Ci naukowcy zostali zatrzymani przez lody arktyczne. Co ty na to?
[04:47:06] - Nie kojarzę.
[04:47:07] - Był statek badaczy, który płynął sobie w lodach arktycznych.
[04:47:14] - Ale to nie ma znaczenia.
[04:47:16] - W Arktyce czy na północy i niestety gdzieś zaniemógł i go ludzwa.
[04:47:21] - To nie ma znaczenia. Najpierw się mówiło o globalnym ociepleniu, ponieważ ludzie kiepsko to rozumieli, więc później to zmieniono na globalne zmiany klimatu, czyli climate change. Chodzi o to, że te zjawiska się uśrednia w skali całego globu. To, że gdzieś tam będzie zimniej czy chłodniej.
[04:47:44] - Rozumiem, o co ci chodzi, czyli żeby wspólnie walczyć z tym, bo niedługo Holandia znajdzie się pod wodą. Różne wyspy się znajdą pod wodą.
[04:47:53] - Już na BBC oglądałem reportaż z Florydy.
[04:47:56] - Mogą się znaleźć.
[04:47:57] - Mieszkaniec Florydy płynął sobie łódką po Florydzie, nie obok Florydy, po Florydzie i mówi, że my mamy idiotę prezydenta, bo wypowiedział umowę z Paryża, a patrzcie na Florydzie my musimy pływać po ulicach łódkami. Czyli już w USA nawet i Trump znów zatapia Florydę.
[04:48:15] - No trudno. Konradzie, jeszcze możemy wrócić do tej trzeciej wojny światowej, żeby nie rozmawiać o tych sprawach, tylko o trzeciej wojnie światowej, bo to się jednak wiąże, te typy cywilizacji. Ty mówisz, że nie, że nie akceptujesz tego podziału, ale jednak to wiąże się z tym, że jeżeli będziemy jedną cywilizacją pierwszego typu, czyli cywilizacją zglobalizowaną, to wtedy raczej nie dojdzie do trzeciej wojny światowej. Broń nuklearna będzie pod kluczem, tak jak mamy alkohol pod kluczem. Rodzice na przykład mają alkohol pod kluczem, to dzieci nie wypiją alkoholu. Natomiast jeżeli będzie pod kluczem ta broń jądrowa, to nie będzie wtedy jakiejś, bo nie ma kto, ani z kim walczyć, bo jak będziemy całością, będziemy jedną planetą, to możemy z kosmitami jedynie walczyć. Czy to jest sensowny kierunek?
[04:49:05] - Tak, bardzo sensowny. Tylko słabość tej skali Kardaszewa polega na tym, że to powiedziałeś ty i ja też tak myślę, ja też tak mówię, a Kardaszew nic o tym nie wspomniał. Kardaszew tylko się skoncentrował na jakichś wynalazkach technologicznych i energii. Pominął kilka ważnych spraw. Materię, czyli dostęp do surowców, Kardaszew kompletnie pominął oraz ideologię, czyli zrozumienie i pogodzenie się, zjednoczenie ludzi, nie ludzi, żyjących kosmitów na danej planecie, bo to nie tylko o planetę Ziemię chodzi. Ale chciałbym poruszyć temat tej trzeciej wojny światowej, bo właściwie po to dzwonię. Ta skala Kardaszewa wyniknęła dopiero później. Otóż przede wszystkim się nie zgadzam z tobą i ze wszystkimi innymi. Jak ty w ogóle definiujesz pojęcie wojna światowa?
[04:50:04] - A jak się powinno to zdefiniować?
[04:50:08] - To nie ja zacząłem temat, tytuł „Wojna światowa”. Słuchaj, po prostu chcę cię usprawiedliwić.
[04:50:16] - Czy mogę przeczytać z Wikipedii?
[04:50:18] - Proszę bardzo.
[04:50:19] - Definicja jest taka: „Trzecia wojna światowa, nazwa hipotetycznego konfliktu zbrojnego na skalę porównywalną z drugą wojną światową lub od niej większego, najprawdopodobniej z użyciem broni masowego rażenia”. To jest definicja z Wikipedii.
[04:50:32] - Nie, to jest kiepska, to się nie zgadza.
[04:50:34] - Kiepska, ale to nawet były prezydent używał Wikipedii, cały czas sobie zgrywał z Wikipedii, Komorowski.
