[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Witam w kolejnym wydaniu serwisu INFRA Fakty specjalnie dla radia Wolna Media. Mówi Michał Kuśnierz. Ze mną jest Piotr Cielebiaś.
[00:15] - Witam.
[00:16] - Witaj Piotrze. W tym tygodniu mieliśmy kilka doniesień ciekawszych i kilka mniej ciekawych. Zajmijmy się tymi bardziej ciekawymi. Chyba najciekawsze pochodzi z Argentyny. Tam obserwatorzy byli świadkami pojawienia się pomarańczowej kuli, która wyłoniła się wprost z jeziora, tak? Jeśli dobrze pamiętam.
[00:38] - Tak, bodajże z jakiegoś akwenu. Nie wchodźmy w szczegóły. Natomiast ważne jest to, że to nie jest nowa relacja, bo pochodzi bodajże z czerwca, ale jest na tyle ciekawa, żeby do niej powrócić. Niestety nie ma żadnych dowodów w postaci filmów czy zdjęć. Natomiast zwraca nam uwagę na kontrowersyjny aspekt, jakim jest związek niezidentyfikowanych obiektów z wodą, czyli tak zwane USO, czyli niezidentyfikowane obiekty. Często to się tłumaczy jako podwodne. Również są elementem ufologii, chociaż znacznie rzadszym i znacznie bardziej kontrowersyjnym.
[01:21] - Właśnie. Co możemy o tym powiedzieć? Bo pamiętam, że było sporo takich relacji, na przykład z dawnego Związku Radzieckiego, z Rosji. Mówiło się właśnie o obserwacjach, których dokonywali marynarze floty wojennej.
[01:36] - Jakiś czas temu w internecie pojawiły się rzekome doniesienia, a właściwie archiwa radzieckiej marynarki, która mówiła o spotkaniach z niezidentyfikowanymi obiektami pod wodą. Były one rzekomo nieziemskiego pochodzenia. To znaczy nie potrafiono ich zidentyfikować, a także zachowywały się w sposób przeczący prawom ówcześnie znanych pojazdów. Z tego, co jednak wiadomo, wiele z tych obserwacji pod wodą miało tak naprawdę źródło w spotkaniach z obcą marynarką.
[02:15] - No tak.
[02:15] - Nie możemy tutaj podchodzić do tego, że wszystko, co pod wodą i czego nie znamy, to UFO. Natomiast było parę ciekawych przypadków, w których obserwowano na przykład bardzo szybko przemieszczające się obiekty czy też na przykład obiekty, które wynurzały się z wody, a następnie wzlatywały. To wszystko nam tworzy kolejną legendę USO, bowiem niczego nie możemy jednak potwierdzić. Ja bym się tutaj nie powoływał na żadne akta, czy to amerykańskie, czy radzieckie, bo wiemy, że często nie osiągniemy tam, nie dotrzemy do jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czym to było. Natomiast ta historia ma też taki aspekt polski. Historia UFO. Bowiem w tym roku minęło nam 50 lat, bodaj tak pół wieku od słynnej katastrofy UFO w Gdyni.
[03:09] - Tak. Zresztą mieliśmy duży artykuł na ten temat pióra pana Mariusza Fryckowskiego, który dosyć obszernie opisuje wszelkie aspekty związane właśnie z tym wydarzeniem.
[03:22] - Naświetlmy może troszkę tą historię. Otóż zimowym wieczorem, a właściwie rankiem w roku 1959 pracownicy portu w Gdyni usłyszeli odgłos obiektu wpadającego do wody. Następnie według różnych relacji z basenu miała unosić się para. Następnie miano na przykład spotkać tajemniczą istotę wyrzuconą na brzeg, która miała być pasażerem tego feralnego obiektu. Natomiast historia z Gdyni pełna jest niepotwierdzonych wątków, a także domysłów, których głównym źródłem są zachodni ufologowie, bo to od nich wyszła legenda mówiąca o tym, że po plaży w Gdyni pełzał jakiś ufonauta. Natomiast co do innych katastrof podobnych do innych podobnych spotkań z UFO pod wodą to polecam wszystkim, aby zapoznali się z historią Shack Harbor z Kanady, gdzie doszło do podobnego co w Polsce zdarzenia, czyli obiekt wpadł do wody. Natomiast co ciekawe, on potem miał się przemieszczać, miał być poszukiwany i tak dalej. Podobnie jak polski obiekt również był poszukiwany, ponoć ponoć wydobyty. Natomiast u źródeł tej historii o katastrofach UFO często tkwią zupełnie ziemskie przyczyny.
