[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. Jest to audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spisach, rzeczach niewyjaśnionych w wielu polskich radiach. Już się troszeczkę pogubiłem. Internetowych między innymi Radio Paranormalium, Nocne Radio, Radio Dream Time, Radio Wolne Wilno, LCP Radio, jeszcze Radio Cenzura oraz MParty Town, mpartytown.pl. Także takie nowe radio. Także wielkie dzięki za retransmisję. Możecie także wchodzić na audycję strony. Co ja mówię? Na stronę audycji.
Audycja strony. To jest ciekawe. Audycja strony. Strona audycji. Strona audycji to wiadomo, a audycja strony. Też może coś być takiego. Ktoś ma po prostu stronę internetową. Wiem, że chyba niektóre portale mają takie audycje gdzieś tam z rzadka. Generalnie są portalami, ale gdzieś tam te audycje się pojawiają, więc może na to dobrze, że to jest audycja strony. Okej, nie, tu jest chyba odwrotnie, bardziej strona jest przy okazji.
Także strona audycji to jest teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania. Wiem, wiem, nie wszystkie jeszcze. Różne zdjęcia, które możecie oglądać i tak dalej. Tutaj biję się w pierś, bo miało być więcej zdjęć, ale po prostu nie wyrobiłem się z tym wszystkim i jeszcze ich nie ma. Jeszcze ich nie ma, ale pojawią się. Strona jest aktualizowana. Teraz też będzie zmieniony design strony. Myślę, że w wakacje po prostu ze wszystkim się już uporam, chociaż ja nie mam wakacji, bo cały czas się pracuje. Wakacje się miało chyba jak się studiowało albo chodziło się do szkoły.
To były wakacje. Natomiast już później w życiu dorosłym wakacji praktycznie nie ma. Jak jest chwila odpoczynku, to się gdzieś wyjeżdża. No i wtedy nie myśli się o pracy. Możecie także wchodzić na czacie. Jestem na dwóch czatach, na czacie Nocnego Radia i na czacie Radia Paranormalium. Także możecie tam wchodzić. Strony znajdziecie na stronie teoriachaosu.com. Jest też telefon. Zawsze zapominam o telefonie, więc może go podam.
Telefon 32 728 13 45. Skype teoriachaosu.com. Także jest Facebook. Tam wiem, że są fałszywe konta facebookowe moje. Nie mam w ogóle prywatnego konta na Facebooku. Mam tylko konto audycji. Chociaż to jest dziwne, bo to jest chyba prywatne konto, ale ono funkcjonuje jako audycja, ale tam wrzucam bardzo rzadko jakieś informacje, tylko naprawdę jakieś bardzo istotne. Nie zaśmiecam tego, lepiej chyba po prostu odchodzić od Facebooka na korzyść jakichś różnych innych mediów. Ja mówię, troszeczkę za mało siedzę w internecie. Raczej chcę przejść bardziej do życia takiego pozainternetowego, a w internecie robić tylko najważniejsze rzeczy.
Dzisiaj jest 2 czerwca 2017 roku. Tydzień temu nie było audycji, za co przepraszam. Dzisiaj już jest. Do tematu audycji za chwilkę wrócimy, ale jeszcze mamy newsy. Jeszcze przed newsami chciałbym podziękować wszystkim, którzy sponsorują audycję. Wielkie dzięki. Aktualna lista jest na stronie teoriachaosu.com. Tam możecie znaleźć wszystkich sponsorów. Jako że nowy miesiąc się zaczął, to przeczytam po prostu listę sponsorów z dwóch ostatnich miesięcy. Już tutaj mam.
W kwietniu audycję sponsorowali Audioman, Blom, Cezar88, Kamila, Lawkal, Monitor, Puri, Radek, Thomas Freeman, Tomasz UK, Juby Zawodowy Słuchacz. W maju audycję sponsorowali Adam, Edward, K i R, Konrad, Shutdown, Thomas Freeman, Waldemar, Juby Zawodowy Słuchacz. Tutaj wielkie dzięki za sponsoring. Jeszcze nie wszyscy otrzymali takie upominki, kubki. Także wybaczcie. Po prostu problem jest z wysyłką. Nie mam nikogo, kto by mógł się tym zająć i po prostu tylko jak mam możliwości jakieś, żeby do Polski specjalnie po to pojechać przynajmniej dwa razy do roku, żeby tą wysyłkę zrobić. Nie mam tutaj, skąd nadaję, z Irlandii tych kubków. Więc to niestety jest mocno opóźnione w czasie, za co bardzo przepraszam. Jakoś postaram się to zmienić, rozszerzyć jakąś działalność, może z kimś wejść w kooperatywę, żeby wysyłał.
Wiem, że są firmy, które na przykład oferują wysyłki różnych rzeczy, gadżetów i tak dalej, ale umówmy się, te gadżety są kiepskie i to jest bardziej na zasadzie Zarabiania na tych gadżetach. Ja nigdy na tych gadżetach tak naprawdę nie chciałem zarabiać, bo umówmy się, to jest bardziej podziękowanie za sponsorowanie, a nie na zasadzie, że można sobie taki kubek kupić i tak dalej. To w taką stronę raczej idzie. One są dosyć oryginalne. Bardzo mało osób ma takie kubki. Zazwyczaj są jakieś zwykłe. Podobno trudno się pije z tego kubka. Wiem, nie wszystko jest idealne na świecie. Natomiast coś takiego jest. Zanim jeszcze przejdę do tematu audycji, jeszcze mam kilka newsów.
Jeden news dostałem od kolesia z Niemodlina. Tak że wielkie dzięki, kolesiu, że przesłałeś tę informację, ale także od innych jeszcze osób. Natomiast on jako pierwszy przesłał znany, popularny news, że zmarł profesor Zbigniew Brzeziński, który był, można powiedzieć takim, nieładnie mówiąc, przydupasem Davida Rockefellera czy takim podnóżkiem bardziej. Podnóżkiem Davida Rockefellera. Użyjmy takiego słowa, żeby to źle nie brzmiało. W wieku 89 lat zmarł 28 marca. Przepraszam, co ja mówię? Nie 28 marca, tylko 27 maja bieżącego roku. Oczywiście wszystkie media wychwalały, że to jest najbardziej wpływowy Polak w historii USA, co jest bzdurą, bo byli bardziej wpływowi Polacy. Chociażby, żeby tutaj wskazać Pułaski czy Kościuszko, jeśli dobrze mówię.
Jeszcze jakieś by pewnie się znalazło. Jest przecież uczelnia chyba imienia Pułaskiego w Stanach. Mogę się mylić, ale nawet chyba tak nazwana. Nie sądzę, żeby jakaś uczelnia została nazwana imieniem Brzezińskiego. Może. Brzeziński po prostu był jedną z wielu osób, natomiast był podnóżkiem Rockefellera i dlatego mógł wyżej zajść w tym wszystkim. Był także współtwórcą Komisji Trójstronnej. Nie tej w Polsce oczywiście, żeby nie mylić, tylko Trilateral Commission w Stanach Zjednoczonych, czyli takim jakby think tankiem, który zajmuje się sprawami bardziej chyba amerykańskimi. Natomiast taka komplementarna instytucja do prywatnej instytucji Council on Foreign Relations, czyli Rady Stosunków Międzynarodowych zakładanej przez Davida Rockefellera z kolei. I tą Trilateral Commission już współzakładał, można powiedzieć, Zbigniew Brzeziński.
Też z Davidem Rockefellerem i innymi ludźmi, bo o to chodziło. Był także orędownikiem, prawdopodobnie też przyjeżdżał na spotkania Grupy Bilderberg. To trudno stwierdzić, bo na oficjalnych listach chyba go nie było, ale we wcześniejszych latach są dane, ale tak naprawdę nie wiemy, czy prawidłowe, bo można sobie przejrzeć na stronach oficjalnych Grupy Bilderberg, bilderbergmeetings.org, żeby znaleźć jego nazwisko. Źle chyba mówię, bo są po prostu miejsca tylko, ale listy nie ma. Na stronie tej nie ma. Ona funkcjonuje od 2007, 2008 roku, jakoś tak przełom. Ta strona to jest oficjalna strona Grupy Bilderberg. Jest nawet napisane, że jest oficjalna strona, ale podejrzewa się, że był, tak jak i David Rockefeller też. On był takim jakby dobrym duchem Grupy Bilderberg. Już nie ma jego nazwiska.
Na szczęście wcześniej było cały czas. Już martwego Davida Rockefellera nie ma. W tym roku zmarł, więc jego się już nie wpisuje. Zawsze na stronie było, że on jest takim jakby doradcą, głównym doradcą, można powiedzieć, tej grupy. Można powiedzieć, że bardzo szybko odchodzą po sobie ci Bilderbergowie. Myślę, że oni jakoś są złączeni ze sobą, czyli jak ktoś jest podnóżkiem, to od razu w myśl takiej zasady hinduistycznej, jak na przykład wiem, że wtedy, jeżeli umierał mąż, to żona z nim musiała zginąć w płomieniach. Była taka tradycja chyba starohinduska. Mogę się mylić, ale coś takiego słyszałem, że było. Tak samo tutaj, jeżeli ginie wpływowa osoba w postaci na przykład Davida Rockefellera, to trzeba przyznać, że bardzo wpływowa przez to, jakie miała wpływy biznesowe, to za nim po prostu musi też umrzeć jego podnóżek, jego pomocnik. To po prostu jest w myśl takiej tradycji starohinduskiej.
Tak trochę by to pasowało. Na stronie oczywiście są informacje o byłych już członkach Komitetu Sterującego. Takiego założycielskiego bardziej, czyli ten steering committee. Ale okej, to zostawmy, że Zbigniew Brzeziński zmarł. Co jeszcze można zarzucić Brzezińskiemu? Brzeziński popierał, o dziwo, mało o tym ludzi wie w Polsce i w ogóle odrzuca to, popierał kandydaturę generała Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta. Nie mylę się, dobrze słyszycie, tak. Zbigniew Brzeziński popierał kandydaturę Wojciecha Jaruzelskiego na pierwszego prezydenta III Rzeczypospolitej Polskiej. Tak, tego samego twórcę stanu wojennego oraz polityki zamordystycznej. Także, to trzeba przyznać, wprowadzenie wolnego rynku w Polsce, przez chwilę przynajmniej, za pomocą ustaw Wilczka, ale to była końcówka '88 roku, więc tak naprawdę szybko został on zdławiony.
Ale jednak, co by nie mówić, nastąpiło coś takiego. I Zbigniew Brzeziński właśnie popierał dialog z komunistami. Mało tego, przejęcie władzy przez komunistów, byłych komunistów, to już nie byli zwykli komuniści. I jak najbardziej nie chciał silnej Polski. Zresztą on popierał politykę, o czym mówi na przykład Andrzej Gwiazda, który słyszał to od jednego senatora, który mu powiedział właśnie o tym, że gospodarka polska musi być zdławiona. I oczywiście wszystko robił Zbigniew Brzeziński, żeby zdławić, bo on pilnował interesu amerykańskiego, a nie pilnował absolutnie interesu Polski. Dzisiaj się z niego robi Boga i człowieka, który całe życie służył Polsce. Są to bzdury totalne. Ale mówię, ktoś, kto walczył z komunizmem, niekoniecznie musi być przyjacielem Polski. Z komunizmem walczył Hitler.
Umówmy się, walczył z komunizmem Hitler, ale na pewno nie był przyjacielem Polski. Więc to różnie bywa z tym i nie można wszystkiego do jednego worka wrzucać, wszystkich rzeczy. Także ta postać jest absolutnie negatywna, natomiast wielu ludzi jest zaślepionych przez ignorancję i niewiedzę po prostu. Każdy, kto nie popierał na przykład Jaruzelskiego, powinien się zapytać, dlaczego akurat on był forsowany przez Brzezińskiego w Polsce. Pomimo, że wtedy przecież rządzili republikanie, on był bardziej doradcą demokratów, czyli tak jakby powinien być troszeczkę w opozycji do prezydenta wtedy Busha seniora. A jednak nie, jednak nie był w opozycji, tylko popierał politykę amerykańską, że to widział po prostu w polityce amerykańskiej, żeby tutaj został wybrany prezydentem generał Jaruzelski. Co się potwierdziło, został wybrany. Oczywiście w głosowaniu parlamentarnym, wtedy prezydenta wybierał parlament, Sejm chyba, już nie pamiętam, czy Senat też, ale parlament. Okej, dobrze, więc już kolejny globalista po prostu umiera. Trzeba się cieszyć.
Na szczęście komentarze, tutaj na jednym widzę portalu Wolność24 na przykład, są bardzo fajne, czyli widać, że ludzie myślą. „Mason z Komisji Trójstronnej, kukiełka Rockefellera to jest właśnie Brzeziński, jedna z głównych postaci nowego porządku świata. Taki z niego Polak patriota, jak z Feliksa Dzierżyńskiego.” Tutaj dla nieznających historii, Feliks Dzierżyński to był twórca Czeka, brutalny, nie satrapa, tylko brutalny twórca policji politycznej, można powiedzieć, brutalny wojskowy, też tak można określić go. Polak z pochodzenia, natomiast oczywiście mordował i Polaków, i Rosjan. Bardzo brutalny aparatczyk. I to tak właśnie wygląda, chociaż nie wiem, czy akurat Feliks Dzierżyński nie byłby bardziej patriotą, bo on chyba więcej Rosjan tam wykańczał, więc Rosjan naprawdę tam dziesiątkował. Więc może i coś jest na rzeczy, że po prostu działał w ukryciu może dla Polski, kto wie, jak to było z Feliksem Dzierżyńskim, ale na pewno wiemy o Brzezińskim, że dla Polski nie działał. Jeszcze tutaj komentarz jest Andrzeja: „Polskojęzyczna postać, nie Polak.” Polskojęzyczna postać, także też fajnie. Więc naprawdę ludzie widzę, że myślą. Tu jeszcze tak, z newsów mam tylko tyle dla was dzisiaj, natomiast mam jeszcze jeden apel, bo widzę, że na różnych forach później pewnie i do mnie padną zarzuty, że ja też namawiam wszystkich na samoleczenie, żeby samemu się uczyć z książek i tak dalej.
Owszem, każdy odpowiada za siebie, za swoje leczenie na przykład, każdy za swoje czyny i tak dalej, tylko trzeba myśleć zawsze. Wiadomo, że nie można negować medycyny w 100%. To jest głupota. Tak samo jak nauki nie można negować, bo chociażby używam tutaj różnych sprzętów, więc jak można negować naukę, że komputer działa za każdym razem, kiedy włączę, działa. Chyba że coś się psuje, ale z reguły działa wszystko. Teraz działa, słyszycie mnie, nadaję tutaj przed wami, przed milionami słuchaczy. Nadaję sygnał. Nie wiem, jak to można określić. Troszeczkę podgłośniłem się, może za głośno. Sygnał komputerowo-radiowy.
Trochę dziwne, bo bity teraz lecą. Cyfrowy sygnał radiowy, który jest oczywiście radiem internetowym, ale ten sygnał można też na analog przekształcić. Jeszcze taka historia, historyczne sprawy. W 2001 roku, kiedy miałem pirackie radio i wtedy sygnał cyfrowy przekształcaliśmy. To było tak: nasz głos leciał do komputera, tam był przekształcany na cyfrę i później znowu zamieniany na analog i wysyłany do nadajnika radiowego FM. Takie to dziwne było trochę. Zresztą tu też tak jest, aczkolwiek na końcu nie ma analogowego sygnału, tylko jest cyfrowy. Ale wy w swoich głośnikach i tak słyszycie analogowy sygnał. Chociaż nie, w głośnikach słyszycie chyba cyfrowy. Niby analogowy, bo wytwarza głośnik zawsze analogowo.
Ale ten sygnał jest poszatkowany. Dobra, zostawmy te sprawy. To jest nieważne. Ale co chciałem powiedzieć, wracając ad rem tej sprawy o leczeniu. Wielu ludzi na różnych forach podaje jakieś problemy i pyta się ludzi: „Co w tej sprawie? Pomóżcie, ratujcie, leczcie”. I mnóstwo kompletnych ignorantów doradza takiej osobie i ja się obawiam, że bardzo mogą zaszkodzić tej osobie, bo naprawdę, żeby pomagać komuś w leczeniu i tak dalej, można coś powiedzieć. Tak jak ja na przykład mówię wam: witamina D3 to jest najważniejsza witamina. Ale pytacie się czasami o dawkowanie, jaką witaminę i tak dalej. Nie mogę wam doradzić, bo każdy sam musi albo pójść do dietetyka, albo pójść do lekarza, naturopaty, kogoś takiego, kto się zna na tych rzeczach.
Ja się nie znam absolutnie. Po prostu wiem, że tak jest. Przetestowałem to na sobie. Od 2009 roku stosuję. Nie pamiętam, czy 2008, czy 2009, ale chyba w 2009 zacząłem terapię. Terapia za dużo powiedziane. Po prostu suplementację. I od tego momentu faktycznie zdrowie mi się poprawiło. Natomiast takie leczenie ludzi na odległość, bez żadnych wyników badań, sprawdzania i tak dalej jest głupotą. Jest totalną głupotą i ci ludzie mnie przerażają.
Przerażają w tym sensie, że podobni są do takich lekarzy nieudaczników. Tylko ci lekarze mają jakąś tam wiedzę. Ale są też lekarze na przykład, którzy przepisują na wszystkie schorzenia na przykład aspirynę albo jakiś inny lek. Dlaczego? Dlatego, żeby dostać wycieczkę do jakichś ciepłych krajów. Bardzo często w tej chwili lekarze dostają prezenty od korporacji farmaceutycznych za wypisanie danego leku. Oni sprawdzają sprzedaż tych leków w aptekach i tak dalej. Może mają też czasami dojścia do nazwiska lekarza i wiedzą, ile ktoś przepisuje. Są tacy lekarze. Zdarzają się.
Mam nadzieję, że bardzo rzadko, ale wiem, niestety zdarzają się, którzy przepisują na wszystkie schorzenia jeden lek. A ludzie naiwni to biorą, łykają. To też nie jest dobra rzecz, żeby ufać w 100% lekarzowi. Nie, oczywiście, że nie. Trzeba też patrzeć na ręce. Ale jednak, co by nie mówić, lekarz musiał te sześć lat, widzę przynajmniej, uczyć się o medycynie, o ciele człowieka, jak to wszystko ze sobą reaguje i ma większą wiedzę niż taki ktoś, kto sobie kursy internetowe zrobił z witaminy D3 czy z B17 i innych witamin, prawda? I tu jest taki apel, żeby myśleć w tym wszystkim, że nie zawsze ktoś, kto w internecie jest, jest specjalistą i pomoże wam. I też nie każdy lekarz jest konowałem, który wam zaszkodzi. Po prostu trzeba do tego podchodzić z głową. Jestem przerażony, że w tej chwili ludzie nie myślą i ktoś wysyła na różne fora zapytanie i mu odpowiadają bez oglądania wyników badań.
Już mu mówią, co ma robić, co zrobić i tak dalej. Jej czy jemu. To jest przerażające i dlatego wychodzę trochę z forów różnych i tak dalej. Wydaje mi się, że lepiej przejść do takich, zresztą cały czas tak nadaję audycje, czyli bardziej jednostronne nagrania i tak dalej, czy medium. I to jest, myślę, sensowniejsze, bo trafia do znacznie większej liczby osób i nie trzeba tracić czasu na czytanie głupot. Naprawdę czasami takie głupoty są w internecie, gdzieś piszą na forach różni ludzie, że traci się czas, czyta się, nie wie się, o co chodzi, dalej się czyta i tracimy czas. Po prostu trzeba ograniczać. Co też wam polecam. Ograniczać bezsensowne różne wpisy, fora. To jest bez sensu.
Najlepiej słuchać, oglądać jakieś rzeczy ciekawe w internecie, czytać absolutnie też, ale najlepiej książki. Bo co by nie mówić, jeżeli ktoś już wydaje książkę, to jest to przemyślana sprawa. Naprawdę w książkach najczęściej nie ma głupot. Sam mam mnóstwo książek, tysiące książek mam tutaj i w Polsce jeszcze, bo z Polski nie przywiozłem wszystkich. Nie mam miejsca, żeby to wszystko trzymać. Natomiast są cenne rzeczy. W książkach znajdziecie naprawdę, w większości książek są przemyślane rzeczy, poukładane, sprawdzone. Natomiast w internecie jest dużo. Po prostu co komu do głowy przyjdzie, to napisze. Też można powiedzieć, co komu przyjdzie do głowy, to powie.
Ale jednak to, co się mówi, to jest bardziej przemyślane niż to, co ktoś napisze. Hasło było zawsze: papier wszystko przyjmie. Radio niekoniecznie. Także tak. To ten news, żeby uważać. I jeszcze tutaj jeden news, a właściwie apel. Jak chcecie się wybrać Niestety mało czasu już jest, ale o tym już mówiłem. Jest protest 3 czerwca w Warszawie na ulicy Miodowej 15, godzina 12.00. Protest przeciwko przymusowi szczepień. Oczywiście korporacja Big Pharma uderza znowu potężną pięścią w polskie społeczeństwo.
Część społeczeństwa jest sterroryzowana, druga część społeczeństwa jest idiotami, którzy popierają bycie owcami, krowami i szczepienie obowiązkowe, czy w ogóle obowiązkowość cokolwiek. Każą im na przykład, nie wiem, co mogą kazać takiego idiotycznego? Aha, na przykład oglądać telewizję przynajmniej godzinę dziennie i od tego będą mniejsze podatki. Albo każą na jakieś inne bzdurne rzeczy. I ludzie potulnie to wszystko robią, bo tak ktoś każe, jakiś minister, najczęściej minister, bo przecież korporacja nie może niczego nakazać. Korporacja nakazuje coś dzięki ministrowi, którego korporacja przekupuje lub gdzieś manipuluje nim. Najczęściej przekupuje, umówmy się, jednego czy drugiego ministra z rządu, czy parlamentarzystów, żeby wprowadzić jakieś ustawy. I potulne baranki po prostu idą jak na rzeź i wykonują wszystko, co robi. Na szczęście Polacy to jest jednak może nie tyle anarchistyczny, co jednak taki sarmacki naród, który się bardzo ciężko dostaje pod buta. Po prostu zawsze Polacy są na „nie”.
Czasami też, jak powinni być na „tak”, to też czasami bywają, ale to jest dobre, bo są bardzo sceptyczni do władzy i bardzo sceptyczni do tych wszystkich rozporządzeń, więc może coś się będzie działo. Więc polecam jeszcze raz. 3 czerwca, Warszawa, Miodowa 15, godzina 12.00. Tak sobie przemyślałem, dwa tygodnie temu była audycja z Igorem Witkowskim i on opowiadał o tym, że właśnie te historie, także o Polsce, że Polacy będą, w jego książkach możecie poczytać też, że Polska będzie bardzo istotna i Polacy będą bardzo istotnym elementem przemian nowego świata, który się zapowiada. I myślę, że coś jest na rzeczy, bo widać dookoła, że tak po prostu nie może to funkcjonować i wszystko się zmienia. Troszeczkę widzę, jest zmian. W większości nie, ale jest pewna grupa zainteresowanych tematami, zainteresowanych swoim życiem, zainteresowanych nie tylko zupełną materialnością, taką przemijalnością czy też przyjemnością, czyli można powiedzieć, takim hedonizmem. Hedoniści znani ze starożytności i dzisiaj też hedonizm króluje, satanizm z tym związany. Ale jest część ludzi, duża część już osób, które wolą po prostu jednak pójść w duchowość, przynajmniej w jakiejś części i wiedzą, że po prostu materia, piękno człowieka i tak dalej przemija, a poza tym jest iluzoryczne. Iluzoryczne, wymyślone w internecie jakieś zdjęcia i tak dalej, głupoty, które nie istnieją, a ludzie myślą, że istnieją.
Czy pokazywanie jakichś zdjęć, szczególnie chyba na Instagramie czy Facebookach. Po prostu nie mam tego, nie wiem, co tam się dzieje. Więc to się zmienia. Ale mówię, jak macie możliwości, to przyjedźcie do Warszawy 3 czerwca, czyli jutro, a właściwie dzisiaj, w sobotę, godzina 12.00, Miodowa 15. Jest protest, szczególnie jak macie dzieci, bo to was absolutnie dotyczy. Mieszkacie w Polsce, jak nie mieszkacie w Polsce, to trudno, żeby walczyć za Polaków o to. Czy Polaków i polskojęzycznych i niepolskojęzycznych Polaków, ale mieszkańców terytorium zwanym Polska. Tak, to wszystkie newsy, które mam dla was dzisiaj i nie wiem, czy coś jeszcze było, ale coś być może zgubiłem. Więc tyle na dzisiaj i zacznę cytatem, jak zawsze przed każdą audycją bez komentarza. No comment.
I tak cały czas powtarzał Larry Summers. Larry Summers może niewielu wam mówi, kim on jest. To się zdarzyło 1 czerwca, czyli w Dzień Dziecka, pan Larry Summers wypowiedział te słowa do Dana Dixa, dziennikarza związanego z tropieniem Bilderbergów, a także teoretyka spisku, jak można powiedzieć dzisiaj, z Kanady. Larry Summers to jest były, jeszcze do niego dzisiaj wrócimy sporo. Aktualnie to jest nikt. Chociaż głupio można mówić, że nikt, bo nie jest to nikt, tylko jest profesorem na Harvardzie, ale wcześniej był szefem Banku Światowego, instytucji wielce zbrodniczej, o czym mówił Stiglitz, ekonomista, który pracował też, był dyrektorem Banku Światowego i o tym pisał, że po prostu bardziej szkodzili niż pomagali. I to mówi dzisiaj, przynajmniej jakoś tam uczciwie podchodzi do tego, jak kraje trzeciego świata zostały niszczone. Ale dobrze, Larry Summers to powiedział do Dana Dixa, a na słowa właśnie Dana Dixa, które były wypowiedziane do Larry'ego Summersa, pojawia się wiele spekulacji na temat Konferencji Grupy Bilderberg. Wystarczy parę słów, aby je rozwiać. To była konfrontacja na lotnisku w Stanach Zjednoczonych, tutaj w stanie Waszyngton, gdzie właśnie lądowali Bilderbergowie na spotkanie.
I dzisiaj będziemy rozmawiali o Grupie Bilderberg 2017. Spotkanie w tym roku 2017. Ja mówię do was, słychać, jakość jest w miarę dobra, dużo lepsza niż jak jestem na tych spotkaniach Grupy Bilderberg. Tak, tu muszę bić się w pierś Bije się w pierś. Nie pojechałem do Stanów Zjednoczonych w dwójnasób. Po pierwsze z powodów finansowych i myślę, że to były bardziej ważne powody, a po drugie nie miałem wizy wyrobionej. Liczyłem jeszcze, że może do Kanady na przykład. Wtedy byłoby mi łatwiej to wszystko zrealizować. Albo w Europie. W Europie to bym na pewno pojechał gdzieś, jeśli by się odbywało.
Zawsze odbywa się albo na zachodnim wybrzeżu Północnej Ameryki, szczególnie, bo w Meksyku nigdy nie było chyba. Musiałbym sprawdzić, ale raczej nie. Odbywa się w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych lub też w Europie Zachodniej. Widzę, że ktoś na czacie wrzucił fotografię Larry'ego Summersa, więc jest jak najbardziej. Nie pojechałem do Stanów Zjednoczonych. Nie ma mnie tam, nie ma mnie w Wirginii. Od 1 do 4 czerwca 2017 roku jest to spotkanie, czyli już trwa. Dzisiaj mamy przełom, dzisiaj już trzeci, ale tam jeszcze jest drugi. W Stanach Zjednoczonych jeszcze jest cały czas 2 czerwca 2017 roku. To spotkanie jest w Chantilly w Wirginii, jak zwykle w luksusowym hotelu.
65. spotkanie Grupy Bilderberg. Jest cała lista osób, już bez Davida Rockefellera, bez Brzezińskiego. Także chwała wam, wielcy politycy, że już wyzionęliście ducha. Politycy i działacze globalistyczni. Ale wielu jest nadal. Wiem, że były pomysły, żeby wrzucić tam bombę atomową, taktyczną, czyli taką małą i wszystkich rozwalić i nie będzie budowanego tego globalnego świata. Tak to nie działa absolutnie. Zapomniałem o jednej rzeczy, ale to na koniec powiem. Mam nadzieję, że sobie przypomnę w Radiu Paranormalium, żeby was nie zanudzić.
To jak wytrzymacie całą audycję, to wam opowiem o tym, co jest. Są pierwsze telefony, więc telefon 62 728 13 45 i skype torehouse.com. Ja może odbiorę. Za chwilkę będziemy rozmawiali o Grupie Bilderberg. Zaraz, który to ja mam? Chyba tutaj. Witaj słuchaczu, czy jesteś z nami? Torehouse.
[33:36] - Jestem. Słyszysz mnie?
[33:37] - Tak, słychać ciebie. Jest jakiś spory szum, ale okej, słychać.
[33:41] - Bo w pociągu siedzę.
[33:43] - W pociągu jak zwykle, tak? Co tydzień. To ciekawie.
[33:47] - Wiesz co, ja sobie trochę podgłośnię, bo ja cię z kolei słabo słyszę.
[33:50] - Dobra, to ja mogę siebie też podgłośnić, żebyś mnie lepiej słyszał. Dobra.
[33:55] - To będę wdzięczny.
[33:57] - Teraz lepiej troszkę?
[33:59] - Zdecydowanie.
[34:01] - Okej. Czy zaszczepiłeś swoje dzieci? Tutaj Furiat pyta na czacie.
[34:07] - Ja?
[34:08] - Tak.
[34:09] - Nie mam dzieci.
[34:10] - Aha. To widzisz, nie masz tych problemów, bo ludzie teraz w Polsce mają problem, bo już chcą zabierać dzieci za brak szczepień. Do takich rzeczy dochodzi. To jest skandal, totalny skandal. Ale cóż, ludzie muszą walczyć o swoje problemy. Ale okej, dobrze. Z czym dzwonisz? Czy coś w związku z Grupą Bilderberg? Bo słyszę, że w pociągu jedziesz pewnie w Polsce, więc też nie jesteś w Stanach Zjednoczonych. W Chantilly.
[34:37] - Krótko dzisiaj chciałem. Ostatnio mówiliśmy o tym skeczu Gizy na temat papieża, tak?
[34:46] - Tak.
[34:47] - I o wypowiedzi tego gościa w TVN-ie na temat kanonizacji i tak dalej. Też mówiliśmy, prawda?
[34:54] - Kanonizacji? W TVN-ie?
[34:56] - Tak. I ty mi wtedy mówiłeś, że to nie było powiedziane w telewizji. I akurat sprawdziłem, jak to rzeczywiście było. I muszę ci przyznać rację, bo-
[35:08] - Ocenzurowali go, tak?
[35:10] - Nie, nie o to chodzi, żeby ocenzurowali, tylko to nie było powiedziane w telewizji, a w gazecie, konkretnie w New York Times polskim wydaniu.
[35:20] - To jak? W gazecie powiedzieli, a tam nie powiedzieli. To jak to możliwe? To coś przekłamali.
[35:25] - Nie, nie przekłamali. Po prostu ja źle doczytałem, bo mi się wydawało, że to było powiedziane w TVN-ie, a okazało się, że nie było, więc to po prostu ja się pomyliłem. A jeśli chodzi o Gizę, to ten skecz, o którym mówiłem, znalazłem na bodajże Vimeo chyba, bo na YouTube ciężko było go znaleźć, ale nie obejrzałem go do końca. Także nie powiem ci teraz, czy to był ten, o który mi chodziło wtedy.
[35:53] - No jakiś taki mocny nie był. Śmieszny też nie, tak jak podkreślam. Chociaż on jest w miarę chyba dobrym, jednym z lepszych stand-uperów. Ale jednak to jest polski stand-up, troszeczkę kolejny.
[36:05] - To jest kwestia względna. Mnie generalnie mało śmieszą te wszystkie polskie kabarety, ale on akurat jeszcze się w miarę jakoś wyróżniał spośród wszystkich.
[36:16] - Tak. Mi się chyba podobał Kamil Ruciński. On chyba był według mnie najlepszy, którego oglądałem w Polsce.
[36:24] - Oglądałem go.
