[00:14] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:23] - Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Mówi Michał Kuśnierz, razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj, Piotrze.
[00:31] - Witam.
[00:32] - Początkowo myśleliśmy o tym, żeby zrobić podsumowanie wakacji, ale w końcu stwierdziliśmy, że w zasadzie wszystkie te bieżące sprawy, które się pojawiały, a było ich trochę różnego formatu, można znaleźć na naszej stronie, jak też i na naszym forum. Zasygnalizujemy tylko pewne przypadki, a te najciekawsze, najnowsze rzeczy, za chwilę o nich opowiemy. Piotrze, zacznijmy od przypadku spotkania z postacią humanoidalną. Jest to przypadek, który miał miejsce wiele lat temu, bowiem w 1969 roku, ale jednak jest niezwykły. Przypomina nam inne przypadki, już bardziej współczesne, które opisywaliśmy, między innymi z Bornego Sulinowa czy też Koniewa.
[01:20] - Właśnie. To, o czym mówisz, miało miejsce w roku 1969 w miejscowości Lasów. To jest województwo dolnośląskie, bardzo blisko granicy z Niemcami. Powiem może krótko, o co chodziło, bowiem w przygotowaniu mamy relacje o najnowszych lub zgłoszonych całkiem niedawno obserwacjach UFO i spotkaniach z humanoidami, których było sporo, których otrzymaliśmy bardzo dużo. Wśród nich jest właśnie Lasów. Wszystko zaczęło się od relacji pana Mariana B., który twierdzi, że wraz z grupą znajomych wracał sobie do miejscowości Lasów, w której mieszkał i przechodząc przez polną drogę, przez niewielki zagajnik, ujrzeli oni przy niedużym dębie bardzo dziwną postać, humanoida, który emitował błękitnawe światło oraz nad głową miał coś w rodzaju świetlistej aureoli. Wbrew temu, co robi większość świadków, panowie nie uciekli, a rzucili się w pogoń za tą istotą. Jak się okazało, ona uciekała co prawda, ale nie stąpała po ziemi, ale sunęła nad nią i omijała wszystkie przeszkody. Po pewnym czasie wleciała pod garaż i tam zniknęła. Ten przypadek jest niezwykle interesujący, gdyż jak mówisz, przypomina nam inne historie, między innymi z Bornego Sulinowa z roku 2008, gdzie pewna pani widziała dziwną, przezroczystą postać ogromnego mężczyzny, który unosił się kilka metrów nad ziemią lub z Koniewa, którym to przypadkiem się sam zajmowałeś i który był nawet dziwaczniejszy od przypadku z Lasowa, bowiem tamta istota wyglądała co najmniej dziwacznie.
[03:02] - Tak, tamta postać zupełnie inaczej się zachowywała. Sunęła poziomo na tle drzew. Oczywiście oba przypadki są opisane na naszej stronie. Można się z nimi zapoznać, ale może teraz powiedzmy o pewnej kontrowersji, dlatego, że okazało się, że takie słynne zdjęcie, które pewnie wszyscy UFO entuzjaści znają, pochodzące z tak zwanej słynnej fali UFO nad Belgią, okazało się fałszywe. Pojawił się człowiek, który przyznał się do tego, że je sfabrykował.
[03:32] - Prawie wszyscy UFO entuzjaści znają bardzo charakterystyczne zdjęcie przedstawiające obiekt UFO w kształcie trójkąta z trzema światłami rozmieszczonymi na bokach oraz jednym pośrodku. Zostało ono wykonane w roku 1990 w Petit-Rechain podczas słynnej belgijskiej fali UFO. Była to seria spotkań z trójkątnymi obiektami nieznanego pochodzenia. Ta historia została nagłośniona głównie dlatego, że zajmowało się nią belgijskie wojsko. Jest ona sztandarowym przykładem tego, że istnieją na świecie przypadki obserwacji UFO, których wyjaśnić nie możemy. Oczywiście z tej belgijskiej fali pochodziło wiele filmów, wiele zdjęć. Ale najsłynniejsze było właśnie to z Petit-Rechain. Jak się okazuje, po wielu latach autor tego zdjęcia, znany od początku, przyznał się jednak, że jest to fałszerstwo. Upadła nagle wielka ufologiczna ikona, bowiem wielokrotnie reprodukowane zdjęcie, pokazywane jako wzór, okazało się w rzeczywistości styropianową makietą z diodami, jak mówił autor tej całej mistyfikacji. Oczywiście upadła ikona, ale sprawa belgijskiej fali UFO wciąż pozostaje otwarta, bowiem nie ograniczało się to tylko do jednego zdjęcia, ale do całej serii przypadków, gdzie świadkami byli nie tylko cywile, ale także policjanci, a nawet piloci.
