[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Witam w INFRA Faktach. Mówi Michał Kuśnierz. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj, Piotrze.
[00:26] - Witam.
[00:26] - Dzisiaj powiemy o pewnej inicjatywie obywatelskiej w Denver, w Stanach Zjednoczonych, dotyczącej badania zjawiska UFO, jak też o rocznicy pewnego niezwykłego zdarzenia, jakie miało miejsce w '75 roku, o projekcie Blue Beam dla miłośników teorii spiskowych oraz o nowej książce Jacques'a Vallee. W Denver w Stanach Zjednoczonych powołano komitet obywatelski, który starał się o to, aby w Radzie Miejskiej, jak rozumiem, znalazło się miejsce dla komisji zajmującej się badaniem różnych przypadków obserwacji UFO i spotkań właśnie z tym fenomenem. Niestety, właśnie w tym tygodniu się okazało, że nie spotkało się to z akceptacją głosujących. Jednak mimo wszystko ta inicjatywa jest ciekawa. Zresztą z tego, co wiem, również w Nowym Jorku pojawiła się tego rodzaju próba powołania swego rodzaju oficjalnego ciała zajmującego się badaniem przypadków spotkań z UFO.
[01:27] - Tak. Można wyjaśnić albo dodać jeszcze to, że chodziło może nie tylko o wyjaśnianie czy badanie przypadków, ale o próbę przygotowania ludzi na ewentualne skutki potwierdzenia tego, że w kosmosie istnieje jakaś cywilizacja. Oczywiście w tym przypadku, że ta cywilizacja odwiedza naszą planetę. W czym problem? Pomysłodawcą tego projektu w Denver był pan Jeff Peckman i on mówił, że to nic nie będzie kosztować, to się będzie utrzymywało z datków. Problem w tym, że tego typu przedsięwzięcia, jeżeli mają być skuteczne, jeżeli mają działać, to niestety ich pomysłodawcami muszą być jakieś czynniki oficjalne, mające zarówno możliwości finansowe, aby te badania prowadzić, jak i odpowiednie przygotowanie. Oczywiście samo założenie nie jest głupie, bo możemy sobie w sensie socjologii lub psychologii społecznej założyć, jaka by była ta reakcja rzeczywiście, jeżeli byśmy się dowiedzieli, że inne cywilizacje w kosmosie istnieją, jaki to by miało wpływ na nasze ziemskie instytucje, takie jak choćby Kościół. Ale coś takiego w takiej małej skali wątpię, żeby miało jakikolwiek sens. Dodajmy, że pan Peckman, który był pomysłodawcą tej komisji, amerykański ufolog, który lubi zwracać na siebie uwagę, znany był z tego, że dwa lata temu opublikował zdjęcie, na którym widnieć miał domniemany kosmita. To zdjęcie pochodziło od pewnego pana o polskobrzmiącym nazwisku Romanek, który w roku 2003 umiał umieścić w sypialni swoich dzieci aparat fotograficzny, na którym udało się sfilmować jakąś dziwną postać.
Oczywiście to zdjęcie stanowiło wstęp do promocji filmu poświęconego doświadczeniom pana Romanka. Oczywiście było to dość żenujące. To samo zdjęcie było bardzo słabe. Także Peckmanowi nie udało się wtedy zwrócić uwagi całego świata na swoją postać, na swój dorobek. Próbował to robić teraz. Znowu się nie udało. Czekamy, co wymyśli kolejnym razem.
[03:31] - Tak, a ten film Stana Romanka, jeśli się nie mylę, jest na naszym forum. Także zachęcam do obejrzenia, ale to wiesz, jest w ogóle ciekawe. Zobacz, u nas teraz w Polsce zbliżają się wybory samorządowe. Czy spotkałeś się może z jakimś kandydatem, który by wysunął taką tezę, aby powołać właśnie samorządową komisję do badania obserwacji Noli?
[03:53] - Nie. Taka najdziwniejsza rzecz, z jaką się spotkałem, to był kandydat, który się nazywał Shrek i na swoim plakacie wyborczym miał takie czułki jak ten Shrek z filmu. I to było chyba wszystko. Nie, nie słyszałem. U nas jeszcze daleko do tego, żeby takie coś się wydarzyło. Mieliśmy jakieś próby pisania listów do prezydenta. Oczywiście to były zabawy raczej niż coś poważnego. Wiemy, że w Polsce, jeżeli dokumenty o spotkaniach z UFO były, a pewnie były, to one gdzieś sobie leżą. Nikt tego oficjalnie nie badał. Nie badał tego tak, jak to robiono, choćby w Związku Radzieckim.
