[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w, muszę powiedzieć, już siedmiu polskich radiach internetowych. Rozszerza się liczba radiów, które nadają audycję, a zaczynam od radia Paranormalium, Nocnego Radia, Radia Dream Time, Radia Wolne Wilno, LCP Radia i dwóch nowych radiów: Sisczan Radia oraz Radia Cenzura. To ostatnie trochę dziwne. Cenzura. Mam nadzieję, że nie będą cenzurowali, ale cóż, każdy może nazwać radio, jak chce. I jeszcze tutaj na czacie, ale nie zdążyłem zapisać, także wybacz słuchaczu, jeszcze jedno radio dochodzi, ale to poproszę na maila, żebym wiedział dokładnie co i jak się nazywa. Natomiast tutaj już w siedmiu radiach. Strona audycji teoriachaosu.com.
Archiwalne nagrania możecie tam znaleźć, forum, aktualne informacje, także podziękowania. Wielkie dzięki dla was, słuchających tej audycji. Oczywiście też sponsorów, którzy sponsorują. Wielkie dzięki. Dzisiaj troszeczkę inaczej zaczniemy. Newsy podam później, a już nie będę bardzo wstrzymywał naszego dzisiejszego gościa. Zacznę jak zwykle cytatem i cytat jest pochodzący właśnie z książki, którą napisał nasz dzisiejszy gość. „Informacja o nowym aspekcie rzeczywistości zawsze jest obecna wokół. Tyle tylko, że dopiero w pewnym momencie zaczyna być dostrzegana.” To napisał nasz dzisiejszy gość, pan Igor Witkowski, autor ponad 100 artykułów publikowanych głównie w czasopismach „Technika Wojskowa”, „Technika Wojskowa Historia”, „Lotnictwo”. Brał udział między innymi w kilkunastu telewizyjnych programach dokumentalnych dla stacji TVP, TVN, Discovery Channel, a także kilku programów dla amerykańskiego History Channel.
Był redaktorem naczelnym miesięczników „Technika Wojskowa” i „II Wojna Światowa”. Także dzisiaj mamy taki temat. Jest z nami pan Igor. Witam panie Igorze, czy jest pan z nami?
[03:23] - Witam pana, witam słuchaczy również.
[03:26] - Świetnie. Dzisiaj taki temat na podstawie, można powiedzieć, pana książki „Instrukcje przebudzenia nowej ery, czyli nowy renesans cywilizacji ludzkiej.” I od razu może zaczniemy, bo raczej chyba już nie trzeba wiele dodawać. Przedstawiłem pana, natomiast mam nadzieję, że wszyscy słuchacze znają pana osobę, bo tak jak mówię, można było nie tylko w polskich mediach pana oglądać, ale także właśnie w zagranicznych. To jest chyba trochę rzadkością, jeśli chodzi o Polaków, to nie wiem, czy nie jest pan jedyny, który występował w Discovery czy History Channel.
[04:03] - Nie wiem, ale być może z wyjątkiem jakichś pojedynczych, powiedzmy, wejść jakichś osób, to rzeczywiście tak wielu osób chyba nie było. Ja nie kojarzę.
[04:18] - Muszę powiedzieć, że ostatnim razem sprawdzałem, jak to czas szybko leci. Był pan gościem w Teorii Chaosu prawie dokładnie cztery lata temu, bo 17 maja 2013 roku, czyli troszeczkę ponad cztery lata temu. Natomiast jakoś tak się zdarzyło, że czas szybko poleciał i na pewno było dużo tematów, które mógłby pan omawiać, ale ten chyba jest, nie wiem, czy nie najważniejszy.
[04:47] - Tak. Ja wtedy już miałem takie przeświadczenie, że świat wkracza w okres wielkich przemian, ważnych wydarzeń, właściwie nieporównywalnych do niczego w historii w ogóle. I to się potwierdza, dlatego, że sytuacja się, że tak powiem, zagęszcza. Pojawiają się informacje, w które wręcz nikt by nie uwierzył jeszcze te cztery lata temu. I mogę powiedzieć, że na 99% zaczyna się coś bardzo ważnego. Oczywiście do mediów głównego nurtu to w ogóle nie trafia. Nie dowiemy się o tym z nich, ale są to rzeczy naprawdę bezprecedensowe. Nie wiem, czy w ogóle kiedykolwiek ludzkość wkraczała w taki okres. To znaczy generalnie rzecz biorąc, można mówić o totalnym przewartościowaniu cywilizacji. To jest to, co nas czeka, co już w tej chwili się zaczyna.
I jestem w stanie wykazać, że rzeczywiście jest wiele rzeczy na to wskazujących, chociaż niekoniecznie ludzie o tym muszą wiedzieć. To jest tak, że powinniśmy chyba to docenić, w jakich czasach żyjemy. Dlatego, że jednak nie co dzień zdarza się, żeby być świadkiem upadku cywilizacji czy takiego jakiegoś totalnego przewartościowania. Muszę tu zaznaczyć, że nie chodzi o koniec świata, ale niemniej są to lata, jest to moment niezwykły, wyjątkowy naprawdę.
[06:28] - Tak, każdy zauważa, że czas przyspiesza już nawet od 2010, 2011, ale przede wszystkim 2012, 2013 roku. Coraz więcej informacji do nas dociera, coraz więcej wydarza się na świecie, że to, co kiedyś wydarzało się w przeciągu tygodnia, miesięcy, dzisiaj już się wydarza w przeciągu, można powiedzieć, dni i zmienia się wszystko. Poza tym też zauważam taką sytuację ogólnie wśród ludzi, że są bardziej nerwowi, bardziej agresywni, bardziej jacyś tacy poddenerwowani ogólnie, zmieszani.
[07:04] - Tak. Ja widzę generalnie, ponieważ piszę o tym, to zwracam na to również uwagę w kontaktach z czytelnikami, na przykład przy różnego rodzaju spotkaniach, że jest, przynajmniej w Polsce, powszechne przekonanie, bardzo szybko narastające w ciągu ostatnich, powiedzmy, dwóch czy trzech lat, że coś wisi w powietrzu, że coś się szykuje. Niektórzy ludzie jakoś tak w miarę konkretnie to rozumieją, bo na przykład zajmują się ekonomią albo śledzą wydarzenia na przykład w Watykanie czy takie rzeczy. Niektórzy wyczuwają to bardziej intuicyjnie i tak nieprecyzyjnie, ale pomimo tego widać, że ludzie mają zdrowy rozsądek i wyczuwają to. Czują coś.
[07:55] - Tak. Ja dziękuję od razu, tu publicznie jeszcze podziękuję za prezent od pana, za książkę „Instrukcję przebudzenia” i właśnie w niej opisane są informacje dotyczące przyszłości bardziej. Przepraszam, o przeszłości.
[08:21] - To jest pierwszy tom „Instrukcji przebudzenia”, bo tych tomów już jest sporo. Ona opisuje w zasadzie, co z naszym światem jest nie tak. Dlaczego ten świat tak na dobrą sprawę nie byłby w stanie w takim kształcie, jakim istnieje, istnieć dłużej? To jest coś, co ciężko trafia do ludzi, bo trudno jest ludziom wyjść poza założenia percepcji, kulturę, w której zostali wychowani, w której istnieją. To jest takie zupełnie inne spojrzenie na nasz świat, z innej perspektywy zupełnie. To znaczy, ono jest w dużej mierze oparte na różnego rodzaju zapowiedziach, na przykład cywilizacji pozaziemskich, ale również jakichś tam proroctwach, tego rodzaju źródłach, które dają bardzo ciekawy naprawdę obraz, zupełnie inny niż to, co mówi, załóżmy, telewizor na przykład. To jest takie krytyczne spojrzenie na nasz świat i to jest jakby wstęp do problemu w ogóle, zarysowanie takiego planu odnowy ziemi, nowego renesansu, nowej kultury i tak dalej.
[09:40] - Tak, to są rzeczy, o których w ogóle się nie mówi w mainstreamowych mediach, ale mam wrażenie, że też w alternatywnych mediach za mało mówi się o tym. Bardzo mało. Mówi się też o problemach świata, wojnach, spiskach, różnych rzeczach, ale nie mówi się o głębszych sprawach, czyli o kryzysie naszej cywilizacji. Skąd bierze się ten kryzys, prawda?
[10:02] - Tak, oczywiście. Dokładnie tak jest.
[10:07] - Czytając tą książkę, bo czytałem też pana wcześniejszą książkę „Początek nowej ery” i „2012, 2013” także w tamtej książce też były spore elementy tłumaczące, dlaczego to wszystko jest źle poukładane i po prostu o przyczynach, nie skutkach. Nie to, co widać, tylko o przyczynach tego, co się dzieje.
[10:36] - Tak. To znaczy, jeśli mogę krótko jakoś naświetlić temat, żeby sprawa była jasna, żeby wiadomo było, o czym w ogóle rozmawiamy. To jest tak, że ten świat się tak naprawdę nie rozwija. On stanął w miejscu. Nie ma już czegoś takiego, że na przykład są jacyś wielcy naukowcy, wielcy wizjonerzy. Nie ma czegoś takiego. Tak jak w latach 20., 30. powiedzmy, w Niemczech średnio Niemcy dostawali, to jest tylko przykład, jedną Nagrodę Nobla z nauk ścisłych rocznie mniej więcej. Dynamiczny rozwój, wszystko się zmieniało na naszych oczach i tak dalej. Teraz tego nie ma.
Pierwowzór płyt DVD pojawił się pod koniec lat 60. To były płyty VLP. Nie wiem, czy Boeing 737, którego nowa wersja wchodzi w tej chwili do produkcji, to jest w zasadzie tak naprawdę samolot, który został wprowadzony do produkcji 50 lat temu. Jakby na to nie patrzeć. To, co zaskoczy bardzo ludzi, co wywoła wstrząs, bo to już jest nieuniknione, to jest to, że model, na którym ta cywilizacja się opiera, po pierwsze powoduje ubiednienie większości ludzi w Stanach Zjednoczonych i tak dalej. To, co widzimy, przykład wyboru Trumpa, to jest to, że Widać, jak bardzo podzielone jest społeczeństwo amerykańskie, jak duża część tego społeczeństwa jest sfrustrowana. I to samo jest w Europie. Ludzie jeszcze niekoniecznie zdają sobie z tego sprawę, ale najnowsze dane, jakie są, są zatrważające. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, to oni się, ja to wiem konkretnie od źródeł, przygotowują na scenariusz typu wojna domowa. Zakupy iluś tysięcy ciężkich pojazdów opancerzonych dla policji i tak dalej jasno na to wskazują.
Zakup dwóch i zdaje się jednej dziesiątej miliarda sztuk amunicji dla różnych służb krajowych, nie mówię o wojsku, to wyraźnie wskazuje. Natomiast w Europie wcale nie jest lepiej, bo na wiosnę mniej więcej zeszłego roku pojawiły się takie analizy różnego rodzaju firm, wywiadu gospodarczego, komercyjnych firm działających na użytek korporacji, firm ubezpieczeniowych i tak dalej, wywiadów, kontrwywiadów różnych krajów europejskich, które wskazywały jasno na to, że trzeba się liczyć z czymś w rodzaju walk domowych w niektórych krajach. To znaczy rozruchów przeradzających się w masowe protesty na zasadzie podobnej do powstań. Na przykład w marcu czy w kwietniu zeszłego roku Niemcy przeprowadzili ćwiczenia wspólnych działań policji i różnego rodzaju służb i wojska w tłumieniu ogólnokrajowego powstania. Scenariusz zakładał konieczność ściągania posiłków z innych krajów i na tej zasadzie na przykład została tam ściągnięta jednostka polskiej Żandarmerii Wojskowej, która brała w tym udział. To zaczęło dopiero rosnąć wtedy. Niedawno, w pierwszych dniach maja opublikowano wyniki sondażu przeprowadzonego na zlecenie Unii Europejskiej. Ten sondaż przeprowadzono w wielu krajach, zdaje się wśród 580 tysięcy ludzi, z tego, co pamiętam. On się nazywał Generation What? Ze znakiem zapytania i ukazał rzeczywistość już kosmiczną wręcz.
W krajach na przykład południa Europy zadano ludziom takie pytanie: czy gdyby w twoim kraju wybuchło powstanie na dużą skalę przeciwko elitom, to czy wziąłbyś, wzięłabyś w nim udział? I w krajach południa Europy typu Hiszpania, Włochy, Grecja pozytywnie na to odpowiedziało około dwie trzecie młodych ludzi, to znaczy młodych dorosłych ludzi w wieku do 34 lat. Dwie trzecie, ponad 60%. Co ciekawe, w ten sam scenariusz wpisała się Francja, gdzie odsetek wyniósł 61%. To wszystko świadczy o tym, że władze, już nie mówię o Stanach Zjednoczonych, bo to jest odrębny temat, ale równie poważny. Generalnie są bardzo poważne obawy, na konkretnych podstawach oparte, że to się kończy, że to się naprawdę kończy. To są oczywiście informacje, którymi się ludzi zwykłych nie karmi, dlatego, że wprowadziłyby niepotrzebny niepokój. Ale ci, którzy analizują naprawdę sytuację poważnie, to są przerażeni. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie było. To jest pierwszy sygnał, że coś się dzieje.
[15:47] - Jeśli jeszcze mogę przerwać, bo tutaj na czacie wywiązała się duża dyskusja i oczywiście negacja tego, co pan mówi, bo na przykład Zenon pisze, że to jest pesymizm i to jest teraz modne. Defetyzm, pesymizm, a rozwój jest taki wielokrotnie szybszy niż sto lat temu. Pisze takie rzeczy. Chociaż ja mu napisałem, że w latach 70. trzy razy szybciej samoloty pasażerskie latały, bo Concorde. Na Księżycu ostatni raz byliśmy 45 lat temu. I takie rzeczy, które widać okiem nawet. Natomiast samochody, jakie jeździły w latach 70., to tak samo jeżdżą dzisiaj, to tylko trochę nowocześniejsze elektroniki, ale psują się trzy razy częściej. Więc dużo rzeczy jest gorszych wręcz.
[16:32] - Gdyby ten rozwój był taki szybki, to nie próbowano by tego zakryć masowym drukiem pieniędzy, bo to wynika z tego, że te gospodarki są niekonkurencyjne, społeczeństwa są w ogóle niekonkurencyjne. Gdyby dane dotyczące bezrobocia na przykład w Stanach Zjednoczonych, podejrze, że są około 5%. To nieprawda, bo to jest tylko odsetek osób uprawnionych do zasiłków. Tak naprawdę bezrobocie w Stanach Zjednoczonych wynosi 25%, a inflacja liczona nie oficjalnie przez FED, tylko według cen pięciuset najczęściej kupowanych produktów, wynosi od pięciu do ośmiu procent w różnych stanach. Takie maskowanie sytuacji drukiem pieniędzy świadczy o tym, że im się wyczerpały pomysły. Więc to nie jest tak, że ten rozwój jest. Jest bardzo duży margines biedy w różnych krajach Unii Europejskiej, jeśli chodzi chociażby o Europę, już nie mówię o Stanach Zjednoczonych, gdzie w Hiszpanii to jest chyba około dwóch milionów ludzi, rodzin, w których nikt nie ma żadnego źródła utrzymania oficjalnie. To są statystyki zatrważające. Tak jak mówię, te obawy, jakie są, one się nie biorą z niczego. To się bierze z rzeczy, o których ludzie normalnie nie wiedzą, ale one są.
To jest. Temu nie można zaprzeczyć.
[18:05] - Wielki problem i w Europie jest z osobami młodymi, bezrobotnymi, co w historii było naprawdę rzadkością, bo młodzi byli rozchwytywani w czasach wcześniejszych, w XIX wieku. Natomiast w tym momencie w Hiszpanii chyba nawet 40% młodych osób w wieku dwudziestu, dwudziestu paru lat jest bezrobotnych. To jest coś niewyobrażalnego po prostu.
[18:28] - Tak, więcej, prawie 50% z tego, co ja pamiętam.
[18:33] - Przerażające to jest.
[18:35] - Tak. Generalnie model, jaki wprowadzono globalizacji, polegający na tym, że się eksportuje przemysł. Tego uniknęły Niemcy. Niemcy są w dalszym ciągu dużym eksporterem, ale cały ten model, który dotyczy zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, powoduje, że jak się eksportuje ten przemysł, to powstaje gigantyczna przepaść, bo ludzie tracą pracę, nie są w stanie tych towarów kupować, bo jak nie pracują, to za co mają kupować? Świat zachodni wpadł w taką pętlę absurdu, z czego nie ma wyjścia właściwie. I to widać po prostu, a to jest tylko jedną z płaszczyzn problemu.
[19:23] - Czyli to nie tylko świadczy o tym, że drukuje się pieniądze, nie sam druk powoduje ten kryzys, który mamy, bo kryzys jest, on jest ukryty, bo nawet w Irlandii mieszkając, która jest jednym z krajów najbardziej rozwiniętych, o bardzo wysokim PKB na mieszkańca per capita na świecie, to widzę po Irlandczykach nawet, gdzie oni są wyższą kastą, mają lepsze prace, oni zaczynają pracować w dużo gorszych miejscach, w McDonaldach, na dużo gorszych pozycjach niż kiedyś. Jeszcze pamiętam osiem, sześć lat temu, czyli nawet w czasie kryzysu nie pracowali w tych pracach, które dzisiaj już biorą Irlandczycy. Irlandczycy już dzisiaj biorą wszystkie prace jakie są. Widać wyraźnie, że to jest ich druga praca, czasem nawet trzy prace mają, że koszty rosną, natomiast zarobki stoją. Czyli to jest ta inflacja, która gdzieś jest ukrywana, ale odczuwa się to w portfelu, prawda? Czym to jest spowodowane? Czy tylko dodrukiem pieniędzy, manipulacjami ekonomicznymi, czy czymś głębszym?
[20:32] - Nie, to jest wywołane czymś głębszym, bo to nie jest tak, że finanse są rdzeniem gospodarki. Finanse są tylko przejawem czegoś zupełnie innego. I tutaj problem polega na tym, że ten postęp techniczny tak zwolnił tempo tego postępu, że w momencie, kiedy się zastępuje gospodarkę powiedzmy, że europejską czy amerykańską tanią siłą roboczą z Chin, która pracuje za miskę ryżu dziennie przysłowiową, to ten postęp nie jest tak szybki, żeby mógł to skompensować, żeby mógł temu zapobiec, zatrzymać ten trend. To świadczy o tym, że przede wszystkim te społeczeństwa nie są konkurencyjne, one nie są w stanie wymyślać niczego nowego. Ja nie kojarzę żadnego poważnego, przełomowego wynalazku w okresie po II wojnie światowej w ogóle. Mikroprocesor, ale to jest jedyna być może rzecz i ewentualnie laser. Natomiast wszystko inne-
[21:43] - A internet?
[21:46] - Internet to nie jest wynalazkiem, prawda? To też nie jest nic nowego, bo Niemcy w czasie wojny, pod koniec wojny przygotowywali, planowali taki system obrony przeciwlotniczej, w którym radary byłyby sprzężone z siecią czegoś przypominającego późniejszy internet. Dane byłyby bezpośrednio wymieniane pomiędzy wszystkimi komórkami sieci, gdzie telewizory zamierzano do tego wykorzystywać i tak dalej, monitory na przykład. Ale nawet jeśli znajdziemy parę takich przypadków, to wszystko bardzo blado wygląda w porównaniu do pierwszej połowy XX wieku na przykład, kiedy takich zmian było bardzo dużo i jedna dekada byłaby widać na pierwszy rzut oka, że jesteśmy w danej dekadzie, a nie w innej. Powiedzmy, że w latach 30. było zupełnie inaczej, były inne samoloty, inne samochody niż w latach 20. na przykład i wiele innych rzeczy. A teraz tego nie ma. Teraz statystyki, na przykład takie urealnione statystyki to jest dosyć dobrze przebadana rzecz, to nie jest żadna teoria spiskowa dotycząca Stanów Zjednoczonych pokazują, że w zasadzie ten maksimum poziomu życia ludzi, zwykłych ludzi, to był w latach 80. Od tego czasu następuje jedynie podział na ten 1% bardzo dużo zarabiających, ale cała reszta to w zasadzie stacza się, można powiedzieć.
Realne płace maleją, znaczy siła nabywcza maleje.
[23:22] - To chyba w każdym kraju, bo ja to zauważam w Irlandii, już nie mówiąc o Polsce, prawda? Bo w Polsce widzę ceny strasznie rosną, a pensje też tak niespecjalnie. Natomiast Irlandia zupełnie z innego pułapu była, czyli te zarobki, ten koszyk dóbr był wielokrotnie wyższy niż w Polsce i jest to odczuwalne w Irlandii, że on się kurczy. Natomiast w Polsce, jeżeli jest na tym samym poziomie albo powiedzmy z niskiego poziomu troszkę się jeszcze obniży jeszcze troszkę, to się to już aż tak nie odczuwa po prostu.
[23:56] - Tak, to jest ogólnozachodni problem, ale może nie wchodźmy tak głęboko w kwestie ekonomiczne, bo to będzie troszkę hermetyczny temat, prawda?
[24:06] - Mhm.
[24:08] - Proponowałbym podejść do tego szerzej, bo jest wiele znaków ciekawych również na innych płaszczyznach. Na przykład w Watykanie dzieją się ciekawe rzeczy. Mamy setną rocznicę Fatimy i tutaj też są-
[24:21] - Religijno-duchowych. Tak, z tych przekazów, bo ja muszę powiedzieć, słuchałem trochę audycji różnych tutaj w Radiu Paranormalium. Pozdrawiam tutaj prezesa radia, Ivelliosa. Właśnie była audycja w tym temacie, troszeczkę można powiedzieć obrazoburcza, bo umówmy się, Polska to jest kraj katolicki i Fatima dla katolików to jest świętość jednak jakaś tam pewna. Natomiast tam była taka teza, że za tym stali kosmici i UFO. Chociaż ja się skłaniam ku tej hipotezie, że jednak coś w tej hipotezie może być. Czy to prawda, że Kościół katolicki troszeczkę wykrzywił te przekazy i te fakty, które były w Fatimie, że te dzieci co innego widziały, niż mówi w tej chwili Kościół?
[25:08] - Na pewno mocno wykrzywił. To znaczy samo to, że oni nie chcieli ujawnić przez długi czas tekstu tak zwanej trzeciej tajemnicy fatimskiej, części tego, tak naprawdę niewielkiej części, tym samym faktycznie sprzeciwiając się woli Matki Boskiej, to świadczy o tym, jak duży to jest problem. Oni się boją tego, co zostało im przekazane. To, że ludzie z nabożną czcią podchodzą do tych rzeczy w Polsce, to nie należy tego traktować zbyt dosłownie, dlatego, że problem jest taki, że oni znają tylko pewien mit, a nie prawdę, bo ta prawda jest dla Kościoła i dla tych ludzi nie do przyjęcia. Im bardziej będzie to ukrywane, tym większe później będzie zderzenie z rzeczywistością, bo tak naprawdę Kościół starannie przemilcza to. Ja nie mówię o jakimś spisku, tylko to są rzeczy, oni się do tego już przyznali. Tylko tyle, że w Radiu Maryja o tym nie usłyszymy. Mam na myśli tutaj to, że w Fatimie i wielu innych takich objawieniach o charakterze apokaliptycznym, jak to Kościół nazywa, były wyraźne zapowiedzi końca Kościoła i to jest coś, co jest dla nich bardzo niewygodne, bo oni nie są w stanie przyjąć czegoś takiego w ogóle do wiadomości tak naprawdę. A to świadczy o tym, że ta strategia, ta gra, w której bierzemy udział, która została wobec Ziemi podjęta, jest tak naprawdę czymś innym, niż to, co się ludziom serwuje. I to jest bardzo ciekawa rzecz.
Wracając jeszcze do kwestii, czy to jakieś pozaziemskie ingerencje. W momencie, kiedy w bardzo wielu tego rodzaju zdarzeniach mieliśmy obserwacje jakichś obiektów latających, włącznie z Fatimą, bo to, co uznano za cud słońca, to tak naprawdę był dysk, który przez ludzi był opisywany jako mieniący się barwami tęczy na brzegach i o srebrzysto perłowym połysku i tak dalej. To jest coś odległego. Ludzie sto lat temu jeszcze, powiedzmy, w takim zapadłym kącie Europy jak Portugalia, to jeszcze ich to nie dziwiło, ale z dzisiejszej perspektywy obiekty latające ludzie to rozumieją troszeczkę inaczej. A problem polega na tym, że w wielu takich objawieniach takie obserwacje miały miejsce, chociażby w Medugorie, w La Salette, w Garabandal, o ile pamiętam, w wielu. Tak naprawdę, jakby się temu dobrze przyjrzeć, to widzimy coś troszeczkę innego. Natomiast odnośnie tego, że Kościół nie ujawnił całości prawdy, to o tym najlepiej świadczy to, że w przypadku Fatimy, gdzie siostra Łucja otrzymywała przekazy prawie aż do końca życia, a zmarła niedawno, to już na początku lat 60. spisane informacje, przekazy na ten temat objęły, zdaje się, dziesięć tomów o objętości chyba około tysiąc czy ponad tysiąc stron każdy i tylko fragmenty dwóch tomów zostały przez Kościół ujawnione. Reszta została utajniona tak na amen, że tak powiem. Ta praca została wykonana z inicjatywy biskupa lokalnego da Silvy w Portugalii, ale to świadczy wyraźnie o tym, że to jest coś niewygodnego.
I ci ludzie, tak jak pan powiedział, którzy nabożnie do tego podchodzą, gdyby oni to przeczytali, to po prostu mieliby troszkę inne uczucia. Ogarnęłoby ich przerażenie kompletne.
[29:06] - Tak powiem, że katolicy jeszcze są chyba troszeczkę bardziej otwarci niż protestanci. Protestanci od razu uważają te wszystkie objawienia, czy UFO, czy spotki, czy właśnie objawienia maryjne, to wszystko dla nich jest szatan, diabeł, najgorsze zło wcielone. Rozmawiałem właśnie z protestantami i oni to wprost twierdzą, nawet nie interesuje ich, co w ogóle cokolwiek było. To wszystko to jest szatan dla nich.
[29:32] - Tak, ale to jest dla mnie bardzo dziecinna pułapka, w jaką oni wpadają. Dlatego, że jest kilkadziesiąt różnych dzieł sztuki sakralnej, powiedzmy z okresu średniowiecza i renesansu, z różnych miejsc Europy, z różnych momentów. To nie jest tak, że to jest jakiś wytwór jednej szkoły malarskiej, które przedstawiają UFO od narodzin Chrystusa w różnych kontekstach, aż po ukrzyżowanie, chrzest i tak dalej. UFO, klasyczne obiekty typu kule, dyski, spotki towarzyszące Chrystusowi przez całe jego życie w zasadzie. Na tej zasadzie, gdyby przyjąć taką wykładnię protestantów, że te obiekty to jest Jakby świadectwo jakiejś demonicznej natury tego wszystkiego, to by prowadziło do wniosku, że chrześcijaństwo ma źródła demoniczne. I to jest bardzo ciekawa pułapka, moim zdaniem i kolejny dowód na to, że ci ludzie nie chcą zobaczyć tego, co naprawdę mają w tym wszystkim.
[30:38] - Jestem przekonany, że jeżeli faktycznie kosmici się ujawnią, czy będzie jakiś kontakt, taki szerszy, można powiedzieć masowy, to uznają, przynajmniej duża część, jeżeli nie wszyscy ci protestanci uznają, że to są diabły, to są demony, które się nam pojawiają i trzeba z nimi walczyć, bo oni chcą po prostu zawładnąć naszymi duszami.
[31:05] - Szok będzie tak czy inaczej. On może wynikać troszkę z czego innego, dlatego, że jest chociażby już w tej chwili widać bardzo duży rozłam w Watykanie. Ludzie o tym jeszcze szerzej nie wiedzą, ale on jest naprawdę głęboki, o tym świadczy wiele rzeczy. Ale nawet papież Franciszek niedawno powiedział, dwa tygodnie temu raptem zdaje się, że nie jest wykluczone, że on przejdzie do historii jako ten, który wywołał rozłam w Kościele. To jest bardzo poważna rzecz i zapowiedział właśnie tych typu Fatima czy innych objawieniach maryjnych tak zwanych. Tam była wyraźnie mowa o tym, że Kościół będzie walczył sam ze sobą i przez to umrze po prostu. Niejaki ojciec Stefano Gobbi w latach 70. otrzymał taki przekaz rzekomo od Matki Boskiej, który mówił wprost, że Kościół zostanie ukrzyżowany i zginie dla odnowy świata. To znaczy szykuje się wstrząs religijny, dosyć poważny i jeśli coś takiego będzie, to tacy ludzie, o których pan wspomniał, oni sobie nie zdają sprawy, jaka groźba nad nimi wisi. To znaczy takie życie, odwracanie się plecami do rzeczywistości, niechęć do widzenia tego, co mają przed oczami tak naprawdę, to powoduje, że w przypadku jakiegokolwiek zderzenia z rzeczywistością ich psychika się może rozpaść po prostu.
I to jest narzędzie obalania pewnego świata archaicznych wyobrażeń, paradygmatów, które prowadzą ludzi donikąd tak naprawdę. Ale to jest już inna historia.
[32:49] - Tak. Jeszcze takie mam pytanie troszeczkę odległe, ale w temacie. O te obrazy, bo też właśnie w tej pana książce „Początek nowej ery” są reprodukcje tych obrazów i z czego to wynika? Czy ci malarze, artyści byli świadkami tych właśnie, bo te spotkania są wyraźne na tych obrazach. Czy oni byli świadkami tych obiektów inteligencji?