[05:00] - Właśnie. Tutaj też należy zaznaczyć, że przecież to zdjęcie było tylko elementem tej fali. Natomiast była cała seria różnych relacji o obserwacjach dziwnych obiektów. Tutaj sam autor tego zdjęcia mówi o tym, że on chciał się wpisać, w jakiś sposób się zaznaczyć tutaj, wykorzystać ten cały szum medialny związany z tą falą obserwacji i to nie przekreśla tego, co tak naprawdę się działo wtedy nad Belgią.
[05:33] - Ja może jeszcze dodam, że ta belgijska fala przez wielu brana jest za sztandarowy przykład ufologicznej historii, która nie znajduje wyjaśnienia. Jednak tak naprawdę belgijscy ufologowie są bardzo krytyczni, jeżeli chodzi o tę sprawę. Oni nawet mówią, że większość z tych historii została wymyślona lub była czymś w rodzaju wyniku masowej histerii, bo nagle ludzie zaczęli donosić o każdym widzianym na niebie światełku jako o trójkątnym UFO. W rzeczywistości wiele z tych obiektów było samolotami i tak dalej. Także myślę, że jeżeli ktoś interesuje się tym przypadkiem, to powinien pamiętać o tym, że tam patrzy się na to inaczej.
[06:16] - Tak, dokładnie. A jeśli już jesteśmy przy UFO Trzymając się tego tematu, to należy zaznaczyć, że w ciągu tych paru miesięcy otrzymaliśmy serię różnych zdjęć, między innymi z Warszawy, i nie tylko, z całej Polski. W tej chwili są analizowane, ale postaramy się je jakoś scharakteryzować w kolejnych wydaniach „Infofaktów”. Piotrze, może powiedzmy też o tym, że pożegnaliśmy Budda Hopkinsa, wyjątkową osobę, która bardzo się zasłużyła w tym polu ufologicznym, ufologicznych zainteresowań. Osobę bardzo znaną, rozpoznawalną, ale też i kontrowersyjną. Przede wszystkim zajmował się tak zwanymi wzięciami. Jego metody badawcze również były kontrowersyjne, dlatego że stosował hipnozę tak zwaną regresyjną. Mówi się o tym, że nie tyle preparował przypadki i opowieści świadków, którzy się do niego zgłaszali, co w jakiś sposób je prowokował poprzez swoje metody. Co możemy o nim powiedzieć, żałując tego, że odszedł od nas?
[07:35] - Budd Hopkins zmarł 21 sierpnia. Oczywiście od razu pojawiły się głosy odnośnie oceny tej postaci, bo jak wspomniałeś, zajmował się abdukcjami, czyli przypadkami rzekomych porwań ludzi przez kosmitów. Budd Hopkins był malarzem, był rzeźbiarzem i miał szczególne podejście do świadków. Zgłaszających się do niego ludzi traktował przede wszystkim jako osobne historie. Skupiał się na ich przeżyciach, natomiast kwestia oceny tego, co się działo z tymi świadkami, czy nawet kwestia interpretowania tych wszystkich zjawisk w ramach szerszego ujęcia, była dość kontrowersyjna. Hopkins uważał, że ludzie są porywani przez kosmitów, a następnie poddawani serii eksperymentów, a to wszystko ma na celu stworzenie rasy hybryd, pół ludzi, pół kosmitów, do jakichś tam niewiadomych celów. Oczywiście tych świadków Hopkins miał strasznie dużo. Najsłynniejszy przypadek, który opisywał, to była historia Lindy Napolitano. Jest to niezwykle kontrowersyjna historia. Wielu ludzi o tym słyszało.