[04:45] - Dokładnie. Mieliśmy, bo tutaj mówiliśmy o Argentynie, o tym zdarzeniu. Coś ostatnio w Polsce się działo, bo chyba tutaj widziałem na blogu pana Roberta Leśniakiewicza informację o tak zwanym bolu, czyli kuli świetlnej, która 21 października przecięła niebo. Cóż, ale tu nic chyba więcej nie możemy powiedzieć o tym zdarzeniu poza tylko zarejestrowaniem obserwacji.
[05:12] - Tak, masz rację. Są to raczej trudne do jednoznacznego wytłumaczenia incydenty, bowiem musimy być świadomi, że wszelkie tego typu obserwacje mogą mieć zupełnie różne źródła. Nie wszystko UFO, co się świeci, jak powiedział kiedyś jeden z ufologów. I cóż więcej? To wszystko. Najbardziej wiarygodne i miarodajne są obserwacje dokonywane w miarę z bliska, kiedy mamy możliwość rozróżnienia szczegółów. Natomiast sam świetlny, ruszający się punkt zostawia zawsze mnóstwo kontrowersji.
[05:50] - Ja sam kiedyś byłem świadkiem takiego zdarzenia za granicą w Chorwacji i do dzisiaj też nie wiem, co to było, ale jest to bardzo ciekawe rzeczywiście. To może odejdźmy od tematyki UFO, a przejdźmy do czegoś dużo bardziej skomplikowanego. Bowiem powraca temat Wielkiego Zderzacza Hadronów, który jak pewnie wszyscy wiedzą, ponad rok temu został unieruchomiony przez awarię. I w tej chwili pojawiają się dosyć kontrowersyjne teorie dotyczące właśnie między innymi awarii i w ogóle funkcjonowania tego typu urządzenia, które jest akceleratorem cząsteczek, które mają się zderzać i wytwarzać pewne układy energii, które mają służyć naukowcom do badania tego, co działo się w momencie, kiedy nasz wszechświat się rodził, zaraz po wielkim wybuchu. I teraz pojawiły się teorie o tym, że być może ta awaria była spowodowana właśnie przez sam Wielki Zderzacz Hadronów, który wygenerował... Nie wiem, Piotrze, być może ty byś lepiej wytłumaczył słuchaczom, o co chodzi, bo ja się gubię trochę.
[07:09] - Tak. Ja z fizyki też nie byłem dobry. Ale możemy tutaj zaprezentować tą teorię w następujący sposób. Może wyjdźmy od samych źródeł. Tuż przed uruchomieniem akceleratora mieliśmy do czynienia z wieloma teoriami, w jaki sposób może on wpłynąć destrukcyjnie na Ziemię.
[07:30] - Mówiło się o powstaniu czarnej dziury.
[07:33] - Może powolić czarną dziurę, może jakieś pożerające cząsteczki, może zmienić w jakiś sposób całą materię na Ziemi, że wszystko nagle zniknie. Coś takiego się jeszcze nie stało, ale może dlatego, że po prostu go nie uruchomiono. Tak że nie przesadzajmy. I nie bądźmy takimi pesymistami, jeżeli chodzi o te sprawy. Natomiast co do samej teorii, chodzi o to, że pewien naukowiec, a właściwie dwóch naukowców, jeden Duńczyk i Japończyk stwierdzili, że Wielki Zderzacz stanął dlatego, że zatrzymała go ingerencja z przyszłości. Otóż popsuł się on dlatego rok temu, że w przyszłości wygenerował cząsteczki, które były tak destrukcyjne, że wszechświat sam zareagował i zdecydował się go popsuć, żeby w przyszłości nie doszło do tego feralnego zdarzenia. Teoria dziwaczna.
[08:31] - Czyli że w jakiejś równoległej rzeczywistości on się uruchomił i wytworzył te cząsteczki? Jak to rozumieć?