[36:26] - Naprawdę ciekawe ma pomysły, takie mniej polityczne, tylko bardziej takie gagki jak stand-up. Trochę reżyserii, trochę właściwie przeaktorzenia czegoś. To jednak stand-uper troszeczkę musi, prawda? Troszeczkę lekko przynajmniej przeaktorzyć. To nie może być tylko takie gadanie, wyjście i opowiadanie kawałów, ale troszeczkę trzeba zagrać, prawda? Poudawać jakieś sceny, jakieś dźwięki wydobyć z siebie, prawda?
[36:54] - Przede wszystkim improwizować musi człowiek.
[36:58] - Tak. A nie że na przykład się ubierze i to będzie super, prawda? Nie, to właśnie nie o to chodzi, że się przebierze za kobietę i będzie gadał głosem kobiety, bo tak to nie działa. Po prostu trzeba fajne sceny opowiedzieć, pokazać i do tego Powiedzmy, aktorsko wystąpić tak, jak to mistrzowsko według mnie robił Bill Hicks, jeśli chodzi o udawanie dźwięków, napięcia całego tworzenie i opowiadanie tych rzeczy. To po prostu robił mistrzowsko.
[37:30] - Bo to właśnie w tym chodzi.
[37:32] - Tak. Dlatego mi się Kamil Ruciński podoba, bo pomimo że tematyka zupełnie inna, taka zwykła, życiowa, to on to robi fajnie. Po prostu niezły jest.
[37:47] - Rozumiem. Coś jeszcze?
[37:51] - Tak. Czy słyszałeś o Grupie Bilderberg?
[37:54] - Słyszałem.
[37:55] - Proszę bardzo. Większość ludzi na ziemi nie słyszała. Wiem, że różnych się osób pytam, z którymi rozmawiałem o tym i one z ciekawości też rozmawiały z innymi osobami, swoimi znajomymi, bardzo często nawet profesorami, doktorami, czyli inteligentnymi bardzo ludźmi w Polsce. Nikt nie wiedział, co to jest Grupa Bilderberg z tych ludzi. To mnie zadziwiło, że to naprawdę mało osób wie o Grupie Bilderberg i mało osób wie o tym, że to jest naprawdę ważne spotkanie. Ważne ustalanie coś o nas bez nas. Czyli to jest wbrew demokracji, wbrew temu, o co walczyli nasi przodkowie, nasi prapradziadowie, Sarmaci w Pierwszej Rzeczypospolitej Polskiej, którzy wprowadzili nihil novi sub sole. Nie pamiętam z łaciny, ale nihil novi każdy pamięta, czyli nic nowego. A tak naprawdę to nie było nic nowego, tylko nic nowego bez nas. I o tym nigdy nas nie uczyli w szkole.
Nie wiem, czy ciebie uczyli, ale mnie nie, że zostawili tylko nic nowego, a to było nic nowego bez nas. A to jest wielka różnica, o czym się zapomina.
[39:05] - Powiedz mi coś takiego, bo mówisz, że nie pojechałeś na Bilderberg, ale o co właściwie z tym chodzi, skoro to jest rzekomo jakieś zamknięte spotkanie takich właśnie wpływowych ludzi, to dlaczego w takim razie może tam sobie każdy przyjechać? Co, jest lista gości?
[39:22] - Właśnie nie. To wszystko jest tajemnicą. Tam są wykrywacze metalu, także nic się nie wniesie. Wszystkie komórki są jakby wyłączone. Jest zakłócacz komórek. Nie wiem, czy komórki nawet nie są składane. Bo tak naprawdę nie wiemy, co tam w środku się dzieje, ale jest wykrywacz metalu do czegoś. Czyli trzeba chyba wszystko zdawać. Wiadomo, że jak jest wykrywacz metalu, to nagrywajki po prostu nie przewieziesz, nie przyniesiesz, nie masz szansy.
[39:49] - Pytam, czy tam w ogóle da się wejść?
[39:51] - Nie, ty nie wejdziesz. Jakbyś spróbował tylko zbliżyć się do wejścia hotelu, to by się na ciebie rzuciło 10 policjantów. Sam widziałem to. Jeden chłopak próbował wejść. To było w Kopenhadze, gdzie ci policjanci byli tacy naprawdę zniewieściali trochę. Natomiast on próbował wejść, sześciu policjantów się na niego rzuciło i brutalnie go pobili pałami. Byłem świadkiem tego, widziałem to, jak wyglądało i to naprawdę nie ma szans.
[40:14] - W takim razie jak ktoś tam wjedzie, taki człowiek jak ty, to wtedy co on tam właściwie robi?
[40:20] - Wiesz, możesz ich konfrontować. Ja skonfrontowałem mnóstwo Bilderbergów, tylko oni najczęściej milczą. Nikt do mnie nie chciał nic powiedzieć. Wiesz, pytasz się go na przykład, jakie plany, o czym rozmawialiście, prawda?
[40:33] - Jak się konfrontuje Bilderberga? To jest tak, że oni wychodzą stamtąd do ludzi?
[40:39] - A jak? Tak, wychodzą. Wiesz, bardzo trudno skonfrontować Bilderberga w takich spotkaniach, jak na przykład były w Telfs, czyli w Alpach i jak były w Londynie. Tak samo tutaj też będzie ciężko, bo oni mają tak: chyba na przemian, tak jak było, pamiętacie, pod Londynem daleko było, czyli była strefa buforowa, nie można było się zbliżyć tam na ileś set metrów czy nawet kilometra, powiedzmy. Nie można było się zbliżyć tak samo. A potem było w Kopenhadze, w samym centrum Kopenhagi można było przy hotelu i tam ich konfrontować, Bilderbergów. Później była Telfs w Austrii i tam znowu było ciężko do nich dotrzeć. W zeszłym roku było w Dreźnie i też blisko, w samym centrum Drezna można było konfrontować. I teraz też ciężko, bo jest po prostu duża strefa odseparowania hotelu właśnie w Chantilly w Wirginii, w Stanach Zjednoczonych. Więc oni tak na zmianę robią, czyli podejrzewa się, że jakieś ważniejsze, chociaż nie wiem, czy to ma znaczenie, że jakieś bardziej istotne rzeczy właśnie omawia się wtedy, kiedy nie ma dostępu.
Oni nie wychodzą do miasta, nie jeżdżą sobie, nie spacerują sobie ot tak. Jak w Dreźnie na przykład, że oni sobie chodzili po całym mieście, czy też w Kopenhadze, że też sobie chodzili po mieście i wtedy można ich konfrontować. Ja wiele razy konfrontowałem Pietera Tiela na przykład czy Zerbusa gościa, szefa Airbusa Endersa, czy też taką jakąś kobietę, już nie pamiętam jej nazwy. Jakaś tam bardzo mało istotna była. Jager czy jakoś tam się nazywała w zeszłym roku. Ale nic nie mówili. To jest takie po prostu mówienie jak do słupa soli. Ale próbujesz, przynajmniej pokazujesz im, że my wiemy i po prostu zadajemy pytania. To jest nie to, żeby ich przestraszyć, ale to, że my patrzymy po prostu im na ręce, że oni wiedzą, że po prostu nie są bezkarni, że to, co oni robią, spiskują przeciwko ludzkości, po prostu nie zostanie zapomniane i nie zostanie niedostrzeżone. Że ci ludzie, którzy chcą się dowiedzieć, się tego dowiedzą.
Większość społeczeństwa nie, bo jakby większość wiedziała, to by ich powiesiła. Więc po prostu większość nie ma zielonego pojęcia. Tak jak mówił Henry Ford, że jakby ludzie wiedzieli, na jakiej zasadzie tworzony jest pieniądz, jutro wybuchłaby rewolucja, a dzisiaj by już wyszli na ulicę. Więc po prostu by wyszli na ulice ludzie, gdyby wiedzieli. Ale ludzie są zbyt wielkimi ignorantami, żeby mieć pojęcie o tym, jak jest pieniądz kreowany, jak to właśnie ci globaliści, jak to te rodziny banksterskie korzystają z naszej pracy, że nic nie robiąc, mają coraz więcej pieniędzy, a my pracując mamy coraz mniej i nie rozumiemy tego. Ale jeżelibyśmy rozumieli ten system, dlatego jest między innymi ta audycja jak ta, żeby ludziom tłumaczyć, jak to wszystko się kręci. Naprawdę jak się kręci, a nie jak mówią w telewizji.
[43:49] - A konfrontowałeś może Davida Rockefellera?
[43:53] - Nie. Być może przyjechał tam, ale jeżeli przyjechał takim samochodem z przyciemnionymi szybami. Nie, nigdy nie widziałem Davida Rockefellera tam. Widziałem Kissingera, ale na wózeczku jeździł Kissinger w Dreźnie. W Dreźnie był Kissinger, ale już na wózeczku, już słabiutko, więc jego widziałem. Natomiast nie, Davida Rockefellera, Brzezińskiego też nie widziałem na tych spotkaniach. Rockefellera też nie. On zresztą nie był na liście tych gości, ale listy z reguły są niepełne. Były zdjęcia ludzi, którzy przyjeżdżali, na przykład Camerona. Podejrzewa się, że on był.
Nie na 100%, ale podobny gość do niego jakby, że był w Watford, że przyjechał jednak premier Wielkiej Brytanii do Watford w 2013 roku. Więc takie rzeczy mogły być. Trudno powiedzieć, jak to jest, ale podejrzewa się, że więcej gości przyjeżdża. Mi się udało zrobić zdjęcie jakiejś dziewczyny, która tam wjechała na Bilderberg. W ogóle nie wiadomo kto. Naćpanej, być może ofiary rytualnej, która została zamordowana w Mariotcie. Kto wie? Zdjęcie było. Ja widziałem ją dosłownie, pół metra od niej stałem i widziałem, jak ona wyglądała. Bo widziałem ją od przodu, od przedniej szyby.
Zdjęcie wyszło trochę z boku, więc nie jest idealne, ale też takie osoby są, czyli być może ofiary rytualnych mordów, kto wie? Więc różnie na tych Bilderbergach jest.
[45:32] - Rytualnych mordów czego?
[45:34] - Ludzi.
[45:35] - Ale w czyim wykonaniu?
[45:37] - Bilderbergów. Tylko nie takich Bilderbergów, którzy tam od czasu do czasu przyjeżdżają, tylko tych ludzi, okultystów, tych ludzi satanistów, jak na przykład Henry'ego Kissingera. Były szef Axe, w tej chwili prezydent Instytutu Montaigne.
[46:04] - Rozumiem. Słuchaj, przypomniałem sobie, co chciałem powiedzieć.
[46:07] - Tak, już na koniec, proszę.
[46:08] - Jak zacząłeś tak, będę kończył zaraz, tylko właśnie na sam koniec chciałem powiedzieć tak: jak wspomniałeś o Brzezińskim, powiedziałeś profesor Brzeziński, a mówi się panie profesorze, a nie panie profesorze.
[46:27] - Pan profesor Brzeziński. Tak się mówi, tak?
[46:31] - Tak się mówi. No dobra.
[46:33] - Mówimy do siebie po imieniu, to Brzeziński. Profesor Brzeziński. Nie, chyba niekoniecznie pan profesor Brzeziński. Jakby był z nami tutaj, ale nie ma go już, w ogóle nie żyje, więc nie będzie go też nigdy z nami oby. Chociaż się zamroził tak jak Rockefeller. W ogóle o tym się mało mówi, że ci się mrożą po prostu na potęgę ci ludzie. Nie wiem, czy głowę tylko, czy całe ciało. Całe ciało jest droższe chyba. Brzeziński to pewnie tylko głowę. Rockefeller pewnie całe ciało.
Kto wie?
[47:02] - To może jeszcze na koniec opowiem dowcip. Dlaczego Brzeziński nie może zjeść hamburgera? Bo nie żyje.
[47:13] - Trochę suchar, ale niech będzie. Okej, dobra. Dzięki ci.
[47:16] - Dobra, cześć. Dzięki, że mogłem pogadać.
[47:17] - Człowieku z pociągu. Trzymaj się. Cześć, cześć. Hej, hej. Trochę szumów było. Nie wiem, czy to z pociągu naprawdę, ale okej. Tutaj jeszcze mam informację od Ivelliosa z Radia Paranormalium o Brzezińskim, że to kompletnie przemilczane, w ogóle nikt o tym nie mówi, o tym, że Jaruzelskiego popierał. Tak, niestety. To jest bóg. To jest tak, jak Geremek był bogiem w Polsce, pan Bartoszewski zwany profesorem, bo nie był nigdy profesorem, tylko to też takie są historie, że profesury.
Wałęsa też dostał doktory honoris causa niejeden i też się kazał nazywać profesorem. Ale nie, nazywanie Wałęsy profesorem to urąga nie tylko inteligencji ludzkiej, ale całemu krajowi, całej Polsce. Także nazywanie pana Bartoszewskiego profesorem też jest skandaliczne. Nie wiem, co ci ludzie mają w głowach, że jakoś chcą się wyróżnić, chcą się pokazać, że oni są profesorami, nadprofesory. Gdzieś tam chcą pokazać, jacy to wspaniali ludzie i jaka inteligencja z nich przemawia. To często tłuki są, umówmy się, którzy kilka książek jeśli przeczytali, ale z reguły często ani jednej. Więc niestety robi się autorytety moralne z ludzi miałkich, jak na przykład pan Wałęsa. To jest żart jakiś. Okej, może być bohaterem, niech sobie będzie bohaterem, ale od autorytetu już nie mówię moralnego, ale przede wszystkim intelektualnego to wara. Niech on nigdy nie będzie takim autorytetem.
Więc te profesury, nadprofesory i tak dalej. Mówi się na przykład Noamie Chomsky. Wiele mówiłem też, że jest profesorem, tylko prawdziwym profesorem lingwistyki, który też wiele doktorów honoris causa dostał. Ale mówi się o Noamie Chomsky. Z reguły się mówi o tych ludziach, nie dodaje się. W Polsce jest jakaś taka mania nazywania wszystkich profesorem. Pamiętam, kiedyś słuchałem takiego wykładu Józefa Koseckiego, który fajnie opowiadał o tym, że jeżeli nazywamy kogoś, na przykład Lecha Wałęsę prezydentem, kiedy on już nie pełni urzędu prezydenta, jest nadużyciem i nie powinno być stosowane, bo to wtedy świadczy, że jesteśmy w cywilizacji bizantyjskiej. Bizancjum tak robiło, że dożywotnie były tytuły, natomiast w cywilizacji łacińskiej tego nie było i o tym ludzie w ogóle nie mają zielonego pojęcia. I każdy, kto nazywa na przykład, profesor niby w Polsce jest dożywotnio, to niech tam sobie będzie, ale panie ministrze nazywa, panie pośle, gdzie już dawno ktoś nie jest posłem. Jest to nadużycie.
To nie jest cywilizacja łacińska, to jest cywilizacja bizantyjska, jeżeli ktoś tak się posługuje. Natomiast na Zachodzie nie ma tytułu profesora dożywotniego. Jest tytuł doktora PhD, ale nikt nie używa tytułu doktora. Profesora się używa. To jest tytularny, jeżeli ktoś ma wykłady na uczelni i wtedy można do kogoś powiedzieć, że ktoś jest profesorem. I tak się robi, ale to nie jest tytuł dożywotni. To pokazuje, że w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii, czy ogólnie na Zachodzie nie są to kraje bizantyjskie, tylko łacińskie. Czyli używa się tytułu, jeżeli ktoś tym profesorem, ministrem czy kimkolwiek jest. Jeżeli nie jest, to nie mówi się do Billa Clintona, panie prezydencie, jeżeli on nie jest prezydentem. Tego się nie używa.
To tylko w Polsce jest spotykane i gdzieś właśnie w krajach bizantyjskich, czyli w krajach, gdzie prawo wyżej stoi niż moralność, czyli Niemcy. Niemcy jest chyba dobrym przykładem krajów bizantyjskich. Niemcy, częściowo Rosja też. Tutaj ktoś mówi: prezydent to funkcja, profesor to tytuł naukowy. Niekoniecznie. Właśnie mówiłem przed chwilą, że w krajach łacińskich profesor to nie jest tytuł naukowy, tylko profesor to jest tytuł. Ktoś po prostu pracuje na uczelni i ma wykłady, jest profesorem, a tytuł naukowy jest PhD, jest Master of coś tam, of Science na przykład, czy Bachelor, czy Master. Master degree, Bachelor degree, Engineer degree, ale to chyba nie. To jest na przykład Master of Engineering, Bachelor of Engineering i tak dalej. I potem jest PhD of Engineering.
I to jest na Zachodzie. I to jest bardzo fajne i widać tam po prostu myśl cywilizacji łacińskiej. Cywilizacja łacińska jest absolutnie wyższa niż cywilizacja bizantyjska. Ona jest anachroniczna. Można powiedzieć, że praktycznie według mnie takie nowoczesne cywilizacje są trzy. Wiem, że będziecie się śmiać, że to jest cywilizacja łacińska, to nikt się nie będzie śmiał. Cywilizacja chińska, już są pewne śmiechy. No i powiem, że jeszcze cywilizacja muzułmańska, islamska, czyli też jest to nowoczesna cywilizacja. Co by nie mówić o niej, oczywiście niektórzy mówią, że jest zacofana, ale mają pewne dobre cechy. No i też żydowska, powiedzmy na równi żydowską z muzułmańską, bo one są bardzo podobne dosyć do siebie.
Także możecie dzwonić: [632] 728 14 45 i skype: terechasu.com. Dobrze, zanim przejdziemy do całej listy tych osób, to muszę wam tutaj już, żeby was nie trzymać w niepewności... Robert Kubica dzwoni. Oczywiście będzie troll, ale niech będzie. Odbierzemy trolla i zaraz wam powiem newsa, który już się pojawił. Jest z nami troll czy uczciwy człowiek? Witaj słuchaczu.
[53:42] - Witam, witam, witam cię Scott. Raczej nie jestem trollem. Jestem uczciwym słuchaczem.
[53:48] - Tak, dobrze.
[53:51] - Słuchałem o tym, co mówiłeś o tej całej grupie i z tego, co akurat się dowiedziałem, to tam sami globaliści, a z tego, co wiemy, to globaliści to są w większości komuniści.
[54:07] - Niekoniecznie, bo trudno nazwać Davida Rockefellera komunistą. Barroso tak, Barroso jest, w tym roku będzie. Oczywiście, ale czy komunista może pracować dla jednego z największych banków świata, największego banku inwestycyjnego świata i jednego z największych banków, Goldman Sachs? Czy może Barroso, José Barroso komunista, maoista, który się przyznawał do tego, być szefem w tej chwili Goldman Sachs International?
[54:37] - Ale jeżeli widziałeś-
[54:38] - Dyrektorem.
[54:41] - To należy do tej całej grupy, to pojawia się nazwisko Clintonów.
[54:48] - Jakoś nie ma ich na liście. Tu mam listę przed sobą. Nie ma Clinton. Nie, jest Klemens i koniec. Nie ma.
[54:56] - Ja ostatnio widziałem, że pojawia się nazwisko Clintonów, którzy byli zamieszani w to.
[55:02] - W co byli zamieszani?
[55:05] - W sensie, że pojawiają się na tej całej liście grupy, ale-
[55:13] - Oni się chyba nigdy nie pojawili na listach zaproszeń z tego.
[55:16] - Jest.
[55:17] - Może Clinton, Bill Clinton może był, ale Hillary Clinton to nie pamiętam. Ona była prawdopodobnie, była właśnie w Telves. Wtedy oni blisko byli. Była ona i Barack Obama byli właśnie blisko na konferencji G7 i prawdopodobnie podjechali.
[55:35] - Z jej sztabem wyborczym. Jak możemy sobie przypomnieć cały program, chciała też wpłynąć na Europę, na to całe multikulti i tak dalej.
[55:49] - Okej, ale-
[55:50] - Chciała to zakończyć. Już nawet w samym komunizmie podstawą było wymieszanie ras. Wszyscy byli stawiani równo. Możemy nawet na propagandowych plakatach zobaczyć.
[56:01] - Okej, mają zbieżne cele. Tylko trzeba odróżnić komunistów ideowych od komunistów praktyków. Komuniści praktycy wiedzieli, że ten system musi się zakończyć jakąś formą dyktatury. Dyktatury w formie większego lub mniejszego feudalizmu, tak naprawdę feudalizmu ukrytego. Natomiast o komunistach praktykach mówimy, o komunistach idealistach nie mówimy, bo komuniści idealiści raz może są zapraszani. Komunistą idealistą, nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, był na przykład Jacek Kuroń. To był komunista idealista, do końca życia był komunistą i wierzył w komunę, socjalizm tylko z ludzką twarzą. Natomiast taki człowiek jak Miechnik to jest komunista praktyk. Wierzy, że socjalizm tak, ale bez wypaczeń. Jednak biznes musi się kręcić i dlatego Miechnik był między innymi członkiem komisji trójstronnej, którą zakładał Brzeziński.
Do takiej globalistycznej, kapitalistyczno-imperialistycznej organizacji należał Miechnik. To jest troszeczkę bardziej skomplikowane. A tak naprawdę nikt nie uważa Davida Rockefellera czy innych jego pokroju Rothschildów za komunistów, tak?
[57:29] - To byli czyści kapitaliści.
[57:31] - Czyści kapitaliści, dokładnie. Natomiast oni mieli już wszystkie pieniądze świata, więc po prostu chcieli utrzymać te pieniądze i mieć władzę. Bo jak się mówi: władza korumpuje, a absolutna władza korumpuje absolutnie. Lord Acton chyba to powiedział kiedyś. Co w związku z tym? To w związku z tym, że jeżeli oni mają coraz większą władzę, Rockefellerowie, Rothschildowie, inne rody, ale przede wszystkim te dwa rody Rothschildowie i Rockefellerowie, o których wiemy i wiemy, że funkcjonują do dzisiaj i zarządzają mnóstwem różnych kapitałów, chcą mieć więcej niż tylko pieniądze. Nie tylko zachować te pieniądze, ale chcą rządzić ludźmi. Chcą po prostu rządzić światem i żeby tego dokonać, to nie jest takie proste, bo jednak ludzie nie są aż tak głupi, jak myśli Tomasz Lis. Są troszeczkę mądrzejsi. W pewnym momencie zdają sobie sprawę, że ten świat nie idzie w dobrym kierunku i dlatego na przykład musieli ukryć swoje majątki.
Nie ma na liście najbogatszych ludzi Rockefellerów, Rothschildów. Te nazwiska pojawiają się w którejś setce najbogatszych ludzi świata. W pierwszej setce, nie wiem, czy tam się pojawiają. Może w pierwszej setce, gdzieś pod koniec tej setki. Dlaczego tak jest? Bo ludzie, jeżeli by się dowiedzieli, że oni mają biliony dolarów, to by się troszeczkę wkurzyli, że oni mają więcej niż całe państwa po prostu. Ludzie by się zdenerwowali trochę. Jak tam mają po dwa miliardy, miliard, pół miliarda dolarów, to całkiem dużo jest. Ale umówmy się, Kulczyk ich po prostu krył. Przykrywał.
Taki gość, który się urwał z choinki, który swój majątek po 1989 roku zrobił i po prostu przykrył wszystkich Rothschildów i Rockefellerów. I większość ludzi w to wierzy. Większość ludzi wierzy, że Kulczyk miał większy majątek niż rodzina Rothschildów, Rockefellerów. Umówmy się, głupich nie sieją, ich jest cała masa. Ale ludzie inteligentni zadają sobie pytania, jak to jest możliwe? Właśnie tak możliwe, że oni ukrywają swój majątek, bo nie są głupi. Wiedzą, że ludzie w końcu by się wkurzyli, a tak się nie wkurzają, więc wszystko się kręci. Polsko, idźcie spać, tutaj wszystko wiemy.
[59:51] - A jak myślisz, w tej całej grupie poruszone są jakieś tematy związane z obcymi cywilizacjami? Bo to oni, jakby nie patrzeć, mogą mieć też wpływy gdzieś w agencjach.
[01:00:04] - O kim mówisz? O obcych czy o kim?
[01:00:07] - Tak, chociażby nawet o obcych, że ci z tej grupy Bilderberg mogą mieć jakieś informacje na temat UFO chociażby.
[01:00:16] - Prawdopodobnie tak. Jeden z Rockefellerów już nie żyje. Chyba Nelson Rockefeller, ale mogę się mylić. Jeden z braci już nieżyjących. Już teraz coraz więcej tych, chyba on był najmłodszy, David Rockefeller, z tych potomków Johna Rockefellera Jr. Jego dziadek zakładał ród Rockefellerów, ale jego ojca, to był ostatni już David Rockefeller. Teraz już są nowe pokolenia, już przecież był pradziadkiem, czy prapradziadkiem nawet, już nie wiem. On miał 100 lat, 101 lat, jak zmarł. Jego brat właśnie Nelson Rockefeller, poprawcie mnie, jeżeli źle mówię, sponsorował między innymi MUFON chyba. Organizacje ufologiczne sponsorował, więc po prostu coś jest na rzeczy.
Oni nie sponsorują czegoś, co jest bezsensowne.
[01:01:07] - Ja tam czuję, że coś-
[01:01:13] - Coś może być, ale oficjalnie w tematach nie ma tego. Nie ma tego oczywiście, bo to by była wielka zagwozdka dla wszystkich, więc nie wiemy. WikiLeaks nic nie publikuje w tym temacie. Pytanie dlaczego? Czy tu nie jest jakieś drugie dno tego wszystkiego? Nie wiemy. To jest zagadka. Raz się tylko wypowiedział Julian Assange o tym, że świry mu wysyłają informacje o UFO, ale tego nie publikuje. Ale tak naprawdę jest prezydentem. Dlaczego nie publikuje tego i co on ma na ten temat tak naprawdę?
I czy nie jest też dezinformacją ogólnie? Także nie wiem. Być może rozmawiają. To trudno powiedzieć, jak jest ze względu na to, że nic nie ma nagranego. Nic, absolutnie. Od 1954 roku nie ma nic. Jest kilka zdjęć tylko ze środka. Komuś się udało zrobić, ale nie ma nic. Nie ma nic po prostu.
[01:02:09] - Ale słyszałeś o tym brytyjskim hakerze, co się włamał niby na serwery NASA i co-
[01:02:17] - Gary McKinnon.
[01:02:18] - Powiedział, że niby jakieś są dokumenty odnośnie jakiejś kosmicznej klopy.
[01:02:25] - Inaczej, to znaczy on znalazł te dokumenty, więc to jest wielce prawdopodobne, że tak było. Tylko pytanie, czym były te dokumenty? Bo ja jemu wierzę, że on jest takim człowiekiem, któremu bardzo trudno się kłamie, bo ma Aspergera zespół i to, co widział jest zapewne prawdą. Tylko pytanie, na ile to jest, że to nie jest jakaś dezinformacja, prawda? On troszeczkę chyba za łatwo wszedł w to wszystko, bo mówił, że hasła były puste, więc to takie trochę było naciągane.
[01:02:52] - On jeszcze pisze na komputerach, że mają te całe zabezpieczenia, że tak powiem, do dupy.
[01:02:56] - Tak.
[01:02:57] - I to jest też bardziej śmieszne, bo takie agencje powinny mieć naprawdę zabezpieczenia na wysokim poziomie.
[01:03:05] - Ale umówmy się, że na serwerach NASA, bo tam niby był w Pentagonie czy gdzieś, tego typu informacje znajduje. Dostęp do nich naprawdę byłby. Zobacz, grupa Bilderberg nie ma nic z tych spotkań, prawda? A wiemy, że się spotykają od 1954 roku. Mamy listy, mieliśmy już listy. Jim Tucker zaczął tą pracę w latach 70. Odkrył grupę Bilderberg, bo ktoś mu po prostu o tym powiedział. Przesyłał mu pocztą te informacje, on to zlewał, ale zaczął jeździć. W latach 70. zaczął jeździć na te spotkania i faktycznie te spotkania były jako jedyny.
Później ludzie dochodzili już w latach 90. i doszło sporo osób już w latach 90., a po 2000 roku, po 2005 tak naprawdę, po 2005, 2004 roku już masowo ludzie zaczęli jeździć. Chociażby w 2013 roku to kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy osób tam się przewinęło. Kilkadziesiąt tysięcy raczej, a może i około 100 tysięcy. Naprawdę mnóstwo było osób. W jednej chwili to było około 20, 15 tysięcy nawet, jak Alex Jones przemawiał. Ale po prostu, o co chodzi? O to, że można zachować tajemnicę. Jeżeli ktoś mówi, że nie można, to zobaczmy na grupę Bilderberg, gdzie wiemy, że to jest, ale co w środku jest nic nie wiemy, bo oni blokują nagrywanie czegokolwiek. Być może ktoś nagrywa i zapewne tak jest, że nagrywają ci, którzy organizują to, nagrywają tych wszystkich, co się dzieje i tak dalej, ale do tego nie ma dostępu i to nic nie wypłynęło i nic stamtąd nie wypłynęło.
Czyli pomyśl, że jeżeli ktoś zajmuje się Majestic 12 czy tam Majority 12, wszystko jedno, jak to się nazywa, bo tak naprawdę też tego nie wiemy, sterują tym, to umówmy się, z tego praktycznie oprócz samej organizacji Majestic 12 nic nie wypłynęło. Czyli dokumentów założenia Majestic 12 i też później przekazania tych dokumentów o Majestic 12 do Eisenhowera. Truman przekazywał te informacje do Eisenhowera, do ostatniego prezydenta, który dostał te informacje, bo później JFK był i już on nie dostał tych informacji. Także tak to jest z tym, z tymi dokumentami. Wydaje mi się, że Gary McKinnon znalazł coś, ale niekoniecznie to było to, co on myśli, że znalazł, że taki złoty strzał wykonał. Może, możliwe, ale nie wiemy. Może to była po prostu jakaś dezinformacja. Trzeba to też założyć.
[01:05:33] - Z tego, co pamiętam, to stały słuchacz też się deklarował, że niby porobił zdjęcia jakieś tam na grupie Bilderberg i nie wiem, czy to nie jest po prostu zwrócenie naszej uwagi.
[01:05:46] - Nie, stały słuchacz nic nie robił. To widzę, że trollujesz teraz troszkę.
[01:05:50] - Nie, właśnie coś słyszałem. Jeżeli jestem w błędzie, to przepraszam.
[01:05:55] - Nie. Jesteś w błędzie albo trollujesz, ale raczej trollujesz, bo to skądś musiałeś wyssać informację.
[01:06:02] - Nie. Słyszałem, że ktoś go tam po prostu masakrował, ale mogłem być w błędzie. To było chyba w innym kontekście.
[01:06:11] - Zgadza się. Dobra. Dobrze. Też słyszę, że chyba nie wybrałeś się do Stanów Zjednoczonych.
[01:06:20] - Ja? Nie.
[01:06:23] - Tak. Ale z Polski właśnie nie wiem, czy ktoś jest. Z Polski czy ktoś polskojęzyczny. Na pewno jest Luke Rudkowski. Luke Rudkowski polskojęzyczny. On co prawda wyemigrował do Stanów w wieku sześć lat, chyba jako dziecko jeszcze z rodzicami, natomiast w tej chwili jest bardziej amerykański niż polski. Natomiast mówi po polsku z problemami, ale mówi, rozumie.
[01:06:50] - Po tym, w jakim się teraz znajduje, to nie ma co się dziwić.
[01:06:54] - Tak. Tu już Luke Rudkowski nie był gościem, tylko był od strony dziennikarzy, którzy relacjonują i to jest taki fighter po prostu. On na przykład podchodzi do Rothschilda i zagaduje go, czy do Davida Rockefellera i zagaduje go, czy jakieś innych osób właśnie na Bilderbergach. Dostali pozwolenie, właśnie tutaj taka ciekawostka, ale to może zaraz o tym opowiem. Także ja dziękuję ci.
[01:07:19] - Ja również cię dziękuję za wysłuchanie. Miłej audycji, a dalej idę słuchać.
[01:07:24] - Jasne. Dobra, dzięki. Trzymaj się, Robercie. Znaczy jak naprawdę się nazywasz, bo raczej nie Robert. Tutaj dostałem informację od Agenta ze Stanów, czyli Kuby z audycji Rozmowy w nocy. I on mówi, że był wczoraj i dzisiaj pół dnia. Fajnie, że ktoś jest, że był też Kuba. Tutaj dzwoni. Dobra, zaraz go odbiorę. Najpierw Rutkowski z Danem Dixem rozwalili tych Bilderbergów na lotnisku, dostali pozwolenie i sfilmowali mnóstwo, skonfrontowali.