Historia ta rozegrała się w latach 90. i najbardziej kolorowym jej elementem było to, że wielu świadków miało obserwować, jak wspomniana Linda jest wysysana przez UFO ze swojego mieszkania na Manhattanie. Wśród świadków miał znajdować się wysoki przedstawiciel ONZ. Mówiono o ówczesnym sekretarzu generalnym i nie wspominali nawet, że to był Lech Wałęsa. Okazało się jednak, że ta historia jest pełna dziur i luk. Ona właściwie ujawniła to, w jaki sposób Hopkins podchodził do świadków, że był to sposób bardzo frywolny, przez co zaczęto go krytykować. Pamiętajmy jednak o tym, że Hopkins nie poddawał wszystkich ludzi hipnozie. On zbierał też historie, które obejmowały domniemane abdukcje. Nie wszyscy ludzie godzili się na poddanie hipnozie, wprowadzenie w trans, przez co te historie mają jakiś stopień wiarygodności. Natomiast trzeba powiedzieć, że nieco przesadzał w nakreślaniu swojej wielkiej teorii na temat uprowadzeń, bo tak naprawdę każdy z tych przypadków jest osobny, powinien być rozpatrywany w innych kategoriach.
Na pewno wśród wielu osób, które się zgłosiły do Hopkinsa, były osoby chore psychicznie. Dlatego zestawienie tych chorych, tych, którzy kłamali po prostu, z tymi, którzy mieli jakieś doznania, nie było dobrym wyjściem i widać to chyba w pracach Hopkinsa. Opublikowaliśmy bardzo ciekawy artykuł pokazujący właśnie historię człowieka, który posiadał jakieś świadome wspomnienia. Historia Willa z Wisconsin jest dostępna na naszej stronie infra.org.pl. Wszystkich chętnych zachęcam do zapoznania się z nią.
[10:47] - Tak, ja też zachęcam do zapoznania się z tym artykułem, ale teraz może powróćmy do nowszych doniesień, dlatego że mamy informację o tym, że nad Chinami pojawiła się taka dziwna tak zwana bańka światła czy też swego rodzaju poświata. Piszemy o tym też na naszym forum. W sierpniu wiele osób, między nimi piloci również, mówili o tym, że widzieli swego rodzaju łunę nad wschodnimi Chinami. To zjawisko miało miejsce między Pekinem a Szanghajem. Wiele osób o tym donosiło i staramy się o tym pisać na naszym forum. Co to może być? W sumie dochodzimy do wniosku, że być może to był test kolejnej rakiety.
[11:33] - Właśnie. Wydaje się, że jest to najbardziej rozsądne rozwiązanie, dlatego że te informacje, które dostaliśmy z Chin, były dość niejasne. Wynikało z nich, że widziano tam ogromny obiekt, bo z Pekinu do Szanghaju jest dość daleko jednak. Czyli jeżeli on był widziany przez wszystkich ludzi na tym obszarze, to byłaby to najbardziej liczebna obserwacja UFO na świecie. Prawdopodobnie było jednak tak, że dziwny obiekt widzieli piloci zmierzający do Szanghaju oraz część mieszkańców Pekinu i w przypadku Pekinu miało to formę ogromnej świetlnej bańki, raczej łuny. Nie był to obiekt materialny, raczej najprawdopodobniej pozostałość po teście jakiegoś pocisku, dlatego że był to któryś z Podobnych przypadków w ciągu ostatniego czasu. Jakiś czas temu nad Hawajami widziane było coś podobnego. W tamtym przypadku był to test pocisku balistycznego. Jeżeli mieliśmy do czynienia z czymś bliźniaczym w Chinach, także wyjaśnienia mogą być bardzo zbliżone. Tak mi się wydaje.
Natomiast jeżeli mówimy jeszcze o obserwacjach UFO, wspomnijmy może o tym, co zebrał Arek Miazga, bo zebrał wiele ciekawych przypadków i jak się dowiedział, pod koniec lipca w Lubinie obserwowane było bardzo niezwykłe zjawisko, bowiem świadek wspominał, że zauważono tam ogromny trójkątny obiekt. Jeszcze będziemy mówić o tym w programie, który powstanie, który poświęcony będzie przypadkom obserwacji UFO w Polsce z ostatniego okresu. Ale Arek donosi nam jeszcze, że w pobliżu Rzeszowa obserwowano bardzo ekstrawagancki obiekt w kształcie trapezu i z tego, co wiem, udaje się on niedługo na miejsce, by porozmawiać ze świadkami. Także być może będziemy wiedzieć więcej. Myśmy również dostali wiele intrygujących obserwacji, także zachęcam wszystkich do wysłuchania tej audycji, która mam nadzieję ukaże się za tydzień.