[08:40] - Tu już wchodzimy w bardzo zawiłe rejony. Chodzi o to, że niektórzy twierdzą, że nie istnieje coś takie jak linia czasu, tylko jak drzewo czasu. Ono się rozchodzi. Ale to już jest trudne do zrozumienia. Każda akcja teraz rozchodzi się po prostu w przeszłość w różnych odgałęzieniach. Nie wiem, jak to inaczej ująć. Natomiast oni na poparcie swojej teorii dają coś takiego, że to nie tylko Wielki Zderzacz się popsuł, ale także inny akcelerator, który stanął w 1993 roku i do dziś nie ruszył. Jak podchodzić do tej teorii? Jest szalona, jak ją nazwano.
[09:16] - Ale być może coś w tym jest rzeczywiście.
[09:18] - Główny problem polega na tym, jak wszechświat mógłby zniszczyć akcelerator. I to chyba jest taki punkt bardzo czuły tej teorii.
[09:31] - Ale to w ogóle jest fascynująca sprawa.
[09:33] - Innymi słowy wygląda to tak: Wielki Zderzacz wyprodukował coś tak złowrogiego i niebezpiecznego dla wszechświata, że ten w jakiś sposób postanowił go unicestwić. Nie wiem, czy to jest możliwe, ale brzmi to ciekawie, tylko nie wiem, czy nie zbyt fantastycznie, żeby mogło być rzeczywistością.
[09:54] - Trudno to ogarnąć.
[09:55] - Trudno, bo w ogóle wszelkie teorie typu dziury robacze, czarne dziury, białe dziury, wszechświaty równoległe, światy równoległe, teorie strun i tak dalej, są wciąż na etapie rozwoju. I tak naprawdę często ich twórcy czy teoretycy prześcigają się w ekscentrycznych twierdzeniach. Natomiast nie możemy twierdzić, że nie jest to rzeczywistość, tylko chyba jesteśmy jeszcze na zbyt niskim poziomie, jeżeli chodzi o pewne sprawy, żeby móc to sprawdzić.
[10:35] - Dokładnie. Mimo wysiłku naukowców jednak cały czas mamy wiele do odkrycia i do poznania. Naukowcy uspokajają, że gdyby zderzacz ruszył, to nic nam nie zagraża, ale istnieje pewne ryzyko, że coś jednak może się wytworzyć niezwykłego i być może rzeczywiście się wytworzyło i dzięki temu zostaliśmy uratowani. Natomiast może teraz powiedzmy o tym, o czym żeśmy już wspominali poprzednio. Chodzi o ten niezwykły cud islamski, który się pojawił na kończynach małego chłopczyka w Dagestanie. Mówiliśmy o tym poprzednio. Na nogach, rękach chłopca pojawiają się rzekomo wersety Koranu. Natomiast teraz sprawa została przebadana, pojawiły się nowe materiały na ten temat. U nas też się pojawił artykuł twojego autorstwa, w którym starasz się wyjaśnić, na czym to może polegać. Wskazujesz też nie tylko na to, że może jest to swego rodzaju mistyfikacja spowodowana pewnym rzadkim schorzeniem chłopca, ale też wskazujesz na pewne niebezpieczeństwa z tym związane.
To zjawisko po prostu może być wykorzystane w celach nawet politycznych.
[12:00] - Tak, politycznych i propagandowych. Natomiast udało się wyjaśnić, że to, co się pojawia na ciele małego Alego, może tak naprawdę nie pochodzić z nieba ani nie być interwencją Allaha, tylko dość sprytnym podstępem jego rodziców. Pamiętajmy, że coś takiego w tamtym kraju wywołało falę pielgrzymek, a co za tym idzie napływu gotówki. Nie Nie przeszkodziło to również imamom wykorzystać propagandowo to, co stało się w Dagestanie, bowiem rada muftich orzekła, że jest to znak od Boga, który ma jednoczyć całą muzułmańską ludność Kaukazu. Dalej nie musimy sobie dopowiadać, bo wiadomo, że jeżeli oni się zjednoczą, to wiadomo przeciwko komu. Przeciwko Rosji. Dlatego widzę niebezpieczeństwo w wykorzystywaniu tego rodzaju cudów. Każdy cud był w jakiś sposób wykorzystany politycznie, na przykład Fatima. Fatimę wykorzystano po to, żeby zunifikować, zjednoczyć ludność Portugalii. Inne cuda również miały takie podłoże.