Uciekali jak dzieci w popłachu, zostali zmiażdżeni przez parę dziennikarzy. Jest z nami Kuba. Witaj Kuba, mieszkasz chyba tam w okolicy. O, się wyłączył. Może jeszcze raz zadzwoni. Byli na lotnisku i wyobraźcie sobie, zmiażdżyli O, jest jeszcze raz. Ktoś może przerywa, może jest na linii jakiś CIA, NSA. Witaj Kuba.
[01:08:43] - Hej, hej, słychać mnie ok?
[01:08:44] - Tak, słychać ciebie i mieszkasz w okolicy. Napisałeś do mnie, że byłeś wczoraj i dzisiaj.
[01:08:53] - Byłem. Wczoraj byłem chwilę, dzisiaj pół dnia siedziałem. Zabawiałem się w Claude'a poważnie.
[01:08:59] - Tak, ale ten hotel jest oddalony od tego miejsca, że nie możesz podejść?
[01:09:04] - Nie, w miarę blisko jest. Wszystko widać.
[01:09:07] - Ale do wejścia nie podejdziesz?
[01:09:09] - Nie, otoczone wszystko jest. Wysłałem Krawcowi kupę zdjęć tam.
[01:09:15] - Super.
[01:09:17] - To powinno być coś tam na Nocnym Radiu dostępne. Wszystko widać i nic nie widać. Z takich ciekawostek, o których nie wspomniałeś-
[01:09:26] - Ale czy widziałeś jakiegoś Bilderberga?
[01:09:27] - Zrobiłem pełno zdjęć samochodom, ale nic nie widać, bo to samochody tak, to zawsze jest dużo. Jak wjeżdżają i co się obróci, to jakieś tam wiedzą. Jutro będę chwilę dłużej, może coś się da coś podłapać, ale nie widać. Ktoś tam coś widział czy wie, kto jest na liście? Z takich ciekawostek to tyle, że taka pani Fiona od tego Collidera ma być, dyrektor CEU.
[01:09:55] - Miałem powiedzieć, że to jest ciekawostka, dlaczego tam się ma znaleźć. Ale ja wyjaśnię, dlaczego ona jest, bo wszyscy myślą o efekcie Mandeli, prawda? Ale to zupełnie z innego powodu.
[01:10:07] - Generalnie troszeczkę technologicznie i ten dyrektor Alphabetu też od tej matki.
[01:10:14] - Dyrektor Alphabetu, czyli Eric Schmidt, ale to jest po prostu konglomerat tych korporacji. Google należy teraz do Alphabetu, prawda?
[01:10:23] - Ciekawie.
[01:10:25] - Petraeus też, twój ulubieniec Petraeus.
[01:10:29] - Pełno z administracji, nie wiem, czy twojego ulubionego, czy nie, ale Trumpa też jest pełno ludzi.
[01:10:35] - A nie, przepraszam. Tak, Petraeus. Już myślałem, że nie. Jest Petraeus oczywiście.
[01:10:39] - Nie ma świętych. Bardzo wielu ludzi i polityków aktywnych, byłych, przeszłych. Ja tam pojechałem z ciekawości, blisko ode mnie, to trochę głupio nie pojechać. Dużego wysiłku mnie to nie kosztowało.
[01:10:57] - A spotkałeś dziennikarzy jakichś? Alexa Jonesa?
[01:11:01] - Jasne.
[01:11:02] - Kto był z InfoWars?
[01:11:04] - Było mnóstwo z InfoWars. W pewnym momencie pojawiły się chyba cztery grupy z InfoWars. Ale ci główni tacy, co się tam pokazywali, ten jeden starszy.
[01:11:14] - David Knight? Pewnie David Knight. Z nim mam parę wywiadów.
[01:11:17] - Tam w ogóle była grupa z Wielkiej Brytanii.
[01:11:19] - A Alex Jones przyjechał?
[01:11:22] - Ja nie byłem jak on był. On był wcześniej i jutro ma być ten główny festyn, bo ludzie normalni pracują. Ani wczoraj, ani dzisiaj ciężko było kogoś złapać. Dzisiaj już się tam troszeczkę rozkręcała sytuacja, ale generalnie to ma trwać cztery dni bodajże.
[01:11:40] - Tak, w niedzielę będą wyjeżdżać.
[01:11:42] - Dziś jest dzień wolny.
[01:11:43] - W czwartek przyjechali, w niedzielę wyjeżdżają jak zwykle.
[01:11:45] - Dla mnie to jest ciekawa rzecz zobaczyć. Tym bardziej że ty relacjonowałeś dla mnie chyba dwa lata temu w programie. Ja mówię: „Nie wypada nie przyjechać". Ta kobieta z tego CEU Instytutu. Ciekawe. Nie wiem, czy oni się technologią-
[01:12:06] - Później powiem dlaczego, bo to jest już rozkminione.
[01:12:10] - Są teorie, jak ktoś słucha i wierzy we wszystko, co InfoWars mówi, to oni tam próbują rozkminiać. Ja też sceptycznie do ich informacji podchodzę, ale generalnie klimat fajny, bardzo dużo fajnych ludzi i bardzo miłych ludzi z różnych stron świata. Naprawdę ludzie niektórzy to podróżują. Ja byłem w szoku.
[01:12:31] - Skąd? Z Niemiec wiem, że z Niemiec, Wielkiej Brytanii.
[01:12:34] - Z Niemiec, Wielkiej Brytanii.
[01:12:36] - A z Polski?
[01:12:37] - Grupa z Irlandii. Nie było nikogo z Polski, ale trochę dziennikarzy takich alternatywnych mediów z Nowego Jorku przyjechało. Też z nimi rozmawiałem. Fajnie. Młodzi ludzie, starsi ludzie. Bardzo fajnie.
[01:12:52] - Al Jazeera podobno też jest. Russia Today, Al Jazeera też podobno.
[01:12:57] - Nie, tych akurat nie widziałem.
[01:12:58] - One incognito działają, wiesz?
[01:13:00] - Proszę?
[01:13:01] - One incognito działają, to znaczy mają normalne kamery, takie bardziej profesjonalne. Widzisz jakiegoś dziennikarza z bardziej profesjonalną kamerą i nie ma żadnych „InfoWars" czy coś, to są właśnie z Al Jazeera albo RT, bo ja spotykałem tych właśnie wcześniej dziennikarzy i oni zawsze mówią, że incognito są. Są jako oni, ale robią materiały dla właśnie tych mediów. Oni nie chcą tam się rzucać w oczy.
[01:13:26] - Ciekawe powiem, zjawisko jest bardzo ciekawe dla mnie. Ja mogę potwierdzić. Jak wiesz, sam ja nie jestem jakimś fanem spiskowych teorii, ale powiem tak: że spotkanie na pewno się odbywa W życiu tyle policji nie widziałem, a widziałem wiele policji. Ciągle na rowerach jeżdżą wokół tego. Z jednej strony, z drugiej strony. Drzew mnóstwo dosadzono, nowe drzewa wyglądają jak stare, ale tak zasadzone, żeby tylko okien nie było widać. Dziwne. To bardzo nie fair moim zdaniem, tak jak ty mówiłeś. Jesteśmy z różnych biegunów, ale w tym momencie się zgadzamy, że to jest zaprzeczeniem demokracji. Jeśli są w to uwikłane korporacje i politycy, politycy powinni być transparentni.
Nieważne, czy działają w rządzie lokalnym, w samorządzie federalnym, czy w międzynarodowych instytucjach. To powinny być organizacje transparentne, a tu jest naprawdę zero transparentności tam. Bo tak jak mówię, podjechali do nas policjanci i mówią: „My jesteśmy mili, bardzo mili, ale ci tutaj z boku, oni są bardzo niemili” . Tak nam powiedzieli. Żeby dać nam do zrozumienia, żeby żadnych głupot nie robił. Ale generalnie dla mnie najmilszym doświadczeniem to pewnie tak jak i dla ciebie było spotkać tych różnych takich nie mainstreamowych, totalnie nie mainstreamowych. Ja tam rozmawiałem z ludźmi, ci co z Anglii przyjechali, gość ma 160 subskrypcji na swoim kanale youtubowym, ale on mówi: „Wali to. Ja wolę mieć 100 słuchaczy” i to takie środowisko-
[01:15:10] - Nie wiem, to jest chyba taki taksówkarz. On jest cabbie driver czy coś takiego, tak? Czy cabbie-
[01:15:14] - Nie. Ale słuchaj-
[01:15:15] - To też jest taki.
[01:15:15] - Te kurtki sobie kupili on i jego syn jakieś tam Conspiracy Cable TV tak się nazywali, jakoś tak. To możecie później sprawdzić. Ale fajne klimaty, fajni ludzie, bardzo mili. Z jakichś wymyślonych krajów gościu się pojawi kilku. Jakiś taki kraj, wymyślę nazwę Kurginistan jakiś tam czy coś. Są takie kraje wymyślone. I oni też protestują w związku z tym. Jacyś ludzie z różnych takich internetowych środowisk ciemnych też się zjawili. Bardzo interesujące charaktery, powiedzmy tak.
[01:15:56] - Jak zwykle. A jaka frekwencja protestujących ludzi?
[01:15:59] - Różnie, to zależy od godziny. Bo ja akurat dzisiaj miałem, tak się składa, wolne. Przypadkowo wziąłem sobie ten piątek wolny, bo lato. W ciągu dnia to nie jest 20 osób, ale po godzinach pracy to tam się zjeżdża kupa. Jak się praca skończy, bo normalni ludzie, tak jak mówię, pracują i tutaj bardzo populacja jest gęsta, to przypuszczam, że-
[01:16:24] - Jasne, ale tysiące czy setki?
[01:16:26] - Nie, co ty. Stówka to tak wiesz. Sporywal do setki. Słabiutko z frekwencją.
[01:16:32] - W Scott Hague było nawet chyba lepiej trochę. Najlepiej pewnie było tam po Andy’m.
[01:16:36] - Z tego, co rozumiem, wszyscy się szykują na jutro, bo jutro jest sobota, to naturalną rzeczą wszyscy mają czas. Tym bardziej, że trochę ciężko samochód zaparkować tam. Tak jest zrobione, że nie ma gdzie stanąć. Bez powodu nie można obok jakiejś firmy zaparkować, bo cię też stałują. Ten dostęp jest troszeczkę niewygodny, ale to pewnie o to chodzi. Ale generalnie środowisko ciekawe, spotkanie się odbywa. Miałem nadzieję, że jakąś polską delegację chwycę. Jutro spróbuję tam chwilę posiedzieć, jak się uda i zrobić jakieś zdjęcia, ale na cuda bym nie liczył, bo wiesz jak jest. Samochody tylko przemykają przy tym gate i też tych wjazdów oni mogą mieć kilka i one się tylko otwierają na chwilę, a wiadomo, że wszystkich się nie obstawi. Tam ludzie próbują kombinować, chodzą z megafonami, krzyczą z różnych stron.
To jest fajne akurat. Mam jedno fajne wideo, kilka mam. Wrzuciłem tam Krawcowi i u mnie na profilu chyba coś tam jest. Nic specjalnego, jak zawsze. Ale fakt jest, że to się odbywa. Jest autentyk.
[01:17:51] - A czy spotkałeś, bo jest jedyny Polak w tym roku, czyli Radosław Sikorski. W zeszłym roku się mu spodobało, przyjechał, zaproszono go, bo to nie on-
[01:18:00] - Żona była, tak? Czy żona była?
[01:18:03] - Żony nie. Żony zostawił. Anne Applebaum jednak już go wprowadziła do tych tutaj różnych i został na drugi rok tutaj zaproszony. Natomiast nie jest kimś ważnym, bo nie jest w steering committee, w tym komitecie organizacyjnym tego Bilderberga.
[01:18:26] - Nie widziałem go, ale słuchaj, ciekawą właśnie taką rozmowę miałem-
[01:18:29] - A jest w internecie na lotnisku go właśnie Luke Rutkowski z Danem Dixem go dziabnęli, tylko nie wiedzieli kto to jest. Bo ciężko rozpoznać, jak jest 130 osób do rozpoznania. Ja bym go rozpoznał, a oni go nie rozpoznali. On się tylko uśmiechał głupio, bo o pogodzie coś mówił, że tam pogoda ładna, coś tam jakieś-
[01:18:49] - Pogoda jest piękna. Powiem ci, że dzisiaj jest piękny dzień. W ogóle wszyscy mieli blask.
[01:18:52] - Przypadek?
[01:18:54] - Ja przywiozłem pączki i wodę i w ogóle klimat taki jest jak piknik. Tam wszyscy się zeszli, bardzo miło. Jakieś tam szalone radiostacje, goście krzyczą do mikrofonów, do tych iPhone'ów, streamują live. Jest to ciekawe. Na pewno łatwiej niż gdzie ty byłeś w Austrii wtedy, gdzie ten dostęp był już totalnie ograniczony. Tutaj chociaż każdy ma Wi-Fi i na żywo możesz tam filować w te drzwi czy coś. Szkoda, że mała aktywność ludzka taka jest takich zwykłych, bo to większość, którzy tam są, to są tacy mikrodziennikarze jak ty i ja. Chyba najbardziej popularne. I kilku takich właśnie tych infos, takich jakichś bardziej znanych. Rozmawiałem z gościem jednym O tym właśnie rozmawialiśmy, o tym Sikorskim.
Ja mówiłem, że on kiedyś chyba był i jego żona w tym też siedzi. I tak się zastanawialiśmy wspólnie, że to może niekoniecznie chodzi o te osoby, tylko co one tak naprawdę reprezentują.
[01:19:59] - Co wiedzą, bo on miał bardzo dużą wiedzę o Polsce, Sikorski. On był przecież ministrem chyba w pięciu rządach.
[01:20:05] - Obrony był.
[01:20:07] - Obrony, spraw zagranicznych.
[01:20:08] - Przed tym, jak oddał obywatelstwo brytyjskie.
[01:20:11] - Ale był marszałkiem Sejmu też przecież, prawda? Wiele różnych stanowisk piastował w Polsce i ministrem obrony był od lat 90. Najpierw był wiceministrem obrony Olszewskiego. Czyli zobacz, jeszcze na początku lat 90. był ministrem obrony. Cały czas gdzieś tam się przerzucał i on po prostu sprzedaje tą wiedzę, bo oni wiedzą, że Polska jest bardzo istotna.
[01:20:36] - Wszyscy krzyczeli, że bez Rockefellera i bez Brzezińskiego to już nie ten sam.
[01:20:43] - Ale jest rodzina. Brzezińskiego może jest mało istotna, ale Rockefellerów dalej jest. Mamy małe rockefellerondka już. Małe, to już też stare dziady są.
[01:20:56] - Powiem ci tak: spiski, ani sceptycznie do UFO i do tych wszystkich innych rzeczy, ale Bilderberga to, drodzy słuchacze, potwierdzam. Ja nie jestem stały sceptyk, ale facet taki, który jest. Jest po prostu nienormalna ilość policji.
[01:21:14] - Jak na Bilderberg to normalna pewnie, bo to jest standard.
[01:21:19] - Tak, ale jak widzę, stary, przyjeżdża cztery autobusy i one jadą wewnątrz tego.
[01:21:26] - Ale policyjne? Policyjne.
[01:21:28] - Tak. I ja mówię, gdzie oni ich włożą? Bo przecież głównie policja to myślisz, że są na zewnątrz albo przy płocie, tam ochronę i tak dalej. To oni muszą mieć tam wewnątrz jeszcze jakieś ze trzy layery takie, że nikt nie wejdzie.
[01:21:42] - Oczywiście. Helikoptery latające były jakieś?
[01:21:45] - Nie, helikopterów nie było, ale mówię, mnóstwo stanowej policji ściągnęli, bo tutaj nie tej gminnej. Gminnej to na zewnątrz. To oni mówili, że oni są mili, ale ci wewnątrz, ci w przebraniu, to już nie byli mili. Tak nam powiedzieli. Fajna przygoda. Ja tam nie jestem, żeby oni organizowali, ale jak organizują, to niech robią dalej tu, gdzie robią, bo mi wygodnie wtedy jest podjechać. I ten networking jest bardzo miły z tymi mediami alternatywnymi. Wszyscy tam jakieś wizytówki wymieniają, czy jakieś kontakty, czy jakieś gazety. I to najróżniejsze środowiska, naprawdę taki cyrk jest, że prawie zoo. Jacyś tam sympatycy wolnego kraju albo wolnego myślenia.
Różni ludzie się schodzą. I dobrze. I protestują przeciwko tej bardzo niedemokratycznej organizacji.
[01:22:42] - Tak, oni de facto nie mają możliwości wprowadzenia czegokolwiek, ale umówmy się, to po prostu jest jakby taśmociąg, taka taśma do przekazywania rzeczy, które chce nieformalny rząd światowy. Ci, którzy rządzą tak naprawdę, czyli to nie jest szef służb, który się wymienia co ileś lat. Co to za stanowisko jest? Co to jest za stanowisko, jak dyrektor FBI musi swój komputer zaklejać, kamerkę, bo się boi, że ktoś go podgląda. To nie jest żadne stanowisko. Rządzą światem ci, którzy się nie boją zaklejać kamerki, bo mają na przykład inny internet w ogóle nawet.
[01:23:27] - Nielegalnym jest w rządzie amerykańskim spotykanie się z biznesem bez posiadania uprzedniego kontraktu czy negocjacji. A tam zobaczysz-
[01:23:40] - Senatorowie są, tak.
[01:23:41] - Senatorowie są.
[01:23:43] - Lindsey Graham.
[01:23:46] - McMaster super ważny gość z administracji Trumpa.
[01:23:51] - Generał, tak? Generale McMastery.
[01:23:55] - Tak. To jest super nielegalne.
[01:23:58] - Ale on chyba został zdymisjonowany przez Trumpa, bo był z Trumpem.
[01:24:01] - Przed chwilą może, a może nie. Tak czy tak, ale senatorowie, czy ten Graham tam jest, czy jakiś Lindsey.
[01:24:10] - Gubernator Wirginii. Nie wiem, czy znasz, Terence McAuliffe. Nie wiem, jak to czyta się McAuliffe.
[01:24:17] - To jest bardzo nielegalne. Nie wolno się spotykać, jest przecież prawo przeciwko temu.
[01:24:22] - Dobrze, ale jest. I co im zrobisz?
[01:24:25] - Ja właśnie nie zrobię nic. Ale generalnie mówię, jest to fascynujące zjawisko.
[01:24:30] - Secretary of Commerce. Czy to jest ważna postać?
[01:24:34] - Bardzo ważna.
[01:24:35] - I on też jest na spotkaniu. Nazywa się Wilbur Ross.
[01:24:37] - Ludzie patrzą, piszą niektóre główne gazety. „Guardian” co roku pisze. A przecież to jest ogromne medium.
[01:24:51] - Jest spore. To pisze pan Skelton, Charlie Skelton.
[01:24:56] - Trochę chyba sceptycznie walnął w tym roku, z tego, co tam czytałem. Nie był jakiś taki ostrzejszy o tyku jak rok temu.
[01:25:02] - Ja nie wiem. Według mnie, tak szczerze mówiąc, ja spotkałem jego żonę, ona też tam jeździ, to według mnie może kogoś pomówi i tak dalej, ale wydaje mi się ona taką trochę wtyką, po drugiej stronie raczej jest, bo ona tam utrudniała działanie po prostu. Zawsze zachowuje się jak jakaś Odjechana kobieta, bo krzyczy, wykrzykuje. Pamiętam jak był Kissinger na tym wózeczku, to ona zaczęła wyć. Po prostu chore klimaty. No to wyć, bo ktoś jest, to wyć trzeba czy coś? Rozumiemy wygwizdać go, ale wycie nieludzkie, to dziwnie się zachowała. Miałem też takie problemy, że chciałem zdjęcie zrobić, ona zaczęła krzyczeć, policja wybiegła. Robiła rzeczy odwrotne niż powinna. Ten Charlie Scandol też wydaje mi się, nie może wszystkiego napisać.
On nie może napisać wszystkiego, co chce.
[01:25:57] - Jasne. Jak mi się coś uda zrobić jakieś zdjęcia, prawie wszystko, co miałem, to podesłałem do Krawca. Większość to są ci ludzie. Mam pełno samochodów.
[01:26:08] - Super, a jakieś zdjęcia, że ktoś wyszedł z tego samochodu i widać go w tle?
[01:26:12] - Nie, to jest przy wjeździe akurat, nikt nie wychodzi. You can have it however you want. Sorry, bo jestem na basenie z dzieckiem. Nie mam nic ciekawego. Widziałem jednego buca takiego, ale zrobiłem zdjęcie i tylko szybę widać. Jak słońce jest na dworzu, a w środku jest ciemno, to nic nie wychwycisz.
[01:26:31] - Tak. Trzeba filtry mieć bardzo.
[01:26:34] - Musiałbyś mieć super kamerę. Widzieć osoby widziałem tam kilka takich prominentnych, ale nic się nie udało zrobić, żadnego zdjęcia. Zobaczymy. Jutro spróbuję coś połapać. Dla mnie to miłe jest, że można się wymienić jakąś wizytówką, porozmawiać z kimś i zobaczyć, że jest trochę więcej wariatów na świecie niż ty czy ja i kilku z nas.
[01:26:56] - Jest całkiem dużo. Ja pamiętam zawsze na tych spotkaniach więcej jest dziennikarzy niż protestujących.
[01:27:02] - Dokładnie. Ale paru się schodziło z tymi megafonami. To zawsze miłe, jak otoczyli z dwóch, trzech stron i krzyczą. Tam pewnie jak okna pozamykają, nie słyszą, ale na dworze tutaj dystans nie był taki duży, to super głośno było. Po kolei im wyliczali, co nie tak jest ze spotkaniem. Tak czy tak. Dobra, Krawiec, Claude, trzymaj się. Wszystkiego dobrego i dzięki.
[01:27:31] - Dzięki wzajemnie.
[01:27:32] - Jak coś ci się uda chwycić, śmiało te zdjęcia, co Krawcowi wysłałem, jak ci się coś spodoba, to sobie używaj.
[01:27:38] - Dobra, dziękuję bardzo. Trzymaj się i miłego weekendu. Cześć.
[01:27:43] - Cześć.
[01:27:46] - Także jak słyszeliście, to był Kuba ze Stanów Zjednoczonych, agent, który tutaj dziennikarzy ma swój show „Rozmowy w nocy" i był na spotkaniu Grupy Bilderberg od strony właśnie dziennikarzy. Ale tak jak mówił, że ciężko było cokolwiek nagrać, bo oni w tych samochodach przyjeżdżają, więc ciężko coś zobaczyć. Tak jest. Dlatego najfajniejsza była Kopenhaga i Drezno. Najwięcej można było zobaczyć, zrobić różnych rzeczy. Najłatwiej było się dostać w tamte miejsca. Robienie samochodom zdjęć to faktycznie coś tam trochę widać, ale bardziej ochronę widać. Oni teraz te samochody mają przyciemnione mocno szyby, z przodu nie ma, ale też ciężko zrobić z przodu, bo się odbija światło. Trzeba mieć bardzo dobry sprzęt. Więc najłatwiej to, co zrobił właśnie Dan Digz z Lukiem Rutkowskim.
Dan Digz z Press for Truth i Luke Rutkowski We Are Change Org. Pojechali na lotnisko, dostali pozwolenie, bo uprzednio poprosili o pozwolenie na filmowanie na lotnisku. Dostali to pozwolenie i mogli legalnie zaczepiać tych globalistów wszystkich. Tam kilka, nie wiem, czy nie 50, czy więcej tych Bilderbergów udało im się sfilmować. Nie tylko sfilmować, ale oni zadają pytania i psychologicznie rozwalają Bilderbergów jak dzieciaki. Widać, że oni są bardzo słabi. Umówmy się, Luke Rutkowski i Dan Digs to są profesjonaliści. Oni jeżdżą od 2005, 2006 roku, czyli jeżdżą już kilkanaście lat. Udało im się próbować nagabywać ich. Najlepszy był ten były szef Banku Światowego, dyrektor Banku Światowego, czyli cały czas no comment.
Wcześniej jeszcze rozmawiał, bo myślał, że to jakieś normalne media, że ktoś z nim chce porozmawiać. A jak usłyszał, że to media niezależne, to już mówi, że nie, to już nie chce, dziękuję. A potem, jak usłyszał o Grupie Bilderberg, jak powiedział Luke Rutkowski, to się już mocno speszył i jego uśmiech zrobił się w taką smutną minę przerażonego człowieka, jakby zaraz miał zawału dostać. Wtedy tylko już mówił no comment i nic więcej powiedział. Uciekał gdzieś tam jak zagoniony piesek. Dan Digs jeszcze powiedział pięknie do niego, że ta cisza, bo później już nic nie mówił w ogóle, ta cisza jest bardziej wymowna niż mówienie czegokolwiek. I taka prawda jest, że ta cisza jest bardzo wymowna, bo nie rozmawia o tym, bo wie nie tylko, co może jemu grozić, ale że to są poważne rzeczy, że on też uczestniczy w tym spisku, który jest przeciwko ludzkości. To nie będzie przyjęte przez społeczeństwo w porządku, bo oni załatwią swoje cele. Nie mówię, że tego pana Larry'ego Summersa Lawrence Summersa tylko ogólnie. Ci, którzy przyjeżdżają, to nie są jakieś szychy.
Nawet Kissinger to nie jest jakaś wielka postać. Wiadomo, że jest spora z wpływami, ale tutaj widoczna. Natomiast te osoby, które są najbardziej niewidoczne, rodziny królewskie na przykład są prawie niewidoczne. Tam coś wiemy, że są, ale nie wiemy, jak to się wszystko rozgrywa i oni dużo więcej zarządzają, niż nam się wydaje. I właśnie ta cisza jest wymowna, że wiedzą, że nie mogą mówić, bo planem tego jest wykorzenienie, zabicie większości ludzi na ziemi, czy to bezpośrednio przez różne trucizny, szczepionki i tak dalej, czy też przez najprostszy sposób, czyli sterylizację. Sterylizacja jest najbardziej doskonałym sposobem. Wystarczy sterylizować większą część osób i nie będą się rozmnażać. Jak się nie będą rozmnażać, to wygraliśmy. Na razie to nie za bardzo wychodzi im, ale trochę tak. Przynajmniej przymusy szczepień są dla nich jak najbardziej w myśl globalistów.
Dobrze. To jeszcze opowiem, dlaczego Radek Sikorski został zaproszony. Też mnie trochę zaskoczyło. Myślałem, że jeżeli będzie zaproszony, to z żoną, albo żona jego, Anna Applebaum. Ale tak pomyślałem, co może Anna Applebaum im powiedzieć więcej? Po prostu Anna Applebaum była potrzebna z Radkiem Sikorskim, żeby go wprowadziła, żeby nie był zaskoczony. Zazwyczaj jest tak, że jeżeli kogoś zapraszają, to ktoś ich wprowadza. Jeżeli ktoś jest bardzo do istotnych rozmów. Bo mamy tutaj z Hiszpanii jakichś tam попутчиков, takich mało istotnych. Kto tu jest z Hiszpanii?
Jest jakieś Ciudadanos, partia Ciudadanos, Albert Rivera Diaz. To jakiś попутчик. On nawet sympatycznie rozmawiał z Lukiem Rutkowskim i Danem Dixem. Ale co to za goście? Następnym razem już nie będzie. Może partia ta zyskuje na sile, wiadomo, że jest jakaś komunistyczna czy jakaś socjalistyczna i to jest w kierunku tego, co proponuje Grupa Bilderberg, ale jest wiadomo, że nieuczciwy człowiek, bo jeżeli każdy nawet tak zwany lewak czy anarchista, czy człowiek, który wyznaje czy walkę klas, czy walkę z kapitalizmem pojawia się na Grupie Bilderberg, to od razu powinien być skreślony. To jest grupa stricte kapitalistyczna, która działa przeciwko ludzkości, bo jest elitarna. Natomiast komuniści są z zasady egalitarni, przynajmniej w swojej retoryce. Zaraz przejdę do Radosława Sikorskiego. Natomiast jeszcze tutaj chciałem powiedzieć o tym, jak wprowadza się te osoby, czyli musi być jakiś taki handler, czyli taki ktoś, kto ma pacynkę, czyli pacynką jest Radek Sikorski, a tym, kto nim kręci, jest jego żona.
Żeby trochę go tak zakręcić, żeby on dobrze wszedł w tą Grupę Bilderberg. To się udało i w tym roku jest już samodzielnie. Nie puścił nic pary z ust o Grupie Bilderberg. Nic absolutnie. Zdziwił się tylko, że z Polski byli ludzie. Tutaj pozdrawiam Cezarego i Alana, którym się udało zrobić zdjęcie Radka Sikorskiego w zeszłym roku z żoną. Widać było, że jest głowa w dół, czyli winny, czyli wie, że coś źle robi. Psychologicznie słaby jest. Jego żona wyprostowana idzie wprost do wejścia bocznego oczywiście, bo to było boczne wejście, oni wchodzili nie głównym, a Radosław podkulony jak piesek z głową w dół. To na zdjęciu jest.
I czy ktoś to zdjęcie kupił, myślicie? PiS, PiS-owcy, PiS-owskie media czy jakieś inne media, które walczą z Radosławem Sikorskim? Null. Zero. Radio Maryja też nie chciało. Null. Zero. Tak właśnie było i w tym roku też tak będzie. Przypadek? Nie, oczywiście nie przypadek.
Większość rzeczy jest ustawiona, czyli pewnych rzeczy się nie tyka. Bo w tym spisku więcej ludzi uczestniczy. To nie jest oczywiście spisek ogólnoświatowy, tylko elitarny. Czyli mamy jakieś spotkanie, które może i jest złe, ale są pewne plusy, czyli te minusy tego spotkania Grupy Bilderberg nie powinny przesłonić plusów. I tak do tego podchodzą, że o Polsce się mówi, że Radosław Sikorski tu Polskę reprezentował i tak dalej. Gdyby oni wiedzieli, o czym Radek Sikorski opowiada i o czym oni rozmawiają, to by się patrioci złapali za głowy i stwierdzili, że to jest właśnie Radek-Zdradek. To jest po prostu, jak to Grzegorz Braun pięknie określa: to nie jest żadna pomoc Polsce, tylko wpychanie Polski pod ciężarówkę ze żwirem. Tak to wygląda i tak jest. Dlaczego tak jest? Po pierwsze jego zachowanie, jego mowa ciała świadczy o tym, że ma jakieś sumienie.
To nie jest psychopata, więc wie, że robi źle i to było widać. Natomiast dla niego nie ma alternatywy. On uważa, że ci pisowcy i ci inni, którzy chcą Polską rządzić, to już Polski nie ma. On uważa, że Polski już nie ma i Polska, jeżeli chciałaby przetrwać, musi po prostu się stowarzyszyć z silniejszymi, musi poddać się globalistom. W tym roku zobaczymy, co będzie, o czym będzie mowa. Zaraz przeczytam też tematy, jakie w tym roku są, jakie będą. Tutaj jeszcze taką statystykę zrobiłem, żeby od razu wam przeczytać ciekawą, że reprezentantów rządowych, czyli tych, którzy aktualnie pełnią funkcję w jakimś rządzie, od ministrów, od urzędników, senatorów, ale urzędników wyższego szczebla. Nie wpisywałem jakichś państwowych przedsiębiorstw, jakaś poczta, był reprezentant na przykład poczty szwajcarskiej, czyli państwowe firmy, ale nie wpisywałem tego tutaj, nie zliczam tego. Tylko takie zupełnie państwowe. I nie, że pełnili jakieś funkcje, tylko pełnią w tej chwili funkcje państwowe.
To są 23 takie osoby. 23 osoby zliczyłem. Z mediów, redaktorów w różnych mediach, właścicieli, dyrektorów. Właścicieli może mniej, ale bardziej dyrektorów, menadżerów wyżej postawionych i editors, czyli redaktorów takich zwykłych, czyli dziennikarzy, którzy powinni tam relacjonować, co się było i powinni zdawać relacje, którzy nigdy nie zdają relacji, było 17. 17 dziennikarzy, ludzi pracujących w mediach na wysokich stanowiskach, ale też i redaktorów. Pracowników mediów. 17 osób i nikt z nich pary nie puści ani nawet o milimetr. Jak zwykle. To o czym oni tam rozmawiają? O co to chodzi?
O czym to chodzi? To trochę przypomina „Fight Club”. Pewnie pamiętacie, taki film był „Zamknięty krąg” czy coś, nie wiem, jak po polsku, ale „Fight Club” to był z Edwardem Nortonem i Bradem Pittem. Bardzo fajny film. Oglądałem jeszcze? Kurczę, chyba oglądałem go jeszcze przed 11 września i tam była scena właśnie burzenia wieżowców. Było. I pierwsza zasada klubu: nie rozmawiamy o klubie. Nie można rozmawiać o klubie, więc ciekawe historie. Dzwoni sam Bilderberg, ale Bilder 2000 to jakaś odżywka chyba.