[04:30] - Tak. Nic, jeszcze trzymając się tematyki UFO, powiedzmy tylko krótko o rocznicy, jaka właśnie teraz miała miejsce. Chodzi o słynny przypadek Travisa Waltona z '75 roku. Ja mówię słynny, bo on jest słynny, że tak powiem, na świecie, a w Polsce chyba jest mało znany. Może parę słów tylko o tym, bowiem właśnie ukazuje się artykuł na naszej stronie poświęcony temu. Także każdy będzie mógł się zagłębić w to, co się przydarzyło panu Waltonowi. Także parę słów, Piotrze.
[05:01] - Mogę wysnuć taką teorię, że ten przypadek został nieco zapomniany. Natomiast jeszcze kilkanaście lat wcześniej on stanowił jeden z najlepszych i właściwie do dzisiaj stanowi jeden z najlepszych dowodów na to, że w tych spotkaniach z UFO, w tych bliskich spotkaniach kryje się rzeczywiście troszeczkę większa tajemnica i też bardzo wiele kontrowersji. O co chodzi? Pan Travis Walton w roku 1975, w listopadzie, pracował jako, trudno powiedzieć, że jako leśnik lub jako drwal. Niektórzy mówią, że leśnik. Natomiast on zajmował się sprzątaniem lasu i wraz z grupą swoich kolegów wracał z pracy samochodem, kiedy nagle, a było ich siedmiu, zobaczyli oni dziwne światło. Okazało się, że to obiekt o pomarańczowo-żółtym kolorze w kształcie dysku. Kiedy postanowili zwolnić auto, żeby zobaczyć, co to, Walton wyskoczył z samochodu, a następnie zaczął powoli, ku przerażeniu swoich kolegów, zbliżać się do tego obiektu. Co się stało następnie? Obiekt wystrzelił jakiś promień światła, który uderzył Waltona.
Ten przekoziołkował w powietrzu. Jego koledzy przerazili się, odjechali na chwilę z miejsca, ale postanowili wrócić. Poszukali go, bo myśleli, że nie żyje. Na miejscu go nie odnaleźli. Walton odnalazł się kilka dni później. Nie wiedział, co się działo. Odnalazł się na stacji benzynowej, skąd zadzwonił do swojej siostry. Wszyscy myśleli, że on już dawno nie żyje. Natomiast żył, miał się dobrze, miał tylko jakieś dziwne wspomnienia o tym, co działo się w czasie tych dni, kiedy go nie było. Walton ubrany był tak samo, jak w dniu, kiedy zniknął.
Miał kilkudniowy zarost. Oczywiście zaraz próbowano tą tajemnicę zgłębić. Ten przypadek wiąże się z całą epopeją, z całą historią badania Waltona i jego kolegów na wykrywaczu kłamstw, jak i tym, co działo się w czasie tych zaginionych dni w jego życiu. Ale o tym wszystkim, mam nadzieję, każdy sobie na naszej stronie przeczyta, bo to jest rzeczywiście dość długi przypadek. Warto tylko dodać, że Travis Walton napisał potem książkę poświęconą tym swoim przeżyciom. Powstał bodajże nawet film i on do dzisiaj jest aktywny jako jeden z najbardziej wiarygodnych świadków. Oczywiście próbuje się doszukiwać w jego historii jakichś luk lub jakichś nieścisłości, natomiast nie udało się tego wyjaśnić do końca, a Walton sam nie zniknął z tego ufologicznego świata. Nadal pojawia się w różnego rodzaju programach, na przykład na Discovery często gości w programach poświęconych UFO czy też na jakichś konferencjach.
[07:43] - Tak. A dodajmy jeszcze, że w niedługim czasie opublikujemy nasz wywiad z Travisem Waltonem. Mam nadzieję, że to się stanie w najbliższych tygodniach.