[33:20] - To są klasyczne UFO. Nie. To znaczy muszą istnieć. Ponieważ to powstawało, powiedzmy od IX do XVIII wieku, tak z grubsza, to na pewno nie było dziełem naocznych świadków wydarzeń biblijnych, prawda? Natomiast w przypadku niektórych z tych autorów nie wiemy dokładnie, z czego to się brało, na podstawie jakich opisów to zostało zrobione, ale na przykład najbardziej taki wyraźny i najbardziej nas dzisiaj szokujący obraz niejakiego Aelta De Geldera, gdzie widać chrzest Chrystusa, nad którym wisi po prostu klasyczne UFO oświetlające go kilkoma snopami światła w nocy. To na przykład w tym przypadku i jeszcze co najmniej jednym z tego, co pamiętam, to wiadomo akurat, że ten, który to namalował, to był człowiek, który miał bezpośredni dostęp do tajnej części archiwum watykańskiego na przykład. Więc można stąd wyciągnąć wniosek, że w archiwach Kościoła są jakieś źródła, o których my nie wiemy, które musiały takie spotkania, takie kontakty opisywać po prostu.
[34:45] - Myślałem, że oni mogli być świadkami czegoś takiego w swoich epokach, ci malarze i to myśleli. Czyli po prostu opisy tego są gdzieś w Watykanie, powiedzmy domyślnie, że mogą być.
[34:58] - Dlatego że w momencie, kiedy chrześcijaństwo się kształtowało, a w zasadzie było tworzone, powiedzmy w II, III, IV wieku naszej ery, to to, co my dzisiaj znamy jako chrześcijaństwo, to było nieznaczącym fragmentem większego zjawiska. To znaczy było bardzo wiele różnych odłamów. Tak naprawdę one tworzyły większość w pewnym momencie, które opierały się na pismach różnych świętych czy mniej świętych, czy bardziej świętych, z których tylko część dzisiaj jest znana. Wiele zostało po prostu później zniszczonych albo utajnionych, ukrytych gdzieś. Więc tak naprawdę ten zasób źródeł dotyczących czasów biblijnych jest znacznie większy, niż wierni wiedzą o tym. I ja podejrzewam, że tam są ciekawe rzeczy w tym wszystkim. To są po prostu na przykład nieznane ewangelie, to są różnego rodzaju źródła pisane, bo tak naprawdę i na tle tego całego kontekstu, problem taki jest, że to, co później przetworzono w Nowy Testament To wcale nie są rzeczy najbardziej wiarygodne z tego wszystkiego, bo te ewangelie, które złożyły się na Nowy Testament, były pisane od 30 do mniej więcej 100, 110 lat po Chrystusie przez ludzi, którzy Chrystusa w ogóle nie znali i jak naukowcy dowodzą obecnie, nawet nie chcieli się podpisać pod tą twórczością swoimi imionami prawdziwymi. Więc to nie jest tak, że zostały tam gdzieś ukryte jakieś rzeczy dziwne. Natomiast tutaj mamy objawioną prawdę. Nie, objawiona to ona na pewno nie jest.
To są wytwory ludzi, którzy pisali to na podstawie jakiejś opowieści, z drugiej albo trzeciej, czwartej ręki tak naprawdę, bo to już można udowodnić, to naukowcy dowodzą tego. Natomiast oprócz tego są też źródła inne, które najwyraźniej pokazują nam rzeczywistość dosyć dziwną.
[37:23] - Czy to są właśnie te źródła przekazów, jak w Fatimie, Medjugorie i jeszcze w tym tajemniczym Trzecim Testamencie? O nim jeszcze jeżeli byśmy mogli sobie porozmawiać.
[37:36] - Medjugorie czy współczesne objawienia, powiedzmy z ostatnich 100 lat, czy 200, czy 300 lat, bo już w XIX wieku były takie dosyć ciekawe zapowiedzi pewnych wydarzeń, bardzo ciekawie pasujące do tego, co się teraz dzieje. Ale to, na czym się opierali ci twórcy sztuki sakralnej przedstawiający UFO w kontekście Chrystusa czy Matki Boskiej, to były nieznane dzisiaj opisy rzeczywistości biblijnej czasów Chrystusa, które zostały później utajnione. I takich rzeczy na przestrzeni dziejów chrześcijaństwa, które ukryto przed ludźmi, było bardzo dużo. Naprawdę bardzo dużo.
[38:18] - No i być może jeszcze są w Watykanie cały czas.
[38:20] - Być może jeszcze są, ponieważ w tych zapowiedziach różnych współczesnych o charakterze apokaliptycznym, jak to Kościół sobie nazywa, to trzeba powiedzieć, że to nie chodzi o koniec świata, ale tam jest bardzo wiele wzmianek takich, że wstrząs, jaki nadchodzi, będzie w dużej mierze wynikał z tego, że będzie ujawniana prawda i to spowoduje przebudzenie ludzi i bunt wobec władz kościelnych. To nawet w Apokalipsie św. Jana, czyli Biblii, jest takie stwierdzenie, że w tych dniach przyjdzie Chrystus. Tam nie jest powiedziane, że przyjdzie fizycznie, ale że przyjdzie, a z ust jego wyjdzie ostry miecz, by nim razić narody. To jest tylko drobny przykład, z pamięci podaję, bo jeśli miecz wyjdzie z ust, żeby niszczyć ustalony porządek, to można traktować to jako informację, jako broń. Powiedzmy broń w cudzysłowie.
[39:32] - A mi się to skojarzyło. Przepraszam, panie Igorze, bo słuchałem jednego pana wykładu i o tym pan wspominał, i mi się od razu skojarzył z internetem, że tym mieczem jest internet po prostu.
[39:45] - Internet jest narzędziem, natomiast najprostszym tłumaczeniem takiego opisu, że z ust wyjdzie miecz, jest to, że coś zostanie wypowiedziane, jakaś informacja przekazana. Natomiast w jaki sposób ludzie się o niej dowiedzą?
[40:03] - I jaka to informacja jest? Może właśnie o kosmitach, o innych cywilizacjach.
[40:12] - To, na co w tej chwili wydarzenia wskazują i to, co było zapowiadane w objawieniach uznanych przez Kościół nawet, to jest to, że wyjdzie prawda o zepsuciu Kościoła. To się zresztą ciekawie nakłada na pewien motyw, który w tych zapowiedziach jest, taki motyw niepokojów społecznych, rozruchów, rewolucji wręcz. Ale zanim do tego przejdę, to może ja, jeśli można, zacytuję takie słowa Benedykta XVI z maja 2010 roku z rocznicy Fatimy, bo to zaczęło się 13 maja. Dobrze?
[41:04] - Tak.
[41:04] - Z 2010 roku, który pokazuje, jakiego rodzaju zagrożenie dla Kościoła mamy w tej chwili, czy dla chrześcijaństwa, czy dla Watykanu. I to są słowa Benedykta XVI. „Poza tą wielką wizją cierpiącego papieża, którą w pierwszym rzędzie możemy odnieść do Jana Pawła II, mamy tu także wskazania dotyczące przyszłości Kościoła, która zaczyna stopniowo przybierać konkretne kształty i staje się oczywista. Jeśli chodzi o nowość, którą dziś możemy odnaleźć w tym przesłaniu, to na pewno jest nią fakt, że ataki na papieża i Kościół pochodzą nie tylko spoza niego, lecz cierpień przysparzają Kościołowi także wydarzenia mające miejsce w nim samym. Grzech, który istnieje w Kościele. Jest to coś, o czym zawsze wiedzieliśmy, lecz dziś widzimy to w prawdziwie przerażającym wymiarze. Największe prześladowania Kościoła nie pochodzą od jego wrogów zewnętrznych, lecz rodzą się z grzechu mającego miejsce w Kościele”. I to jest prawdopodobnie prawda, która najbardziej wstrząśnie ludźmi. To znaczy ona najbardziej dotrze do tych ludzi wierzących tak zaciekle, powiedzmy. Bo gdyby Kościół był atakowany z zewnątrz, to by mogło wiarę tych ludzi tylko umocnić.
Natomiast w momencie, kiedy on w wyniku wewnętrznego zepsucia, afer, konfliktów, walki wewnętrznej będzie się wyniszczał, tego już nie będzie można przypisać jakiemukolwiek wrogowi wewnętrznemu. To będzie to rozbijało. Dlatego, że mamy problem taki w tej chwili, że te podziały występują nie tylko w Watykanie, one są w całym Kościele. Jak powiedziałem o tym, że są oznaki schizmy i że kardynałowie watykańscy kurii rzymskiej wypowiedzieli posłuszeństwo Franciszkowi na początku marca, to rozmawiałem o tym z człowiekiem Kościoła. Myślałem, że on mnie potraktuje w ten sposób, że ja naciągam rzeczywistość, że przesadzam i tak dalej. Natomiast on mi powiedział ze smutkiem, że to jest tylko wierzchołek góry lodowej, dlatego, że są chociażby całe episkopaty na granicy wypowiedzenia posłuszeństwa Watykanowi. Są olbrzymie afery tuszowane w dalszym ciągu, o których ludzie jeszcze nie wiedzą. To jest coś takiego, co może naprawdę to wywrócić do góry nogami. Różnego rodzaju kryzysy Kościół przechodził w swojej historii, ale jeszcze nigdy nie nakładało się to na taką sytuację, na taką utratę zaufania do Kościoła ogólną. Bo Benedykt XVI na krótko przed objęciem pontyfikatu porównał sytuację Kościoła współczesnego katolickiego do tonącego okrętu.
Tylko problem polega na tym, że on od tamtego czasu wcale nie przestał tonąć. On tonie coraz szybciej. I mamy tego rodzaju kryzys. A mówimy w dalszym ciągu tylko o wybranych oznakach pewnych wstrząsów, przemian i tak dalej. Wybranych tylko. Ja napisałem o tym wiele książek, ale ciekawostka jest taka, że są pewne zapowiedzi, takie wizje uznane nawet przez Kościół, w których ten kryzys Kościoła nakłada się na zapowiedzi rewolucji buntów społecznych. Na przykład już w 1873 roku niejaki święty Jan Bosko, później uznany oczywiście za świętego, to jest jeden z takich ważniejszych, bardziej szanowanych u wizjonerów kościelnych czy przekazicieli objawień, przedstawił sytuację, gdy w Kościele trwał jakiś zamęt. Nie było papieża, w Rzymie wybuchła rewolucja i takie rzeczy. Więc wizja przekazana na przykład w Fatimie, gdzie tłum atakuje duchownych i ich zabija, jest właśnie przez niektórych opisywana w kontekście buntu społecznego. Więc jeśli słyszymy o sondażu Unii Europejskiej, że dwie trzecie Włochów młodych jest gotowych wziąć udział w ogólnokrajowym powstaniu przeciwko władzy, przeciwko autorytetom, to to zaczyna się bardzo ciekawie nakładać na siebie to wszystko.
[45:32] - Tak.
[45:35] - Ja chciałem powiedzieć, że pięć lat temu jeszcze nikt by w ogóle w coś takiego nie uwierzył, prawda? Bo dwa, trzy lata temu, jak pojawił się napływ imigrantów do Europy, zaczęto mówić o tym, że to jest być może początek końca Unii Europejskiej, ale to jest kwestia ostatnich paru lat. Pięć lat temu w takie rzeczy, że jest ryzyko ogólnokrajowego powstania w Niemczech na przykład, nikt by nie uwierzył w coś takiego. Więc z tego punktu widzenia na to spojrzeć, to widać, że sytuacja się naprawdę bardzo szybko zmienia.
[46:09] - No i znane przepowiednie o Francuzach, którzy sami będą niszczyli swój kraj, co się spełnia w 100%, bo widzimy, co się dzieje we Francji.
[46:17] - Tak, we Francji są zamieszki, protesty niemalże cały czas. Od roku mniej więcej.
[46:24] - Tak, ja bywałem we Francji od 1990 roku. Pierwszy raz byłem chyba w 1991. Później jeździłem tak co kilka lat i porównywałem, że po prostu ten kraj stanął jakby w latach 80. Czyli tak jak w 1990 roku zastałem ten kraj, pamiętam, to naprawdę niewiele się zmieniło w 2013 czy na początku 2010 lat. Po prostu niewiele się zmieniło.
[46:50] - Dla mnie to jest kraj chory z chorym społeczeństwem. Kiedyś The Economist na okładce zamieścił obraz jakiegoś impresjonisty przedstawiający wieśniaka w XIX czy w XVIII wieku, leżącego na łące i trzymającego kwiatek w zębach. I to jest coś takiego, dlatego, że to jest kraj, gospodarka zupełnie niekonkurencyjna, gdzie są rozbuchane związki zawodowe, gdzie ponad 40% gospodarki to jest sektor państwowy. To jest po prostu anachronizm, który nie ma na dłuższą metę racji bytu w ogóle, a nikt im nie powie, to znaczy żaden polityk nie powie, jak jest naprawdę. Ryzyko załamania się tego jest bardzo duże w tej chwili, tak można powiedzieć na podstawie tych danych. Więc mi to przypomina o takiej proroczej wizji Nostradamusa, który opisał, że upadnie władza we Francji i do władzy ponownie dojdzie król. Więc przy tym kryzysie demokracji i przy tym braku zaufania, w tej chwili to już wcale nie jest takie wykluczone.
[48:01] - A wracając jeszcze do tej sprawy o Kościele, czy to nie mogło być tak, że na przykład masoneria, Iluminaci, oni właśnie zinfiltrowali Kościół? Bo katolicy często podkreślają, że na przykład papież Franciszek czy jezuici zostali zinfiltrowani przez Iluminatów, masonów. Wiadomo, że Iluminaci zakładani przez Weishaupta, on był uczony przez jezuitów i uczył też w szkołach jezuickich jako wykładowca i przysięgę Iluminatów jakby ściągnął od przysięgi jezuitów. Więc może to tak, że oni zinfiltrowali Kościół i niszczą go od środka. Sataniści też różnej maści zniszczyli tak naprawdę.
[48:42] - To jest tak. Stronnictwa o charakterze masońskim czy podobnym do masońskiego w Watykanie i w Kościele są. To dla mnie nie jest żadnym odkryciem Ameryki. Rytuały kultu Lucyfera są realizowane co roku i można wręcz taką mszę, w której jest opiewany Lucyfer, obejrzeć w internecie, gdzie nawet po ruchu warg można się zorientować, że to nie jest żaden fake czyli jakieś fałszerstwo, tylko takie rzeczy są i takie stronnictwa są. Natomiast to nie jest zasadniczym źródłem problemu w tej chwili, bo to, co my widzimy, to jest generalnie walka pomiędzy ostrymi konserwatystami, którzy chcieliby, moim zdaniem, wręcz wrócić do średniowiecza. To znaczy trzymają się sztywno dogmatów i zupełnie nie widzą tego, że to jest źródłem problemów Kościoła w tej chwili, bo to jest oderwanie od rzeczywistości. Ale w każdym razie po jednej stronie mamy takich ultrakonserwatystów, a po drugiej mamy papieża Franciszka, który próbuje wyjść ku problemom ludzkim. Tak można to nazwać. Jedni i drudzy się oskarżają w zasadzie o to, że są jakieś konszachty diaboliczne. Natomiast ja tego nie widzę, bo to, że ludzie odchodzą od Kościoła, że liczba powołań radykalnie maleje, że średnia wieku zakonnic w Stanach Zjednoczonych wynosi chyba 69 lat i tych zakonnic z roku na rok ubywa bardzo szybko, to ja tutaj masonerii nie widzę.
To znaczy ja wiem, że ona jest. Opisałem źródła masonerii w Kościele w bardzo szokującej książce „Antyduchowość” nawiasem mówiąc, zdaję sobie sprawę. Natomiast głównym źródłem problemu jest to, że hierarchowie Kościoła, nie mówię już tu tylko o Watykanie, ale w ogóle, nie widzą źródeł tego, dlaczego ludzie od Kościoła odchodzą. To jest zasadniczy problem, bo im się wydaje, że im bardziej oni się będą trzymać dogmatów, tym lepiej. Oni sobie wyobrażają te zapowiedzi tak zwane apokaliptyczne, które dotyczą obecnych czasów, to znaczy Fatimy, Akity, Medjugorie i tak dalej, w ten sposób, że sytuacja wróci do przeszłości. Do przeszłości nie ma powrotu i przeszłość nie stanowiłaby tu żadnego rozwiązania. Oni nie chcą zobaczyć prawdy po prostu, dlaczego taki grzech jest i takie zepsucie w Kościele. I to jest zasadniczym problemem. Natomiast masoneria jest, tylko tyle, że ja nie uważam, żeby ona była zasadniczym sprawcą czegokolwiek.
[51:45] - Też są teorie, że jest odwrotnie, że to Kościół zinfiltrował masonerię i iluminatów. Także nie wiadomo dokładnie, jak to jest.
[51:54] - Ona jest, ja wiem, ale to można tak tłumaczyć, ale ja akurat troszkę inaczej na to patrzę. To jest troszkę kwestia subiektywna. Natomiast ja nie sądzę, żeby to wynikało z jakiegoś kultu szatana czy diabła bezpośrednio. To wynika z bardziej prozaicznych rzeczy. To wynika przede wszystkim z tego, że jest to archaiczna struktura feudalna, która została w zasadzie stworzona. Chrześcijaństwo zostało stworzone dla umocnienia władzy cesarza. Tak naprawdę od tego się zaczęło i tak już zostało. Trudno znaleźć inny przykład w historii, gdzie przywódca danej religii miałby armię w swoim czasie i dowodziłby wojskami, nawet bezpośrednio. Ściągałby podatki z całego świata objętego tą religią. To jest takie połączenie władzy religijnej z polityczną tak naprawdę.
I to jest źródłem pewnej pułapki tutaj. Moim zdaniem bardziej niż masoneria. To jest troszkę oparte na złych założeniach.
[53:05] - Z Biblii jest nawet cytat: „Co boskie — Bogu, co cesarskie — cesarzowi”. Jest nawet, żeby podatki płacić należy i to jest grzechem niepłacenie.
[53:16] - Jest powiedziane, że każda władza ziemska pochodzi od Boga w zasadzie. I to bardzo wielu tyranów, począwszy od bizantyjskich twórców chrześcijaństwa, wykorzystywało w sposób nieograniczony. Natomiast tak jak powiedziałem, była taka seria konferencji prowadzona przez 21 lat przez najwybitniejszych biblistów. Ja to opisałem w jednym z tomów „Instrukcji przebudzenia”, która doszła do wniosku, że ponieważ ewangelie nowotestamentowe, biblijne spisywali ludzie, którzy na pewno Chrystusa nie znali ani nie mieli żadnego dostępu do spisanych jego wypowiedzi, bo nie było takich według wszelkiego prawdopodobieństwa, to około 85% Nowego Testamentu grono najwybitniejszych specjalistów po 21 latach badań doszło do wniosku, że około 85% Nowego Testamentu na pewno nie jest wiarygodne, więc trudno się na tym opierać w ogóle. To jest pewna rzeczywistość wyprodukowana, stworzona. Gdyby Kościół próbował wrócić do jakichś swoich czystych korzeni, odrzucić te zniekształcenia, powymyślane przez ludzi dogmaty absurdalne dzisiaj, bo takich nie brakuje, to tak naprawdę niewiele by zostało. Nie bardzo wiadomo by było, na czym się w ogóle można oprzeć. W momencie, kiedy widzimy takie rzeczy, że Zapowiedzi, powiedzmy z Fatimy czy z innych takich objawień, którymi Kościół jest w tej chwili bardzo przejęty, że one się sprawdzają, to mamy podstawę, żeby przyjąć taką hipotezę, że to jest autentyczna gra i poważna gra realizowana przez czynnik inteligentny. I w tym momencie, ponieważ ona zapowiada koniec Kościoła, zamordowanie papieża, wielu biskupów i tak dalej, obalenie dogmatów. W Fatimie było takie stwierdzenie, że na pytanie dotyczące przyszłości Kościoła, odpowiedź padła taka troszkę wymijająca, że w Portugalii dogmat wiary katolickiej zachowa się.
Jeśli mamy tego rodzaju strategię ukierunkowaną na zakończenie tego, to trzeba sobie zadać pytanie, czym ona jest motywowana i o co tu naprawdę w tej grze chodzi? Dlaczego uznano to aż za tak duży problem? Problem jest taki, że to jest percepcja, która uniemożliwia rozwój człowieka. Bo to, co powoduje odchodzenie ludzi od Kościoła, to jest to, że ludzie nie mają odczucia, że jest w tym jakaś duchowość w ogóle. Transcendencja, mistycyzm, poszukiwanie. I tego hierarchowie Kościoła nie są w stanie pojąć. Natomiast o tym, że jest to percepcja selektywna, dostosowana do własnych założeń, to najlepiej świadczy to, że ja tak się mocno zderzyłem z tym, że w momencie, kiedy zebrałem te różne reprodukcje dzieł sztuki sakralnej z takimi dużymi odbitkami, wyraźnymi, fotograficznymi, dobrymi, poszedłem do księdza profesora wykładającego ikonografię chrześcijańską, bardzo uczonego człowieka i pokazałem mu to. I problem jest taki, że on tam nic nie widział. I ci ludzie tego nie widzą i to jest coś, co uniemożliwia wykonanie kroku do przodu. Jeśli ta cywilizacja, jeśli ludzie mają wyjść z pułapki, trzeba się zastanowić, dlaczego oni w tą pułapkę wpadli, dlaczego sobie ją stworzyli sami.
[57:22] - I dlaczego nie chcą wyjść? Bo ja mam wrażenie, że-
[57:26] - Księżyca nie spalła. I tu trzeba dojść do źródeł kultury, do paradygmatów, do świadomości, do mechanizmu świadomości. Klucz religijny jest tutaj kluczem do wszystkiego, jest podstawowym kluczem.
[57:46] - Ale ja myślę, panie Igorze, jeżeli mogę przerwać, że tu nie tylko o religię chodziło, bo dzisiaj nauka, mam wrażenie, że jest naprawdę na poziomie religii. Naukowcy naprawdę nie odbiegają od księży. Jeżeli coś powie się o kosmitach, o sprawach nawet zmian w fizyce, tutaj już świętej pamięci pan Łągiewka. Niektórzy tylko profesorowie testując te urządzenia stwierdzili: „faktycznie tam coś zachodzi dziwnego, czego nie da się własnym sposobem wyjaśnić", ale reszta neguje to po prostu.
[58:17] - Do nich to tak samo nie trafia, jak do duchownych nie trafiają te UFO wiszące nad Chrystusem.
[58:22] - No i do naukowców UFO też nie trafia. Nauka też mówi, że to jest po prostu zwykły obiekt.
[58:28] - To jest taki problem w zasadzie wszechogarniający w tym momencie, bo mamy do czynienia naprawdę z głębokim problemem. I to ten problem mentalny nie tylko braku duchowości, ale w ogóle braku zdolności do rozwoju, braku rozumienia, czym w ogóle rozwój jest. Dlaczego go nie ma? Dlaczego ludzie nie są w stanie zauważyć, że go nie ma? Dochodzimy do bardzo poważnych rzeczy i to się bardzo doskonale nakłada na te różne proroctwa, objawienia, zapowiedzi przepowiednie, które o tym mówią. Bo w nauce mamy coś takiego, że naukowcy się chlubią, szczycą się tym, że wiedza naukowa ludzkości podwaja się mniej więcej co dwa, trzy lata. Tylko problem jest taki, że duża część tej wiedzy nie trafia do nich i oni nie robią z tego żadnego użytku. To można by długo wyliczać przykłady, ale dosyć dobrym przykładem jest to, że dokładnie 100 lat temu została opublikowana ogólna teoria względności Einsteina. I pomimo, że ta wiedza przez te ostatnie 100 lat się podwaja, powiedzmy co dwa, trzy lata, czyli tak naprawdę zwiększyła się kilkaset razy, to pomimo tego ta teoria względności się w ogóle nie zmieniła, bo ci naukowcy tych informacji w ogóle nie widzą. Wychodzą z pewnych założeń i tak dalej, i wracamy do punktu wyjścia w tym momencie.
Mamy wgląd w głębszy problem i tu trzeba bardzo głęboko wniknąć w to, żeby to przestawić na jakieś tory konstruktywne. W ogóle cały sposób widzenia świata musi się zmienić. I tu nam się wszystko zazębia w tym momencie.
[01:00:19] - Tak jak pamiętam, takiego newsa czytałem jakiś czas temu, chyba rok czy dwa lata temu o tak zwanym EmDrive, który już NASA testuje i stwierdza, że to działa. Nie do końca wiedzą, jak działa. Na zasadzie właśnie łamania zasady zachowania pędu, czyli że coś się rozpędza. Takie doświadczenia Łągiewka przeprowadzał ze swoim pędnikiem. To jest po prostu inny rodzaj pędnika, jeżeli ja to dobrze rozumiem.
[01:00:43] - Tak.
[01:00:44] - I tego nie akceptują naukowcy. Mówią: „no dobrze, może działa, może nie działa", ale wszyscy to negują. NASA potwierdza, że coś takiego jest. Już nie mówię, że Łągiewka czy inni naukowcy, bo nie tylko Łągiewka robił. Był Szypow, chyba taki rosyjski naukowiec, który to pokazywał. Naudet też we Francji to pokazywał, ale to wszystko jest negowane i nawet NASA pokazuje. Naukowcy ufają zawsze NASA i NASA coś mówi, ale też to wszystko negują, że to jeszcze trzeba sprawdzić, że to nie wiadomo, że to, że tamto. Ja mam wrażenie, że ci naukowcy są trochę takimi Indianami, którzy widzą statki, a ich nie widzą. Ich umysł wypiera rzeczy, które są oczywiste i które widać powinno, ale po prostu mózg je wypiera i dzieje się coś niedobrego.
[01:01:30] - Nauka po prostu jest znacznie mniej naukowa, niż naukowcom się wydaje generalnie. To się nie różni w zasadzie od systemu wierzeń, bo takie same są blokady i takie same skutki są tego, że można pokazać im na talerzu ten zderzak Łągiewki. To jest tak banalnie proste, że aż rozbrajające, a pomimo tego jest w stanie znieść bezwładność ciał na przykład. I to nie jest żadna abstrakcja, tylko można sobie wsiąść do tego samochodu, zderzyć się z betonową ścianą i nic nie poczuć. Tam był taki moment, kiedy pani miała kubek tekturowy i w tym kubku miała jakiś napój i w Fiacie 126p uderzającym w betonową ścianę trzymała w dalszym ciągu i ten napój się nie wylał w ogóle nawet.
[01:02:23] - Tak, bo to działa na wszystkie ciała. To jest sprzeczne z fizyką Newtona. Każdy, kto to widzi, widzi, że to jest fizyka ze szkoły podstawowej, że ten człowiek i tak powinien wylecieć, prawda?
[01:02:38] - A to jest problem tak naprawdę datujący się lat 30., bo pierwszy taki patent w Stanach Zjednoczonych to był chyba w 1936 czy w 1937 roku. Nie pamiętam w tej chwili dokładnie, ale sama idea nie jest nowa wbrew pozorom.
[01:02:52] - Tak się wydaje, że mogło być, tylko nie akceptowali oczywiście naukowcy.
[01:02:56] - To jest tak jak z tą teorią względności. Informacje są, ale one na nic się nie przekładają. Ta cywilizacja jest w ogóle niezdolna do rozwoju i bez względu na to, jakie ma informacje, to nie ma znaczenia.
[01:03:10] - Ale są przebłyski. Jest ten Instytut Wynalazczości w Szwecji, który jest międzynarodowy. Stowarzyszenie wynalazców dało pierwszą nagrodę właśnie Lucjanowi Łągiewce za najważniejszy wynalazek pierwszej połowy XXI wieku. Więc są jakieś przebłyski.
[01:03:33] - Pierwszej dekady XXI wieku.
[01:03:34] - A przepraszam, pierwszej dekady. Pomyliliśmy się, pierwszej połowy, pierwszej dekady.
[01:03:40] - Historia pokazuje generalnie, że postęp można opóźniać, ale nie da się go całkowicie zatrzymać. Chyba że w drodze jakiegoś kataklizmu ogólnego, prawda? I w tym momencie dochodzimy do odpowiedzi, dlaczego taka strategia wywrócenia naszej cywilizacji do góry nogami została w ogóle podjęta? To jest moja hipoteza robocza, ale wiele rzeczy ją popiera. To znaczy ja to dokładnie wykazałem w książkach, natomiast powiem krótko. My nie możemy wyjść w kosmos, bo te wynalazki, te przełomy, które się szykują, ja wiem o większej liczbie takich przełomów, one doprowadzą do tego, że ludzkość naprawdę wyjdzie w kosmos. Nie w sensie na orbitę 100 kilometrów czy 300, tylko naprawdę. Ja bym takiej cywilizacji z takimi blokadami mentalnymi i tak zacofanej duchowo, mentalnie w kosmos nie wpuścił po prostu na salony, że tak powiem. Takie podobno są reguły we wszechświecie. Do tego momentu musi nastąpić tutaj pewne przewartościowanie, bo to jest kwestia mechanizmu, znaczy instynktu, że tak powiem, samozachowawczego wręcz.
Nie może być coś takiego, bo ludzie mentalnie się cofają w rozwoju w tym momencie.
[01:05:12] - A co z tymi wynalazkami? Bo na przykład można w internecie zobaczyć te wynalazki tajnych laboratoriów amerykańskich. Jest ten czarny trójkąt Black Manta, TR-3B. Nawet są ludzie, którzy whistleblowerzy, którzy mówią, że pracowali nad tym projektem. Oczywiście nie nad całością, bo zawsze każdy ma tylko jedną część do wykonania w tych samolotach i on podobno jest oparty na silniku MHD, czyli magnetohydrodynamicznym, antygrawitacyjnym. I co z tym, jeżeli faktycznie, wiadomo, nie ma potwierdzenia, że to jest, ale jeżeli są, czyli Ziemianie mają już te wynalazki, czyli w kosmos już tanio mogą latać, więc część cywilizacji może jest tak, że już się trochę odłączyła od całej reszty.
[01:06:01] - To jest tak, że ludzkość jest bardzo blisko możliwości wykorzystania tego, ale to jeszcze troszeczkę brakuje. Ja mam wrażenie, że to jest po prostu blokowane z przyczyn, o których powiedziałem wcześniej. To znaczy, to jeszcze nie jest tak, żeby to można było robić.
[01:06:22] - Ale kto to blokuje? Ziemianie czy kosmici, czy kto to blokuje?