Witaj słuchaczu, dzwonisz do nas.
[01:40:41] - Momencik, tylko wyciszę sobie.
[01:40:43] - Stały słuchacz, dobrze. Przepraszam, stały sceptyk. A nie, pomyliłem się.
[01:40:49] - Nie jestem stałym słuchaczem.
[01:40:52] - A przepraszam, pomyliłem się.
[01:40:53] - Jestem dość nowym słuchaczem. Chciałem zadzwonić do ciebie z takimi dwoma pytaniami. Jedno takie szybko na początku. Te długopisy, które wspominałeś za wspieranie tutaj dotacjami radia, bo jestem właśnie nowszym słuchaczem, jeszcze nie wiem za bardzo, jak one są takie bardziej-
[01:41:12] - Jakie długopisy? Mówię o kubkach.
[01:41:14] - Kubki, nie długopisy. Chciałem zapytać, jak one wyglądają? Są takie wąskie?
[01:41:21] - Jest na stronie teoriachaosu.com.
[01:41:25] - Aha, to może sobie zobaczę.
[01:41:26] - Proszę bardzo zobaczyć. Proszę poszukać, bo to można łatwo znaleźć, ale trochę trzeba pogłówkować. To jest takie zadanie na dziś. Dobrze, czy jeszcze coś z tematem dzisiaj? Bo Bilder 2000 piszesz, czyli coś z Bilderbergiem. Bilder to jest obraz po niemiecku.
[01:41:44] - Właśnie z tą grupą Bilderberg się zastanawiałem, dlaczego akurat Radosław Sikorski, a nie ktoś inny? W końcu-
[01:41:51] - Był w pięciu rządach.
[01:41:53] - Tusk czy ktoś taki ważniejszy.
[01:41:56] - Właśnie nie wiem, czemu Donalda Tuska nie wzięli, ale obawiają się szumu, bo jakby Tusk gdzieś pojechał, to by był większy szum. Natomiast Radosław Sikorski w tej chwili nie pełni żadnych, nie ma żadnych stanowisk państwowych, więc może sobie iść, gdzie chce. To jest prywatne spotkanie, tylko że ma wiedzę i tą wiedzę po prostu sprzedaje. Sprzedaje się za srebrniki, szekle, jak to się mówi, za szekle. Pamiętajcie, że za szekle się sprzedajemy zawsze.
[01:42:24] - Tak właśnie.
[01:42:27] - Dlaczego Radosław Sikorski? Ma wiedzę po prostu. Bo o co chodzi? Oni planują, zaraz powiem o tematach, jakie mają być, ale chodzi o to, że przede wszystkim Polska jest ważna dla nich we wszystkich przepowiedniach. Wiem, że to śmieszne, tak jak mówiłem, dwa tygodnie temu była audycja z Igorem Witkowskim o przepowiedniach. Polska wypada bardzo dobrze. To nie tylko polscy jacyś jasnowidze mówią o tym, ale także ludzie, którzy nie mają z Polską wspólnego. I ojciec Pio o tym mówił, i na przykład właśnie w Fatimie też była o tym mowa. Jeszcze Trzeci Testament chyba coś mówił, ale już nie pamiętam. Dużo różnych jest tych przepowiedni, w których Polska jest krajem wyjątkowym, zawsze jest liderem świata, jeśli chodzi o przemiany.
I właśnie ta cecha Polaków, czyli nieuległość, sprawdzanie różnych rzeczy. Ja wiem, że to jest trudne trochę nam do Przyjęcia, bo jednak na ulicy przeciętny człowiek to jest jakieś sheeple tak zwane. To jest gość, który łyka wszystko z TVN-u czy TVP, wszystko jedno, czy z „Gazety Wyborczej”. Natomiast tak nie jest. Ludzie jednak sceptycznie podchodzą, Polacy, do tych wszystkich rzeczy. Jeżeli pokazać im, postawić prawdę obok kłamstwa, to wybiorą prawdę. Tacy są Polacy. Natomiast na Zachodzie ludzie są tacy, że nie wybiorą nic. Po prostu zamkną się w sobie i pójdą do burdelu, czy pójdą na jakąś imprezę i zażyją narkotyki i będzie im dobrze. Po prostu nie wybiorą nic.
I tak jest na Zachodzie i dlatego Zachód nie jest zdolny do zmian, do przemian. Natomiast Polska jak najbardziej. Polacy są i ci ludzie, którzy też są za granicą. W tej chwili zobaczmy, Polacy we wszystkich praktycznie krajach są, mają swoje reprezentacje i to jest taka diaspora jak żydowska, można powiedzieć. Nie było to chyba przypadkiem, tylko właśnie tak ma być, że oni mają nieść te informacje wszystkie, o których się mówi za granicę. Wystarczy zobaczyć o teoriach spiskowych, o grupie Bilderberg, jak się w Polsce mówi, a jak się mówi gdzieś za granicą. W Polsce naprawdę duża była reprezentacja. Chociażby ja jeździłem, nie w Stanach, ale w Europie. Był Tomek z Prison Planet i jeździliśmy tam, naprawdę robiliśmy rzeczy takie ostrzejsze niż ktokolwiek. Przekraczaliśmy bariery, za co groziły poważne konsekwencje.
Oddać trzeba szacunek. Jeszcze przekraczali te bariery nawet bardziej, bo ryzykowali utratą zdrowia, ale przede wszystkim finansowe, bo byli aresztowani, za każdym razem byli aresztowani Dan Dixon praktycznie za każdym razem i właśnie Luke Rudkowski. Ale Luke Rudkowski to jest Polak, więc to się nie liczy. To jest trzeci Polak, który tam ostro jeździ. Tak można powiedzieć. Polska krew jest, on urodził się w Polsce. I robią swoje. Wchodzą do hotelu, robią zadymę w tym sensie, że próbują nagrać jakieś, chodzą po hotelu, tak jak było to w Kopenhadze chyba. Dobrze mówię? Chyba w Kopenhadze to było tak, że chodzili po hotelu, nagrali nawet salę.
Nie udało im się nagrać, ale widzieli, jak wygląda sala konferencyjna. Więc trochę rzeczy udało im się wyciągnąć. Natomiast tak jak my, my też chodziliśmy, robiliśmy te zdjęcia tam jak było w Telfs, to udało się zrobić zdjęcia dzięki Tomkowi z Prison Planet. Nie mnie, ja tam tylko pomagałem, sprzęt nosiłem trochę. Natomiast pomagałem tylko, ale to był jego sprzęt, jego możliwości. Te zdjęcia były fenomenalne, że widać było twarz człowieka i całą posturę człowieka. Oni bali się wychodzić po prostu wtedy, ale udało się to zrobić, pomimo że to było tam kilometr odległości. Więc Polacy mają tą naturę i tego się nie zmieni. Inne nacje nie bardzo. Nie jeżdżą nigdzie.
Irlandczycy jeszcze może też są trochę wyjątkowi, bo też jednak kontestują rzeczywistość i nie zgadzają się na wszystko, jak leci. I nie, głupio się nie zgadzają, jak na przykład Grecy, że po prostu dymią, ale robią tak, jak im Niemcy każą, tylko po prostu mądrze to robią, że udają, że robią tak, jak im Niemcy każą, ale robią zupełnie inaczej. Czyli to jest mądrzejsze. To jest takie trochę wężowe można powiedzieć, ale jest mądrzejsze, bo taki po prostu jest nasz świat. Dzisiaj jest wąż na wężu i wężem pogania. Wszyscy udają, że to tak funkcjonuje, a inaczej robią, bo tak działa to, inaczej ciebie zniszczą i nie dadzą ci żyć. Także takie rzeczy. Podejrzewam, że też nie jesteś w Stanach.
[01:47:44] - Nie, ja jestem również w Polsce. Jeszcze chciałem zapytać, czy do tych hotelów, tych Bilderbergów ktoś nie próbował na przykład wlecieć dronem, coś tam przez okna popatrzeć?
[01:47:54] - Próbowali. Tutaj nie w tym, ale próbowali to zrobić w Kopenhadze i w Kopenhadze po prostu gość dostał 6000 euro kary. Od razu oczywiście go złapali, także nawet on wzniósł się chyba na dwa metry. Czeski taki alternatywny dziennikarz i on chyba już nie jeździł, bo już ma z głowy, bo chyba nawet już ściągnęli od niego tą sumę albo ściągają dalej. Pięć czy sześć tysięcy euro kary dostał.
[01:48:22] - Ale jak ktoś tak tym dronem poleci powiedzmy z wysokości-
[01:48:27] - Nikt tyle policji jest, że nawet nie zdążysz polecieć dronem. Ale to jest w Mariotcie. To było blisko, w samym centrum Kopenhagi, więc można było tym dronem polecieć. Tak samo w Dreźnie. Ale okazuje się, że już od Telfs, czyli od 2015 roku, jest odcięcie radiowe. Mają takie specjalne, nie pamiętam, jak one się nazywają, te wozy takie elektromagnetyczne, wozy Tesli byśmy nazwali, które zakłócają poruszanie się fal elektromagnetycznych. Komórki ci przestają działać. Po prostu nie działa komórka. Znaczy komórka działa, tylko nie możesz nigdzie zadzwonić, sygnału nie masz nic, odcięcie jest. I to samo było w Dreźnie.
W Dreźnie, blisko hotelu było dosłownie odcięcie w paru miejscach, a jak się zbliżyłeś do hotelu było odcięcie komórek. W różnych miejscach. Po prostu trzeba było w odpowiednim miejscu i mogli ci odciąć komórkę. Także To nie, że ktoś po prostu ci odcinał komórkę, tylko były zakłócaczki, które zakłócały telefonię komórkową, ale też i walkie-talkie i radiowe. Z dronami próbowali ludzie, ale trzeba byłoby zaprogramować dronowi ścieżkę lotu, czyli nie ma komunikacji z dronem. Ale nie wiem, czy nie mają urządzeń zakłócających też elektronikę, więc też nie wiem, czy to nie tak jest. Natomiast na pewno zakłóca radio, czyli nie możesz radiosterowanym, to nigdzie ci nie poleci, bo on ci gdzieś poleci. Zakłócenia są.
[01:50:10] - Ma to jakiś sens.
[01:50:13] - Nie ma sensu, tylko tak jest, bo to sprawdziliśmy. Właśnie to w Telves sprawdziliśmy, bo faktycznie tych zakłóceń prawdopodobnie nie było w Kopenhadze w 2014 roku. Ale tyle było policji, że gość tylko próbował i to tak w odległości 20 metrów od hotelu, nie przy samym hotelu, tylko troszeczkę metrów dalej. Blisko, ale od hotelu i go od razu tam spacyfikowali. Na ziemię, gleba, skopali, zaaresztowali. Dziękuję, do widzenia i 5000 euro do zapłaty. O Jezu, co tam się dzieje? Odciąłem słuchacza. Słuchaczu, proszę wycisz tam wszystko, co jest, bo są jakieś Czy słyszymy się? Niestety, jakieś puścił utwory, jakieś różne rzeczy.
No i cóż, podejrzewam, że tu w Stanach też mają te zakłócaczki. Nie można puścić tego drona w żaden sposób. Podejrzewam, że tak może być. Kto wie, jak to będzie? Tu jest kolejny. Dzwonicie cały czas. Jest Cokolwiek Ćma. Od biorę, bo masz fajnego awatara. Widzę, że to jest przeróbka. Myślałem, że oryginał.
[01:51:37] - Nie, to nie jest Eastwood niestety.
[01:51:39] - Czyli będzie trolling jednak. Już tak mówię: kurde, ale fajnego masz awatara. W końcu jacyś prawdziwi faceci, a nie ciotunie, tylko prawdziwy. To jest z Ugly Bats.
[01:51:55] - The Bad, The Good and The Ugly.
[01:51:58] - Tak, czyli The Ugly. Przetłumaczyli to jakoś źle chyba. Przetłumaczyli, że to wściekli, brzydcy. A to wściekły był jeden, brzydki był .
[01:52:14] - Ale taki był western.
[01:52:16] - Wszyscy byli pojedynczo, a po polsku przetłumaczyli. Po prostu coś wspaniałego. Polskie tłumaczenia.
[01:52:24] - Te tłumaczenia to mają.
[01:52:26] - Chyba ktoś filmu nie oglądał . Po angielsku to można tak i tak zdetektować, ale w filmie ewidentnie. Ale też świetna muzyka Ennio Morricone.
[01:52:37] - Tak dzwonię krótko, Claude, bo chciałem tylko, żebyś zdementował taką plotkę, co słyszałem. Czy to jest prawda, że gościem honorowym w tym całym zgrupowaniu tegorocznym jest Jan Błotnik?
[01:52:51] - Widzisz, trolujesz. Dziękuję ci. Nie ma co trolować. Nie ma co tutaj dementować, bo to jest trolling. Demontować można informacje, które są nie trollingiem, prawda? Tak to działa. Myślałem, że tu już, ale od razu po tym było widać, że trolling. Ale tutaj dzwoni Christopher . Boże święty, co to było? Ależ puścił ktoś.
Nastąpiło odcięcie pana Christophera Dassa. Możecie dzwonić, znaczy z trollingiem też. Cóż, ktoś troluje, to nie powstrzyma się go. 32 728 13 45 skype teoriachosu.com. Jak ktoś troluje, to raczej godności człowieka nie ma, ale cóż, ma prawo. Każdy ma prawo być, kim chce. Dobrze, byliśmy przy dronach, jak to się wszystko kręci. I tak się kręci, że z dronami jest problem. Wydaje się, że łatwo, ale są drony. Sam właśnie miałem w planach coś takiego, ale mówię, to trzeba mieć pieniądze na wszystko, na bawienie się i robienie za dziennikarza.
Trzeba mieć pieniądze. To nie da rady po prostu robić po łebkach, można by było powiedzieć. Zawsze to wymaga finansowania jakiegoś większego. Między innymi właśnie dlatego też sam poległem i nie poleciałem do Stanów. Zresztą pomijając te wizy i tak dalej. Jakby to było wcześniej, a to właśnie niecały miesiąc po prostu się dowiedzieliśmy, że ujawnili, gdzie to będzie. Były przecieki, a wcześniej nie było. Polskie media takie pseudospiskowe są porażające. Męczy aż mnie to. Piszą jakieś głupoty, że ten będzie, nie będzie.
Przepisują z zeszłego roku listy, przepisują komitetu wykonawczego czy tego komitetu po prostu organizacyjnego Bilderberga, stałego komitetu ważnego, może tak wewnętrznego kręgu osób. Przedstawiają, jako że oni będą. Okazuje się, że nie wszyscy z tego kręgu przyjechali chyba. Z tego właśnie wewnętrznego kręgu. Więc te listy nie są wiarygodne. Ktoś sobie wyssał z palca i podaje, że to portal gdzieś tam dostał informację, jakaś tam niezależna pipidupi, inne polskie jakieś śmieszne portaliki. I taka żenada się robi, że tak jest. A tak nie jest. Ktoś pisze, że w Sierra Nevada, Boże święty, na zachodnim wybrzeżu będzie spotkanie grupy Bilderberg. Takie dezinformacje dla dzieci są, ktoś łyka to i piszą i wszyscy w to wierzą.
Jednak okazało się, że tutaj. Ludzie, to jest dezinformacja dla dzieci. Nie wiem, kto to wpuszcza. Zawsze mnie interesuje, kto to wpuszcza. W Polsce wiem, wpuszczają na klikalność, żeby ludzie klikali, ktoś zarabia na Google, ale na Zachodzie wpuszczają tego typu rzeczy, dezinformacje. To jest ciekawe, kto to wpuszcza? Więc tak jest. Dzwoni Robert. Przeczytam. Robert, ale Kubica.
Witaj jeszcze raz, Robercie, słuchaj. Widzę, że tym razem już strollował od razu. Myślałem, że coś powie. To trolle, ale trudno się spodziewać czegoś innego. Wcześniej też słychać było, że troll, ale odbierając Roberta Kubicę raczej nie będzie prawdziwy Robert Kubica. Tutaj pisze, oczywiście jest też trolling inny: „Kloc, skończ z tą szopką Bilderberg, ściema, to się robi co roku bardziej żałosne i nudne. Anonie, sam jesteś żałosny i nudny. Przede wszystkim dlatego, że jesteś Anonem. Nie jest żałosne, nie jest nudne, bo to są ludzie, którzy nawet Anon sobie nie zdaje sprawy. Ja to wytłumaczę.
Nie żeby na Anona wchodzić, tylko takich ludzi jest większość. Tak, większość myśli jak Anon, że to jest szopka, Bilderberg, ściema, głupoty i tak dalej. To nie jest ściema. Po prostu jest tak, że Bilderbergowie organizują Bilderberga za twoje pieniądze i innych Polaków, którzy wpłacacie na Unię Europejską i wszystkie, bo złotówka do dolara jest w relacji. I ludzie, którzy organizują Bilderberga, ci globaliści, oni nie robią nic, nie muszą nic robić, bo my używając pieniądze, które podlegają pod ich banki, przypominam Bank Centralny w Bazylei podlega pod Rothschildów i Rockefellerów. Oni decydują o tym. Więc to jest śmieszne. Żałosne są ci ludzie, którzy tak robią, że nie mają nawet świadomości tego, że są dymani twardo czy miękko, nie wiem, ale cały czas dymani przez Bilderbergów i oni się śmieją. Bilderbergowie się śmieją z was, że tak głupi jesteście i nawet jeszcze mówicie, że to ściema, że jesteście od tyłu gdzieś tam pobierani przez tych Bilderbergów i jeszcze mówicie, że to jest ściema, że to oni nie kochają mnie od tyłu. To jest ściema.
Claude mówi nieprawdę. Dobra, jest z nami słuchacz telefonicznie. Skąd dzwonisz słuchaczu? Kurczę, mogę do niego zadzwonić? Może zadzwonię, coś powie. Nie, nie mogę zadzwonić. Słuchacz był jakiś dziwny trochę. Tu jakiś kolejny będzie. Kolejny chyba troll, ale zobaczymy. Damy szansę.
Zawiesiło się coś, Holender. Słuchaczu, czy się słyszymy? Jednak też trolling. Trudno się spodziewać czegoś innego. Ja naiwny. Ale dobra, dzisiaj mamy taką audycję, mogę odebrać więcej osób. Było też troszeczkę telefonów, szczególnie Kuba, który był na miejscu, także był jakiś Polak oprócz Luka Rutkowskiego. W sumie Kuba też amerykański paszport, więc są bardziej amerykańscy niż Amerykanie? Nie wiem. Tutaj Ivellios podpowiada, że nie odbieram zastrzeżonych numerów, ale problem w tym, że nie ma zastrzeżonych.
Dzwonią z normalnych numerów i też są konta skype'owe normalne. Ale jeżeli chcecie zadzwonić i pogadać na serio o grupie Bilderberg, najlepiej na serio, bo po co? Robić sobie żarty można w piaskownicy też, nie trzeba wychodzić, do internetu wchodzić, można wejść do piaskownicy i też jest fajnie. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. W sumie ja też tak się kiedyś bawiłem. Pamiętam, kiedyś we Francji, miał 98 rok. Ja byłem trochę starszy, ale Francuzi byli bardziej zdziecinniali. Ja już byłem w liceum wtedy, ale tam nie wszyscy byli w liceum. Do mojej siostry ciotecznej przyjechałem i się tam bawiliśmy. Oni się raczej bawili, a ja przysłuchiwałem się, że dzwonili na wybrane numery i sobie robili jaja.
Połowa lat 90., 98 rok i takie rzeczy były, ale niektórzy po prostu z tej wesołości jak dzieciaki jeszcze w liceum czy coś, to jest okej.
[02:01:57] - Halo, halo, słychać mnie?
[02:01:58] - Tak, słychać ciebie. Kurczę, chyba słyszę, że nie będziesz trollował.
[02:02:03] - Tak. Miałem do ciebie jedno takie zasadnicze i podstawowe pytanie na temat tych Bilderbergów. I co z tego, że oni chcą depopulować populację ziemską? Co z tego, że nie chcą, żeby się rozmnażali? Co to nam przeszkadza? Czy takiemu zwykłemu Januszowi, czy Grażynie? Nie, to normalna rodzina, to oczywiście, ale na przykład ja nie planuję mieć dzieci i bardzo dobrze mi się żyje. Nie narzekam na sytuację materialną ani inne takie podobne.
[02:02:36] - Okej, a co powiesz na to, jak przyjmą na przykład masowe szczepienia obowiązkowe i zaszczepią ciebie, po czym dostaniesz udaru mózgu?
[02:02:45] - Autyzmu?
[02:02:47] - Autyzmu już raczej w tym wieku ciężko, ale udar mózgu możesz dostać.
[02:02:53] - Jeszcze muszę pójść na to szczepienie.
[02:02:55] - Po prostu wcześniej umrzesz, bo umówmy się, po udarze mózgu później też ciężko się żyje. Albo jako ślina, albo nie jako ślina, ale jesteś niepełnosprawny. To życie jest byle jakie. I pytanie, czy to by cię zadowalało wtedy? Na przykład za pięć lat wprowadzą obowiązkowe szczepienia i będą ciebie kłuli jak sito.
[02:03:16] - Ale jeszcze trzeba pójść na te szczepienia.
[02:03:18] - Jak przyjdą z policją, wezmą pałę, walną ciebie pałą, zakalidankują i pójdziesz i będziesz zaszczepiony.
[02:03:26] - Jeszcze pójdziemy na dołek przy okazji. 48. Dziękuję, do widzenia.
[02:03:31] - W tyłek cię, łubu du. I tyle.
[02:03:37] - Widzę, że doświadczony jesteś z dołkami. Ja tam już nie wnikam.
[02:03:40] - Nie, w tyłek, mówię szczepienie. Nie na dołek cię wezmą, tylko policjanci ciebie wezmą, skują i zaprowadzą do przychodni. Zdejmą ci majtasy i pa!, łubu du! Strzykawę. I tyle. To jest w planach. W tej chwili jest w planach i w Polsce szykują się. Na razie są zapisane w ustawie. Już są zapisane w ustawie. W wypadku pandemii będą przymusowe szczepienia.
Ale jak nie ma pandemii, to na razie jest projekt, który ma być wprowadzony, że będą przymusowe szczepienia dla wszystkich, nie tylko dla dzieci, bo wiadomo, dzieci są bezbronne. Rodzice siebie by nie pozwolili zaszczepić, ale swoje dzieci pozwalają. Mało tego, nie pozwalają, tylko sami chętnie niektórzy biorą, ale sami już tak chętnie się nie szczepią. I to jest trochę taka przeginka, że bardziej dbają o siebie niż o dzieci. Tak jest, człowiek jest samolubny, prawda?
[02:04:41] - Ale nie zaprzeczysz chyba, że ogólnie ludzi na świecie jest za dużo. O wiele lepiej by nam się żyło, jakby tak została nas jedna dziesiąta?
[02:04:49] - Czyli sugerujesz powrót do czasów zbieracko-łowieckich? Było nas milion razy mniej? Może przesadziłem.
[02:04:58] - Ale teraz mamy przeludnienie.
[02:04:59] - Nie przesadziłem. Było kilkaset tysięcy razy mniej nas. Nie, milion? Możliwe. Kilkaset tysięcy razy mniej nas było. I co? Dobrze nam się żyło wtedy?
[02:05:09] - Ale wtedy nie mieliśmy technologii, zauważ.
[02:05:12] - A jak ty chcesz mieć technologię, jak nie będzie nas? Zobacz, że teraz jak wolno odkrywamy różne rzeczy, pomimo takiej dużej liczby osób. Jak będzie coraz mniej osób, to mniej osób będzie do wymyślania różnych rzeczy. To działa w dwie strony.
[02:05:25] - Ale to, co mamy, nie zniknie. Nie cofniemy się nagle.
[02:05:28] - A skąd wiesz, że nie się cofniemy? Oczywiście, że się cofniemy. Jeżeli naraz, teraz nagle zniknęłoby 90% osób, cywilizacja cofnęłaby się w rozwoju. Bo nasza cywilizacja nie trwa tylko dzięki temu, że w książkach mamy zapisaną wiedzę, tylko że mamy ludzi, którzy potrafią obsługiwać maszyny, potrafią obsługiwać fabryki, potrafią obsługiwać elektrownie. Potrafisz obsłużyć elektrownię? Jak na przykład zabraknie wszystkich ludzi, którzy potrafili obsłużyć elektrownię. Czy poszedłbyś do elektrowni, włączył ją i obsłużył?
[02:06:01] - Dobra, teraz jest może jeszcze za wcześnie.
[02:06:04] - Ile wytrzymasz bez prądu? Trochę szybko byś musiał czytać. Jak światło wysiądzie, nie będziesz mógł czytać tych książek. Będzie trzeba czekać na dzień albo zapalić świecę. Owszem, ale-
[02:06:19] - Teraz jeszcze nie jesteśmy na to gotowi.
[02:06:21] - Zrobiłeś kiedyś świecę sam?
[02:06:24] - Świece? A co to za problem?
[02:06:27] - Ale czy zrobiłeś?
[02:06:28] - Mój dziadek miał pszczoły.
[02:06:29] - Ale czy zrobiłeś świecę kiedyś samemu?
[02:06:32] - Tak. Zrobiłem za dzieciaka. Do podstawówki jeszcze wtedy chodziłem.
[02:06:35] - To jeszcze chyba wtedy lepiej było w podstawówce widzę. Lepsze szkolenia były. Te ZPT to takie zajęcia?
[02:06:43] - Nie, nie miałem takich zajęć. Ogólnie nie schodźmy na poziom edukacji, bo to by było tylko narzekanie. Ogólnie edukacja to jest ogłupianie tylko ludzi.
[02:06:53] - Więc według ciebie jest przeludnienie. Według mnie już tak nie do końca. Oczywiście według mnie jest przeludnienie, jeżeli wszyscy byśmy mieli żyć na poziomie Amerykanów, czyli na poziomie trzy, cztery razy wyższym niż w Polsce się żyje. Bo Amerykanie mają bardzo konsumpcyjny styl życia. I to faktycznie nie jest możliwe, bo Ziemia musiałaby być dużo większa, bo zabrakłoby minerałów, surowców naturalnych. Natomiast można jakoś zharmonizować wszystko, szczególnie że technologia może jeszcze wejść i to umożliwić. Dzisiaj większość ludzi żyje jak królews. Większość ludzi w świecie zaawansowanym, czyli pierwszym świecie, żyjemy na poziomie królewskim, że król nie miał takich technologii, takich wynalazków, które my mamy dzisiaj. Tak że my nawet żyjemy dzisiaj wygodniej niż król kiedyś.
[02:07:50] - Tak, ale wracając jeszcze do tej ludności, za te kilkadziesiąt lat tak zwana tania siła robocza nie będzie już potrzebna na polach. Same się zaorają, spodnie same się uszyją. Już teraz odchodzi się z produkcją tych ciuchów w Chinach, bo to się nie opłaca, tylko tam idą do jeszcze biedniejsze kraje. Więc za te sto lat
[02:08:11] - Pewne rzeczy tak, pewne rzeczy nie. Za pakowanie cukierków to się zgodzę, że to maszyny powinny robić, ale wiem, że w Polsce jest takie nawet, nie śmieję się, że w Polsce, ale słyszałem artykuł był taki, że chcieli zatrudniać ludzi do pakowania cukierków, więc tu się zgodzę. Są pewne rzeczy, ale nie wszystko zautomatyzujesz. Teoretycznie można wszystko zautomatyzować, nawet zrobienie domu. Tylko pytanie jakiego domu? Czy to będzie dom na zasadzie chińskich z drukarki 3D? Dom taki, w którym jednak większość ludzi nie chciałaby mieszkać. Czy to będzie dom z drewna kanadyjski, fajnie zrobiony, z piękną werandą, ze świetnymi skosami. Takiego nie zautomatyzujesz. Jeszcze nie ma takiej technologii.
Kiedyś w przyszłości owszem, kiedyś w przyszłości będą nanoroboty, które będą tworzyły z drzewa samochód. Bo i w drzewie masz żelazo, z którego możesz zrobić stal i masz aluminium też w drzewie, glin. W ziemi masz glin, czyli możesz ziemię i drzewo przekształcić na samochód. Tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić. Nanorobot takie coś może zrobić, ale to jest technologia za milion lat, za sto tysięcy, nie wiemy za ile. Może będzie, może nie będzie. Ale my mówimy bardziej o technologiach za naszego życia i automatyzacja, robotyzacja za naszego życia wlecze się. Samochody automatycznie były robione jeszcze przed moimi narodzinami. W latach 60. już były pierwsze automaty.
Chyba nawet wcześniej, ale już się pojawiały. W latach 70. to już na pewno były na masową skalę automaty do robienia różnych części, różnych rzeczy, między innymi też samochodów. Więc lata 60., 70., a my mamy w tej chwili prawie 2020 i to się niewiele zmieniło. To jest trochę problem.
[02:10:13] - Wiesz, w tym jednym świecie na pewno się niewiele zmieniło, ale co tam gdzieś jest badane, to tego ani ty, ani ja nie wiemy.
[02:10:20] - Dobrze, ja mówię o takim świecie, który widać. Samolotami, którymi dzisiaj latamy, unowocześnionymi, bo odrzutowce, ale dalej samoloty na podobnej zasadzie. Tutaj jest odrzut ze śmigła, odrzut powietrza, a tam tu jest odrzut po prostu sprężonego powietrza z odrzutowego samolotu. Ale cały czas to jest ten samolot, który wymaga pasa startowego i do rozpędzenia. Rakietowe też były samoloty. Początek XX wieku. Minęło 100 lat i co? I jest to samo.
[02:10:54] - Mi się wydaje, że jeszcze dożyjemy czasów, kiedy pojawią się takie androidy, sześciokątne roboty. A taki robot już będzie w stanie robić, na początku oczywiście nie, ale z biegiem czasu praktycznie wszystkie prace fizyczne i pewnie nie tylko, które jest w stanie wykonać człowiek. To będzie takim przejawem
[02:11:18] - Do tego daleko, do tego bardzo daleko. Na razie są roboty specjalne, są roboty seksualne. Czyli te androidy, o których mówisz, robi się w Japonii, zamówienia są, czyli taki robot seksualny, że faceci zamiast lalek to sobie roboty luksusowe wynajmują czy zamawiają, który wygląda jak kobieta. Najczęściej faceci, bo to jest perwersja, albo że i kobiety facetów sobie zamawiają roboty.
[02:11:45] - Ja coś słyszałem o męskich robotach.
[02:11:48] - Kobiece to są raczej seksualne, męskie faktycznie, ale kobiece są. Nie wiem, czy do kupienia, tylko na zamówienie, że są ludzie, którzy robią te roboty i to odjazdy totalne. Japonia wiadomo. Natomiast o tym, co mówisz, że jeden robot wszystko zrobi jak na filmie science fiction, to nie, to jeszcze droga daleka. Specjalistyczne są roboty, odkurzacze roboty odkurzają, ale nie przyniesie ci szklanki z kuchni. Do tego są jakieś inne roboty, które są bardzo drogie i nieopłacalne kompletnie. Taki kamerdyner, który tam chodzi jedna stopa na pół minuty i po schodach wolniutko. A z kolei mamy na przykład, które szybko się poruszają, ale szklanki ci nie przyniesie. Jakieś te wojskowe roboty, które po schodach szybciej potrafią zejść czy wejść niż człowiek. Ale z kolei one szklanki nie weźmie z kuchni.
Więc to wszystko to jeszcze jest daleka, odległa przyszłość, żeby mieć to wszystko, takiego terminatora czy jakiegoś androida, o którym mówisz, czyli robota takiego z filmu science fiction.
[02:13:04] - Ale to wszystko w swoim czasie. Jeszcze w poprzednim milenium ja bym ci powiedział, że będziesz trzymał w kieszeni swoich spodni komputer potężniejszy niż jakieś maszyny na najlepszych amerykańskich uniwersytetach. Też byś mnie pewnie wyśmiał wtedy.
[02:13:18] - Jeszcze w którym roku zależy.
[02:13:22] - Nie wiem. Załóżmy w 95.