[04:50:41] - Wojna światowa to jest wojna, która obejmuje dwa lub więcej kontynentów. Wojna, która nie obejmuje dwóch i więcej kontynentów, jest po prostu wojną kontynentalną, a nie światową. Jeżeli wojna pierwsza światowa była walczona przez ludzi pochodzących z Europy, Azji, Afryki, Ameryki Północnej, nie jestem pewien, czy Południowej i Australii, bo Australii i Nowej Zelandii, bo Australijczycy, Nowozelandczycy walczyli w Turcji, w Galipoli. To jest definicja wojny światowej, udział ludzi z krajów z różnych kontynentów. Druga wojna światowa to samo. USA przystąpiło do wojny, Kanada też przystąpiła do wojny, czyli Amerykę mamy, Australijczycy też walczyli, tylko może nie w Europie, ale z Japończykami przeciw Japończykom i tak dalej. Anglicy walczyli w Birmie i tak dalej. Rosjanie uderzyli później w Azji na Japonię, zabrali Wyspy Kurylskie, walki w Tobruku, nawet Polacy walczyli w Tobruku. Tobruk jest w Afryce. To była wojna światowa.
I taka jest definicja wojny światowej, że wojna toczy się na kilku kontynentach. I to mamy Nie trzecią wojnę światową mieć, tylko kolejną. Ja się nie zgadzam znowu z numeracją. Trzecia wojna światowa była już. Miała na nazwę zimna wojna, czyli wojna bloku państw wokół sowieckiej, wasali Związku Sowieckiego i obóz wasali USA. To była trzecia wojna światowa. Była to często wojna per proxy, czyli nie walczono bezpośrednio na frontach NATO, Układ Warszawski, tylko okoliczne wojny typu Afganistan, na Kubie były walki, partyzancka walki Che Guevary, w Afryce, w Angoli i w Wietnamie, w Korei wojna koreańska. To była wojna trzecia światowa, zimna wojna i wojny zastępcze w tak zwanych krajach trzeciego świata. W związku z tym tamta wojna się skończyła, to teraz mówimy o czwartej wojnie światowej. No więc czwarta wojna światowa właśnie trwa.
Jest to tak zwana war on terror, a tak naprawdę to jest wojna przeciwko islamowi. Właściwie nie wiadomo, czy wojna nasza przeciwko islamowi, czy islamu przeciwko nam. Nikt nie wie właściwie, o co chodzi w tym wszystkim, ale wojna trwa. Giną ludzie. Giną ludzie w Europie, giną ludzie w Afryce, giną ludzie w Azji, są zamachy w Ameryce, w Australii.
[04:53:37] - Ile ludzi ginie na tej wojnie w Polsce?
[04:53:40] - Nie ma znaczenia. Może zginąć paru ludzi, to jest wojna.
[04:53:46] - Tak jak mówiłeś, ani w trzeciej wojnie światowej, ani w czwartej wojnie światowej, według twojej nomenklatury, w Polsce nie zginęła ani jedna osoba, bo ci, którzy mordowali Polaków, to nie byli Rosjanie, tylko byli Polacy. Polacy Polaków mordowali, prawda? Zgadzasz się? W Polsce, w PRL-u. To nie Rosjanie. Rosjanie może jednego gdzieś przypadkiem, ale raczej to przypadkiem, że gdzieś imprezowali. Rosjanie imprezowali, była jakaś kłótnia czy coś. To tak się nie liczy, bo to nie na wojnie, tylko jakieś konflikty. Ale w takich działaniach wojennych to Polacy Polaków mordowali za PRL-u, a nie Rosjanie. Chociaż niektórzy twierdzą, że Jaruzelski był matrioszką, że Bierut był matrioszką i co drugi to był matrioszka.
[04:54:31] - Dlatego ci mówię, że wiele z tych rzeczy, z historii, z rzeczywistości politycznej jest kompletnie zakłamana. Ludzie sobie dobierają takie definicje wojny, jakie im pasują. Na przykład mówi się: „Kiedy się skończyła wojna?” „8, 9 maja 1945 roku.” Dopiero minęło kilkadziesiąt lat, upadł komunizm i my się dowiadujemy, że była wojna domowa w Polsce przeciwko, po pierwsze żołnierzom wyklętym, którzy walczyli ponoć przez lata 50. Ostatni został gdzieś zabity w 60. roku i nikt tego nie mówił, że była wojna domowa w Polsce, a była. Dwa: przeciwko Ukraińcom. Przecież to była wojna, nie wiem jaka. Domowa? Międzynarodowa? Była wojna.