[01:06:26] - Ja mam wrażenie, że raczej to drugie.
[01:06:29] - Czyli kosmici gdzieś utrudniają.
[01:06:31] - To znaczy po prostu są pewne rzeczy, które od pewnego czasu są w zawieszeniu, dlatego że do momentu jakichś radykalnych przewartościowań nie daje się dziecku po prostu pewnych zabawek do ręki. Takie mam wrażenie. Ja nie jestem tego pewien, ale za dużo rzeczy na to wskazuje, że to jest dosyć prawdopodobne generalnie.
[01:06:58] - Tak, tutaj tego się prosto nie dowiemy, ale tak czy inaczej jest jakaś dziwna sprawa. Zresztą sami ludzie, tak jak tutaj z wynalazkiem Łągiewki, to wszystko było blokowane. Przecież on był najbardziej atakowanym, można powiedzieć, wynalazcą w Polsce. Przecież on nic złego nikomu nie robił, nikomu nie szkodził, a był po prostu zwalczany. Naukowcy dostawali jakiejś ślepej, w internecie czytałem o różnych naukowcach, to po prostu jakieś wariactwo, jakaś ślepa furia, aby zniszczyć człowieka.
[01:07:28] - To jest tak, jakbyśmy się przenieśli do średniowiecza i próbowali powiedzieć tym ludziom ówczesnym coś, co by zupełnie nie przystawało do ich widzenia rzeczywistości. Tu mamy do czynienia z podobnym problemem i dlatego czasem naszą cywilizację określałem w książkach jako nowe średniowiecze. To jest bardzo podobne. To jest podobny zastój i podobna niezdolność do zauważenia rozwiązań, wręcz przełomów, tych otwartych drzwi ku przyszłości, ku kosmosowi na przykład i tak dalej. To napotyka na taką barierę mentalną, mentalny beton, można powiedzieć.
[01:08:10] - Ale ten beton wynika z finansowania, że ktoś, jakaś masoneria właśnie, czy ktoś finansuje, czy oni sami z siebie?
[01:08:18] - Ten beton wynika z chorej kultury generalnie, ze sposobu myślenia ludzi, który wynika na przykład z XIX-wiecznych mechanizmów edukacji. On wynika z bardzo wielu rzeczy, ale przede wszystkim wynika z oderwania od rzeczywistości. Jeśli mamy takie coś, że ten świat się nie rozwija i zamiast zastanowić się nad źródłami rozwoju, to się drukuje pieniądze i prowadzi to do tego, że jest ryzyko ogólnokrajowych powstań w wielu krajach w tej chwili, to świadczy o tym, że to jest kompletne oderwanie od rzeczywistości. Ale im dłużej coś takiego się utrzymuje, tym gorsze będą skutki przebudzenia, zderzenia z tą rzeczywistością.
[01:09:09] - Mam wrażenie, jak narkoman, który coraz więcej, coraz więcej i im dłużej te narkotyki bierze, oczywiście jakoś tam się czuje, ale na samym końcu już nawet wielkie dawki nie wystarczą narkomanowi i jest albo śmierć, albo dłuższe cierpienie po odstawieniu tych narkotyków. Więc to jest straszne po prostu.
[01:09:31] - To w różnych zapowiedziach, począwszy od Majów, było opisywane na różne sposoby, że świat jakiejś ślepoty duchowej, że ludzkość będzie musiała wejść do sali luster, żeby poznać prawdę o sobie i tak dalej. To było na różne sposoby opisywane, ale tak naprawdę to, co jest ciekawe, to to, że to daje wbrew pozorom bardzo sensowny opis w tej chwili. I to taki, że ludzie, tak jak powiedziałem pięć lat temu, w ogóle by nie zrozumieli, o co chodzi. Natomiast teraz już zaczynają wyczuwać.
[01:10:04] - Panie Igorze, czy jeszcze możemy jakiś telefon odebrać?
[01:10:07] - Bardzo proszę, tak.
[01:10:08] - Dobrze. Proszę, możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 lub Skype teoriahaosu.com. Jeszcze raz powiem telefon 32 728 13 45, Skype teoriahaosu.com. Jeżeli jeszcze nie zapisaliście, zapamiętaliście, to strona teoriahaosu.com i tam znajdziecie ten kontakt. Jest pierwszy telefon. Już odbieram. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze słychać. Witaj. Kto z nami jest?
[01:10:35] - Witam.
[01:10:38] - Pytanie jakieś do gościa?
[01:10:39] - Trochę przerywa. Tak, mam pytanie do gościa. Dzień dobry, panie Igorze. Witam gorąco, serdecznie.
[01:10:46] - Witam pana.
[01:10:49] - Ja mam do pana takie jedno pytanie bardzo ważnej wagi. Mianowicie rozchodzi mi się o to — przepraszam tylko muszę sobie słuchawki ściągnąć, bo radyjko miałem, a z telefonu dzwonię.
[01:11:01] - Tak, słuchajmy się tylko w telefonie, w Skypie. Czy w telefonie, przepraszam.
[01:11:07] - Już mówię. Ja mianowicie mam pytanie, bo w Fatimie też mówili o zamachu na papieża i to do Jana Pawła II nawiązywało, prawda?
[01:11:18] - Nie była mowa o zamachu na papieża. Mowa była o tym, że papież wejdzie na wysoką górę, gdzie zostanie zabity wraz z innymi duchownymi. O postaci w bieli. Tam nie było powiedziane, że papież, tylko że postać w bieli i zginie. Natomiast to nie bardzo pasuje do zamachu, dlatego, że papież po pierwsze nie zginął, a po drugie cały opis ogólnej sytuacji, scenerii zupełnie nie pasuje.
[01:11:50] - Jak to wytłumaczyć? To się już spełniło, czy dopiero się może spełnić, czy już gdzieś ktoś zabił takiego człowieka w bieli? Bo ja się w tym akurat nie bardzo orientuję, a mnie ten temat ciekawi naprawdę bardzo.
[01:12:04] - Jak wiadomo, to jeszcze nie nastąpiło. Natomiast to, co tam było mówione zarówno w Fatimie, jak i w wielu innych objawieniach, które ten opis uzupełniały, to to, że zacznie się to od walki wewnętrznej w Kościele, ostrej walki, która doprowadzi generalnie do rozpadu Kościoła. I że końcowym aktem tego będzie śmierć papieża i coś takiego, jak to akurat niejaki ojciec święty Jan Bosko opisał, że to będzie miało związek z wybuchem rewolucji we Włoszech. Aczkolwiek to już jest taka kompilacja informacji z różnych źródeł. To, co widzimy w tej chwili, to mamy rozłam. On jeszcze się nie wydostał na szersze wody, więc można powiedzieć, że to się zaczyna. Pozostałych elementów na razie nie widzimy, żeby one się sprawdzały.
[01:13:03] - Dzięki ci, słuchaczu, za to pytanie.
[01:13:06] - Dobra, czekaj. Jeszcze tylko chciałem powiedzieć jeszcze-
[01:13:08] - Nie, dziękuję, bo dzisiaj bardzo się spieszymy. Także ja dziękuję ci, bo jeszcze inni być może chcieliby zadzwonić. Także dzięki, bo słuchacze chcieliby bardzo długo, muszą się skracać. Dobrze, jeżeli byście chcieli jeszcze zadzwonić, ostatniego słuchacza jeszcze. Telefon 32 728, proszę. Także zadzwonić. A ja mam jeszcze takie pytanie do pana, panie Igorze, o Trzeci Testament. To jest bardzo ciekawa sprawa i w ogóle nieznana chyba w Polsce praktycznie, że to jest Trzeci Testament obok Starego Testamentu, Nowego Testamentu, który pochodzi z Japonii, jeżeli dobrze.
[01:13:56] - Trzeci Testament został spisany w Meksyku przez grupę ludzi, którzy dostawali na przestrzeni ponad stu lat czy około stu lat przekazy rzekomo pochodzące od Chrystusa. W Trzecim Testamencie nie ma takich wyraźnych elementów, które by nawiązywały do konkretnych wydarzeń i poprzez które można by go zweryfikować. Natomiast to, czym Trzeci Testament jest ciekawy to to, że on opisuje załamanie się tego świata dosłownie i pewną logikę tłumaczy, dlaczego to załamanie musi nastąpić. I dokładnie tak to tłumaczy, jak ja to tłumaczyłem. To znaczy, że świat zabrnął w ślepy zaułek, ale z powodów mentalnych. To nie jest tak, że władza jest niedobra i tak dalej, tylko że ludzie się zapętlili i stracili zdolność do rozwoju autentycznego i tak dalej. I że ten świat zmieni się tak, że niczym nie będzie przypominał tego, który był wcześniej. Tam jest też wyjaśnione, że fizycznie ten świat będzie taki sam. Samochody będą jeździć za oknami, tak jak jeździły, tylko tyle, że świat wnętrza człowieka, jego percepcji ulegnie kompletnej zmianie. To jest ciekawe w tym Trzecim Testamencie tak naprawdę, bo to jest bardzo obszerne źródło, które zawiera mnóstwo powtórzeń.
Jest bardzo ciężkie do czytania, ale to akurat jest bardzo ciekawe.
[01:15:39] - I można ten Trzeci Testament znaleźć na przykład w internecie?
[01:15:42] - On jest w internecie, tak, zdaje się www.trzecitestament.com. Z tego, co ja pamiętam. Nie jestem pewien.
[01:15:50] - No tak. Jeszcze na koniec takie resume. Chciałem się zapytać o to, czy za naszego życia będziemy świadkami rozwoju tych silników antygrawitacyjnych, że drogi już nie będą potrzebne, tylko ludzie będą latali tymi MHD, tymi VTOL-ami?
[01:16:13] - To troszkę na innej zasadzie działa. To nie tak jest, ale już pomijając to. Nie wiem, ile będziemy żyli jeszcze, ale to jest kwestia dosyć niedługiej przyszłości. Generalnie proces przemian, jaki jest, to jest może nieco przygnębiające niektórych, ale tak naprawdę to jest obliczone na wiele pokoleń, bo prawdziwą zmianę mentalną będzie można zaobserwować dopiero w przypadku następnego pokolenia tak naprawdę. Taka jest niestety okrutna prawda. Natomiast jest bardzo wiele rzeczy takich, które są na progu realizacji i one będą ujawniane dosyć szybko. Nie będę już tego rozwijał, bo to by był bardzo długi temat. To zasadź na ode mnie audycję. Ale ja mam takie sygnały. Natomiast ja dostaję też różne sygnały takie, które dla mnie są wiarygodne, które świadczą o tym, że generalnie w tym roku nastąpi bardzo poważna zmiana już.
Ja dostaję takie informacje i ponieważ dostaję je od różnych ludzi nieznających się wzajemnie, a słyszę to samo, tam są pewne szczegóły w tym, a nie jest to coś, co oni mogliby wyczytać gdziekolwiek. Więc to są dla mnie poważne źródła. Zresztą widzimy, jakby na to spojrzeć wielopłaszczyznowo, te zapowiedzi niepokojów społecznych, ta sytuacja gospodarcza, ta sytuacja w Watykanie, to można odnieść wrażenie, jakby różne płaszczyzny tych przemian zaczynały się przecinać ze sobą. I to jest, ja mam wrażenie, generalnie dosyć bliską perspektywą. Ludzie będą bardzo zagubieni, będą bardzo zaszokowani.
[01:18:17] - To od strony właśnie tej, tak jak pan, panie Igorze, mówi, od strony duchowości. A ze strony tej naukowej to pewnie dłuższa perspektywa, jeżeli coś nowego.
[01:18:32] - Nie, paradoksalnie krótsza, dlatego że kwestie przewartościowania percepcji człowieka, zmiany kultury to jest coś, czego się w rok nie zrobi. Głównym narzędziem tutaj będzie edukacja oparta na zupełnie innych założeniach, podstawach. I to będzie kwestia pokoleniowa. Natomiast ten aspekt przełomów naukowo-technicznych to jest sprawa szybsza, dlatego że to są rzeczy, które już są w dużej mierze przygotowane i one tylko czekają na ujawnienie. I to będzie dosyć szybko, dlatego że tu chodzi też o to, żeby ludziom pokazać, bo jak porządek społeczny czy gospodarczy będzie się walił w wielu krajach, ludzie będą, powiedzmy w cudzysłowie, biegać w kółko, to znaczy nie będą potrafili się znaleźć w tych nowych warunkach. Wielu ludzi będzie myślało kategoriami w ogóle apokaliptycznymi ze względu na percepcję, jaką Kościół rozwinął i upowszechnił. I będzie bardzo powszechne takie myślenie, takie przygnębienie. Tu chodzi też o to, żeby pokazać w krótkim czasie ludziom, że są aspekty pozytywne tego, takie obietnice, które mają się zrealizować. Taki wątek w tych zapowiedziach różnych też istnieje i w związku z tym to jest kwestia taka, że po kilku latach powinno być widać na tym polu takie pozytywne rzeczy.
[01:20:07] - To będzie na pewno szok. To będzie szok dla ludzi, bo nawet takie najprostsze rzeczy naukowe, które w jakiś sposób muszą zmodyfikować naukę czy złamią różne prawa naukowe, które od lat były cytowane.
[01:20:22] - To nie jest tak, że naukowcy będą musieli to odkrywać od podstaw, dlatego, że jest takie coś. Generalnie to można zaobserwować przez historię postępu ludzkości całą, że nowe odkrycia czy nowe prawdy nie są tworzone od podstaw, tylko one są oparte, z reguły tak jest, tak było, na informacjach, które już cały czas były dostępne. I w momencie, kiedy ludzie je zauważą, kiedy pewien punkt krytyczny zostanie przekroczony, to to się posypie po prostu w cudzysłowie jak lawina, to znaczy w sensie pozytywnym. Będzie widać wiele ciekawych rzeczy. Będziemy się dowiadywać o wielu ciekawych rzeczach.
[01:21:06] - Może być też później takie przewartościowanie w umysłach tych naukowców, że oni zawsze twierdzili zupełnie coś innego niż wcześniej. Czyli stwierdzą tak, my zawsze to wiedzieliśmy, że tak jest, prawda?
[01:21:18] - Tak, mechanizm będzie generalnie taki, nie tylko dotyczący nauki, ale w ogóle podejścia do przeszłości, że ta przeszłość będzie tak zbankrutowana, bo w momencie, kiedy będą niepokoje społeczne poważne, to one się bardzo szybko przerodzą w kompletną utratę zaufania do elit i do władzy w ogóle. Ludzie się w związku z tym od tej podstawy, tej cywilizacji, od tego fundamentu odetną. Ponieważ ta przeszłość, bardzo szybko się zacznie mówić, teraz się nie mówi, ale zacznie się bardzo szybko mówić o tym, że ten świat wytworzył potworne problemy, że był potworkiem, po prostu mentalnym potworkiem. I jak już taka prawda dotrze, to do tej przeszłości w tym momencie nie będzie powrotu już. Ludzie przestaną myśleć o przeszłości, o powrocie do tego, bo to będzie koszmarem po prostu i bardzo szybko się otworzą na nowe. To znaczy, w niektórych krajach, tam, gdzie te społeczeństwa są zdegenerowane, szczerze mówiąc, jeśli mogę to tak nazwać, to tam będą ludzie mieli problem, bo po prostu ludzie będą walczyć ze sobą i tak dalej, będą się cofać w przeszłość w tym sensie, że będą dążyć do władzy totalitarnej i tak dalej. Takie różne rzeczy będą orwellowskie. Ale generalnie to nie będzie wszędzie i w momencie, kiedy paradygmat tego starego świata padnie, on fizycznie padnie po prostu, to ludzie zaczną się otwierać na przyszłość. To mentalne okno umożliwiające rozwój zostanie otwarte. Samo jego otwarcie nie załatwi wszystkiego, ale to się zacznie bardzo szybko zmieniać wtedy.
[01:23:07] - Jasne. Przepraszam. To może skończymy. Przepraszam, że troszeczkę przedłużyliśmy, panie Igorze. To tak na podsumowanie jeszcze, może tak: gdzie można pana książki kupić? Bo nie tylko „Instrukcje przebudzenia”, pan wydał w sumie prawie 60 książek, prawda?
[01:23:31] - Ponad 70.
[01:23:32] - Ponad 70 już teraz.
[01:23:35] - Problem jest z tym, że w tej chwili już mało. Ponieważ „Instrukcje przebudzenia”, kolejne tomy się sprzedają coraz lepiej, więc pomimo tego, że nakłady rosną, to ich w dalszym ciągu nie można, wielu tomów nie ma w ogóle po prostu. Niektóre w tej chwili jeszcze są dostępne, ale nie bardzo jestem w stanie coś poradzić, bo jest problem z tymi książkami.
[01:24:00] - Czyli na pana stronie można tego dokonać czy gdzieś na igorwitkowski.com?
[01:24:06] - Na mojej stronie jest taki bardzo ciekawy tom uzupełniający, który jest bezpłatny jako PDF do pobrania. To też polecam. Natomiast nie, to trzeba po prostu poszukać w jakiejś księgarni internetowej.
[01:24:17] - Aha, księgarnia, rozumiem. A z innych książek jakieś też można, są jeszcze aktualne czy raczej używane książki?
[01:24:24] - Są te, które zostały wydane parę miesięcy temu i o innych to w ogóle nie ma co marzyć. Niektóre zostaną wznowione na jesieni i tak dalej. Natomiast jest problem z dostaniem ich.
[01:24:36] - Aha, rozumiem. No dobrze, to musicie po prostu polować i pisać do pana Igora czy szukać na tych różnych portalach, księgarniach, prawda? Bo też w księgarniach można dostać. Polecam.
[01:24:50] - Niektóre jeszcze są, ale już niedługo nie będzie.
[01:24:52] - Sam mam 10 książek pana. Nie wszystkie do końca przeczytałem, ale większość tak. Także bardzo ciekawie się je czyta. Naprawdę muszę powiedzieć przenikliwe analizy i dużo ciekawych rzeczy, których się dowiedziałem po prostu, szczególnie ze strony nauki. Tych takich rzeczy ukrywanych przez naukę. Może inaczej. Po prostu niewrzucane w główny nurt, prawda? W jakichś popularnonaukowych czasopismach, tylko gdzieś ukrywane w jakichś takich naukowych czasopismach zupełnie.
[01:25:26] - Niektórym ludziom się wydawało, jak patrzyli na bardzo różne rzeczy, o których ja pisałem tak naprawdę w przeszłości, to się wydawało, że to są rzeczy jakieś takie kompletnie różne, zupełnie niezazębiające się ze sobą, natomiast one się zazębiają. Bo ja widzę ten proces przemian wielopłaszczyznowo. Widzę również te przełomy naukowo-techniczne, widzę klucz religijny do tych zmian. Tak naprawdę z dzisiejszej perspektywy, nie zdawałem sobie z tego sprawy 10 lat temu, ale jak dzisiaj na to patrzę, to wszystko łączy jeden klucz. To jest kwestia tego, co się właśnie szykuje teraz.
[01:26:03] - Oby się zmieniło, bo każdy widzi, czy przynajmniej każdy rozważny człowiek widzi, że ten świat po prostu stoi na głowie. Jest wszystko odwrotnie niż powinno być. Od medycyny po prawo, przez politykę, społeczeństwo, naukę. Wszystko jest po prostu nie tak, jak powinno być. Szkolnictwo. Cokolwiek nie wymienimy, to nie działa to dobrze. Policja, nawet straż pożarna. Już nie mówię, że strażacy podpalają, ale jest chyba też tak, że trzeba mieć ubezpieczenie, żeby straż przyjechała. Na przykład w Irlandii jest tak, że płaci się za straż pożarną.
[01:26:38] - Tak, to rzeczywiście brzmi trochę dziwnie.
[01:26:40] - Więc to różnie bywa. Dziękuję panu, panie Igorze, za wystąpienie. Myślę, że jak będzie chciał pan wystąpić jeszcze, rozszerzyć ten temat o bardziej szczegółowe kwestie i może troszeczkę więcej następnym razem odbierzemy słuchaczy telefonicznych. Będzie można przeprowadzić taką dyskusję.
[01:27:08] - Ja polecam panu książkę, którą panu wysłałem, bo tam znajdzie pan wiele ciekawych rzeczy, które można będzie potraktować jako punkt wyjścia do ewentualnych dalszych na przykład audycji, bo tam jest właśnie nakreślenie szerokiej perspektywy tego wszystkiego, co się dzieje.
[01:27:30] - Jasne. Na pewno, obiecuję, przeczytam. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
[01:27:40] - Ja również.
[01:27:41] - I wszystkiego dobrego życzę w ten weekend i ogólnie.
[01:27:45] - Wzajemnie.
[01:27:46] - Wytrwałej pracy przy pisaniu następnych książek życzę. Nie wiem, czy stu książek życzyć czy jeszcze więcej.
[01:27:52] - Nie wiem. Boję się powiedzieć.
[01:27:56] - Także wszystkiego dobrego, panie Igorze.
[01:27:59] - Wzajemnie dziękuję i pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[01:28:01] - Dziękuję. Dobranoc.
[01:28:02] - Dobranoc.
[01:28:05] - To mogę powiedzieć o newsach. Pierwszy news, przede wszystkim najważniejszy. Najważniejszy news. W ostatnim czasie potwierdzono spotkanie grupy Bilderberg. I teraz to nie jest dezinformacja. Znaczy jest po części dezinformacja, po części nie. Zawsze jest dezinformacja. Pamiętacie, wcześniej, chyba miesiąc czy dwa miesiące temu pojawiła się dezinformacja, że pojawiła się lista. Nie wiem, czy to przypadkiem jacyś Polacy niezorientowani za bardzo to wrzucili, czy kto zrobił dezinformację, po prostu przepisał listę z zeszłego roku. Nie ma tej listy uczestników, natomiast jest już lista, gdzie ma być.
I nie będzie to Kalifornia. Dlaczego nie będzie Kalifornia? Nigdy nie spotykali się na zachodnim wybrzeżu Bilderbergowie Stanów Zjednoczonych ani Kanady. Zawsze spotykali się na wschodnim wybrzeżu Kanady lub Stanów Zjednoczonych. Maksymalnie gdzieś chyba koło Chicago było, ale też bardziej w stronę Nowego Jorku. Waszyngton, Nowy Jork. Nie wiem, czy na Florydzie, też nie jestem pewny. Musiałbym sprawdzić, ale raczej wschodnie wybrzeże na pewno. I Europa Zachodnia. Nie pojadę tym razem, bo do Stanów nie jeżdżę, nie mam wizy.
Poza tym też pieniędzy bym nie zebrał, chociaż jakby było w Kanadzie, to bym pojechał, bo tam nie muszę wypełniać kwitków, że jestem terrorystą. I tu kolejny newsik, a właściwie sprostowanie przy okazji. Jak mówiłem, że nie będę wypełniał kwitków, że nie jestem terrorystą, bo ktoś zarzucił mi w komentarzach w Radiu Paranormalium. Znalazłem komentarz Mehran Keshe, napisał sam Mehran Keshe: „Z jednej strony dziwisz się, że przed przylotem do USA trzeba wypełniać formularze, czy dana osoba jest lub nie jest terrorystą, a z drugiej strony sam zadaje gościom pytanie, czy są trollami lub będą trollować na antenie, licząc na to, że troll przyzna się do bycia trollem. Oczywiście, że liczę, że się nie przyzna, ale od razu to słychać i wybija go z rytmu. To nie chodzi o to, że się przyzna, tylko wybija go z rytmu. Natomiast tutaj w przypadku USA nic nie wybija terrorysty, jak wpisze, że nie jest terrorystą, bo to nic nie zmienia. Natomiast tutaj wybija na antenie, że coś po prostu kiełbasi mu się albo odechce mu się trollować. Bo jak usłyszy, że jest trollem, to nie będzie chciał udowodnić, że miał rację. On wtedy mówi, że nie i potem zacznie trollować.
To po prostu wyjdzie, że jednak miałem rację, że opłacało się go zapytać. Widzicie, o co chodzi, tak? Różnice. Nie wiem, czy wszyscy to załapią, ale myślę, że to jest jasne. Także jeżeli ktoś jest chętny do pojechania Chantilly, Virginia, USA od 1 do 4 czerwca, to jest wschodnie wybrzeże. Niestronami nie wchodzi Bilderberg Meetings, ale podejrzewam, że to jest prawidłowe, a nie żadna Kalifornia, tak jak tam ktoś pisał. Dobrze, jest już słuchacz telefoniczny, to zanim do następnych newsów przejdę, to go odbiorę, bo tutaj będzie płacił i będzie wszystko na mnie. Witaj słuchaczu. Czy się słyszymy?
[01:31:22] - Witaj, czy słychać mnie?
[01:31:23] - Tak, bardzo dobrze słychać. Nie będę się pytał, czy nie będziesz trollował, żeby oczywiście tutaj
[01:31:30] - Nie, nie będę. Tylko chcę powiedzieć, że dalej słychać, jak czytasz newsy w radiu, więc coś się złego dzieje.
[01:31:38] - Nie rozumiem. Że słychać newsy, jak czytam?
[01:31:42] - Tak. Wydaje mi się, że coś się popsuło, bo ja słucham ciebie teraz na morszczuku i-
[01:31:47] - Nie, poczekaj. Poczekaj chwilkę. Ale przecież to jest jasne. Jest opóźnienie w internecie. Serwery potrzebują, jest opóźnienie w nadawaniu, bo nie porusza się prąd z prędkością światła to raz. Dwa serwery też nie mają wydajności prędkości światła. I wszystko spowalnia, wszystko musi się gdzieś przemielić, więc tam nawet do pół minuty może być opóźnienia. Z reguły chyba kilkanaście sekund. Więc polecam ci wyłączyć wszystko i słuchajmy się w telefonie. Znaczy ty w telefonie, ja w radiokomputerze, ja w komputerach.
[01:32:21] - Nie, absolutnie cię słyszę. Natomiast nie ma sensu zaczynać z Dianem-
[01:32:28] - Sam się rozłączył słuchacz? Zaczął trollować i sam się rozłączył. Czegoś takiego jeszcze po prostu nie widziałem w historii świata. Może się speszył i wyłączył się, jak zaczął trollować. Ciekawe. To jest po prostu coś zadziwiającego. Okej, możecie dzwonić. Telefon 32 728 18 45. teoriachaosu.com. Także polecam wam tutaj wybrać się jak najbardziej.
Jeżeli ktoś będzie chciał się tam wybrać na miejsce, dajcie mi znać, proszę. Będę trzymał kciuki. Połączę się z wami, jak będziecie na miejscu. Jeżeli dałoby radę się połączyć tam także super by było. Oczywiście nie gwarantuję wam, że wam nic nie zrobią, bo w Stanach Zjednoczonych to tam się nie patyczkują jak w Europie. Także może być ostro, powiedzmy. Dobra, jest jakiś jeszcze telefon na szybko?
[01:33:34] - Hello quad.
[01:33:36] - Dziękuję. To już od razu troll. Nie musiał się przedstawiać. Dziękuję, jest Potrzeba. Witaj Potrzebo.
[01:33:43] - Witam.
[01:33:44] - Tak, tutaj słychać, że nie trollujesz.
[01:33:48] - Tak, moment, bo sobie zamknąłem nie tą zakładkę. Dobra, już jestem. Szkoda, że mi się nie udało dodzwonić, bo tam wspomniałeś, że jeszcze jednego słuchacza może wcisnąć.
[01:33:57] - Tak, miałem odebrać, ale już wiesz, umawiałem się na trochę krócej z Igorem Witkowskim i po prostu przedłużyłem trochę. Myślałem, że od razu ktoś tam zadzwoni, bo tam w telefonie, ale nie było nic.
[01:34:09] - To znaczy nie, bo to też wiesz, jak jest gość, jeżeli słychać, że masz flow, to nie chce cię wybijać z rytmu, a że tak powiem, się rozkręciliście dość konkretnie. Natomiast tutaj dość konkretne pytanie miałem, ponieważ dokładnie to samo i dokładnie mniej więcej te same stwierdzenia, te same sformułowania można w dalszym ciągu wypatrzyć na YouTube na zlocie na dziewiątej Harmonii Kosmosu bodajże z roku 2012, kiedy Igor Witkowski skręcił w kierunku ezoteryki i new age'u i już wtedy mówił, że tutaj te zmiany niektóre będą miały kilka pokoleń. Wiele już się zaczęło, niektóre będą widoczne w ciągu kilku lat. I się okazuje, że mija sześć lat, a niestety mówi ciągle dokładnie to samo. Używa dokładnie tej samej retoryki.
[01:34:59] - Okej, ale widzisz, że coś się zmienia czy nie widzisz tego?
[01:35:03] - Ja widzę, że coś się zmienia.
[01:35:05] - I to totalnie o 180 stopni wszystko jest wywracane w tym momencie.
[01:35:08] - Nie o 180 stopni. A co? Ziemia stała się wklęsła? Nie wiem. Być może.
[01:35:15] - Nie o to chodzi, ale chodzi o przemiany społeczno-polityczne. W tej chwili zobacz, Unia Europejska. W 2012 roku nikt nie myślał o rozwaleniu się Unii Europejskiej. W tej chwili to widać wyraźnie, że w tej chwili zostało tylko parę lat jeszcze istnienia Unii Europejskiej. Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej w 2017 roku. W tej chwili mówi się o tym, że Irlandia ma się połączyć, bo po prostu nie wiadomo, co się będzie działo. Zaczynają się, za przeproszeniem, ruchawki w Irlandii Północnej i zaczyna być gorąco. Strzelaniny różne i tak dalej. Zaczynają być ruchawki w różnych państwach. Wiesz, w mediach może o tym się nie mówi, ale w internecie możesz to poczytać i zobaczyć.
W Hiszpanii, w Portugalii co się dzieje, prawda? Młodzi ludzie już wiesz, są na skraju wytrzymałości.
[01:36:10] - W Hiszpanii i Portugalii to się jak lali po mordach od lat 80. Tak jest do dnia dzisiejszego. I przypisywanie tutaj, że coś się nagle zaczęło dziwnego dziać jest-
[01:36:20] - Ale we Francji jest ostrzej niż było.