[02:13:24] - Nie, bez przesady. Wszyscy przecież wiedzieli, że to będzie się rozwijać. Zresztą prawo już było prawo Moore'a. Pamiętasz, jak brzmi? Ja już nie pamiętam, jak brzmi, ale że się podwaja w jakimś czasie po prostu moc obliczeniowa procesorów. I to prawo się sprawdzało. W tej chwili chyba lekko zwolniło, ale może się mylę. Natomiast ono działało przez długi czas, więc w latach 90. ja już wtedy wiedziałem, że Bill Gates gadał bzdury, jak mówił, że 640 kilobajtów każdemu wystarczy. To bzdury.
Ja po prostu troszeczkę zwątpiłem w komputery, jak zobaczyłem wideoklip zespołu Aerosmith z „Amazing”. Gdzie jest ta wirtualna rzeczywistość, te wideoklipy, że gry komputerowe są, czy w ogóle ta wirtualna rzeczywistość na poziomie naszej rzeczywistości. I myślałem, że gdzieś już są na świecie takie komputery i do dzisiaj takich nie ma. Trochę czasu to wymaga. I dlatego zwątpiłem trochę w komputery, bo chociażby zobaczyłem ten wideoklip Dire Straits „Money for Nothing”. On był tworzony na komputerze, znaczy mieszana technika, bo to była technika z wideo, ale z montażem komputerowym i z grafiką komputerową. To chyba, nie wiem, czy nie pierwszy na świecie tego typu wideoklip. Ja to widziałem w latach 80. I to na mnie podziałało, że fajne. Nawet z kolegą się założyłem i wygrałem zakład, bo on mówił, że to niemożliwe, że taka grafika komputerowa.
On wtedy miał komputer ZX Spectrum. Różniła się grafika ZX Spectrum od tego, co było w tym wideoklipie Dire Straits „Money for Nothing”. Dzisiaj ta grafika śmieszy z tego wideoklipu. Ale wtedy komputery były na bardzo niskim poziomie dostępne, bo wiadomo, że były jakieś Amigi, komputery, pecety, jakieś Macintoshe wypasione czy coś, czy te Silicon Graphics, te takie do grafiki, ale to były strasznie drogie, nieosiągalne w Polsce. Natomiast Timexy, te Spectrum, ZX Spectrum, te Commodore ośmiobitowe.
[02:15:36] - Commodore.
[02:15:37] - Tak, ale Commodore nawet wtedy były w 88, 87 roku, to Commodore to było bardzo drogie. ZX Spectrum czy Timex. Ten Timex chyba był najtańszy. On się psuł, to złom był, ale działał trochę. To były czasy. Tak czy inaczej, już wtedy, nawet w latach 80. wiedziałem, że to musi pójść do przodu, bo przecież ta grafika na Timexie, kiedy byłem dzieciakiem w podstawówce, już wiedziałem, że tak nie może funkcjonować, bo przecież to jest żenada, co się dzieje w tych Timexach. I miałem rację. Później już Commodore miałem sam, w latach 90. już rodzice zakupili i to jeszcze nie było super, ale już lepsze.
A później Amigi widziałem, jak pecety pojawiły się wtedy masowo na początku lat 90. To grafika była rewelacyjna. W Amidze, że na pececie z dobrą kartą SVGA na przykład „Prince of Persia” pamiętam, jak ta realistyczna grafika z motion capture była. To były czasy. I to się wszystko rozwijało, a później się trochę zatrzymało. Oszukiwali na przykład, dlatego poległo virtual reality. Te gogle.
[02:16:53] - Ale to wtedy było takie strasznie toporne.
[02:16:57] - O to chodzi, ale było reklamowane. Amazing. Ja pamiętam do dziś. Świetna muzyka i też bardzo dobry wideoklip, że to tak wygląda wszyscy myśleli, pokupowali, a to potem grafika jak z Amigi czy z jakiegoś taniego peceta. To było oszustwo. Do dzisiaj. Dzisiaj już są początki takie, że warto zakupić, ale te 20 lat temu to było oszustwo.
[02:17:27] - Dzisiaj to też jest jeszcze dalej na pasjonatów. Miałem tego HTC na głowie, miałem tego Oculusa i-
[02:17:34] - Jeszcze nie, ale już jest. Jasne. Bo po pierwsze, co można powiedzieć? Nie ma odczuć tych cielesnych, bo to tam było, że zakładasz takie rękawice, że masz siłowniki takie, że czujesz na ciele.
[02:17:52] - A mnie akurat rozdzielczość najbardziej bolała. Zakładałeś te gogle i mogłeś sobie liczyć piksele przed oczami.
[02:18:00] - Zależy jaka rozdzielczość. Nie wiem, ja tak specjalnie tych pikseli nie widziałem. Może to zależy od odbioru. Piksele. Wiadomo, że to nie jest rzeczywistość, bo ty myślisz, że to będzie tak jak właśnie z tego wideoklipu Aerosmith. To jeszcze nie jest ten poziom.
[02:18:17] - Wiadomo, ale chodzi mi o to, że ta rozdziałka, żeby to przynajmniej pełne HD było, a to jest 720 na oko, słabo ogólnie. Dobra, ale tak gadamy o tej technologii-
[02:18:33] - Tak, o Bilderbergach, bo tu technologia też będzie. Będę jeszcze mówił skąd to, co i jak. Co tam robi ten dyrektor CERN-u. Chyba że cię interesuje, to mogę powiedzieć, bo to się wiąże trochę z tym, o czym rozmawiamy.
[02:18:48] - Ja akurat zadzwoniłem do ciebie głównie po to, żeby porozmawiać o tej depopulacji.
[02:18:52] - Aha.
[02:18:53] - Uważam, że gdyby liczba ludzi była kontrolowana tak, żeby dla wszystkich starczyło zasobów, nie byłoby lepiej?
[02:19:00] - Ale nigdy nie starczy dla wszystkich. Nigdy.
[02:19:04] - Jakby byli kontrolowani-
[02:19:05] - Będzie mniej osób. Mniej osób będzie, które mogą wyprodukować ci coś. Rozumiesz? Czyli to spadnie produkcja też wtedy. To tobie się wydaje, że to roboty wszystko zrobią. To tak nie działa. Nie da się tak. Ktoś musi sprawdzać te roboty, serwisować to wszystko. Tak się wydaje, że to działa. To tak jak z wiatrakami.
Wiatrak fajny, wieje na przykład gdzieś na morzu, cały czas wieje. Tylko nikt nie liczy kosztu, ile kosztuje wyprodukowanie materiału na ten wiatrak. Tego już nikt nie liczy, bo to dotacje unijne są. Tak to działa. Więc nie wiem, ja tu jestem w kontrze do ciebie, że ty mówisz, że będzie mniej ludzi, to będzie ta sama produkcja i wszystkim będzie według potrzeb.
[02:19:53] - Potem jestem dobrej myśli i jedyne, co możemy tak na pewno teraz stwierdzić, to to, że czas zweryfikuje i się samo okaże.
[02:20:02] - Znaczy co się okaże?
[02:20:03] - Za 50 lat, jeżeli będziemy żyli, to będziemy się przekonać, czy to będzie szybciej, czy nie. Ale tak tu
[02:20:14] - Nie wiem. Szukam jakiejś myśli, żeby to ładnie zakończyć.
[02:20:17] - Aha. Na pewno przekonamy się. Może będzie wirtualna rzeczywistość już wreszcie taka jak z tego wideoklipu z początku lat 90. zespołu Aerosmith. Bo ile można czekać, prawda? Już 25 lat czekam na to i niestety nie ma tej wirtualnej rzeczywistości, jaką bym chciał. Niestety.
[02:20:40] - Nie wiem. Akurat sam do VR-u jestem dość sceptycznie nastawiony. Po prostu nie podoba mi się to odcięcie. Zakładasz te gogle, słuchawki, tak naprawdę mogą ci chałupę obrobić, kiedy ty sobie w jakimś łowie biegasz i bijesz dziki. Taki VR to jest kompletne odcięcie od świata i to może być-
[02:21:00] - Trzeba mieć alarm w domu. Ja mam alarm w domu, to mogę sobie-
[02:21:05] - Alarm można zhakować.
[02:21:08] - Ja mam nie Wi-Fi, tylko mam przewodowy, to nie wiem, jak chciałbyś go zhakować.
[02:21:15] - To akurat już bym musiał wiedzieć, jak ci kable po domu idą.
[02:21:18] - Idą skomplikowanie dosyć i na zewnątrz budynku, więc jest wysoko, więc raczej ciężko było ci przeciąć.
[02:21:26] - Ale jak na zewnątrz budynku, to już jest furtka, już jest łatwe wsparcie.
[02:21:31] - Jakbyś miał drabinę pięciometrową, to jasne. Ale to trochę zwrócisz uwagę na siebie.
[02:21:38] - Taki Banksy potrafi zrobić wrzutkę w środku Londynu, w ruchliwej dzielnicy i jakoś go nikt nie widzi, więc myślę, że jakbyś ktoś chciał, to by mógł zrobić.
[02:21:46] - Tak czy inaczej, nawet jak będziesz próbował przeciąć i czy zły kabel przetniesz czy coś, to on się i tak odpali, ten alarm. On ma własne zasilanie. To jest kabel na zewnątrz, ale jeszcze jest drugim kablem podpięty. Dwoma. Więc to nie jest takie proste. Po prostu on zadzwoni i później byś musiał, może ci się udać drugi kabel odciąć, to jasne, ale trochę zadzwoni. To jest strasznie głośne, że nawet jak głośno masz słuchaweczki w wieczorny VR, to usłyszysz. Więc po prostu to najlepiej. Alarmik sobie włącz, jak się boisz.
[02:22:22] - Dobra, to to chyba byłoby chyba już wszystko ode mnie, bo i tak w większości rozmowy zeszliśmy na taki off-top.
[02:22:29] - Off-top depopulacji. Ale tak, Bilderberg to planuje, tylko że mówię, planują nie ci ludzie, którzy się spotykają, bo to przedskoczkowie są. Czyli większość z tych osób tutaj to są przedskoczkowie, oni nie wiedzą wiele.
[02:22:42] - Grube ryby nie będą się wystawiać.
[02:22:45] - Tak, grube ryby nie będą się spotykać tam. Oni nagrywają wszystkich. Na tym to polega, że nagrywają wszystkich i potem mają haki. Dobra. To dziękuję tobie.
[02:23:01] - Również ci dziękuję za rozmowę. Miłego wieczoru życzę.
[02:23:04] - Cześć, cześć. Hej. I tu kolejny słuchacz. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[02:23:12] - O, wreszcie się dodzwoniłem. Zajął linię całą i znowu pół audycji jeden gość.
[02:23:17] - Jak pół audycji jeden gość? Nie było takiej sytuacji.
[02:23:20] - Ile teraz ten mój poprzednik gadał o tej depopulacji?
[02:23:24] - 10 minut?
[02:23:25] - Tak, 10 minut.
[02:23:27] - Nie, nawet mniej, bo ja więcej gadałem. Ja tak zawsze przerywam, potem, że ja gadam, to się nie liczy wtedy. Wtedy się odlicza czas. Może powinienem taki zegarek sobie kupić i wtedy jak ja gadam, to pach, tak jak mają ci szachiści, te czasomierze takie fajne. Pach i wtedy zatrzymuje jego czas, wtedy mój gdzieś się liczy i on żeby 10 minut gadał. Ale okej. Dzisiaj rozmawiamy o Grupie Bilderberg w Chantilly, nie Karolinie Północnej, co ja mówię, tylko w Wirginii.
[02:23:59] - Gdzieś tam jest .
[02:24:00] - W Wirginii w Stanach. Mieszkasz w okolicy? Ale widzę, chyba dzwonisz z Polski.
[02:24:05] - Z Polski dzwonię.
[02:24:06] - Ale zawsze możesz wykupić polski numer chyba, nie?
[02:24:09] - Tak jest. W Irlandii mieszkasz, ale masz polski numer, tak?
[02:24:13] - Polski dokładnie. Oszustwo.
[02:24:16] - Do tych Bilderbergów. Dobra, jest ten zlot co roku, gdzieś tam się zjeżdżają.
[02:24:21] - Tak jest.
[02:24:22] - Są jacyś ludzie, którzy tam jeżdżą to obserwować, ty się niby z nimi konfrontujesz, ale co to daje? Powiedz mi, co to daje, że ktoś tam sobie pojedzie, zrobi zdjęcia z ukrycia coś tam i poobserwuje?
[02:24:32] - Konfrontujesz się z nimi i oni wtedy się zastanawiają dwa razy, co oni robią, boją się po prostu robić te rzeczy przeciwko ludzkości, bo wiedzą, że my już tam im po piętach depczemy. Bo dzisiaj jest parę tysięcy osób, ale za chwilę będzie 100 000 i milion. Wyobraź sobie, jak 100 000 osób by przyjechało, to pod nimi by się nogi ugięły. Po prostu taki tłum by tych policjantów zmiażdżył. Wlał się taki tłum do hotelu i mogła nastąpić by rewolucja. I oni się tego boją. Oni się tego boją, bo wiedzą, że boją się przebudzenia i nie boją się nas, dziennikarzy. Jesteśmy ludźmi kulturalnymi.
[02:25:10] - Nie nastąpi rewolucja z tego powodu.
[02:25:12] - Może nastąpić. Dlaczego nie?
[02:25:14] - Jakieś spotkanie gdzieś w hotelu.
[02:25:16] - Ale dlaczego może nie nastąpić?
[02:25:17] - Z tego powodu na ulicę. Ludzie mają co jeść, mają pracę, mają co jeść, mają internet i oni nie wyjdą na ulicę, bo im jest tak wygodnie.
[02:25:25] - Dzisiaj nie, ale jak będzie brakowało jedzenia, to wyjdą na ulicę. Wyjdą.
[02:25:30] - No to wtedy wyjdą. A teraz? No i co? W zeszłym roku gdzie to było? W Austrii gdzieś, tak?
[02:25:36] - W zeszłym roku było w Niemczech, w Dreźnie.
[02:25:40] - I jak tam było? Ile było osób?
[02:25:42] - Protestujących czy dziennikarzy?
[02:25:44] - Protestujących. Ogólnie było jak zawsze tych gapiów zainteresowanych, którzy tam się przyuczestniczyli.
[02:25:50] - Przerzuciło się dużo osób, ale tak w jednej chwili to mogło być nawet kilkaset osób. Tak maksymalnie się tam zebrało.
[02:25:59] - Kilkaset osób, a tam się niby decydują losy całego świata. I co?
[02:26:04] - No tak.
[02:26:04] - Nikogo to nie interesuje i nikt nie jest-
[02:26:07] - Na razie. Bo media mainstreamowe są przeciwko nam. O tym nic nie mówią.
[02:26:14] - Ale jak na razie? Ile to trwa? Od kiedy oni przyjeżdżają? Od roku?
[02:26:18] - Od 54.
[02:26:20] - No właśnie.
[02:26:21] - No to ile? To 64 tam dobrze liczę? 64 lata, trzy lata.
[02:26:26] - Będzie około tam 63 lata, tak?
[02:26:33] - Ile? Ile?
[02:26:35] - 94 rok, tak?
[02:26:36] - Nie, od 54. 1954.
[02:26:42] - No to 63 lata.
[02:26:43] - No, 63. No to wiesz, następne 63 ich już nie będzie.
[02:26:50] - No niekoniecznie. No bo zobacz, no nikogo to nie interesuje. Gdyby rzeczywiście to się ujawniło, tak? Że oni rzeczywiście tam spiskują na temat przyszłości świata.
[02:26:59] - Jeden dokument się pojawił w CIA.
[02:27:02] - No tak, ale to takie wiesz. Dokument się pojawia, a za chwilę wiesz co.
[02:27:06] - No ale tak, no to gdzieś specjaliści tylko to wiedzą, bo to nigdzie nie wypływa. Znaczy wypływa, no ale to tak samo UFO wypływają dokumenty albo Hitlerze, że FBI szukało Hitlera tam w 47. w Argentynie, tak? FBI go szukało i jest dokument FBI na to. Ale to i tak nikogo nie obchodzi.
[02:27:22] - No tak, no bo ludzie to obejrzą, zastanowią się przez pięć, dziesięć minut nad tym, ale za chwilę obejrzą coś innego, co ich bardziej zainteresuje, zaciekawi, roześmieje jakiś kabaret albo jakiś śmieszny filmik na YouTubie, kompilację śmiesznych upadków, który trwa pięć minut i już to ich bardziej interesuje i już zapominają o tamtym. Tak więc to ich nie interesuje tak naprawdę. Sam wiesz jakie tytuły na YouTubie mają wyświetlenia milionowe. A jak-
[02:27:52] - Zrobiła coś w jacuzzi. Trzy miliony pięćset siedemdziesiąt osiem tysięcy sto dwadzieścia trzy.
[02:28:00] - No właśnie. Jeżeli to świadczy o tym, że ludzi nie interesują takie tematy i wiesz, no, jeżeli-- chyba że ktoś by rzeczywiście pojechał tam i wyciągnął coś, jakieś dowody, sztywne dowody, twarde, tak? Na temat spisków, to wtedy wiesz. A tak to jeżeli ktoś pojedzie i zrobi zdjęcie jakiegoś Sikorskiego czy kogoś, no to, no dobra, no był se Sikorski i tyle. No ale to muszę pojechać.
[02:28:26] - No jasne, jasne, wiesz, no to są oczywiście poszlaki tylko, bo nie wiemy, co tam w środku się dzieje. Mamy tylko te oficjalne, jakby takie skąpe informacje, o czym będą rozmawiać. Lista, prawda, tych ludzi, którzy przyjeżdżają. No i tyle, tak? I niewiele jest, ale jednak coś jest. To nie jest tak, że nic nie mamy. Coś mamy.
[02:28:52] - Jednak coś jest, ale nie wiadomo co i ludzi to nie zainteresuje, tak?
[02:28:56] - Nie no trochę wiadomo, trochę.
[02:28:58] - Wtedy od razu by się wszyscy zainteresowali. A tak to coś jest. Tak jak i z UFO i z duchami, tak? Niby co? A nie ma, tak?
[02:29:05] - No słuchaj, no to nie jest takie proste, wiesz, przekonać różnych ludzi. To nie jest zero-jedynkowa sprawa, tak jak komputer, że włączasz — działa, wyłączasz — przestaje działać. Tylko to jest bardziej skomplikowana sprawa, nie? Tak jak ze wszystkim. No jak Unia Europejska, tak? Czy ona jest dobra, czy zła? Wiesz, no to też trudno tak powiedzieć jednoznacznie zero-jedynkowo. Część rzeczy jest dobrych, część rzeczy jest złych, prawda? No to, że możemy bez paszportu sobie poruszać się po Europie, no to jest raczej dobre i chyba nikt tego nie neguje. No, może tam jak ktoś neguje, ale raczej nie negują tego ludzie, prawda?
Więc też nie można wszystkiego tak, wiesz, zero-jedynkowo potraktować, nie?
[02:29:47] - No tak, tylko że zobacz, jeżeli ludziom się żyje, powiedzmy, w miarę dobrze, nie? No zależy, jak ująć to pojęcie dobrze, tak? Ale mówię ci, jeżeli ludzie mają co jeść, mają internet i nie narzekają na nic, to w życiu nie wyjdą na ulicę, tak? To nawet tej Bilderbergi mogą sobie nawet i oficjalnie gdzieś tam się spotykać co roku, nawet co miesiąc. Ludzi to nie będzie interesowało i oni nie wyjdą. Dopiero jak czegoś ludziom zabraknie, tak? To dopiero wtedy wyjdą i wtedy już nie będzie ich interesował Bilderberg czy coś. Tylko ich będzie interesowało to, że nie mają na przykład nic do jedzenia albo że nie mają internetu.
[02:30:23] - No to nie tak do końca. W Irlandii wyszli na ulicę, bo wprowadzili opłaty za wodę, a wcale ludziom nie brakowało rzeczy. No to wiesz, to różnie bywa. No powiem tak: za komuny ludzie wyszli na ulicę, a mieli co jeść. Mieli, było to w sklepach, a jednak wyszli na ulicę. Masowo wychodzili na ulicę, strajkowali, bo już nie chcieli tego systemu po prostu. Już mieli dosyć systemu, tego zniewolenia, tego po prostu-- chcieli wolności więcej.
[02:30:50] - Chcieli wolności, ale to też i głównym czynnikiem to jest impuls, tak? Albo akcja się uda. Możesz sobie zrobić wydarzenie na Facebooku, że idziecie protestować przeciwko czemuś tam i przyjdzie pięćdziesiąt osób, a możesz sobie zrobić, a innemu się uda i też zrobi wydarzenie, że będzie protestował przeciwko czemuś i nagle przyjdzie pięć tysięcy osób, tak? Także to też wszystko zależy i od sytuacji, i od miejsca, czasu i od szczęścia tak naprawdę.
[02:31:15] - No i od tematu, tak. No bo wiesz, tam pamiętam w Dreźnie bardzo dużo osób były tam protesty robione, taka Pegida, organizacja antyimigrancka i na przykład jak był marsz przeciwko imigrantom, to przychodziło kilkanaście tysięcy osób, prawda, w tym Dreźnie przeciwko imigrantom, ale na Bilderberg to kilkaset. Takie było zrobione.
[02:31:36] - No bo to jest, no ale widzisz, no teraz jest głośny temat imigrantów teraz, tak? W każdych mediach mówią, tak? I to jest temat czołowy, więc ludzie się tym interesują i przyjdą na taki protest, tak?
[02:31:51] - Mhm.
[02:31:53] - Także wiesz, Bilderberg nikogo nie interesuje. Dwa, jeżeli nikt też o tym nie mówi, tak? Bo też nie ma, tak naprawdę nie odczuwamy tego na co dzień, tak?
[02:32:03] - No już trochę mówi. Też mówi o tym chociażby Alex Jones, chociaż on już tak trochę skromniej to relacjonuje. Niby sporą liczbę osób puścił, ale na lotnisko nie puścił nikogo. A na lotnisku tak naprawdę była konfrontacja z nimi, bo oni tutaj wjeżdżają w tych limuzynach, w ogóle drzewa są, wszystko i nic nie widać, tak jak Kuba opowiadał. Więc tak naprawdę trzeba było na lotnisku być, a tam tylko były na lotnisku trzy osoby plus jedna dziennikarka, która nic nie zadawała pytań, tylko nasza dziennikarka, ta z Al Jazeery, pracująca dla Al Jazeery, ale ona nie pytała się nic tych ludzi. Natomiast było trzech dziennikarzy. Max z Niemiec. Poznałem go. Fajny, młody gościu, który się zaangażował, który współpracuje właśnie chyba z Lukiem Rutkowskim. Ten Max był, był Luke Rutkowski i właśnie Dan Dix.
No i cztery osoby były tylko na lotnisku, prawda? Dziękuję, do widzenia. To, o czym my mówimy, prawda? Dziennikarzy cztery.
[02:33:04] - Czy ludzie na co dzień odczuwają te spotkania Bilderbergów? Czy jakoś oddziaływuje to na ich życie?
[02:33:11] - Tak, tylko nie zdają sobie z tego sprawy. Na przykład wojna na Ukrainie została zrobiona przez Bilderbergów. Dlaczego to wiem i mówię? Bo pan Jacek Rostowski był na spotkaniu grupy Bilderberg w 2013 roku w Londynie i tuż po tym, jak był na tym spotkaniu, powiedział w parlamencie polskim, ja to słyszałem na własne uszy, można nawet znaleźć to w necie, że będzie wojna w Europie. Wojna tutaj, przy granicy z Polską będzie wojna. On to powiedział. To była jesień, czy jeszcze nawet wakacje były 2013 roku. I on wyjeżdża z Polski. On wyjechał z Polski, bo już nie był ministrem. Wyjechał z Polski, całą rodzinę zabrał na Zachód, bo on bardziej był z Zachodem związany niż z Polską.
I co się stało? To był przełom grudnia, stycznia? Dobrze mówię?
[02:34:11] - No dobra, ale takie rzeczy
[02:34:13] - Wybuchła wojna na Ukrainie.
[02:34:15] - Babewanga, że będzie wojna.
[02:34:17] - Zaraz, zaraz, Babewanga, ale on nie jest Babewangą. To jest gość, który nie ma pojęcia o jasnowidzeniu. To jest gość, który po prostu był na grupie Bilderberg i nasłuchał się różnych rzeczy. Przecież to nie on wymyślił wojnę, tylko on był tak przerażony. Nigdy już więcej go nie zaproszą na grupę Bilderberg, bo każdy, kto sypie, kto nie wytrzymuje psychicznie i nie mówi o tych rzeczach, które wiedział, bo on nie powiedział, że to usłyszał na grupie Bilderberg, tylko powiedział, użył tej wiedzy do ostrzeżenia Polaków i jednak po prostu nie wytrzymał. Nie wytrzymał, powiedział o tym. No i cóż, i wojna na Ukrainie. Bach! I jest. I jest wojna do dziś.
[02:34:55] - No dobra, można to tak powiązać po prostu ze sobą, tak?
[02:34:58] - Nie, no to są oczywiste fakty, tylko że nie jest to dowód jednoznaczny, tak? Bo nie mamy nagrań tych rozmów, prawda, Jacka Rostowskiego?
[02:35:05] - No i dokładnie.
[02:35:06] - Ale możemy się Jacka Rostowskiego zapytać po prostu, gdzieś konfrontować go. Myślę, że to jest ta droga Luke'a Rutkowskiego, który on właśnie konfrontuje, pomimo że ludzie nie są tutaj, że nie tylko podczas obrad grupy Bilderberg, ale jeździć za Rostowskim, jeździć za Sikorskim i męczyć go pytaniami o to, męczyć, męczyć, a w końcu coś wysypie. Zmęczony coś tam wysypie.
[02:35:30] - Nic by ci nie powiedział. A po drugie podejrzewam, że jeżeli ta grupa Bilderberg jest tak silna i tak są osłaniani przez policję, przez wszystko, że są niby tak utajnieni, to gdyby rzeczywiście ktoś coś tam powiedział, wysypał się, co tam było na tym spotkaniu, to podejrzewam, że długo by nie żył, tak?
[02:35:48] - Nie, wysypywali się. Jeden, czy to był były premier, czy były minister Grecji o tym mówił, że to psychole są, psychopaci, kurde, na tym Bilderbergu i po prostu już nie jeździ, nie jest zapraszany, ale po prostu wysypał się, nie powiedział wprost psychopaci, ale że to nic dobrego nie jest, że tam po prostu gadają o takich rzeczach. Niewiele powiedział też, ale trochę coś tam powiedział. Także 15 minut na przykład rozmawiał doradca Petera Sutherlanda. Znaczy nie doradca, co ja mówię, nie doradca, tylko taki jego, jak to się mówi, podnóżek Petera Sutherlanda. Rozmawiał z Danem Dixem 15 minut. Po prostu da się pewne rzeczy uzyskać. Niedużo, ja nie mówię, że wszystko, ale nigdy nie wiadomo kiedy, co w ogóle wypadnie, co będą chcieli powiedzieć. Zawsze coś może wymknąć im się. To wiesz, to jest nie do przewidzenia.
A dowodów jednoznacznych, po prostu trzeba robić to, co się robi, tak? To, co robi właśnie Dan Dix, Luke Rutkowski, żeby uzyskać te dowody. No bo inaczej, jak się nic nie będzie robiło, będzie się siedziało na kanapie z pilotem w ręku i zmieniało kanały, no to będzie co? Po prostu grupa Bilderberg będzie działała dalej, bo to jest szersza agenda. To nie jest na zasadzie takiej, jak sobie to rozumiemy, że to po prostu tylko ci, co są na grupie Bilderberg, oni tam zarządzają. To nie jest prawda. To są emisariusze, to są bardziej emisariusze tych ludzi naprawdę wpływowych.
[02:37:33] - Dobra, jeszcze nawiązując do tej depopulacji, o której wspominał poprzedni słuchacz.
[02:37:40] - Poczekaj, tylko jeszcze odpowiem na pytanie, bo Larsen się pyta, czy w grupie Bilderberga jest też ktoś z Rosji. Nie ma nikogo właśnie z Rosji, ale są dwóch z Chin i nawet jeden jest ambasador w Stanach Zjednoczonych Chin. Tiankai Cui. Sorry, że tak się śmieję. Dobra, dobra. Mówisz tak o depopulacji.
[02:38:00] - Dobra, ale poczekaj. No to co, nie ma nikogo z Rosji i nagle oni sobie wymyślają wojnę ukraińsko-rosyjską?
[02:38:06] - Nie, nie, nie ma z Rosji. Tylko kto zaczął? Kto był tymi snajperami na Majdanie? Kto to był? Ci snajperzy.
[02:38:18] - No tak, teraz wyjdzie, że to byli Ukraińcy przez Bilderberg wynajęci jacyś Ukraińcy czy nie Ukraińcy.
[02:38:25] - To ty powiedziałeś. Ja nie wiem, kto to był, ale oni strzelali do Berkutu i strzelali do demonstrantów, czyli strzelali do wszystkich jak do kaczek. Czy policjant, kolega z Berkutu strzelałby do Berkutu?
[02:38:38] - Mhm.
[02:38:40] - Tak?
[02:38:41] - Jeżeli miałby taki rozkaz, to by strzelił, tak? Nie wiemy, jak to było naprawdę.
[02:38:45] - Nie wiem. Nie wiem, czy tak by było. Rozkaz od kogo? Od Janukowycza, który uciekł?
[02:38:52] - No nie wiadomo od kogo, tak?
[02:38:54] - W jakim celu to by robił, jeżeli do Berkutu by strzelał? Przecież on tym spowodował, że Berkut się odwrócił. Że po prostu było ogólne zamieszanie i policja przestała działać, bo stwierdzili: „Kurde, naszych zabijają też tutaj. Co tu się dzieje?” Czy Rosja? Oni też byli zdezorientowani, nie wiedzieli, o co chodzi. Janukowycz uciekł wtedy.
[02:39:16] - No tak, ale skąd oni wiedzieli, że akurat Rosja się w to włączy i nagle będzie chciała odzyskać Krym i to wszystko?
[02:39:21] - Po prostu Putin był przezorny, można powiedzieć. Co by nie mówić, Rosja to jest poważny kraj i to jest poważny przywódca, który potrafi dobrze zagrać jako taktyk dobry. Zajął Krym, chociaż...
[02:39:34] - No właśnie.
[02:39:35] - No dobra, zajął Krym i co dalej? No i zajęli Krym, ale ten Krym ich bardzo obciąża finansowo, Rosję. Ich naprawdę w dół.
[02:39:43] - No tak, ale właśnie mówiąc to, że Putin jest dobrym taktykiem i strategiem, no to właśnie uważam, że nie dałby się w to wciągnąć, gdy wiedział, że o to jest ugrane.
[02:39:52] - On musiał to zrobić, bo tam była flota czarnomorska. On nie mógł pozwolić na to, żeby to było kontrolowane przez NATO albo jakieś siły pronatowskie. To wykluczone, bo on musiał. Poza tym też obawiał się z drugiej strony, że Ukraina nie przedłuży. Chociaż Janukowycz by przedłużył, ale Poroszenko czy ktoś tam, że nie przedłużył umowy z Rosją, żeby tam mogły okręty przebywać. I zrobił jakby ucieczkę do przodu. Musiał to zrobić, bo nie mógł pozwolić na to, żeby NATO sobie tam rozkazało.
[02:40:29] - Jeszcze teraz wracając do depopulacji. Też w to jakoś nie wierzę, w tą teorię. Chociaż by dodać te 500+ nasze polskie, które ma powodować właśnie rozwój populacji, a nie depopulację. Ale to jest tak bardziej z przymrużeniem oka, co o tym powiedziałem. Po drugie z tą depopulacją, to jeżeli by takie coś nawet rzeczywiście miało nastąpić, to też to nie jest tak, że nagle, bo ile procent ma zostać według tej teorii?
[02:41:00] - Pięć.
[02:41:02] - 5%, tak? To nie jest tak, że po prostu-
[02:41:03] - Około, bo to trzeba by było przeliczyć, że to jest 500 milionów.
[02:41:07] - No ale dobra, te 5%. To nie ma być też tak, że po prostu robimy kreskę, po jednej stronie wrzucamy 5%, a całą resztę na drugą stronę i całą resztę wybijamy. To też podejrzewam, że byłaby jakaś selekcja. I tak jak mówię, że teraz mało się rozwijamy, że mało wynalazków powstaje, że w wolnym tempie to się wszystko odbywa, tak?
[02:41:32] - Tak.