Ukraińcy zabili generała Świerczewskiego, byli wysiedlani. Bojkowie, Łemkowie teraz są na Dolnym Śląsku, na Pomorzu, na Mazurach przesiedleni. To są skutki wojny domowej, a nam nic nikt nie mówił, że Polska miała jakąś wojnę po '45 roku. Jaką definicję podasz, to taka wojna jest albo nie ma. W związku z tym ja się trzymam konkretów. Wojna to jest po prostu celowe mordowanie, zabijanie ludzi, ale niekoniecznie zabijanie, tylko po prostu w celu zmienienia polityki, przejęcia terenu. Muzułmanie dosłownie na naszych oczach zalewają nas, przejmują teren, przejmują nasze miasta, do tego nas zabijają czym popadnie, nawet samochodami, ciężarówkami. To jest wojna. Jaka? Toczy się w Australii, Afryce, Azji, Europie, Ameryce Północnej, chyba znowu nie w południowej, bo tam nie wpuścili muzułmanów.
Czyli jest to wojna światowa, czwarta już. W związku z tym twoja audycja, chciałbym cię prosić, żebyś ją zmienił w archiwum na: piąta wojna światowa. To bym się zgodził.
[04:56:29] - Nie, nie zrobię tego, bo to wbrew temu, co ja uważam, więc nawet wbrew Wikipedii. Chociaż z Wikipedią się czasem nie zgadzam, ale to w Wikipedii jest napisane: „Na skalę porównywalną z drugą wojną światową lub od niej większego.”
[04:56:43] - Tak?
[04:56:43] - „Najprawdopodobniej z użyciem broni masowego rażenia.”
[04:56:47] - Skalę wojny trzeba zmienić.
[04:56:51] - Wikipedia.
[04:56:53] - Nie mówić wojna światowa, bo to implikuje obszar działań, a nie wielkość wojny, tylko obszar działań światowa, tylko zmienić na megawojna, wielka wojna, wojna niszczycielska. Wtedy się zgodzę, że może to być wojna ograniczona do Morza Południowochińskiego, z użyciem broni atomowej tam, a my w ogóle dowiemy się o tym z gazet i nic nam nie będzie i tak dalej. Zresztą zwróć uwagę, że to my, Europejczycy, Polacy mamy przekonanie o wojnie błędne, że wojna to jest jak czołgi jeżdżą po ulicach, jak są rozstrzeliwania, łapanki, palenie wsi, bombardowania miast. To jest wojna. To jest nieprawda.
[04:57:46] - No jak nieprawda? To jest wojna.
[04:57:48] - Jakie były bombardowania Chicago w czasie II wojny? Jakie czołgi jeździły po Chicago w czasie II wojny światowej? A Stany Zjednoczone Ameryki-
[04:57:57] - Ale zaangażowali byli.
[04:57:59] - Oczywiście, byli na dwóch frontach. Cały Pacyfik.
[04:58:03] - Ale Japonczycy na Pacyfiku jednak bombardowali.
[04:58:07] - Dobrze, ale mieszkańcy Nowego Jorku, Filadelfii, Chicago Ponoć jakieś balony z bombami spadały na Kalifornię. Używali jetstreamu, żeby na Kalifornię jakieś balony meteorologiczne z Japonii zrzucać. Ale Colorado, Chicago w ogóle ani jednego żołnierza. Żołnierze może widzieli, jak byli na urlopach, ale żadnych czołgów, bombardowań. Żyli sobie po prostu jak przed wojną. Po wojnie to sobie żyli. Może jakieś ograniczenia, może zakłady zbrojeniowe.
[04:58:43] - Ale to tak samo w Rosji, na Syberii.
[04:58:45] - Dokładnie, na Syberii tak było. W związku z tym to nie ma znaczenia, ile jest bomb. To nie jest definicja wojny. Wojna to jest po prostu sposób.
[04:58:56] - Konradzie, bo ja muszę już kończyć. Teraz na koniec. Dobra, to przyjmuję twój punkt widzenia, że taki jest. Pozwolisz, że się z nim nie zgodzę. Natomiast jakie rozwiązania mamy, aby nie doszło do trzeciej wojny światowej?
[04:59:12] - Poczekaj, to jest kolejna sprawa.