[01:36:22] - Jest potężnym nadużyciem. We Francji robi się ostrzej, podobnie robi się w Irlandii. Natomiast Irlandia też ma swoją historię, ma swoje IRA, miała swój gorący czas, po czym nastał czas właśnie takiego ostudzenia, po czym znowu nastaje czas wkurwienia. I to jest takie, wiesz, że społeczeństwo nigdy ci nie osiądzie po prostu na laurach, nie siądzie na dupy i nie przestanie nic absolutnie robić. Stwierdzi, że teraz jest mu dobrze, tylko zawsze będzie to szło troszkę w jedną stronę, troszkę w drugą stronę. Taka fala jak na języku polskim rysowaliśmy taką sinusoidę jeżeli chodzi o epoki. Przychodził renesans, ciemne wieki, oświecenie i tak dalej. I to zawsze się będzie wzajemnie nakładać. Zmiany są. Zmiany są ani bardziej, ani mniej gwałtowne niż w 2012 roku.
Możemy też stwierdzić, że bardzo dużo się zmieniło, nie wiem, w roku 2001 atakiem na World Trade Center i później właśnie rozpoczętą wojną z tak zwanym terrorem, co moim zdaniem akurat milenium zmieniło nieporównywalnie więcej niż to, co się zmieniło od roku 2012 do 2017. A nawet jeżeli, to tutaj bardzo konkretnie może też się tak zdarzyć.
[01:37:36] - Czyli rozszczepienie.
[01:37:38] - Można by było zacząć próbować mówić, że słuchajcie, ja wtedy, jak zaczynałem o tym mówić w 2012 roku, mówiłem, że to się zmieni. I zobaczcie, zmieniło się to, to, tamto, siamto. Tutaj mamy do czynienia z dokładnie tą samą retoryką i mamy z kolejną książką, gdzie mamy opisane, że coś się zmieni, coś już niedługo, co jest typowym niestety new age'owym bełkotem, powtarzalnym i łatwym do napisania przez absolutnie każdego i z dzisiejszej audycji.
[01:38:06] - Nie jest łatwym, bo musiałbyś przeczytać książkę, żeby wiedzieć.
[01:38:09] - No właśnie, musiałbym przeczytać, musiałbym kupić książkę, a nie usłyszałem absolutnie nic więcej niż to, co mógłbym znaleźć w ciągu godziny patrząc na nagrania na YouTube z roku 2012, co dzisiaj swoją drogą zrobiłem, tak?
[01:38:23] - Raczej niekoniecznie, bo na przykład tych obrazów nie wiem, czy to wszystko znajdziesz w jakości takiej w internecie. Być może tak, być może nie. Nie wiem. Nie sprawdzałem tego w internecie, po prostu mam książki pana Igora, więc sobie mogę to sprawdzić. Ale wielu rzeczy nie znajdziesz, o których ja na przykład też w audycji mówiłem. Wykorzystywałem te rzeczy, które w internecie możesz znaleźć, tylko musisz wiedzieć, co szukać. Jeżeli nie wiesz, czego szukać, to tego w życiu nie znajdziesz. Więc o to chodzi, że w książkach pana Igora możesz znaleźć takie informacje, których bez tego nie znajdziesz. Bo to nie jest internet lat 90. czy 80., gdzie możesz sobie wartościowe rzeczy łatwo znaleźć, bo ich było mało do wyszukania i raczej były same wartościowe.
Natomiast w tej chwili to jest taki śmietnik dookoła, że naprawdę na Google w tej chwili znaleźć wartościowe rzeczy to jest niewykonalne. Trzeba zupełnie z innych przeglądarek korzystać.
[01:39:22] - Akurat jako osoba, która z internetem ma do czynienia od dawna, nie mam żadnego problemu ze znalezieniem sensownych rzeczy w internecie. Nawet jeżeli one tam zostały usunięte 20 lat temu, to cały czas jest dostępne w WayBack Machine. To jest kwestia tylko i wyłącznie nauczenia się, w jaki sposób działa.
[01:39:39] - Ale tam nie wszystko jest. PDF-y też tam masz?
[01:39:43] - Nie ma wszystkiego, ale zasadniczo, jeżeli informacja była w internecie, ja do niej dojdę i do różnych informacji naprawdę dziwnych dochodziłem. To, co mi się bardzo nie podoba, to jest właśnie takie szczucie, po raz kolejny szczucie. „Słuchajcie, kupcie moją książkę”, gdzie na przykład w porównaniu do ciebie, bo tutaj na czacie Nocnego Radia w ogóle jeden z słuchaczy zaproponował: „Słuchaj Claude, może ty byś w takim razie napisał książkę?” I tak się zastanowiłem, że przez te siedem lat praktycznie tworzenia Teorii Chaosu dałeś więcej wartościowego kontentu i dałeś go praktycznie wszystkim za free. Nie powiedziałeś, nie zacząłeś szczuć: „Słuchajcie, tutaj będzie taki bajer, ale jeżeli chcecie zobaczyć zdjęcia, to kupcie moją książkę. Ona co prawda kosztuje” — bo te książki są taniutkie, one tam są po 17, 19 złotych, ale ich jest 70. I ty nie szczujesz ludzi.
[01:40:33] - Ale poczekaj chwilę. Nie da się ich kupić. Nie możesz ich kupić, więc tu nie ma problemu. To jest po prostu taka sprawa, że jeżeli ktoś chce, to używaną gdzieś musi poszukać, bo po prostu ich nie ma. A jest do ściągnięcia PDF za darmo na stronie. Można sobie ten podstawowy.
[01:40:50] - Czytałem go również dzisiaj i on po raz kolejny nic nie wnosi. Opowiada o tym, że coś się niedługo będzie dziać. „Słuchajcie, ale dajcie to nauczycielom”, bo tu pokazał pewną metodę analizowania faktów, która też jest troszkę przedstawiona jako odpowiedź na wszystko, co jest tylko możliwe. Zresztą, kurde, jeżeli człowiek napisał 70 książek i te książki nie są dzisiaj dostępne, a byłoby zapotrzebowanie, to dlaczego nie zrobi reedycji? Dlaczego ich nie wyda ponownie, a pisze kolejną książkę, w której będzie powtarzał prawdopodobnie to samo? Także tutaj jestem, że tak powiem, mocno zażenowany, bo w ogóle zacząłem się wkurzać dopiero w momencie, kiedy usłyszałem, że internet to nie jest wynalazek, że jedynymi wynalazkami XX wieku jest laser oraz tranzystor. Rozumiem, że radio, rakieta, samolot, lodówka, reaktor atomowy, płyta kompaktowa.
[01:41:42] - Chwila, rakieta była w pierwszej połowie XX wieku. Rakieta, lodówka była także. Lodówka była chyba koniec nawet XIX wieku.
[01:41:52] - To był XX wiek. Firma General Electric.
[01:41:56] - Zaraz, zaraz, ale projekt lodówki był wcześniej. To, że zbudowano może pierwszy model, to wiesz. Poza tym tranzystor też był już w pierwszej połowie XX wieku. Przed wojną nawet były projekty tranzystora, natomiast nie zbudowano tranzystora. A jeszcze co było? Laser. No laser to tak. W 1947.
[01:42:20] - Tranzystor i laser to są jedyne takie odkrycia. Reaktor atomowy, płyta kompaktowa, sztuczny satelita no to można między bajki włożyć, a nawet takiego Łągiewki, nad którym się zachwycacie i którego nawet wymieniliście później, jako że jednak coś takiego zrobił. I sam fakt, bo to było naprawdę zjawiskowe, że zapomniałeś, jak się nazywa ta międzynarodowa federacja, stowarzyszenie wynalazców. Sam fakt, że o tym zapomniałeś, czy tylko i wyłącznie o tym, jak bardzo niszowa, jak bardzo nieporównywalna w stosunku do takiego Nobla, którego absolutnie każdy będzie znał, czy nawet nie wiem, IG Nobla, czy coś takiego.
[01:43:03] - On nie może Nobla dostać. Nie jest naukowcem.
[01:43:08] - Ja nie twierdzę, że-
[01:43:10] - Nie był.
[01:43:11] - A czemu? Dobra.
[01:43:15] - Czy znasz kogoś bez tytułu naukowego, kto dostał Nobla?
[01:43:19] - Nie wiem. Nie znam na pamięć listy noblistów.
[01:43:22] - Właśnie trzeba sprawdzić. Wydaje mi się, że nie bardzo.
[01:43:24] - Natomiast zrobienie tytułu naukowego też nie jest szczególnie dużym problemem. Także tutaj być może kończąc, troszkę słabo, że tak powiem, jakąś taką wręcz niechęć, że człowiek przyszedł opowiedzieć coś, co już słyszałem kilka lat temu i sobie robi z Teorii Chaosu kiosk prywatny.
[01:43:49] - No dobrze, to wiem, że twoje wiesz. No trudno, nie dogodził ci, ale myślę, że wielu ludziom dogodził, bo na przykład ja bardzo dużo wynoszę z tego, co mówi Igor Witkowski, bo są naprawdę bardzo ciekawe rzeczy, których nie usłyszysz. Ma on sam dostęp do wiedzy wewnętrznej, do whistleblowerów, czy z Watykanu, czy z różnych innych miejsc. Chociażby jako o Hitlerze wiedza. Polecam ci audycję, jak chciałbyś taką bardziej konkretną i wiesz, że nie wodo-mańską, to o Hitlerze, jak uciekł do Argentyny.
[01:44:28] - Tak. I takiego Igora się jeszcze fajnie słuchało. Natomiast w dniu dzisiejszym, jak słyszę z takim lekkim mlaśnięciem: „Ja to wiem ze swoich źródeł i o tych źródłach się dowiecie w książce”. Jeżeli ja miałbym naprawdę konkretne źródła, to spokojnie mogę zagrać w otwarte karty, nawet je anonimowo ujawnić czy pobawić się w Snowdena, rzucić: „Słuchajcie, tutaj mam papiery. Zweryfikujcie. To jest prawda”. Nie boję się tego. Nie chcę 17 złotych za moją książkę. Siedemdziesiątą. To o niczym nie świadczy.
Sam, Claude, przez te siedem lat zrobiłeś sto razy robotę.
[01:45:04] - Ale słuchaj, musisz się z czegoś utrzymywać.
[01:45:06] - Do usłyszenia. Dziękuję.
[01:45:07] - Dzięki, Potrzeba.
[01:45:08] - Dobra. Dziękuję na dzisiaj. Do usyszenia. Trzymajcie się.
[01:45:14] - Trzeba się z czegoś utrzymywać. To jest normalne. Trzeba gdzieś pojechać, żeby sprawdzić te archiwa. Tu pojechać, tam pojechać. Wszystko kosztuje. Dokładać do interesu? Tak się nie da. Okej, mam kolejne newsy. Dobra, to wrzucę. Tutaj palacz dzwoni.
Rakowy. Witaj, Rakowy.
[01:45:53] - Witam, Claude.
[01:45:54] - Witaj. Dobra. Mam nadzieję, że nie będziesz trollował.
[01:46:00] - Chyba nigdy nie trollowałem. Czekaj, wyłączę radio, bo się w ogóle nie słyszę.
[01:46:05] - To już chyba też jest trollowanie. Wiesz, jak jesteś emerytem 60-letnim, to ja mogę ci wybaczyć. Ale jeżeli jesteś człowiekiem obeznanym z internetem, z elektroniką, to powinieneś wiedzieć, że jak dzwonisz ze Skype'a, to trzeba wyciszać radio i trzeba tylko słuchać się w Skype.
[01:46:24] - Ja do ciebie dzwoniłem z siedem razy, więc kontynuowałem słuchanie audycji. Potrzeba właśnie mówił o tych źródłach.
[01:46:37] - Czekaj, co tam pukasz? Coś tam pukasz.
[01:46:43] - Wiatrak mam włączony. Strasznie gorąco jest. Okej.
[01:46:46] - Nie, to nie wiatrak. Ktoś tam puka. Ale dobra. Mów, proszę.
[01:46:50] - Szklanka mi spadła. On tam swoje zna źródła i nie interesął się. Myślę, że to jest w ogóle niewiarygodny człowiek z tego powodu. W ogóle się zdziwiłem, że się pierwszy raz zgodził z Potrzebą. Ostatnio powiedziałeś teraz, że trzeba jakoś zarabiać na siebie. Ale słuchaj, ty prowadzisz audycję za darmo i masz swoją pracę i robisz to po godzinach.
[01:47:19] - Tak, ale nikt by mi za to tyle nie zapłacił, żebym się z tego utrzymał. Więc wiesz, to po prostu jest tak, a nie inaczej. Taka sytuacja, prawda?
[01:47:27] - To zrób sobie donate albo coś takiego.
[01:47:31] - Ale stary, ja samych kosztów mam 1000 euro miesięcznie. Kosztów mam miesięcznie. To jak chcesz, żebym cokolwiek zrobił? Już nie mówiąc, żeby gdzieś pojechać, coś zrobić, to musi być ponad to. Nie da się tak.
[01:47:50] - Właśnie mówił gość ciągle o Kościele, o tych wszystkich proroctwach kościelnych. Dziwiło mnie, czemu on nie wspominał o Jehowach. Chciałem właśnie zapytać wtedy, ale słuchacz zadzwonił, którego tam zrzuciłeś potem.
[01:48:06] - A Jehowi to nie są protestanci?
[01:48:10] - Nie, to jest odrębny zbór. Oni się nazywają Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy.
[01:48:15] - To protestanci chrześcijańscy.
[01:48:19] - Można powiedzieć, że to protestantów, ale oni się do takich protestantów nie liczą.
[01:48:25] - Aha, wiem, bo oni już tam w coś nie wierzą, ale generalnie chyba bazują na Biblii, chrześcijaństwie, więc są chrześcijanami. Jeżeli bazujesz na Biblii, to jesteś chrześcijaninem. Tak samo, jak uważam, mormoni chyba też na Biblii bazują, tak że też w jakimś tam stopniu są chrześcijanami. Akurat z mormonami do końca nie wiem. Ale umówmy się, jak mamy tych Ralian czy mamy tą sektę teraz scjentologów, to wiadomo, to nie są chrześcijanie, to są zupełnie inne już religie. Scjentologowie czy Ralianie.
[01:48:58] - Nie wiem, czy wiesz, ale oni kilkakrotnie przepowiadali koniec świata. I podejście pierwsze było na przykład, że 6000 lat od naszego świata, bo to w Biblii wyczytali. Ale drugie podejście już było takie, że oni jakiś szyfr zakodowany w Piramidzie Chaopsa znaleźli i to nie pasuje jakoś do Biblii.
[01:49:27] - Nie wiem. Dobra, wszystko jedno. Wszystko jedno. Ale jak oni to interpretują? Nie wiem. Oni są dosyć zacofani mocno. Z tego, co wiem, to oni nawet dwudziestowiecznej nauki nie akceptują. Oni nie akceptują kwarków, nie akceptują atomu budowy. Nawet chyba oni fizykę wyznają z końca XVIII wieku. Mówimy o Świadkach Jehowy.
[01:49:56] - Tak, o Świadkach Jehowy. Mnie kiedyś zaczepili pod Rastem, jak bułki kupowałem, to mnie zaczęli ulotkami szczuć, że koniec świata, że lepiej się nawrócić, bo 2 miliardy osób zginie i 40 000 osób pójdzie do nieba.
[01:50:16] - Proszę. Nie wiem, jak to zinterpretować. Straszyli? A może mówili prawdę?
[01:50:26] - Widzisz, właśnie chciałem zapytać tego twojego gościa, bo bazował tylko na kościelnych różnych przepowiedniach, a na przykład nie uwzględniał pism Świadków Jehowy.
[01:50:39] - Tego pewnie nie, ale w książce jest dużo więcej opisanych. Jeszcze Plejadianie. Chad Eligi też.
[01:50:47] - Widzisz, w książce. Potrzeba tutaj też mówił, że można spłycić to tak, że ja mam prawdę ukrytą, ale kupujcie moje książki. Książkę moją to kup, bo tam jest wszystko. Nie powiem ci nic za darmo, bo tak. Samo Jurek Zięba na swojej fanpage zawsze mówi, że opisał to w drugiej części ukrytych terapii.
[01:51:13] - Tak. Jeżeli opisał, to po co to wszystko od nowa tłumaczyć? Wszystko potem.
[01:51:18] - Babka była, pamiętam na Facebooku była bardzo zdesperowana.
[01:51:23] - Słuchaj, jeżeli szkoda ci wydać 20, 30 złotych, to przykro mi bardzo, ale jeżeli ktoś wykonał jakąś pracę, a ty nie chcesz mu zapłacić 5 złotych, a dzięki temu możesz polepszyć zdrowie i tak dalej, to jest świństwo. Powiem ci tak, ja też byłem na spotkaniach różnych. Byłem na spotkaniu z Grzegorzem Braunem. Było za darmo spotkanie. Za darmo, fajnie. On tam długo opowiadał. Kupiłem książkę. Ale oprócz tego, że kupiłem książkę, była taka taca, która krążyła. Wrzuciłem skromnie chyba piątaka czy dziesiątaka. Euro oczywiście, z pięć euro chyba, ale dużo ludzi nie wrzucało w ogóle.
Nie poczuwało się. Ja uważam, że lepiej nawet było 50 centów wrzucić czy tam 30 centów, może nawet 10 centów. Chociaż to jest żenujące, bo w Irlandii pięć euro to są grosze. To tak jak dla Polaka pięć złotych. To dla Irlandii pięć euro, a nawet chyba mniej. To tak jak trzy złote dla Polaka to pięć euro tutaj w Irlandii, bo 10 euro na godzinę się zarabia. To w Polsce 10 złotych na godzinę. Coś takiego.
[01:52:29] - Koło tego.
[01:52:31] - W Irlandii dużo ludzi po prostu nie wrzucało, ale sporo wrzucało. Tam pięćdziesiątki nie widziałem, żeby ktoś wrzucił pięćdziesiątkę do tej tacy, ale wrzucali ludzie, bo nie dlatego, że ktoś zmuszał ich, żeby to zrobić, ale jednak jeżeli ktoś coś przygotowuje i tak dalej, to wypada po prostu. Wypada nawet, że coś nam ktoś oferuje za darmo, to wypada coś wrzucić, prawda? Ale jest fajnie, że nie zmusza cię, że biletowana impreza, że musisz zapłacić najpierw, bo ktoś może mieć faktycznie sytuację, że nie ma pieniędzy, jest bezdomnym czy coś. Ale umówmy się, większość ludzi, żeby dotrzeć tam, ja akurat tam byłem samochodem, też musiałem wydać pieniądze, ale nawet jak ktoś by autobusem chciał dotrzeć, to musiałby z sześć euro wydać na w tą i z powrotem na bilet autobusowy. Żeby dotrzeć tam musiał sześć euro wydać, a nie wrzucił już tam nawet piątaka czy czegoś tym ludziom. Tak samo tutaj, że wszyscy chcą wszystko za darmo i nic od siebie nie dawać. To jest właśnie objaw tego chorego świata, który się zmieni. Ja wierzę w to, że to się zmieni, że po prostu nastąpi zmiana pewna myślenia, że jednak to jest zasada bardzo taka atawistyczna wręcz. Może nie atawistyczna to przesadziłem, bo to może nie jest taka wczesnoludzka.
Nie atawistyczna w sensie zwierzęca, w genach gdzieś mamy wkodowaną, tylko taka zasada sprzed 100 000, 50 000 lat temu, czyli zasada wzajemności. I to jest w każdej kulturze i wszędzie. I te kultury, które tej zasady nie zrobiły, one nie przetrwały, tej zasady nie miały. Także wszystkie kultury, które przetrwały, tą zasadę mają. Ale w tej chwili znowu świat stoi, że zasada wzajemności jest czymś dziwnym, że jeżeli ktoś nam pomoże, to dlaczego my mamy komukolwiek pomagać? My po prostu mamy tylko brać. Tylko brać, brać pieniążki. Tak jak politycy też tylko brać. A jak ktoś chce zrobić, a nie, to już nie kolego, to nie. To znowu płacz.
[01:54:38] - Wiesz co? Bo jak mówisz tak, to wynika z tego, że to ludzie są zwykłymi skurwysynami, a nie ktoś rządzi z góry tym całym bajzlem.
[01:54:47] - Dlaczego? Jeżeli tak ludzie płacą mu pieniądze, a on mówi w zamian dziękuję. No i co? Dalej płać, a ja tutaj nic nie będę robił, bo mi się należy.
[01:55:01] - Ale wiesz co, bo to też do tego się sprowadza, bo co jest istotą w ogóle współczesnego niewolnictwa? Czyli po prostu brak gotówki. Wstyd za tą gotówkę.
[01:55:14] - Ale co to zmieni? To nic nie zmienia. Jak ludzie będą mieli więcej gotówki, czy rozumiesz problem inflacji? Jeżeli każdy będzie milionerem, każdemu dasz milion, to wiesz, co się stanie?
[01:55:28] - Wiem.
[01:55:29] - Co się stanie? Jak każdy dostanie milion, będzie każdy milionerem. Tak? Tak, będzie każdy milionerem.
[01:55:35] - Chleb po milion złotych, jak on by chciał.
[01:55:38] - Nie wiem, czy po milion złotych, ale na pewno będzie inflacja i ten chleb. Zrobi się po prostu chaos. Totalny chaos będzie, to po pierwsze. Po drugie właśnie będzie tak, że będziesz musiał w restauracji, tak jak kiedyś w Niemczech przy hiperinflacji było, że będziesz musiał zapłacić za obiad, zanim go zjesz, bo cena się zmieni w trakcie jedzenia obiadu. Także będzie totalny chaos.
[01:56:03] - Taczku pieniądze dawać.
[01:56:06] - Od drukowania pieniędzy dobrobyt nie rośnie. To muszą sobie ludzie uzmysłowić, że nie ilość pieniędzy jest problemem, tylko to, że my nie wytwarzamy. Po prostu nie ma rozwoju. Ja na przykład kupiłem sobie sprzęty w tej chwili, gramofon oraz stare sprzęty z lat 80., a wzmacniacz jest z lat 70. Jest taka jakość i one działają do dzisiaj. One działają. 40-letnie sprzęty, które działają. A kupisz sobie w sklepie nowy sprzęt, nowy wzmacniacz, nowy jakiś tam gramofon i gramofon jest w pełni automatyczny. To jest po prostu cud Technicsa z lat 80., że wkładasz płytę i sobie wybierasz utwór, który ma ci grać na płycie, bo ma laser, który odczytuje utwory z płyty analogowej. Wkładasz płytę, niemalże jak CD jest.
Trochę dłużej trzeba czekać, zanim utwór znajdzie.
[01:56:55] - Z tą Jokaścią to ci przyznam rację, bo na przykład w mojej piwnicy, jak chcę podłożyć w piecu, to to światełko jest takie trochę liche, ale ta żarówka pamięta jeszcze Związek Sowiecki.
[01:57:12] - Nie może być.
[01:57:13] - Ale ona działa.
[01:57:14] - Żarówka?
[01:57:15] - No ale wiesz, no...
[01:57:18] - Lodówka czy żarówka? Bo źle usłyszałem.
[01:57:22] - Żarówka.
[01:57:23] - Żarówka. No proszę.
[01:57:24] - Lodówka to nie. Właśnie to chciałem ci powiedzieć, że pieniądz jest kajdanami, które zniewalą ludzi. Ale ludzie chcą pieniądze, żeby powiedzieć prawdę tym ludziom, od których biorą pieniądze o tym, że są zniewoleni przez pieniądze. I to się zamyka.
[01:57:48] - No ale zniewoleni faktycznie, bo pieniądz jest zniewolony, nie ma wolnego pieniądza. Dlaczego ludzie nie mogą swojego pieniądza wyprodukować? Są bitcoiny niby, tak? Ale takiego prawdziwego.
[01:57:58] - Ale kto ci tą walutę w ogóle uzna, jak ona jest bez pokrycia?
[01:58:04] - A tą wszyscy uznają, a też jest bez pokrycia. I jest bardzo inflacyjna jeszcze. No ale jakie ma pokrycie? W czym? Żadnym, w niczym.
[01:58:14] - Ale to też jest w złocie na przykład.
[01:58:17] - Która waluta ma pokrycie w złocie? Nie ma takiej.
[01:58:21] - No przecież każda.
[01:58:22] - Nie, nie ma żadnej. W latach 70. cofnięto całkowite pokrycie.
[01:58:28] - Ale to też napędza tak, że na przykład jak Stany mają najlepszą gospodarkę świata, to może Chiny ich przegonią. No to słuchaj, liczy się dolar, więc musisz pozyskiwać dolary, nie? No to masz taką jakby ma-
[01:58:42] - A potem Stany mówią: „Dobra, przechodzimy na amero i możesz się podeprzeć dolarami i tyle. Dziękuję, do widzenia”.
[01:58:48] - No to kupujesz amero.
[01:58:50] - No ale te dolary, które miałeś, to stracisz.
[01:58:53] - Niestety, ale...
[01:58:56] - No wiesz, to jest ryzyko. Poza tym jest inflacja duża, więc te dolary, które masz, za 10 lat będą warte połowę tego, co masz. 8% rocznie masz inflacji, to wiesz, nie ma nic takiego łatwego, jak się wydaje. Okej, dobra. Dzięki ci.
[01:59:19] - Dobra, bo jakiś jeszcze błotnik Jan zadzwoni i mnie zdejmie. No dobra, cześć.
[01:59:24] - Dziękuję za lekki trolling. Właśnie mam tu wpisane, bo ja wszystkich tu wpisuję, słuchaczy. Jest lekkie trollowanie. Lekkie trollowanie Rakowego. Także tutaj jest Jan D. dzwoni, no to to jest duże trollowanie. I to zaraz się musimy przygotować. Spore trollowanie będzie. No to zobaczymy. Zaryzykujemy.
Witaj słuchaczu. Dziękuję, do widzenia. Nawet sam się wyłączył tym razem, tak samo.
[01:59:57] - Czekaj, tylko radio wyciszę.
[02:00:00] - Witaj słuchaczu. Widzę, że tutaj masz Asada na tym, jeśli dobrze widzę.
[02:00:06] - Z taką fajną pałką bejsbolową, nie?
[02:00:08] - Asada z pałką bejsbolową to będzie chyba trolling srogi. Oj będzie srogi.
[02:00:14] - Nie no, po prostu mnie interesuje ten temat. Wiesz, ta Syria, ostatnio nawet dużo o tym mówiłeś przy okazji tego rozmawiania o Magdalenie Żuk. To wiesz, tak mnie spontanicznie wzięło.
[02:00:25] - A wiesz, że mam newsa o Magdalenie Żuk?
[02:00:28] - No powiedz, co tam masz ciekawego?
[02:00:30] - Taki hardcore, że po prostu ja myślałem, że to żart jest, że znowu jakieś żarty, ludzie głupoty wypisują. Ale okazało się, że Magdalena Żuk miała być tarczą. Nie wiem, czy dotarłeś do tego, że miała być tarczą.
[02:00:46] - Tarcza jaką? Żywą tarczą czy jaką?
[02:00:48] - No żywą. Żywa tarcza. Po to jest tarcza, żeby była żywą tarczą. Tak jak Hitler miał cztery chyba albo pięć żywych tarcz. Hitler miał pięciu chyba sobowtórów czy czterech i też zamordowano ich w tym bunkrze. W bunkrze jeszcze, tam już koniec był i jeszcze tam sobowtórów miał w tym bunkrze. Po prostu odjazd jakiś totalny. I tutaj co się okazuje? Tylko nie spadnijcie z krzeseł, bo nie wiem, czy po raz pierwszy usłyszycie to, bo żadne media o tym nie mówią, ale to jest fakt. Szefowa salonu, w którym pracowała Magdalena Żuk, wiecie, jak się nazywa?
[02:01:25] - No jak? Nie wiem.
[02:01:26] - Magdalena Żuk.
[02:01:28] - Ło! Jak? Czekaj.
[02:01:30] - Magdalena Żuk. Magdalena Żuk była szefową Magdaleny Żuk.
[02:01:37] - Tak, ale jak ona miała być tą tarczą? Bo ja teraz to się zagubiłem normalnie.
[02:01:41] - Okazuje się, że szefowa Magdaleny Żuk, czyli ta właścicielka tego lokalu, dostała koncesję na wydobywanie... zaraz wam powiem. Wydobywanie węgla czy łupków? Nie. Zaraz wam powiem czego. Wydobywanie kruszywa naturalnego ze złoża Jeziory w miejscowości Jeziory, gmina Świebodzin. Nie wiem, czy akurat kosmetyczka, bo jej właśnie szefowa była kosmetyczką, ma coś wspólnego z wydobywaniem kruszywa naturalnego, ale może. Być może. Ja tu tak hipoteza jest.
[02:02:20] - Czekaj, czekaj. Co ty, że oni tą Magdaleną Żuk te złoża wydobywali?
[02:02:24] - Nie, nie. Magdalena Żuk, szefowa Magdaleny Żuk, po prostu miała koncesję. Być może była w jakimś układzie mafijnym. Trudno mi powiedzieć. Ja to tylko hipotetycznie robię. I koncesję tą otrzymała w 2010 roku, ale wiedziała, że To jest jakaś większa grupa. Ona była jakby słupem do dużej akcji. Magdalena Żuk, szefowa. Ale wiedziała, że chcą się do niej dobrać, bo ona ma tę koncesję, która jest bardzo dużo warta. Nie wiadomo skąd miała pieniądze na to.
Umówmy się, poszedłbyś, koncesję dostał, to by cię wyśmiano. „Coż pan jest z ulicy? Niech pan nie żartuje, niech pan stąd idzie, bo zaraz wezwę policję" — urzędnik powiedziałby, jakbyś poszedł starać się o koncesję.
[02:03:16] - Jest możliwe.
[02:03:17] - Tak? Jest możliwe, że zdobyłbyś koncesję?
[02:03:20] - Mówię, że jest możliwe, żeby powiedział, że policję zawoła.