Natomiast jeżeli chodzi o Dagestan, zręczna mistyfikacja. Stoi za tym pewna skórna przypadłość. Polega ona na tym, że jeżeli zarysujemy powierzchnię skóry, pojawią się na niej wyraźne znaki. Tutaj jeszcze lekarze dodali, że podobne można u niektórych osób wywołać za pomocą substancji drażniących, takich jak pieprz, sól czy sok z cytryny i innych, czy też chemikaliów.
[13:33] - Buraki.
[13:35] - Dlatego jest to bardzo kontrowersyjna sprawa i myślę, że ona już umarła śmiercią naturalną. Owszem, do domu tego dziecka ciągle będą napływać pielgrzymi i pieniądze, natomiast sami rodzice nie zgodzili się, aby podjąć w celu zweryfikowania rzekomego cudu jakiekolwiek kroki. Dlatego to chyba jednoznacznie wskazuje nam, że czegoś się obawiają.
[14:03] - Tak, dokładnie. Na tym chyba zakończymy, prawda? Czy jeszcze coś mamy?
[14:08] - W tym tygodniu nie mieliśmy do czynienia z wieloma interesującymi doniesieniami. Wszystkie były takie mało poważne.
[14:18] - Tak. Jeszcze był taki news, sprawa wypłynęła nie wiem dlaczego nagle teraz w mainstreamowych mediach. Chodzi o policjanta w Wielkiej Brytanii, który przy jednym z piktogramów zauważył dziwne postaci, które kiedy zwrócił na nie uwagę, szybko się ulotniły. I jak twierdzi, mówi to wprost, że byli to obcy.
[14:46] - Skomentuję to następująco. Dwa tygodnie temu pewna brytyjska gazeta podała, iż kilka lat wcześniej jeden z radnych któregoś brytyjskiego miasta zauważył na ulicy obcego, a właściwie obcą istotę, która wyglądała jak wróżka.
[15:06] - Aha.
[15:07] - Czy my mamy mu wierzyć? Chyba nie. Pan chyba sobie trochę coś pomylił, bo jeżeli nagle przez tłum ludzi, jak to mówił, przechodziłaby taka wróżka, ktoś by to zauważył. Natomiast pan policjant, który obserwował te istoty przy piktogramie, nie może mieć pewności, że to byli kosmici, bo równie dobrze mogli to być obserwatorzy tego kręgu, czy też osoby, które go po prostu wykonały lub dopracowywały. Taka jest prawda, że mimo całych skomplikowanych wzorów nie pojawił się ani jeden dowód na to, że za kręgami stoi coś więcej niż człowiek.
[15:45] - Dokładnie.
[15:46] - Istnieje pewien paradoks. Nagle w Anglii pojawia się ponad setka kręgów zbożowych czy nawet więcej, skomplikowanych jak nie wiem, których rzekomo nie może wykonać człowiek. A co mamy więcej oprócz zdjęć i pomiarów? Nic. Nie mamy żadnych dowodów. Nikt się nie kusił o żadne badania gleby.
[16:03] - Tak, to jest swego rodzaju-
[16:07] - To jest paradoks.
[16:09] - Można powiedzieć, że swego rodzaju to już się stał folklor.
[16:12] - Tak, to jest element sezonu ogórkowego. Związana z tym jest turystyka.
[16:18] - Ogólnie wiadomo, że jak przychodzi przede wszystkim czerwiec, lipiec, sierpień, to będziemy mieli fantastyczne wzorki na polach.
[16:28] - Tak, masz rację. I to chyba na tyle, jeżeli chodzi o dzisiejsze wydanie.
[16:33] - Tak jest. Dziękuję bardzo Piotrze.
[16:36] - Ja również i zapraszam wszystkich na naszą stronę infra.org.pl i na forum.
[16:41] - Tak jest. Ja jeszcze dodam adres do nas: infra@epoczta.pl. Zapraszam za tydzień na kolejny przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych z Polski i ze świata. Dziękuję bardzo. Mówił Michał Kuśnierz. Do usłyszenia. Wysłuchaliście programu Michała Kuśnierza i Piotra Cielebiasia. Realizacja Grupa Infra.