[04:59:14] - Tak już na koniec, jeżeli mógłbyś, bo mało czasu, już pięć godzin, wiesz, że już muszę kończyć.
[04:59:20] - Ale to jest bardzo ważna sprawa, kompletnie wywracająca bieg tej audycji. Być może zrobimy czy kiedyś ty zrobisz audycję osobną na ten temat, ale zaznaczam. Otóż zadaj mi pytanie, co sądzisz o trzeciej wojnie światowej? Tak jak zadałeś poprzedniemu słuchaczowi, tak? Bardzo dobry pomysł.
[04:59:42] - Bo jesteś za trzecią wojną.
[04:59:46] - Piąta wojna światowa. Ja już wymyśliłem nazwę tej piątej wojny światowej.
[04:59:51] - Depopulator.
[04:59:52] - Tak jest. Wielka wojna ludobójcza. To powinna być wielka wojna ludobójcza i to będzie wojna, która uratuje życie na planecie Ziemia, uratuje ludzkość. Po prostu ludzkość jest przeludniona i dominacja lewactwa u władz, tych różnych social justice warriors, że tutaj musimy wpuszczać imigrantów i w ogóle wszystko jest okej i mnóżmy się na potęgę, bo każde życie jest najważniejsze i jest bezcenne.
[05:00:26] - Jak to śpiewają The Pajders, tak? Że nie życie, tylko To ty powiedziałeś.
[05:00:34] - Ale tak śpiewali.
[05:00:36] - Ale to nie życie, tylko coś innego.
[05:00:38] - Katolicy irlandczycy chyba tak śpiewali, czyli że każdy plemnik jest święty i nie wolno go marnować.
[05:00:46] - Nie plemnik, tylko chyba sperma.
[05:00:50] - Ale to w takim znaczeniu. W każdym razie do czego zmierzam? Jeżeli nie będzie wielkiej ludobójczej wojny światowej, szczególnie w Azji i w Afryce, bo Europa już zatrzymała nadmierne rozmnażanie, nawet Rosja ponoć wymiera, USA, to po prostu ludzkość niepowstrzymana wyniszczy środowisko naturalne, zniszczą glebę, doprowadzi do zmian klimatu, które będą po prostu niszczyć miasta wielkie, małe wsie, zdewastują gospodarkę Ziemi. Nie będzie żadnej szansy na cywilizację Kardaszewa typu I, bo będziemy po prostu dbać o to, żeby w ogóle przeżyć, żeby nie umrzeć z głodu po katastrofie klimatycznej i wyjałowieniu gleby. I po prostu wymrzemy bez wojny w cierpieniu milionami. I to nie tylko w Afryce, w Azji, gdzie się mnożą po prostu niepowstrzymanie, tylko wszędzie, bo zmiany klimatu będą globalne. To uderzy nawet w Europę.
[05:01:56] - Dobra, zobaczymy, jak będzie.
[05:01:59] - Bardzo prowokacyjnie mówię także, że mordercza wojna piąta światowa byłaby całkiem potrzebna naszej ludzkości, bo politycy nie są w stanie zatrzymać.
[05:02:12] - Na szczęście, Konradzie, nie masz możliwości działania na sprawczych różnych stanowiskach, więc nie będzie tej wojny. Miejmy nadzieję. Także dziękuję ci.
[05:02:22] - Wyślę papier do Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zobaczymy.
[05:02:27] - Jasne. Dobrze, zobaczymy, kto tam przeważy. Trzymaj się, Konradzie. Miłego weekendu.
[05:02:32] - Zamykam ciebie i trzymaj się chłodno jutro, bo zmiany klimatu jutro uderzą Wyspy Brytyjskie też i Europę.
[05:02:41] - Co to miało być? Jakieś wiatry?
[05:02:44] - 4 stopnie w Hiszpanii, 30 stopni w Londynie, a u was może być 28.
[05:02:49] - Właśnie czuję, bo tu już się troszeczkę obniżyła. A nie, znowu rośnie, 28 stopni już. Znowu cały czas 26.
[05:02:56] - To są zmiany klimatyczne. Jet stream się przesunął w kierunku Arktyki.
[05:03:00] - Zobaczymy, ile będzie. Ja sądzę, że raczej 22 może będzie jutro.
[05:03:04] - To zapamiętaj ten dzień. Jeszcze w niedzielę ma być goręcej.