[02:03:24] - A ona zdobyła, widzisz, w 2010 roku. I o to chodzi, że jeżeli zrobisz zamieszanie, że zrobisz dwie Magdaleny Żuk, to tak naprawdę ktoś nie będzie wiedział, o którą Magdalenę Żuk chodzi. Jeżeli będzie chciał na przykład wykonać wyrok śmierci czy coś. I być może killerzy w Egipcie wykonali to zabójstwo, bo pomylili Magdy Żuk.
[02:03:52] - W sumie takie rzeczy się zdarzały naprawdę często, bo przecież przy zamachach na Castro też tak było. Nie wiem, czy o tym czytałeś. Czytałeś o zamachach na Castro? Orientujesz się w tym temacie, co tam CIA wyprawiało?
[02:04:03] - Tak. Znany temat.
[02:04:05] - Tam też raz podróbkę Castro zabili i była niezła fiksacja wtedy i prawie CIA wszystko chcieli zabić.
[02:04:11] - Tak. To nie jest oczywiście śmieszne, bo Magdalena Żuk zmarła i też nie wiemy, czy na pewno o to chodziło. Ale po prostu jak ja to czytałem, myślałem, że to żart. Sprawdziłem, że faktycznie pracowała w tym salonie Magdaleny Żuk Magdalena Żuk i ja uważam, że to nie taki przypadek. Jest jedna blondynka i druga blondynka, jedna podobna do drugiej. Powiedzmy, blondynki, tak?
[02:04:36] - Ale chwila, one były rodziną jakoś spokrewnione?
[02:04:39] - Nie, nie były. Tylko to samo nazwisko. Ona pochodziła z jakiegoś innego, też była kosmetyczką, ale gdzieś indziej zupełnie. I ona ją ściągnęła do swojego salonu. Ta Magdalena Żuk, szefowa, ściągnęła tamtą Magdalenę Żuk do swojego salonu do Wrocławia.
[02:04:55] - A masz może gdzieś jakieś zdjęcie tej drugiej Magdaleny?
[02:04:58] - Jest. Wejdź sobie na Facebooka i wpisz, zaraz ci powiem, co wpisać najlepiej.
[02:05:03] - Już czekaj, biorę tutaj klawiaturkę i wpisuję.
[02:05:06] - Nie, na Instagram. Jak się ta firma nazywa? Zaraz ci powiem, jak się nazywa.
[02:05:13] - Czekam.
[02:05:15] - Madlen Studio.
[02:05:17] - Madlen, tak?
[02:05:19] - Wezmę tu.
[02:05:22] - Może mi prześlij na Skype'ie.
[02:05:24] - Nie, tu wezmę. Jesteś na czacie?
[02:05:26] - Tak, jestem.
[02:05:28] - Tak, to się tak nazywa to studio, a zaraz stronę znajdę może.
[02:05:34] - A ja już mam, już tam sobie w Google wpisałem, już wchodzę i już patrzę.
[02:05:39] - Gdzieś miałem jeszcze tą stronę, ale nic, ja się zajmę tą sprawą szerzej, bo teraz tylko tak mniej więcej. Może ktoś sobie też-
[02:05:48] - To jest bardzo aktualny temat, to by się w sumie na temat tej audycji przydał, bo to dawnej śmierci ta sprawa straszna, bo właśnie tu widzę jej zdjęcie. Faktycznie, taka sama kropla w kroplę.
[02:05:59] - Nie, nie taka sama jest, nie przesadzaj.
[02:06:01] - Ale prawie taka sama. Ale na tym zdjęciu, tym czarno-białym, co tu macie, to ona jest czy nie?
[02:06:05] - Nie, na czarno-białym to ona. Tamta szefowa na innych jest.
[02:06:09] - Czekaj, to widzę szefową. Nie, ale faktycznie podobna, jakby ją tam trochę przerobiły.
[02:06:13] - Ale zrobiły się z tego niezłe jazzy po prostu. I zauważ, że jeżeli to jest mafia większa, która bazuje na przejęciu polskich kopalń, to to są już setki milionów. Setki? To są już miliardy. Czyli to chodzi o spisek, który jest warty miliardy złotych i dlatego wycisza się tą sprawę. Zrobiło się z tamtej wariatkę, z Magdaleny Żuk, tej, która zmarła w Egipcie, zrobiono wariatkę. Handel kobietami, a być może to jest po prostu jeszcze coś większego, czyli afera tutaj, nie wiem, ta kopalniana, powiedzmy. Tak naprawdę nie wiemy, co tam się wydarzyło i tak dalej, ale to jest zadziwiające po prostu.
[02:07:00] - To właśnie tu masz rację. W ogóle pamiętam, jeszcze tydzień temu mówiłeś o tym. Czekaj, dobrze, ale jakoś ktoś, ale to w takie rzeczy jeszcze powinni być jacyś politycy uwikłani, bo wszystkie takie rzeczy, to wiesz, przez ich łapy przechodzą na pewno. Kurde, nie wiem, czy z PiS-u może, bo teraz PiS do władzy doszedł, to wiesz, mogą tam nie wiadomo co kręcić. Teraz słyszysz mnie?
[02:07:21] - Tak, słyszę. Że co? Że tutaj jakieś przekazy? Nie przekazy, tylko że kontrola? Nie łapię.
[02:07:29] - Nie kontrola, tylko że ta Magdalena Żuk ma kontakty po prostu z politykami, bo wszystkie te koncesje to jest ustalane wydawanie przez polityków, którzy aktualnie rządzą państwem. Więc za tym wszystkim to nie wiadomo, kto może stać.
[02:07:44] - Tak, ona jest słupem, która czeka na rozgrywki i jest jakby przyczajona. Tak samo jak słupem był w Amber Gold, był ten pan Stefański, Welplich. Przecież też to był słup, który siedzi w więzieniu. Niech się modli, że jeszcze żyje, bo może niedługo nie pożyć dłużej. I tak samo ona jest słupem w tych całych mafijnych rozgrywkach. Tam służby specjalne pewno wchodzą w to i tak dalej. Dlatego chcą teraz wyciszyć sprawę Magdaleny Żuk, tej, która zginęła w Egipcie, żeby to wszystko jakoś.
[02:08:19] - Ale skąd wiesz, o którą Magdalenę ci chodzi? Tą, że była podstawionym słupem?
[02:08:23] - Słupem to jest szefowa. Słupem jest szefowa salonu, w której pracowała Magdalena Żuk, która zginęła. Czy łapiesz, o co chodzi?
[02:08:33] - Właśnie ona może nie być słupem, bo właśnie ta Magdalena Żuk, która umarła i nie żyje, to właśnie ona może być słupem, tak mi się wydaje. Bo jakby tamta była słupem, to prędzej by słupa zabili. Znaczy słupa się zwykle zabija, a nie tego, kto tym wszystkim rządzi. Ona może mieć nie wiadomo gdzie kontakty. Ja bym ją tam bardziej prześwietlił.
[02:08:51] - Nie, ale akurat jest na tą osobę, bo ktoś prześwietlił. Ja nie sprawdzałem tego, ale ktoś prześwietlił, że jednak na tą Magdalenę Żuk. Bo ona ma nazwisko Żuk-Dmuch. Tak się nazywa Magdalena Żuk-Dmuch i na tą Magdalenę Żuk-Dmuch są te PKD, ta koncesja wydana jest. Więc tu akurat nie, inaczej jest. Wydaje mi się, że jednak robiła sobie żywą tarczę. To jest dobra rzecz, żeby zrobić sobie żywą tarczę. Ja pamiętam taki film „Terminator”, nie wiem, czy pamiętasz. I była Sarah Connor i Terminator zabijał wszystkie Sary Connor, bo tak naprawdę nie wiedział, o którą Sarę Connor chodzi. Zobacz, sztuczna inteligencja, super inteligencja i Terminator nie potrafił rozkminić, która Sarah Connor i musiał wszystkie wybić.
Nie udało mu się, bo wybił trzy, a czwarta po prostu się mu wymknęła i urodziła potem syna, który zniszczył te terminatory. Johna Connora urodziła i Klausa, i Arnolda Schwarzeneggera.
[02:09:50] - Jak mówisz o sztucznej inteligencji, to myślisz, że to nas czeka, że już tak 20, 30 lat i już prawdziwe roboty będą chodzić po ziemi i tam zastąpią na przykład na magazynie DHL-u, to już nie będą ludzie pracować, tylko roboty sobie będą jeździć. Nie tak jak teraz, bo teraz też już są. Na przykład w Amazonie trochę tych robotów mają, ale to nie jest jeszcze do końca zautomatyzowane.
[02:10:10] - To bardziej automaty niż roboty.
[02:10:13] - Ale właśnie od tego się zaczyna, bo one już tak działają, że potrzebują tylko QR kodów takich na półkach na przykład i one już wszystko sobie widzą, chodzą i tak potrafią inteligentnie też robią wypowiedzi. Także nie wiadomo, co za 20 lat będzie, czy za 30. Już ta sztuczna inteligencja może się wciągnie. Tak samo kierowców mogą zastąpić UBER-y i tak dalej.
[02:10:35] - Może być, ale nie sądzę, bo samochody automatycznie się rozwalają jeden po drugim. A ja od 17. roku życia jeżdżę, czyli bardzo dużo lat i jeżdżę bezwypadkowo. Jeżdżę szybko, bez pasów, nie zapinam nawet. Także widać, że jeszcze sztucznej inteligencji mocno brakuje, że w takim ruchu nawet małym gubi się, bo po prostu jeszcze to nie jest ten poziom. Ta sztuczna inteligencja jeszcze, jak się mówi, ssie pałkę, jeszcze słabiutka jest. Dobra, dzięki ci. Dzięki za telefon. Muszę lecieć z tematami dalej. Dajmy szansę innym.
Dzięki. Trzymaj się. Hej. Także słuchacze. Tutaj ktoś, Robert pisze, że jakbym był bogaty, to bym nie narzekał na świat. Biedny nie jestem, bogaty może też nie, ale jakoś tam nie narzekam. Więc podług większości na świecie jestem bogaty. Jestem bardzo bogaty, ale nie aż tak, na przykład, żeby sobie na Antarktydę polecieć i sobie tam pochodzić po Antarktydzie, to tak nie. Ale na świat narzekają także bogaci. To nie jest tak.
Wystarczy sobie info wars.com posłuchać. Tam występują bardzo często multimilionerzy i mówią, jak jest po prostu. Do biednych też przecież i David Icke nie należy, bo sporo zarobił pieniędzy i Alex Jones sam nie należy, a też przecież narzekają. W sensie nie narzekają, tylko pokazują absurdy świata, że świat jest postawiony do góry nogami. To nie chodzi, że narzeka się. To nie chodzi o narzekanie, tylko stwierdzanie faktów. Stwierdzam fakt, że lekarze zamiast leczyć, wprowadzają nas w choroby, niszczą nasze zdrowie. Nauczyciele zamiast uczyć, niszczą wiedzę. Sądy zamiast sprawiedliwie sądzić, sprawiedliwość rozprzestrzeniać na tym świecie, wydają niesprawiedliwe sądy i niszczą sprawiedliwość. I tak dalej.
Media zamiast informować, zamiast mówić prawdę, niszczą informację i kłamią. To wszystko chyba widzicie. Chociażby z tą panią Magdaleną Żuk co się działo w mediach? Przecież to są na kłamstwie, które jest rozsiewane. Kłamstwa dookoła. Zrobiono z niej wariatkę. Powiedzieli, że się leczyła psychiatrycznie, co się nie potwierdziło kompletnie. Była tylko u psychologa, bo była dzieckiem alkoholików. To żarty jakieś. Żarty w tym sensie, że na siłę wariatkę z kogoś robią.
To jest niebywałe. Dobra, następne tematy o szczepieniach to ulubione tematy potrzeby. Oczywiście, bo trzeba, by siebie zaszczepił, swoje dzieci, ale swoje dzieci, by zaszczepił, natomiast nie szczepi. To jest tak właśnie, że tak jak lekarze też mówią, żeby wszystko szczepić, ale swoich dzieci nie szczepią. Także to jest tacy sprytniulcy, tacy weseli. Powiem wam tak Big Pharma Strikes Back. Tu przeczytam wam z mojego Facebooka, co napisałem i napisałem tak, że: „Zbrodniarze w Polsce próbują zabierać dzieci rodzicom, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci. Podkreślam swoich, a nie państwa. Walczmy z niewolnictwem, póki nie będzie za późno. Czy będziecie czekać, aż znajdziecie się w wagonach bydlęcych w transporcie do przysłowiowo uruchomionej Treblinki?” Tutaj jest właśnie link.
Międzynarodowy protest przeciw przymusowi szczepień 3 czerwca 2017 roku będzie w całej Polsce też między innymi. Więc polecam wziąć udział i walczyć z ... walczyć z tą Big Pharmą całą. Jest trochę newsów o szczepieniach z zagranicy, z Włoch. Włoski rząd przyjął dekret w piątek wprowadzający obowiązkowe szczepienia. Znaczy w ten piątek, wczoraj. Zapomniałem powiedzieć, że mamy 19 maja 2017 roku. To już wszyscy wiedzą. O co chodzi ze szczepieniami? Warunkiem wyszczepialność dzieci, czyli muszą być zaszczepione.
Jak nie, to nie, nie będą do szkoły. Uważam, plusy i minusy są tego, bo wiem, że ludzie chcą wysyłać, żeby dzieci się szkoliły, ale może dzięki temu domowa edukacja się rozwinie. Że dzieci powstaną prywatne żłobki, przedszkola, szkoły, w których będą mogły i takie, i takie dzieci chodzić i będą lepiej nauczane. Edukacja domowa się rozwinie. Bardzo dobrze. Plusy i minusy. Minusy takie, że jednak tu się ogranicza ludziom wolność mocno. Tutaj został odrzucony projekt minister zdrowia, by obowiązek szczepień dotyczył dzieci do 10. roku życia i został tylko ten dekret. Natomiast czy to wprowadzą, czy nie, to jeszcze nie wiadomo.
Chodzi do lat sześciu. Lista szczepień została rozszerzona do 12. roku życia i tak dalej. Zobaczymy, czy Włosi się zbuntują i będzie jakiś bunt. Ale w Polsce, jak mówiłem, próbowali zabrać dzieciom dzieci, próbowali zabrać dzieci rodzicom za to, że nie szczepili. Natomiast jest jeden pozytywny news. Ja to może wam przeczytam, że lekarz wymusił szczepienie u dziecka osłabionego po serii chorób. Na skutek tego doświadczył ciężkich powikłań poszczepiennych. Tutaj oczywiście skarga, skarga odrzucana jest. Po prostu człowiek, jak ma niepożądany odczyn poszczepienny, jest zostawiony sam sobie.
Nie ma żadnych odszkodowań. Jest po prostu faszyzm czystą gębą. Dopóki żaden lekarz nie zginie, nic się nie zmieni. Chyba tych drani trzeba powybijać, bo to jest coś okropnego. Nie wiem, ja nie mieszkam w Polsce, więc naprawdę ludzie sami sobie muszą radzić w Polsce. W Irlandii to by kogoś ubili po prostu. To jest niemożliwe w Irlandii, ludzie na ulicę by wyszli i dziękuję, do widzenia. W ogóle sobie ktoś nie wyobraża, żeby zmuszać do szczepień. A mam wielu znajomych, którzy nie szczepią dzieci i nie mają z tego tytułu problemów żadnych. A jakby mieli, to by zobaczyli, co by się działo.
W Polsce jest dramat. Jest zastraszenie ludzi. Po prostu urzędnicy robią sobie, co chcą. To jest państwo w państwie. Coś niebywałego. Ludzie jak potulni, miętolą te czapki, panie władzo, do lekarza jeszcze mówcie panie władzo, do policjanta mówcie panie władzo. Jesteście niewolnikami czy jesteście ludźmi wolnymi? Do cholery, nie ma pana władzy. Ty jesteś władzą. To by musiał Jerzy Zięba przyjechać i wszystkim pokazać i powiedzieć.
Aż niektórzy posłowie i senatorowie się burmużą: „Jak to władza? My jesteśmy. Jak to? Jak to ludzie są władzą?” Tak, to my jesteśmy władzą, bo my płacimy podatki na tych darmozjadów. Wbijcie to do główek, państwo posłowie i państwo senatorowie i inni urzędnicy do pustych łbów sobie wbijcie, że to ludzie są władzą. W Stanach jest to w konstytucji zapisane, w Polsce chyba nie, ale może się zmieni. Dobrze, odbiorę Jana. Wiem, że będzie trolling, ale może będzie mało srogi. Witaj Janie.
[02:19:32] - Witaj Klaudzie. Ja chciałem na początek tylko wtrącić parę spraw odnośnie poruszonych wcześniej tematów, czyli zapytałeś się, czym ma pokrycie waluta państwowa. Wcześniejszy słuchacz nie za bardzo wiedział.
[02:19:44] - W zaufaniu i karabinach maszynowych.
[02:19:47] - W obligacjach i innych wierzytelnościach, które są właśnie poparte między innymi karabinami i wojskiem przede wszystkim.
[02:19:53] - Wojskiem. Dolar pod wojskiem stoi.
[02:19:56] - I każda wartość każdego pieniądza opiera się na zaufaniu do emitenta albo do zaufania do kruszcu, w tym przypadku do czegoś, załóżmy do złota, ale to dalej jest zaufanie do czegoś.
[02:20:08] - No nie, ale jest różnica. Złoto jest ograniczone, więc nie możesz dodrukować złota, a papierku możesz dodrukować. Możesz na papierku napisać miliard pięćset sto dziewięćset i tak będzie dobrze. Ja widziałem te banknoty, miałem w ręku z Zimbabwe i tam było zer, nie potrafiłem doliczyć, bo tam było napisane one hundred trillion dollar. To znaczy 100 trylionów, ale to po angielsku, to nie wiem, to jest inaczej liczone i po prostu się pogubiłem.
[02:20:35] - Miliony.
[02:20:36] - Nie, to nie miliony. Trylion było. One hundred trillion dollar.
[02:20:39] - Czyli o jedno więcej. Ale to mniejsza, to jest nieważne.
[02:20:43] - Ile zer ma... To widzisz, zobaczymy ile zer ma one hundred trillion po angielsku.
[02:20:52] - Trylion to jest, o ile dobrze kojarzę, dziewięć zer i tysiąc to one hundred.
[02:20:58] - Nie, dziewięć zer to jest billion. To ci mogę powiedzieć.
[02:21:02] - Czyli dwanaście zer, tak?
[02:21:05] - Tego nie wiem. To ty powiedziałeś. Dwanaście zer plus jeszcze sto, czyli plus jeszcze dwa zera.
[02:21:12] - Pomnożyć, tak?
[02:21:14] - Czyli sugerujesz, że może mieć czternaście zer?
[02:21:22] - Nasz miliard to jest billion, trillion. Dobrze, powiedziałem dziewięć zer raczej.
[02:21:27] - Nie, dziewięć zer to jest billion.
[02:21:31] - Zależy, w jakiej nomenklaturze bierzemy. Ale tutaj się rozmawiamy o pierdołach.
[02:21:33] - Po angielsku billion to jest miliard. Miliard ile ma? Widzę, że do szkoły musisz wrócić, Janie.
[02:21:39] - Możliwe, że tak.
[02:21:40] - Miliard ma dziewięć zer.
[02:21:41] - Uczyli czegoś innego widocznie mnie.
[02:21:43] - Jak czegoś innego? Uczyli cię, że miliard ile ma zer? Wracamy do szkoły.
[02:21:51] - Miliard ma dziewięć zer, tak?
[02:21:52] - No. Czyli miliard to jest billion po angielsku.
[02:21:58] - No tak.
[02:21:58] - Czyli billion ma dziewięć zer, a tu jest trillion.
[02:22:01] - Czyli masz dwanaście zer, tak?
[02:22:04] - To ty powiedziałeś, bo ja nie jestem pewny, ale jak mówisz, że trillion ma dwanaście zer.
[02:22:07] - Nie mamy wiedzy, żeby się tutaj wymądrzać na ten temat.
[02:22:10] - Plus jeszcze one hundred. One hundred oznacza sto. No to angielski się kłania.
[02:22:19] - Dodaj dwa zera, to nie ma sensu. Zupełnie o czymś innym.
[02:22:24] - Pogadajmy o kwadracie, czyli panu Rutkowskim. Nie wiem, dlaczego kwadrat go nazywają.
[02:22:29] - Oda ten temat też mam, ale-
[02:22:30] - Ale o co chodzi z tym kwadratem?
[02:22:32] - Tutaj ktoś napisał na antenie-
[02:22:34] - Duke Nukem.
[02:22:36] - Tak wyszło. Odnośnie Duke Nukema. Temat Magdaleny Żuk to jest idealny przykład, jak można odpowiednimi informacjami mainstreamowymi zaangażować większość środowisk, które są oderwane od mainstreamu, takich jak teorie chaosu, Wykop, Onet.
[02:22:54] - Ale czy to prawda, że były dwie Magdaleny Żuk?
[02:22:57] - Nie wiem, nie sprawdzałem tej sprawy. Wydaje mi się, że to zwykły scam i po prostu zwykła papka. Wszędzie teraz, gdzie nie wejdę na jakieś spiskowe teorie, to wszędzie jest Magdalena Żuk. Wejdę na Onet czy Wyborczą – Magdalena Żuk, wejdę na TVN Bis – jest Magdalena Żuk. Wszędzie jest Magdalena Żuk. Wszyscy się tak zaangażowali i wszyscy obwiniają inne media. To jest zwykła schizofrenia i w ogóle coś niepoważnego. Odnośnie dzisiejszego gościa, Igora Witkowskiego, czułem się, jakbym słuchał ogólnie reklamy jego książek i zwykłego narzekania takiego spod budki z piwem, a nie gościa w szanowanej audycji, który powinien jednak jakieś informacje przekazać, a nie odsyłać do książek i z obleśnym uśmiechem, przynajmniej taki obleśny uśmiech ja usłyszałem, przywoływać tajemniczych informatorów. To było zupełnie niepoważne i jeśli taka osoba ma jakiś autorytet, to jest po prostu słabe. Podejrzewam, że bazuje na wiedzy, którą kiedyś przekazywał, merytoryczną, konkretną, popartymi faktami.
Teraz może się odwoływać tylko do tajemniczych archiwów w Watykanie, o których oczywiście mówi, że są ukryte i że nikt nie ma dostępu do całości, ale on tak naprawdę wie, co tam jest. To jest po prostu śmieszne i niepoważne.
[02:24:17] - Dobra, to ja dziękuję ci za krytykę, Janie. Jeszcze coś na koniec?
[02:24:23] - Tak. Mówiłeś wcześniej, że sądy zamiast sądzić, niszczą sprawiedliwość i media zamiast informować-
[02:24:30] - Nie, sądy sądzą, tylko niszczą sprawiedliwość, bo sądzić to sądzą.
[02:24:34] - Tak, tylko że takie narzekanie mogłoby być zawsze. I tak samo, jeśli nazwę cztery nazwę jeden, to jeden razy jeden wyjdzie 16. To jest po prostu kwestia nazewnictwa i zawsze można wszystko zmienić i podporządkować pod swoje widzi mi się. Odnośnie tego Witkowskiego to krowa, która dużo muczy, mało mleka daje. Dzięki i do następnego. Pa, pa.
[02:24:55] - Dobrze. Tutaj oczywiście nieśmiertelne jest hasło o tym, że nieszczepione dzieci zagrażają szczepionym. No tak, bo szczepionki nie mają stuprocentowej pewności i te nieszczepione dzieci nie umrą nagle, tylko będą zarażały. Będą zombiakami, które zarażą te zaszczepione. To skoro szczepionki mają chronić, to przecież te zaszczepione nie umrą, będą żyły wiecznie, a te niezaszczepione dzieci umrą. To przecież się powinni cieszyć ci głupi ludzie, którzy nie szczepią swoich dzieci, po prostu wymrą i nie będzie ludzi niezaszczepionych, tylko będą sami zaszczepieni, przetrwają i będą najsilniejsi. No tak. Życzę powodzenia. Z taką inteligencją i z taką wiedzą zapraszam do XXI wieku. A dla bardziej sensownych ludzi, którzy chcą trochę poczytać informacji, jak to z tymi szczepieniami wszystko było, Jana Sinclara polecam książkę o szczepieniach.
Polecam także artykuły pana doktora Jaśkowskiego, które opisuje, jak to z tymi szczepieniami było i jak to z tymi pandemiami było, jak to po prostu mózgi ludziom lasują. Tylko trzeba myśleć i używać mózgu zamiast, jak to niektórzy mówią, styropianu o tych rzeczach. Ale mówię, wystarczy, że ktoś rzuci takie hasło i to jest nielogiczne samo w sobie. Bo albo są skuteczne szczepionki, albo nie. Jeżeli są nieskuteczne, to się zgadzamy, że faktycznie mogą zarazić nieszczepione dzieci szczepione, ale skoro są nieskuteczne, więc i tak nie ma sensu szczepić, prawda? To jest logika. Ja biorę na logikę. A jeśli są skuteczne szczepionki, to powinny się nie obawiać dzieciaczki zaszczepione, bo dzieciaczki zaszczepione są twarde, to wszystko przetrzymają, a niezaszczepione wymrą. To nawet lepiej. Silniejsi przetrwają, silniejsi zaszczepieni przetrwają.
Wierzycie w tego w końcu? Darwina czy nie? Jak wierzycie w Darwina, to właśnie ci nieszczepieni wymrą i ich nie będzie i przetrwają tylko zaszczepieni, silniejsi zaszczepieni. Coś tu jest nie tak, coś tu z logiką nie tak. Coś tu nie idzie. Nie sztymuje w tym wszystkim. Okej. Dobrze, kolejnego newsa mam. Tutaj przeczytałem. Mamy dobrego newsa o szczepieniach, że próbowali znowu Big Pharma uderzyć.
To samo, co we Włoszech zrobili, czyli że przy zapisie do żłobka lub przedszkola dziecko nieszczepione nie będzie mogło do żłobka czy przedszkola pójść. Absolutnie nie. Niestety sąd odrzucił te nasze kochane. Beskidzka Izba Lekarska zaapelowała do lekarzy, żeby to wszystko przedszkola robiły. Niestety sądy odrzucają. Nie da rady. Nie przeszło to. A szkoda, że nie przeszło, bo powinna być edukacja domowa zamiast tych dziadostw wszystkich. Tak, słyszę, że możesz troszeczkę trollować, ale dobra, trolluj.
[02:28:28] - Dobrze. Nie, ja chciałem nawiązać do tej sprawy.
[02:28:31] - Słyszę, że będziesz trollował, ale okej, mów.
[02:28:34] - Bo wspomniałeś o tej Magdalenie Żuk i dobrze pomyślałeś z tym artykułem, co ona tam miała być, tą tarczą o kopalniach, tak?
[02:28:42] - Tak.
[02:28:43] - Ja słyszałem, że ona miała być tą tarczą i zakryć sprawę z Janem Błotnikiem.
[02:28:49] - Dziękujemy. Kurczę, jak łatwo was rozpoznać, trolle. Musisz zmienić głos albo coś robić troszkę inaczej, bo to jest zbyt łatwe. Szumy słyszę, mam nadzieję, że nie będzie trollingu.
[02:29:07] - Już odchodzę, bo tak się staram dodzwonić, a jestem przy maszynie i już praktycznie nie.
[02:29:11] - Wiesz co? To może przy maszynie jesteś, to może nie rozmawiajmy, bo cię wciągnie gdzieś, ręce ci połamie. Nie chcę nawet myśleć. A co to za maszyna jest?
[02:29:22] - Wiesz co? Specjalistyczna do wiercenia drewna. Nic ciekawego.
[02:29:28] - Tylko sobie ręki nie przewierć.
[02:29:30] - Nie, już daleko jestem. Słuchaj, ja nie będę ci dużo zajmował czasu. Ja mam tylko takie dwie informacje i jednego newsa dzisiaj. Nie słyszałem, żebyś go podawał, ale jest bardzo ciekawy. Uśmiejesz się.
[02:29:41] - Ale zobacz, ciebie po głosie słyszę od razu, że nie będziesz trollował.
[02:29:44] - Nie.
[02:29:45] - Ja słyszę, że nie jesteś trollem, ale to od razu słychać po prostu. Jak to jest, że trolle od razu tak mówią, że aktorstwo mają gorsze niż na poziomie seriali z telenoweli polskich? Tam lepsze aktorstwo.
[02:29:58] - Ja aktorem nie jestem żadnym, chociaż mój ojciec pracuje 30 lat w teatrze, ale nic po nim nie odziedziczyłem. Żadnego talentu. Słuchaj, pierwsza rzecz. Ja w odróżnieniu od poprzedników powiem, że Igor Witkowski zawsze na propsie. Ja mnie z przyjemnością tego człowieka słucham. Faktycznie dzisiaj audycja dużo nie wniosła, natomiast dla jego przeciwników polecam twoją poprzednią audycję z nim. To było cztery lata temu.
[02:30:23] - To było chyba o Adolfie Hitlerze, tak?
[02:30:25] - Tak. Świetna audycja. Ja sobie co kilka miesięcy ją jeszcze raz przesłuchuję.
[02:30:31] - Tam wyjaśniliśmy pewne rzeczy. Oczywiście Igor Witkowski wyjaśnił, ale ja zadawałem pytania i chyba tam były, wydaje mi się, dosyć istotne pytania, które bardzo często nie padają i ludzie po prostu nie wiedzą. A Igor Witkowski naprawdę konkretnie odpowiadał o tej czaszce, o tych sprawach.
[02:30:51] - Fantastyczna audycja, powiem ci. Dużo czytałem o tych ucieczkach esesmanów do Ameryki Południowej, a nigdzie nie spotkałem się z tak konkretnymi informacjami jak w tej audycji u ciebie, co Igor opowiadał. Naprawdę fantastyczna rzecz. Polecam każdemu.