[07:54] - Ja jeszcze dodam tylko, że jeżeli ktoś byłby rzeczywiście ciekawy przypadku Travisa Waltona, to najprędzej może znaleźć jakieś filmy lub wywiady z nim na YouTubie. Jest tego naprawdę dużo i polecam niektóre z tych produkcji.
[08:09] - Wracając do artykułów, które żeśmy ostatnio opublikowali, to jeden z nich poświęciliśmy projektowi Blue Beam. Bardzo interesujący materiał do obejrzenia na naszej stronie, który mówi o jednej z najbardziej kontrowersyjnych teorii spiskowych krążących w internecie, obrastających swoją własną legendą. Projekt Blue Beam mówi o tym, że mamy być zmanipulowani w pewien sposób przez swego rodzaju hologramy i pewne oddziaływania na nasz mózg, które mają sprawić, że staniemy się zupełnie bezwolni wobec rządzących. Tymczasem ten nasz artykuł wskazuje na to, skąd się wzięła ta dziwaczna teoria.
[08:53] - Tak. Może niektórzy pamiętają, że latem bodajże ukazała się historia tak zwanej norweskiej spirali, czyli pocisku, który miał pewne problemy w powietrzu i wywołał bardzo spektakularne zjawisko. Pojawiły się znowu głosy, że mamy do czynienia z projektem Blue Beam, czyli czymś w rodzaju tajemniczego przedsięwzięcia opierającego się o najnowsze technologie, które ma ogłupić wszystkich Ziemian poprzez wizje i hologramy odnoszące się zarówno do inwazji kosmitów, jak i do zjawisk natury religijnej. Natomiast co się okazuje? Teorie spiskowe w internecie to temat wybitnie krępujący, bo on obnaża tylko ludzką głupotę. Tych teorii jest bardzo dużo i co najgorsze, w te teorie ludzie wierzą. A dlaczego skupiliśmy się na Blue Beamie? Bo jak się okazuje, twórca teorii o tym projekcie, pan Serge Monast z Kanady, zaczerpnął wszystkie koncepcje ze „Star Treka”.
[09:55] - Tak.
[09:55] - I co ciekawe, udało mu się zbudować teorię, w którą wierzy dużo osób, bo wystarczy przejrzeć te wszystkie dziwaczne strony poświęcone NWO czy innym teoriom spiskowym, by zobaczyć, jak bardzo się tym ludzie przejmują. Kiedy zastanowimy się nad fenomenem tego, w jaki sposób te teorie funkcjonują, dojdziemy do wniosku, że współczesny człowiek mało myśli. Bo otrzymuje nagle bardzo skomplikowaną, przerażającą historię, w której on sam jest jedynie trybikiem, a następnie rodzi się cała mama wierzy w mumię. Tak naprawdę jest to smutne, że wiele młodych ludzi bardzo interesuje się tymi tematami, które właściwie są odmóżdżające, nie ukrywajmy.
[10:45] - Tak, ale jeszcze można powiedzieć, że być może Gene Roddenberry, twórca serialu „Star Trek”, był swego rodzaju geniuszem, dlatego że w ten sposób zaraził miliony ludzi takimi niezwykłymi pomysłami i powinien był zostać wybitnym pisarzem science fiction.
[11:03] - Tak, on był wybitnym pisarzem science fiction. Natomiast nie wiedziałem, że zamieszał aż tylu ludziom w głowach. Ale to nie tylko Blue Beam, to również tematyka roku 2012, wszelkiego rodzaju iluminatów, wszelkich tajemniczych grup i wszelkich manipulacji. Im bardziej się w to wierzy, tym dla człowieka gorzej.
[11:24] - Tak. Jeszcze mamy HAARP, chemtrails i tak dalej.
[11:28] - Zauważmy, że wszyscy zwolennicy teorii spiskowych odwołują się do powszechnie znanych zjawisk. Natomiast interpretują je tylko poprzez swój pryzmat. I potem powstają różne dziwactwa odnoszące się do reptilian, do kosmitów, do Bóg wie czego. One są szkodliwe według mnie, bo pokazuje to tylko, jak bardzo nowe pokolenie nie tylko nie wierzy w to, co mu się mówi, ale również pokazuje to, jak bardzo ci ludzie otwarci są na manipulacje ze strony zwolenników wszelkiego rodzaju spiskowych teorii.