[05:03:08] - Nigdy tutaj nie doświadczyłem 30 stopni w Irlandii. Nigdy nie było, jak tutaj mieszkam. 28 też nie pamiętam. 26 chyba było. To było najcieplej, jak w ogóle było.
[05:03:19] - Ja pamiętam, w Berlinie byłem kiedyś, dawno temu, było bardzo upalnie, było tam 34 i tak dalej, ale to było w lipcu, a teraz mamy ledwie połowę czerwca i już będzie w Londynie 30 stopni.
[05:03:33] - 30 w Londynie też chyba rzadko bardzo bywa.
[05:03:36] - Tak, pamiętam parę takich gorących dni, ale jutro będzie właśnie jeden z tych rekordowych dni.
[05:03:42] - Zobaczymy. Pożyjemy, zobaczymy, jak to się mówi.
[05:03:44] - Także trzymaj się chłodno.
[05:03:47] - Dobrze, będę się trzymał chłodno, chociaż słońce trochę nie zachodzi. Trzymaj się, Konradzie. Cześć. Hej.
[05:03:52] - Do usłyszenia.
[05:03:55] - Także to był Konrad, człowiek o wielu twarzach. Także można powiedzieć Mesjasz, prawdziwy Mesjasz. Przynajmniej tak o sobie mówi. Polecam zresztą audycję, kiedyś nagrałem z Konradem. On opowiedział, jak to jest właśnie z tym mesjanizmem, z tym byciem Mesjaszem, z tym Antychrystem, bo uważa się za Antychrysta też. Także ciekawa postać bardzo. Okej, dobrze. Jeszcze na koniec rozwiązania, jak zrobić, żeby nie doszło do trzeciej wojny światowej. I tu tak na koniec optymistycznie mówię: edukacja. Po drugie edukacja, po trzecie edukacja, po czwarte edukacja i tak dalej.
Edukacja, edukacja. To jest najważniejsza sprawa, bo świadomość ludzi, jeżeli się zwiększy, będą wiedzieli, że mamy jedną planetę i nie możemy sobie pozwolić na jakieś głupoty, na niszczenie, na wojny. Każdy, kto przeżył wojnę, wie, że to jest jakieś szaleństwo totalne, że to jakaś bzdura. To są historie, które rozwiązuje się za pomocą edukacji, ignorancję, oprócz ignorancji jeszcze mamy siły nierozumu, które prą do tego, żeby tworzyć konflikty. Muzułmanie po jednej stronie, po drugiej chrześcijanie z Bushem i Blairem na czele, ale i mnóstwo innych, połowa to chrześcijanie są, którzy atakują agresywnie. A ten Trump, który teraz bombarduje co popadnie, to co? To on nie jest chrześcijaninem? On wprost mówi, że jest protestantem. Chociaż nie wiem, czy to prawda, czy nie ściemnia, ale twierdzi, że gdzieś tam odnalazł Boga. I w imię Boga zabijają się nawzajem.
To nie jest dobre, nie jest sensowne. Najważniejsza jest edukacja, edukacja, edukacja, jeszcze raz edukacja. Także media. Media, które powinny tłumaczyć ludziom, że trzeba walczyć ze strachem. Właśnie strach, tak jak tutaj jeden ze słuchaczy podkreślił, że zapędzone zwierzę do rogu po prostu będzie atakowało, nawet jeżeli nie ma szans, nawet jest malutkie, to wpadnie w szał i siły nierozumu położy na szali wyższej niż cokolwiek. Strach prowadzi do tego, że ludzie zachowują się jak zwierzęta, zaczynają mówić głupoty, atakować innych ludzi, walczyć nie wiadomo o co. Z tego się właśnie globaliści cieszą. Sami oglądacie jakiegoś Maksa Kolonka, który mówi, jeszcze raz podkreślam, przestałem oglądać Maksa Kolonka, po prostu taką propagandę jak wali ostatnio, to już nie jest do wytrzymania, żeby państwo policyjne wprowadzić. Osioł po prostu. Dureń.
Ale ludzie go słuchają w setkach tysięcy i pójdą za nim. To jest coś przerażającego, ale co zrobić? Ignorancja jest totalna. Ludzie ze sobą walczą, zamiast ze sobą się dogadywać. To jest dramat. Jeszcze mogę rozumieć tych muzułmanów, niewykształceni i tak dalej. Taki Maks Kolonko, wykształcony gość, bardziej amerykański niż Amerykanie, bardziej amerykański niż polski. Chociaż ludzi wcześniej Kwaśniewską całował i kwiaty wręczał, Kwaśniewskiego też w rękę całował bez mała i potem nagle prawicowcem się stał. Ludzie, kto tę bajkę kupuje? Tylko ludzie ignoranci, którzy nie mają pojęcia, co się dzieje na świecie.