[02:41:33] - I że jakby byłaby ta populacja, to i byłoby nas mniej, to jeszcze mniej byśmy w ogóle technologicznie wymyślali. Ja uważam, że właśnie nie, że wtedy zostaliby ci naukowcy, którzy są teraz, te wszystkie mądre głowy, to właśnie oni by zostali i oni by dalej wymyślali. No bo co z tego, że nas może być pół miliardu?
[02:41:51] - Dzisiaj też są oni. No i co? I też nic. To nagle jak będzie ich mniej, to tak zaczną odkrywać?
[02:41:57] - Nie, no to właśnie, to nie będzie żadnego znaczenia, czy będzie nas 5%, czy-
[02:42:01] - Nie no ma, bo teraz nas jest więcej. Część naukowców będzie trzeba też zabić. Oni chcą też część naukowców zabić.
[02:42:07] - Właśnie nie, właśnie ci naukowcy to podejrzewam, że by zostali, oni by ich zostawili.
[02:42:11] - Oni nie będą wybierali. Zaraz, a jakim naukowcem był David Rockefeller albo Jacob Rothschild? Co to za naukowcy są? Jaką oni mają wiedzę naukową? A to tacy właśnie będą zostawali przede wszystkim. No to wiesz.
[02:42:25] - Nie.
[02:42:26] - No jak nie? No tak, właśnie tak.
[02:42:29] - No wiadomo, tacy by zostali. Tacy by oczywiście zostali. Ale i tych naukowców by też zostawili.
[02:42:33] - Ale takich jest większość. No dobra, to umówmy się. Henry Kissinger. Jaki to naukowiec? Co on takiego wynalazł, Henry Kissinger?
[02:42:40] - Ale mówimy teraz o wynalazcach.
[02:42:43] - No dobra.
[02:42:43] - Tak jak i było po II wojnie światowej.
[02:42:46] - Co wynalazł? Jeden, dobra, przyznam ci się, że pan Eric Schmidt coś wynalazł, bo tam Lexa przeprogramował, ale to też gówniane wynalazki. Informatyczne, ale też gówniane, bo to sorry za wyrażenie, ale naprawdę słabe. On coś tam zrobił w informatyce, dobrze.
[02:43:03] - Nie mówmy o jakichś tam bankierach, jakichś tych innych, którzy wiesz-
[02:43:06] - To o kim mamy mówić? To kto ma zostać? To bankierzy?
[02:43:10] - Mówimy o naukowcach, że oni zostawią samych ludzi wartościowych. Nie będzie im potrzebny jakiś Heniek spod budki z piwem, który cały dzień stoi.
[02:43:19] - Jak to oni będą rozpatrywali, kto zostanie, kto nie?
[02:43:24] - No jak rozpatrywają? Chyba są uniwersytety, uczelnie i wiedzą, kto gdzie co się robi i jakie ma zasługi.
[02:43:32] - A policjantów? A kto będzie chronił? Kto będzie to wszystko robił? Policjantów zostawią? Wojsko zostawią? Policjanci, wojsko, sądy?
[02:43:40] - Zostawią sobie tych najwierniejszych, którzy będą chcieli służyć im.
[02:43:44] - To niekoniecznie muszą to być naukowcy. Część naukowców oczywiście zostanie, ale niekoniecznie muszą być. Czyli podejrzewam, że część naukowców też zostanie zgładzona. Czyli jeżeli nawet część, nawet 5% naukowców na przykład zgładzą z całej puli naukowców tylko 5%, to i tak to będzie kolosalna liczba i być może zabiją takich ludzi jak Tesla. Bo może nie zawsze ci najlepsi, którzy mogą wynalazki ciekawe robić, takiego Łągiewkę na przykład, on nie miał tytułu naukowego, prawda? By zabili. O, jakiś problem był. Słuchacz się rozłączył albo coś rozłączyło pana. Witaj słuchaczu, ale chyba jest inny słuchacz w tym momencie, tak?
[02:44:33] - Halo?
[02:44:34] - Tak, jest inny słuchacz.
[02:44:37] - Słucham?
[02:44:38] - Inny słuchacz jest. Skąd dzwonisz?
[02:44:42] - Dzwonię z okolic Częstochowy.
[02:44:44] - Czyli z Polski.
[02:44:45] - Nie powiem konkretnie gdzie. Tak, z Polski. Chciałem się odnieść do depopulacji i moje spojrzenie jest na to... Może inaczej. Można na sam problem, że tak powiem, przeludnienia i depopulacji spojrzeć bardziej od strony biologicznej i bardziej od strony ekonomicznej. Proszę zauważyć to, że wiadomo, im więcej ludzi ogólnie w całej populacji, tym więcej jednostek wybitnych. Wiesz, o co mi chodzi, prawda? Raz na ileś tam trafia się geniusz. Jeśli więcej będzie ludzi ogólnie, więcej będzie ludzi wybitnych. Wiesz, o co mi chodzi, prawda?
[02:45:39] - Ale jak oni to chcą zrobić, żeby było więcej ludzi wybitnych?
[02:45:43] - Nie, słuchaj. Powiedzmy, że ludzi będzie się robiło coraz więcej, prawda? Przez co więcej będzie, cholera jasna, nie wiem, jak się konkretnie wysłowić. Można by powiedzieć, że ogólnie koszty życia, wymagania i tak dalej staną się z czasem mniej obciążające. Może zacznijmy od tego, dlaczego według siebie Bilderbergowie czy ktokolwiek chce przeprowadzić tą depopulację?
[02:46:22] - Aby zachować władzę i pieniądze, bo wiedzą, że im więcej będzie osób, tym więcej ludzi się po prostu obudzi. I tego systemu, który dzisiaj jest stworzony na tych podwalinach, czyli fiat currency, czyli pieniędzy z powietrza, nie da się kontynuować. Nie da się absolutnie. Nie da się robić urządzeń, które się psują po paru latach, bo po prostu zwyczajnie zabraknie zasobów. Trzeba robić rzeczy odporne, a to jest przeciwko kapitalizmowi, bo trzeba robić rzeczy, które się popsują i się kupi nową. Nie można trwałych rzeczy robić, prawda? To jest dla nich problem.
[02:47:00] - No dobra, ale nie sądzisz, że tak samo jak powiedziałeś z tą elektrownią i tak dalej, wiesz, o co chodzi, że na przykład zostanie to 5% ludzi. Czy nie sądzisz, że będzie na tyle, że tak powiem, regresu ogólnie, że nie będzie za bardzo czego kontrolować?
[02:47:25] - To znaczy sugerujesz, że będzie zapaść cywilizacji?
[02:47:28] - Coś w tym stylu. Tak, dokładnie o to chodzi.
[02:47:35] - Ale już jest zapaść w tym momencie. Ze względu na to, zobacz, co się dzieje. Ludzie wariują. Ceny żywności szybują w górę i to widać na każdym kroku. Ja widzę na przykład, że ceny takich produktów, które codziennie wykorzystujesz, idą w górę, a zarobki stoją albo nawet się zmniejszają. Też tak bywa.
[02:48:03] - No wiadomo.
[02:48:04] - I to widać. To nawet czuć już, że tak jest. To próbuje się zbić produkcją masową, czyli obniżaniem kosztów produkcji, ale to niesie ze sobą, że używa się, wiesz, to, co kiedyś było ze złotą monetą, że dawało się srebra do złota i oszukiwało się, że coraz mniej złota, coraz mniej złota, coraz mniej złota, a później tego złota praktycznie nie było w tych monetach. I to było oszustwo. I teraz się robi tak z produktami, że mamy jakiś produkt na przykład z metalu. Ja sam z Lidla mam jakieś wkręty czy coś, to w rękach po prostu, rozumiesz, ten metal, który jest tak słaby, który w rękach się kruszy, to jest do niczego, to jest tylko na śmietnik. I produkuje się coraz więcej takiego chłamu, który jest do niczego. Do niczego tego nie wykorzystasz, żeby tylko produkować, żeby tylko ktoś to kupił i się naciął. Ale to nie tylko wkręty, to nie tylko jakieś takie pierdołki, ale na przykład monitory, które mają ekrany coraz cieńsze, z coraz tańszych materiałów, bo nie można robić dobrej jakości tego wszystkiego. Komputery, które mają te ścieżki czy cokolwiek, wszystko jest robione cieńsze, słabsze, delikatniejsze.
I to nie tylko specjalnie, żeby się psuło, ale po prostu używają coraz mniej materiałów, bo jest to wszystko coraz droższe, więc finalnie produkt może być nawet tańszy, ale on się popsuje zaraz, więc taki produkt jest do niczego. I tak się w tej chwili broni system, ale tego się nie da utrzymać. Jeżeli coś się będzie psuło, to po prostu gospodarka staje, bo ma ktoś ważna osoba, która używa komputera takiego, on się popsuje, to wszystko kosztuje. Jakiś lekarz czy ktoś tam nie zoperuje kogoś innego, jakiegoś ważnego gościa, który coś miał zmienić, on umrze i cała gospodarka siada przez to.
[02:49:51] - No tak, ale mówimy o teraz. Ale ja chciałem się odnieść do tego, co by było, gdyby udał się im ten, wiadomo, te opryski i tak dalej, depopulacja. Wiesz, o co chodzi? W dzisiejszych czasach już się tak dzieje. Dobra, mniejsza z tym, bo trochę odeszliśmy od tego, co chciałem powiedzieć. Kiedy byłoby te 5% obecnej populacji. Jak myślisz, jak wtedy by wyglądała sytuacja? Nie myślisz, że byłoby jeszcze gorzej dla ogółu niż jest teraz? I to, co nieumiejętnie przedtem chciałem powiedzieć à propos tych... Nie sądzisz, że gdyby ogólnie, powiedzmy, że będą wybijać, tak jak ostatnio mówiłeś, bezkrytycznie naukowców i tak dalej.
Wiesz, mniej więcej tyle samo po procentach wybiją różnych. Wiesz, o co mi chodzi, co nie? To nie sądzisz, że to spowolniłoby ogólnie rozwój i gospodarkę? Bo nie byłoby nowych wynalazków, nie byłoby żadnych nowych. Wiesz, o co mi chodzi, mam nadzieję.
[02:51:17] - Staram się, że strzeliliby sobie w kolano trochę. Tak sugerujesz?
[02:51:24] - Tak. Ogólnie mówię ci, sam ten pomysł depopulacji wydaje mi się dość absurdalny.
[02:51:38] - Sterylizacja jest faktem. Ja już o sterylizacji słyszałem na początku lat 2000. Pracowałem tam jako wolontariusz dla takich pomocowych, afrykańskich, różnych organizacji. Nie afrykańskich, polskich, ale pomagających dzieciom z trzeciego świata też i w Afryce. I tam się dowiedziałem o sterylizacji dzieci w Afryce. O tym się kompletnie nie mówiło, ale są na to dowody. Właśnie tych dzieci okaleczonych. To ONZ robił, pod agendą ONZ takie rzeczy robiono. To było pilotażowo, oczywiście, nie na masową skalę. Nie wiem dokładnie, ile tych dzieci, ale próbowano te rzeczy robić.
Oczywiście wbrew rodzicom, bo tam dziecko to jest skarb, bo później dzieci pomagają w pracy, później rodzice mogą liczyć, że nie zostawią rodziców bez dochodu gdzieś pod kościołem. Tak w tamtych rejonach się dzieje, więc takie rzeczy się odbywają. Wiadomo, że nie jest się w stanie, jeżeli w Polsce by ktoś spróbował taki program zrobić, to by ten lekarz zginął. Czy ktoś to robiłby z ONZ, to po prostu byłby odstrzelony. W tej chwili Afrykanie podnoszą głowy i z ebolą i tak dalej, tam mnóstwo lekarzy zginęło. Lekarzy w cudzysłowie, lekarzy, bo to nie mają nic lekarzy. To po prostu ludzie, którzy rozprzestrzeniają pandemię, stosują właśnie te zabiegi sterylizacyjne. To są zabijani, tamci ludzie. A już Arabowie na przykład. Wiem, że taka kultura u Arabów jest, że polski lekarz jak pojedzie i na przykład zrobi błąd w operacji, to śmierć za śmierć jest.
I taki lekarz jak zrobi błąd, to on jest odpalany. Tam nie ma, że on zapłaci coś pieniędzy. Po prostu uśmiercają lekarza. I dlatego tam tylko najtwardsi chyba lekarze jeżdżą i tacy, którzy fach w ręku mają, że zawsze tak robią operacje, że nie ma się tam nic prawa omknąć. Także tak to jest.
[02:53:44] - Dobra, sorry, ale mówimy teraz o jakichś Afrykach czy innych Arabiach. Kiedy ostatnio słyszałeś o jakimś wynalazku jakiegoś naukowca z Afryki albo z Arabii? Mi tu chodzi o Europę, mi tu chodzi o Amerykę Północną. Wiesz, o co chodzi. Po prostu, jakby to powiedzieć, gospodarka, żeby ogólnie to wszystko się utrzymywało, potrzebny jest postęp. Kiedy oni będą wybijać populację, że tak powiem, z bardziej cywilizowanych regionów świata, to będzie powoli hamować. You get the point? Wiesz, o co chodzi?
[02:54:24] - Tak, rozumiem.
[02:54:30] - Nie myślisz, że sama depopulacja nie spowoduje tego, że to wszystko pieprzyje? Nie będzie po prostu czym rządzić? Czy nie lepiej by było po prostu zostawić, że tak powiem, stan jaki jest? Nie depopulować tego całego społeczeństwa, bo to po pierwsze bardzo źle wygląda, rzuca się w oczy i tak dalej. Ludzie by zaczęli to zauważać, gdyby nagle, ile tam jest ludzi? Z siedmiu milionów, powiedzmy przez 100 lat zmniejszyło się to o miliard. Mówimy o miliardach. Przepraszam, pomyliło mi się. Na przykład z siedmiu miliardów skoczyło na sześć miliardów. Wiesz, o co mi chodzi.
Nie lepiej by po prostu zostawić, że tak powiem, mniej więcej jak to teraz jest. Niech liczba ludzi rośnie i jednocześnie wpływy tych ludzi rosną. Wiesz, o co mi chodzi. Bo będzie więcej ludzi do rządzenia. Wiesz, o co mi chodzi. Dlaczego mają wracać, że tak powiem, do ilości ludzi?
[02:55:36] - Bo nie da się tego zrobić. Tłumaczyłem ci, tego systemu, ze względu na to, że po prostu nie mogą ci ludzie żyć na poziomie Amerykanina. Wszyscy na Ziemi, siedem miliardów. Nie da się. To faktycznie, jeżeli każdy miałby żyć na poziomie Amerykanina, to Ziemia jest za mała. Za mała w sensie, że liczba minerałów jest skończona. Jeżeli mamy przetworzone te minerały, metale rzadkie, jakiś pallad, jakiś wanad, jakiś tantal, to są bardzo drogie metale i one są rzadkie, bo ziem rzadkich metale, o które jest wojna. A w Afganistanie była o to wojna. Teraz już wiadomo, ale wcześniej nie wiedzieliśmy. Myślimy o ropie gdzieś tam coś, ale ropy nie było.
A to chodzi o szmaragdy. Niektórzy mówią: szmaragdy były w Afganistanie. Niektórzy oczywiście do dzisiaj wierzą, że o Bin Ladena chodziło, ale dzisiaj już wiemy. Chodzi o metale ziem rzadkich. Dlaczego? Bo to jest klucz. Chińczycy już w ogóle wykupują wszędzie ziemie, już nawet w Polsce mają ochotę, bo też są jakieś pewne ziemie. Ale na Ukrainie chyba dużo odkryto, ale to trzeba było sprawdzić dokładnie. Dlatego też być może ta wojna na Ukrainie się rozpoczęła. Metale ziem rzadkich.
Jak będą te metale w komórce, to spróbuj wydobyć z komórki ten metal, a spróbuj wydobyć z ziemi, co jest łatwiejsze, czy z ziemi, czy z komórki?
[02:57:01] - Łatwiej by było z komórki.
[02:57:04] - Ziem rzadkich, jak one są wtopione.
[02:57:07] - Z komórki.
[02:57:08] - Ale wiesz, po co są te metale?
[02:57:12] - Po co?
[02:57:13] - Wiesz na przykład, co to są półprzewodniki?
[02:57:18] - Tak, z tego, co wiem
[02:57:21] - Jak chcesz to wydobyć, jeżeli one są w postaci półprzewodników, na tych ścieżkach i tak dalej. To jest niewykonalne.
[02:57:29] - Słuchaj, z tego, co wiem, widziałem wielokrotnie wydobywanie różnych metali, chemicznie na przykład z łomu komputerowego, wiesz, o co chodzi.
[02:57:40] - Koszt.
[02:57:41] - Możesz rozdzielać, że masz kupkę ze złotem, kupkę z miedzią, z czymś tam.
[02:57:48] - Tylko to jest wymieszane. To nie jest czysty metal. Musisz potem to uzyskiwać. To nie jest takie proste, jak się wydaje. Owszem, można, ale jaki korzyść? Tego metalu niewiele tam jest w takiej komórce.
[02:58:00] - Dobra, ale myślisz, że jak wydobywają na przykład taką rudę srebra, to ona jest czysta? Nie, gościu, tam jest ołów, tam jest w cholerę różnych zanieczyszczeń. Na przykład złoto wydobywa się z rtęcią. To już pewnie słyszałeś.
[02:58:14] - Dobrze, ale ja nie wiem, czy wirówki stosują, czy co stosuje się, bo to nowoczesne metody się stosuje. Na przykład do izotopów stosuje się wirówki, prawda?
[02:58:22] - Tak.
[02:58:23] - Dzisiaj nie używamy metod chemicznych. Używamy też, tak, ale mamy też metody fizyczne, jak wirówki. Stosuje się różne metody do różnych działań. Jeżeli mamy ziemię, to jest to dużo łatwiejsze, bo na takim wysypisku śmieci taka komórka, nikt nie zajmuje się. Gdyby to było opłacalne, to by ktoś tym się zajmował. Nie zajmują się ludzie z komórki wyciąganiem tych rzeczy, tylko trafia na wysypisko gdzieś tam i to leży. Te komputery, te wszystkie rzeczy, to leży i zanieczyszcza po prostu nasz świat. Tak to jest i potem nowe rzeczy się robi, ale z ziemi wydobywają te minerały, tak? A w pewnym momencie będzie ich mniej, to raz. Dwa po prostu ich nie będzie.
I co wtedy? I tutaj mamy problem, że można wtedy te komórki wziąć, sprawdzić, ile tego jest, co i jak, uzyskać te chemiczne metody, ale to będzie bardzo drogie, więc nie będzie wtedy wielu ludzi stać na to. Tak samo jak z żywnością. Wprowadza się teraz broń biologiczną, jest GMO, wprowadza się masowe opryski, niszczenie ziemi, żeby była wyjałowiona, niszczy się produkcje organiczne ustawami. Czyli żeby naprawdę produkować organicznie, to trzeba spełnić tyle wymogów, że każdemu się odechciewa, że to jest nieopłacalne totalnie, bo ci Unia Europejska zabroni organicznie robić tak, jak robiono sto lat temu. To jest niedopuszczalne. Świnia musi mieć kafelki, kurczaki muszą sobie chodzić po jakimś wielkim strasznie obszarze. To nic, że obok jest ferma klatkowa, że kurczak ma tam pół metra, co ja mówię, pół metra, 20 centymetrów czy 30, że jest stłoczony w tych totalnie koszmarnych, w horrorze warunkach. To nie przeszkadza nikomu, ale że potrzeba na organiczne, żeby kurczaki hodować, to musisz mieć 10 hektarów na ileś set kurczaków. To po prostu to jest jakiś żart.
To są jakieś idiotyzmy. Nie dlatego, że ktoś wymyślił sobie tak, tylko żeby zniszczyć organiczne rolnictwo. Nikt się nie czepia rodziny królewskiej, nikt się nie czepia tych Bilderbergów właśnie, szczyt Bilderbergów, to oni wszystko organiczne jedzą. Oni nie bawią się w jakieś gówna, w to, co my jemy.
[03:00:54] - Dobra, ale wracając, nie sądzisz, że gdyby teoretycznie dać ogólnie się ludziom rozwijać, to przez powiedzmy sto czy dwieście lat nie znaleźliby jakichkolwiek zamienników dla tych metali rzadkich i tak dalej? Bo kiedyś na przykład, nie pamiętam ile set lat temu, ale aluminium, w sensie glin, był bardzo rzadki, był trudny do pozyskania i na przykład tylko elity mogły sobie pozwolić na aluminiowy talerz. Wiesz, o co mi chodzi? I teraz możemy na to popatrzeć i się uśmiechać, wiesz, o co chodzi. Że elity
[03:01:38] - Teraz biedota ma aluminiowe, a bogaci mają stalowe. Bogaci mają stalowe garnki, a biedota ma aluminiowe.
[03:01:47] - Właśnie o to chodzi.
[03:01:48] - Stal jest bez sensu.
[03:01:50] - Tak, ale nie sądzisz, że my na to patrzymy teraz, z naszej perspektywy, że teraz na przykład odzyskanie czegoś tam z części telefonu komórkowego jest trudne, co nie? A pomyśl, jak to będzie sto czy dwieście lat później. Być może będziemy mogli odzyskać, no nie wiem, 99% tych metali małym użyciem środków. Wiesz, o co mi chodzi.
[03:02:17] - Tak, tylko pytanie, czy nie będzie czegoś innego? Czy nie będzie na przykład właśnie Internetu 3.0, o którym kiedyś opowiadałem? Czy nie będzie telepatii? Komórki to jest anachroniczna sprawa. Wydaje się nam, że to jest szczyt osiągnięcia, ale w tej chwili wszyscy myślą o przekazywaniu bezpośredniej myśli z mózgu do mózgu. Problemem jest tylko to, jak to zrobić. Są niektórzy ludzie, którzy twierdzą, że tego dokonują, między innymi Hartmut Müller, o którym już mówiłem kiedyś, opowiadałem. Czyli telefon grawitacyjny. Polega to na tym, że bez żadnych rachunków masz aparat, którym rozmawiasz bezpośrednio z innym człowiekiem, że jest wzmacniaczem sił elektromagnetycznych mózgu człowieka, bo to jest sprawdzone, że pole elektromagnetyczne ma głowa, całe ciało, ale głowa też, szczególnie mózg wytwarza. Być może jakoś można to robić.
Są ludzie właśnie tak jak Harold G. T. wiedzieć, że to robi. Robił, bo w więzieniu siedzi. Nie wiem, czy on żyje jeszcze, ale wydaje mi się, że jeszcze żyje.
[03:03:32] - Dobrze, ale i tak najprawdopodobniej będzie to działało na bardzo podobnej zasadzie. Nie słuchałem konkretnie tej audycji niestety, ale nie sądzisz, że najprawdopodobniej będzie to robione też przez podobną technologię, jak my teraz używamy coś w stylu telefonów, tylko zamiast przesyłania głosu będą przesyłać myśli?
[03:04:01] - Powiem tak, były doświadczenia robione i okazuje się, że nasza mowa, to, co mówimy, to jest anachronizm. Anachronizm tego, po prostu nie rozumiemy, czym jest nasz mózg. Nasz mózg nie zapamiętuje języka, tylko zapamiętuje obrazy lub dźwięki. Zapamiętuje skojarzenia. Nawet niewidomy zapamiętuje skojarzenie, że telefon to jest to. Czy uczucie, czy dźwięk telefonu zapamiętuje, co to jest za urządzenie, ale zapamiętuje to w pewnym obszarze mózgu. I okazuje się, że czy Brytyjczycy, czy Polacy, czy inne nacje zapamiętują w tych samych obszarach mózgu pewne rzeczy. I okazuje się, że ty czy każdy człowiek zapamiętuje tą rzecz i jeżeli przekazujesz komuś tą informację telepatycznie, to jeżeli ja przekazuję tą informację Anglikowi po polsku, to on będzie to rozumiał. Robiono badania na to i niestety to też działa na niekorzyść, bo są robione te eksperymenty z Blue Beam Project, czyli wyświetlanie różnych rzeczy i okazuje się, że prawdopodobnie mają tą technologię i będą chcieli jej użyć, że będą wgrywali myśli, czyli będą elektromagnetycznie przesyłali informacje. Czyli właśnie to, o co nam chodzi.
Telepatycznie, elektromagnetycznie do mózgu, z mózgu, ale tu raczej nie z mózgu na mózg, tylko z komputera do mózgów ludzi. I ludzie zobaczą Maryję i będą słyszeli w swoich językach komunikaty. I to ludzie wtedy jeszcze bardziej, nie dość, że widzą na niebie Maryję zawsze Dziewicę czy Chrystusa, to jeszcze będą słyszeli, co ona mówi i to już będzie absolutny cud i tu już nie będzie nikt dyskutował. A po prostu nie wiedzą ludzie, że ludzie tak zapamiętują. Zapamiętują skojarzeniami rzeczy. Czyli da się po prostu wgrywać ludziom. Telepatia może działać nawet w innych językach, czyli to, co kosmici robią, że na przykład porywają ludzi czy telepatycznie porozumiewają się, to po prostu oni wiedzą. Oni mają te wzmacniacze. Podejrzewam, że korzystają z urządzeń, że to nie jest, że oni urodzili się z telepatią. Że tak rozwinięci, że się urodzili.
Nie, oni mają urządzenia czy wszczepiane do mózgu w formie implantów, czy po prostu jakieś urządzenia, które trzymają, czy gdzieś na statku, nie wiem. To trudno powiedzieć, ale korzystają z urządzeń technologicznych. I podobno te urządzenia można zrobić dzisiaj, w sobotę. Wychodzicie do sklepu elektronicznego, kupujecie odpowiednie rzeczy, wracacie do domu, lutujecie, montujecie i podobno to ludzie z wewnątrz mówią. To whistleblowerzy mówią, że telepatia jest naprawdę bardzo prosta. Te urządzenia do telepatii. Tylko my po prostu idziemy w kompletnie złą stronę. Idziemy w stronę komórek, idziemy w stronę głosu cały czas tego samego prymitywnego telefonu XIX-wiecznego, bo to niczym się nie różni, tylko że jest bezprzewodowy, bez kabli. Natomiast telepatia będzie czymś innym. On nawet po kablu może być.
Możemy mieć czepki takie z kablem, ale może być i bez kabla. To wszystko jedno. Może być do internetu podłączenie, czyli możemy rozmawiać z kimś tak jak à la Skype przez komputer, że to urządzenie podłączamy do internetu, przesyłamy internetem i on odbiera. Ale możemy też na znaczne odległości to przesyłać, że to jest jakieś zaburzenia kwantowe czy coś. Nie wiem, nie znam się na tych rzeczach, ale whistleblowerzy mówią o tym, że to jest łatwe, że to po prostu może każdy zbudować, kto ma elementarną wiedzę z elektroniki i ma dostęp do części, tranzystorów, do takich diod, jakichś prostych rzeczy.
[03:08:18] - Zawsze z takimi rzeczami jest problem, jeśli chodzi o na przykład te urządzenia do telepatii czy generatory darmowej energii i tak dalej. Gdyby to było takie proste, to ktoś by już to opatentował. Byłyby już papiery.
[03:08:34] - Harold G. T. na przykład. Polecam się zapoznać z telefonem grawitacyjnym. On to opatentował i mówił, że działa. Nie wiem, ja nie testowałem tego. Te patenty giną gdzieś tam, ale można znaleźć jeszcze w internecie.
[03:08:46] - Dlaczego giną? Gdyby ktokolwiek zobaczył-
[03:08:50] - A ty słyszałeś o tym? To pytanie do ciebie, czy ty słyszałeś o telefonie grawitacyjnym? Ta sprawa jest znana od ponad 10 lat. I co? I nawet nie słyszałeś o tym. Także wiesz, po prostu informacje się zarzuca mnóstwem gówna, które wypełnia cały internet. A żeby odkryć te rzeczy, trzeba wejść pod, trzeba znaleźć po prostu to wszystko pod, co jest. I to jest trudne, bo zobacz, interesujesz się tymi rzeczami, słuchasz Teorii Chaosu, ale pomimo, że słuchasz tej audycji, to o tym nie słyszałeś. Pomimo, że to było w audycji Teoria Chaosu. Tak to wszystko działa.
Jest za dużo tego wszystkiego po prostu.
[03:09:32] - No dobrze, ale mówię ci, ten telefon grawitacyjny to jest jedna z wielu rzeczy typu do it yourself. Mówię ci, generatory domowej energii i tak dalej. Dlaczego nikt? Dlaczego nie słyszałem chyba o żadnym takim przypadku? Nie wiem, czy kiedykolwiek słyszałem o czymś takim, żeby jakaś poważna organizacja się tym zajęła. Wiesz, o co chodzi. Żadna poważna organizacja nie zajęła się ani tym telefonem grawitacyjnym, ani niczym w tym rodzaju. Dlaczego?
[03:10:13] - To już wiesz. Dlaczego żadna organizacja? Ja powiem, nie odpowiada się pytaniem na pytanie, ale to jest istotne, bo to akurat działa. Lucjan Łongiewka stworzył zderzak. Zgorzeliś się. Słyszałeś o czymś takim?
[03:10:24] - Tak.
[03:10:24] - Dobrze. Dlaczego żadna organizacja się tym nie zajęła? Praktycznie żadna, bo tam się zajmowała, ale to też niepoważne organizacje. W sensie takim, że bez zaplecza finansowego i tak dalej. Dlaczego tego nikt nie pociągnął, nie zajął się tym?
[03:10:46] - Kurde, szlag mnie.
[03:10:48] - A to wszyscy widzieli w telewizji. Hamulec dynamiczny też w telewizji widzieli? Bo ja nie mówię tylko o zderzaku, bo zderzak można wyśmiewać. Chociaż widać było, gość jedzie bez pasów, nic mu się nie dzieje i nikt nie zajmuje się tym. No dobrze, zderzyło się, nic się nie dzieje. A on pasów nawet nie zapiął. No pasów nie zapiął. I tak się zastanawiają, no pasów nie zapiął. Trochę dziwne to, ale jakoś tam na pewno można wyliczyć. Od razu jest argument, ale na pewno można jakoś to wyliczyć wszystko i już jest odpowiedź.
Dziękuję, do widzenia. Polsko, idźcie spać. Wszystko już to rozkminiliśmy, wszystko wiemy, jak to się kręci dookoła. Nie ma problemu.
[03:11:30] - Sorry, ale ja naprawdę nie potrafię tego pojąć. Skoro są te wielkie korporacje, którym zależy tylko na biznesie.
[03:11:38] - No tak, na biznesie. Właśnie im zależy na biznesie, a nie na tym, żeby samochody były niezniszczalne.
[03:11:43] - Ale poczekaj. Pomyśl, jaką furorę zrobiłby taki niezniszczalny samochód z tym zderzakiem. Albo już ten telefon grawitacyjny. Pomyśl, gdyby na przykład Samsung czy jakaś inna Nokia się tym zainteresowała. Nie myślisz może, jakie miliony zysku by to przyniosło?
[03:12:06] - Dla kogo? Jeżeli to jest telefon, na który nie możesz nałożyć rachunku, masz darmowe połączenia ze wszystkimi. Jak ty chcesz to zrobić? To jest nieopłacalne korporacji. One nie będą miały abonamentu, nie będzie żadnego abonamentu, nie będzie niczego. To jest tak jak z tym, co Tesla proponował, jak z free energy. Dlaczego nie wprowadzą? No bo jak wolna energia? Przecież trzeba mieć cały czas abonament na to, trzeba pieniądze kosić ludzi za energię. Nie może być.
Jak przecież J.P. Morgan w rozmowie z Teslą, co powiedział: „No, panie Tesla, zainwestowałem pieniądze w to wszystko tutaj, w te instalacje, elektrownie i tak dalej. A pan chcesz prąd za darmo dawać? To po co my te kable kładliśmy, jak chcesz pan teraz bez kabli przesyłać ten prąd?” i on mu wierzył. On widział, że to działa i musiał zniszczyć Teslę, bo Tesla to był taki gość, żeby się nie zaczynało. Aspergera miał, jechał równo i J.P. Morgan zniszczył Teslę. Spalił mu najpierw te projekty wszystkie, które miał, laboratorium. Miał jeszcze sponsora, pana Astora. Pewnie słyszałeś, który Titanikiem popłynął.