[02:31:05] - Ale wiesz co? Co ja ci powiem, czy ta audycja nic nie wniosła? Ja uważam, że ona dużo wniosła, bo wszyscy sprowadzają wszystko do New Age. New Age można powiedzieć wszystko. O New Age, jeżeli mówisz o nowych rzeczach, które są jeszcze niezrozumiałe w XXI wieku. Tak naprawdę społeczeństwo będzie musiało się zmienić. Wyobraźmy sobie, że ta informacja zostanie ujawniona. Barack Obama, nie, co ja mówię Barack Obama. Donald Trump czy jakiś inny prezydent powie i wyjdzie, że tak, że kosmici istnieją i musimy sobie z tym poradzić. Załóżmy.
[02:31:37] - Jeżeli to powie Trump, to nikt mu nie uwierzy.
[02:31:40] - Dlaczego nie? Wszyscy mu wierzą.
[02:31:43] - Jakoś nie wydaje mi się, żeby uwierzyli.
[02:31:44] - Dobrze, ale ktoś taki jak papież powie.
[02:31:47] - Nie, no rozumiem.
[02:31:49] - I co wtedy? Ludzie jak do tego podejdą? To są bardzo istotne pytania, które być może za naszego życia się wydarzą i będzie trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie. A poza tym trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nasza cywilizacja się zwija? Dlaczego się zwija, a niektórzy twierdzą, że się rozwija tak szybko, jak jeszcze nigdy w historii się nie rozwijała. Jak ci ludzie mogą to mówić, jeżeli ja mam 40-letni wzmacniacz, który ma lepszą jakość niż najlepszy wzmacniacz, który mogę pójść i w sklepie kupić teraz tutaj, może niekoniecznie w Dublinie, ale w jakimś takim sklepie w pobliżu, najlepszym elektronicznym sklepie w tym miasteczku, co mieszkam?
[02:32:30] - Całkiem niedawno raport Unii Europejskiej stwierdził to, że przykładowo urządzenia, duże urządzenia AGD są produkowane z czasową żywotnością.
[02:32:40] - Z bombą tak zwaną, tak. Planned obsolescence.
[02:32:43] - Określają, że pralka ma działać pięć lat i mija pięć lat i dwa dni i pralka się psuje, prawda?
[02:32:47] - Dokładnie tak jest. Muszę wam powiedzieć, że poznałem elektronika. Tutaj pozdrawiam Erneście ciebie. Mam nadzieję, że słuchasz. On mi potwierdził. On na co dzień w swoim warsztacie elektronicznym robi te rzeczy i on powiedział, że to normalne jest, że praktycznie w każdym urządzeniu są zrobione bomby tak zwane, czyli rzeczy, które mają się psuć po jakimś czasie, po roku, dwóch, wiadomo, że po gwarancji projektowane. I mówi, że to są te same rzeczy, które się psują i są zaprojektowane tak te rzeczy specjalnie, że wystarczyłoby to troszeczkę inaczej zaprojektować i one by się nie psuły. Użyć innych elementów. I on mi to potwierdził. Takich ludzi, którzy mi to potwierdzają, jest bardzo dużo, ale potem i tak mnie oszołomem nazywają, że sobie wymyślam rzeczy z głowy.
[02:33:32] - Ale nie, to już oficjalne raporty Unii Europejskiej o tym powiedziały.
[02:33:34] - Ale dalej mówią, że jestem oszołomem i takiego czegoś nie ma.
[02:33:38] - Wiesz, zawsze będą mówić.
[02:33:40] - Wyrzucili mnie z jednego radia za to. Oficjalnie oczywiście, bo nieoficjalnie za jezuitów, nie?
[02:33:46] - Właśnie miałem zadać to pytanie Igorowi, bo chodziło mi też między innymi o to, że mamy pierwszy raz w historii sytuację, gdzie mamy dwóch papieży i dwóch generałów jezuitów.
[02:33:57] - Tak, dwóch czarnych, dwóch białych.
[02:33:59] - W tym samym momencie, co abdykował Benedykt, abdykował jeden również generał jezuitów.
[02:34:04] - Trudne czasy wymagają więcej głów do rozkminki.
[02:34:09] - Ciekawe, co na to Igor myśli.
[02:34:10] - No tak.
[02:34:11] - Mam nadzieję, że go zaprosisz jeszcze wcześniej niż za następne cztery lata.
[02:34:15] - Też postaram się, żeby to nie było aż tak rozciągłości.
[02:34:18] - Rozumiem, że zajęty człowiek.
[02:34:19] - Nie, to z mojej winy raczej, że ja to trochę tak, wiesz, wydawałem.
[02:34:22] - Natomiast odnośnie Kościoła, to wiesz co, ja ci tylko taki pomysł podsunę. Fakt, że ostatnio nie śledzę go, ale może by Marcin Dachtera znalazł kawałek czasu?
[02:34:33] - Z Marcinem jest ciężko, to raczej Marcin nie ma za bardzo czasu.
[02:34:36] - A, no właśnie.
[02:34:37] - Chociaż to trochę dziwne, bo Igor Witkowski wydaje się bardziej zalatanym człowiekiem od Marcina.
[02:34:43] - Jeżeli chodzi o sytuację Kościoła, to wydaje mi się, że chyba tutaj Marcin Dachtera ma chyba największą wiedzę.
[02:34:49] - Tak. Jeśli chodzi o Kościół, Watykan przede wszystkim, prawda? Zgadza się. Ale raczej chyba nie chciałby mówić o tym Marcin Dachtera z tego, co wiem, bo jak z nim gadałem, to on jakby skreślił tamten cały okres, który robił, usunął wszystko i nie chce powracać. Nie wiem, czy go zastraszyli, czy zapłacili mu. Nie chcę oceniać, bo nie wiem. Nie powiedział mi co się działo.
[02:35:12] - Szkoda, bo też wnosił bardzo dużo do tego tematu.
[02:35:14] - Ale audycje zostały, tak?
[02:35:16] - Audycje zostały. Ja też sobie słucham te audycje.
[02:35:20] - Zresztą w internecie też zostało sporo jego rzeczy. Nie wszystko usunął. Nie wszystko się da usunąć z internetu. Część tak, ale nie wszystko. Więc polecam osłuchiwać po prostu archiwalne rzeczy.
[02:35:31] - Ja chyba nawet na starym komputerze mam jego audycje w pliku zgrane, to i tak nie zginie.
[02:35:36] - Tak, ludzie to mają.
[02:35:38] - Jak zginie w internecie, to wrzucę jeszcze raz.
[02:35:41] - Tak to bywa, ale mówię, to wszystko będzie się rozszerzało. Myślę, że nawet ważniejszy od Kościoła temat w XXI wieku jest technologia, bo technologia może zmienić, tak jak Igor Witkowski trochę mnie zaszokował tym, co powiedział, że szybciej się zmieni, niż nam się wydaje. Czyli społeczne rzeczy będą trudniejsze niż technologiczne. Technologiczne naprawdę mogą pójść jak burza. Jeżeli ktoś zrobi działającą rzecz jakąś, jak ten silnik antygrawitacyjny to wprowadzi, to od razu to do produkcji pójdzie. Tylko tak jak mówił, że to kosmici bardziej blokują te rzeczy.
[02:36:19] - Spójrz na to z drugiej strony, bo zobacz, w tej chwili od około 10 lat jesteśmy uzależnieni praktycznie w całości od internetu. Wszystkie instytucje. Zobacz na ostatni atak, chociażby co spowodował w Wielkiej Brytanii atak hakerski. Kilka miesięcy temu była próba wyłączenia internetu w USA. Cała chmura chyba została dezaktywowana na kilka godzin. Wyobraź sobie, że jeżeli jutro się ludzkość obudzi bez internetu, co się stanie?
[02:36:50] - Co się stanie? Trochę będę zmartwiony, ale jeszcze zostają telefony, zostają modemy. Zawsze mam gotowy modem do wpięcia w komputer.
[02:37:00] - Co się stało, w telewizji też mogą nam nie za dużo powiedzieć, bo telewizja chyba też korzysta w tej chwili.
[02:37:06] - Jest jeszcze radio. Telefony przede wszystkim, ale mówię, są też modemy.
[02:37:17] - Niby tak.
[02:37:18] - Więc z modemem można się też porozumieć.
[02:37:20] - Natomiast chciałem wrócić do ciekawostki jednej, do mojego konika, czyli Syrii i tam wojny. Słuchaj, co się stało, nie wiem, czy słyszałeś, dwa dni temu lotnictwo USA zaatakowało konwój syryjski, który się zbliżał do granicy irackiej.
[02:37:35] - Tak, słyszałem o tym konwoju i 80 osób zginęło czy coś takiego było? Trudno powiedzieć.
[02:37:43] - To było wojsko, także o liczby tutaj nie będziemy się spierać. Natomiast najfajniejszy cytat z Pentagonu, z konferencji odnośnie tego ataku. Słuchaj, czy ty wiesz, jak oni nazwali ten atak?
[02:37:58] - Jak nazwali? Właśnie ja ten artykuł tak pobieżnie tylko przeczytałem.
[02:38:02] - Defensive attack.
[02:38:05] - Ale ludzie w to uwierzą.
[02:38:08] - Ja tak dawno nie słyszałem tego określenia.
[02:38:10] - Atak obronny. Nie wiem, czyli atak odwetowy to jest? Nie, to jest retaliation.
[02:38:18] - Zapobiegawczy tak jakby. Oni to nazwali, cytuję: „Defensive attack”, czyli atak defensywny.
[02:38:24] - Piękna nowomowa, wspaniała. I dlatego ludzie już tego mają dosyć. Ludzie widzą, co się dzieje i po prostu nie da się cały czas prowadzić takiej propagandy.
[02:38:42] - Po prostu o parę osób ocieramy się o parę absurdów.
[02:38:47] - Tak. W Stanach można, bo ludzie są trochę głupsi w tym sensie, że edukacja jednak w Stanach, tam logiki to nawet nikt nie łyknie w Stanach, to nie ma o czym mówić.
[02:38:56] - W Stanach Zjednoczonych jest kult tego człowieka, który wychodzi na podest z orłem i flagą amerykańską z tyłu i to, co on powie jest-
[02:39:04] - Taki prymitywny patriotyzm bezrefleksyjny.
[02:39:07] - Aleśmy im dali popalić. I to fajnie, bo zaatakowaliśmy defensywnie. No kurczę.
[02:39:13] - To Bill Hicks pięknie przedstawił kiedyś, że Amerykanie i naród amerykański jest taki jak tak zwany bully, czyli tacy znęcający się. Jest pewnie słowo w Polsce.
[02:39:25] - Na Wyspach to jest bardzo negatywne określenie.
[02:39:27] - Tak, oczywiście. Ale chodzi o takiego człowieka, on to przedstawiał z filmu westernu, że po prostu jeden taki szeryf, który zabija wszystkich, po prostu znęca się nad wszystkimi mieszkańcami.
[02:39:39] - Bo jest silniejszy.
[02:39:40] - Jest silniejszy i jakiegoś wieśniaka dorwał, który tam Nawet broni nie miał. Tak jak szczurek się słaniał, żeby zarobić na rodzinę, bo miał żonę, dzieci. Mówi, że on nie chce kłopotów. „Ja nic nie zrobiłem złego, przecież sobie chodzę tylko”. On mówi do niego: „Pick up the gun”. To jak chcecie, to zobaczcie sobie. W pewnym momencie on go namawia: „Ale weź tą broń”. On sięga po tą broń, jeszcze nie zdąży za tą broń wziąć i on go zabija. A potem on mówi, że zabił go, bo on miał broń.
[02:40:24] - Tak, dokładnie.
[02:40:26] - To jest właśnie ten Bully.
[02:40:27] - Dziękuję serdecznie.
[02:40:28] - Też dziękuję za telefon.
[02:40:29] - Przepraszam, że zabieram więcej czasu.
[02:40:30] - Dziękuję i obiecuję, że postaram się z Igorem zrobić następną audycję w tym temacie.
[02:40:35] - Fajnie. To na razie.
[02:40:35] - Trzymaj się. Do usłyszenia. Cześć. Hej. To był słuchacz Mike. Niestety da się rozpoznawać, kto jest trollem, kto nie po głosie. A dzwoni teraz Damian. Witaj, Damianie.
[02:40:56] - Dobry wieczór.
[02:40:57] - Dobry wieczór.
[02:40:59] - Ja mam takie małe pytanie o UFO, bo dzisiaj twój gość mówił dużo o UFO, prawda?
[02:41:05] - O UFO może mniej, ale widzę, że tutaj będzie trolling.
[02:41:10] - Może jeszcze zależy. Są różne teorie.
[02:41:13] - Proszę bardzo. Można teraz trollować. I tak tego nie umieszczę w internecie.
[02:41:19] - To dobrze. Bo mam takie pytanie. Na przykład dzisiaj twój gość mówił, może pamiętasz chyba, co mówił, że Matka Boska została zesłana do Fatimy przez UFO. I to jest faktycznie pierwszy przykład, kiedy UFO zsyła na Ziemię coś większego, bo zawsze jak słyszę, że UFO coś na Ziemię przylatuje, chciałem się ciebie zapytać, dlaczego właśnie UFO, jak przylatuje na Ziemię, czasami ludzie mówią, że coś zrobiło. Skoro jakoś ludzi na Ziemię przylatują, to czemu nie zrobią czegoś większego, skoro mogą z innej cywilizacji, której my nie jesteśmy w stanie namierzyć, przylecieć na Ziemię? To dlaczego zamiast wywołać jakąś wojnę albo skontaktować się z prezydentem Ameryki, chodzi mi o Stany Zjednoczone, wiadomo, jak się mówi Ameryka, to chodzi o Stany Zjednoczone. Ale ja chciałbym się zapytać, dlaczego jak oni przylatują na Ziemię, zamiast właśnie coś takiego zrobić, to wolą jakiemuś dziadkowi na Podlasiu zrobić kręgi w zbożu na polu?
[02:42:18] - Bo są tak brzydcy, że jak noc nieziemska i ludzie by się i tak przestraszyli, że to byłaby trauma na całe życie dla wszystkich ludzi na świecie. To jest najprostsza odpowiedź. Także dzięki, Damianie. Chyba najprostsza, a jakieś bardziej sensowne odpowiedzi to polecam słuchać Radia Paranormalium, debat ufologicznych i tam o UFO wszystkiego się dowiecie ciekawego. Dowiecie się wszystkich ciekawych rzeczy, które są istotne, dotyczące UFO. Tutaj strasznie dużo telefonów jest, a ja tu jeszcze mam trochę newsów. Dobra, to po kolei. Następny mam o fiskusie. Fiskus, który jest telefoniczny, żeby słuchacz nie płacił pieniędzy, żeby nie płakał. Witaj, słuchaczu.
[02:43:20] - Halo?
[02:43:21] - Tak, jesteś na antenie.
[02:43:24] - Witam. Grześ Klotz. Z tej strony Paweł z Rzewca.
[02:43:27] - Witaj, Pawle.
[02:43:31] - Widzę, że dzisiaj masz bardzo ciekawy temat audycji.
[02:43:34] - Tak.
[02:43:35] - Nie wiem, czy twój gość jest jeszcze obecny na audycji.
[02:43:40] - Nie jest.
[02:43:43] - Przepraszam bardzo, nie słuchałem audycji, bo się dopiero przebudziłem parę minut temu. Tam ostatniej audycji słuchałem.
[02:43:50] - Ty się przebudziłeś? To słuchaj, to może sobie odpocznij jeszcze, bo nie ma sensu. Nie będę ci streszczał audycji, jaka była czy coś. Chyba że chciał coś poza tematem na szybko.
[02:44:00] - Właśnie nie, właśnie odnośnie tego tematu, bo widzę, że to jest odnośnie Watykan i ruch New Age.
[02:44:06] - No.
[02:44:08] - To powiem ci, że bardzo ciekawy temat. Nie wiem, co tam było gadane. Tylko powiem, że na przykład odnośnie ruchu New Age.
[02:44:15] - Jasne.
[02:44:16] - Że to jest bardzo ciekawy temat.
[02:44:19] - Ale naprawdę się przebudziłeś?
[02:44:21] - Tak, bo chciałem oglądnąć audycję, ale pół godziny przed audycją mnie po prostu przesunęło.
[02:44:28] - Półtorej godziny miał tylko Igor Witkowski, także nie budował.
[02:44:33] - Ale chętnie sobie go wysłucham. Żałuję, że go wcześniej nie wysłuchałem.
[02:44:37] - Tak, ale będzie jeszcze w przyszłości. Postaram się, żeby troszeczkę dłużej może był czy więcej telefonów po prostu będę odbierał w następnej. Wiem, że masz dużą wiedzę, bo też tu mam zapisane. Wiem, kto dzwoni w tym momencie, bo spojrzałem.
[02:44:53] - Dzięki. Wiesz co, może dzisiaj się tak nie będę rozgadywał jak zawsze. Ja tylko powiem na przykład tak, że sobie też bardzo mnie zaciekawił ten temat New Age, bo New Age głosi temat tak zwanego globalnego Chrystusa. Że się mają pojawić, nadchodzi czas globalnego oświecenia. Na pewno też to było mówione.
[02:45:17] - Tylko widzisz, globalne oświecenie nie wymaga żadnego Chrystusa i pytanie, czy się w ogóle pojawi ten Chrystus.
[02:45:23] - Nie. Przepraszam, że ci przerwę. Ja tylko nawiązuję, co bardzo dużo wykorzystują te różne ruchy newage’owskie. Bo ruch New Age to jest takie pojęcie bardzo płynne, bo z tego, co ja się dowiedziałem, to tam jest dziesiątki tysięcy takich różnych ruchów, które się po prostu pod ten cały ruch spinają, cały ten klimat. I bardzo dużo z nich chce wykorzystania nas na płaszczyźnie religijnej. Głosi to, że się pojawi. Nie chodzi o takiego Chrystusa z Biblii. Oni po prostu tylko wykorzystują nieco takie pojęcie. Oni wykorzystują pojęcie tak, żeby ludzi, którzy mają bardziej podejście religijne, żeby ich ciągnąć do tego. I to jest bardziej, że ma się pojawić przybycie takich istot z kosmosu, obcych, można by tak powiedzieć, którzy mają przynieść, jakby powiedzieć, oświecenie ludziom.
Mówią, że to będzie jakaś postać, która przyniesie nam oświecenie. Często jest to tak zwany kosmiczny Chrystus, bo tak ten temat zaciekawiał, nie?
[02:46:38] - Aha.
[02:46:39] - Ale nie wiem, powiedz mi, Claude, czy słyszałeś, myślę, że na pewno słyszałeś o takiej osobie, czy słyszałeś o takim Francuzie, jednym z twórców internetu, Jacques Vallee. Słyszałeś o nim?
[02:46:55] - Jacques Vallee. Tak, oczywiście, słyszałem. Jest ufologiem też. Taką ciekawostkę jeszcze mogę powiedzieć, że on był pierwowzorem postaci z „Bliskich spotkań trzeciego stopnia” Spielberga, filmu. Tam był taki naukowiec i on był jakby-
[02:47:13] - Szukał.
[02:47:14] - Tak, on był na bazie Jacques'a Vallee. On do dzisiaj żyje chyba, prawda? Jacques Vallee już wiekowy jest bardzo. To jest uczeń pierwszego ufologa, można powiedzieć, pierwszego ufologa z prawdziwego zdarzenia, czyli Alana Heinecka. Jacques Vallee był jego uczniem.
[02:47:37] - Tego nie wiedziałem.
[02:47:39] - Także oni razem napisali książkę chyba też z tego, co pamiętam, badaniami.
[02:47:44] - Czy słyszałeś o tym, jaką on przedstawia koncepcję odnośnie przybyszy z kosmosu, UFO? Odnośnie tego zjawiska.
[02:47:52] - Inteligencje.
[02:47:53] - On ma trochę inną.
[02:47:54] - Tak.
[02:47:55] - Ma coś zupełnie innego.
[02:47:56] - Niematerialne, tak? Nie, że mają, nie są materialne, tylko takie poza.
[02:48:00] - Właśnie, że one bardziej pochodzą z innych wymiarów. Że nie pochodzą z samej przestrzeni kosmicznej.
[02:48:07] - Może być i tak, i tak, że wiesz, kosmici mogą być i tacy materialni, i tacy niematerialni. Różni mogą być. Wiesz, to są zagadki na razie dla nas. Wiemy, że są, a co to tam dalej jest, to dopiero przyszłość nam pokaże, bo nie wiemy tego i można gdybać. Wiesz, ja odrzucam jednak demony, bo jeżeli, umówmy się, jeżeli to byłyby demony i tak dalej, to by zniszczyły ziemię, zniszczyły człowieka i tak dalej.
[02:48:32] - Ale dlaczego?
[02:48:34] - A dlaczego? A po co demonowi człowiek?
[02:48:36] - Nie, ja ci coś powiem. Ja ci coś powiem, taki sposób myślenia. Może się nie do końca ze mną zgodzisz. Jeżeli istnieją demony, to znaczy się, że istnieje też coś więcej niż tylko demony. Trzeba dopuścić, a istnieje kogoś, kto je stworzył. Jeżeli ktoś je stworzył, to jak mówi Biblia czy tam wiele innych religii, mówi odnośnie demonów, stworzyły je jakieś bóstwa, albo na przykład w świecie chrześcijańskim Bóg. Czyli istnieje też inna siła, potężniejsza.
[02:49:10] - Wydawałoby się, że tak. Ale posłuchaj, jeszcze mogę powiedzieć. To nie nazwijmy demonami tych kosmitów, ale złymi. Żli kosmici. Żeby ci źli kosmici zniszczyli nas i sobie ziemię wzięli dla siebie we władanie. Wyobraźmy sobie, że kosmici byli na poziomie ludzi. Ludzie na pewno by zniszczyli takich mieszkańców, tak jak w „Avatarze” było, że ludzie jednak by po prostu chcieli dla siebie wyczyścić z autochtonów, z takich właśnie kosmitów planetę. Jakby ludzie na przykład z nami się spotkali, tacy mentalnie, jak my jesteśmy, to by nas zniszczyli, bo my jesteśmy źli. Tak, my jesteśmy po prostu źli. Człowiek jest złą cywilizacją, więc tamte cywilizacje są lepsze niż cywilizacje ludzkie.
Według mnie są lepsze. Nie są tak złe.
[02:50:03] - Rozumiem cię, Claude. Tylko ci coś powiem, jedną rzecz. Bo ja ci powiem, ja odnośnie tego nie mam wyrobionego zdania. Nie będę mówił, że są to same demony. Nie będę też mówił, że to są same istoty, jakby powiedzieć, kosmiczne, sami kosmici. Jest to bardzo ciekawy temat. Ten Jacques Vallee, po prostu jak go zacząłem czytać trochę odnośnie niego, odnośnie tego, co przedstawił, to ciekawe koncepty przedstawił. Zgadza się z tym moim takim punktem patrzenia na świat, ale nie jest to ważne. Odniosę się do tego, co ty powiedziałeś. Ale właśnie ja przedstawię drugi punkt.
Gdyby te istoty były takie niesamowicie dobre, że nie chciałyby nas zniszczyć czy tam czegoś, to dlaczego nie interweniują? Na pewno myślę, że może się kierują inną moralnością niż my, zwykli ludzie. Może mają wyższą moralność, nie wiem, ale po prostu dlaczego na przykład nie interweniują?
[02:51:04] - Interweniują. Kosmici.
[02:51:08] - Ale po prostu w taki sposób, że po prostu widzisz, ruchy new age'owskie mówią, że mają przybyć istoty, które po prostu, że czeka nas epoka globalnego oświecenia, że ludzkość zostanie dźwignięta, jakby powiedzieć, na dużo wyższy poziom intelektualny, biologiczny i może też moralny czy tam duchowy. To skoro takie istoty, myślę, że takie istoty posiadają takie różne technologie, na przykład na pewno pochodzą z daleka, czyli na przykład posiadają niesamowitą technologię podróży międzygwiezdnych, czy nawet można powiedzieć międzywymiarowych. Dla nich wejście, zrobienie porządku z tym, co teraz się dzieje na Ziemi, my pewnie przy nich jesteśmy jak takie Jak na przykład, czekaj, jak karaluchy może. Albo na przykład takie istoty bardzo prymitywne. To dla nich zaprowadzić porządek to jest moment i nie trzeba żadnych takich, bo się nas, bo się możemy ich przestraszyć czy coś. I ja wiem, że na przykład człowiek, który przyjdzie się do dobra innym ludziom, niezależnie jaki on jest, to za nim ludzie pójdą. Przecież z Hitlerem jak było? Przyniósł Niemcom wolno, znaczy no wolność, dał im pracę, zlikwidował biedę i ludzie za nim poszli, chociaż głosił wtedy jasne już hasła. Nie ukrywał tego. A tak samo teraz, nie?
Gdyby takie istoty się pojawiły, nawet jakby były niesamowicie brzydkie, nie? Kiedyś taki fajny serial był odnośnie takiej wizji, jak tam przybywają na Ziemię kosmici i tam dają ludziom wszystko, co potrzebują. Koniec chorób. Nie trzeba pracować, takie inne rzeczy. I one wyglądają jak demony, nie? I właśnie te odnośniki do, nie pamiętam tytułu tego serialu. Taki krótki, paruodcinkowy serial.
[02:53:12] - To był chyba „Ziemia: Ostatnie starcie”.
[02:53:15] - Nie, nie, nie, nie. To jest ten, ten. A to oni wyglądali jak diabły, nie?
[02:53:23] - A, „Koniec dzieciństwa”. „Koniec dzieciństwa” Arthura C. Clarke'a, tak. Książka. Książka chyba nawet, nie wiem, filmu nie oglądałem, tylko fragmenty, ale książka chyba lepsza. Tak mogę powiedzieć.
[02:53:33] - Ja książki nie czytałem, tylko widziałem film.
[02:53:35] - To ja odwrotnie. „Odyseja kosmiczna” to wyjątkowy, muszę powiedzieć tylko tak jeszcze dołożyć, że „Odyseję kosmiczną” czytałem książkę, oglądałem film i to jest praktycznie jedyny, nie, jeszcze drugi jest taki. W „Odysei kosmicznej” lepszy był film niż książka i chyba lepszy film był „Fahrenheit 451”. Też chyba był, chociaż to na równi. Chyba książka na równi była, bo i to też czytałem „Fahrenheita 451”. 451 czy tam ileś było, już nie pamiętam. Temperatura, w której pali się papier. Ray Bradbury, tak się chyba nazywał ten autor. Ale tutaj Arthura C. Clarke'a.
Dobra, wracamy do „Koniec dzieciństwa”. Bardzo, bardzo dobra książka. To wam mogę polecić, jeżeli lubicie książki, przeczytajcie.
[02:54:24] - Też ciekawe. Fajne przedstawienie tego, no alternatywne takie podejście do tego, ciekawe podejście.
[02:54:30] - Dlatego oni musieli czekać. Nie wiem, czy zauważyłeś, że tam też w pewnym filmie jest, że oni czekali długi czas, zanim się ujawnili, zanim pokazali swój wygląd, bo wiedzieli, że to po prostu będą od razu za diabły uznani, a tak naprawdę oni byli posłańcami po prostu jakichś wyższych jeszcze bytów.
[02:54:49] - Zgadzam się. Piotr, ja ci powiem tak. Na przykład, co by zrobili ludzie, gdyby pojawiły się istoty, które skończą z wojnami, skończą ze śmiertelnymi chorobami, skończą z głodem i skończą. Niezależnie, jak one by wyglądały, ludzie, gwarantuję ci, że dziewięćdziesiąt procent ludzi by za nimi poszło. Uznało ich za zbawców, nie? To jest moje takie zdanie, nie? Ja jeszcze może tutaj dodam coś właśnie do tego, do troszkę tego tematu, co mówiłeś odnośnie Watykanu, nie? Ale Watykanu, tego, co dzisiaj robi na płaszczyźnie współczesnej, nie? Tego też powiązania, do tego też właśnie chciałem się wypowiedzieć, bo też jest właśnie bardzo ciekawy temat właśnie tego newage'u i Watykanu, bo Watykan dzisiaj na przykład, na pewno też znasz ten temat. Przepraszam.
Watykan stoi na czele ruchu stworzenia jednej światowej religii, gdzie chcą połączyć wszystkie religie w jedną religię, nie? I głoszą to samo co New Age. I właśnie ruchy newage'owskie, pewnie jakby się popatrzyło, kto jest ich sponsorem, to by się okazało, że te same instytucje czy te same grupy wpływu, na przykład grupy, które są znane, NGO, nie? Jak myślisz?
[02:56:19] - No, trudno mi powiedzieć, wiesz, tak.
[02:56:25] - Rozumiem.
[02:56:26] - Słabiej kojarzę teraz, słabiej kojarzę wszystko.
[02:56:29] - No rozumiem. A ja się trochę tym tematem interesuję, bo to jest temat, który właśnie, bo Watykan bardzo mocno chce, papież chce właśnie dalej zachować swoje wpływy i to, co teraz robi Franciszek, to jest przykład tego, nie? Bo na przykład to, co Franciszek robi na przykład odnośnie homoseksualistów. Ja nie mam nic do homoseksualistów. Po prostu nie lubię, jak mi ktoś bierze, narzuca siłą pewne style życia, ale to ja to wiem, jaki tego jest sens, bo to jest tak zwany marksizm kulturalny, ale my nie do tego zmierzamy.
[02:57:04] - Dokładnie.
[02:57:05] - Franciszek na przykład popuszcza tam w sferze, no, tych małżeństw homoseksualnych, nie? Raczej jeszcze tego nie głosi, ale ku temu to zmierza. Na przykład ogłosił, że kiedyś aborcja w myśl Kościoła katolickiego była grzechem śmiertelnym. To nie taki zwykły grzech, tylko to był taki grzech, który jak kobieta go popełniła, a wyszło to na jaw, automatycznie miała być wykluczona z Kościoła katolickiego. I Franciszek teraz po prostu to powiedział, że to już nie jest grzech, nie? I na przykład to, co robi, te ukłony w kierunku muzułmanów, to też temu służy. I po prostu marzy się mu stworzenie takim tym ludziom, którzy tam stoją. Franciszek to jest tylko taka emanacja tego. Pewnych sił, które tam stoją w Watykanie, żeby na przykład zjednoczyć się. I może się zastanawiałeś kiedykolwiek, jak jest możliwe na przykład zjednoczenie się takich religii jak katolicyzm z islamem, nie?