Po prostu ma swoje cele Maks Kolonko, aby być przedłożeniem CIA i tyle. Ja zresztą od dawna to mówiłem, ale teraz już nawet pokazuję i tak ludzie się modlą do Kolonki. Nie wiem, po prostu dobrze gość wygląda, dobrze się wysławia, założy gajerek, zrobi dobrze, zmontuje materiał, już jest cudownie i już jest wspaniały gość i będziemy go słuchali na kolanach, co on tam nam mówi. Dramat jakiś, dramat olbrzymi. Nie wiem. Już jasno się robi w Irlandii, muszę wam powiedzieć. Godzina w Irlandii jest 4:11, w Polsce już po 5:00. Bardzo dużo was słucha. Nie wiem dlaczego, bo audycja już trochę chyba przygasła ze względu na porę, ale jeszcze słucha was 150 osób w sumie, gdzieś tak około. To niesamowite.
Aż jestem pod wrażeniem, że chce się wam tego słuchać. Dobrze, kończymy już audycję. Też przepraszam, że tak przedłużyłem. Czyli jeszcze raz: edukacja i media. Media musimy przejąć. Musimy zacząć od naprawy pojęć, jak to wszyscy mówią, że żeby naprawę cywilizacji zaczynamy od naprawy pojęć. Tak, trzeba wiedzieć, co to jest właśnie technologiczna osobliwość. Trzeba wiedzieć, co to jest skala Kardaszewa. Trzeba wiedzieć wiele o różnych innych sprawach. Niektórzy tylko wiedzą, że był taki ktoś jak Huntington, Samuel Huntington i było zderzenie cywilizacji.
Ale co z tego wynika? Co z tego, że zderzenie cywilizacji? Zderzenie cywilizacji jest cały czas. Chodzi o to, jak funkcjonować w pokoju z różnymi cywilizacjami. Pokojowo. I to jest najważniejsze i każdy powinien to zrozumieć. Niestety nie wszystkie cywilizacje są zdolne. Muzułmańska cywilizacja nie do końca. Większość islamistów jest bardzo agresywnych, radykalnych i tutaj nie ma nic do porozumienia. Ale część jest taka, na przykład sufi czy też właśnie ci muzułmanie od Asada z Syrii, też jest ten syrijski muzułmanin, który jest bardzo liberalny.
Kobiety nie muszą zakładać chust na głowę i tak dalej. Ale są nieagresywni, bardzo nastawieni do dialogu. Chociaż nie wiem, jak teraz, bo teraz jak Zachód zniszczy całą Syrię, to nie wiem, czy już będą tacy pokojowi. Tak że tak to jest. No i media, żeby walczyć ze strachem. Edukacja i walczymy ze strachem. Nic dobrego nie będzie ze strachu. Możecie zobaczyć, jak zagonicie mysz czy szczura do rogu. Nie jest to dobrze. Tutaj jeszcze Danuta pisze na czacie, że w Szwajcarii jest zupełnie widno.
Bo to w podobnym momencie jest Szwajcaria, Irlandia trochę wcześniej. Aha, zupełnie widno u niej. Nie wiem, jak to możliwe. Zaraz spojrzę na mapę. Nie, coś ściemę wali. Nie może być zupełnie widno w Szwajcarii. W Irlandii wcześniej będzie widno niż w Polsce i wcześniej niż w Szwajcarii. Coś ściemnia. Okej, zostawiamy te wszystkie sprawy tych widnokręgów. Danuta coś ściemnia.
Albo się mylę. Zostawmy te wszystkie sprawy. I kończymy na dzisiaj audycję. Dzięki, że byliście. Dzisiejsza audycja Trzecia Wojna Światowa. Miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie tej trzeciej wojny światowej. Będzie od razu przejście pokojowo w globalizację. Mam nadzieję, że nie tą, którą forsują Rothschildowie i inne rody banksterskie oraz arystokracja. Trzymajcie się, miłego weekendu wam życzę i do usłyszenia za tydzień. Cześć.