Prawdopodobnie został zabity właśnie przez to, bo tam dużo ludzi takich wpływowych było, między innymi właśnie pan Astor, John Astor, który sponsorował Teslę i chciał właśnie jego plany, żeby wejść w ten rynek elektryki. No i niestety Tesla się nie doczekał, bo zginął, płynąc Titanikiem. To w 2013 roku. 1913 roku. A jeszcze, co ciekawe, to było przed powstaniem FED-u. Też przypadek, akurat przed powstaniem, bo też tych dużo przeciwników FED-u trzeba było wyeliminować. Wpływowych, bardzo zasobnych ludzi, którzy by przeciwdziałali powstaniu FED-u. Także wiesz, to są takie interesy, nie da się takich rzeczy zrobić. Ktoś po prostu będzie sobie strzelał w kolano, tak jak był spisek żarówkowy. To pewnie znasz sytuację, ten FEB.
[03:14:22] - Chodzi ci o te energooszczędne?
[03:14:24] - Nie, chodzi o zwykłe żarówki, że niestety żarówki wydłużały żywotność i to bardzo mocno. Niektóre mają żywotność, że do dzisiaj działają. Są takie żarówki.
[03:14:35] - Tak, słyszałem o tym gościu. Chyba był u ciebie na audycji niedawno, który ma żarówkę, która świeci od lat 80. czy 90.
[03:14:45] - Coś takiego, bo była taka firma, Narva się nazywała i ona produkowała w NRD. Produkowała żarówki, które miały bardzo wysoką żywotność. Niektórzy podejrzewają, że 100 tysięcy godzin, a może nawet więcej, czyli więcej niż dzisiejsze LED-y. I to nie jest nic dziwnego, bo takie żarówki już były tworzone w XIX wieku, które miały nieskończoną żywotność. Wiadomo, że napięcie jakbyś bardzo gdzieś tam, to by się przepaliło, ale przy takim standardowym napięciu włączanie, wyłączanie i one do dzisiaj działają. 120 lat chyba ma żarówka, która najdłużej świeci. To 120 lat już świeci i działa do dzisiaj. Był po prostu taki kartel FEBUS, który stowarzyszył producentów, między innymi właśnie Philipsa, Osram, jakieś inne różne takie firmy bardzo duże wtedy. To były lata 20., 30. XX wieku i wprowadziły, że żarówki nie mogą przekraczać 1500 godzin pracy.
I każdy, kto złamie, będzie płacił karę do kartelu, do tej korporacji kartelu. Będzie płacił karę, jeżeli będzie produkował żarówki o wyższej żywotności. I przystąpiły te korporacje do tego, a kto nie, był potem karcony.
[03:16:09] - Dobrze, a dlaczego nie ma dzisiaj w internecie jakichś projektów tudzież przepisów, jak zrobić sobie taką żarówkę?
[03:16:21] - A ty wiesz, jak żarówkę zwykłą zrobić, taką jak w XIX wieku robiono? Czy ty zrobisz sobie w domu taką żarówkę próżniową?
[03:16:29] - To znaczy, pewnie.
[03:16:32] - Ile ci wyjdzie? 1000 dolarów taka żarówka ci wyjdzie?
[03:16:36] - Tak trochę nieopłacalnie.
[03:16:38] - Można, a poza tym ona będzie słaba, bo trzeba wiedzieć, jak zrobić tak, żeby ona była miała... Ręcznie jeżeli coś robisz, to umówmy się, to musi być praca maszynowa, czyli bardziej. Albo jeżeli ręcznie to robisz, to musisz być bardzo sprawny w tym. Ktoś musi zrobić bańkę do żarówki. Albo automat zrobi, albo zrobi profesjonalny szklarz. Czy osoba, która będzie dmuchała w to szkło i on zrobi to profesjonalnie. Ty tego nie zrobisz. Nie jesteś w stanie tego wszystkiego zrobić sam dobrze, bo to zrobisz źle. Musisz wynająć profesjonalistów do tych działań, prawda? Tak jak na przykład firma Ferrari.
Dlaczego ona robi ręcznie auta, a nie z automatu? Bo okazuje się, że człowiek w pewnych miejscach jest dużo lepszy, że wykonuje rzeczy ładniej, sprawniej, lepiej, że to są nie jakieś plastiki odlane, tylko to są wymuskane rzeczy. Są na przykład takie rzeźby, ostatnio widziałem, ze szkła. Rzeźby, ale też ozdobne, różne rzeczy artystyczne. Nie pamiętam teraz, jak ten gość się nazywał, ale robił po prostu cuda. Tego automat nie zrobi. Taka rzeźba potrafi być robiona rok przez zespół kilkunastu osób ze szkła, ale to wygląda po prostu jak cudo. I potem kosztuje ileś tysięcy, 10 000 dolarów czy ileś. Dużo, ale to wygląda świetnie. To po prostu dzieła sztuki XXI wieku, chociaż w XX wieku były tworzone.
Może gdzieś mam nawet tą stronę do tego, ale pewnie nie znajdę teraz. Do tego artysty, który robi, ma zespół pracowników i ze szkła robi. Pewnych rzeczy po prostu automat nie zrobi. Dlatego w Ferrari szycie skóry, tego wszystkiego, jak to jest zrobione ręcznie, po prostu porządnie. To jest zbyt kosztowne, żeby to było dobre, bo czasami na przykład są jakieś drobne zmiany, gdzieś nierówność lekka, która pasuje, że robi się coś. Nie wszystko da się po prostu robić.
[03:18:56] - Dobra, a słuchaj, powiedzmy, że rzeczywiście à propos tych żarówek-
[03:19:01] - Odeszliśmy od tematu Bilderbergu, trochę wszystkich nudzi pewnie. Okej, odeszliśmy od tematu Bilderbergów tutaj.
[03:19:11] - Dobra.
[03:19:12] - Tak na koniec coś.
[03:19:13] - No dobrze, to jeszcze takie pytanie à propos Bilderbergów. Skoro mają takie wielkie wpływy i tak dalej, to dlaczego w ogóle wiemy, że oni się tam spotykają?
[03:19:28] - Dlatego, bo byli ludzie tacy jak Jim Tucker, który po prostu za nimi jeździł co roku i potem dołączali inni.
[03:19:35] - To skoro mają takie wpływy, to dlaczego pozwolili mu jeździć za nimi i się nie skapnęli ani on nie został...? Wiesz, o co mi chodzi, prawda?
[03:19:43] - Rozumiem.
[03:19:44] - Dlaczego w ogóle to wiemy, skoro mają rzeczywiście takie prawie nieograniczone wpływy? Dlaczego o nich wiemy? Dlaczego znamy tych ludzi z imienia i nazwiska? Nie można było tego jakoś zakłócować? Dlaczego można dostać o nich informacje w internecie?
[03:19:54] - Oni teraz sami to wszystko ujawniają.
[03:19:58] - Czemu?
[03:19:59] - Dlatego, bo wcześniej ktoś wysyłał te rzeczy anonimowo i wysyłał więcej. To znaczy nie wysyłał tylko listy i miejsca. To było też, ale zdarzało się, że inne jeszcze informacje dodatkowe wysyłał i to po prostu oni nie chcieli, żeby to wypływało, więc stwierdzili, że to już będą sami specjalne strony robili. I potem już nie było potrzeby wysyłania tych rzeczy komuś tam. Chociaż teraz też zdarza się, wysyłają ludzie wcześniej, dlatego na przykład jakieś Infowars czy jakieś inne media, mówię poważne media, nie jakieś tam w Polsce krzaki, media, które gdzieś głupoty piszą, tylko poważniejsze media, które się zajmują spiskami, które dostają te rzeczy i wtedy publikują jeszcze przed tym, jak się znajdzie na oficjalnej stronie bilderbergmeetings.org. Takie są od 2007, 2008 roku publikują te rzeczy, gdzie się spotykają i listę uczestników.
[03:20:56] - A skąd oni to mają?
[03:20:58] - To znaczy to jest oficjalna strona.
[03:20:59] - Ale nie, przerywam ci. Te media spiskowe. Skąd oni to mają?
[03:21:03] - Jim Tucker dostawał. On po raz pierwszy dostał w latach 70. On był dziennikarzem w miarę znanym, dziennikarzem sportowym, czyli trochę inna działka. No ale zaczął dostawać właśnie te rzeczy i zaczął jeździć z ciekawości właśnie tam. Był sam i widział, że faktycznie przyjeżdżają samochody, limuzyny. Widział tych polityków, ludzi. Nie było takiej ochrony wtedy, nie, jak dzisiaj. To wszystko było zupełnie inne i stwierdził, że coś w tym jest. Znaczy nie coś w tym jest, tylko że się faktycznie spotykają, że to jest prawda, co dostaje i informował potem ludzi. Wtedy jeszcze teorie spiskowe były trochę mniej popularne.
No ale były już pojedyncze jakieś. Była na przykład Mae Brussell, taka teoretyczka spisku, jedna z pierwszych, która zapraszała, też rozmawiała z Jimem Tuckerem i tego typu sprawy. Były po prostu, działały. Ludzie się stowarzyszali. Wtedy były na zasadzie, jeszcze nawet przed kasetami magnetofonowymi, były audycje radiowe, ale już kasety magnetofonowe się pojawiały w połowie lat 70. Już nagrywali, szpulowe też były. I co jeszcze było? Były biuletyny. Po prostu ludzie wydawali swoje czasopisma, książki, więc to się rozrastało. Kulminacją chyba teorii spisków były lata 90., gdzie to już po prostu naprawdę ruszyło ostro i zdominowało internet.
Internet to było po prostu królestwo spisku wtedy.
[03:22:42] - Ale sam fakt, że to ruszyło i oni nie mogli nic z tym zrobić, nie wydaje ci się to trochę podejrzane? Chodzi o to, że na przykład możemy sobie teraz o tym rozmawiać i raczej nie spodziewamy się, jeśli to prawda, o czym ty mówisz, wiesz, o co chodzi, jakie tam się chore rzeczy dzieją i tak dalej. Nie sądzisz, że gdyby to była prawda, to ktoś by na przykład nas zgarnął o 6.00 nad ranem i już by nas nie było i wszystkie archiwalne twoje, na przykład na YouTubie, te wszystkie audycje zniknęłyby nagle?
[03:23:16] - Przecież tego się nie da zrobić. To jest w tylu miejscach, że się nie da tego zrobić. Na Chomikach gdzieś tam. Nie jesteś w stanie usunąć czegoś już do internetu. To jest bardzo trudne. Można usunąć jakieś mało, gdzie nie trafiły do wielu ludzi rzeczy, ale jak gdzieś już w internet wypłynęło, jak coś jest ważnego, istotnego, to zawsze jest po prostu. Zawsze ktoś to ma i potem wrzuca. Tego się nie zatrzyma. Po prostu próbują zatrzymać ilością informacji, ilością śmieci, jakieś tam Ariana Grande, inne. Miałem mówić też trochę o tym newsie o tym zamachu, co był w Manchesterze, ale to już następnym razem.
[03:23:57] - Dobra, to ja już nie przeszkadzam.
[03:23:59] - Jasne. Także nie. To tylko tak na koniec jeszcze powiem: po prostu nie jesteś w stanie tego zatrzymać i zabijając kogoś powodujesz, że informacja staje się ważna. Po prostu ona wypływa dalej. Na przykład zobacz, co się stało, jak zabili komuniści księdza Jerzego Popiełuszkę. Cały naród po prostu wyszedł na ulicę i komuna upadła później, szybciej niż mogła. Jeszcze mogła może dłużej funkcjonować, ale za to, że po prostu zrobili z niego męczennika, ludzie nie popuścili tego. Jakby komuniści nie oddali władzy, to po prostu Jaruzelski by zawisł. Po prostu powiesiliby go na latarni i resztę komunistów. Komuniści wiedzieli, że musieli podzielić się władzą, bo po prostu by zostali rozwieszeni.
Tak to jest. A tutaj, jeżeli kogoś po prostu zabiją, no zdarza się. Zabili Miltona Williama Coopera. Jego audycje są dostępne do dzisiaj. Możesz wszystko sobie kupić albo na kasetach, na CD, możesz ściągnąć z internetu, słuchać. Wszystko jest. Książki jego są dostępne, wydawane są do dzisiaj. I co? Jak go zatrzymali? Tylko tyle.
Fakt, musieli go zatrzymać, bo on po prostu nie popuściłby. On w służbach specjalnych pracował, miał mnóstwo whistleblowerów, ludzi, którzy się zgłaszali do niego i był nieprzekupny. Nie można było tego gościa przekupić. Nie mogłeś przyjść do niego: „Dostajesz miliard i zamykasz japę”. Nie. On wie, po prostu on był patriotą, prawdziwym patriotą amerykańskim i nie było szansy. Zero dyskusji, jeśli chodzi o to. I zrobili to dlatego po 11 września, bo on mówił wcześniej właśnie, że Osama bin Laden będzie wrobiony w duży zamach na terytorium Stanów Zjednoczonych. To powiedział na kilka miesięcy przed zamachami z 11 września, bo miał właśnie od wewnątrz, od whistleblowerów miał informacje o tym. Więc po prostu bali się go bardzo.
Ale takich ludzi, mnie się boją? Nie boją się. Davida Icke'a się boją czy jakiegoś tam Alexa Jonesa. To nie jest ten pokrój ludzi. To jest zupełnie inny sort. Już nie porównuję się do Alexa Jonesa czy Davida Icke'a, nie w tym sensie, ale po prostu wiesz, o co chodzi, że to muszą być osoby bardziej jakieś dogłębnie studiujące, znające cały klimat tych wszystkich spisków i tak dalej. To nie jest takie proste. Wszystkich nas nie zabijecie, jak głosił mural w Warszawie po zabójstwie pani Brzeskiej w tych sprawach. Wszystkich nas nie zabijecie. I co?
I teraz ci, którzy zabili panią Brzeską, siedzą albo będą siedzieli, bo to ostro poszło do przodu. Więc nie ma winy bez kary. Dobrze, dzięki ci za ten telefon.
[03:27:02] - Dzięki. Cześć.
[03:27:14] - Okej. Ale was dzwoni. Ciężko tu ogarnąć wszystko. Wiecie co? Zrobię przerwę, a za chwilkę wrócimy już do Bilderberga, żeby tylko o Bilderberg już gadać, bo można gadać o innych sprawach. Dobra, za sześć minut wracamy. Posłuchajcie mrocznego reggae pasującego do dzisiejszego tematu. Tak, to było mroczne reggae. Hypnotics zespół. Dzisiaj rozmawiamy o grupie Bilderberg.
2017 rok jest w Chantilly w Wirginii od 1 do 4 czerwca tego roku. 65. spotkanie grupy. Mówiłem, że Radosław Sikorski z Polski jedyny reprezentant Polski. Natomiast już jest sfilmowany i obfotografowany na lotnisku. Nie przemknął się przed Lukiem Rutkowskim i Danem Dixem oraz towarzyszem z Niemiec, Maxem i został stłamszony. Niewiele chciał mówić. Raczej smutna mina do złej gry. Strasznie dużo was dzwoni, więc tutaj odbiorę Jana Pospieszalskiego. Jest z nami Janek.
Witaj, Janie.
[03:35:28] - Witaj, Kłodzie. Ja postaram się szybko dzisiaj.
[03:35:31] - A dlaczego trolujesz zawsze Skłodem? Skąd to się bierze?
[03:35:34] - To jest tak pieszczotliwie.
[03:35:37] - Pieszczotliwie. No tak.
[03:35:39] - Tak, są zdrobnienia.
[03:35:40] - Ale to dobrze, bo bardzo łatwo wtedy trolla rozpoznawać. Także róbcie tak dalej.
[03:35:46] - Możesz tak potraktować. Na początek chciałbym sprostować pewną sprawę odnośnie Billa Gatesa i 640 kilobajtów pamięci, które miał rzekomo powiedzieć na prezentacji komputerów z serii Monogatari.
[03:35:58] - Na Wikipedii nawet znalazłem, że coś takiego niby powiedział.
[03:36:02] - Tak, tylko że to jest domniemane i on się wiele razy wypierał w wielu wywiadach.
[03:36:07] - Ale z internetem już nie. Internet? Nie, dziękuję. Nie jesteśmy zainteresowani. Też to powiedział.
[03:36:13] - Tak, ale tak samo też powiedział, że programy Microsoftu są generalnie wolne od błędów. Jeżeli odwiedzisz miejsce, w którym działa nasza gorąca linia, będziesz musiał spędzić tygodnie, zanim usłyszysz, że ktoś dzwoni i zgłasza buga. 99% telefonów wynika z błędów użytkowników. To też powiedział, o czym się nie mówi, albo że ludzie od bezpieczeństwa włamują się do Maków każdego dnia, wymyślając nowe eksploity. To są słowa jego, które powiedział i to są udokumentowane. A o 640 kilobajtów to niby powiedział właśnie na tej prezentacji komputerów serii Monogatari w '81 roku i nie ma żadnego dowodu, że to powiedział.
[03:36:50] - A może są świadkowie?
[03:36:52] - Był wywiad z prezentacji Windowsa 2.11.
[03:36:56] - Nie ma nagrania, na przykład jak Geremek płakał. Może jest, ale ja nie widziałem, jak Geremek płakał, jak Stalin zmarł. Ale to moja babcia mi mówiła i to widziała po prostu w telewizji to przedstawienie, jak po prostu płakał, bo to szokujące, bo to było w 50. latach. On jeszcze wtedy był w miarę młodym człowiekiem, dwudziestoparoletnim, ale jednak już świadomym. Robił takie rzeczy. To jest prawdziwy polski Polak, pan Geremek. Nawoływał młodzieży do żałoby, bo nasz wielki ojciec narodu, towarzysz Stalin, zmarł i się rozpłakał po prostu.
[03:37:37] - Jeśli nie ma dowodów, nagrania, to bym powątpiewał. Ludzka pamięć też jest zawodna.
[03:37:42] - Nie, to jest pewne, bo to nie tylko od strony mojej babci, to wielu ludzi potwierdzało, bo to po prostu oglądało mnóstwo osób. Mnóstwo osób, które miały telewizor w latach 50.
[03:37:54] - Na pewno są jakieś nagrania, bo to musiało być też nagrywane.
[03:37:58] - Ale jak to chciałeś nagrać? W latach 50.?
[03:38:02] - Oczywiście pierwsze programy telewizyjne w Telewizji Polskiej były nagrywane jak najbardziej też.
[03:38:07] - Z lat 50.?
[03:38:09] - Nawet chyba pierwsze, nawet pilotażowe, o ile dobrze pamiętam.
[03:38:12] - Koniec 30., ale to chyba nie wiem. Może. Ja się tak nie znam.
[03:38:17] - Trzeba sprawdzić i na pewno jakieś chociaż zapiski. Wiesz, że był jakiś, jak to się nazywa, stenogram powinien być z takiej rzeczy.
[03:38:26] - Ale słuchaj, to wiadomo, że to spisywane albo niespisywane. Stenogram to nie jest to samo co nagranie, umówmy się.
[03:38:34] - Tak, ale starajmy się trzymać jakoś.
[03:38:36] - Dobra, wracamy do grupy Bilderberg.
[03:38:39] - Dokładnie. Odnośnie tej grupy Bilderberg i ostatnich śmierci czołowych członków, to często określasz siebie jako dziennikarz i dam ci taki trop. Może warto by było sprawdzić, czy przypadkiem nie ma jakiegoś przewrotu i mógłbyś na przykład porównać sobie listę tych pierwszych grup Bilderberg, porównać sobie, czy przypadkiem ktoś inny jeszcze z tych kręgów nie umiera i może akurat jest jakiś przewrót właśnie w grupie Bilderberg. I jeśli jesteś dziennikarzem, to polecam ci samemu właśnie sprawdzić to. To jest taki mój trop, który sobie pomyślałem, że skoro dwie osoby już zmarły takie popularne, to może coś jest na rzeczy i fajnie by było coś takiego może samemu odnaleźć.
[03:39:20] - Ale one były stare. Już mieli odpowiedni wiek. Taki wiek, że długo nie przeżyli.
[03:39:27] - Tak, ale sam mówiłeś często, że oni mają dziwne rytuały, mogą zmieniać sobie organy, wymieniać.
[03:39:35] - To są przypuszczenia tylko. Nie wiemy. Wiesz, że krew piją noworodków czy coś takiego.
[03:39:41] - Tak, ale w każdym razie wiadomo, że długo żyją i nagle dwóch prominentnych działaczy umiera. To może warto by było zbadać właśnie innych. To jest taki trop poboczny właśnie odnośnie Bilderbergów.
[03:39:54] - Ale większość nie. Większość jednak żyje.
[03:39:57] - To radzę właśnie zbadać, porównać sobie te listy i sprawdzić, kto żyje, kto nie żyje. Może to by było coś ciekawego. Ja tego nie sprawdzam, nie jestem dziennikarzem.
[03:40:07] - Jasne, ja sprawdzę, ale z tego, co wiem, to nikt więcej nie umarł z tych list. Wszyscy niestety żyją.
[03:40:16] - Odnośnie depopulacji, która była wcześniej poruszona. Depopulacja zacznie się, osobiście tak uważam, gdy powstaną samoreplikujące się roboty lub wytwarzanie ich będzie bardzo proste. Tutaj wielu słuchaczy wcześniej, chyba dwóch czy trzech, wspomniało, że wszystko będzie się odbywało na zasadzie selekcji i ogólnie, że wybijanie populacji zmniejszy odsetek ilości jednostek wybitnych. To jest osobiście nieprawdziwa teza. Jak ktoś wierzy w tą teorię, to niech sobie zobaczy na tysiąc lat w Afryce i zobaczy, gdzie są te wybitne jednostki. Także tutaj radziłbym się zdać na statystykę, bo statystyka jest potężna, a przede wszystkim bardziej potężna jest fizyka społeczeństwa, która wiele wskazuje w tym kierunku. I tutaj nie będzie się skupiania na jednostkach przy depopulacji, a raczej właśnie na fizyce społeczeństwa. Tutaj polecę każdemu „Co z czego wynika?” Philipa Bala właśnie o fizyce społeczeństwa. Książka bardzo fajna, wyjaśniająca od podstaw, jak to się zaczęło i jak się ta nauka rozwijała. Odnośnie czasu słuchaczy mam taką sugestię, że może warto by było dla słuchaczy, którzy mają pytania albo niedużo wnoszą, albo pytają cały czas o to samo.
[03:41:33] - Sami się rozłączają. Trolle ostatnio jakoś w ogóle nawet pytania zadają i się rozłączają sami.
[03:41:38] - Przed chwilą miałeś słuchacza, z którym rozmawiałeś ponad pół godziny i on zadał dokładnie te pytania, na które by otrzymał odpowiedzi słuchając wcześniejszych Teorii Chaosu.
[03:41:51] - Ale nie da się wszystkiego przesłuchać. To jest trudne.
[03:41:54] - Tak, ale po to są nagrania, żeby przesłuchać. Dlatego fajnie by było odsyłać takich nowosłuchaczy, którzy zadają elementarne pytania, bo to były elementarne pytania.
[03:42:04] - No ja nie wiem czy telefon grawitacyjny to jest elementarne pytanie.
[03:42:06] - Miałeś audycję o telefonie grawitacyjnym.
[03:42:08] - No dobrze, ja miałem audycję, ale to jest w internecie. W ogóle to ludzie, którzy się interesują spiskami, to dziewięćdziesiąt kilka procent ludzi, którzy się interesują spiskami nie wie o tym. Nie wie. Więc to jest naprawdę rzadkość w rzadkości.
[03:42:25] - Może rzadkość w rzadkości, ale fajnie by było, gdyby był jakiś świeży powiew na takich nowosłuchaczy po częściowo delikatnie odsyłać i oczywiście odpowiadać, ale żeby był ten czas zachowany, ponieważ sam się teraz stosuję do tych 10 minut. Jak minie 10 minut, to się rozłączę, jak przekroczę, to obiecuję. Także zmiany zaczynajmy od samych siebie.
[03:42:47] - A mierzysz czas swój tylko czy wspólny? Bo to wiesz, to tak samo jak dają gdzieś czas. Pamiętam, na debacie prezydenckiej dawali czas, ale gdzieś tam się wcinali i gość nic nie mógł powiedzieć. Chyba Kukizowi czy komuś, że jego czas po prostu rozwalili. To swój czas 10 minut.
[03:43:07] - Korwin tam się mu wpieprzał. Jeszcze był poruszony temat virtual reality. Jeśli ktoś jest zainteresowany virtual reality, to jeszcze nie mamy takiej mocy obliczeniowej. Radzę się zainteresować augmented reality i HolOLensami, w szczególności od Microsoftu, które produkują HolOLensy. Kto jest zainteresowany niech przebada ten temat. I ostatni temat, który chciałem poruszyć to zdjęcia z grupy Bilderberg naszego rodaka. Wspominałeś, że nikt nie chciał kupić tych zdjęć. To w takim razie wolny rynek zweryfikował, ale pojawia się nagle osoba, która chce kupić te zdjęcia i proponuje jednego dolara za to zdjęcie.
[03:43:49] - Ale to zdjęcie w słabszej rozdzielczości jest aktualnie, jedno z tych zdjęć jest aktualnie na stronie teoriachaosu.com i tam są zdjęcia z Bilderberg 2016. To zdjęcie jest z Radkiem Sikorskim jedno, bo tam więcej, seria była zdjęć z Radkiem, ale jest.
[03:44:07] - Ale proponuję tak, bo to twoje zdjęcia, tak?
[03:44:10] - Nie, nie, to nie są moje. To są zdjęcia chyba Alana, który zrobił. Słuchacza. Tutaj on też.
[03:44:19] - To Alanie, jeśli słuchasz, to chcę kupić za dolara. Jeśli ktoś przebije, to może podbiję cenę. Także cenę wywoławczą proponuję taką.
[03:44:28] - Ale to jest zdjęcie za użycie.
[03:44:31] - No to chcę użyć. Właśnie. Tak. Chcę umieścić na stronie Radia Wolne Wilno.
[03:44:35] - Aha. Radio Wolne Wilno. No dobra. Nie wiem, czy dolar to wystarczająca kwota.
[03:44:41] - Wolny rynek zweryfikował. Nikt inny nie chciał.
[03:44:44] - No ale nie chcieli. Nie dlatego, że były nieatrakcyjne, tylko dlatego, że o takich rzeczach nie można pisać.
[03:44:51] - Tego nie wiesz. Może po prostu za dużo sobie krzyknął tam kwotę jakąś.
[03:44:55] - Nie, właśnie nie. Kwota była żenująco niska według mnie. Nikt nawet nie zapytał się o kwotę, bo nie wypisał „kwotę chciał”, nikt nawet nie odpisał, że: a za ile?
[03:45:08] - No to właśnie ja się pytam, za ile? I proponuję od razu, żeby nie musiał się wysilać mózgownicą. Jeden dolar.
[03:45:14] - Jeden dolar co łaska. To tak w Kościele katolickim jest.
[03:45:18] - Zbliżam się do 10 minut, także chciałem cię pochwalić za onomatopeje, bo zawsze mi poprawiają humor. Jak mówisz wziuum, brum i tym podobne.
[03:45:26] - Ale te onomatopeje to nie są przenośnie?
[03:45:32] - Nie, to są takie dźwięki.
[03:45:33] - Wyrazy dźwiękonaśladownicze.
[03:45:36] - Dokładnie tak. Jest 10 minut 17 sekund. Także dziękuję i do następnego. Pa pa.
[03:45:41] - Dziękuję. Hej. Także to był Jan. O dziwo mało nietrolowy Jan. Tak można by powiedzieć. Strasznie nas dużo dzwoni dzisiaj. Odebrałem chyba kilku słuchaczy. W ogóle nie wiem kto pierwszy ten lepszy, ale chyba jest Armor Cage.
[03:46:08] - Tak. Cześć Klaudiu.
[03:46:09] - Witaj. O, dawno się nie słyszeliśmy.
[03:46:12] - Witam wszystkich serdecznie. Cześć.
[03:46:13] - Powiedz, że w Stanach jesteś i tam czatujesz w nocy przy budynku.
[03:46:17] - Niestety nie. Bym powiedział w drugą stronę.
[03:46:22] - W Japonii.
[03:46:24] - Nie, nie, nie.
[03:46:25] - To gdzie? W Antarktydzie.
[03:46:29] - Powiem ci, czekaj. W Czechosłowacji.
[03:46:34] - To przecież przy Polsce, to ja nie wiem, czy tam w drugą stronę od Stanów.
[03:46:41] - Ale nie.
[03:46:42] - Ale okej, niech będzie.
[03:46:42] - Przywitałem się ładnie tak po trollowskiemu. Także powinniśmy tam sobie zapisać, że tam średnio mocne, ostre hard trollowanie. No nic, w każdym razie i tu przepraszam, onomatopeja. No to jak? To wracamy do szkoły. Cloud. Jak to jest?
[03:47:02] - Claude.
[03:47:03] - Ja wiem, że Claude, ale sobie żartuję.
[03:47:06] - Cloud to jest chmura.
[03:47:08] - Wiem, ale tak jak się śmiałeś kiedyś z jednego ze słuchaczy, jak tam nie mógł czegoś policzyć pamiętam przy okazji. No ale dobra, ja się chciałem tak troszeczkę pośmiać, bo-
[03:47:20] - Z Bilderbergów, tak?
[03:47:22] - I z Bilderbergów i trochę ze słuchaczy, tak na krótko, bo nie chcę zajmować audycji. Trochę przespałem.
[03:47:28] - No dobrze, to ja tylko zadam ci pytanie. Co robi Fabiola Gianotti? Kto to jest Fabiola Gianotti z Włoch?
[03:47:37] - Kto to jest panie?
[03:47:39] - Nie wiesz. Widzisz? Widzisz, nie odrobiłeś pracy domowej. To jest szefowa CERN-u. CERN największego akceleratora cząstek na świecie. Szefowa. No zatkało kakao. Co robi na Bilderbergach?
[03:47:51] - Zatkało, ale nie do końca, bo kakao nie zatyka, bo nie ma patyka.
[03:47:56] - Co robi? A może komputerowe, kwantowe chodzi tam coś?
[03:48:01] - No Michał, daj mi coś powiedzieć. Ja nie wiem.
[03:48:05] - Zadałem tylko pytanie. Nie chciałeś odpowiedzieć.
[03:48:07] - Nie, nie. Powiem ci szczerze, ja nie znam, bo ja mam kiepską pamięć do imion i do nazwisk. Także jak powiesz Zdradek Sikorski, to ja jeszcze coś pozdrawiam.
[03:48:15] - Ale ja też bym nie wiedział. Wiem po prostu, bo listę czytałem, ale bym wcześniej przed tym nie wiedział. No bo kto się interesuje, kto jest szefem CERN-u? To się zmienia pewnie co roku czy coś.
[03:48:26] - To powiem ci właśnie. A jeszcze najbardziej jak są wszystkie teorie spiskowe odnośnie CERN-u, to już w ogóle się idzie pogubić. Ale dobra, chciałem się trochę pośmiać, bo tak, bo dla mnie Bilderbergi są troszeczkę jak UFO. Wiesz? Znaczy wiesz.
[03:48:41] - Jak UFO?
[03:48:43] - Nie, ja wiem, o co ci chodzi, że UFO.
[03:48:45] - To fakt jest. To są spekulacje.
[03:48:48] - Ale UFO też po części jest faktem, bo to jest niezidentyfikowany obiekt latający, więc wszystko, co właściwie jest niezidentyfikowanym obiektem latającym, faktycznie to jest UFO.
[03:48:57] - No ale wiesz, o Bilderbergach wiemy, że są, że istnieją, a UFO to może być równie dobrze jakaś tam wiesz.
[03:49:05] - No wiem, że mucha nad nim. Ja się zgadzam, ale chodzi o to, że ludzie sobie jakieś zdjęcia porobią, kawałek ręki przez okno złapią, że może to był-
[03:49:16] - Ale porozmawiałem z Bilderbergami, bo też można. Ja też sam rozmawiałem, co prawda w jedną stronę, ale też można po głowie.
[03:49:23] - No ale widzisz, rzadko. I to też jest takie. Znaczy jeżdżenie okej, że ktoś sobie jeździ, ale też dla mnie jest istotne to, że ja wiem, że są, że się spotykają i coś się dzieje i omawiają różne rzeczy, ale i tak ty nie wejdziesz tam raczej. No nie wiem, może spróbujesz.
[03:49:39] - Nawet nie raczej, tylko na pewno, bo tam nikomu się jeszcze nie udało w historii wejść.
[03:49:43] - No i właśnie na tym polega problem, bo najważniejsze byłoby to, co oni tam planują i żeby tam jakoś z tego czerpać informację. A gorzej to tego, że tam się pójdzie, że się pokręci, że agenta rozpozna, że cię chciał gdzieś tam odpowiednio sprawdzić, wkręcić czy coś. No to wiesz.