[12:06] - Tak jest. W każdym razie zachęcam do przeczytania tego artykułu, do poszukania źródeł teorii o projekcie Blue Beam. A na koniec jeszcze powiedzmy o nowej książce, jaka się ukazała. Niestety jeszcze nie w Polsce. Mówię tutaj o książce Jacques'a Vallee i Chrisa O'Bcka poświęconej spotkaniom z UFO, ale nie z tym współczesnym, tylko tym dużo wcześniejszym, sięgającym jeszcze czasów starożytnych. Również opublikowaliśmy ich artykuł na ten temat wraz z wywiadem z Jacques'em Vallee.
[12:38] - Mało kto wie, że Vallee zauważył bardzo trafnie, że dzisiejsze spotkania z UFO mają bardzo dużo wspólnego z opowieściami o różnych dziwnych zjawiskach sprzed lat. I tu nie tylko mowa o historiach z XIX wieku, ale tych znacznie wcześniejszych. I co nam mówi Vallee? Mówi to, co już wielokrotnie mówiliśmy: albo jest to fenomen kulturowy, że mamy do czynienia z pewnym wzorcem, schematem, który się powtarza przez wieki, a do którego ludzie dopasowują tylko formę. Czyli że dawniej widywano na przykład powietrzne statki czy rydwany, a dzisiaj, w tej epoce podboju kosmosu, widujemy statki kosmiczne. Albo jest to po prostu coś, co ma przyczynę zewnętrzną, niezależną od nas. I Vallee również trafnie nie wysnuwa ostatecznych wniosków, bo po prostu nie da się jeszcze tego na chwilę obecną zrobić. Jedno jest pewne: to zjawisko UFO ma charakter często materialny i my o tym wiemy. Natomiast co mówi Vallee jeszcze? Istnieje cała masa różnego rodzaju historii sprzed wieków, które zawierają podobieństwo do tych współczesnych relacji.
Oczywiście jeżeli odcedzimy te mało wiarygodne, zawsze zostanie nam to tajemniczych 10% spotkań z UFO lub też jego załogantami. I oczywiście są to historie bardzo intrygujące. On tu wymienia kilka takich opowieści. Na przykład mówi nam o pewnych historiach z Japonii z XIII wieku, również z Chin, z terenów Europy. Mówi o obserwacji Michała Anioła, który obserwować miał jakiś trójkątny obiekt, który potem umieścił na swoim obrazie. Mówi również o obserwacjach pierwszych amerykańskich osadników, a także obserwacjach dawnych astronomów. Niektóre obserwacje są wspomniane w naszym artykule. Ja je polecam. Natomiast trzeba jeszcze sobie uświadomić to, że ludzie zawsze spoglądali w niebo. Zawsze starali się dostrzec tam coś niezwykłego.
Natomiast co było prawdą i co jest prawdą i co będzie prawdą? Znaczna część tego, co tam widzieli, to tak naprawdę nie było nic tajemniczego, tylko coś co najmniej dziwnego. Mam tu na myśli jakieś zjawiska atmosferyczne lub astronomiczne, ewentualnie złudzenia optyczne. I ta teoria Vallee'go, która w polskim ufologicznym myśleniu jest mało obecna, jest również bardzo krytyczna wobec zjawiska UFO. Ona mówi, że ono jest, tylko my na chwilę obecną nie wiemy, jakie ono jest. A najlepsze w tym, co Vallee mówi, jest to, że tak naprawdę istnieje masa materiałów, na których naukowcy mogą pracować de facto. Tylko w jakiś dziwny sposób ta nauka mainstreamowa nie chce ich dostrzegać. Co nie znaczy, że nie istnieją tacy naukowcy, którzy się tym nie interesują.
[15:27] - Tak, ale nie zawsze publikują to, co uda im się opracować. W każdym razie zapraszam państwa do zapoznania się z tym materiałem: www.infra.org.pl, jak też z naszym forum, gdzie cały czas toczą się żywe dyskusje na różne związane z tym tematy. Także dziękuję ci, Piotrze.
[15:47] - Ja również.
[15:48] - Zapraszam państwa za tydzień. Również powiemy o pewnej nowej książce, bardzo interesującej, ale to już w przyszłym tygodniu. Dziękuję. Bardzo interesującej, ale to już w przyszłym tygodniu. Dziękuję.
[16:00] - Normalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja: Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Wola Media.