[02:58:05] - Jak to jest możliwe?
[02:58:08] - Ciekawe, nie?
[02:58:09] - Może być, ale to nie będzie łatwe na pewno.
[02:58:12] - Ale wiesz, jaka do tego zostanie wykorzystana postać?
[02:58:15] - Maryi zawsze dziewicy.
[02:58:18] - Tak, zgadza się.
[02:58:19] - To już się tam pojawiła w Fatimie. Ale to jeszcze nie wszystko.
[02:58:23] - To jest Fatima. A słyszałeś może o czymś takim jak objawienia Maryi w krajach muzułmańskich?
[02:58:29] - W Egipcie. Tam coś widziałem, że się gdzieś pojawiał jakiś hologram w Egipcie. Są filmy.
[02:58:35] - No właśnie.
[02:58:35] - Ale to fejki jakieś chyba są.
[02:58:38] - Nie, powiem ci, że-
[02:58:39] - Że to jakiś ksiądz chyba wyświetlił.
[02:58:42] - Nie, powiem ci tak, to może być jakiś tam projekt Blue Ran?
[02:58:47] - Blue Beam.
[02:58:48] - Blue Beam. To może być wykorzystane. Ale chodzi o to, że takie rzeczy mogą być wykorzystane ku temu. Bo na przykład w Koranie jeden cały rozdział jest poświęcony Maryi. To jest raz. Na przykład druga rzecz ciekawa, tak jak wspomniałeś o Fatimie. Ciekawa zbieżność jest, że na przykład córka Mahometa miała na imię Fatima.
[02:59:15] - Tak.
[02:59:16] - I jeszcze ciekawszym zdarzeniem było to, bo znasz jakie mają muzułmanie podejście do wszelkiego rodzaju wizerunków czy figur, nie? To dla nich to jest wręcz hańba.
[02:59:29] - To znaczy inaczej. Bo oni utożsamiają Fatimę z Maryją, prawda? To może być, bo wizerunki ludzi można robić. Tylko nie Mahometa, nie można Allaha.
[02:59:45] - Nie, ludzi też nie wolno.
[02:59:46] - Też nie wolno.
[02:59:48] - Nie wolno. Znaczy nawet jest ten radykalny islam. To na przykład głosi, że nawet jak ktoś zrobi zdjęcie, a tu są jeszcze tacy bardziej bazowie, hannici, muzułmanie. Jak ktoś robi zdjęcie, to już jest akt czci. I dlatego na przykład kiedyś w meczecie, jak są tam okna, są witraże, to tam nie zobaczysz żadnego motywu ludzkiego. Tam zobaczysz motywy roślinne, głównie roślinne, ale chyba zwierząt też nie zobaczysz, bo to właśnie zakazuje islam. I takie bardzo radykalne podejście muzułmanów do tej kwestii. Ale jednak na przykład w 2000 roku było coś takiego, że w państwach Bliskiego Wschodu normalnie była pielgrzymka figurki Matki Boskiej Fatimskiej po krajach muzułmańskich. Ja sobie coś takiego nie wyobrażam.
[03:00:43] - Kiedyś to było.
[03:00:44] - No 15 lat temu. 2004.
[03:00:47] - Ale wiesz, że tutaj Żydzi zamotali, żeby skłócić chrześcijan z islamem? Że to jest po prostu robota żydostwa, że przed 2001 rokiem dużo lepsze były stosunki muzułmańsko-chrześcijańskie niż dzisiaj. Mało tego, dzisiaj stosunki muzułmańsko-chrześcijańskie są tak złe, jak muzułmańsko-żydowskie. Tak zrobili Żydzi pięknie, żeby po prostu wroga mieć większego. Żydzi chcą napuścić na Europę, żeby później Żydzi mogli do Europy sobie spokojnie przyjechać z Izraela na gotowe, na wykupione tam miejsca, to muszą Europę trochę zniszczyć za pomocą muzułmanów, żeby troszeczkę tutaj wojenkę jakąś zrobić, wewnętrzną taką w Europie.
[03:01:42] - Ja ci jeszcze powiem tak. Czy słyszałeś o czymś takim jak były wybory w Stanach Zjednoczonych parę miesięcy temu, pół roku temu. I co chciał ogłosić dzień po wyborach w Stanach Zjednoczonych Obama?
[03:02:03] - No nie wiem.
[03:02:03] - Odnośnie Izraela.
[03:02:07] - On w ogóle podpisał coś, żeby wycofać finanse dla Izraela. Tak były?
[03:02:13] - On tam chciał przedstawić plan pokojowy, taki, który miał być to początek planu zaprowadzenia takiego bardzo porządnego porządku na Bliskim Wschodzie, że Żydzi się tam mieli zrzec pewnych rzeczy. Na przykład może nawet mogli się zrzec w imię gwarancji państw ościennych. Mieli się na przykład zrzec broni nuklearnej. Bo też się spotkałem z takimi interpretacjami tego, co tam Obama chciał przedstawić. Ale ciekawe jest to, że przegrał Clinton i Obama tego w ogóle nie ogłosił. Bo chodzi o to, że na przykład kwestia Izraela jest bardzo ciekawą kwestią, bo właśnie jest powiedziane, że tam ma być odbudowana trzecia świątynia w Izraelu.
[03:03:14] - I jak zostanie zbudowana, to nie będzie dobrze wtedy. Coś się stanie.
[03:03:18] - Nie będzie dobrze, bo jak ta świątynia zostanie wybudowana. Ja ci coś powiem. Ja to, co tutaj z tobą rozmawiam, ja przedstawiam to troszkę z innego punktu odnośnie tych kosmitów. Ja uważam, że to mogą być demony. Dopuszczam taką opcję, że to mogą być demony. Na przykład cały tego ruchu nieżydowskiego. To jest bardzo ciekawe. Jak się popatrzy na to z innej perspektywy, to też się to sklej w jeden taki ciekawy punkt patrzenia. Do czego zmierzam? Że właśnie jest taki werset w Biblii, który mówi, że jak zostanie zbudowana trzecia świątynia, to wtedy mają się spełnić słynne słowa z Księgi Izajasza, gdzie tam jest mowa o Lucyferze, że tam Lucyfer ma zasiąść na tronie Boga, ma się ogłosić Bogiem.
I ma zająć miejsce Boga na ziemi i zdobyć sobie, podporządkować całą ziemię. I do czego zmierzam? Jak się popatrzy na ten misterny plan, to jest coś niesamowitego. Jak się człowiek zaczyna wgłębiać w tę całą wiedzę na temat MWO, na temat różnych grup Bilderberg, Grupy 300, Bohemian Grove, masonerii i inne. I złożoność tego całego planu jest niesamowicie złożona. Nie zgodzisz się ze mną, Piotr?
[03:04:49] - Jest. Oczywiście sytuacja tego wszystkiego jest złożona. Nie można bardzo upraszczać tego.
[03:04:56] - Chodzi o to, że na przykład jest powiedziane, że jak taka świątynia zostanie wybudowana, ma zapanować pokój, że Żydom ma być obiecany pokój na parę lat, na dokładnie 3,5 roku. Tak jest w proroctwie. 3,5 roku ma być wprowadzony pokój na całym świecie i po 3,5 roku ma przyjść tak zwany czas wielkiego, już brakuje mi tego słowa, jak się to tam nazywa, wielkiego nieszczęścia na całej ziemi. Że te wszystkie siły, które były hamowane, mają być popuszczone i ma wyjść to, co głosi MWO. Cały ten rząd jak to jest totalitarny, komunofaszystowski rząd, można by tak powiedzieć, ma zdobyć kontrolę nad całą ziemią. I dlatego kwestia Żydów jest bardzo ważna. I wiesz co ci powiem?
[03:05:51] - Zobaczymy, co będzie. To nie jest takie proste.
[03:05:55] - Nie chciałbym, żeby się to spełniło, bo na przykład jeżeli to, co tam jest opisane, się sprawdzi, to czekają nas bardzo ciężkie czasy. Czasy, o których nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić.
[03:06:10] - Polska jest bezpieczna. Wszyscy przewidują, że Polska jest bezpieczna. Możecie czuć się bezpiecznie. Tak mówił i Klimuszko, i inni, nawet zagraniczni ci prorocy. Także wszystko okej. Polsko, idźcie spać, jak mówi pan detektyw Kwadrat. Polsko, idźcie spać. Wszystko wyjaśniliśmy. Ja mówię: Polsko, idźcie spać. Polska jest bezpieczna.
[03:06:33] - Widzisz, powiem tak, że tutaj odnośnie wydarzeń w Polsce z ostatniego tygodnia, to tego bym nie był tak bardzo pewien. Bo widzisz, nie wiem, czy słyszałeś o tym, że dokładnie tydzień temu pani Beata Szydło z całą swoją delegacją pojechała do Chin na całą konferencję odnośnie Jedwabnego Szlaku. I przeraża mnie to, że tak łatwo idą za tą koncepcją, że to będzie eksterytorialna, jak to powiedzieć, autostrada. Tak to nazwę, bo ja wiem, że to są połączenia kolejowe, ale ja to tak nazwę. Eksterytorialna autostrada do Europy Zachodniej.
[03:07:19] - Tak, ale umówmy się, co Chińczycy wojsko doślą tym? To jest też takie straszenie.
[03:07:26] - Ale w czym jest problem?
[03:07:29] - Problem jest w tym, że Polacy nic nie wytwarzają. Problem jest z całym światem, tak jak Igor Witkowski mówił. To nie jest problemem, że tutaj będziemy mieli, bo wszyscy nie widzą, że świat jest postawiony na głowie. W Chinach też jest źle, ale Chińczycy na przykład to wiedzą. Chińczycy są bardzo roztropni, rozsądni i oni wiedzą, że i Chiny, i wszyscy są w D, że tak powiem, brzydkiej, ciemnej D, w głębokiej. Dlaczego? Bo świat się nie rozwija, nie ma nowych technologii, nie ma nowych odkryć i trzeba coś z tym zrobić. Chińczycy próbują pewne rzeczy robić, ale widzą, że są za słabi. Oni są zacofani. Mówi się, że Chińczycy są rozwinięci.
Nie, oni mają technologie zacofane wszystkie. Oni tylko to zrobią, co im Zachód da do zrobienia.
[03:08:20] - Albo ukradną.
[03:08:21] - Dokładnie. Ale nawet oni nie potrafili. Ja z elektroniki troszeczkę czytałem, że oni próbowali japońskie kondensatory skopiować i okazało się, że nie potrafili skopiować kondensatorów, które były wynalezione w pierwszej połowie XX wieku. Te kondensatory elektroniczne, czy może później chwilę, ale konstrukcja ich była bardzo znana jeszcze wcześniej, jeszcze w XIX wieku, ale mieli odpowiednie materiały Japończycy i oni dobre produkowali. A potem Chińczycy zaczęli w latach chyba 90. czy koniec 80. produkować swoje i okazało się, że totalna jakość jest zerowa w porównaniu do tych japońskich. Te japońskie utrzymywały 20 czy 30 lat, a te chińskie 3 lata. 10 razy mniejsze przy niewiele mniejszej cenie i tak dalej. Tylko że zrobił się zamęt, bo Chińczycy podrabiali, wpisywali inne firmy, że to są te japońskie firmy i robili nieuczciwą sprawę.
Po prostu oni są zacofani i to powoduje, że wszystko staje się gorsze, że nie tylko, że jest ten planned obsolescence, że ktoś specjalnie to robi, ale też, że marnej jakości rzeczy się produkuje. Materiałów się na to mnóstwo zużywa. Tyle samo, co na dobrej jakości, ale produkuje się złe rzeczy z głupoty, że oni nie potrafią czegoś dobrego zrobić. I to jest problemem dla całego świata. Że wszędzie dookoła robimy coraz gorsze rzeczy, że stosujemy ten planned obsolescence, że umieramy w śmieciach. Bo przecież nie można wyprodukować nieskończoną liczbę telefonów. Jak mamy te telefony, produkujemy, to liczba metali rzadkich się zmniejsza. Coraz mniej. I cena musi rosnąć. Musi tych rzeczy rosnąć cena.
Ale co się w tych telefonach zmienia? A te telefony coraz szybciej, bo te ekrany są słabiutkie. Widzę koledzy, czy coś widzę, ludzie mają pobite ekrany. To jak można taką komórkę używać, jak masz zbity ekran? Przecież to jest jakaś bzdura. I wiesz dlaczego biją te ekrany? Bo one są bardzo kruche te telefony. Mi wypadał. Mam taki zwykły telefon, to cały czas gdzieś tam wylatuje i do dzisiaj działa. Ekran nie pękł, a u nich tylko raz wypadnie mu i pęka ekran.
To co to za telefon jest? Laptop mi spadł kiedyś i nic się nie stało. Ciężki, na podłogę upadł i działa bez problemu. A tutaj od razu się rozwala. Wiadomo, że telefon musi być bardziej odporny, bo laptopa nikt nie zrzuca, rzadziej gdzieś tam spada na beton czy coś, bo to jest raczej taki podręczny komputer, ale tak bardziej w domu trochę, trochę gdzieś przeniesiemy, ale mamy jakiś pokrowiec, w kieszeni nie trzymamy. A tu telefon w kieszeni, wiadomo, wyciągamy, gdzieś nam wypadnie z kieszeni, to wiadomo, że upadnie na beton i to standard jest. To powinno być zabezpieczone, żeby nie pękało, a jednak pękają. I te materiały potem muszą być wytworzone, zrobione. To jest absurdalny świat, w którym idziemy i zginiemy w śmieciach po prostu, w produkowaniu niepotrzebnych rzeczy. I skończy to się tym, znaczy już się kończy powoli, że wszystko staje się coraz droższe, a w końcu po prostu zabraknie tych rzeczy.
Zabraknie i będzie trzeba po prostu korzystać z tych starych, reperować stare i tak dalej.
[03:11:52] - Zgadzam się.
[03:11:53] - Więc nie wiem. Jest to wszystko na głowie postawione. Tak po prostu świat nie może funkcjonować.
[03:11:58] - Jest cały świat postawiony na głowie. I tak jak mówiłeś, ja się z tobą zgadzam odnośnie tego, co powiedziałeś odnośnie Chińczyków. Bo Chińczycy wiedzą, myślę, że co się dzieje na świecie. I popatrzcie tutaj w Europie, w Polsce tak samo, mamy dwie rzeczy, czego Chińczycy bardzo potrzebują: kobiet, bo znamy demografię Chin, jaka tam jest przewaga mężczyzn nad kobietami.
[03:12:21] - Tak, tam brakuje, jest ile? Dwa, trzy do jednego?
[03:12:25] - 200 milionów kobiet brakuje, żeby był ten równy bilans.
[03:12:33] - A nie wiem, czy wiesz, że chyba więcej kobiet nawet emigruje z Chin. Bardzo dużo Chinek emigruje do Europy, do innych krajów. To jeszcze jest też dramat. To jest dramat też.
[03:12:44] - Możliwe. I to jest jedna rzecz. A drugą, jeszcze myślę ważniejszym bogactwem, którym Chińczycy pożądają, u siebie bardzo dużą część tego bogactwa po prostu wzięli, zniszczyli, zatruli. To jest ziemia. Chińczycy widzą, co się dzieje w Europie. Widzą, że Europa się wyludnia i stworzą sobie taki szlak.
[03:13:05] - Zaludnią Europę.
[03:13:08] - Na całą Europę.
[03:13:09] - To jest prawdopodobne.
[03:13:11] - A tym centrum zadankowym będzie Polska.
[03:13:13] - Ale pokojowo to zrobią. Oni zrobią to za pomocą finansów.
[03:13:17] - A ja nie mówię, ja nie mówię, że to zrobią militarnie.
[03:13:19] - To ja się zgadzam. Tak, bo oni są bardzo mądrzy. Oni są bardzo mądrzy. To nie są Amerykanie, którzy bomby spuszczają gdzieś na jakiś kraj. To oni po prostu wchodzą z pieniędzmi i pięknie rozgrywają cały świat Chińczycy. Pięknie.
[03:13:32] - Bo trzeba wziąć pod uwagę, jak długo istnieje kultura chińska — prawie 5000 lat. A jak istnieje długo kultura amerykańska? To Amerykanie to przy nich w sensie kulturowym są jak dzieciaki. I to, że Amerykanie zalali dzisiaj świat swoją kulturą, to nic nie znaczy, bo chińska kultura-
[03:13:55] - Ja jestem pod wrażeniem. Bardzo kulturalni ludzie, bardzo sympatyczni, przyjaźni.
[03:14:00] - Ale bardzo przebiegli, wiesz? Bardzo przebiegli.
[03:14:02] - No i słusznie. W dzisiejszym świecie musisz być przebiegły. A Polacy nie są przebiegli?
[03:14:08] - Są. Nie, Polacy nie są. Wiesz co, powiem? Są przebiegli, ale w taki tępy sposób.
[03:14:13] - Tępy, tak. Prymitywny, żeby kogoś po prostu w głowę rąbnąć i zabrać mu portfel.
[03:14:18] - Tylko dla siebie. A Chińczycy umią to na przykład dla swojej rodziny, czy na przykład dla całego naszego państwa czy narodu. A u nas czegoś takiego nie ma, niestety. I wracając do tego, co mówiłeś o tej produkcji, o tym wszystkim. Ja się z tobą też zgodzę. Świat naukowy dzisiaj, postęp po prostu jest mizerny.
[03:14:39] - Pomyślmy jedna rzecz.
[03:14:43] - Początek XX wiek. Jakie oni odkryli technologie, które do dnia dzisiejszego my korzystamy.
[03:14:51] - Jedna rzecz jeszcze, jeśli mogę powiedzieć.
[03:14:53] - Tak.
[03:14:55] - Ja w sumie nawet jak byłem małym dzieciakiem, jeszcze w przedszkolu, pięć nawet lat miałem, sześć, to zawsze zastanawiałem się, zawsze bawiłem się statkami. W ogóle nie wiedziałem, o co chodzi z samochodami, że większość dzieciaków, tych małych, się podnieca samochodzikami, resoraki jakieś i tak dalej. Później też oczywiście, później to już mi to przeszło, ale jak byłem młody, taki pięć, sześć lat, nawet już czterolatka, to fascynowały mnie zawsze statki kosmiczne, jakieś takie rzeczy. A ja przecież pamiętam, wtedy to za bardzo nie było science fiction ani w telewizji. To była połowa lat 80. i to jeszcze pierwsza połowa lat 80. To, co wtedy było? Jakie science fiction było w telewizjach? Przecież wtedy w sklepach prawie nic nie było. Były jakieś zabaweczki, były statki kosmiczne jako zabaweczki, ale to bardziej sobie dziecko wyobrażało, bo Lego można było tylko pomarzyć.
To takie były pseudo. Bardziej właśnie były samochody, a ja samochodami, zawsze brałem samochód i latałem samochodem. Że brałem samochód w rękę i nie jeździłem tak jak dzieciaki po tym, tylko zawsze samochodami latałem. Brałem do ręki i po prostu latałem. Jeszcze pamiętam, dzieciakom mówiłem o polach siłowych. Już nawet nie pamiętam, co ja gadałem, bo to jakieś takie rzeczy gadałem, pola jakieś siłowe. Już mówię, nie pamiętam, ale wiem, że wygadywałem takie rzeczy, że dzisiaj się dziwię, skąd takie rzeczy w ogóle wiedziałem. I być może reinkarnowałem z jakiejś innej planety, gdzie po prostu nie było samochodów, tylko wszyscy latali. I dlatego myślę, że dlaczego my się tak nad tymi drogami koncentrujemy, zamiast koncentrować swoje wysiłki na właśnie tych VTOL-ach, czyli latających pionowego i poziomego startu i lądowania obiektów opartych na antygrawitacji. Nad tym się nie koncentrujemy.
Zobacz, ile wtedy zaoszczędzimy pieniędzy, ile wtedy nie będzie potrzeby, bo i tak jakieś środki transportu będzie trzeba. To, czy samochód zrobimy, czy takiego VTOL-a, to nie będzie wielkiej różnicy, podejrzewam, w zużyciu materiałów, tylko po prostu będzie trzeba pogłówkować, jak to zrobić. Ale materiałów, podejrzewam, że podobnie się zużyje. Ale ile oszczędzimy na drogach? Przecież tego asfaltu nie będzie trzeba lać, tego wszystkiego. Przecież to są absurdalne ilości. I te korki. Zobacz, ile paliwa się spala. One czekają w korkach, te wszystkie samochody. To jest absurd, który my rozwijamy od końca XIX wieku.
Się nic nie zmieniło. Od końca XIX wieku jest wszystko to samo, tylko że samochód ładniej wygląda. Ale już od lat 70. te samochody nawet brzydziej wyglądają, bo jak sobie weźmiesz jakieś 60. lata, Lamborghini Miura na przykład, jak sobie zobaczycie, jak wygląda albo zobaczcie sobie, jak wygląda Ferrari czy chociażby Dino czy Ferrari Testarossa, to one wyglądają dużo lepiej niż 99,9%. A Lamborghini Diabolo na przykład. Dzisiejsze Lamborghini są dużo brzydsze od tego Diabolo. Jak to było wszystko tworzone, to były ładne rzeczy. Także to naprawdę niewiele się zmienia od tych lat 60., 70.
[03:18:21] - Zgadzam się z tobą.
[03:18:23] - Po prostu zatrzymaliśmy się. Faktycznie elektronika się trochę rozwija i internet.
[03:18:28] - Ale dlaczego się tak zatrzymało, jak myślisz?
[03:18:31] - Internet był w 70. latach zaprojektowany. Dlaczego tak się stało? Tak, nawet koniec 60.
[03:18:38] - Jack Vale właśnie gdzieś tam w tym uczestniczył.
[03:18:40] - Też tak, uczestniczył. DARPA finansowała między innymi też państwowe fundusze były na to. Dlaczego tak się stało? Ja myślę, że to jest właśnie to, co mówił Igor Witkowski. To jest kultura po prostu, że kultura wpływa. Nasza kultura nie jest w stanie pojąć pewnych rzeczy, czyli rzeczy, które wykraczają poza. Ludzie nie są w stanie zrozumieć, że my nie potrzebujemy dróg, że przyszłością nie są drogi, tylko jest po prostu powietrze, niebo. Po prostu będziemy latali wszyscy. I jak komuś to powiesz, 90% ludzi nie jest w stanie tego zaakceptować. Faktu tego prostego, że to jest konsekwencją i jeszcze za naszego życia.
Nikt nie wierzy, że za naszego życia coś takiego będzie. Jeżeli nikt nie wierzy w to, to nikt się tym nie zajmuje i tego po prostu nie będzie.
[03:19:31] - Ja powiem to tak. Ja się interesuję historią i z moich obserwacji widzę, że najczęściej świat do przodu pchała jakaś wybitna jednostka albo jakaś grupa jednostek. Nie chodzi mi o jakiś plan czy coś, tylko które po prostu w danym okresie na przykład dla samolotów działały. Widziałem to na przykładzie Grecji, starożytnych Aten. Na przykład słynny okres ten, złota epoka demokracji ateńskiej. To właśnie wtedy nastąpił niesamowity wypływ w Atenach takich wybitnych ludzi jak Perykles, na płaszczyźnie na przykład kultury, na przykład Sokrates, Platon. I właśnie ci ludzie, popatrzcie, ci ludzie tam żyli przez krótki okres czasu, przez 600 lat. A to, co oni tam wymyślili, pewne idee, poglądy czy coś, czy co tam zrobili, w bardzo mocny sposób oddziaływuje do dnia dzisiejszego na nas.
[03:20:44] - Potężne. Ale nie zapominaj o fizykach, jak Archimedes. Nie zapominaj o Euklidesie, nie zapominaj o Arystotelesie.
[03:20:52] - Do tego szacownego-
[03:20:54] - Pitagoras. Cała masa tych po prostu. I filozofów. To było połączone. Matematyka, filozofia, historia. Bo był przecież jeszcze grecki Herodot, pierwszy historyk, dziennikarz.
[03:21:07] - On zapoczątkował taką prawdziwą filozofię. Herodot tam rozpoczął. I właśnie chodzi o to, że ci ludzie, skąd to się wzięło? Bo ci ludzie, właśnie tych, których wymieniłeś, ich interesowała jedna rzecz: jak funkcjonuje świat. I oni to rozkładali na różne płaszczyzny. Jedni to na płaszczyźnie pierwszej religii przechodzili w myślenie takie, wiesz, takie abstrakcyjne myślenie. Inni to na podstawie praw natury, które działały. Inni coś tam konstruowali. Ale chodzi o to, żeby była pewna kultura, pewien klimat taki. I takie okna się zdarzają w historii ludzkości.
I teraz jest według mnie takie okno na upadek ludzi. Popatrz, nie chodzi o to, że ja chcę krytykować ludzi. Bo to nie jest od tego, żebym krytykował ludzi. Ale jak popatrzysz i w Polsce, i myślę, że też w Irlandii i w większości miejsc na świecie, nawet w Chinach, w Indiach, nasze pokolenie i młodsze są tylko zajęci konsumpcją, dogadzaniem sobie. Nie ma chęci poznawania świata. Dla nich ważne jest tu i teraz. Nie chodzi mi o aspekt religii czy czegokolwiek, tylko o skupianie się na tym momencie teraz. Jakiejś większej analizy, skąd to jest, do czego to zmierza. I tak samo, jak chcesz połączyć, to, co miałeś w tej nauce, jak cię wysłuchałem, te instytucje, te grupy ludzi, którzy mają te technologie. Zaczęłaś mówić o tej free energy, nie?
[03:22:53] - Tak, w tych tajnych laboratoriach.
[03:22:54] - To oni zaczną tę technologię. Dlaczego? Bo jak już mówiłeś o tych różnych rzeczach, zadałeś pytanie, że to jest opłacalne, że mniej asfaltu, mniej pieniędzy, mniej czasu, by człowiek na to tracił. Ale wiemy dobrze o tym, że jakby zaczęto to robić, to ludzie staliby się wolni. Zyskaliby dużo większą wolność.
[03:23:17] - Tak, ale-
[03:23:18] - Staliby się niezależni od pewnych grup. A tym grupom, które siedzą na szczytach całego pojęcia NWO i chcą wprowadzić rząd światowy, zależy na dwóch rzeczach. Na całkowitym zniewoleniu ludzi, ale aby zniewolić ludzi, oni muszą być tępi. I straszne, że tak powiem takie hasło-
[03:23:40] - Wtedy nie musisz zniewolić ludzi, bo oni się sami zniewolą. Wystarczy zobaczyć, co na lotniskach się dzieje w tej chwili. Przecież to jest faszyzm. Lotniska w tej chwili zamieniły się w enklawy faszyzmu, pomimo że mamy demokrację i tak dalej. Tak, to są obozy i tam nie masz żadnych praw. Tam mogą cię pobić, zrobić z tobą, co chcą. Taserować, czyli prądem cię walnąć. Przecież ile przypadków było zabicia ludzi.
[03:24:06] - Polaka na środku nawierzchni.
[03:24:08] - Bo coś podyskutował i tak dalej. To są takie klimaty.
[03:24:14] - I wszystko w imię ustawy antyterrorystycznej, bo prawo pozwala. Okej, to anty to jest. Zgadzam się z tym i więcej nic nie mówię.
[03:24:24] - To jest straszne. Ale jakby były prywatne samoloty pojedyncze dla jednego człowieka tanie, to wyobraź sobie wtedy TSA, te wszystkie organizacje, te lotniska nie będą miały racji bytu. Wtedy ten faszyzm od razu drugiego dnia znika. Nie ma po prostu. Dziękuję, do widzenia. Nie ma.
[03:24:40] - Zgadzam się.
[03:24:41] - I co wtedy?
[03:24:41] - Wiemy o tym, żeby coś takiego zastosować. To jest ogromne działanie logistyczne. Ja nie mówię, że to nie jest możliwe. Jest jak najbardziej, za tym teraz powiedziałeś. Tylko chodzi o to, że po pierwsze ta grupa ludzi na to nie pozwoli, pewna, wąska, a po drugie to też ogromne trzeba by było ustalać. Tak jak są samoloty, jak samoloty latają, to chociaż nam się wydaje niebo wielkie, ale tam są okna wymierzone dokładnie co do tego, jaki samolot ma lecieć, żeby się nie zderzyły.
[03:25:19] - Ale wiesz, dlaczego tak jest? Samoloty po pierwsze są bardzo duże, a po drugie samoloty latają bardzo szybko.
[03:25:29] - Tak.
[03:25:30] - I zauważ, że jeżeli masz helikopter, on jest bardzo zwrotny i może lecieć sobie 400 na godzinę, 300, ale może lecieć sobie pięć na godzinę. Samolot nie może. Samolot musi co najmniej lecieć te 300 czy tam 200 ileś. I on bardzo szybko pokonuje przestrzeń. Ale w powietrzu bardzo rzadko zdarzają się i tak wypadki. Najczęściej wypadki zdarzają się przy lotniskach. Przy lotniskach, bo tam jest zagęszczenie duże.
[03:26:00] - To jest prawda. Albo przy lądowaniu.
[03:26:02] - A tutaj naprawdę powietrze jest olbrzymie. Żeby się zderzyć, na pewno będą się zderzały. Rowerzysta się nawet potrafi zderzyć. Ludzie się potrafią zderzyć idąc. Jeden w komórce, drugi w komórce. No i tragedia murowana. Nawet się chyba zabili, że był przypadek, że w komórkach byli i się zderzyli głowami i jeden chyba nie przeżył. Były jakieś takie historie dziwne. Tak że ludzie już po prostu na siebie wpadają pieszo. Pieszo już są wypadki, to już są absurdy.
Ale rowerami się zdarzały też śmiertelne wypadki, że się rowery zderzyły. Ale w powietrzu masz kilometry w górę, więc to naprawdę im większy, tym łatwiej się zderzy. Małe samolociki, małe obiekty to będzie-
[03:26:48] - Zgadza się.