[03:50:01] - To słabe, słabe trochę. Ale jest. Ale wiesz, nie wiesz się czego spodziewać. Ale zaraz, zobacz. Zrobiliśmy zdjęcie w Dreźnie, jak podjechał rano. Akurat fartem to było rano przed dziewiątą. Poszliśmy tam rano i podjechał samochód z jakąś tam pedofilsko-dziwną prasą.
[03:50:23] - No ja wiem.
[03:50:25] - I to naprawdę, wiesz, aż ten sam, co przywoził się zdziwił, że ktoś go sfilmował i zrobił zdjęcie. I to są ciekawe rzeczy. To było oczywiście przykryte wszystko, żeby nikt tego nie zobaczył i tak dalej. Perwersyjne jakieś tam rzeczy robią, nie wiadomo co. Ja nie mówię, że dzieci widzieliśmy tam, nie o to chodzi, ale po prostu robiły jakieś naprawdę odjazdy totalne.
[03:50:47] - Oczywiście się zgadzam. Ja nie pamiętam, jaki ten most tam, czy ten tunel, jak się nazywa.
[03:50:53] - Gotarda.
[03:50:54] - Gotarda oczywiście. To każdy niech sobie sprawdzi jak teraz Sonia kandała. I to przecież każdy, kto się z tym zapozna i widzi to nagle tak oczy zrobi. I mówię no okej, ja się z tym zgadzam. To oczywiście fajnie też jest, że się robi tam zdjęcia i spotkania, bo to jest w porządku pod tym względem, jak na przykład działała kiedyś Solidarność i nie tyle Solidarność, co te wszystkie grupki oporu, takie swojego rodzaju podczas komuny, nie? Ulotki tego, no to można było zginąć, a mimo to tam się działało.
[03:51:27] - Nie, bez przesady, za ulotki to jeszcze nikogo nie zabili.
[03:51:30] - Różnie bywało, że ktoś przepadł gdzieś tam, ale to już nie o to chodzi. No i dobra, to okej, ale dla mnie to jest takie troszeczkę UFO w sensie takim, że to dla mnie nic nie wnosi, że ktoś zrobi zdjęcia, że ktoś obiecuje, że na stronę da zdjęcia, a nie daje przez rok czy coś. To wiesz, dla mnie takie trochę UFO, ale chciałem się troszeczkę pośmiać, bo chodzi mi o któregoś ze słuchaczy, który też tam mówił, że on nie wierzy w Bilderbergów. No dobra, no ale to mi się kojarzy kawałek tekstu, nie wiem, z kabaretu, że ile twoja matka musiała śniegu zeżreć, żeby takiego bałwana urodzić? Skoro to jest oficjalnie, mają nawet własną stronę.
[03:52:08] - On nie wierzy, że to oficjalnie jest, że to strona jest przez jakichś przebierańców robiona.
[03:52:15] - Tak jakbym ja nie wierzył, że papier toaletowy istnieje. Ja się podcieram nim, ale coś tam się podcieram, ale nie wierzę, że to papier toaletowy.
[03:52:22] - No to raczej by się chyba Bilderbergi uśmiały, że są faktycznie takie bałwany, co twierdzą: "My się spotykamy, a oni mówią, że nie spotykamy się". No to już sorry, ale jak macie takich kolegów i znajomych to zmieńcie. Dealera.
[03:52:38] - Dobrze, a pośmiać się chciałem tylko z jednej rzeczy, bo wspominałeś o tym, że te Rothschildy wszystkie i tak dalej, to się mrożą. Ja wiem, że oczywiście Walt Disney się zamroził i pokazywali też dokument o tym był super, ekstra. I że można się tak zamrozić. Tam więcej było tych takich zamrożonych. I mnie to właśnie bawi. Jestem ciekaw też oczywiście, czy oni gdzieś są w jakimś takim stanie. A to już nawet nie o to chodzi, czy oni są w jakimś stanie takim-
[03:53:08] - Tlenku azotu chyba, jakoś tak bardzo, bardzo zimno.
[03:53:11] - Ale nie, mi chodzi o duszę i myśli i to, jak organizm działa. Bo raczej nie wiesz chyba, jak to działa.
[03:53:19] - Jeżeli materialnie uznajemy działanie materii, to oni są w sytuacji śmierci. Niczym się nie różnią od śmierci, tylko że jeszcze ciała ich istnieją. Ale na etapie technologii dzisiejszej oni są nie do odzyskania, bo trzeba mieć technologię jakąś-
[03:53:43] - Ja to wiem, tylko chodzi mi o to, że jestem ciekaw jak to jest z tą duszą, czy oni są w 100% martwi, bo oni tam są zamrożeni, ale nie są chyba martwi w pełni, bo nie dopuściliby do tego, że zatrzyma się całkiem akcja serca i nara. I jeszcze coś. I to mnie najbardziej bawi, że przecież jeżeli oni się wszyscy mrożą, bo chcą żyć dalej, bo już wszyscy są pedofilami, psychopatami. Oni chcą żyć w tym świecie, który sobie tworzą i mieć te pieniądze. Przecież jeżeli będzie jakiś taki prapraprawnuk któregoś z tych Rothschildów czy coś, to on będzie miał kontrolę. Dajmy na to, że przejmą kontrolę tak przykładowo, bo nie przejmą, bo ich pokonamy, ale dajmy na to, że przejmą tak tylko wizualnie. To przecież jak ja bym był takim kimś, który ma nagle władzę nad różnymi rzeczami. Zredukowaliśmy populację. To czy ja bym odmroził takiego prapradziadka, żeby mi tutaj przyszedł i się szarogęsił?
[03:54:42] - Ja bym odmroził. W zoo pokazywać właśnie takiego bydlaka.
[03:54:47] - Ja bym w kiblu spuścił i moim zdaniem w kiblu oni wszyscy-
[03:54:50] - To będzie dla nich pech, jeżeli okaże się, że my wygramy, czyli wolna ludzkość, powiedzmy. To tacy ludzie jak właśnie mrożeni, to po prostu jak kiedyś pamiętasz, było tak, nie popieram tego, ale w Skull and Bones Prescott Bush, czyli dziadek Busha syna. Po prostu jest legenda, że rozkopał grób jakiegoś tam znanego Winnetou, czy jakiegoś tam chyba innego Indianina, znanego przywódcę indiańskiego i czaszkę jego jakby ukradł jako relikwię. I ona jest właśnie w tych podziemiach Skull and Bones. To było takie zadanie, takie herkulesowe dla Prescotta Busha. I tak samo mogło być z właśnie Rockefellerem, Rockefellerami i innymi, którzy się mrożą, że to będą relikwie po prostu, że oni będą pokazywali na przykład taka głowa, odmrażamy głowę i jakoś ją zrobimy tak, żeby ona mogła żyć. I podłączamy go tam gdzieś, on może żyć i przeprowadzamy z nim wywiady. Dlaczego tak robił? Po co? Dlaczego?
I dokładnie tak dla jaj sobie go pytamy, ale też dla uzyskania pewnych informacji. I mamy taka głowa sama żyjąca, powiedzmy i mamy takie piórko. I tak tym piórkiem tak żeby prawie tak jak w „Benny Hillu”, że prawie kicha i przestajemy wtedy od razu dalej.
[03:56:30] - A gdyby tak było, to by było jeszcze bardziej chore niż te wszystkie inne rzeczy, które oni robią.
[03:56:36] - Niż te, które Bilderbergowie robią. To już największa by była chyba tortura.
[03:56:42] - No tak, bo żyć tak jako taka głowa.
[03:56:45] - Torturowana.
[03:56:48] - Jeszcze jak on by myślał, że chciałby wyjść albo tego, a tutaj przecież on nie ma nic, tylko głowę.
[03:56:53] - I że jest traktowany jak zwierzątko. To już w ogóle by gość się załamał. On przecież myśli, że on jest najwybitniejszą postacią na ziemi.
[03:57:02] - A tak by mogło być nawet. Naprawdę. Przecież nie wiem, ale to się dziwię, bo tak z jednej strony oni gdzieś pewnie są w jakiś sposób chowani, że rodzina najważniejsza, że tamtego, rodzina w sensie układy tam różne i te genetyczne jakieś powiązania. Może tak jest i oni wierzą w to, że ktoś z tej rodziny ich rozmarzi w przyszłości. Jak myślisz, czy tak wierzą w to, czy po prostu tak się dali zamrozić, bo chcą żyć i wierzą ślepo, że przeżyją? Ja bym się tak nie dał zamrozić, żeby być relikwią, bo to troszkę bezsensu. A żywą głową to tym bardziej.
[03:57:45] - No nie wiem.
[03:57:47] - Jak dla mnie to oni myślą, że będą żyli dalej. Ale ja jakbym był kimś z tej rodzinki, która miałaby kontrolę i władzę, to nie rozmroziłbym nigdy albo do kibla spuścił. Także nie wierzę w to kompletnie, że oni sami do siebie zachowają jakikolwiek szacunek, godność czy coś później, po nie wiem, stu latach na przykład czy dwustu. Wątpię, żeby ktokolwiek jakiegoś prapradziadka tam rozmroził. Do kibla i nara.
[03:58:13] - Nie było żadnej wzmianki na oficjalnej stronie Grupy Bilderberg o śmierci Davida Rockefellera czy Zbigniewa Brzezińskiego. Tak po prostu umiłowali tych ludzi, którzy byli związani z Grupą Bilderberg, że nawet nie umieścili ich po prostu tam gdzieś na jakichś podstronach. Tam byli członkowie czy coś, ale wcześniej był David Rockefeller jako taki główny doradca całej grupy. David Rockefeller jeszcze w zeszłym roku był, jak żył. A dzisiaj nawet nie ma wzmianki, że zmarł, że oddajmy szacunek Davidowi Rockefellerowi, że zmarł. Był tu z nami. Nie ma nic. Po prostu dla nich to jest śmieć. Po prostu i tyle.
[03:58:49] - On już jako stary dziadu i tyle.
[03:58:52] - Już nie żyje. Jest nikim. Nie ma go.
[03:58:54] - Pamiętam ten Levi jakiś. Przynajmniej nie wiem, czy pseudonim to u Levi, czy on się tak nazywa. Ten satanista cały taki, ale się w czary bawił. Kojarzysz? Z taką piramidą na głowie.
[03:59:09] - Sándor LaVey?
[03:59:11] - Chyba.
[03:59:12] - „Biblię Szatana” zrobił? A nie.
[03:59:16] - Chyba żyje.
[03:59:16] - Aleister Crowley? Czy o którym mówisz?
[03:59:18] - Chyba Crowley.
[03:59:20] - Też dawno, w latach 60. zmarł. Chyba 60. czy 50.
[03:59:24] - Gdzieś tak kojarzę. Ale tak, Crowley chyba. I on chciał, żeby w rocznicę jego śmierci zrobić wspólne spotkania, bo taka była jego ostatnia wola. I co? I gówno. I nikt się nie spotyka.
[03:59:37] - Może się spotyka ktoś.
[03:59:39] - Ale nikt się nie spotkał, przynajmniej oficjalnie. Także wątpię, bo jakby tak, to by zrobili coś oficjalnego.
[03:59:45] - Też go nie szanują po śmierci.
[03:59:48] - A tak to mają w dupie takiego typa. Dlatego ja myślę, że tu wszyscy siebie mają nawzajem w dupie w tych grupach. Więc oni żyją, potem zdychają jak robaki i nikt ich nie szanuje. W przeciwieństwie do tego, jak my na przykład zwykli jesteśmy ludzie i staramy się uszanować siebie.
[04:00:05] - My bardzo jednak, co by nie mówić, czy o Łongiewie, czy o kimkolwiek, to oddajemy szacunek do kogoś, kto wniósł wkład w nasze alternatywne życie.
[04:00:15] - Na przykład. A to twój ojciec był czy mój? No nie, ale szanujemy chłopa.
[04:00:19] - Bo wniósł dużo do rozwoju ogólnego.
[04:00:23] - I rodzinę też szanujemy, tak?
[04:00:25] - Tak.
[04:00:25] - A tu ta hołota.
[04:00:28] - Hołota nawet swojego szefika nawaszczonego Davida Rockefellera w ogóle nie uszanowała. Wyrzucili go zewsząd i zostawili gdzieś na jakiejś podstronce nazwisko w ogóle niewidoczne. To właśnie tak mnie zastanawia. Kurczę, w zeszłym roku był jako główny doradca grupy, David Rock wyróżniony, a w tym roku już go usunęli i nawet nie napisali informacji, że z przykrością stwierdzamy, czy oddajemy szacunek. Ani be, ani me, ani kukuryku. Nic.
[04:00:57] - Właśnie . Dobra, to już nie chcę zaglądać do januzli.
[04:01:03] - Ale dobrze, że to zauważyłeś. Bo zapomniałem o tym wspomnieć. Nie wpadłem na to. Bo myślałem, że oni mają szacunek, a jednak nie. Jednak nie mają szacunku do zmarłych, do swoich autorytetów, bo to jest przecież ich autorytet, co by nie mówić.
[04:01:20] - Póki żyje, to jest.
[04:01:22] - A jak nie ma, to jest śmieć do spalenia czy do zamrożenia.
[04:01:25] - Dokładnie. Tego nie ma . Dobra, to nic, dzięki i pozdrawiam.
[04:01:30] - Jasne. Dzięki. Trzymaj się, Armorkeju. Cześć. Okej, dobra, to powiem, jakie osoby jeszcze były z takich, o których wspomnę. Zaraz przejdę do tematów. A osoby. Strasznie dużo dzwonię, ale muszę polecieć, bo nigdy nie zrealizuję tego. Już wspominałem o byłym szefie AXY. Prezydent, dyrektor Instytutu Montaigne, Henri de Castries.
Chyba tak się wymawia. Kolejna osoba, którą warto wspomnieć, José Barroso z Portugalii, szef Goldman Sachs International. Wspaniały José Barroso w Unii Europejskiej działał. Komunista, maoista nasz kochany. Werner Baumann to oczywiście znana postać w Niemczech, ale i na świecie w kręgach biznesowych. Niemiecki, z Niemiec pochodzi. Jest dyrektorem firmy Bayer AG. Monsanto zostało wykupione przez Bayera, także to też chciałem nadmienić. Kolejna osoba, którą tu chciałem powiedzieć, to jest były szef CIA, deputy major też było. Jak to się tłumaczyło?
Wydelegowany? Nie wiem. Nie chcę tutaj skłamać. Nie wiem, jak to się tłumaczy. Natomiast to był David Cohen. Już mówiłem o ambasadorze Chin w Stanach Zjednoczonych, Tinke Kai Kui. Jest szef Fiata, Fiat Chrysler, czyli połączonych firm wielkich. Fiat chyba Chryslera wykupił, ale tak to wyglądało. To się nazywa John Elkann, potomek rodziny fiatowskiej. Thomas Enders.
Jego zdjęcie udało mi się zrobić. To jest szef Airbusa. Jednej z największych firm produkcji samolotów. Nie tylko samolotów, bo Caracale też miał produkować Airbus, ale coś nie wyszło. Tu, co ciekawe, tego udało mi się uchwycić w Kopenhadze. Ulrika Federspiel wypadł. Zszokowałem się. Wypadł z komitetu, z steering committee, czyli wewnętrznym kręgiem grupy Bilderberg. Wypadł i już nie jest, ale żyje i na spotkaniu w tym roku jest też. Tu już wspominałem Fabiola Gianotti z Włoch, ale jest dyrektorem CERN, czyli największego akceleratora świata.
Lilly Gruber jest dziennikarzem. Otto Messou, La7 TV, włoska telewizja. Dziennikarzy już nie będę tutaj czytał, bo ich jest cała masa. Z ciekawych jest Alex Karp, Palantir Technologies, czyli związany z CIA. Technologie, które są sponsorowane przez służby amerykańskie, między innymi właśnie Alexa Karpa. Henry Kissinger, to już wspominałem. Żyje jeszcze? Żyje. Nic sensownego nie robi, oprócz tego, że doradza i pokazuje się. Jeszcze jak żyje, to go szanuję.
Jak go nie będzie żył, Henry Kissinger umrze w tym roku lub przyszłym, to już nie będzie śladu po nim. Morze się zamrozi. Andrew Kudelski to jest ciekawa sprawa. To jest chyba syn albo wnuk. Chyba syn. Kudelski Group to grupa firm stanowiących nazwę Kudelski. Kiedyś były radiomagnetofony Nagra profesjonalne, zresztą do dzisiaj są, które służyły do nagrywania reporterskiego, ale także i w studiach. Jako pierwszy zaprojektował magnetofon z dobrą jakością właśnie Kudelski, ojciec, który wygrał nawet różne nagrody w konkursach za projekt. On z Polski wyemigrował do Francji i tam zamieszkał, później do Szwajcarii i w Szwajcarii robił te rzeczy. To chyba dotyczy bardziej tego, że ojciec wyemigrował, a on się urodził już we Francji.
Przepraszam, w Szwajcarii chyba, albo we Francji, już nie pamiętam. Chyba Francja, do Szwajcarii później wyemigrowali jeszcze. Później miał syna Andrew Kudelskiego i jest w Szwajcarii. To jest dosyć potężna firma. Zajmują się teraz zabezpieczeniami, czyli firma elektroniczna IT już bardziej współpracująca ze służbami. Generał McMaster, już wspominałem, narodowy doradca do spraw bezpieczeństwa z USA. Co ciekawe, wśród niektórych nazwisk po prostu mamy „Int.”, international, że już się nie pisze, że to jest na przykład Bloomberg, czyli Amerykanin jakiś czy Brytyjczyk, tylko pisze się „Int.”, international. Co to jest za narodowość international? Takie bzdury piszą. Jest także na spotkaniu król Holandii, bo abdykowała Beatrycze i jest on teraz tutaj w jej zastępstwie.
Że ona się zabdykowała, więc to się już nie liczy. Z takich znanych jeszcze jest Michael O'Leary z Ryanaira, szef Ryanaira. Pewnie Ryanairem lataliście. Jak gdzieś lataliście, to w Europie najtańsze bilety. On jest też w Michael O'Leary w String Committee, czyli bardzo wpływowy. Jest jeszcze taka osoba Heather Reisman z Kanady, założycielka i szefowa Indigo Books and Music. Ciekawe, dlaczego akurat jest i w String Committee i jak to się dzieje. Jest Johanna Rosen, profesor fizyki ciała stałego chyba, czy coś takiego. Material physics. Nie wiem, czy to ciała stałego, czy jak to przetłumaczyć.
W Uniwersytecie w Linköping w Szwecji. Sekretarz do spraw handlu, czyli Wilbur Ross, o którym wspominałem. To jest zresztą fan Donalda Trumpa. Mówi się, że Donald Trump ma być zniszczony przez tą grupę Bilderberg i tak dalej. Henry Kissinger to jest znajomy, z którym się spotykał. Z Donaldem Trumpem się spotykał Henry Kissinger. Wilbur Ross to też powołał go Donald Trump na to stanowisko. Nadia Schadlow też jest na spotkaniach Grupy Bilderberg i też ona jest po stronie Trumpa. Jeszcze jest generał McMaster i on najpierw był za Trumpem, a później chyba troszkę się odmieniło. Była tam sprawa z tym niby hackingiem rosyjskim i innymi wymyślonymi rzeczami.
I tak dalej. Z takich jeszcze bardziej znanych, to Eric Schmidt, o którym wspominałem, czyli szef wykonawczy Alphabet Corporation. O Radosławie Sikorskim już wspominałem. Wiele oczywiście innych jeszcze, ale tutaj nie będę wszystkich wymieniał. Z Niemiec, co ciekawe, Jens Spahn, minister finansów w rządzie Angeli Merkel. Sekretarz generalny NATO oczywiście też, Jens Stoltenberg. Też International ma od razu wpisane. Jakżeby inaczej. Dyrektor AT&T, wielkiego koncernu multimedialnego, telefonicznego, Randall Stephenson. I jeszcze z takich tutaj znanych, Gerhard Zeiler z Austrii, przewodniczący Turner International, czyli wielkiej korporacji.
To wszystkie osoby. Sorry, bo ledwo kumam. Jeszcze tylko o tematach. Sorry. Dobra, ostatni może telefon odbiorę, bo też już tak za bardzo nie kumam. Jeżeli nie będziesz, słuchaczu, puszczał jakichś filmików, tylko coś konkretnego, porozmawiamy przy kolejnym.
[04:13:01] - Jak najbardziej.
[04:13:02] - O, stały sceptyk. Teraz chyba poznałem, tak?
[04:13:05] - Powiem, że się zgadzam z poprzednim słuchaczem, że nie byłoby teraz gonienia z tematem, jakbyś odsyłał do poprzednich audycji. Słuchacze mając pytania do poprzednich audycji, zamiast deliberować godzinę na temat telepatycznych telefonów i dwustuletnich żarówek. Przejdźmy do Bilderbergów może, do niektórych rzeczy.
[04:13:28] - Myliłem się w tej sprawie.
[04:13:31] - Słucham?
[04:13:32] - Myliłem się.
[04:13:33] - Tu się z tym zgadzam. Wiesz, słuchaczu, wszędzie jest to całe archiwum i można sobie w wolnym czasie przesłuchać, a nie za każdym razem, kiedy temat jest poruszany, go odkopywać w całości.
[04:13:49] - Nie w całości, bo to dużo było faktów różnych i tak dalej.
[04:13:53] - Ale to już jest to, że one już padły i to jest to. Do niektórych rzeczy chcę się odnieść, jakie po drodze w audycji padły. Mówiłeś, że nie ma seks robotów dla kobiet i one absolutnie są.
[04:14:07] - Nie, ja nie mówiłem tego, tylko słuchacz mówił, że takich chyba nie ma, bo ja spotkałem się z kobiecymi robotami dla mężczyzn.
[04:14:17] - A nie spotkałeś się z męskimi robotami dla kobiet?
[04:14:22] - Nie jestem kobietą, to w ogóle nie szukałem.
[04:14:25] - Myślę, że wystarczy się chwilę zastanowić, żeby na to wpaść, że nawet jakby nie było prądu, to można z niewielką trudnością uchować taki na grządce. Można powiedzieć, że to jest wręcz jakiś biopunk, czyli niekoniecznie powstanie robotów.
[04:14:43] - Nie wiem, jakoś nie widzę. Robot się porusza, a na grządce się nie porusza.
[04:14:51] - One się poruszają, tylko poruszają się bardzo powoli, tak jak słoneczniki się poruszają.
[04:14:58] - Dobrze, okej.
[04:15:00] - Myślę, że nawet na robotnym kształcie typowo o formie kobiecej byłby rynek wśród kobiet, o ile się da im inne programy, na przykład mycia okien czy innych takich typowych zastosowań. Tylko że wtedy by stanowiły konkurencję na rynku dla kobiet i to już by mogło być-
[04:15:22] - A coś w temacie, stały sceptyku.
[04:15:24] - Czekaj, bo tu mówiłem, byłoby to rozwiązanie bardzo humanitarne swoją drogą, gdyby wprowadzić takie. Już na przykład by musieli strasznie psy jeździć na Filipiny czy takie rzeczy.
[04:15:36] - Coś w temacie. Co sądzisz, robi ta pani na spotkaniu klubu Bilderberg, Fabiola Gianotti, czyli szefowa CERN.
[04:15:46] - Bo widzisz, teraz się trochę użyliłeś, jak rozmawiałem i się chce o innych rzeczy powiedzieć, które padły i będziemy mówić o Bilderbergach, będziemy bez dwóch zdań. Ale mówisz wiecznie o tym personal flight i o tym, że ludzie powinni sami latać i tak dalej. Inne takie rzeczy. O tej wirtualnej rzeczywistości i tak dalej. Jakie to kiedyś były komputery i postępy, a teraz postępów nie ma w ogóle.
[04:16:12] - Nie, właśnie odwrotnie powiedziałem, że to było oszustwo, że nie było postępu.
[04:16:15] - Myślę, że jest coś w przeszłości, co mocno ciąży na twojej teraźniejszości i mi się wydaje, że to są grube jak okulary Stępnia gogle nostalgii. Bo z tym personal flight ja się domyślam, że jest takie coś, że widziałeś kiedyś film typu druga część „Przygód pana Kleksa” i tam latali siup, siup.
[04:16:34] - „Jetsones” raczej.
[04:16:36] - I tak ci już zostało. I teraz, że wszyscy powinni latać. To by był burdel i nie lata. Tak jak na przykład pomyśl sobie, morze jest zasadniczo bezkresne. Jakby każdy miał łódkę, żeby na morze wypłynąć, możesz sobie pomyśleć, że jakby każdy wypłynął łódką na morze, nie byłoby fizycznie możliwości, żeby ludzie się stłukli. Ale tak nie jest, bo nikt nie pływa samodzielnie łódką ani każda pojedyncza istota na świecie. I muszą być plany, muszą być mapy, muszą być regulacje, w powietrzu samoloty i tak dalej, bo jest tak, że są pewne optymalne drogi.
[04:17:17] - Ale ja nie mówię, że nie. Tak samo jak samochodami. Prawo jazdy musisz mieć.
[04:17:21] - Nikt by nie latał unikalną ścieżką, która by była całkowicie bezkolizyjna i ludzie by padali jak muchy.
[04:17:28] - Od czego jest GPS?
[04:17:32] - To znaczy, że chcesz, żeby one latały samodzielnie, bez inputu pilota.
[04:17:37] - Samodzielnie albo wspomagane.
[04:17:39] - Teraz to jest dobre jak samodzielnie. A jak samochody mają jeździć samodzielnie, to znaczy, że to Bilderbergowie cię chcą zabić.
[04:17:46] - Ale prowadzenie samolotu jest o wiele łatwiejsze niż samochodu. Mamy kolizyjne-
[04:17:55] - Ale w powietrzu też masz kolizje.
[04:17:56] - Oj, jakie tam kolizje. Przy lotniskach są kolizje.
[04:18:01] - Ale są kolizje i personalne pojazdy też by musiały gdzieś lądować. Obojętnie czy to będzie vertical take off.
[04:18:07] - U ciebie na trawniku przed domem.
[04:18:11] - Ja bym cię zestrzelił osobiście i każdego takiego innego szkodnika. Chyba że to będzie dron Amazonu, który prędzej czy później odbierze ci pracę. Ale to wiesz, że będziemy mogli się spodziewać.
[04:18:21] - Okej, dobra, staruszek tychu, wiesz, ja myślałem, że coś z Bilderbergami bardziej.
[04:18:24] - I drugie moje pytanie to jest, co byś w tym VR chciał robić takim? Bo tak jak to służy, VR, wirtualną rzeczywistość stosujemy już odkąd została wynaleziona. Tylko że ma bardzo wąskie zastosowania profesjonalne jak symulatory dla żołnierzy, dla pilotów i tak dalej, czy do modelowania dla NASA i innych takich rzeczy. I tam są stosowane poważnie, a takie komercyjne jest nie do osiągnięcia na poziomie, na którym ludzie by sobie życzyli, żeby ono było.
[04:18:57] - Zobaczymy. Pożyjemy, zobaczymy, jak powiedział jeden słuchacz. Dobra, to ja ci dziękuję. Dzisiaj wystarczy. Życzę miłego weekendu. Trzymaj się, cześć. Niestety dzisiaj trochę tak, bo trollować można, ale już jestem zmęczony troszkę, bo można rozmawiać naprawdę na milion różnych tematów i VR, i nie VR, i to, tamto, siamto. Dobra, przechodzimy do tematów, jakie oficjalnie niby mają się pojawić, bo to na stronie można znaleźć i tematy są następujące. Dosyć ciekawe, muszę powiedzieć. Pierwszy temat, który się pojawił pod numerem jeden jest The Trump Administration Progress Report.
To jest administracja Trumpa, ocena dotychczasowej działalności, jego działalności. Kolejny temat, drugi, Transatlantic Relations: Options and Scenarios, czyli stosunki transatlantyckie, opcje i scenariusze, czyli pewnie Transatlantic Partnership i tym podobne umowy CETA, PETA, ACTA. The Direction of the EU to jest czwarty, czyli strategie Unii Europejskiej. Piąte, Can Globalization Be Slowed Down, czyli można spowolnić globalizację. Jobs, Income and Unrealized Expectations, czyli praca, dochody, niespełnione oczekiwania. Niespełnione czy niezrealizowane też? To samo, to jest niezrealizowane. Siódmy, The War on Information, czyli wojna o informację, bo myślałem, że można wojna informacyjna przetłumaczyć, ale to jest trochę chyba co innego. Wojna o informację. Why is Populism Growing, czyli dlaczego populizm jest coraz bardziej popularny?
To jest chyba oczywiste, pytanie retoryczne bardziej. Właśnie dzięki wam, Bilderbergowie, populizm rośnie, bo ludzie mają dosyć tych bzdur, które są w mediach. Russia in the International Order, czyli Rosja w światowej grze. Rosja w porządku międzynarodowym, też tak można powiedzieć. The Near East. Właśnie, the Near East to nie jest Polska. Myślałem Middle East. Przecież Middle East to jest Bliski Wschód, tak? Bliski Wschód. No tak.
Dobra, to jest Near East, to jest Bliski Wschód. Kurczę, co mi się skojarzyło? Mam jakiś efekt Mandeli, bo zawsze Middle East myślałem, że jest. A co to znaczy Middle? To znaczy Środkowy Wschód, tak? To ja wiedziałem, że środkowy, ale zawsze myślałem, że Middle East po angielsku też jest Bliski Wschód. Kurde, są dwa określenia. Widzicie, jak człowiek głupi. Sorry, że tak, myślałem, że chodzi o Polskę, Near East. A ten the Near East to jest to samo co Middle East, czyli the Near East to jest Bliski Wschód i Middle East to też jest Bliski Wschód.
Okej. Nuclear Proliferation, czyli rozprzestrzenianie broni jądrowej. China, Chiny. Current events, aktualne wydarzenia, sprawy bieżące też może być. I to są wszystkie tematy. China, co to jest temat Chin? Czy będą gadali o Konfucjuszu, czy będą gadali o dynastii Ming, czy będą o geografii Chin gadali? Jakieś bzdury totalne. Widać, że zdawkowe rzeczy. Najciekawszy, można powiedzieć, jest Why is populism growing?, numer osiem, czyli dlaczego rośnie populizm i czy oni naprawdę sobie nie zdają z tego sprawy, czy są tak oderwani od rzeczywistości, czy też faktycznie chcą jakby...
Co chciałem powiedzieć? Coś mi wypadło. Czy też po prostu chcą wprowadzić nie oderwanie od rzeczywistości, tylko coś nie kojarzę. Zamieszanie jakieś, coś w tym stylu. Także takie to tematy. Myślę, że ten jest o tyle ciekawy, że dyskusja ogólnie o tym, dlaczego prawica wygrywa, że lewica odchodzi także od swoich ideałów. I grupa Bilderberg, jak zauważycie, nie ma ani jednego narodowca, czyli ludzi patriotycznych. Z libertarian jest tylko jedna osoba w historii, czyli Peter Thiel, ale to jest przebieraniec. To jest przebieraniec, to żadny libertarian. To jest po prostu gość, który podaje się za libertarianina, bo tam libertarian sponsorował czy coś.
Na takiej zasadzie. No i cóż, trwa wszystko. Polecam wam śledzić szczególnie kanały We Are Change na YouTubie i Dana Dixa Press for Truth. Oni naprawdę robią świetną robotę, robią wywiady z Bilderberga, można trochę posłuchać. Dużo się nie można dowiedzieć, ale może coś się gdzieś tam wysypie, można określić. Nigdy nic nie wiadomo, zawsze trzeba być gotowym do działania. Okej, dobra, na dzisiaj będzie to wszystko. Sorry, po prostu nie wiem. Rano wstałem dzisiaj, pracowałem też i coś po prostu nie tak działa. Gdzieś może Bilderbergowie mnie usypiają i ledwo kojarzę, co się dzieje dookoła.
Także dzięki, że byliście. Końcowy utwór Maxa Wixa. Także tak, Bilderberg 2017. Co się działo, co się dzieje? Trochę jest zawsze osób, ale nie aż tak dużo. Z Polski nikogo prócz Kuby i Luka Rutkowskiego, jeżeli Amerykanów dodać, bo to bardziej oni są amerykańscy niż polscy. Natomiast cóż, zmienia się wszystko. Ja obiecuję, że za tydzień będzie audycja, a śledźcie dalej poczynania grupy Bilderberg. Trzymajcie się, miłego weekendu wam życzę. Cześć.
[04:29:19] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost or imagined clean? Did you play with the viper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?