[13:44] - Tak, dokładnie. Poza tym jeszcze wspomnę o tym, że będziemy starać się kontynuować nasze audycje tematyczne i być może za tydzień ukaże się kolejna audycja już poświęcona jednemu tematowi związanemu z tym, czym się zajmujemy. Piotrze, może jeszcze na koniec powiedzmy o tym najnowszym artykule, który żeśmy opublikowali. Mówi on o twierdzeniach pana Paula Davisa z Arizona State University, który twierdzi, że wcale nie musimy szukać w kosmosie śladów po obcych cywilizacjach czy też jakichś sygnałów, lecz właśnie tutaj, u nas na Ziemi. Posuwa się on wręcz do takich stwierdzeń, że być może takie ślady są w naszym DNA. W zasadzie jest to o tyle rewolucyjne, że potwierdza to, o czym pisali tacy ludzie jak Däniken czy choćby Sitchin, że żeśmy zostali stworzeni przez obcą cywilizację. To dosyć, no bym powiedział, rewolucyjne, prawda?
[14:57] - Nie do końca, dlatego, że Davis opublikował artykuł, w którym twierdzi, że z racji tego, że projekt SETI, który praktycznie zbankrutował i który przez 50 lat nie znalazł żadnego radiowego śladu na istnienie kosmitów, nie dał sobie po prostu rady z poszukiwaniem obcych inteligencji. Powinniśmy zwrócić się bardziej w naszym kierunku i poszukać śladów obcych cywilizacji, które mogły do nas przybyć przed milionami lat. Nie wiadomo, dlaczego Davis zakłada, że miało to miejsce przed milionami lat. W jakiś dziwny sposób omija on dowody, które są dostępne w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci. Także jeżeli Davis zbadałby chociaż fizyczne ślady pozostałe po UFO, może rzeczywiście znalazłby te dowody. Dla mnie jest to troszeczkę wybiórcza teoria, bowiem każdy lepszy pisarz czy nowelista science fiction mógłby sobie coś podobnego wymyślić. W tym przypadku ma to tylko większą wartość dlatego, że autorem jest fizyk, astronom i znany pisarz. Choć ta jego teoria i cały scenariusz poszukiwań zyskały uznanie wśród wielkich naukowców, takich jak choćby Frank Drake, jeden z twórców programu SETI, to wydaje się, że raczej nie jest możliwe, aby te poszukiwania były kontynuowane. Bo czego Davis chce szukać? Jakich śladów chce szukać?
On właściwie, gdyby chciał i gdyby ci wszyscy naukowcy, którzy mu tak radośnie przyklasnęli, mieli chociaż odrobinę odwagi, to zwróciliby uwagę na dowody, które przez lata wysuwali historycy. Historycy alternatywni oczywiście. Zwróciliby uwagę na fizyczne pozostałości po obiektach UFO i po spotkaniach z nimi. Także to stwierdzenie Davisa jest troszeczkę śmieszne, a nawet kuriozalne, bo wynika z niego, że naukowcy żyją po prostu w swoim świecie i ograniczeni są po części do swojej dziedziny i nie mają pojęcia, co dzieje się w innych. Także wypada ich o tym poinformować. Poważnie, popatrz. Ja mam nadzieję, że kiedyś ci mainstreamowi naukowcy, czyli ci, którzy są powszechnie poważani w cudzysłowie, zainteresują się tymi zjawiskami, bo tak naprawdę wszystkimi anomalnymi fenomenami jacyś naukowcy się interesują. Tylko że prawda jest taka, że spychani są zawsze na obrzeża świata akademickiego i traktowani poniekąd jak idioci.
[17:32] - Tak, dokładnie. Ale jednak moim zdaniem to, o czym Davis mówi, jest poniekąd dosyć kontrowersyjne i wywołujące być może, mam nadzieję, że wywoła jakąś burzę, ponieważ jest szanowanym naukowcem. Piotrze, chyba na tym zakończymy. Jeszcze mieliśmy przypadek barebałki od naszych wschodnich sąsiadów, ale to już może o tym opowiemy w przyszłym tygodniu.
[17:58] - Też mam taką nadzieję. Dzisiaj ograniczyliśmy się wyłącznie do spraw ufologicznych. Wszystkich, którzy zainteresowali się poruszanymi przez nas tematami odsyłam do naszej strony infra.org.pl. Tam znajdują się najnowsze doniesienia z całego świata oraz artykuły tematyczne. Tam też znajduje się odnośnik do naszego forum, gdzie prowadzone są czasami bardzo ciekawe dyskusje. Także dziękuję i do usłyszenia.
[18:26] - Ja również dziękuję i do usłyszenia za tydzień.
[18:44] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.