[03:26:49] - I zauważ, że wtedy nie będzie lotnisk. I wtedy, jak nie będzie lotnisk, to rzadziej będą te katastrofy, bo po prostu nie ma tego newralgicznego miejsca. Przecież na takim nawet tutaj w Dublinie lotnisku co kilka minut jest odlot samolotu.
[03:27:09] - Tak, na pewno.
[03:27:11] - Co kilka minut, a to nie jest duże lotnisko. W niektórych co kilkanaście sekund jest odlot.
[03:27:17] - Tak.
[03:27:17] - To jak to wszystko zorganizować? To jest problem. A radzimy sobie. Nie poradzimy sobie z tym, że nie będzie lotnisk i ten. No też radzimy. A jak z samochodami sobie radzimy? Czy wszyscy po prostu w siebie wpadają, rozwalają się? A przecież po tych samych drogach jeżdżą. Wiadomo, że są wypadki, zderzenia.
[03:27:35] - To jest ustabilizowane. Ludzie mają pewne schematy.
[03:27:39] - Nikt nie chce się zabić. Nikt nie chce się zabić. Tak samo z samochodami.
[03:27:44] - Grodzie, ja już tak kończąc, powiem tylko tak, że właśnie fajna by była wizja takiego świata, o którym ty mówisz.
[03:27:51] - Ja cały czas mam w głowie tą wizję i pamiętam- Jeszcze mogę powiedzieć, bo tam się wszyscy śmieją z tej pani Graziany. Taka Graziana parę lat temu miała takie wizje różne, właśnie te channelingu. Miała kontakty z kosmitami i się z niej wszyscy śmieją, że ona tam głupoty gada, że nie umie po polsku pisać czy coś. Ale ja po prostu czuję, że ona mówiła prawdę, że ona faktycznie latała, była w jakimś innym wymiarze czy przyszłości, czy miała wizje, czy to jej się śniło, że latała takim autobusem, autobusem VTOLem, czyli takim większym, że tam ileś osób wchodziło, który był cały przezroczysty i poruszało się. Tam miała tylko wajchę. Wajcha była, nie wiem, czy ona to, czy ktoś inny tam tym poruszał, ale tylko taka wajcha była. Ale był przezroczysty, że wszystko było widać. Czyli, że siedziało się w nim, ale był przezroczysty, czyli na przykład wszystkie łąki, krowy. Ona mówiła, że właśnie krów nie było za dużo, tylko kozy, że kozy wtedy były hodowane. Tak, ona powiedziała, że kozy były zdrowsze niż krowy czy coś, ale mówię, że wszystko było widać i to było przepiękne, że się latało właśnie bezgłośnie.
One tylko lekko tak wibrowały, po prostu miały takie lekkie bzyczenie czy coś, ale praktycznie nic nie było czuć. Po prostu jak w pociągu niemieckim. Jak w Niemczech byliście w banie, to tak to banie jak się nazywa? Bahnhof, a pociąg się nazywa?
[03:29:20] - Nie wiem.
[03:29:21] - Też nie wiem. To jak będziecie, to też jest niebywałe jak pociąg. Po prostu nie czuć jak startuje czy coś, to w ogóle nie czuć. To jest fajne uczucie. Porównując do polskich pociągów. Ale abstrahując od tego, to po prostu ja też mam tą wizję, że latamy tymi samochodzikami, nie wiem czy przezroczystymi, czy nie, ale latamy i nikt się nie przejmuje drogami, nikt się nie przejmuje tymi rzeczami. To po prostu planned obsolescence odchodzi, bo ludzie zaczynają funkcjonować nie na zasadzie pieniędzy, tylko na zasadzie potrzeb. Czyli że spełniane są tak jak Marks mówił, że każdemu według potrzeb. To jest oczywiście głupie w jednym sensie, ale w drugim sensie jest, wiadomo, co komu jest potrzebne do życia, prawda? Jedzenie to, to, siamto.
I tak naprawdę możemy mieć już niedługo nadprodukcję rzeczy. Jeżeli nie będzie planned obsolescence, rzeczy się nie będą psuły. Ludzie będą rozumieli, że po co ci nie wiadomo jak dobry telefon, jak on niewiele się różni jeden od drugiego. Po prostu ludzie dzisiaj chcą mieć lepsze rzeczy od drugich ludzi. Jeden chce mieć Ferrari nie dlatego, żeby chce naprawdę Ferrari pojeździć, tylko chce być lepszy od innych. Chce być po prostu ten cały wyścig, który wymyślony jest chory. To na przykład w Tybecie ludzie uczą, że ale po co ci to? Po co być lepszym od drugiego człowieka? Nie chcesz być szczęśliwy? Nie chcesz, żeby ci było fajnie w życiu?
Dlaczego ty cały czas dążysz, żeby mieć lepiej, mieć lepsze rzeczy od innego człowieka? Lepsze błyskotki, zabawki? Przecież to jest niekończący się wyścig i to do niczego dobrego nie prowadzi. Zawsze będziesz nieszczęśliwy przez to. I ludzie jak zrozumieją, w czym jest szczęście, zrozumieją reinkarnację, co doskonale wiedzą w Tybecie, prawda? I tam ludzie, można się z nich śmiać. Teraz Chińczycy trochę ich tam pognębili, ale byli dużo bardziej szczęśliwi, można powiedzieć. Ja mówię, ja mam znajomych, co byli na Papui Nowej Gwinei i tam są ludzie bardziej szczęśliwi, bardziej ludzcy niż Europejczycy. Niestety zatraciliśmy jakiś taki duch człowieczeństwa. Dokładnie.
To jest chore. No ale cóż, dopóki ludzie tego nie zrozumieją, tego się nie zmieni. Ja mam wrażenie, że to będzie ciężkie. Ja myślę, że ludzie muszą przeżyć wstrząs, żeby do nich cokolwiek dotarło. Teraz nic nie przetłumaczysz im. Nie przetłumaczysz, że pieniądze nie są najważniejsze, że twoje szczęście jest dużo bardziej istotne. I niekoniecznie szczęście jest równe ilości pieniędzy. Bo to Chris Cornell na przykład się zabił, tak? Teoretycznie, bo może go zabili. Był satanistą.
Miał te satanistyczne skłonności. Był w tych iluminackich gdzieś tam, prawda, Illuminati puppet i tak dalej. I Black Hole Sun, znany jego utwór Soundgarden.
[03:32:13] - Zgadza się.
[03:32:15] - I co z tego? Miał wszystko. Miał wielkie pieniądze. Miał żonę, dzieci, miał, koncertował, miał dużo pieniędzy z tego wszystkiego miał Ferrari. Miał wszystko, co my sobie możemy tylko pomarzyć. Miał ileś domów, miał jakieś super hiper wypasione wille i co? I co? I się zabił. O co tu chodzi? To jest bzdura.
[03:32:37] - Ja tylko powiem tak. Na przykład u mnie w pracy, bo ja pracuję w takim firmie na kopalni, to u mnie są ludzie, którzy jak jest miesiąc, 30, 31 dni ma, to i tak potrafią pracować non-stop przez 3-4 miesiące. I oni się mnie pytają, czemu ty, Paweł, nie pracujesz więcej? Tylko jak mam osiem dni takich weekendowych w miesiącu. Ja tam może oprócz tego, co muszę, przepracuję jeden, może dwa dni. Oni się mnie pytają, czemu ty więcej nie chcesz. Ja powiedziałem jedną rzecz, że dla mnie najcenniejszą rzeczą w życiu, jaką ja mam jako jednostka, to jest czas. Pieniądze, inne takie rzeczy są. Mogę je mieć, a czasu nigdy nie będę miał. Czasu sobie nie kupię, nie nadobiegam.
Dlatego ja sobie wolę mieć mniej, ale mieć spędzić swój czas tak, jak chcę. I tak jak ty, Kurt, powiedziałeś, że właśnie dzisiaj ludzie są tak zaprogramowani. Widzisz o tych wszystkich rzeczach, które mówimy. Mówiłeś tutaj tej wizji tego świata. Ona jest możliwa już lat temu. Znaczy możliwa w sensie teoretycznie technologicznie jakieś tam, jakby powiedzieć, takie proste odbicie tego. Ale ludzie nie są na to gotowi. Ludzie. Wiesz dlaczego, Kurt?
[03:34:03] - No mów.
[03:34:05] - I dlaczego? Dlatego, że ludzie by to zniszczyli. Jak jest matematyka, może być bardzo skomplikowane działanie składające się z tysięcy różnych liczb, ciągu liczb. Wystarczy jedna mała zmienna, żeby wypaczyła całkowicie wynik. I tak samo z ludźmi. Wystarczy, na różnych fajnych filmach science fiction to widać, pokazane to jest, jak jest jakiś cudowny świat przedstawiony i wystarczy jedna jednostka. I to nie gdzieś wysoko postawiona na samym szczycie władzy jakiejś społeczności, tylko u dołu, która swoim działaniem może zniszczyć to wszystko. A dlatego tak jest, bo ludzie są niedoskonali. I jeszcze dzisiaj, dzisiejsza Europa czy świat, świat Zachodu, nasza Europa jest Zachodнием, u nas to zaczyna wchodzić. Ja już nie mówię odnośnie religii, że trzeba być człowiekiem religijnym, ale chodzi o to, że ludzie wyzbywają się duchowości na rzecz materializmu.
I właśnie też myślę, że ten człowiek, o którym wspomniałeś, ten muzyk, on się może tego wyrzekł na rzecz materializmu. I człowiek kiedyś dojdzie do takiego punktu, jak ma taką możliwość, że zaspokoi te wszystkie swoje pragnienia. I co wtedy mu zostaje? Okazuje się, że jest pustka. Nie ma nic więcej dla niego.
[03:35:44] - Tak, jak masz duchowość, to zawsze jesteś pełny. Znaczy nawet czy masz pieniądze, czy nie masz, to zawsze masz to w sobie. Odkrywasz nowe rzeczy. Jak ktoś doszedł do tego momentu, ja doszedłem do tego, że wiem, jak to się wszystko kręci, tak jak mówił Bill Hicks. Idźcie spać Ameryko, my już wam tu powiemy. Tu gladiatorzy amerykańscy, tu wrestling, tu jakieś inne bzdury, tu macie CNN. Idźcie spać Ameryko, my wszystko to rozkminiliśmy, jak to działa. A ja wiem, jak to działa. Po prostu są dwie najważniejsze rzeczy na świecie, których nie możemy kupić za pieniądze. Nie możemy.
Czyli to są nasze uczucia, miłość przede wszystkim do innych ludzi. I druga rzecz – nauka. Nauka rzeczy zdobywania, rozwijania się intelektualnego. Fizycznego też, na przykład sportu też nie kupimy, bo na przykład chcemy poćwiczyć coś. Niektórzy większe mięśnie chcą mieć, niektórzy sprawniejsi chcą być, to tego też bez pracy nie zrobisz. Samo ci się to nie stanie. I tak samo nauka, żeby się nauczyć różnych rzeczy, dowiadywać się, też to się stanie. A miłości też się nie kupi. Nie możesz kupić kobiety, jej uczucia i tak dalej. To musi być prawdziwe.
Jak nie jest prawdziwe, to stracisz to, nie będzie tego. Więc to są najważniejsze rzeczy. Jeżeli ktoś doszedł do tego momentu, że wie o tym, to nigdy nie będzie nieszczęśliwym człowiekiem, bo nie może tego stracić. Może tylko stracić majątek, może dzieci stracić, ale ma wiedzę, że oni gdzieś żyją w innym wymiarze, przeszli do jakiegoś lepszego życia. I musimy się pogodzić ze śmiercią też, bo wiemy, że umieramy i my też umrzemy. Po prostu taka jest kolej rzeczy naszej. Niektórzy na siłę mówią, że oni będą żyli wiecznie. Są tacy technokraci, którzy twierdzą, że oni będą żyli wiecznie. Chyba jednym z takich technokratów też był David Rockefeller. Na szczęście dla niego serducho mu nie wytrzymało, przeszczepione.
Też ostatnio jakiś artykuł się pojawił. Muszę prześledzić, bo tylko kluknąłem, tutaj też od ludzi mam informację, że zastraszali jakiegoś człowieka, którego być może pokroili żywcem, żeby serce wydobyć z jakiegoś chłopaczka i porwali jakiegoś innego, żeby rodzinę zaszantażować, że tego drugiego zabiją, jak nie pozwolą serca wyjąć od tamtego chłopaczka Rockefellerowie i jakaś rodzina zeznaje. Ale i tak nie pomogło. I tak po prostu zdechł.
[03:38:25] - Ja ci powiem tak. Myślę, że nawet taki Rockefeller wystarczy, że wysłałby gościa do Chin, jakiegoś tam odpowiedniego gościa do Chin i myślę, że bez problemu dostałby miał serce, bo tam znasz jaki jest sposób.
[03:38:39] - Ale on nie chciał Chińczyka, on chciał Anglosasa. To są rasiści. Rockefellerowie, Rothschildowie to są wyjątkowe podłe bestie, wyjątkowi rasiści.
[03:38:48] - Już będę kończył. Powiem ci, że w najbliższym czasie możesz zrobić temat takiej ciekawej audycji odnośnie transhumanizmu. To jest bardzo ciekawy temat.
[03:39:00] - Fajny temat. Odnośnie takiej pustki, bo to jest pustka. Transhumanizm jest czymś odczłowieczającym najbardziej.
[03:39:13] - Jeszcze coś powiem tak na koniec. W Biblii jest przedstawiony taki jeden zarzut, który szatan Lucyfer wysuwa przeciwko człowiekowi. Wiesz, jaki to jest? Pewnie nie będziesz wiedział. Powiem tak, daje takie oskarżenie. Mówi Bogu, co jest człowiek w stanie zrobić dla życia, że człowiek zrobi wszystko, nawet sprzeda swoją duszę, żeby tylko żyć dłużej. Dlatego krótko cię zachęcam do tego, żebyś zrobił taki temat w najbliższej przyszłości. Bardzo ciekawy temat, zwłaszcza masz ciekawe pole do popisu właśnie tutaj odnośnie nawiązania do tematyki. Fajnie to jest w „Matrixie” przedstawione, czy tam w innych filmach, w ogóle całej literaturze science fiction, która się po prostu dzisiaj staje realna, realizmem.
[03:40:06] - Tak.
[03:40:06] - I jak to jest dzisiaj ludziom maglowane.
[03:40:08] - Maglowane, ale maglowane było za komuny. Komuniści wierzyli w to. Mój dziadek, jeden mój dziadek był komunistą i on właśnie wierzył, że będzie życie przedłużane. Ja z dziadkiem rozmawiałem i może go trochę zmartwiło to, bo znałem się wtedy trochę na tym. To były lata 90. On mówił, że już życie wieczne niedługo będzie i tak dalej. Ja mówię, że nie, że tak nie będzie, że to jest technologia. Może kiedyś będzie, ale mówię: „I twojego życia”, i mówiłem, że nie za mojego życia też do dziadka. I w końcu się chyba pogodził, że nie będzie żył wiecznie. Zmarł.
Zmarł nawet dosyć wcześnie, w wieku 70 lat. Ale po prostu ludzie mają coś takiego. I szczególnie komuniści to rozpropagowywali, że chcą życie wieczne robić, że oni są wieczni, trwali.
[03:41:10] - Lenin wiecznie żywy.
[03:41:11] - Tak, właśnie te mumie Lenina, że płacz, on zawsze tu żyje, a już przecież wiadomo, że od iluś lat, wielu lat nie żyje. I to jest właśnie wyzucie z duchowości. Ci ludzie, którzy chcą sobie na siłę przedłużać życie najdłużej, oni nie mają ducha w sobie. Czyli te Walt Disney, co sobie głowy obcinają i się mrożą. David Rockefeller się zamroził. Wszyscy Rockefellerowie się mrożą. O tym się nie mówi za bardzo, ale oni się nie chowają, tylko mrożą się.
[03:41:41] - To nie tak.
[03:41:43] - Więc oni po prostu wierzą w to, że będą mieli życie przedłużone, że kiedyś po prostu ich odmrozi się i będą mogli dalej zarządzać tymi majątkami. Tylko nawet jeżeli to będzie możliwe czy coś, zakładając, że będzie możliwe, to już będą takie czasy, że Rockefeller nie będzie miał żadnego znaczenia. Więc to będzie zupełnie inny czas, że wtedy po prostu będą wyśmiani, bo my już na przykład ileś tam, powiedzmy, wyobraźmy sobie, że jego ciało nie może się rozłożyć i jest zatrzymana jakby ta reinkarnacja, że oni zatrzymują reinkarnację. Wyobraź sobie, że oni są w jakimś czyśćcu, piekle i oni przez ten cały czas są męczeni przez demony jakieś, tułają się gdzieś w ogóle nie wiadomo gdzie, w jakimś takim pomiędzy światami. A my umierając, wcielamy się w zupełnie inne byty, że mamy tą wędrówkę dusz, przechodzimy cały czas, a oni zatrzymują się gdzieś w jakichś chorych miejscach, w takich pustkach zupełnych. Takich jakby, pewnie było ci kiedyś nudno, takie na wymioty, ale nie chciałeś, nie zbierało ci się. I oni są w takiej sytuacji niefajnej, że cały czas. I wyobraź sobie, że cały czas masz taką sytuację takiej nudności, że ci jest niefajnie, nudno. Nie w sensie, że nudzisz się, tylko tak nudzi cię od środka, fizycznie. Coś okropnego.
[03:43:16] - Zgadzam się z tym.
[03:43:17] - I oni mogą popełniać wielki błąd. Ale to jest ich wybór. Każdy.
[03:43:20] - Claude ci odpowiem.
[03:43:23] - Jasne. To już na koniec, bo już kończymy. Czterdzieści jeden minut.
[03:43:25] - Już nie wiem, bo już się przedłużyło i chcę, żebyś inni też mogli jeszcze coś powiedzieć. Powiem tak, że w ogóle ten temat transhumanizmu i lucyferianizmu to by było świetne połączenie, bo to jest, powiem ci, to jest ten cały transhumanizm i to życie wieczne, obiecywanie ludziom życia wiecznego to jest bardzo zwodniczy temat. Bardzo ludzi może odciągnąć od tego, co jest prawdziwe.
[03:43:48] - Szatański temat. Właśnie na tym to polega, że szatan najbardziej odciąga ludzi.
[03:43:51] - Właśnie o to chodzi. Bo wiesz co? Jeżeli szatan istnieje, jeżeli istnieje Bóg taki, w jakiego wierzymy, to szatan robi jedną rzecz. Szatan kopiuje Boga. Kopiuje te same jego rozwiązania, tylko on to urabia. On nie jest po prostu niedoskonały i to po prostu pieprzy na taki sposób wszystko i mu to nie wychodzi. I po prostu dlatego to wychodzi takie byle jakie, ale ubrane w takie ładne cebelko, że tak z zewnątrz wydaje się to fajne, ale aż się wejdzie i zobaczy, co tam jest w środku, to człowiek może się nawet zabić. Tak mówili o tym zresztą parę tygodni temu, o tym bankierze, co tam o tym, wiesz, składa dzieci, a się nie chce tego robić. Dlatego Claude w najbliższym czasie zajmij się tym, żebyś ten-
[03:44:41] - Tak, tak, to jest bardzo ważny temat. Ja nie zrobiłem go jeszcze, ale tak, obiecuję, że się zajmę transhumanizmem. Bardzo ważny temat.
[03:44:46] - Dziękuję ci za to, że-
[03:44:47] - Jasne. Też bardzo dziękuję.
[03:44:49] - Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego wieczoru. Znaczy już nocy. Dobranoc.
[03:44:54] - Wzajemnie. Trzymaj się. Trzymaj się. Cześć.
[03:44:58] - Cześć.
[03:44:58] - O, troszkę ściąłem na koniec słuchacza nieładnie. No tak bywa. Kurczę, prawie godzinny telefon. Tak, jak ma słuchacz bardzo dużo do powiedzenia, to warto wykorzystać to, co ma do powiedzenia. I cóż, zaraz będę kończył. Już tylko kilka newsów. O Boże, ale dzwoni was. Widzę Jan Błotnik. No to przecież wiem, że będzie trochę. Proszę was, proszę was tak robić.
No jest telefon, ale mówię, ja już muszę kończyć. Niestety już nie odbiorę was. Tylko kilka newsów i tutaj taki apel też. Znaczy nie apel, tutaj przeprosiny dla kolesia z Niemodlina za to, że nie wymieniłem tydzień temu jego ksywki. Także wymieniam ciebie, kolesiu z Niemodlina. Większość newsów jest twoja. Nie wszystkie chyba. Tam niektóre inne osoby jeszcze przesłały i też ja znalazłem parę, ale wiem, że tu też są swoje, to wymieniam ciebie od razu. Także jeszcze chyba była jedna osoba, to wymienię, ale jeszcze wrócę do... Jeszcze jedna osoba, którą tutaj chciałbym wymienić, jeśli chodzi o newsy.
Marek Nocny też podawał. Marek Nocny. Oprócz kolesia z Niemodlina dwie osoby podawały. Także dzięki wielkie wam za newsy. Przesyłajcie mi, proszę. Zawsze czytam wszystkie. Nie wszystkie wykorzystuję, ale większą część, jeżeli się udaje. I tak news jeszcze o szczepieniach, że ruch antyszczepionkowy rośnie w siłę. Wyobraźcie sobie, że w roku 2002 było tylko 2,2 tysiąca niewyszczepionych dzieci, w 2013 już 7,2 tysiąca, w 2014 12 tysięcy ponad, w 2015 16 tysięcy 700, a w 2016 odmów szczepienia było już 23 tysiące. Po prostu ludzie będą umierali jak muchy.
To jest skandal, co się zrobi. Ja myślę, że Big Pharma musi jednak zastosować jakąś broń biologiczna, bo jak to może być bez broni biologicznej? Nikt nie umiera? To słabo. Trzeba po prostu wszczepiać jakieś tam, wrzucać, rozpylać chemtrails, wszystko wrzucać, zarazki jakieś, wirusy, wszystko, żeby ludzi wykończyć. Wirusy, bo bakterie to nie, to jest co innego. Na wirusy są szczepionki. Wirusy walimy wszędzie, pach, żeby wykończyć wszystkich ludzi. Musimy wziąć broń biologiczną na pokład samolotu i rozpylać wszędzie na całą Polskę. I wtedy będzie skutecznie.
Ale zobaczymy. Na razie coś słabo jest. Epidemii nie ma, a już 23 tysiące niewyszczepionych w 2016 roku. W 2017 będzie więcej. Jan Błotnik dzwoni. Przepraszam ciebie, Janie Błotniku, to nawet już wiem po nicku twoim. Naprawdę nie piszcie Jan Błotnik. Napiszcie Jan na przykład albo Eisenhower czy coś. Coś wymyślcie. Nie wiem.
Hitler na przykład, tak jak Nostradamus mówi Hitler zamiast Hitler albo Belzebub. Jan Belzebub to tak trochę inteligentniej jest. Dobrze. Kolejny jeszcze newsik jest tak: Fiskus każe płacić podatek od komunijnych prezentów. Bardzo ładnie, pięknie. Może mniej komunii będzie. Znowu będą odchodzili od Kościoła być może ludzie. Bzdury wymyśla też widzę fiskus. Tutaj okazało się, pamiętacie, mówiłem o tej sprawie ponad pół roku temu w kampanii wyborczej, jak była jeszcze, że Seth Rich, pracownik Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej DNC, Democratic National Committee został zastrzelony 10 lipca ubiegłego roku koło swojego mieszkania w Waszyngtonie. Okazał się jednak informatorem WikiLeaks.
Wcześniej były tylko domniemania, że prawdopodobnie teraz już okazało się prześledzone jego maile, że jest. Przekazał dziesiątki tysięcy e-maili, więc jak najbardziej zasługiwał. Tutaj przez urzędników demokratycznych, polityków demokratycznych chcieli zabić pana Setha Richa i to się udało. Później on kontaktował się z takim prawnikiem, można powiedzieć WikiLeaks, ale także dziennikarzem śledczym, dokumentalistą, dyrektorem WikiLeaks. On się nazywał Gavin MacFayden. Zmarł w Londynie, wpadł pod pociąg w październiku 2016 roku, czyli kilka miesięcy po śmierci Setha Richa. Oczywiście też przypadek. Każdy pod pociąg wpada. Tutaj wyjaśniło się tylko tyle, że wiemy, że wysyłał do WikiLeaks. Kolejny newsik tutaj o wielkiej ucieczce cenzorów.
Nie, śmieję się, niewielkiej ucieczce cenzora. Bardzo fajny film polecam Grzegorza Brauna, że dowiedzieliśmy się, jak wyglądała cenzura w Polsce. Instytut Cenzorski. Dzieci i spadkobiercy niedawno zmarłego Jana Kulczyka. Niedawno? On chyba dwa lata temu zmarł. To nie tak niedawno. Dzwoni jeszcze tutaj widzę ktoś, ale już naprawdę sorry, nie dam rady odebrać. Wyjechały nie wiadomo gdzie. Do niewiadomego miejsca, do Nibylandii wyjechali.
Może dołączyli do taty, może tatuś żyje i działają razem teraz. Trudno powiedzieć. Mają wiele różnych nieruchomości. Mają w Londynie, Szwajcarii, Sardynii, Francji, południowym wybrzeżu, może w Nicei. Nie życzę im, żeby wpadli pod ciężarówkę, bo tak niektórzy życzą i się napili własnej krwi, którą krew wypijali ich ojciec, ale oni też pomagali, z biednego ludu polskiego i wysysali wszelkie. Wiadomo, to były przekręty. Prywatyzowali coś, dogadywali się z politykami, kupowali akcje za trzydzieści parę złotych, później sprzedawali za siedemdziesiąt parę, bo była wycena spółki poniżej wartości jej. Wiadomo, że poniżej wartości to łatwo zarobić na tym. I tak się robi biznesy, że zarabia się 100% w przeciągu kilku tygodni, to tak byle głupek by potrafił zrobić, ale nie byle głupek, bo trzeba było przekupić kogoś, trzeba było być bezwzględnym człowiekiem. Tak że uczciwie się nie dorobili, ale cóż, niech ziemia im lekką będzie.
Tak że niech tam działają sobie państwo Kulczykowie. I ostatni news kosmiczny. Donald Trump planuje wysłać w 2019 roku misję załogową na Księżyc. Przynajmniej jest inteligentny. Nie chce w 2019 na Marsa, tylko na Księżyc. Wszyscy na Marsa teraz chcą lecieć, a Donald Trump na Księżyc. Co NASA odpowiedziała? Hola, hola! NASA uznała, że technicznie jest gotowa wysłać ludzi na taką misję, ale byłaby ona zbyt kosztowna. NASA twierdzi też, że wysłanie ludzi na Księżyc już w 2019 roku byłoby zbyt ryzykowne, gdyż dwa lata to zbyt mało, żeby przygotować taką misję.
NASA ma lepszy pomysł. Postanowiła NASA wysłać misję, zgadliście, robotową, czyli bezzałogową. Gratulujemy. Brawo NASA. Tego się nie spodziewałem, że można faktycznie. Tak jak Rosjanie robili. Po co ludzi wysyłać na Księżyc, jak można wysłać łunochod? Można wysłać roboty. A wiecie, że Rosjanie byli pierwsi? Pierwsi roboty wysłali, właśnie automaty.
Łunochoda wysłali na Księżyc jeszcze przed ludźmi. Wiecie? Mało kto o tym wie. Tak to wygląda, że znowu powrót jest do połowy lat 60. Czyli cofamy się 50 lat. 50. To był chyba 67. czy 66. gdy były łunochody na Księżycu. 50 lat się cofamy i się cofniemy niedługo jeszcze więcej do Sputnika i będzie niedługo 70 lat.
60 lat będzie niedługo. Nie, tylko 50 lat się cofamy. Więc gratulujemy NASA, króluj nam NASA. Donald Trump wydaje się sensowniejszy, że chce jednak zdobywać Księżyc znowu, ale powiedziała NASA: „Po naszym trupie. Roboty wysyłamy, roboty Donaldzie”. Hola, hola. Dobra, to wszystkie newsy, które miałem dla was dzisiaj. Jeszcze raz przepraszam kolesia z Nieodlina, że wcześniej nie wymieniłem. Po prostu bywa tak czasami, człowiek zmęczony po pracy gdzieś działa, robi, prowadzi audycję. Teraz jestem jeszcze bardziej zmęczony, ale pamiętałem.
Tu dostałem pytanie do pana Igora na maila. Ale maila nie mam otwartego w czasie audycji, bo obciążę komputer. Tylko teraz sobie włączyłem. Wydaje mi się, że po prostu nie wysyłajcie mail, tylko bądźcie na czacie. Czat Nocnego Radia, może być też czat Radia Paranormalium. Na tych dwóch czatach jestem. Daję radę jeszcze, wszystko jest. I na Skypie. Jak na Skypie wyślecie mi, to po prostu do mnie to dotrze. Natomiast na maila nie.
Ale następnym razem może po prostu przekażę albo następnym razem to pytanie zadam, jak będzie trzeba. Tak że i tak dzięki za pytanie. To od kolesia z Nieodlina pytanie. Dzięki kolesiu i tu przepraszam jeszcze. Szacun za to, że przesyłasz te informacje i przepraszam, że nie przeczytałem. Dobra. Kończymy na dzisiaj. Dużo się działo. Zatem dzięki, że byliście. To była audycja Teoria Chaosu.
Dzisiaj mieliśmy gościa Igora Witkowskiego. To jest druga część, after party tej audycji. Rozmawialiśmy o instrukcjach przebudzenia na nowy renesans Ziemi. To jest „Strategia przemian na Ziemi. Nowy renesans”. Tak że polecam wam lekturę. Za tydzień niestety nie będzie audycji. Będę w rozjazdach, ale za dwa tygodnie na pewno będę. Wam życzę miłego weekendu. Trzymajcie się i bądźcie po stronie serca.
Trzymajcie się. Cześć. Hej.
[03:58:31] - Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost, or imagined clean. Did you play with the Bible when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?